Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego nigdy nie zrozumiem pisowców

obwodnice17

Nie umiem sobie wyobrazić mentalności posła PiS, bo nie umiem zrozumieć następującego problemu. Przez cały okres rządów PO pisowcy najpierw powielali brednie o tym, że dróg się w ogóle nie buduje („to nie była żadna budowa, to takie wykopki jak za Gierka” - Antoni Krauze o budowie fragmentu S7, dziś już ukończonego).

Kiedy musieli się pogodzić z tym, że już jeżdżą po tych drogach, których - według nich - wcale nie budowano, wymyślili następne kłamstwo. Że najdrożej w Europie, że „w Czechach się buduje za milion dolarów kilometr”, że „powinni budować drogi ekspresowe, bo są trzy razy tańsze”.

I teraz ich rząd ma władzę. I owszem, buduje drogi - za co go za chwilę zamierzam pochwalić. Ale buduje z grubsza te same, z grubsza w tej samej technice, w podobnych cenach.

Radosnym pretekstem do tej notki jest rozpoczęcie budowy kolejnego bezkolizyjnego wylotu ze stolycy, tym razem w ciągu trasy S7 do Krakowa. W odróżnieniu od mojej poprzedniej notki, ten fragment zmienił barwę z szarego (papierkologia w lesie) na czerwony (papierkologię mamy za sobą, budowa w toku).

Bardzo mnie to cieszy, bo dotychczasowy wkład PiS w budowę warszawskiej sieci drogowej był ujemny. Obecny minister puszył się rozpoczęciem budowy południowej obwodnicy warszawy - Lech Kaczyński jako prezydent Warszawy obiecywał, że do tej budowy nie dopuści, blokował ją także jego następca, Kazz Marcinkiewicz.

Opóźnili tym wszystko o kilka lat. Za to właśnie ich tak gorąco hejtowałem kilkanaście lat temu, za pierwszego PiS-u. I dlatego nadejście rządów Platformy ucieszyło mnie, jako mniejsze zło. Że też prawica, ale przynajmniej autostrady budują.

I zresztą zbudowali, mamy już za sobą półmetek. Dzięki rządom Platformy Polska z kraju dziurawych i zakorkowanych dróg stała się krajem, który samochodem żal opuszczać, bo wiadomo, że po czeskiej czy niemieckiej stronie granicy droga się POGORSZY.

I to wszystko przy ujadaniu przygłupiastych pisowskich blogerów i nie mniej przygłupiastych pisowskich posłów i publicystów - że za drogo, że dlaczego się oddaje te kontrakty wykonawcom spoza Polski, że dlaczego nie w ciągu jednego roku (Wiktor Świetlik i jego skarga w serwisie wpotylice, że przebudowa gierkówki do S8 trwa zimą).

No i teraz jest tak samo. Ceny to: 221,4 mln za 6,64 km (zadanie A), 388,7 mln za 14,8 km (zadanie B), 203,4 mln za 7,9 km (zadanie C). Wykonawcy: hiszpański (zadanie A), polski (zadanie B) i portugalski (zadanie C). Realizacja - do 2021.

Wszystko z grubsza jak za rządów Platformy. Proporcja polskich do niepolskich mniej więcej jak 1:2. Projekt + budowa - 4 lata. Cena - mniej więcej 30 mln za kilometr (wszędzie zaznaczam „mniej więcej”, bo takich wyliczeń nie sposób prowadzić w sposób ścisły, choćby ze względu na wielokrotnie tu przeze mnie opisywaną różnicę między kontraktem ZiZ a innymi rozwiązaniami).

Pisowski wyborca staje więc przed dylematem, którego nie umiem sobie nawet wyobrazić. Musi przyznać, że albo idiotą był wtedy, albo jest nim teraz.

Może stosuje jakąś wyższą dialektykę, że 30 mln to za dużo wtedy, ale w sam raz dzisiaj (?). Serio, nie umiem tego zgrokować.

No dobrze, zostawmy ich już i radujmy się. Gdy zaczynałem blogować, Warszawa nie miała jeszcze ani kilometra obwodnicy czy ekspresówki, dziś to wygląda już nieźle.

