Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Złoty ćwiek

Prognozy do 2019

Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji scalenia polskiej sieci autostrad i dróg ekspresowych. Razem z otwarciem wschodniej obwodnicy Łodzi pojawi się połączenie między siecią północną i południową, które w Polsce na razie przedzielone są łódzką aglomeracją.

Gdzieś w tym samym czasie oddawany będzie do ruchu ostatni fragment A4, dzięki czemu ukończona zostanie w całości pierwsza z trzech planowanych „dużych” autostrad, od granicy do granicy. Nasza A4 płynnie przechodzi w niemiecką (BTW: czy to najdłuższy taki transgraniczny ciąg w Europie?) - oni jeszcze ciągle mają dziurę po żelaznej kurtynie, my skończymy szybciej, choć po 1989 mieliśmy więcej do zbudowania.

Z tej okazji zamiast październikowego rankingu od czapy dam znowu powód do radości dla miłośników mojego mistrzowskiego skilla pejntbraszowego. Radujcie się!

Na żółto (z braku złotej kredki) zaznaczyłem oddawane w przyszłym roku odcinki, które moim zdaniem można uznać za zakończenie pierwszej fazy, po której dostaniemy spójną sieć. Będzie można przejechać ze Szczecina do Rzeszowa bez opuszczania ekspresówek i autostrad!

Wprawdzie, jak widać, byłaby to podróż kompletnie od czapy, bo najpierw do Łodzi, a potem do Wrocławia, ale hej, kiedy Amerykanie w 1869 ceremonialnie wbili ostatniego gwoździa na budowie Union Pacific, most na Missisipi był jeszcze w budowie, więc podróżni musieli ten fragment pokonać promem.

Realny kierowca pokonujący w 2016 trasę Szczecin-Rzeszów w praktyce i tak nie będzie już miał źle, bo najgorszym odcinkiem podróży będzie ten, który od prawie 40 lat jest najlepszy - czyli centralny fragment Gierkówki, Piotrków-Częstochowa. W odróżnieniu od odcinka Piotrków - Warszawa, budowano go od razu nowym szlakiem, więc to już teraz jest bieda-autostrada, z okazjonalnymi kolizyjnymi skrzyżowaniami.

Do przebudowy tego odcinka na pełną autostradę mi się wcale nie śpieszy, bo to będzie komunikacyjny Armagedon. Zostawiłbym to na deser, kiedy już zaawansowane będą dobre alternatywne drogi północ-południe, czyli S3, S5, S7 i S17/S19. Wtedy na trasie Szczecin - Rzeszów będziemy mieli do wyboru kilka fajnych opcji- a nie, jak dzisiaj, same niedobre.

Na zielono zaznaczyłem drogi, które obecny rząd zostawia swoim następcom w na tyle zaawansowanym stanie (trwa budowa albo papierkologia jest już z górki), że mogą być ukończone do końca tej kadencji. Oczywiście, z lat 2005-2007 pamiętamy, że PiS potrafił odziedziczyć zaawansowaną papierkologię, a potem to wszystko podrzeć, i nie robić nic poza bezsensownym tupaniem nóżką.

Podsumowałem tę politykę notką „trzy giga i dwa lata”, bo tyle na tym straciliśmy. Dwa lata opóźnienia i wszystko w efekcie trzy miliardy drożej.

Zakładając, że tym razem nie będzie tak źle (zielony to kolor nadziei, ha ha), może na 50 urodziny będę mógł sobie zafundować w prezencie wycieczkę objazdową w postaci kręcenia się w kółko po Polsce autostradami i ekspresówkami.

Droga S3 w roku 2019 powinna już na przykład łączyć Szczecin (a może nawet Wolin) z Legnicą (a może nawet Bolkowem). Z Łodzi będzie więc można wyjechać S8 na Wrocław, a wrócić A2 ze strony Poznania (a może nawet A1 od Torunia).

