Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Jak łączono Warszawę z Lizboną

Od dziś Warszawa ma połączenie autostradowe z Lizboną. Nim w wakacje nacieszę się nowym połączeniem, zapraszam na wirtualną przejażdżkę w wyobraźni, palcem po mapie i wehikułem czasu. Z grubsza wygląda to tak: polską A2 do granicy, potem A12/A10 do niemieckiej A2, potem przez Holandię, Belgię, Francję i Hiszpanię.
Na starym atlasie samochodowym Europy, który sobie kupiłem w 1998 jako początkujący eurokierowca, nie ma jeszcze połączenia autostradowego Portugalii z Hiszpanią. Weszli do Unii 20 lat przed nami, ale ich sieci dojrzały kształt przyjęły jakieś 10 lat temu.
Spójrzmy na historię tej trasy w skali paneuropejskiej, bo wiele naszych argumentów typu „w normalnym kraju to nie do pomyślenia, że...” bierze się po prostu z niewiedzy.
Na początku będziemy mieć oczywiście niemiecki ciąg A12/A10/A2, który przyjął obecny kształt w 1937. Długo nic się nie działo, jeśli nie liczyć zniszczenia w 1945 mostu autostradowego w Hohenwarthe. Odbudowano go w iście niemieckim tempie w 1967.
A2 od 1937 kończy się na węźle Oberhausen. Nie da się już dalej jechać na azymut. Polski kierowca, jeśli się nie przygotował do trasy, teraz zdurnieje w zakorkowanym labiryncie zagłębia Ruhry (bądźmy szczerzy: jeśli dojechałeś do Oberhausen, zabłądziłeś).
Od kilkudziesięciu lat autostradowe przekraczanie Renu jest delikatną kwestią polityczną, co do widać na mapie samochodowej Europy. Trzecia Rzesza wybudowała dwie transreńskie autostrady - koło Akwizgranu i koło Saarbrucken.
Polskiego kierowcę jadącego do Lizbony interesuje ta pierwsza. Belgowie i Holendrzy jakby chcąc utrudnić Niemcom wykonanie po raz trzeci manewru Schlieffena, nie zbudowali prostej kontynuacji na zachód.
Północ albo południe. Jedźmy na południe, choćby żeby zrobić sobie zdjęcie na tle tablicy „Huy”.
Belgowie swoją pierwszą autostradę oddali do użytku w 1940, fragment dzisiejszej A10 Bruksela-Ostenda. Równolegle do niej rozwijali drogę Liege-Antwerpia. Obie są prostopadłe dla kogoś, kto jedzie z Warszawy do Lizbony.
Sieci rozwijające się wokół tych dwóch autostrad połączono dopiero w 1971, połączenie interesujące nas pojawiło się rok później. Proszę zwrócić uwagę: taki mały kraj, a na scalenie sieci czekał 31 lat. My naszą A2 i A4 połączymy najpóźniej w 2014.
W tym samym 1972 swoją A2 (oddawaną etapami od 1961) do belgijskiej granicy podłączyli Francuzi. Ta doprowadzi nas do A1 prosto na Paryż (planowanej od 1932, oddawanej etapami od 1951).
Na Lizbonę przez centrum Paryża? Bessęsu, ale tak prowadzi gugiel. Skoro podróżujemy w wyobraźni, zafundujmy sobie jeszcze nocleg w paryskim pięciogwiazdkowcu.
Paryż opuszczamy autostradą akwitańską A10, oddawaną w latach 1960-1981. Ta dowiezie nas do Bordeaux. Tu robimy tygodniową przerwę na degustację, po czym do granicy hiszpańskiej dowozi nas oddawana w latach 1972-1981 autostrada baskijska A63.
Hola muczaczos, jesteśmy na Autopista del Cantabrico, oddawanej w latach 1971-1974. W tamtych czasach kierowalibyśmy się A1 na Madryt, tłukąc się potem do granicznego Badajoz. Teraz gugiel kieruje nas do Ciudad Rodrigo przez Autovia de Castilla A62, oddawaną w latach 1985-2007.
Gdzie gugiel - tam tiry. Może jednak przez Sierra Morena?
Po staremu wjedziemy do Lizbony od wschodu, przez oddawaną w latach 1995-1999 auto-estrada A6. Jeśli zgodnie z guglem, pojedziemy kombinacją A23/A1, budowaną w latach 1961-2003.
Podróże kształcą. Czego się nauczyliśmy? Że to nieprawda, że „wszędzie na świecie” stukilometrowe odcinki wyskakują w rok. Że to nieprawda, że „wszędzie na świecie” autostrady mają więcej niż dwa pasy - większość dróg była w profilu 2x2.
Stojąc w kolejce do obskurnego toi-toia w Belgii, zastęskniliśmy też za wypasionym standardem kibli na polskich autostradach. Ale strach o tym pisać, bo w Polsce nie wypada nie narzekać.
A gdzie obiecany most przez Atlantyk? Panie premierze, jak żyć?