Zagadką pozostaje nadal data rozpoczęcia realizacji wylotu S7 na Gdańsk, czyli obwodnicy Łomianek, a także obwodnicy wschodniej, zablokowanej przez Szyszkę, który ma tam latyfundia. Nie wiadomo też, czy i kiedy ruszy budowa trasy N-S, przecinającej miasto od Galmoku po Powązki.

Kiedyś byłem jej przeciw, teraz jestem za. Bo z kolei kiedyś nie było bulwarów wiślanych, a teraz są - i marzy mi się uspokajanie ruchu na Wisłostradzie (a po budowie N-S będzie to oczywistym rozwiązaniem).

Za miesiąc otwarta będzie obwodnica Marek, czyli S8 - element bezkolizyjnej trasy Białystok-Lizbona. A w latach 2019-2022 czeka nas wysyp nowych tras, zmieniających życie warszawskich kierowców nie mniej od adwójki (którą pewnie wtedy już będą poszerzać).

To dobrze, że w rządzie PiS jest kilkoro kompetentnych ministrów. Pewnie polecą przy pierwszej rekonstrukcji, jak w Platformie Grabarczyk...

poniedziałek, 21 sierpnia 2017, wo

Polecane wpisy

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/08/21 18:39:08
Trasa N-S o parametrach, które mogłyby odciążyć Wisłostradę (tzn. takich, by nie była ulicą osiedlową ze skrzyżowaniami co 400 metrów), byłaby koszmarem urbanistycznym dla Ochoty; po moim trupie. Prościej, prawdopodobnie taniej i na pewno bez konfliktów społecznych będzie po prostu zatunelować całą Wisłostradę od Gdańskiego do Poniatowskiego.
-
wo
2017/08/21 18:58:50
Przecież większość biegnie przez tereny niezamieszkane - wzdłuż torów kolejowych i przez tereny przemysłowe. Jeśli mieszkasz w bloku z widokiem na korytarz trasy N-S, to i tak nie mieszkasz na Ochocie, deweloper cię okłamał.
-
2017/08/21 21:09:44
Ale po co ktoś miałby jechać z Lizbony do Białegostoku?
-
2017/08/21 21:52:34
"Ale po co ktoś miałby jechać z Lizbony do Białegostoku?"

Żeby zjeść kartacze i powzdychać za możliwością dojechania wewnątrzunijną autostradą aż do Tallinna (brakuje odcinka Białystok-Kowno oraz od granicy estońskiej).
-
2017/08/21 22:02:51
Z tą obwodnicą Marek to chyba nie jest tak różowo, we wrześniu prawdopodobnie otwarta zostanie tylko jedna jezdnia w jedynym słusznym kierunku. Pełne otwarcie może w październiku..? (=uwierzę, jak zobaczę)
tvnWarszawa donosi
Kibicuję tej inwestycji bardzo, bo to moja słoikowa "droga do domu", którą męczę się już pół życia. Tak samo ucieszyłby mnie chyba tylko most Łomianki-Jabłonna. No i jakaś omijanka Legionowa, Pułtuska itd. ;-)
-
wo
2017/08/21 22:50:09
@resistance
"Z tą obwodnicą Marek to chyba nie jest tak różowo, we wrześniu prawdopodobnie otwarta zostanie tylko jedna jezdnia w jedynym słusznym kierunku. Pełne otwarcie może w październiku..? "

Czyli że cirka ebałt - za miesiąc.

@snorri
"Ale po co ktoś miałby jechać z Lizbony do Białegostoku?"

