Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Now Playing (170)

W tym muzycznym cyklu często dokonywałem wstydliwych wyznań - ale chyba żadne nie będzie tak wstydliwe, jak to. Wróciłem ostatnio do płyty U2 „Songs of Innocence”.

Nie dość, że słuchanie U2 to obciach, to jeszcze na dodatek właśnie ta płyta była niechcianym prezentem, który Apple wcisnęło swoim użytkownikom nie pytając ich o zdanie. Byliśmy oburzeni. Sam napisałem o tym złośliwy felieton.

Tim Cook i Bono musieli być zdumieni reakcją użytkowników. Widać to było po pośpiesznych i nieporadnych próbach zamaskowania katastrofy pijarowej.

Płyta zapłaciła za to niesprawiedliwie krytycznymi recenzjami. Dopiero z perspektywy czasu zaczęto ją wymieniać wśród najlepszych płyt 2014 (tak przynajmniej twierdzi ciocia Wiki).

Ja byłem w tej sprawie hipokrytą do kwadratu. Tak naprawdę płyta spodobała mi się od pierwszych dźwięków, po prostu celowo odmówiłem polubienia. „The Miracle (Of Joey Ramone)” to bardzo dobre intro na pochwycenie uwagi słuchacza - a potem wchodzi naprawdę dobry kawałek, „Every Breaking Wave”.

Jej zwrotki budowane są wobec metafor typu „każdy X wie, że”. Każdy prezes korporacji wie, że podstawą jego biznesu jest klasa średnia - do której kiedyś może i należał, ale teraz z definicji jest co namniej w wyższej średniej, lub po prostu wyższej.

Co za tym idzie, przetrwanie korporacji zależy od umiejętności wczucia się mentalność jednego z tych szarych ludzików kilka pięter drabiny społecznej pod prezesem. Sekretem sukcesów Steve’a Jobsa była, jak sądzę, mistrzowska umiejętność - Tim Cook zatopi Apple jej brakiem.

Widzę to oczywiście nie tylko w tej kwestii. Mimo bycia prezesem, Jobs wykonywał typowo średnioklasowe czynności w rodzaju robienia prezentacji czy odpisywania na maile. To sprawiało, że rozumiał potrzeby człowieka, który w ten sposób zarabia na życie.

Dlatego od razu widząc produkty takie, jak iPhone czy Keynote wiedziałem, że kiedyś to kupię. Niekoniecznie w wersji 1.0 (jak wiadomo, z zasady takich nie kupuję), ale od razu wiedziałem, po co mi to.

AppleWatch? Tyle po premierze i nadal to jest dla mnie „meh”. Co więcej, nie pamiętam, kiedy w ogóle ostatnio Apple pokazało jakiś nowy produkt, na widok którego zaświeciłyby się mi oczy jak temu żołnierzowi z „Teenagenta”, który mówi „chcętochcętochcęto”.

Mogę sobie wyobrazić te zebrania zarządu w Cupertino, na których panowie (skoro nikt nie pomyślał o monitorowaniu cyklu menstruacyjnego, ewidentnie nie było tam żadnej kobiety) podniecali się przewidywanymi słupkami sprzedaży. Nikt tam nie pomyślał jednak o podstawowym problemie: po jaką cholerę takie coś małemu, szaremu człowieczkowi z klasy średniej?

A przecież to takie człowieczki kupują laptopy i samochody, mieszkania i bilety lotnicze. To od nich zależy przetrwanie praktycznie każdej korporacji - nie może istnieć korporacja obsługująca samych tylko prezesów korporacji.

Mogę też więc sobie wyobrazić te spotkania Bono z Timem Cookiem, pewnie w jakimś klubie golfowym albo na pokładzie osobistego Gulfstreama. Obaj byli przekonani, że małe szare człowieczki ucieszą się z płyty wciśniętej im w prezencie, bo tyle pewnie im się jeszcze kołatało z tyłu głowy - że te ludziki lubią gratisy.

Jasne, że lubią: ale jednocześnie klasa średnia ma obsesję na punkcie pielęgnowania swoich playlist, bo to wizytówka ich kapitału kulturowego. Pewnie całego tego zamieszania można było uniknąć, gdyby zamiast wciśnięcia tego każdemu (push) dali jakąś ikonkę, dzięki której płytę można ściągnać z inicjatywy użytownika (pull).

Ale żeby wpaść na taki pomysł, trzeba rozumieć klasę średnią. Tim Cook jej nie rozumie.
Płyta jest więc całkiej fajna. Ale jeśli ktoś nadal trzyma akcje Apple, jest nierozsądny.

poniedziałek, 31 sierpnia 2015, wo

Polecane wpisy

  • Dobre choć polskie

    Przeważnie nie lubię polskiej muzyki rozrywkowej - denerwują mnie słabi wokaliści i kiepskie teksty. Reszta przeważnie jest spoko, ale chciałbym, żeby wywalili

  • Now Playing (173)

    Wpadła mi w ucho piosenka Jurija Wizbora (w Polsce szerzej znanego jako Martin Bormann z „Siedemnastu mgnień wiosny”) zatytułowana „Opowieść t

  • Now Playing (172)

    Obejrzałem właśnie z zachwytem trzy pierwsze odcinki nowego serialu HBO „Vinyl” (więcej na razie dziennikarzom nie udostępnili). Moje skojarzenia są

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2015/08/31 21:11:03
@Płyta
Mnie się spodobała od razu. Pewnie dlatego, że nie miałem iPhone'a więc musiałem sobie na komputerze kliknąć "ściągnij" :-) I sporo kilometrów przebiegłem z tą płytą. Volcano, albo piosenka o The Clash...którego przesłania, znaczy The Clash a nie kawałka, panowie z U2 mam wrażenie, nie rozumieją.
@Apple
Wydaje mi się, że "rewolucja" Jobsa w jakimś sensie doszła do ściany. To, co zaczęło się Apple I i Apple II - komputer osobisty, dla każdego, nie bardzo może być już mniejsze (iPod Shuffle czy iPad), bardziej powszechne (iPhone lub klona ma już każdy, kto chce) czy mocniejsze (procesory praktycznie stoją w miejscu).
Z tym co zostawił Steve, a dokładniej co pozostało po jego czasach, niewiele już można zrobić. Stąd takie "wynalazki" jak Apple Watch czy iPad Mini - próba wciskania się w resztki przestrzeni pomiędzy Shuffle a iPhone czy iPhone a tabletem. Trochę jak niemieckie samochody ostatnio: model x to limuzyna, x plus 1 to sportowy, to jeszcze oferujemy x plus 1/2, sportową łimuzynę. Korporacyjna "kompletność oferty"

Skądinąd Apple Watch jest atrakcyjny do treningu. Sygnał z serca bez potrzeby noszenia paska na klacie to fajna rzecz. Ale i tak czekam na wersję 2.0...
-
wo
2015/08/31 21:42:49
@cb
"Skądinąd Apple Watch jest atrakcyjny do treningu"

Co jest zapewne bardzo istotne dla ludzi, którzy trenują. Ale ci już se przecież i tak strzelili te wszystkie idiotyczne opaski. Strach w ogóle pomyśleć, jak się cokolwiek trenowało 20 lat temu?
-
2015/08/31 21:46:51
@"rewolucja" Jobsa

A ja nie rozumiem do końca czemu zawsze w opinii mainstreamu to Jobs jest tym doskonałym wizjonerem który "stworzył" iPoda, etc. On wcale nie wymyślał tych rzeczy tylko raczej dobrze taki procesem zarządzał. Np. takiego iPoda to stworzył gość z Philipsa (Tony Fadell). Jobs po prostu w odpowiednim momencie natrafił na tego człowieka, kupił jego pomysł i wziął go na pokład. Tak było wiele razy. Wydaje mi się, że Cook robi podobnie (np. Beats) . Oczywiście nadaje temu inny ton niż Jobs, ale to raczej nie jest tak, że po Jobsie już nic nie ma.

Jeśli przetrwa specyficzna kultura tej firmy, która pozwalała na wypuszczanie takich rzeczy jak iPhone czy iPod to jestem daleki od przepowiadania krachu Appla w najbliższej przyszłości.
-
2015/08/31 22:04:58
@wo
Co jest zapewne bardzo istotne dla ludzi, którzy trenują. Ale ci już se przecież i tak strzelili te wszystkie idiotyczne opaski.

No weś. To przecież tak jak powiedzieć o mnie, że "przecież już mam gramofon" ;-)
-
2015/08/31 22:31:50
@wo
"którzy trenują. Ale ci już se przecież i tak strzelili te wszystkie idiotyczne opaski. Strach w ogóle pomyśleć, jak się cokolwiek trenowało 20 lat temu?"
Podobnie jak strach myśleć, jak ludzie robili prezentacje przed Keynote albo jak słuchali muzyki przed iPadem. Pewnie jak zwierzęta, w Power Pointcie albo z innego Discmana...
-
2015/08/31 23:54:06
@wo
Aż se wziąłem i sprawdziłem w Wikipedii. Bez przesady, Cook ma bardzo proletariackie korzenie, to nie jest jakis Trump nie kumający kto mieszka w tych domkach na przedmieściach.

@charliebravo
Apple zarabia bo potrafi robić rzeczy, które są przydatne, i robi je w formie, która sprawia, iż da się ich z przyjemnością używać. Nie ze wszystkim im się udaje, Apple Watch to może byc powtórka z Newtona ale wciąż nie trzeba się wciskać, przestrzeni wystarczy na szeroki zamach. Self driving iCar? Wciąż trzymałbym te akcje.
-
2015/09/01 08:59:21
@akcje
No ale trzymanie akcji ma sens, jeśli spodziewasz się wzrostu kursu. Apple pewnie jeszcze długo pozostanie dużą i ważną firmą, jak dajmy na to Microsoft, ale Wall Street będzie/jest zawiedzione brakiem kolejnego nowego hitu na miarę iPhone czy iPada. I kurs może zjechać.
-
2015/09/01 09:49:53
@wo: A nie miałeś "chcętochcętochcęto" na widok nowego MacBooka, niczym przy premierze pierwszego unibody? Bo ja tylko czekam na wersję 2.0.
-
wo
2015/09/01 12:06:46
@jj
" A nie miałeś "chcętochcętochcęto" na widok nowego MacBooka, niczym przy premierze pierwszego unibody?"

Zupełnie nie. Prawdopodobnie jest wolniejszy od mojego starego egzemplarza. W ogóle przestali je rozwijać w kierunku "większy dysk, mocniejsza grafika", czyli nagle się okazuje, że jak w czasach powerbooka łupanego mam nosić zewnętrzny dysk (!), zewnętrzny napęd optyczny i grać na minimalnych rozdziałkach. Dafuq?
-
wo
2015/09/01 12:07:53
@fawad
"Aż se wziąłem i sprawdziłem w Wikipedii. Bez przesady, Cook ma bardzo proletariackie korzenie, to nie jest jakis Trump nie kumający kto mieszka w tych domkach na przedmieściach."

Jasne, ale ta umiejętność zgadywania "o co chodzi klasie średniej" po prostu zanika (pomijając, że klasa robotnicza wcale niekoniecznie w tym pomaga). Cook tego ewidentnie nie ma. Nie jestem jedynym mehającym na nowego iPhona czy Apple Watcha.
-
2015/09/01 13:10:42
@wo
"większy dysk, mocniejsza grafika", czyli nagle się okazuje, że jak w czasach powerbooka łupanego mam nosić zewnętrzny dysk (!), zewnętrzny napęd optyczny i grać na minimalnych rozdziałkach.

No jeśli do gier, to masz niby pro. Mi Portal chodzi i wystarcza :) Natomiast serio - kto potrzebuje więcej niż 256/512 na pokładzie? I argument z napędu optycznego - dałem się chyba strolować :)

Mnie bardziej denerwuje rezygnacja z magsafe'a i łamiący się kabel USB-C (jak wymieniałem spotkałem gościa z tym samym problemem - to może okazać się grubszym tematem). To ciągle nie jest bateria "na cały dzień", żeby ładować go tylko w nocy.

Użyteczność tego modelu wynika z małego rozmiaru i wagi - czyli przenośności (to nie tylko masturbowanie się parametrami - po prostu decyzja "co mi szkodzi go wrzucić do torby" jest o wiele łatwiejsza) i obszaru roboczego (12 cali w rozsądnej proporcji + retina). Brakowało mi tego w Air bardzo.

Jak wymyślą mu jakiś zastępnik magsafe i/lub prawdziwe 12h pracy na baterii - dla dziennikarza nie interesującego się grami za bardzo będzie to komputer doskonały.

@apple watch
Sam nie wiem. Apple zawsze brał ciekawy sprzęt z potencjałem i robił go użytecznym dla ludzi (pecet, smartfon, tablet)*.
Jedną fajną rzecz jaką wyczytałem o Apple Watch, że ludzie stają się bardziej "obecni" - tzn. są mniej pochłaniani przez powiadomienia. To trochę paradoks, ale właśnie dzięki temu, że wystarczy rzucić okiem i nie ma przymusu interakcji jaki daje telefon w ręku - może to działać. Ja bardzo lubię jak dobry UX przychodzi przez wycinanie - i Apple Watch może mieć ten pozytywny efekt "jednej rzeczy naraz". Zamawiam taksówkę czy tam płacę - i już, nie mam pokusy zajrzeć na fejsa, do maili itd (wiem, że technicznie się da, ale to nie to samo).

