Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Metafizyka autostrady

Wykopki jak za Gierka

Leniwie szykuję się do tekstu o Chińczykach na A2, ale na razie dwie mniejsze bzdurki z innych placów budowy, na które natrafiłem w tygodnikach opinii z tego tygodnia.
„Newsweek” drukuje przepiękny wywiad narodowo-chrześcijańskiej dziennikarki Joanny Lichockiej z chrześcijańsko-narodowym reżyserem Antonim Krauze, który to reżyser pisze o swojej podróży samochodem do Gdańska, podczasa której „nie poznał drogi”.
„Dlatego, że wszędzie budują?” - Lichocka podsuwa reżimowe kłamstwo po to, żeby Krauze mógł je zdemaskować potęgą swojej naocznej obserwacji. „Tam nie ma żadnej budowy” - twierdzi - „To raczej monstrualne wykopki, jak nigdy nie skończone inwestycje z epoki Gierka”. Prowadzi go to do tytułowej konkluzji, że „czuje się jak komuny”, reżimowe media kłamią, że coś się gdzieś buduje, a on wie, że nie.
Co mógł widzieć Antoni Krauze? Opis jest tak niepełny, że można się tylko domyslać. Zgaduję z kontekstu, że chodziło o budowę Południowej Obwodnicy Gdańska, a dokładniej węzła Koszwały, w którym ekspresówka łączyć się będzie z DK7. S7 pod Gdańskiem nie będzie szła śladem krajówki - powyższe zdjęcie wyjaśnia dlaczego - więc z samochodu istotnie niewiele widać.
Zdjęcie pochodzi z galerii lokalnego dodatku „Gazety Wyborczej”, więc oczywiście prawdziwego prawicowica nie przekona. Wiadomo: w trzeciej minucie słychać strzały, a jak się powiększy to widać bezgłośny śmigłowiec, którym Ruscy wiozą maszynę do robienia sztucznej mgły na Helu.
No ale są jeszcze galerie obcykane przez fanatyków infrastruktury. To też agenci reżimu? A budująca tę drogę firma Bilfinger-Berger uczestniczy w maskaradzie, by pomóc Platformie wygrać wybory? To już mecenas Dubieniecki ma sensowniejsze teorie spiskowe.
Rozbudowie infrastruktury swą zacną okładkę poświęca nawet „Tygodnik Powszechny”, w którym cover pod tytułem „Objazd wieczny”, baretką „metafizyka remontu”, napisał Michał Olszewski (nie mylić z popularnym w blogosferze Olsem). Demonstruje swoje kompetencje już w pierwszym akapicie, pisząc o „remoncie E7”.
Otóż droga E7 biegnie z Pau (Francja) do Saragossy (Hiszpania). Trochę daleko od ulicy Wiślnej. Można tylko zgadywać, że Olszewskiemu chodzi o drogę krajową numer 7. Która rzeczywiście kiedyś miała oznaczenie E7, ale UNECE - instytucja przyznająca te numerki - zmieniła je kiedy red. Olszewskiego nie było jeszcze na świecie.
Oczywiście, czepiam się drobiazgu, ale mam powody - człowiek, który robi taki błąd, po prostu nigdy nie sprawdzał faktów u źródeł. Nawet nie spojrzał na mapę samochodową z tego stulecia.
To się mści dalej, gdy Olszewski próbuje być merytoryczny i swoją tezę o odwiecznym remoncie ilustruje tak: „Laboratoryjnym wręcz przykładem jest droga A4 między Krakowem i Katowicami. Ten fragment oddawano do użytku w 1996 roku i od tego czasu trwał na niej [gramatyka oryginału - WO] nieustanny festiwal remontów”.
Otóż to bzdura. W roku 1996 oddano do użytku krótki fragment Katowice (węzeł Murckowska) - Mysłowice (węzeł z S1). Resztę autostrady budowano etapami od roku 1976, bo zaczął ją budować jeszcze Gierek, tak jak S1 zresztą. Pierwszy odcinek (Chrzanów-Balice) oddano do użytku jeszcze w roku 1983 i to naprawdę nie jest nic szczególnie szokującego, że po dwudziestu latach peerelowski asfalt trzeba zmienić.
Czy wymagam zbyt wiele chcąc, żeby autor cover story do „Tygodnika Powszechnego” sprawdził podstawowe daty i fakty? Pewnie tak, bo już sama baretka „metafizyka remontu” zdradza, że gdyby się twardo trzymać faktów zamiast odfruwać w metafizyczne mętniactwo, w ogóle nie byłoby tematu.
Budowa dużej autostrady często trwa 20 lat. W Ameryce ominięcie legendarnej Route 66 autostradami trwało od 1956 do 1975. To naturalne, że odcinek oddany w 1956 w roku 1975 już wymagał remontu. Do opisania wystarczy zupełnie zwyczajna fizyka, bez „meta-”.
Mam już swoje lata, więc zaliczyłem różne wyprawy po parę tysięcy kilometrów autostradami przez Europę albo i USA. Złe wiadomości: wszędzie należy przyjąć, że na tysiąc km średnio ze stówka wypadnie na odcinek w remoncie (albo odcinek dopraszający się tego remontu donośnym stukaniem betonowej klawiatury pod oponami).
Autostrady, które nigdy nie wymagają remontu, a buduje się je bez „wykopków”, mogą istnieć tylko w obietnicach wyborczych PiS - bo to czysta metafizyka.

czwartek, 30 czerwca 2011, wo

Polecane wpisy

  • Dlaczego nigdy nie zrozumiem pisowców

    Nie umiem sobie wyobrazić mentalności posła PiS, bo nie umiem zrozumieć następującego problemu. Przez cały okres rządów PO pisowcy najpierw powielali brednie o

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/06/30 15:06:45
Linka do skyscrapercity się zerwała.
-
2011/06/30 15:10:03
Coś z tą metafizyką jest, bo jeśli wybory wygra PiS - to zanim te inwestycje zostaną ubite 'wykopki' przeistoczą się w mgnieniu oka w tętniące życiem place budowy. Zwykłą fizyką tego wytłumaczyć niesposób.
-
2011/06/30 15:10:04
Ale przecież była "Ballada o szosie E7". Może Olszewski się zainspirował artystycznie.
-
wo
2011/06/30 15:12:24
@r.maszkowski
"Może Olszewski się zainspirował artystycznie."

Stąd właśnie mój apel o zakup mapy samochodowej mającej mniej lat niż Olszewski lub ta piosenka :-)
-
2011/06/30 15:16:15
@p. Krauze i jego wizja Południowej Obwodnicy Gdańska - mam takie podejrzenie, że p. Krauze jechał obecną Obwodnicą Trójmiasta (S6) i był wkurzony korkiem, jaki się nieodmiennie tworzy w okolicach inkryminowanego węzła z S7, co wpłynęło na jego ogląd. Chociaż b. ładny wiadukt nad OT już stoi, to jego widok nie łagodzi wkurzenia korkiem (u mnie przynajmniej). Nie wiem również, w którym miejscu p. Krauze zjeżdżał z OT (jeżeli nią jechał), ale mógł dodatkowo nadziać się na drugi korek, tworzący się niestety równie często w okolicach remontowanego węzła Kartuska.

Jak ktoś jest rozpuszczony bezkorkową jazdą po OT, płynnie przechodzącej w A1, to te korki znacznie wpływają na jego postrzeganie rzeczywistości. In minus.
-
wo
2011/06/30 15:22:26
@quackie
"mam takie podejrzenie, że p. Krauze jechał obecną Obwodnicą Trójmiasta (S6)"

Chyba nie - mówi o "drodze do Gdańska", albo z Krakowa albo z Warszawy, a więc tak czy owak, DK7. Mogło ewentualnie chodzić o odcinki Pasłęk-Miłomłyn albo Olsztynek-Nidzica, ale tam trzeba bardzo hardkorowego kaczyzmu, żeby powiedzieć, że nic się nie dzieje.

"jego widok nie łagodzi wkurzenia korkiem (u mnie przynajmniej)"

To ja jestem bardziej sfanatyzowany. Widok zasuwu na budowie Mostu Północnego regularnie łagodzi mi wkurzenie i budzi ciepłe uczucia pod adresem pani Gronkiewicz-Waltz. Ja się naprawdę cieszę, jak widać zmiany z dnia na dzień.
-
2011/06/30 15:26:25
@wo - a to cofam wszystkie sęki świata. Chociaż w GW ostatnio była w ramach porad dla zmotoryzowanych jadących na wakacje sugestia, żeby zamiast przez DK7 jechać do 3miasta z Wawy na Płock/ Toruń i dalej przez DK1/A1 właśnie. Noale p. Krauze raczej nie czytuje GW, więc zapewne masz rację.
-
2011/06/30 16:05:08
To zależy kiedy ten Krauze jechał, jeśli w niedzielę to dziwnym nie jest że widział puste rozkopane place budowy.

Co do jechania przez Toruń - niestety społeczeństwo już w znacznym stopniu zwąchało tą opcję i obecnie na dziesiątce między Płońskiem a Toruniem korki bywają gorsze niż na S7. Ale fakt że chyba nadal tamtędy będzie szybciej. A na pewno bezpieczniej bo jakoś typowi siódemkowi debile trzymają się raczej starej drogi, dziesiątka jest za wąska by sobie powyprzedzać na trzeciego no a bez adrenalinki to oni nie lubią widać.
-
2011/06/30 16:20:40
@ Gauckie:

W ciągu ostatnich paru miesięcy jechałem do Warszawy i z Warszawy kilka razy i droga przez Olsztynek jest dalej szybsza (o jakąś godzinę). Jak podciągną A1 do Torunia, co powinno niedługo nastąpić, to dopiero wtedy będzie to godne polecenia
-
2011/06/30 16:20:51
dyskretna korekta?
Antoni Krauze to rysownik; rezyser to chyba Krzysztof?
-
2011/06/30 16:27:53
@rockier - dzięki za opinię. Co prawda do Wawy nie jeżdżę, ale trasą S6+A1 i dalej DK1 na Toruń i dalej na południe - lub DK5 na Bydgoszcz i Poznań - owszem.
-
2011/06/30 16:28:04
W Polsce jest zupelnie jak w USA: zyja obok siebie dwa spoleczenstwa, ktore widza zupelnie dwa rozne kraje. Dla teapartystow w USA ich krajem rzadzi krypto-Muzulmanin. Dla Krauzego rzad udaje ze buduje autostrady a Rosjanie rozpylaja skroplony hel w Smolensku.

Da sie z polskimi prawakami dogadac np. co do tego czy swieci slonce za oknem?
-
2011/06/30 17:02:36
@nasiznajomi
"Antoni Krauze to rysownik; rezyser to chyba Krzysztof?"

pl.wikipedia.org/wiki/Antoni_Krauze
Co zabawne, pamiętam, jak w jakimś prawackim radiu internetowym prowadząca audycję o "Czarnym czwartku" też była święcie przekonana, że mówi o reżyserze "Placu Zbawiciela".
-
2011/06/30 17:23:11
Rysownik to Andrzej.
-
2011/06/30 17:40:54
Wrrrrr! Dałem pleców. W dodatku chodzi o autora świetnej ekranizacji opowiadania Himilsbacha!
-
2011/06/30 17:49:25
@"Autostrady, które nigdy nie wymagają remontu, a buduje się je bez wykopków, mogą istnieć tylko w obietnicach wyborczych PiS"

Ten pan Olszewski nich się przyjrzy niemieckim autostradom A1 albo A2. Jak się z jednej strony budowa kończy, to po drugiej zaczynają nowy remont.

(chociaż z drugiej strony jechałem ostatnio A2 z zagłębia Ruhry w stronę Berlina i po raz pierwszy od 20 lat nie widziałem żadnej budowy)
-
2011/06/30 18:14:29
@ramone.alcin
"Da sie z polskimi prawakami dogadac np. co do tego czy swieci slonce za oknem?"

jeśli dodasz, że chodzi o słońce Peru i że za oknem jest jego miejsce - toś swojak.
-
2011/06/30 18:20:44
@wo "Pewnie tak, bo już sama baretka metafizyka remontu zdradza, gdyby się twardo trzymać faktów..."