Metafora. Dobre połączenie dajmy na to z Berlinem jednak już ma swoje znaczenie.
-
2017/08/21 23:14:59
Dzięki zbudowaniu S8 i tego kikuta do starej 7 dużo się poprawiło, mimo że światła w Jabłonowie potrafią przytrzymać. Niedawno koło Szydłowca doszedł kolejny odcinek S7. Jak jeszcze Radom się dorobi zachodniej obwodnicy to będzie naprawdę wesoło.
-
2017/08/22 00:15:30
@metafora
Przypomniało mi się jak bardzo dawno temu znajomy Grek (z powojennej emigracji) tłumaczył mi jak się czuje, gdy uczy się języka obcego. Mówił tak: Metafora? U nas jak ktoś kupił sobie ciężarówkę i wozi nią towary z miasta do miasta, to swoją firmę nazywa "Metafora". O, tu jest podobny koleś: www.metaforiki-petroupolis.gr/images/metakomiseis-metafores/metakomiseis-metafores_1.jpg
-
2017/08/22 09:37:51
@metafora
A konkretnie hiperbola (rodzaj metafory).
-
2017/08/22 10:19:28
"ten fragment zmienił barwę z szarego (papierkologia w lesie) na czerwony (papierkologię mamy za sobą, budowa w toku)."
To nie do końca tak. Nastąpiło podpisanie umowy na "Zaprojektuj i i buduj" czyli jesteśmy dopiero na etapie "Zaprojektuj", czyli wykonawca projektuje, zbiera pozwolenia, składa wniosek o ZnRID(Zezwolenie na Realizację Inwestycji Drogowej). Jak dostanie ZnIRD to zaczyna się rzeczywista budowa - łopaty w ruchu. Bardziej profesjonalne ;) mapy budowy dróg maja specjalne kolory dla tych dwóch etapów.
dl.dropboxusercontent.com/s/hklowukui4pepx6/mapka-igorsel.png (chwilowo nieaktualna)
ssc.siskom.waw.pl/ (aktualna)

"Żeby zjeść kartacze" - kartacze to bardziej Suwalszczyzna , Białystok to np babka ziemniaczana. Na Suwalszczyznę to najlepiej przez S61 która jest prawie cała w przetargu. Białystok przez geopolitykę i przyrodę został trochę ominięty - nie prowadzi przez niego ViaBaltika.
-
2017/08/22 17:19:02
@wo

...Nie umiem sobie wyobrazić mentalności posła PiS...

Ja bym dodał: po co sabotować już przyjęte projekty, tylko dlatego, że były przygotowane przez poprzednią ekipę. Mam na myśli S6 od Koszalina do Trójmiasta. Inwestycja wyraźnie siadła. Rodzą się spiskowe teorie: Tuskowy Gdańsk kosztem choćby trasy Rzeszów- Białystok.
Co ważniejsze?
Zależy gdzie się mieszka, obie inwestycje są jednakowo ważne, ale polityczny wydźwięk jest wyraźny. Tak mi się wydaje.
No chyba, że jako mieszkaniec Pomorza Zachodniego, mam ogląd zbyt jednostronny i jakieś racjonalne przesłanki za taką manianą występują.
Nie mniej S6 w Pomorskiem siadła, a była prawie na etapie inwestycji.
-
2017/08/22 21:33:37
@mw.61
Za to okolice Olsztyna i Ostródy całe rozkopane - wiceminister MIB jest stamtąd. Warto jednak zauważyć, że na ukończeniu/świeżo oddawane są też takie inwestycje, jak obwodnice Inowrocławia czy Jarocina.
-
2017/08/23 01:26:03
@rowerozof

"Białystok przez geopolitykę i przyrodę został trochę ominięty - nie prowadzi przez niego ViaBaltika. "

Nie przez geopolitykę ani przyrodę tylko po prostu przez geografię - przez Białystok to można ewentualnie jechać na Białoruś i dalej na wschód, droga na Litwę i dalej na północ w sposób oczywisty prowadzi tak jak właśnie się ją projektuje, przez Łomżę i Suwałki. Tu nie ma gór które trzeba by omijać i prowadzić drogę dookoła.

Ze swojej strony przeżyłem ostatnio mały szok jadąc ostatnio do Kołobrzegu. Nie pamiętałem że S6 od Szczecina w ogóle wyszła już z etapu papierów - a tam robota wre na szerokim froncie i postępy widoczne gołym okiem są ogromne. W zasadzie przez całą drogę od Goleniowa jedzie się przez wielki plac budowy. Nie sądziłem że prędko doczekam czasu że do Kołobrzegu da się dojechać dwupasmówką. Szkoda ze nie od strony Gdańska ale dobre i to.

