Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Trzy fakty o uchodźcach

Przykro mi, że znów piszę o uchodźcach, ale mam to nieprzyjemne uczucie, że na moich oczach dzieje się coś, co w historii widzieliśmy wielokrotnie. Dla doraźnych korzyści politycy straszą urojonym zagrożeniem i podsycają w ludziach strach i nienawiść, co dalekosiężnie będzie mieć skutki, które im się zapewne wymkną spod kontroli.

Powtórzmy więc podstawowy fakt: zagrożenie zamachami terrorystycznymi jest marginalne. To widać z każdej statystyki - czy porównamy czasy współczesne do lat 70., czy porównamy realną skalę różnych zagrożeń (np. prawdopodobieństwo śmierci przy przechodzeniu przez jezdnię do prawdopodobieństwa śmierci w zamachu).

Propaganda premier Szydło i prawicowych mediów przemawia do ludzi, którzy nie znają historii ani nie rozumieją matematyki, więc nie potrafią tego samodzielnie ocenić. Cynicznie wykorzystują ludzką niewiedzę - historia pokazuje, że tak właśnie upadały republiki.

Zatem drugi fakt: to nie uchodźcy wywołują zamachy. Za każdym razem okazuje się, że zamachowcem jest ktoś mieszkający na Zachodzie od wielu lat, zazwyczaj  przedstawiciel drugiego pokolenia migrantów.

Drugie pokolenie migrantów zawsze wydawało z siebie ludzi dokonujących niezwykłe czyny. Największych zbrodniarzy i największych geniuszy. Założycieli Cosa Nostry i spółek giełdowych, laureatów Nobla i terrorystów.

Drugie pokolenie migrantów to Al Capone, Steve Wozniak, bracia Warner i bracia Carnajew. Straszenie drugim pokoleniem imigrantów będzie miało - już ma! - uboczny skutek w postaci podbudzania nienawiści do Polaków w Stanach czy w Europie.

Przecież przeciw polskim rodzinom można używać tych samych argumentów. Że się nie integrują, że się wolno uczą języka, że są fanatycznie religijni, że mają przemoc w rodzinie, że odrzucają demokratyczne wartości.

Tak zresztą wielokrotnie było w historii. Kiedy Leon Czołgosz (typowy terrorysta z drugiego pokolenia) zabił prezydenta McKinleya, bezpośrednim skutkiem były prześladowania Amerykanów pochodzenia wschodnioeuropejskiego.

Strasząc urojonym zagrożeniem, nasz rząd ściąga realne zagrożenie na Polaków za granicą oraz w kraju. Nic dobrego dla nas nie wyjdzie z samoizolacji w Europie, a dla nich nic dobrego z hasła „bić imigrantów” - bo będą bić właśnie ich.

Fakt trzeci. Rozumiem argument „byłem w Londynie/Berlinie/Sztokholmie/Paryżu i są tam dzielnice, W Których Jest Strasznie”, ale nam to nie grozi. Z dwóch przyczyn.

Po pierwsze - Polska nie jest krajem tak fajnym ani tak bogatym, żeby być magnesem dla migrantów. Nawet dla Ukraińców jesteśmy tylko namiastką Europy, do której się łatwiej dostać ze względów wizowych (które właśnie przestają dla nich mieć znaczenie).

Nie będziemy mieć inwazji imigrantów na Warszawę. Muzułmanie przyjeżdżają do Londynu z tego samego powodu, co Polacy - bo w Londynie się lepiej żyje, mieszka, uczy i pracuje.
Bogactwo Londynu (Berlina, Paryża itd.) zostało zbudowane głównie w latach 50. i 60., kiedy kraje zachodnie doznały okresu bezprecendensowego wzrostu. Francuzi poetycko nazywają okres 1945-1975 mianem „trzydziestu wspaniałych”. Nigdy nie było tak dobrze, ani przedtem, ani potem.

Ma to chyba jakiś związek z tym, że akurat w tym okresie kraje zachodnie były wyjątkowo otwarte na imigrantów. Aktywnie ich zapraszały.

Jeśli miały kolonie, chętnie rozdawały paszporty (brytyjskie czy francuskie) tym mieszkańcom kolonii, którzy przyjadą na Wyspy, pracować w szpitalach i na budowach. Jeśli nie miały, zapraszały Gastarbeiterów w specjalnych programach (jak Niemcy).

Wygląda na to, że imigranci mieli swój wkład w budowie tego bogactwa. Założenie, że nie mieli żadnego, prowadziłoby do wniosku, że to Strasznie Dziwny Zbieg Okoliczności, że akurat wszyscy na Zachodzie przypadkowo zbudowali go tak.

Nie zbudujemy polskiego dobrobytu jako kraj zamknięty, zapyziały i zaściankowy. Rząd proponuje nam heroiczną obronę zapyziałości - i pewnie mu się uda, bo namawianie Polaka do zaściankowości jest jak namawianie Amerykanina do wejścia w dobry biznes. Nie trzeba namawiać!

Dlatego bądźcie spokojni, rodacy. Nie będziemy mieli nigdy sytuacji jak w „złych dzielnicach” Paryża czy Londynu, bo nie będziemy mieli także tych dobrych dzielnic.

Tu nigdy nie będzie San Francisco, na zawsze zostanie ściernisko. Nie odniesiemy sukcesów Zachodu, więc przynajmniej nie będziemy płacić ich ceny...

poniedziałek, 29 maja 2017, wo

Polecane wpisy

  • Dekaczyzacja ruszyła

    Niewiele wiadomości ucieszyło mnie tak bardzo, jak dekonstrukcja rządu. Żałosna nieudolność opozycji sprawia, że w tej chwili jedynym politykiem, mogącym obalić

  • Komunizm i (socjal)demokracja

    Portal strajk.eu podjął dziwną próbę rehabilitacji słowa „komunizm”. To ma tyle samo sensu, co rehabilitacja starohinduskiego symbolu szczęścia - dw

  • Jaki dresiarz

    W języku, jakim mówimy o polskich podziałach społecznych („beneficjenci transformacji” kontra „ci którym nie wyszło”, „klasa ludow

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/05/29 18:57:12
@korekta obywatelska
"Potwórzmy" -> powtórzmy?
@myślenie o realnym zagrożeniu
Żyjemy w kraju, gdzie jest kilka kiloofiar wypadków samochodowych co roku, ale każda próba ograniczania czy choćby surowszego wymuszania istniejących ograniczeń wywołuje reakcję "holocaust kierowców ! !!11111 ".
Z drugiej strony, zamachów w tutaj nie było, a przez ostatnie kilkanaście lat w zamachach na świecie nie zginęło pewnie nawet kilkanaście osób z Polski.
I czego się ludzie boją? Islamistów-terrorystów. Kurtyna.
-
2017/05/29 19:32:00
Ukraińcy potrzebowali do Polski wizy schengeńskiej, więc niewiele im się zmieni. Tym bardziej, że w Polsce mają pewną w miarę sprawną możliwość okresowej legalnej pracy, czego zniesienie ruchu wizowego zupełnie nie zmieni.
-
2017/05/29 20:43:05
Zgadzam się, że powinniśmy przyjąć uchodźców, a rząd zostawia realne szkody wewnętrzne i zagraniczne.
Myślę jednak, że nie ma co używać argumentu, że to nie uchodźcy, tylko drugie pokolenie; drugie pokolenie zaistnieć może tylko po pierwszym pokoleniu, więc co najwyżej odkładamy problem w czasie.

W poprzedni weekend byłem w Berlinie; 2 dni, ale absolutnie nie miałem wrażenia, że jest coś nie tak, że strach gdzieś wchodzić itd. Porównując do miast RPA (sprzed 2 lat, ale pewnie niewiele się zmieniło) to w Berlinie jest przytulnie i milutko.
-
wo
2017/05/29 22:04:31
@rapenmachen
"Myślę jednak, że nie ma co używać argumentu, że to nie uchodźcy, tylko drugie pokolenie; drugie pokolenie zaistnieć może tylko po pierwszym pokoleniu, więc co najwyżej odkładamy problem w czasie. "

Niezupełnie - zakładasz, że te 7 tysięcy uchodźców w ogóle chciałoby zostać w Polsce na stałe. Otóż zapewne jeszcze bardziej chcą się przenieść do Londynu niż Polacy.
-
2017/05/29 22:53:31
@wo

...Propaganda premier Szydło i prawicowych mediów...

Był czas, że LOT znaczyło Landing On Tempelhof. Byliśmy pod tym względem w światowej czołówce terrorystycznej, a jednak pół mojej klasy maturalnej znalazło azyl gdzieś na świecie, mimo takiej łatki.
Patrząc z tej strony, to co o uchodźcach mówią nasi władcy, jest wyjątkowo obrzydliwe, a przecież nasz stan wojenny przy jatce w Syrii to piknik.
70% narodu to łyka. Bardziej boimy się uchdźców niż bandziorów.
Nie rozumiem. Naprawdę jako społeczeństwo jesteśmy tak głupi?
-
2017/05/30 01:35:04
@mw
"Nie rozumiem. Naprawdę jako społeczeństwo jesteśmy tak głupi?"

Przede wszystkim bezrefleksyjni. Jedna migawka z TV i ton redaktora robią za całe podsumowanie rzeczywistości. Tak jak kiedyś obrazek emeryta pod palmami robił za prawdę o nowym systemie emerytalnym. Statystyki są przede wszystkim dla tych, którzy chcą o nich chociaż pomyśleć w ujęciu historycznym. A tu się wszystko zlewa w jedno, kalifat wyśniony przez ISIS (taki, który nigdy w historii nie istniał) z odwieczną mityczną ekspansywnością muzułmanów (nie było innych imperiów przecież), "odwieczny" dżihad ze współczesnym kształtem zamachów terrorystycznych. "Terroryzm muzułmański to młode zjawisko? Panie, skąd Pan się urwał? Oni to mają w Koranie zapisane." Stąd potem jest konkluzja w stylu: "Wystarczy, że jeden człowiek wśród uchodźców okaże się terrorystą..." Kogo obchodzi jakiś tam umiarkowany muzułmanin lub jakiś Berber z Algierii, który sobie jeszcze Św. Mikołaja potrafi obchodzić z katolikami (Abaaoud z Abdeslamem w tym miejscu głośno spluwają). A co dopiero w miarę świecki Syryjczyk, którego spotkała katastrofa. No i przecież katolicy nie robią zamachów na inaczej myślących, a przynajmniej nie wynika to z religii.
-
2017/05/30 09:26:32
@rapenmachen
"Myślę jednak, że nie ma co używać argumentu, że to nie uchodźcy, tylko drugie pokolenie;"

...bo czasami ci terroryści potrafią być zakonspirowani nawet dłużej - jak Ted Kaczynski, genetyczny polski terrorysta w *trzecim* pokoleniu.
-
2017/05/30 09:43:15
Jedna rzecz nie daje mi spokoju, jeśli idzie o te drugie/kolejne pokolenie/a. Skoro cała ta machina nastawiania ludzi przeciw każdemu elementowi obcemu kulturowo została już tak rozpędzona(wystarczy przejrzeć ramówkę telewizji publicznej, ze wszystkimi programami publicystycznymi na czele, albo tzw. "prawą stronę Internetu"), to jak mamy teraz przyjmować jakichkolwiek mniej lub bardziej zorganizowane transporty ludzi? Nie jest chyba myśleniem z kategorii "prawicowe fantazmaty" twierdzenie, że skala incydentów o charakterze rasistowskim/ksenofobicznym wzrośnie, jeśli przyjmiemy oficjalnie jakikolwiek transport nie otaczając go odpowiednią opieką(która tutaj znaczyłaby silnie strzeżone obozy i to nie po to, żeby bronić "nas", lecz raczej "ich"). Trochę to mało po chrześcijańsku skazywać bliźnich na razy ze strony naszych braci rodaków, a coś nie chce mi się wierzyć w sensowną politykę integracyjną polskiego rządu. Czy tak bardzo się mylę?
-
wo
2017/05/30 10:28:20
@agient
" Trochę to mało po chrześcijańsku skazywać bliźnich na razy ze strony naszych braci rodaków, a coś nie chce mi się wierzyć w sensowną politykę integracyjną polskiego rządu"

Toteż wiadomo, że nie będzie żadnej integracji, spór toczy się już tylko o wypełnianie unijnych zobowiązań. Łamiąc je, rząd izoluje Polskę od Europy, a to na nas w dalszej perspektywie ściągnie dużo groźniejsze konsekwencje.
-
2017/05/30 10:45:59
"Propaganda premier Szydło i prawicowych mediów przemawia do ludzi, którzy nie znają historii ani nie rozumieją matematyki, więc nie potrafią tego samodzielnie ocenić."
...brzmi jak definicja prawicowców.

