Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Razem ze Spiewakiem

Wreszcie będziemy mieć spór polityczny w naszym bąbelku. Na miejscu zaglądających tu pisowców już bym szykował popcorn! A osoby mające poglądy inne niż ja uprzedzam, by nie zniżały się do poziomu Tomasza Lisa oraz Soku z Buraka, bo wytnę i zabanuję.

Od początku zakładałem, że w wyborach na prezydenta Warszawy zagłosuję na Śpiewaka lub Zandberga. Gdyby startowali przeciw sobie, oczywiście wybrałbym Zandberga, ale z rozpaczą, bo to by oznaczało przekreślenie szansy na podiumowe, trzecie miejsce.

Już przynajmniej wiadomo tyle, że nie będą startować przeciw sobie, tylko w ramach porozumienia wszystkich akceptowalnych dla mnie opcji (Zieloni i Nowacka do nich należą).

Zatem jest szansa na trzecie miejsce. SLD może kogoś wystawi, może nie wystawi, mój przyjaciel Łajdefak Szudajgiwedamn obserwuje to z wielkim zainteresowaniem.

Część mojego bąbelka społecznego Śpiewaka otwarcie nienawidzi. Ja nie kibicuję mu tak ultrasowsko, jak partii Razem, ale wobec tego, na ile mniejszych zeł (złów?) już głosowałem, na ich tle Śpiewak jest więcej niż OK.

Zarzuty wobec Śpiewaka dotyczą głównie formy, a nie treści, więc zacznę od nich. „Źle mu z oczu patrzy” (sic), „nie budzi zaufania”, „zachowuje się jak wariat”, „niepotrzebnie zraża do siebie ludzi”.

Mam deja vu, bo tak samo mówiono 25 lat temu o Ikonowiczu. Zgodzimy się chyba co do tego, że historia przyznała mu rację w sprawie warszawskiej reprywatyzacji (moim zdaniem, także w kilku innych; ale trzymajmy się stolycy).

Miał rację walcząc w Sejmie o ustawę o wygaśnięciu roszczeń reprywatyzacyjnych. Miał rację walcząc z Blidą o ochronę lokatorów. Kiedy tę walkę przegrał, miał rację blokując eksmisje (zanim to się zrobiło mainstreamowe).

Otóż do tej walki zawsze potrzeba było kogoś, kto zachowuje się trochę jak wariat. To walka z potężnym przeciwnikiem, którego stać na najlepszych prawników. Ba, kwiat palestry okazał się umoczony w warszawskie przekręty i miał materialne zainteresowanie w zachowaniu status quo.

Śpiewak ma u mnie ogromny szacunek za to, że się tych ludzi nie bał. Wytoczyli mu kilkadziesiąt procesów, wygrywa jeden po drugim (acz nie zawsze w pierwszej instancji).

Doświadczenie życiowe mówi mi, że te dwie zalety nie idą w parze - odwaga by robić takie rzeczy i temperament doskonale poukładanego krawaciarza.

Wybaczam mu więc wszystko, co się sprowadza do formy. A zaliczam tu także i to, że kiedy Kukiz ogłosił swoje poparcie, Śpiewak bąknął grzecznościowe frazesy w podziękowaniu, co sokizburaka rozdmuchują do „ogłoszenia współpracy”.

Taki idealny kandydat moich marzeń, z których identyfikowałbym się stuprocentowo, odpowiedziałby oczywiście Kukizowi, żeby ten się wypchał ze swoim poparciem. Idealni kandydaci moich marzeń mają jednak problem z wyjściem z 3%.

Tyle o formie. A co z meritum? Zapraszam do stawiania w komciach merytorycznych zarzutów Śpiewakowi (ale przypominam, że twitter Lisa to nie jest dka mnie wiarygodne źródło).

Zazwyczaj spotykam się z takim, że pokłócił się ze stowarzyszeniem „Miasto Jest Nasze”, które sam zakładał, co dowodzi jego niedoświadczenia i konfliktowości. To jest poważny zarzut, ale jeśli w ogóle ma się spełnić marzenie o przełamaniu duopolu PO-PiS (a marzę o tym bardzo), musimy dopuszczać do polityki ludzi nowych, ergo niedoświadczonych. W Razem też przecież są głównie tacy.

Drugi znany mi zarzut jest taki, że w swojej kampanii przeciw mafii reprywatyzacyjnej rzuca oskarżeniami pochopnie, na przykład sugerując, że ktoś mógł być umoczony w jakiś przekręt tylko dlatego, że jego podpis figuruje pod dokumentem kluczowym dla owego przekrętu.

To typowa linia obrony warszawskiego establishmentu - „to nie ja, to moi współphacownicy”. Nie przekonuje mnie.

Nawet jeśli w jakiejś sprawie winy (w sensie prawnokarnym) nie ponosi Ważny Dyrektor, tylko mniej ważny wicedyrektor, w dodatku jeszcze pochodzący z poprzedniego rozdania stołków, to pozostaje kwestia odpowiedzialności moralnej i politycznej. Szychy z ratusza powinny się posypywać popiołem za to, że to wszystko się działo na ich wachcie - a nie zasypywać Śpiewaka procesami.

Współpraca Razem ze Śpiewakiem bardzo mnie więc cieszy, a obecność Zielonych i Nowackiej traktuję jako dodatkowy bonus. Mam wrażenie, że to najbardziej przeszkadza tym komentatorom, którzy lansują suchara „razem jak zwykle osobno”. Ich zadowoliłoby chyba tylko samorozwiązanie lewicy i jej przekształcenie w Klub Sympatyków Platformy Obywatelskiej im. Jana Pawła Balcerowicza.

wtorek, 12 czerwca 2018, wo

Polecane wpisy

  • Zdrada elit 4 czerwca

    Podmiot liryczny piosenki „Jolka, Jolka” gnając do tytułowej bohaterki, „żebrał wciąż o benzynę”. Co oznacza to zdanie? Że podmiot liryc

  • Podatki i rozdawnictwo

    Mam nadzieję, że w gronie osób zaglądających na tego bloga jest ktoś, do kogo powinienem skierować następujący postulat. Otóż brakuje mi razemowego odpowiednika

  • Marksowi na urodziny

    Dwusetna rocznica urodzin Marksa po raz kolejny pokazała, jakim jesteśmy intelektualnym zaściankiem. Dobry rocznicowy tekst napisał nawet The Economist (nawias

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2018/06/12 12:56:31
Cóż, ja patrzę na to z boku. I widzę to tak - jeśli Razem chce coś osiągnąć, to musi wchodzić w kompromisy (albo czekać na większość w sejmie, najlepiej konstytucyjną, i prezydenta). A kompromisy to rezygnacja z części swych poglądów, to wybór mniejszego zła. Do tej pory sympatycy Razem chwalili bezkompromisowość tej partii, i to że w końcu nie muszą głosować na 'mniejsze zło'. Liberałowie odpowiadali że nie sztuka być 'nieumoczonym' jeśli się niczym nie rządziło. Owszem, teraz Razem może zagrać liberałom na nosie i pokazać że nie jest Osobno. Ale ceną muszą być kompromisy i utrata politycznego dziewictwa. Inaczej się nie da. Partia Razem osiąga dojrzałość?

A teraz ja też szykuję paluszki i czekam na komentarze...
-
2018/06/12 13:20:43
Podstawowy zarzut wobec Śpiewaka, to wprowadzenie dziwnych ludzi na radnych (w czasach MJN oczywiście). Teraz znów ma nową organizację, więc siłą rzeczy zaplecze osobowe niekoniecznie sprawdzone. Mam natomiast nadzieję, że Razem przypilnuje tego w koalicji.

No i sprzeciw wobec mafii reprywatyzacyjno-deweloperskiej (który w pełni popieram) miesza się u niego z odlotami np. przeciwko wysokim budynkom jako takim.
-
wo
2018/06/12 13:29:30
@gfw
"Podstawowy zarzut wobec Śpiewaka, to wprowadzenie dziwnych ludzi na radnych (w czasach MJN oczywiście)"

No wymieniam to jako jeden z punktów.

"No i sprzeciw wobec mafii reprywatyzacyjno-deweloperskiej (który w pełni popieram) miesza się u niego z odlotami np. przeciwko wysokim budynkom jako takim"

Wieżowiec w centrum miasta to przeważnie jest złe rozwiązanie. W ten sposób deweloper przerzuca koszta na otoczenie - zakorkuje małe uliczki, zatka zbiorkom, więc potem się pojawią postulaty "dedykowanej stacji metra tylko dla Nycz Tower". Jeszcze od biedy ma sens robienie specjalnych dzielnic wieżowców gdzieś na peryferiach (pod warunkiem, że deweloperzy sami dorobią zjazd z autostrady i dociągną kolejkę). Patrz: Londyn, Wiedeń, Paryż. Ale wieżowiec na Emilii Plater to pomysł zły dla Warszawy.
-
2018/06/12 13:59:32
@wo
"Ale wieżowiec na Emilii Plater to pomysł zły dla Warszawy."

Po zachodniej stronie, w miejscu liceum - całkiem dobry. Nycz Tower oczywiście jestem przeciw. Cała Bliska Wola czeka na wieżowce, ma znakomite skomunikowanie (wreszcie jakiś sens 2 linii metra). 100 razy lepsze to dla miasta niż Mordor.
-
wo
2018/06/12 14:08:26
@gfw
"Po zachodniej stronie, w miejscu liceum - całkiem dobry."

Wcale nie. Nawet zakładając, że wszyscy pracownicy i interesanci będą korzystać ze zbiorkomu + mieć miejsca w garażu podziemnym, te okoliczne uliczki, zazwyczaj jednokierunkowe, się będą tam ciągle zatykać. Dworzec Centralny jako hub komunikacyjny też robi bokami, na przykład autobusy wyjeżdżające z pętli w godzinach szczytu stoją kwadrans, zanim im się w ogóle wydostać z Emilii Plater.

Na Woli to ma o tyle sens, że wieżowce zazwyczaj stają tam na działkach niezagospodarowanych, wyburzanych albo pochodzących po dawnych zakładach przemysłowych - i jednocześnie już są do nich doprowadzone szerokie arterie, metro i tramwaj. Stacja "Rondo Daszyńskiego" na pewno przyjmie jeszcze dodatkowe potoki pasażerów, Patelnia i Dworzec Chaosu, raczej nie baudzo.
-
2018/06/12 14:18:33
Komentarzami dziennikarzy, których redakcje nie informowały o aferach ujawnianych przez Śpiewaka się nie przejmuję. Również nie interesują mnie dywagacje taktyczne nt. drugiej tury itp. Natomiast Warszawa to nie Słupsk, Gorzów czy Poznań - interesów generowanych tu przez ceny gruntów, kwoty przetargów publicznych, itd. nie opanuje żaden polityczny charyzmatyk. Potrzebna jest machina polityczna, którą stopniowo powinno stawać się Razem, wypierając w tej roli inkubentów z lokalnego PO I PiS (na poziomie warszawskich dzielnic nie różniących się zbytnio od siebie). By tak się stało, Razem powinno startować ze swoją marką i swoim liderem. "Bezliderstwo" kończy się jak widać.
-
2018/06/12 15:37:32
Szkoda, że Ikonowicz startuje osobno, zawsze by ten jeden procent do lewicowej koalicji dodał. A tak, mimo porozumienia (które oczywiście cieszy) będą dwie osobne kandydatury i listy lewicowe i pewnie jeszcze jedna "lewicowa" (SLD, chyba że pójdą z PO).
-
2018/06/12 15:41:06
Hmm... tak niemerytorycznie to widzę niebezpieczeństwo, charyzmatycznego działacza nie związanego (lub luźno związanego) z partią. Ogórek, Palikot i tak dalej. A opuszczanie stowarzyszenia, które się zakładało, prowadzi wprost do skojarzeń z takim Kijowskim. Wiadomo, że bez ryzyka sukcesu się nie osiągnie. Ale w tym kraju już zbyt dużo jest kolesiów z syndromem jednostkowej nieomylności, którzy w głębokim poważaniu mają interesy partii / stowarzyszenia / "grupy wsparcia", żeby nie obawiać się, że to kolejny przykład.
-
2018/06/12 15:59:17
Ja mam tylko 1 zastrzeżenie do Śpiewaka - zrobił partię w poprzednich wyborach, do której wybrał ludzi, którzy natychmiast jak zostali wybrani poszli do PiSu. Więc o ile jestem w stanie zagłosować na PO w ramach mniejszego zła, to o tyle jawne oddanie głosu na PiS budzi we mnie niesmak.
I będąc zwolennikiem Razem nie zagłosuje na Śpiewaka tak długo, jak w 2 turze nie będzie walczył przeciwko Jakiemu. Jeśli zagłosuje.
-
2018/06/12 16:02:46
-
wo
2018/06/12 16:46:13
@kilobite
"Ja mam tylko 1 zastrzeżenie do Śpiewaka - zrobił partię w poprzednich wyborach, do której wybrał ludzi, którzy natychmiast jak zostali wybrani poszli do PiSu. "

Nie partię, tylko stowarzyszenie. I poza tym sam o tym piszę w notce - zgoda, to jeden z dwóch merytorycznych zarzutów. Ale gdyby w ogóle nikomu nie wybaczać tego, że jacyś jego współpracownicy przeszli do PiSu, to Platforma będzie skreślona (z Trzaskowskim na czele, przecież on był kiedyś bardzo blisko z Sarigrekiuszem Wolskim).

@roody
"Might be falstart: "

Wszystko might be, ale trudno sobie wyobrazić innego kandydata tej koalicji.
-
2018/06/12 17:28:42
@WO
"trudno sobie wyobrazić innego kandydata tej koalicji"

Skoro to już jest koalicja to powinna startować Barbadrianna - Jaruga na prezydenta, Adrian na wice. Miałoby to zupełnie inny ton i połysk niż kandydat-figurant z wymęczonego kompromisu.
-
2018/06/12 17:38:23
Na ile ja cokolwiek rozumiem z tych warszawskich układów, to koalicja ze Śpiewakiem jest tylko po to, żeby nie wystawiać kandydata przeciwko Śpiewakowi, więc kandydat jest "w rozumie".
-
2018/06/12 18:06:34
KO: "Śpiewakiem" (w tytule)
-
2018/06/12 20:15:30
Zarzuty wobec Śpiewaka:
1/ nie tyle pokłócenie się z MJN, ale "prywatyzacja" strony facebookowej MJN i przemianowanie jej na Miasto Wolne Warszawa Costam Costam, ze wszystkimi lajkami które ludzie klikali dla MJN. Dla mnie to nie jest niedoświadczenie czy kłótliwość, ale cynizm i sksyństwo.

2/ Zarzuty wobec córki Ćwiąkalskiego, to też przegięcie.
-
2018/06/12 21:06:42
"Zarzuty wobec córki Ćwiąkalskiego, to też przegięcie."

W jakim, kurna, sensie?!? Ona była kuratorką człowieka, który w momencie kuratorowania miałby 118 lat. Naprawdę jesteś w stanie wyobrazić sytuację, w której adwokat z adwokackiej rodziny nie wiedział w czym uczestniczy? No i, czizas krajst, lokatorzy kamienicy ustalili, że właściciel zmarł w 1958 roku, to ona nie mogła?

"1/ nie tyle pokłócenie się z MJN, ale "prywatyzacja" strony facebookowej MJN i przemianowanie jej na Miasto Wolne Warszawa Costam Costam, ze wszystkimi lajkami które ludzie klikali dla MJN. Dla mnie to nie jest niedoświadczenie czy kłótliwość, ale cynizm i sksyństwo. "

Może nie sksyństwo ale dla mnie to skaza na wizerunku Śpiewaka, chyba jedyna, ale skaza. Niby chodzi tylko o fanpage na Facebooku ale to było działanie full mode Petru. Można zrozumieć, że nie mógł się porozumieć z ludźmi, którzy tworzyli stowarzyszenie ale niezrozumienie, że stowarzyszenie to coś więcej niż jego założyciel i rzucanie argumentem, że "skoro ja założyłem fanpage, to jest to mój fanpage na wieki wieków", to w najlepszym wypadku czysta dziecinada. Może już z tego wyrósł.
-
2018/06/12 21:18:05
"Ona była kuratorką człowieka, który w momencie kuratorowania miałby 118 lat"

O ile dobrze pamiętam informacje guglalne, to w momencie ustanowienia jej kuratorem nie było wiadomo kiedy się ten człowiek urodził, i nie było łatwo go zidentyfikować.
Nie wszystko w tej historii było jasne, ale w starych księgach nie było Peseli ani dat urodzenia.
-
2018/06/12 21:26:13
Jeżeli człowiek zmarł w 1958 r., to w ogóle nie zdążył dostać PESELa, bo nadawano je latach 70. A jeżeli zmarł za granicą, to żeby w ogóle uzyskać np. akt zgonu, to trzeba było wiedzieć, gdzie. Nieraz trwa to latami.
-
2018/06/12 21:32:08
"to w momencie ustanowienia jej kuratorem nie było wiadomo kiedy się ten człowiek urodził"
Tak jest bardzo często, sam jestem kuratorem osoby, która ma spory udział w kamienicy, a która miała nabyć go w 1938. I to kuratorem z losowego przydziału.

Zresztą w tej sprawie kurator nie był sposobem na przejęcie kamienicy, wnioskodawcami - z tego co kojarzę z przekazów medialnych - byli legitni spadkobiercy.
-
2018/06/13 00:25:43
Mnie w tej całej koalicji najbardziej uwiera sama Nowacka, która jakoś tak nie pasuje do tego towarzystwa. Równie dobrze mogłaby się sprzymierzyć z Jaruzelską i dołączyć do ZJE-DNO-CZO-NEJ O-PO-ZY-CJI.
-
2018/06/13 00:33:18
Razem to dość ciekawa partia: z jednej strony mają program skrojony pod socjalny elektorat a głosuje na nich głównie młoda klasa średnia.
'Kasa ludowa' kompletnie nie rozumie tego, co oni mówią więc na nich nie zagłosuje (to mówił Ikonowicz). Klasyczny rozjazd bazy z nadbudową.
Warszawa jest dla nich kluczowa, bo tutaj mogą liczyć na swój elektorat jak nigdzie indziej. Jak tutaj nie wyjdzie, to tym bardziej nie wyjdzie gdzieś indziej.

Czy Śpiewak czy nie to nie ma znaczenia.
Słusznie prawi awal1111 - bez lidera to się nie uda.

A kto jest ich kandydatem na prezydenta?

Muszą jeszcze to sobie ustalić.

A skoro tak, to dziękuję i proszę kolejną osobę.
-
2018/06/13 09:07:30
@WO
"Nie partię, tylko stowarzyszenie. I poza tym sam o tym piszę w notce - zgoda, to jeden z dwóch merytorycznych zarzutów. Ale gdyby w ogóle nikomu nie wybaczać tego, że jacyś jego współpracownicy przeszli do PiSu, to Platforma będzie skreślona (z Trzaskowskim na czele, przecież on był kiedyś bardzo blisko z Sarigrekiuszem Wolskim). "

Dla mnie to przede wszystkim oznacza, że on nie umie grać zespołowo. A polityka to niestety gra zespołowa. I jeden kowboj na koniu, jadący w stronę zachodzącego słońca nie zrobi wyniku.
Co do transferów, to tak, są osoby, które przechodziły z partii do partii. I mam na to niesmak duży. Ale prawdopodobnie mam mniejszy dla partii, gdzie takie coś jest wpisane w kręgosłup moralny (he, he ;) niż dla osoby, która idzie, żeby coś zmienić, zreformować. Po prostu mam większe oczekiwania wobec osób, które rokują bardziej (to pewnie ma nawet jakąś swoją naukową nazwę)
-
wo
2018/06/13 10:49:04
@czyspil
"nie tyle pokłócenie się z MJN, ale "prywatyzacja" strony facebookowej MJN i przemianowanie jej na Miasto Wolne Warszawa Costam Costam, ze wszystkimi lajkami które ludzie klikali dla MJN. "

Dla starszego pana, takiego jak ja, "pokłócili się o lajki" to coś, co zasługuje najwyżej na machnięcie ręką od niechcenia.

"Zarzuty wobec córki Ćwiąkalskiego, to też przegięcie."

Na pierwszy rzut oka to, że totalnie przypadkowo wylosowana osoba jest totalnie przypadkowo córką ministra i totalnie przypadkowo właściciel ma 150 lat, wygląda podejrzanie, musisz to przyznać. I nawet jeśli przyjąć wszystkie jej wyjaśnienia za dobrą monetę, to właśnie jest przykład przyczyny, z której tylko wariaci zajmowali się reprywatyzacją jeszcze 5 lat temu. Drobiazgowa analiza, które z tych totalnych przypadkow są przypadkowe, a które nie, wymagałaby wielkich nakładów. Mainstreamowe redakcje sobie odpuszczały.

Ludzie tacy jak Ikonowicz albo Śpiewak mieli więc do wyboru - albo głośno krzyczeć "ludzie, dzieje się straszne złodziejstwo" (co wiązało się z ryzykiem, że ktoś, kto pechowo naprawdę przypadkowo jest córką ministra, etc, dostanie za niewinność). Albo milczeć, jak my wszyscy, rozsądni i poukładani, którzy patrzyliśmy w inną stronę, kiedy Jolanta Brzeska "popełniła samobójstwo przez samospalenie".
-
wo
2018/06/13 10:50:28
@kilobyte
"Dla mnie to przede wszystkim oznacza, że on nie umie grać zespołowo. "

Ze nie UMIAŁ. Pisałem w notce - albo będziemy mieć polityków niedoświadczonych (a więc: robiących takie czy inne kiksy), albo będziemy mieć PO-PiS forever.

" (to pewnie ma nawet jakąś swoją naukową nazwę)"

Wygląda mi na trollozę popisową; wszystkie alternatywy są wtedy akceptowalne tylko jeśli nic nie próbują realnie zdziałać.
-
wo
2018/06/13 11:16:09
@terpa
"Muszą jeszcze to sobie ustalić"

Tak naprawdę, to WSZYSCY muszą jeszcze to sobie ustalić, bo cała dotychczasowa kampania jest naruszeniem prawa wyborczego. Oficjalnie w ogóle jeszcze nie ma kandydatów.
-
2018/06/13 11:25:37
@wo

"patrzyliśmy w inną stronę, kiedy Jolanta Brzeska "popełniła samobójstwo przez samospalenie"."

No dobra, więc Śpiewak jest symbolem walki z tym systemem, powiedzmy że w jednym szeregu z Brzeską. I być może dzięki temu ma szanse być wybranym przez masę wyborców. Ale tym bardziej wygląda na to, że symboliczna rola pana Śpiewaka gra w Twoim wyborze większą rolę, niż jego osobiste kwalifikacje na tę posadę.

Pisałem poprzednio o charyzmatycznych indywidualistach w polityce, teraz jeszcze dochodzi "człowiek symbol". Jeszcze tylko "Madonna" w klapie brakuje (tzn. jakiś "koszerny" odpowiednik) i mamy powtórkę z rozrywki.

"Ze nie UMIAŁ."

A co świadczy o tym, że teraz umie? A jakie przykłady wśród wspominanych indywidualistów świadczą o tym, że taka zmiana jest możliwa i że będzie umiał?

"Wygląda mi na trollozę popisową"

Ja bym to raczej zinterpretował na korzyść dla pana Śpiewaka. Byli w jego towarzystwie ludzie, którzy ze społeczników przerzucili się na posadki partyjne. Czy to ze względu na korzyści osobiste (jak sugeruje kilobyte), czy może przez postawę, że tylko w ten sposób mogą coś osiągnąć. Śpiewak do tej pory tego nie zrobił, a kandydowanie na prezydenta Wa-wy to jednak inna para kaloszy. Można nawet w tym sensie interpretować jego odcięcie się od MJN, coby zgniłych kompromisów z warszawskimi układami uniknąć.

