|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
To nie jest kraj dla starych ludzi
![]() W sezonie ogórkowym i tak nie ma nic ciekawszego od krzyża z Loch Ness, powrócę więc do tematu, który uważam za najnudniejszy temat na blogonotkę - czyli wywód osobistych poglądów filozoficznych blogogospodarza (poprzednio zanudzałem tym tu i tu). W dyskusji o krzyżu wspomniałem Antona Chigurha, najpiękniejsze w popkulturze przedstawienie archetypalnego ostatecznego Zła, którego nie można powstrzymać. Tym, którzy nie oglądali znakomitego filmu „To nie jest kraj dla starych ludzi” braci Coen doradzam... no, przede wszystkim zastanowienie się, czy to na pewno właściwy blog dla nich. A jeśli nadal tak uważają, to wyjaśnię, że Chigurh to znakomita rola Javiera Bardema. To morderca do wynajęcia, tak potwornie skuteczny, że boją się go koledzy wykonujacy ten sam zawód (Woody Harrelson). Skuteczność zawdzięcza temu, że własne rany obchodzą go tak samo jak rany jego ofiar, czyli wcale. Nie zna strachu, nie zna cierpienia, idzie do przodu bez względu na racjonalną ocenę ryzyka. Jeśli Anton Chigurh ma ciebie na swojej liście, to już jesteś martwy, on cię dopadnie tak czy siak, możesz całą noc przesiedzieć celując w drzwi, to on wtedy wejdzie oknem. I tak dalej. Chigurh jest dla mnie fajną metaforą tego, jak postrzegam pojęcie Historycznej Nieuchronności. Tyle we mnie z markisty, że wierzę w sens tego pojęcia (w znanym dowcipie „dlaczego kura przeszła przez drogę”, Marks odpowiada „it was a historical inevitability”). Znam oczywiście „Nędzę historycyzmu” Poppera, ale wydaje mi się, że wielki filozof trochę nie trafił w łódkę. Za Popperem odrzucam wprawdzie nadzieję na to, że historia ma jakiś ostateczny cel, prowadzi nas w kierunku jakiejś mniej lub bardziej liniowej ewolucji. Odrzucam też nadzieję na to, że ten cel czy ten kierunek mogą poznać filozofowie. Ale to nie oznacza, że nie ma czegoś takiego, jak historyczna nieuchronność. Na filozofię spoglądam przez pryzmat nauk ścisłych, a w nich nie jest żadnym problemem opisanie układu, który jest jednocześnie deterministyczny i chaotyczny. Szkolny przykład to pogoda. Pogodę na jutro można przepowiedzieć z ogromną dokładnością. Pogody na za miesiąc - nie. Nie dlatego, że pogoda to zjawisko indeterministyczne, przeciwnie, to jest w sumie dość prosta fizykochemia. Problem w tym, że impuls dziś bardzo słaby, poniżej dokładności pomiarowej naszych urządzeń, może z biegiem dni wyewoluować do rangi tornada. Za sprawą słynnej pracy Edwarda Lorenza w potocznym języku zadomowiło się to jako „efekt motyla”. Podobnie postrzegam historyczne nieuchronności. OK, Popper ma rację, nie da się sporządzić historycznej prognozy na przyszłe 50 lat. Ale to nie znaczy, że nie można prognozować czegoś na przyszły rok, obserwować pewnych prawidłowości, zauważać długoterminowe tendencje. W Europie modernizacji towarzyszy sekularyzacja. Im więcej lśniących nówek pomyka po autostradach, tym mniejsze wpływy Kościoła. W Polsce przybywa nówek, przybywa autostrad - a więc ubywa wiernych. As simple as that. Fałszywie przypisywana Mickiewiczowi rymowanka „tylko pod krzyżem” sugerowała, że u nas to nie działa, bo my się zasadniczo różnimy od reszty Europy. Ja w to nie wierzę - proces sekularyzacji zatrzymał u nas tylko na chwilę pontyfikat JP2. To normalne - kiedy Małysz wygrywał mistrzostwa, wszyscy byliśmy wielbicielami skoków narciarskich. Kiedy nasz rodak kierował Watykanem, wszyscy byliśmy wielbicielami Watykanu. Kościół bez polskiego papieża jest dla Polaków jak mistrzostwa narciarskie bez polskiego reprezentanta. Uważam, że zaczątki zapateryzacji, które właśnie obserwujemy, to początek nieuchronnego po 2005 powrotu do tej ścieżki ewolucji, która szły katolickie kraje takie jak Francja, Austria czy Hiszpania. Szliśmy z nimi dość równo do 1979 a teraz z powrotem dobijamy do peletonu. Jeśli takiego kierunku nie przyjmie SLD, to przyjdzie Anton Chigurh i ich wyeliminuje (przy moim aplauzie) a ich miejsce zajmie jakaś sekularyzacyjna partia - założona choćby przez Dominika Tarasa. To jest gigantyczna, atrakcyjna luka, którą ktoś w końcu zajmie, niekoniecznie SLD. Stąd mój optymizm - jeśli Chigurh jest z nami, to kto przeciw nam? Tommy Lee Jones? Ale on właśnie odchodzi na emeryturę... środa, 11 sierpnia 2010, wo
TrackBack
Komentarze
dzikowy
2010/08/11 22:55:37
Z jednej strony przykro mi, że ludziska biegną (lub przeciwnie - stoją) pod cokołem wielkiego/słynnego Polaka. Z drugiej (a raczej tym drugim) przykro, że wskutek braku autorytetów lub niewłaściwych autorytetów Naród szarga symbole i organizuje się w internecie, zamiast grzecznie pić piwo i oglądać porno. ;)
2010/08/11 22:58:09
@wo
"by my się czymś różnimy od reszty Europy. " Byśmy się czymś różnili od reszty Europy albo że my się czymś różnimy od reszty Europy. Pewniej zmieniałeś z jednego w drugie i zostało w pół drogi - mnie samemu się to zdarza, jak piszę (toutes proportions gardees). 2010/08/11 23:14:37
W Europie modernizacji towarzyszy sekularyzacja. Im więcej lśniących nówek pomyka po autostradach, tym mniejsze wpływy w Kościoła.
Tylko jakoś Niemcy nie chcą się stosować do tej reguły - w najbogatszym landzie jakieś 70% ludności to katolicy i protestanci, natomiast w jeden z najbiedniejszych landów tylko 20% ludności jest wierząca. W Polsce przybywa nówek, przybywa autostrad - a więc ubywa wiernych. As simple as that. Jeżeli wierzyć gazecie wyborczej, to jest wręcz przeciwnie: wyborcza.biz/biznes/1,101562,7628220,Sprzedaz_nowych_aut_w_Polsce_coraz_szybciej_spada.html Kościół bez polskiego papieża jest dla Polaków jak mistrzostwa narciarskie bez polskiego reprezentanta. Ewentualnie jak mistrzostwa świata w piłkę kopaną bez reprezentacji polski - nadal cieszące się dużą popularnością. a ich miejsce zajmie jakaś sekularyzacyjna partia - założona choćby przez Dominika Tarasa. Uważasz, że Dominik "Rambo" Taras jest w stanie przekształcić fejsbókową zbieraninę w partię zdolną do załapania się do sejmu? 2010/08/11 23:19:03
"Nedze historyzmu" czytalem wprawdzie dawno temu ale mysle, ze i Popper nic przeciwko tak rozwodnionemu "marksizmowi" by nie mial.
W koncu chodzi nie o przyszlosc ludzkosci a tylko o bliska przyszlosc pewnego troche zacofanego kraju z zachodniego kregu kulturowego. 2010/08/11 23:24:13
@wo:
"Stąd mój optymizm - jeśli Chigurh jest z nami, to kto przeciw nam? Tommy Lee Jones?" Nie chcę gasić Twojego optymizmu ale obawiam się, że może nie wystarczyć czasu żeby pożądane przez Ciebie zmiany zaszły w Polsce. W Europie Zachodniej wymagały one kilkudziestu lat względnej prosperity. Przed Zachodem stoi kilka poważnych, powiązanych ze sobą problemów m.in. rosnące zadłużenie publiczne i prywatne, niekorzystne tendencje demograficzne, problemy z integracją imigrantów i reakcje na te problemy, rosnące gospodarczo-polityczne znaczenie Azji. Myślę że te problemy w bardzo znaczący sposób wpłyną w najbliższej dekadzie - dwóch na naszą rzeczywistość, a rozmiar, nieuchronność i konsekwencje każdego z tych zjawisk można porównać do skutków działań dywizji piechoty przy których tendencje sekularyzacyjne wyglądają jak pojedynczy facet z narzędziem do uboju bydła. 2010/08/11 23:26:00
"Tylko jakoś Niemcy nie chcą się stosować do tej reguły"
Nie tylko Niemcy. Cala postkomunistyczna Europa Wschodnia jest bardziej zlaicyzowana i jednoczesnie biedniejsza od Europy Zachodniej. Polska stanowi tu chyba jedyna anomalie. 2010/08/11 23:33:07
Cholerne web 2.0! Przez to, że nie chciałem przekroczyć granicy czytelności cytowanego fragmentu tekstu zawierającego już cudzysłowy, chciałem własne cytowanie wyróżnić podwójnymi znakami większości/mniejszości na początku i końcu. I zeżarło mi większość postu. Zły Blox, zły! No to jeszcze raz, inaczej i nieco krócej...
Im więcej lśniących nówek pomyka po autostradach, tym mniejsze wpływy w Kościoła. Wkradła się niepotrzebna literka "w". w znanym dowcipie dlaczego kura przeszła przez drogę, Marks odpowiada it was a historical inevitability Po "Marks odpowiada" dodałbym dwukropek. 2010/08/11 23:33:51
Tylko kim w takim razie będzie tu Tommy Lee Jones? W końcu rozwikłał zagadkę, w każdym razie w pewnym sensie. Tak czy inaczej podpisuję się wszystkimi kończynami pod notką.
Początek lat 90tych zapamiętałem m.in. jako wybuch antyklerykalizmu. Na przeciwko dopiero co wybudowanego kościoła, który miał górować nad osiedlem pojawił się ogromny antyklerykalny napis ciągnący się przez cały supersam, litery miały ponad metr wysokości. Minęło duużo czasu zanim go zamalowali. Już nie pamiętam o co szło, ale to był okres wielkiego skoku biskupów na szkołę, kasę i wszelakie przywileje oraz zaszczyty. Teraz bardziej niż przerwanie tamy przypomina to wzbierający strumień, ale tym razem nie ma takiej siły, która mogłaby go powstrzymać. 2010/08/11 23:44:05
@lapacz
"W Europie Zachodniej wymagały one kilkudziestu lat" Bzdura. Największy skok to dekada lat 70. Pod koniec lat 60. normą jeszcze jest brak rozwodów i zakaz homoseksualizmu, początek lat 80. to już jawne kluby gejowskie. "Myślę że te problemy w bardzo znaczący sposób wpłyną w najbliższej dekadzie - dwóch na naszą rzeczywistość, " Za dużo rozmawiasz z prawicowymi matołami - czyżbyś uwierzył w groźbę islamizacji Europy? @pentaprism "Jeżeli wierzyć gazecie wyborczej, to jest wręcz przeciwnie:" Chciałbym mieć na blogu ludzi rozumiejacych co to jest pochodna funkcji. Znajdź takiego kogoś, on Ci wyjaśni, gdzie robisz błąd. "Uważasz, że Dominik "Rambo" Taras jest w stanie przekształcić fejsbókową zbieraninę w partię zdolną do załapania się do sejmu? " Uważam, że wykonalny jest myk, w którym Palikot finansuje partię z kilkoma takimi rozpoznawalnymi, nomen omen, fejsami. Która to partia przekracza 5% kosztem elektoratu SLD. @maxriter " wyróżnić podwójnymi znakami większości/mniejszości na początku i końcu. I zeżarło mi większość postu." Jakaś inwazja takich n00bów ostatnio - pod poprzednią notką też ktoś się temu dziwował. Wywaliłem "w", z dwukropkiem nie jestem przekonany, cudzysłów mi wystarczy. 2010/08/11 23:50:28
Hmm, po pierwsze, wydaje mi się (już nie pamiętam czy to było w dodatkach do "Wiedzy obiektywnej" czy "Społeczeństwa otwartego i jego wrogów"), że Popper sam pisał i był świadomy o indeterminizmie układów rządzonych fizyką klasyczną.
Ponadto nie wykluczał przewidywania jako takiego (to, nawiasem mówiąc, byłoby absurdalne u filozofa nauki, który własne kryterium demarkacji nauki od nie-nauki oparł między innymi na powiązanym z falsyfikowalnością predykcyjnym potencjale tej pierwszej), jedynie wiarę w "prawa historii" analogiczne do uniwersalnych praw obecnych w fizyce. Zakładał możliwość tworzenia jakiś prognoz, wykluczał jedynie sensowność jakkolwiek pojętej "nieuchronności". Ponadto, co do "tendencji" - mało one mają wspólnego z rzeczywista wiedzą, taka jak przewidywania w nauce, bo niby jakie mechanizmy i prawa leżą u podstaw takich zjawisk jak "laicyzacja"? Pewnie faktycznie polska będzie się laicyzować jakiś czas, choćby ze względu na kulturowy napór reszty Europy, ale to wszak nie wynika z żadnej "nieuchronności". Zaś zwrot w kierunku "alternatywnej" duchowości, tudzież różnym (nie tylko islamskim) fundamentalizmom może sprawić, że za 50 lat rojenia o nieuchronnej laicyzacji będą się wydawać równie śmieszne jak koniec historii Fukuyamy. Pozdrawiam, S. 2010/08/12 00:00:13
@wo
Chciałbym mieć na blogu ludzi rozumiejacych co to jest pochodna funkcji. Znajdź takiego kogoś, on Ci wyjaśni, gdzie robisz błąd. Nie trzeba w to mieszać żadnych pochodnych, jeżeli spada liczba sprzedaż nowych samochodów, to spada też ogólna liczba nówek. Bo przecież te z zeszłego roku się już do ogólnej klasyfikacji nie liczą, bo nie są już nówkami, tylko 13 i więcej miesięcznym rzęchem. 2010/08/12 00:03:58
@pentaprism
"Bo przecież te z zeszłego roku się już do ogólnej klasyfikacji nie liczą, bo nie są już nówkami, tylko 13 i więcej miesięcznym rzęchem." Masz głupie kryteria. @zmyslnik "Ponadto, co do "tendencji" - mało one mają wspólnego z rzeczywista wiedzą, taka jak przewidywania w nauce, bo niby jakie mechanizmy i prawa leżą u podstaw takich zjawisk jak "laicyzacja"?" Gdybym uważał, że to jest "naukowe", to bym tego nie nazywał "filozoficznym". "Zaś zwrot w kierunku "alternatywnej" duchowości, tudzież różnym (nie tylko islamskim) fundamentalizmom może sprawić, że za 50 lat rojenia o nieuchronnej laicyzacji będą się wydawać równie śmieszne jak koniec historii Fukuyamy. " Na temat tego, co będzie za 50 lat, to już w ogóle nikt nic sensownego nie umie powiedzieć. Prognozy z 1960 na temat 2010 generalnie zasługują na rozbicie o kant bioder. 2010/08/12 00:20:50
Hmm, możliwe, że niezrozumiałem, choć przecie clou popperowskich wywodów to właśnie brak naukowych metod przewidywania historii.
