Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Generacja S

Nie czytałem wszystkich książek Hugo-Badera (są tematy takie jak np. Tragedia Na Bored Peak, które mi zwisają bez względu na autora), więc do tej rekomendacji należy podchodzić z dystansem: „Skucha” to jego najlepsza rzecz. Nie tylko świetnie się to czyta, ale także Otwiera Oczy Na Różne Sprawy.

Książka to portret jego opozycyjnego środowiska z lat 80., czyli siatki tworzącej i kolportującej organ Regionu Mazowsze „Wola”. W wolnej Polsce część z tych ludzi porobiła wspaniałe kariery. Część żyje w biedzie. Jednych i drugich łączy poczucie klęski, stąd tytułowa „Skucha”.

Jak wiedzą to wierni czytelnicy tego bloga - nie wierzę w obiektywne dziennikarstwo, a już zwłaszcza w coś takiego jak „obiektywny reportaż”. Sam dobór temat i selekcja materiału już zniekształcają rzeczywistość, a co dopiero zabiegi formalne - po które Jacek sięga często - typu „z trzech prawdziwych postaci konstruujemy fikcyjną”.

Każdy reporter w gruncie rzeczy opowiada przede wszystkim o sobie. Nie przeszkadza mi to, jako czytelnik też przecież najchętniej czytam o sobie.

Subiektywna książka Hugo-Badera przetworzona przez mój subiektywny filtr jest więc książką o różnicy pokoleniowej między nami. Istotnej w Polsce, choć na Zachodzie zakwalifikowano by nas obu jako Pokolenie X.

Dla naszych rówieśników w Stanach, Wielkiej Brytanii, Francji czy RFN wchodzących w dorosłość w latach 80., cała ta dekada wygladała mniej więcej tak samo. Unosił się nad nią wszechobecne oblicze jakiegoś ówczesnego Wielkiego Przywódcy - Thatcher, Reagana, Kohla czy Mitteranda.

W Polsce ktoś wchodzący w dorosłość w 1981 miał dramatycznie inne doświadczenia pokoleniowe niż ktoś wchodzący w dorosłość w 1989. Rozbija nas to na dwie części, które na użytek tej notki nazwę generacjami S (pierwszej „Solidarności”) i T (transformacji).

Pokolenie Hugo-Badera z młodzieńczym optymizmem rzuciło się w karnawał „Solidarności”. Gdy nastał stan wojenny, resztki tego optymizmu kazały im Coś z Tym Zrobić. I przetrwali dekadę walki: teoretycznie zakończonej wygraną, ale jednak została w nich gorycz osamotnienia.

Bo przecież pod koniec lat 80. konspiracja była w strzępach. Stan wojenny wywołał gigantyczną apatię, w której dorastałem ja. Gdyby dwudziestoparoletni Hugo-Bader wpadł na ulicy na nastoletniego mnie i poprosił o pomoc - umiem to sobie wyobrazić: „stary, gonią mnie, słuchaj, to trzeba gdzieś ukryć, a tamto zanieść pod ten adres...”, odmówiłbym.

Miałbym pewnie potem straszne wyrzuty, ale odmówiłbym. Na ile siebie pamiętam, powiedziałbym mu, że przykro mi, ale nie chcę się w to wszystko angażować.

Kiedy nadeszła transformacja - zacząłem budować swoje miejsce w tym kraju. Ale transformacja nie była dla mnie czymś, co wywalczyliśmy „my” - to była sprawka „Onych”, którymi dla mnie byli tak samo Jaruzelski, jak Mazowiecki czy Wałęsa.
Dlatego szybko w III RP wróciłem do politycznej apatii. Nawet jak głosowałem, to na „mniejsze zło”. Nie wszyscy tak mają, zgoda - ale widzę tu ciekawą symetrię w całym pokoleniu T.

Mój rówieśnik założył KOD i mam wrażenie, że na zawsze pozostał wierny poglądowi popularnemu w moim pokoleniu w 1989: że podział na prawicę i lewicę nie ma sensu i najlepiej, żebyśmy wszyscy poparli Apolityczną Partię Ludzi Rozsądnych, która wtedy się nazywała ROAD.

Ja o ROAD myślałem z niechęcią, on z entuzjazmem. Ale obie postawy wydają mi się być awersem i rewersem patrzenia na politykę jako coś, co robią Oni.

Skoro prof. Balcerowicz się po prostu „zna” na gospodarce, a prof. Zoll się „zna” na prawie, to my nie mamy prawa do własnego zdania (zwłaszcza odrębnego), prawda? Bez względu na to, czy odpowiesz „prawda” czy „nieprawda”, wylądujesz jako ktoś w gruncie rzeczy wyalienowany z polityki. Bo albo nie głosujesz (jak ja przez większość III RP), albo z entuzjazmem łykasz wszystko co ogłoszą Autorytety (jak sympatycy ROAD), albo ich bezrefleksyjnie hejtujesz (jak przedstawiciele pokolenia T na prawicy).

Pokolenie S tymczasem nadal (po tylu latach!) widzi cały obóz postsolidarnościowy jako „my”. Dlatego zarzucają sobie nawzajem zdradę - do tego trzeba mieć CO zdradzać.

Oni powiedzą: „nie wyszła nam 3RP”. Ja przewrotnie potwierdzę: nie wyszła WAM. Transformację Balcerowicza postrzegam jak stan wojenny - jako coś, co „Oni” mi narzucili nie pytając mnie o zdanie.

Nie lubię tej swojej apatii. Jestem wdzięczny pokoleniu millenialsów, że założyło partię, na którą wreszcie mogę głosować z entuzjazmem (yay, Razem!). Książka Hugo-Badera pomogła mi zrozumieć, skąd się wzięła.

sobota, 21 maja 2016, wo

Polecane wpisy

  • Powrót do Obrzydłówka

    Weszło mi ostatnio w zwyczaj pisanie notek-sequeli. Trudno. W dyskusji pod poprzednią notką parokrotnie padało pytanie „ale jak dotrzeć z lewicowym przeka

  • Trzy fakty o uchodźcach

    Przykro mi, że znów piszę o uchodźcach, ale mam to nieprzyjemne uczucie, że na moich oczach dzieje się coś, co w historii widzieliśmy wielokrotnie. Dla doraźnyc

  • O uchodźcach pragmatycznie

    Generalnie nie uważam siebie za idealistę. Opowiadam się za lewicową polityką społeczną z powodu czystego pragmatyzmu: uważam po prostu, że w opiekuńczym społec

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2016/05/21 19:22:52
A wszystko zalezy od tego jak sie kolega redaktor definiuje.

