Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Pożegnanie mniejszego zła

A więc w tych wyborach po raz pierwszy w życiu zagłosuję zgodnie ze swoimi przekonaniami. Marzę o tym ćwierć stulecia, za spełnienie tego marzenia kłaniam się przed partią Razem uniżenie.

W pierwszych częściowo wolnych wyborach z 1989 miałem 20 lat. Głosowałem w nich na „zdjęcie z Lechem”; szczęśliwie w moim okręgu był Kuroń, ale zagłosowałbym wtedy i na Kaczyńskiego.

Nie wszystko mi się podobało w „drużynie Lecha”. Bałem się ich klerykalizmu, bałem się ich nacjonalizmu. Ale bez dwóch zdań była „mniejszym złem”.

Miałem nadzieję, że w pierwszych prawdziwie wolnych wyborach będę mógł zagłosować na Polską Partię Socjalistyczną. Nie liczyłem na sukces, liczyłem właśnie na to, na co teraz: że zagłosuję zgodnie ze swoim światopoglądem i dowiem się, ilu w kraju jest takich jak ja.

Byłem dwudziestoparolatkiem, a więc kimś, kto ma czas i komu się chce. Starałem się pomóc.
Niestety, rządzący partią „starsi panowie” (jak ich nazywaliśmy) wpadli na genialny plan. Uznali, że partia z „socjalizmem” w nazwie nie ma szans.

Nie rezygnując z partyjnych stanowisk, założyli razem z innymi starszymi panami stowarzyszenie „Solidarność Pracy”. Przeforsowali decyzję, że partia nie wystartuje samodzielnie, a tylko poszczególni jej działacze pojawią się na listach tego stowarzyszenia.

No większym makiawelem to był już chyba tylko Komorowski z tym swoim vo duyen referendum.

Mam więc po swoim okresie idealistycznego zaangażowania w politykę PTSD jak Oliver Stone po Wietnamie. Partia rzuciła mnie na odcinek radomski, cierpię więc na flashbacki radomskie (może dlatego mi się tak spodobała „Siódemka” Szczerka; jądrem ciemności w tej powieści jest płonące radomskie blokowisko - bohater moich koszmarnych snów).

Jak Stone, zgłosiłem się na ochotnika, ale nie miałem wpływu na kretynizm dowództwa. Które nie przewidziało, że jesienią 1991 słowo „solidarność” będzie bardziej znienawidzone od słowa „socjalizm”.

Włączyłem się w politykę, żeby stawiać opór neoliberalnym reformom. Ale polityczny geniusz „starszych panów” sprawił, że zbierałem podpisy pod listą, której nazwa się kojarzyła ludziom właśnie z tymi reformami.

Codziennie wysłuchiwałem od mieszkańców Radomia wyzwisk kierowanych pod adresem Balcerowicza i Wałęsy, c/o Jors Truli. I mogłem tylko bezradnie tłumaczyć, że to jest inna „Solidarność”. Smutne jak piosenka z Miss Sajgon.

Gdyby w 1991 PPS wystartowała jako PPS, nazwa sprawiałaby może jakiś problem, ale nie aż taki, jak konieczność „przepraszania za Solidarność”. To byłby dobry wstęp do lepszego wyniku w następnych wyborach.

Te nastąpiły przedterminowo, bo w 1993. W Polsce na 3 prawicowe sejmy, 2 rozwiązano przed końcem kadencji. Warto pamiętać, że następne wybory mogą nadejść jak grom z jasnego nieba.
PPS w 1993 była nieprzygotowana. Niesamodzielny start z 1991 był porażką, w efekcie nie pozostało nic poza uczestnictwem w „szerokim porozumieniu dwudziestu paru ugrupowań lewicowych pod egidą OPZZ”.

Więc owszem, zagłosowałem. Pocieszając się, że w zasadzie na PPS, ale przecież tak naprawdę jednak na SLD.

Potem w wyborach 1997 znów głosowałem na SLD. Tym razem już w klasycznym wariancie „mniejszego zła”.

Wiadomo było, że wybory wygra AWS. Chciałem, żeby wygrali jak najmniejszą większością i mieli przeciwko sobie jak najsilniejszą opozycję.

W 2001 po raz pierwszy nie poszedłem. Wiadomo było, że wybory wygra SLD. Chciałem, żeby wygrali jak najmniejszą większością i mieli przeciwko sobie jak najsilniejszą opozycję.

W 2005 znowu nie poszedłem. SLD w poprzedniej kadencji pokazał, że już nawet nie chce im się udawać lewicy (Leszek Miller wtedy właśnie zakochał się w podatku liniowym i amerykańskim imperializmie). Nie byli już dla mnie nawet „mniejszym złem”.

W 2007 zagłosowałem na LiD. Sojusz środowisk, które mogłyby nas uchronić przed AWS i Kaczyńskimi, gdyby się dogadały w latach 90. Ale dogadały się dopiero, kiedy już to nie miało żadnego znaczenia.

W 2011 głosowałem na PO. Partia, która wreszcie zbudowała autostrady, zasługiwała na ten jednorazowy bonus.

We wszystkich tych wyborach (1989-2015) nie startowało żadne ugrupowanie jawnie i po prostu socjalistyczne, choć oczywiście politycy się o to uwielbiają „oskarżać”. Bo do tego nas doprowadziło oddanie postkomunistom monopolu na lewicowość - słowo „socjalista” stało się obelgą.

Oczywiście, to nie dotyczy niniejszego blogaska. Zawsze był dla socjalistów „strefą bezpieczeństwa”. Dlatego chyba tym razem nawet nie będzie w komentarzach jakiejś większej dyskusji - chyba wszyscy tu głosujemy na „Razem”?

wtorek, 15 września 2015, wo

Polecane wpisy

  • Rączka w rączkach

    Rok temu napisałem blogonotkę , w której wyjaśniałem, dlaczego chodzę na (niektóre) demonstracje KOD. Nie dlatego, że namówił mnie do tego jakiś „charyzma

  • Waaadzaa

    Z czasów późnego dzieciństwa pamiętam jakieś spotkanie Mieczysława Rakowskiego z publicznością, podczas którego wyjątkowo nieustępliwie odrzucał wszystkie propo

  • Czy Dania nas ocali?

    Weterani bloga z pewnością znają moją słabość do książek naszpikowanych skrótami typu SACEUR, AMRAAM albo HAHO. W Londynie będąc, z radością strzeliłem więc so

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/09/15 12:37:24
Ja też postanowiłem, że też zagłosuje zgodnie ze swoimi poglądami. I też padło na Razem. Szkoda tylko, że szanse na to, żeby cokolwiek zdziałali widzę marne - jeśli nawet w Polityce o wyborach piszą o nowych partiach w kontrze do Kukiza i wspominają o Nowoczesnej, to o Razem nie :(
-
2015/09/15 12:46:21
Pierwszy raz głosowałem na Unię Pracy. Wprawdzie karta do głosowania była mojego ojca, bo miałem 17 lat, ale hej! postawiłem krzyżyk (gdzie tata kazali). Potem samodzielnie oczywiście SLD w 2001, a w następnych niestety zagłosowałem na Palikota. To znaczy krzyżyk postawiłem przy lokalnym działaczu kulturalnym, który nawet był na tyle wysoko na liście, że miał szansę, ale jednak się nie dostał i cóż, głos poszedł na Janusza. Po tym doświadczeniu czułem jakiś taki wstręt do siebie i nie głosowałem do Sejmu ani razu. Podzielałem i podzielam antypisowskie sentymenty, ale to nie wystarczyło, żeby się przemóc.
-
2015/09/15 14:02:35
chyba wszyscy tu głosujemy na Razem?

A nawet paru kandyduje ;-)
-
2015/09/15 14:22:46
A ja jakiś strachliwy jestem. Może ze względu na wiek (50 z dużym plusem)?

Wprawdzie chciałbym jeszcze pouczestniczyć w budowie prawdziwego socjalizmu, ale boję się, że kaczyści wezmą tyle mandatów, że (razem z niedobitkami kukizowców) zmienią sobie konstytucję. A wtedy na długie lata będziemy tu mieli nawet nie drugie Węgry Orbana, lecz raczej Turcję Erdogana. Oczywiście bez żadnych muzułmańskich radykałów. Wystarczą nam swojscy, katoliccy - tak pełni miłości bliźniego, że ciarki po grzbiecie przechodzą.

Więc do 25 października będę się pewnie zastanawiać, czy wybór mniejszego zła nie jest jednak sensowniejszy?
-
2015/09/15 14:28:30
Jakoś nie spodziewam się większości konstytucyjnej, nawet razem z Kukizem. Raczej nieznacznej większości, po czym rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów.
-
2015/09/15 14:29:22
Ja tak, ale poprzedni koment gdzieś umarł.
-
2015/09/15 14:43:05
Jako anonimowy łoś z internetów lurkujący tu często i komciujący z rzadka poświadczam, że warto. Stojąc jedną nogą w Razem brałem udział w pisaniu ich programu i jestem przekonany, że jest po prostu dobry. I na pewno nie zawiedzie lewicowych serduszek, a udało się żiżkologii lacanistycznej uniknąć i jest utrzymany twardo na ziemi.

Także ten: www.youtube.com/watch?v=QbE_OSvW_48

Przepraszam za brak gender mainstreaming w tekście linkowanej piosenki. Swoją drogą, pobieżny rzut okiem lub dwoma na podstawowe statystyki list wyborczych napawa w tej kwestii umiarkowanym optymizmem. Właściwie mało który komitet ma gdzieś na liście 60% mężczyzn, wszędzie parytet jest z grubsza utrzymany. Nie badałem szczegółowo jak to się rozkłada pod kątem miejsc "biorących", ale i tak chyba mamy jednak jakiś postęp.
-
2015/09/15 15:28:43
Ja nie. Dziwne jest założenie pośrednio poczynione przez aurtora, że aby czytać witrynę o danych poglądach należy je podzielać.
-
2015/09/15 15:49:36
Oczywiście że tak.

Co prawda pamiętam, że dawno temu na blogaskach #ttdkn z blipowymi przyległościami postulowałem pójście w masowość, co zostało równo obśmiane m.in. przez osoby które teraz temy ręcami tworzyły Razem - ale hej, lepiej późno niż wcale, cieszę się, że im się udało i niegdysiejsze drobne niesnaski nie przeszkodzą temu, żeby zagłosować, a i trochę ponamawiać ludzi tu i tam.
-
2015/09/15 15:54:10
@Coś w tym jest (we wpisie @drpajchiwo) - czytuję czasem blog WO, choć częściej felietony, które lubię. Ale dalej będę głosował na mniejsze zło ze strachu przed większym, przed którym jego obecny wybór moim zdaniem nas nie ustrzeże.
Mimo że nie podzielam wyboru autora, nie zamierzam go przestać czytywać i lubić :)
-
2015/09/15 16:56:53
Oczywiście tak. Z dedykacją dla wszystkich, co wstają rano, widzą zachmurzenie, rezygnują ze śniadania, nie wychodzą z domu i mówili że nie uzbieramy podpisów, bo nie mamy elektoratu.

Lvccvr xv lnl zbgureshpxref!
-
2015/09/15 17:10:39
No ba! Jak wiadomo od lat, nawet Ziemkiewicz czyta, żeby wspomnieć czasem o "zdeprawowanym do cna propagandyście". W komentach jednak raczej się nie wypowiada, niestety.

Zastanawiałem się, jak tam idzie Razemowi, jakie już poparcie osiągnięte. Guglam: sondaże wyborcze. Czytam. I czytając, poczułem się jak co roku podczas ogłaszania nominacji do nagród pisarskich. Czekam na wiadomą nazwę. PiS ma tyle... PO tyle... Kukiz tyle... nikt ponad progiem poza tym. Okej, czytam dalej, kto poniżej progu... ZLSLD+TR+PPS+UP+Z ma tyle... Korwin ma tyle... Nowoczesna tyle... serio? No nic, czytam dalej... ta druga Zjednoczona Lewica ma 2%, jakaś Wolność i Równość 1%, Nowa Prawica 1%... Szczęść Boże 0%... drugi Kukiz 0%... i Ruch Narodowy 0%. I tutaj wymienianie się kończy. Dziękujemy za uwagę.

No nie poprawiło mi tu humoru. Już tylko miesiąc, a ja oczywiście nie zrobiłem za wiele, by pokopać się nieco odważniej z koniem i propagować nazwę, żeby chociaż ludzie robiący sondaże ją znali.

Sondaże raczej wskazują, że PiS będzie miał wyraźną większość. "Strefa zero" jest bowiem całkiem szeroka. Jeśli do Sejmu wejdą trzy partie, które w sondażach łącznie mają poniżej 70%, to jak widać PiS wydaje się być spokojnie ponad kreską, która im da większość. Kukiz zresztą nie będzie miał oporów do dowolnej koalicji, bo partia właściwie zanim jeszcze powstała dosłownie przestała udawać, że o cokolwiek jej chodzi, poza postulowaną odruchowo niczym drgawki przedśmiertne "zmianą".

JOW-y i inne tego typu rzeczy, zdaje się, powinny przejść i tak, bo system dwupartyjny jest w perspektywie bezpieczeństwa zawodowego atrakcyjny i dla członków partii nr 1, i dla partii nr 2. Co do "katolickiego radykalizmu" to nie obawiam się go, uważam go za element raczej przydatny. Od ponad dekady widać zasadę - im więcej "katolickiego radykalizmu", tym bardziej większość ludzi zaczyna ich nie lubić. PiS mądrze dla siebie raczej unika takich tonów.

Spodziewam się raczej po prostu zwyczajnej niekompetencji, która ma fajny PR. Zarówno szefostwa, jak i przeciętnej szeregowego działacza. Chodzi po prostu o nierobienie tych wszystkich małych rzeczy, które różni całkiem pracowici ludzie z PO przez ostatnie 8 lat robili. Ale ze światopoglądem większości na ustach, żeby w mediach to wyglądało ok. Właściwie wszelkie motywy zagraniczne to do tego dobra okazja - zarówno kościelny, jak i antykościelny mainstream w tym kraju w tym się raczej zgadzają, że cokolwiek Rosja, Niemcy, Bliski Wschód, Afryka - to złe. Im więcej takich dyskusji, tym lepiej dla PiS-u. Dyskusje wewnętrzne o kraju to dla nich będzie zawsze problem, bo od zawsze mieszają przecież tony "solidarnościowe" z prawicowymi, a przecież niemała część ich wyborców chce państwa opiekuńczego i czuje niechęć do elit i warszawski, gdy zaś inna spora część płacze, że i teraz podatki skandalicznie wysokie. Podobnie sporo ich wyborców nie przepada za Kościołem, inni owszem.

Burzliwa sytuacja międzynarodowa to, zdaje mi się, dobry trend dla PiS-u, wszelkie sprawy krajowe im obniżą. I tutaj jest potencjał. Bo zmęczenie PO (na razie!) jest spore, i być może będzie szukanie odpowiedzi na pytanie, kto jest faktyczną opozycją dla PiS-u. I wydaje mi się, że jest tu atrakcyjne wolne pole.
-
2015/09/15 17:21:39
A ja wciąż jestem na etapie "mniejszego zła".

Bez wahania zagłosowałbym na Razem ale wątpię aby zebrali te 5 procent a zabiorą trochę Koalicji Lewicowej, która mimo Millera i reszty i tak jest chyba lepsza niż obie partie prawicowe. Bo mimo wszystko jest tam Nowacka, OPZZ, ZNP (sam należę) itd.

Efekt będzie taki, że żadna lewica nie dostanie się do Sejmu.

Będę wdzięczny jeśli ktoś wskaże błąd w moim myśleniu. Na razie mam autentyczny dylemat.
-
wo
2015/09/15 17:23:24
@ausir
"Jakoś nie spodziewam się większości konstytucyjnej, nawet razem z Kukizem. Raczej nieznacznej większości, po czym rozpadu koalicji i przedterminowych wyborów"

Mam podobnie. A Kukiz jest na fali opadającej, może się na koniec okazać, że nie przekroczy progu.

@drpajchiwo
"Dziwne jest założenie pośrednio poczynione przez aurtora, że aby czytać witrynę o danych poglądach należy je podzielać."

Raczej żeby komciać. Czytać, to ja czytam nawet Psychiatryk24.
-
wo
2015/09/15 17:26:29
@nexus
"Będę wdzięczny jeśli ktoś wskaże błąd w moim myśleniu. "

Błąd jest w założeniu, że "zabiorą coś Zjednoczonej Lewicy". Gdyby Razem nie zebrało podpisów, głosowałbym na PO, właśnie jako mniejsze zło. SLD i Palikot to inny elektorat. Nie mam z nimi nic wspólnego, nic mnie tam nie interesuje. PO więcej zrobiła dla ludzi pracy niż SLD za Millera.
-
2015/09/15 17:28:01
@nex_us
Jeśli chcesz sobie zracjonalizować wybór Razem przy urnie, to nie musisz wcale szukać błędu w myśleniu. Możesz założyć, że tak czy siak PO przegra i PiS będzie miał tę większość. Oczywiście im więcej PiSu tym głośniej i szybciej spadnie on z konia. Czyli, jeśli nie zagłosujesz na mniejsze zło, to przyczynisz sie do mocniejszego i szybszego upadku PiS. A wtedy możesz sobie głosować na kogo naprawdę chcesz oddać głos.
-
2015/09/15 17:45:54
Czy rozpoczynamy tradycyjną zabawę w "na którą spółkę partyjną postawić swój głos, aby uzyskać maksymalną dywidendę pod koniec kadencji"? Szkoda, że nie można lewarować i zmieniać głosu w trakcie.
-
2015/09/15 18:27:16
@WO
"PO więcej zrobiła dla ludzi pracy niż SLD za Millera".

Ba! Niektórzy liberałowie z PO rzeczywiście czegoś się nauczyli. I teraz wymyślili zdaje się mocno progresywny system podatkowy. Oczywiście przy okazji chcą też dać diabłu ogarek i opowiadają o obniżce podatków, zmniejszeniu wydatków itp.

A Miller o podatku liniowym wprawdzie już nie mówi, ale samokrytyki za okres swoich błędów i wypaczeń w gospodarce nie złożył i raczej już nie złoży.
-
2015/09/15 18:52:46
Zrobiło się modnie podkradać postulaty opozycji i prezentować jako własne. Było to widać w wyborach samorządowych, Komorowski zrobił z tego swój gwóźdź programu (i do politycznej trumny zarazem), widać to i teraz. Z jednej strony jest to objaw pozytywny, bo w efekcie część tych postulatów zostanie zrealizowana. Ale powoduje zniechęcenie wyborcy, który w efekcie nie wierzy nikomu, bo skoro wszyscy obiecują to samo, to wszyscy oszukują i on im faka na to nie da.
Ja zagłosuję na Razem z tym samym uczuciem co gospodarz - że pierwszy raz w życiu dam swój głos za, a nie przeciwko czemuś. Tzn. przeciwko oczywiście też, ale bardziej za. I postaram się jak największą liczbę krewnych i znajomych przekonać, żeby też zagłosowali. Jak wykazali komentatorzy powyżej, zwolennicy głosowania na "mniejsze zło" niczym nie ryzykują jeśli "zmarnują" głos.
-
2015/09/15 19:26:57
No ja się przyznam bez bicia, że zagłosowałem na przykład na PiS w 2005, biorąc ich solidarne postulaty serio (młody byłem, głupi), potem wchłonęli LPR i Samoobronę i przestało mi być do śmiechu. Potem niemal zawsze na PO (bo na SLD nie mogłem uczciwie), ale w ostatnich samorządowych na SLD, głównie ze względu na niską średnią wieku na liście. W końcu będą wybory, na których nie trzeba głosować na postkomuchów lub postsolidaruchów.
-
2015/09/15 19:30:04
Przede wszystkim PiS nie uchwali żadnych JOW-ów, bo mu się to nie opłaca. JOW-y są strukturalnie dla PiS nieopłacalne, bo mapa wyborcza kształtuje się tak, że na zachodzie jest dużo okręgów z relatywnie niedużą przewagą PO, a na wschodzie mniej z dużą przewagą PiS. JOW-y ukształtowałyby mapę wyborczą korzystnie dla Platformy.

A jeśli głos ZLEW wygląda w tych wyborach dość atrakcyjnie, to w dużej mierze dlatego, że musi wreszcie zabiegać o lewicowy elektorat. Kto chce, niech głosuje, ale przypominam, że jeszcze cztery miesiące temu kandydatką SLD na prezydenta była fanka Korwina, a Palikot popierał podatek liniowy.
-
2015/09/15 19:54:30
A w ogóle my się kłaniamy również uniżenie, bo gdyby nie Ekskursje, żadnego Razem by pewnie nie było, a w każdym razie nie rozwinęłoby się na tyle, że mogłoby uciągnąć ten start w wyborach.
-
2015/09/15 20:05:10
@Razem

Rzadko odzywający się lurkerzy też są za Razem. Jejku, jakie to fajne tak w ogóle - zagłosuję z przekonania, podpis pod listą dałem z przekonania, wpłaciłem parę miedziaków też z pełnym przekonaniem. Każdemu się powinno choć raz w życiu cos takiego przytrafić, takie blady posmak '89 roku.

"Przede wszystkim PiS nie uchwali żadnych JOW-ów, bo mu się to nie opłaca. "

Tu się lekko waham - na razie wygląda na to, że mocno im dmucha w żagle. Jeżeli wygrają z jakąś większą przewagą albo głosy rozłożą się nieco inaczej na ich korzyść (co nie jest tak mało prawdopodobne jak w kilku ostatnich razach) - to mogą się zastanowić nad gerrymanderingiem. Co im z tego wyjdzie to oczywiście nieco inna rzecz - ale pokusa będzie.
-
2015/09/15 20:14:07
@wo
"Dziwne jest założenie pośrednio poczynione przez autora, że aby czytać witrynę o danych poglądach należy je podzielać."

"Raczej żeby komciać. Czytać, to ja czytam nawet Psychiatryk24."

Z ciekawości, bo nie jestem pewien czy dobrze rozumiem: autor niniejszego bloga uważa, że ktoś o odmiennych poglądach politycznych nie powinien tu komentować? W sensie: nie życzy sobie tego? Czy po prostu uważa takie komentowanie za bezcelowe? Czy jeszcze jakoś inaczej? Czy to twierdzenie dotyczy też poglądów innych niż polityczne?

Uprzejmie proszę o egzegezę.
-
2015/09/15 20:14:19
Ja może jeszcze w kontekście kandydowania na ZLew: w *żadnym* okręgu poza ewentualnie Warszawą I nie ma najmniejszych szans na więcej niż jeden mandat. Musieliby zrobić, dobre 15% żeby w co większych szanse na dwa mieć — a i tak byłyby to szanse raczej niewielkie i mocno zależne od struktury pozostałych głosów.

To skoro po jednym, to spójrzmy kto się na "jedynkach" objawił do tej pory. Mamy oczywiście nieśmiertelnego Leszka M. (Gdynia) i posłankę Senyszyn (Gdańsk). Mamy Wenderlicha (Toruń), Dyducha (Wałbrzych), Iwińskiego (Olsztyn) i Czarzastego (Płock).

Mogą sobie Zielonymi czy Nowacką piar robić, ale jeśli do parlamentu wejdą, to starym dobrym betonem.


@s_trabalski, "pokusa [wprowadzenia JOWów] będzie"

Nie jest jasne jakie przełożenie tendencje zagraniczne mają na nasze lokalne poletko, ale rule of thumb w studiach systemów wyborczych mówi że *poważne* zmiany stricte na własną korzyść partiom politycznym się nie opłacają: jest to zazwyczaj przez elektorat traktowane jako poważne oszustwo i karane. Jestem silnie przekonany że tak by było jakby JOWy wprowadziła PO, ale nawet przy PiSie nie sądzę żeby był to aż tak łakomy kąsek żeby mieli ryzykować.
-
wo
2015/09/15 20:34:16
@symeones
"Uprzejmie proszę o egzegezę"

Wszystko można, byle z wolna i z ostrożna. Jeśli nie będziesz z tym upierdliwy, tzn. nie przyleziesz tutaj po to, żeby kogoś próbować nawrócić na von Misesa (albo coś mi równie obmierzłego), mogę to tolerować. Bywał tu kiedyś niejaki Jerzman, którego nazywałem swym rezydentnym kaczystą (ale w końcu sobie sam poszedł). Nie mam tu ochoty na typowe naparzanki jak z forum portalu.
-
2015/09/15 20:51:17
Tu się lekko waham - na razie wygląda na to, że mocno im dmucha w żagle. Jeżeli wygrają z jakąś większą przewagą albo głosy rozłożą się nieco inaczej na ich korzyść (co nie jest tak mało prawdopodobne jak w kilku ostatnich razach) - to mogą się zastanowić nad gerrymanderingiem.

Biorąc pod uwagę, że wschód jest jednolicie pisowski, a zachód jednolicie platformerski (pomijam wyspy typu KGHM czy Hajnówka), pole do gerrymanderingu jest jednak dość mocno ograniczone. Nie da się połączyć Słubic z Zambrowem w jeden okręg.
-
2015/09/15 21:07:09
@wo
"Gdyby Razem nie zebrało podpisów, głosowałbym na PO, właśnie jako mniejsze zło."

Przyznam, że z mojego punktu widzenia nawet Miller i Palikot to mniejsze zło niż PO (a głosowałem dotąd na wiernie PO). Niestety od czasów gdy Donald postanowił Ministerstwo Edukacji powierzyć pani, która ma bardzo konkretny plan likwidacji Karty Nauczyciela i otwarcie o tym mówi PO jest dla mnie bardzo konkretnym złem, większym niż ZL czy może nawet PiS. Ilość bzdur jakie słyszę z ust obecnej mojej szefowej pod adresem przedstawicieli mojego zawodu przekroczył pewną masę krytyczną. Akurat w tej sprawie i ZL i Razem prezentują podobne stanowisko. Chociaż podejrzewam że jeśli tylko podczas gorączki wyborczej Razem zacznie mieć cień szansy zrobię co trzeba, tym bardziej że znam osobiście ludzi zaangażowanych w ten projekt w moim mieście.

@junoxe
Wychodzi na to że trzeba poprzeć PiS - szybciej polegną. :)
-
2015/09/15 21:28:05
@airborell

"A w ogóle my się kłaniamy również uniżenie, bo gdyby nie Ekskursje, żadnego Razem by pewnie nie było"

oho, Orliński Lassalle'em...
-
2015/09/15 21:42:12
@wo
"Nie mam tu ochoty na typowe naparzanki jak z forum portalu."

Tę potrzebę podzielam i rozumiem. Nie chodziło też o nawracanie nikogo, ani o propagowanie korwinizmu (zanim powstała partia Razem w latarniku wyborczym wyskakiwał mi Palikot).

Ciekawi mnie po prostu, czy autor bloga uważa zapoznanie się z odrobinę odmiennymi poglądami niż te prezentowane przez większość komentatorów za odświeżające, czy raczej za dopust boży.

Np. przeczytałem z dużym zainteresowaniem "Internet. Czas się bać", z dużą częścią tez się zgadzałem, ale - w przeciwieństwie do większości słodzących autorowi komcionautów - uważam, że książkę tę należałoby lepiej zredagować. I potem nie wiem, czy jak to napiszę, to wnoszę coś do dyskusji, czy po prostu niepotrzebnie sprawiam przykrość.
-
2015/09/15 21:46:30
"oho, Orliński Lassalle'em..."

Na chwilę wychylę się z lurkerskiej otchłani i powiem, że to najprawdziwsza prawda. Gdyby nie ten blog, nigdy pewnie nie zapisałbym się do Razem i nie zbierałbym jak frajer podpisów od obcych ludzi na ulicy. No i nie poznałbym sporej grupy überfajnych ludzi, z których średnio co druga osoba powoływała się na blog WO.
*lurk mode on*
-
2015/09/15 22:06:35
@mniejsze zło vs jeszcze mniejsze dobro

Ale hej, apeluję o myślenie w dłuższej perspektywie. Nawet jeśli 5% nie będzie, to już 3% dają zastrzyk finansowy znacznie ułatwiający mejnstriming w latach do kolejnych wyborów, a nawet przekroczenie 1% da pałer, żeby robić swoje.
-
2015/09/15 22:45:10
Koncepcję głosowania na mniejsze zło wybiło mi z głowy widmo Surfującego Grzegorza.
A w Latarniku zawsze wychodzi Palikot - kwestia ustawienia programu wyborczego tak, "żeby się podobało".
Szkoda, że na liście w moim okręgu tylko jedna kandydatka Razem - wygląda sensownie, ale niewybieralna dla interioru. Tym niemniej - życzę powodzenia.
-
wo
2015/09/15 22:45:37
@symeones
"Np. przeczytałem z dużym zainteresowaniem "Internet. Czas się bać", z dużą częścią tez się zgadzałem, ale - w przeciwieństwie do większości słodzących autorowi komcionautów - uważam, że książkę tę należałoby lepiej zredagować. I potem nie wiem, czy jak to napiszę, to wnoszę coś do dyskusji, czy po prostu niepotrzebnie sprawiam przykrość."

Tu jeszcze spoko. Ja generalnie nie lubię swoich książek, więc nawet nie będę specjalnie polemizować. To wszystko byłoby lepsze, gdybym miał więcej czasu, dość kasy, żeby zajmować się tylko tym, a jeszcze jak amerykański pisarz miał riserczerów, faktczekerów i osobistego sekretarza, który pilnuje porządku w papierach.

Bardziej się martwię tzw. wymiany poglądów. Że pojadę czerstwym bonmotem - unikam, bo kurs jest przeważnie nieopłacalny.
-
2015/09/15 23:09:46
Mnie osobiście zupełnie nie bawi "komcianie" wyłącznie w gronie ludzi o podobnych poglądach (czytaj: towarzystwo wzajemnej adoracji).
-
2015/09/15 23:22:29
Mogłam frajersko zmarnować głos na Kidawę-Błońską, mogę i naiwnie na Razem.
-
2015/09/16 00:53:13
@Wszystko można, byle z wolna i z ostrożna.
Przede wszystkim czytam, a komentuję rzadko, bardzo rzadko. Czytam w wielu miejscach, komentuję w nielicznych. Tu nic nie można - wszystkie opinie odbiegające choć o cal od "linii partii" są w ciągu kilku minut wycinane. Jedno z bardziej zakłamanych miejsc w Sieci.
-
2015/09/16 02:20:54
Ja też zagłosuję na Razem. Nie boję się straconego głosu, za to ekscytuje mnie możliwość sprawdzenia ilu nas jest.

PS. Nie zapomnijcie puścić im przelewem jakąś darowiznę. Fajnie byłoby jakiś dobry spot wyborczy zobaczyć w tv.
-
2015/09/16 05:30:33
@pagaj_75
"Gdyby nie ten blog, nigdy pewnie nie zapisałbym się do Razem i nie zbierałbym jak frajer podpisów od obcych ludzi na ulicy. No i nie poznałbym sporej grupy überfajnych ludzi, z których średnio co druga osoba powoływała się na blog WO."

Wszyscy czekali na Mesjasza Lewicy, tymczasem na razie objawił się Jan Chrzciciel...
-
2015/09/16 06:32:54
@airborell

Biorąc pod uwagę, że wschód jest jednolicie pisowski, a zachód jednolicie platformerski (pomijam wyspy typu KGHM czy Hajnówka), pole do gerrymanderingu jest jednak dość mocno ograniczone. Nie da się połączyć Słubic z Zambrowem w jeden okręg.

Obawiam się, że pole jest właśnie spore. Trzy największe polskie miasta (ze 10% mieszkańców Polski) są PO-wskie i jednocześnie leżące w pisowskich regionach. Pomysłowe podzielenie ich w gwiazdkowaty zestaw okręgów może dać bardzo nieciekawy efekt wyborczy.

/testowanie zarzutu franciszka szwajcarskiego/

Ja zagłosuję na PO, nie jako na mniejsze zło, tylko zgodnie z poglądami.
IMHO program "Razem" to potrzebne, brakujące ogniwo polskiej polityki, reprezentujące potrzebne, dotąd nie reprezentowane spektrum politycznych postulatów - ale jednak mocno populistyczne.
Cały zaś populizm PO, tak samo jak ich "neoliberalizm", wynika głównie z ich totalnego kalectwa w komunikacji społecznej (przykład: ACTA czy 6-latki w szkołach - rzeczy potrzebne, ale przestawione społeczeństwu w UD-owski sposób: "my się znamy, tak ma być, tak jest lepiej, koniec rozmowy").
Za to efekt rządów PO to, oprócz autostrad, mistrzowska robota w państwowych finansach - podczas światowego kryzysu finansowego najniższy w UE wzrost długu do PKB, prześcignięcie (w dół) rentownością obligacji całej Europy Wschodniej i części Zachodniej, to wzrost w ratingach, podczas gdy spadały w nich takie państwa jak Francja czy USA. A jeszcze na deser zupełnie spektakularny awans Polski w rankingu Corruption Perceptions Index (z 61. na 35. miejsce od 2007 roku).

Rządy PO to dla mnie po prostu rządy kompetentnych ludzi, którzy odwalają obiektywnie dobrą robotę ram, gdzie trudno ją masowo sprzedać jako sukces (przynajmniej przy obecnej rzeczywistości medialno-internetowej sprzężonej z w/w nieudolnością PR-ową). Nie bardzo wierzę, że jakakolwiek inna partia ma takie zaplecze, w tym również Razem.
-
2015/09/16 06:59:14
"Szkoda, że na liście w moim okręgu tylko jedna kandydatka Razem - wygląda sensownie, ale niewybieralna dla interioru. Tym niemniej - życzę powodzenia. "

Jak to tylko jedna, jak zasadą był pełen suwak?

I zakładam, że jednak nie ma opcji dzielenia gmin po to, żeby połączyć je z innymi. (Zresztą obwarzanek warszawski i łódzki też są proplatformerskie).
-
2015/09/16 07:58:46
@airborell
"Jak to tylko jedna"

Odebrałem to jako "tylko jedna z całej listy", raczej ciekawiłoby mnie jakie kryteria decydowały o takiej ocenie.
-
2015/09/16 08:08:13
@midnuight

... jakakolwiek inna partia ma takie zaplecze, w tym również Razem. ..
.
Naiwnością jest wymagać od Razem zaplecza takiego jak ma partia rządząca.
Jednak patrząc z drugiej strony nie ma za to tych wszystkich złogów: skompromitowanych posłów, umoczonych burmistrzów itd. Nie twierdzę, że PO to partia złodziejska ale do władzy zawsze coś się przylepia i na to nie ma rady. Zresztą gdy Razem będzie już miała te swoje solidne umocowanie w sejmie to też zaczną się przylepiać różne rzeczy, a jak już będzie rządzić to paru takich wypasionych za państwowe pieniądze hipokrytów z gębą pełną frazesów na pewno się znajdzie. Tego się nie uniknie. Ważne jak się z tym walczy w samej partii.
-
2015/09/16 08:28:35
@midnight_rambler

"Za to efekt rządów PO to, oprócz autostrad, mistrzowska robota w państwowych finansach - podczas światowego kryzysu finansowego najniższy w UE wzrost długu do PKB, prześcignięcie (w dół) rentownością obligacji całej Europy Wschodniej i części Zachodniej, to wzrost w ratingach, podczas gdy spadały w nich takie państwa jak Francja czy USA. A jeszcze na deser zupełnie spektakularny awans Polski w rankingu Corruption Perceptions Index (z 61. na 35. miejsce od 2007 roku). "

Ja bardzo proszę o powagę. Mistrzostwo w finansach publicznych? Zielona wyspa? W 2008 roku nastąpił spadek średniego wynagrodzenia za godzinę pracy o trzynaście procent. W roku 2014 mniej więcej powróciliśmy do poziomu z 2007, tymczasem praktycznie wszystkie kraje regionu wolno, ale konsekwentnie szły w górę.

Całe to "mistrzostwo" o którym piszesz odbyło się kosztem pracownic i pracowników, zwłaszcza najgorzej zarabiających.

