Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Kim był Andrzej Lepper

W lewicowym bąbelku - burza o Leppera. Mam nadzieję, że ci, którzy chcą mu dorabiać pozytywną legendę, po prostu nie pamiętają faktów.

Ten legendarny Lepper, w odróżnieniu od prawdziwego, miał być przywódcą ludowym, który pochodził z samego ludu, a więc przez to „prawdziwym”. Podobno to on pierwszy wyartykułował gniew przeciwko neoliberalizmowi i za to go zmiażdżyli wrogowie.

Tyle legenda, teraz fakty. Z okazji pięcioletniej rocznicy śmierci, Jarosław Tomasiewicz napisał Lepperowi laurkę w „Nowym Obywatelu”. Trzymajmy się tego, co w tej laurce.

Według niej, Lepper został w 1978 kierownikiem PGR. Od 1980 miał własne gospodarstwo na 63 ha - tyle pisze Tomasiewicz.

Ja jeszcze dodam na podstawie innych źródeł, że miał 2 kombajny, 6 przyczep i 3 traktory. W 1990 powiększył areał o kolejne 50 ha.

Że ktoś nie umie mówić po polsku, to jeszcze nie czyni go przedstawicielem ludu. Dla mnie to biografia typowego Janusza biznesu.

Nawet trzymając się tylko tego, o czym pisał Tomasiewicz: Lepper już w latach 80. był bogatszy niż wówczas ja czy kogokolwiek z moich szanownych komcionautów lub naszych nie mniej szanownych przodków. Chciałbym być z takiego „ludu”!

Jeśli ktoś jest panem na 113 hektarach, nie jest już rolnikiem, jest obszarnikiem. Latyfundystą. Przecież nie potrzebował 6 traktorów po to, żeby samemu nimi jeździć.

W 1990 Lepper chcąc się przestawić na przemysłową produkcję mączki ziemniaczanej, bierze kredyt. Inwestycja była nietrafiona, kredyt był niespłacalny.

Normalny biznesmen w takiej sytuacji ogłasza upadłość - i albo rozkręca nowy biznes, albo w ogóle daje sobie spokój z biznesem. Ale Lepper w 1992 zamiast tego zakłada ugrupowanie, reprezentujące przedsiębiorców takich jak on. O swoje nietrafione inwestycje oskarżają Balcerowicza.

Trzeba nie pamiętać tamtych czasów, by uważać, że Lepper był jakimś pionierem w krytyce Balcerowicza. Protesty trwały od samego początku reform.

W 1990 wszyscy czynni politycy byli przeciw rządowi Mazowieckiego - z wyjątkiem tych, którzy sami byli w rządzie. Najgłośniejszym krytykiem rządu (i Balcerowicza) był Lech Wałęsa, który od tego zaczął swoją kampanię prezydencką.

W tamtych wyborach jedyny kandydat popierający Balcerowicza nie przeszedł do drugiej tury. Wybieraliśmy w niej między jednym przeciwnikiem Balcerowicza a drugim.

Lepper nie był też pierwszym przywódcą poszkodowanych rolników. Słynną blokadę drogi pod Mławą z czerwca 1990 organizowali Roman Bartoszcze, Gabriel Janowski i Jacek Soska.

Ten protest obrósł legendą „szarży transporterów opancerzonych”. Czy ludzi, którzy w to wierzą, nie zastanawia brak ofiar śmiertelnych?

Nic się nikomu nie stało, bo nie było żadnej szarży. Drogę odblokowano pokojowo, w wyniku negocjacji między policją a protestującymi, w nocy z 15 na 16 czerwca.

Czy policja powinna była mieć aż tyle uzbrojenia? Protestujący też nie byli całkiem niegroźni, mieli ze sobą kosy - niby tylko nawiązanie do historycznego rekwizytu, ale dla mnie to także dzisiaj byłoby uzasadnienie, żeby wezwać antyterrorystów.

Lepper pojawia się stosunkowo późno. I nie jako krytyk kapitalizmu.

Początkowo był po prostu nacjonalistą i antysemitą. Na wiecach z lat 1993-1998 mówił, że polska bieda bierze się z ucisku „wrogich Polakom nacji”, zazwyczaj wymieniał niemiecką i żydowską (polecam cytaty z jego wypowiedzi w prasie lokalnej z tamtego okresu).

Sam kapitalizm dla Leppera był OK, dopóki sam Lepper czerpał profity, wraz ze swoimi kolegami. Ich lista ciągle się zmieniała. Ten zarządca komisaryczny, którego jego banda pobiła w 1994, również był jego dawnym współpracownikiem. Lepper nie był w stanie z nikim współpracować na dłużej, dlatego nie zbudował żadnej trwałej struktury.

Za Millera był wicemarszałkiem Sejmu. Za Kaczyńskiego był wicepremierem. Mimo to nie zostawił po sobie żadnego dorobku, żadnej ustawy. Nie zapisał się literalnie niczym trwałym w polskiej polityce - w laurce Tomasiewicza brak konkretnych przykładów, bo ich nie ma.

Pośrednio pozytywny wpływ miał taki, że seksafera w Samoobronie uświadomiła ludziom, że linia obrony „skoro nie odeszła z pracy, to znaczy, że się na to wszystko zgadzała” nie chroni molestatorów. Jedyne, co dobrego Lepper zrobił dobrego dla społeczeństwa, to że w 2007 wreszcie wypadł z polityki (choć Kukiz przejął pałeczkę).


poniedziałek, 06 sierpnia 2018, wo

Polecane wpisy

  • Polemika z Wosiem

    Tekst Wosia o potrzebie zbliżenia lewicy i PiS wydał mi się tak głupi, że aż niewart polemiki. Jego jedynym pozytywnym skutkiem wydawało mi się sprowokowanie do

  • Notka o Biedroniu

    Teksty z serii „co powinna zrobić lewica” wydają mi bezprzedmiotowe jak rozważania o taktyce mundialowej, kiedy jeszcze nie wiadomo nawet, kto przej

  • Drodzy pisowcy (po wyroku)

    Trochę czasu minęło, kiedy do Was pisałem . Zauważyłem, że piszę do was głównie w sprawie Waszych reform sądownictwa, bo sądy to nasz wspólny problem. Nawet, je

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/08/06 20:07:32
Dzięki za wpis. Takie uporządkowanie wiedzy przydaje się wszystkim. Zwłaszcza tym, co nie chcą albo nie mogą pamiętać autora słów "czy prostytutkę można zgwałcić?"
-
2018/08/06 20:47:08
"bierze kredyt. Inwestycja była nietrafiona, kredyt był niespłacalny"

Zaraz, ale czy to nie było tak, że z dnia na dzień państwo zmieniło warunki spłacania tych wcześniej zaciągniętych kredytów (i podniosło oprocentowanie)? Czyli gwałtownie i zmieniło reguły gry?
-
wo
2018/08/06 20:57:03
@stary.mimoid
"Zaraz, ale czy to nie było tak, że z dnia na dzień państwo zmieniło warunki spłacania tych wcześniej zaciągniętych kredytów (i podniosło oprocentowanie)? Czyli gwałtownie i zmieniło reguły gry?"

Praktycznie każdy kredyt jest związany z takim ryzykiem. Była hiperinflacja. Rozsądny przedsiębiorca po prostu nie powinien grać va banque całym majątkiem.
-
2018/08/06 21:14:09
@wo Praktycznie każdy kredyt jest związany z takim ryzykiem. Była hiperinflacja. Rozsądny przedsiębiorca po prostu nie powinien grać va banque całym majątkiem.

Zalatuje radami w stylu Cimoszewicza.

Z Lepperem generalnie jest taka śmieszna sprawa, że z największym wspominają go jakieś młode inteligenciki, co to wieś znają jedynie z telewizji. Natomiast rolnicy, o których ponoć Lepper walczył szybko o nim zapomnieli, bo wejście do UE w pewnym stopniu zadbało o zmniejszenie nierówności, którymi polskie rządy się nie zupełnie się nie interesowały.
-
2018/08/06 21:21:23
Także dziękuję za wpis. Wspomnienia wróciły ;-)

Generalnie, jego aktywność przed 2001 pamiętam z gazet i TV jako zwykłe zadymiarstwo a wręcz bandytyzm (pamiętam zdjęcia rozbitych policyjnych Nysek i relacje policjantów - przypominało to opowieści ze strefy wojny) a przy tym nie kojarzyłem żadnego hasła poza tym że "niszczo polskiego chłopa". I dziwiłem się czemu nie ma miejsca faktyczna szarża transporterów opancerzonych, albo coś w tym stylu (a nie demonstracja siły z BTR-ami, bo to się działo)

Pamiętam też żałosne ekscesy posłów Samoobrony - tego bogacza z Łodzi (niejaki Misztal OIDP), Hojarską, Beger i posła - detektywa Rutkowskiego. Do tego jeszcze już wtedy było tam czuć jakieś dziwne wschodnie powiązania - te wszystkie lipne doktoraty i profesury dziwnych uczelni Tym bardziej dziwi mnie że ktokolwiek chce go teraz idealizować.

P.S ten chamski, obleśny rechot towarzyszący pytaniu o gwałt na prostytutce pamiętać będę chyba do śmierci.

-
2018/08/06 21:42:51
Leppera łączy z częścią lewicy (również niektórymi radykałami z Razem) brak jakiegokolwiek pozytywnego programu.
Ja pamiętam, że Lepper zaczął wycofywać się z bycia politykiem antyestabilishmentowym tuż po wyborach 2005 - słynny wywiad w Pulsie Biznesu, gdzie Lepper przechodzi niemal na pozycje liberalne.
-
wo
2018/08/06 21:53:12
@hanneman
"Zalatuje radami w stylu Cimoszewicza"

Bo to była dobra rada. Cimoszewicza obciążało tylko to, że polityk nie powinien tak mówić. Ja nie jestem politykiem.
-
2018/08/06 21:56:59
@lsbk

"radykałami z Razem"

Przybliżysz, którzy to są? Zaciekawił mnie ten koncept.
-
2018/08/06 22:12:32
@m.bied
"Przybliżysz, którzy to są?"

zaraz zaczniesz zapewniać wieczorną rozrywkę nudnemu trolowi, nie szkoda życia?
-
2018/08/06 22:14:05
> Bo to była dobra rada. [...] Ja nie jestem politykiem.

Tak rada była i pozostaje dobra, a A.Lepper uprawiał politykę środkami nieregulaminowymi. Ale... Jego adwersarze popełnili/popełniali (popełniają/popełniamy) błąd sięgając po dobre rady, bo one działają (tak, działają) jak się ma pojedynczego delikwenta i przemawia się do niego z pozycji siły (czasem wystarczy tylko siła argumentów). Gdy jednak drogę blokuje lub zborze wysypuje nie pojedynczy Andrzej L. lecz zorganizowana, a nawet sformalizowana grupa, Andrzejów, Maciejów i Januszy, i akurat przypadkiem sprzyjają im warunki polityczne, siła argumentów nie wystarcza. Jedną z takich sprzyjających okoliczności były ograniczone możliwości użycia argumentów siły. Drugą, wizerunek A. Leppera na prowincji, która wówczas cienko przędła. Tak był fałszywy, ale czy wizerunek "socjalnego PiS-u" z J.Gowinem jako ministrem obrony był prawdziwy? W takich warunkach trzeba robić politykę a nie dawać dobre rady.
-
2018/08/06 22:15:31
@fiodor44

Nie no, może faktycznie jacyś są, tylko coś mnie ominęło.
-
2018/08/06 22:17:22
@wo Bo to była dobra rada. Cimoszewicza obciążało tylko to, że polityk nie powinien tak mówić. Ja nie jestem politykiem.

