Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Illegal Tower

Czy taśma Kaczyńskiego jest „bombą” czy „kapiszonem”, tego nie wiem i w ogóle nie zamierzam się zniżać do oceniania tego w takich kategoriach. Ten sposób podejścia do spraw publicznych wydaje mi się godny przepychanek na Twitterze, zainteresowani niech się tam z tym przeniosą.

To, co mnie interesuje jako obywatela tego kraju, to praworządność. Obrońcy PiS błyskawicznie zapewnili, że taśma Kaczyńskiego nie demonstruje łamania prawa.

„Nie widzę tam nic nielegalnego. Oto starszy, kulturalny pan, chce wybudować wieżowce” - napisał w przezacnym serwisie Salon24 jego czołowy przedstawiciel, Grzegorz Wszołek.

Założę tu dobrą wolę - powiedzmy, że wszyscy piszący w ten sposób po prostu nie znają prawa. Oto zatem kaganek oświaty.

Przed kulturalnym starszym panem, który marzy o wybudowaniu wieżowców, prawo stawia zasadniczo trzy drogi. Musi się zdecydować na jedną z nich.

W jednej z tych dróg nasz starszy pan może zostać biznesmenem. Może tymi wieżowcami bezpośrednio zarządzać, budując je na przykład w ramach swojej sieci hotelowej, jak kilkadziesiąt lat temu zrobił to Conrad Hilton. Może też użyczać im swoje nazwisko jako brand, jak Donald Trump.

W tym celu nasz starszy pan musi zarejestrować działalność gospodarczą. W praktyce zrobi to w formie spółki, ale bardzo teoretycznie rzecz biorąc mógłby postawić niewielki wieżowiec w ramach samozatrudnienia (PPHU Interntransjanusz Tower).

Druga droga to ścieżka non-profitu. Nasz przemiły, kulturalny starszy pan może zarejestrować stowarzyszenie lub fundację, której celem będzie zbudowanie Cat Tower - wieżowca, będącego miejscem spotkań miłośników kotów.

W praktyce non-profity rzeczywiście często inwestują w nieruchomości. W centrum Sztokholmu i Oslo stoją gmachy z siedzibami związków zawodowych - nie są to wprawdzie wieżowce w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, ale widać w nich pewien rozmach i optymizm socjaldemokracji sprzed prawie 100 lat.

Największymi inwestorami tego typu są chyba związki wyznaniowe. Opisywałem kiedyś na blogasku przedziwną dzielnicę Świadków Jehowy w sercu Nowego Jorku. W Warszawie niedługo stanąć ma Nycz Tower, widomy dowód, która denominacja chrześcijańska najlepiej sobie radzi w deweloperce.

I wreszcie trzecia opcja to droga polityki. Nasz przemiły starszy pan może zostać działaczem społecznym lub politycznym, którego marzeniem będzie stawianie wieżowców w interesie publicznym (takim, jak on go pojmuje) - tu też są realne przykłady, na przykład Robert Moses w Nowym Jorku.

I teraz mamy kluczowe pytanie: W JAKIEJ KONKRETNIE ROLI JAROSŁAW KACZYŃSKI WYSTĘPUJE W NAGRANEJ ROZMOWIE?

Dowcip polega na tym, że tych ról nie wolno mieszać. Donaldowi Trumpowi nie wolno łączyć roli dewelopera z rolą prezydenta, ani nawet kandydata na prezydenta (dochodzenie w sprawie tzw. collusion dotyczy właśnie domniemanego mieszania tych ról, na przykład celem uzyskania pozwolenia na Trump Tower w Moskwie).

Działalność komercyjna (for-profit), działalność społeczna (non-profit) i działalność polityczna są regulowane odpowiednimi ustawami. Partiom nie wolno prowadzić działalności gospodarczej, fundacjom czerpać zysków, biznesmenom korzystać z protekcji - itd.

Otóż każda odpowiedź na pytanie o rolę Kaczyńskiego w tej rozmowie prowadzi do wniosku, że złamał przynajmniej jedną z tych ustaw. Jeśli był tam jako polityk - łamał ustawę o partiach i przepisy antykorupcyjne. Jeśli jako biznesmen, uczestniczył w tzw. firmanctwie (zachodzi wtedy, kiedy ktoś, potocznie zwany „słupem”, tylko udaje, że prowadzi działalność gospodarczą, w rzeczywistości prowadzoną przez kogoś innego). Traktowanie fundacji jako własnej firmy też jest niehalo, o czym boleśnie przekonał się niejaki Jakub Ś.

Część z tych naruszeń prawa ścigana jest przez prokuraturę, część przez urząd skarbowy, część cywilnoprawnie. Zważywszy, że w grę wchodzi austriacki przedsiębiorca, niewykluczone są też działania na szczeblu międzynarodowym. Mam nadzieję, że jego prawnicy warci są zapłaty swojej - to do nich należy kolejny ruch.

Argument „wszyscy tak robią” jest o tyle bezsensowny, że jeśli nawet: no to jak ich ktoś nagra czy w inny sposób przyłapie, też powiem, że to skandal. Nawet gdyby to miało dotyczyć Zandberga (nie mówiąc już o Schetynie). Nie będę miał litości także dla tych, na których sam głosuję.

Zauważę jednak na koniec, że PiS miał dobre 3 lata na znalezienie dowodów na podobnie nielegalne działania Platformy - i to dopiero był zamokły kapiszon. Nawet na taśmach ośmiorniczkowych nie ma dowodów przestępstwa - jest tylko trochę brzydkich wyrazów.

To smutne, że ktoś woli kulturalnych przestępców od praworządnych obywateli, którzy przeklinają przy wódce.

środa, 30 stycznia 2019, wo

Polecane wpisy

  • Silvergate

    Afera taśmowa rozwija się fajnie. Reżim nie nadąża z produkowaniem kolejnych usprawiedliwień - najpierw „nie było faktur”, potem „nie było umo

  • Luźne tezy o Biedroniu

    Jak mniemam, wszyscy szanowni komcionauci mają jakąś opinię na temat inicjatywy Biedronia. Doceniam, że jeszcze nie ruszył szał offtopicznych komentarzy. Propon

  • Mowa nienawiści - co to?

    Wielu pyta dziś, „co to jest mowa nienawiści” albo co gorsza używa tego pojęcia ewidentnie inaczej, niż jest definiowane w aktach prawnych. Widziałe

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2019/01/30 13:11:48
Ja tylko w sprawie tych związkowych wieżowców i dzielnicy świadków Jehowy. Jakby kolega mógł chociaż dać nazwy to już sobie sam wyszukam. Zainteresował mnie ten temat.
-
2019/01/30 13:24:58
"Największymi inwestorami tego typu są chyba związki zawodowe"

Chyba wyznaniowe? #korektaobywatelska
-
2019/01/30 13:37:22
Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że Kaczyńskiemu wystarczy stwierdzenie, że prowadził rozmowy jako biznesmen i udowodnienie, że miał pełnomocnictwo od zarządu spółki do reprezentowania go w negocjacjach.
Wtedy pozostaje zarzut firmanctwa, które nie jest samo w sobie nielegalne, jeśli nie służy optymalizacjom podatkowym.
-
2019/01/30 13:37:30
Wszystko fajnie i zgoda co do tych trzech schematów, ale jest to naprawdę dość absurdalne, żeby twierdzić, że Kaczyński dopuścił się akurat oszustwa wobec Birgfellnera (art. 286 kk), a nie możliwych innych przestępstw.
Oraz mam poważne wątpliwości wobec pełnomocników czy działaniem w interesie klienta domagającego się zapłaty de facto od PiS jest akurat puszczenie taśm w GW.
-
2019/01/30 13:53:28
"Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że Kaczyńskiemu wystarczy stwierdzenie, że prowadził rozmowy jako biznesmen "

Masz rację, wydaje Ci się. Jest posłem zawodowym więc nie może być biznesmenem. A siedziba partii nie może być biurem dewelopera.
-
wo
2019/01/30 14:16:29
@ausir
Wieczna cześć i chwala!

@mehmet
O dzielnicy świadków Jehowy pisałem tu:
wo.blox.pl/2008/09/Apokaliptyczny-most.html

Architekturę nordyckich związków proponuję guglać pod "Landsorganisationen" (ważne: warto sobie urządzić wirtualny spacer po całej okolicy, tzn. zobaczyć budynki w sąsiedztwie, zazwyczaj powiązane, tzn. tuz obok stoi siedziba partii socjaldemokratycznej, itd.).

@dziaam
"wystarczy stwierdzenie, że prowadził rozmowy jako biznesmen i udowodnienie, że miał pełnomocnictwo od zarządu spółki do reprezentowania go w negocjacjach. "

Nie ma go na pewno w tej rozmowie - gdyby je miał, niepotrzebne byłyby te wszystkie kombinacje (proszę pójść do sądu, ja złożę korzystne zeznania). Dorobienie post factum antydatowanego otworzy kolejną prawną puszkę Pandory.