Podstawowe dane można znaleźć np. w tym raporcie:

rynekpracy.pl/artykul.php/wpis.717
-
2015/09/16 08:36:44
@airborell

"(Zresztą obwarzanek warszawski i łódzki też są proplatformerskie)"

No nie, obwarzanek warszawski nie jest. W 2011 PO i PiS zdobyły trochę wyższe poparcie, niż w skali kraju, a w 2007 i 2005 dla odmiany o kilka punktów niższe. Nie widać żadnego przechyłu.
-
wo
2015/09/16 09:07:57
@midnight rambler
"/testowanie zarzutu franciszka szwajcarskiego/
Ja zagłosuję na PO, nie jako na mniejsze zło, tylko zgodnie z poglądami."

To nawet nie zarzut, to stwierdzenie faktu. Skoro sam rozważa(łe)m głosowanie na PO, to oczywiście jeszcze nie będzie dla mnie jakoś przesadnie bulwersujące. Prawdziwym testem byłoby tu lansowanie PiS, Petru, Kukiza czy Korwina. Swoją drogą interesuje mnie fenomen zaniku formacji, którą kiedyś w ramach #ttdkn nazywaliśmy "gejokorwinistami", czyli ludzi postępowych w sferze obyczajowej i wstecznych gospodarczo (prawa gejów! tak! marihuana! tak! a poza tym obniżać podatki, deregulować i precz ze związkami zawodowymi!). Miałem tu autentycznych wyznawców Ayn Rand, ktoś tu wychwalał "Fountainhead". Teraz to gdzieś przepadło - i nie wiem, czy ci ludzie dojrzeli, czy się obrazili, czy ich przejął Palikot? Siłą wypraszałem raczej głównie kaczystów...
-
wo
2015/09/16 09:09:40
@franciszek
" Jedno z bardziej zakłamanych miejsc w Sieci"

Zakłamane byłoby, gdybym obiecywał coś innego - chodźcie tu wszyscy, to otwarta platforma wymiany poglądów, bez żadnej cenzury, hej, co tam nowego w dowodach na zamach smoleński, co nowego napisał von Mises?
-
2015/09/16 09:15:47
Swoją drogą interesuje mnie fenomen zaniku formacji, którą kiedyś w ramach #ttdkn nazywaliśmy "gejokorwinistami", czyli ludzi postępowych w sferze obyczajowej i wstecznych gospodarczo (prawa gejów! tak! marihuana! tak! a poza tym obniżać podatki, deregulować i precz ze związkami zawodowymi!).

A to nie oni będą stanowić większość elektoratu Nowoczesnej?

IMO jako formacja funkcjonują dalej - tylko że sam blog się przesunął w stronę spraw ekonomiczno-społecznych, to stwierdzili, że to jednak nie jest miejsce dla nich.
-
2015/09/16 09:25:45
"Odebrałem to jako "tylko jedna z całej listy", raczej ciekawiłoby mnie jakie kryteria decydowały o takiej ocenie."

Autokorekta - oczywiście, tak miało być, a że nie było, to się kajam.
Określenie "student" nie jest dobrą reklamą dla kandydata na posła. Ja wiem, że to idzie młodość, ale sam się wzdragam.

Kryteria - no cóż, ale potwór Dżender odstraszy wielu z tych, którzy chętnie przyjęliby pozostałe argumenty, zwłaszcza socjalno-ekonomiczne.

Inna sprawa - rejestr wpłat wygląda słabo... http://partiarazem.pl/kw-razem/

Kolejna sprawa - co wzbudza moją radość - "Partia Razem? Polska Razem? To ci od Gowina?"
-
wo
2015/09/16 09:47:43
@vitoslav
"Kryteria - no cóż, ale potwór Dżender odstraszy wielu z tych, którzy chętnie przyjęliby pozostałe argumenty, zwłaszcza socjalno-ekonomiczne."

No i takie teksty będę wywalał. "Ja bym może i zagłosował, ale dla społeczeństwa to niewybieralne". Że będzie ciężko, to jakby tak w ogóle wiadomo, kolejny samozwańczy rzecznik prasowy społeczeństwa nic nowego nie ma do powiedzenia. Włącz się do dyskusji dopiero gdy będziesz miał coś ciekawego do powiedzenia, OK?
-
2015/09/16 10:13:23
@wo
Jasne, przyjmuję krytykę, po co jednak sobie utrudniać? To są wybory, a nie dyskusja o ideałach.
-
2015/09/16 10:34:46
@ vito-slav
"Inna sprawa - rejestr wpłat wygląda słabo..."

To są tylko wpłaty powyżej 1750zł od jednej osoby. Inne komitety wyglądają lepiej?
-
wo
2015/09/16 10:38:05
@vitoslaw
"Jasne, przyjmuję krytykę, po co jednak sobie utrudniać? To są wybory, a nie dyskusja o ideałach"

Jasne, powinni sobie ułatwić startując na przykład jako Narodowo-Chrześcijański Ruch "Solidarność Pracy" im. Marszałka Piłsudskiego.
-
2015/09/16 11:08:08
Nie miałem na myśli następnych wyborów.
-
2015/09/16 11:28:28
@zmierzch formacji gejkorwińskiej

Myślę, że w dużej części po prostu dorośli, urodzili dzieci, zaliczyli pierwszą poważną chorobę, nie przedłużono im UZ na kolejny miesiąc, nie dostali kredytu na mieszkanie itd.

@domorośli spindoktorzy

Jak w szmoncesie o tym, czy lepiej zarejestrować syna jako młodszego czy starszego - póki co Razem odnosi sukcesy rewolucyjną metodą Bycia Sobą i nie kombinowania.
-
2015/09/16 11:32:59
>Inna sprawa - rejestr wpłat wygląda słabo... partiarazem.pl/kw-razem/

ja sam wpłacałem na na KW Razem i zachęciłem do tego kilka innych osób, więc ta lista jest raczej nieaktualizowana
-
2015/09/16 11:56:58
@midnight rambler

"Za to efekt rządów PO to, oprócz autostrad, mistrzowska robota w państwowych finansach - podczas światowego kryzysu finansowego najniższy w UE wzrost długu do PKB, "

W duzej mierze spowodowane tym, ze Polska nie ma euro i slabnaca zlotowka powoduje, ze kazde pozyczone Euro wazy wiecej.

W dodatku zadluzenie zewnetrzne sektora prywatnego roslo calkiem szybko: www.imf.org/external/pubs/ft/scr/2014/cr14174.pdf

"prześcignięcie (w dół) rentownością obligacji całej Europy Wschodniej i części Zachodniej, "

Znowu, to pewnie glownie efekt braku Euro. Ale PO strasznie chce do Euro.

"to wzrost w ratingach, podczas gdy spadały w nich takie państwa jak Francja czy USA."

Ratingi sa manipulowane.

"A jeszcze na deser zupełnie spektakularny awans Polski w rankingu Corruption Perceptions Index (z 61. na 35. miejsce od 2007 roku)."

Jakis neoliberalny chochol.
-
2015/09/16 12:22:27
Polskie finanse publiczne są w jako takim stanie bo przez osiem lat trwał rząd który równolegle negocjował jak największe wpłaty z funduszy unijnych (strona: dajcie) oraz zniesienie wobec Polski procedury nadmiernego deficytu (a zatem obiecywał oszczędności - strona: damy).

Obecna sytuacja to więc zasługa UE oraz "wina Tuska" bo utrzymał rządy PO przez osiem lat - bez tej kontynuacji władzy nie byłoby komu konsekwentnie i wiarygodnie negocjować ten trade-off.
-
2015/09/16 12:26:13
A ja się waham.
Z jednej strony z dużą radością witam Razem na scenie politycznej, z drugiej jest dla mnie nieco zbyt populistyczna.
PO z kolei ma u mnie nagrabione bardzo - za spieprzoną politykę naukową w tym za przebiurokratyzowanie, za ładowanie pieniędzy w mury i żelastwo a skąpienie na ludzi (instytucja, w której pracuję dostała zyliony złotych na zbudowanie nowej infrastruktury, ale od przyszłego roku będzie pewnie musiała zwolnić połowę ludzi, którzy mają ją obsługiwać bo na to już pieniędzy nie ma), za obskurantyzm u posłanek w moim okręgu, za koniunkturalizm (wygodnie im było mieć PiS jako niewybieralnego straszaka i naganiacza) i kolesiostwo. Generalnie PO zasługuje na bardzo zimny prysznic i odstawienie od rządzenia.
Jednak bardzo boję się, że PiS plus przystawki będzie miał w nowym sejmie większość konstytucyjną, i zafundują nam taki pasztet, że się go i w dziesięć lat nie da odkręcić.
Pokazał już Orban jak to się robi, zresztą PiS w 2005 również.
Wymienią skład wszystkich instytucji na swoich kato-talibów, pogmerają w konstytucji tak, że praktycznie będą nieodwołalni i dopóki się nie uda zmontować antypisowej koalicji z większością konstytucyjną (a nie uda się długo) to będziemy tu mieli Turcję w wersji katolickiej. I nic tu nie pomoże partia Razem, nawet jak dostanie w kolejnych wyborach 20% a nie 2, bo PiSowy trybunał konstytucyjny będzie uwalać wszystkie ustawy liberalizujące jako niezgodne z konsytutcją i nadrzędną rolą Kościoła Katolickiego i Chrystusa Króla.
Dlatego pójdę pewnie z bólem serca zagłosować po raz kolejny na mniejsze zło, po to by PiS nie miał większości konstytucyjnej. A może nawet uda się uniknąć tego by mógł samodzielnie rządzić?
-
2015/09/16 12:37:33
@czescjacek
Aaaa, to jest konkurs na Bycie Sobą, nie zrozumiałem...

Kibicuję, namawiam okolicę, ale chciałbym mieć argumenty, jak ktoś się przyczepi.
Moje wpisy to pytania, nie sugestie.
-
2015/09/16 12:58:07
@większość konstytucyjna

Genialny argument, "głosujmy "przeciwko" bo głosowanie "za" jest niebezpieczne", mimo, że wreszcie jest za czym. W ten sposób PiS bliżej jest większości konstytucyjnej razem z miśkami z PO, których nie brak.
No i przypominam, że większość konstytucyjna to 2/3. Naprawdę nie wiem czy to w ogóle możliwe, skoro nawet z Samoobroną i LPRem się nie udało.
Do tego są nastroje antysystemowe. Idealny moment, by wprowadzić świeżą krew i narrację do polityki.
-
wo
2015/09/16 13:50:02
@vitoslav
"Kibicuję, namawiam okolicę, ale chciałbym mieć argumenty, jak ktoś się przyczepi."

Jak ktoś wierzy w prawicowe bajeczki o Dżenderze, to żadne argumenty nie pomogą.

@pohjois
"z drugiej jest dla mnie nieco zbyt populistyczna"

Jakoś dziwnie rozumiesz to słowo. Rozwiniesz na tym przykładzie? Ja raczej widzę u nich uparte tkwienie przy własnych poglądach, nawet jeśli mogą być niepopularne. Zero populizmu. Niczego nie mówią, "żeby się przypodobać". To już raczej PO idzie full Peron.
-
2015/09/16 14:07:04
Po ostatnich konwencjach to naprawdę nie wiem, co Razem musiałoby zrobić, żeby przebić PiS, PO i ZL w populizmie...
-
2015/09/16 14:36:33
pohjois
"Wymienią skład wszystkich instytucji na swoich kato-talibów, pogmerają w konstytucji tak, że praktycznie będą nieodwołalni i dopóki się nie uda zmontować antypisowej koalicji z większością konstytucyjną (a nie uda się długo) to będziemy tu mieli Turcję w wersji katolickiej"

A PO w opozycji nas przed tym obroni? Przypomnij sobie kto głosował za powstaniem CBA, rozwiązaniem WSI.

"bo PiSowy trybunał konstytucyjny będzie uwalać wszystkie ustawy liberalizujące jako niezgodne z konsytutcją i nadrzędną rolą Kościoła Katolickiego i Chrystusa Króla. "


Jeśli PiS będzie mogło coś zmajstrować, to dlatego, że PO przez 8 lat jakoś się nie zatroszczyło o autorytet i niezawisłość paru ważnych instytucji. Prezes TK już teraz paraduje z medalem za zasługi dla KK, spoko.

Sprawdź kto i kiedy przegłosował takie rozwiązanie
wyborcza.pl/1,75968,18188072,Jak__nie__wybierac_sedziow_Trybunalu_Konstytucyjnego.html
-
2015/09/16 15:11:24
@wo
"Włączyłem się w politykę, żeby stawiać opór neoliberalnym reformom.(...)
W 2011 głosowałem na PO."

Czytam tego bloga, bo podziwiam wiedzę autora o kapitalizmie. Ale takie 2 zadania w jednym tekście tylko mnie utwierdzają w przekonaniu, że jego autor należy do bardzo zabawnej w swej nazwie grupy marksistów(socjalistów)-neoliberałów...
-
2015/09/16 15:20:37
socjalista_socjalista
"W 2011 głosowałem na PO.

Tam nie było kropki, jak obcinasz dalszą cześć zdania, to daj wielokropek. A jeśli myślisz, że Gospodarz i czytelnicy, nie pamiętają co było dalej, to jesteś bardzo naiwny.
-
2015/09/16 16:18:14
@dzejes

Całe to "mistrzostwo" o którym piszesz odbyło się kosztem pracownic i pracowników, zwłaszcza najgorzej zarabiających.

Współczynnik Giniego w Polsce, po dekadach systematycznego wzrostu, zaczął spadać od 2008 roku. Od tegoż samego roku Polska ma też najwyższy skumulowany wzrost PKB w UE, a także prawie najwyższy wzrost śerdnich zarobków PPP (trochę wyższe miały bodajże Rumunia i Bułgaria).

Możesz mi zatem wyjaśnić bliżej swój zarzut wobec powyższego, bo mi się matematycznie to jakoś nie spina?

---

Jeszcze a'propos ewentualnych rządów PiS. Przypomnę z 2005-2007, że trwałej bezwzględnej PiS nie mieli nawet z przystawkami. Mimo to udało im się w dwa lata zrobić czystki w państwowych mediach, w prokuraturze, stworzyć policję polityczną. W konsekwencji po 8 latach mamy wciąż mamy m.in. kaczystowską prokuraturę i plejadę wykreowanych wówczas prawicowych gwiazd medialnych, o niegasnącym blasku.

Obawiam się, że po kolejnych, zwłaszcza bardziej stabilnych i silniejszych rządach PiS, dostaniemy kaczystowskie media (i prześladowanie tych anty), prokuraturę (nie odkaczoną do dziś zresztą), sądy, trybunały, PKW, zarządy spółek państwowych i nie wiem co jeszcze - na dekady.
-
2015/09/16 16:29:46
midnight_rambler
"stworzyć policję polityczną."

Powołaną głosami PO

" W konsekwencji po 8 latach mamy wciąż mamy m.in. kaczystowską prokuraturę i plejadę wykreowanych wówczas prawicowych gwiazd medialnych, o niegasnącym blasku. "

No cóż, skoro PO nie chciało/bało się posprzątać przez 8 lat przy władzy, to jako opozycja tym bardziej tego nie zrobią. To, że Blida oficjalnie się zastrzeliła i wytarła odciski palców jakoś nie spędzało przez ten czas PO snu z powiek.
-
2015/09/16 16:35:44
@rambler
"my wciąż mamy m.in. kaczystowską prokuraturę"

Ale tak konkretnie to w czym się przejawia kaczystość prokuratury AD 2015 i lat wcześniejszych?
-
2015/09/16 16:38:23
@ midnight_rambler

Wspólczynnik Giniego:

np. to
"Jeszcze większy problem z mierzeniem nierówności dochodowej w Polsce pokazują badania dr. hab. Marka Kośnego z UE we Wrocławiu. W przeciwieństwie do badań budżetów i EU-SILC, które oparte są na ankietach gospodarstw domowych, autor ten użył do pomiaru nierówności danych z zeznań podatkowych w województwie dolnośląskim. Dane podatkowe pozwalają zmniejszyć znaczenie problemu odmowy wzięcia udziału w badaniu ankietowym przez osoby zamożne i bogate. To, iż gospodarstwa zamożne i bogate częściej odmawiają udziału w badaniach ankietowych niż gospodarstwa biedniejsze, powoduje znaczne niedoszacowanie wartości miar nierówności. Warto tu dodać, że problemy tego typu powodują, iż niektórzy badacze uciekają się w praktyce do niestandardowych metod pomiaru nierówności dochodowych - w tym opartych na przybliżaniu dochodów za pomocą wartości zarejestrowanych w kraju samochodów.

W przeciwieństwie do Polski w większości krajów zachodnich wystarczająco szczegółowe dane podatkowe są dostępne publicznie i służą jako komplementarne źródło danych o dochodach."

wyborcza.biz/biznes/1,100897,18404115,nierownosci-wieksze-niz-pokazuja-ankiety-trzeba-patrzec-w-pity.html#ixzz3gcwJEpU8

Z ppp problem jest taki, że do prawidłowego określenia niezbędny jest idealnie identyczny koszyk dóbr, co oznacza, że ten wskaźnik jest z samego swojego założenia tylko przybliżeniem. Dodatkowo w związku z tak duża obniżką płac realnych, mieliśmy do czynienia po 2008 roku z gwałtownym rozwojem dyskontów, spadkiem cen nieruchomości, co - jak podejrzewam - przełożyło się na ppp Polek i Polaków.
-
2015/09/16 16:50:38
@ PiS a większość konstytucyjna
Mam wrażenie, że większość sondaży odchodzi od tego scenariusza. PiS stabilnie trzyma te swoje 30+, ale Kukiz leci na łeb na szyję (i całkiem możliwe, że nie przekroczy progu wyborczego), PO ma te swoje 20+ i pewnie je utrzyma, w górę idzie niestety ZL i Nowoczesna Polska. Efektem będzie pewnie rząd PiS z niewielką większością i silną opozycją.
-
2015/09/16 17:11:34
Głosowanie na Platformę na podstawie "past performance" jest obarczone sporym ryzykiem. Poza tym naprawdę już kompletnie nie wiadomo, czym oni się kierują. Ciepła woda w kranie, OK, ale teraz to wygląda bardziej jak dwa krany z lodowatą i wrzącą wodą na raz.

Jeszcze jak był Tusk, to można było się kierować nim, jako sterującym. Sterującym czasem za pomocą cynicznych prowokacji (cała sprawa z kibolami, dopalacze), ale jednak. A teraz to już nie wiadomo o co im chodzi. Esencją tego jest wywiad z Lewandowskim, który teraz doszedł do głosu. Jeśli ktoś potrafi mi powiedzieć, o co teraz chodzi w PO, to byłbym wdzięczny:

"A co z samozatrudnionymi? Oni też będą objęci skonsolidowanym podatkiem?

Nie. Oni pozostaną poza nowym systemem i będą płacić oddzielnie PIT i składki. Samozatrudnienie w części jest wymuszone przez pracodawców, bo oznacza tańsze zatrudnienie pracownika, a w części na takich umowach pracują ludzie o dużych dochodach. Moja filozofia i filozofia PO jest taka, żeby dać im możliwość dorabiania się; to jest polska klasa średnia. Gdyby objąć systemem skonsolidowanego podatku samozatrudnionych, a wśród nich jest około pół miliona osób o bardzo wysokich dochodach, to nowy system praktycznie sam by się sfinansował. Obciążenie tych osób skonsolidowanym podatkiem sfinansowałoby obniżenie ciężarów dla rodzin o niskich dochodach."

Nic z tego nie rozumiem.
-
2015/09/16 18:19:48
@reuptake
"Nic z tego nie rozumiem.

Uff. Myślałem, że tylko ja. Też po przeczytaniu tego fragmentu kompletnie nie zrozumiałem co poeta miał na myśli.

@dzejes
"Współczynnik Giniego, PPP"

Wiadomo, że to tylko przybliżenie, ale tendencja jest mierzalna i nie ma zdecydowanego czynnika, który by ją mógł tak zaburzyć. Więc współczynnik niedokładny, bo niedokładny, ale jednak spadał.
Zalinkowany przez Ciebie artykuł to jakiś śmieszek, a nie poważna publikacja. Poza tym podaje koszty pracy, a nie dochód kogokolwiek. W dodatku w Euro...
Skoro nie wierzysz w PPP i Giniego to podaj jakąś alternatywę. Jakiekolwiek nieanegdotyczne dane, które pokazują, że jest gorzej niż w 2008. Bo jak na razie to lecisz takim trochę #polskawruinie. Co PO zawaliło, to zawaliło, ale finanse są stabilne, a wynagrodzenia rosły. Że mogły szybciej? No jasne, ale to całkiem inny temat.
-
2015/09/16 18:47:50
@wybory

Stara kadra blogowa, tym razem w postaci znanego blogera Vagli, uderza do Senatu. Konia z rzędem temu, kto to zrozumie: "Nie ujawnia sympatii partyjnych, polityków ocenia według ich skłonności do jawności działania.". Tak mi się skojarzyło z Lewandowskim.

Źródło: wyborcza.pl/1,75478,18828851,wirtual-w-realu-czyli-vagla-do-senatu.html
-
2015/09/16 19:02:14
@reuptake

"Nic z tego nie rozumiem."

To proste. Lewandowski mówi, że według niego system by mógł zostać wprowadzony w życie bez żadnych kosztów, gdyby objąć nim także korzystających z 19% podatku liniowego. Jednakże PO tego nie zrobi, bo to są ich wyborcy.

@reuptake

Ale co Gini mówi o Polsce? W Diagnozie społecznej z 2014 roku widać, że Gini praktycznie stoi, wszelkie ruchy są naprawdę niewielkie, a dodatkowo w latach 2011-2013 (za 2014 chyba jeszcze nie ma) realny dochód w gospodarstwach domowych spadł o 4%, z czego najwyższy w rodzinach wielodzietnych i niepełnych.
W tym też czasie PKB rósł cały czas.

Powrócę więc do mojej pierwszej wypowiedzi - dobra sytuacja makro Polski wynika w mojej opinii w dużej części z niskich płac.
-
2015/09/16 19:15:52
Nie wiem, czy to o Ginim było do mnie. Powiem tylko tyle, że ostatnio zacząłem zwracać uwagę, że mniej więcej co 4 samochód w mojej okolicy kosztuje powyżej 100.000 zł, a naprawdę nie są rzadkością takie kosztujące po ćwierć miliona. Jadę do pracy, fakt, że przez pół Warszawy, słoneczny dzień letni: 8 porsche mijam po drodze. I myślę sobie, że po prostu się ludziom w dupach poprzewracało i tyle.

I mam mocne przekonanie, że to wszystko nie jest uwzględniane w żadnych współczynnikach Giniego, bo to nie jest majątek pana X, tylko wyleasingowane, kupione na firmę itd. I tu bym prędzej szukał wpływów do budżetu niż w zmianach podatkowych. Podobnie jak ze zmianami w prawie pracy. To wszystko jakieś bicie piany. Pracowałem w firmie, gdzie codziennie przychodziło 200 osób, podbijało karty, miało szefów, zadania, comiesięczne wypłaty, premie i potrącenia, tylko że wszyscy byli 1 osobowymi biznesmenami. Nie wiem jak można bardziej ewidentnie spełniać warunki uznania umowy za umowę o pracę.

I tego nikt nie ruszy, bo trzeba uderzyć w konkretnych ludzi, w konkretny elektorat.
-
2015/09/16 19:27:17
"-Już to widzę - podsumował zgryźliwie nasz toast. - Ale niech będzie. Chcesz się przyjrzeć poczynaniom jegomości kanonika? Zrozumieć prawdziwe znaczenie slow niekompetencja oraz brak profesjonalizmu?" (Sługa Boży, Jacek Piekara)

Ja jeśli chodzi o rządy PiS to obawiam się przede wszystkim tego, a nie sądów kapturowych i katolickiego terroru. CBA, sądy jednodniowe, odwoływanie przetargów na autostrady - to był jeden ciąg kompromitacji.
-
2015/09/16 19:39:32
pohjois & populizm

Jak ja rozumiem ten wpis, kol. pohjois chodziło chyba o populizm w rozumieniu Avanti o popolo, alla riscossa, bandiera rossa, bandiera rossa.
-
2015/09/16 20:33:18
@ reuptake i porszawki

To raczej... złudzenie bąbelkowe. Po pierwsze, Warszawa to największe i najbogatsze miasto (więc gdzie mają być, jak nie tam), po drugie - takie samochody bardziej rzucają się w oczy.

Ja mam raczej odczucia potwierdzające spadek wynagrodzeń i to konkretny - moja branża nieco walnęła w 2008 i choć rypnięcie było tylko z jednego powodu i krótkotrwałe (jak dolar spadł w okolice 2 zł), tak z punktu widzenia pracownika nie podniosła się do dziś. Oczywiście jak popatrzysz na wyniki firm, to można by wnioskować, że błyskawicznie się odbiły i wręcz kwitną - jak se pooglądasz EBIDTA, obroty i inne takie, to jest wręcz Eldorado.

Natomiast od strony pracownika wygląda to tak, że pieprznięcie dolara i ogólna spirala histerii kryzysowej sprawiły, że wszędzie (skąd mam jakieś przecieki, a mam z większości liczących się firm branży, bo tu się wszyscy znają) zwolniono średnio 25% załogi, część wypchnięto na śmieciówki, części obcięto pensje pod szczytnym hasłem ratowania stanowisk pracy (nawet o 1/3) i powrót do poprzedniego poziomu nie nastąpił, bo w sumie i po co (skoro ludzie robią to samo, a nawet więcej, bo są wystraszeni, za mniejsze pieniądze i nie na etatach, to po xuj to zmieniać). Tak więc o ile przed kryzysem bez większego problemu znajdowało się robotę niemenedżerską, klasy samodzielnego specjalisty, za 7 k brutto, to w tej chwili za tę robotę proponują w wariancie optymistycznym 4 k. Optymistycznym, bo przeważnie jednak 3 k na śmieciówce. Aha - pracy jest mnóstwo, od byłych współpracowników, którzy po zwolnieniach rozpełzli się po innych firmach, dostaję co najmniej jedną ofertę pracy na 2 miesiące - tylko właśnie na warunkach j.w.
-
wo
2015/09/16 20:52:35
@reuptake
" Powiem tylko tyle, że ostatnio zacząłem zwracać uwagę, że mniej więcej co 4 samochód w mojej okolicy kosztuje powyżej 100.000 zł"

Ja wprawdzie sam sobie takowy nabyłem (właściwie nawet dwukrotnie), ale jednak pozwolę sobie podkreślić, że tak na pierwszy rzut oka nie rozpoznasz, czy ktoś nie kupił powypadkowego za 40.000 zł.
-
2015/09/16 21:27:12
@dzejes
"Powrócę więc do mojej pierwszej wypowiedzi - dobra sytuacja makro Polski wynika w mojej opinii w dużej części z niskich płac."

Nie widzę powodu, żeby się nie zgodzić. Protestowałem tylko, kiedy twierdziłeś, że te płace są niższe niż w 2008.

"Ale co Gini mówi o Polsce? W Diagnozie społecznej z 2014 roku widać, że Gini praktycznie stoi, wszelkie ruchy są naprawdę niewielkie"

Mówi, że spada od 2008. Pewnie nie tak szybko jakby mógł, ale jednak spada, a nie rośnie. Relatywnie na tle innych krajów nie jest też wysoki, ale tu faktycznie mógłbyś argumentować niedoskonałościami metodologicznymi.
Ja nie twierdzę, że jest super. Po prostu nie jest to #polskawruinie.
-
2015/09/16 22:04:20
@WO:

Być może, ale jeszcze 5 lat temu powypadkowe/niepowypadkowe kupowali golfy. Oraz myślę, że czasem rozpoznam (pewnie nie ze 100% skutecznością). W większości lśnią nowością. Zresztą, co tu gadać o tym rozpoznam/nie rozpoznam. O ile pamiętam średnia cena samochodu kupowanego w Polsce (Polski nie stać (c) Wielowieyyyska na mnóstwo różnych rzeczy: umowy o pracę, godne wynagrodzenia pielęgniarek, odpowiednie wsparcie rodziców chorych dzieci, przyjęcie 10000 uchodźców) to 90.000 zł. Średnia warszawska jest wyższa. Najwięcej rosną marki luksusowe. Anecdata, ale u mnie w budynku spółdzielczym na parkingu podziemnym Bentley stoi.


Oglądam ostatnio jakiś mecz, jakie reklamy w przerwie? Środek na sraczkę, środek na uspokojenie, nowy model Jaguara. O lepszą ilustrację rozwarstwienia trudno.

@babcia.stefa

Nie twierdzę, że to nie bąbelkowe (pojechałem do Wro i tam zupełnie inne samochody, tam taki skromniutki BMW X3 to się wręcz wyróżniał a nie ginął w tłumie). I nie formułuję z tego powodu żadnych tez dot. płac. Tylko raczej tego, że jest wiele rzeczy, które do Giniego nie są wliczane.

@all

Żeby nie było: jak ktoś zapłacił wszystkie podatki, to niech sobie kupuje furę za ćwierć bańki, jego sprawa. Tylko, że mam podstawy podejrzewać, że przy większości tych zakupów podatków zapłacono okrągłe zero. Żeby chociaż te samochody u nas składano, ale nie. Po prostu wszystko poszło w rdzę. I państwo wręcz do tego zachęca.

I ja osobiście uważam, że właśnie na to "Polski nie stać. Po prostu. Jest jakiś kapitał w tym kraju i państwo powinno raczej go kierować w innym kierunku. Nie chcę tu niczyich cierpień i wyrzeczeń, ale uważam, że nic by się nie stało, jakby jeden z drugim jeszcze przez kilka lat pojeździł skromną Toyotą Avensis czy inna Mazdą 6 a może i do Passata się zniżył, zamiast wozić dupę Audi A6 czy Land Roverem. Jak dojedziemy do poziomu Niemiec, czy Szwajcarii: proszę bardzo, sam sobie kupię.

No, ale żeby nie było tak źle, to i biedakom się jakiś ochłap rzuci. Mogą już rejestrować samochody z kierownicą po prawej i w ogóle mogą rejestrować każdy szmelc. Więc niech nie narzekają, władza ma też ludzką twarz i jest liberalna. Niech się pozabijają w tych szrotach do woli.
-
2015/09/16 22:08:31
@wo
"To wszystko byłoby lepsze, gdybym miał więcej czasu, dość kasy, żeby zajmować się tylko tym, a jeszcze jak amerykański pisarz miał riserczerów, faktczekerów i osobistego sekretarza, który pilnuje porządku w papierach."

I couldn't agree more. Sam miewam tę myśl bardzo regularnie.
<LURKING MODE ON>
-
2015/09/16 22:16:43
Jakby ktoś się zastanawiał jeszcze pomiędzy ZL a Razem (są tacy w ogóle?), warto zobaczyć, jak obie partie wypadły na konferencjach komitetów...

Link: gdansk.tvp.pl/21652957/16092015-1830

Spoiler: ZL próbuje wyglądać fajnie i młodzieżowo.
-
2015/09/16 22:17:57
Zapomniałem dodać - zaczyna się od 11 minuty.
-
2015/09/16 22:36:33
Oglądam ostatnio jakiś mecz, jakie reklamy w przerwie? Środek na sraczkę, środek na uspokojenie, nowy model Jaguara. O lepszą ilustrację rozwarstwienia trudno.

To mnie uderza zawsze jak jestem w Polsce brak w przerwach meczów reklam ajfonsów, samsungów, gier komputerowych, tego wszystkiego co jest targetowane na klasę średnią.
-
2015/09/16 22:43:32
reuptake
"tam taki skromniutki BMW X3 to się wręcz wyróżniał a nie ginął w tłumie"

Wpadnij na Śląsk Pagani huayra. W Katowicach sprzedano samochód za 9 mln zł. Pierwszy taki w Polsce


Tylko sprawdź, czy to nie pomoc drogowa. Serio
Oto pięć najdroższych modeli samochodów osobowych, które w 2012 r., przywieziono do Polski i zarejestrowano jako auta pomocy drogowej:

1. Aston Martin Rapide 6.0 V12 477 KM - 1 070 700 PLN,
2. Mercedes S65 AMG Long 6.0 V12 630 KM - 1 057 000 PLN,
3. Bentley Continental GT 6.0 V12 560 KM - 972 868 PLN,
4. Ferrari California 4.3 V8 430 KM - 912 585 PLN,
5. Porsche 911 Turbo 3.8 V6 500 KM - 791 405 PLN.
regiomoto.pl/portal/aktualnosci/bentley-czy-ferrari-jako-auto-pomocy-drogowej-czyli-sposob-na-podatki
-
2015/09/16 22:56:15
@reuptake
"Żeby nie było: jak ktoś zapłacił wszystkie podatki, to niech sobie kupuje furę za ćwierć bańki, jego sprawa. Tylko, że mam podstawy podejrzewać, że przy większości tych zakupów podatków zapłacono okrągłe zero."

Znany i wałkowany, nawet tutaj temat. ~90% super-samochodów w Polsce, takich klasy Porsche, Bentley, Ferrari itp. jest kupowanych i tankowanych "na firmę". Bo wicie-rozumicie, jest to środek niezbędny do prowadzenia działalności regionalnego króla pasztetowej. Dochodowy i VAT od swoich fur to płacą tylko frajerscy (B)KŚe.
Nie wiem czy to jest kwota, dla której warto rozwalać potrzebny w końcu system wliczania w koszty środków transportu, ale jak dla mnie to jest Symbol tego kto i jak w Polsce płaci podatki.
-
2015/09/16 23:13:50
@samochody
Problem nie polega na tym że Iksiński czy Ygrekowski kupuje sobie samochód za 100k czy 1000k, chociaż jest to oczywiście gdzieś tam przykre. Problem w tym że wyklucza się ludzi bez samochodu, nawet za 10k, z funkcjonowania, tam gdzie właśnie można robić odwrotnie. Ot buduje się wielki, piętrowy parking przy stacji kolejowej w małym miasteczku gdzie brakuje komunikacji miejskiej między największym blokowiskiem a tą właśnie stacją, która jest do zrobienia za rozsądny ułamek środków na budowę parkingu, itd etc W rezultacie okaże się że pociąg jest za drogi, dojechać nie ma jak i jak się jeździło do pracy busami tak nadal bez zmian, a trochę zamożniejsi korkują wjazd do wielkiego miasta, ponosząc, obciążające ich bardziej dużo niż klasę średnią, OC.

O ile Razem przynajmniej powołuje się na lewicowość, to jednak w realności, z mojego okręgu kandyduje albo grupka studentów-hipsterów-spadochroniarzy, albo osoba z MMC która wielokrotnie i publicznie wypowiadała się przeciwko prawom pieszym i rowerzystów. Tak więc się zastanowię i albo zagłosuję z niesmakiem albo wcale (mimo że się podpisałem, jak tylko znalazłem gdzie można).

-
2015/09/16 23:20:49
@ reuptake & drogie auta
też zauważam wysyp drogich samochodów w Warszawie na przestrzeni ostatnich 2-3 lat (100k+, jak samochód zbliża się ceną do taniej kawalerki, to jest drogi).
Tak się złożyło, że dużo ostatnio spacerowałem po zamożnych przedmieściach Amsterdamu (Wassenaar): w tamtych domach faktycznie można pożyć, ale jeśli chodzi o samochody to z punktu widzenia warszawskich ulic biedni są ci bogaci Holendrzy...
-
2015/09/16 23:34:29
Problem jest z podatkami, ale bardziej dręczy mnie pytanie bo ja się nie znam na metodologii czy te wszystkie firmowe benefity są do Giniego wliczane? I czy przypadkiem nie jest z tym współczynnikiem tak, że to rozwarstwienie spadło dlatego, że część przychodów "wyemigrowała"? (Analogia do spadku bezrobocia).

@red.grzeg

To jest zupełnie inny problem. Samochody są tu tylko przykładem. Cholera wie, co tam jeszcze jest na firmę... samochody są widoczne.
-
2015/09/16 23:50:56
@kosm.aty:

Myślę, że niedoszacowujesz. Te "Porsche, Bentley, Ferrari" to jest margines. Zaraz za nimi jest 20x (a może i 100x) więcej samochodów, które nie kosztują 500k+ a właśnie powiedzmy 150k+. I tam pewnie też jest przynajmniej 80%. Tu już się robią naprawdę spore kwoty. Przecież VAT od jednej takiej bryki to roczna pensja pielęgniarki.

