Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Zapateryzacja ruszyła!
Proszę państwa, 9 sierpnia skończył się w Polsce klerykalizm.
Pozwolę sobie podkreślić, że w tej sprawie od lat jestem umiarkowanym optymistą, czego dowodzą moje stare notki na blogu - jeszcze z okresu, w ktorym biskupi mieli swoich ludzi na wszystkich ważnych stanowiskach w tym państwie.
To se ne vrati. Przegrali wybory. I drugie, i trzecie. I przegrają piąte, i przegrają szóste. Głosować zaczyna nowe pokolenie, któremu Kościół nie kojarzy się już z miejscem schronienia przed prześladowaniami, jak w stanie wojennym.
Kojarzy mu się z ponurą instytucją, która cieszy się nieuzasadnionymi przywilejami podatkowymi, która za sprawiedliwą karę za seksualne molestowanie dzieci uważa przenosiny do innej parafii, która prawem kaduka wywalczyła sobie umowę międzynarodową chroniącą jej interesy.
W nowym pokoleniu wyborców szkolna katecheza wyrobiła miłość do do Kościoła równie skutecznie, jak w moim pokoleniu szkolne zajęcia wyrabiały miłość do Związku Radzieckiego.
W parlamentarnych wyborach roku 2011 po raz pierwszy mainstreamowa partia podniesie postulat wypowiedzenia konkordatu (jeśli nie zrobi tego Napieralski, to zrobi to ktoś inny, komu sam ten postulat zapewni wejście do mainstreamu).
Tych wyborów zapewne jeszcze nie wygra - ale być może wejdzie do koalicji rządowej. A dotrwać do 2015 szanse będzie mieć znacznie większe od PiS, który najwyraźniej podążać będzie teraz w kierunku, w którym poszły poprzednie ugrupowania Jarosława Kaczyńskiego i Antoniego Macierewicza.
Obrońców krzyża trochę mi nawet szkoda - w końcu sam pamiętam, jakie to uczucie, demonstrować swoje poglądy ze świadomością tego, że jest się w mniejszości. Wklejałem tutaj swoje zdjątko z pikiety przeciwko ustawie antyaborcyjnej z 1992.
Drodzy obrońcy, przenosiny krzyża do kościoła naprawdę leżą w waszym dobrze pojętym interesie. Zdaje się, że większość z Was jest spoza Warszawy i nie znacie dobrze tego miasta, dlatego nawet nie wiecie, że rozbiliście obozowisko w samym środku szlaku knajpiano-klubowego.
Problemem Warszawy przez dziesięciolecia był brak jasno zdefiniowanego centrum - charakter tego miasta kiedyś genialnie zdefiniował Tadeusz Konwicki, że centrum stolicy sprowadza się do skrzyżowania dwóch linii tramwajowych.
To już nieaktualne. Doczekaliśmy się odpowiednika zachodnioeuropejskich bulwarów, które nigdy nie idą spać, bo ostatni balangowicze mijają się na chodniku z ludźmi śpieszącymi do pracy. Próbujecie się modlić w miejscu, którym przez całą noc ludzie wędrują między Przekąskami, Powiślem a Lemonem. Z biforki na afterkę, z domówki do klubu.
Chcielibyście, żeby policja was chroniła przed pijanymi - ale to oni są na tej ulicy u siebie, nie Wy. Sensem remontu tej ulicy - rozpoczętego jeszcze przez Waszego umiłowanego prezydenta - było zrobienie z niej takiego tętniącego życiem zakątka życia knajpianego, żeby Krakusy z rozpaczy się popłakały do taktu „Dezyderaty”.
I to się udało. Z kolosalnym opóźnieniem, za które odpowiada pisowski geniusz zarządzania Andrzej Urbański, ale się udało. Krakusy już nam nie podskoczą.
Jeśli chcecie uczcić dokonania Lecha Kaczyńskiego, to uszanujcie zatwierdzoną przez niego wizję Traktu Królewskiego. Jeśli chcecie nocami czuwać i się modlić, to super. Ale naprawdę lepszym miejscem będzie pobliski piękny barokowy kościół, gdzie tłumy naprutych imprezowiczów nie będą się z Was nabijać.
Musicie się pogodzić z tym, że czasy kościelnego triumfalizmu w Polsce przeszły do historii. Pewnie jeszcze 3 sierpnia Kościół mógł uratować sytuację, gdyby któryś z hierarchów miał cojones by wystąpić w roli mediatora.
Żaden nie miał i to już naprawdę nie nasza wina, środowisk laickich czujących się w tym kraju od wielu dekad tak, jak się teraz czujecie Wy. Skoro zamieniliśmy się miejscami, wyciągnijcie wnioski.
Tak jak my latami doszukiwaliśmy się frakcji w Episkopacie - ten biskup jest umiarkowany, bo chce feministki polewać kwasem solnym, a tamten jest radykalny, bo fluorowodorowym - tak wy teraz uczcie się odróżniać ateizm otwocki od ateizmu falenickiego.
Tak na początek - ja jestem ten umiarkowany.
wtorek, 10 sierpnia 2010, wo

Polecane wpisy

  • To my, buldogi

    No i proszę - na rozpoczęcie walki delfinów nie musieliśmy czekać nawet dwóch tygodni. Atak furii Kaczyńskiego w Sejmie potencjalni następcy tronu zinterpretowa

  • Drodzy pisowcy...

    Wiem, że czasem zaglądacie skrycie na mojego bloga, więc znów chciałbym zwrócić się do tych z was, którzy mają jakieś wątpliwości. Czyli do wszystkich, bo prze

  • Geopolityka trójmorza

    Lubię historyczne książki i mapy, więc w pewnym sensie interesuję się geopolityką. Acz nie w sensie prawicowym, bo tam geopolityka polega raczej na oglądaniu tz

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Krzyż Kwaśniewskiego z pattern recognition
Mam taką anegdotkę, którą często opowiadam, ale chyba nie wrzucałem jej na blogaska, a jakoś tak mi się skojarzyła z ostatnimi wydarzeniami pasta z usenetu : Night train nach Warsaw, circa 1998. Jechaliśmy na konwent z ... »
Wysłany 2010/08/10 23:40:12
Komentarze
2010/08/10 10:31:35
Cheers!

Swoją drogą przyjemna jest świadomość, że nie tylko zmiany w społeczeństwie wpływają na osłabienie roli Kościoła. Sam Episkopat jest już w tej chwili podręcznikowym przykładem instytucji biernej, pozbawionej charakteru i pomysłu na skuteczną walkę o swoją pozycję, czyli krócej rzecz ujmując - umierającej.
-
2010/08/10 10:46:41
bardzo lasnie pan to przedstawia. Tylko ja nie rozumiem jednego. Dlaczego Pan Prezydent Komorowski po zapowiedziach , ze odwiedzi Bruksele, Paryz i Berlin ( to jest OK) nagle chce sie wdrapac na Sniezke by sobie kazac tam odprawic msze i modly i to z kim? Z panem Klausem, ktorego wklad w umacnianie Europy jest az nazbyt znany.... Po co msza ? Dlaczego Klaus? Czy musi on koniecznie chciec wcisnac sie w trzewiki swojego poprzednika?
-
2010/08/10 10:47:19
Generalnie jestem chrzescijaninem (katolikiem choc coraz czesciej mysle o zostaniu protestantem ze wzgledow oczywistych). Jednak podstawa tego, ze moje prawa beda szanowane jest laickosc panstwa i zapewnienie tego, ze panowie w sutannach, nie sa specjalnie traktowani i rozumieja swoja role, a juz szczegolnie rozumieja ewangelie.

Co do notki, to mam niesmiala propozycje na ilustracje:

a.imageshack.us/img341/6800/771299aced51258cefcf0d3.jpg
-
2010/08/10 10:49:41
Obawiam się, że prognoza jest trafna, ale źle ulokowana czasowo. Im KK będzie słabszy społecznie, tym silniejszy zechce być organizacyjnie i prawnie. Jak ktoś chce wierzyć, że PO się temu przeciwstawi to powodzenia. Ja jakoś uwierzyć nie potrafię. Z Gowinem ma się to stać?
-
wo
2010/08/10 10:52:52
@flat
"Dlaczego Pan Prezydent Komorowski po zapowiedziach , ze odwiedzi Bruksele, Paryz i Berlin ( to jest OK) nagle chce sie wdrapac na Sniezke by sobie kazac tam odprawic msze i modly i to z kim?"

Gościu, idź z tymi pytaniami do rzecznika prasowego prezydenta, OK?

@mikolaj.plank
" Z Gowinem ma się to stać?"

Jak pisał Słowacki, zemsta, zemsta na wroga, z Bogiem i choćby mimo Boga. Platforma przeciwskawi się KK z Gowinem a choćby mimo Gowina. Ciekawe, czy Słowackiemu przyszedłby do głowy ten sam rym do "Gowina" co teraz mi?
-
2010/08/10 10:55:56
No cóż, ja jestem właśnie z tego pokolenia, co nie pamięta/nie daje faka o stare spory polityczne i ogólnie to tą całą politykę historyczną z przyległościami. Żyję dość krótko (rocznik '83), ale wystarczająco długo, żeby umieć zobaczyć zmianę, jaka się w tym kraju dokonała na przestrzeni ostatnich lat i doskonale wiem, komu ją zawdzięczamy - i bynajmniej nie jest to Kościół Katolicki. Widzimy, że ten spór to nie jest nasz spór, tylko jakieś nieistotne kuriozum, jakieś śmieszno-straszne jasełka, teatr cieni. I mamy swoje poważniejsze problemy, którymi się trzeba zająć i są to problemy, których Kościół rozwiązać nie pomoże, a zła i brzydka Unia Europejska jak najbardziej tak.

Więc niech się biją pod tym krzyżem, pikietują, czy co tam jeszcze - mnie to zwisa. Za to fajnie, że za unijną kasę udało się w Warszawie zrobić fajny deptak, który działa i na którym się przyjemnie przebywa - to jest prawdziwy sukces, który zostanie na lata. A nie jakiś tam krzyż czy inny pomnik.
-
2010/08/10 10:57:11
Za czasów Władysława Gomułki w Polsce były takie wyznania:
Prawowiesławni 10%
Gierkokatowiccy 10%
Protestanci -cała reszta
-
2010/08/10 10:59:27
Nieee, Słowacki poszukał by czegoś w rejonach pieniędzy, niż medycyny. Choć cierpiąc na permanentną depresję mógł się i na kretynie zatrzymać. Trafiłem?
-
2010/08/10 11:02:56
popyt generuje podaż.
jeśli PO zwęszy interes w antyklerykalizmie, to wzmocni nogę Palikota. czemu nie? Gowinowi coś się odpali, na otarcie. w SLD po prostu nie wierzę, nie z Surferem.
skutki Smoleńska przekraczają to, co można było sobie wyobrażać np. w kwietniu. aż się leżącego KKopać nie chce.
-
2010/08/10 11:10:37
@vontrompka
"aż się leżącego KKopać nie chce"

Jeszcze niestety nie leżącego ale jak najbardziej się chce.
-
wo
2010/08/10 11:12:59
@frankie
"Jeszcze niestety nie leżącego ale jak najbardziej się chce."

Ale obrońcy krzyża to naprawdę biedni ludzie. W czwartek w DF rozmowy z nimi wszystkimi, czytałem pierwotną wersję przed autoryzacją. Wywalili niestety to, co robi z nich za dużych wariatów, ale i tak zal dupę ściska jak się czyta o ich życiu.
-
2010/08/10 11:14:57
@vontromka

".... aż się leżącego KKopać nie chce."

To kiedy go kopać jak nie teraz? Jak już wstanie?
-
2010/08/10 11:19:15
@billdjango, @frankie
kopać było fajnie, jak stał opoką, teraz za dużo chętnych nóżek ;)
-
2010/08/10 11:21:34
@wo
"Ale obrońcy krzyża to naprawdę biedni ludzie."

Podpadnę pod Godwina ale Hitler też był swego czasu bardzo biedną osobą. No ale oni są w tej chwili bardzo pożyteczni. Kopanie miało dotyczyć instytucji KK.
-
wo
2010/08/10 11:21:51
@vontrompka
"kopać było fajnie, jak stał opoką, teraz za dużo chętnych nóżek ;)"

Nie no, zaraz, moment, przypomina mi to teksty lecące na moim blogu w latach 2007-2010, że nie należy krytykować PiS, bo PiS już nie jest u władzy (i ma tylko "Rzepę", media publiczne, prezydenta i #Psychiatryk24).
-
2010/08/10 11:25:10
@zapateryzm

Biedny Igor Janke jest zaszokowany i skonfundowany, bo było w Polsce tak miło i spokojnie, aż tu nagle WYLEŹLI ATEIŚCI: "To takie przykre i niepotrzebne, bo uporządkowaliśmy w Polsce te sprawy. Porozumieliśmy się w sprawie religii, krzyży, aborcji. To rzeczy ważne, ale mamy je uzgodnione."

jankepost.salon24.pl/217066,wojna-o-krzyz-panstwo-slabnie

hłe hłe
-
2010/08/10 11:25:34
@vontrompka
"kopać było fajnie, jak stał opoką, teraz za dużo chętnych nóżek ;)"

Wtedy to było jak kopanie betonowej ściany i nie było wcale zabawne. Teraz to dopiero zaczyna mieć sens.
-
2010/08/10 11:33:42
@wo
należy krytykować i BARDZO się cieszę z uruchomionych procesów. chodzi mi tylko o to, że teraz to już łatwe i oczywiste. choć może się mylę i dostanę w głowę wracającym wahadłem...
-
2010/08/10 11:36:28
@Pewnie jeszcze 3 sierpnia Kościół mógł uratować sytuację, gdyby któryś z hierarchów miał cojones by wystąpić w roli mediatora.

A nie wydaje Ci się, że KK i jego hierarchia nie zareagowali, bo się panicznie boją schizmy? Nie trzeba być religioznawcą, by dostrzec, że pod krzyżem na Krakowskim stoją fanatycy, którzy otwarcie wystąpili przeciwko temu, co jak jeszcze pamiętam z lekcji religii jest największą cnotą katolicyzmu, czyli posłuszeństwu. Bo jak inaczej nazwać przegnanie księży oraz przyznanie sobie prawa do wskazywania, który duchowny jest 'dobry', bo 'nasz', a który jest ubekiem?
Nawet nie jestem pewien, czy ci obrońcy krzyża faktycznie wierzą w Boga. Bo mam wrażenie, że oni wierzą w religię, w katolicyzm, w rytuały, w klepanie modlitw, w magię po prostu.
-
2010/08/10 11:39:24
Byłem tam, po raz pierwszy w moim 33 letnim życiu ruszyłem dupę żeby zaprotestować przeciw czemuś. Więc chyba WO ma rację że coś ruszyło, coś co powinno ruszyć 20 lat temu. Co ciekawe w którymś momencie cywilizacja śmierci zaczęła skandować do obrońców "do Krakowa"
-
2010/08/10 11:40:10
@gzres_l
"Generalnie jestem chrzescijaninem"

Nie wiedziałem, że bycie chrześcijaninem jest stopniowalne.

@wo
"Jak pisał Słowacki, zemsta, zemsta na wroga, z Bogiem i choćby mimo Boga."

Trolling is a art?
-
2010/08/10 11:42:30
Zostawcie ich do jesieni. Po pierwsze, tak jak chce nameste, dziatwa szkolna musi to zobaczyć, ze względów poznawczych i nie tylko. Po drugie, tak jak wieszczę ja, gdy nastanie plucha, szaruga i przymrozki - sami w krótkich abzugach zaniosą krzyż do kościoła.
-
2010/08/10 11:47:13
Uważam, że Warszawa powinna wynająć parę dziadków i babć do pilnowania krzyża jako miejską atrakcję. Bo inaczej to zniknie w ciągu paru tygodni, a świetnie zapełnia Krakowskie. Gdańsk ma panienkę z okienka, czemu my nie możemy mieć krzyżowych staruszków?
-
wo
2010/08/10 11:47:19
@piecyk
"A nie wydaje Ci się, że KK i jego hierarchia nie zareagowali, bo się panicznie boją schizmy? "

Najlepszy sposób na zachowanie charyzmy i autorytetu to publiczne zademonstrowanie swojego panicznego lęku.

"Nawet nie jestem pewien, czy ci obrońcy krzyża faktycznie wierzą w Boga. Bo mam wrażenie, że oni wierzą w religię, w katolicyzm, w rytuały, w klepanie modlitw, w magię po prostu."

Znów powołam się na Duży Format z tego czwartku - to są ludzie, którzy spieprzyli sobie życie różnymi fatalnymi błędami. Katolik powiedziałby: grzechem. Tam jest facet, który wyszedł z więzienia za znęcianie się nad rodziną. Taki sobie znaleźli sposób na oczyszczenie i odkupienie.

@wyrons
"Nie wiedziałem, że bycie chrześcijaninem jest stopniowalne. "

A bo się nie interesujesz religioznawstwem. Co najmniej od III stulecia masz podziały na chrześcijaństwo nicejskie, chalcedońskie, wschodnie, protestanckie itd. To tylko w Polsce jest takie proste, ze masz wierzących i niewierzących, a jak wierzący, to od razu wiadomo w co. Przecież nawet nie wszyscy chrzescijanie akceptują credo nicejskie, bo o to był pierwszy ważny rozłam.
-
2010/08/10 11:56:01
@wo
"Co najmniej od III stulecia masz podziały na chrześcijaństwo nicejskie, chalcedońskie, wschodnie, protestanckie itd."

Wszystko jedno, czy ktoś jest rzymskim katolikiem, luteraninem czy mariawitą - wszyscy są chrześcijanami, to znaczy nie jest tak, że wyznanie A jest bardziej chrześcijańskie od wyznania B. Dlatego nie bardzo rozumiem sens wypowiedzi o byciu chrześcijaninem "generalnie". Innymi słowy - da się być niegeneralnie?

-
2010/08/10 11:58:01
@vontrompka
"popyt generuje podaż.
jeśli PO zwęszy interes w antyklerykalizmie, to wzmocni nogę Palikota. czemu nie?"

Dopiero co 3/4 klubu wybrało Gowina na wiceszefa. Chyba nienajlepiej czuja cajtgajsta :)
-
2010/08/10 12:01:17
Fajnie, że laicyzacja postępuje, ale ci ludzie we wczorajszej manifestacji to niezbyt piękne świadectwo dali ideom świeckiego państwa. Odlewanie się w kierunku tych ludzi pod krzyżem, czy jakieś podskoki, to mi się kojarzy z kibicami legii warszawa.
-
2010/08/10 12:03:35
@wyrons
"wszyscy są chrześcijanami"

Ha ha, not. Tacy świadkowie Jehowy, mormoni i nowoapostolanie na ten przykład są dla katolików zaledwie "parachrześcijanami". Bo mieli nowe objawienia po Biblii.
-
2010/08/10 12:06:36
@wyrons
"Dlatego nie bardzo rozumiem sens wypowiedzi o byciu chrześcijaninem "generalnie". Innymi słowy - da się być niegeneralnie?"
Klopot w tym, ze za bardzo nie moge sie odnalezc wsrod "chrzescijan", ktorzy nienawidza, sadza innych, czy dziela ludzi. Co wiecej slabo sie czuje, gdy za wzor chrzescijanina jakis biskup na Wawelu nie tak dawno dawal s.p. kolesia, ktory jawnie wspieral kare smierci. Stad i moje "generalnie".
-
2010/08/10 12:07:29
PiS-publicyści po wczorajszej konsternacji wrócili do starej śpiewki "to wszystko wina PO". Czy zdają sobie sprawę że lecą na pysk? 70% opinii publicznej (nawet wierzącej) postawiło się martyrologii Kaczyńskiego, TVPiS mimo zaproszenia hard-katolikaTerlikowskiego nie dała rady przedstawić sytuacji pozytywnie dla Prawdziwych Polaków.
Ratunkiem dla KK w obecnej sytuacji byłoby posłuchanie głosu ludu i powiedzenie "politycy łapy precz od krzyża" ale nie sądzę żeby się na to zdobyli, milsza im państwowa kasa.
-
2010/08/10 12:07:52
@cziter
"Odlewanie się w kierunku tych ludzi pod krzyżem"

Zważywszy, że między krzyżowcami a "bojówkami SLD przebranymi za dresiarzy" stał bignum policji, to jakoś wątpię w to odlewanie się (znaczy na wczorajszym demo, nie że wogle na pewno też tego nie było; chociaż raczej nie było).
-
wo
2010/08/10 12:13:41
@wyrons
"Wszystko jedno, czy ktoś jest rzymskim katolikiem, luteraninem czy mariawitą - wszyscy są chrześcijanami, to znaczy nie jest tak, że wyznanie A jest bardziej chrześcijańskie od wyznania B."

Jeśli uważasz, że to jest takie proste, to poproszę teraz o klasyfikację uniwersalistycznych unitarian.

@cziter
"Odlewanie się w kierunku tych ludzi pod krzyżem."

Plonk warning za legendy miejskie.

@empe
"Czy zdają sobie sprawę że lecą na pysk?"

Zdają sobie sprawę z tego, że teraz tylko psia wierność wobec Prezesa pozwoli im przetrwać złe czasy na etacikach przyznawanych przez Twarde Jądro Dawnego Porozumienia Centrum, czyli Grupę Trzymającą Nieruchomość. Tak jak lata 90. przetrwali w "Nowym Panstwie".
-
2010/08/10 12:18:56
@wo
Bym Cię poprosił o dyspensę na przetłumaczenie tego wpisu i zamieszczeniu go na łamach zaprzyjaźnionego pisma. Ale chcę nadal pozostać anonimowym łosiem.