Dla mnie to jest oczekiwany (ok, chciany) kierunek rozwoju UXa tego całego eszmelcu - rozsądne zarządzanie zawracaniem mi głowy. Jak pracuję, to niech grupuje mi powiadomienia co pół godziny (z info dla nadawcy, że zbiorę powiadomienie za jakiś czas żeby się nie denerwował), jak oglądam film - na koniec filmu itd.
-
2015/09/01 13:12:43
* - tu mam wątpliwość a propos Apple Watch, bo mam wrażenie, że Samsung i reszta zaczęli na wyprzódki produkować chujowe smartwatche po wejściu plotki, że Apple pracuje nad zegarkiem. Więc może ten jeden raz to Apple jednak zaczął?
-
2015/09/01 13:55:55
@wo: "Prawdopodobnie jest wolniejszy od mojego starego egzemplarza."

Od mojego to nawet na pewno, ale mnie odrobinę szybszy procesor czy pojemniejszy dysk raczej nie skłoni do przesiadki z MBP. Za to porównywalne osiągi w dużo bardziej przenośnym laptopie z pełną klawiaturą za ceną tego, że napęd optyczny na stałe podepnę do projektora zamiast nosić ze sobą to jednak kusząca opcja.
-
2015/09/01 14:44:37
@nowy macbook
Miejsce na dysku przydaje się choćby jeśli masz zdjęcia. Na moim 4letnim MBP 17 dokładnie połowę 512GB dysku zajmują zdjęcia (małym dzieciom robimy dużo zdjęć, i mały filmik raz na czas). Trochę mnie trzepie jak widzę, ile będę musiał dorzucić przy następnym MBP, żeby kupić zapas miejsca.

@chcęchcęchcę
Mnie to zrobił Retina Mac. Do tego stopnia, że zastanawiam się, czy nie dałoby się kupić zamiast nowego MBP, a starego używać "mobilnie".

@czym Apple może jeszcze zrobić dużo
Myślę że nie Watch, nie samochód (na pewno nieprędko) a być może coś do telewizji. Not holding my breath...
-
wo
2015/09/01 14:49:56
@wraith
"No jeśli do gier, to masz niby pro."

No i właśnie ewolucja linii pro się zatrzymała - zmieniają tylko wtyczki na nowe, żeby wqrvić ludzi, którzy mają jakieś stare peryferia. Ale nie ma nic takiego w nowym, żebym zawołał "chcętochcęto".

" I argument z napędu optycznego - dałem się chyba strolować :)"

Często dostaję coś na starym nośniku (kiedyś jedynym zastosowaniem VHS były dla mnie przeglądówki serialowo/filmowe, bo tak dawali, bo trudniej skopiować).
-
2015/09/01 15:31:27
@wo

"Jasne, że lubią: ale jednocześnie klasa średnia ma obsesję na punkcie pielęgnowania swoich playlist, bo to wizytówka ich kapitału kulturowego. Pewnie całego tego zamieszania można było uniknąć, gdyby zamiast wciśnięcia tego każdemu (push) dali jakąś ikonkę, dzięki której płytę można ściągnać z inicjatywy użytownika (pull)."

Mysle ze Ty jako dziennikarz specjalizujacy sie w kulturze bardziej niz przecietny klasosredniak przejmujesz sie swoimi playlistami (btw, to Apple nie tylko wciskalo ludziom ten album do biblioteki iTunes, ale rowniez automatycznie dopisalo im do ich wlasnych, niestandardowych playlist?). Podejrzewam, ze w tym calym zgielku o ten album raczej chodzilo o "brak szacunku wobec uzytkownika". Klasa srednia wie, ze korporacje ja dymaja na kazdym istotnym polu (stosunki pracy, podatki, lobbying, zanieczyszanie srodowiska, itd...), wiec kompensuje sobie to obsesja na punkcie symbolicznych gestow jak "szacunek dla mojej playlisty". NB to ciekawe, ze Apple w USA wiecej zebralo ciegow za ten album niz za to, ze prawie w ogole nie placi w swoim macierzystym kraju podatkow ;-)
-
2015/09/01 16:12:53
@wo
No i właśnie ewolucja linii pro się zatrzymała

Oni chyba generalnie nie mają już pomysłów co robić z działem komputerowym (na iDevice'y też im się wyczerpały, ale przynajmniej próbują). W segmencie iMaców jest takie meh, że chyba w 2016 pierwszy raz od prawie dekady nie wymienię kompa po skończeniu Apple Care Protection (czy jak tam to się nazywa) tylko będę jechał do oporu aż się rozpadnie.
-
2015/09/01 17:58:43
@wraithofux
Smartwatche jako koncept ogólny (że będzie można sobie spotkania sprawdzić i wiadomość przeczytać) powoli sobie ewoluowały od ejtisów, koncept obecny (kompan smartfona, śledzenie aktywności itd.) został skodyfikowany przez Pebble (Kickstarter w kwietniu 2012).
Galaxy Gear (trzeci smartwatch Samsunga, po modelach z 1999 i 2009) osiągnął relatywny sukces właśnie dzięki byciu klonem Pebble (ten pozytywny efekt "jednej rzeczy naraz", o którym wspomniałeś) zamiast próbą upakowania na przedramieniu odpowiednio komórki i smartfona.
-
2015/09/01 18:31:52
@l.vodrazka
Tak tak, ale mam wrażenie (wiem jak to brzmi), że hype zaczął się właśnie po tej plotce (że Apple) i z tego hype'a powstał właśnie m.in. Pebble i Samsung Gear. Tyle, że trudno się to gógla, bo "watch" to niestety bardzo wieloznaczne słowo. A od kiedy nad tym Apple (czy ktokolwiek inny) robił - tego nie zawsze wiadomo. Mogli mieć w piwnicy coś takiego, ale uznali, że technologia jeszcze nie dorasta do konceptu (za słaba bateria, wyświetlacz, cokolwiek). Tak było przecie z iPadem, którego odłożono na półkę w roku 2003 bodaj.
-
2015/09/01 18:41:19
Ciocia Wiki mówi, że rumory zaczęły się spreadować w 2011. Oczywiście to tylko wiki i jeszcze ze znaczkiem "citation needed".
"Rumors surrounding an Apple-developed wearable dated back as far as 2011, which conceptualized the device as a variation of the iPod that would curve around the user's wrist, and feature Siri integration."
-
2015/09/01 23:00:59
@koncept

KONCEPCJA!!!1
-
2015/09/01 23:41:11
Apple przestało pewnego dnia robić rozwiązania, a zaczęło sprzedawać gadżety. Pamiętam doskonale moment, kiedy w Cupertino bardzo ważny koleś na pytanie, jak wielki klient Apple w Polsce ma, do kurwy nędzy, mastering blureja zrobić, odpowiedział "niech kupią HP".
W ten czy inny sposób zajmuję się Apple już blisko 25 lat i szczerze mówiąc, takiej zapaści technologicznej nie było dawno. Odpuszczenie sobie rynku pro szło zrazu powoli i jakoś wytumaczalnie, no dobrze, Xsan, Xraid, Xserve, może szkoda było zasobów, choć jak zawiozłam byłych klientów Xraidowych do ich nowego dostawcy, polecanego przez Apple, na Tajwan, to po pierwszym spotkaniu prawie się popłakali, na zasadzie, że na grzyba (inne słowo tu padło) myśmy cały workflow postawili na Apple za 40 mln USD, jak trzeba było od początku iść na PC. Ale to historia.
Apple konsekwentnie szło w kierunku sprzedaży sprzętu do konsumpcji multimediów, a towarzyszyło temu rozwijanie narzędzi do tych multimediów tworzenia. Po czym, nie wiem, gdzieś komuś zaskoczyła jakaś zapadka, jakiś późny Jobs, i padło pytanie, po co nam to wszystko? Po co nam iWeb, skoro teraz wszyscy będą na fejsie i nikt już stron WWW nie robi? Po co te różne fajne zaawansowane funkcje animacyjne w Keynote? Po co opcja dołączania pluginów firm trzecich z efektami i animacjami do iMovie? Wywalmy to wszystko, uprośćmy, zostawmy jedną czwartą funkcji, jak komuś nie pasuje, to se kupi, no właśnie, co? Final Cut? Też przecież zniknęły wszystkie te rozbudowane funkcje, Sountrack, Compressor. Kiedy zabiją Logica? Jeszcze w tym roku? WebObjects - ostatnia stabilna wersja w 2008, ale praktycznie od 2007 już nie sprzedawany. AppleWorks - abandonware? Aperture było potrzebne tylko przez pewien czas do szantażowania Adobe; dziś Aperture jest martwe, a gdyby Adobe jutro przestało robić soft na Maki, obawiam się, że w Apple z trudem można by znaleźć kogokolwiek, kto by się tym przejął.

Jasne, teraz się robi co innego, film, pardą, filmik montuje się na telefonie trzema maźnięciami, nic nie trzeba masterować, bo się wrzuca na YT czy na fejsa, nie trzeba tylu zaawansowanych pluginów, żeby oddać stopień zaparowania łazienki (wiecie, że są takie pluginy do muzy, jak "śpiew w zaparowanej łazience"?), nagrywa się kawałek 28 sek. zamiast normalnych piosenek.

Ludzie, którzy chcą coś zrobić, kurczowo trzymają się swoich Maków z 2008 czy 2010, ze Snow Leopardem czy Lionem, modląc się, żeby płyta główna jak najdłużej wytrzymała, bo resztę się jakoś wymieni, wylutuje, i mają tam te stare wersje systemu, iLife, ten porzucony soft. Ja ostatnio po prostu kupiłam PC i testuję rozwiązania do montażu filmów na Dellach.

Ciekawa jestem, kiedy dowiemy się, że, ojejku, zwolniono parę lat temu ostatniego pracownika z zespołu QuickTime, jaki pech, nie ma się tym komu zająć.

Mam odtwarzacz MP3 Bang & Olufsen z roku 2002, piękny, gra, jest w idealnym stanie, taki pra-iPod shuffle. Podłączam go do iBooka z 2003, i mogę nim zarządzać w iTunes, robić playlisty, aktualizować (działa też mój stary Rio Diamond z 2000, i iPod 5GB ze scrollwheelem z 2001). Bo w 2003 r. iTunes obsługiwało odtwarzacze muzyczne firm trzecich, nawet egzotycznego B&O. Gdzieś w 2005 uznano, że dosyć tego dobrego i spierdalać, iTunes będzie działać tylko ze sprzętem Apple. Miało to jakiś sens na platformie Mac OS, ale na Windows?

Same iPody, no niech mi ktoś wyjaśni, czemu zarżnięto iPoda classic? To był oczywiście niszowy produkt, ale chyba nie bardziej niszowy niż iPod nano? Classic miał swój ekosystem, do dziś trudno znaleźć lepsze uzupełnienie dużego zestawu audio w domu, Classic podpięty do amplitunera AV, z 40 tysiącami piosenek i klipami wideo jest naprawdę nie do pobicia. Mam jeszcze dwa zachowane na zapas, jak zarządca schronu przeciwatomowego trzy razy w roku wyjmuję, ładuję, testuję.

Zamiast tych rzeczy Apple proponuje dziś komputer, który właściwie jest, biorąc pod uwagę użyteczność i pałer, tabletem z klawiaturą i większym dyskiem (ale bez przesady) i kaleki zegarek, do którego i tak muszę zabierać telefon. No kaman.
-
2015/09/02 02:49:35
@wo
"Nie jestem jedynym mehającym na nowego iPhona czy Apple Watcha."