Swoją drogą, ostatnio kot przyniósł generator prawicowych tekstów:
www.prawicowe-madrosci.pl/
Kliknąłem i jako jedno z pierwszych wyskoczyło:

Słyszałem w radiu , że imigranci chcą zalać Europę milionem muzułmanów

Nie jestem antyjudaistą , ale TVN nigdy nie pokaże prawdy o tym , że imigranci chcą mordować kobiety

Moja siostra z Austrii mówiła ,że lewackie ugrupowania chcą zastąpić Poniedziałek Wielkanocny świętem muzułmańskim

Próba dyskusji w internecie na te tematy przypomina rozmowę z tym właśnie generatorem.
-
2017/05/30 10:53:32
"I czego się ludzie boją? Islamistów-terrorystów. Kurtyna."
Obstawiam, że bardziej się jednak boją tego, że poważniejsze kontrole drogowe zaraz uwidocznią to, że jeżdżą bez (coraz droższego) ubezpieczenia samochodami coraz bardziej niespełniającymi norm środowiskowych. Być może boją się też tego, że lewica w swoich zapędach im ten samochód odbierze, więc umrą z głodu nie mając jak dojechać do pracy.

W tym świetle oczywiście bardzo atrakcyjne są faszystowskie narracje obarczające winą za całe zło tego świata najsłabsze grupy społeczne: uchodźców, gejów czy ciężarne kobiety.

@dla doraźnych korzyści politycy
Ja nie wiem czy to takie doraźne korzyści. To chyba jednak bardziej kwestia być albo nie być. Bo w końcu co Ci politycy mieliby do zaoferowania, jeśli nie straszenie uchodźcami, dżęderem i feminazistkami? Opolską fuszerkę? Oczywiście zgadzam się z tym, że skończy się to jak zawsze marnie.
-
2017/05/30 12:05:26
@mw.61
"70% narodu to łyka. Bardziej boimy się uchdźców niż bandziorów.
Nie rozumiem. Naprawdę jako społeczeństwo jesteśmy tak głupi? "

Bo jesteśmy rasistami. Chodzi prawie tylko o to. Czasem podskórnie, czasem półświadomie, a czasem prosto po oczach zarzyganym gównem.

Naprawdę tego nie obserwujesz?
-
2017/05/30 13:34:55
"Powtórzmy więc podstawowy fakt: zagrożenie zamachami terrorystycznymi jest marginalne. To widać z każdej statystyki"

Nie chodzi (przynajmniej nie zawsze) tylko o zamachy. Niektórym zależy np. na nienaruszonych swobodach obyczajowych (w wulgarnym skrócie: więcej mini, mniej burek), po ukróceniu (do pewnego stopnia) zapędów kościołów chrześcijańskich w tę sferę, źle znoszą jakieś szariackie patrole obyczajowe, albo panie w burkach atakujące dziewczyny opalające się w bikini.

"Za każdym razem okazuje się, że zamachowcem jest ktoś mieszkający na Zachodzie od wielu lat, zazwyczaj przedstawiciel drugiego pokolenia migrantów."

Ktoś już słusznie zauważył, że nie będzie drugiego pokolenia bez pierwszego.

"Rozumiem argument byłem w Londynie/Berlinie/Sztokholmie/Paryżu i są tam dzielnice, W Których Jest Strasznie, ale nam to nie grozi."

Niektórzy traktują pojęcia "my", "u nas" nieco szerzej. Myślą "my zachód", "my Europa" (jakkolwiek by to śmiesznie nie zabrzmiało) i mają świadomość, że los może rzucić ich do Londynu lub Sztokholmu choćby jutro. Co więcej lubią tę świadomość, cieszy ich ta swoboda, a zarazem martwią problemy, które istotnie "nas" Polaków z Polski z pewnością długo jeszcze nie będą dotyczyć.

Zanim zostanę zlinczowany, zapewniam, że zdaję sobie sprawę, zarówno z faktu, że sprawa jest przegrana (patrz: poprzedni wpis Gospodarza) i można tylko łagodzić skutki i cywilizować zjawisko, jak również z tego, że zasygnalizowane przeze mnie obawy, wywoływane są w dużej mierze przez rozdmuchane fakty medialne. Chcę tylko nieśmiało zauważyć, że nie zawsze chodzi tylko o zamachowców i o zablokowanie napływu uchodźców do PL.
-
2017/05/30 13:42:17
myself

Przepraszam, ze podwójny wpis, ale chcę uniknąć wątpliwości, ponieważ fragment z ciągami znaków "mini/bikini" , mimo disclaimera , może posłużyć jako pretekst do posądzania mnie o seksizm, więc dodam, że mi osobiście jeszcze bardziej zależy na respektowaniu zasady "no means no" (vide: wydarzenia w Kolonii)
-
2017/05/30 14:17:59
@naturalucka
Ciekawe jak zareagowałby przeciętny Sebix gdyby mu wyjaśnić że kiedy przodkowie Syryjczyków przyjmowali chrzest z rąk apostołów, to jego odziani w skóry ganiali za mamutami?
-
2017/05/30 14:59:29
@atomek27

Sadzisz jakieś ostre chochoły do bicia. Wszystko co wymieniłeś to statystycznie kropla w morzu, o ile w ogóle miałoby przełożenie (szariackie patrole obyczajowe? wtf?)

A w Kolonii zdecydowana większość buców to byli migranci ekonomiczni z Afryki Północnej, z bezpiecznych krajów. Ten rejon Niemiec boryka się z podobnymi problemami z Marokańczykami, Algierczykami itd. od lat. Jak niby ma to przełożenie na arabskich uchodźców?
-
2017/05/30 16:15:23
@wydarzenia w Kolonii a niewpuszczenie uchodźców.
Ale kiedy łączenie jednego z drugim, to jest budowanie argumentu na poziomie "obciąć wszystkim mężczyznom penisy". Zakładając dobrą wolę, to jest to jakiś przejaw kompletnie nieumiejętnej próby rozwiązania problemu. Tymczasem kwestie, skąd się biorą gwałty i jak zmniejszać ich ilość są nie od dziś podejmowane na bardziej profesjonalnym poziomie. Tym sposobem wracamy do kwestii "znajomości historii i rozumienia matematyki".
-
2017/05/30 16:31:34
@loleklolek_pl

Ja bym jeszcze dołożył jakąś rudymentarną znajomość kultur i warunków panujących w różnych regionach, bo ten motyw z Kolonią i szariackimi patrolami to bym z grubsza mógł na nasze warunki przełożyć pi razy drzwi: "nie wpuszczajmy uchodźców ze Słowacji, bo z Rumunii przyjadą Cyganie, założą państwo w państwie i wszystko nam ukradną".
-
2017/05/30 16:53:09
Fakt podstawowy jest cholernie ważny. Każdy obrońca życia i polskości, który nie prowadzi kampanii na rzecz poprawy bezpieczeństwa ruchu drogowego jest cholernym hipokrytą.
Ile rocznie w Europie ginie osób w zamachach? Circa about 200? W Polsce w wypadkach na drogach zginęło w 2016 roku prawie 3.000 osób. TRZY TYSIĄCE. Większość z nich to byli piesi. Znaczna część zginęła na pasach.
Mój znajomy z rodzinnej wsi, dzieckiem będąc, czekał przed przejściem dla pieszych wraz z kuzynką. Nagle, rozpędzony karawan bez powodu zjechał z drogi. Jego minął cudem, jego kuzynkę musieli chować w zamkniętej trumnie. Lata się potem leczył psychiatrycznie. Ale przecież ważne, że nikt nie krzyknął "ALLAH AKBAR".
-
2017/05/30 16:54:55
Ostatni przykład pobicia kogoś w Berlinie za swobodę obyczajową to było jak polscy husarze katoszariatu pobili geja "bo się obnosił".
-
2017/05/30 17:01:39
@atomek27:

"Nie chodzi (przynajmniej nie zawsze) tylko o zamachy. Niektórym zależy np. na nienaruszonych swobodach obyczajowych (w wulgarnym skrócie: więcej mini, mniej burek)"

Przecież to jest oczywisty idiotyzm i seksizm. Swobody obyczajowe nie polegają na tym, że burka albo mini, ale na tym, że to kobieta decyduje co nosi. Zatem weź se sam załóż więcej mini, koleś, jeśli się nie boisz, że w tej swobodnej obyczajowo Polsce spuszczą Ci bęcki za to.

"Ktoś już słusznie zauważył, że nie będzie drugiego pokolenia bez pierwszego."

Jakoś jednak łatwiej mi sobie wyobrazić wygodne i przyjemne życie bez wojny w Iraku niż bez metra, taksówek, uniwerków i szpitali.

"Co więcej lubią tę świadomość, cieszy ich ta swoboda, a zarazem martwią problemy, które istotnie "nas" Polaków z Polski z pewnością długo jeszcze nie będą dotyczyć."

Ale wiesz, te problemy Polaków z Polski dotyczą tak samo, jak Polaków ze Sztokholmu, bo są generalnie urojone lub statystycznie zaniedbywalne.
-
wo
2017/05/30 17:02:21
@atomek
"źle znoszą jakieś szariackie patrole obyczajowe, albo panie w burkach atakujące dziewczyny opalające się w bikini. "

Tylko że na razie "szariackie patrole obyczajowe" są fantomem portalozy, a z kolei bardzo realne są urzędowe zakazy burki i burkini. Większym problemem jak zwykle na razie jest islamofobia niż islam.

"Ktoś już słusznie zauważył, że nie będzie drugiego pokolenia bez pierwszego"

Ktoś tu już słusznie zauważył, że w zapyziałej Polsce nie będzie ani jednego, ani drugiego, bo Polska nie kusi, Polska odstrasza (także Polaków).

"Chcę tylko nieśmiało zauważyć, że nie zawsze chodzi tylko o zamachowców i o zablokowanie napływu uchodźców do PL. "

O tyle w to nie wierzę, że islamofobia zwykle idzie w parze z homofobią, a ludzie straszący islamem, że "kobiety zmusza do chodzenia w burce", zarazem mają za złe kobietom, że się zbyt swobodnie ubierają. Jeśli jesteś gejem w Polsce, zdecydowanie większe masz ryzyko, że Cię pobije islamofob niż islamista.
-
2017/05/30 17:12:18
@wo

"Jeśli jesteś gejem w Polsce, zdecydowanie większe masz ryzyko, że Cię pobije islamofob niż islamista."

Swoją drogą, nie tak dawno temu wyszły kolejne badania z grubsza potwierdzające korelację homofobii z utajonym homoseksualizmem. Ciekawe czy i jak bardzo wygląda to podobnie w przypadku Islamofobii, tj. "widzę wszędzie fundamentalistów i nienawiść do mojej rasy/religii, bo sam taki jestem".
-
2017/05/30 18:22:21
@naturalucka
Bo jesteśmy rasistami()Naprawdę tego nie obserwujesz?

Jasne, że obserwuję, ale nadal nie rozumiem. Rasizm w kraju gdzie dziesięć przykazań jest konstytucją?
Choć ja bym nie nazwał tego zjawiska rasizmem. To coś, co Kosiński nazwał Malowanym ptakiem. Inny, obcy, ponad przeciętny czy nawet tylko rudy albo piegowaty. To nie ma znaczenia
-
2017/05/30 19:06:15
@wo
"Zatem drugi fakt: to nie uchodźcy wywołują zamachy. Za każdym razem okazuje się, że zamachowcem jest ktoś mieszkający na Zachodzie od wielu lat, zazwyczaj przedstawiciel drugiego pokolenia migrantów."

Berlin, grudzień 2016, 12 zabitych, 56 rannych.
"Amri fled from Tunisia to escape imprisonment for stealing a truck and arrived for the first time in Europe in 2011 on a refugee raft"

Würzburg, lipiec 2016, 5 rannych.
"Muhammad Riyad, was reported to be a 17-year-old Afghan male who arrived in Germany as an unaccompanied child refugee in 2015"

Ansbach, lipiec 2016, 15 rannych.
"Mohammad Daleel, was a 27-year-old Syrian refugee"

Sztokholm, kwiecień 2017, 5 zabitych, 15 rannych.
"Akilov arrived in Sweden on 10 October 2014. He claimed asylum, saying he needed refuge from..."

Ohio State University, listopad 2016, 11 rannych.
"Abdul Razak Ali Artan [...] moved to the U.S. on a refugee visa with his mother and six siblings in 2014."

@wo
" Kiedy Leon Czołgosz (typowy terrorysta z drugiego pokolenia) zabił prezydenta McKinleya..."
Janusz Waluś, terrorysta z pierwszego pokolenia.

Niestety pierwsze pokolenie nie jest pod tym względem wyjątkowe.
-
2017/05/30 19:58:14
@brysio76
"Ciekawe jak zareagowałby przeciętny Sebix gdyby mu wyjaśnić że kiedy przodkowie Syryjczyków przyjmowali chrzest z rąk apostołów, to jego odziani w skóry ganiali za mamutami?"