Wlasciwie pytanie powinno byc: dlaczego nie rozumie tych ludzi z pokolenia xxxx...
-
wo
2016/05/21 20:09:31
@prawicowy
Rozumieć, to ja mogę rożne pokolenia. Ale "my" mogę mówić tylko o swoim.
-
2016/05/21 21:17:31
Balcerowicz i Zoll w ROAD? Chyba się pogubiłem we wczesnej fazie rozwoju UD, do tej pory myślałem że to była frakcja Frasyniuka raczej.
-
wo
2016/05/21 23:56:39
Frasyniuk był przecież jedną z twarzy ROAD. Pierwszą partią utworzoną po rozpadzie obozu solidarnościowego było Porozumienie Centrum. ROAD powstało w reakcji na; Frasyniuk biegał po mediach i mówił "jesteśmy na zachód od Centrum".
-
2016/05/22 01:18:32
Tragedia Na Bored Peak i pochodne również mi zwisa, aż się zmartwiłem w księgarni, że Hugo-Bader akurat o tym jak, nie przymierzając, za dzieciaka, że nagle Kazik o boksie. Ale przemogłem się i się nie zawiodłem, więc polecam z całą mocą anonimowego łosia. Bajecznie mnie w mym zwisie utwierdziła.
-
2016/05/22 15:31:09
Pokolenie takie czy owakie to tylko symulaktrum. Należą do niego tylko ci którzy uczestniczą w jakiejś symulacji, którą biorą za albo konstruują jako nibyrzeczywistość.
-
2016/05/22 15:54:49
@wo, korba

"Unosił się (...) oblicze"

Unosiło.
-
2016/05/22 19:37:25
@WO
Moim zdaniem nie ma żadnej dramatycznej różnicy między tymi pokoleniami. Kończyłem studia dokładnie w roku 89. Spośród moich rówieśników niektórzy angażowali się w działalność opozycyjną, mniej lub bardziej podziemną - większość nie.
Podobnie jak w "pokoleniu S". Niejaki Paweł Piskorski to przecież twój rówieśnik, Mariusz Kamiński jest trzy lata starszy Jacek Protasiewicz rok starszy. Wszyscy się angażowali w NZS na studiach (Dobór nazwisk nie pokrywa się w żaden sposób z moimi preferencjami politycznymi - wyciągałem z pamięci różne nazwiska, które są znane). Po prostu niektórzy są polityczni, a inni są apolityczni.
A co do ROAD - to moim zdaniem nie była apolityczny ruch przyzwoitych ludzi, tylko ugrupowanie o charakterze socjaldemokratycznym. Niestety jego twórcy przestraszyli się łatki lewicy i weszli do UD. Dopiero ta partia była rzeczywiście ugrupowaniem co chciało być apolityczną partią polityczną bez wyraźnej ideologii.
-
wo
2016/05/22 21:28:07
@pohjois
"A co do ROAD - to moim zdaniem nie była apolityczny ruch przyzwoitych ludzi, tylko ugrupowanie o charakterze socjaldemokratycznym."

Nie wiem, skąd taka charakterystyka. Sami odcinali się od jakiejkolwiek lewicy czy socjaldemokracji - no i stali murem za Balcerowiczem. Socjaldemokratą ogłosil się Bujak, ale właśnie jak od nich odszedł.
-
2016/05/23 10:36:13
@pohjois
"Kończyłem studia dokładnie w roku 89. Spośród moich rówieśników niektórzy angażowali się w działalność opozycyjną, mniej lub bardziej podziemną - większość nie."

Chyba zależy, co rozumiesz przez wchodzenie w dorosłość. Dla mnie to była raczej cezura 18-tki i początek studiów, wiążący się z wyjazdem z rodzinnego miasta i przejściem na względną samodzielność. I to był akurat rok 89, tuż po Czerwcu. Ty zaczynałeś studia około 84 - siedzisz okrakiem między S a T, gdzieś w centrum okresu smuty. Ja nie mam już doświadczeń, że jedni koledzy byli w opozycji, a inni nie, bo już nie było żadnej opozycji. A wcześniej byliśmy dzieciakami, i najwyżej mogliśmy sobie odważnie pochodzić z opornikiem w swetrze.
-
2016/05/23 15:45:30
@kuba

...co rozumiesz przez wchodzenie w dorosłość ...

Wtedy, jak sygnalizował @wo, historia tak przyspieszyła, że pokoleniowa zmiana percepcji liczyła się nie w dziesięcioleciu a w pojedynczych latach.
Coś podobnego odbywa się też dzisiaj. Jak rozmawiam z moim synem (niemal trzydziestolatek który w swoje pierwsze wybory z entuzjazmem wywalał IV RP a dzisiaj zerkający na Razem), nie bardzo jest wstanie zrozumieć znajomków trzy cztery lata młodszych, wcale nie karków z Pragi ale kończących studia kandydatów na intelektualistów, głosujących na Kukiza, PiS czy narodowców.
-
wo
2016/05/23 16:41:51
@kuba
"Chyba zależy, co rozumiesz przez wchodzenie w dorosłość"

Dla każdego to jest inny moment przecież - są o tym dwa wspaniałe polskie filmy, "Przypadek" i "Ida". Do jakiegoś momentu ciągle żyjesz dziecięcym przekonaniem, że Całe Życie Przed Tobą - a w jakimś momencie podejmujesz pierwszą dorosłą decyzję, typu "rzucam studia by działać w podziemiu" albo "ustatkowuję się i zaczynam pracować w korporacji, bo dziecko w drodze i koniec z hipsteriadą". Jeśli będziesz tę decyzję odwlekać w nieskończoność - podejmie ją za Ciebie Samo Życie. Okoliczności tej decyzji definiują pokolenie, myślę, że wiele nieszczęść pokolenia S brało się z tego, że musieli w dorosłość wchodzić za wcześnie.
-
2016/05/23 17:22:51
Do u c what I c? Prawie nie przybywa komentarzy (no, przybywa, wolno... ). Starzy, co rozumio nie umio internetu, młodzi nie dajo złamanego f... bo głosowali na Kukiza albo Korwina dla beki! Jakby co, to pojado na Wyspy (tak mówią kumple mojej córki - 30yo). Chyba, że im nie dadzo paszportu...
Oh, wait...
-
2016/05/24 08:18:55
"głosowali na Kukiza albo Korwina dla beki!"

Młodzi najwięcej głosów oddali na pis. Też dla beki?

To jest najciekawsze pytanie, na które nikt jeszcze kompleksowo nie odpowiedział. Dlaczego ci "millenialsi" wybrali i wybierają pisiorow? Skoro jako młodzi tak wybrali to spore prawdopodobieństwo, że w kolejnych też wybiorą podobnie.
-
2016/05/24 09:25:48
Z końcówki X-ów to wygląda jeszcze inaczej.

Kiedy zaczynałem podstawówkę to były jeszcze lekcje o przyjaźni z Krajem Rad, w parę lat WSZYSTKO się zmieniło.
-
2016/05/24 11:20:42
@red.grzeg
"Kiedy zaczynałem podstawówkę to były jeszcze lekcje o przyjaźni z Krajem Rad, w parę lat WSZYSTKO się zmieniło."