Watcha aka Cebulę meha całkiem sporo osób. To szczyt gadżeciarstwa. Proponuję zapytać pierwszego z brzegu posiadacza cebuli do czego go używa. Ja np. usłyszałem: "przychodzą mi mejle na zegarek i nie muszę wyciągać telefonu". Oczywiście są tacy których to przekonuje.
-
2015/09/02 08:10:46
@johanna_haase
Same iPody, no niech mi ktoś wyjaśni, czemu zarżnięto iPoda classic? To był oczywiście niszowy produkt, ale chyba nie bardziej niszowy niż iPod nano? Classic miał swój ekosystem, do dziś trudno znaleźć lepsze uzupełnienie dużego zestawu audio w domu

To, że skasują iPody było dla mnie oczywiste od kiedy pogubili się kompletnie w którym kierunku w ogóle iść z tą linią produktów (szufla bez przycisków, nano z touchscreenem itp. itd.). OK. iPod jako produkt umarł śmiercią naturalną i chociaż mam do niego sentyment (mam na stanie Classica i 2 Nano) to jednak rozumiem, że musiał. Ale faktycznie wygląda, że obecnie tak samo umierają komputery Apple, a tu już będzie duży ból.
-
2015/09/02 08:20:29
@haddr

"Watcha aka Cebulę meha całkiem sporo osób. To szczyt gadżeciarstwa. "

Meh. Zegarkowe gadzeciarstwo to jest np. to: www.breitlingsource.com/watch_details/Montbrillant_159.html

Kalendarz i kalkulator ma, nawet fazy ksiezyca ;-)
-
2015/09/02 08:38:55
@marynaszbezportek
No ba! Sam mam 3 zegarki i rozważam kupno czwartego. Ale Apple Watch? Pocomnieto?
-
2015/09/02 09:15:05
@mmm
"No ba! Sam mam 3 zegarki i rozważam kupno czwartego."
pfff, szczyt biżuciarstwa.

btw. przed kupnem Apple Watcha (z ciekawości, fanbojstwa i gadżeciarstwa, które zawsze mogę zracjonalizować sobie wykonywanym zawodem) broni mnie m.in. uczucie ulgi, jakiego doznałem w momencie "o, jak mam telefon w kieszeni, to nie muszę nosić żadnego uwierającego gówna na ręku".
-
2015/09/02 09:16:08
No mi się bardzo podobała koncepcja smartwatcha (przecież to dużo wygodniejsze w noszeniu niż telefon!), ...przez te parę sekund zanim nie doczytałem że nadal trzeba ze sobą nosić telefon.
-
2015/09/02 09:28:43
@iPod Classic
Wydaje mi się, że było oficjalne wyjaśnienie: ponoć producent tych małych HDD zatrzymał linię produkcyjną.
@śmierć produktów Pro
No cóż, jak się uparli, żeby wypuszczać kolejną wersję iOSa co chwilę, to potrzebowali wszystkich inżynierów od software'u, jakich mogli zgarnąć. Inna rzecz, czy to miało sens. Ja dalej opłakuję koniec produkcji MBP 17.
@śmierć komputerów
A w to już nie wierzę. Faktycznie, zmiany zwolniły...dokładnie jak technologie. Z roku na rok CPU są ledwo-co-szybsze. Od SSD nikt nie odejdzie w laptopie, a przez jakiś czas była stagnacja, jeśli chodzi o wzrost pojemności. Rewolucji w bateriach nie było. Mogliby dać lepsze GPU, fakt, ale pewnie wtedy ktoś musiałby odpuścić ze swoją obsesją "thin". No, Retina była dużą zmianą, ale już mają wszędzie prawie.

Ale odejście od komputerów tak w ogóle rozwaliłoby im ekosystem. Na czym będzie się pisać oprogramowanie dla iOSa? Na czym będzie się obrabiać zdjęcia i filmy? Gry AAA na czym?
-
2015/09/02 09:54:43
@wraithofux
pfff, szczyt biżuciarstwa.

Why szczyt? Zegarek to jedyna biżuteria, którą wypada nosić facetowi z klasą ponoć ;-)

przed kupnem Apple Watcha [...] broni mnie m.in. uczucie ulgi, jakiego doznałem w momencie "o, jak mam telefon w kieszeni, to nie muszę nosić żadnego uwierającego gówna na ręku".

Ja jestem z epoki, kiedy chcąc wiedzieć która jest godzina, patrzyło się na lewy przegub łapy. I nadal mam tak, że nawet jak 2 lata nie noszę zegarka, to ponoszę przez tydzień i mi odruch wraca.

@charliebravo
iPod Classic
Wydaje mi się, że było oficjalne wyjaśnienie: ponoć producent tych małych HDD zatrzymał linię produkcyjną.


A to małych HDD nie produkują nadal do tanich lapsów? IMO wyjaśnieniem śmierci Classica jest to, że iPod killerem okazał się ajfons, i tyle.
-
2015/09/02 10:19:37
@śmierć Macbooka
Kolejnego Maca na pewno nie kupię. Kupiłem Aira jako maszynę podróżną, i z kolejnymi update'ami jego funkcjonalność leci na ryj. 256 SSD mam non stop zawalony, bo: biblioteka itunes musi byc na HDD, zdjęcia i filmy z iphone tak samo. Dla odmiany programy mógłbym niby instalować na zewnętrznym HDD, ale to maszyna do pracy na kolanie, więc co ja z tym HDD zrobię?Za czasów Aperture byłem w stanie wywalić biblioteki ze zdjęciami na zewnątrz, ale z aplikacją Zdjęcia nijak się tego nie daje zrobić, pomijając fakt, że wszystkie pluginy i zaawansowana obróbka zdjęć poszły w cholerę. Itunes z kolei jest teraz tak robiony, że mogę synchronizować się tylko z Macbookiem, bo próba synchro z inną maszyną kasuje bibliotekę.
Skończyło się tym, że wszędzie muszę tachać przenośny twardy, bo ofiarą padły dokumenty, czyścić twardy co chwilę, a i tak wszstko działa rozpaczliwie wolno. No i standardowe akcesoria - przejściówka z mini display port i mały switch do przerzucenia LANu na WiFi. I z tego co widzę to idzie na gorsze (USB C). Więc następna przenośna maszyna to będzie pewnie Lenovo.
@ Apple Watch
Dla mnie jedynym sensem tego byłoby sterowanie odtwarzaniem i odbieranie rozmów jak mam słuchawki, zamiast tego pilocika na kablu, ale tylko do tego to mi szkoda tyle kasy. Wolałbym zwykły zegarek z BT4.0 i tymi kilkoma funkcjami - ale prędzej zrobi to Casio niż Apple.
-
2015/09/02 11:31:02
@wraithofux

"pfff, szczyt biżuciarstwa"

A co zlego jest w bizuciarstwie?

@charliebravo

"A w to już nie wierzę. Faktycznie, zmiany zwolniły...dokładnie jak technologie. "

Zdaje sie ze spadek cen pamieci robi mala rewolucje w bazach danych (in-memory databases).
-
2015/09/02 11:37:40
Ech... jak sobie przypomne, ile wpisow na tym blogu w przeszlosci bylo na temat wyzszosci mac-owcow nad windowsiarzami czy linuksiarzami, jak sporo bylo o zaletach czy to rozwiazan technicznych, czy komfortu z ajtjuns... no nie moge sklamac, ale troszeczke szadenfrojde sie pojawia. Cos w stylu, jakby sasiad szpanowal najnowszym porszakiem, a potem narzekal na horendalne koszty wymiany zarowki...

No dobra, bo dostane zaraz plonka za szczerosc. IMVHO potwierdza sie stara zasada, ze pluralizm jest lepszy niz wszystkie monopole. Nawet te najlepsiejsze. W swiecie windowsa i androida mamy przecietne rozwiazania, rozne standardy, konkurencyjne modele, ktore jakos-tam sie rownowaza. W swiecie appla wszystko zalezy od decyzji jednej centrali: jak sa one dobre, to wszystko jest ponadprzecietne. A jak nie, no to widac...

No dobra, byc moze to sa tylko przejsciowe trudnosci. A nie cos w stylu powtorki z ery Sculley-a. No bo chociaz caly ten swiat iCostam, iSmostam jest poza moimi widelkami cenowymi, to jednak doceniam taka oczywistosc, jak prekursorska role tej firmy w przeszlosci. I obym w przyszlosci nadal mogl pracowac i grac na klonach fajnych produktow tej firmy.

PS: Sorry za brak polskich liter.
-
wo
2015/09/02 12:03:02
@bert
"Ech... jak sobie przypomne, ile wpisow na tym blogu w przeszlosci bylo na temat wyzszosci mac-owcow nad windowsiarzami czy linuksiarzami, jak sporo bylo o zaletach czy to rozwiazan technicznych, czy komfortu z ajtjuns... no nie moge sklamac, ale troszeczke szadenfrojde sie pojawia."

Nadal nie widzę na rynku atrakcyjniejszego smartfona ani laptopa.

"W swiecie windowsa i androida mamy przecietne rozwiazania, rozne standardy, konkurencyjne modele, ktore jakos-tam sie rownowaza."

I w efekcie nieużywalny syf.
-
wo
2015/09/02 12:08:47
@mirror
"Kolejnego Maca na pewno nie kupię. Kupiłem Aira jako maszynę podróżną, i z kolejnymi update'ami jego funkcjonalność leci na ryj. 256 SSD mam non stop zawalony, bo: biblioteka itunes musi byc na HDD, zdjęcia i filmy z iphone tak samo. "

No właśnie dlatego te pomysły "256 SSD i dysk zewnętrzny" to dla mnie idiotyzm. Tak to ja mogłem pracować w czasach Powerbooka 1400, ale urok applowskich piętnastek zawsze był w tym, że to jest "desktop replacement", usuwały potrzebę komputera stacjonarnego (i wynalazków w rodzaju "stacja dokująca"). Nie chcę się cofać do "dysków na kabelki".

@m3
"Ja jestem z epoki, kiedy chcąc wiedzieć która jest godzina, patrzyło się na lewy przegub łapy. I nadal mam tak, że nawet jak 2 lata nie noszę zegarka, to ponoszę przez tydzień i mi odruch wraca."

No ale po prostu nie wydam na to takiej sumy. Szpanowanie roleksem to coś, co przystoi politykowi albo kelnerowi (który go nagrywa).

@johanna
"Same iPody, no niech mi ktoś wyjaśni, czemu zarżnięto iPoda classic? "

Obawiam się, że z punktu widzenia Apple niemile widziane jest urządzenie do pracy offline. Oni najchętniej by nas wepchnęli w chmurę, czy chcemy czy nie. iPod classic daje ci za dużą niezależność, trudniej z niego coś zdalnie wykasować, nie da się ciebie nim podsłuchiwać. Oni (nie Apple, cały ten System) wolą, żebyś muzyki słuchał z czegoś, co ma mikrofon i kamerę.
-
2015/09/02 12:19:21
@charliebravo

"Wydaje mi się, że było oficjalne wyjaśnienie: ponoć producent tych małych HDD zatrzymał linię produkcyjną."

Przecież nawet chałupniczymi metodami dzisiaj użytkownicy zamieniają padnięte dyski w ipodach classic na karty SD z adapterkiem. Apple mogło to zrobić z palcem w dupie, projektując w miejsce HDD - SSD czy cokolwiek innego.

"Ja dalej opłakuję koniec produkcji MBP 17."

Ja najczęściej używam MBP15" na stałe podpiętej do Apple LED Cinema 27"- do pracy 15"+27" to wystarczająco dużo, a w podróży 15" - wystarczająco mało. Przez trzy lata używałam 17" jeszcze PowerBooka G4, i zniechęciło mnie to doświadczenie do tak dużych laptopów, zwłaszcza, że wówczas dużo z nim jeździłam.

"Ale odejście od komputerów tak w ogóle rozwaliłoby im ekosystem. Na czym będzie się pisać oprogramowanie dla iOSa? Na czym będzie się obrabiać zdjęcia i filmy? Gry AAA na czym?"

Przecież w dupie to mają. Jak brak MacBooków rozwali "ekosystem" polegający na sprzedaży iPhone? Że paru leśnych dziadków z XX w. nie będzie miało jak filmiku zmontować? To se zmontują na dellu albo na asusie. Co, ajfona czy iPada tylko użytkownicy Maków kupują? Przecież nie, 90% użytkowników tego sprzętu nie nawet nie stało obok Maka w życiu. I jaki mają problem z wgraniem muzy, fotek czy filmów? Żaden.

@ miasto-masa-maszyna

"A to małych HDD nie produkują nadal do tanich lapsów? IMO wyjaśnieniem śmierci Classica jest to, że iPod killerem okazał się ajfons, i tyle."

W iPodzie classic były małe HDD nie w sensie pojemności, tylko w sensie wymiarów, bodaj 1,8". Spokojnie można je było zastąpić np. kartami SD na adapterze.

Skoro iPod klillerem okazał się ajfon, to czemu skillowano akurat iPoda classic, a nie skillowano iPoda Touch (przecież to de facto iPhone bez funkcji dzwonienia), iPoda shuffle, iPoda nano, tylko właśnie iPoda classic?

@ 2xmirror

"Kolejnego Maca na pewno nie kupię. Kupiłem Aira jako maszynę podróżną, i z kolejnymi update'ami jego funkcjonalność leci na ryj. 256 SSD mam non stop zawalony"

Ja nie potrafię sobie wyobrazić pracy na Maku z dyskiem wewnętrznym mniejszym niż 1 TB, a powoli szukam jakiegoś fajnego 2TB z hybrydą przynajmniej 8GB SSD. Do tego mam dyski sieciowe i zewnętrzne, np. stale podpięty 3TB WD na jakieś montażowe spady. Mam nadzieję, że oferta fajnych, używanych 15" MBP na Allegro jeszcze kilka lat pozwoli przeżyć bez zmiany platformy, akurat tyle, ile trzeba, żeby Apple straciło z połowę kasy, wypierdoliło paru aroganckich buców i wróciło do korzeni (acz tym razem się już nie uda).