Ostatnio wśród Sebixów popularna jest turbosłowiańska narracja o Imperium Lechickim (oparta na XIX-wiecznym trollingu, czyli tzw. Kronice Prokosza, oraz paru rodzimych Daenikenach), więc mógłby odpowiedzieć, że jego przodkowie wtedy rządzili Europą.
-
2017/05/30 21:09:58
@kruk1210

Serio zrozumiałeś Sz. Gospodarza dosłownie z tym, że "zawsze miejscowy"? Mi się wydaje, że każdy rozumie, że to hiperbola, do tego potrzebna, bo porównujemy rzędy wielkości. Ofiar przyjezdnych w Europie jest 17, natomiast miejscowych w tej chwili jakoś ponad 300. Naprawdę jest jakikolwiek sens wymieniania tych 17 ofiar jako jakikolwiek argument?

Anegdotami każdy potrafi operować, ale najważniejsze są ogólne proporcje, to samo dotyczy pierwszego vs drugiego pokolenia.
-
2017/05/31 07:02:53
Witam
Z główną tezą dwóch ostatnich wpisów się zgadzam. Uchodźcom najzwyczajniej wypada pomagać i mi osobiście wstyd za naszą zaściankową postawę . Uważam jednak, że warto byłoby rozróżnić uchodźcę od migranta , bo na co innego może wskazywać statystyka na samym dole tu : data2.unhcr.org/en/situations/mediterranean
(Płeć imigrantów ) ?
Oczywizm , że nie wszyscy są uchodźcami , bo czemu nagle 70% to mężczyźni ?
-
2017/05/31 07:06:38
Przepraszam za spam
Coś mnie blox.pl przekierowaniami zaskoczył
-
2017/05/31 07:39:36
@ingielem
"Oczywizm , że nie wszyscy są uchodźcami , bo czemu nagle 70% to mężczyźni ?"

A ja nie rozumiem jak można tego nie rozumieć. Wyobraź sobie że masz żonę i dziecko (albo więcej dzieci) a przed sobą ryzykowną przeprawę. Zabierasz rodzinę ze sobą żebyście jakby co zginęli wszyscy, czy idziesz sam, a potem planujesz ściągnąć pozostałych bezpieczniejszą drogą?
-
2017/05/31 07:40:03
@rozowyguzik:
Spotkałem się z badaniami, że pierwsze pokolenie imigrantów (bez rozróżnienia uchodźca, czy imigrant ekonomiczny) popełnia zdecydowanie mniej przestępstw niż "miejscowi". Oczywiście robiono takie porównanie z uwzględnieniem częstotliwości popełniania przestępstw w zależności od wieku; nic mi nie wiadomo o tym, by porównywano klasy społeczne (a to też ma znaczenie, zwłaszcza że imigranci często lądują na dole hierarchii społecznej). Niemniej zasada jest dość jasna -- ci, którzy pamiętają warunki od których uciekali starają się dostosować do nowej sytuacji, która daje im szanse na lepsze życie. Ci, którzy już się w danym miejscu urodzili wypadają za to podobnie (tzn. drugie pokolenie imigrantów i tak wypadało trochę lepiej pod względem unikania przestępstw niż miejscowi, ale to już były niewielkie różnice).
Można oczywiście zapytać, jak to się ma do terroryzmu... Cóż, mogę zgadywać, że "miejscowi" mają zwykle inne (nie znaczy, że koniecznie zgodne z prawem) sposoby wyładowywania agresji, bo ja wiem? bójki między kibolami?
-
2017/05/31 08:10:22
@cmoscmos

nie rozumiem jak można tego nie rozumieć

W latach osiemdziesiątych w obozie przejściowym w Wiedniu, większość stanowili młodzi Polacy. To norma bez względu na narodowość. Oczywiście powodowało to, że w okolicy zdarzały się dosyć często kradzieże czy pijackie burdy. Bywało paskudnie i żenująco. O tym się nie mówi, ale opór mieszkańców był dosyć ostry. Ponoć były jakieś petycje czy interpelacje(wiem od kumpla który tam był przed emigracją do Kanady), ale nikt nie chciał odmawiać pomocy czy też wpadł na pomysł, by go uzbroić i wysłać do kraju by walczył z Jaruzelskim.
-
2017/05/31 08:19:17
@cmoscmos
Jakby koło mnie wybuchł wojenny chaos to ja bym zawinął co się da na plecy i spierdzielał razem z rodziną

Rozumiem twoją argumentację ale nie kupuję tego , że większość tych facetów tak robi . Tym bardziej w wieku nastu lub wczesnych 20tu lat.

Poza tym widziałeś kraje pochodzenia migrantów na podlinkowanej przeze mnie stronie ?
-
2017/05/31 08:39:36
Tu jest tabelka jak bywało dawniej. Tylko Żydzi i Niemcy emigrowali do USA z żonami, u większości nacji proporcje były tak samo zaburzone jak dziś

https://books.google.pl/books?id=1cC4cjBGx3cC&lpg=PA192&ots=2vHSUEOG-0&dq=sex%20distribution%20of%20immigrants%20race%201899%201909&hl=pl&pg=PA192#v=onepage&q=sex%20distribution%20of%20immigrants%20race%201899%201909&f=false
-
2017/05/31 09:00:20
Tabelka w URLU

Imigranci do USA, proporcje płci
sex distribution of immigrants 1899-1909
-
2017/05/31 09:16:54
@rpyzel
Właśnie , imigrańci nie uchodźcy
Dla mnie to jest różnica

@mw.61
Ok i chwała krajom , do których można było bez wizy z PRL-u wyjechać , ale większość z nich jechała za chlebem, a nie z powodu prześladowań , czy nie ? Każdy był w podziemiu czy podpadł ubecji ?
-
2017/05/31 09:46:51
ingielem
Właśnie , imigrańci nie uchodźcy
Dla mnie to jest różnica


To jest prawna różnica, dość płynna, a w tamtych czasach jeszcze bardziej pomijalna.

-
wo
2017/05/31 09:52:04
@kruk
""Abdul Razak Ali Artan [...] moved to the U.S. on a refugee visa with his mother and six siblings in 2014."

Gdybyś w ogóle przeczytał przykłady z mojej notki, też byś tam zauważył osoby, które przybyły do USA jako dzieci. Wlicza się ich do drugiego pokolenia choćby dlatego, że inaczej dzieliłbyś rodzeństwa (np. część braci Warner przyszła na świat w Krasnosielcu, część w Kanadzie).

@ingielem
"Oczywizm , że nie wszyscy są uchodźcami , bo czemu nagle 70% to mężczyźni"

(bardzo proszę o większą dbałość o interpunkcję, w jakimś momencie zacznę za to kasować!)

Do Europy docierają nieliczni - najbardziej przebojowi, mający najwięcej pieniędzy. Rodziny grzęzną w Libanie czy w Turcji.

"Rozumiem twoją argumentację ale nie kupuję tego , że większość tych facetów tak robi"

Przecież to działa inaczej - "stać nas na wysłanie tylko jednej osoby - zastanówmy się, czy raczej kuzyna Ahmeda czy ciotkę Fatimę". Podobnie wyglądało to w Europie podczas drugiej wojny światowej, akurat przypadkowo mam dość dokładnie zriserczowaną sytuację, w której pewna żydowska rodzina w pierwszych dniach holocaustu ustala, że wygląda na to, ze mogą zapewnić ocalenie tylko jednemu spośród nich - i decydują, że to będzie akurat Staszek. Bo jak Staszek przetrwa, to z kolei być może uda mu się uratować rodziców (udało mu się). Reszta zginęła.
-
wo
2017/05/31 09:53:43
@ingielem
"Ok i chwała krajom , do których można było bez wizy z PRL-u wyjechać , ale większość z nich jechała za chlebem, a nie z powodu prześladowań , czy nie ?"

To nie jest jednoznaczna różnica. Te kraje interpretowały to na naszą korzyść. Dlatego nie mamy moralnego prawa dziś bawić się w aptekarskie rozgraniczenia, kiedy oni nas proszą o pomoc.

PS. Raz jeszcze proszę o poprawną pisownię, czytanie błędnie napisanych tekstów sprawia mi fizyczny ból.
-
2017/05/31 10:10:19
@ingielem: "imigrańci nie uchodźcy. Dla mnie to jest różnica"

To chyba oczywiste, że w 1909 byli to imigranci, skoro definicja uchodźcy w prawie międzynarodowym pojawiła się w 1951. Może to dlatego tabelka pokazuje rozkład etniczny i płciowy, a nie pod względem statusu, którego wtedy w ogóle nie było?

"Oczywizm , że nie wszyscy są uchodźcami , bo czemu nagle 70% to mężczyźni ?"

Czyli status uchodźcy powinno nadawać się za płeć? Mężczyzna=imigrant, kobieta=uchodźca?

"Poza tym widziałeś kraje pochodzenia migrantów na podlinkowanej przeze mnie stronie ?"

Przecież linkujesz dane za okres, kiedy uchodźcy przestali masowo przeprawiać się przez Morze Śródziemne - spójrz chociaż na wykres poniżej na tej samej stronie, może zrozumiesz swój błąd.
-
2017/05/31 10:27:48
@ingielem i rozkład płci

Czy ja dobrze rozumiem co sugerujesz? Że wśód tych przybywających do wybrzeży EU 485 000 ludzi w latach 2011-2013, 70% mężczyzn to byli terroryści? Daliśmy więc, i wciąż dajemy odpór hordzie 339 500 terrorystów? No dobra, uznajmy, że 30% mężczyzn (nie liczymy dzieci) przybyło z żonami (nie liczymy matek i babć), czyli 40% mężczyzn daje nam jakieś 194 000 terrorystów. Jeśli uznasz to za przesadę, powiedz proszę (czyli udokumentuj), jaki procent z tych 194 000 to prawdziwi terroryści?
-
2017/05/31 10:34:30
Errata.
W latach 2008-2013 (nie 2011-2013) złożono 485 000 wniosków o przyznanie status uchodźców. Przepraszam za pomyłkę.
-
2017/05/31 10:53:50
@ junoxe

To be fair igielem nie pisał nic takiego, że 70% to terroryści, tylko pytał, czemu nadreprezentacja chłopów.

A co do rasizmu itp - jaka to różnica, czy ktoś jest imigrantem, czy uchodźcą, czy jeszcze kim innym, np naukowcem, który tu normalnie pracuje, a za kilka lat będzie pracował gdzie indziej? Rasizm nie rozróżnia, rasizm ma to w dupie, rasizm z definicji widzi w tych ludziach tylko jedną cechę: rasę. To jest dokładnie przykład naszego kolegi z uczelni, doktoranta ateisty, aresztowanego, bitego, bezprawnie wywiezioniego z kraju. Gówno kogokolwiek obchodziło, czy był uchodźcą (nie) imigrantem (nie), muzułmaninem (nie) czy terrorystą (też jakoś nie). Kraków, Polska, rok 2017.
-
2017/05/31 11:03:15
@m_calibam i igielem
Zgadzam się, lecz mam sensitive trigger i kiedy słyszę/czytam argumenty "a czemu aż 70% to faceci, hę?" to prawie zawsze stoi za tym argumentacja, że tą drogą przenikają terroryści. Więc jeśli igielem miał co innego na myśli, to przepraszam.
-
2017/05/31 11:16:42
@m_caliban
To się właśnie między innymi bierze z tej propagandy w stylu: "wystarczy, że jeden człowiek spośród...". Każdy uchodźca/emigrant z Bliskiego Wschodu staje się potencjalnym terrorystą, a terrorysta zaczyna się równać "każdemu ciapatemu". I potem nawet taki mało rozgarnięty Pan władza z Bolandy myśli sobie: "Ale skąd ja mam wiedzieć, czy on ateista, czy mnie nie kłamie? Przecież ciapaty jak ekstremiści. My nie chcemy mieć problemów. Nasz system nie jest przygotowany."
-
2017/05/31 11:31:25
@"większość to mężczyźni"
Survivor bias. W takich warunkach najłatwiej przetrwać sprawnemu 20-30 latkowi, a pływające twarzą w dół dzieci wyławia się na plażach Turcji.
@Kilkanaście ofiar uchodźców w pierwszym pokoleniu w całej Europie
W 2011 roku tylko w Norwegii wcale nie imigrant zabił ponad 70 osób. W Stanach 1995 autochton zabił 168. Więc bitch, plz!

