Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Now Playing (125)

Udało mi się przemycić w tekście do gazety jeden z moich ulubionych cytatów literackich w oryginale: „Times 14.2.84 miniplenty malquoted chocolate rectify”. Ze względów pokoleniowych, w uszach mojej duszy brzmi on wypowiadany głosem Annie Lennox (#po40).
Ścieżka dźwiękowa do adaptacji Michaela Radforda z 1984 stała się przedmiotem groteskowej przepychanki między reżyserem a współprodukującą film wytwórnią Virgin. Wytwórnia chciała wypromować popularny wówczas elektropopowy duet Eurythmics - Radford uważał, że jego muzyka nie pasuje do totalitarnego klimatu i zamówił klasyczny podkład u Dominika Muldowney.
W efekcie mamy orwellowski klimat, w którym istnieją różne wersje filmu z różnymi soundtrackami, DVD wycofane z obiegu i przemielone. Sam film i towarzysząca mu płyta Eurythmics „1984 (For The Love of Big Brother)” popadły trochę w zapomnienie. Niesłusznie, bo to bardzo dobra płyta i całkiem niezły film.
Spór o to, jaka muzyka lepiej pasuje do „1984” to echo odwiecznego sporu interpretacyjnego - na ile powieść Orwella jest alegorią komunizmu, a na ile kapitalizmu. Prawdziwego komunizmu Orwell, jak wiadomo, nigdy nie widział.
W Katalonii zetknął się tylko ze stłamszeniem przez radzieckich agentów rozkwitającej tam utopii anarcho-socjalistycznej, w której robotnicy przegonili właścieli z fabryk i sami uruchomili produkcję. Z wszystkich znanych mi opisów wynika, że funkcjonowało to nawet całkiem nieźle, ale to jedno z tych najbardziej zagadkowych „what-if” z historii XX wieku - jak to by się mogło dalej potoczyć, gdyby nie Stalin i Franco?
Wiele fabularnych elementów „1984” pasuje bardzo wyraźnie do kapitalizmu. To, czym zajmuje się Julia w Ministerstwie Prawdy, to fabularyzowany opis teorii „przemysłu kulturalnego” Adorno i Horkheimera. A co tam, zacytuję:
„Że różnica między serią Chryslera a serią General Motors jest złudzeniem, o tym wie już każde dziecko, które się tą różnicą entuzjazmuje. To, co znawcy omawiają jako wady i zalety, służy jedynie utrwaleniu pozorów konkurencji i możliwości wyboru. Tak samo ma się rzecz z produkcjami Warner Brothers i Metro Goldwyn Mayer”
Czytałem „Rok 1984” na nielegalu, na początku lat 80. Uderzyło mnie oczywiście wtedy to, że mieszkańcy Oceanii w ogóle dostają przydział czekolady - w Polsce zakłady 22 lipca, d. E. Wedel, właśnie zamiast tego oferowały „wyrób czekoladopodobny” pod hasłem „i w kryzysie nie damy się”.
Problem z czekoladą polega na tym, że zawiera kosztowny element: masło kakaowe, którego potrzeba znacznie więcej niż samego kakao. Stąd pokusa, by zastąpić je tanim tłuszczem roślinnym innego pochodzenia.
Pokusa równie dobrze znana komunistycznej Polsce, jak kapitalistycznej Wielkiej Brytanii, w której straszliwe czekoladopodobne świństwo produkuje firma Cadbury. Od wejścia Wielkiej Brytanii do EWG przez 30 lat trwała ich walka o prawo do nazywania tego szajsu „czekoladą” na rynkach europejskich, zakończona niestety zwycięstwem tuż przed naszą akcesją w 2003.
Niestety, można dziś w Europie sprzedawać krap marki Kit Kat, Mars czy Cadbury - i nazywać to „czekoladą”. Nawet komuniści tego nie robili. A co gorsza, w zeszłym roku upadła włoska inicjatywa, żeby przynajmniej tę prawdziwą czekoladę nazywać „czystą czekoladą”, dla odróżnienia od brytyjskiego batonika „Zwycięstwo”.
O czym więc jest właściwie „Rok 1984” - o systemie radzieckim, którego Orwell w ogóle nie znał, czy brytyjskim, który znał aż za dobrze? Od odpowiedzi na to pytanie częściowo zależy to, czy soundtrack w stylu pop będzie nas w tym filmie razić, czy raczej wyda nam się pasować jak ręka do rękawiczki.
Ja w każdym razie pod wpływem przypomnienia sobie tego cytatu, w kółko teraz słucham tej znakomitej starej płyty.

piątek, 17 czerwca 2011, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/06/17 11:20:16
Nie lubisz batoników Kit Kat?
-
2011/06/17 11:22:42
Cudowna notka.