środa, 06 czerwca 2012, wo

Polecane wpisy

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2012/06/06 22:38:27
Pierwszy!
Strasznie patetycznie wszędzie się zrobiło, ale naprawdę czuję się jakoś bardziej w Europie.
-
2012/06/06 22:44:28
Skoro nikt nie chce być drugi, to jeszcze raz ja.

1. Galas zrobił psikusa i tej samej nocy bezkolizyjna jazda z Lizbony może być jeszcze parę kilometrów dłuższa - przechodzimy na główne jezdnie w stronę Marek.

2. Czy dobrze rozumiem, że od Lizbony dzielą mnie obecnie 4 sygnalizacje świetlne (a w sumie mogę pojechać tak, żeby były dwie...)? Ta jazda przez Paryż jest raczej fakultatywna, prawda?
-
wo
2012/06/06 22:46:53
@gfw
" Ta jazda przez Paryż jest raczej fakultatywna, prawda?"

W praktyce pojedzie się przecież Peripherique, czyli po prostu nie wjedzie do centrum. No więc tak, rzeczywiście na tej trasie nie ma innych skrzyżowań ze światłami. Ale oczywiście będzie wiele remontów, Niemcy na przykład nie wyrobili się z poszerzaniem A2 w rejonie skrzyżowania z A1, które planowali skończyć na swoje mistrzostwa parę lat temu.
-
2012/06/06 23:22:30
w tvn24 pokazują właśnie puszczenie ruchu z węzła Grodzisk Mazowiecki.
aż otworzę szampana...
-
2012/06/06 23:33:06
Super. Jutro jade przetestowac do Lodzi - a za tydzien na piwo pod brama brandenburska. Nie sadzilem, ze tego w 2012 roku doczekam. Gj, Grabarczyk & Nowak.
-
2012/06/06 23:47:33
@ "Nim w wakacje nacieszę się nowym połączeniem"

Nie chcę wyjść na posła Błaszczaka, ale czy to nie jest tak że teraz przez miesiąc autostrada będzie co prawda przejezdna, lecz potem ja przymkną żeby przeprowadzić prace wykończeniowe i tak już naprawdę-naprawdę otworzą dopiero jesienią, więc z tym cieszeniem się w wakacje to tak nie do końca...
-
2012/06/07 00:00:11
Do Lizbony co prawda nie pojadę, ale gdzieś z połowy tej trasy skorzystam. Z czego w PL poza autostradą jedne światła i 15 kilometrów.
Europa panie, Europa.
Co prawda Polska się na Warszawie ani nie kończy, ani nie zaczyna, ale jednak dołączenie do europejskiej sieci autostrad stolicy jest jakimś kamieniem milowym. To jest taki symboliczny koniec drogi do Europy, rozpoczętej 23 lata i dwa dni temu.

