Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Pięć lat wśród kurdli i ośmiołów

Minęło pięć lat od rozpoczęcia zabawy w blogowanie - z tej okazji zanudzę PT blogonautów wspominkami. Z decyzją o założeniu bloga woziłem się przez wakacje. To na nich dopadła mnie wiadomość, która przeważyła szalę.
Było to objęcie przez Jarosława Kaczyńskiego premierowskiego stolca. Dokładnie pamiętałem, jak zaledwie rok wcześniej ten sam człowiek zarzekał się, że jeśli jego brat zostanie prezydentem, on nigdy nie stanie na czele rządu. Szlag mnie trafił wobec tak bezczelnego łgarstwa.
Nadawało to blogowi skazę nieprawego pochodzenia - spłodziła go polityka polska, którą się brzydzę (nawet jeśli czasem zatykam nos i głosuję na mniejsze zło). Żeby się od tego pochodzenia choć trochę zdystansować postanowiłem, że szkieletem konstrukcyjnym bloga będą notki o aktualnie słuchanej muzyce oraz wymyślane od czapy rankingi.
Z grubsza udało mi się tego trzymać, gdybym zajrzał w przyszłość w 2006, z dumą zauważyłbym, że cykl muzyczny doszedł już do 126. odcinka. Pewnie bardzo bym się ucieszył z tego, że tysiącletnia IV RP zawali się z hukiem już w następne wakacje.
Skręciłoby mnie z zawiści, gdybym przeczytał o swoich przyszłych reporterskich podróżach, o których w 2006 mogłem tylko pomarzyć. To moja ogólna skaza psychiczna: zwykle wiem, że ten koleś, którym będę w przyszłości, ma w życiu lepiej niż ja mam teraz, więc lubię od niego pożyczać pieniądze.
I przez wiele lat to się w zasadzie zgadzało, ale jak długo? W 2006 czułem się pewny swojej pozycji zawodowej. Upadek prasy papierowej wtedy wydawał się czymś zapowiadanym przez teoretyków na odległą przyszłość, gdzieś pomiędzy premierą „Duke Nukem Forever” a wdrożeniem arsenku galu.
Kryzys roku 2008 strasznie te procesy przyśpieszył. Już mam „Duke Nukem” i już wiem, że swą smutną namiastkę kariery zakończę obdzwanianiem kolegów ze studiów, czy gdzieś mi się nie uda zaczepić przy produkcji kosmetyków.
Najbardziej jednak mnie z 2006 załamałaby chyba wiadomość o tym, że ja z 2011 będę głosować na Platformę, partię Gowina i Niesiołowskiego. No ale kto mógł wtedy przewidzieć degrengoladę SLD i samobójczy kierunek, jaki tej partii nada Napieralski?
Platforma była wtedy dla mnie partią skompromitowaną wypowiedziami Jana Marii Władysława Piotra Pawła Rokity o „przyjaciołach z PiS”. Rokity w Platformie jednak już nie ma, a o „koalicjantach z PiS” na poły otwarcie mówi z kolei kierownictwo SLD. Nadzieję dla lewicy widzę tylko w tym, że Napieralski też zrobi bydło w jakimś samolocie.
Mnie z 2006 najbardziej martwił zastój w budowie autostrad. W listopadzie rzuciłem na bloga relację z przyszłego placu budowy - wtedy pisałem, że z powodu zaniedbań ministra Polaczka, budowa może ruszyć „najwcześniej w 2009”.
Co za ironia: rzeczywiście ruszyła zgodnie z optymistycznym założeniem (28 września 2009). Głównie dzięki temu, że Polaczek przedterminowo stał się byłym ministrem. Teraz jedyne zmartwienie dotyczy tego, że kibice nie będą jej mieli na jakiś tam swój ukochany puchar ligi mundialu. Je m’en fous.
Z mojego punktu widzenia Tusk jest politykiem, który przejdzie do historii jako ten, który zastał polskie autostrady jako kilka niepowiązanych ze sobą kresek na mapie, a zostawił sieć, w której A4 krzyżuje się z A8 i A1, a ta znowu krzyżuje się z A2.
Wszystkie te skrzyżowania to dorobek PO (szerzej objaśniam to w tej notce). Planowana sieć autostrad w Polsce to ok. 2000 kilometrów - z tego prawie 800 zostawi przyszłym pokoleniom obecny rząd (dokładnie: 327,7 km A1, 220,2 A2, 223,7 A4 i 26,8 A8; dane za serwisem nowedrogi.pl).
Czasem spotykam się z pytaniem: czy miałbym inne zdanie o PiS, gdyby PiS też budował autostrady. Nie umiem na nie odpowiedzieć, bo dla mnie to pytanie z gatunku „jaki byłby wzór na objętość czworokątnego trójkąta”.
„PiS budujący autostrady” to wcielenie wizji „konserwatywnej modernizacji”, które snuli byli niektórzy prawicowi publicyści (chyba już im przeszło, stąd pluskwamperfekt). Ja o tych wizjach zawsze miałem opinię taką, jak o prawicowych publicystach: łoś-łoś, fiksum-dyrdum, sztuczna mgła w Smoleńsku.
Modernizacja idzie w pakiecie. Nie można wziąć z niej tylko autostrad, zachowując jednocześnie prawa kobiet czy gejów na poziomie pasującym do rustykalnego pejzażu z kurną chatą, wozem drabiniastym i bosonogim pastuszkiem.
Platforma wybrała modernizację, a więc zjeżdża w lewo. Co prędzej czy później wyautuje Gowina i Niesiołowskiego. Oby jak najprędzej.

