Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Czekanie na buldogi

Grzegorz Górny na łamach „wpotylice” zadał ostatnio bardzo ciekawe pytanie: dlaczego Salazarowi i Franco nie udało się zbudować nic trwałego. Faktycznie, prawicowe dyktatury w Hiszpanii i Portugalii rozpadły się zaraz po śmierci przywódców.

Ludzie reżimu, zwłaszcza ci z wiadomego resortu, wprawdzie zachowali część majątku i wpływów, oraz generalną bezkarność, no bo to jest niestety normalka w transformacji demokratycznej. Wycofali się jednak z czynnej polityki, działali (a właściwie nadal działają) z ukrycia.

Neofrankizm czy neosalazaryzm nie funkcjonują jako opcja, na którą można zagłosować w wyborach. Tamtejsze spektrum polityczne to raj dla bywalców niniejszego bloga - najskrajniejsza prawica to odpowiednik PO, jest silny odpowiednik Razem i liczące się partie na lewo od Razem.

Dyktatura, która wydawała się nie do ruszenia jeszcze powiedzmy w roku 1969 (nie wytykając palcami, są wśród nas ludzie, którzy byli już wtedy na świecie), rozpadła się jak domek z kart kilka lat później. Jest w tym dla nas pociecha - marna, zgoda, ale z taką opozycją lepszej nie będzie.

Szczególnie ciekawy wydaje mi się przypadek Salazara, bo jego koncepcja Nowego Państwa (Estado Novo) pod wieloma względami przypomina doktrynę kaczyzmu (oczywiście, minus kolonie). Przede wszystkim w odróżnieniu od Franco (a w podobieństwie do Kaczyńskiego), Salazar nie kreował się na człowieka numer jeden. Pozwalał też na coś w rodzaju wyborów i coś w rodzaju opozycji.

W faszystowskiej Portugalii formalnie człowiekiem numer jeden był prezydent. W każdej chwili (w teorii) mógł odwołać Salazara (jako premiera).

Żaden tego nie zrobił przez przeszło 30 lat, bo jednocześnie Salazar był ich zwierzchnikiem jako prezes Unii Narodowej (União Nacional). Wszyscy byli mniej lub bardziej potulnymi „panami Adrianami”, jak ten nasz poczciwina.

Do 1958 prezydenta wybierano w powszechnych wyborach. Opozycja mogła w nich teoretycznie startować, ale miała ograniczone możliwości prowadzenia kampanii i żadnej kontroli nad liczeniem głosów, była to więc farsa jak w Rosji czy na Białorusi.

W tymże roku jednak niespodziewanie duży wynik miał kandydat opozycji, generał Humberto Delgado. Oficjalnie dostał 25% głosów, można tylko spekulować, ile dostał naprawdę.

Salazar się przestraszył i odtąd już „pana Adriana” namaszczał mu parlament. Delgado został zaś w Hiszpanii zamordowany wraz sekretarką.

Brutalność tego mordu (co im zaszkodziła sekretarka?) sprawiła, że nawet bratni reżim frankistowski nie pomógł Portugalczykom w zacieraniu śladów. Agent tajnej policji PIDE został zaocznie skazany w Hiszpanii za morderstwo (dożył spokojnej starości w RPA).

Mord na Delgado - który do niedawna sam był zwolennikiem reżimu - był bodajże najbardziej spektakularnym przejawem walk buldogów pod dywanem. Jedność reżimu zawsze jest pozorna.

Wobec indolencji Petru i Schetyny to dla nas jedyna pociecha. Prędzej czy później oni rzucą się sobie do gardeł.

A najpóźniej będzie to zapewne tak jak w Hiszpanii i Portugalii, kiedy Wódz - jedyne spoiwo reżimu - wycofa się z polityki i wyznaczy Następcę. Ale może to też nastąpić wcześniej.

PiS na swoją zgubę tworzy niestabilny system, w którym dwaj ludzie: marszałek Sejmu i minister sprawiedliwości, mają nieproporcjonalnie wielką władzę. Formalnie na czele państwa stoją premier i prezydent, ale zamieniony w maszynkę do głosowania Sejm może w każdej chwili zmienić premiera, lub „skrócić kadencję” prezydenta.

Co wtedy zrobi „pan Adrian”? Odwoła się do sądu? Ale przecież sądy właśnie zamieniono w maszynkę do zatwierdzania decyzji ministra sprawiedliwości. I on sam się do tego przyczyni(ł).

Ten domek z kart runie, kiedy zabraknie karty centralnej: Wódz, Legendary Creature. A zwykła biologia sprawi, że to nie będzie mogło trwać tak długo jak w Hiszpanii i Portugalii.

Górnemu żal Franco i Salazara, bo podjęli najbardziej udaną w XX wieku próbę stworzenia katolickiego reżimu. Ale Chrystus dostatecznie jasno wyjaśnił, że jego królestwo nie jest z tego świata. Taki reżim musi być budowany na kłamstwie

Sojusz tronu z ołtarzem zawsze będzie „pałacem zbudowanym na piasku”. Będzie „drzewem złym, które owoców dobrych wydawać nie może”.

Już niedługo jesień. Zobaczymy, co nam spadnie z tej jabłoni.

piątek, 14 lipca 2017, wo

Polecane wpisy

  • Jaki dresiarz

    W języku, jakim mówimy o polskich podziałach społecznych („beneficjenci transformacji” kontra „ci którym nie wyszło”, „klasa ludow

  • Opozycjo, terrain ahead!

    Jest takie amerykańskie powiedzonko, „gdy tkwisz po szyję w błocie - przestań kopać”. Radziłbym je przemyśleć opozycyjnym mediom i politykom, w kont

  • Propaganda sukcesu

    Niniejszym ogłaszam, że nowe książki Wosia („To nie jest kraj dla pracowników”) i Fejfera („Zawód”) są na tym blogu de rigueur. Wypada z

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/07/14 17:13:28
Dobrze piszesz. To jest rzeczywiście sensowne rozumowanie i być może nie będzie trzeba nawet na ulice wychodzić, bo buldogi pogryzą się same (ciekawe, kiedy "marnotrawny syn" Ziobro zacznie kogoś wewnątrz ich środowiska poważnie mierzić, to nie musi być wcale taka odległa wizja. Że PiS nie jest monolitem, wiedzieliśmy już w momencie wyborów. Pod powierzchnią tam już musi wrzeć. I jakieś szczątkowe obawy muszą też występować co do tego, że lud nagle zacznie obchodzić już niezbyt ciekawy kształt sądów (pomimo braku miłości do środowiska prawniczego) i przestanie podziwiać ten działający na zasadzie rach-ciach, dziarski, energiczny, reformatorski rząd. A jak słupki drgną, to i wzajemna podejrzliwość wewnątrz wzrośnie. Nie taki jeden Giertych przechodził na inną stronę mocy.

Nie, to nie są mrzonki. Oni są w stanie się pokłócić dość szybko. A kto jaką rolę w tym odegra, czas pokaże. Rzeczywistość w naszym spektrum politycznym często pisała odrobinę zaskakujące dla ogółu scenariusze.
-
2017/07/14 18:01:38
@wo

Ten domek z kart runie, kiedy zabraknie karty centralnej

No fajnie. Salazar żył 81 lat, a Franko 83. Może to pocieszenie dla mojego syna, ale ja, według tej teorii, będę musiał żyć praktycznie do końca w tym systemie (no może doczekam ciekawych czasów zmierzchu), ale czy to pociecha?
Rachunek prosty. Wiek wodza 68. Średnia życia mężczyzn w Polsce to 78 lat, plus ekskluzywna opieka to jakieś dziesięć lat więcej. Czyli jeszcze dwadzieścia lat.
Też mi pociecha.
-
2017/07/14 18:17:59
@mw.61
Tu wcale nie musi chodzić o długość życia Kaczyńskiego. Tam może dojść do przepychanek dużo wcześniej. Pozycja Kaczyńskiego może zostać np. osłabiona. W tym sensie może on już nie być tą "kartą centralną". Może osłabnie tylko w subiektywnym oglądzie samego Kaczyńskiego, ale to może wystarczyć do jatki.
-
2017/07/14 18:28:00
@martin

Tu wcale nie musi chodzić o długość życia Kaczyńskiego

Miód lejesz na moje serce.
-
2017/07/14 18:59:10
@mw
Oczekiwana długość życia dla 68-latka będzie wyższa
-
2017/07/14 19:03:38
O, znalazłem, przeciętne dalsze trwanie życia dla 68-letnich mężczyzn to ok. 14 lat.
stat.gov.pl/obszary-tematyczne/ludnosc/trwanie-zycia/trwanie-zycia-tablice,1,1.html
-
2017/07/14 20:05:32
Zamiast wartosciujacego "Chrystus" proponuje skromnego "Jezusa"
-
2017/07/14 20:46:05
Dziś nawet na ten temat rozmawiałem. Długość życia 68-latka, który przez parę dekad odżywia się głównie żółcią może być znacznie krótsza niż w przypadku średniej populacyjnej.
-
2017/07/14 21:37:29
@biologia załatwi, also długość życia Kaczyńskiego
IMO biologia już załatwiła. Dziś stopień złożoności świata jest taki, że nie ma już wszechwiedzących bohaterów jak z amerykańskich thrillerów z lat 70'. A już kompletnie nie w wykonaniu tak analogowego gościa jakim był/jest Kaczyński. On ani nie ogarnia współczesnych finansów, ani złożoności świata. Plus jego wiek. On już jest kukłą, listkiem figowym, marionetką. Nadawanie mu przymiotów istoty ogarniającej jest tuszowaniem, że on już nie rządzi. Znaczy on decyduje, ale nie ma intelektualnych kompetencji, by rozumieć bieżącą współczesność. I to nie jest model źli bojarzy, dobry car. On nie jest dobry. On po prostu nie jest intelektualnie samodzielny.
-
2017/07/14 21:54:05
Kremlinolodzy już wieszczą w "Polityce"

"Szydło jest zbyt doświadczonym politykiem, by otwarcie przeciwstawić się Kaczyńskiemu, gdy ten chce wzmocnić Morawieckiego. Umie jednak działać po cichu. Kiedyś zwlekała z przyjęciem planu zrównoważonego rozwoju, dziś otoczenie wicepremiera skarży się, że w rządzie spowalniane są projekty ustaw wychodzące z Ministerstwa Rozwoju lub Finansów. Chodzi m.in. o tzw. konstytucję dla biznesu, ustawy mające uszczelnić system podatkowy czy projekt dotyczący Pracowniczych Programów Kapitałowych.

Do tych projektów można się przyczepić merytorycznie, ale jeśli przeszkody napotyka każdy z nich, to nie jest już przypadek, tylko polityka twierdzi wiceminister zorientowany w pracach rządu."