Aha, i pani od rosyjskiego pokazywała adresy z TPPR, a w Trybunie Ludu wszystkie składy Wyścigu Pokoju (szał kapsli). W czwartej lub piątej klasie patrzyłeś jak chleb drożeje z 40 na 400. W szóstej zamieniłeś katechetyczną salkę przykościelną na salę szkolną i patrzyłeś jak doprawiają korony. W siódmej pani od WOS męczyła Cię jakimś Maastricht (o rany, trzeba coś z gazety przeczytać, a jeszcze klasówka z chemii), a w LO/Technikum spóźniałeś się na lekcje, bo akurat fajowy klip leciał na MTV. Jednak dorosłość to tak bardziej na przełomie wieków, kiedy na tapecie było 19% bezrobola, za chwilę referendum i będzie można nawet na zmywak zupełnie legalnie (chociaż przecież ta koperta na koniec tygodnia była dotychczas całkiem uczciwa).
-
2016/05/24 11:28:53
No i, byłbym zapomniał, jeszcze te ciarki na plecach przy "Smells like teen spirit", a za jakieś dwa latka już można było wieszać plakat 1967-1994. Ale notka przecież ciut nie o tym.
-
2016/05/24 17:02:32
Panie Orliński, ale moje pokolenie nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu. No na Boginie, ileż można to wałkować?! Ja wiem, że człowiek żyje życiem swojego pokolenia. Rozumiem, że musicie się wygadać, tylko ile można, heloł! Pogódźcie się w końcu, że ten etap był, i że minął! To właśnie przez to ciągłe odgrzebywanie go co drugi dwudziestolatek widzi największe zagrożenie w lewakach.
-
2016/05/24 17:28:14
@bantus

"To jest najciekawsze pytanie, na które nikt jeszcze kompleksowo nie odpowiedział. Dlaczego ci "millenialsi" wybrali i wybierają pisiorow? Skoro jako młodzi tak wybrali to spore prawdopodobieństwo, że w kolejnych też wybiorą podobnie."

Bo PiS mozolnie i długotrwało budował dla nich narrację, która teraz przynosi owocę. Po wyborach w 2007, które przegrał wśród młodych w dużym stopniu przez "internety" i "narrację obciachu", postanowił ten internet odbić. I zarzucił go ogromną ilością memów o Smoleńsku, ośmiorniczkach, zachodnim kapitale, aferze podsłuchowej, "Szogunie"... można tak wyliczać. W związku z tym młodzi teraz kojarzą .N czy PO z aferami i "postkomunizmem" (cokolwiek by to nie miało znaczyć), a PiS - z hasłami, które przez parę ostatnich lat przyswajali na wiarygodnych dla nich (bo nie prowadzonych przecież przez polityków) "apolitycznych" stronach w rodzaju Demotywatorów czy Wykopu.
-
wo
2016/05/24 18:00:55
@chauchat
"Panie Orliński, ale moje pokolenie nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu"

Panie Anonim, to czytaj se pan co innego, comnietowogle?

@pwilkin
"Bo PiS mozolnie i długotrwało budował dla nich narrację, która teraz przynosi owocę. Po wyborach w 2007, które przegrał wśród młodych w dużym stopniu przez "internety" i "narrację obciachu", postanowił ten internet odbić"

ORAZ: ze względu na dawne złe doświadczenie od początku podchodził do Internetu tak jak trzeba: cynicznie, z góry zakładając głupotę i złą wolę internautów. Podczas gdy Platforma ulegała rojeniom cyberoptymistów, że wystarczą wesołe twitnięcia Agi Pomaski i będzie gites. Nigdy nie można się pomylić, stawiając na złą stronę internetu!
-
2016/05/24 21:18:24
Pani Anonimko. :-) Jestem dziewczyną. Proszę się na mnie nie złościć i nie zakładać z góry "głupoty i złej woli internautki". Uważam po prostu, że przedłużanie zespołu pourazowego wywołanego "komuną" ma katastrofalne skutki społeczne, no naprawdę. Jesteśmy już wszyscy w innej przestrzeni. A argument "Jak się nie podoba to nie czytaj/nie słuchaj/wypad" jest o tyle niemożliwy do spełnienia, że chcąc się interesować polityką jestem skazana na popeerelowskie stękanie.
-
wo
2016/05/24 23:43:59
@chauchat
"Pani Anonimko. :-) Jestem dziewczyną"

Wady i zalety bycia anonimowym są takie, że jesteś tym, kim ja powiem, że jesteś. Koleś.

"Proszę się na mnie nie złościć i nie zakładać z góry "głupoty i złej woli internautki"."

Jak ze mną grzecznie, to ja też grzecznie. No więc, koleś, jak oceniasz swój debiut na tym blogu? Grzecznie się przywitałeś (1), czy raczej wlazłeś w zabłoconych kaloszach (10)? Tak w skali od 1 do 10? Bo jak na mnie, jakaś solidna ósemeczka.
-
2016/05/25 06:31:28
@chauchat1915
moje pokolenie nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu

A czytało kiedykolwiek? Wątpię.

Pogódźcie się w końcu, że ten etap był, i że minął!

Ale co wynika z tego zdania? Że wierzę, że PRL trwa? Czy też że po nim płaczę? Kulą w płot panno mitraliezo.

To właśnie przez to ciągłe odgrzebywanie go co drugi dwudziestolatek widzi największe zagrożenie w lewakach. (...) przedłużanie zespołu pourazowego wywołanego "komuną" ma katastrofalne skutki społeczne

Zdaje się, że to wasz umiłowany PiS ma gębę pełną PRLu, a praktykę polityczną jeszcze bardziej. Cały ten wywód się jakoś zacina, tu jest chyba potrzebny rusznikarz.
-
2016/05/25 19:12:30
@pwilkin
"Bo PiS mozolnie i długotrwało budował dla nich narrację, która teraz przynosi owocę."

Jedyne co do mnie przemawia to to, że mają totalnie wytegowane na to kto wygrywa wybory, bo to i tak nie ma już znaczenia skoro władzę przejęły korporacje. Zagłosowali ze złości i na złość.
-
2016/05/25 19:58:37
@bantus
"to i tak nie ma już znaczenia skoro władzę przejęły korporacje"

Zastanawiałbym się jednak, czy tak właśnie uważają, tak precyzyjnie określają, czy też po prostu nienawidzą "onych którzy mają władzę", whoever.
-
2016/05/26 11:52:31
@wo
No to mamy pierwszą krytykę KOD. Gratuluję. Bo opowieści z cyklu jak straszny jest PiS po tym jak to PO podwyższała wiek emerytalny są dla mnie nudno-groteskowe.
Teraz wreszcie równie rozłożenie akcentów i chłodna analiza. Wszystko to do mnie trafia, bo też jestem z pokolenia T. Ale na Razem nie głosuję, bo wiem jak kończą partie lewicowe w kapitalizmie (patrz SYRIZA), poza tym Razem ma problem z trafieniem do mas. Nawet wydaję mi się, że wiem dlaczego, ale swoją odpowiedź zatrzymam dla siebie, bo autorowi bloga nie spodobałaby się. :)
-
2016/05/26 12:25:17
@chauchat1915

To dlatego prawa strona tak chętnie odwołuje się do dorobku intelektualnego kolesi sprzed sprzed stu i więcej lat, jednocześnie zupełnie nie zauważając jak bardzo świat się od tamtej pory zmienił i jak szybko tempo tych zmian rośnie?

@facundoconte

Twoje niegłosowanie na Razem to taki rodzaj samospełniającej się przepowiedni: nie ma lewicy, bo nikt na nią nie głosuje, nie głosuję na lewicę, bo lewica we współczesnych czasach źle kończy?
-
2016/05/26 20:00:46
"Jesteśmy już wszyscy w innej przestrzeni."