Zjadło "że", czy tylko mi się wydaje?
-
2011/06/30 18:33:10
Jarosław Grzędowicz w swoim zrzędzącym felietonie z najnowszego numeru Science-Fiction właśnie raczył napisać: "Nie umiemy zbudować żadnej drogi czy choćby wyposażyć w pobocze którąś z tych zbudowanych za Kazimierza Wielkiego".

Ja rozumiem licentia poetica, ale ile można...

"W Polsce jest zupelnie jak w USA: zyja obok siebie dwa spoleczenstwa,"

Dwa? Cztery najmarniej.

-
2011/06/30 18:34:55
Bardzo dziękuję za notki o budowie dróg, mostów (jezusiczku! ostatnio prawie się popłakałam widząc jak wielki już jest Północny) i autostrad w Polsce, ale czy dałoby radę zrobić nową kategorię i powrzucać tam wszystkie notki w temacie? Autostrady w "polityka" rozumiem, ale ciężko przedzierać się przez wszystkie notki w tej kategorii i wyszukiwać konkretnych kawałków o (z)budowanych, a odpór głupocie a la Krauze czy Joanna trzeba dawać.

Plizzzzzz!!!111!!!!
-
2011/06/30 19:31:42
@ginger_79
Tam po prawej masz takie okienko, wpisz tam "autostrada" i działa. Z drugiej strony wprowadzenie taga pewnie lepiej by spozycjonowało te notki (ergo: zwiększyło ich znajdowalność wśród przypadkowych łosi).
-
2011/06/30 23:05:31
@kiciasta22

Masz 15 sekund żeby udowodnić, że nie jesteś Jankiem R.
-
ols
2011/06/30 23:22:14
(Cytat z notki promocyjnej książki MO) "podróż autostradą A4 może zmienić się w głęboko metafizyczne doznanie" - widać mu się na stałe skleiła autostrada z metafizyką.
Poza tym on w ogóle ma skłonność do ubarwiania swoich tekstów różnymi zdupy acz "wyrafinowanymi" kawałkami, por: "krajobraz mazurski niszczeje szybciej niż w czasie PRL-u, kiedy północny wschód był miejscem trudno dostępnym i zahibernowanym jak w bryle lodu." (To w GW poszło, był taki minicykl, w którym pisał jak w Polsce jest brzydko).
-
2011/07/01 00:46:05
Za try tygodnie będę jechał ze Śląska do Sopotu i jeśli jest jakaś wiedza tajemna na temat trasy, która najmniej boli, to będę bardzo, bardzo wdzięczny...
A narzekanie Polaków na budowę dróg, podobnie zresztą jak budowę stadionów (i większości innych obiektów) jest dla mnie niesamowitym pokazem ignorancji tak totalnej, że nawet nie wiem, gdzie zacząć. Czy prosząc delikwenta, żeby sobie wyobraził, jak taka inwestycja może wyglądać krok po kroku, czy mówiąc 'spójrz człowieku na swój własny salon, balkon i/lub ogródek. Spieprzyłeś u siebie, to może pohamuj się ze zbawianiem świata'.
-
2011/07/01 01:15:07
@ Sheik:

Dwa tygodnie temu jechałem Gdańsk-Kraków i wydaje mi się, że nie ma rozsądniejszej trasy ze Śląska niż gierkówka-Łódź (jest kawałek autostrady na południe od Łodzi do gierkówki)-Włocławek-Toruń-Świecie-autostrada-obwodnica-zjazd na Sopot. Tylko lepiej sobie wklepać w nawigacji jakieś próby objazdu Włocławka, a zwłaszcza Łodzi, czego ja nie zrobiłem, a chyba było błędem, bo w niej łatwo o błąd nawet z nawigacją.
-
2011/07/01 01:38:04
@rockier

A jak wygląda odcinek Łódź - Toruń, w szczególności okolice Łęczycy, Topoli Królewskiej miasto Włocławek i odcinek za rozjazdem na Ciechocinek (równoległy do budowanej A1)? Pytam, ponieważ jeszcze w zimie zwłaszcza dwa pierwsze wymienione kawałki drogi były dziurawe jak niezły holenderski ser, po którym jedzie się 20km/h (sprawdzić, czy nie samochód offroad 4x4).

@obaj panowie

Mapy Google podpowiadają trzy warianty, z czego moim zdaniem interesujące są dwa - pierwszy jak u rockiera, czyli po prostu DK1/A1, a drugi - do Łodzi tak samo, ale potem przez A2 Stryków-Konin, następnie dość przyjemna DK25 Konin-Strzelno-Inowrocław-Bydgoszcz, jakieś 40 km DK5/S5/S1/DK1 przez Świecie i od Nowych Marzów A1 do S6 (Obwodnicy 3miasta) i zjazdem na Sopot. Mapa pokazuje, że ten wariant jest 60 km dłuższy od DK1/A1, ale dojeżdża się nim zaledwie 20 minut później (odpowiednio 7h51min DK/A1, 8h11min drugi wariant).

IMHO warto rozważyć, sprawdziwszy najpierw na gddkia.gov.pl ilość remontów na jednej i drugiej trasie (tutaj również liczę na odpowiedź rockiera na moje wątpliwości odnośnie dziur). Drugi wariant jest też i o tyle korzystny, że odcinek przez Łódź wypada krótszy niż w kierunku na Gdańsk, a i zostawia się wtedy z boku Zgierz.

-
2011/07/01 02:52:31
@ Qauckie:

Wyjazd z Włocławka strasznie dziurawy, trudno uwierzyć, że to przelotówka miasta, które niedawno jeszcze było wojewódzkie. Ale przetelepać się da, zresztą to w kierunku Łodzi, nie wiem czy odwrotnie też tak fatalnie (wracałem przez Warszawę), a to chyba Sheika interesuje. O tym co dalej w kierunku Łodzi trudno mi coś powiedzieć, bo mnie, w związku z budową A1 i objazdami, dwa razy nawigacja wywiozła w pole i byłem zaaferowany powrotem na trasę, a potem nie jest najgorzej, sporo wyjazdów z budowy, ale to, co istnieje, jest dość szerokie, by to, co z budów wyjeżdża, nie trworzyło korków. Odcinek Toruń-Włocławek do najstraszniejszych raczej nie należy, bardziej raczej męczy, że człowiek się musi telepać 15-20 minut przez Łęczycę, niż to, że miałaby być bardziej dziurawa niż polska norma.

Przynajmniej tak to zapamiętałem, ale miałem długą trasę i problemy z pierwszej części mogły mi po prostu wylecieć z pamięci; może jest gorzej niż mi się wydaje.
-
2011/07/01 07:12:54
Podejrzewam że najszybszym rozwiązaniem trasy Śląsk - Trójmiasto jest pojechać do Balic a stamtąd do Gdańska samolotem. Jedyna wada że samochodem im więcej osób tym taniej na głowę, samolotem jakoś to nie działa. Tym niemniej, przy wakacjach i remontach może być to warte rozważenia.
-
2011/07/01 08:04:56
Ciekawy wgląd w sposób myślenia prawicowca. Roboty ziemne - budowę nasypów i wykopów, jak też magazynowanie na placu budowy piasku, kruszywa i pospółki nazywa maskowaniem, udawaniem, że coś się buduje. Budowa drogi wg. chrześcijańsko-narodowego reżysera to pewnie rozściełacz do asfaltu i walec przyjeżdżają w szczere pole i układa warstwę asfaltu. Pięć dni i po robocie, a tu jakieś monstrualne wykopki.
-
2011/07/01 08:37:16
@Rockier+Quackie
Wielkie dzięki!
@kto.zajal.moj.login
Nie pytałem o najszybszy sposób dotarcia do Sopotu, tylko o optymalny sposób dojazdu samochodem. Akurat nie mogę lecieć z powodów nie tylko ekonomicznych (bo swoją drogą lotowskie ceny KTW-GDN są absurdalne).
@Dorrie "Budowa drogi wg. chrześcijańsko-narodowego reżysera to pewnie rozściełacz do asfaltu i walec przyjeżdżają w szczere pole i układa warstwę asfaltu."

Nie tylko wg późnego dziecięcia Chjeno-Piasta - mam wrażenie, że w ogóle ludzie tak myślą. A potem płaczą, że domek pod miastem kosztował dwa razy tyle, co im się wydawało, że będzie kosztować. A przecież profesjonalny kosztorys domu za 500tys. można mieć za 2tys.PLN.
-
2011/07/01 08:45:24
@quackie
"odcinek przez Łódź wypada krótszy niż w kierunku na Gdańsk, a i zostawia się wtedy z boku Zgierz. "

Nic gorszego niż jazda na Śląsk przez Zgierz, wzdłuż tej najdłuższej na swiecie linii tramwajowej
-
2011/07/01 09:21:31
@tomba1 - akurat sheik chce jechać odwrotnie, ze Śląska na północ, ale a) całkowicie się zgadzam, że jazda przez Zgierz w kierunku Łodzi (ten korek!) to mordęga, b) sheik zapewne będzie za czas jakiś wracał, i wtedy...
-
2011/07/01 09:49:23
Ja Włocławek-Grudziądz omijam odbijając w Włocławku na Lipno, potem Golub-Dobrzyń, Wąbrzeźno i Grudziądz gdzie wskakujemy na A1. Droga w dobrym stanie przez ładne okolice.
-
2011/07/01 10:39:59
@login99195
(chociaż z drugiej strony jechałem ostatnio A2 z zagłębia Ruhry w stronę Berlina i po raz pierwszy od 20 lat nie widziałem żadnej budowy)

Za to na A7 polecieli po całości. wykopki prawie od Hamburga do Würzburga.
-
wo
2011/07/01 10:43:43
@general
"Ja Włocławek-Grudziądz omijam odbijając w Włocławku na Lipno, potem Golub-Dobrzyń, Wąbrzeźno i Grudziądz gdzie wskakujemy na A1. Droga w dobrym stanie przez ładne okolice."

Kręciłem się tam w zeszłym roku turystycznie, popieram. Nikt tamtędzy nie jeździ, a ogólnie jest ładnie. Zawsze lepiej powolutku przez malownicze okolice niż stać w sznurze tirów.

Natomiast zła wiadomość jest taka, że Łódź jest na razie nie do ominięcia.
-
2011/07/01 10:43:50
1996 roku i od tego czasu trwał na niej [gramatyka oryginału - WO] nieustanny festiwal remontów.
Otóż to bzdura.

bzdura, ze bzdura tzn.bzdura, ze festiwal remontow to bzdura
i ten tekst - ze po 20 latach prlowski asfalt trzeba zmienic.
smiech warte
-
2011/07/01 10:45:12
"nic szczególnie szokującego, że po dwudziestu latach peerelowski asfalt trzeba zmienić." przez ostatnie 15 lat jechalem tym kawalkiem 50-70 razy.
"jakis asfalt" zmieniali zawsze
-
wo
2011/07/01 11:00:51
@pajacyk
"i ten tekst - ze po 20 latach prlowski asfalt trzeba zmienic. "

No jasne, specu od budownictwa, peerelowski asfalt jest wieczny. Przecież projektują go jako bombowiec do koszenia trawy.

""jakis asfalt" zmieniali zawsze"

Bo jak się skończy na jednym, to się zaczyna na drugim. Ty na przykład napisałeś jednego komcia i od razu potem musisz napisać drugiego. To dopiero problem, bo taka komciosraczka już nie ma żadnego uzasadnienia technologicznego.
-
2011/07/01 11:09:50
@Za try tygodnie będę jechał ze Śląska do Sopotu

Przecież samolotem.
-
2011/07/01 11:13:24
1.specem od budownictwa nie jestem i czegos takiego nie napisalem.
2.wole opis sytuacji na a4 miedzy krakowem a katowicami popelniony przez mo niz wo - ten od mo bardziej odpowiada moim doswiadczeniom organoleptycznym, nawet jesli jest jakis blad.
3.napisalem 2 komentarze, jeden po drugim. nie widac tego - ale wlasnie klecze przed komputerem i sypie glowe popiolem.przepraszam za przeciwko netykiecie.