Więc, nawet jeśli szanowny WO uprawia filozofię, to wchodząc w spór z Popperem w jakiś sposób optuje za naukowymi pretensjami przewidywań historycznych :) Ale jest dość późno, więc nie będę kruszył kopii, zmęczenie może utrudniac mi kojarzenie. Zresztą, są też inne, całkiem interesujące koncepcje odrzucające kategoryczne twierdzenia Poppera o historycznym indeterminizmie. 2010/08/12 00:31:04
@pentaprizm
"Tylko jakoś Niemcy nie chcą się stosować do tej reguły - w najbogatszym landzie jakieś 70% ludności to katolicy i protestanci, natomiast w jeden z najbiedniejszych landów tylko 20% ludności jest wierząca." A to co za bzdura wyssana z dupy? Powiedz konkretnie o jakie landy i o jakie liczby ci chodzi, po pewnie robisz taki sam idiotyczny błąd jak z liczba samochodów. @wo "To normalne [...] Kiedy nasz rodak kierował Watykanem, wszyscy byliśmy wielbicielami Watykanu." No właśnie tu jest jednak mała ale niepokojąca różnica miedzy Polską a Niemcami. W tej chwili Niemiec kieruje Watykanem i wcale nie zauważam jakiegokolwiek wzrostu religijności. Wręcz przeciwnie. 2010/08/12 00:35:42
@pentaprism
"...natomiast w jeden z najbiedniejszych landów tylko 20% ludności jest wierząca. " Gdyby trafił się papież z NRD, to ho ho, też by się w 2010 bili o krzyże. 2010/08/12 00:40:49
@wo:
"Największy skok to dekada lat 70. Pod koniec lat 60. normą jeszcze jest brak rozwodów i zakaz homoseksualizmu, początek lat 80. to już jawne kluby gejowskie." Jeśli tak definiujesz czekający nas skok to oczywiście się zgadzam. Nie mam problemu z wyobrażeniem sobie Polski jako kraju z legalnymi rozwodami, zdepenalizowanym homoseksualizmem i jawnymi klubami gejowskimi. "czyżbyś uwierzył w groźbę islamizacji Europy?" Nie, nie sądzę żeby to było poważnym zagrożeniem. Myślę, że zmiany społeczne (np. legalizacja eutanazji, zmiany prawa pracy i świadczeń socjalnych) będą wynikać raczej z przyczyn ekonomicznych. Nie zamierzam polemizować z Twoją prognozą zeświecczenia Polski - myślę, że może się tak stać choćby na zasadzie równania do okolicznych krajów, wątpię jednak w związek przyczynowo-skutkowy lub chociaż korelację pomiędzy zeświecczeniem, a lśniącymi nówkami na autostradach (kilka osób wyżej podało kontrprzykłady) czy modernizacją. Nie wiem czy rozumiem to słowo tak samo jak Ty, ale jeśli przejawem europejskiej modernizacji jest budowa społeczeństwa multikulti czy międzypaństwowe transfery w ramach funduszy spójności to raczej spodziewam się regresu. 2010/08/12 00:52:32
@wo
Zapomniałem o tym, mój błąd. Jako anonimowy łoś podeprę się zdaniem Adama Wolańskiego, jednego z filologów współpracujących z internetową poradnią językową PWN, które znalazłem właśnie w necie: Zasady polskiej interpunkcji pozwalają, aby nie wyróżniać ani cudzysłowem, ani kursywą wprowadzanej po dwukropku wypowiedzi, która ma charakter metatekstowy (np. cudze słowa, przykład językowy, tytuł dzieła), por. Fraza: jeździć komuś po głowie oznacza: pomiatać kimś. Trzeba jednak od razu stwierdzić, iż nie jest to rozwiązanie funkcjonalne. Czytelnik nie dostrzega zmieniającego się statusu określonych słów na pierwszy rzut oka. Lepiej zatem stosować rozwiązania interpunkcyjne lub typograficzne, do których czytelnik jest przyzwyczajony, tzn. dwukropek poprzedzający cudzą (czasami własną) wypowiedź ujętą w cudzysłów lub złożoną kursywą, por. Pamiętacie, że wielokrotnie mówiłem: Nie wychodźcie w taką pogodę lub Pamiętacie, że wielokrotnie mówiłem: Nie wychodźcie w taką pogodę. poradnia.pwn.pl/lista.php?id=10543 pl.wikipedia.org/wiki/Adam_Wola%C5%84ski_%28filolog%29 2010/08/12 01:17:15
@login99195
A to co za bzdura wyssana z dupy? Sam jesteś bzdura, Bawaria jest jednocześnie najbogatszym i najbardziej religijnym landem niemieckim. Nowych samochodów kupują tam na łebka jakieś 8 razy więcej niż my, o ilości km autostrad nawet nie będę wspominał. I pomimo tych niesprzyjających okoliczności osoby wierzące są tam większością (56% katolicy, 21% protestanci) 2010/08/12 01:48:23
Niech Ci Bóg wynagrodzi Twoje optymistyczne oczekiwania, ale parę wątpliwości co do rytmu znormalnienia Kraju mam nadal. Rozumiem, że to blog, a nie rozprawa naukowa (i dlatego rozumiem, że nie wszystkie czynniki analizowałeś a także dlatego nie podeprę się ani Popperem ani Braudelem), ale czy nie złożyłeś zbyt wielu sztonów na kwestii dobrobytu? Wydaje mi się, że gdzie historia zbyt mocno splotła się z religią, czynniki racjonalne działają jakoś inaczej, może nawet irracjonalnie. Chodzi mi o Arabię Saudyjską. I gdybym niestety miał trochę racji, gdyby linia przekazu międzypokoleniowego nie rwała się tak łatwo (jakże podobnym jest Roman do Macieja w swojej intelektualnej urodzie...), to trzeba będzie nasze losy rozpatrywać w tym rozdziale historii co Pakistanu, Indonezji i Adenu a nie Niemiec i Francji.
2010/08/12 06:07:34
@zdaniem [...] jednego z filologów współpracujących z internetową poradnią językową PWN
No, od razu kolana miękną jak po oberwaniu zablokowanym bolcem (ktoś pytał ostatnio) od Antona Chigurha. Szkoda tylko, że to zdanie nie na temat. @znalazłem właśnie w necie To słodkie, gospodarz na pewno uwielbia, jak mu się bez czytania wkleja teksty znalezione właśnie w necie. 2010/08/12 06:42:36
"Tylko jakoś Niemcy nie chcą się stosować do tej reguły - w najbogatszym landzie jakieś 70% ludności to katolicy i protestanci, natomiast w jeden z najbiedniejszych landów tylko 20% ludności jest wierząca."
Ale kapujesz, że wpływy kościoła to niekoniecznie to samo co odsetek wierzących w danym społeczeństwie? 2010/08/12 07:21:56
@wo,
offtopicznie. Do zilustrowania tej blognotki wybrałeś kadr, który - z technologicznego punktu widzenia - jest chyba czystym bezsensem. Jakoś nie mogę się przestraszyć supermordercy, który prawdopodobnie za chwilę dokona ciężkiego samookaleczenia. en.wikipedia.org/wiki/Shotgun_shell (Zaraz pewnie dostanę licencia poetica po głowie) 2010/08/12 07:41:31
@pentaprism i nówki na autostradach
To jasne, że WO chodziło powiększającą się liczbę samochodów kupionych przez użytkowników z salonu, nie ze szrotów z zagranicy (co jest wyznacznikiem i zamożności społeczeństwa i sprawności tego co po drogach jeździ - WO na tym blogu wiele razy o tym pisał). Nawet, jeśli po 2-3 latach sprzedają te samochody bez wypadku i serwisowane, to nadal na drogach jest coraz lepiej i dalej traktowałbym je jak "nówki". A nie chodzi o "nówki" w sensie np. do 1 dnia po zakupie. Bo takich to na autostradach prawie nie ma :-). W tym rozumieniu roczny zakup w salonach to przyrost naszej liczby (skracając czas - dostajesz coś w rodzaju pochodnej - tempa przyrostu). W cytowanym przez Ciebie linku piszą o coraz szybszym spadku zakupów - a to już coś koło drugiej pochodnej ilości "nówek" na drogach ("przyspieszenie" wzrostu liczby nówek spada). Ale dopóki ludzie kupują "nówki" i założymy, że ich się tak szybko nie kasują tylko sprzedają w niezłym stanie, to park na drogach porządnieje wraz z drogami, zmierzamy do Europy. Przepraszam za tę łopatologiczność - pozwoliłem sobie na ten komentarz po zauważeniu, że w linkowanym artykule mówi się już nie o pierwszej, ale drugiej pochodnej - taka ciekawostka. I to już wykracza b.często poza zrozumienie czytelników, którzy pochodnych w programie szkoły średniej już od dawna nie mają. 2010/08/12 07:55:27
@pentaprism
"Bawaria jest jednocześnie najbogatszym i najbardziej religijnym landem niemieckim." Tyle że religijność większości Niemców polega na tym, że płacą podatek kościelny i się czasem pomodlą, a w kościele ich nie ma. A, i ich dzieci mają nieobowiązkową religię w szkole. I tyle. @billdjango "Gdyby trafił się papież z NRD, to ho ho, też by się w 2010 bili o krzyże." Bardzo wątpię. W NRD mało kogo to by w ogóle obeszło. Kościół w NRD, podobnie jak w Polsce, był głownie schronieniem przed prześladowaniami, ale dla znacznie mniejszej części społeczeństwa. Zresztą już prawie rok temu strzeliłem o tym notkę. 2010/08/12 07:56:31
@wo
"Uważam, że wykonalny jest myk, w którym Palikot finansuje partię z kilkoma takimi rozpoznawalnymi, nomen omen, fejsami. Która to partia przekracza 5% kosztem elektoratu SLD." Palikot juz kombinuje cos takiego. Zbiera chetnych do uczestnictwa w Kongresie Ruchu Poparcia Palikota Nowoczesna Polska. 2010/08/12 08:10:19
@wo
"Prognozy z 1960 na temat 2010 generalnie zasługują na rozbicie o kant bioder" JHB jak przeczytał jedną taką, to aż z wrażenia Syberię przejechał gazikiem. @kaneis "dopóki ludzie kupują "nówki" i założymy, że ich się tak szybko nie kasują tylko sprzedają w niezłym stanie, to park na drogach porządnieje wraz z drogami, zmierzamy do Europy." Należy jeszcze uwzględnić to, że Ruskie kradną (no dobrze, wiem, że w Polsce kradną już poniżej średniej europejskiej). 2010/08/12 08:12:25
@cmoscmos
"Tyle że religijność większości Niemców polega na tym, że płacą podatek kościelny i się czasem pomodlą, a w kościele ich nie ma. A, i ich dzieci mają nieobowiązkową religię w szkole. I tyle." To tak mało? Ten podatek to jest, kurna, 9%. Moim zdaniem jak ktoś jest gotów tyle kopsnąć, to musi jakoś tam wierzyć. BTW teraz może tam i jest 70%, ale przecież było prawie 100% w Starych Dobrych Czasach, kiedy młodzież nie była zepsuta etc. 2010/08/12 08:25:12
@konrad.niklewicz
"kadr, który - z technologicznego punktu widzenia - jest chyba czystym bezsensem." Broń o fantastycznych możliwościach (unlimited ammo) to trick spotykany w dorobku braci Coen nie tak rzadko, vide "Miller's Crossing". Jako widz lubię dawać się reżyserowi oszukiwać ku większej chwale kina. 2010/08/12 08:30:17
sheik.yerbouti
"To tak mało? Ten podatek to jest, kurna, 9%. " Nie doczytałeś dokładnie: To jest owszem ok. 9%, ale nie dochodu tylko naliczonego podatku dochodowego. W praktyce parę do kilku dych miesięcznie. O tym też mam notkę, a nawet dwie. "Moim zdaniem jak ktoś jest gotów tyle kopsnąć, to musi jakoś tam wierzyć." Według mnie, to jak ktoś kopsa te trzy dychy miesięcznie od zawsze, to nawet tego nie zauważa, zwłaszcza jak sam nie robi PITu. A poza tym to "With land in your hand, youll be happy on earth/Then invest in the church for your heaven.". "BTW teraz może tam i jest 70%, ale przecież było prawie 100% w Starych Dobrych Czasach, kiedy młodzież nie była zepsuta etc." No ale to wspiera właśnie tezę gospodarza - te czasy były wtedy, gdy Bawaria była jednym z biedniejszych landów. Potem był Länderfinanzausgleich i się zmieniło. 2010/08/12 08:36:23
@cmoscmos
"To jest owszem ok. 9%, ale nie dochodu tylko naliczonego podatku dochodowego. W praktyce parę do kilku dych miesięcznie. O tym też mam notkę, a nawet dwie." W których piszesz, że "Ten podatek wcale nie jest niski, przeciętny człowiek płaci go jakieś parędziesiąt euro miesięcznie." Hmm. "te czasy były wtedy, gdy Bawaria była jednym z biedniejszych landów. Potem był Länderfinanzausgleich i się zmieniło." Te czasy były dawno, a teraz jest teraz. Znaczy znam tezę WO, ale uważam, że fajna korelacja, bo wynikanie przecież słabe. 2010/08/12 08:55:38
@sheik.yerbouti
"W których piszesz, że "Ten podatek wcale nie jest niski, przeciętny człowiek płaci go jakieś parędziesiąt euro miesięcznie." Hmm. Pominąłeś następną myśl: "Jak ktoś to płaci od zawsze, to nie zauważa". Zostałeś zgłoszony do urzędu przy chrzcie, od pierwszej wypłaty ci to potrącali, to dla ciebie taka sama przymusowa pozycja jak Krankenversicherung, Arbeitslosenversicherung czy Solidaritätszuschlag i to chyba najniższa z nich. Kto by się tam nad tym zastanawiał. "Te czasy były dawno, a teraz jest teraz. Znaczy znam tezę WO, ale uważam, że fajna korelacja, bo wynikanie przecież słabe." No nie tak dawno, Bawaria przestała dostawać środki z Länderfinanzausgleich w 1987 a zaczęła płacić na inne landy w 1989. Na szybko znalazłem parę liczb: w 1950 katolików+ewangelików było w Bawarii 98,4%, w 1970 - 95,6% a w 2006 - 78,5%. Myślę że dane z lat pomiędzy 1970 a 2006 wykazałyby korelację jeszcze lepiej. Jak będę miał chwilę czasu to poszukam. 2010/08/12 08:57:49
@myself
Sorry, powinno być "przyspieszenie wzrostu liczby nówek jest ujemne". Czyli prędkość wzrostu spada. Ale wzrost jest dodatni - coraz lepsze samochody na autostradach. 2010/08/12 09:09:02
@cmoscmos "to dla ciebie taka sama przymusowa pozycja jak Krankenversicherung, Arbeitslosenversicherung czy Solidaritätszuschlag i to chyba najniższa z nich."
Nie wiem, może. BTW Wiki says 'Der Solidaritätszuschlag beträgt derzeit 5,5 Prozent der Einkommensteuer bzw. Körperschaftsteuer' więc wyznaniowy nie jest najniższy. 2010/08/12 09:28:10
@sheik.yerbouti
"Nie wiem, może. BTW Wiki says 'Der Solidaritätszuschlag beträgt derzeit 5,5 Prozent der Einkommensteuer bzw. Körperschaftsteuer' więc wyznaniowy nie jest najniższy. Właśnie dlatego napisałem "chyba". Jestem w pracy, nie mam PIta pod ręką. A podatek wyznaniowy ma ograniczenie górne, ale nie podejmuję się podać dokładnie jakie, bo to skomplikowane i różne w różnych landach. 2010/08/12 09:31:20
@cmos
"podatek wyznaniowy" A to nie działa tak, że jak się nie płaci na jakiś Kościół, to się taką samą sumę płaci na cele charytatywne? Ktoś mi sprzedał takiego mema. 2010/08/12 09:34:40
@czescjacek
"A to nie działa tak, że jak się nie płaci na jakiś Kościół, to się taką samą sumę płaci na cele charytatywne? Ktoś mi sprzedał takiego mema." Ateistyczna propaganda. 2010/08/12 09:35:26
O, znalazłem wykres wystąpień z Kościoła w Bawarii między 1970 a 2008 TUTAJ, wykres nazywa się "Kirchenaustritte in Bayern" i widać na nim bardzo duży przyrost wystąpień w czasie gdy Bawaria przestawała dostawać szmal jako land biedny a zaczynała płacić jako land bogaty.
