Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
To my, buldogi

No i proszę - na rozpoczęcie walki delfinów nie musieliśmy czekać nawet dwóch tygodni. Atak furii Kaczyńskiego w Sejmie potencjalni następcy tronu zinterpretowali jako okazanie słabości i huzia!

Nikomu w tym sporze nie kibicuję. A raczej kibicuję wszystkim stronom. Będę je zagrzewać okrzykami „LUTUJ GO MOCNIEJ, LUTUJ!”.

Pan Adrian się nagle obudził jako obrońca praworządności. Rychło w czas.

Przyczynił się swoim podpisem do zniszczenia niezależności Trybunału Konstytucyjnego, do destrukcji edukacji, do zawłaszczenia mediów publicznych, do niszczenia lasów, do harców Macierewicza, do bezkarności Kamińskiego. Niczego mu z tej listy nie wybaczę.

Ale nie da się ukryć, że miałem mnóstwo radości, czytając Psychiatryk24 i komcie na Wpotylicę. Na prawicy pożar w kurniku.

Ich prezydent natychmiast stał się dla nich „PADalcem” i „PADliną”. Dla wiceministra Jakiego jest już „cieniasem, który wymięka”.

Zaraz powyciągają na niego jakieś haki, zaraz się dowiemy, że ma niesłuszne pochodzenie. Nie będę go bronić. LUTUJCIE GO MOCNIEJ, LUTUJCIE!

Ale im mocniej oni będą walić w niego, tym silniej on im się będzie odwijać. A może im dużo zaszkodzić, oj dużo.

Cała ta destrukcyjna machina dotąd działała przecież tylko dzięki temu, że prezydencka marionetka podpisze wszystko, co jej podsuną. A jakby co, to każdego ułaskawi.

W odróżnieniu od pani Beci, którą jednym ruchem palca prezessimus może w każdej chwili odesłać na tą wieś, z której ją innym ruchem palca wyciągnął - pan Adrian jest nie do ruszenia. Nic mu nie mogą - a on im wiele. LUTUJ ICH MOCNIEJ, LUTUJ!

Przypominałem jakiś czas temu, że wystarczy utrata pięciu posłów, a PiS już nie ma bezwzględnej większości. To się może wydarzyć jeszcze w tym roku.

Kaczyński ma ostatnie chwile na to, żeby jeszcze uratować swój obóz przed kolejną klęską. Mógłby wyciągnąć rękę, wymusić na Ziobrze i Dudzie pojednanie przed kamerami, poskromić zbuntowane buldogi.

Ale on tego nie umie zrobić. Nigdy nie umiał. Jego poprzednie rządy zniszczyła rywalizacja między przystawkami - i tak samo będzie teraz.

Konflikt prezydenta z rządem to tak naprawdę konflikt dwóch przystawek: Gowina i Ziobry. Obaj mają swoje mikropartyjki, wyrzucenie z rządu jednego z nich grozi odpadnięciem przystawki (a więc: utratą większości).

Kaczyński nie umie łagodzić konfliktów. Umie tylko zrobić awanturę, dostać furii, zapluć się wściekłością, naubliżać. I nie wątpię, że budynek na Nowogrodzkiej trzęsie się od paru dni od podobnych wybuchów, tym razem już bez kamer.

Co najmniej dwukrotnie był u władzy (kiedy wywalczył prezydenturę dla Wałęsy i wygrał wybory w 2005). I za każdym razem tracił ją w ten sposób. Za bardzo lubi pomiatać ludźmi, a ludzie znoszą to tylko do czasu.

Jesienią ludzie poczują na własnej skórze skutki deformy edukacji. Dla wielu rodzin dodatkowe koszty, związane z wydłużeniem dojazdów albo koniecznością wynajęcia opiekunki, skonsumują 500+.

Coraz realniejsze są unijne sankcje. I tylko skromny żelazny elektorat uwierzy, że to wina Unii, a nie PiSu, olewającego kolejne sygnały ostrzegawcze.

Orban was nie uratuje, drodzy pisowcy. To polityk obrotowy, wchodzi w sojusz z tym, kto mu potrząśnie sakiewką. Moskwa i Bruksela mają sakiewki, Polska ma tylko Sakiewicza. Jak przyjdzie co do czego, głosowanie znów będzie wyglądało 27:1.

A w grudniu skończą się księgowe sztuczki Morawieckiego i poznamy prawdę o tym cudownym „uszczelnianiu VAT”. I sondaże polecą. A w 2018 wybory samorządowe...

I znów przed prawicowym zamordyzmem uratuje nas indolencja prawicy, bo na opozycję tradycyjnie nie ma co liczyć.

środa, 26 lipca 2017, wo

Polecane wpisy

  • Dekaczyzacja ruszyła

    Niewiele wiadomości ucieszyło mnie tak bardzo, jak dekonstrukcja rządu. Żałosna nieudolność opozycji sprawia, że w tej chwili jedynym politykiem, mogącym obalić

  • Komunizm i (socjal)demokracja

    Portal strajk.eu podjął dziwną próbę rehabilitacji słowa „komunizm”. To ma tyle samo sensu, co rehabilitacja starohinduskiego symbolu szczęścia - dw

  • Jaki dresiarz

    W języku, jakim mówimy o polskich podziałach społecznych („beneficjenci transformacji” kontra „ci którym nie wyszło”, „klasa ludow

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/07/26 23:11:46
Jest jeden czynnik, który niestety może zmienić sytuację. Kukiz i jego (nie) wesoła czereda. Wystarczy że kilku - kilkunastu posłów od niego poprze rząd, może nawet Kukiz dostanie jakiś stołek, i przystawka gowinowska okaże się zbędna. Ziobro, Kaczyński, nacjonaliści od Kukiza - to nie jest zachęcająca perspektywa, nawet jeśli i tak zakończy się to porażką tego obozu w kolejnych wyborach.
-
2017/07/27 00:37:03
Osobiście spodziewam się, że jeśli Unia wjedzie z sankcjami, PiS uderzy w bębenek imigrancko-uchodźczy i spróbuje nas z Unii wyprowadzić. Pytanie, jak dobrze to zadziała.
-
2017/07/27 00:58:28
@sfrustrowany_adiunkt

"Wystarczy że kilku - kilkunastu posłów od niego poprze rząd" ale to jest znacznie bardziej niekomfortowa sytuacja dla Kaczyńskiego, bo to już koalicjant a nie przeczołgane ex-frakcje. A Duda zostaje gdzie jest i większości na odrzucenie weta dalej nie ma. Gorzej będzie jak to właśnie on się weźmie za budowanie nowej endecji.

Ogólnie to niekoniecznie popieram optymizm gospodarza, ale nie da się ukryć że do okrzyków o lutowaniu chętnie się dołączę.
-
2017/07/27 01:28:36
@mortimer21
" Pytanie, jak dobrze to zadziała".
Tego nie wiemy, ale zaryzykuję że w tej chwili to jednak nie zadziała. Otóż wprawdzie psychoza związana z mitycznym zalewem uchodźcami jest realna ale całkowicie pozbawiona racjonalnych podstaw, równie a nawet bardziej realna jest racjonalna kalkulacja opłacalności wyjścia z UE. Otóż dla przytłaczającej większości krajowców jest to kompletnie nieopłacalne. Nieopłacalne dla rolników, kapitalistów, prekariuszy, turystów, kierowców, słowem, praktycznie dla nikogo z wyjątkiem doskonale kulistego genetycznego patrioty żyjącego w zupełnym oderwaniu od rzeczywistości. Ktoś powie, że Anglikom to nie przeszkodziło. Racja, ale oni byli pierwsi i reszta może czerpać wiedzę z ich błędu. Ponieważ u nas jako pierwsi wychodzą na ulicę ludzie świadomi zagrożeń, wychodzących byłoby naprawdę sporo, a ci pociągnęliby prędko za sobą całą resztę. Jakiekolwiek referendum pozostawiłoby nas w Unii. Teraz. Nie wiem, co stanie się za miesiąc, ale póki co nie ma powodów do paniki.
-
2017/07/27 02:16:19
@sfrustrowany_adiunkt
>>Jest jeden czynnik, który niestety może zmienić sytuację. Kukiz i jego (nie) wesoła czereda. Wystarczy że kilku - kilkunastu posłów od niego poprze rząd, może nawet Kukiz dostanie jakiś stołek, i przystawka gowinowska okaże się zbędna.<<

Tyle, że Kukiz wącha się właśnie z Dudą (i być może Gowinem) - czyli przeciw Ziobrze i Kaczyńskiemu. PiS wesprzeć mogą ewentualnie jacyś rebelianci od niego, bo sam Kukiz z każdym dniem będzie coraz mniej zainteresowany jakimikolwiek układami z Kaczyńskim. Wybory parlamentarne też się zbliżają (wkrótce półmetek kadencji - bez Dudy PiS nic przy ordynacji nie ruszy i w ogóle raczej skończy się to spektakularnym dupnięciem), a on utrzymuje poparcie - osłabienie PiS potencjalnie jeszcze poprawi jego wynik. Nie opłaca mu się iść na żadne kompromisy, bo w następnym rozdaniu to on może rozdawać karty. Fucha przywódcy największej siły w parlamencie i premiera to opcja znacznie atrakcyjniejsza od ''jakiegoś stołka'' na dwa lata.

>>Ziobro, Kaczyński, nacjonaliści od Kukiza - to nie jest zachęcająca perspektywa<<
Raczej: Duda, Gowin, nacjonaliści od Kukiza - to nie jest zachęcająca perspektywa. Pozostaje mieć nadzieję, że walka z Kaczyńskim i Ziobrą wystarczająco mocno ich wykrwawi, bo taka trochę-mniej-skrajna prawica może zdobyć zaskakująco duże poparcie. LUTUJ GO MOCNIEJ, LUTUJ!

Cóż, jak na razie ten tydzień przyniósł mi dużo całkowicie niespodziewanej radości. Tydzień temu myślałem o przyspieszeniu realizacji planu "droga na Zaleszczyki", teraz zacząłem nawet myśleć o jego lekkim opóźnieniu.
-
2017/07/27 07:39:52
@wo

...Pan Adrian się nagle obudził jako obrońca praworządności...


Był tak uzależniony i niesamodzielny a pan prezes był uznawany za tak genialny umysł, że cały czas gdzieś z tyłu głowy kołacze: a może to ustawka? Nie zazdroszczę tym wszystkim ( a właściwie, to dobrze im tak), którzy nie mają bezpośredniego dojścia do prezesa. Gdzie się ustawić, jak zareagować? Już na Krakowskie czy może jednak na Nowogrodzką? A może gdzieś na wakacje i udawać, że mnie nie ma? No tak, a jak to ustawka, i pan prezes pilnie notuje kto gdzie stoi? Za chwilę zrobi myk, i Adrian wróci do przedpokoju.
Co się dzieje? A miało być tak pięknie. Wywiady, autografy, wizyty w zakładach pracy .
-
2017/07/27 08:41:55
To wszystko brzmi bardzo entuzjastycznie i w ogóle. Ale chciałem zwrócić uwagę, że zachowanie Pana Adriana może wynikać z zupełnie innych przesłanek. A co jeśli Etażowy rozpętał tę całą aferę tylko dlatego, że rozpaczliwie domagał się odrobiny szacunku od Prezesa? A Kaczyński tę wiadomość odebrał i wyciągnął wnioski? Wskazuje na to kilka rzeczy. Po pierwsze, Adrian zawetował 2 z 3 ustaw. Przecież to nie ma sensu. To był spójny pakiet. Ergo Adrian nie poczuł się nagle obrońcą prawa i demokracji, tylko wysłał wiadomość, zostawiając sobie furtkę i pozwalając (mimo wszystko) wyjść PISowi z twarzą, bo deforma sądownictwa wyhamowała, ale trwa. Damage was done, ale było to koniecznie, żeby Kaczyński zrozumiał, że owszem - Adrian będzie wszystko podpisywał i ułaskawiał kogo trzeba, ale ma to się odbywać w atmosferze szacunku dla jego osoby. Od tej pory zawsze ktoś w miarę ważny (może nawet od czasu do czasu sam Kaczyński) będzie stawiał się karnie do Pałacu i kłaniając się nisko będzie komunikował wolę Prezesa. I pozamiatane.

Myślicie, że Kaczyński nie panuje nad sobą? Zdarza mu się. Ale kto powiedział spokojnym tonem "Zawsze z szacunkiem dla Pana Prezydenta"? Message received.
-
wo
2017/07/27 08:56:19
@adiunkt
"Jest jeden czynnik, który niestety może zmienić sytuację. Kukiz i jego (nie) wesoła czereda. "

Nie moze. Kaczyński nie umie montować takich koalicji. W 2007 też teoretycznie z czystej arytmetyki wynikało, że nie musi rozwiązywać Sejmu. Udałoby się dogadać a to z tymi, a to z tamtymi.

@mw
"Był tak uzależniony i niesamodzielny a pan prezes był uznawany za tak genialny umysł, że cały czas gdzieś z tyłu głowy kołacze: a może to ustawka? "

Przecież nic tym nie zyskali.

@vinidion
"Ale chciałem zwrócić uwagę, że zachowanie Pana Adriana może wynikać z zupełnie innych przesłanek. A co jeśli Etażowy rozpętał tę całą aferę tylko dlatego, że rozpaczliwie domagał się odrobiny szacunku od Prezesa"

Ależ oczywiście że dlatego. Piękno polityki polega na tym, że motywacje Maliniaka nie mają najmniejszego znaczenia. Co się stało, to się nie odstanie. Sklejenie tego konfliktu wymagałoby taktu dyplomatycznego, którego Kaczyńskiemu brak.
-
2017/07/27 08:57:12

#autoreklama
Nawet mnie sytuacja zmusiła do noci, a to jest no mean feat:
chruptak.blogspot.com/2017/07/srastrosrurfing.html
-
2017/07/27 10:28:22
@wo

W 2007 też teoretycznie z czystej arytmetyki wynikało, że nie musi rozwiązywać Sejmu.

Jeszcze raz trzeba to przypomnieć. W 2007 JK nie rozwiązał sejmu, bo mu się koalicja posypała, tylko dlatego, że PKW mu uwaliła subwencję. Dla subwencji był gotów pójść na ryzyko utraty władzy.
-
2017/07/27 10:43:35
pan Adrian jest nie do ruszenia. Nic mu nie mogą - a on im wiele

Zawsze może jakaś opona pęknąć na autostradzie. Obowiązki prezydenta pełni marszałek Kuchciński, który co prawda musi ogłosić nowe wybory, ale w międzyczasie Sejm uchwala na nocnym posiedzeniu, że prezydenta teraz wybiera Zgromadzenie Narodowe.

Swoją drogą to nie jest przypadek, że Kaczyński był jeszcze w 1990 roku przeciw powszechnym wyborom prezydenckim.
-
2017/07/27 11:17:15
@wo

...Przecież nic tym nie zyskali...