Dla mnie jedynym tropem ku alegorii komunizmu była wąsata postać Wielkiego Brata (czy tam Starszego), tak, że oczami wyobraźni widziałem samego Stalina i to sądzę, ze przeważyło w powszechnym podpięciu powieści pod antykomunizm i w konsekwencji pod opcję prawicową, tak, że mało kto zauważył jawny antyklerykalizm. Dodatkowo z Orwellem jest pewnie jak z Marksem, wszyscy komentują ale mało kto zadał sobie trud by wyjść poza powszechne opracowania i chociaż biografię na wiki.
-
2011/06/17 11:25:00
Zabrzmiało jakbym sam wszystkie rozumy pozjadał, sorry.
-
2011/06/17 11:25:02
Towarzyszu redaktorze, korekta obywatelska: MINIPLENTY
-
2011/06/17 11:28:09
@1984

Ja stoję na stanowisku 1984=1948, bo - pomijając wszystko inne - jest to stanowisko zajęte przez Alana Moore'a w genialnym "LoEG: Black Dossier".
-
2011/06/17 11:33:35
Inaczej ujmując:
wo.blox.pl 17.6.11 orwell 1984 malquoted miniplenty rectify :)
-
wo
2011/06/17 11:58:26
@mrw
"Nie lubisz batoników Kit Kat?"

Człowieku, Ty kiedyś jadłeś prawdziwą czekoladę? Raz spróbujesz, potem będziesz się krzywić przy każdym batoniku "Zwycięstwo".

@plasot
"Dla mnie jedynym tropem ku alegorii komunizmu była wąsata postać Wielkiego Brata (czy tam Starszego), tak, że oczami wyobraźni widziałem samego Stalina"

Ale Burgess w "1985" pokazuje, że to echa brytyjskiej propagandy wojennej z obu światówek. Jedni widzą w nim Stalina, inni Lorda Kitchenera.

@0x00
Dzięki.
-
2011/06/17 12:19:03
@wo - przeczytałam dziś rano Twój tekst z papierowej Wyborczej (kupuję w piątki dla gazety telewizyjnej) i wpis na blogu.
Dlaczego te ostatnie zawsze są lepsze, ciekawsze i bardziej erudycyjne ?
-
2011/06/17 12:20:23
@Człowieku, Ty kiedyś jadłeś prawdziwą czekoladę?

Lindt 99%? Toblerone?

@Raz spróbujesz, potem będziesz się krzywić przy każdym batoniku "Zwycięstwo"

Jestem inkluzywny, znajduję radość w tym i w tym.
-
2011/06/17 12:20:44
Cały numer polega na tym, że nie ma różnicy czy to komunizm, kapitalizm czy feudalizm. Gdy pewne instytucje (państwo opiekuńcze, prywatne korporacje, czy kościół powszechny) zyskują pozycyję na tyle mocną, że są w stanie manipulować resztą społeczeństwa i tworzyć wirtualną rzeczywistość na swoje potrzeby, otrzymujemy to o czym pisał Orwell
Kurde chyba czas, żebym cokolwiek tego Orwella przeczytał ;-)
-
2011/06/17 12:27:27
@Czekolada a komunizm.

Jak rozumiem, w zdaniu "Prawdziwego komunizmu Orwell, jak wiadomo, nigdy nie widział." masz na myśli nie tyle komunizm abstrakcyjny, co "realny socjalizm obrządku moskiewskiego", w tym rzeczywistość PRL?

W końcówce rządów Gomułki, gdy Ty się urodziłeś, a wszystko drożało jawnie i skrycie, w "Życiu Warszawy" pojawiła się notka "Tańsze słodycze dla świata pracy".
Wymieniono tam rozmaite nowe typy cukierków, które pojawią się w sprzedaży oraz poinformowano o nowych cenach już istniejących czekolad - oczywiście były to wyższe ceny.
-
wo
2011/06/17 12:41:32
@magdalena
"przeczytałam dziś rano Twój tekst z papierowej Wyborczej (kupuję w piątki dla gazety telewizyjnej)"

Ponieważ zapieprzam jak doktor Wyspa w ostatnim Wilq (in the immortal words of Alcman, "pieniądz nie bąbel, na pycie nie wyskoczy"), to naprawdę szczerze nie wiem, co kto ma na myśli, gdy mówi do mnie "twój tekst". Czy chodzi o ten o kontekście w Windows Phone, sylwetkę J.J. Abramsa, recenzję z Super 8, polemikę z Hartmanem podlinkowaną w notce, ten w telewizyjnej o szwedzkich kryminałach czy o wywiad z Miłoszewskim?