środa, 03 sierpnia 2011, wo

Polecane wpisy

  • Prośba o 1%

    Adam to mój przyjaciel z dzieciństwa. Tak jak ja, należy do pokolenia niepowtarzalnych szans i niewyobrażalnych pokus. Kto z nas naprawdę chciał być bardzo boga

  • Testosteron

    Uwaga: polecanka książkowa. Każdego bywalca tego bloga powinno interesować skrzyżowanie popularyzacji nauki z propagandą lewicowo-liberalnej cywilizacji śmierci

  • Szosa na Zaleszczyki

    Lubię taki smutny szmonces, który już tu być może opowiadałem, że pan Żółtko przychodzi do biura podróży i szuka kraju do emigracji. Sprzedawca pokazuje mu mapę

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/08/03 10:45:09
Wszystkiego najlepszego!
-
2011/08/03 10:54:12
@wo "Modernizacja idzie w pakiecie. Nie można wziąć z niej tylko autostrad,"

Pakiety bywają różne. Włoscy faszyści i ich niemieccy kumple też mieli autostrady w pakiecie modernizacyjnym.
-
wo
2011/08/03 11:01:13
@prorock
"Pakiety bywają różne. Włoscy faszyści i ich niemieccy kumple też mieli autostrady w pakiecie modernizacyjnym."

Bo też i nowoczesność zmienia się z czasem. Parafrazując agenta Muldera, that's why they put "czesność" in "nowoczesność".
-
2011/08/03 11:42:03
"Platforma wybrała modernizację, a więc zjeżdża w lewo. Co prędzej czy później wyautuje Gowina i Niesiołowskiego. Oby jak najprędzej."

Tak ale #wnormalnymkraju. Na razie to niestety partia nie-do-końca oszołomów z paroma oszołomami w zestawie.
-
2011/08/03 12:06:45
@wo""Platforma wybrała modernizację, a więc zjeżdża w lewo. Co prędzej czy później wyautuje Gowina i Niesiołowskiego. Oby jak najprędzej."

Ale spójrz choćby na najszczęśliwszych ludzi w Danii. Niby socjal i full-monty Skandynawia, a mają silną partię ksenofobiczną, która w dodatku parlamentarnie wspiera rząd, i której robi się takie uprzejmości, jak wzmożenie kontroli granicznych (wiem, że wzmożenie jest symboliczne, no ale).
-
wo
2011/08/03 12:33:28
@sheik
"Niby socjal i full-monty Skandynawia, a mają silną partię ksenofobiczną, która w dodatku parlamentarnie wspiera rząd, i której robi się takie uprzejmości, jak wzmożenie kontroli granicznych (wiem, że wzmożenie jest symboliczne, no ale)."

No bo to też trochę jak z autostradami: bodajże Dania jest jedynym państwem na świecie, które już ogłosiło, że ich ma tyle ile planowało i więcej nie chce. Ich polityka multikulti być może poszła już tak bardzo daleko, że może przydałyby im się drobne korekty - nie wiem. Nasz kraj jest od tego tak daleko, że nawet nie chce mi się zastanawiać, co będzie, jak już my też będziemy mieli za dużo autostrad, zbyt rozwiniętą wielokulturowość i przesadne wspieranie feministycznych postulatów. Dopuszczam hipotetyczną możliwość, że wszystkiego może być za dużo.
-
2011/08/03 12:43:49
@ Sheik:

Że nie mają ordynacji, która kosiłaby ekstrema, to inna inszość, ale mają cały zestaw najróżniejszych partii i każdy może znaleźć coś dla siebie, a dzięki temu 86% frekwencji. A u nas: półnormalna PO, partiA sztucznej mgły, Napieralski. No i PSL, które nie reprezentuje nikogo.

Poza tym mógłbym się założyć, że gdyby u nas było jak w Danii, to PiS włączyłby do swojego programu ksenofobię, a PiS cieszy się przecież większym poparciem u nas (jakieś 30%) niż u nich Partia Ludowa (dwa razy mniej).
-
2011/08/03 12:52:50
@sheik

"Niby socjal i full-monty Skandynawia, a mają silną partię ksenofobiczną"

Bo to IMHO idzie w pakiecie. Jak masz silna opieke socjalna, to nie chcesz sie dzielic przywilejami z nowo przybylymi "nierobami". Przeciez socjaldemokracja skandynawska nie byla tworzona przez gromade kolesi ktorzy chcieli zbawic swiat, tylko raczej na zasadzie "swoi chca pomoc swoim" (najpierw na poziomie gmin, potem na poziomie calego kraju). Blogowi lewicowcy moga mnie poprawic, jesli bredze n/t historii skandynawskiej lewicy, ofkors.
-
2011/08/03 13:24:05
Gratulacje, WO.