-
wo
2011/07/01 11:22:06
@pajacyk
"1.specem od budownictwa nie jestem i czegos takiego nie napisalem. "

Zakwestionowałeś jednak "ten tekst - ze po 20 latach prlowski asfalt trzeba zmienic", pisząc "smiech warte". Poproszę o merytoryczne uzasadnienie kwestionowania - dlaczego uważasz, że PRL-owski asfalt nie wymaga zmiany po 20 latach? Jeśli Twój następny komentarz nie będzie zawierać takiego uzasadnienia, niech może zawiera jakieś pożegnanie, albo cuś.

"wole opis sytuacji na a4 miedzy krakowem a katowicami popelniony przez mo niz wo - ten od mo bardziej odpowiada moim doswiadczeniom organoleptycznym, nawet jesli jest jakis blad."

Opis sytuacji Michała Olszewskiego zawiera gruby merytoryczny błąd, jakim jest stwierdzenie, że cały odcinek Katowice-Kraków oddano w roku 1996. To nieprawda, oddawano go etapami od roku 1983. Bardziej Ci zatem odpowiada kłamstwo niż prawda, co jest typowe dla kaczystów. Na tym blogu żądam jednak trzymania się faktów - więc nie kłam tu więcej.
-
2011/07/01 11:37:20
1."Pierwszy odcinek (Chrzanów-Balice) oddano do użytku jeszcze w roku 1983"
,"20 latach prlowski asfalt trzeba zmienic" - pamietam remonty juz jakies 15 lat temu.
a przed 20 leciem odcinka chrzanow-balice (czyli przed 20030 bylo ich od gromu i to na tym wlasnie odcinku.
prosze Pana - niech wiec Pan nie pisze bzdur.
okreslenie "festiwal remontow" jest jak najbardziej wlasciwe.
i napisalem wyraznie, ze opis mo odpowiada moim doswiadczeniem, nawet jesli zawiera blad - tzn. "festiwal remontow" - ok, data oddania odcinka a4 - nie-ok.
trudno to ogarnac?
2. "Ci zatem odpowiada kłamstwo niż prawda, co jest typowe dla kaczystów" - czy to jest sugestia, ze jestem kaczysta?
-
2011/07/01 12:13:23
@S7

No robią, robią. Jechałem po dłuższej przerwie i byłem w lekkim szoku. Nie wiem kiedy skończą, ale od Elbląga do Mławy co chwile coś się dzieje. Oczywiście są dodatkowe atrakcje typu koleiny i nieoświetlone traktorki zbierające błoto z drogi, ale przy tych wszystkich debilach latających S7 to pikuś.

@ Do Trójmiasta przez Toruń

Zdecydowanie tak. Do prawie Torunia wyremontowana droga i mnóstwo wysepek i innych przeszkadzajek. Szaleć trudno, więc się jedzie spokojnie, bo barany jeżdżą gdzie indziej. Kiepski odcinek do Świecia, a zaraz potem A1 i się bajkowo leci. Czas podróży ten sam co S7, a o niebo wygodniej i spokojniej. Jak odpalą A1 do Torunia o S7 będzie można zapomnieć na jakiś czas. Dopóki nie zrobią S7. Ale zanim zrobią S7 pewnie dociągną A1 do węzła z A2 i A2 do stolicy, więc jeżdżenie S7 będzie można sobie odpuścić całkowicie.
-
wo
2011/07/01 12:27:44
@pajacyk
" pamietam remonty juz jakies 15 lat temu. (...) a przed 20 leciem odcinka chrzanow-balice (czyli przed 20030 bylo ich od gromu i to na tym wlasnie odcinku."

"Pamiętam już jakieś", to określenie bardzo nieprecyzyjne. Cholera wie, co właściwie pamiętasz (remont czego konkretnie?) i kiedy to konkretnie było. To niestety nie jest to, o co prosiłem, czyli _merytoryczne_ uzasadnienie tezy, że PRL-owski asfalt nawet przez 20 lat nie wymaga remontu.

"niech wiec Pan nie pisze bzdur."

Staram się, dlatego właśnie gdy piszę o autostradach, sprawdzam wcześniej daty, fakty, oznaczenia dróg, ceny kontraktów i takie tam. Pewna droga do pisania bzdur to "pamiętam już jakieś".

"i napisalem wyraznie, ze opis mo odpowiada moim doswiadczeniem, nawet jesli zawiera blad - tzn. "festiwal remontow" - ok, data oddania odcinka a4 - nie-ok. "

Ale ja nie kwestionowałem tego, że trwa "festiwal remontów", zauważyłem tylko, że trwa on nie tam, gdzie to błędnie sytuujue Olszewski - czyli na oddanym w roku 1996 odcinku Mysłowice - Katowice (Murckowska). Remonty są na budowanym w latach 1976-1989 fragmencie peerelowskim. To jest bardzo poważny błąd, który wypacza istotę problemu - nie jest nią to, że "droga oddana w 1996 już się sypie" (jak sugeruje Olszewski), tylko że "w PRL wszystko budowano fatalnie" (z czym akurat nikt nie polemizuje).

"czy to jest sugestia, ze jestem kaczysta? "

Masz problemy ze sformułowaniem poprawnej językowo wypowiedzi, Twoje wypowiedzi są mętne i nieprecyzyjne, gadasz głupoty - when it walks like a duck, when it talks like a duck, it's a duck.
-
2011/07/01 12:31:30
@pajacykotusk39

Jeśli już chcesz się kamuflować, "pajacyk" i "Tusk" w jednym nicku też raczej nie pomagają.
-
2011/07/01 12:37:35
Swoją drogą - sprawdziłem na gazecie dostępność nicków od pajacykotusk1 do pajacykotusk40. Wolne są tylko 1, 17, 18 i 37.

What the fuck is wrong with those people, srsly.
-
2011/07/01 12:46:58
@A4
Jeśli chodzi o utrudnienia w ruchu na odcinku Mysłowice - Katowice w ostatnich latach to oczywiście były one związane z budową węzła Murckowska. Bywało, że zamykano jeden kierunek, co w godzinach szczytu skutkowało kilkunastokilometrowymi korkami.
-
2011/07/01 12:52:21
@semafor:
Pewnie te nicki to jeden koleś, który nie rozumie dlaczego ktoś nie chce widzieć wiecej jego komentarzy. Więc omija bana. W typowym zestawie cech pojawia się to zachowanie razem z mętnymi wypowiedziami i prawicową ortografią

@wo
Acz na odcinku murckowskim też się działo, bo przebudowywano węzeł. Stary się na tak ważne miejsce nie nadawał. Za rządów prawicy sukces, bez nich to "paczcie, remonty na nowych drogach, złodzieje".
-
2011/07/01 12:55:39
@kto.zajal.moj.login

Sam nie wiem, co byłoby żałośniejsze: stado czy pojedynczy osobnik.
-
2011/07/01 13:00:34
@semafor.semafor
"Jeśli już chcesz się kamuflować, "pajacyk" i "Tusk" w jednym nicku też raczej nie pomagają."
Coś jak Obelix ("Asterix i Kleopatra"): podczas rozdawania napoju magicznego rozebrał się do pasa, żeby upodobnić się do egipskich robotników. "W tym sprytnym przebraniu nikt mnie nie pozna".

@autostrady
To już jest chyba jakieś zaklęcie. Nie oglądam TV ale czasem zdarza mi się słuchać radia, zwykle TOK FM ten poranny program o gospodarce (bo wtedy akurat stoję w korku). Sporo ludzi się tam pojawia, i utytuowanych: a to były minister, a to prezes banku czegośtam, bla bla bla.

Prawie w każdym odcinku pojawia się "dróg się u nas nie buduje", albo "drogi się u nas nie udają" or compatible. Za każdym razem czekam na to, że któryś z tych "mądrych" ludzi skomentuje, że tak jakby jesteśmy w europejskiej czołówce, jeśli chodzi o budowę nowych dróg. Że budujemy obecnie więcej niż (średnio) budowali u siebie Niemcy. Więc chyba nie jest źle?

Ale skąd...bardzo to smutne.
-
wo
2011/07/01 13:02:43
@charliebravo
" Sporo ludzi się tam pojawia, i utytuowanych: a to były minister, a to prezes banku czegośtam, bla bla bla. "

Niezwykli ludzie, napawam się wtedy w swojej klasistowskiej dumie, że nie mam nic wspólnego z tymi kretynami. Któryś z tych kolesi wymawia "byznes" przez igrek, a to w dodatku jego ulubione słowo, więc ciągle tak "byznes to, byznes tamto". Audycja to rzeczywiście niezły freak show.
-
2011/07/01 13:11:14
@ bartolpartol:

"Ale zanim zrobią S7 pewnie dociągną A1 do węzła z A2 i A2 do stolicy, więc jeżdżenie S7 będzie można sobie odpuścić całkowicie."

Tak potężne nadłożenie drogi, że oprócz tego, że drożej, to na pewno dłużej, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość planowanych upgade'ów na trasie nr 7.
Jak zrobią A1 do Tounia, to optymalnym sposobem bez względu na inne budowy będzie jazda z Torunia na Płońsk przez Sierpc. Chyba, że oddanych zbudowanych/zmodernizowanych fragmentów dawnej DK7 będzie już tak dużo, że w ogóle lepiej będzie jechać starą trasą.
-
2011/07/01 13:19:49
@wo

"Niezwykli ludzie, napawam się wtedy w swojej klasistowskiej dumie, że nie mam nic wspólnego z tymi kretynami."

Kretyni, czy kolesie konsekwentnie realizujacy plan "wmawiac Polakom ze panstwo niczego nie potrafi i trzeba wszystko sprywatyzowac"?
-
wo
2011/07/01 13:31:48
@ramone
"Kretyni, czy kolesie konsekwentnie realizujacy plan "wmawiac Polakom ze panstwo niczego nie potrafi i trzeba wszystko sprywatyzowac"?"

No właśnie bardzo często słychać, że to przede wszystkim ludzie zwyczajnie i po prostu ograniczeni umysłowo. Tak poza tym forsują jakieś chore ideologie, to swoją drogą. Ale przede wszystkim słychać po nich, że mało wiedzą, mało czytają, mało myślą itd.
-
2011/07/01 13:41:00
@ramone

"Kretyni, czy kolesie konsekwentnie realizujacy plan "wmawiac Polakom ze panstwo niczego nie potrafi i trzeba wszystko sprywatyzowac"?"

O ile wiem, akurat prywatyzowania dróg nie postuluje nikt poza hardkorowym korwinizmem, a kaczyści są raczej generalnie przeciwko prywatyzacji ('wyprzedaż sreber rodowych, olaboga') czegokolwiek.