Nie wiem, czy będę wtedy jeszcze prowadził bloga - ale w przyszłym roku dziesiątą rocznicę blogowania chciałbym uczcić rajdem Warszawa - Wrocław - Rzeszów, celebrującym „złotego ćwieka”.

czwartek, 15 października 2015, wo

Polecane wpisy

  • Dlaczego nigdy nie zrozumiem pisowców

    Nie umiem sobie wyobrazić mentalności posła PiS, bo nie umiem zrozumieć następującego problemu. Przez cały okres rządów PO pisowcy najpierw powielali brednie o

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/10/15 22:09:33
Na czerwono = na żółto
zielony do = zielony to
pozdrawiam, tomek
(dotąd jedynie czytelnik)
-
2015/10/15 22:50:59
Miejmy nadzieję, że zielone się ziści.

A z okazji rajdu i rocznicy wrocławski oddział miłośników bloga mógłby zorganizować jakąś małą uroczystość, jeśliby była okazja.
-
2015/10/16 00:02:58
Dlaczego nie ma na północy S6 Gdańsk-Słupsk, na które już jest rozpisany przetarg?
-
2015/10/16 01:56:58
Niestety komfort podróży autostradą potrafi zepsuć droga, którą trzeba pokonać, żeby się na tę autostradę dostać.
-
2015/10/16 08:30:04
@wo
S6 można śmiało narysować w całości bo wszystkie odcinki są w trakcie wybierania wykonawców i termin 2019/2020 jest jak najbardziej realny.
S3 na odcinku od Bolkowa przez granicę do Hradec Kralove ma szanse zostać zbudowany do 2020 z innej unijnej puli tzn z programu Łącząc Europę, czyli zupełnie innych pieniędzy niż nasza działka.
-
2015/10/16 09:26:33
@Warszawa-Wrocław-Rzeszów
Co prawda dla Warszawy to chyba nie jest sensowna alternatywa do S7/DK9, ale mi się już zdarzyło parę razy jechać ode mnie (czyli pomiędzy Łodzią a Warszawą) przez S8, A1/DK1/S1/A4. Zamiast 320 km około 480, ale ten sam czas i duuuużo spokojniej. Najgorszy odcinek (czyli Częstochowa-S1) to i tak marzenie w porównaniu z wiochami, wioseczkami, zakrętami i TIRami na DK9.

@Piotrków-Częstochowa.
To nie musi być komunikacyjny Armagedon, jeżeli odpowiednio zaprojektować trasę i budowę. Wiadomo, że to będzie autostrada 2x3, więc dużo szersza niż dotychczasowa.
Jeżeli najpierw zbudowanoby obok istniejącej drogi nową jezdnię 3 pasmową, to potem spokojnie można temtędy puścić ruch w wersji 2x2 wolniej ale płynnie - tak jak ostatnio na Trasie AK w Warszawie. Widziałem takie przebudowy autostrady do standardu 2x3 w Niemczech.

@zielone fragmenty.
Od niemal roku mam okazję patrzeć regularnie jak buduje się podlaski odcinek S7. I powiem, że aż serce rośnie - budowa idzie w tempie rewelacyjnym, co tydzień widać coś nowego. Zaczęło się w grudniu 2014 od wycinek lasu po drodze - było czuć zapach żywicy w samochodzie. W lecie to były gigantyczne wykopki, teraz widać już wiele wybetonowanych wiaduktów, na niektórych odcinkach już kładą asfalt na obu nowych jezdniach, fragmentami jedzie się już po nowej drodze (na jednej jezdni lub na nowej drodze lokalnej). Budowa jest świetnie zorganizowana drodze - nawet jak w jeździły wielkie wywrotki z piachem, to nie było z tego powodu wielkich korków, droga była regularnie czyszczona z piachu, na kluczowych fragmentach są zrobione objazdy. Czas podróży się wydłużył, co oczywiste, ale ruch jest płynny. Mam wrażenie, że jak nie będzie jakiegoś kataklizmu, to budowa może się skończyć na koniec 2016, choć termin jest na połowę 2017. Oczywiscie to spojrzenie laika z okien samochodu i być może trzeba będzie czekać do 2017, ale generalnie czapki z głów. Podobnie zresztą jak dla budowniczych Trasy AK w Warszawie.
Polska w ruinie.
-
wo
2015/10/16 09:49:04
@angus
"Dlaczego nie ma na północy S6 Gdańsk-Słupsk, na które już jest rozpisany przetarg?"

