|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Android ssie
![]() Powolny powrót do normalnej rzeczywistości zacząłem od trafienia przez mój ulubiony lolkontentowy serwis technologicznie do artykułu z The Register o frustracji twórców aplikacji na Androida. Z oryginalnego artykułu jasno widać, jak głupio robiłby człowiek kierujący się przy wyborze smartfona lub tabletu tym, co wypisują chłopcy portalowcy w różnych sieciowych serwisach. Ich interesują głównie rzeczy, które dla użytkownika mają znaczenie drugorzędne - zygapiksele, ramoherce i nanobajty. Nie zauważają tego, co jest najważniejsze dla użytkownika: na przykład tego, jak łatwo znajdę i kupię interesującą mnie aplikację. Co będzie, jeśli stracę połączenie internetowe w trakcie zakupu i zapłacę za aplikację, która do mnie ostatecznie nie dotarła? Kto weźmie na siebie kwestię supportu, jeśli aplikacja developera X nie zadziała na telefonie producenta Y? Kto mi w takiej sytuacji zwróci kasę? Jak wynika z tekstu w The Register, androidowy użytkownik i developer wpada w takiej sytuacji w problem skądinąd doskonale znany ludziom, usiłującym skontaktować się z guglem - pisanie na berdyczow@gmail.com. Jeśli ktoś w ogóle odpisze, to będzie to autoresponder przekierowujący do zautomatyzowanego systemu bezwartościowych podpowiedzi. W przypadku iPoda/iPada/iPhone’a, gadżety, sklep i aplikację do obsługi sklepu pochodzą od tej samej firmy. Która zatrudnia ludzi odpisujących na maile. Kiedy raz przydarzyła mi się sytuacja „ojej, coś kupiłem a potem urwało mi się połączenie”..., spanikowany wysłałem maila do supportu i niemal natychmiast żywa istota ludzka (albo idealny bot Turinga, wszystko jedno) odpisała mi, że rozwiązaniem jest opcja w menu „check for available downloads”. Faktycznie, widziałem taką opcję przedtem, ale nie wiedziałem, do czego służy - no to się dowiedziałem. A Apple zyskało u mnie punkt za support dotyczący sprzedaży (supportu dotyczącego działania aplikacji na iPhone dotąd nie potrzebowałem, chyba że liczyć walkthrough do przygodówki). To, co chłopcy portalowcy opisują jako zaletę Androida - z punktu widzenia developerów jest wadą. Brak kontroli DRM zachęca do piractwa. Otwartość rynku powoduje, że wartościowe aplikacje trudno wyłowić z zalewu chłamu i pornografii. W rezultacie człowiek, który będzie się kierował poradami portalowych mędrków wyląduje z telefonem, na który wychodzi mniej ciekawych nowych aplikacji - przez pierwszy miesiąc będzie się bawić porn-appsami typu „pokaż cycki”, a potem wyrzuci ten chłam i kupi Ajfona. Portalowy autor przeżył najwyraźniej lekki szok poznawczy gdy się dowiedział, że wszystko co dotąd o smartfonach pisała jego redakcja, warte jest roztrzaskania o kant bioder, opatrzył więc tekst piękną wstawką ideolo (podoba mi się zwłaszcza toporna stylistyka - autor nie umie napisać czegoś od siebie, więc w jego tekście coś się „wydaje” nie wiadomo właściwie komu): „Pretensje dotyczące zbytniej otwartości, czy braku polityki minimalnych cen, nie wydają się do końca przekonujące. Te cechy wynikają po prostu z innego charakteru platformy Googla i wydają się świadomą decyzją. Dzięki nim nie ma także arbitralnego usuwania aplikacji, albo odrzucania takich które dublują funkcjonalność dostępnej już aplikacji”. Wszystkie plusy Ajfona nie powinny przesłaniać wam minusów, towarzyszki i towarzysze! Postawcie na platformę gorszą w obsłudze, ale taką, na której nikt nie odrzuca „aplikacji dublujących funkcjonalność!” - w końcu po co wam nowe funkcje, lepiej mieć fafnaście robiących to samo! poniedziałek, 30 sierpnia 2010, wo
TrackBack
Komentarze
bgsh
2010/08/30 15:40:48
A ja mam nowego ifona i powiem, że jest w uj nudny. Po prostu przereklamowane to to.
2010/08/30 15:41:58
@bgsh
"A ja mam nowego ifona i powiem, że jest w uj nudny. Po prostu przereklamowane to to." Ajfon jest tak fajny, jak fajne są zainstalowane na nim aplikacje. Bez nich to tylko jeszcze jeden telefon. A fajność aplikacji to już tylko pochodna inteligencji tego, kto je kupował. 2010/08/30 15:45:46
@Czyli wychodzi na to, że trzeba zaptować grepta the apple way.
Co 2010/08/30 15:47:58
@bgsh
"Czyli wychodzi na to, że trzeba zaptować grepta the apple way." A jaguar to właściwie taki maluch the jag way. 2010/08/30 15:55:18
"Dzięki nim nie ma także arbitralnego usuwania aplikacji"
What? A ja pamiętam aferę, jak Apple wywaliło aplikacje typu "1000 zdjęć lasek w bikini". Głównie dlatego, że lista "10 najpopularniejszych aplikacji" nagle zrobiła się przydatna. 2010/08/30 15:59:18
@pornografia i iPhone
Chciałbym tylko wtrącić, że nie ma problemu z dostępem do darmowej pornografii na iPhonie - jeśli kogoś to wstrzymywało przed zakupem do tej pory: nie ma się czego obawiać. @aleander "A ja pamiętam aferę, jak Apple wywaliło aplikacje typu "1000 zdjęć lasek w bikini"" Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić jaki jest sens takich aplikacji? Bardzo proszę. 2010/08/30 16:04:18
mialem do wyboru jako telefon sluzbowy ajfona albo bb.
po krotkim tescie ajfon przegral sromotnie - sproboj napisac sms/maila jadac samochodem tudziez wyszukac jakis kontakt sposrod 500 na liscie. rzecz sprowadza sie niestety do braku fizycznej klawiatory - w bb czuje klawiory pod paluchami i moge pisac bez patrzenia na niego :) 2010/08/30 16:07:29
@eli
"Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić jaki jest sens takich aplikacji? Bardzo proszę." Są tanie, a wygarnięcie zwrotu kasy za aplikację wymaga jakiejś-tam interakcji. Żerują na naiwnych ludziach, którzy spodziewają się czegoś teges, ciekawszego. A o zwrot .99 mało kto się będzie mailować. AFAIK Android ma funkcję "zwrot kasy w 24h bez interakcji z innymi białkowcami", co (podobno) zmniejsza popularność akurat takich aplikacyjek. Inne czynniki zmniejszają popularność wszystkich innych płatnych aplikacji :-) @bgsh Zatem ajfon, tak jak 137 gramów materii, jest tym, czym go uczynisz. @latajacy_czestmir "proboj napisac sms/maila jadac samochodem" Oddawaj prawo jazdy, also this. 2010/08/30 16:09:19
@bgsh
"Zatemi ajfon, tak jak linux, jest tym, czym go uczynisz." Tylko że "czynienie linuksa" polega na wpisywaniu kryptycznych poleceń, przeszukiwaniu forów w poszukiwaniu pomocy, by po miesiącu w końcu się dowiedzieć, że sterownik jest dopiero w wersji 0.023 pre alpha i na Twoim sprzęcie nie zadziała. A na Apple - polega na tym, że klikasz i działa. @latajacy czestmir " sproboj napisac sms/maila jadac samochodem" Do wad Subaru należy to, że trudno się prowadzi po pijaku. Pisanie SMS/maila podczas jazdy samochodem wydaje mi się średnio legalne. Jako osoba nie wierząca w życie pozagrobowe, wolę tego nie robić. " tudziez wyszukac jakis kontakt sposrod 500 na liscie. " Ty kontakty wyszukujesz przegladając całą listę? Nie działa u Ciebie systemowa wyszukiwarka? Szukam kontaktu do Zenona Benona, szybki ruch palcem (srodkowym ofkors) i wpisuję "Benon' w okienko. 2010/08/30 16:17:50
@app store
"Zakupy w sklepie iTunes Store, iPod (PRODUCT) RED oraz sklep Apple Online Store nie są dostępne w Polsce. Dostępne są podcasty i iTunes U z UK iTunes Store." Całe szczęście z ajfonem nie trzeba kombinować tak jak tu: forum.myiphone.com.pl/czy-programy-tylko-z-appstore-itunes-polska-t3760.html 2010/08/30 16:17:51
@wo
Jakbym był takim fanem androida, to bym tego newsa nie wrzucał wcale. Jak wrzuciłem newsa o googlu wywalającym zdalnie aplikacje, to się dowiedziałem że mnie Apple sponsoruje. Szok poznawczy to bym mógł przeżywać, jakby było to dla mnie jakkolwiek istotną kwestią. Napisałem na końcu o otwartości i minimalnych cenach, bo sposób działania AppStora niekoniecznie jest jedynym sensownym. Wywalając dublujące się funkcjonalności, wywalasz konkurencję między aplikacjami i możesz wylądować z jedną, ale gorszą (chociaż znając Apple to będzie jedna wystarczająco dobra). Do tego możesz mieć darmowe robiące to samo ale gorsze. Czyli plus z perspektywy ludzi co mają mniej kasy. Minimalne ceny podobają się devom, ale niekoniecznie userom - znowu, tym co mają mniej kasy. Do tego Android Market działa dość krótko, support faktycznie ma klasycznie gmailowy, ale jeśli chcą na tym robić kasę, to może się to zmieni (a może nie). Co do topornego stylu, to cóż rzec - point taken. 2010/08/30 16:23:32
@WO no wlasnie w taki sposob je wyszukuje, ale nie patrzac w ekran ciezko operowac klawiatura ekranowac.
