Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Komunizm i (socjal)demokracja

Portal strajk.eu podjął dziwną próbę rehabilitacji słowa „komunizm”. To ma tyle samo sensu, co rehabilitacja starohinduskiego symbolu szczęścia - dwudziestowieczne totalitaryzmy na zawsze zmieniły znaczenia pewnych słów i symboli, proponuję się z tym pogodzić.

Słowa zmieniają znaczenie. Słowo „kobieta” kiedyś oznaczało „osobę zajmującą się chlewem” („kob”). Bielizna kiedyś z definicji nie mogła być czarna: i tak dalej.

Wiara w „prawdziwe”, platoniczne znaczenia pojęć takich, jak „komunizm”, „socjaldemokracja”, „liberalizm” czy „chadecja”, jest naiwna. W różnych krajach i epokach znaczyły co innego.

Polscy bieda-liberałowie często twierdzą, że w Ameryce nie ma „prawdziwego” liberalizmu, bo ten prawdziwy, to tylko Balcerowicz i Korwin-Mikke. To zabawne, gdy ktoś, kto z Adama Smitha zna tylko fejkowy cytat o „niewidzialnej ręce rynku”, poucza Amerykanów, z ich ponaddwustuletnią tradycją liberalizmu. To jakby uczyć Włochów robić pizzę.

W Europie oddzielenie lewicy od liberalizmu to skutek Wiosny Ludów. Do 1848 podział był prosty, na siły postępu i rewolucji oraz reakcji i kontrrewolucji.

Te pierwsze były zbiorowiskiem obejmującym i polskich powstańców listopadowych (oraz Adama Mickiewicza, uważającego siebie wówczas za socjalistę), i proto-anarchistów, i proto-nacjonalistów i w ogóle proto-wszystkich.

Te drugie były lepiej zdefiniowane. To zwolennicy europejskiego ładu ustalonego na Kongresie Wiedeńskim. Stąd „papież, car i Metternich” w „Manifeście komunistycznym” Marksa i Engelsa.

Pisali go dla efemerycznej partii, która miała ten komunizm w nazwie (do 1847 nazywała się „Ligą sprawiedliwych”). Równie dobrze można go było wtedy zatytułować „manifestem republikańskim”. Widmo krążące wówczas po Europie było po prostu widmem irredenty przeciwko absolutyzmowi.

Irredenta nadeszła po kilku miesiącach. Mieszkańcy Europy Zachodniej boleśnie się przekonali, że niepodległość i republika nie rozwiązują wszystkich problemów społecznych. Wiosna Ludów rozbiła obóz postępu na lewicę i republikanizm.

Gdzie jej nie było, tam nie było tego podziału. Dlatego np. w USA Horace Greeley mógł być założycielem partii republikańskiej (tak, tej właśnie!), kandydować z poparciem partii demokratycznej i zostać klasykiem amerykańskiego socjalizmu i liberalizmu jednocześnie.

Podobnie było w zaborze rosyjskim. Czerwoni w powstaniu styczniowym byli amalgamatem proto-socjalistów i proto-republikanów. Bolesław Limanowski, współzałożyciel PPS, symbolizuje ciągłość polskiej tradycji niepodległościowej i socjalistycznej.

Światowa lewica po klęsce 1848 była rozbita i skłócona. W Niemczech zwolennicy Marksa zaczęli nazywać siebie socjaldemokratami, głownie dlatego, że słowo „socjaliści” kojarzyło się bardziej ze zwolennikami Lassalle’a.

Słowa „komuniści” unikali z kolei dlatego, że kojarzyło się ze zwolennikami Bakunina. Właściwych proto-komunistów nazywano wtedy babuwistami lub blankistami.

Niemiecka nomenklatura była główną przyczyną, dla której zwolennicy Marksa w zaborze rosyjskim nazywali siebie „Socjaldemokracją Królestwa Polskiego i Litwy”, a w Rosji właściwej - Socjaldemokratyczną Partią Rosji.

Kiedy Lenin dokonał rozłamu w rosyjskiej partii socjaldemokratycznej, jego doktryna była miksturą marksizmu i blankizmu. Wytknęła mu to choćby Róża Luksemburg.

Bolszewicy byli mistrzami propagandy, o czym świadczy choćby to, że będąc mniejszością w partii socjaldemokratycznej - wylansowali nazwę sugerującą, że są większością (!). Mieli po prostu lepsze pióra od ortodoksyjnie marksistowskiej konkurencji (można ich nazwać „frakcją felietonistów”).