Dla mnie pięciolatka tego bloga to przypomnienie, że za chwilę mnie też stuknie pięciolatka komciowania tutaj (kiedyś częstszego, teraz rzadszego, ale jednak ciągle wracam).

Co do 2006 roku, to był on dosyć ponury, Polska brunatniała i naprawdę nie było wiadomo, czym to się skończy. Skończyło się farsą - i dobrze, ale to wcale nie było takie pewne.

Dla mnie samego zmiany w ciągu ostatnich 5 lat, życiowe, prywatne, geopolityczne i ogólnopolskie są niesamowite. Patrząc na siebie samego z tamtego okresu mam się ochotę przytulić - ten facet z przyszłości ma lepiej pod każdym względem (ale bloga nadal czyta :) ).
-
2011/08/03 13:26:02
@ztrewq 34% jedynek PO to kobiety, do tego zawsze przynajmniej dwie w pierwszej piątce. Przy tak na oko 20% kobiet w partii. Mówienie, że PO "zepchnęło" kobiety na doł list jest po prostu nieprawdą.
-
2011/08/03 13:35:08
@ztrewq
"Zarzucono mi, że to seksizm, ale ja to jednak widzę inaczej"

Kurnażeż mać, et tu, January? Nie mówię o Twojej polityce głosowania, bo sama od lat stosuję zbliżoną, ale czy naprawdę epokę linków do FB, których nie mogę obejrzeć może zakoczyć tylko epoka linków do G+, których nie mogę obejrzeć?
-
2011/08/03 13:38:03
@ wo
"bodajże Dania jest jedynym państwem na świecie, które już ogłosiło, że ich ma tyle ile planowało i więcej nie chce"

Pamiętam wypowiedź jakiegoś francuskiego ministra, że Francja też ma już kompletną siatkę autostrad i dalej nie ma zamiaru ich rozbudowywać by nie niszczyć przyrody. Jednak rzut okiem na wikipedię wskazuje, że coś tam jednak jeszcze dłubią.
-
wo
2011/08/03 13:40:40
@ztrewq
"Czy optymistycznie zakładasz, że Platforma kiedyś zostanie nową lewicą? Mi się nawet w zniknięcie Gowina z PO nie chce wierzyć, ale że Twoje przepowiednie się czasem sprawdzają, to i dało mi to pewną nadzieję.

A tak trochę nie a propos -- postanowiłem, że w wyborach niezależnie od tego, na kogo będę głosował, nie zagłosuję na faceta. Zarzucono mi, że to seksizm, ale ja to jednak widzę inaczej -- uważam, że zepchnięciem kobiet na doły list wyborczych panowie z PO i SLD się skompromitowali, więc mam konkretne powody, żeby na nich nie głosować. I zachęcam do tego wszystkich innych. Dla zasady, która brzmi "tłuc buca"."

W pierwszych słowach przepraszam, za wycięcie komentarza (który w związku z tym przekleiłem in extenso). Z zasady tępię linki, które otwierają się okienkiem typu "załóż u nas konto, żeby to przeczytać". Wydaje mi się to zresztą niezbyt eleganckie ze strony linkujących, to taka fejsbuceria - przekonanie, że wszyscy są na Fejsie, więc dla wszystkich to jest dostępne. Dlatego trudno, nie dowiem się, kto Ci zarzucał seksizm, ale jakoś nie brakuje mi łączności z tą osobą.

W drugich słowach napiszę, że sam tak robię od dawna. Jedyne wybory, w których z przekonaniem głosowałem "na", to 4 czerwca 1989, a i to za sprawą dzikiego farta, który rzucił na mój okręg Jacka Kuronia. Zagłosowałbym jednak na Cthulhu albo i na Kaczyńskiego, gdyby to oni byli u mnie "drużyną Lecha".

Potem już zawsze głosowałem z mniejszym lub większym obrzydzeniem, więc zawsze swój krzyżyk stawiałem przy osobie, o której kompletnie nic nie wiem (bo z politykami polskimi już tak jest, że im więcej o nich wiem, tym trudniej mi się zmusić do zagłosowania). I zawsze wybierałem kobietę. Teraz najprawdopodobniej zrobię to samo, nawet nie wiem, kogo mi Platforma rzuci na okręg, zatkam nos i wybiorę losową kobietę.

A co do meritum: myślę, że razem z upodobnieniem naszych dróg do niemieckich - z ich wiecznym zakorkowaniem i wiecznymi remontami - upodobnimy naszą scenę polityczną do niemieckiej, z jej nudnym pozornym wyborem między lewicą i prawicą "cywilizowaną", a lewicą i prawicą fiśniętą (radykalna frakcja zielonych, narodowcy). Jeśli SLD się nie wygrzebie z dołka, tą cywilizowaną lewicą stanie się w końcu PO - choć za idealny scenariusz uważam dla niej rolę prawicy cywilizowanej (z PiS jako fiśnięty margines).
-
2011/08/03 14:20:20
Drogi Panie Wojtku. Polecam jeden z odcinków przygód Ijona Tichego:

www.youtube.com/watch?v=3xm8-c5oeMk
-
2011/08/03 14:36:10
@G+

Bardzo przepraszam, ja tych serwisów nie społecznościowych nie kumam niemal tak bardzo, jak blogów -- ostatnie miejsce dyskusji, w którym się dobrze czułem, to był Usenet, do dziś nie mogę przeboleć braku wątkowania i własnych killfajli (w przeciwieństwie do moderacji). Byłem przekonany, że do postów "publicznych" można linkować z zewnątrz, ale widać coś źle zrozumiałem.
-
2011/08/03 14:44:31
@wo
Gratulacje!