Dla porównania: ofiary śmiertelne na drogach w Polsce: w 2015 2946, w 2016 2993. Czyli PRZYROST 47 trupów wynosi istotnie więcej niż te ofiary imigrantów w pierwszym pokoleniu. Co robimy? Wyłączamy fotoradary i nie wpuszczamy emigrantów. Logiczne.
-
2017/05/31 12:02:48
@"Jeżeli ci drudzy to powinieneś im tak samo gorliwie pomagać jak pierwszym ? Stać cię w ogóle na to ?"
A jakie to ma do k***y nędzy znaczenie????
Ja wciąż uważam, że pod tym kapturkiem, co to tylko zadaje pytania, skrywa się kolo, co tam widzi terrorystów.
-
2017/05/31 12:07:51
@ ingielem i pisownia
Z dobrego serca i dlatego, że mnie także oczy bolą, proszę Cię skończ z tą prawicową ortografią, zwłaszcza na tym blogu. To znaczy: nie wstawiaj spacji przed znakami interpunkcyjnymi, takimi jak przecinek, kropka, znak zapytania lub wykrzyknik!
-
wo
2017/05/31 12:21:19
@ingielem
Były ostrzeżenia, były prośby - a ty dalej piszesz niepoprawnie. Doświadczenie mówi mi, że dyskusja z kimś, kto pisze niechlujnie, będzie nieciekawa (bo nie będzie czytał, co się do niego pisze - a w dodatku nie będzie umiał logicznie wnioskować). Pokaż, że zasługujesz na udział w dyskusjach na moim blogu.
-
2017/05/31 12:26:00
"@Kilkanaście ofiar uchodźców w pierwszym pokoleniu w całej Europie
W 2011 roku tylko w Norwegii wcale nie imigrant zabił ponad 70 osób. W Stanach 1995 autochton zabił 168. Więc bitch, plz!..."

To dosyć zabawne, bo kiedyś przychodził tutaj, jako jedyny, odpowiadać na pytania gospodarza, prawicowy konduktor i jednym z jego (chyba jego) argumentów było, to że nie wpuszczajmy ich, bo po co nam dodatkowe przestępstwa i przestępcy. A tu siurpryza, bo wpuszczając to jednak obniżamy współczynniki przestępczości. W sensie liczba przestępstw/łba.
-
2017/05/31 21:24:29
@wo
AOK, się dostosuję albo wznowię kilkuletnią hibernację.
Na swoją obronę mam tylko to, że szybciej mi się pisze na telefonie z ekstra spacjami. Tak czy siak jak wyżej i pozdrawiam.
-
2017/06/01 11:32:46
@junoxe
Ależ to jest absolutnie genialna argumentacja! Jeśli jakaś grupa niesie jakiekolwiek zagrożenie, to nawet nie ma co oceniać zagrożenia, tylko należy się od niej odizolować. Kierowcy zabijają ludzi na drogach? Deportować wszystkich posiadaczy samochodów. Małe dzieci w Stanach zastrzeliły w 2015 roku 58 osób? Tylko i wyłącznie ścisły antynatalizm.
Każdy inny jest zagrożeniem, dlatego nie należy wychodzić z piwnicy.
-
2017/06/01 12:24:45
"Sadzisz jakieś ostre chochoły do bicia. Wszystko co wymieniłeś to statystycznie kropla w morzu, o ile w ogóle miałoby przełożenie (szariackie patrole obyczajowe? wtf?)".

Ależ zgoda, i to nie moje chochoły. Zastrzegłem się przecież wyraźnie, że mimo, iż nie siedzę jakoś bardzo w temacie, zdaję sobie sprawę, że to często faktoidy, albo przypadki odosobnione. Próbuję tylko (może nieudolnie) odtworzyć ścieżkę skojarzeń nie ONR-owca bynajmniej, ale często statystycznego BKŚ-owca na ten temat. Co się zaś tyczy patroli, to pierwsze z brzegu, wyguglane: www.spiegel.de/politik/deutschland/scharia-polizei-in-wuppertal-de-maiziere-gegen-islamisten-a-990175.html.

"A w Kolonii zdecydowana większość buców to byli migranci ekonomiczni z Afryki Północnej, z bezpiecznych krajów. Ten rejon Niemiec boryka się z podobnymi problemami z Marokańczykami, Algierczykami itd. od lat. Jak niby ma to przełożenie na arabskich uchodźców?"

Mam wrażenie, że wobec psychozy panującej na tle problemu uchodźców, niewielu jest takich, którym chce się wnikać w takie niuanse. Dla nich to wszystko przejawy "muzułmańskiej kultury", która nie szanuje kobiet.

"Ostatni przykład pobicia kogoś w Berlinie za swobodę obyczajową to było jak polscy husarze katoszariatu pobili geja "bo się obnosił".

Wierzę, ale do nas dociera to, co dociera. Niewiele jest w mediach informacji na temat np. rzeczywistego udziału przybyszy z Bliskiego Wschodu w statystykach dotyczących przestępczości, za to sporo malowniczych i krwawych obrazków, a komentarze do nich, każdego muzułmanina- od Indusu aż po Atlantyk- traktują jak członka jakiejś jednolitej społeczności.

"Przecież to jest oczywisty idiotyzm i seksizm. Swobody obyczajowe nie polegają na tym, że burka albo mini, ale na tym, że to kobieta decyduje co nosi. Zatem weź se sam załóż więcej mini, koleś, jeśli się nie boisz, że w tej swobodnej obyczajowo Polsce spuszczą Ci bęcki za to."

Widzę, że mój disclaimer ("w wulgarnym skrócie") kompletnie nie zadziałał. Ja bowiem zawarłem w nim również faceta w damskich ciuchach, lub dwóch całujących się mężczyzn.

"Ktoś tu już słusznie zauważył, że w zapyziałej Polsce nie będzie ani jednego, ani drugiego, bo Polska nie kusi, Polska odstrasza (także Polaków)."

A ktoś z kolei odpowiedział na to, że niektórzy myślą w kategoriach "ja Europejczyk", "problemy Europy" i nie wystarczy im kojąca wiedza, że ich zapyziały kraj będzie jeszcze długo wolny od tych problemów, bo np. sami myślą o jego opuszczeniu, (czy choćby żyją w stałym rozkroku między np. Gdańskiem i Kopenhagą) albo ich dzieci mają takie plany.

"O tyle w to nie wierzę, że islamofobia zwykle idzie w parze z homofobią, a ludzie straszący islamem, że "kobiety zmusza do chodzenia w burce", zarazem mają za złe kobietom, że się zbyt swobodnie ubierają. Jeśli jesteś gejem w Polsce, zdecydowanie większe masz ryzyko, że Cię pobije islamofob niż islamista."

I to jest sedno problemu, który mnie nurtuje i którym może niepotrzebnie (z góry przepraszam) zajmuję miejsce na Twoim blogu. Moim zdaniem znikasz w ten sposób wcale nie tak małą grupę liberalnie nastawionych Polaków, którzy mając już po uszy użerania się z KK, boją się raczej o osiągnięcia cywilizacji śmierci, a nie o czystość wiary czy rasy. Którzy nie czują sympatii do muzułmanów (traktowanych en bloc) za ich generalny konserwatyzm (bo chyba przyznasz, że ideały cywilizacji śmierci nie są w świecie muzułmańskim, z całym szacunkiem dla wszystkich różnic, zbyt popularne), a nie za skłonności do wysadzania się w powietrze. Którym - znów może w karykaturalnym skrócie- przyświeca raczej myśl Christophera Hitchensa czy choćby Oriany Fallaci, a nie ojca Rydzyka. To, że są niedoinformowani, albo po prostu zbyt głupi aby ogarnąć problem, to swoją drogą. Ale należy brać ich oraz ich motywacje pod uwagę w tym równaniu.
-
2017/06/01 12:31:07
@atomek27
"Co się zaś tyczy patroli, to pierwsze z brzegu, wyguglane"

Pierwsze i jedyne. To był ten jeden raz, kiedy paru nawiedzonych czubków wymyśliło sobie patrole, zaraz zrobiono z nimi porządek i się już nie powtórzyło.
Ale, jak zwykle, to jest ten dowód że w Niemczech zaraz będzie szariat.
-
2017/06/01 14:00:42
@atomek27

"Widzę, że mój disclaimer ("w wulgarnym skrócie") kompletnie nie zadziałał. Ja bowiem zawarłem w nim również faceta w damskich ciuchach, lub dwóch całujących się mężczyzn."

To nie jest żaden skrót, wulgarny czy nie, tylko idiotyzm i seksizm. I nie kłam, bo wcale nie zawarłeś w nim faceta w damskich ciuchach, ani całującego się z innym facetem, ani tym bardziej kobiety w burce. Po przaśnemu napisałeś, że swoboda obyczajowa to dla Ciebie kobieta w mini, zamiast wymienić choćby prawa reprodukcyjne i seksualne, tudzież wolność religijną. Ta Twoja obawa o "nienaruszone swobody obyczajowe" w kraju z praktycznie kompletnym zakazem aborcji, którego władze właśnie uznały Chrystusa za Króla i Pana, to raczej śmieszna jest.

"A ktoś z kolei odpowiedział na to, że niektórzy myślą w kategoriach "ja Europejczyk", "problemy Europy" i nie wystarczy im kojąca wiedza, że ich zapyziały kraj będzie jeszcze długo wolny od tych problemów"

A ktoś jeszcze inny z kolei napisał, że te problemy są przecież i tak wyssane z brudnego palucha. Na każdego niusa o szariackim patrolu ja Ci mogę wyguglać niusa o rodakach-patriotach, którzy atakują festiwal żydowski w Londynie, albo próbują spalić dom dla uchodźców pod Sztokholmem - tylko czego to ma dowodzić?

"Moim zdaniem znikasz w ten sposób wcale nie tak małą grupę liberalnie nastawionych Polaków, którzy mając już po uszy użerania się z KK, boją się raczej o osiągnięcia cywilizacji śmierci, a nie o czystość wiary czy rasy."

I przejmują się problemami związanymi z uchodźcami, których nie ma, zamiast się zająć rodzimą mizoginią i homofobią, które są? Ciekawy ten liberalizm.
-
2017/06/01 14:20:00
@jakub_jot
"Ciekawy ten liberalizm."

Akurat ten polski bekaesiowy taki dokładnie jest. W sensie: myślą o sobie, że są "liberalni obyczajowo" przy tym i będą przywoływać Orianę na potwierdzenie swoich obaw. Nie wiem, jakie kolega wyżej miał intencje oraz czy rzeczywiście kłamie, ale ten "ciekawy liberalizm" udało mu się opisać trafnie. A co się tyczy homofobii, to nastawienie wobec osób homoseksualnych w bekaesiowej masie jest raczej takie, jak w jednym z odcinków Seinfelda: "Not that there is anything wrong about it".
-
2017/06/01 15:01:16
@meself
*with that
Chodziło mi o ten odcinek.
-
2017/06/01 15:28:13
@martin.slenderlink: "W sensie: myślą o sobie, że są "liberalni obyczajowo" przy tym i będą przywoływać Orianę na potwierdzenie swoich obaw."

Jak ktoś cytuje konserwatystkę by potwierdzić swój światopogląd, to ja go nie nazywam liberałem. Wydaje mi się to po prostu nielogiczne.
-
2017/06/01 15:40:55
To cytowanie pewnie też nie jest jakimś przypadkiem. Nie dam sobie głowy uciąć, bo też nie chce mi się tego sprawdzać dokładnie, ale ona była chyba przez polskie media en masse przedstawiana jako "ateistka wskazująca z punktu widzenia lewicowo-liberalnego" (bo ateistka, no to przecież wiadomo z jakiego może wskazywać, konserwatyści to intronizują Jezusa) na zagrożenie islamizacją. Temat rozbieżności w lokowaniu poglądów na osi lewica-prawica czy liberalizm-konserwatyzm w Polsce i Europie był niejednokrotnie tutaj wałkowany.
-
wo
2017/06/01 18:08:52
@ingielem
"Na swoją obronę mam tylko to, że szybciej mi się pisze na telefonie z ekstra spacjami. "

Zatem pisz wolniej, ale mądrzej, np. znajdując chwilę na refleksję.

@atomek
"Co się zaś tyczy patroli, to pierwsze z brzegu, wyguglane:"

No właśnie nie rób "pierwszego z brzegu" - tak, to można udowodnić, że Elvis żyje! - tylko coś, co jakoś przeczytasz, przemyślisz, samodzielnie wyciągniesz wnioski i je nam tu przedstawisz, etc. Bo to nadal - bzdura. A realnym zagrożeniem jest prześladowanie kobiet w burce/burkini.

"Dla nich to wszystko przejawy "muzułmańskiej kultury", która nie szanuje kobiet. "

Tak jak polska kultura.

"sporo malowniczych i krwawych obrazków, a komentarze do nich, każdego muzułmanina- od Indusu aż po Atlantyk- traktują jak członka jakiejś jednolitej społeczności. "

Toteż cały czas piszę, że prawicowi politycy wykorzystują ludzką głupotę i niezdolność do samodzielnej weryfikacji.