Inna rzecz -- zgodziłbyś się?
-
2010/08/10 12:19:38
Ja sądzę, że obrońcy zachowują się samolubnie. Na ich miejscu udałbym się w trasę, hmm nie koncertową ale modlitewną po największych miastach. Dlaczego tylko Warszawa ma mieć taki ubaw? Oczyma wyobraźni widzę Krzyż On Tour 2010, autografy, wywiady (z zawsze dostępnym zapasem parasolek na okładanie podstępnych polskojęzycznych mediów), wizyty w zakładach pracy... Nie chodzi mi tu o tanich imitatorów, bo protest przeciwko jakiemuś supermarketowi z użyciem krzyża nie ma w sobie nawet z 20% Świtonia (a właśnie, co u tego Pana słychać? Czemu nie na posterunku? O ile się nie mylę, jeszcze żyje, pewnie choruje: www.switon.pl/ Hmm, rzut oka na wiki i muszę go przeprosić, ponoć był, a jak wiadomo wiki to _wiarygodne_ źródło). Podróbek nie uznajemy. Niech rozkładają się z tym krzyżem na popularnych deptakach w Gdańsku, Wrocławiu czy innym Szczecinie. Nie na placach przed ratuszem i innymi normalnymi miejscami - w okolicach klubów, tam gdzie można prawdziwe szatany spotkać. Do Krakowa niech nie zaglądają bo i po co (do Białegostoku i innych specyficznych regionów też), trzeba przecież siać, a nawet ja wiem że nie ma sensu siać tam gdzie rośnie. Co więcej, mielibyśmy szansę na całoroczną atrakcję - co nowe miasto, nowi obrońcy z lokalnej Rodziny RM. Pełna rotacja, zawsze zwarci i gotowi. Ciekawe czy dzisiaj składany wieniec przez Jarkacza także stanie się elementem krzyża? Jak dla mnie to musowo tak musi być.
Tak trochę poważniej - niech stoją jak najdłużej, to nie tylko obnaża bezradność naszego Państwa, ale skutecznie ośmiesza i marginalizuje poprzez radykalizację postaw pewne grupy i ugrupowanie, które na fasadzie próbowały mieć - my wcale nie jesteśmy prawicowymi psycholami.
-
2010/08/10 12:20:35
@wo

Touché, tego kontrprzykładu nie przewidywałem.
-
2010/08/10 12:21:47
Tak sobie myślę, że ważnym momentem może być chwila, kiedy poważnie się weźmiemy za problem in vitro. Mam nadzieję, że jeszcze PO pójdzie po rozum do głowy i będzie forsować projekt refundacji. A będzie to miało o tyle szczególne znaczenie, że z kontrowersyjnych kwestii społeczno-etycznych (związki partnerskie, aborcja, eutanazja, etc) w tym przypadku rozdźwięk między stanowiskiem kościoła a społeczeństwem jest największy (jakiś czas Polityka zleciła sondaż i 60% było za powszechnym dostępem do in vitro i refundacją a tylko 25% przeciw).
Czy kościół będzie grzmiał z ambony wpędzając w coraz większy dyskomfort wiernych, czy położy po sobie uszy, co z kolei byłoby ostatecznym przyznaniem, że kościół już nie ma takiego wpływu na politykę, jaki miał jeszcze niedawno.

@ wo
"Problemem Warszawy przez dziesięciolecia był brak jasno zdefiniowanego centrum"

Ja się doczepię jeszcze tego fragmentu notki. Trochę mnie dziwiła popularność zarzutu "Warszawa nie ma centrum". Nie jestem urbanistą, ale zdaje się, że właśnie cechą dużego miasta jest brak jasno zdefiniowanego centrum. Ciężko wskazać jasno zdefiniowane centrum Londynu, Paryża czy Rzymu. Z tego względu właśnie Warszawa jest jedynym w Polsce miastem o charakterze dużego miasta, w odróżnieniu np. od Krakowa.
-
2010/08/10 12:22:40
@mikolaj.plank
"Im KK będzie słabszy społecznie, tym silniejszy zechce być organizacyjnie i prawnie".

A no to będą sobie mogli zechciewać. W wymiarze globalnym korpo KK istnieje i wychodzi na swoje od prawie 2000 lat dlatego, że realistycznie ocenia sytuację i dostosowuje się odpowiednio. Kiedy KK w Polsce będzie naprawdę słabszy społecznie, od razu zrobi się znacznie milszy i sympatyczniejszy, zaręczam. Już się na to cieszę.
-
wo
2010/08/10 12:22:46
@wyrons
"Touché, tego kontrprzykładu nie przewidywałem."

Kontakty z Amerykanami zdejmują te katolickie klapki z oczu :-)

@migwatch
"Bym Cię poprosił o dyspensę na przetłumaczenie tego wpisu i zamieszczeniu go na łamach zaprzyjaźnionego pisma."

Nie umiem po łacinie! Ale oczywiście się zgadzam.
-
2010/08/10 12:24:41
@wo
"Kontakty z Amerykanami zdejmują te katolickie klapki z oczu :-)"

Chyba nie tylko katolickie.

Swoją drogą, to zawoalowana sugestia, że mam zasuwać do empiku po Twoje opus magnum?
-
2010/08/10 12:25:32
Nie rozumiem tego optymizmu. Widziałem wczoraj kilka tysięcy młodych ludzi, którzy może zrobią flashmoba, ale nie będą potrafili powiedzieć swojej starej, że są ateistami i grzecznie podreptają do kościółka, bo inaczej mama nie da słoików.
-
2010/08/10 12:27:28
@kay_84
Nie jestem urbanistą, ale zdaje się, że właśnie cechą dużego miasta jest brak jasno zdefiniowanego centrum. Ciężko wskazać jasno zdefiniowane centrum Londynu, Paryża czy Rzymu. Z tego względu właśnie Warszawa jest jedynym w Polsce miastem o charakterze dużego miasta, w odróżnieniu np. od Krakowa.

Wiedeń, Hamburg i Monachium jako kontrprzykłady. No chyba, że to nie są duże miasta.
-
wo
2010/08/10 12:28:02
@zer00
" W wymiarze globalnym korpo KK istnieje i wychodzi na swoje od prawie 2000 lat dlatego, że realistycznie ocenia sytuację i dostosowuje się odpowiednio"

No właśnie z tym "wychodzeniem na swoje" ma problemy w skali globalnej. Baza klientów im się kurczy w szokującym tempie (gorzej niż prasa papierowa!), a ta która im została, ma nieciekawą demografię. Pedofilskie afery i związane z nimi procesy cywilne zrujnowały ich na wielu rynkach, stracili taką swoją żelazną bazę jak Irlandia (hej! to jakby mojej "Gazecie" nagle do zera spadła sprzedaż w Miasteczku Wilanów!) czy żyłę złota w USA. W dodatku korupcja i gangsterskie powiązania ludzi z otoczenia Jana XXIII i Pawła VI - bankructwo Banco Ambrosiano - zrujnowały finanse centrali. Watykan to bankrut z piękną siedzibą.

Gdyby oni weszli na giełdę, to ja bym w tej chwili odradzał.
-
2010/08/10 12:28:47
"zemsta, zemsta na wroga..." - wo, powiedz, że żartowałeś! Z tym Słowackim. To było dla jaj? Przecież to "Dziady" Mickiewicza!
-
2010/08/10 12:29:40
@wo
"Kontakty z Amerykanami zdejmują te katolickie klapki z oczu :-) "

Wystarczy odwiedzić Niemcy, Szwecję a przede wszystkim Wielką Brytanię - nie trzeba jechać Za Wodę. Już kiedyś chyba na tym blogu ktoś pisał, że w krajach, w których KK nie jest instytucją dominującą, działa zupełnie inaczej niż w Polsce. Robię od jakiegoś czasu listę powodów do zostania na dłużej w UK i nieobecność jakichkolwiek księży podczas otwierania nowego skrzyżowania, deptaka, basenu czy odpytywania ich na dowolny temat w telewizji jest naprawdę wysoko.
-
2010/08/10 12:30:09
@Z tego względu właśnie Warszawa jest jedynym w Polsce miastem o charakterze dużego miasta, w odróżnieniu np. od Krakowa.

A Szczecin?
-
2010/08/10 12:30:15
-
2010/08/10 12:31:11
Demo to miłe zaskoczenie. Spodziewałem się, że będzie w najlepszym wypadku kilkaset osób, a w tv widać było tłumy, gdzieś parę tysięcy. Nieźle. Natomiast transmisja w tvpinfo to jakieś nieporozumienie, w porównaniu choćby z beznadziejnym skądinąd tvn24. Czy surfer nie miał tam swoich ludzi?

Na placu były grupki krzyżaków, ale ogólnie wrażenie było takie, że policja broni paru dziadków pod krzyżem przed antyklerykalnym tłumem. Ten mesydż to było to. I kto by pomyślał, że politycy będą się tłuc o prowizoryczny krzyż, a nie o podatki, czy nawet powódź. Kto krzyżem wojuje od krzyża ginie hihi.
-
2010/08/10 12:32:34
ładna notka, trochę sie można poczuć, jakby się żyło w normalnym, cywilizowanym kraju, tyle, że cały czas mi się wydaje, że to sa trochę za daleko wyciągnięte wnioski z jednorazowej akcji, której efektem jak na razie są tylko fajne nagłówki w prasie, na które faktycznie czekało się od 20 lat. Tyle, że - tych wszystkich, którzy wczoraj dotarli, da się zmieść pod dywan panprezesowym hasłem o internetowych fanach piwa i pornioli, lub psychiatrykowymi teoriami o tym, że całą akcję zorganizowały jak zwykle WRAŻE SŁUŻBY TUSKO-RUSKIE. Przypominam, że żyjemy w kraju, gdzie wystarczy pierdnięcie jakiejś cipy w sutannie, żeby 10 krotnie większe ludzkie stado przeszło się z pielgrzymką z jednego krańca Polski w drugi. Udało się wczoraj pokazać, że ok, normalni ludzie też potrafią się zorganizować, tyle, że efekt tego jest jak na razie nijaki - patyki dalej stoją, władze dalej nie zabierają głosu, kościół nadal ma to w dupie.

Dobra, chyba spodziewałem się małej rewolucji a skończyło się na kapiszonach. Jeśli rozwinie się to w jakieś stałe nękanie władz i kościoła, to już będzie jakaś korzyść.
-
2010/08/10 12:32:37
@ miasto-masa-maszyna

"Wiedeń, Hamburg i Monachium jako kontrprzykłady. No chyba, że to nie są duże miasta."

Na siłę można by było dorzucić też Madryt.
-
2010/08/10 12:34:16
@ odlewanie się w kierunku

Być może chodzi o kierunek rozumiany w sensie uogólnionym, jak w "I fart in your general direction!"

Albo jak w koncepcji (lame pun apologies) tzw. Kibli.
-
wo
2010/08/10 12:34:40
@wyrons
"Swoją drogą, to zawoalowana sugestia, że mam zasuwać do empiku po Twoje opus magnum?"

Eeee, takie tam magnum. Książka za wycieczkę, prawie jak praca za seks.

@mrw
"Widziałem wczoraj kilka tysięcy młodych ludzi, którzy może zrobią flashmoba, ale nie będą potrafili powiedzieć swojej starej, że są ateistami i grzecznie podreptają do kościółka, bo inaczej mama nie da słoików."

Myślę, że etap powiedzenia "swojej starej" mają już za sobą.

@kay
"Ciężko wskazać jasno zdefiniowane centrum Londynu, Paryża czy Rzymu."

Ale jednak w każdym z tych trzech miast, jeśli idziesz tak ogólnie wieczorem na miasto i nie masz na razie jasno zdefiniowanych planów, to z grubsza chociaż wiesz, na jakiej stacji metra wysiąść. W Londynie iść w stronę Lestera (i zapewne ugrzęznąć gdzieś po drodze w Soho, w Chinatown albo na Covent Garden). W Paryżu na Le Marais albo na Szanzelize. W Rzymie na plac hiszpański.

W Warszawie jeszcze w 2000 roku miałeś nocą takie malutkie enklawki - minizagłębie na Sienkiewicza, minizagłębie Piekarnia-CDQ, Szpilka ze Szpulką, turyści na Starówce. Z jednego do drugiego zbyt daleko, żeby iść pieszo, a nocny spacer byłby niesympatyczny.
-
2010/08/10 12:37:27
@wo
Heh, źle użyte słowo okazało się nawet (na siłę) pasujące do kontekstu sprawy krzyża. My bad.

Fajnie, że się zgadzasz, ale chyba anonimowość łosiowata okaże się ważniejsza.

@ogólnie Krak Przedm
Wystarczyły dwa lata, a wspomnienie dawnego KP było niemal jak wspomnienie, że kiedyś mięso było na kartki -- może i prawda... Z okresu zanim stałem się napływem pamiętam jakiś bezpłciowy teren, który prowadził do Starego Miasta, gdzie na Piwnej kupowałem gry firmy Encore.



-
wo
2010/08/10 12:38:17
@tb
" wo, powiedz, że żartowałeś! Z tym Słowackim. To było dla jaj? Przecież to "Dziady" Mickiewicza!"

Albo inny Norwid - nie wiem, kiedyś zapytam wybitnego znawcę romantyzmu, Łajdefaka Szudajgiwedamna.

@braineater
"Tyle, że - tych wszystkich, którzy wczoraj dotarli, da się zmieść pod dywan panprezesowym hasłem o internetowych fanach piwa i pornioli, lub psychiatrykowymi teoriami o tym, że całą akcję zorganizowały jak zwykle WRAŻE SŁUŻBY TUSKO-RUSKIE. "

Widzę u Ciebie tęsknotę za Ostatecznym Argumentem w dyskusji, na który druga strona nie będzie miała kontrargumentu, tylko polegnie i się rozpłacze. Oczywiście, że zawsze Prezes będzie miał jakaś ripostę i jakaś obelgę. Niech se ma chociaż tyle, chłe chłe chłe.

"Dobra, chyba spodziewałem się małej rewolucji a skończyło się na kapiszonach. Jeśli rozwinie się to w jakieś stałe nękanie władz i kościoła, to już będzie jakaś korzyść."

A mi się podoba tak jak jest. Ja ich nie chcę nękać, ja tylko chcę, żeby spadał ich wpływ na wynik wyborów. Spada, oj spada.
-
2010/08/10 12:40:09
wszystko pięknie. zgodzę się, że potrzebujemy więcej rozsądku i pewnie mniej Kościoła w życiu publicznym, tylko dlaczego awangardą tych zmian mają być pijani gówniarze?
-
2010/08/10 12:40:42
@Myślę, że etap powiedzenia "swojej starej" mają już za sobą.

Myślę, że nie mają. Wnioskuję po tym, że znam trochę ludzi w tym wieku i wszyscy siedzą w szafie.
-
wo
2010/08/10 12:47:43
@mfxy
"tylko dlaczego awangardą tych zmian mają być pijani gówniarze?"

A bo to pierwszy raz w historii? Jakoś to tak przeważnie jest, że ludziom w moim wieku już się nic nie chce. Odbębniłem swoją idealistyczną młodość na początku lat 90. - wtedy to nie było bycie "awangardą zmian" tylko "kopaczem katakumbów dla przechowania pewnych idei".

A dlaczego gówiarze mają skłonność do picia, tańczenia i nieodpowiedzialnego zachowania? Pewnie z powodu tzw. młodości. To choroba nieuleczalna, ale przeważnie objawy ustępują po trzydziestce.

@mrw
"Myślę, że nie mają. "

A jakoś mnie mało obchodzą ich relacje z ich starymi. Ważne co wrzucają do urny.
-
2010/08/10 12:51:56
@nieobecność jakichkolwiek księży podczas otwierania nowego skrzyżowania, deptaka, basenu czy odpytywania ich na dowolny temat w telewizji jest naprawdę wysoko

W dawnych czasach, gdy jeszcze byłem pismakiem, obsługiwałem otwarcie fabryki pewnej szwedzkiej firmy w podstrefie Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej. Od razu poczułem, że czegoś tu brakuje. Niby wszystko, jak zawsze, przemówienie dyrektora, przemówienie wysłannika centrali, wystąpienie lokalnego burmistrza, występy artystyczne, prezentacja na wielkim ekranie, wyżerka. Czyli jak na zwyczajnym otwarciu. Tylko czarnych nie było.
Nie jestem pewien, ale jak koreańce postawili swoje fabryki pod Wrocławiem, to też nie zaprosili facetów w sukienkach.
-
wo
2010/08/10 12:53:55
@piecyk
"Tylko czarnych nie było"

A najśmieszniejsze, że teraz w ramach strzelania focha odmówili przyjścia na zaprzysiężenie prezydenta. W ten sposób sami przyzwyczajają opinię publiczną do tego, że ich obecność jest wysoce niekonieczna.
-
2010/08/10 12:54:00
@miasta bez centrum

I Elbląg też!

@mfxy
"tylko dlaczego awangardą tych zmian mają być pijani gówniarze?"

Prawdziwą awangardą są sami pilnujący.
-
2010/08/10 12:54:26
@kay_84
"trochę mnie dziwiła popularność zarzutu "Warszawa nie ma centrum". Nie jestem urbanistą, ale zdaje się, że właśnie cechą dużego miasta jest brak jasno zdefiniowanego centrum."

Z tego, co zapamiętałam z lekcji historii, wynika, że zależy to raczej od wieku miasta. Średniowieczne miasta były budowane na planie koła, a potem dobudowywano kolejne elementy dookoła, więc jakieś fizyczne centrum zwykle da się tam wyodrębnić, nawet jeśli jego "rolę" przejęły później inne punkty. W Warszawie symetrię zaburzyła najpierw budowa Traktu Królewskiego (i dobudowywanie dalszych elementów względem niego), a potem wojna i nieco chaotyczna odbudowa. Gdyby się okazało, że w szkole uczono mnie bzdur, to niech ktoś kumaty poprawi, zwłaszcza że jak na studiach miałam zrobić obowiązkową rundę po Warszawie pod kątem architektury zabytków i oprowadzania wycieczek, to nie przyszłam i odpracowałam to w bibliotece, bo akurat w ten sam weekend były regaty o puchar prezydenta Gdańska.
-
2010/08/10 12:56:29
braineater
Przypominam, że żyjemy w kraju, gdzie wystarczy pierdnięcie jakiejś cipy w sutannie, żeby 10 krotnie większe ludzkie stado przeszło się z pielgrzymką z jednego krańca Polski w drugi.

Sprawdź liczby.

[a="czestochowa.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,6944234,Coraz_mniej_Polakow_idzie_na_pielgrzymke.html]30 proc.
- o tyle zmniejszyła się przez dziewięć lat liczba pielgrzymów na Jasną Górę[/a]

W jednej z najliczniejszych - warszawskiej - w 2000 r. szło prawie 14 tys. ludzi. W tym roku (2009) pielgrzymów było niemal o połowę (6 tys.) mniej.

To trochę mniej niż ostatnia Parada Równości (7-8 tys.)

Ale już np. pielgrzymka krakowska nie kurczy się. - W tym roku mieliśmy 8,5 tys. pielgrzymów, podobnie jest od kilkunastu lat - mówi ks. Jan Przybocki, koordynator pielgrzymki krakowskiej.

Krakusy
-
2010/08/10 12:58:18
"Odlewanie się w kierunku tych ludzi pod krzyżem."

@wo
"Plonk warning za legendy miejskie."

Well, you be my guest. A co do demonstracji, to było bydło, skandowało "pokaż cycki", rzucało wulgaryzmami, więc nie tak trudno uwierzyć, że się ktoś tam heroicznie odlał in the general direction obrońców krzyża. Może takie są realia demonstracji, ale to żadna normalność, tylko budzące mój niesmak chamstwo.
-
2010/08/10 12:59:19
@A jakoś mnie mało obchodzą ich relacje z ich starymi.

A mnie bardzo, bo mam wrażenie, że bez przerwania kręgu przemocy na najniższym poziomie nic się nie zmieni.

@Ważne co wrzucają do urny.

Na razie wrzucili PO.
-
wo
2010/08/10 12:59:51
@cziter
" więc nie tak trudno uwierzyć, że się ktoś tam heroicznie odlał in the general direction obrońców krzyża. "

Trzeba być strasznym idiotą, żeby sobie wyobrazić bezkarne odlewanie in the general direction of szpaler policji.

"budzące mój niesmak chamstwo."

Jeśli produkty Twojej chorej wyobraźni budzą Twój niesmak, powinieneś z tym pójść do specjalisty i na jakiś czas zawiesić blogowanie.
-
wo
2010/08/10 13:00:34
@mrw
"A mnie bardzo, bo mam wrażenie, że bez przerwania kręgu przemocy na najniższym poziomie nic się nie zmieni. "

Bo co, bo stara ich bije słoikami?

"Na razie wrzucili PO."

Postęp.
-
2010/08/10 13:04:27
@Trzeba być strasznym idiotą, żeby sobie wyobrazić bezkarne odlewanie in the general direction of szpaler policji.

Tych policjantów nie było tam aż tak dużo, a tłum był bardzo gęsty, do tego oddzielony barierkami. Nie trzeba być idiotą, żeby wyobrazić sobie, że policja w ramach nie eskalacji przemocy i dbałości o bezpieczeństwo demonstrantów olewa pijanego debila z fujarą na wierzchu.
-
2010/08/10 13:04:52
@Bo co, bo stara ich bije słoikami?

Bo i tak zapiszą dzieci.

@Postęp.

W stosunku do czego?
-
2010/08/10 13:04:59
@rpyzel
Tylko czekać aż zieloni zaczną blokować różne budowy stawiając krzyże :-)
zaczęli. była raz akcja, gdy zaczęli wieszać kapliczki na przydrożnych drzewach przeznaczonych do wycinki.
-
2010/08/10 13:05:24
@cz1t3r
"Może takie są realia demonstracji, ale to żadna normalność, tylko budzące mój niesmak chamstwo."

"Bolszewicy!"; "ZOMO!"; "Żydzi!"; ""Hańba!" i "Judasze!", "Targowica!", "Zdrajcy!" i "Nie oddamy krzyża"";
-
wo
2010/08/10 13:05:29
@wojtek
"Tych policjantów nie było tam aż tak dużo,"

Uwaga - ostatni raz toleruję bredotki ludzi, którym nawet się nie chciało zobaczyć zdjęć.

" Nie trzeba być idiotą, żeby wyobrazić sobie, że policja w ramach nie eskalacji przemocy i dbałości o bezpieczeństwo demonstrantów olewa pijanego debila z fujarą na wierzchu."