Ja myślę, że tego typu krytyka bierze się z czego innego - z kaczystowskiego przesunięcia granicy radykalnych poglądów daleko poza horyzont psychicznego zdrowia, na teren helów, kondominiów, Tupolewów wybuchające 15m nad ziemią, opresyjnych stalinowskich sędziów itp. W tych warunkach środek, w którym, rzecz jasna, leży prawda, siłą rzeczy przesuwa się w tamtym kierunku, więc 'rozsądni' dziennikarze/eksperci stoją na stanowisku, że kaczyści rzecz jasna przesadzają, no ale rząd jednak fatalny jest, bo napędza dług publiczny, strzela do kibiców i nie buduje dróg.
-
wo
2011/07/01 13:42:28
@fernando
"O ile wiem, akurat prywatyzowania dróg nie postuluje nikt poza hardkorowym korwinizmem, a kaczyści są raczej generalnie przeciwko prywatyzacji ('wyprzedaż sreber rodowych, olaboga') czegokolwiek. "

Ale to właśnie nie są kaczyści, goście programu EKG to takie żywe skamieliny po poglądach gospodarczych dominujących w Polsce w latach 90. - kiedy Korwin-Mikke był tylko odrobineczkę radykalniejszą wersją "Gazety Wyborczej".
-
2011/07/01 13:44:06
Panie Wojtku, z innej beczki. Pisze Pan często czego słucha aktualnie, może czasem da Pan znać, co też jest "czytane"... ze wzmianki o Książkach wnoszę, że jest Pan na bieżąco. Ja chętnie pozyskam kolejne źródło informacji o ciekawej literaturze zwłaszcza, że polecającą byłaby osoba bliska mi światopoglądem :)

pozdrawiam, stały czytelnik.
-
wo
2011/07/01 13:44:54
@mazzi777
Ja tak rzadko czytam książki, że przeważnie się od razu chwalę na blogu, np. w poprzedniej notce :-)
-
2011/07/01 13:47:26
Notkę oczywiście czytałem, myślałem bardziej o stałej "rubryce" podobnej do tej muzycznej!
-
wo
2011/07/01 13:49:59
@mazzi
"Notkę oczywiście czytałem, myślałem bardziej o stałej "rubryce" podobnej do tej muzycznej!"

Rubryka muzyczna wzięła się z bardzo prostej przyczyny - nikt mi nie zapłaci za pisanie o muzyce. Kupców na teksty o książkach łatwiej znaleźć, więc...
-
2011/07/01 14:42:41
@"Rubryka muzyczna wzięła się z bardzo prostej przyczyny - nikt mi nie zapłaci za pisanie o muzyce."

Że niby Sankowski lepszy? No nie wiem.
-
2011/07/01 14:53:24
@rockier
Tak potężne nadłożenie drogi, że oprócz tego, że drożej, to na pewno dłużej, zwłaszcza biorąc pod uwagę ilość planowanych upgade'ów na trasie nr 7.

Potężne? Ile to będzie więcej? 30 km? Wolę nadłożyć i pojechać szybszą trasą z minimalnym prawdopodobieństwem, że ktoś mi wyleci na czoło. Na S7 jeszcze długo będą odcinki z jedną jezdnią.

Jak zrobią A1 do Tounia, to optymalnym sposobem bez względu na inne budowy będzie jazda z Torunia na Płońsk przez Sierpc.

Tak, ale tylko do czasu zrobienia pełnego połączenia autostradowego. Teraz na sporych odcinkach pomiędzy Płońskiem i Warszawą jakość drogi jest makabryczna.

Chyba, że oddanych zbudowanych/zmodernizowanych fragmentów dawnej DK7 będzie już tak dużo, że w ogóle lepiej będzie jechać starą trasą.

Jak cała będzie dwujezdniowa. Nie wiem czy są takie plany.
-
wo
2011/07/01 15:08:33
@bartol
"Jak cała będzie dwujezdniowa. Nie wiem czy są takie plany"

Są, gdzieniegdzie mają już decyzję o srodowiskowych uwarunkowaniach, ale na całej długości to będzie raczej 2020.

@sheik
"Że niby Sankowski lepszy? No nie wiem."

Bo odwołujesz się do nieuczciwego porównania, w którym ja piszę tylko o tym co lubię (a więc automatycznie mam coś ciekawego do napisania), a on rutynowo łapie nowości. Zobaczyłbyś cały problem, jakbym ja rutynowo pisał o nowościach.
-
2011/07/01 15:31:48
@wo
"a on rutynowo łapie nowości. Zobaczyłbyś cały problem, jakbym ja rutynowo pisał o nowościach."

Ale on łapie raczej nie wszystkie nowości, nie? Coś mu bardziej podejdzie, coś mniej. Przecież co tydzień wychodzi, like, 50 płyt najmarniej, da się coś strawnego wybrać (i np. w DF nie ma całkiem negatywnych recek). Chyba że np. nową Budkę Suflera opisać MUSI, bo mu Michnik każe.
-
2011/07/01 15:36:54
@ Bartolpartol:

Na chwilę obecną mapgoogle wskazuje, że trasa Gdańsk-Stryków-Warszawa to 455 km. Powiedzmy, że w wyniku jazdy prosto na odcinku Trouń-Stryków zmniejszy się do 430. Gdańsk-Warszawa przez Olsztynek to 344 km. Pi razy drzwi 100 km mniej a nie 30 i to przy stałej poprawie klasy drogi na odcinku od Mławy w górę (wiem, że to melodia dopiero najbliższych kliku lat, ale A1 do Strykowa przecież też, a do Torunia ma być do końca tego roku).

"Tak, ale tylko do czasu zrobienia pełnego połączenia autostradowego. Teraz na sporych odcinkach pomiędzy Płońskiem i Warszawą jakość drogi jest makabryczna."

Autostrada to nie jest, ale prawie normalna ekspresówka.


-
2011/07/01 15:43:17
Dody z nieprzymuszonej woli chyba jednak nikt nie zrecenzuje
-
wo
2011/07/01 15:45:14
@sodamn
"Dody z nieprzymuszonej woli chyba jednak nikt nie zrecenzuje"

Dziennikarze prasy portalowej to ją nawet podobno szczerze i autentycznie lubią.

@rockier
"Autostrada to nie jest, ale prawie normalna ekspresówka. "

No ja na przykład wolę nie sprawdzać, jaki tam jest teraz korek i do domu zamierzam wracać polną drogą biegnącą śladem przyszlej S7 wzdłuż granicy KPN.
-
2011/07/01 16:12:30
@ WO:

Z perspektywy Gdańsk-Warszawa Płońsk-Warszawa stanowi tylko epizod, zresztą, może mam fart, ale jakoś tam, czy na Wisłostradzie nigdy nie utknąłem na tak długo, by wobec 4-5 godzin, które i tak trzeba poświęcić na ten dystans, miało mnie to zirytować. Raczej jednak stanowi odprężenie, bo Bartol ma rację, gdy stwierdza, że po siódemce śmiga mnóstwo świrów i droga od Płońska na północ jest psychicznie męcząca. Zresztą i tak to wszystko pewnie zależy do której części Warszwy się zmierza.

@ all:

Próbował ktoś minąć Łódź jadąc Zgierz-Aleksandrów-Pabianice-na wchód do drogi nr 1? Bo z mapy niby dłużej, ale mapa twierdzi, że Zgierz-Łódź to 20 minut, co jest przecież bzdurą.
-
2011/07/01 16:20:09
@fernando llort

"no ale rząd jednak fatalny jest, bo napędza dług publiczny"

No bo napedza: www.tradingeconomics.com/poland/government-budget

@wo & sodamn

"Dody z nieprzymuszonej woli chyba jednak nikt nie zrecenzuje" & "Dziennikarze prasy portalowej to ją nawet podobno szczerze i autentycznie lubią. "

Nielubienie Dody to taki ostatni bastion snobizmu.
-
wo
2011/07/01 16:23:18
@ramone
"No bo napedza: www.tradingeconomics.com/poland/government-budget "

Najmniejszy dług publiczny na świecie ma Libia (3,3% PKB), a jakoś kurna niespecjalnie im zazdroszczę. Takoż Gwinei Równikowej, która jest przedostatnia (4,1% PKB).

"Nielubienie Dody to taki ostatni bastion snobizmu."

Właśnie lubienie - wtedy można się krygować, że się jest takim hipsterskim, jak sam Cezary Michalski albo Jaś Kapela.
-
2011/07/01 16:46:24
@wo

"Najmniejszy dług publiczny na świecie ma Libia (3,3% PKB), a jakoś kurna niespecjalnie im zazdroszczę. Takoż Gwinei Równikowej, która jest przedostatnia (4,1% PKB)."

Takie porownanie jest bez sensu. Moze jeszcze napisz, ze USA maja wiekszy dlug publiczny (hint: PLN to nie jest waluta rezerwowa swiata).

"Właśnie lubienie"

Wlasnie nielubienie. A co ma do tego hipsterstwo w ogole?
-
2011/07/01 16:53:57
@rockier
Na chwilę obecną mapgoogle wskazuje, że trasa Gdańsk-Stryków-Warszawa to 455 km. Powiedzmy, że w wyniku jazdy prosto na odcinku Trouń-Stryków zmniejszy się do 430.

OK, wydawało mi się, że kiedyś na palcach doliczyłem się jakichś 380. Ale już nie pamiętam jak to zrobiłem, więc kłócił się nie będę.

Autostrada to nie jest, ale prawie normalna ekspresówka.

Zwał jak zwał, koleiny są jak po głębokiej orce. Nie wszędzie oczywiście, ale na sporych kawałkach jednak.

@wo
Są, gdzieniegdzie mają już decyzję o srodowiskowych uwarunkowaniach, ale na całej długości to będzie raczej 2020.

Czyli jednak. Ale wtedy to ja już od dawna, mam nadzieję, będę pociągiem robił tę trasę w 2,5 godziny. Ciekawe co ostatecznie będzie wcześniej: nowy pociąg czy pełna autostrada (A1 do Strykowa i A2 ze Strykowa do Warszawy)?
-
2011/07/01 17:03:51
A tymczasem:
"Podobno o swoją pozycję już od kilku miesięcy bał się redaktor naczelny "Rz" i "Uważam Rze". Mówi się, że stworzenie tego drugiego tytułu miało być właśnie swoistą polisą ubezpieczeniową na wypadek, gdyby Lisicki został usunięty ze stanowiska naczelnego przez nowego głównego udziałowca w wydawnictwie - zabezpieczeniem zarówno dla samego Lisickiego jak i reszty prawicowych publicystów.

Pytanie potwierdzające tę tezę stawia dziś na Twitterze dziennikarz TVN24 Krzysztof Skórzyński. "Zasłyszane od kolegów z "Rz": Lisicki podobno zarejestrował spółkę "Uważam Rze"... Ktoś może to potwierdzić?"."
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9877916,Nowy_wlasciciel__Rzeczpospolitej__wymieni_jej_kierownictwo_.html

Na razie to tylko plotka, ale ciekaw jestem czy on może w ogóle tak zrobić? Przecież nie ukradnie tytułu chyba. Zarejestruje "Uważam Że"?
-
wo
2011/07/01 17:03:58
@ramone
"Wlasnie nielubienie. A co ma do tego hipsterstwo w ogole?"

Michio, Czescjacek i Jaś Kapela się hipsteryzują swoim lubieniem Dody, to takie ich ostre koło i czapeczka Strzępki-Demirskiego przecież.

@bartol
"Ciekawe co ostatecznie będzie wcześniej: nowy pociąg czy pełna autostrada (A1 do Strykowa i A2 ze Strykowa do Warszawy)?"

Pełna autostrada będzie najdalej pod koniec 2012 - nigdy nie wierzyłem, że się wyrobią na Euro i mam na to kwity. Ale koniec 2012, spox.
-
2011/07/01 17:05:05
@ Bartol:

Dokładnie :-) Nie pisałem, bo nie chciałem rozmywać tematu, ale w tej perspektywie czasowej będzie to miało znaczenie tylko dla tych, którzy jadą gdzieś dalej np. na Lublin. A dla większości będzie Pendolino.
-
2011/07/01 17:32:03
[Lurk mode off]
Semka i Wildstein na bezrobociu:

"Dziennikarze spekulują, że Hajderowicz chce, aby "Rz" zrezygnowała z pisania o polityce i zajęła się tylko tematyką gospodarczo-ekonomiczną. Mówi się, że do odstrzału w pierwszej kolejności pójdzie dział Opinie, dla którego piszą właśnie główni publicyści tytułu, m.in. Bronisław Wildstein, Rafał Ziemkiewicz czy Piotr Semka."