2010/08/12 09:38:39
@czescjacek
"A to nie działa tak, że jak się nie płaci na jakiś Kościół, to się taką samą sumę płaci na cele charytatywne? Ktoś mi sprzedał takiego mema. Nie, nie działa tak. I w tym jest, według mnie, całe clou dobrego podatku kościelnego -deklaracja ma chociaż trochę boleć. 2010/08/12 09:45:46
@wo
luka ogromna jest, ale nie bardzo wierzę w możliwość jej zagospodarowania obecnie - nie ma w zasięgu wzroku postaci, która mogłaby to pociągnąć. gdyby jakis wiarygodny konkret się pojawił (szkoda że partii kobiet nie wyszło), mogliby zgarnąć w pierwszych wyborach spokojnie kilkanaście % - zabierając od sld, przez po po pis (tak, tam też by się znalazlo troche wyborców). jest jeszcze wcale spora grupa centrolewicowa, która najnormalniej w świecie nie ma na kogo dzisiaj głosować (żałosny picuś napierallski? peo z kilkoma twarzami, bez żadnej konkretnej oferty?), a perspektywa kolejnych 4 czy 5 lat żenuła nie robi na niej na tyle silnego wrażenia, aby przezyciężyć zniechęcenie. sam czekam na alternatywę.. nadzieja chyba tylko w autostradach i końcu kryzysu. i koniecznie karnowskiego z trójki czym prędzej wyjebać;-) 2010/08/12 09:46:09
@cmos
"Nie, nie działa tak. I w tym jest, według mnie, całe clou dobrego podatku kościelnego -deklaracja ma chociaż trochę boleć." Ha, no właśnie. Aż czeknąłem w wikipedii i faktycznie. Ugh, nie pamiętam już kto mnie tak zamemił, ale mam do niego żal. Przez długi czas uważałem z tego powodu, że podatek kościelny jest besęsu. 2010/08/12 09:59:01
@"sam czekam na alternatywę.. nadzieja chyba tylko w autostradach i końcu kryzysu. i koniecznie karnowskiego z trójki czym prędzej wyjebać"
Mi się nie chciało czekać - przestałem wogle słuchać Trójki kiedy Karnowski straszy, teraz słucham do 8.00 i czasem wieczorem. Styknie. Poza tym - polecam wszystkim wywiad z Mikołejką w Polityce - ładnie wyjaśnia co&jak, ale też nie daje złudzeń, że to wszystko (krzyża bronimy!) zaraz pierdolnie. Polska jest pogańskim (katolickim a nie religijnym) krajem tak głęboko i od tak dawna, że raczej pęknie na imprezowiczów i obronców krzyża niż wyciągnie tych drugich do knajpy. Zresztą - chyba już pękła. 2010/08/12 10:07:34
Uderz w stół... gospodarza przepraszam za najście, zaraz sobie znowu pójdę.
@pentaprism: Porównywanie nowych i starych Landów nie ma sensu. Jeśli się jednak porówna średnie zarobki w starych Landach z procentem wierzących, to zależność jest zupełnie jasna i statystycznie istotna (p mniejsze niż 0.00001); nawet wyłączając państwa-miasta Hamburg i Bremę, otrzymujemy p mniejsze niż 0.003. Ilustracja tutaj: biokompost.files.wordpress.com/2010/08/bstats1.jpg Bardzo podobnie jest w przypadku nowych landów (pomijam Berlin, bo jest niejednolity), p mniejsze niż 0.02, mimo niewielkiej liczby landów w porównaniu. Średnie zarobki w Bawarii plasują się mniej więcej w połowie średnich zarobków w starych landach. Nb warto przypomnieć, że Bawaria to jest Monachium (bogate, socjalistyczne, pełne japiszonów) i wieś (pełną katolików). Dlatego Landesregierung w Bawarii to od lat CSU (ostatnio CSU/FDP), a burmistrzowie Monachium to od lat SDP. Dziesięć procent mieszkańców Bawarii to mieszkańcy Monachium. Średnie zarobki pobrałem stąd: www.statistik-portal.de/Statistik-Portal/en/en_jb22_jahrtab63.asp Dane na temat wyznań stąd: de.wikipedia.org/wiki/Religionen_in_Deutschland 2010/08/12 10:09:31
@ partię z kilkoma takimi rozpoznawalnymi, nomen omen, fejsami. Która to partia przekracza 5% kosztem elektoratu SLD.
No ale to już było chyba przecież, no nie? z tym gościem od Gadu-Gadu, co to też się nagadał sporo przez chwilę o nowej lewicy, a potem gdzieś zniknął i przestał. A ruch na nowe twarze spoza polityki może być o tyle ryzykowny, że mało kto je będzie znał i moga mieć problem z przebiciem się przez szpaler rozpoznawalnych od wielu lat SLD-owskich działaczy. Jeśli do takiej neo-leo partii nie uda się zaangażować postaci z taka rozpoznawalnością, jak choćby Kazimiera Szczuka, to blado widzę szansę na to, żeby się jakoś przebili. Tyle, że z drugiej strony, szkoda Szczuki do jakiejkolwiek partii. 2010/08/12 10:14:22
@ pentaprism
"Tylko jakoś Niemcy nie chcą się stosować do tej reguły - w najbogatszym landzie jakieś 70% ludności to katolicy i protestanci, natomiast w jeden z najbiedniejszych landów tylko 20% ludności jest wierząca. " Ale w sekularyzacji nie chodzi o to, żeby społeczeństwo zaczęło się deklarować jako ateistyczne w swojej większości. Polacy w większości będą deklarować, że są katolikami jeszcze długo po tym jak się wyludnią kościoły. Ale nie w tym jest problem. Problem w tym, żeby kościół wypchnąć z polityki i życia społecznego. Jestem pod niesamowitym wrażeniem, jakiego kopa zapateryzacji dali Obrońcy Krzyża. Jeszcze dwa miesiące temu robienie sobie totalnych jaj z krzyża to była raczej domena NIE i tym podobnych nie do końca poważnie traktowanych ekstremów. Wystarczyło parę tygodni oszołomstwa pod krzyżem przed Pałacem i krzyż jest teraz najpowszechniejszym obiektem kpin, drwin, szyderstw, internetowych żartów i memów. 2010/08/12 10:15:32
@No ale to już było chyba przecież, no nie? z tym gościem od Gadu-Gadu, co to też się nagadał sporo przez chwilę o nowej lewicy, a potem gdzieś zniknął i przestał.
I dobrze, bo pieprzył że przykro było słuchać (mam o tym notkę na któregoś pierwszego maja). 2010/08/12 10:16:16
@braineater
"z tym gościem od Gadu-Gadu, co to też się nagadał sporo przez chwilę o nowej lewicy, a potem gdzieś zniknął i przestał" Ten gość wiem jakoś bardzo konkretnie co prezentuje, ale z tego co kojarzę, to coś koło środowiska czasopisma "Obywatel" -- klimat, że pedały i feminazistki odwracają uwagę od tego, że są wprowadzane rozwiązania neoliberalne; z tymi rozwiązaniami neoliberalnymi to racja, ale ja za każdym razem jak mi gdzieś mignie, to bzdurzy o pedałach i feminazistkach, a nie o gospodarce. Also, Palikot jest dokładnie odwrotny przecież. 2010/08/12 10:22:06
@ Szczuka należy do Zielonych
No ale to przecież jest jakieś kółko towarzyskie a nie partia @ Ten gość wiem jakoś bardzo konkretnie co prezentuje Ja tylko z nagłówków, stąd kojarzy mi się własnie, że machał sztandarami nowej lewicy, która przyjdzie i zrewolucjonizuje. Ale skoro miała tak rewolucjonizowac, jak piszesz, to raczej dobrze, że gdzieś się zniknął. 2010/08/12 10:27:11
@brain
"No ale to przecież jest jakieś kółko towarzyskie a nie partia" Sto metrów ode mojego domu długo parkowała wielka Toyota HiLux (to jest PIKAP) z nalepkami Zielonych. Does not compute. 2010/08/12 10:28:46
@machał sztandarami nowej lewicy, która przyjdzie i zrewolucjonizuje
Ale jeździ(ł) Nissanem Murano. Ach ci rewolucjoniści w swoich SUVach:) 2010/08/12 10:47:50
@machał sztandarami nowej lewicy, która przyjdzie i zrewolucjonizuje
I nie kandydował przypadkiem z list konserwatywnego PSLu? 2010/08/12 10:55:08
@zmyslnik
"Hmm, możliwe, że niezrozumiałem, choć przecie clou popperowskich wywodów to właśnie brak naukowych metod przewidywania historii. " I z tym clou się absolutnie zgadzam. "Więc, nawet jeśli szanowny WO uprawia filozofię, to wchodząc w spór z Popperem w jakiś sposób optuje za naukowymi pretensjami przewidywań historycznych :) " Chyba ty. Oj tam oj tam, jaki to znowu spór. Pretensje naukowe odrzucam całkowicie, ale to nie przekreśla mojej nienaukowej wiary w Chigurha (wszak jak "naukowa", to nie "wiara"). @login "W tej chwili Niemiec kieruje Watykanem i wcale nie zauważam jakiegokolwiek wzrostu religijności. Wręcz przeciwnie." Znaczy, przez chwilę był u nich jakiś taki przypływ dumy narodowej - że jednocześnie mistrzostwa w piłce nożnej i papież. Ale jednak oni nie są katolikami. A Benedykt XVI, który jak się uśmiechnie, wygląda jak upiór a jak się nie uśmiechnie, wygląda jak zombie - średnio się nadaje na przytulankę a la JP2. @lapacz 'Jeśli tak definiujesz czekający nas skok to oczywiście się zgadzam. Nie mam problemu z wyobrażeniem sobie Polski jako kraju z legalnymi rozwodami, zdepenalizowanym homoseksualizmem i jawnymi klubami gejowskimi. " O! Kolejny, który nie rozumie pochodnej! "chociaż korelację pomiędzy zeświecczeniem, a lśniącymi nówkami na autostradach (kilka osób wyżej podało kontrprzykłady)" Sorki, przegapiłem - możesz konkretniej? 2010/08/12 11:02:29
@login
"Sam jesteś bzdura, Bawaria jest jednocześnie najbogatszym i najbardziej religijnym landem niemieckim. " Ale ona jest przecież najbogatsza za sprawą ultraświeckiego i skrajnie lewicowego Monachium. Podobna sytuacja jak w Austrii - Wiedeń, w którym socjaldemokraci to skrajna prawica. I Austria B, rządzona przez Haidera. "Nowych samochodów kupują tam na łebka jakieś 8 razy więcej niż my, " Bo monachijski lewicowy ętelektualysta ma kompakta jako daily driver, zabytkowego jaguara jako weekend fun ride i 4x4 jak jedzie się integrować z przyrodą. @maxriter "Jako anonimowy łoś podeprę się zdaniem Adama Wolańskiego," No ale on nie przedstawia tego jako zasadę, tylko jako luźne zalecenie. @andsol " ale czy nie złożyłeś zbyt wielu sztonów na kwestii dobrobytu" Wszystkie. Przecież jak tu naprawdę pierdzielnie gospodarczo, no to trzeba będzie emigrować. "Chodzi mi o Arabię Saudyjską." Ehełm, bo to na pewno lepszy prognostyk dla Polski niż jakże odmienne od nas Czechy czy Francja. @konrad "Zaraz pewnie dostanę licencia poetica po głowie)" BUM! Tak naprawdę, to ja przecież nie wierzę w fabułę całego tego filmu, Chigurha traktując jako metaforę conditio humana - czegoś, czego nie powstrzymasz, choćbyś się skichał. @maciek "Broń o fantastycznych możliwościach (unlimited ammo) to trick spotykany w dorobku braci Coen nie tak rzadko, vide "Miller's Crossing". Jako widz lubię dawać się reżyserowi oszukiwać ku większej chwale kina." To znaczy, szerzej, Unstoppable Evil jest ulubionym motywem braci Coen. Nie będę bardzo naciągać jeśli powiem, że w ich ostatnim filmie Chigurh wraca w prologu jako dybuk. 2010/08/12 11:02:39
@wo
"A Benedykt XVI, który jak się uśmiechnie, wygląda jak upiór a jak się nie uśmiechnie, wygląda jak zombie - średnio się nadaje na przytulankę a la JP2" No i nie ma żadnego dowodu, że B16 się golił! Na spływie! 2010/08/12 11:12:09
@No i nie ma żadnego dowodu, że B16 się golił!
Chyba by go wywalili z HJ, jakby się nie golił? Harcerz ma być czysty i wyprasowany, nie? 2010/08/12 11:18:16
@ztrewq
"Uderz w stół... gospodarza przepraszam za najście" Ale przecież cała przyjemność - jak to powiedzieć po niemiecku, di gance frajde yst majne? :-) @braineater "No ale to już było chyba przecież, no nie? z tym gościem od Gadu-Gadu, co to też się nagadał sporo przez chwilę o nowej lewicy, a potem gdzieś zniknął i przestał. " Przed Jezusem też był Jan Chrzciciel. Często tak masz w historii, że tuż przed jakimś przełomem masz kilku kolesi, którzy wystartowali parę lat za wcześnie z niedopracowanym produktem (patrz - przed iPadowe tablety). @sheik "Sto metrów ode mojego domu długo parkowała wielka Toyota HiLux (to jest PIKAP) z nalepkami Zielonych. Does not compute." No cóż, Amerykanie mawiają "zielony samochód to taki, którego nie muszą wyprodukować". Chociaż więc mój jest zielony w sensie "stosunkowo mało pali i spełnia normę euro fafnaście", to jest mniej zielony od dwudziestoletniej Toyoty Hilux, która najwięcej szkody przyrodzie wyrządziła w czasach gdy Technotronics był na topie. 2010/08/12 11:31:26
@caturday
"iPad Jezusem tabletów o_O" www.yourdictionary.com/computer/jesus-phone www.thisismoney.co.uk/bargains-and-rip-offs/article.html?in_article_id=505334&in_page_id=5 2010/08/12 11:36:53
Nie no, analogia całkiem zgrabna i nawet zabawna, ale jednak, po tych wszystkich flejmach apple-pc jakoś tak dziwnie się robi człowiekowi, gdy czyta o Jezusie i iPadach.
2010/08/12 11:41:06
No i proszę - tak właśnie czekałem aż pojawi się hipoteza o możliwym nawróceniu Nergala pod wpływem choroby.
Sry za plotka, ale link on topic i oświadczenie cool. Już się rozpełzło po portalach, ale wolę zlinkować do plotka niż do Onetu :) a do strony Behemota ciężko bo to flesz. www.plotek.pl/plotek/1,78649,8242244,Nergal__Nie_nawroce_sie__NOWE_OSWIADCZENIE_DARSKIEGO.html 2010/08/12 11:42:08
@sheik.yerbouti
"JHB jak przeczytał jedną taką, to aż z wrażenia Syberię przejechał gazikiem. " #pedantmode Uaz to nie gazik, #wyraz. Może od razu "dżipem"? 2010/08/12 11:51:39
@caturday
"jakoś tak dziwnie się robi człowiekowi, gdy czyta o Jezusie i iPadach" Albo mało wiesz o Jezusie albo o kulcie Apple. Powiedziane jest w ewangelii św. Macteusza: "Natenczas Jezus wyjął Ajfona i wystukał na dotykowej klawiaturze txt 2 all. "Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale flejm. Bloger wystąpi przeciw blogerowi i będą mu wrogami jego bracia z #ttdkn. Kto idzie za mną, ale bez Ajfona w kieszeni, nie jest mnie godzien. Kto chce getnąć lajfa, straci go. a kto straci swe życie z mego powodu, odzyska je z backupa na TimeMachine (TM)." 2010/08/12 11:51:40
Terlikowski to jednak tęga polityczna głowa. Znów nie sposób się z nim nie zgodzić.
2010/08/12 12:04:10
@konrad.niklewicz
1) amunicja do strzelb to nie tylko śrut 2) guns.connect.fi/rs/rifles.html bez przesady z tą poeticą przy shotgunach:) 2010/08/12 12:10:48
A tymczasem pod Pałacem jeszcze większy cyrk wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8242501,Konserwator_zabytkow_zgodzila_sie_na_tablice.html
2010/08/12 12:13:09
@frankie
"A tymczasem pod Pałacem jeszcze większy cyrk" I wchodzimy w jakże przewidywalną drugą fazę: tablica jest, obrońcy krzyża teraz wrzeszczą, że to za mało, bo ma być "Głowna Ofiara Zamachu" z aureolą na pięciometrowym postumencie, zamiast tego głupiego Poniatowskiego. 2010/08/12 12:16:00
Czekam niecierpliwie, aż jakiś pismak zahaczy JarKaczego lub innego pisowca o podmiankę Poniatowskiego na Lecha.