Trzeba.
-
2010/08/10 13:05:39
@pielgrzymka,
To nie jest "reakcja na pierdniecie", tylko impreza towarzyska. Sporo ludzi ma swietne wspomnienia z pielgrzymek i niekoniecznie duchowe. Poza tym to bardzo tania forma spedzenia wakacji. Mysle ze coraz mniej ludzi ma deficyt kasy na wyjechanie gdzies i do tego troche festiwali to tu to tam i pielgrzymki maja konkurencje.
-
2010/08/10 13:06:04
@mrw
"Myślę, że nie mają. Wnioskuję po tym, że znam trochę ludzi w tym wieku i wszyscy siedzą w szafie"

E tam. Większym problemem jest powiedzenie rodzinie, że nie będzie okazji do wypitki niż to, że nie będzie sakramentu. Been there, done that.
-
2010/08/10 13:06:12
@wo
Ale obrońcy krzyża to naprawdę biedni ludzie. W czwartek w DF rozmowy z nimi wszystkimi, czytałem pierwotną wersję przed autoryzacją. Wywalili niestety to, co robi z nich za dużych wariatów, ale i tak zal dupę ściska jak się czyta o ich życiu.

Właśnie dlatego wkurzała mnie ta kontrimpreza. Byłem pod krzyżem w weekend, i zobaczyłem biednych ludzi. A wczoraj przyszła banda ludzi którzy liczyli, że może coś się zdarzy, ktoś się na skórce od banana poślizgnie, będzie można się pośmiać ze słabszych itp. Jakoś mnie to zupełnie nie śmieszy.
-
2010/08/10 13:08:58
@niesmak chamstwo
"pokaż cycki" (o ile to nie urban legend) wydaje mi się świetnym memem o skilsach parzenia absurdem postaw patrejotycznych.
-
2010/08/10 13:09:58
@E tam. Większym problemem jest powiedzenie rodzinie, że nie będzie okazji do wypitki niż to, że nie będzie sakramentu. Been there, done that.

Teraz to się możemy przerzucać anegdotkami.
-
2010/08/10 13:13:02
@mrw
jeśli wychodzisz z argumentem "znam trochę ludzi i wszyscy siedzą w szafie" to spodziewaj się argumentu "znam trochę ludzi i mogę Ci podać 10 przykładów na to, że jednak nie siedzą".
-
2010/08/10 13:13:57
@szybkowar i biedni ludzie
Impreza była skierowana conajmniej tak samo przeciw tym biednym ludziom jak i przeciw widmu Prezesa unoszacego się nad (wewnątrz w sumie też) głowami biednych ludzi.
-
wo
2010/08/10 13:14:40
@szybkowar
"Jakoś mnie to zupełnie nie śmieszy."

A mnie tak. To, że to są biedni i skrzywdzeni ludzie jeszcze nie znaczy, że nie można się z nich śmiać. Mamy demokrację i mój głos liczy się dokladnie tak samo jak głos Biednego i Skrzywdzonego. Ale to znaczy, że ja mam dokładnie takie same prawo się z niego śmiać, jak on ze mnie.

No chyba, że wyjmiemy z tego politykę i on ze swojej modlitwy pod krzyżem nie będzie robił manifestacji politycznej, tylko uda się do właściwego miejsca, nieprzypadkowo zwanego "świątynią".

@mrw
"Bo i tak zapiszą dzieci."

To już nie chodzi o starą i słoiki? Musisz sprecyzować.

"W stosunku do czego?"

PiS i LPR.

@pinkunicorn
""pokaż cycki" (o ile to nie urban legend) wydaje mi się świetnym memem o skilsach parzenia absurdem postaw patrejotycznych."

Nie jest - ale to z kolei, stety lub nie, weszło z folkloru masowych imprez taneczno-wyskokowych. Na koncercie AC/DC na Bemowie też miałeś najazdy kamery na dziewczyny i aplauz, gdy jedna na chwilę podciągnęła bluzkę. Podczas "The Jack" zresztą, więc było w tym innuendo, z którego zainteresowana (chyba?) nie do końca sobie zdawała sprawę.
-
2010/08/10 13:15:55
@szybkowar:
"A wczoraj przyszła banda ludzi którzy liczyli, że może coś się zdarzy, ktoś się na skórce od banana poślizgnie, będzie można się pośmiać ze słabszych itp. Jakoś mnie to zupełnie nie śmieszy."
No ale sorry, zecoprosze?
Ci "biedacy" sa tam z wyboru, co wiecej czuja mocne wsparcie rozglosni i prawdziwie polskich mediow. Oni czuja sie bohaterami, natomiast kontrmanifestanci powoduja, ze odbior spoleczny jest odpowiedni - znaczy ze cos jest nie tak z ludzmi przy krzyzu. Krzyze maja swoje miejsce i nie moga sluzyc do stosowania. Kapisz?
A dzis jeszcze Kaczor przyjechal z wiencem... To jest dopiero beka i prawdziwy zal po bracie...
-
2010/08/10 13:17:03
@mrwisniewski
"A mnie bardzo, bo mam wrażenie, że bez przerwania kręgu przemocy na najniższym poziomie nic się nie zmieni."

Bardzo dobrym pomysłem była lista.racjonalista.pl/ która zachęcała do opuszczenia szafy. Z tego samego powodu podoba mi się idea apostazji, choć akurat nastolatek tu nic nie wskóra.

@pokaż cycki
Lepsze niż: ge sta po! ge sta po! ju da sze!
-
2010/08/10 13:17:46
@general_specific
Co ciekawe w którymś momencie cywilizacja śmierci zaczęła skandować do obrońców "do Krakowa"

Nie wysyłajcie nam swoich świrów, własnych mamy pod dostatkiem. Dajcie nam żyć!
-
2010/08/10 13:19:22
@ojapierdziu
"Nie wysyłajcie nam swoich świrów, własnych mamy pod dostatkiem. Dajcie nam żyć!"

A zauważycie różnicę?
-
2010/08/10 13:21:06
Przecież nie będę się litował nad młodym człowiekiem, któremu nie staje odwagi i woli w niedzielę iść na godzinny spacer, niż przyznać się starym, że do kościoła, to już nie bardzo.
-
2010/08/10 13:22:53
@ "znam trochę ludzi i wszyscy siedzą w szafie" to spodziewaj się argumentu "znam trochę ludzi i mogę Ci podać 10 przykładów na to, że jednak nie siedzą".

No przecież wiem, dlatego napisałem, że możemy się przerzucać.

@To już nie chodzi o starą i słoiki?

No przecież tam gdzie stara, tam i dzieci. W słoikach.
-
2010/08/10 13:25:34
A ja odnoszę wrażenie, że cała ta afera może paradoksalnie wyjść KK na zdrowie. No bo co widzimy w telewizji - chmarę krzyżaków, którym nikt nie podskoczy, którzy mogą sobie w środku stolicy postawić krzyż, którego wszyscy boją się dotknąć. Rząd nie daje rady, społeczeństwo się burzy, a Kościół górą! Co prawda zaliczyli małego faila, podczas próby przeniesienia artefaktu (bo "wierni" nie dopuścili kapłanów do krzyża), ale teraz zmądrzeli i za Chiny nie wkroczą do akcji, bo mem wykrystalizuje się tak - "Pod krzyżem nikt nam nie podskoczy!"
-
2010/08/10 13:26:27
@gzres_l
Ale ja wcale nie uważam że ten krzyż powinien tam stać. Wybieram sobie własną, trzecią stronę. I wcale mi nie chodzi o to żeby nie było kontrmanifestacji, tylko po prostu nie podoba mi się banda małolatów, która się podpina pod to dla draki, bo im się nudzi. Wydaje mi się że spora grupa osób miała dokładnie gdzieś powód z jakiego tam się znalazła, chodziło o to że może być "śmiesznie".
-
2010/08/10 13:29:04
Ilościową zauważymy. Jakościową raczej nie.

@krystyna.ch
O ile coś mi się kołacze z historii urbanistyki to średniowieczne miasta na planie koła powstawały tylko wtedy jak wcześniej stało tam coś kolistego (jakieś mury obronne czy coś albo stare grody). Tak to raczej wszystko było kwadratowe (patrz dwie lokacje Krakowa i miasta powstałe na obozach rzymskich), a potem robiło się nieregularne. Kołka to mi się bardziej kojarzą z idealnymi miastami renesansowymi.
-
wo
2010/08/10 13:29:15
@szybkowar
"Wydaje mi się że spora grupa osób miała dokładnie gdzieś powód z jakiego tam się znalazła, chodziło o to że może być "śmiesznie"."

No więc ja jako umiarkowany ateista łagiewnicki powiem, że wolę ludzi, którzy tam idą dla zabawy od ludzi, którzy tam idą przepojeni ideą nawracania na Dawkinsa.

@misiael
"No bo co widzimy w telewizji - chmarę krzyżaków"

...jako pośmiewisko. Nawet taki optymista jak ja nie spodziewał się, że dożyje.
-
2010/08/10 13:31:35
@misiael1
"A ja odnoszę wrażenie, że cała ta afera może paradoksalnie wyjść KK na zdrowie"

A ja nie. Rozłam pomiędzy hierarchią a tłumem został przypieczętowany. Tłum nie ufa już hierarchii, która w jego mniemaniu jest skorumpowana i przerośnięta agenturą (Wielgus). Tłum ma teraz swoich własnych proroków, który dopiero zaczną się bić o dominację. I to nie jest dobra wiadomość dla Kościoła Katolickiego jako takiego.

@szybkowar
"tylko po prostu nie podoba mi się banda małolatów, która się podpina pod to dla draki, bo im się nudzi. Wydaje mi się że spora grupa osób miała dokładnie gdzieś powód z jakiego tam się znalazła, chodziło o to że może być "śmiesznie""

Ale to doskonale pokazuje, jak zmienił się nasz kraj przez ostatnie lata. Kiedyś (as in '98) byłaby to sprawa dzieląca społeczeństwo, w której niemal każdy miałby jakieś zdanie. Dziś większość nie daje za tę sprawę faka, a jeśli już w ogóle daje, to w sensie towarzyskiego eventu, gdzie można się spotkać i trochę pośmiać. Dla mnie bomba.
-
2010/08/10 13:34:33
@bantus

"Bardzo dobrym pomysłem była lista.racjonalista.pl/ która zachęcała do opuszczenia szafy. Z tego samego powodu podoba mi się idea apostazji, choć akurat nastolatek tu nic nie wskóra. "

A ja do apostazji mam podejście podobne do Kingi Dunin.

"Ktoś mnie zapisał do jakiejś instytucji, kiedy byłam niemowlakiem, a gdy stałam się pełnoletnia i mogłabym samodzielnie zdecydować, gdzie chcę należeć, nikt już mnie nie pytał. Wydaje się, że w takiej sytuacji wystarczyłoby przesłać gdzieś informację, że już nie jestem zainteresowana, aby automatycznie skreślono mnie z listy członków. Wszelkie dodatkowe procedury i utrudnienia to zwykłe szykany, dyskryminacja niekatolików, a właściwie katolików przymusowo wcielonych. Zastanawiam się, czy jest to dyskryminacja, w sprawie której można by oczekiwać jakichś bliżej nieokreślonych nacisków. Ale na razie pozostaje mi tylko liczyć na ekskomunikę. Szanuję ludzi, którzy zdecydowali się na apostazję, uważam jednak, że jest to procedura absurdalna i bezprawna."

Żeby ich tak ktoś kiedyś pozwał o usunięcie danych osobowych i poszedł z tym aż do Strasburga...
-
wo
2010/08/10 13:35:26
@mrw
"No przecież tam gdzie stara, tam i dzieci. W słoikach."

No właśnie tu nie ma wynikania. Z cyklu anegdotek, to ja z kolei znam rodziny, w których ze starą lub starym się nie rozmawia o polityce, żeby starej lub starego niepotrzebnie nie denerwować, ale młodzi rodzice na kontakt z wnuczkami pozwalają im tylko pod warunkiem generalnego szadafakapa w sprawach wychowawczych.
-
2010/08/10 13:36:36
@misaiell
"cała ta afera może paradoksalnie wyjść KK na zdrowie"

Weź. A JarKaczy urośnie w siłę po przegranych wyborach? Paradoksalnie, rzecz jasna.
-
2010/08/10 13:41:36
@mrw

No tak, sam byłem ochrzczony, cytując mamę "bo inaczej dziadek by nas zabił". Matka się wyoutowała jako ateistka dopiero po śmierci dziadka (i po mojej komunii niestety). Ale jak nie pokolenie bojące się starej ze słoikami, to następne już będzie kościół całkiem zlewać.
-
2010/08/10 13:44:03
@ausir
"Żeby ich tak ktoś kiedyś pozwał o usunięcie danych osobowych i poszedł z tym aż do Strasburga..."

Mówisz i masz. Takoż tu.
-
2010/08/10 13:46:02
@apostazja

Czy to już czas na opowieści o trudach tych, którzy się zdecydowali?
-
2010/08/10 13:48:03
"Jednak rzecznik GIODO Małgorzata Kałużyńska-Jasak nie pozostawia złudzeń: w Polsce jest inaczej. Osobie, która chciałaby wystąpić z Kościoła, nie przysługuje prawo żądania usunięcia jej danych osobowych z ksiąg kościelnych. Zastosowanie ma tu kodeks prawa kanonicznego (KPK), a nie ustawa poinformowała DGP."

Oszfak.
-
2010/08/10 13:49:15
@ Może takie są realia demonstracji, ale to żadna normalność, tylko budzące mój niesmak chamstwo.

Coś Ci się chyba pomieszało. Ci ludzie pod krzyżem płacą za własna głupotę i za debilizm organizacji, która im mówi jak żyć i dostają dokładnie to, na co zasługują, nawet jeśli ktoś się na nich odlał. absolutnie mnie nie obchodzi ich ciężkie życie, i podejrzewam wzajemnie, było się nim zająć, a nie modlić o cuda. A chamstwem w tym wypadku jest zaanektowanie przestrzeni publicznej na jakieś gusła i pierdolenie, ze tak jest prawidłowo i właściwie. Nie, nie jest i nigdy nie było. Chamstwem jest wieszanie krzyży gdzie popadnie, poza wyznaczonymi do tego punktami dystrybucji chorych idei i chamstwem jest obecność pajaców w sukienkach na każdej państwowej imprezie, gdzie tylko uda im się wcisnąć. Chamstwem jest również umieszczanie swoich zdupnych wymysłów w programach nauczania i chamstwem jest brandowanie Sejmu swoimi patykami. I to jest chamstwo, którego nie da się tolerować i nie ma się co dziwić, że skoro w końcu pojawiła się reakcja, to była taka a nie inna. Jakbyś nie zauważył, wszystkie próby dialogu przez ostatnich 20 lat spaliły na panewce. Nic dziwnego, ze nadszedł czas obrzucania gównem. Zapracowali sobie na to w pocie czoła, czy też zgodnie z ichnią poetyką - posiali, a teraz zbierają.
-
2010/08/10 13:51:18
@wo / nawracanie na Dawkinsa
Oj tam oj tam. Znam wielu ludzi, którym "Bóg Urojony" po prostu pomógł przemyśleć pewne sprawy, dowiedzieć się, że można nie wierzyć. a nie zaraz tam "nawracanie". Pytanie niezaczepne - skad u ciebie ta zbitka "Dawkins - nawracanie"? Ja po lekturze God's Delusion nie odniosłem wrażenia, że on chce nawracać, ale może coś przeoczyłem.
-
wo
2010/08/10 13:51:27
@ausir
"Oszfak"

Łelkam tu de dezert of de konkordat.

@braineater
Jak wiesz, bardzo Cię szanuję jako intelektualistę, ale apeluję o ograniczenie wulgaryzmów w tej dyskusji.
-
2010/08/10 13:51:55
@ausir
Nikt nie mówił, że będzie łatwo. Ale mamy już pierwszego zioma, który wojuje z kościołem ustawą o danych osobowych. Oby starczyło mu chęci do pociągnięcia tego aż do Strasburga.
-
wo
2010/08/10 13:52:15
@pinkunicorn
" Pytanie niezaczepne - skad u ciebie ta zbitka "Dawkins - nawracanie"?"

Z autobusu.
-
wo
2010/08/10 13:53:14
@mig watch
" Ale mamy już pierwszego zioma, który wojuje z kościołem ustawą o danych osobowych."

Wydaje mi się, że nie ma szans - umowy międzynarodowe są przecież wyżej w hierarchii niż GIODO. Dlatego po pierwsze, po drugie i po trzecie, trzeba zmierzać do wypowiedzenia konkordatu.
-
2010/08/10 13:54:02
@mig_watch

No więc mam do niego spory szacun, bo niestety mnie samemu by się nie chciało. Mam nadzieję, że mu się uda.
-
2010/08/10 13:55:14
@wo
Ugh, tzn, że prawo kanoniczne stoi ponad ustawą o ochronie danych, jako że jest podpięte pod konkordat?
-
2010/08/10 13:57:01
@wo

Ale gdzie w konkordacie jest zapis, że w Polsce obowiązuje prawo kanoniczne? I czy rzeczywiście konkordat zwalnia z przestrzegania ustawy o danych osobowych?
-
2010/08/10 13:58:18
@wo
"z autobusu"
Ach. Tam mi się podobało "prawie na pewno" - takie bardziej wyrafinowowane to nawracanie.
-
2010/08/10 13:59:09
@ apeluję

ok, za duże emo mam w tym temacie, będę grzeczniejszy.
-
wo
2010/08/10 14:02:26
@ausir
"Ale gdzie w konkordacie jest zapis, że w Polsce obowiązuje prawo kanoniczne? I czy rzeczywiście konkordat zwalnia z przestrzegania ustawy o danych osobowych?"

Nasi demokratycznie wybrani przedstawiciele - Hanna Suchcoka i Krzysztof Skubiszewski - wynegocjowali Artykuł 5, którego punkt pierwszy, przetłumaczony z legalese na Polish, brzmi "w sprawach dotyczących administrowania Kościołem, Rzeczpospolita może tylko pocałować pierścień na wyprostowanym środkowym palcu nuncjusza".
-
wo
2010/08/10 14:03:13
@pinkunicorn
"Tam mi się podobało "prawie na pewno" - takie bardziej wyrafinowowane to nawracanie. "

Z dwojga złego, też tak wolę. No ale jednak to jak "probably the best beer in the world".
-
2010/08/10 14:03:59
@mig_watch & ausir

To chyba będzie artykuł 5 konkordatu:

[i}Przestrzegając prawa do wolności religijnej, Państwo zapewnia Kościołowi katolickiemu, bez względu na obrządek, swobodne i publiczne pełnienie jego misji, łącznie z wykonywaniem jurysdykcji oraz zarządzaniem i administrowaniem jego sprawami na podstawie prawa kanonicznego.
-
2010/08/10 14:05:09
@nachasch:

Tu więcej o konkordacie i danych osobowych:

www.racjonalista.pl/kk.php/s,5070

1) Zgodnie z Ustawą możemy żądać informacji o tym jakie nasze dane osobowe są przetwarzane. Administratorem jest każdy proboszcz ma on 30 dni na udzielenie nam odpowiedzi (por. Art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych).
2) Nie możemy żądać usunięcia informacji o tym, że zostaliśmy ochrzczeni lub poddaliśmy się jakiemuś innemu sakramentowi w KRK.
3) Wydaje się, iż możemy żądać usunięcia informacji o danych adresowych, naszej sytuacji materialnej, rodzinnej lub zdrowotnej itd. Można jednakże przypuszczać, że wyegzekwowanie tego prawa będzie bardzo trudne.

I sam jesteś automatem spamującym, gupi bloxie.
-
2010/08/10 14:05:19
Szlag, jak zwykle zepsułem cytowanie.
-
2010/08/10 14:05:51
@piecyk
"A nie wydaje Ci się, że KK i jego hierarchia nie zareagowali, bo się panicznie boją schizmy?"

Ale schizma już jest. Przecież tam są ludzie, którzy zatrzymali się pewnie gdzieś na pierwszej stronie Biblii. Np. na takim zdanku: bible.cc/genesis/1-2.htm albo innym pierwszym lepszym już z NT. Resztę im radyjo "wyjaśnia" lub ksiądz we właściwej patriotycznej parafii. No kto przeczytał więcej? Ten aktor od epizodów czy Wojciech Cejrowski? A jeśli czytają to biorą wszystko dosłownie i sami dobrze wiedzą, gdzie w danym momencie postawić symbol chrześcijaństwa. Po co oddzielać sacrum od profanum? Ja się nie dziwię takiemu Bonieckiemu, że nie pójdzie z nimi rozmawiać. Większość tam zgromadzonych gotowa jest przecież pomyśleć, że Jezus może wyjść do nich zza firanki w ich wielkopłytowych m3. A Jezus przecież popiera krzyż pod pałacem. Schizma jest faktem. Pod pałacem nie czytają Tygodnika Powszechnego. Ani Turnaua z gazwyby.
-
wo
2010/08/10 14:07:34
@ausir
"Zgodnie z Ustawą możemy żądać informacji o tym jakie nasze dane osobowe są przetwarzane. Administratorem jest każdy proboszcz ma on 30 dni na udzielenie nam odpowiedzi"

Jesteś beznadziejnym nerdem, jeśli... po przeczytaniu tego pomyślałeś DDoS! (ja jestem).
-
2010/08/10 14:15:11
A w sumie to zapateryzacja sama się nie zrobi. Idę jutro żądać usunięcia danych osobowych.
-
2010/08/10 14:21:43
-
wo
2010/08/10 14:27:45
@stachporaj - wyciąłem, bo za długie. Jedna zwrotka + link by wystarczyła.
-
2010/08/10 14:32:58
@szybkowar
"banda małolatów, która się podpina pod to dla draki, bo im się nudzi"

Byłem tam, robiłem tak. (W latach 80. zeszłego wieku na imprezkach ulicznych firmowanych przez wąsaczy i brodaczy z "Solidarności" z przyległościami). Nie wspominam tego źle i uważam, że miało sens. Dlatego i banda małolatów 2010 nie przeszkadza mi tak bardzo.
-
2010/08/10 14:33:32
Jak widzimy tego typu wierszydła na psychiatryku to mamy lolkonent+facepalm. A jak za pisanie bierze się nasza strona?
-
2010/08/10 14:36:06
I do tego założyłem stosowną grupę na fejsie:

www.facebook.com/#!/group.php?gid=141529742545173
-
2010/08/10 14:42:07
@tbgmbx
"wo, powiedz, że żartowałeś! Z tym Słowackim. To było dla jaj? Przecież to "Dziady" Mickiewicza!"
Gratulacje, strollowałeś Gospodarza. A cytat oczywiście _jest_ ze Słowackiego, z "Kordiana" konkretnie. W okolicy były zresztą te fajne kawałki thrillera z wbijaniem szklanych sztyletów i w ogóle, Słowacki miał niezły odjazd.

