|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Namlulu
W 1957 asyriolog Stanley Noah Kramer opublikował na łamach miesięcznika „Crime & Delinquency” bardzo ważny tekst, którego przekaz w jakiejś formie dotarł zapewne do wielu tutejszych blogobywalców. Jest równie fajny jak legenda miejska o Eskimosach mających kilkadziesiąt/kilkaset słów na określenie różnych rodzajów śniegu - tyle, że prawdziwy. środa, 11 stycznia 2012, wo
TrackBack
Komentarze
2012/01/11 11:24:39
Jak się okazuje, konserwatyzm ma cztery tysiące lat tradycji, więc konserwowanie konserwatywnej postawy jest bardzo konserwatywne.
2012/01/11 11:29:54
Po kliknięciu w link: "This item requires a subscription to Crime & Delinquency."
Aaaa, do czego nas namawiasz!!1!!?? 2012/01/11 11:48:00
Jak konserwatyści sobie radzą z datami? Bo mnie, na rozum robotniczo-chłopski, się wydaje że bycie konserwatystą w roku 1945 znaczyło coś innego niż bycie nim w 1968 czy 1989 (2011). Jeśli by wyliczankę ciągnąć w przeszłość to uderza mnie problem bycia konserwatystą (nie daj Boże jeszcze - monarchistą)w takim 1914 czy, bo ja wiem, 1848?
W kontekście polskim rzecz robi się jeszcze zabawniejsza, bo równolegle z propagowaniem konserwatyzmu krąży teza, iż "prawdziwi Polacy, konserwatyści, elita" wyginęła w rozbiorach, powstaniach, Syberiach. To kim są ją głoszący? 2012/01/11 11:50:23
Z tym pisaniem dla przyjemności to chyba jednak dość pochopny wniosek. Szkolne czytanki to nie jest raczej dziedzina twórczości, w której można się wyżyć.
2012/01/11 13:21:02
@"Szkolne czytanki to nie jest raczej dziedzina twórczości, w której można się wyżyć."
Taki Sienkiewicz to panie, całe życie do interesu dokładał. 2012/01/11 13:37:29
Zawsze musi być ten pierwszy raz, więc najpierw się przywitam.
- "Namlulu" generalnie znaczy po sumeryjsku "człowieczeństwo", ale w tym wypadku tłumaczy się je, jak w zwrocie "zachowuj się po ludzku", to znaczy, zachowuj się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami. Nie jest to więc definiowanie aż "człowieczeństwa" przez relację społeczną, ale definiowanie tych ogólnie przyjętych norm. Kto ich nie przestrzega, ten podpada przestrzegającej je społeczności. Banał. - Natomiast Marks jak najbardziej uważał, że człowieczeństwo da się definiować wyłącznie przez relację społeczną. "Tezy o Feuerbachu" to wczesne notatki, ale Marks nigdy wyrażonym tam przekonaniom (istota człowieka to całokształt relacji...) się nie sprzeniewierzył. Alienacja pracy to jeszcze zupełnie inny wątek. Lepiej nie mieszać. - Konserwatysta nie musi być koniecznie idiotą, który wierzy w jakiś "złoty wiek" itp. Może powiedzieć tak: jak pokazują przykłady historyczne poczynając od sumeryjskich opowiastek, ojcowie zawsze mozolnie "socjalizowali" swoich synów i tak trzymać. Źle się dzieje dopiero, gdy ojcowie machają ręką i mówią "a róbta co chceta". Synowie zawsze się wprawdzie obcyndalali jak mogli, ale też ojcowie w porządnym społeczeństwie na to nie pozwalali. I taki jest słuszny porządek rzeczy. Jeśli tyle na szybko napisałam, to znaczy, że notka fajna, bo daje do myślenia. 2012/01/11 13:43:18
@doc.hunter
Narzekanie na pismo na pismo nie ma nic wspólnego z faraońskim Egiptem. Tam "media" były dość mocno scentralizowane i faraon nie miał powodu na nie narzekać. Tyrada, że pismo psuje pamięć, to słynny kawałek z platońskiego "Fajdrosa". Pojawiają się tam wprawdzie też motywy egipskie, ale jest to już taki Egipt z perspektywy greckiej, więc brać je trzeba bardzo ostrożnie. 2012/01/11 13:52:18
@sylwia
