Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Drogowego roku 2013

Prognoza drogowa 2013-2014

Rok pożegnam blogonotką, którą obiecałem Pohjois jako zadośćuczynienie za mój nieuzasadniony optymizm w kwestii A1 między Toruniem a Włocławkiem. Niestety, myliłem się, bankructwo wykonawcy wszystko opóźniło na rok.

To zła wiadomość dla Polaków jadących ze Śląska nad morze, albo z Gdańska w góry. Ten nowy odcinek, który oddano, niewiele daje. Nadal trzeba się przeciskać przez Włocławek. Realna poprawa nastąpi dopiero gdzieś pod koniec przyszłego roku, kiedy już będziemy się teleportować z Sopotu do Łodzi.

Na mapce na czarno zaznaczyłem drogi ekspresowe i autostrady, które już są. Na brązowo te, których się spodziewam do końca roku. Na czerwono - oczekiwane do końca 2014.

Tradycyjnie przypominam, że to, że między kolorowymi odcinkami zostaje szara kreska z wikipediowego szablonu nie oznacza jeszcze, że autostrada się urywa w szczerym polu. Między nimi są te drogi, którymi jeździliśmy dotąd, czyli np. gierkówka albo krajowa siódemka.

Pod koniec 2013 pojawi się na mapie całkiem solidna sieć drogowa północnej Polski, obejmująca Poznań, Warszawę, Łódź, Gdańsk, Zieloną Górę i Toruń. Stosonkowo nieźle przy tym skomunikowana z Bydgoszczą, Olsztynem i Białymstokiem - oraz (przez gierkówkę) z już istniejącą południową siecią wzdłuż A4.

Gęstość sieci drogowej na kilometr kwadratowy już teraz mamy na przyzwoitym europejskim poziomie, do 2014 przyzwoicie to będzie wyglądało także per capita. I jak by nie patrzeć, to jest zasługa Platformy - zastała Polskę offroadową, zostawiła autostradową.

Nie, nie mówię, że chcę na nich zagłosować. Mój bonusowy głos za autostrady już dostali i nie sądzę, żeby do wyborczego sezonu 2014-2015 (czeka nas interesujące kombo euro-samorządowo-prezydencko-parlamentarne) zasłużyli na następnego bonusa.

Ponieważ jednak widzę to akurat w tej kwestii, którą się interesuję, podejrzewam, że podobnie jest w innych - peron już od dawna odjechał polskiej publicystyce. Jej czołowi przedstawiciele praktycznie bez zająknienia przeszli od „autostrad się nie buduje” do „a po co nam tyle autostrad”.

Na własne uszy usłyszałem niedawno w TOK FM, że autostrady po wybudowaniu trzeba było „zamykać”. Absurdalna plotka, że autostrady „zamkną po Euro”, mająca za jedyne źródło agencję JP2P (Jeden Publicysta Drugiej Publicystce), doskonale sobie poradziła z tym drobiazgiem, że żadnej nie zamknięto. „Wszyscy pamiętamy, jak było”.

To smutny fakt, który pokazuje, że politykom się nie opłaca starać. Nawet jeśli im się coś uda, nie przebiją się w tym w coraz bardziej kretyniejących mediach, które zawsze większą klikalność zyskają materiałem „nowa droga do poprawki” niż rzetelnym tekstem o inwestycjach.

Czy infrastruktura będzie miała jakiś wpływ na wyborcze combo 2014-2015, tego nie wiem. Ale wiem, że ten wpływ będzie oderwany od faktów i przesycony idiotyzmami typu „drogę otworzyli, ale muszą dokończyć, skandal!”, a jak nie tym, to w zamian „już dawno temu mogliby otworzyć, ale czekają na całkowite dokończenie, skandal!”. I nic się do 2015 tu też raczej nie poprawi...

PS. Na mapce co brzydko i niedokładnie pociągnięte Paintbrushem - to moje, co ładne, dokładne i przemyślane to wikipedysta Jacek Śliwerski

poniedziałek, 31 grudnia 2012, wo

Polecane wpisy

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

  • Warsiaski ring

    W lipcu nie będzie rankingu od czapy, bo zamiast niego napracowałem się nad infografiką. Wiem, że blogasek ma wiernych fanów mojego talentu plastycznego - raduj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/12/31 11:51:55
@wo

Zacna nocia, więc tym chętniej się czepnę offtopicznie (od niektórych wymaga się więcej):

"JP2P (Jedna Publicystka Drugiej Publicystce)"

Czy jesteś pewien, że w tej sprawie publicystki wykazują się większą niefrasobliwością niż publicyści-chłopy? Moim zdaniem warto pilnować takich drobiazgów, bo inaczej tylko zachęca się mądrych od "baby są niekompetentne i w dupach im się przewraca, domu pilnować a nie udaje dziennikarza, wszyscy pamiętamy jak było i wiemy jak jest".
-
2012/12/31 11:52:47
Szanowny gospodarz dalej lekceważy znaczenie nowo oddanego odcinka A1 Łódź-Kowal. Odpadł przejazd przez Zgierz i sąsiednie miejscowości, a upierdliwość Zgierza >= upierdliwość Włocławka. Naprawdę da się zauważyć różnicę.
-
2012/12/31 11:59:08
Wiem, że dziś ostatni dzień roku 2012 ale może warto doprecyzować zdanie "Na brązowo te, których się spodziewam do końca roku" dodaniem jego numeru?
-
2012/12/31 12:09:49
@m.bied - Popieram, zresztą pięknie i parytetowo brzmiałoby Jeden Publicysta Drugiej Publicystce. Nawet skrótu nie trzeba zmieniać.
-
wo
2012/12/31 12:36:23
@m.bied
"Czy jesteś pewien, że w tej sprawie publicystki wykazują się większą niefrasobliwością niż publicyści-chłopy? "

Nie, ale skrot JPDP klasycznie rozwijano jako "Jedna Pani Drugiej Pani".

@numitor
"Popieram, zresztą pięknie i parytetowo brzmiałoby Jeden Publicysta Drugiej Publicystce."

Dobre! Win-win. Idę zmienić.
-
2012/12/31 12:45:04
Kurcze - moj poprzedni komentarz wcięło, co nie zmienia faktu, że z Olsztynka do NIdzicy jest 30 KM, a z Płońska do Nidzicy 90 KM - więc kreseczki nijak się nie zgadzają ...
-
wo
2012/12/31 12:49:00
@horacyharc
"Kurcze - moj poprzedni komentarz wcięło,"

No bo trochę za bardzo się spoufalasz, jak na debiutanta, mój drogi.

"więc kreseczki nijak się nie zgadzają"

No pewnie, że nie były robione przy linijce. Natomiast z tego co pisesz wynika, że przegapiłeś jeszcze jeden ekspresówkowy odcinek między Olsztynkiem a Warszawą. Jaki? To już se sprawdź we własnym zakresie.
-
2012/12/31 13:16:24
Takich publicystów daleko nie trzeba szukać wyborcza.pl/1,75968,13105792,Lemingi_w_swieta_nie_mowia_ludzkim_glosem.html Ostatnie zdanie w papierze brzmiało jakoś tak, że w Polsce na szczęście wszystko kończy się na gadaniu, i budowanie autostrad i radykalizm antyimigrancki. Redaktor Sroczyński, którego z reguły czytam z przyjemnością, tym stwierdzeniem zasłużył na zabranie mu kompotu na stołówce i nakaz dokładnego przestudiowania mapy budowy dróg.
Dzięki postępom w budowie S8 Wrocław powoli przybliża się do Warszawy. Już teraz do granicy województwa jedzie się ok. pół godziny, a całkiem niedawno było to dwa razy dłużej.
-
2012/12/31 13:18:45
Ciężko się dyskutuje, jak co drugi komentarz leci do kosza...
-
wo
2012/12/31 13:21:21
@horacyharc
"Ciężko się dyskutuje, jak co drugi komentarz leci do kosza..."

Jak napisał mistrz Sapkowski, nigdy się nie ma drugiej okazji na zrobienie pierwszego wrażenia!
-
2012/12/31 13:28:43
Wystarczyło napisać - "masz stary rację, ale nie chce mi sie znowu rysować tej mapki". Szczerze i po ludzku. Życzeń nie cofam, choć najwyraźniej tyle są warte dla Pana, co dno kosza, na którym zaległy.
-
wo
2012/12/31 13:40:06
@horacyharc
"Wystarczyło napisać - "masz stary rację, ale nie chce mi sie znowu rysować tej mapki"."

