Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Call me Worciech

Powtarzam się - przepraszam - ale właśnie się dowiedziałem z fejsa (konkretnie od blogonauty Ausira), że jest już zapowiedź zbioru opowiadań z moim utworem. Wystąpię razem z Paulem Theroux (ach, nawiązując do rozmowy z Awalem pod poprzednią notką, gdyby złota rybka mi zaproponowała bycie „polskim kimś”, biorę polskiego Theroux bez gadania)!

Tak jak niegdysiejszy tomik „Lemistry”, ten też inspirowany będzie twórczością Sławnego Pisarza Urodzonego w Polsce. Ten: twórczością Josepha Conrada.

Moje opowiadanie będzie bardzo luźno inspirowane „Jądrem ciemności”. Będzie to postapokaliptyczne sf, bo jak widać po tonacji moich blogonotek, w takim jakimś ostatnio jestem nastroju.

Wymyśliłem sobie całą powieść, której akcja dzieje się w postapokaliptycznej Warszawie, zarośniętej przez dorodne dwudziestoletnie drzewa. Nie zacząłem jej jeszcze pisać, bo nie mam z nikim umowy (a z kolei nie mam też czasu ganiać za wydawcami z propozycjami, bo zawsze mam coś do napisania Na Jutro).

W każdym razie, jak już się pojawiła umowa na opowiadanie, to poczułem, że tej szansy nie mogę zmarnować. Opowiadanie dzieje się wcześniej niż powieść, zarastajace Warszawę krzaki są dopiero siedmioletnie. W powieści się dokładnie wyjaśni, co się w ogóle stało, w opowiadaniu nie, zostajemy z zagadką.

Zakładam, być może naiwnie, że jak już będę miał opowiadanie, to łatwiej mi będzie szukać zaliczki na powieść. No bo mimo wszystko tak źle ze mną nie jest, żebym miał pisać bez zaliczki.

W opisie na stronie księgarni Waterstones nazwano mnie „Worciechem”. Bardzo mi się podoba i chyba nawet nie będę próbował tego odkręcić...

czwartek, 06 kwietnia 2017, wo

Polecane wpisy

  • Jak pisał Lem

    Obawiam się, że niedługo będę siedział w Waszej lodówce i promował swoją biografię Lema. Zaczyna się niewinnie, od tekstu w najnowszych „ Książkach ”

  • Autor Solaris

    Kiedyś z wielką dumą i wzruszeniem anonsowałem na blogu premierę swojej pierwszej książki. Jakby to było wczoraj! Teraz z podobnymi uczuciami ogłaszam koniec pr

  • Balcerowicz jak Binienda

    Dygresja o motywacji i zarządzaniu, która wyskoczyła pod moją poprzednią notką, przypadkowo zbiega się z moimi ostatnimi zainteresowaniami lekturowymi. Pociągnę

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2017/04/06 17:52:21
Czyli jednak powieść.
Uff. Odetchnąłem.
Marzenia a nie jakieś: Wojtku! Musisz!
Pogratulować.
-
2017/04/06 17:54:48
Gratulacje!
-
2017/04/06 18:50:56
Od dziś "Wortku, musisz" ;-)

Notabene, muszę kiedyś zrobić listę przekręceń mojego (no i Twojego) imienia. Na topie jest proste "Wojcieck"
-
2017/04/06 19:33:15
A jest w planach jakaś trasa promocyjna po Wielkiej Brytanii? Z czasów 'Lemistry' pamiętam spotkanie w Manchesterze, fajnie było. :-)

Co do Worciecha, to może ktoś polskojęzyczny to specjalnie zrobił? Jest ostatnio trend by ułatwiać wymowę anglojęzycznym i podpisywać się Malgosha czy Kasha - Worciech by się weń świetnie wpisywał.
-
wo
2017/04/06 22:31:58
@jakubjot
"A jest w planach jakaś trasa promocyjna po Wielkiej Brytanii? Z czasów 'Lemistry' pamiętam spotkanie w Manchesterze, fajnie było. :-)"

Też mam miłe wspomnienia. Ten sam wydawca, więc to całkiem prawdopodobne (ale tak zwana "trasa" wtedy składała się z Londynu i Manchesteru właśnie).
-
2017/04/07 01:30:01
Nie tylko Ciebie przekręcono, w Waterstones jest Sarah Perry, za to na Amazonie jest Sarah Penny, co ciekawe obie są rzeczywiście pisarkami, więc cholera wie, o którą chodzi.
-
2017/04/07 11:23:18
Jeśli jest SF, postapo oraz Conrad, to tytuł notki powinien brzmieć ...And Call Me Worciech
-
2017/04/07 14:02:33
Na stronie wydawnictwa Sarah Penny/Perry się nie zmieściła, ale w spisie autorów jest Sarah Penny.
-
2017/04/07 14:03:06
"Wymyśliłem sobie całą powieść, której akcja dzieje się w postapokaliptycznej Warszawie, zarośniętej przez dorodne dwudziestoletnie drzewa."

