Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Trzy giga i dwa lata

Na swoim blogu żegnam drugi już rząd. Poprzedni żegnałem meganotką o historii budowy autostrad na ziemiach polskich od 1936. Ten pożegnam podsumowaniem dorobku trzech ostatnich kadencji (w ramach październikowego rankingu).
Kolejne mapy pokazują stan budowy autostrad pod koniec rządów SLD (31 października 2005), PiS (16 listopada 2007) i PO (nim w listopadzie oddadzą pałeczkę, otworzą dwa już praktycznie gotowe odcinki A1).
Zielony kolor to „stan zaawansowanej papierkologii” (czyli od ostatniej skargi na przebieg po ostatni protest na przetarg). Kolokwialna nazwa zdradza arbitralność kryterium, ale cóż począć: w 2005 roku obowiązywały inne przepisy, a w dodatku dopiero w 2008 opanowano bałagan prawny, który doprowadził do czasowego wstrzymania unijnej pomocy (z powodu zaniedbań sięgających jeszcze czasów SLD).
Wybrałem takie kryterium, bo - jak to pokazywałem opisując historię A8 - dopóki się nie osiągnie tego etapu, w każdej chwili możemy się cofnąć na pole „start”. Wystarczy unikalny gatunek żab, które złożą skrzek w gliniance w pasie przyszłej drogi albo profesor prawa, który tu zainwestuje w działkę.
Przyjęta konwencja jest korzystna dla PiS, a niekorzystne dla SLD (rząd SLD pozostawił po sobie dużo papierków, z których potem życie, Unia i sądy zrobiły łódeczki spuszczone z Rospudą). Pomijam drogi ekspresowe, co z kolei jest niekorzystne dla PO (za rządów tej partii wyjątkowo dużo ekspresówek zbudowano i przygotowano do budowania).
Kolor czerwony to budowa (od podpisania umowy do oddania do ruchu). Czarny to gotowa droga. Specjalnym „cienkim czarnym” zaznaczyłem DK18, której rząd SLD wybudował północną jezdnię, ale znaczek autostrady dostanie dopiero po kapitalnym remoncie jezdni południowej (wybudowanej jeszcze za Hitlera).
Koniec SLD
PiS zastał zaawansowaną papierkologię przygranicznych odcinków A2 i A4, drugiej części koncesyjnego odcinka A1, wrocławskiej A8 i przedłużenia A4 do Szarowa. Trwały budowy odcinków, przy których politycy PiS mogli uroczyście przecinać wstęgę - szczecińskiej A6, śląskiej A4 i łódzkiej A2. Tylko jednak wszystko to był tak naprawdę dorobek Belki i Millera.
Koniec PiS
Rzeczywisty dorobek PiS per saldo był wręcz ujemny. Odcinek Grudziądz-Toruń można było zacząć budować w 2006. Minister Polaczek uważał jednak, że 7,4 mln euro za kilometr to za drogo i bezprawnie odebrał koncesję GTC.
Przegrał w sądzie. „Rzeczpospolita” 16.10.2007 ostrzegała, że „Awantura o A1 uderzy nas po kieszeni”, bo „cena rynkowa wzrosła do ok. 10 mln euro za km”.
W rzeczywistości ostatecznie umowę podpisano za 11,7 mln euro za km. Ekscesy ministra Polaczka kosztowały nas grubo ponad miliard złotych. Do tego drugi miliardzik z okładem straciliśmy na bezowocnych przepychankach z Kulczykiem. Trzy giga i dwa lata w plecy, tyle z grubsza zabrakło do ukończenia wszystkiego na Euro 2012.
Gdy Kazimierz Marcinkiewicz przestał sabotować budowę autostrad jako premier, zaczął jako p.o. prezydenta Warszawy. W 2006 ogłosił swój „kolejny genialny pomysł” (jego słowa!), żeby zmienić przebieg A2 tak, by ją odsunąć od stolicy. Był kolejnym kandydatem na prezydenta Warszawy obiecującym wyborcom: „żadnej autostrady w aglomeracji”.
I zarazem pierwszym, który z tym hasłem przegrał. To odpowiedź na pytanie „dlaczego stolica jeszcze nie ma autostrady”: do roku 2006 wybierała sobie polityków obiecujących, że żadnej autostrady w Warszawie nie będzie (obiecywał to choćby śp. Lech Kaczyński w 2002). To wasza wina, drodzy sąsiedzi.
Koniec PO
Następcom rząd Tuska zostawia tyle odcinków w budowie, że dostaną zespołu cieśni nadgarstka od przecinania wstęg. Chyba, że władzę utrzyma PO, wtedy otwieranie dróg dalej będzie zwykłym przesuwaniem barierek bez rozgłosu, jak za Tuska.
Następcom pozostanie środkowy odcinek A1, czyli głównie przebudowa „gierkówki”, rozbudowa A2 na wschód od Warszawy (DŚU na dniach), przebudowa DK18 i upgrade dolnośląskiej A4 do standardu płatnej autostrady. To będzie koniec planu budowy autostrad w Polsce, na spoko do zrealizowania w następnej kadencji.
Oczywiście, zależy kogo teraz wybierzemy.

sobota, 01 października 2011, wo

Polecane wpisy

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

  • Warsiaski ring

    W lipcu nie będzie rankingu od czapy, bo zamiast niego napracowałem się nad infografiką. Wiem, że blogasek ma wiernych fanów mojego talentu plastycznego - raduj

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/10/01 01:27:30
Za każdym razem gdy myślę, że mam dość tej konserwy w sejmie, że pora zagłosować na Palikota, bo Agnieszka Graff, Olechowski i Szczuka go chwalą, wchodzę na twojego bloga, WO i myślę, że upadłem na głowę. Bo chyba trzeba dać platfusom jeszcze jedną szansę, prawda?
-
2011/10/01 02:02:50
No to pojechałeś sobie po politykach....

"Zależy kogo wybierzemy"

Wiosną 2008 roku, gdy dowiedziałem się, że z powodu dwuletniego sabotowania prawa środowiskowego przez PiS, Polska została zmuszona przez UE do wstrzymania wydawania pozwoleń na budowę i decyzji środowiskowych oraz wstrzymano nam całkowicie dofinansowanie dla dróg, zacząłem pisać większe opracowanie pt. "Dlaczego nie budujemy dróg?". Starałem się zebrać kilkuletnie doświadczenie z oddolnego monitorowania problemów przy inwestycjach - Obiecywanie, planowanie, protesty, projektowanie, unieważnienia, i takie tam.... Konkluzja około 50 stron wychodziła klarowna - dróg nie buduje się przez nieudolność polityków.
Politycy zapomnieli, że weszliśmy do Unii i obowiązują nas pewne zasady, by dostać kasę na drogi. SLD znowelizował prawo środowiskowe w połowie 2005 roku w taki sposób, że stało się ono bardziej sprzeczne z prawem wspólnotowym, niż z nim zbieżnym. UE wpierw przymknęła na to oko, ale nastał PiS, który w obronie inwestycji przez Rospudę zaczął wymachiwać szabelką przed nosem Brukseli. PiS nie potrafił też zrozumieć co to Natura 2000 i po co. Po 2 latach ich rządów i kilku ostrych pismach z Komisji Europejskiej, Unia w końcu wstrzymała nam całkowicie dofinansowanie i skierowała kilka spraw do trybunału przeciw Polsce. Wiosną 2008 wydawało się, że program budowy dróg i miliardy z UE, możemy w całości między bajki włożyć.

Nim skończyłem pisać wspomniane opracowanie, ... stało się ono w zasadzie nieaktualne. Rząd PO-PSL przez pierwszy rok posprzątał po bałaganiarzach. I od jesieni 2008 nastąpił prawdziwy boom inwestycyjny. Ilość podpisywanych kontraktów na budowe rosła w postępie geometrycznym.
Teraz wielu narzeka, że nie wszystkie drogi będą na Euro 2012. A jak kurwa mogły one wszystkie powstać, skoro proces inwestycyjny to przynajmniej 5 lat, do Euro od jesieni 2008 zostało 3,5 roku, a poprzednicy zostawili makulaturę sprzeczną z prawem UE, a nie dokumentację?

Teraz mamy znów wybrać, kto będzie rządził
Przeczytałem program PiS. W sprawach Natury 2000 piszą tak, jakby niczego się nie nauczyli po lekcji jaką dała nam UE. A więc znów chcą wejść w konflikt z Unią, zmieniać prawo dotyczące środowiska (oczywiście zmieniać na widzimisię prezesa Kaczyńskiego). Znów możemy mieć ekologów wiszących na drzewach i konflikt z UE, a nie trwające inwestycje.
-
2011/10/01 02:19:10
@caturday

A jaki program ma Palikot?
Jedyny jaki ja znam, to walka z Kościołem.
Kogo znasz z jego partii poza nim samym? Kogo Palikot wsadziłby na stołki ministerialne?
Tak sobie myślę, że uczciwe wobec wyborców byłoby, gdyby każda z partii poza programem zaprezentowała też swój gabinet cieni. Powinniśmy wiedzieć kto wejdzie na stołki ministrów, gdyby dana partia przejęła władzę.
-
wo
2011/10/01 10:18:52
@caturday
"Za każdym razem gdy myślę, że mam dość tej konserwy w sejmie, że pora zagłosować na Palikota, bo Agnieszka Graff, Olechowski i Szczuka go chwalą,"

Oj żeby to było takie proste, że można zagłosować na Graff albo Szczukę, sam bym wtedy zagłosował. Ale głosując na Palikota nie wprowadzisz do Sejmu Graff ani Szczuki, tylko najprawdopodobniej szemranego biznesmena, któremu chodziło wyłącznie o immunitet. On się może okazać bardziej konserwatywny nawet od Marka Jurka, wszystko jedno, przecież tam jest łapanka, sam Palikot nie wie, kogo ma na listach.

Już nie mówiąc o tym, że Palikot ma jakąś skłonność do zapraszania do współpracy Terlikowskiego, Wencla i Semki, a potem robienie miny zdumionej blondynki, "ojej, ja w ogóle nie wiedziałem, kim są ci ludzie". Zrobi ją ponownie, jak zobaczy swój klub poselski, ale czy największy kryzys gospodarczy od 1929 to moment na takie hapeningi w parlamencie?
-
2011/10/01 10:22:42
Kto właściwie jest kandydatem cywilizacji śmierci z PO z Warszawy - okrąg 19? Bo pierwszych parę nazwisk oczywiście kojarzę, ale z punktu widzenia zbieżności światopoglądowej niestety negatywnie.

Zgadzam się z logiką, że najmniej złą opcją jest wsparcie lewego skrzydła PO, tylko kto to właściwie jest na tej liście? I jeszcze żeby miał szanse wejść?

-
wo
2011/10/01 10:31:21
@wkochano
"Kto właściwie jest kandydatem cywilizacji śmierci z PO z Warszawy - okrąg 19? Bo pierwszych parę nazwisk oczywiście kojarzę, ale z punktu widzenia zbieżności światopoglądowej niestety negatywnie. "

My jesteśmy za leniwi, na szczęście mohery za nas zrobiły user friendly serwis sprawdzposla.pl. Kluczowe dla cywilizacji śmierci glosowania oznaczono tam kolorami, czerwony to nasz człowiek, zielony ich człowiek. Na liście PO w okręgu 19 masz czerwonych od początku do końca Andrzeja Halickiego i Małgorzatę Kidawa-Błońską (wiadomo, jak cywilizacja śmierci, to parytet). Na pewno mają szansę, bo są znani z telewizji (ale kto to jest poseł Krzysztof Tyszkiewicz, to nie mam zielonego pojęcia - w każdym razie, głosował OK).

W każdym razie, u siebie wyczaiłem kandydatkę, która nie tylko jest cywilizacją śmierci, ale jeszcze jest za dekryminalizacją narkotyków! Szanse ma na styk (w poprzednich wyborach była pierwszą, która nie weszła - więc weszła gdy Komorowski złożył mandat).
-
2011/10/01 10:52:04
@wo
"Na liście PO w okręgu 19 masz czerwonych od początku do końca Andrzeja Halickiego i Małgorzatę Kidawa-Błońską "

"Małgorzata Kidawa-Błońska przypomniała, że w Polsce jest rozdział państwa od Kościoła i według niej jest on przestrzegany."

m.wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,106024,10374314,Debata_kobiet_o_parytetach__marihuanie_i_religii_w.html

Więc chyba tej pani podziękuję.
-
2011/10/01 10:55:21
Świetna strona, dzięki! Facet z PO na którego głosowałem 4 lata temu jest czerwoniutki od góry do dołu, więc rozważę to jeszcze.
-
wo
2011/10/01 11:03:08
@cdp
"Więc chyba tej pani podziękuję."

Mi też jest smutno, że Subaru w Foresterze model SH zrezygnowało z tych kilku zabawnych bajerów modelu SG, jak cupholder w desce rozdzielczej czy dostępność w opcji nielakierowanych zderzaków. Się bierze to co najlepsze z oferty dostępnej na rynku, na tym polega dorosłość.
-
2011/10/01 11:03:09
Słuchałem wczoraj tokfm, w jednej z audycji usłyszałem, że wg badań 90% młodych ludzi jest za ograniczeniem roli kościoła w życiu publicznym, wśród starszych pewnie jest też to niemała grupa. Ogromna grupa wyborców która aż się prosi aby ich przejąć dopisując to do programu wyborczego i odpowiednio nagłaśniając.
PO ich zlekceważyło - czego nie rozumiem, ale dlaczego SLD będąc partią lewicową (również z nazwy) ich zlekceważyło - to rozumiem jeszcze mniej. Ci wyborcy, których można było stracić hasłami antykościelnymi są już od dawna zabetonowani w PIS, i żadne deklaracje innych partii ich nie odciągną.

PO i SLD mogły zyskać nowych zwolenników, nie tracąc obecnych a tego nie zrobiły - dla mnie to jest zagadka roku - może ktoś to rozumie?
-
wo
2011/10/01 11:10:47
@fksiegowy
"dlaczego SLD będąc partią lewicową (również z nazwy) ich zlekceważyło - to rozumiem jeszcze mniej"

Wszystkie zachowania SLD doskonale tłumaczy brzytwa Hanlona. To nie jest tak, że SLD całkowicie zrezygnowało z odwoływania się do antyklerykalnego elektoratu. Tylko że robią to równie nieudolnie, jak wszystko inne. Załamała mnie debata Napieralski-Rostowski, Napieralski "przygotowal sobie notatki" polegające na tym, że na kartce napisał sobie hasło "CZEGO DOWIEMY SIĘ PO WYBORACH". Bo nie był w stanie nauczyć się na pamięć nawet tego (a po drugiej stronie stołu Rostowski znał propozycje SLD na wyrywki, bo je przeczytał i z pamięci mógł cytować konkretne punkty).

Mam nadzieję, że w SLD ludzie są świadomi tego, że rosnące słupki Palikota to zasługa głównie Napieralskiego i po wyborach przeprowadzą serię bolesnych acz niezbędnych pożegnań.

-
2011/10/01 11:15:19
@wo
"Się bierze to co najlepsze z oferty dostępnej na rynku"

Owszem - ale skoro według niej pojedynczy księża za bardzo interesują się polityką, ale nie dotyczy to całego Kościoła a rozdział Kościoła od państwa jest przestrzegany to ona u mnie leci bardzo bardzo w dół. Skoro dla Ciebie to cupholder, pewnie nadajemy inne wagi, bo dla mnie to raczej wymiana silnika na wyjęty z Syrenki, najwyżej Poloneza.
-
wo
2011/10/01 11:28:56
@cdp
"Skoro dla Ciebie to cupholder, pewnie nadajemy inne wagi, bo dla mnie to raczej wymiana silnika na wyjęty z Syrenki, najwyżej Poloneza."

Kompromisowo zgodzę się, że to skasowanie LSD w tylnym moście.
-
2011/10/01 11:31:16
Co do Napieralskiego. Że jest to polityk bez politycznej wizji wiadomo było niemal od momentu, kiedy pojawił się obok Olejniczaka jako młody odnowiciel lewicy. Niestety, w sposób nie do końca dla mnie zrozumiały przejął władzę w SLD, a już kompletnie bez sensu uzyskał solidny wynik w wyborach prezydenckich, który przedłużył jego żywot na szczycie SLD przy jednoczesnym upadku partii.
PO na pierwszy rzut oka najlepiej spisała się przy budowie autostrad. Nie zapominajmy jednak, że jednak jest to proces ciągły. Kolejne rządy otrzymują to, na co pracowali poprzednicy. Choć z drugiej strony, w naszych realiach sztuką jest nie spieprzyć tego tak jak zrobił to Polaczek i PiS.
A tekst bardzo mnie zasmucił, bo dochodzę po nim do następujących wniosków: albo budujemy powoli autostrady, albo jeszcze wolniej i z problemami;/
-
2011/10/01 11:31:23
W ostatnim numerze "Faktów i Mitów" macie Państwo przedstawiony program Palikota. Są w nim tak po prąciu lewicowe postulaty jak podatek liniowy 3x18.
-
2011/10/01 11:35:04
@kasperowski

u mnie to samo :D
natomiast jedynka u mnie strasznie wielokolorowa i malo czerwonego, dobrze ze omijalem szerokim lukiem :)
-
wo
2011/10/01 11:43:23
@twoboredmen
"Nie zapominajmy jednak, że jednak jest to proces ciągły. Kolejne rządy otrzymują to, na co pracowali poprzednicy. "

Ojejku, to niezwykłe, nigdy o tym nie pisałem na blogu, nie ma tego w notce powyżej. No a na moich mapkach w ogóle nie ma zielonego koloru, symbolizującego przygotowanie drogi pod budowę.

"albo budujemy powoli autostrady, albo jeszcze wolniej i z problemami;/"

Żadne demokratyczne państwo nie buduje szybciej. Nie można zrezygnować z fazy konsultacji środowiskowych (i żmudnego rozpatrywania odwołań mieszkańców, ekologów, stowarzyszenia milośników strzybli błotnej itd.) ani z fazy przetargu (i rozpatrywania odwołań niezadowolonych z rozstrzygnięcia). A budowa to potem 2-3 lata, da się szybciej, ale kosztem strasznego przepłacenia.

-
wo
2011/10/01 11:43:59
@jerzman
"W ostatnim numerze "Faktów i Mitów" macie Państwo przedstawiony program Palikota"

Gdyby nie kaczyści, człowiek nigdy by się nie dowiedział, co jest w ostatnim numerze "Faktów i Mitów".
-
2011/10/01 12:04:30
@kandydaci z list Palikota.

Jeśli wszyscy są tacy jak ten Pan, to będzie większa beka niż Samoobrona:
www.youtube.com/watch?v=aULdcob9Jeg&feature=player_embedded
-
wo
2011/10/01 12:07:35
@jerzman
"Jeśli wszyscy są tacy jak ten Pan, to będzie większa beka niż Samoobrona: "

Nie rozumiem, jeśli chcesz zwycięstwa Kaczyńskiego (i ostatecznego wyjaśnienia zamachu smoleńskiego, skąd Ruscy wzięli kilkuletnią światową produkcję helu i co się stało z Lechem Kaczyńskim, który 8 kwietnia zniknął bez śladu w Wilnie), to powinieneś nas podburzać do głosowania na Palikota. Palikot to teraz jedyna szansa dla PiS.
-
2011/10/01 12:26:07
Gigantyczne zwiększenie długu publicznego, zamach na Fundusz Rezerwy Demograficznej (czyli na coś, co powinno być jeszcze nietykalne!), podwyżka Vatu, zamach na nasze oszczędności w OFE, kwiaty za dorzynanie kolei...

A p. Orliński nie posiada się z radości, że mu autostradę w 2012 wybudują. :)
-
wo
2011/10/01 12:31:37
@szakoou
"A p. Orliński nie posiada się z radości, że mu autostradę w 2012 wybudują. :)"

21 listopada 2006 zamieściłem na swoim blogu relację mniej więcej z dzisiejszego odcinka C budowy Stryków-Konotopa:

wo.blox.pl/2006/11/Autostrada-Bolimow-Wsikitki.html

Marzyłem wtedy o tym, żeby ktoś wreszcie wznowił budowę, porzuconą 30 lat temu. Cieszę się, że ją wreszcie wznowiono. Żałuję, że PiS zmarnował dwa lata, nic w tej sprawie nie robiąc. Oczywiście, tak poza tym jezscze chciałbym gwiazdkę z nieba, ale jestem realistą.
-
2011/10/01 12:40:35
Dobra, ale jakie są właściwie rozsądne argumenty żeby nie głosować na Palikota? Fakt, że wiele jego cech nie zachęca do głosowania, ale moim zdaniem wciąż jest alternatywą godną rozważenia. W dyskusjach na blogu pojawiały się takie argumenty:

1. Że zmieniły mu się diametralnie poglądy w ciągu paru lat. Ale uzasadnieniem jest to, że inwestował w prawicową gazetę? Skąd wiadomo, że inwestował z przyczyn ideologicznych, a nie dla pieniędzy?

2. Że "Ruch Poparcia" to trademark i Palikot chce zarabiać sprzedając wódkę o takiej nazwie. Tego argumentu nie skomentuję ;)

3. Że jest chamem urządzającym idiotyczne happeningi. Też mi się to nie podoba, ale jak dłużej nad tym pomyśleć to bez robienia z siebie idioty nie miał by jakichkolwiek szans bycia na tej granicy progu wyborczego. 4. Że poza nim to na dobrą sprawę nie wiadomo kto kandyduje. Z jednej strony to źle, może skończyć się Samoobroną, z drugiej strony nowe twarze w sejmie niekoniecznie muszą oznaczać coś złego. Niestety i tak większość posłów nie wiele robi i nawet jak taki Piotr Tylkowski dostanie się do sejmu to póki będzie głosował zgodnie z "programem", to dużej różnicy jego IQ nie spowoduje.

5. Że nie wiadomo kogo dałby do rządu. Chyba poza PSL i PO to o nikim nie wiadomo kogo widzą jako ministrów. Zakładam, że Palikot to jest jednak liga wyżej niż Lepper i kogoś rozgarniętego by mógł znaleźć. Zresztą i tak na zbyt wiele stołków nie ma szans.

6. Że głosując na Palikota, a nie PO, to głosuje się na PiS :/

Coś pominąłem?
-
2011/10/01 12:41:58
Redaktor Orliński nadal uprawia wrażą propagandę, zamiast wysłuchać specjalisty:

Prezes PiS odpowiadał także na pytania dotyczące programu swojego ugrupowania ws. budowy autostrad. "Najpierw musimy zrobić przegląd tego, co zostało zrobione, bo my nie potrafimy odpowiedzieć, tak jak całe społeczeństwo, dlaczego są pieniądze, a nie ma autostrad" - mówił.

W jego ocenie bez odpowiedzi na pytanie, co się stało z publicznymi pieniędzmi, nic dalej w kwestii budowy nowych dróg i autostrad nie da się zrobić.

"Cudów nie ma, trzeba mieć pieniądze. Trzeba odpowiedzieć na pytanie, co się stało z pieniędzmi, trzeba doprowadzić do tego, że ceny w Polsce za budowę kilometra autostrady nie były cenami za budowę autostrady przez Alpy, tylko cenami za budowę autostrady przez równiny, na których jest stosunkowo mało rzek" - podkreślił.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,81048,10384427,Kaczynski__niech_Tusk_przekona_EPP_ws__gazu_lupkowego.html
-
wo
2011/10/01 12:47:20
@eth
"Skąd wiadomo, że inwestował z przyczyn ideologicznych, a nie dla pieniędzy? "

Jeśli ktoś zaprasza do współpracy Semkę, Zarembę, Tekielego i Wencla "dla pieniędzy" i myśli, że zarobi na sprzedaży ich tekstów - bo to takie błyskotliwe pióra są - to jest idiotą. To jeszcze gorsza interpretacja dla Palikota.

"Tego argumentu nie skomentuję ;) "

A ja tak, bo z polskich polityków tak zrobili tylko Lepper i Palikot. Ciekawe towarzystwo.

"Też mi się to nie podoba, ale jak dłużej nad tym pomyśleć to bez robienia z siebie idioty nie miał by jakichkolwiek szans bycia na tej granicy progu wyborczego"

Mógl na przykład zrobić choć jedną pożyteczną rzecz w komisji "Przyjazne państwo" i premiować się jako ten, komu zawdzięczamy Jedną Pożyteczną Rzecz.

"Zakładam, że Palikot to jest jednak liga wyżej niż Lepper "

Bezzasadne założenie. Wygląda na to, że dokładnie ta sama.