Starałem się też zostawić dziurę na południowej obwodnicy Warszawy, mam nadzieję, że widać. Za trudny teren, za dużo możliwości obsuwy, a w pobliżu jak nie obszar chroniony to teren gęsto zabudowany (albo jedno z tej, drugiej z tamtej) - więc niektóre możliwości przyśpieszenia pracy będą blokowane przez władze lokalne.

@mw
"termin 2019/2020 jest jak najbardziej realny"

No właśnie trzymam się 2019, czyli pożegnania z następnym rządem (o ile wybory zgodnie z rozkładem).
-
2015/10/16 10:25:32
"które obecny rząd zostawia swoim poprzednikom" - ja wiem, że w tym wypadku to w sumie na jedno, ale chyba chodziło o "następców"?
-
2015/10/16 10:30:01
@żółty w okolicach Łodzi
Narysowałeś w formie kąta prostego, tymczasem odpowiedni fragment drogi S8 już w jest - na S8 można wjechać z DK1, a i dalszy fragment jest gotowy, tylko czeka na oddanie A1. Obrazek sugeruje, że zbudowana S8 kończy się gdzieś w okolicach zjazdu na S14
-
2015/10/16 11:31:10
"w 2016 [...] najgorszym odcinkiem podróży będzie ten, który od prawie 40 lat jest najlepszy - czyli centralny fragment Gierkówki, Piotrków-Częstochowa"
Niestety, w 2016 ciągle jeszcze najgorszy będzie odcinek Podwarpie/Siewierz-Częstochowa, z przejazdem przez Częstochowę, często zatykającymi się skrzyżowaniami ze światłami (w wakacje np. stałem w Koziegłowach) i ograniczeniami do 70. Jak ten kawałek (z obwodnicą Częstochowy) skończą, to rzeczywiście Piotrków-Cz-wa będzie stosunkowo mało męczący, ale to raczej bliżej 2019.
-
wo
2015/10/16 11:42:10
@gfw
Hi hi!

@pohjois
" i dalszy fragment jest gotowy, tylko czeka na oddanie A1."

No bo to tak jak w Warszawie z S8 Mory-Konotopa, co z tego, że był gotowy 3 lata wcześniej, jak i tak najwyżej motocykliści mogli się zakraść poszaleć. Tak naprawdę tego odcinka jeszcze nie ma. Przepraszam za zły kąt, subtelność S8/S14 jest u mnie na poziomie grubości kreski, nie poprawię tego, by było precyzyjniej (tak samo w rejonie Warszawy nie widać mojego pesymizmu w sprawie POW; w 2019 oczekiwałbym gotowego węzła A2/S17, ale nie odcinka Ursynów-Wawer, tam będzie opóźnienie za opóźnieniem.
-
2015/10/16 17:07:57
"A z okazji rajdu i rocznicy wrocławski oddział miłośników bloga mógłby zorganizować jakąś małą uroczystość, jeśliby była okazja. "

O, to czytelnicy mają swoje oddziały regionalne?
(W sensie, poza lokalnymi okręgami Razem, he he.)
-
2015/10/17 17:53:51
Przyjdzie PiS i odtrąbi wielki sukces w budowie autostrad. Oczywiście wcześniej tropiąc układ i spiseg. Niestety całkiem możliwe że budowa znów stanie na następne lata, bo przecież to niedopuszczalne żeby wykonawca zarobił na inwestycji.
-
2015/10/18 22:41:14
Uff, to łódzkie "brakujące ogniwo" było powodem emisji już tylu brzydkich wyrazów, że zliczyć ich nie sposób. Teraz przydałby się jakiś wyjazd na południe lepszy niż zakopianka. Ponieważ Słowacy zdecydowali się rozkopać wszystko i zrobić to wszystko od nowa, jakiś czas tranzyt tamtędy do ciepłych krajów zrobił się, hm, niewygodny. A może przez Czechy?
-
wo
2015/10/19 02:45:37
@vauban
"A może przez Czechy?"