Może dobra dla jakichś obszarników, którzy mieli na to pieniądze, bo dla sporej części zalanych takie rady były równie sensowne co: zmień pracę, weź kredyt. Nie wspominając o tym, że tak duże skutki tamtej powodzi wynikały bezpośrednio z zaniedbań Państwa.
-
wo
2018/08/06 22:28:43
@hanneman
"Może dobra dla jakichś obszarników, którzy mieli na to pieniądze, bo dla sporej części zalanych takie rady były równie sensowne co: zmień pracę, weź kredyt."

Bez przesady, wykupienie polisy ubezpieczeniowej to nie jest aż takie straszne obciążenie. Natomiast oczywiscie po tym, kiedy już jesteś zalany, to trochę na to za późno.
-
2018/08/06 23:01:52
@m.bied
"Przybliżysz, którzy to są?"

To ci którzy pchają partię od pozycji socjaldemokratycznych ku "techno-utopii" albo nieironicznie wzdychają do Chaveza czy innego Jose Bove. To wreszcie ci, którzy serio wierzą, że ktoś będzie posłem za trzy pensje minimalne.
Większość z nich odpadła (np. Moll) ale jak widać po ostatnich wybrykach na RK, mają pewne wpływy.
-
2018/08/06 23:21:25
@lsbk

Wynagrodzenie poselskie w wysokości trzykrotnej płacy minimalnej to zdaje się oficjalny postulat partii, mam wrażenie, że był formułowany na serio. Technoutopia i wzdychanie do Chaveza mnie faktycznie ominęły. Dziękuję za odpowiedź.
-
wo
2018/08/06 23:27:08
@lsbk
"To wreszcie ci, którzy serio wierzą, że ktoś będzie posłem za trzy pensje minimalne. "

Po pierwsze, gdyby już Razem miało taką większość, żeby to przeforsować w Sejmie, to raczej przeforsowaliby także podwyżkę tejże. Ale nawet przy obecnej minimalnej, to daje 6,3k - poselskie brutto równa się netto. Zdaje się, że cały aparat partyjny Razem zarabia mniej. 6,3k to nie są złe pieniądze. Chętni by się na pewno znaleźli (a już na pewno w Razem).
-
2018/08/06 23:35:49
@wo
Posłowie nie płacą podatków tylko od diety poselskiej, od uposażenia płacą normalnie.
-
2018/08/06 23:36:59
Korekta obywatelska: pięcioletniej rocznicy śmierci - piątej rocznicy śmierci.
-
2018/08/07 00:13:14
@WO
"Jeśli ktoś jest panem na 113 hektarach, nie jest już rolnikiem, jest obszarnikiem. Latyfundystą."

Doprecyzujmy tu wiejskie realia końcówki lat 80-tych. Lepper miał wówczas duże jak na PRL gospodarstwo rolne i prowadził je w warunkach gospodarki niedoborów, co wymagało dobrych kontaktów z państwowymi instytucjami prowadzącymi kontraktację płodów rolnych oraz reglamentującymi maszyny, nawozy, materiały budowlane itd. Lepper poruszał się z wprawą w tym świecie, jako wcześniejszy członek kierownictwa PGR oraz Państwowego Ośrodka Hodowli Zarodowej. Na pewno nie obywał się bez różnych form wzajemnych przysług i "dojść". Był państwowym proto-kapitalistą, którego droga w III RP mogłaby się potoczyć podobnie jak Henryka Stokłosy, gdyby właśnie nie ów nietrafiony kredyt. Jego późniejsza działalność w "Samoobronie" opierała się o sieć osób o podobnym statusie społecznym - prowincjonalnych przedsiębiorców, liczących na korzyści z organizowanej przez Leppera presji na władze publiczne. Warto przypomnieć tekst z 2001 r. autorstwa Piotra Pytlakowskiego i nieodżałowanego Igora Miecika, którzy opisywali mechanizmy funkcjonowania tego quasi-biznesu [1].

Dlatego, owszem, czynić z Leppera czempiona praw pracowniczych czy nieledwie proroka lewicy to nieporozumienie. Ideologię do swojego politycznego biznesu dosztukowywał instrumentalnie i chaotycznie, bardziej jednoznacznie definiowała go gotowość do sankcjonowania wyłudzeń (w formie opłat na "załatwienie" sprawy), przemocy fizycznej (pobicia) oraz wyzysku (seks za pracę). Owszem, można bronić szeregowych działaczy i działaczek z późnego okresu "S", których aktywność była realizacją autentycznych interesów grup ludności wiejskiej poszkodowanych transformacją (i wyrzutem dla nieobecnej wśród tych grup lewicy). U samego Leppera doceniłbym natomiast osobistą zaradność i pikarejską historię - życie nie dało mu wspaniałych kart (urodził się w wielodzietnej rodzinie, wcześnie osieroconej przez ojca), dojść z tej pozycji do stanowiska wicepremiera to - mimo smutnego końca - duży wyczyn, brawurowy social climbing bez asekuracji.

[1] www.polityka.pl/tygodnikpolityka/politykaekstra/1751778,1,kartel-samoobrona.read
-
2018/08/07 08:05:55
@wo
siódma rocznica śmierci - Lepper zmarł 5.08.2011
-
2018/08/07 08:57:57
"To ci którzy pchają partię od pozycji socjaldemokratycznych ku "techno-utopii" albo nieironicznie wzdychają do Chaveza czy innego Jose Bove. To wreszcie ci, którzy serio wierzą, że ktoś będzie posłem za trzy pensje minimalne.
Większość z nich odpadła (np. Moll) ale jak widać po ostatnich wybrykach na RK, mają pewne wpływy. "

No właśnie jeśli ktoś odpada z Razem, to socjaldemokraci. Tymczasem radykalni socjaliści, dla których partia ma być narzędziem obalenia kapitalizmu, a nie jego korekty, mają się dobrze. Właśnie opublikowali płomienny manifest, pod którym podpisała się tak jedna piąta obecnego składu Rady Krajowej.
-
2018/08/07 09:13:05
Moja dalsza rodzina mieszkająca nad rzeką byłą ubezpieczona od powodzi i wcale nie są to małe kwoty. Jednak w 2010 zalało ich nie od rzeki, a z drugiej strony, przez nieumiejętnie (z kilkoma falami odbitymi) spuszczoną wodę ze zbiornika retencyjnego (nie spuszczonego wześniej bo były... zawody wędkarskie).

Ubezpieczyciel nie uwzględnił roszczenia.

A to był jeden z nielicznych ubezpieczycieli którzy w ogóle ubezpieczają od powodzi domy nad rzekami. Najczęściej z lektury wyłączeń drobnym druczkiem można się dowiedzieć że ochroną to są objęde domy wyłącznie na pustyni tylko od powodzi spowodowanej deszczem po określonej liczbie piorunów.
-
2018/08/07 10:12:44
Co jakiś czas wraca też legenda o tym, że Lepper rzekomo ujawnił w Sejmie sprawę więzień CIA (słynni talibowie w Klewkach). Co z tego, że nie zgadzają się daty, miejsce i sama istota tego, co miało się tam dziać.

Trwałym dziedzictwem Leppera jest natomiast obniżenie poziomu intelektualnego w Sejmie i ogólnie obyczajów panujących w tym miejscu.
-
2018/08/07 10:21:30
"Właśnie opublikowali płomienny manifest, pod którym podpisała się tak jedna piąta obecnego składu Rady Krajowej."

Gdzie?
-
2018/08/07 10:28:19
@tessa1973
"siódma rocznica śmierci"

Artykuł wspomniany w notce był napisany z okazji piątej rocznicy. (Czas leci, fakt).

@airborell
"radykalni socjaliści"
"płomienny manifest"

Proszę Cię... Czytałem ten manifest, jest równie radykalny jak postulaty, żeby spożywać pięć porcji warzyw lub owoców w ciągu doby i co pół godziny pracy biurowej robić sobie przerwę na gimnastykę. Uspołecznienia środków produkcji z tego nie będzie.
-
2018/08/07 10:31:43
@manifest i airborell

Te frakcje już od jakiegoś czasu zapowiadały manifesty, aby pozyskać głosy. 29.06 był opublikowany manifest socjaldemokratów i tam obecnie mają 12 przedstawicieli w organach. Tego już nie chciało Ci się zauważyć?

Proponuję jednak zachować odrobinę dystansu.
-
2018/08/07 10:48:11
@manifest-y

Dołączam do pytania - gdzie?
-
2018/08/07 10:54:10
@naturalucka
Zakładam, że chodzi o partyjne forum.
-
wo
2018/08/07 11:06:35
@thraway
"A to był jeden z nielicznych ubezpieczycieli którzy w ogóle ubezpieczają od powodzi domy nad rzekami. Najczęściej z lektury wyłączeń drobnym druczkiem można się dowiedzieć że ochroną to są objęde domy wyłącznie na pustyni tylko od powodzi spowodowanej deszczem po określonej liczbie piorunów"

To w takim razie źle świadczy o Cimoszewiczu, ale z kolei moja porada dla Leppera nie była Cimoszewiczowska. Bo po prostu nie musiał brać tego kredytu w 1990.

@airborell
" Właśnie opublikowali płomienny manifest, pod którym podpisała się tak jedna piąta obecnego składu Rady Krajowej."

A ten manifest jest jakoś dostępny komuś poza Radą Krajową? Bo jak nie, to czy jest to w ogóle temat do blogorozmowy?
-
wo
2018/08/07 11:16:38
@awal
"Owszem, można bronić szeregowych działaczy i działaczek z późnego okresu "S", których aktywność była realizacją autentycznych interesów grup ludności wiejskiej poszkodowanych transformacją (i wyrzutem dla nieobecnej wśród tych grup lewicy)."

To też kwestionuję. Jedynym stałym punktem w ideologii Leppera była ksenofobia - w latach 90. otwarty antysemityzm, potem, jak już się próbował ucywilizować, straszenie Unią Europejską, że chce nam zrobić krzywdę, bo stoją za nią wrogie nam nacje.

Jak wiadomo, jedynym realnym rozwiązaniem na " realizację autentycznych interesów grup ludności wiejskiej poszkodowanych transformacją" było wejście do Unii. To był od początku priorytet dla Mazowieckiego, Geremka i Balcerowicza. A więc to oni działali w interesie "grup ludności wiejskiej", nie Samoobrona. Wieś to zauważyła i odwróciła się od Samoobrony.

"U samego Leppera doceniłbym natomiast osobistą zaradność"

A ja nie. Dokonywał social climbingu w najprostszy sposób - nie oddawał długów, nie płacił kontrahentom (czy pracownikom) za wykonaną pracę. Na krótką metę każdy z nas może spróbować w ten sposób się social climbnąć, wziąć towar i nie zapłacić. Ale to się źle skończy, tak jak się źle skończyło dla Leppera.