@ten-jajcus
"Cały numer polega na tym, że nie ma różnicy czy to komunizm, kapitalizm czy feudalizm. Gdy pewne instytucje (państwo opiekuńcze, prywatne korporacje, czy kościół powszechny) zyskują pozycyję na tyle mocną, że są w stanie manipulować resztą społeczeństwa i tworzyć wirtualną rzeczywistość na swoje potrzeby, otrzymujemy to o czym pisał Orwell "

No właśnie dla marksisty - jak Orwell na przykład - pytanie jest jeszcze ciekawsze. Czy społeczeństwo może w ogóle istnieć BEZ takiej wirtualnej rzeczywistości, w marksizmie zwanej fachowo "nadbudową" ("superstructure")? Jak mawiał trener Piechniczek, historia wszelkich społeczeństw jest historią walk klasowych, a podstawowym orężem klasy rządzącej jest w nim megaściema.
-
2011/06/17 12:53:44
@Ponieważ zapieprzam jak doktor Wyspa w ostatnim Wilq

"po czym poznać, że idą wakacje"
-
wo
2011/06/17 13:08:58
@mrw
"po czym poznać, że idą wakacje"

Żadne tam wakacje, #upadekprasypapierowej. Stawki coraz niższe, więc trzeba więcej zapieprzać. O zagładzie świata od pół roku nie myślałem.
-
2011/06/17 13:25:39
No to ja oglądałem wersję z muzyką Eurythmics i mi pasowała - chłód syntezatorów i ich "nieorganiczność" dobrze mi grały z klimatem stworzonym przez obraz.
-
2011/06/17 13:34:47
@"chłód syntezatorów"
Ja bardzo przepraszam, czy mi się zdaje tylko, że te stare klawisze się grzały jak stopińdziesiont? Jest na sali jakiś muzyk używający vintage, żeby potwierdzić/zaprzeczyć?
-
wo
2011/06/17 13:51:11
@sheik
"Ja bardzo przepraszam, czy mi się zdaje tylko, że te stare klawisze się grzały jak stopińdziesiont?"

Niby dlaczego? Przecież były analogowe.
-
2011/06/17 14:38:03
@te stare klawisze

Ja słyszałem, że nie tyle same się grzały, co że się rozstrajały przy zmianach temperatury zewnętrznej (np. kiedy scena się zagrzała od reflektorów). Ale z osobistej autopsji to nie wiem.

@Orwell

Poza wszystkimi innymi bonusami, to na ogół świetna proza. W tej chwili czytam Wiwat aspidistra! (był z tego też miły film z Heleną Bonham Carter) i bardzo mi podchodzi. Funfact: na wydaniu, które mam, polski blurbista zapisał: "Niektóre motywy utworu autor wykorzystał wiele lat później w Roku 1984". Jeśli coś w tym jest, poza blurbowym rzucaniem znanych nazw na zanętę, to byłby argument za interpretacją "kapitalistyczną" 1984. (Bo Aspidistra jest mniej więcej o groteskowo daremnej walce jednostki z urządzeniem społeczeństwa angielskiego w latach 30. zeszłego wieku).
-
2011/06/17 14:42:01
@wo
"Czy społeczeństwo może w ogóle istnieć BEZ takiej wirtualnej rzeczywistości, w marksizmie zwanej fachowo "nadbudową" ("superstructure")"

wirtualna rzeczywistość = nadbudowa prawnopolityczna?

Czyli policja, czy ogólniej państwo jest elementem wirtualnej rzeczywistości?
-
wo
2011/06/17 15:06:42
@wirujacysex
"Czyli policja, czy ogólniej państwo jest elementem wirtualnej rzeczywistości?"

Nie policja (jako realnie istniejąca instytucja), tylko jej simulacrum - czasem gdy mówimy "policja" nie wizualizujemy sobie komisariatu u nas na osiedlu, tylko np. jakiś fantom z serialu CSI. Ten fantom - to element marksowskiej nadbudowy. Czasem gdy się śledzi dyskusje #zforum o tym, jak coś powinno być rozwiązane w zwalczaniu przestępczości widać, że autorzy odwołują się do wyobrażeń serialowych, nie dbając o to, czy to w ogóle realne.

" (Bo Aspidistra jest mniej więcej o groteskowo daremnej walce jednostki z urządzeniem społeczeństwa angielskiego w latach 30. zeszłego wieku)."

Oraz: też jest paszkwilem na klasę średnią, tylko mniej zawoalowanym niż "1984".
-
2011/06/17 15:53:53
@stare klawisze
kiedyś grałem w zespole - www.moto.odra1300.org - w który mieliśmy wynalazek zwący się philcorda (rocznik 1966). philicorda nie grzała się jakoś dramatycznie (z tymże była na tranzystorach, nie na lampach), za to potrafiła zmieniać barwę i wysokość dźwięku z powodu zmiany położenia/przedmiotów stojących na obudowie/przypadkowych (lub nie) uderzeń/pogody/plam na słońcu/itp. itd.
-
2011/06/17 16:05:05
Chodzi Ci o to, że przemysł k. jest w nadbudowie? Ok, źle zrozumiałem
-
2011/06/17 16:17:44
"Ponieważ zapieprzam jak doktor Wyspa w ostatnim Wilq (in the immortal words of Alcman, "pieniądz nie bąbel, na pycie nie wyskoczy"), to naprawdę szczerze nie wiem, co kto ma na myśli, gdy mówi do mnie "twój tekst". Czy chodzi o ten o kontekście w Windows Phone, sylwetkę J.J. Abramsa, recenzję z Super 8, polemikę z Hartmanem podlinkowaną w notce, ten w telewizyjnej o szwedzkich kryminałach czy o wywiad z Miłoszewskim?"