Ale akurat nie masz. Tzn. oczywiście widać, że wszystko jest pociągnięcie pi-razy-oko paintbrushem i tam jest jeszcze inny błąd, nie taki, jak opisujesz. Niemniej jednak, przegapileś jeszcze jeden odcinek i w wolnej chwili sprawdź, jaki.
-
2012/12/31 14:07:53
@WO
Czuję się zaszczycony wymienieniem w pierwszym zdaniu notki. Ale jako żywo nie przypominam sobie, żebyś akurat za to mi obiecywał notkę albo ze mną zakładał. Jestem raczej optymistą (i w przeciwieństwie do ciebie wierzyłem, że się uda z przejezdnością A2 na euro), więc raczej bym się nie zakładał, że się nie uda. Ostatnio tylko pod koniec roku przypominałem o obiecanej notce.

A co do meritum. Sprawdziłem sobie w międzyczasie jak to jest z tymi gęstościami i jest nieco gorzej niż pisałem wcześniej w komentarzach. W statystyce autostrad i dróg ekspresowych na wikipedii są uwzględniane są również drogi jednojezdniowe, więc autostrad i dwujezdniowych dróg ekspresowych na mieszkańca mamy nieco mniej niż UK.
Ale to i tak jesteśmy blisko, a jak mapka sczernieje to będzie naprawdę nieźle. Chociaż naprawdę dobrze zrobi się po ukończeniu A1, S5 i S3 i S7. A to wszystko chyba jest realne w czasie nie dłuższym niż minął od inauguracji twojego bloga.

A na koniec uwaga - niestety GW nie jest tutaj jakimś pozytywnym wyjątkiem w mediach. Raczej wpisuje się w ton.
-
wo
2012/12/31 14:11:18
@pohjois
"Ale jako żywo nie przypominam sobie, żebyś akurat za to mi obiecywał notkę albo ze mną zakładał"

Co za gafa. Will the real... ummmm, never mind... please stand up?
-
2012/12/31 14:38:37
@ WO

No więc mam rację - bo jedyna uwaga krytyczna w moim komentarzu odnosiła się W.Y.Ł.Ą.C.Z.N.I.E. do owej paintbraszowości mapki, z której wynika, że gdyby pod Płońskiem skończyło mi się paliwo, to do Nidzicy doturlałbym się siłą bezwładności.
-
wo
2012/12/31 14:53:46
@horacyharc
"No więc mam rację - bo jedyna uwaga krytyczna w moim komentarzu odnosiła się W.Y.Ł.Ą.C.Z.N.I.E. do owej paintbraszowości mapki, z której wynika, że gdyby pod Płońskiem skończyło mi się paliwo, to do Nidzicy doturlałbym się siłą bezwładności."

No więc nie masz racji, bo przegapiasz to, co się z S7 dzieje między Płońskiem a Warszawą. Tutaj faktycznie robię błąd nie pokazując dziury między dwoma różnymi odcinkami ekspresowymi (na usprawiedliwienie mam to, że to jedna z tych dziur, których kierowca prawie nie zauważa, zwłaszcza od kiedy skończyli wiadukt w Załuskach), ale Ty z kolei uparcie robisz błąd pomijając jeden z tych odcinków. Najstarszy zresztą.
-
2012/12/31 15:05:45
"No więc nie masz racji, bo przegapiasz to, co się z S7 dzieje między Płońskiem a Warszawą."

No więc mam rację, bo w usuniętym komentarzu ani jednym przecinkiem nie odnosiłem się do odcinka Warszawa-Płońsk. Tam jest bezdyskusyjnie dwujezdniówka i ewentualny spór dotyczyłby tylko tego, czy odcinki, na których nie jest ekspresówką (światła, ograniczenia do 70tki), powinien Pan oznaczać "grubą, czarną", bo nawet Gdaka tego nie robi.

Ale powtórzę - mam rację, bo odnoszę się do odciinka Olsztynek-Nidzica - na Pańskiej mapce jest dłuższy, niż ten z Nidzicy do Płońska.
-
2012/12/31 15:57:31
Mapka super.
Ten jeden schemacik graficzny w zestawieniu z de facto pustynią początku XXI w., w zasadzie powinien zamykać usta wszystkim "awpolsceniebudujesięautostrad"

btw Jeśli miałbym czepiać się "kresek", to już bardziej ta obwodnica S10 Stargardu Szczecińskiego została przeciągnięta nazbyt optymistycznie.
-
2012/12/31 16:09:01
@fksiegowy
"Szanowny gospodarz dalej lekceważy znaczenie nowo oddanego odcinka A1 Łódź-Kowal. Odpadł przejazd przez Zgierz i sąsiednie miejscowości, a upierdliwość Zgierza >= upierdliwość Włocławka. Naprawdę da się zauważyć różnicę."

Niestety ale odcinek Łódź - Stryków obecnie potrafi dać w kość nie gorzej niż niegdyś Łódź - Zgierz, szczególnie, że jazda przez Łódź al. Włókniarzy (jak dotychczas do Zgierza) jest jednak płynniejsza niż objeżdżanie śródmieścia Łodzi od wschodu. No ale tutaj wszystko w rękach Polimeksu, żeby jednak zaczęli wreszcie jakieś konkretne prace na autostradowym obejściu Łodzi
-
2012/12/31 16:53:41
I znów Polska A Polsce B każe się całować w D. Ta mapka mnie dobija jako mieszkańca Ściany Wschodniej okazjonalnie pracującego w różnych Pierdziszewach.
-
2012/12/31 17:22:02
Wszyscy pamiętamy, jak było

Dokładnie tak samo jest przy każdej dyskusji o nowych stadionach w Polsce. "Eksperci" co rusz wieszczą, że trzeba je będzie rozebrać "tak samo jak w Portugalii". Tyle że w Portugalii żadnego stadionu budowanego na Euro2004 jak dotąd nie rozebrano i raczej nikt poważnie takiego scenariusza nie rozważa. Ale "wszyscy pamiętamy, jak było".
-
2012/12/31 18:40:28
@ pyt99:

"Tyle że w Portugalii żadnego stadionu budowanego na Euro2004 jak dotąd nie rozebrano i raczej nikt poważnie takiego scenariusza nie rozważa."

Może szkoda. Zresztą to kraj piłkarski.
-
2012/12/31 18:48:05
Proponuje by się pan wkręcił na piątek rano do 8:10 do TOKFMu i przygadał coś Żakowskiemu, który też te głupoty opowiada a to "renomowany" publicysta ponoć.
-
2012/12/31 18:59:57
Rok 2012 był już całkiem drogowy, ja tam wolałbym, żeby przyszły rok był kolejowy...
-
2012/12/31 19:01:18
"8:10 do TOKFMu"

To jakiś nocny program jest?
-
2013/01/01 10:41:18
Mapka pomija ekspresowy fragment 16-tki, jaki trafia się za Olsztynem w stronę Mrągowa. Czasami tamtędy jeżdżę jako słoik, więc bardzo się ucieszyłem.
-
2013/01/01 12:11:33
Południową część obwodnicy Kielc DK7/S7 zaznaczył bym raczej na brązowo. Termin ukończenia, zafiksowany umownie, to 18 maja 2013 r.
www.s7-obwodnicakielc.pl/kalendarium
-
2013/01/01 12:36:08
@horacyharc
"[droga nr 7 Warszawa - Płońsk]czy odcinki, na których nie jest ekspresówką (światła, ograniczenia do 70tki)"
Tam na jednym odcinku jest przesympatyczne rozwiązanie, że ograniczenia są na tablicach świetlnych. Domyślnie wyświetla się 100, ale robi się 70 na chwilę przed zmianą światła na czerwone. Co nawet mocniej chyba wpływa na obniżenie prędkości niż zwykły znak.
-
2013/01/01 15:53:43
@pinkunicorn

Myślałem, że te tablice świetlne to tylko dla lepszej widoczności - w razie gdyby samoloty, podążające do zamglonego Modlina, musiały korzystać z ostatniej deski ratunku ...

Dobrze rozumiem, że możliwy jest scenariusz, w którym mijam taki znak, wyświetlający "setkę", z dopuszczalną prędkością 110, po czym ułamek sekundy później znak zmienia sie na "70tkę", a podążający za mną nieoznakowany wideorejestrator (matka siedzi z tyłu) sprzedaje mi 8 punktów karnych za jedyne 300-400 PLN ?
-
2013/01/01 16:38:17
@horacyharc
a skąd mam wiedzieć czy dobrze rozumiesz? może się da jakoś wyciągnąć logi czasowe ze znaku i z wideorejestratora.
-
2013/01/01 17:19:43
@horacyharc
"mijam taki znak, wyświetlający "setkę", z dopuszczalną prędkością 110"

Pod znakiem 100 dopuszczalna prędkość to 100.
-
2013/01/01 19:24:29
Jak tak sobie patrzę na tą mapkę to mnie smutek ogarnia: między Szczecinem a Gdańskiem ani się nic znaczącego nie budowało, ani nie buduje, ani w najbliższej przyszłości budować nie będzie.