To dlatego nie był w stanie utrzymać żadnej struktury, po prostu jak oszukasz ludzi drugi raz czy trzeci, odejdą. W tym tekście Pytlakowskiego i Miecika jest trochę takich historii, potem Lepper przyjechał do Warszawy i działał w podobny sposób. Nie płacił ludziom za wykonane zlecenia (np. przygotowanie ulotek). To małe miasto, więc rozeszła się o nim taka opinia, że dla Leppera fuchę robić - tylko jak zapłaci z góry gotówką. Kiedy tej gotówki mu zabrakło, został z niczym. A nawet z mniej niż niczym...

To nie jest opowieść o awansie z ludu, to opowieść o wzlocie i upadku drobnego krętacza o parszywym charakterze.
-
2018/08/07 11:59:56
@WO

"Dokonywał social climbingu w najprostszy sposób - nie oddawał długów, nie płacił kontrahentom (czy pracownikom) za wykonaną pracę."

To prawda, lecz w pejzażu warszawskim jest wiele postaci działających zupełnie podobnie, niektóre są fetowane jako gwiazdy biznesu czy kultury. Niewiele z nich poniesie ostatecznie cenę, jaką on poniósł.

"To był od początku priorytet dla Mazowieckiego, Geremka i Balcerowicza. A więc to oni działali w interesie "grup ludności wiejskiej", nie Samoobrona."

Owszem, antyunijni "obrońcy chłopa" działali wbrew interesom ludności wiejskiej. Jednak późna parlamentarna Samoobrona, mimo wszystkich swoich obyczajowych ekstrawagancji, dała głos środowiskom wcześniej niereprezentowanym, była m.in. jedną z najbardziej "kobiecych" partii w ówczesnym Sejmie. Sam Lepper też przechodził ewolucję, której dalszy przebieg mógłby być zaskakujący. Na pamięci o nim zaważył fakt gwałtownego przerwania jego kariery politycznej za pierwszego PiSu (w wyniku intrygi CBA). Lepper był w tym czasie drugi rok ministrem rolnictwa i przechodził przepoczwarzenie z demagoga w demokratycznego polityka. W polskiej polityce działał wciąż w stylu awanturniczym, lecz w czasie spotkań w Brukseli sprawiał dobre wrażenie, był merytoryczny i skupiony na konkretnych celach. Tam być może pierwszy raz w swojej karierze mógł robić to, co uważał za swoją misję - negocjować w imieniu dużych producentów rolnych - bez populistycznych gestów i ideologii. Pozostając dłużej u steru rządów mógłby się okazać najbardziej podatnym na ucywilizowanie członkiem PiSowskiej koalicji. Jako szafarz unijnych dopłat nie miałby powodu wracać do wiecowej retoryki, dążyłby do wejścia na wyższy poziom. Zdawał sobie sprawę, że to była jego jedyna szansa i dlatego tak bardzo uderzyła go przegrana w wyborach i odsunięcie na margines polityki.
-
2018/08/07 12:49:59
@wo: to jest trochę problem, że R. jest inną partią na zewnątrz, a inną w środku. I już nie potrafię nikogo na zewnątrz przekonywać, że R. jest "normalną europejską socjaldemokracją z lat 80.", gdy znaczna część partii otwarcie pozycję socjaldemokratyczną zwalcza.

Oczywiście, R. zawsze było koalicją socjaldemokratek i socjalistek, i ta koalicja zawsze trzeszczała, ale moim zdaniem doszliśmy do punktu przełomowego.
-
2018/08/07 13:05:30
"...koalicja zawsze trzeszczała, ale moim zdaniem"...

Nawet jeśli, a to nieprawda, to i tak to nie jest miejsce na rojenia o R.
-
wo
2018/08/07 13:32:27
@airborell
" to jest trochę problem, że R. jest inną partią na zewnątrz, a inną w środku. I już nie potrafię nikogo na zewnątrz przekonywać, że R. jest "normalną europejską socjaldemokracją z lat 80.", gdy znaczna część partii otwarcie pozycję socjaldemokratyczną zwalcza. "

Dzięki temu, że jestem tak ogólnie pesymistą, mam mniej takich rozterek. Może masz zbyt wyidealizowany obraz "normalnych europejskich socjaldemokracji z lat 80."? W Labour Party szczytowe powodzenie miała wtedy frakcja trockistowska:

Michael Crick contends that, "For a number of reasons the years 1982 and 1983 probably saw Militant at its peak in terms of influence within the Labour Party." According to Crick, Militant was effectively Britain's fifth biggest party (after Labour, Conservative, Liberal and the SDP) in the early to mid 1980s.[86][87] Until then Militant was always able to count on the support of most of the broad coalition on the left of the party, though privately many left-wingers were very critical of Militant's tactics and politics.".[88] In 1983, two Militant supporters were elected as MPs: Terry Fields in Liverpool Broadgreen and Dave Nellist, in Coventry South East.

Ja tak prywatnie nie porównuję Razem do socjaldemokracji z lat 80., tylko do lewicy nordyckiej, czyli tych partii "na lewo od socjaldemokracji", które w europarlamencie zazwyczaj należą do GUE-NGL (acz też nie wszystkie).
-
2018/08/07 14:13:15
@airborell

"No właśnie jeśli ktoś odpada z Razem, to socjaldemokraci. Tymczasem radykalni socjaliści, dla których partia ma być narzędziem obalenia kapitalizmu, a nie jego korekty, mają się dobrze."

No jednak trochę się tu mijasz z prawdą, bo odpadali już ludzie z obu "skrzydeł", z różnych powodów. Ja sam akurat byłem raczej z tego bardziej lewego skrzydła, a odpadłem przez uwielbienie dla Leppera niektórych działaczy wynikające z chłopomanii idącej nieco w poprzek tych podziałów.
-
2018/08/07 14:13:49
"Rozsądny przedsiębiorca po prostu nie powinien grać va banque całym majątkiem. "

Volenti non fit iniuria (łac. Zrobiłeś z własnej woli, to nie dzieje ci się krzywda)...
-
2018/08/07 14:22:13
@airborell

Chyba nie ma organizacji, która nie byłaby "inna na zewnątrz, a inna w środku". Razem jest może o tyle specyficzna, że w poszukiwaniu ideału procesu demokratycznego umożliwia śledzenie wewnętrznych dyskusji większej liczbie osób, niż to miało miejsce np. w przypadku Samoobrony RP. Ale nawet jeśli większej liczbie osób, to i tak nie wszystkim uczestni(cz)kom naszej rozmowy, którym przyszłaby ochota na zapoznanie się z dokumentami, o których wspominasz - dlatego zgadzam się ze zdaniem, że może to nie jest najlepsze miejsce akurat na tę rozkminę.
-
wo
2018/08/07 15:50:18
@awal
"To prawda, lecz w pejzażu warszawskim jest wiele postaci działających zupełnie podobnie, niektóre są fetowane jako gwiazdy biznesu czy kultury. Niewiele z nich poniesie ostatecznie cenę, jaką on poniósł"

Ale i też żaden nie załapie się na wicemarszałka Sejmu czy wicepremiera. Historia Leppera to historia cwaniaczka, który zaszedł za wysoko, więc wyjątkowo boleśnie zleciał. Pewnie już lepiej byłoby dla niego, gdyby po prostu w tym 1992 znalazł sobie jakąś uczciwą pracę...

@ausir
"uwielbienie dla Leppera niektórych działaczy wynikające z chłopomanii idącej nieco w poprzek tych podziałów. "

No właśnie, bo to jest czysta chłopomania. Mamy wiele pięknych karier autentycznych przywódców chłopskich protestów, którzy startowali z niższego poziomu niż Lepper (tzn. nie ze stu hektarów), a porobili kariery w PSL. Tylko że to nie odwołuje się do fetysza chłopomańskiego, bo ci ludzie nauczyli się języków obcych, zawiązali krawaty, nie smarkali w dwa palce. W Lepperze chłopomańskich fetyszystów escytuje to, że ten do końca zachowywał się jak prymitywne chamidło.
-
2018/08/07 16:39:19
@wo
"Ale i też żaden nie załapie się na wicemarszałka Sejmu czy wicepremiera."

Zabawne, że to piszesz, bo kojarzy mi się, że w kręgach zbliżonych do #ttdkn była osoba, która pracowała w kampanii na rzecz kogoś, kto uznał, że za tę pracę nie musi płacić. I ten ktoś był w poprzedniej kadencji wicemarszałkiem Sejmu.
-
wo
2018/08/07 18:09:12
@arturjac
"Zabawne, że to piszesz, bo kojarzy mi się, że w kręgach zbliżonych do #ttdkn była osoba, która pracowała w kampanii na rzecz kogoś, kto uznał, że za tę pracę nie musi płacić. I ten ktoś był w poprzedniej kadencji wicemarszałkiem Sejmu"

I teraz obsesyjnie przeglądam wicemarszałków poprzedniej kadencji...

W kręgach zbliżonych do #ttdkn był Znany Niegdyś Bloger, który dał się wkręcić w sprawę Komicznego Konu, ale to było raczej apolityczne?
-
2018/08/07 19:43:26
Każdemu kupującemu pozytywną legendę o Lepperze należy zaproponować lekturę Lepperiady Marcina Kąckiego. Jeśli po tym choroba nie ustąpi, dla tej osoby nie będzie ratunku.
-
2018/08/07 20:02:13
@WO

"Ale i też żaden nie załapie się na wicemarszałka Sejmu czy wicepremiera. Historia Leppera to historia cwaniaczka, który zaszedł za wysoko, więc wyjątkowo boleśnie zleciał. Pewnie już lepiej byłoby dla niego, gdyby po prostu w tym 1992 znalazł sobie jakąś uczciwą pracę."

Sam miałem do czynienia z panią znaną jako gwiazda w jednym z obszarów działalności estradowej, która w spośób notoryczny i bezczelny uchylała się od płacenia współpracownikom (zaangażaownaym współwykonawcom, autorom projektów graficznych itp.). Pani ostatntio kierowała ważną instytucją kultury a widziałem ją też perorującą o wyzwaniach etycznych w sztuce. Jej polityczne afiliacje były mniej istotne niż zakorzenienie klasowe i środowiskowe. Lepper spadł tak nisko bo nie miał tej asekuracji.

"Tylko że to nie odwołuje się do fetysza chłopomańskiego, bo ci ludzie nauczyli się języków obcych, zawiązali krawaty"

Wszyscy znaczący liderzy rolniczy w III RP po prostu skończyli studia wyższe - przeważnie Akademie Rolnicze, SGGW lub politechniki, niektórzy również kierunki takie jak prawo (Bentkowski, Zych) czy medycyna (Kosiniak-Kamysz). Lepper nie miał tej szansy, jedynym sensownym porównaniem jest Wałęsa.