"...chcąc się interesować polityką jestem skazana na popeerelowskie stękanie."

Czy tylko mi się wydaje, czy jednak drugie przeczy pierwszemu? I dlaczego najważniejszy obecnie osobnik na naszej scenie politycznej tak skrupulatnie odtwarza towarzysza Wiesława...
-
2016/05/29 14:49:16
@wo

Ho, ho! Nawet w PRL-u nie było takiej dyktatury. Dobrze, że w ostatniej chwili wykasowałam zdrobnienie imienia i wpisałam "Panie Orliński". Dopiero bym się nasłuchała!

"Koleś" jest ekstra! Zadziorne i zdecydowanie lepsze niż "kwiatuszku"

Nie chcę być nieuprzejma, ekhem, ale czuję się w obowiązku uświadomić Pana, że w 2016 roku nikt nie wita się ze sobą w internecie. To nie wizyta na salonach. Może było tak na początku, kiedy powstał. Ludzie przepraszali, że wtrącili się do dyskusji. Proszę mi wierzyć, że dziś to straszny obciach...

P.S. Przejrzałam profile wypowiadających się osób. Większość to anonimy. Proszę mnie nie podporządkowywać.
-
2016/05/29 14:53:20
@gammon_no.82

"A czytało kiedykolwiek? Wątpię".
Tak, chodziłam do szkoły.

"Ale co wynika z tego zdania? Że wierzę, że PRL trwa? Czy też że po nim płaczę? Kulą w płot panno mitraliezo".
Wynika to, że tuż za kibolo-narodowcami jesteście drugą najłatwiejszą grupa do sprowokowania. Toż to wstyd.

"Zdaje się, że to wasz umiłowany PiS ma gębę pełną PRLu, a praktykę polityczną jeszcze bardziej".
PiS-u nie znoszę. Za to nie ukrywam, że bliskie jest mi głosowanie na większe zło w ramach przyspieszenia pewnych procesów.

"Cały ten wywód się jakoś zacina, tu jest chyba potrzebny rusznikarz".
Brawo! Odrobił Pan pracę domową. :-) Proszę się nie martwić. Już ja się odetnę, kiedy będzie taka potrzeba.
-
2016/05/29 14:59:22
@jesusbuiltmyvolkswagen
"To dlatego prawa strona tak chętnie odwołuje się do dorobku intelektualnego kolesi sprzed sprzed stu i więcej lat, jednocześnie zupełnie nie zauważając jak bardzo świat się od tamtej pory zmienił i jak szybko tempo tych zmian rośnie?".

W odwoływaniu się do dorobku intelektualnego kolesi sprzed stu lat nie widzę niczego złego. Prawica odwołuje się do pewnych wzorców z tego samego powodu, dla którego robiła to od wieków. Nic się w tej sprawie nie zmieniło.
-
2016/05/29 15:31:28
@chauchat1915
Tak, chodziłam do szkoły.

(1) Non sequitur. Z "chodzenia do szkoły" nie wynika czytanie o czymkolwiek.
(2) Jesteś jednoosobowym pokoleniem! ("moje pokolenie nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu").

Wynika to, że tuż za kibolo-narodowcami jesteście drugą najłatwiejszą grupa do sprowokowania. Toż to wstyd.

Znaczy piszesz bzdury "pogódźcie się z X", żeby sprowokować jakąś odpowiedź? No to masz odpowiedź, masz sukces.
Natomiast nie wiem, czego właściwie miałbym się wstydzić.

PiS-u nie znoszę. Za to nie ukrywam, że bliskie jest mi głosowanie na większe zło w ramach przyspieszenia pewnych procesów.

A to są mętne aluzje do...?

Brawo! Odrobił Pan pracę domową. :-)

Że co? Jaką pracę domową? Popracuj nad zrozumiałością wypowiedzi, serio.

Proszę się nie martwić. Już ja się odetnę, kiedy będzie taka potrzeba.

Ależ powodzenia.
-
2016/05/29 16:26:45
@gammon_no.82
"Z chodzenia do szkoły nie wynika czytanie o czymkolwiek".
Z czytania też nie musi. Możemy się tak dalej przerzucać.

"Jesteś jednoosobowym pokoleniem!"
Ale że co, że mam przedstawić badania na ten temat? Mamy policzyć ludzi, którzy się ze mną zgadzają? Bez jaj.

"Popracuj nad zrozumiałością wypowiedzi, serio".
Pan NIE ZROZUMIAŁ. Dajecie się zapędzać na front z tym wałkowaniem PRL-u. To jakaś groteska, że przeżywa się go bardziej od hitleryzmu! I właśnie dlatego PiS ma się świetnie. I będzie miał, ponieważ nie wiem co by musiał zrobić, żeby przebić PRL - Najgorszy Czas w Historii Polski. Dlatego to porównywanie PiS-u do PRL-u jest po prostu debilne. Stworzyliście narracje przerzucania się "Kiedy było gorzej"! A po prawie trzydziestoletniej traumie i leczeniu się z poprzedniego ustroju za każdym razem w tej walce wygra Kaczyński. Ale nie! Każdy ich ruch, każdy gest musicie zestawiać z "Towarzyszami". Robią tak wszyscy na scenie politycznej, robią to samo media manistreamowe, KOD, cały gówniany neoliberalny światek i, na Bogninie!, cześć lewicy. No to się nie dziwcie, że 19-letni gówniarz będzie głosował na PiS, ktory jako jedyny obiecuje, że w końcu rozliczy i wytępi wszystkich postkomunistów.
-
2016/05/29 16:45:37
@Sir :-)
"Czy tylko mi się wydaje, czy jednak drugie przeczy pierwszemu? I dlaczego najważniejszy obecnie osobnik na naszej scenie politycznej tak skrupulatnie odtwarza towarzysza Wiesława...".

O! I to jest właśnie to, o czym pisałam przed chwila. Najważniejszy obecnie osobnik na naszej scenie politycznej nie robi niczego nowego, czego już by gdzieś na świecie nie zrobili jemu podobni autorytarni kolesie. I zamiast uczyć ludzi rozpoznawania różnych autorytatywnych, dyktatorskich zapędów, kierujecie ich na Najgorszy Okres w Historii Polski - PRL. I jaka jest z tego lekcja? Że w Pl nie było gorszego momentu od PRLu. Nie wiem dlaczego tylu ludzi popełnia ten sam błąd.

Sęk w tym, że jesteśmy w innej przestrzeni, tylko żeby to zauważyć, trzeba przestać ciągle odwoływać się do poprzedniej. To kwestia obrania innego kierunk dyskursu. Co to w ogóle za pomysł, żeby straszyć ludzi mniejszym złem (pis) za pomocą Większego Zła (prl).
-
2016/05/29 16:57:25
@chauchat1915
Z czytania też nie musi. Możemy się tak dalej przerzucać. (...) Ale że co, że mam przedstawić badania na ten temat? Mamy policzyć ludzi, którzy się ze mną zgadzają? Bez jaj.

