Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Getnąć dałna

Z angielskich kolokwializmów najbardziej dręczy mnie ostatnio powiedzonko „get down”. Dręczy mnie właściwie od premiery mojej książki o Ameryce - ci którzy byli (dzięki!), mogą pamiętać, że z plejlisty poleciał w pewnym momencie „Boom Boom Pow” w wersji Guetty, jako muzyka do Ostatecznego Ześwinienia Się (słuchanie z jutuba trochę nie ma sensu, bo nie będzie słychać tytułowego łomotu).
Jak wiadomo, w tekście tej piosenki pada w pewnym momencie apel pod adresem „people in the place”. Jeśli chcą zrobić „get down”, powinni zaczać machać rękami jak podupceni z powodu usłyszenia beatu will.i.ama. Tak chyba należy rozumieć tę zwrotkę?
No i tu się zaczyna dla mnie problem ze zgrokowaniem tego powiedzonka. Przedtem myślałem, że oznacza ono „uczestniczyć w zabawie”, „tańczyć”, eufemistycznie: uprawiać seks. Mniej więcej takie znaczenia podaje Urban Dictionary, cytując zastosowania w piosenkach Marvina Gaye’a i K.C. & Sunshine Band.
No ale przecież cytowana zwrotka z „Boom Boom Pow” skierowana jest już do ludzi, którzy getnęli dałna w sensie podanym w Urban Dictionary. Apel „put your hands in the air” i tak nie dotyczy tych, którzy siedzą przy barze albo poszli na siusiu.
Wydaje mi się więc, że chodzi tu o jakiś wariant różnicy między Polakiem a Prawdziwym Polakiem, czyli uczestniczeniem w zabawie a Prawdziwym Uczestniczeniem W Zabawie. Pasowałoby to nawet do tekstu piosenki, w której podmiot liryczny używa porównań typu „jestem na ekranie wysokiej rozdzielczości z płaskim ekranem, a wy ugrząźliście w ośmiobitowym sprzęcie o niskiej wierności odtwarzania”:
Y’all stuck on that Super 8 shit
that lo-fi stupid 8 bit
I’m on that HD flat
this beat goes boom boom bap
Oto zemsta za lata rasizmu i niewolnictwa - teraz my białasy jesteśmy uwięzieni na taśmie Super 8, nieporadnie deszyfrując afroamerykański slang płynący z „that HD flat”...
środa, 01 września 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/09/01 18:19:45
Najprostsza interpretacja to oczywiście ta, że chodzi o eufemizm na seks. Palec pod budkę, bo za minutkę...

Ale w wersji "bawić się" też ma to sens, bo jest wezwaniem nie tyle do zabawy, co do potwierdzenia swojego commitment ku zabawie.
-
2010/09/01 19:12:55
@stupid 8 bit

A oto zemsta 8-bitowych terrorystów z Crystal Castles:
www.youtube.com/watch?v=_uJ_gdEdMp8&feature=related
-
wo
2010/09/01 19:38:38
@chyba.ty
"A oto zemsta 8-bitowych terrorystów"

No ba! Sam puszczałem lo fi 8-bit z kolei na imprezie z okazji książki o Lemie. Konkretnie to:
www.youtube.com/watch?v=ZpGm8OpePs4
-
2010/09/01 19:47:41
@wo
"Sam puszczałem lo fi 8-bit z kolei na imprezie z okazji książki o Lemie"

A ja bym się chętnie znalazł na imprezie, na której graliby wynalazki z cyklu to-się-mogło-wydarzyć-tylko-w-Szwecji. Jak chociażby moi ulubieńcy:
www.youtube.com/watch?v=wz_xe_ExhBs&feature=related
-
2010/09/01 20:48:33
@get down

Z obserwacji tubylcow, to najczesciej skrocone "get down to the business", albo "get down to it". A, ze najczesciej chodzi o seks to najczesciej chodzi o seks. Ale niekoniecznie zawsze i raczej funkcjonuje jako generalny zwrot zachecajacy do dzialania.
-
wo
2010/09/01 21:01:28
@zmarzlak
" Ale niekoniecznie zawsze i raczej funkcjonuje jako generalny zwrot zachecajacy do dzialania."