-
wo
2012/06/07 00:04:44
@themorman
"lecz potem ja przymkną żeby przeprowadzić prace wykończeniowe"

Nie jest tak. Skąd wytrzasnąłeś niusa, że "przymkną"? Przeczytałeś takiego komcia u jakiegoś palanta na jakimś forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum. A skąd on go wytrzasnął? Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum....
-
2012/06/07 00:53:09
@ "Skąd wytrzasnąłeś niusa że przymkną"

Nie musiałem szukać komciów u żadnych palantów:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,11854974,Mozna_przejechac_otwartymi_odcinkami_A2__ale_tylko.html
biznes.onet.pl/autostrada-zamknieta-po-euro-2012,18496,5153066,1,news-detal

Żeby nie było - ja rozumiem że między "zamknięta" a "Po Euro 2012 będą tam trwały prace" to chyba tylko dla szukających sensacyjnego tytułu dziennikarzy z portali i paru propagandzistów z PiS-u jedno i to samo. Ale mimo wszystko do pełnego cieszenia się z tego połączenia trzeba poczekać do jesieni. Wcześniej szykuje się trochę niedogodności, które będą odstawać od typowego remontu na niemieckiej autostradzie.
-
2012/06/07 01:17:44
Przejazdu ciurkiem do Paryża, choćby z najdłuższym popasem przy toi-toiu w Belgii, nie zrekompensuje nawet nocleg w paryskim pięciogwiazdkowym hotelu. W sezonie - katorga.

Za to, w ramach przedletniej rozgrzewki, wreszcie zawiozę żonę nieco bliżej, do Arkadii i Nieborowa. Przez ponad ćwierć wieku nie miałem wystarczającej determinacji. A tu proszę - jak zwykły węzeł autostradowy o tymczasowej nazwie Nieborów potrafi wpłynąć na pożycie małżeńskie.

Tylko jak tu dojechać do tej wymarzonej A-dwójki z sąsiadującej od południa z Redaktorem gminy? Mus chyba do Babic i przez Latchorzew? A Pan, którędy zamierza do tej Portugalii? Do mostu Grota, czy jakimś skrótem?
-
2012/06/07 01:40:01
@thermoman

"Wcześniej szykuje się trochę niedogodności, które będą odstawać od typowego remontu na niemieckiej autostradzie."

Chciałeś oczywiście napisać "które nie będą odstawać".

Do pololania natomiast:

wpolityce.pl/wydarzenia/28349-furgalski-nic-nie-bedzie-przejezdne-zadna-droga-laczaca-miasta-gospodarzy-nie-zostanie-oddana-do-uzytku
-
2012/06/07 07:45:59
<<Jedźmy na południe, choćby żeby zrobić sobie zdjęcie na tle tablicy Huy.>>

Jadąc natomiast autostradą do Łodzi ominie nas okazja podziwiania tabliczki Muzeum Sromów.
-
2012/06/07 09:01:26
@wo
Love the "tydzień na degustację". Dzięki za nową sygnaturkę (przedostatnie zdanie notki).
-
wo
2012/06/07 10:44:48
@themorman
"Żeby nie było - ja rozumiem że między "zamknięta" a "Po Euro 2012 będą tam trwały prace" to chyba tylko dla szukających sensacyjnego tytułu dziennikarzy z portali i paru propagandzistów z PiS-u jedno i to samo. "

Jesli rozumiesz, to dlaczego napisałeś "potem ja przymkną żeby przeprowadzić prace wykończeniowe""? To przecież bzdura.