2010/08/12 12:32:10
Mam pytanie do WO z zupeeeełnie innej beczki. Otóż jeśli miałeś okazję widzieć średnio udaną komedię pt:"Harold i Kumar uciekają z Guantanamo" to myślę że jesteś odpowiednią osobą która potrafiłaby mi wytłumaczyć sens sceny w której Rob Gorddry (którego chyba obaj polubiliśmy po "Jutro będzie futro") tuż przed dużym czarnoskórym mężczyzną wylewa puszkę napoju winogronowego, chcąc go najwyraźniej obrazić i wytrącić z równowagi. Nie wiem niestety jaki jest kulturowy podtekst tego gestu. Gdybyś potrafił mi wytłumaczyć, to byłbym wdzięczny.
2010/08/12 12:35:29
@wo i islamizacja Europy
A dlaczego nie wierzysz w takową? (Ja osobiście instynktownie też nie, ale nigdy nie chciało mi się myśleć nad jakimiś konkretnymi ekonomiczno-socjologicznymi argumentami.) 2010/08/12 12:36:28
@tarhim
"#pedantmode Uaz to nie gazik, #wyraz. Może od razu "dżipem"? Dżemsem:) Ok, UAZem, kajam się. @Toyota HilLux Ech, zamroczyło mię chyba. Nie Zieloni (choć anegdotka lepsza!) tylko Partia Kobiet. A Toyota nówka, nie żaden tam afrykański survivor. 2010/08/12 12:38:05
@Otóż jeśli miałeś okazję widzieć średnio udaną komedię
Sam jesteś średnio udany. @Gdybyś potrafił mi wytłumaczyć, to byłbym wdzięczny. Trzy rzeczy, które uwielbia stereotypowy Afroamerykanin (nie licząc wielkiej dupy): arbuza, pieczonego kurczaka i sok winogronowy. 2010/08/12 12:38:42
@mrw
"Trzy rzeczy, które uwielbia stereotypowy Afroamerykanin (nie licząc wielkiej dupy): arbuza, pieczonego kurczaka i sok winogronowy." Where is the gun? 2010/08/12 12:39:00
@freelance.
OK, znowu się czegoś nauczyłem nowego. Jakoś tak zmyliła mnie informacja, że większość shotgunów ma gładką lufę i strzela amunicją - np. brenneke - która natychmiast po opuszczeniu gładkiej lufy leci tam, gdzie ją Pan Bóg poniesie, czasami ciut w bok (przez co montaż tłumika byłby proszeniem się o ciężkie rany). Kończę już, bo wątek zaśmiecam... 2010/08/12 12:42:45
@tablica pod Pałacem
Faktycznie, trzeba zgodzić się z Terlikowskim (!), i dodać jeszcze, że to prawdziwy master-stroke ze strony PO i Kanc.Prez. Teraz dalsze protesty krzyżowców (będące do przewidzenia) będą silniej odbierane przez resztę społeczeństwa, pieszczotliwie zwaną "elektoratem" na zasadzie oszołomstwa i niemożliwości zaspokojenia żądań "tych starych wariatów".* Ciche, szybkie i sprawne wmurowanie tablicy zmusza protestujacych mohairów do radykalizacji żądań, i to radykalizacji dążącej ad absurdum (Czapkę sprzedam, Pałac zburzę/A Kaczora tu postawię!). Co będzie coraz bardziej i bardziej zabierać im poparcie społeczne. A jeszcze w zeszłym tygodniu dziennikarze tygodnikowi zarzucali PO ciapowatość :) * - nie bez racji :) 2010/08/12 12:45:00
@Trzy rzeczy, które uwielbia stereotypowy Afroamerykanin (nie licząc wielkiej dupy): arbuza, pieczonego kurczaka i sok winogronowy.
Stereotypowy w sensie rasistowskim, więc można napisać wręcz "każdy Czarnuch". 2010/08/12 12:56:10
@OK, znowu się czegoś nauczyłem nowego.
To bardzo dobrze, panie redaktorze, ale Chigurh ze swojej wytłumionej strzelby jak najbardziej strzelał śrutem. 2010/08/12 12:57:58
@"pickup jest nieekologiczny"
Dlaczego niby? Jest na pewno mniej bezpieczny na przykład. Ale jeśli ktoś chce w jakąś naprawdę dzicz dojechać, a jeszcze coś zawieźć/przywieźć (taki zielony, to mógłby paszę dla sarenek choćby :-) ), to ja nie polecam Crossover SUV'a. 2010/08/12 13:05:11
@charliebravo
"Dlaczego niby?" Jakoś tak jest, że dwie tony samochodu są (prawie) zawsze mniej ekologiczne niż tona dwieście, bo naj-eko byłby brak samochodu. A ekolog sarenek nie dokarmia,same mają żreć co znajdą. Dokarmia myśliwy (zalinkowałbym do MRW ale tam jest brzydki wyraz w tytule a tu dzieci czytają). 2010/08/12 13:09:50
Dziękuję Ci mrwisniewski za dwie rzeczy - odpowiedź na moje pytanie i przypomnienie mi dlaczego nie lubię internetowych forum - szkoda mi czasu i zdrowia na obrzucanie się inwektywami
2010/08/12 13:19:58
@jop
"(Ja osobiście instynktownie też nie, ale nigdy nie chciało mi się myśleć nad jakimiś konkretnymi ekonomiczno-socjologicznymi argumentami.)" Moje są też instynktowne - imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji. @konrad "Kończę już, bo wątek zaśmiecam... " Ale ja właśnie kocham komentarze dygresyjnie idące w różnych kierunkach (byle nie piłki nożnej). Co dla jednego jest chwastem, dla drugiego jest polnym kwiatem... @sheik "Nie Zieloni (choć anegdotka lepsza!) tylko Partia Kobiet." No to wszystko jasne - już tylko kobiety wierzą w mit "duże, ciężkie, wywrotne i niezwrotne, a więc bezpieczniejsze". 2010/08/12 13:21:45
@wo:
Ale przecież cała przyjemność - jak to powiedzieć po niemiecku, di gance frajde yst majne? :-) Miło mi! (Freude ist ganz meinerseits). 2010/08/12 13:24:12
@wo
"Moje są też instynktowne - imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji." Z opowiesci znajomych z Francji - wlasnie sie nie laicyzuja bo sie prawie w ogole nie integruja. 2010/08/12 13:26:36
@wo
Ale ona jest przecież najbogatsza za sprawą ultraświeckiego i skrajnie lewicowego Monachium. No chyba niekoniecznie, w Monachium mieszka 20% mieszkańców Bawarii, którzy wytwarzają 30% GDP, czyli troszkę powyżej średniej. Dzieje się tak między innymi dlatego, że w przeciwieństwie do naszego kraju, siedziby niektórych megakorpów są również ulokowane w dużo mniejszych miejscowościach: Audi - Ingolstadt Siemens - Erlangen, Monachium Adidas - Herzogenaurach Puma - Herzogenaurach Infineon - Neubiberg Najmniejsze z nich ma 14k mieszkańców, największe 120k. @kay_84 Wystarczyło parę tygodni oszołomstwa pod krzyżem przed Pałacem i krzyż jest teraz najpowszechniejszym obiektem kpin, drwin, szyderstw, internetowych żartów i memów. Wystarczy parę tygodni i wszystko wróci do stanu przed. 2010/08/12 13:27:13
@wo
"Moje są też instynktowne - imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji. " No właśnie nie bardzo. To właśnie w nastęnych pokoleniach występuje najbardziej islamizacja. Nie mogąc lub nie chcąc się integrować szukają własnych korzeni i trafiają na islam. Emigranci stają się często bardziej nacjonalistyczni niż mieszkańcy kraju pochodzenia. 2010/08/12 13:29:02
@brandt
"Z opowiesci znajomych z Francji - wlasnie sie nie laicyzuja bo sie prawie w ogole nie integruja." Tu jak zwykle decyduje awans klasowy. Ci, którzy ugrzęźli w LC - nie integrują się, ale LC w ogóle się nie integruje, nawet jeśli wyznaje tę samą religię (to w końcu casus Świtonia). Nie powiesz mi chyba, że Rachid Taha czy Jamel Debbouze się nie zlaicyzowali. 2010/08/12 13:31:57
@pentaprism
"Audi - Ingolstadt " Dla wykazania, ze nie mam racji, wzmocnileś moją argumentację. Katolicyzm i dobrobyt w Bawarii nie tyle współistnieją, co istnieją obok. Statystyki religijne nabija babulinka w Niedermuetzisken, statystyki motoryzacyjno-dobrobytowe nabija inżynier w Vorsprungdurchtechnikstadt. 2010/08/12 13:32:30
@frankie
"Emigranci stają się często bardziej nacjonalistyczni niż mieszkańcy kraju pochodzenia." No chyba że uda im się awansować do klasy średniej. 2010/08/12 13:41:58
@wo
"Co dla jednego jest chwastem, dla drugiego jest polnym kwiatem..." To może ja. Co dla jednego chwastem, dla drugiego ciastem. (Puszystym). 2010/08/12 13:43:26
@konrad.niklewicz
OK, znowu się czegoś nauczyłem nowego. Jakoś tak zmyliła mnie informacja, że większość shotgunów ma gładką lufę i strzela amunicją - np. brenneke - która natychmiast po opuszczeniu gładkiej lufy leci tam, gdzie ją Pan Bóg poniesie, czasami ciut w bok (przez co montaż tłumika byłby proszeniem się o ciężkie rany). Kończę już, bo wątek zaśmiecam... Się Panu trochę pomieszało. Większość shotgunów (jak ja nie lubie tego słowa) to faktycznie strzelby gładkolufowe, ale strzela się głównie amunicją śrutową. Amunicja typu brenneka jest stosowana rzadko - np. do polowań na dziki (ale nie zimą :)) albo do rozwalania zamków. Strzelanie do ludzi z takiej amunicji jest bez sensu - krótki zasięg (ruch obrotowy wymuszony jedynie przez konstrukcję pocisku), kiepska celność, odrzut itp - tutaj dużo lepiej sprawdza się śrut. Dwa razy w życiu strzelałem z brenneke (3 serię po 5 strzałów) i więcej nie chce - ramię miałem sine. Co do samego śrutu - tak naprawdę to nie jest tak, że zaraz po opuszczeniu lufy leci on we wszystkich kierunkach (sporo zależy od tzw. czoka) ale po o formuje chmurę śrutu (mniej więcej kulistą) i leci w stronę celu lekko się rozpraszając - celność jest zadowalająca - na 20-25 metrów spokojnie można trafić w rzutki o średnicy 20 cm. Tłumik niewiele tutaj przeszkadza - jest on de facto przedłużeniem lufy i utrzymuje chmurę śrutu w całości. Chmura rozprasza się dopiero po opuszczeniu tłumika. Oczywiście tłumik pogarsza osiągi takie jak celność. Oczywiście tłumik na strzelbie jest bez sensu z czysto bojowego punktu widzenia, ale technologicznie to jest możliwe. 2010/08/12 13:52:57
@wo: "imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji"
Z doświadczeń z Holandii wychodzi mi, że sprawa jest dużo bardziej wielowymiarowa. Pierwsza fala imigrantów na przykład trafia na obcy teren, przyjazne, otwarte społeczeństwo, to tylko kilka meczetów pobuduje, a dzieci się zlaicyzują jak najbardziej. Druga fala trafia już na przygotowane meczety, społeczeństwo które zaczyna pyszczyć na "brudasów" i imiganci zaczynają się otorbiać. Szkoły zaczynają się dostosowywać do kalendarium Ramadanu, bo głodne dzieci i tak w lekcjach sensownie uczestniczyć nie mogą. Potem rząd wymyśla populistyczne hasło, że szkoły mają sprawdzać czy rodzice zapisanych dzieci są w kraju legalnie i nagle dzieci przestają do szkół uczęszczać (a w międzyczasie "edukacja" przymeczetowa jest już dostępna). Lokalnie potrafi to wyglądać naprawdę nieładnie... Argument klasowy na pewno w jakimś zakresie działa, ale można też się obawiać po prostu poszerzenia LC w tym również o ludzi nominalnie siedzących na kasie, a mimo to niezintegrowanych. 2010/08/12 13:54:05
@cmos, sheik.yerbouti, podatek kościelny
Nie należy zapominać, że te parę dych miesięcznie jest obwarowane m.in. takim mykiem, że jak nie chcesz go płacić to automatycznie wylatujesz ze swojego kościoła. Czyli nawet jeśli jesteś "wierzącym niepraktykującym" to przy okazji ślubu, chrzcin czy innego pogrzebu może cię spotkać zdziwko. IMHO taka perspektywa najbardziej trzyma ludzi przy płaceniu tego podatku. 2010/08/12 14:00:23
"Moje są też instynktowne - imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji"
Pierwsze pokolenie jest wierne islamowi, lub temu couwaza za islam, czyli obyczajom i przesadom z kraju pochodzenia. Co do ich dzieci i wnukow to jedni sie integruja, inni kryminalizuja a jeszcze inni radykalizuja sie w duchu islamizmu. To tak troche troche z obserwacji i troche z intuicji. 2010/08/12 14:08:34
@wo
"No chyba że uda im się awansować do klasy średniej." Ale ilu udaję się awansować? Zdecydowana większość się nie wydostaje z getta. gollum.uek.krakow.pl/bibl_ae_zasoby/zeszyty/.../112690015.pdf 2010/08/12 14:12:34
@wo
Moje są też instynktowne - imigranci wierni islamowi są w pierwszym pokoleniu, potem się laicyzują w miarę inegracji. Nie do końca. Wyjeżdżają jednak najczęściej ci, którzy się odważą coś w życiu zmienić, czyli jednak dysponują umysłem bardziej otwartym niż średnia. Z doświadczeń niemieckich, brytyjskich i innych krajów wynika, że problem islamizmu dotyka raczej pokolenia już urodzone w nowych ojczyznach. Bo ojcowie to jeszcze pamiętają jaka bieda była w Anatolii. Dzieciaki już nie, za to widzą czym się Neukölln różni od Charlottenburga. 2010/08/12 14:18:26
@jcw
"Argument klasowy na pewno w jakimś zakresie działa, ale można też się obawiać po prostu poszerzenia LC w tym również o ludzi nominalnie siedzących na kasie, a mimo to niezintegrowanych" Tylko już nie w Polsce (a jop pytał o Europę). Żeby do Polski napływały tłumy emigrantów, to najpierw musimy dogonić Zachód poziomem życia. A wtedy, panie, to ja się już mogę martwić islamem. Umieszczenie w centrum dyskursu klasowego pozwala natomiast zwrócić uwagę na to, co jest problemem - nie religia tylko lumpenproletariat. Tak samo groźny, czy występujący pod sztandarami Proroka czy Chrystusa, bez znaczenia. 2010/08/12 14:20:37
@m-m-m
Dokładnie tak, stąd właśnie "fale" imigracji. Najpierw jadą odważni, którzy wszędzie sobie radę dadzą i jakoś zaadaptują. Potem jadą zaślepieni blichtrem szrotowego merca ze zdjęć od wujka imigranta, którzy chcą na szybko i bez bólu dogonić odważnych i juz niezawsze im się udaje. A potem to już jadą ci co "do swoich", bo lepiej głodować za marki niż za rupie. A im późniejsza fala, tym więcej pokoleń trzeba by się zintegrować. 2010/08/12 14:22:15
"za to widzą czym się Neukölln różni od Charlottenburga."
W czasie Mistrzost Swiata wielu Turkow w Neukölln czy Kreuzbergu wywieszalo z okien niemieckie flagi. 2010/08/12 14:23:38
@wo
"No chyba że uda im się awansować do klasy średniej." Tyle że nie mają kiedy - rodzice imigranci rzadko awansują a dzieciaki urodzone już w nowym kraju zanim zaczną na serio ścieżkę awansu klasowego wpadają po drodze w objęcia kleryków głoszących radykalne poglądy. Fakt, że w "Syrianie" to działo się w islamskim kraju, ale dwaj zamachowcy z Londynu byli z Twojej perspektywy dzieciakami - 18, 20 lat, trzeci miał 23 lata a czwarty 31. 2010/08/12 14:24:00
@m-m-m
"Nie należy zapominać, że te parę dych miesięcznie jest obwarowane m.in. takim mykiem, że jak nie chcesz go płacić to automatycznie wylatujesz ze swojego kościoła." Swego czasu był to bolesny test 'polska religijność vs. polska chęć dorobienia na saksach' W Reichu sami ateiści pracowali. No ale oni mieli backup w ojczyźnie za co łaska. 2010/08/12 14:25:09
"W czasie Mistrzost Swiata wielu Turkow w Neukölln czy Kreuzbergu wywieszalo z okien niemieckie flagi."