"est wreszcie rywalizacja z Ziobrą, o której legendy opowiadają nawet urzędnicy. Moim głównym zadaniem jest pisanie uwag do projektów Ziobry śmieje się pracownik jednego z resortów Morawieckiego. Panowie są niemal rówieśnikami (dzielą ich dwa lata) i mają ambicję pozostać w polityce długo po odejściu Kaczyńskiego; konflikt jest więc nieunikniony."

www.polityka.pl/tygodnikpolityka/kraj/1711880,1,cuda-polskiego-ministra-finansow.read
-
2017/07/14 22:06:14
Tak jakoś mimochodem rzuciłem okiem na tablice aktuarialne i biogram Wodza na wiki. A tak w ogóle please have my like za "Legendary Creature".
-
2017/07/14 22:54:15
To wszystko brzmi optymistycznie wyłącznie przy założeniu, że to co nastąpi po PiS nie będzie od kaczyzmu gorsze. A ja niestety nie jestem tego pewien. Dotychczas ratowało nas to, że na skrajnej prawicy (typu MW, ONR) pojawiały się głównie postaci groteskowe i żałosne, ale nie musi tak zawsze być. Jak ktoś w miarę sprawny z tamtych okolic odziedziczy państwo umeblowane teraz przez PiS, to dopiero będzie przerąbane. Uczmy dzieci języków obcych (a młodsi niech studiują atlasy geograficzne).
-
2017/07/14 23:15:20
@notka
Dla mnie, pamiętającego telewizyjną transmisję wiecu, na którym jakaś robotnica, pod adresem elementów niepewnego pochodzenia etnicznego, z mównicy wołała "otworzyć im granicę i niech idą, gdzie chcą", to marne pocieszenie (jako ośmiolatek nie rozumiałem, o co tam naprawdę chodzi, ale zapamiętałem). Tym bardziej, że poważnie zacząłem się bać, że już niedługo, w jakimś referendum, najpewniej razem z poparciem zakazu przyjmowania uchodźców, suweren uchwali ostateczne wstanie z kolan i zrzuci jarzmo narzucone nam przez Merkel i Brukselę...

Jak już tu niektórzy pisali, upadku reżimu mogę niedoczekać, a kolejnego okresu transformacji i gonienia zachodu to już na pewno. W ciekawych czasach to ja już swoje pożyłem i teraz chciałbym tylko względnie bezpiecznej stabilizacji.

Gdybym był w wieku mojej córki, to poważnie bym myślał o zmianie klimatu (póki jeszcze można to zrobić na w miarę komfortowych warunkach). Mnie samemu pozostanie zapewne tylko zagłosowanie na tych, którzy będą dawali największe szanse na odsunięcie kaczystów od władzy. I jeśli okaże się, że to będą (tfu!) schetynowcy, to dostaną moją kreskę. Teraz naprawdę trzeba aktywnie wspierać mniejsze zło. Oczywiście, jeśli w ogóle będą jakieś choć trochę uczciwe wybory.
-
2017/07/15 00:14:46
Nie będzie, przecież już to Kaczyński zapowiedział; w czym jest jeszcze pewna nadzieja, bo to jednak spory szoking, więc szansa, że ten dostrzeże szansę podłożenia nogi tamtemu i się wypierdolą.
-
2017/07/15 07:37:30
Z podobieństw polecam jeszcze lekturę nieformalnieo ustroju Algierii, bardzo ciekawa forma reżimu.
-
2017/07/15 08:17:23
Jeszcze ogólnie ad PiSem, bo przy wszystkich podobieństwach do różnych nieciekawych modeli ustrojowych ze świata, gorąco protestuję przeciwko używaniu słowa reżim.

Czy ktoś z tzw. opozycji antyPiS, pojmując bardzo szeroko - politycy, dziennikarze, anonimowi forumowicze - stracił materialnie na rządach PiS? Czy pan Kasprzak popadł w długi albo stracił pracę?

Cały ten bunt wygląda coraz silniej na akcję tożsamościową, silną emocjonalnie, ale niezwiązaną z żadnymi realnymi problemami.

Prawda jest dość brutalna, PiS nikomu do tej pory nie zaszkodził. Zawłaszcza państwo dla swoich, ale w taki sposób żeby nie zaszkodzić przeciwnikom. I to jest realny powód "słabości" opozycji i społeczeństwa - brak motywacji do sprzeciwu. W reżimach są jednak ludzie sekowani, w Polsce sekowanie może się skończyć najwyżej odsunięciem od państwowego żłoba i koniecznością szukania zatrudnienia w sektorze prywatnym. Czyli bez zmian.
-
2017/07/15 08:41:56
@ugly_cup
Mi zaszkodził. Otóż w mojej najbliższej rodzinie mam dwójkę dzieci. I zamiast cieszyć się wykształceniem dzieci, będę musiał o to walczyć. Sprawdź jak wyglądają zmiany programie nauczania fizyki czy biologii.
Ponieważ z jakiegoś powodu strata musi być materialna, bo braki w wykształceniu to za mało. Tak ponoszę straty materialne, bo przesuwam swoje zasoby na inne cele.
-
2017/07/15 08:54:59
@junoxe

Ale to jeszcze za mało żeby ustrój nazywać reżimem. Urzędnicy czy nauczyciele tracą pracę w krajach demokracji liberalnej też. Programy nauczania się zmieniają. Mamy w tym przypadku do czynienia z regresem, związanym z ogólnoświatowym odwrotem od wiedzy, ale nikt Ci nie zabiera możliwości kształcenia dziecka prywatnie albo przekazywania mu skorygowanej w stosunku do "reżimowej" szkoły wiedzy w domu. A chyba nie powiesz że kiedyś szkoły były idealne i kształciły indywidualistów, liberalnych demokratów i geniuszy, to czysta nostalgia.

Moja uwaga nomenklaturowa była do autora bloga, który chyba ostatnio popadł w pesymizm i od jakiegoś czasu pisze o reżimie, jakby zapomniawszy na chwilę o tezie, której z tego co pamiętam zawsze był zwolennikiem, czyli POPiSie. Ci panowie (bo panie tam są do dekoracji), którzy się podzielili chyba tylko dla własnej satysfakcji i uciechy na dwa obozy, muszą się wyżreć do końca. Ale PiS nie jest bardziej reżimowy niż PO.
-
2017/07/15 09:23:49
@ ugly_cup... "PiS nie jest bardziej reżimowy niż PO"

Eeee... no ręce opadają. Na tej zasadzie, to ja powiem, że PZPR właściwie też nie była bardziej reżimowa niż PO (zwłaszcza, jeśli weźmie się poprawkę na działanie pod stałym naciskiem radzieckich). No bo takie drobiazgi, jak prymat Sejmu, który działa pod dyktando I sekretarza i biura politycznego, nad pozostałymi władzami zamiast jako takiego podziału władz oraz podległość prokuratury i sądów temu samemu ośrodkowi władzy, nie stwarzają przecież większej różnicy.
-
2017/07/15 09:43:41
@ugly cup
Pytałeś o materialne straty, w Twonej opinii będącymi kryterium czy to reżim czy nie. Podałem Ci przykład. Choć moim zdaniem, to nie jest kryterium reżimowości.
Zaś reżim nest wtedy, gdy wszystkie sznurki znajdują się w jednym miejscu. To może być jedna osoba lub grupa osób. To, że mamy reżim staje się/jest już faktem. Wątpliwości jakie mam, to jakiego rodzaju reżim mamy. Czy to jest faszystowski czy jakis nowy, wcześnjej nie istniejący, roboczo nazwijmy go kaczystowskim.
-
2017/07/15 10:01:37
@korba @junoxe

Reżim musi cechować się pewną totalnością uniemożliwiającą ci w miarę normalne funkcjonowanie. Są ludzie, którzy twierdzą że jakakolwiek forma państwa, płacenie podatków itd. to już naruszenie wolności ale nie do absurdu tu przecież zmierzamy. PiS nie zamierza nikomu odebrać ani wolności słowa ani wolności bogacenia się ani wolności wyjazdu, nie wiem co tam jeszcze. PiS buduje oligarchię po to żeby rozdać swojej części POPiSu frukta i żeby nikt im ich nie odbierał. Faktycznie, będzie to wyglądało tak, że PiS nie wkurzy dopóki ktoś nie zapragnie naruszyć realnych interesów biznesowych czy to kolegów kręcących się przy Szyszce czy Macierewiczu czy Biereckim. PiS będzie funkcjonował na zasadzie korpo i kierował sięczystym interesem biznesowym swoich głównych akcjonariuszy. Kowalski będzie sobie mógł do woli wyzywać że Kaczor to świr a Macierewicz to ruski agent. Byle nie odrywał od koryta. Tyle reżimu.

To jest oligarchia w typie Ukrainy Janukowycza bądź Włoch Berlusconiego a nie reżim. Psucie państwa - tak. Dyktatura - nie.
-
2017/07/15 10:46:26
@Czy to jest faszystowski czy jakis nowy, wcześnjej nie istniejący, roboczo nazwijmy go kaczystowskim

Nazwa już jest - demokratura - reżim zachowujący pozory liberalnej demokracji; pewnie jeszcze po sfałszowanych wyborach to nie dotrze, bo "PO też ignorowała zarzuty sfałszowania"/"też fałszowała"; może nawet w szkołach na WOS-ie dzieci się będą uczyć o rządach prawa i Konstytucji, itd.
-
2017/07/15 10:52:14
@Kowalski będzie sobie mógł do woli wyzywać że Kaczor to świr a Macierewicz to ruski agent

To się okaże w procesie Piątka (scenariusz paranoiczny: Ziobro wykorzystuje to do rozprawy z wewnętrznymi przeciwnikami i montuje porządny zamach stanu, a nie takie tam pełzające popierdywanka)
-
2017/07/15 11:34:34
@ugly_cup
No więc moim zdaniem reżim zaczyna się tam, gdzie kończy się wolność głoszenia własnych poglądów i realizowania własnych potrzeb. Co prawda jeszcze można zorganizować demonstrację, ale już z pewnymi ograniczeniami. Do tego można na tej manifestacji być napadniętym przez zwolenników reżimu przy całkowitym braku reakcji organów prewencji i ścigania oraz jawnym poparciu władzy dla atakujących. Swoją drogą to paskudnie śmierdzi faszyzmem.

Jeśli chodzi o realizowanie własnych potrzeb to spójrz na to co się dzieje z prywatnymi szkołami (żeby nawiązać do wspominanej edukacji). Wszystko idzie ku temu by jeszcze bardziej ograniczać im swobodę działania. Oczywiście do tej pory edukacja generalnie miała się marnie, ale to inny temat.