@bballman
"jest to naprawdę dość absurdalne, żeby twierdzić, że Kaczyński dopuścił się akurat oszustwa wobec Birgfellnera (art. 286 kk), a nie możliwych innych przestępstw. "

Dlatego ja się nie upieram przy żadnym scenariuszu. Kaczyński jednak też będzie tutaj mieć prawo do obrony (=przedstawiania swojej roli w możliwie najkorzystniejszym świetle). Bottom line, nie da się tej roli przedstawić tak, żeby nie łamać choć jednego paragrafu. Serio, jak ktoś ma pomysł na 100% legalną interpretację, chętnie się zapoznam.

"Oraz mam poważne wątpliwości wobec pełnomocników czy działaniem w interesie klienta domagającego się zapłaty de facto od PiS jest akurat puszczenie taśm w GW"

Tu się zaczyna pokłosie tego, że akcjami z TK i SN PiS podważył europejskie zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Austriacki (albo międzynarodowy) sąd może uznać tłumaczenie, że wobec tego wszystkiego, co się dzieje w Polsce, austriacki biznesmen nie miał zaufania do polskiej prokuratury.
-
2019/01/30 14:33:09
@wo
"Tu się zaczyna pokłosie tego, że akcjami z TK i SN PiS podważył europejskie zaufanie do polskiego wymiaru sprawiedliwości. Austriacki (albo międzynarodowy) sąd może uznać tłumaczenie, że wobec tego wszystkiego, co się dzieje w Polsce, austriacki biznesmen nie miał zaufania do polskiej prokuratury."

Problem z tym, że międzynarodowy arbitraż nie będzie miał tu jurysdykcji, jeżeli strony się na to nie umówiły (w co wątpię). A zgodnie z unijnym rozporządzeniem (tzw. Bruksela I) jurysdykcja austriackiego sądu też jest mocno wątpliwa, jeżeli Birgfellner działał w imieniu polskiej spółki Nuneaton, a także jeżeli działał jako osoba fizyczna, ale domaga się zapłaty za usługi wykonane w Polsce na rzecz polskich podmiotów.

Byłoby zabawniej gdyby rzeczywiście poszli w scenariusz Kaczyńskiego i wezwali go na świadka przed polski sąd, albo gdyby złożył zawiadomienie do austriackiej prokuratury, a ta zleciłaby polskiej prokuraturze przesłuchania zgodnie z zadanymi przez siebie pytaniami.
-
2019/01/30 15:21:24
Gdyby prokuratura wykazała się choć połową tej swobody interpretacyjnej (czyli umiejętności dostrzegania faktów i przyporządkowywania do nich przepisów) jaką w złej wierze (przekręcając fakty) wykazuje choćby w sprawach przeciwko np. uczestnikom protestów opozycyjnych, wówczas bez trudu dostrzegłaby na taśmach przesłanki dla zbadania zarzutu złamania zakazu prowadzenia działalności gospodarczej przez partie polityczne oraz zarzutów korupcyjnych - choćby, w związku z wątkiem bankowym, w postaci opisanej przez art. 296a kk ("(1) Kto, pełniąc funkcję kierowniczą w jednostce organizacyjnej wykonującej działalność gospodarczą przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo jej obietnicę, w zamian za nadużycie udzielonych mu uprawnień mogące wyrządzić tej jednostce szkodę majątkową albo stanowiące czyn nieuczciwej konkurencji lub niedopuszczalną czynność preferencyjną na rzecz nabywcy lub odbiorcy towaru, usługi lub świadczenia podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. (2) Tej samej karze podlega, kto w wypadkach określonych w par. 1 udziela albo obiecuje udzielić korzyści majątkowej lub osobistej"). Oczywiście w tym wypadku polska prokuratura będzie bardzo mało domyślna, zaś w karnoprawną aktywność organów austriackich nie wierzę.

Sprawa jednak wzmocni tendencje odśrodkowe w obozie władzy, już teraz działania podejmowane na jego zapleczu wobec - zdaje się - wizji klęski kumulują efekty autodestrukcyjne, przykład: najnowsza aferka KNF (już z nowym, "nieuwikłanym" szefem [1]).

Inną kwestią jest wpływ sprawy na postrzeganie opozycji. Taśmociąg Giertycha sprofesjonalizował zjawiska jakie w dawnych czasach miały polor amatorski (patrz np. rola płk Brochwicza w sprawie Anny Jaruckiej). Ten sposób uprawiania polityki przez Platformę i bliskie jej media przesądza o tym, że nie będzie jednej listy opozycyjnej (poprzedni wpis WO) - oglądanie śmieszno-strasznego zwarcia PO i PiS staje się dla dużego segmentu wyborców źródłem duchowego urazu, zmęczenia i obrzydzenia, danie wyrazu tym odczuciom będzie ważną motywacją przy urnach.

[1] biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1395017,szef-knf-na-dywaniku-u-poslow.html
-
2019/01/30 15:40:58
Dwa aspekty nie wiedzieć czemu pomijane w mediach:

- wiele wskazuje na to że Austriak jest przekręciarzem (Panama papers) a co najmniej ma za sobą historię unikania podatków i prania pieniędzy. Należałoby prześledzić czy te wszystkie Nuneatony i inne zaangażowane spółki czasem aby nie mają podobnie. Na początek możnaby sprawdzić czy aby nie są zarejestrowane w jakim Gibraltarze.

- To że to jest Austriak każdemu miłośnikowi historii zimnej wojny zapala lampkę pod tytułem KGB/GRU. Ciekawe czy ktokolwiek sprawdził to towarzystwo kontrwywiadowczo (jestem pewien że nie). Austria to ulubione terytorium łowieckie tych panów przez całą komunę a oni nie przepuściliby przecież takiej okazji jak umieszczenie się w takiej spółce. Nie mówię że ten gośc miałby być "assetem", wystarczy że będzie jego bliski współpracownik.
-
2019/01/30 16:10:15
@embercadero

W punkcie (2), sądząc po stylu działania i wypowiedzi, wydaje mi się że mamy do czynienia jednak z geszefciarzem poniżej progu kompetencji oczekiwanego od frontmenów wschodnich potęg.

Modelowy przypadek wygląda raczej tak:
www.manager-magazin.de/unternehmen/banken/deutsche-bank-portraet-von-neuaufsichtsrat-alexander-schuetz-a-1147733.html
-
2019/01/30 17:11:41
@embarcadero

W punkcie 1 są to spółki zarejestrowane w KRS, z siedzibą w Warszawie, wywodzące się z konsultingowej hurtowni "czystych" spółek Blackstones, również z siedzibą w Warszawie.
Srebrna Sp. z o.o. stała się zresztą komandytariuszem Nuneatona wiosną 2018 (ujawniona w KRS w kwietniu). Są to wszystko dane dostępne w dwa kliknięcia z dowolnego komputera.
-
2019/01/31 09:10:53
W tej sprawie w ogóle ważniejsze od ogólnikowych zarzutów typu "oligarchizacja" powinny być pytania o konkretne "małe" naruszenia.

Jedno z nich postawione zostało w zawiadomieniu złożonym przez "Razem" do Marszałka Sejmu wykazującym, że Kaczyński nie zgłosił wbrew wyraźnemu wymogowi art. 35a(4) ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora, działania w charakterze przedstawiciela fundacji "Instytut Lecha Kaczyńskiego", tj. głównego udziałowca spółki Srebrna, jako osoba prowadząca nadzwyczajne zgromadzenie wspólników tej spółki [1].

Innym oczywistym zarzutem jest złamanie art. 24 ust. 5 ustawy o partiach politycznych: "Partia polityczna może użyczać posiadane przez siebie nieruchomości i lokale jedynie na biura poselskie, senatorskie oraz biura radnych gminy, powiatu albo województwa.". Jest bowiem jasne, że kilkanaście spotkań odbytych w siedzibie partii na Nowogrodzkiej nie miało związku z działalnością partii, lecz były to spotkania przeprowadzane z kontrahentem biznesowym przez organy lub przedstawicieli spółki Srebrna, względnie jej wspólnika (Instytutu LK). Państwowa Komisja Wyborcza powinna zażądać wyjaśnień, na jakiej zasadzie doszło do użyczenia lokalu partii tym podmiotom. Jeżeli (jak można się domyślać) było to użyczenie bezumowne i bezpłatne, należy postawić kolejne pytania: czy taka formuła nie służyła obejściu przepisów ustawy o partiach politycznych oraz przepisów podatkowych (dochód z odpłatnego użyczenia podlega opodatkowaniu). Obrona PiS iż żadne takie obejście nie miało miejsca, gdyż użyczenie nie prowadziło do przysporzeń majątkowych po stronie partii (w tym duchu jest ich aktualne oświadczenie [2]), powinna prowadzić do kolejnego pytania: skoro partia nie starała się zarobić na użyczeniu lokalu, w jakim innym celu udostępniała podmiotom trzecim swoje zasoby: lokal oraz czas pracy swoich etatowych pracowników, uczestniczących w spotkaniach. Odpowiedź na to pytanie zbliżałby do istoty relacji między partią, fundacją a spółką i pozawalałaby na ewentualne stawianie dalszych zarzutów.