Nie chcę tu Leppera jakoś nadmiernie bronić. Zgadzam się, że wyniosła go strategia con-mena, upadek przyszedł jednak w chwili gdy zaczął pracować nad jej porzuceniem. Owszem, gdyby zajął się "uczciwą pracą" dziś byłby potentatem przetwórstwa spożywczego zapewne. Zaangażował się jednak w politykę i barier wejścia jakie napotkał, ze swoim pochodzeniem i wykształceniem nie pokonałby w "uczciwy" sposób (bo, powtórzymy, nie istniała i nie istnieje lewica dająca szanse ludziom takim jak on).
-
wo
2018/08/07 20:58:31
@awal
"Wszyscy znaczący liderzy rolniczy w III RP po prostu skończyli studia wyższe - przeważnie Akademie Rolnicze, SGGW lub politechniki, niektórzy również kierunki takie jak prawo (Bentkowski, Zych) czy medycyna (Kosiniak-Kamysz). Lepper nie miał tej szansy,"

Czy kolega chce się rozpędzić do tezy, że dostanie się na jeden z licznych wydziałów zootechnicznych jednej z licznych akademii rolniczych wymagało wtedy jakichś strasznych układów i przywilejów, niedostępnych prostemu kierownikowi PGR?
-
2018/08/07 23:08:30
Kosiniak-Kamysz to nie jest lider rolniczy, tak samo jak jego ojciec. Zych też nie. Wieś i małe miasteczka to nie jest tylko ani głównie rolnictwo.
PSL od dawna w większym stopniu opiera się na małych miasteczkach niż na wsiach. To jest partia elit małomiasteczkowych.
-
wo
2018/08/07 23:29:46
@lsbk
Wymieniam w notce trzech liderów protestów chłopskich z 1990. Dwaj z tych trzech zrobiło kariery w PSL.
-
2018/08/08 07:33:17
@wo
Czy kolega chce się rozpędzić do tezy, że dostanie się na jeden z licznych wydziałów zootechnicznych jednej z licznych akademii rolniczych wymagało wtedy jakichś strasznych układów i przywilejów, niedostępnych prostemu kierownikowi PGR?

Kurcze, po co ja się bujałem z repetą na mojej uczelni w Warszawie? Mogłem zostać zootechnikiem (albo drwalem).

Jak wyglądają stosunki ludzi dobrze wykształconych z wykształconymi - w ich mniemaniu - nieco gorzej, opowiadał W. Pawlak G. Sroczyńskiemu.
-
2018/08/08 09:17:06
Ten wywiad z Pawlakiem jest fajny do momentu...

"Nie doszliśmy do stołków. To wy ciągle dorabialiście PSL gębę, że dla stanowisk zrobimy wszystko."

To jest bardzo ładne czytać jak biznesmen i krętacz polityczny na emeryturze się w 2016 roku chwali że czyta Piketty'ego albo Judta, tylko co komu z tego. Wielu ludzi czyta fajne książki a kiedy idą w politykę to zostają takimi kłamliwymi Pawlakami. To jest przypadek Podskakującego Romka, który ma już tyle pieniędzy że może sobie nawet poprzeć Partię Razem jeżeli będzie miał taki kaprys, bo co mu kto zrobi.

Nie szanuję.
-
2018/08/08 10:56:21
@WO

"Czy kolega chce się rozpędzić do tezy, że dostanie się na jeden z licznych wydziałów zootechnicznych jednej z licznych akademii rolniczych wymagało wtedy jakichś strasznych układów i przywilejów, niedostępnych prostemu kierownikowi PGR?"

Wymagało nie wychowywania się jako dziewiąte dziecko w rodzinie przez owdowiałą matkę. WO, nie znasz środowiska wiejskiego, ignorujesz jego hierarchie. Może wytłumaczę tak: owi wykształceni na polibudach i akademiach rolniczych wiejscy liderzy PSL (jak również ci małomiasteczkowi po prawie i medycynie) byli tamtejszymi "Richardami". Mieli szczęście do rodzin, które dysponowały wystarczającym kapitałem kulturowym i finansowym, by posłać ich na studia. Lepper tego szczęścia nie miał, z trudem ukończył technikum (nie robiąc matury), był wiejską "Paulą". Jacek Soska (magister zootechnik) czy Gabriel Janowski (doktor ogrodnictwa) mogli mieć problem w dyskusji z Geremkiem, ale jednak na Leppera patrzyli z góry. Lepper do stanowisk kierowniczych w PGR doszedł zaczynając od stażysty, była to kariera znamionująca inteligencję i pracowitość (której chłodni obserwatorzy np. Kwaśniewski, mu nie odmawiali), lecz też nie miał szans na jakieś późniejsze dokształcanie: przyszły dzieci, praca na własnym gospodarstwie, kupionym ze zwyczajnego kredytu dla młodych małżeństw. Kapitałem, który pozwolił mu zdobyć "obszarniczą" pozycję pod koniec lat 80-tych była po prostu katorżnicza praca własna i rodziny. Wstań o szóstej rano dzień w dzień oporządzać krowy. Wsiądź do kabiny traktora Ursus C-360 czy kombajnu Bizon-Super i spędź w niej dzień w 30-stopniowym upale. On wstawał, wsiadał - tak to opisują wszyscy, którzy go z tego okresu znali. A do tego umiał załatwić "polifoskę" (nawóz) oraz eternit do krycia obory. W PRL-u był jak najbardziej przykładem self-made-mana. III RP zaskoczyła go podobnie jak wielu innych, wszedł w nurt który go wyniósł za szybko, za wysoko, bez asekuracji. Nie chcę pomniejszać Samoobronianych patologii - owszem, z żadnego innego ugrupowania nie wchodził do Sejmu wielokrotny gwałciciel (Łyżwiński), w żadnym innym nie miała miejsca taka skala niekompetencji i przekrętów. Z drugiej strony nie można czynić im zarzutu z tego, że wprowadzili do polityki (jako działaczy i jako elektorat) ludzi z wykształceniem podstawowym i zawodowym. Silna, zakorzeniona lokalnie lewica zrobiłaby to sensowniej, ale na tę przyjdzie nam poczekać.
-
2018/08/08 11:37:36
"uwielbienie dla Leppera niektórych działaczy"

"czysta chłopomania."

Jako członek Partii, na podstawie tego co na forum Partii lata, głównie widzę u części działaczy potrzebę dyskusji nad tym jak skutecznie wykorzystać frustrację do budowy poparcia i jak to się dzieje, że populiści są w tym tak dobrzy. Nikt nie odwołuje się do jakiejś mistycznej wiedzy <i>prostego człowieka</i>, który w gumofilcach gnój przerzucał widłami, ani "uwielbienie" Leppera nie sięga dalej niż podziw nad tym, że potrafił skutecznie zbudować poparcie na ekonomicznym wk*rwie ludzi.
-
wo
2018/08/08 12:10:49
@steelman
"Kurcze, po co ja się bujałem z repetą na mojej uczelni w Warszawie? Mogłem zostać zootechnikiem (albo drwalem)."

No w ogóle jak już się dowiedziałem, że ten lepperowski majątek to nic nadzwyczajnego i każdy mógł wtedy mieć dwa kombajny na stu hektarach... mam poczucie gigantycznego błędu życiowego.

@vaporwave
"Wielu ludzi czyta fajne książki a kiedy idą w politykę to zostają takimi kłamliwymi Pawlakami. "

No cóż, dla mnie na mojej prywatnej liście "najgorszych premierów III RP" Pawlak zdecydowanie nie jest na pierwszym miejscu. Na tle polskich mainstreamowych polityków, niegłupi facet jednak.

@xyzyxyx
"uwielbienie" Leppera nie sięga dalej niż podziw nad tym, że potrafił skutecznie zbudować poparcie na ekonomicznym wk*rwie ludzi."

Ludzie rozumujący w tym stylu mogą po prostu się zgłosić na coaching do Kukiza (albo w ogóle startować z jego listy...).
-
wo
2018/08/08 12:14:00
@awal
"Lepper do stanowisk kierowniczych w PGR doszedł zaczynając od stażysty, była to kariera znamionująca inteligencję i pracowitość (której chłodni obserwatorzy np. Kwaśniewski, mu nie odmawiali), lecz też nie miał szans na jakieś późniejsze dokształcanie:"

Z różnych dalszych gałęzi rodzinnych znam jednak ludzi, którzy po osiągnięciu jakiej-takiej stabilizacji finansowej (a kierownik PGR chyba ją już ma), kończyli studia zaoczne. Równocześnie wychowując dzieci, itd. To ja już więcej szacunku mam do którejś posłanki Samoobrony (nie pamiętam teraz, która to była), co to jednak już jako posłanka zrobiła maturę dla dorosłych.

Lepper najwyraźniej nigdy w swoim życiu nie uznał, że mu się to przyda (bo po co, skoro wystarczy kariera con mana). Jego wybór, ale nie twierdźmy, że nigdy w całym życiu w latach 1978-2011 nie miał takiej możliwości. Miał, odrzucał.
-
2018/08/08 12:15:43
@hanneman:
Ja może tylko dodam, że pytany po fakcie Cimoszewicz powiedział, że żałuje swoich słów, że mówiąc nie zdawał sobie jeszcze sprawy ze skali zjawiska, bo o ile uważa że pojedyncze zalanie to sprawa dla ubezpieczyciela, o tyle reagowanie na powódź (wydarzenie na dużą skalę) to obowiązek państwa.

@wo & steelman
"Kurcze, po co ja się bujałem z repetą na mojej uczelni w Warszawie? Mogłem zostać zootechnikiem (albo drwalem)."
Pamiętam ze studiów (lata 90-te) pytanie-zadanie: jak inżynier specjalizujący się w nowych technologiach może się dorobić? Odpowiedź: zakładając hurtownię owoców.
-
2018/08/08 12:17:54
"Ludzie rozumujący w tym stylu mogą po prostu się zgłosić na coaching do Kukiza (albo w ogóle startować z jego listy...)."

Na coaching bardzo chętnie, chociaż wydaje mi się to nierealnych pomysłem (!), ze startowaniem z listy trochę gorzej, bo myk ma polegać na tym, że prawicowy populizm zastępuje się radykalniejszą lewicą.

Also: o jaki styl rozumowania Ci chodzi?
-
2018/08/08 12:31:47
"To ja już więcej szacunku mam do którejś posłanki Samoobrony (nie pamiętam teraz, która to była), co to jednak już jako posłanka zrobiła maturę dla dorosłych. "

Ta od "kurwików" :-D. Na maturze się nie skończyło

"Jest absolwentką Zawodowego Liceum Ekonomicznego i Policealnego Centrum Kształcenia Naukowego w Pile. W 2004 zdała maturę w szczecińskim Centrum Edukacyjnym Zdroje, podjęła następnie studia zaoczne z zakresu politologii. W 2007 ukończyła studia licencjackie na Wydziale Nauk Politycznych i Dziennikarstwa Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Następnie rozpoczęła studia z zakresu administracji samorządowej[1], które ukończyła w 2011[2]."

-
2018/08/08 13:03:36
@awal111

"Może wytłumaczę tak: owi wykształceni na polibudach i akademiach rolniczych wiejscy liderzy PSL (jak również ci małomiasteczkowi po prawie i medycynie) byli tamtejszymi "Richardami". "

Albo, jak w znanym mi osobiscie przykladzie, krewnymi bylych czlonkow Komitetu Centralnego, etc.

@xyzyzyx

"Also: o jaki styl rozumowania Ci chodzi? "

Nie chce odpowiadac z WO, ale od siebie powiem: styl manipulowania ludzmi. Jest spora roznica pomiedzy odpowiedzia na frustracje ludzi a instrumentalnym wykorzystywaniem ich. To pierwsze traktuje wyborcow jak partnerow, podmiotowo, a to drugie jak ciemna mase do urobienia, przedmiotowo.
-
2018/08/08 13:04:12
@WO

"No w ogóle jak już się dowiedziałem, że ten lepperowski majątek to nic nadzwyczajnego i każdy mógł wtedy mieć dwa kombajny na stu hektarach... mam poczucie gigantycznego błędu życiowego."