Ustawka. Tak stwierdziła pani Jakubiak wczoraj w TVN. Nie twierdzę, że ma rację, ale chyba jest wyrazicielem opinii wielu tych nieortodoksyjnych.
Chyba że to ściema, by wizerunkowo ratować co się da.
-
wo
2017/07/27 11:46:42
@mw
"Ustawka"

Wylecą wszystkie komentarze z taką tezą bez solidnego uzasadnienia.

" Tak stwierdziła pani Jakubiak wczoraj w TVN."

Nie zaliczę uzasadnienia "a podobno tak powiedziała pani Hudefacka gdzieś tam". Uzasadnienie ma zawierać chociaż cień dowodu + wyjaśnienie, co niby na tym zyskali.

"Chyba że to ściema, by wizerunkowo ratować co się da"

Chyba że to ple-ple telewizyjnych ekspiertów.
-
2017/07/27 12:01:19
@airborell

Teoria z subwencją jest o tyle słaba, że będąc u władzy przecież mogli się przyssać do wielu różnych źródeł.
-
2017/07/27 12:11:21
@Ustawka

Ja mam uzasadnienie. Tzn. nie wykluczam takiej opcji, a nie, że za nią optuję.
No więc jeśli to ustawka, to wygląda mi na szatański plan Genialnego Stratega, taki w stylu filmów braci Coen.

Naprawdę nie wykluczam, że jakieś sondaże komuś coś pokazały, że np. trzeba ratować reputację Adriana i wymyślili taką ustawkę, a że są kaczystami, którym nawet rasowe klacze wyzdychają w parę tygodni po zrobieniu "po naszemu" czegoś, co wymaga minimum jakichś kompetencji, to teraz można się dziwić, co na tym zyskali - dokładnie to samo, co na pajacowaniu Waszczykowskiego i tym podobnych.
-
2017/07/27 12:13:35
@Kaczyński i koalicja z Kukizem

W 2006 roku najpierw Kaczyński zgodził się na "pakt stabilizacyjny" a potem koalicję rządową z przystawkami. Oczywiście, to było burzliwe, tak samo jak burzliwa byłaby koalicja z Kukizem. Ale jeśli dostanie stołek, jakieś symboliczne sukcesy w walce z "patriokracją". Może nawet uda się okiełznać Adriana.

Wybuchy Kaczyńskiego jak ten ostatni to jedno, ale nie cała jego działalność opiera się na emocjach.Są w stanie kalkulować zyski i straty, planować, wybory 2015 i kilka lat urabiania opinii publicznej hasłami "Polski w runie" w różnych wariantach dowodem. Słabość opozycji nie tłumaczy wszystkiego.
-
2017/07/27 12:17:45
Fascynacja wzajemnym "lutowaniem się" PiSowców ma swoje granice, w którymś momencie (szybko) przestaje być zdrowa. Tym bardziej, że oni się moim zdaniem pogodzą, podadzą sobie ręce ze sztyletami w kieszeni, bo mają świadomość współzależności.

Jak wspomniałem, zająłem się ostatnio rolą "doradcy społecznego" lokalnej grupy młodych, którzy zmobilizowali się do protestu. W miejscu, do którego nie dociera żadna z centralnych grup koordynacyjnych. Pozytywne doświadczenie, które polecam każdemu. Dwie obserwacje: pierwszoplanowa rola dziewczyn i udział również takich osób, które można w innym wypadku podejrzewać o migrowanie w kierunku Kukiza lub mu podobnych. Naprawdę niewiele trzeba, aby również ich przyciągnąć. Proste zadania typu "załatw flagi", dają poczucie misji, wspólnoty, uodparnia na internetową propagandę.

Przypominam wreszcie, że nie byłoby PiSowskiej autodestrukcji w biegu "3 ustawy na 73-lecie PRL" gdyby nie szachowe zagrania ich przeciwników na rzekomo przewróconym stoliku. Po ostatniej korespondencji Przyłębskiej z SN widać jasno, że naprawdę spieszyli się, aby zablokować orzeczenia SN w spawie Kamińskiego i Wąsika, oraz w sprawie samej Przyłębskiej. To pierwsze to rozpatrzenie kasacji wniesionej przez pełnomocnika rodziny Andrzeja Leppera, to drugie to odpowiedź na pytanie prawne sądu niższej instancji wynikające z "szachowego" pozwu o odszkodowanie wniesionego przez przedsiębiorcę Marka Jarockiego po odrzuceniu jego skargi konstytucyjnej na tryb wyboru sędziów-dublerów.

Zatem: nie liczmy na PiS, liczmy na siebie.
-
2017/07/27 12:57:09
@adiunkt
"Jest jeden czynnik, który niestety może zmienić sytuację. Kukiz i jego (nie) wesoła czereda. "

Kukiz jako czynnik stabilizacyjny? No nie wiem. Kukiz+Jarosław jako stabilny układ? Może jakieś 3-4 tygodnie byliby w stanie wytrzymać. Ciężko też uwierzyć w jakiś rodzaj trwałej "szorstkiej kohabitacji", że niby podadzą sobie ręce trzymając siekiery za plecami. Te siekiery szybko pójdą w ruch - za dużo rozgoryczenia, za duża stawka, zbyt wielu aktorów. To jak w tym memie: "Andrzej to j...e".

@ustawka
Nie ma szans. Pomijając wszystkie inne - poziom emocji po wetach jest zbyt wysoki. Gdyby okazało się, że je zagrali należałyby im się wszystkie Oscary i Cezary świata. A trudno jest podejrzewać ich wszystkich o istotne talenta aktorskie.

@vinidion
"Ale chciałem zwrócić uwagę, że zachowanie Pana Adriana może wynikać z zupełnie innych przesłanek. A co jeśli Etażowy rozpętał tę całą aferę tylko dlatego, że rozpaczliwie domagał się odrobiny szacunku od Prezesa" i odpowiedź wo

Głód szacunku plus uzasadniona obawa o własną skórę - po uwaleniu SN dużo łatwiej byłoby się dobrać i do prezydenta jakby się pojawiła taka potrzeba. To, że podpisał akurat ustawę o ustroju sądów powszechnych nie jest przypadkiem. Niewiele mu grozi ze strony choćby i najbardziej dyspozycyjnych sądów rejonowych czy okręgowych, więc co go one w ogóle. Adrian jest krwią z krwi, kością z kości i gliną z gliny tego środowiska - demokratyczne (i te z demonstracji i te suflowane przez, z całym szacunkiem, różne panie Romaszewskie) raczej nie spędzają mu snu z powiek.
-
2017/07/27 12:57:29
Rozumiem emo stojące za przekonaniami, że "ustawka" albo że "sprawą X przykrywają sprawę Y" - bo tych spraw jest strasznie dużo, a każda zasługuje na protest, a uwagi i sił starcza na tylko niektóre protesty. Ale odpowiedzią powinno być solidarnościowe wspieranie protestów przez różne grupy, a nie próby dokopania się do "prawdziwej" sprawy
-
2017/07/27 13:18:03
@s_trabalski
"Kukiz+Jarosław jako stabilny układ? Może jakieś 3-4 tygodnie byliby w stanie wytrzymać."

Tak. Paweł rzucający mięsem w TV Republika, widzący w całej redakcji pisowskie prostytutki. Paweł, który nie za bardzo dał się poznać z koncyliacyjnego tonu. Myślę, że raczej dominowałby Paweł z dawnego coveru Black Sabbath w polskiej wersji. Co by mu mogło skądinąd wyjść na dobre. Może za jakiś czas by spłodził sensowny album.

Może i ma jakichś do przekupienia we własnym gronie, ale przynajmniej nie tego cytowanego przez media kolesia, który w każdej wypowiedzi stwierdzał, że ustawy są niekonstytucyjne. Mają tam takiego, którego mianowali na "mądrą głowę", nie pamiętam nazwiska. No i spora część w głosowaniu była przeciw. Nagle by mieli zdanie zmieniać, bo Kaczyński im coś obieca?
-
2017/07/27 13:31:56
Ciekawe jak to się rozwinie. Jak Adrian złoży do sejmu te ustawy co to je sam napisze od nowa, to przecież Kaczyński nie straci z tego powodu swojego focha i mu ich nie klepnie. Zmienią je w sejmie z powrotem na swoją modłę, a wtedy Adrian znowu będzie zmuszony je wetować. Taka perspektywa może spowodować już trwałe pęknięcie w klubie pisu - pytanie tylko ilu poprze Adriana. Sądząc po nastrojach wśród znanych mi pisowców - są tacy, choc oczywiście mniejszość. Jeśli znajdzie się ze 20, mogą się dogadać z Kukizem i resztą opozycji i przepchnąć ustawy wbrew Kaczyńskiemu. To by dopiero były jaja.

Koalicja Kukiz - PIS: niemożliwe. Po pierwsze Kukiz nie ma kontroli nad tym swoim klubem, nie ma nigdy gwarancji że zagłosują jak im sie powie. Więc żadnej koalicji z definicji się z nim nie da zrobić. Po drugie: widać moim zdaniem już jasno że Kukiz ma plan by przykleić się do Dudy w opozycji do Pisu. Przecież jego jedyna szansa na coś więcej niż 8% to urwać głosy pisowi, znikąd inąd głosów nie dostanie. Musiałby być samobójcą by kleić się do Kaczyńskiego, taktyczne popieranie czegoś tam od czasu do czasu nic nie znaczy, to jego metoda. Trwałego poparcia na pewno nie będzie.

Szczerze mówiąc z dwojga złego ja juz wolę prawicę w postaci Duda+Gowin+Kukiz niż obecny PIS. Przynajmniej izolujemy przypadki psychiatryczne, z tym towarzystwem mogę się w niczym nie zgadzać, ale nie są to wariaci napędzani przez RT. Z tym że psychiatryk ma i tak 15-20% gwarantowane, tyle narodu żyje w rytmie teorii spiskowych i nic się na to nie poradzi. Grunt by żaden przyszły układ sejmowy ich nie brał pod uwagę jeśli chodzi o koalicje.

Nauczyłem się cieszyć z małych rzeczy. Póki co przynajmniej zniknęła szansa że łatwo zmienią ordynację wyborczą czy członków PKW. Adrian też się okazał być zupełnie nieodporny na widok dużych tłumów potencjalnych wyborców. Pękł raz, pęknie i każdym następnym razem. Zresztą i tak wie że u prezesa ma już i tak dożywotnio przesrane, ten człowiek nikomu niczego nie zapomina, on jest jak z filmów Rodrigueza wycięty, chodząca zemsta :D
-
2017/07/27 15:13:40
@embercadero

"Szczerze mówiąc z dwojga złego ja juz wolę prawicę w postaci Duda+Gowin+Kukiz niż obecny PIS."

Tak, wprowadzanie faszyzmu pójdzie im na pewno sprawniej i płynniej. Czy ja mogę jednak chcieć, żeby nie?

Chciałem przy okazji zgłosić zdanie odrębne w temacie używania określeń "przypadki psychiatryczne" poza ugruntowanym w naszej odwiecznej tradycji określeniem psychiatryk24. To stygmatyzacja jest.
-
2017/07/27 16:23:05
Zgadzam się.
Poza tym Duda to jest złe nasienie, bez kręgosłupa i własnego zdania, więc wszystkim, którzy wierzą w jego dobre intencje współczuję zawodu.

Moim zdaniem to nie była żadna ustawka. Tak jak z Dudy żaden polityk, a z Kaczyńskiego demiurg. Ani Duda żadnej konstytucji nie broni, ani Kaczyński panuje nad swoimi zerami.

Konformista Budyń zawetował dwie ustawy, bo się ludzi wystraszył bardziej niż Jarka i ostrzegli go jednak wpływowi znajomi (pewnie na czele z małżonką). Ale trzecią podpisał, żeby mu pisowski lud nie umknął sprzed urn na drugą kadencję, że jest po stronie kasty czy coś. Zapędzony w kozi róg chciał się pobawić w genialnego stratega, ale oczywiście nic z tego nie będzie.
-
2017/07/27 17:08:35
@tarhim

"Tak, wprowadzanie faszyzmu pójdzie im na pewno sprawniej i płynniej."

Nie pójdzie. Nie będzie im się chciało. Do wprowadzania faszyzmu trzeba mieć aktywnego zajoba (czy to mniej stygmatyzujące enough?) tak jak prezes, pan zbyszek czy Macierewicz. Zaden z tych panów aktywnego zajoba nie ma, to konformiści i karierowicze. Kukiz może nie, ale on jest po prostu głupi i naiwny, za to jego klub parlamentarny to sami konformiści i karierowicze którzy go wydymaja at first possible occassion. Partia złożona z takich osobników niczym nie różniłaby się od platformy - no może większym klerykalizmem ale jak popatrzeć na warszawską platformę typu pani Fabisiak czy inne psiapsiółki HGW ale nie tylko, młodszych to też dotyczy, to są oni tak samo klerykalni jak Duda czy Gowin. I tak samo rasistowscy przeciwko uchodźcom by the way. Ale nadal to jest jednak znacząco mniejsze zło niż pan zbyszek z prezesem chcący mścić się za tatusia/brata.
-
2017/07/27 17:30:45
@szczotka

...żadna ustawka (...)z Dudy żaden polityk, a z Kaczyńskiego demiurg...

Czyli król jest nagi. Mam nadzieję. Czeka nas ciekawy nowy sezon polityczny.

To co napisałem o ustawce, to opinia, która gdzie niegdzie się przebija. Rzeczywiście, gdyby tak było, to kolesie powinni dostać Oskara za aktorstwo. Takiego kociokwiku na Nowogrodzkiej dawno nie widziano. Reżyserii tam nie było. Czysty spontan. Może kiedyś będzie Oskar, ale w dokumencie. Jak ktoś miał refleks i zarejestrował.

Dostałem kopa od gospodarza, ale ja tylko chciałem pokazać, jak to sobie niektórzy próbują wytłumaczyć. Mitologiczny geniusz prezesa przemawia do wielu, a czy to ma coś wspólnego z rzeczywistością to zupełnie inna sprawa.
-
2017/07/27 17:37:44
@embercadero

Im się może i nie będzie chciało, ale ordojurki i reszta opus dei chętnie odwali za nich tę robotę. Sypanie kasiorką na dalszą normalizację naziolków z ruchu narodowego et al też nie zaszkodzi sprawie.
A że poziom ogarnięcia durnych wyskoków mogą mieć porównywalny do platformy, to i ludzie się na czas nie kapną.
-
2017/07/27 17:50:12
@vauban
Udało się im połowę Polaków przekonać, że wyjście z Unii jest lepsze, niż przyjęcie uchodźców. Z drugiej strony, co innego mówić w sondażu, a co innego stanąć przed obliczem rzeczywistego z Unii wyjścia. Zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach.