Nie ja zacząłem od "moje pokolenie nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu" tylko ty. Wyraziłem powątpiewanie, jak twoje pokolenie może "już nie móc czytać", skoro w ogromnej większości prawdopodobnie nigdy na ten temat nawet czytać nie zaczęło. Na co ty z triumfem, że ty osobiście chodziłaś do szkoły. I tak dalej.
Wiesz co? Ogarnij się i spróbuj panować nad własnymi wywodami. Na razie to jest jakieś że dom... że Stasiek... że koń... że drzewo....

Pan NIE ZROZUMIAŁ.

Przyznaję, nie rozumiem tekstów w stylu "odrabianie pracy domowej" i "przyspieszenie pewnych procesów", bo po prostu są niezrozumiałe. Albo takie miały być w twojej intencji, albo tak ci jakoś wyszło.

To jakaś groteska, że przeżywa się go bardziej od hitleryzmu! I właśnie dlatego PiS ma się świetnie. I będzie miał, ponieważ nie wiem co by musiał zrobić, żeby przebić PRL - Najgorszy Czas w Historii Polski.

A był najgorszy?

Dlatego to porównywanie PiS-u do PRL-u jest po prostu debilne.

Nie, to pisanie, że porównywanie PiS do PRLu jest po prostu debilne, jest po prostu debilne.
(Staram się odpowiadać na tym samym poziomie, hm, argumentacji.)

Stworzyliście narracje przerzucania się "Kiedy było gorzej"! A po prawie trzydziestoletniej traumie i leczeniu się z poprzedniego ustroju za każdym razem w tej walce wygra Kaczyński. Ale nie! Każdy ich ruch, każdy gest musicie zestawiać z "Towarzyszami". Robią tak wszyscy na scenie politycznej, robią to samo media manistreamowe, KOD, cały gówniany neoliberalny światek i, na Bogninie!, cześć lewicy. No to się nie dziwcie, że 19-letni gówniarz będzie głosował na PiS, ktory jako jedyny obiecuje, że w końcu rozliczy i wytępi wszystkich postkomunistów.

Obawiam się, że próbujesz prowadzić rozmowę z jakąś skrzydlatą fantasmagorią, nie ze mną.
-
2016/05/29 22:25:30
że 19-letni gówniarz będzie głosował na PiS, ktory jako jedyny obiecuje, że w końcu rozliczy i wytępi wszystkich postkomunistów.

Ty serio? Że niby wytępią z PiS prokuratora Piotrowicza i sędziego Kryże?
-
2016/05/29 23:51:24
@chauchat
"Stworzyliście narracje przerzucania się "Kiedy było gorzej"! A po prawie trzydziestoletniej traumie i leczeniu się z poprzedniego ustroju za każdym razem w tej walce wygra Kaczyński."

To, że ktoś sobie porównał część retoryki Kaczyńskiego do retoryki Gomułki, nie musi wcale oznaczać, że "peerelowatość" Gomułki jest tu najistotniejsza. Prawica wrogów Polski (już nie ludowej) też potrafi przepięknie piętnować. Gadanie paranoicznych bredni do co głupszych w dowolnym ustroju może mieć wzięcie. Oczywiście, musiałaś sobie w swoim infantylnym zadufaniu założyć, że nikt tu nie jest tego świadomy.

Ty na serio nie za bardzo wiesz, do kogo mówisz. Weź sobie idź poszukaj jakiegoś środowiska, które na poważnie się onanizuje prawdami typu: "jestbiedaboniebyłodekomunizacji" albo podobnymi głupotami, ci tutaj to są od takich bzdur jak najdalsi. To naprawdę zaczyna być zabawne, ten Twój wyśniony chochoł pt. "Część Lewicy". Idź lepiej do jakiegoś Pawła od świetnego wokalu i niegdyś zabawnych coverów Black Sabbath oraz Zośki, co dywan trzepała i miała tanią kiełbasę, pół litra na głowę i piwo na kaca.

Notka o tym, dlaczego dane pokolenie zachowywało się w określony sposób w PRL ORAZ w III RP!, a przede wszystkim rekomendacja jednej z książek Hugo-Badera, jest dla Ciebie "wałkowaniem PRL". Gratuluję. I na tej podstawie poszukujesz sobie w tym miejscu adwersarzy ustawiając ich od razu w szeregu: "Wałkujecie PRL!" "Jak nie wałkujecie, skoro wałkujecie?" "Ja uważam, że wałkujecie, więc wałkujecie!" Wiesz co? Lecz się.

Wskazówka:

"...Istotnej w Polsce, choć na Zachodzie zakwalifikowano by nas obu jako Pokolenie X.
Dla naszych rówieśników w Stanach, Wielkiej Brytanii, Francji czy RFN wchodzących w dorosłość w latach 80., cała ta dekada wygladała mniej więcej tak samo."

Czaisz już bazę, o czym była notka? Napisz swoją o doświadczeniach swojego pokolenia. Poczytamy. Każdy tu niemal umiera z ciekawości.
-
2016/05/30 11:00:02
@chauchat
"Każdy ich ruch, każdy gest musicie zestawiać z "Towarzyszami"."

Przeczytałaś coś takiego w tej notce, albo w komentarzach (poza własnymi)? Gdzie? Jeśli nie, to proponuję pójść z pretensjami do tych, co zestawiają. Serio.

BTW: gospodarz popełnił niedawno notkę pt. "Ostatnie głosowanie...". Z dość oczywistą intencją. Uważasz, że takie zestawianie - pokazujące, dokąd historycznie prowadziły podobne działania i retoryka - jest bez sensu? Można porównywać obecną Polskę z II RP po przewrocie majowym, a zwłaszcza po konstytucji kwietniowej. Warto porównać z jakąś współczesną demokracją nieliberalną, np. z rosyjską - potraktowaną jako ekstrapolację obserwowanego trendu. No i można zestawiać z PRL-em, choć raczej tylko pod pewnymi względami. Historia nie dostarcza przecież pełnych analogii, ale pozwala odczytać wiele znaków ostrzegawczych.

Niemniej: to nie był temat notki.
-
wo
2016/05/30 11:51:19
@chauchat
"Ho, ho! Nawet w PRL-u nie było takiej dyktatury. Dobrze, że w ostatniej chwili wykasowałam zdrobnienie imienia i wpisałam "Panie Orliński". Dopiero bym się nasłuchała!"

Niekoniecznie - jak anonimowy łosiu jedzie już zbyt chamowato, po prostu wycinam.

"Nie chcę być nieuprzejma, ekhem, ale czuję się w obowiązku uświadomić Pana, że w 2016 roku nikt nie wita się ze sobą w internecie. "

Nie jesteś w uogólnionym internecie, tylko konkretnie u mnie na blogasku. Tu obowiązują moje zasady.

" Większość to anonimy"

I większość jest tu od dawna (część zresztą zdążyłem poznać osobiście, więc wiem, jak się nazywają "tak naprawdę").

@rpyzel
"Ty serio? Że niby wytępią z PiS prokuratora Piotrowicza i sędziego Kryże?"

No nie jest Ci to umysł szczególnie lotny.
-
2016/05/30 23:39:48
@chauchat
"kierujecie ich na Najgorszy Okres w Historii Polski - PRL"

Nie. To tylko prosta złośliwość - coś na kształt: patrzcie, wojujący wege wcina schaboszczaka. Nie o rzeźnię chodzi, tylko o hipokryzję.