Ale zobacz jak to dziwnie pasuje to tej piosenki - "people in the place" już przecież generalnie działają. Tylko jeszcze nie na maksa, bo nie majtają łapami (?).
-
2010/09/01 21:16:27
Wydaje mi się, że w slangu dotyczącym "hewingowania fanu", gettingować dałna zawsze można "bardziej" niż to się już robi - czyli jak parkiet pusty, to getingujemy dałna i ludzie zaczynają kręcić nóżką, ale nie, to za mało - gettingnijmy dałna like we don't care! i wtedy tańcujący zaczynają machać rękami - ale to za mało, tym razem jak chcesz być prawdziwym party lover to zacznij wywijać bredgensa, bo inaczej to nie gettingujesz dałna for real itd itp
-
wo
2010/09/01 21:29:24
@koalasmuck
Też tak kombinuję, ale gdyby nie ta piosenka, to bym w ogóle nie wpadł na to, że to pojęcie stopniowalne...
-
2010/09/01 21:35:21
You think you're having fun? Jak will.i.am zapoda, To Dopiero Będzie.
-
2010/09/01 22:32:13
@ wo

"Oto zemsta za lata rasizmu i niewolnictwa"

Ale co to za zemsta, skoro potrzebują do niej - odpowiedzialnego przecież nie tylko za ten numer, ale chyba za jakąś połowę popularnych obecnie za Atlantykiem produkcji - białasa z Francji?
-
2010/09/01 23:28:33
Zdaje mi się, że "get down" w tym znaczeniu jak zapodaje will.i.am bardzo mocno ograniczone jest do kultury hip hopowej. Już w 1991 Naughty By Nature mieli mega hit w refrenie którego było "Are you down with OPP", Brandy kilka lat później jęczała "I wanna be down", coś podobnego było w jakimś kawałku Lords Of The Underground.

Z wieloletniego oglądania oryginalnego Yo MTV Raps wyniosłem, że "to be down" i analogicznie "get down", "get down with it"" to być ziomem, być w paczce, zaczaić bazę, zakumać klimat. Wg mnie.
-
2010/09/02 00:30:56
Dorośli ludzie z takimi problemami :-)))
-
2010/09/02 00:44:54
Kiedy ktoś zaczyna z własnej woli interpretować teksty Black Eyed Peas, to właśnie jeden z tych momentów, w których rozważam postawienie granicy pomiędzy beztroską zabawą a szaleństwem. Mam na temat tego wykonawcy podobne zdanie, co Michael Swaim:

www.cracked.com/video_17618_black-eyed-peas-have-officially-written-worst-song-ever.html
-
2010/09/02 00:45:29
Tfu! To nie Swaim oczywiście. Zedytowałbym to na "jakiś redaktor Cracked".
-
2010/09/02 02:38:22
@koalasmuck
"gettingować dałna zawsze można "bardziej" niż to się już robi"

O to to to. Po polsku to moze by najlepiej oddawalo to cos w stylu "Dawaj jeszcze mocniej".
-
2010/09/02 07:08:48
@Zedytowałbym to na "jakiś redaktor Cracked".

Przecież manie zdania w jakimś temacie jak "jakiś redaktor Cracked" to jest megażenujący ueberfail, powiedz że jeszcze wchodzisz tam na hurrr durr wątki o polskich plakatach filmowych.
-
2010/09/02 08:04:12
@ 8-bitowi terroryści

www.youtube.com/watch?v=EbSZl9zBrv0

-
2010/09/02 10:54:34
@mrw

Zabawne toplisty miewają.
-
wo
2010/09/02 11:15:39
@zatroskany
"Dorośli ludzie z takimi problemami :-)))"

No dobra, dobra, zaraz poruszę jakiś Ważny Temat dla Dorosłych Blogerów. Kto ma prawo do dziedzictwa Sierpnia 1980?

@ogogozo
"Kiedy ktoś zaczyna z własnej woli interpretować teksty Black Eyed Peas, to właśnie jeden z tych momentów, w których rozważam postawienie granicy pomiędzy beztroską zabawą a szaleństwem."

Ojej, ale tam jest o "I Have A Feeling"! Tego akurat też nienawidzę. To mi już sprawia fizyczne cierpienie, jak niektóre kawałki Lady Gaga.
-
2010/09/02 11:38:05
@Ojej, ale tam jest o "I Have A Feeling"!

Przecież fajny. A jakiego mindfucka robi blogoidowcom: mrw.blox.pl/2009/06/Sukinsyn-w-sukience.html

@Zabawne toplisty miewają.