RE: Ustawka
Też się z początku zastanawiałem, czy to nie jest jakiś plan. Ale teraz wątpię. Jeśli to plan, to go sknocili. Widać to po panice, jaka zapanowała w PiS po wetach, i nagłego zwrotu mediów wobec Dudy. Gdyby to była ustawka, to przecież ręcznie sterowane szczekaczki głosiłyby peany na cześć koncyliacyjnego prezydenta, próbującego negocjować z wściekłą totalną opozycją. Na większą subtelność ich przecież nie stać. Mówienie o ustawce moim zdaniem implikuje im kompetencje, których nie mają.
-
2017/07/27 18:23:40
@ustawka

Dwa orędzia - to tyle w temacie ustawki. Czegoś takiego nie da się wymyślić.
-
2017/07/27 19:36:27
Ustawka? Raczej szczwany plan Baldricka, który - jak zwykle - szybko się posypał. Baldricków było kilku. Ale nic to - trzeba iść dalej i będą szli, ale rana w sercu nie zabliźni się długo.
Szanowny PAD lawiruje, ale jeszcze zdążymy (on zdąży?) osiwieć, zanim stanie się Genialnym Strategiem. Współpracy nie będzie, może w innym wcieleniu, za kilka lat (patrz AWS).

@tarhim
Popieram apel. Znajdźcie sobie, ludzie dobrzy, inne określenia.

@szczotka do lamp
Złe nasienie bez kręgosłupa - piękne!
-
2017/07/27 20:11:06
W razie czego nie bedzie 27:1 tylko 27:0 - oskarzony nie ma prawa glosu
-
2017/07/27 20:21:40
Zaryzykuję, że ustawka, a uzasadnienie takie:
A jeśli prezes trochę przeraził się, jak wielką władzę daje w ręce Zbyszka? Nie może, w razie czego, pyknąć Zbyszka ze stołka ministra sprawiedliwości, bo Zbyszek zabierze swoich i koniec większości w sejmie. A tak, złym ludem został Duda - Ziobrze, na otarcie łez, pozostawił ustawę o sądach powszechnych, która daje mu i tak kuriozalne uprawnienia.
Z drugiej strony Duda wyraźnie w przemówieniu zapowiadającym veta oznajmił, że sądownictwu potrzebna jest reforma polegająca na ograniczaniu niezależności i niezawisłości sędziów, a skrytykował jedynie gromadzenie tak wielkich kompetencji w ręku ministra sprawiedliwości. Zatem spodziewam się, że projekty Dudy będą zawierać podobne rozwiązania, jak projekty Ziobry z tym, że część kompetencji otrzyma prezydent, część może premier, a może jakieś decyzje min. sprawiedliwości będą wymagały kontrasygnaty premiera - w każdym razie władza min. sprawiedliwości się trochę rozproszy. Pozostanie też pole do negocjacji z Ziobrą.
Dla obywateli nic się nie zmieni w porównaniu z projektami Ziobry - sądy podporządkowane egzekutywie i tyle. Dla prezesa zaś zmiana może być poważna - będzie miał wpływ na decyzje w sprawie sądownictwa przez marionetkowego prezydenta i takiego, czy innego, marionetkowego premiera.
Trzeba też pamiętać, że opór społeczny był wielki, a prezes tego nie lubi - veta Dudy sprawę załatwiły, a nawet więcej - wielu bardzo mu dziękowało. Ciekawe jak się poczują, gdy Prezydent swoje projekty przedstawi.
No i trzecia sprawa - prezes uwielbia zamęt w swoich szeregach - z pewnością obserwuje kto jak się zachowuje i czyją bierze stronę.
Moim zdaniem ustawka umożliwiła upieczenie wielu pieczenie przy jednym ogniu, a w korytarzach przy Nowogrodzkiej wcale nie musi się roznosić ryk Kaczyńskiego, tylko jego chichot.
-
2017/07/27 20:59:32
Poprzedzający mnie komcionauci już wywlekli wszystkie ustawki i się nad nimi rozwiedli. Ja może się zajmę tym, czego jeszcze nie było.

Jak p. Duda ogłaszał na konferencji prasowej, że jednak coś zawetuje to mu się trzęsły usta. Dzień wcześniej nagle pojawił się w Częstochowie i miał wyraz zbitego psa.
On nie jest w stanie sam czegoś takiego zrobić, więc raczej ktoś mu to podpowiedział. Ja obstawiam jakiegoś biskupa który do niego z tym przyszedł. A jak Duda ogłosił weta, to błyskawicznie pojawił się ich komunikat. Episkopat nigdy tak szybko nie działa, więc mieli ten komunikat już wcześniej gotowy. Czyli wiedzieli jak będzie.

Episkopat jest teraz między PiSem a Rydzykiem. Z jednej strony ma władzę, która go żywi. Z drugiej strony ma Rydzyka, który kontroluje ich proboszczów. Za moment to nie oni będą mieć wpływ kto będzie kolejnym biskupem - patrz Kraków. Dodatkowo przestraszyli się rozlewającego się buntu na prowincji. I tego, że ludzie już otwarcie mówią, że to oni są też częścią reżimu. I tego, że protesty były bez symboli religijnych.

Więc weszli, zrobili pacyfikację nastrojów a teraz będą ich zachęcać do schowania sztyletów i dalej robienia tego co robią. Pytanie, czy się to jeszcze u nich poskleja. Oby nie.
-
2017/07/27 21:05:33
Duda postanowił urwać się spod kurateli prezesa, która była mu już nieznośna. Nie jest to polityk wielkiego formatu, wszyscy widzą, ale też nie jest jakimś skończonym ponadstandardowym popychlem - w tym sensie, że nawet jemu się ulały polecenia w rodzaju "Jarek daje Ci godzinę na wycofanie weta".
Teraz pewnie żałuje
Jego możliwości, by napisać prawo lepsze niż trzy potworki ze stajni Zbyszka są żadne. Będą to równie okropne ustawy pod względem prawnym, trochę może przypudrowane frazesami. Władzę Zbyszka zastąpi swoją, ale cóż to za różnica.
PiS mu te ustawy i tak zmasakruje w Sejmie, uszczuplając jego rolę. I teraz - uwaga - Duda już tych rzygowin nie zawetuje, bo nadal mu się marzy druga kadencja, a przecież gdyby to zrobił, to PiS wyrzuciłby go na zbity pysk.
Po dzisiejszym wywiadzie prezesa widać, że opowieści o jego słabości i końcu są przesadzone, aktyw i aparat to widzi, i już wie, że Duda wystartował ze swoją ucieczką za wcześnie. Peleton właśnie się zjednoczył, uciekinier jest sam. I nie dojedzie do mety.
Podsumowując tę żałosną grę, PiS będzie musiał zachowywać większe pozory, czyli nie będzie już iść na rympał, wysyłając politruków z rozkazami do Pałacu. I to będzie w zasadzie jedyna zmiana na teraz, choć czysto na pokaz.
W międzyczasie otworzony został drugi front pt. "dekoncentracja mediów", kukła Sorosa jest od kilku dni podpalana na prawicowych portalach.
-
2017/07/27 22:10:02
@terpa
to ma sens
-
2017/07/27 22:48:23
@aldek_blox
>>PiS będzie musiał zachowywać większe pozory, czyli nie będzie już iść na rympał, wysyłając politruków z rozkazami do Pałacu.<<

Tyle, że Kaczyński tak nie potrafi. On z zasady idzie na rympał i to jest jego siła, ale również słabość. W dodatku publiczne pomiatanie prezydentem, premier i całą resztą daje mu satysfakcję. Na krótką metę pewnie konflikt zostanie jakoś zaszpachlowany (zbyt wiele osób, jak Gowin, jest zainteresowanych utrzymaniem stołków), ale przy kolejnej okazji wybuchnie ze zdwojoną siłą. I będzie to raczej wcześniej niż później.

>>Duda wystartował ze swoją ucieczką za wcześnie. Peleton właśnie się zjednoczył, uciekinier jest sam. I nie dojedzie do mety. <<

Dowcip polega na tym, że Duda jedzie w innym wyścigu. On ma przed sobą pewne trzy lata prezydentury, podczas których Kaczyński nic mu nie może zrobić. Nawet atakować go zbytnio nie może, bo bez współpracy z prezydentem jego rząd jest bezsilny i upadnie, a na ponowne zwycięstwo w wyborach nie ma co liczyć.
Gadanie o wycofaniu poparcia w wyborach prezydenckich jest mało przekonujące. Po pierwsze, to jeszcze szmat czasu z wyborami parlamentarnymi po drodze. Po drugie, PiS nie ma większych szans na lepszego prezydenta, bo ich ewentualny kandydat nie wygra - najprawdopodobniej albo Dudzie uda się utrzymać stanowisko, albo wygra jakiś kandydat obecnej opozycji.

@ustawka
To nie tylko nie była ustawka, ale Duda najwyraźniej nawet nie uprzedził Kaczyńskiego o swojej decyzji. Gdyby było inaczej, to w poniedziałek mielibyśmy odpowiedni przekaz dnia (pewnie coś o świetnym stanie demokracji w Polsce i o tym jakim kłamstwem okazały się oskarżenia ''totalnej opozycji''). Myślę, że Duda dlatego wyglądał tak niepewnie (a wcześniej pojechał do Częstochowy), że miał świadomość przekroczenia Rubikonu. Wie, że po takim policzku wymierzonym publicznie Kaczyńskiemu nie może się wycofać.

@dlaczego to zrobił
Myślę, że kilka kwestii się nałożyło
Niewątpliwie musiały go boleć powszechne kpiny z Adriana. Możliwe też, że Kaczyński przestał z nim w jakikolwiek sposób konsultować swoje decyzje. Podejrzewam, że początkowo Duda uważał się za współautora ''Dobrej Zmiany'', więc z entuzjazmem włączał się w działania, a z kolei Kaczyński też zachowywał jakieś pozory. W pewnym momencie to się skończyło i Prezes zaczął traktować Dudę jak kolejnego podwładnego. Adrian postanowił pokazać mu, jakie ma możliwości.
Jednocześnie zawetowane ustawy były wyjątkowo jawnie sprzeczne z Konstytucją i Duda musiał mieć tego pełną świadomość (trzecia też jest szkodliwa, ale przynajmniej nie łamie zasad aż tak bardzo wprost). Jednocześnie musiał rozumieć, że to on jako jedyny bierze na siebie odpowiedzialność w razie jakichś przyszłych rozliczeń, bo przecież ''szeregowy poseł Kaczyński'' za nic nie odpowiada. Jeśli ktoś miałby stanąć kiedyś przed Trybunałem Stanu, to właśnie Duda (a niespodziewany tłum pod oknami pałacu wyraźnie wskazywał, że to wcale nie taka niemożliwa perspektywa). Myślę, że się przynajmniej trochę przestraszył.
Do tego pewnie nie podobało mu się przekazanie tak wielkiej władzy w ręce Ziobry, który w ten sposób stałby się naturalnym następcą Kaczyńskiego. Myślę, że po cichu liczył na zostanie następcą Prezesa.
-
2017/07/28 00:02:37
@mar.mo
Duda bez PiS jest nikim - więc nie, to ciągle jest ten sam wyścig. Może i ma 3 lata władzy, ale od poniedziałku prezydentura Dudy jest określana przez szanse na reelekcję, i to się nie zmieni cokolwiek by nie robił (a w istocie niewiele nawet zrobi).
Jak w każdym zamachu stanu kluczowe były 24 godziny. Jeszcze wieczorem (bieganina na Nowogrodzkiej, dwa orędzia) widać było, że bitwa trwa. Ale została przegrana.
Kurz opadł i teraz Dudzie został kwilący coraz ciszej Gowin, przepraszam-kto? Rzepecki i tabun tłiterowych koników z własnej kancelarii. Słabo.
Postępowy Episkopat? Toruń właśnie pokazał, że jest za prezesem. Cytując klasyka: szach-mat, lewaki.
Czy gadanie o szantażu reelekcją nie ma sensu? Ja tylko zwracam uwagę, że to PiS ma bat w ręku bo co im Duda powie? Że nie wystartuje z PiS, tylko razem z Gowinem i tym, no jak mu tam, Rzepeckim i bp. Pieronkiem zrobi partię? Powodzenia.
Co do motywów, to pełna zgoda. Sponiewieranie plus mylne rachuby na to, że to już teraz jest szansa by przejąć rolę lidera.
Po spacyfikowaniu puczu dyktatury stają się zwykle silniejsze. Więc teraz też władza prezesa jeszcze wzrośnie. Co oczywiście nie oznacza, że przy następnej okazji ktoś mu noża w plecy nie wbije. Jest jeden stary wyga, który w tym całym zamieszaniu milczy, i czeka.
Nazywa się Antoni. Antoni Macierewicz.
-
2017/07/28 01:05:05
@aldek_blox
>>Duda bez PiS jest nikim<<
Jest Prezydentem RP, a to jednak na nasze skromne warunki całkiem sporo. W dodatku cieszy się przyzwoitym poziomem zaufania społecznego - istotnie wyższym od Kaczyńskiego, który poza grupką wiernych ma wyłącznie wrogów (jawnych i ukrytych).

>>Kurz opadł i teraz Dudzie został kwilący coraz ciszej Gowin, przepraszam-kto? Rzepecki i tabun tłiterowych koników z własnej kancelarii. Słabo.<<
Ależ on na razie nie musi mieć jawnych sprzymierzeńców w szeregach PiS. Kaczyński go nie może zniszczyć ani zmarginalizować i teraz już pozostanie jako ta alternatywa, wokół której w odpowiednim momencie będą mogli zgromadzić się rebelianci.

>>Toruń właśnie pokazał, że jest za prezesem.<<
To akurat jest chyba oczywista oczywistość i nikt nie mógłby się spodziewać, że będzie inaczej.

>> Ja tylko zwracam uwagę, że to PiS ma bat w ręku bo co im Duda powie?<<
Jeśli PiS ma bat, to Duda ma karabin - wystarczy, że zawetuje kolejny budżet i rząd Kaczyńskiego upadnie (odwrotnie to nie działa). Jednocześnie wszystkie te Gowiny doskonale będą wiedziały, że stołki stracili wyłącznie przez zajoba Kaczyńskiego, który nie potrafił się dogadać - PiS tego nie przetrwa, a sam Kaczyński osunie się pewnie całkowicie w paranoję bredząc o ''nocnej zmianie II''. A tymczasem Duda nadal pozostanie prezydentem i będzie nim nawet przez pół kolejnej kadencji parlamentu. To dość czasu na zmontowanie jakiejś nowej inicjatywy w oparciu choćby o rozbitków z PiS i Kukiza.