Podobne badanie można sobie wyobrazić w odniesieniu do zarzutów korupcyjnych. Sposób w jaki uzyskano finansowanie planowanej działalności deweloperskiej z publicznie kontrolowanego banku (gdzie niezwykły jest już sam fakt, całe ryzyko kredytowe wziął na siebie jeden bank, a nie konsorcjum złożone z kilku podmiotów) pozwałaby na przeprowadzenie postępowania przez KNF dotyczącego potencjalnych naruszeń limitów ostrożnościowych, oraz postępowania prokuratorskiego dotyczącego cytowanego wyżej przepisu 296a kk. Owszem KNF i prokuratura znajdą kreatywne sposoby, aby nie znaleźć podstaw do działania (podobne do użytych w odmowie wszczęcia postępowania w sprawie nieopublikowania wyroku TK), jednak ta decyzja będzie podlegać kontroli sądowej co pozwoli na częściowe przynajmniej ujawnienie szczegółów dotyczących relacji między partią a bankiem (zwłaszcza jeżeli dojdzie do zeznań osób z kierownictwa banku ponoszących formalną odpowiedzialność za zachowanie limitów ryzyka - ci ludzie postawieni wobec odpowiedzialności karnej nie będą chować się za formułką "prezes banku nie jest członkiem komitetu kredytowego").

Tak samo można badać wątek konserwatorski (usunięcie nieruchomości w posiadaniu Srebrnej z rejestru zabytków) itd. Żaden z tych wątków sam w sobie nie jest "bombą", a jedynie przesłanką do zbadania potencjalnych naruszeń, której podnoszenie napotka zapewne bierność właściwych organów. Jednak podjęte działania nie będą zupełnie bezowocne. Wymuszą ewolucję w kierunku praworządności i transparentności działalności partyjnej (wpływ na pozycję polityczną PiS uważam za uboczny, zapewne inaczej niż Platforma i Giertych, dlatego w roli inicjatora działań bardziej widzę tu "Razem" i inne podmioty spoza głównego duopolu).

[1] oko.press/razem-kaczynski-zlamal-prawo-zatail-ze-prowadzil-zebranie-wspolnikow-srebrnej/

[2] pis.org.pl/aktualnosci/oswiadczenie-przewodniczacego-komitetu-wykonawczego-prawa-i-sprawiedliwosci-krzysztofa-sobolewskiego
-
2019/01/31 09:46:36
@awal

Platforma absolutnie niczego w tych sprawach nie zrobi bo sama ma przeabsolutnie mnóstwo za uszami w bardzo podobnych sprawach, przynajmniej warszawska platforma. Gdy jeszcze zabytkami opiekował się konserwator podlegający ratuszowi a nie wojewodzie (nawiasem mówiąc sprawa Srebrnej stawia tą zmianę w nowym świetle, kto wie czy nie chodziło w niej o Srebrmą a nie plac Piłsudskiego) wielokrotnie wpisywał i wypisywał z rejestru nieruchomości na gwizdek z ratusza, który to ratusz regularnie tego używał w negocjacjach z deweloperami. Wpisy pojawiały się i znikały znienacka z dnia na dzień.

Ciekawe że wycofali się z projektu Jarek&Leszek Towers 3 miesiące przed wyborami, znaczy już wtedy założyli że Jaki przerżnie. Szkoda że mu tego od razu wtedy nie powiedzieli
-
2019/01/31 10:01:36
@embercadero

"Platforma absolutnie niczego w tych sprawach nie zrobi bo sama ma przeabsolutnie mnóstwo za uszami w bardzo podobnych sprawach"

Widzę to podobnie. W tym taśmowo-hakowym zwarciu PiS i PO, zapaśnicy pilnują się przede wszystkim, aby przeciwnik nie odwinął się im lustrzanym chwytem.

@WO

"Nasz przemiły starszy pan może zostać działaczem społecznym lub politycznym, którego marzeniem będzie stawianie wieżowców w interesie publicznym"

Nie reaktywując tu naszej dawnej dyskusji o HGW, przypomnę jednak: stawiała wieżowce w interesie publicznym - takie jak osiedle komunalne na Pełczyńskiego.
-
2019/01/31 11:06:44
Do tematu przewodniego tekstu odniósł bym sie wieczorem, ale na poczatek może tak metodą indukcji analiza od tyłu.

Tak czy siak gdy byłem w połowie tekstu chciałem napisać coś w stylu "ludzie g** z tego zrozumieją bo nawet inteligentni ludzie z taśm PO pamiętają przeklinanie, duży rachunek i ew zegarki nowaka, a tu poniżej jest coś takiego :


"Nawet na taśmach ośmiorniczkowych nie ma dowodów przestępstwa - jest tylko trochę brzydkich wyrazów.
To smutne, że ktoś woli kulturalnych przestępców od praworządnych obywateli, którzy przeklinają przy wódce."

Pozwolę sobie przytoczyć jeden fragmencik
www.se.pl/wiadomosci/polityka/afera-podsluchowa-tasmy-wprost-zapis-rozmowy-aa-iJSg-mkd7-7B5r.html

i go sparafrazować
Randomowy minister nie związany z MF: Chcemy żeby BC utrzymał lub jeszce wzmógł ekspansywna politykę monetarna, tak najlepiej do wyborów
Prezes BC: No ok, da się zrobić, ale macie wy... walić ministra finansów i wstawić innego, bardziej ugodowego, z mojej rekomendacji.
Randomowy: no spoko

I przypomnę że po tych wydarzeniach
a) Jan wincent spadł z rowerka, a jego miejsce zajął ex główny ekonomista dużego banku, polityczny świeżak
b) stopy procentowe pozostały na niskim poziomie.


Btw - czy któryś z komcio dysponuje linkiem do miejsca w którym jest jakaś taka mniej poszatkowana transkrypcja Taśm.. którychkolwiek? Sowy PO, SOwy morawieckiej lub tych najnowszych z Nowogrodzkiej? Chętnie bym całość przeczytał.
-
2019/01/31 11:30:42
"... metodą indukcji analiza od tyłu."

Od tyłu to nie abdukcji?
-
2019/01/31 11:38:51
@junoxe

Ok, zrozumiałem swój błąd że tytaj nie należy dodawać żadnych ozdobników, bo one staną się tematem :D

Nawiązałem do backward induction.
-
2019/01/31 12:44:32
OT
Bardzo lubię feedery, bo one pokazują nawet to co gospodarz wyciął. :)
EOT
-
wo
2019/01/31 13:32:37
@junoxe
I oczywisty wniosek jest taki, że nie ma czego żałować!
-
2019/01/31 15:17:31
Pozwolę sobie na offtop, ale w temacie polskiej polityki. Właśnie się dowiedziałem, że rządziła mną kobitą, która zna historię z flinstonów. Mam wrażenie, że w PO są gorsi kretyni od pisowców.
-
wo
2019/01/31 15:30:20
Raz jeszcze apeluję o nierobienie mi w komciach Twittera.
-
2019/01/31 19:11:38
Spodziewam się, że bomba będzie, ale zdetonowana przez saperów w warunkach kontrolowanych. Żelazny elektorat uwierzy w bajkę o dobrym prezesie. Mniej żelazny może się oburzy, ale na krótko. Opozycja mogłaby oburzenie wykorzystać, ale nie wykorzysta, bo spokojnie sobie gnije, otrzepując się co jakiś czas z pleśni i idąc do telewizji. Prokuratura wszystko przyklepie.
-
2019/01/31 19:13:17
@wo

"dochodzenie w sprawie tzw. collusion dotyczy właśnie domniemanego mieszania tych ról, na przykład celem uzyskania pozwolenia na Trump Tower w Moskwie"

Ta, a impeachment Clintona dotyczył wiarołomstwa. Przecież to jest klasyczny lawfare. Dochodzenie sprowadza się do nękania Trumpa, a przynajmniej jego ludzi.

Zresztą, usprawiedliwienie tego przed opinią publiczną to też nie mieszanie ról, tylko domniemana pomoc Rosjan w trakcie wyborów.

Ale KO może zapomnieć, bo Ziobro można wiele zarzucić, ale nie jest taką ciapą jak Sessions.
-
2019/01/31 22:08:37
Pofantazjujmy. Facet idzie do sądu, sąd zasądza że należą mu się pieniądze (to prawie pewne moim zdaniem). Pytanie od kogo. Kogo reprezentował w tej sprawie Kaczyński? Pisy twierdzą ze fundację. Ale fundacja nie ma w celach statutowych budowy wieżowców. Więc lepiej żeby sąd uznał że reprezentował Srebrną. No to zasądzą Srebrnej zapłatę ze 2 melonów. Pytanie jaki Srebrna ma majątek. Obstawiam że poza działką nie ma żadnego, a z wynajmu zapewne też niewiele bo ten budynek zdaje się że stoi prawie pusty. Wchodzi komornik. I albo udziałowcy znajdą hajs (już to widzę - tam są zdaje się same słupy) albo komornik im zlicytuje tą działkę. Pół Polski się w każdym razie będzie przyglądało by czasem aby PIS - partia (i zapewne jedyny podmiot który ma tu pieniądze) nie próbowało przetransferować kasy do spółki. Więc pewnie nie spróbują (a jak spróbują to raczej to wyjdzie bo za sprawni businessowo to oni nie są). Będzie jeszcze z tym wesoło. Choć nieprędko, na wyrok poczekamy ze 2-3 lata.
-
2019/01/31 23:04:33
@embarcadero
Zamiast spekulować, można sprawdzić - sprawozdanie finansowe za 2017 jest dostępne na stronie Minsterstwa Sprawiedliwości (ekrs.ms.gov.pl/rdf/pd/search_df,) nr KRS 69050 i wynika z niego, że w 2017 Srebrna miała prawie 7 mln przychodu i 1,7 mln zysku netto, za 2016 ponad 7 mln przychodu i 2,2 mln zysku netto, oraz 25 mln aktywów, więc nie jest to może spółka na inwestycję za miliard, ale 2 miliony dla swojego podwykonawcy spokojnie by znalazła.
-
2019/02/01 00:29:58
@bballman