Pozdrowienia z komunikacyjnie wykluczonego Koszalina
-
wo
2013/01/01 19:30:38
@sopherss
"Jak tak sobie patrzę na tą mapkę to mnie smutek ogarnia: między Szczecinem a Gdańskiem ani się nic znaczącego nie budowało, ani nie buduje, ani w najbliższej przyszłości budować nie będzie"

Tam są małe potoki ruchu, więc stara, dobra Reichsstrasse 2 ciągle daje radę. Platformersi uzyskali DŚU, ale to było jasne, że to odpadnie w cięciach pokryzysowych, no bo co by miało odpaść w zamian, S8?
-
2013/01/01 20:09:04
Otóż to, w czasach przedautostradowych zdecydowanie najprzyjemniej zawsze jeździło się po Pomorzu i Mazurach - ruch mały, drogi z sensem poprowadzone a i asfalt nawet jeśli poniemiecki to i tak był lepszy niż peerelowski. Krajówkami po Pomorzu nadal jeździ się stosunkowo przyjemnie.

Mnie w tej chwili do szczęścia brakuje skończenia S3 do Gorzowa (a szczególnie oddania węzła z A2 żeby nie trzeba było walić takich zwodów jak teraz) i kawałka siódemki spod Radomia do Skarżyska. To pierwsze się buduje i zaraz zbuduje, z drugim gorzej bo swego czasu wypadło z grafika i póki co nie chce wrócić. A akurat do Szczecina i Kielc stosunkowo często jeżdżę. Jak te dwie rzeczy wybudują to pozostanie mi chyba tylko kibicować ósemce do Białegostoku - ale to juz bez emocji, mogę bez niej żyć bez bólu. Reszta planowanych dróg mi w zasadzie jest obojętna zupełnie.
-
2013/01/02 08:40:30
Wiem tyle. Trasę z Elbląga do Olsztyna (i dalej jeszcze 60 km na wschód) pokonuję 2 razy szybciej, niż miało to miejsce 4 lata temu. I jest to dobre.
-
bq
2013/01/02 11:10:48
Jak tak patrzę na tą mapkę to dochodzę do wniosku, że nigdy chyba nie przestanie mnie zdumiewać manewr przeprowadzony pod Łodzią na ciągu S8.
-
wo
2013/01/02 11:54:35
Lobbying łódzki + niebezpodstawna niechęć do inwestycji drogowych w obszarach zagrożonych szkodami górniczymi (na Śląsku to cały czas materiał do skandalizujących tekstów NOWA AUTOSTRADA JUŻ POPĘKANA).
-
2013/01/02 12:13:19
Ten "wikipediowy szablon" jest chroniony prawem autorskim i aż nie wiem w jaki sposób skomentować to, że olewasz warunki wykorzystania grafiki.

Na stronie a href=http://commons.wikimedia.org/wiki/File:DocelowyUkladDrog.svgcommons.wikimedia.org/wiki/File:DocelowyUkladDrog.svg (oraz stronach wszystkich pozostałych derived works tej mapki) jest wyraźnie napisane:

You must attribute the work in the manner specified by the author or licensor (but not in any way that suggests that they endorse you or your use of the work).

W związku z tym, jako autor tej mapki, życzę sobie abyś na swojej grafice umieścił również informację o autorze (może być link do User:Sliwers, może być po prostu sliwers, może być Jacek Śliwerski).
-
2013/01/02 12:16:34
@bq
Może z punktu widzenia ciągłości S8 manewr wygląda dziwnie, ale z punktu widzenia ruchu to ma sens. Tyle, że najlepszą drogą z Warszawy na Wrocław pewnie nie będzie S8 a kombinacja A2/A1/S8.
Po prostu odcinek S8 od Warszawy do Piotrkowa wbrew numeracji dróg jest przede wszystkim drogą na Katowice a tylko przy okazji na Wrocław. W zatwierdzonym przebiegu S8 połączy Wrocław z Łodzią - a nie z Bełchatowem i Piotrkowem. S
-
2013/01/02 12:32:17
@ rzyjontko

Lol, przecież tak schematyczna mapka w ogóle nie spełnia przesłanki twórczości żeby podlegać ochronie prawnoautorskiej.
-
2013/01/02 12:33:30
Jak zaskutkowało dociągnięcie A-2 do Warszawy ja widzę po swoich wyjazdach do Krakowa i Katowic. Wcześniej uwolnienie stołeczności od mojej osoby w kierunku południowym trwało 40 min. do 1,5 h (bywało w piątki). Teraz jadę do Węzła Wiskitki i, w zależności od podpowiedzi GPS navi z informacjami o korkach (AM, NE), albo skręcam na DK 50, albo do Żyrardowa i dalej na Mszczonów. Trwa to o wiele krócej, tym bardziej, że mieszkam na północno-zachodnich obrzeżach Warszawy.
Potem DK7 lub 8, w zależności od celu i upodobania (jakoś wolę siódemkę do Krakowa niż gierkówkę, stąd radomskie zaparcie na DK7 jest mi bardzo przykre).

W ogóle polecam (chyba po raz drugi) antykorkowe systemy nawigacji. Jeżdżąc często na trasie Warszawa-Nowy Targ zwykle nie stoję w Krakowie w korku ani minuty w godzinach największego szczytu (ok. 18.00). Skręcam z Zakopianki na wschód A-4 do Węzła Bieżanów, przez Most Wandy do Kocmyrzowskiej, z której to skręcam w Luborzycy na Radwany. Marszowice i wyjeżdżam na DK7 w Słomnikach. Trochę dalej, ale luzik.

To też głównie zasługa A-4 (i rozpoczętego kawałka S-7 od Bieżanowa).
-
wo
2013/01/02 12:38:23
@rzyjontko
"W związku z tym, jako autor tej mapki, życzę sobie abyś na swojej grafice umieścił również informację o autorze (może być link do User:Sliwers, może być po prostu sliwers, może być Jacek Śliwerski)."

Bardzo przepraszam! Czy może być taki PS?
-
wo
2013/01/02 12:46:46
@pompeius
"Jak zaskutkowało dociągnięcie A-2 do Warszawy ja widzę po swoich wyjazdach do Krakowa i Katowic. "

Trzymaj rękę na pulsie, bo tutaj będzie ciągła poprawa. Oddanie kolejnego kawałeczka obwodnicy Warszawy, które ma mieć miejsce w miarę niebawem, znowu zrewolucjonizuje sprawę - teraz północna część aglomeracji warszawskiej będzie się praktycznie teleportować do Alei Krakowskiej. Potem faktycznie będzie trochę stojącego korka do Janek, ale to już nie będzie półtorej godziny na samo dopełznięcie do szosy na Katowice/Wrocław (on a good day).
-
2013/01/02 13:29:53
@pompeius
Teraz jadę do Węzła Wiskitki i, w zależności od podpowiedzi GPS navi z informacjami o korkach (AM, NE), albo skręcam na DK 50, albo do Żyrardowa i dalej na Mszczonów.

Nie rozumiem - na węźle Wiskitki jedyne co możesz zrobić to zjechać na DK50. Tzn. czy pojedziesz przez Żyrardów, czy obwodnicą Żyrardowa to w zasadzie bez znaczenia bo i tak wylądujesz w Mszczonowie. W tej sytuacji wybór obwodnicy jest chyba oczywisty?

@WO
Ale ta teleportacja do Alei Krakowskiej zaskutkuje zwiększeniem korka wyjazdowego w kierunku Janki, który to korek pompeius właśnie omija manewrem oskrzydlającym przez DK50... A potem są jeszcze korki na światłach w Nadarzynie i generalnie światła, skrzyżowania itp. Tymczasem A2/DK50/S8 to wygodna jazda po autostradzie, nowiutkiej obwodnicy i wpada sie na drogę ekspresową. Jedyny problem to rozgrzebany kawałek S8 w Mszczonowie. Swoją drogą - czy ktokolwiek wie jaki jest powód, że od roku nie udało się zbudować tego fragmentu S8 pod wiaduktem?
-
2013/01/02 13:33:41
@wo
Dzięki.

Przyczepię się tylko jeszcze do tego: "Gęstość sieci drogowej na kilometr kwadratowy już teraz mamy na przyzwoitym europejskim poziomie, do 2014 przyzwoicie to będzie wyglądało także per capita."