Ale nie żeby to traktować serio, albo się zgadzać.

@Dorośli ludzie z takimi problemami :-)))

Otóż jak ktoś jest w wieku, w którym nie tylko powinien mieć już wszystko poukładane w życiu i w głowie, ale i jego dzieci powinny pomału mieć takoż a mimo to nie może sobie od czasu do czasu dać rady z adrenaliną, testosteronem i inner sense of rectitude, to jest to autentycznie zabawne. Przypadłość ta dotyczy systemowo działaczy PiSu, dystrybutorów Amwaya, świadków Jehowy i, last but not least, Wojciecha Orlińskiego.
-
2010/09/02 11:38:30
@No dobra, dobra, zaraz poruszę jakiś Ważny Temat dla Dorosłych Blogerów. Kto ma prawo do dziedzictwa Sierpnia 1980?

Zespół Kury.
-
2010/09/02 12:23:50
@Get down
- jako tańcz/cie dalej, nie przerywaj/cie. Jak w piosence Bomba Bojs, w której podmiot liryczny dostrzega tańczącą na dyskotece dziewczynę i zwraca się do niej w te słowa:
"Tańcz tańcz tańcz mała
Tańcz tańcz tańcz nie przerywaj
Tańcz mała tańcz tararara
Tańcz tańcz tańcz mała
Tańcz tańcz tańcz nie przestawaj
Tańcz mała tańcz dawaj dawaj dawaj"

Analogicznie jak w "Get Down" Backstreet Boys.




-
2010/09/02 13:05:50
@mrw
"Zespół Kury"

Za arcybardowski wers: "O Odrowężu, który ostatecznie wyssał pijawkę zdrady" powinni być co najmniej zaproszeni na obchody.
-
2010/09/02 16:15:08
@slenderlink
Nie tyle przeca chodzi o wers, co o nagłe przyśpieszenie frazki, sam mi pisałeś gdzie indziej.
-
2010/09/02 18:43:24
@ bgsh

"Z wieloletniego oglądania oryginalnego Yo MTV Raps wyniosłem"

To żeś mało wyniósł. U Naughty By Nature "OPP" to "Other's People Property". Ten zwrot może odnosić się do wielu kwestii, ale w kontekście tej piosenki - co chłopaki z zespołu sami przyznawali - dotyczy seksu z osobą, która jest w związku z kimś innym. "Down with O.P.P." oznacza więc po prostu bzykanko na boku. Albo przynajmniej ochotę na takie bzykanko.
-
2010/09/02 19:14:27
@: Nie tyle przeca chodzi o wers, co o nagłe przyśpieszenie frazki,

Trochę jedno i drugie, bo jak oni śpiewali jakiegoś np. Herberta to i Odrowąż mógł się pojawić i przyspieszenie, bo Herbert rymu nie pilnował jakoś zbytnio.
-
2010/09/02 19:15:17
RYTMU (czy akurat te dwa słowa muszą być takie podobne?)
-
2010/09/02 20:17:06
Coś rozdziałka tego wideo nie mieści się w kolumnie. Skoro nikt nie zauważył, to pewnie tylko u mnie (Opera 10.61). No, chyba że WO nie dopasował.
Apropo zaliczania gleby - widzieliście (chyba na Onecie) jak Pan Jarek K., największy bohater Solidarności znalazł kwity na PAnią Krzywonos? Znaczy nie sam Jarek, ale usłużne IPN, że to niby nie ona zaczęła strajk twierdzą... Nie wnikam jak było, ale ci ludzie są naprawdę zabawni - tyle lat Pani Krzywonos nosiła miano tej, która strajk zaczęła, a jak tylko przestała być 'swoja' - raz dwa kwity się znalazły... To taka kwintesencja kaczyzmu. Bleeee.
-
2010/09/02 20:21:33
Oh Bloxie niedobry, czemu nie pozwalasz edytować wpisów? Dobre, dobre IPN (imaginować głaszczącego po główce Jarka)
-
2010/09/02 22:33:01
@Herbert

Niekoniecznie Herbert, może być i Wysocki, który z trzema naraz walczy psami i z ran trzech naraz krwawi. Ta sycząca słowiańszczyzna w bardowskich nawałnicach jest całkiem rytmiczna zresztą (heheh to ostatnie zdanie mi się udało, z powodzeniem można wstawić je do piosenki barda).
-
2010/09/02 23:45:33
@ max plonk - ale ja się nie odnoszę do OPP tylko do "to be down with ..." i tu wchodzi OPP, cokolwiek.
-
2010/09/03 00:07:27
@ bgsh

No ale kiedy podajesz ten konkretny przykład, podczas gdy "to be down with OPP" to na pewno nie "być ziomem, być w paczce, zaczaić bazę, zakumać klimat".