W 1917 sięgnęli po nazwę „komuniści”, żeby się odróżniać od socjaldemokratów (mienszewików), socjalistów (eserów) i anarchistów. Ta nazwa sugerowała, że leniniści nawiązują do „prawdziwego” marksizmu (tego z „manifestu”), choć więcej ich łączyło z Louisem Blanqui, który głosił że rewolucji może dokonać tylko grupa spiskowców-terrorystów (Marks postulował zakładanie masowych, demokratycznych organizacji).

Terror w leninizmie nie był „błędem i wypaczeniem”. Był istotą doktryny. Leninizm bez terroru to jak pizza bez sera.

Jeśli więc ktoś dzisiaj przyznaje się do komunizmu w sensie leninowskim, to osobiście chciałbym mieć z nim możliwie jak najmniej do czynienia. A jeśli nawiązuje do jakiegoś znaczenia z XIX czy wręcz XVIII stulecia, no to superzasto, ale może od razu niech „przywróci” też pojęcia takie, jak flogiston, eter czy cieplik.

Niech mu przyświeca starohinduski symbol szczęścia.

poniedziałek, 04 grudnia 2017, wo

Polecane wpisy

  • Jaki dresiarz

    W języku, jakim mówimy o polskich podziałach społecznych („beneficjenci transformacji” kontra „ci którym nie wyszło”, „klasa ludow

  • Opozycjo, terrain ahead!

    Jest takie amerykańskie powiedzonko, „gdy tkwisz po szyję w błocie - przestań kopać”. Radziłbym je przemyśleć opozycyjnym mediom i politykom, w kont

  • Zemsta orła-morła

    Udało mi się odnieść niespodziewany sukces w soszial mediach wpisem kpiącym z okładkowego materiału w najnowszym „Newsweeku”. W materiale tym Żakows

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/12/04 18:18:44
No, to ostatnie zdanie to już czysta złośliwość ;-)
-
2017/12/04 19:29:38
Leninowscy komuniści (partia bolszewicka pod wodzą Lenina) mieli takie osiągnięcia jak np. używanie broni chemicznej przeciw chłopskiemu powstaniu na tambowszczyźnie [1] - oczywiście można to relatywizować, w tym samym okresie Winston Churchill jako brytyjski minister wojny używał broni chemicznej przeciw owym bolszewikom [2]. Jednak oczwyście ma rację WO: lepiej używać terminu "socjaldemokracja", który - tak się składa - niemal zawsze oznaczał ludzi stojących po właściwej stronie historii...

[1] Dokumentacja tutaj: rusk.ru/vst.php?idar=321701 - patrz zwłaszcza dokument nr. 40 - instrukcja używania gazów bojowych przeciw powstańcom

[2] www.theguardian.com/world/shortcuts/2013/sep/01/winston-churchill-shocking-use-chemical-weapons
-
2017/12/04 19:57:28
W takim razie jak ma się nazwać człowiek wierzący w sens wspólnego władania środkami produkcji, a może nawet likwidacji własności prywatnej w ogóle?
-
2017/12/04 20:08:42
"Prawdziwy" liberalizm to ten przeciwny redystrybucji dóbr za pośrednictwem środków politycznych. W najbardziej skrajnej postaci to po prostu anarchokapitalizm, sprzeciwiający się środkom politycznym w ogóle - bo dopiero wtedy istnieje gwarancja, że jakiejkolwiek redystrybucji nie będzie, gdy nie pozostaną żadne struktury mogące takową przeprowadzać.

A ten kto za redystrybucją (w jakimkolwiek natężeniu) to lewak; a czy socjaldemokrata, socjalista, komunista, to już są detale w klasyfikacji taksonomicznej.

Generalnie liberalizm i lewica rozchodzą się w swym stosunku do polityki. Lewica chce z konieczności jak najwięcej polityki, bo ona jest niezbędnym środkiem do zaprowadzania szeroko rozumianej równości. Klasyczni liberałowie i libertarianie polityki chcą jak najmniej bądź wcale.
-
2017/12/04 21:33:23
@neoplatonik

idź swojej starej spytaj, jak się troluje, bo na razie słabiocha, wszyscy cię mają w dupie.
-
2017/12/04 22:28:01
"Wiara w prawdziwe, platoniczne znaczenia pojęć takich, jak komunizm, socjaldemokracja, liberalizm czy chadecja, jest naiwna".