A, przepraszam za brzydkie slowo, lewacy chodzili i wyzywali ich od faszystow. nawet gazeta.pl sie dziwila i smiala :-D 2010/08/12 14:25:14
@macrac
"dwaj zamachowcy z Londynu byli z Twojej perspektywy dzieciakami - 18, 20 lat, trzeci miał 23 lata a czwarty 31." Jak będziemy tak bogatym krajem, że londyńczycy będą do nas przyjeżdżali pracować na zmywaku, to może i będziemy mieć także takie problemy. Jakoś tutaj już jestem mniejszym optymistą. 2010/08/12 14:25:17
@wo
"Unstoppable Evil jest ulubionym motywem braci Coen. Nie będę bardzo naciągać jeśli powiem, że w ich ostatnim filmie Chigurh wraca w prologu jako dybuk." Skąd taka interpretacja? Próbowałam znaleźć jakąś wypowiedź reżyserów na temat tego, o co chodzi w tym prologu i co on robi w filmie i gugla się tylko coś w ten deseń, że w zasadzie to sami nie wiedzą, ale postanowili go nie wyrzucać, bo im się spodobał. W ogóle film stracił u mnie za to sporo punktów - środek jest fajny, ale w pakiecie z nim jest brak zakończenia, a zamiast niego początek od czapy. 2010/08/12 14:25:29
@ tablica
Wmurowanie wmurowaniem, ale ten tekst! Chciałbym wiedzieć kto jest autorem. Pomysłowo bezczelny człowiek. 2010/08/12 14:26:07
@gregorsamsa
W czasie Mistrzost Swiata wielu Turkow w Neukölln czy Kreuzbergu wywieszalo z okien niemieckie flagi. O'RLY? 2010/08/12 14:28:01
@ Żeby do Polski napływały tłumy emigrantów, to najpierw musimy dogonić Zachód poziomem życia.
Dobrze by też było mieć wcześniej jakieś kolonie w Afryce i język, którym mówi ktoś więcej niż te 40 mln. osób. Bariera kulturalno-językowa jest chyba u nas zbyt wielka, żebyśmy kiedykolwiek musieli się martwić islamizacją czegokolwiek. Jeśli ktoś ma tu imigrować to raczej ludzie ze Wschodu ( Ukraina, Białoruś, może Rosja i różne Kazachstany) niż południa. 2010/08/12 14:30:02
"Najpierw jadą odważni, którzy wszędzie sobie radę dadzą i jakoś zaadaptują. "
Nieprawda. Najpierw przyjechali gastarbeiterzy, ktorych zwerbowano w Turcji, zrobiono badania lekarskie, wbito pieczatke w paszport, wsadzono do pociagu i wyladowano w hotelu robotniczym. Jakiegos "dawania sobie rady" nikt od nich nie oczekiwal, tylko zapieprzania przy tasmie. Nikt z nich w kazdym razie nie przeplywal Morza Srodziemnego lodkami. 2010/08/12 14:34:13
Meanwhile in Teh Episkopat...
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,8244157,Biskupi__Apelujemy_do_modlacych__by_bylo_mozliwe_przeniesienie.html He. He. He. 2010/08/12 14:36:28
@gregorsamsa
Najpierw przyjechali gastarbeiterzy, ktorych zwerbowano w Turcji, zrobiono badania lekarskie, wbito pieczatke w paszport, wsadzono do pociagu i wyladowano w hotelu robotniczym A jak wszyscy wiemy, na tego typu werbunek odpowiadają w pierwszej kolejności jednostki najbierniejsze i religijni fundamentaliści. 2010/08/12 14:36:45
@wo: "co jest problemem - nie religia tylko lumpenproletariat"
To fakt, tak samo jak nie jest problemem to, że mało jest kobiet na studiach technicznych/w zarządach firm/w polityce, tylko to, że już w przedszkolu widzą zgorszone spojrzenia jak się przypadkiem zajmą klockami zamiast lalą. Tak mi się jakoś skojarzyło, bo oba problemy próbuje się rozwiązywać za pomocą akcji uderzających w efekty (zakazać burki/wprowadzic parytety) zamiast w przyczyny. 2010/08/12 14:37:40
@Episkopat
www.episkopat.pl/?a=kalendarium_show&typ=INFORMACJE&id=13395 Teraz to się nazywa "briefing biskupów". 2010/08/12 14:39:30
@gregorsamsa + @m-m-m
No i nie muszę komentować [m-m-m Score: 5, Insightful] :-) 2010/08/12 14:40:11
"A, przepraszam za brzydkie slowo, lewacy chodzili i wyzywali ich od faszystow. nawet gazeta.pl sie dziwila i smiala :-D"
W lewicowym biotopie Berlina, to nie takie kwiatki zakwitaly. Np. w latach 90tych glosna byla tzw. "Klasse gegen Klasse" - lewicowe ugrupowanie podpalajace (ich zdaniem) kapitalistyczno dekadenckie knajpy i sklepiki w Kreuzbergu, w tym i te nalezace do imigrantow. 2010/08/12 14:44:29
@kch
"Próbowałam znaleźć jakąś wypowiedź reżyserów na temat tego, o co chodzi w tym prologu i co on robi w filmie i gugla się tylko coś w ten deseń, że w zasadzie to sami nie wiedzą, ale postanowili go nie wyrzucać, bo im się spodobał." Moja luźna nadinterpretacja, przyznaję od razu. W filmach Coenów częstym motywem jest niepowtrzymane i bezinteresowne Zło. Albo ma personifikację (ponure spojrzenie Gabriela Byrne w "Miller's Crossing"), albo po prostu mamy makabryczną serię zbrodni, za które pozornie nikt nie odpowiada i pozornie nic tu nie ma sensu ("report to me back when it makes sense" w "Tajne przez poufne", zgroza "Fargo"). Filmy Coen tak w ogólnym podsumowaniu wydają mi się być filmami o tym, że istnieje niepowstrzymane zło and what you gonna do when it comes for you. 2010/08/12 14:46:32
@krystyna ch.
"Skąd taka interpretacja? Próbowałam znaleźć jakąś wypowiedź reżyserów na temat tego, o co chodzi w tym prologu i co on robi w filmie" Ja rozumiem tę scenę tak, że wielu rzeczy nie można rozstrzygnąć i poznać ich prawdziwej natury. Tzn. bohaterowie nigdy się nie dowiedzą, czy to był dybuk, czy naprawdę rabin. Tak jak te zęby goja. "Accept the mistery" Jednak to nie pasuje do interpretacji wo. 2010/08/12 14:46:36
"A jak wszyscy wiemy, na tego typu werbunek odpowiadają w pierwszej kolejności jednostki najbierniejsze i religijni fundamentaliści."
Juz pisalem, ze w pierwszym pokoleniu nie bylo fundamentalizmu a tylko przywiazanie do tradycji. 2010/08/12 14:46:40
@gregorsamsa:
"Ganz meinerseits" reicht. Als Antwort, ja. "Ich freue mich, dass du gekommen bist" --- "Ganz meinerseits!" 2010/08/12 14:53:47
@wo: już tylko kobiety wierzą w mit "duże, ciężkie, wywrotne i niezwrotne, a więc bezpieczniejsze"
Rany, zmieniłeś Forestera na - bo ja wiem - Imprezę WRX? :- 2010/08/12 14:56:00
"Rany, zmieniłeś Forestera na - bo ja wiem - Imprezę WRX? :-".
Slaby troll. impreza wrx z 3 dzieci, jasne. 2010/08/12 14:59:25
"Rany, zmieniłeś Forestera na - bo ja wiem - Imprezę WRX? :-".
Ubersłaby: Forrester niezwrotny i wywrotny? 2010/08/12 15:01:20
@brandthedwarf
Slaby troll. Wypraszam sobie! impreza wrx z 3 dzieci, jasne. Nie posądzam o to naszego gospodarza, ale w tym kraju ludzie z trójką dzieci to matizami też jeżdżą. 2010/08/12 15:02:43
@frontbrzozowa "Forrester niezwrotny i wywrotny?"
Jakoś odbiega w górę albo w dół od statystycznego SUV-a? 2010/08/12 15:05:17
@wo
Nadinterpretacja ciekawa, ale wyjaśnienie jest chyba prostsze. Prolog jest identyczny z początkiem książki, więc zapewne bracia nie chcieli/nie mogli zmieniać pierwowzoru. Zatem o ewentualne przesłanie trzeba by zapytać Cormaca. 2010/08/12 15:12:16
@jop
"Jakoś odbiega w górę albo w dół od statystycznego SUV-a?" Tak. I to bardzo. "rany, zmieniłeś Forestera na - bo ja wiem - Imprezę WRX?" Technicznie rzecz biorąc Forester to jest podliftowana Impreza. Właśnie tu jest zasadnicza zaleta tego pojazdu - zachowuje to, co decyduje o dobrym rajdowym zachowaniu Imprezy (czyli stały symetryczny napęd na cztery koła). Dzięki bokserowi ma najniżej położony środek ciężkości jak to w ogóle jest do zrobienia w czymkolwiek suvowatym. 2010/08/12 15:15:36
@dr_jcw
"No i nie muszę komentować" Powiem wiecej, nawet nie powinienes zanim nie zrozumiesz. 2010/08/12 15:16:37
@sheik.yerbouti i pickup
Aż pogrzebałem w sieci. Toyota Hilux versus RAV4. Hilux z 2.5 litra dieslem i napędem 4x2 masa własna 1585kg, z napędem 4x4 1720kg. RAV4 z 2.2 litra dieslem i napędem 4x2 1545kg, z napędem 4x4 1600kg. Pamiętając o tym, że porównanie toporne bardzo (nie ten rodzaj napędów, nie dokładnie taki sam silnik, to jest ten dwuosobowy Hilux etc), różnica masy wynosi 40 bądź 120 (4x2 vs 4x4) na niekorzyść Hiluxa. To nie jest różnica o jakiej piszesz (tona dwieście wersus dwie tony). Tak w ogóle, to tonę dwieście to waży Honda Civic 5D, czyli kompakt, a nie SUV. Zgoda że wielki pickup plus mnóstwo blingu jest jeszcze mniej "ekologiczny" niż wielki SUV plus mnóstwo blingu, i np wyłącznie na miasto to głupota, ale nie ma zasadniczej ekologicznej różnicy między SUVem a pickupem tak w ogóle. Szczególnie jeśli ten SUV postoi trochę w korkach w mieście a pickup pomyka sobie spokojnie po pustych drogach za miastem. @bracia Coen i Unstoppable Evil Ja prosty techniczny człowiek jestem, i w ogóle, ale dla mnie chodziło o to że jak Twoja rodzinka zadarła kiedyś tam z dybukiem (ew ciąży klątwa za niewinne zabicie człowieka), to masz przerąbane, co byś nie robił. Czyli unstoppable evil jak najbardziej. 2010/08/12 15:20:29
@charliebravo:
"jak Twoja rodzinka zadarła kiedyś tam z dybukiem" Ale czy w filmie było powiedziane, że główny bohater jest potomkiem tej pary z prologu? Poza tym, ja się upieram, że nie wiadomo, czy to dybuk. 2010/08/12 15:21:01
@charliebravo
"Tak w ogóle, to tonę dwieście to waży Honda Civic 5D, czyli kompakt, a nie SUV." Bingo! Niby gdzie ja pisałem o pickupie kotra SUV? Pikap kontra coś normalnego. A ten akurat Hilux jest 4x4 i pięcioosobowy. Długość min. 5,5m. Jaka masa? 2010/08/12 15:22:39
@ W ogóle film stracił u mnie za to sporo punktów - środek jest fajny, ale w pakiecie z nim jest brak zakończenia, a zamiast niego początek od czapy.
Ale, że why? Mnie się to tak tłumaczyło, że prolog jest z autentycznym dybukiem, który za potraktowanie z buta na początku, postanawia nękać tę całą rodzinę do iluś tam pokoleń w przód (co dostajemy na przykładzie głównego bohatera), a w końcówce wraca pod postacią rabina z którym spotyka się dzieciak i im w końcu odpuszcza, udzielając rady na dalszą przyszłość, której nikt nie chciał wysłuchać z początku - bądź dobry. oczywiście interpretacja też wyssana z palucha, bo żadnych sygnałów wyraźnych nie ma i mogłem sobie ją zbudować na tym, że każdy rabin wygląda tak samo. 2010/08/12 15:24:17
@brain
"mogłem sobie ją zbudować na tym, że każdy rabin wygląda tak samo." Sprawdzić czy nie kobieta www.polityka.pl/spoleczenstwo/artykuly/1506710,1,rozmowa-z-tanja-segal-jedyna-w-polsce-kobieta-rabinem.read 2010/08/12 15:25:22
@braineater
"a w końcówce wraca pod postacią rabina z którym spotyka się dzieciak i im w końcu odpuszcza" A widziałeś końcówkę? To mi nie wyglądało na odpuszczenie... :) 2010/08/12 15:29:28
@ To mi nie wyglądało na odpuszczenie...
no bo ojciec dzieciaka dostaje ostatnia kumulacją fakapu i dopiero jego syn będzie miał już lżej. Prawo, znaczy, nie działa wstecz. 2010/08/12 15:30:50
@wo i Forester
A bo dotąd żyło mi się w przekonaniu, że wywrotny SUV to u Ciebie tylko Ford Rollover. OK, Forester vs. reszta SUV-ów. Acknowledged. @stały symetryczny napęd na cztery koła Nie jest to aby paliwożerne rozwiązanie? Tak mi tłumaczono przekonując do rozwiązania 2WD/4WD/blokada dyferencjału. (Anyway, nie nadaję się do flejmów o SUV-ach, nie mam nawet fioletowego pojęcia, jak wygląda kwestia środka ciężkości w moim samochodzie.) 2010/08/12 15:31:47
@braineater
"no bo ojciec dzieciaka dostaje ostatnia kumulacją fakapu i dopiero jego syn będzie miał już lżej. Prawo, znaczy, nie działa wstecz." No ok, ale co z tą trąbą powietrzną na końcu, która dopiero nadchodzi? 2010/08/12 15:32:25
@sheik.yerbouti
Racja, nie pisałeś, ale skąd wiesz że goście nie jeździli gdzieś, gdzie kompaktem zwyczajnie nie dojedziesz? Jak się kiedyś przeprowadzę za miasto, to chętnie właśnie w taką okolicę, w Małopolsce tego sporo, trochę górek, trochę lasu, nierówna droga gruntowa rzadko odśnieżana i już nawet Foresterem nie zawsze wjedzie i słusznie (bo rachunek za skatowanie auta za duży). Pickup sobie poradzi bez problemu, a jeżdżąc raz na kilka dni do sklepu spalę bodaj mniej niż ktoś kto kompaktem dojeżdża do pracy przez całą Warszawę w korkach. Ekologiczne - lub nie - jest użycie, a nie samo narzędzie. Tak to mógłbyś napisać że transport statkami jest nieekologiczny, bo te wielkie Diesle ogromnie dużo palą. @jozjaasz No nie było powiedziane wprost. Mnie wydawało się logiczne. I, tak jak piszę, może nie dybuk, może klątwa za zabicie niewinnego. @braineater Tego rabina jako "zakończenia klątwy" nie złapałem, ale mogło być i tak. W sumie fajne wytłumaczenie - w ten sposób film się "zamyka". 2010/08/12 15:36:05
@wo
"Umieszczenie w centrum dyskursu klasowego pozwala natomiast zwrócić uwagę na to, co jest problemem - nie religia tylko lumpenproletariat. Tak samo groźny, czy występujący pod sztandarami Proroka czy Chrystusa, bez znaczenia." Nie zgodzę się. Kto dokonał zamachów na WTC? Chyba to nie był lumpenproletariat. Do jakiej klasy społecznej należy Osama? 2010/08/12 15:36:48
@"Na szybko znalazłem parę liczb: w 1950 katolików+ewangelików było w Bawarii 98,4%, w 1970 - 95,6% a w 2006 - 78,5%"
Co mnie uderzyło przez te pół roku mieszkania w Ratyzbonie/Regensburgu (Bawaria) to to, iż ludzie lat 30+ (ale także i młodsi, jak np. dziewczyny pomagające pakować zakupy w EDECE przy kasach) witali się, mówiąc "Grüß Gott". Było to powszechne. Bardzo powszechne. 2010/08/12 15:39:25
@mmm "Wyjeżdżają jednak najczęściej ci, którzy się odważą coś w życiu zmienić, czyli jednak dysponują umysłem bardziej otwartym niż średnia."