Biznesmeni (głównie jednak businesswoman) dojeżdżają nimi codziennie, w godzinach pracy (około południowych) do centrum handlowego w mojej okolicy, gdzie przeprowadzają liczne transakcje kupna w sklepie Carrefour oraz rozmaitych sklepach z odzieżą.
-
2015/09/17 00:36:59
@reuptake

"Oglądam ostatnio jakiś mecz, jakie reklamy w przerwie? Środek na sraczkę, środek na uspokojenie, nowy model Jaguara. O lepszą ilustrację rozwarstwienia trudno."

Zapomniales o srodku na wzwod. I to nie tylko podczas meczow, ale rowniez w okolicach innych programow.
-
2015/09/17 07:06:06
@z mojego okręgu kandyduje albo grupka studentów-hipsterów-spadochroniarzy, albo osoba z MMC która wielokrotnie i publicznie wypowiadała się przeciwko prawom pieszym i rowerzystów

Z ciekawości - co to za okręg?

Jak również: prawa pieszych i rowerzystów to jednak ciągle domena studenciaków i hipsterów. Zresztą, skoro trzeba było dosyłać spadochroniarzy dla zapełnienia list, to pewnie to jakieś nieduże miasto; spadochroniarze byli z tego co się orientuję głównie z Warszawy; może więc misreadujesz kody kulturowe - to, co w Warszawie uchodzi za normalstwo, jest już hipsterstwem na prowincji.
-
2015/09/17 07:38:17
@lurumpel

...biedni są ci bogaci Holendrzy...

To akurat zły przykład. Bogatego Holendra może być stać na ferrari a on i tak dyrda rowerem.
-
2015/09/17 08:37:17
@dzejes

Ja bym jednak poprosił jeszcze raz, abyś jasno wypowiedział się, czego właściwie się czepiasz.

Przypomnę może dane, które podawałem (dane biorę zawsze z tradingeconomics.com):
1. W siedmiolatce 2008-2014 Polska miała najwyższy skumulowany wzrost PKB, oraz najwyższy skumulowany wzrost płac, wśród porównywalnych państw.
2. W żadnej innej siedmiolatce Polska (w w/w wskaźnikach) nie wyglądała tak dobrze (na tle innych państw, oczywiście - w końcu "wysoki wzrost PKB" to w 2007 roku 15%, a w 2009 już i 0%).
3. Do 2008 roku Gini w Polsce rósł, od 2008 spada (dla porównania - w Bułgarii urósł).

Kombinacja 1. i 3. powoduje, że trudno zbić argument o wzroście PKB czy płac kaczystowskim: "biedni nie zyskują na bogaceniu kraju", bo spadający Gini temu przeczy.

Zanegowałeś różne rzeczy - metodologię Gini, wskaźnik PPP. Nikt nie twierdzi, że wskaźniki są doskonałe, że nie ma żadnych niuansów w szacowaniu bogactwa, rozwarstwienia itp.

Przypomnę jednak, że celem tego wątku było ustalenie, czy jest za co chwalić rządy PO, czy nie. Moim zdaniem nie da się tego zrobić inaczej niż:
po 1: porównywać rządy PO do innych rządów po transformacji;
po 2: używać danych w relacji do innych, porównywalnych państw.

Z moich (wg Ciebie kulawych i przekłamanych) danych wynika, że za rządów PO Polska jest nr 1 w Europie pod względem "ogólnie nam się poprawia". Nie, że se jakoś radzi - jest _liderem_.
Z moich danych wynika też, że nigdy wcześniej po '89 nie wypadaliśmy na tle Europy tak dobrze. Innymi słowy - w 2008-2014 "ogólnie się poprawiało" bardziej niż za jakichkolwiek innych rządów. Znów - to nie są relatywnie dobre lata, tylko relatywnie _najlepsze_.

Teraz tak - jeżeli chcesz negować powyższe rozpisując się o metodologiach itp., to do czego dążysz? Do tego, że Polska nie jest nr 1., tylko jest w ogonie Europy? Jakie jest przekłamanie dla Gini - do 2008 spadał, a od 2008 rośnie? Czy zawsze rósł, ale teraz bardziej? Gini jest przekłamany tak złośliwie dla oponentów PO, że dopiero od 2008 roku przekłamuje?

I tak może dla porządku - w jakim okresie (za czyich rządów), wg Ciebie Polska prezentowała się lepiej na tle Europy niż we wspomnianej siedmiolatce? Jak to podasz, będziemy mieli jakiś konkret, porównamy tamte wskaźniki i będziesz mógł na nowo błysnąć analizami, dlaczego tym razem płace są zaniżone, Gini zawyżony itp.

---

Jeszcze jedno - spektakularny awans Polski w rankingu najlepszego ze znanych wskaźnika mierzenia korupcji nazwałeś: "neoliberalnym chochołem". Możesz rozwinąć? Co tu jest "chochołem" (rozumiesz w ogóle tę metaforę?)? Czy pochwała spadającej korupcji jest wyrazem "neoliberalizmu"?
-
2015/09/17 08:39:44
... a status okazuje posiadając niepracującego małżonka (względnie etatową nianię) i trójkę dzieci odwożonych do prywatnej szkoły z czesnym 15-20 tys euro rocznie (np. tu) - rocznie to mniej więcej tyle, na ile był w stanie się jednorazowo szarpnąć nasz dumny właściciel "fury za ćwierć bańki".
-
2015/09/17 09:02:06
@czescjacek
No to co że małe miasto? Gorsze jakieś? Wszyscy się powinni powiesić żeby koncepcji nie psuć? To jest właśnie problem z Razem, że niby lewicowe, ale traktowanie małego miasta jako czegoś drugiej kategorii to właśnie lewicowe wcale nie jest.

Okręg tarnowski.

Prawa pieszych i rowerzystów to się wydaje hipsterskie w klasie średniej, gdzie indziej to nie wybór stylu lecz kwestia przetrwania.
-
2015/09/17 09:04:47
Awal111 miał kiedyś bardzo dobrą sugestie że lewica na skalę naszych możliwości jest PSL, gdzie przy wszystkich wadach tego rodzaju dyskryminacja nikomu by przez gardło nie przeszła.
-
2015/09/17 09:08:47
@reuptake
"Myślę, że niedoszacowujesz. (...)"

Jasne. Chciałem to podać tylko jako symbol. Większość nowych samochodów zaczynając od segmentu "średniowyższego" kupowanych jest na firmę.

"To jest zupełnie inny problem. Samochody są tu tylko przykładem. Cholera wie, co tam jeszcze jest na firmę... samochody są widoczne."

Z obserwacji MŚP w rodzinie, mogę powiedzieć, że jednak samochód jest najbardziej istotny. Co jeszcze rozliczysz na firmę? RTV? Nie ta skala i jednak ryzykowne. Mleko, kawę, środki czystości? Też waciki. Ale to oczywiście anecdata, nie wiem czy ktoś ma prawdziwe dane.
-
2015/09/17 10:16:28
@"Ot buduje się wielki, piętrowy parking przy stacji kolejowej w małym miasteczku gdzie brakuje komunikacji miejskiej między największym blokowiskiem a tą właśnie stacją, która jest do zrobienia za rozsądny ułamek środków na budowę parkingu,"
Bo to różne kieszenie budżetowe.

@"Problem w tym że wyklucza się ludzi bez samochodu, nawet za 10k, z funkcjonowania, tam gdzie właśnie można robić odwrotnie."
W rzeczy samej. No ale taka jest właśnie polityka PO. Na nieszczęście dla nich, ich atak na biednych młodych kierowców w postaci wprowadzenia ekstra płatności za ekstra kursy, został wyciągnięty w kampanii wyborczej.

@"albo osoba z MMC która wielokrotnie i publicznie wypowiadała się przeciwko prawom pieszym i rowerzystów. Tak więc się zastanowię i albo zagłosuję z niesmakiem albo wcale (mimo że się podpisałem, jak tylko znalazłem gdzie można)."
Też się zastanawiam, czy Razem jest bardziej zielona, czy czerwona w kwestiach transportu. Z deklaracji programowej wynika, że szczęśliwie miłośnicy kolei nie zdobyli tam dominującego głosu, ale pomysły są dość konserwatywne. Ja mimo wszystko zagłosuję. Wiadomo TINA.

@"Co jeszcze rozliczysz na firmę?"
Słyszałem historię, że ktoś rozliczał pieluchy dla dziecka...
-
2015/09/17 10:24:25
@gini

Akurat miałem okazję słyszeć rozmowę z wspominanym w artykule panem.
Twierdził, że Współczynnik Giniego właściwie w ogóle nie jest wiarygodny dla Polski, bo opiera się wyłącznie na ankietach i nawet metodologia ankiet niespecjalnie spełnia jakiekolwiek zasady próby statystycznej. Ankiety najprawdopodobniej nie są wypełniane przez najbogatszych (tych z Porszakami co najchętniej kryją swój dobrobyt) i w ogóle nie docierają do warstw najbiedniejszych (bo tam ankieterzy nie docierają).
Do tego w Polsce statystyczne dane dające się obrabiać i analizować o podatkach i zarobkach są praktycznie nieosiągalne. Ani Ministerstwo Finansów, ani Urzędy Skarbowe praktycznie nie mają statystyk obrazujących strukturę społeczną, co po części tłumaczy brak jakiejkolwiek strategii w tym temacie i bezkarność oszustów. Gdziekolwiek ów pan brał się za sprawdzanie Giniego, to musiał się posiłkować kalekimi danymi i zawsze rozjazd był poważny, dlatego też jego analiza, którą ogłosił ograniczona została do wycinku, gdzie mógł mniej więcej wykazać swoją tezę.
Moje anecdata z dużego miasta również po statystykach działów HR (benchmarki ile można zaoszczędzić na nowo zatrudnionych itp.) b. dużej firmy, wskazują że Gini raczej rośnie i nie posiłkowałbym się nim w dyskusji o kondycji społeczeństwa. Myślę sobie też, że nawet Komorowski by nie przegrał w innej sytuacji.
-
2015/09/17 10:28:13
@ PSL to lewica

Zawsze w 100 procentach głosowało przeciw kobietom. Tylko ostatnie głosowanie było wyjątkiem, chyba 2 posłów głosowało jak lewica.

Sorry za post pod postem.
-
2015/09/17 10:40:47
@losanonim (Gini)

Nie negując zupełnie tego, co piszesz o kulawej metodologii, dwa pytania:

1. Czy, biorąc pod uwagę ograniczenia metodologii, mamy założyć, że zarówno bezwzględna wartość Gini, jak i dynamika jej zmian jest nic nie warta?

2. Czy poza benchmarkami HR nie warto też brać pod uwagę spadającego bezrobocia i dynamicznie rosnącej płacy minimalnej?
-
2015/09/17 10:42:09
@samochody firmowe
Najbardziej smucą mnie ludzie pokroju moich znajomych, którzy deklarują lewicowe poglądy, a potem jak jadą z żoną nad jeziorko to tankują na firmę.
@razem
Mimo kilku zastrzeżeń to będą pierwsze wybory do parlamentu od czasu 2007 r, w których nie oddam nieważnego głosu. Nareszcie startuje partia mogąca otrzymać moje w pełni szczere poparcie. Nie liczę na wynik większy niż 1%, ale nie to się dla mnie liczy.
-
2015/09/17 10:53:02
@red.grzeg: masz na liście tarnowskiej kolejarza-związkowca, i to z Tarnowa (nr 3), więc masz na kogo głosować ;).

Małe miasta nie są gorsze i zasypanie podziału między Polską A i B jest dla Razem bardzo ważne, na tyle ważne, że znalazło się jako jedno z filarów programu. Natomiast nie ma cudów - budowa struktur musi trochę potrwać i fakt, że w zdecydowanej większości okręgów listy są oparte na siłach lokalnych, jest i tak dla partii działającej od czterech miesięcy sukcesem.
-
2015/09/17 10:56:43
@loleklolek_pl
"Słyszałem historię, że ktoś rozliczał pieluchy dla dziecka..."

Ale to jednak nie jest masówka. Łatow to wykryć i na dłuższą metę US się przyczepi.
Jesli brać się za majstrowanie przy lewych kosztach, to jednak najlepiej zacząć od samochodów.
-
2015/09/17 10:57:53
@losanonim i brak danych o ubogich
O ile wiem mamy GUS. Nie przeglądałem teraz stron GUS, ale mam zachowane raporty GUS za lata 2011 i 2012 na temat ubóstwa (była o tym notka?). To ten tak ładnie zmanipulowany przez Rzepę raport za 2012 r. GUS w raporcie odwołuje się do badań nad budżetami domowymi. Może GUS prowadzi własne, rzetelniejsze badania od tych, które opierają się na ankietach? Jeśli tak, to na pewno strona rządowa ma do nich dostęp. A może nawet korzystają z tych samych danych.
-
2015/09/17 11:07:03
@czescjacek

"Jak również: prawa pieszych i rowerzystów to jednak ciągle domena studenciaków i hipsterów."

Na wsi/w malych miastach nie.
-
2015/09/17 11:11:44
@PSL

Mnie oczywiście mierzi to co wychodzi przy okazji posła Burego i innych podobnych (lokalnych) historii, ale znam też np. PSL-owskiego wybranego w ostatnich wyborach wójta człowieka z wykształceniem wyższym, który wrócił w rodzinne strony po karierze w mieście i urzędowanie rozpoczął od spotkań i dogłębnych rozmów z mieszkańcami w sołectwach, a następnie objazdu lokalnych dróg aby na miejscu przekonać się gdzie są konkretne problemy typu koleina w asfalcie, która zagraża bezpieczeństwu lub kałuża, która komuś podmywa dom. To było bez żadnego sztucznego PR-u, po prostu przyjeżdżał z urzędu po pracy i oglądał z mieszkańcami te kałuże a potem pokazał grafik planowanych napraw niektóre z nich będą możliwe dopiero za wiele miesięcy, ale ludzie doceniają Podobnie z działaniami jakie podjął aby gmina miała częstsze kursy regularnej komunikacji publicznej. Oczywiście jakby ten człowiek nie był z PSL docenialiby równie mocno

Co więcej, jak kiedyś pisałem, w tej samej gminie ruszył też (za poprzedniego wójta - typowego przedstawiciela "lokalnego układu polityczno-biznesowego") program rewitalizacji starej szkoły, w której urządzono takie działania jak np. gimnastyka prewencyjna dla seniorów (w praktyce: seniorek). Więc ta przaśna władza dostrzega również takie rzeczy, zwłaszcza jak ma pieniądze unijne do wydania, Kiedy już Razem wejdzie do władz (w tym wypadku samorządowych) mam nadzieję, że nauczy się to doceniać i podtrzymywać nawet jeżeli nie do końca to samo mieli w programie...
-
2015/09/17 11:15:41
ad. indeks Giniego

Ja tylko położę
"Badania dr. hab. Kośnego pokazują m.in., że według badań budżetów GUS w roku 2010 w województwie dolnośląskim udział dochodów 10 proc. najwięcej zarabiających podatników w całkowitym dochodzie podatników stanowił ok. 27 proc. Tymczasem z zeznań podatkowych wynika, że udział ten to aż ok. 40 proc.! O ile według danych ankietowych indeks Giniego wynosi około 0,33, o tyle dane podatkowe sugerują wielkość zbliżoną do 0,44!"

wyborcza.biz/biznes/1,100897,18404115,nierownosci-wieksze-niz-pokazuja-ankiety-trzeba-patrzec-w-pity.html
-
2015/09/17 11:16:44
@Junoxe
Dane jakieś są i to nie tylko GUS. Chociażby tu można sobie oblukać: poznan.stat.gov.pl/seminaria-i-konferencje/pomiarpopt2015/prezentacje/

Strona rządowa też tam była. GUS zdaje się szykuje coś nowego (ale chyba oparte o ankiety).
-
2015/09/17 11:36:49
Wpis co prawda o Partii Razem, ale wszyscy już się chyba zgodzili, że super, że zebrali i wystartują i ja po chwili wahania też na nich zagłosuję. Po chwili wahania, bo jednak mam niepewność czy manewr z wystawieniem na front ZLEWu Nowackiej i schowanie za jej plecami Millera i Palikota to już bardziej trwałe pogodzenie się tych panów z drugoplanową rolą, czy też po wyborach to wszystkie Nowackie ZLEWu zostaną odsunięte na drugi plan, a nasze oczy i uszy znowu cieszyć będzie Miller. Jeżeli to pierwsze, to byłbym w stanie nawet przeżyć zasponsorowanie Millerowi kolejnej kadencji w sejmie, ale już kolejnej kadencji z Millerem jako twarzą lewicy sejmowej nie przeżyję. Pewności nie ma, więc chyba nie będę ryzykować, chociaż mimo wszystko spokojniej by mi się spało z dziadowską i niefunkcjonalną koalicją PO-PSL-ZL-Petru niż z PISem u władzy. Na to pierwsze jest pewna mała szansa, ale może pójść bardzo różnie bo wszyscy potencjalni koalicjanci PO będą balansować na granicy progu. Anyway żonie przypadł do gustu pomysł głosowania na Szczukę, co mi ostatecznie pozwoli ze spokojnym sumieniem oddać głos na Razem.

Ale bardziej chciałem nawiązać do dyskusji o przedsiębiorach i współczynniku Giniego, który takie osoby mogą zafałszowywać. Pomijając już ekstremalne przypadku przedsiębiorców czerpiących spore zyski z działalności a wykazujących minimalnych dochód (najczęściej na skutek nielegalnego ukrywania przychodu lub fikcyjnego generowania kosztów), to i tak trzeba zauważyć różnicę pomiędzy całkowicie legalnie prowadzącym swoją działalność gospodarczą przedsiębiorcą, który dochodu na papierze z niej ma dajmy na to 5.000 zł miesięcznie, ale już po wrzuceniu w koszty raty za samochód, kosztów paliwa, a czasem i kosztów utrzymania domu/mieszkania w którym ma zarejestrowaną firmę, a osobą która te 5.000 zł faktycznie dostaję na rękę od pracodawcy i dopiero musi na samochód odłożyć albo zapłacić ratę (z pełnym VATem), kupić paliwo (z pełnym VATem) i opłacić mieszkanie. Przy statystykach wykorzystywanych na potrzeby wyliczenia współczynnika Giniego różnicy między oboma osobami nie będzie, ale faktyczny dochód tych osób może się różnić nawet dwukrotnie (ot przyjmijmy, że z powyższego przypadku obie osoby spłacają ratę za samochód 1.500 zł i wydają po 500 zł na paliwo miesięcznie).

Swoją drogą mając minimalne pojęcie o sposobie rozliczania podatków przez przedsiębiorców powszechne poparcie dla idei rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika musi być uznana za skandaliczny zamach na finanse państwa. No bo np. w myśl tej zasady, jeżeli przedsiębiorca twardo twierdzi, że ten wyjazd w lecie na Bali to przecież służbowy był, bo, o tutaj mam jakiegoś maila, że się z kimś spotkam i kto wie, może ten ktoś skorzysta z moich usług prawnych (co tam, że znam się tylko na polskim prawie), więc wyjazd służbowy jak nic i wrzucenie w koszty się należy, to urzędnik skarbówki musiałby stwierdzić, że wątpliwości jednak są (no może i to spotkanie faktycznie miało miejsce), więc trzeba uznać wersję podatnika.
Przy zasadzie samoobliczania swoich zobowiązań publicznych przez przedsiębiorców zasada, że to na nich spoczywa cały ciężar udowodnienia, że dany koszt ponieśli i że koszt ten pozostaje w związku z osiągniętym przychodem, jest absolutnie logiczny i przeraża mnie, że nikt nawet nie próbuje tego ludziom wytłumaczyć. I tu ładnie wracamy do Razem, które mam nadzieję spróbuje.
-
2015/09/17 11:40:08
@GUS @junoxe

Niech sobie przypomnę jak poważnie podchodziłem do ankiet GUS, które przychodziły do mnie do firmy, w tym natłoku wolnego czasu... A Wy?
GUS? Poważnie? W sensie potwierdzenia danych z ankiet?
Myślę, że rpyzel Ci odpowiedział.

@midnight rambler
"1. Czy, biorąc pod uwagę ograniczenia metodologii, mamy założyć, że zarówno bezwzględna wartość Gini, jak i dynamika jej zmian jest nic nie warta? "
Mam poważne obawy, że tak.

"2. Czy poza benchmarkami HR nie warto też brać pod uwagę spadającego bezrobocia "
Nie potrafię na to odpowiedzieć, bo moje anecdata jest ograniczonym zbiorem i może się okazać, że dynamika bezrobocia może globalnie być nieistotna statystycznie dla Współczynnika Giniego. Bo na przykład:
"i dynamicznie rosnącej płacy minimalnej?"

A płaca minimalna dotyczy tylko umów o pracę. Chyba wiesz jak tu wygląda dynamika zmian?
-
2015/09/17 11:43:04
Pewności nie ma, więc chyba nie będę ryzykować, chociaż mimo wszystko spokojniej by mi się spało z dziadowską i niefunkcjonalną koalicją PO-PSL-ZL-Petru niż z PISem u władzy.

Taka koalicja to jest wręcz gwarancja rządów PiS za 4 lata (albo i wcześniej, jak się wywróci przy najbliższej okazji).
-
2015/09/17 11:49:16
kay_84
"poparcie dla idei rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika musi być uznana za skandaliczny zamach na finanse państwa. No bo np. w myśl tej zasady, jeżeli przedsiębiorca twardo twierdzi, że ten wyjazd w lecie na Bali to przecież służbowy był, bo, o tutaj mam jakiegoś maila, że się z kimś spotkam i kto wie, może ten ktoś skorzysta z moich usług prawnych (co tam, że znam się tylko na polskim prawie), więc wyjazd służbowy jak nic "

No cóż, właśnie tak nasz obecny prezydent na koszt podatników latał i nocował, tam gdzie akurat miał prywatne wykłady. Oficjalnie spotykał się z innymi politykami PiSu i coś tam uzgadniał.

Właśnie tak obecny przewodniczący Solidarności nocował z friko lub prawie darmo w hotelu, bo z kimś tam się zawsze spotykał i rozmawiał.

Więc biznesmeni biorą przykład z góry.
-
2015/09/17 12:00:07
@wrzucanie w koszty

Wizyty w knajpach. Niedzielny obiad, pan, pani, dwójka dzieci, pan bierze fakturę na firmę. Albo późny wieczór, elegancka kolacja, pan, pani.

(Tak, wiem, są ograniczenia kosztów reklamowych i reprezentacyjnych, ale jednak widuję takie sytuacje regularnie i coś się wtedy we mnie skręca z zażenowania).
-
2015/09/17 12:03:23
@losanonim i GUS
Hola, hola młody człowieku. Ja zadałem pytanie. Może sformułuję pytanie wprost. Wspomniane przeze mnie raporty na temat ubóstwa właśnie, w których się GUS odwołuje do badań, to powstały na podstawie ankiet?
-
2015/09/17 12:13:57
@kay_84
"zy też po wyborach to wszystkie Nowackie ZLEWu zostaną odsunięte na drugi plan, a nasze oczy i uszy znowu cieszyć będzie Miller"

Nie zostaną, aktualna sytuacja to ważne dla panów w wieku Millera stworzenie wrażenia że odchodzą na swoich warunkach - "I did it my way".
-
2015/09/17 12:24:42
@awal111

Leszek Miller ma bardzo silny motyw, zeby utrzymac sie na swieczniku jak najdluzej. Otoz on dobrze wie, ze jak tylko zostanie "nikim", to znacznie latwiej bedzie go wsadzic do wiezienia za zgode na torturowanie przez CIA swoich wiezniow w Polsce. Ludzie zrobie wiele, zeby uniknac wiezienia.
-
2015/09/17 12:24:43
@kandydaci Razem
Ile trzeba zrobić kliknięć na stronie partii Razem, aby móc zobaczyć kandydatów tej partii w swoim okręgu wyborczym?
Pewnie nie potrafię, ale nie udało mi się w ogóle znaleźć na stronie domowej jakiegokolwiek odnośnika do bieżących wyborów.
-
2015/09/17 12:35:38
@junoxe
Na razie patrz tu:
parlament2015.pkw.gov.pl/344_sejm

Mam nadzieję ich zobaczyć na stronie partii jak najszybciej.

@kay
" a nasze oczy i uszy znowu cieszyć będzie Miller"

Gdyby miało być inaczej to by nie kandydował.

@Gini
Mam wrażenie że tu sporo chochołów lata.
Np. pojawia się "twierdziłeś, że te płace są niższe niż w 2008" podczas gdy rzeczywiste twierdzenie było że one w 2008 spadły względem 2007 i w 2014 wróciły do poziomu 2007 (czyli, like, w okresie 2008-2014 na pewno wzrosły).
-
2015/09/17 12:35:59
@junoxe
"Hola, hola młody człowieku"
Dzięki. Też czuję się młodo.

"Czy dane GUS to ankiety"
Głównie. Ostatnio jak sprawdzałem to nawet dane z urzędów (np. urodzenia i zgony) są wypełniane ręcznie przez odpowiednie instytucje.
No i masz link rpyzela wpominający o różnicy między GUS a PIT.

@kandydaci razem
parlament2015.pkw.gov.pl/komitety/18_Komitet_Wyborczy_Partia_Razem

Daj im chwilę, listy zarejestrowano raptem wczoraj.
-
wo
2015/09/17 12:54:32
@red.grzeg
"O ile Razem przynajmniej powołuje się na lewicowość, to jednak w realności, z mojego okręgu kandyduje albo grupka studentów-hipsterów-spadochroniarzy, albo osoba z MMC która wielokrotnie i publicznie wypowiadała się przeciwko prawom pieszym i rowerzystów."

Nie wiem kto to, a ja nigdzie nie kandyduję, ale na wszelki wypadek podkreślam, że chociaż kocham jazdę samochodem, to jak wielokrotnie pisałem, za ideał uważam sytuację, w której samochód większość tygodnia stoi sobie na garażu podziemnym, a codziennie po mieści się jeździ rowerem/zbiorkomem.
-
wo
2015/09/17 12:55:28
@mw
"To akurat zły przykład. Bogatego Holendra może być stać na ferrari a on i tak dyrda rowerem"

Co więcej, on może nawet _mieć_ ferrari, a i tak dyrdać rowerem.
-
2015/09/17 13:02:05
@GUS
Dzięki wielkie. Czuję jednak spore rozczarowanie, że taka instytucja państwowa czerpie informacje głównie z ankiet w tym aspekcie badań (może nie tylko w tym?). Spodziewałem się, że ma dostęp do zbiorczych danych US, ZUS czy Urzędów Stanu Cywilnego i podobnych. Przecież na dane GUS powołuja się i media i pewnie czerpią infomarcje np. ośrodki akademickie.
Wciąż nie mogę się nadziwić włąsnej naiwności.

@Razem i czy warto
Wcieliłem się w szarego Kowalskiego (co nie było trudno, wszak nim jestem), który chciał za pomocą kilku kliknięć (do 15 sek.), nim się zniechęci i powróci do czytania sensacyjnych nagłówków, dowiedzieć się czegoś o wyborach, kandydatach ze stron Razem. Polazłem na stronę Razem, na ich fejsbuk i do PKW. Mam wrażenie, że to za trudne. Trzeba być w jakimś stopniu zaangażowanym, przynajmniej emocjonalnie, żeby chcieć się dowiedzieć. Jeśli chciałbym namwiać w pracy i powiedzieć: weź zmarnuj 10 sekund życia, wejdź na adres i kliknij tutaj, to by to nie nastąpiło. Po prostu zrobiłby meh. Już kiedy na proste pytanie w pracy typu "co sądzę o" biorę oddech, żeby jakoś w głowie ułożyć odpowiedź i coś powiedzieć po zastanowieniu, słyszę "dobra, już nie chcę" bo to nie był uprzednio przygotowany one lajner i nie dało się jednym zdaniem, to widzę jak wielka praca czeka partię Razem. I takiej PO-mniejsze zło po prostu jest łatwiej bo już ma bonus czyli istnieje w świadomości szarego człowieka.
I choćby z tego powodu zagłosuję na Razem trochę w ciemno. Dać szanę, aby mogła wychylić się z czeluści niebytu.
-
2015/09/17 13:12:14
@kandydaci: tak sobie kliknąłem na Warszawę i .Nowoczesna Interpunkcja w ogóle nie jest partią przedsiębiorców, biznesmenów, bankierów i ekonomistów. #wogle nie jest:

parlament2015.pkw.gov.pl/344_sejm/19_MAZOWIECKIE_Warszawa
-
2015/09/17 13:24:17
Z linku podanego przez reptauke zabawne zawody w partii Razem:
edukatorka
dyrektor wizerunkowy
kierowniczka projektu
:)
-
2015/09/17 13:27:27
@junoxe:

uczy wielbłądy kulturalnie pluć
uczy wielbłądy udawać, że się nie garbią
pogania wielbłądy
-
2015/09/17 13:27:51
@junoxe
"zbiorcze dane US"
Z tego co zrozumiałem z debaty o Współczynniku Ginniego, to dr Kośny mówił że takich danych nie ma nawet US (jak już wspominałem).

Co do zbiorczych danych to trzeba je tworzyć najpierw. U nas wygląda(ło to parę lat temu jak się interesowałem) to w ten sposób, że urzędy z nielicznymi wyjątkami (jak Urzędy Pracy) praktycznie nie mają nawet narzędzi do analizy i gromadzenia danych i tylko GUS dostarcza swoje formatki czy wymagania. Jak ktoś miał (nie)przyjemność je wypełniać, to wie też jak nieżyciowe potrafią być ze swoją kategoryzacją.
Wcale nie zdziwiłbym się gdyby jeszcze na oficjalne publikowane wyniki przez GUS miał wpływ pośliniony palec analityka, by je urzeczywistnić.
-
2015/09/17 13:40:35
@reuptkae

Mam nadzieję, że któryś z kabaretów już ćwiczy skecze z tą zarejestrowaną w PKW postacią: Nowoczesną Ryszardą Petru
-
2015/09/17 13:44:00
@midnight_rambler
"Jeszcze jedno - spektakularny awans Polski w rankingu najlepszego ze znanych wskaźnika mierzenia korupcji nazwałeś: "neoliberalnym chochołem". Możesz rozwinąć?"
Skoro nikt tego nie zrobił, to ja spróbuję. Popatrz w metodologię tego "najlepszego ze znanych" wskaźnika. Oni opierają się na danych z innych wskaźników, tworzonych przez instytucje (na przykład World Bank), które spokojnie można nazwać neoliberalnymi. Ale to nie wszystko: jeśli pogrzebiesz głębiej, to okaże się, że te "inne wskaźniki" opierają się na "survey of the business people", bo korupcji jako takiej bezpośrednio mierzyć się nie da.

Innymi słowy, Twój "najlepszy ze znanych" wskaźnik polega na pytaniu "Panie Prezesie, jaka się Wam widzi korupcja w Polsce". A pan prezes odpowiada, że duża, bo jego firma niezasłużenie przegrała duży rządowy przetarg, i że Panie, na zachodzie to nie do pomyślenia.

Kilka lat temu portaloza się podniecała, bo w jakimś rankingu według podobnej formuły drogi w Polsce były circa obok dróg mongolskich, i w sumie kole 125 bodaj miejsca. No bo prezesi mongolscy mniej więcej tak zadowoleni z mongolskich dróg jak polscy z polskich. A drogi przecież widać i można mierzyć, w odróżnieniu od korupcji. Powinno być łatwiej porównać.

Stąd "neoliberalne rankingi", które mierzą co najwyżej to, co się prezesowi wydaje.
-
wo
2015/09/17 13:46:22
Hej, ale ze skargami na słabo działającą stronę Razem proponuję gdzieś do nich. Nie jestem ich rzecznikiem prasowym. Jestem tylko skromnym sympatykiem.
-
2015/09/17 13:46:29
@losanonim

"Wcale nie zdziwiłbym się gdyby jeszcze na oficjalne publikowane wyniki przez GUS miał wpływ pośliniony palec analityka, by je urzeczywistnić. "

To sie fachowo nazywa "standardyzacja" or sth. Jezeli np. masz za malo ankiet z jakiejs grupy spolecznej (bo np. ma ona tendencje do szczucia ankieterow psami), to przypisujesz jej wieksza wage, zeby koncowy rezultat jak najlepiej opisywal rozklad badancyh cech w calym spoleczenstwie. Tych badan nie robia idioci, naprawde.

Szerszym problemem jest, ze pewnych badan sie po prostu nie robi, IMHO z przyczyn politycznych. Np. prawie nikt na swiecie nie bada nierownosci *majatkowych* (w przeciwienstwie do dochodowych). Dlatego o ile wiemy mniej wiecej, jak wygladaja koncentracja dochodow w roznych krajach, to o koncentracji majatku wiemy duzo mniej. A to bardzo ciekawa kwestia, rzucajaca wiele swiatla na dynamike polityczna w krajach demokratycznych...
-
2015/09/17 13:51:56
Strona działa słabo, bo ludzie za nią odpowiedzialni zajmowali się ważniejszymi rzeczami, czyli zbiórką podpisów.

W ciągu najbliższych kilku dni ma podobno śmigać. Na razie info o kandydatach jest na stronie PKW.
-
2015/09/17 14:00:38
@WO "Jestem tylko skromnym sympatykiem"

Jan Chrzciciel zaiste: jam im niegodny odwiązać rzemyka u sandału...
-
2015/09/17 14:18:43
@red grzeg
"No to co że małe miasto?"

No to to, że nie było lokalsów do obsadzenia list i stąd spadochroniarze (listy kandydatów są obowiązkowo absurdalnie długie i z założenia musi na nich być od pyty martwych dusz).

"Gorsze jakieś?"

Schowaj te kompleksy, jestem z Chomentówka.

"traktowanie małego miasta jako czegoś drugiej kategorii to właśnie lewicowe wcale nie jest"

Nie bardzo wiem, gdzie widzisz traktowanie jako c.d.k.
-
2015/09/17 14:21:05
@charliebravo: a jak jest tworzony ranking najbardziej innowacyjnych gospodarek świata, na który powołuje się Razem? pewnie podobnie...
-
2015/09/17 14:21:57
Stety/niestety, to prawda chyba z Janem Chrzcicielem. W Polsce są ludzie o "zachodnich" poglądach, dość często kandydują nawet z Ruchu Palikota/SLD/LiD i inne wymysły, czasem nawet PO. Jednak jeśli mówimy o komunikacji - o po prostu powiedzeniu w miarę przystępnie i w zasięgu klika przeciętnego Polaka... okej, przeciętnego Polaka z wąskiego grona, które w ogóle coś czyta - powiedzeniu czegokolwiek, co podważa akceptowany domyślnie, bezrefleksyjnie (bo niepodważany!) aksjomat o oczywistej zasadzie "podatki - pieniądze, które politycy zabierają ludziom; bogate kraje są bogate bo są złe, a ich lewacka polityka przeżera dobrobyt" - nie przychodzi mi na myśl nic poza blogiem WO. Tak. Blog WO to doświadczenie pokoleniowe. Co prawda na razie doświadczenie pokoleniowe nienotowane w sondażach, ale hej.

Obecnie przebywam w najbardziej zaściankowym mieście Polski. Chyba tu będę głosował. Zajrzałem na listę - jest koleś z tego miasta. Google nazwiska zachęcający - mieszka teraz we Wrocławiu, więc podróżnik w drugą stronę co ja, bierze udział w inteligentnych dyskusjach na Quorze (przynajmniej jako koleś klikający plusiki), na Facebooku napisał, że jego ulubiony film to "Upstream Color". Lepiej niż się spodziewałem! Jak rzadko kiedy, zero problemów z takim głosem.
-
2015/09/17 14:45:20
@Strona

Spoooooookojnie. Dopiero skończyliśmy zbiórkę podpisów, losowanie numerów komitetów dopiero za tydzień, wczoraj mieliśmy małe święto, bo tradycyjne media zaczynają nas zauważać (bez celebrytów to jest serio niełatwe) i to jest obecnie główny front sztabu. Strona do tej pory funkcjonowała głównie jako kombajn do zbierania ludzi chętnych do działania, a nie wyborców; i oczywiście trwa jej przestawianie na nowe tory as-we-speak. My to serio wszystko robimy sami i choć ciężko w to niektórym uwierzyć nic nie powstaje "na zlecenie partii" - wszystko to wyroby domowe.