@legendary creature
Tak jak mi się jakoś zawsze kaczyński kojarzył z Gomułką, tak teraz dodatkowo kojarzy mi się nieodparcie z Breżniewem. Schyłkowym Breżniewem gdy był już wyciągany z lodówki tylko na publiczne wystąpienia (tak to ogarniałem jako dzieciak). Jak zobaczyłem kaczyńskiego, który z nic nierozumiejącym i zagubionym wzrokiem pokrzykiwał "jarosław! jarosław!" to się i zmartwiłem (tak po ludzku, gdy się widzi jakiegoś nieszczęśnika w okolicznościach, których nie ogarnia) i ucieszyłem, bo mam wrażenie, że kaczyński jest w stanie występować publicznie tylko wtedy, gdy go porządnie naszprycują, a tak poza tym, to jest demenciejącym, coraz bardziej zagubionym i głupawo śmiejącym się staruszkiem. Zauważcie, że on dosyć marnie wygląda jak na swoje 68 lat. Oczywiście dopóki będą w stanie go co miesiąc stawiać na katafalku, żeby swoje pobredził do wiernych, to będzie oficjalnie capo di tutti capi, ale jak już nie będzie mógł, to będzie po zabawie. Nawet jeśli będzie jeszcze żył.

Swoją drogą ciekawe czy gdy kaczyński nie będzie już dawał rady to go załatwią w jakiś spektakularny sposób, żeby zrobić z niego świętego?

@opozycja
Niestety wobec opozycji całkowicie uzależnionej od władzy (mam tu na myśli reaktywność, będącą jedynym przejawem aktywności opozycji), możemy czekać tylko na to, aż coś pierdyknie w szambie i bandyci się sami na siebie rzucą. Choć muszę przyznać, że jatki spodziewałem się dużo wcześniej, a tu ciągle nic. Jest jednak szansa, że po zagarnięciu całej możliwej władzy poczują się całkowicie bezkarni i zacznie się wiejskie wesele z tańcami ze sztachetami. W sumie oby jak najszybciej.
-
2017/07/15 11:56:17
@czescjacek "może nawet w szkołach na WOS-ie dzieci się będą uczyć o rządach prawa i Konstytucji, itd."

Oczywiście, że będą. Osobiście tego uczyłem na PNOS-ie i WOS-ie w drugiej połowie lat osiemdziesiątych. Przecież zgodnie z programami uczyło się o konstytucji PRL, strukturze władz państwowych, prawach i obowiązkach obywateli itp. No i o demokracji, która przecież polega na tym, że się głosuje... i o tej demokracji na Zachodzie, której nasza wcale nie ustępuje, a nawet ją przewyższa.
Więc dlaczego teraz miałoby być inaczej?
-
2017/07/15 12:03:31
@fasadowość Jarosława
No właśnie brak typowych z historycznego punktu widzenia awantur w łonie prawicy sugeruje, że to już typowo biznesowy produkt polityczny. Morawiecki, Szyszko, Rydzyk to tacy biznesmeni u władzy. Jeśli miałby być bunt to raczej tak, jak w pierwszej połowie XX wieku przy okazji MIB. Byli za bogaci nawet dla tych bogatych.
-
2017/07/15 13:19:39
@ugly_cup_bought_in_caernarfon

Jeszcze ogólnie ad PiSem (...), gorąco protestuję przeciwko używaniu słowa reżim.

Za moich młodych lat słowo "reżim" (polityczny, nie inny, np. technologiczny) oznaczał element ustroju państwa (obok formy rządów, struktury terytorialnej i systemu rządów). Jeśli nic się nie zmieniło, to nie ma powodu, żeby tego słowa nie używać, bo każde państwo ma w danym momencie historycznym jakiś tam reżim.
-
wo
2017/07/15 14:34:40
@uglycup
"gorąco protestuję przeciwko używaniu słowa reżim"

Odrzucam protest. Budujesz dziwną konstrukcję "to nie jest reżim, skoro większość nie traci". Choćby w przypadku opisanych w notce reżimów Salazara i Franco, większość obywateli popierała je, bo źle pamiętała niestabilność i korupcję republik. Tak samo reżim Putina - wielu Rosjan wybacza mu wiele, bo nie chcą powrotu do czasów Jelcyna.

"Czy ktoś z tzw. opozycji antyPiS, pojmując bardzo szeroko - politycy, dziennikarze, anonimowi forumowicze - stracił materialnie na rządach PiS? "

Tak. W moim otoczeniu wielu ludzi odczuwa to materialnie - to pisarze, filmowcy, ludzie teatru, autorzy książek fiction i non-fiction. Przejęcie przez PiS różnych instytucji kultury (teatry, NInA, Instytut Książki, Instytut Adama Mickiewicza, TVP Kultura, niebawem PISF itd.) oznaczało zamknięcie wielu projektów. Wiele festiwali się nie odbędzie, wielu filmów nie uda się nakręcić, wielu książek nie uda się wydać. Ciekawe, że PiS działa tu czysto destrukcyjnie. TEORETYCZNIE mogliby po prostu zrobić superprodukcję o Pileckim albo jakiś sequel do "Psów" czy "Układu zamkniętego", uzasadniający propagandowo rozprawę z sądownictwem czy "dezubekizację". Ale PRAKTYCZNIE nie potrafią wydawać pieniędzy w sposób konstruktywny, bo trudno za takie coś uznać absurdalnie przepłacone iwenty typu "benefis pana Janka".
-
wo
2017/07/15 14:39:41
@vinidion
"A tak w ogóle please have my like za "Legendary Creature". "

Dzięki! Z trudem się powstrzymałem przed rozwinięciem tej dygresji do opisu karty. Ja bym dał manę biało-czarną (demon w przebraniu świątobliwego starca) i do własności deathtouch i "tap target creature" (co by objaśniało niezdolność opozycji - Petru, Schetyna i Kijowski wręcz wyglądają, jakby ich ciągle ktoś tapował przed początkiem rundy). I jakiś flaworek typu "gdybyśmy działali uczciwie, nie byłoby na stać nawet na tubę" (z wywiadu z Torańską).
-
2017/07/15 14:41:17
No więc napisałem, jeżeli uznamy że płacenie podatków to reżim jak by napisał korwinista to wszystko jest reżimem. A dwóch ludzi zgadzających się w jakiejśsprawie to już faszyzm. Można i tak.

Myślę że się nie dogadamy ponieważ ja jestem z natury optymistą. Tymczasem w świecie polaryzacji medialnej obowiązują określone konwencje, w kierunku których należy się skłaniać. Jeden obóz będzie więc widział faszyzm a drugi przywracanie cywilizacji białego człowieka. Ja się od zawsze do żadnych band nie zapisuję, więc pozwolę sobie uprzejmie pozostać pośrodku. I twierdzić że niewiele się w obecnych latach w państwie zmieni za sprawą PiS, a jeżeli coś się zmieni to tradycyjnie, za sprawą sił rynkowych i ewolucyjnych, niepomiernie silniejszych niż struktura państwowa.
-
wo
2017/07/15 14:45:43
@uglycup
"I twierdzić że niewiele się w obecnych latach w państwie zmieni za sprawą PiS, "

W kulturze już jest wiele nieodwracalnych strat. I nawet nie da się powiedzieć, że "przedtem też tak było, że obsadzali stanowiska swoimi ludźmi", bo PiS po prostu niszczy. Nie są w stanie zrobić "lepszego teatru" czy "lepszego festiwalu", po prostu masz pustkę, wypełnianą koncertem Zenka Martyniuka. W innych dziedzinach jest podobnie, dewastacja edukacji też będzie mieć nieodwracalne skutki dla kilku pokoleń.
-
2017/07/15 14:54:32
@wo

Tymczasem w Stanach...

nck.pl/blog-kultura-sie-liczy/316861-etyka-zza-oceanu/

Polecam akapit o decency clause. W ojczyźnie pierwszej poprawki, rozpasanych różnorakich wolności i wolnego rynku. Cóż, taka rola państwa.

Zarzucam linka dla złagodzenia retoryki "reżimowej". Z punktu widzenia lewicowca każda interwencja prawicowa jest faszyzmem a z punktu widzenia prawicowca każda interwencja lewicowa przybliża świat do zagłady. Ja mam naturę zeniczną, postrzegam świat raczej jako fluktuację niż starcie dwóch przeciwstawnych sił.

Nie chcę tu promować idei wolnorynkowych, ale paradoksalnie to co w tym bąblu jest często atakowane czyli silny sektor prywatno-cwaniacko-samozaradnościowy, w przypadku takiej sytuacji jak teraz z PiSem czyli prężącego muskuły państwa, staje się właśnie zdrowym balansem. Posłanka Pawłowicz, już nie pamiętam czy na Facebooku czy w telewizji, na początku kadencji obecnego sejmu wyrzuciła z siebie, być może nieświadomie, ale proroczo tekst w stylu "dajcie nam spokój, przecież macie swoje media, nikt wam ich nie zabiera". Ja myślę że to tak niedbale rzucone zdanie, które do dziś dźwięczy mi w uszach, jest esencją mentalności PiSu i dlatego pozostaję optymistą. PiS nagrabi co swoje, minimalizując straty dla innych.

Nie widzę pola do starcia PiSu z szeroko rozumianym sektorem prywatnym - biznesem, mediami, wolnością słowa, podróżowania itd. Państwo jako struktura tak słabe jak polskie jest tylko jednym z graczy, wcale nie najsilniejszym.
-
2017/07/15 16:17:15
@ Ugly "Nie widzę pola do starcia PiSu z szeroko rozumianym sektorem prywatnym"

Ja też nie. Ale widzę pole do chodzenia na ustępstwa, niedrażnienia itp. itd. Bardzo dużo biznesów robi się w jakiejś zależności od władzy publicznej. Oczywiście "zawsze" tak było, ale ta władza jest odbierana jako dziwnie pamiętliwa i mściwa. Więc lepiej jej się nie narażać.
W mojej bańce zawodowej, w której siedzę od połowy lat dziewięćdziesiątych, nigdy do tej pory nie było problemu, gdy specjalista na branżowej konferencji lub seminarium publicznie krytykował ministra i jego urząd za jakieś działania. A teraz: "uważaj, z twojego wystąpienia można było wywnioskować, co myślisz o reformie". No żeż k...., przecież płacicie mi za myślenie. No niby tak, ale wicie-rozumicie.
-
2017/07/15 18:42:32
@ ugly cup

"Nie widzę pola do starcia PiSu z szeroko rozumianym sektorem prywatnym - biznesem, mediami, wolnością słowa, podróżowania itd."