Dodajmy: wiara ta, będąc idealistyczną i uciekającą od determinowanej historycznie rzeczywistości społecznej, jest kompletnie niemarksistowska.
-
2017/12/04 22:34:48
A Fully Automated Luxury Gay Space Communism?
-
2017/12/04 22:57:57
Dziękuję za notkę, jak dla mnie najlepsza w tym roku. Chętnie posłuchałbym audycji na taki temat. Niestety swoją edukację na ten temat zakończyłem na Głównych nurtach Kołakowskiego, który skutecznie mnie zniechęcił do zgłębiania tematu.
-
2017/12/05 00:09:47
> Dziękuję za notkę, jak dla mnie najlepsza w tym roku.

Podpisuję się obiema rękami, czytam regularnie od paru lat i rzekłbym jedna z lepszych noci z okresu, gdy czytam regularnie (będzie z 5 lat).
-
2017/12/05 08:02:47
Jakoś tak się porobiło, że wszelkie nowe partie, w całej Europie, unikają nazw jednoznacznie określających ich ideologię.
Wygodne. No bo co dla laika mówi nazwa Prawo i Sprawiedliwość albo Kukiz 15 albo jakaś Algernatywa dla Niemiec czy czeskie Ano? Co to za cholera? Kiedyś można było określić już na podstawie nazwy, przynajmniej z grubsza. Dzisiaj można tam wsadzić wszystko, zależy co wyjdzie z sondaży i nikt nie będzie się czepiał, że partia z lewicą w nazwie robi liberalne reformy, albo konserwatywna z nazwy, lewicowe.

-
wo
2017/12/05 11:21:56
@mw
"Jakoś tak się porobiło, że wszelkie nowe partie, w całej Europie, unikają nazw jednoznacznie określających ich ideologię. "

(dlatego jeśli za coś hejtuję partię Razem, to za nazwę...)
-
2017/12/05 11:59:38
@mw
Nazwa jest potrzebna po to, żeby brzmiała atrakcyjnie. Zaciemnienie obrazu słuszną nazwą może tylko pomóc - w końcu to, co robimy pod słusznym sztandarem, musi być słuszne. A nazwa typu Narodowo - Socjalistyczna Polska Partia Robotników nie jest atrakcyjna.
-
2017/12/05 12:38:42
@vito-slav
"Narodowo - Socjalistyczna Polska Partia Robotników"
Przypomnę, że nazwa którą strawestowałeś to klasyka zaciemniania - oni, zależnie od sytuacji, na wiecach przedstawiali się jako "Sozialistische Arbeiterpartei", albo "National-Deutsche Partei". Wszystko w jednym.
-
2017/12/05 13:11:02
@wo
(dlatego jeśli za coś hejtuję partię Razem, to za nazwę...)

Mam to samo, IMHO można było nawiązać do historii (Polska Partia Socyalno-Demokratyczna Razem) i wszyscy wiedzieliby (albo wydawałoby im się że wiedzą), o co chodzi.
Jako ekshumowany z XIX wieku radykalny demokrata patrzę na to z lekkim dystansem, ale na kogo niby mam głosować?
-
2017/12/05 13:21:18
@Fully Automated Luxury Gay Space Communism?

Dowodzi, że próba rehabilitacji komunizmu przez portal strajk.eu to nic w porównaniu z tym, co się dzieje na zapleczu u Corbyna. Nie tylko chodzi o młodych fantastów od FALC, ale też przecież są tam starzy komuniści, którym po drodze ze Stalinem i sowiecką Ukrainą.

A w głównym temacie notki, czy ten tekst na strajk.eu to nie jest jakaś fałszywka? O ile pamiętam, artykuł jest anonimowy, a główna teza to nie tyle "komunizm jest ok" co "w Razem jest nas, komunistów, chmara" - stąd moje wątpliwości. No chyba, że tekstów takich było więcej i przegapiłem.
-
wo
2017/12/05 13:27:39
@jakub.jot
"Nie tylko chodzi o młodych fantastów od FALC, ale też przecież są tam starzy komuniści, którym po drodze ze Stalinem i sowiecką Ukrainą. "

Jedni i drudzy tak naprawdę nie mają jednak żadnej ideologii. Marksizm-leninizm jechał na samosprawdzającej się przepowiedni - "skoro wygrywamy to znaczy, że Historia przyznaje nam rację, ergo świat zmierza w stronę komunizmu za sprawą Nieubłaganych Praw Rozwoju Historycznego". Dzisiejszy marksizm-leninizm (jeśli jeszcze gdzieś są niedobitki) nie może już się powoływać na wsparcie Historii. A jeśli go nie ma, to nie ma też tezy, że w przyszłości czeka nas komunizm a la Star Trek. Sama teza "fajnie by było" to przecież jeszcze nie ideologia.