Poza tym, niezależnie od zaklęć, jeśli partia nawiązująca wciąż do "komunistycznych złogów", "uwłaszczonej postkomuny", "beneficjentów Okrągłego Stołu", "ubeków umoszczonych w biznesie" itd. dostaje prawie 40 procent głosów, to chyba jednak ten PRL jest wciąż politycznie istotny, choć nasze latte jest już w XXI wieku a z perspektywy patrząc, ZX Spectrum ma zdecydowanie większy impakt niż Albin Siwak. To nie jest tak, że na PiS głosują wyłącznie księża i młody prekariat.
-
2016/05/31 10:31:03
partia nawiązująca wciąż do "komunistycznych złogów", "uwłaszczonej postkomuny", "beneficjentów Okrągłego Stołu", "ubeków umoszczonych w biznesie" itd. dostaje prawie 40 procent głosów, to chyba jednak ten PRL jest wciąż politycznie istotny

A Żydzi byli politycznie istotni w III Rzeszy?
-
2016/05/31 22:10:38
@wo

KO: /dobór temat/dobór tematu/
-
2016/06/03 22:40:35
Oczywiście, że byli, choć nie jako podmiot, a jako zmitologizowany wróg "prawdziwych Niemców" w propagandzie hitlerowskiej. Dopóki coś wpływa na emocje wyborców i jest skutecznie wykorzystywane w walce politycznej, jest istotne. Nawet jeśli wydaje się to absurdalne, jak Rywin albo ośmiorniczki.
-
2016/06/09 17:06:02
gammon_no.82

To, co robisz ma swoją nazwę: klasizm. Wszedłeś w rolę inteligenta, który pokażę głupiej nieoczytanej cipce, że nic nie wie. Zasada dojrzałości społecznej polega na tym, że ludzi się tak łatwo nie obraża. Ja, pastereczka, prowincjuszka, pensjonareczka, gąska, głupia cipa nie mogę posiadać takiej dojrzałości społecznej, no gdzieżby. Ale Ty, jako inteligent, powinieneś.

Zanim potraktowałeś mnie protekcjonalnie, powinieneś wziąć pod uwagę różnice wieku pomiędzy nami. Należy założyć, że posiadam inny kapitał kulturowy, możliwości poznawcze, inną samoświadomość etc. Choć widzę, że zdolność do refleksji u mnie lepsza. No więc jeśli chcesz sie sprzeczać, to ja chętnie, tylko u mnie na blogasku. Tutaj moje ruchy są ograniczone, no i Orliński przy pierwszej lepszej okazji mnie zablokuje.
-
2016/06/09 17:10:39
@rpyzel
"Ty serio? Że niby wytępią z PiS prokuratora Piotrowicza i sędziego Kryże?".

Ależ nie! Hipokryzji PiSu nikt nie zauważa. I nie zauważy. O tym tu właśnie trąbię od początku. Pisząc "nikt" mam na myśli ich wyborców i sympatyków, nie opozycje. Wytłumaczyłam również, dość chyba dobitnie, dlaczego wydaje mi się, że nikt nie zauważy.
-
2016/06/09 17:31:22
@martin
"musiałaś sobie w swoim infantylnym zadufaniu założyć..." i "Wiesz co? Lecz się".
Skoro wypomina mi Pan brak dojrzałości, proszę uważać, żeby nie zachowywać się podobnie. ;-)

"Weź sobie idź poszukaj jakiegoś środowiska, które na poważnie się onanizuje prawdami typu: "jestbiedaboniebyłodekomunizacji".

Ani razu nie uznałam "Was" tutaj za takie środowisko.

"To naprawdę zaczyna być zabawne, ten Twój wyśniony chochoł pt. "Część Lewicy".
No nie. To jest oczywiście jednostkowe, ale występuje. Nawet znajdę ze dwie, trzy osoby z Razem, którym się zdarzyło używać publicznie takiej narracji. Jednostkowe na lewicy, za to cały mainstream oszalał. Wystarczy przejrzeć archiwum Wyborczej, Polityki, Newsweeka etc., obejrzeć programy publicystyczne, no i przede wszystkim spojrzeć na hasła jakie widnieją na marszach KODu ORAZ to, co się tam wygłasza ze sceny. Język opozycji jest taki: oporniki w łapę i drugi raz walczymy z tym samym. Mainstreamowe media i opozycja uznały po prostu za najlepszą taktykę dowalanie PiSowi za pomocą PRLu. No nie wierzę, że Pan tego nie zauważa. Mnie to irytuje i w sumie też śmieszy, że tylu dość inteligentnych ludzi dało się w to wciągnąć. Nie dość, że nic to nie da i tylko wszyscy tracą czas, to jeszcze zrobi dobrze PiSowi. Przez ostatnie lata te same media wyolbrzymiły PRL tak bardzo, że same nie są w stanie przyrównać go do działań Kaczyńskiego. To niemożliwe technicznie. Ani dziś, ani za cztery lata, choćby nie wiem co się stało. No wiec ja uważam, że tę narrację trzeba wyciszać i szukać innego języka, tymczasem mam wrażenie, że to się wszystko dopiero na dobre rozkręci. Był taki momencik na początku, że dyskurs poszedł w kierunku wielkich kwantyfikatorów, porównań PISu do faszyzmu, neonazizmu, wszystkich totalitaryzmów razem wziętych. Na szczęście znalazło się kilka osób (m.in Sroczyński), które zaprotestowały. I jakoś się udało. Widzę jednak, że z tym PRL to do nikogo nie dotrze.

"Notka o tym, dlaczego dane pokolenie zachowywało się w określony sposób w PRL ORAZ w III RP!, a przede wszystkim rekomendacja jednej z książek Hugo-Badera, jest dla Ciebie "wałkowaniem PRL".

Hugo-Badera uważam za fajnego faceta. Nic do niego nie mam. Wydaje mi się, że to porządny gość, może nawet dobry człowiek. Ładnie pisze, ładnie myśli. W jakiś sposób mnie wzrusza. Wykonał pewien ukłon w kierunku kumpli, doceniam takie gesty. Czy mam prawo mieć pretensje, że napisał ważną dla niego książkę? No jasne, że nie. Czy mogę mieć pretensje, że zrobił to akurat teraz? Cóż, no pewnie też nie. Widocznie teraz był na to gotowy. Czy mogę zauważyć, że jego książka, notka/i na blogaskach + niedawno wydane inne książki wpisują się w tę nieszczęsną narracje? TAK

"Napisz swoją o doświadczeniach swojego pokolenia. Poczytamy. Każdy tu niemal umiera z ciekawości".

Moje pokolenie nie będzie miało swojej historii, ponieważ zastąpi ją "Wasza" historia i "Wasze" doświadczenie.
-
2016/06/09 17:42:08
@Kuba
"Uważasz, że takie zestawianie - pokazujące, dokąd historycznie prowadziły podobne działania i retoryka - jest bez sensu?".