Co do PISu - oni po prostu jedno mówią a drugie robią. Nigdy im to nie przeszkadzało.
-
wo
2017/08/23 12:41:16
@embercadero
"Nie przez geopolitykę ani przyrodę tylko po prostu przez geografię - przez Białystok to można ewentualnie jechać na Białoruś"

Czyli jednak przez geopolitykę. Była sobie stara droga, którą w 1939 albo w 1913 podróżnik jechał z Warszawy do Wilna - przez Białystok i Grodno. Droga w pewnym sensie istnieje nadal, ale kawałek przebiega teraz przez Białoruś, więc nie opłaca się nią jechać z powodów geopolitycznych. Stąd konieczność rozbudowy nowego szlaku przez Suwałki (z kolei kierowca z 1939 bardzo by się zdziwił słysząc o takiej trasie do Wilna).
-
2017/08/23 13:51:03
@wo

Ok, to inaczej: zgoda że przez geopolitykę dotychczasowa droga była powykręcana po to by omijała Prusy. Nowa droga będzie biegła szlakiem praktycznie najkrótszym możliwym, prosto jak w pysk strzelił. Więc Białystok przez geopolitykę ewentualnie co najwyżej stracił to co wcześniej bezpodstawnie zyskał
-
2017/08/23 15:08:23
@wo

...Ale buduje z grubsza(...) w podobnych cenach...

To może być już nieaktualne. W Szczecinie otwarto oferty na budowę drogi w parametrach S, od A6 do granic miasta (jakieś 10 km plus dwa węzły). Najniższa cena oferowana jest wyższa od planowanej o jakieś 35%. Dużo. Miejscowi pisowscy notable tłumaczą, że to skutek podniesienia najniższej stawki godzinowej dla pracowników, ale poseł Nitras twierdzi, że to skutek znacznych opóźnień, liczących nawet 2 lata i w efekcie dochodzi do spiętrzenia tych postępowań, co skutkuje tym, że firmy budowlane windują ceny. Nie omieszkał też przypomnieć wypowiedź wiceministra Szmita z lutego tego roku, gdzie mówił: Wypracowane przez nas nowe standardy pozwolą na tańsze budowanie dróg. Według szacunków ma to być ok. 10 20 proc.
Z pytaniem czy to stały trend i co jest przyczyną, wolę poczekać aż wypowie się ktoś, kto się na tym zna. Lepiej żeby nie drożało, bo to o ileś kilometrów dróg mniej, ale takie małe schadenfreude jest.
-
2017/08/23 19:53:21
@embercadero
"dotychczasowa droga była powykręcana po to by omijała Prusy. Nowa droga będzie biegła szlakiem praktycznie najkrótszym możliwym, prosto jak w pysk strzelił. Więc Białystok przez geopolitykę ewentualnie co najwyżej stracił to co wcześniej bezpodstawnie zyskał"

Tyle że nie, bo droga na Wilno biegnie prosto przez Grodno. Przez Suwałki to na Kowno.

@mw61
"Najniższa cena oferowana jest wyższa od planowanej o jakieś 35%."

To może być efekt lokalny, bo w Kato w dużych przetargach na przebudowę DK81 ceny w ofertach są mocno poniżej przewidywań inwestora.
-
2017/08/23 20:09:03
@nonamenoneed

...To może być efekt lokalny...

Oby!
-
2017/08/23 21:36:08
@nonamenoneed

"Tyle że nie, bo droga na Wilno biegnie prosto przez Grodno. Przez Suwałki to na Kowno. "

Ale nikt nie buduje tej drogi specyficznie do Wilna (bo wtedy faktycznie możnaby się kłócić którędy bliżej) tylko do Tallinna i Helsinek. A tam najkrótsza droga prowadzi akurat przez Kowno.
-
2017/08/24 07:59:04
No cóż, może nie ma znaczenia co się mówi póki się działa. Nawet jak narzeka się na swoich przeciwników. Tak na prawdę to obie partie polityczne zaliczyły bądź zaliczają cały czas jakieś kompromitacje. Nikt od tego nie ucieknie, trzeba rozliczać z tego co się zrobiło do tej pory.
-
2017/08/24 09:27:05
@embercadero
Dziś nie, ale sto lat temu droga na Wilno była naturalnym kierunkiem, a na Kowno i Rygę #nikogo. Dlatego wtedy kierunek Warszawa-Białystok-Wilno nijak nie wynikał z geopolityki. Co innego gdyby chcieć w porozumieniu z Litwinami prowadzić drogę do Kłajpedy...
-
wo
2017/08/24 11:27:36
@kinga.najdyhor
"Tak na prawdę to obie partie polityczne zaliczyły bądź zaliczają cały czas jakieś kompromitacje."