-
2015/09/02 12:24:05
@bert04

" IMVHO potwierdza sie stara zasada, ze pluralizm jest lepszy niz wszystkie monopole. Nawet te najlepsiejsze. W swiecie windowsa i androida mamy przecietne rozwiazania, rozne standardy, konkurencyjne modele, ktore jakos-tam sie rownowaza. "

WO mnie opierdoli, ale miałam na fejsie parę dni temu boleśnie szczerą relację z czwartej doby reinstalacji systemu Windows na markowym laptopie Dell z backupem. Coś, co na Maku z backupem zajmuje mi 3-4 godziny.

"PS: Sorry za brak polskich liter."

No właśnie. Wojtek kiedyś coś pisał o przyjemności bycia kopanym w dupę.
-
2015/09/02 12:39:05
@ipod classic ssd
No ale przecież no way, żeby Ci korpo dało tyle pamięci flash za takie pieniądze, jak Cię może kasować jak za zboże (vide ceny iPada 128). I wyobrażasz sobie św. Jony'ego projektującego sanki do SD do classica? No bez jaj...
@rozwalenie ekosystemu
No i co, RAWa z lustrzanki będą na iPadzie czy iPhone obrabiać? Co z grami? Co z software developers? Co z napisaniem dłuższego maila, nie każdy lubi na iPadzie? Ktoś musi na czymś Cookowi pisać te miliony aplikacji do AppStore...mają wypuścić SDK na windowsy i z powrotem się uzależnić od Billa? Controlfreakizm to im chyba Jobs wbił do DNA ostatecznie?
@nieskillowanie Shuffle
Sport. Kupa ludzi z tym biega, bo telefon za duży i/lub szkoda go rozwalić/utopić w deszczu. To że Szanowny Gospodarz się tym nie wzrusza to nie wystarczy, grunt że Tim Cook akurat tak (znaczy sportem, nie Shufflem).
@dyski
To się akurat powinno poprawić, jak tylko poprawi się stosunek przeciętnej pojemności SSD do ilości punktów matrycy w aparatach. A powinien, wychodzą te technologie "3D" powoli.
@desktop replacement
No ale co to za rozwiązanie, jeśli mam do tego kupić duży biurkowy monitor? To już więcej sensu do mojego użycia miałoby dużego iMaca i najtańszego Aira do podróży.
-
2015/09/02 15:00:51
@johanna_haase
"ale miałam na fejsie parę dni temu boleśnie szczerą relację z czwartej doby reinstalacji systemu Windows na markowym laptopie Dell z backupem. Coś, co na Maku z backupem zajmuje mi 3-4 godziny."

Od dobrych dwóch dekad robię regularnie backupy Windows, a od czasu do czasu również odtwarzanie, i trwa to dokładnie tyle, ile zajmuje transfer danych na/z dysku z prędkością zbliżoną do limitu. Zakładam więc, że relacja którą miałaś dotyczyła jakiegoś jednostkowego przypadku. A z N=1 niewiele wynika.
-
2015/09/02 15:09:23
@wo
"I w efekcie nieużywalny syf."

A dla mojego hipotetycznego sasiada wszystko ponizej porszaka to tez syf.

Ja tam wiem, ze sprzet Appla jest ciagle na topie. Ale w swiecie spoza ugryzionego jablka problemy w stylu "nie moge znalezc sprzetu z konfiguracja, jaka chce miec" nie istnieja. Apple dotychczas przodowal w tym, ze antycypowal pragnienia uzytkownikow i robil sprzet, ktory odpowiadal targetowi najlepiej. Ale, jak widac, cos tu szwankuje, a konkurencja nie spi.

@johanna_haase
relację z czwartej doby reinstalacji systemu Windows

Nie chce tutaj zaczynac swietej wojny ;-) , ale czwarta doba... to juz trzeba sie postarac. Ja slyszalem o relacjach, w zaleznosci od "przeskoku" od paru do gora 8 godzin.

No ale dobra, uroki rozwiazan przecietnych. I na tym przecietnym sprzecie bedzie chodzilo praktycznie wszystko, a nie tylko soft zwiazany z jednym korpo. Przecietnie, ale zawsze.

No właśnie.

Czyzbys zakladala, ze brak polskich liter wynika z pisania na Win-PC? Kaman. Sa inne powody, dla ktorych nie chce zmieniac ustawien na komputerze, ktory nie nalezy do mnie.
-
2015/09/02 15:41:24
@johanna_haase
Skoro iPod klillerem okazał się ajfon, to czemu skillowano akurat iPoda classic, a nie skillowano iPoda Touch (przecież to de facto iPhone bez funkcji dzwonienia), iPoda shuffle, iPoda nano, tylko właśnie iPoda classic?

To co napisał WO plus "pocokomu 160GB muzyki? w iTMS na pewno tego nie kupił".
-
2015/09/02 18:13:45
@małe dyski w MacBookach

Jak to już wo stwierdził chodzi o to by dane trzymać w chmurze albo na NASie a nie tachać je ze sobą na utlrabooku (sorry, MacBooku). Natomiast z tego co widzę nowe MB Pro mają dyski do 1TB.

@in-memory database

No w tym akurat chodzi o to by SQL query wykonane na milionach rekordów trwało kilka sekund a nie 50 godzin. Z biblioteką MP3 na iPodzie nie ma to nic wspólnego, natomiast dużo np. z podjęciem decyzji jak optymalnie przenieść produkcję iPodów z Chin do Indonezji biorąc pod uwagę koszty tego, owego i siamtego.
-
2015/09/02 18:31:03
@mirror.mirror

Casio BT watch. Byłeś blisko ale jeszcze im brakuje:
edifice.casio.com/resource/html/bluetooth.html
-
wo
2015/09/02 18:54:41
@kubawu
"Od dobrych dwóch dekad robię regularnie backupy Windows, a od czasu do czasu również odtwarzanie, i trwa to dokładnie tyle, ile zajmuje transfer danych na/z dysku z prędkością zbliżoną do limitu. Zakładam więc, że relacja którą miałaś dotyczyła jakiegoś jednostkowego przypadku. A z N=1 niewiele wynika"

I Windowsy w ogóle kiedykolwiek doczekały się takiej opcji, że np. w razie zakupu nowego laptopa masz na nim na dzień dobry wszystko to samo co na tym poprzednim, bo wszystko - od tła ekranu po sterowniki do jakichś custom urządzeń - przejdzie z backupa? Gdy ostatni raz sprawdzałem, ciągle tego nie było (pewnie żeby utrudnić piracenie windowsów w ten sposób).

@bert
"Ale w swiecie spoza ugryzionego jablka problemy w stylu "nie moge znalezc sprzetu z konfiguracja, jaka chce miec" nie istnieja."

Bzdura. Nie możesz sobie skustomizować smartfona czy laptopa (poza niewielkim marginesem typu "zmienić dysk na większy", to można zrobić także z macbookiem).


-
wo
2015/09/02 18:57:15
@fawad
"Natomiast z tego co widzę nowe MB Pro mają dyski do 1TB. "

Jako ekstra opcja z zaporową ceną. Kiedyś tu pewnie zadziała prawo Moore'a i duże dyski SSD stanieją do rozsądnego poziomu, ale na razie z mojego punktu widzenia nowe Macbooki to krok wstecz wobec swoich własnych poprzedników (np. tego, na którym stukam te słowa).
-
2015/09/02 21:25:52
@chmura vs dysk
Prawda to, że jest duży nacisk na chmurę, ale to jest właśnie błędne wyobrażenie o potrzebach użytkownika. Ja akurat pływam i sporo podróżuję, internetu nie mam wcale albo satelitarny. Dyski na kabelkach to moja jedyna opcja, a wkurza na maksa, bo masa tego co tacham jest już w zasadzie równa porządnemu laptopowi 17" z dużym dyskiem. A jak akurat nie mam blatu, tylko pracuję na kolanie, to wychodzi jakaś potworna ekwilibrystyka z dyskami po kieszeniach.
A pomijając już kwestie pojemności - jakie to jest irytujące, że funkcjonalność aplikacji spada poza siecią! Wyświetlenie lokalizacji zdjęcia - tylko online, help - online, synchro części rzeczy iphone-mac - online, po kablu nie wszystko daje radę... Dlatego chyba wrócę do PC, zdjęcia będę trzymał po folderach, i będę miał komplet normalnych złączy, bo standardowe kable są wszędzie, a tak przejściówki muszę pamiętać wziąć. Może i jestem niszowy, ale w ekosystemie PC jest coś dla takiej niszy.
@ reinstalacja della
Problem polega na tym, że w OSX dobry backup jest wbudowany w system, a w PC go trzeba dokupić/doinstalować. Kiedyś używałem Norton Ghost, i chodziło cudnie. Microsoft kilka razy wbudowywał jakieś narzędzia w system, ale jak na razie wszystkie były gówniane (oprócz serwerowych systemów, tam to działa jak żyleta jakoś)
-
2015/09/02 21:59:51
@wo
I Windowsy w ogóle kiedykolwiek doczekały się takiej opcji, że np. w razie zakupu nowego laptopa masz na nim na dzień dobry wszystko to samo co na tym poprzednim, bo wszystko - od tła ekranu po sterowniki do jakichś custom urządzeń - przejdzie z backupa? Gdy ostatni raz sprawdzałem, ciągle tego nie było (pewnie żeby utrudnić piracenie windowsów w ten sposób).

To był selling point, którym mnie kupili. W tej chwili mam trzeciego maca w domu i drugiego w firmie, i jak powiedziałem w firmie, że "chwila moment, za 3h będę tu miał wszystko co na poprzednim i siadamy do roboty jakby nigdy nic" to patrzyli jak na warjata, oczywiście ci którzy robią na linuxach.

A w międzyczasie przeżyłem kilka odzyskiwań cudzego konta i ustawień, od Tigera chyba licząc, nie pamiętam.
-
2015/09/02 22:13:25
Ech, jak kupiłem sobie iMaca 7 lat temu, to moja fascynacja japkowym sprzętem dość szybko przygasła. Dość powiedzieć że fajnie opakowany sprzęt zaczął stroić fochy przy podłączeniu "nieprawilnego" dysku zewnętrznego z systemem plików NTFS (nie wiem, może już to przewalczyli). Tego czy obsługiwał jakiś ext czy jfs się nawet nie próbowałem sprawdzać. Następne fochy sprzęcior pokazał przy próbie odtwarzania plików ogg w itunes. Cóż powiedzieć, zainstalowałem jako drugi jeden z normalnych systemów, a OSX zaorałem jak Fukushimę, kiedy przestały wychodzić aktualizacje na moją wersję. Biorąc pod uwagę Applową przesiadkę na procesory x86 z 2006 (pamięci dokupić poszedłem oczywiście do sklepu z pecetami), to w zasadzie jest to fajnie zrobiony pecet w sreberku (aluminiowa obudowa) żyjący dzięki legendzie. Summa summarum zaryzykowałbym twierdzenie że mniej nawyków trzeba zmieniać przesiadając się między linuksem i windows niż pomiędzy jednym z nich i OSX.

A legendzie szkodzą takie zagrywki jak opisana w notce.
-
2015/09/02 22:28:47
@wo: "Nie możesz sobie skustomizować smartfona czy laptopa (poza niewielkim marginesem typu 'zmienić dysk na większy', to można zrobić także z macbookiem)."

No tak to oczywiście nie, ale przecież możesz przecież zamiast Della wybrać HP, Lenovo, Acera czy cokolwiek innego by mieć mocną kartę graficzną, matowy ekran, wbudowany blue ray itd.

@mirror.mirror: "Prawda to, że jest duży nacisk na chmurę, ale to jest właśnie błędne wyobrażenie o potrzebach użytkownika."

Chmura w ogóle przecież nie jest dla wygody użytkownika, tylko raczej z tych samych względów, z których chcą tylko sprzedawać urządzenia z kamerą i mikrofonem, o czym pisał wo. A dodatkowo także buduje przywiązanie użytkownika do marki. Ale też z tego właśnie powodu dla mnie narzekania na małe dyski są obce, bo ja i tak mam zdjęcia i muzykę na zewnętrznym dysku.
-
2015/09/03 01:52:38
@marynaszbezportek
Akurat nie obraziłbym się gdyby ktoś mi takiego Breitlinga sprezentował.

@mirror.mirror
"biblioteka itunes musi byc na HDD, zdjęcia i filmy z iphone tak samo"
Jeśli zrzucasz foty do programu Photos czy iPhoto to biblioteke możesz mieć na zewnętrznym dysku (HFS+) bez problemu. Potem klikasz alt + shift + ikonka Phohos żeby wybrać bibliotekę. W iTunes też można było mieć zewnętrzne bibliokteki, chociaż nie wiem jak jest w tym nowym (iTunes to jednak jest lichy program i przestałem używać).

@wo
"Oni najchętniej by nas wepchnęli w chmurę, czy chcemy czy nie. "

Wszystko już od jakiegoś czasu idzie w kierunku streamingu. Z Apple TV zniknął dysk, do iTunes wskakuje radio i subskrypcje. Skoro internet jest tani i szybki to czemu nie zarabiać na tym dobrej kasy?

"No właśnie dlatego te pomysły "256 SSD i dysk zewnętrzny" to dla mnie idiotyzm."