"Zawsze musi być ten pierwszy raz, więc najpierw się przywitam. " Bardzo mi miło! "- "Namlulu" generalnie znaczy po sumeryjsku "człowieczeństwo", ale w tym wypadku tłumaczy się je, jak w zwrocie "zachowuj się po ludzku", to znaczy, zachowuj się zgodnie z ogólnie przyjętymi normami. Nie jest to więc definiowanie aż "człowieczeństwa" przez relację społeczną, ale definiowanie tych ogólnie przyjętych norm. Kto ich nie przestrzega, ten podpada przestrzegającej je społeczności. Banał. " No właśnie jednak nie, bo to co piszesz ma wątpliwą logikę. Jeśli np. coś musi spełniać określone normy, żeby spełniac definicję "motocykla", to czy w ogóle ma sens rozgraniczanie "bycia motocyklem" i "spełniania norm określających motocyklowość"? "Alienacja pracy to jeszcze zupełnie inny wątek. Lepiej nie mieszać" Przecież to się łączy jako element pewnego spójnego systemu. "Konserwatysta nie musi być koniecznie idiotą," ...ale to pomaga :-). 2012/01/11 13:53:52
Jako antropolog kulturowy muszę zaprotestować. Eskimosi rozróżniają 26 rodzajów padającego śniegu i każdy ma swoją nazwę. I nie jest to urban legend tylko fakt :)
2012/01/11 14:00:52
@david.locke
"Jako antropolog kulturowy muszę zaprotestować. Eskimosi rozróżniają 26 rodzajów padającego śniegu i każdy ma swoją nazwę. I nie jest to urban legend tylko fakt :)" Ciężko mi uwierzyć na słowo, zwłaszcza jeśli ktoś w jednej wypowiedzi przedstawia siebie jako "antropologa kulturowego" i jednocześnie beztrosko pisze o "Eskimosach", jakby to była homogenna językowo grupa. 2012/01/11 15:02:37
@david.locke
"Jako antropolog kulturowy muszę zaprotestować. Eskimosi rozróżniają 26 rodzajów padającego śniegu i każdy ma swoją nazwę. I nie jest to urban legend tylko fakt :)" Panie antropologu kulturowy, a niech pan weźmie pod uwagę jeszcze takie fakty: Fakt 1: Polacy też rozróżniają więcej niż jeden rodzaj śniegu (puch, puch zsiadły, gips, śnieg płatkowy, śnieg mokry, śnieg ziarnisty, firn, itp.) i nikt nie robi z tego sensacji. Fakt 2: języki eskimo-aleuckie należą do grupy języków polisyntetycznych, co oznacza, że takie określenia jak "śnieg zmrożony płatkowy" albo "wielka śnieżna zaspa, w której przed dwudziestu laty zginął mój dziadek" to u nich w praktyce jedno słowo. 2012/01/11 15:05:57
@Eskimosi posiadają N słów na śnieg
gdzie N=dużo Prawda. Posiadają. Na samochody też. Węgrzy też. 2012/01/11 15:49:56
"Ciężko mi uwierzyć na słowo"
Ja znalazłem coś takiego: www.arcticlanguages.com/papers/Magga_Reindeer_and_Snow.pdf "In the list presented by Jernsletten, there are 175-180 basic stems on snow and ice." Oczywiście nie jest to język "eskimoski", część z przykładów też można podważać, ale jak na legendę miejską to i tak całkiem nieźle. 2012/01/11 16:04:28
@cdp
"Oczywiście nie jest to język "eskimoski", część z przykładów też można podważać, ale jak na legendę miejską to i tak całkiem nieźle." Ale wtedy i tak się okaże, że Niemcy mają więcej słów na określenie różnych rodzajów śniegu. 2012/01/11 16:13:53
@wo
"Niemcy mają więcej słów na określenie różnych rodzajów śniegu." Niemcy mają najwięcej słów na określenie wszystkiego, to oczywiste, ale jednak 185 różnych rdzeni wygląda mi na godne uwagi, tyle Niemcy raczej nie mają. Może ktoś z lingwistów się wypowie, ja udawać takiego nie zamierzam. 2012/01/11 17:07:41
@wo
"O Eskimsach najbardziej lubię to: www.mendosa.com/snow.html" A ja to: en.wikipedia.org/wiki/Eskimo_(album) 2012/01/11 17:30:43
@ www.arcticlanguages.com/papers/Magga_Reindeer_and_Snow.pdf
Świetny artykuł, faktycznie wygląda że język jest "zorientowany na śnieg" :) (...) ealát is the snow condition when the reindeer can find food under the snow. vahca "loose snow (especially new snow on the top of a layer of older snow or on a road with snow on it)" guoldu cloud of snow which blows up from the ground when there is a hard frost without very much wind 2012/01/11 18:25:07
@Oczywiście nie jest to język "eskimoski", część z przykładów też można podważać, ale jak na legendę miejską to i tak całkiem nieźle.