@prorock
"Pakiety bywają różne. Włoscy faszyści i ich niemieccy kumple też mieli autostrady w pakiecie modernizacyjnym."

I leje po bombach. Dlatego nie da się tego połączyć. Ostatecznie cofnęli pół Europy na parę lat do średniowiecza. Na pewno jest jakieś nieodkryte prawo historii, które mówi, że nie da się kraju unowocześniać jednocześnie wskrzeszając Święte Cesarstwo Narodu Dowolnego. Już większe zasługi modernizacyjne mają czerwoni spod znaku Lenina.
-
2011/08/03 14:59:35
Gratuluję pięciolatki i dziękuję za bloga -- Gospodarzowi, ale i komentującym. Pisałem to już wcześniej, ale pochwał i podziękowań za Ekskursje nigdy dosyć.
-
2011/08/03 15:22:33
@krystyna.ch

Wysłać ci zaproszenie?
-
2011/08/03 15:35:28
@bantus "I leje po bombach. Dlatego nie da się tego połączyć. Ostatecznie cofnęli pół Europy na parę lat do średniowiecza. Na pewno jest jakieś nieodkryte prawo historii,"

Efekty tamtego pakietu modernizacyjnego znamy. Efektów pakietu, w którym teraz żyjemy nie sposób przewidzieć. Może to znowu będą leje po bombach?
-
2011/08/03 16:20:30
@prorock

Zmiana klimatu.
-
2011/08/03 16:25:12
@prorock
"Efekty tamtego pakietu modernizacyjnego znamy. Efektów pakietu, w którym teraz żyjemy nie sposób przewidzieć. Może to znowu będą leje po bombach?"

Ej no, przecież znamy, wystarczy pojechać E40 w stronę zachodzącego słońca. A patrząc jeszcze dalej to mam nadzieję, że to będą Stany Zjednoczone Europy, ale faktycznie to nie wiadomo.

Chciałbym, żeby politycy nie mieli żadnych wizji tylko zajmowali się rozwiązywaniem praktycznych problemów swojego miasta/gminy/powiatu/... Wychodzi też na to, że te dwa podejścia dadzą się pogodzić tylko w bardzo ograniczonym zakresie.
-
wo
2011/08/03 16:25:20
@prorock
"Efekty tamtego pakietu modernizacyjnego znamy. Efektów pakietu, w którym teraz żyjemy nie sposób przewidzieć. Może to znowu będą leje po bombach?"

Na dalszą metę i tak efektem wszystkich pakietów będzie śmierć cieplna Wszechświata.
-
2011/08/03 16:44:58
Pięć lat... mój borze...

Z partiami politycznymi w Polsce to jest o tyle prosto, że to są jednak ludzie bez właściwości (za wyjątkiem kilku wyjątków, którzy albo nie żyją, albo idź stąd), którzy dryfują tam, gdzie ich meteorologia wyborcza poniesie (mam o tym dwie notki). Więc takie będą platformy jakie ich elektoratów głosowanie, a nie odwrotnie, więc więcej przyszłej polityki dzieje się na takiej kapecji czy salonie 24 niż w tak zwanym Sejmie. Tyle, że Sejm wraz ze swoim biurem prasowym w TVN 24 ma moc przekonywania, że to jest The Thing. Ja najchętniej bym nie głosował ani na mężczyznę ani na kobietę - z tych dostępnych. Ja nawet nie wiem jak wygląda Kępa, z której jest partii i w którym newsie uczestniczyła. A nie jestem emigrantem, chyba że wewnętrznym. Doszedłem do wniosku, że interesowanie się tym "co się dzieje" daje tylko poczucie, że się wie co się dzieje. Polska z punktu widzenia tygodnika (Polityka) wygląda trochę inaczej. Jak się ominie Paradowską to w ogóle wychodzi na to, że nie dzieje się nic. I tak właśnie jest.
-
2011/08/03 16:50:41
@wo
Gratulacje rocznicowe! Oby opcja produkcji kosmetykow nie byla konieczna. Z drugiej strony zawsze mozna sobie samemu wtedy narkotyki robic.

Ja tam Stefana Niesiolowskiego od dawna darze pewna sympatią, chociaz nie zgadzam sie z, jak przypuszczam, 90% jego super poglądów. Zlagodnial i, hehe, zliberalizowal sie tez troche od swojej krucjaty w latach 90-tych. Poza tym, sam Tusk i jego kumple - tacy jak Rostowski - to sa pod wieloma wzgledami prawicowe hardkory. Po prostu maja dobre priorytety i przez wiekszosc czasu (-kastracja pedofilow, -dopalacze) zajmuja sie jakimis tam papierkami, drogami i inno ekonomio. Sam ten fakt umiejetnosci solidnej pracy pomimo posiadania idiotycznych pogladow, uwazam w kontekscie polskiej sceny politycznej za godny szacunku.
-
2011/08/03 17:00:05
5 lat, jak ten czas zapieprza. Można tylko mieć nadzieję, że kolejna pięciolatka przyniesie dalsze zmiany w pożądanym i jedynym słusznym kierunku (i nie mam na myśli śmierci cieplnej), czego gospodarzowi i komentatorom życzę.
-
2011/08/03 17:02:26
"Teraz najprawdopodobniej zrobię to samo, nawet nie wiem, kogo mi Platforma rzuci na okręg, zatkam nos i wybiorę losową kobietę."