"Że głosując na Palikota, a nie PO, to głosuje się na PiS :/ "

Ten D'Hondt trochę tak może zadziałać (jeśli w efekcie PiS będzie pierwszy).
-
2011/10/01 12:50:35
Głupia sprawa, ale patrząc na Palikota widzę Berlusconiego. Oczywiście na miarę naszych możliwości, ale jednak.

Bogacze, nawet w długach, powinni tworzyć rząd światowy ew. TTDKN, ale nie ten z wyborów.

Palikot jest fajny jako harcownik, jak lider parlamentarnej partii gwarantuje więcej problemów niż korzyści.

"Ozon" był gazetą za przeproszeniem wyborczą. Grał na POPiS i rewolucję moralną. O zgroza, i ja się dałem złapać.
-
2011/10/01 12:53:33
@wo
"W każdym razie, u siebie wyczaiłem kandydatkę, która nie tylko jest cywilizacją śmierci, ale jeszcze jest za dekryminalizacją narkotyków!"

Mam wątpliwości czy osobiste poglądy kandydata mają jakiekolwiek znaczenie kiedy mamy partie wodzowskie. Zagłosują i tak jak wódz rozkaże.
-
2011/10/01 12:53:35
@sprawdzposla.pl

Przyłączam się do podziękowań za linka. Okazało się, że nawet w moim okręgu wyborczym, gdzieś na rubieżach Polski B są przedstawiciele cywilizacji śmierci, na których da się bez zgrzytu zębów zagłosować. Dzięki, wo.
-
2011/10/01 12:55:09
@eth3: dlaczego "przypadkiem" pominąłeś argument, że program ekonomiczny Palikota jest bliższy korwinizmu niż lewicy?
-
2011/10/01 13:00:10
@eth3.

No i gumki gratis, zawsze jakiś bonus.
-
2011/10/01 13:13:01
@wo: "Mógl na przykład zrobić choć jedną pożyteczną rzecz w komisji "Przyjazne państwo" i premiować się jako ten, komu zawdzięczamy Jedną Pożyteczną Rzecz."

Wersja oficjalna (choć nie wiem czy prawdziwa) jest taka, że on biedny chciał zmieniać prawo na lepsze, ale że te jego zmiany dotyczyły jednocześnie zachodzących na siebie zagadnień, którymi zajmowały się inne komisje, to z powodu biurokracji i niechęci do niego te projekty tam "utykały".

W sumie sytuacja prawie jak z tym piwem co można chyba lada dzień sprzedawać na stadionie. Fajnie, że coś takiego przepchnęli, ale co z tego skoro w ustawie o wychowaniu w trzeźwości podobno jest wciąż zakaz spożywania na stadionach...


@airborell: "dlaczego "przypadkiem" pominąłeś argument, że program ekonomiczny Palikota jest bliższy korwinizmu niż lewicy?"

No, bo przecież Korwin to oszołom i na samo jego wspomnienie tu od razu byłby Palikot spalony ;) A tak na poważnie to przecież ta dyskusja (jeszcze) za bardzo nie dotyczy programów.
-
2011/10/01 13:22:15
@eth3
"Wersja oficjalna (choć nie wiem czy prawdziwa) jest taka, że on biedny chciał zmieniać prawo na lepsze, ale że te jego zmiany dotyczyły jednocześnie zachodzących na siebie zagadnień, którymi zajmowały się inne komisje, to z powodu biurokracji i niechęci do niego te projekty tam "utykały". "

Przecież wiadomo, że Palikot jedyne co mógł to sprawnie kierowac pracami komisji. To czy dany projekt zamienił się potem w obowiązujące prawo było kompletnie poza jego zasięgiem, no chyba że nie doceniam jego wpływu na wodza.
-
2011/10/01 13:52:05
Wyrazy współczucia.

Ja to mam dobrze! U mnie jedynką jest Grabarczyk. Nie dość, że buduje, to jeszcze "czerwony" i na pewno mandat dostanie.
-
2011/10/01 14:04:48
@szakoou

Gigantyczne zwiększenie długu publicznego (...)

E tam, to jeszcze pikuś - Tusk odpowiada też za dwie poważne powodzie, zestrzelenie Tupolewa helem i CHF po 4 złote. No i za najdroższe paliwo w Europie - oh wait...

...zamach na Fundusz Rezerwy Demograficznej (...) zamach na nasze oszczędności w OFE (...)

O tak !! Zamachy ,afery ,drorzyzna !!!!

...podwyżka Vatu

A to dobrze czy źle? Zdecyduj się, zacząłeś narzekanie od 'gigantycznego' długu publicznego...

dorzynanie kolei...

Nie starasz się, z tym memem zawsze w pakiecie idą jeszcze "najdroższe autostady", "najdroższe stadiony" i "reżimowe media chwalące Tuska, jak choćby GW". Aha, i jeszcze "Katarczycy".
-
2011/10/01 14:35:09
@fernando
"O tak !! Zamachy"

I najważniejszy - Zamach Smoleński!
-
2011/10/01 14:39:19
"Są w nim tak po prąciu lewicowe postulaty jak podatek liniowy 3x18."

To zupełnie jak w programie Platformy w 2007.


Mnie osobiście najmniej odrzuca Palikot, bo SLD wiadomo, a PO ze swoim (nienachalnym, ale jednak) klerykalizmem i głosowaniem w sprawie totalnego zakazu aborcji to nie jest partia dla mnie. Ja wiem, autostrady super, jeżdżenie po Polsce zaczyna być autentyczną przyjemnością, ale coś im, kurna, nie potrafię zaufać.
-
2011/10/01 15:01:22
@ eth3 cowboytomash

Wejście do Sejmu Palikota oznacza, że PO i PSL nie będą miały większości, skrzydło konserwatywne PO nie zgodzi się na koalicje z SLD i wtedy będziemy mieć ,,rząd techniczny'' Pis+PSL+SLD.

Palikot bez cienia wątpliwości nie będzie w rządzie. Wybieramy więc między rządem z PO albo rządem z PiSem, tak więc każdy kto rezygnuje z głosowania na PO i głosuje na Palikota albo SLD zwiększa szansę na rząd Pisu. Tego chcecie? Nie wejście do Sejmu Palikota i słaby wynik Napieralskiego, doprowadzi do 2 rzeczy: wycofania się (przynajmniej czasowego)Palikota z polityki i zamianę Napieralskiego na Kalisza. Dzięki temu będziemy mieć w 2015 autostrady i partię na którą będziemy mogli głosować, nie ze względu na mniejsze zło, tylko dlatego, że ta partia odpowiada naszym przekonaniom. I jestem przekonany, że taka partia będzie miała w 2015 duże szansy na bycie wiodącą siłą w rządzie.
-
wo
2011/10/01 15:08:25
@fidelio
"Mam wątpliwości czy osobiste poglądy kandydata mają jakiekolwiek znaczenie kiedy mamy partie wodzowskie. Zagłosują i tak jak wódz rozkaże."

W sprawach obyczajowych, jak widać po parszywej piętnastce, to nie działa.

@eth
"Wersja oficjalna (choć nie wiem czy prawdziwa) jest taka, że on biedny chciał zmieniać prawo na lepsze, ale że te jego zmiany dotyczyły jednocześnie zachodzących na siebie zagadnień, którymi zajmowały się inne komisje, to z powodu biurokracji i niechęci do niego te projekty tam "utykały". "

Dokładnie po tym poznajemy w polityce nieudacznika - że się usprawiedliwia, dlaczego mimo dobrych chęci, nic nie zdziałał. Wypisz, wymaluj PiS, który nawet chciał budować te autostrady, ale Układ im nie pozwolił.

@cowboytomash
"To zupełnie jak w programie Platformy w 2007. "

Przesunęli się na lewo od tego czasu, trzeba być ślepym, by tego nie widzieć.
-
wo
2011/10/01 15:09:24
@fernando
"A to dobrze czy źle? Zdecyduj się, zacząłeś narzekanie od 'gigantycznego' długu publicznego... "

Prezes Kaczyński mu obiecał, że obniży podatki, zmniejszy dług publiczny i oczywiście zwiększy wydatki.
-
2011/10/01 15:12:42
@wo
"Na liście PO w okręgu 19 masz czerwonych od początku do końca Andrzeja Halickiego i Małgorzatę Kidawa-Błońską"

Andrzej Halicki tym razem startuje w okręgu 20. Na sprawdzposla.pl wchodzimy w "Listy wyborcze", klikamy w "mazowieckie", wybieramy okrąg i scrollujemy do listy. Niestety nie ma tabelki, więc klikamy w kandydatów, którzy są już posłami.
-
2011/10/01 15:12:57
Podatek liniowy w programie Platformy był chyba w 2005, a nie w 2007? W 2007 nie było już za bardzo co uliniawiać, bo najwyższy próg zniosła tymczasem Gilowska (nb. 3x15 to chyba był jej wkład osobisty do programu PO).
-
2011/10/01 15:22:16
@sprawdzposla.pl

Dołączam się do podziękowań, dla WO za linka i dla autora strony za przydatną robotę.

Przy okazji:
@fidelio
"Zagłosują i tak jak wódz rozkaże"

Jednak niezupełnie. Np. u mnie w okręgu dwójka na liście PO jest jednolicie czerwona, nie licząc dwóch wagarów, a jedynka, w sprawach promocji zabijania kobiet i pokrewnych - zielona jak ogr na bagnach. Do tego dwójka to kobieta, więc dodatkowy bonus.
-
2011/10/01 15:54:42
Jeśli Palikot okaże się politykiem podobnym do Leppera, w co trudno uwierzyć, to jego ugrupowanie się rozpadnie. Na dzień dzisiejszy jest bardziej wiarygodny niż jakikolwiek inny polityk w Polsce.

Po złożeniu legitymacji PO złożył w sejmie mandat posła - NIGDY nie słyszałem by ktoś kto jest przy żłobie zrezygnował z tak błahych powodów jak rozstanie ze swoją partią. Zaryzykował swoją karierą polityczną by stanąć naprzeciwko PO, PIS i SLD. Można powiedzieć, że to szaleniec albo pomyleniec, ale mi jego barwne happeningi nie przeszkadzają.

WO - nie znajdziesz nikogo kto byłby bardziej wiarygodny w swoim postępowaniu. Gdy przestanie być wiarygodny to... no wiesz - w demokracji można swoje poglądy zmieniać i w kolejnych wyborach można zagłosować na kogoś innego. Dziś Palikot ma wiatr w żagle i naprawę nie zdziwię się jeśli osiągnie wynik dwucyfrowy.
-
2011/10/01 15:55:04
A za sprawdzposla.pl - dzięki :-)
-
wo
2011/10/01 16:02:40
@mentat
"Jeśli Palikot okaże się politykiem podobnym do Leppera, w co trudno uwierzyć, to jego ugrupowanie się rozpadnie."

Ponieważ to jest zgromadzenie przypadkowych ludzi z łapanki, rozpad zaraz po wyborach jest oczywisty. To będzie przecież Partia Przyjaciół Piwa 2.0.

"Na dzień dzisiejszy jest bardziej wiarygodny niż jakikolwiek inny polityk w Polsce. "

Jesteś chyba raczej osamotniony z tym poglądem.

"NIGDY nie słyszałem by ktoś kto jest przy żłobie zrezygnował z tak błahych powodów jak rozstanie ze swoją partią. "

Dieta poselska to nie jest znowu taki nie wiadomo jak fantastyczny żłób.

"no wiesz - w demokracji można swoje poglądy zmieniać i w kolejnych wyborach można zagłosować na kogoś innego."

Mam nadzieję, że masz chociaż masz jakieś sumienie, żeby potem mieć wyrzuty, gdy będziesz ogladał, kogo wprowdziłeś do Sejmu. Chociaż sprawdziłeś, kogo masz u siebie w okręgu? Zdajesz sobie sprawę z tego, że nie głosujesz na Palikota, tylko na jakiegoś szemranego biznesmena, który u niego będzie otwierać listę? Kto to jest u Ciebie?

Więc: po czterech latach będziesz się wstydził i zagłosujesz na kogoś innego. Ale co jakiś Leszek Bubel - którego wprowadzisz do parlamentu swoim głosem - da powodów do wstydu, to moje.

"WO - nie znajdziesz nikogo kto byłby bardziej wiarygodny w swoim postępowaniu."

Wiarygodność się mierzy po efektach, a nie po happeningach. Grabarczyk jest wiarygodny, bo te cholerne drogi jednak są oddawane do ruchu, jedna po drugiej.
-
2011/10/01 16:17:55
"cowboytomash
"a PO ze swoim (...) głosowaniem w sprawie totalnego zakazu aborcji to nie jest partia dla mnie"

Że co?!
"Klerykalizm" też głupi argument, ale to powyżej to nic innego jak kłamstwo.
-
2011/10/01 16:23:55
@wo
"Grabarczyk jest wiarygodny, bo te cholerne drogi jednak są oddawane do ruchu, jedna po drugiej."

Grabarczyk jest ministrem i ma w rękach relaną władze wykonawczą, dlatego można go rozliczac z efektywności. Palikot nie był w rządzie, żadnej realnej władzy nie dzierżył więc trudno go z czegokolwiek rozliczac. Z tego powodu porównanie Grabarczyka z Palikotem nie ma sensu.

Palikot mógł tyrac w komisji przyjazne państwo jak wół, ale co się potem z tym działo to już nie mógł miec na to wpływu, poza jakimiś nieformalnymi podchodami, które nieczego nie gwarantują. Z tego punktu widzienia jego odejście z PO i założenie własnego Ruchu ma sens.
-
2011/10/01 16:42:45
Z pewnym niedowierzaniem obserwuję sondaże dające powyżej 5% Palikotowi. Być może niedowierzanie jest niepotrzebne, biorąc pod uwagę ilość propalikotowych komentarzy na tym blogu. Pozostaje nadzieja, że pula czytelników wo.blox.pl jest wysoce niereprezentatywna dla elektoratu.

@" a już kompletnie bez sensu uzyskał (Napieralski) solidny wynik w wyborach prezydenckich"

Mam taką teorię, że z tego samego powodu, który zapewnił nadzwyczaj wysoki wynik JKM. Po prostu część wyborców PO nie była w stanie zagłosować na popieranego przez tę partię kandydata.
-
2011/10/01 17:21:26
@wo
"Mam nadzieję, że w SLD ludzie są świadomi tego, że rosnące słupki Palikota to zasługa głównie Napieralskiego i po wyborach przeprowadzą serię bolesnych acz niezbędnych pożegnań."

Nie, oni tam święcie wierzą w sukces.
-
2011/10/01 17:23:17
To jest kmać nieprawdopodobne z tym Palikotem. Czy my naprawdę tak bezapelacyjnie jesteśmy mentalnie krajem trzeciego świata? Jakim kurka wiarygodnym politykiem? On już w ogóle nie jest politykiem. W każdym razie nie demokratycznym. Przepisał się z polityki do gangsterki rejestrując partię z własnym nazwiskiem w nazwie. Jaki kurka program? Cały program jest już w nazwie i nic się do niego nie da dołożyć, bo wszystko inne będzie albo zbędne albo niezgodne z tym co już jest.

Dalej jest już tylko żądanie, by politykom okazywać cześć boską. Ale i tego się doczekamy. Jak widzę polska polityka nie jest jeszcze dostatecznie rozjechana przez partie wodzowskie - trzeba jeszcze partii imienia jej wodza, nawet nie próbującej udawać, że jej o coś chodzi. No przecież nie sposób wyobrazić sobie w ogóle czegoś durniejszego niż takie podpisanie carte blanche na pakowanie społeczeństwa w zadek bez wazeliny przez klasę polityczną. Co za psiamać niewolnicza mentalność, żeby się zgadzać na to, bo koleś coś tam niejasno naobiecywał. Jak w ogóle można być tak niewyobrażalnie głupim, żeby tego nie widzieć?
-
2011/10/01 18:17:01
@marekkrukowski
"To jest kmać nieprawdopodobne z tym Palikotem. Czy my naprawdę tak bezapelacyjnie jesteśmy mentalnie krajem trzeciego świata? Jakim kurka wiarygodnym politykiem? On już w ogóle nie jest politykiem."
Nie podniecaj się tak. Palikot jest w odbiorze społecznym Pierwszym Głównonurtowym Politykiem, który zadeklarował pakiet: kopnięcie kk w rzyć, zamiast ciągłe lizanie i mizianie się, legalizację marihuany, legalizację związków partnerskich (w tym homo), obalenie "kompromisu" aborcyjnego. Więc nie jest niczym dziwnym, że jak ludzie w końcu się skapnęli, że "o, nie tylko ja rozważam poparcie", to zaczęła się robić kulka śniegowa. Nikt inny nie chciał się schylić po te głosy.
To co napisałem, w ogóle nie jest sprzeczne z tym, że prawdopodbnie to po prostu cwaniak, myśli o swoim biznesie i immunitecie, leń i może wprowadzić jeszcze gorszy element. To widzą Wnikliwi Obserwatorzy Sceny Politycznej, ale tych w PL jest trochę mało. Ja jestem wdzięczny WO i pp. komentatorom, za przesunięcie mnie z pozycji "no kurna, wreszcie, ma mój głos" na "kurwa, jednak słabo, i raczej nie". W wawie mam jeszcze możliwość uspokojenia sumienia oddaniem głosu na Nowicką, ale sumienie coś mi burczy, że całe uspokoić się nie da.
Ale dziwienie się ogółowi populacji, która przez 20 lat mogła mieć poczucie, że w sprawie światopoglądu właściwie nikt w sejmie jej nie reprezentuje?
-
2011/10/01 18:32:39
@pink
"Ale dziwienie się ogółowi populacji, która przez 20 lat mogła mieć poczucie, że w sprawie światopoglądu właściwie nikt w sejmie jej nie reprezentuje?"

Trafiłeś w sedno. Jestem daleki od głosowania na Ruch Palikota, ale w końcu ktoś nazywa rzeczy po imieniu jeśli chodzi o relacje państwo - kościół i nie tylko.
-
2011/10/01 18:38:18
@wo "ale kto to jest poseł Krzysztof Tyszkiewicz, to nie mam zielonego pojęcia - w każdym razie, głosował OK"
Radny z Bemowa, który w 2007 r. został wyniesiony do sejmu dzięki dobremu wynikowi listy PO z Tuskiem na czele.
-
2011/10/01 18:48:59
GW i POLITYKA od lat załamują ręce nad wpływem kleru na polską politykę. Ale jak Palikot chce ten wpływ ograniczyć to wszyscy redaktorzy wspomnianych mediów biją w tarabany, że jak to, toż to odbiera głosy PO. A skąd założenie, że planujący zagłosować na Palikota, z równą chęcią chcieliby głosować na PO?

Jasne, na listach Palikot ma personę, która zmasakrowała kogoś kijem bejsbolowym, za co trafiła kiedyś do ZK. Ale RP ma też Biedronia i Nowicką. Czy WO wzywa zatem by nie głosować na geja lub obrończynię praw kobiet?
-
2011/10/01 19:11:07
@ Palikot

Jasne, łatwo uwierzyć komuś, kto mówi to, co chcemy usłyszeć - sam bym się pewnie nabrał, gdyby facet w tak debilny sposób nie zdemaskował się, że jest maniakiem.

Ale właśnie się zdemaskował.

Wykonał coś tak niewyobrażalnie głupiego i jednocześnie niebywale aroganckiego, że jakakolwiek tolerancja dla tak obłąkańczej pychy jest po prostu aktem samobójstwa ze strony społeczeństwa, które usiłuje zachować choćby resztki aspiracji do demokracji.

Demokracja i partia imienia swojego wodza są określone na dziedzinach, które nie mają części wspólnej i nie mogą wystąpić w jednej bajce, w jednej historii.
-
2011/10/01 19:15:31
@ zyd_suss

A skąd wziąłeś pomysł, że Palikot chce ograniczyć wpływ kleru?

-
2011/10/01 19:45:29
@marekkrukowski

A skąd wziąłeś, że nie chce?

Nie traktujcie polityki tak poważnie. Do stawu, gdzie pływają 4 grube karpie wpuśćmy szczupaka, który zrobi trochę zamieszania.

Jeżeli jedynym argumentem za PO jest to, że jako tako pobudowali drogi to ja poproszę o więcej.
-
2011/10/01 19:53:13
@ zyd_suss

A dlaczego miałby chcieć?

I skąd pomysł, że jest szczupakiem nie pijawką?
-
2011/10/01 19:53:23
@marekkrukowski
"Ale właśnie się zdemaskował." Ale co konkretnie? Którą wtopę masz na myśli?

"Wykonał coś tak niewyobrażalnie głupiego i jednocześnie niebywale aroganckiego, że jakakolwiek tolerancja dla tak obłąkańczej pychy jest po prostu aktem samobójstwa ze strony społeczeństwa, które usiłuje zachować choćby resztki aspiracji do demokracji." Masz chyba problem z myleniem "jak chciałbym, żeby było" z "jak jest". Zrobienie tego budzi rezerwę wielu, ale bez przesady. Nie zgwałcił niemowlaka, nie strzelał do przeciwników. Kaczyński zrobił wiele gorszych rzeczy. Dla mnie nazwanie partii swoim imieniem to błąd marketinogwy,
"Demokracja i partia imienia swojego wodza są określone na dziedzinach, które nie mają części wspólnej i nie mogą wystąpić w jednej bajce, w jednej historii."
Jego wyborców to chyba mniej to przejmuje. On chyba bardziej to traktuje jako zabieg marketingowy. Możesz się unosić, ale chyba przesadzasz.
-
2011/10/01 19:58:25
@marekkrukowski
"Demokracja i partia imienia swojego wodza."

Sie obudziles. Partie wodzowskie to od jakiegos czasu norma, to ze Po i Pis nie maja tego na sztandarach tego nie zmienia.
-
2011/10/01 19:59:40
@marekkrukowski
"a skąd wziąłeś pomysł, że Palikot chce ograniczyć wpływ kleru?"
Trolujesz? Jeśli nie to nigdy nie słyszałeś, jak to mówi, czy uważasz, że kłamie? Jeśli kłamie, to pytanie "skąd wziąłeś" nadal jest głupie - nie wszyscy domyślnie zakładają, że zawsze kłamie.

"A dlaczego miałby chcieć? "
Bo widzi, że to mu daje poparcie?
-
2011/10/01 20:00:49
@ PO

Za PO nie ma specjalnych argumentów. Natomiast nie ma też aż takich przeciw, jak są przeciw PiS-owi i frakcji Millera reprezentowanej przez pacynkę Grzegorza.
-
2011/10/01 20:03:47
@marekkrukowski

Pijawka? Człowiek, który nie pobierał diety poselskiej przez całą swoją karierę polityczną. Wskaż mi innych polskich polityków, którzy gardzą 12.000 PLN miesięcznie.

Naprawdę, chyba zbyt poważnie traktujesz polską politykę. Wrzuć na luz, ciesz się nowymi drogami, opłakanym stanem kolei i corocznymi rekolekcjami PO. I czekaj aż uregulują in vitro, związki partnerskie i zliberalizują ustawę antyaborcyjną. Kościół łagiewnicki na pewno da im błogosławieństwo.
-
2011/10/01 20:35:58
@fidelio77
"Partie wodzowskie to od jakiegos czasu norma, to ze Po i Pis nie maja tego na sztandarach tego nie zmienia."

Bzdura. Po powieszeniu się Leppera pozostały tylko 2 partie wodzowskie: PIS i RPP. A to nie norma tylko patologia.
A o PO - mógłbyś to jakoś uzasadnić (uwzlędniając, że każda partia europejska ma lidera)?
-
2011/10/01 21:24:03
@zyd_suss
"Pijawka? Człowiek, który nie pobierał diety poselskiej przez całą swoją karierę polityczną. Wskaż mi innych polskich polityków, którzy gardzą 12.000 PLN miesięcznie. "

Proszę, litości. Przecież to nie jest tak, że poseł dostaje te 12k zawsze, chyba że łaskawie zrezygnuje. Żeby pobierać te 12k musiałby zawiesić pracę i/lub działalność gospodarczą, co w przypadku Palikota byłoby, jak sądzę, rezygnacją ze znacznie większej kwoty.
-
wo
2011/10/01 21:35:09
@eli.wurman
"Nie, oni tam święcie wierzą w sukces."

Tym boleśniejsze będą powyborcze kopniaki.