Zwrot ma zdecydowanie seksualne konotacje. I to nie tylko w hip hopie, bo już w 1973 James Brown odgrażał się w "The Payback" kolesiowi, który podpadł mu paroma rzeczami, między innymi tym że getnął dałna z jego dziewczyną.
www.youtube.com/watch?v=vsOmvSlPuys
-
2010/09/03 10:12:43
@ Max Plonk

No tak, ale trzymając się przykład kawałka Noughty By Nature warto wspomnieć, że kilka miesięcy po tym, jak stał się megahitem, ekipa Yo MTV Raps nagrała cover, gdzie w refrenie było "Are you down with MTV". Zapewne nie chodziło im o bzykanie stacji telewizyjnej, tylko czy jesteś w paczce, czy czaisz MTV.

Tak czy siak, na pewno w uj znaczeń jest, pewnie znaczenie ma jakim west czy east coascie, dirty soucie się wychował nawijający.
-
2010/09/03 11:38:20
@max i bgsh

To się da pogodzić, np. wskazując na postawę politologa Marka Migalskiego - he was down with prezes Kaczyński? Zresztą tak wielka różnica kolegować i spółkować? Po polsku też by się tak dało. Np. on się zakolegował z moją... tylko nie piszcie, że ze starą.
-
2010/09/03 11:40:24
@ja

No, chyba, że down with OPP ma z deczka inną etymologię, ewentualnie przyimek wiązał się wcześniej z innym czasownikiem. Akurat tego, to ja się Wam przyznam, że nie wiem.
-
2010/09/03 11:41:35
Nie no, nie mieszajmy myślowo dwóch różnych systemów walutowych. "Be down with something" to nie to samo co "get down".
-
2010/09/03 11:43:57
@martin
A nie Kaczmarski? BTW to w ogóle jest ciężko wyraźnie wymówić w normalnym rytmie a co dopiero tak jak on.

@zapateryzacja
postępuje
terlikowski.salon24.pl/
Polecam komentarze.
-
2010/09/03 11:54:26
@zapateryzacja postępuje

Chyba Terlikizacja, już cztery płody na liczniku!
-
2010/09/03 12:06:05
@arturjac
"nie mieszajmy"

Wydawało mi się, że oni rozpatrują ten przypadek jako kwestię odrębną. Tylko dlatego się dołączyłem. No, bo jeśli mamy tutaj się bawić w taki phrasalverbowy knock down, jak wyszukaj i zanalizuj wszystko z down, to ja proponuje już kupić sobie jakiś czerstwy podręcznik do phrasal verbs. Można paść jak Gołota po kilkudziesięciu sekundach. I nie da się czerstwego tak łatwo namówić na intercourse without feelings (to knock down with czerstwy), uczucia irytacji pamiętane z ogólniaka wystąpią natychmiast.

empe 3.1
"A nie Kaczmarski?"

Wysocko-kaczmarski, zdecydowanie.
-
2010/09/03 12:09:55
@ja
Bez with, k....
-
2010/09/03 12:21:20
@martin
A jak szedł oryginał, bo chyba nie taki językołamiący hardcore?
-
2010/09/03 12:33:35
@Wydawało mi się, że oni rozpatrują ten przypadek jako kwestię odrębną.

No właśnie wygląda to, jakby tańczyli wokół tego niezdecydowanie.
-
2010/09/03 13:02:03
-
2010/09/03 16:09:21
Original gangster Ice T w "new jack hustler" wyjaśnia nam, że nie jest łatwo być "down":

"(...)- Man, you the flyest nigga I seen in my life!
Yo man, I just wanna roll with you man,
How can I be down?

- What's up? You say you wanna be down?
Ease back, or muthafucka get beat down.
Out my face, fool I'm the illest,
Bulletproof, I die harder than Bruce Willis."