You sure? Biznes będzie sobie kwitł, ale tylko prawilny biznes w rękach prawilnych biznesmenów, przecież już teraz masz kipisz w spółkach SP i zamówieniach publicznych, a przypominam, że PiS przymierza się do "odzyskania" samorządów - po pacyfikacji sądów jest to ostatni kawałek układanki dla nich. Jeśli im się w ten czy inny sposób to uda, to gwarantuję Ci przeoranie biznesu na dość sporą skalę... oczywiście, *biznes* jako taki zawsze będzie się kręcił, Hitler też miał zaprzyjaźnione biznesy przecież. Ale za jakiekolwiek normy jego uprawiania, transparencję, a nawet za zdolność przetrwania jakichś poszczególnych firm nie dałbym grosza. Wprawdzie Wyższa Szkoła Komunikacji Medialnej czy SKOK Stefczyka to też biznesy, no ale chyba nie o to chodzi.

Media, wolność słowa - no nie wiem, Piątka na przykład oskarżyli o jakieś zdupne kompletnie rzeczy, jesteś w 100% pewny, że za tak kretyńskie zarzuty go jakiś zagrany z ręki przez Ziobrę sędzia nie skaże? Ja jakoś nie. Ustawa o zgromadzeniach, ograniczenia w dostępie dziennikarzy do Sejmu, cała masa rzeczy niby pierdółkowatych, ale składających się w pełną całość.

A wolność podróżowania to jeszcze musi poczekać, ale zacznie się oczywiście od unilateralnego wyjścia z Schengen, bo uchodźcy-terroryści. To akurat nietrudno przewidzieć.
-
2017/07/15 22:12:16
@wo
"Dzięki! Z trudem się powstrzymałem przed rozwinięciem tej dygresji do opisu karty."

Ach, wspomnienia. Zerknąłem do swojego zapajęczonego segregatorka i rzucił mi się w oczy False Prophet, white mana, z ilustracją Erica Petersona przedstawiającą nawiedzonego gościa w liturgicznych szatach na skraju przepaści z gromadką fanów. Najlepszy jest opis. When False Prophet is put into a graveyard from play, remove all creatures from the game. To byłby reset. A ponieważ mamy tu białą manę, to jednak walnąłbym cytat, że nikt nam nie wmówi, że białe jest białe.

P.S. Nie widzę tu nigdzie opcji regeneracji.
-
2017/07/15 22:44:44
korba_p
Bardzo dużo biznesów robi się w jakiejś zależności od władzy publicznej. Oczywiście "zawsze" tak było, ale ta władza jest odbierana jako dziwnie pamiętliwa i mściwa. Więc lepiej jej się nie narażać.

Jakoś Polsat chyba nie przygarnął żadnego dziennikarza zwolnionego z TVP. A TVN nagle ma jakąś sprawę o zaległe podatki. Przypadek?


-
2017/07/16 02:09:03
@ugly cup
Znam osobę zwolnioną z pracy za działalność w KOD. Nie słyszałeś o tym, bo ona nie chodzi płakać po mediach, tylko znalazła sobie dość szybko inną robotę, bo jest kompetentna i aktywna.
@all
Nie podoba i się ten defetyzm. W momencie kiedy ma dojść do decydującej bitwy już zastanawiacie się, na jak długo przeciwnik weźmie was do niewoli.
Szanowny Gospodarz może twierdzić, że przeciwni odrąbał mi ramię, ale to drobne zadrapanie i ja walczę dalej. Podobno postawili mi jakieś zarzuty, ale ja nic o tym nie wiem, a materiał dowodowy na obronę mam już zebrany, oby tylko ta maszynka, która ma być, wylosowała neutralnego sędziego...
-
2017/07/16 10:33:42
@ugly cup
Nie widzę pola do starcia PiSu z szeroko rozumianym sektorem prywatnym

Hmmmm, o Remontowej i holownikach dla wojska nie słyszałeś? Może to lokalna sprawa, nie wiem. W każdym razie Remontowa ma szczęście, bo jednak sprawę wygrała. Widocznie w KIO ciągle jeszcze "Członkowie składów orzekających Izby przy orzekaniu są niezawiśli i związani wyłącznie przepisami obowiązującego prawa." Ciekawe jak długo jeszcze. W każdym razie już chamskie majstrowanie przy przetargu było, żeby wygrali swoi (co z tego, że dużo drożsi). A tak dalej być nie może, pewnie niedługo KIO przejdzie stosowną reformę i prywatne przedsiębiorstwo będzie na straconej pozycji.

Albo prom dla PŻB, pod który pajace położyły z fanfarami stępkę, mimo że nie ma ani potrzeby, ani zamówienia, ani projektu, ani kasy. To jest odcinanie prywatnego biznesu już na etapie pomysłu.

Ciągle nie widzisz problemu?
-
2017/07/16 11:40:31
@bartol

...prom dla PŻB...

Był taki niedawny czas, że pod stocznią parkingi i pobocza ulic rzeczywiście ziały pustkami. Często tam jeżdżę to wiem. Dzisiaj nie ma gdzie zaparkować, a więc ktoś tam pracuje. No tak, ale jak to, samo się zrobiło?
Ten prom to propagandowy pic. Patrzcie, powiedzą, przywróciliśmy przemysł stoczniowy do Szczecina! A to, że produkcja, może nie tak spektakularna, ale zdrowa i dochodowa, rozwija się od jakiegoś czasu? Kto to będzie pamiętał. Ten prom to jak Miś. A jak by co, zrobi się protokół zniszczenia.
Tak to jest, że każdy reżim potrzebuje mega ikony. Lotnisko kontynentalne, rynny rzeczne, kanały może jakiś kosmodrom. W Warszawie, skoro nie można zburzyć Pekin, to chociaż łuk triumfalny spinający dwa brzegi Wisly, wyższy o jakieś sto metrów. O to było by coś.
-
2017/07/16 12:12:51
Do listy strat warto dodać PR/TVP które po dobrej zmianie są dla osób spoza jej fanklubu parodią mediów publicznych.
-
2017/07/16 12:16:59
@mw.61
Tak to jest, że każdy reżim potrzebuje mega ikony.

To jakby oczywiste, ale niestety nie potrzeba reżimu, żeby budować "wielkie budowle socjalizmu" jak to się kiedyś u nas nazywało. Weźmy chociaż PO i te koszmarnie drogie, kompletnie niepotrzebne i całkowicie nieuzasadnione biznesowo stadiony. Gdańsk wywalił coś około miliarda na budowlę która może i ładnie wygląda, ale nic poza tym. Czasem jakaś impreza, ale dokładać kasę miasto ciągle musi.

Za te pieniądze można było zrobić bardzo wiele rzeczy dla ludzi. Mieszkania komunalne, lepszą komunikację miejską, przedszkola, dołożyć do edukacji itd., itp.

Ale nie, pomniki władzy są najważniejsze!
-
2017/07/16 12:45:23
@grześpelc
"W momencie kiedy ma dojść do decydującej bitwy"

Decydująca będzie próba sfałszowania wyborów za 2 lata; 2 lata na budowanie oddolnego oburzu i organizację.
-
2017/07/16 13:06:44
@bartol

...nie potrzeba reżimu, żeby budować "wielkie budowle socjalizmu...

Ba. Wspomniany łuk istnieje w świątyni demokracji, czyli w USA. Mam na myśli Saint Louis.
Stadiony. Hm. Za duże, to fakt. Jednak mistrzostwa były potrzebne. To też ważna sfera życia społecznego, ale można było wypośrodkować. Marzy mi się Szwajcaria. Wszystko na miarę. Oni też organizowali mistrzostwa, i nawet jak ma się pieniądze, można było zachować umiar. Czy ktoś tam widział kindybał w środku miasta (wieżowiec, karykatura Dubaju we Wroclawiu) by zaspokoić ego miejscowego gościa z forsą? Czy to nie ten sam mechanizm, przeniesiony w inną swerę?
Jednak obawiałbym się przechyłu w drugą stronę. Niepraktyczne ozdóbki nawet w najbiedniejszym domu też są potrzebne. Kwestia skali.
-
2017/07/16 13:13:32
Ups. Swera-sfera.
-
2017/07/16 14:59:28
Węgry to jednak nie katolicki reżim. Kaczuszenko niczego nowego tu nie wymyśla tylko idzie przetartym szlakiem. Dopóki u nich narodowo konserwatywna opcja sie sprawdza dopóty nasz fidesz będzie miał spore poparcie.

Opcja bardziej radykalna to może być dopiero właśnie któregoś z dziedziców kaczystowskiej schedy.
-
2017/07/16 15:27:22
@mw. 61 mistrzostwa w Szwajcarii

Ba, Szwajcarzy to nawet wymyślili, że skoro potrzeba jest tylko czasowa to i tymczasowe rozwiązanie wystarczy:
www.stadiumguide.com/stjakobpark/ - bez jęczenia, że prowizorka. To tak tytułem ilustracji podejścia do problemu. Co do ozdóbek i pomników epoki to, zgoda, jakieś zawsze powinny być. Ale czemu nie mogłyby w tej roli wystąpić komunalne osiedla w stylu tych z notki Gospodarza o Wiedniu?

@meritum
Przy okazji ostatniego ultimatum Kaczyńskiego jakie postawił swoim posłom, przyszła mi do głowy taka desperacka myśl - a jakby tak opozycja ubiła drugo- i trzeciorzędnymi posłami PiS deal - głosowanie przeciw ostatnim pomysłom w zamian za miejsca ( niechby i dobre) na listach wyborczych? Niechby powiedzieli Jarosławowi sprawdzam i remeber, remeber 2007 November...
-
2017/07/16 19:16:58
@ugly_cup_bought_in_caernarfon
"Prawda jest dość brutalna, PiS nikomu do tej pory nie zaszkodził. Zawłaszcza państwo dla swoich"

Delurkuję, bo jak raz mam pod ręką świetny przykład.
W związku z projektem ustawy o zmianach w SN wszyscy mówią głównie o sędziach i niszczeniu niezawisłości sądów, ale to tylko jedna twarz tego potwora. Sędziowie mają "przejść w stan spoczynku", czyli dostaną emerytury, a tymczasem pracownicy SN, którzy nie są sędziami? Otóż:

"Art. 90. § 2. Pierwszy Prezes Sądu Najwyższego powołany na podstawie niniejszej ustawy w terminie 3 miesięcy od dnia objęcia stanowiska, może przedstawić Szefowi Kancelarii Prezesa Sądu Najwyższego, członkom Biura Studiów i Analiz Sądu Najwyższego niebędących sędziami oraz pracownikom Sądu Najwyższego niebędących sędziami zatrudnionym na podstawie przepisów dotychczasowych, nowe warunki pracy i płacy. W przypadku nieprzedstawienia nowych warunków pracy i płacy, stosunek pracy tych osób, rozwiązuje się z upływem tego terminu."