"Wcześniej szykuje się trochę niedogodności, które będą odstawać od typowego remontu na niemieckiej autostradzie"

Zdecydowanie na plus. "Typowy remont na niemieckiej autostradzie" to ciągnące się przez dwa lata ograniczenie ruchu do jednej jezdni. Tutaj najgorsze co nas czeka, to puszczanie ruchu jedną jezdnią na odcinku A w kilka weekendów.
-
2012/06/07 11:31:38
Ech... Obejrzałem na YouTube krótki film z budowy odcinka C autostrady A2 (youtu.be/u6SLUGcdPG8 )

Pamiętam jak jeszcze kilka lat temu filmiki w tym klimacie były dostępne tylko z budów autostrad na tzw. "zachodzie". Komentarze na ogół brzmiały "takie rzeczy to na pewno nie w Polsce". Można to podsumować trywialnym stwierdzeniem że czasy się zmieniają, ale wzruszyłem się trochę.

Zachód to My :-)
-
wo
2012/06/07 11:47:15
Dla mnie najbardziej niesamowite jest coś, co w tym filmiku jest tylko na marginesie - wywrotka podjeżdżająca do Grubej Berty na wstecznym. Widziałem na SSC zdjęcia lotnicze - one jechały konwojem na wstecznym dziesiątki kilometrów. Ja bym był wykóńczony jadąc tak samochodem osobowym, jakiego to wymaga profesjonalizmu jechać tak konwojem wywrotek!
-
2012/06/07 11:48:40
@ "Jesli rozumiesz, to dlaczego napisałeś..."

Bo "przymkną" to nie to samo co "zamkną". Ale nawet to pierwsze nie jest za przyjemne. Ja przez pełnię cieszenia się autostradą uważam coś takiego, jak moja ubiegłoroczna podróż A1 do Gdańska. Jak już ktoś tu wcześniej napisał - to chyba najfajniejsza nasza autostrada.
-
wo
2012/06/07 12:02:05
@themorman
"Bo "przymkną" to nie to samo co "zamkną""

Ekstra. A teraz wyjaśnij w takim razie, co miałeś na myśli pisząc "szykuje się trochę niedogodności, które będą odstawać od typowego remontu na niemieckiej autostradzie". Jak konkretnie w Twojej wyobraźni będą odstawać? Przemyśl odpowiedź, bo w końcu łagodny benyhil to nie to samo, co kopenwdupen.

"Jak już ktoś tu wcześniej napisał - to chyba najfajniejsza nasza autostrada."

Nie ma nic dobrego do jedzenia, więc ja osobiście wolę Kulczykstrasse.
-
2012/06/07 12:06:17
Pozwolę sobie z powodu takiego wydarzenia wypłynąć z odmętów lurkowania i serdecznie podziękować za edukację drogowo-budowalną, dzięki czemu mogłem sensownie dyskutować z drogowymi pesymistami.
-
wo
2012/06/07 12:06:57
Nie ma za co, ale to przecież ja jestem pesymistą. Typowałem ten odcinek na jesień najwcześniej.
-
2012/06/07 12:49:42
Ja tak mam od lat. wyjeżdżam spod bloku, skręcam w lewo, jadę prosto jakieś 3 km, wpadam na S1, po kilkunastu km zjeżdżam na A4 i po 9-10 godzinach jestem nad Renem :)
-
2012/06/07 12:57:33
@"i po 9-10 godzinach jestem nad Renem"
Und Morgen die ganze Welt!
@wo "Typowałem ten odcinek na jesień najwcześniej."
Bo to jednak cud jakiś, i dłuższy czas dobrej pogody. Mam nadzieję, że takie tempo nie odbije się na jakości...
-
wo
2012/06/07 13:09:09
@remo
"wyjeżdżam spod bloku, skręcam w lewo, jadę prosto jakieś 3 km, wpadam na S1, "

Cześć cześć cześć, stolica wita wieś. Masz gorzej niż my, bo Hitlerowi przynajmniej udało się dokończyć A2. Niemiecka A4 się kończy ślepo krzyżując z A7, potem jest dziura i po jakimś czasie się odradza w Nadrenii (skąd dojedziemy do Aachen i Huy, ale dla Ciebie to nie jest zalecana trasa do Lizbony; przynajmniej nie przed 2030, jak już się Niemcy ogarną :-)).
-
2012/06/07 15:39:56
@wo
Mem o połączeniu Warszawy z Lizboną się przyjął, także w sferach rządowych.
Ja o tym pierwszy czytałem tutaj. Czy sam to wymyśliłeś, czy to było zasłyszane gdzie indziej?
-
wo
2012/06/07 15:46:48
@pohjois
"Czy sam to wymyśliłeś, czy to było zasłyszane gdzie indziej?"