W ten sposób docieramy do postaci, że jakiś język ma ileś określeń na coś. Faktycznie, trafność takiego stwierdzenia może być całkiem niezła. @185 różnych rdzeni I nie rdzeni, tylko tematów. 2012/01/11 18:58:03
Ciekawe, co plemię badaczy nie przywiązujące wagi do ras psów, stwierdziłoby badając ich nazwy i analizując różnicę między kundlem, psem myśliwskim, spanielem, seterem, pudlem .... .
Więcej niż 185 się uzbiera z łatwością. 2012/01/11 19:46:39
@arturjac
"nie rdzeni, tylko tematów." Może. Nie znam się. "W ten sposób docieramy do postaci, że jakiś język ma ileś określeń na coś. Faktycznie, trafność takiego stwierdzenia może być całkiem niezła. " Przesadzasz w drugą stronę. Konkretny język Saami ma te ponad 170 różnych tematów na określenie śniegu i lodu. Owszem, nie ten co w legendzie, ale też nie oczekujmy od towarzyskiej opowiastki naukowej ścisłości. @rpyzel "Ciekawe, co plemię badaczy nie przywiązujące wagi do ras psów" Pewnie to co my na temat śniegu czy reniferów w języku Saami. Przecież nie twierdzę, że to jakieś niesamowite niewiadomoco jest, po prostu że ta legenda jest znacznie bliższa prawdzie niż to się (mi dotąd też) wydawało. 2012/01/11 20:20:45
@ synowie skrybów dokładnie powielali system wartości swoich ojców
A co z córkami? 2012/01/11 20:23:36
@mrw
"A co z córkami?" W Sumerze niestety mało kto się przejmował ich opinią. 2012/01/11 20:34:46
@wo
"Skoro taki klasyczny konserwatywny rant znajdujemy już w Sumerze cztery tysiące lat temu to znaczy, że także do współczesnych rantów tego typu należy podchodzić ze sceptycyzmem." Fakt, że te ranty z przeszłości odnajdujemy w gruzach ich cywilizacji wskazuje, że ojcowie przynajmniej czasem mogli mieć jednak rację. @a.adas "Jak konserwatyści sobie radzą z datami? Bo mnie, na rozum robotniczo-chłopski, się wydaje że bycie konserwatystą w roku 1945 znaczyło coś innego niż bycie nim w 1968 czy 1989 (2011). " Konserwatyzm to przede wszystkim szacunek dla naturalnie (ewolucyjnie) powstałych instytucji i obyczajów, wcale niekoniecznie wiara w jakąś złotą erę, do której należy powrócić. 2012/01/11 20:37:18
@tymczasowe
"Fakt, że te ranty z przeszłości odnajdujemy w gruzach ich cywilizacji wskazuje, że ojcowie przynajmniej czasem mogli mieć jednak rację. " Przeciwnie, to właśnie oznacza, że jej fundamentalnie nie mieli. "Konserwatyzm to przede wszystkim szacunek dla naturalnie (ewolucyjnie) powstałych instytucji i obyczajów, " Konserwatyzm to przede wszystkim ograniczenie umysłowe prowadzące do tego, że ktoś nie widzi, jak arbitralne jest dzielenie przemian obyczajowych na "naturalne" i "nienaturalne". 2012/01/11 21:02:16
@W Sumerze niestety mało kto się przejmował ich opinią.