a co do pisania w trakcie jazdy - kto bez winy ten niech pierwszy kamola cisnie :) juz was widze, ze nigdy, ale to przenigdy, nie przekraczacie dozwolonej predkosci o wiecej niz o 5kmh i nigdy, nigdy w zyciu byscie na zoltym na skrzyzowanie nie wjechali. 2010/08/30 16:27:05
@zephyrus
"ale jeśli chcą na tym robić kasę, to może się to zmieni (a może nie)." Swego czasu Gruber pisał, że nawet Apple na aplikacjach zarabia (jak dla megakorpa) niewiele. App Store to bardziej narzędzie promocji, na każdym sprzedanym iPhone zarabiają więcej, niż na wszystkich aplikacjach które na niego sprzedają. @bgsh "Co z wszystkomającumubuntu, Apple wśród linuxów?" Ostatnio jak miałem Ubuntu to musiałem mu kernela paczować, bo wieszał się gdy jednocześnie przeglądałem sieć i używałem touchpada. Zgłosiłem błęda, nawet w końcu poprawili. Tyle, że w kolejnej wersji błąd wrócił. Byłem uparty, zgłosiłem nowy, poprawili. Kolejna wersja, kolejna tura, nie zgłosiłem bo miałem dość i kupiłem maka. Pół roku temu coworker kupił podobnego laptopa jak ten, który miałem, i miał ten sam problem. Apple wśród Linuksów :) 2010/08/30 16:27:18
@frankie
Z Twojej wypowiedzi wynika, że nie odróżniasz App Store (sklepu z aplilkacjami) od sklepu z muzyką. Czy jesteś pewien, że to blog na Twoim poziomie? @zephyrus "Szok poznawczy to bym mógł przeżywać, jakby było to dla mnie jakkolwiek istotną kwestią. " No jednak wstawiłeś dość głupawe ideolo, że "wydaje się, że to tak specjalnie". No pewnie, że to tak specjalnie. Ale rzecz w tym, że ta specjalność oparta jest o blędne założenia. I tu jest problem szoku poznawczego: nie możez zakwestionować tych założeń, bo się to kłóci z Twoim ideolo. "Napisałem na końcu o otwartości i minimalnych cenach, bo sposób działania AppStora niekoniecznie jest jedynym sensownym." Wygląda na to, że jest najlepszym z istniejących. "Minimalne ceny podobają się devom, ale niekoniecznie userom - znowu, tym co mają mniej kasy. " Nigga, pliz - jaka jest ta minimalna cena? Kupowałem jakieś drobiazgi za 0,79 euro. Naprawdę wyobrażasz sobie usera, któremu różnicę robi to, że na innej platformie minimalna cena jest o 10 centów niższa? Tutaj już właśnie reagujesz czystym ideolo, że niższa cena jest lepsza dla tych biednych, wykluczonych, co to ciułają cent do centa (ale skąd w takim razie w ogóle mieli na sam telefon). Zamiast pomyśleć pragmatycznie. "Do tego Android Market działa dość krótko, support faktycznie ma klasycznie gmailowy, ale jeśli chcą na tym robić kasę, to może się to zmieni (a może nie). " No właśnie wątpię w tę zmiane, bo oba podejścia są głęboko wpisane w model działania obu korporacji. Częścią "The Apple Experience" jest to, że zakupy robisz w miłym sklepie w interakcji z miłym sprzedawcą. W Apple Store możesz się nawet umówić na spersonalizowane zakupy, że o 17-ej czeka na Ciebie jakiś chłopak, który pomoże wybrać laptopa. W Polsce tak nie ma, ale w Polsce też nie ma tak dzikich tłumów, jak w Apple Store w Nowym Jorku czy San Francisco. Natomiast częścią "The Google Experience" jest to, że gadasz wyłącznie z maszyną i supportem berdyczowskim. Nie zmienią tego, raczej padną trzymając się błędnego modelu. 2010/08/30 16:29:42
Zasadniczo to jak na gospodarza dość słaby trolling, ale niech ma:
1. "strata połączenia" i inne takie: aplikacja w momencie zakupu jest przypisana do konta, można ją potem ściągnąć dowolną ilość razy. 2. ...oraz, w ciągu 24h od zakupu, bez podawania przyczyn "zwrócić" z otrzymaniem pełnej kwoty 3. support google -- ale kontaktowałeś się z nim kiedyś, czy po prostu wykonałeś #prawicowyrisercz i piszesz o własnych rojeniach? 4. sklepy nie pochodzą od tej samej firmy co sprzęt -- a na pewno nie w polsce (sieć ispot nie należy do apple), więc jak ci sklep podpadnie, to dopiero możesz sobie mailować na berdyczów@apple.com 5. porn na androidzie. i znowu -- potrafisz wskazać choć jedną pornoaplikację w android markecie? bo ja nie, a szukałem bardzo dokładnie. czyli znowu #prawicowyrisercz 6. brak drm, tzn. możliwość instalowania aplikacji pochodzących spoza marketu, wymaga explicite włączenia w telefonie przez wyraźnie chcącego tego użytkownika. co pozwala na zainstalowanie sobie porno appów ze źródeł innych niż market bez (łamiącego gwarancję firmy apple) jailbreakowania. 7. "lepiej mieć fafnaście robiących to samo" -- ano lepiej, chociażby z tego samego powodu z jakiego lepiej mieć fafnaście producentów samochodów niż FSO (i każdy z nich fafnaście samochodów w ofercie) i fafnaście operatorów telekomunikacyjnych zamiast TPSA. 2010/08/30 16:30:20
@bgsh
"Co z wszystkomającumubuntu, Apple wśród linuxów?" Poloneza kiedys ktoś nazywał polskim cadillakiem. 2010/08/30 16:31:34
@cowboytomash
" sklepy nie pochodzą od tej samej firmy co sprzęt -- a na pewno nie w polsce (sieć ispot nie należy do apple), więc jak ci sklep podpadnie, to dopiero możesz sobie mailować na berdyczów@apple.com " Z kontekstu jasno wynika, że chodzi o sklep sprzedający aplikacje. "support google -- ale kontaktowałeś się z nim kiedyś, czy po prostu wykonałeś #prawicowyrisercz i piszesz o własnych rojeniach? " Nie w sprawach Androida oczywiście - ale owszem, kontaktowałem się. 2010/08/30 16:33:49
Nie no, wolę pierwszego poloneza, tego przypominającego jakąś tam lancię, niż Escalade ze spinnersami. Polonez z ajfonem na szybie, dobra opcja.
2010/08/30 16:34:50
@bgsh
"Nie no, wolę pierwszego poloneza, tego przypominającego jakąś tam lancię, niż Escalade ze spinnersami. " Nie wyobrażam sobie człowieka, który naprawdę do codziennej eksploatacji wolał samochód bez wspomagania kierownicy, bez klimatyzacji, bez sprzętu stereo, z szybami na korbkę (itd.). 2010/08/30 16:35:02
"Nie w sprawach Androida oczywiście - ale owszem, kontaktowałem się."