Aż tyle !?
Miałam na myśli zestaw tekstów na temat Super 8. Do innych jeszcze nie dotarłam, ale wywiad z Miłoszewskim muszę przeczytać.
Ale moja wyrażona wyżej opinia jest ugruntowanym poglądem wyrobionym na podstawie lektury wielu tekstów gazetowych i wielu wpisów.
-
2011/06/17 16:17:44
@wo

czy gdzieś szerzej wypowiadałeś się na temat "1984 to kapitalizm"? Bo jakoś kompletnie mnie to nie przekonuje, a może już gdzieś kiedyś (na blogu w komciach?) odpowiadałeś na argumenty, których chciałbym użyć.
-
2011/06/17 16:18:07
@Ja bardzo przepraszam, czy mi się zdaje tylko, że te stare klawisze się grzały jak stopińdziesiont?

Nie tylko się grzały, ale i zmieniały barwę.
-
2011/06/17 16:19:14
A jak to w końcu było z tymi abonamentami encyklopedii?
-
2011/06/17 16:38:32
@stare synth

Nie tylko się grzały (wzmacniacze lampowe) i zmieniały barwę, ale te wyposażone w generatory elektromechaniczne były podatne na zmiany wysokości dźwięku w zależności od częstotliwości prądu w sieci.

Wracam lurkować
-
2011/06/17 17:12:16
@miasto-masa-maszyna
Generatory na elementach RC bardzo ładnie odstrajają się przy zmianach temperatury. A przypuszczam że nikomu się nie chciało robić szopek z kompensacją, w końcu to nie radio. Więc się instrumenty rozstrajały.
-
2011/06/17 17:17:25
@magdalaena1977, "tekst z papierowej Wyborczej vs wpis na blogu."
"Dlaczego te ostatnie zawsze są lepsze, ciekawsze i bardziej erudycyjne ?"

Teksty do gazety są pisane dla pieniędzy. Dlaczego niby miałyby być lepsze niż te wrzucane na bloga? Ja też czytając ostatnio to co jest podpięte na [wyborcza.pl - kultura - Orliński] mam wrażenie, że Gospodarz za bardzo szanuje czytelników bloga, żeby wrzucać na bloga takie teksty jak te, które daje do gazety.

Dla przykładu w tekście o Orwellu WO straszy czytelników tym samym, czym straszył (raczej bezskutecznie) blogokomentatorów we flejmie sprzed czterech lat. O ile można zrozumieć, że w 2007 ktoś rozsądny wierzył w DRM i TPM to w 2011 uwierzą w to już tylko czytelnicy prasy papierowej.

@czekolada w Oceanii

Członkom partii zewnętrznej pod nazwą czekolady sprzedawano "matową, łamliwą masę brązowej barwy, o smaku kojarzącym się z wonią palonych śmieci", prawdziwą czekoladę Winston dostał od Julii.
-
wo
2011/06/17 18:45:28
@lapacz
" O ile można zrozumieć, że w 2007 ktoś rozsądny wierzył w DRM i TPM to w 2011 uwierzą w to już tylko czytelnicy prasy papierowej. "

Suaby troll jest suaby.
-
2011/06/17 20:33:43
@ syntezatory

W artykule na Wikipedii dotyczącym albumu "Phaedra" grupy Tangerine Dream można przeczytać m.in.:

"The title track was originally based on an improvisation that happened to be recorded in the studio, and unintentionally exhibits one of the limitations of the analog equipment used at the time. As the equipment warmed up, some of the oscillators began to detune (they were highly temperature-sensitive), which was responsible for some of the changes in the music towards the end of the piece."

Album gorąco polecam. A pisząc o chłodzie miałem oczywiście na myśli cechę barwy, a nie temperaturę instrumentu. :) To jest ogólnie ciekawa kwestia, bo jakiś czas temu na przykład przestałem akceptować założenie, że dźwięki elektroniczne są "nieorganiczne" - przecież, jak wynika z powyższego, syntezator można uznać za instrument "z krwi i kości", więc dlaczego tak? Co konstytuuje różnicę między brzmieniem "organicznym" a "nieorganicznym"? Konieczność podłączenia intrumentu do prądu?
-
2011/06/17 23:10:38
@wo
"też jest paszkwilem na klasę średnią"