Ja tam bym jednak sprawdził czy np. w ostatnim starciu aborcyjnym nie głosowała za odesłaniem projektu tych pro-lajfów do dalszych prac w komisjach. Ewidentne przypadki oszołomstwa warto odsiać.
-
2011/08/03 17:06:20
@wo
"Jedyne wybory, w których z przekonaniem głosowałem "na", to 4 czerwca 1989
(...)
Potem już zawsze głosowałem z mniejszym lub większym obrzydzeniem"

No bo to jest normalne. Generalnie gruba większość ludzi jakich spotkałem marudzi, że głosują daleko od swojego ideału lub na tzw mniejsze zło. Dla mnie to jest po prostu istota demokracji. Głosuję na NAJLEPSZĄ DOSTEPNĄ opcję, a nie na ideał. Ludziom się ubrdało, że powinna być taka patria, która jest w sam raz dla nich i ubrdało, że demokracja polega na tym, że głosuję na ideał. To jest po prostu bzdura. Posiew poglądów wśród ludzi w dajmy na to kluczowych 50 tematach jest taki, że partii musiałoby być tyle co głosujących. A do tego dochodzi jeszcze ocena wiarygodności, wiary w moc sprawczą danych ludzi i inne miękkie kryteria. Do tego dochodzi zmienność poglądów i głosujących i partii.

Dla mnie PO jest po prostu najlepszym z dostępnych wyborów, chociaż mogę sporządzić długą listę zastrzeżeń. Do najmniejszych należy Gowin czy Niesiołowski bo to są tylko ryje, a ryje z partii odchodzą i przychodzą - za miesiąc może ich nie być. Liczy się dla mnie gdzie ten lotniskowiec płynie jako całość, bo jego bezwładność gwarantuje mi że niezależnie co będzie chrzanił poseł iksiński, Platforma od przyszłego czwartku nie stanie się dajmy na to nowym LPRem. Dlatego własnie nigdy nie zagłosowałbym na małe i wątłe byty, bo one tej bezwładności nie mają. Wystarczy popatrzeć jak szybko w stronę obłędu zdryfował Palikot. Co więcej - lotniskowiec Platformy delikatnie skręca, ale akurat w stronę, która mi odpowiada.
-
2011/08/03 17:34:05
@bantus

"A patrząc jeszcze dalej to mam nadzieję, że to będą Stany Zjednoczone Europy, ale faktycznie to nie wiadomo."

Na razie to sie mozesz modlic, zeby strefa Euro przetrwala kryzys.

"Chciałbym, żeby politycy nie mieli żadnych wizji "

Bez politykow z wizja nie byloby UE.

@lewy.dolny

"Głosuję na NAJLEPSZĄ DOSTEPNĄ opcję, a nie na ideał."

Ludzie narzekaja na to, ze nie maja wyboru, a potem wybory wygrywa Cameron, i wszystkim majty spadaja, ze jednak jest roznica pomiedzy lewica i prawica. Tylko o tym zapomnieli, bo za dlugo rzadzila lewica.
-
2011/08/03 17:52:15
@rockier
"PSL, które nie reprezentuje nikogo"
Podejrzewam, że PSL (i parę osób w innych partiach) reprezentuje głównie hodowców orzechów/jabłoni (patrz ost.Polityka) oraz buraków cukrowych (nietypowo wielki, 30 procentowy zysk "Polskiego Cukru" ma być przeznaczony na wykup jego akcji przez plantatorów).

Mistrzostwo Polski w lobbowaniu za wąskimi interesami, kosztem podatnika polskiego i europejskiego (ew.kosztem konsumentów cukru). Prawie niezauważalne dla mediów, a dla "komisji śledczych" to już zupełnie, Macierewicza to nie interesuje :-).
-
wo
2011/08/03 18:26:29
@ramone
"Na razie to sie mozesz modlic, zeby strefa Euro przetrwala kryzys. "

No ale w jakim stanie był dolar około roku 1803 - gdy strefa dolarowa miała tyle co dzisiaj strefa euro?

@bantus
"Chciałbym, żeby politycy nie mieli żadnych wizji tylko zajmowali się rozwiązywaniem praktycznych problemów swojego miasta/gminy/powiatu/..."

Nie da się nie interesować problemami Grecji, bo problemy Grecji zainteresują się tobą.
-
2011/08/03 18:28:39
Gratulacje i następnych stu lat! I oby się nam dzieci nie czepiały rakiet.
-
2011/08/03 18:40:29
@wo

"No ale w jakim stanie był dolar około roku 1803 - gdy strefa dolarowa miała tyle co dzisiaj strefa euro? "

Byli wtedy nie tylko wspolnota monetarna, ale i fiskalna (Alexander Hamilton!). To jest olbrzymia roznica (na niekorzysc eurozony).