Jest odwrotnie. Per capita wyglądamy nieźle, za to na kilometr kwadratowy słabo. Wynika to z tego, że Polska to w gruncie rzeczy bardzo duży i rzadko zaludniony kraj (jak na europejskie standardy). Dlatego na kilometr kwadratowy wypadamy słabo (choć i tak lepiej niż USA), a per capita lepiej niż Wielka Brytania.
-
2013/01/02 13:43:39
@pompeius i trasa NT-KRK
Ech, żeby jeszcze zbudowali S7 Lubień-Rabka i brakujący kawałek S7 przez Wisłę (Bierzanów-Igołomska), to już by była bajka. Boję się zwłaszcza o ten pierwszy odcinek, mimo że papiery gotowe jakoś nie pojawia się w najnowszych doniesieniach.
-
2013/01/02 14:31:08
@wo
"Oddanie kolejnego kawałeczka obwodnicy Warszawy, które ma mieć miejsce w miarę niebawem, znowu zrewolucjonizuje sprawę - teraz północna część aglomeracji warszawskiej będzie się praktycznie teleportować do Alei Krakowskiej. Potem faktycznie będzie trochę stojącego korka do Janek, ale to już nie będzie półtorej godziny na samo dopełznięcie do szosy na Katowice/Wrocław (on a good day)."

No i jak oddanie budowanego fragmentu S2 pomoże w teleportacji? Przecież nie ma żadnego węzła z Aleją Krakowską, docelowo ma się jechać przez węzeł Opacz i S8, ale już Salomea-Opacz jest budowana dramatycznie wolno, a Opacz-dalej to more like 5-6 lat, a nie "niebawem". Na węźle Jerozolimskie też nie będzie dało się zjechać w interesującym nas kierunku, chyba że kosztem intensywnego zawracania potem i przepychania się przez Michałowice i Raszyn. Też niezbyt teleportacja.
-
2013/01/02 14:36:51
^^^

hm, przepraszam, pomyliło mi się; zapamiętałem na mapach brak klasycznych koniczynek, z jakimi kojarzą mi się węzły ekspresówek, a tam po prostu wjazd przez klasyczne skrzyżowanie z drogami wjazdowymi.
-
2013/01/02 14:46:08
@pohjois re: Żyrardów
Racja, u mnie to podkorowa pozostałość po zatorach na dojeździe DK50 do gierkówki i ratowanie się bocznym odbiciem na Radziejowice. Teraz, to już bessęsu (obwodnica Ż, wiadukt na S8, ronda).

@charliebravo re: Rabka-Lubień
Mnie szczególnie rajcuje ten planowany tunel. Choć wiele prezentowanych perspektywek cieszy oko i przypomina malownicze niemieckie autobahny w Badenii czy Nadrenii. To będzie najpiękniejsza widokowo trasa w PL. Mam nadzieję, że dożyję.

re: Bieżanów-Igołomska
Już w tej chwili (A-4 i maleńka S7) jest to dobry objazd Krakowa i nie wiem czemu ludzie pukają się w głowę słysząc, że wracam z Podkarpacia przez Nową Hutę.
A szanse na budowę tego odcinka ostatnio się trochę zwiększyła:
www.skyscrapercity.com/showpost.php?p=98744194&postcount=4187
-
2013/01/02 14:50:14
Sorki za doubleposting, ale nie podałem linka do perspektywek Lubień-Rabka, a naprawdę warto rzucić okiem:
www.gazetakrakowska.pl/artykul/621691,imponujace-plany-przebudowy-zakopianki-tunel-wiadukty,id,t.html
-
2013/01/02 14:59:23
wszystko ładnie-pięknie, ale Warszawa-Rzeszów to chyba w jakichś planach na 2030...
-
wo
2013/01/02 16:01:15
@majdanczyk
"wszystko ładnie-pięknie, ale Warszawa-Rzeszów to chyba w jakichś planach na 2030..."

W ogóle nie ma takich planów, bo po co? Nie sądzę, żeby kombo S7-A4 przestało wystarczać jako połączenie Warszawa-Rzeszów w dającej się przewidzieć przyszłości (a dokońcenie S7 na tym odcinku powinno być jeszcze przed 2020).
-
2013/01/02 16:03:50
A propos mapek, ta jest naprawdę świetna: pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Historia_budowy_autostrad_i_dróg_ekspresowych.gif&filetimestamp=20121225153839
Z jednej strony ukazuje potęgę animowanego gifa (a to jeden z fajniejszych webowych comebacków), z drugiej asymptotyczną wręcz eksplozję autostradowych budów...

Pozdrawiam noworocznie i dzięki za fajną notkę.
-
2013/01/02 18:11:40
@WO

Warszawa-Rzeszów przez S7/A4 to baardzo dookoła. Lepszym wyborem byłoby jednak przez Lublin (S17/S19) - jak już będzie. Dzisiaj google pokazuje dla trasy W-K-R 457 km a W-L-R 333 km. Nawet jeśli obwodnice i autostrady trochę zetną z odległości to i tak różnica jest ogromna. Chyba zawsze w wypadku wylotu na S7 będzie się opłacać przejazd S9. Z Radomia, gdzie alternatywne trasy się rozjeżdżają drogą wprost jest wg google maps 192 km a przez Bochnię 329. Pewnie sensowne byłoby objechanie Radomia i zjazd na Ostrowiec w Skarżysku, ale już chyba nie dalej.
-
wo
2013/01/02 18:15:11
@pohjois
"Warszawa-Rzeszów przez S7/A4 to baardzo dookoła."

Jestem z pokolenia przyzwyczajonego do jeżdżenia do Krakowa/Zakopanego kombinacją gierkówka/A4 (kiedy S7 była tylko obwodnicą Kielc, tak naprawdę było lepiej). Więc nie bądź taki Kombiiiii z tym swoim "baaaardzo".

"Chyba zawsze w wypadku wylotu na S7 będzie się opłacać przejazd S9"

Nie będzie żadnej S9. Nie za naszego życia.
-
2013/01/02 18:21:43
@wo

miałem oczywiście na myśli trasę, o której napisał @pohjois, bo właśnie co do S19 prognozy są raczej ostrożne, jeśli chodzi o najbliższe dziesięciolecia :)
-
2013/01/02 18:50:51
@WO S9

Masz rację, to S9 napisałem tylko z rozpędu - miało być oczywiście DK9. S9 nie będzie bo to nie jest jakaś bardzo uczęszczana droga. A jak powstanie kombo S17/S19 to DK9 będzie miała znaczenie lokalne - ruch tranzytowy z południa pójdzie S19/S17.
-
2013/01/02 19:05:43
@S19 - to jest dla mnie jakaś tajemnica czemu S19 na północ od Lublina ma DŚ a na południe nie, kiedy ewidentnie odcinek pomiędzy Lublinem a Rzeszowem ma sens znacznie większy niż między Lublinem a Międzyrzecem (nie mówiąc już o dalszym ciągu na Białystok).
-
2013/01/02 21:34:36
@wo
Tam są małe potoki ruchu, więc stara, dobra Reichsstrasse 2 ciągle daje radę. Platformersi uzyskali DŚU, ale to było jasne, że to odpadnie w cięciach pokryzysowych, no bo co by miało odpaść w zamian, S8?

Są już małe i będą coraz mniejsze. Tego lata po raz pierwszy pociągnąłem do Niemcowa i z powrotem A1/100kmzdebilami/A2. Więcej kilometrów, ale komfort jazdy nieporównywalnie większy, a czas podobny. No i z debilami około 100km, a nie prawie 300. Warto za to zapłacić. A jak już zrobią całą A1 do A2, to nadłożę drogi i kasy, żeby z debilami nie jeździć po jednej jezdni, bo szkoda zdrowia. Swoją drogą ciekawe kiedy pociągną S5 dalej na północ, bo ten skrót zaoszczędzi sporo km.

Co prawda debili na autobanach też nie brakuje, ale jest ich zdecydowanie mniej i są jednak mniej niebezpieczni, bo na czołówkę raczej nie wylatują. Poza tym opłata za autobanę filtruje trochę towarzystwo.
-
2013/01/02 22:18:23
@bartol
Miałem to samo na trasie z Wrocławia do Wiednia i dalej. Przez A4/A1/D1 jest ponad 100 km dalej i paręnaście złotych drożej. Gdy już otworzą most w Mszanie to w ogóle się nie będę zastanawiał. Choć już dziś uczucie jazdy polską A1, płynnie przechodzącą w czeską D1 Via Moravica jest miłe. Przejechać legalnie granicę z prędkością 130 km/h, wspominając czeskich celników - bezcenne. Pewnie, zostało jeszcze tu i ówdzie trochę do wybudowania, ale taki standard podróżowania stanowi nową jakość. Po przejechaniu kilkuset kilometrów do celu docieram odprężony, a nie jako kłębek nerwów.