"A ktoś z kolei odpowiedział na to, że niektórzy myślą w kategoriach "ja Europejczyk", "

Nie można myśleć w takich kategoriach i jednocześnie być ksenofobem. To jak rozumować w kategoriach "ja, muzułmanin, idę na piwko i karkówkę".

"Moim zdaniem znikasz w ten sposób wcale nie tak małą grupę liberalnie nastawionych Polaków, którzy mając już po uszy użerania się z KK, boją się raczej o osiągnięcia cywilizacji śmierci,"

Tym osiągnięciem jest TAKŻE prawo kobiety do chodzenia w burce/burkini, jeśli taki jej wybór.
-
2017/06/01 18:39:44
@wo
"Gdybyś w ogóle przeczytał przykłady z mojej notki,"
Przeczytałem, to był dobry pretekst do odświeżenia wiadomości o braciach Carnajew. Abdul Razak Ali Artan nie powinien był się znaleźć wśród moich przykładów.
-
2017/06/01 18:42:37
@martin.slenderlink

"Temat rozbieżności w lokowaniu poglądów na osi lewica-prawica czy liberalizm-konserwatyzm w Polsce i Europie był niejednokrotnie tutaj wałkowany."

Oczywiście, ale to wciąż absurd określać bigotów mianem "liberalnie nastawionych" tylko dlatego, że się lubią pogapić na kobiety w mini i pociągnąć kreseczkę czasem.
-
2017/06/01 18:53:15
@rozowyguzik
"Serio zrozumiałeś Sz. Gospodarza dosłownie z tym, że "zawsze miejscowy"?"

Myślę, że jest tylko jeden sposób, w jaki można zrozumieć tak prezentowany fakt:
"Zatem drugi fakt: to nie uchodźcy wywołują zamachy. Za każdym razem okazuje się,"

Nie neguję, że większość zamachów popełniana jest przez drugie/ente pokolenie. Boję się tylko, że takie przedstawianie faktów odstrasza ludzi którzy chcieliby włączyć się do dyskusji (tu lub gdzie indziej) albo szukają dobrych argumentów.

@rozowyguzik
"Ofiar przyjezdnych w Europie jest 17,"
Ja naprawdę nie włożyłem dużo wysiłku w znalezienie tych kilku przykładów i nie twierdzę, że to pełna lista.
-
2017/06/01 19:35:22
@wo
"Nie można myśleć w takich kategoriach i jednocześnie być ksenofobem. To jak rozumować w kategoriach "ja, muzułmanin, idę na piwko i karkówkę".

Aczkolwiek (asperger mode on) jeśli chodzi o sam pierwszy element z podanego menu to się zdarza raczej często. Nawet osobiście spotkałem typa, który jednoznacznie deklarował islam jako wyznanie, a alkohol jak najbardziej spożywał. Akurat z Bangalore, ale pewnie w jakimś Iranie też sobie chlapną, bo do domu im żadna policja obyczajowa nie zajrzy. Zresztą taki Abdeslam czy Abaaoud nie tylko pili, ale i nieźle ćpali. Z karkówką to już pewnie faktycznie nie bardzo - to chyba bardziej game changer. Tak czy siak, Polonais moyen wrzuci ich wszystkich do jednego wora, a już Sebek czy Zbychu, który raz na pół roku pojawia się w parafii i co tydzień relaksuje się w "klubie nocnym" to normalka, bo swojak i nie czyni zagrożenia terrorystycznego.

@jakub_jot
"Oczywiście, ale to wciąż absurd określać bigotów mianem "liberalnie nastawionych" tylko dlatego, że się lubią pogapić na kobiety w mini i pociągnąć kreseczkę czasem."

Nie mam zamiaru przeczyć.
-
2017/06/01 19:53:19
@martin.slenderlink: "Z karkówką to już pewnie faktycznie nie bardzo - to chyba bardziej game changer."

Lata temu mieszkałem w Uzbekistanie i regularnie chadzałem z kolegą do ormiańskiej knajpy na szaszłyk wieprzowy i wódeczkę po meczecie. Zresztą, chyba u Jagielskiego gdzieś była taka historia, że do - powiedzmy - szyickiego meczetu w południowym Kazachstanie przyjeżdża delegacja z Iranu. Po modlitwie ktoś stawia wódkę na stół. Irańczycy mówią: "przecież my muzułmanie", na co któryś z lokalsów proponuje: "tak, jasne, wypijmy za Islam!"

A co do wypowiedzi @wo to, pewnie, że można być Europejczykiem i ksenofobem. Dowodzą tego choćby chłopcy z Narodowego Odrodzenia Polski maszerujący z brytyjskimi faszystami przeciw "judeifikacji" Londynu, czy schadzki Le Pen z Wildersem czy innym Farragem. Tylko ja z taką Europejskością nie chcę mieć nic wspólnego.
-
2017/06/01 20:06:09
@jakub_jot
Rzekłbym po prostu, że społeczeństwo otwarte, choćby nie do końca zrealizowane nawet, zawsze ma swoją cenę (choćby poprzez zamiłowanie do jakiegoś Krautrocka można dotrzeć do tego, jaką cenę miało w zdenazyfikowanych Niemczech Zachodnich). A niektórym ludziom się wydaje, że model życia czy nawet ustrój są im dane raz na zawsze i styknie "dokręcić" jakąś wyimaginowaną "śrubę", postawić tamę na Odrze, brutalnie deportować "ciapatych" pracowników naukowych bez względu na okoliczności, wreszcie zlikwidować prawo do wszelkiej inności i wówczas będzie pięknie, jak w mitycznej starej EWG, tylko że akurat z nami Polakami, oh wait...
-
wo
2017/06/01 20:24:45
@kruk
"Boję się tylko, że takie przedstawianie faktów odstrasza ludzi którzy chcieliby włączyć się do dyskusji (tu"

Gdzie indziej niech się włączają, ale tu - niespecjalnie jestem zainteresowany przyciąganiem bigoterii.
-
2017/06/01 23:20:29
@martin.slenderlink

"Rzekłbym po prostu, że społeczeństwo otwarte, choćby nie do końca zrealizowane nawet, zawsze ma swoją cenę."

Zgadzam się ze wszystkim i jeszcze tylko dodam, że mimo ceny społeczeństwo otwarte jednak zwykle i tak bardziej się wszystkim opłaca, niż zamknięte. :-)
-
2017/06/02 10:34:51
@martin.slenderlink:
> "Nawet osobiście spotkałem typa, który jednoznacznie deklarował islam jako wyznanie, a alkohol jak najbardziej spożywał."
Potwierdzam. Ba! Ten "mój" tłumaczył tak, "my, Berberowie, jesteśmy muzułmanami, ale słabo wierzącymi i pijamy alkohol".
Myślę, że to dobrze pasuje do wersji "jestem Europejczykiem, ale jako Polak jestem ksenofobem".
-
2017/06/02 10:40:06
O ile z poprzednim wpisem n/t uchodźców generalnie się zgadzałem (więc komentować nie ma po co), to w tym jednak coś mi zgrzyta.

Argument z "ale w wypadkach samochodowych" słyszałem i wydaje mi się niewłaściwy. Jak napisał jeden kolega na innym forum, wszystko można porównać do wypadków samochodowych i na końcu ani bomba atomowa ani zanieczyszczenie powietrza nam niestraszne. No bo w wypadkach, panie, w wypadkach...

Nie jest też prawdą, że "za każdym razem okazuje się, że zamachowcem jest ktoś mieszkający na Zachodzie od wielu lat"... nie. Wprawdzie "druga / trzecia generacja" odpowiada za te najbardziej krwawe i planowane zamachy. Ale zadeklarowani uciekinierzy są częściej wśród "samotnych wilków", którzy zabiją może siekierą, może samochodem. Akurat w Niemczech takich "uciekinierów" jest nadproporcjonalnie dużo w porównaniu do innych krajów. Ostatni znany to Anis Amri, powinien być w PL znany.

Prawdą jest też, że na fali naziolowskich fobii obrywa się Polakom w przykładowej Brytanii. Jednak Brytyjczycy zawsze mieli własnych nazioli, przez pewien czas te demony były tłumione, ale przy okazji Brexitu wyszły na wierzch. Ba, pamiętam czasy, kiedy niemieckich uczniów ostrzegano przed wymianami z Anglią, żeby zbyt głośno nie gadali po niemiecku, bo można oberwać, i to na długo przed ostatnimi ruchawkami. Teraz lepiej nie gadać po polsku, ale niewiele tu jest winy Waszczykowskiego i spółki. Przynajmniej nie w sensie przyczynowo-skutkowym.

Co do "strasznych dzielnic" to dobrze to opisałeś w poprzednich postach, jak polityka państwa wpływała na tworzenie się takich dzielnic. One nie powstają z dnia na dzień. Jednak z drugiej strony są mniejszości i mniejszości. Niemcy zapraszały Turków, Greków, Włochów. Polaków nie zapraszano, sami przyjeżdżali, na pochodzenie lub i bez. Jeszcze w latach 90-tych masowo ściągano Russlan-Deutschen. Nie wszystkie grupy jednakowo się ukształtowały. Jedne się "rozpływają", inne izolują. Oczywiście nie można winić tylko te grupy, mieszkam tu, rasizm w różnych formach ciągle jest, choć nie tak widoczny, jak w PL. Niemniej, bez przypisywania win, należy uwzględnić, że nie wszystkie grupy tak samo asymilują się z "tubylcami" i nie dla wszystkich bycie LLC jest powodem, żeby szukać sobie jakiejś zbrodniczej ideologii do wyżycia swoich frustracji. Więc wbrew popularnej tezie, że byt określa świadomość, akurat tutaj i świadomość ma wpływ na to, czy osoba w podobnych warunkach, także z przeszłością imigracyjną, będzie obywatelska, kryminalna czy też zbrodnicza.
-
wo
2017/06/02 11:11:53
@bert
"Nie wszystkie grupy jednakowo się ukształtowały. Jedne się "rozpływają", inne izolują."

Kto jak kto, ale Polacy naprawdę nie powinni rozpoczynać licytacji na "który imigranci się lepiej integrują". Na moje oko bardziej zintegrowany jednak jest burmistrz Londynu, niż jakiś Typowy Seba.
-
2017/06/02 11:30:49
@wo

"Kto jak kto, ale Polacy naprawdę nie powinni rozpoczynać licytacji na "który imigranci się lepiej integrują". Na moje oko bardziej zintegrowany jednak jest burmistrz Londynu, niż jakiś Typowy Seba."

W Londynie pewnie będziesz miał rację, tam większość polonusów to owoc rozszerzenia UE, pierwsza generacja i to świeża. Ja piszę o Niemcach, gdzie społeczność polonusów jest szacowana na 1,5-2 mln. W porównaniu, pochodzenia tureckiego jest "tylko" ok. 3 mln.

Polonusi w Londynie, z tego co mogę porównać, to coś w rodzaju Rosjan w Niemczech: własne sklepy, gazety, dyskoteki. Są (Rosjanie) od lat 90-tych i już powoli zaczynają się "rozpływać". Już dzieci Rosjan nie umieją po rosyjsku albo wcale albo tylko trochę - fenomen wśród tutejszych polonusów powszechny. Gdyby nie Brexit, to IMHO i Londyńczycy by się rozwijali w tym kierunku.

Zresztą, sam dałeś tezę, że "druga generacja" jest nadaktywna tak w pozytywnym jak i w negatywnym kierunku. Więc może nie licytujmy, ilu Khalidów Massoodów przypada na jednego Sadiqa Khana.
-
2017/06/02 11:46:25
"To nie jest żaden skrót, wulgarny czy nie, tylko idiotyzm i seksizm. I nie kłam, bo wcale nie zawarłeś w nim faceta w damskich ciuchach, ani całującego się z innym facetem, ani tym bardziej kobiety w burce. Po przaśnemu napisałeś, że swoboda obyczajowa to dla Ciebie kobieta w mini, zamiast wymienić choćby prawa reprodukcyjne i seksualne, tudzież wolność religijną."