14 lat temu miałem okazję pokorzystać z maka. beznadziejny był: wolny, wieszał się i ogólnie słabizna. zatem iphone ssie. 2010/08/30 16:36:55
@cowboy
"14 lat temu miałem okazję pokorzystać z maka. beznadziejny był: wolny, wieszał się i ogólnie słabizna. zatem iphone ssie." A Ty korzystałeś z supportu androida czy tylko robisz #prawicowyrisercz? 2010/08/30 16:38:54
@WO
W artykule, który podlinkowałeś napisali - 49 procent zarabia mniej niż się spodziewało, 24 procent mniej więcej tyle ile się spodziewało a 27 procent więcej. Jeżeli 51 procent zarabia tak jak przewidywali lub więcej to to jest bardzo dobra platforma. Ofermy co zarabiają mniej się skarżą, bo nie ma nadzorcy, który usunie niepotrzebną (im) konkurencję. Zdradzę też tajemnicę jak można kupić aplikację, bez strachu że się zerwie transakcja. Kupiłem sobie byłem nawigację za jedyne 60 eurosów. Bez cienia strachu. Bo najpierw ściągnąłem z Android market bezpłatną wersję ograniczoną do jednego miesiąca a po miesiącu testowania, kiedy zdecydowałem, że chcę, po prostu kupiłem wprost od producenta. Zero ryzyka. 2010/08/30 16:41:34
@wo
"No jednak wstawiłeś dość głupawe ideolo, że "wydaje się, że to tak specjalnie". No pewnie, że to tak specjalnie. Ale rzecz w tym, że ta specjalność oparta jest o blędne założenia. I tu jest problem szoku poznawczego: nie możez zakwestionować tych założeń, bo się to kłóci z Twoim ideolo. " No więc ja uważam, że błędność tych założeń to poznamy jak dorobią się porządnego wsparcia dla devów i userów, możliwości zapłacenia aplikacji na całym świecie, dobrego wyszukiwania, kategoryzowania, oceniania. Jeśli wtedy nadal devom będzie otwartość przeszkadzać - to masz punkt. Ale ja podejrzewam, że poprawienie części błędów wystarczy. Oczywiście pytanie, czy w ogóle ten support poprawią, czy też będzie tak jak sugerujesz, czyli słabo. "Wygląda na to, że jest najlepszym z istniejących. " Tak samo jak Windows jest najlepszym z istniejących OSów, a Internet Explorer najlepszą istniejącą przeglądarką. Jest pierwszy, najdłużej działający - AM działa dość krótko. "Nigga, pliz - jaka jest ta minimalna cena? Kupowałem jakieś drobiazgi za 0,79 euro. Naprawdę wyobrażasz sobie usera, któremu różnicę robi to, że na innej platformie minimalna cena jest o 10 centów niższa? Tutaj już właśnie reagujesz czystym ideolo, że niższa cena jest lepsza dla tych biednych, wykluczonych, co to ciułają cent do centa (ale skąd w takim razie w ogóle mieli na sam telefon). Zamiast pomyśleć pragmatycznie. " Nie czystym, tylko lekkim. Jakbym reagował czystym, to bym napisał, że te argumenty są kretyńskie. Uważam, że od ceny minimalnej ważniejsze jest, żeby obsługa klienta i developera działała szybko i sprawnie. Żeby można było kupować aplikacje z każdego kraju (bo teraz to jakaś żałość jest, w wielu miejscach nie można zapłacić nawet jakby się chciało). Ogólnie wbrew temu co uważasz Android, to nie jest taki linux. Ja bym go już prędzej porównał do Windowsa smartfonów (plus świetna integracja z gmailem/gcalem itp). Z typowo windowsowym problemem, wrzucania tony crapwaru przez operatorów. 2010/08/30 16:43:16
@pohjois
"Bo najpierw ściągnąłem z Android market bezpłatną wersję ograniczoną do jednego miesiąca a po miesiącu testowania, kiedy zdecydowałem, że chcę, po prostu kupiłem wprost od producenta. Zero ryzyka. " Im więcej instytucji dostaje numer Twojej karty kredytowej, tym większe ryzyko, że coś się fakapnie i komuś coś wycieknie. W Apple Store podajesz go jeden raz i potem wszystkie zakupy robisz już jednym klikiem (znaczy, w praktyce lepiej dwoma, ja trzymam domyślne ustawienie z potwierdzeniami). To raczej tutaj powiedziałbym, że jest zero ryzyka. 2010/08/30 16:44:52
@ WO Nie wyobrażam sobie człowieka, który naprawdę do codziennej eksploatacji wolał samochód bez wspomagania kierownicy, bez klimatyzacji, bez sprzętu stereo, z szybami na korbkę (itd.).
Oto jestem. I nawet mógłbym zarabiać mniej. 2010/08/30 16:48:18
@zephyrus
"możliwości zapłacenia aplikacji na całym świecie," Tego chyba nigdy nigdzie nie będzie. To jest problem "obszaru eksploatacji", pojęcia, które kiedyś - nie wiem z jakim powodzeniem - próbowałem wyjaśnić swojemu redakcyjnemu koledze. Póki są państwa i te państwa mają granice, póty sklepy tego typu będą działać terytorialnie. "Ale ja podejrzewam, że poprawienie części błędów wystarczy" Błędem jest brak wymuszanego przez system DRM, który ułatwia piractwo. Piracenie na Ajfonie wymaga jakiegoś hackowania, jailbreakowania, cuda-niewidy, "nie korzystać z systemowych upgradów" itd. Większość ludzi po prostu woli odżałować te 7 euro na fajną grę. Na Androida piraci się zbyt łatwo. No ale odejście od tego błędu, to zmiana systemowych założeń. " Ja bym go już prędzej porównał do Windowsa smartfonów (plus świetna integracja z gmailem/gcalem itp)" Bardzo proszę, odpowiada mi to (tylko co wtedy z mobilnym windowsem, do czego to porównamy?). 2010/08/30 16:48:46
@bgsh
"Oto jestem." Nie jesteś, tylko kłamiesz, bo właśnie po to Ci zasłona anonimowości. 2010/08/30 16:50:39
w temacie bloga: prawica zmienia zdanie z Tusk buduje za wolno/wcale, na Tusk buduje za szybko:
blog.rp.pl/ziemkiewicz/2010/08/29/rzady-cyklistow/ also: czy "oddany pisarczyk z prorządowej gazety" to wo? 2010/08/30 16:54:27
WO, na jakiej podstawie twierdzisz że kłamię? Mówię tylko o mojej osobistej preferencji. Sądzisz, że jak ktoś woli vintage poloneza od cadillaca to musi być błąd w matriksie?