>>Po spacyfikowaniu puczu dyktatury stają się zwykle silniejsze. <<
No więc w tym momencie widać, że Polska może i była blisko, ale jednak dyktaturą na razie się nie stała. Zwykle spacyfikowanie puczu oznacza wymordowanie lub choćby pozamykanie puczystów i wszystkich ich zwolenników. Tymczasem Dudzie Kaczyński nic nie może zrobić - jego faktyczna pozycja w żaden sposób nie osłabła. Nawet jeśli teraz grzecznie podpisze kilka ustaw (choć sądzę, że nie zgodzi się przy tym na żadne dalsze wzmacnianie władzy Kaczyńskiego) i ładnie uśmiechnie się do fotki z Prezesem, to w każdej chwili może atak powtórzyć. Nawet ujawnionych "zdrajców" we własnych szeregach Kaczyński może sobie najwyżej wpisać na czarną listę do zniszczenia w przyszłości, bo póki co potrzebuje ich głosów (o czym oni zresztą wiedzą i w odpowiednim momencie będą chcieli atak uprzedzić).

>>Nazywa się Antoni. Antoni Macierewicz. <<
Nie, Macierewicz poza kręgami radiomaryjnymi jest zbyt znienawidzony - również w samym Pisie. Osobiście obstawiam Ziobrę, bo to cholernie ambitny s..., który najwyraźniej już teraz ma ogromną władzę w partii.
-
2017/07/28 02:28:43
@aldek_blox
Aha, jeszcze jedno...
Wyrażenie sprzeciwu wobec działań rządu czy większości parlamentarnej to jest pucz wyłącznie według pisowskiej nowomowy. Czy naprawdę uważasz, że celem Dudy było obalenie rządu Kaczyńskiego akurat teraz? No więc nie, Duda w żadnym wypadku nie zamierzał wykoleić pociągu. Zerwał hamulec awaryjny, skład zatrzymał się ze zgrzytem, walizki pospadały kilku podróżnym na głowy, ale zrobił to tylko po to żeby przekazać komunikat: ''Proszę ze mną grzecznie, bo beze mnie ten pociąg dalej nie pojedzie.'' Myślę, że niezależnie od oficjalnych wypowiedzi Kaczyńskiego czy różnych jego sługusów wiadomość dotarła i nie może zostać zignorowana. W tym sensie gra dopiero się zaczyna, choć oczywiście teraz przez pewien czas może się toczyć w ukryciu, a i wynik nie jest przesądzony.
-
2017/07/28 08:49:27
W sprawie wyborów prezydenckich to Duda może co najmniej zepsuć PiS-owi plany. Jeśli PiS go nie wesprze, może wystartować sam i pewnie nie wygrać, ale uszczknąć sporo % kolejnej marionetce, którą pisowcy wyciągną z kapelusza.
-
2017/07/28 09:18:17
@mar.mo
Słowa "pucz" i "dyktatura" użyłem poetycko - wyłącznie do rozgrywek wewnętrznych w PiS. Moja wina - skracając post, wyrzuciłem doprecyzowanie. Oczywiście że Duda nie chciał wykoleić "dobrej zmiany" czy przywrócić rząd Unii Wolności.
Zaufanie społeczne to najgłupszy wskaźnik, jaki CBOS wymyślił. Uwierz, pracowałem tam. Jeśli Duda się nim nakręca, to czeka nas niezła komedia z finiszem na poziomie kilku procent.
Tajni sprzymierzeńcy Dudy w szeregach PiS to taka sama figura, jak kieliszki w domach abstynentów. Niby są, ale co z tego.
Istota partyjniackiego aparatczykowstwa (PiS, PO, SLD, co za różnica) polega na nieustannym ślinieniu i wystawianiu małych paluszków, skąd wieje wiatr. Przewrót (w partii) polega na tym, by ten podmuch wywołać. Na razie aparat widzi, że prezydent puścił bąka, i tyle.
-
2017/07/28 11:14:22
Mnie najbardziej irytuje to co widzę w komentarzach antypisowskich publicystów (a także w komciach antypisowskich) - mianowicie Duda został w ciągu jednego dnia mężem stanu, "naszym" człowiekiem itp. Niemal wszyscy zapadli na zbiorową amnezję, a przecież formalnie Dudzie grozi Trybunał Stanu za wielokrotne złamanie Konstytucji.

Otóż, jednym z filarów retoryki zarówno Kaczyńskiego jak i niepokornych mediów jest teoria o "układzie" rządzącym Polską. Od resortowych dziennikarzy po agentów WSI w Polsce ma rzekomo istnieć siatka wspierających się ludzi, nawet nie skorumpowanych czy łamiących prawo (przynajmniej nie wszyscy), ale przede wszystkim wspierających się nawzajem. Taka idea stoi między innymi za książką Resortowe Dzieci, gdzie przecież nie są rzucane jakieś ciężkie oskarżenia o charakterze kryminalnym. I teraz zaglądamy do mediów antypisowskich a tam prezydent Duda bryluje jako odważny człowiek, mąż stanu itd. Skoro wielokrotny formalnie przestępca staje się bohaterem jakiegoś obozu a ten obóz zapomina mu dawne winy to to jest trochę jakby potwierdzenie teorii spiskowej o resortowych. A może następny prezydent z obozu PO ułaskawi Dudę za to że zawetował ustawy czym "zasłużył" się? Gdybym był Kaczyńskim wykorzystałbym te weta w przyszłości do snucia dalszych rozważań o panującym w Polsce układzie.

Po co robić bohatera z człowieka, który po prostu wykonał rzecz oczywistą - zawetował ustawy niezgodne z Konstytucją. Zawsze w takich przypadkach przypomina mi się polska reprezentacja z czasów różnych Strejlauów i Aposteli, kiedy to komentatorzy chwalili piłkarzy za to że w ogóle prosto podali piłkę. Polska polityka spadła chyba do połowy lat dziewięćdziesiątych - urzędnik jest wychwalany pod niebiosa za poprawne i zgodne z prawem wykonanie obowiązków.
-
2017/07/28 12:28:19
Tak offtopicowo trochę: w Hameryce, panie, to mają dopiero buldogi!

"In an interview with the New Yorker published Thursday, Scaramucci called Priebus a fucking paranoid schizophrenic, a paranoiac and claimed that the former Republican Party chairman will be asked to resign very shortly in a sweep that he warned could eventually involve much of the staff.
-
2017/07/28 12:32:23
@mar.mo

Ziobro nie ma władzy w partii. Ma władzę poza partią i partia się tego boi.
-
2017/07/28 12:47:54
@ ugly
"zaglądamy do mediów antypisowskich a tam prezydent Duda bryluje jako odważny człowiek, mąż stanu itd."

Poważnie? Mąż stanu? Kto tak mówi? Naprawdę jestem ciekaw, bo nie mam czasu i ochoty na śledzenie wszystkich "mediów antypisowskich".

"A może następny prezydent z obozu PO ułaskawi Dudę za to że zawetował ustawy czym "zasłużył" się?"

Jeśli nadal będzie obowiązywać obecna konstytucja, to nam raczej nie grozi, bo nie można ułaskawić od wyroków Trybunału Stanu. No chyba, że przewidujesz wyrok zwykłego sądu karnego.
-
2017/07/28 12:53:02
Dobry wpis.

Jestem zdumiony, że na prawicy jeszcze nie pada argument o pochodzeniu prezydentowej (tez idzie na rekord jezeli chodzi o parszywosc).

Przeciez to ŻY-DU-WA. Jak oni mogą tego nie zauważać ;)

slomski.us
-
2017/07/28 13:22:15
@aldek_blox
>>Słowa "pucz" i "dyktatura" użyłem poetycko - wyłącznie do rozgrywek wewnętrznych w PiS.<<

OK, ale one po prostu kiepsko pasują do sytuacji w Pisie. Bo celem Dudy ani przez moment nie było obalenie Kaczyńskiego i wskoczenie na jego miejsce, czy też obsadzenie w tej roli jakiegoś swojego sprzymierzeńca (co można by nazwać puczem czy przewrotem pałacowym). Przewidywania upadku prezesa wynikają tylko i aż z tego, że kompletnie nie potrafi on funkcjonować w relacjach partnerskich, więc sam w taki czy inny sposób doprowadzi do demolki.

>>Zaufanie społeczne to najgłupszy wskaźnik, jaki CBOS wymyślił. Uwierz, pracowałem tam.<<
Co najmniej od czasów ciężarnej zakonnicy na pasach nikt już chyba nie ma co do tego wątpliwości. Mimo to, urząd Prezydenta RP cieszy się wśród Polaków pewnym poważaniem - większym niż inne ośrodki władzy - i część tego poważania spływa na Dudę. Szczególnie, że oczekuje się od tego urzędu pełnienia roli życzliwego, ale niezależnego recenzenta działań rządu. Mimo fatalnego startu Duda ma szanse jeszcze się w tę rolę wpasować (bo ludzie najwyraźniej chętnie zapomną mu wcześniejsze winy - patrz: komentarz ugly_cup).
-
2017/07/28 13:25:35
@reuptake
"off-topic"

To są właśnie pewne "uroki" dojrzałego, mimo wszystko, systemu dwupartyjnego, gdzie wewnątrz takich dużych ugrupowań są tarcia, a poza tym "tyły" takich partii (w westminsterskich modelach to są dosłownie "backbenchers") nie zawsze się zgadzają z linią tych z przodu i często buntują. Mniejsza o to, jak to się wszystko werbalizuje. Pomijam już wolty z jednego "obozu" do drugiego. U nas największe to chyba Radosław Sikorski i może jakoś tam Roman Giertych, ale to wciąż powoduje zamęt w głowach i napady paranoi, jakby ci wszyscy pacjenci tzw. psychiatryka nigdy żadnego systemu na oczy nie widzieli, a wymądrzają się o żelaznych kanclerzach, kiedy tylko okazja się nadarzy.

U nas ten "system" jest na etapie: "Przychodzi dobrotliwy dziadunio z wodzowskim zapałem w oczach, żeby zmienić model całego państwa (edukacja - to nic, że kiedyś sam był za, SN - to samo), bo Tusk, złodzieje i złe "Peło" oraz postkomuna, bo się fajnie sprzedaje wciąż. I będzie się po sądach brał za media, bo publiczne szczekaczki, które odkręcą kota ogonem lub TV Trwam, gdzie może sobie siedzieć i bredzić o Goebbelsie i totalnej opozycji, mu już nie wystarczą. Zawsze to samo. Zawsze po zawłaszczeniu tuby publicznej pojawia się to bredzenie o układzie, bo jeszcze mu mało. I dlatego chyba do grobowej deski będzie go ciągle zaskakiwać, że nawet we własnym obozie/koalicji (niepotrzebne skreślić) może mieć rywali, którzy po pousuwaniu "wroga" ze wszystkich możliwych pól nagle okazują się być niezadowoleni z czegoś. Normalnie zonk.
-
2017/07/28 13:25:37
@aldek.blox

"Istota partyjniackiego aparatczykowstwa (PiS, PO, SLD, co za różnica) "

No właśnie jednak pewna jest. Kanapy Korwina też zresztą nieco inaczej działają niż chociażby PSL.

@2doxa

"Jestem zdumiony, że na prawicy jeszcze nie pada argument o pochodzeniu prezydentowej"

W mainstreamowych artykułach może i nie, ale przecież komcie są tego pełne.
-
2017/07/28 13:57:33
@"fucking paranoid schizophrenic" jako mocna rzecz
Po mojemu u nas jest gorzej - wystarczy że przypomnę sobie Kaczyńskiego nazywającego Jana Marię Rakietę mordercą. A to bodaj przed Smoleńskiem było, potem się już całkiem puścili poręczy.

@robienie z PADa wielkiego człowieka
Nie zauważyłem, ale nawet jeśli - przecież duża część tych pacjentów, którzy głosowali na PiS uzna, że jeśli Wyborcza chwali PADa, to znaczy że zdradził. Czego nam wszystkim życzę.
-
2017/07/28 13:57:45
Duda wetami uśpił czujność dość prosto. Demonstracje ustały i o to chodziło. Ziobro jednak dostał możliwość wpływania na sądy, trochę tak jakby nastąpił podział łupu - Sąd Najwyższy i KRS czyli profesura i warszaffka zostają żeby zadowolić wielkomiejską inteligencję, a prowincję sobie weźcie, bo to jest wasz świat, wasz elektorat, wasz ciemnogród, tam muszą być swoi.

Podejrzewam że takie były ustalenia Dudy i z PiS i z panią Gersdorf a lud jak widać w Polsce ciemny nawet ten rzekomo nieciemny i łyka wszystko.
-
2017/07/28 14:14:33
@ugly
"Podejrzewam że takie były ustalenia Dudy i z PiS i z panią Gersdorf".

No weź. Po genialnym strategu Jarosławie genialny strateg Andrzej? I jak to ustalali niby? Już widzę Gersdorf, jak coś sobie ustala z Andrzejem tak, żeby bardziej hardkorowi "reformatorzy" z PiS byli zadowoleni i ona uratowana.
-
2017/07/28 14:14:57
Duda wetami uśpił czujność dość prosto. Demonstracje ustały i o to chodziło.

I tak by kiedyś przecież ustały.

Bez przejęcia KRS ustawa o ustroju sądów to dla Ziobry sukces mocno umiarkowany.
-
2017/07/28 14:16:27
@ugly_cup

Ustalenia z panią Gersdorf ? To Twoja autorska insynuacja czy masz na to jakiś cień poszlaki?
-
2017/07/28 14:25:15
Poszlaka w sprawie pani 10 tysięcy na prowincji Gersdorf jest taka, że należy przykładać taką samą miarę do wszystkich ludzi a nie dzielić ich na obozy.

Dlaczego pani Gersdorf i koledzy mieliby protestować w obronie prawa oraz wzniosłych idei a nie posad w przeciwieństwie do złych pisowców jest dla mnie tajemnicą. Moim zdaniem podziały raczej tutaj nie przebiegają. Szacunek dla prawa i jakieś ogólny common sense w stosunku do swojego życia to jedno a praca i kasa pracą i kasą.

Dlatego insynuuję że był handelek i układ. Fakt faktem że profesura po ocaleniu KRS i SN przestała krzyczeć o ataku na praworządność, choć bez trzeciego weta wrzawa nie powinna ustać. Najwyraźniej sędzia z Wyszkowa czy Wołomina już nie jest tak istotny dla praworządności jak pani Gersdorf.
-
2017/07/28 14:30:45
@ugly_cap
Nie jestem najpilniejszym czytelnikiem "publicystów" ale coś mi się wydaje że jedyni którzy nagle zmienili podejście do Adriana na entuzjastyczne to: Zaremba, Warzecha, Mazurek, Ziemkiewicz, Lisicki itp. Zaprawdę opozycja. No chyba że masz na myśli polsat/tvn - ale oni nigdy go niespecjalnie krytykowali przedtem, bo się starają nie wychylać zanadto. Nie zauważyłem żadnej zmiany stosunku do Adriana ze strony mediów rzeczywiście opozycyjnych.