Ale wszystko to, co go wyróżnia jako bezkompromisowego działacza, który chce rozwalić system, sprawia, że tym bardziej jest to ryzyko dla partii Razem. Ryzyko raczej powyborcze, więc można powiedzieć, że chwilowo ważniejszy jest wynik w wyborach i ewentualna wygrana. A to, jak będzie konsumowane zwycięstwo, lub, co się częściej zdarza, klęska, to daleka przyszłość.
-
2018/06/13 11:31:56
@wo i gra zespołowa
"Ze nie UMIAŁ. Pisałem w notce - albo będziemy mieć polityków niedoświadczonych (a więc: robiących takie czy inne kiksy), albo będziemy mieć PO-PiS forever."

Co do zasady zgoda, ale jakie realnie poglądy polityczne okaże się mieć Śpiewak? W sensie, na te inne kwestie poza reprywatyzacją i ładem przestrzennym? Z pamięci kojarzę, że blisko mu zarówno do konserwatystów typu Ołdakowski, Kukiz'15 ale i lewica typu Nowacka, a po początkowym poparciu dla HGW wspierał Czesława Bieleckiego. To jest albo kryptocentryzm albo zupełny brak poglądów i doraźne sojusze przeciwko wspólnym wrogom w Warszawie. Dopóki skupiasz się na dowalaniu establishmentowi być może wystarczy, pytanie jak sprawdzi się w zarządzaniu miastem, no i czy koalicja z Razem nie rozpadnie się przy pierwszej konfliktowej kwestii. Brakuje mi tu jakiejś promocji pozytywnej dla miasta, niesprowadzającej się do mówienia o rzeczach z którymi JŚ walczy.
-
2018/06/13 11:42:06
@mike.mob

2018-06-03 w TOK FM Grzegorz Sroczyński przeprowadził z Janem Śpiewakiem wywiad. Jest w archiwum. Polecam. #KronikarskieOCD
-
2018/06/13 12:16:51
Czy moze ktos mi zwyczajnie po ludzku wytlumaczyc dlaczego koalicja nie oglosila KTO jest jej kandydatem? Kwestia timingu (lepiej zrobic to po mundialu/sezonie ogorkowym) czy zwyczajnie nie ma zgody jesli chodzi o wspolnego kandydata - co wyglada dziwnie, skoro jest zgoda co do koalicji?
-
2018/06/13 12:29:05
@wo
"Tak naprawdę, to WSZYSCY muszą jeszcze to sobie ustalić, bo cała dotychczasowa kampania jest naruszeniem prawa wyborczego. Oficjalnie w ogóle jeszcze nie ma kandydatów."

Nie, nie jest.

PKW wydało dość dziwne oświadczenie na ten temat:
wybieramwybory.pl/aktualnosci/pkw-przypomina-nie-mozna-prowadzic-kampanii-wyborczej-przed-zarzadzeniem-wyborow

"(działania promocyjne kandydatów) są sprzeczne z zasadami dobrze pojmowanej kultury politycznej i są powszechnie odbierane jako obejście prawa"

To co się dzieje między wyborami jest poza jurysdykcją PKW.
Skoro to nie jest formalna kampania, to nie może to być naruszenie czegokolwiek.
Jak wyjdę teraz na ulicę, postawię sobie plakat "Chcę kandydować na Prezydenta" i będę chciał rozmawiać z moimi potencjalnymi wyborcami, to czemu nie?
(jak wczoraj Trzaskowski siedzący na ławeczce niedaleko pl. Unii Lubelskiej)

Co innego rozliczenie kasy za wynajęcie ławeczki wyborczej używanej poza formalną kampanią wyborczą. To jest złamanie prawa.
Ale PO ma lepszych księgowych niż Razem i .N więc pewnie takiego błędu nie zrobią.
-
wo
2018/06/13 12:47:42
@mike.mob
"To jest albo kryptocentryzm albo zupełny brak poglądów i doraźne sojusze przeciwko wspólnym wrogom w Warszawie. "

Ja z kolei z pamięci kojarzę, ze ruchy miejskie miały kilka lat temu taką fazę, że oficjalnie nie są ani lewicą ani prawicą. Przyjęli taką deklarację programową na jakimś zjeździe, wtedy im zresztą cofnąłem lajka. Obawiam się, że wszyscy ludzie pochodzący ze środowiska ruchów miejskich mają za sobą taką fazę. Przypominam, że 4 lata temu jedyną lewicową opcją w Warszawie była Joanna Erbel, cała reszta się prześcigała albo w prawicowości, albo nielewicowości. I taka wtedy była standardowa opinia standardowego publicysty opinii, że Tak Trzeba (tzn. wtedy zachwycony tym był ten sam standardowy Tomasz Lis, który teraz to będzie wytykać).
-
wo
2018/06/13 12:49:20
@terpa
"Co innego rozliczenie kasy za wynajęcie ławeczki wyborczej używanej poza formalną kampanią wyborczą. To jest złamanie prawa.
Ale PO ma lepszych księgowych niż Razem i .N więc pewnie takiego błędu nie zrobią."

Ale właśnie dlatego, że po oficjalnej deklaracji "to jest nasz kandydat" pojawi się strach, że komisja się przyczepi do dowolnego wydatku Śpiewaka, ja też na miejscu partii opozycyjnych bym się trzymał ordynacyjnego kalendarza. PO i PiS mają nie tyle lepszych księgowych, co mniej im grozi w wypadku przywalenia kary. Dla ugrupowania typu Razem - to może być ostateczny cios.
-
2018/06/13 13:12:48
@wo
"Ale właśnie dlatego, że po oficjalnej deklaracji "to jest nasz kandydat" pojawi się strach, że komisja się przyczepi do dowolnego wydatku Śpiewaka, ja też na miejscu partii opozycyjnych bym się trzymał ordynacyjnego kalendarza. PO i PiS mają nie tyle lepszych księgowych, co mniej im grozi w wypadku przywalenia kary. Dla ugrupowania typu Razem - to może być ostateczny cios."

Słaby argument na moje pytanie: kto jest ich kandydatem na prezydenta?

Przecież ogłoszenie w stylu: "wystawimy Zandberga na prezydenta" nie jest złamaniem prawa wyborczego. Takie deklaracje padają już z każdej strony. Np. Ikonowicz ogłosił to już w listopadzie 2017.

A ja, jako potencjalny wyborca Razem chciałbym wiedzieć kto będzie przez nich wystawiony już teraz. Bo na Zandberga zagłosuję, ale nie na Śpiewaka. I nie będzie dla mnie miało znaczenia, że Razem go będzie popierać.
Dla całego szacunku dla ujawnienia przez niego brudów reprywatyzacyjnych - to nie znaczy, że będzie w stanie zarządzać tak dużym miastem. Niestety tutaj wymagane są zupełnie inne cechy osobowe niż dla działacza społeczego.
Historia odejścia z MJN, wojna o profil fb czy jego nadmierny ciąg na obiektyw sugerują brak tych predyspozycji. Może za 10 lat, jak już skończy 40-kę.
-
2018/06/13 13:19:31
@wo
"Ze nie UMIAŁ. Pisałem w notce - albo będziemy mieć polityków niedoświadczonych (a więc: robiących takie czy inne kiksy), albo będziemy mieć PO-PiS forever. "

Ja nie za bardzo widzę, żeby nagle zaczął umieć (tak jak @mike.mob napisał) - akcja z MJN jest dla mnie potwierdzeniem, że nie umie. Ja obok niego nie widzę innych - jest samotny szeryf i nikt więcej.

"Wygląda mi na trollozę popisową; wszystkie alternatywy są wtedy akceptowalne tylko jeśli nic nie próbują realnie zdziałać."

Zakładam, że mnie nie obrażasz. Ale jeśli mam do wyboru nieznane na które mam zagłosować, to oczekuje od niego więcej niż to co mogę dostać tu i teraz. Skłonność do podejmowania ryzyka politycznego mam niedużą.
-
2018/06/13 14:24:04
@Zandberg

A jakie on ma predyspozycje do zarządzania miastem wielkości Warszawy?
-
2018/06/13 14:30:13
@lubiespac
"A jakie on ma predyspozycje do zarządzania miastem wielkości Warszawy?"

A jakie trzeba mieć predyspozycje? Kto je zatwierdza? Czy on sam ma predyspozycje do zatwierdzania predyspozycji do zarządzania?

Najfajniejsze w wygranej PiSu i tych nielicznych sprawach, w których złamali monopol nieoliberalny, jest dla mnie złamanie ustalonego z góry systemu do zatwierdzania predyspozycji i ich weryfikowania.
-
2018/06/13 15:00:54
@ naturalucka: "Najfajniejsze w wygranej PiSu i tych nielicznych sprawach, w których złamali monopol nieoliberalny, jest dla mnie złamanie ustalonego z góry systemu do zatwierdzania predyspozycji i ich weryfikowania."

Ty tak na poważnie, czy coś Ci się przy pisaniu pozajączkowało? Jeśli poważnie, to poproszę o przykłady, że złamanie przez PIS "ustalonego z góry systemu do zatwierdzania predyspozycji i ich weryfikowania" przyniosło fajne rezultaty.
-
2018/06/13 15:32:26
@naturalucka

Moja odpowiedź tyczyła się odpowiedzi @terpa7.

Ja również uważam, że ocenianie z internetów kto ma jakie predyspozycje do rządzenia miastem, w sytuacji kiedy zarówno Śpiewak i Zandberg nie mają żadnego doświadczenia w tym zakresie, mija się z celem.
-
2018/06/13 15:34:35
Nowacka się waha i wycofuje. Nie dziwię się. Śpiewak powiedział, że jeżeli on sam nie przejdzie do II tury, to jest mu zupełnie obojętne (odda nieważny głos), kto wtedy wygra. Nie ogarnia, że prezydent Warszawy to nie jest tylko prezydent Warszawy, to znaczy że się nie nadaje.
-
2018/06/13 15:35:26

Zandberg wykłada na uczelni, zupełnie jak HGW zanim Wałęsa katapultował ją na prezesa NBP ;-)
-
2018/06/13 15:43:48
@korba_p
"Fajne rezultaty PiS"

500+, płaca minimalna.

@rpyzel
"HGW"

O, to, to. Takich przykładów jest na pęczki. A Gliński to nie?
-
2018/06/13 16:01:46
Moim zarzutem jest to, że Śpiewak nie potrafi współpracować i uważa, że jego pomysły są najlepsze, nie podlegają dyskusji i mają być wdrożone bez gadania, czego przykładem jest historia MJN, do którego przystąpiło wielu fajnych młodych aktywnych ludzi, z którymi wszedł w konflikt, w którym prawie nikt go nie poparł.
Zwróćcie uwagę kto z MJN poszedł za Śpiewakiem. Prawie nikt.
Podobna sytuacja była z kilkoma współzałożycielami MJN, którzy szybko zaczęli mieć go dosyć i aroganckich metod, gdy nie liczył się z ich zdaniem. Odeszli jeszcze przed rozłamem.
No i dawni kumple sympatyzujący z PiS, którzy go potem zdradzili. Przecież podobni do nich nadal się wokół niego kręcą.
-
2018/06/13 16:22:36
@naturalucka "500+, płaca minimalna"

I wg Ciebie te rezultaty wynikają z innego sposobu doboru kadr? Przecież tutaj wystarczyła decyzja jednego (!) człowieka.
-
2018/06/13 16:40:29
"na miejscu zaglądających tu pisowców już bym szykował popcorn"

...albo poznaniaków! Otworzyłem już wielką pakę i właśnie odkręcam dwulitrową colę, bo szykuje się niezłe show. Jak to dobrze nie mieć problemów typu "zagłosować symbolicznie na Śpiewaka, czy zacisnąć zęby i pomóc przegrać Jakiemu". A na serio: wywodzący się z ruchów miejskich Jaśkowiak ("Tęczowy Jacuś", jak go przezywają w Platformie), jest chyba jedynym akceptowalnym dla mnie, wyborcy Razem, kandydatem PO na prezydenta wielkiego miasta. A skoro mogli wystawić lewaka w Poznaniu, to dlaczego nie mogą gdzie indziej..? Wiem wiem, Jaśkowiak to ich wypadek przy pracy (w dodatku znienawidzony przez lokalne, głęboko konserwatywne struktury), ale gdyby cała Platforma składała się nie z samych HGW i Niesiołowskich, a z Jaśkowiaków, Zandberg i spółka nie zakładali własnej partii, a @wo nie musiałby pisać listów otwartych wzywających Platformę do skrętu w lewo. Pomarzyć można...

Nawiasem mówiąc, poparcie kandydata Platformy w Poznaniu przez Razem nie byłoby takie głupie i odebrało by część amunicji "zawodowych komentatorom" międlącym swoje mądrości ("pożyteczni idioci z Razem Ale Osobno rozbijają jedność opozycji demokratycznej !!!").
-
2018/06/13 16:50:15
@naturalucka

"złamanie ustalonego z góry systemu do zatwierdzania predyspozycji i ich weryfikowania."

Kiedyś na takie złamanie "ustalonego z góry systemu" mówiono "Nie matura a chęć szczera zrobi z ciebie oficera". Ewentualnie mowa była o marcowych profesorach, którzy też złamali "ustalony z góry system". Nic nowego w tej najnowszej edycji.

@korba_p

"I wg Ciebie te rezultaty wynikają z innego sposobu doboru kadr? Przecież tutaj wystarczyła decyzja jednego (!) człowieka."

Akurat tak dobre jak i złe rezultaty PiS mają jedną cechę wspólną: są radykalne i proste. Gdyby PO była istotnie partią symetryczną do PiS, to zamiast 500+ i płacy minimalnej mielibyśmy 3 x 19% i JOW-y. Ale że PO jednak jest partią koalicyjno-kompromisową, mieliśmy te wszystkie łatania rzeczywistości i wyjątki od wyjątków.

A, jak głosi stare przysłowie pszczół, kadry decydują o wszystkim.
-
2018/06/13 17:09:34
@bert04
"gdyby PO było partią symetryczną do PiS, to zamiast 500+ i płacy minimalnej mielibyśmy 3x15 i JOW-y"

Platforma po cichu zamiotła pierwotne hasła pod dywan nie dlatego, że zmieniła przekonania, tylko ze względów taktycznych. Idąc radykalnie rynkowym kursem, uderzyliby głową w piętnastoprocentowy szklany sufit realnego balceryzmu (choć, z drugiej strony, porzucenie neolibu w wersji chamskiej zaowocowało pojawieniem się partii Petru...). Po prostu gdy urośli w siłę i przestali potrzebować kuców, to i hasełka typu "zaorać ZUS" się skończyły (nie zapominajmy, że w 2001 roku z list Platformy startowało UPR, a wielu czołowych polityków tej partii to byli korwiniści).
-
2018/06/13 17:17:18
Kompetencje Śpiewaka

Trochę mi szkoda Warszawiaków. Funkcja prezydenta stolicy jest stricte polityczna i kompetencje jako takie schodzą na drugi plan. U nas na prowincji jednak bardziej liczy się zdolność zbudowania nowej linii tramwajowej a nie barwy i kto z kim. Choć możliwość załatwienia u pana prezesa paru złotych może mieć wpływ na wyborców, to jednak wybór lewica prawica ma mniejsze znaczenie. Bardziej zbiorkom i rowery czy autostrada przez centrum, ale tu barwy partyjne czyli lewica rower, prawica - autostrada nie zawsze są jednoznaczne.
-
2018/06/13 17:29:30
@korba
"I wg Ciebie te rezultaty wynikają z innego sposobu doboru kadr?"

Ze zmiany paradygmatu myślenia, oczywiście, jak pisałem na początku. Bardzo punktowego, ograniczonego horyzontalnie i niespójnego, ale jednak absolutnie dotąd nienaruszalnego.
-
2018/06/13 17:33:58
"A jakie on ma predyspozycje do zarządzania miastem wielkości Warszawy?"

Właściwie to jakie predyspozycje/kompetencje do tego mają pozostali kandydaci?
Oraz: jakie kompetencje w chwili wyboru miały trzy poprzednie osoby wybrane na tę funkcję?
-
2018/06/13 17:36:38
Tak z daleka - bo w Warszawie to bywam głównie na demonstracjach i w sadach - to Śpiewak wydaje mi się człowiekiem konfliktowym, przeszacowującym swoje kompetencje i zacietrzewionym. Nie sądzę, żeby nadawał się na prezydenta dużego miasta. No ale to brocha warszawiaków, bo chociaż ktoś pisał wyżej, że niby prezydent Warszawy to coś więcej - kolega przeszacowuje ważność swojego miasta.
-
2018/06/13 18:13:22
@antonio.bamberas

"Platforma po cichu zamiotła pierwotne hasła pod dywan nie dlatego, że zmieniła przekonania, tylko ze względów taktycznych. Idąc radykalnie rynkowym kursem, uderzyliby głową w piętnastoprocentowy szklany sufit realnego balceryzmu"

"Idąc radykalnym rynkowym kursem" uderzyliby w koalicjanta, więc poświęcili jeden z bardziej znanych postulatów na ołtarzu umowy koalicyjnej. To, porównując, tak jakby PiS w ramach koalicji zrezygnowało z CBA (w roku 2005), K15 z JOW a Razem z, nie wiem, radykalnej progresji podatkowej. Wprawdzie nikt nie wie, co by PO zrobiła, gdyby w 2007 miała absolutną większość (3 x 15 stało jeszcze w programie wyborczym <1>). Miała większe procentowe poparcie, niż PiS w roku 2015, ale.. wiadomo. Ale uważam, że PO jest zdolna do poświęcania "ze względów taktycznych", podczas gdy PiS już w latach 2005-07 w dużo trudniejszej sytuacji - nie było w stanie. Asymetryzm, i tyle.

A od roku 2007 przekonania zmieniła nie tylko PO ale też spora część wyborców, na których te 11 lat temu hasło "zausz firme" jeszcze działało.

<1> www.bankier.pl/wiadomosc/Platforma-Obywatelska-PO-program-gospodarczy-1643620.html
-
2018/06/13 19:02:33
Ja bym chciał prezydenta, który usunie Starbucksy/Nero i banki z reprezentacyjnych części miasta. Taktyka drugorzędna, nie będę wybredny. Może nie wybijanie szyb, ale uporczywe nękanie kontrolami czy niewydawanie pozwoleń pod dowolnym pretekstem ujdzie.

@wo
"Jeszcze od biedy ma sens robienie specjalnych dzielnic wieżowców gdzieś na peryferiach"

Budowania "business parków" trzeba zakazać póki jeszcze się ich zbyt wiele nie narodziło. Dojazd słaby, ludzie płacą za mieszkanie w mieście i muszą z niego dojeżdżać jak na przedmieściach, a przy najmniejszym spowolnieniu gospodarczym będą straszyć puste. Nie mówiąc już o wyjaławianiu jakiekolwiek, najpłytszej chociaż warstwy kultury w mieście. Przecież tam nie będzie nawet niesieciowej kawiarenki, a zmęczeni commuterzy do miasta przyjadą się przespać.

Tylko mixed-use development. Jak się podoba, to za rogatki.

Do centrum natomiast trzeba po prostu zakazać wjazdu nie-taryfom. W pierwszej kolejności jełopom, którzy wjeżdżają w korkach na skrzyżowania, z których nie mogą zjechać, blokując na cały cykl świateł poprzeczną ulicę. Serio, powinni dostawać roczny, dwuletni, dożywotni zakaz wjazdu do Warszawy dalej niż pierwsze P+R albo obwodnica. Po prostu nie mają wystarczająco wytrzymałych nerwów do jazdy po dużym mieście.
-
wo
2018/06/13 19:23:19
@psie.pole
"No i dawni kumple sympatyzujący z PiS, którzy go potem zdradzili. Przecież podobni do nich nadal się wokół niego kręcą. "

Stąd moje porównanie do Ikonowicza. Wokół niego też się kręcili dziwni kumple (między innymi dlatego ja się wymiksowałem), oraz był podobnie konfliktowy (między innymi, etc.). Ale historia przyznała jemu rację, nie nam, porządnym i poukładanym, wierzącym, że skoro prokuratura ustaliła, że Brzeska popełniła samobójstwo, to zajmijmy się czymś ważniejszym, np. bulwarami nadwiślańskimi.
-
2018/06/13 23:44:21
Tzw. aktywiści miejscy to tak totalna porażka, że życzę im wyłącznie przegranych, bo się niczego nie uczą.
Ja mam jakieś realne kwestie - np. kasy w szkole doszły do litery M, albo potrzebny jest natychmiast tramwaj na Gocław, bo dojazdy autobusem 5 km do palmy trwają rano po 40 minut jedną kurwa jedyną ulicą Bora. A tzw. aktywiści miejscy opowiadają mi o budowie parku pod PKiN albo "walce z korupcją".
Jak się cieszę, że w końcu przedłużą Trasę Świętokrzyską, żebym mogła zaoszczędzić lekko licząc 120 godzin rocznie na trasie Gocław-Targówek, to słyszę, że a fe, hołota z Pragi porozjeżdża im klimatyczne Powiśle. Pojeby z PiS saskokępskiego wspierane są przez pojebów aktywistów ze stowarzyszeń z Żoliborza i Ochoty oraz Wiatraka przeciw temu, żebym w ludzkich warunkach dojechała z Gocławia tramwajem, przy czym oczywiście pojeby n Ochocie, Żoliborzu i Wiatraku tramwaj już mają, więc ococho.
Co do korupcji, to ostatnie duże inwestycje pożyteczne dla Gocławia - przebudowa Wału Miedzeszyńskiego i Trasa SIekierkowska - umówmy się, że już 15 lat pyknęło - są dziełem ekip powszechnie oskarżanych o korupcję. Po takim doświadczeniu kolejny prezydent miasta może - jeśli o mnie chodzi - oddać 1000 kamienic kuratorom 140-latków z Barbadosu, jeśli tylko zbuduje ten zasrany tramwaj na Gocław (w ofercie przedwyborczej obecny od 15 lat), a jak zbuduje metro, to i PKiN może se sprywatyzować. Także szkoła, której powstanie blokują kolejni miejscy aktywiści, broniący trzech zaszczanych melin jako ogródków działkowych, jest dla mnie ważniejsza niż powstanie parku na pl. Defilad, co wydaje się być hobby Śpiewaka. Jeśli będzie szkoła na Gocławiu i dzieci nie będą się na trzy zmiany uczyć, to se Walcowa może na pl. Defilad nawet wieżowiec postawić w ósmej kadencji, mnie to wali.
Dla aktywistów miejskich ważne są jakieś histroie w rodzaju stworzenia targu warzywnego na pl. Konstytucji. Elo, zią, dla mnie jest ważne, żeby może ciut mniej dzieci ginęło na przejściach dla pieszych na Pradze Południe, co można zrobić szybko i tanio, wygradzając np. miejsca do parkowania przed nimi. Niestety, takich problemów miejscy aktywiści nie widzą, bo miejscy aktywiści generalnie nie żyją takimi przyziemnymi problemami, jak zakupy, dzieci, szkoła, bezpieczeństwo czy commuting, sądząc po lekturze ich stron na fejsiku.
-
2018/06/13 23:45:33
Autokorekta: "kasy w szkole doszły do litery M"

klasy, klasy - klasa 3A, 3B, 3C i tak aż do M.
-
2018/06/13 23:58:27
@grzespelc

> bo chociaż ktoś pisał wyżej, że niby prezydent Warszawy to coś
> więcej - kolega przeszacowuje ważność swojego miasta.

Warszawa jest ważna dla ponad dwóch milionów ludzi. Porównywalnie ważne lub ważniejsze są jedynie (?) Trójmiasto i konurbacja górnośląska. W Europie jest kilka mniej ważnych państw.
-
2018/06/14 01:03:37
@johanna_haase

" Po takim doświadczeniu kolejny prezydent miasta może - jeśli o mnie chodzi - oddać 1000 kamienic kuratorom 140-latków z Barbadosu, jeśli tylko zbuduje ten zasrany tramwaj na Gocław (w ofercie przedwyborczej obecny od 15 lat), a jak zbuduje metro, to i PKiN może se sprywatyzować. "

I dlatego nie możemy mieć ładnych rzeczy.
-
2018/06/14 09:32:13
Okazuje się, że partie Czwórprzymierza Lewic-Dziewic jeszcze nie uzgodniły wspólnego kandydata. Mam nadzieję, że przytomnie dostrzegą, iż mają w Warszawie szansę powalczyć o wygraną, nie tylko o miejsce na podium. Kandydaci PiS i PO, choć nominalnie młodzi, nie mają tego sex appealu, który może mieć kandydatka/ kandydat (lub para) lewicowa. Dlaczego nie miałbym (jako hipotetyczny warszawski wyborca) machnąć ręką na zgrane PiS/ POwskie facjaty i dać się uwieść Adrianowi i Barbarze (albo i nawet Paulinie i Marcelinie)?