No i zasłona anonimowości? 2010/08/30 16:55:45
@wo
"Piracenie na Ajfonie wymaga jakiegoś hackowania, jailbreakowania" Jasssne. Wymaga wejścia na stronę [url]www.jailbreakme.com/[/url] (korzysta zresztą z exploita, z którego załataniem firma apple coś się nie spieszyła). Patrz też nius o kolesiu, który wchodził do applesklepów i robił JB wystawowym telefonom w kilku kliknięciach. 2010/08/30 16:59:25
@cowboytomash
"(korzysta zresztą z exploita, z którego załataniem firma apple coś się nie spieszyła)." Jesteś nieaktualny. Jailbreak.me wyszedł 2 sierpnia, 9 dni na wydanie poprawki to naprawdę sensowny wynik. 2010/08/30 17:03:35
@bgsh
"WO, na jakiej podstawie twierdzisz że kłamię? Mówię tylko o mojej osobistej preferencji." Nie masz takiej preferencji. Nikt nie może mieć. Po prostu tak piszesz, bo - na przykład - nie masz prawa jazdy, więc w ogóle nie stoisz nigdy przed realnym problemem, "czym jeździć" (to częste u linuksiarzy zresztą). Każdy by wolał jeździć samochodem bardziej komfortowo wyposażonym, na przykład w te elementy, które wyliczyłem. Niektórzy najwyżej wolą *cenę* tego słabiej wyposażonego, ale to inny temat. To nie jest "wolę poloneza", to jest "wolę cenę poloneza". Bardzo Cię proszę, żebyś za bardzo w to nie brnął, bo mam silną alergię na takich teoretyzujących linuksiarzy. @cowboy "Wymaga wejścia na stronę [url]www.jailbreakme.com/[/url] (korzysta zresztą z exploita, z którego załataniem firma apple coś się nie spieszyła)" Więcej więcej - potem musisz na przykład uważać, żeby się system nie uaktualnił automatycznie. No i pogodzić się z problemem gwarancji. "Patrz też nius o kolesiu, który wchodził do applesklepów i robił JB wystawowym telefonom w kilku kliknięciach." Kiedyś January III Weiner na moim blogu kłamliwie pisał, że jego Linux współpracuje z iTunes Store. Było to fabularne rozwinięcie tego, że kiedyś była taka luka, która działała przez parę miesięcy. Wszystkie te pomysły typu "JB w kilku kliknięciach" dotyczą sytuacji chwilowej. To jest dobre dla hobbysty, nie dla kogoś, kto ma takie wymaganie, jak np. to, żeby to wszystko działało także za dwa lata, z nową wersją iTunes. 2010/08/30 17:03:44
@wo
"Tego chyba nigdy nigdzie nie będzie. To jest problem "obszaru eksploatacji", pojęcia, które kiedyś - nie wiem z jakim powodzeniem - próbowałem wyjaśnić swojemu redakcyjnemu koledze. Póki są państwa i te państwa mają granice, póty sklepy tego typu będą działać terytorialnie. " Jasne, ale chodzi o to, że krajów z których można kupować w AM jest za mało. Ja wiem, że całego świata nie będzie nigdy - ale chodzi o to żeby było więcej. "Błędem jest brak wymuszanego przez system DRM, który ułatwia piractwo. Piracenie na Ajfonie wymaga jakiegoś hackowania, jailbreakowania, cuda-niewidy, "nie korzystać z systemowych upgradów" itd. Większość ludzi po prostu woli odżałować te 7 euro na fajną grę. Na Androida piraci się zbyt łatwo. " No więc ja uważam, że to nie jest aż taki problem. Wystarczy sprawne usuwanie piratów ze sklepu. Oczywiście nie da to aż tak dobrej ochrony jak DRM, ale bardzo prawdopodobne że wystarczającą. "Bardzo proszę, odpowiada mi to (tylko co wtedy z mobilnym windowsem, do czego to porównamy?)." Na razie do niczego, bo to jakaś żałość. Jak będzie, to zobaczymy po wydaniu nowej wersji. Ogólnie mam wrażenie, że wyobrażasz sobie chyba, że Android to taki linux, na którym żeby zadzwonić, to trzeba najpierw sobie skompilować program telefon. Z perspektywy usera jedyny problem z Android Marketem jest taki, że jak poszukasz programu co pokazuje pogodę, to dostaniesz 10 i musisz kombinować który lepszy (oczywiście możesz zainstalować ten który ma najwięcej gwiazdek). 2010/08/30 17:06:59
@zephyrus
"No więc ja uważam, że to nie jest aż taki problem. Wystarczy sprawne usuwanie piratów ze sklepu. " Ważną wskazówką tutaj jest to, że wszystkie konsole używają albo DRM albo odpowiedników, typu proprietarny nośnik. "Ogólnie mam wrażenie, że wyobrażasz sobie chyba, że Android to taki linux, na którym żeby zadzwonić, to trzeba najpierw sobie skompilować program telefon. " Nie, wyobrażam sobie jak właśnie typowe pecetowe piekło. Czyli: kupiłem komputer firmy A w sklepie firmy B, mam na nim system firmy C, a na ten system kupiłem w sklepie firmy D aplikację firmy E. I nie działa i nikt nie wie, dlaczego nie działa - producent sprzętu mówi, że to wina systemu, producent systemu że wina aplikacji itd. 2010/08/30 17:19:23
@cowboytomash
"Jasssne. Wymaga wejścia na stronę www.jailbreakme.com" Raz że to już nie działa, dwa: dlaczego w'ogle chciałbym robić cokolwiek z moim telefonem. Klikać w jakieś dziwne rzeczy i instalować jakiś krapiszitowy soft; bo co, bo będę miał do komórki dostęp po SSH? I to jest mi potrzebne bo. 2010/08/30 17:20:23
@ WO:
Zdaje się, że zakładasz ze vintage polonez ma być moim jedynym autem. Nie wiem na jakiej podstawie. Idąc tropem twojego rozumowania o polonezie i wygodzie, nie mają też racji bytu jedne ze świeżych modeli porsche bez klimatyzacji, audio i kawałkami parcianej taśmy zamiast klamek. Podobnie jak kupowanie np VW Carmana, rocznik 1970 ileś. A pierwszy-pierwszy polonez jest fajny, period. 2010/08/30 17:31:25
Fakt. Wiekszosc aplikacji pod androida to potworne badziewie. Bez supportu, ale za to z pieniazkami. Jednak model biznesowy iPhone jest lepszy. Przynajmniej matolectwa nei dopuszczaja na rynek
2010/08/30 17:50:15
@bgsh
"Zdaje się, że zakładasz ze vintage polonez ma być moim jedynym autem. Nie wiem na jakiej podstawie" Na takiej, że zgłosiłeś się jako człowiek, który wolałby go - cytuję - "do codziennej eksploatacji". Najwyraźniej nie zrozumiałeś tego kluczowego cytatu. Poproś kogoś inteligentnego, żeby Ci wytłumaczył jego znaczenie. Następny Twój komentarz wynikający z jego niezrozumienia, będzie ostatnim na tym blogu. @eli.wurman "I to jest mi potrzebne bo." Jak słusznie napisał Edwin Bendyk słusznie cytując Jarosława Lipszyca słusznie cytującego Cory Doctorowa słusznie cytującego Erica S. Raymonda słusznie cytującego Richarda M. Stallmana, bo to jest Dobra Rzecz (TM). 2010/08/30 17:53:10
@WO "codziennej eksploatacji" to cytat z twojej wypowiedzi, nie mojej. Nigdzie nie napisałem, że chcę poloneza do codziennej eksploatacji. Wkładasz mi coś w usta, a potem rozliczasz z tego, co Ty napisałeś, nie ja.
2010/08/30 17:54:43
@wo, ja trochę w obronie jednego z Twoich polemistów.
Zapewniam Cię, że są samochody, które mają szybę na korbkę, a jednocześnie są obiektem pożądania wielu majętnych posiadaczy luksusowych limuzyn. I bynajmniej nie mam na myśłi RR z lat 30. Żeby nie być gołosłowny, wyszukałem Ci zdjęcie wnętrza jednego z takich samochodów: tinyurl.com/2uc79yp Są korbki? Są. Dobrze utrzymany model ze zdjęcia, mind you, kosztuje sporo więcej niż każdy z samochodów którym przyjeżdżałeś dotąd na parking agory. Choć wyprodukowano go w - mind you again - 1,3 mln egzemplarzy. A pierwszy polonez nie jest i nigdy nie był fajny. Bo nawet w porównaniu z tym autkiem ze zdjęcia powyżej (starszym o dwie dekady), polonez był i jest przyciężkawym szmelcem. 2010/08/30 18:00:05
@bgsh
"to cytat z twojej wypowiedzi, nie mojej. Nigdzie nie napisałem, że chcę poloneza do codziennej eksploatacji. Wkładasz mi coś w usta, a potem rozliczasz z tego, co Ty napisałeś, nie ja." Sam nie wiem dlaczego daję Ci ostatnią szansę (wiem, potem pożałuję) i przypomnę przebieg rozmowy. Najpierw napisałem, że nie wyobrażam sobie człowieka spełniającego pewien konkretny zestaw warunków. Wśród nich była właśnie owa "codzienna eksploatacja". Ty na to zgłosiłeś się słowami "Oto jestem" - przyjmując wszystkie te warunki. Ja kwestionowałem dalej, sugerując, że to kłamstwo, bo takich ludzi nie ma. Ty upierałeś się, że sam nim jesteś, zapewne z powodu pomyłki, jakim było niedoczytanie całego opisu człowieka, w którego istnienie nie wierzę. To była ta ostatnia szansa. Skorzystaj z niej, przyznaj się do pomyłki - lub pożegnaj się jakimś okrzykiem typu "Linux walczy". @konrad "Zapewniam Cię, że są samochody, które mają szybę na korbkę, a jednocześnie są obiektem pożądania wielu majętnych posiadaczy luksusowych limuzyn. " Nie do, cytuję, "codziennej eksploatacji", koniec cytatu. Zauważyłem, że masz jakiś ogólny problem z pojęciami zawierajacymi ciąg znaków "eksploatacji". 2010/08/30 18:02:43
@konrad
"Zapewniam Cię, że są samochody, które mają szybę na korbkę, a jednocześnie są obiektem pożądania wielu majętnych posiadaczy luksusowych limuzyn." Nie ma poduszek powietrznych i kontrolowanej strefy zgniotu? Musi więc toksoplazmoza (to samo z motocyklistami). 2010/08/30 18:05:00
@eli
"Nie ma poduszek powietrznych i kontrolowanej strefy zgniotu? Musi więc toksoplazmoza" Albo piękny egzemplarz do prywatnego muzeum techniki. To nawet pasuje, bo też widzę tam takie ciekawostki jak laptop z Linuksem albo smarpthone marki Nokia. 2010/08/30 18:12:13
@Konrad.Niklewicz mialem okazje pomagac przy renowacji takiego cacuszka. nie porownywalbym go pod zadnym wzgledem z poldolotem :)
mimo, ze DS to auto z lat 60tych to technologcznie przewyzsza poldka o 2-3 dekady :) a komfort jazdy tym aparatem to temat na osobna rozkminke, co takze nie zmienia faktu, ze DS to nie auto do codziennej eksploatacji. 2010/08/30 18:17:53
Ale momęt, to Android Market działa już w pełnej wersji (zn. z możliwością płacenia za aplikacje) w Polsce? Bo jak nie, to dziękuję dobranoc, nie ma chyba w ogóle o czym gadać.