"Nie da się nie interesować problemami Grecji, bo problemy Grecji zainteresują się tobą."

Masz kredyt w CHF?
-
2011/08/03 18:46:47
@ramone.alcin
"Na razie to sie mozesz modlic, zeby strefa Euro przetrwala kryzys."

Być może założenia strefy euro były zbyt idealistyczne np. że nikt nas nie będzie w ciula robił i przedstawiał fantastyki księgowej. Za dużo wizji za mało twardego stąpania po ziemi.

"Bez politykow z wizja nie byloby UE."

Jeśli masz na myśli Europejską Wspólnotę Węgla i Stali, to zgadzam się. Takie praktyczne wizje np nowej drogi, sieci wodociągów, kraju bez dzikich reklam, to ja popieram, choć oczywiście każdy może je mieć, chodzi o realizację, no i o to czy mają sens. W każdym razie wtedy jest o czym rozmawiać.

@wo
"Nie da się nie interesować problemami Grecji, bo problemy Grecji zainteresują się tobą."

Tym zajmują się politycy na szczeblu krajowym i europejskim, bo tylko oni mogą coś z tym zrobić. Jasne, że takiego np. problemu globalnego ocieplenia nie rozwiążemy na poziomie lokalnym tylko międzynarodowym, idealne zadanie dla ONZ i różnych Gcośtam.
-
2011/08/03 19:32:19
@bantus

"Być może założenia strefy euro były zbyt idealistyczne np. że nikt nas nie będzie w ciula robił i przedstawiał fantastyki księgowej."

Mowisz o Grecji? przeciez to byla common knowledge, ze oni nie spelniaja kryteriow wejscia do Euro. Wpuszczono ich z powodow politycznych. UE pije piwo, ktore sobie sama nawarzyla.
-
2011/08/03 21:23:58
(Bez związku, znalezione w internetsach)
Jakby Gospodarz pragnął pohejterzyć w jednym z dwóch ulubionych tematów, to podrzucam materiał wideo.
-
wo
2011/08/03 22:15:38
@babilas
"Jakby Gospodarz pragnął pohejterzyć w jednym z dwóch ulubionych tematów, to podrzucam materiał wideo."

Hejterzę robienie takich rzeczy w Subaru bez reduktora. Sprzęgło musiało zaśmierdzieć jak drużyna piłkarska po mundialu w euro.
-
2011/08/03 23:29:33
@wo
"Na dalszą metę i tak efektem wszystkich pakietów będzie śmierć cieplna Wszechświata."

ciekawym uzupelnieniem do tego jest komentarz astrofizyka z uniwersytetu kaliforniskiego.

ps. gratulacje
-
2011/08/03 23:55:35
Kudos. I obyś pomimo upadku prasy papierowej nie musiał wracać do menzurki czy robienia mydła.
-
2011/08/04 00:21:40
@lewy_dolny Ale to jednak jest polska specyfika. Mieszkając w Holandii mam do wyboru trzy partie, które mi pasują tak w 90% i mogę wybrzydzać i dobierać, która pasuje mi najbardziej i której kompletnie bez obrzydzenia oddać swój głos. W Polsce jestem spooooro na lewo od deklaracji SLD, bo dla mnie SLD jest partią, która ma deklaracje i stan faktyczny i te dwie rzeczy są od siebie szalenie odległe, a o pozostałych w ogóle nie ma co mówić, bo co będę gospodarzowi kląć na blogasku.

@wo Wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy! Sto lat, sto lat, niech pisze pisze nam.
-
wo
2011/08/04 10:42:08
@boni
"I obyś pomimo upadku prasy papierowej nie musiał wracać do menzurki czy robienia mydła."

To akurat dla mnie scenariusz optymistyczny. Ja już bym wolał pilnować parametrów w procesie ciągłym (hej, tyle jeszcze pamiętam, żeby przynajmniej rozumieć, co z czym mieszam i jakie są typowe zagrożenia), niż pisać plotki o celebrytach.

@navaira
"Mieszkając w Holandii mam do wyboru trzy partie, które mi pasują tak w 90% i mogę wybrzydzać i dobierać, która pasuje mi najbardziej i której kompletnie bez obrzydzenia oddać swój głos"

No a mi z kolei pewna Franuzka powiedziała, żebym nie marudził, bo ona przeżyła drugą turę Chirac-Le Pen.
-
2011/08/04 10:59:55
@wo
"mundialu w euro"
A właśnie - podczas Euro 2012, które odbędą się w czerwcu - będziesz prowadził blogging business as usual, a więc ignorowanie tematu (może jakieś tam przytyki okazjonalnie) czy jednak aktywna szydera?
-
wo
2011/08/04 11:36:48
@migwatch
"A właśnie - podczas Euro 2012, które odbędą się w czerwcu - będziesz prowadził blogging business as usual, a więc ignorowanie tematu (może jakieś tam przytyki okazjonalnie) czy jednak aktywna szydera?"