@fidelio
"Grabarczyk jest ministrem i ma w rękach relaną władze wykonawczą, dlatego można go rozliczac z efektywności. Palikot nie był w rządzie, żadnej realnej władzy nie dzierżył więc trudno go z czegokolwiek rozliczac. Z tego powodu porównanie Grabarczyka z Palikotem nie ma sensu."

Ma głęboki sens, tylko Ty chyba nie rozumiesz jak działa polityka. Żeby budować autostrady, minister infrastruktury musi współpracować z ministrem finansów, ministrem środowiska, wojewodami i urzędem zamówień publicznych (a zwłaszcza jego izbą odwoławczą). Nie może tym instytucjom wydawać poleceń czy egzekwować "realną władzę wykonawczą" (którą generalnie ma tylko wobec swojej sekretarki, a i to w ramach ustawowych granic).

Wystarczy, że te instytucje do maksimum wykorzystają ustawowy czas na odpowiedź na pismo, a budowa będzie sparaliżowana. I to był mniej więcej casus Polaczka, on sobie dużo pokrzykiwał, ale niewiele z tego wynikało, bo w ogóle komunikacja pozioma w rządach IV RP była taka sobie.

Palikot kompletnie zawalając komisję, zademonstrował, że nie nadaje się na polityka, bo nie umie sobie układać skutecznej współpracy z innymi politykami. To oznacza, że ewentualnie sprawnym politykiem mógłby być tylko jako Cesarz Galaktyki, bo już jako premier byłby niesprawny, bo premier też musi sobie układać współpracę np. z marszałkiem sejmu.

@zyd suss
"Nie traktujcie polityki tak poważnie. Do stawu, gdzie pływają 4 grube karpie wpuśćmy szczupaka, który zrobi trochę zamieszania. "

Bo tu chodzi o moje podatki. Moje pieniądze to bardzo poważna sprawa, przynajmniej dla mnie. Nie chcę ich dawać komuś, kto ma do zaproponowania tylko "trochę zamieszania".

" Czy WO wzywa zatem by nie głosować na geja lub obrończynię praw kobiet?"

Wzywam, żeby każdy, kto chce "głosować na Palikota" sprawdził, na kogo głosuje tak naprawdę, tzn. jaka szemrana morda jest u niego w okręgu liderem listy. To, mam nadzieję, ostudzi uczciwych. A do nieuczciwych i tak dotrze.

A TERAZ UWAGA, WAŻNY KOMUNIKAT. Ta notka dotyczy autostrad. Ktokolwiek dalej będzie chciał tu pisać o zaletach Palikota, niech pisze o propozycjach Palikota na autostrady. No, warunkowo mogę dopuścić drogi ekspresowe. Inne tematy związane z Palikotem będą traktowane jako niemile widziany offtopic, z wszystkimi konsekwencjami.
-
2011/10/01 21:46:41
@Napieralski i jego wynik w wyborach prezydenckich

Z tego co pamiętam to zdobył niecałe 100 tys. głosów więcej niż LiD- jak dla mnie to niezbyt imponujący wynik zważywszy na fakt, że w tych wyborach nie miał żadnego kontrkandydata na lewicy i a z automatu dostał te głosy. 100 tys. głosów za kilka milionów złotych (tyle kosztowała kampania wyborcza tow. Napieralskiego)... rzeczywiście, ogromny sukces SLD.
-
2011/10/01 22:32:16
@wo
"Następcom rząd Tuska zostawia tyle odcinków w budowie."

Jakim następcom? Ja protestuję. Wyborcy mniejszego zła wszystkich regionów Polski łączcie się.
-
2011/10/01 22:34:16
I zarazam chciałem wszystkich przeprosić, że nie czytałem jeszcze komciów. No i za onelinera.
-
2011/10/01 23:16:43
@wo
"Przesunęli się na lewo od tego czasu, trzeba być ślepym, by tego nie widzieć."

Obyczajowo pewnie też, co? Mam Ci przypomnieć rozkład niedawnego przecież głosowania nad ustawą o totalnym zakazie aborcji, czy pamiętasz?
-
2011/10/01 23:23:24
@fidelio77
"Sie obudziles. Partie wodzowskie to od jakiegos czasu norma, to ze Po i Pis nie maja tego na sztandarach tego nie zmienia".

Gorszej bzdury dotyczącej partii politycznych w Polsce już dawno nie czytałem. Poczytaj może najpierw jakiegoś Ryśka Herbuta albo innego zanim zaczniesz się wypowiadać.
-
2011/10/02 00:15:01
@kw_ak

Po powieszeniu się Leppera pozostały tylko 2 partie wodzowskie: PIS i RPP.

A ta, w której jest Janusz Korwin-Mikke? To, że mało kto pamięta jak się ona nazywa, chyba o czymś świadczy.
-
2011/10/02 00:21:34
@cowboytomash
"Obyczajowo pewnie też, co? Mam Ci przypomnieć rozkład niedawnego przecież głosowania nad ustawą o totalnym zakazie aborcji, czy pamiętasz?"

To jest jedna z tzw. kwestii (z ang. issues), która może, choć nie zawsze musi decydować o utrzymaniu elektoratu poprzez tzw. partię wyborczą. Poza tym, od czasu krachu partii masowej (oczywiście jestem eurofilem, więc nic mnie nie obchodzi, że to się stało w Europie Zach., a my to przegapiliśmy) przydatność identyfikacji ideologicznej jako formy komunikowania się partii z elektoratem jest znacznie ograniczona, więc nie ma sensu definiować tego wszystkiego w sensie: "pod tym względem na lewo, a pod tym nie, quel dommage!" Jak pisze Herbut Ryszard (w rozdziale dot. tzw. partii wyborczej), "zdolność do dysponowania przez partie odrębną grupą elektoratu słabnie. Kontrola nad wyborcami może być tylko chwilowa i koniunkturalna, choć w dużym stopniu od samej partii i efektów, jakie przynosi jej polityka zależy, czy okres tej "kontroli" zostanie wydłużony czy skrócony". A przecież gospodarz bloga wielokrotnie pisał, komu by wydłużył i z jakim obrzydzeniem. Banał.
-
2011/10/02 00:34:10
partial offtop

Zastanawiam się, czy muszę założyć pod redakcją Wyborczej miasteczko namiotowe, by ta przestała drukować koszmarne głupoty Kublika o drogach, czy może wystarczy tylko strajk głodowy. Wracam sobie w piątkowy wieczór na ojczyzny łono. Przy pierwszym śladzie cywilizacji na A4, konkretnie zjeździe o idiotycznej nazwie "LSSE Strefa Krzywa", kupuję toto na stacji benzynowej, kartkuję i szlag mnie trafia, gdy czytam cytowanego w tekście Kublika niezawodnego Furgalskiego z jego Genialnymi Rozwiązaniami, tym razem dotyczącymi przetargów drogowych. Reszta tekstu to głównie Nieświeże Komunały. Czy ktoś tego Kublika czyta przed wydrukowaniem? Ja wiem, że niusem nie jest to, że akurat tego dnia otwiera się kawałek A1 budowany w piekielnie ciężkim otoczeniu, a niusem jest pierdololo "Zabiorom albo nie zdążom". Ale mimo wszystko ulewa mi się. Halo! Czy tam jest jakiś redaktor, który ma skalibrowany żenometr?

Inna kwestia. Jaką trzeba być koszmarną dupą wołową prowadzącą platformianą kampanię, by nie wykorzystać tego sukcesu drogowego. Grabarczyka powinni obnosić w lektyce i wyliczać każdy kilometr, w szczególności te odkręcone po pisowskich błędach/zaniechaniach/machaniu szabelką. Szczególnie, że autostrady to nie wszystko, wo świadomie tu pominął eski, których się też buduje mnóstwo. I że to wszystko się zaczyna łączyć ze sobą w jako taką sieć.

Aż się prosi o zrobienie tabelki "przed i po" o czyszczeniu pisowskiego bałaganu z uwzględnieniem Polaczka, Rospudy czy północnej części S3. Dlaczego ci idioci nie sprzedają swoich sukcesów w kampanii?

I jeszcze można by porównać przychody netto z winiet z efektami funkcjonowania przez trzy miesiące ViaTolla. Może również pokazać, ile trwało wdrożenie tego typu systemu w Niemczech czy Czechach.
-
wo
2011/10/02 00:41:13
@oszust
"Jaką trzeba być koszmarną dupą wołową prowadzącą platformianą kampanię, by nie wykorzystać tego sukcesu drogowego"

*Mam wrażenie*, że obserwujemy jakieś wewnętrzne przepychanki - nie mam żadnej wiedzy o tym, co się dzieje wewnątrz platformy, ale przedwyborcza cisza drogowa jest dla mnie niepojęta. Śląśki odcinek A1 oddano do użytku tak cicho i dyskretnie, że bardziej się nie da. Kujawski będzie oddany parę dni po wyborach, a jest już gotowy, bo robili imprezę rowerowo-pieszą w zeszły weekend, spokojnie mogli otworzyć tuż przed wyborami. Wygląda to tak, jakby ktoś w PO zabronił Grabarczykowi wychylać się w kampanii.

"wo świadomie tu pominął eski,"

Z lenistwa, przecież to byłyby dodatkowe godziny roboty. Zwłaszcza ta trzecia mapka, pokazująca platformiane DŚU.

PS. Nie stawiaj mnie w niezręcznej sytuacji i nie obgaduj tu mojego kolegi z redakcji, proszę.
-
2011/10/02 01:13:44
@wo
"PS. Nie stawiaj mnie w niezręcznej sytuacji i nie obgaduj tu mojego kolegi z redakcji, proszę."

Przepraszam, ale przypadkowo zbieżne w czasie zdarzenia (wieczorne otwarcie A1, o którym słuchałem w radiu, rzeczony tekst w Wyborczej oraz Twoja dzisiejsza notka) trochę mi podniosły poziom adreanaliny.
-
2011/10/02 06:51:05
Ależ oczywiście, że obyczajowo PO się przesunęło na lewo. Przypomnę, bo do niektórych to nie dociera, że w głosowaniu w sprawie odrzucenia całkowitego zakazu aborcji była dyscyplina klubowa. I że jednak ogromna większość posłów, włącznie ze Stefanem Niesiołowskim, się jej podporządkowała.

W 2005 roku to dla mnie nie do pomyślenia.
-
2011/10/02 10:00:50
@airborell:
Niepotrzebnie tak Stefana Niesiołowskiego wyróżniasz - IIRC własnowolnie i osobiście się wypowiadał, że jest przeciw instytucjonalnemu całkowitemu zakazowi aborcji.
-
2011/10/02 11:42:54
pozwolę sobie na mały off-topic: upadek prasy internetowej.

koleżanka zawalona rocznikami Wysokich Obcasów obczaiła możliwość kupowania tego online (pewnie z całą Gazetą, nie wiem). ogólnie zachwycona, do momentu, gdy nie odkryła anihilacji już zakupionych numerów: elektroniczne WO mają okres przydatności 7 dni, a potem znikają, bez śladu.

zastanawiam się, jaki mędrzec stał za tym modelem? oczyma duszy widział pewnie szerokie rzesze torrentowców udostępniające sobie stare numery WO (przez pierwsze siedem dni pewnie i tak mogą) i, horrendum, zmniejszające potencjalny przychód Agory z archiwaliów. cóż, pewnie ten przychód zmaleje jeszcze bardziej, bo wątpię, żeby koleżanka kontynuowała prenumeratę.
-
2011/10/02 11:46:33
@airborell
"Ależ oczywiście, że obyczajowo PO się przesunęło na lewo".

Są tacy, jak np. słynny Norberto Bobbio, którzy by nawet z tym dyskutowali z innej pozycji. Np. z takiej, że punkt widzenia lewicowości jest taki, iż należy bronić słabszego. Natomiast w wielu sytuacjach nierozstrzygalna jest kwestia, kto w relacji dziecko nienarodzone - matka jest istotą słabszą. Oczywiście, że wszystko zależy od tego, w którym to jest miesiącu. Z kaczysztami to zarodek dzieli perspektywę eschatologiczną.
-
2011/10/02 12:09:48
Platforma ma fatalną kampanię wyborczą. Nawet gorszą niż w 2005, kiedy jej główną twarzą był w zasadzie Janek Maria Władysław.

Przy drogach to chyba sami uwierzyli Ziemkiewiczowi i spółce (nie budują, jeśli budują to za drogo i patrz punkt 1). Ten mem o niebudowaniu przez Platformą pojawił się jakiś rok temu, i z dnia na dzień ma się lepiej. PO można kopać po kostkach za trylion rzeczy, a najżywotniejsze okazują się autostrady.
-
wo
2011/10/02 12:54:45
@a.adas
"Przy drogach to chyba sami uwierzyli Ziemkiewiczowi i spółce (nie budują, jeśli budują to za drogo i patrz punkt 1). "

Przypuszczam, że to może być echo przepychanek frakcyjnych w ramach samej PO - są ludzie, którym nie na rękę jest lans Grabarczyka. Ponadto jednak pisałem już w 2009, dlaczego budowanie autostrad się politykom nie opłaca. Per saldo daje głównie kłopoty - jak zaczniesz budowę, to najprawdopodobniej w chwili wyborów ludzie nie będą wdzięczni za rozpoczęcie budowy, tylko wściekli, że budowa jest uciążliwa (a przy starcie od zera, ukończenie inwestycji to najwcześniej 5 lat, czyli następna kadencja).
-
2011/10/02 13:20:17
@wo
"Ma głęboki sens, tylko Ty chyba nie rozumiesz jak działa polityka. Żeby budować autostrady, minister infrastruktury musi współpracować z ministrem finansów, ministrem środowiska, wojewodami i urzędem zamówień publicznych (a zwłaszcza jego izbą odwoławczą). Nie może tym instytucjom wydawać poleceń czy egzekwować "realną władzę wykonawczą" (którą generalnie ma tylko wobec swojej sekretarki, a i to w ramach ustawowych granic). "

Minister infrastruktury może np. wydawac rozporządzenia, poseł Palikot może najwyżej wydac z siebie najwyżej krzyk rozpaczy, że mu Rychu czy inny Zbychu kisi projekt w zamrażarce.

Zresztą sam w naturalny sposób porównałeś Grabarczyka do Polaczka, natomiast porównywac go z Palikotem, to jak gruszki vs. jabłka.
-
2011/10/02 13:21:05
@wybory
Ja mam o tyle łatwo, że poprzednio głosowałem na śp. Jarugę, a teraz mogę na, współpracującego z nią kiedyś, Biedronia. To chyba jedyny w mojej okolicy kandydat na posła, na którego mogę zagłosować bez obrzydzenia. A że przy okazji poprę Palikota? Super, jak PO nie będzie miała łatwo, to się może przyłoży wreszcie do roboty. Bo co z tego, że budują autostrady, skoro państwo ciągle słabo lub wcale nie działa (chociażby brak policji na drogach, co skutkuje notorycznym łamaniem przepisów przez kierowców).

Więcej nie piszę, bo ekranowa klawiatura w telefonie to porażka.
-
wo
2011/10/02 13:25:06
@fidelio
"Minister infrastruktury może np. wydawac rozporządzenia, "

Nie zbuduje w ten sposób autostrad. Napsiałem Ci, co musi zrobić, żeby budować autostrady. Proszę, niech Twój następny komentarz zademonstruje, że to zrozumiałeś, inaczej zrobię Ci już teraz to, co SLD zrobi Napieralskiemu po przegranych wyborach.

"poseł Palikot może najwyżej wydac z siebie najwyżej krzyk rozpaczy, że mu Rychu czy inny Zbychu kisi projekt w zamrażarce. "

Sprawny polityk to taki, który umie przekonać Rycha i Zbycha, żeby mu nie przeszkadzali działać. Nie może ich zmusić, bo to dopiero od etapu Cesarza Galaktyki.

"Zresztą sam w naturalny sposób porównałeś Grabarczyka do Polaczka, natomiast porównywac go z Palikotem, to jak gruszki vs. jabłka"

Porównuję ogólnie umiejętność współpracy w zespole, przekonywania innych do swoich racji, budowania sojuszów i kompromisów. Palikot wystarczająco wyraźnie jako szef komisji pokazał, że tego nie umie, ergo: nie nadaje się na polityka.
-
2011/10/02 13:29:41
Hello!

@a.adas
"Platforma ma fatalną kampanię wyborczą. Nawet gorszą niż w 2005, kiedy jej główną twarzą był w zasadzie Janek Maria Władysław. "

PiS imho też i skłaniałbym się do poparcia tezy zaproponowanej przez Polityka O Którym Nie Mamy Komciować, że sięgniecie po władzę nie interesuje żadnej z głównych partii ze względu na świadomość wchodzącego do Polski kryzysu gospodarczego. Największym problemem w takiej intepretacji kampanii jest to, że wymaga od Głównych Aktorów świadomości tego co się dzieje i pewnej inteligencji.


Dla mnie w całych wyborach najsmutniejsze jest to, że w kontekście _kryzysu_, wymaganych cięc i podwyżek podatków, nie ma żadnej opcji na lewo - chyba jedynie PO w tej materii potrafi pozytywnie zaskoczyć (patrz: OFE), a cała reszta to równia pochyła: Korwin-Palikot, porozumienie programowe SLD z BCC, dumping podatkowy zrobiony za PiSiorów.
-
2011/10/02 13:32:37
@oszust
""Jaką trzeba być koszmarną dupą wołową prowadzącą platformianą kampanię, by nie wykorzystać tego sukcesu drogowego"

Czy czasem nie jest tak, że budowa autostrad od początku dostała medialną łatkę pt. "Zdażą czy nie zdażą na euro", a wszelki inny kontekst stał się z automatu mniej ważny? I czy to czasem nie były deklaracje rządowe/partyjne (że zdążą)?
-
wo
2011/10/02 13:38:22
@fidelio
"Czy czasem nie jest tak, że budowa autostrad od początku dostała medialną łatkę pt. "Zdażą czy nie zdażą na euro", a wszelki inny kontekst stał się z automatu mniej ważny? I czy to czasem nie były deklaracje rządowe/partyjne (że zdążą)?"

Stąd diagnoza, że pijarem PO zajmują się schaby wołowe. Od tego jest pijarowiec, żeby naklejał tematom własne medialne etykietki. Gdyby chodziło o wybory najlepszego pijarowca, w życiu bym na PO nie głosował.

@xyzyx
"nie ma żadnej opcji na lewo - chyba jedynie PO w tej materii potrafi pozytywnie zaskoczyć (patrz: OFE),"

I to jest wlaśnie smutne: gospodarczo w tej chwili są najbardziej na lewo. Na lewo od Napieralskiego, zdecydowanie na lewo od Palikota (który z kolei gospodarczo wyznacza prawy kraniec spektrum).
-
2011/10/02 13:45:24
@WO
"A TERAZ UWAGA, WAŻNY KOMUNIKAT. Ta notka dotyczy autostrad. Ktokolwiek dalej będzie chciał tu pisać o zaletach Palikota, niech pisze o propozycjach Palikota na autostrady. No, warunkowo mogę dopuścić drogi ekspresowe. Inne tematy związane z Palikotem będą traktowane jako niemile widziany offtopic, z wszystkimi konsekwencjami."

To jest chwyt poniżej pasa, Palikot ws autostrad leci Kaczyńskim:
"Ledwo wybudowane autostrady już muszą być remontowane () Ktoś rozstrzygał przetargi, ktoś dopuścił do użytkowania, ktoś zatwierdził, odebrał."
www.ruchpoparciapalikota.pl/sites/default/files/Program%20Nowoczesnego%20panstwa.pdf

A o drogach ekspresowych nie ma nic.


@login_twojej_starej
"A ta, w której jest Janusz Korwin-Mikke? To, że mało kto pamięta jak się ona nazywa, chyba o czymś świadczy."

Ależ wodzu, co to za wódz, którego wywalili z jego partii? I musiał założyć inną, oczywiście nikt nie pamięta nazwy.


@cowboytomash
"Obyczajowo pewnie też, co? Mam Ci przypomnieć rozkład niedawnego przecież głosowania nad ustawą o totalnym zakazie aborcji, czy pamiętasz?"

Może lepiej sobie przypomnij? W PO była dyscyplina i tylko nieliczne wyjątki się wyłamały. Po raz kolejny kłamiesz.
-
2011/10/02 13:52:55
RE: Rozporządzenia Grabarczyka

Pamiętajcie, że w Polsce rozporządzenia można wydawać tylko na podstawie delegacji ustawowej. Żeby Grabarczyk mógł jakiekolwiek rozporządzenie wydać, potrzebna była najpierw ustawa zawierająca upoważnienie dla ministra. I wracamy do posłów i komisji poselskich.

Zgadzam się, że najważniejszym osiągnięciem PO było rozmiękczenie opornej administracji. Zasada jednego okienka miała być pomocna a przez oporność administracji nie była - co gorsza przeszkadzała. Z autostradami osiągnięciem jest to, że odebrano administracji możliwość odwlekania decyzji, stronom przetargów zmniejszono możliwości odwoławcze i skrócono czas na odwoływanie się oraz uproszczono zasady rozpatrywania odwołań przez Krajową Izbę Odwoławczą.

Skoro PO mogła to zrobić, to mógł to też zrobić PiS czy SLD, ale nie zrobili... zajmowali się czym innym.

Poza autostradami trzeba popatrzeć również na inne aspekty rządzenia. Jakoś nie przekonuje mnie, że Napieralski lub Palikot mogą będąc w koalicji z PO czy PiS cokolwiek zmienić na lepsze w polityce gospodarczej, społecznej czy zagranicznej.
-
2011/10/02 14:00:44
@autostrady
Fajnie, że jest ich coraz więcej. Zastanawia mnie jednak jedna rzecz - kto i za co będzie je remontował za 15-25 lat (bo gdzieś taki jest czas życia tego dróg w zależności od natężenia ruchu)? Chodzi oczywiście o gruntowny remont nawierzchni, czyli de facto zrobienie jezdni od nowa. Wiadomo coś w tej sprawie czy to zdecydowanie za daleka perspektywa dla naszych polityków i urzędników? Bo koncesje są zdaje się mniej więcej na tyle lat.
-
wo
2011/10/02 14:12:44
@bartol
"Bo koncesje są zdaje się mniej więcej na tyle lat."

Na dłużej (do 2037), ale koncesje są w ogóle tylko trzy i więcej już raczej nie będzie (przynajmniej nie na autostrady). Większość autostrad w Polsce jest i będzie państwowa, więc to wszystko zmartwienie państwa. Tylko do czego zmierzasz, "lepiej nie budujmy, bo jak się zbuduje, to potem trzeba o to dbać"?
-
2011/10/02 15:01:24
@wo
Tylko do czego zmierzasz, "lepiej nie budujmy, bo jak się zbuduje, to potem trzeba o to dbać"?[\i]

Ależ skąd! Tak się tylko trochę zastanawiam jeżdżąc A1, co będzie dalej. A właściwie obawiam, że przez kilkanaście lat będzie fajnie, a potem problem od nowa, bo nikt nie pomyślał ("to autostrady nie są wieczne?!?!?!") i będzie ogromny problem z kasą. Znając naszych polityków, jestem nienajlepszej myśli.
-
2011/10/02 15:02:33
@ xyzyzyx

Nie wiem czy to paranoja, ale podobny makiawelizm i do mnie zaczyna przemawiać. Po wyborach czeka nas wariant Belki? To by nie było najgorzej, ale obawiam się, że to raczej rzeczony Jan Maria Władysław wietrzy kolejną szansę.

Dla mnie PiS od 2005 (a w zasadzie 2004 i hucznego otwarcia muzeum powstania warszawskiego) ma najlepsze kampanie wyborcze w tym kraju. Przy czym, zastrzegam, "najlepsza" nie zawsze oznacza "najlepiej stargetowana". Obecna nie jest ich rekordem, ale nadal biją konkurencję na głowę.