Choć w sumie, czy be down jest zbieżne z get down, to sam zaczynam mieć wątpliwości, yo.
-
2010/09/03 18:20:46
@"Choć w sumie, czy be down jest zbieżne z get down, to sam zaczynam mieć wątpliwości, yo".

No nie bardzo. Bo nawet, jak getniesz downa na parkiecie, nie musisz być totally approving, zawsze możesz do it your way. Zawsze możesz getnąć downa mocniej albo ładniej z wyższymi notami za styl, albo innym stylem.
-
2010/09/03 23:08:34
@wo off

Fajnie, fajnie, wszystko o Lostach, ale dlaczego ani wzmianki o Mr EKo!??!
-
2010/09/03 23:17:27
O getnięciu dałna to była ta piosenka
www.youtube.com/watch?v=c04EMCF9lyI&feature=related
#badpunday #hurrdurr #gdziemojalewicowawrażliwość
-
wo
2010/09/04 10:34:48
@tomba
"Fajnie, fajnie, wszystko o Lostach, ale dlaczego ani wzmianki o Mr EKo!??!"

Bo to jest ogólnie pisane z myślą przede wszystkim o kimś, kto teraz zacznie od Sezonu 1. Fajne - w pierwotnych planach było zrobienie temu jakiejś specjalnej internetowej oprawy, a po prostu wrzucili jako jeden gigantyczny tekst. Uhm.
-
2010/09/04 11:30:14
W temacie nakręcono nawet poradnikowy film:
www.imdb.com/title/tt0464907/
www.youtube.com/watch?v=NONNlIJeqi0

Getting down = dobra zabawa ze szczególnym uwzględnieniem seksu na koniec wieczoru
-
2010/09/04 14:49:03
@mrw

To lose the inhibition, follow your intuition - dobry rym.
-
2010/09/05 07:49:29
@empe3.1
"terlikowski.salon24.pl"

Don't do it to me again, man. "Walka, której jesteśmy świadkami, (...) próby wprowadzenia w Polsce szerszych możliwości zabijania". Ale nie wprowadzą, bo jakiś arcybiskup oddał wszystkich Polaków w opiekę Maryi.
-
2010/09/05 11:10:55
OFF TOPIC
Co rano w metrze oglądam reklamę stażu w Agorze i mam leciutki ubaw, bo reklamę tworzył jakiś prawak: spacje są przed dwukropkami i przed wykrzyknikami. Pomyśleć, że u WO można za to dostać bana.
-
2010/09/05 13:18:36
@m_gol
Soraski, było o tym:
lubczasopismo.salon24.pl/forum2010/post/224693,szokujacy-wywiad-biskupa-pieronka

Ale jak wcześniej zgodnie klaskali Terlikowi tak teraz już niekoniecznie:
"Maryja wyprowadzała nas z najstraszniejszych doświadczeń dziejowych"
123 lata zaborów. Ma refleks szachisty?
-
2010/09/05 20:19:20
@WO
Gini & Doda

A USA i UK?

Jeśli ktoś jeszcze nie miał okazji
wyborcza.pl/1,99495,8328758,Skad_sie_wziela_Doda.html
-
wo
2010/09/05 21:07:41
@yaat
"A USA i UK?"

Wysoki! Szlendak nawet wspomina o tym w wywiadzie.
-
2010/09/05 21:21:35
@wo
W Japonii to nawet nie samochodami a metrem/rowerem. Żeby kupić samochód trzeba mieć zaświadczenie o miejscu do parkowania.
-
2010/09/05 22:06:47
@WO
Gini & Pop

Sorki za lakoniczność. Obowiązki wieczorne.

Wywód, że rozwarstwienie tworzy Dodę jest logiczny (a na pewno lovely). Ale dlaczego Doda uniemożliwia powstanie polskich, niech będzie, Lostów? Nie wiem, jak w UK, ale czy a Ameryce nie spotkałeś tamtejszych Dod? Twój ficzer odebrałem (może niesłusznie): przez Giniego mamy Dodę, a przez Dodę nie mamy dobrego popu. A przecież wielkomiejska klasa średnia się nam rozrasta. Powinien powstać drugi obieg, choćby niewspólny, skoro audience jest - w prawie 40 mln kraju.
-
wo
2010/09/05 22:31:04
@yaat
" Ale dlaczego Doda uniemożliwia powstanie polskich, niech będzie, Lostów?"