SSD jest wciąż drogie, w tej chwili "sweet spot" jest w okolicach 512GB, tak więc za 1TB SSD trzeba słono dopłacić (+500$). HDD już w Makach zniknęły z wiadomych względów...

@bert04
"W swiecie windowsa i androida mamy przecietne rozwiazania, rozne standardy, konkurencyjne modele, ktore jakos-tam sie rownowaza. W swiecie appla wszystko zalezy od decyzji jednej centrali: jak sa one dobre, to wszystko jest ponadprzecietne."

Z czasem te produkty konwerdżują i np. taki android (jako system) już na prawdę całkiem zbliżył się do iOSa. Z hardwarem jest różnie, ale ogólnie ten margines się zmniejsza. Apple za to ma doskonały talent do wypuszczania nowych produktów. Hipnotyzuje ludzi i *bum* pojawia się super produkt który odstawia konkurencję z tyłu i wiadomo, że wyprzeda się na pniu. Tylko, że inaczej wygląda stworzenie czegoś nowego a inaczej support czegoś co ma już parę lat. Wiadomo, że wszyscy najlepsi inżynierzy i programiści w firmie będą chcieli tworzyć Watch, ale poprawić Findera to już nie bardzo. Dlatego nowe rzeczy Appla są przeważnie super, a w OS X każda nowa wersja to sto wpisów na forum, czy w końcu poprawi problemy z WiFi po ostatniej aktualizacji...
-
2015/09/03 07:44:25
@divak2
"Summa summarum zaryzykowałbym twierdzenie że mniej nawyków trzeba zmieniać przesiadając się między linuksem i windows niż pomiędzy jednym z nich i OSX."
Niektóre distro reklamujące się jako user-friendly kserują elementy OSX jak miło, Ubuntu ma identyczny panel ustawień, ElementaryOS w ogóle infrindżuje kopyrajt po całości.

@jakub_jot
"No tak to oczywiście nie"
Jak najbardziej tak, ale to już nie takie marki jak Dell czy Lenovo, tylko bardziej Sager czy Clevo. Poziom dostępnej kustomizacji niestety wymaga kompromisów w obudowie, takie pół-składaki potrafią być ponad dwa razy grubsze i cięższe od modelowego ultrabooka.

@na dzień dobry wszystko to samo co na tym poprzednim
Jak to weszło w ósemce, użytkownicy Windows jak to użytkownicy Windows podnieśli larum, że inwigilacja i zaczęli się wymieniać poradami, jak ten system wyłączyć. Nie będzie mi NWO tapety zmieniać!
-
2015/09/03 08:21:17
@wo
"Bzdura. Nie możesz sobie skustomizować smartfona czy laptopa (poza niewielkim marginesem typu "zmienić dysk na większy", to można zrobić także z macbookiem)".

Są już firmy, które dostosowywanie laptopów zrobiły swoim modelem biznesowym jak Schenker: www.mysn.eu/index.php
-
2015/09/03 08:31:00
@mirror.mirror
"biblioteka itunes musi byc na HDD, zdjęcia i filmy z iphone tak samo"

Moja biblioteka itunes jest na zewnętrznym dysku i działa... Zaawansowane-->Miejsce katalogu iTunes Media-->Wherever you want it to be. Podobnie działa z iPhoto i Aperture (i bez żadnego alt+shift+click), boję się Photos, więc nie mam i nie wiem.
-
2015/09/03 09:12:56
@divak
Obsługa NTFS jest od paru lat, a ogg-i (i wszystko inne, czego nie łyka iTunes) odtwarza Cog.
-
2015/09/03 09:38:09
@haddr
"Android zbliżony do iOSa"
Poza takimi drobiazgami jak upgradowanie softu na starszym sprzęcie...
"Dlatego nowe rzeczy Appla są przeważnie super, a w OS X każda nowa wersja to sto wpisów na forum, czy w końcu poprawi problemy z WiFi po ostatniej aktualizacji..."
Fakt że takie problemy są z OS X, ale czy zdradzisz mi nazwę tego fajnego systemu, na którym wszystko jest "na wczoraj"?
@Lenovo
Seriously? Po tej aferze ostatniej, kiedy nie tylko preinstalowali spyware, ale także w procesie robienia tego uszkadzali systemowe szyfrowanie tak, że każdy idiota mógł podsłuchiwać "bezpieczne" połączenia z ich sprzętu?
@Mac jako PC w sreberku.
No cóż, jak ktoś się nie zna i widzi mojego 5 lat eksploatowanego MBP to pyta "czy to najnowszy model". Bo wygląda jak nowy sprzęt, a ja się wcale z tym komputerem nie pieszczę (noszę w plecaku bez futerału, na przykład). Spróbuj tego z tanim plasticzakiem.
-
2015/09/03 12:58:35
@m-m-m
Ale w mój OSX (to był chyba 10.4) mówił że nie może odczytać systemu plików i koniec. W przypadku więcej niż jednego dysku. Zresztą ja od paru lat nie interesuję się jabłuszkowymi nowościami.
@r.simcik
Ubuntu z grubsza nie różni się bardzo od innych linuksów, sudo zawsze można sobie zainstalować na redhacie czy slackware, a na ubuntu ustawić hasło roota, bywa, że trochę gdzie indziej leżą pliki konfiguracyjne i są trochę inne. Razem z panelem ustawień jednak to są takie nieistotne didaskalia. To co da się skompilować ze źródeł na ubuntu da się skompilować i na innych pingwinach, czasem (na slacku) trzeba jakieś biblioteki pododawać ręcznie. Natomiast na osx niekoniecznie, zwłaszcza jeśli chodzi o jakieś programy używające grafiki. Nie wspominając o całkowicie odmiennym podejściu do jądra systemu.
@charliebrawo
pecet w sreberku - ja w podobny sposób katuję służbowego della a żona prywatne lenovo. No nie wyglądają już na nowe, wiec wychodzi na twoje. Natomiast aluminiowa klawiatura od imaca po pierwszym upadku na podłogę ze stołu zamieniła się zabawkę dla raczkującego dziecka.
-
wo
2015/09/03 13:27:05
@rydzyk
"Są już firmy, które dostosowywanie laptopów zrobiły swoim modelem biznesowym jak Schenker"

Z Macbookami też tak jest! Tylko że dostosowywanie laptopa/smartfona szybko rozbija się o sztywną granicę obudowy, baterii itd.

@jakubjot
"No tak to oczywiście nie, ale przecież możesz przecież zamiast Della wybrać HP, Lenovo, Acera czy cokolwiek innego by mieć mocną kartę graficzną, matowy ekran, wbudowany blue ray itd."

...i potem się okazuje, że dojdzie do tego brak bajerów, które czynią Macbooka tak fajnym sprzętem (cicha praca, brak wystających wihajstrów podatnych na urwanie czy wyłamanie, długa praca na baterii, podświetlana klawiatura itd.). Ja bym najbardziej chciał "more of the same" - po prostu następcę mojej piętnastki z mocniejszym prockiem, większym dyskiem i lepszą grafą. Tymczasem jego bezpośredni następca ma ten sam (TEN SAM! PO TYLU LATACH!) procesor, SŁABSZĄ GRAFIKĘ i sdd 256. Plus kilka zalet, na które akurat meham.
-
2015/09/03 13:32:39
@divak
Ale w mój OSX (to był chyba 10.4) mówił że nie może odczytać systemu plików i koniec. W przypadku więcej niż jednego dysku.

No psz mówię, że jest od jakiegoś czasu. Wcześniej faktycznie nie było, ale to ze względów biznesowych a nie technicznych.

To co da się skompilować ze źródeł na ubuntu da się skompilować i na innych pingwinach, czasem (na slacku) trzeba jakieś biblioteki pododawać ręcznie. Natomiast na osx niekoniecznie, zwłaszcza jeśli chodzi o jakieś programy używające grafiki. Nie wspominając o całkowicie odmiennym podejściu do jądra systemu.

Yyyy, nie spotkałem się jeszcze z progsem, którego dałoby się skompilować na pingwinie a nie dało na OS X. Psz to normalny Unix jest.
-
2015/09/03 14:10:40
@m-m-m
No nie mówię że się nie da. Taki postgres skompilował się "out of the tarball". Natomiast takiemu xmmsowi ciągle czegoś brakowało, co niekoniecznie dało się znaleźć w wersji dla osx.
-
2015/09/03 14:13:26
@ wo
"I Windowsy w ogóle kiedykolwiek doczekały się takiej opcji, że np. w razie zakupu nowego laptopa masz na nim na dzień dobry wszystko to samo co na tym poprzednim, bo wszystko - od tła ekranu po sterowniki do jakichś custom urządzeń - przejdzie z backupa?"

Ja się odnosiłem tylko do reinstalacji z backupu.

Nie, o ile wiem, to nie. Z przesiadką zawsze się musiałem nagimnastykować, bez gwarancji sukcesu.
-
wo
2015/09/03 15:54:42
@kubawu
"Ja się odnosiłem tylko do reinstalacji z backupu.
Nie, o ile wiem, to nie. Z przesiadką zawsze się musiałem nagimnastykować, bez gwarancji sukcesu"

Bo na Maku to jest to samo. Gdy kupujesz nowego Maka, pierwsze pytanie jakie wyskakuje na ekranie, to czy przenieść Twój system z (a) innego Maka, (b) z backupa. Scenariusz (b) sprawia, że w razie np. kradzieży albo totalnej awarii, po prostu jesteś cofnięty do ostatniego backupa. Przykre, ale jeśli backupy się robi codziennie (a MacOS X potrafi to robić w tle, transparentnie dla użytkownika), nawet nie będziesz bardzo cofnięty w robocie.
-
2015/09/03 16:23:28
@wo
"ale jeśli backupy się robi codziennie"
a nawet co godzinę robi (a że przyrostowe, to faktycznie w ogóle nie czuć).
Ostatnio dwa razy robiłem to przenoszenie się z backupu (raz wymiana dysku, dwa nowy komp) - to jest cudowne. Ciekawostka: nie zapisuje w tym backupie lokalizacji (czyli odmiennych konfiguracji sieci, np. praca/dom; ja używam do DNSów usiańskich żeby Netflixa oglądać). To oczywiście mała pierdółka, ale byłem zaskoczony.
-
2015/09/03 16:25:07
@wo & joanna_haase
Ale czy to znaczy, że owi

"Ludzie, którzy chcą coś zrobić, kurczowo trzymają się swoich Maków z 2008 czy 2010, ze Snow Leopardem czy Lionem, modląc się, żeby płyta główna jak najdłużej wytrzymała, bo resztę się jakoś wymieni, wylutuje, i mają tam te stare wersje systemu, iLife, ten porzucony soft."

robią niemądrze, bo mogą kupić nowego maka, kliknąć na "przenieś Twój system" i mają wszystko po staremu, ze wszystkimi funkcjami?
-
2015/09/03 17:38:56
@kuba_wu
Ale czy to znaczy, że owi
(...)
robią niemądrze, bo mogą kupić nowego maka, kliknąć na "przenieś Twój system" i mają wszystko po staremu, ze wszystkimi funkcjami?


No tak mogą ofkors. Problem leży raczej w tym, że nowe maki nie oferują w zasadzie niczego, co by uzasadniało kupowanie nowego kompa.

Sama funkcja przeniesienia starego systemu na nowego kompa tak jak jest, ze wszystkim (ale serio, wszystkim), była wisienką na torcie, którym WO (nie on jeden, ale miał swój udział) przekonał mnie do przesiadki na Maca ;-) A jak to zrobiłem w robocie ("to masz tu tego nowego maka, ile ci zajmie poukładanie go i powrót do roboty? godzinę? żartujesz kurwa") to się ludzie najpierw długo drapali po głowach a potem poszli do biurek skernelować kompila na swoich ubuntu, żeby złagodzić dysonans poznawczy.
-
2015/09/03 19:13:04
@wo: "...i potem się okazuje, że dojdzie do tego brak bajerów, które czynią Macbooka tak fajnym sprzętem"

Jasne, dlatego właśnie nie przesiadłbym się z makówki pomimo konsekwentnego psucia OSX. Maki wygrywają wieloma detalami, dla mnie natywna obsługa rosyjskiej klawiatury fonetycznej czy możliwość przenoszenia i zmiany nazwy plików pdf i tekstowych w czasie edycji były mocnymi argumentami. Ale faktem jest, że możliwości kustomizacji sprzętu są nieporównywalnie większe poza OSX.

"Ja bym najbardziej chciał "more of the same" - po prostu następcę mojej piętnastki z mocniejszym prockiem, większym dyskiem i lepszą grafą. Tymczasem jego bezpośredni następca ma ten sam (TEN SAM! PO TYLU LATACH!) procesor, SŁABSZĄ GRAFIKĘ i sdd 256. Plus kilka zalet, na które akurat meham."

I feel your pain, niedawno mój czteroletni MBP15 zaczął trochę zadyszkę łapać, ale też nie mogłem się przekonać do apgrejdu przez kiepski stosunek wzrostu wydajności do ceny. W końcu za namową kolegi-pececiarza wymieniłem dysk na SSD za jakieś niewielkie pieniądze i makówka jak nowa, co cieszy i smuci zarazem (no dobra, nowa miałaby retinę, ale nie zapłacę tyle za lepszy wyświetlacz skoro nie pracuję z grafiką).