"czy ten tekst na strajk.eu to nie jest jakaś fałszywka?"

Wydaje mi się, że generalnie wszędzie, gdzie są pieniądze z Rosji, należy oczekiwać fałszywek.
-
2017/12/05 15:37:28
@wo: "Jedni i drudzy tak naprawdę nie mają jednak żadnej ideologii (...) Dzisiejszy marksizm-leninizm (jeśli jeszcze gdzieś są niedobitki) nie może już się powoływać na wsparcie Historii."

Teraz mają hopla na punkcie ruchu masowego przecież, do tego zwycięstwo Corbyna widzą jako dialektycznie nieuchronną odpowiedź na neoliberalizm. I w sumie nawet mają trochę racji. Przecież on mówi z grubsza to samo od 40 lat i - umiarkowany, ale jednak sukces - zawdzięcza jedynie szyderczym zakrętom historii. Co do fully automated luxury communism to przyznam, że niespecjalnie śledzę. Na ile jednak rozumiem z okazjonalnej lektury i interakcji to im nie chodzi o to, że fajnie by było, tylko o to, że automatyzacja pociąga za sobą nieuchronność komunistycznego porządku społecznego. Jakie czasy, tacy komuniści, ale ciągłości ideologicznej bym im nie odmawiał.

"Wydaje mi się, że generalnie wszędzie, gdzie są pieniądze z Rosji, należy oczekiwać fałszywek."

Z całym szacunkiem dla Razem zdziwiłbym się, gdyby na Łubiance już teraz planowali, jak im marsz po władzę utrudnić. Podejrzewałem raczej konkurencję na szeroko rozumianej lewicy, trochę tam radości wczoraj było w reakcji na ten (moim zdaniem dziwny i durny) tekst.
-
2017/12/05 16:31:41
Ale piszecie o tekście Łukasza Molla? Przecież ma konkretnego autora, Łukasza Molla. A z tego co pisze w mniej dostępnych miejscach niż publiczny wall, wyłania się obraz typowego lewicowego kanapiarza, skupionego na wydestylowaniu jak najczyszczej lewicowej słuszności.
-
2017/12/05 16:49:02
A to najmocniej przepraszam, faktycznie, jest autor. Na swoją obronę mam, że tekst durny i mi się w głowie nie zmieściło, że tak można na poważnie.
-
2017/12/05 19:37:18
@jakub
Zbyt długie na żart. I zbyt mętne.
-
2017/12/05 20:09:40
@O ile pamiętam, artykuł jest anonimowy

Cóż, po lekturze tekstu o Dymku i Wybieralskim, wymienionych z nazwiska, niektórzy próbowali się domyślić, o kogo chodzi. Macie ten swój internet.
-
2017/12/05 20:56:26
"Z całym szacunkiem dla Razem zdziwiłbym się, gdyby na Łubiance już teraz planowali, jak im marsz po władzę utrudnić."

To tak prosto nie działa. Tworzenie złudzenia że istnieją gdzieś realni komuniści z którymi należy walczyć daje paliwo łysym pałom. Oni potrzebują wroga i w ten sposób go dostają. I to już jest niewątpliwie po linii towarzyszy radzieckich

Abstrachując od tego konkretnego artykułu, nie znam autora więc nie będę rzucał na niego żadnych kalumni (choć sam serwis jest pełen fake newsów rodem z Jasieniewa). Mówię o mechanizmach propagandy.
-
2017/12/06 02:26:08
Muszę powiedzieć, że trochę współczuję Mollowi. Faktycznie czuję od niego takie kanapowo-starbucksowe wibracje plus spory nieogar właściwości czasu i miejsca, ale w idealnym kraju powinien móc się tym bez konsekwencji podzielić. Trochę się boję też, że tak gwałtowny sprzeciw może zostać odebrany jak ONR odrzucający oskarżenia o faszyzm i rasizm.