Dlaczego Warszawa nie miałaby dołączyć do praktycznie wszystkich większych stolic Europy, gdzie prezydentem jest lewicowy polityk? Mam nadzieję, że nie dlatego iż w ramach koalicyjnych przetargów wyjdzie, iż lewicowym kandydatem jednak musi być zasłużony działacz jednego tematu, tego samego na którym promuje się kandydat PiS...
-
2018/06/14 09:42:34
@johanna_haase

Piękne podsumowanie miejskich, lewicowych aktywistów :) Ja jednak wierzę, że są tam ludzie, którzy mają dzieci i czasami jeżdżą po Warszawie inaczej niż holenderkami i zauważają potrzeby innych ludzi. Z tym, że Śpiewak dla mnie nie jest z tej grupy.
-
2018/06/14 10:19:38
Nie wiem czy już było.

Ale przecież te wybory w Warszawie to nie tylko wybory prezydent/a miasta. To również wybory do Rady Miasta. Spójrzcie na koalicję pod tym kątem.

Z drugiej strony, w dobie instant massaging, instant news i instant wszystkiego to jaranie się brakiem deklaracji lub brakiem kandydatur nawet jeszcze przed kampanią jest jakieś idiotyczne. Przecież, kiedy tylko pojawi się kandydatura koalicji to wszystko co do tej pory napisano w tym temacie przestanie istnieć. Będzie jak wiadomość na fejsowym wallu sprzed tygodnia. Gdzieś w historii internetu i nikt nie będzie pamiętał, bo nowy news będzie żrący. To cała gadanina to wygląda po prostu jakby media zwyczajnie sterowały takimi flejmami.
-
wo
2018/06/14 10:41:09
@kilobyte
"Z tym, że Śpiewak dla mnie nie jest z tej grupy."

Dla mnie też nie, ale to akurat poczytuję mu za plus. Jego droga z tą grupą się rozeszła - i dobrze.

@awal
"Dlaczego Warszawa nie miałaby dołączyć do praktycznie wszystkich większych stolic Europy, gdzie prezydentem jest lewicowy polityk? "

Rozbicie tego elektoratu na "Razem kontra Śpiewak" raczej by temu nie służyło.
-
2018/06/14 12:02:29
Ukradł konto fb, jedna z głównych metod komunikacji mjn a nie pokolcil się. Bądźmy poważni i nie chronimy preferowanego przez nas polityka eufemizmami
-
2018/06/14 12:10:40
@WO - ale kradzież strony FB to nie jest kłótnia o lajki. Ja rozumiem, że chcesz poprzeć Śpiewaka więc tak sobie to reframe'ujesz (przepraszam nie znam polskiego odpowiednika) ale to jest kradzież głównego kanału komunikacji MJN i w dzisiejszych czasach w pewnym sensie symbolu popularności. Do tego to pokazuje zachowanie na miare Petru czyli, że nie ma ugrupowania/partii/stowarzyszenia - wszystko co macie jest moje. Nie rozumiem ani popierania kradzieży ani popierania podejścia ala cudowny lider Kod (serio zapomniałem jak się nazywał). Zwłaszcza w koalicji z Razem, która przecież głóśno i wielokrotnie odcinała się od wodzowskiego modelu. To sprawia, że razem w moich oczach traci wiarygodność bo niby przez lata mówili jedno, a potem spikneli się z facetem który może i działał w dobrej sprawie ale ufać mu nie można wcale.
-
2018/06/14 12:32:19
@norbar
"ale ufać mu nie można wcale"
Ale skąd to założenie, że ktoś mu całkowicie ufa. Zauważ, że pominąłem Twoje "wcale" i dodałem własne "całkowicie". Chyba jednak generalizujesz.

Nikt temu Śpiewakowi w tym sensie nie ufa, że Razem ma świadomość co zrobił. I ma świadomość, że kiedy przyjdzie do wbijania "noży w plecy" to Śpiewak to zrobi. Bo to JEST polityk. Ale teraz nagle trzeba na świat się obrazić, bo pewne sprawy da się załatwić wyłącznie politycznie? Proponowałbym Ci, byś raczej pomyślał, że pewnie w Razem nie siedzą sami idioci a genialny gość z internetów norbar może nie wiedzieć kto komu ufa i na ile i nie tworzył sobie obrazu czegoś o czym nic nie wie.

Z mojego punktu widzenia ukradnięcie profilu na FB jest nieporównywalnie mniejszym halo niż większość niegodziwości jakie do tej pory partie robiły. Włącznie z doprowadzniem do śmierci Brzeskiej. Ale pewnie dla pokolenia, które częściowo żyje w soszial mediach to pewnie jak zamach stanu. To z resztą smutne, że o tym na kogo ktoś chce głosować może zależeć od tego, co wydarzyło się na buniu.
-
2018/06/14 12:57:59
@WO
"Rozbicie tego elektoratu na "Razem kontra Śpiewak" raczej by temu nie służyło."

My point is: w tym konkretnym rodzaju wyborów (na prezydenta/ burmistrza dużego miasta w Europie), lewica nie walczy o "ten elektorat" (lewicową mniejszość, którą trzeba mobilizować i konsolidować) lecz o zwycięstwo. Tak jest nie tylko w Kopenhadze czy Sztokholmie, lecz również w Paryżu, Berlinie, Brukseli, Lizbonie, Atenach, Zagrzebiu, Bukareszcie (gdzie - niezależnie od wyników w wyborach ogólnokrajowych - rządzą partie socjaldemokratyczne/ postkomunistyczne), albo w Madrycie i Barcelonie (gdzie burmistrzyniami są polityczki reprezentujące para-polityczne ruchy lewicowem alternatywne wobec tradycyjnych socjalistów: "Ahora Madrid" i "Barcelona en Comu").

Owszem, zjednoczone cztery warszawskie lewice mogą więc liczyć na premię za jedność: to dobrze, że Ludowy Front Judei i Judejski Front Ludowy nie będą startować przeciw sobie... Ale też czołowy kandydat/ kandydatka zjednoczonych lewic musi być atrakcyjny dla centrowego wyborcy. Ów wyborca nie odróżni Śpiewaka od Jakiego, bo za mało o Śpiewaku wie i za mało się dowie: to jest aktywista jednej sprawy, który nie zaprezentuje się jako "poważny polityk", bowiem wystawiony na dziennikarskie pytania poza strefą reprywatyzacji szybko popadnie w memogenne gafy i śmieszności, da pretekst do upupienia. Osoba bardziej rozpoznawalna i doświadczona (czyli: Nowacka, Zandberg) ma szansę tego uniknąć i - na tle słabych kandydatów PO i PiS - po prostu wygrać wybory. Co, powtarzam, w stolicy jest ich psim obowiązkiem.
-
2018/06/14 13:19:02
@johanna_haase

"Co do korupcji, to ostatnie duże inwestycje pożyteczne dla Gocławia - przebudowa Wału Miedzeszyńskiego i Trasa SIekierkowska - umówmy się, że już 15 lat pyknęło - są dziełem ekip powszechnie oskarżanych o korupcję. "

Może nie jestem na bieżąco z radami miejskimi w Wa-wie / Gocławiu, ale wydawało mi się, że przez ostatnie 15 lat także działały ekipy oskarżane o korupcję, więc teza o skuteczności tychże grup wydaje się być przesadzona. A jeżeli wierzyć blogonotkom WO, to akurat w samorządach warszawskich było sporo NIMB(Y)-ów z pochodzeniem partyjnym, a nie społecznikowskim. Być może Twoja awersja do społeczników wynika z tego błędnego przypisywania winy za brak tego nieszczęsnego tramwaja?


@awal111

"Dlaczego Warszawa nie miałaby dołączyć do praktycznie wszystkich większych stolic Europy, gdzie prezydentem jest lewicowy polityk?"

Natrafiłem niedawno na wideo, w którym Spiewak deklaruje coś w stylu "popierają mnie prawicowi politycy, mimo że mam lewicowe poglądy". Można to zrzucić na karb nieostrości i subiektywności pojęć "lewica" czy "prawica" (też było dyskutowane na tym blogu). Albo można uznać, że bardziej lewicowego chwilowo nie widać, a Wa-wa to nie Radom.

----------------------------

"Co, powtarzam, w stolicy jest ich psim obowiązkiem."

A nie zastanawiałeś się, dlaczego w Wa-wie dotychczas ten "psi obowiązek" nie udał się żadnemu kandydatowi kojarzonemu z lewicą? Ja bym tam stawiał na polityczny przekrój słoików, ale być może są jakieś głębsze przyczyny, możne nawet zakorzenione w traumie '44.

@junoxe

"To z resztą smutne, że o tym na kogo ktoś chce głosować może zależeć od tego, co wydarzyło się na buniu."

No przecież w JuEsEj w ten sposób się wybory wygrywa. A polityczne decyzje ogłasza się na Ćwiterze. Możesz sarkać na to przesunięcie medialno-komunikacyjne, ale nie zdziw się, jeżeli istotnie wydarzenia na buniu będą miały większe znaczenie, niż sążniste artykuły w takiej Krytyce Politycznej.
-
2018/06/14 13:20:50
awal111

""poważny polityk", bowiem wystawiony na dziennikarskie pytania poza strefą reprywatyzacji szybko popadnie w memogenne gafy i śmieszności, da pretekst do upupienia. "

To miło, że ktoś pokłada nadzieję w istnienie kompetentnych dziennikarzach zadających wnikliwe pytania kandydatom. Owszem, jest paru, może nawet zadadzą pytanie w felietonie, ale i tak zobaczymy z tego tylko kiełbaski z grilla albo pyskówkę na zebraniu.
-
2018/06/14 13:58:04
@bert04
"...ale nie zdziw się, jeżeli istotnie wydarzenia na buniu będą miały większe znaczenie..."

No ja sie dziwię, a i smucę. A główne argumenty antyśpiewakowe to to, że ukradł konto na buniu. I to jest takie istotne, że c***j, że walczył z ludźmi z kasą, którzy go ciągają po sądach i potrafią doprowadzić do śmierci człowieka, bo bronił tych co byli wyrzucani z mieszkań. ALE ON UKRADŁ KONTO NA BUNIU!!!!
I "...ufać mu nie można wcale."!!!!!!! W C A L E !

Ja to przestarzały jestem i mnie to wciąż zdumiewa.
-
wo
2018/06/14 14:07:15
@norbar
"Ukradł konto fb, jedna z głównych metod komunikacji mjn a nie pokolcil się. Bądźmy poważni i nie chronimy preferowanego przez nas polityka eufemizmami"

Ja go wcale nie preferuję, wolałbym Zandberga. Mam zajęcia ze studentami dziennikarstwa o social mediach, mam w ramach nich blok o polityce. Zawsze na nim mówię, że FB/TT nie mogą być główną metodą komunikacji i że nawet jeśli się coś zacznie jako fanpejdż na fejsie, jak najszybciej należy spotkać się w realu i ukonstytuować. Ruchy, które za długo są grupą/fanpejdżem, kończą się właśnie sporem o hasło administratora (patrz KOD).

MJN za długo był fanpejdżem. Zapłacili cenę za infantylny cyberoptymizm sprzed kilku lat, kiedy nawet Krytyka Polityczna drukowała radosne teksty o "rewolucjach na twitterze".

Skoro jednak w ogóle mogło dość do "kradzieży lajków" to znaczy, że nie mieli tego jasno określonego umowami. A tylko w takiej sytuacji mowilbym o "kradzieży", raczej właśnie o czymś na zasadzie "sporów w łonie hips
-
wo
2018/06/14 14:07:26
@norbar
"Ukradł konto fb, jedna z głównych metod komunikacji mjn a nie pokolcil się. Bądźmy poważni i nie chronimy preferowanego przez nas polityka eufemizmami"

Ja go wcale nie preferuję, wolałbym Zandberga. Mam zajęcia ze studentami dziennikarstwa o social mediach, mam w ramach nich blok o polityce. Zawsze na nim mówię, że FB/TT nie mogą być główną metodą komunikacji i że nawet jeśli się coś zacznie jako fanpejdż na fejsie, jak najszybciej należy spotkać się w realu i ukonstytuować. Ruchy, które za długo są grupą/fanpejdżem, kończą się właśnie sporem o hasło administratora (patrz KOD).

MJN za długo był fanpejdżem. Zapłacili cenę za infantylny cyberoptymizm sprzed kilku lat, kiedy nawet Krytyka Polityczna drukowała radosne teksty o "rewolucjach na twitterze".

Skoro jednak w ogóle mogło dość do "kradzieży lajków" to znaczy, że nie mieli tego jasno określonego umowami. A tylko w takiej sytuacji mowilbym o "kradzieży", raczej właśnie o czymś na zasadzie "sporów w łonie hipsterskiego maoizmu".
-
wo
2018/06/14 14:10:09
@awal
" Ale też czołowy kandydat/ kandydatka zjednoczonych lewic musi być atrakcyjny dla centrowego wyborcy."

Dla lewicy to na razie niemożliwe, bo centrum mamy gdzie indziej. U nas za centrum uważana jest Platforma, która gdzie indziej byłaby skrajną prawicą.

@rpyzel
"To miło, że ktoś pokłada nadzieję w istnienie kompetentnych dziennikarzach zadających wnikliwe pytania kandydatom. "

Mogą być kompetentni, ale nastawieni na zniszczenie (jak było z nieautoryzowanym wywiadem z Erbel 4 lata temu). Mediów w Polsce generalnie nie interesuje bezstronna debata.
-
2018/06/14 14:30:15
@bert04
"A nie zastanawiałeś się, dlaczego w Wa-wie dotychczas ten "psi obowiązek" nie udał się żadnemu kandydatowi kojarzonemu z lewicą?"

Nie widzę tu żadnego fatum. W 2006 r. Marek Borowski, w sytuacji SLD liżącego rany po aferze Rywina, zdobył 22%. Później była era Gronkiewicz-Walz, czyli właściwy polskim miastom etap prezydentury "patriarchalnej" (matriarchalnej) napędzanej funduszami unijnymi. Jej lewicowi czelendżerzy jak ostatnio Erbel nie mieli formatu potrzebnego do zdobycia wyborcy centrowego. Obecnie zjednoczone lewice mają wybór: iść "Borowskim" (pierwszoplanowym politykiem) po zwycięstwo nad słabymi kontrkandydatami prawicy albo zaistnieć Śpiewakiem jako "also run".

@WO
"U nas za centrum uważana jest Platforma, która gdzie indziej byłaby skrajną prawicą."

W mojej ocenie Nowacka lub Zandberg sprawdzą się jako kandydaci, których poprze wygrywające centrum tych, którzy w 2018 r. pójdą głosować w Warszawie

@rpyzel
"To miło, że ktoś pokłada nadzieję w istnienie kompetentnych dziennikarzach zadających wnikliwe pytania kandydatom."

Pokładam "nadzieję" w służbach internetowych PO i PiS, które łatwo wykorzystają jego słabości. Inaczej niż Zandberg, Śpiewak nie ma właściwej dobrym politykom umiejętności bezpiecznego syntetyzowania technicznych zagadnień, zdaje się, że niewiele też wie o Polsce pozawarszawskiej. Zostanie więc przyłapany na myleniu szpitali miejskich z wojewódzkimi albo Modlina z Mogilnem Można konstatować, jak WO w odniesieniu do Erbel, że ją zniszczyli, można wystawić kogoś kto się łatwo zniszczyć nie da...
-
2018/06/14 14:33:33
@norbar

Podniecasz się przyjmowaniem jakichś kont na fejsie, a gdy zapytasz o to Śpiewaka, to on (jak zakładam) powie, że - owszem, konto ukradziono, ale jemu (lub że odzyskał ukradzione). Słowo przeciwko słowu i bądź tu mądry. Może kiedyś detektyw Rutkowski przeprowadzi śledztwo i Odkryje Prawdę, ale na dziś kompletnie mnie to wali (podobnie, jak jakieś 99% wyborców). Kłótnie o to, kto komu ukradł wiaderko a kto łopatkę, ukazują tylko degrengoladę tych ruchów i dowodzą, że są to byty czysto wirtualne. Jeśli ktoś z MJN publicznie nazywa Śpiewaka złodziejem, to albo niech zgłosi tę "kradzież" do prokuratury, albo zamknie twarz.

Dużo bardziej od przepychanki o lajki martwiłyby mnie kontakty z ruchem Kukiza.
-
2018/06/14 14:53:24
Przepychanki o lajki zastąpić przepychankami o Kukiza?

To cały czas dyskusja na tematy, które media podrzucają, żeby się ludzie tłukli po internetach.

W internetach cytują Śpiewaka:
"My chcemy, żeby wyborcy Pawła Kukiza, którzy głosowali przeciwko duopolowi PO-PiS, przeciwko niesprawiedliwości i przeciwko państwu z kartonu, zagłosowali na naszą propozycję - nowoczesną, progresywną, prospołeczną; na pewno będziemy chcieli ich zachęcić, żeby oddali głos na nas. My się nie obrażamy na wyborców, my ich nie traktujemy jak +elektorat+, jak +motłoch+, my ich nie patronalizujemy, my chcemy z nimi rozmawiać i będziemy rozmawiać ze wszystkimi warszawiakami, którzy będą chcieli nas słuchać"

I o ile kłopotu nie ma z tym co powiedział, to kłopot jest z tym, że różne trolle sieją o związkach Śpiewaka z Kukiz'15. A prawdą to nie jest. OIMW.
W mediach zostało, że Śpiewak i Kukiz, a więc Razem i Kukiz. To po prostu za piękne dla PO i PiS, by tego nie eksploatować.
-
2018/06/14 14:54:25
"MJN za długo był fanpejdżem. "

Eee tam. Śpiewak sprywatyzował fanpage, kiedy przegrał wybory na przewodniczącego zarejestrowanego już stowarzyszenia MJN i założył swoje nowe stowarzyszenie (co swoją drogą jest objawem tzw. choroby Petru). Można mówić, że lajki nic nie znaczą ale jednak sam Śpiewak uważał inaczej i zamiast założyć nowy fanpage dla nowego stowarzyszenia i zbierać followersów od nowa, wolał z jakiegoś powodu przejąć fanpage już istniejącego stowarzyszenia z już przypiętymi followersami.

"Po takim doświadczeniu kolejny prezydent miasta może - jeśli o mnie chodzi - oddać 1000 kamienic kuratorom 140-latków z Barbadosu, jeśli tylko zbuduje ten zasrany tramwaj na Gocław (w ofercie przedwyborczej obecny od 15 lat), a jak zbuduje metro, to i PKiN może se sprywatyzować. "

Kiedy widzę taką postawę, to przypomina się Churchill i to powiedzonko o hańbie i wojnie. Kiedy warszawska MMC ma gdzieś czy kamienice przejmują 140-latkowie z Barbadosu, byleby powstał tramwaj na Gocław, to może być pewna, że kamienice będą przejmowane, a tramwaj na Gocław czy inny Wilanów i tak nie powstanie.
-
2018/06/14 15:03:32
@franek4.6
"Można mówić, że lajki nic nie znaczą ale jednak sam Śpiewak uważał inaczej i zamiast założyć nowy fanpage dla nowego stowarzyszenia i zbierać followersów od nowa, wolał z jakiegoś powodu przejąć fanpage już istniejącego stowarzyszenia z już przypiętymi followersami."

A co mówił sam Śpiewak na ten temat? Miał jakieś wtedy stanowisko? A ma jakieś dziś stanowisko na ten temat? Czy to wyłącznie zdarzenie buniowe?
Pytam z ciekawości, bo wszyscy o to mają pretensję po dwóch latach.
-
2018/06/14 15:08:03
@franek4.6

"Halo, policja? Proszę przyjechać na fejsa, Śpiewak ukradł mi lajki!"
-
wo
2018/06/14 15:14:27
@awal
"Inaczej niż Zandberg, Śpiewak nie ma właściwej dobrym politykom umiejętności bezpiecznego syntetyzowania technicznych zagadnień, zdaje się, że niewiele też wie o Polsce pozawarszawskiej."

To już trwa - as we speak, mój bąbelek wykazuje Śpiewakowi, że jego utopijny projekt "parku centralnego wokół PKiN" ignoruje prawne uwarunkowania. Ale jednak Zandberg by moim zdaniem wyszedł z tego grillowania gorzej, bo on po prostu najwyraźniej ma inne zainteresowania i inne ambicje. Śpiewak chce walczyć o Ratusz (i z Ratuszem), Zandberg celuje w inne ośrodki władzy. To by się źle skończyło przy nieprzychylnych mediach.

Tym bardziej, że Śpiewak prawdopodobnie wystartuje i tak, nie oglądając się na nikogo.

@franek
"Śpiewak sprywatyzował fanpage, kiedy przegrał wybory na przewodniczącego zarejestrowanego już stowarzyszenia MJN i założył swoje nowe stowarzyszenie (co swoją drogą jest objawem tzw. choroby Petru)"

Ale skoro to było w ogóle możliwe to znaczy, że od początku MJN było źle skonstruowane (podobnie jak partia Petru).

-
2018/06/14 15:17:35
"A co mówił sam Śpiewak na ten temat? Miał jakieś wtedy stanowisko?"

Z tego, co pamiętam, to mówił, że to on, tymi ręcami, założył fanpage, więc fanpage jest jego. Oczywiście, nie zauważył, że w międzyczasie wokół fanpage'a powstało stowarzyszenie, że stowarzyszenie korzystało właśnie z tego kanału komunikacji na FB, że followersi MJN to niekoniecznie followersi Śpiewaka i każdej jego inicjatywy (a chyba tak sądził, skoro zmienił nazwę fanpage'a z MJN na Wolne Miasto Warszawa czyli nazwę swojego nowego stowarzyszenia), no i że stowarzyszenie to jednak coś więcej niż jego założyciel. Sorry, ale to była niedojrzałość level Petru.

""Halo, policja? Proszę przyjechać na fejsa, Śpiewak ukradł mi lajki!""

Nie trzeba. MJN poszło na skargę do Facebooka i FB oddał im fanpage'a. Śpiewak musiał jednak założyć nowy.
-
2018/06/14 15:23:47
www.polsatnews.pl/wiadomosc/2017-04-10/reprywatyzacja-fanpagea-spiewak-przejal-profil-miasto-jest-nasze/

Opowiadał jakieś historie o niebezpieczeństwach grożącemu jemu i informatorom, ze strony MJN. Strona na facebooku miała być tu istotna. Gdyby jednak była to prawda, powinien usunąć ją i tyle (byłoby to wiarygodne), a tak zachachmęcił dla siebie.
-
2018/06/14 15:33:11
"Nie trzeba. MJN poszło na skargę do Facebooka i FB oddał im fanpage'a. Śpiewak musiał jednak założyć nowy."
Czyli wszystko się skończyło tak, jak takie rzeczy zwykle się kończą. To mówi coś o Śpiewaku, co się generalnie potwierdza gdzieś w relacjach, że on lubi trzymać wszystkie sznurki. Że bywa arogancki. Że ma jakąś dozę megalomanii. Uznał, że jego i szlus.
Czy to znaczy, że jest skreślony? Że nie należy mu wcale ufać? Że nie powinno się z nim w układy iść?
Skoro tyle złego o nim wiadomo, to raczej dla Razem dobra wiadomość o tyle, że w negocjacjach jest o co go cisnąć.