W "Newsweeku" Tusk ponoć powiedział, że po zwycięstwie zostawi najwyżej 5 ministrów. Ja się nie znam, ale czy może być gorsza wypowiedź urzędującego premiera na tydzień przed wyborami?
-
2011/10/02 20:52:25
offtop
WO, znasz to? Geekowskie oświadczyny. Może kiedyś się przyda do jakiegoś artykułu, mi najbardziej spodobał się gość, który zrobił dla swojej dziewczyny poziom do Portala 2, którego finałem jest proposal (przekazywany przez Glados ofkors).

games.yahoo.com/blogs/plugged-in/great-geeky-wedding-moments-183731384.html
-
2011/10/02 21:28:28
@sprawdzposla.pl

Dziękuję za linka. Sprawdziłem mój typ i utwierdziłem się, że jest jedyny słuszny - cały na czerwono (Jerzy Fedorowicz).
Ja nie muszę sobie przypominać jak to było w latach 2005-2007. Mam to szczęście, że mieszkam w obwarzanku krakowskim. Wioska wzorcowa dla tego rejonu, tj. rządzi PiS. Aby było w temacie notatki, niech będzie o drogownictwie. W marcu rozpoczęli remont głównej drogi. Do dnia dzisiejszego remont tych dwóch kilometrów nadal trwa (polegać miał na zerwaniu warstwy wierzchniej, wymianie podkładu, położeniu nowej). Wydawało mi się, że współcześnie coś takiego jest niemożliwe (dużo jeżdżąc widzę w jakim tempie robi się takie rzeczy), ale PiS daje radę.
Daje też sobie radę z opozycją. Niezależne forum w internecie zostało zablokowane przez prokuraturę.
Och, mają też osiągnięcia. Ostatnio z wielką pompą obchodzona była we wsi okrągła, 328, rocznica odsieczy wiedeńskiej. Oczywistym jest, że jest to bardziej godny wydatek niż jakiś banalny plac zabaw dla dzieci.
-
2011/10/02 21:40:02
airborel
Ależ oczywiście, że obyczajowo PO się przesunęło na lewo. Przypomnę, bo do niektórych to nie dociera, że w głosowaniu w sprawie odrzucenia całkowitego zakazu aborcji była dyscyplina klubowa.

O którą to dyscyplinę poprosili sami posłowie, żeby mieć alibi przed proboszczem
Większość posłów naszego klubu prosiła o dyscyplinę, ponieważ dla części kolegów było to swego rodzaju alibi, mogli mieć obawy czy strach przed opinią najbliższego środowiska ... Rzeczniczka dyscypliny klubowej PO Iwona Śledzińska-Katarasińska
-
2011/10/02 21:44:27
@kw_ak

Ależ wodzu, co to za wódz, którego wywalili z jego partii? I musiał założyć inną, oczywiście nikt nie pamięta nazwy.

Gdyby zrobić sondaż, kto jest szefem UPR, to podejrzewam, że większość odpowie: JKM. Co z tego, że wywalili, co z tego, że nikt nie pamięta, skoro zawsze ważnie było tylko tyle, że to "Partia Korwina". Mikke wodzuje od dwudziestu lat, Palikot dopiero zaczyna. Poczekajmy, jego też kiedyś wyrzucą.

-
2011/10/02 22:02:34
Jeszcze tylko o wychwalaniu sukcesów okołodrogowych. Czy PT komcionauci i lurkerzy wiedzą, że w porównaniu z 2007 liczba zabitych na polskich drogach spadła w 2010 o 30%? (raport z 2010, strona 7). Przez trzy lata tylko!

Taki spot można by zrobić przecież - "Półtora tysiąca ludzi uratowaliśmy od śmierci dzięki konsekwentnej polityce poprawy bezpieczeństwa na drogach. Czternaście tysięcy mniej rannych to mniejsze straty społeczne i materialne".

Jeśli PO przegra te wybory, to na pewno na własne życzenie. Nie ma tak, że sukcesy sprzedają się same.
-
2011/10/02 22:44:20
@wo
"a liście PO w okręgu 19 masz czerwonych od początku do końca Andrzeja Halickiego i Małgorzatę Kidawa-Błońską"

Kidawa-Błońska wejdzie do Sejmu na pewno, więc warto rozważyć inne kandydatki.

@fidelio77
"czy osobiste poglądy kandydata mają jakiekolwiek znaczenie kiedy mamy partie wodzowskie. Zagłosują i tak jak wódz rozkaże."

Alicja Dąbrowska z 19 okręgu PO, o który wkochano pytał wcześniej, głosowała przeciw ustawie o ograniczeniu dostępu do informacji publicznej, wbrew własnej partii (a w sprawdzposla jest czerwona niemal od prawej do lewej, co zresztą ustaliłam wcześniej, pracowicie porównując wyniki głosowań - i w sumie po co mi to było, skoro Prawdziwi Polacy(TM) odwalili taki kawał dobrej roboty). Przeglądanie aktywności poselskiej jak zwykle wprowadza trochę wątpliwości, bo pani poseł przestrzega przed GMO w interprelacjach do ministra, troszczy się, żeby żywność bez GMO była "dostatecznie dobrze oznakowana" i protestuje przeciw matematyce na maturze, ale to mogłabym ostatecznie odpuścić, bo stuprocentowej zgodności ideowej nie uzyskam nigdy w życiu.
-
2011/10/03 00:26:39
Z tą stroną trzeba postępować jednak uważnie. Z okręgu 10 na ten przykład startuje pani Radziszewska, która wg. cywilizacji życia godnie reprezentuje cywilizację śmierci. Co jednak tak naprawdę Radziszewska sobą reprezentuje widać znacznie lepiej patrząc jak sobie radzi jako pełnomocnik rządu ds. nielubienia pedałów...
-
2011/10/03 01:37:55
@bo stuprocentowej zgodności ideowej nie uzyskam nigdy w życiu

i to nawet, gdybym skorzystała z biernego prawa wyborczego, no bo przecież współpraca i konieczne kompromisy (sprawdzić, czy nie Cesarzowa Galaktyki).
-
2011/10/03 07:55:43
Na śląskich listach zwraca uwagę PPP jako najbardziej chyba postępowa (na jedynce mają: Fornalczyk Elżbiet, kasjer sprzedawca). Natomiast listę PO otwiera Tomczykiewicz, który, kiedy już w ogóle głosował, to poprawnie, ale za to BYŁ KIEDYŚ W UPR. Na jedynce RP spadochroniarz Andrzej Rozenek - dziennikarz NIE z Pruszkowa. Co ciekawe, do senatu kandyduje jako niezależny Kutz i tylko PiS z większych partii wystawia konkurenta.
Nie było nic o autostradach, ale my tu na Śląsku po prostu już je mamy, o czym tu pisać...^^J
-
2011/10/03 08:16:42
Głosowanie na Kutza jest dla lewicowego wyborcy dużym problemem. A z jego kontrkandydatem z PiS miałem zajęcia z prawa pracy i był jednym z najlepszych wykładowców podczas mojej kariery akademickiej...
-
2011/10/03 08:33:22
"Nie było nic o autostradach, ale my tu na Śląsku po prostu już je mamy"

Co najwyżej można napomknąć dla porządku, że "dziwny przebieg A1" wynika z faktu, że w mniej dziwnym przebiegu leci sobie ekspresówka (wymagająca jeszcze trochę upgrade, ale jednak)
-
2011/10/03 09:25:37
Aczkolwiek ja na S1 na odcinku Mysłowice-BB czekam z utęsknieniem. Ale zdaję sobie sprawę, że są bardziej priorytetowe drogi w tym momencie...

Swoją drogą, oglądaliśmy wczoraj mapę GOP sprzed 10 lat. Bez A4 i bez średnicówki. Jak ludzie wtedy jeździli samochodem z Katowic do Gliwic, wydaje się dzisiaj wprost niewyobrażalne.
-
2011/10/03 09:34:16
@oszust1 (wypadki drogowe) i inni (road maintenance)

Dziś, jak wyszedłem do pracy, to od razu przy drzwiach wymiocinami ze swoją podobizną przywitał mnie Jacek Tomczak - 10 na liscie PO reprezentant skrzydła Gowiniarskiego. Gość zwymiotował się na każdą latarnię. Myślę sobie, "a to schab, przebił nawet jakiegoś reprezentanta SLD, który w radio ostatnio żalił się, że zakaz zasrywania pasów drogowych swoimi podobiznami wprowadzony przez Włodarzy Poznania jest be i chyba zaskarży go do TK". Idąc do tramwaju zastanawiałem się, czy ten dramatycznie walczący o miejsce w sejmie gość z PO ten zakaz po prostu złamał, czy też trochę cwaniaczkowo ominął, bo to w końcu droga osiedlowa niby mogła być. Z zamyślenia wyrwała mnie podobizna jakiegoś gościa z SLD po cichuteńku śmierdząca sobie przy przystanku tramwajowym. Jednakże przeraziło mnie dopiero, jak zbliżałem się tramwajem do ronda Rataje (takie poznańskie skrzyżowanie w ciągu DK5, DK92 i DK/S11, alternatywne dla A2), gdyż tam zobaczyłem wielką kupę PISu. Tak tak, to było to samo rondo, na którego środku stał/siedział jakiś agitant Palikota, czym podobno spowodował kolizję. www.epoznan.pl/news-news-27844-Nietypowa_promocja_Ruchu_Palikota_na_Rondzie_Rataje

To wszystko nakłoniło mnie do tego, by stestować wpływ kampanii wyborczej na liczbę kolizji i wypadków na polskich drogach. Chociaż może być trochę ciężko, bo serie danych są dosyć krótkie chyba. I chyba raczej przekonało mnie to do tego, że tak właściwie każda partia jest pełna różnego rodzaju cwaniaczków, którzy nie powinni trafić do sejmu.
-
2011/10/03 09:49:36
-
2011/10/03 10:09:52
@airborell

"Jak ludzie wtedy jeździli samochodem z Katowic do Gliwic, wydaje się dzisiaj wprost niewyobrażalne. "
Przez Mikołów, a potem za mleczarką.
Niektórzy jeździli DTŚką do Chebzia, a potem tłukli się miastami.
Tak czy inaczej nie było to 15 minut A-czwórką jak dzisiaj.

@nonamenoneed
"dziwny przebieg A1" wynika z faktu, że w mniej dziwnym przebiegu leci sobie ekspresówka"
A nie z faktu, że jakoś się trzeba było z Czeską '1' połączyć? No i węzeł Sośnica jest na prawdę spory, a aglomeracja gęsto zasiedlona - w centrumie czegoś takiego nie wybudujesz.
-
2011/10/03 10:25:21
Przecież DTŚ do Chebzia to też zupełnie niedawna rzecz - odcinek przez Chorzów chyba właśnie koło 2001 był budowany. Ja pamiętam jeżdżenie przez Bytom i dalej starą autostradą.

"dziwny przebieg A1"

Pierwotnie A1 miała przebiegać przez Katowice, mniej więcej w ciągu obecnych ulic Brackiej i Bocheńskiego. Taki przebieg wiązałby się ze zniszczeniem znacznej części Parku Kultury i odcięciem go od miasta - i słusznie został zmieniony, zwłaszcza że wylot na Łódź/Warszawę to naprawdę nie jest i od końca lat 70. nie jest główny problem komunikacyjny Katowic.
-
2011/10/03 10:39:08
@airborell
"Przecież DTŚ do Chebzia to też zupełnie niedawna rzecz"
Tak jakoś PI x Oko z 10 lat właśnie.
-
2011/10/03 12:11:23
@granul
"A nie z faktu, że jakoś się trzeba było z Czeską '1' połączyć?"

Wyobraź sobie, że S1 nie istnieje i podaj powód, dla którego A1 nie mogłaby polecieć jej śladem, omijając aglomerację od wschodu (zwłaszcza gdyby był realizowany wariant A4 na południe od Katowic)
A węzeł Sośnica dlatego jest taki wielki i zakręcony, że dwie autostrady łączą się tam z DK44 wpadającą do centrum Gliwic, inaczej nie musiałby być wiele bardziej skomplikowany, niż węzeł Murckowska.
[lurk]
-
wo
2011/10/03 12:52:09
@noname
"Wyobraź sobie, że S1 nie istnieje i podaj powód, dla którego A1 nie mogłaby polecieć jej śladem"

Wtedy z kolei potrzebowalibyśmy zachodniego obejścia GOP. GOP naprawdę potrzebuje pełnego autostradowo-ekspresowego ringu, a do tego DTŚ od ucha do ucha.
-
2011/10/03 13:01:51
@wo
"Wtedy z kolei potrzebowalibyśmy zachodniego obejścia GOP"

Niewątpliwie, ale A1 miałaby mniej dziwny przebieg, za to w okolicach śladu dzisiejszej A1 leciałaby pewnie jakaś obwodnica czy inna ekspresówka.
-
2011/10/03 13:16:17
Odpalili wreszcie latarnikwyborczy.pl - można sprawdzić, na ile nasze poglądy sprawdzają się z deklaracjami komitetów. Co oczywiście nie mówi wszystkiego - fajnie, gdyby w przyszłym roku zestawiał to z wynikami głosowań np.
-
2011/10/03 13:20:26
A w ogóle niby dlaczego przebieg A1 jest "dziwny"? To dotychczasowy przebieg DK1 był "dziwny", zakładając, że jej kontynuacją jest czeska D1. Przez Bielsko i Cieszyn do Brna to jednak dość duże kółko.

Naprawdę wydaje mi się, że układ drogowy GOP (po ukończeniu A1, upgradzie Wschodniej Obwodnicy i - ewentualnie w przyszłości - zbudowaniu S44 jako obwodnicy południowej dla tranzytu) dobrze obsłuży zarówno tranzyt, ruch wyjazdowy z wszystkich części Konurbacji, jak i ruch lokalny.
-
2011/10/03 13:31:49
@latarnik wyborczy
17. Polskie prawo powinno całkowicie zakazywać aborcji.
SLD: Raczej się nie zgadzam
PO: Nie zgadzam się
-
2011/10/03 13:38:21
@latarnik
A pytanie o narkotyki tak zadane, że każdy się załapał na pozytywną odpowiedź, nawet PiS, choć w komentarzu wychodzi szydło: "Będziemy popierać rozwiązania prawne, które karać będą posiadanie, a osoby uzależnione leczyć.".
Pytanie powinno brzmieć, "czy popierasz legalizację miękkich narkotyków" - ale skoro ankietę konsultował red. Jan Wróbel, to czemu się dziwić.
-
2011/10/03 13:41:56
@latarnik wyborczy

Ciekawie sformułowane jest też pytanie o obronę interesów w stosunkach z Niemcami i Rosją. Tak jakby którakolwiek partia postulowała podporządkowanie się żądaniom Angeli i Władimira.
-
2011/10/03 13:57:15
@nonamenoneed
"podaj powód, dla którego A1 nie mogłaby polecieć jej śladem"

Jakoś się trzeba było z Czeską '1' połączyć.
Ja widzę same korzyści - zadowoleni będą jednakowo Ci, którzy chcą wypić Kelta w Cieszynie i Ci, którzy w Ostrawie.
-
2011/10/03 14:12:37
Dziwny przebieg A1 na Śląsku WO zaznaczył w okolicach Siewierza, że ślad tak raptownie skręca, i do tego się odnosiłem. Gdyby poprowadzić A1 śladem istniejącej S1 i gdzieś od Tychów ścinać w kierunku na Orzesze (żeby najdalej koło Rybnika wejść na istniejący przebieg), to robiłaby ona łuk na południe od aglomeracji.
-
wo
2011/10/03 14:13:40
@noname
"Dziwny przebieg A1 na Śląsku WO zaznaczył w okolicach Siewierza, że ślad tak raptownie skręca, i do tego się odnosiłem."

Tak naprawdę zaraz potem robi kolejny zawijas, żeby ominać Częstochowę od zachodu. Sorki, nie miałem siły tego kartograficznie odzworowywać 1:1, to uproszczony schemat.
-
2011/10/03 14:14:49
@pinkunicorn
A pytanie o narkotyki tak zadane, że każdy się załapał na pozytywną odpowiedź, nawet PiS, choć w komentarzu wychodzi szydło: "Będziemy popierać rozwiązania prawne, które karać będą posiadanie, a osoby uzależnione leczyć.".
Pytanie powinno brzmieć, "czy popierasz legalizację miękkich narkotyków" - ale skoro ankietę konsultował red. Jan Wróbel, to czemu się dziwić.

Własnie, strasznie to jest dziwne - inne pytania zresztą też, na przykład:
"8. Najbogatsi Polacy powinni płacić wyższe podatki niż obecnie."
PiS: "Nie zgadzam się" po czym komentarz "PiS za swoich rządów obniżył podatki. Jeśli trzeba będzie zapłacić za kryzys finansowy, powinno się sięgnąć do "głębokich kieszeni", za kryzys nie mogą płacić biedni ludzie."

Niestety, mnie ten latarnik wskazał Palikota więc bardzo dziękuję za takie rady.
-
2011/10/03 14:15:39
Grabarczykowi i całej działalności PO dot. dróg - niestety po słynnym głosowaniu nad odwołaniem Grabarczyka (po zawale PKP w grudniu zeszlego roku) - złożono bukiet kwiatów. Te kwiaty stały się symbolem Grabarczyka - jego wiązanką pogrzebową. Mimo że jestem jego fanem, to kojarzę go z tą nieszczęsną kobitą, która rozradowana wręcza mu te kwiaty i go ściska i całuje. A to zaraz po tym jak wszyscy w telewizji widzieli i o tym przez parę dni gadali, że pociągi stoją a ludzie na kość zamarzają.

Ale z drugiej strony - wydaje mi się, że Grabarczyk będzie któregoś dnia premierem tego kraju, ma poparcie w partii, liczą się z nim i boja się go, a dodatkowo jest niebywale (w tym kraju) sprawny w działaniu.
-
2011/10/03 14:20:47
@kto.zajal.moj.login
Pytanie 8
Zupelnie bez sensu, widac, że calej ankiecie zabraklo odpowiedzialnej redakcji :(

"wskazał palikota"
To akurat nie dziwi. Przy glupawych odpowiedziach sld, braku tematu autostrad to pewnie wiekszosc tu obecnych, nawet WO, moze dostac takie wskazanie. Ankieta nie uwzglednia jednak naszej oceny wiarygodnosci komitetow.
-
2011/10/03 14:22:46
@latarnik wyborczy

Parę dni temu podobne badanie zrobiło pół blipa i prawie wszystkim wychodził Palikot. No ale ten test ocenia tylko deklarowane poglądy. Mam nadzieję, że większość osób widzi różnicę, chociaż skala poparcia dla RPP w komentarzach tutaj (i ogólnie w okolicach TTDKN) mnie przeraża. Wyniki sondaży też. Pociesza mnie tylko casus Korwina - wśród propalikotowych komcionautów i sondażonautów może być sporo niepełnoletnich.
-
2011/10/03 14:30:21
No bo naprawdę trudno się nie zgodzić z poglądami obecnie deklarowanymi przez Palikota. Tyle że pies pogrzebany jest w fakcie że nie należy wierzyć że to są jego rzeczywiste poglądy które nie ulegną zmianie kiedy tylko wiatr inaczej zawieje oraz że poglądy te są rzeczywiście i szczerze podzielane przez tą zbieraninę na jego listach. Także co innego werbalne zgadzanie się z tym co on teraz mówi a co innego głosowanie.
-
2011/10/03 14:33:45
No bo naprawdę trudno się nie zgodzić z poglądami obecnie deklarowanymi przez Palikota.

Na edukację i podatki też?
-
2011/10/03 14:39:12
@nonamenoneed
"Dziwny przebieg A1 na Śląsku WO zaznaczył w okolicach Siewierza, że ślad tak raptownie skręca"

A to z kolei po to, żeby lepiej skomunikować Pyrzowice. S1 na tym odcinku jest jednojezdniowa z ograniczeniem do 80 (dawno nie jechałem, więc jeśli coś się zmieniło to proszę mnie poprawić).
tutaj jest grafika z zawijasami .
-
2011/10/03 14:47:49
@airborell

Drugi pies pogrzebany jest w tym, że w latarniku jest dużo pytań o sprawy wolności obywatelskich, co zawyża jedyną partię mówiącą dużo o tym temacie. I każde ma tę samą wagę, więc jeśli nawet jakiś inny punkt całkiem dyskwalifikuje RPP (hm, Ruch Psów Pogrzebanych?), to dla algorytmu wychodzi wysoka zgodność.

W sumie taki serwis bardziej szkodzi niż pomaga. O wiele sensowniej zapowiada się mamprawowiedziec.pl, tylko na razie niewielu kandydatów wypełniło ankietę. Obecnych posłów można też sprawdzić na stronach Sejmu. Niestety porządne porównanie kandydatów zajmuje trochę więcej czasu niż te kilka kliknięć w latarniku.
-
2011/10/03 14:56:22
Przepraszam za podwójny komentarz, ale właśnie G+ podrzucił jeszcze jeden link: sejmometr.pl/wybory/. Bardzo przyspiesza sprawdzanie kandydatów.
-
2011/10/03 15:08:44
@airborell

"
Na edukację i podatki też?"

Nie, miałem na myśli sprawy obyczajowe plus stosunek do kościoła. Nie wiem szczerze mówiąc jakie on ma poglądy na edukację, ostatnie co słyszałem to to że chciałby żeby ministrem edukacji była prof. Środa, a to brzmi zdecydowanie dobrze, no ale jakie ma konkretnie poglądy to nie wiem. Od strony podatków zdecydowanie nie zamierzam się z nim zgadzać. Sorry, powinienem się wyrażać ściślej.
-
2011/10/03 15:23:06
Nie, miałem na myśli sprawy obyczajowe plus stosunek do kościoła. Nie wiem szczerze mówiąc jakie on ma poglądy na edukację

To poczytaj.
Mamy też pomysł na edukację. Nie może być tak, że studiowanie filozofii jest bezpłatne, a wieczorowe studia na politechnice są. Państwo powinno wyznaczać kierunki, które bez względu na formę własności uczelni są bezpłatne, bo dają szanse na pracę. Za darmo powinny być więc kierunki przydatne w biznesie, matematyka, przetwórstwo żywności, odnowa biologiczna, medycyna, informatyka. Za kierunki humanistyczne studenci powinni płacić, bo po nich młodzi idą na bezrobocie - powiedział Palikot.

Poglądy Środy na edukację też szczerze mówiąc są mi bliżej nieznane.
-
2011/10/03 15:31:59
A jeszcze tak a propos antyklerykalizmu Palikota:

lewica.pl/index.php?id=%2025227

Niestety, to dobre wrażenie Janusz Palikot zepsuł - przynajmniej według mnie - głosując w dniu 23-10-2009 r. (GŁOSOWANIE NR 8, POSIEDZENIE 52) nad przyjęciem w całości projektu ustawy o nadaniu nowej nazwy Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie oraz zmianie ustawy o finansowaniu Papieskiej Akademii Teologicznej w Krakowie z budżetu państwa, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Edukacji, Nauki i Młodzieży.

A jak zachowało się, tak opluwane przez większość antyklerykałów, SLD? Otóż SLD w swojej zdecydowanej większości był przeciw (podobnie jak Marek Balicki, wtedy poseł niezależny, który obecnie jest członkiem klubu SLD i startuje z drugiego miejsca na liście SLD w Warszawie) oraz, na przykład, Andrzej Celiński (poseł niezależny, startujący obecnie jako niezależny kandydat do Senatu z Warszawy, okręg 43 tj. Mokotów, Ursynów, Wilanów, Wawer).

Oczywiście, ocena Janusza Palikota byłaby pełniejsza, gdyby uczestniczył w głosowaniach nad:

1) przyjęciem w całości projektu uchwały w sprawie ochrony wolności wyznania i promocji wartości będących wspólnym dziedzictwem narodów Europy, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Sprawiedliwości i Praw Człowieka (GŁOSOWANIE Nr 46 - POSIEDZENIE 55. Dnia 03-12-2009).

2) przyjęciem w całości projektu ustawy o zmianie ustawy o stosunku Państwa do Kościoła katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej, w brzmieniu proponowanym przez Komisję Administracji i Spraw Wewnętrznych (GŁOSOWANIE Nr 16 - POSIEDZENIE 80. Dnia 16-12-2010).


Wygląda na to, że antyklerykalizm Palikota jest na poziomie deklaracji ustnych, a gdy przychodzi co do czego, to głosuje za finansowaniem kościelnych uczelni z budżetu. Czym to się różni od SLD?
-
2011/10/03 15:41:48
@airborell

Poglądy Palikota na temat szkolnictwa wyższego są w sumie zbliżone do działań PO (i chyba ogólnie polityki UE), tzn. dominuje paradygmat "zróbmy z uczelni wyższych zawodówki dla biznesu". Niestety w sprawie kierunków megamasowych Palikot ma rację. Nawet jak dla mnie [anecdata] to lepiej mi się czyta dziennikarstwo w wykonaniu chemików, czy też medyków od dziennikarstwa w wykonaniu absolwentów dzeinnikarstwa :-). PO za to na tym poletku zaliczyła nawet lekkiego faila - www.rp.pl/artykul/10,724242-Zamrozone-pensje-naukowcow.html . Tak tylko wskazuję, że ta międzyresortowa współpraca w PO nie wszędzie działa tak dobrze, jak w przypadku dróg.
-
2011/10/03 15:54:48
W sprawie kierunków megamasowych to Palikot źle diagnozuje problem. Nie chodzi o odpłatność (przecież tłumy płacą za zarządzanie czy administrację na uczelniach prywatnych), ale o to, że na politechnice trzeba się uczyć i kumać matematykę.