Kto na kredyt kupił 40-hektarowe gospodarstwo w 1980 r. mógł po 10 latach rozwijania produkcji, przy dobrym zdrowiu i bardzo ciężkiej pracy, mieć kombajn (jeden), trzy ciągniki i kolejnych ok. 50 ha wydzierżawione od upadającego PGR - taki był stan posiadania Leppera w 1990 r. Błędu życiowego nie popełniłeś, pracy na roli odechciałoby ci się po pierwszych żniwach.

"Lepper najwyraźniej nigdy w swoim życiu nie uznał, że mu się to przyda (bo po co, skoro wystarczy kariera con mana). Jego wybór, ale nie twierdźmy, że nigdy w całym życiu w latach 1978-2011 nie miał takiej możliwości. Miał, odrzucał."

Lepper rozumiał wagę edukacji. Wszystkie dzieci wysłał na studia. Nie różnił się tym wiele od innych wiejskich rodziców [1]. By sam pójść tą drogą, musiałby porzucić ruch jaki założył. Owszem, gdybym miał mu doradzać w latach 90-tych powiedziałbym: daj spokój Warszawie, rozwiń gospodarstwo, przejdź z dziesiątek do setek hektarów, doszkól się i ewentulanie kiedyś wróć do polityki już jako duży przedsiębiorca rolny. Dokooptuj się do elit. Bądź jak Artur Balazs. On na tym na pewno by lepiej wyszedł, ale czy my - nie jestem pewien. Kto przejąłby wówczas wyborców Samoobrony, lepiej nie zgadywać.


[1] Pomnik w Bęczynie na Lubelszczyźnie im poświęcony: static.panoramio.com.storage.googleapis.com/photos/original/95332610.jpg
-
2018/08/08 13:19:19
"Nie chce odpowiadac z WO, ale od siebie powiem: styl manipulowania ludzmi. Jest spora roznica pomiedzy odpowiedzia na frustracje ludzi a instrumentalnym wykorzystywaniem ich. To pierwsze traktuje wyborcow jak partnerow, podmiotowo, a to drugie jak ciemna mase do urobienia, przedmiotowo."

Manipulacja zakłada intencjonalność - w przypadku Leppera można dyskutować czy
rzeczywiście wierzył w bzdury, które opowiadał, w przypadku Kukiza, do którego w swojej szczodrości WO mnie odesłał, raczej można być pewnym (oczywiście nikt nikomu w głowie nie siedzi), że naprawdę wierzy.
-
2018/08/08 13:25:25
@xyzyzyx

Odnosiłem sie do jeszcze innej partii, tej wspomnianej w Twoim poscie: "Jako członek Partii, na podstawie tego co na forum Partii lata, głównie widzę u części działaczy potrzebę dyskusji nad tym jak skutecznie wykorzystać frustrację do budowy poparcia i jak to się dzieje, że populiści są w tym tak dobrzy."
-
2018/08/08 13:40:15
@b3nd3r

Może skrótowo i przez to źle się wyraziłem i zamiast "skutecznie wykorzystać frustrację do budowy poparcia", powinno być "skutecznie dotrzeć do sfrustrowanych ze swoimi postulatami".
-
wo
2018/08/08 14:33:25
@xyxyx
"Also: o jaki styl rozumowania Ci chodzi?"

No przecież zacytowałem! "podziw nad tym, że potrafił skutecznie zbudować poparcie na ekonomicznym wk*rwie ludzi". Kukiz, Jakubiak, Stonoga - równie skuteczni jak Lepper, w tym samym, tak samo "autentycznie ludowi".

@awal
"taki był stan posiadania Leppera w 1990 r."

Cytuję inne źródła, według których jedna 2 kombajny (do różnych zadań). Chyba jak już masz 3 ciągniki, to nie po to, żeby wszystkimi jeździć samemu? Ja to interpretuję tak, że Lepper już wtedy był na takim etapie, że jeździ za niego jakiś parobek.

"Lepper rozumiał wagę edukacji. Wszystkie dzieci wysłał na studia. Nie różnił się tym wiele od innych wiejskich rodziców [1]. By sam pójść tą drogą, musiałby porzucić ruch jaki założył. "

Z pożytkiem dla siebie i dla ogółu. Bottom line: to NIEPRAWDA że nie miał szansy skończyć studia. To był jego wybór. Zły dla niego i dla ogółu.
-
wo
2018/08/08 14:35:00
@xyxyx
" w przypadku Leppera można dyskutować czy
rzeczywiście wierzył w bzdury, "

Nie, nie można. Skoro sam sobie notorycznie przeczył (np. raz się deklarując jako neoliberał, a raz wprost przeciwnie), to albo zakładamy schizofrenię, albo jednak cynizm.
-
wo
2018/08/08 14:35:53
@rpyzel
"Następnie rozpoczęła studia z zakresu administracji samorządowej[1], które ukończyła w 2011[2]." "

No i taki social climbing to ja rozumiem i szanuję, bez CIENIA heheszków.
-
2018/08/08 14:47:42
@rpyzel

Tak naprawdę w 2004 oprócz Beger maturę zdała też Hojarska. Ale tylko Beger poszła na studia.

BTW, to z dwojga złego chyba wolę posłankę Beger, która otwarcie mówi, że uprawia seks ze swoim mężem bo to po prostu lubi od posłanki Pawłowicz, która najchętniej postawiłaby księdza w każdej sypialni.
-
2018/08/08 15:33:58
@WO

"Ja to interpretuję tak, że Lepper już wtedy był na takim etapie, że jeździ za niego jakiś parobek."

Miał dwóch najemnych pracowników, oczywiście sam nadal pracował - model zarządzania zespołem parobków zaczyna się przy dużo większych areałach.

@xyxyx

"w przypadku Leppera można dyskutować czy rzeczywiście wierzył w bzdury"

Dobierał sobie, jak wspomniałem, ideologię instrumentalnie i chaotycznie. Nie ma sensu go rozliczać ze światopoglądowej spójności. Bardziej obciąża go to, że kierując protestami, manipulował ludźmi, korzystał z ich braku doświadczenia. Miałem okazję to naocznie oglądać w owym czasie. Rzucał "idziemy na urząd wojewódzki" i oni szli, choć dla ochrony ich interesów miało to średni sens. Za to miało sens dla Leppera, zainteresowanego sławą postrachu władzy. Duża, zakorzeniona lokalnie, lewicowa partia polityczna jest najlepszym sposobem na łagodzenie takich "agency problems" w obronie interesów klasy ludowej. Lepper nie miał szansy takiej partii stworzyć, miał wybór: wejść do gabinetów władzy jako szef populistyczno-kleptokratycznego syndykatu albo odejść - przynajmniej czasowo - z polityki, rozwijać biznes, podjąć strategię kooptacji do elit. Przy czym gdyby zamiast pierwszego wybrał drugie, na urzędy wojewódzkie szedłby Wrzodak i podobni.
-
2018/08/08 15:42:18
@wo

"Nie, nie można. Skoro sam sobie notorycznie przeczył (np. raz się deklarując jako neoliberał, a raz wprost przeciwnie), to albo zakładamy schizofrenię, albo jednak cynizm."

A nie wystarczy po prostu brak wiedzy i niedoskonałość?
-
2018/08/08 15:49:07
<mały heheszek> Widzę że naszemu gospodarzowi najbardziej odpowiadałby jako Przedstawiciel Ludu ktoś kto ma 5 hektarów i wyższe wykształcenie... <koniec heheszka> Zgadzam się z awalem, nawet w PRLu ktoś z naprawdę biednej rodziny wiejskiej często musiał mieć jaja i ogromne szczęście aby ukończyć studia. To właśnie ten Kapitał Kulturowy który posiadał inteligenciak, nawet relatywnie biedniejszy od syna kułaka. Znam osobę która ukończyła... nie, nie studia a zwykły ogólniak, prawie walcząc na siekiery z ojcem który uważał że dla dziewczyny ze wsi nawet zawodówka to za dużo. Teraz jest całkiem bogata... i wydrapałaby oczy naszemu gospodarzowi gdyby próbował ją przekonać że cokolwiek zawdzięcza innym i jest im coś za to winna (na fejsie z dumą prezentuje antyimigranckie memy etc).

Znam też jej (byłego już) męża. Kilku braci ze wsi. Rodzice z góry wyznaczyli który na księdza, który pójdzie do szkół, a który zostanie na ojcowiźnie. I ten ostatni był podobno potencjalnie najzdolniejszy...

I z innego kapelusza. Przypomina mi się tu blogowa dyskusja sprzed kilku tygodni/miesięcy na temat tego czy możliwa była Inna Lewica zaraz po 1989. Większość rozmówców uważała (ja w sumie też) że -w ówczesnych realiach - jedyną możliwą Autentyczną Lewicą byłoby własnie coś w rodzaju Samoobrony, czyli przaśność i tłuste wice pokrywające autentyczne ludzkie dramaty.
-
2018/08/08 16:31:30
@awal

...Lepper do stanowisk kierowniczych w PGR doszedł zaczynając od stażysty, była to kariera znamionująca inteligencję i pracowitość...

Albo znamionująca cwaniactwo bo wiedział z kim napić się wódki, być i wiedzieć co powiedzieć w odpowiednim miejscu w odpowiednim czasie.
Nie rozstrzygam bo nie wiem, może masz rację, ale ja też w latach 80 miałem możliwość obserwowanie karier różnych yntelygentów. Co prawda na budowie, ale mechanizm był chyba taki sam( vide Maliniak w obu częściach Czterdziestolatka).

...umiał załatwić "polifoskę...

Tak, to była cenna umiejętność , tak jak załatwiacz cementu czy pralki. Trochę go rozgrzeszam bo wiem, że takie były czasy i daleki jestem od twierdzenia, że był w naszym dzisiejszym rozumieniu po prostu złodziejem. Mam za złe to, że tą przedsiębiorczość (dzisiaj byśmy powiedzieli cwaniactwo), przeniósł do polityki.
-
wo
2018/08/08 16:54:51
@awal
"Dobierał sobie, jak wspomniałem, ideologię instrumentalnie i chaotycznie. Nie ma sensu go rozliczać ze światopoglądowej spójności."

Dlaczego nie? Że tak dobierał, to jeszcze nie rozgrzesza.

@rozowyguzik
"A nie wystarczy po prostu brak wiedzy i niedoskonałość?"

Nie. Weź przeczytaj ten wywiad w Pulsie Biznesu.

@alekonto
"Widzę że naszemu gospodarzowi najbardziej odpowiadałby jako Przedstawiciel Ludu ktoś kto ma 5 hektarów i wyższe wykształcenie..."

Nie lubię niespójności. Nie można jednocześnie wychwalać Leppera jako "autentyczną ludowość" i bronić go na zasadzie "co z tego że bogaty". Moglibyśmy takiego przedstawiciela chwalić albo per "wprawdzie nie z ludu, ale coś dla niego dobrego zdziałał", albo "wprawdziwe nic nie zdziałał, ale przynajmniej z ludu". Ale Lepper to przypadek "ani nie z ludu, a nic nic dla ludu".