Czyli po przyjęciu tej ustawy w ciągu ok. 3 miesięcy wszyscy pracownicy SN mogą stracić pracę z dnia na dzień. Nowy prezes może im przedstawić propozycję podpisania nowych umów (na przykład za 1500 zł, bo kto mu zabroni), a może po prostu powiedzieć, że od jutra mają tu nie przychodzić. Bez wypowiedzenia i bez odprawy, bo ustawa nic takiego nie przewiduje, mówi tylko o "wygasaniu" umów i "rozwiązawaniu stosunku pracy". A do czasu wejścia ustawy i potem przez jakieś 3 miesiące, czy ile tam nowym władzom zajmie rozdysponowanie miejsc pomiedzy swoich ludzi, obecni pracownicy sądu nie będą mieć pojęcia, co się z nimi stanie. W tej sytuacji ciężko im nawet szukać nowej pracy, jeśli nie wiedzą, czy rzeczywiście zostaną zwolnieni i jaki termin rozpoczęcia nowej pracy mogliby podawać na potencjalnej rozmowie kwalifikacyjnej. Ale spoko, niech posiedzą, niech się pozastanawiają, dobrze im to zrobi. Jak mają szczęście, niech się tylko zastanawiają, skąd na jesieni będą spłacać kredyt. Jeśli nie mają szczęścia - jak znajoma asystentka, która jest teraz w ciąży, to na samym początku urlopu macierzyńskiego dowie się, że sąd nie proponuje jej nowej umowy i straci ten urlop razem ze wszystkimi świadczeniami.
-
2017/07/16 21:57:47
@wszyscy

Które z wymienionych wyżej przewałków na styku stosunków pracy, stosowania prawa, korupcji politycznej i niepolitycznej, nepotyzmu itd. nie mogą mieć miejsca w pełnotłustej demokracji?

To jest cały czas za mało na reżim. To są wałki, które odbywały się i za PO i za SLD i za AWS i odbywają się na co dzień od Finlandii po Australię. Tyle że może nie były do tej pory podawane w skumulowanej postaci przez tak spolaryzowane jak dziś media.

-
2017/07/16 23:21:32
@ugly_cup_bought_in_caernarfon
"To jest cały czas za mało na reżim. To są wałki, które odbywały się i za PO i za SLD i za AWS"

Do tej pory karuzela w państwowych instytucjach odbywała się, owszem, po każdych wyborach, ale na stanowiskach dyrektorskich. Pracowników administracyjnych nikt nie ruszał. A już na pewno nie kojarzę projektu ustawy napisanego specjalnie po to, żeby pozwalała natychmiast zwolnić wszystkich pracowników danej instytucji jak leci, bez oglądania się na prawo pracy (jeśli ktoś zna, niech mnie poprawi).
-
2017/07/16 23:47:08
@krystyna.ch

Ustawy nie, ale jak brat prezesa zostawał prezydentem Warszawy to chodziły po mieście słuchy że w urzędach nie ostały się nawet sprzątaczki. Pewnie przesadzone, i na pewno nie wszystkie urzędy były równie dotknięte, ale zastanawiające jest że np urzędnicy pojawiający się w sprawie reprywatyzacji dzielą się na dwie grupy: zatrudnione przez PIS i przez HGW. Nie istnieją urzędnicy z czasów sprzed rządów Kaczyńskiego
-
2017/07/17 00:32:44
Nie wiem jak sprzątaczki (przypuszczam, że AD 2017 to już nie jest atrakcyjna synekura nawet dla dołów partyjnych), ale mam anecdatę ze szpitala powiatowego w niedużym miasteczku. To, że w radzie nadzorczej przezimował sobie w oczekiwaniu na mandat poselski były prezydent - budowniczy lotnisk nikogo nie wzruszyło, ale gdy zwolnili nawet oddziałową na rok przed emeryturą to jednak pracownikami nieco zatrzęsło. Tylko, że jednak większość pielęgniarek już sama odlicza lata do emerytury, więc nie będą się wychylać.
-
2017/07/17 03:06:06
Te wszystkie komentarze o wieku prezessimusa są cokolwiek zabawne gdy wyjdzie się na ulicę. Poszedłem sobie ostatnio na demonstrację poparcia w sprawie uchodźców:

www.nowiny24.pl/wiadomosci/rzeszow/a/narodowcy-na-manifestacji-ferenc-zdradzil-rzeszow,12252101/

Najsmutniejsze było to, że znacznie mniejsza grupka ludzi za składała się głównie ze starszych, siwych ludzi, przeciw była znacznie większa grupka wyrostków z mózgami przepranymi korwinowsko-nacjonalistyczną papką. I kto tu poniesie większą stratę demograficzną za powiedzmy pięć lat?

Co do walki buldogów pod dywanem, czy genialnych pomysłów na wyjmowanie posłów z PiSu kusząc ich miejscami (nie bacząc na to jak żenująco by to wyglądało, wystarczy popatrzeć na PO wystawiającą Krzaklewskiego czy spin-maestro Kamińskiego w ostatnich wyborach) jest z tym cokolwiek drobny problem - PiS ma w tej chwili, licząc Kukiza, 280 posłów.

Dość by wykosić 1-2 grupy interesów i zachować większość. Posłowie PiSu też umieją liczyć, pamiętają przeczołganie Ziobry, więc żadnych rozłamów czy bójek nie będzie zanim ktoś nie zgarnie minimum 70 szabel, a kto w PiS ma dziś tak silną pozycję? Jeśli ktoś taką zbuduje, to będzie to przyszły następca prezessimusa więc tak czy owak będzie pozamiatane.

Poza tym, tak nieśmiało przypomnę że PiS miałby w tej chwili of 40-50 posłów mniej (i prezes musiałby się mocno pilnować) gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rozwalając zjednoczoną lewicę. Mogli by z niej wyjść po wyborach, i dziś nie tylko państwo było by w znacznie lepszym stanie, ale Razem miałby więcej funduszy na działalność i grupę posłów zapraszanych do mediów czy protestujących w sejmie.

Cóż, nieobecni głosu nie mają. Nie chcieliście Millera? To macie wyrąbane lasy, edukację, kulturę, armię, sądy, drogi, fundusze z EU, reputację kraju, i tuzin innych rzeczy, odbudowa których potrwa dekady. Gratu, k-wa, k-wa, lacje. I jest to tym bardziej smutne że pod większością programu Razem mogę się podpisać w 110% ale polityczna głupota decydentów tej partii i kompletny brak pomysłu na politykę wewnętrzną i zagraniczną każe mi wątpić czy cokolwiek z tej partii będzie...
-
2017/07/17 06:39:09
@arxi
gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rozwalając zjednoczoną lewicę

Miller nie jest "politycznym frajerem", on ma już chyba po prostu demencję.
A czy różne tam Ogórki i Czarzaste są politycznymi frajerami, to sobie sam odpowiedz, bo mnie się nie chce.
-
2017/07/17 08:33:00
@arxi
"gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rozwalając zjednoczoną lewicę"

O, wina Razem. Przez cały jeden październik roku 2015 Razem ignorowało Polki i Polacy i wygrał PiS.

Bum, kurtyna.
-
2017/07/17 09:23:06
@ugly cup
Stworzyłeś sobie własną definicję reżimu i uważasz, że tym samym jest obowiązująca. No więc w Polsce panuje obecnie reżim kaczystowski i działania tego reżimu wypełniają znamiona reżimowości. Twoja definicja jest z dupy (przypomnę, że twierdziłeś
"Reżim musi cechować się pewną totalnością uniemożliwiającą ci w miarę normalne funkcjonowanie.", bo dla sporej części niepełnosprawnych, niemożliwym jest w miarę normalne funkcjonowanie. Twoje twierdzenie, że nie wystarczy, aby być kaczystowski reżimem jest już nudnym zaklinaniem rzeczywistości. Przeczytaj sobie raz jeszcze, co napisał gammon_no.82. Podpowiem, o tym jaki reżim mamy może nam sugerować przymiotnik obok rzeczownika "reżim".
Jeśli zaś słowo reżim traktujemy potocznie, to tak, kaczystowski reżim jest reżimem, bo utracił legitymację demokratyczną.
-
2017/07/17 10:32:48
Dobrze, to inaczej.

W strukturze państwowej, która jest tylko jednym z fragmentów tortu do ugryzienia, i to nie największym, panuje reżim kaczystowski.

W życiu większości ludzi ten reżim nie panuje i nadal nie dostałem przekonującego argumentu w jaki sposób ów "reżim" miałby naruszyć usieciowione społeczeństwo. Wypychanie ludzi z państwowych posad, choćby i najbrutalniejsze, w sytuacji, w której w sektorze publicznym pracuje 1/5 społeczeństwa i każdy ma de facto możliwość "ucieczki" w prywatne to nadal za mało na reżim. Psucie państwa i oligarchia, ot co.

Czekam na mocniejsze argumenty.
-
wo
2017/07/17 10:39:51
@uglycup
"Czekam na mocniejsze argumenty"

Przeciwko Twojej definicji reżimu (do której nie pasowałby ani Putin, ani Salazar)? Nie ma sensu. Wymyśliłeś sobie bezsensowną definicję, to i masz bezsensowne wnioski.

@arxi
"Poza tym, tak nieśmiało przypomnę że PiS miałby w tej chwili of 40-50 posłów mniej (i prezes musiałby się mocno pilnować) gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rozwalając zjednoczoną lewicę."

Poprawka: gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rejestrując listę jako koalicję, przez co nie przekroczyli podwyższonego progu.
-
2017/07/17 13:54:09
Delurk. Dzien dobry wszystkim, i Gospodarzowi, sledze od czasow pcoa.

"Poprawka: gdyby garstka politycznych frajerów nie wepchnęła mu ich na srebrnej tacy rejestrując listę jako koalicję, przez co nie przekroczyli podwyższonego progu."

Podziele sie moja ulubiona, zaslyszana konspiracja:
to nie byla idiotyczna decyzja, ani demencja, ani frajerzy, to przyszla pora na oddanie przyslugi za pozyczke z 1989...
-
2017/07/17 16:09:59
@ugly_cup_bought_in_caernarfon
"Prawda jest dość brutalna, PiS nikomu do tej pory nie zaszkodził. Zawłaszcza państwo dla swoich"

To nie jest prawda. Przykład pierwszy z brzegu:
praca.gazetaprawna.pl/artykuly/1033176,pracownicy-msw-ktorzy-stworzyli-pesel-potraktowani-jak-ubecy.html

Jest też spory problem z tym, że PiS nam zaszkodził długoterminowo na scenie międzynarodowej.

"przeciw była znacznie większa grupka wyrostków z mózgami przepranymi korwinowsko-nacjonalistyczną papką. I kto tu poniesie większą stratę demograficzną za powiedzmy pięć lat?"