Już nie mówiąc o tym, że wcale nie wiadomo, na jakie zawody będzie popyt za dziesięć lat. (Mam koleżankę, która poszła na biotechnologię licząc na to, że na pewno biotechnologia się w Polsce rozwinie. Od dłuższego czasu jest bezrobotna, ostatnio myślała o szukaniu pracy w Biedronce albo telemarketingu).
-
2011/10/03 17:00:03
wo

Excuse, przyznam, że dyskusję prześledziłem dość pobieżnie i możliwe, że wyskoczę jak filip, ale nie sądzisz, że unowocześnianie państwa trzeba jednak zacząć od przemeblowania pod sufitami obywateli, a nie od budowania im sieci dróg? I że jedno z drugim ma jakiś związek? Sam chyba kiedyś twierdziłeś, że ta cała konserwatywna modernizacja to ściema i obśmiałeś przykład Bawarii jako rzekomo nowoczesnego kraju konserwatywnych obywateli. To tak odnośnie - hasła Palikota kontra dokonania PO.
-
2011/10/03 17:03:44
@wo
Sorry za offtopiczny, wycięty komć. Może rzeczywiście był nie na miejscu, ale moim zdaniem śmieszny.
-
2011/10/03 17:05:07
@airborell

"Mam koleżankę, która poszła na biotechnologię licząc na to, że na pewno biotechnologia się w Polsce rozwinie."

Zrobila dwa bledy:

1. myslala, ze biotechnologia sie rozwinie *w Polsce*
2. poszla na te studia *w Polsce*

@loleklolek

"Poglądy Palikota na temat szkolnictwa wyższego są w sumie zbliżone do działań PO (i chyba ogólnie polityki UE), tzn. dominuje paradygmat "zróbmy z uczelni wyższych zawodówki dla biznesu"."

To jest bez sensu, biznes i tak musi sobie wyszkolic pracownika sam. Lepiej przyjac absolwenta, ktorego nauczyli sie uczyc, i ktory ma w miare szerokie horyzonty myslowe.

"PO za to na tym poletku zaliczyła nawet lekkiego faila - www.rp.pl/artykul/10,724242-Zamrozone-pensje-naukowcow.html . "

Troche nie rozumiem - przeciez wyplaty z grantow nie sa na ogol w formie pensji.
-
wo
2011/10/03 17:23:10
@mrw
"nie sądzisz, że unowocześnianie państwa trzeba jednak zacząć od przemeblowania pod sufitami obywateli, a nie od budowania im sieci dróg?"

Nie.

@airborell
"(Mam koleżankę, która poszła na biotechnologię licząc na to, że na pewno biotechnologia się w Polsce rozwinie. Od dłuższego czasu jest bezrobotna, ostatnio myślała o szukaniu pracy w Biedronce albo telemarketingu)"

Niech pójdzie na kurs rzecznika patentowego. Z taką specjalizacją, będziesz miał dzianą koleżankę. Wiesz, to nie jest tak, że chemik musi pracować w chemii. Pomijając efemeryczne sytuacje typu "zassany przez media", możesz nieźle zarabiać np. procesując się o to, czy zgłoszony przez konkurencję patent na stereospecyficzną hydrolizę chlorowodorku narusza należący do twojego klienta patent na stereospecyficzną hydrolizę bromowodorku. Moi znajomi z roku żyją całkiem nieźle, wcale nie dlatego, że zostali na uczelni albo porzucili "zawód chemika", tylko np. robią teraz w kosmetykach, patentach, produkcji półproduktów b2b, imporcie odczynników itd.
-
2011/10/03 17:54:51
@arthur
"Ale z drugiej strony - wydaje mi się, że Grabarczyk będzie któregoś dnia premierem tego kraju, ma poparcie w partii, liczą się z nim i boja się go, a dodatkowo jest niebywale (w tym kraju) sprawny w działaniu."

Tylko dlaczego tak dramatycznie słabo wypada w sondażach w swoim okręgu? Jego kolega z rządu minister Kwiatkowski go tam miażdży.
-
2011/10/03 18:00:00
@wo

"Niech pójdzie na kurs rzecznika patentowego."

Popieram porade, znam czlowieka ktory w to poszedl po doktoracie z chemii. Nie wiem, czy dla osoby zaczynajacej obecnie samo magisterium wystarczy (podaz doktorow w PL jest wieksza niz na poczatku lat 90-tych + erozja wartosci magisterium). No i w PL jest pewnie mniej firm biotechnologicznych niz chemicznych, ale pewnie nie szkodzi zastanowic sie i zbadac rynek.
-
2011/10/03 18:07:04
@airborel, ramone.alcin

Chciałem tylko wskazać, że poglądy Palikota w tej akurat kwestii są zasadniczo zbieżne z pogladami/działaniami PO. Nie kocham ich za to i nie widzę sensu kontynuować off-topa.

W kwestii grantów, to to, że ja, czy ty robimy je na śmieciowych umowach, wcale nie oznacza, że umowy o pracę są tam niedopuszczalne. W niektórych sytuacjach są być może nawet i zalecane. A zresztą nie do końca orientuję się, czy kasa na umowy zlecenie/o dzieło też przypadkiem nie wpada jako składowa worka z pieniędzmi na wynagrodzenia. W finansach jednostek budżetowych różne dziwne rzeczy się dzieją. No ale tu też nie widzę sensu kontynuacji off-topa, który zasadniczo był o tym, że nie wszędzie i zawsze w rządzie współpraca międzyresortowa idzie tak dobrze, jak w przypadku dróg.
-
2011/10/03 18:12:34
@fidelio77
"Tylko dlaczego tak dramatycznie słabo wypada w sondażach w swoim okręgu? Jego kolega z rządu minister Kwiatkowski go tam miażdży."

Więcej, wyborcy myślą, że on autostrad nie buduje!
-
2011/10/03 18:22:15
wo

"nie"

Czyli bajeczna infrastruktura w Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Katarze, zrobiła z poddanych Jego Wysokości ludzi nowoczesnych:)
-
wo
2011/10/03 18:23:49
@mrz
"Czyli bajeczna infrastruktura w Zjednoczonych Emiratach Arabskich czy Katarze, zrobiła z poddanych Jego Wysokości ludzi nowoczesnych:)"

Non sequitur. Z tego rodzaju wnioskowaniem proszę na inne blogi. Udzielam ostrzeżenia.
-
2011/10/03 18:27:22
Coraz bardziej przemawia do mnie teoria, że za czarną propagandą wokół Grabarczyka stoją schetynowcy. Cóż, lepiej otrzeć się od przerżnięcie wyborów niż bronić szefa wrogiej frakcji. Kaczyński nigdy by na coś takiego nie pozwolił w swojej partii.
-
2011/10/03 18:31:58
wo

Ok, ale to świadome przerysowanie. Ale naprawdę uważasz, ze z tymi naszymi niewzruszonymi (po skandalach obyczajowych, lustracyjnych, przekrętach z komisją majątkową) 95 (czy ile tam) proc. przyznającymi się do związków z katolicyzmem dalej nam do Arabów, a bliżej choćby do Irlandczyków, którzy zafundowali kopa swoim pasterzom?
-
wo
2011/10/03 18:33:46
@airborell
"Coraz bardziej przemawia do mnie teoria, że za czarną propagandą wokół Grabarczyka stoją schetynowcy. Cóż, lepiej otrzeć się od przerżnięcie wyborów niż bronić szefa wrogiej frakcji. Kaczyński nigdy by na coś takiego nie pozwolił w swojej partii."

To chyba uniwersalne. W UK opowiadają anegdotę o młodym pośle konserwatywnym, który zasiadając w parlamencie po raz pierwszy spojrzał na ławy opozycji i powiedział "a więc tak wyglądają nasi wrogowie". Churchill ponoć odpowiedział mu "to są twoi przeciwnicy, a wrogów to masz za swoimi plecami".

@mrz
"Ale naprawdę uważasz, ze"

Naprawdę uważam, że na Twoje pytanie - sformułowane tak jak je sformułowałeś - odpowiedź brzmi "nie". Być może chcesz jeszcze zadać jakieś inne pytania, sformułowane inaczej, ale rób to już na swoim blogu, bo tu Ci zabraniam. Dziękuję za uwagę.
-
2011/10/03 19:00:34
To chyba uniwersalne. W UK opowiadają anegdotę o młodym pośle konserwatywnym, który zasiadając w parlamencie po raz pierwszy spojrzał na ławy opozycji i powiedział "a więc tak wyglądają nasi wrogowie". Churchill ponoć odpowiedział mu "to są twoi przeciwnicy, a wrogów to masz za swoimi plecami".

Wydaje mi się, że to się jednak zdarza głównie wtedy, gdy się wydaje, że dana partia osiągnęła już hegemonię. Przez kilkanaście lat Miller z Kwaśniewskim trzymali się razem. Wojna między nimi zaczęła się dopiero wtedy, kiedy SLD wygrało zdecydowanie wybory i wydawało się, że jest na drodze do długoletnich rządów. Tak samo Platforma - jakoś w latach 2006-07 grała w jednej drużynie, przestała jak Tusk ogłosił, że "nie ma z kim przegrać".
-
2011/10/03 19:25:18
@frakcje w partiach

Ciekawe, że w głosowaniach różnice poglądów wypadają raczej słabo. Polecam notkę z ciekawymi wykresami na ten temat: biokompost.wordpress.com/2011/10/01/statystyczna-mapa-sejmu/
-
2011/10/03 19:38:40
Przecież chyba nie myślisz, że w rywalizacji między grabarczykowcami a schetynowcami o jakieś różnice poglądów chodzi? Chyba że o różnicę poglądów, czyi ludzie mają obsadzić jakie stanowiska.
-
2011/10/03 20:34:45
@airborell

Ale nie widać właściwie prawicy i lewicy partyjnej, stronnictwa Gowina na przykład.
-
2011/10/03 20:44:21
"Nie wiem szczerze mówiąc jakie on ma poglądy na edukację, ostatnie co słyszałem to to że chciałby żeby ministrem edukacji była prof. Środa"

Warto by może zapytać p. profesor, czy wie, że Palikot ma takie zamiary, i czy widzi siebie w rządzie premiera Palikota.
-
2011/10/03 20:58:56
@szakouu 2 dni temu napisał

Gigantyczne zwiększenie długu publicznego, zamach na Fundusz Rezerwy Demograficznej (czyli na coś, co powinno być jeszcze nietykalne!), podwyżka Vatu, zamach na nasze oszczędności w OFE, kwiaty za dorzynanie kolei...

W styczniu 2009 roku PiS zaprezentował swój program antykryzysowy, w ktorym było .... zwiększenie deficytu budżetowego....
Budżet Rostowskiego na 2009 rok zakladał deficyt na poziomie 3 proc PKB.
PiS upierał sie, że trzeba go zwiekszyć i przywoływał jako przykład USA i Wlk. Brytanie, ktore zaplanowały deficyt 8%.
Żródło: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,6145159.html

Na szczęscie Rostowski tego nie posłuchał
Żródło: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6294758,Rostowski_do_PiS__By_mowic_o_ekonomii__trzeba_miec.html

Teraz ten sam PiS mówi, że Polska ma wysoki dług publiczny.... Amnezja, czy hipokryzja?
Chwała Bogu, że PiS oddal władze jesienia 2007 a nie jesienią 2009, bo teraz bylibyśmy drugą Grecją (a najpewniej Grecja by była określana mianem drugiej Polski).

Wszyscy PiS-owcy cierpią na dziwną amnezję, która pozwala im obarczać wszelkimi "niegodziwościami" rząd Tuska, podczas gdy to rząd Kaczyńskiego to poczynił. A więc to rząd Kaczyńskiego podpisywał umowy z rządem Chin dzięki czemu firmy z tego kraju stawały do przetargów państwowych
Źródło: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80353,4481463.html

Z wielkim rozbawieniem czytam też zarzuty, że PO zbudowała "najdroższą drogę na świecie za 218 mln za 1 km", podczas gdy wszelkie projekty, decyzje i uzgodnienia, wraz ze sporządzeniem kosztorysu oraz ogłoszeniem przetargu były dla budwy tej drogi poczunione do wiosny 2007 roku.
Ktoś inny zaś zarzucał Tuskowi, że w latach 2008-2010 niewiele autostrad oddał do ruchu. To powtarzam i proszę, by zapamiętać to raz na zawsze. Inwestycje drogowe kończone w latach 2008-2010 można przypisac pod względem papierologii i "wbicie pierwszej łopaty" rządowi Kaczyńskiego (mając na względzie, że minimalny czas potrzebny na zbudowanie drogi to 2 lata). Tyle dróg było więc oddawanych do ruchu w latach 2008-2010, ile PiS naszykował i rozpoczął. To, że niewiele, to jest fakt (niestety).

Tu, w tym wątku raczysz zarzucać, że PO za dużo inwestuje w drogi, co powoduje wzrost zadłużenia. Z kolei panowie Hoffman i Kaczyński zarzucają, że PO za mało dróg buduje.
Krytyka dla samej krytyki nie jest przejawem zbytniej inteligencji, o merytorycznosci i konstruktywnosci nie mówiąc.

Ten rząd buduje tyle, na ile stać budżet, by zadłużenie w stosunku do PKB nie przekroczyło pewnego założonego procentu (zakladanego we wcześniejszym budżecie). I PO to się znakomicie udaje. Rostowski w budżecie na 2010 rok przewidział deficyt w wysokosci 50 mld. I był on zbliżony - chyba niższy o 5 mld. Ważne jest, by wzrost PKB był większy, niż procentowy deficyt w stosumku do PKB.
Tak więc nie buduje się wcale ani za dużo, ani za mało. Za dużo oznaczłoby nadmierne zadłuzenie i niebezpieczeństwo przekroczenia zadłużenia powyzej 55% PKB, a za mało, oznaczłoby niewykorzystanie szansy na rzeczywistyc rozwój Polski przy dużych funduszach z UE na lata 2007-13. Przyjeta została zasada złotego środka.
I chwała Bogu, że PiS nie rządził do jesieni 2009, bo ich pomysł na zwiększenie długu publicznego w 2009 poskutkował by bankructwem Polski - w 2010 otarliśmy się o próg 55%
-
2011/10/03 21:10:13
@a.adas 2 dni temu napisał

Redaktor Orliński nadal uprawia wrażą propagandę, zamiast wysłuchać specjalisty:

Prezes PiS odpowiadał także na pytania dotyczące programu swojego ugrupowania ws. budowy autostrad. "Najpierw musimy zrobić przegląd tego, co zostało zrobione, bo my nie potrafimy odpowiedzieć, tak jak całe społeczeństwo, dlaczego są pieniądze, a nie ma autostrad" - mówił.


Prezes Kaczyński ma, podobnie jak każdy z nas, doskonały wgląd w to co się buduje i za ile.
Na stronach MI są aktualizowane średnio raz z tygodniu informacje o inwestycjach w drgi, na kolei i w lotniska.
Dodatkowo każda z realizowanych inwestycji drogowych ma swoją dedykowaną stronę internetową. Tam można znaleźć wszelkie informacje o długosci drogi, kosztach budowy, wysokości dofinansowania z UE, oraz dokumentację fotograficzną z postępów prac budowlanych. Dodatkowo (gdyby ktoś twierdził, że te oficjalne strony i dane rządowe to lipa) każda z realizowanych inwestycji podlega kontroli ze strony mediów i społeczników. Na forum Skyscrapercity w zasadzie można znależć wszystko, włącznie ze zdjęciami internautów z placów budów.

Jeśli prezes raczy twierdzić, że nie wie co jest budowane i dopiero musi zrobić przegląd, to znaczy ze to nie Tusk jest matołem.
-
2011/10/03 21:31:19
@fidelio77
"Tylko dlaczego tak dramatycznie (Grabarczyk) słabo wypada w sondażach w swoim okręgu? Jego kolega z rządu minister Kwiatkowski go tam miażdży."

Niestety Grabarczyk jest kojarzony z ludzmi zamarzajacymi w pociagach i kwiatami ktore dostaje od swojej partyjnej kolezanki. Grabarczyk spieprzyl ten moment.
Buzek w 2001 byl tez raczej niepopularny za wsprowadzenie 4 "nieprzygotowanych" reform, których w 2001 (podobnie jak dzis postepow budowy infrastruktury) nikt nawet nie probowal bronic - bo glowna "narracja" nadchodzacych wyborow zakladala negacje wprowadzonych reform. Dziś jest jednym z najbardziej popularnych i cenionych politykow. Analogicznie dzis przedstawiane są inwestycje drogowe - przeplacone, spoznione, smieciowi wykonawcy, balagan, kolej w rozsypce... Nikt tego nie broni, podobnie jak w 2001 - reformy samorzadowej, emerytalnej, zdrowotnej, (Lapinski - ech...). Poczekamy kilka lat i pojezdzimy tymi drogami i zobaczymy jak co Grabarczyk ze soba zrobi ;-)
-
2011/10/03 21:46:52
Dziękuję za mamprawowiedziec.pl - już wiem, że na Panią Alicję Dąbrowska nie zagłosuję. Boshh jak można jednocześnie twierdzić, że osoby o takich samych dochodach powinny płacić takie same podatki bez względu na ilość posiadanych dzieci a potem, że państwo powinno swoją polityka zachęcać ludzi do posiadania dzieci??
-
2011/10/03 21:51:01
Akurat przynajmniej 2 z tych wielkich reform rządu Buzka potrzebne były jak przysłowiowa dziura w moście (samorządowa i emerytalna) co widać właśnie z perspektywy 13 - 14 lat świetnie, a np. szkolnictwa (czyli wprowadzenie gimnazjów) powiedzmy dość kontrowersyjna. Z drogami jest dokładnie odwrotnie. Ta kultura czarnego newsa totalnie oderwana jest od realiów tego jakiego dokonano przełomu.
-
2011/10/03 21:52:36
@Ale nie widać właściwie prawicy i lewicy partyjnej, stronnictwa Gowina na przykład

Ale frakcję powiedzmy socjalliberalną już widać (Boni).
-
2011/10/03 22:06:20
Kwestia "zapuszczenia kolei" przez Grabarczyka wymaga wyjaśnienia
Tu zadam pytania i zam sobie na nie odpowiem

Jak wyglądały koleje przed 2008 rokiem? Czy można je było określić jako "rozłożone do granic mozliwosci"?

Prawda jest taka, że w koleje nikt nie inwestował. Za SLD w budżecie zapisywano na remonty torów kwoty po 100-150 mln zł (słownie: miliionów). PiS te kwoty podwoił - na koleje w budżecie było 300-350 mln.. Nastała Platforma i na remonty torów zaczęła przeznaczać o rząd wieklkości wiecej 2-3 mld zł rocznie (słownie: miliardów). Zaś plany są, by w przyszłorocznym budżecie zapisac kwotę 6-7 mld. zł
Ktoś może teraz zapytać czemu dopiero od przyszłego roku będzie te 6-7 mld. Dlaczego nie mozna było remontowac torów za taką kwotę już od 2008 roku? - Odpowiadam. Remonty (czy bardziej fachowo - przebudowy) torów wymagają takiej samej procedury jak budowa nowej drogi. Czyli uzyskania decyzji środowiskowej, sporządzenia projektu, itp). PiS po sobie po prostu nie pozostawił większej liczby projektów. Dopiero PO zaczęła tworzć na skalę masowa plany modernizacyjne kolei. Cała procedura od rozpoczęcia wykonywania dokumentacji środowiskowej po wbicie pierwszej łopaty to ponad 4 lata.

Co w zasadzie oznacza "rozłozenie kolei i"? Tzn. jakie są konkretne zarzuty?

Obecnie trwa modernizacja kilku linii i kilku większych dworców.
Owo "rozlozenie kolei przez Grabarczyka" wzieło się z połowy grudnia 2010, gdy wprowadzano nowy rozkąd jazdy. Czym różniła się owa zmiana rozkładu jazdy w stosunku do lat poprzednich? - Niczym. Odkąd pamiętam, co roku, koleje miały problem z ustaleniem rozkładu jazdy. Wynika to z tego, że jest obecnie 7 różnych przewoźnikow kolejowych, z czego tylko dwóch nalezy do PKP. Przewoźnicy musza ze sobą uzgodnic ów rozkad, co jest trudne, bo każdy chce mieć najlepsze godziny kursowania dla siebie. Co roku nowy orzkłąd ukazywał się z 2-3 dniowym opoźnieniem.
Czemu więc w ub roku podniosła się taka awnatura? - bo w grudniu nałozyły się jeszcze dwie inne sprawy, które nigdy wczesniej nie występowały, a zaistnienie choc jednej z nich to mozliwy paraliż na kolei:
1. Osta zima z dużym mrozem i opadami śniegu (nawet Niemcy sobie nie radzili a ich ICE stawało w polu, a pasażerów ewakuowano śmigłowcami)
2. Liczne remonty torów i dworców kolejowych

Ubiegłoroczny grudzień był anomalią pogodową.
Zresztą w zimie bardziej prawdopodobne są opóźnienia pociągów i tak jest niestety wszędzie, a nie tylko w Polsce
wyborcza.biz/biznes/1,101562,8956272,Jak_nie_mroz__to_owce_w_tunelu__Niemieckie_koleje.html

Cytat:"O dziwo politycy podchodzą do sprawy raczej na chłodno. Niemiecka opozycja, choć nie oszczędza Angeli Merkel, nie obwinia jej za spóźnione pociągi i zamarznięte tory. Nie domaga się również dymisji ministra transportu, bawarskiego chadeka Petera Ramsauera. Ten wprawdzie mówi, że winnych za katastrofalny stan na kolei trzeba ukarać, ale nie wskazuje palcem na szefa Deutsche Bahn Rüdigera Grubbego. A ten ze szczerością mówił ostatnio, że podczas ataku zimy kolej zrobiła wszystko, co w jej mocy, a on sam nie jest w stanie zagwarantować, czy w grudniu 2011 r. nie rozegra się ten sam scenariusz. "

No cóż... Niemiecka opozycja to zupełnie inna klasa polityczna, niż obecna polska opozycja. A trzeba też dodać, że w grudniu ub. roku w Polsce były silniejsze mrozy i większe opady śniegi, niż w Niemczech. Jednak chyba nikt nie nocował w pociagach, jak w Niemczech.

Od kiedy rozpoczeły się remonty lub modewrnizacje dworców i dlaczego?

Do 2008 roku dworce remontowac lub budować musiało samo PKP. To niej wiecej tak, jakby LOT miał budowac nowy terminal na Okęciu... czyli bzdura. PKP niue miały kasy i dworce stały brudne i smierdzące.
Dopiero w 2008 roku PO zmieniła ustawe o restrukturyzacji kolei i dała możliwosć finansowania remontów i budowy dworców z budżetu państwa. I oto efekt:
www.mi.gov.pl/files/0/1793379/Dworcenastron1092011r.doc
-
2011/10/03 23:03:03
@robert_c
Super komentarz - dzięki. Moja pogarda wobec PRu PO i hipokryzji PiS wzrosła jeszcze bardziej.

Aż żal, że mąż min. Fotygi nie został wykopany z budowy jakiejś autostrady, tylko z budowy stadionu (to jest naprawdę śmieszne: poczytajcie wyborcza.pl/1,75248,10402813,Tajemniczy_pendrive_Anny_Fotygi.html ) - to by może przynajmniej takimi historiami PO mogło podkreślić swoją rolę w rozwoju infrastruktury.

Jedna tylko uwaga "Cała procedura od rozpoczęcia wykonywania dokumentacji środowiskowej po wbicie pierwszej łopaty to ponad 4 lata." - ale przecież już teraz i w 2012 wbijają łopaty, więc trochę tu nie pasuje.

-
2011/10/04 07:19:24
@robert_c: kluczowym zarzutem w sprawie kolei do Grabarczyka, jaki stawiają poważni ludzie, jest niepowodzenie (czy - powiedzmy - wątpliwe powodzenie) operacji usamorządowienia Przewozów Regionalnych i przeniesienia pociągów do PKP IC. Ty się do tego zarzutu w ogóle nie odnosisz, piszesz natomiast głodne kawałki o pogodzie i dworcach kolejowych. Naprawdę nie musisz bronić Grabarczyka w taki sposób na tym blogu, to nie "Fakt".