Jak rozumiem, wszyscy, którzy wytykają mu nieudane przejęcie fanpage na buniu, pamiętają o tym, że wspierał i bywał na paradach Równości, na demonstracjach proimigranckich i LGBTQ, walczył przeciwko dzikiej reprywatyzacji SKUTECZNIE, itp.
Ale w koalicji, mimo, że ma szansę być kandydatem tejże na prezydenta Wawy, to nie jest królem. Jest jednym z partnerów. Akurat z racji rozpoznawalności, jego ambicji jest liczącym się kandydatem koalicji na ten urząd. I nic więcej. Nie przypisujmy mu jakieś demiurgicznej roli. Jego koalicyjni partnerzy są... like partnerami.
-
2018/06/14 15:55:19
@WO
"Zandberg celuje w inne ośrodki władzy"

Gdybym jak jakiś Nikodem miał się z nim spotkać nocą, mówiłbym: polityka krajowa już nieistotna, Sejm produkuje symboliczne uchwały; polityka europejska jeszcze nieistotna, ponadkrajowe koalicje do Parlamentu Europejskiego to wciąż nie ten czas (tu kłamałbym). Zatem bierz miasto, Adrianie, odbij je reżimowi, buduj koalicję lewicowych burmistrzów w prawicowych krajach (Wiedeń Warszawa, wspólna sprawa!). Inaczej napiszą ci na nagrobku "dobrze się zapowiadał"...
-
wo
2018/06/14 17:02:11
@awal
"Gdybym jak jakiś Nikodem miał się z nim spotkać nocą, mówiłbym: polityka krajowa już nieistotna, Sejm produkuje symboliczne uchwały; polityka europejska jeszcze nieistotna"

Gdybym tam był z wami, mówiłbym "nie słuchaj tego kolesia, miasto działa na postawie prawa stanowionego w Sejmie i w Brukseli/Strasburgu, większości problemów miasta nie da się rozwiązać bez działań na szczeblu krajowym/europejskim"
-
2018/06/14 17:44:15
A ja na to: Willy Brandt, Helmut Schmidt, Francois Mitterand - wielcy socjaldemokraci zanim weszli na szczebel krajowy/ europejski, zaczynali w miastach
-
2018/06/14 18:24:17
" wielcy socjaldemokraci zanim weszli na szczebel krajowy/ europejski, zaczynali w miastach "

Ty piszesz o jakieś cywilizowanej ścieżce kariery, że działacz, radny, burmistrz, potem land czy region i hop. A Polsce jedynie Kaczyński się przesiadł i to jest wyjątek.
-
2018/06/14 18:51:40
@rpyzel

"jedynie Kaczyński się przesiadł"

Kaczyński jest właśnie złym przykładem - jego rządy w Warszawie wiązały się z zastojem miasta, nie zbudował tam kapitału, raczej skorzystał na byciu obok głównego nurtu polityki, gdy dotychczasowe elity zmiotła afera Rywina. Prędzej wskazywałbym na Tuska, który wraz z Płażyńskim zbudował podwaliny pod przyszłą Platformę w czasie swojego gdańskiego interludium w polityce krajowej.

Jednak macie rację: te przykłady nie przemawiają... W Zandbergu wyczuwam ambicję mierzenia się z historią przez wielkie H. Może przypomniałbym, że cesarz rzymski, którego jest imiennikiem (Hadrian) karierę polityczną budował m.in. jako naczelnik (eponymous archon) Aten?
-
wo
2018/06/14 20:22:47
@awal
"A ja na to: Willy Brandt, Helmut Schmidt, Francois Mitterand - wielcy socjaldemokraci zanim weszli na szczebel krajowy/ europejski, zaczynali w miastach "

A ja na to: listatychktorzywcalenie.xls

"W Zandbergu wyczuwam ambicję mierzenia się z historią przez wielkie H. Może przypomniałbym, że cesarz rzymski, którego jest imiennikiem (Hadrian) karierę polityczną budował m.in. jako naczelnik (eponymous archon) Aten? "

Masz jakiś problem z pogodzeniem się, że nie wszyscy chcą podążać wytyczoną przez Ciebie ścieżką kariery (onegdaj proponowałeś mi różne pomysły na książki). Gdyby Zandberg chciał iść w tą stronę, od dawna miałby w swoim feedzie wypowiedzi na czysto warszawskie tematy, typu "jak rozplanować przejścia dla pieszych na Marszałkowskiej". Nie ma ich. Gdyby zaczął teraz, wytkniętoby mu, że zaczął się interesować warszawskimi sprawami tylko dla kampanii.

Śpiewak - przy wszytkich swoich wadach - nie jest podatny akurat na ten zarzut. Dla mnie więc ten sojusz Razem i fanklubu Śpiewak wydaje się mieć pewną naturalną synergię (fanklub Śpiewaka z kolei nie ma chyba aspiracji sejmowych, to typowy polityk single issue). Być może jednak okaże się, że to synergia ujemna i wyjdzie kolejna koalicja, w której 5+5=3, ale na pewno złym pomysłem byłoby startowanie osobno.
-
2018/06/14 21:01:57
@wo
"Być może jednak okaże się, że to synergia ujemna i wyjdzie kolejna koalicja, w której 5+5=3, ale na pewno złym pomysłem byłoby startowanie osobno."

Czy na pewno?
Ja jestem ciekaw dlaczego Razem nie poszło z ruchami miejskimi (Ruchy Miejskie dla Warszawy). Czy też tam ich nie chcieli więc przykleili się do Śpiewaka, którego tam nie cierpią?
Bo jak Śpiewak wygra, to Razem nic z tego nie będzie miał.
Jak Śpiewak przegra, to Razem będzie też przegrane.

Więc progresywny wyborca ma do wyboru:
1. Ruchy miejskie (czyli nie wiadomo za bardzo co to)
2. Śpiewak + Razem (czyli Śpiewak)
3. Mniejsze Zło (Rafał T.)
-
2018/06/14 21:02:00
Jasne, to nie będzie Zandberg, te argumenty nie są już serio. Dociśnijmy wajchę:

Partyjną pracą Adrian zmorzony
zasypia w łoża kokonie,
wtedy powstają wokół demony,
i szepcą, mamią nad skroniem:

"Adrianie!" - jeden namawia - "władza
czeka w ratusza Cię murach,
to tam się młoda Polska odradza,
na swego namaści Cię króla!"

"Nie idź tam" - drugi wyszepce - "w Sejmie
drzemie potęga!" - doradzi -
"Polskiej ten duszy rządy obejmie,
kto posłów hufiec wprowadzi!"

Wierci się w łożu Adrian, szamoce,
uścisk nie słabnie demonów
Wielkiej historii miotają moce
wodzem liliowych szwadronów!
-
2018/06/14 21:10:11
"jak Śpiewak wygra, to Razem nic z tego nie będzie miał"

Hint: wybory w Warszawie nie kończą się na Prezydencie Miasta Stołecznego.
-
2018/06/14 21:31:37
"Bo jak Śpiewak wygra, to Razem nic z tego nie będzie miał."

Będzie po stronie wygranych, to sporo.

"Jak Śpiewak przegra, to Razem będzie też przegrane. "

Rozpoznawalność mu wzrośnie i nie będzie, że "Razem zawsze osobno"

"Ja jestem ciekaw dlaczego Razem nie poszło z ruchami miejskimi (Ruchy Miejskie dla Warszawy). "

Bo tamci wystawiają jakiś trzech nonemów z prawyborami?
-
wo
2018/06/14 22:07:49
@terpa7
"Ja jestem ciekaw dlaczego Razem nie poszło z ruchami miejskimi (Ruchy Miejskie dla Warszawy)"

Bo jeszcze słabsza oferta. Po pokłóceniu się ze Śpiewakiem, tam już nie ma nikogo rozpoznawalnego (nawet na klasę rozpoznawalności kanap lewicowych).

"Bo jak Śpiewak wygra, to Razem nic z tego nie będzie miał.
Jak Śpiewak przegra, to Razem będzie też przegrane. "

Przeciwnie, w obu scenariuszach będzie mieć radnych. A poza tym przegrana z 15% i miejsce podiumowe (wobec ewentualnego kandydata SLD na piątym miejscu z 3%) to dobry punkt wyjścia do eurowyborów i wyborów parlamentarnych.
-
2018/06/14 23:03:51
Nie chcę tu rozwijać offtopa, ale zupełnie nie rozumiem, co Szanowny Gospodarz z tą jakąś walką o hasło administratora, która niby kończy KOD, a o której nie słyszałem, a o tym co się dzieje, jestem dość dobrze poinformowany.
-
2018/06/15 10:07:28
@Ja jestem ciekaw dlaczego Razem nie poszło z ruchami miejskimi (Ruchy Miejskie dla Warszawy)

Przecieki na FB i TT wskazują, że ruchy miejskie jako warunek postawiły całkowite zwinięcie szyldów partyjnych, czyli że nie wyrosły z apolitycznej apolityczności.

Ja w ogóle nie ogarniam tego zdziwienia sojuszem R z kim się dało. Razem od początku było skrajnie pragmatyczne w dążeniu do realizacji swoich celów, a zarzuty o "nadmierny idealizm" brały się chyba z niewiary, że deklarowane cele pokrywają się z rzeczywistymi. I stąd, że komentatorzy polityczni w dupie mają, co się dzieje: gdyby nie mieli tego w dupie, to by wiedzieli, że Razem ma na koncie takie pragmatyczno-polityczne działania, jak zamknięcie na samym początku drzwi przed lubianymi w banieczce trve lewicowymi, ale toksycznymi osobami; albo samodzielne pójście do wyborów parlamentarnych gdy okazało się to możliwe, mimo że podczas zakładania partii rozumienie było takie, że R + Zieloni + ktoś tam jeszcze tworzą wspólną listę.

-
2018/06/15 10:26:03
@Bo jak Śpiewak wygra, to Razem nic z tego nie będzie miał.

No więc właśnie - jak Śpiewak wygra, to Razem zrealizuje jeden ze swoich celów pt. "zdobycie władzy przez lewicę". To bardzo, bardzo dużo.
-
wo
2018/06/15 10:56:27
@grzespelc
"Nie chcę tu rozwijać offtopa, ale zupełnie nie rozumiem, co Szanowny Gospodarz z tą jakąś walką o hasło administratora, która niby kończy KOD, a o której nie słyszałem, a o tym co się dzieje, jestem dość dobrze poinformowany"

Ja z kolei jestem słabo, to wszystko do mnie docierało odpryskami. Że KOD się skończył, to chyba oczywista oczywistość. Skończył się podobnie jak MJN, z powodu złej konstrukcji statutowej, uzależniającej zbyt wiele od lidera. I zbyt długo był grupą/fanpejdżem na fejsie. No i w okresie tego rozpadu docierały do mnie echa kłótni o to, czy Kijowskiemu się należą jego lajeczki.

Skrajnie prawe skrzydło mojego bąbelka to Obywatele Rzeczpospolitej. Za nimi jest już tabliczka "HIC SUNT LEONES". O tym, co się dzieje w KOD mam więc taką wiedzę, jak średniowieczna Europa o Timbuktu na podstawie relacji muzułmańskich kupców. Coś mi czasem wpada do feeda, kiedy Obywatele RP flejmują z tymi od "murem za Mateuszem".
-
2018/06/15 17:55:43
@czesjacek

"Przecieki na FB i TT wskazują, że ruchy miejskie jako warunek postawiły całkowite zwinięcie szyldów partyjnych, czyli że nie wyrosły z apolitycznej apolityczności. "

No tak, jeśli tak było to rzeczywiście się nie dziwię.
Jak ktoś wejdzie z tej apolitycznie apolitycznościowej listy, to za moment powędruje do PiS. No thanks.

"Ja w ogóle nie ogarniam tego zdziwienia sojuszem R z kim się dało."

Ja się dziwię, że z tego całego lewicowego halo zostały tylko jakieś Ruchy Miejskie i zawsze kandydujący Ikonowicz. Nie liczę SLD, oni pewnie podczepią się pod PO.

@wo
"Przeciwnie, w obu scenariuszach będzie mieć radnych."

Zobaczymy jakie salta wywinie Śpiewak w kampanii. Zaczęło się już ładnie (park wokół PKiN), czekam więc na najbliższy sondarz.
W poprzednim było bardzo ciekawie:
Śpiewak 5%
Zandberg 5%
Kalisz 12%
Ikonowicz 2%

Choć Kalisz raczej nie wystartuje.
-
wo
2018/06/15 18:34:21
@terpa7
"Ja się dziwię, że z tego całego lewicowego halo zostały tylko jakieś Ruchy Miejskie i zawsze kandydujący Ikonowicz. "

Faktycznie, to bardzo smutne, że Razem się jeszcze ciągle nie rozpadło na Razem - Frakcja Rewolucyjna i Razem - Lewica.

"czekam więc na najbliższy sondarz. "

BŁAGAM.
-
2018/06/15 20:52:03
@KOD
Nie rozumiem, dlaczego Gospodarz utożsamia Kijowskiego i murarzy z KOD-em, kiedy oni rok temu wystąpili i słuch po nich zaginął. Fakt, zajumali jedną z grup i jeden mały fanpejcz, ale mamy inne.
KOD się nie skończył i jeszcze nieraz zrobimy akcję, o której wszyscy usłyszą, ale nie każdy będzie wiedział, że to my, tak jak było ze spacerami.
A jak sobie Obywatele flejmują z murarzami, to z KOD-em nie ma to nic wspólnego.
Ok, KOD jest to poza bąbelkiem Gospodarza, ale to nie znaczy, że go nie ma.
-
2018/06/16 02:33:15
@wo
"SLD może kogoś wystawi, może nie wystawi, mój przyjaciel Łajdefak Szudajgiwedamn obserwuje to z wielkim zainteresowaniem"

Co Twój przyjaciel sądzi o wspólnym kandydacie SLD i Razem w Poznaniu? I skoro tu się da, to czemu nie w stolicy?

Nawiasem mówiąc, szkoda, że do takiego porozumienia lewic doszło *akurat* w rządzonym przez lewaka - choć nominalnie będącego członkiem Platformy - Poznaniu. Jak jestem sympatykiem "Razem", tak sorry, ale Jaśkowiak jest niezłym prezydentem i akurat w tym przypadku nie będę głosować na kandydata wskazanego przez koalicję lewic. Wywodzący się z ruchów miejskich "Dżej Dżej" jest rzadkim przypadkiem polityka, który pasowałby zarówno do "Razem", jak i do Platformy (za to, dla odmiany, w SLD jakoś trudno mi go sobie wyobrazić).
-
2018/06/16 10:47:35
W Warszawie jest inna sytuacja, bo mają aferę reprywatyzacyjną z wątkami kryminalnymi, która przysłania wszystko. W Poznaniu, o ile pamiętam, były trochę podobne problemy na malutką skalę, przy których JJ sobie nieźle radzi (w każdym razie lepiej niż poprzednik). Możliwe, że w warszawskim Razem kalkulują sobie, że szeryf-Śpiewak odessie trochę głosów drugiemu szeryfowi (są na pewno osoby, którym z Jakim nie po drodze, a marzą, żeby ktoś powymiatał połowę urzędasów). A jak wynik będzie dobry, to przy okazji uda się wprowadzić do sejmików grupę swoich radnych. Innych zalet pójścia ze Śpiewakiem nie widzę i też mi się wydaje, że lepszą strategią byłoby wystawienie własnego kandydata, co pozwoliłoby (oprócz zajęcia miejsc w sejmikach) także przełamać te sondażowe 3% w skali ogólnopolskiej.

Przy okazji, dziwię się, że WO wyrzekł się swojego pragmatyczno-drobnomieszczańskiego etosu, wygląda to trochę jakby sam siebie trolował. Śpiewak ma kilka otwartych procesów (wygrywa, ale pewnie następne się szykują), i to dobrze. Przypomina Ikonowicza (gościa, który rozmienił PPS na drobne), i to nagle jest zaleta. Gdyby wygrał, to pewnie byłby zajęty głównie tropieniem spisków i koterii w ratuszu, i odkręcaniem decyzji poprzedników. Pozostałej energii starczyłoby pewnie na rozrycie placu wokół pkn, ale czy na utworzenie parku, to nie wiadomo (trzeba rozpisać przetargi, podpisywać umowy, delegować funkcje i zadania, i wierzyć ludziom 'na kredyt'). Ta prezydentura mogłaby być całkiem podobna do tej Lecha Kaczyńskiego, który zaczął rządzić po treningu w NIK.
-
wo
2018/06/16 14:27:35
@grzespelc
" Fakt, zajumali jedną z grup i jeden mały fanpejcz, ale mamy inne. "

Ergo, miałem rację, był jakiś spór o hasło administratora.

"KOD się nie skończył i jeszcze nieraz zrobimy akcję, "

...to tylko draśnięcie, zawołał Czarny Rycerz.
-
wo
2018/06/16 14:31:35
@jabiru
"Przy okazji, dziwię się, że WO wyrzekł się swojego pragmatyczno-drobnomieszczańskiego etosu"

Przecież właśnie przemawia przeze mnie argumentacja czysto pragmatyczna (wyrażona np. przez Czescjacka powyżej).

" Gdyby wygrał, to pewnie byłby zajęty głównie tropieniem spisków i koterii w ratuszu, i odkręcaniem decyzji poprzedników. "

Moim zdaniem, to miasto potrzebuje teraz kogoś takiego. HGW przełamała inwestycyjną niemoc poprzedników, cześć i chwała jej za to. Ale jak już mamy (gotowe lub w budowie) drugą linię metra, obwodnicę i bulwary, to czas na walkę z deweloperami i mafią nieruchomościową. 10 lat temu zmorą warszawskiego leminga była nieudolność ratusza, skutkująca rozkopanymi budowami Marynarskiej czy Krakowskiego. Dziś wrogiem #1 jest korpochciwość.
-
2018/06/17 10:15:34
@wo; pragmatyczna argumentacja
Czescjacek w pierwszym poście wybiera wisienki, a w drugim zaklina rzeczywistość (oby skutecznie). No ale jeżeli głosy faktycznie się zsumują i nikt nie zrobi jakiejś wolty po wyborach, może być dobrze.
-
2018/06/17 11:53:57
Kochani, moje namawianie Zandberga by kandydował to była przekora, lecz wasze dzielnie skóry na Śpiewaku to aberracja. Śpiewak nie wygra, nawet nie przegra w dobrym stylu, zaistnieje jako "dziwak od Central Parku", zaś wygra jeden ze startujących autentycznych (choć słabych) polityków: po wyborach będzie soft kontynuacja HGW, albo destrukcyjne wejście PiSu do ratusza w stylu znanym z innych instytucji, od Instytutu Książki po Pekao SA.

Uwaga ogólniejsza: polska lewica ma realny problem "opportunity cost": jej najlepsi ludzie mogą robić (i robią) atrakcyjne rzeczy pozapolityczne - mając tę alternatywę, nie angażują się w politykę tak totalnie jak ich prawicowi konkurenci. Nie deprecjonuję poświęcenia Zandberga przy okazji zakładania Razem i poprzedniej kampanii wyborczej, jednak ani on ani inni czołowi lewicowcy nie są gotowi prowadzić latami parówkowego "zespołu smoleńskiego" jak Macierewicz urągającego inteligencji, ale pozwalającego ciułać poparcie; nie będą wysiadywać nocami w kanciapie na Nowogrodzkiej jak Brudziński; wystawać jak Lichocka na absurdalnych miesięcznicach. Nawet mając gdzieś szansę na zwycięstwo wyborcze, odpuszczą ją "celując w inne [bardziej prestiżowe] ośrodki władzy". Nawet przegrywając, nie spadają w otchłań jak odrzucony PiSowiec - ot, wrócą na uniwersytet, wyjadą na zaproszenie progresywnej fundacji do Berlina, napiszą książkę. Nie muszą gryźć trawy i w rezultacie wielu z nich rzeczywiście będzie mieć na nagrobku "dobrze się zapowiadał". Realną konkurencję dla prawicy stworzy dopiero lewicowy drugi szereg (w Warszawie: radni i burmistrze dzielnicowi).
-
2018/06/17 13:01:20
@awal
"Śpiewak nie wygra, nawet nie przegra w dobrym stylu, zaistnieje jako "dziwak od Central Parku"

Dziękuję, lepiej tego bym nie ujął .

"jej najlepsi ludzie mogą robić (i robią) atrakcyjne rzeczy pozapolityczne - mając tę alternatywę, nie angażują się w politykę tak totalnie jak ich prawicowi konkurenci"

To trochę niekoniecznie tak.
PiS i inne prawicowe partie zbudowały sobie zaplecze finansowe które umożliwia części działaczy pracowanie jako działacz. Bez potrzeby zawracania sobie głowy tak przyziemnymi sprawami jak rachunki za prąd. Mogą więc sobie spędzać 100% czasu na politykę. Nowa lewica musi zarabiać na prąd i w międzyczasie może sobie popolitykować.
Dodatkowo źle celuje w elektorat: jej elektoratem jest niższa wielkomiejska klasa średnia a nie klasa ludowa. Klasa ludowa jest we władaniu Kościoła który nie wpuści tam konkurencji.
-
wo
2018/06/17 19:44:20
@awal
"Śpiewak nie wygra,"

A królowa Bona nadal nie żyje. Jak zwykle tak bardzo byłeś zachwycony własnym głosem, że nawet nie zauważyłeś, że komentujesz pod notką, w której mowa o zajęciu trzeciego miejsca. To jest realne.

@terpa
"Dziękuję, lepiej tego bym nie ujął . "

No jednak można to było lepiej ośmieszyć - spacją przed kropką.
-
2018/06/17 21:16:54
@WO

Jasne, najmocniej przepraszam - nie dostrzegłem, że koledzy pisząc " jak Śpiewak wygra, to Razem zrealizuje jeden ze swoich celów pt. "zdobycie władzy przez lewicę"." oraz "Gdyby wygrał, to pewnie byłby zajęty głównie tropieniem spisków i koterii w ratuszu, i odkręcaniem decyzji poprzedników. " jak również Ty odpowiadając "Moim zdaniem, to miasto potrzebuje teraz kogoś takiego. .... to czas na walkę z deweloperami i mafią nieruchomościową." nie mieliście na myśli wygranej as in "zostanie prezydentem" lecz as in "trzecie miejsce". Niewątpliwie walka toczona z deweloperami i mafią z pozycji owego trzeciego miejsca (raczej czegoś bardziej jak trzecie-czwarte-piąte ex aequo) będzie spektakularna i bezkompromisowa...

W skrócie jeszcze raz: 1) Śpiewak zrobił dużo dobrego w kwestii reprywatyzacji, mimo to 2) nie jest rozpoznawalnym i akceptowalnym politykiem dla centrowych wyborców w Warszawie, zatem choć 3) lewica ma obecnie takich polityków, którzy mogliby powalczyć ze słabymi kandydatami prawicy o zwycięstwo to 4) odda ten bój walkowerem. Podchodzę do tego bez emocji, tak widać musi być, ze o zwycięstwo w stolicy - rzecz dla lewicy w Europie normalną - dopiero w przyszłości powalczą karierowi działacze drugiego szeregu, wyrośli spośród tych, jakich uda się Razem wprowadzić do rad dzielnic w obecnych wyborach.
-
2018/06/18 01:44:08
@awal
"lewica ma obecnie takich polityków, którzy mogliby powalczyć że słabymi kandydatami prawicy o zwycięstwo (...) ale odda ten bój walkowerem"

Walkowerem byłoby poparcie kandydata od, jak to @wo ujął, "Jana Pawła Balcerowicza". Że Śpiewak nie wygra, to chyba jasne (szczególnie, że po prawie trzech dekadach prania mózgów 9 na 10 Polaków to prawicowcy). Tym bardziej nie wygrałby Zandberg. Ale jeśli istnieje choć cień szansy na to, że Śpiewak zrobi dobry wynik (nie mówiąc o wejściu do drugiej tury), to już warto powalczyć. Powtórzę to, co już kiedyś napisałem: Razem należy wspierać, bo musi istnieć jakaś "trve-lewica" w formie przetrwalnikowej (płomyczek lewactwa należy ochronić i ocalić przed zgaśnięciem dla przyszłych pokoleń), ale w perspektywie kilkunastu lat raczej nie ma co liczyć na sukces. Więc i kandydatura Zandberga nie miałaby sensu. Mrzonki @awala, że skoro w stolicach cywilizowanych państw burmistrzami zostają lewicowcy (co jest przepustką do wielkiej polityki) to i u nas się uda, zupełnie nie pasują do polskiego kontekstu: w takiej Francji czy Austrii Papież-Francuz czy austriacki elektryk z Matką Boską w klapie nie obalili komuny, więc też obce są tym społeczeństwom dylematy typu "czy głosowanie na ateistę-aborcjonistę i geja-kosmopolitę to grzech?".