To chyba dość naturalne? Pierwsze co zrobiłem po kupieniu pierwszego atlasu Europy, to zaplanowanie palcem po mapie takiej podróży.
-
2012/06/07 19:29:51
Lizbona robi wrażenie, ale dla mnie autostrady kończą się w Syrakuzie. Albo w Palermo, whatever. Niestety, muszę jeszcze poczekać trochę, bo odcinek Toruń - Stryków psuje obrazek. Najbliższy wjazd na autostradę na zachód - południe mam wciąż pod Poznaniem.
-
2012/06/07 19:47:08
Jakoś dla mnie Lizbona nie jest naturalnym punktem odniesienia. Taki Gibraltar albo Kadyks jest jeszcze dalej. Różne podróże palcem po mapie robiłem, ale tej akurat nie.
Rozumiem, że w skromności swojej nie pretendujesz autorstwa tego akurat mema.
-
wo
2012/06/07 19:49:36
@vauban
"Najbliższy wjazd na autostradę na zachód - południe mam wciąż pod Poznaniem."

I feel your pain, ale pamiętaj, że właśnie oddali nowy kawałek S5 (też praktycznie bez echa w mediach). Musisz się z Torunia przebiedować już tylko do Gniezna, a potem już destination Calabria.
-
wo
2012/06/07 19:50:13
@pohjois
"Rozumiem, że w skromności swojej nie pretendujesz autorstwa tego akurat mema"

Wydaje mi się Oczywistą Oczywistością, ale nie przypominam sobie, żebym go od kogoś zapożyczał.
-
wo
2012/06/07 19:51:25
Znaczy, gdyby szukać jakichś psychologicznych pra-przyczyn "dlaczego fantazjuję akurat o road trip do Lizbony", to prawdopodobnie jest to "Lisbon Story" Wendersa. Ale znów: pewnie nie tylko ja to oglądałem :-)
-
2012/06/07 20:30:39
@vauban

Noale na kierunku południowym ciągle czekamy na odcinek A1 ze słynnym mostem w Mszanie, później odcinek Mikulov-Wiedeń (względnie podłączenie pod słowacką sieć autostrad), i wreszcie włoska A3 Neapol-Reggio di Calabria tylko w niektórych miejscach zasługuje na nazwę "autostrada".
-
wo
2012/06/07 20:36:48
@bballman
"Noale na kierunku południowym ciągle czekamy na odcinek A1 ze słynnym mostem w Mszanie"

Dlatego w kierunku Palermo (czyli de facto Reggio di Calabria, bo potem i tak prom) proponowałbym Vaubanowi Bydgoszcz-Gniezno-Poznań-Berlin, a potem w Dreieck Nuthetal A9 na południe, minięcie Najstarszego Skrzyżowania Autostradowego Na Świecie (Schkeuditzer Kreuz) i wjechanie do Italii szlakiem inwazji Longobardów (Brennerpass).
-
2012/06/08 01:26:38
@Belgowie i Holendrzy jakby chcąc utrudnić Niemcom wykonanie po raz trzeci manewru Schlieffena

Korekta obywatelska - po raz drugi. Francuzi padli wiosną 1940 właśnie dlatego, że spodziewając się powtórki z 1914 wysłali wojska nad Dyle, a tymczasem Panzerkampfwageny przejechały przez Ardeny.
-
2012/06/08 01:29:50
@wo

"Dlatego w kierunku Palermo (czyli de facto Reggio di Calabria, bo potem i tak prom) proponowałbym Vaubanowi Bydgoszcz-Gniezno-Poznań-Berlin"

Bydgoszcz to mu akurat nie po drodze, DK15 i na dół do Gniezna.