Tak naprawdę, poprawna pisownia to "naprawdę". I nie chodzi o coelhizmy typu "wszyscy mają kompromitacje". Po prostu z pisowcami nie sposób merytorycznie rozmawiać o budowie autostrad, bo nie można merytorycznie rozmawiać z idiotą bezmyślnie powielającym propagandę typu "niczego nie budują, budują za drogo, a poza tym od razu się sypie".
-
2017/08/24 12:25:13
Droga do Rygi czy Tallina jest najkrótsza przez Łomżę, Suwałki i Kowno (w sumie około 0,4 mln ludności) . Jednak długość nie jest głównym kryterium przy wyznaczaniu dróg. Bierze się także pod uwagę liczbę ludności którą da się obsłużyć daną trasą. Trasa przez Białystok, Grodno, Wilno (w sumie około 1,2mln ludności) obsługiwałaby około 3 razy więcej ludzi (biorąc pod uwagę 3 największe miasta po drodze). Granice jednak zmieniają możliwości i sens wyznaczania tras.
-
2017/08/24 12:57:49
W ogóle to, że do Tallinna, a nie do Petersburga to też skutek geopolityki.

Przeprawa promem do Helsinek w porównaniu z przejazdem przez Petersburg (via Wilno i Psków) przy otwartych granicach nie dawałaby żadnej oszczędności czasowej ani kosztowej.
-
2017/08/24 14:47:43
"Przecież większość biegnie przez tereny niezamieszkane - wzdłuż torów kolejowych i przez tereny przemysłowe. Jeśli mieszkasz w bloku z widokiem na korytarz trasy N-S, to i tak nie mieszkasz na Ochocie, deweloper cię okłamał."

Bloki pomiędzy Włodarzewską a planowaną trasą stoją gęsto od Grójeckiej niemal do torów WKD. Są na Ochocie, podobnie jak bloki z lat 60. i 70. przy Gorlickiej i Mołdawskiej. Jest jeszcze na Mokotowie zabudowa słynnego już kołchozu na polach dawnego Wyględowa, który powoli zbliża się do swojego południowego płotu.
Ci w okolicy Włodarzewskiej mogą być aktywni. Już narzekali w swoim czasie na sąsiedztwo zastanej linii kolejowej. Ta trasa nie powstanie już na pustyni.
-
2017/08/24 16:08:35
nonamenoneed
2017/08/21 21:52:34
"Ale po co ktoś miałby jechać z Lizbony do Białegostoku?"

"Żeby zjeść kartacze i powzdychać za możliwością dojechania wewnątrzunijną autostradą aż do Tallinna (brakuje odcinka Białystok-Kowno oraz od granicy estońskiej)."

Ta autostrada na Litwie i Łotwie jest również jednopasmowa. Ot, nazwali to sobie autostradą, ale jedzie się tam dość do kitu.
-
2017/08/24 16:53:03
@mkb9

...Ot, nazwali to sobie autostradą...

Ale to jest pewien symbol. Nawet nie tyle jakość drogi, bo budowana jest zapewne na miarę potrzeb i z czasem na pewno będzie rozbudowywana (co dobrze świadczy o ich mentalności , vide S3 pod Zieloną Górą), ale sama świadomość przejechania przez całą Europę niemal na tempomacie. Co prawda z przystankami na bramkach poboru opłat, ale to też jakiś znak czasów. Chyba jednak lepiej przystanąć by okazać kartę viza, niż paszport i wizę.
-
2017/08/24 20:41:38
@tempomat

Teraz czas na kolejny etap: autonomię. Nic mnie ostatnio tak nie nudzi, jak jazda kilkaset kilometrów autostradą do celu. (no ale też mieliśmy tu niedawno rozmowę na temat autonomii i jakości oprogramowania pisanego przez automotive).