Zresztą rzućmy okiem na tych naszych (nominalnie lewicowych) włodarzy: Ferenc, Majchrowski... Tacy ludzie (polski niby-odpowiednik "zachodnioeuropejskich socjaldemokratów") mieliby, w przeciwieństwie do Zandberga, jakąś szansę - ale czy chciałbyś kogoś takiego w Warszawie? To jest siermiężna, bolandyjska para-lewicowość a'la Monika Jaruzelska, taka lewicowość wpadająca do biskupa na koniaczek i całująca go w paluchy, a innej nie było i długo nie będzie (SLD pewnie wystawi jakiegoś dziadersa). Ja za taką "lewicę" serdecznie dziękuję i już wolę (formalnie będącego członkiem Platformy) wywodzącego się z ruchów miejskich Jaśkowiaka.

A w ogóle skąd pomysł, że kandydaci prawicy w Warszawie są "słabi"? Przecież Jaki czy Trzaskowski są bardzo silni, właśnie swoją przynależnością partyjną. Spadochroniarz? Nie umie w Warszawę? No to się nauczy - w końcu "młody zdolny" - ważne, że partia pobłogosławiła kandydaturę. Do tego w niczym nie przypominają HGW. To Śpiewak, bez wspierającej go machiny partyjnej, jest w porównaniu z nimi słaby (że dobrze przygotowany merytorycznie, to nie ma żadnego znaczenia). Poza tym Śpiewak, podobnie jak niegdyś Ikonowicz, jest dla warszawskich "normalsów" niestrawny: krzykacz, radykał i podobno chce rozstrzeliwać burżujów. Po prostu Polacy zostali wychowani w przekoniu że lewica=maoizm i na razie nic na to nie poradzimy.
-
2018/06/18 06:39:28
@antonio.bamberas

"szczególnie, że po prawie trzech dekadach prania mózgów 9 na 10 Polaków to prawicowcy"

...którzy co roku dają Owsiakowi miliony na przekór prawicowemu i kościelnemu praniu mózgów

"Mrzonki @awala, że skoro w stolicach cywilizowanych państw burmistrzami zostają lewicowcy (co jest przepustką do wielkiej polityki) to i u nas się uda, zupełnie nie pasują do polskiego kontekstu"

... za to pasują do kontekstu austriackiego i północnowłoskiego, gdzie lewicowi kandydaci na burmistrzów (Wiedeń, Mediolan) wygrywają w krajach/ regionach rządzonych przez narodową prawicę, oraz chorwackiego (Zagrzeb, Rijeka), gdzie potrafią się przebić w przestrzeni publicznej zdominowanej przez kościół katolicki bliźniaczo podobny do naszego (procesje z udziałem oficjeli, dewocjonalia na pocztach, place im. Ivana Pavla II)

"A w ogóle skąd pomysł, że kandydaci prawicy w Warszawie są "słabi"?"

Stąd, że nie są urzędującymi prezydentami, nie mają osiągnięć samorządowych (lub mają anty-osiągnięcia: Jaki w Opolu) oraz by wygrać, muszą dystansować się od macierzystych partii. Ponadto raczej nie błysnęliby w bezpośredniej debacie z Zandbergiem.

"Razem należy wspierać, bo musi istnieć jakaś "trve-lewica" w formie przetrwalnikowej"

Niech Razem lepiej tworzy rozsadniki (rejestruje listy w gminach), a nie przetrwalniki
-
wo
2018/06/18 09:39:11
@awal
"nie mieliście na myśli wygranej as in "zostanie prezydentem" lecz as in "trzecie miejsce""

Odpowiadaliśmy na pytanie "co będzie jak wygra". Taki duży chłopczyk, a nie rozumie, że odpowiedź na pytanie "jak marsjańska kolonia rozwiąże problem promieniowania" nie oznacza automatycznego przekonania, że marsjańskie kolonie w ogóle powstaną w zauważalnej przyszłości.

"choć 3) lewica ma obecnie takich polityków, którzy mogliby powalczyć ze słabymi kandydatami prawicy o zwycięstwo"

Nie ma, zwłaszcza nie przy rozbiciu głosów ze Śpiewakiem.

"Niech Razem lepiej tworzy rozsadniki (rejestruje listy w gminach), a nie przetrwalniki "

Niech myje nogi, a nie ręce. Pomysł nierejestrowania list w gminach istnieje wyłącznie w Twej fantazji.
-
wo
2018/06/18 09:43:07
Ogólna uwaga dla nowoprzybyłych: przed zakomcianiem należy sprawdzić, czy dana kwestia nie była już omawiana, a jeśli była, to odnieść się do wcześniejszej rozmowy - zamiast nagle wołać "a słyszeliście, że Nowacka się odcięła". Jak będę tu tolerował coś takiego, zrobi mi się wykop albo twitter.
-
2018/06/18 09:56:22
@WO
"...nie oznacza automatycznego przekonania, że marsjańskie kolonie w ogóle powstaną w zauważalnej przyszłości"

W zauważalnej przyszłości dowiemy się, (1) czy w najbardziej prestiżowym wyścigu tych wyborów zjednoczone lewice są w stanie zaproponować coś więcej niż kandydaturę chwilowo rozwiązującą ich wewnętrzne targi oraz (2) czy z nazwiskiem Śpiewak będą łączyć się - jak twierdzisz - "naturalne synergie", czy też - jak się spodziewam - non-eventy (przypadek optymistyczny) lub katastrofy (przypadek pesymistyczny, typu ticket "Jaki Śpiewak" w drugiej turze). Zaś na marginesie marsjańskiej misji "Razem ze Śpiewakiem" będę kibicował wszystkim ziemskim kandydatom Razem na radnych i burmistrzów.
-
wo
2018/06/18 11:08:30
@awal
"(1) czy w najbardziej prestiżowym wyścigu tych wyborów zjednoczone lewice są w stanie zaproponować coś więcej niż kandydaturę chwilowo rozwiązującą ich wewnętrzne targi "

To już wiadomo. W 2018 po prostu nie da się nic więcej. Realna szansa na trzecie miejsce to i tak ogromny postęp w porównaniu do 2014 i poprzednich lat.

" typu ticket "Jaki Śpiewak" w drugiej turze"

Jaki kontra Śpiewak? Zagłosuję oczywiście na Śpiewaka (mam nadzieję, że Trzaskowski też).
-
2018/06/18 11:25:21
@WO
"Jaki kontra Śpiewak?"

Miałem na myśli ogłoszenie przed drugą turą, że przeciw duetowi Trzaskowski-Rabiej startuje z poparciem PiS duet Jaki-Śpiewak (co ten ostatni potwierdzi uzasadniając, że w takiej parze będzie miał "możliwość dokończenia walki z mafią reprywatyzacyjną" itd.)

Nie twierdzę że to najbardziej możliwa opcja, ale z skoro z Razem nie startują ich liderzy a luźny koalicjant znany z pragmatycznych zmian afiliacji - co ich zabezpiecza? Cnotę stracisz a rubla nie zarobisz...
-
2018/06/18 11:37:45
awal111

"...którzy co roku dają Owsiakowi miliony na przekór prawicowemu i kościelnemu praniu mózgów "

I wszystkie te miliony, zebrane od początku istnienia WOŚP to mniej, niż każdego roku państwo daje KK na wciskanie ideolo w szkołach.

Ostatni finał WOŚP to tyle co Gliński, jednym podpisem, ma dać Rydzykowi na nowe muzeum JP2.
-
2018/06/18 11:44:48
@rpyzel

To świadczy o odwróceniu sytuacji z czasów PRL: wtedy państwo Kościołowi zabierało (lub przynajmniej nie dawało) a ludzie zrzucali się na budowy świątynni, funkcjonowanie KUL itd. Teraz państwo daje ze zbieranych pod przymusem podatków, a ludzie przenoszą swoją hojność gdzie indziej. W dyskutowanej kwestii: czy kościół cieszy się ludowym poparciem, to jeden ze znaków, że nie bardzo. Jest takich sygnałów więcej, natomiast oprócz Owsiaka i kobiecych czarnych protestów nie ma organizacji mobilizujących ten potencjał areligijnej mobilizacji.
-
2018/06/18 12:27:51
@"...którzy co roku dają Owsiakowi miliony na przekór prawicowemu i kościelnemu praniu mózgów"

A czy przypadkiem 90% zebranych przez Owsiaka funduszy to nie są wpłaty korporacji ktore robią sobie doby pijar?
-
2018/06/18 12:44:44
awal111

"To świadczy o odwróceniu sytuacji z czasów PRL: wtedy państwo Kościołowi zabierało (lub przynajmniej nie dawało) a ludzie zrzucali się na budowy świątynni, funkcjonowanie KUL itd."


Zależy kiedy ten PRL

" Kościół zaczął odtwarzać i pomnażać majątek. Gdy tylko Edward Gierek został I sekretarzem PZPR, ofiarował katolikom nieruchomości, które Kościół użytkował na Ziemiach Odzyskanych. W ten sposób stał się on właścicielem 4800 świątyń, 1500 innych budynków i 900 ha gruntów rolnych, które przed wojną w większości należały do ewangelików. Nie wyceniono wartości tej darowizny. Dwa lata później rząd przekazał na własność dodatkowe 662 obiekty (kościoły, klasztory, plebanie, budynki parafialne i cmentarze).


Według prof. Michała Pietrzaka, znaczne dochody oprócz składek wiernych przynosiły w PRL wpływy z opłaty cmentarnej. Kościół pozostawał wciąż w tej dziedzinie monopolistą, mając w swej gestii trzy czwarte wszystkich cmentarzy w Polsce (w 1970 r. zarządzał 6531 cmentarzami).

Od 1974 r. komuniści zezwolili parafiom i zakonom na prowadzenie działalności gospodarczej w celach religijnych. Działalność ta była ściśle kontrolowana przez państwo, ale po uzyskaniu pozwolenia można było prowadzić wydawnictwo, zakład poligraficzny, produkować dewocjonalia, a nawet zakładać hotele. Wyznaniowe osoby prawne zaczęto traktować jako organizacje non profit, płacące podatki jedynie od prowadzonej działalności gospodarczej. Podatki przestały być formą represjonowania Kościoła."

www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1509032,1,przeswietlamy-majatek-kosciola.read
-
wo
2018/06/18 13:02:56
@awal
"Nie twierdzę że to najbardziej możliwa opcja, "

W ogóle nie jest możliwa. To już nie jest "jak kolonie marsjańskie będą się chronić przed promieniowaniem", to już "czy kobiety krasnoludy mają brody". W sumie dziwi mnie namiętność z jaką generowane są fejkniusy typu "Śpiewak to ukryta opcja pisowska", przecież w tej chwili to właśnie z lewej strony Jaki inkasuje celne ciosy w wizerunek, podczas gdy Trzaskowski ciągle potyka się o własną ławeczkę.
-
2018/06/18 13:35:13
@rpyzel
"Zależy kiedy ten PRL"

Masz rację, stosunek włądz PRL do kościoła ewoluował: od rozejmu w latach 40-tych przez wojnę pozycyjną w latach 50-tych i 60-tych po kohabitację za Gierka a wreszcie zabiegi o kościelną legitymizację władzy za Jaruzelskiego. Niemniej ludzie przez cały ten czas hojnie wspierali kościelną działalność jako formę obrony "swojej" substancji przed "obcą" władzą. Aktualnie kościół jest częścią patriarchalnego zwierzchnictwa, z którym podległych mu ludzi nie łączą podobnie silne więzy lojalności. Jak pokazuje czarny protest istnieje obszar możliwej lewicowej mobilizacji w obronie "swoich" spraw przed ingerencjami owego zwierzchnictwa.

@WO
"fejkniusy typu "Śpiewak to ukryta opcja pisowska""

Nie mam jakoś szczególnie emocjonalnego stosunku do Śpiewaka, nie opisuję jego możliwych opcji po pierwszej turze w kategoriach "zdrady". Zauważam tylko, że jego dotychczasowe wypowiedzi o Jakim bywały pozytywne a przyjęcie atrakcyjnej oferty PiS może się mu wydać racjonalne i wytłumaczalne. Dla Razem natomiast taki jego manewr byłby katastrofalny ("Drugi raz oddali władzę PiSowi"). Kierownictwo Razem podejmuje ryzyko, z którego się nie tłumaczy. Jako wyborca nie otrzymuję żadnego wyjaśnienia, nie wiem nawet z ich oficjalnych źródeł, czy poparcie dla Śpiewaka w ogóle zostało udzielone i na jakich warunkach...
-
2018/06/18 13:48:59
@awal111

"Nie widzę tu żadnego fatum. W 2006 r. Marek Borowski, w sytuacji SLD liżącego rany po aferze Rywina, zdobył 22%. Później była era Gronkiewicz-Walz, czyli właściwy polskim miastom etap prezydentury "patriarchalnej" (matriarchalnej)"

Wynik Borowskiego jest porównywalny do wyniku Balickiego z roku 2002, więc składałbym to na karb "żelaznego elektoratu" Wa-wy. A to, co opisujesz mianem "etapu patriarchalno-matriarchalnego" to eufemizm na opisywaną przeze mnie specyfikę polską, gdzie lewicowi burmistrzowie / prezydenci miast to wyjątki od reguły. Na zachodzie nie tylko stolice państw, ale też stolice landów / arrondisemmentów / stanów są tradycyjnie anty-patriarchalistyczne, a wyjątkami są prawicowcy na porównywalnych stołkach.

@wo

"W ogóle nie jest możliwa."

Twierdzisz, że oddanie poparcia przez Spiewaka na Jakiego ma prawdopodobieństwo z pogranicza bajek ludowych? Tylko dlatego, że zadeklarował ostatnio, że w drugiej turze odda głos nieważny? Czy jeszcze jakieś ważkie powody dla tak bajecznego porównania?

Nie musi być bezpośrednie poparcie, wystarczy, żeby puścił tekstem w stylu "Wybierajcie kogo chcecie, byle nie Platforma". I tak, wiem, awal111 pisał o bezpośrednim poparciu (co jest możliwe nawet w ostatniej minucie, jak swego czasu wspomniany Borowski), niemniej nawet tego typu wskazówka "umoczyłaby" nie tyle Spiewaka, co właśnie Razem.
-
2018/06/18 14:35:03
"Wybierajcie kogo chcecie, byle nie Platforma"

Patrząc na to, kto jest natywnym elektoratem Śpiewaka, to raczej przekaz "wiecie, Czaskowski to jednak mniejsze zuo" zupełnie by go nie przekonał.
-
wo
2018/06/18 14:50:09
@awal
"jego dotychczasowe wypowiedzi o Jakim bywały pozytywne"

Nie rozumiem uporu, z jakim niektórzy powtarzają to kłamstwo. A jedynym przykładem tej pozytywnej wypowiedzi jest "rozważę głos nieważny". W każdym razie, od teraz wylecą inne komentarze z tym kłamstwem (chyba że ktoś poda jakiś inny przykład niż "rozważę głos nieważny").

@bert
"Czy jeszcze jakieś ważkie powody dla tak bajecznego porównania?"

Po prostu śledzę jego wypowiedzi. Nie było żadnej "pozytywnej o Jakim", za to było sporo negatywnych. Mam alergię na kłamstwo, idźcie sobie z tym na twittera, stworzonego do takich celów. U mnie trzymamy się faktów.
-
wo
2018/06/18 15:12:47
@noname
"Patrząc na to, kto jest natywnym elektoratem Śpiewaka, to raczej przekaz "wiecie, Trzaskowski to jednak mniejsze zuo" zupełnie by go nie przekonał"

Przede wszystkim: proszę nie przekręcać nazwisk. A po drugie, samo żądanie udzielenia bezwarunkowego poparcia w drugiej turze jeszcze przed samą drugą turą jest niepoważne. Nikt tak nie robi. Zadanie pozyskania lewicowego elektoratu należy do samego Trzaskowskiego - musi nam przedstawić jakąś ofertę. Jeśli w najlepszym platformianym stylu po prostu powie "nic wam nie zaoferuję, głosowanie na mnie to wasz psi obowiązek", to istotnie może skończyć jak hrabia Wąs-Komorowski, ale to będzie wyłącznie jego wina.

Czasy, w których PO oczekuje lewicowych głosów za friko, za same tylko "niebycie pisem", się już skończyły.
-
2018/06/18 15:34:36
@wo

"Po prostu śledzę jego wypowiedzi."

Hmm... po chwili szperania dotarłem do wypowiedzi "Nie wiem dlaczego afera reprywatyzacyjna nie została rozwiązana. Komisja reprywatyzacyjna to jest polityczny teatr. Zatrzymaliśmy mafię reprywatyzacyjna, kiedy nikt nie słyszał o Patryku Jakim" .<1> Było też parę mniej znaczących, ale ta jedna świadczy na korzyść Twojej tezy. Właśnie w połączeniu z innymi opisami charakteru człowieka (mój fanpejdż, moje lajki, moja krucjata), o których pisałem uprzednio, oddanie zasług i poparcia jakiemuś Jakiemu wydaje się jednak mało prawdopodobne.

"A jedynym przykładem tej pozytywnej wypowiedzi jest "rozważę głos nieważny"."

W mojej strony to nie jest pozytywny przykład. Jest natomiast parę wypowiedzi pozytywnych w stosunku do, nazwijmy to, prawicowego wyborcy <2> <3>. Jednakże także tu widzę po chwili zastanowienia raczej próbę podbierania głosów Jakiemu niż na odwrót. Można nawet odnieść wrażenie, że Spiewak wcale nie walczy o to mityczne centrum (jakby tego chciał awal), ale zabiega o głosy tak z prawicy jak i z lewicy.

<1>

video.wp.pl/i,jan-spiewak-pis-i-po-maja-wspolne-interesy-w-warszawie,mid,2021593,cid,2303843,klip.html?ticaid=11b7d7

<2>
wpolityce.pl/polityka/399053-nasz-wywiad-jan-spiewak-trzaskowski-probuje-obejsc-mnie-z-lewej-flanki-jest-w-tym-malo-wiarygodny

"Myślę, że wyborcy prawicy chcą kandydata uczciwego, który kocha miasto i to powinno być dla nich najważniejsze."

<3>
opinie.wp.pl/jan-spiewak-nie-jestem-pomocnikiem-pis-u-6262617866856065v

"Wiele osób na prawicy mnie popiera, choć wiedzą, że jestem lewicowy."
-
wo
2018/06/18 16:02:34
@bert
"W mojej strony to nie jest pozytywny przykład. Jest natomiast parę wypowiedzi pozytywnych w stosunku do, nazwijmy to, prawicowego wyborcy <2> <3>."

To prawda - generalnie kiedy prawica deklaruje chęć głosowania na Śpiewaka, ten im nie mówi "wypchajcie się ze swoim poparciem", tylko im za to dziękuje. Ale to przecież tylko kolejny argument za tezą, że to właśnie on realnie zwalcza Jakiego, a nie Trzaskowski, który chwilami zachowuje się, jakby chciał od siebie odpędzić tzw. klasę ludową.

No i to właśnie nazwałem "naturalną synergią". Zandberg raczej nie przyciągnie głosów Typowego Seby. Śpiewak - kto wie, kto wie. Pytanie oczywiście, na ile ta synergia może być ujemna, tzn. Seba odrzuci Śpiewaka za bratanie się z marksistami, a towarzystwo z "seminarium o znaczeniu fallusa w Ecrits Lacana" odrzuci Zandberga za koalicje.
-
2018/06/18 16:22:12
@WO
"Nie rozumiem uporu, z jakim niektórzy powtarzają to kłamstwo. A jedynym przykładem tej pozytywnej wypowiedzi jest "rozważę głos nieważny".

Śpiewak chwalił działanie komisji weryfikacyjnej Jakiego choćby w tym wywiadzie dla Agaty Kowalskiej ze stycznia 2018 r.[1] - teraz jest mu mniej przychylny, ale w drugiej turze - kto wie, kto wie... Zaś na początku poniższego niedawnego wywiadu z Żakowskim pada opis jednak bardziej zażyłych stosunków Śpiewaka z Pawłem Kukizem niż ten przedstawiony w powyższej notce WO [2].

Jeszcze raz o zauważalnej przyszłości: po ogłoszeniu wyników pierwszej tury, PiS i PO przedstawią kandydatowi lewicy (Śpiewakowi lub innej występującej w tej roli osobie) swoje oferty zależne od relatywnej pozycji kandydatów oraz stopnia ich deklarowanej (nie)chęci dla prawicowych obozów. Z punktu widzenia PiS najlepiej aby tę ofertę przyszło składać Śpiewakowi - jednoosobowemu koalicjantowi z historią nieudanych sojuszy z PO.

Na tym chyba kończę, mam wrażenie, drogi WO, że Twoja bezwzględna obrona Śpiewka bardziej mu szkodzi niż pomaga... Nie mam wobec wrogich emocji, jednak Razem powinno wystawić kandydata z własnych szeregów (a wcześniej zadbać by był on bezkonkurencyjny na lewicy i rozpoznawalny w centrum).

[1] Poczynając od minuty 15:00: audycje.tokfm.pl/podcast/-Komisja-weryfikacyjna-nie-bylaby-potrzebna-gdyby-prezydent-Warszawy-wypelniala-swoje-obowiazki/58645

[2] audycje.tokfm.pl/podcast/Trzaskowski-prezydentem-Warszawy-Spiewak-Wybieranie-lisa-na-straznika-kurnika/62460
-
wo
2018/06/18 16:33:42
@awal
"Śpiewak chwalił działanie komisji weryfikacyjnej Jakiego choćby w tym wywiadzie dla Agaty Kowalskiej ze stycznia 2018 r"

Trudno się nie cieszyć z tego, że parę osób wylądowało za kratkami (long overdue!).

"Na tym chyba kończę, mam wrażenie, drogi WO, że Twoja bezwzględna obrona Śpiewka bardziej mu szkodzi niż pomaga..."

Nikomu nie mogę ani pomóc, ani zaszkodzić, to niszowy blog bez zasięgu. Moja obrona jest względna - zobaczę jego deklarację poparcia dla Jakiego, pierwszy rzucę hejtem. Ludzie powielający te same kłamstwa co ty jednak rzucają bez takiej deklaracji.

"Zaś na początku poniższego niedawnego wywiadu z Żakowskim pada opis jednak bardziej zażyłych stosunków Śpiewaka z Pawłem Kukizem niż ten przedstawiony w powyższej notce WO"

E tam, jest tak jak w mojej notce, że nie odrzuca jego poparcia, tylko je przyjmuje. A co ma robić, powiedzieć "wypchajcie się ze swoimi glosami"?

"Nie mam wobec wrogich emocji, jednak Razem powinno wystawić kandydata z własnych szeregów"

...żeby zablokować wszelkie szanse na podium i nie wyjść z 5%.
-
2018/06/18 17:00:23
@WO
Do tematu "kłamstw", podium i 5% wrócę w zauważalnej przyszłości (najpóźniej po wyborach)
-
2018/06/18 17:07:08
@wo
"czasy, w których PO oczekuje lewicowych głosów za friko, za samo tylko "niebycie pisem", już się skończyły"

...a Schetyna na to: "lewactwo i lemingi i tak na nas zagłosują (bo niby na kogo?), więc raczej skupmy się na walce o prawicowy elektorat - o, tu mam taką konserwatywną kotwicę, proszę mi ją zarzucić, a jakby była dla was za ciężka, to mecenas Giertych pomoże".

@Śpiewak jako krypropisowiec

Środowiska "wolnościowe" do dziś dostają dreszczy na wspomnienie tych paru niechętnych wobec hr. Komorowskiego celebrytów ("pożytecznych idiotów PiS-u"), którzy w drugiej turze nawoływali do bojkotu wyborów, oddania niewaźnego głosu lub wręcz poparcia Dudy. Mają też pretensje do Razem ("Razem Ale Osobno") o samo istnienie tej partii, która to - rzekomo osłabiając koalicję Miller-Palikot - rozbiła jedność lewicy. Podobnie jak głośne chwalenie PiS za niektóre jego dobre działania było "obiektywnym wzmacnianiem wroga" (z początku chwalenie 500+ uznawane było wręcz za kolaborację), nie mówiąc już o takich ekscesach jak skandaliczne zachęcanie Ziobry przez Ikonowicza do działania w kontekście afery reprywatyzacyjnej ("czy jest szeryf w Warszawie?"). Ba! Słyszałem nawet (to dla mnie hit), że środowiska Czarnego Protestu, stawiając Platformę w niezręcznej sytuacji, "obiektywnie wzmacniają PiS".