-
2017/07/28 14:31:58
"Najwyraźniej sędzia z Wyszkowa czy Wołomina już nie jest tak istotny dla praworządności jak pani Gersdorf. "

Oczywiscie że nie jest. Sędzia z Wyszkowa nie decyduje o ważności wyborów.
-
2017/07/28 14:45:12
Z postu @ugly: ...Podejrzewam że takie były ustalenia Dudy i z PiS i z panią Gersdorf a lud jak widać w Polsce ciemny nawet ten rzekomo nieciemny i łyka wszystko...

Czy to nie jest ta ściema, by ratować straty wizerunkowe? Przecież nie było żadnego urwania się ze smyczy, a jedynie geniusz wielkiego stratego plus, nowość, pani Gersdorf też umoczona w ustawkę, a my, o naiwne robaczki, robimy z pana prezydenta wielką nadzieję wolnego świata.

Taki przekaz dnia, panie ugly?
-
2017/07/28 14:57:39
@charliebravo nie tyle jako mocna rzecz, co jednak między ministrami u nas się jeszcze nie zdarza. Co się zarzuca opozycji: to wiadomo. Obrońcy pedofilów i mordercy prezydenta chcą za pieniądze z 500+ sprzedać Polskę muzułmańskim Żydom Sorosa.
-
2017/07/28 14:58:26
@coraz bardziej ugly cup

Poszlaka!=insynuacja. Przykładaj sobie taką miarę jaka tylko Ci się zamarzy ale nie racz pamiętać, że uzasadnienie: "bo wszyscy są tacy sami" to żadne uzasadnienie. I zauważ, że nie tylko profesura milczy - ulicach też ostatnio jest jakoś tak pustawo. Znaczy, te tysiące sędziów SN/członków KRS obroniło swoje posady? Demonstranci bronili posad sędziów KRS? Dali się - jak te barany - użyć w rozgrywce Gersdorf i jej kolesi o swoje dziesięć tysięcy (nie na prowincji)? Profesura dogadała się z sędziami na prowizję od bycia głośną? Masaj?
-
2017/07/28 15:13:52
@s trabalski

Daj spokój. Ten przekaz miał być dopiero jutro. Hi, hi.
-
2017/07/28 15:15:48
@reuptake
"co jednak między ministrami u nas się jeszcze nie zdarza"

No, trzeba chwilkę poczekać. Niekorzystnie są resorty porozkładane. Taki Morawiecki nie ma interesu w tym, żeby krzyczeć o paranoi Macierewicza czy Kaczyńskiego, skądinąd oni się i tak hamują teraz. Przy jakimś konflikcie większym lub w sytuacji "nic do stracenia" ktoś już taki interes może poczuć.
-
2017/07/28 15:30:00
@kto za tym stoi

Prof. Małgorzata Gersdorf - akademik prawa pracy, niespecjalnie przygotowana do funkcjonowania w warunkach konfliktu politycznego wokół jej instytucji, niczego z Dudą nie ustalała (gdyby to był Rzepliński to wtedy może owszem); w kluczowym momencie - wystąpienie przed Senatem - wręcz zeszła z posterunku wysyłając zastępcę, Prezesa Izby Cywilnej, z doświadczeniem adwokackim

Kościół - Duda rzeczywiście usłyszał chyba od hierarchów jakieś "Andrzej, musisz", przy czym pozostaję przy swojej opinii, że ich głos - list Gądeckiego opublikowany godzinę po wetach - okazał się non-eventem w sytuacji, kiedy w poprzednich latach cały Episkopat zapisał się milcząco do PiS. Hierarchowie są częścią europejskiej struktury przechodzącej modernizację misji i jako tacy są bardziej zakotwiczeni w zachodnich wartościach niż aparat PiS. Ale brak wśród nich znaczącej osobowości. Fragmenty polskiego kościoła, które budzą nadzieję (np. bibliści wokół orygenes.pl) to nisze, one zyskają na znaczeniu dopiero przy procesie szerokiej laicyzacji, który podmyje głównie kościół radiomaryjny; to jednak jeszcze potrwa...

@Polska po PiSie

Przepraszam, że autotematycznie, ale wracam do relacji z roli "doradcy społecznego"
zbuntowanych młodych. Emocja, która wydaje się być bardzo mocna - co zresztą potwierdził już Czarny Protest - to niezgoda młodych kobiet na świat patriarchalnych upupień, które widzą zresztą zarówno po stronie PiSu - w wersji obleśno-odrzucającej, jak "starej" opozycji - w wersji przykro-męczącej. Przypominam, że mówię o sielskiej prowincji. Wiele innych emocji napędzających protest w Warszawie tu do końca nie dociera, a ta owszem, i dotyka do żywego.
-
2017/07/28 15:56:08
@awal

...usłyszał chyba od hierarchów jakieś "Andrzej, musisz"...

A jak to się ma do wczorajszego spektaklu pana prezesa u Ojca Dyrektor? Czy nie świadczyłoby to o walce buldogów w polskim KK? Czyżby wielka ofensywa kościoła Łagiewnickiego i papieża Franciszka?
-
2017/07/28 16:20:24
@awal
W moim lokalnym mieście, protesty przed sądem animowały: pani poseł z PO, lokalna szefowa Nowoczesnej, lokalna "szefowa" Razem a część kombatancką reprezentowała internowana w stanie wojennym działaczka Solidarności, późniejsza posłanka na Sejm z 89 roku. Girl power.
-
2017/07/28 16:40:43
@mw.61

Podział na kościół toruński i łagiewnicki nie wydaje mi się trafny. Bliższy prawdzie wydaje mi się następujący trójpodział

Po pierwsze, jest hierarchia kościelna, która nie ma wspólnych wyrazistych poglądów za to umie wsłuchiwać się w głos centrali - a on jest aktualnie reformistyczny. Ponadto nawet prowincjonalny biskup ma pewną sieć kontaktów zagranicznych i pewne doświadczenia europejskie (np. z czasów studiów czy pracy w Rzymie, Niemczech czy Austrii), które stawiają go pod względem rozumienia świata wyżej od działaczy i ministrów PiS, nawet tych najbardziej "światowych". Morawiecki mówiący po angielsku to studenciak [1], a biskup w delegacji do Watykanu to jednak insider. Ta kościelna hierarchia - mimo swoich podziałów - ogólnie ciąży ku zachowaniu swojego miejsca w europejskim networku, nie chce znaleźć się poza nim na skutek ogólnej deprecjacji kraju.

Po drugie, jest kościół ludowy z proboszczami-funkcjonariuszami, który jest strefą rytuału i lokalnych współzależności ("Witamy na naszym odpuście kapłanów z sąsiednich parafii, księdza prałata Iksińskiego i księdza proboszcza seniora Ygrekowskiego").

Po trzecie, jest znajdujący się obok tej struktury zróżnicowany kościół mobilizacji i misji zarówno ten stawiający na masowe eventy jak Radio Maryja czy ruch lednicki, jak też ten bardziej kameralny: duszpasterstw akademickich czy zgromadzeń zakonnych. Cytowany portal orygenes pokazuje jak może wyglądać biblistyka szukająca kontaktu ze współczesnością, uprawiana z solidnym warsztatem, dająca równorzędne miejsce badaczkom i badaczom, oraz wchodząca w dialog z innymi wyznaniami. Jak pokazuje doświadczenie zachodu, gdy odejdą masy, rola nisz wzrośnie. Z polskiego punktu widzenia, przeciętna zachodnia parafia to jakby zebranie koła biblijnego, rady charytatywnej (niosącej pomoc uchodźcom) i chóru (przygotowującego np. wykonanie bachowskiej "Pasji św. Jana" na poziomie półprofesjonalnym) minus tłumy na mszach (chyba, że to msze polskie, portugalskie czy filipińskie).

[1] www.youtube.com/watch?v=HPp7uVm-vSk
-
2017/07/28 16:47:32
@w Hameryce

Dajcie spokój z porównywaniem dintojry w Białym Domu do dintojry w Polsce. To się odbywa na innych poziomach. W Polsce chodzi o przemeblowanie całego systemu, kolejną sanację. W Stanach już chyba tylko o to, kto będzie nowym Gulczasem w Trumpowym reality show. Tu jest link do całego "wywiadu" Scaramucciego, o ile WO pozwoli, jeśli uwzględnić, że to słowa wysokiego urzędnika Białego Domu to jest to żenujące:
www.newyorker.com/news/ryan-lizza/anthony-scaramucci-called-me-to-unload-about-white-house-leakers-reince-priebus-and-steve-bannon
-
2017/07/28 16:51:30
@awal, pohjois, i rola kobiet w protestach

Aż się odezwę nie do końca w temacie (notka, swoją drogą, znakomita). Mam nadzieję, że WO wybaczy bo sprawa ciekawa. Obecnie spisuję wyniki mojego badania na temat podmiotowości politycznej obywateli unijnych w Wielkiej Brytanii przed i po referendum. Jedna rzecz, która bardzo mocno wychodzi, a której nie jestem w stanie wyjaśnić, to że kobiety są dużo bardziej aktywne od mężczyzn. Tak jest na każdym poziomie jaki badam, od aktywizmu miejskiego, przez związki zawodowe, po kampanie poreferendalne. Podobnie to wygląda u migrantów i z nowej, i ze starej Unii. Albo coś niezwykłego się dzieje oddolnie, albo jest tak jak na brytyjskich uniwersytetach: na dole pełno kobiet, ale im wyższa pozycja, tym większa dominacja mężczyzn...
-
2017/07/28 17:03:33
@fawad
"W Polsce chodzi o przemeblowanie całego systemu, kolejną sanację. W Stanach już chyba tylko o to, kto będzie nowym Gulczasem w Trumpowym reality show."

Jeżeli podpinamy się pod USA jako jego "strategiczny sojusznik" (translate: kraj-zakładnik, którego bezpieczeństwo uzależnione jest od jednostronnych decyzji hegemona) to wybory Gulczasa w Waszyngtonie stają się systemowym ryzkiem w Warszawie. Dlatego musimy wzmacniać europejską architekturę bezpieczeństwa (#PolskapoPiSie, [1]).

[1] europa.eu/rapid/press-release_IP-17-1508_en.htm
-
2017/07/28 17:04:28
@awal

...Bliższy prawdzie wydaje mi się następujący trójpodział...

To analiza, a wnioski?
Co prawda tam młyny mielą powoli, ale w kontekście pana prezydenta, jeżeli założenie, że były tam jakieś naciski ma uzasadnienie, to historia mocno przyspiesza.
Prawdę mówiąc nie wiem co myśleć. Ksiądz Boniecki czy ksiądz Lemański w tej sferze parafialnej jednak zniknęli. Proboszczowie-funkcjonariusze, wydaje się, mają się dobrze. No ale ten Franciszek. To jednak papież.
-
2017/07/28 17:30:14
@kk/duda

Ciekawe, czy to było "Andrzej musisz", czy raczej "Adrian możesz".
-
wo
2017/07/28 17:57:12
@uglycup
"Mnie najbardziej irytuje to co widzę w komentarzach antypisowskich publicystów (a także w komciach antypisowskich) - mianowicie Duda został w ciągu jednego dnia mężem stanu, "naszym" człowiekiem itp. "

Chyba na prawicy. U nas nikt go nie uważa za "naszego", ja nawet demonstracyjnie dalej go nazywam Adrianem.

"Demonstracje ustały i o to chodziło"

I tak by ustały, tak jak poprzednio.

"Podejrzewam że takie były ustalenia Dudy i z PiS i z panią Gersdorf "

Rety, wam nigdy nie przejdzie ta wiara w "genialnych strategów".
-
2017/07/28 17:57:18
@"Dlaczego pani Gersdorf i koledzy mieliby protestować w obronie prawa oraz wzniosłych idei a nie posad w przeciwieństwie do złych pisowców jest dla mnie tajemnicą. Moim zdaniem podziały raczej tutaj nie przebiegają"

Wręcz przeciwnie, podział na chorobliwych kolekcjonerów władzy i tych, którzy są przywiązani do zasady, że "władza absolutna deprawuje absolutnie" jest bardzo silny. Na chwilę obecną to główna oś sporu.
-
2017/07/28 17:57:26
@reuptake
To było pewnie coś w rodzaju "Panie prezydencie, z troską obserwujemy społeczny niepokój wywołany daleko idącymi propozycjami władz."
-
wo
2017/07/28 17:58:21
@uglycup
"Poszlaka w sprawie pani 10 tysięcy na prowincji Gersdorf jest taka, że należy przykładać taką samą miarę do wszystkich ludzi a nie dzielić ich na obozy. "

To zdanie jest niezrozumiałe. Gdzie tu jest poszlaka uzasadniająca hipotezę, że się "dogadali"? Że wy nigdy żadnej tezy nie umiecie wyrazić wprost, tylko zawsze tak bełkotliwie.
-
2017/07/28 18:48:42
@WO
"Konflikt prezydenta z rządem to tak naprawdę konflikt dwóch przystawek: Gowina i Ziobry."

aldek_blox
"kwilący coraz ciszej Gowin..."

Przepraszam serdecznie zwolenników Ryszarda Petru bądź Marka Suskiego jako najkomiczniejszej postaci polskiej polityki, lecz ja jednak za takową uznaję Jarosława Gowina właśnie. To, przyznaję, wybór skomplikowany intelektualnie. Dziś ułożyłem na jego cześć te wersy:

Klaskaniem mając obrzękłe prawice,
siedzieli za mną Lud wołał o czyny,
Na skroń mą kładąc zdradzieckie wawrzyny!...
Ja --- Zjednoczoną wybrałem Prawicę!

Ukłony, idę na spotkanie młodych gniewnych...
-
2017/07/28 20:05:23

Miłośnikom przypisywania jakiejś pozytywnej roli kościołowi polecam ostatnią produkcję arcybiskupa Hosera.
-
2017/07/28 20:57:04
@mar.mo i wiara w moc sprawczą Dudy
No więc bolesny dramat Dudy polega na tym, że jawnie konfrontując się z prezesem, nie osiagnie nic. Poważanie społeczne urzędu nie przełoży się na wrzucenie kartki do urny, bo nikt z nas, jak tu jesteśmy, nikt też z tych, którym się PiS nie podoba, którzy się go boją lub nienawidzą, głosu mu nie da. Nawet gdyby wojował teraz z Kaczyńskim 24/24, wetował, obalał budżety, tupał i orędował co tydzień w TVN.
Jeśli prezes ogłosi go wrogiem, zdrajcą, pokumanym z układem Marcinkiewiczem #2 - to nasz Duda skończy jak Marcinkiewicz właśnie - u Olejnik wieczorem a w tabloidach rano.
Ja obstawiam, że prezes nie padnie od lewej, światlejszej strony PiS-u. Druzgocący atak wyprowadzony będzie z prawej mańki. Antoni ze Zbyszkiem plus Toruń, oj, tu to by się nasz Kaczyński musiał nauwijać.
-
2017/07/28 21:10:55
Brzytwa Ockhama sugeruje jeszcze jedną możliwość - pan Adrian, prawnik z Krakowa pokazał, że tak jak jeszcze można dać się pomiatać neoGomułce z Żoliborza , tak jednak krakuskowość zobowiązuje i i nie można pozwolić panu Zbyszkowi, drugiemu prawnikowi z Krakowa żeby sobie ustawiał sądy, sędziów jak mu się żywnie podoba, tylko niech wraca na swoje miejsce w szeregu i nie wychyla nosa.
-
2017/07/28 21:24:25
@aldek_blox
"No więc bolesny dramat Dudy polega na tym, że jawnie konfrontując się z prezesem, nie osiagnie nic. Poważanie społeczne urzędu nie przełoży się na wrzucenie kartki do urny, bo nikt z nas, jak tu jesteśmy, nikt też z tych, którym się PiS nie podoba, którzy się go boją lub nienawidzą, głosu mu nie da."