Pod tym względem ciekawie jest spojrzeć na nowomowę jako na złośliwą parodię esperanto. Biografowie znaleźli Orwellowi powody do osobistej ansy wobec esperanto, pewnie te powody miały jakieś znacznie, ale ważniejsze wydaje mi się to, że esperanto jest wybitnie z ducha klasy średniej, z jej specyficznych uzdolnień (manipulacja symbolami) i przede wszystkim złudzeń (powszechny pokój i braterstwo na skutek manipulacji symbolami).
-
2011/06/18 11:09:04
@wo
"recenzję z Super 8"

ile razy, pisząc ten tekst, musiałeś nadludzką siłą woli usuwać linijkę: "stay away from this crappy movie"?
-
2011/06/18 11:27:23
-
2011/06/18 11:52:06
wiem że to stary flejm, ale w papierowym artykule brakowało mi choćby lekceważącej wzmianki o grupie społecznej, na którą autor patrzy z politowaniem, tzn. o bandzie anonów i freetardów, która kerneluje kompile na zjailbreakowanych iphone'ach, żeby używać ich po swojemu, i z obsesyjnym zbieractwem trzyma w domu (czasem na zaszyfrowanych patrycjach) i w chmurze (czasem w zaszyfrowanych archiwach*), tony wszystkiego: mp3-ek, divx-ów i pdf-ów**, czy animowanych gifów z memami. w realnej szafie zresztą też: obok snobistycznych, papierowych książek, zbindowane ksera podręczników i lektur akademickich. mi mleko freetardyzacji wydaje się rozlane na dobre, i ten artykuł tylko przypomina, że świat jest lepszy kiedy ono tak leży.
* - szyfrowanie jest zresztą paranoiczne, bo większość danych leży otwarcie, latami, w internecie, bez specjalnych konspiracyjnych zabiegów
** - dobrej jakości, z okładkami, bez DRM-u... :P
PS i tak, to zdecydowanie nie jest proste i czarno-białe zjawisko, obie strony mają + i -, youtube się vevo-uje, itd.
-
wo
2011/06/18 12:30:06
@granul
"ile razy, pisząc ten tekst, musiałeś nadludzką siłą woli usuwać linijkę: "stay away from this crappy movie"?"

#misiępodobało (z wyjątkiem zakończenia, ale trudno w recenzji recenzować zakończenie).
-
wo
2011/06/18 12:47:31
@noname
"Pomyliłeś gospodarza z kimś takim: "

Zapierdzielam gorzej niż ten koleś, za może nieco lepsze pieniądze, ale ciągle jeszcze mam wolność: podoba mi się to, co mi się podoba. Jeszcze nie mam tak, że ktoś mi mówi, że jakiś film musi mi się spodobać (to będzie dobry moment na odświeżenie kontaktów z tłumaczenia tekstów chemicznych).
-
2011/06/18 12:52:13
@wo

"#misiępodobało (z wyjątkiem zakończenia, ale trudno w recenzji recenzować zakończenie)."

może będzie kiedyś okazja podyskutować w odpowiednim flejmie - nie chcę tutaj spojlować zbytnio.
-
wo
2011/06/18 13:01:58
@granul
"może będzie kiedyś okazja podyskutować w odpowiednim flejmie - nie chcę tutaj spojlować zbytnio."

Że zakończenie obsysa, to się nie pokłócimy. Uczestniczyłem we wczesnym pokazie (przed-prasowym) i wymagano ode mnie wypełnienia ankiety. Napisałem: ybirq rirelguvat rkprcg gur unccl raqvat. Vg'f whfg gbb qnza unccl.
-
2011/06/18 14:08:26
@wo

avr hebavyrf yml wnx cbyrpvny qb qbzh j ghyvcnavr an jbqr? mnavz xbfzvgn fvr cbxnmny fmpmremr yvpmlyrz mr gb orqmvr cbgjbe mohqbjnal m cenqh v cfbj.
-
wo
2011/06/18 14:29:24
@granul
Ej, no przeciez cały czas mówię, że zakończenie obsysało, o co tu się kłócić? Pierwsze 95% było gites.
-
2011/06/18 14:53:11
@wo

Dla mnie historia rozsypała się dużo wcześniej. Fakt - dobrze się zaczęło. Tak jak Lost.
-
wo
2011/06/18 15:01:13
@granul
"Dla mnie historia rozsypała się dużo wcześniej. Fakt - dobrze się zaczęło. Tak jak Lost."

Lost mi się właśnie podobał w całości i nigdy dla mnie nie dżampnął szarka. W filmie dżampnięcie szarka następuje dla mnie oczywiście kiedy:

obungre jltynfmn zbabybt qb xbfzvgl v gb tb bfgngrpmavr cemrxbahwr. CHU-YRRMR! WW Noenzf jlwnfavy zv fraf grw fpral (obungre zbjv gnx ancenjqr qb fvrovr - jfmlfgxvr fybjn bqabfmn fvr gnxmr qb wrtb genhzl; avr ebmhzvrzl vaalpu, ob avr ebmhzvrzl fvrovr; oyn oyn - m jlwnfavravrz gb zv fvr qnyrw avr cbqbon, bfgngrpmavr cbfgnabjvyrz gb cbzvanp).
-
2011/06/18 15:27:50
dla mnie kiedy:

znybzvnfgrpmxbjl qrcwhgv bqovren oeba mbyavrembjv oeba v mnzvravn fvr j xbznaqb.
cbmn glz vyr zbman mnegbjnp m cvebznafxvpu mncrqbj zybqrtb.
-
wo
2011/06/18 15:57:37
@granul
"znybzvnfgrpmxbjl qrcwhgv bqovren oeba mbyavrembjv oeba v mnzvravn fvr j xbznaqb.
cbmn glz vyr zbman mnegbjnp m cvebznafxvpu mncrqbj zybqrtb."