A nowym kawałkiem S5 właśnie się przejechałem, ograniczenia do 100 stoją bo płotów brakuje, węzły nieczynne, MOPów brakuje, nad drogą stoją wiadukty które z boków nie mają nawet nasypów... ale jest! A w kujpomie, kurna, nie ma.
-
2012/06/08 08:45:36
Przejechałem wczoraj cały nowy fragment i sporą część starego (do Wrześni). Krajobraz nieco księżycowy, nawierzchnia na odcinku A pozostawia jeszcze sporo do życzenia, ale i tak 250 km w 1g50min robi wrażenie. A już na odcinku C to chciałem się zatrzymać i pocałować ziemię (tę ziemię). POczułem wdzięczność.
-
wo
2012/06/08 11:07:29
@tarhim
"Bydgoszcz to mu akurat nie po drodze, DK15 i na dół do Gniezna"

Nigdy tamtędy nie jechałem, ale na mapie wygląda to strasznie - droga zalicza centra wielu miast i miasteczek. Natomiast DK10 do Bydgoszczy nie jest parametrami bardzo odległa od jednojezdniowej ekspresówki, a dalsza jazda na Poznań nie jest już bardzo straszna (raz jechałem).

@magister.sianko
Kaine rapieren bitte.
-
2012/06/08 13:39:20
To może o nowych bramkach na A4 - 20 minut stania w kolejce to przegięcie (Wrocław, kierunek Katowice), stanowisk jest na oko o połowę za mało.
-
2012/06/08 17:29:01
Jedźmy na południe, choćby żeby zrobić sobie zdjęcie na tle tablicy Huy.

A ja mam za to zdjęcie z Austrii na tle tej tablicy
-
2012/06/08 17:43:03
@wo

Przeczytał takiego komcia u jakiegoś palanta na innym forum.

Niedawno wdałem się w dyskusję z jakimś palantem na P24 (wiem, przepraszam), który rzucił coś o "4x droższych autostradach w Polsce niż gdzie indziej". Zapytany o to gdzie indziej odpalił: "pewnie w Szwajcarii, gdzie góry i tunele". Poprosiłem go o jakieś źródła, oczywiście nie podał "bo wszyscy wiedzą". Zalinkowałem mu więc jakieś badanie z 2010 roku, gdzie badano 10 krajów UE (bez Polski), rozpiętość kosztów za km była jakieś 6-12 mln eur. Potem zalinkowałem dane Siskomu z kilku odcinków A1, wszystkie wychodziły około 6 mln eur/km. W odpowiedzi dostałem, że linkuję kłamliwą propagandę Tuska (btw. tamto badanie było z zachodniej prasy), a on wie swoje. Naciskałem jednak nadal, że ja podałem jakieś źródła, a on żadnych - więc finalnie wypalił, że mówili niedawno w Radiu Maryja.

To tak na wypadek gdyby ktoś pytał, czy są jakieś praźródła takich, hm, informacji.
-
2012/06/08 22:38:02
@fernando_llort
Bardzo, bardzo, bardzo, (etc.) proszę o linka do tych źródeł. Ostatnio fechtowałem się ze zwolennikami najdroższych autostrad w Europie i BARDZO brakowało mi dobrze wyostrzonego linka na podorędziu.
-
wo
2012/06/08 22:50:56
@pochlaniacz
"Bardzo, bardzo, bardzo, (etc.) proszę o linka do tych źródeł"