Myślę, że póki nie powstanie przyzwoity ciąg S69-D3 łączący Polskę ze Słowacją, Czechy długo będą opcją numer 1, mimo dziury na granicy z Austrią. Która się zresztą powoli zabliźnia.
-
2015/10/19 07:49:09
@vauban:
Przez Czechy jechałem miesiąc temu. Remont na remoncie (choćby na autostradzie koło Ołomuńca, koło Brna, itp.), sporo objazdów.
Oczywiście to dobrze, bo czeskie autostrady wypadały już bardzo źle, ale oznacza, że przez jakiś czas wszystko też jest rozkopane.
-
2015/10/19 13:18:00
To ja proszę o uporządkowanie S7 z Krakowa na północ. Od KRK do granicy województwa nie ma szans na cokolwiek do 2019. Finansowanie jest trochę bardziej niż obiecane, chyba nie ma żadnych umów podpisanych. Natomiast od granicy województwa na północ roboty idą na całego.
-
wo
2015/10/19 15:39:49
@stalowyszczur
"To ja proszę o uporządkowanie S7 z Krakowa na północ. Od KRK do granicy województwa nie ma szans na cokolwiek do 2019."

Zielony pipsztyczek na mojej mapie symbolizuje budowane obecnie parę kilometrów domykających obwodnicę. Są już w budowie, raczej na pewno będą do 2019. W ogóle właściwa ekspresówka jak już będzie, to będzie wchodzić w Kraków właśnie w tym miejscu, omijając dość szerokim łukiem obecną siódemkę. To zresztą zasadnicza część problemu: do granicy województwa droga biegnie głównie starym szlakiem, potem się zaczynają pagórki i rezerwaty.
-
2015/10/19 21:17:02
@WO
...oj... jeszcze gorzej. Jakkolwiek wylot z KRK do Kielc jakoś można próbować wizualizować, to domknięcia obwodnicy już nie. Teraz budowany jest kawałek od węzła Rybitwy, omijający Nową Hutę, przekraczający Wisłę, i łączący się z S7 w Węgrzcach (bardzo upraszczając). Tymczasem kawałek domykający obwodnicę to kawałek z Węgrzc, przez Zielonki aż do drogi nr 94 (Modlica). Kawałek ten uchodzi za dziwną fanaberię Krakusów, i traktowany jest z odrazą przez większość czynników drogotwórczych.
-
2015/10/20 20:08:55
@północna obwodnica Krakowa
Różne NIMBY przez lata walczyły z tą drogą. W sieci można znaleźć smakowite wypowiedzi wójta Zielonek, z pomysłami w rodzaju "obwodnica tak, ale bliżej Wolbromia". Dosłownie rok-dwa temu zorientowali się, do czego doprowadzili (po stosunkowo krótkiej przerwie poza tym gotowego ringu może pójść intensywny ruch "na dziko") i nagle stali się wielkimi zwolennikami budowy. Obawiam się, że za późno. A szkoda, odcinek Balice-Opatkowice jest przeciążony już teraz, jak jeszcze dojdzie ruch od strony Sandomierza...
-
2015/10/21 13:57:38
@gierkówka
Ten odcinek jest komunikacyjnym Armageddonem od dłuższego czasu, ponieważ składa się obecnie głównie z dziur w różnym stężeniu. I to stężenie niestety narasta od kilku lat. W tej chwili samochody notorycznie łamią przepisy jeżdżąc lewym pasem bo jadąc prawym czymś mniejszym od ciężarówki ryzykuje się uszkodzenia zawieszenia a może nawet życia i zdrowia. Nie wiem, może uznano że "niedługo będzie autostrada" i nie warto remontować. Tyle że nie będzie. Boję się co będzie na wiosnę jeśli akurat zimie się przypomni że ma być, bo po ostatniej porządnej co kilka kilometrów widywałem samochody zmieniające koło albo czekające na lawetę.
-
2015/10/24 22:37:32
WO z rozpędu machnął grubym pędzlem na czarno A18 do granicy, która to wciąż jest nieukończona - i taka najpewniej (co najmniej) do ~2023 pozostanie. Czyli właściwie DK18. Tamten obszar to kolejowy i drogowy trzeci świat. Nawet wiceminister Sługocki nic na to nie poradził...
-
wo
2015/10/25 20:55:17
@szakoou
Zaznaczałem też jednojezdniowe drogi ekspresowe - DK18 już jest czymś (nieznacznie) lepszym...