Dla mnie nie. Wydaje mi sie realistyczne, ze

bwpvrp enghwnpl flan wrfg oneqmvrw mzbgljbjnal avm fvremnag, xgbel pupr glyxb qbmlp xbapn fyhmol. Wnxb qrchgl snprg cemrpvrm zhfvny grm olp xvrqlf j jbwfxh, zbmr anjrg oly j Jvrganzvr. Gb flghnpwn, j xgberw wrqra snprg jnypml b jfmlfgxb, n qehtv glyxb b cerzvr. J gnxvrw jnypr zbmyvjr fn mnfxnxhwnpr jlavxv!
-
2011/06/19 01:29:03
Nie ma najmniejszej watpliwosci ze chodzi o UK. Wystarczy tu pare lat pomieszkac i staje sie to oczywiste. Zeby bylo zabawniej nic specjalnie sie nie zmienilo. 1984 wciaz jest aktualny.Ta powiesc to forma utopii? ostrzezenia? gdzie moze zawedrowac ten system. Blok wschodnioeuropejski zawlaszczyl te idee dla siebie. No bo pasuje. Ale to zupelnie co innego. Tak naprawde polacy nie rozumieja spoleczenstwa klasowego po 50 latach komunizmu, a Brytania w dalszym ciagu jest spoleczenstwem klasowym. W mojej osobistej opini, tu jest sedno sprawy. Nie bede ukrywal ze zyje sie w miare przyjemnie w tym orwellowskim swiecie mimo ze powiesc jest wciaz aktualna.
-
2011/06/19 13:15:39
@wo

avr pubqmv anjrg b gb pml gb ernyar pml avr. ernyvmz jlcnebjny wnx xbyrf j cvxncvr jlxbyrvy cbpvnt, gnx mr jntbal sehjnyl, v cemrmly.
mnenm cb glz wnx bqovren xbyrfvbjv oeba v yrwr tb avn j elw (mr fcenjabfpvn wnxol ebovy gb pbqmvraavr) wrfg fpran wnx bcvren fvr m xnenovarz b fpvnar. gn fpran gnx oneqmb fxbwnemlyn zv fvr m svyznzv nxpwv xynfl P mr zvnyrz jenmravr mr mnenm cbjlfgemryn erfmgr nezvv, mohqhwr uryvxbcgre n xbavrp htnfv cbmne xbprz.
jlqnwr zv fvr mr Noenzf cbthovy fvr gebpur j xbajrapwnpu, gnx mr j crjalz zbzrapvr mebovy fvr yrxxv punbf. gnx gb bqroenyrz.
-
wo
2011/06/19 13:27:51
@granul
Gb avr wrfg mjlpmnwal xbyrf nav mjlpmnwal cvxnc nav cbpvąt mr mjlpmnwalz ynqhaxvrz. Ab crjavr, żr ernyvmz ghgnw fvr xbapml - ob bq grtb zbzragh znzl whm ryrzragl fpvrapr-svpgvba. J mnxerfvr xgberw fcbxbwavr zvrfpv fvr grpuabybtvn anehfmnavn ormjynqabfpv, wnx j "Cbjebpvr m tjvnmq" Yrzn (va snpg, orm avrw gehqab fbovr jlboenmvp cbqebmr zvrqmltjvrmqar).

N pb qb bormjynqavnavn xnenovarz: mr qrchgl hpmrfgavpmly j fjbvz mlpvh j fcberw cbepwv onebjlpu ovwnglx, gb whm m cbjebgrz fghcebpragbjl ernyvmz. Gnxmr mnybmravr, mr oly j jbwfxh (avr zbtyol avr olp!), n jvrp cemrfmrqy onfvp genvavat. Ab v mr wnxb qrchgl j ebobgavpmlz zvnfgrpmxh pb jrrxraq zhfv xbtbf hpvfmlp cbqpmnf onebjrw ovwnglxv.
-
2011/06/19 14:53:40
Osobiście wolałem, kiedy blog było pisany po polsku, ale tak też jest fajnie.
-
2011/06/19 15:46:13
Sheik cannot into ROT13?
-
2011/06/19 19:28:51
@wo @granul
Bormjłnqavn v hpvfmn bwpn Nyvpr, mnenm an cbpmągxh cemrpvrż, cb xvyxh rsrxgbjalpu oemqęxnpu, ohznpu v genpunpu. J cvrejfmlz genvyremr wrfg cbxnmnar wnx cvpx-hc jlxbyrwn cbpvąt. J bfgngavrw pujvyv cvpx-hc bqovwn avrpb j yrjb, qmvęxv grzh Qe. Jbbqjneq zbżr cbznpunć tharz, n jvqm mnpmlan xhznć, żr gb avr olłn ceóon fnzboówpmn.