Mam wrażenie, że jednak nie samą reelekcją (ten) człowiek żyje. Może też już stracił cierpliwość i ma gdzieś, dokąd go to doprowadzi. Same gratulacje od Łapińskiego dla "reformatorów" (ta cała szydera ze zmienionym odsetkiem popierających reformę) trochę świadczą o zmianie kursu i tego tak nagle odwrócić się już nie da. Tu nie chodzi o mianowanie go teraz strażnikiem konstytucji, skoro wcześniej nim nie był, ale może po prostu odechciało mu się rozwalać pod dyktando Jarozbawa. A aż takiego losu jak ten Maxi Kaza mu nie wróżę, nie widzę go w roli tego typu amanta, poza tym, bez podniet, oczywiście, ale to ciut inny kaliber. Tamten potrafił tylko "yes, yes, yes" i dlatego też dostał taką fuchę od Jarozbawa. Maxi Kaz nie wygrałby prezydenckich.

@innymacuser
"tak jednak krakuskowość zobowiązuje."

Ja bym podejrzewał, że zwykły obciach wobec "krakuskowej" profesury bardziej nawet, może też pomyślał, że wiecznie nie będzie z "reformatorami" naprawiał Polski, a dyktatura by mu się też nie uśmiechała, bo w niej dopiero byłby nikim. A że Zbynio chciał mu uszczuplić pozycję, to swoją drogą.
-
2017/07/28 21:36:41
@martin.slenderlink Zgadzam się. On nie jest tak jak prezes zmotywowany skłębioną wewnętrzną frustracją. A jest jeszcze bardziej na pierwszej linii frontu. To on miał podjąć ostateczną decyzję o tej ustawie, jednoosobowo. Nie rozkładało się to na etapy, jak w parlamencie, nie rozkładało się to na cały klub PiS, nie było odpowiedzialności zbiorowej. Przestraszył się i pomyślał "Po co mi to. Kaczyński jak zwykle będzie gdzieś schowany, a cała wściekłość skieruje się przeciwko mnie. A jak dojdzie do zamieszek? Co zrobię, wojsko wyprowadzę? Lepiej to przeciąć teraz. A wybory? Zobaczymy, jest trochę czasu." Myślę, że on sobie to inaczej wyobrażał to prezydentowanie. Może wcale nie chce tak bardzo tej drugiej kadencji lub uznał, że nie ma na to szans, więc przynajmniej reszta niech upłynie bez drwiących z niego tłumów.
-
2017/07/28 21:58:53
@ugly_cup

Hmm, nie mam telefonu do Rzeplińskiego, ale z pewnością ma go moja siostra, bo znają się ze 20 lat. Czy to czyni mnie już częścią spisku, czy tylko ją?

I jak tu nie używać stygmatyzujących określeń...
-
wo
2017/07/28 22:37:43
@uglycup
"Poszlaką jest potoczna wiedza o tym że najważniejsze postaci ze świata polityki i mediów posiadają w Polsce telefony do siebie i są ze sobą często na ty."

Jednym słowem, nie masz cienia dowodu na swoją tezę. Powstrzymuj się na moim blogu przed publikowaniem swoich konfabulacji, do tego załóż własny.
-
2017/07/28 23:14:30
@uglycup
Toż to kremlinologa nadwiślańska ("jolibordology"?).
-
2017/07/29 00:22:47
W kieleckim dodatku "Wyborczej" jak co lata artukuł o pijaczkach włażących do restauracji przy rynku i domagających się tego i owego. Jeden nawet wlazł tutaj.
-
2017/07/29 08:49:44
nigdy nawet nie spróbowali udowodnić że próbują myśleć. Kadzą sobie niczym lasencje z pociągu w Dniu Świra a lansują się na obrońców wolności słowa

Odważna teza, a jakże skuteczna obronnie w wymiarze psychologicznym.

Zakładam różne nicki, prowokuję, celowo kłamię itd. Staram się jak mogę walczyć z takimi ludźmi jak

Jeszcze jeden koleś, co jak wylatuje na mordę, może się pocieszyć, że go biją za myślenie i prześladują za wolność. "O tu, wybili, panie, za wolność wybili!"
-
wo
2017/07/29 09:48:12
@uglucup
"Ale nie, trzeba co do piksela i literki wyśledzić ludzi, którzy się z nami zgadzają"

Trzeba po prostu wyśledzić ludzi, którzy potrafią klarownie wyłożyć swoje tezy oraz je merytorycznie uzasadnić. Tylko z takimi rozmowa ma sens. Z mętnym bełkotem typu "Poszlaka w sprawie pani 10 tysięcy na prowincji Gersdorf jest taka, że należprzykładać taką samą miarę do wszystkich ludzi a nie dzielić ich na obozy" idź se gdzieś, gdzie to jest mile widziane - Psychiatryk24, forum.gazeta.pl, Twitter, whatever.
-
2017/07/29 11:23:42
@ugly
No i wszystko jasne.

@vito-slav jolibordology
O, to bardzo ładne. Pozwolę sobie propagować:-)

-
2017/07/29 14:00:18
Moim zdaniem Adrian już znalazł sojusznika, zobaczymy na ile stabilnego, tym sojusznikiem jest Kościół, a właściwie jeden z jego "nurtów" jak pisał @awal111.
Składa mi się w jedno - wycieczka do Częstochowy, weto, właściwie natychmiastowy komunikat Episkopatu, nieoczekiwane zdjęcie nakazu milczenia nałożonego na ks. A. Bonieckiego...
Poczekamy, czy pojawią się inne oznaki ocieplenia/poparcia dla prezydenta z tej strony, IMHO będzie tego więcej, hierarchowie (nie wszyscy, wiadomo) jednak wolą nimi być, niż nauczać nienawiści dla garstki faszystowskich owieczek.
-
2017/07/29 14:38:59
Czy zaczęła się walka w obozie władzy? Taka zapewne trwa cały czas. Każdy buduje swoją pozycję, kompromitując "kolegów" z partii, rozdając posady dla swoich, przejmując kontrolę nad SSP, sponsorując swoje środowiska itp.
Dochodzą do tego ambicje, nienawiść, chęć przejęcia schedy po Kaczyńskim.
To są tendencje rozsadzające.

Jest też coś odmiennego. To wiedza o tym co znaczył konwent św Katarzyny dla prawicy, lęk przed utratą pieniędzy, lęk przed odpowiedzialnością karną, spadek w niebyt polityczny i finansowy.

To są banały i nic odkrywczego, ale taka partia władzy działa podobnie jak gwiazda.
Jest grawitacja, jest też ciśnienie. Nie jestem aż tak przekonany, czy paliwo już się wyczerpało by ta gwiazda wybuchła lub skończyła jako karzeł.
-
2017/07/29 20:19:54
@Adrian
Po prostu przemówił instynkt samozachowawczy. Wszystko co piszecie o kk, Częstochowie etc to prawda ale dochodzi inna kwestia, w.g. mnie ważniejsza. Adrian pomyślał. I wyszło mu, że po KRS i SN został on. Ostatni formalnie niezależny od rządu/Sejmu organ władzy. Potem kawę wypił i przypomniał sobie opinie wydane przy kawie. I znów się zamyślił, i zadumał, i wydumał, że to ostatni dzwonek bo za pół roku jego wygaszą jako zbędne ogniwo.
-
2017/07/30 10:25:16
A może by tak na początek pogrzebać w życiorysach protagonistów?
Andżel Doda to taki ktoś, kto nie zrobił kariery prawniczej, potem nie zrobił kariery akademickiej, potem nie zrobił kariery w centusiowo-konserwatywnej Unii Wolności w skrócie CKUW). Wreszcie, przez wiele lat zajmował się nierobieniem kariery w PiS.
I stał się cud. I Andżel został Kimś. I on to naprawdę lubi. I frustruje się brakiem podziwu.
W tejże CKUW kariery nie robił także inny przedstawiciel drugiego garnituru działaczy - niejaki CKGowin. Który za celebrowanie jego osoby odda duszę a teraz cierpi męki niedowartościowania.
Kukiz w tej historii ma za plecami niejakiego Tyszkę, który nie jest młodym buntownikiem z blokowiska, a wręcz przeciwnie - jest wieloletnim wiceCKGowinem i takoż cierpi, razem z Pawełkiem, męki bycia nikim ważnym.
Coś mi się zdaje, że to był bunt frustratów, TKM-bis.

-
2017/07/30 11:37:32
@pzgr

W drugim szeregu zawsze są drudzy synowie, potencjalni delfini itp. Nie koniecznie nieudacznicy ale za to z przerośniętą ambicją. Widać taka nasza natura jeszcze z jaskini.
Ciekawy eksperyment przeprowadzają razemowcy.
Nie ma pierwszego syna, to i nie ma drugich.
No nie wiem. Ciekawe ale jakieś nienaturalne. A może za stary jestem. Za bardzo wbity w historyczne koleiny? Może to właśnie przyszłość.
A tak na marginesi. Czy widziałeś jakiegoś spełnionego inżyniera, naukowca, prawnika itp. u steru wladzy?
-
2017/07/30 12:03:55
@ mw.61 "Czy widziałeś jakiegoś spełnionego inżyniera, naukowca, prawnika itp. u steru wladzy? "

Czasem się zdarza, choć raczej nie na samych szczytach (sprawdzić czy nie Mościcki). Pierwszy, który przyszedł mi na myśl to Religa. Ale on jest też chyba przykładem na to jak łatwo niewątpliwy fachowiec w pewnej dziedzinie może osiągnąć swój szczebel niekompetencji. To truizm, ale do bycia spełnionym inżynierem, prawnikiem, naukowcem itp. potrzeba zupełnie innych umiejętności niż do bycia dobrym ministrem.
-
2017/07/30 12:47:36
@mw.61
"Czy widziałeś jakiegoś spełnionego inżyniera, naukowca, prawnika itp. u steru wladzy?"

Podobno po II WŚ Stefan Banach miał zostać ministrem oświaty, ale umarł.
-
2017/07/30 12:58:11
@korba

...Pierwszy, który przyszedł mi na myśl to Religa...


Albo Kwiatkowski, a dzisiaj (ogromny cudzysłów) Morawiecki. Ale to drugi szereg. Coś jak fachowiec do wynajęcia. Dobry lub paprak, ale z papierami. Ważne, by realizował najbardziej fikuśne pomysły. Czasami za pieniądze. Czasami za zaszczyty.Czasami bo tak naprawdę myśli. A czasami, jak Kwiatkowski (Religa chyba też), bo zobaczył szansę na zrobienie czegoś naprawdę wielkiego. Ten gość, dla wyższych celów, nie bał się pracować z komunistami.
Wodzem jednak nigdy nie bedą.
-
2017/07/30 13:09:44
@ fachowiec na urzędzie
Wspomniałem wcześniej o Mościckim, więc na szybko chciałem sobie odświeżyć informacje o nim i zajrzałem do Wikipedii, a tam zobaczyłem taki cytacik:

"Widzi Pan, jeżeli mam zrobić coś, co nie leży na linii mego fachowego przygotowania, radzę się specjalistów. Jeżeli jestem chory, radzę się lekarzy, jeżeli mam przystąpić do budowy domu, zasięgam rady architekta. Jeżeli chodzi o sztukę rządzenia Polską, myślę, że nie mamy w Polsce lepszego specjalisty od Pana Marszałka i dlatego wolę nie polegać na własnym zdaniu. Nie ukrywam, że nieraz to, czego chciał Pan Marszałek, w pierwszej chwili nie bardzo mi się podobało, przekonałem się jednak, że miał zawsze rację i że nawet to, co wydawało mi się niedobre dla Polski, okazywało się potem dobre"

Jeszcze dwa tygodnie temu pasowało to jak ulał do postawy Andrzeja/Adriana, aż tu nagle...
-
2017/07/30 16:49:01
Niezbyt sympatyczne, ale jednak spełniające warunki przypadki - Balcerowicz i Giertych. Udana kariera zawodowa, a później lider polityczny. Generalnie bycie politykiem (nie mieszać z ekspertem) to zawód, więc nie ma się co dziwić że trudno to pogodzić z czymś innym.
-
2017/07/30 20:28:49
Mój point był nieco inny - to może się wykuwać w boju nowy ruch polityczny - Dudowo-Gowinowo-Kukizowy, Wolny Rynek, JOW-y i Matka Boska.
-
2017/07/30 22:19:56
@pzgr

Czyli powtórka z platformy 15 lat temu. Już nikt nie pamięta ze w PO wiedli wtedy prym niejaki Płażyński, Rokita czy Zyta G.

Mnie się wydaje tak samo. Wieszczę ze docelowo wyciągną 10% nie-świrów z pisu i połączą sie z jakimiś resztkami po platformie (bo platforma tez się na pewno rozpadnie prędzej czy później)
-
2017/07/30 22:44:28
@pzgr
A tymczasem, ni stąd ni z owąd, redakcja wali wpotylice Kukiza wysmakowanym spotem hipoKryzja '15. Chyba komuś jescze przyszło coś takiego do głowy.
-
2017/07/31 09:03:58
@embercadero
"Już nikt nie pamięta ze w PO wiedli wtedy prym niejaki Płażyński, Rokita czy Zyta G"

Bo pamięta Trzech Tenorów zakładających PO: Płażyński, Olechowski, Tusk.
-
wo
2017/07/31 09:55:51
@pzgr
"Mój point był nieco inny - to może się wykuwać w boju nowy ruch polityczny - Dudowo-Gowinowo-Kukizowy, Wolny Rynek, JOW-y i Matka Boska"

Też przypuszczam, żew tym kierunku Duda zamierza prowadzić ekspansję - Kukizowcy, narodowcy i Opus Dei.
-
2017/07/31 10:40:50
Dlaczego mój komentarz wyleciał? To miał być argument za teorią ustawki, którą powtarzają, jak widać, także opiniotwórcze zachodnie media.
-
wo
2017/07/31 11:03:20
@vogon
"To miał być argument za teorią ustawki, którą powtarzają, jak widać, także opiniotwórcze zachodnie media."