Ok, widzę, że bardzo Ci zależy, żeby utożsamić mnie z chochołem, więc dobrze. Oto jestem. Przyjechałem do W-wy ze wsi mazowieckiej, ukończyłem Wyższą Szkołę Tego i Owego, pracuję jako przedstawiciel handlowy. Noszę spodnie rurki i sportowe buty, bawię się przy piosence "Niech żyje zabawa i dziewczyna młoda", którą uważam, za mój życiowy hymn.
To ja 9 sierpnia 2010 szczałem na znicze i kopałem stare baby, bo obchodzą mnie prawa reprodukcyjne (moja dziewczyna, którą poznałem w klubie i...tak jakoś wyszło, musi się gdzieś wyskrobać). Polityka mnie nie obchodzi. Na wybory nie chodzę, bo na ogół jestem skacowany po imprezie. Kościół? Byłem ostatnio w święta, matka staruszka mnie zmusiła, ale podsypiałem, bo ...no bo byłem skacowany po imprezie.
Pedałów i innych transwestytów nie lubię, ale rozbijać ich parad nie będę. Co mnie to obchodzi, niech sobie święcą gołymi dupkami na platformach, więcej lasek dla nas, prawdziwych facetów. Ciapaci mnie wkurzają, bo podrywają nasze dziewczyny, a ich laski chodzą okutane od stóp do głów (co za szkoda). A i słyszałem, że pod klubami się kręcą jakieś ich religijne bojówki, żeby zakazać zabawy i picia AAAAAAAAAA!
Dlaczego zawracam Wam głowę swoją osobą? Bo z notki Gospodarza wywnioskowałem, że dzieli on ludzi - ze względu na stosunek do uchodźców- na prawicowych ekstremistów (również skrytych lub jawnych rasistów), którzy walczą o chrześcijańską i białą Europę (a jak się nie da to przynajmniej Polskę) oraz na światłych Europejczyków, którzy nie ulegają prawicowej propagandzie, widzą problem w całej jego złożoności, nie demonizują, a nawet doceniają rolę i wkład. Mnie się natomiast zdaję, że przynajmniej w Polsce, obie te grupy to margines, a najwięcej jest nas. Mam na myśli mnie i moich kumpli. No i kumpele. I ktoś komu przyjdzie do głowy podjąć jakieś kroki w celu zmniejszenia poziomu islamofobii powinien nas wziąć również pod uwagę.

"Ta Twoja obawa o "nienaruszone swobody obyczajowe" w kraju z praktycznie kompletnym zakazem aborcji, którego władze właśnie uznały Chrystusa za Króla i Pana, to raczej śmieszna jest."

Nie, ja się obawiam o to, że nie będzie dokąd wiać z tego zapyziałego grajdołka, jeśli spełnią się proroctwa Houellebecqa.

"A ktoś jeszcze inny z kolei napisał, że te problemy są przecież i tak wyssane z brudnego palucha. Na każdego niusa o szariackim patrolu ja Ci mogę wyguglać niusa o rodakach-patriotach, którzy atakują festiwal żydowski w Londynie, albo próbują spalić dom dla uchodźców pod Sztokholmem - tylko czego to ma dowodzić?"

"Dla nich to wszystko przejawy "muzułmańskiej kultury", która nie szanuje kobiet. "
"Tak jak polska kultura."

Czy ja dobrze rozumiem, że lekarstwem na bucerię i mizoginizm ma być więcej bucerii i mizoginizmu? Czy też jest to podejście: "jeden buc więcej, jeden mniej, co za różnica?"

"I przejmują się problemami związanymi z uchodźcami, których nie ma, zamiast się zająć rodzimą mizoginią i homofobią, które są?"

Ale tak z czystym sumieniem jesteś w stanie oświadczyć, że absolutnie żadnych problemów nie ma? I nie chodzi tylko o zamachy i nie tylko o uchodźców, bo czy chcesz czy nie, społeczność muzułmańska w Europie, przez sporą część opinii traktowana jest jako pewna całość.

"Jak ktoś cytuje konserwatystkę by potwierdzić swój światopogląd, to ja go nie nazywam liberałem. Wydaje mi się to po prostu nielogiczne"

To jest liberalizm na miarę naszych możliwości.

-
2017/06/02 11:48:46
cd. (sorry)

"No właśnie nie rób "pierwszego z brzegu" - tak, to można udowodnić, że Elvis żyje! - tylko coś, co jakoś przeczytasz, przemyślisz, samodzielnie wyciągniesz wnioski i je nam tu przedstawisz, etc. Bo to nadal - bzdura. A realnym zagrożeniem jest prześladowanie kobiet w burce/burkini"

Ja wciąż i wciąż się zgadzam. I ten link nie miał dowieść autentyczności problemu, ale jakoś w uproszczeniu zilustrować proces rodzenia się naszej przaśnej islamofobii. Nie chodzi o to, że nam świętą religię skalają i że meczety budują, a nawet nie o to, że się od czasu do czasu wysadzą w powietrze, ale że ginie ten mityczny, wyzwolony zachód, do którego można wzdychać w zapyziałej Polsce i do którego można będzie wiać, jak Kaczor z Rydzykiem przycisną nas za bardzo.

"A ktoś z kolei odpowiedział na to, że niektórzy myślą w kategoriach "ja Europejczyk", "
'Nie można myśleć w takich kategoriach i jednocześnie być ksenofobem. To jak rozumować w kategoriach "ja, muzułmanin, idę na piwko i karkówkę".

Zaraz, to redneck z Alabamy, który Kalifornię widział tylko w TV, ale roi mu się, że kiedyś tam wyjedzie, nie może o sobie myśleć: "ja Amerykanin", bo nie podobają mu się imigranci z Ameryki Środkowej?

"Tym osiągnięciem jest TAKŻE prawo kobiety do chodzenia w burce/burkini, jeśli taki jej wybór"

Myślę, że są tacy, którzy uważają to raczej za obyczajową opresję (chyba były już na ten temat dyskusje na tym blogu), ale w tej sprawie nie będę się spierał


-
2017/06/02 12:35:11
@bert04:

"Jak napisał jeden kolega na innym forum, wszystko można porównać do wypadków samochodowych i na końcu ani bomba atomowa ani zanieczyszczenie powietrza nam niestraszne."

Bzdura, przecież dokładnie to porównanie jest właśnie wykorzystywane w kampaniach ekologicznych. W takiej Wielkiej Brytanii od zanieczyszczenia powietrza umiera co roku ponad dwadzieścia razy tyle ludzi, co w wypadkach samochodowych, więc porównanie jest jak najbardziej sensowne i pokazuje skalę problemu. Liczba ofiar zanieczyszczenia jest też o dobre trzy rzędy wielkości wyższa, niż ofiar ataków terrorystycznych - jeśli w danym roku jest w ogóle jakiś atak.

"Prawdą jest też, że na fali naziolowskich fobii obrywa się Polakom w przykładowej Brytanii."

Ale też na podobnej fali obrywa się brytyjskim mniejszościom od Polaków, zarówno pod postacią rasizmu i dyskryminacji - sporo o tym jest już badań - jak i okazyjnych ataków naszych ziomali na Żydów bawiących się w londyńskim parku.

"Nie wszystkie grupy jednakowo się ukształtowały. Jedne się "rozpływają", inne izolują."

Czy to w Londynie, czy w Nowym Jorku, najmniej rozpłynięci zawsze wydają mi się ortodoksyjni Żydzi. Mężczyźni w chałatach mimo upału, kobiety z ogolonymi głowami, zawsze z ogromną gromadką dzieci, mówiący po hebrajsku czy w jidysz, mimo że mieszkają tu od pokoleń... Wszystkie inne grupy migranckie, jakie znam, przerzucają się na angielski najpóźniej w drugim pokoleniu. A jednak pomysł, by coś zrobić z tą "izolacją" nie przychodzi nam do głowy - bo dobrze wiemy, jak się takie pomysły kończą.

"Więc może nie licytujmy, ilu Khalidów Massoodów przypada na jednego Sadiqa Khana."

Po pierwsze, Khalid Masood się nazywał Adrian Russell Elms i o ile kojarzę, jego matka, Janet Elms, była Brytyjką. Gościu był kryminalistą na długo zanim został muzułmaninem (czy on się nie nawrócił w więzeniu zresztą?). Tak czy owak, w kontekście imigracji ten przykład jest kompletnie chybiony. Po drugie, Sadiq Khan jako burmistrz Londynu jest jeden, ale radnych a Azji Południowej są w Wielkiej Brytani setki, może tysiące. Posłów pochodzenia pakistańskiego jest dziewiątka, do tego masz jeszcze kilku wypochodzenia bengalskiego.

@atomek27:

"Mnie się natomiast zdaję, że przynajmniej w Polsce, obie te grupy to margines, a najwięcej jest nas. Mam na myśli mnie i moich kumpli."

To, co wypisujesz kolego, to jest kompletna bigoteria i zamordyzm graniczący z faszyzmem. Trudno o lepszy dowód, że to o Polskę czas się martwić, nie o Francję, Niemcy czy Wielką Brytanię.

"Nie chodzi o to, że nam świętą religię skalają i że meczety budują, a nawet nie o to, że się od czasu do czasu wysadzą w powietrze, ale że ginie ten mityczny, wyzwolony zachód, do którego można wzdychać w zapyziałej Polsce i do którego można będzie wiać, jak Kaczor z Rydzykiem przycisną nas za bardzo."

Przecież my tutaj takich jak Ty nie chcemy, wzdychaj i wiej se gdzie indziej.
-
2017/06/02 13:40:42
@atomek27

Nie wiem czy to była irionia, mnie ten wall of text na dwa posty wygląda raczej, bez obrazy, na wylew emo.
-
2017/06/02 13:50:18
@m_calibam
Tym razem ja stanę w obronie.
Ten wylew czytałem jako ironię... ale, kompletnie nie rozpoznawałem, czy to całość ironiczna czy tylko część, a jeśli, to która. W każdym bądź razie wykazałem się dobrą wolą i dostrzegłem tam ironię.
-
2017/06/02 14:08:29
Skoro okazałem się tak nieudolny w operowaniu ironią, a dodatkowo gdzieś kompletnie zagubił się właściwy temat mojego "wylewu" to lepiej już zamilknę. Dzięki za cierpliwość.
-
2017/06/02 14:13:57
@junoxe:

Tezę, "że ginie ten mityczny, wyzwolony zachód, do którego można wzdychać w zapyziałej Polsce i do którego można będzie wiać" kolega Atom wałkuje od początku tej dyskusji, więc traktuję go poważnie i mu mówię, że to bigoteria i zamordyzm. Czy reszta jego bełkotu jest ironiczna, czy emo, to mi się zastanawiać nie chce. Jakby nie interpretować kolega jest bucem, pytanie tylko czy emo-bucem, czy może jednak szydero-bucem.
-
2017/06/02 14:31:23
No dla mnie to było emo-bucówa. Ulało sie atomkowi.
Ale ironia tam była: "To ja 9 sierpnia 2010 szczałem na znicze i kopałem stare baby". Atomek myślał, że jeśli się wykaże ironią, to nikt nie zauważy bucery.
-
wo
2017/06/02 16:29:29
@atomek
"To ja 9 sierpnia 2010 szczałem na znicze"

O, to by było ciekawe - bo to byłaby pierwsza relacja z pierwszej ręki, że taki incydent naprawdę miał miejsce! Zwykle to jest opowiadane w wersji "ja tego nie widziałem na własne oczy, ale opowiadano mi, że". Czy może także "gasiłeś papierosy na rozmodlonych staruszkach", bo to zwykle występuje w pakiecie?

" I ktoś komu przyjdzie do głowy podjąć jakieś kroki w celu zmniejszenia poziomu islamofobii powinien nas wziąć również pod uwagę. "

Ja nie jestem od "podejmowania kroków". Chcę tu rozmawiać o faktach. Ludzie domagający się "uwzględniania takich jak ja" chcą rozmawiać o swoich urojeniach. Niech se o nich rozmawiają gdzie indziej. To jakby nasi politycy straszyli nas krasnoludkami - sorki, na tym blogu będę twardo obstawać, że krasnoludków nie ma (no chyba że ktoś ma dowody). Nie interesuje mnie dygresja w "ale jak zmniejszać krasnoludkofobię takiego czy innego komcionauty". Proszę zaprzestać.

"Nie, ja się obawiam o to, że nie będzie dokąd wiać z tego zapyziałego grajdołka, jeśli spełnią się proroctwa Houellebecqa"

Nie spełnią się. Mniej w nich sensu, niż w obawie przed meteorytem, który ci jutro może zlecieć na głowę (to przynajmniej ma możliwe do wyliczenia, niezerowe prawdopodobieństwo).
-
wo
2017/06/02 16:32:39
@atomek
"Zaraz, to redneck z Alabamy, który Kalifornię widział tylko w TV, ale roi mu się, że kiedyś tam wyjedzie, nie może o sobie myśleć: "ja Amerykanin", bo nie podobają mu się imigranci z Ameryki Środkowej?"

Nie powinien, bo Ameryka to kraj imigrantów. Zewsząd. Mówić "jako Amerykanin jestem przeciwnikiem imigracji" to jak mówić "jako Francuz jestem przeciwnikiem masła w kuchni".

"Myślę, że są tacy, którzy uważają to raczej za obyczajową opresję"

Wszelki strój jest efektem obyczajowej opresji. Także bikini (moim zdaniem, akurat burkini daje kobiecie więcej swobody, bo znika wtedy problem "pracy nad plażowym ciałem").