Nie tylko. Spora część imigrantów z Turcji uciekła stamtąd przed prześladowaniami przez turecką armię - strażnika jedności narodowej i świeckości państwa. Stąd wśród tych otwartych umysłów nadreprezentacja zadymiarzy islamskich i kurdyjskich, lewicowych jak i prawicowych. 2010/08/12 15:42:22
@charliebravo i pickup na wiejskich drogach
To prawda - kolega ma Dodge'a Rama i mieszka w takiej właśnie wiejskawej okolicy, co to jak zawieje, zamiecie, drogą fafnastej kolejności odśnieżania nie da się przejechać. A że pracuje w domu, to Ram przeważnie służy do przetarcia drogi raz na parę dni, żeby małżonka mogła przejechać czymś mniejszym. 2010/08/12 15:43:59
@charliebravo
"Tak to mógłbyś napisać że transport statkami jest nieekologiczny, bo te wielkie Diesle ogromnie dużo palą." Nie napisałem, ale mógłbym. Jest. Dlatego Forester z definicji jest nieekologiczny, bo go nie produkują w UK jak większość bodaj japończyków, tylko w Krainie Seppuku. podobnie prius (chyba, że już przenieśli na Isles) "skąd wiesz że goście nie jeździli gdzieś, gdzie kompaktem zwyczajnie nie dojedziesz?" Nie wiem, ale w centrum Katowic? Tu jest Śląsk, tu jest cywilizacja, my tu mamy drogi, w dodatku dość równe. Ale i tak LandCruiserów w trzy dupy jeździ, a sąsiad ma przechodzonego LandRovera z wyciągarką i potwornie klekoczącym dieslem. 2010/08/12 15:44:39
@ryba.co.rysuje
Co mnie uderzyło przez te pół roku mieszkania w Ratyzbonie/Regensburgu (Bawaria) to to, iż ludzie lat 30+ (ale także i młodsi, jak np. dziewczyny pomagające pakować zakupy w EDECE przy kasach) witali się, mówiąc "Grüß Gott". Było to powszechne. Bardzo powszechne. I z tego wynika coś więcej niż z mówienia "o Jezu"? 2010/08/12 15:44:43
@A że pracuje w domu, to Ram przeważnie służy do przetarcia drogi raz na parę dni, żeby małżonka mogła przejechać czymś mniejszym.
Ciekawe, po ile stoją pługi śnieżne. 2010/08/12 15:48:21
@ryba
"witali się, mówiąc "Grüß Gott". Było to powszechne. Bardzo powszechne." W Wiedniu usłysysz takie pozdrowienia w klubie gejowskim. Nie tłumacz tego dosłownie, równie dobrze można dosłownie tłumaczyć francuskie "Adieu". @frankie "Nie zgodzę się. Kto dokonał zamachów na WTC?" Ale to nie był problem integracji. W ogóle postrzeganie islamskiej mniejszości przez pryzmat Al Kaidy wydaje mi się niebezpieczne. @jop ". OK, Forester vs. reszta SUV-ów" Dokładniej, "klasyczny SUV amerykański versus crossover" i "Forester jako król crossoverów". "Nie jest to aby paliwożerne rozwiązanie?" Jeśli nawet, to nieznacznie - nie odstaję od przeciętnego dwulitrowego kombiaka. " nie mam nawet fioletowego pojęcia, jak wygląda kwestia środka ciężkości w moim samochodzie.)" Forestera kupują wyłącznie ludzie, których interesują takie kwestie. Bo tak poza tym, wszystko przemawia przeciw. Mało szlachetne plastiki, brzydki dizajn, fabryczne stereo takie, że nawet jak zamówisz wszystkie opcjonalne dodatki, nadal lepiej brzmi podstawowy zestaw w Corolli. Zalety tego samochodu w zasadzie kończą się na tym, jak się nim jeździ w dalekich trasach - wysiadasz niezmęczony. Nie boisz się ataku śnieżycy, ulewy, polnej drogi, błota, gołoledzi itd. Ja nigdy nie zamienię tego na lepsze plastiki. 2010/08/12 15:48:57
@Ciekawe, po ile stoją pługi śnieżne.
Pługi śnieżne jednak są jakby mniej uniwersalne. Nie można nimi pojechać na wakacje ani rwać na nie lasek. 2010/08/12 15:51:23
@jop
"Pługi śnieżne jednak są jakby mniej uniwersalne. Nie można nimi pojechać na wakacje" Nie wyobrażam sobie pojechania na wakacje Dodge Ramem. Chyba, że z Krakowa do Zakopanego, powoluteńku na zakopiance, żeby się nie wypieprzyć. 2010/08/12 15:51:27
@ co z tą trąbą powietrzną
Dotknie tylko ojca, zniesie stary porządek, czyli ten w którym dybuk nie ma poszanowania, zrobi miejsce dla młodych, którzy "będą dobrzy." Taka metafora zsekularyzowanego XX wieku, w którym zabijano dybuki i całą duchowość, ale nowe pokolenie odnajduje swoja wiarę i autorytety (bo w końcu do spotkania dochodzi z okazji bar mitzwy) i będzie budowało nowy świat na gruzach tego, co zostanie po dopełnieniu się klątwy. (nadal zaznaczam, że to tylko takie luźne patataj, którym próbowałem sobie ten film wytłumaczyć i że w samej treści nie ma chyba żadnego sygnału, który by usprawiedliwiał taką interpretację) 2010/08/12 15:52:50
Mało szlachetne plastiki, brzydki dizajn, fabryczne stereo takie, że nawet jak zamówisz wszystkie opcjonalne dodatki, nadal lepiej brzmi podstawowy zestaw w Corolli.
Patrz, to dokładnie tak w moim!!!!!!!!1111jedenjeden 2010/08/12 15:54:48
@jop
No i dokładnie do tego pickupy się nadają. Przejechać w ciężkich warunkach, przewieźć ładunek i na dodatek bez specjalnego wrażenia na samym sprzęcie. Co do zużycia paliwa przez stały symetryczny napęd, owszem, zużywa trochę więcej ale daje sporego plusa jeśli idzie o bezpieczeństwo. Człowiek, który podnosił problem zużycia paliwa zapewne nie miał żadnego symetrycznego AWD do sprzedania :-) @sheik "Nie napisałem, ale mógłbym. Jest" As opposed to wiosłowanie w łódce? Bo tak możemy wszystko sprowadzić do tego, że najlepiej to nie oddychać, bo to też w końcu emisja CO2. Cywilizacja jako taka jest "nieekologiczna". Samochód jako taki jest "nieekologiczny". Ja jedynie twierdzę, że pickup nie musi być bardziej "nieekologiczny" niż dajmy na to SUV, no nie wpadajmy w proste korwinistyczne dogmaty. "Nie wiem, ale w centrum Katowic? Tu jest Śląsk" No nie wiem, ale mnie jak się pierwszy raz znalazłem w powietrzu nad Śląskiem, uderzyły dwie rzeczy "jak tu zielono" - bo macie mnóstwo lasów dookoła Katowic, i druga - że to w sumie rzut beretem w górki (S1 w stronę bielska). Trzecie, to mnóstwo rejestracji na S spotyka się w lecie czy weekendami w okolicach Nowego Sącza, a tam się dobry napęd potrafi przydać. "Ale i tak LandCruiserów w trzy dupy jeździ, a sąsiad ma przechodzonego LandRovera z wyciągarką i potwornie klekoczącym dieslem." W sumie racja. Nie pamiętam ile, ale tak czy inaczej większość z tych aut nie zjeżdża z asfaltu... 2010/08/12 15:55:08
ryba.co.rysuje
witali się, mówiąc "Grüß Gott". Było to powszechne. Bardzo powszechne. Podobnie jest na szlakach górskich Austrii i Niemiec. Nie wyciągałbym z tego daleko idących wniosków. Czy zastanawiałeś się kiedykolwiek co znaczą niektóre słowa, których często używasz? spytała cicho Robin. Mówisz nieraz O Jezu albo Jezu Chryste, a wiesz co to w ogóle znaczy? Przekleństwa i tyle. Takie same jak o kurczę albo do diabła. Alfred Bester "Gwiazdy moim przeznaczeniem" 2010/08/12 16:01:07
@jop
"Patrz, to dokładnie tak w moim!" Wszystkie wady Subaru i żadnej zalety? Zgaduję, że chodzi o coś amerykańskiego, bo tylko Amerykanie potrafią tak spieprzyć samochód? 2010/08/12 16:07:00
@wo
"Nie wyobrażam sobie pojechania na wakacje Dodge Ramem. Chyba, że z Krakowa do Zakopanego, powoluteńku na zakopiance, żeby się nie wypieprzyć." Nie na zakopiance, tylko na przełaj. @ryba "witali się, mówiąc "Grüß Gott". Było to powszechne. Bardzo powszechne." Przecież to tam popularne jak w Zurychu Grützi. Nawet był dowcip z Berlińczykiem i Monachijczykiem w windzie oraz pointą Berlińczyk: dziękuję, ale ja nie jadę tak wysoko" 2010/08/12 16:08:14
@"Podobnie jest na szlakach górskich Austrii i Niemiec. Nie wyciągałbym z tego daleko idących wniosków"
Nie wyciągam, nie mam podstaw - kler w Bawarii miał włączoną opcję stealth. Byłem tylko krztynkę zdziwiony. W sklepie na rogu raczej z rzadka słyszę przy kasie "Szczęść Boże". 2010/08/12 16:09:13
@sheik
"Nie na zakopiance, tylko na przełaj. " Jedno z moich ulubionych wspomnień to objeżdżanie korka na zakopiance drogą, która wprawdzie była na mapie, ale niezupełnie w realu. Przejechać przejechałem, ale krzaki zostawiły (nie)zatarte wspomnienie na lakierze. Potem ktoś mi powiedział, że gmina ciągle ma tę drogę w planach, ale ciągle jest przesuwana na przyszły rok. Teraz pewnie już wzięli i wyasfaltowali, where's the fun in that... 2010/08/12 16:10:46
tymczasem, skoro znów zeszło na samochody:
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95190,8244141,Jest_pozwolenie_na_budowe_odcinka_autostrady_A2.html 2010/08/12 16:11:09
@charlie bravo
"mnie jak się pierwszy raz znalazłem w powietrzu nad Śląskiem, uderzyły dwie rzeczy "jak tu zielono" - bo macie mnóstwo lasów dookoła Katowic" Ba! Lasy to mamy nie tylko dookoła a nawet w samych Katowicach, bo to jest takie miasto - niemiasto, że po 30 min pieszo z dowolnego punktu dojdziesz do lasu (takiego prawdziwego, z dziką zwierzyną i opcjonalnie lumpowskimi ogniskami). IMHO jedna z głównych wad miasta, chyba że ktoś jest zapalonym rowerzystą. 2010/08/12 16:13:30
@wo
"gmina ciągle ma tę drogę w planach, ale ciągle jest przesuwana na przyszły rok. Teraz pewnie już wzięli i wyasfaltowali, where's the fun in that..." Przecież na Podhalu PiS bierze wszystko. Może dalej leżeć i kwiczeć ^^J 2010/08/12 16:25:19
@jop
"Nie jest to aby paliwożerne rozwiązanie?" Zależy od wykonania. Ale jak ktoś chce AWD to musi się liczyć z tym że to mu zawsze będzie chlać więcej niż 4x2, choćby ze względu na wagę. @wo "Nie wyobrażam sobie pojechania na wakacje Dodge Ramem." Eeee tam. Po prostu ty do hotelu jeździsz. 2010/08/12 17:28:20
@wo, lumpenproletariat
tak, masz rację -- chodzi o wykluczenie k(l)asowe, religia jest tylko jednym z narzędzi reakcji na to wykluczenie (inne, mniej transcendentne, póki co leżą na szrocie historii). ale: laicyzacja nie jest tożsama ze wzrostem racjonalności. ludzie mają kłopot ze zrozumieniem świata (sensu, struktury -- fizyki, psychologii, socjologii... to wszystko stało się strasznie trudne do ogarnięcia dla przeciętnego mózgu), a jednocześnie bardzo łakną zrozumiałych odpowiedzi. pragną jakiegoś ukojenia. OK, kościół pewnie osłabnie albo i padnie. może za sto lat Jezus to będzie taki Zeus albo Herakles. ale że ludzkie brain capacity raczej nie wzrośnie znacząco -- ludzie będą wybierali to, co łatwo mogą zrozumieć, a nie to, co jest (jakąś tam, coraz bardziej złożoną) prawdą. znam nieco wykształconych osób, które z pewnością nie należą do LC, a przy okazji (raczej) odrzucają naukę KK. i co z tego wynika? czasem coś, a czasem niewiele: feng-shui, homeopatia i chińskie ciasteczka... trudno się nie zgodzić z tautologią: "jak będzie rósł dobrobyt, to będzie się nam lepiej żyło". ale myślę, że o ile warunki zewnętrzne będą się poprawiać, to nasze wnętrza -- nie. nie będziemy ani szczęśliwsi, ani mądrzejsi; może bardziej laiccy, ale tak samo zabobonni. tylko zabobony będą inne. i Świtonie bardziej fengszujowe może. 2010/08/12 18:48:05
@pentaprizm
"Sam jesteś bzdura, Bawaria..." Bzdura wyjęta z dupy bo 1. Przytaczasz legendę miejską. Bawarja nie jest najbogatszym landem. Jeśli chodzi o udział w krajowym PKB, to jest nim NRW, jeśli wziąć pod uwagę podatki na głowę, to jest to Hamburg. 2. Robisz bezsensowne porównania bez sprawdzenia faktów. Przynależność do religii chrześciańskich jest we wszystkich starych bundeslandach mniej więcej taka sama. Nawięcej w Saarlandzie. Porównywanie starych landów, w ktorych panuje od 60 lat pluralizm religijny do resztek po DDRach jest bez sensu. 3. Nie czytasz ze zrozumieniem. Jak poprosisz kogoś, kto umie czytać, to ci wytłuamczy, że wo w notce pisze o zależności między _przyrostem_ nówek a _spadkiem_ wpływów kościelnych w danym kraju, co jak napisał cmoscmos zadziałało także w Bawari. Porównywanie liczb absolutnych między dwoma krajami jest tak bez sensu, że twoja stara... 2010/08/12 18:51:36
@wo
"@login" i "Bawaria" To nie mnie cytowałeś tylko pentaprisma. Ja takich bzdur nie opowiadam. 2010/08/12 19:00:22
@login
"To nie mnie cytowałeś tylko pentaprisma. Ja takich bzdur nie opowiadam." Bardzo przepraszam, wielce przy tym skruszony. 2010/08/12 19:12:57
@vontrompka
"tak samo zabobonni. tylko zabobony będą inne" Bla mnie bomba, lepiej mieć wolny rynek zabobonów niż monopol i to w dodatku organizacji niezwykle sprawnej w robieniu wody z mózgu, jumaniu publicznych pieniędzy i ochronie swoich członków przed prawem. 2010/08/12 19:13:42
"ludzie będą wybierali to, co łatwo mogą zrozumieć, a nie to, co jest (jakąś tam, coraz bardziej złożoną) prawdą. "
E tam. Nie chodzi o to, zeby ludzie nie wierzyli w bajki. Chodz o to, zeby bajki nie byly przedmiotem obowiazkowym w szkole, z ocena wliczana w srednia. A tak nawiasem mowiac, to religii chrzescijanskiej wcale tak latwo nie jest zrozumiec. To niekoniecznie jest jakas uproszczona wizja swiata a raczej dosc paradoksalna i dla postronnych trudna do zrozumienia. 2010/08/12 20:30:52
"To niekoniecznie jest jakas uproszczona wizja swiata a raczej dosc paradoksalna i dla postronnych trudna do zrozumienia."