-
2018/08/08 20:46:57
To dopatrywanie się w A. Lepperze cech których nie miał, nazwałbym syndromem Zyzia Krzepickiego. Ludzie nierzadko inteligentni mają problem ze zidentyfikowaniem źródła fascynacji osobowością Charyzmatycznego Przywódcy. Będą twierdzić, że doceniają jego geniusz, natomiast to, że wzięli jego przedstawienie teatralne na serio, umyka jakoś ich uwadze.
W którymś z wywiadów Noam Chomsky uczulał na ludzi mających dar uwodzenia słuchaczy gładką gadką. Słuchanie wypowiedzi Chomsky'ego wiąże się z pewnym dyskomfortem i wysiłkiem co sprawia, że słuchacz jest zmuszony przenieść uwagę z rozmówcy na to co on(a) konkretnie mówi.
-
2018/08/08 23:31:05
@wo
Lepper jednak przynajmniej z ludu pochodził, więc raczej nie negowałbym jego przynależności. W takim rozumieniu to każda większa kariera polityczna powoduje wyjście z ludu, bo czegoś tam się taki dorobi, kupi chałupę i ziemię i z niższych warstw wyskakuje.
A na dziś na człowieka z ludu kreuje się syn wicewojewody, a ludzie to łykają. To jest dopiero śmieszne.
-
2018/08/09 00:05:37
@wo

"I teraz obsesyjnie przeglądam wicemarszałków poprzedniej kadencji..."

Wielu opcji nie ma. To nie była czysto merkantylna współpraca, dlatego też może jednej stronie było łatwiej uznać to za wolontariat.

"W kręgach zbliżonych do #ttdkn był Znany Niegdyś Bloger, który dał się wkręcić w sprawę Komicznego Konu, ale to było raczej apolityczne?"

A tego to ja nie pamiętam.
-
2018/08/09 09:57:31
@arturjac
"Wielu opcji nie ma"

Miło, że sobie tak z gospodarzem plotkujecie, ale strasznie smutne, że tylko nawzajem do własnych uszek - a i to nie za bardzo.

Natura mnie się gnie i skręca.
-
2018/08/09 11:46:14
@wo

"Nie. Weź przeczytaj ten wywiad w Pulsie Biznesu."

Wiem, co Lepper mówił. Nie wiem natomiast, na ile było to filozoficzne zombie. Głupota przeszkolona ze słów-kluczy może brzmieć tak, jakby wiedziała, co mówi. Do tego dochodzi zdolność do internalizacji i radzenia sobie z dysonansem poznawczym.

Po prostu nie widzę Leppera, jako kogoś na tyle ogarniętego, żeby stać go było na cyniczne zaplanowanie tego, co mówił i robił.
-
wo
2018/08/09 13:47:10
@naturalucka
"Miło, że sobie tak z gospodarzem plotkujecie, ale strasznie smutne, że tylko nawzajem do własnych uszek - a i to nie za bardzo. "

No bo ja nie rozumiem jego aluzji, a on mojej, a nie przejdziemy do konkretów, bo za to grożą konkretne paragrafy.

@grzespelc
"W takim rozumieniu to każda większa kariera polityczna powoduje wyjście z ludu"

Ale on najpierw wyszedł, a potem zrobił karierę polityczną, tak jak np. Jakubiak czy Stonoga.

@rozowyguzik
"Po prostu nie widzę Leppera, jako kogoś na tyle ogarniętego, żeby stać go było na cyniczne zaplanowanie tego, co mówił i robił"

Co do jednego panuje zgoda między mną i Awalem, że Lepper miał talent con-mana. Con-man z założenia musi wyczuwać, co powinien powiedzieć swojemu rozmówcy, że naprawdę gdzieś jest hiszpański więzień, który za uwolnienie zapłaci złotymi dublonami (tylko najpierw trzeba pewną drobną kwotę wpłacić z góry).
-
2018/08/09 14:40:08
"Wymagało nie wychowywania się jako dziewiąte dziecko w rodzinie przez owdowiałą matkę"

Może nie dziewiąte i nie owdowiała, ale jednak nie przesadzajmy, mój ojciec był którymś tam z kolei dzieckiem w wielodzietnej wiejskiej rodzinie, jego rodzice w zasadzie w ogóle się nie interesowali tym co on robi i wsparcia z ich strony jeśli chodzi o studia nie miał. Skończył zootechnikę na wrocławskiej Akademii Rolniczej nie będąc żadnym kierownikiem PGR-u.

"Nikt nie odwołuje się do jakiejś mistycznej wiedzy <i>prostego człowieka</i>, który w gumofilcach gnój przerzucał widłami, ani "uwielbienie" Leppera nie sięga dalej niż podziw nad tym, że potrafił skutecznie zbudować poparcie na ekonomicznym wk*rwie ludzi."

Ależ owszem, sięga i to u niejednego działacza, niestety. Podkręcane mocno przez środowiska Nowego Obywatela, z red. Okraską grzmiącym, że kto nie szanuje Leppera ten niech spada z lewicy. I teraz to samo przerzucają na takiego Kołodziejczaka.
-
2018/08/09 15:39:47
@wo

"Co do jednego panuje zgoda między mną i Awalem, że Lepper miał talent con-mana. Con-man z założenia musi wyczuwać, co powinien powiedzieć swojemu rozmówcy, że naprawdę gdzieś jest hiszpański więzień, który za uwolnienie zapłaci złotymi dublonami (tylko najpierw trzeba pewną drobną kwotę wpłacić z góry)."

Z tym też się zgadzam. Nie jestem tylko pewien tego, czy Lepper był świadomy tego, co mówi w kwestiach gospodarczych czy geopolitycznych. Dla mnie to był ciąg dalszy intuicyjnego wyczuwania "co powiedzieć, żeby mieć z tego jakieś frukta", ale wciąż bez zrozumienia tematu.

W tym kontekście ciężko mówić o przemyślanym cyniźmie światopoglądowym. Wot w taki temat raz poszedł, a w taki innym razem. Mag chaosu (błotny) lv20.

@ausir

"Ależ owszem, sięga i to u niejednego działacza, niestety. Podkręcane mocno przez środowiska Nowego Obywatela, z red. Okraską grzmiącym, że kto nie szanuje Leppera ten niech spada z lewicy. I teraz to samo przerzucają na takiego Kołodziejczaka."

Ale oni przecież nawet Gwiazdów propsują i endeckich działaczy. Zawsze miałem wrażenie, że okolice Okraski to dość specyficzna nisza, która nie przekłada się jakoś szczególnie na myślenie ogólnolewackie.
-
wo
2018/08/09 16:23:46
@rozowyguzik
"Dla mnie to był ciąg dalszy intuicyjnego wyczuwania "co powiedzieć, żeby mieć z tego jakieś frukta", ale wciąż bez zrozumienia tematu."

Zważywszy jednak, że to się sprowadzało do bardzo prostej sprzeczności (np. raz Balcerowicz miał odejśc, a innym razem miał zostać), to jednak zdecydowanie cynizm. Con man z definicji jest osobą, która WIE że nie ma żadnego hiszpańskiego więźnia ze złotymi dublonami (inaczej będziemy mieli po prostu schizofrenika, który wierzy w to co mówi).

"Zawsze miałem wrażenie, że okolice Okraski to dość specyficzna nisza, która nie przekłada się jakoś szczególnie na myślenie ogólnolewackie."

Podobno jednak wystarczająco wpływowa, żeby jakaś część działaczy mikrolewicy wkręcała się w kult Leppera.
-
2018/08/09 19:02:52
@wo

"Zważywszy jednak, że to się sprowadzało do bardzo prostej sprzeczności (np. raz Balcerowicz miał odejśc, a innym razem miał zostać), to jednak zdecydowanie cynizm. Con man z definicji jest osobą, która WIE że nie ma żadnego hiszpańskiego więźnia ze złotymi dublonami (inaczej będziemy mieli po prostu schizofrenika, który wierzy w to co mówi)."

Mam wrażenie, że mówimy o trochę innych kategoriach cynizmu. Dla mnie na miano cynicznego manipulatora zasługuje ktoś, kto wie, że kłamie, ale zna też prawidłową odpowiedź. Lepper natomiast wiedział, że kłamał, ale niekoniecznie wiedział, skąd się w ogóle biorą jego argumenty. To było bardziej jak warunkowanie Pawłowa.

Weźmy za przykład prof. Majewską (tę od szczepionek): ona wie, że kłamie, wie dokładnie dlaczego, musi siłą rzeczy znać prawidłowe odpowiedzi, ale dalej pieprzy farmazony, bo dostaje za to niezłe frukta

Innymi słowy - Majewska wie, że nie ma żadnego więźnia, bo sama uczestniczyła w fabrykowaniu tej historii, podrabianiu śladów i rozpowiadaniu legendy.

Lepper z kolei nawet nie zastanawiał się szczególnie nad tym czy więzień jest, czy go nie ma, wiedział natomiast, że za powtarzanie tego, co zasłyszy tu i ówdzie może czekać go taka czy inna nagroda.

IMO to są dwie kategorie ludzi.
-
2018/08/10 06:49:34
@wszyscy
A może po prostu nie ma sensu doszukiwać się jakiejkolwiek ideologicznej czystości i spójności w ruchu który był jednak po prostu populistyczny? 'Ma być dobrze' - oto cały program populizmu. Populista posłucha i pokiwa z uznaniem zarówno nad słowami Razemity (i to zwłaszcza 'radykalnego socjalisty' a nie 'socjaldemokraty'), jak i neofaszysty. I nie będzie w tym widział żadnej sprzeczności.

BTW, pamiętam jak ktoś opisywał Samoobronę jako partię raczej 'wiejskiej klasy średniej' (a już co najmniej aspirujących do tejże klasy), a nie 'biedniaków'. Coś w tym jest. Nieraz się nie zgadzam z Gospodarzem, ale tu nie będę się kłócił - Samoobrona to nie była czysta&typowa 'lewica z ludu'.
-
2018/08/10 10:30:07
Ale on najpierw wyszedł, a potem zrobił karierę polityczną, tak jak np. Jakubiak czy Stonoga.

Właśnie, że nie wyszedł jak M. Jakubiak. Jak wielokrotnie na tych stronach zostało napisane, przynależność klasowa to nie tylko dochody, a nawet nie zawsze majątek, ale też aspiracje. Na przykład aspiracje do wyjścia z ludu, których A. Lepper nie miał (może miewał, ale na uzupełnienie wykształcenia się nie zdecydował), bo chciał by lud był jego polityczną bazą.
-
2018/08/10 11:59:17
@a.s.k.w.

"'Ma być dobrze' - oto cały program populizmu."

Tak go charakteryzuja obroncy status quo na ogol. Populizm jest IMHO "zmienimy system w imie interesow wiekszosci, nawet jezeli obecny "gorny 1%" bardzo tego nie chce". W tym sensie, New Deal albo rzad Attlee byly populistyczne.
-
2018/08/10 12:43:55
@populizm
Ale tu chodzi o to że kolo robił popularność na najpodlejszych instynktach takich jak ksenofobia, antysemityzm czy szowinizm narodowy, kanalizował je i wzmacniał.