Co oczywiście nie znaczy, że Razemy źle zrobiły, po prostu mnie boli to nieprzepracowanie podstawowych pojęć w społeczeństwie. I to w sumie za każdym niemal razem, gdy w ogóle wychodzi temat klasyfikacji poglądów. W szkole nic na ten temat nie było (ew. PZPR i Stalin jako główne przykłady ideologii komunistycznej), rodzice też nie czają, to przekażą najwyżej jakieś dyrdymały o czerwonych, a na drzewach zamiast liści... itp.

Mało kto w ogóle wie, co właściwie znaczy lewica i prawica, a co dopiero mówić o tak skomplikowanych pojęciach jak socjalizm, komunizm, faszyzm itd., ale oczywiście prądy i nastroje są jakie są, więc trzeba się jakoś w ten dyskurs próbować wpasować przy użyciu ograniczonego słownika potencjalnych oponentów. Brr.
-
2017/12/06 10:19:54
@rozowyguzik

...pojęciach jak socjalizm, komunizm, faszyzm itd...

Kto wie czy one w ogóle nie znikną z bierzącego dyskursu, a powstaną nowe jak Kaczyzm, Trumpizm jakiś Lemingizm (od lemingów) itd. Feudalizm jest już tylko pojęciem historycznym, to i termin socjalizm może tam trafić, a sama idea, jakoś zmodyfikowana, przyjmie inną nazwę.
-
wo
2017/12/06 11:26:21
@rozowy
"W szkole nic na ten temat nie było (ew. PZPR i Stalin jako główne przykłady ideologii komunistycznej),"

Szkoła generalnie słabo sobie radzi z przekazywaniem wiedzy typu "pojęcia są niejasne i ewoluują" (najłatwiej jest szkole przekazywać proste formułki, do sprawdzenia testem wielokrotnego wyboru). I bardzo mi przykro, ale ja też uważam, że gdyby wskazywać _główne_ przykłady ideologii komunistycznej, Stalin się nadaje lepiej od jakichś egzotycznych nurtów rewolucji francuskiej, choć oczywiście sam gdybym miał tropić źródła tej ideologii, to bym się cofnął - ho ho, co najmniej do diggersów, jeśli nie do jakichś dziwnych sekt gnostycko/chrześcijańskich.
-
2017/12/06 11:54:19
rozowyguzik

"Muszę powiedzieć, że trochę współczuję Mollowi. Faktycznie czuję od niego takie kanapowo-starbucksowe wibracje plus spory nieogar właściwości czasu i miejsca,"

Otagowanie w poście Jakubiaka i Kukiza, to nie jest nieogar, to jest zła wola/durna prowokacja/ sabotaż (co kto woli) i dostarczenie amunicji wrogom Razem przed procesem (bo chyba ma taki być, właśnie o nazwanie Razem komunistami).

No i liczba-ilość, litości! On chyba jest na studiach doktoranckich.
-
2017/12/06 13:24:27
Tylko w Polsce komunizm może być rozumiany jako: 1) wprost stalinizm; 2) system polityczny okresu PRL (np. wczesny Gierek); 3) współczesny system polityczny w (tak różnych przecież) krajach jak Chiny, Korea Północna, Laos i Kuba.

Jak zamknę oczy i wypowiem na głos słowo "komunizm" to zaczynam widzieć jakieś traktory w polu i Breżniewa całującego się z Honeckerem. Żeby sensownie rozmawiać o komunizmie nawet w tych wąskich znaczeniach - zawsze trzeba doprecyzowywać o co chodzi. Przyznacie, że to naprawdę słabe pojęcie jeśli chodzi o publiczną komunikację polityczną.

Moll opisuje komunizm jak jakiś koncept z pogranicza teologii i filozofii. Wiadomo, że przeróżni filozofowie i teoretycy z Włoch, Francji czy Słowenii operują tym terminem bez spiny. Ale nawet Sowa w "Innej Rzeczypospolitej..." używa raczej neologizmu "komonizm" (od "commons"). Moim zdaniem nawet w tekstach akademickich w Polsce trzeba brać poprawkę na różnicę kulturową, która wynika z historii.

Dziwi mnie natomiast, że u oczytanych przecież ludzi chwytanie się tego "komunizmu" (w wykładni, której nikt postronny nie ogarnia) jako tożsamościowego fetysze. To jakby idzie wbrew duchowi tych "komunistycznych" tekstów a'la Żiżek.
-
2017/12/06 15:19:11
@No i liczba-ilość, litości! On chyba jest na studiach doktoranckich.