2010/08/30 18:20:42
@longlivemolvania
"Ale momęt, to Android Market działa już w pełnej wersji (zn. z możliwością płacenia za aplikacje) w Polsce? Bo jak nie," CO NA TO KOMISJA EUROPEJSKA ??? 2010/08/30 18:21:05
Człowieku,żal czytać Twój tekst. Kto Ci dał prawo do takich ocen? Ile super telefonów osobiście skonstruowałeś,że uzurpujesz sobie prawo do takiej krytyki? Jak Cię tak dołują te telefony z Androidem,to siedź cicho ze swoim iPhonem i nie używaj innych.Zdrowiej będzie dla użytkowników tych smartfon'ów,gdy Ty nie będziesz ich używał.
2010/08/30 18:22:52
@wo
"Ważną wskazówką tutaj jest to, że wszystkie konsole używają albo DRM albo odpowiedników, typu proprietarny nośnik." To nie jest dobre porównanie. Gry na konsole, czy PC to jest jednak inna skala inwestycji niż aplikacje na komórki. Do tego jest jeszcze kwestia SDK, które w przypadku iPhona jest płatne - co w efekcie wycina ci, nawet potencjalnie dobre, darmowe aplikacje. Oczywiście może to owocować zalewem szajsu, ale to już załatwia dobry system ocen. Jeśli ktoś korzystający z Androida będzie brał aplikację najwyżej w danej kategorii, to raczej będzie zadowolony. Co do pecetowego piekiełka, to nie jestem pewien. Sprzętem się nie martwisz, to nie windows - operator albo producent telefonu dostosowuje ROM do sprzętu. Jedyny problem, to kiedy ci ktoś po drodze naładuje crapwaru. No i jest jescze kwestia ekosystemu. Jak ktoś korzysta z Gmaila, Google Calendara i ogólnie produktów Googla, to jednak raczej Android. Jak ma Maca, płaci za mobile me i wrzuca przez dziurę w płocie kasę za iTunesy - to iPhone (chociaż mnie korzystanie z tego samego urządzenia do muzyki i dzwonienia jakoś nie przekonuje). 2010/08/30 18:30:49
heh fajny anegdotyczny zarowno w formie jak i szerokich danych liczbowych ("do mnie Apple odpisal") art :)
- a mnie Appe Store na Regent Street doprowadza do furii tym, ze na wymiane czesci laptopa czekam 4 tygodnie i co - fajny ten support apple czy nie? Bo dla mnie to kiszka jest a nie support - "przez pierwszy miesiąc będzie się bawić porn-appsami typu pokaż cycki, a potem wyrzuci ten chłam i kupi Ajfona." Tak, to cos zupelnie innego niz iFart. Inna kategoria, zupelnie. - "Nie zauważają tego, co jest najważniejsze dla użytkownika: na przykład tego, jak łatwo znajdę i kupię interesującą mnie aplikację. Co będzie, jeśli stracę połączenie internetowe w trakcie zakupu i zapłacę za aplikację, która do mnie ostatecznie nie dotarła?" - jest instytucja searcha (naprawdze dziala, wierz mi) a co do atrakcji pt utracone polaczenie - to nie wiem do czego pijesz, ze na Markecie takiej opcji nie ma? Uzywales tego sklepu czy tylko piszesz o screenach, ktore widziales rok temu? - Brak DRM - radze doczytywac - Developerzy zarabiaja mniej niz przypuszczali - te 49% moze po prostu wypuszcza krap a nie aplikacje. I tak dalej i tak dalej, strasznie trollowski post. 2010/08/30 18:34:01
@zephyrus
"To nie jest dobre porównanie. Gry na konsole, czy PC to jest jednak inna skala inwestycji niż aplikacje na komórki. " No rzeczywiście, chociaż "Phoenix Wright" czy "GTA: Chinatown Wars" w wersji Ajfonowej są identyczne z wersją Nintendo DS, to jednak jest Zupełnie Co Innego Ponieważ Albowiem. "Do tego jest jeszcze kwestia SDK, które w przypadku iPhona jest płatne - co w efekcie wycina ci, nawet potencjalnie dobre, darmowe aplikacje. " Ciekawe dlaczego jednak nawet ja używam kilku dobrych darmowych aplikacji. "Sprzętem się nie martwisz, to nie windows - operator albo producent telefonu dostosowuje ROM do sprzętu" Sprzętem się martwię, bo na przykład z powodu wyboru jakiegoś konkretnego modelu ugrzązłem na etapie systemu operacyjnego 1.5 i nie zadziała mi wybrana aplikacja. "(chociaż mnie korzystanie z tego samego urządzenia do muzyki i dzwonienia jakoś nie przekonuje)." No fakt, to okropnie niewygodne rozwiązanie. Zawsze wygodniej jest nosić dwa urządzenia niż jedno. @arturjac Ha ha, też już byłem na blogu u Eliego :-) 2010/08/30 18:35:43
@strange email
"Uzywales tego sklepu czy tylko piszesz o screenach, ktore widziales rok temu? " Poproś kogoś inteligentnego - może kogoś z "Genius Bar" w Apple Store - żeby Ci wyjaśnił, że piszę o tym, na co się skarżą developerzy. "I tak dalej i tak dalej, strasznie trollowski post." W odróżnieniu oczywiście od Twojego cennego komcia. 2010/08/30 18:48:19
@wo haha
"Poproś kogoś inteligentnego - może kogoś z "Genius Bar" w Apple Store - żeby Ci wyjaśnił, że piszę o tym, na co się skarżą developerzy. " oraz "W odróżnieniu oczywiście od Twojego cennego komcia." to sie uniosles, komentarzyk jak i Twoj post sa za to pelne konkretow. W tym co napisalem odnioslem sie konkretnie do Twoich wypowiedzi a na koniec nazwalem posta trollowym. A Ty odpowiedziales na poziomie 3latka, ktory obrzuca w zlosci dzieci piaskiem. Co do inteligentow z Baru Geniuszy, niedawno jeden mowil mi, ze na 100% mam dysk SSD bo "przeciez nie slychac jak sie ten w tym laptopie kreci". Moge stad wyciagnac wniosek, ze Apple jest do zupy, na podstawie jednej obserwacji? 2010/08/30 18:51:39
@strange
" A Ty odpowiedziales na poziomie 3latka, ktory obrzuca w zlosci dzieci piaskiem." Ojej, ojej, ojej - nie podoba Ci się na moim blogu? Jaka szkoda. Wskazać Ci drogę do jakichś innych, ciekawszych, czy sam sobie poradzisz? " Moge stad wyciagnac wniosek, ze Apple jest do zupy, na podstawie jednej obserwacji? " Możesz wyciągać dowolne wnioski z czegokolwiek, oczywiście pod warunkiem uprzedniego uzyskania Pozwolenia Na Wyciągania Wnioski z odpowiedniej dla Twojego powiadu jednostki administracyjnej. 2010/08/30 18:52:49
@wo