Wow, gratuluję google-fu (i chęci marnowania czasu na takie rzeczy). To jeszcze może wiesz co prezes miał na myśli mówiąc że chciałby zapłacić ale nie może? Co go powstrzymuje jeśli dostał fakturę, zgadza się że usługę zamówił i ją wykonano (sam to mówi na taśmie) a spólka ma majątek. Co go powstrzymuje że wysyła gościa by wrócił z komornikiem?
-
2019/02/01 02:08:42
@embarcadero
google-fu na 2 minuty roboty, zdarza mi się z niego korzystać w pracy.
Co Prezes miał na myśli? Tu mogę tylko spekulować, że zrobił klasyczny myk negocjowania przez właściciela niebędącego w zarządzie w imieniu spółki - czyli "ze mną się tu ustala ogólne zasady, ale szczegóły musicie dogadać z zarządem", połączony z przekonaniem o tym, że złowrogie siły sprzysięgły się przeciwko niemu. Nie jestem też do końca pewien czy spółka rzeczywiście dostała fakturę (a nie tylko jakieś ogólne rozliczenie). Natomiast, gdyby rzeczywiście chciał zapłacić od ręki, to jestem pewien, że w pół godziny powstałoby stosowne porozumienie/protokół, a godzinę później mógłby pójść przelew.
-
2019/02/01 09:00:53
@"Co Prezes miał na myśli?"

Chodzi o to, że za wykonaną pracę miał zapłacić Nuneaton sp. z o. o. a nie Srebrna sp. z o.o. (obie spółki są wspólnikami w Nuneaton spółka komandytowa, planowanym wykonawcy inwestycji, z przyczyn opisanych tu [1]). Jednak w chwili, gdy dochodzi do rozliczenia Kaczyński, czyli faktyczny zleceniodawca (fachowo mówiąc: "ultimate benficial owner" - ostateczny rzeczywisty beneficjent), dowiaduje się (sądzę, że naprawdę - nie jest to udawane), że Nuneaton sp. z o.o. nie ma umowy z Birgfellnerem ani majątku potrzebnego do pokrycia jego roszczeń. Kaczyński sam przyznaje, że to "niedopatrzenie", dodając - nie jest jasne na jakiej podstawie - iż powstało ono "nie z naszej strony".

Gdybyśmy mówili o normalnym biznesie, przy założeniu że partnerzy dążą do porozumienia, rozwiązanie dałby się znaleźć - jedną z dróg wskazuje powyżej kolega bballman. Choć jednak i w normalnym biznesie niekoniecznie byłoby to takie proste, gdyż wówczas tego rodzaju układ spółek tworzony jest w celach optymalizacji podatków lub arbitrażu regulacyjnego i wszelkie działania mające post factum konwalidować nieformalne umowy kontrahentów mogą wzbudzić nadmierne podejrzenia regulatora.

W przypadku Srebrnej chodzi o inny, lecz w sumie dość podobny, rodzaj ryzyka. Spółka ta, stworzona do zarabiania skromnych milionów z najmu lokali, staje przed inwestycją deweloperską w skali miliarda, na działce objętej roszczeniami reprywatyzacyjnymi. Gdyby prowadziła tę inwestycję sama, łatwo byłoby Platformie (czy przywoływanemu przez prezesa Śpiewakowi) przedstawiać PiS, oczywistego mocodawcę Srebrnej, jako rekinów reprywatyzacji. Stąd pomysł na "arbitraż polityczny" z udziałem austriackiego dewelopera i układu spółek, w których Srebrna byłaby jedynie skromnym inwestorem. Skuteczność owego arbitrażu staje pod znakiem zapytania, jeżeli roszczenia Birgfellnera miałby być pokrywane post factum przelewami ze Srebrnej formalnie jedynie "przepuszczanymi" przez Nuneaton. Stąd pomysły prezesa na przeciąganie i gmatwanie sprawy - podobnie jak w przypadku arbitrażu podatkowego czy regulacyjnego, pomysły te przynoszą więcej szkody niż pożytku, a sam - niechlujnie prowadzony - proces ich dyskutowania (w czasie którego prezes musi przemienić się z niedostępnego UBO w przyziemnego negocjatora) wywołuje naruszenia prawa w rodzaju tych o jakich wspominałem powyżej. Dobra kancelaria rozumiejąca potrzeby tego specyficznego klienta potrafiłaby mu ustawić ów proces w sposób ograniczający do minimum ryzyko naruszeń. Jednak prezes nie ma nawyku myślenia o tym, że podlega przepisom i potrzebuje porady prawnika przy negocjacjach.

[1] wyborcza.pl/7,155287,24415369,pisz-pan-na-berdyczow-panie-birgfellner-spolki-wokol-srebrnej.html
-
2019/02/01 09:33:11
@awal111

Myślę, że przekombinowujesz. W świetle zeznań Nowaczyka sprawa robi się trochę bardziej jasna.

Było tak - Kaczyński od wielu lat planował te wieże i miał cały plan, łącznie z utworzeniem spółki celowej, wszystko tak, żeby zawsze móc rżnąć głupa że tu ani on, ani partia nie ma nic do tego. Ponieważ ma mentalność południowoeuropejskiego mafioza z początku XX wieku, wszystko stara się załatwiać z ludźmi, którym ufa, i/lub są rodziną, i/lub ma haki, itd. Austriak to jedna z takich osób, która w dodatku wie, że wujcio rządzi sporym krajem, trzyma na smyczy paru prezesów banków itp. Więc zaczyna robotę, która jest pewne jego dealem życia - inwestycję w polskie WTC, krytą najbardziej wiarygodnym układem, jaki sobie można wyobrazić w półazjatyckim kraju.

(Nie)stety, w krajach jako tako cywilizowanych tak to jednak bywa, że im dalej w las, tym więcej drzew. Inwestycja najwyraźniej opierała się na założeniu, że wszystko załatwi się łapówkami w Ratuszu i finansowaniem ze zrepolonizowanych banków. Tymczasem w połowie 2018 roku okazało się, że inwestycję trzeba wstrzymać z różnych powodów - a to, bo nie ma tak łatwo z WZ-tką, a to jakiś żydowski synalek robi szum, itd. Ale Austriak już swoje wydał i zaczyna się irytować. Widzi, że przecenił wujcia, tak jak wujcio przecenił swoje wpływy. "Srebrna" była dobra do cichego dojenia paru baniek rocznie z tego, co już ma, ale przejście na level setek baniek, przy założeniu "mamy KGHM-y i banki, to możemy wszystko" okazało się podobnie problematyczne jak "mamy 235 posłów, to możemy wyczyścić TK i SN do zera". No więc jednak nie możemy wszystkiego.

Kaczyński się ewidentnie pogubił. "Srebrna" nie może tak sobie wypłacić kilkunastu baniek, bo jej kapitalizacja to jednak nie Apple-level, a wielkie plany wisiały na perspektywie kredytów. Ale haki na prezesa banku też (jeszcze w Polsce, bo może w Uzbekistanie już tak) nie wystarczą, trzeba mieć biznesplan, pewne dochody itp. - a tu, panie, działeczka bez WZ-tki i jeszcze z jakimiś trefnymi roszczeniami... No więc zwodzi Austriaka, próbuje go uspokajać, ale Austriak chyba zaczyna widzieć, co się kroi, że kasy już nie odzyska, więc jedyną drogą jest porzucenie mrzonek o wszechmocnym wujciu i przejście "na drugą stronę" odpowiednio wcześnie.

Jak dla mnie cała ta afera to powtórka z SN właśnie - Kaczyński miał jakiś plan, tak na przejęcie Polski, jak na wybudowanie Kwak-Towers, ale w obu przypadkach natknął się na nieprzewidziane trudności natury cywilizacyjnej. Birgfellner to jednak z ofiar jego przekonania, że "spoko ziom, wszystko będzie dobrze, panuję nad sytuacją". Za chwilę wielu Birgfellnerów może się pojawić w samym PiSie, na podobnej zasadzie - że jesteśmy bezpieczni, że prokuratura nasza, że sądy nasze, że nic nam nie grozi, że spółki skarbu państwa będą wiecznie nasze i zapewnią wieczne źródło etatów, itp. itd.