A w ogóle branie za wzorzec kogoś kto poniósł porażkę osobistą i polityczną jest jakieś arcypolskie w negatywnym znaczeniu. On nic dobrego po sobie nie zostawił. Był jednym z luminarzy mentalności szmalcowników, nawet jeśli w wersji soft. I należy o tym pamiętać i oddzielać od słusznych aspiracji czy postulatów ekonomicznych.
-
2018/08/10 13:18:06
@bantus

Pelna zgoda. Lepper nie byl przykladem pozytecznego populisty.
-
2018/08/10 15:20:38
"Populizm jest IMHO "zmienimy system w imie interesow wiekszosci, nawet jezeli obecny "gorny 1%" bardzo tego nie chce"

Nic podobnego. Lewica to nie populizm.
-
2018/08/10 18:28:58
@bender

A kto według Twojej kategoryzacji byłby pożytecznym populistą? Remik Okraska?
-
wo
2018/08/10 18:36:25
@bender
" Populizm jest IMHO "zmienimy system w imie interesow wiekszosci, nawet jezeli obecny "gorny 1%" bardzo tego nie chce"."

To bez sensu, tak to prawie każdy mąż stanu jest populistą. Nie zgadzam się na dalsze forsowanie Twojego odczapistycznego znaczenia, weź się dostosuj do mainstreamu, w którym populistą nazywany jest raczej polityk taki jak Peron (który utrzymuje system, a dla ludu ma głównie mętne obietnice).
-
2018/08/11 07:56:05
O, nawet matka_kurka polskiej lewicy wspomina o Lepperze:

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,23775227,dobry-ten-kto-daje-szczerek-robi-przeglad-techniczny.html#

I co ciekawe, on w tym artykule, nawet jeżeli poprzez słowa osoby trzeciej, funkcjonuje jako "małorolny".
-
2018/08/11 08:23:50
@shitposting

To niby Szczerek ma być Matką Kurką? Na Stewarta i Colberta, co za piramidalna bzdura.
-
2018/08/11 08:37:35
Jeszcze nie jest, ale będzie. Chyba nie pamiętasz początków matki_kurki, kiedy jego teksty to były chyba najinteligentniejsze i najzjadliwsze, w dodatku mistrzowskie w słowie i antyprawicowe komcie pod artykułami na portalach newsowych.

Tak długo przyglądał się otchłani aż otchłań odspojrzała, uśmiechnęła się, zagadała i postanowili się zakumplować.

Szczerek przejdzie identyczną ewolucję.

Ale to offtop, do rzeczy: czemu ten chłop z artykułu mówi o Lepperze per "małorolny"? Bo Lepper bronił małorolnych, bo sam był małorolny, bo z dzisiejszej perspektywy obszarnik z lat dziewięćdziesiątych wygląda jak biedak?
-
wo
2018/08/11 10:41:34
@vaporware
"Chyba nie pamiętasz początków matki_kurki, kiedy jego teksty to były chyba najinteligentniejsze i najzjadliwsze, w dodatku mistrzowskie w słowie i antyprawicowe komcie pod artykułami na portalach newsowych. "

Zawsze brzmiały jak pijacki bełkot. I oczywiście bełkoczącemu pijakowi czasem wyjdzie zabawna gra słów, ale odróżniamy go raczej po niezdolności napisania czegoś większego na trzeźwo, co byłoby jako-tako spójne. Tej sztuki Matka Kurka nigdy nie posiadł, Szczerek jednak tak. Więc zabraniam dalszych porównań tego typu, z szacunku dla kilku niezłych książek Szczerka.
-
2018/08/11 13:22:34
Ja w sprawie wczorajszego Piąteczku, tego o nowej kategorii oskarowej.

Słucham zawsze jako podcastu, właściwie ze względu na audycję mam w ogóle subskrypcję Tok FM. Wczorajsza audycja jest zrealizowana tak fatalnie, że trudno uwierzyć że to profesjonalne radio, a nie produkcja garażowa.

Głos szanownego gospodarza był o wiele zbyt cichy w stosunku do gości, do tego falował od wcale niesłyszalnego mamrotania do takiego ledwie słyszalnego. Na tym tle zwłaszcza redaktor Majmurek dudnił o wiele za głośno, do granicy przesterowania.Ciągle musiałem słuchać z ręką na pokrętle od głośności i celować w wartości odpowiednią do tego kto akurat mówi. Jingle który zawsze jest za głośny, tym razem praktycznie mnie ogłuszał, tak bardzo był skompresowany w stosunku do cichego głosu gospodarza po którym zawsze występował.

Słuchałem na słuchawkach, a także na 12-głośnikowym zestawie w samochodzie. Na słuchawkach było troszeczkę lepiej, ale niewiele to pomagało. W aucie praktycznie nie dało się słuchać. Dla porównania, audycja ze Szczerkiem z 27 lipca był zrealizowana wielokrotnie lepiej.
-
2018/08/11 16:52:08
@pohjala
Słucham zawsze jako podcastu, właściwie ze względu na audycję mam w ogóle subskrypcję Tok FM.

Same here.

@post_vaporwave_shitposting
O, nawet matka_kurka polskiej lewicy wspomina o Lepperze

Pomijając dopalaczowy styl który może się podobać albo nie, trafił tekstem w splot słoneczny. Lewica nie potrafi znaleźć wspólnego języka z potencjalnym wyborcą. Mogę się wręcz założyć ze Lepper zaskoczył u ludzi zajawionych po spektaklu W imię Jakuba S. i paru pokrewnych lektur. Sam chciałem sobie koszulkę sprawić.

To jednak mimo wszystko już język kultury wysokiej, który nie przekłada się wprost na ten ludowy, popowy. Wspólnego języka trzeba szukać tam gdzie szuka Masłowska ale nie przez Masłowską. Raczej spektakl Iron Maiden, woodstockowej dyskusje przy piwie, festyn disco polo, a nie teatr i literatura wysoka.

Swoją droga jeśli chodzi o chlopomanie to polecam tekst Tadeusza Boya-Żeleńskiego
Plotka o Weselu Wyspiańskiego, dostępny online.
-
2018/08/11 18:55:06
"Lewica nie potrafi znaleźć wspólnego języka z potencjalnym wyborcą"

Bo też i "wyborcy" żadna lewica nie jest potrzebna. Projekt lewicowy AD 2018 to jest projekt kanapowy - grupki intelektualistów, którym marzy się równość, uczciwość i sprawiedliwość i powiedzenie sobie "byłem stały w poglądach" na łożu śmierci.

Jest symptomatyczne, że na lewicy, niezależnie od środowiska, czy to bardziej zachowawczy jak obecni tu i na Facebooku tzw. orlinoidzi czy to rewolucyjno-wkurwieni typu okraskoidzi, nikt w zasadzie nie zadaje sobie pytania czy Polacy lewicy chcą. Takie kwestie padają zazwyczaj w duchu rezygnacyjno-malkontenckim, na zasadzie "oj, skręciła nam ta Polska w prawo, skręciła", natomiast nikt nie próbuje zadać tego pytania w duchu realistycznym. Efektem są badania naukowe, flejmy, artykuły na portalach tworzone niejako "z góry", z założeniem iż projekt jest realny, trzeba tylko go wywalczyć. Jadą w teren Gdula czy Szczerek i próbują "zrozumieć ducha społeczeństwa" z pozycji intelektualisty przerzucającego się argumentami logicznymi. Tymczasem pan Zenek spod stacji benzynowej nie jest ani prawicowy ani lewicowy, on nie jest w ogóle argumentacyjno-logiczny. Żyje jak żyje, z nastawieniem na oportunistyczny zysk, typu gdzie się więcej zarobi, gdzie kupić działkę córce, od którego dilera ściągnąć samochód, czy mi szwagier zrobi wykończeniówkę itd. Tzw. umowny lud nie deliberuje o wyższości podatku progresywnego nad liniowym, tylko kombinuje na co dzień, raz uczciwiej raz mniej, a wszystko to podlane jest sosem klanowo-rodzinnym.

Lewica typu Razem nie przemówi do takiego ludu nijak bo jawi się przybyszami z innej planety. Moim osobistym zdaniem, największym problemem Razem nie jest wcale słynne 75% które przyjdo i zabioro tylko jej spójność ideowa, koherentność. Ludzie spoza inteligenckich kanap takiej koherentności nie rozumieją, bo jest dla nich groźna, potrzebują wentyla bezpieczeństwa. Byłą taka piosenka zespołu Voo Voo, w której Waglewski śpiewał "trudniej gdy sam próbujesz żyć/bez kłamstw i bez drobnych świństw". Otóż Razem nie próbuje nawet odrobiny pola na drobne kłamstwa i świństwa zostawić. Wszyscy mają się dobrze prowadzić, nie molestować w pracy, nie bić gejów, nie obrażać uchodźców, nawet przy wódce. Tak się nie da a do Razem już przykleiła się etykietka cyborgów bez ludzkich odruchów. Zyskuje za to mentalnie bliski ludowi, niespójny, lekko awanturniczy Kukiz.

Razem musi obniżyć diapazon, w przeciwnym razie pozostanie tym czym jest - projektem wrażliwych intelektualistów dla wrażliwych intelektualistów.
-
2018/08/11 21:31:32
@stary.mimoid
"bierze kredyt. Inwestycja była nietrafiona, kredyt był niespłacalny"

Zaraz, ale czy to nie było tak, że z dnia na dzień państwo zmieniło warunki spłacania tych wcześniej zaciągniętych kredytów (i podniosło oprocentowanie)? Czyli gwałtownie i zmieniło reguły gry?

Tak było, 1 stycznia 1990 roku. Kto wziął kredyt później, nie może narzekać.
-
wo
2018/08/11 21:38:19
@pohjala
Bardzo przepraszam - ja się staram jak mogę, ale na podcasty nie mam wpływu. Czy chociaż w normalnym radiu było OK?

@bantus
"Pomijając dopalaczowy styl który może się podobać albo nie, trafił tekstem w splot słoneczny. Lewica nie potrafi znaleźć wspólnego języka z potencjalnym wyborcą"

No nie bardzo, bo przecież bohater jego opowiadanka - ten prowincjonalny właściciel stacji obsługi samochodów - w ogóle nie jest potencjalnym wyborcą lewicy. Jakiejkolwiek. Historycznie "Partie Drobnych Przedsiębiorców" zawsze miały orientację prawicową.

I ja osobiście mam za dużo sprzecznych interesów z prowincjonalnym właścicielem stacji obsługi, takim Cytrynem i Gumiakiem, żeby w ogóle chcieć głosować z nimi na tę samą partię. For starters, jestem za zaostrzeniem kar dla skorumpowanych stacji kontroli i ostrą walką z fenonemem kopcących diesli i złomowaniem czterośladów.

-
wo
2018/08/11 21:40:02
@shitposting
"Jest symptomatyczne, że na lewicy, niezależnie od środowiska, czy to bardziej zachowawczy jak obecni tu i na Facebooku tzw. orlinoidzi czy to rewolucyjno-wkurwieni typu okraskoidzi, nikt w zasadzie nie zadaje sobie pytania czy Polacy lewicy chcą. "

No bo mnie to prywatnie kompletnie nie obchodzi. Jeśli Ciebie to bardzo obchodzi, to idź sobie z tym gdzie indziej (taka ładna ksywka, przecież szkoda). Ja mam *swoje* poglądy. Nie będę ich zmieniać tylko dlatego, że Polacy coś tam.
-
2018/08/11 23:12:01
@wo:
Bardzo przepraszam - ja się staram jak mogę, ale na podcasty nie mam wpływu. Czy chociaż w normalnym radiu było OK?