Natomiast takie teksty "już, teraz, gdzie wasza strona, żeby przekonać kolegę w biurze" strasznie mnie cieszą. Jeszcze tydzień temu byliśmy bandą hipsterów co się wygłupia na fejsie z obrazkami, a nagle wymagania jakbyśmy byli partią od 10 lat. Jest dobrze.

@ Stety/niestety, to prawda chyba z Janem Chrzcicielem.

Trochę ochłody. Jest sporo ludzi jakoś otartych o blog Wojtka, ale to by się nie stało, gdyby nie umiejętności organizacyjne ludzi, którzy robili mikrolewicę na ulicach, kiedy my sobie tu robiliśmy rekonstrukcję historyczną Usenetu. Ja bym sobie mógł poteoretyzować w oparciu o przepisy jak przeprowadzić zbiórkę, a Konieczny (m.in. ale wymieniam jego jako pełnomocnika KW) to zorganizował, bo już to robił wcześniej.
-
2015/09/17 15:14:12
@inz.mruwnica
tradycyjne media zaczynają nas zauważać

Moja mać jest tradycyjnym medium, a dziś się okazało, że wie o was od dawna.
-
2015/09/17 15:42:53
@ inz.mruwnica

No w rzeczy samej, dotąd wszystkie siły szły na robienie rzeczy bezwzględnie koniecznych, bez których byśmy se mogli wsadzić w buty to wszystko (przynajmniej na następne 4 lata), dżizas, tego zapierniczania w tropikalnym upale przy zbieraniu podpisów to nie zapomnę do końca życia.
-
2015/09/17 20:02:05
@reuptake
Nie wiem jak jest Tworzony ten, na który powołuje się Razem, bo n awet nie wiem który to jest. Ale wyobrażam sobie, że innowacyjność można przybliżać z twardych danych, na przykład struktury eksportu, surowce vs towary wysoko przetworzone i usługi. A nie ssanie z palca Pana Prezesa.

Zresztą neoliberałowie specjalizują się w idiotycznych rankingach, jak choćby porównywanie dat dnia wolności podatkowej. Każdy myślący człowiek z odrobiną wiedzy o świecie powinien popatrzyć na to, i "hmm, Dania, Niemcy, Szwecja i inne takie mają dużo później niż my, a są to fajniejsze kraje, ergo w fajniejszych krajach mogą być wyższe podatki".
-
2015/09/17 20:32:53
@czescjacek

"Schowaj te kompleksy, jestem z Chomentówka. "

Swoją drogą z pewnością da się wyznaczyć miejscowość w Polsce najdalej oddaloną od autostrady? OR drogi ekspresowej? OR wojewódzkiej? Ktoś ma jakiś algorytm czy coś?
-
2015/09/17 21:20:28
@marynaszbezportek
"To sie fachowo nazywa "standardyzacja" "

Nie o tym mówię, lecz o kategoriach w ankietach, które nie mają odniesienia 1do1 do kategorii w różnego rodzaju raportach i interpretacja analityka w tłumaczeniu może sporo dorzucić do wyników.
Dajmy na to takie PKD, gdzie firmy właściwie wrzucają wszystko czego dotkną.
-
2015/09/17 23:20:57
@charliebravo

Gratulacje, brawurowo obnażyłeś "neoliberalizm" CPI, w tym samym ciągu rozumowania równie brawurowo obnażając "neoliberalizm" innego, cytuję: "idiotycznego rankingu" dnia wolności podatkowej, poprzez pokazanie, że gorzej od Polski wypadają w nim, cytuję: "fajniejsze kraje", czyli, cytuję: "Dania, Niemcy, Szwecja i inne takie".

No to teraz popatrzmy na CPI A.D. 2014 w tych trzech "fajniejszych krajach" (Polska, przypomnę, poz. 35.): Dania poz. 1., Niemcy poz. 12., Szwecja poz. 4. W czołówce mamy też Nową Zelandię, Finlandię, Norwegię czy Szwajcarię, które - jak mniemam - kolega też raczej uzna za "inne takie fajniejsze kraje".

Innymi słowy - przykład "neoliberalnego" dnia wolności gospodarczej jest kiepskim argumentem za "neoliberalizmem" CPI, bo jakoś dziwnie w CPI (gdzie owszem, w czołówce jest kilka "neoliberalnych" rodzynków, jak Singapur czy Bahamy) dominują jednak kraje uznawane za wzorce przez anty-neoliberałów. Drastycznie odmiennie niż dla "dnia wolności podatkowej", który miał być niby jakąś analogią, a okazał się jedynie strzałem w stopę.
-
2015/09/17 23:42:56
Ja głosowałem na SLD, bo wiedziałem, że podatki i tak będą takie, jak doradzi Lewiatan z Forem a bałem się, że zakażą całkowicie aborcji i nazwą to np. zgoda aborcyjna. No i myślałem, że Millera i Kalisza odsuną w końcu od kierownictwa.
W zasadzie to głosując w platformianym okręgu i tak ma to niewielkie znaczenie, bo PO zdobywało połowę mandatów, PiS większość pozostałych a ochłap szedł dla Lewicy.
Teraz mam w nosie wynik, byle Razem dostało 3%. Kukizo-Korwino-Kaczyński nie przetrwa całej kadencji a rządów większościowych tego ostatniego nie będzie.
-
2015/09/18 09:11:16
"@charliebravo: a jak jest tworzony ranking najbardziej innowacyjnych gospodarek świata, na który powołuje się Razem? pewnie podobnie... "

Ja wolę i zawsze polecam EU Innovation Scoreboard (ma więcej sensu niż ranking uczelni). ec.europa.eu/growth/industry/innovation/facts-figures/scoreboards/files/ius-2015_en.pdf

Na danych Eurostatu i europejskiego patentowego, plus trochę bibliometrii i demografii grup zawodowych. No i niestety od lat Polska jest w ogonie (ostatnio awansowaliśmy z grupy żałosnej do tragicznej).

Za rządów PO przewaliliśmy fundusze naukowe na mury, tnąc jednocześnie fundusze kadrowe (wzrost liczby doktorantów pracujących za darmo). Podwyżki akademickie nie wyrównały nawet inflacji a brain drain robi swoje. Dopiero w ostatnich 2 latach zaczęli coś obiecywać o podnoszeniu wydatków na NiSW.

Więc ten teges, ale przez 8 lat funduszowania unijnego nie zbudowaliśmy fundamentów rozwoju przemysłowego / naukowego kraju. Chorób cywilizacyjnych też nie ruszyliśmy (pakiet onkologiczny się wysypał, program ochrony zdrowia psychicznego na krawędzi zawieszenia, profilaktyka kardio leży).

@ Gini
W badaniach sektorowych (edukacja, służba zdrowia) masz jak bęc pokazane, że RP wycofuje się z kawałków edukacji i zdrowia i daje zielone światło na prywatne systemy obchodzenia (szkoły Sternik, życzliwe wyceny procedur w prywatnych klinikach). O kryzysie pielęgniarek czy pomocy socjalnej nie wspomnę.

Więc ta "dyscyplina budżetowa" to np. w nauce wycofanie z finansowania statutowego i pchanie w granty H2020 czy NCN / NCBiR (współfinansowane z UE). Zgadnij co będzie w 2020?
-
2015/09/18 09:28:35
@ogqozo, sondaże, 0%

No ja sobie wczoraj polepszyłem humor gdy zobaczyłem te 1,3% w najnowszym sondażu :)
-
2015/09/18 09:48:40
@azdzisio
"Swoją drogą z pewnością da się wyznaczyć miejscowość w Polsce najdalej oddaloną od autostrady? OR drogi ekspresowej? OR wojewódzkiej? Ktoś ma jakiś algorytm czy coś?"

Da się, w GISach nie takie rzeczy można: tu lub tu.
-
2015/09/18 11:02:50
@midnight_rambler
Słuchaj, zapytałeś co znaczy, że ktoś uważa ranking za "neoliberalny". Napisałem Ci dość długą odpowiedź o metodologii (którą jest "survey of the businesspeople"), i z przykładem innego rankingu według takiej samej metodologii (jakość infrastruktury drogowej) z którego wyszły łatwo weryfikowalne bzdury.

Nie wiem czy przegapiłeś tego posta, i przeczytałeś tylko moją późniejszą odpowiedź do reuptake, czy po prostu tanio się czepiasz łącząc dwie moje wypowiedzi w jedną bez sensu, ale tak czy inaczej, wątpię żeby komuś się chciało jeszcze z Tobą polemizować na poziomie innym niż "neoliberalne zaczadzenie". Chcesz dyskutować o rankingach to rób to, ale merytorycznie i ze zrozumieniem wypowiedzi przedmówcy.

Aha, i z tego że "niektóre fajne kraje" korelują się z wysoką pozycją w PCI to jeszcze kompletnie nic nie wynika. Niektóre indeksy giełdowe korelują się częściowo z aktywnością Slońca i co z tego?
-
2015/09/18 12:23:18
Czytam bloga od 2007, prawie nigdy nie komentuję.

Kibicuję Razem jako interesującej, utworzonej oddolnie (tzn bez celebrytów i polityczne spady), lewicowej alternatywie jaka jest po prostu potrzebna.
Jeśli przy okazji dokopie SLD (niech już w końcu zniknie) tym lepiej.

Mam nadzieję, że Razem okrzepnie i zadomowi się na scenie politycznej, a przy okazji wpłynie na kształt przemian w duchu solidaryzmu społecznego, elementarnej uczciwości i zaufania - co jest potrzebne w naszym kraju.

Głosuję na PO.

Z przekonania, nie ze strachu, tak jak w 2001, 2005, 2007 i 2011 (licząc tylko parlamentarne). Nie jestem tutaj aby agitować tylko dodać opinię więc nie będę rozpisywać się na 2000 słów aby przedstawić uzasadnienie tej decyzji.

Razem odpowiada mi jako alternatywa, tzn sensowna alternatywa z sensownymi pomysłami o które można się spierać i coś z takiego sporu można wynieść.
Rywal, a nie śmiertelny wróg. Rywal który może mieć rację i może stać się przyszłym wyborem, a nie wróg istniejący dla wojny i szukający nowych pól konfliktu.

[lurk mode on]
-
wo
2015/09/18 12:29:07
@awal
"Jan Chrzciciel zaiste: jam im niegodny odwiązać rzemyka u sandału..."

Wolę o sobie fantazjować jako o barmanie knajpy, w której spotykają się m.in. rewolucjoniści, bo im się podoba Ogólna Atmosfera.

@junoxe
". Czuję jednak spore rozczarowanie, że taka instytucja państwowa czerpie informacje głównie z ankiet w tym aspekcie badań (może nie tylko w tym?)."

Oj bo to jak z biedą. Też _czasem_ się to bada ankietowo, a czasem inaczej. Po prostu trzeba rozumieć to co się czyta. Nie ma niestety czegoś takiego, jak Ogólny Raport Mówiący Jak Jest (to dopiero byłaby manipulacja niegodna państowej instytucji).

-
2015/09/18 12:39:45
@gejokorwiniści
Mam kilku takich znajomych, część się postarzała, ale wszyscy rzeczywiście bezdzietni. Zdaje się, że obecnie są fanami KNP (bez Korwina jako tego przeginającego). Ci których znam żyją już tylko na fejsie, może z tego powodu brak ich na blogach.
-
2015/09/18 12:49:02
@ankiety vs Ogólny Raport Mówiący
Spodziewałem się jednak, że właśnie ta cała informacja leżąca po urzędach skarbowych, zusach i tym podobnych będzie dostępna dla GUS lub wręcz GUS będzie mógł (w sensie miał komptetencje również prawne) do jej zbiorczego badania.
-
2015/09/18 13:17:41
@redezi & finansowanie nauki i szkolnictwa wyższego

No więc obietnice obietnicami, a życie życiem. Zgiń już Platformo (jeśli równocześnie z PiSem to tym lepiej).

serwisy.gazetaprawna.pl/emerytury-i-renty/artykuly/894604,szkoly-wyzsze-rzad-zabiera-pieniadze-na-szkolnictwo-wyzsze.html
-
2015/09/18 13:54:25
"To mnie uderza zawsze jak jestem w Polsce brak w przerwach meczów reklam ajfonsów, samsungów, gier komputerowych, tego wszystkiego co jest targetowane na klasę średnią. "

Jaką klasę średnią?
-
2015/09/18 14:38:00
@WO
"Wolę o sobie fantazjować jako o barmanie knajpy"

Orliński jako Miss Douce... "Fine good in small parcels"...
-
2015/09/18 14:41:38
Przeczytałem program partii Razem (a właściwie - deklarację programową, bo programu jeszcze chyba nie ma), i sam nie wiem, co o tym myśleć.

Mnóstwo ludzi, których znam i cenię, oświadcza, że będzie głosować na Razem. Dobrze. Ale z programu - przepraszam, "deklaracji programowej" - nie dowiedziałem się ani tego, jakie są założenia ideowe (konstytucja partii), ani tego, jak konkretnie partia zamierza wcielać w życie swoje obietnice. Nazwiska na stronie partii nic mi nie mówią; to i dobrze, i źle. Niestety, nie oglądam telewizji, a polskie gazety czytam rzadko, więc innych informacji nie mam.

Gdybym miał oceniać Razem po informacjach na ich stronie internetowej tak, jak oceniam firmy czy inne organizacje, pomyślałbym, że to stworzona naprędce wydmuszka, która zginie śmiercią naturalną za kilka miesięcy.

Czy ktoś mógłby mnie skierować do lektury, która przekonałaby mnie, że za partią Razem stoją ludzie, którzy mają poukładane w głowach i wiedzą, co robią?

Nie żeby to miało jakieś znaczenie -- wybory za pasem, ale na stronach ambasady polskiej w Berlinie nie ma żadnych informacji o tym, jak można się zarejestrować, więc pewnie nie będę głosował.
-
2015/09/18 14:59:37
@january

"Niestety, nie oglądam telewizji, a polskie gazety czytam rzadko, więc innych informacji nie mam."

O Razem też byś nie miał, nie mają znanych jap z telewizji, więc poza paroma niszowymi wejściami w mediach (TokFM, RDC) prawie ich tam nie ma.
-
2015/09/18 15:31:35
@junoxe
"...GUS będzie mógł (w sensie miał komptetencje również prawne) do jej zbiorczego badania.".

Jak zwykle to nie jest proste. 4 lata temu wyglądało to tak, że prezes GUS mógł tylko prosić innych o udostępnienie danych: baza PESEL, US, USC i tak dalej.

Dodatkowo dochodzi połączanie tych danych, wyczyszczenie no i usunięcie danych personalnych.

Nawet przetarg był na coś takiego, ale chyba tylko do spisów:
www.idg.pl/news/348740/hp.sas.i.pentacomp.stworza.operacyjna.baze.mikrodanych.dla.gus.html

ale niektórzy chcieli zarabiać po stawkach firm doradczych
biznes.newsweek.pl/podwojne-zarobki-w-gus,71139,1,1.html


W każdym razie, super baza danych o obywatelach - tego się chyba każdy boi.

Nie wiem jak wygląda sytuacja teraz.

@ankiety, jak zrobić dobrą: www.youtube.com/watch?v=G0ZZJXw4MTA
-
2015/09/18 15:32:29
@january_w
Tydzień przed wyborami planujemy zorganizować spotkanie otwarte z kandydatami mieszkającymi w Berlinie (m.in. Ewą Majewską startującą z okręgu warszawskiego, a więc z listy na którą głosujemy za granicą). Na 90% będzie w Buchbundzie na Sanderstraße albo u Nieudaczników. Zapraszam. Konkretne info będziemy szerować na fejsie, jak już załatwimy lokal na sicher.

A termin rejestrowania się w ambasadzie mija 7 października, jeśli dobrze pamiętam. Też będziemy robić akcję na ten temat.
-
2015/09/18 16:13:13
@january_w

Nie wiem, co dokładnie rozumiesz przez "założenia ideowe" - ja czytając wstępną wersję deklaracji nie miałem wielkich wątpliwości, o co chodzi.

Natomiast jeśli idzie o szczegółowy plan działań... podoba mi się tak wysoki poziom oczekiwań od partii, która działa cztery miesiące, ale przy naszych zasobach nie ma szans, żeby taki kompleksowy plan napisać. Będą na pewno częściowe rozwiązania (np. w zakresie podatków), natomiast całości nie da się napisać bez korzystania z pomocy zewnętrznych ekspertów. Dlatego tak ważne jest osiągnięcie w tych wyborach przyzwoitego wyniku, który pozwoli np. na pozyskanie subwencji - które właśnie na takie ekspertyzy zamierzamy przeznaczyć.
-
wo
2015/09/18 16:13:18
@junoxe
"Spodziewałem się jednak, że właśnie ta cała informacja leżąca po urzędach skarbowych, zusach i tym podobnych będzie dostępna dla GUS lub wręcz GUS będzie mógł (w sensie miał komptetencje również prawne) do jej zbiorczego badania"

Ale zauważ, że taka statystyka też będzie fałszować rzeczywistość, bo wielu bogatych ludzi jest z punktu widzenia fiskusa czy ZUS bankrutami. Pewnie znajdziesz też takie wyliczenia, ale też musisz być świadoma ich ograniczeń.

@january
"Ale z programu - przepraszam, "deklaracji programowej" - nie dowiedziałem się ani tego, jakie są założenia ideowe (konstytucja partii)"

Kurczę, jak to możliwe? Owszem, na razie nie ma nic poza tą deklaracją, ale ta deklaracja jednocześnie demonstruje założenia ideowe?
-
2015/09/18 16:45:24
@aaaaaaa_wolny_nick
Dziękuję za źródełka i info.

@wo i statystyka a świadomość jej ograniczeń
Więc ja oczywiście jestem świadomy ich ograniczeń. I wiem, że zawsze gdzieś po drodze, albo trzeba uogólnić (bo ankiety są od części populacji) czy też oszacować (bo ludzie ukrywają dochody), ale sama różnorodność źródełek daje większe szanse na przybliżenie rzeczywistości niż same ankiety. Poza tym, moją naiwnością było, że taki rząd mając dostęp i do danych USC, US, ZUS, PESEL i samego GUS może podległą sobie instytucję poprosić o dane potrzebne np. do wyliczeń ile będzie kosztować jakaś zmiana w ustawie o ubezpieczeniach społecznych czy innych OFE, albo o ile podnieść/obniżyć płacę minimalną czy cokolwiek co wymaga dostępu do szeroko pojętych danych. I ja sobie to wyobrażałem, że ta liczba danych będąca w posiadaniu rozlicznych instytucji jest jakoś komplementarna. Na tyle komplementarna, że można przy pomocy takiego zasobu informacji zarządzać krajem. No i jeszcze są służby specjalne różnego rodzaju, które też pewnie chętnie skorzystają lub nawet korzystają.
-
2015/09/18 16:59:06
@junoxe
Z tego co wiem, to GUS korzysta z danych z US i innych (patrz np. Dojazdy do pracy w Polsce). Jeśli chodzi o Giniego i ubóstwo, to dane z US mają niską wartość bodajże dlatego, że nie wiadomo co zrobić w sytuacji, gdy 2 i więcej PITów jest przypisanych na jeden adres. Może to oznaczać zarówno to, że jest to adres jakiejś komuny, gdzie wszyscy się wszystkim dzielą (w zasadzie jedno gospodarstwo domowe), jak i mieszkania studenckiego, gdzie odetną Ci rękę za pożyczenie listka papieru toaletowego. No i oczywiście wszelkie rozwiązania pośrednie. Przefiltrowanie tego przez dane USC za bardzo nie pomoże. Pozbycie się tych wątpliwych danych zubożyłoby je jeszcze bardziej, niż badania ankietowe gospodarstw domowych, gdzie ankieter na starcie się o to może zapytać. Zostałyby przecież tylko single i rodziny nuklearne mieszkające samodzielnie na swoim (ew. wynajmowanym).

@january
Wydmuszką to jest Kukiz "łączący ludzi prawicy i lewicy w misji rozwalenia systemu". W Razem jednak zbieżność ideowa wydaje się być przynajmniej nie mniejsza, niż w przypadku PO (z jej lewym i prawym skrzydłem), czy też Zlewem (nominalnie to combo czerwonych, zielonych i trzeciej drogi zdaje się). Poza tym są na takim okresie rozwoju, że muszą dużo włożyć, nie mając za wiele w zamian.

W Razem brakuje szczegółowych rozwiązań, gdyż te na oko kosztują przecież przynajmniej kiloPLNy/sztuka, a Razemici coś nie garną się do wykorzystywania dostępnych za friko rozwiązań serwowanych przez różne instytuty von Misesów. Co w połączeniu z deklaracją przeznaczenia hajsu z dotacji partyjnej na jakieś rozsądniejsze rzeczy, niż bilboardy, jest dla mnie wystarczające.

Tyle, że ja obserwuję ich fejsbuczka od miesięcy.
-
2015/09/18 17:38:42
@Czy ktoś mógłby mnie skierować do lektury

Najlepiej pytać na funpaczu na FB
-
2015/09/18 18:19:15
Sorry za częściowy off-topic, ale czy mógłby ktoś mi wyjaśnić fenomen popularności Barbary Nowackiej? Co chwilę słyszę, że to jakaś nowa nadzieja, pod jej tekstami na KP dziesiątki komentarzy, K. Szczuka dziś pisze Poza tym jestem zagorzałą zwolenniczką Basi Nowackiej, mój azymut kieruje się na nią. Nic w tym dziwnego, w oczach wielu środowisk, nie tylko kobiecych, Nowacka jest nadzieją lewicy. Teraz to oczywiste, ale kiedy się zapisywałam do partii, dużo osób pukało się w czoło.

Ja ją kojarzę głównie z tych felietonów, z których żaden nie wydał mi się szczególnie ciekawy, wręcz przeciwnie, raczej to nudziarstwo ze sporadycznymi przebłyskami naiwności. Ale co tylko napisze, to zaraz Pani Basiu, w pani nadzieja!".
-
2015/09/18 18:21:05
(Okazuje się, że blox wycina poprawne polskie cudzysłowy, przepraszam jeśli nie wiadomo, gdzie zaczyna się cytat).
-
2015/09/18 18:22:16
Czy tylko mnie lekko onieśmiela fakt, że jedynka i dwójka Razem w Krakowie nie mają w sumie nawet 50 lat? Ja rozumiem, że dajemy szansę młodym, ale ile oni PITów w życiu zdążyli wypełnić?
-
2015/09/18 18:34:44
@kosm.aty mnie jeszcze boli czoło od facepalmów po przeczytaniu wywiadu z kandydatką ZLEWu: krakow.wyborcza.pl/krakow/1,42699,18845295,kazimiera-szczuka-byla-anna-grodzka-teraz-kandydatka-jestem.html

Więc jakbym był z Krakowa, nie przejmowałbym się wiekiem.
-
2015/09/18 20:52:57
"Okazuje się, że blox wycina poprawne polskie cudzysłowy"

I pauzy! Muszę stosować tak niepoprawną interpunkcję, że od razu palce zaczynają same się układać w teksty o 90% bezrobocia i strefach szariatu. Nie wiem, jak to możiwe, że przez tyle lat nie dało się tego naprawić. Jak dawno to się posypało, 5 lat temu? Jak nie dawniej.
-
2015/09/18 21:45:29
2 grosze ad dyskusje statystyczne

@badania majątków zamiast dochodów gospodarstw domowych
Rzeczywiście badań majątku jest o wiele mniej, na pewno wpływ na to ma problem z zebraniem danych o dobrej jakości i stworzeniem jednoznacznej metodologii (np. jak wycenić mieszkanie kupione 20 lat temu). Ostatnio coś się rusza, pewnie pozytywny wpływ miał Piketty, i OECD i ECB zaczynają zbierać takie dane (linki niżej, nie ma tam PL).

www.ecb.europa.eu/pub/economic-research/research-networks/html/researcher_hfcn.en.html
stats.oecd.org/Index.aspx?DataSetCode=WEALTH

@ankiety w badaniach statystycznych i dostęp do danych administracyjnych
To zdecydowanie nie jest tylko polska specyfika. Sytuacja z dostępem do danych administracyjnych na potrzeby statystyczne (zresztą w drugą stronę też) jest bardzo zróżnicowana, tu jest też pełno różnych zaszłości historycznych itd. Teraz wiadomo, z jednej strony postęp technologiczny pozwala na integrację baz danych, z drugiej strony rodzi to zagrożenia prywatności. I, tak jak pisał wo (i nie tylko), nie zawsze dane administracyjne są tym lepszym źródłem, z wielu różnych powodów.

BTW, na tej stronie ECB powyżej jest trochę bardziej szczegółowych informacji o metodologii badań (np. stopy non-response od 31% do 81%!), też całkiem ciekawe rozważania o tym, dlaczego Cypryjczycy są/wydają się bogatsi od Niemców (co kiedyś było też opisywane w prasie).

@PKD
Z tego co wiem, to GUS w swojej bazie określa PKD dla firm na podstawie badań przychodów i przydziela działalność o najwyższych przychodach dla przedsiębiorstwa (bo jak wiadomo, przy rejestracji firmy wrzuca się wszystkie pasujące PKD i parę na zapas). I oczywiście PKD to nie jest od zera polski wymysł, tylko jest oparta na standardzie międzynarodowym (NACE).
-
2015/09/18 21:46:00
Akurat krakowska lista jest wyjątkowo silna, a jak Kuba Baran czy Weronika Śmigielska (oboje już z niezłym dorobkiem w KPI) wydają się za młodzi, to masz na dalszych miejscach Adama Jaśkowa czy Justynę Drath.
-
2015/09/18 21:54:39
@polityczne spady
W Razem jest sporo ex-Zielonych.

-
wo
2015/09/18 22:28:46
@reuptake
"Sorry za częściowy off-topic, ale czy mógłby ktoś mi wyjaśnić fenomen popularności Barbary Nowackiej? "

Też poproszę! O jej istnieniu dowiedziałem się przy okazji wyborów prezydenckich, gdy Sierakowski ogłosił, że byłaby najlepszą kandydatką jednoczącą lewicę. Gdy pytałem "kto to", wyjaśniono mi tylko, że to "córka Jarugi", co w sumie dalej niewiele mi mówi.
-
2015/09/18 22:37:49
Kandydatka Zlewu na Kraków została zaorana przez Wilqa, który wielkim prorokiem jest

"Kazimiera Szczuka: Szybko zderzyłam się z krakowską rzeczywistością komunikacyjną. Automat biletowy w tramwaju nie przyjmuje banknotów ani kart płatniczych. To chyba zasadzka na turystów, którzy rzeczywiście łatwo wpadają w ręce kanarów."

Dzięki MRW, że umieścił stosownego Wilqa w notce
mrw.blox.pl/2008/11/Humor-studencki.html
-
2015/09/19 00:21:35
@WO
Barbara Nowacka - "Gdy pytałem "kto to", wyjaśniono mi tylko, że to "córka Jarugi", co w sumie dalej niewiele mi mówi."

Barbara Nowacka to nie-Palikot i w tym jej siła. Chcę zaznaczyć, że ja Palikota osobiście lubię - nie należałem w żadnym stopniu do rzeszy przezeń uwiedzionych i zawiedzionych, lecz czuję sympatię dla jego pikarejskiej historii i rozjaśniam się zawsze widząc, gdy z tą swoją jasną chłopską twarzą, modelową wręcz twarzą do mówienia "sąsiedzie, nie potrzebujcie czegoś z miasta, bo jadę", wchodzi na tereny literatury, polityki, teatru (raczej: polityki-teatru)... Jeżeli wsłuchać się w półtony, głębię nieledwie szekspirowską ma zwłaszcza jego ostatnia brodata kreacja: z Falstaffa przeobraża się w Króla Leara...

Siła Nowackiej jest na tym tle to jednak że w niej żadnego Szekspira nie ma - gdy Palikot zdobywał kolejne karkołomne szczeble social climbingu ona po prostu poruszała się w swoim środowisku - warszawskich inteligenckich elit, partyjnych młodzieżówek... Przemawia przez nią spokój kogoś, kto nie musi i nigdy nie musiał wykonywać ryzykownych życiowych akrobacji, wzwyż wynosił ją bowiem środowiskowy nurt. Owszem, tragiczna śmierć mamy musnęła jej portret szorstkim wiatrem wyniosłej szlachetności - prymuska stała się ikoną...
-
2015/09/19 09:12:54
@charliebravo

Napisałem Ci dość długą odpowiedź o metodologii (którą jest "survey of the businesspeople")

Twoja odpowiedź ani nie była długa, ani specjalnie potrzebna - metodologia jest opisana na stronie Transparency International, wystarczyło dać linka dla tych, którzy chcieliby ją poznać u źródła, a nie z Twojego niezbyt rzetelnego i silnie tendencyjnego skrótu. Np. "survey of the businesspeople" (skoro cudzysłów, to pewnie jakiś cytat, ale nie wiem skąd, bo nie z TI) to tylko jeden element źródła danych, innym są np. dane z sektorów publicznych.

Innymi słowy, uparłeś się, żeby przykleić CPI łatkę "neoliberalny", podkręciłeś to obelżywymi określeniami typu "prezes", czy "business", żeby na koniec dopełnić szydery porównaniem do innych "neoliberalnych" rankingów, z których wychodzi, że haha, Polska ma dobre drogi i jest fajniejsza niż Dania.

No więc to Ci wytknąłem - niemądry strzał w stopę, bo o ile faktycznie patrząc na ranking "wolności gospodarczej" czy inne, rzeczywiście neoliberalnie skrzywione, można mieć mały dysonans, to CPI daje akurat zupełnie przeciwne wrażenie - w czołówce cała Skandynawia czy Kanada, w dole Afryka i Ameryka Południowa, relatywnie nisko USA, daleko "azjatyckie tygrysy".
-
2015/09/19 09:24:36
O tym jak Kanar dopadł Agnieszkę to pewnie niedługo będzie Maleńczuk zawodził.

W dni Kultury Świeckiej
Kanar dopadł Agnieszkę
podstępnie...

A o akcji PARADUJESZ-POMAGASZ nie ma jeszcze komiksu?

Ja rysować nie umiem, ale szło by jakoś tak:

"Była pani w ostatnią sobotę na którejś z proimigranckich manifestacji?

- Niestety, rozchorowałam się na Kongresie Kobiet i nie mogłam być na manifestacji, ale mam za to Wspaniałą Koszulkę Prouchodźczą i zamierzam w niej paradować po Krakowie."

/miesiąc później/

"Paradowała pani we Wspaniałej Koszulce Prouchodźczej po Krakowie?

Niestety, wie pani, jest październik i sorry taki mamy klimat nie da się paradować. Po tym jak przeziębiłam się na Kongresie Kobiet muszę bardzo na siebie uważać, bo jak wda się zapalenie płuc, nie będę mogła wziąć udziału w Kongresie Kultury Świeckiej. A mam już bilety tramwajowe.

Więc nie wyraziła pani solidarności z uchodźcami?

Ależ wyraziłam! Raz na prywatnej lekcji jogi ja miałam na sobą Wspaniałą Koszulkę Prouchodźczą i wykonałam kilka asan."


-
2015/09/19 09:33:22
@wojte_k_ch1

Mam wrażenie, że większość sondaży odchodzi od tego scenariusza. PiS stabilnie trzyma te swoje 30+

To może, niestety, nie wykluczać samodzielnej większości PiS. Wystarczy, że będzie rozkład typu: PiS: 36%, PO: 26%, ZLEW: 7,99%, PSL: 7% i reszta poniżej 5%.

Przez manewr ZLEWu z byciem koalicją (nie tylko zresztą przez to) dość realne jest, że biorące partie dostaną poniżej 80% głosów. Przydałoby się może zrobić jakąś symulację, ale zdaje mi się, że 231 mandatów w takim układzie można dostać poniżej 40% poparcia.

A jeżeli Kukiz weźmie 7-9%, w dodatku urywając je PO do tych ledwie 20% (takie sondaże też bywały), to 307 mandatów dla PiS-Kukiz również nie jest wykluczone...
-
2015/09/19 09:33:46
W Razem jest sporo ex-Zielonych.

W Razem jest sporo ex-Młodych Socjalistów, którzy przeszli przez Zielonych licząc, że Zieloni staną się tym, czym stało się Razem. Tylko że władze Zielonych miały inną wizję.
-
2015/09/19 09:37:44
A jeżeli Kukiz weźmie 7-9%, w dodatku urywając je PO do tych ledwie 20% (takie sondaże też bywały), to 307 mandatów dla PiS-Kukiz również nie jest wykluczone...

Tylko że PiS-Kukiz nie uchwalą konstytucji. Bardziej się bałbym przejęcia poszczególnych posłów Kukiza przez PiS.
-
2015/09/19 09:40:47
... (urwało) ...

"Pani Kazimiero, ale poza wsparciem duchowym, ma pani jakieś konkretne propozycje rozwiązania problemu uchodźców?

Tak. Bardzo konkretne. Zorganizuję zbiórkę pieniędzy na maty do jogi. Z matą pod pachą jogin^H^H^H^H^H uchodźca czuje się w każdym mieście jak w domu.

Jest pani pewna, że to pomoże?

Oczywiście. Mówię z własnego doświadczenia. W Krakowie też jestem uchodźczynią."
-
2015/09/19 09:41:07
@airborell

Tylko że PiS-Kukiz nie uchwalą konstytucji.

Skąd ten optymizm?

Bardziej się bałbym przejęcia poszczególnych posłów Kukiza przez PiS.

To na pewno, plus jeszcze kilku przyczajonych Gowinów z PO.
-
2015/09/19 09:56:56
@midnight_rambler

Zgadzam się. I w sumie podzielam ten strach (dużo o tym Polityka pisze), że tym razem PiS nie będzie działał na hurra, tak jak poprzednio, tylko pierwszoplanowym celem będzie rozwalenie demokracji i zapewnienie sobie władzy na kolejne kadencje.
-
2015/09/19 11:20:50
@midnight_rambler i CPI
To linka dawaj, gdzie te dane z sektorów publicznych w CPI? Bo na stronie TI piszą o CPI dokładnie "The CPI is limited in scope, capturing perceptions of the extent of corruption in the public sector, from the perspective of business people and country experts". Czyli dokładnie jak napisałem.

Porównałem z rankingiem dróg, który jest w podobnej metodologii Polska w nim wypada (poćwicz czytanie ze zrozumieniem) niezasłużenie ŹLE.

Wiara w to, że "setka prezesów nie może się mylić" jest typowo neoliberalna, szczególnie jeśli "dobremu" sektorowi prywatnemu przeciwstawia się "zły" państwowy. A taki jest sens CPI "prezesi powiedzą nam coś o urzędnikach".

To że w takim rankingu Dania wychodzi dobrze, a USA gorzej, well duh. To jest de facto ranking zaufania do państwa ograniczony do specyficznych grup zawodowych.
-
2015/09/19 11:59:12
@charliebravo

Chyba trochę gubisz kontekst w szale antyneoliberalnej krucjaty. Korupcja z definicji oznacza "złe" państwo krzywdzące "dobry" sektor prywatny, bo korupcja to patologia specyficzna dla instytucji państwowych. CPI nie ma mierzyć, czy państwo jest złe "tak w ogóle", tylko w konkretnej sprawie.

"To jest de facto ranking zaufania do państwa ograniczony do specyficznych grup zawodowych."

Grup bezposrednio i w największym stopniu narażonych na krzywdy związane z korupcja. Fine by me.

(poza tym akurat nie tylko, bo TI bierze pod uwagę również różne ekspertyzy, typu łapówki dla drogówki itp.)
-
2015/09/19 12:33:15
@ midnight_rambler

"Korupcja z definicji oznacza "złe" państwo krzywdzące "dobry" sektor prywatny, bo korupcja to patologia specyficzna dla instytucji państwowych"

Równie dobrze możesz wskazać "zły sektor prywatny" ingerujący w dobra wspólne w sektorze publicznym (definicji korupcji masz kilka, nawet ta prawna nie powołuje się na dobro dobrych biznesmenów zmuszonych do konkurencji).