@Fotyga: Żeby na tydzień przed wyborami w taki sposób załatwiać swoje prywatne sprawy, to trzeba być naprawdę skrajnie tępym. (Jeśli to prawda, ma się rozumieć).
-
2011/10/04 09:50:44
Jedno "ale" do wielkich remontów PO na kolei - nie wynikają z miłości PO do kolei, a z tego, że w traktacie akcesyjnym do UE podpisaliśmy papierek, że na ich remont będziemy wydawać podobne pieniądze co na budowanie/remontowanie nowych dróg. Nagłe ożywienie w remontach kolejowych nastąpiło po tym jak któraś z instytucji unijnych pogroziła nam palcem i powiedziała "sprawdzimy jakie pieniądze wydajecie na kolei".

Poza tym jest tak jak pisze airborell głównym zarzutem wobec Grabarczyka jest forsowanie zmian korzystnych dla PKP IC, a niekorzystnych dla całej reszty spółek. Inna sprawa, że po 30 latach zaniedbań na kolei nie ma łatwych rozwiązań, choć nie jestem pewien czy najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest tworzenie szybkich kolei. Chyba wolałbym by te pieniądze wydano na remonty + rozwój istniejącej już infrastruktury.
-
2011/10/04 09:54:30
@woltron
"nie jestem pewien czy najlepszym rozwiązaniem tego problemu jest tworzenie szybkich kolei"
Dla mnie jest to idiotyzm podobny do budowy Stadionu Narodowego - wątpliwy ego boost opłacony gigantycznymi pieniędzmi. Że do Łodzi z Warszawy i odwrotnie będzie się jechało 35 minut? Zamiast np. 50? Naprawdę warto wydawać na KWP, zamiast wyremontować parę tysięcy zwykłych torów więcej?
-
2011/10/04 09:57:53
@self
parę tysięcy kilometrów torów, oczywiście
-
2011/10/04 10:16:46
@airborell

Główny zarzut zarówno medialny jak i opozycji przy odwoływaniu Grabarczyka, to była zapaśc na kolei w grudniu. Kolejny głowny zarzut to, że mało torów się remontuje.

Co do Przewozów Regionalnych.
Pomysł przekazania spółki do władz samorządozwych i ewentualnego podziału spółki jest dobry. Przewozy Regionalne sa zbyt dużym molochem. by być dobrze zarządzanym w skali kraju. Reszta zalezy od marszałków.
Przwewoźnicy kolejowi nie są czymś, czym państwo powinno się zajmowac i płacić za ich długi. W przededniu urynkowienia przeowzów pasazerskich w UE, cos takiego jak Przeowzy Regioanlne, nie miałoby prawa przetrwać.

Dziwne też jest, że z jednej strony narzeka sie, że Przewozom Regionalnym odebrano dochodowe pociagi pospieszne i oddano je Intercity, gdzie stały się niedochodowe.... (?)

-
2011/10/04 11:15:18
@sheik

"Dla mnie jest to idiotyzm podobny do budowy Stadionu Narodowego - wątpliwy ego boost opłacony gigantycznymi pieniędzmi. Że do Łodzi z Warszawy i odwrotnie będzie się jechało 35 minut? Zamiast np. 50? "

Amen. Ani Lodz, ani Warszawa nie sa tak duzymi metropoliami, zeby te 15 minut podrozy robilo roznice. 50 minut z Lodzi do Warszawy to zreszta tez IMHO wygorowane zadanie, to w koncu 134 kilometry. Najszybszy pociag z Londynu do Cambridge (77 km) jedzie 46 minut, co dawaloby dla trasy Lodzi-Warszawa porownywaln czas 80 minut. Przyjmijmy, ze Angole to cieniasy i nie umieja zrobic dobrej kolei (sa podstawy), i obnizmy czas do 60 minut. Nadal wiecej niz 50 minut, nie mowiac o 35.

Z drugiej strony, dzisiejszy rozklad jazdy PKP daje czas podrozy Warszawa-Lodz Kaliska 2h15m, co jest przesada w druga strone. Ale jezeli mialbym wybierac kierunki inwestycji w polskie koleje, to zamiast skupiac sie na czasie przejazdu, najpierw podnioslbym komfort podrozy (jakosc taboru).
-
2011/10/04 11:16:13
@robert_c

"Przwewoźnicy kolejowi nie są czymś, czym państwo powinno się zajmowac i płacić za ich długi."

Neoliberalne pierdolenie. W demokracji to obywatele decyduja, czym panstwo powinno sie zajmowac, jezeli w interesie spolecznym sa panstwowe koleje, to czemu nie?
-
2011/10/04 11:30:51
No ale przykład Łodzi jest tendencyjny, gdyby rozpatrywać trasę Warszawa Wrocław czy Poznań to KWP wygląda już znacznie racjonalniej. Nie żebym uważał ją za priorytet czy też że nas na nią stać (nie stać nas), no ale nie można powiedzieć że pomysł jest bez sensu. Bez sensu byłby gdyby rzeczywiście chodziło tylko o odcinek Wawa - Łódź.
-
2011/10/04 11:34:56
@embarcadero

Wg Ciebie, ilu pasazerow miesiecznie bedzie rzeczywiscie zalezalo na podrozy W-wa-Wroclaw z predkoscia powyzej 200km/h?
-
wo
2011/10/04 11:40:36
@ramone
"Wg Ciebie, ilu pasazerow miesiecznie bedzie rzeczywiscie zalezalo na podrozy W-wa-Wroclaw z predkoscia powyzej 200km/h?"

Przecież jeśli teraz zaczniemy, to najwcześniej to ruszy w 2016 (realistycznie - 2018). A zobacz, jak dużo w Polsce się potrafi zmienić przez 5 lat.
-
2011/10/04 11:44:46
@embarcadero
Wg Ciebie, ilu pasazerow miesiecznie bedzie rzeczywiscie zalezalo na podrozy W-wa-Wroclaw z predkoscia powyzej 200km/h?

Wiadomo, ludzie kochają pokonywać trasę Warszawa-Wrocław w siedem (ok, czasem sześć) godzin, nie ma tu nic do poprawienia.
-
2011/10/04 11:45:08
@robert_c

"Pomysł przekazania spółki do władz samorządozwych i ewentualnego podziału spółki jest dobry."

Pomysł może i dobry, ale wykonanie tak samo do kitu jak to, że PLK jest w grupie PKP a Cargo uwłaszczyło się na bocznicach kolejowych i blokuje konkurencję.

"Przwewoźnicy kolejowi nie są czymś, czym państwo powinno się zajmowac i płacić za ich długi."

Trzeba im było tych długów wcześniej nie robić, poza tym państwo jak zwykle próbuje wydymać samorządy zwalając na nie obowiązki i nie zapewniając środków na finansowanie. Jakby przekazywało odpowiednie środki na przewozy, to sytuacja byłaby zupełnie inna.

"Dziwne też jest, że z jednej strony narzeka sie, że Przewozom Regionalnym odebrano dochodowe pociagi pospieszne i oddano je Intercity, gdzie stały się niedochodowe.... (?) "

I to kilka razy, z czego ostatnim razem jeszcze hojną ręką dorzucono dotacje a intercity jak było na tym interesie stratne, tak jest dalej. Trochę to stoi w sprzeczności z tezą o PR jako nieradzącym sobie molochu, skoro wychodziło im to zdecydowanie lepiej.
Poza tym to pokłosie dezintegracji taryfowej o której wspominałem, ludzie się przestali przesiadać z osobowych na pospieszne, bo to się im nie opłaca. Więc od razu wsiadają w autobus.

@KDP

Sęk w tym, że do porządnego KDP trzeba wybudować zupełnie nowe linie, a potem nie można puścić po nich "zwykłych" pociągów (w drugą stronę to trochę lepiej wygląda).
-
2011/10/04 11:53:00
@wo

"Przecież jeśli teraz zaczniemy, to najwcześniej to ruszy w 2016 (realistycznie - 2018). A zobacz, jak dużo w Polsce się potrafi zmienić przez 5 lat."

Zgoda, ale to i tak bedzie inwestycja na ktorej (w przeciwienstwie do autostrad) skorzystaja glownie biznesmeni. Te koleje wszedzie na swiecie sa drogie (cena biletu na shinkansen Kobe-Tokio jest mniej wiecej rowna cenie biletu lotniczego na te sama trase: www.japan-guide.com/e/e3554.html). IMHO lepiej zaczac od poprawy "zwyklych" polaczen, a w miedzyczasie biznesmeni moga smigac autostradami.
-
2011/10/04 11:58:42
@wo

Pewnie już wszyscy widzieli, ale wreszcie ktoś w PO użył budowy autostrad jako reklamy:
www.platforma.org/media/infografiki/idrogi.html
-
wo
2011/10/04 12:05:54
@ramone
"Zgoda, ale to i tak bedzie inwestycja na ktorej (w przeciwienstwie do autostrad) skorzystaja glownie biznesmeni."

Zważywszy, że słowem "biznesmen" posługujesz się teraz w znaczeniu "podróżnik, któremu bilet kupiła jakaś instytucja" - a więc nawet taki szary ziutek jak ja, pędzący do Wrocławia na festiwal czegoś tam - pozwól, że odpowiem Ci staropolskim "spadaj".
-
2011/10/04 12:10:34
No właśnie, jacy kurna biznesmeni? Siemienas z Misztalem? Oni pojadą autostradą, w Maybachu wygodniej. Pociąg jest głównie dla korposzczurów średniego szczebla, a tych już dzisiaj jeździ między Warszawą a Wrockiem setki tygodniowo. A jeździłoby więcej gdyby było czym to zrobić wygodnie.
-
2011/10/04 12:13:43
@kto.zajal.moj.login

"Wiadomo, ludzie kochają pokonywać trasę Warszawa-Wrocław w siedem (ok, czasem sześć) godzin, nie ma tu nic do poprawienia."

Ale wiesz, stosunek kosztów do zysków. Teraz pociąg się turla z handlową 50 km/h, dlatego mu to 6,5h zajmuje. Gdyby jechał tak jak obecnie się jeździ po CMK (z dojazdem i zjazdem po klasycznych liniach) zajęłoby mu to 4,5h, gdyby cała trasa była na 160 - 3,5, a gdyby na 200 - 2,5 (mniej więcej).

No i teraz się zastanówmy, czy zejście z tego poziomu do deklarowanego na Y 1,5h jest warte dość potężnych nakładów.
-
2011/10/04 12:14:04
@wo

"Zważywszy, że słowem "biznesmen" posługujesz się teraz w znaczeniu "podróżnik, któremu bilet kupiła jakaś instytucja" - a więc nawet taki szary ziutek jak ja, pędzący do Wrocławia na festiwal czegoś tam - pozwól, że odpowiem Ci staropolskim "spadaj"."

To gratuluje instytucji i mam nadzieje, ze za 5 lat Agore bedzie stac na kupowanie Ci biletow na polskie TGV. Kiedy pracowalem w polskiej nauce, jezdzilismy najtanszymi polaczeniami kolejowymi, jakie byly.

Nie jestem przeciwko szybkeij kolei, ale IMHO priorytetem powinna byc modernizacja istniejacych polaczen, bo na tym skorzysta wiecej ludzi.
-
2011/10/04 12:15:17
Ale kto mówi o siedmiu godzinach? Niech to będą cztery. Z Warszawy do Poznania jeździ się bodaj w trzy godziny.

W grupie PKP wkurza mnie właśnie kompletny brak myślenia o relacji nakładu do korzyści. Można gigantycznym nakładem zmodernizować CMK do prędkości 200 km/h po to, żeby skrócić czas przejazdu Wwa-Katowice/Kraków... o pół godziny. Większość z tych pół godzin dałoby się zaoszczędzić dużo mniejszym nakładem likwidując ograniczenia prędkości na końcówkach.

Dziwne też jest, że z jednej strony narzeka sie, że Przewozom Regionalnym odebrano dochodowe pociagi pospieszne i oddano je Intercity, gdzie stały się niedochodowe.... (?)

Ale to już jest kwestia zarządzania w IC. Faktem jest, że bezpośrednim skutkiem przekazania pospiesznych do IC na znacznej części linii było albo pogorszenie oferty (bo IC pospieszne zlikwidowała), albo powstanie kanibalistycznej konkurencji (Interregio). I ktoś, kto takie decyzje podejmuje, powinien taką ewentualność przewidzieć.

Nie mam nic przeciwko usamorządowieniu PR jako idei. Zobaczymy jak to będzie funkcjonować u nas - na razie (w pierwszym tygodniu funkcjonowania Kolei Śląskich) efekt jest taki, że pasażerowie jadący pociągiem np. z Mysłowic do Gliwic korzystają z usług dwóch przewoźników, którzy nie mają specjalnej ochoty honorować swoich biletów i taryf. Ja już nie mówię o tym, że w podtekście tego całego "usamorządowienia" było przekazanie PKP IC co wartościowszych elementów tego całego biznesu z myślą o przyszłej prywatyzacji, a zrzucenie reszty na samorządy. Nie zapewniając im oczywiście dodatkowych środków na finansowanie kolei regionalnych.
-
2011/10/04 12:15:28
A że tak neoliberalnie pierdoląc zapytam się, o co Wam chodzi z tym lewackim pierdololo w sprawie kolei? Serio się pytam, bo nijaki Napieralski wpisał to w swoje spoty wyborcze.

Ale po kolei: KDP robi się po to, gdyż na pewnych dystansach jest ona konkurencją dla transportu lotniczego. Polska wydaje się być na tyle dużym krajem, by KDP miało sens. Dlaczego natomiast kasa zamiast w KDP powinna iść w remonty na praktycznie na starcie niedochodowych liniach lokalnych? Przecież nawet taki szynobus zdaje się jest na krotkich dystansach bardziej kosztowny w eksploatacji od minibusa.

Tego, że kasa zamiast w tory, powinna iśc w tabor, nie rozumiem tym bardziej. Podejrzewam, że skrócenie czasu przebywania w śmierdzacym wagonie może zadziałać lepiej od podstawienia fajnego wagonu, w ktorym można spędzić cały dzień.

A zarzut, że Grabar nie kocha kolei, to jest w ogóle zabawny. Wielki wódz KRLD zdaje się kocha kolej, może więc go tutaj zaimportujemy :-). MI/MT nie jest od tego, bo jakąś gałąź transportu kochać bardziej, czy też mniej, tylko od tego by racjonalnie wydawać (również moje) pieniądzę na rozwój infrastruktury/transportu oraz forsować ustawy i rozporządzenia korzystne dla tego rozwoju. A zatem jeśli zmiany idą w takim kierunku, by wykorzystywać kolej, tam gdzie może ona skutecznie konkurować z samochodami i samolotami ok (ale to są pociągi pospieszne, a nie lokalne i muszą one jeździć szybko, najlepiej szybciej, niż wynosi prędkość autostradowa). Wrzucenie połączeń lokalnych samorządom, też ok. Jak samorządy lokalne trochę pomyślą, to włączą te połączenia do obsługi aglomeracji (tramwaje na tory) i nawet wyciągną na to kasę z UE. Dbanie o to, by fundusze UE nie zostały nam zabrane, nawet pomimo faktu, że transport w Polsce ma na chwilę obecną inne potrzeby, niż transport w starej UE15 też ok (sorry, ale startujemy do wdrażania transportu zrównoważonego z trochę innego miejsca). Finansowanie ekstremalnie niedochodowego połączenia, by sprostać słodkiemu lewackiemu pierdololo o jakiejś niewiadomo jakiej roli kolei, którą koniecznie trzeba kochać jest bez sensu. Nie pamiętam za którego ministra się to zmieniło, ale od jakiegoś czasu takie połączenia można skutecznie realizować minibusami i działa to nawet lepiej, niż wcześniejsze upieranie się przy kolei. Kolej była fajna w XIX wieku - face it. Także na prawdę nie rozumiem zarzutów w kwestii podejścia Grabarczyka do kolei - kierunek zmian wydaje mi się odpowiedni. No chyba, że mówimy o zarzutach dotyczących szczegółów.
-
2011/10/04 12:18:28
@lolek

Dwa slowa: emisja CO2. Tak, wiem ze w Polsce nie wierzy sie w efekt cieplarniany.
-
2011/10/04 12:18:37
@login99195
"Pewnie już wszyscy widzieli, ale wreszcie ktoś w PO użył budowy autostrad jako reklamy:
www.platforma.org/media/infografiki/idrogi.html"
1. Hipsterów z iPadami to nie przekona (flash)
2. Ilu niezdecydowanych będzie wchodzić na stronę PO? To nie jest tak, że większość polega na ogólnym infostreamie?
-
2011/10/04 12:19:35
loleklolek_pl

"Dlaczego natomiast kasa zamiast w KDP powinna iść w remonty na praktycznie na starcie niedochodowych liniach lokalnych?"

Odstaw tego chochoła, nikt o czymś takim nie mówił.

" Wrzucenie połączeń lokalnych samorządom, też ok. Jak samorządy lokalne trochę pomyślą, to włączą te połączenia do obsługi aglomeracji (tramwaje na tory) i nawet wyciągną na to kasę z UE."

A rejony pomiędzy aglomeracjami zostawiamy, żeby zarosły. Not.
-
2011/10/04 12:20:45
@kto.zajal.moj.login

Ależ nic nie stoi na przeszkodzie by po wyremontowanych szynach puścić pociąg z prędkością 160 km/h. Jest już nawet w paru miejscach w Polsce pociągi mają taką możliwość.
-
2011/10/04 12:27:37
@self

Zamiast "Jest już nawet w paru..."

powinno być: "W paru miejscach w Polsce istnieje już taka możliwość". Zapatrzyłem się na link loginu99195. Przepraszam.
-
2011/10/04 12:44:11
@pinkunicorn
"Hipsterów z iPadami to nie przekona (flash)"

Yyyy, przecież podlinkowałem właśnie stronę z jpg-iem. To jest w miarę dobrze zrobione: jest flash jako slajdy, ale na marginesie są te same grafiki jako jpg.

"Ilu niezdecydowanych będzie wchodzić na stronę PO?"

Ja na ich miejscu rozlepiałbym te grafiki jako plakaty wyborcze, ale nie jestem targetem.

@loleklolek_pl
"Tego, że kasa zamiast w tory, powinna iśc w tabor, nie rozumiem tym bardziej. Podejrzewam, że skrócenie czasu przebywania w śmierdzacym wagonie może zadziałać lepiej od podstawienia fajnego wagonu, w którym można spędzić cały dzień."

Nie mój flejm, więc tylko tak na marginesie... myślę, że to zdanie dyskwalifikuje cię w temacie. Nie przyszło ci do głowy, że nowoczesny tabor wymaga nowoczesnych szyn?
-
2011/10/04 12:54:22
@ramone

"Dwa slowa: emisja CO2. Tak, wiem ze w Polsce nie wierzy sie w efekt cieplarniany."

A ten prąd, który napędza pociągi to skąd się bierze? Z elektrowni atomowych czy wodnych, a może wiatrowych?
-
2011/10/04 12:56:25
@login, infografiki
Masz rację, ale odwrócę kota ogonem i ponarzekam, że bannerblindness - nie robimy elementów nawigacyjnych wyglądających jak reklamy! (czy Pani Pomaska mnie słyszy?!)
-
2011/10/04 13:09:23
@tarhim
"Ale wiesz, stosunek kosztów do zysków. Teraz pociąg się turla z handlową 50 km/h, dlatego mu to 6,5h zajmuje. Gdyby jechał tak jak obecnie się jeździ po CMK (z dojazdem i zjazdem po klasycznych liniach) zajęłoby mu to 4,5h, gdyby cała trasa była na 160 - 3,5, a gdyby na 200 - 2,5 (mniej więcej).

No i teraz się zastanówmy, czy zejście z tego poziomu do deklarowanego na Y 1,5h jest warte dość potężnych nakładów."

Jedzię się (minimum) 6h też dlatego że trzeba jechać przez Katowice albo Poznań i niestety, nie wiem z czego to wynika. Zmniejszenie tego czasu zdecydowanie jest warte nakładów, czy akurat takich żeby było 1,5h czy może wystarczyłyby 3h to już trudno mi ocenić.

@marcello_minestrone
"A ten prąd, który napędza pociągi to skąd się bierze? Z elektrowni atomowych czy wodnych, a może wiatrowych?"

Nawet przy węglowych łatwiej ograniczyć emisję dwóch elektrowni niż paru tysięcy silników spalinowych. Można też liczyć że elektronie innego typu zaczną się w końcu w Polsce pojawiać, ze znacząca ilością gigawatów.
-
2011/10/04 13:10:43
@marcello_minestrone

"A ten prąd, który napędza pociągi to skąd się bierze? Z elektrowni atomowych czy wodnych, a może wiatrowych?"

Poczytaj sobie o emisji CO2 przez rozne srodki transportu: http://www.greenlogistics.org%2FSiteResources%2Fd82cc048-4b92-4c2a-a014-af1eea7d76d0_CO2%2520Emissions%2520from%2520Freight%2520Transport%2520-%2520An%2520Analysis%2520of%2520UK%2520Data.pdf&ei=U-iKTu3CK8Ga-gag06ymBA&usg=AFQjCNEny4CxLPcSREV2WG7_WZ0ECjz_-Q

-
2011/10/04 13:21:37
@kto.zajal.moj.login

"Jedzię się (minimum) 6h też dlatego że trzeba jechać przez Katowice albo Poznań i niestety, nie wiem z czego to wynika."

Wrocław-Warszawa? Zasadniczo się jedzie przez Kalisz i Łódź. Dookoła to tylko dlatego, że trasa podstawowa jest tak zdekapitalizowana.
-
2011/10/04 13:55:36
@tarchim

"Odstaw tego chochoła, nikt o czymś takim nie mówił."

Skomciowałem zdanie sheika: "Naprawdę warto wydawać na KWP, zamiast wyremontować parę tysięcy zwykłych torów więcej?" Może się zagalopowałem trochę, ale odnoszę wrażenie, że te dochodowe linie kolejowe to się już teraz sukcesywnie remontuje. Sorry, za ewentualne nieporozumienia.

@tarchim
"A rejony pomiędzy aglomeracjami zostawiamy, żeby zarosły. Not."

Powiem Ci, że np. rejon mojej starej przestał zarastać mniej więcej od momentu, gdy ktoś w końcu przestał forsować kolej, jako jedynie słuszne rozwiązanie łączące ten rejon z resztą świata. Podejrzewam, że ten rejon to wcale nie wyjątek, biorąc pod uwagę wymagania, jakie stawia kolej, być być sensowną gałęzią transportu do obsługi danego rejonu.

@login99195
Prosze przeczytaj jeszcze raz zdanie, które napisałem i powiedz co mnie dyskwalifikuje? Może być w innych słowach, bo odnoszę wrażenie, że zostałem zdyskwalifikowany za myśl przeciwną do tej, którą zawarłem w cytowanym fragmencie.

@ramone
"Dwa slowa: emisja CO2. Tak, wiem ze w Polsce nie wierzy sie w efekt cieplarniany." i dalsze wywody.

Weź człowieku naucz się czytać ze zrozumieniem, to co linkujesz. A w szczególności założenia mówiące o emisjach w poszczególnych gałęzi transportu. Dla uproszczenia podam Ci kilka przykładów:
1. Typowy autobus (zbiorkom) zasadniczo mniej emituje od PC. Ale tylko wtedy, gdy jest w znacznej mierze wypełniony. Autobus wiozący kierowcę i jednego pasażera prawdopodobnie wyemituje więcej CO2, niż 2 PC.
2. Kolej ma mniejszą emisyjność, niż transport drogowy. Czy zatem pociąg przewożący maszynistę, konduktora i 1go pasażera ma mniejszą energochłonność od 3PC?

Jak już to ogarniesz, a potem ogarniesz jeszcze kwestie całkowitej emisyjności i innych śladów węglowych, to możemy nawet wrócić do dyskusji.

@kto.zajal.moj.login
"No i teraz się zastanówmy, czy zejście z tego poziomu do deklarowanego na Y 1,5h jest warte dość potężnych nakładów".

A czy budowa autostrad jest warta swoich potężnych nakładów? Sorry, ale żeby kolej była ciagle konkurencyjna, to niestety, ale też musi się rozwijać. Czas przejazdu musi być krótszy, niż czas przejazdu alternatywną autostradą.