No ale przez te wszystkie lata... 2012/01/11 21:07:25
@mrw
"No ale przez te wszystkie lata..." Ostatnie stulecie to 2,5 procent tych wszystkich lat. Błąd zaokrąglenia. 2012/01/11 21:23:34
@tymczasowekontonagazecie
"Konserwatyzm to przede wszystkim szacunek dla naturalnie (ewolucyjnie) powstałych instytucji i obyczajów, wcale niekoniecznie wiara w jakąś złotą erę, do której należy powrócić." I dlatego na przykład konserwatyści tak zażarcie bronią naturalnie (ewolucyjnie) powstałego i zapisanego w wielu deklaracjach praw człowieka i konstytucjach prawa do nietykalności cielesnej, gdy przychodzi do dyskusji o zakazie bicia dzieci przez rodziców? 2012/01/11 22:43:00
@offtop
Sory, ale dziś nerw mnie złapał przez dyskusje o śmieciowych umowach i ubezpieczeniu zdrowotnym: www.tokfm.pl/Tokfm/1,103454,10946277.html Jak to możliwe, że w ogóle jest taka kwestia. Konstytucja mówi tak: Art. 68. 1. Każdy ma prawo do ochrony zdrowia. 2. Obywatelom, niezależnie od ich sytuacji materialnej, władze publiczne zapewniają równy dostęp do świadczeń opieki zdrowotnej finansowanej ze środków publicznych. Warunki i zakres udzielania świadczeń określa ustawa. Wiem, że to nie Ameryka i nie mamy kultu konstytucji, ale no nie wiem, tu przydałaby się jakiś kij samobij w systemie. 2012/01/11 23:02:56
@wo
"Dla konserwatysty ten tekst w ogóle nie powinien zaś istnieć" Ale dlaczego? Czemu konserwatyście miałaby przeszkadzać świadomość, że wpisuje się w 4000-letnią tradycję? "Choć rozumiem racje stojące w tym dokumencie za starym skrybą, cieszę się jednak, że przez ostatnie cztery tysiące lat nie wszyscy synowie skrybów dokładnie powielali system wartości swoich ojców." Ale to przecież oczywiste. Byłoby bardzo smutne, kiedy wszyscy byliby konserwatystami. Chodzi tylko o proporcje. Kontestacja nie powinna być zbyt łatwa, powinna mieć swój spory koszt. @ "Konserwatysta nie musi być koniecznie idiotą," Ale jest znacznie bezpieczniej dla otoczenia kiedy idiota jest konserwatystą i raczej dostosowuje się do istniejących, sprawdzonych reguł niż próbuje je kontestować i wymyślać nowe - własne. @a.adas "Jak konserwatyści sobie radzą z datami? Bo mnie, na rozum robotniczo-chłopski, się wydaje że bycie konserwatystą w roku 1945 znaczyło coś innego niż bycie nim w 1968 czy 1989 (2011)." Ale dlaczego myślisz że sobie nie radzą? Bycie konserwatystą niezależnie od daty oznacza niechęć do gwałtownych zmian, przywiązanie do z instytucji świata w którym się konserwatysta (albo ten kto w nim konserwatyzm zaszczepił) wychował. A że świat się zmienia to i kolejne instancje konserwatyzmu się zmieniają. To ładnie się nazywa konserwatyzm ewolucyjny. Pogodziliśmy się z Kopernikiem, Darwinem, Bóg da, pogodzimy się też kiedyś z Łyszczyńskim. 2012/01/12 00:25:17
@lapacz_w_zycie
"Bycie konserwatystą niezależnie od daty oznacza niechęć do gwałtownych zmian, przywiązanie do z instytucji świata w którym się konserwatysta (albo ten kto w nim konserwatyzm zaszczepił) wychował". Etymologicznie rzecz biorąc, tak by to wyglądało. Natomiast sprawa ze współczesnymi konserwatystami jest taka, że zawłaszczają sobie termin, z którym niewiele mają wspólnego. Przykład: osoby, podające się za konserwatystów w Polsce AD 2012. Przywiązanie do ewolucyjnego rozwoju instytucji III RP i niechęć do gwałtownych zmian w tym zakresie? Niezupełnie. A nawet zupełnie nie. 2012/01/12 09:56:14
Narzekanie na dzisiejszą młodzież ma jak widać wieki tradycji. Najgorsze, że ostatnio pare razy sam przyłapałem się na tym. Nic tylko pierwsze oznaki starzenia, nie myślałem, że mnie to spotka.