Jeśli ktoś wręcza łapówkę za przymknięcie oka na przepisy ochrony środowiska, to główne straty ponosi społeczeństwo a nie dobry biznes obok tak uczciwie przestrzegający przepisów (straty w wyniku nieuczciwej konkurencji nie muszą być większe niż straty na pokrycie zniszczeń, chorób etc).
-
2015/09/19 12:49:36
@midnight_rambler
"Korupcja z definicji oznacza złe państwo krzywdzące dobry sektor prywatny"
No więc nie. Corruption to nadużycie w szerszym sensie. Nie znasz angielskiego czy po prostu, masz zawsze złe państwo i zawsze dobry biznes? I dalej oburzasz się na "neoliberała"?
Hint: jeśli korpo ogłosi przetarg na coś, i ja go wygram dając łapówkę biurokracie korporacyjnemu, to co to będzie? I gdzie tu państwo?
"Grup bezpośrednio i w największym stopniu narażonych"
Taa, pewnie. No ale jak się nie wie co to jest corruption, to się nie rozumie, kto jest narażony.
Poza tym, to jak z tymi drogami, o których Ci uparcie piszę. Drogi są ważne dla biznesu. Polscy biznesmeni zapytani o drogi, wyprodukowali kompletny bełkot. Dlaczego mam sądzić, że zapytani o korupcję odpowiedzą sensownie?
@"różne ekspertyzy"
Czyli przyznajesz, że kłamałeś o twardych danych? Link please. Albo poszukaj sobie w sieci jakie głupoty o drogach plecie ekspert Furgalski, a jakie farmazony o swojej dziedzinie opowiada ekspert Mordasewicz.
-
2015/09/19 14:07:22
@ reuptake

"Zgadzam się. I w sumie podzielam ten strach (dużo o tym Polityka pisze), że tym razem PiS nie będzie działał na hurra, tak jak poprzednio, tylko pierwszoplanowym celem będzie rozwalenie demokracji i zapewnienie sobie władzy na kolejne kadencje. "

You're giving them too much credit. Moim zdaniem ich pierwszoplanowym celem będzie paranoiczna wojna z wszelkimi wrogami wewnętrznymi i zewnętrznymi, tudzież zdrajcami, z którymi nie mogą walczyć teraz, bo do wyborów trzymają się nieagresywnego przekazu. A zacznie się ta wojna od brutalnej czystki i rytualnego pożarcia, lub przynajmniej upokorzenia, autorów ewentualnego sukcesu wyborczego. To środowisko działa tak od... 20 lat? 30? Uważasz, że Kaczyński czy Macierewicz nagle uzyskają zdolność do jakiegoś szczególnie makiawelicznego działania? Hmmm.
-
2015/09/19 15:56:14
@korba_p
"I teraz wymyślili zdaje się mocno progresywny system podatkowy."

Który dla bezdzietnych jest płaski na poziomie bliskim maksymalnemu, a progresja kończy się na 120k brutto i, przede wszystkim, nie dotyczy DG/umów o dzieło (hello, PO, tu leży brakujące 10 baniek!). Nowy slogan PO mógłby brzmieć "Robimy rewolucję dbając o status quo swoich kolegów". A przy okazji nowego pomysłu na podatki pojawił się pomysł na Jednolitą Umowę Śmieciową.

Zresztą w obecnej sytuacji mogliby zaproponować nawet 0% do 18k, 19% 18-37k, 32,5% 37-80k, 37% 80-180k, 45% 180-300k, 60% 300-500k, 75% 500+k, bo i tak zdają sobie sprawę, że trzeciej kadencji u władzy nie będzie, a "talk is cheap".

-
2015/09/19 15:57:33
@midnight_rambler

Nie należy zapominać o niesamowitej zdolności koalicyjnej PSL-u, który obyczajowo jest kompatybilny z PiS-em.
-
2015/09/19 18:52:17
@m_caliban: makiawelizm to słowo trochę na wyrost. Mam wrażenie, że jednak trochę kumają i pewnie wyciągną jakieś wnioski z tego, że nie da się zjeść przystawki i mieć przystawki i podobnych. Jak będzie? Niestety się przekonamy.
-
2015/09/19 22:21:49
@ reuptake

Czy ja wiem, czy kumają? Mieli już rząd, prezydenta, zdecydowaną większość w parlamencie, odzyskane media, wymiar sprawiedliwości - w ciągu rekordowo krótkiego czasu udało im się to wszystko całkowicie spieprzyć przez (co wynika np. z rozmowy w GW z Giertychem, kiedy ten zaczął z jakiegoś powodu być cool) terminalną paranoję, która sprawiła, że w żadnej partii, ani głównej ani w przystawce, nikt nie był pewien dnia ani godziny. Co takiego niby zaszło ostatnio, co miało sprawić, że Kaczyński (który rozdaje w PiSie wszystkie karty, czemu chyba nie zaprzeczysz) nagle ozdrowiał na umyśle? Ja myślę, że on obecną konieczność "schowania się" na czas kampanii odbiera jako kolejną z serii osobistych zniewag, za jakie przy pierwszej możliwej okazji weźmie długo oczekiwaną zemstę.
-
2015/09/19 22:33:27
@m_caliban: No właśnie zaszło to, co pisałeś. Daleki jestem od uznawania Kaczyńskiego za "wybitnego stratega", ale głupi nie jest i obawiam się, że wnioski wyciągnie. Niestety wydaje mi się, że jednym z nich będzie jeszcze większe skierowanie PiS na tory nacjonalistyczne niż do tej pory.
-
2015/09/20 00:02:13
@jesusbuilt.....
"Nie należy zapominać o niesamowitej zdolności koalicyjnej PSL-u, który obyczajowo jest kompatybilny z PiS-em."

"Chłop żywemu nie przepuści, nie daruje mu a juści. "
PSL dobrze pamięta jak PiS użył służb do załatwienia rolniczego koalicjanta, cała Polska mogła też osłuchać kuszenia pani Beger. Obecne łowy CBA na PSL sprawią, że to byłaby paranoiczna koalicja, gdzie każdy się zabezpiecza i szuka haków.
-
2015/09/20 14:12:05
@fenomen Barbary Nowackiej

Dla mnie właściwie nie ma indywidualnego fenomenu Nowackiej, jest raczej zbiorowy fenomen celebrytozy w polskiej polityce, a konkretnie w jej liberalnym skrzydle. Trochę jak z Magdaleną Ogórek. Czyli to nie jest tak, że Nowacka ma jakiś większy dorobek/autorytet/szacunek aparatu, tylko to właśnie aparat próbuje znaleźć kogoś, kto idealnie pasuje do wyników fokusa (a tam przecież zawsze wyjdzie, że to powinna być w miarę młoda, atrakcyjna kobieta, najlepiej blondynka). Nowacka jest oczywiście nieskończenie lepszym wyborem niż Ogórek, ale to nie powinno dziwić - w końcu do polityki wciągnął ją Palikot, pacjent zero celebrytozy, a przy okazji człowiek jednak trochę bystrzejszy od Millera. Sądząc po komentarzach pod jej tekstami, jej fanklub też się jakoś specjalnie nie różni od fanklubu np. Doroty Wellman (wiem, ryzykuję bana za samo nazwisko celebryty w poście ;) )

Mam też wrażenie, że SLD nie ma z nią jako twarzą Zlewu żadnego problemu, bo nie traktują jej poważnie. Jej dość bezbarwne i naiwne wypowiedzi pokazują, że raczej się nie mylą w tej swojej diagnozie. A doświadczenie z Ryszardem Kaliszem jest takie, że sympatyczna "jedynka" w Warszawie nie jest w stanie zrobić nic na własną rękę, poza aparatem. Bycie gwiazdą telewizji śniadaniowej zupełnie nie przekłada się sprawczość w realnej polityce.
-
2015/09/20 14:37:01
"Tylko że PiS-Kukiz nie uchwalą konstytucji. Bardziej się bałbym przejęcia poszczególnych posłów Kukiza przez PiS. "

"To na pewno, plus jeszcze kilku przyczajonych Gowinów z PO. "

E, a to tacy przyczajeni Gowinowie nie stanowią jakiejś połowy PO?
-
2015/09/20 15:27:30
"PiS nie będzie działał na hurra, tak jak poprzednio, tylko pierwszoplanowym celem będzie rozwalenie demokracji i zapewnienie sobie władzy na kolejne kadencje"

E, w przeciwieństwie do PO nie mają atutu terytorialnego i nie mogą sobie zapewnić trwałej przewagi zwykłą zmianą ordynacji. Ale, w przeciwieństwie do PO-sprzed-grudnia-2014 nie mają też takiego przywódcy, który wie, kiedy można realizować agendę, a kiedy należy odpuścić.

Powiem jedno, spodziewam się spektakularnie niskiej frekwencji, spektakularnie dobrego wyniku PiS, spektakularnie nietrwałych rządów i spektakularnie wysokiej frekwencji w kolejnych, przedterminowych wyborach.
-
2015/09/20 15:41:26
@jerzyszczur
"spodziewam się spektakularnie niskiej frekwencji, spektakularnie dobrego wyniku PiS, spektakularnie nietrwałych rządów i spektakularnie wysokiej frekwencji w kolejnych, przedterminowych wyborach.

A ja się spodziewam 30-50 lat wyborów pozornych (lub likwidacji wyborów), wystąpienia z UE i kilku innych atrakcji. Serio.
-
2015/09/20 16:17:21
A ja się spodziewam 30-50 lat wyborów pozornych (lub likwidacji wyborów), wystąpienia z UE i kilku innych atrakcji.

Prędzej się UE rozpadnie.
-
2015/09/20 21:43:26
>Wolę o sobie fantazjować jako o barmanie knajpy, w której spotykają się m.in. rewolucjoniści, bo im się podoba Ogólna Atmosfera.

Wyobraźmy sobie, że za dziesięć lat Razem ma jakąś siłę przebicia, i wystawia kogoś w wyborach prezydenckich. Dlaczego nie Sz. P. Gospodarza? (no dobra, wiem, bo by ich śmiechem zabił). Pół żartem, pół serio, na dzień dzisiejszy to nawet nie jest najgorsza kandydatura.
-
2015/09/20 21:53:49
@airborell: jedno jest pewne, gdy tylko zacznie się rozpadać, Kaczyński będzie pierwszy przechodził z tragarzami.
-
2015/09/20 23:01:37
"Wyobraźmy sobie, że za dziesięć lat Razem ma jakąś siłę przebicia, i wystawia kogoś w wyborach prezydenckich. Dlaczego nie Sz. P. Gospodarza?"

Razemowy mem na tę okoliczność przedstawiałby pewnie Mościckiego z podpisem: "Prezydent - chemik i socjalista? Podobno niemożliwe!"
-
2015/09/20 23:22:31
@Gini
Dyskutanci tu chyba się trochę nie rozumieją, bo jedni chyba myślą o Ginim dochodowym, a inni o majątkowym, tym bardziej, że ten drugi może rosnąć, kiedy ten pierwszy spada, a chyba coś takiego mamy w tej chwilli w Polsce.
-
2015/09/21 00:50:39
"Wyobraźmy sobie, że za dziesięć lat Razem ma jakąś siłę przebicia, i wystawia kogoś w wyborach prezydenckich."

Za 10 lat zdecydowana większość dzisiejszych kandydatów Razem do parlamentu osiągnie wiek dający bierne prawo wyborcze w wyborach prezydenckich.
-
2015/09/21 08:30:57
Szprota zostanie prezydentką i dopiero będzie ból dupy na prawicy ;]
-
2015/09/21 08:58:55
@: Za 10 lat zdecydowana większość dzisiejszych kandydatów Razem do parlamentu osiągnie wiek dający bierne prawo wyborcze w wyborach prezydenckich.

Średni wiek naszych kandydatek/ów to 34 lata, więc ta "zdecydowana większość" to chyba wcześniej.
-
2015/09/21 09:50:59
@inz.mruwnica
A można prosić o medianę i dominantę?
-
2015/09/21 10:20:29
@wo i @airborell

Dobra, życzę powodzenia, ale Wasze odpowiedzi sprawiły, że płomyk nadziei we mnie zgasł. Obym się mylił.
-
2015/09/21 11:57:36
@grzespelc i gini :)

Faktycznie, nie robię takiego rozróżnienia, ale też pytanie gdzie się zalicza "jeżdżę samochodem służbowym/na firmę za 200.000 zł"? Ani to mój dochód, ani też ściśle rzecz biorąc, mój majątek.
-
2015/09/21 12:33:27
"Za 10 lat zdecydowana większość dzisiejszych kandydatów Razem do parlamentu osiągnie wiek dający bierne prawo wyborcze w wyborach prezydenckich. "

Za 10 lat Wojciech Orliński nadal będzie miał bardziej szpanierską stronę na polskiej wikipedii niż którykolwiek kandydat Razem.
-
2015/09/21 12:34:31
Majątek nie, ale dochód ustawa określa na zawrotną kwotę 400 zł miesięcznie :)
Nie zawsze też prezes firmy jest jej właścicielem, więc nawet pośrednio to auto może nie być jego. Cóż, zawsze będą jakieś problemy z metodologią.
-
2015/09/21 12:34:34
"Wyobraźmy sobie, że za dziesięć lat Razem ma jakąś siłę przebicia, i wystawia kogoś w wyborach prezydenckich."

Następne wybory już za 5 lat.
-
2015/09/21 12:54:11
@airborell

"Prędzej się UE rozpadnie."

Niekoniecznie, Polacy traktowali akcesje do UE glownie jako okazje do "skoku na kase" i wyjazdu do pracy na Zachod. Jak tylko przychodzi cos dac od siebie dla wspolnego dobra (uchodzcy), Polacy staja okoniem i nie bo nie. Pieniedzy z UE bedzie coraz mniej, swoboda pracy na Zachodzie moze zostac ograniczona, wiec tez coraz mniej bedzie Polakow trzymalo przy postawach prounijnych. Byc moze za 5-10 lat Polska bedzie rzadzil drugi Orban.
-
2015/09/21 13:11:01
@ marynaszbezportek: "Byc moze za 5-10 lat Polska bedzie rzadzil drugi Orban"

Optymista! Przecież facet z podobnym zestawem poglądów na unię i naród (ze specjalnym dodatkiem sojuszu tronu i ołtarza) będzie rządził Polską już za dwa miesiące.
-
wo
2015/09/21 13:21:46
@gammon
"A ja się spodziewam 30-50 lat wyborów pozornych (lub likwidacji wyborów), wystąpienia z UE i kilku innych atrakcji. Serio."

A ja uważam, że się rozpadną zaraz po wyborach, bo tam już się krystalizują trzy ośrodki władzy - wokół Dudy, wokół Szydło i wokół Prezessimusa. Jasne, że Duda i Szydło to marionetki, ale takie marionetki mają tendencję do urywania się ze sznureczka przy pierwszej nadarzającej się okazji. Wygrana w wyborach będzie taką okazją.

@doc.hunter
"Wyobraźmy sobie, że za dziesięć lat Razem ma jakąś siłę przebicia, i wystawia kogoś w wyborach prezydenckich"

Za 5 i za 10 lat naturalnym i oczywistym kandydatem lewicy będzie Biedroń.
-
2015/09/21 14:19:22
@wo

"Za 5 i za 10 lat naturalnym i oczywistym kandydatem lewicy będzie Biedroń."

Dziwie sie, ze nie byl nim w 2015 roku, ale facet jest mlody i ma czas.
-
2015/09/21 16:46:20
Widzę, że w jakimś sondażu Razem ma już 2%.

Całkiem nieźle i oby tak dalej, bo może przy okazji zaktywizuje część wyborców którzy nigdy nie mają na kogo głosować.
-
2015/09/21 17:53:02
@WO
Stawiam butelkę dobrej whisky, że jeśli wygrają wybory i sformują rząd to się nie rozpadną i będą rządzić całą kadencję.

-
2015/09/21 18:08:38
@WO
"A ja uważam, że się rozpadną zaraz po wyborach."

PiS rozpada się w lewicowej publicystyce równie często jak UE w prawicowej. Duet Duda-Szydło to jednak nie marionetki tylko raczej dzieci prezesa - jego patronat im psychicznie odpowiada, a patron zasmakował w patrzeniu, jak mu pięknie pociechy rosną, da im na to miejsce i czas (narzuca się wręcz obrazek z dwójką dzieci na kładce i aniołem stróżem). W tej bajce jest też zazdrosny wygnany książę (Ziobro) i zły czarnoksiężnik (Gowin), lecz to postacie poboczne...
-
2015/09/21 20:22:11
@awal111
Szczerze mówiąc wisi mi, czy PiS się rozpadnie czy nie. Ważne, żeby nie porządzili dłużej niż ostatnio, a szanse na stworzenie rządu mają mniejsze niż wtedy (bo politycy, w przeciwieństwie do wyborców, jednak pamiętają los przystawek), o dotrwaniu do końca kadencji nie wspominając. Obstawiam następne wybory jeszcze w 2016.
-
wo
2015/09/21 21:02:08
@awal
"PiS rozpada się w lewicowej publicystyce równie często jak UE w prawicowej."

Ale zauważ, że rozpada się naprawdę. Ziobryści naprawdę odeszli.

"Duet Duda-Szydło to jednak nie marionetki tylko raczej dzieci prezesa - jego patronat im psychicznie odpowiada,"

Wątpię. Grają swoją rolę, bo na razie wszyscy pracują na wspólny sukces w wyborach.
-
2015/09/21 21:02:55
Przecież się rozpadł już kilka razy. Rząd im się sypnął, mimo, że mieli wszystko w garści. Kupa ludzi im poodchodziła, łącznie z jakimiś Wassermanami i Kamińskimi, których teraz PO przytula wielkodusznie.
-
2015/09/21 21:33:12
@Przecież się rozpadł już kilka razy. Rząd im się sypnął, mimo, że mieli wszystko w garści.

Nic nie trzymali w garści - mieli rząd mniejszościowy i w każdej chwili mogli stracić władzę. Kaczyński uznał, że woli zaryzykować niż czekać aż opozycja mu rząd rozwali w dowolnie wybranym momencie.
Potem się rozpadali po PRZEGRANYCH wyborach. I wszyscy rozłamowcy albo spadli w niebyt, albo do PO albo jak niepyszni wrócili na łono Prezesa.
Jeśli wygrają wybory i samodzielnie sformują rząd, to nikt się nie będzie odłączał. Wręcz przeciwnie mogą wyłowić posłów z innych partii.
Jak będą rządzić samodzielnie, to się nie zawahają rozkręcić jakiejś afery z PSLem w roli głównej, by utrącić rywali na wsi. I jakoś dziwnie jestem przekonany, że na pewno coś znajdą.
Potem zabiorą się do rozwalania Państwa w imię zamachu smoleńskiego. Znajdą sobie właściwych prokuratorów sędziów i ekspertów, którzy udowodnią, że zamach był i zaczną wsadzać swoich wrogów politycznych. A z UE nie będą wychodzić - sami nas wyrzucą.
Więc tą whisky na zakład, to kupię na wszelki wypadek od razu, bo za dwa lata będzie kosztować ze dwa razy więcej niż teraz.
-
2015/09/21 21:56:54
I w momencie, jak zaczną robić takie cyrki, młodsze i bardziej inteligentne pokolenie marionetek wsadzi prezesowi nóż w plecy w ramach chronienia własnego dobrze pojętego interesu. O ile prezes sam ich prewencyjnie nie wytnie wcześniej (co pewnie zrobi). Srsly, uważam, że oni są dosłownie skazani na porażkę.
-
2015/09/21 22:39:13
Podzielam radość autora. W końcu mam na kogo głosować. Nawet podpis dałem, pierwszy raz i to osobie która siedzi w tym samym biurze. Pełne zaskoczenie.

Cudów nie oczekuję, ale po cichu liczę, że przekroczą 3% i będzie dofinansowanie. A w następnych wyborach 5%.

@wo
"Za 5 i za 10 lat naturalnym i oczywistym kandydatem lewicy będzie Biedroń."

Dokładnie! A pomyśleć, że kiedyś za nim nie przepadałem. Chcę dożyć tego jak zostanie prezydentem i zobaczyć miny episkopanów.
-
2015/09/21 23:12:16
@pohjois

"A z UE nie będą wychodzić - sami nas wyrzucą."

Nie wyrzuca. Skoro Wegier za Orbana nie wyrzucili, to nas tez nie wyrzuca za Kaczynskiego.
-
2015/09/22 06:27:16
@marynaszbezportek
"Skoro Wegier za Orbana nie wyrzucili"

Bo w tej chwili UE to projekt biznesowy. I tylko biznesowy.
-
2015/09/22 10:57:43
@naturalucka

Dokladnie. UE ma robic dobrze wielkiemu kapitalowi i klasie politycznej. Demokracja, prawa czlowieka, ochrona srodowiska - to wszystko zeszlo na dalszy plan, albo jest aktywnie zwalczane (patrz: Grecja).
-
2015/09/22 11:25:05
@Razem

a mnie (chyba nawet bardziej niż "program polityczny") interesuje program Razem na najbliższe 5 lat poza Sejmem.

Bo że się nie dostaną - mimo mojego głosu - to raczej (niestety) pewne. I jak zamierzają działać do kolejnych wyborów? kanapowo jak jakiś ludowy front wyzwolenia Judei, czy może są jakieś konkrety? czy w ogóle mogą "coś" (co?) zrobić będąc poza sejmem? Boję się, żeby nie przekształciło się to w jakieś towarzystwo wzajemnej adoracji wielkomiejskiej hipsterskiej młodzieży. Sorry za bezpośredniość, ale naprawdę chciałbym żeby Razem zaistniało na dłużej na scenie politycznej.

(lurk mode ON)
-
wo
2015/09/22 11:46:28
@grendel
"a mnie (chyba nawet bardziej niż "program polityczny") interesuje program Razem na najbliższe 5 lat poza Sejmem. "

Już pomijając, że pełna kadencja to 4 lata - moim zdaniem, ta akurat będzie niepełna. Ale nawet jakby była, to za trzy lata wybory samorządowe i tam akurat mogą zdobyć ładne parę przyczółków. To nie są ostatnie wybory w Polsce (nie wierzę w teorie o orbanizacji).
-
2015/09/22 12:28:21
Czytam blogasek od początku praktycznie i czuje się dziś dokładnie tak jak wo: to niesamowite uczucie móc po raz pierwszy eva' zagłosować zgodnie ze swoimi przekonaniami i naprawdę kompletnie nie rozumiem tych, którym do Razem blisko, a wciąż wdają się sami ze sobą w jakieś polityczne targi, jak mniej zmarnować swój głos. Dla większości z nas to pierwsza szansa głosowania tak jak chcemy, po co się samemu zagrywać?
Dodatkowa satysfakcja to te kilka osób, które udało mi się w sprawie istnienia Razemu uświadomić, bo niestety w moim rodzinnym Przemyślu, bastionie PiSu, nikt o nich dotąd nie słyszał.
-
2015/09/22 12:55:02
@wo
Dzięki. No tak, mea culpa, 4 lata a nie 5; to jak z tym dowcipem o wrzeniu wody i kącie prostym.
Ale i tak uważam, że okres ciszy między wyborczej to będzie prawdziwy sprawdzian.
I też liczę na krótszą kadencję.
-
2015/09/22 13:14:50
@grendel
"Ale i tak uważam, że okres ciszy między wyborczej to będzie prawdziwy sprawdzian"

No, takich "prawdziwych sprawdzianów" Razem przeszło już kilka: tworzenie deklaracji programowej, rejestrowanie partii, zbieranie podpisów, pierwszy procencik w sondażach i co ino. Tak że ten, jestem dobrej myśli, szczególnie jeśli uda się te 3% ugrać.
-
2015/09/22 13:25:46
@czescjacek

Wszystko się zgadza, ale zawsze jest łatwiej jak się na coś czeka, ma jakiś cel konkretny cel (SMART, że tak błysnę teorią). A jak już opadnie wyborczy kurz, to wtedy trzeba się będzie zmierzyć z "szarą rzeczywistością".
Co napisawszy, trzymam kciuki za Razem.
-
2015/09/22 13:40:15
@airborell
Bardzo przepraszam, że pominąłem udział części aparatu Razem w Młodych Socjalistach. Nie jest to związane z brakiem szacunku, po prostu nigdy nie słyszałem o tej organizacji.

Moja teza jednakże była raczej taka że kandydaci Razem mają tendencję do posiadania dłuższego życiorysu politycznego niż życiowego. Chętnie bym niektórym z nich dał szansę w wyborach do Sejmiku, ale w Sejmie wolałbym widzieć raczej naszego gospodarza.
-
2015/09/22 13:50:09
Demokracja, prawa czlowieka, ochrona srodowiska - to wszystko zeszlo na dalszy plan, albo jest aktywnie zwalczane (patrz: Grecja).

Obywatele greccy byli intensywniej konsultowani w procedurach demokratycznych co do programu pomocy dla ich kraju niż obywatele Niemiec i innych państw kredytujących. Dzięki temu wiemy, że generalnie chcą oni - Grecy - odnosić wszystkie korzyści pozostawania w Europie, nie wykonując wszystkich związanych z tym obowiązków. To ich przekonanie nie jest zwalczane, lecz tolerowane.
-
2015/09/22 13:53:10
@azdzisio
da się wyznaczyć miejscowość w Polsce najdalej oddaloną od autostrady? OR drogi ekspresowej? OR wojewódzkiej? Ktoś ma jakiś algorytm czy coś?"

Bez zastosowania specjalistycznych narzędzi? Brzmi jak wyzwanie dla geeka. No więc zakładam wstępnie, że masz mapę dróg, np. czarne drogi na białym tle. Wrzucasz to do jakiegoś gimpa czy fotoszopa. Rozmywasz drogi okrągłym rozmyciem i ustawiasz filtr progowy tak, aby całe rozmycie było czarne. Stopniowo zwiększasz promień rozmycia. Ostatni biały punkt na mapie, to ten najdalszy. Włala!
-
2015/09/22 14:19:17
Bardzo przepraszam, że pominąłem udział części aparatu Razem w Młodych Socjalistach. Nie jest to związane z brakiem szacunku, po prostu nigdy nie słyszałem o tej organizacji.

A o akcji bojkotu Reserved w związku z unikaniem płacenia podatków przez LPP słyszałeś? To właśnie Młodym Socjalistom, w szczególności Mateuszowi Mirysowi, obecnie "jedynce" Razem w Sieradzu udało się nagłośnić ten temat - bo właśnie w dużej mierze dzięki tej akcji problem optymalizacji podatkowej przebił się do szerszej świadomości.
-
2015/09/22 14:41:19
@awal111

"Obywatele greccy byli intensywniej konsultowani w procedurach demokratycznych co do programu pomocy dla ich kraju niż obywatele Niemiec i innych państw kredytujących. Dzięki temu wiemy, że generalnie chcą oni - Grecy - odnosić wszystkie korzyści pozostawania w Europie, nie wykonując wszystkich związanych z tym obowiązków. To ich przekonanie nie jest zwalczane, lecz tolerowane."

Nie no, stary, to jest bulszit. Merkel wygrala kolejne wybory wlasnie dzieki swojej postawie wobec Grecji. Niemcy caly czas kierowaly sie przede wszystkim swoimi interesami:
1. dac niemieckim bankom czas na pozbycie sie greckich aktywow (also: www.zerohedge.com/news/2015-06-12/deutsche-bank-next-lehman)
2. uchronic strukture strefy Euro dajaca niemieckim producentom wielki rynek zbytu
3. nie dopuscic, aby kontrola nad polityka monetarna Euro wyrwala im sie z rak
Grecja *nie ma* obowiazku placenia dlugow za cene zaglady ekonomicznej. Nikt nie ma takiego obowiazku. Jako obywatel kraju ktoremu w 1989 roku darowano ok. polowy zadluzenia, powinienes o tym wiedziec.

Przekonania Grekow sa nie "tolerowane", tylko ignorowane przez "Troike".

-
2015/09/22 14:53:50
@"Obywatele greccy byli intensywniej konsultowani w procedurach demokratycznych co do programu pomocy dla ich kraju[...]To ich przekonanie nie jest zwalczane, lecz tolerowane."

I co im przyszło z wyrażenia swojej woli? Że ich nie pościerali, tylko tolerują? Brzmisz jak początek wspaniałego trollingu.
-
2015/09/22 16:15:30
@kuba_wu i algorytm
Algorytm (rodzina algorytmów) nazywa się Euclidean Distance Map albo Eikonal Equation albo Level Set Method. To w zależności od tego, czy specjalizujesz się w matematycznej morfologii, równaniach różniczkowych czy czym tam jeszcze.

Działa to tak, że każdemu punktowi mapy (w tym przypadku mapy Polski) przypisujesz odległość do najbliższego punktu pewnego kształtu (w tym przypadku na przykład autostrady A4). Składając takie transformaty dla każdej drogi po kolei (składanie polega na tym, że za każdym razem dla każdego punktu wybierasz tą bliższą drogę, no i zapisujesz, która to) otrzymasz mapę odległości z każdego punktu kraju do najbliższej drogi. Teraz wystarczy przeiterować po liście miejscowości i wyznaczyć maksimum, i voila.

Twój patent z Photoshopem jest ok, bo "rozmycie" można traktować jako przybliżenie Euclidean Distance Transform.
-
2015/09/22 16:52:23
@marynaszbezportek o Grecji

Dzięki że krótko, konkretnie i w punktach - więc odpowiedź też może krótka:

1. Owszem zachodnie banki ratowano w 2010-12 r. ale nie w 2014 r. - wtedy już ryzyko dla rynku finansowego poza Grecją przestało być istotne. Grecję zatrzymano w strefie euro z przyczyn politycznych, gdyż a) naciskały na to greckie elity doskonale znetworkowane w Europie i USA, b) Merkel nie chciała być odpowiedzialna za racjonalny ekonomicznie ruch, który jednak przedstawiono by jako polityczne fiasko i c) od Greków nie oczekiwano - właśnie dzięki wynikom wyborów - zgody ma nieludzkie wyrzeczenie dostosowania poziomu życia do produktywności ich gospodarki tj. do poziomu życia przeciętnych Polaków czy Łotyszy.

2. Grecja to ok. 2% PKB strefy euro - naprawdę ten argument nie ma znaczenia

3. EBC akceptował grecki dług jako zabezpieczenie dla swojej akcji płynnościowej dla greckich banków pod hasłem podtrzymywania "transmisji polityki pieniężnej". Prezes Bundesbanku (i z urzędu członek władz EBC) regularnie co kilka miesięcy oprotestowywał w mediach tę politykę - "więcej" dla Grecji EBC zrobić nie mógł, gdyż na szczęście granice określa Traktat (art. 124) i trybunał unijny (sprawa C/62-14 - tu w miarę proste streszczenie)

Więcej o Grecji napisałem w komentarzu u WO tutaj (przedostatie dwa komentarze) - proszę przeczytaj i jeżeli wola odnieś się.

Dzięki!
-
2015/09/22 17:25:18
@"Grecja to ok. 2% PKB strefy euro - naprawdę ten argument nie ma znaczenia"

To jest 2% z 14,303 trylionów euro. To co, 280 miliardów euro starcza zaledwie na waciki w większości korporacji? Nie ma w historii takich prezesów co by się na to skusili?

Śmiem bardziej niż wątpić.
-
2015/09/22 18:19:35
@airborell
Nic a nic nie słyszałem.

To była może duża rzecz, ale w sadzawce młodego zielonego socjalizmu.
-
2015/09/22 19:32:09
@red.grzeg: "Nic a nic nie słyszałem. To była może duża rzecz, ale w sadzawce młodego zielonego socjalizmu."

Pewnie dlatego, że nie czytasz prasy. Ja ten bojkot pamiętam z Wyborczej, gdzie m.in. WO miał przychylny felieton, ale inne tytuły także o nim pisały. Najfajniejsza była próba przedefiniowania czym jest patriotyzm, w duchu z grubsza podobnym do któregoś z felietonów gospodarza o uczciwym płaceniu podatków.

A skoro już wskoczyłem do dyskusji to dodam, że mój głos Razem też dostanie. Wreszcie jest partia, której działacze uczą się polityki u podstaw zamiast nosić teczkę za panem ministrem, i której szefem nie jest Korwin. ;-)
-
2015/09/22 21:56:32
@jakub_jot
Prawdą jest że nie czytam dzienników.
-
2015/09/22 22:19:07
@awal111

"Owszem zachodnie banki ratowano w 2010-12 r. ale nie w 2014 r. - wtedy już ryzyko dla rynku finansowego poza Grecją przestało być istotne."

To jest nieprawda. Europejskie banki sa nadal bardzo kruche. Poziom lewarowania nadal jest zbyt wysoki. Maja olbrzymie portfele obligacji panstwowych, co w przypadku bankow wloskich albo hiszpanskich nie oznacza wcale takiego wielkiego bezpieczenstwa.

Owszem, robi sie kolejne stress-testy ktore maja na celu wszystkim pokazac ze te banki sa stabilne, ale to w duzej mierze propaganda. Europejski system finansowy jest malo przejrzysty (mniej niz amerykanski) i o wielu rzeczach wiedza tylko bankierzy i ECB.

"Grecja to ok. 2% PKB strefy euro - naprawdę ten argument nie ma znaczenia"

Ma, bo jak pojdzie Grecja, to za nia pojdzie tez przynajmniej Portugalia.

Jezeli Grecji darowano by dlugi, to czy inne zadluzone kraje nie domagalyby sie tego samego? Oczywiscie ze tak.

Grecja cierpi zeby utrzymac zludzenie, ze obecny mechanizm strefy Euro (wspolnota monetarna bez wspolnoty fiskalnej i transferow od biednych do bogatych) ma sens. Nie ma.
-
2015/09/22 23:44:00
@charliebravo i algorytm
Zanim nas WO przegoni za offtop, zauważę tylko, że jeśli już dysponujesz algorytmem "przypisania punktowi odległość do najbliższego punktu pewnego kształtu" (ale: kształtu jak danego? Analitycznie, rastrowo?) to problem sprowadza się do trywialnego przeiterowania wszystkich punktów (miejscowości) po wszystkich drogach (kształtach)... ale moim celem było raczej pokazać, jak MacGyver zrobiłby to scyzorykiem, i że pewne na pierwszy rzut oka nieproste zadania mają proste, geometryczne interpretacje.
-
2015/09/22 23:54:59
@naturalucka

Zawsze jest jakiś opportunity cost. Dajmy na to Chongqing, miasto wydzielone w Chinach, ma trzykrotnie więcej ludności niż Grecja i z radością przyjmie inwestycje w dowolnej branży - bez ryzyka politycznego, które w tym momencie niesie inwestowanie w Grecji.

@marynaszbezportek

Pytanie: które banki miałby kłopoty gdyby dziś Gracja wyszła z euro? Odpowiedź: greckie banki, trzeba byłoby je znacjonalizowć (a raczej dokończyć ich już połowicznie dokonaną nacjonalizację). Reszta by sobie poradziła, co mieli odpisać w ramach PSI to już odpisali.

Co do argumentu "Następna byłaby Portugalia", popularny lewicowy mem głosił, że rządy krajów południowej Europy staną murem za żądaniami Tsiprasa, tymczasem należały one do jego najsilniejszych oponentów. To nie był dla nich "wspólnik niedoli" tylko nieprzewidywalny "loose cannon". W wypadku ewentualnego wyjścia Grecji z euro owe rządy zrobiłby wszystko aby się od niej odróżnić, dostałyby bezwzględne polityczne wsparcie UE i rzeczywiście odróżniłby się w opinii rynków. To stało się w pewnej chwili jasne i było przyczyną spasowania przez Tsiprasa.

Grecja potrzebuje rządu, który rzeczywiście zajmie się socjalistycznym niewątpliwie programem naprawy niewydolnego państwa a nie (przynajmniej nie przede wszystkim) pozycjonowaniem się wobec rodzimych oligarchów i zagranicznych protektorów. Rząd Tsiprasa jak na razie nie jest tym rządem.