@wo
"Albo inny Norwid - nie wiem, kiedyś zapytam wybitnego znawcę romantyzmu, Łajdefaka Szudajgiwedamna. "
J.w. - miałeś rację. Ale, hej, ostatnio zmieniłem zdanie na temat romantyzmu, a było to tak:
Dziecięciem będąc panie od polskiego jeździły mi po głowie walcem Mickiewicza, z czego chcąc, nie chcąc zapamiętałem m.in. "mesjanizm". Oczywiście nie miałem bladego pojęcia po jakiego grzyba mi jakieś takie ramoty niemal dwieście lat później miesiącami wbijają do głowy. Odpowiedź przyszła niedawno: po wypadku samolotu wiozącego prezydenta.

I nagle okazało się że wielka część społeczeństwa, która nie popierała Lecha Kaczyńskiego żywego, która nie poparła PiS w wyborach samorządowych chce teraz na prezydenta Jarosława! Bo jego brat zginął w wypadku!

Mnie się to w głowie nie mieści - ale mesjanizm tłumaczy takie zjawiska bardzo dobrze. Klucz do zrozumienia Polski B?
-
2010/08/10 14:48:37
@charliebravo
"Mnie się to w głowie nie mieści - ale mesjanizm tłumaczy takie zjawiska bardzo dobrze. Klucz do zrozumienia Polski B?"

Sprawdzić czy nie klasizm.
-
2010/08/10 14:48:44
@myself
Facepalm. Faktycznie, "Dziady". Idę się wstydzić po cichu.
-
2010/08/10 14:49:16
@charlie
"Dziecięciem będąc panie od polskiego jeździły mi po głowie walcem Mickiewicza..."

Pogruchotały co nieco, jak widać.
-
wo
2010/08/10 14:50:57
@charliebravo
"W okolicy były zresztą te fajne kawałki thrillera z wbijaniem szklanych sztyletów i w ogóle, Słowacki miał niezły odjazd. "

Przy tej okazji polecam powieść mojego szefa "Jul" - seryjny morderca grasuje wśród polskich emigrantów w Paryżu, Słowacki jest jednym z głównych podejrzanych m.in. ze względu na skłonność do opisywania takich rzeczy (nie, nie spojluję, przecież nawet tytuł to sugeruje).

www.czarne.com.pl/?a=1730
-
2010/08/10 14:50:57
@charliebravo
Mesjanizm sranizm. Podczas Głównych Uroczystości na pl. Piłsudskiego Kolberger recytował wiersz Miłosza (i do tego jakże przedni), a nie żadne tam Mickiewicze...

Hold it... Czy przypadkiem grupa jarkacza nie miała potem jakichś obiekcji co do przebiegu tej uroczystości?
-
2010/08/10 14:59:08
@tomba1
Ano pogruchotały. Było sprawdzić przed wysłaniem komentarza. Się wstydzę.

@eli.wurman
"Sprawdzić czy nie klasizm."
Możesz rozwinąć? Bez złośliwości pytam, po prostu nie jestem pewny czy rozumiem o co Ci chodzi.

@wo
"Przy tej okazji polecam powieść mojego szefa "Jul""
Rzucę sobie okiem w Empiku. Firma (wydawnictwo) zacna.

@mig_watch
"Hold it... Czy przypadkiem grupa jarkacza nie miała potem jakichś obiekcji co do przebiegu tej uroczystości?"
No no no - właśnie. A z drugiej strony, jak wszyscy wiemy, na Wawelu pochowano m.in. Lecha Kaczyńskiego i poetę Miło...oh wait.
-
2010/08/10 15:00:40
WO, you forgot Poland. Zerknij na zdjęcia na blogu Znanego Polskiego Komiksiarza, które doskonale pokazują gdzie żyjemy: mateuszskutnik.blogspot.com/2010/07/zaczeo-sie-obiecujaco.html
-
2010/08/10 15:03:55
Ale powiedzcie szczerze - czy jest jakikolwiek racjonalny powód, żeby ten krzyż ruszać?

Tak naprawdę jest to działanie "polskiego" rządu mające uciszyć ludzi, którym nie podoba się to, że nie robią nic, żeby wyjaśnić śmierć Kaczyńskiego. Sam od początku byłem przeciwnikiem tezy, że jest to morderstwo, ale Rosjanie postępują tak, że zacząłem mieć wątpliwości... A PO im w tym pomaga, co tym bardziej mnie przeraża. Właściwie to kto wie, czy przypadkiem wybory nie zostały sfałszowane...
-
2010/08/10 15:07:40
Dlaczego Rosjanie próbują tuszować okoliczności śmierci Kaczyńskiego a PO nie robi nic, żeby im to utrudnić? To mnie właśnie niepokoi...

Ludzie walczący o krzyż robili to z frustracji, to jasne, ale tą frustrację coś wywołało - trwające od wielu lat działanie kolejnych rządów wbrew interesom naszego kraju, przerwane dopiero przez Kaczyńskich. Może dlatego Lech musiał zgniąć...
-
wo
2010/08/10 15:08:00
@mrkn6
"Ale powiedzcie szczerze - czy jest jakikolwiek racjonalny powód, żeby ten krzyż ruszać? "

A jeśli postawię tam sobie reklamę "Hot Dogi u Ziuty", to też mi wolno?

"Właściwie to kto wie, czy przypadkiem wybory nie zostały sfałszowane..."

Gratulacje. Strollowałeś mnie!

@mrw
"Zerknij na zdjęcia na blogu Znanego Polskiego Komiksiarza, które doskonale pokazują gdzie żyjemy: mateuszskutnik.blogspot.com/2010/07/zaczeo-sie-obiecujaco.html"

Nie tam. One pokazują Myciska Niżne. My żyjemy w Warszawie, Szczecinie, Katowicach, niektórzy niestety w Krakowie - itd.
-
2010/08/10 15:17:19
@mrkn6
hahaha, oh wow.


widzisz, wo -- zapuszczałeś się w otchłań i w końcu otchłań przyszła do ciebie.
-
2010/08/10 15:18:38
@wo
"niektórzy niestety w Krakowie"
Niestety-stety. Nie musieliśmy czekać 20 lat na fajne knajpy. I autostradę 3km od domu mam jakby ciut dłużej niż Ty. Nie mamy "stanu wojennego" za każdym razem, gdy jakaś grupa zawodowa próbuje coś wytłumaczyć władzy przy pomocy koktajli Mołotowa. Ani dodatkowych korków przy każdym przejeździe ministra Ziobry na sygnale. Nad najbliższe ciepłe morze póki co ładne parę godzin jazdy mniej. I tak dalej. Mieszkańców Stolicy i ich cierpienia szanuję, ale bym się nie zamienił.
-
2010/08/10 15:21:24
@charliebravo
"Ani dodatkowych korków przy każdym przejeździe ministra Ziobry na sygnale."

Ale przyznajmy uczciwie, mamy samego ministra Ziobrę, do spółki z posłem Gowinem i Janem Marią.
-
2010/08/10 15:21:58
@mrkn6

"Może dlatego Lech musiał zgniąć..."

Polec!
-
2010/08/10 15:28:27
@wyrons

"mamy samego ministra Ziobrę, do spółki z posłem Gowinem i Janem Marią."
No właśnie nie. _Ministra_ Ziobrę, podobnie jak _posła_ Gowina i kim-tam-jeszcze-nie-był Jan Maria, to musi cierpieć przez większość czasu pełnienia tych funkcji, Warszawa. U nas to jest jednak obywatel Ziobro (Gowin, Jan Maria, ...). Taka procedura samooczyszczania się - co bardziej odjechani eksportują się do Warszawy. Wyrazy współczucia, drodzy mieszkańcy Stolicy, daję słowo honoru że ja na tych panów nie głosowałem.
-
2010/08/10 15:29:12
@charliebravo
"Nie musieliśmy czekać 20 lat na fajne knajpy."

Nie chcę zaczynać znów krakowskiego flejma, ale: wskaż mi te fajne krakowskie knajpy. Dodatkowo: ze dwadzieścia lat temu to się przecież po tych knajpach kręciły takie zbiry, że klękajcie narody (znam z opowieści).
-
2010/08/10 15:35:54
O, dzięki za ten wpis. A myślałem już, że tylko ja jestem tego zdania...
-
2010/08/10 15:36:15
@charliebravo

Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie większym wstydem jest to, że dzięki uprzejmości krakowskich i okołokrakowskich wyborców tacy ludzie lądują "na stanowiskach".
-
2010/08/10 15:37:15
@charliebravo
"Niestety-stety. Nie musieliśmy czekać 20 lat na fajne knajpy. I autostradę 3km od domu mam jakby ciut dłużej niż Ty. "

Sprawdzić, czy nie Wrocław albo Poznań. Albo nawet, tfu, Łódź.
-
2010/08/10 15:39:01
@charliebravo

mało mnie interesują międzymiastowe flejmy, ale z tym fragmentem:
I autostradę 3km od domu mam jakby ciut dłużej niż Ty.
to żeś, chłopie, pojechał.

Jest sobie na trasie autostrady A2 takie miejsce jak Sługocin (o, tu: maps.google.pl/maps?hl=pl&ie=UTF8&ll=52.20403,18.031054&spn=0.02609,0.077162&z=14), którego mieszkańcy mają do autostrady jeszcze bliżej niż te twoje 3km. Co poniektórzy to tak ze 300 metrów. Czy oznacza to per se, że Sługocin to metropolia Kraków i Warszawa razem wzięte? :)
-
2010/08/10 15:40:02
@eli.wurman
"wskaż mi te fajne krakowskie knajpy"
Dzisiaj to nie wiem, bo nie chce mi się chodzić, nie jestem już taki odporny na papierosy jak za młodu, also: "każdemu jego knajpa". Jakiś czas temu moi warszawscy znajomi potrafili przyjeżdżać do Krakowa pochodzić po knajpach na Kazimierzu.

"Dodatkowo: ze dwadzieścia lat temu to się przecież po tych knajpach kręciły takie zbiry, że klękajcie narody (znam z opowieści)."
Dwadzieścia lat temu miałem 11 lat, więc nie wiem, ale kilkanaście (liceum) czy jeszcze powiedzmy pięć lat temu (studia) chodziłem po tych knajpach dużo, i jakoś nie spotykałem tych strasznych zbirów. Może to "plotka stugębna"? Skądinąd, takie np. już nie istniejące "Free" na Sławkowskiej, bardzo popularne w moich późnolicealnych czasach, dorobiło się potem legendy "strasznej mordowni". Zupełnie nie wiem czemu.

Przy okazji: bardzo fajna ostatnia notka na blogu.
-
2010/08/10 15:41:51
@ostatniej notki: wycięło mi znak powszechnie używany na określenie "większe niż" (nota bene ciekawe, dlaczego go wycina? czy jestem nie au currant i ten daszek stał się jakąś wulgarną emotykoną?) i wyszlo nieczytelnie. Miało być (w ludzkim języku): "Czy oznacza to per se, że Sługocin to metropolia Kraków i Warszawa razem wzięte?"
-
2010/08/10 15:43:07
grr... "większa niż". Przepraszam, kajam się. Blox mnie nie kocha.
-
2010/08/10 15:43:57
Tusk skomentował:
"Nie mam takiego wrażenia, żeby należało coś z tym zrobić - mówił premier pytany o wczorajszy happening na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.(...)
Według Tuska, w Warszawie, tak jak i na całym świecie, takie rzeczy (wczorajsza demonstracja) się dzieją. - Ludzie się zbierają i organizują happeningi i Warszawa przypomina w tym momencie stolice tych tradycyjnych demokracji"

Pięknie!
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8235741,_Nie_widze_powodu_zeby_twierdzic__ze_dzieja_sie_tam.html

-
2010/08/10 15:47:10
@wyrons
"Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie większym wstydem jest to, że dzięki uprzejmości krakowskich i okołokrakowskich wyborców tacy ludzie lądują "na stanowiskach"."
Dla dowolnego miejsca Polski możesz znaleźć jakiegoś dennego polityka na którego ktoś głosował. Może powinniśmy się trochę wstydzić, jako naród, za naszych współobywateli, ale bez przesady.

@p.s.j

"I autostradę 3km od domu mam jakby ciut dłużej niż Ty. to żeś, chłopie, pojechał. "
Ale dlaczego? Wymieniałem powody dla których w Krakowie żyje się wygodniej bądź przyjemniej niż w Warszawie. Fakt jest taki że od nas można, póki co, dużo łatwiej jeździć europejską siecią autostrad. To duża wygoda. A 3km w sam raz - nic nie słychać (zwłaszcza zza górki), a dojechać można błyskawicznie.
-
2010/08/10 15:50:27
@charliebravo
"Jakiś czas temu moi warszawscy znajomi potrafili przyjeżdżać do Krakowa pochodzić po knajpach na Kazimierzu."

Hipsters gonna hip. Teraz się jeździ w inne miejsca, a Kraków stał się zupełnie niemieszczański.

"i jakoś nie spotykałem tych strasznych zbirów."

Ach, to wiele może tłumaczyć: znajoma która mi o tym opowiadała pomieszkiwała wcześniej w cywilizowanych miastach.

@gotmucha
"Sprawdzić, czy nie Wrocław albo Poznań. Albo nawet, tfu, Łódź."

Albo Katowice!
-
2010/08/10 15:53:34
@eli.wurman

Albo Szczecin. W dodatku leży nad morzem!
-
2010/08/10 15:56:37
Wpisujcie miasta.
-
2010/08/10 15:56:41
@wo i Jul
O, zapowiada się fajnie, clicky-clicky i książka jedzie do mnie.

@charliebravo i Kraków
Nie wiem skąd u #TTDKN taka jazda na ten Kraków, ale to jest śliczne miasto, świetnie mi się w nim mieszka, ma urokliwe centrum (w zasadzie dwa), mnóstwo świetnych lokali, imprez kulturalnych, zieleni, parków, młodych ludzi w trakcie lub tuż po studiach i fajny klimat.

@eli
Lounge Lizard i Budda Bar w których się po raz pierwszy spotkaliśmy są fajne. Taawa na Kazimierzu, ten lokal co to w nim obaliliśmy piwo z Braineaterem (umknęło mi), i ten co to w nim się dewirtualizowaliśmy niedawno hurtem, kurczę, mnóstwo fajnych miejscówek. Ja jeszcze lubię te wszystkie, co to się w nich salsoteki dzieją, bo to moje klimaty, a ta muzyka i gromada fajnie ubranych i dobrze tańczących młodych ludzi dodaje im uroku.


-
2010/08/10 15:57:52
@Krakow, esprit d'escalier

No i wspinaczkowo w jurę krakowsko-częstochowską bliziutko. :)

-
2010/08/10 15:59:50
@eli.wurman
"Hipsters gonna hip. Teraz się jeździ w inne miejsca, a Kraków stał się zupełnie niemieszczański. "
Fajn baj mi. Już wystarczające są horror stories WO że z jednej knajpy do drugiej taksówką. U nas do domu można było wrócić z buta i to nie mieszkając w Śródmieściu. A z knajpy do knajpy na drugą stronę ulicy.
"Ach, to wiele może tłumaczyć: znajoma która mi o tym opowiadała pomieszkiwała wcześniej w cywilizowanych miastach. "
Rozumiem, ten dziki Kraków musiał być zupełnie przerażający. Like, "oni mają długie noże i wszędzie jest pełno krwi".
@gotmucha, eli
"Wrocław albo Poznań. Albo nawet, tfu, Łódź. Albo Katowice!"
Panowie, panowie, spokojnie. Darzę wielkim szacunkiem mieszkańców Wrocławia albo Poznania, albo Łodzi (czemu tfu?), albo Katowice! Gospodarz, łaskawy pan, zechciał wyrazić współczucie niektórym z nas, mieszkającym w Krakowie. Pospieszyłem wytłumaczyć że nie jest tak źle, idzie wyżyć, a niektóre wynalazki dotarły do nas wcześniej niż do Warszawy. Nie musicie tak od razu bronić Waszych metropolii, ja je bardzo szanuję.
-
2010/08/10 16:00:40
@Krakow, esprit d'escalier
I bajkiem jest gdzie pojeździć.
-
2010/08/10 16:01:12
@charliebravo: no dobrze, źle cię zrozumiałem, zabrzmiało to w moich uszach jako proste przełożenie "bliżej do autostrady = bardziej wielkomiejsko".

@donaldtusk w GW: no cóż, warto zauważyć, iż między wierszami premier przyznał, że cóś w podobie pomnika na krakowskim przedmieściu będzie. Tablica może, albo postument (sam postument bez pomnika? to takie głęboko symboliczne, jak rama bez obrazu...). W każdym razie konkurs.
-
2010/08/10 16:06:04
@p.s.j:
wycięło mi znak powszechnie używany na określenie "większe niż" (nota bene ciekawe, dlaczego go wycina? czy jestem nie au currant i ten daszek stał się jakąś wulgarną emotykoną?)
Hint: Cross site scripting
-
2010/08/10 16:07:26
@szybkowar
"Wydaje mi się że spora grupa osób miała dokładnie gdzieś powód z jakiego tam się znalazła, chodziło o to że może być "śmiesznie"."

Czytam i widzę przed oczyma marsz milczenia przeciwko przemocy krzyżowców.

@ausir
"A ja do apostazji mam podejście podobne do Kingi Dunin."

Zgadzam się z tym: "uważam jednak, że jest to procedura absurdalna i bezprawna". Rezygnację z członkostwa powinno się załatwiać jednego dnia przy jednym okienku bez opłat i z możliwością usunięcia swoich danych (adres, ukończone szkoły, stan cywilny itd.) albo drogą (e)mailową do 14 dni powiedzmy. I dlatego popieram gorąco wszystkich, którzy wybierają się do Strasburga. Nie do końca jednak rozumiem pretensje do KK jeśli chodzi o sam fakt bycia członkiem, to sprawka rodziców.

@mig_watch
"Mówisz i masz. Takoż tu."

Fajna ta strona. wystap.pl/giodo-anatomia-zbrodni/

@nawracanie
Kampania społeczna.
-
2010/08/10 16:10:41
@ wyrons
"Nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie większym wstydem jest to, że dzięki uprzejmości krakowskich i okołokrakowskich wyborców tacy ludzie lądują "na stanowiskach"."

On the other hand, Kraków ma od 8 lat lewicowego prezydenta (macie jakikolwiek inny przykład dużego miasta gdzie lewicowy kandydat rządziłby tyle czasu?), a żaden kandydat PISu przez ten okres nie był nawet blisko zagrożenia mu. Warszawa natomiast wybrała sobie na prezydenta Kaczyńskiego, a i Gronkiewicz-Waltz punktów prestiżu nie dodaje.
Kościółkowo-łagiewnicki mit Krakowa na prawdę nie wytrzymuje zderzenia z teraźniejszością. Z rozmów ze znajomymi wynika, że geje też się jakoś specjalnie całkiem nieźle tu czują, masa branżowych miejsc, często należących do najpopularniejszych w mieście. Jednym z popularniejszych imprez ulicznych jest festiwal kultury żydowskiej, prężnie działają żydowskie organizacje. Jest trochę powodów, żeby się nie musieć wstydzić za to miasto.

Kraków ma natomiast dużo wad jako miejsce do życia ale akurat leżących w zupełnie innych sferach.
-
2010/08/10 16:18:19
@barts_706
"Nie wiem skąd u #TTDKN taka jazda na ten Kraków"
Lis i winogrona :]
"ale to jest śliczne miasto"
Może od razu napiszmy tutaj że tak, są ładniejsze. Taki Tallin na przykład. Tylko kto z nas mieszka w Tallinie?
"wspinaczkowo w jurę krakowsko-częstochowską bliziutko"
Też. A zimą godzina jazdy i można sobie na śladówkach w Gorcach pomykać. I nie spotkać nikogo przez cały dzień. A do prawdziwych gór też jakby bliżej.
@miasto-masa-maszyna
"I bajkiem jest gdzie pojeździć."
Tego nie wiem, ale pobiegać można w centrum zupełnie spokojnie i fajnie.
@p.s.j
"bliżej do autostrady = bardziej wielkomiejsko".
Po pierwsze, wielkie miasta mają właśnie większe problemy z budową autostrad (casus Warszawy). Po drugie, broń nas Potworze Spaghetti przez "wielkomiejskością". Albo masz wielkie miasto, albo możesz na piechotę do knajpy pójść.
@kay_84
"Kraków ma od 8 lat lewicowego prezydenta"
Żeby nie było za dobrze, to nie jest najlepszy prezydent niestety.
-
2010/08/10 16:20:05
@Kraków ma od 8 lat lewicowego prezydenta

In the immortal words of Jeffrey Lebowski: "It's only, you know, like your opinion":

krakow.gazeta.pl/krakow/1,44425,6663302,Prezydent_Majchrowski_u_kardynala_Dziwisza.html

Lewicowy prezydent kajający się przed Dziwiszem? To ja już wolę amulety na warszawskich skrzyżowaniach.
-
2010/08/10 16:23:43
@barts,Kraków
"No i wspinaczkowo..."

Bratnia dusza?!