Ani chybi, szykuje się ciekawy rok :). Idąc za radą Gospodarza na FB, nie mam zamiaru pytać "czy PiSowi spadnie". Ale "kto pierwszy pęknie" to już lepsze pytanie, IHMO. Interesującym kierunkiem może być Falenta, który właśnie zaczyna całkiem długą odsiadkę i chyba także długie przemyślenia, czy aby w swoim czasie postawił na właściwego konia, a jak nie, to jakby tutaj teraz wycofać zakład...
-
2019/02/01 09:56:05
@midnight_rambler

Nie widzę w Kaczyńskim ukraińskiego oligarchy. Ta historia to była raczej próba manewru "od Szydło do Morawieckiego" w obszarze gospodarczego zaplecza partii. Kaczyński chciał upgrejdować Srebrną do poziomu znaczącego i cywilizowanego - tak jak to sobie wyobraża - gracza biznesowego. Wiedział przecież, że "ci państwo [figuranci w organach Srebrnej] beze mnie nic nie postanowią" i chciał przygotować spółkę na czas gdy go zabraknie. Usunięcie do "pracy państwowej na ważnym odcinku" rozrywkowego towarzystwa Kamińskiego mogło być jednym z elementów tej układanki. Znalezienie Birgfellnera - kolejnym. Element, który zawiódł to zdaje się Grzegorz Tomaszewski, kuzyn prezesa we władzach Srebrnej, który nie dość lotnie pojął jego zamysł.
-
wo
2019/02/01 10:03:13
@embercadero
"To jeszcze może wiesz co prezes miał na myśli mówiąc że chciałby zapłacić ale nie może?"

To chyba w tym wszystkim najprostsze. To samo co ja, mówiąc jakiemuś komentatorowi "pańskie komentarze są bardzo interesujące, cenię sobie pańską inteligencję, a teraz proszę sobie iść komentować gdzie indziej".
-
2019/02/01 10:08:52
@awal111

Nie widzę w Kaczyńskim ukraińskiego oligarchy

Oczywiście, że nie, to jest drugi biegun. "Ukraiński oligarcha" to jest ktoś, kto chce władzy, żeby mieć pieniądze (na przysłowiowego szampana, dziwki i '". Kaczyński chce pieniędzy, żeby mieć władzę. Dokładnie taki był m.in. Stalin, i tacy są najbardziej niebezpieczni.

Kaczyński chciał upgrejdować Srebrną do poziomu znaczącego i cywilizowanego - tak jak to sobie wyobraża - gracza biznesowego. Wiedział przecież, że "ci państwo [figuranci w organach Srebrnej] beze mnie nic nie postanowią" i chciał przygotować spółkę na czas gdy go zabraknie.

Dokładnie o tym piszę. Ale że "zna się na biznesie" nieco jednak mniej, niż chcą go widzieć kaczystowscy sekciarze, potyka się co i rusz na wybojach europejskiej cywilizacji. Udało mu się przejąć i utrzymać po-PRLowski majątek w postaci kilku atrakcyjnych działek w samym centrum stolicy. Chyba nie ma bardziej prostego i trwałego sposobu czerpania dochodu z majątku. Kiedy jednak przychodzi do pomnażania go, trzeba jakiejś smykałki do biznesu, jakiegoś pomysłu, i dla Kaczyńskiego ten pomysł to władza w państwie, którą sobie wyobraża (i realizuje) w sposób azjatycki (zresztą sam dokładnie tego słowa używa). A że Polsce tlą się resztki Europy, to idzie mu ciężko.
-
2019/02/01 10:10:46
@errata

Chciałem błysnąć, ale blox, jak widać, nie lubi cyrylicy - miało być: "szampana, dziwki i Mezhyhiryu".
-
2019/02/01 10:28:32
@midnight_rambler
"Było tak - Kaczyński od wielu lat planował te wieże i miał cały plan, łącznie z utworzeniem spółki celowej, wszystko tak, żeby zawsze móc rżnąć głupa że tu ani on, ani partia nie ma nic do tego."
Zgadzam się z twoimi wnioskami in general, ale ten fragment mi tu słabo gra. Srebrna była ujawniona w KRS Nuneaton Sp. z o.o. Sp. k. jako komandytariusz, z symbolicznym wkładem. Każdy kto ma jakiekolwiek pojęcie o takiej strukturze wie, że to ten komandytariusz ma de facto największy wpływ na decyzje spółki i największy udział w zyskach. Gdyby naprawdę zależało im na ukryciu zaangażowania Srebrnej, to zrobiliby trochę bardziej skomplikowaną strukturę z jakąś zagraniczną spółką po drodze.
-
2019/02/01 10:34:07
@"... to ten komandytariusz ma de facto największy wpływ na decyzje spółki..."

No ja się nie znam, więc się zapytam. Mi się wydawało, że Srebrna właśnie jest komplementariuszem. Bo ma grunta, a Nuneaton to komandytariusz. Czy coś może pomyliłem?
-
2019/02/01 10:35:30
Szukanie tych zagranicznych paralel jest chyba zawodne. To wydaje mi się przeniesienie na poziom kraju sposobu myślenia właściwego wieloletnim wójtom niektórych gmin. Spółka "Wodociągi Kamockie" ma szansę sprzedać działkę po swoim biurowcu pod galerię handlową. Jak to zrobić, żeby rodzina i znajomi wójta mieli zapewniony stały dochód również po transakcji.

Szczerze powiedziawszy, machnąłbym na to ręką, gdyby był sposób, żeby im pozostawić rentę ekonomiczną z najtisowo-zerosowej polityki w zamian za usunięcie ze strefy publicznej (faktycznych lub rzekomych) pocałunków z psami, misiewiczów, łódzkich kurtyzan, szumideł i ośmiorniczek (rekwizyty obu stron duopolu). Biedroń rośnie na tęsknocie wyborców za takim rozwiązaniem (wprawdzie naiwnym i uproszczonym: nie będzie grubej kreski, lecz powolna ewolucja).
-
2019/02/01 10:46:53
@bballman

Widzisz, cały układ oligarchiczny Srebrna-PC/PiS istnieje od dekad i funkcjonuje na (trafnym) założeniu, że wystarczająca większość ludzi tych zależności nie kuma, a zarazem wszystko na papierze jest legalne, więc afery z wyprowadzaniem w kajdankach też się nie ukręci. To się zmienia, kiedy powstają proste obrazki - jak negocjujący biznesy Kaczyński i walące po oczach Dwie Wieże.

Już teraz kaczyści mają narrację "Kaczyński to skromny idealista, mąż stanu, a zarazem zna się na biznesie", która w swojej konstrukcji jest nieco przestępcza i wątpliwa etycznie (polityka i biznes w jednym), więc próbują robić z niego kota Schroedingera. Niemniej, zgrzyt w opinii publicznej jest ewidentny , mimo że stan prawny się niewiele zmienił od 30 lat. Co się zmieniło? Pojawiły się nagrania, pojawiła się wizualizacja Kwak_Towers. To działa na wyobraźnię.

A już samo słowo "komandytariusz" brzmi, jakby było wymyślone do zamulania i komplikowania przekazu. Kaczyński na tym jedzie od 30 lat, ale do wejścia na wyższy level bicia po oczach potrzebuje wyższego levelu zamulania.
-
2019/02/01 10:48:29
@junoxe
Funkcja komplementariusza i komandytariusza to przede wszystkim podział odpowiedzialności. Srebrna została komandytariuszem, żeby korzystać z ograniczenia odpowiedzialności (ponosi odpowiedzialność tylko za wniesienie wkładu do wysokości zadeklarowanej sumy komandytowej - tu 2.400 zł - tak, dwa tysiące czterysta). Nuneaton Sp. z o.o. został komplementariuszem, więc ponosi odpowiedzialność bez ograniczeń, z całego swojego majątku. Majątku, którego nie posiada.
Fakt, że to Srebrna ma grunty i miała je wnieść nie ma znaczenia dla odpowiedzialności, tylko dla udziału w zysku, gdzie pewnie Srebrna miała zagwarantowane coś w okolicach 99%. Żeby to dokładnie sprawdzić, trzeba by urządzić wycieczkę do wydziału KRS na Czerniakowską w Warszawie.
-
2019/02/01 10:48:59
@junoxe
"Mi się wydawało, że Srebrna właśnie jest komplementariuszem. Bo ma grunta, a Nuneaton to komandytariusz."


W Nuneaton spółce komandytowej komplementariuszem (podmiotem odpowiadającym za zobowiązania) jest Nuneaton sp. z o. o. (mająca minimalny kapitał zakładowy), a komandytariuszem (decydentem) Srebrna sp. z o.o. (mająca kapitał, lecz nie odpowiadająca za zobowiązania). Mam wątpliwości co do opinii wyrażanych w prasie przez prawników żyjących z zakładania takich struktur, że jest to zgodne z Ksh, ale w tej chwili nie będę rozwijał.

@bballman

"Gdyby naprawdę zależało im na ukryciu zaangażowania Srebrnej, to zrobiliby trochę bardziej skomplikowaną strukturę z jakąś zagraniczną spółką po drodze."

Właśnie nie, PiS nie ukrywa się przed fiskusem lub regulatorem, lecz przed własnym elektoratem. Zależy im nie na odrębnej jurysdykcji, nieujawnieniu w KRS itp., lecz na symbolicznym odsunięciu planowanego dużego biznesu deweloperskiego poza horyzont postrzegania ich przeciętnego wyborcy. Oraz utrzymaniu skali przepływów finansowych poniżej jego (owego wyborcy) progu tolerancji - stąd oczekiwanie prezesa, aby zmniejszyć kwoty pobieranych kredytów.
-
2019/02/01 10:51:39
" To wydaje mi się przeniesienie na poziom kraju sposobu myślenia właściwego wieloletnim wójtom niektórych gmin."