Przecież dobrze po polsku napisał. Na studiach doktoranckich mieliby go oduczyć?
-
2017/12/06 15:40:52
@wapniarski artykuł
<<"Partia Razem postanowiła pozwać Pawła Kukiza i Marka Jakubiaka za to, że posłowie próbowali zdyskredytować Razemowców etykietką komuniści" wobec czego napisałem artykuł pt. "Jestem komunistą z Razem. I jest nas niezliczona ilość">>

Jejku, flaki się wywracają, co ten koleś wyprawia. Czy to piąta kolumna, czy dziesiąta, czy jest zwyczajnie głupi - jakie to ma znaczenie.
-
2017/12/07 10:38:21
@chwytanie się tego "komunizmu" (...) jako tożsamościowego fetysze

To jest tym zabawniejsze, że jak się tych "demokratycznych komunistów" pociśnie, co właściwie rozumieją przez swój komunizm, to zaraz lecą wykładem, że właściwie to nie rozumieją przez to komunizmu tylko [następuje seria nazw kryptycznych XIX-wiecznych ideologii o których nikt nie słyszał].
-
wo
2017/12/07 13:01:53
@czescjacek
"To jest tym zabawniejsze, że jak się tych "demokratycznych komunistów" pociśnie, co właściwie rozumieją przez swój komunizm, to zaraz lecą wykładem, że właściwie to nie rozumieją przez to komunizmu tylko [następuje seria nazw kryptycznych XIX-wiecznych ideologii o których nikt nie słyszał]."

Dlatego nie rozumiem, po co im ten komunizm. Mogliby siebie nazywać np. neobabuwistami.
-
2017/12/07 13:48:40
Wedle mojej najlepszej wiedzy nie ma to żadnego sensu poza edgy hipstem.
-
2017/12/07 15:31:15
Państwo wybaczą źródło ale już wiadomo po co strajkeu opublikował ten tekst:

natemat.pl/224771,onr-domaga-sie-delegalizacji-partii-razem-za-szerzenie-komunizmu-wniosek-wplynal-juz-do-ministra-ziobry
-
wo
2017/12/07 16:51:32
Trochę mi ten kolesław przypomina samozaoranie "Przekroju". To była katastrofa, ale Kurkiewicz był sobą zachwycony, że poszerzył dyskurs o poliamorię.
-
2017/12/07 19:37:33
Oj tam poliamoria, anarchia relacyjna.
-
2017/12/07 19:43:10
"Szkoła generalnie słabo sobie radzi z przekazywaniem wiedzy typu "pojęcia są niejasne i ewoluują" (najłatwiej jest szkole przekazywać proste formułki, do sprawdzenia testem wielokrotnego wyboru)"
Z ewolucją jakoś sobie radzi przechodząc przez kolejne epoki od starożytności do współczesności. Z samym przekazaniem historii myśli politycznej nie byłoby raczej problemu. Z wyjątkiem tego, że trzeba by na to wygospodarować czas. IMO nie widzę potrzeby męczenia tym dzieciaków. Już bardziej gdzieś w okolicach liceum jakieś podstawy filozofii czy etyki. Utylitaryzm czy egalitaryzm jest mniej zmienny od nazw partii. Przy okazji dzieciaki uczyłyby się, że państwo można postrzegać jako sposób organizacji społeczeństwa i są konkurencyjne wizje tej organizacji. Niestety zamiast tego mamy lekcje religii z jej "osobistymi relacjami z bóstwem" oraz normami na poziomie mikro. Czyli doskonałą pożywkę dla wzrostu kucerii nie potrafiącej zrozumieć niczego poza "świat składa się z dwóch podmiotów wymiany handlowej oraz państwa występującego w roli bóstwa, które jest tylko po to, by dla własnej przyjemności lać okresowo wszystkich po mordzie".
-
2017/12/08 11:56:10
Tu nie potrzeba wykładów z historii idei (choć to najlepsze w notce). Komunizm to system monopartyjny w którym o stabilności systemu decydują czołgi i policja polityczna. Komuno-demokracja to oksymoron już na poziomie pojęć, nie mówiąc już o realnie istniejącym systemie politycznym.