"No rzeczywiście, chociaż "Phoenix Wright" czy "GTA: Chinatown Wars" w wersji Ajfonowej są identyczne z wersją Nintendo DS, to jednak jest Zupełnie Co Innego Ponieważ Albowiem. " Zakładałem, że mówiłeś o xboksie albo PS3. Ok. Czyli na Androida nie będzie porządnych gier, dopóki nie wprowadzą DRMa. "Sprzętem się martwię, bo na przykład z powodu wyboru jakiegoś konkretnego modelu ugrzązłem na etapie systemu operacyjnego 1.5 i nie zadziała mi wybrana aplikacja. " To znaczy, że masz przestarzały telefon i powinieneś kupić nowy. Jak kupiłeś tani, to zapewne możliwości upgradu nie będzie - coś za coś. A to że sklep powinien ci podsuwać tylko supportowane pod twoją wersją aplikacje, to już jest kwestia filtrów. "No fakt, to okropnie niewygodne rozwiązanie. Zawsze wygodniej jest nosić dwa urządzenia niż jedno." Owszem. Ile trzymają baterie w ajfonie? Czy w zasadzie w jakimkolwiek innym fonie? Do tego odpinanie i podpinanie słuchawek jest upierdliwe. Jak zrobią iPhona który na bateriach wytrzymuje tyle co iPod Shuffle, to bez wahania przerzucę się na jedno urządzenie. Do tego czasu wolę mieć coś co razem ze słuchawkami roluję i wrzucam do kieszeni. 2010/08/30 19:07:09
@zephyrus
"Zakładałem, że mówiłeś o xboksie albo PS3." Nie no jasne, skąd ten pomysł, że porównuję urządzenia przenośne do przenośnych. To logiczne, że trzeba porównywać przenośne do stacjonarnych. "To znaczy, że masz przestarzały telefon i powinieneś kupić nowy." No więc w przypadku Androida ten moment następuje irytująco szybko, znacznie szybciej niż kiedy o system i sprzęt dba ta sama firma, która prowadzi tu jakąś dalekosiężną politykę. W rezultacie użytkownicy iPhonów dość gładko przesiadają się na nową wersję, gdy tylko ta będzie wypuszczona - a użytkownicy Androidów rozsmarowani są na różne kolejne wersje. Przyznasz, że to tez nie ułatwia życia developerom. Łatwiej jest pisać aplikację przy założeniu, że większość potencjalnych nabywców po prostu ma aktualną wersję systemu - niż stać przed dylematem, "dbać o kompatybilność z wersją 1.5 czy korzystać z wszystkiego, co daje 2.2. To, co widzimy na tych wykresach, to generalnie Zła Wiadomość Dla Developerów: developer.android.com/resources/dashboard/platform-versions.html "Owszem." Intensywnie testuję oba warianty i na podstawie bogatego doświadczenia mogę Ci udzielić kompetentnej odpowiedzi "bzdura". Moim głównym przenośnym odtwarzaczem muzyki jest iPhone, choć teoretycznie iPod ma większą pojemność - no ale iPhone'a mam przy sobie zawsze, a o iPodzie muszę osobno pamiętać. Więc w praktyce używam go raz od wielkiego dzwonu, powiedzmy w podróży, gdy specjalnie sobie pakowałem bagaż podręczny pod kątem multimedialno-rozrywkowym. " Ile trzymają baterie w ajfonie?" Akurat muzyka obciąża go bardzo słabiutko - najbardziej prąd żrą gry. 2010/08/30 19:30:57
@WO
No fakt, to okropnie niewygodne rozwiązanie. Zawsze wygodniej jest nosić dwa urządzenia niż jedno. Ty się rzadko na dłużej od cywilizacji/gniazda zapalniczki samochodowej oddalasz. Jak wędrujesz to możesz stanąć przed wyborem czy warto dla przyjemności słuchania muzyki na szlaku zaryzykować rozładowanie komórki. 2010/08/30 19:44:26
@wo
"Nie no jasne, skąd ten pomysł, że porównuję urządzenia przenośne do przenośnych. To logiczne, że trzeba porównywać przenośne do stacjonarnych." No już, wygrałeś, nie musisz kopać po żebrach. "No więc w przypadku Androida ten moment następuje irytująco szybko, znacznie szybciej niż kiedy o system i sprzęt dba ta sama firma, która prowadzi tu jakąś dalekosiężną politykę. W rezultacie użytkownicy iPhonów dość gładko przesiadają się na nową wersję, gdy tylko ta będzie wypuszczona - a użytkownicy Androidów rozsmarowani są na różne kolejne wersje. Przyznasz, że to tez nie ułatwia życia developerom. Łatwiej jest pisać aplikację przy założeniu, że większość potencjalnych nabywców po prostu ma aktualną wersję systemu - niż stać przed dylematem, "dbać o kompatybilność z wersją 1.5 czy korzystać z wszystkiego, co daje 2.2. To, co widzimy na tych wykresach, to generalnie Zła Wiadomość Dla Developerów: developer.android.com/resources/dashboard/platform-versions.html " Owszem, brak jednego nadzorcy to zdecydowanie jest minus i z tym nie będę dyskutował. U nas jest to spotęgowane nieudolnością operatorów, po których raczej nie ma co oczekiwać wypchnięcia aktualizacji do ROMów, a na tyle tech-savvy żeby wejść na stronę producenta komórki i ściągnąć nową wersję, to już zapewne mało kto jest. "Intensywnie testuję oba warianty i na podstawie bogatego doświadczenia mogę Ci udzielić kompetentnej odpowiedzi "bzdura". Moim głównym przenośnym odtwarzaczem muzyki jest iPhone, choć teoretycznie iPod ma większą pojemność - no ale iPhone'a mam przy sobie zawsze, a o iPodzie muszę osobno pamiętać. Więc w praktyce używam go raz od wielkiego dzwonu, powiedzmy w podróży, gdy specjalnie sobie pakowałem bagaż podręczny pod kątem multimedialno-rozrywkowym. " Nie wykluczam że w przypadku iPhona byłoby inaczej, ale wariant ze słuchawkami podpiętymi do telefonu zawsze kończył się tak, że przestawałem z tego korzystać, bo było niewygodnie. Podobnie było z przenośnymi playerami. Shuffla używam i nadal jest wygodnie. "Akurat muzyka obciąża go bardzo słabiutko - najbardziej prąd żrą gry." No dobra, mniej to mniej, ale ile. Bo jak mam w pewnym momencie stanąć przed wyborem, muzyka albo ebook - zwłąszcza kiedy np. jadę pociągiem. To ja zostanę przy szufli. 2010/08/30 19:48:15
@wo
Ajfon jest tak fajny, jak fajne są zainstalowane na nim aplikacje. Bez nich to tylko jeszcze jeden telefon A właśnie, że nie. To najwygodniejszy smartfon jaki w życiu miałem w rękach. Appy daja kopa, ale baza też jest świetna. robisz już jednym klikiem (znaczy, w praktyce lepiej dwoma, ja trzymam domyślne ustawienie z potwierdzeniami) A masz jakiś pomysł, dlaczego nie ma opcji "nie żadaj hasła dla darmowych aplikacji i aktualizacji"? W sumie od czasu jak do appstore dodali "sprezentuj appa" to jedyna rzecz, której brakuje mi do perfekcji. 2010/08/30 20:31:13
@wo & Nie masz takiej preferencji. Nikt nie może mieć.
Występowanie czegoś takiego jako pakietu preferencji jest istotnie mało prawdopodobne, ale znam jednego osobnika, który organicznie nienawidzi elektrycznie opuszczanych szyb, bo go drażni, ze nie może opuścić/podnieść po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. 2010/08/30 21:28:49
No no, WO, gratuluję, widzę że zniżyłeś do poziomu adwersarzy iPhone'a i zacząłeś z mańki pt. "na gazecie piszą, że są problemy z odzyskiwaniem pieniędzy".