Człowiek się szybko rozbestwia.
-
2017/08/25 19:31:55
@WO
@trasa NS
Akurat na Ochocie większość biegnie przez okolice bardzo zabudowane. Pierwszy fragment biegnie tuż przy blokach z przełomu lat 60/70-tych. Potem są ogródki działkowe, ale za Grójecką w okolicach Włodarzewskiej jest w zasadzie kompletnie zabudowane. Ale Jak sześć lat temu kupowałem mieszkanie dla córki na Gorlickiej niespecjalnie się przejąłem tymi planami. Pewnie trasa powstanie, chociaż bym się jakoś nie przywiązywał za bardzo do daty. Może kiedyś po 2030. Swoją drogą - jak już powstanie, to będzie obudowana ekranami dźwiękoszczelnymi, płotami itp. W efekcie sąsiedztwo i tak będzie mniej uciążliwe niż dowolnej dużej ulicy wielkości Grójeckiej czy Marszałkowskiej.

@ poszerzanie A2
dzisiejszy ruch sugeruje, że poszerzenie jest konieczne, ale to dlatego, że A2 jest teraz najwygodniejszym wyjazdem z Warszawy nie tylko na zachód, ale również na północ (A1 do Gdańska) i południe (A1 na Śląsk). Jeżdżę tamtędy często i na drodze widać mnóstwo rejestracji G* i S*. Zresztą - widać to po różnicy intensywności ruchu za skrzyżowaniem A2/A1. Z przyczyn krajoznawczych zamiast A2 pojechałem dzisiaj do domu przez plac budowy S8. Nikt kto nie musi tamtędy raczej nie pojedzie. Jak się skończy budowa część ruchu z A2 zniknie. Podobnie - jak odpowiednio długie fragmenty S7 będą oddane, i droga przez A2 przestanie być konkurencyjna czasowo to inna część ruchu odpadnie. Moim zdaniem to poszerzenie będzie mogło poczekać aż do ukończenia sieci podstawowej.

@autostrada na Litwie.
Z Kowna do granicy z Polską kawałek już jest, kawałek budują. Kierunek Kowno-Ryga nie jest dla Litwy chyba priorytetowy, mają autostradę z Wilna do Kłajpedy i spory fragment Wilno-Ryga. Na tej ostatniej zabawnie wyglądają zjazdy - w wersji "pół niekolizyjnej" - z każdego pasa jest zjazd tylko w prawo a za zjazdem ograniczenie prędkości, dodatkowy lewy pas i zawrotka. Przy małym ruchu całkiem nieźle działa.
-
2017/08/25 21:22:29
Panie Wojtku,

Trafiłem tutaj po przeczytaniu Pana wywiadu w WP promującego biografię Lema Pana autorstwa. Pomyślałem, ten człowiek ma coś do powiedzenie, widać, że myśli, na pewno ma ciekawe wpisy na swoim blogu.

Wpadam i czytam:
"Pisowski wyborca staje więc przed dylematem, którego nie umiem sobie nawet wyobrazić. Musi przyznać, że albo idiotą był wtedy, albo jest nim teraz."

Ciekawe jak łatwo Panu nazwać idiotami miliony Polaków, których Pan nie poznał. Nie wiem w jakim towarzystwie się Pan obraca, ale ja znam kilka osób, które na tyle mi ufają, że pomimo wszechobecnej nagonki, nie boją się mi przyznać, że głosowali na PiS. I nie są to idioci. Można chyba popełniać błędy i nie być idiotą, prawda?

Pewnie mógłbym równie łatwo powiedzieć, że ten idiotyczny wpis musiał wyjść spod pióra idioty, który jedyne co ma na celu to albo pogłębić już i tak skrajnie podzielone społeczeństwo, albo po prostu cynicznie przypodobać się swoim czytelnikom. Tylko po co miałbym to robić? Żeby Pana wkurzyć? Czy poprawić swój humor? Słabe to. Szczęście, że nie jest to mój pierwszy kontakt z Pana osobą i wiem, że nie jest Pan idiotą (albo świetnie się Pan kamufluje).

Mógłbym pewnie wysmażyć podobny artykuł na temat każdej partii, która rządziła. Z PO byłoby prawie tak łatwo jak z PiS. Tylko znowu, jaki cel miałbym w tym, żeby obrażać wszystkich wyborców danej partii?