Gorzej. Jestem patriotą (w sensie: autentycznie troszczy mnie propagowanie mema "Polacy to fajni ludzie", a nie sensie: wysadźmy stolicę w powietrze krzycząc "Allach Akbar"). Chciałbym coś malutkiego zdziałać jako wolontariusz, na razie myślę o specjalnej anglojęzycznej notce "jak dojechać do ..." (ale jeszcze jej nie ma co pisać, bo nikt nie wie np. czy będzie istniało połączenie polskiej A1 z czeską D1).
-
2011/08/04 11:38:17
@wo
Faktycznie - gorzej ;)
-
2011/08/04 11:56:47
Nie wiem jak gospodarz, ale ja na czas trwania Euro2012 zamierzam spierdzielić gdzieś na prowincję, gdzie będzie internet, i stamtąd funkcjonować. Wspólnik ma chyba podobny plan.
-
2011/08/04 12:14:04
@arturjac
"Wysłać ci zaproszenie?"

A pytasz serio czy gwoli trollerki? Bo nie wiem, czy odpowiedzieć "Nie, ale dzięki", czy coś w stylu "Starej Zuckerberga wyślij".
-
2011/08/04 12:31:05
@A pytasz serio czy gwoli trollerki?

Yes/Yes.
-
2011/08/04 13:04:59
@ WO&Ramone:

Porównanie dolara AD 1803 i dziesiejszego Euro jest dla Europy nie fair. USD miał się lepiej, ale to było już drugie podejście Amerykanów do wspólnej waluty. Od 1775 mieli Dolara Kontynentalnego i lepiej pytać jak się miał Dolar Kontynentalny w 1786, a wtedy zauważymy, że Euro ma się świetnie, bo Dolar Kontynentalny w 1786 miał się tak źle, że w 1803 za robienie z USD takich rzeczy, jakie się wcześniej robiło Dolarem Kontynentalnym, groziła kara śmierci. W 1780 był warty jedną czterdziestą tego, co w 1775, a w 1786 był po prostu śmieciem atrakcyjnym tylko dla zbieraczy makulatury. Euro ma się chyba lepiej?
-
2011/08/04 13:07:48
@rockier

Zgoda, co nie zmienia faktu ze Euro stoi teraz przed najwiekszym wyzwaniem w swojej historii, i jest duze ryzyko, ze strefa Euro peknie wskutek kryzysu deficytow panstwowych.
-
2011/08/04 13:08:53
PS: James Carville: "I used to think if there was reincarnation, I wanted to come back as the President or the Pope or a .400 baseball hitter. But now I want to come back as the bond market. You can intimidate everyone."
-
2011/08/04 14:26:09
@autor
Gratuluję pięciolecia. Oby tak dalej. I mam nadzieję, że bezpłatne śmieci jednak nie dobiją poważnej prasy do końca.


-
2011/08/04 15:22:07
Może z okazji pięciolecia jakieś małe przewidywania co będzie za kolejne pięć lat? Choćby wizja ukończonych dróg, czy też jak wypadnie zmiana warty w PiS (chyba, że sędziwy już przecież Prezes chce być nim dożywotnio).
-
2011/08/04 17:13:41
@ Ramone:

"jest duze ryzyko, ze strefa Euro peknie wskutek kryzysu deficytow panstwowych"

No to, jak dawniej Amerykanie, nauczymy się na błędach i stworzymy coś lepszego. Ameryka nie umarła od upadku Dolara Kontynentalnego, a Stany Zjednoczone Europy nie mają powodu by nie powstać z powodu niepowodzenia pierwszej próby ze wspólną walutą. Zresztą niepowodzenie jest, jak na dzisiaj, hipotetyczne.
-
2011/08/04 17:46:36
@rockier

Roznica jest taka, ze USA mialy juz wtedy rzad federalny. UE nie. Skonstruowanie pierwszej strefy euro wymagalo wielkiego wysilku politycznego. Ewentualna klapa pograzy ten projekt politycznie na lata, moze i dekady.

Moze to i dobrze. Moze integracja gospodarcza nie powinna zbytnio wyprzedzac politycznej, bo inaczej prowadzi do napiec i kosztow, ktore koniec koncow spadaja na barki wszystkich obywateli.
-
2011/08/04 18:07:13
@ Ramone:

"Roznica jest taka, ze USA mialy juz wtedy rzad federalny"

W 1786 nie mieli; prezydent ze swoim gabinetem (po naszemu "rządem") była to melodia przyszłości, to już tutaj mamy przewagę dzięki posiadania quasi-rządu w postaci Komisji Europejskiej. Mieli raczkującą władzę ustawodawczą i to tak raczkującą, że w interesującym nas roku 1786 nie zebrali się na ani jedno posiedzenie, a w sąsiednich latach po jednym razie.