Kubo, ja bym właśnie bardzo chciała, żeby ktoś robił takie zestawienia. Wydaje mi się, że Polska ma jeszcze jakąś historię poza "komunizmem". Z jednej strony PiS marudzi, że teraz trzeba rozliczać historię, że atakują go postkomuniści, resortowe dzieci, z drugiej strony mamy marudzenie opozycji, która staje na rzęsach, żeby wytknąć, że Kaczyński i spółka są większymi komuchami. Jaką to ma wartość dodaną? Takie działania nie mają też żadnej funkcji edukacyjnej. W ten sposób nie nauczy się ludzi korzystania w pełni ze swojej autonomii, praw, godności, które im odbiera obecna władza. To jest tworzenie obozu, nic więcej.
-
2016/06/09 18:10:33
@Sir
"(...) to chyba jednak ten PRL jest wciąż politycznie istotny, choć nasze latte jest już w XXI wieku a z perspektywy patrząc, ZX Spectrum ma zdecydowanie większy impakt niż Albin Siwak".

O.K. Rozumiem ten sposób myślenia. Tylko pisałam wcześniej, że nie widzę tu żadnego determinizmu. To, że PRL jest wciąż politycznie istotny jest wytworem kultury. Z każdego tematu można uczynić temat wiodący, trudny, poważny, istotny. Trzeba mieć tylko media w ręku, władzę. W ten sposób powtarzamy już dawno zrytualizowane spory.

"To nie jest tak, że na PiS głosują wyłącznie księża i młody prekariat".
Wiem. Znam sporo osób z klasy średniej, które przyznają się do głosowania na PiS. Tacy ludzie zawsze byli i zawsze będą. Nie ich należy się obawiać. Najedzony, czysty, z pozycją człowiek nie wyjdzie na ulice rzucać kostką w opozycję. Zgadzam się z tymi wszystkimi głosami, że PiS może pokonać tylko socjalna partia.

"Nie o rzeźnię chodzi, tylko o hipokryzję".
Jeśli śmiejemy się z hipokryzji PiSu przy ognisku, wódce, w pracy - spoko. Temat zacny. Natomiast nie jesteście/my w stanie wykazać hipokryzji tej partii jej elektoratowi za pomocą PRL

Ufff, skończyłam!
-
2016/06/10 07:26:04
@chauchat1915
To, co robisz ma swoją nazwę: klasizm.
To, co robisz, ma swoją nazwę: bredzizm.

Wszedłeś w rolę inteligenta
W życiu bym się nie odważył wejść w rolę, do której nie dorastam.
BTW inteligencja nie jest klasą społeczną.

który pokażę głupiej nieoczytanej cipce, że nic nie wie
Nie wypowiadałem się o tobie. Wypowiadałem się o twoim pokoleniu (tym samym, które nie może już czytać o tym nieszczęsnym PRLu, w którego imieniu zabrałaś głos.

Zasada dojrzałości społecznej polega na tym, że ludzi się tak łatwo nie obraża. Ja, pastereczka, prowincjuszka, pensjonareczka, gąska, głupia cipa nie mogę posiadać takiej dojrzałości społecznej, no gdzieżby.
Pozwolę sobie przyjąć, że twoja deklarowana powyżej samoocena stanowi taktyczny chwyt retoryczny. Wbrew temu wypowiadasz się z ogromną pewnością siebie.

Ale Ty, jako inteligent, powinieneś.
Dopóki odnoszę się do twoich wypowiedzi, a nie do ciebie, bądź łaskawa robić to samo. Możesz sobie robić zabawne aluzje do mojego nicka.

Zanim potraktowałeś mnie protekcjonalnie, powinieneś wziąć pod uwagę różnice wieku pomiędzy nami. Należy założyć, że posiadam inny kapitał kulturowy, możliwości poznawcze, inną samoświadomość etc.
Przypadkowo już wiem (ach, te różnice wieku!), że ludzie różnią się, wzrostem i zarostem, i niektórymi innymi szczegółami. No dobrze, a jeśli założę to wszystko, co się wówczas zmieni? Czy mam z góry przyjąć, że z powodu innego kapitału kulturowego piszesz w jakimś innym języku, który tylko z pozoru przypomina polski, w związku z czym będę błędnie interpretował twoje wypowiedzi?
BTW do czego w dyskusji miałaby być potrzebna twoja samoświadomość?

Choć widzę, że zdolność do refleksji u mnie lepsza.
Z pewnością wszystko masz lepsze, a ja mam gorsze. Tylko to jest bez znaczenia. Widzisz, my tu nie istniejemy. Istnieją tylko literki, które wklepujemy. Odnoszę się do twoich literek, a nie do wieku, pci/dżędru, samoświadomości, kapitału kulturowego ani innych takich.

No więc jeśli chcesz sie sprzeczać
Nie chcę, ponieważ mimo moich pytań i próśb nie chcesz się odnieść do czegokolwiek, na czele z niespójnościami w twoich własnych wywodach. Sprzeczki, w których nie wiadomo o co chodzi, nie są zabawne.
-
2016/06/10 09:37:22
@chauchat1915
p.s.
Hipokryzji PiSu nikt nie zauważa. I nie zauważy. (...) Pisząc "nikt" mam na myśli ich wyborców i sympatyków, nie opozycje.
Jednak zbór nie-wyborców/nie-sympatyków PiS to chyba ktoś ciut więcej, niż "nikt". A to, że wyborcy/sympatycy PiS hipokryzji nie zauważą, to bezwzględna prawda, ale chyba mało odkrywcza?

O tym tu właśnie trąbię od początku. (...) Wytłumaczyłam również, dość chyba dobitnie, dlaczego wydaje mi się, że nikt nie zauważy.
Bo twoje pokolenie już nie może czytać o PRLu.

Mainstreamowe media i opozycja uznały po prostu za najlepszą taktykę dowalanie PiSowi za pomocą PRLu.
Być może wyszli z założenia, że do "statystycznych ludzi" silniej przemawia odwołanie do ich osobistych doświadczeń (typu "pamiętam PRL, ależ to był syf!"), niż do abstrakcyjnych idei wolności, praworządności i tak dalej. I zapewne nie biorą pod uwagę, że bardzo wielu realnychj ludzi wspomina PRL jako ustrój, w którym całkiem nieźle "dało się żyć", a nawet "bardzo dobry system, tylko władzę sprawowali niewłaściwi ludzie i prześladowano nie tych, których należy prześladować" (dlatego na argumenty legalistyczne wyborców/sympatyków PiS ma wywalone).

Moje pokolenie nie będzie miało swojej historii, ponieważ zastąpi ją "Wasza" historia i "Wasze" doświadczenie.
(1) Wytłumacz wreszcie, kto to są ci "wy", których motyw cały czas się pojawia; (2) "my" w sensie rocznika za chwilę umrzemy i będzie na odwrót: to ty napiszesz historię (zapewne o skrzydlatych fantasmagoriach).

Wydaje mi się, że Polska ma jeszcze jakąś historię poza "komunizmem".
Tak: pradzielnych, prasłowiańskich, prapiastowskich wojów Chrobrego, skrzydlatych husarzy, przedmurze chrześcijaństwa, Misję Cywilizacyjną Białego Dworku na Kresach, Cud nad Wisłą i moralne zwycięstwo Powstania Warszawskiego.

Takie działania nie mają też żadnej funkcji edukacyjnej.
A kogo chcesz edukować? Jakieś pomysły?