Zauważyłem jeszcze jeden drobiazg. Będąca do niedawna drogą śmierci DK2 między Koninem a Kutnem stała się bardzo przyjemną i spokojną drogą od czasu obramkowania jej ViaTollem po otwarciu A2. Może się więc okazać niedługo, że i inne tego typu drogi staną się bezpieczniejsze.

Autorowi i Komcionautom - WNwNR
-
2013/01/03 02:21:14
@bq

"Jak tak patrzę na tą mapkę to dochodzę do wniosku, że nigdy chyba nie przestanie mnie zdumiewać manewr przeprowadzony pod Łodzią na ciągu S8."

Do znudzenia i kolejny raz wrzucę tutaj tę mapkę: imageshack.us/photo/my-images/122/drogilo2.gif/

Mam nadzieję, że to wyjaśnia sprawę. Ta droga ma łączyć ze sobą Warszawę i Wrocław możliwie najkrótszą drogą, a ta wypada przez Łódź (i to jest ten cały lobbing łódzki). A że po drodze zmienia się numerek z 8 na 2, to jakie to ma znaczenie? Ale jeśli już tak bardzo trzeba, to między Łodzią a Warszawą powinno być A2/A8, a dzisiejszy kawałek gierkówki może sobie być S98.

"Lobbying łódzki + niebezpodstawna niechęć do inwestycji drogowych w obszarach zagrożonych szkodami górniczymi"

Żaden lobbing, tylko zwyczajny rachunek korzyści plus potoki ruchu. Szkody górnicze nie mają tu wiele do rzeczy, bo tutejsze kopalnie to odkrywki, w dodatku obecna gierkówka (a więc przyszła A1) przebiega równie blisko nich.
-
wo
2013/01/03 10:06:20
@gothmucha
"Żaden lobbing, tylko zwyczajny rachunek korzyści plus potoki ruchu. Szkody górnicze nie mają tu wiele do rzeczy, bo tutejsze kopalnie to odkrywki, w dodatku obecna gierkówka (a więc przyszła A1) przebiega równie blisko nich."

Nie gniewaj się, ale wygląda na to, że nie śledziłeś tych dyskusji, kiedy one jeszcze trwały. Wariant bełchatowski rozważano do samego końca i upadł z przyczyn, które podałem.
-
2013/01/03 11:36:34
@WO
Wygląda na to, że w tym wypadku to był lobbying za lepszym rozwiązaniem.
Jak ktoś będzie chciał jechać szybko na trasie Warszawa Wrocław to pojedzie A2/A1/S8, ale zapłaci za autostradę. Jak ktoś pielęgnuje w sobie umiarkowanego wąsacza, to pojedzie S8/A1/S8. A wąsacz klasyczny pojedzie S8/DK98(?)/S8 i będzie pomstował.
-
2013/01/03 15:59:29
@pohjois:
Jest nieco śmieszniej. O ile wiem, nie planuje się (na razie?) w ogóle skrętu z S8 na A1 w prawo na północ - żeby taki manewr wykonać, trzeba będzie (tak jak teraz) skręcić w DK91 i dojechać nią do Tuszyna. A na węźle Tuszyn będzie już S8. Więc - wariant umiarkowanie wąsaty nie będzie obejmować nic płatnego, a wąsaty klasycznie stanie się w ogóle bez sensu.
-
2013/01/03 16:06:03
@self:

A przepraszam, oddzielenie się S8, czyli węzeł Łódź-Południe, będzie oczko dalej na północ. Coś mi się pomyliło. Ale: i tak znacznie prostszą metodą byoby w Piotrkowie DK12 do Łasku.
-
2013/01/03 16:28:43
@ rudy013:

"a wąsaty klasycznie stanie się w ogóle bez sensu"

Nie znasz rodaka. To nie znaczy, że nie będzie masowo realizowany.
-
2013/01/04 08:33:12
Wo

Tam są małe potoki ruchu, więc stara, dobra Reichsstrasse 2 ciągle daje radę.

Ruch wcale nie jest taki mały, szczególnie w sezonie letnim ale prawdą jest, że nie jest to przejazd przez Marki czy Zakopianka po Sylwestrze. W pierwszej kolejności potrzebne są porządne obwodnice, szczególnie w Koszalinie. Sama trasa, zamiast szerokiego pobocza zachęcającego szajbusów do wyprzedzania na trzeciego, powinna mieć trzy pasy z naprzemiennym ruchem na środkowym pasie zmienianym co parę czy parę naście kilometrów i z barierką rozdzielającą po środku Widziałem coś podobnego w Szwecji na drodze do Kalmar. Tam to działało.
-
2013/01/04 12:04:21
@ mw.61:

Tylko ten ruch jest w wielkiej mierze spowodowany tym, że mieszkańcy Trójmiasta (i w ogóle północnej Polski) jak jadą do Czech/Austrii/Włoch, to walą na Kołbaskowo, żeby jak najkrócej jeździć po Polsce. Wraz z przybywającami odcinkami A1 ten manewr traci na znaczeniu, a kto chce naprawdę na Berlin czy Hanower, temu już pomagają nasze autostrady, i trasa, jaką opisał bartolpartol. A Szwecja... w Szwecji działa wiele rozwiązań. Np. takie, że morze nie służy im tylko do wylewania do niego niczystości z całego kraju, czy pytania "którą drogą najszybciej do Niemiec", tylko jak jest okazja, to TiR, czy autokary ładowane są na prom (w Goteborgu roczny przeładunek jest taki jak cała Polska, a port w Nynäshamn obsługuje prawie 20 razy więcej pasażerów niż Gdańsk i Gdynia razem wzięte). No a u nas TiRy-y i autokary muszą, muszą, muszą drogą i zablokują trasę na Kołbaskowo w stopniu, którego Szwedzi sobie nie wyobrażają. W związku z tym nie da się porównać tłoku na drogach szwedzkich i polskich, czyli rozwiązania drogowe Szwecji w Polsce raczej by się nie sprawdziły.
-
2013/01/04 15:12:03
@rockier - Szwecja

A co ma piernik do wiatraka. Skuteczność rozwiązania, o którym pisze mw.61 jest zupełnie niezależna od tego, że Szwedzi wysyłają dużo TIRów drogą morską (zapewne dlatego, że im się to bardziej opłaca przy długich trasach). Rozdział szerokiej drogi na naprzemienne 2+1 doskonale porządkuje ruch. I sprawia, że debile nie mają jak szaleć. Jedzie się bardzo spokojnie, bo nawet jak ugrzęźniesz za kolejką TIRów to wiesz, że najdalej za 3 kilometry będziesz miał 3 km wolnej drogi i je spokojnie wyprzedzisz. To jest doskonałe rozwiązanie, z jednym potencjalnym problemem - jak się ktoś totalnie rozkraczy na węższej części to umarł w butach - w zasadzie nie ma jak ominąć. Ale to się zdarza na tyle rzadko, że moim zdaniem warto.
-
2013/01/04 15:20:46
@rockier

To, że S6 szybko nie powstanie jest pewne, choćby z przyczyn które opisałeś, choć dla mnie, mieszkańca Zachodniopomorskiego nie jest to w smak. Niemniej obwodnice większych miast to minimum które zbudować należy. Nowogard i Słupsk to za mało.
Rozwiązanie z trzecim, naprzemiennym pasem podpatrzonym w Szwecji myślę, że w Polsce by się wielu kierowcom spodobało. Osobiście wolę jak burak w BMW realizuje swoje rajdowe ambicje na dwupasmowej części drogi, niż jak spycha mnie na poszerzone pobocze. Na starej dwójce była to istna plaga.
-
2013/01/04 15:56:44
@ pohjois:

Bo u nas na tym trzykilometrowym fragmencie zaczną się wymijać TiR-y, bo jeden z nich ma prędkość o cały 1 km/h wyższą i musi. Coś takiego mamy na fragmencie siódemki koło Ostródy (chyba tam, dokładnie nie pamiętam) i niewiele to pomaga. Zadziałałoby tylko gdybyś przed takim rozszerzeniem postawił znak wyprzedzania przez samochody ciężarowe. To raz. A dwa, przypatrz się jakiemukolwiek miejscu w Polsce, czy to trasa, czy miasto, co się zaczyna dziać, jeśli jeden pas po lewej ma się za jakiś czas skończyć. Polak jest w tym momencie prowokowany do wykręcania szybkości, jakie w Szwecji możesz zobaczyć tylko na rajdach. Byle jeszcze jednego machnąć i być o 5 metrów z przodu... To dopiero niebezpieczeństwo. W Szwecji działa, bo jest inna kultura jazdy.
-
2013/01/04 16:07:41
@rockier

...jeśli jeden pas po lewej ma się za jakiś czas skończyć. Polak jest w tym momencie prowokowany do wykręcania szybkości, jakie w Szwecji możesz zobaczyć tylko na rajdach.