No bo to nie jest, per se, argumentem. "Opiniotwórcze zachodnie media" piszą różne rzeczy, że coś opublikowała taka czy inna gazeta, nie dowidzi jeszcze niczego. Argument powinien wyglądać na przykład tak, że wyjaśnisz nam, co twoim zdaniem tym zyskali albo dlaczego nie uprzedzili "swoich" polityków i propagandystów.
-
2017/07/31 12:57:55
@WO
"Też przypuszczam, żew tym kierunku Duda zamierza prowadzić ekspansję - Kukizowcy, narodowcy i Opus Dei."

Duda mógłby próbować zostać "polskim Macronem" w sensie ścisłym (nie tym z hype'u) czyli politykiem postulującym obniżki podatku dla bogatych i dogadującym się z konserwatystami w Niemczech. Mógłby, gdyby on i jego otoczenie wykonali dużą pracę nad odcięciem się od spektrum radiomaryjnego i upozycjonowaniem się jako część europejska konserwatywnej prawicy.

"Opiniotwórcze zachodnie media" piszą różne rzeczy...

... bowiem na przykład konserwatywny niemiecki "Die Welt" pisze od Dudzie w tonach nadziei [1] - lecz jednocześnie ta sama gazeta daje artykuł broniący transgenderowch żołnierzy w US Army przed stygmatyzacją przez Trumpa (tak, broniący, tak ze zdjęciami i historiami poszczególnych żołnierek i żołnierzy, bo tak, zdolność US Army do reprezentowania transatlantyckiej wspólnoty wartości jest kluczowa dla bezpieczeństwa Europy i Niemiec) [2]. Otóż PiS-core i PiS-Duda są w tym momencie jednoznacznie w obozie Trumpa, czyli poza Europą. Jeżeli PiS-Duda chce się odróżnić od PiS-core musi do pewnego choćby stopnia wyjść z obozu Trumpa i zaakceptować świat europejskiego konsensu politycznego a nie świat lęków rdzeniowego elektoratu PiS. Podobnie prezydenccy sojusznicy z Do Rzeczy itd. drodzy prawicowy publicyści, otwórzcie się na "wpływy homo-lobby", nie mam dla was innego pomysłu na utrzymanie konceptu politycznego, jaki wokół Dudy tworzycie.

[1] www.welt.de/politik/ausland/article167167472/Der-Praesident-hat-es-jetzt-in-der-Hand.html

[2] www.welt.de/politik/ausland/article167187080/Held-innen-fuer-die-Trumps-Politik-ein-Schlag-ins-Gesicht-ist.html
-
2017/07/31 12:59:37
@pzgr
"I stał się cud. I Andżel został Kimś. I on to naprawdę lubi. I frustruje się brakiem podziwu."

Dokładnie. I dostał te parę milionów głosów, które teraz rzuca w twarz posłom. Może jednak każdy trochę w głębi duszy chciałby zostać tą gwiazdą rocka. Dotąd wciąż był mile łechtany przez sondaże. Robił swoje, co mu management kazał, podpisywał i pławił się w tej nienależnej mu sławie. I teraz miałby tą popularność stracić, jedyne co ma? Fani buczą jak go widzą.

Mamy klasyczny konflikt gwiazdy i jego menadżera. Choć w sumie raczej gwiazdy pop w całości wykreowanej przez wytwórnię niż zbuntowanego rockmana. Takie historie z reguły prędzej czy później skończą się pacyfikacją gwiazdki przez jej twórców. Adrian nie zniesie ostrzału obelg z przyjaznych mu dotąd mediów, może jakieś kwity też się znajdą. Ale dobrze, że ma coś do powiedzenia. Tu się zgadzam się w pełni z gospodarzem, że zupełnie brak im gracji i finezji, która będzie konieczna do ménage trois: większość parlamentarna -rząd-prezydent.


Dopiero teraz okazało się że nasz system check & balances jednak działa. Zawsze miałem wątpliwości, bo jestem sceptyczny co do rządów parlamentarno gabinetowych, gdzie władza wykonawcza i ustawodawcza są zbyt ze sobą powiązane. A im się marzy system kanclerski podobno. Zgroza.
-
2017/07/31 15:12:20
@bantus

...Dopiero teraz okazało się że nasz system check & balances jednak działa. Zawsze miałem wątpliwości...

Ja też. Dzisiaj rozszerzyłbym dekoncentrację władzy. Może nie przez zwiększenie prerogatyw prezydenta, ale trybunału konstytucyjnego. Na przykład: wybór sędziego nie wymaga zatwierdzenia przez prezydenta, czy wyrok nie wymaga publikacji przez premiera, przy jednoczesnym wymaganym większym konsensusie, przy wyborze sędziego (większy wpływ opozycji).
Chyba od tego wszystko się zaczęło. Jeszcze za PO.
-
2017/07/31 17:18:41
@awal

otwórzcie się na "wpływy homo-lobby"

To tak, jakby kazać rybie oddychać powietrzem atmosferycznym.
Choć ewolucja, nawet jak się w nią nie wierzy, działa.
-
2017/07/31 20:08:06
@awal
Nie przeceniaj znaczenia hakow dla 'drugiej strony'. Sprawa Nowego Tomysla wyplynela stosunkowo wczesnie w kampanii, nie pamietam juz szczegolow ale to byl moment w ktorym calkowicie mi nieznana twarz przyszlego prezydenta wlozylem do przegrodki 'nie glosowac po wsze czasy'. Jego wyborcow najwyrazniej to niespecjalnie obeszlo.
-
2017/08/01 10:12:02
@mw.61, przemyslaw_woz

Optymalną rolę dla Dudy niechcąco zdefiniował Ziobro, mówiąc że grozi mu zostanie "młodym komentatorem z własną ochroną". W demokratycznym państwie to rola nie do pozazdroszczenia, lecz w PiSowskim państwie stanu wyjątkowego, gdy nikt nie zna dnia i godziny, być niezależnym recenzentem władzy, chronionym przed jej odwetem, to atrakcyjna platforma polityczna. Wystarczył jeden niekonsekwentny gest autonomii, aby szerokie rzesze zobaczyły Andrzeja w wykpiwanym Adrianie - Andrzeja Kmicica nieledwie, co na Jasnej Górze za głosem sumienia poszedł i na ziobrowe kolubryny się samotnie wyprawił, wołając "Azaliż przychodzi minister jako przyjaciel, samotrzeć prosząc naszej pomocy? Nie, jako wróg straszliwy idzie, na czele hufców zbrojnych! Niedoczekanie waszmości!"

Oczywiście, że Duda nie chciał wypaść tak zadziornie, on tylko skromnie prosił imperatora o wysłuchanie. Lecz publika wystraszona kaczystowską dyktaturą i bezładem opozycji będzie ochoczo wmawiać i podpowiadać Dudzie te buntownicze motywacje i gesty. Co dalej z jego ośrodkiem? Niektórzy mówią o PiS light, który - jak to się przyjęło określać - "wypełni przestrzeń między PiS a PO". To nieporozumienie, taka konserwatywno-liberalna partia, jaką próbował być ostatnio PJN, za bazowy elektorat ma przede wszystkim mały i średni biznes, a ten jest u nas zbyt zatomizowany i "januszowaty", aby mu niezależna partyjna reprezentacja wydała się korzystna. Przeciwnie, mała partia opozycyjna, obiekt ataków obozu rządzącego, to ostatnie miejsce, w jakim polscy przedsiębiorcy chcieliby się znaleźć. Zamiast tego, pierwsi zgłaszają na swoich Krynicach akces do partii władzy. Tę ich potrzebę dobrze zrozumiał Gowin oferując pseudo-partię kartelową, która lojalnie popiera rząd, ale może też swym zausznikom zapewniać poczucie, że to nie do nich Ziobro lub CBA nocą kolbami w drzwi załomocą. A nawet gdyby, to wicepremier Gowin ich wybroni (pod warunkiem, oczywiście, że wnuczek zdrowy).

Jeżeli więc nie PJN 2.0, to co pozostaje Dudzie? Ano, homo-lobby, mówiąc skrótowo. Duda może stać się twarzą Polski akceptującej bez lęków nowoczesność - a więc świecką liberalną demokrację, prawa kobiet, prawa mniejszości, współpracę europejską - choć osiągającej tę akceptację ewolucyjnie, nie poprzez postawę buntu. Kto powie: niemożliwe, temu odpowiadam: popatrzcie na aktualnego Rzecznika Praw Obywatelskich, Adama Bodnara. Jego biografia jest podobna do Dudy - to prawnik-akademik z tego samego pokolenia, który do czasu przyznawał się do motywacji religijnych (a obecnie zastąpił je misyjnym humanizmem). Jego konotacje polityczne są dalekie od jednoznacznie lewicowch (w skład powołanej przez niego Rady Społecznej RPO wchodzą reprezentaci m.in. Caritasu i środowisk AK-owskich). A jednocześnie jego działalność za rządów PiS wypełnia te luki, których nie wypełniał ubezwłasnowolniony prezydent - "prezydenckie" były choćby wystąpienia Bodnara w sprawie TK i SN, ale także zgłaszane przez niego postulaty ustaw rozsądnie reformujących sądownictwo np. poprzez usprawnienie działania biegłych sądowych. Oczywiście prawicowi publicyści - także ci "umiarkowani" - nie darują Bodnarowi wystąpień, podejmowanych w sytuacjach konkretnych naruszeń, w obronie ruchów LGBT czy uchodźców. Jednak Duda, polityk twitterowy, mający dobre wyczucie kulturowych oczekiwań najmłodszych wyborców, może wyjść ponad swoje środowisko, przekroczyć jego ograniczenia. Na tym polegała przecież "prezydenckość" jednych dwu polityków, którzy ją w III RP realnie osiągnęli: Kwaśniewskiego i Tuska. Tego właśnie Andrzejowi życzę, niech dorośnie do urzędu i osiągnie większy format - oczywiście nie bez koniecznej ekspiacji, jak na Kmicica przystało. Na razie jest on jeszcze na etapie "Babinicza" - przeobraża się i szuka nowej tożsamości. Niech mu na tej drodze Święta Panienka pobłogosławi!
-
2017/08/01 10:58:50
@awal111
"Jednak Duda, polityk twitterowy, mający dobre wyczucie kulturowych oczekiwań najmłodszych wyborców"

Kulturowych czego? To miał być żart? Kulturowe oczekiwania najmłodszych wyborców to chyba w większości: "nikomu do łóżka nie będę zaglądał, ale geje nie powinni się obnosić" oraz "Arabów nie wolno wpuszczać, bo zrobią tu strefy szariatu". I tutaj bliżej mu do kukizowców niż do tzw. nowoczesności.
-
wo
2017/08/01 11:39:34
@martin
Hej, przecież Awal dokładnie to napisał, ale innymi słowami. Stety/niestety, kulturowe oczekiwania najmłodszych wyborców wyglądają raczej jak Kukiz, niż jak Zandberg. Mi też się to nie podoba, ale nie zaklinajmy rzeczywistości.
-
2017/08/01 12:26:27
@homo Kmicic

W tej metaforze to chyba powinien stanąć tam, gdzie stał Sobieski pod klasztorem i cyrograf podpisywać krakowskim zwyczajem, żeby go oświeciło jutrzenki światło.

Ja bym tu widział raczej Jacka Soplicę, który trochę przypadkowo po stronie Moskali stanął, a potem błąd zrozumiawszy już knuł z zachodnią potęgą o podboju kraju i daniu odporu imperium ze wschodu.
-
2017/08/01 14:48:30
Wczoraj zrobiłem coś pierwszy raz w życiu. Normalnie staram się nie rozmawiać o polityce, a już z obcymi ludźmi to przenigdy. W weekend mając okazje być pomiędzy "ludem pisowskim" (czyli na wsi po prostu, a raczej w małym miasteczku), postanowiłem trochę całkowicie obcych ludzi (raczej starszych niż młodszych) popociągać za języki w sprawie co o tym wszystkim myślą. I na tyle się zdziwiłem że aż to napiszę. Otóż. Oczywiście usłyszałem od prawie każdego że sędziowie to banda itp (nawiasem mówiąc o klerze mówią to samo). Tego się absolutnie spodziewałem. Ale. Od równie prawie wszystkich usłyszałem że nie może tak być by sędzia i prokurator podlegali tej samej osobie a szczególnie jeśli ma to być Ziobro. W ŻYCIU bym nie przypuścił że ten argument podniesiony przez Adriana (w sumie słuszny oczywiście) aż tak przesiąknie na spody społeczeństwa i tak się przyjmie. To naprawdę nie byli ludzie którzy by się interesowali polityką nawet w najmniejszym stopniu a sami bez mojej zachęty o tym mówili. Najwyraźniej dotarło, że jakim cudem ma być sprawiedliwość gdy prokurator i sędzia ma tego samego szefa. Szkoda tylko że nie wiedzą że w stosunku do sądów które oni mają najwiekszą szansę napotkać to akurat taka zmiana przeszła i Adrian podpisał. Uświadamiać nie próbowałem, nastawiłem się na czysty odsłuch. i tak zdziwiłem się mocno. Podejrzliwość w stosunku do Ziobry również mnie niesłychanie zaskoczyła. Jak widać zaufanie to oni mają do prezesa, i na jego osobie się ono kończy. Odniosłem przemożne wrażenie że gdyby prezesa zabrakło pis trafiłby z dnia na dzień do worka z napisem "banda złodzieji" razem z platformą i pozostałymi partiami. Tylko prezes im robi różnicę.
-
2017/08/01 17:04:52
@embercadero


...postanowiłem trochę całkowicie obcych ludzi (raczej starszych niż młodszych) popociągać za języki w sprawie co o tym wszystkim myślą...