Trochę ogólniej: wszystkim młodym miłośnikom premiera Tsiprasa chciałbym nieśmiało doradzić zapoznanie się z lewicową zachodnią literaturą z lat 70-tych dotyczącą ówczesnego sztandarowego underdoga, jakim była Kuba. Dobrym przykładem jest np. Kuba Hannesa Stütza. Jej zaletą są udatne karykatury Dietera Süverkrüpa przedstawiające różnych "ludzi zachodu" (o facjatach piwoszy-politykierów, tłustych paniuś itp.) wątpiących w kubańską demokrację i reformy. Niestety wkładane im w usta ironiczne opinie typu "Ten system się załamie" lub "Tylko patrzeć aż pojawią się dysydenci" przeważnie sprawdziły się, jakkolwiek autorzy książki pewnie i dziś by jej bronili pod hasłem, że należało popierać kraj, który przeciwstawił się amerykańskiemu imperializmowi itd. Niestety fakt, że kraj dramatycznie wymagał zmian (dyktatura Batisty) nie oznacza, że zmiana która rzeczywiście przyszła (Castro ze wsparciem Sowietów) była tą potrzebną...
-
2015/09/23 01:05:43
No, takich "prawdziwych sprawdzianów" Razem przeszło już kilka: tworzenie deklaracji programowej, rejestrowanie partii, zbieranie podpisów, pierwszy procencik w sondażach i co ino. Tak że ten, jestem dobrej myśli, szczególnie jeśli uda się te 3% ugrać.

Ba, w momencie kiedy zapisywałem się do partii (jeszcze wtedy oficjalnie nie istniejącej, bo zarejestrowaliśmy się dopiero 2 mce później) to sam start w najbliższych wyborach zdawał się czystym s-f. Od początku nastawialiśmy się na długi marsz do kolejnych wyborów (które, ja też obstawiam i nawet się o to założyłem, będą wcześniej niż za 4 lata -- parlamentarne w sensie), budowanie struktur, pracę u podstaw. Okazało się, że na fali jesteśmy już teraz w stanie wskoczyć wyżej (i wskoczyliśmy zdążyliśmy zarejestrować partię, żeby wystartować jako partia a nie KWW i walczyć o 3%, zebraliśmy podpisy, żeby zarejestrować listy w całym kraju). Naprawdę, jeśli tym razem jeszcze nie wejdziemy do parlamentu, to nikt tego nie potraktuje jako porażkę, niezależnie od rozbudzonych apetytów. W 4 mce osiągnęliśmy o tyle więcej niż zakładaliśmy na początku, że da nam to energię do dalszej walki. Zaprawdę powiadam wam.
-
2015/09/23 01:41:14
@miasto-masa-maszyna

Gratulacje! Oby udało się te 3%! A na marginesie to będą w końcu te spoty wyborcze? Tak patrzę, że mimo wszystko są pewne rzeczy które zawsze działają, a takim czymś jest obecność w TV...

PS. z tego samego powodu zaskakuje mnie nagły wystrzał w górę w sondażach nowoczesnej.pl. Ok, Petru, kojarzona postać, ale czy rzeczywiście tą partię ciągnie w górę tylko jedna twarz?
-
2015/09/23 07:46:51
@haddr
"PS. z tego samego powodu zaskakuje mnie nagły wystrzał w górę w sondażach nowoczesnej.pl. Ok, Petru, kojarzona postać, ale czy rzeczywiście tą partię ciągnie w górę tylko jedna twarz?"

Według pierwszego sondażu, który pojawił się tuż po kongresie założycielskim (kiedy większość ludzi pierwszy raz usłyszała o tej partii), Nowoczesna miała kilkanaście procent i była trzecią siłą w Sejmie. Wszystkie późniejsze wystrzały to nic w porównaniu z tym pierwszym.

Tajemnica sukcesu Nowoczesnej polega raczej na tym, że partia ma mnóstwo kasy i stać ją, żeby ją rzucać na każdy problem.
-
2015/09/23 08:00:24
Gratulacje! Oby udało się te 3%! A na marginesie to będą w końcu te spoty wyborcze?

Mają być w ogólnodostępnym czasie, na płatne partii nie stać.

Przy okazji uprzejmie przypomina się: partiarazem.pl/darowizny/
-
2015/09/23 08:04:02
@"Ok, Petru, kojarzona postać, ale czy rzeczywiście tą partię ciągnie w górę tylko jedna twarz?"

Palikot miał też tylko jedną twarz i ugrał 10% swojego czasu. Ale nie sądzę, że o same twarze chodzi, bardziej o wstrzelenie się w oczekiwania pewnego segmentu wyborców.
-
2015/09/23 08:22:42
@kuba_wu
Distance Transforms używa się w wielu dziedzinach, na przykład przy tworzeniu grafiki do nowej generacji gier konsolowych. W zalinkowanej prezentacji już na pierwszych kilku slajdach można zobaczyć jak działa DT, ale polecam całość - fajne efekty, i grafika zupełnie inna od tradycyjnych siatek trójkątów.
@analitycznie vs rastrowo
No jak masz dane analitycznie to analitycznie, jak rastrowo to są do tego algorytmy ("fast sweeping", "fast marching"). Można nawet "na chama" - liczyć z osobna odległości od każdego pixela rastru do wszystkich pozostałych. Szybkie to nie będzie, ale dla mapy Polski z siatką 1km szybkie być nie musi :-)
@przybliżenie w Photoshopie
Ono jest spoko, inna rzecz, że jak się okaże że szukane najbardziej odległe miasto jest porównywalnie odległe od kilku dróg, będzie trudniej określić, od której. Albo podobnie odległe miasta w różnych częściach mapy będzie ciężko rozróżnić.
-
wo
2015/09/23 10:05:04
@kubawu
"Zanim nas WO przegoni za offtop,"

Jest ciekawy!
-
2015/09/23 10:41:13
Wszystko fajnie, ale i tak wiem jaki punkt otrzymacie: ten na środku Jeziora Śniardwy :)
-
wo
2015/09/23 10:55:26
Miało być poszukiwanie najbardziej odległej miejscowości, więc uważam, że trzeba za punkt wyjścia wziąć dyskretny zbiór danych - geograficzne centra miejscowości według urzędowego spisu ("Lądek, Lądek-Zdrój").
-
2015/09/23 11:19:26
Ale wtedy wyznaczamy odległości do dróg określonej kategorii (np. wojewódzkich)? Bo przez każdą miejscowość przechodzi jakaś droga (na pewno są na to zabawne kontrprzykłady). To wtedy nie wiem czy ma sens liczenie w linii prostej, czy raczej odległości dojazdowej.
-
2015/09/23 11:21:38
Obstawiałbym Łążek w Borach Tucholskich.
-
2015/09/23 11:32:05
Największa odległość do drogi wojewódzkiej będzie miała charakter dość przypadkowy, bo ich sieć dość gęsta jednak jest - zdecyduje las lub jezioro.
-
wo
2015/09/23 12:37:48
@inz.mru
"Ale wtedy wyznaczamy odległości do dróg określonej kategorii (np. wojewódzkich)? "

Oryginalny Poster pisał o autostradach - wrzuciłbym ekspresówki, bo różnica jest arbitralna. To by nas z Borów Tucholskich przesuwało chyba gdzieś na północny wschód (a poza tym dynamicznie by się zmieniało z otwieraniem kolejnych odcinków).
-
2015/09/23 12:50:19
@nowoczesna/petru

#jatamsienieznam, ale wyrazisty lider to się chyba przydaje w polityce, jak się chce wybory wygrywać.
-
2015/09/23 13:43:19
Lider + pieniądze. Bariera wejścia do polityki w ten sposób jest tak niska i ciągle działa to najwyraźniej na tyle dobrze, że aż się dziwię, że więcej bogaczy nie zakłada partii w ramach hobby.

No ale jak się stawia na, lajk, reprezentację, demokrację i idee, to ten jeden charyzmatyczny lider okazuje się durnym pomysłem.
-
2015/09/23 15:47:06
"Rozmywasz drogi okrągłym rozmyciem i ustawiasz filtr progowy tak, aby całe rozmycie było czarne. Stopniowo zwiększasz promień rozmycia. Ostatni biały punkt na mapie, to ten najdalszy. Włala! "
"Twój patent z Photoshopem jest ok, bo "rozmycie" można traktować jako przybliżenie Euclidean Distance Transform. "

Może to niezupełnie mapa dróg, ale daje pewne pojęcie nt. tego, gdzie najłatwiej uświadczyć samochodu:
ikol.pl/gpspojazdy/pl/10-milionow-punktow-rysuje-mape-drogowa-polski.html

Jeśli uznać, że te dane są reprezentatywne (oraz, że wykonując wskazówki kolegi @kuba_wu gdzieś się nie rąbnąłem), to -- ignorując tereny graniczne -- miejscowość, której szukamy, leży wewnątrz trójkąta Białystok-Łomża-Grajewo.
(Nb. środek wypada jakieś 10 km na północny wschód od tego Jedwabnego.)

"PS. z tego samego powodu zaskakuje mnie nagły wystrzał w górę w sondażach nowoczesnej.pl."

Oj tam, po prostu korzystnie zainwestowano pieniądze ze sprzedanych do Niemiec Solarisów.
-
2015/09/23 17:41:13
@jerzyszczur

Na pewno nie tam, koło Białego jest spory kawałek ekspresówki, jest obwodnica Zambrowa i jeszcze jakiś kikut S61 koło Suwałk. Ja bym szukał punktu najbardziej oddalonego od jakiejkolwiek ekspresówki albo gdzieś między Białymstokiem a Lublinem albo na środkowym Pomorzu.
-
wo
2015/09/23 18:15:05
@jerzyszczur
"miejscowość, której szukamy, leży wewnątrz trójkąta Białystok-Łomża-Grajewo.
(Nb. środek wypada jakieś 10 km na północny wschód od tego Jedwabnego"

Czyli bagna Biebrzy. Jest tam miejscowość Dolistowo, którą 10 lat temu dręczyła taka plaga, że jedyna droga była regularnie zalewana przy wysokim stanie rzeki. Kiedyś z ciekawości tam pojechałem, było to interesujące doznanie, bo przez pewien czas jechałem po prostu przez wodę na czuja. Oczywiście, straciłem tablicę rejestracyjną i szukałem jej potem dość długo.
-
2015/09/23 23:07:05
@(a poza tym dynamicznie by się zmieniało z otwieraniem kolejnych odcinków).
Do niedawna pewnie można by obstawiać jakąś Suwalszczyznę albo dalekie Lubelskie. Ale zbudowali S17 w okolicach Lublina, S8 w okolicach Białegostoku i mam wrażenie, że teraz to chyba okolice Słupska będą miały najdalej. Ale ciekawe byłoby prześledzenie jak to się zmieniało wraz z budową autostrad i ekspresówek i jak się zmieniała odległość miejscowości najdalszej od autostrady w czasie. To byłaby niezła miara cywilizacyjnego rozwoju Polski.
Po skończeniu budów, które właśnie wchodzą w fazę pewnie spadniemy poniżej 200km, a przed wejściem do UE to mogłoby być ze 3 razy więcej (po drodze, nie w linii prostej).
Inna potencjalnie ciekawa statystyka - ile ludzi mieszka w odległości do X km od ekspresówki.
-
2015/09/24 08:49:23
Dolistowo i ten odcinek wzdłuż Biebrzy na północ jest super. Nigdy w życiu nie widziałem tyle ptaków naraz.
-
2015/09/24 09:55:19
@ciekawy offtop
Jak miło, spodziewałem się świstu plonkownicy nad głową raczej!
@offtop o drogach
Mam nawet w XCode rozgrzebany teraz projekt, w którym są wszystkie narzędzia do distance transforms (albo można wziąć Matlaba, w którym to też jest). Jest tylko kilka ale: trzeba wziąć skądś metadane opisujące kształt dróg, i napisać kod, który to wczyta. Potem trzeba by wyplutą surową informację jakoś obrobić (np. fajny filmik w HD pokazujący jak to się zmieniało w czasie dla całej Polski, dla poszczególnych województw, jak będzie się zmieniać w przyszłości. No fajna sprawa,i z przyjemnością bym nad tym siedział do oporu, tylko kto za to zapłaci? :(
-
2015/09/24 11:11:21
"Ja bym szukał punktu najbardziej oddalonego od jakiejkolwiek ekspresówki albo gdzieś między Białymstokiem a Lublinem albo na środkowym Pomorzu. "

No, jeśli weźmiemy pod uwagę gęstość siatki dróg (a właściwie, gęstość rozmieszczenia samochodów), to laur drogowego zadupia rzeczywiście zdobywa Pomorze.

Konkretnie to Szwajcaria Połczyńska.

www.imageupload.co.uk/images/2015/09/24/zadupie.png
-
2015/09/24 12:39:48
Jeśli chodzi o polskie ekspresówki, to i tym razem Pomorze jest blisko, ale wyprzedzają je trzy rejony przygraniczne:
- powiat kętrzyński na Mazurach,
- powiat hrubieszowski na polskim skrawku Wołynia,
- powiat bieszczadzki w, cóż, Bieszczadach.

www.imageupload.co.uk/images/2015/09/24/zadupie2.png
-
2015/09/24 14:29:57
@jerzyszczur

Jestem pod wrażeniem, na pewno nie ja jedyny. To miejsce w powiecie hrubieszowskim wygląda mi na Kryłów - wioskę o ciekawej historii, w której obrębie znajduje się m.in. wyspa na Bugu z ruinami zamku Ostrorogów (zachowały się piwnice i jedna z narożnych bastei). Ową wyspę oficjalnie uznano za leżącą po zachodniej (polskiej) stronie głównego nurtu Bugu w 1987 r. co jest chyba jedynym przypadkiem w historii ZSRR kiedy przyznał on jakieś swoje ziemie pokojowo i bez rekompensaty innemu krajowi.
-
2015/09/24 15:41:32
@jerzyszczur
Super! Jak zrobione? Faktycznie jakimś narzędziem graficznym i "rozmycia kuliste" od kawałków dróg?
Mam też jedną obserwację: IMHO bardziej miarodajna metryka "jak tam trudno dojechać" powstałaby, gdyby wyłączyć wpływ małych fragmentów dróg leżących daleko od całego systemu drogowego. Bo (nigdy tam nie jeździłem, przyznaję) wydaje mi się że seria tych małych pipsztyczków w okolicy Bydgoszczy wcale nie oznacza, że z jedzie się stamtąd na Lizbonę równie fajnie jak np z Rabki (gdzie trzeba przemęczyć jeden kawałek do Lubnia, a potem już ognia).
-
2015/09/24 15:48:42
@jerzyszczur
Cieszę się że zainspirowałem. Miałem wczoraj ambitny plan zrobienia podobnych mapek, ale dompracadzieci... nooo dobra, po prostu nie wyszły mi takie ładne :)
-
2015/09/24 16:02:19
@charliebravo i metryka

No i odległość w linii prostej sama w sobie jest kiepską metryką do mierzenia zadupiastości, lepsza byłaby odległość jaka trzeba pokonać po innych drogach - lokalnych, polnych, a dopiero ostatecznie - na przełaj.
-
2015/09/24 16:21:34
@jerzyszczur i mapka

Jakbym pracował dla sztabu PO, to bym wykonał takie mapki ze zmianą czasu i wykorzystał w kampanii. No ale oni wolą partyjną dramę, niech spadają.
-
2015/09/24 17:00:58
@kuba_wu
"lepsza byłaby odległość jaka trzeba pokonać po innych drogach - lokalnych, polnych, a dopiero ostatecznie - na przełaj"

Obstawiałbym wieś Sianki (dawniej Sanniki) u żródeł Sanu w Bieszczadach - co prawda jest to tylko formalny byt - pozostałości po opuszczonej wsi, jednak figurujący w GUS-owskim rejestrze TERYT (co pokazuje trudności z ustaleniem "najodleglejszego zamieszkałego miejsca") - tutaj jest plastyczny opis tego co czeka kierowcę próbującego tam dotrzeć (pochodzi z 2009 r.)
-
2015/09/24 17:12:05
@charliebravo
"Super! Jak zrobione? Faktycznie jakimś narzędziem graficznym i "rozmycia kuliste" od kawałków dróg?"

Wygląda na buforowanie. Jeden z podstawowych algorytmów w GISie (np. w QGIS).
Bardzo tu kombinujecie z programami graficznymi, a w GISach to jest kilka kliknięć (pod warunkiem, że ma się plik z siecią drogową).
-
2015/09/24 18:47:17
Obstawiałbym wieś Sianki (dawniej Sanniki)

To mniej więcej tak jak Katowice (dawniej Stalinogród). Sanniki się ta wieś nazywała przez cztery lata po tym, jak jakiś gierkowski urzędas przeprowadził akcję usuwania nazw, które brzmiały mu zbyt ukraińsko.
-
2015/09/24 18:52:51
"Super! Jak zrobione? Faktycznie jakimś narzędziem graficznym i "rozmycia kuliste" od kawałków dróg? "

Mapka wektorowa z Wikipedii, obrobiona Inkscape'em oraz GIMP-em. Newralgiczny krok to zastosowanie rozmycia Gaussa oraz odcięcie kontrastem/"color levels".


"Mam też jedną obserwację: IMHO bardziej miarodajna metryka "jak tam trudno dojechać" powstałaby, gdyby wyłączyć wpływ małych fragmentów dróg leżących daleko od całego systemu drogowego."

Jeszcze bardziej miarodajna byłaby metryka czasowa, na wzór czegoś takiego:
wbdata.pl/wp-content/uploads/2014/11/polska_do2godzin.png


"Bo (nigdy tam nie jeździłem, przyznaję) wydaje mi się że seria tych małych pipsztyczków w okolicy Bydgoszczy wcale nie oznacza, że z jedzie się stamtąd na Lizbonę równie fajnie jak np z Rabki (gdzie trzeba przemęczyć jeden kawałek do Lubnia, a potem już ognia). "

Aż tak źle chyba nie jest -- trzeba wziąć pod uwagę, że drogi ekspresowe powstają w dużej mierze jako modernizacje lub objazdy dla już istniejących dróg krajowych. Np. te opiłki między Piłą a Bydgoszczą to też nie kawałki asfaltu w środku pola, tylko funkcjonalne odcinki przeplatające się z DK10.

Ciekawie się też mapa dróg ekspresowych koreluje z tą mapą:
www.polskibus.com/sites/default/files/network_map_large.jpg
(He he.)
-
2015/09/24 19:04:30
no tak, takie to nazewnicze zmiany przeprowadzano na wsi-fantomie - ślady po fundamentach domów zmieniły nazwę na Sanniki za Gierka i z powrotem na Sianki chyba za karnawału Solidarności
-
2015/09/24 19:17:00
"Obstawiałbym wieś Sianki (dawniej Sanniki) u żródeł Sanu w Bieszczadach [..] tutaj jest plastyczny opis tego co czeka kierowcę próbującego tam dotrzeć (pochodzi z 2009 r.) "

Ale w sensie że co z tego wpisu wynika?

(Poza tym, że autorka bloga wielka miłośniczka Bieszczad chciałaby do opuszczonej bieszczadzkiej wioski dojechać autostradą.)
-
2015/09/24 20:08:14
@jerzyszczur
No fakt, byłoby trochę bardziej sensownie uwzględnić Gierkówkę i dwupasmową część Zakopianki (nie S). No i S7 na trasie Kraków-Warszawa to tak będzie wyglądać za parę lat. Tzn. o ile prezes nie zerwie paru kontraktów znowu, żeby pokazać kto tu rządzi.
@algorytm
Przyszło mi do głowy, że to działa jak Zasada Huyghensa: każdy piksel jest źródłem fali kulistej.
@każdy GIS to ma
Ale nie każdy ma GISa.
@relacja z drogi
No tak, we Włoszech są idealne drogi, i tam zawieszenia się nie zużywają. Wystarczyło trzy miesiące w Polsce!!!oneoneone

Tak w ogóle, to mam wrażenie że przeciętny polski kierowca ma alergię na wszystko, co nie jest asfaltem ewentualnie betonem. Tutaj nie ma problemu z przekraczaniem wszelkich prędkości i norm. Ale nie daj Boże droga gruntowa czy szuter, choćby i najlepsza, zaraz zaczyna się pełzanie 3km/h i cierpienia "ta trawa mi zaraz coś urwie".
-
2015/09/24 20:39:20
@jerzyszczur
To po prostu przykład formalnie istniejącej miejscowości do której dociera się jak zaproponował kuba_wu po drogach lokalnych, polnych, a w końcu na przełaj. Wśród realnie istniejących miejscowości raczej takich przykładów już nie ma. NB po ukraińskiej stronie granicy leżą zamieszkane Sianki (), część tej samej przedwojennej wsi, z dobrym dojazdem drogowym i kolejowym.
-
2015/09/24 21:38:26
@Sianki

Biorąc pod uwagę jakie trasy terenowe zdarzało mi się robić po Turcji pożyczonymi Fiatami, po których nigdy żadnemu nic nie było a góry tam ciut większe i ciut dziksze niż w Bieszczadach, to jakoś strasznie czuć blagą te przeżycia. No albo ten "stilak" był taki "nowy".
-
2015/09/25 09:33:15
@embercadero
"No albo ten "stilak" był taki "nowy"."

Co to jest "stilak"? Bo ja nie silnikowy jestem.
-
2015/09/25 10:10:56
-
2015/09/25 11:00:30
@awal111

"Pytanie: które banki miałby kłopoty gdyby dziś Gracja wyszła z euro? Odpowiedź: greckie banki, trzeba byłoby je znacjonalizowć (a raczej dokończyć ich już połowicznie dokonaną nacjonalizację). Reszta by sobie poradziła, co mieli odpisać w ramach PSI to już odpisali."

No wiec to jest bzdura, bo banki europejskie sa nadal zlewarowane jak cie moge: www.bba.org.uk/news/insight/leverage-ratio-a-constant-conundrum-for-european-and-us-banks/#.VgULrstVhBc

"Deutsche Bank emphasized that since 2012, it had raised its CET1 ratio to 11% from around 6% and its leverage ratio to 3.4% from around 2.0%."

To co banki odpisaly a czego nie odpisaly bylo podyktowane wzgledami politycznymi i PR, a nie ekonomicznymi. Pozbyly sie CDO i wielu strukturyzowanych derywatow, bo to "zle wygladalo" (ale CDS-y zostaly). Z reszta poradzono sobie tak, ze sie udaje ze ryzyka nie ma mimo tego ze jest. Stabilnosc europejskiego systemu finansowego nadal stoi pod wielkim znakiem zapytania, i to wlasnie dlatego Merkel zrobila wszystko, zeby zatrzymac Grecje w strefie Euro na wlasnych warunkach. Prawdopodobnie zlozyli Grecji "propozycje nie do odrzucenia" - albo przyjmiecie nasz plan, albo zrobimy wszystko, zeby wyjscie z Euro i bankructwo bylo dla was jak najbolesniejsze (czyli jeszcze wiecej samobojstw, jeszcze wiecej bezrobotnych i bezdomnych, itd.).

"Co do argumentu "Następna byłaby Portugalia", popularny lewicowy mem głosił, że rządy krajów południowej Europy staną murem za żądaniami Tsiprasa, tymczasem należały one do jego najsilniejszych oponentów."

To jest oczywiste - skoro one cierpialy, to Grecja musi tez ;-)

[ciach reszta]

Jestes ewidentnie zadowolonym z siebie technokrata ktory uwaza, ze brukselska biurokracja wie wszystko najlepiej, mimo ze tacy znani ekonomisci jak Krugman czy Stiglitz na jej programie "naprawy" Grecji nie zostawili suchej nitki (heh, nawet IMF sie od niego odcial).
-
2015/09/25 16:01:36
@marynaszbezportek

Wpis WO dotyczy nowej partii pod nazwą 'Razem', która ubiega się o poparcie w najbliższych wyborach. Jeżeli takie poparcie chcą zdobyć i utrzymać potrzebna im będzie umiejętność formułowania trzeźwych politycznych stanowisk nie tylko w sprawie umów śmieciowych i komunikacji miejskiej, gdzie niejako wiadomo z góry czego ma chcieć klasyczna lewicowa partia w Polsce, ale i takich kwestii jak program grecki, gdzie nie jest to już takie proste. W każdym razie ja oczekuję, że stanowisko w tej sprawie nie powstanie na zasadzie redystrybucji memów 'cierpiąca Grecja", 'zła trojka' oraz - nowość - 'prawdopodobnie zlozyli Grecji propozycje nie do odrzucenia', lecz raczej na zasadzie analizy reform zapowiadanych przez Georgiosa Stathakisa, ministra gospodarki w rządzie Tsiprasa (brzmią one: pozostanie w euro i wykonanie zobowiązań wobec kredytodawców, zwiększenie ściągalności podatków, prozatrudnieniowa reforma szkolnictwa, itd.) oraz konsekwentnego rozliczania Greków z tych zaowiedzianych reform. Na razie takie rozliczenie wyglądałoby blado np. nie tylko nie poprawiono zabezpieczeń przeciwko oszustwom podatkowym, ale wręcz odkręcono skromne wcześniejsze reformy w tym zakresie (konkretnie: powołano pod presją UE niezależnego pełnomocnika do zwalczania oszustw podatkowych, który 'ujawni' kilka pokazowych spraw, ale wycofano lokalne niezależne audyty podatkowe, na których ucierpieliby masowi dawcy i biorcy zwyczajowych kopertówek). Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego mamy się cieszyć z polowania na oszustów podatkowych w Niemczech (o czym tu pisaliśmy, przy czym ja zgłaszałem wątpliwości co do metod tego polowania) a minimalne postulaty w tym zakresie wobec Grecji maja nas oburzać, jako podejmowane pod presją trojki. A jeżeli postulaty te jednak nie mają nas nie oburzać, to czy możemy Greków z nich, like, rozliczać? Czasem? Trochę?

Zresztą, hej, mam pomysł: rozliczajmy Greków, ale dopiero wtedy, gdy zgodza się z tym nawet "tak znani ekonomiści jak Paul Krugman". Czyli teraz.

Trochę ogólniej: moim zdaniem stabilna lewica jest Polsce w dłuższym okresie niezbędna do przetrwania jako niezależny kraj. W tym momencie mamy ciągle sytuację 'nadsuwerenności' tj. Polska ma aktualnie wyższy stopień międzynarodowej autonomii niż pozwałaby na to nasz potencjał i geopolityka. Dzieje się tak głównie dzięki naszemu członkostwu w UE (owszem, UE jest we wschodniej Europie 'płatnikiem netto' suwerenności, a nie jej biorcą, fakt który niestety intelektualnie przerasta naszą prawicę). Sytuacja ta jednak nie jest dana raz na zawsze, jej podtrzymanie wymaga m.in. wyrobienia sobie przez Polskę doskonale międzynarodowo znetworkowancyh elit, w tym jakiegoś polskiego Hollande'a (Mitteranda), którego w tyle głowy będzie miał każdy zachodni lewicowy polityk zanim powie coś o zrozumieniu dla stanowiska Rosji lub o ostrzejszym podejściu do wschodnich członków UE. W tym momencie te rolę pełni Tusk, co jest erzacem - niestety polskiego lewicowego przywódcy o porównywalnym statusie nie będzie przynajmniej przez pokolenie, Powtarzam: jeżeli taki ktoś ma przyjść z szeregów 'Razem' to nie dzięki namiętnemu powtarzaniu memów, lecz dzięki doskonałej orientacji w faktach, niezależności osądu i rozwadze działania. Taki mamy klimat - w naszej polityce margines na niemądrość jest długookesowo mniejszy niż na zachodzie.

P.S.
'Następana byłaby Portugalia' - a tu jest film dokumentalny sprzed dwóch lat, gdzie ex-bankier o aparycji późnego Philipa Seymoura Hoffmana mówi, że Francja będzie następna, Francja! - mówi ochrypłym głosem w ciemnym biurowcu, i jeszcze ciężko wzdycha, więc chyba TO PRAWDA!
-
2015/09/25 17:01:06
jeżeli taki ktoś ma przyjść z szeregów 'Razem' to nie dzięki namiętnemu powtarzaniu memów, lecz dzięki doskonałej orientacji w faktach, niezależności osądu i rozwadze działania

Cokolwiek i ktokolwiek ma przyjść jest jakby wtórne wobec tego, że Razem próbuje w dłuższej perspektywie iść po tzw. władzę. A tego bez namiętnego powtarzania memów współcześnie się nie da. O ile kiedykolwiek się dawało (OIDP memy przedwyborcze trafiały na ściany Pompejów).

Pominę już to, że idzie nie tylko, żeby świat zrozumieć, ale i może (kiedyś) zmienić.
-
2015/09/25 18:44:07
@awal111

"Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego mamy się cieszyć z polowania na oszustów podatkowych w Niemczech (o czym tu pisaliśmy, przy czym ja zgłaszałem wątpliwości co do metod tego polowania) a minimalne postulaty w tym zakresie wobec Grecji maja nas oburzać, jako podejmowane pod presją trojki."

Dlatego ze w Niemczech na oszustow podatkowych poluje suwerenny rzad niemiecki, a nie "niezalezni" (od kogo? pewnie nie od Brukseli) audytorzy.
-
2015/09/25 19:16:07
@marynaszbezportek

Bo nikt inny w Grecji na oszustów nie poluje a już na pewno nie rząd. Jak jakiś dziennikarz zdobył listę oszustów to ówczesny rząd zrobił wszystko by sprawę zamieść pod dywan.

Kantowanie na podatkach w Grecji nadal jest nagminne już na najniższym szczeblu. Mimo wiszących wszędzie ogłoszeń, że nie musisz płacić o ile nie dostaniesz paragonu to paragon dostaje się niewiele częściej niż dawniej.
-
2015/09/25 19:46:30
@mikmach

"Bo nikt inny w Grecji na oszustów nie poluje a już na pewno nie rząd."

W Polsce tez wiele przestepstw nie jest sciganych skutecznie. Jestes za tym, zeby Bruksela przyslala "niezaleznych" audytorow z "bratnia pomoca"?
-
wo
2015/09/25 22:49:06
@awal
"Czy ktoś może mi wytłumaczyć dlaczego mamy się cieszyć z polowania na oszustów podatkowych w Niemczech (o czym tu pisaliśmy, przy czym ja zgłaszałem wątpliwości co do metod tego polowania) a minimalne postulaty w tym zakresie wobec Grecji maja nas oburzać, jako podejmowane pod presją trojki."

Mnie cieszy każde polowanie na oszustów stojących wysoko w hierarchii społecznej - typu dziany trener piłkarski albo celebrytka-feministka. W Grecji też z radością przywitałbym dobieranie się do bioder greckim oligarchom. Ale jakoś kurna te plany polegają zwykle na ściganiu gołodupców.
-
2015/09/26 00:34:50
@WO
" Grecji też z radością przywitałbym dobieranie się do bioder greckim oligarchom"

Niewiele się w tej kwestii zmieni dopóki "radykalnie lewicowy" minister finansów będzie miał rozkładówkę w Paris Match a "radykalnie lewicowy" premier wakacje na jachcie oligarchy. Te obrazki są przekazem: drodzy milionerzy, nie zrobimy wam krzywdy... W tym rządzie są sensowni ludzie tacy jak wspomniany Stathakis, lecz determinacji do stawienia czoła oligarchom brak. Jest teatralne stawianie czoła UE.

@marynaszbezportek
"Dlatego ze w Niemczech na oszustow podatkowych poluje suwerenny rzad niemiecki..." - tu nie chodziło o polowanie (ex post), którego generalnie nie polecam, lecz o skromniutkie ograniczenie na przyszłość codziennego zwyczajowego łapówkarstwa. Wycofując się z tego, właściwie wprost powiedziano, że tak radykalny krok zbyt mocno uderzałby w źródła utrzymania urzędników i i ich rodzin.

@gammon_no82
"A tego bez namiętnego powtarzania memów współcześnie się nie da"
Czyli mam wybór między prawicą MMS (Mitu Magdalenkowo-Smoleńskiego) a lewicą MMS (Mitu Męczeńskiej Sirizzy). I mam wybrać tych drugich bo przynajmniej zbudują chodniki - kurne, a tytuł wpisu WO obiecuje jednak coś innego...

Dziękuję za dyskusję, WO oczekiwał że nie będzie ona "jakoś większa" więc ostro hamuję przed trzecią setką...
-
2015/09/26 10:40:20
up

Jasne, lepiej głosować na tych, którzy rozpieprzą wszystko. Bo jak się jest lewicą, to każda najmniejsza wada powoduje niewybieralność, za to jak się jest prawicą, to nie trzeba spełniać choćby minimalnych standardów....
-
wo
2015/09/26 11:05:35
@awal
"Te obrazki są przekazem: drodzy milionerzy, nie zrobimy wam krzywdy..."

Egzaktli hał (skoro "Paris Match", to raczej "presizemąkomą"?) "rozkładówka w Paris Match" ma być takim przekazem?

"Czyli mam wybór między prawicą MMS (Mitu Magdalenkowo-Smoleńskiego) a lewicą MMS (Mitu Męczeńskiej Sirizzy). I mam wybrać tych drugich bo przynajmniej zbudują chodniki - kurne, a tytuł wpisu WO obiecuje jednak coś innego... "

Oj przecież zawsze robiłeś na mnie wrażenie prowincjonalnego polityka z PO. Ty po prostu nigdy nie wyrosłeś z kultu Jana Pawła Balcerowicza, więc cóż, pozostaje nam się pięknie różnić, endżoj jor konkordejszyns end kip ap jor pekabejszyns.
-
2015/09/26 13:46:41
@: i komunikacji miejskiej, gdzie niejako wiadomo z góry czego ma chcieć klasyczna lewicowa partia w Polsce

No właśnie "niejako wiadomo" więc po co sprawdzać. Tymczasem Razem nie ma ani w programie, ani w żadnym stanowisku tego co "niejako wiadomo" o komunikacji miejskiej. Po prostu uznaliśmy, że problemy komunikacji centrum - małe ośrodki, są znacznie ważniejsze niż infrastruktura miejska (tu lokalnych aktywistów niepartyjnych jest sporo i jakoś sobie radzą).
-
2015/09/26 14:23:56
OT: Ciekaw jestem, co gospodarz mysli o objeciu przez Corbyna przywodztwa Labour w UK.
-
2015/09/26 14:37:50
@WO

Rozkładówka pokazuje dom z widokiem na Akropol i żonę-córkę bogacza, o której sam pisałeś, że jej ongisiejsze marzenia aby poznać życie "zwykłych ludzi" były śmiechu warte. Towarzyszący tekst wyjaśnia: do tego lifestyle'u obecnie nosimy rewolucyjne poglądy, w tym sezonie to modne. Owe poglądy jakby przestają być w tym kontekście bardzo na serio, n'est-ce pas? Wycieczka jachtowa Tsiprasa z dżentelmenem z listy Lagarde odbywana gdy ludzie w Atenach stali pod bankomatami dodaje temu obrazkowi szczyptę pikantnej dezynwoltury - naprawdę nie naruszymy oligarchicznej struktury, i nawet nie za bardzo się z tym będziemy kryć.

Prowincjonalny - tak, ale polityk? PO? Daj spokój, nigdy nie byłem w żadnej partii, para-partii czy przybudówce...

@inż. mruwnica

Dzięki, doczytam.

I może zapytam: naprawdę Wam ten Tsipras potrzebny do szczęścia?
-
2015/09/26 16:42:59
/lurk mode off
@WO i oryginalne pytanie: kolejna osoba, która bloga lurkuje regularnie, ale niekoniecznie zagłosuje na Razem. Najchętniej oddałbym głos na jakichś liberałów, ale niestety w Polsce oznacza to "Biblia cacy, ZUS be". W PE pewnie byłbym w lewym skrzydle ALDE, więc Razem trochę mi nie pasuje. Poza tym, wciąż czekam na program nie-gospodarczy (przedstawiciele Razem na blogu: take the hint, chętnie usłyszę jak według was powinna wyglądać nasza polityka zagraniczna, itp).

@Indeks Giniego i nierówności
Dyskusja chyba już umarła, ale dorzucę swoje trzy grosze, jeśli WO mnie nie pogoni.