Może rozwiązaniem są wykpiwane radary? Skoro kultura jazdy jest pod psem to może kij nie marchewka?
-
2013/01/04 16:27:36
@wo

"Nie gniewaj się, ale wygląda na to, że nie śledziłeś tych dyskusji, kiedy one jeszcze trwały. Wariant bełchatowski rozważano do samego końca i upadł z przyczyn, które podałem."

Nie gniewaj się, ale wygląda na to, że śledziłeś te dyskusje z dużo dalszych pozycji niż ja kiedy one jeszcze trwały. Cały lobbing łódzki to był słynny bieg Cezarego G i naklejki, które mogłeś sobie nalepić na szybę samochodu (S8 przez Łódź) dodane do lokalnego dodatku GW. Generalnie jako osoba mocno walcząca o to, żeby S8 poszła tak, jak poszła miałem poczucie ogromnego osamotnienia i olania sprawy przez łódzkich polityków, zarówno miejscowych, jak i parlamentarzystów a także niezrozumienia, po co ta droga w ogóle jest i dla kogo.
-
2013/01/04 16:29:02
@ mw.61:

Nie wiem czy radary. Przybywa ich, ale ruchu raczej nie uspokajają. Może gdyby były nieoznakowane i gdyby Policja nie trąbiła gdzie je ustawia, to świadomość, że można być złapanym wszędzie przynosiłaby lepszy skutek. Ale istotna jest też wysokość mandatów niezmienionia od chyba 15 lat i nieuzależniona od wysokości dochodów. U nas za przekroczenie prędkości o 26 kmh płacisz 100-200 złotych, raczej 100. To 3% przeciętnego wynagrodzenia. W Szwecji 3.200 SEK, czyli jakieś 10%. A jak przekroczysz o 15-20, to u nas pewnie w ogóle nie będą zatrzymywać (mamy nawet oficjalną "tolerancję" dla przekroczenia o 10), a tam 2.400 SEK.

Hamują też oznakowane radiowozy. Nawet jak nie łapią, to powodują, że ludzie zaczynają jechać w kolumnie, a wydaje mi się, że od kiedy są fotoradary, to drogówki mniej na drogach.
-
wo
2013/01/04 17:48:28
"przybywa ich, ale ruchu raczej nie uspokajają."

Chyba na pececie.
-
2013/01/04 18:05:46
@rockier
"inna kultura jazdy"

Jestem szczerze ciekawy czy to polska przekora, czy faktycznie przyjemność z szybkiej jazdy? Czy nagle wszyscy zaczęliby drzeć opony w swoich struclach, gdyby znieść wszelkie ograniczenia prędkości? Podobno zlikwidowanie sygnalizacji i ograniczenie oznakowania na skrzyżowaniach przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa.

W końcu poza jakąś internetową korwinbazą bez samochodu normalnemu użytkownikowi zależy na bezpieczeństwie, więcej zapłaci za poduszki powietrzne, absy, espe, wzmocnione słupki i lepsze strefy zgniotu.

@mw.61
"Osobiście wolę jak burak w BMW realizuje swoje rajdowe ambicje na dwupasmowej części drogi, niż jak spycha mnie na poszerzone pobocze. Na starej dwójce była to istna plaga."

Często jeżdżę dwupasmówką i wcale nie jest lepiej. Wyprzedzasz dostawczaka wlokącego się prawym pasem, przed tobą zaczął wyprzedzać z chmurą dymu 25 letni diesel, cierpliwie czekam aż wyprzedzi i zjedzie na prawy, ale w tym momencie dopadł mnie mistrz kierownicy, siedzi na zderzaku, mruga światłami, zanim zorientuję się w sytuacji już jest obok mnie na prawym pasie.

Zawsze łosie przede mnie się wepchną, bo nie jeżdżę nikomu na zderzaku, ale widziałem już imo bardzo groźne sytuacje. Za każdym razem jest przynajmniej jeden taki na trasie. I to nie tak, że zagazowany BMW bez tłumika z dresem za kółkiem, ostatnio pan w garniturze w nowym drogim rodzinnym aucie, żona, dzieci na pokładzie, a on mi jeszcze grozi przez szybę.
-
2013/01/04 18:27:44
"Chyba na pececie."

Jak leżący policjant. I to też tylko pod warunkiem, że nie jest pusty. Na DK1 z Pruszcza do Tczewa ludzie jadą z prędkością autostradową, choć obszar zabudowany co chwilę, bo wszyscy wiedzą gdzie są fotoradary i które puszki są puste. A dziesięć metrów za czynnym fotoradarem zaczyna się Sajgon.

@ bantus:

Nie wiem, myślę że to nie przekora. Łamanie dla samego łamania? Polacy jeżdżą jak jeżdżą, bo samochód daje im złudne poczucie anonimowości. A anonimowo z człowieka wychodzi "prawdziwe ja". W naszym kraju wąsacz. Piszesz, że jadący z rodziną facet w garniturze niebezpiecznie wymuszał i Ci groził. Pewnie by się tak nie zachował, gdyby nie sądził, że się widzicie pierwszy i ostatni raz w życiu. Więc guzik go obchodzi, co sądzisz o jego zachowaniu, zachowuje się naturalnie, czyli, w jego przypadku, jak burak.
-
2013/01/04 19:42:06
@bantus:
"Nie wiem, myślę że to nie przekora. Łamanie dla samego łamania?"

Po ogłoszeniu nowej ustawy czy rozporządzenia pierwsze komentarze pod artykułem to jak je obejść. Zupełnie inna sprawa, że prawo uchwalają parlamentarzyści i nie jest często zbyt mądre, ale ludzie mają na to wytegowane, bo i tak nie zamierzają tego przestrzegać, z założenia.

"Polacy jeżdżą jak jeżdżą, bo samochód daje im złudne poczucie anonimowości."

Na to widzę proste rozwiązanie. Na tubce pełno filmików z rosyjskich dróg. Myślę, że kamerka w każdym samochodzie plus jakiś odpowiednik elektronicznego tacho z ciężarówek z zapisem przyśpieszeń (dowód w razie wypadku), włączonych świateł, kierunkowskazów etc. to byłby ułamek wartości nowego samochodu.

Zupełnie odjechana myśl - dlaczego właściwie można w naszym kraju sprzedawać auta, które mogą osiągać prędkości o 100km/h większe niż najwyższa dozwolona prędkość?
-
2013/01/04 20:22:14
"dlaczego właściwie można w naszym kraju sprzedawać auta, które mogą osiągać prędkości o 100km/h większe niż najwyższa dozwolona prędkość?"

Bo:

"Po ogłoszeniu nowej ustawy czy rozporządzenia pierwsze komentarze pod artykułem to jak je obejść."

Guglując elektroniczne ograniczniki prędkości, masz mnóstwo informacji gdzie/jak je zdjąć :-(
-
2013/01/04 21:29:07
@przekraczanie przepisów

Mam wrażenie, że w sporej części ta agresywna jazda bierze się z warunków jazdy. Nie dalej jak wczoraj w trakcie jazdy A2 zauważyłem rzecz niesłychaną. Zdecydowana większość kierowców jechała grubo poniżej dopuszczalnej prędkości. Ja jechałem sobie spokojnie do 130 i wyprzedzałem dużo częściej niż byłem wyprzedzany. W drodze powrotnej byłem zmęczony dniem, było ciemno więc turlałem się ledwo 110-120 - i nadal wyprzedzałem częściej niż byłem wyprzedzany. Akurat wczoraj zwróciłem na to uwagę, ale generalnie na tej drodze jeździ się bardzo spokojnie. Luzik. Dlatego właśnie droga 2+1 powinna jednak uspokajać, bo co prawda sytuacje opisywane przez przedmówców się zdarzają, ale mimo wszystko większość jeździłaby rozsądnie.
-
wo
2013/01/04 21:32:49
@gothmucha
"śledziłeś te dyskusje z dużo dalszych pozycji niż ja"

Panie, ja nie jestem rolnikiem.

@bantus
"dlaczego właściwie można w naszym kraju sprzedawać auta, które mogą osiągać prędkości o 100km/h większe niż najwyższa dozwolona prędkość?"

Wakacje w Niemczech nie są zabronione.
-
2013/01/04 22:09:24
Nie jestem gościem, który wolno jeździ. Ale wielu jest takich, którzy mnie wyprzedzają.
Nie widzę problemu, jeśli dojeżdżający z tyłu samochód jedzie bardzo szybko, by wyprzedzić marudera przede mną znacznie żwawiej niż robię to zwykle, albo chwilę się z wyprzedzaniem wstrzymać. Szczególnie, gdy instynktowna ocena prędkości trzech pojazdów pokazuje, że ten z tyłu musi spotkać mój bagażnik, jeśli przed przystąpieniem do wyprzedzania nie zredukuję z wąsaczej szóstki i nie przyspieszę dynamicznie.
Unikanie zakłóceń płynności ruchu, nawet debili jeżdżących 180+, IMHO też jest elementem kultury korzystania z dróg ekspresowych i autostrad. I unikaniem udowadniania kto ma większego.