Kolaboracja, poźyteczni idioci, "obiektywne działanie na rzecz"... Zwroty ze słownika paranoika. Symptomatyczne, że mniej więcej ci sami ludzie opluwali Sandersa (który, punktując Hillary, "obiektywnie działa na rzecz Trumpa") i Corbyna (piętnuje patologie kapitalizmu jak jakiś, panie, ruski troll, a więc "obiektywnie działa na rzecz Rosji").
-
wo
2018/06/18 17:11:51
@awal
"Do tematu "kłamstw", podium i 5% wrócę w zauważalnej przyszłości (najpóźniej po wyborach)"

Co do kłamstw, to zauważ, że cokolwiek się wydarzy do wyborów, nie zmienia tego, że 18 czerwca 2018 o 13:35:13 napisałeś:

"Zauważam tylko, że jego dotychczasowe wypowiedzi o Jakim bywały pozytywne"

Nic, co się wydarzy 19 czerwca (albo nawet za godzinę!) nie zmieni tego, że tutaj skłamałeś. Zagadką pozostają dla mnie motywacje, tzn. skąd u was taka nienawiść do wszystkiego, co na lewo od Platformy i SLD, że aż produkujecie takie fejki.

A co do 5% to przypomnę, że onegdaj snułeś wizje Magdaleny Ogórek w drugiej turze, że przypomnę swoją odpowiedź na Twój komentarz. Ja od samiusieniusieńkiego początunieczku wiedziałem, że to koniec SLD.

wo
2015/01/13 10:28:11
@awal
"Gdyby Ogórek idąc tym szlakiem weszła do drugiej tury"

Z podobnie realistycznych scenariuszy wolę jednak "a gdybyśmy odkryli napęd Warp".
-
2018/06/18 17:20:15
@wo

"Nikomu nie mogę ani pomóc, ani zaszkodzić, to niszowy blog bez zasięgu."

Możesz to składać na karb wybiórczego postrzegania, ale nie znam innego lewicowego bloga podobnie często linkowanego na prawicowej stronie internetu. Sam czasem posiłkowałem się Twoimi tekstami w dyskusjach. I znam co najmniej jednego hiperaktywnego blogera, który produkuje tasiemcowe polemiki do Twoich blogonotek*. A poza tym sporadycznie widziałem w przeszłości na nie-lewicowych forach religijnych i politycznych linki do Twoich tekstów, tak od zwolenników jak i krytyków. Więc masz zasięg poza niszą Twojego bąbelka. Może nie taki, jak w czasach listów otwartych do Dorna czy flejmów z RAZ-em, ale ciągle jeszcze.

*Linku nie podaję, ale ostatnie dwie notki to właśnie takie komentarze. Nie mówiąc o tym, jak swego czasu opierniczał mnie za to, że się u Ciebie udzielam. Pewnie w tej chwili czytając to przygotowuje kolejny opiernicz lub zgryźliwy komentarz.

@antonio.bamberas

""obiektywnie wzmacniają PiS""

No i nie zapomnij, że "Ucho Prezesa" ociepla wizerunek PiS, bo każdy, kto wyłamuje się z dehumanizacyjnej i godwinowej wizji Jarkacza, ten "przeciw nam".
-
2018/06/18 18:14:27
@Śpiewak o Jakim

Dla Śpiewaka priorytetem jest reprywatyzacja i warto o tym pamiętać. I w tym kontekście naprawdę nie ma większej różnicy między PO a PiS-em, może poza tym, że PO miało więcej czasu na załatwienie sprawy i kiedy już przestała ona być niszową rozrywką paru osób, co były dobre z WOS-u
-
wo
2018/06/18 18:18:13
@bert
"znam co najmniej jednego hiperaktywnego blogera, który produkuje tasiemcowe polemiki do Twoich blogonotek*. A poza tym sporadycznie widziałem w przeszłości na nie-lewicowych forach religijnych i politycznych linki do Twoich tekstów,"

Ale blogi i fora same przez się są niszowe. Są już martwe, co mi zresztą odpowiada o tyle, że w czasach świetności miałem dużo zamieszania z cenzurowaniem i banowaniem, teraz stosunkowo rzadko zapląta się tu jakiś nowicjusz. Kto ma ambicje wpływania na politykę, powinien siedzieć na twitterze i youtubie. Bloger to nisza, nawet jeśli czytają go inni blogerzy.
-
2018/06/18 18:24:09
@Magdalena Ogórek na prezydenta

Z ciekawości odświeżyłem sobie tę starą dyskusję. Czytając ją trzy i pół roku później, wiemy już o tej pani (i o późniejszym wyniku SLD) nieco więcej, ale uderza optymizm paru osób (@wo typował ~6%, inni - nawet dziesięć!). W rzeczywistości dostała 2.38%, a SLD - w dużym stopniu w związku z tą wpadką - nie znalazł się w sejmie (za to pani Ogórek znalazła się w pisowskiej TVP), ale wówczas nie mogliśmy jeszcze tego wiedzieć.
-
wo
2018/06/18 18:43:56
@bamberas
"(@wo typował ~6%"

To nie ja typowałem, tylko taki był wtedy sondaż! (który niektórym komcionautom wydawał się niedoszacowany)
-
wo
2018/06/18 18:45:00
"ale wówczas nie mogliśmy jeszcze tego wiedzieć."

I ja to już wtedy wiedziałem:

Otóż tym razem przewiduję, że wynik pani Ogórek będzie tak dewastujący, że pod znakiem zapytania stanie przetrwanie jesienią w wyborach parlamentarnych. Zdecydowanie bliższy 5% niż 13,6%, które 5 lat temu zgarnął Napieralski.
Wynik zbliżony do wyborczego progu wywoła w terenowych strukturach SLD, już rozczarowanych spadkiem z podium w wyborach samorządowych, syndrom tonącego statku. Lokalni liderzy będą podkupywani przez ugrupowania dające większe szanse na przetrwanie, co uruchomi błędne koło, im gorsze szanse, tym gorsze szanse.
-
2018/06/18 18:49:43
@WO

"Nic, co się wydarzy 19 czerwca (albo nawet za godzinę!) nie zmieni tego, że tutaj skłamałeś. Zagadką pozostają dla mnie motywacje, tzn. skąd u was taka nienawiść do wszystkiego, co na lewo od Platformy i SLD, że aż produkujecie takie fejki. "

Dzięki za ten dostojny pluralis majestatis, wysłuchaliśmy po prostu wypowiedzi Waścinego idola, których każdy może sobie posłuchać sam.

"A co do 5% to przypomnę, że onegdaj snułeś wizje Magdaleny Ogórek w drugiej turze,"

Nic w archiwach bloga nie ginie! (zatem równiez mój ówczesny wpis "Komentarze pod wpisem o Madame Ogórek są w konwencji satyrycznej bo chyba taka jest ta kandydatura...")
-
wo
2018/06/18 18:52:01
@awal
"Nic w archiwach bloga nie ginie! (zatem równiez mój ówczesny wpis "Komentarze pod wpisem o Madame Ogórek są w konwencji satyrycznej bo chyba taka jest ta kandydatura...") "

Ach, czyli tutaj też nie sugerowałeś "pozytywnych wypowiedzi" na serio, tylko dla zgrywy?
-
2018/06/18 20:56:56
@WO

"Ach, czyli tutaj też nie sugerowałeś "pozytywnych wypowiedzi" na serio, tylko dla zgrywy?"

Ja o Śpiewaku serio i Śpiewak o Jakim serio. Po uruchomieniu komisji reprywatyzacyjnej Śpiewak dostrzegł w Jakim polityka, który "jako jedyny traktuje serio aferę reprywatyzacyjną"[1], zaś w jego projekcie ustawy reprywatyzacyjnej "symboliczny koniec III RP"[2]. Działania Jakiego przynosiły Śpiewakowi polityczne uwierzytelnienie lat jego partyzanckiej walki. Aktualnie obaj panowie są konkurentami, ale po wyborach (lub już w ich trakcie) mogą okazać się sojusznikami. Nie mam o to do Śpiewaka pretensji. Musiałby się nieźle nagimnastykować, aby przekonywująco odrzucić ewentualną PiSowska ofertę wejścia do ratusza z misją "przywrócenia reprywatyzacyjnej sprawiedliwości". Pretensje mam do Razem, że daje się postawić w sytuacji marginalizacji i zinstrumentalizowania (zaś to, że mnie mieszasz z jakowymiś fejkniusującymi znajomymi z Tego kręgu to jak zwykle odpuszczam).

[1] pwww.polskatimes.pl/opinie/wywiady/a/afera-reprywatyzacyjna-jan-spiewak-patryk-jaki-jako-jedyny-traktuje-serio-afere-reprywatyzacyjna,12862170/3/

[2] www.rdc.pl/informacje/jan-spiewak-o-duzej-ustawie-reprywatyzacyjnej-to-koniec-iii-rp-i-koniec-platformy-obywatelskiej-posluchaj/
-
wo
2018/06/18 21:08:35
@awal
"Po uruchomieniu komisji reprywatyzacyjnej Śpiewak dostrzegł w Jakim polityka, który "jako jedyny traktuje serio aferę reprywatyzacyjną"[1], zaś w jego projekcie ustawy reprywatyzacyjnej "symboliczny koniec III RP"[2]"

To nie są "pozytywne wypowiedzi", są neutralne. To stwierdzenia faktu. Pozytywna wypowiedź to byłoby, na przykład, "podobają mi się jego działania, popieram je, życzę mu powodzenia". Nadal nie rozumiem, dlaczego rzuciłeś kłamstwem o pozytywnych wypowiedziach (bo to, że teraz desperacko usiłujesz takową wyguglać, to Twoja próżność, to zrozumieć najłatwiej).
-
2018/06/18 21:10:30
@wo

"Ale blogi i fora same przez się są niszowe. Są już martwe,"

Radio też jest niszowe, a jednak "konkurencja" zbudowała na tej bazie koncern opiniotwórczy. Inaczej pisząc, może blogosfera i forumoza nie wpłynie na decyzje ruchadła-leśnego czy seba-sra-do-chleba. Ale pewna "docelowa" grupa woli to, niż soszal netłorki, czy wykłady z University of Youtube.

"co mi zresztą odpowiada o tyle, że w czasach świetności miałem dużo zamieszania z cenzurowaniem i banowaniem"

Wrażenie jest takie, że pewne nawyki Ci z tamtych czasów zostały, przykładowo, że łatwiej cenzurować i banować niż przekonać. Niby masz na to więcej czasu (mniej zamieszania itd), ale jakby serca do bloga i/lub wiary w drugiego człowieka brak. A szkoda, bo może zaraz trafić kolegę sto jedenaście.
-
wo
2018/06/18 21:50:16
@bert
"Radio też jest niszowe, a jednak "konkurencja" zbudowała na tej bazie koncern opiniotwórczy. "

Nie na radiu, tylko na dewotkach. Poza tym nie jest niszowe.

"Wrażenie jest takie, że pewne nawyki Ci z tamtych czasów zostały, przykładowo, że łatwiej cenzurować i banować niż przekonać."

Ja w ogóle nie wierzę w przekonywanie. Część ludzi po prostu jest głupia. It's a fact of life, trzeba to zaakceptować. Racjonalne argumenty nigdy nie dotrą. Ci ludzie nie mają tu dla siebie miejsca - i nie będą mieć. To jest nisza dla tych, ktorzy chcą merytorycznie pogadać i przestrzegać minimum logiki.

"wiary w drugiego człowieka brak."

Jestem tak ogólnie niewierzący.
-
2018/06/18 21:54:50
@WO

"bo to, że teraz desperacko usiłujesz takową wyguglać, to Twoja próżność, to zrozumieć najłatwiej"

I to również ci odpuszczam.
-
2018/06/18 23:24:03
tymczasem we tygodniku wsieci, papierowym tygodniku, w niezwykle ważnej dla środowiska prawicowych pokrak rubryce Mazurek/Zaleski jest bezpośrednie, z imienia i nazwiska, odwołanie do blogu WO i jego notki.
-
2018/06/19 10:50:17
Parę dni w wojażach i taki piękny flejm mnie ominął...

Tak się składa że znam Śpiewaka osobiście (tak, jestem członkiem MJN). Na temat tego co tam robił i jak odchodził nie chce mi się gadać, bo już bylo a większość rzeczy które mógłbym powiedzieć nie nadaje się na forum publiczne a ja nie chcę się z tym panem ganiać po sądach. Tylko taka jedna uwaga: to jest czlowiek absolutnie bez poglądów. Dostosowuje je do tego co mu akurat potrzebne. WO słusznie zauważył że jest to polityk single issue. Poza swoim single issue reprywatyzacyjnym ma bardzo znikomą wiedzę na jakiekolwiek tematy miejskie, nie mówiąc o ponad miejskich. A tak naprawdę jedyne co go napędza to chorobliwa nienawiść do platformy, ten człowiek po prostu zrobi absolutnie wszystko by im w dowolny sposób przysrać i to jest jeden z głównych drajwerów do jego wszelkiej działalności publicznej. Zresztą każdy z MJN może wam poopowiadać dlaczego i kiedy mu się tak zrobiło, ja nie będę. Stąd pomysł że on miałby kiedykolwiek poprzeć Trzaskowskiego to jest pusty śmiech. Szybciej skoczy z dachu. Tandem Jaki-Śpiewak w drugiej turze znając tego pana jest moim zdaniem oczywisty.

Lokalne listy Razem w dzielnicach. Uwierzę jak zobaczę. Wszelcy ludzie o jakiejkolwiek lokalnej rozpoznawalności są dawno zagospodarowani - przez lokalne komitety które idą z nami albo przez kukizowców którzy zaczęli mega kampanię kupowania wszelkich lokalnych działaczy na swoje listy co najmniej rok temu. Razem może wystawić i zapewne wystawi listy z nic nikomu nie mówiącymi nazwiskami, które to listy dostaną swoje 3%. Zresztą i tak szansa że ktokolwiek spoza popisu gdziekolwiek wejdzie już moim zdaniem przepadła. Nawet zakładając że jest ze 20% głosów protestu przeciw popisowi to to się rozłoży na kukiza (który na mur beton będzie najsilniejszy z małych bo wkładają w to potworne pieniądze nieosiągalne dla kogokolwiek innego), razem, sld i nas. Kukiz dostanie z 7% a reszta po 3.
-
wo
2018/06/19 11:16:59
@embercadero
"Tak się składa że znam Śpiewaka osobiście (tak, jestem członkiem MJN)"

Ja z kolei nie znam go osobiście, raz zrobiłem wywiad podwójny z obydwoma Śpiewakami, w którym m.in. wprost go pytałem o stosunek do PO, PiS oraz do osi lewica/prawica. Jego odpowiedź była trochę sprzeczna z twoją deklaracją (oraz z sugestiami, że po wyborach dołączy do Jakiego):

Nie odczuwam żadnego pokrewieństwa z prawicą. Zgadzam się z niektórymi diagnozami formułowanymi przez PiS. Cieszę się, że przynajmniej w deklaracjach mówią o potrzebie przywrócenia budownictwa społecznego, że chcą przywrócić progresję podatkową, bo de facto jest już regresja, cieszę się, że chcą walczyć z umowami śmieciowymi. Ale to wszystko powinna wprowadzać lewica czy centrolewica w sposób demokratyczny. Nawet Platforma Obywatelska mogła to wprowadzić, gdyby ktoś tam w ogóle myślał.

Co do meritum - zgadzam się z nim (i w ogóle właściwie z wszystkim, co mówił). Inna sprawa, że zgadzam się też z tym, co mówił Paweł Śpiewak. Ale w gruncie rzeczy nie było między nimi wielkiej sprzeczności...

wyborcza.pl/duzyformat/7,127290,20931759,jan-spiewak-kontra-pawel-spiewak-syn-skad-ten-wasz-egoizm.html
-
2018/06/19 11:33:36
@wo

Pamiętam ten wywiad. Problem w tym że on mówił wtedy to co ty chciałeś usłyszeć. On często tak robi (bo mu zależy przede wszystkim na aplauzie a własnych poglądów nie ma). Rozumiem że żeby się o tym przekonać trzeba z nim trochę poprzebywać i że anonimowi na słowo nie wierzysz (a pod nazwiskiem niczego pisać nie będę). No problem.

Był kiedyś taki film, nie pamiętam tytułu. Norton grał gangstera który oszukał kolegów i zgarnął cały łup ze skoku dla siebie. Przed tym skokiem goście dyskutowali co sobie za te pieniądze kupią, on wtedy nic nie powiedział. Potem oni go znaleźli by się zemścić i się okazało że on zrealizował te ich marzenia dla siebie identycznie jak oni wtedy mówili. Bo nie miał zadnych własnych pomysłów co z tą kasą zrobić. I to jest właśnie Jasio. To co mówił w twoim wywiadzie to są rzeczy które krótko wcześniej usłyszał w MJN i uznał że dobrze zabrzmią w wywiadzie w GW. Jak poprzebywa chwilę z kukizowcami (a jego obecne otoczenie to głównie ten typ) to zaczyna mówić o żołnierzach wyklętych. Itp. Współczuję Razem bo niejeden raz przez niego będzie świecić oczami a na koniec on i tak ich wydyma. Jak wszystkich z którymi współpracował poprzednio.
-
2018/06/19 12:04:36
@bert
<<No i nie zapomnij, że "Ucho Prezesa" ociepla wizerunek PiS>>

Na pewno ociepla, ale dlaczego jest nieśmieszne? Jeśliby ocieplało i było śmieszne - dla mnie ok, działalność artystyczno-kabaretowa. Ale coś, co ociepla wizerunek polityczny w sposób nieśmieszny nie jest kabaretem, tylko funkcjonuje pod inną nazwą.

Przepraszam za wkręt.
-
2018/06/19 12:07:42
@naturalucka

To po prostu taki współczesny odpowiednik szopek Marcina Wolskiego. Humor dworski.
-
wo
2018/06/19 12:42:29
@naturalucka
"Ale coś, co ociepla wizerunek polityczny w sposób nieśmieszny nie jest kabaretem, tylko funkcjonuje pod inną nazwą. "

Mnie śmieszy. Causa finita.

@embercadero
"Rozumiem że żeby się o tym przekonać trzeba z nim trochę poprzebywać i że anonimowi na słowo nie wierzysz (a pod nazwiskiem niczego pisać nie będę). No problem. "

Ale szanuję Twoją opinię ze względu na wysoki falomierz!

"Współczuję Razem bo niejeden raz przez niego będzie świecić oczami a na koniec on i tak ich wydyma"

...bardzo możliwe, ale Razem nie bardzo może budować inną koalicję, bo przecież z SLD tym bardziej nie, a ruchy miejskie się okopały na stanowisku "nie jesteśmy ani lewicą ani prawicą tylko apolitycznymi sąsiadami".
-
2018/06/19 13:14:00
'"Współczuję Razem bo niejeden raz przez niego będzie świecić oczami a na koniec on i tak ich wydyma"

Ale już to zaznaczałem. W Razem jest tego świadomość (w sensie dopuszcza się taką możliwość, a i to jest jakoś wliczone w ryzyko.
-
2018/06/19 14:09:06
@wo
"bardzo możliwe, ale Razem nie bardzo może budować inną koalicję, bo przecież z SLD tym bardziej nie, a ruchy miejskie się okopały na stanowisku "nie jesteśmy ani lewicą ani prawicą tylko apolitycznymi sąsiadami". "

Z tym się całkowicie zgadzam. Tylko wybrałbym na ich miejscu innego kandydata na bycie twarzą tej kampanii, na pewno kobietę i na pewno kogoś sprawdzonego od siebie, za ktogo nie ryzykowałbym że będę się wstydzić. Ruchy miejskie (a przynajmniej MJN) SĄ apolitycznymi sąsiadami, mamy w organizacji ludzi od prawa do lewa których łaczą cele i metody, a poglądy na sprawy nie-lokalne nigdy nie były istotne. Koalicja z którąkolwiek partią polityczną, a szczególnie na tyle wyrazistą by nie rzec skrajną jak Razem, oznaczałaby pewny rozłam w stowarzyszeniu (ok, opcja lewicowa wśród członków na pewno przeważa ale to jest moze z połowa całości a w lokalnych komitetach z którymi współpracujemy jest często całkiem odwrotnie). Ja nie wiem kto to wymyślił by się koalicjować z Razem. Chyba media. My od dawna organizujemy koalicję ruchów miejskich, czyli organizacji lokalnych z różnych dzielnic ale właśnie pod sztandarem apolityczności, pożenienie tego z partią, nawet jeśli pozaparlamentarną byłoby raczej mało wykonalne i zawaliło by cały plan na to jak to sprzedać wyborcom. Przynajmniej takie jest moje zdanie, być moze władze MJN do których nie należę uważają inaczej. Ale jeśli tak to się mylą.

Najgorsze w tym jest to że na tym wszystkim wygra nie tylko Patrycja ale też skinheadzi od kukiza. Którzy traktują te wybory jak ostatnią szansę na przeżycie i poświęcają monstrualne siły i środki na budowanie poparcia wszelkimi dostępnymi metodami. I im się to udaje. I w porównaniu z nimi to ja już wolę pis.
-
wo
2018/06/19 15:13:16
@embercadero
"Z tym się całkowicie zgadzam. Tylko wybrałbym na ich miejscu innego kandydata na bycie twarzą tej kampanii, na pewno kobietę i na pewno kogoś sprawdzonego od siebie, za ktogo nie ryzykowałbym że będę się wstydzić"

Wszyscy byśmy woleli być młodzi, piękni i bogaci, ale zauważ, że tak na samym początku, to Razem musiałoby wyłonić kandydata/tkę z Zielonymi i (na dodatek) Nowicką, co by ich naraża na przepychanki z serii "dlaczego nasza a nie wasza". Na początku więc masz wybór, start samodzielny (meszuge!) czy start z kimś innym. A jak już z kimś innym, to i tak nie możesz tak po prostu dać "na pewno kogoś sprawdzonego od siebie, za ktogo nie ryzykowałbym że będę się wstydzić""

"My od dawna organizujemy koalicję ruchów miejskich, czyli organizacji lokalnych z różnych dzielnic ale właśnie pod sztandarem apolityczności,"

Tylko że z kolei dla wyborcy takiego jak ja, to Was jednak skreśla (no offense!). Sztandar apolityczności to dla mnie zmora III RP, chcę w nią wbić osinowy kołek.
-
2018/06/19 15:42:19
@wo

"

Wszyscy byśmy woleli być młodzi, piękni i bogaci, ale zauważ, że tak na samym początku, to Razem musiałoby wyłonić kandydata/tkę z Zielonymi i (na dodatek) Nowicką, co by ich naraża na przepychanki z serii "dlaczego nasza a nie wasza". Na początku więc masz wybór, start samodzielny (meszuge!) czy start z kimś innym. A jak już z kimś innym, to i tak nie możesz tak po prostu dać "na pewno kogoś sprawdzonego od siebie, za ktogo nie ryzykowałbym że będę się wstydzić""

Eee, Nowacka się nie wyrywa a Zieloni też raczej nikogo rozpoznawalnego nie mają. Gdyby Razem zaproponowało Marcelinę albo tą radną która pojawiała się w medialnych przeciekach (sorry, nie zapamietałem nazwiska), na pewno by się zgodzili. Fakt, Śpiewak na pewno będzie miał lepszy wynik niz ktokolwiek z tego grona. Pytanie czy ktoś ten wynik potem skojarzy z Razem i czy jego wynik przełoży się na wynik listy, moim zdaniem nie.