Ale mi się mimo wszystko podoba ten nowy, śliczny MacBook. Jeśli poprawią procesory i dołożą sensowny SSD w kolejnej wersji, to serio rozważę przesiadkę. Tym bardziej, że zdjęcia i muzykę i tak po pececiarsku chowam przed chmurą i applowskim bloatwarem na zewnętrznym dysku.
-
2015/09/03 19:28:23
@johanna_haase
"Przecież nawet chałupniczymi metodami dzisiaj użytkownicy zamieniają padnięte dyski w ipodach classic na karty SD z adapterkiem."
ej, mogę prosić o namiar na takiego chałupnika? bo znalazłem w szafce classica z padniętym dyskiem.
-
2015/09/03 20:01:23
@wraithofux
Huehe, tyż mam w szufladzie classica z padającym (jeszcze nie padniętym całkowicie, ale już dogorywającym) dyskiem. Ale planuję zrobić transplantację samemu.
-
2015/09/03 22:17:02
@mmm & kuba_wu
"mają wszystko po staremu, ze wszystkimi funkcjami?"

No tak mogą ofkors.


To nie jest prawda. Nie wszystkie programy ze starego OS X będą chodzić na nowym. A uaktualnienia do nowego systemu mogą kosztować (np. Parallels).
-
2015/09/03 23:01:07
@divak

"Ale w mój OSX (to był chyba 10.4) mówił że nie może odczytać systemu plików i koniec."

Na miłość boską, Mac OS X X 10.4 to 2005 czyli okres rozkwitu Windows XP. Mam tu pod ręką wypasionego Fujitsu Siemensa z Win XP, opowiedz, jak to w drugą stronę Win XP świetnie odczytuje makowe HFS+.

PS. We wczesnych latach 90. miałam okazję opiekować się tybetańską delegacją z Dalajlamą Tenzinem Gyatso włącznie na Konferencji Praw Człowieka w Wiedniu. Tybetańczycy w specjalnej petycji opowiedzieli o tym, jak Chiny niszczą ich spuściznę kulturową, jak wysadzili 200 świątyń, prześladują mnichów, itd. Chińczycy migiem zamówili i wydali broszurkę, trzeciego dnia konferencji ją rozdawali, informując, jak to uratowali lud tybetański od prześladowań ze strony mnichów, którzy np. karali kradzież ucięciem dłoni. Zapomnieli przy tym dodać, że chodzi o jakiś XIX wiek, a był to rok bodaj 1992 czy 1993, krew na Tiananmen jeszcze nie całkiem wyschła. Te opowieści urażonych pececiarzy przypominają mi te właśnie chińskie zabiegi dyplomatyczne: a mi Mac nie czytał NTFS (10 lat temu), a wysuwanie dyskietki przez wrzucanie do kosza jest głupie (historia sprzed 1998), a ta głupia myszka hockey puck do iMaca (2001), a podobno baterie w lapkach Appla wybuchają (1996) itd.

Sorki, taka dygresyjna kobieta jestem.
-
2015/09/03 23:04:14
@naturalucka

"To nie jest prawda. Nie wszystkie programy ze starego OS X będą chodzić na nowym. A uaktualnienia do nowego systemu mogą kosztować (np. Parallels)."

No mister, ale po co? Mam MBP z 2011 ze śmigającym Maverickiem, jak mi hardware pada, to zamiast lecieć po nówkę do Apla idę na Allegro, kupuję MBP z 2012 ze śmigającym Maverickiem za ćwierć ceny, TimeMAchine, szast prast i mam cały stary ecosystem. O ile nie pójdę na łatwiznę i nie przełożę samego dysku, też będzie działać.
-
2015/09/03 23:10:14
@wraithofux

www.tarkan.info/20121226/tutorials/ipod-and-sdhc-sdxc-cards
www.imore.com/iflash-converts-ipod-classic-hard-drive-flash-instead

Zrobi Ci to większość serwisów applowskich, jak im powiesz, o co chodzi, autoryzowanych i nie, polecam warszawskie: ESPO, Makowiec, iSense.
-
2015/09/04 08:32:34
@johanna_hasse

Proszę pani, nie o tym była mowa: "bo mogą kupić nowego maka, kliknąć na "przenieś Twój system" i mają wszystko po staremu, ze wszystkimi funkcjami? "
-
2015/09/04 09:14:31
@ naturalucka
"To nie jest prawda. Nie wszystkie programy ze starego OS X będą chodzić na nowym. A uaktualnienia do nowego systemu mogą kosztować (np. Parallels)."

Czyli to jest jednak nowy OSX? A ja myślałem, że przenieś system oznacza przenieś system, a nie: ze starego systemu. Teraz rozumiem problem z aplikacjami które w starych wersjach miały funkcjonalności których nie ma w nowych, a stare nie chodzą na nowym systemie.
-
2015/09/04 10:23:15
@naturalucka

Ale rozumiesz, że "nowy mak" może oznaczać wcale nie "najnowszy model z półki w aplestorze", tylko że zamiast "starego maka z 2010, którego mam domu" kupuję "nowego maka, mało śmigany MBP z 2012?", i wówczas mogę sobie przeniesść system z alikacje 1:1, przez TimeMachine lub przekładając dysk. Jasne, że przenosiny ze starego OSX na nowszy OSX wymuszają kompromisy (bo ie działa już Cassic, albo Carbon, albo nie ma Rosetty, albo na nowym OSX nie działa stary Parallels), ale przecież pisałam, że ludzie NIE CHCĄ się przenosić na nowszy soft, który wymusza te kompromisy, w tym na nowszy OSX, nowszy iLife, nowsze Photos zamiast iPhoto, nowsze FCX zamiast FCP, itd.

Moje osobiste doświadczenie jest takie, że mamie przenosiłam system i wszystkie dane z Macinotsh Classica na Quadrę przez drag and drop dyskus SCSI, z Quadry na iMaka bondi blue przez drag and drop z cedeka, z iMaca G3 na iBooka G3 clamshell przez drag and drop na dysk USB, na białego iBooka przez Carbon Copy Clonera, a na białego MacBooka i na obecnego MBPro 13" przez TimeMachine. System jej w tym czasie urósł z 7.1 do 10.10, czyli 14 generacji, każdorazowo trwało to 2-3 godziny (najdłużej z USB). Problem z kompatybilnością wsteczną był raz, jak matka przeszła sobie z 10.4 na 10.5 i okazało się, że jej się carbonowy Office przestał odpalać.
-
2015/09/04 12:07:11
@johanna_haase
"Ale rozumiesz"

Rozumiem! Ale może też oznaczać nowy w słownikowym znaczeniu, prosto ze sklepowej półki.

@kuba_wu
"Teraz rozumiem problem z aplikacjami które w starych wersjach miały funkcjonalności których nie ma w nowych, a stare nie chodzą na nowym systemie."

Dokładnie z tego powody najchętniej powróciłbym do starszego OSXa. Ale Apple nie daje możliwości powrotu do starego iOSa i jedyne na co mogę liczyć, to tzw. kop w.. kierunku.

Bardzo dobrze rozumiem pannę johannę i innych, trzymających się starego sprzętu, oprogramowania. Jest nas jednak więcej!
-
2015/09/04 13:14:35
@johanna_haase i 10.4 w 2005
IMaca kupiłem w 2008. Zresztą dostałem od razu do niego aktualizację do 10.5. Ale nie poprawiło to nic w interesujących mnie kwestiach. Czy win czyta HFS+? Nie wiem. Nigdy natomiast nie byłem zmuszony odczytać pod windą dysku USB sformatowanego HFS+. A pod OSX co rusz musiałem czytać NTFS, dopóki próbowałem go używać. Zresztą Windows mam jedynie w pracy i mało mnie to zwilża. Tak z perspektywy wydaje mi się, że mogłem prawdopodobnie lepiej wydać kasę niż na iMaca (z którego piszę ninejsze). W zasadzie nie ma znaczenia skąd pochodzi sprzęt, skoro wszystko działa w tej samej architekturze i na iMacu mogę sobie instalować pecetowe systemy operacyjne a na pececie mogę próbować posadzić OSX (czytałem, że można, ale nie testowałem). Cóż - może nie dałem rady się przyzwyczaić do OSX. Chyba że posadzę go gdzieś w wirtualce.
-
2015/09/04 14:05:11
@wo

"Przykre, ale jeśli backupy się robi codziennie (a MacOS X potrafi to robić w tle, transparentnie dla użytkownika), nawet nie będziesz bardzo cofnięty w robocie."

Backupy transparentne dla uzytkownika nie sa skutecznymi backupami, dlatego ze oznaczaja ze backupy trafiaja na sprzet ktory jest albo a) polaczony elektrycznie z glownym komputerem albo b) na stale podpiety do sieci i dostepny przez WiFi.

Tak wiec jak przepiecie w sieci skasuje Ci glowny komputer, to moze skasowac tez i backup.

Skuteczna procedura backup nie moze sie obejsc bez upierdliwej procedury "wyjac nosnik z szafy - podlaczyc nosnik - kliknac "start backup" - odlaczyc nosnik - schowac nosnik do szafy". Idealnie jezeli nosnik jest przechowywany w innej lokalizacji, w razie zalania mieszkania / wlamania / pozaru.
-
2015/09/04 16:47:02
@marynaszbezportek
Tru dat. Ale przepięcie niszczące domowy komputer to jednak dość rzadka sprawa. Mi się backupy TM przydają głównie jak sam przypadkowo zniszczę sobie jakieś dane (np. nadpiszę plik albo folder w jakiś wyjątkowo głupi sposób) no i przy zmianie komputera na nowy. Jak mi piorun strzeli w chałupę tak, że popali wszystkie dyski i komputery, to raczej będę miał na głowie inne zmartwienia niż ratowanie kolekcji zdjęć z wakacji. Zachowujmy pewne proporcje.
-
2015/09/04 20:29:40
@mmm

Zdjecia z wakacji sa bardzo cenne! To pamiatka zycia rodzinnego. No i czesc ludzi trzyma tez swoje zawodowe/biznesowe materialy w domu.
-
2015/09/04 21:18:45
@marynaszbezportek
Zdjecia z wakacji sa bardzo cenne! To pamiatka zycia rodzinnego.

Większość ludzi ma zbackupowane u Marka.

Ale serio, trzymajmy się jakichś proporcji. TM jest systemem do backupów domowych komputerów i jako taki sprawdza się chyba najlepiej jak to można zrobić (na Windzie nie masz nawet tak dobrego i łatwego w obsłusze systemu do backupowania, a już na pewno nie na pokładzie linuxów). O tym, że większość ludzi w ogóle nie backupuje żadnych danych to już nie wspominając.

A jak ktoś musi na prywatnym laptoku trzymać firmowe dane i firma ich nie backupuje to jest wujowa firma i tyle. Tzn. jajako lewicowiec oczywiście współczuję ludziom pracującym w wujowych firmach, ale to przecież nie jest Apple wina.
-
2015/09/04 21:25:16
Ja cały czas pracuję na ostatnim nieretinowym MacBooku Pro z 2012 roku (mój pierwszy Mak, po 6 latach na Ubuntu!). Kupiłem najtańszą wersję i od razu po zakupie wymieniłem RAM na 16 GB, a napęd optyczny zamieniłem na dodatkowy dysk; teraz mam SSD 256 GB + HDD 512 GB.

Trochę mi tęskno do Retiny, ale żeby sobie nie zmniejszać pojemności dysku, musiałbym zrobić upgrade do 1 TB SSD, co kosztuje 2,5 tys zł brutto. O_o I nie można ani RAM-u, ani dysku wymienić tym razem samodzielnie, jak w obecnym kompie. Także chyba sobie jeszcze poczekam. Nie mówiąc o tym, że w najnowszym modelu nadal maksymalna wielkość pamięci operacyjnej to 16 GB, zero zmian. A że na tym Maku nadal działa El Capitan i Windows 10...