Dymisja Szyszki to żadna apokalipsa, nie przesadzaJ!
-
2017/04/07 15:00:30
@konduktor_motor
"Jeśli jest SF, postapo oraz Conrad, to tytuł notki powinien brzmieć ...And Call Me Worciech"

Jednakowoż skoro jest prequel, mroczny klimat oraz Conrad to mógłby też brzmieć "I au-tho-rize you to call me Worciech"
-
2017/04/07 16:13:44
Jak rozumiem opowiadanie jest po angielsku. Piszesz po polsku i potem tłumaczenie, czy od razu w tym języku?
-
wo
2017/04/07 18:03:53
Tak jak "Stanlemian", przez tłumacza.
-
2017/04/07 20:51:55
Wyłącznie po angielsku (jak Conrad) pisze za to również obecna w tej antologii Agnieszka Dale (niedługo wychodzi w UK jej pierwsza książka, na razie publikowała opowiadania tu i ówdzie i pisała słuchowiska dla BBC); jedno jej opowiadanie można przeczytać w najnowszej Nowej Fantastyce w moim tłumaczeniu (polecam!), po raz pierwszy tłumaczyłem na polski coś, co autorka mogła sama potem przeczytać i ocenić.
-
2017/04/07 23:42:20
A GitSa widzieliście?
-
2017/04/08 11:41:50
@GitS
Szału nie było, nie jest to jakieś kultowe dzieło, ale krytyka przesadzona. Przyjemnie się oglądało. Ale niech się wypowiedzą wielbiciele mangi. Dopiero zamierzam sobie odświeżyć w najbliższym czasie.
-
wo
2017/04/08 12:08:07
@inz.mru
"A GitSa widzieliście?"

Mnie trailer tak zniesmaczył, że postanowiłem nie iść w ogóle (ale może się przełamię, skoro tyle głosów pozytywnych).
-
2017/04/08 13:50:58
IMO najlepsze 3D jakie widziałem od czasu Avatara; ale jako sam GitS: posklejali go z różnych wizualnie rozpoznawalnych kawałków, ale ducha nie zachował.
-
wo
2017/04/08 14:22:12
Ale ja właśnie nienawidzę 3D, zawsze jak mam wybór, to biorę 2D...
-
2017/04/09 01:04:54
Mały disclaimer. Miałem niewielkie oczekiwania, po recenzjach zrezygnowałem z seansu. Do kina trafiłem towarzysko, w dodatku zaraz po Passengers, którego nie da się od zobaczyć. Ten ostatni to dla mnie niekończące się źródło frustracji, jak można dobry pomysł zniszczyć, wciąż w głowie układam alternatywne scenariusze ze złą SI i mocnym wątkiem evil corp. W tym kontekście GitS było całkiem przyjemną rozrywką. Rozumiem krytykę, sam śmiertelnie boję się nowego Blade Runnera, ale wszystko zależy od punktu wyjścia. W porównaniu z resztą tego co jest na rynku krytyka wydaje mi się przesadzona.
-
2017/04/09 21:25:52
@bantus
Passengers: "zła SI, evil corp."

Stereotypowe tropy, powielane setki razy. To akurat w P. było dobre - po prostu czasami 'shit happens'.
-
2017/04/10 11:13:16
@mikmach
Tu masz nastolatkowy hollywoodzki romans. Inny stereotyp. Tylko po co w kosmosie? Chyba nie zdradzę niczego pisząc, że pierwsza połowa filmu mocno operuje biblijną metaforą raju, ale bierze z niej tą jaśniejszą stronę. Brakuje rogatego i wygnania z raju. Gdyby główny bohater "zjadł z drzewa wiedzy" i przypadkowo dowiedział się, że nie jest na korporacyjnym statku kolonistów, ale częścią transportu niewolników do kopalni unobtainium czy plantacji przyprawy to mógłby być z tego piękny film.

@GitS
Obejrzałem sobie anime z '95. To jednak inna historia. Fan-boje singularity zabili mi trochę przyjemność, którą miałem oglądając to lata temu. W ogóle metafora ludzkiego umysłu jako komputera wydaje mi się już kompletnie zużyta i wszystkie związane z tym pomysły są jakieś takie sobie. Nie ma w głowie osobno sprzętu - mózgu i oprogramowania - umysłu które można sobie kopiować, debugować itd.
-
2017/04/11 06:29:43
Konkurencja nie śpi. Produkt podkomisji Macierewicza pt. "Metalowy ptak" to unikalna polityczna sf z elementami campowego happeningu - udana odpowiedź na wyzwanie rzucone przed 20 laty przez Marka S. Huberatha w "Kilku uwagach do definicji istoty żywej".
-
2017/04/11 10:35:33
@GitS

Byłem, oglądałem, podobało się, ale... zostało uczucie jakiegoś braku. Nie mogę to zgrabnie ująć w słowa, ale to nie chodzi o whitewashing, raczej o hollywood-washing, przez co całość traci jakiegoś pazura, typowego dla anime. Zaznaczam, że anime oglądałem tylko na wyrywki, a mimo to na filmie mogłem przewidzieć akcję na ok. pół godziny naprzód.

Chyba podobnie czułem się po spektaklu SW VII. Niby wszystko było, ale za bardzo typowe, za mało oryginalne. Jak pisałem, trudno ująć to w słowa, ale IMHO zabrakło nerda w stylu Petera Jacksona, który jest zdolny złapać ducha oryginału, a nie tylko formę. Osobom nie znającym tematyki polecałbym jednak bardziej anime.

---------------

@wo

"Ale ja właśnie nienawidzę 3D, zawsze jak mam wybór, to biorę 2D..."

Mam wrażenie, że 3D z początkowego "dajmy publice nowe niesamowite wrażenia" coraz bardziej dryfuje w kierunku "dajmy publice powód, żeby oglądała film w kinie a nie przez streamy". (Pewnie zaraz powiesz, że to od początku tak było?). Dobre seriale bronią się bez 3D i mam nadzieję, że jeszcze długo będą się bez tego obywały.
-
2017/04/17 15:59:58
To od początku tak było.
-
2017/04/18 23:31:37
Delurkuję, żeby pogratulować (chociaż przy przedostatnim zdaniu zacisnęłam zęby, ale wiem, jak jest, dla Ciebie to faktycznie byłaby regresja i to nieliniowa). Przeczytam.