-
2017/06/02 17:00:25
@kruk1210

"Ja naprawdę nie włożyłem dużo wysiłku w znalezienie tych kilku przykładów i nie twierdzę, że to pełna lista."

Czytałem kiedyś jakieś Opracowanie, Którego Teraz Nie Mogę Znaleźć [TM], gdzie było to ładnie rozłożone wg stanu na ~rok temu i proporcje były mniej więcej takie, jak napisałem, więc nie czułem potrzeby poświęcania na to więcej czasu, a jak już pisałem - chodzi o proporcje, a nie konkretne liczby.

Być może, skoro nie mogę tego teraz znaleźć, było to coś wyssane z palca.

No ale trochę pogrzebałem i znalazłem fajne statystyki Europolu z zeszłego roku, z których można się dowiedzieć, że 63% wszystkich osób aresztowanych w 2015 za związki z terroryzmem to obywatele UE. Niestety nie ma tam dalszego podziału na rodzaj terroryzmu - co prawda większość to dżihadyści, ale jest też spora reprezentacja separatystyczna.

Tym niemniej sporo można wywnioskować z innych trendów:

Radykalizujące komórki IS są praktycznie zupełnie lokalne (europejskie).

Do Europy arabscy dżihadyści przyjeżdżają bardzo rzadko, raczej rekrutują na miejscu, a ci rekruci w większości nie służą do zamachów, tylko są ściągani np. tłuc się w Syrii. Potem ewentualnie wracają jako weterani kontynuować działania w UE, ale to są nadal ci sami lokalsi.

Od kilku lat występuje niemal eksponencjalny przyrost rekrutacji kobiet (zwłaszcza w Holandii), które wyjeżdżają na Bliski Wschód, żeby tam urodzić dziecko (w domyśle - przyszłego bojownika szkolonego od najmłodszych lat).

Ogólnie wydaje mi się, że radykalizacja uchodźców się zwyczajnie nie opłaca, skoro o niebo lepszy materiał jest już na miejscu i ma odpowiednie dokumenty. No i uchodźcy w opinii IS to przecież niewierne świnie do odstrzału wraz z resztą.

Dalej - duże zamachy muszą być przygotowane logistycznie, a tylko europejskie komórki mają jakiekolwiek zaplecze.

Jeszcze dalej - samotnych wilków i innych niestabilnych psychotyków rekrutuje się przez internet, uchodźca raczej nie siedzi na fejsie 24/7.

Myślę, że brak konkretnie takich statystyk wg podziału lokals/bieżący migrant wynika właśnie z tego, że udział tych drugich jest aż tak statystycznie nieistotny. Raz na jakiś czas ktoś się losowo trafi (głównie nie-uchodźca zresztą), bo to logiczne, ale nie da się z tego sklecić póki co żadnego opracowania.

Znalazłem za to odpowiedni wykres dla Ameryki: www.vox.com/2015/11/23/9765718/domestic-terrorism-threat

Nie sądze, żeby Europa jakoś znacznie się różniła w tych proporcjach.

@wo

"Nie powinien, bo Ameryka to kraj imigrantów."

Dokładnie. Zresztą, tu jest bardzo ładna statystyka mówiąca wprost, co Ameryka myśli o konkretnych planach Trumpa: www.gallup.com/poll/193817/republicans-favor-path-citizenship-wall.aspx

Wszystko wskazuje na to, że alt-reich to był jakiś chwilowy wyprysk, który jest nadal głośny tylko dlatego, że dogorywa.

A tutaj gem, set i mecz: www.salon.com/2017/05/27/its-not-just-bernie-socialism-is-back-and-right-wingers-have-good-reason-to-worry/

Żeby tak u nas ładnie w pollach gadali, ech...

I tak żeby całkiem oftopa nie było, to @burkini: przecież arabskie nakrycia ciała/głowy u kobiet to nie jest muzułmański wymysł, a świecki. Tylko się wchłonął lata temu i już nikt nie pamięta, że to zapożyczka.
-
2017/06/02 17:33:05
@wo

To jakby nasi politycy straszyli nas krasnoludkami plus Atomek ogólnie

To jest jednak głos młodego, chyba, człowieka, z ambicjami bardziej intelektualnymi niż ten koleżka z gimnazjum, co darł unijną flagę na trybunie sejmowej, ale jednak symptomatyczny.
Może to komentarz do twojego wpisu, a mianowicie : Tu nigdy nie będzie San Francisco, na zawsze zostanie ściernisko
-
2017/06/02 18:16:24
@jakub_jot

W sumie dobrze mnie wypunktowałeś i trudno mi coś skontrować. Ale w jednym chyba nie do końca się zgodzę:

"Czy to w Londynie, czy w Nowym Jorku, najmniej rozpłynięci zawsze wydają mi się ortodoksyjni Żydzi. Mężczyźni w chałatach mimo upału, kobiety z ogolonymi głowami, zawsze z ogromną gromadką dzieci, mówiący po hebrajsku czy w jidysz, mimo że mieszkają tu od pokoleń... Wszystkie inne grupy migranckie, jakie znam, przerzucają się na angielski najpóźniej w drugim pokoleniu. A jednak pomysł, by coś zrobić z tą "izolacją" nie przychodzi nam do głowy - bo dobrze wiemy, jak się takie pomysły kończą."

Mieszkam w innym grajdołku, może u mnie nie ma chassydów w jarmułkach, ale kobiety za-burkini-zowane, owszem, w różnym stopniu. Bez rozróżniania teraz na fachowe nazwy tych stopni, przynajmniej raz było nawet "w rękawiczkach" (choć bez "kratki" na twarz).

Ale ja nie o tym. Nie wiem, o jakich "pomysłach" piszesz i jak one wychodzą. Jak na razie jedyne, co mi wpada, to zakazy burek / hadżibów / podobnych, niezbyt pozytywnie się do nich odnoszę. Bo to zwalcza tylko zewnętrzne oznaki izolacji. A przecież zwalczanie izolacji zaczyna się od polityki budowlanej, przeciwdziałającej tworzeniu się gett biedy i oaz spokojnego dobrobytu. To jest trudniejsze od odgórnego zakazu, ale IMHO skuteczniejsze. Pewnie znajdą się inne przykłady, spoza budowlanki, jak przeciwdziałać izolacji całych grup społecznych czy etnicznych.

@rozowyguzik

"I tak żeby całkiem oftopa nie było, to @burkini: przecież arabskie nakrycia ciała/głowy u kobiet to nie jest muzułmański wymysł, a świecki. Tylko się wchłonął lata temu i już nikt nie pamięta, że to zapożyczka."

Ja czytałem, że genezę burkini można odnaleźć w hellenistycznej Grecji. Czego ślady odnajdziemy w liście do Koryntów (nie pamiętam, którym), kobiety nakrywające głowy w świątyni. Masz jakiś inny trop w tym małym offtopiku?
-
2017/06/02 18:46:36
@bert04

"Ja czytałem, że genezę burkini można odnaleźć w hellenistycznej Grecji. Czego ślady odnajdziemy w liście do Koryntów (nie pamiętam, którym), kobiety nakrywające głowy w świątyni. Masz jakiś inny trop w tym małym offtopiku?"

To było mocno potem. Najstarsze ślady są z Mezopotamii, jeszcze z okolic kodeksu Hammurabiego. W 500 PNE, jak Asyryjczycy już całkiem wymiękli, tradycję przejęli Persowie. Potem się to rozlało na wszystkie okolice (zwłaszcza w tradycji zoroastriańskiej) aż w końcu przyszli muzułmanie i z musu przejęli tradycję, bo u lokalsów bez nakryć to prostytutki chodziły i im było trochę głupio.

Grecka ścieżka jest chyba incydentalna, niezwiązana z tą konkretną tradycją.

Nota bene, ja tę genezę zasłon po raz pierwszy jako dziecko poznałem w Historii świata w obrazkach Larry'ego Gonicka (świetny komiks, polecam), tylko teraz nie pamiętam już czy tam to było w Persji, czy Mezopotamii. Ale zapadło mi w pamięć mocno.
-
wo
2017/06/02 19:06:04
@bert
"Ja czytałem, że genezę burkini można odnaleźć w hellenistycznej Grecji. "

Piszesz o burce, ja o burkini - praktycznym i estetycznym kostiumie kąpielowym, niestety zwalczanym przez nietolerancyjnych populistów.
-
2017/06/02 20:11:54
@wo, burkini

Najbardziej w temacie walki z burkini śmieszy mnie to, że konserwatywni prawicowcy walczą o to, żeby kobiety rozbierały się publicznie. Koniec konserwatywnego świata jaki znamy.
-
2017/06/02 20:34:49
@rozowyguzik
"No ale trochę pogrzebałem i znalazłem fajne statystyki Europolu z zeszłego roku[...] Niestety nie ma tam dalszego podziału na rodzaj terroryzmu"

W tym dokumencie (raport wydany w 2016, liczby za 2015) jest dalszy podział:
www.europol.europa.eu/activities-services/main-reports/european-union-terrorism-situation-and-trend-report-te-sat-2016

Tabelki zaczynają się na stronie 44.

Wcześniej w dokumencie pojawia się informacja, że "The UK contribution does not specify attacks according to terrorist affiliation", więc 103 ataki w UK w 2015 roku nie mają żadnej "afiliacji" i występują w kolumnie "Not specified".

"Od kilku lat występuje niemal eksponencjalny przyrost rekrutacji kobiet"

W raporcie ten przyrost jest pokazany na wykresie na stronie 23.
-
2017/06/02 20:48:42
@kruk
"W raporcie ten przyrost jest pokazany na wykresie na stronie 23."

Przepraszam, że odpowiadam sam sobie, ale chodziło mi o stronę 26 i opis rekrutacji kobiet i ich niewolnictwa.
-
2017/06/02 21:05:22
@kruk1210

"W tym dokumencie (raport wydany w 2016, liczby za 2015)"

A jak myślisz, o jakim dokumencie pisałem?

"jest dalszy podział"

Noo, jak się czyta pod skos, to może i jest. Nie napisałem tak jak przekleiłeś: "Niestety nie ma tam dalszego podziału na rodzaj terroryzmu", tylko: "63% wszystkich osób aresztowanych w 2015 za związki z terroryzmem to obywatele UE. Niestety nie ma tam dalszego podziału na rodzaj terroryzmu". Wiadomo, że 63% wszystkich aresztowanych to obywatele UE, ale nie wiadomo jak wygląda ich (lokalsów/przyjezdnych) rozkład na afiliacje. To, że wiadomo jak wygląda 100% nie znaczy, że 63% jest rozłożone równomiernie po wszystkich kategoriach.
-
2017/06/02 22:28:05
@rozowyguzik
"A jak myślisz, o jakim dokumencie pisałem? "
O tym, którego nie podlinkowałeś ;)

"Nie napisałem tak jak przekleiłeś:"
Masz rację. Nie było moim zamiarem przekręcanie twoich słów.

"To, że wiadomo jak wygląda 100% nie znaczy, że 63% jest rozłożone równomiernie po wszystkich kategoriach. "
Mnie bardzo ciekawi wysoka liczba ataków* separatystycznych. W rozdziale 3 jest napisane, że PKK nie dokonała żadnych zamachów w Europie w 2015, a żadne inne poza-Europejskie ugrupowania nie są w rozdziale 3 wymienione. To by oznaczało, że 65 zamachów w Europie (w tabelce UK nie jest rozbite na kategorie, chociaż rozdział 3 wspomina, że "16 attacks took place in the UK") wykonały rdzennie europejskie ugrupowania.

*) "failed, foiled and completed"
-
2017/06/02 22:48:43
@kruk1210

"To by oznaczało, że 65 zamachów w Europie (w tabelce UK nie jest rozbite na kategorie, chociaż rozdział 3 wspomina, że "16 attacks took place in the UK") wykonały rdzennie europejskie ugrupowania."

Zgadza się. Dopiero niedawno zresztą tak to spadło, wcześniej było tak: upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/9a/Terrorist_Attacks_in_the_EU_by_Affiliation.png

Im wcześniej tym gorzej.

Ogólnie wbrew mediom żyjemy w coraz spokojniejszej Europie (i Ameryce: i2.wp.com/www.loonwatch.com/wp-content/uploads/2010/01/piechart2.jpg - ataki między 1980 a 2005).
-
2017/06/03 11:18:06
@bert04: "Nie wiem, o jakich "pomysłach" piszesz i jak one wychodzą. Jak na razie jedyne, co mi wpada, to zakazy burek / hadżibów / podobnych, niezbyt pozytywnie się do nich odnoszę."