"Badania dr. hab. Kośnego..." (badania oparte na PITach)
O problemach ankiet napisano już wszystko, i to oczywiście prawda, ale nie wydaje mi się, że PITy to dobra alternatywa. W Polsce szara strefa wciąż jest duża (kołaczą mi się po głowie liczby rzędu 25% PKB). Był już przykład wałek w firmach (prezes jeździ służbowym dostawczym audi a8 tylko w godzinach pracy, oczywiście), ale szara strefa ma też "klasę niższą". Kiedyś na przykład sporo ludzi na wschodzie żyło z przemytu. Tak więc dystrybucja dochodów w realu może nie pokrywać się w ogóle z tą z PITów, i trudno powiedzieć w którą stronę (ktoś może zna jakieś badania?). GUSowski Gini wciąż pozostaje najlepszym szacunkiem (przy czym najlepszy niekoniecznie oznacza dobry).

Alternatywa to spojrzeć na inne wskaźniki, np na liczbę osób poniżej różnych granic ubóstwa. Ostatnia dekada według GUSu: stat.gov.pl/download/gfx/portalinformacyjny/pl/defaultaktualnosci/5487/14/2/1/ubostwo_2014.pdf
Obraz jest dość charakterystyczny: od czasu wejścia do EU ubóstwo raczej spadało, ale mniej więcej w 2010 trend hamuje, a potem nawet odbija. Dlaczego obraz charakterystyczny? Bo wygląda jak bezrobocie i lustrzane odbicie wzrostu PKB. To sugeruje że PO (a przed nią PiS) nie ma jakiejś specjalnie efektywnej polityki wspierania gorzej sytuowanych (w konsekwencji: walki z nierównościami), a całość raczej idzie krok w krok z koniunkturą.

@awal111 i marynaszbezportek i komu zaszkodzi grexit
Jeśli spojrzeć na dane, to 66% greckiego dłudu (stan na lipiec 2015 według bbc: www.bbc.com/news/world-europe-33407742 ) należy do EBC i instytucji EU jak EFSF, dalsze 10% do IMF. Zagraniczne banki to 1%, i nie ma w tym nic dziwnego. Przecież cały kryzys wziął się sta, że w pewnym momencie rynki finansowe nie chciały kupować greckich obligacji, więc dług w części przejęła Europa (czytaj Niemcy), a w części umorzono. Jeśli więc Grecja odmówi spłaty, w pierwszej chwili europejski system bankowy tego nie odczuje. Oczywiście, grexit może wywołać panikę, itp itp, ale paradoksalnie może być tak, że rynki finansowe odbiorą to jako dobry sygnał (coś jakby amputacja chorej kończyny). Rynki finansowe szaleją w sposób mało przewidywalny, ale, mam wrażenie, już dawno przetrawiły możliwy grexit.

NATOMIAST, w tej chwili greckie banki wciąż są pod parasolem ECB -- i nie tylko w teorii, bo w trakcie kryzysu ECB kilkakrotnie je dokapitalizował. Grexit oznacza, że to zadanie musi przejąć grecki rząd. Doświadczenie z bankructwami krajów jest takie, że w wypadku grexitu, kapitał zagraniczny wycofa się z Grecji, a depozytariusze w bankach będą chcieli wyciągnąć gotówkę, póki możliwe (tak było np. w Argentynie w 2002). A to oznacza, że greckie banki kompletnie tracą płynność i rząd musi jakoś je ratować. Teoretycznie jest możliwe, ale technicznie może być trudne, szczególnie że grecki rząd sam będzie miał problem z gotówką. Na pewno będzie to ymagało drastycznyck kroków: umorzenie części depozytów, przewaluowanie na drachmę po niekorzystnym kursie, itp itp. I pal licho, że CEO Piraeus Bank nie kupi sobie nowego maserati, gorzej że przeciętny Grek w jakiś sposób to odczuje -- bo albo straci oszczędności, albo zbankrutuje/wycofa się z Grecji firma, w której pracuje.
-
wo
2015/09/26 17:18:08
@awal
"Rozkładówka pokazuje dom z widokiem na Akropol i żonę-córkę bogacza"

Ale to w takim razie ta rozkładówka nie jest, wbrew Twojemu kłamstwu, przekazem "drodzy milionerzy, nie zrobimy wam krzywdy". To jest przekaz "Drodzy greccy milionerzy, my jako Paris Match stoimy w waszej obronie i zrobimy co w naszej mocy, żeby się przyczepić do Warufakisa - a jak już na niego nie znajdziemy żadnego haka, to może chociaż czepniemy się żony".

"Owe poglądy jakby przestają być w tym kontekście bardzo na serio"

Poglądy redakcji "Paris Match" w tym kontekście są bardzo na serio. A z tego co piszesz wynika, że owa "rozkładówka" wyraża ich poglądy, nie Warufakisa.

"I może zapytam: naprawdę Wam ten Tsipras potrzebny do szczęścia?"

Bardziej Grekom. Ale generalnie z radością witam każdego, kto przeciwstawia się banksterom i takim tam. Jeśli już wszystko, co na nich znaleźli, to że jeden został sfotografowany na jachcie, a drugi ma bogatą żonę, to koroboruje w moich oczach ich szlachetność. Gdyby mogli wynorać większy brud, już by to zrobili (a ty byś tu przybiegł z linkiem).

@marynasz
"OT: Ciekaw jestem, co gospodarz mysli o objeciu przez Corbyna przywodztwa Labour w UK."

Głosowałbym!
-
2015/09/26 20:34:33
@awal111
Czyli mam wybór między prawicą MMS (Mitu Magdalenkowo-Smoleńskiego) a lewicą MMS (Mitu Męczeńskiej Sirizzy).

Stwierdzam tylko, że poziom memów przedwyborczych i poziom analiz rzeczywistości nie są tym samym; ni más ni menos.
-
2015/09/27 13:53:37
@WO

@'banksterzy'

W Grecji nie ma śladu po żadnych banksterach ci z Goldmana & Co. którzy żyrowali oligarchiczne państwo, zwinęli się skasowawszy bonusy oraz wpłaciwszy swój wkład w ramach PSI na koszt udziałowców. Teraz to samo oligarchiczne państwo żyrują europejscy podatnicy i greccy deponenci trzymający jeszcze jakieś pieniądze w greckich bankach, kontrolowanych przez owe państwo (rząd Tsiprasa delegował przedstawicieli do zarządów).

Owszem, każdy większy zachodni bank czy koncern ma jakiś plan na wypadek Grexitu ale w przeciwieństwie do 2012 r. kiedy plany te czytało się jak sceny z Apokalipsy, obecnie bardziej przypominają one scenę z Księgi Jonasza, kiedy to współpasażerowie statku na którym płynie Jonasz wołają ' - O Panie, prosimy, nie dozwól nam zginąć ze względu na życie tego człowieka ... I wzięli Jonasza, i wrzucili go w morze, a ono przestało się srożyć.'

@"szlachetni" Varoufakis i Tsipras

Varoufakisa do Paris Match nie wrzucił jakiś paparazzi zza węgła. On dał im wywiad i umówił się na 'homestrory' jak to się określa w prasie glamour. Działo się to przed jedną z sesji negocjacyjnych z kredytodawcmi i miało pokazać, że jest on jednak przewidywalnym politykiem, a przy okazji uspokoić oligarchów: nie zrobimy nic szalonego. Przy czym Varoufaukis w tym samym czasie, owszem, przygotowywał, coś szalonego (ponoć bez wiedzy Tsiprasa) a mianowicie amatorską drachmizację przy użyciu numerów identyfikacji podatkowej, które miały zastąpić rachunki bankowe - teoretycznie do zrobienia biorąc pod uwagę znacjonalizowany system bankowy, choć skutki byłby wyjątkowo opłakane (załamanie systemu płatniczego). W moich oczach to wszystko razem go dyskwalifikuje - jest to ten sam typ egocentryka ze skłonnością do auto-teatralizacji i operowych "grand finale", którego w Polsce mamy pod postacią Macierewicza - Boże broń. Naprawdę, Boże broń - demokracje są nieodporne na takich. Choć zdaje się, że w Twojej logice ten zestaw charakterologiczny go jakoś 'uszlachetnia' - oto autentyczny romantyczny rewolucjonista...

Natomiast Tsiprasa nie broni nic. Pytasz, 'co na nich znaleźli' to przecież piszę powyżej: pozorują reformy i petryfikują pozycję Grecji jako oligarchicznego protektoratu zachodu. Mają taką geopolityczną możliwość (przez dekady uzasadnieniem było: Sowieci, południowa flanka NATO... potem 'bo zachodnie banki upadną'/ 'następna będzie Portugalia', a teraz chyba postrachem mają być uchodźcy) ale to nie czyni ich 'szlachetnymi', raczej 'sprytnymi'. Syrizza zajęła to miejsce w greckim politycznym duopolu, który wcześniej zajmował PASOK (drugim członem jest Nea Demokratia) i razem reprezentują oligarchiczną strukturę, która dominuje w tym kraju. Owszem, tak się składa że znam tę strukturę trochę z autopsji. Nie byłem, dla jasności, nigdy na żadnym jachcie czy garden party, ale rozmawiałem z niektórymi z ludzi bliskich oligarchom na neutralnym gruncie, znam ich dzieci, które studiowały na zachodzie. Pamiętam rozmowę na początki 2010 r., kiedy było już jasne, że nadchodzi grecki kryzys - mój rozmówca na delikatną sugestię, że państwo wymaga reform przytoczył ówcześnie zamykający dyskusję bon mot: musimy mieć takie wydatki, bo za progiem Turcy. Tu jednak zachowałem się niezgodnie z konwenansem i stwierdziłem, że 'inne kraje wschodniej Europy' też mają groźnego sąsiada - Rosję, też ponoszą w związku z tym koszty, a jednak nikt ich nie zwalnia z normalnie funkcjonującej administracji i dyscypliny budżetowej. Pamiętam wyraz głębokiego zranienia i oburzenia na twarzy mojego rozmówcy: jak można stawiać Grecję - Grecję! - na równi z jakąś postkomuną... To nastawienie tam nadal jest i Tsipras korzystając z gościny oligarchów daje im czytelny sygnał: oczywiście Grecji nadal należy się specjalne traktowanie, a wy oczywiście nadal będziecie z tego korzystać...
-
2015/09/27 13:56:04
... mały cd.

NB: taki drobiazg, że najwyraźniej za wakacje Tsiprasa (luksusowy hotel) płaciła przez pośrednika prywatna osoba, w zachodniej demokracji zmiótłby go ze stanowiska (za same podejrzenia o to samo ustąpił poprzedni prezydent Niemiec). Sam fakt, że taka dymisja nie następuje, dowodzi, że Tsipras jest częścią systemu, w którym również uczestniczą zoligarchizowane media. Jeżeli natomiast łakniesz 'większych brudów' to poczytaj o Panosie Kammenosie, koalicjancie Syrizzy. Nie jest to bynajmniej ich jedyny możliwy wybór koalicyjny - koalicja z To Potami dawałoby nawet silniejszą większość, ale wówczas trzeba byłoby nieco bardziej serio reformować. Co ciekawe, wspomniany minister Stathakis w wywiadach nie wykluczał takiej koalicji względnie sugerował, że gdyby Syrizza mogła rządzić samodzielnie to wtedy też ich frakcja proreformatorska miałaby większy potencjał - dlatego ja całkiem nie spisuję Syrizzy na straty, choć oczekiwałbym od naszych młodych lewicowców mniejszej mitologizacji Tsiprasa...
-
2015/09/27 14:37:15
@awal111

"NB: taki drobiazg, że najwyraźniej za wakacje Tsiprasa (luksusowy hotel) płaciła przez pośrednika prywatna osoba, w zachodniej demokracji zmiótłby go ze stanowiska"

To jest bzdura. Wystarczy sledzic np. polityke brytyjska zeby zobaczyc, ze daleko glebiej siegajaca korupcja nikogo nie zmiata ze stanowiska. Jedynym powodem dla ktorego media i politycy utrzymuja takie wysrubowane standardy "uczciwosci" jest mozliwosc ich selektywnej aplikacji do niewygodnych politykow.
-
wo
2015/09/27 14:43:06
@awal
"Varoufakisa do Paris Match nie wrzucił jakiś paparazzi zza węgła. On dał im wywiad i umówił się na 'homestrory' jak to się określa w prasie glamour."

Ale to przesłanie, które cytujesz, to raczej nie są jego słowa, prawda?

"Nie byłem, dla jasności, nigdy na żadnym jachcie czy garden party, ale rozmawiałem z niektórymi z ludzi bliskich oligarchom na neutralnym gruncie, znam ich dzieci, które studiowały na zachodzie."

Chciałbym Cię dokładniej zrozumieć - masz Tsiprasowi za złe to, że on rozmawia z ludźmi, z którymi Ty rozmawiasz? To lepsze, niż Senyszyn oskarżająca partię Razem, że jest jak kandydatka SLD na prezydenta.

"NB: taki drobiazg, że najwyraźniej za wakacje Tsiprasa (luksusowy hotel) płaciła przez pośrednika prywatna osoba, w zachodniej demokracji zmiótłby go ze stanowiska (za same podejrzenia o to samo ustąpił poprzedni prezydent Niemiec)."

Nie śledzę tak blisko polityki niemieckiej, ale z tego co piszesz wynika, że nie zaliczasz Wielkiej Brytanii do zachodnich demokracji, bo tam wspólne podróżowanie i biesiadowanie premiera czy ministra skarbu z biznesmenami (na koszt biznesmenów) nawet nie jest kwestią "podejrzeń". Murdochowie (ojciec i syn) regularnie na przykład mieli takie szemrane spotkania z kolejnymi premierami, od Thatcher po Camerona.

"Jeżeli natomiast łakniesz 'większych brudów' to poczytaj o Panosie Kammenosie, koalicjancie Syrizzy"

Pięknie, jak nie czepianie się żony, to czepianie się koalicjanta.
-
wo
2015/09/27 14:44:56
@marynasz
" Wystarczy sledzic np. polityke brytyjska zeby zobaczyc, ze daleko glebiej siegajaca korupcja nikogo nie zmiata ze stanowiska. "

Haha, obaj to samo napisaliśmy! Ja dlatego, że jestem świeżo po lekturze:

en.wikipedia.org/wiki/The_Establishment:_And_How_They_Get_Away_With_It

Sobie właśnie wyobraziłem premiera Camerona ustępującego ze stanowiska, bo wyszły na jaw jego tajne spotkania z Murdochami! Po czym śmiechłem, acz melancholijnie.
-
2015/09/27 15:46:39
Tsipras ma do wyboru proreformatorskich koalicjantów 'nie umoczonych' w poprzednich rządach i nie wywołujących antysemickich skandali jak Kammenos. Nie korzysta z tego wyboru. Nie widzi nic ryzykownego w ostentacyjnym brataniu się z oligarchią. Rozumiem jednak, że wasze wyśrubowane standardy oczywistości spełni jedynie komunikat prasowy greckiego rządu "Tak, będziemy bronić status quo".
-
2015/09/27 16:55:00
@awal111

Przeciez Syriza zmieniala status quo. Tylko w inna strone, niz sie Tobie i technokratom z Brukseli podoba.

-
2015/09/27 21:29:44
A ja wrócę (zapewne pod koniec tego powoli dogorywającego wątku) do tematu Razem. Zagłosuję. Z mniejszym entuzjazmem niż Gospodarz. Wbrew swoim klasowym (a może bardziej indywidualnym) interesom. Oczywiście pod względem np. podatkowym, dużo bardziej opłacają mi się pomysły PO, jeszcze bardziej ZLEWu (200 zł podatku miesięcznie, biorę to). Pewnie to dość nierozsądnie z mojej strony, ale trudno. Nie tylko ja jestem nierozsądny. Jak tak patrzę w internetach największy oburz budzi postulat 75% podatku dla najbogatszych. Mnóstwo osób, których ten podatek nie dotyczy, bronią niższych podatków dla najlepiej zarabiających z uporem godnym lepszej (lub przynajmniej bardziej ich dotykającej sprawy). W jakiś sposób dołączam do tego klubu.
-
wo
2015/09/27 22:30:36
@reuptake
"Wbrew swoim klasowym (a może bardziej indywidualnym) interesom"

Ja pewnie też, bo prawdopodobnie na obietnicach PO/Zlew bym zyskał. Przekraczam próg, prawdopodobnie opłacałoby mi się w ogóle przejść na totalne samozatrudnienie. Acz nie sądzę, żebym kiedykolwiek przekroczył 500,000 rocznie (oczywiście, marzę o tym - ale to marzenie jest równie silne z marzeniem, żeby się nie okazać złamasem, który od tego zmieniłby poglądy).
-
2015/09/28 09:59:55
@marynaszbezportek
Przeciez Syriza zmieniala status quo. Tylko w inna strone, niz sie Tobie i technokratom z Brukseli podoba.

Marynaszu, rząd Syrizzy podpisywał w Brukseli uzgodnienia, których miło byłoby gdyby dotrzymywał. Zresztą, podpisywał je również - z własnej inicjatywy - w Paryżu z OECD, obiecując, nie uwierzysz "Reducing the administrative burden to business", "Disrupting oligopolies and cartels through greater competition and product market reform" i tym podobne ordoliberalne kroki. Bez wchodzenia w szczegóły, w kategorii "talking the talk" zmieniają status quo w kierunku, z którym mogę się ogólnie zgodzić. Gorzej w kategorii "walking the walk". Lecz ok, przekonajmy się po prostu - jeżeli rządy Tsiprasa przyniosą skromne pół procenta wzrostu produktywności greckiej gospodarki na rok (nie PKB, lecz dobrego nordyckiego "productivity growth") wtedy osobiście wyślę list z gratulacjami oraz postulat do UE aby za zaoszczędzone na kryzysowych szczytach fundusze zakupić Tsiprasowi jacht "Aurora II". Jeżeli nie przyniosą, to uznam - niezależnie od wymówek - że obronili status quo, na którym zależy grupom interesu z jakimi się ułożyli.
-
2015/09/28 11:40:44
@awal111

"Marynaszu, rząd Syrizzy podpisywał w Brukseli uzgodnienia, których miło byłoby gdyby dotrzymywał."

Piszesz to jako obywatel kraju, ktoremu w 1989 roku darowano 50% zadluzenia zagranicznego, nie wymagajac w zamian zadnych "uzgodnien".

"Zresztą, podpisywał je również - z własnej inicjatywy - w Paryżu z OECD, obiecując, nie uwierzysz "Reducing the administrative burden to business", "Disrupting oligopolies and cartels through greater competition and product market reform" i tym podobne ordoliberalne kroki."

Neoliberalne. Oczywiscie, ze musieli takie rzeczy podpisywac, skoro UE zdecydowala sie im inaczej rozwalic gospodarke, np. probujac inspirowac panike bankowa w Grecji.

"Lecz ok, przekonajmy się po prostu - jeżeli rządy Tsiprasa przyniosą skromne pół procenta wzrostu produktywności greckiej gospodarki na rok (nie PKB, lecz dobrego nordyckiego "productivity growth") wtedy osobiście wyślę list z gratulacjami oraz postulat do UE aby za zaoszczędzone na kryzysowych szczytach fundusze zakupić Tsiprasowi jacht "Aurora II". Jeżeli nie przyniosą, to uznam - niezależnie od wymówek - że obronili status quo, na którym zależy grupom interesu z jakimi się ułożyli."

Aha, bo to zalezy wylacznie i tylko od nich. Jasne.
-
2015/09/28 12:18:40
@marynaszbezportek

1. Polski rząd obiecywał Klubowi Paryskiemu i Londyńskiemu reformy - potem natychmiast wdrażane - które koalicjant Syrizzy bez wątpienia nazwałby "holokaustem ekonomicznym" lub podobnie

2. Ależ OECD to "good guys"! - Tsipras sam do nich poszedł żeby zademonstrować, że nie potrzebuje MFW, naprawdę nikt go nie zmuszał tylko sam to wymyślił w ramach politycznych kalkulacji, którymi zabawia nas od pół roku.

3. Zauważ, że ja serio dopuszczam możliwość że im się uda - nie dlatego, że wszystkie siły nieba i ziemi im pomogą, lecz dlatego, że przestaną się bawić w partyjki Texas Hold'em z Unią Europejską, a oprą się na własnych siłach społecznych, które chcą *normalnego* kraju (w sensie np. bez konieczności dawania łapówek). Naprawdę wtedy uznam, że super to rozegrali.

Ważne pozostaje dla mnie pytanie po co taki idol jak Tsipras polskiej lewicy - działa w warunkach, w których Polska nigdy się nie znajdzie - nie stworzymy sobie "modelu biznesowego" opartego o przywileje geopolityczne tak jak nie stworzymy go w oparciu o ropę czy usługi finansowe.

Popatrzyłbym raczej na Willy'ego Brandta - szefa kraju w trzeciej dekadzie transformacji, z wchodzącym w dorosłość pokoleniem urodzonym już w nowym systemie, na wschodniej rubieży NATO...
-
2015/09/28 12:28:55
@reuptake
"Mnóstwo osób, których ten podatek nie dotyczy, bronią niższych podatków dla najlepiej zarabiających z uporem godnym lepszej (lub przynajmniej bardziej ich dotykającej sprawy)."

IMO dobrze to ilustruje "życiowa loteria" u Johna Olivera (od 12:06)
www.youtube.com/watch?v=LfgSEwjAeno
-
2015/09/28 13:25:36
@awal111

"Polski rząd obiecywał Klubowi Paryskiemu i Londyńskiemu reformy - potem natychmiast wdrażane - które koalicjant Syrizzy bez wątpienia nazwałby "holokaustem ekonomicznym" lub podobnie"

Nie obiecywal np. nadzorowanej przez zewnetrznych inspektorow prywatyzacji wszystkiego co sie da. Polska zawsze prywatyzowala tylko to, co uwazala sama (slusznie badz nie) za warte prywatyzacji. Ja wiem ze na lewicy pojecie "suwerennosci narodowej" traktowane jest sceptycznie, ale badzmy szczerzy: jest oczywiste, ze jezeli urzednicy z Niemiec beda nadzorowac polityke ekonomiczna Grecji, to beda mieli przede wszystkim na wzgledzie interes Niemiec, a nie Grecji. I to widac na tym wykresie:

therationalpessimist.files.wordpress.com/2013/07/imf-revisions-to-greek-gdp-growth-jpeg1.jpg

Terapia nie dziala? Lekarz proponuje wiecej terapii. Zalosne...
-
2015/09/28 13:28:03
@marynaszbezportek
"Piszesz to jako obywatel kraju, ktoremu w 1989 roku darowano 50% zadluzenia zagranicznego, nie wymagajac w zamian zadnych "uzgodnien". "

Greckie obligacje też miały "53.5% face value loss". A to tylko fragment całego programu redukcji zadłużenia.
-
2015/09/28 13:56:10
@kosm.aty

Najpierw kraje EU dokonaly bailoutu swoich bankow 2010, pozyczajac Grecji pieniadze na splate zadluzenia wobec prywatnych bankow.

No i Polsce nikt nie przysylal inspektorow "Troiki".
-
2015/09/28 15:23:11
@marynaszbezportek
"Najpierw kraje EU dokonaly bailoutu swoich bankow 2010, pozyczajac Grecji pieniadze na splate zadluzenia wobec prywatnych bankow. "

No i? To w jakikolwiek sposób neguje fakt, że poza tym Grecji sporą część tych długów umorzono? Porównaj sobie skalę umorzenia długów Grecji z np. całością programu umorzenia długów najbiedniejszym krajom świata w ciągu ostatnich 20 lat. Daje do myślenia.

"No i Polsce nikt nie przysylal inspektorow "Troiki"."

A grożenie inspektorami Troiki, których w końcu chyba nie przysłano, w jakikolwiek sposób utrudniło im wprowadzenie, albo przynajmniej sformułowanie reform podatkowych czy jakichkolwiek innych?
-
2015/09/28 15:40:42
@marynaszbezportek

'Nie obiecywal np. nadzorowanej przez zewnetrznych inspektorow prywatyzacji wszystkiego co sie da.'

Tak, masz rację - polskie społeczeństwo i rząd w 1990 r. mając reputację największego 'problem case' strefy postsowieckiej, zero praktycznego doświadczenia w wolnym rynku i demokracji, wciąż rozlokowane w kraju bazy sowieckie, gospodarkę w kompletnej rozsypce oraz hiperinflację - zdołali wykazać się mobilizacją do działania, która pozwoliła nam przejść przez reformy na naszych warunkach (kto chce niech oczywiście wykazuje, co można było zrobić dwa razy lepiej). Natomiast greckie społeczeństwo i rząd nie widzi potrzeby tej mobilizacji i godzi się na przesłanie unijnych ekip do faktycznego zarządzania niektórymi ministerstwami, urzędem statystycznym itd. Reformy są robione tylko na tyle na ile jest presja, bez niej się rozłażą. Ta sytuacja jest, owszem, chora i deprawująca dla wszystkich jej uczestników.
-
2015/09/28 16:15:23
@awal111

Chyba pamietamy dwie rozne Polski: opozycja wobec reform Balcerowicza byla bardzo silna. Po prostu Polska nie byla czescia tak silnie zintegrowanego bloku politycznego jak UE (Uklad Warszawski sie nie liczyl, bo sie wlasnie rozpadal), wiec mozliwosc wywierania presji byla mniejsza.

@kosm.aty

"No i? To w jakikolwiek sposób neguje fakt, że poza tym Grecji sporą część tych długów umorzono? "

No wlasnie nie umorzono tak duzej. Jedyne umorzenie nastapilo w 2012 roku i dotyczylo wylacznie tej czesci zadluzenia wobec bankow prywatnych, ktorej nie wrzucono 2 lata wczesniej na barki europejskich podatnikow (co samo w sobie bylo skandalem i dowodzi do jakiego stopnia UE jest rzadzona pod katem interesow korporacji, a nie obywateli).

"A grożenie inspektorami Troiki, których w końcu chyba nie przysłano, w jakikolwiek sposób utrudniło im wprowadzenie, albo przynajmniej sformułowanie reform podatkowych czy jakichkolwiek innych?"

Owszem. Pomysl przez chwile, to zrozumiesz dlaczego. Nie tylko Polacy nie lubia, jak im sie cos narzuca z zewnatrz (zwlaszcza kiedy robia to Niemcy).
-
2015/09/28 16:45:08
@marynaszbezportek

Opozycja wobec reform Balcerowicza kiedy je wprowadzano nie istniała - nawet PZPR je poparło - przyszła dopiero po pierwszych kluczowych miesiącach, które dobrze wykorzystano.

Umorzenia i nowe kredyty (milcząco też przeznaczone do "renegocjacji" czyli w praktyce częściowego umorzenia) dla Grecji były per capita największe w historii, raczej szybko nic podobnego nie zobaczymy.

Może ja ze swojej strony podsumuję: szansą Tsiprasa jest to że się "wypstrykał": zobaczył że Unia się nie przestraszy, południowa Europa nie poprze, Rosja nie pomoże. Więc jednak reformy. Zagrożeniem Tsiprasa jest to, co widać w naszej dyskusji powyżej: mit pogromcy banksterów, którego stanie się zakładnikiem. Ale jestem optymistą: tak jak usprawiedliwiacie jego bezsensowne wolty tak też "usprawiedliwicie" sensowną dając mu pole do zostania bohaterem "greckiego cudu", który w ogólnych zarysach będzie oparty na tym co z mniejszym bohaterstwem zrobione zostało m.in. w naszym kraju.

Dziękuję za dyskusję, ukłony!
-
2015/09/28 16:56:40
@awal111

"Umorzenia i nowe kredyty (milcząco też przeznaczone do "renegocjacji" czyli w praktyce częściowego umorzenia)"

A jak wszyscy sa chetni do tego umarzania to widzielismy w 2015 roku.
-
2015/09/28 17:58:03
"No i Polsce nikt nie przysylal inspektorow "Troiki". "

N'ale przecież Polska nie była członkiem unii gospodarczej ani walutowej.
-
2015/09/28 18:40:21
Ale Niemcy i Francja byly, kiedy rok w rok lamaly kryteria traktatu z Maastricht. Nie oszukujmy sie, UE stala sie struktura sluzaca silniejszym do narzucania slabszym "jedynie slusznej" polityki gospodarczej, one size fits all.

Przeciez to nie chodzi jedynie o Grecje, Finlandia o 2012 roku jest w recesji z ktorej by wyszla gdyby nie unia walutowa. Irlandia musiala przejsc przez czysciec zeby udowodnic, ze jest godna czlonkostwa w strefie euro. Naprawde wyraznie widac, ze UE sluzy interesom mocnych duzych panstw "rdzenia", a nie peryferii.
-
2015/09/28 22:55:45
@marynaszbezportek
"A jak wszyscy sa chetni do tego umarzania to widzielismy w 2015 roku."

Dlaczego mieliby być chętni?
Poza tym zaczynam się gubić w tym o co Ci chodzi. Umorzenie złe, bo cierpią Europejscy podatnicy. Nieumorzenie złe, bo cierpią Greccy podatnicy. Więc jak zjeść ciastko i mieć ciastko? Pomijając już kwestię, że kluczysz tu trochę, ale nie zaprzeczyłeś jeszcze wprost, że skala umorzenia była w przypadku Grecji bezprecedensowa.

"Ale Niemcy i Francja byly, kiedy rok w rok lamaly kryteria traktatu z Maastricht."

Bo w łamaniu kryteriów trzeba mieć umiar. Przecież Grecji chyba nikt nie ukarał za łamanie kryteriów. Gdyby łamali, a potem z tego wyszli, to wszyscy zrobili by wielkie 'meh'.

"... unia walutowa..."
Tu akurat jest sporo prawdy. Unia walutowa, bez unii fiskalnej i na tym etapie integracji gospodarczej powoduje problemy dla krajów południa (i nie tylko). Chyba nikt nie wie jak to rozwiązać: nie da się prowadzić takiej polityki monetarnej, która będzie sprawiedliwa dla tak różnych gospodarek, rozbicie strefy Euro to jednak wielki wstrząs, a na ściślejszą integrację się nie zanosi.
-
2015/09/29 11:06:13
@kosm.aty

"Poza tym zaczynam się gubić w tym o co Ci chodzi. Umorzenie złe, bo cierpią Europejscy podatnicy."

Grecja powinna oglosic bankructwo, ktorego koszty powinny spasc na tych ktorzy pozyczali Grecji pieniadze - prywatne banki. UE powinna jej pomoc wyjsc ze strefy euro w zorganizowany sposob (zamiast za posrednictwem Bank of Greece usilowac wywolac w Grecji panike bankowa).

To ile miliardow Euro dlugu umorzono Grecji? I jak sie to ma do np. skali pomocy ktora Polska dostala od UE (56mld euro)?

"Chyba nikt nie wie jak to rozwiązać: nie da się prowadzić takiej polityki monetarnej, która będzie sprawiedliwa dla tak różnych gospodarek, rozbicie strefy Euro to jednak wielki wstrząs, a na ściślejszą integrację się nie zanosi."

Nikt z moznych nie jest zainteresowany zmiana status quo. Dlatego jedyny sposob w jaki to moze sie zmienic, to wielki wstrzas.
-
2015/09/29 13:01:49
Spotkanie w Wielkiej Loży Mędrców Syjonu dobiegało końca w świetle migoczących świec. Jej członkowie siedzieli w wielkim kręgu, wokół dwóch skulonych postaci stojących w środku. Mistrz Loży podsumował: zatem wszystko jasne, za pomocą Bank of Greece wywołujemy w Grecji panikę bankową. - Angela, zrozumiano? - Jawohl! - odpowiedziała pierwsza skulona postać. - Mais pourquoi? - próbował jeszcze protestować jej towarzysz. Mistrz spojrzał na niego z pogardą: - François, czy chcesz zobaczyć zdjęcia? Mamy wszystko, nawet numerek z rogalikiem... Obrzydlistwo... - wzdrygnął się Mistrz i spojrzał na swoje buty, które polerował mu usłużnie niski człowiek o aparycji lokaja. - Wołodia, z ciebie przynajmniej jakiś pożytek...

Zgaszono świece - członkowie loży pod przewodnictwem Mistrza udali się do wyjścia. Pozostałą trójką zajęli się żandarmi z europejskimi gwiazdkami na otokach - poszturchując i kąpiąc, wyprowadzili ich z sali...
-
2015/09/29 13:18:17
Pfft. Przeczytaj sobie to i to i zastanow sie jeszcze raz, czy Twoja cieleca wiara w dobra wiare najsilniejszych panstw Europy jest uzasadniona.

Also: www.keeptalkinggreece.com/2015/06/18/dirty-games-by-very-dirty-guys-the-ecb-orchestrates-a-bank-run-2/

According to former finance ministry head Kevin Cardiff, European officials used anonymous media briefings during bailout talks to undermine market confidence for Ireland.

Kevin Cardiff, ex-secretary general of Irelands Department of Finance, said Ireland was pushed into an international bailout as EU officials used backdoor media briefings to weaken the countrys standing.

He said Ireland came under enormous direct and indirect pressure to enter the 85bn (61bn) bailout in 2010 set up by the IMF, European Commission and the ECB.

At the moment we entered it, we were pushed quite hard, he told the Oireachtas Banking Inquiry, a parliamentary inquiry investigating the causes of the Irish banking crisis.

The push was in some ways direct and transparentwe knew who was doing it, we knew what they were saying.

In other cases the pressure came indirectly via some misinformation, anonymous media briefings, reportedly coming from official sources, which acted to accelerate market pressure and create enormous pressure on Ireland to enter an EU/IMF programme quickly. (The Telegraph June 18/2015 thanks to @Dick_Darlington)


Ale oczywiscie lepiej utrzymywac fikcyjna narracje "odpowiedzialne centrum, nieodpowiedzialne peryferia".
-
2015/09/29 13:33:54
PS. Jezeli Twoje nastepne pytanie bedzie "a dlaczego unijni politycy mieliby wymuszac na malych krajach czlonkowskich kontynuacje nieffektywnej polityki gospodarczej", to odpowiedz jest: bo to jest w interesie korporacji do ktorych pojda pracowac / w ktorych radach nadzorczych zasiada po tym jak przejda na polityczna emeryture. Revolving doors, bejbe.
-
2015/09/29 15:12:03
"Grecja powinna oglosic bankructwo, ktorego koszty powinny spasc na tych ktorzy pozyczali Grecji pieniadze - prywatne banki."

Chciałeś powiedzieć -- ludzie, którzy odkładali pieniądze w tych prywatnych bankach..
-
2015/09/29 15:19:25
@jerzyszczur

"Chciałeś powiedzieć -- ludzie, którzy odkładali pieniądze w tych prywatnych bankach.."

Nie wiem czy wiesz, ale Twoje depozyty sa gwarantowane przez Bankowy Fundusz Gwarancyjny!

Moze darujmy sobie takie smutne pierdolenie "koszty spadna na klientow" za kazdym razem, kiedy ktos sie osmieli wspomniec, ze moze prywatne korporacje powinny ponosic odpowiedzialnosc za swoje bledy?
-
2015/09/29 22:29:01
@marynaszbezportek
"Grecja powinna oglosic bankructwo, ktorego koszty powinny spasc na tych ktorzy pozyczali Grecji pieniadze - prywatne banki."

No jasne, bo upadek dużych banków jest spoko dla wszystkich. Jasne, że jest BFG, ale nie jest przewidziany na zawieruchę tej skali co bankructwo państwa. Poza tym prywatne banki ograniczyłyby akcję kredytową dla innych krajów strefy Euro. No i Greckie obligacja posiadały również Greckie banki. To przykre i to pewnie niesprawiedliwe, ale prędzej czy później umoczyliby europejscy podatnicy, gdyby puścić to na żywioł. A że były brudne i nieodpowiedzialne zagrania negocjacyjne to spokojnie jestem w stanie uwierzyć. Przecież jednym ze źródeł tego kryzysu było fałszowanie poziomu długu.