Istnieje pewna niewielka szansa, że z tego się wyrasta. Ale osobiście jestem tu również pesymistą. Z Korwinizmu się wyrasta bo w końcu trzeba się usamodzielnić, a to leczy takie schorzenia. Z nacjonalizmu, przy współczesnej patriotycznej nagonce i wstawaniu z kolan już niekoniecznie.
Więc nawet jeśli Kaczyński nie będzie miał żadnego bezpośredniego następcy, to "rynek" tej idei już jest stworzony oraz przyszłościowy. Ktoś go zagospodaruje.
-
2017/07/17 18:25:53
@kosm

Istnieje pewna niewielka szansa, że z tego się wyrasta

Wyrasta. Ja w to wierzę. W normalnych warunkach. Zagrożeniem jest wódz, obiecujący życie łatwe i przyjemne. Z tego też się wyrasta, ale znacznie bardziej boleśniej.
Sorry of top.
Dzisiaj w Newsweeku aperitif do dania głównego, czyli artykuł Vargi, recenzujący danie główne, czyli biografię Lema, autorstwa naszego gospodarza.
-
2017/07/17 18:36:03
Znowu ups, ale po angielsku.
Of top- off top.
-
2017/07/17 20:12:10
@arxi i Razem prostujące ścieżki PiS-owi

Kurczę, ten mem jest żywotny jak... coś bardzo żywotnego. Komitet wyborczy Millera i Palikota zgarnął 7,55% głosów a więc sporo powyżej progu wyborczego dla partii ale tuż poniżej dla, no właśnie, "koalicyjnego komitetu wyborczego". Drogę do samodzielnej większości utorowało dwóch starszych pajaców anie żadni "polityczni frajerzy" (tzn. inni niż Ci dwaj).

@ odpłata za pożyczkę
Pomysł pobudzający wyobraźnię, owszem, ale decyzja o formule wspólnego startu to raczej efekt poziomu wzajemnego zaufania i między oboma pajacami. I jeden i drugi obawiała się mianowicie wycyckania na kasie przez partnera.

Swoją drogą - to zastanawiające jak łatwo jest zarzucać Razem start w wyborach pomijając zasługi Millera i Palikota - tak jakby wszyscy mieli obowiązek dbać o ich dobrostan bez wymagania żadnych trudnych decyzji czy poświęceń. Rozumiem, ze jedyną racją obecności ich w parlamencie miałoby niebycie PiSem? Jak nie przymierzając PO?

@wyjmowanie posłów z PiSu
No, zaznaczyłem że to desperacka myśl:-). Chodziło mi o to, że żaden z drugo- i trzeciorzędnych posłów PiS nie może być pewnym utrzymania ciepłego mandatu w sytuacji takich np. przedterminowych wyborów. Oferta dla nich mogłaby polegać na możliwości startu z lepszej pozycji na listach wyborczych (+ trochę punktów za obronę Ojczyzny i "zdrowy rozsądek"). Ten i ów mógłby się zacząć zastanawiać - a przy paranoi cechującej to ugrupowanie, mogłoby to stać się początkiem jakichś gwałtowniejszych procesów erozyjnych. Fantastyka, wiem, ale nie jestem pewien czy tak do końca. Że takie transfery to żenada? Cóż, mówimy o opozycji, w której główne skrzypce gra PO:-). Mozę chociaż raz z ich żenady wynikłoby coś pożytecznego?

@wyrastanie z korwinizmu
Z korwinizmu się wyrasta, większości wystarcza zderzenie z samodzielnym życiem. Ale czy prawdziwie polskiej ksenofobii, rasizmu i mania w kiszce wszystkiego co choć trochę wykracza poza własnym, bardzo wąsko pojmowanym podwórkiem? I niechęci wobec elit - jakikolwiek by one nie były. Obawiam, że to długi proces wymagający sprzyjających warunków.
-
2017/07/17 21:13:26
@ arxi

Po pani Ogórek i po na własne życzenie podniesionym, już tu wspomianym, progu, bo dwóch wyliniałych samców alfa nie umiało się dogadać, kto jest bardziej alfa, obwinianie o cokolwiek partii liczącej sobie wówczas kilka miesięcy i kilkuset członków zakrawa o robienie sobie jaj z pogrzebu.

Pragnę też przypomnieć to, o czym Gospodarz zawsze pisze, tzn że bycie przystawką dla SLD to prawie zawsze pewna droga do zostania w krótkim czasie zjedzonym; oraz zwrócić uwagę na prosty fakt: na SLD bardzo mało osób z elektoratu Razem by zagłosowało, gdyż ponieważ Razem powstawało explicite dla i przez ludzi generalnie zniesmaczonych "lewicą" w Polsce, uważających się za niereprezentowanych politycznie. Dodawanie tych 3.5% razemowych procentów do 7.5% ZLew-u i zacieranie rączek, ojojojoj, ile by to do kupy było! jest przejawem albo absolutnej ignorancji, albo życzeniowego myślenia.
-
2017/07/17 21:56:29
@głosowanie na SLD w ostatnich wyborach
Już nie mówiąc o tym, że głosowanie na lewicę a głosowanie na SLD to dwie różne rzeczy. "Lub czasopisma", ułaskawianie przez kolegę-prezydenta ministra-przestępcy (brzmi znajomo, nie?), Szymany, podatek liniowy, i Miller brzydzący się gejami...albo Palikot organizujący akcje przeciw fotoradarom. Taak, oni to by dopiero zatrzymali Kaczyńskiego.
-
2017/07/17 22:33:57
@SLD

Szczególnie że państwo z sld regularnie brylują w kurwizji i bynajmniej nie charakteryzują się tam jakąś nadmierną krytyką pisu. Jeśli w ogóle można mówić o jakiejkowiek krytyce. To już nawet kukizowcy są bardziej krytyczni
-
2017/07/17 22:42:35
@charlie

"Lub czasopisma", ułaskawianie przez kolegę-prezydenta ministra-przestępcy (brzmi znajomo, nie?), Szymany, podatek liniowy, i Miller brzydzący się gejami...

A tam. Czepiasz się. Przecież pisze wyraźnie: lewica. Tak jak prawo i sprawiedliwość. Nie wystarczy?
A tak ciekawość. Z tamtych czasów uchował się jakiś sprawiedliwy wart zapamiętania? Może Cimoszewicz? Belka?
-
2017/07/18 00:08:36
@ charliebravo "ułaskawianie przez kolegę-prezydenta [Kwaśniewskiego] ministra-przestępcy

To ułaskawienie jest pięknym przykładem różnicy jakościowej między poprzednimi władzami (jakichkolwiek głupot czy nawet draństw by one nie popełniały) a władzą PiS.
Kwaśniewski ułaskawił Sobotkę po wydaniu prawomocnego wyroku przez sąd apelacyjny, a nie w trakcie postępowania, jak w wypadku ułaskawienia Kamińskiego. Na dodatek akt łaski polegał na zmniejszeniu kary (ratował Sobotkę przed odsiadką), ale nie ogłaszał go wszem wobec człowiekiem niewinnym i nie miał na celu umożliwienia objęcia bardzo wysokiego stanowiska w aparacie ścigania
-
2017/07/18 07:10:50
A tak ciekawość. Z tamtych czasów uchował się jakiś sprawiedliwy wart zapamiętania? Może Cimoszewicz? Belka?

Cimoszewicz jest teraz fanbojem PO. To jakiś syndrom sztokholmski, po tym jak prowokacja ludzi PO go wysiudała z wyścigu prezydenckiego.

Belka - uczciwy i inteligentny, ale jednak to jego rząd w dużej mierze odpowiada za neoliberalne zmiany na rynku pracy, to jego minister firmował Plan Hausnera. Do tego posada w Iraku.

Na pewno Balicki, myślę że Borowski.

Co do buldogów - mnie szokuje to, że Prezessimus oddaje tak ogromną władzę ministrowi sprawiedliwości. Albo jest to oficjalne pasowanie Ziobry na delfina, albo po tej operacji Zbyszek zostanie przestawiony na inne odpowiedzialne stanowisko.
-
2017/07/18 08:59:07
@wo


No jednak słaby to reżim, który wycofuje się z części zapisów projektu za sprawą garstki (bo to jest garstka, w dodatku zgromadzona tradycyjnie w Centrum Wszechświata, czyli Warszawie) protestujących.

Swoją drogą, proszę zwrócić uwagę na ogromną rolę mediów w kreowaniu dzisiejszej polityki (ja w ogóle od dłuższego czasu twierdzę że dziś to raczej media grają politykami niż odwrotnie i tu jest clou problemu). Przecież te wszystkie "balony próbne", "przykrywanie afery inną aferą" itp. nie byłyby możliwe w czasach telewizji. W latach 80-tych Dziennik Telewizyjny poinformowałby o dekrecie ministra Ziobry i byłoby pozamiatane, dziś wystarczy poinformować o rozpoczęciu procedowania nad myśleniem o wprowadzeniu czegoś i już robi się gównoburza w mediach zarówno za jak i przeciw. To jest zupełnie nowa jakość kreowania - powtarzam - raczej rzeczywistości mentalnej ludzi niż polityki. Polityka to jest walka o skwer pod blokiem a nie gównoburza na fejsie.
-
2017/07/18 09:08:13
Wycofuje się? Z czego?
-
2017/07/18 09:11:09
@ugly cup
Tak bardzo się skupiłeś na obronie reżimu kaczystowskiego, że kompletnie już nie pilnujesz, aby Twoja argumentacja była cokolwiek spójna. Wieje nudą.
-
2017/07/18 09:17:25
Pewnie chodzi mu o te medialne doniesienia, o podwyżkach cen paliw, które w mediach zostały wycofane... Oh wait...
-
2017/07/18 09:47:58
@junoxe

Te medialne doniesienia dotyczą projektu ustawy, który jest już po pierwszym czytaniu...

www.sejm.gov.pl/sejm8.nsf/PrzebiegProc.xsp?nr=1712

Druga sprawa to zmiany w projekcie ustawy o Sądzie Najwyższym.

Oczywiście nie zmienia to faktu, że jedno i drugie to tylko zasłona dymna, typowe działanie PiSu, ale nie były to fakty wykreowane przez media, tylko przez PiS.
-
2017/07/18 10:28:25
@ugly
"No jednak słaby to reżim, który wycofuje się"

Nudny pijarowy trick kaczystów. Wrzucają coś maksymalnie absurdalnego, trollują media, opozycja/UE protestuje, oni wykreślają niepotrzebne im nonsensy i ta dam, na pasku wiadomości przez następne miesiące, że poszli na kompromis. Uwzględnili głosy mniejszości? Uwzględnili. Dialog, demokracja. A że grubymi nićmi szyte? Przekaz jest dla wyborców PiSu, żeby ich uspokoić, wystarczy.

Jeszcze sporo mogą tam poprawić, żeby i tak wyszło na ich. Kadry będą wymienione, a prezes będzie miał kontrolę.