Co do zubożania OS X-a, to jak mnie akurat głównie interesuje to, że jest UNIX-em. A to, że są blokowane coraz to nowsze rzeczy (jak instalowanie niepodpisanych aplikacji), to mi rybka, bo MUSZĄ zostawić przełączniki wyłączające to wszystko, bo jednak to na OS X się robi oprogramowanie na iOS. Mogą sobie olewać Aperture i iWork, ale wątpię, by zrezygnowali z kontrolowania platformy developerskiej na iOS-a i teraz watchOS-a.
-
2015/09/04 21:32:42
@mmm

"A jak ktoś musi na prywatnym laptoku trzymać firmowe dane i firma ich nie backupuje to jest wujowa firma i tyle. "

A naukowcy? Kontraktorzy utrzymujacy wlasne biblioteki z narzedziami? Ludzie rozkrecajacy swoj biznes? Tlumacze? Pisarze? Itd.
-
2015/09/04 21:35:25
@marynaszbezportek
No pewnie to oni stanowią ten rynek streamerów i kaset do nich.
-
2015/09/04 23:20:28
@m-m-m

Ja to rozwiazalem dyskiem twardym w przenosnej obudowie podpinanym przez e-SATA i chowanym w szafie. As good as it gets bez sprzedawania swoich danych jakiejs korpo w chmurce.
-
2015/09/04 23:29:47
@marynaszbezportek
No brawo. Ale TM do domowego użytku jest jednak naprawdę wygodne. A swoje dane dajesz (sprzedawać to byś mógł, gdyby to Tobie płacili) jakimś korpo tak czy owak, czy tego chcesz czy nie.
-
2015/09/05 00:02:08
@miasto-masa-maszyna
"na Windzie nie masz nawet tak dobrego i łatwego w obsłusze systemu do backupowania, a już na pewno nie na pokładzie linuxów"

O co właściwie chodzi z tym "na pewno"? U mnie sprawę rozwiązuje jedna linijka w crontabie wywołująca rsync. Backup dotyczy całego "home" (ok. pół terabajta), ale że codzienne zmiany są tam niewielkie, to synchronizacja jest błyskawiczna. Nic mi więcej nie potrzeba - jeśli coś sobie skasuję, to wiem, że mam czas do porannych godzin (kiedy zawsze śpię), by zrobić synchronizację odwrotną wybranego katalogu czy pliku. A backup jest na komputerze w bezpiecznej klimatyzowanej serwerowni. Bardziej wyrafinowane backupy są możliwe, oznaczają dopisanie kolejnej linijki - i owszem, stosuję, ale nie z domowym komputerem (ale jest to już "backup backupu", robiony w serwerowni, więc można być offline).
Myślałem, że dla wszystkich jest jasne, że fajność Time Machine wynika stąd, że wystarczyło napisać prostą graficzną nakładkę na jakieś uniksowe narzędzie (rsync właśnie? - nawet nie wiem, choć czasem też używam).
-
2015/09/05 01:57:25
@marynaszbezportek
"Backupy transparentne dla uzytkownika nie sa skutecznymi backupami, dlatego ze oznaczaja ze backupy trafiaja na sprzet ktory jest albo "
[zieeew]
"Skuteczna procedura backup nie moze sie obejsc bez upierdliwej procedury "wyjac nosnik z szafy"
[zieeew x2]

Pójdź do kolegi co ma maka i używa time machine to zobaczysz jak to jest zrobione, zamiast teoretyzować.

@charliebravo
"Fakt że takie problemy są z OS X, ale czy zdradzisz mi nazwę tego fajnego systemu, na którym wszystko jest "na wczoraj"?"

Właśnie chodzi o to, że te problemy są, bo np. robienie Findera nie jest tak sexy jak Watcha czy innego tajnego projektu który wyjdzie z hukiem za 2 lata. Wystarczy sobie obejrzeć wykres porównujący dynamikę sprzedaży różnych diwajsów (laptopy, tablety, telefony, zegarki itd.) żeby wiedzieć gdzie idzie więcej mocy. Już od jakiegoś czasu ogłasza się erę post-PC, ale ciągle mam nadzieję, że to pomyłka...
-
2015/09/05 02:17:18
@haddr
Era post-PC jest niestety na dzień dzisiejszy faktem (w sensie nie tam leżą konfitury, sam jem w końcu z półki mobilnej), co oznacza, że OS X będą teraz robić raczej spady inżynierskie z działu gadżeciarskiego. Ale ja też mam nadzieję, że ta bańka pęknie i ktoś się jednak zorientuje, że nie wszystko da się robić na tabletach.
-
2015/09/05 08:43:54
@postPC
Ja ciągle mam nadzieję, że ktoś skończy też tą zabawę w udawanie, że potrzebujemy "nowego" systemu operacyjnego co chwilę. I zamiast wypuszczać pseudo nowości skoncentruje się na poprawieniu i ustabilizowaniu tego, co jest. Kinda like Snow Leopard i Jobsowe "zero new features". Bo tak na serio, to co nowego doszło do OSów w ciągu ostatnich lat, ale takiego naprawdę nowego? Poza supportem do mobilnych/chmury i może istotnym dla hardcore'owych graczy wynalazkami typu Metal?
@40kkm i jedna linijka w crontabie wywołująca rsynca
Taa, oczywiście, dla mojej Mamy, albo dla Mamy johanny_haase to jest dokładnie to samo co Time Machine
-
2015/09/05 10:20:32
@40000km
"jeśli coś sobie skasuję, to wiem, że mam czas do porannych godzin (kiedy zawsze śpię), by zrobić synchronizację odwrotną wybranego katalogu czy pliku"

Ale dlaczego tylko do porannych godzin? Kolejny backup nadpisuje poprzedni? Chyba nie, bo to by przecież zaprzeczało całej idei robienia backupów.
-
2015/09/05 11:35:23
@wo:
"...i potem się okazuje, że dojdzie do tego brak bajerów, które czynią Macbooka tak fajnym sprzętem (cicha praca, brak wystających wihajstrów podatnych na urwanie czy wyłamanie, długa praca na baterii, podświetlana klawiatura itd.). "

No więc te wszystkie rzeczy są dostępne w sprzętach porównywalnych do MBP - Thinkpady* z serii X/T/W. Dowcip polega na tym, że taki Dell XPS 13 lub X1 Carbon z trzyletnią gwarancją wcale nie jest tańszy czy bardziej konfigurowalny od zestawu MBP+Apple Care. Różnice są kosmetyczne: Dell ma najlepszy wyświetlacz, MBP 13 Iris Pro a Thinkpad ma i7 w standardzie.

W ciągu najbliższego pół roku mam zamiar zmienić komputer i przy wybranych parametrach (mniej niż 1.6 kg, więcej niż FHD, 8 GB RAM i 256 GB SSD, 3 lata gwarancji) oferta zawęża się do tych trzech powyżej podanych modeli i różnice w cenie są pomijalne (~100 EUR).

*"Consumer laptops" w wykonaniu Lenovo (bez znaczka Thinkpada) to jakby inne komputery, polecam unikać.

@Backup na Windowsie:
Z doświadczenia wiem, że odzyskiwanie systemu/stawianie nowego z backupów jest z dokładnością do tapety na pulpicie jest do uzyskania przy pomocy tego systemowego narzędzia i działa to dosyć sensownie - postawienie nowego komputera ze starymi danymi zajęło mi 2 godziny (skopiuj -> restart -> pracuj). Nie jest to jednak zbyt intuicyjne.

@40000 km i "jedna linijka w crontabie wywołująca rsync"
Ale to mówisz o backupie z konkretną datą, tak by odzyskać dane skasowane w poprzedni czwartek czy po prostu o mirrorze swojego /home? Do robienia backupów typu "cały system co niedzielę o piętnastej, zachowaj ostatnie 12 wersji, dokumenty codziennie" jednolinijkowy rsync nie wystarczy.

Twój język też pokazuje różnicę mentalną między światem FOSS i płatnego oprogramowania - Ty crontabujesz rsynca by zrobić toporną kopię /home, inni klikają by zrobić backup co co drugą środę po obiedzie i trzymać go maksymalnie kwartał.
-
2015/09/05 14:24:35
@charliebravo
Taa, oczywiście, dla mojej Mamy...

Z całym szacunkiem, ale nie chodzi tu o Twoją Starą, tylko o Apple - to oni mają wiedzieć jak tę linijkę wywołał. I robią to w Time Machine. Bardzo dobrze, że tak robią, bo po co by mieli wymyślać koło od nowa? Zabawne jest tylko przekonanie, że MacOS jest jedynym uniksem potrafiącym robić backupy sam z siebie (tak, wiem, dla osiągnięcia tego, co zazwyczaj robi TM trzeba wycrontabować rsyncem nawet kilkanaście linijek).

@pan_bomba
Kolejny backup nadpisuje poprzedni? Chyba nie, bo to by przecież zaprzeczało całej idei robienia backupów.

Tak, nadpisuje. Bo tak chcę i taką mam idee robienia backupów swojego home. Jasne, że można inaczej, umiem inaczej, a nawet robię inaczej (ale nie ze swoimi danymi).

Przy okazji - pisanie o tym, że Microsoft nie potrafi zrobić backupu, to nieporozumienie. Oni zrobili swoje Time Machine w Windows - można się cofnąć do dowolnego momentu w czasie i odtworzyć stan systemu z dowolnego dnia od samego początku. Ale tylko katalogów systemowych, te uznano za najcenniejsze. Bo kogo obchodzą zdjęcia z wakacji czy inne dane właściciela komputera? Taki narcyzm projektantów Windows.
-
2015/09/05 15:15:40
Zabawne jest tylko przekonanie, że MacOS jest jedynym uniksem potrafiącym robić backupy sam z siebie

Z jakiegoś powodu jestem jedynym człowiekiem w teamie, który backupuje swój komputer. Być może właśnie dlatego, że nikomu się nie chce w tym celu wycrontabować kernela a ja po prostu nie muszę. Aczkolwiek powód może być bardziej prozaiczny: np. układ gwiazd i planet, humory i vapory oraz muzyka sfer niebieskich.

Przy okazji - pisanie o tym, że Microsoft nie potrafi zrobić backupu, to nieporozumienie. Oni zrobili swoje Time Machine w Windows - można się cofnąć do dowolnego momentu w czasie i odtworzyć stan systemu z dowolnego dnia od samego początku. Ale tylko katalogów systemowych, te uznano za najcenniejsze. Bo kogo obchodzą zdjęcia z wakacji czy inne dane właściciela komputera? Taki narcyzm projektantów Windows.

To czy nie potrafią technicznie czy mentalnie, dla użytkownika nie ma żadnego znaczenia.
-
2015/09/05 15:48:28
@miasto-masa-maszyna
Być może właśnie dlatego, że nikomu się nie chce w tym celu wycrontabować
Jeszcze bardziej prawdopodobne, że nie wiedzą, że można. Ja kiedyś spotkałem takiego, któremu windows dał się we znaki, więc przeszedł na linuksa, z którym zresztą wcześniej miał dużo do czynienia, tyle że zdalnie. Więc na tym swoim laptopie używał PuTTY pod wine - po prostu do głowy mu nie przyszło, że w linuksie jest klient SSH.
Apple świetnie zagospodarowuje całe dobrodziejstwo inwentarza, jakie mu przypadło z uniksem. Time Machine dobrym tego przykładem. Jednak z jakiegoś powodu są tacy, którzy MacOSa też backupuja rsyncem. A ja nie zdziwię się, gdy w kolejnej wersji systemu, zgodnie z ogólną tendencją, TM będzie miał tylko jedną strategie backupu zaplanowaną ze szczegółami przez Tima Cooka (np. w chmurze).

To czy nie potrafią technicznie czy mentalnie, dla użytkownika nie ma żadnego znaczenia.
No nie ma. Głupie pomysły zawsze pozostaną głupimi pomysłami. A tu nawet nie można wycrontabować rsynca, bo to taki system.

-
2015/09/05 18:02:12
"Taki narcyzm projektantów Windows."

Nie narcyzm tylko windows to robi lokalnie, a nie do chmury, bo to jest stare rozwiązanie "przedchmurowe". Nie trzeba do tego internetu w ogóle. Także nie miałby gdzie backupować danych niesystemowych, dysk nie jest z gumy. Zresztą może już to zmienili, tak było w w7, nowszych nie znam za bardzo.
-
2015/09/05 18:19:49
@embercadero
Nie narcyzm tylko windows to robi lokalnie, a nie do chmury, bo to jest stare rozwiązanie "przedchmurowe". Nie trzeba do tego internetu w ogóle.

To właśnie tak jak TimeMachine przecież.

Także nie miałby gdzie backupować danych niesystemowych, dysk nie jest z gumy.

Słyszałeś o dyskach zewnętrznych? Właśnie na takich się backupuje w OS X. W pracy mam na stałe podpięty dysk 500 GB i to mi wystarcza na trzymanie cotygodniowych backupów przyrostowych wszystkiego (systemu i danych) przez ponad rok (oczywiście przy specyficznym wykorzystaniu kompa w pracy nie mam na nim prawie żadnych multimediów). TM trzaska backupy co godzinę, co już parę razy uratowało mi kilka h pracy przy jakimś grubszym fuckupie z GIT-em.
-
2015/09/05 18:20:07
@ rsync, cron, backup na linuksie

fascynuje mnie ta dyskusja, bo przywodzi ckliwe wspomnienia z pcoa, zwłaszcza to wyobrażenie o linuksie jako o systemie na ktorym jedyne co mozna to aptować, grepwać i kernelować kompila.