@sheik
Idź do kina!
-
2011/06/19 19:55:43
@2511p
"Nie ma najmniejszej wątpliwosci ze chodzi o UK." czy to żart? Podobnie jak inne sugestie (w tym wo), że główną inspiracją dla Orwella mogła być Wielka Brytania czy kapitalizm. Orwell idiotą akurat nie był - wystarczająco dużo wiedział i pisał o Rosji czy III Rzeszy, żeby wiedzieć skąd płynie główne zagrożenie i żeby było jasne skąd czerpał inspirację. Sam np. pisał o surrealistycznym przywitaniu Ribbentropa w Moskwie udekorowanej swastykami - a to już oczywista analogia do sytuacji opisywanych 1984. Komunistów i faszystów nienawidził dość serdecznie. A że jakieś wątki poboczne mógł zaczerpnąć z ówczesnego UK to oczywiście niewykluczone. Przy okazji polecam Bloodlands - Europe between Hitler and Stalin, Timothego Snydera. Czytając to jednak zagrożenie nadmiarem kapitalizmu wydaje się dość bezbolesne.
-
2011/06/19 20:00:39
@film

bx. pvntanp gra jngrx - bormjynqavravr cvwnartb ebobgavxn ( cbqboavr wnx onebjr vagrejrapwr) manpmnpb fvr ebmav bq ebmoebwravn mbyavremn ryvgnearw wrqabfgxv. anjrg wrfyv olyrf j jbwfxh v cemrfmrqyrf fjbw onfvp genvavat.
pb qb cvpxhc qeviren - avr xjrfgvbahwr wrtb mnzvnebj, gr fn qbflp bpmljvfgr. cbqrwemrjnz wrqlavr mr qjhgbabjn pvrmnebjxn avr wrfg j fgnavr jlxbyrvp xvyxhfrggbabjrtb cbpvnth, fmpmrtbyavr j gnx fcrxgnxhyneal fcbfbo.
wn ebmhzvrz xbajrapwr, qyngrtb avr pmrcvnz fvr grtb v btynqnz qnyrw nyr j crjalz zbzrapvr jvqmr wnx svyz mzvravn fvr j gnavr xvab nxpwv, cbpmnjfml bq qrchgl-pbzznaqb, fxbapmljfml an pmbytnpu jnynplpu j pb cbcnqavr.
-
2011/06/19 22:31:07
@Sheik cannot into ROT13?

A ja co, jakiś partyzant jestem? A do kina dopiero w lipcu, po dedlajnie.
-
2011/06/20 05:41:01
Kuriozalne jest to, że z całej powieści najlepiej znany i powielany jest motyw totalnej obserwacji, przy którym Orwell się tak naprawdę kompletnie mylił.
Stajemy się co prawda coraz bardziej szklani, ale u Orwella osiągnięte to było poprzez kontrolę i zastraszenie, podczas gdy współczesny big brother w ogole nas nis straszy, wręcz przeciwnie sami się do niego pchamy. Poza tym w świecie orwellowskim mamy charakterystyczne dla socjalizmu poświecenie jednostki na rzecz społeczeństwa. Ludzie są przez wszechobecną obserwację samotni i odizolowani. To co mamy w obecnie, to jest natomiast eksplozja indywidualizmu i kontaktów socjalnych. Każdy chce blogować publicznie, linkować się ze znajomymi albo kandydować do idola.

@2511p
"Ta powiesc to forma utopii?"

Raczej dystopii.


@swiery100
"czy to żart? Podobnie jak inne sugestie (w tym wo), że główną inspiracją dla Orwella mogła być Wielka Brytania czy kapitalizm."

Trochę mylisz dwie rzeczy. To, że Orwell chciał w tej powieści pod wpływem hiszpańskiej wojny domowej skrytykować socjalizm, to jest raczej jasne, bo on sam o tym mówił. Pytanie jest: co mu z tego wyszło?. Jego wizja świata była tak przesączona walką kasową i angielską polityką, że w rzeczywistości wyszła mu taka hybryda z kapitalizmu i komunizmu.
-
2011/06/20 12:07:09
"Orwell chciał skrytykować socjalizm"

Nie socjalizm, a jego radziecką wersję, którą zresztą nazywał faszystowską dyktaturą. Orwell był tak niesamowicie lewicowy, że przeciętny socjalista w porównaniu z nim wygląda jak Ayn Rand. Walił równo w brytyjski establishment jak i w ZSRR.

1984 to Wielka Brytania zamieniona w dyktaturę, wszystko jedno w jakim kolorze. My tu widzimy radziecki komunizm, dysydent chiński albo uciekinier z III Rzeszy dostrzeże swój system. Orwell widział, że totalitaryzmy mają wspólne elementy niezależnie od korzeni. W dodatku wierzył, że napięcia klasowe doprowadzą do dyktatur w Europie, chyba że powstanie socjalizm tego typu, jaki poznał w Katalonii (tu akurat nie trafił, nie przewidział welfare state na bazie kapitalizmu). A już zwłaszcza Anglia jest na prostej drodze jako kraj imperialny.
-
2011/06/20 12:18:06
@myself

Widzę, że to co napisałem wygląda jak jakiś bryk dla licealistów, ale w sumie to właśnie zrobiłem - streściłem eseje Orwella w 2 zdaniach. Warto przeczytać i poprawić jakąś biografią, bo to niesamowicie oryginalna postać. No i potem już nie można się zbłaźnić kategorycznie twierdząc, że 1984 jest tylko o Anglii/ZSRR/III Rzeszy.
-
wo
2011/06/20 12:24:21
@igorwaw
" Orwell był tak niesamowicie lewicowy, że przeciętny socjalista w porównaniu z nim wygląda jak Ayn Rand."