@
Kaczuszenko przypomina trochę wodza barbarzyńców. Woli napawać się nieskrępowaną władzą w swoim namiocie niż sprawować zaszczytne urzędy pokonanego Rzymu. Tam deleguje lojalnych ludzi, których może w razie czego skrócić o głowę. Prawa, regulacje, nudne zebrania, posiedzenia i całe to męczące zarządzanie państwem zostawia innym. Sam tylko bawi się pionkami.
-
2017/07/18 10:34:50
@froz
No właśnie. A przypomnę tezę ugly_cup:
"Swoją drogą, proszę zwrócić uwagę na ogromną rolę mediów w kreowaniu dzisiejszej polityki (ja w ogóle od dłuższego czasu twierdzę że dziś to raczej media grają politykami niż odwrotnie i tu jest clou problemu)."
Nie widzisz sprzeczności?
-
2017/07/18 10:47:35
@korba_p
"To ułaskawienie jest pięknym przykładem różnicy jakościowej między poprzednimi władzami (jakichkolwiek głupot czy nawet draństw by one nie popełniały) a władzą PiS."
Zgoda. Teza nie brzmiała "nie ma różnicy między SLD u władzy a PiS u władzy", tylko "SLD dobitnie wykazało, że jest wystarczająco obrzydliwe, i że niewiele ma wspólnego z lewicą". To pewnie zabrzmi kontrowersyjnie, ale chyba wolałem PO niż SLD. Komorowski nie ułaskawiał ministrów, a Tusk nie udawał lewicowca.
-
2017/07/18 10:48:29
@przykrywanie, zasłanianie
W dzisiejszych czasach liczba zdarzeń (prawdziwych czy nie) w przestrzeni medialnej, częstotliwość występowania i social media czynią wszelkiego rodzaju zasłony dymne bezsensownymi. Zawsze będzie jakiś news po newsie i cokolwiek można wskazać, że "przykrywa" inne cokolwiek. To jakieś tanie wytłumaczenie własnej niewiedzy przy jednoczesnej potrzebie posiadania opinii na dany temat.
-
2017/07/18 10:55:10
@ugly_cup

Łatwiej od Twojej absurdalnej obrony kaczyzmu jest sformułować argumenty za tezą, że to despotyzm na miarę starożytnego Egiptu. Krótko - przeciwieństwem despotyzmu jest "imposybilizm". Coś, co wg JK jest największą aberracją władzy, no bo jak to, panie, tak, że mam władzę, i czegoś nie mogę? On w to szczerze wierzy i konsekwentnie realizuje.

Jeżeli kojarzysz "reżim" ze strzelaniem do ludzi na ulicach i zylionem dysydentów w więzieniach, to chcę zauważyć, że takie rzeczy są zazwyczaj nie celem samym w sobie, ale środkiem do utrzymania władzy, czy likwidowania jej realnych zagrożeń. W kraju, w którym jakieś 50% ludzi najbardziej boi się ufoludk... tzn. jaszczu... tzn. islamskich terrorystów, do nikogo nie trzeba strzelać. W ogóle w jakimkolwiek kraju ciężko o masowe protesty, realnie zagrażające władzy, póki nie podrożeje przysłowiowe mięso. Niestety, mało który reżim upadł z innego powodu niż faktyczne bankructwo...

Obecny kaczyzm nie ma żadnych hamulców, jeżeli czegoś chce. Potrafi niszczyć kilkusetletnie lasy lub końskie linie rodowodowe tylko po to, żeby zebrać trochę kasy albo dać stanowisko jakiemuś kumplowi, i to nie mając żadnego noża na gardle, ot - bo może. Ignoruje dokładnie każdy przepis, jaki mu pasuje. Wsadza kogo chce, gdzie chce, albo wywala. I - póki co - dokładnie o to, i tylko o to mu chodzi. Oni się nie wysilają w niczym. Orban, Erdogan czy Putin pokazali, że można niszczyć ustrój państwa, ale nie robić przy tym z siebie wąsatego kretyna na świecie (sprawdzić, czy nie Trump). Ze zniszczonej reputacji Polski na dekady PiS nie ma żadnego zysku, poza jedynie zaspokojeniem komfortu małostkowego i nic niekumającego wodza.

Oni nie zarabiają pieniędzy, wszystko płacą z pompowania długu. Marnotrawią ich za to mnóstwo, wsadzając wszędzie miernoty i odstraszając od inwestycji. Bo im się nawet nie chce szukać fachowców od niczego, poza trzymaniem w łapie władzy, i tylko władzy, w jedynym celu - trzymania władzy.

Nie wiem CO by się miało takiego gorszego wydarzyć, żebyś nazwał kaczyzm reżimem. Wywalanie, zamykanie, strzelanie do ludzi? Jak wspomniałem - to się już dzieje (minus strzelanie), tylko żaden reżim nie robi tego dla sportu, tylko dla utrzymania władzy.
-
2017/07/18 11:45:24
@airborell

"Co do buldogów - mnie szokuje to, że Prezessimus oddaje tak ogromną władzę ministrowi sprawiedliwości. Albo jest to oficjalne pasowanie Ziobry na delfina, albo po tej operacji Zbyszek zostanie przestawiony na inne odpowiedzialne stanowisko. "

Moim zdaniem to raczej dowód że prezes osiągnął stan Breżniewa z okolic 80-go roku i Ziobro robi co chce. To Ziobro ma osobistego zajoba by mścić się na sędziach a nie prezes.
-
2017/07/18 12:07:10
@ embercadero "Moim zdaniem to raczej dowód że prezes osiągnął stan Breżniewa z okolic 80-go roku "

A moim zdaniem tak "dobrze" to jeszcze nie jest. Jeśli już trzymamy się kremlinologicznych porównań, to prędzej jest to - zachowawszy wszelkie proporcje - stan Stalina. I to gdzieś z lat trzydziestych.
-
2017/07/18 15:06:12
@ugly_cup_bought_in_caernarfon:
Od kilkunastu lat PiS chce przejąć "wymiar sprawiedliwości" (i to możliwie kompletny), że przypomnę choćby próby negocjacji z PO w 2005 ("wy weźcie gospodarkę, a my sprawiedliwość"). I to robią, o ile tylko mogą.

I to jest jedna, jedyna rzecz, na której PiSowi zależy -- pełnia władzy, rozumianej jako resorty siłowe i władza sądownicza (z jednej strony bardzo dużo, z drugiej strony, jako mało istotne wypadają przy tym gospodarka i polityka zagraniczna na przykład...). I w tej sprawie PiSem nie grają media (nawet jeśli mogę się zgodzić, że w wielu innych sprawach owszem, politykami grają).

PiS może (na razie nic o tym nie wiem, by tak zrobił) zrobić pół kroku wstecz. Może, bo ma czas, a na wizerunku mu trochę zależy. Ale, powtórzę, on ma czas. Z żadnej istotnej rzeczy dla siebie się nie wycofał, niektóre tylko trochę odwlekł. Więc zapewne zrobi to, co chce.
-
2017/07/18 16:40:53
@ugly

Ogólnie

Zastanawiałem się, jak wyglądały Niemcy w 33 roku, z perspektywy takiego gościa jak ty. Przychodzi facet, trochę groteskowy, ale obiecujący i wydawałoby się łatwy do okiełznania. Jedzie do Hindenburga by zachować wszelkie pozory legalności, a potem myk, legalny parlament robi go wodzem, zatwierdzonym w ogólnokrajowym referendum. Tacy @ugly cały czas myślą: to przecież żaden reżim, facet działa legalnie. Płonie Reichstag (dzisiaj puczyści pod sejmem, czyli komuchy kwiczą po odcięciu od koryta). A @ugly myśli: coś w tym jest. Potem ustawy norymberskie(dzisiaj kłopot, nie ma Żydów, ale są ciapaci). Znowu ówcześni Janusze myślą: fajnie, niech wyjeżdżają. Dobrobyt rośnie. Przemysł zasuwa, a Kraft durch Freude daje tanie wczasy (czekam na inicjatywę tanich wczasów narodowych). Obrona Terytorialna, rany, SA itd.
Jesteś Hansem, zmanipulowanym przez wodza.
No chyba, że taka twoja robota na skromnym odcinku tego blogaska.
-
2017/07/18 18:18:27
Ledwie napisałem a tu news.
Uff. Ciekawe czasy.
Pan Adrian się znarowił. Nie chce być zramolałym Hindenburgiem namaszczającym wodza, czy to tylko gra?
-
2017/07/18 18:28:25
@mw.61
czy to tylko gra?

Gra, tyle że scenariusz kiepski. Ale nie był pisany dla wymagających odbiorców.
-
2017/07/18 20:29:16
Chyba pan Adrian chciał pokazać że ma alternatywę w postaci Kukiza i nie musi się kurczowo trzymać Nowogrodzkiej. Nie wierzę by był na tyle dobrym aktorem by to była w 100% gra. Ale nie wierzę że utrzyma swoją stanowczość, rurka mu na pewno zmięknie za dzień dwa.
-
2017/07/18 22:24:13
@embercadero
Przecież on w sumie nic nie zaproponował poza jednym przepisem, według którego będzie trzeba dodatkowo paru kukizowców do przyklepania składu KRS. Nic z tego nie wynika, z czego wniosek, że chodzi o postawienie zasłony dymnej "PiS jest nastawiony koncyliacyjnie, a Duda jest Wybitnym i Samodzielnym Graczem Politycznym".
-
2017/07/18 22:25:28
Jestem na wakacjach, się izoluję (w Orbanlandzie). Że Adrian czegoś nie podpisze? A to jeszcze są jakieś wątpliwości? PiS zrobi coś analogicznego do TK i cokolwiek Adrian zrobi lub nie będzie zwykłą opinią kolegi przy kawie.

OT
S7 się otworzyło za Radomiem gdzieś do Skarżyska K. i gugiel w drodze na Węgry wciąż pokazuje trasę równie krótką i szybką jak rok temu, ale uwzględnia siódemkę jako ok. 30 minut szybszą, niż zeszłoroczną trasę przez Iłżę. Spotykają się w okolicy Tarnowa.
EOT
-
2017/07/18 23:25:18
@gammon

No właśnie dokładnie o to chodzi - mała i nieistotna dla całości problemu zmiana której jedynym beneficjentem jest Kukiz. Moja interpretacja jest taka ze chciał im pokazać ze ma alternatywę i że muszą się z nim liczyć. I zdaje się ze zadziałało, na pasku piszą właśnie ze pis zgodził się na jakieś poprawki które zastąpią w paru miejscach Ziobrę Adrianem. Przecież nikt chyba się nie spodziewał że Adrian nagle zacznie się przejmować praworządnością czy konstytucją.
-
wo
2017/07/18 23:36:30
@uglycup
"No jednak słaby to reżim, który wycofuje się z części zapisów projektu za sprawą garstki (bo to jest garstka, w dodatku zgromadzona tradycyjnie w Centrum Wszechświata, czyli Warszawie) protestujących"

Twojej definicji reżimu nie spełnia chyba żaden realnie istniejący reżim w dziejach. Może spełnia ją Imperium Galaktyczne z "Gwiezdnych wojen", ale zapewne prawdziwy maniak cyklu znajdzie jakiś przykład, w którym nawet Palpatine się z czegoś wycofał. I zawsze każdy reżim mówi, że protestuje "garstka".