Nie jestem regularnym uzytkownikiem ego systemu, ale nawet ja wiem że zwykły user nie rsynkuje crontabem tylko klika w Programy>Narzędzia>Kopie_zapasowe

Ma wszystkie oczekiwane funkcje, różne opcje przechowywania, chmury, eftepy, ssh, sieć lokalną i dyski po kabelku. Wygląda tak

wiki.gnome.org/Apps/DejaDup/Screenshots

Przepraszam ze zepsułem zabawę.
-
2015/09/05 19:10:39
@40k
Wiesz co, to fajnie że Ci sprawia przyjemność (a nawet, takie mam wrażenie, daje pewne poczucie wyższości) cronowanie rsynca. Mnie po prostu za co innego płacą, za programowanie mianowicie. I jako programista wiem, że da się cokolwiek i gdziekolwiek, to tylko kwestia wysiłku. Tego wysiłku, którego nie chce mi się wkładać w rsynca, skróty klawiszowe Worda czy inną wymianę tonera w drukarce. As simple as that.
-
2015/09/05 19:54:51
@azdzisio
Przepraszam ze zepsułem zabawę.
Nie ma za co, niczego nie zepsułeś. Jasne, że do wszystkiego wymyślono sto różnych nakładek w różnych systemach. Tyle że one one zazwyczaj powstają z dwadzieścia lat po wymyśleniu tego, na co są nakładane. Z Time Machine rzecz jest o tyle ciekawa, że dotyczy baaardzo ważnej funkcji. Aż dziw bierze, że trzeba było ośmiu lat istnienia MOX, żeby ktoś to zrobił. Radość z genialności nowego rozwiązania Apple mieszała się z niedowierzaniem, gdy ktoś mówił "stary, u mnie to samo od kilkunastu lat robi pięciolinijkowy sktypt napisany w kwadrans po przeczytaniu mana". Ale oczywiście są tacy, co wolą czekać osiem lat, bo sami nie mają czasu na wykrontabowanie jednego rsynca. Tak samo jak czekają aż młodszy tonerowy wróci z urlopu, więc żeby nie tracić 15 sekund na włożenie toneru do drukarki, bez wysiłku przepisują ołówkiem swój kod z ekranu.
-
2015/09/05 20:31:11
@40000km

"o wolą czekać osiem lat, bo sami nie mają czasu na wykrontabowanie jednego rsynca. Tak samo jak czekają aż młodszy tonerowy wróci z urlopu,"

To jest właśnie to, co najbardziej fascynowało mnie na pcoa, użytkownicy z gatunku Power User tworzacy sobie projekcje że zwykły użytkownik komputera to ktoś taki jak oni, a jak nie ma programu realizujacego jakąś funkcionalność to trzeba go sobie siąść i napisać, przecież każdy to potrafi
-
2015/09/05 21:16:09
@azdzisio
Wyrażasz się na tyle niejasno, że wolę zapytać o co Ci chodzi, zanim skrytykuję. Czy uważasz, że to ja mam taki pogląd (jak opisany Power User), że każdy powinien sobie pisać soft? Dla mnie fascynująca jest fascynacja Time Machine. Że żyć bez tego nijak, że inni nie mają a my mamy. Że ludzie dzielą się na tych, co robią backupy i tych co będą robić (ha ha, ciekawe czym, bo na linuksie przecież się nie da, ha ha ha). Tymczasem większość ludzi tego nie potrzebuje, bo i tak ma zwyczaj zgrywania zdjęć z wakacji na płyty, dyski pendrajwy, taśmy perforowane czy co tam ma. A ten jeden procent juzerstwa, dla którego jest to sprawa pierwszorzędna, ma to od dawna rozwiązane. Czy to skryptem, czy jednym z narzędzi, które wskazałeś.
Moja znajoma (doktor chemii, więc blisko Gospodarza) dorobiła się w swoim maku już czterech dysków po 1 i 2 TB, aż się sloty skończyły. I lamentowała, że wciąż tylko kilka procent wolnego miejsca. Okazało się, że wołała serwis do dołożenia dysków, bo jej TM zasoby zżerał. Po prostu nie wiedziała, że niekoniecznie trzeba trzymać historię od początku świata. A jak się nawet tak ustawi, to system i tak skasuje część historii, ale tylko tyle, żeby zostało te parę procent na bieżącą robotę. Jak jej pokazałem gdzie i co odhaczyć, zobaczyłem ulgę w jej oczach.
Teraz tendencja w Apple odwrotna, starają się przekonać nabywców, że ćwierć czy pół tera, to dużo. Więc nie zdziwię się, jeśli całkiem wywalą TM jako zbyt dyskożerny program.
-
2015/09/05 22:02:32
@40000km
Dla mnie fascynująca jest fascynacja Time Machine.

Dla mnie możliwość odzyskania wszystkiego na nowym komputerze albo po jakimś padzie, bez robienia "weekendu św. setup.exe" i ustawiania wszystkiego od nowa łącznie ze skrótami klawiszowymi czy ikonkami na pulpicie, to był jeden z ważniejszych selling pointów przy porzuceniu Windowsa na rzecz OS X. Na Windowsie tego nie było 8 lat temu, kiedy switchowałem. Udało im się wreszcie zrobić coś podobnego FUNKCJONALNIE? (w sensie podpinam dysk, wciskam jeden przycisk i rano mam zawartość starego kompa na nowym 1:1, i do ogarnięcia dla kogoś bez wykształcenia informatycznego)

Moja znajoma (doktor chemii, więc blisko Gospodarza) dorobiła się w swoim maku już czterech dysków po 1 i 2 TB, aż się sloty skończyły. I lamentowała, że wciąż tylko kilka procent wolnego miejsca. Okazało się, że wołała serwis do dołożenia dysków, bo jej TM zasoby zżerał.

Opowiadasz jakieś zasłyszane bajki. Primo TM domyślnie robi backupy tylko na jednym dysku, więc "dokładanie 4 dysków" to są jakieś legendy wyssane z brudnego palucha. Secundo, te backupy są przyrostowe, więc żeby zapchać 2 TB to trzeba by mielić jakieś spore ilości multimediów. Zakładając, że dyski po nadejściu mody na SDD mają teraz rzadko więcej niż 256 GB więc to już tym bardziej trudniejsze, wnioskuję, że opowiadasz jako tru story jakieś bajki zasłyszane z trzeciej albo czwartej ręki.

Teraz tendencja w Apple odwrotna, starają się przekonać nabywców, że ćwierć czy pół tera, to dużo. Więc nie zdziwię się, jeśli całkiem wywalą TM jako zbyt dyskożerny program.

To jest tak bełkotliwie napisane, że nie jestem do końca pewny o co Ci chodzi, ale TM w ogóle nie zużywa miejsca na dysku znajdującym się w komputerze. Więc znów coś se tam tworzysz na podstawie tego że w jakimś kościele dzwonili.
-
2015/09/05 22:47:01
@miasto-masa-maszyna
Z obserwowanej przeze mnie próbki użytkowników (nie wyłączając z niej siebie) wyciągam wniosek, że w Apple dobrze się postarali wymyślając nazwę Time Machine. Klienci rozumieją Time Machine jako "Time Machine", a nie backup na wsjakij pożarnyj słuczaj na nośniku w bezpiecznym od ognia miejscu. Więc nie ma w tej grupie nikogo, kto by tempornię miał zainstalowaną na innym komputerze niż ten tajmmaszinowany.
Z multimediami masz oczywiście rację, trafiłeś (z wykonywania zawodu chemika trudno się utrzymać, więc wiesz, życie...). Ale być może nie wiesz, że dyski dadzą się łączyć w macierze - a to nie tylko zwiększa dostępną w jednym kawałku pojemność, ale też podnosi prędkość, co przy multimediach bywa ważne. W makach z tym łączeniem nie ma na szczęście żadnych problemów.

Aha, mam jeszcze do Ciebie serdeczną prośbę. Daruj sobie niezbyt mądre uwagi o rękach i palcach, zwłaszcza brudnych. Ja jestem wobec Ciebie grzeczny.
-
2015/09/05 22:51:33
@40000km
"Oni zrobili swoje Time Machine w Windows - można się cofnąć do dowolnego momentu w czasie i odtworzyć stan systemu z dowolnego dnia od samego początku. Ale tylko katalogów systemowych, te uznano za najcenniejsze."
Systemy kopii zapasowych w Windows to w ogóle pokręcona sprawa. Win ME wprowadziło System Restore, o którym mówisz (przy pierwszym uruchomieniu windy był filmik promocyjny z dzieciakiem łupiącym w klawiaturę i dzielną mamą przywracającą stare ustawienia kliknięciem), ale, co dla mnie bezsensowne, nie monitorowało określonych katalogów, tylko konkretne typy plików w partycji systemowej. XP to rozszerzył o katalog z kopiami zapasowymi istotnych systemowych plików (na pierwszym poziomie system monitoruje, czy pliki, których obecnie używa różnią się od tych zachowanych i w razie czego je zastępuje, System Restore dodatkowo robi kopie tych kopii) i profile użytkowników. Porządne narzędzie do backupów, z funkcjonalnością jako tako dorównującą zewnętrznym aplikacjom weszło w Viście, już ze wszystkim, czego człowiek by sobie życzył: do wyboru które pliki/katalogi, jak często, czy wszystko jak leci czy tylko zmiany od poprzedniej kopii, czy na zewnętrzny dysk czy na inny komp w sieci lokalnej etc. Doszedł też Complete PC Backup, czyli "przeniesienie zawartości starego kompa na nowy 1:1", ALE ta funkcja była nieaktywna w wersji systemu dla użytkowników domowych. Absolutny bulszit. Siódemka niewiele w tym rozwinęła, ósemka wprowadziła File History, które jest ordynarną kopią Time Machine (i dobrze), a żeby było śmieszniej, system z Visty nadal siedział obok, przy czym z kolejnymi wersjami zmieniał się zakres jego funkcjonalności dostępny dla użytkownika. Obecnie w dziesiątce oba systemy są już w pełnej wersji i w tle jeszcze działa System Restore, więc użytkownik może zrobić to samo na parę konkurujących ze sobą sposobów. Struktura organizacyjna Microsoftu w akcji.
-
wo
2015/09/05 23:28:56
@marynasz
"Tak wiec jak przepiecie w sieci skasuje Ci glowny komputer"

Raczej zasilacz. A już scenariusz "będzie aż tak straszne, że z zasilacza przejdzie też na laptociąga" wydaje mi się trochę jak "i zleci asteroida i skasuje cały kontynent".
-
wo
2015/09/05 23:32:07
@4000km
"Aha, mam jeszcze do Ciebie serdeczną prośbę. Daruj sobie niezbyt mądre uwagi o rękach i palcach, zwłaszcza brudnych. Ja jestem wobec Ciebie grzeczny."

Może i grzeczny, ale jednak przygłupiasty. Nie masz pojęcia o czym mówisz, a jednak mówisz. Się doinformuj albo się szadafakapnij.
-
2015/09/06 00:58:26
@40k km

"Więc nie ma w tej grupie nikogo, kto by tempornię miał zainstalowaną na innym komputerze niż ten tajmmaszinowany."

To backup przez TimeMachine w ogóle się da robić na lokalnym dysku? Opisz, jak, bo ulegam wrażeniu, że coś pierdolisz.
-
wo
2015/09/06 12:40:48
@johanna
"Opisz, jak, bo ulegam wrażeniu, że coś pierdolisz. "

Ulegam temu wrażeniu od dłuższego czasu, może więc niech lepiej nie opisuje (bo jeśli kolejny opis będzie robił wrażenie palcossawki typu "jak sobie anonimowy uosiu to wyobraża", to już po prostu wytnę, bo na cholerę mi dyskusje o rzeczywistości.
-
2015/09/06 19:06:15
Da się!
-
2015/09/06 19:57:21
@miasto-masa-maszyna
> TM w ogóle nie zużywa miejsca na dysku znajdującym się w komputerze

To jest akurat nieprawda. Oprócz robienia backupów na zewnętrznym dysku TM robi również tzw. backupy lokalne. Przed utratą danych przy padzie dysku to nie chroni, ale jak się coś niechcący usunie/nadpisze, już tak. Najstarsze lokalne backupy są usuwane, gdy robi się na dysku mało miejsca.

Trochę mi się ten mechanizm nie podobał, więc go wyłączyłem (z GUI się nie da, trzeba z terminala). Ale nie wiem, na ile problematyczne jest to w praktyce.
-
2015/09/06 20:30:30
Oprócz robienia backupów na zewnętrznym dysku TM robi również tzw. backupy lokalne.

Zaciekawiłeś. Gdzie leżą na dysku?
-
2015/09/07 08:22:03
@lokalne kopie

Najprawdopodobniej chodzi o to: osxdaily.com/2011/09/28/disable-time-machine-local-backups-in-mac-os-x-lion.

Z komentarzy wynika, że niektórym nawet zwiększyła się ilość wolnego miejsca po wyłączeniu. Muszę sprawdzić.
-
2015/09/08 11:36:10
@lokalne kopie

No ba, od dłuższego czasu. Takie undo.

@ustawianie własnego backupu jak Time Machine

I call bs, jako człowiek który kiedyś w ramach pracy musiał ustawić coś, co miało porównywalną funkcjonalność jak TM (ale bez ładnego UI do odtwarzania danych, co też jest ważne), na Linuksach akurat (bo tak). Jasne, jak już postawiłem to działało, ale było zależne od obecności w biurze gościa, który potem uciekł na programistę, a teraz korzysta z combo TM + Backblaze, bo jak mam marnować czas to wolę pograć w MGSV.