Bedac antyreligijnym bardzo smieszy mnie zestawienie slow zrozumienie i religia. Dla mnie tam nie ma miejca na cos takiego jak rozum. 2010/08/12 20:41:24
@wo
"jeśli Chigurh jest z nami, to kto przeciw nam?" W tytule swojego filmu Herzog (już niemal słyszę jak zgrzytasz na to nazwisko zębami) mówi, że Bóg jest w ogóle przeciw wszystkim, więc można być pewnym, że sekularyzacja jest nieuchronna. 2010/08/12 20:47:14
Może na koniec dnia zostanie tzw. Bóg Einsteina, panteistyczny? To by nie było chyba takie złe. Wszyscy kapują o co chodzi ze Wszechświatem, ale dorabiają sobie do tego odrobinkę nieszkodliwej ideologi, jeżeli już tak bardzo potrzebują. Za bardzo wierzę w człowieka?
2010/08/12 21:09:43
@wo
"Ale to nie był problem integracji." Ależ był. To byli emigranci i to nie lumpenproletariat tylko wykształceni ludzie. Najlepsze źródło na temat zamachowców znalazłem tu: www.osrodekbadania.waw.pl/files/keson_12.doc BTW guglanie na temat WTC to jakiś dramat. Większośći linków to UFO albo inni Żydzi. "W ogóle postrzeganie islamskiej mniejszości przez pryzmat Al Kaidy wydaje mi się niebezpieczne." Ale ja tak nie postrzegam. Ale Al Kaida jest istniejącym problemem i nie ogranicza się do biedoty. @vontrompka "tak, masz rację -- chodzi o wykluczenie k(l)asowe, religia jest tylko jednym z narzędzi reakcji na to wykluczenie" Nie tylko wykluczenie klasowe (materialne) jest przyczyną zwrotu ku radykalnemu islamowi. Powodem może być na przykład obcość kulturowa. Nie powiesz że Arabia Saudyjska jest tak radykalna z biedy. 2010/08/12 21:31:52
Arabia Saudyjska jest bogata jako gospodarka, ludzie są tam biedni. Nie mogę znaleźć żadnego pewnego źródła w internecie, ale tam jest bardzo duże rozwarstwienie społeczne.
Jako refrencję, że to ma jakiś sens, wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone, tam się prowadzi dużo takich statystyk i generalnie sporo z nich jest skorelowanych - procent ludności czarnoskórej, bieda, analfabetyzm, przestępczość, religijność. Z kolei w Japonii czy Szwecji, gdzie podziały klasowe są małe, religijność też jest niska. Mało konkretne, ale chyba widać trend. Rumunia jest jedynym krajem UE, który wyprzedza Polskę pod względem rozwarstwienia i co? 22 mln ludności, 22 tys. ateistów... Jak ktoś dysponuje jakimiś tabelkami, to może się podzieli... 2010/08/12 22:05:56
@frankie
"To byli emigranci i to nie lumpenproletariat tylko wykształceni ludzie." Podobnie jak Ulrika Meinhof. Przede wszystkim to była jednorazowa, dobrze zaplanowana akcja. Jako prognostyk dla przyszłości mniejszości islamskiej w USA się nie nadaje tak, jak Baader-Meinhof jako prognostyk dla przyszłości Niemiec. "Ale Al Kaida jest istniejącym problemem i nie ogranicza się do biedoty. " Jest problemem na inny temat. Na pewno nie na temat islamizacji Europy przez imigrantów. napisał: wo 2010/08/12 21:56:55 2010/08/12 22:17:14
@wo
Naiwnie zapytam czy w Twojej kniżce jest jakikolwiek hint, dlaczego taki film jak właśnie No country for old men mógł powstać tylko w Ameryce? Oglądam sobie na tubce fragmenty (całość of kors też widziałem i jutro idę do wypożyczalni znów!) i w myślach podstawiam sobie polską sensację i pogardliwy uśmieszek wypełza mi na twarz. 2010/08/12 22:50:38
@mig watch
"Naiwnie zapytam czy w Twojej kniżce jest jakikolwiek hint, dlaczego taki film jak właśnie No country for old men mógł powstać tylko w Ameryce? " Niestety nie...! 2010/08/12 23:14:39
@mig_watch
"Naiwnie zapytam czy w Twojej kniżce jest jakikolwiek hint, dlaczego taki film jak właśnie No country for old men mógł powstać tylko w Ameryce?" Bo autor, książka, film i cała ta historia są tak amerykańcy, że już bardziej się nie da. Przynajmniej ja tak to widzę. 2010/08/12 23:35:22
@ogqozo
"Arabia Saudyjska jest bogata jako gospodarka, ludzie są tam biedni" Otóż to. Być może lepiej im idzie rozdzielanie bliźniąt syjamskich, ale śmiertelność noworodków jest tam o wiele wyższa, niż w Polsce, podobnie wyższe jest bezrobocie (zresztą stopa bezrobocia odnosi się tylko do mężczyzn), PKB per capita jest w Arabii Saudyjskiej niższy niż w Czechach - także bez przesady z tym ich bogactwem. Zresztą koledzy z Langley tworzą takie ładne zestawienia: www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/index.html 2010/08/12 23:40:43
@czerwoneiczarne
"PKB per capita jest w Arabii Saudyjskiej niższy niż w Czechach - także bez przesady z tym ich bogactwem. " Dammit - nie mogę sobie teraz przypomnieć, czy anegdotę o Polaku bardzo chcącym się przekonać, jak w Dubaju mieszka dubajski taksówkarz, czytalem w sieci czy ktos mi opowiadał w realu? (czy to mógł być Boni na Avangardzie?) W każdym razie - mieszkał w nieklimatyzowanym baraku na koszarowym osiedlu. 2010/08/12 23:47:32
The Ultimate Guide to Dubai napisał moim zdaniem jakiś czas temu Johann Hari:
www.independent.co.uk/opinion/commentators/johann-hari/the-dark-side-of-dubai-1664368.html Link zawsze idzie w ruch, gdy jakiś korwinista mówi, jaki to Dubaj bogaty, bo tam podatki niskie. No tak, jeśli praktykują tam niewolnictwo na masową skalę, to mogą sobie robić niskie podatki, odpowiadałem, i zapodawałem Hariego. A ten artykuł jest jeszcze sprzed bankructwa Dubaju! Wtedy się wydawało, że chociaż jest to zbrodnicze państwo, to przynajmniej dochodowe! Co do Arabii Saudyjskiej, nie dysponuję takim materiałem, ale z tego co czytałem i co widzę na tej stronce CIA ("Population below poverty line: NA"), wnioskuję, że można założyć, iż jest tam podobnie. 2010/08/13 00:01:45
O Dubaju była świetna i pouczająca naparzanka w cyklu The Doha Debates: www.youtube.com/watch?v=kORAjIrT3b4
Uwaga! Wciąga. 2010/08/13 01:11:14
W Arabii jest co do niewolnictwa dokładnie tak samo jak w Dubaju, tylko dodatkowo zamordyzm jeszcze większy. Miałem swego czasu nieprzyjemność być i tu i tu.
2010/08/13 02:36:19
Oki oki,
rzecz w czymś innym- wśród Saudów terroryści rekrutują się także z rodzin obrzydliwie bogatych. Zaś część samobójców z 9/11 było nieźle zarabiającymi europejskimi klasośredniakami. Z resztą Kutub także pochodził z zamożnej, wykształconej rodziny i jego radykalne poglądy z drugiej częsci życia(stanowiące żywotną podstawę ideologii islamizmu) nie wynikały z tego, że był niedopuczony i głodny. Tak więc nie wolno zjawiska ekstremizmu sprowadzać do kwestii klasowych(ergo: głównie ekonomicznych). Tu niestety mamy koktalj mołotowa- i kwestie tradycji kulturowej współgrają razem z stratą społeczną (oraz naturalnie psychologią jednostki). 2010/08/13 09:15:07
www.rp.pl/artykul/521667.html
No i nawet Ziemkiewicz wkurzyl sie na prezia. Pieknie, tak trzymac panie kaczynski. 2010/08/13 09:42:32
@No i nawet Ziemkiewicz wkurzyl sie na prezia.
Och, zaraz się Jarosław popłacze. Przecież to, co pisze RAZ (przy okazji pobredzając jak zwykle) nie ma żadnego znaczenia. 2010/08/13 09:49:44
@czescjacek
... niż monopol i to w dodatku organizacji niezwykle sprawnej w robieniu wody z mózgu, jumaniu publicznych pieniędzy i ochronie swoich członków przed prawem. również WKP(b) nieźle wyczerpuje Twoją definicję ;) a serio - zniszczysz jeden monopol, ale nie masz sprawnych mechanizmów, żeby zapobiec jakiemuś nowemu, dziś jeszcze niewyobrażalnemu - bo ludzie ze swej biednej natury są raczej głupi. owszem, ostatnie 20 lat to krzepiący obrazek (more or less na całej kuli Z.), tylko że 20 lat to zaledwie pryszcz na pośladku Madame Histoire. nie wnioskowałbym za dużo o kolejnych 20 (chaotycznie deterministycznych, jak słusznie zauważa Gospodarz). ale, że nie będzie Ostatecznego Finału, to cieszmy się tym, co mamy, na pohybel, itp. 2010/08/13 10:10:04
Przy okazji, nie wiem czemu ale wizja tych nadciągających internautów skojarzyła mi się z .atakującym Marsem
2010/08/13 10:11:12
@fcrane
Ziomal, Ty się anonimowo wygłupiasz, a ja jestem identyfikowalnym gospodarzem bloga. Doceniam Twój punkt, ale wyciąłem, choćby dlatego, że nie chciałbym się potem tłumaczyć, dlaczego nie wyciąłem (dla reszty: fcrane żartobliwie zwołał manifestację pod domem innego prawicowego polityka). 2010/08/13 10:11:55
@fkonop
"Tak więc nie wolno zjawiska ekstremizmu sprowadzać do kwestii klasowych" Odwrotnie: nie wolnu ekstremizmu sprowadzać do 11 września. 2010/08/13 10:13:38
@"również WKP(b) nieźle wyczerpuje Twoją definicję"
oni jeszcze Ermitaż rozprzedali, żadnego szacunku. @zniszczysz jeden monopol, ale nie masz sprawnych mechanizmów, żeby zapobiec jakiemuś nowemu Ja bym raczej stawiał na wielość; ten monopol był budowany wieki i teraz jest rezydualny "ludzie ze swej biednej natury są raczej głupi" Cytując Kubiaka z "naukowego" bogu Polityki (he, he) "Dziś jesteśmy na takim etapie rozwoju, że nie ogarniamy rozumem tego, co dzieje się wokół nas. W dodatku nie wierzymy z zasady naszym szamanom. Najwidoczniej cofamy się mentalnie do praczasów, gdy nie istniały jeszcze żadne autorytety. Ciekawe, jakie są wyjścia z tej sytuacji" 2010/08/13 10:22:29
@WO
(dla reszty: fcrane żartobliwie zwołał manifestację pod domem innego prawicowego polityka). Tą manifestację? wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8246168,PiS_alarmuje__internauci_z_krzyzami_ida_pod_dom_prezesa.html 2010/08/13 10:26:06
@wo
"fcrane żartobliwie zwołał manifestację pod domem innego prawicowego polityka" Ale nie podał przecież adresu. A kto wie gdzie mieszka ten prawicowy polityk? Co do Kaczyńskiego to każdy spacerujący reguralnie po Żoliborzu mógł się się domyślić po stojących zawsze przed domem borowikach. Czy dalej stoją to nie wiem bo dawno mnie tam nie było. 2010/08/13 10:39:40
@mógł się się domyślić po stojących zawsze przed domem borowikach. Czy dalej stoją to nie wiem bo dawno mnie tam nie było.
Teraz to raczej zdrowe, dorodne rydzyki. 2010/08/13 10:47:10
@sheik.yerbouti
"Teraz to raczej zdrowe, dorodne rydzyki." Ale te są w tej chwili zajęte w roli krzyżaków. 2010/08/13 10:57:10
@wo
"Odwrotnie: nie wolnu ekstremizmu sprowadzać do 11 września." Ale nie można także wykluczać. Były jeszcze zamachy w Londynie i Madrycie i raz nie wybuchła bomba w bucie z tych które kojarzę. Ilu zapobieżono tego nie wiemy. 2010/08/13 11:10:18
@Ale nie podał przecież adresu. A kto wie gdzie mieszka ten prawicowy polityk?
ONI wiedzą jaki to adres. Definicja owych onych - określone kręgi puszczające wodę na wiadome młyny. W szarej sieci naturalnie. Gospodarz słusznie zrobił wycinając, przecież wyszłoby _wiadome_ sterowanie antykrzyżaków przez Agorę. Zresztą wezwanie do protestu było równie poważne co to, które wywołało interwencję policji. Zabawny jest ten lęk w PiS przed nowym. Niby mamy fasadę mypis.pl, niby są jakieś blogi, a jak już przychodzi co do czego to Internet jest źródłem ZUOA. Ile to ja nie miałem dyskusji z wyborcami PiS odnośnie stosunku tej partii do nowych technologii, wykazanej przez pogardliwe wypowiedzi Prezesa... Nie chodzi tylko o słynne filmiki i piwo, ale o całokształt. Przecież za rządów tych ludzi nigdy nie zabrano by się poważnie za np. głosowanie przez Internet (bo głosowanie musi być celebrowane w gajerze zaraz po mszy - pewnie Prezesowi się nóż w kieszeni otowrzył (poprawka, mały pistolet wystrzelił), jak zobaczył głosujących z Openera w bermudach i kolorywch okularach), powszechny podpis elektroniczny, prawdziwy e-urząd i takie tam. Krótko - Paranoja i Schizofrenia, oby jej jak najwięcej bo to jest ciągłe strzelanie do własnej bramki i opieranie się na betonie, co nie ma przyszłości. 2010/08/13 11:12:21
@Gospodarz słusznie zrobił wycinając
WYBORCZA CENZURUJE INTERNAUTÓW!!!!!11 2010/08/13 11:13:33
@WYBORCZA CENZURUJE INTERNAUTÓW!!!!!11
No ba, dają też grające reklamy na stronie i wysyłają spam na mejle założone w portalu. Chamy. 2010/08/13 12:21:22
@sheik.yerbouti
"Przecież to, co pisze RAZ (przy okazji pobredzając jak zwykle) nie ma żadnego znaczenia." Nie wiedziałem, o czym piszesz, dopóki nie doszedłem do paragrafu o winie "GW" w rozpętaniu wojny o krzyż. ;) Ale - o dziwo - z zadziwiająco dużą częścią felietonu się zgadzam. 2010/08/13 12:32:14
@m_gol
"Ale - o dziwo - z zadziwiająco dużą częścią felietonu się zgadzam." Swiat się kończy jeśli można przyznać RAZowi rację. Którym jeźdźcem apokalipsy zostanie? Może Głodem? 2010/08/13 12:41:28
@Swiat się kończy jeśli można przyznać RAZowi rację.
@z zadziwiająco dużą częścią felietonu się zgadzam. Nie rozumiem waszego zaskoczenia. Ludzie których nie poważam napiszą czasem coś niesprzecznego z moimi poglądami, ale hej, powody dla których ich nie poważam nie ustały. Przypadek kliniczny - Michalski. A RAZ pobredza; pokażcie mi jego tekst, w którym nie ma żadnej śmierdzącej insynuacji. 2010/08/13 12:47:23
@RAZ
To była chyba chwila słabości, tu stary dobry RAZ fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/witajcie-w-ohyde-parku,1518437 2010/08/13 13:26:52
Gówno warte takie przewidywania. Gdyby Jarosław uciułał 3% więcej i tą religijną hecę pod pałacem popierał jako prezydent, to klimat byłby zupełnie inny.