Z naprzemiennymi trzema pasami spotkałem się ostatnio gdzieś na ścianie wschodniej. Za Lublinem, gdzieś bodaj koło Krasnegostawu (DK17?). Z wygrodzeniem kierunków, co prawda miękkimi elementami, ale jednak powstrzymującymi od przekraczania linii podziału. Uważam, że dla dróg krajowych to bardzo dobre i wystarczające rozwiązanie.
-
2013/01/04 22:16:54
@bantus
"Jestem szczerze ciekawy czy to polska przekora"

Akurat w tym momencie przerabiam to samo w Rumunii, więc nie wyłącznie polska. Argumentacja nawet nie taka różna od polskiej:
1. Oni (=ci złodzieje u koryta) nie wybudowali Nam porządnych dróg, więc musimy napierać ile fabryka dała na każdym kawałku niepołamanego asfaltu.
2. Nasz kraj jest rozległy (to nie jakieś, panie, pierdółkowate Czechy), więc na jeżdżenie po nim z przepisową prędkością nie starczyłoby życia.
3. Przestrzeganie ograniczeń leży co najwyżej w naturze Niemców i podobnych lebiegów, co to, panie, zero fantazji, zero własnego pomyślunku, jak im każą, pojadą 30 na godzinę, a jak im każą, to dopuszczą się najpotworniejszych zbrodni.
No i tak.
-
2013/01/05 19:03:34
@m.bied
No tak mniej więcej.

Pomijając mentalność ludzi (w tym oczywiście polityków, którzy ustanawiają prawo i je ordynarnie sami łamią i są z tego jeszcze zadowoleni) problem jest z egzekwowaniem przestrzegania prawa. Kiedyś zagadnąłem jakiegoś policjanta kontrolującego ruch czy lepi mandaty kierowcom, którzy nie zatrzymują się na zielonej strzałce (stał 50 m od skrzyżowania, na którym zatrzymuję się chyba tylko ja). Powiedział, że nie, bo uważa, że przepis jest bez sensu. Ręce mi opadły i poszedłem sobie.

Cała ta polska prewencja z ostrzeganiem o kontrolach, z mapami fotoradarów (kiedyś zapytałem Wyborczą dlaczego pomaga bandytom i je publikuje, to odpowiedzieli, że policja im daje to drukują), informacjami w gazetach gdzie będzie policja stała z suszarką i kiedy (to tylko gdańska specjalność?) jest kompletnie bez sensu. Bydło trzeba lać na każdym kroku zrobionym w złą stronę, kontrole powinny być częste i nieoczekiwane, kierowcy łamiący przepisy nie powinni znać dnia ni godziny. I kary powinny być za każde przewinienie. Niestety w Polsce jest to nie do zrealizowania, bo przepisy są, ale policja i inne służby mają to w dupie. Może powinni zacząć dostawać prowizje od wystawionych mandatów? To by pewnie oderwało ich tłuste dupy od krzeseł i wymusiło choć trochę inwencji w wyborze miejsca kontroli (a nie zawsze w tej samej zatoczce na tej samej drodze, jak już ktoś tych kretynów zmusi do wyjścia z komisariatu).

Ogólnie rzecz biorąc, nadziei na poprawę sytuacji na polskich drogach nie mam już żadnej.

@kamery w samochodach
Wszystko fajnie. Mam do roboty 7 km. Za każdym razem miałbym kilku chętnych na mandat nagranych. Tylko, że nie mam ochoty szybko stracić życia lub zdrowia, bo policja chętnie sprawcę poinformuje, kto złożył skargę i bardzo niechętnie będzie mnie chronić gdy któryś z debili postanowi się zemścić. Kiedyś jakiś wąsacz zablokował mnie na zjeździe z autostrady i zaczął straszyć. Pojechałem na komisariat. Na pytanie czy sprawca pozna moje dane jak złożę doniesienie o stosowaniu gróźb karalnych usłyszałem, że oczywiście tak. Wyszedłem. Szkoda mi życia mojego i moich bliskich.

@czarne skrzynki
W USiech za zamontowanie czarnej skrzynki w samochodzie dostaje się spore zniżki na ubezpieczenie. Nie wiem co dokładnie zapisują, ale zdaje się, że przynajmniej lokalizację i prędkość. Gdy ubezpieczyciel udowodni, że się spowodowało wypadek łamiąc ordynarnie przepisy to nie wypłaci odszkodowania. Co więcej, gdy się często jeździ za szybko to może podnieść składkę. Proste i skuteczne.

@wymuszanie
Generalnie wszelkiego rodzaju wymuszacze prawidłowych zachowań kierowców pochwalam i popieram. Bardzo podobają mi się podniesione przejścia dla pieszych oraz środki skrzyżowań w Holandii. I różne inne przeszkadzajki zmuszające do mocnego ograniczenia prędkości. Tylko trzeba je robić z głową. A nie tak jak u nas: wysepki na ulicy, wzdłuż ulicy chodnik, a dopiero za nim bariera. Jak samochód wleci na chodnik, to jedzie po barierze i kosi pieszych, którzy nie mają gdzie uciec. Kompletnie bezsensowna pułapka. Bariera powinna być między ulicą i chodnikiem. Ale polscy mistrzowie od infrastruktury i bezpieczeństwa wiedzą lepiej i ciągle patrzą na to, żeby samochodom było bezpieczniej, a nie pozostałym użytkownikom dróg. Ot Polska.
-
2013/01/05 20:35:05
To, co mi przychodzi do głowy jako drastyczna zagrywka hamująca, to sygnalizacja świetlna. Często jest tak, że obszar zabudowany na trasie ma np. 500 metrów. Jest przejście dla pieszych, są podwórka, jakieś dzieciaki. I jest tablica informująca o fotoradarze, jest puszka. Ale ludzie nawet odrobinę nie zwalniają, bo wiedzą, że jest pusta. Potem się widzi krzyż, znicz, jakiś kwiatek. A jak będzie czerwone światło, to będzie trzeba zatrzymać, więc również i wyhamować.

@ bartolpartol:

"Jak samochód wleci na chodnik, to jedzie po barierze i kosi pieszych, którzy nie mają gdzie uciec."

To raczej trzeba doprowadzić do takiej normy w jeździe, żeby on nie wylatywał. Bo częściej będzie się zdażała taka sytuacja (rozumiem, że to ulica 2X1 w mieście): jedzie karetka na sygnale, więc zjeżdżasz w prawo, żeby przepuścić. Nie, nie zjeżdżasz. Jest barierka.
-
2013/01/05 22:13:25
To off-top zupełny, ale już wszystkie A i S w dyskusji chyba się wyczerpały ;).

Ze względu na knopflerowo-prawicowo-riserczowsko-ziemkiewiczowe zainteresowania gospodarza bloga, polecam recenzję najnowszej płyty Knopflera, która ze dwa miesiące temu pojawiła się w "ÓRZ":

Tytuł: "O życiu i dożyciu"

Treść: "Informacją, którą przy okazji nowej płyty ekslidera Dire Straits powtarza się jak mantrę, jest gościnny na niej udział Chrisa Bottiego.

Trudno dociec dlaczego. Raz, że Botti wydmuchał tu może ze trzy dźwięki, dwa jego największym talentem jest fakt bycia przystojnym, nie zaś granie. I właśnie to odróżnia go od Knopflera. Gitarzysta starzeje się z klasą. Jego nowe utwory to właściwie stare utwory takie archetypy bluesowo-folkowej ballady, które najlepiej brzmiałyby w jakimś tanim barze na końcu świata. Oczywiście w rzeczywistości bar nie mógłby być aż taki tani Privateering" to wypieszczona produkcja z ponad tuzinem muzyków. Ale imitacja jest dobra to porcja szlachetnie archaicznych songów o życiu. I dożyciu."

Boskie jest tutaj wszystko - od tytuł (?!), przez rozbudowany wątek Bottiego (!?!?) oraz "tani, ale nie aż tak tani bar" (!?!?!?), do puenty, która zgrabnie powraca na tytułu.