Dlatego apeluję do Pana - niech się Pan nie daje wciągnąć w tą kretyńską wojnę plemienną, gdzie "my" jesteśmy "super", a "oni" to "tępaki", "idioci" i w ogóle podludzie. Można, a nawet należy, krytykować partię rządzącą za to co robi, a robi dużo złego, ale tak na odlew walić w kawał społeczeństwa? Jak, nie przymierzając, poseł Kaczyński? Jak w takich warunkach dyskutować na jakikolwiek temat?
-
wo
2017/08/26 10:06:37
@breadfan
"Mógłbym pewnie wysmażyć podobny artykuł na temat każdej partii, która rządziła. Z PO byłoby prawie tak łatwo jak z PiS."

Chciałem najpierw wyciąć ten komentarz, ale zostawiłem dla tego cytatu. Moi znajomi nie wierzą mi w istnienie symetrystów definiowanych jako "ludzi obsesyjnie doszukujących się symetrii między PO a PiS". Niech se pan smaży co pan chce, ale nie wierzę, że to będzie "podobne", tzn. ilustrowane konkretnymi przykładami - a ja to robię w swojej notce.

Rzecz jasna, nie nazywam "wszystkich" zwolenników PiS idiotami, tylko tych, z którymi niestety miewałem styczność w internecie - opowiadających propagandowe bzdury o budowie dróg (że Platforma nic nie buduje & że buduje źle i za drogo). Skoro PiS teraz buduje tak samo i w tych samych cenach, to albo powinni teraz tak samo potępiać PiS, albo przeprosić za tamte brednie.

"Jak w takich warunkach dyskutować na jakikolwiek temat?"

Dlatego właśnie wywalam z tego bloga komentatorów, którzy nie potrafią metyrotycznie dyskutować o drogach (czy o innych poruszanych tu sprawach), właśnie żeby były lepsze warunki. Zazwyczaj to oznacza kaczystów (ale także korwinistów), bo im brak podstawowej wiedzy typu "jaki odcinek kto buduje i za ile". Jeśli nie ma pan niczego merytorycznie do dodania na temat warszawskiego ringu i warszawskich wylotówek, to również pana poproszę o wygłaszanie swoich apeli gdzie indziej, np. na swoim blogu.
-
2017/08/26 15:20:34
@trasa NS na Ochocie

Wracając do meritum. Trasa NS to raczej odległa przyszłość bo nic się od dawna w jej sprawie nie dzieje i chyba nawet nie ma do końca gotowej na nią koncepcji. Bliższa jest kontynuacja trasy Łazienkowskiej przez Grochów na Targówek. I będzie to dobry sprawdzian tego co jest możliwe a co nie. Na Wiatracznej nie ma kompletnie miejsca na tą trasę w wersji full opcja, w zasadzie by być 100% zgodnym z regułami sztuki należałoby wysiedlić i zburzyć co najmniej jeden spory blok który nie ma nawet 20 lat (bo jeszcze wtedy tam tej trasy nie planowano, przerzucił ją tam z Kamionka jak pewien dyrektor u Barei szanowny pan Kaczyński o ile dobrze pamiętam. Albo Maxikazz zaraz po nim). O wyburzeniach paru kamienic będących w ewidencji zabytków to już nawet nie wspominam, bo to było w planach "od zawsze". Ostatnio, Jak przed każdymi kolejnymi wyborami temat tej trasy znowu się pojawił i zdaje się że tworzy się kolejna decyzja środowiskowa. Bardzo jestem ciekawy co w niej będzie. W poprzedniej były zdaje się ekrany w wysokości do 3 piętra włącznie umieszczone mniej niż 5 metrów od okien i wymiana okien na dźwiękoszczelne nie otwierające się. W kilkunastu budynkach. A i tak całość nie spełniała norm i unia powiedziała że na taki bubel nie da kasy. Jeśli powstanie ta nowa decyzja to będzie to dobry prognostyk na to co jest możliwe a co nie na Ochocie, Włodarzewska to lajcik w porównaniu z sytuacją na Wiatracznej.

Dla wyjaśnienia zanim ktoś wyskoczy z "przecież tam miał być tunel". Tunel ma być w ciagu trasy Ł. Ale oprócz tunelu mają być też "drogi dojazdowe" na powierzchni w miejscu dzisiejszej Wiatracznej, czyli po prostu dwupasmówka pomiędzy blokami, które to drogi dojazdowe jak by nie liczyć to wychodzi że będą przez długie lata przenosiły dużo większy ruch niż to co pod ziemią.