Albo gdyby się okazało, że kontrolerzy z lotniska w Smoleńsku są winni, a to całkiem możliwe (nie mówię o sabotażu, o podziemnym lotnisku, rozpylaniu mgły, a o ludzkiej pomyłce) a Jarosław nakręci ten swój autorytarny sado-maso elektorat, to nastrój również się zmieni. Oczywiście, z tym co sobie robią politycy, większość ludzi się nie utożsamia. 60% ludzi w dupie to ma, gdzie stoi krzyż, czy wolno robić aborcję gdzie leży Kaczyński a nawet i to, czy to był zamach. I np. mimo tej żałosnej komisji bioetycznej (PO) czy pomysłu delegalizacji in vitro (PiS), większość ludzi w sondażach mówiło, że zapłodnienia in vitro są ok. Ale te 60% może pójść za tymi 10%, którzy będą im wyglądali na przytłaczającą większość. O ile uda im się taką atmosferę stworzyć. A taką atmosferę można zrobić z byle gówna. Np. przy "sprawie Agaty" klimat zrobił się bardzo liberalny, tzn. wiele osób przedkładało chęć skręcenia co niektórym karku nad to, co uważają o Kościele i aborcji. Sam wpadałem na forum frondy i różne gnyszkoblogi, by im jak najbardziej podnieść ciśnienie. A co jeśli środowiska laickie zachowają się równie żenująco? (* nie starczy Palikot, trzeba przekazać czyjeś dziecko do bidula i zachęcać na forach internetowych do stalkingu) 2010/08/13 13:33:16
@pampam
"Gówno warte takie przewidywania." Gówno warte takie komentarze. Proszę się opanować lub pożegnać. "Gdyby Jarosław uciułał 3% więcej i tą religijną hecę pod pałacem popierał jako prezydent, to klimat byłby zupełnie inny. " Ale by nie uciułał, bo już to co uciułał, to absolutny maksior. "Albo gdyby się okazało, że kontrolerzy z lotniska w Smoleńsku są winni, a to całkiem możliwe (...) a Jarosław nakręci ten swój autorytarny sado-maso elektorat, to nastrój również się zmieni." Niespecjalne. Dla jego twardego jądra to nie ma znaczenia, Ruscy dla nich i tak są winni, choćby w sensie metaficzynym. A dla normalnych - jeśli winę ponosi osoba, która zdecydowała, by nie lądować na zapasowym. 2010/08/13 17:12:49
@WO
"No to wszystko jasne - już tylko kobiety wierzą w mit "duże, ciężkie, wywrotne i niezwrotne, a więc bezpieczniejsze"." Znasz konkretne dane śmiertelności dla danych kategorii? Czy wypadkowość większych samochodów nie wynika z tego że po prostu profesjonalni kierowcy przepracowują się? Czy nie ma znaczenia styl jazdy? Wydaje się, że jest wiele czynników. Autobusy jeżdżąc w mieście są bardzo bezpiecznym środkiem transportu względem osobowych aut, a w wypadku krętej górskiej drogi może być inaczej. Chyba najbezpieczniej między miastami podróżować pociągiem, nie? Swoją drogą jak wypada WV trasporter? Co jest w segmencie vanów najbezpieczniejsze? PS. Fanboje Nonala plizz nie wchodźcie na mojego bloga. 2010/08/13 17:28:22
@piotrdiy
"Czy wypadkowość większych samochodów nie wynika z tego że po prostu profesjonalni kierowcy przepracowują się? " Bezpieczeństwo dzielimy na aktywne i pasywne. Pasywne to obiektywne cechy pojazdu, takie jak jego zachowanie podczas kolizji, środek ciężkości, sterowność, zwrotność, droga hamowania, sterowalność podczas hamowania. Samochód duży i ciężki może (ale nie musi, to nie jest automatyczne wynikanie) mieć dobry wynik crash testu, ale fatalnie wypada w testach zwrotności, hamowania i wywrotności. To są obiektywne rzeczy, które można zmierzyć - czy na przykład tzw. "test łosia" samochód wykona zgrabnie omijając przeszkodzę, czy podczas tego manewru zabije kierowcę i pasażerów wywrotką (rollover with roof crush - typowa śmierć w tradycyjnym amerykańskim SUVie). Ogólne "dane śmiertelności" są zaś zakłócone przez wiele innych czynników - na przykład przez skłonność lub nie do wyboru danego pojazdu przez kierowców zawodowych czy zwłaszcza przedstawicieli handlowych, słusznie nienawidzących swego życia i zawsze chętnych na małe kamikadze z tirem. 2010/08/13 18:48:36
@vontrompka
"a serio - zniszczysz jeden monopol, ale nie masz sprawnych mechanizmów, żeby zapobiec jakiemuś nowemu" Exactly! Od czasu, jak mi w dyskusji u mrw zarzucono, że przesadzam z tym antychrześcijaństwem, planuję usprawiedliwiając blogonotkę w tym kontekście. KK mi nie przeszkadza. Przeszkadza mi, że nie ma szans powstać żadna alternatywa. (ale ostatnio na blogu wychodzi mit tylko gówno.) 2010/08/14 12:53:02
"W dyskusji o krzyżu wspomniałem Antona Chigurha, najpiękniejsze w popkulturze przedstawienie archetypalnego ostatecznego Zła, którego nie można powstrzymać."
To Keyser Soze przegrał konkurencję? 2010/08/14 12:57:55
@roger kint
"To Keyser Soze przegrał konkurencję?" Może za Chigurhem nosić butlę. O! 2010/08/14 13:12:09
To byłby fajny mix: Verbal nosi butlę za Chigurhem... Na moje oko to by pasowało.
No ale w byciu najźlejszym wilajnem Soze ma zanadrzu scenę ze skasowaniem własnej żony i dziecka. Chigurh tego chyba nie przebija co? 2010/08/14 13:14:48
@roger kint
"No ale w byciu najźlejszym wilajnem Soze ma zanadrzu scenę ze skasowaniem własnej żony i dziecka. " Nie bierz dosłownie bredotek tego kolesia. Wyraźnie mamy zasugerowane, że koleś konfabuluje. Wszystko trzeba dzielić przez cztery. Czyli tak naprawdę, to nie skasował żony ani dziecka, tylko kiedyś uderzyl teściową. Za to Chigurha widzimy w akcji. Podkreślam - "widzimy", a nie rekonstruujemy wydarzenie post factum kierując się mało wiarygodnymi zeznaniami. 2010/08/14 13:34:22
@login99195
jeśli wziąć pod uwagę podatki na głowę, to jest to Hamburg. Użycia Hamburga w tym porównaniu nie spodziewałbym się nawet u korwinistów. wo w notce pisze o zależności między _przyrostem_ nówek a _spadkiem_ wpływów kościelnych w danym kraju, co jak napisał cmoscmos zadziałało także w Bawari. I odpowiedziałem na to, że jeżeli sprzedaż nówek leci na pysk, to ich ilość w kraju spada (bo za nówkę nie uważam 13 i więcej miesięcznego szrota). A co do Bawarii, to z powodu kłopotów językowych nie chce mi się już szukać dokładnych danych na temat ilości kupowanych samochodów i spadku religijności w tym landzie, ale nie wydaje mi się prawdopodobne, żeby w latach 70 (religijność na poziomie 95,6%) nie było tam prawie żadnych nowych samochodów. 2010/08/14 13:36:39
@pentaprism
"(bo za nówkę nie uważam 13 i więcej miesięcznego szrota). " Se uważaj co chcesz za co chcesz, ale na swoim blogu, OK? A tutaj już proszę Cię o zaniechanie brnięcia. 2010/08/14 13:40:58
"Nie bierz dosłownie bredotek tego kolesia."
Nie biorę. Ale rzecz w tym, ze Soze z opowieści Kinta jest nadal popkulturowym "przedstawieniem archetypalnego ostatecznego Zła, którego nie można powstrzymać." Na moje oko, to właśnie przedstawienie powinno brać udział w konkursie tym bardziej, że w czasie oglądania filmu uznajemy takiego Soze za wiarygodny element świata przedstawionego. 2010/08/14 14:54:00
@kint
"Na moje oko, to właśnie przedstawienie powinno brać udział w konkursie tym bardziej, że w czasie oglądania filmu uznajemy takiego Soze za wiarygodny element świata przedstawionego. " Przecież urok scenariusza tego filmu polega na tym, że nic w nim nie jest wiarygodnym elementem świata przedstawionego. 2010/08/14 16:38:25
Owszem, na tym polega. Ale ten urok odkrywamy w ostatniej scenie. W czasie snucia sie opowieści bierzemy ja za dobrą monetę, nie?
Wyobraź sobie, że bracia Coen dokręcili jeszcze jedną scenke w tym filmie: szeryf Bell sie budzi i okazuje się, że cała opowieść o Chigurhu była jedynie jego snem. Czy to by coś zmieniło w Twojej ocenie tej postaci? Bo w mojej nic by nie zmieniło (co najwyżej popsułoby nieco film, ale sama postac wyszłaby z tego nietknięta). Czemu miałoby byc inaczej z Soze? Postać o której opowiada Kint jest postacią wiarygodną w tamtym świecie przedstawionym (wiemy to choćby stąd, że agent Kujan nie poddaje jej w wątpliwość) i w czasie oglądania filmu widz raczej nie ma problemu z zawieszeniem niewiary. To, że cała historia jest wzięta w nawias dzieki ostatniej scenie nie zmienia treści w nawiasie. Jest tam pełnokrwista postać opisana przez Kinta i w czasie oglądania filmu aż do ostatniej sceny widzowie wierzą w jej istnienie w świecie przedstawionym. 2010/08/14 16:45:33
@WO c.d.
Napiszę to trochę inaczej. Ty zdajesz się widzieć różnicę jakościową między postacią wymyśloną przez autora filmu a postacią wymyśloną przez postać wymyśloną przez autora. Moim zdaniem ta różnica to różnica techniczna - ot autor wybiera taki a nie inny sposób tworzenia postaci. Dla samej postaci nie ma najmniejszego znaczenia w jaki sposób została wykreowana. 2010/08/14 17:19:56
@roger
"Czy to by coś zmieniło w Twojej ocenie tej postaci?" W ocenie filmu - bardzo dużo. A więc i w ocenie postaci, bo postać z kaszaniarskiego filmu już nie byłaby fajna. "w czasie oglądania filmu widz raczej nie ma problemu z zawieszeniem niewiary" Pochwalę się, że ja miałem - to znaczy, od początku sceptycznie odnosiłem się do tego, co mówi Kevin Spacey. "aż do ostatniej sceny widzowie wierzą w jej istnienie w świecie przedstawionym." Z całym należnym szacunkiem: tylko co bardziej przygłupiaści. 2010/08/14 21:44:35
"W ocenie filmu - bardzo dużo. A więc i w ocenie postaci, bo postać z kaszaniarskiego filmu już nie byłaby fajna."
Nnawet z taką durnowatą wstawką film nie byłby kaszaniarski. No ale przyznaję - tu sie różnimy: jak dla mnie postac może byc świtna nawet jesli film/książka dobre nie są. "Pochwalę się, że ja miałem - to znaczy, od początku sceptycznie odnosiłem się do tego, co mówi Kevin Spacey. " Ale czy do wszystkiego? Do opowieści o Soze też? W końcu pewne elementy opisu tej postaci dostajemy także od osób trzecich (np funkcjonariusza policji wprowadzającego w temat agenta Kujana)... Jeśli przed ostatnią sceną filmu uważałeś, że Kint wymyślił sobie historyjkę o Soze to kudosy. Ja łyknąłem jego wersję niczym agent Kujan. "Z całym należnym szacunkiem: tylko co bardziej przygłupiaści." Znaczy sie tylko przygłupiaści widzowie wierzyli, że Kint mówi mniej więcej prawdę na temat Soze? Jeśli tak to nie ma co się chwalić swoim sceptycyzmem wobec tej historyjki nie? 2010/08/14 23:27:32
@roger
"No ale przyznaję - tu sie różnimy: jak dla mnie postac może byc świtna nawet jesli film/książka dobre nie są. " Teoretycznie, ale praktycznie trudno o przykłady. Może i w tle "Wilczycy" Marka Piestraka przewija się jakaś ciekawa postać, ale ogólna dodupność to zabija. "Ale czy do wszystkiego? Do opowieści o Soze też? " Na zasadzie "dzielić przez cztery". "W końcu pewne elementy opisu tej postaci dostajemy także od osób trzecich (np funkcjonariusza policji wprowadzającego w temat agenta Kujana)" Co pasuje do zasady "dzielić przez cztery". "Jeśli przed ostatnią sceną filmu uważałeś, że Kint wymyślił sobie historyjkę o Soze to kudosy. " Że nawet jeśli jej nie wymyślił, to dzielić przez cztery. "Jeśli tak to nie ma co się chwalić swoim sceptycyzmem wobec tej historyjki nie?" A czy ja się chwalę? Rozmawiamy sobie przecież. 2010/08/15 07:22:31
@wo
"A czy ja się chwalę?" "Pochwalę się, że ja miałem - to znaczy, od początku sceptycznie odnosiłem się do tego, co mówi Kevin Spacey." "Teoretycznie, ale praktycznie trudno o przykłady." Joker z ostatniego Batmana? (To kwestia ocenna ale dla mnie np. Wiedźmin - powieść - jest zapełniona wypasionymi postaciami choć sama książka jest taka sobie.) Tak czy owak gdyby bracia Coen zamknęli swój film jakąs klamrą poddająca w wątpliwość wiarygodność właśnie opowiedzianej historii to niewątpliwie nadal miałbyś do czynienia z ciekawą postacią. "dzielić przez cztery" No, kudosy. Jeśli dobrze pamiętam to mój margines niewiary w historię Verbala zawierał się w przedziale +-5%: nie wykluczałem, że coś ukrywa albo manipuluje, ale byłem przekonany, że generalnie trzyma się prawdy. Koncepcja dzielic przez 4 na pewno w mojej głowie nie powstała. Rozumiem, że dla Ciebie postać Soze z opowieści Kinta nie była wiarygodna w świecie przedstawionym Podejrzanych - zatem przegrywa konkurencję na "najpiękniejsze w popkulturze przedstawienie archetypalnego ostatecznego Zła, którego nie można powstrzymać." Ja zaś w czasie oglądania filmu uwierzyłem Verbalowi w tego jego Soze - stąd moja ocena jest znacznie wyższa. Jak zwykle: piękno w oku obserwatora... 2010/08/15 11:33:33
@kint
"Joker z ostatniego Batmana?" Mi się podobał film. "Wiedźmin - powieść - jest zapełniona wypasionymi postaciami choć sama książka jest taka sobie." Mi się podobała książka. " Tak czy owak gdyby bracia Coen zamknęli swój film jakąs klamrą poddająca w wątpliwość wiarygodność właśnie opowiedzianej historii to niewątpliwie nadal miałbyś do czynienia z ciekawą postacią. " Ale z kiepskim filmem, więc postacie dostałyby od razu -10 do fajności. Na przykład nie podobał mi się "Człowiek, którego nie było". Tam może i obiektywnie były jakieś ciekawe postacie, ale wyparłem dla zatarcia ogólnego niesmaku. "Ja zaś w czasie oglądania filmu uwierzyłem Verbalowi w tego jego Soze - stąd moja ocena jest znacznie wyższa. " Ja jestem bardzo nieufny w odbiorze popkultury. Gdy coś mi nie gra, oczekuję twista. Czasem jestem rozczarowany jego brakiem (stąd niechęć do wspomnianego wyżej "Człowieka..."). Czasem radośnie biję brawo, że spodziewałem się twista i go dostałem - to przypadek "The Ususal Suspects". 2010/08/16 09:49:38
"Mi się podobał film."
Mi też. W skali 0-10: 6.5. Za to Joker ma u mnie dwa punkty więcej. "Mi się podobała książka." Mi średnio. W zbyt wielu momentach miałem poczucie, że jakiś wątek pojawia się wyłącznie ze względu na wierszówkę. Niemniej postacie są smakowite. "Ale z kiepskim filmem," No dobra - a gdyby to nie była taka chamówa ze snem, tylko dajmy cały film był opowieścią szeryfa Bella? To by nie popsuło filmu zanadto, nie? A nadal wcale byśmy nie wiedzieli czy ta historia wydarzyła się w świecie przedstawionym naprawdę czy to tylko wydum. Maj pojnt is: postac to postać: bez względu na typ narracji, bez względu to czy zaistniała w świecie przedstawionym powieści/filmu czy tylko w świecie przedstawionym przez postać utworu zasługuje na taką samo traktowanie w konkursie. BTW: Twoja niewiara w Soze pasuje do tego wrzutu Kinta: "Nobody believed he was real. Nobody ever saw him or knew anybody that ever worked directly for him, but to hear Kobayashi tell it, anybody could have worked for Soze. You never knew. That was his power. The greatest trick the Devil ever pulled was convincing the world he didn't exist." Soze znowu górą - przekonał Cię, że nie istnieje... 2010/08/17 11:38:00
@wo
Se uważaj co chcesz za co chcesz, ale na swoim blogu, OK? OK, nie będę już poruszał tego tematu. |
|