No, czy oni - ci z prawicy - nie są po prostu boscy?
-
2013/01/06 16:30:47
@polska specjalność

A tam polska specjalność. W Grecji czy Hiszpanii jeżdżą podobnie. W Grecji jest to nawet bardziej ekstremalne bo takie rzeczy robi się na górskich serpentynach a policja raczy zauważyć najwyżej jazdę x+30 lub wyprzedzanie na czwartego.
-
2013/01/06 18:37:40
Sprawdzony spowalniacz na powiatówkach lub podobnych przebiegających przez środek wsi to tandem radar+sygnalizacja świetlna. Jak jedziesz +50 to na przejściu przy szkole/kościele/itp zapala się czerwone bez względu na cykl świateł czy obecność pieszych. Jak jedziesz 50 to masz najczęściej zielone. W ciągu 2 tygodni wszyscy lokalsi się nauczą a przejezdni są wyhamowywani przez sygnalizację.
-
2013/01/06 19:24:28
@mikmach, kierowcy w Hiszpanii
Moje odczucia z Hiszpanii są podobne ("kreatywna" jazda, migacz, migacz, na chuj mi migacz), ale jedno mnie bardzo miło zaskoczyło. W Barcie jadę sobie dookoła ronda 7 pasmowego, nagle widzę, że zaraz przegapię zjazd. Nieśmiało włączam kierunkowskaz, z myślą, że pewnie czeka mnie jednak dodatkowa rundka dookoła. A tu widzę że całe rondo staje i dają mi znaki, żebym sobie skręcił i przejechał.
Czyli fantazja u nich też ułańska (Polacos, Katalonia, hyhyyhy), ale wyluzowanie i kultura znacznie większe.
-
2013/01/06 19:25:59
@bantus
"Podobno zlikwidowanie sygnalizacji i ograniczenie oznakowania na skrzyżowaniach przyczynia się do poprawy bezpieczeństwa."
Podobno sprawdzano to w miastach i faktycznie się udawało, a my tu o drogach niemiejskich. Ale nie pamiętam kejsów, ktoś pamięta?
-
2013/01/06 21:53:36
@pinkunicorn

Bohmte w Niemczech. Jednak po sporej ilości artykułów z lat 2007-2008 kiedy rozpoczęto eksperyment nie mogę znaleźć podsumowań po paru latach. Ostatni artykuł jaki znalazłem jest z 2011 r., ale bez twardych danych.
-
2013/01/06 23:02:53
@czerwone światło dla szybko jadących
To działa tylko z dodatkową rejestracją wykroczeń, bo mnóstwo samochodów się nie zatrzymuje, bo po co. Niestety.
-
2013/01/07 09:01:49
Niewiemniewiem, często samochody ruszają na żółtym albo przejeżdżają na wczesnoczerwonym ale żeby tak po chamsku dawać na czerwonym w środku cyklu? Poza jakąś dopaloną młodzieżą albo przebojowymi i zorientowanymi na rozwój kariery zawodowej przedstawicielami handlowymi nie udało mi się zaobserwować.
-
2013/01/07 17:37:14
@kolega_rajmunda
"Poza jakąś dopaloną młodzieżą albo przebojowymi i zorientowanymi na rozwój kariery zawodowej przedstawicielami handlowymi nie udało mi się zaobserwować."

Ale to właśnie nie o nich najbardziej chodzi? Sznur samochodów jadących 57km/h w zabudowanym to jakby mniejszy problem niż przedstawiciel wyprzedzający na trzeciego i jadący 120km/h wszędzie.

@bartolpartol
"I kary powinny być za każde przewinienie."

Ludzie piszący takie rzeczy, gdzie jesteście kiedy ja jadę samochodem?! Nie jeżdżę jakoś specjalnie dużo, ale czasem zdarzy wybrać się gdzieś w Polskę. Jadąc 60km/h w terenie zabudowanym (droga krajowa, prosta, szerokie pobocza, pas zieleni oddzielający chodnik, obszar raczej głęboko podmiejski, standardowy wąsacz poniżej 100km/h nie schodzi) powoduję korek i szalone wyprzedzanie na trzeciego, jednocześnie będąc mordercą, piratem i potencjalnym sponsorem budżetu z powodu przekroczenia prędkości. Oczywiście nie dogonię nikogo jadącego 50 km/h ponieważ tacy są zajęci blogowaniem o tym jak to zawsze jeżdżą zgodnie z wszystkimi przepisami.
Może lepiej byłoby zacząć od ustawienia fotoradarów z jakimś marginesem, aby ich gęsta sieć zpacyfikowała w pierwszej kolejności piratów większego kalibru, a edukację rokujących nadzieję zostawić na później?
-
2013/01/07 23:44:00
@kosm.aty

"Może lepiej byłoby zacząć od ustawienia fotoradarów z jakimś marginesem"

Jeszcze większym, przepraszam? ICKJ?
-
2013/01/08 00:14:51
@ka_zet
"Jeszcze większym, przepraszam? "

Te nowe zamontowane w samochodach mają bardzo mały margines jeśli w ogóle.
-
2013/01/08 00:26:54
@kosm.aty

"Te nowe zamontowane w samochodach mają bardzo mały margines jeśli w ogóle."

W samochodach to są wideoradary. I po czym wnosisz, że mają mały margines?

-
2013/01/08 09:35:32
@rockier
To raczej trzeba doprowadzić do takiej normy w jeździe, żeby on nie wylatywał. Bo częściej będzie się zdażała taka sytuacja (rozumiem, że to ulica 2X1 w mieście): jedzie karetka na sygnale, więc zjeżdżasz w prawo, żeby przepuścić. Nie, nie zjeżdżasz. Jest barierka.

Przecież nie chodzi o to, żeby bariery były wszędzie. Poza tym nie przekonasz mnie niestety. W takiej pułapce o jakiej napisałem zginął mój kilkuletni krewny, zmieciony z całą rodziną przez nachlanego bandytę ślizgającego się po barierze. Gdyby bariera była przy ulicy, to by z niej nie wyleciał na chodnik. Gdyby bariery nie było w ogóle, przeleciałby przez chodnik i zrąbał się z kilkumetrowego nasypu i wylądował na łące (pewnie bez większych obrażeń). W imię zabezpieczania kierowców i ich samochodów zginął mały człowiek. I tyle.

@kolega_rajmunda
Mój kolega mieszka przy przejściu z takimi światłami. Na wjeździe do Gdańska (Smęgorzyno). Duża część kierowców nawet nie zwalnia gdy zapala się czerwone. A tam szkoła jest i dzieci przechodzą. Policja ma to generalnie w dupie.

Przejeżdżanie na czerwonym (nie późnym pomarańczowym, bo na poprzecznej pali się już zielone) to stała praktyka w miastach. I nie dotyczy to tylko szalejących dzieciaków w zagazowanych BMW.

@kosm.aty
Ludzie piszący takie rzeczy, gdzie jesteście kiedy ja jadę samochodem?!

Ja jeżdżę przepisowo, czyli dopuszczalna prędkość + margines w ramach dopuszczalnej tolerancji. W mieście praktycznie jakieś 55 gdy nie ma innych ograniczeń (na liczniku mam 60, ale on swoje zawyża, co sobie szczegółowo sprawdziłem). Analogicznie przy innych dopuszczalnych prędkościach. Oczywiście całe drogowe buractwo mnie wyprzedza, ale mam to generalnie w dupie. Przecież nie będę dopasowywał się do bandytów. Twierdzenie, że spowalniam ruch i generalnie przeszkadzam jest tak debilne, że szkoda gadać.

Do tego przepuszczam pieszych na przejściach, nie przejeżdżam na czerwonym, zatrzymuję się na zielonych strzałkach itp., itd. I powiem szczerze, że niestety wyraźnie wyróżniam się na drodze. I bardzo często wkurwiam tym różnych debili, którzy potrafią zatrąbić gdy zatrzymuję się przed przejściem. Cóż, taki kraj, tacy ludzie.
-
2013/01/08 10:23:38
@ausir
Rok 2012 był już całkiem drogowy, ja tam wolałbym, żeby przyszły rok był kolejowy...

Mam dla Ciebie złe wiadomości.
-
2013/01/08 19:22:47
@kosm.aty
"Jadąc 60km/h w terenie zabudowanym"

Ale po co jechać 60 (przy ograniczeniu do 50, zgaduję)? Nie rozumiem. To jakieś rozwiązanie typu lose-lose. Zamiast 60 pocisnąć 50-55, różnica w całkowitym czasie przejazdu raczej zaniedbywalna, domniemane tamowanie ruchu (proszę poczytać z ruchu moich warg: pfff!) praktycznie takie samo, a radarowcy nie wysuszą.
-
2013/01/09 11:31:33
@ka_zet
marginesy w fotoradarach mają takie same podstawy jak zachowanie policji w DC - np. na Trasie AK w Warszawie (2x3) jest tyle debili grzejących >120 przy ograniczeniu do 80, że Ci jadący tylko 110 są niewarci zawracania głowy. Inna sprawa, że na tym odcinku akurat 80 to lekka przesada.