Były wójt Pcimia, z poręki Jarka, został prezesem Orlenu :-)
-
2019/02/01 10:58:58
@bballman i awal111
Dziękuję.

"... zakładania takich struktur, że jest to zgodne z Ksh...
No więc już kiedyś słyszałem opinie, że te komandytowe lub komandytowe z o.o. powinno się zabronić bo to zło.

Czemu prawnie wątpliwe i czemu ewentualnie to zuo?
-
2019/02/01 11:01:55
@awal111

Zależy im nie na odrębnej jurysdykcji, nieujawnieniu w KRS itp., lecz na symbolicznym odsunięciu planowanego dużego biznesu deweloperskiego poza horyzont postrzegania ich przeciętnego wyborcy.

O, jak kolega zwięźle i zrozumale ujął to, co ja potrafiłem tylko nieudolną grypserą ;)
-
2019/02/01 11:02:00
@rpyzel

Przy czym ten wójt (Obajtek) akurat miał większe ambicje.

Kaczyński w sprawie Srebrnej długo realizował strategię niespektakularnego, lecz bezpiecznego źródła dochodów dla kręgu bliskich mu osób. Taki Kulczyk Stiftung w ramach dostępnych mu aktywów. Aspekt pomnikowości i spektakularności inwestycji to wydaje mi się coś co przynieśli mu nadgorliwi akolici. Gdyby nie ten element, przecież można by zbudować niższy budynek biurowy czy hotelowy dobrej klasy i też z niego żyć.
-
2019/02/01 11:03:35
@midnight_rambler

Dziękuję, grypserę też się dobrze czyta. Ukłony!
-
2019/02/01 11:04:35
@junoxe
sp. z o.o. sp. komandytowe są formalnie legalne i dość powszechne. Jest to adaptacja do polskiego porządku prawnego niemieckiego wzoru GmbH & Co. KG. Korzyścią z takiego modelu jest zagwarantowanie braku odpowiedzialności osobistej wspólnika jak w spółce kapitałowej przy opodatkowaniu jak w spółce osobowej (czyli brak podwójnego opodatkowania). Jest to przede wszystkim narzędzie do minimalizacji opodatkowania CIT (bo opodatkowuje się tylko minimalny udział w zysku spółki z o.o. będącej komplementariuszem), a w drugiej kolejności do "unikania" odpowiedzialności.
-
2019/02/01 11:53:50
OT: zastanawiam się jak długo jeszcze taśmy podsłuchowe będą traktowane same w sobie jako dowód ("pan X powiedział pani Y że Z, mamy to na taśmie"), w świetle tego jak łatwo jest wygenerować dowolny tekst mówiony głosem dowolnej osoby na podstawie próbki jej głosu.

Dla języka angielskiego wystarczy 5 minut nagrania czyjegoś głosu, żeby wygenerować bardzo autentycznie (słyszałem próbki) brzmiące nagranie tej osoby mówiącej cokolwiek fałszerzom przyjdzie do głowy. Za parę lat polityk nagrany na dowolnej taśmie audio będzie mógł IMHO bezczelnie twierdzić, że to jest wszystko fałszywka, i bez dodatkowych dowodów taka obrona będzie brzmiała wiarygodnie (nie tylko w sądzie, nawet w mediach).
-
2019/02/01 12:05:40
b3nd3r
"jak długo jeszcze taśmy podsłuchowe będą traktowane same w sobie jako dowód ("pan X powiedział pani Y że Z, mamy to na taśmie")"

" Sąd ocenia wiarogodność i moc dowodów według własnego przekonania, na podstawie wszechstronnego rozważenia zebranego materiału."

Więc jak długo będzie chciał, to uzna. BTW w tej sprawie
www.newsweek.pl/polska/nagranie-julkego-ws-karnowskiego-jest-kopia/rprt8j0
prezydenta Sopotu uniewinniono, nie wiem czy dziwne losy kopii nagrania miały znaczenie.
-
2019/02/01 12:10:48
@b3nd3r

Ale prosimy nie podpowiadać.

A jak już jesteśmy przy technikaliach i OffTopach - przy tłumaczeniach Taśm Kaczyńskiego wychodzi niesamowity fanatyzm tego środowiska i autentyczne sekciarstwo. Chodzi o to, jak całe środowisko gremialnie, włączając w to byłego prezesa banku, czy profesora filozofii, słyszy w taśmach jak "Kaczyński świetnie zna się na biznesie". Ale gdzie konkretnie? Czy sam fakt, że zamiast gadać o godności narodu, suwerenności i patriotyzmie używa słów typu "faktura" i "umowa"? Przecież to jest groteska na poziomie "Żywota Briana" - Cóż za biznesmen wyrafinowany! Powiedział, że chce faktury! Kroczmy za świętą tykwą! Jak mamy się odpierdolić, Panie?

Wcześniej dokładnie ten sam typ zachowania widać było, kiedy Kaczyński puścił "expose" Glińskiego z tabletu. Pamiętam, że sam wtedy pomyślałem sobie, że całkiem sprytny numer wymyślili, hackując regulamin Sejmu, ale na czym skupiła się retoryka kaczystów, pamiętacie? Bo ja tak - z autentycznym triumfem zachwalali nie to, że sam zabieg był sprytny, tylko że... Kaczyński umie obsługiwać iPada (de facto, włączyć na nim filmik). Specjalnie zapamiętałem promieniującego Hofmana, który nawet nie używał słowa "tablet", tylko nazwę marki (pewnie tego nie odróżnia, btw. - choć obawiam się, że w tym akurat może znaleźć przychylność Sz. Gospodarza... :P) - że proszę, niby taki staroświecki, a jak was wszystkich zaskoczył, nasz prezes - ninja hi-techu!
-
2019/02/01 13:59:38
@midnight_rambler
"a jak was wszystkich zaskoczył"

Mnie zaskoczył tym, że wierzy w to co mówi i że kieruje się prostacką filozofią tkm.

@Kacze Wieże

Afera się rozkręca, ale na razie ludzie chyba nie bardzo rozumieją. Sam nie wiem co to spółki komandycośtam albo arbitraż polityczny. Chyba nie umiem w kapitalizm. Styk polityki i biznesu to zawsze była mętna woda i jak się w tym nie pływa to niewiele widać poza tym, że ryby walczą o pokarm, a większe zjadają mniejsze.

Kaczorowi i tak nikt nie ufa, przecież dlatego nie jest premierem. Afera dotknie głównie jego, ale PiSu nie musi, przynajmniej dopóki bezrobocie niskie, a gospodarka się kręci. Gdyby jednak prezo wpadł w poważne tarapaty, to może znaleźć się odważny i odsunąć go od władzy. I to będzie bardzo ciekawy sezon.
-
2019/02/01 14:22:09
midnight_rambler
"Przecież to jest groteska na poziomie "Żywota Briana" - Cóż za biznesmen wyrafinowany! Powiedział, że chce faktury! Kroczmy za świętą tykwą! Jak mamy się odpierdolić, Panie?"

No skoro przez lata kreowano Kaczyńskiego na jakiegoś zmurszałego dziada, co nie potrafi zrobić zakupów, ma zepsute zęby i nie ma konta w banku (he he he, ale to jest Średniowiecze) to proszę się nie dziwić, że teraz z lubością pisowcy ciągną narrację, że jednak nie takie Średniowiecze, a Prezes porusza się po świecie finansów ze zręcznością Gordona Gekko bo "błękitna podkowa" kocha spółkę Srebrną.

Kto memami wojuje od memów może zginąć.
-
2019/02/01 14:31:00
bantus
"Kaczorowi i tak nikt nie ufa, przecież dlatego nie jest premierem. "

Raczej nie dlatego, przykład cara Rosji który nierozważnie został głównodowodzącym daje do myślenia.
-
2019/02/01 14:34:44
@ bantus

'Styk polityki i biznesu to zawsze była mętna woda i jak się w tym nie pływa to niewiele widać poza tym, że ryby walczą o pokarm, a większe zjadają mniejsze.'

Ano. Spora część ludzi uważa zresztą że od polityków nie należy oczekiwać uczciwości bo ona jest po prostu niemożliwa powyżej pewnego levelu, tylko żeby przynajmniej się podzielili z niższymi poziomami łańcucha troficznego... Dlatego dość nisko oceniam tzw. potencjał tej sprawy.
-
2019/02/01 15:03:53
@bantus

"ludzie chyba nie bardzo rozumieją..."

Ta może sprowadźmy do trzech pasków TVR (rządowa telewizja Rurytanii):

Jaromir K. organizował budowę lukratywnego wieżowca bez wymaganych pozwoleń i funduszy.

Lider partii rządzącej stał za aferalną inwestycją prowadzoną przez "słupy".

Taśmy pokazują patologiczny proceder wyłudzeń.