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,9877916,Nowy_wlasciciel__Rzeczpospolitej__wymieni_jej_kierownictwo_.html

[Lurk mode on]
-
wo
2011/07/01 17:32:43
@bantus
"Na razie to tylko plotka, ale ciekaw jestem czy on może w ogóle tak zrobić?"

MECOM jest w katastrofalnej sytuacji, pasywa przewyższają aktywa, tam już jest tylko pytanie o to, jak ten bajzel posprzątać - nikt nie miał głowy do pilnowania gazety, w której udziały przejęli przejmując Orklę (i jej problemy). Z firmy wywalono jej założyciela i wieloletniego autokratycznego szefa Davida Montgomery, od lutego ma tylko "pełniącego obowiązki' prezesa.

W tej sytuacji chłopaki z "Rzepy" mogli podpisywać sami ze sobą dowolnie dziwne kwity, bo nadzór właścicielski nad nimi był dość luźny, eufemistycznie mówiąc. Nic mnie więc nie zdziwi, nawet ten scenariusz.
-
wo
2011/07/01 17:33:36
No nie, ale proszę mi nie robić z bloga przeglądu wszystkiego co piszą o "Uwarzam Rze". Proszę, by następne komcie tego typu rezerwowano tylko dla spraw Naprawdę Sensacyjnych.
-
2011/07/01 18:19:06
@wo

"Michio, Czescjacek i Jaś Kapela się hipsteryzują swoim lubieniem Dody"

Ale powiedz mi, czy ja robie wrazenie hipstera?

Pociagne jeszcze temat, dlaczego polski deficyt na poziomie 8% PKB to nie jest cos co mozna zbyc wzruszeniem ramion.

1. Z takim deficytem nie mamy szansy wejsc do strefy Euro, a Polska jest tak scisle zwiazana gospodarczo z Eurolandem, ze powinna w niej sie znalezc.
2. Polska gospodarka w duzym stopniu zalezy od finansowania na rynkach miedzynarodowych, bo w PL kapitalu za duzo nie ma. Jezeli te rynki z powodu utrzymywania sie w PL wysokiego deficytu budzetowego straca zaufanie do polskiej zdolnosci splacania zadluzenia, to koszty finansowania polskich firm wzrosna, spadnie zatrudnienie itd.

Przeciez nie postuluje ciecia wydatkow az budzet sie zbilansuje (zbyt bolesne), ale moze tak przynajmniej zejsc do jakichs 3-4% PKB?
-
wo
2011/07/01 18:30:53
@ramone
"Ale powiedz mi, czy ja robie wrazenie hipstera? "

Wyglądasz mi na łosia (anonimowego). Nic o Tobie nie wiem, a więc moje wyobrażenia o Tobie są możliwie jak najgorsze.

"Polska gospodarka w duzym stopniu zalezy od finansowania na rynkach miedzynarodowych, bo w PL kapitalu za duzo nie ma."

A nie jest tak, że *większość* długu publicznego to źródła krajowe? Mam taką surrealistyczną wizję kolesia, który zainwestował swoje oszczędności w obligacje skarbu państwa i się cieszy, że jest taka bezpieczna i nowoczesna możliwość, który to koleś jednocześnie bezmyślnie za Balcerowiczem powtarza, że to skandal, że dług rośnie.
-
2011/07/01 18:52:55
@wo

"A nie jest tak, że *większość* długu publicznego to źródła krajowe?"

Wiekszosc, ale nie przewazajaca wiekszosc: www.mf.gov.pl/_files_/dlug_publiczny/zadluzenie/szeregi/public_debt.xls ("PD by instrument").

Ale to w sumie nie ma znaczenia, bo krajowe obligacje moga byc uzyte przez polska firme jako zastaw za pozyczke od banku w Szwajcarii. Wiekszosc greckiego dlugu tez jest krajowa, a i tak wszyscy robia w portki.

"Mam taką surrealistyczną wizję kolesia, który zainwestował swoje oszczędności w obligacje skarbu państwa i się cieszy, że jest taka bezpieczna i nowoczesna możliwość, który to koleś jednocześnie bezmyślnie za Balcerowiczem powtarza, że to skandal, że dług rośnie."

Mozliwosc nie jest nowoczesna (obligacje panstwowe emitowano juz 200 lat temu), a bezpieczna jest dopoki panstwo jest w stanie obsluzyc swoje zadluzenie. Przy deficycie na poziomie 8% PKB ludzie zaczynaja sie ciut niepokoic. Dlug moze sobie rosnac, byleby panstwo bylo go w stanie splacac.
-
2011/07/01 19:01:41
@rockier wjeżdżasz do Zgierza. Na wysokości mniej więcej MCDonalda szukasz zjazdu na Konstantynów. Jedziesz ulicą konstantynowską i wjeżdżasz do Łodzi na ulicę, która chyba od samego początku drogi nazywa się Szczecińska. Po przejechaniu kilku kilometrów znów wyjeżdżasz z Łodzi i znajdujesz się w Konstantynowie na drodze 71. W centrum Konstantynowa na światłach skręcasz w prawo, na ulicę Lutomierską i jedziesz do Lutomierska. Przejeżdżasz przez Lutomiersk. Następna wioska to Kwiatkowice. Tam opuszczasz drogę 710 i skręcasz na Wodzierady (uwaga można jechać prosto z Lutomierska do Wodzierad, ale stan drogi jest fatalny). W Wodzieradacj kierujesz się na Łask. Po 12 km jesteś na południowym wyjeździe z Łasku.

Omijasz całą Łódź, korki w Konstantynowie na wylocie na Pabianice no i oczywiście Pabianice.
-
2011/07/01 19:04:07
@rockier


Jeszcze jedno - próba jazdy drogą nr 71 - czyli tak jak proponujesz, nie jest najlepszym pomysłem. Jest to tak quasi-obwodnica Łodzi i jest mocno nadużywana przez TIRy.
-
2011/07/01 19:33:20
"Lisicki podobno zarejestrował spółkę "Uważam Rze"..."

Takiej spółki w rejestrze aktualnie nie ma. A jeśli ją zakamuflował pod nazwą Lisickiex, to nie chce mi się szukać.

[lurk]
-
2011/07/01 20:42:43
@wo
"W tej sytuacji chłopaki z "Rzepy" mogli podpisywać sami ze sobą dowolnie dziwne kwity, bo nadzór właścicielski nad nimi był dość luźny, eufemistycznie mówiąc. Nic mnie więc nie zdziwi, nawet ten scenariusz."

Jest jeszcze państwowa część nadzoru właścicielskiego. Chyba zmotywowana do kontroli.
-
wo
2011/07/01 21:00:13
@kwak
"Jest jeszcze państwowa część nadzoru właścicielskiego. Chyba zmotywowana do kontroli."

Jeśli dobrze rozumiem strukturę korporacyjną, państwo jako mniejszościowy udziałowiec nie ma w praktyce nic do gadania.
-
2011/07/01 22:46:51
@wo
"Jeśli dobrze rozumiem strukturę korporacyjną, państwo jako mniejszościowy udziałowiec nie ma w praktyce nic do gadania."

W większych spółkach państwo zachowuje sobie tzw. złotą akcję czyli możliwość kierowania wszystkim nawet jak mają 10%. W przypadku Mecomu tak pewnie jednak nie jest, chociaż nie znam sprawy. Ale generalnie państwo w Bulandzie to jeden z najgorszych możliwych właścicieli, nieważnie czy formalnie ma większość czy mniejszość.
-
2011/07/01 23:01:21
@wo

"MECOM jest w katastrofalnej sytuacji, pasywa przewyższają aktywa"

By the way, nie chciałem się czepiać, bo to w sumie nieistotne, ale pasywa zawsze będą równe aktywom, nawet jeśli spółka tonie w długach albo jest bankrutem w likwidacji. Wynika to w sumie z tego, że wszystko co spółka ma w jakiś sposób zostało do niej wniesione, i odpowiedni ślad tego jest po drugiej stronie bilansu, tj. w pasywach.

Precyzyjnie finansowo mówiąc sytuację Mecomu określa się mianem "bycia w głębokiej d*pie".
-
2011/07/02 00:36:23
Biedny ten "Newsweek", wszyscy go objeżdżają. A to Ziemkiewicz szydzi, że salonową propagandę rządu rodem z PRL-u uprawiają, bo śmieli wspomnieć, że Polska wcale nie staje się w ostatnich latach ruiną; a to Orliński, że narodowo-chrześcijańskiego Hołownię publikują (który, BTW, wrócił w tym tygodniu z ripostą co najmniej równie komiczną, jak oryginalny artykuł). Sympatyzuję z nimi, taki ze mnie punk.
-
2011/07/02 01:20:43
@ obseerwator77:

Dzięki.
-
2011/07/02 07:59:21
@wyznaczanie tras

Można skorzystać z serwisów zawierających informację o utrudnieniach oraz natężeniu ruchu:
www.mapa.targeo.pl/
-
wo
2011/07/02 11:03:23
@picton
"W większych spółkach państwo zachowuje sobie tzw. złotą akcję czyli możliwość kierowania wszystkim"

Uważasz, że by tolerowali Lisickiego, gdyby mieli złotą akcję?

"Wynika to w sumie z tego, że wszystko co spółka ma w jakiś sposób zostało do niej wniesione, i odpowiedni ślad tego jest po drugiej stronie bilansu, tj. w pasywach. "

Czekaj, weź to rozwiń. Jeśli "wniesione" zostały np. akcje kupowane za 100 zł, które teraz na giełdzie chodzą za 10 zł, to nadal jako aktywa będzie się liczyło akcje za 100 zł? Świat księgowości jest pełen zagadek.
-
2011/07/02 11:33:41
Q wo, księgowość

Mylisz pasywa ze zobowiązaniami

aktywa = pasywa (kapitał + zobowiązania) - zawsze równe

Akcje 100-90=10

Alktywa 10, wynik finansowy (pasywa) -90
-
2011/07/02 11:43:14
+1 Targeo

Samo pobiera dane z gddkia.gov.pl o remontach i dostosowuje planowanie trasy, lepsze (IMO) algorytmy doboru drogi, więcej danych adresowych.
-
wo
2011/07/02 11:48:39
"Mylisz pasywa ze zobowiązaniami "

Dzięki!
-
2011/07/02 12:30:22
@wo
"Uważasz, że by tolerowali Lisickiego, gdyby mieli złotą akcję?"

W większych spółkach tego typu (tj. ze złotą akcją, Orlen, KGHM etc) zarządy są z reguły mniej lub bardziej polityczne, ale myślę że casus Lisickiego to osobna sprawa. Jak Uważam Rze zacznie tonąć za parę(naście) miesięcy to może się zmienić sytuacja.

"Jeśli "wniesione" zostały np. akcje kupowane za 100 zł, które teraz na giełdzie chodzą za 10 zł, to nadal jako aktywa będzie się liczyło akcje za 100 zł?"

Nie, będą na księgach po 10. Ja mówiłem bardziej filozoficznie dlaczego aktywa muszą się równać pasywom.
-
wo
2011/07/02 12:44:45
@picton
" Jak Uważam Rze zacznie tonąć za parę(naście) miesięcy to może się zmienić sytuacja. "

Nie może. Widocznie mało się interesowałeś przekształceniami własnościowymi w Presspublica.

" Ja mówiłem bardziej filozoficznie dlaczego aktywa muszą się równać pasywom."