Też bym się chętnie dowiedział, jeszcze nie słuchałem na żywo. Obawiam się że wielkiej różnicy nie ma. Jeżeli już, to podcasty powinny być lepiej wyedytowane niż radio nagrywane "na żywca".

Natomiast nie uważam że to problem emisji głosu, a taka sugestia pojawiała się wcześniej w komentarzach. Raczej sprawa techniczna lub nieogarnięcie realizatorki/a.
IMHO to nie jest tak, że masz problem, bo nie masz głosu jak Roman Mars. Dwie trzecie składu ATP ma głosy takie, że tylko siąść i płakać. A jednak słucha się tego przyjemnie bo naturalne braki w impostacji da się skorygować przy pomocy techniki nagrywania i później na mikserze. Lub przynajmniej zamaskować na tyle, że nie przeszkadzają w odbiorze przekazu.

Audycje z jednym gościem wypadają dobrze, z dwoma lub więcej słabiej. Audycja o złych filmach była podobnie słabo zrealizowana, OIDP. Brzmi to tak, jakby był na stole jeden mikrofon, skierowany do gości i tyłem do ciebie. Jako że masz cichy i delikatny głos jest on dominowany przez gości o głębszych głosach, jak np. Majmurek i nie ma potem wyrównania na mikserze.
-
wo
2018/08/11 23:38:34
@shitposting
"Ale to działa jedynie w twórczości blogerskiej. W polityce to jest pytanie kluczowe"

Bardzo możliwe! Zatem proszę się udać z tymi pytaniami do jakiegoś polityka. Mnie akurat interesuje wyłącznie twórczość blogerska.
-
2018/08/12 10:14:51
@piąteczek
Słuchałem chwilę w samochodzie i poza tradycyjnie cichym głosem prowadzącego żadnych innych wad nie dostrzegłem.

-
wo
2018/08/12 10:59:08
@shitposting
"Gdzie w tym pejzażu jest miejsce dla Razem, poza internetowymi debatami, szczerze - nie mam pojęcia."

Ja tez nie, ale jeszcze ciekawsze pytanie to: gdzie jest miejsce na takie internetowe debaty. Jedno wiadomo na pewno: nie jest to mój blog, o ile nie zrobię tematycznej notki konkretnie o tym.
-
2018/08/12 11:51:49
@drobiazgowy

...Zaraz, ale czy to nie było tak, że z dnia na dzień państwo zmieniło warunki spłacania tych wcześniej zaciągniętych kredytów (i podniosło oprocentowanie)?...

Tak było. Jednak trzy procentowy, rozłożony na trzydzieści lat kredyt na dom przy inflacji bodaj już trzycyfrowej to dopiero interes. Przecież w grudniu 89 wystarczyło sprzedać parę setek marek, by splacić milionowy kredyt, za który parę lat wcześniej postawiono chałupę czy chlew.Wielu tak zrobiło ale czy to było uczciwe? W styczniu rzeczywiście w miesiąc skoczył o 40 % by rocznie zatrzymać się na, nie pamiętam, ale chyba coś koło setki

Teraz pytanie. Co robić? Amputować po rzeźnicku,mając świadomość kosztów społecznych czy bawić się w wieloletnią terapię pigułkami?
-
2018/08/12 13:12:11
@post_vaporwave_shitposting
"Bo też i "wyborcy" żadna lewica nie jest potrzebna."

Ale wyborcy na prawicy bardzo dobrze reagują na po części lewicowy program swojego własnego rządu. Bezpośrednie transfery socjalne, nacjonalizacja, próby silniejszej kontroli nad gospodarką, to przecież działania hadrcorowo lewicowe, a nie liberalno lewicowe.

"on nie jest w ogóle argumentacyjno-logiczny"

Bzdura, ludzie na prowincji bywają inteligentniejsi niż wielkomiejska inteligencja, ale nie stosują jej do teorii z powodu braków w wykształceniu lub zainteresowania, za to z powodzeniem używają argumentacji i logiki do namysłu nad działaniem praktycznym.

@wo
"No nie bardzo, bo przecież bohater jego opowiadanka - ten prowincjonalny właściciel stacji obsługi samochodów - w ogóle nie jest potencjalnym wyborcą lewicy. Jakiejkolwiek. Historycznie "Partie Drobnych Przedsiębiorców" zawsze miały orientację prawicową."

Możliwe, ale też nie widzę wspólnych interesów między przedsiębiorczym planktonem, a wielorybami biznesu. Mikroprzedsiębiorstwa wymagają aktywnej ochroni państwa przed wielkimi firmami, a więc ingerencji w gospodarkę, inaczej nie są w stanie konkurować. Przykręcenie śruby korpo jest w ich interesie, niech będzie to chociaż zmuszenie ich do płacenia podatków.

"I ja osobiście mam za dużo sprzecznych interesów z prowincjonalnym właścicielem stacji obsługi, takim Cytrynem i Gumiakiem, żeby w ogóle chcieć głosować z nimi na tę samą partię. For starters, jestem za zaostrzeniem kar dla skorumpowanych stacji kontroli i ostrą walką z fenonemem kopcących diesli i złomowaniem czterośladów."

Nie można z góry zakładać, że mali przedsiębiorcy łamią prawo. Przeciwnie szacun na prowincji bierze się z tego, że po upadku wielkich zakładów to często jedyny sposób, żeby czegoś uczciwie się dorobić bez emigracji do wielkiego miasta.

Chyba nie ma znaczenia kto nas truje, czy to VW wyrafinowanym oprogramowaniem czy jakaś jednoosobowa stacja kontroli? Zresztą łatwiej państwu uregulować i kontrolować małe firemki niż gigantyczne koncerny wypuszczające co roku tony rtęci w powietrze, bo kto je zmusi.

-
wo
2018/08/12 13:23:52
@bantus
"Możliwe, ale też nie widzę wspólnych interesów między przedsiębiorczym planktonem, a wielorybami biznesu"

Dlatego "partia drobnych przedsiębiorców" często pojawia się jako dodatkowy aktor na scenie. W Polsce zresztą zawsze jest ktoś taki, teraz Kukiz, przedtem Lepper. Lewicy nic do tego. Historyczne wielkie sukcesy lewicy to raczej porozumienie "związki zawodowe i organizacje (dużych) pracodawców wspólnie uzgadniają, że jedni nie będą jakoś przesadnie strajkować, a drudzy przesadnie wyzyskiwać".

"Nie można z góry zakładać, że mali przedsiębiorcy łamią prawo."

Błagam, przecież bohater tego opowiadania wprost mówi, że wolał uniknąć stacji, która uczciwie robi przegląd.

"Chyba nie ma znaczenia kto nas truje, czy to VW wyrafinowanym oprogramowaniem czy jakaś jednoosobowa stacja kontroli? "

Wylecą dalsze komentarze, w których będziesz zrównywać samochody oprogramowane tak, żeby w sztucznych warunkach spełniały najnowszą normę euro (co oznacza, że w innych warunkach po prostu spełniają normy sprzed paru lat) i samochody fizycznie bez fitra, więc niespełniające żadnych norm.
-
2018/08/12 14:07:55
@wo

" samochody oprogramowane tak, żeby w sztucznych warunkach spełniały najnowszą normę euro (co oznacza, że w innych warunkach po prostu spełniają normy sprzed paru lat)"

Chyba jednak nawet tych sprzed paru lat nie spelnialy: en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_emissions_scandal#EPA_Notice_of_Violation,_2015 "The EPA's NOV alleged that under normal driving conditions, the software suppressed the emissions controls, allowing better fuel economy, at the expense of emitting up to 40 times more nitrogen oxides than allowed by law." i ten wykresik: en.wikipedia.org/wiki/Volkswagen_emissions_scandal#/media/File:VW_NOx_emissions_WVU.svg

Normy Euro dla NOx sa podane tu: www.autoexpress.co.uk/car-news/consumer-news/90816/euro-6-emissions-standards-what-do-they-mean-for-you

Wiec VW lamal nawet normy sprzed wielu lat.
-
wo
2018/08/12 18:23:17
@bender
Wybrałeś sobie ten NOx, jakby to był najważniejszy problem. Najważniejsze są cząstki stałe (sadza). Diesel przechodzący przegląd w skorumpowanym punkcie kontroli jest gorszy dla środowiska od stu nowych volkswagenów z oszukańczym oprogramowaniem, bo te nie kopcą.

Proszę, nie kłóć się ze mną na temat chemii.
-
2018/08/12 22:11:49
@..shitposting
"PiS to rozumie, Razem nie."

Mam dla ciebie tradycyjne przesłanie, bo zwykła argumentacja ewidentnie nie daje rady: gdyby ciocia miała fiutka, to by była wujkiem.
-
2018/08/13 03:17:11
Nie wiedziałem, że chodzi Ci o sadzę akurat.
Nie wiem może to mój tytuł naukowy, ale to jest tak oczywiste...
apnews.com
Ale czego wymagać od gościa z takim warsztatem naukowym.
-
2018/08/13 03:37:07
"gdyby ciocia miała fiutka, to by była wujkiem"
Byłaby? Jesteś pewien? Bo jestem taką ciocią i nie jestem wujkiem. Witamy w XXI wieku.
-
2018/08/13 06:03:55
@liebebettyfan
"Byłaby? Jesteś pewien?"

Jestem pewien, że Wujek - lub Ciocia - Dobra Rada, przekonujący z uporem, że żeby mieć władzę, trzeba być jak partia, która aktualnie ma władzę, jest mało odkrywczy i troszkę męczący.

Gdyby Razem było jak PiS, to po co miałoby być w ogóle.
-
2018/08/13 10:08:39
@b3nd3r
"po co istnieje Razem?"

Żebym miał na kogo głosować bez zatykania nosa.
-
wo
2018/08/13 10:18:29
@bender
"Nie kłócę się o nic, mimo że też studiowałem nauki ścisłe i zaszedłem o szczebel wyżej na drabince tytułów i stopni naukowych niż (OIMW) Ty ;-) Nie wiedziałem, że chodzi Ci o sadzę akurat."

Gratuluję stopnia, ale proponuję test na inteligencję w postaci testu wyboru. Czy w zdaniu "jestem za (...) ostrą walką z fenonemem kopcących diesli" chodzi o:

a) diesle przekraczające normy sadzy
b) diesle przekaraczające normy NOx
c) diesle przekraczające normy CO
d) diesle przekraczające normy hałasu
-
2018/08/13 12:20:30
@poh & piąteczek
Skoro znasz ATP, to czemu nie korzystasz z apki Overcast? Ficzer wyrównywania poziomu głosów na bieżąco naprawdę robi robotę w "Piąteczku" i wielu innych podkastach.
-
2018/08/13 12:24:31
@wo

OK, OK. Powinienem byl sie domyslic ze chodzilo Ci o particulate matter, bo pisales o kopceniu. Zmylilo mnie to Twoje zdanie: "samochody oprogramowane tak, żeby w sztucznych warunkach spełniały najnowszą normę euro (co oznacza, że w innych warunkach po prostu spełniają normy sprzed paru lat)", bo Dieselgate dotyczylo norm NOx a nie sadzy (te drugie chyba WV spelnial caly czas).