"Tylko że z kolei dla wyborcy takiego jak ja, to Was jednak skreśla (no offense!). Sztandar apolityczności to dla mnie zmora III RP, chcę w nią wbić osinowy kołek"

Gdyby to były wybory parlamentarne to byłbym pierwszym który się z tobą zgodzi, ale naszym targetem (nieważne co wierchuszka mówi) są głównie dzielnice, gdzie partyjni spadochroniarze w radach są prawdziwym bólem w dupie. Realnym jest wejście do rad w znacznej części z nich, i już samo to to byłby duży sukces. Jak uda się kogoś wcisnąć do rady miasta przy okazji, to będzie bonus, ale nie jest to priority one. Jest duże ssanie "w terenie" na inicjatywy apolityczne, myślę że spokojnie jest to koło 20%, zagospodarowuje je póki co niestety głównie kukiz twierdząc bezczelnie że nie są partią i obiecując wszystko kaźdemu. Moim zdaniem tylko my możemy z nimi o te głosy powalczyć, Razem sorry ale nie ma szans bo 1) jest partią i nie ukrywa ze cele ma ponad lokalne 2) nie ma znanych lokalnie twarzy, a to jest po prostu the must jeśli mówimy o dotarciu do tych wyborców.

Mnie się marzy by Razem wykonało tą pracę w terenie i przekabaciło jak najwięcej lokalnych działaczy by następnym razem wystąpili pod ich szyldem. Ale póki co nic w tej sprawie się nie działo. Razem ma widocznie inne zainteresowania.
-
2018/06/19 15:47:54
@ wo: "Sztandar apolityczności to dla mnie zmora III RP, chcę w nią wbić osinowy kołek".

Otóż to! W tym kontekście przypomina mi się stare powiedzenie, że największą karą dla tych, którzy nie interesują się polityką, jest to, że rządzą nimi ci, co polityką się interesują.

Parafrazując: największą karą dla apolitycznych ruchów startujących w wyborach jest to, że muszą przegrać z ruchami politycznymi.
-
wo
2018/06/19 15:57:32
@embercadero
"Fakt, Śpiewak na pewno będzie miał lepszy wynik niz ktokolwiek z tego grona. "

Zauważ więc, że Twoja propozycja (podobnie jak wcześniejsza propozycja Awala) sprowadza się do "Razem powinno zrezygnować z walki o trzecie miejsce, powinni się zadowolić wynikiem rzędu 2%".

"Pytanie czy ktoś ten wynik potem skojarzy z Razem i czy jego wynik przełoży się na wynik listy, moim zdaniem nie. "

To jest coś, o co da się zawalczyć (o podiumowe miejsce przy starcie przeciw Śpiewakowi, nie).

"Ale póki co nic w tej sprawie się nie działo. Razem ma widocznie inne zainteresowania."

Ja też, bo moim skromnym zdaniem, większość problemów współczesnej Warszawy jest nie do ruszenia poniżej szczebla rady miasta. Główną plagą Warszawy są umowy, niekorzystne dla mieszkańców, ale korzystne dla deweloperów, inwestorów, spekulantów nieruchomości itd. Pewnie nie wszystkie się da odkręcić, ale tylko w kandydacie lewicowym (i to takim z populistyczną żyłką) widzę wolę polityczną walki z tą plagą.

Teraz masz ten nius z Mordoru, o prywatnej ulicy na szlaban, jako jedynej szansy na ominięcie korka. Do tego nas doprowadziła deweloperokracja. Ruchy miejskie kojarzę z ludźmi, którzy nie chcą/nie mogą ruszyć tego problemu, ale zrobią sąsiedzką apolityczną akcję pomalowania tego szlabanu na estetyczny szlaczek.

-
2018/06/19 16:34:19
"Ja też, bo moim skromnym zdaniem, większość problemów współczesnej Warszawy jest nie do ruszenia poniżej szczebla rady miasta. Główną plagą Warszawy są umowy, niekorzystne dla mieszkańców, ale korzystne dla deweloperów, inwestorów, spekulantów nieruchomości itd. Pewnie nie wszystkie się da odkręcić, ale tylko w kandydacie lewicowym (i to takim z populistyczną żyłką) widzę wolę polityczną walki z tą plagą."

Dobrze że dodałeś że walki "politycznej". Czyli chodzi ci o to że ktoś będzie o tym głośno mówił w mediach. Realne umowy i zezwolenia podpisują zawsze urzędnicy w dzielnicach, w wydziałach infrastruktury czy w ZGN-ach. To tam jest wpływ na realną rzeczywistość. W radzie miasta/ratuszu jest wpływ na media/politykę. Przełożenie tego na realia życia mieszkańców jest znikome a już na pewno nie bezpośrednie. Owszem, ci ludzie robią klimat, przyzwolenia lub braku przyzwolenia. Ale realny nadzór (nieistniejący dziś praktycznie, bo PO nie jest nim zainteresowana, a wręcz przeciwnie) jest możliwy tylko w dzielnicach. Od samego robienia/zmieniania klimatu za wiele się nie zmieni (no chyba że mówimy o tym co będzie a czego nie będzie w mediach, to wtedy tak). Jedyne co rada miasta/prezydent ma istotnego do robienia to duże inwestycje jak metro. Ale to obstawiam że kto by nie rządził będzie wyglądało mniej więcej tak samo.

Szlaban? Pieprzę szlaban. W mojej dzielnicy platformiany burmistrz właśnie rozesłał do kilkudziesięciu kamienic komunalnych zawiadomienia że z powodu tego że protestowali przeciwko cenom ogrzewania zrobili im audyt i doszli do wniosku że budynków nie opłaca się remontować i mają się szykować by się do końca roku wynieść bo budynki będą do wyburzenia. Znaczy pan burmistrz już jakimś kolegom obiecał te działki że im jeszcze zdąży opylić zanim pis przejmie władze. To są realne problemy a nie jakiś szlaban.

BTW: właśnie mieliśmy dzielnicowe wybory do rad osiedli. Na Gocławiu działaczki z ruchu ochrony lokatorów dostały 3x tyle głosów co platformiany wiceburmistrz dzielnicy.
-
wo
2018/06/19 18:06:10
@embercadero
"Dobrze że dodałeś że walki "politycznej"."

Woli politycznej. W ogóle trzeba CHCIEĆ z tym walczyć. Dla HGW to nie był bag, to był ficzer. W jej światopoglądzie to po prostu było naturalne, że elity mają się bogacić, a maluczkim kiedyś coś skapnie.

"W mojej dzielnicy platformiany burmistrz właśnie rozesłał do kilkudziesięciu kamienic komunalnych zawiadomienia że z powodu tego że protestowali przeciwko cenom ogrzewania zrobili im audyt i doszli do wniosku że budynków nie opłaca się remontować i mają się szykować by się do końca roku wynieść bo budynki będą do wyburzenia. Znaczy pan burmistrz już jakimś kolegom obiecał te działki że im jeszcze zdąży opylić zanim pis przejmie władze"

Trochę jakby umacniasz tym opinię Śpiewaka, że on nie jest antyplatformiany, po prostu jest prowarszawski. Podobno od samego interesowania się Warszawą człowiek przestaje lubić PO.
-
2018/06/19 21:03:01
"Podobno od samego interesowania się Warszawą człowiek przestaje lubić PO. "

To prawda, widzę po sobie.

"Trochę jakby umacniasz tym opinię Śpiewaka, że on nie jest antyplatformiany, po prostu jest prowarszawski"

Może.
-
2018/06/19 21:10:58
@embercadero

"Gdyby to były wybory parlamentarne to byłbym pierwszym który się z tobą zgodzi, ale naszym targetem (nieważne co wierchuszka mówi) są głównie dzielnice, gdzie partyjni spadochroniarze w radach są prawdziwym bólem w dupie."

"Mnie się marzy by Razem wykonało tą pracę w terenie i przekabaciło jak najwięcej lokalnych działaczy by następnym razem wystąpili pod ich szyldem. Ale póki co nic w tej sprawie się nie działo. Razem ma widocznie inne zainteresowania."

Zdecyduj się może na jedną wersję - spadochroniarze partyjni be, czy cacy? Bo to, że Razem nie wykonało ruchu to dość oczywista nieprawda, po prostu wszelkie ruchy Razem były ignorowane "bo to tfu tfu partia, a tak w ogóle to na demonstracji, którą organizujecie, na którą dostarczacie sprzęt może jednak byście schowali te flagi, bo apolityczność".
-
2018/06/19 23:36:02
@dzejes
Spadochroniarze są zawsze be. Ale nie każdy partyjny musi być spadochroniarzem. Można należeć do partii i jednocześnie pracować lokalnie, zrobić sobie wśród ludzi nazwisko i dopiero potem zostać kandydatem i radnym. Wielu znanych mi radnych PO z naboru 2006 czy 2010 tak zaczynała. Tyle że co się potem z nimi porobiło to żal mówić. A potem już byli tylko spadochroniarze. Nie kojarzę w mojej dzielnicy nikogo z Razem kto by pracował na dole, choćby najprościej, poprzez któreś ze stowarzyszeń czy nawet budżet partycypacyjny. Dlaczego? To nic nie kosztuje poza wysiłkiem.
-
2018/06/20 07:51:41
@WO
"Podobno od samego interesowania się Warszawą człowiek przestaje lubić PO."

@embarcadero
"Mnie się marzy by Razem wykonało tą pracę w terenie i przekabaciło jak najwięcej lokalnych działaczy by następnym razem wystąpili pod ich szyldem."

"To tam [w dzielnicach] jest wpływ na realną rzeczywistość. W radzie miasta/ratuszu jest wpływ na media/politykę."

Nie jestem tak zorientowany w sprawach miejskich Warszawy jak kolega embarcadero, lecz pewne kwestie jednak znam. Jeżeli np. szefujesz dzielnicowemu MOPSowi, czyli decydujesz o dziesiątkach dramatycznych historii dziennie, wówczas 99% twoich problemów politycznych dotyczy dzielnicowego burmistarza i rady (zazwyczaj jednej-dwu konkretych radnych), którzy w wariancie optymistycznym kwestionują twój budżet (bo potrzebują pieniędzy na wyborcze wodotryski gdzie indziej), a w wariancie pesymistycznym dążą do twojego odwołania (celem mianowania swojego człowieka) i w tym celu stosują kolejne triki z podręcznika "101 Pomysłów Jak Tu się Przypierdolić". Stosunki korporacyjne, na które narzeka tu nieraz WO, to przy tym dzielnicowym "House of Cards" wzór kultury i szacunku. I owszem, wielkiej różnicy między politykami PiS a PO nie ma. Apel embarcadero o wejście Razem do lokalnej polityki odczytuję jako tęskotę za pokoleniowo-cywilizacyjną zmianą. To samo z trochę innej perspektwy pisałem na początku naszej dyskusji mówiąc, że Warszawa potrzebuje lewicowej maszyny politycznej (a nie jednego grajacego na siebie działacza)...

@WO

"Zauważ więc, że Twoja propozycja (podobnie jak wcześniejsza propozycja Awala) sprowadza się do "Razem powinno zrezygnować z walki o trzecie miejsce, powinni się zadowolić wynikiem rzędu 2%"."

i zatem propozycja Awala sprowadza się do tego, by Razem wzięło się do roboty i znając kalendarz wyborczy promowało odpowiednio wcześnie swoich czołowych kandydatów.

@embarcadero
"Norton grał gangstera który oszukał kolegów i zgarnął cały łup ze skoku dla siebie."

Zaś mi dyskusja z WO kojarzyła się ze sceną, gdy Joe Cabot próbuje przekonać Larry'ego, iż Mr Orange to jednak nie aż taki fajny chłopak...
-
wo
2018/06/20 08:49:04
@awal
"i zatem propozycja Awala sprowadza się do tego, by Razem wzięło się do roboty i znając kalendarz wyborczy promowało odpowiednio wcześnie swoich czołowych kandydatów"

Ekstra propozycja, ale wymaga wehikułu czasu. Skoro już go mamy, to np. uratujmy Polskę we wrześniu 1939!
-
2018/06/20 09:12:39
Wystarczy w 2019
-
2018/06/20 10:44:09
@wo

"Zauważ więc, że Twoja propozycja (podobnie jak wcześniejsza propozycja Awala) sprowadza się do "Razem powinno zrezygnować z walki o trzecie miejsce, powinni się zadowolić wynikiem rzędu 2%". "

W 2015 Razem poszło właśnie tą taktyką, że są sprawy ważniejsze niż wyniki, progi, kompromisy koalicyjne. A i potem stroniło od wyborczych koalicji. Za to był wtedy jeden wielki strateg, który obiecywał sobie super wyniki z połączenia dwóch "uważanych-za-lewicowe" partii. I który miał na koncie startowanie w wyborach, z nazwy też prezydenckich, z bardzo obiecującą "zewnętrzną" kandydaturą na trzecie miejsce. Brzmi znajomo? Pamiętamy, kto na końcu zwyciężył?

Dlatego możesz nas tu zasypywać suchymi faktami jak i subiektywnymi opiniami, że teraz to zupełnie coś innego i tym razem i w ogóle. Nie wyłączymy tych skojarzeń mimo większych lub mniejszych sympatii do R. Dla nas to ciągle jest budowanie drugiej Gwiazdy Śmierci po ach tak oszałamiającym sukcesie tej pierwszej.

"Ekstra propozycja, ale wymaga wehikułu czasu."

Jeżeli mnie skleroza nie myli, to właśnie miała być taktyka w roku 2015. Startować z kanapy pozaparlamentarnej i wykorzystać dotację państwową na budowanie bazy w terenie. Coś nie tak poszło po drodze? Dziwisz się zdziwieniu, że po trzech latach trzeba się zdawać na kandydata eksternalistycznego, bo nawet (widocznie) nie ma specjalnie alternatywy w rekrutacji wewnętrznej?
-
2018/06/20 12:39:42
@awal

"Nie jestem tak zorientowany w sprawach miejskich Warszawy jak kolega embarcadero, lecz pewne kwestie jednak znam. Jeżeli np. szefujesz dzielnicowemu MOPSowi, czyli decydujesz o dziesiątkach dramatycznych historii dziennie, wówczas 99% twoich problemów politycznych dotyczy dzielnicowego burmistarza i rady (zazwyczaj jednej-dwu konkretych radnych), którzy w wariancie optymistycznym kwestionują twój budżet (bo potrzebują pieniędzy na wyborcze wodotryski gdzie indziej), a w wariancie pesymistycznym dążą do twojego odwołania (celem mianowania swojego człowieka) i w tym celu stosują kolejne triki z podręcznika "101 Pomysłów Jak Tu się Przypierdolić". Stosunki korporacyjne, na które narzeka tu nieraz WO, to przy tym dzielnicowym "House of Cards" wzór kultury i szacunku. I owszem, wielkiej różnicy między politykami PiS a PO nie ma. "

Nie umiałbym tak dobrze tego opisać, dokładnie tak to wygląda i my point exactly. Ratusz do tego nie ma kompletnie nic. W ratuszu mają takie rzeczy w dupie. Budzą się tylko jak trzeba jakiegoś znajomka wsadzić na jakieś stanowisko. Różnicy między PO a PIS w takich sprawach nie ma absolutnie żadnej. Zresztą na poziomie dzielnicowym w ogóle żadnej różnicy między nimi nie ma. Może pokoleniowa bo PIS to głównie albo 60+ albo bardzo młodzi, a PO to głównie 40+
-
2018/06/20 12:40:13
@bert04
"co nie tak poszło po drodze?"

Nic nie poszło "nie tak", po prostu Razem to projekt obliczony na dekady. Obecnie, gdy 9 na 10 Polaków ma wgrany na swój hard-drive prawicowy (konserwatywny i/lub liberalny) system operacyjny, prawica tak czy inaczej będzie wygrywać - jeśli nie ta, to inna (podobnie na Węgrzech: gdy znudzi się Fides, to wygra Jobbik). Dopóki zmianie nie ulegnie światopogląd Polaków u samych fundamentów (które obecnie są chadecko-wolnorynkowe), dopóty ludzie będą głosować albo na Matkę Boską (PiS), albo na Prawa Rynku (Platforma, .N), albo na Matkę Boską Wolnorynkową (Gowin, Kukiz, narodowcy i pozostała drobnica), ale te przekonania przecież nie zmienią się same z siebie; do tego trzeba zmiany globalnego paradygmatu politycznego (bo my jesteśmy tylko w pełni imitacyjną prowincją bez znaczenia), solidnej dawki szczęścia (np. wygrana Sandersa w USA), czasu, jakiegoś katalizatora (zawsze jakiś nieprzewidziany królik może wyskoczyć z kapelusza) oraz, już na naszym poletku, ciężkiej pracy, której nie da się wykonać w trzy lata paroma milionami z dotacji (do tego potrzebowalibyśmy nie śmiesznych paru milionów złotych, a pięciu koncernów medialnych). Zanim "Razem" zacznie zwyciężać, musi - oprócz spełnienia całego szeregu zależnych i niezależnych od nas warunków - minąć kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, a do tego czasu należy chronić płomyczek lewactwa przed zgaśnięciem, i to jest nasze zadanie (zresztą nic więcej tak naprawdę nie jesteśmy w stanie zrobić - no chyba, że Kulczykowie są czytelnikami tego bloga). Ale coś już się ruszyło: pamiętam, jak dekadę temu w mainstreamie niepodzielnie rządził antypodatkowy populizm, dziś już chyba tylko Korwin i Maziarski klepią swoje bzdury o podatku liniowym.

@embarcadero dziwi się, że skinheadzi od Kukiza są tak niesamowicie popularni wśród młodzieży (choć może w Warszawie jest to mniej widoczne niż w Poznaniu). Mnie to w ogóle nie zaskakuje. Młodzież nasiąkła tym, co im od lat 90. serwowano w szkołach, w mediach i z ambony. To proste jak ugniatanie plasteliny - niestety, to polski Olof Palme przez ćwierć wieku formował umysły dzisiejszych dwudziesto- i trzydziestolatków, a Wałęsa, Jan Paweł II i Balcerowicz (a w wersji "dla opornych": Cejrowski, Terlikowski, Korwin i inne Maxy Kolonki). W takiej sytuacji niemożliwe było, żebyśmy wylądowali gdzie indziej, niż dziś się znajdujemy.

A wracając do tematu: owszem, możemy się na Śpiewaku przejechać, ale on może być tym katalizatorem lewicowości. A etykietki ("Razem Ale Osobno", "lewacka ekstrema" itp.) zwyczajnie bym olał, bo dopóki nie nawrócimy się na schetynizm, i tak będą nam je przyklejać.
-
2018/06/20 12:48:03
edit: (...) niestety, to NIE polski Olof Palme przez ćwierć wieku formował umysły, a prawicowcy (...)

...gupi Blox, brak edycji postów!
-
wo
2018/06/20 13:14:19
@bert
"W 2015 Razem poszło właśnie tą taktyką, że są sprawy ważniejsze niż wyniki, progi, kompromisy koalicyjne. A i potem stroniło od wyborczych koalicji. "

Przecież nie stroniło dla samego stronienia, po prostu w 2015 nie było sensownego koalicjanta. "Potem" nie bylo zaś żadnych wyborów... aż do teraz. Taką koncepcję, że Razem z zasady odrzuca wszystkie koalicje, to se żeś sam wymyślił, ew. wyczytałeś w jakimś głupawym źródle.

@embercadero
"Różnicy między PO a PIS w takich sprawach nie ma absolutnie żadnej. Zresztą na poziomie dzielnicowym w ogóle żadnej różnicy między nimi nie ma. Może pokoleniowa bo PIS to głównie albo 60+ albo bardzo młodzi, a PO to głównie 40+"

Im bardziej o tym piszesz, tym mniej bulwersująca mi się wydaje deklaracja Śpiewaka, że odda głos nieważny w drugiej turze PO/PiS.
-
2018/06/20 13:41:21
@wo

"Im bardziej o tym piszesz, tym mniej bulwersująca mi się wydaje deklaracja Śpiewaka, że odda głos nieważny w drugiej turze PO/PiS. "

No nie. Tak się składa że Trzaskowskiego ehm też znam (wyjdę za chwilę na jakąś ehm ehlytę ale znam go jeszcze z liceum, choć on mnie na 100% nie pamięta) i niesprawiedliwym jest wrzucanie go do jednego wora z całym PO. On jest jednak spoza układu towarzyskiego towarzysza Halickiego. Na cuda w oczyszczaniu stajni oczywiście bym nie liczył ale pewien poziom przyzwoitości jednak mr T gwarantuje moim zdaniem. Jaki to przy nim po prostu kretyn, dupek i spadochroniarz. Poza tym pis na pewno wygra w radzie miasta i w większości dzielnic, jak będą mieli jeszcze prezydenta to będzie powtórka z dobrej zmiany big time. Przez dwa lata będą zajmować się wyłącznie stawianiem pomników.
-
2018/06/20 14:00:51
@embarcadero
"niesprawiedliwym jest wrzucanie go do jednego wora z całym PO"

Klucz do sukcesu? Ja na Jaśkowiaka głosowałem z tego samego powodu: bo bardzo wyraźnie odróżniał się od lokalnych struktur ("ministranci", spady z PiS-u, aferzyści). Jakby z innej Platformy!
-
wo
2018/06/20 14:28:08
@embercadero
"No nie. Tak się składa że Trzaskowskiego ehm też znam (wyjdę za chwilę na jakąś ehm ehlytę ale znam go jeszcze z liceum, choć on mnie na 100% nie pamięta) i niesprawiedliwym jest wrzucanie go do jednego wora z całym PO."

Ja go znam tak samo jak Śpiewaka - robiłem wywiad, wywarł na mnie dobre wrażenie. Mój głos raczej ma, acz do Śpiewaka przyciąga mnie...

" Na cuda w oczyszczaniu stajni oczywiście bym nie liczył"

...właśnie ta kwestia. Chcę prezydenta, który przynajmniej będzie miał wolę polityczną czyszczenia warszawskiej stajni Augiasza (czy da radę, to osobne pytanie, ale obawiam się, że T. nawet nie zacznie, bo to jednak jego partia).
-
2018/06/20 14:38:08
@wo
"...właśnie ta kwestia. Chcę prezydenta, który przynajmniej będzie miał wolę polityczną czyszczenia warszawskiej stajni Augiasza (czy da radę, to osobne pytanie, ale obawiam się, że T. nawet nie zacznie, bo to jednak jego partia). "

Też się tego obawiam. Optymalnie byłoby gdyby potraktował ewentualne zwycięstwo jako trampolinę do wyjścia z PO i zrobienia czegoś nowego na jej trupie, razem z rozsądnymi elementami pozyskanymi z PO i z N. No ale nie wiem czy można na to liczyć. Aż tak dobrze go nie znam by wiedzieć czy miałby na to jaja. Ale jak wygra i będzie miał gwarantowaną posadę na 4 lata to kto wie. Świadomość w jakie bagno wchodzi mieć musi, nie ma możliwości by nie miał.
-
2018/06/20 15:11:25
@wo

"po prostu w 2015 nie było sensownego koalicjanta."

A druga Gwiazda Śmierci będzie chroniona przez pole siłowe...

Ja piszę o skojarzeniach, a ty mnie znowu "suchym faktem" i "subiektywną oceną" zarzucasz. To, że Nowacka bez Palikota jest bardziej sensowna niż Nowacka z Palikotem (i Milerem na dokładkę) może być słuszne i prawdziwe. Ale niekoniecznie zbawienne. Ja tylko wskazuję na pewne skojarzenia do ówczesnej sytuacji, nie zdziw się, jeżeli pijarowcy centro-prawu też na to wpadną.

"Taką koncepcję, że Razem z zasady odrzuca wszystkie koalicje, to se żeś sam wymyślił"

Sorry, ale tego chochoła sobie sam wymyśliłeś. "Razem" miało wtedy swoje powody, tak przy wyborach 2015 jak i później, kiedy nie chcieli wejść w skład "zjednoczonej opozycji" czy podobnie się skonsumować. Krytycy zmiany taktyki na tym blogu tylko / aż wątpią w słuszność i timing dzisiejszych powodów. Inaczej pisząc, czy tym razem cena + ryzyko za potencjalne trzecie miejsce jest OK. (Dla mnie ryzyko jest za wysokie, jakby się kto pytał).