Jezus Maria. Filozofia księgowości. Na pewno na jakiejś Wyższej Szkole w Myciskach są z tego seminaria.
-
2011/07/02 13:48:19
@oggozo, wo
może to ma małe znaczenie ale wertując dziś newsweeka przeczytałem wstępniak Maziarskiego www.newsweek.pl/artykuly/wydanie/1294/jak-polak-z-polakiem,78620,1 który w sumie w całości jest poświęcony wyjaśnieniom "dlaczego drukujemy ten wywiad". Łanlajnerowo podsumowanie Maziarskiego jest podobne jak wo:
"Tam, gdzie ja widzę budujące się drogi i cieszę się, że już za rok będę jeździł do swojej wiejskiej chałupy o dwie godziny krócej, tam on dostrzega rozkład i ruinę. Tam, gdzie ja rozkwitam, on czuje się osaczony i wdeptany w ziemię."
-
2011/07/02 18:10:47
@objeżdżanie Łodzi via DK71

Moje 0,03 PLN - też kiedyś się zdecydowałem na taki ruch (Zgierz-Konstantynów Ł. Aleksandrów Ł.-Pabianice-Rzgów) i czasowo nie zyskałem na tym nic, w porównaniu do przejazdu przez średnio zatłoczoną Łódź. Ten objazd jest momentami b. lokalnymi drogami (wąsko, kręto, przez miasteczka i suburbia przeróżne). Tyle, że w korkach nie stałem i być może zużycie paliwa było mniejsze (? prawdopodobnie i tak je zeżarła nieco większa odległość do przebycia).
-
2011/07/02 18:44:03
@ale dlaczego

Ja wiem, czemu oni publikują takie teksty, ten wstępniak jest w zasadzie zbyteczny. Podoba mi się w każdym razie idea, jakkolwiek reklamówkowo by to nie brzmiało, pisma publikującego różne poglądy, chociaż nie moje, to myślę, że reprezentujące sporą część tego kraju. Tacy ludzie jak Krauze pewnie zawsze będą przekonani, że machając szabelką automatycznie sprzedajemy się Szwabom i Ruskim, ale można próbować w grzeczny sposób pokazać im, że w kwestii tak wymiernej jak rozwój infrastrukturalny na pewno nie mają racji. Ciekawy efekt, kiedy się czyta ten wywiad, a obok jest tekst o tym, jak bardzo Polska stała się ostatnimi czasy szanowana za granicą.
-
2011/07/02 19:22:48
@ Qauckie:

No tak, ale (możliwe, że miałem wyjątkowego pecha) ostatnio odcinek ze Zgierza do Łodzi jechałem na pierwszym biegu, a częściej stałem niż jechałem. I to makabra czasowa, a w ten sposób pali się mnóstwo. Średnio zatłoczona Łódź to już po ptakach.
-
2011/07/02 19:36:24
@rockier

Hm, bardzo możliwe. Niestety czasem korek zaczyna się już między Emilią (rondko przy zjeździe na/ z A2) a centrum Zgierza - i wtedy trzeba czekać nawet po to, żeby zjechać na Aleksandrów : (((
-
2011/07/03 04:01:27
Niepoprawny Wildstein dąsa się, że Lisiewicz oskarżył Uważam Rze o małpowanie Gazety Polskiej, pytając z niedowierzaniem: "Czy oznaczałoby to, że Lisiewicz and [sic] consortes chcieliby pozostać jedyni w swoim politycznym skansenie?"

Lol, nie wyrzucajcie nas ze skansenu! #skansenmójwidzęogromny
-
2011/07/03 10:01:51
Oj tam, no bo przecież całe porno prawdziwego prawicowego dziennikarza opiera się na tym, że Polkojęzyczne Media Kłamią, Tylko My Mówimy Prawdę. A tu nagle pojawia się druga gazeta i oni też mówią, że Media Kłamią, Tylko My Mówimy Prawdę. Nagle cały świat traci sens, up is down, left is right, green is C minor. Jak rozbroić ten dysonans? Ano plagiatem, oszustwem lub spiskiem podłym, jaszczurczym, sprytnie zakamuflowanym, oto jak.
-
2011/07/03 12:28:18
Na polskiej prawicy spór o prawdziwość oraz tropienie farbowanych lisów to sporty narodowe.
-
2011/07/03 15:29:29
Wojtku drogi,
1) wymachiwanie tak lubianą przez dziennikarzy szabelką pod nazwą "kompetencja" jest niebezpieczną zabawą. Jednym z dowodów na moją rzekomą niekompetencję jest fakt, że użyłem, o zgrozo, zwyczajowej nazwy trasy, którą poruszam się z regularnością szwajcarskiego zegarka. Zgoda, to straszny błąd. Jeśli jednak sprowadzamy rozmowę do takiego poziomu, mam prośbę, byś już nigdy nie pisał o kulturze alternatywnej. Przypominam Ci, że jakoś rok temu popełniłeś tekst "Punkowy kij od szczotki" . Napisałeś w nim, jak to w 1985 oglądałeś w Jarocinie występ grupy Siekiera w "nowej, elektronicznej formule", z wokalistą Tomaszem Budzyńskim. Przypomnę, że Budzyński wówczas już w Siekierze nie krzyczał. Czy to przypadkiem nie jest to dowód na Twoją niekompetencję? Równie dobrze Joy Division mogłoby Ci się pomylić z New Order.

2) Co do fragmentu autostrady Kraków-Katowice: dobrze byłoby, żebyś przed skorzystaniem ze swoich, omylnych przecież jak wykazałem powyżej, zasobów pamięci, zajrzał do archiwum GW albo chociażby Wikipedii. Znajdziesz tam np. informację, że jeszcze w roku 1997 na tym odcinku trwała GRUNTOWNA MODERNIZACJA - położono m.in. nową nawierzchnię! Co więcej, pracowałem tam wówczas na wykopkach archeologicznych. Odcinek Katowice-Balice został W CAŁOŚCI ODDANY W 1996 ROKU. Prace trwały wcześniej, trwały też grubo później, trwają i teraz. Już po tym terminie rozpoczęły się prace przy węźle Radzikowskiego, które, chwalić Boga, trwają do dziś, a ich końca nie widać. Nie znajduję więc w sobie tak fundamentalnego błędu, jaki mi przypisujesz. Wytłumaczenie, że remontuje się to, co zbudowano jeszcze za komuny, jest wytłumaczeniem co najmniej niepełnym.

3) Poza wszystkim tekst opowiadał jednak o czymś, co tak zgrabnie ujął w swoim wpisie ols. Tak, jeżdżę, notuję te swoje "zdupy" spostrzeżenia, w przekonaniu, że remont nas, Polaków, określa, i określał będzie jeszcze bardzo długo.

Pozdrawiam serdecznie i do zobaczenia na A4.
Michał Olszewski
-
wo
2011/07/03 15:44:28
@michal
" Czy to przypadkiem nie jest to dowód na Twoją niekompetencję?"

No pewnie że jest! Ale jak to w tym dziennikarstwie bywa, od cover story wymaga się więcej niż od zakichanego felietoniku na fafnastej stronie.

"zajrzał do archiwum GW albo chociażby Wikipedii."

Informacje o drogownictwie sprawdzam w wiarygodniejszych miejscach.

" Znajdziesz tam np. informację, że jeszcze w roku 1997 na tym odcinku trwała GRUNTOWNA MODERNIZACJA - położono m.in. nową nawierzchnię! "

Na tym, czyli na którym? Murckowska-Mysłowice? W rozmowie o autostradach bardzo przydaje się taki schemat narzucający intelektualną dyscyplinę - pytanie "o jakim konkretnie odcinku mowa".

"Odcinek Katowice-Balice został W CAŁOŚCI ODDANY W 1996 ROKU"

Też nie, bo przecież Katowice to więcej, niż jedna Murckowska. Równie dobrze można powiedzieć, że został W CAŁOŚCI ODDANY W 1999 ROKU, razem z odcinkiem Murckowska-Mikołowska. A nawet "został W CAŁOŚCI ODDANY W 2001 roku" nie będzie całkiem od czapy, bo węzeł Bocheńskiego podłączono 30 listopada 2001.

Dlatego pytanie "o jakim konkretnie odcinku mówisz, kolego" jest bardzo dobrym testerem, czy facet w ogóle wie o czym pisze, czy też opiera się na Wikipedii i Archiwum GW.

"Tak, jeżdżę, notuję te swoje "zdupy" spostrzeżenia, w przekonaniu, że remont nas, Polaków, określa, i określał będzie jeszcze bardzo długo. "

Się kiedyś chłopie wyrwij z tego zaklętego kręgu Krakówka z okolicami i się przejedź, no nie wiem, przez Niemcy, Włochy, Hiszpanię, Francję albo może i Junajted Stejts of Amerika. Czeka Cię zaskoczenie, po którym będziesz mógł napisać następny tekst: "remont nas, homo sapiens, określa, i określał będzie jeszcze bardzo długo".

Jak Ty to sobie w ogóle wyobrażasz, mityczne zakończenie budowy sieci drog, po którym już nigdy niczego nie będzie trzeba remontować? Wszystkie moje próby wyobrażenia sobie takiego stanu rzeczy, to jakieś ostre apokapiltiko.
-
2011/07/03 15:48:22
@wo
Najmniejszy dług publiczny na świecie ma Libia (3,3% PKB), a jakoś kurna niespecjalnie im zazdroszczę.

Masz rację, ofiary bandyckich napaści zbrojnych generalnie mają przekichane. Bo jeśli chodzi o PKB na osobę czy też HDI, to Libia ma wyniki lepsze niż pewien kraj należący do UE.
-
2011/07/03 16:44:41
@wo,
nie rozumiemy się: próbuję pokazać, że między innymi na tej trasie remont, modernizacja itd są normą. Twoim zdaniem to normalne, moim nie. Z tej samej trasy, tylko innego odcinka: "Beton wylewany pod autostradę A4 nie wytrzyma planowanych 30 lat, a jakość nawierzchni może zagrażać bezpieczeństwu - ustalił NIK i powiadomił o tym prokuraturę". Informacja z 2004 roku, dotyczy fragmentu między Wrocławiem a Legnicą. Są i nowsze przykłady, również z trasy Kraków-Katowice, jak choćby taki kwiatek, że w 2003 roku leśnicy zaczęli skarżyć się na źle wykonane odwodnienia (nowe!). Ponieważ zimą na trasę sypie się dużo soli, a dreny nie odprowadzają dobrze wody, wzdłuż trasy zaczęły usychać drzewa. Zbyt wiele tych fragmentów, by powiedzieć, że komuniści źle budowali i teraz trzeba po nich poprawiać.
Tak więc Krakówek nie ma tu nic do rzeczy, choć rozumiem, że próbujesz wbić mnie w buty synka, który nosa za rogatki nie wystawia, a jak już wystawia, to jedzie do Myślenic i marudzi. OK, niech będzie. Co prawda, jeżdżę też trochę dalej, ale oczywiście nie tak intensywnie jak Ty. Remontuje się wszędzie, OK. Nie poradzę, ani w USA, ani w Hiszpanii, ani w Niemczech nie czułem takiego szaleństwa jak tu, regularnie przemieszczając się po całym kraju. Nie miałem tez poczucia, że remont jest tam zasadą tak mocną jak w Polsce.
Już na marginesie zupełnie, co do Budzyńskiego i E7: to ciekawe, kiedy dziennikarz od innych wymaga więcej niż od siebie. Bardzo zabawna jest też informacja, że sprawdzasz informacje o stanie sieci dróg w miejscach wiarygodniejszych niż archiwum GW.
Na wszelki wypadek polecam ciekawy artykuł z wydania katowickiego GW, stosunkowo świeży. Autor: Tomasz Głogowski. "A4 w stronę Krakowa to znów produkt autostradopodobny". Chyba że jest niewiarygodny.

Pozdrawiam.
mol
-
wo
2011/07/03 17:02:25
@michal
"nie rozumiemy się: próbuję pokazać, że między innymi na tej trasie remont, modernizacja itd są normą. Twoim zdaniem to normalne, moim nie. Z tej samej trasy, tylko innego odcinka: "Beton wylewany pod autostradę A4 nie wytrzyma planowanych 30 lat, a jakość nawierzchni może zagrażać bezpieczeństwu - ustalił NIK i powiadomił o tym prokuraturę". Informacja z 2004 roku, dotyczy fragmentu między Wrocławiem a Legnicą. "

W roku 2007 w Minneapolis runął autostradowy most w ciągu Interstate 35, 13 osób zginęło, 145 odniosło rany. To jest taki bardzo spektakularny przykład tego, jakiego rodzaju budowlane problemy pojawiają się w kraju o rozbudowanej sieci autostrad. Nas to też czeka, statystycznie rzecz biorąc.