Szczerze powiedziawszy, najbardziej uderza mnie aspekt bankowy przedsięwzięcia. Ktoś w Rekao akceptuje wniosek kredytowy na kwotę stanowiącą ok. połowę rocznej sumy nowych kredytów nieruchomościowych tego banku i 5% jego kapitału na rzecz spółki bez doświadczenia deweloperskiego, bez możliwości wpłaty istotnego wkładu własnego (powinien on wynieść min. ok. 400 mln), bez istotnych aktywów kwalifikujących się jako zabezpieczenie, bez wstępnych umów najmu powierzchni biurowca, bez udziału innych kredytobiorców, w sytuacji niewyjaśnionego stanu pranego działki, w czasie wchodzenia gospodarki w okres spowolnienia koniunktury oraz wobec finansowania przez ten sam bank innego podobnego projektu 300 m obok (zatem przy wysokiej koncentracji ryzyka). Z każdym przecinkiem poczucie absurdu narasta, ale może tylko mi.
-
2019/02/01 15:08:40
@junoxe

"Czemu prawnie wątpliwe i czemu ewentualnie to zuo?"

Struktura korporacyjna jaką tu zastosowano to wprowadzenie spółki kapitałowej (jaką jest spółka z o.o.). do spółki osobowej (jaką jest spółka komandytowa) jako jednego z jej wspólników. Skutkiem jest, mówiąc najogólniej, przyznanie przywilejów właściwych mniejszej formie działalności, w której wspólników łączy osobista więź (co ma miejsce w spółkach osobowych) przedsięwzięciu o dużym zasięgu, opartym o znaczący kapitał pochodzący (w założeniu) z wykupu udziałów oraz (tu praktycznie wyłącznie) z uzyskanych kredytów.

Kodeks spółek handlowych nie zabrania takiego zabiegu ani wprost, ani poprzez klauzule generalne, których zresztą w tekście tego kodeksu nie uświadczysz. Ksh jest bowiem techniczną, "aseptyczną" regulacją, nie zawierającą na przykład opisowej definicji spółki osobowej, która informowałaby jaka jest wola legislatora co do celów i ograniczeń w stosowaniu tej formy osoby prawnej. Również polska doktryna prawa handlowego w większości skupia się na technicznej analizie przydatności poszczególnych typów spółek dla przedsiębiorców. Typowy artykuł [1] na temat wspomnianej wyżej struktury korporacyjnej będzie zawierał wnioski typu: jest ona dobra, bo pozwala uniezależnić wysokość udziału w zysku od wartości wkładów, itd. - ale jest też zła, bo wywołuje konieczność podwójnej księgowości, dublowania opłat rejestracyjnych, itp.

Tymczasem, jak wszystkie osoby prawne, spółki handlowe przynoszą pewne korzyści społeczne (jak np. możliwość realizacji dużych przedsięwzięć), lecz i pewne koszty (jak, zwłaszcza w przypadku złożonych struktur korporacyjnych, otwieranie możliwości dla unikania opodatkowania, utrudnienie ochrony praw pracowniczych itp.). I nie powinno być tak, że prawo spółek jest wyłączone spod analizy zysków i kosztów społecznych generowanych przez stosowane w nim konstrukcje. Analiza ta powinna być dokonywana w ten sam sposób jak analizuje się np. systemy podatkowe, programy socjalne czy politykę karną.

Nie muszą to być wyłącznie uwagi "de lege ferenda" (na użytek potencjalnych zmian legislacyjnych). One mogą dotyczyć również legalności konkretnych aktualnych rozwiązań w świetle postanowień konstytucyjnych jak również klauzul generalnych Kodeksu cywilnego, który posiłkowo ma zastosowanie do spółek handlowych. Gdyby ta ponadmiliardowa inwestycja na Srebrnej doszła do skutku, czyli gdyby Nuneaton spółka komandytowa budowała jedną z największych w Warszawie powierzchni biurowych w sytuacji absurdalnie wysokiego ryzyka kredytowego (patrz powyżej), zasadne jest pytanie czy konstrukcja pozwalająca na kumulację 99% zysków z tej inwestycji podmiotowi nie ponoszącemu wskazanego ryzyka (Srebrna sp. z o.o.) nie stanowi nadużycia celu czynności prawnej (umowy spółki), czyli naruszenia art. 5 Kodeksu cywilnego. To tak na marginesie, bo rozumiem, że lud nie zrozumie.

[1] www.rp.pl/Podatek-dochodowy/310149977-Optymalizacja-z-wykorzystaniem-spolek-komandytowej-i-z-ograniczona-odpowiedzialnoscia.html&cid=44
-
wo
2019/02/01 15:33:27
@awal
"Ta może sprowadźmy do trzech pasków TVR (rządowa telewizja Rurytanii):"

Nawiasem mówiąc, to nadal za długie na paski w TV!

(ponadto kłaniam się, dziękuję, zamiatam czapą z pióropuszem itd.).
-
2019/02/01 15:35:54
@awal111 i s.k.
Dzięki wielkie.
Tak sobie czytając, wydaje mi się, że rozumiem, że źródłem zła jest umożliwienie uczestnictwa spółek kapitałowych w spółkach osobowych.
-
2019/02/01 15:51:53
"jak wszystkie osoby prawne, spółki handlowe"

Nie wszystkie spółki handlowe to osoby prawne. Spółki osobowe (jawna, partnerska, komandytowa, komandytowa-akcyjna) nie są osobami prawnymi. To dość sztuczna konstrukcja ale broniona jak niepodległość przez teoretyków prawa cywilnego. Gdyby były, podlegałyby pod podatek CIT i nie opłacałoby się tworzyć spółek komandytowych z udziałem spółek z o.o czy akcyjnych.
-
2019/02/01 16:44:31
@junoxe

"źródłem zła jest umożliwienie uczestnictwa spółek kapitałowych w spółkach osobowych."

Nie tylko w Polsce są takie chwyty dozwolone, sam kiedyś byłem "partnerem" w angielskiej LLP (limited liability partnership, prawie to samo co spółka komandytowa), której innym partnerem była jakaś LTD (czyli sp. z o.o.), w której udziały mieli prawdziwi [1] inwestorzy finansujące całe przedsięwzięcie. Bardzo to było wszystko mętne, motywowane względami podatkowymi i kiedy po jakimś czasie szefostwo powiedziało nam "HMRC powiedział nam że nie podoba im się taka struktura, od 1 kwietnia będziecie zwykłymi pracownikami zwykłej LTD", to odetchnąłem z ulgą.

[1] Zakładam, że prawdziwi. Byli wśród nich arystokraci (autentyczni), śmietanka z City oraz jakiś kapitał z Bliskiego/Dalekiego Wschodu. Po tym doświadczeniu postanowiłem sobie, że nigdy więcej nie chcę pracować w startupie.
-
2019/02/01 21:50:21
Panowie:
1. Konstrukcja spk ze spółkami kapitałowymi jako udziałowcami jest powszechna zarówno w PL jak i w DE. Kiedyś sprawdzałem, że prawie wszystkie spółki wydające gazety/czasopisma/książki miały taką konstrukcję.
2. Służy to oczywiście ograniczeniu ryzyk finansowych (ale to całkowicie dozwolone), natomiast nie kreuje optymalizacji podatkowych (w przeciwieństwie do spka). Po prostu przenosi opodatkowanie na poziom udziałowców (jak w każdej spółce transparentnej).
no i witam się ;)
-
2019/02/01 21:57:51
A co do meritum Kwacz-Towers:
1. tzw. aspekt etyczny tej sprawy najlepiej podsumował awal w swoim wpisie o paskach tvpinfo; aż by się chciało wysłać taki przekaz dnia do posłów opozycji, bo błądzą we mgle w obcych im aspektach prawnych tej sprawy;
2. aspekt prawny - tutaj dobrze przedstawił to gospodarz; można by dodać jeszcze kilka innych zarzutów, ale ciekawsze jest czy prokuratura-zero przejmie nad tym kontrolę (wtedy musiałaby wszcząć postępowanie w sprawie), aby spróbować sprawę - w razie ryzyka niewygrania wyborów - prawomocnie zakończyć i tym samym mocno utrudnić jej ponowne otwarcie przy ewentualnej zmianie warty w tym organie. Pooglądamy, zobaczymy
-
2019/02/01 22:16:42
@gura11: "Panowie"

Coś mi mówi, że i panie tu zaglądają...
-
2019/02/02 18:00:04
awal: "Szczerze powiedziawszy, machnąłbym na to ręką, gdyby był sposób, żeby im pozostawić rentę ekonomiczną z najtisowo-zerosowej polityki w zamian za usunięcie ze strefy publicznej (...) (rekwizyty obu stron duopolu). Biedroń rośnie na tęsknocie wyborców za takim rozwiązaniem"

Na razie to raczej duopol rośnie w siłę - pouczające w tej kwestii są wyniki wyborów samorządowych w Wawie czy najnowsze sondaże np. Ibrisa. "Rośnięcie" Biedronia to na razie byt wirtualny.
-
2019/02/02 18:11:13
@gural1

Nie nazywaj Spzoo spk transparentną. To jest konstrukcja, która służy głównie do tego, żeby w razie czego wierzycielom pokazać faka.