-
2010/08/10 16:25:05
@ ktrout

"Lewicowy prezydent kajający się przed Dziwiszem? To ja już wolę amulety na warszawskich skrzyżowaniach. "

Czy ty w ogóle przeczytałeś o co chodzi w tym linkowanym artykule? Bo akurat wyjechałeś z inicjatywą Majchrowskiego za którą należy mu się ogromny szacun. Podobnie jak charliebravo nie jest prezydentem moich marzeń (jak na lewicowca to podejrzana skłonność do robienia dobrze wielkiemu biznesowi) ale za chociażby próbę poruszenia tematu Komisji Majątkowej będzie miał u mnie dozgonnego plusa.
-
2010/08/10 16:25:20
@charliebravo
Eeee tam, w większości wielkich miast masz blisko do knajpy. Jakiejś. I w zasadzie im większe miasto tym więcej knajp, a więc statystycznie w okręgu magicznego 1 km (sensowny spacer na piechotę) od swojego domu masz więcej lokali do wyboru.
-
2010/08/10 16:27:24
@kay_84

jest paru, np. Tadeusz Ferenc w Rzeszowie, czy ten niedawno zmarły prezydent Suwałk Gajewski
-
2010/08/10 16:33:12
@kay_84 i Majchrowski
Choćby sprawa Zakrzówka: najpierw sprzedał tereny deweloperowi, a potem ogłosił że "będzie negocjował żeby na tych terenach powstał park dla Krakowa". Czy on nas ma za idiotów? On the other hand, nie było na kogo głosować, bo alternatywą był sam Ziobro (brrr).

W ogóle te wszystkie klimaty w stylu "prezydent Majchrowski nie zgadza się ze stanowiskiem Kościoła", to ja mam wrażenie, jak u wielu polskich lewicowych polityków, ściema bo wyborcy tego oczekują. A potem i tak podpisują konkordat.

@p.s.j
"Eeee tam, w większości wielkich miast masz blisko do knajpy."
No możliwe, może racja, nie mieszkałem w "wielkich miastach" a na pewno nie w większości. Zasugerowałem się tym tekstem WO o jeżdżeniu taksówką od knajpy do knajpy i zdjęty współczuciem ze zgrozą załamałem macki.
-
2010/08/10 16:38:42
@wo
Dein Wort in Gottes Ohr!
-
2010/08/10 16:48:44
@charliebravo
wiesz, nie pamiętam wpisu, ale jeżeli WO jest wybredny i uznaje np tylko 5 knajp w całej wawie (aczkolwiek zastrzegam, że nie wiem), i jeszcze knajpy te są porozrzucane po niemałym przecież mieście, to siłą rzeczy musi między nimi jeździć, a nie chodzić. Ale potencjalnie możnaznaleźć knajpy leżące bliżej, to naprawdę nie jest tak jak z aptekami (w sensie, że jedna nie moze stać zbyt blisko drugiej. Idę o zakład, że w Krakowie da się znaleźć takie dwie wybrane knajpy, między którymi odległość będzie na tyle duża, że trzebaby taksówki celem przeniesienia się z jednej do drugiej.
-
2010/08/10 16:51:05
@ charliebravo
"W ogóle te wszystkie klimaty w stylu "prezydent Majchrowski nie zgadza się ze stanowiskiem Kościoła", to ja mam wrażenie, jak u wielu polskich lewicowych polityków, ściema bo wyborcy tego oczekują. A potem i tak podpisują konkordat. "

Nie no, Majchrowski akurat w tym aspekcie jest raczej wiarygodny, w końcu pochodzi z czerwonego Sosnowca:)
-
2010/08/10 16:51:05
@miasto-masa-maszyna
"Wiedeń, Hamburg i Monachium jako kontrprzykłady. No chyba, że to nie są duże miasta."

Po 4 latach mieszkania w Monachium stwierdzam, że to nie jest duże miasto. To jest 1-Milion Dorf :) tempo życia też jakieś takie niezbyt pospieszne. Dobre miejsce do mieszkania, ale to duże miasto tylko z ilości mieszkańców. Warszawa jest zdecydowanie bardziej wielkomiejska.
-
wo
2010/08/10 16:52:45
@gregorsamsa
"Dein Wort in Gottes Ohr!"

Jedyny Gott o którego istnieniu mi wiadomo, to Karel.

@charliebravo
" Już wystarczające są horror stories WO że z jednej knajpy do drugiej taksówką"

Pochwalę się, że Znany Rysownik Komiksowy zaszczycił mnie przejściem na piechotę z Zuja do Obiektu, by są obecnością uświetnić premierę mojej książki!

@barts
"O, zapowiada się fajnie, clicky-clicky i książka jedzie do mnie."

Ponieważ autor jest moim szefem, więc nie można wierzyć w słowo z tego co o tym mówię - ale naprawdę czytałem z zaciekawieniem.
-
2010/08/10 17:57:43
@wo
OT
""Martwa Europa" sugeruje, że europejską jedność zbudowano na zbrodni, czego pośrednim skutkiem jest moralny kryzys kontynentu. Na taką tezę nie mógłby sobie pozwolić poważny eseista, bo w racjonalnym dyskursie jest nie do utrzymania."

Nie wiem, jak z tezą o moralnym kryzysie kontynentu jako skutku u poważnych eseistów, ale "Przewodnik po Unii Europejskiej" Dicka Leonarda, byłego zastępcy rednacza the Economist, rozpoczyna się zdaniem: "Adolf Hitler był głównym katalizatorem Wspólnoty Gospodarczej, chociaż żaden z jej liderów nie przyznałby się do tego łatwo ani zgodził na przyznanie mu miana fundatora". To tak tytułem offtopu i nawiązując przy okazji do podręcznikowych pozycji.
-
2010/08/10 17:59:20
Świetna notka, moje WO TOP 10 z pewnością. W ostatni piątek zrobiliśmy z przyjaciółmi (toruńsko - bydgoski desant) zbiórkę towarzystwa przy obrońcach (bo atrakcja) w okolicach godz. 23. Różnie mieszkamy i gdzieś trzeba się zbierać, aby dalej ruszać wspólnie. Stałem sobie, wsłuchując się w komedię, popijając turbodrinka (1 liter szprajta/coli- wylewamy pół- dolewamy małpkę- profit) i dochodziło do mnie to, co w notce - obrońcy władowali się z tymi deskami w sam środek "dyskoteki" i jakiekolwiek oburzenie z ich strony na zachowanie przechodniów jest cholernie niestosowne.
-
2010/08/10 18:07:20
@"Pochwalę się, że Znany Rysownik Komiksowy zaszczycił mnie przejściem na piechotę z Zuja do Obiektu, by są obecnością uświetnić premierę mojej książki!"

Jakoś 40 min. na nóżkach było. W Toruniu nawet mi się nie chciało na taxi czekać, aby dojść z domku do centrum (30 min.). Takie tam spacerki. Miasto poznaję, skróty, charakterystyczne punkty itp.
-
2010/08/10 18:41:59
"Pochwalę się, że Znany Rysownik Komiksowy zaszczycił mnie przejściem na piechotę z Zuja do Obiektu, by są obecnością uświetnić premierę mojej książki!"

Ja też przeszedłem, ale ja nie jestem Znanym Rysownikiem Komiksowym. :(

"Ponieważ autor jest moim szefem, więc nie można wierzyć w słowo z tego co o tym mówię - ale naprawdę czytałem z zaciekawieniem."

Zalinkowany blurb wyglądał fajnie, a na choćby potencjalnie interesującą książkę tych parę groszy znajdę zawsze.
-
2010/08/10 18:43:54
Miłość autora do Warszawy, chyba nigdy na blogu nieuzasadniona, ciągle mnie zadziwia. Jakby na wrocławskim rynku zebrały się setki osób w tylko jednym celu: żeby ich zobaczyli w TV (bo trudno mówić o innym celu, gdy jedni śpiewają "Ogórek zielony ma garniturek", drudzy "Legia! Legia!", a jeszcze inni wystawiają do kamer Xboksa z napisem "Jaro! Gramy w Halo"), to bym raczej uznał, że to bezcelowe pajacowanie. Nie krytykowałbym, gdyż szanuję prawo do zbierania się gdziekolwiek w jakimkolwiek celu, ale na pewno bym nie potraktował tego jako przełomowe osiągnięcie w historii Polski. Chyba że w takim sensie, jakim np. serial "Jackass" był przełomowym osiągnięciem w historii telewizji...
-
2010/08/10 18:53:02
@oggozo
"Miłość autora do Warszawy, chyba nigdy na blogu nieuzasadniona, ciągle mnie zadziwia."

Co jest w tym dziwnego?
-
2010/08/10 19:03:43
Witam!

Muszę przyznać, że jak się te numery pod pałacem zaczęły, to byłem mocno spietrany. Myślałem, że to dowód na to, iż czarni mają mind control na naprawdę wysokim poziomie. Już zaczynałem kombinować, że zamiast włoskiego zacznę się uczyć czeskiego i będę się spełniał jako szeregowy pracownik firmy Bata. Tymczasem okazało się, że tamci ludzie są po prostu psycho-fanami bycia psycho-fanem. I sposób, w jaki niektórzy mówią o zapateryzmie! Czuję się jak konkretny pervert.

I jeszcze ciekawostka. Przez czysty przypadek dokonałem apostazji w dniach, kiedy jazdy pod pałacem były najcięższe. I tym sposobem, zamiast z ostracyzmem lub podszytym lękiem niedowierzaniem, spotykam się z gratulacjami i wzrostem fejmu wręcz!
-
wo
2010/08/10 19:04:10
@ogogozo
"Miłość autora do Warszawy, chyba nigdy na blogu nieuzasadniona"

Autora w sensie mnie? Jeśli nie: to kogo? Jeśli mnie: to pogięło Cię, młody człowieku.

"Chyba że w takim sensie, jakim np. serial "Jackass" był przełomowym osiągnięciem w historii telewizji..."

A nie był?

@ryba
"Jakoś 40 min. na nóżkach było. W Toruniu nawet mi się nie chciało na taxi czekać, aby dojść z domku do centrum (30 min.). Takie tam spacerki. Miasto poznaję, skróty, charakterystyczne punkty itp."

Bardzo to nowojorskie. A skomentujesz komentarz (ufff...) przybysza z Bydgoszczy w topowym ostatnio warszawskim lokalu PKP Powiśle: "W Bydgoszczy to nie do pomyślenia, żeby meble powyciągane ze śmietnika traktować jako wyznacznik prestiżowości"?
-
2010/08/10 19:07:59
@wo
No to się zakałapućkałem... Ok, nie musisz zaraz kochać Warszawy, ale chyba ją bardzo lubisz?
-
wo
2010/08/10 19:15:37
@migwatch
"No to się zakałapućkałem... Ok, nie musisz zaraz kochać Warszawy, ale chyba ją bardzo lubisz?"

To tak jak z mą pogardą do prostego ludu - ludzie sobie dopisują między wierszami coś, czego tam nie ma. Tak naprawdę, to nie cierpię i z przyjemnością bym się przeprowadził np. do Wiednia (ale dajcie mi tam zarobki wiedeńskiego dziennikarza!) albo do Krakowa (ale zachowajcie mi tam zarobki warszawskiego dziennikarza!).
-
2010/08/10 19:16:10
Bardzo przyjemna notka, ale mimo wszystko wydaje mi się, że to myślenie życzeniowe - skończy się sezon ogórkowy i cała sprawa rozejdzie się po kościach, wraz z domniemanym zapateryzmem. Nie takie cyrki już odchodziły, vide sprawa krzyży w Auschwitz - mam wrażenie, że większość społeczeństwa traktuje całą sprawę jako comic relief, a nie papierek lakmusowy sekularności państwa.

I choć wcale nie podzielam obaw niektórych panikarzy z KP, to na pewno nie traktowałbym tego jako zalążek jakiegoś nowego prądu społecznego. A już na pewno nie pod sztandarem Napieralskiego, który - mogę się założyć - zmieni front dokładnie w tej samej chwili, w której wietrzyk zawieje z drugiej strony. A jeśli nie on sam, to przymuszą go leśne dziadki z partii, która jeszcze nie tak dawno wcale nie miała kłopotów, by z owym przebrzydłym, teokratycznym PiSem wchodzić w układy medialne.
-
2010/08/10 19:20:03
@wo
Być może jako napływ (ale w weekendy nie jeżdżę po słoiki!) mam przesadnie pozytywne spojrzenie. Nic na to nie poradzę. Jak nie zachwyca, skoro zachwyca?

-
wo
2010/08/10 19:22:57
@crd
"większość społeczeństwa traktuje całą sprawę jako comic relief, a nie papierek lakmusowy sekularności państwa. "

Rozumowanie w kategoriach "comic relief" (albo "cliffhanger", "dżampnięcie szarka" czy "evil overlord") jest papierkiem lakmusowym popierania sekularności państwa. Myślisz, że jakbyś użył tych pojęć w rozmowie z jakimś typowym prawiczkiem z Frondy czy Psychiatryka24, to oni by je w ogóle zrozumieli?

"A już na pewno nie pod sztandarem Napieralskiego, który - mogę się założyć - zmieni front dokładnie w tej samej chwili, w której wietrzyk zawieje z drugiej strony"

Otóż nie zawieje.
-
2010/08/10 19:23:45
@wo

"Autora w sensie mnie? Jeśli nie: to kogo? Jeśli mnie: to pogięło Cię, młody człowieku."

No tak, autora komentowanego tekstu.

"Miłość" to trudne słowo, pewnie łatwo podważyć jego użycie. Ale czuć duże skupienie na Warszawie, faworyzowanie Warszawy, w czymkolwiek by się nie różniła od innych miast, cokolwiek by się w niej nie zdarzyło. Przecież ci ludzie naprawdę w niewielkiej ilości przyszli wczoraj na Przedmieście, bo chcieli coś zmienić. Większość przyszła po to, żeby być w TV. No i niech się cieszą, że tak zrobili, skoro kamery kręcą to każdemu wolno przed nimi stanąć, ale to jednak inny typ wydarzenia, niż mógłby pomyśleć kto, kto, nie widział, co się działo, a tylko przeczytał twoją notkę. Tak sądzę...

W każdym razie, chyba najważniejsze, w czym różni się nasza percepcja wczorajszego wydarzenia, to fakt, że według mnie w tym nie było żadnej determinacji politycznej, była tylko chęć rozrywki - tak to oceniam, patrząc na relacje. Uważam więc za pewną przesadę wysuwanie z takiego happeningu ogólnych wniosków typu "teraz my jesteśmy w Polsce większością". Będą wybory powszechne, to zobaczymy, kto jest w Polsce większością... w ostatnich Napieralski dostał 14% głosów, a prawicowcy jakieś 85%.
-
2010/08/10 19:26:40
Interpunkcja mi się powaliła, przepadłem.
-
wo
2010/08/10 19:27:26
@ogozo
"Ale czuć duże skupienie na Warszawie, faworyzowanie Warszawy, w czymkolwiek by się nie różniła od innych miast, cokolwiek by się w niej nie zdarzyło"

Tutaj mieszkam i pracuję, więc to chyba jasne, że interesuje mnie to bardziej od Mycisk Niżnich. Poza tym tu jest stolica, a więc w polityce nieuchronnie demonstracje pod Sejmem czy Pałacem Prezydenckim też są tutaj.

"Przecież ci ludzie naprawdę w niewielkiej ilości przyszli wczoraj na Przedmieście, bo chcieli coś zmienić."

"Naprawdę" doesn't cut it. Żebyś mnie przekonać musiałbyś napisać "zaprawdę zaprawdę powiadam wam".

"Większość przyszła po to, żeby być w TV."

Bzdura.

""teraz my jesteśmy w Polsce większością"."

Nie w Polsce, ale na Krakowskim - tak, jesteśmy.
-
2010/08/10 19:34:36
@ogqozo
"W każdym razie, chyba najważniejsze, w czym różni się nasza percepcja wczorajszego wydarzenia, to fakt, że według mnie w tym nie było żadnej determinacji politycznej, była tylko chęć rozrywki - tak to oceniam, patrząc na relacje."

Zależy czyje relacje. Cały czas odnoszę wrażenie, że niektórzy oczekują od antyklerykałów marszu pierwszomajowego w podniosłej atmosferze, pod krawatami, dziewczyny też, z obrazami wspominanego ciepło przez Jarkacza Gierka ze śpiewem na ustach, no nie wiem co tam było, jakaś międzynarodówka.
-
2010/08/10 19:36:24
@wo

"Bzdura."

No cóż, być może relacje wypaczyły. Nie byłem, grupy statystycznej nie badałem, to się nie będę kłócił. Ale przeglądając wszystko, co ci ludzie mówili, śpiewali, w co się przebierali, jakoś średnio odniosłem wrażenie, żeby ten krzyż ich za bardzo obchodził. To tak jak mnie. Ale nie chciałoby mi się jechać o 23 do centrum miasta, żeby dać temu wyraz.

"Nie w Polsce, ale na Krakowskim - tak, jesteśmy."

Ale to jest chyba jednak bardzo długa droga, od "na Krakowskim 9 sierpnia" do "w Polsce cały czas". Wydaje mi się, że masz hurraoptymistyczne prognozy co do wydarzeń lat 2011/2015.
-
2010/08/10 19:41:30
@oggozo
Może i wczorajszy festyn na Krakowskim nie był Teh Przełomem, ale chodzi o trend. Przybierający na sile i nieodwracalny. W latach 90., jak wyciągałem w pociągu tygodnik Urbana to mogłem spodziewać się dissowania ze strony współpasażeów (inna rzecz, że jako licealista, a potem biedny student jeździłem drugą klasą, a tam zawsze tłok).

Dziś Urban to niemal mainstream. Podobnie festyn na Krakowskim. Porównaj śmiechu warte zdjęcie WO z włosami na jakiejś pikiecie aborcyjnej -- to kiedyś była ekstrema i nisza. Dziś od niechcenia rzucone hasło sprowadziło tysiące. Hierarchia is death.
-
wo
2010/08/10 19:41:32
@bantus
"Cały czas odnoszę wrażenie, że niektórzy oczekują od antyklerykałów marszu pierwszomajowego w podniosłej atmosferze, pod krawatami, dziewczyny też, z obrazami wspominanego ciepło przez Jarkacza Gierka ze śpiewem na ustach, no nie wiem co tam było, jakaś międzynarodówka."

Oni po prostu chcą, żebyśmy byli łatwym przeciwnikiem.
-
wo
2010/08/10 19:42:34
@mig watch
"Może i wczorajszy festyn na Krakowskim nie był Teh Przełomem, "

Przypominasz sobie precedensy, tzn. równie masowe i radosne manifestacje antyklerykalne? Ja pamiętam tylko dość smutne w wymowie protesty przeciw zakazowi aborcji z początku lat 90. Potem już nawet nie protestowaliśmy.
-
2010/08/10 19:45:39
@wo
Nie przypomniam sobie. Ale to nadal "tylko" Warszawa. I aż Warszawa, of kors. Co do reszty to własnie skierowałem oggozo, żeby obejrzał sobie niełysego Ciebie na zdjęciu przy którejś notce.
-
wo
2010/08/10 19:48:02
@ogogozo
" To tak jak mnie. Ale nie chciałoby mi się jechać o 23 do centrum miasta, żeby dać temu wyraz. "

Kto tu rzucił kiedyś tekstem "Gdyby nie Alpy, Szwajcaria byłaby zupełnie płaskim krajem"? Jakoś mnie zamemiło.

"Ale to jest chyba jednak bardzo długa droga, od "na Krakowskim 9 sierpnia" do "w Polsce cały czas". Wydaje mi się, że masz hurraoptymistyczne prognozy co do wydarzeń lat 2011/2015."

Przemiany demograficzne są teraz takie, ze Pierdziszew uległ depopulacji, bo dzieci pana Ziutka przyjechały do Warszawy. Zacisnęły zęby, skończyły jakieś płatne szkoły Czegoś i Czegoś, przeszli przez piekło oszczędności i wyrzeczeń, no ale teraz w Warszawie są klasą średnią. Kiedyś można się było martwić, że to oni zewangelizują Warszawę - ale to my zlaicyzowaliśmy ich.

W Pierdziszewie więc być moze PiS wygra wybory. Ale w skali kraju - przegłosuje ich Warszawa, Gdańsk, Katowice, Kraków itd. Bo w tych miastach mieszka sporo luda, wyobraź sobie. Laickiego jak Richard Dawkins programujący w perlu.
-
2010/08/10 19:53:18
@wo
"Gdyby nie Alpy, Szwajcaria byłaby zupełnie płaskim krajem"

Mój ci on.
-
2010/08/10 20:04:37
@wo

Zapateryzacja to będzie jak zrobią coś z Komisją Majątkową.
-
2010/08/10 20:12:26
@wo
"Otóż nie zawieje."

A o jakim okresie czasu mówisz? O ile do najbliższych wyborów to się zgodzę, ale w dłuższej perspektywie powiem tylko tyle: imigranci. Tak się składa, że swoją 'inwazję' Chińczycy zaczęli od mojej rodzinnej mieściny (Jaworzno - pozdroszejset) i już się podnoszą głosy 'cooniturobiomjakśmiom'. To nie będzie tak delikatna sytuacja jak z krzyżem, wystarczy że Episkopat krzyknie 'Bolanda dla Bolandowiczów' i już ma home run, zwłaszcza, jeśli trafi na okres spowolnienia gospodarczego.

"manifestacje antyklerykalne"

Ja się przede wszystkim zastanawiam, czy faktycznie należy ten happening rozpatrywać w kategoriach 'manifestacji' i to w dodatku 'antyklerykalnej'.
-
wo
2010/08/10 20:15:54
@crd
"Ja się przede wszystkim zastanawiam, czy faktycznie należy ten happening rozpatrywać w kategoriach 'manifestacji' i to w dodatku 'antyklerykalnej'."

Tu masz rację. Zgodnie z Ustawą o Zgromadzeniach, "manifestacja" jest tylko wtedy, kiedy co najmniej 7 osób na 10 ma ponurą japę i zaciśnięte pięści.
-
2010/08/10 20:28:09
Bardziej chodziło mi o 'antyklerykalną', ale co tam - generalnie nie są mi obce rozterki wątpliwości kolegi ogqozo, bo też wydaje mi się, że bardziej chodziło o fun&games, niż wyrażenie jakiejś postawy (na takiej Paradzie Równości proporcje były odwrócone, o ile mogę coś powiedzieć jako stojący z boku).