Ostatnio miałem na fejsie nieprzyjemność dyskutować z kaczystą na wallu u pewnego zafriendsowanego dziennikarza. Pojechał bulszitpitolingiem o autostradach, które w Czechach się rzekomo buduje za "1-2 mln dolarów za kilometr". Dałem mu tego linka:

dalnice-silnice.cz/stavbaD.htm

...i zaproponowałem mu sprzedaż koron czeskich po takim kursie, jaki wychodziłby z jego własnych słów. Niestety, się już nie odezwał.
-
2012/06/08 23:07:46
@wo
Krásná děkujeme!
Moi adwersarze niestety znają czeski tylko z Google i mogą coś źle zrozumieć, chociaż oryginalność odkaza bezcenna.
Gdyby znalazło się coś ze źródeł bardziej angielskojęzycznych byłbym wniebowzięty.
-
wo
2012/06/08 23:17:06
@pochlaniacz
"Gdyby znalazło się coś ze źródeł bardziej angielskojęzycznych byłbym wniebowzięty"

Nie tylko w kwestii kosztów, ale także ogólnie w kwestii "wszędzie na świecie buduje się [i tutaj radosne produkty fantazji danego dyskutanta]", ciekawe rzeczy można wyczytać w serwisie "pathetic motorways": pathetic.org.uk

Polecam zwłaszcza nowe autostrady w Irlandii - droższe od polskich i gorsze pod każdym względem.
-
2012/06/09 01:01:22
@wo
Dziękuję! Pouczające. Może kiedyś dożyję czasów, w których i u nas pojawią się odcinki autostrad, po których nikt już nie jeździ nie z powodu bramek: http://pathetic.org.uk/current/m45/
-
2012/06/09 07:11:52
@pochlaniacz

Ja korzystałem z tego oraz danych siskom konkretnie o A1.

Tyle że te linki to był po prostu efekt jakichś 15 sekund guglania na szybko na potrzeby dyskusji z jełopem.
-
2012/06/09 17:13:32
Za jednym z wieszczów: Lizbona!? No co komu Lizbona!
-
2012/06/10 11:03:46
Chyba nikt jeszcze tutaj nie podrzucił krzepiącej informacji o spontanicznej akcji forumowiczów ze Skyscraper City Krata browca dla fachowca. Miał też w tym udział znany i tutaj Robert_C - gratulacje.
Fajnie, że jest duch pozytywny w narodzie.
-
2012/06/10 18:56:46
@A2
Oświećcie mnie proszę, bo coś mi nie gra. Próbuję sobie ułożyć sensowną trasę do Berlina z Trójmiasta i mnie mapy internetowe coś okłamują. To, że maps.google.com są mocno nieaktualne wie każde dziecko. Ale za to maps.nokia.com są aż za aktualne, bo pokazują wszystko, ale nie wszędzie pozwalają jechać.

No więc tak - podstawowe założenie to jak najmniej drogami, gdzie można trafić na debila jadącego na czołówkę. I wymyśliłem trasę: A1 do Torunia, potem S5 kawałek za Gniezno, stamtąd E261 (ChGW co to takiego) prosto jak strzelił do Kleszczewa (zdaje się, że to węzeł Poznań Wschód) i dalej A2 do Berlinowa. W ten sposób miałbym tylko około 150 km z debilami, zamiast prawie 300 jadąc standardowo przez Szczecin.

No i wszystko pięknie, ale Nokiowe mapy przez ten węzeł nie puszczają i każą jechać przez Poznań. Da się tak pojechać czy nie, bo już nie wiem. A jeśli nie tak, to jak ewentualnie inaczej?