Bo my jesteśmy małym rynkiem. TVN jak już produkuje serial, to raczej według pomysłu typu "kilka celebrytek w domu nad rozlewiskiem".

"Twój ficzer"

Moje co? Przecież to felieton. Ficzer z definicji powinien być z pięć razy dłuższy!

"A przecież wielkomiejska klasa średnia się nam rozrasta."

No ale ciągle w skali całej Bolandy ma mniejszą siłę nabywczą niż klasa średnia z jednego Los Angeles. Zawracanie głowy. TVN-owi nigdy się nie będzie opłacało zrobienie serialu dla ludzi takich jak #ttdkn.
-
2010/09/05 23:34:02
meanwhile in solidarni2010:
wyborcza.pl/1,75248,8331086,Radny_PiS_znany_z__Solidarnych_2010__namawial_do_oszustwa.html
To właściwie tak samo jak Henryk Czarnocki, choć skala mniejsza.
-
2010/09/06 00:44:37
Ale czemu się czepiacie Dody akurat?
-
2010/09/06 04:30:04
@wo

ja w zupełnie innej sprawie. w komentarzach do wpisu o "Pass This On" The Knife napisałeś:

"2010/07/01 22:05:06
"Odbyłem właśnie interesującą rozmowę, w której dowiedziałem się, w jaki sposób klasowa struktura szwedzkiego społeczeństwa przekłada się na wyższość ich popkultury! (ukaże się niebawiem jako wywiad)" - czy tekst został opublikowany i mógłbym prosić o jego dokładne namiary?
-
2010/09/06 05:47:27
Wystarczyło przeczytać komentarze pod tym wpisem.
-
wo
2010/09/06 09:34:05
@id
"wow, to była jednak kwestia 2 sekund w z google.com - sorka więc... "

Aczkolwiek to też tylko uwaga na marginesie wywiadu - sam wywiad w "Wysokich Obcasach Extra".

@mrw
"Ale czemu się czepiacie Dody akurat?"

No ma pecha, że stała się symbolem, bo jej ksywkę zna nawet ktoś, kto w ogóle nie śledzi celebrytów. Np. o istnieniu celebrytki nazwiskiem Gardias dowiedziałem się dopiero od redakcji "Wysokich Obcasów", więc nie nadaje się na uniwersalny symbol. A o Dodzie każdy jednak słyszał.
-
2010/09/06 09:51:38
@wo
o istnieniu celebrytki nazwiskiem Gardias

O właśnie. Zobaczyłem estetycznie zrobioną pannę na okładce, podpisaną i tak wszedłem w posiadanie wiedzy kto to.

A propos Dody to nasuwają mi się nostalgiczne wspomnienia prekambryjskich czasów syffa, gdy pojawiło się słynne, wzbudzające popłoch oświadczenie "No przecież każdy wie kto to jest Kuba Wojewódzki.", skutkujące gremialnym WTF.
-
2010/09/06 11:20:48
@No ma pecha, że stała się symbolem, bo jej ksywkę zna nawet ktoś, kto w ogóle nie śledzi celebrytów

Ale Doda jest akurat fajna, jako piosenkarka i jako ludź. Jeśli miałbym z kimś z celulitów pójść na piwo, to z nią.
-
wo
2010/09/06 13:04:48
@mrw
"Ale Doda jest akurat fajna, jako piosenkarka i jako ludź. "

Dlatego piszę, że po prostu ma pecha, a nie że jest Obiektywnie Niefajna. Na piwo wolałbym nie iść z żadnym cellulitą, bo będę się bał, że wszędzie będą krążyć paparazzi.
-
2010/09/06 13:15:46
@WO
"Ficzer z definicji powinien być z pięć razy dłuższy!"

Chętnie bym przeczytał 5 razy dłuższy.

"Bo my jesteśmy małym rynkiem."

Czechy są mniejszym i Szwecja też nie za dużym. Dlatego każda ABBA musi celować od razu w rynek europejski, czyli się postarać. A nasz rynek wystarcza na ponadprzeciętne życie (fura, apartmą i chlanie) - wystarczy obskoczyć parę Pożegnań Lata czy eventów zakładowych. I jeszcze Londyn. Nawet nie trzeba się uczyć języka. Ale fakt, solidna progresja podatkowa dla artystów dorobionych, przyzwoite zasiłki dla tych na dorobku i za parę lat się poprawi.