Ale żeby nie było, że jestem taki sceptyk - też uważam, że cyrk się udał i chwała za to.
-
wo
2010/08/10 20:30:32
@crd
"Bardziej chodziło mi o 'antyklerykalną'"

Tu masz rację. Zgodnie z Ustawą o Zgromadzeniach, "manifestacja" jest tylko wtedy, kiedy zebrani śpiewają hymn pielgrzymkowy "Dawkinsie, słodki Dawkinsie" albo "Szczęśliwy dzień dał nam brak pana". Jeśli tylko wołają "kto nie skacze ten za krzyżem" to nie są antyklerykalni tylko prolaiccy.
-
2010/08/10 20:36:19
Chyba dawno nie byłeś na pielgrzymce:

www.youtube.com/watch?v=Li0WNsDW06k
-
2010/08/10 20:39:22
@"W Bydgoszczy to nie do pomyślenia, żeby meble powyciągane ze śmietnika traktować jako wyznacznik prestiżowości"

Dziękuję za histeryczny atak śmiechu:D 100% Bydgoszczanin! I już spieszę z wyjaśnieniami. W Bydgoszczy niewiele się marnuje np. jedzenia, sprzętu RTV/AGD czy mebli. To, co ląduje na śmietniku musi być już totalnym szmelcem. Lubimy naprawiać i cerować, aby coś działało jak najdłużej. Ale otoczeni rzeczami naprawionymi, tęsknimy do rzeczy nowych. Kochamy kupować nowe rzeczy! I nie cierpimy kupować używek. To dlatego mój staruszek, lata temu, zamiast kilkuletniego Opla wolał nowego Tico. Dlatego ja nadal wystaję przed sklepem z odzieżą używaną, kiedy A. wyszukuje tam okazji (no nie wejdę, nie mogę!). I nie kupię używanej gry, choćby od kumpla, grana raz, za pół ceny. Wydam dwa razy tyle, ale mam w folii.

Leczyłem się z tego, mieszkając niemal dekadę w Toruniu (mój ulubiony toruński klub cały był wyciągnięty ze śmietnika).
-
2010/08/10 20:44:30
@ogozzo & all

"Miłość autora do Warszawy, chyba nigdy na blogu nieuzasadniona, ciągle mnie zadziwia."

Mnie zadziwia, że nigdy nieuzasadniona miłość przechodzi bez echa. Czy ten blog jest w ogóle czytany!?
-
2010/08/10 20:45:50
errata: "?!"
-
wo
2010/08/10 20:51:47
@ford.ka
"www.youtube.com/watch?v=Li0WNsDW06k"

Chłopaki z Elikalaiset mogliby się uczyć, co to jest cover od czapy! Dzięki!
-
2010/08/10 20:56:58
@wo

Sprawa ma, oczywiście, drugie dno:

www.youtube.com/watch?v=RiLTj-kE_2w&feature=related

ale nie pytaj, co było pierwsze ;)
-
2010/08/10 20:57:10
@kay_84
"Kraków ma od 8 lat lewicowego prezydenta (macie jakikolwiek inny przykład dużego miasta gdzie lewicowy kandydat rządziłby tyle czasu?)"

No, Toruń, jeśli się łapie na duże miasto - od 2002, mimo łatki gorszej niż krakowska. Wprawdzie o konkretnych przejawach lewicowości prezydenta długo można dyskutować, ale w skrócie to były SLD-owiec, popieracz Demokratów i członek Ordynackiej. PO ostatnio wziął z marszu, o PiS nie mówiąc.
-
2010/08/10 20:59:30
Czy ktoś poza mną miał wrażenie, że tam jednak było więcej niż kilka tysięcy ludzi?
-
2010/08/10 21:21:49
dezyderata, dobre!
-
2010/08/10 22:23:09
@Marek
"Czy ktoś poza mną miał wrażenie, że tam jednak było więcej niż kilka tysięcy ludzi?"

Nie jestem ekspertem od liczenia ludzi, ale powiem, że...

Tak srsly to mogło się więcej przewinąć, ludzie przychodzili i odchodzili.
-
2010/08/10 22:31:04
@czescjacek
A gdzie wcięło papieskie czescjacki z Twojego bloga?
-
2010/08/10 22:39:09
@gdyby ni Alpy
Piękny bonmot, ale ma taki feler, że Alpy są raczej na stałe. A inne elementy tej pięknej copy-pasty da się zmieniać (w sensie "wpływać na nie żeby były inne"). Np. "gdyby nie głupi posłowie, polski sejm byłby lepszy - da się wybrać lepszych posłów. Itd.
-
2010/08/10 22:40:05
@mietek
"Piękny bonmot, ale ma taki feler, że Alpy są raczej na stałe."

No co Ty powiesz?
-
2010/08/10 22:42:25
@alpy
no dobra, dałem się chyba strollollollo
-
2010/08/10 22:46:52
@mig
"A gdzie wcięło papieskie czescjacki z Twojego bloga?"

Firma hostingowa poszła się ciąć razem z serwerami, posty z dwóch lat przepadły, kapa.
-
2010/08/10 22:48:19
@czescjacek
kurde, moje ulubione.
-
2010/08/10 22:50:45
"Alpy są raczej na stałe."
W 1968 w Szwajcarii modne bylo haslo "zburzyc Alpy, wolny widok na Morze Srodziemne".
-
2010/08/10 23:39:14
"Jedyny Gott o którego istnieniu mi wiadomo, to Karel. "
Mi tez, dlatego oby sie te twoje prognozy sprawdzily.
-
2010/08/11 00:34:25
@wo
"To tylko w Polsce jest takie proste, ze masz wierzących i niewierzących, a jak wierzący, to od razu wiadomo w co."
"Kontakty z Amerykanami zdejmują te katolickie klapki z oczu :-)"

To mi się właśnie podoba w ich modelu religijności (w stosunku do naszego) - jedyny punkt wspólny pomiędzy wszystkimi tamtejszymi chrześcijanami to "Jesus saved you". Polski KK może się bardziej rozpychać, bo ma wyłączność.

Gdzieś pod koniec liceum byłem na obozie językowym MEN-UNESCO w Tczewie i amerykańska kadra składała się prawie wyłącznie z chrześcijan, a jednocześnie znaczący odsetek tych ludzi nie miał nic przeciwko adopcji przez homoseksualistów itp. Nie wiem, jak to jest w całych Stanach (za mała próba), ale obserwacja jest interesująca z perspektywy czasu.

@cz1t3r
"Fajnie, że laicyzacja postępuje, ale ci ludzie we wczorajszej manifestacji to niezbyt piękne świadectwo dali ideom świeckiego państwa."

Główny organizator manifestacji ma ponoć jakiś fetysz broni, ktoś wyśledził jego profil na nk czy coś takiego, więc mam trochę mieszane uczucia. Ale parę akcji mi się podobało, jak "kto nie skacze, ten za krzyżem". ;)

@mrwisniewski
"Nie rozumiem tego optymizmu. Widziałem wczoraj kilka tysięcy młodych ludzi, którzy może zrobią flashmoba, ale nie będą potrafili powiedzieć swojej starej, że są ateistami i grzecznie podreptają do kościółka, bo inaczej mama nie da słoików."

Czasem wystarczy nie chcieć psuć rodzinnej atmosfery, do starszych ludzi nie trafią argumenty laickiej młodzieży. Choć to się bardziej pokolenia dziadków, niż rodziców tyczy. Wiem coś o "niepełnych coming-outach".

"@Bo co, bo stara ich bije słoikami?
Bo i tak zapiszą dzieci."

Ale to przecież zależy od obojga rodziców. A że konfiguracja ateista+katolik kończą się zazwyczaj zapisem, to ochrzczonych zawsze będzie sporo więcej, niż wierzących.

@carstein
"Hint: Cross site scripting"

Welcome to the world of non-escaped HTML! To naprawdę nie jest takie trudne.

@mig_watch
"W latach 90., jak wyciągałem w pociągu tygodnik Urbana to mogłem spodziewać się dissowania ze strony współpasażeów"

Ja tam bym nie chciał, by ktokolwiek widział bezpośredni związek ze mną i "NIE", mimo iż w kategoriach obyczajowych leżę zdecydowanie na lewo. Ta gazeta to taki "Gość Niedzielny" lewicy, a ja się wolę ekstremistów wystrzegać.

"Dziś Urban to niemal mainstream."

Chyba na Maku.
-
2010/08/11 00:37:04
OMG OMG Kurski właście w TVN24 powiedział coś takiego: "pan Wenderlich dlatego jest Polakiem, dlatego mówi po polsku, że Polska w 966 roku przyjęła chrzest". To się na copypastę aż nadaje!
-
2010/08/11 00:37:30
@ford.ka
"Sprawa ma, oczywiście, drugie dno"

No i chyba ze trzecie jeszcze - tego jednego, co tak się w piersi bije to spotkała "kara boska". Pobili go ponoć i obrabowali w ciemnym, niemonitorowanym wrocławskim zaułku. Wiadomo, że zbieg okoliczności, ale za to jaki grunt podatny na jakąś teoryjkę. Szkoda, że Zapateryści nie potrafią takich wymyślać.
-
2010/08/11 00:38:02
Poprawka: może nie "właśnie", bo to nie na żywo było, ale dzisiaj (w sensie, tak naprawdę to już wczoraj).
-
2010/08/11 00:54:43
@m-gol
Oj, to oczywista oczywistość. A pierwsza dama Niemiec ma dziarę z powodu jeszcze wcześniejszego chrztu Germanów.
-
2010/08/11 07:46:26
-
2010/08/11 09:00:48
"pan Wenderlich dlatego jest Polakiem, dlatego mówi po polsku, że Polska w 966 roku przyjęła chrzest"

Dlatego, że od 992 r. xiąże Bolesław kazał wybijać zęby tym, którzy nie przestrzegali postów kościelnych ;]
-
2010/08/11 09:47:50
@ojapierdziu+krystyna.ch miasta okrągłe

Faktycznie wiele miast ma rzymskie korzenie czyli były tyczone jak ichnie obozy (prostokąt, cardo/decumana i dalej ortogonalnie) ale po pierwsze - w średniowieczu się często ten układ mocno zatarł, po drugie topografia zwykła bruździć w prowadzeniu linii prostych, po kolejne - są miasta powstałe na bazie osad targowych czy ulicówek, gdzie układy są bardziej organiczne. Okrągłe miasta to renesans (a okrągłe budynki - oświecenie:), dla mnie facepalm, ale autorzy tych projektów się ewidentnie jarali totalnością formy.

@ krzyż na KP
Niestosowne przede wszystkim było umieszczenie Pałacu na szlaku imprezowym; nie ma jakieś paragrafu w ustawie na picie in Sichtweite głowy państwa? Naprzeciwko pałacu IMO tylko kwiaciarnia z wieńcami bądź sklep z flagami.
-
2010/08/11 09:49:14
@Śledziu i używki:

Powiem tylko "O Jezusicku!". Serio, pierwszy raz spotkałem się z takim mindsetem :) (nie traktuj tego jako zarzutu czy przytyku!). Naprawdę brak folii na pudełku tak Ci stanowi?
-
2010/08/11 10:06:29
@mrwisniewski
"Nie rozumiem tego optymizmu. Widziałem wczoraj kilka tysięcy młodych ludzi, którzy może zrobią flashmoba, ale nie będą potrafili powiedzieć swojej starej, że są ateistami i grzecznie podreptają do kościółka, bo inaczej mama nie da słoików."

Po co? Są twoje stare i twoje stare - jeszcze zależy od człowieka. Pójdzie taki do rodziców, powie "Mamo, tato, jestem ateistą" i będzie ban na kompa, imprezy kieszonkowe "aż przemyślisz swoje zachowanie". Czasem mądrzej przeczekać tych kilka lat, uzyskać niezależność finansową, wyrwać się z domu na stałe i dopiero wtedy powiedzieć rodzicom o swoich przekonaniach - nie z pozycji gnoja, tylko dorosłego człowieka. Tchórzostwo? Moim zdaniem rozsądek.
-
2010/08/11 10:13:08
@misiael1

To jest strasznie smutne co napisałeś.
-
2010/08/11 10:15:37
Pozwolę sobie przeklepać (bo nie ma w sieci) fragment wyznań p.Joanny od krzyża wziętych z Polityki: "Krzyż obroniliśmy. Został jeszcze jedno zadanie - przybić orła na krzyż. Orzeł już jest.(..) Poświęcony. Górnicy dzwonili, że przyjadą i wymyślą, jak by tu przedostać się przez kordony i go przybić."
Czyżby ustawka z górnikami?
-
2010/08/11 10:16:58
@mrw "To jest strasznie smutne co napisałeś."

Że niby gra się jak przeciwnik pozwala etc. Co to jest ban na kompa? Trzeba mieć nienormalnych rodziców chyba.
-
2010/08/11 10:20:55
@mrw
"To jest strasznie smutne co napisałeś."

Ja wiem, ale nie każdy może pochwalić się tolerancyjnymi rodzicami, a krzyki i awantury raczej nie ułatwią mamie i tacie zaakceptowania, że ich dziecko ma w dupie Kościół, zwłaszcza, że cała rodzina to z dziada pradziada katolicy.

@Co to jest ban na kompa? Trzeba mieć nienormalnych rodziców chyba.

Nienormalni ludzie też mają dzieci - czasem normalne. Taki to dziwne?
-
2010/08/11 10:26:35
@Ja wiem

Ale o co masz do mnie pretensje?
-
2010/08/11 10:29:46
@Ale o co masz do mnie pretensje?

Gdzie ty jakieś pretensje w mim komciu wyczytałeś? Tylko przyznaję Ci rację i apeluję o wyrozumiałość dla kinderateistów, bo nie zawsze mają lekko.
-
2010/08/11 10:31:26
@Tylko przyznaję Ci rację i apeluję o wyrozumiałość dla kinderateistów, bo nie zawsze mają lekko.

Aaaależ ja jestem wyrozumiały.
-
2010/08/11 10:34:30
@misiael1
"ich dziecko ma w dupie Kościół, zwłaszcza, że cała rodzina to z dziada pradziada katolicy."

Najgorzej by było w sytuacji, że rodzina to z dziada pradziada Polacy a dzieciak to Żyd (bywa tak w przypadku niepokalanych poczęć).
-
2010/08/11 10:37:13
sheik.yerbouti
Co to jest ban na kompa? Trzeba mieć nienormalnych rodziców chyba.

Przebóg, zdemaskowałeś mnie. Czasem banuje dzieciom kompa lub TV (ale nie za religię, tylko jak zarwą jakieś głupie jedynki lub uwagi w szkole - mają 11 lat.)
W w profilu karnym jest tylko Wiki, angielski słownik, Uniwersytet Dzieci itp. a nie ma Eragona i strzelanek FPP.

A co dziwnych pomysłów rodziców, ja z KK pożegnałem się po pierwszej komunii, w trzeciej klasie na religię już nie chodziłem (dawno to było, religia w kościołach, pamiętam szkołę bez wolnych sobót). Duże miasta (W-wa) rodzina niespecjalnie pobożna, co niedzielę do kościoła to tylko ja musiałem ganiać, oni od święta.
Rozstanie z KK rodzina (pomijając bacie) przyjęła bezproblemowo.
Po latach, ku mojemu zaskoczeniu, dowiedziałem się, że moja mama, żeby ksiądz nie wyczytał mnie z ambony, podarowała jakieś książki bibliotece katechetycznej. Tu powinna być emota "osłupiałem".
-
2010/08/11 10:49:59
@ wo
"A już na pewno nie pod sztandarem Napieralskiego, który - mogę się założyć - zmieni front dokładnie w tej samej chwili, w której wietrzyk zawieje z drugiej strony"

Otóż nie zawieje.

Otóż może zawiać. Nie może? Pierwsze z brzegu opcje: następny papież Polakiem po niesłychanie szybkim zgonie panującego, 30 polskich misjonarzy zabitych gdzieś w dolnej Wenezueli... Wtedy zacznie wiać.
In the immortal words of Bernie Taupin: "Take ma word i`m a madman, dont`t you know?"
-
2010/08/11 10:55:01
@sheik
"Został jeszcze jedno zadanie - przybić orła na krzyż. Orzeł już jest.(..) Poświęcony. Górnicy dzwonili, że przyjadą i wymyślą, jak by tu przedostać się przez kordony i go przybić."

Nie pozwólmy tym barbarzyńcom ukrzyżować Orła!!!!1111oneoneone11

"Co to jest ban na kompa? Trzeba mieć nienormalnych rodziców chyba."

Są różne patologie, w tym i banowanie komputera swoim dwudziestokilkuletnim dzieciom. Zgroza.
-
2010/08/11 10:59:24
@gothmucha

Habemus papam! Cardinalem Dziwisz! To byłby taki hardcore, że aż bym chciał to zobaczyć. Jan Paweł III!
-
2010/08/11 11:03:22
@m_gol:
Welcome to the world of non-escaped HTML! To naprawdę nie jest takie trudne.
Mi tego nie musisz tłumaczyć. Tłumacz to programistom bloxa.
Ja tylko wskazuje ich prawdopodobną motywację.

ps. Unikanie XSS-ów takie bardzo proste to nie jest - uwierz mi, szukam ich zawodowo :)
-
2010/08/11 11:07:29
@gotmucha "Są różne patologie, w tym i banowanie komputera swoim dwudziestokilkuletnim dzieciom. Zgroza."

Ojtam, dopiero banowanie 40letnim dzieciom jest nieteges.

@paris_75016 "Pierwsze z brzegu opcje: następny papież Polakiem po niesłychanie szybkim zgonie panującego, 30 polskich misjonarzy zabitych gdzieś w dolnej Wenezueli"

O tak, a wtedy polski prezydent JKM z wrażenia podniesie podatki!
-
wo
2010/08/11 11:08:53
@paris
"Otóż może zawiać. Nie może? Pierwsze z brzegu opcje:"

Pierwsza z brzegu zawsze jest taka, ze zleci wielka asteroida i będzie po ptokach (i ssokach). Trzymajmy się realistycznych. Realistycznie, to Anton Chigurh sekularyzacji i laicyzacji wędruje właśnie od parafii do parafii ze swoją butlą... (jej, zapomniałem co on tam miał - ciekły azot?).
-
2010/08/11 11:12:06
@wo
"(jej, zapomniałem co on tam miał - ciekły azot?)"

Sprężone powietrze?
-
2010/08/11 11:15:07
To była broń do uboju bydła, przecież o to chodziło. Bydła się chyba nie ubija ciekłym azotem?

en.wikipedia.org/wiki/Captive_bolt_pistol

Nie mam pojęcia, jak to się po polsku nazywa. Słowniki dają czasem po 50 różnych tłumaczeń słowa "bolt" i żadne mi tutaj nie pasuje... W każdym razie, wbrew pozorom, w głowę tych ludzi COŚ uderzało, a sprężone powietrze tylko wyrzucało to COŚ na zewnątrz.
-
2010/08/11 11:23:08
@wo i sheik (przy okazji)
Racja, może będzie efekt... "propably the best beer in the world" ;) I tak i tak, zaraziliście mnie (wo i sheik) optymizmem.

-
2010/08/11 11:23:34
Z relacji Gazety wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8237644,Lewica_nigdy_nie_zgodzi_sie_na_pomnik_Kaczynskiego.html "jak tłumaczy Sebastian Wierzbicki, wiceszef stołecznego Sojuszu, "dalsze tolerowanie sytuacji pod Pałacem Prezydenckim może skończyć się rozlewem nawet krwi"
Jakie płyny (poza roztopioną stearyną) rozlewały się tam do tej pory? Wódzitsu?
-
wo
2010/08/11 11:24:24
Funfactoid dla korwinistów: 11:21 to dziś na moim blogu Minuta Wolności Satanistycznej. Właśnie w tej minucie od północy w statystykach przekręciło się 666. Teraz już komciujemy dla siebie, przedtem dla Mentosa Kakodemonosa.

146 dziś z fejsa, a ja ciągle tam nie mam konta... must... resist... temptation...
-
2010/08/11 11:28:44
"146 dziś z fejsa, a ja ciągle tam nie mam konta... must... resist... temptation..."

Jeezu, way to go, dablju ou... ;)
-
2010/08/11 11:29:59
@ford.ka, wo i religijne covery
W tym coverze z PPA we Wrocławiu frontmanem jest aktor Tomasz Kot. Jego tata był ZChN-nowskim radnym i z tegoż ramienia wiceprezydentem byłego wojewódzkiego miasta. Ciałem i duszą wspierał rozdawanie ogromnej ilości "poradziecko-poniemieckich" nieruchomości Kościołowi. Korty tenisowe? No przecież klerycy z nowo powstałego seminarium w nowo powstałej diecezji muszą mieć trochę ruchu!
I to jest mój komentarz do zapateryzacji i wychodzenia dzieci z szafy wobec katolickich rodziców.
-
2010/08/11 11:30:04
@wo
po co ci konto na FB, skoro i tak do ciebie wchodzą z FB? Skoro góra przyszła do Mahometa, to Mahomet nie musi przychodzić do góry... (mam nadzieję, że żaden Echelon mnie nie wytropi za ten komentarz i drażliwe keywordy)
-
2010/08/11 11:31:06
@wo
"must... resist... temptation..."