Odpowiem więc dokładnie w twoim stylu: - czy używałeś telefonu z androidem? - czy używałeś android market? - czy kontaktowałeś się z ichnim supportem? bo jak na razie to prosi się o argument w rodzaju - "a na tej samej gazecie miesiąc wcześniej pisali, że iPhone gubi zasięg !!!1 " 2010/08/30 21:32:01
@jop
"ale znam jednego osobnika, który organicznie nienawidzi elektrycznie opuszczanych szyb, bo go drażni, ze nie może opuścić/podnieść po wyjęciu kluczyka ze stacyjki. " Przypuszczam, że on ma tak jak ja - lubi NARZEKAĆ na te wszystkie udogodnienia nowoczesnej cywilizacji, ale jednak mając wybór, wybierze to. No bo kto by wolał podjeżdżać do czytnika kart na parkingu Agory - albo punktu poboru opłat na autostradzie - i energicznie wiercić korbką, zamiast wcisnąć guzik? Srsly? Kto by tę korbkę wybrał dobrowolnie, mając po prostu wolny wybór fundowany przez Ceterisa Paribusa? @pinkunicorn "A masz jakiś pomysł, dlaczego nie ma opcji "nie żadaj hasła dla darmowych aplikacji i aktualizacji"?" Zdroworozsądkowe wyjaśnienie jest takie, że one są free as in beer. Nadal jednak obowiązują ograniczenia np. terytorialne. A więc: nadal DRM. System nie może dawać klucza uwiarygodniającego komuś, kto nie uwiarygodnił się hasłem. @zephyrus "Nie wykluczam że w przypadku iPhona byłoby inaczej, ale wariant ze słuchawkami podpiętymi do telefonu zawsze kończył się tak, że przestawałem z tego korzystać, bo było niewygodnie." Znaczy, znienawidzona służbowa Nokia E51 ma odtwarzanie MP3, ale tak absurdalne, że chyba nikt z tego nie korzysta. Wymaga specjalnych słuchawek (!). Natomiast w przypadku zestawu iPhone/iPod te same krasnoludki zajmują się pilnowaniem, żeby na iPhonie była mniej więcej ta sama muzyka co na iPodzie, w granicach pojemności (ale krasnoludkom można wydać polecenie "automagicznie zapełniaj wolną przestrzeń muzyką"; a robią to w miarę zmyślnie, wiedzą czego częściej słucham i czemu dałem większe oceny gwiazdkowe). Więc to nie jest dodatkowy wysiłek, w sensie jakiegoś zarządzania muzyką. Po prostu podłączasz iPhona/iPoda do kompa, żeby się podładował - i wszystko się samo robi. " Bo jak mam w pewnym momencie stanąć przed wyborem, muzyka albo ebook - zwłąszcza kiedy np. jadę pociągiem." W pociągu na pewno nie stajesz przed takim wyborem (z iPhone). Testowałem to w różnych okolicznościach, typu transatlantycki lot ekonomiczną albo intercity do Wrocławia. @rpyzel "Ty się rzadko na dłużej od cywilizacji/gniazda zapalniczki samochodowej oddalasz. Jak wędrujesz to możesz stanąć przed wyborem czy warto dla przyjemności słuchania muzyki na szlaku zaryzykować rozładowanie komórki." Faktycznie - ale czy z kolei właśnie jak się wędruje, to się nie odczuwa pragnienia usuwania zbędnych dekagramów z bagażu i każde dodatkowe pudełko z czymkolwiek wita się z niechęcią? 2010/08/30 21:33:26
@jop: może używa niewłaściwych samochodów. właściwe to zasadniczo potrafią.
2010/08/30 21:34:18
@caturday
"Odpowiem więc dokładnie w twoim stylu: - czy używałeś telefonu z androidem? - czy używałeś android market? - czy kontaktowałeś się z ichnim supportem?" Odpowiem dokładnie w twoim stylu: - czy używałeś telefonu z androidem? - czy używałeś android market? - czy kontaktowałeś się z ichnim supportem? 2010/08/30 21:38:02
@WO
"Odpowiem dokładnie w twoim stylu: - czy używałeś telefonu z androidem?" posiadam HTC. "- czy używałeś android market? " Oczywiście. W końcu to, jak fajny jest Android, zależy od tego, ile ciekawych rzeczy na niego wrzucisz. "- czy kontaktowałeś się z ichnim supportem?" nie miałem nigdy (z rok będzie) potrzeby. Teraz twoja kolej :) 2010/08/30 21:47:50
Also:
to nie jest dobra wiadomość dla developerów: www.drobnik.com/touch/wp-content/uploads/2009/07/iphone-os-june-22.jpg czart jest z 2009, teraz doszedł jeszcze ios 4.0 2010/08/30 21:47:51
@arturjac
"Człowieku,żal czytać Twój tekst. Kto Ci dał prawo do takich ocen? Ile super telefonów osobiście skonstruowałeś,że uzurpujesz sobie prawo do takiej krytyki? Jak Cię tak dołują te telefony z Androidem,to siedź cicho ze swoim iPhonem i nie używaj innych.Zdrowiej będzie dla użytkowników tych smartfon'ów,gdy Ty nie będziesz ich używał." Tak nieśmiało i offtopicznie zapytam -- wrzucił ktoś już tę przepyszną copypastę na wiadome wiki? A ontopicznie: tak, brak płatnego Android Marketu w Polsce obsysa. Ten jeden argument za ssaniem Androida (a konkretnie: za ssaniem Androida w Polsce) przyjmuję. 2010/08/30 22:01:46
@caturday
"Oczywiście. W końcu to, jak fajny jest Android, zależy od tego, ile ciekawych rzeczy na niego wrzucisz." Chwila - Android Market działa w Polsce? Od kiedy? "nie miałem nigdy (z rok będzie) potrzeby" No to nie masz podstaw do kwestionowania problemu berdyczow@gmail.com. "czart jest z 2009, teraz doszedł jeszcze ios 4.0" Dawaj ten dzisiejszy, z ios 4.0. Widzisz, drogi chłopcze, podstawowa różnica polega na tym, że przesiadka na nowy system w przypadku iPhone nie polega na tej agroinformatyce, którą tu opisywał zephyrus - że to operatorzy mają dokonać "wypchnięcia aktualizacji do ROMów", albo userzy mają "wejść na stronę producenta komórki i ściągnąć nową wersję". Jak czytam takie rzeczy, to zawsze mi się robi tak strasznie żal ludzi, którzy wydali własne pieniądze na takie kaka. No bo cywilizowany człowiek uaktualnia system na komórce tak samo, jak na niej "umieszcza muzykę". Podłącza wtyczkę i pozwala krasnoludkom odwalić całą robotę. Co za tym idzie: przesiadka na nową wersję na iPhone przebiega znacznie bardziej harmonijnie. "Teraz twoja kolej :)" Moja odpowiedź na te pytania brzmi: "panie, nie jestem rolnikiem". 2010/08/30 22:01:47
O, i tu jest czart aktualny:
blogote.com/wp-content/uploads/2010/07/iphone_os_usage.jpg oczywiście to złe wieści dla developerów appstore'a; robić wciąż pod klientelę 3.1.3 czy już dawać parę w 4.0 (ach te uroki wielozadaniowości!) 2010/08/30 22:05:12
@caturday
"oczywiście to złe wieści dla developerów appstore'a; robić wciąż pod klientelę 3.1.3 czy już dawać parę w 4.0 (ach te uroki wielozadaniowości!)" Odpowiedź jest oczywista - skoro w trzy miesiące po premierze 4.0, połowa użytkowników się już przesiadła (a po użytkownikach 2.x, których jeszcze tylu mieliśmy na poprzednim wykresie, ślad już wszelki zaginął), to mają do czynienia z prostą i klarowną dynamiką. A nie współistnieniem wersji od najstarszej do najnowszej, jak na Androidzie. 2010/08/30 22:14:44
@WO
Przepraszam za zamieszanie z komciami na blogu, uprzedziłeś mnie: "Chwila - Android Market działa w Polsce? Od kiedy?" W Polsce to nie wiem, w UK ma się nieźle, dziękuję. Możesz sprawdzić, jak wpadniesz po punkty do ITMS @przesiadka A ja nie mam pojęcia, jak jest z przesiadaniem się z androida na androida, u mnie jest taki programik, krasnoludki przynoszą od google'a nowy soft na mój telefon. Moja odpowiedź na te pytania brzmi: "panie, nie jestem rolnikiem". A. Czyli może jednak zostanę przy argumencie, że ajfon ssie, bo antenka traci zasięg. I brak kopiuj-wklej, powiedzmy. 2010/08/30 22:17:11
@caturday
"Możesz sprawdzić, jak wpadniesz po punkty do ITMS" Tylko ciężki frajer chcialby mieć konto akurat w brytyjskim. "A ja nie mam pojęcia, jak jest z przesiadaniem się z androida na androida, u mnie jest taki programik, krasnoludki przynoszą od google'a nowy soft na mój telefon. " A ja wiem, jak to wygląda na ogólnym wykresie. " Czyli może jednak zostanę przy argumencie, że ajfon ssie, bo antenka traci zasięg." Ależ bardzo proszę, tylko pamiętaj o poświadczeniu w urzędzie. 2010/08/30 22:22:56
@WO
"Tylko ciężki frajer chcialby mieć konto akurat w brytyjskim. " No widzisz, kolejnego nieszczęścia uniknąłem. "A ja wiem, jak to wygląda na ogólnym wykresie. " Tak jak - "pół rynku ma kopiuj-wklej, pół nie ma" czy raczej jak "pół rynku ma multitasking, a drugie pół nie ma"? "Ależ bardzo proszę, tylko pamiętaj o poświadczeniu w urzędzie." W Mazowieckim widzę przyznają bez większych problemów. 2010/08/30 22:25:05
@Android Market działa w Polsce? Od kiedy?