"Przecież te wszystkie "balony próbne", "przykrywanie afery inną aferą" itp. nie byłyby możliwe w czasach telewizji. W latach 80-tych Dziennik Telewizyjny poinformowałby o dekrecie ministra Ziobry i byłoby pozamiatane"

Byłoby tak samo. Mendy takie same jak dzisiaj uzasadniałyby to w "Dzienniku" takim samym jak dzisiaj. Michnik protestowałby w "Tygodniku Mazowsze". Protestowałaby garstka odważnych, znów byłby wśród nich Frasyniuk (znów za to aresztowany). BBC by relacjonowało protesty. Zachód zagroziłby sankcjami finansowymi. W efekcie reżim by trochę ustąpił.

@mw
"Zastanawiałem się, jak wyglądały Niemcy w 33 roku,"

To są ciągle jeszcze Niemcy w 31 roku - demokracji już nie ma, nazizmu jeszcze nie.
-
2017/07/19 07:38:44
@wo

To są ciągle jeszcze Niemcy w 31 roku

OK. Ale bardziej mi chodziło o to, jak wielu tych, którym republika Weimarska przestała się podobać, tłumaczyło sobie to co się dzieje.
-
2017/07/19 11:12:11
@wo
"Zachód zagroziłby"

Jak zauważyli w Guardianie UK rozgrywa teraz PL i HU przeciwko reszcie UE. Im słabsza, bardziej podzielona Unia tym większe szanse na korzystny dla nich wynik negocjacji. Obecna administracja US jest również nieprzychylna Unii.

UE brakuje mechanizmów, które pozwoliłyby przywołać do porządku łotrzykowskie kraje. Te muszą dopiero powstać, ale do tego trzeba ogromnej woli politycznej i zdeterminowania, których jeszcze nie widać.

@faszyzm
Czy Węgry albo nawet Turcja, czy Rosja to kraje faszystowske? No chyba jednak nie. Zmierzamy w kierunku autorytaryzmu bardzo szybkim krokiem i to ten sam kierunek, ale brakuje jednak ideologii, która nadaje wszystkiemu kierunek, wyznacza ostateczny cel. Narodowy katolicyzm, nacjonalizm, konserwatyzm, populizm, anyliberalizm to wszystko widoczne i typowo prawicowe opcje, ale brakuje jak na razie katalizatora albo temperatury, która stopi wszytko w nowy faszyzm.

-
2017/07/19 11:39:37
@bantus
UK rozgrywa teraz PL i HU przeciwko reszcie UE. Im słabsza, bardziej podzielona Unia tym większe szanse na korzystny dla nich wynik negocjacji.

Nie chwytam tej strategii. W jaki sposób Waszczu, choćby najbardziej wzbudzony patriotycznie, miałby poprawić brytyjską sytuację w negocjacjach? W jaki sposób miałoby ją poprawić stymulowanie polskich wysiłków nakierowanych na wysysanie UE (póki coś wyssać się daje), uchylanie się od zobowiązań i generowanie fochów? Chyba, że Polskę ktoś jeszcze w Brukseli bierze na poważnie. Ale sądziłem, że nie za bardzo.

Chyba, że jest to strategia "im więcej zrobimy zadymy, w im więcej problemów wkręcimy UE, tym lepsze nam dadzą warunki rozwodu", ale czy to miałoby szanse działać? A może strategia wizażowa "patrzcie, na tle Polski jesteśmy w sumie bardzo fajni"?
-
2017/07/19 14:06:55
W geniusz torysów nie wierzę, pewnie nic na tym nie ugrają, ale może to wystarczyć dla użytku wewnętrznego - patrzcie mamy sojuszników w UE, nie są jednomyślni, więc nasza pozycja w negocjacjach jest mocniejsza. Jest to naturalna taktyka, szczególnie, że nic ich nie kosztuje. Za to naszym pisowskim współplemieńcom paciorki królewskich gości dodają magicznej mocy.

Celem Waszcza jest szukanie uznania w świecie, bo tego najbardziej pożądają reżimy. To magiczna polityka zagraniczna na użytek wewnętrzny. Rada bezpieczeństwa, wizyta pomarańczowego trolla, królewscy goście itp.
-
2017/07/19 15:56:35
@all

Torysi zapewne mają plan taki, że im więcej Unia będzie miała jakichkolwiek innych problemów z czymkolwiek, tym mniej będzie miała siły, czasu i chęci by zajmować się negocjacjami z nimi. Czyli mniej więcej to samo podejście co Putina do USA - zrobić jak najwięcej chaosu i problemów w dowolnej dziedzinie, będą mieli mniej siły i uwagi by interweniować w Syrii czy gdzie tam. Dobrze wykonane może być skuteczne.
-
2017/07/19 17:32:56
@embarcadero

Torysi zapewne mają plan taki, że im więcej Unia będzie miała jakichkolwiek innych problemów z czymkolwiek, tym mniej będzie miała siły, czasu i chęci by zajmować się negocjacjami z nimi

Może tak kombinują, ale to lipa. Jak w Unii odpuszczą raz, to się posypie. Jeżeli pójdą na łatwe z Brytanią, to wielu też tak będzie chciało. My i Węgrzy to nie wszystko. Czesi, Słowacy a nawet ci z południa, też by chcieli szwedzki stół.
Czekają na wybory w Niemczech, a jak wygra ciocia Merkel lub Schulz (właściwie to pewne), to zacznie się konsolidacja tych co chcą ścisłej unii, bez taryfy ulgowej dla reszty. Jeżeli się nie pozbieramy przez najbliższe dwa, trzy lata, to będziemy Turcją z czasów przed Erdoganem, takie ni to ni sio, z perspektywą zamordyzmu w putinowskim stylu.
-
2017/07/19 19:26:56
@"Czy ktoś z tzw. opozycji antyPiS, pojmując bardzo szeroko - politycy, dziennikarze, anonimowi forumowicze - stracił materialnie na rządach PiS?"
Zadawanie takich pytań po czystkach w tvp czy po sprawach sądowych związanych z czarnym protestem, czy też odmowie rejestracji fundacji na rzecz LGBT jest bardzo niesmaczne. Była np. taka (niejedyna) kwestia ukarania organizatorki demonstracji za wykorzystanie symbolu oporu przeciw władzy w celu pokazania oporu przeciw władzy. Oczywiście widać tu pewne różnice, bo podejrzewam, że ówczesna władza serwowała surowsze kary za rysowanie kotwic niż dwa tysie. Przy czym sądy jeszcze nie są tak do końca przejęte.

Tak czy inaczej po stosunku władzy do najsłabszych najlepiej widać co stanie się z tymi silniejszymi, gdy już zostaną odpowiednio osłabieni.
-
2017/07/19 21:39:03
@loleklolek_pl
"Tak czy inaczej po stosunku władzy do najsłabszych najlepiej widać co stanie się z tymi silniejszymi, gdy już zostaną odpowiednio osłabieni."

Zastanawiam się kim są ci silni? Może jakaś elita ze stolycy. Polska tzw. klasa średnia stoi na chybotliwym taborecie wyżebranego etatu ze sznurem kredytu na szyi. Dopóki ktoś bezpośrednio nie zagrozi, że im ten stołek wykopie spod nóg nie podskakują. Reszta zazdrości patrzącym z góry taboretowiczom i też chce. Demagog obiecujący redystrybucję części taboretów i dostawę nowych będzie miał poparcie i stosunkowo niewielu działających przeciwników. Finally winter has come.
-
2017/07/20 14:03:03
@bantus
Czytając to co pisał ugly odniosłem wrażenie, że dyktatura to będzie dopiero wtedy, gdy do więzienia wsadzą takiego Petru czy Schetynę. Ale to jest przecież etap końcowy ostrej dyktatury, który zresztą wcale nie musi wystąpić, jeśli takie persony na opozycji akurat dyktatorowi odpowiadają. Dużo wcześniej zaczyna się od trollowania szarych obywateli.

Ale jak pokazuje taki przypadek np. procederu handlu dziećmi zorganizowanego przez kler i lekarzy o specyficznych sumieniach w i trochę po dyktaturze Franco, to i wśród szarych ludzi byli Ci lepiej sytuowani (tj. zdolni do nagłośnienia tematu, którzy raczej nie padali ofiarą tego procederu) oraz gorzej.

@"Nazwa już jest - demokratura - reżim zachowujący pozory liberalnej demokracji; pewnie jeszcze po sfałszowanych wyborach to nie dotrze, bo "PO też ignorowała zarzuty sfałszowania"/"też fałszowała"; może nawet w szkołach na WOS-ie dzieci się będą uczyć o rządach prawa i Konstytucji, itd."

Wczoraj w tvp info dowiedziałem się, że stwierdzenie, iż ktoś szanuje trójpodział władzy, to straszliwa obelga. Więc wątpię w taki kształt lekcji WOSu.
-
2017/07/23 12:03:22
@uos_anonim
"Podziele sie moja ulubiona, zaslyszana konspiracja:
to nie byla idiotyczna decyzja, ani demencja, ani frajerzy, to przyszla pora na oddanie przyslugi za pozyczke z 1989..."

Kilka tygodni po wyborach rozmawiałem z lokalną prominentną przedstawicielką SLD i była święcie przekonana, że przegrali przez "efekt Zandberga".
Tak że ten tego.
-
2017/07/28 17:19:19
@wo:

Czytam asynchronicznie i hurtowo, dlatego spóźniona korekta obywatelska:

"zamordowany wraz sekretarką" --> zamordowany wraz z sekretarką

Dzięki, że ożywiłeś blog w ostatnich miesiącach (chyba, że to tylko moje wrażenie, ale nieważne, działa). Nie używam fejsów i tłiterów więc skasowałem sobie możliwość "śledzenia Cię" na społecznościówkach (netto mimo wszystko bardzo in plus). Uważam Twój blog za jedno ze zdecydowanie najciekawszych miejsc w polskojęzycznych internetach, także dzięki serdeczne za bloxową twórczość.
-
wo
2017/07/28 18:15:23
@majkwu
"Dzięki, że ożywiłeś blog w ostatnich miesiącach (chyba, że to tylko moje wrażenie, ale nieważne, działa). "

Zawsze działał, ale faktycznie ostatnio na pół gwizdka. Trochę uprości to, że (a) nie piszę już felietonów, (b) skonczyłem pracę nad książką :-)