Akurat w tej kwestii warto rezistować temptejszyny. Spodziewaj się inwazji zaproszeń do znajomych ze strony dotychczasowych anonimowych parzystokopytnych.
-
2010/08/11 11:33:18
Krzyże w Polsce robią się coraz bardziej zabawne: najpierw powstał mem stawiania krzyża, bo krzyża nikt nie ruszy, więc można sobie blokować budowy i miejsca parkingowe. Teraz tworzy się powoli kontr-mem oprotestowywania eventów krzyżowców: bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,8237753,Dwie_manifestacje_na_rynku__Nastroje_sa_gorace.html

Ekstrapolując, każda próba postawienia krzyża będzie od razu spotykała się z happeningami przeciw i to będzie oczekiwana reakcja. Me like.
-
2010/08/11 11:47:58
Krzyże w Polsce robią się coraz bardziej zabawne: najpierw powstał mem stawiania krzyża, bo krzyża nikt nie ruszy, więc można sobie blokować budowy i miejsca parkingowe. Teraz tworzy się powoli kontr-mem oprotestowywania eventów krzyżowców: bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,35590,8237753,Dwie_manifestacje_na_rynku__Nastroje_sa_gorace.html

Ekstrapolując, każda próba postawienia krzyża będzie od razu spotykała się z happeningami przeciw i to będzie oczekiwana reakcja. Me like.
-
2010/08/11 11:49:24
@koloodmocy
Ten tekst" "Hitler by z wami zrobił porządek" to jakiś następny mem (werbalny). A pan Krzysztof nie chciał podać nazwiska, ciekawe. Dlatego, że zadeklarował się jako ateista czy też dlatego, że nie popierał freeyourmind`erów. I ta wątpliwość sprawia, że wo z tym Antonem ma cokolwiek rację, przyznaje.
-
2010/08/11 12:07:42
@sheik.yerbouti+ojapierdziu+krystyna.ch miasta okrągłe
Generalnie kwestia okrągłe vs. romboidalne jest ortogonalna do problemu istnienia/nieistnienia jednego centrum. Niezależnie od kształtu założenia, mniej lub bardziej wymuszonego przez topografię, do pewnego momentu miasto to musiał być zwarty obszar ograniczony murem. Za miastem były przedmieścia. Gdzieniegdzie taki stan miał jeszcze nieszczęście zostać zakonserwowany oświeceniowymi i późniejszymi fortyfikacjami (Zamość, Breslau, festung Krakau, festung Posen).

W większości miast ten obszar pozostał centrum, bo te miasta harmonijnie i stopniowo rozwijały się wokół niego (fajnie i przystępnie na rysunkach pokazuje to Wilfried Koch w "Stylach w architekturze"). Ale jeśli coś przebiegało nietypowo, starego centrum nie było albo z jakiegoś innego powodu (np. decyzji króla/cesarza/księcia: tu na razie jest ściernisko, ale będzie nowe miasto z szerokimi alejami wg. projektu mojego Albertunia Speera) miasto przestało się rozwijać wokół niego, to w XIX w. (to okres wielkiego boomu większości metropolii i narodzin wielkomiejskości takiej jaką dzisiaj znamy z traktami komunikacyjnymi, koleją, komunikacją miejską) takie ścisłe, zwarte centrum już nie miało się szans narodzić, bo zupełnie inna była skala założeń urbanistycznych. Stąd masz brak jednego centrum w Berlinie, który starówki nigdy nie miał albo w Wawie, która rozwinęła się praktycznie obok i niezależnie od Starego Miasta. Paryż OIDP też zawdzięcza swój dzisiejszy kształt jakiejś totalitarystycznej przebudowie. Jak jest z Londynem to nie mam pojęcia, nigdy się tym miastem nie interesowałem.
-
2010/08/11 12:19:12
@Paryż

O ile wiem, to Paryż został gruntownie przebudowany przez Napoleona III, który wymarzył sobie miasto poprzecinane pięknymi, szerokimi bulwarami- na tyle szerokimi, żeby nie dało się na nich stawiać barykad.
-
2010/08/11 12:31:07
"Paryż OIDP też zawdzięcza swój dzisiejszy kształt jakiejś totalitarystycznej przebudowie."
Nie tez a przede wszystkim Paryz.
"Haussmannizacja" Paryza za Napoleona III to byl niedoscigniony wzor totalitarystycznej przebudowy az do Ceacescu.
-
2010/08/11 12:35:39
To zn. nie ze Ceaucescu go doscignal ale ze to byl ostatni, ktory probowal.
Chociaz moze jeszcze i Turkmenbasza sie na Haussmannie wzorowal.
-
2010/08/11 12:48:19
@miasto-masa-maszyna

Cyt. za mrw
"Z tego względu właśnie Warszawa jest jedynym w Polsce miastem o charakterze dużego miasta, w odróżnieniu np. od Krakowa.

A Szczecin?"

No właśnie. Szczecin architektonicznie na pierwszy rzut oka wiele zawdzięcza Paryżowi Haussmanna (układ ulic i ronda). I ma charakter dużego miasta ( mocno wyodrębnione architektonicznie centrum - pomiędzy Obr. Warszawy a Wałami Chr.). I jest piękny.

-
2010/08/11 12:48:19
@mmm
OIMW Berlin, podobnie jak Praga to zlepek kilku miejscowości, z których każda miała swoje centrum.
-
2010/08/11 12:53:38
@mmm
"tu na razie jest ściernisko, ale będzie nowe miasto z szerokimi alejami wg. projektu mojego Albertunia Speera"
ojtam od razu (choć w Weimarze mieszkałem tuż obok Gauforum, unheimlich doprawdy!) wystarczy skromny baron Hausmann
"Gdzieniegdzie taki stan miał jeszcze nieszczęście zostać zakonserwowany oświeceniowymi i późniejszymi fortyfikacjami (Zamość, Breslau, festung Krakau, festung Posen)."
Nawet Warszawa miała swoją Cytadelę i niebotyki z roku 1913, budowane m.in. z powodu braku terenów inwestycyjnych (przedpole ogniowe). A Zamość to przecież miasto idealne było, przed renesansem ściernisko a potem już zabytek Złotego Wieku, Gdy My, Polacy Jak Włosi etc.
Londyn to Plan Wrena po Wielkim Pożarze 1666r (przipadek?) barokowy z długimi osiami, słabo wdrożony. W porównaniu z Paryżem to jak ogród francuski vs. angielski (oraz Król Słońce vs. Magna Carta).
EDIT: no tak, mi się blox nie otwierał a tu pozamiatane już.
-
2010/08/11 12:55:37
@keneis

"W tym coverze z PPA we Wrocławiu frontmanem jest aktor Tomasz Kot. Jego tata był ZChN-nowskim radnym (...)
I to jest mój komentarz do zapateryzacji i wychodzenia dzieci z szafy wobec katolickich rodziców."

To ten kot w końcu wyszedł, czy siedzi w szafie? Jakoś nie nie rozumiem komentarza.
-
2010/08/11 12:55:51
@146 dziś z fejsa, a ja ciągle tam nie mam konta... must... resist... temptation...

Bear Force One spiera się, czy powinno się Ciebie znać.
-
2010/08/11 12:58:25
@Szczecin
Nie Obr.Warszawy, tylko Boh.Warszawy.
Ale to też mało typowy przykład. Szczecin nie ma rynku. Był setki lat ograniczony murami i fortyfikacjami pruskimi po których zburzeniu powstało od razu całe założenie architektoniczne - więc to nie efekt "setletniej" ewolucji. Na dodatek w tych najpiękniejszych secesyjnych kamienicach z najpiękniejszymi ogródkami pod domem zamieszkało najgorsze menelstwo (bez obrazy - oczywiście nie tylko).
No i jeszcze nadodrzańską starówkę (niewiele tego w sumie) rozebrano na cegły dla Naszej Stolycy. Włącznie z Operą na której miejscu jest trawnik-wysepka na Trasie Zamkowej i na niej piękny socrealistyczny maszt okrętowy. Przez lata Szczecinianie i władze tego miasta nie mogły się zdecydować, gdzie tu "wyanimować" to miejsce do spacerów i ogródków. W końcu są ze 2 i też nie najlepsze. I mówi się właśnie, że to przez nietypowy układ i brak Centrum.
-
2010/08/11 12:58:38
@kaneis
OIMW Berlin, podobnie jak Praga to zlepek kilku miejscowości, z których każda miała swoje centrum.

Niektóre do dzisiaj mają. Ale to jest też dość irrelewantne do kwestii istnienia zwartego centrum. Kraków też powstał z połączenia pięciu miejscowości i do dzisiaj ma kilka rynków. Ale Kraków już w średniowieczu sprowadził te wioski do roli przedmieści, podczas gdy Berlin był mieściną w pół drogi ze Szpandowa do Kopanicy :-)
-
2010/08/11 12:58:48
@Z tego względu właśnie Warszawa jest jedynym w Polsce miastem o charakterze dużego miasta, w odróżnieniu np. od Krakowa.

Pfff. Katowice, to jest miasto! W ogóle nie ma centrum, najwyżej parę knajp i parę parków (dużych).
-
2010/08/11 13:00:06
"OIMW Berlin, podobnie jak Praga to zlepek kilku miejscowości, z których każda miała swoje centrum."

Chyba kazde wielkie miasto jest takim zlepkiem, bo kazde wielkie miasto ekspandujac polykalo okoliczne miejscowosci. Nawiasem mowiac w Berlinie jest z tuzin roznych "Berliner Strasse". Te nazwy pozostaly jeszcze z czasow, gdy dzielnice, w ktorych sie te ulice znajduja byly jeszcze podberlinskimi miejscowosciami.
-
2010/08/11 13:02:31
@sheik.yerbouti
Pfff. Katowice, to jest miasto!

Katowice miasto bycze! Sztyry kajpy, dwie ulice.

@gregorsamsa
Nawiasem mowiac w Berlinie jest z tuzin roznych "Berliner Strasse". Te nazwy pozostaly jeszcze z czasow, gdy dzielnice, w ktorych sie te ulice znajduja byly jeszcze podberlinskimi miejscowosciami.

To tak jak Krakowska w Kra... pardon, na Kazimierzu.
-
2010/08/11 13:03:53
@m-m-m Katowice miasto bycze! Sztyry kajpy, dwie ulice.

A po co więcej? Na jednej ulicy pijesz, na drugiej stawiasz krzyż (albo odwrotnie).
-
2010/08/11 13:04:12
@tomba
Nie interesuję się zbytnio życiem i poglądami aktora Kota (dobrze, że go rozróżniam). Ale 10-12 lat temu taka piosenka, bez wgłębiania się w wymowę całego spektaklu zostałaby wyklęta przez 3/4 opinii publicznej, w tym ZChN, który miał w rodzinnym domu. Przypomina mi się P.Kukiz z "ZChN zbliża się" i chryją jaka po tym niewinnym utworze była. Bluźnierstwem było użycie samej melodii, a co dopiero imienia Maryja. No to chyba TK wyszedł z szafy.
-
wo
2010/08/11 13:08:01
@wyrons
"Spodziewaj się inwazji zaproszeń do znajomych ze strony dotychczasowych anonimowych parzystokopytnych."

Już mam to za sobą! Warszawka odkryła fejsa circa dwa lata temu. Prawdę mówiąc, definitywnie o niezapisaniu zdecydowały te zautomatyzowane dopiski, "inne osoby, które możesz znać na Facebooku". Na przykład zaproszeniu od Dunina towarzyszyła informacja, że mogę znać Cześcjacka i Eoina (tego, z którym zwiedzam Massachusets w mojej książce). To doprowadziło mnie do wniosku, że Facebook uprawia data mining wchodzący dużo głębiej, niż ja bym miał na to ochotę, bo przecież skoro te trzy osoby się nie znają nawzajem, to skąd Facebook wie, że wszystkie znają mnie.

Albo do kuszącej dickowskiej interpretacji, że wszyscy moi znajomi z (pozornie) oddzielonych od siebie rozdziałów w moim życiu uczestniczą w Sekretnym Spisku Na Rzecz Inwigilacji Mnie...!

@kaneis
"Przypomina mi się P.Kukiz z "ZChN zbliża się""

Niedokładnie zresztą. Tytuł miał błąd ortograficzny wprowadzony celowo, żeby oficjalnie wyjaśnić, że nie chodzi o żadną partię, tylko o coś innego, co przypadkowo ma podobny skrót (prawdziwy tytuł to "ZCHN zbliża się"). Nie ma co, Kukiz zawsze był odważny chłopak, walący między oczy kawę na ławę w punkt.
-
2010/08/11 13:10:36
@keneis
"Bluźnierstwem było użycie samej melodii, a co dopiero imienia Maryja. No to chyba TK wyszedł z szafy."

Aha. To fajny komć w takim razie.
-
2010/08/11 13:27:22
@kaneis
Bardzo kompetentne jest to, co piszesz. Natomiast miejsc do spacerów w "centrum" w Sz. jest więcej niż "w liczbie 2", imho. Inna rzecz, czy są to miejsca idealne? Pewnie nie. Choć Jasnych Błoń (i jego bliskości "rzekomego centrum") pozazdrościłoby każde polskie miasto i nawet uznam to za fakt ;) Ale dodaj do tego bliskie otoczenie miasta (z północy i prawobrzeże), to wyjdzie układ idealny dla Miasta i jego mieszkańców. A menelstwo w "centrum", cóż... takie życie.
Dzięki za poprawkę z Bohaterami. Z resztą argumentów się nie spieram, bo masz rację.

@wo Kukiz
Ostatnio "odważny" chłopak Kukiz wyraził swoją dezaprobatę wobec parady gejów.
-
jop
2010/08/11 13:29:35
@Nie chcę zaczynać znów krakowskiego flejma, ale: wskaż mi te fajne krakowskie knajpy.

Aperitif, Al Dente, Genji, Del Papa, Pomodorino, Percherone (+ Cafe Oranżeria), Cosa Nostra, Indus Tandoor, Moment Cafe, Resto Illuminati, Brasserie, Trattoria Soprano, Manzana, Masa Sushi+Coffee, Klimaty Południa, Pimiento Argentino, Jarema, AnyTime, Avocado, Carlito.

To tylko pierwsze 20, które mi przyszły do głowy, spośród tych, w których bywam, i to tylko serwujące konkretne żarcie. Nie doszłam jeszcze do generalnie uważanych za dobre, w których nie byłam (np. Ancora), ani bardziej pubowo-kawiarnianych.
-
2010/08/11 13:45:13
@sekularyzacja

Wielka Brytania:
"Some 63 percent of us are non-believers, according to an ICM study, while 82 percent say religion is a cause of harmful division."

"How did it happen? For centuries, religion was insulated from criticism in Britain. First its opponents were burned, then jailed, then shunned. But once there was a free marketplace of ideas, once people could finally hear both the religious arguments and the rationalist criticisms of them, the religious lost the British people. Their case was too weak, their opposition to divorce and abortion and gay people too cruel, their evidence for their claims non-existent. Once they had to rely on persuasion rather than intimidation, the story of British Christianity came to an end."
johannhari.com//2010/08/10/the-slow-whiny-death-of-british-christianity
Ja też tak chcę! Kto wie, może ^wo napisze kiedyś taką notkę. Taki przypływ optymizmu.

@coming out
Czasem zmuszają do tego rodzinne okoliczności, na przykład ciotki hi hi: klik

@fejs
^wo ma tam fanowski profil.

@zapateryzacja
Tak w ogóle, to Zapatero jest dla mnie radykałem w porównaniu do Dawkinsa i kolegów.
-
2010/08/11 13:48:19
@wo
"Nie ma co, Kukiz zawsze był odważny chłopak, walący między oczy kawę na ławę w punkt."

Ej, można i trzeba śmiać się z dzisiejszej żałości Kukiza, ale faktem jest że ta piosenka powstała w czasach, kiedy tzw. politycy lewicy zajmowali się polerowaniem butów kleru własnymi włosami. Tytuł nie ma większego znaczenia. To był bodajże jedyny taki przypadek w mainstreamie w owym czasie.
-
wo
2010/08/11 13:56:40
@jop
"To tylko pierwsze 20, które mi przyszły do głowy, spośród tych, w których bywam, i to tylko serwujące konkretne żarcie. "

A ja jedną lubię za nazwę, której nie przytoczę z pamięci - leci mniej więcej jak "Pierwsza knajpa na Szewskiej idąc od Rynku..." Raz zajrzałem, było zadymione, więc szybko uciekłem.

"^wo ma tam fanowski profil. "

O dżizas! Właśnie wyguglałem...

@paris
"Ostatnio "odważny" chłopak Kukiz wyraził swoją dezaprobatę wobec parady gejów. "

I was actually being sarcastic.

@gfw
"To był bodajże jedyny taki przypadek w mainstreamie w owym czasie."

To ja już wolę Pasikowskiego (?), który w jakimś filmie umieścił wtedy polityka z Chrześcijańskiej Unii Jedności.
-
2010/08/11 13:57:41
@wo
"To doprowadziło mnie do wniosku, że Facebook uprawia data mining wchodzący dużo głębiej, niż ja bym miał na to ochotę, bo przecież skoro te trzy osoby się nie znają nawzajem, to skąd Facebook wie, że wszystkie znają mnie"

No właśnie, też nigdy nie miałem tam konta, a dostałem od Facebooka maila z propozycjami osób, które mogę znać - i wszystkie rzeczywiście znałem (a one akurat nie znały siebie nawzajem)! Ktoś się orientuje, jak to właściwie działa?
-
2010/08/11 13:59:17
@wo
"Pierwsza knajpa"

Pierwszy lokal na Stolarskiej po lewej stronie idąc od Małego Rynku. Same zalety, tylko faktycznie śmierdzi tam niemożebnie.
-
2010/08/11 14:00:33
@wo
Nie w jakimś, tylko w Psach.
www.youtube.com/watch?v=6ESZLmU_UzQ#t=7m25s
-
2010/08/11 14:01:23
@wo
"Raz zajrzałem, było zadymione, więc szybko uciekłem."

www.lokalbezpapierosa.pl/index.php/mapa/action/city/miasto/1
Ale widać postęp.
-
2010/08/11 14:02:20
@facebook

To tylko moje przypuszczenie, ale facebook kiedyś zaproponował mi, że wyszuka mi moich znajomych, jeśli udostępnię mu moją książkę adresową maila. Może być więc tak, że te trzy osoby mają konta na facebooku, udostępniły facebookowi swoje książki adresowe i we wszystkich tych książkach był twój adres e-mail. Reszta jest już prosta
-
2010/08/11 14:03:07
@Facebook

Jeśli łosie dali FB dostęp do swoich guglowych danych, to mail WO się pojawiał jako potencjalny do dodania u wszystkich z nim korespondujących.
-
2010/08/11 14:03:17
A ja myślę, że to gówno prawda z tą laicyzacją. Niech donośnie zabrzmią słowa Ryszarda Kalisza: Przez to całe zamieszanie dzisiaj krzyż nie jest symbolem Męki Pańskiej, ale symbolem grup prawicowych dodał. Czyli gdyby krzyż był nadal symbolem wspomnianej męki, to byłoby ok. i mógłby stać w miejscu publicznym jak tysiące innych krzyży, symboli męki pańskiej.
-
2010/08/11 14:07:49
@wo `being sarcastic`

Sorasy, moja wina, nie doczytałem. Teraz widzę to jasno (sorry for being too gospelish).
-
jop
2010/08/11 14:13:38
@Pierwszy lokal na Stolarskiej

Tak, tam istotnie śmierdzi. Ale kawałek dalej jest Siesta Cafe z zakazem palenia. (No mówię, że do kawiarni i pubów nawet nie doszłam.)
-
wo
2010/08/11 14:18:37
@vladikoff
"Czyli gdyby krzyż był nadal symbolem wspomnianej męki, to byłoby ok. i mógłby stać w miejscu publicznym jak tysiące innych krzyży, symboli męki pańskiej."

To argument za gównianością SLD (chyba nikt tu nie będzie się z tym szczególnie spierać?), a nie za brakiem laicyzacji. Kalisz tak jak pielgrzym Oleksy i ministrant Miller, jeszcze mentalnie siedzi w "kompromisach" z lat 90. A najfajniejsze w tym, co się teraz zaczęło, jest odrzucenie tych kompromisów. I żeby było śmieszniej, to czarni zaczęli przy nich majstrować, nie my. Jacy oni byli przepojeni triumfalizmem w pierwszym roku tysiącletniej czwartej rzeczpospolitej...
-
2010/08/11 15:11:40
@gfedorynski
"Ej, można i trzeba śmiać się z dzisiejszej żałości Kukiza (...) To był bodajże jedyny taki przypadek w mainstreamie w owym czasie."

No chyba że Kult to nie mejnstrim (ze wskazaniem na ostatnią zwrotkę).
-
2010/08/11 15:18:10
"Ej, można i trzeba śmiać się z dzisiejszej żałości Kukiza (...) To był bodajże jedyny taki przypadek w mainstreamie w owym czasie."

No chyba że Kult to nie mejnstrim (ze wskazaniem na ostatnią zwrotkę).


Przykład dobry o tyle, że dzisiejsze poglądy obu panów dobrze pokazują ile jest wart taki ludowy antyklerykalism.
-
2010/08/11 15:24:41
@No chyba że Kult to nie mejnstrim

Kult miał pierdyliard ogólnie antybabilońskich tekstów - z uwagi na konfesję Kazika (teraz może ma nadal , ale już nie wiem).
-
2010/08/11 15:28:34
BTW - Michalski po prostu nie umie nie machnąć brzytwą od czasu do czasu www.krytykapolityczna.pl/CezaryMichalski/Dokosciola/menuid-291.html
"Po traumie 4 lipca, która dotknęła go [Jarosława] bez porównanie bardziej niż trauma 10 kwietnia, postanowił zabrać ze sobą do politycznego grobu zarówno polski patriotyzm jak i polski katolicyzm, mszcząc się na nich za to, że jednak nie zapewniły mu władzy nad Polską."
Ale porządny emo siebie tnie, nie innych.
-
2010/08/11 15:29:36
@ tajemnica prawdopodobnych znajoychi na fejzbuku

Jak kiedyś dostałem mejla z radą żebym się zapisał i z informacją, że może znać mnie mój przyjaciel, pomyślałem, że może po prostu sprawdzał, czy mnie tam już nie ma.
-
2010/08/11 15:34:39
Ja jednak mam wrażenie, że od laicyzacji społeczeństwa (w Polsce) do laicyzacji kraju (konstytucji, ustaw etc.) to jeszcze daleka droga. Zwłaszcza przy wspomnianej wcześniej "gownianosci" SLD. Dopóki nie będzie partii, która doprowadzenie do prawdziwej laickosci państwa postawi sobie jako główne zadanie to zapateryzacja kraju potrwa znacznie dłużej niż gospodarz przepowiada. Kto ma niby przygotowywać stosowne ustawy? Kto będzie je "przepychał" w sejmie? SLD? PO? Ej, trochę to jeszcze potrwa....