Wielki wysiłek polityczny w związku z wprowadzeniem Euro? W porównaniu z problemami ówczesnych Amerykanów to jak zdobycie plażowego zamku z piasku. Jeśli w tak ciężkich warunkach oni sobie poradzili, to czemu nie my?
-
2011/08/04 19:03:43
@rockier

Poddaje sie, wiesz wiecej o historii USA ode mnie. Ale pozwole sobie zauwazyc, ze we wspolczesnej demokracji przeforsowanie powaznych zmian jest IMHO trudniejsze niz 200 lat temu, bo jest wiecej grup spolecznych ktore moga je skutecznie blokowac.
-
2011/08/04 19:25:07
@ramone.alcin
Niekoniecznie... Dlaczego wybuchała rewolucja francuska? Bo król nie był w stanie zmusić uprzywilejowanych do zrzeczenia się przywilejów podatkowych. W efekcie kilka lat później stracili majątki wraz głowam. Jak dziś obserwuję republikanów to życzę im tego samego.
-
2011/08/04 22:52:11
"...przy produkcji kosmetyków" - albo past do polowania.
-
2011/08/05 09:14:22
@wo
Hejterzę robienie takich rzeczy w Subaru bez reduktora. Sprzęgło musiało zaśmierdzieć

Dlaczego miało się tam sprzęgło ślizgać? Przecież koła osobówki na tym filmie wyraźnie się ślizgały, tak więc na sprzęgle zbyt dużych sił pewnie nie było.
-
2011/08/05 10:00:34
@pentaprism
@wo
""Hejterzę robienie takich rzeczy w Subaru bez reduktora. Sprzęgło musiało zaśmierdzieć""
"Dlaczego miało się tam sprzęgło ślizgać? Przecież koła osobówki na tym filmie wyraźnie się ślizgały, tak więc na sprzęgle zbyt dużych sił pewnie nie było."

Może nie wiesz, ale temat sprzęgła w Subaru jest raczej śliski. Chociaż niekoniecznie w Imprezie, raczej w ich dieslach.
-
2011/08/05 11:07:30
@wo

"...spłodziła go polityka polska, którą się brzydzę"
Powiedz wo, czy po doniesieniach z ostatnich pięciu lat na temat (garść przykładów z głowy)
- wyczynów Berlusconiego
- sztamy brytyjskich torysów (oh-ah dżentelmenów) z tabloidohienami
- skłonności powyższych dżentelmenów do remontowania własnych chałup za publiczne pieniądze
- poziomu amerykańskiej dyskusji o budżecie, tudzież poziomu zalobbowania tamtejszej polityki
masz jeszcze wrażenie że polska polityka jest zauważalnie obrzydliwsza od zachodniej? Bo ja chyba skutecznie wyleczyłem się z powtarzania hasła "Na świecie to byłoby nie do pomyślenia". I ogólnie z myślenia, że Polska jest krajem zepsutym ponad cywilizowaną normę. I to chyba też istotna zdobycz ostatnich pięciu lat :)
-
2011/08/05 11:20:19
@czad komando
Ja od dawna głoszę że w Polsce jest tak samo jak wszędzie, tylko trochę bardziej.
Twierdzę także że Polska jest najprawdopodobniej najmniej skorumpowanym krajem postkomunistycznym.
-
2011/08/05 11:28:05
@czad_komando
masz jeszcze wrażenie że polska polityka jest zauważalnie obrzydliwsza od zachodniej?

To myślenie wynika z tego, że USA i UK mają inne korzenie i tradycje więc trudno brać do porównania, a w pobliżu mamy kraje skandynawskie i Niemcy. Które wysoko stoją w różnych rankingach uczciwości, edukacji, służb publicznych i my też chcemy tak fajnie jak za miedzą.
-
wo
2011/08/05 15:48:18
@czadkomando
"Powiedz wo, czy po doniesieniach z ostatnich pięciu lat (...) masz jeszcze wrażenie że polska polityka jest zauważalnie obrzydliwsza od zachodniej?"

Nie, i ostatnio bardzo skutecznie wyleczył mnie tekst pewnej młodej Francuzki: "nie marudź, ja przeżyłam drugą turę Chirac-Le Pen". Ale i tak się brzydzę :-)
-
2011/08/08 16:35:47
Blog jest ok. Dobre rzeczy mogą być za darmo.
-
2011/08/11 15:43:44
Ech, wspomnienia.

Rok 2007, odpowiedź wykształciucha do Dorna podlinkowana chyba w GW. Tak tu trafiłem. I choć - poza awersją do IV RP - nie zgadzam się z autorem bloga ani jego kółkiem... powiedzmy, admiracji w większości tematów, choć notki "kulturalne" raczej omijam, choć wielokrotnie grożono mi tu plonkiem, a jednokrotnie (wirtualnym) obcięciem jaj, to mimo to: Dzięki. Dzięki za tak częste pokazywanie innego punktu widzenia, dzięki za nauczenie weryfikowania informacji, dzięki za "odkrycie" dla mnie Watchmen-ów.

PS: przypadkiem trafiłem na Twoje strony na wiki (pl/en). "Istniejesz" tam od 2007. I wydaje mi się, że przez komentarze polityczne właśnie, a nie przez pisanie artów i książek.

PPS: Tak a propos niezgadzania się: Lenin zasłużony dla modernizacji? Ciekawa teza.
-
wo
2011/08/11 15:55:06
@bert
"PS: przypadkiem trafiłem na Twoje strony na wiki (pl/en). "Istniejesz" tam od 2007. I wydaje mi się, że przez komentarze polityczne właśnie, a nie przez pisanie artów i książek. "

Na pewno się mylisz, pojawiłem się zaraz po premierze książki o Lemie.