Nie był "niesamowicie". Tak się może wydawać tylko komuś, kto nigdy nie zetknął się z maoizmem albo skrajniejszymi wersjami trockizmu. Był demokratycznym socjalistą, na lewo od Labour ale na prawo od trockistów.
-
2011/06/20 12:34:47
@Orwell
"Orwell chciał skrytykować socjalizm" - "Nie socjalizm, a jego radziecką wersję"

No, niekoniecznie. Moim zdaniem chciał skrytykować i skrytykował to, co najbardziej go dotykało, zgodnie z zacną tradycją Jonathana Swifta i innych dystopijnych "przestróg dla Anglii". Stąd angsoc. A że w postaciach książki rozpoznawali się też gnębieni przez polsoc, russoc, jugosoc i inne smaki socu - to już sprawa, mówiąc szumnie, siły artystycznej wizji. (Mówiąc złośliwie: istnieją też autorzy, którzy w swojej bezczelności nie piszą o cierpieniach Polaków).
-
2011/06/20 12:41:25
PS-1984 Chociaż w sumie chyba najchętniej powtórzyłbym za igorwaw: "nie tylko o Anglii/ZSRR/III Rzeszy".
-
2011/06/20 13:02:23
@wo

Kwestia definicji lewicowości. Poglądy na własność prywatną ma podobne do trockistów, skrajna niechęć wobec podziałów klasowych i flirt z anarchosyndykalizmem stawia go moim zdaniem bardziej w lewo. Ale nie będę się spierać, tu by trzeba jakiś przeskalowany political compass.

Demokratycznym socjalistą też nie był do końca. Uważał, że dojście do władzy sposobem demokratycznym byłoby najlepsze, ale nie wierzył, że prawica na to pozwoli. Zwłaszcza po Hiszpanii.
-
wo
2011/06/20 13:29:46
@igorwaw
"Poglądy na własność prywatną ma podobne do trockistów,"

Nieprawda. W trockizmie - jak to w leninizmie - wszystkie środki produkcji mają być uspołecznione (w praktyce: znacjonalizowane). Dawaj konkretny cytat z Orwella, postulujący coś takiego.

"Demokratycznym socjalistą też nie był do końca. Uważał, że dojście do władzy sposobem demokratycznym byłoby najlepsze, ale nie wierzył, że prawica na to pozwoli. Zwłaszcza po Hiszpanii."

Przecież nie chodzi o "sposób dojścia do władzy". Także w tradycji liberalno-demokratycznej akceptuje się wprowadzenie liberalnej demokracji przez zamach stanu czy rewolucję. Ben Franklin i George Washington nie próbowali przecież kandydować do brytyjskiego parlamentu. Chodzi o cel - Orwell, o ile mi wiadomo, zawsze odrzucał leninowski model "centralizmu demokratycznego", czyli de facto dyktatury monopartii.
-
2011/06/20 14:04:11
"środki produkcji mają być uspołecznione"

Cytatu nie znajdę, nie mam pod ręką książek, ale widzi mi się, że tego właśnie Orwell chciał. Z tym że niekoniecznie uspołecznienie=nacjonalizacja, raczej własność spółdzielcza czy małe komuny. Chociaż faktycznie mógł się różnić o tyle, że tolerował małą własność typu sklepik czy warsztat rzemieślniczy, dla prywatnych fabryk czy banków na pewno nie widział miejsca.
-
wo
2011/06/20 14:11:01
@igorwaw
"Z tym że niekoniecznie uspołecznienie=nacjonalizacja, raczej własność spółdzielcza czy małe komuny. Chociaż faktycznie mógł się różnić o tyle, że tolerował małą własność typu sklepik czy warsztat rzemieślniczy"

I teraz najlepiej pożycz sobie jakieś dzieła zebrane Trockiego i palnij nimi w łeb tego, kto napisał "Poglądy na własność prywatną ma podobne do trockistów,".
-
2011/06/21 11:43:20
Dlaczego w podlinkowanym, rewelacyjnym zresztą, artykule napisałeś o PRL "ustrój socjalistyczny"? Pewnie jakaś ingerencja korektora?
-
wo
2011/06/21 18:00:17
@fleck
"Dlaczego w podlinkowanym, rewelacyjnym zresztą, artykule napisałeś o PRL "ustrój socjalistyczny"? Pewnie jakaś ingerencja korektora?"

Nie, to raczej mój skrajny nominalizm. Call it Susan, etc.