-
2010/08/11 15:35:14
@ WO's: "To argument za gównianością SLD (chyba nikt tu nie będzie się z tym szczególnie spierać?), a nie za brakiem laicyzacji."
***
Z SLD jesteśmy oczywiście on de sejm pejdż, ale miałem coś innego na myśli. Jakąś część (znaczącą?) protestujących przeciwko Krzyżowi Smoleńskiemu jest ok. z Krzyżem Męki Pańskiej. Kalisz to tylko tak ładnie powiedział. Ale bądźmy poważni - kancelarii obecnego prezydenta przeszkadza symbol religijny w miejscu publicznym, czy pamiątka męczeńskiej śmierci poprzednika za oknem?
-
2010/08/11 15:38:26
-
2010/08/11 15:48:15
@xenopusl:

akurat państwo i system prawny są znacznie bardziej zlaicyzowane, niż społeczeństwo. Rozwiązania zapisane w konstytucji są nieomal modelowe (analogia do pięknie napisanej i nigdy nie wprowadzonej w całosci do akcji Konstytucji 3 Maja nasuwa się sama). Całość systemu prawnego (z wyłączeniem niewielkiego, acz bolącego wrzodu kościelnej komisji majątkowej) też formalnie jest niezła, świecka, niezależna i przeźroczysta światopoglądowo.

Problem w tym, że sami politycy (których poglądy są w pewnej, istotnej mierze odbiciem generalnych poglądów ich wyborców) są mało zlaicyzowani i lubią się podeprzeć krzyżem czy pogadać nt. rządzenia z księdzem dobrodziejem.
-
2010/08/11 15:57:54
@gothmucha
"No chyba że Kult to nie mejnstrim (ze wskazaniem na ostatnią zwrotkę)."

No, ale i tak był czczony na zasadzie - wróg mojego wroga moim przyjacielem. Zresztą nie tylko dawno temu zerwał z Jehowymi, ale wygląda na to, że porzucił Jahwe w ogóle - Teraz jestem ateistą. Mógł już od tej pory pięć razy zmienić zdanie, ale chyba nie jest od tej deklaracji zbyt daleko jak sądzę.
-
2010/08/11 16:03:04
@vladikoff
pamiątka męczeńskiej śmierci poprzednika za oknem

Jakiej???
-
2010/08/11 16:10:08
@3m

No bo on, wiesz, poległ.
-
2010/08/11 16:13:08
p.s.j
No dobrze, ale co z aborcją, konkordatem i tym podobnymi? Co z ustawami powodującymi, że nie można będzie podpierać się krzyżem przy pełnieniu funkcji państwowych? Prezydent na przykad ma prawo mieć swoje prywatne poglądy ale dlaczego zaczyna prezydenturę od oficjalnej mszy świętej? Mi nie przeszkadza, że po zakończeniu oficjalnej części inauguracji prezydent idzie jako osoba prywatna na mszę, ale dlaczego w Polsce msza jest zwykle częścią oficjalnych obchodów każdego święta państwowego? Może błędnie, ale ja wyobrażam sobie laickie państwo jakoś tak "Odbyły się uroczystości ku czci....(wstawić dowolne). Po skończeniu oficjalnej części prezydent uczestniczył we mszy a premier pojechał na ryby". Ewentualnie "Kościół obchodził dzisiaj uroczystość (wstawić dowolnie). W uroczystej mszy w katedrze (wstawić dowolne) przewodniczył ..... I ani słowa kto tam jeszcze był i z której partii.
-
2010/08/11 16:31:37
@frontbrzozowa
"Męczeńsko" i "poległ" też coś cuzamen nie sztymuje, oder?
-
2010/08/11 16:31:46
@xenopusl
aborcja - jakich sobie wybierzemy polityków, taką będziemy mieli, excusez le mot, aborcję. Nie masz możliwości zmuszenia parlamentu do przepchnięcia ustawy regulującej kwestie aborcji w inny sposób, niż wybór do parlamentu takiej grupy parlamentarzystów, która:
a) będzie chciała zmienić prawo; i
b) będzie jej się chciało zmienić prawo.

A że trudno takie ugrupowanie polityczne znaleźć? Hmm, życie i demokracja przedstawicielska to nie je bajka. Natomiast nie widzę tu błędu systemowego, jakiegoś mankamentu ustroju.

Konkordat to nie jest też problem formalny, bo formalnie nie zawiera on żadnych strasznych czy niespotykanych rzeczy. Problem znowu tkwi w społeczeństwie, z którego rekrutują się takie typy jak opisywani urzędnicy GIODO, którym nie chce się zająć sprawą/tykać spraw nietypowych. Ale raczej z lenistwa i wrodzonego urzędniczego tumiwisizmu, a nie dlatego, że im faktycznie konkordat czegoś zabrania.

Co z ustawami powodującymi, że nie można będzie podpierać się krzyżem przy pełnieniu funkcji państwowych?

A co to oznacza w praktyce? Bo - szczerze powiem - nie bardzo sobie wyobrażam, jakby to miało wyglądać. Wiesz, z tym "podpieraniem" się, to była taka przenośnia. Poza tym mamy coś takiego, jak wolność wyznania, która m.in. polega na tym, że prezydentem może być katolik, żyd czy muzułmanin. Fakt, że wśród prezydentów było wyjątkowo mało nie-chrześcijan wynika raczej ze struktury społeczno-religijnej III RP, a nie z niedopracowanych czy dyskryminujących ustaw. W konsekwencji wolność wyznania i sumienia jest realizowana zarówno wtedy, gdy prezydent elekt idzie sobie na mszę (przed, czy po - co za różnica? Poza tym w jakim sensie owa msza jest "oficjalna"? Ano w takim, że bierze w niej udział Prezydent. I tylko w takim - ustawy na temat roli mszy w zaprzysieżeniu prezydenta milczą), do meczetu czy też gdy nigdzie nie idzie.

Koncówka twoich oczekiwań dotyczy chyba jednak dziennikarzy i tzw. wolnej prasy, prawda?
-
2010/08/11 16:35:42
@Pierwszy lokal na Stolarskiej

W ogóle wyprawa po krakowskich knajpkach może być przeżyciem samym w sobie, bo generalnie cierpią one na syndrom 'but there's one little thing.' Ostatnio odkryłem Katedrę na Poselskiej, wchodzę z duszą na ramieniu, a to nie metale, nie Episkopat, tylko Dukaj! W dodatku sprzedają regionalne piwa i nie wolno palić! But there's one little thing: skoro nie można palić, to klimatyzacja już niepotrzebna.
Z innej beczki, knajpka Still Bar: bardzo tanio jak na rynek, niezła muzyka... wchodzę pewnego razu, a tam konwent UPR-u (sic!). My oh my, te przygody.
-
2010/08/11 16:38:40
aha, i jeszcze jedno - przez "podpieranie się krzyżem" rozumiem to, że jeśli wybierzemy na jakieś stanowisko państwowe katolika, to w swoich bieżących oraz długofalowych decyzjach politycznych będzie się kierował swoim światopoglądem (oczywiście, w granicach prawa i wg procedur), w tym, surprise, surprise, normami obyczajowości katolickiej. Nie da się tego "odciąć" ani ustawowo, ani faktycznie.
-
2010/08/11 16:41:39
@xenopusl, p.s.j
Jak pokazuje przykład GB czy kilku krajów skandynawskich w praktycznej neutralności światopoglądowej państwa przeszkodą nie jest nawet zapisana ustawowo religia państwowa i głowa państwa (król) jako jej najwyższy kapłan.

Ja wolę państwo "wyznaniowe" z zeświecczonym społeczeństwem (GB, Szwecja) niż ustawowo świeckie z katolskim społeczeństwem (PL), ale oczywiście KJP.
-
2010/08/11 16:44:23
@xenopusl
Prezydent na przykad ma prawo mieć swoje prywatne poglądy ale dlaczego zaczyna prezydenturę od oficjalnej mszy świętej?

Prezydenturę zaczął od zaprzysiężenia, następnie złożył kwiaty w sejmie oraz na Powązkach, i dopiero wtedy udał się na msze - jako osoba prywatna.

Mi nie przeszkadza, że po zakończeniu oficjalnej części inauguracji prezydent idzie jako osoba prywatna na mszę

Ale przecież właśnie tak było, więc nie wiem skąd to wzburzenie.

Ewentualnie "Kościół obchodził dzisiaj uroczystość (wstawić dowolnie). W uroczystej mszy w katedrze (wstawić dowolne) przewodniczył ..... I ani słowa kto tam jeszcze był i z której partii.

Chciałbyś narzucić dziennikarzom co może, a co nie może pojawić się w artykule opisującym przebieg danej uroczystości?
-
2010/08/11 16:46:00
@ crd pl
"Z innej beczki, knajpka Still Bar: bardzo tanio jak na rynek, niezła muzyka... wchodzę pewnego razu, a tam konwent UPR-u (sic!)."

Portret Pinocheta na tzw. ścianie ludzi dobrej roboty (było tam kiedyś (nadal?) takie coś) mógł służyć za ostrzeżenie.
Poza tym jakie to UPRowe - konwent w studenckiej żulerni z najtańszym piwem w okolicach rynku.
-
2010/08/11 16:49:06
@ crd_pl "konwent UPR-u"

Oni to nazywają konwentykl.
-
2010/08/11 16:49:14
p.s.j
Ja wiem, że mam nierealne oczekiwania, ale dla mnie w laickim państwie obrzędy religijne nie mogą być częścią oficjalnych obchodów państwowych. To powinno być zabronione (albo znacznie ograniczone). Urzędnik państwowy może uczestniczyć w obrzędach religijnych jedynie jako osoba prywatna. Czytaj: prezydent może uczestniczyć we mszy do woli, pod warunkiem, że ta msza nie jest częścią oficjalnych obchodów a prezydent nie przyszedł na nią jako prezydent (czyli nie wita się oficjalnie z prymasem, biskupem etc) tylko jako osoba prywatna, która siedzi sobie gdzieś z boku i słucha mszy.
Moim zdaniem, taki zakaz można wprowadzić ustawowo (i co tam, wymienić w nim wyjątki, kiedy można odstąpić od tej zasady - no powiedzmy przy pogrzebie kogoś znanego).
-
2010/08/11 16:57:51
"W parlamentarnych wyborach roku 2011 po raz pierwszy mainstreamowa partia podniesie postulat wypowiedzenia konkordatu (jeśli nie zrobi tego Napieralski, to zrobi to ktoś inny, komu sam ten postulat zapewni wejście do mainstreamu).
Tych wyborów zapewne jeszcze nie wygra..."


Ale gdyby je mimo wszystko wygrała, to bardzo jestem ciekaw, czy starczyłoby jej ikry, żeby od słów przejść do czynów. Nasi politycy od lat mają poważne problemy ze spełnianiem nawet najprostszych obietnic (choć w rzucaniu nimi skromni nie są), zaś wypowiedzenie konkordatu chyba takie proste nie jest, przynajmniej w naszych realiach. Ja w każdym razie dopóki nie zobaczę - nie uwierzę.
-
2010/08/11 16:58:49
pentaprism

Pewnie masz rację, że przesadzam. Tylko dla mnie to nie wygląda za bardzo jak "prezydent udał się na mszę jako osoba prywatna" jeśli robi to z całą świtą.... (zaznaczam, że nie chodzi mi tu o borowców)
-
2010/08/11 17:15:49
A ja wam powiem, że pewna doza klerykalizmu dobrze robi. Np. szkolnictwo katolickie:
www.youtube.com/watch?v=oIZ4_DmkS6o
-
2010/08/11 17:49:12
Właśnie ktoś w tok.fm podsumował ten wpis, mniej więcej tak - Redaktor Orliński uważa, że pod Pałacem pijana żuleria jest u siebie a modlący się NIE. Było też coś o języku wykluczenia. :)
-
2010/08/11 17:58:28
@pijana żuleria

Może ktoś, kto ma na konto na fejsie zwoła kolejną manifę, tym razem pod tytułem "Marsz ponurych jap przeciwko krzyżowi". WO ma racje -- bez ponurzastych gąb nie mamy szans.
-
2010/08/11 19:24:03
"odkryłem Katedrę na Poselskiej, wchodzę z duszą na ramieniu, a to nie metale, nie Episkopat, tylko Dukaj!"

Mają też pyszne malinowe mojito. A w ogóle to Katedra zasługuje na fotkę, żeby paniać, czemu to ona z Dukaja: knajpy.krakow.pl/lokal/337
-
2010/08/11 20:07:02
@kay_84
"Poza tym jakie to UPRowe - konwent w studenckiej żulerni z najtańszym piwem w okolicach rynku."

Po namyśle dochodzę do wniosku, że to logiczne: studenci to jedyna grupa społeczna z prawami wyborczymi na tyle naiwna by na nich głosować. Poza tym łatwo dotrzeć i skoro właściciel ma Pinocheta na ścianie, to i salę pewnie tanio wynajmie. Serious bussiness.

@barts
"salsoteki"

Co prawda to nie do końca moje klimaty, ale byłem w El Sol na imprezie z okazji ucieczki koleżanki do Hiszpanii i też było nieźle.
-
2010/08/11 20:15:30
@Katedra

Tekturowy Dukaj i zajszczany kibel, żenujące miejsce.
-
2010/08/11 20:16:19
Also, nie Dukaj tylko Bagiński przecież. Zaorać.

(Soraski jeszcze raz za blipowe przyzwyczajenia, ale teraz tylko dwa komcie w słupku a nie trzy, więc się poprawiam!)
-
wo
2010/08/11 20:59:39
@bildjango
"Właśnie ktoś w tok.fm podsumował ten wpis, mniej więcej tak - Redaktor Orliński uważa, że pod Pałacem pijana żuleria jest u siebie a modlący się NIE. Było też coś o języku wykluczenia. :)"

Kiedyżebojakto, mówili o mnie w radiu? Wbrew pozorom, nie zdarza mi się to często, TOK FM raczej zaprasza mnie do siebie (zeby wypełnić czymś za friko przestrzeń między reklamami) niż mówi o mnie.

Biedne mohery, dla nich to musi być wielkim szokiem, że nie tylko oni mogą używać języka wykluczenia, ale pedały, masony, żydokomuna, peło i cywilizacja śmierci też potrafi.
-
2010/08/11 21:10:17
@vladikoff
"Jakąś część (znaczącą?) protestujących przeciwko Krzyżowi Smoleńskiemu jest ok. z Krzyżem Męki Pańskiej."

Po "OK" nie stawia się kropki. Przez chwilę zastanawiałem się, co masz na myśli pisząc, że część protestujących jest około z Krzyżem Męki Pańskiej...

@p.s.j.
"Rozwiązania zapisane w konstytucji są nieomal modelowe"

Jak na przykład specjalne wymienienie w niej KK?

"Konkordat to nie jest też problem formalny, bo formalnie nie zawiera on żadnych strasznych czy niespotykanych rzeczy."

Jak na przykład wolna ręka w administrowaniu kościoła danymi osobowymi ludzi zapisanych przez rodziców?
-
2010/08/11 21:30:04
@katedra

Brzmi dobrze, chętnie bym ją. Jak kiedyś będę w okolicy, to zajrzę i zamówię to malinowe mojito, chociaż ja drinki nie bardzo, może poza żynsto nikiem.
-
2010/08/11 21:53:09
Żytnio z czym?
-
2010/08/11 21:55:24
@arturjac

Gin ^^J
-
2010/08/11 22:11:10
"Krzyże zostały połamane i znów ktoś je sprofanował. Jako katolik nie mogę na to pozwolić. Dlatego chcę teraz ustawić większy krzyż z wizerunkiem Jezusa. Wtedy usunięcie tego krzyża będzie wstydem - zapewnia Cholewa. "

Flawless logic :)
-
2010/08/11 22:17:45
@wo

Dzisiaj koło 17. Prowadził Grzegorz Chlasta, rozmawiali Passent i (chyba, głowy nie dam) Piotr Skwieciński. Ten ostatnio podkreślił zbulwersowany, że oto, tutaj, publicysta Gazety Wyborczej na swoim blogu wypisuje takie rzeczy i pojechał tym fragmentem o żulach i modlących się. Już myślałem, że usłyszę urban legend o sikaniu na obrońców, ale się nie doczekałem. Najbardziej mi się podobało, że prowadzący przeczytał dwa razy cały ten akapit o kwasie i biskupach.
Czuwaj.
-
2010/08/11 22:19:53
@artujac
Żytnio z czym?

Wszystkie rasy w kosmosie to mają en.wikipedia.org/wiki/Phrases_from_The_Hitchhiker%27s_Guide_to_the_Galaxy
-
2010/08/11 22:54:13
@crd_pl
"byłem w El Sol na imprezie z okazji ucieczki koleżanki do Hiszpanii i też było nieźle"
Tam jest szkoła salsy przecież nad (Black&White), sam w El Sol stawiałem pierwsze kroki.

@czescjacek
"Tekturowy Dukaj i zajszczany kibel, żenujące miejsce."
Hmm, ja tam nawet na randkach byłem, wrażenia zupełnie inne.

@krystyna.ch
"Jak kiedyś będę w okolicy, to zajrzę i zamówię to malinowe mojito"
Jak będziesz w okolicy, to się zapowiedz, może znowu się zdewirtualizuje jakaś część krakowskiej odnogi #ttdkn
-
2010/08/11 23:59:06
@zapewnia Cholewa

W pierwszej chwili pomyślałem, że ten Cholewa, co jak kiedyś napisał komcia na moim blogasku, a dokładniej 21 lipca zeszłego roku napisał komcia na moim blogasku, to przyklękłem.

Ale uff, nie, jakiś inny.
-
2010/08/12 00:11:01
@"Mają też pyszne malinowe mojito"

Sorry, ale co to za bzdura to "malinowe mojito"? Bacardi flavour enhancer czy co?
Rozumiałbym daiquiri z jakimś syropem malinowym, ale mojito z definicji jest miętowe. To tak jakby proponować gin o smaku whiskey.
-
2010/08/12 10:57:10
@login
No właśnie, jest wariacja mojito w temacie malinowym. Ja nie umiem Ci ładnie wytłumaczyć smaku, jak wpadniesz do Krakowa, mogę Ci zafundować, wtedy sobie sprawdzisz.
-
2010/08/12 11:20:50
Back to the on topic: niespecjalnie podoba mi się wymienienie na tablicy tylko dwóch osób z imienia i nazwiska. Poza tym, czy wszystkie 96 osób w samolocie to byli chrześcijanie? Jeśli nie, to z jakiej paki władowali na tablicę krzyż? Na budynku publicznym?

Czekam na kolejne sprzeciwy obrońców krzyża... (bo miał być pomnik, nie tablica!)
-
2010/08/12 12:15:46
@ze mial byc pomnik nie tablica
Z jednej strony fajnie jak oni tam beda po wieki wiekow, bo z episkopatu juz tylko smiech pusty bedzie i nawet do poloszolomionych dojdzie swiadomosc smiesznosci i ponizenia, jakie szykuja chrzescijanom. Z drugiej jednak strony przydalaby sie opozycja, ktora cos sensownego ma do zaproponowania, w recenzowaniu poczynan rzadu.

Dodam, ze juz liczne wypowiedzi oficjalnych kolesi z Partii Idiotow Skonczonych (nawet jakis niedorzecznik) zaczynaja powaznie sugerowac pomnik a nie byle tablice.
Moze by jakis performans czy cos zasugerowac artystom by postawili na przyklad 96 postaci w okolicy. Nie wiem, z papieru cycus.
Moze by postawic tam meczet? Albo chociaz polksiezyc (dobrze by sie z Kaczynskimi tez kojarzyl).
-
2010/08/12 12:32:52
Mam pomysł na mema!
"Ta tablica to manichejska kłoda ateizmu rzucona ręką neoliberałów pod nogi polskiego katolicyzmu!"

vide KMN "Ławeczka"
-
jop
2010/08/12 23:21:59
@może znowu się zdewirtualizuje jakaś część krakowskiej odnogi #ttdkn

Idealna będzie knajpa o nazwie "Twoja Stara". Aż byłam przekonana, że padam ofiarą wkręcania i wracałam się kawałek Grodzkiej, żeby sprawdzić naocznie (pod arkadami jest).
-
2010/08/13 11:19:04
@może znowu się zdewirtualizuje jakaś część krakowskiej odnogi #ttdkn
28 sierpnia anyone?

Jakby co to #mailme oder @fejs.
-
wo
2010/08/13 11:48:09
@frankie
"Ale nie można także wykluczać."

Ale należy ten temat wykluczyć z rozmowy o (rzekomej) groźbie islamizacji Europy, bo to po prostu inny temat. Już nie chce mi się tego powtarzać, bo w ogóle się do tego nie odnosisz - po prostu proszę, żebyś to przyjął do wiadomości i zostawił ten temat, bo inaczej Ciebie też wykluczę (a wykluczać, jak wiadomo, ubóstwiam).
-
2010/08/13 12:07:56
@wo
"Ale należy ten temat wykluczyć z rozmowy o (rzekomej) groźbie islamizacji Europy"

Chyba pomyliłeś wątki.
-
2010/08/13 12:17:18
@28 sierpnia anyone?

tricon.info/?page_id=19&lang=pl
-
2010/08/13 18:41:37
@barts_706
"Ja nie umiem Ci ładnie wytłumaczyć smaku"

Nie no, ja już widziałem też w sklepach, ale mnie to zawsze bulwersuje, bo jestem wychowany na oryginalnym z La Bodeguity.

"jak wpadniesz do Krakowa, ..."

Jeśli już, to ja raczej mam w planach Łorsoł.
-
2010/08/16 01:02:37
To tylko temu czy tamtemu wydaje się, że lewacy teraz górą. Nic bardziej mylnego. Owszem mają swój rząd, teraz swojego prezydenta, ale już Hitler i Stalin na własnej skórze zobaczył, że kto z Bogiem walczy z ręki Boga ginie.