2012/01/12 10:41:58
@mrw
"A co z córkami?" Zapisz się na korki do swojej znajomej: www.e-korepetycje.net/takinoko/jezyk-akadyjski 2012/01/12 11:14:29
@zer00
"Natomiast sprawa ze współczesnymi konserwatystami jest taka, że zawłaszczają sobie termin, z którym niewiele mają wspólnego. Przykład: osoby, podające się za konserwatystów w Polsce AD 2012. Przywiązanie do ewolucyjnego rozwoju instytucji III RP i niechęć do gwałtownych zmian w tym zakresie? Niezupełnie. A nawet zupełnie nie." Bo to jest tak jak z roznica pomiedzy tradycyjnymi Republikanami (np. Eisenhower, ktory zostawil po sobie Interstate Highway System) w USA a neo-con scum. Kiedys, panie, to konserwatysci byli porzadni, nie to co teraz... oh wait. 2012/01/12 12:33:39
@lapacz
"Kontestacja nie powinna być zbyt łatwa, powinna mieć swój spory koszt" Wynikałoby z tego, że konserwatyzm uważasz za skłonność do bezcelowego utrudniania życia, coś jak opisywany przeze mnie czasem kopawdupizm - jak już jest za łatwo, to jeszcze dołączajmy do wszystkiego zamaszystego kopa w dupę, jako symboliczny spory koszt. "Ale jest znacznie bezpieczniej dla otoczenia kiedy idiota jest konserwatystą i raczej dostosowuje się do istniejących, sprawdzonych reguł niż próbuje je kontestować i wymyślać nowe - własne. " Niekoniecznie. Obserwuję w tej chwili np. opór idiotów przeciwko związkom partnerskim. Nie mają na to żadnych merytorycznych argumentów, ale po prostu bezinteresownie są gotowi utrudniać życie ludziom, którym by to ułatwiło parę spraw. Dla tych ludzi idioci-konserwatyści są niestety naprawdę niebezpieczni. " Bycie konserwatystą niezależnie od daty oznacza niechęć do gwałtownych zmian, przywiązanie do z instytucji świata w którym się konserwatysta (albo ten kto w nim konserwatyzm zaszczepił) wychował." W takim znaczeniu to ja jestem konserwatystą. Jestem przywiązany do idei bezpłatnych studiów i powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, bo się wychowałem w PRL. 2012/01/12 12:55:06
@wo
"W takim znaczeniu to ja jestem konserwatystą. Jestem przywiązany do idei bezpłatnych studiów i powszechnego dostępu do opieki zdrowotnej, bo się wychowałem w PRL." To zdaje sie jest tez jakies wyjasnienie pogladow ekonomicznych elektoratu PiS? 2012/01/12 12:55:56
@ramone
"To zdaje sie jest tez jakies wyjasnienie pogladow ekonomicznych elektoratu PiS?" Ale dlaczego z podobnych przyczyn nie są przywiązani do aborcji na żądanie i poparli rewolucyjne zmiany typu religia w szkołach czy krzyż na każdej ścianie? 2012/01/12 13:29:27
@wo
"Ale dlaczego z podobnych przyczyn nie są przywiązani do aborcji na żądanie i poparli rewolucyjne zmiany typu religia w szkołach czy krzyż na każdej ścianie?" Nie wiem, ciezko od ludzi oczekiwac 100% konsekwencji. Byc moze PRL jaki oni pamietaja jest inny niz jaki Ty pamietasz -- na wsiach pozycja ksiezy byla mocniejsza i za komuny, "my chcemy krzyza w ksiazce w szkole" spiewano na mszach i w latach 80-tych... Ogolnie, ich PRL != Twoj PRL. 2012/01/12 13:34:08
Moze po prostu konswerwatyzm to "chce zeby tak bylo, jak wtedy kiedy mialem 20 lat i zero brzuszka"? Zgodnie z ta hipoteza, zwolennicy Kaczynskiego w nie tesknia tak naprawde za triumfem prawicy, tylko chca w nieszkonczonosc konserwowac narracje "jestesmy tradycyjnym polskim narodem, sola tej ziemi ktora przesladuja Oni". Jak Oni = PZPR sie skonczyli, to wymyslili sobie nowych. Ale to taka teoryjka felietonowa tylko, ktora w dodatku nie opisuje glownego aktora (JK), on chce po prostu wladzy i jedzie na fali cudzych emocji, ktore nie sa jego emocjami.