"Nawet przy węglowych łatwiej ograniczyć emisję dwóch elektrowni niż paru tysięcy silników spalinowych. Można też liczyć że elektronie innego typu zaczną się w końcu w Polsce pojawiać, ze znacząca ilością gigawatów."

A słyszał Pan o normach EURO oraz tych ograniczających emisyjność CO2 nałożonych przez UE na koncerny samochodowe?



-
2011/10/04 14:02:20
@ramone.alcin
Nie jestem przeciwko szybkeij kolei, ale IMHO priorytetem powinna byc modernizacja istniejacych polaczen, bo na tym skorzysta wiecej ludzi.

Tak można by powiedzieć, gdyby sieć kolejowa była w miarę sensowna tylko zaniedbana. Ale brak sensownego połączenia pomiędzy stolicą a czwartym (zdaje się) miastem w kraju (spadek z czasów przedwojennych a po części nawet XIX wieku) to jest dziura do załatania budową nowej linii, same remonty i modernizacje tu nic nie pomogą.
-
2011/10/04 14:08:51
@lolek

"Kolej ma mniejszą emisyjność, niż transport drogowy. Czy zatem pociąg przewożący maszynistę, konduktora i 1go pasażera ma mniejszą energochłonność od 3PC?"

Bo, prawda, tak to sobie zorganizujemy ze pociagi beda jezdzily puste. Co jeszcze wymyslisz, ze ich napedem beda zaprzegi motomyszy z Marsa?

@m-m-m

"to jest dziura do załatania budową nowej linii"

Fine, ale niekoniecznie musi to byc linia na pociagi jezdzace z predkosciami 350 km/h.
-
2011/10/04 14:16:07
@lolek
"A czy budowa autostrad jest warta swoich potężnych nakładów? Sorry, ale żeby kolej była ciagle konkurencyjna, to niestety, ale też musi się rozwijać. Czas przejazdu musi być krótszy, niż czas przejazdu alternatywną autostradą."
Z bardzo subiektywnego punktu widzenia powiem, że niekoniecznie. W pociągu mogę połazić, popracować na lapie. Więc mogę godzinkę-dwie dłużej na długich trasach wycierpieć. W samochodzie praca na lapie jest o wiele mniej wygodna (wstrząsy, choroba lokomocyjna) - i to zakładając, że nie jest się kierowcą, bo wtedy w ogóle nie ma o czym gadać (i dochodzi jeszcze spore zmęczenie).
-
2011/10/04 14:17:51
@loleklolek_pl
Przecież nawet taki szynobus zdaje się jest na krotkich dystansach bardziej kosztowny w eksploatacji od minibusa.

Próbowałeś kiedyś wsiąść do minibusa z rowerem? Albo chociaż z dużą walizą?

Nie pamiętam za którego ministra się to zmieniło, ale od jakiegoś czasu takie połączenia można skutecznie realizować minibusami i działa to nawet lepiej, niż wcześniejsze upieranie się przy kolei.

Tylko dlatego, że zrobić coś działającego lepiej od polskiej kolei jest przerażająco łatwo. Ale to dowód na krapowatość polskiej kolei a nie zajebistość busów.

Kolej była fajna w XIX wieku - face it.

W wielu krajach Europy Zachodniej (z autopsji: Niemcy, Austria, Szwajcaria) jest nadal fajna a nawet jeszcze fajniejsza. Face it.
-
2011/10/04 14:34:14
@m-m-m: przecież linia Warszawa-Wrocław (przez Łódź, Zduńską Wolę, Kalisz, Ostrów) istnieje i prowadzi w miarę po prostej.
-
2011/10/04 14:51:58
@airborell
przez Łódź, Zduńską Wolę, Kalisz, Ostrów

Ale właśnie dlatego to jest idealne i prawdopodobnie jedyne w Polsce miejsce gdzie ma sens kolejowy teleport nie zatrzymujący się w Zduńskiej Woli, Kaliszu i Ostrowie. Robienie tego na poziomie TGV jest faktycznie bez sensu ekonomicznie. Wystarczyłoby coś lekko wolniejszego od ICE (powiedzmy 200 kmph, w porywach do 250 z wiatrem).
-
2011/10/04 14:56:01
@mmm
"Robienie tego na poziomie TGV jest faktycznie bez sensu ekonomicznie"
Dlatego jak już, zrobiłbym to na poziomie MAGLEVa i pokazywał jako atrakcję turystyczną.
-
2011/10/04 15:05:43
Ale dlaczego pociąg, nawet ekspresowy, ma się nie zatrzymywać w stutysięcznym Kaliszu i/lub siedemdziesięciotysięcznym Ostrowie?

Dla mnie na przykład absurdem jest, że chyba żaden pospieszny wyjeżdżający z Warszawy w stronę Łodzi/CMK nie zatrzymuje się w takim Pruszkowie. Sam Pruszków ma 56 tysięcy mieszkańców, w sąsiednich miasteczkach mieszka z dwa razy tyle (a przecież przystanek w Pruszkowie mógłby być dogodny także dla mieszkańców Ursusa). Ale niedasię, bo przecież prestiż PKP by ucierpiał, jakby pasażerowie mogli wsiąść koło siebie, zamiast musieć jechać do Warszawy.
-
2011/10/04 15:14:28
@loleklolek_pl

"Może się zagalopowałem trochę, ale odnoszę wrażenie, że te dochodowe linie kolejowe to się już teraz sukcesywnie remontuje. Sorry, za ewentualne nieporozumienia"

Odnosisz kompletnie mylne wrażenie, nie wspominając już o tym że mówienie o dochodowej linii kolejowej ma tyle sensu co mówienie o dochodowej autostradzie albo ulicy miejskiej czy trawniku.

"Podejrzewam, że ten rejon to wcale nie wyjątek"

Ja też, ale to nie zmienia faktu że popełniłeś kolejne rażące uproszczenie. Beton pekapowski też, stosując politykę wygaszania popytu, czyli polską wersję cięć Beechinga. Sensowna kolej aglomeracyjna wychodzi obecnie w dwóch miejscach kraju, z czego jedno ma korzystne położenie a drugie wrzuca w to worki mamony.


@pink_unicorn

"Więc mogę godzinkę-dwie dłużej na długich trasach wycierpieć."

Kolej ma jeszcze problem ostatniej mili. Gospodarz musi jakoś dotrzeć z Łomianek na Centralny czy inny Zachodni i to też jest czas podróży.

@m-m-m

"Ale właśnie dlatego to jest idealne i prawdopodobnie jedyne w Polsce miejsce gdzie ma sens kolejowy teleport nie zatrzymujący się w Zduńskiej Woli, Kaliszu i Ostrowie"

Też nie ma obowiązku, żeby wszystkie pociągi się tam zatrzymywały, ba, przy modernizacji do 200 można zrobić kolejowe obwodnice miejscowości. Przy 250 już wchodzisz w zmianę zasilania i zabawa się komplikuje.
-
2011/10/04 15:22:16
Może się zagalopowałem trochę, ale odnoszę wrażenie, że te dochodowe linie kolejowe to się już teraz sukcesywnie remontuje.

One nie są dochodowe właśnie dlatego, że ich nikt nie remontował przez ileś tam lat. Jak pociąg jeździł z Wrocławia do Jeleniej Góry (120 km) trzy i pół godziny, to ludzie się przerzucili na busy albo samochody. Teraz - nawet po remoncie - trudno ich będzie namówić z powrotem na pociąg.
-
2011/10/04 15:34:38
@pinkunicorn
Z bardzo subiektywnego punktu widzenia powiem, że niekoniecznie. W pociągu mogę połazić, popracować na lapie. Więc mogę godzinkę-dwie dłużej na długich trasach wycierpieć.

Żona wolałaby jeździć na rozprawy pociągiem, można przejrzeć akta, popracować na laptopie, książkę poczytać. Tylko, że zwykle przypłaca podróż PKP przeziębieniem więc jeździ autem.
-
2011/10/04 15:35:21
@airborell
"Teraz - nawet po remoncie - trudno ich będzie namówić z powrotem na pociąg."

Zgadzam się pozyskanie klienta jest kilka razy droższe od jego utrzymania, a tym bardziej ponowne pozyskanie klienta zrażonego. Problem z koleją to nie tylko infrastruktura. To absolutna niemobilność w podejmowaniu decyzji i działaniu. Dlatego nie może reagować na zmiany w koniunkturze, mody, postęp technologiczny. Oczywiście nie każdy pociąg musi być klasy premium, ale taki drobiazg jak dostosowanie liczby biletów do rozmiarów podstawionego składu już by wywindowało opinię o PKP w porównaniu do aktualnej. BTW, ja w Święta jeżdżąc do rodziców zawsze wiedziałem, że odpowiednio wcześnie muszę zarezerwować bilet, a także że PKS podstawi 2 dodatkowe pojazdy. Po prostu wiedzieli, że mogą zarobić. Dziwne, prawda? Mały piski PKS umiał to przewidzieć, a PKP jakoś nadal sobie z tym nie radzi.
-
2011/10/04 15:37:36
Też nie ma obowiązku, żeby wszystkie pociągi się tam zatrzymywały, ba, przy modernizacji do 200 można zrobić kolejowe obwodnice miejscowości.

Tak właśnie jest w Niemczech na niektórych stacjach - 4 tory, przy skrajnych perony dla pociągów które się zatrzymują, środkowe jako przepust dla ICE, żeby na pełnej k....e nie zdmuchnął ludzi z peronów (no i pewnie jako mijanka).
-
2011/10/04 16:22:24
@miasto-masa-maszyna

Z sukcesem wchodziałem z zapakowanym na maksa 90l plecakiem. Liczy się, jako duża walizka? Może komfortu nie było, ale i tak był wiekszy, niż sterczenie na peronie ekstra 3godziny w oczekiwaniu na wychwalany tutaj przez wszystkich pociąg. Szczególnie zimą.

Aha i wiem, że w Niemczech kolej działa nawet fajnie. Tyle, że tam to właśnie dzieje się tak jakby bardziej z sensem. Tutaj generalnie obecnie dyskusja jest na poziomie "uratujmy stacyjkę, z której nikt nie korzysta przed zapomnieniem, więc puśćmy tam pusty pociąg, żeby sobie jeździł"

@tarhim
"Odnosisz kompletnie mylne wrażenie, nie wspominając już o tym że mówienie o dochodowej linii kolejowej ma tyle sensu co mówienie o dochodowej autostradzie albo ulicy miejskiej czy trawniku. "

1. Trochę po kraju jeżdżę pociągami i w sumie na absolutnie każdej linii z której korzystałem (nawet tej przechodzącej przez zapadłą dziurę mojej starej) albo był w ostatnim czasie remont (często zwiększający prędkość), albo jest właśnie przeprowadzany, albo będzie niedługo przeprowadzony. Oczywiście to tylko anecdata, ale jak dla mnie wystarczające, gdyż jak już mówiłem to w różne miejsca w tym kraju jeżdżę pociągami.
2. Wydaje mi się, że liczenie tych różnych NPV i (M)IRR jest jednak dość powszechnie stosowane przy projektowaniu inwestycji w infrastrukturę transportową. Oczywiście słowo "dochodowość" jest tutaj uproszeniem. Możesz założyć, że mówiąc dochodowe linie mam na myśli takie, które będą w wystarczającym stopniu obciążone potokiem pasażerów i ładunków, tzn. na tyle, że zyski dla gospodarki w faktu ich przetransportowania, będą zasadniczo wyższe niż koszty budowy/utrzymania. Może być?

"Ja też, ale to nie zmienia faktu że popełniłeś kolejne rażące uproszczenie". Jakie uproszczenie? Jaka jest wina Grabarczyka w tym, że część samorządów nie chce/nie potrafi zbudować sensownej kolei aglomeracyjnej/sensownego zbiorkomu/nie chce im się dbać wystarczająco o drogi lokalne?

"Przy 250 już wchodzisz w zmianę zasilania i zabawa się komplikuje"
Powiedzmy, że KDP o prędkości do 250km/h to jedyne sensowne na dzisiaj w Polsce. Zdaje się, że mimo wszystko obecne linie kolejowe wymagają potężnych modyfikacji, by dało się tam jechać te 230-250km/h. Np. OIMW trzeba chyba te tory trochę inaczej profilować na łukach, czyli tak właściwie w znacznej mierze wszystko budować od nowa. No ale mogę się mylić.

@airborell
"One nie są dochodowe właśnie dlatego, że ich nikt nie remontował przez ileś tam lat. Jak pociąg jeździł z Wrocławia do Jeleniej Góry (120 km) trzy i pół godziny, to ludzie się przerzucili na busy albo samochody. Teraz - nawet po remoncie - trudno ich będzie namówić z powrotem na pociąg."
oraz
@ramone.alcin
"Bo, prawda, tak to sobie zorganizujemy ze pociagi beda jezdzily puste. Co jeszcze wymyslisz, ze ich napedem beda zaprzegi motomyszy z Marsa? "

Bzdura, namówić będzie ich bardzo prosto. Wystarczy, że pociągi będą trochę lepsze pod kątem czasowym i/lub cenowym. Ups, zapomniałem, że charakter mobilności się chyba trochę zmienił od czasu komuny, więc teraz np. nie jest tak łatwo teraz o pracę od 7 do 15, bo często pizga się toto w trybie trzyzmianowym. Czasem też ma się ochotę wyrwać wieczorem do centrum. Czyli potrzebaby jakiś 30par pociągów kursujących pomiędzy tymi miastami dziennie. Żeby jeździły one w miarę pełne, to trzebaby zabrać się za klonowanie potencjalnych pasażerów [lol]. Z ładunkami jest w sumie podobnie.

@dzikowy
PKP dobrze wie, co robi. Pragnąłbym zauważyć, że w święta też zazwyczaj wykorzystują tabor na maksa - wydłużają pociągi. W sezonie urlopowym też zdarza im się puszczać dodatkowe pociągi. 2. skoro mają chętnych na jazdę w tłoku, to po co mają robić rezerwację (w 1kl i tak mają)? Żeby wszyscy się na Grabarczyka żalili, że na święta nie mogli pojechać sobie do rodzinki podzielić się opłatkiem? No bo chyba nie liczysz na to, że przewoźnicy będą utrzymywać niewiadomo jakie rezerwy na peak świąteczny?
-
2011/10/04 17:09:16
@loleklolek_pl
Z sukcesem wchodziałem z zapakowanym na maksa 90l plecakiem. Liczy się, jako duża walizka?

Nie liczy się jako rower.

Może komfortu nie było, ale i tak był wiekszy, niż sterczenie na peronie ekstra 3godziny w oczekiwaniu na wychwalany tutaj przez wszystkich pociąg. Szczególnie zimą.

Aha, bo bus przyjeżdża na zawołanie. I czekanie na peronie jest oczywiście gorsze od czekania na jakimś zabłoconym placu. Obejrzyj sobie "dworzec busów" w Krakowie.

Aha i wiem, że w Niemczech kolej działa nawet fajnie. Tyle, że tam to właśnie dzieje się tak jakby bardziej z sensem. Tutaj generalnie obecnie dyskusja jest na poziomie "uratujmy stacyjkę, z której nikt nie korzysta przed zapomnieniem, więc puśćmy tam pusty pociąg, żeby sobie jeździł"

Fakt, że działa się kompleksowo - ale to znaczy tylko tyle, że tak samo trzeba zrobić w Polsce. Np. w Niemczech nie ma lokalnej komunikacji autobusowej na zasadzie "pekaes z Mycisk Niżnych do Wólki Zatęchłej" tylko numerowane linie podmiejskie rozwożące po okolicach ludzi z dworców kolejowych. Linie kolejowe też mają swoje stałe marszruty i kursują w regularnym takcie, nie że jeden pociąg rano do Wrocławia, jeden w południe tylko do Kłodzka Głównego i dwa po południu dokądśjeszczeindziej. Jest np. pociąg RE1 z Cottbus do Magdeburga i jeździ co godzinę o stałej minucie.

Zaletą dobrze zorganizowanej komunikacji kolejowej jest przewidywalność. W tych śmiesznych busikach jak chcieliśmy jechać pierwszym porannym kursem to trzeba było poprzedniego dnia dzwonić do pana szofera, czy na pewno tego dnia przyjedzie. W przypadku kolei odpalam na ajfonie DB Navigatora i widzę nawet live, czy mój pociąg ma na trasie jakieś opóźnienie.

Takiego poziomu przewidywalności i organizacji nigdy nie osiągniesz komunikacją autobusową, nawet w miarę sprawną (a nie na poziomie bolandzkim).

A krakowsko-korwinistyczne apogeum tego rozwiązania w postaci miliona pięciuset niezależnych szrotwagenów hejterzę dodatkowo za to, że ulga dla osoby niepełnosprawnej kompletnie zależy w nich od widzimisię kierowcy. To już jest trzeci świat na poziomie jakiejś Somalii.
-
2011/10/04 17:34:46
@m-m-m

O ile wiem, to do niedawna w ogóle w Niemczech autokary międzymiastowe były zakazane, żeby nie robić konkurencji kolei?
-
2011/10/04 18:12:47
"ale taki drobiazg jak dostosowanie liczby biletów do rozmiarów podstawionego składu"

Osobiście wolałbym raczej żeby to podstawiany skład był dostosowany do liczby sprzedanych biletów
-
2011/10/04 18:40:53
@agnus
O ile wiem, to do niedawna w ogóle w Niemczech autokary międzymiastowe były zakazane

Głowy za to nie dam, ale bodajże nadal są (w ruchu krajowym ofkors). Obchodzi to firma Berlin Linien Bus należąca do... Deutsche Bahn ;-) Pamiętam, że próbowali im się dobrać do dupy ale nie śledziłem dokładnie sprawy. Jeżdżą nadal.

żeby nie robić konkurencji kolei?

Bo masowa komunikacja drogami to ZUOOO jeśli obok są tory.
-
2011/10/04 20:30:31
@loleklolek_pl

"Oczywiście to tylko anecdata"

Oczywiście. Tymczasem mapa (braku) prędkości wygląda [url="www.plk-sa.pl/fileadmin/PDF/mapy/mapa_predkosci.pdf]tak[/url]. Robi się więcej niż osiem czy pięć lat temu, ale nadal żałośnie mało, a jednocześnie Grabarczyk z Rostowskim skupiają się na tym jak by tu jeszcze przesunąć środki na kolej.

Ciekaw jestem jak by się trzymała GDDKiA gdyby 80% swoich środków musiała sama ściągać od kierowców.

Jeśli chodzi o remonty natomiast to stosowną mapę masz [url="www.plk-inwestycje.pl/mapa/]tu[/url], a jej większość stanowią papierki będące podstawą do papierków.

"Oczywiście słowo "dochodowość" jest tutaj uproszeniem."

Owszem, gdybyś użył słowa "opłacalność", nie zadziałałoby jak płachta na byka.

"Jaka jest wina Grabarczyka w tym, że część samorządów nie chce/nie potrafi zbudować sensownej kolei aglomeracyjnej/sensownego zbiorkomu/nie chce im się dbać wystarczająco o drogi lokalne?"

Jak to jaka? Co jeszcze chcesz zwalić na samorządy? Infrastruktury magistralnej dotknąć nie mogą, bo nie jest ich tylko PLK (za które zgadnij kto odpowiada). Na prowadzenie przewozów dostają daleko niewystarczające środk (za co odpowiada drugi pan)i, dodatkowo jeszcze wręczono im w promocji udziały w PR (znowuż panowie G i R), w którym wcześniej skumulowano długi, dodatkowo skutecznie utrudniając w ten sposób organizowanie przetargów na przewozy. I zejdź z tych aglomeracji, to osobny temat. Samorządy we własnym zakresie to mogą rewitalizować głównie dissowane przez ciebie linie lokalne i wychodzi im to z reguły nieźle.

"Zdaje się, że mimo wszystko obecne linie kolejowe wymagają potężnych modyfikacji, by dało się tam jechać te 230-250km/h. "

Dlatego zrrobienie sieci podstawowej na 160 jest znacznie tańsze, a efekt daje niezły.
Przy KDP można się dodatkowo spodziewać jeszcze większych protestów mieszkańców korytarza i okolic niż przy A/S, bo tu wszystkie Myciska po drodze w ogóle nie odnoszą korzyści.

@dzikowy

"Oczywiście nie każdy pociąg musi być klasy premium, ale taki drobiazg jak dostosowanie liczby biletów do rozmiarów podstawionego składu już by wywindowało opinię o PKP w porównaniu do aktualnej."

Może jednak lepiej nie. Sporo mojego hejtu na autobusy dalekobieżne bieze się z tego, że nie można przyjśc 30 minut wcześniej bez uprzedniej rezerwacji i tak po prostu pojechać.
-
2011/10/04 20:31:17
@self

szfak, cudzysłowy. no trudno, proszę sobie poobcinać śmieci z linków we własnym zakresie.
-
2011/10/04 21:38:57
@m-m-m

"Aha, bo bus przyjeżdża na zawołanie."

Nie przyjeżdża, ale mając mniejsze wymagania odnośnie liczby pasażerów wymaganych do opłacalności, kursuje po prostu częściej. Cieszę się, że się zgadzamy odnośnie tego, że busy wcale nie są takie złe, przynajmniej jeśli chodzi o rozwożenie ludzi z/do stacji, a tymi ich małymi osadami, w których mieszkają. Swoją drogą, w kwestii rowerów, to do busów można zainstalować takie różne przyczepki/bagażniki. Widziałem takie rzeczy na Bornholmie - fajna sprawa. A przewiezienie roweru pociągiem w Bolandzie, to też może być niezłe wyzwanie. Aczkolwiek stan rzeczy się poprawia ostatnio.

"Takiego poziomu przewidywalności i organizacji nigdy nie osiągniesz komunikacją autobusową, nawet w miarę sprawną (a nie na poziomie bolandzkim)."

Niemcy zdaje się bardzo dbają o ten takt, m.in. poprzez to, że jeden pociąg nie za bardzo czeka na drugi opóźniony. Czy się mylę?

@tarhim
"Tymczasem mapa (braku) prędkości wygląda"
Dużo zieleni, niebieskości i fioletu widzę. Przynajmniej na jednym torze. Więc chyba nie jest, aż tak źle, biorąc pod uwagę, że mapa autostrad i ekspresówek w Polsce na razie też wygląda dość skromnie.

"Jeśli chodzi o remonty natomiast to stosowną mapę masz"
No to też się trochę dzieje, biorąc pod uwagę, że to tylko te współfinansowane z UE. Drobniejszych remontów i usprawnień tam nie ma przecież.

"Infrastruktury magistralnej dotknąć nie mogą, bo nie jest ich tylko PLK (za które zgadnij kto odpowiada)." Ta infrastruktura magistralna wg załączonych przez Ciebie mapek to wygląda tak zielono, niebiesko, fioletowo. Więc chyba dobrze. Jak spojrzysz na sieć DK, to też znajdziesz odcinki, gdzie stan techniczny zostawia wiele do życzenia.

"Na prowadzenie przewozów dostają daleko niewystarczające środk (za co odpowiada drugi pan)i, dodatkowo jeszcze wręczono im w promocji udziały w PR (znowuż panowie G i R),"

No tak to już jest, że zazwyczaj środków jest mniej, niż by się chciało. Co ja Ci na to poradzę. Albo znajdź polityka, na którego mogę sobie zagłosować, bo ma na to doskonałą receptę. I nie chodzi mi tutaj o recepty populistyczne. To z czego Państwo polskie ma zrezygnować, by wrzucić te środki w kolej? Z równie niedofinansowanych względem potrzeb dróg? Z polityki prorodzinnej? Z oświaty i szkolnictwa wyższego? Z rolników, pielęgniarek, górników i stoczniowców (uwaga mogą się obrazić na takie pomysły)? Bo szukanie oszczędności przez upraszczanie procedur, to akurat leitmotiv kampanii dissowanego tutaj Pana P. Jest to nawet zgodne z filozofią lean. PO też chce coś z tym zrobić, ale idzie im to z różnym skutkiem, czasem lepszym, czasem gorszym.

"w którym wcześniej skumulowano długi,"
I to jest wina Grabarczyka, że ktoś wczesniej coś spieprzył? I co on ma teraz z tym fantem zrobić? Zbankrutowanie PR raczej nie wchodzi w grę przecież. W kwestii wyciągania pieniędzy nie wiadomo skąd, to patrz wyżej.

"dodatkowo skutecznie utrudniając w ten sposób organizowanie przetargów na przewozy."
Nie zrozumiałem skrótu myślowego.