Chodziło mi o to, że jak ktoś zacznie krzyczeć "koniec z samoizolacją żydów, nie może być tak by ktoś mówił w metrze po hebrajsku" to większość ludzi się jednak oburzy, ponieważ holokaust im się przypomina. O muzułmanach natomiast mówimy takie rzeczy co dzień i wyskakujemy z zakazem burki czy wręcz hidżabu. Wszystko to mimo badań społecznych pokazujących choćby, że dystans społeczny działa w dwie strony - czyli że wrogość wobec konkretnej grupy zwiększa jej dystans to reszty społeczeństwa, W skrócie, im więcej zakazów burki tym silniejsze utożsamienie z burką, a nie odwrotnie. Zobaczymy, jak się eksperymenty z zakazami udadzą w kontynentalnej Europie, ale póki co wygląda to słabo z czysto pragmatycznego punktu widzenia.

@tabelki

Każdy możliwy wykres pokazuje spadek ofiar terroryzmu w Europie od lat 70 oraz to, że wciąż bynajmniej nie wszyscy sprawcy to ekstremiści islamscy. Przywołany został przykład incydentów w UK bez podziału na motywy sprawcy: w zeszłym roku faszysta zastrzelił posłankę Jo Cox, która mówiła o prawach uchodźców. Wciąż są incydenty związane w Real IRA, gdzie sprawcami są bracia katolicy. A najgroźniejsze, oczywiście, są: zanieczyszczenie, wypadki drogowe, a na dłuższą metę zmiany klimatyczne.
-
2017/06/04 15:41:05
@wo:
"Powtórzmy więc podstawowy fakt: zagrożenie zamachami terrorystycznymi jest marginalne."

Precyzyjniej to marginalne jest prawdopodobieństwo zostania zabitym lub zranionym w zamachu terrorystycznym. Ale to jest dopiero początek. Konsekwencją tych zamachów są uciążliwe procedury bezpieczeństwa zmniejszające komfort podróżowania, zwiększanie uprawnień do inwigilacji, odwoływanie imprez masowych, obecność uzbrojonych ludzi na ulicach. To dlatego używamy osobnego słowa: terroryzm, zamiast nazywać to morderstwami przypadkowych osób. Pośrednimi (choć nie śmiertelnymi) ofiarami terroryzmu są miliony europejczyków.

"To widać z każdej statystyki - czy porównamy czasy współczesne do lat 70., czy porównamy realną skalę różnych zagrożeń"

Czasami strach przed różnymi zjawiskami wywoływany jest nie ich obecnym rozmiarem, ale obawą o nieliniową eskalację. Na tej samej zasadzie antyfaszyści podnoszą alarm przy każdej wybitej przez nacjonalistów szybie, pobitym obcokrajowcu, czy marszu z pochodniami, a antyepidemicy nagłaśniają każdą śmierć niezaszczepionego dziecka. Uspokajanie, że w porównaniu z latami 40 XXw czy XIVw powinniśmy się czuć bezpiecznie nie ma specjalnego sensu.
Poza tym liczba ofiar z 2015 i 2016 cofa nas do stanów sprzed ćwierć wieku, a wiele wskazuje na to, że w 2017 trend będzie kontynuowany.

Według mnie najważniejsze argumenty przeciw zapraszaniu/przyjmowaniu imigrantów/uchodźców to:
- silny sprzeciw znacznej części społeczeństwa. To czy ma on racjonalne podstawy czy nie jest zupełnie drugorzędne. I chodzi mi tu nie tylko o zapewnienie komfortu ksenofobicznej części społeczeństwa, ale przede wszystkim o warunki życia przybyszy w dłuższej perspektywie. To nie jest projekt w rodzaju drogi ekspresowej czy elektrowni atomowej budowanej wbrew woli lokalsów. Tu nie ma możliwości, przekonania, przekupienia, spacyfikowania kilku tysięcy ludzi, a potem ogrodzenia i pilnowania. Ci ludzie będą wchodzić w interakcję z lokalnym społeczeństwem i wiele wskazuje, że to będą nie tylko przyjemne interakcje. Agient już o tym pisał - nie rozumiem jak będąc świadomym polskiej ksenofobii można popierać imigrację.

- wysoki stopień złożoności problemu połączony z brakiem własnych doświadczeń i sprawdzonych, obcych, dobrych wzorców oraz słabością organizacyjną struktur, które miałyby problem obsłużyć (państwa). Nasze państwo radzi sobie całkiem nieźle z prostymi wyzwaniami w rodzaju rozwoju sieci drogowej w oparciu o środki unijne czy edukacją na poziomie podstawowym, ale wykazuje się indolencją w bardziej skomplikowanych sprawach: uważam, że nierozsądne jest zapraszanie gości do domu z kartonu. Pomysł 'uchodźcza rodzina w każdej parafii' wygląda dużo sensowniej, ale nie wygląda żeby kościół wykazywał jakąś inicjatywę w tym kierunku. Na wielu obszarach możemy skorzystać z doświadczeń naszych bardziej dojrzałych sąsiadów. Możemy od Francuzów nauczyć się budowy elektrowni atomowych, ale raczej nie chciałbym powielać ich doświadczeń w radzeniu sobie z imigracją. Wygląda na to, że to jest problem, z którym nie radzą sobie dużo bardziej ogarnięte państwa niż nasze.

cdn.
-
2017/06/04 15:48:46
cd

- konserwatywna ostrożność. Historia potoczyła się tak, że ogromna większość obecnych mieszkańców Polski urodziła się i wychowała w społeczeństwie monoetnicznym i monokulturowym. Nie mieliśmy kolonii, z powojenną odbudową poradziliśmy sobie własnymi siłami. Nasi sąsiedzi, ludobójstwem i zmianą granic ukształtowali Rzeczpospolitą Jednego Narodu. Różnorodność kulturowa? Been there, done that, got the scars. Z 'odróżnialnych' mniejszości mamy Romów (i Mławy na miarę naszych możliwości). Naturalnym źródłem taniej siły roboczej do prostych prac wydaje się być Ukraina. Proponuję potraktować ten stan jako atut i szansę, a nie naśladować bezmyślnie państwa o innej historii. Urodziłem się w państwie, które brało udział w zakrojonym na skalę znacznej części kontynentu eksperymencie, któremu kibicowało wielu ludzi o przenikliwych umysłach i gorących sercach żyjąc w miejscu, nazywanym przez ludzi stąd 'wolnym światem'. Eksperyment się nie udał zostawiając po sobie zubożenie i zacofanie. Uważam, że wielokulturowa Europa (rozumiana jako ludzie różnych kultur, mieszkających obok siebie) jest podobnego rodzaju eksperymentem i myślę, że rozsądniej jest ten eksperyment raczej obserwować niż powielać.

Trudno poważnie traktować argument, że nie mamy się czego bać bo więcej terrorystów jest w drugim pokoleniu, a oni i tak wcześniej wyjadą. To jakby mówić, że rozlewanie benzyny nie jest problemem, bo zanim przyjdzie ktoś z zapałką to i tak wyschnie.

"Gdzie indziej niech się włączają, ale tu - niespecjalnie jestem zainteresowany przyciąganiem bigoterii."

Dziwi mnie, że mając taki ekskluzywny stosunek do swojego domu, bloga nie rozumiesz ludzi, którzy mają podobne preferencje w skali państwa.

"Toteż wiadomo, że nie będzie żadnej integracji, spór toczy się już tylko o wypełnianie unijnych zobowiązań."

Ale jak wyobrażasz sobie wypełnianie tych zobowiązań? Przecież, jak sam piszesz oni nie chcą tu mieszkać (czemu się zupełnie nie dziwię). Umieścić ich gdzieś blisko zachodniej granicy, wyraźnie oznakować drogi na zachód, a potem wiarygodnie odegrać smutek i zdziwienie, że konik uciekł? Przecież Niemcy się na to nie dadzą nabrać. Trzymać ich tu siłą? W warunkach szengeńskich granic trzeba by było zrobić coś w rodzaju obozu. W głosach nawołujących do otwarcia na imigrantów najbardziej brakuje mi konkretnego opisu jak miałoby to wyglądać. Kogo przyjmujemy, na jakich zasadach, na jak długo, z jakimi zagrożeniami się liczymy.
-
wo
2017/06/04 19:25:50
@lapacz
"silny sprzeciw znacznej części społeczeństwa. To czy ma on racjonalne podstawy czy nie jest zupełnie drugorzędne"

Na tym blogu ma znaczenie PIERWSZORZĘDNE. Że politykom udało się wzbudzić strach przed krasnoludkami, to jeszcze nie powód, żebyśmy tutaj na serio krzewili krasnoludkofobię.

"wysoki stopień złożoności problemu połączony z brakiem własnych doświadczeń"

Podobnie jak z np. budową autostrad - powinniśmy więc wyciągać wnioski z doświadczeń włoskich, francuskich, niemieckich czy brytyjskich.

"Historia potoczyła się tak, że ogromna większość obecnych mieszkańców Polski urodziła się i wychowała w społeczeństwie monoetnicznym i monokulturowym"

Ciekawe, że ten argument najchętniej wyciągają przygłupy w koszulkach z huzarami.
-
2017/06/04 20:39:24
@wo:
"Na tym blogu ma znaczenie PIERWSZORZĘDNE."

W takim razie na tym blogu z pewnością da się wypracować sensowne, racjonalne rozwiązanie problemu imigracji, doskonale działające na tym blogu.

"Podobnie jak z np. budową autostrad - powinniśmy więc wyciągać wnioski z doświadczeń włoskich, francuskich, niemieckich czy brytyjskich. "

Różnica jest taka, że w tych państwach istnieją sensownie funkcjonujące sieci autostrad, a nie istnieją sprawdzone wzorce integracji dużych grup imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu.

Zapomniałem dopisać, że zgadzam się z Tobą, że tak istotne różnice pomiędzy państwami UE w sprawie tak ważnej jak polityka imigracyjna są na dłuższą metę nie do utrzymania. Widzę trzy możliwe wyjścia z tej sytuacji:
- polskie społeczeństwo/władze istotnie zmienią swoje podejście
- nastąpi jakiegoś rodzaju rozluźnienie relacji w UE wzdłuż linii różnic podejścia w tej kwestii
- społeczeństwa/rządy Europy Zachodniej zmienią swoje podejście na bliższe podejściu Europy Wschodniej

W mojej opinii opcja pierwsza jest bardzo mało prawdopodobna, opcja druga jest bardzo niekorzystna dla Polski, więc mam nadzieję, że na opcję trzecią.
Jakąś nadzieję na to daje ewolucja stanowiska Niemiec w porównaniu z latem 2015. Wczorajsza wypowiedź premier May liczy się jakby mniej, bo to jest zdanie zza linii dokonującego się podziału.

"Ciekawe, że ten argument najchętniej wyciągają przygłupy w koszulkach z huzarami."

Raczej dość banalne. Ale to nie jest bardzo liczna grupa. Ciekawe, że ten argument podnoszą również ludzie bez takich koszulek, co bezskutecznie, jak się okazuje próbował przekazać komcionauta atomek.
-
wo
2017/06/04 22:44:29
@lapacz
"W takim razie na tym blogu z pewnością da się wypracować sensowne, racjonalne rozwiązanie problemu imigracji, doskonale działające na tym blogu"

Blogi nie są od "wypracowywania rozwiązań".

"Różnica jest taka, że w tych państwach istnieją sensownie funkcjonujące sieci autostrad, a nie istnieją sprawdzone wzorce integracji dużych grup imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu."

Bzdura.

"W mojej opinii opcja pierwsza jest bardzo mało prawdopodobna, opcja druga jest bardzo niekorzystna dla Polski, więc mam nadzieję, że na opcję trzecią. "

Ale ty znowu uderzasz w "skoro polskie społeczeństwo uwierzyło w krasnoludki, to wszyscy uwzględniajmy jego "podejście do sprawy krasnoludków". Spaduwencjonistiko kopenwdupamente mi z czymś takim na inne blogi. Tutaj mówmy wyłącznie o realnych zagrożeniach.

" Ciekawe, że ten argument podnoszą również ludzie bez takich koszulek, co bezskutecznie, jak się okazuje próbował przekazać komcionauta atomek."

Znasz go na tyle, że wiesz coś o jego koszulkach? Ciekawe.
-
2017/06/08 21:48:29

2017/06/02 20:11:54
@cmoscmos, burkini

Najbardziej w temacie walki z burkini śmieszy mnie to, że konserwatywni prawicowcy walczą o to, żeby kobiety rozbierały się publicznie. Koniec konserwatywnego świata jaki znamy.
Myślę, że to nie jego koniec, lecz logiczna konsekwecja. Wszak dla prawicowego konserwatysty (zazwyczaj mężczyzny) oczywistym jest, że on lepiej niż kobieta wie, kiedy powinna/może się rozebrać, a kiedy ubrać.