ps. Swoją drogą zabawnie na stronie AW wygląda węzeł Poznań Wschód zaznaczony w miejscu gdzie nie ma żadnej krzyżówki i jeszcze opisany, że to skrzyżowanie z S-5. Hmmmm
-
2012/06/10 21:12:36
Drogi WO. Ty się ni cholery na budowaniu dróg nie znasz. Drogi się u nas budowało na Euro, rząd nieudacznika Tuska sobie z tym nie poradził, a i tak większość tego co zbudowano za koalicji PO-PSL zaczęli budować poprzednicy, więc nie ma się czym chwalić.
Tako rzecze Kublik.
wyborcza.pl/1,75968,11889887,Ile_drog_zbudowalismy_na_Euro_2012.html
-
2012/06/10 23:44:51
@bartolpartol

No czego ty od zachodnich map wymagasz.
mapa.targeo.pl/Mapa_Polski,26,17.22749,52.43992?l=518a0375d44b835c

Da się pojechać z S5 na A2, bez problemów. Testowałem w czwartek.
-
2012/06/11 00:16:47
@bartolpatrol

Droga Toruń-Gniezno idzie środeczkiem mnóstwa miejscowości, na twoim miejscu nadłożyłbym trochę drogi i pojechał tak by jak najszybciej znaleźć się na piątce - w Gniewkowie albo Inowrocławiu w prawo na Żnin i tamtędy na Gniezno. O ile pamiętam (jechalem pare razy w obie strony ale dawno) tamta droga prowadzi głównie przez dzikie pola, co oczywiście nie eliminuje wariatów ale przynajmniej eliminuje światła i korki. Ostatni raz gdy tak jechałem (skręcając w Gniewkowie) dojechałem do Poznania praktycznie pustą drogą. Fakt że był weekend i gówniana pogoda.
-
2012/06/12 08:44:18
@tarhim
No czego ty od zachodnich map wymagasz.

No mam nawigację nokiową w telefonie, to korzystam. I chwalę sobie, choć w Polsce czasami głupieje we wsiach i małych miasteczkach (starsze wersje przynajmniej), a na Kanarach do rond zbliżałem się z prędkością światła wg gadaczki.

Da się pojechać z S5 na A2, bez problemów. Testowałem w czwartek.

Dzięki.

@embercadero
w Gniewkowie albo Inowrocławiu w prawo na Żnin i tamtędy na Gniezno.

Faktycznie. Małe kilkanaście km więcej, a szacowany czas przejazdu trochę krótszy.

Dzięki za info. Wygląda na to, że na wakacje kopnę się po autostradach. Na tej trasie raptem 115km (przez Żnin) z debilami.
-
wo
2012/06/12 10:45:52
@bartolpartol
"w Polsce czasami głupieje we wsiach i małych miasteczkach (starsze wersje przynajmniej),"

Ach, uwielbiam te próby przejechania niektórymi drogami, które widnieją na Google Maps, a nawet Tarhim ze swoim czapajewem by poległ.
-
2012/06/12 19:57:36
"Ach, uwielbiam te próby przejechania niektórymi drogami, które widnieją na Google Maps, a nawet Tarhim ze swoim czapajewem by poległ."

Naah, chyba że po intensywnych deszczach. Główny problem z bocznymi drogami na google maps jest podobny do problemu ze starymi sztabówkami, a to jakąś drogę GP, S albo A postawili w poprzek, a to osiedle wyrosło...
-
wo
2012/06/12 20:14:59
@tarhim
"Główny problem z bocznymi drogami na google maps jest podobny do problemu ze starymi sztabówkami, a to jakąś drogę GP, S albo A postawili w poprzek, a to osiedle wyrosło..."

Stary, widziałem drogę, która jest na google maps, ale ludność okoliczna wzięła i zaorała - to już nie jest nawet miedza, to po prostu jest zaorane pole. Można oczywiście jechać według mapy, ale po czyimś zbożu (okolice Mławy). No i widziałem drogę, którą porosły już na oko 20-letnie samosiejki (eksploracja na rympał okolic Międzyrzeckiego Rejonu Umocnionego - jezu, z jaką ja ulgą wtedy w końcu dotarłem do jakiegoś asfaltu).