"I zejdź z tych aglomeracji, to osobny temat. Samorządy we własnym zakresie to mogą rewitalizować głównie dissowane przez ciebie linie lokalne i wychodzi im to z reguły nieźle."
No i świetnie, że wychodzi im to świetnie. Tyle, że wychodzi na to, że przekazanie im ruchu lokalnego to może być świetny pomysł, skoro mają świetne pomysły na rewitalizację i funkcjonowanie tego czegoś. Podejrzewam, że jednak nie są to pomysły w stylu, zrewitalizujmy linię, bo jakiś miłośnik pojazdów szynowych chciałby sobie tamtędy pojeździć.

"Dlatego zrrobienie sieci podstawowej na 160 jest znacznie tańsze, a efekt daje niezły"
No modernizacja ze 100 do 160 też może być dość kosztowna. Poza tym 160 to jest konkurencyjne może wobec ekspresówek, a nie autostrad. Tam to lepiej chyba jednak te 250. Jak dla mnie gdzieniegdzie może nawet opłacalne być i 350 - ta linia Y wydaje się zaspakajać znaczne potoki pasażerów.

"bo tu wszystkie Myciska po drodze w ogóle nie odnoszą korzyści."
Przy A/S też mają niewielkie korzyści. Te zjazdy to jednak dość rzadko są.
-
2011/10/04 21:58:27
@loleklolek_pl
Nie przyjeżdża, ale mając mniejsze wymagania odnośnie liczby pasażerów wymaganych do opłacalności, kursuje po prostu częściej.

W jakiejś idealnie sferycznej Polsce pewnie tak. Nie w tej w której bywam.

Niemcy zdaje się bardzo dbają o ten takt, m.in. poprzez to, że jeden pociąg nie za bardzo czeka na drugi opóźniony. Czy się mylę?

Jeśli są skomunikowane, to na siebie czekają. Ale przy pociągach jeżdżących na sporej ilości tras co godzinę albo częściej to już nie jest aż tak ważne.
-
2011/10/04 22:03:19
No bez jaj. Zjazdy są co 20-30 km, więc myciszczanin nawet jak nadłoży dwadzieścia kilosów, to może jechać prosto do Warszawy czy nawet Lizbony. Z KDP nie będzie miał dokładnie nic.

Swoją drogą, widział ktoś jakieś analizy ekonomiczne tej KDP? Jak często te pociągi będą jeździć, ile będą kosztować, jakie przychody będą generować? Bo ja cały czas mam wrażenie, że to jest bardziej woluntaryzm niż jakaś realna kalkulacja kosztów i korzyści. U nas mieli budować szybką kolej na lotnisko. To nic, że ruch w Pyrzowicach jest mocno umiarkowany (więc nie wiadomo, czy starczy pasażerów na te pociągi szybkiej kolei), a póki co samorząd nie potrafi zadbać o porządne połączenie autobusowe lotniska z aglomeracją. Co tam - panowie z sejmiku byli w Monachium i Barcelonie, widzieli, że tam na lotnisko jest szybka kolej, to oni też chcą.
-
2011/10/04 22:11:08
Co tam - panowie z sejmiku byli w Monachium i Barcelonie, widzieli, że tam na lotnisko jest szybka kolej, to oni też chcą.

Psz w Monachium nie ma. Jest zwykły S-Bahn, czyli po polskiemu SKM. Szybka z nazwy.
-
2011/10/04 22:35:24
@m-m-m

Słyszałem kiedyś, że czekają do 10minut. Potem sorry Panie, ale weź se ten następny w takcie. Ale jakoś za bardzo w to nie wnikałem.

Ta Polska, w której ja bywam jest ewidentnie idealnie sferycznie ;-).

@airborell
A myślałeś, że może sobie pojechać do pierwszego lepszego miasta wpiętego w KDP i dalej do Lizbony lub Warszawy KDP? Zresztą pisałem o niewielkich korzyściach, a nie ich braku. Zresztą zarówno A/S, jak i KDP są budowane pod tranzyt na większe odległości, a nie po to by zaspakajać potrzeby jakiś niewielkich mieścin. Jakbym był wredny, to bym nawet powiedział, że na dzisiaj A/S to zdaniem mieszkańców same utrudnienia, "bo Panie te zue TIRy nie chcą płacić, więc nam rozjeżdżają" ;-).

Analiz na KDP "Y" nie widziałem, ale widziałem te zapotrzebowania na transport, z których wynika, że jeśli gdziekolwiek KDP ma sens, to właśnie między tymi miastami, gdzie ma być. Podobnie z tym 200km/h na linii Gdańsk-Warszawa. Potencjalne potoki wyglądają obiecująco.
-
2011/10/04 22:44:32
@loleklolek_pl
Słyszałem kiedyś, że czekają do 10minut.

Ja też nie. Ze skomunikowaniem spotkałem się dotąd tylko na przesiadce do Szczecina w Angermünde. Ale ten z Angermünde musi czekać do skutku, bo inaczej nie miałby kogo do tego Szczecina wieźć.

Potem sorry Panie, ale weź se ten następny w takcie. Ale jakoś za bardzo w to nie wnikałem.

Potem, jeśli opóźnienie jest powyżej iluśtam minut a Tobie przepadłaby np. konferencja biznesowa czy coś w tym stylu to bierzesz taksówkę i wysyłasz DB kopię faktury.
-
2011/10/04 22:52:51
@pinkunicorn
"@login99195
"(...)
www.platforma.org/media/infografiki/idrogi.html"
1. Hipsterów z iPadami to nie przekona (flash)"

Może jestem ślepy, ale gdzie Ty tam widzisz Flasha?
-
2011/10/04 23:00:15
@wo
"My jesteśmy za leniwi, na szczęście mohery za nas zrobiły user friendly serwis sprawdzposla.pl."

Och, dzięki, nie znałem, a to znacznie ułatwia sprawę.

BTW: oni mentalnie naprawdę siedzą w latach '90 - stronka na ramkach, szczena mi opadła! (w HTML-u 5 ramki się już nawet nie walidują)
-
2011/10/05 08:54:28
A myślałeś, że może sobie pojechać do pierwszego lepszego miasta wpiętego w KDP i dalej do Lizbony lub Warszawy KDP?

Tia, sto kilometrów w jedną stronę. Do tego obowiązywać będą różne i niekompatybilne taryfy, więc koszt wzrośnie znacząco. Efekt będzie taki, że myciszczanie wybiorą samochód i nim pojadą do Warszawy albo na najbliższe lotnisko.

W Niemczech czy Francji jakoś ich szybkie koleje zatrzymują się w różnych Kaliszach czy Sieradzach i nikt z tego nie robi problemu. Ale oni używają KDP jako środka transportu, a nie środka zaspokajania ego.
-
2011/10/05 10:18:28
@airborell
W Niemczech czy Francji jakoś ich szybkie koleje zatrzymują się w różnych Kaliszach czy Sieradzach i nikt z tego nie robi problemu.

Na Francji to ja się nie znam, ale w Niemczech po pierwsze KDP jeździ w porywach do 270, a nie 350 jak to się planuje w Polsce. Ta prawie stówka różnicy w maksymalnej prędkości robi wielką różnicę przy planowaniu ilości zatrzymań (jak dasz przystanki za gęsto to pociąg nie będzie się w ogóle miał gdzie rozpędzić). Po drugie nie wszystkie pociągi się zatrzymują w takich Kaliszach. Na trasie z Berlina do Hanoveru niektóre pociągi stają w Wolfsburgu a inne nie.

Może w Polsce też by się tak dało - część kursów na pełnej kurwie, z przystankiem tylko w Łodzi a część (nawet innymi, tańszymi, składami) z powiedzmy max 250kmph, z przystankami w Kaliszu i Sieradzu?
-
2011/10/05 10:23:39
Na Francji to ja się nie znam, ale w Niemczech po pierwsze KDP jeździ w porywach do 270, a nie 350 jak to się planuje w Polsce.

Więc właśnie dlatego uważam, że to jest zabawka do zaspokajania czyjegoś ego. "Patrzcie, jaką mamy nowoczesną kolej, szybszą niż w Niemczech". A na innych liniach prędkość handlowa 40 na godzinę.
-
2011/10/05 11:09:39
@airborell
Więc właśnie dlatego uważam, że to jest zabawka do zaspokajania czyjegoś ego.

No i co do tego nie ma między nami sporu. Też uważam, że max 250 kmph chwatit. Ale skoro już ktoś zaplanował że ma być rakieta no to nie da się zrobić tak, żeby co chwilę hamowała i startowała znów.
-
2011/10/05 11:37:26
Plany można jeszcze zmienić. Zwłaszcza że i tak nie będzie na to na razie pieniędzy.
-
2011/10/05 11:43:39
@airbirell i m-m-m

No, nawet przy 250, czy 160 to częste przystanki skutecznie wydłużają czas podróży. Te 350 w Polsce to ciągle sfera marzeń - wstępnych planów i projektów. Y o ile w ogóle powstanie to może niekoniecznie będzie miał 350, tylko to okroją do 250-300. W sumie to dobrze jest mieć optymistyczne założenia na początku - pamiętajmy, że mówimy tu o uruchomieniu w ca. 2020. Wtedy, to może i w Niemczech pociągi będą śmigać gdzieniegdzie 350.
-
2011/10/05 12:42:53
@prędkość pociągów

Jestem zwolennikiem lowest hanging fruit. Zamiast wizji o 350 km/h, skupiłbym sie na odcinkach, gdzie nie da się uzyskać głupich 50. Ilekroć jadę pociągiem, zawsze trafiam na kilka miejsc, gdzie sprawny rowerzysta jest szybszy.

Drugi punkt to wspólne bilety. W wielu dziedzinach gospodarki mamy wielu operatorów i jakoś potrafia rozliczać się między sobą. O ile się ich zmusi.

Fajnie by też było poprawić odcinki biegnące przez miasta. Często są bardzo okrężne i z niską dopuszczalną prędkością. Np. pociąg z Wrocławia do Warszawy mógłby jechać godzinę krócej, jakby nie robił pętli wokół Wrocławia i drugiej wokół Łodzi. To są wyżej wiszące owoce, bo bez tunelu się nie obejdzie, ale i tak zylion razy tańsze niż linia Y.
-
2011/10/05 13:08:16
@igorwaw
Np. pociąg z Wrocławia do Warszawy mógłby jechać godzinę krócej, jakby nie robił pętli wokół Wrocławia

Jak masz miejscówkę to wsiadaj na Nadodrzu :-P

i drugiej wokół Łodzi.

Tunel jest przecież w planach o ile nie już w budowie (nie śledzę).
-
2011/10/05 13:27:30
@igorwaw
W ogóle we Wrocławiu to nic pan nie zrobisz. Linia przez miasto idzie w dużej części po estakadzie, do tego co chwilę jest albo stacja, albo kolizyjne rozjazdy z innymi liniami (na Świdnicę, na Legnicę, na Poznań). Nawet w Berlinie, gdzie sytuacja jest o wiele prostsza, bo w obrębie całego centrum nie ma krzyżówek z innymi liniami (tylko parę zjazdów na bocznice i rozjazdy przed większymi stacjami), pociągi dalekobieżne jadą po estakadzie z taką samą prędkością jak S-Bahn. Just get used to it.

Jedyną szansą na skrócenie wylotu na Wawę byłoby obejście miasta od wschodu i to właśnie ma być zrobione przy okazji budowy KDP. Bez KDP raczej budowa takiego obejścia dla skrócenia przejazdu o te pół godziny byłaby nieopłacalna.
-
2011/10/05 14:31:01
Trochę lepsze tory, ekrany akustyczne i chyba da się podwyższyć prędkość? Also, jajako wieśniak wsiadam w Długołęce :)

Tunel w Łodzi ZTCW w fazie wczesnej papierologii, czyli tylko nieco lepiej niż w planach. We Wrocławiu by się też przydał. To nie tylko skrócenie przejazdu, ale też zwolnienie całych hektarów wewnątrz miasta, szansa na poprawienie wewnętrznej komunikacji (jest gdzie zrobić drogi albo tory tramwajowe) i poprawa komfortu osób żyjących blisko linii kolejowej. Ale koszt astronomiczny, dużo gorzej niż w Łodzi. Unia nie wystarczy, tu trzeba złotej rybki.
-
2011/10/05 14:42:10
@igorwaw
Trochę lepsze tory, ekrany akustyczne i chyba da się podwyższyć prędkość?

Nie. Ze względu na ilość kolizyjnych krzyżówek pomiędzy Głównym a Nadodrzem nawet na najlepszych torach możesz zapomnieć o rozpędzaniu pociągów do takich prędkości, żeby ekrany akustyczne czy inne usprawnienia były w ogóle potrzebne.

Pociąg pasażerski może sobie w miarę szybko jechać po takiej bezkolizyjnej krzyżówce:
maps.google.com/maps?hl=en&ll=52.535973,13.360298&spn=0.00526,0.0134&t=h&z=17&vpsrc=6
ale nie po takiej, gdzie musisz przeskakiwać z toru na tor (pomijając już fakt, że na rozjazdach kolizyjnych pociągi muszą się po prostu przepuszczać):
maps.google.com/maps?hl=en&ll=51.102358,17.007796&spn=0.001357,0.00335&t=h&z=19&vpsrc=6

Just forget it.
-
2011/10/05 14:58:59
@igorwaw

"Tunel w Łodzi ZTCW w fazie wczesnej papierologii, czyli tylko nieco lepiej niż w planach. "

Um, w tym miesiącu wbicie łopaty.
-
2011/10/05 15:28:19
O, super! Fajnie się czasem mylić.
-
2011/10/05 21:24:30
Odbiję od tematu kolei krótkim wyjaśnieniem, czemu kampania PO jest tak bardzo do dupy. Niedawno kątem ucha słyszałem jak w TV wypowiadał się jakiś platformiany spec PR-owy, właśnie na temat kierunku owej kampanii. Otóż wygląda ona tak biednie, ponieważ.. specom wyszło z badań, że Polacy nie lubią chwalipięt. Za poważnie traktowanie takich ekspertyz aż by się chciało z bezradności złośliwie zagłosować na PiS.
-
2011/10/06 14:27:30
@ igorwaw, tarhim

Gdy wydaje Wam się, że w Łodzi coś się wreszcie ruszy, poczytajce kol. Gothmuchę:
gothmucha.blox.pl/2011/09/Wszystko-bedzie-wspaniale-w-polowie-pazdziernika.html

Albo zamkną dworzec (bez gotowych objazdów kol. obwodową), albo kolejna obsuwa.
-
2011/10/06 16:16:29
@blinski

Tu masz świetny tekst pokazujący, że mieli rację. Szczególnie przy założeniu paradygmatu, że drogi otwiera się pragmatycznie w momencie, kiedy można już nimi jeździć, a nie czeka się na przecięcie wstęgi :-).

poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,10417094,Koniec_kampanii___otwarcie_ulicy_otwartej_od_sierpnia.html
-
2011/10/06 16:59:11
@ loleklolek_pl
'Tu masz świetny tekst pokazujący, że mieli rację. Szczególnie przy założeniu paradygmatu, że drogi otwiera się pragmatycznie w momencie, kiedy można już nimi jeździć, a nie czeka się na przecięcie wstęgi :-).'

Nie, to jest tekst pokazujący, że może chcieli w końcu pójść po rozum do głowy, ale nie zmienia to faktu, że nie wiedzą jak. Oficjalne otwieranie jednego odcinka tuż przed wyborami i to w momencie, kiedy już przyzwyczaili ludzi, że tego normalnie nie robią (nie mówiąc o zaproszeniu księdza, super pożywka dla palikotystów) może budzić jedynie złość albo uśmiech politowania - 'o, PO coś oddało do użytku, w końcu przed końcem kadencji coś zrobili!'. Ten brak 'chwalipięctwa' PO potraktowało na tyle dosłownie, że nawet nie próbowało odbijać piłeczki przeciwników politycznych i dziennikarzy, gdy padały zarzuty o brak inwestycji. Czyli nie tylko się nie chwalili, ale od razu wywiesili białą flagę wobec ataku nieprawdziwych zarzutów - i tu retoryka Kaczyńskiego niestety od rzeczywistości nie odbiegała, jeśli tak to ująć. A skąd, do jasnej anielki, ktokolwiek ma wiedzieć, że rząd robi cokolwiek? Czy PO liczyło, że media będą same jeździć w miejsca inwestycji i robić rządowi reklamę? W ten sposób ktoś, kto się tym nie interesuje ani osobiście poprawy nie doświadcza nie ma prawa o jakimkolwiek sukcesie wiedzieć. Czy ci durni PR-owcy tego nie przewidzieli?
-
wo
2011/10/06 17:39:43
W Warszawie z kolei absolutnie bez rozgłosu odsunięto nocą barierki i w rejonie budowy Trasu Mostu Północnego znowu jeździmy dwiema jezdniami na Wisłostradzie.
-
2011/10/06 23:20:51
@lolekolek_pl

Nie, tam na tych mapach nie jest dobrze. Całe to flejmanie odciąga mnie od innych nieodpłatnych zajęć, więc zostawię ci tylko młodego Tuska do poczytania:
wyborcza.pl/1,75515,10408905,Kolej_parciana__dawniej_zelazna.html?as=1&startsz=x

"Podejrzewam, że jednak nie są to pomysły w stylu, zrewitalizujmy linię, bo jakiś miłośnik pojazdów szynowych chciałby sobie tamtędy pojeździć. "

Nie wiem skąd to emo na mikoli, przecież nikt nie postuluje rewitalizacji wszystkich linii typu Wąbrzeźno-Wąbrzeźno Miasto.

@redezi

Ogarnęli się trochę już.
-
2011/10/07 14:44:03
@blinski

"Nie, to jest tekst pokazujący, że może chcieli w końcu pójść po rozum do głowy, ale nie zmienia to faktu, że nie wiedzą jak."

To jest właśnie kwintesencja tego, że mają rację. Chcieli sobie zaakcentować fakt, że drogi się jednak budują, co z automatu zostało potraktowane, jako chwalipięctwo i odpowiednio wyśmiane i określone zdaniem "tak naprawdę to oni są nieudolni". Pomijam fakt, że lokalna GW zdaje się nie kochać za bardzo z lokalnymi władzami i być może dlatego zabrakło w artykule wyjaśnienia prezydenta Grobelnego, że z jego punktu widzenia zakończenie inwestycji jest wtedy, kiedy wszystko jest zamknięte i rozliczone, a nie w momencie otwarcia drogi do ruchu. Flejm o to, czy jest to tylko marna racjonalizacja, proponuję odpuścić. Może tak, może nie.

@tarhim
1. A ile to lat już budują alternatywną wobec kolei na linii Gdańsk-Warszawa drogę S7?
2. Artykuł młodego Tuska zionie tekstami "rząd powinien". To straszne, że zarządy tych kolei same nie mogą wziąc się w garść/nie chce zawalczyć im się o rynek. Po prostu nie lubię podejścia "co trwoga to do Grabarczyka". Ale o ile mnie pamięć nie zwodzi, to po ostatnim kryzysie w grudniu, to jednak parę głów leciało.
3. Stawki nie są powiązane po to, by PKP IC nie musiało dopłacać IR do ich przewozów.
4. Rewitalizacja linii Wąbrzeźno-Wąbrzeźno Miasto mogłaby być ciekawa z punktu widzenia obsługi potoków pasażerów w tym mieście. No ale nie znam dokładnie sytuacji akurat Wąbrzeźna.

pozdro,
-
2011/10/07 16:15:54
@loleklolek_pl
'To jest właśnie kwintesencja tego, że mają rację. Chcieli sobie zaakcentować fakt, że drogi się jednak budują, co z automatu zostało potraktowane, jako chwalipięctwo i odpowiednio wyśmiane i określone zdaniem "tak naprawdę to oni są nieudolni". '

Mhm, jak rozumiem, uznajesz pogląd, że PO nie ma praktycznej możliwości chwalić się w mądrzejszy sposób. W takim razie EOT.
-
2011/10/07 17:03:39
Jeżeli zarządy tych kolei są nieudolne i nie potrafią wziąć się w garść, to od tego mają właściciela, żeby ich do tego zmusił albo wykopał na zieloną trawkę i znalazł zarząd lepszy. To jest wina państwa, a personalnie ministra infrastruktury, że nie potrafi wykonywać nadzoru właścicielskiego. Sorry.
-
2011/10/07 17:12:26
@tarhim
Ciekaw jestem jak by się trzymała GDDKiA gdyby 80% swoich środków musiała sama ściągać od kierowców.

Tarhim, jak pragnę zakwitnąć. Nie wiem, ile dokładnie jest tych procentów, ale akcyza nie płaci się sama z Magicznej Maszyny Drukującej. Kilka lat temu ta akcyza stanowiła jakieś 20% przychodów w budżecie.

Natomiast:
Na krajowe pasażerskie przewozy kolejowe w 2012 r. ma zostać wydane 688 300 tys. zł dotacji i subwencji. Infrastruktura kolejowa pochłonie 2 135 649 tys. zł, w tym 1 175 000 tys. zł dotacji i subwencji oraz 862 817 tys. zł wydatków majątkowych i 97 832 tys. zł na współfinansowanie projektów z udziałem środków Unii Europejskiej.

([url="www.rynek-kolejowy.pl/23912/Ile_na_transport_w_budzecie_na_2012_r.htm]źródło[/url])
-
2011/10/07 17:50:45
@loleklolek_pl

1. Jak będziemy zamykać tysiąc kilometrów dróg rocznie ze względu na zły stan, to wrócimy do analogii z drogami, co? Na razie jednak nie ma tak, że po 1/3 krajówek zabroniona jest jazda powyżej 60 na godzinę, a na 9 procentach powyżej 30.
2. O tak, PLK powinna walczyć dynamicznie o rynek, ciekawe jak i z kim.
3. Nie mam zielonego pojęcia co próbujesz tu przekazać.
4. Mogłaby, ale nie jest, więc relację obsługuje PKS.

@jesusbuiltmyvolkswagen

a) słowo kluczowe brzmi "sama". Akcyzy nie pobiera GDDKiA bezpośrednio od kierowców,
b) akcyza nie jest podatkiem celowym,
c) w 2012 to będzie koniec świata. Tymczasem zaległości w remontach utrzymaniowych to jakieś drobne 47 miliardów, co to jest. A Grabarczyk odpowiada za tą infrę tak jakby od 2008.
-
2011/10/07 23:30:06
@Tarhim.

a. Ale pobiera ją US, trafia ona do budżetu, z którego jest rozdysponowywana dalej, między innymi do ,,gdaki''. Zresztą do tego samego budżetu, z którego subsydiowane są koleje.
b. Nie jest, ale podwyżka akcyzy zastąpiła podatek celowy: podatek drogowy. I w tej chwili 1.56PLN w każdym litrze benzyny. W 2010 Orlen sprzedał w Polsce 1551000T benzyn. Celowy, czy nie, jest to duży kawał tortu pobieranego od kierowców w zamian za to, że się przemieszczają.
c. Nie interesuje mnie, czy w roku 2012 Nostradamus wyjdzie mi z komputera i narobi na klawiaturę. To tylko demonstracja faktu, który miał również miejsce w 2011 roku, jak i latach wcześniejszych, że PKP również otrzymuje kasę z budżetu. I, jak sięgam pamięcią, zawsze to były duże sumy. W zamian za co PKP oferowało głównie towar mniej lub bardziej wybrakowany.
-
2011/10/08 18:05:28
@blinski

"Mhm, jak rozumiem, uznajesz pogląd, że PO nie ma praktycznej możliwości chwalić się w mądrzejszy sposób. W takim razie EOT"
Nie wiem, skąd Ci to wyszło, ale niech będzie EOT.

@Tarhim
Odnosiłem się do tez młodego Tuska z artykułu, który zapodałeś.
1. Chyba zdajesz sobie sprawę, że obwodnice i skrzyżowania wielopoziomowe na krajówkach to jednak są nieczęsto póki co. Czyli tak, na kupie odcinków jest zakazana jazda ponad 60km/h. Stan dróg lokalnych również woła często o pomstę do nieba. Te drogi niejednokrotnie powinny zostać po prostu zamknięte.
2. PLK to akurat powinna przekonywać Grabarczyka, że ma takie potrzeby, że to kasę z dróg powinny zostać przebookowane na kolej.
3. Ano to, że młody Tusku się zapędził w tym co trzebaby zrobić, bez cienia koncepcji, jak to zrobić.

Pozdro,