"To ile miliardow Euro dlugu umorzono Grecji? I jak sie to ma do np. skali pomocy ktora Polska dostala od UE (56mld euro)? "

Przy wojnie informacyjnej jaka panuje między zwolennikami Męczeńskiej Syrizy, a wyznawcami mitu Leniwych Greków jest ciężko o wiarygodne liczby w zrozumiałej formie. Widziałem szacunki 50-100 mld np. tu: iie.com/publications/wp/wp13-8.pdf
Jeśli chodzi o fundusze Unijne dla Polski, to potraktuję to jako drobny żarcik, bo zaraz zaczniemy plan Marshalla rozliczać (hint: Grecja też miała swoje fundusze strukturalne).
-
2015/09/29 23:16:10
@kosm.aty

"No jasne, bo upadek dużych banków jest spoko dla wszystkich."

Nie byloby zadnego upadku. Bankowcy straszyli "bedzie drugi Lehman" zeby dostac pomoc od panstwa i nie musiec restrukturyzowac biznesow, likwidowac wielu dzialow ktore staly sie nierentowne i rezygnowac z bonusow.

"Poza tym prywatne banki ograniczyłyby akcję kredytową dla innych krajów strefy Euro."

Niby dlaczego?

"Przecież jednym ze źródeł tego kryzysu było fałszowanie poziomu długu. "

Jestem pewien, ze o tym falszowaniu wladze UE wiedzialy, tylko przymknely oko w imie "wyzszych celow".
-
2015/09/30 10:10:54
@marynasz: "Jestem pewien, ze o tym falszowaniu wladze UE wiedzialy, tylko przymknely oko w imie wyzszych celow."

Przecież była ta słynna opinia Eurostatu! Fałszowanie poziomu długu było wspólnym wałkiem Greków, Goldmana, Brukseli i Berlina, bo wszystkim to było na rękę w krótkim okresie. W długim okresie sytuacja pokazuje, kto tu rządzi (raczej nie Bruksela, i na pewno nie Grecy).

@Tsipras

Motyw z Tsiprasem na jachcie polega na tym, że jednak on się pozycjonuje jako zupełnie inna lewica niż choćby Rt Hon. Lord Mandelson co to nawet u Deripaski na jachcie bywał, co uwiecznił le Carre. A wychodzi niestety, że jest jednak bardzo podobną lewicą, o czym Warufakis mówi teraz otwartym tekstem. Ich kowbojski blef w czerwcu kosztować będzie Grecję drogo, na pewno nie taniej, niż gdyby do stołu usiadł PASOK.

Jako osoba życzliwa Razem liczę, że partia nie będzie się pozycjonować zbyt blisko innych (żyjących) polityków, bo ich porażki będą Wam wytykane.
-
2015/09/30 10:23:22
@marynasz
"Bankowcy straszyli "bedzie drugi Lehman""

Nadal uważam, że świat byłby lepszy, gdyby pozwolono AIG zrobić Lehmana.
Zamiast ratunkowych kredytów należało bankrutującym bankom zrobić powtórkę z Łódzkiego Banku Rozwoju - wtedy oberwaliby akcjonariusze.
-
wo
2015/09/30 10:48:56
@jakubjot
"Motyw z Tsiprasem na jachcie polega na tym, że jednak on się pozycjonuje jako zupełnie inna lewica niż choćby Rt Hon. Lord Mandelson co to nawet u Deripaski na jachcie bywał, co uwiecznił le Carre. "

Ale czy to właśnie nie oznacza, że te same media, które spotkania Blaira czy Camerona z Murdochem będą traktować jako "business as usual" i w ogóle tylko jacyś skrajni populiści mogą mieć coś wbrew, będą jednocześnie obsesyjnie polować na choć jedno zdjęcie Tsiprasa na jachcie, więc jak już mają, to nagłaśniają, że hej? To jest ciągle jedno zdjęcie, którego zgodną salwę widzę w soszial mediach u wszystkich znajomych neoliberałów (trochę ich mam, jestem w końcu dziennikarzem, więc większość moich znajomych to dziennikarze).
-
2015/09/30 15:26:26
@jakub_jot

"jednak on się pozycjonuje jako zupełnie inna lewica niż choćby Rt Hon. Lord Mandelson co to nawet u Deripaski na jachcie bywał,"

Mandelson to nie jest zadna lewica, Mandelson to jest zwykla polityczna szmata (www.theguardian.com/politics/2015/sep/24/mandelson-corbyns-critics-wait-public-negative-view-force-out). Po prostu w latach 90-tych neoliberalowie dokonali wrogiego przejecia wielu europejskich partii lewicowych, teraz to trzeba odkrecac.

"A wychodzi niestety, że jest jednak bardzo podobną lewicą, o czym Warufakis mówi teraz otwartym tekstem"

ZTCW nadal mowi pozytywnie o Tsiprasie:

"The economist, who admitted he was "not a very good politician", is still proud of Syriza's actions this year.

"We gave Greeks their dignity back because we stood up and said we don't want more loans until we stabilize the economy," he told CNBC."

www.cnbc.com/2015/09/04/varoufakis-i-dont-think-tsipras-believes-in-bailout.html

Nie zgadza sie ze swoim bylym szefem, ale nie skacze na niego.

@wo

"Ale czy to właśnie nie oznacza, że te same media, które spotkania Blaira czy Camerona z Murdochem będą traktować jako "business as usual" "

www.gov.uk/government/uploads/system/uploads/attachment_data/file/268136/ministers-gifts-hospitality-july-september-2013.pdf

Ministrowie sie spotykaja z kim sie tylko da, a publice sie mowi ze celem spotkania bylo "To discuss trade and investment".
-
2015/09/30 16:36:45
@wo: Oczywiście, że media powinny się czepiać powiązań towarzyskich Blaira, Camerona czy Clinton tak samo, jak się czepiają Tsiprasa. Co nie zmienia faktu, że Tsipras ma powiązania towarzyskie w najlepszej tradycji PASOKowej, którą jeszcze niedawno zawzięcie krytykował. Do tego w podobnym co poprzednicy stylu zagrał pieniędzmi Greków w ruletkę. Przyszłość pokaże, jak bardzo przegrał, bo że nie wygrał to już z grubsza wiadomo, wygrał Goldman jak zwykle.

Grecy chcieli socjalizmu i pozostania w euro, a Tsipras nie miał im odwagi powiedzieć, że niestety muszą wybrać jedno z dwojga. Warto patrzyć i się uczyć, ale brać go za wzór? Puh-leeze...
-
2015/10/01 07:30:25
@kosm.aty
"Unia walutowa, bez unii fiskalnej i na tym etapie integracji gospodarczej powoduje problemy dla krajów południa (i nie tylko)."

Tak, fiskalne i ostrożnościowe podstawy EMU wymagają wzmocnienia, to drugie wraz z centralizacją nadzoru właśnie następuje, to pierwsze - choć jest "European semester" - jeszcze potrwa.

Chciałem tu jednak zwrócić uwagę na półwieczną historię instytucjonalną integracji walutowej, która przyniosła euro. Historia ta zaczęła się na serio w latach 60-tych wraz z epizodami "importowanej inflacji" (np. z Włoch do Niemiec - tu artykuł z "Der Spiegel' z 1964 r.) w napędzanych powojennym boomem gospodarkach, oraz następującymi w związku z tym kryzysami walutowymi - prawdziwą plagą ówczesnej zachodniej Europy. Drugim motorem tej integracji - nota bene powinien on być w smak antyglobalistom - było przeciwstawienie się dominacji USA, które najpierw doprowadziły do upadku systemu Bretton Woods a potem dowolnie korzystały z dominacji dolara jako globalnej waluty rezerwowej. Pierwsze projekty europejskiej waluty sięgają lat 60-tych właśnie, przez system "węża walutowego" w latach 70-tych, przez technokratyczne przygotowania lat 80-tych skutkujące Raportem Delorsa. W procesach tych uczestniczyły szerokie eksperckie i polityczne elity krajów starego rdzenia Europy, które wtedy właśnie kształtowały wspólną europejską tożsamość (lektury: Making the EMU Harolda Jamesa, The Road to Maastricht Dysona i Featherstone'a). W Polsce nie czujemy siły tego instytucjonalnego nurtu, bo nie byliśmy jego częścią, nie doceniamy determinacji, z jaką kraje "starej" Europy są gotowe bronić "ich" waluty, Gdzieś w tle są jeszcze doświadczenia wojenne, dążenie do systemu równowagi, który wyeliminuje hegemona - Small Nation, książka o ekonomicznej okupacji Belgii przez Trzecią Rzeszą rzuca światło na te doświadczenia, które - znowu - na zachodzie były inne niż na wschodzie. Euro jest projektem przede wszystkim ekonomicznym i w tym zakresie jego podstawy są dalekie od ideału, lecz jest też projektem politycznym o bardzo mocnej legitymizacji - nie narzuconej przez jakichś obcych "eurobiurokratów", ale wyrastającej z przekonań elit krajów członkowskich (tak, there's porn about it - no, raczej operetka).

Zarówno Polska jako kraj, jak i polska lewica będzie musiała się w nadchodzących latach umieć kompetentnie i trzeźwo zdefiniować wobec tego punktu odniesienia.
-
2015/10/01 09:35:43
@"Zarówno Polska jako kraj, jak i polska lewica będzie musiała się w nadchodzących latach umieć kompetentnie i trzeźwo zdefiniować wobec tego punktu odniesienia."

To, z czego to wynika, to jedno. Jak to działa obecnie, tu i teraz, w praktyce, to co innego. Może jednak oprócz definiowania się wobec z góry założonych binarnych punktów odniesienia nowa polska lewica (albo ktokolwiek inny, łelkomkamąn) porusza głową nad nowymi punktami odniesienia.

W końcu cały neoliberalny, nigdy nie potwierdzony obiecanymi skutkami bełkot żywi się stawianiem rozmówców naprzeciwko dwóch ścian, tzw. wolna dychotomia wyboru. Dziękuję, już nie trzeba.
-
2015/10/01 14:06:25
@awal111

" Gdzieś w tle są jeszcze doświadczenia wojenne, dążenie do systemu równowagi, który wyeliminuje hegemona"

No ale Euro wlasnie doprowadzilo do wylonienia hegemona (gdzie ma siedzibe ECB?). Nic teraz w Europie nie dzieje sie bez udzialu Niemiec.
-
2015/10/01 14:55:16
@marynasz: "Euro wlasnie doprowadzilo do wylonienia hegemona"

Tym bardziej dziwi, że Tsipras zdecydował się w nim pozostać na tak skrajnie niekorzystnych warunkach. Pewnie ma jakieś tam swoje polityczne kalkulacje i liczy, że wykołuje bankierów, ale na takich właśnie kalkulacjach popłynęli Blair, Brown i Mandelson.

A jeśli chodzi o stanowisko Warufakisa, to on już przed wyborami krytykował Tsiprasa. Chocby to: "Varoufakis has lashed out at the leftwing leaders policy choices, saying in an interview in the New Review that Tsipras had decided to surrender to the punitive demands of international creditors keeping Athens afloat. Instead of remaining faithful to the anti-austerity platform on which his radical left Syriza party had been elected, the young prime minister had allowed his ego to get the better of him and made a conscious decision to become the new De Gaulle, or Mitterrand more likely. W tym tygodniu dołożył do tego rewelacje, że Tsipras obiecywał rezygnację w razie przegranych negcjacji z troiką.
-
2015/10/01 15:51:58
@jakub_jot

"Tym bardziej dziwi, że Tsipras zdecydował się w nim pozostać na tak skrajnie niekorzystnych warunkach."

A jaki mial wybor? Varoufakis wyjasnial, ze na wymiane waluty Aten nie byloby stac. Bruksela i Berlin zrobilyby wszystko, zeby wyjscie z Euro bolalo Grecje jak najbardziej.

"Pewnie ma jakieś tam swoje polityczne kalkulacje i liczy, że wykołuje bankierów, ale na takich właśnie kalkulacjach popłynęli Blair, Brown i Mandelson."

Nie wiem jak Brown, ale Blair i Mandelson nie liczyli na to ze wykoluja bankerow, tylko luzowali zwieracze na gwizdniecie kazdego facia z odpowiednio wypchanym portfelem.
-
2015/10/01 16:06:03
@marynaszbezportek
"No ale Euro wlasnie doprowadzilo do wylonienia hegemona (gdzie ma siedzibe ECB?). Nic teraz w Europie nie dzieje sie bez udzialu Niemiec."

Ciekawy artykuł w Polityce (nr 40).
"..Prawdziwy hegemon narzuca normy, ale pozwala peryferiom pozostać w stworzonym przez siebie systemie. (...) Natomiast Berlin w 2010 r. przedłożył własne krótkoterminowe interesy eksportowe nad dalekowzroczną stabilizację strefy euro. Nie zainicjował planu pomocy dla peryferii eurozony, lecz naciskał na radykalne oszczędności. Niemcy niezamierzenie stały się eksporterem niestabilności. Kundani doszedł do smętnego wniosku, że Niemcy znów gnębi stary dylemat tyle że nie militarny, a ekonomiczny są za duże, by wpisać się w równowagę mniejszych, i za małe, by stać się ich prawdziwie opiekuńczym hegemonem. Stąd ta Europa, która powstaje z kryzysu, jest bardziej chaotyczna niż niemiecka."
-
2015/10/01 16:59:23
@marynasz: "A jaki mial wybor?"

Skoro nie miał wyboru, to po diabła wydał miliony euro na referendum? Jakbyś tego nie wykręcał ostatecznie wychodzi na to, że gdzieś po drodze Tsipras swoim wyborcom zwyczajnie nakłamał by ratować stołek. O czym nam wszystkim opowiedział jego przyjaciel Warufakis.

"Blair i Mandelson nie liczyli na to ze wykoluja bankerow, tylko luzowali zwieracze na gwizdniecie kazdego facia z odpowiednio wypchanym portfelem."

Bzdura. Ich masterplan był z grubsza taki by poluzować regulacje finansowe, zassać jeszcze więcej gotówki do city, pieniądze uzyskane w ten sposób wydać na workfare, a potem cieszyć się wdzięcznością wyborców samej do emerytury. I przez dekadę to nawet działało. Szyki pokrzyżował dopiero ten cholerny kryzys, którego nieuchronne nadejście przyćmiła im wiara w rynki.
-
2015/10/01 18:18:57
@jakub_jot

Kiedy juz za czasow Blaira zaczeto prywatyzowac NHS, obcinac swiadczenia spoleczne i przesuwac Labour na prawo. Wiec to nie bylo zadna proba "wykiwania banksterow", tylko wyslugiwanie sie kapitalowi.
-
2015/10/01 19:56:45
@marynasz

NHS był częściowo sprywatyzowany już w 1948, kiedy go zakładano. To dobrze, bo dzięki temu część usług - jak choćby zdrowie psychiczne - mogła być świadczona przez organizacje pozarządowe, co w sumie fajnie działało. Szaleństwo PFI zaczęło się za Majora, nie za Blaira. Blair to mocno rozwinął, ale przy okazji zbudował sporo szpitali, które teraz w ramach cięć się zamyka. Za Blaira nie było natomiast masowego outsourcingu i absurdów typu AQP, które są teraz i narażają życie pacjentów. Ogólna ocena wydajności systemu opieki zdrowotnej jest bardzo trudna, ale rządów Blaira wiele kluczowych wskaźników się jednak poprawiło (leczenie onkologiczne, czas oczekiwania na zabiegi, prognozowana długość życia etc.). Dla mnie to jest bardziej lewicowe niż Międzynarodówka.

Jeśli chodzi o świadczenia społeczne to jest to dość zabawne, że używasz akurat przykładu incapacity benefit czyli zasiłku, który forsowała Margaret Thatcher ponieważ pomagał jej chować rosnące bezrobocie. Blair z kolei przeforsował płacę minimalną, od groma zasiłków, new deal, sure start, związki partnerskie i kilka innych rzeczy, które w jakimś schizofrenicznym zapale są równocześnie krytykowane i hołubione przez tru-lewicę.

Wysługiwał się kapitałowi? Niech będzie. A komu się przysłużył Tsipras podpisując porozumienie z troiką, ludowi greckiemu?
-
2015/10/02 08:38:15
@marynaszbez portek
"No ale Euro wlasnie doprowadzilo do wylonienia hegemona (gdzie ma siedzibe ECB?). Nic teraz w Europie nie dzieje sie bez udzialu Niemiec."

Siedziba EBC we Frankfurcie ma analogię historyczną: kiedy Hamilton przekonał świeżo powołany Kongres USA do wspólnej federalnej odpowiedzialności za wojenne długi poszczególnych stanów (czyli do wspólnej polityki fiskalnej - pisałem u WO więcej tu), wówczas największy i najwięcej mający do stracenia stan - Virginia został przekonany dodatkowym argumentem, że stolicę federacji zrobi się na jej granicy w Washingtonie a nie dalej na północy w Nowym Jorku.

Nie zmienia to oczywiście faktu, że EBC działa jak każda instytucja UE - na zasadzie parytetów krajowych we władzach, w tym wypadku w systemie kurialnym. Dwóch Niemców we władzach EBC (członek zarządu Stark i członek rady Weber) zrezygnowało w czasie kryzysu bo byli przegłosowywani, aktualny członek rady Weidmann jak wspomniałem regularnie kontestuje decyzje w mediach.

Niemcy nie są wbrew prasowej kliszy politycznym hegemonem w Unii bo ich federalna konstytucja narzucona przez aliantów, ale też od tego czasu zinternalizowana w ramach kultury politycznej, czyni same Niemcy czymś na kształt mini-Unii Europejskiej - podejmowanie jednoznacznych decyzji w ich federalnym systemie jest trudne i często prowadzi właśnie do nie brania udziału, jak np. było w sprawie interwencji w Libii, bądź lawirowania między frakcjami, jak w przypadku Ukrainy. Również w odniesieniu do kryzysu greckiego Niemcy bywali przegłosowywani np. w odniesieniu do możliwości bezpośredniego rekapitalizowania banków przez ESM.

Niemiecka gospodarka jest natomiast dominującą gospodarką kontynentu, m.in. dzięki reformom Agendy 2000 przeprowadzonym przez Schrödera. Euro jak najbardziej nadal ogranicza walutowe skutki tej dominacji, które obserwowane były wówczas, gdy niemiecką walutą była marka.

Niezależnie od tego, Grecja nie powinna była do euro wchodzić - weszła jednak i pozostanie, bo tego chcą Grecy (wyobraźcie sobie przeprowadzanie operacji wyjścia Polski z UE - opuszczenie euro ma taki sam wydźwięk Greków z różnych grup społecznych: degradacja, niepewność, status Bułgarii). Jak piszę powyżej, greckie pozostanie w euro ma pewne szanse powodzenia - ich elity polityczne mają wystarczające społeczne poparcie dla reform.

Moje główne jednak przesłanie do Was, młodzi bywalcy bloga Wielkiego Baristy Rewolucji, jest takie, aby trochę lepiej poznać instytucje, marsz przez które planujecie. Cofnijmy się na chwilę do czasów schyłkowego PRL, opisywanych przez WO dwie notki dalej: stan wojenny i 'powojenny', beznadzieja tymczasem w salce w podziemiach SGPiS (tak się wówczas nazywała SGH) odbywa się półlegalne seminarium o reformie gospodarki, jego uczestnicy później stanowili trzon zespołu Balcerowicza. Gdzie indziej na tej samej uczelni młody doktorant Rozłucki studiuje funkcjonowanie zachodnich giełd - stanie się później szefem polskiej (opisał to ostatnio w radio). W Łodzi inny doktorant Belka pisze o polityce monetarnej USA... Takich ludzi było więcej, oni wyjeżdżając na zachód nie umieli obsługiwać bankomatu, ale mimo to umieli - bo byli przygotowani - zreformować duży kraj.
-
2015/10/02 08:47:49
c.d.

Owszem, to pokolenie oddaje już pole. Wchodzi nowe, czas na Was - szkoda byłoby "Razem" na rolę dystrybutora memów, efemerydy w rodzaju Partii Piratów. Mam nadzieję, że będziecie partią, z której wyjdą ludzie znaczący w europejskich instytucjach, liderzy Europy. Europy nie tworzą biurokraci w Brukseli, lecz sieci elit i administracji krajowych współpracujące codziennie w setkach formatów i grup. Jeszcze jeden link - specjalnie ekstremalny: 400 stron książki przedstawiającej historię komitetu UE pod nazwą Komitet ds. Statystyki Monetarnej, Finansowej i Bilansu Płatniczego - to są pokazane jak na dłoni "wikileakes" na temat historii euro (i jednocześnie wielu ludzkich historii, które się zbiegły w pracach tej jednej grupy). Zajrzycie na chwilę, bo naprawdę nie wszystko w UE tłumaczy, kto kiedy kopulował z głową świni...

Pozdrawiam Was serdecznie!
-
wo
2015/10/02 10:58:30
@awal
"Owszem, to pokolenie oddaje już pole. Wchodzi nowe, czas na Was - szkoda byłoby "Razem" na rolę dystrybutora memów, efemerydy w rodzaju Partii Piratów. Mam nadzieję, że będziecie partią, z której wyjdą ludzie znaczący w europejskich instytucjach, liderzy Europy."

I między innymi dlatego zagłosuję na nich, a nie na Zlew. Łatwiej mi sobie wyobrazić Zandberga, Zawiszę czy Koniecznego jako liczących się w Europie polityków za 20 lat, niż nawet Nowacką (nie mówiąc o SLD), bo Nowacka będzie za 20 lat koło sześdziesiątki, a Razem koło pięćdziesiątki. Czyli ona teraz wchodzi w swoją szczytową fazę kariery, a oni ją osiągną za lat naście, na razie są w fazie wznoszącej.

Ja oczywiście jestem w fazie midlife crisis, znanej jako "i to już wszystko?".
-
2015/10/02 13:09:28
@awal
"Cofnijmy się na chwilę do czasów schyłkowego PRL"

Tak, tak, dziadku. Niskie podatki dla przedsiębiorców albo PRL. Nic innego nie ma na świecie, bo być nie może.

Patrz również: neoliberalna dychotomia wyboru.
-
2015/10/02 14:10:39
W dychotmii: wysokie podatki przy wysokiej produktywności (Szwecja) lub wysokie przy niskiej (Grecja) wolę to pierwsze - a Ty?
-
2015/10/02 16:32:10
Wolę nie być stawianym między przed dwojgiem drzwi, z których lewą parą jest zawsze PRL. Co było wielokrotnie punktowane na tym blogu. I dzięki Muzato.
-
2015/10/04 21:32:40
"Tak, tak, dziadku. Niskie podatki dla przedsiębiorców albo PRL. Nic innego nie ma na świecie, bo być nie może. "

E, ale w swoim komentarzu @awal111 mówi nie o tym, że neoliberalni nowicjusze są lepsi od socjalistycznych nowicjuszy (ani nawet, że lepsi od socjalistycznych zaśniedziałych elit). Mówi, że prawdopodobnie merytoryczni pragmatycy są warci więcej od memetycznych idealistów.

Oraz żywi nadzieję, że w partii Razem zaplecze merytoryczne dorównuje memetycznemu.

"niż nawet Nowacką (nie mówiąc o SLD), bo Nowacka będzie za 20 lat koło sześdziesiątki, a Razem koło pięćdziesiątki. "

Przy czym do tego czasu powinniśmy doczekać się kolejnego pokolenia fioletu. SLD z przyciąganiem młodych ma -- jeśli dobrze widzę -- problemy i ucieka się do pasożytowania na Zielonych.
-
2015/10/05 08:58:09
@jerzyszczur

"Mówi, że prawdopodobnie merytoryczni pragmatycy są warci więcej od memetycznych idealistów. "

Ale wiesz, ze KAZDY neoliberalny dogmatyk Ci powie, ze jest merytorycznie merytorycznym pragmatykiem? Na tym sie opiera caly spiel Balcerowicza, Petru i im podobnych.
-
2015/10/05 09:50:38
@"Mówi, że prawdopodobnie merytoryczni pragmatycy są warci więcej od memetycznych idealistów. "

Merytoryczni pragmatycy od skapywania? Od bańki internetowej? Od swapów? I "too big to fail/jail"?

>30 lat "merytoryczni pragmatycy" se ustawiali jak chcą i kogo chcą i rezultat jest w miarę taki sobie. To może teraz byśmy jakoś inaczej spróbowali? Można zrobić trochę inaczej? Czy od razu PRL za najmniejsze odstępstwo?

Mamy jeszcze demokrację, gdziekolwiek, ktokolwiek ją widział i jej chce?
-
2015/10/05 10:15:59
marynaszu, naturolucka, ależ próbujcie 'trochę inaczej'

wiedzieć cokolwiek o świecie w tym nie szkodzi

dowiedzieć się czegoś o autentycznej, niescentralizowanej, spółdzielczości mieszkaniowej z czasów PRL - nie zaszkodzi (tu u WO pisałem o tym)

dowiedzieć się czegoś o tym jak namiętnie zachodnia lewica wierzyła w w jej dawniejszego idola, Fidela Castro - też nie zaszkodzi (powyżej daję namiary na przykładową publikację)

dowiedzieć się, dlaczego powstało euro (i w związku z tym co jest przerobioną praktycznie alternatywą) oraz jak był zorganizowany ten proces (a jest to jeden z lepiej udokumentowanych przykładów działania europejskich sieci decyzyjnych) - też nie zaszkodzi

bądźcie, proszę, idealistami - ci powoływani przeze mnie 'dziadkowie' też często nimi byli - kto jednak jest idealistą niech dba na jakość swoich idei...
-
2015/10/05 11:24:17
"dowiedzieć się czegoś o tym jak namiętnie zachodnia lewica wierzyła w w jej dawniejszego idola, Fidela Castro"

Ale na co ma wpływać ta wiedza? Różni ludzie, w tym lewica, kochali i kochają Ernesto Guevarę, który prawdopodobnie przyczynił się do śmierci tysięcy ludzi swoimi "pragmatycznie merytorycznymi" reformami rolnymi.

Mam wrażenie, że rzucasz historyczną lewicą tylko po to, żeby i do naszej współczesnej się przylepiło.

A to mnie już tylko śmieszy.
-
2015/10/05 13:18:42
Pisałem do Was a nie do tych, których mogłoby interesować "przylepianie" - to bywa ciekawe, przejrzeć się w tym jak pisali "nasi" 30 lat temu. Lewicowe książki o Kubie - również o Chinach - z lat 70-tych są dobrze zredagowane, pisane z przekonaniem. Zapowiadały stworzenie w ciągu kilkunastu lat sprawiedliwych, wyedukowanych, komunalistycznych społeczeństw, które zawstydzą świat zachodu. Porównanie tych oczekiwań ze współczesnością - tak jak ją każdy po swojemu widzi - uzbraja do samodzielnych ocen w aktualnych dyskursach...
-
2015/10/05 13:25:56
No ale pod pewnymi wzgledami Kuba odniosla realne osiagniecia. Ich system opieki zdrowotnej rzeczywiscie bil na glowe inne kraje Ameryki Lacinskiej.
-
2015/10/05 13:31:18
PS. Wiem ze w Polsce mowienie o "osiagnieciach socjalizmu" dla niektorych ludzi to nadal temat taboo, ale trzeba przyznac, ze ten system pewne rzeczy robil bardzo dobrze. Mialem kiedys w pracy kolege Niemca ktory wychowywal sie jako dziecko w DDR. Mowil mi, ze wspomina dziecinstwo jako niemal bajkowe: kolonie, zajecia pozaszkolne, pelen serwis. Teraz zyje w jednym z najbogatszych miast Europy, w dzielnicy w ktorej 49% dzieci zyje ponizej progu ubostwa, a dla wielu zamozniejszych z nich glowna rozrywka w zyciu jest wypalenie skreta przed szkola i upicie sie do nieprzytomnosci po szkole. I to jest osiagniecie kapitalizmu (w wersji europejskiej).
-
2015/10/05 14:06:15
@marynaszbezportek
"Mowil mi, ze wspomina dziecinstwo jako niemal bajkowe"

www.youtube.com/watch?v=FCo7Wn7Gz6M

Jasne, że pewne rzeczy robili dobrze, ale już nie popadajmy skrajności, że kiedyś to były kolonie, a teraz tylko ta wóda i wóda.
-
2015/10/05 14:39:36
marynaszu, Kuba jest obecnie na etapie schyłkowej gospodarki niedoboru, w której dopuszczono ograniczone NEP-owskie eksperymenty, czyli np. prywatne sklepiki, które do złudzenia przypominają podobne sklepy np. w Etiopii. Tylko że tam (Etiopia) jest to świadectwem budzącego nadzieję wzrostu, a tu (Kuba) podtrzymywanej przez władze stagnacji.

Niemcy z zachodu jak najbardziej mają podobne idylliczne wspomnienia ze szkolnych wycieczek do Szwajcarii (hasło: Jasmintee). Mówiąc o NRD zalecałbym pamiętać, że właściwie każde ich osiągnięcie (a np. w edukacji i równouprawnieniu można mówić o takich) miało swoją ciemną stronę - praktyki klasycznie totalitarne w tych samych dziedzinach. Np. równouprawnienie kobiet szło w parze z siecią "zamkniętych zakładów wenerologicznych" tzw. Tripperburgów, które były małymi socjalistycznymi kacetami dla dziewcząt, które zapadły na choroby weneryczne...

Powyższe luźne uwagi to nie zachęta do nowych wątków dyskusji - chyba temat wpisu WO już na razie wyczerpaliśmy...
-
2015/10/05 19:30:11
Mój plan na wybory jest taki - do sejmu - na wschodzącą gwiazdę polskiej polityki.
Ale do senatu - PO, moze powstrzymaja legislację wygenerowaną przez PIS.
-
2015/10/06 20:50:06
@awal111
"Jeszcze jeden link - specjalnie ekstremalny: 400 stron książki przedstawiającej historię komitetu UE pod nazwą Komitet ds. Statystyki Monetarnej, Finansowej i Bilansu Płatniczego - to są pokazane jak na dłoni "wikileakes" na temat historii euro (i jednocześnie wielu ludzkich historii, które się zbiegły w pracach tej jednej grupy). Zajrzycie na chwilę, bo naprawdę nie wszystko w UE tłumaczy, kto kiedy kopulował z głową świni... "

Dzięki za link! Tylko, że wątpię, na ile to jest reprezentatywny przykład współpracy w ramach UE, bo raz, że banki centralne mają swoją specyfikę (w odróżnieniu od np. instytucji stricte rządowych, zresztą mam wrażenie po pobieżnym przejrzeniu, że to się też trochę przewija w tej książce jeśli chodzi o instytuty statystyczne), i dwa, funkcja statystyczna też ma swoją specyfikę w ramach banków centralnych, choćby przez to, że daje dużo większe pole do popisu jeśli chodzi o harmonizację.
-
2015/10/06 20:54:20
Razem?, co to za partia?
-
2015/10/06 21:58:10
Również chętnie porzucę chłodne kalkulacje i urok Nowackiej, ale w okręgu Lubelskim wygląda to naprawdę słabo - niech Ci kandydaci przynajmniej jakkolwiek się zaprezentują. A szukając o nich informacji znalazłem coś takiego:
www.niepokornapolska.pl/ph/phw.html
już sama nazwa strony zwala z nóg? Jakiś wyższy level marketingu?
A idąc za głosem serca wpłacę parę złotych - dawno tego nie robiłem dla żadnej partii :-)
-
2015/10/07 10:05:04
@magikal
Masz rację, link miał w ramach konkretnego wątku euro uzupełnić świadomość dyskutantów powyżej o tym jak euro jest ufundowane instytucjonalnie i techniczno-decyzyjne.

Jak zauważyłeś, te 400 stron jest o dogadywaniu się GUSów strefy euro z NBPami stefy euro jak wspólne produkować dane o gospodarkach strefy potrzebne do prowadzenia jednolitej polityki pieniężnej. Jeżeli tylko popatrzycie na tytuły rozdziałów, zobaczycie, że był to temat pełen napięć, rozbieżnych ambicji, zwrotów akcji. A wypracowane i nadal doskonalone rozwiązania są wartością, w którą zainwestowano tyle, że będzie się jej bronić. Nie w Brukseli lecz właśnie w owych GUSach i NBPach.

Współpraca rządów to, owszem, trochę inny temat - hasło "komitologia" - mądre i dojrzałe rozwiązanie, choć równie niesprzedawalne jak jego nazwa. Sloganowo można by go oddać: make bureaucracy not war.
-
2015/10/07 10:50:43
@awal111

Wobec kogo lojalne sa te NBP-y? Wobec rzadow swoich panstw? Jesli nie, to kogo?
-
2015/10/07 12:09:57
@marynasz

Wobec reptilian, oczywiście.
-
2015/10/07 12:14:19
Są lojalne wobec zasad traktatowych przyjętych przez rządy, w tym wypadku zasady z art. 127 mówiącej o tym że podstawowym celem Eurosystemu jest stabilność cen a celem uzupełniającym wspieranie polityk gospodarczych wspólnoty.

Jak zwykle w Europie, szczegóły i wyjątki są równie ważne jak ogólna zasada. Przykładowo zgodnie z art. 14.4 Statutu Eurosystemu (zwanym dla niepoznaki Statutem ESBC), zezwala się krajowym bankom centralnym na wykonywanie "innych funkcji" niekolidujących z celami Eurosystemu. Te inne funkcje to zazwyczaj aktywność jako "agent fiskalny" rządu czyli podmiot obsługujący rządowe RORy. Z kolei rdzeniowe funkcje Eurosystemu nie są bynajmniej całkowicie scentralizowane lecz rozdzielone między EBC i banki krajowe według określonych kryteriów - przykład.

Jeżeli interesuje Cię politologiczna analiza relacji między rządami a bankami centralnymi zachęcam do lektury "The Road to Maastricht" zalinkowanej powyżej. Mówiąc najogólniej elity decyzyjne banków centralnych są częścią krajowych elit decyzyjnych i podzielają ich dominujące nastawienie w co do kierunków polityki gospodarczej.
-
2015/10/07 21:25:48
@pict
"szukając o nich informacji znalazłem coś takiego"

To jest jakaś indywidualna inicjatywa, nawet nie tyle watchdog ile prywatna (bezpłatna) baza informacji.
-
2015/10/21 11:07:43
Nie chcę zaczynać świętej wojny... ;-) ale myślałem, że po udanej debacie będą tutaj jakieś reakcje, komentarze, gratulacje. Ba, na innym forum gorąca zwolenniczka PiS wspomniała o Zandbergu jako "gwieździe debaty", a taki szacun z tej strony to spory komplement.

PS: Czy Zandberg czyta tego bloga? Można powiedzieć, że zacytował tytuł tematu na zakończenie debaty. WO, jakieś tantiemy odpali może? :-P
-
wo
2015/10/21 15:00:17
Lansowałem partię "Razem" zanim to się zrobiło mainstreamowe. Nie mam nic nowego do dodania.
-
2015/10/21 15:55:28
Ach WO, nikt Ci nie odbierze palemki prekursora. Ale sprawa z tytułem bloga mnie trochę intryguje. Kilku komcionautów powyżej zdradzało mniej lub bardziej bezpośrednie związki z partią. Czy może ktoś podsunął tekst? Czy sam przeczytał? Czy może taki duch czasu dmie, że ludzie mają dość systemu dwupartyjnego (z dodatkiem)?

Spytać się można. W końcu Wojewódzki ustawiał program Kukizowi, czemu Orliński ma być gorszy?
-
wo
2015/10/21 17:53:05
Był tu kiedyś świr przekonany, że mu "ukradłem" oryginalny i niepowtarzalny greps "żelazny kanclerz zardzewiał". Ani w tym, ani w tamtym określeniu nie ma niczego tak oryginalnego, żeby wiele osób nie mogło niezależnie od siebie opisać to podobnie czy nawet identycznie.
-
2015/10/21 20:51:09
@WO
"Lansowałem partię "Razem" zanim to się zrobiło mainstreamowe"

To już jest mainstreamowe? Przypomina mi się tak samo zwący się tygodnik z lat 80-tych, którego ostatnią stronę stanowiła rubryka "Osobno" - czytało się ja dla tekstów i wywiadów muzycznych Mariana Butryma ("czytało" - powiadam...,, za ew. inne zastosowania nie ręczę...). Czyżby zatem czas na jakąś niszową grupę odszczepieńców od mainstreamowego "R"...