Tobie się wydaje, że takie problemy z takim czy innym błędnym wykonastwem są polską specyfiką, i budujesz z tego mętniackie metafory. Jesteś w stanie statystycznie wykazać, że w Polsce rzeczywiście to jest zjawisko w istotny sposób bardziej dotkliwe niż w Niemczech czy USA?

"Zbyt wiele tych fragmentów, by powiedzieć, że komuniści źle budowali i teraz trzeba po nich poprawiać. "

To jest jednak bardzo charakterystyczne, że trzymasz się albo odcinka pohitlerowskiego albo pogierkowskiego. Dawaj te przykłady z innych autostrad.

"Tak więc Krakówek nie ma tu nic do rzeczy,"

Przeciwnie - jeśli ktoś stawia tezę o polskiej specyfice, bardzo zasadne robi się pytanie "e, kolego, a co wiesz o tym, jak to wygląda na tle europejskim czy ogólnoświatowym". Inaczej skończymy na tym, że następny cover story w Tygodniku będzie o tej sensacji, że tylko w Krakowie ludzie oddychają.

"Już na marginesie zupełnie, co do Budzyńskiego i E7: to ciekawe, kiedy dziennikarz od innych wymaga więcej niż od siebie."

Od covera więcej niż od felietoniku, to przecież normalne chyba? Stawki też przecież inne.

"Bardzo zabawna jest też informacja, że sprawdzasz informacje o stanie sieci dróg w miejscach wiarygodniejszych niż archiwum GW. "

Ha ha, bardzo zabawna. A jeśli chcesz naprawdę czegoś dowiedzieć o drogowej infrastrukturze w Polsce i na świecie, a nie tylko uprawiać metafizyczno-poetyckie srutututu, mam parę wiarygodnych źródeł informacji godnych polecenia.

"Na wszelki wypadek polecam ciekawy artykuł z wydania katowickiego GW, stosunkowo świeży. Autor: Tomasz Głogowski. "A4 w stronę Krakowa to znów produkt autostradopodobny". Chyba że jest niewiarygodny. "

Pojęcia nie mam, nie mieszkam w Katowicach, nie czytałem. W tym co czytam bardzo często widzę niestety błędy, zwłaszcza na mapkach.
-
2011/07/03 17:29:06
"A4 w stronę Krakowa to znów produkt autostradopodobny"

Od 18 czerwca musiało się tam chyba coś strasznego stać, bo jak go wtedy przejechałem, to była bardzo dobra droga. Bodaj trzy zwężenia po pół kilometra każdy wymagające redukcji do jakichś 90-100 na godzinę. Trasa dobrze osłonięta od bocznego wiatru, znacznie lepiej niż np. A1. Co w niej pseudoautostradowego, lub nie mającego miejsca np. w Belgii, czy Wielkiej Brytanii?
-
2011/07/03 18:12:35
@wo

inaczej mówiąc: czy jestem w stanie wykazać, że Polska jest wielkim placem budowy i w najbliższych latach być nim nie przestanie, o czym opowiada ten tekst? Czy naprawdę muszę to wykazywać? Czy muszę porównywać, w jakim miejscu znajdowały się w 1989 roku USA, a w jakim my? Czy naprawdę muszę jeszcze raz pisać, że modernizacja jest nieunikniona, ale nie staje się przez to łatwiejsza? Że połączona z arogancją lub ślepotą wykonawców utrudnia życie bardziej niż powinna?
mol

-
wo
2011/07/03 18:25:39
@michal
"Czy muszę porównywać, w jakim miejscu znajdowały się w 1989 roku USA, a w jakim my?"

Ale właśnie nie musisz porównywać miejsce, w którym się znajdowały w 1989. Ale bardzo fajnym porównaniem jest porównanie momentu, w którym u nas ruszyła budowa autostrad i momenmtu, w którym Amerykanie zaczęli budować swoją sieć Interstate i problemów, jakie z tym mieli. I mają do dzisiaj. Wliczając w to ten problem, że gdzieniegdzie nie mogli się doczekać programu federalnego i trzasnęli sobie wcześniej płatny odcinek. Który dzisiaj jest znienawidzony przez kierowców, bo ma gorsze parametry od tych bezpłatnych, bramki do opłat witają uroczym napisem "EXACT CHANGE REQUIRED" (nie można zapłacić kartą!), więc zdziwko jest większe nawet niż dla zagranicznego kierowcy bramki Stalexportu. Popękany beton, wiadukt na którym kiedyś walnięto piękny napis INTERSTATE 55, ale poodpadały literki (!), więc jest coś w stylu IN ST TE 5. Lewoskręt na autostradzie (AAAAAAA!). I wieczne remonty.

"Czy naprawdę muszę jeszcze raz pisać, że modernizacja jest nieunikniona, ale nie staje się przez to łatwiejsza? Że połączona z arogancją lub ślepotą wykonawców utrudnia życie bardziej niż powinna? "

No właśnie to ostatnie wymagałoby jednak jakiegoś uzasadnienia - nie wiem, że u nas ta arogancja jest jakoś wyjątkowo duża, albo cuś. Nawaliłeś dużo poetyckich metafor, że to jak dni bez Boga (ha ha, też oglądałem ten film), ale konkretów u Ciebie strasznie mało, a jak już są, to pokręcone, bo się okazuje, że Twoje głowne źródła informacji to Wikipedia i prasa lokalna. Wiesz, jak chcę czytać poezję, to se Szymborską obstaluję. Może jestem staroświecki, ale od gazety oczekiwałbym konkretnych informacji. Tych w Twoim coverze jest, łagodnie mówiąc, niewiele.
-
2011/07/03 18:28:49
@michalmichal1977
"ustalił NIK i powiadomił o tym prokuraturę"

Ale to naprawde wielki obciach powoływac się na NIK, np:
wyborcza.pl/1,76842,6382087,Gorzka_satysfakcja_Janusza_Lewandowskiego.html

To dotyczy również autostrad/dróg (syndrom: najniższa cena albo NIK do prokuratora zgłosi, a jak najniższa to za złą jakość zgłosi).
-
2011/07/03 18:43:36
Dane, o które prosisz, znajdziesz kilka stron dalej w artykule swojego kolegi redakcyjnego, a "Metafizyka remontu" opowiada o czym innym. Nie lekceważyłbym też na Twoim miejscu prasy lokalnej - sporo w niej informacji. Nie mieszkam w Katowicach, ale katowicką prasę staram się czytać jak najczęściej - sporo tam się dzieje.
Na koniec łyk statystyki, o który tak prosiłeś: w Eurostacie w zakładkach dotyczących rozwoju infrastrukturalnego znajduje się kategoria nowo wybudowanych dróg ekspresowych: w Polsce między 98 a 2009 rokiem zwiększa się z 268 do 849 km, czyli ponad 3 krotnie. W tym samym czasie w Niemczech z 11 427 do 12 813 km czyli 1,13, na Węgrzech z 448 do 1273 czyli 2,8, w Czechach z 500 do 729, czyli 1,4. Jeśli uznać to za kulawy, ale jednak jakiś wskaźnik natężenia modernizacji, masz odpowiedź. Połącz ją z raportem NIK sprzed 2 lat (miażdżąca ocena inwestycji drogowych w miastach), dolomitem i tradycyjnymi opóźnieniami. Mało? Niestety, w Eurostatcie nie znalazłem wskaźnika arogancji inwestycji (WAI). Jestem przekonany, że w Polsce jest wysoki. Możesz się wyśmiewać z dni bez Boga, Twoje prawo. Dla mnie to niestety celna metafora.
Pozdr.
mol
-
wo
2011/07/03 18:51:36
@michal
"Nie lekceważyłbym też na Twoim miejscu prasy lokalnej - sporo w niej informacji."

Ale też sporo błędów oraz hiperbolizacji w stylu tabloidowym - w warszawskiej prasie lokalnej czytałem bardzo nierzetelne materiały z nagłówkami typu "FUSZERKA NA S8". Boję się, że to uniwersalne zjawisko, tzn. że każdy lokalny redaktor odczuwa pokusę walnięcia przesadzonego tytułu w rodzaju "WYRÓB AUTOSTRADOPODOBNY!", "BĘDZIE KOMPROMITACJA NA EURO!", "ZA MAŁO ASFALTU W ASFALCIE!" itd. A w meritum chodzi o jakiś duperel typu remont wiaduktu postawionego 30 lat temu.

Ja się nie dziwię temu, że człowiek, który do tego wszystkiego podchodzi z naiwnością osoby, która wierzy w krzykliwe nagłówki, może mieć fałszywy obraz sytuacji - że nic się nie buduje, a co się buduje, to za drogo, a potem się wali i trzeba od razu remontować, itd. Domyślam się, że ponieważ unikasz wiarygodniejszych źródeł, tak to sobie właśnie wyobrażasz. Cóż, ubolewam.

"Jeśli uznać to za kulawy, ale jednak jakiś wskaźnik natężenia modernizacji, masz odpowiedź."

Ale przecież nikt nie przeczy tezie o tym, że u nas się buduje dużo dróg. Ty jednak w swoim poetyckim mętniactwie odleciałeś w dużo radykalniejsze tezy.
-
2011/07/03 19:18:10
Czytując czasem katowicką gazetę i, również czasem, bywając w Katowicach mogę stwierdzić że o poziom tabloidu ociera się całkiem często. Emocje i stronniczośc to norma, fakty pojawiają się jednak rzadziej. Nie traktowałbym tych artykułów jako przesadnie wiarygodne źródło informacji.
-
2011/07/03 19:45:31
@wo

"W roku 2007 w Minneapolis runął autostradowy most w ciągu Interstate 35, 13 osób zginęło, 145 odniosło rany. To jest taki bardzo spektakularny przykład tego, jakiego rodzaju budowlane problemy pojawiają się w kraju o rozbudowanej sieci autostrad."

W opinii wielu Amerykanow, USA raczej nie przoduja na swiecie w kategorii "dbanie o infrastrukture" (patrz rowniez: tamy w Nowym Orleanie).

"wiadukt na którym kiedyś walnięto piękny napis INTERSTATE 55, ale poodpadały literki (!), więc jest coś w stylu IN ST TE 5. "

O, to tak jak na jednym z duzych szpitali NHS w Londynie ;-)

@prasa lokalna

Przypomnialy mi sie czasy wojny "waszawski dodatek GW kontra druzyna Piskorskiego".
-
wo
2011/07/03 19:49:49
@ramone
"W opinii wielu Amerykanow, USA raczej nie przoduja na swiecie w kategorii "dbanie o infrastrukture" (patrz rowniez: tamy w Nowym Orleanie). "

W opinii wielu Brytyjczyków, etc. W opinii wielu Francuzów, etc. W każdym kraju jest jakiś "Universal Weekly", a w nim redaktor Michael Alder pisze edytorial o tym, jaki to ten kraj jest metafizycznie specyficzny.
-
2011/07/03 19:54:32
@wo

W Europie na infrastrukture wydaje sie srednio 5% PKB, w Chinach 9%. W USA? zaledwie 2%. (Zrodlo: www.huffingtonpost.com/2010/12/20/us-infrastructure-spendin_n_798979.html).
-
2011/07/03 22:30:07
tutaj odpowiedź prezesa Stalexportu na felieton Tomasza Głogowskiego:
wyborcza.pl/1,95892,8111599,Autostrada_A4_to_dzis_komfort_i_niezmiennie_cztery.html

Dzisiaj jechałem z okolic Zakopanego do Katowic - 2 zwężenia z dwóch pasów na 2 pasy, podróż bez znaczących utrudnień.
Kusi mnie podróż z Katowic do Szczecina w 6 godzin, więc niezmiennie korzystam z dróg Niemieckich, i - uwaga - tam też remontują.
I - na koniec - kiedy budowano węzeł Murckowska, tygodniami traciłem godziny na staniu w korkach. Czasem po takiej podróży byłem tak nabuzowany, że gdybym pracował w gazecie to chyba bym wysmarował artykuł: "Koszmar na Murckowskiej, kierowcy w stanie przedzawałowym!". Dzisiaj podróż z pracy (i do pracy) zajmuje mi 1/3 czasu sprzed remontu.
-
wo
2011/07/03 22:32:24
@granul
"Kusi mnie podróż z Katowic do Szczecina w 6 godzin, więc niezmiennie korzystam z dróg Niemieckich, i - uwaga - tam też remontują. "

Pod koniec roku będzie nas czekało to surrealistyczne wrażenie, że razem z osiągnięciem granicy niemieckiej autostradą A2, poczujemy, że droga się gwałtownie pogarsza. Bo pohitlerowsko/poenerdowska A12 to żadna przyjemność jazdy, robili wielki remont 20 lat temu i już się prosi o nowy.
-
2011/07/03 23:14:36
@wo
"surrealistyczne wrażenie"
Miałem takie jak po raz pierwszy skręcałem z Pszczyńskiej w Gliwicach na A4 w kierunku Katowic, po oddaniu węzła Sośnica. "Surreal but nice".
-
2011/07/04 08:06:17
Akurat IMO budowa węzła Murckowska szła zdumiewająco sprawnie i - relatywnie - bez utrudnień. Naprawdę nie zauważyłem, żeby było dużo gorzej niż wcześniej.