W tym przypadku niestety trzeba się pogodzić, że czasem lewaki mają mniej oleju w głowie niż narodowcy, czy alt-prawica, a nawet judeosceptycy, bleee.
-
2017/12/08 12:30:02
@bantus
Komunizm to system monopartyjny w którym o stabilności systemu decydują czołgi i policja polityczna

To jest definicja, czy empiryczny opis jakiegoś "komunizmu", który istniał IRL?
-
2017/12/08 13:45:04
W praktyce jak dotąd innego nie było.
-
2017/12/08 16:44:11
@grzespelc

A kibuce?
-
2017/12/08 18:05:53
re: W praktyce jak dotąd innego nie było

Śmiała teza. A zresztą może to ja się nie znam.
-
2017/12/08 18:55:59
Swobodne rozważania z okazji roku Conrada, oczywiście nie wiążące się z sytuacją opisaną w notce...
Opisy prowokacji i prowokatorów w środowiskach lewicowych czy anarchistycznych bardziej się zaznaczyły w literaturze, niż podobne sytuacje w prawicowych. Przypadek?
-
2017/12/08 22:03:13
A tu się porobiło w polityce, wszyscy komentują, że Szydło, że o co chodzi, a nikt nie dostrzega geniuszu Prezesa.

Prezes: powiedzcie, no, Duda, czy Patriota Mateusz ma zostać Prezydentem w 2025, czy już w 2020 r.?
-
wo
2017/12/08 22:11:04
@unwary
"A tu się porobiło w polityce, wszyscy komentują, że Szydło, że o co chodzi, a nikt nie dostrzega geniuszu Prezesa"

Przestrzegam przed tym offtopikiem.

@rambler
"A kibuce?"

Wspierane przez państwo (tak ogólnie - już klasycznie kapitalistyczne).

@gammon
"Śmiała teza. A zresztą może to ja się nie znam"

Inne komunizmy istniały najwyżej przez chwilę.
-
2017/12/08 22:47:53
@wo
Inne komunizmy istniały najwyżej przez chwilę.

Wiem, a jako radykalny demokrata nie sympatyzuję z nimi jakoś szczególnie. Piszę tylko dla zaznaczenia, że "komunizm" nie sprowadza się do demoludów (które zresztą, zgodnie z ich deklaracjami, do komunizmu dążyły, ale go "chwilowo" nie osiągnęły).
-
2017/12/09 00:55:11
Tak, tak, do prawdziwie wolnego rynku podobno też jeszcze nigdzie nie doszli....
-
wo
2017/12/09 12:13:35
@gammon
"Piszę tylko dla zaznaczenia, że "komunizm" nie sprowadza się do demoludów"

Kwestionowałeś tezę, cytuję, "W praktyce jak dotąd innego nie było". Otóż w praktyce nie było, tamte efemerydy nie zdążyły zaistnieć na dobre, to było raczej kilku dziwaków tytułujących siebie rządem tymczasowym (i kłócących się o klucz do toalety w jedynym budynku, który jako-tako kontrolowali).
-
2017/12/10 02:10:48
Tak się zastanawiam czy jako najbliższą ideału realizację zasad komunizmu zamiast Stalina nie należałoby jednak przedstawiać Czerwonych Khmerów. Albo Kim Ir Sena. Oni poszli niewątpliwie dalej we wdrażaniu teoretycznych idei niż ktokolwiek w Europie.
-
2017/12/11 15:47:43
@embercadero "[Czerwoni Khmerzy albo Kim Ir Sen] poszli niewątpliwie dalej we wdrażaniu teoretycznych idei [prawdziwego komunizmu] niż ktokolwiek w Europie"

Np we wspólnej własność środków produkcji, braku podziału klasowego czy likwidacji ucisku? Bo społeczeństwa Kambodży czy Korei są oczywiście realnymi posiadaczami owych środków produkcji, partyjne wierchuszki wcale, ale to wcale nie są osobną klasą, a lud jest tam swobodny najbardziej na świecie?
-
2017/12/11 18:04:30
Jeśli chodzi o wdrażanie w życie "teoretycznych idei [prawdziwego komunizmu]", to mój głos ma amazońskie plemię Pirah. No i jeszcze australijscy aborygeni, którzy najprawdopodobniej w komunizmie przeżyli jakieś 40000 lat.
-
2017/12/11 18:05:31
Piraha oczywiście, a z tyldą ty głupi bloksie.