@mrw
"Jeśli miałbym z kimś z celulitów pójść na piwo, to z nią."

Sama prawda, jak będziesz miał okazję, nie zmarnuj.
-
wo
2010/09/06 14:15:50
@yaat
"Chętnie bym przeczytał 5 razy dłuższy. "

No to już to w "Wysokich Obcasach" bym zakwalifikował jako ficzer (może być Twój za jedyne 6,90).

"Czechy są mniejszym i Szwecja też nie za dużym. Dlatego każda ABBA musi celować od razu w rynek europejski, czyli się postarać"

Nope - u nich praktycznie nie ma artystów "tylko na eksport". Od Zelenki po Basshuntera, najpierw masz solidne zaistnienie na rynku lokalny, dopiero potem dla kasy robisz wersję eksportową. Często strasznie żenującą w porównaniu (angielskie teksty Basshuntera nie są już o moderowaniu czata ani graniu w World of Warcraft!).

Otóż nasz lokalny rynek w życiu nie zasupportuje czegoś takiego, jak Teddybears.
-
2010/09/06 14:28:54
@Dlatego piszę, że po prostu ma pecha,

E tam.

@ Na piwo wolałbym nie iść z żadnym cellulitą, bo będę się bał, że wszędzie będą krążyć paparazzi.

A ich się boisz bo...?

@(angielskie teksty Basshuntera nie są już o moderowaniu czata ani graniu w World of Warcraft!).

A im dalej tym słabiej, straszny żal.
-
wo
2010/09/06 15:03:07
@mrw
"A ich się boisz bo...? "

Bo w pracy jest się w pracy a na piwie jest się na piwie. Cellulitom to się jakoś zaciera.

"A im dalej tym słabiej, straszny żal."

No ale u nas zaczyna się od zalu.
-
2010/09/06 15:20:31
@Bo w pracy jest się w pracy a na piwie jest się na piwie. Cellulitom to się jakoś zaciera.

Niekoniecznie.

@No ale u nas zaczyna się od zalu.

No ale przecież niekoniecznie. Ty nie śledzisz polskiej muzyki, ale pojawiło się w popie kilka rzeczy, które mogą podbić Europę.
-
wo
2010/09/06 15:26:23
@mrw
"Niekoniecznie"

Ja tylko piszę, czego się boję. Od barebackingu w darkroomie też od razu HIV nie złapiesz, po prostu sobie podwyższasz ryzyko.

"Ty nie śledzisz polskiej muzyki, ale pojawiło się w popie kilka rzeczy, które mogą podbić Europę"

In the immortal words of Basshunter: dawaj, dawaj.
-
2010/09/06 15:32:54
@Ja tylko piszę, czego się boję.

Że idąc na piwo znienackowo znajdziesz się w pracy?

@In the immortal words of Basshunter: dawaj, dawaj.

Sasha (miałem notkę), Natalia Lesz.

Na razie wertuję top listy ciekawy, czy komuś od nas udało się zdobyć jakieś charts-positionen jak artystom z Rumunii.
-
wo
2010/09/06 15:40:29
@mrw
"Że idąc na piwo znienackowo znajdziesz się w pracy? "

Dokładnie tak. Ty chyba też jesteś już w takiej sytuacji, że idziesz sobie zwyczajnie na premierę filmu, a przy wyjściu siedzą kolesie z kamerami i chcą łapać wypowiedzi krytyków na gorąco? Moje dzieci do dziś wspominają to z rozbawieniem, że byliśmy na jakimś filmie familijnym, wyczaili mnie kolesie z kamerą i mikrofonem, ja przyśpieszam kroku, oni przyśpieszają kroku wołając "panie Wojtku", a ja po prostu już przestałem przyśpieszać kroku i otwarcie uciekłem sprintem.

No bo dlaczego miałbym chcieć pracować w wolnych chwilach i to jeszcze za friko?

"Sasha (miałem notkę), "

Eeee, video has been removed. Ale sprawdzę.
-
2010/09/06 19:39:03
Oblukaj ten kawałek:
www.youtube.com/watch?v=vhkI_j1yq44
Latał w MTV w caluśkiej Europie i był na chartach klubowych w top ten.
-
wo
2010/09/06 19:57:39
Rzeczywiście może być!