(Domyślam się, że masz na myśli ostatnią przebudowę, bo węzeł jako taki pochodzi z epoki Gierka).

-
2011/07/04 08:59:45
@"(Domyślam się, że masz na myśli ostatnią przebudowę, bo węzeł jako taki pochodzi z epoki Gierka)."

Kaman, to taka przebudowa była jak kamienic na krakowskim Kazimierzu - powiększyli go ze cztery razy.
Poważne zwężenia na A4 na odcinku KTW-KRK są dwa, do tego jeszcze ze dwa niby-zwężenia przy nowych wiaduktach, naprawdę da się wytrzymać. Gorzej jest w drugą stronę w okolicach Opola, gdzie jest zwężenie do jednego (no, półtora z poboczem) pasa i ten korek-generator działa bardzo skutecznie. Do tego za Gliwicami zaczyna się festiwal TIRów, których akurat na odcinku do Krakowa jest względnie mało. Odcinek legnicki jest już w ogóle stałym gościem w komunikatach drogowych, bo dwa pasy bez pobocza dziwnie zachęcają kierowców do zderzeń a TIRy do wywrotek. I znów - pod tym względem odcinek krakowski jest naprawdę spoko.
-
2011/07/04 10:03:07
Korekta obywatelska. Literówka ci się zrobiła: "podczasa".
-
2011/07/04 10:40:35
@wo
Żeby zamknąć temat z mojej strony.
Próbowałem napisać tekst z perspektywy gościa, który żyje na placu budowy: wie, że modernizacja jest niezbędna, ale wie również, że będzie ona trwała przez dziesiątki lat. Wydaje mi się ten klincz niesłychanie ciekawy, i nie ja jeden go dostrzegam (polecam książkę Buschera "Berlin-Moskwa: podróż na piechotę".
W odpowiedzi słyszę, że się nie znam, bo używam złego nazewnictwa, że autostrada Krk-Kat była budowana za komuny i najwyższy czas na remont (nieprawda), że czytam złe gazety i złe archiwa, że uprawiam mętniactwo. Swoją drogą, to piękny wyraz, bardzo kojarzy mi się z nieodległymi czasami. Co wy mi tu, kolego, mętniactwo jakieś na łamach, uprawiacie? Bardzo, bardzo to ciekawe.
Muszę jednak posypać głowę popiołem: nie wiedziałem dotychczas, że felietonista ma większe prawo popełniać błędy merytoryczne niż autor coveru. To ważna nauka na przyszłość.
Pozdrowienia.
mol


-
wo
2011/07/04 10:54:34
@michal
"W odpowiedzi słyszę, że się nie znam, bo używam złego nazewnictwa, że autostrada Krk-Kat była budowana za komuny i najwyższy czas na remont (nieprawda),"

No właśnie cały problem polega na tym, że to prawda. Możesz spróbować zatkać uszy i bardzo głośno śpiewać szlagiery "Piwnicy pod Baranami", ale rzeczywistości przez to nie zmienisz.

"Swoją drogą, to piękny wyraz, bardzo kojarzy mi się z nieodległymi czasami. Co wy mi tu, kolego, mętniactwo jakieś na łamach, uprawiacie? Bardzo, bardzo to ciekawe. "

Eeee, jak to dla Ciebie jest ciekawe to nic dziwnego, że "Tygodnik" jest taki nudny. Cóż banalniejszego od chwytu erystycznego "kojarzy mi się to z nieodległymi czasami"? Można go zastosować zawsze i wszędzie, dlatego to takie nudne. Spójrz: "Kojarzenie z nieodległymi czasami kojarzy mi się z nieodległymi czasami. Co wy mi tu, kolego, jakieś praktyki z nieodległych czasów na łamach uprawiacie"?

"Muszę jednak posypać głowę popiołem: nie wiedziałem dotychczas, że felietonista ma większe prawo popełniać błędy merytoryczne niż autor coveru. To ważna nauka na przyszłość. "

Cover jest bardziej na świeczniku - z tego "Tygodnika" przeczytałem na przykład tylko Twój cover, dalej mi się nie chciało wgłębiać. Kto wie, jakie błędy były zawarte w felietoniku na fafnastej stronie? Ja w każdym razie nie wiem. Jeśli więc chcesz się ukrywać ze swoimi błędami, chodź do nas, na nasze fafnaste strony. Ma to wprawdzie swoje wady, ale właśnie tę zaletę, że przynajmniej mało kto to czyta, więc się przemkniesz pod radarem.
-
2011/07/04 12:32:30
@michal de tygodnik, wo
Wyrobnikowi dziennikarskiemu, jakim jestem, szczególnie podnosi ciśnienie jak mainstreamowcy walą research ziemkiewiczowski za lepszą kasę. No więc Michale, wyszczególnij które odcinki rzeczonej drogi opisałeś w swoim cover story? Proszę podaj nazwę odcinka i rok jego ukończenia. To rozstrzygnie sprawę, nespa?
-
2011/07/04 12:57:51
@michalmichal1977

"W odpowiedzi słyszę, że się nie znam, bo używam złego nazewnictwa"

Na ogol ludzie ktorzy sie znaja uzywaja prawidlowego nazewnictwa, wiec...
-
2011/07/04 14:26:46
@mig_watch
Proszę bardzo:
1996 - oddanie w całości do użytku odcinka Katowice Murckowska - Balice.

1996/97 - początek remontu jezdni między KRK i KAT, remont kilku wiaduktów.
2003-2007 - remont 16 mostów ( w tym jedenastu podwójnych), 27 km podwójnej jezdni, budowa 15 przejazdów awaryjnych, 6 ekranów akustycznych.
2009/2010 - koniec remontu nawierzchni na całym 61-km odcinku.
2010 - UOKIK stwierdza, że prace remontowe na tym odcinku autostrady prowadozne są w zbyt wielu miejscach jednocześnie. Rozpoczyna się kolejny etap remontu wiaduktów.
2011 - modernizacja mostów w okolicach Mysłowic i Balic
Informacje pochodzą z komunikatu Stalexportu zamieszczonego w gazecie Echo Miasta w 2008 roku, strony operatora autostrady i archiwum GW. Nie piszę o przyległościach, tzn. Węźle Opatkowickim, odcinku między Balicami a Zakopianką, wadliwie wykonanego remontu w Rudzie Śląskiej, itd, tylko o 60 km odcinku.
To tyle jeśli chodzi o Ziemkiewiczowski research.

@ramone.alcin
Argument z E7 nadal traktuję, jak to ładnie ujął Kisiel, "A panu śmierdzi z gęby". Czynienie zarzutu z faktu, że używam zwyczajowej nazwy a nie tej widocznej w dokumentach nie ma nic wspólnego z meritum.
Pozdr.
mol
-
wo
2011/07/04 14:31:06
@michal
"oddanie w całości do użytku odcinka Katowice Murckowska - Balice. "

Ale dlaczego właściwie nie wymyśliłeś sobie odcinka Katowice - Mikołowska / Kraków - Wielicka? Wtedy będziesz miał jeszcze fajniejszą datę. A wewogle to dopiero w 2010 oddano odcinek Balice - Drezno.

Mam wrażenie, że sztucznie sobie wymyśliłeś ten właśnie odcinek, żeby ukryć to, że sporą część oddano jeszcze w latach 80.
-
2011/07/04 14:32:28
@michal
"1996 - oddanie w całości do użytku odcinka Katowice Murckowska - Balice."

W jakich latach budowany był ów odcinek?
-
2011/07/04 14:33:29
@wo
O, dzięki.
-
2011/07/04 15:25:58
A ja mam wrażenie, że temat nam się trochę rozjeżdża i coraz bardziej się czepiacie. Zarzucacie mi, że wziąłem z sufitu przekonanie o remoncie jako kwintesencji naszego pejzażu. Podaję kolejne dowody, fakty. Ciągle za mało. Krk-Kat niedobrze? Identyczne dane można by przedstawić dla bardzo wielu miejsc w kraju. Dodaj infrastrukturę kolejową, dworce, miasta, itd. Oto mój pejzaż, dla Ciebie Wojtku, banalny jak oddychanie, dla mnie niezwykły i fascynujący.
Pozdrawiam Was.
mol
-
wo
2011/07/04 15:39:48
@michal
" Identyczne dane można by przedstawić dla bardzo wielu miejsc w kraju. "

Ale także poza krajem - i w tym dla mnie największy problem. Nie mam już tego egzemplarza "Tygodnika", więc nie przygwożdżę Cię teraz konkretnymi cytatami, ale stawiałeś tam tezę o polskiej specyfice odwiecznego remontu. Ta teza wydaje mi się o tyle fałszywa, że gdy tak sobie wojażuję samochodem po świecie, podobną sytuację widzę wszędzie.

"Dowody, fakty" które przedstawiasz nie bronią tezy o polskiej specyfice, która mnie w tym tekście najbardziej zniesmaczyła. Rzekomą datę oddania "odcinka w całości" wziąłeś sobie dość arbitralnie, wybierając datę ukończenia odcinka, który stanowi 10% kilometrażu Murckowska-Balice, pomijając to, że przeszło połowa była oddana jeszcze w PRL, a reszta w stanie wiecznego rozgrzebania przekisiła się przez pierwsze lata 3RP. I największe problemy nie są z tymi 3RP-owymi 10%, tylko z tymi PRL-owskimi 90%.

Jeśli na to spojrzeć w ten sposób - to się robi mniej sensacyjne, prawda?
-
2011/07/04 15:44:55
@wo & mo

Moze zamiast uzywac parametru "data ukonczenia odcinka", uzywajcie "sredni wiek kilometra autostrady"? To przeciez mozna policzyc.
-
wo
2011/07/04 20:46:56
@ramone
"Moze zamiast uzywac parametru "data ukonczenia odcinka", uzywajcie "sredni wiek kilometra autostrady"? To przeciez mozna policzyc."

Ciężka sprawa, wbrew pozorom. Weź to policz choćby dla DK18 - wyjdzie Ci, że średnio jest moją rówieśnicą, ale to będzie bardzo mylący parametr. Poza tym pamiętaj, że często jest tak, że droga już zaliczyła kompletny remont - ale teraz trzeba go zafundować wiaduktowi, który biegnie nad drogą. Jak to liczyć?
-
2011/07/05 13:36:05
@michal

Mogę zrozumieć używanie potocznych terminów ale mosty na A4? Jakie mosty?