2012/01/12 13:43:34
@wo
"Przeciwnie, to właśnie oznacza, że jej fundamentalnie nie mieli." Upadek cywilizacji to symbol sukcesu kolejnych pokoleń? 2012/01/12 13:43:47
@ramone
"Moze po prostu konswerwatyzm to "chce zeby tak bylo, jak wtedy kiedy mialem 20 lat i zero brzuszka"? Zgodnie z ta hipoteza, zwolennicy Kaczynskiego w nie tesknia tak naprawde za triumfem prawicy, tylko chca w nieszkonczonosc konserwowac narracje "jestesmy tradycyjnym polskim narodem, sola tej ziemi ktora przesladuja Oni". " Jak wiesz, śledzę ich uważnie na serwisach typu #psychiatryk24 i moje obserwacje są inne. Mają skłonność do absurdalnej idealizacji II RP i sarmatyzmu, najczęściej kontrafaktycznej (z czego przynajmniej czasem muszą sobie zdawać sprawę i wtedy to jest najciekawsze, bo na przykład u Ziemkiewicza widać, że gdy idealizuje II RP, nie odwołuje się do tej prawdziwej, zepsutej przez socjalistyczną sanację, tylko idealizuje coś, co już jest wyidealizowanym tworem!). Więc akurat codziennie widzę to, co tutaj w uproszczeniu ująłem jako "wymyślanie sobie fikcyjnej złotej epoki, gdy wszystko było lepiej". 2012/01/12 13:45:00
@tymczasowe
"Upadek cywilizacji to symbol sukcesu kolejnych pokoleń?" Upadek cywilizacji to skutek tego, że ojcowie mieli złe pomysły na rządzenie. Cywilizacje nie upadają przez leniwych pięnastolatków snujących się bez celu po bulwarach, tylko przez skretyniałych pięćdziesięciolatków w fotelach premierów, prezesów, prezydentów, cesarzy, satrapów, namiestników prowincji itd. 2012/01/12 14:11:51
@wo
"Ale dlaczego z podobnych przyczyn nie są przywiązani do aborcji na żądanie i poparli rewolucyjne zmiany typu religia w szkołach czy krzyż na każdej ścianie?" Kontrrewolucyjne. Po rewolucji konserwatysta musi dokonać kontrrewolucji albo zaakceptować status quo i bronić tego co jeszcze zostało z ancien regime'u. 2012/01/12 20:23:02
@wo
"Cywilizacje nie upadają przez leniwych pięnastolatków snujących się bez celu po bulwarach, tylko przez skretyniałych pięćdziesięciolatków" Skretyniały pięćdziesięciolatek to leniwy piętnastolatek trzydzieści pięć lat później. Rodzice, narzekając na dzieci, zazwyczaj martwią się o ich przyszłość. 2012/01/13 07:01:06
@tymczasowekontonagazecie
"Skretyniały pięćdziesięciolatek to leniwy piętnastolatek trzydzieści pięć lat później." Albo rzutki przewodniczacy samorzadu klasowego, pozniejszy teczkowy ministra z mlodziezowki partii rzadzacej. 2012/01/13 07:28:51
@konto
"Skretyniały pięćdziesięciolatek to leniwy piętnastolatek trzydzieści pięć lat później" Absolutnie nie ma wynikania. Kretyni całkiem często są prawcowici. Tacy są zresztą najbardziej niebezpieczni, bo to właśnie oni dopychają się w końcu na kierownicze stanowiska i doprowadzają do zagłady różne instytucje, czasem wielkości całego państwa albo cywilizacji. 2012/01/13 12:25:52
Czy użycie niortodoksyjnego słowa "prawcowici" zakłada również istnienie "lewcowitości"?
Czy to może tylko frojdowska pomyłka? A serio, może by tak poprzestać na tym, że niektóre struktury umysłu, te sztywniejsze poznawczo i mniej złożone preferują mit o dawnej Arkadii i obiektywnym porządku świata, hę? I nie służą posiadaniu poglądów a czamuś innemu? Jeżeli tak przyjmiemy (a sporo danych wskazuje na to, że tak) to wystarczy zastanowić się nad tym, czy bycie konserwatystą nie pełni czasem funkcji służebnej wobec Ja. I dla przykładu służy zapobieganiu lękom egzystencjalnym i innym takim tam. 2012/01/14 18:21:39
@pzgr
"niektóre struktury umysłu, te sztywniejsze poznawczo i mniej złożone preferują mit o dawnej Arkadii i obiektywnym porządku świata" Peter Watts też #maotymnotkę: www.rifters.com/crawl/?p=2644 |
|
Tekst bardzo fajny, swoją drogą. Podobne ranty kojarzyłem też ze starożytnym Egiptem - tam, faraonowie narzekali na rozpustę, prawda, panującą w mediach, mianowicie na to nowomodne pismo, dzięki któremu nikt nie będzie musiał niczego uczyć się na pamięć, a młodzi będą mogli, panie robić co chcą.