W tej chwili konstrukcja prawna spółek w Polsce to patologia. Można mieć spółkę o kapitale, który nie starcza na waciki. To jest śmieszne i psuje gospodarkę.
-
2019/02/03 08:03:58
@WO

"ponadto kłaniam się..."

Ja się nisko odkłaniam. Pisałeś od dawna, że Kaczyńskiego pognębi gęba kamienicznika - wydawało mi się to nierealne...

@franek4.6
"Nie wszystkie spółki handlowe to osoby prawne."

Dzięki za skorygowanie!

@mkwa

"Coś mi mówi, że i panie tu zaglądają..."

Ale rzadko piszą - na czym tracimy...

@postnihilista

"Na razie to raczej duopol rośnie w siłę - pouczające w tej kwestii są wyniki wyborów samorządowych w Wawie"

Opcja alternatywna dla duopolu ma teraz większe szanse niż cztery lata temu - Paweł Adamowicz i jego środowisko stworzyli ją w Gdańsku (nota bene, mówimy o polityku prezentującym przywiązanie do kościoła przecież, który dostrzegając prawa osób LGBT i cudzoziemców lepiej niż duopol wyczuł potrzeby centrowego wyborcy). Też czytam sondaże, a jednak wyczuwam, że przekrzykiwanie się PO i PiS "Nas wybierzcie, Kaczyński przekręciarz!", "Nie, nas wybierzcie, Niesiołowski erotoman!" to ostatni, hałaśliwy akord kończącej się epoki. Trzydziestolecie 1989-2019 będzie dla przyszłego historyka dziwnym, pełnym pułapek obszarem badawczym, którego zrozumienie utrudniać będzie zanik dominujących emocjonalnych matryc tego okresu. Wchodzące w polityczną samoświadomość i decyzyjność pokolenie nie pamiętające PRL ma już inne matryce i będzie poszukiwać innych reprezentantów.
-
2019/02/03 12:00:18
@awal

"Ale rzadko piszą - na czym tracimy..."

Swoją drogą, z czytania archiwalnych komciów sprzed lat mam wrażenie (pi razy oko), że ongiś kobiety były w nich silniej reprezentowane. Ogólnie rotacja na przestrzeni lat jest w komciach u Gospodarza dość wyraźna, więc wyrotowanie dawniejszych komcionautek jako tako mnie nie dziwi, natomiast zastanawia mnie, czemu nie wrotowały się nowe, a przynajmniej nie w sposób wyraźny przy analizie metodą Zerkacza-Skrollingtona.

Ze strzałów, to IMO albo nisza staroblogerska się jeszcze bardziej obkurczyła i spetryfikowała, więc pula kobiet ewentualnie zainteresowanych starożytną komcionautyką zwyczajnie nie istnieje, albo wykwitł nam jakiś paragraf 22 ze względu na istniejące proporcje testosteronu do estrogenu, albo jedno i drugie.
-
2019/02/03 13:17:04
@rozowyguzik

Albo kobiety mają mniej czasu na komciowanie. Parę lat temu kiedy w Polsce zaczęły się marsze w obronie Konstytucji, moi znajomi na FB się umawiali na wspólne maszerowanie. Celny komentarz znajomej znajomego: "też bym poszła, ale nie mam żony" (żeby zostawić dziecko z, of course).
-
2019/02/03 20:58:21
@Biedroń

Ludu karabinem będzie z wiosną?
-
2019/02/03 22:08:59
Biedroń chce być "electable".
-
2019/02/03 22:40:29
i wiosną - niechaj wiosnę, nie Polskę zobaczyć?
-
2019/02/03 22:57:44
"wiosna nie wyklucza wiosną wszystkim jest cieplej"

Zastanawiam się, ile maksymalnie może mieć lat życia ktoś, kto w założeniu jest targetem takich haseł. 5? 10? 15?
-
2019/02/03 23:03:02
awal: "Opcja alternatywna dla duopolu ma teraz większe szanse niż cztery lata temu"

A tak konkretnie, to jakie właściwie są argumenty za tezą powyżej? Mechanizm bi-polaryzacji działa w takim sam sposób, a raczej znacznie mocniej, niż 4 lata temu. Wybory jesienne to będzie referendum za lub przeciw dalszym rządom Jarosława - dokładnie tak samo (ale jednak znacznie bardziej) niż przez ostatnie kilkanaście lat.
-
2019/02/03 23:36:21
@postnihilista

"Zastanawiam się, ile maksymalnie może mieć lat życia ktoś, kto w założeniu jest targetem takich haseł. 5? 10? 15?"

50+? Większość ludzi na ogół nie pragnie rewolucji. Może Biedroń ma rację, że ludziom trzeba sprzedać wizję polityki inkluzywnej i ciepłej? Razem poszło ostro i w sondażach do PE ma 0.9% - w sondażu do wyborów w których ludzie akurat powinni być *bardziej* skłonni dać im szansę. Zjazd z 3% w 2015 dość spory, nie?

Trochę to jest pytanie "czy szklanka jest do połowy pełna, czy do połowy pusta". Zamiast popierać lewicowość światopoglądową Biedronia, krytykujemy że nie wspomniał o PIP i Kodeksie Pracy. Na razie nie ma w PL ani tego, ani tego.
-
2019/02/04 09:13:22
@gura11
"[Sp. z o.o. Sp. k] Służy oczywiście ograniczeniu ryzyk finansowych (ale to całkowicie dozwolone), natomiast nie kreuje optymalizacji podatkowych (w przeciwieństwie do spka). Po prostu przenosi opodatkowanie na poziom udziałowców (jak w każdej spółce transparentnej)."
Nieprawda, w zwykłej Sp. z o.o. opodatkowałbyś najpierw zysk spółki CITem, a później dywidendę dla wspólników PITem - więc wystąpiłoby podwójne opodatkowanie. W Sp. z o.o. Sp. k. CITem opodatkowujesz jedynie minimalny zysk komplementariusza (spółki z o.o.), najczęściej 1%, a cały zysk Sp. k. (99%) jest opodatkowany jedynie u wspólnika, a nie na poziomie spółki, więc korzyść jest oczywista (w uproszczeniu efektywna stawka opodatkowania w spółce z o.o. na poziomie 35%, a w sp. z o.o. sp. k. 19%).

@grzespelc
"W tej chwili konstrukcja prawna spółek w Polsce to patologia. Można mieć spółkę o kapitale, który nie starcza na waciki. To jest śmieszne i psuje gospodarkę."
Taki trend ogólnoświatowy, u nas jeszcze kilka lat temu był wymóg 50k PLN dla kapitału zakładowego sp. z o.o., teraz jest 5k PLN. Kapitał zakładowy to w ogóle wymóg formalny i wartość całkowicie wirtualna, nawet jakby był miliard, to po kilku dniach może go już wcale nie być. W Danii można założyć spółkę z kapitałem 1 DKK, w Niemczech 1 EUR (Unternehmergesellschaft). Opieranie jakichkolwiek decyzji biznesowych o wysokość kapitału zakładowego kontrahenta to proszenie się o problemy. To co powinno stanowić gwarancję dla kontrahenta, to utrzymywanie obowiązkowego kapitału zapasowego, i u nas jest to wymóg jedynie w spółce akcyjnej, na poziomie 1/3 kapitału zakładowego (przy czym ten kapitał jest pokrywany wyłącznie z zysku, w postaci obowiązku przeznaczania 8% zysku do czasu osiągnięcia 1/3, więc startup działający w formie spółki akcyjnej też nie będzie dawać takiej gwarancji)

-
2019/02/04 09:43:40
@bballman

Wydawało mi się, że w Niemczech kapitał zakładowy dla GmbH to min. 25k EUR?

W UK nie ma dolnego limitu do zakładania spółki LTD, można startować z jednym funciakiem.
-
2019/02/04 09:52:38
@b3nd3r
Klasyczna GmbH 25k EUR, z czego 50% wpłacone przy uruchomieniu, ale oprócz tego od 1999 r. jest UG, która też korzysta z ograniczenia odpowiedzialności, a kapitał może mieć od 1 EUR.
en.wikipedia.org/wiki/Entrepreneurial_company_(Germany)
-
2019/02/04 10:49:51
@b3nd3r

I oczywiście da się też zrobić z takiej spółki UG + Co. KG, czyli sp. z o.o. sp. komandytową.
de.wikipedia.org/wiki/Unternehmergesellschaft_(haftungsbeschr%C3%A4nkt)_%26_Co._KG
-
2019/02/04 18:02:54
b3n3dr: "Może Biedroń ma rację, że ludziom trzeba sprzedać wizję polityki inkluzywnej i ciepłej?"

To nie jest żadna wizja tylko koncert życzeń. Polecam stroniczkę "jak to sfinsujemy" z broszurki "Umowa Biedronia". Cytat: "zwycięska walka ze smogiem: do 15 miliardów
złotych więcej w budżecie" [zapewne rocznie]. Aha.
-
2019/02/04 20:27:38
A wiesz, ile kosztuje leczenie chorób płuc wywołanych przez zanieczyszczenie powietrza? Utrata produktywności przez ludzi którzy z powodu tych chorób nie mogą pracować?

time.com/4484027/air-pollution-economic-toll-world-bank/