W ten sposób nie nauczy się ludzi korzystania w pełni ze swojej autonomii, praw, godności, które im odbiera obecna władza. To jest tworzenie obozu, nic więcej.
Bo tu jest Polska; tu polityka jest wojną, prowadzoną (do czasu) innymi środkami. A na wojnie potrzebna jest armia zgromadzona w obozie.

To, że PRL jest wciąż politycznie istotny jest wytworem kultury.
To, że X jest politycznie istotny, jest wytworem kultury. Pod zmienną X możesz podstawić łotewer. Gdziekolwiek i kiedykolwiek. Zasolenie gleb nad Eufratem i Tygrysem mogło źle rokować Babilończykom, ale nie było politycznie istotne. Żydzi w III Rzeszy byli politycznie fundamentalnie istotni (do tego stopnia, że Deutsche Reichsbahn woził Żydów do Treblinki zamiast amunicji na front wschodni), ponieważ uważano, że są politycznie istotni.

Z każdego tematu można uczynić temat wiodący, trudny, poważny, istotny. Trzeba mieć tylko media w ręku, władzę. W ten sposób powtarzamy już dawno zrytualizowane spory.
Czy kiedykolwiek/gdziekolwiek było inaczej?

Natomiast nie jesteście/my w stanie wykazać hipokryzji tej partii jej elektoratowi za pomocą PRL
Hipoteza: bo oni uwielbiają PRL, byle miał inną nazwę, koronę nad orzełkiem i PiSowców u władzy.
-
2016/06/10 09:44:37
Najserdeczniej przepraszam, ale autokorekta: (1) zbiór, nie zbór; (2) wyborcy/sympatycy PiS mają wywalone
-
2016/06/10 12:15:44
gammon_no.82
"To, że X jest politycznie istotny, jest wytworem kultury. Pod zmienną X możesz podstawić łotewer."

W polityce jest takie anglosaskie pojęcie "salience" czyli wagi określonych zagadnień, czy to dla wyborców, czy polityków lub mediów, czy też po prostu centralności tychże dla panującego gdzieś tam dyskursu, co wiąże się z określonymi zabiegami, aby moje było w centrum i było ważne, chyba że dziwnym trafem przestaje się politycznie opłacać (np. Smoleńsk Antoniego? A opłaca się np. uwypuklać kwestię mieszkaniową Polaków, co z kolei przestanie się opłacać, kiedy nowy program nie wypali, w sumie oby wypalił, a co tam). Prawdopodobnie o to jej chodzi. Tyle, że myślenie o notce wo, jako o czymś, co wpisuje się w jakąś konkretną "narrację", jest wałkowaniem PRLu i doda wielu punktów do istotności PRLu w dyskursie, jest już czymś na kształt zagubienia w Internecie kawał drogi od domu. Przecież to tylko notka o konkretnych pokoleniach, które naznaczyły te, a nie inne doświadczenia, nie w jednym ustroju a w dwóch.

"Być może wyszli z założenia, że do "statystycznych ludzi" silniej przemawia odwołanie do ich osobistych doświadczeń (typu "pamiętam PRL, ależ to był syf!")"

To nawet nie chodzi o sam PRL, bardziej o "gomułkowatość" Jarka, poczynając od słynnego "inni szatani są czynni" i całej serii mętnych wypowiedzi w stylu "ja dobrze wiem i nie muszę mówić, bo wszyscy wiedzą", ciągnących się co najmniej od początku wieku. To naturalne, że ludzie czują odrazę do określonej retoryki. Podobne ma człowiek uczucie czytając pisowskch trolli w komentarzach na jakimś Politico przy kwestii TK. Każdy journo piszący nie po myśli kaczystów jest zdrajcą, oczerniaczem i prawie agentem międzynarodowego układu, a w najłagodniejszej wersji zniekształca dyskurs, by dowalić dobrotliwemu rządowi. Ja się nie dziwię, że ludzi ponosi. Jak widzę gostka w t-shircie z hasłem "śmierć wrogom ojczyzny", to od razu mam skojarzenia, mimo, że w tym złym ustroju przeżyłem jedynie pół podstawówki. O to chodzi, a nie o to, czy PRL był zły i najgorszy.
-
2016/06/10 12:18:20
@chauchat
"Mainstreamowe media i opozycja uznały po prostu za najlepszą taktykę dowalanie PiSowi za pomocą PRLu. No nie wierzę, że Pan tego nie zauważa."

No, ale co ma z tym wspólnego notka wo? W jaki sposób wpisuje się w narrację: "dowalanie PiSowi za pomocą PRL"? Zresztą, tak tylko pytam dla ścisłości, nie jestem ani z Wojciechem prywatnie na ty, ani jego adwokatem, chociaż z pewnością sprawiłoby mi takie coś trochę frajdy na zasadzie: "kiedy anonimowy łoś poznał znanego dziennikarza".

"Czy mogę zauważyć, że jego książka, notka/i na blogaskach + niedawno wydane inne książki wpisują się w tę nieszczęsną narracje? TAK"

Jaki wór, taka ocena. "Prześniona rewolucja" też się w tę samą narrację wpisuje?

"Moje pokolenie nie będzie miało swojej historii, ponieważ zastąpi ją "Wasza" historia i "Wasze" doświadczenie."

Ja nie jestem nawet rocznik zbliżony do wo i nie wiem też, jeśli ma chodzić o innych "Was", o jakich Was chodzi. Ja nawet "iksem" nie jestem. Na własny użytek określam swoje rocznikowe okolice pokoleniem "kolorowych gazet i MTV". Wczesne nastolęctwo przeżywałem przy tekstach typu: "mocno oddychaj i poczuj to w sobie, szalona wolność chcesz się udławić nią" a późne przy "napluli mi na plecy, nic o tym nie wiem". Za kilka lat prowadzący hostel w Galway mówił do mnie: "Wy jesteście trochę jak Hiszpanie po odejściu Franco, wszystkie zmysły Wam się nagle otworzyły i dlatego sprawiacie takie dziwaczne wrażenie". A potem siadamy do rozsyłania podanek w Polsce, a tamtejsza trauma z tym związana ma mnie odróżniać od jakiegoś śmiałego "igreka". To tak w skrócie te moje "doświadczenia pokoleniowe".
-
wo
2016/06/10 16:00:44
@chauchat
"Ale Ty, jako inteligent, powinieneś"

Proszę nie obrażać moich gości!

"Zanim potraktowałeś mnie protekcjonalnie, powinieneś wziąć pod uwagę różnice wieku pomiędzy nami. "

Nope. Oceniać powinniśmy wypowiedzi bez względu na osobę wypowiadającego się.

"Moje pokolenie nie będzie miało swojej historii,"

E tam. Pewnie Ty jej nie napiszesz, bo z pisaniem u Ciebie nienajlepiej, ale ktoś inny da radę.
-
wo
2016/06/10 16:02:27
@chauchat
" Natomiast nie jesteście/my w stanie wykazać hipokryzji tej partii jej elektoratowi za pomocą PRL "

Jasne że nie! Przy pomocy motoryzacji - też nie. Ale to jeszcze nie jest powód, żeby nie pisać o motoryzacji.