No to ja też. Spotkałem dawno nie widzianego znajomka. Kiedyś raczej niegłosujący, ale zawsze w kontrze do wszystkiego. Przekonania proste: sami złodzieje (bez głębszej refleksji). W 2015 zagłosował za PiS i Dudą. Po wecie prezydenta w rozmowie zagaja: no to złodzieje znowu wygrali. No to ja pytam: a gdyby to przeszło i po następnych wyborach (jeżeli takie będą) wygranych przez opozycję, jakiś nowy rozgania tych słusznych od Ziobry i na podstawie tego samego prawa wstawia swoich? Następna jatka i tak co cztery lata, bo to, że uczciwe wybory powinny być, nie kwestionował.
Konsternacja. Wniosków nie było, ale przynajmniej zastanowienie. Może coś zakiełkuje.
Myślę że działa to co napisałeś. Wiara w dobrego cara, który to ogarnie byle mu dać narzędzia na wycięcie tych złodziei. To, że ten dobry car może okazać się małym Hitlerkiem, albo że może przyjść inny car znacznie gorszy, nie przyszło mu do głowy.
-
2017/08/01 17:43:57
Nie wierzę, że Duda wyrośnie z narodowego katolicyzmu i naftalinowej krakowszczyzny. Najprawdopodobniej zdał sobie sprawę, że jeżeli będzie układnym Adrianem, to i tak druga kadencja mu przepadnie, nawet gdyby miał poparcie PIS i kościoła. No bo kto, może poza 10-20% procentami wyborców, którym Prezes po prostu każe, zagłosuje na prezydenta, który jest figurantem? Taki Kukiz na przykład, który też ma miłe konserwatywnej prawicy przekonania + premię za kozactwo, w cuglach wygrałby z Adrianem. Duda będzie więc lawirował tak, żeby TROCHĘ różnić się od PIS i jednocześnie zachować poparcie wyborców i biskupów. Wtedy Jarkacz nie będzie miał wyboru: wskaże na Dudę, mimo że nie całkiem będzie z tego powodu szczęśliwy. Obstawiam, że dudowe ustawy o sądach nie będą dużo lepsze od tych, które zaproponował Ziobro i wkrótce będzie pojednanie, tym bardziej że Prezes otworzy nowy front (media), gdzie poparcie Dudy ma gwarantowane.

@embercadero
>>W ŻYCIU bym nie przypuścił że ten argument podniesiony przez Adriana (w sumie słuszny oczywiście) aż tak przesiąknie na spody społeczeństwa i tak się przyjmie.<<

A ktoś ci powiedział, że słuchał Adriana? Może argumenty zasłyszane na demonstracjach przebiły się na prowincję?
-
2017/08/01 18:11:41
@jabiru

...Obstawiam, że dudowe ustawy o sądach nie będą dużo lepsze od tych, które zaproponował Ziobro i wkrótce będzie pojednanie, tym bardziej że Prezes otworzy nowy front (media)...

Myślę, że nie bierzesz pod uwagę tego, co napisał @embarcadero. To co piszesz to są pałacowe ustawki. Takie ja dam tobie, tym mi i jakoś się dogadamy. Jednak w głowach uczciwych najbardziej pisowskich pisowców (pani Romaszewska), musi świtać myśl: coś tu nie gra. To już jest rysa, a za chwilę noże być pęknięcie.
-
2017/08/01 18:35:21
@jabiru

"A ktoś ci powiedział, że słuchał Adriana? Może argumenty zasłyszane na demonstracjach przebiły się na prowincję? "

Myślę że jednak od Adriana. Po pierwsze tam nie było demonstracji, nawet najmniejszej. Po drugie ci akurat ludzie na pewno nie oglądają tvnu, jeśli w ogóle cokolwiek oglądają to państwową . I jest to raczej jedyne miejsce gdzie mogli to zasłyszeć. Poza tym chyba nie jest przypadkiem że to jest argument który akurat bardzo podkreślał Adrian w swoim podorędziu, na demonstracjach było wiele argumentów, ten nijak nie był wybijającym się.
-
2017/08/01 19:04:36
@mw.61
Nie pisałem o 'ustawkach'. Przypuszczam, że projekt Dudy odbierze SN i KRS samodzielność.

@embercadero
> na demonstracjach było wiele argumentów, ten nijak nie był wybijającym się.
"Ten" w sensie, że ta sama osoba będzie wyznaczała sędziego i prokuratora? Mam wrażenie, że pojawiał się dość często w mediach. To chyba nie jest tak, że na prowincji oglądają tylko jedną telewizję i słuchają PR I. Ale fakt że Duda ma, według sondaży, cały czas zaskakująco wysokie poparcie, może faktycznie jeszcze go słuchają i Adrian nie upupił go dokumentnie.
-
2017/08/01 19:52:47
@jabiru

Ustawka nie w sensie banowanym przez @wo, ale jako gra polityczna, czyli to co piszesz: dogadają się i będzie powtórka z rozrywki w wersji light.
Jednak jest rysa, nie tylko na górze, ale i u maluczkich. Ja to zauważam w swoim bąbelku. @emarcadero chyba też.
Co będzie? Ha. Zobaczymy
-
2017/08/03 01:12:30
@mw.61
"Co będzie? Ha. Zobaczymy"

"Reakcja pogańska" czy jak wolą niektórzy pierwsze narodowe powstanie po również pierwszym wejściu do Europy skończyło się odbudową państwa od zera. Mam nadzieję, że nie tym razem. Zabawna rzecz, że hasło "Kraju Polan powstań z kolan" pamiętam z jakiś prehistorycznych neopogańskich for.
-
2017/08/03 15:57:20
Zdaje się, że wojna domowa wchodzi w nową fazę.

www.bbn.gov.pl/pl/wydarzenia/7970,Komunikat-Biura-Bezpieczenstwa-Narodowego.html
-
2017/08/03 16:58:17
@bantus

..."Reakcja pogańska"...

Paralela jako zasada chyba słuszna, tylko symbole jakby się odwróciły. To co wtedy było Europą, dzisiaj jest zatęchłym bajorem.

@sfrustrowany

...wojna domowa wchodzi w nową fazę...

Chyba wojna domowa w rządowe frakcji jako część ogólnej wojny domowej. Albo po prostu, rewolucja zaczyna konsumpcję swoich rewolucjonistów, bo trudno sobie wyobrazić, że Adrian zatrudnił generała w 2015, bez uzgodnień z naczalstwem.
Znowu wracamy do tematu @wo. Chyba buldogi zaczynają wyłazić spod dywanu. Ba. Nawet Błaszczak też chce mieć swoje służby, modelując na swoją modłę BOR.
Rany. Tu nie trzeba nic robić. Sami się pozabijają.
Tylko co potem?
-
2017/08/04 09:40:20
@WO
"I znów przed prawicowym zamordyzmem uratuje nas indolencja prawicy"

@mw.61
"Tu nie trzeba nic robić. Sami się pozabijają."

Ja nie widzę indolencji prawicy, lecz pokazywanie sobie sztyletów i wzajemne popychanie. Opozycja ma wiele do zrobienia, przede wszystkim powinna opóźniać kolejne pochody dobrej zmiany i wyłonić dobrych regionalnych liderów list na wybory samorządowe (to drugie powinno wynikać z pierwszego).

PiS, owszem, może pomóc, jeżeli zaatakuje lokalne media i popularnych wójtów czy burmistrzów. Oraz jeżeli przekroczy trudno uchwytną granicę otwartej pogardy wobec własnej klienteli - nie wobec opozycyjnego "drugiego sortu", lecz wobec PiSowskiego ludu, z którego np. szydzono "W tyle wizji" ostatnio [1]. Niestety, ta pogarda wobec elektoratu PiS jest też obecna po stronie opozycyjnej, w określeniach takich jak "Pisiory" czy "Anatolia" (Tomasz Lis). Jeżeli marzymy o odsunięciu PiS, politycy opozycji powinni okazywać szacunek obywatelom zamieszkającym Polskę powiatową, spotykać się z nimi w ich środowisku - przybywając tam broń Boże nie żadnymi alienującymi "tuskobusami", lecz zwyczajnie, na zaproszenie lokalnych władz lub społeczeństwa obywatelskiego. Znowu odwołam się do przykładu Bodnara: on tak robi [2].

[1] www.youtube.com/watch?v=NTpeOkgeKzk

[2] www.rpo.gov.pl/pl/content/galeria-spotkanie-regionalne-rpo-w-kutnie-i-%C5%82owiczu
-
2017/08/04 13:08:24
"Sami się pozabijają"

Tylko co z tego wyniknie? Może tylko nowe figurki w innej konfiguracji. Bezrobocie jest rekordowo niskie, a więc jest praca, dzieci się rodzą, ludzie zakładają rodziny. Niech tylko wystartuje nowy program socjalny i mogą wyciąć wszystkie lasy pod mieszkanie plus, a poparcie nie spadnie nawet procenta.

Dopóki dostarczają to czego chce elektorat, pracy, pomocy dla rodzin, mieszkań, dworskie intrygi nikogo specjalnie nie obejdą. Kto komu wbije sztylet w plecy, poda zatrute wino... - to rozrywki elit.
-
2017/08/04 14:44:25
@bantus
"bezrobocie jest rekordowo niskie, a więc jest praca, dzieci się rodzą, ludzie zakładają rodziny"

Gdy PO traciła władzę, było podobnie - przecież nie kryzys gospodarczy ich odsunął, lecz poczucie arogancji władzy. PiS ma już swoje unikalne osiągnięcia w tym zakresie, sukcesywnie ujawniane przez oko.press.

Ponadto, dynamika inwestycji za rządów PiS na razie słabła i jak dotąd nie ma dowodów na odbicie, więc z gospodarką wcale nie musi być dobrze. Tłumaczenia rządu, że to przejściowy efekt spowodowany trybem uruchamiania funduszy unijnych nie oddają skali problemu - spowolnienie jest największe w "nie-PiSowskich" województwach na zachodzie (-30% w zachodniopomorskim), co świadczy o tym, że jest ono skutkiem wyższego ryzyka politycznego. A wschód też straci na rządach PiS - być może największym ekonomicznym nowum woj. lubelskiego i podkarpackiego w ostatniej dekadzie był rekordowo wysoki udział studentów zagranicznych (ze wschodu) na uczelniach wyższych (sięgający 8%, przy silnej dynamice wzrostu) - to jest kruchy początek zmiany ekonomicznego charakteru regionu - z rolniczego zaścianka na wschodnią bramę UE. Nie do utrzymania, jeżeli w UE zostaniemy pariasem.

Opozycja musi te fakty widzieć, rozumieć, uwypuklać.

(dane wg GUS)
-
2017/08/04 17:06:40
@awal

...nie kryzys gospodarczy ich odsunął, lecz poczucie arogancji władzy. PiS ma już swoje unikalne osiągnięcia w tym zakresie...

Choćby opisywany dzisiaj w GW, niebywały sukces po tytułem: powrót przemysłu stoczniowego do Szczecina, pod postacią budowy promu. Nawet zastanawiałem się, czy nie poprosić jakiegoś kumpla który na tym terenie pracuje, by nakręcił tę stępkę by to jakoś upublicznić. Ponoć wygląda to kuriozalnie. Coś tam pospawali i tyle. Cisza. Może jeszcze za wcześnie. Minął dopiero miesiąc. Czekamy. Jednak parę setek osób zatrudnionych na tym terenie to widzi i czuje, że to gierkowski pic. Ich rodziny też się o tym dowiedzą przy kolacji, a dzieci może puszczą na FB.
Ludzie nie są głupi. Widzą.
-
2017/08/04 17:36:32
@awal
"Jeżeli marzymy o odsunięciu PiS, politycy opozycji powinni okazywać szacunek obywatelom zamieszkającym Polskę powiatową, spotykać się z nimi w ich środowisku - przybywając tam broń Boże nie żadnymi alienującymi "tuskobusami", lecz zwyczajnie, na zaproszenie lokalnych władz lub społeczeństwa obywatelskiego. Znowu odwołam się do przykładu Bodnara: on tak robi [2]."

Są jakieś badania, że takie spotkania z 10 mieszkańcami danej miejscowości cokolwiek zmieniają? Mieszkam w dosyć małym miasteczku i tutaj wszyscy mają tego rodzaju spotkania partyjne zwyczajnie gdzieś, jeśli ktoś na nie chodzi to chyba właśnie najbardziej zażarty elektorat danej partii.


"Gdy PO traciła władzę, było podobnie - przecież nie kryzys gospodarczy ich odsunął, lecz poczucie arogancji władzy. "

No nie wiem, Jest bardzo duża różnica między sytuacją najuboższych teraz, a za rządów PO. Może i słupki wzrostu gospodarczego rosły, ale mało się to wtedy przekładało na podwyżki pensji czy wydatków socjalnych państwa. Nie zapominajmy o problemie umów śmieciowych, teraz się o tym już właściwie w ogóle nie mówi, ale wtedy to był głośny temat.
-
2017/08/05 00:55:35
@froz
>>Są jakieś badania, że takie spotkania z 10 mieszkańcami danej miejscowości cokolwiek zmieniają? Mieszkam w dosyć małym miasteczku i tutaj wszyscy mają tego rodzaju spotkania partyjne zwyczajnie gdzieś, jeśli ktoś na nie chodzi to chyba właśnie najbardziej zażarty elektorat danej partii.<<

Cóż, samo ożywienie skostniałych struktur partyjnych na prowincji i zachęcenie ich do większej aktywności mogłoby pomóc. Spotkania "z tymi z Warszawy" są o tyle problematyczne, że zwykli ludzie im nie ufają. Co innego sąsiadowi czy szwagrowi brata ciotecznego stryjka. W tym sensie protesty w sprawie sądów okazały się skuteczne właśnie dlatego, że uaktywniły wiele osób z lokalnych społeczności, którym ludzie mniej więcej ufają.

>>Nie zapominajmy o problemie umów śmieciowych, teraz się o tym już właściwie w ogóle nie mówi, ale wtedy to był głośny temat.<<

Co jest o tyle ciekawe, że w sumie niewiele się w tej kwestii zmieniło. Owszem, wprowadzono godzinową stawkę minimalną (dość często obchodzoną), ale samego problemu w żaden sposób nie rozwiązano - udział tego typu umów się nie zmniejszył.

Niewątpliwie sytuację poprawiło 500+, bo stało się swoistym amortyzatorem zmniejszającym niepewność, ale z drugiej strony ludzie szybko przyzwyczajają się do dobrego i uznają taki stan rzeczy za normalny. Wkrótce będzie to argument tak nośny jak tuskowa ciepła woda w kranie. Jednocześnie ''na dole'' zauważono na przykład wzrost cen i to już zaliczono rządzącym na minus. We wrześniu dojdzie najprawdopodobniej zamieszanie z deformą edukacji, które też zostanie odnotowane.

Warto też pamiętać o niebezpiecznym zaognianiu stosunków z UE i Niemcami w szczególności. Oczywiście Dobra Zmiana się do tego nie przyzna, ale cała prosperity wisi na funduszach europejskich z jednej strony, a na owocnej współpracy z przemysłem niemieckim z drugiej. Jeśli tu dojdzie do jakichś poważniejszych perturbacji, to całość dupnie i ludzie to wyraźnie odczują (a przy obecnym kursie to kwestia stosunkowo krótkiego czasu). Budżet już dziś jest mocno wysilony i nie będzie w stanie tego zamortyzować.
Owszem, będzie darcie japy o tym jak Niemcy nas znowu biją, a nam się przecież należą odszkodowania za Hitlera, ale jeśli osoby uaktywnione już dziś w sprawie sądów nie umilkną, to ludzie do propagandy Kaczyńskiego podejdą jak do ''zielonej wyspy'' Tuska. Swoje będą wiedzieli i tym się będą kierowali.