@antonio.bamberas

"Nic nie poszło "nie tak", po prostu Razem to projekt obliczony na dekady."

Tak, nauczyliście się czegoś na szybkich sukcesach Palikota, który przez zagospodarowanie antyklerykalnego potencjału w narodzie przez swoje 5 minut istniał. Jednak nie popadajmy w drugą skrajność, Niejedna kanapowa partyjka nadal snuje marzenia o potędze i zmianie świadomości narodu.

"Zanim "Razem" zacznie zwyciężać, musi - oprócz spełnienia całego szeregu zależnych i niezależnych od nas warunków - minąć kilkanaście czy kilkadziesiąt lat, a do tego czasu należy chronić płomyczek lewactwa przed zgaśnięciem (...)"

... i właśnie to są argumenty za tym, że na chwilowym etapie ten skok o trzecie miejsce jest ryzykowny. Zwłaszcza przez kandydata, którego nie da i nie chce się kontrolować.

Jak myślisz, co się stanie, jeżeli zostaniecie postrzegani przez to upartyjnione państwo jako realne zagrożenie, a nie jakieś trzecioligowe katakumbowe stowarzyszenie czytelników Marksa i Engelsa? Ze nie znajdą się pieniądze lub taśmy lub teczki lub zdjęcia? I co wtedy z płomyczkiem się stanie?

Ale rozumiem, lojalność grupy zobowiązuje, nie będziesz tu podważał otwarcie decyzji decydentów. Sorry, jeżeli wyczytałem między wierszami więcej, niż chciałeś napisać.
-
2018/06/20 16:16:05
@bert
"niejedna kanapowa partyjka snuje marzenia o potędze i zmianie świadomości narodu"

...ale tylko jedna z nich jest lewicowa (w sensie socjaldemokratycznym, nie samoobronowym). Są dziesiątki kanap obsadzonych postaciami w rodzaju Adama Słomki, Wrzodaka czy innego tam Świtonia Na Żwirowisku. Na lewicy Razem nie ma konkurencji (no dobra, jest jeszcze Ikonowicz).

Zmiana świadomości społecznej? Rzeczy typu rozbudzanie świadomości klasowej czy promocja feminizmu są możliwe, ale trwają dekady. IMO Razem jest zbyt niszowe, żeby dokonać tego na masową skalę (za to w lewicowym bąbelku już jak najbardziej, możemy np. punktować SLD). To nie my decydujemy w którą stronę ten okręt płynie, ale możemy - jak na swoje skromne możliwości - odrobinkę skorygować kurs w lewo. Zresztą bardziej chodziło mi o to, że jak już na świecie zmieni się koniunktura na lewicową (jeśli tak się stanie), to żeby już stać i czekać z tym płomyczkiem. To może potrwać...

"jak myślisz, co się stanie, jeśli uznają was za realne zagrożenie?"

W demokracji? Nic. W państwie autorytarnym? Zgniotą jak karalucha (serio, nie mam co do tego najmniejszych wątpliwości).
-
2018/06/20 16:41:41
Doprecyzuję: jeśli mielibyśmy w Polsce putinizm, to i tak jesteśmy bezbronni, bo władza robi co chce (jeśli uznaliby Zandberga za zagrożenie, mogliby np. znaleźć 10 kg heroiny w kieszeni). Ani Razem, ani żadna inna opozycja by tego nie przetrwała. Możemy tylko modlić się, żeby do tego nie doszło.
-
2018/06/20 17:04:58
@antonio.bamberas
"Możemy tylko modlić się, żeby do tego nie doszło."

Jeśli płomyk (prawdziwej) lewicy socjaldemokratycznej będziemy rozdmuchiwać modlitwą, to śmiało powiedzmy sobie, że to promyk nie na dekady, a na centurie.
-
2018/06/20 17:23:35
@naturalucka

Dopóki jest demokracja - możemy działać, chronić i rozniecać Płomień Rewolucji. Gdyby pojawiła się dyktatura - możemy się już tylko modlić (w trakcie czołgania się w stronę katakumb).
-
2018/06/20 17:34:34
@antonio.bamberas

"...ale tylko jedna z nich jest lewicowa (w sensie socjaldemokratycznym, nie samoobronowym)."

Wiem, że wy uważacie się za "Prawdziwą Lewicę", wasze prawo, ale na wikipedyjnej liście "planktonu" ok. 1/4 partyjek ma mniejsze lub większe odwołania do socjalizmu. Owszem, część z nich to partie "profilowane", ekologia czy feminizm, inne to "mieszańce" z centryzmem lub agraryzmem(?). Ale "profilowanie" lub "mieszanie" istnieje też na szeroko pojętej prawicy, a każda z tych kanap się uważa za Prawdziwą Prawicę. Przecież dla większości z nich PiS oraz/albo PO to "lewaki".


"W demokracji? Nic."

Chyba w "Prawdziwej Demokracji". Nawet gdyby nie było zagarnięcia państwa przez partię, to są metody zgodne z prawem prasowym, ustawami o ochronie dóbr osobistych czy przepisami finansowania partii. Może nie zgniotą jak karalucha, ale zaszkodzić trwale mogą. Nawet gdyby PiS nie próbował żadnej ze swoich autorytarnych sztuczek, to już pieniądze, władza i tradycyjna skłonność mediów do strącania z piedestałów są wystarczająco groźne dla chwilowej taktyki w Wa-wie.


"Możemy tylko modlić się, żeby do tego nie doszło."

Obecna sytuacja w PL to wypadkowa różnych czynników, ale także taktyki wyborczej Razem z 2015 roku, pożegnania z "mniejszym złem". Powinno było być wliczone w cenę za osiągnięcie celów. Albo się idzie na zgniłe kompromisy i kontynuuje marazm na lewicy*, albo buduje osobną pozycję za cenę (chwilowego, oczywiście) oddania pola przeciwnikom.

Trzeba było się liczyć z konsekwencjami zamiast teraz odmawiać Międzynarodówkę w katakumbach pod wezwaniem Róży Luxemburg ;-)



*i w centro-libie, przecież Razem i Nowoczesna powstały ze zbieżnych powodów.
-
wo
2018/06/20 17:37:22
@bert
"Sorry, ale tego chochoła sobie sam wymyśliłeś."

No jednak Ty, skoro kłamałeś pisząc "W 2015 Razem poszło właśnie tą taktyką, że są sprawy ważniejsze niż wyniki, progi, kompromisy koalicyjne. A i potem stroniło od wyborczych koalicji". Nie kłam już więcej, a swoje tzw. "skojarzenia" zachowaj na swojego bloga. Masz prawo do własnej opinii, nie masz prawa do własnych faktów.

"(Dla mnie ryzyko jest za wysokie, jakby się kto pytał"

Kiedyś być może będą nas bardzo interesować opinie kolesi, którzy tu nawet nie mieszkają. Kto wie, kto wie, może wtedy cię zapytamy.
-
wo
2018/06/20 17:54:20
@bert
"Wiem, że wy uważacie się za "Prawdziwą Lewicę", wasze prawo, ale na wikipedyjnej liście "planktonu" ok. 1/4 partyjek ma mniejsze lub większe odwołania do socjalizmu. "

Posługiwanie się "wikipedyjną listą planktonu" nie ma sensu; liczą się te partie, które są w stanie zarejestrować ogólnopolską listę.

"Nawet gdyby PiS nie próbował żadnej ze swoich autorytarnych sztuczek, to już pieniądze, władza i tradycyjna skłonność mediów do strącania z piedestałów są wystarczająco groźne dla chwilowej taktyki w Wa-wie. "

Ale nie aż tak, jak ty to tam sobie wyobrażasz na tej emigracji, na podstawie twittera i prawicowych blogów.

"Trzeba było się liczyć z konsekwencjami zamiast teraz odmawiać Międzynarodówkę w katakumbach pod wezwaniem Róży Luxemburg ;-) "

Znowu polemizujesz z produktami własnej wyobraźni, skądinąd nader ubogiej.
-
2018/06/20 18:46:07
@wo

"No jednak Ty, skoro kłamałeś pisząc"

Ech, zarzut "kłamałeś" jest taki ograny. Byłbym zbulwersowany, gdyby nie to, że go nadużywasz.

Ale przyznaję się do błędu, była przynajmniej jedna koalicja z Zielonymi ogłoszona mniej więcej rok temu we Wrocku. Więcej nie znam, ale już jeden przykład podważa moje drugie zdanie z cytatu. Wiem, że dla Ciebie to nie zmienia postaci rzeczy, mamy tu odmienne rozumienie dyskusji.

"Masz prawo do własnej opinii, nie masz prawa do własnych faktów."

Zgoda, po ustaleniu podstawy faktów, możesz też odnieść się do opinii?

"Kiedyś być może będą nas bardzo interesować opinie kolesi, którzy tu nawet nie mieszkają."

Acha, wszystko jasne. Nie było pytania wyżej.

Widocznie są dwie... opinie na temat znaczenia wyborów w Wa-wie. Jedna, że to ma znaczenie tylko lokalne. Druga, że jest to ważne wydarzenie także dla polityki krajowej. Jeżeli chcesz zawęzić znaczenie tylko do Twojego miasta, to istotnie moje opinie nie znaczą nic. Ja przecież nawet w tym kraju nie mieszkam, co mnie obchodzą jakieś reprywatyzacje dzikie.

-----------------

"Posługiwanie się "wikipedyjną listą planktonu" nie ma sensu; liczą się te partie, które są w stanie zarejestrować ogólnopolską listę."

Z kolegą dyskutowaliśmy o partiach "planktonowych", nawet posłużył się przykładem Ikonowicza.

A z Twoim kryteriu "liczących się partii" jest ten problem, że znamy stan na rok 2015, kolejne "sprawdzam" będzie dopiero w maju 2019. I osobny problem, jak kwalifikować pięć partyjek swego czasu uczestniczących w SL. Liczą się czy nie liczą? Liczyć na sztuki czy jako całość? A co z partią obecną w Sejmie, która prawdopodobnie będzie miała problem z powtórzeniem tego kryterium przez nadmiar "fluktuacji"? Niby mało ważne, ale w dyskusji, ile jest w Polsce "prawdziwej lewicy" na (liczącej się) lewicy czy ogólnie w spektrum partyjnym to się liczy.


"Ale nie aż tak, jak ty to tam sobie wyobrażasz na tej emigracji"

Komentowałem fałszywą dychotomię kolegi. Mieszkam w kraju "prawdziwej demokracji" i widziałem, jak partie nie posądzane o zawłaszczenie państwa potrafią niszczyć quasi-legalnymi środkami konkurencję.

A z dwóch blogów na których bywam ten tutaj stanowi 50%, więc polemizujesz ze swoją wyobraźnia na mój temat.


"Znowu polemizujesz z produktami własnej wyobraźni, skądinąd nader ubogiej"

Akurat tu wtrącasz się, nie do Ciebie było o "modlitwie". Jeżeli to uraziło czyjeś uczucia a-religijne, postaram się o przeprosiny.
-
2018/06/20 19:01:59
Autokorekta miało być "pięć partyjek swego czasu uczestniczących w ZL."
-
2018/06/20 20:43:56
@WO

Korekta obywatelska: (ale przypominam, że twitter Lisa to nie jest dka mnie wiarygodne źródło).
-
2018/06/20 21:23:12

@antonio.bamberas

"Nic nie poszło "nie tak", po prostu Razem to projekt obliczony na dekady."

To do roboty. Wg. Kaczyńskiego z lat 90, to co robi Kaczyński obecnie to "droga do dechrystianizacji Polski". Powolutku, ale idziemy drogą Irlandii i Hiszpanii. Poparcie dla aborcji na życzenie rośnie, dla legalizacji związków jednopłciowych rownież. A to co zaczyna się dziać w grupie osób wchodzących w dorosłość zaczyna przypominać rewolucję - 80% poparcia dla legalizacji związków jednopłciowych i największy na świecie spadek religijności w stosunku do dorosłych. Ci młodzi zakochani w Żołnierzach Przeklętych to ich starsze rodzeństwo. A i ci od Kukiza przecież jeszcze nie tak dawno głosowali na Palikota.

Problem z "Razem" jest jednak taki, że nic nie robi, by dotrzeć do tych ludzi. Brakuje prostego przekazu (nie, memy "Razem" nie są proste) w sm. Czegoś na kształt lewicowej wersji Maxa Kolonko, który "mówi jak jest".

Razemowe konta na buniu i TT, to porażka. Śledzę rożnych polityków i rożne partie. Dlaczego pojawiają się na moim TL wszyscy, tylko nie "Razem"? Bo nawet Pawłowicz znajdzie czas by mnie zbluzgać, Brejza by podziękować w DM za komentarz uzupełniający jego informację, a Pomaska coś lajknie i poda dalej. To są pierdoły, które sprawiają, że ich przekaz potem jest bardziej widoczny. I proszę, nie chcę słyszeć, że "oni mają kasę, asystentów itp." Lajk to sekunda, RT również. Jeżeli jestem w stanie przez przypadek, z nudów, wyprodukować post na prywatnym buniu, który dostaje 15k lajków, to tym bardziej jest w stanie robić to regularnie partia polityczna.

Macie wielu zdolnych członków i sympatyków. Wykorzystajcie ich. Mówię to jako Wasz wyborca, obserwator tego burdelu, mający w swoim bąbelku głównie osoby głosujące w 2015 roku na "Razem", które widzą to w większości tak samo jak ja.
-
2018/06/20 21:51:37
@awal111

"Jaki - Śpiewak"

Na początku zaznaczę, że nie mieszkam w Warszawie.

Po dzisiejszym dniu chyba staje się to mało prawdopodobne. Wygląda na to, że zaczęło się ze strony Śpiewaka walenie w PiS w kontekście reprywatyzacji. Chodzi po mediach i mówi, że Kamiński z Wąsikiem są umoczeni razem z resztą PiS w reprywatyzacje. Niby było to wiadomo, ale zaczęły wychodzić w ostatnich tygodniach nowe informacje i może ktoś po lewej stronie doszedł w końcu do wniosku jaka jest jedyna możliwa taktyka w tych wyborach - walić w Jakiego.

Siłą Jakiego jest poparcie partii i komisja reprywatyzacyjna, a raczej rola szeryfa, którą sobie napisał. Śpiewak dostał poparcie w miarę popularnej w Warszawie partii i w udawanie szeryfa bawić się nie musi, przemawia za nim jego działalność. Jeżeli zacznie walić z całych sił w Jakiego, to jest w stanie odebrać mu głosy tych, którzy chcą tylko i wyłącznie, żeby ktoś w mieście posprzątał. Jeżeli koalicja da mu mocne wsparcie, np. w postaci dobrego kandydata na wice, to może też Jakiemu odebrać głosy tych młodych, którzy polityki za bardzo nie ogarniają, a głosują na zasadzie "nie Trzaskowski, bo to PO".

Jak w związku z powyższym zacznie mu rosnąć w sondażach i nie walnie gafy (chociaż te akurat Jakiemu nie przeszkadzają), to od ierze też kilka punktów Trzaskowskiemu, spośród tych wyborców, którzy głosują na mniejsze zło.

Łatwo może stać się kandydatem drugiego wyboru, dla wyborców duopolu i przy osłabnięciu którego z nich nie tylko zawalczyć o miejsce na pudle, ale też rownież o sensację wyborczą.

Science fiction? Przypomnę, że Kukiz jest szefem trzeciego ugrupowania w Sejmie, a Trump prezydentem największego mocarstwa na świecie. Przy bardzo dobrej kampanii wykorzystującej do bólu słabości konkurencji, oraz odrobinie szczęścia to przestaje być sci-fi.
Osobiście nie ufam facetowi ii bliższy jestem Twojej tezy o "gościu od Central Parku".

@wo
Śpiewak w drugiej turzej: "ROZWAŻĘ głos nieważny".

Na TT odpisał mi, że nie rozważy, tylko po prostu odda głos nieważny.
-
2018/06/20 23:05:03
"Na TT odpisał mi, że nie rozważy, tylko po prostu odda głos nieważny. "

Zapytaj go co zrobi jak Patryk zaoferuje mu wice
-
wo
2018/06/20 23:25:53
@bert
"Ech, zarzut "kłamałeś" jest taki ograny."

To nie kłam.

"Zgoda, po ustaleniu podstawy faktów, możesz też odnieść się do opinii?"

Jak już przestaniesz kłamać i wyrazisz jakąś na temat faktów, to kto wie. Na razie masz opinie o swoich fantazmatach.

"Z kolegą dyskutowaliśmy o partiach "planktonowych", nawet posłużył się przykładem Ikonowicza."

Bo skądinąd wiadomo, że on też i tak wystartuje.

"Jeżeli chcesz zawęzić znaczenie tylko do Twojego miasta, to istotnie moje opinie nie znaczą nic. Ja przecież nawet w tym kraju nie mieszkam, co mnie obchodzą jakieś reprywatyzacje dzikie. "

Głowny problem jest taki, że nic nie wiesz o Warszawie. A nawet gorzej: masz wiedzę ujemną, bo zaczerpniętą z blogów i twittera. Widzisz, gdzieś tam sobie mieszkasz, niespecjalnie mnie to nawet obchodzi gdzie, nazwijmy to miasto Bertowicami. Wyobraź sobie, że na Twojego bloga przyłazi jakiś koleś, który w Bertowicach nigdy nie był, a cały ten kraj, w którym one leżą, wyobraża sobie tylko z internetu. I ten koleś cię zaczyna pouczać, kto na kogo powinien w Bertowicach głosować. Co byś o nim pomyślał? Że idiota, prawda?

No więc otóż...
-
wo
2018/06/20 23:26:42
@embercadero
"Zapytaj go co zrobi jak Patryk zaoferuje mu wice"

I jeszcze co zrobi, jak Elrond zaoferuje mu Rivendell.
-
wo
2018/06/20 23:31:00
@rhalo
"Dlaczego pojawiają się na moim TL wszyscy, tylko nie "Razem"? Bo nawet Pawłowicz znajdzie czas by mnie zbluzgać, Brejza by podziękować w DM za komentarz uzupełniający jego informację, a Pomaska coś lajknie i poda dalej. "

Jeśli lubisz takie klimaty, to możesz wylecieć i z tego bloga. Sorki, ale ja tutaj po prostu chcę mieć zupełnie inny styl rozmowy, niż taki, jaki znajdziesz u Pawłowicz czy Pomaski. Zależy mi przede wszystkim na trzymanie się faktów i rozmowę w miarę merytoryczną. To odwrotność twittera.

"Macie wielu zdolnych członków i sympatyków."

No ale przemawiaj do nich u nich, to jest prywatny blog pewnego kolesia, który nawet nie jest w żadnej partii, ma tylko swoje sympatie.
-
2018/06/21 00:37:35
@wo

"A nawet gorzej: masz wiedzę ujemną, bo zaczerpniętą z blogów i twittera."

Z wymienionych wyżej mediów jedynym źródłem wiedzy o Wa-wie jest akurat Twój blog, więc ewentualne zniekształcenia idą na karb, wiadomo. Cała reszta to kolejne Twoje fantazje o mojej osobie, a raczej jakieś projekcje tego, co sobie wyobrażasz jako typowego prawicowca.

"wyrazisz jakąś na temat faktów, to kto wie"

Wspieranie eksternalistycznego kandydata to a) ryzyko decyzji wbrew interesom partii oraz b) plama na wizerunku partii, która przez ostatnie trzy lata miała budować terenowe struktury. Może nie duże ryzyko, może nie największa plama, może zalety tego rozwiązania wyrównują te wady. Ale to nadal pozostają wady. Pisałem o tym wyżej, wiem ze zauważyłeś, moze tym razem nie znajdziesz powodu, żeby zignorować.

"Wyobraź sobie, że na Twojego bloga przyłazi jakiś koleś"

Wyobrażam sobie właśnie, że zapraszam do dyskusji politycznej na moim nieistniejącym blogu. Po czym wywalam nie-Bertowian, twitterowców czy inne zakały. Można i tak, ale po co? Zeby ludzie pomyśleli, że to zachowanie typowe dla partii, którą wizerunkowo wspierałeś?

No chyba że te teksty o niszowym blogu i ta wiara w brak wpływu na otaczającą rzeczywistość były na serio, wtedy istotnie nie ma sprawy. Ale wtedy jedyna nadzieja na przekroczenie 3,62% to angażowanie kolejnych Spiewaków.
-
2018/06/21 03:16:33
@bert04

Pisząc o partiach lewicowych, miałem na myśli nie jakieś patchworki z elementami socjalnymi (bo przy takiej kategoryzacji pod "lewicę" można by podciągnąć: narodowych socjalistów, zielonych, partie kobiece, ludowe, emerytalno-rentowe, antyklerykalne, post-lepperowe, populistyczne, komunistyczne, część narodowców, a nawet prorosyjską "Zmianę"), tylko tzw. "oldskulową socjaldemokrację" (którą ja, trochę ironicznie, określiłem jako "trve lewicę"). Oprócz Razem i konkurencji w postaci SLD, prawie nikt się nie określa w ten sposób (jako po prostu lewica). W Polsce jest tysiąc pięćset partii, ale zaskakująco mało z nich używa tej najprostszej samoidentyfikacji ("jesteśmy partią lewicową"); zamiast tego wszyscy kombinują jak koń pod górkę, żeby broń Boże nie użyć tego przymiotnika. Nie wiem z czego to wynika, ale podejrzewam jakieś zaszłości historyczne. Na polu lewicy (bezprzymiotnikowej) konkurencja nie jest więc duża, a jeśli mówimy o planktonie, to do głowy przychodzi mi właściwie tylko Ikonowicz i koalicjanci SLD (czyli pozostałości po Unii Pracy oraz inicjatywa Kalisza) - bo już ruchy miejskie, jak zaznaczył @wo, wstydzą się etykietki "lewica" i wolą określać się jako "ruchy postpolityczne na zachód od centrum". Sorry za wykład, ale musiałem doprecyzować. Nie mylmy lewicy ze Świtoniem!

Tobie może się wydawać, że taka klasyfikacja świadczy o sekciarstwie Razem ("tylko my jesteśmy trve lewicą"), ale jest to immanentna cecha polskiej polityki.

@rrhalo
"powolutku, ale idziemy drogą Irlandii czy Hiszpanii"

...bo rośnie poparcie dla aborcji wśród młodych? Podziwiam optymizm kolegi. Tylko chciałbym nieśmiało zauważyć, że w tej grupie rośnie również przyzwolenie na zamordyzm i poparcie dla Putina! Więc raczej idziemy drogą Węgier, gdzie kościół nie ma nic do gadania, z aborcją nie ma problemów, a społeczeństwo i tak skręca na prawo.

"ci od Kukiza jeszcze niedawno głosowali na Palikota"

Wiem, jest to dosyć labilny politycznie lumpenproletariat ("ziomale", "Wyklęci", osiedlowe karki, dresy z "dzielni", słuchacze hiphopolo, lumpy, menele i ogólnie całe to towarzystwo spod skrótu ChWDP). Żeby ukraść ten elektorat prawicy (bo rozumiem, że to masz na myśli?), Razem musiałoby zacząć używać brutalnego, agresywnego języka. Tego typu ludzi mogłaby pociągnąć tylko ideologia ekstremistycznej przemocy, mniejsza już o to z jakim znakiem (gdyby np. pojawiła się jakaś polska mutacja Baader-Meinhoff, część rzeczywiście mogłaby z radością przeskoczyć na lewą stronę, na tej samej zasadzie jak część niemieckich komunistów szybko się przeflancowała do NSDAP). Tylko czy naprawdę tego chcemy?

"brakuje (...) lewicowej wersji Maxa Kolonko"

Patrz wyżej. Nawet gdyby to zażarło, przyciągnęlibyśmy do siebie kompletnych świrów. Putin tylko na to czeka. Naprawdę chcemy mieć lewicowych Świtoniów na żwirowisku? Zresztą był już jeden taki lewicowy gość, który "mówił, jak jest" - nazywał się Andrzej Lepper.

"Razem" chodzi o przechowanie lewackiego płomyczka socjaldemokracji dla przyszłych pokoleń, nie o podparcie stodoły napalmem. Wolałbym iść raczej w stronę Szwecji czy Finlandii, a nie Wenezueli.