Od początku - wszystko co jest za darmo (wg. wiki wiecej niż 57% ze 100 000 jest free) jest legalnie downloadable w Polsce; nigdy nie zdarzyły mi się zadne problemy z korzystaniem z Android Market. Może i za dużo i człowiek się gubi - ale wyszukiwanie działa sprawnie i akurat ja lubie popróbować sobie różne programy do wyboru, żeby wybrać taki który mi odpowiada (choćby graficznie jeśli już nie inaczej). 2010/08/30 22:35:02
@face of boe
"wszystko co jest za darmo (wg. wiki wiecej niż 57% ze 100 000 jest free) jest legalnie downloadable w Polsce" Och. Wszystko co jest za darmo. @caturday "Tak jak - "pół rynku ma kopiuj-wklej, pół nie ma" czy raczej jak "pół rynku ma multitasking, a drugie pół nie ma"?" Tak, że w kilka miesięcy po premierze nowego systemu przesiada się znakomita większość userów. Tymczasem na Androidzie widać jeszcze ludzi używających pierwszej publicznej wersji. "W Mazowieckim widzę przyznają bez większych problemów." Wiadomo - stolyca. 2010/08/30 22:36:20
Ja wiem, że to zupełny offtop, ale spędziłem dzisiaj sporo czasu czytając notki otagowane jako "Psych watch" i zastanawiam się czy red. Orliński zna taki to koleny wykwit "dziennikarstwa obywatelskiego", tym razem skupiony wokół konkretnej tematyki, to jest tępienia pedalstwa: prohomofobia.pl ?
2010/08/30 22:38:57
@WO
chyba jednak nie tak, bo skoro w okresie 2009-2010 pół rynku używało 3.1.3, a w okresie 2010-2011 - pół rynku używa systemu 4.0 (plus patche), to jednak sprawa nie wygląda aż tak super. 2010/08/30 22:41:44
@caturday
"chyba jednak nie tak, bo skoro w okresie 2009-2010 pół rynku używało 3.1.3, a w okresie 2010-2011 - pół rynku używa systemu 4.0 (plus patche), to jednak sprawa nie wygląda aż tak super." Jeszcze raz: pół rynku przesiadło się na nowy system w ciągu niecałych trzech miesięcy. Jesli tego nie rozumiesz, to musisz poprosić kogoś cierpliwszego ode mnie, żeby Ci to wyjaśnił. Ja już po prostu wywalę, jeśli nadal będziesz twierdzić, że to powolna przesiadka. 2010/08/30 22:43:04
@Wszystko co jest za darmo.
Jeszcze sie nie zdarzyło, żeby jakaś moje potrzeba związana ze smartfonem nie została zaspokojona przez darmowe aplikacje. A używam go do wszystkiego mobilnego 100 razy częściej niż do samego telefonowania. 2010/08/30 22:49:02
@face-of-boe
"Jeszcze sie nie zdarzyło, żeby jakaś moje potrzeba związana ze smartfonem nie została zaspokojona przez darmowe aplikacje." W "Jednym dniu Iwana Denisowicza" Sołżenicyn opisuje faceta, któremu się nie zdarza, by miał on potrzebę kulinarną wychodzącą poza pajdę chleba. Ja po prostu jestem dekadenckim drobnomieszczaństwem, które ze swoim smartfonem ma potrzeby takie jak na przykład granie w "Resident Evil". 2010/08/30 22:56:44
@granie w "Resident Evil"
A, no to spoko - ja nie gram (prawie) wcale więc mi w ogóle takie potrzeby nie przychodzą do głowy. Za to mam potrzebę ustawiania aplikacji, klawiszy itp pod swoje przyzwyczajenia, nawyki, idiosynkrazje - także potrzebna mi jest duża swoboda i wybór spośród kilkunastu aplikacji robiących to samo (ale nie tak samo). 2010/08/30 23:07:49
@smartfony & OT
Ten flejm trochę udowadnia twierdzenie psychologów ewolucyjnych, że mężczyźni bardziej skłonni są do konfliktów dot. rzeczy nieweryfikowalnych (wygoda użytkowania smartfona). Oczywiście zgodnie z ich teoriami kobiety chętniej pokłóciłyby się na tematy, które da się sprawdzić (np. w którym polskim mieście życie jest najdroższe). 2010/08/30 23:09:18
@WO
wiem, WO, wiem, droczę się z tobą tylko :) No, przekonywać ciebie do produktu google'a oczywiście nie ma sensu, skoro z ich wyszukiwarki korzystasz z największym bólem, gmail to kloniarstwo, android linuksiarstwo itd. Tak czy inaczej, mówić, że Android ssie, to jakby napisać, że Windows 7 ssie. No chyba, że ssie wszystko, co nie ma jabłka na sobie. Miłego wieczoru życzę, ja uciekam oglądać Californication. 2010/08/30 23:12:35
@caturday
"wiem, WO, wiem, droczę się z tobą tylko :) " Mógłbyś jednak inteligentniej. "Tak czy inaczej, mówić, że Android ssie, to jakby napisać, że Windows 7 ssie. " Przecież nawet windowsiarze nie lubią Windowsów jako takich (lubią tylko np. ceny sprzętu i dostępność aplikacji). @chyba.ty "Ten flejm trochę udowadnia twierdzenie psychologów ewolucyjnych, że mężczyźni bardziej skłonni są do konfliktów dot. rzeczy nieweryfikowalnych (wygoda użytkowania smartfona). " Le huh? Nie widziałeś nigdy kobiet dyskutujących o - dajmy na to - meblach kuchennych? One odróżniają różne odmiany marmuru! 2010/08/30 23:19:51
@wo
"Nie widziałeś nigdy kobiet dyskutujących o - dajmy na to - meblach kuchennych?" Dla mnie teoria (a tym bardziej nauka) opierająca się na podziale kobiety/mężczyźni jest mocno podejrzana, więc nie będę bronił. Tylko przytaczam, co przeczytałem u niejakiego Geoffrey'a Millera. Nie mam niestety przy sobie książki. Ale tam było porównanie: faceci chętniej pokłócą się o wygodę jazdy samochodem (częste flejmy tutaj) - nie do sprawdzenia, kobiety właśnie o np. koszty życia w różnych miejscach - wystarczy ustalić jakiś wzór i coś obiektywnego da się wyliczyć. 2010/08/30 23:25:38
@chyba.ty
"wygoda jazdy samochodem - nie do sprawdzenia" Ten flejm już w tamtą stronę wędrował, ale szybko okazało się, że łatwo można sprawdzić czy samochód ma elektryczne szyby, czy nie. 2010/08/30 23:25:49
@chyba.ty
"Ale tam było porównanie: faceci chętniej pokłócą się o wygodę jazdy samochodem (częste flejmy tutaj) - nie do sprawdzenia, kobiety właśnie o np. koszty życia w różnych miejscach - wystarczy ustalić jakiś wzór i coś obiektywnego da się wyliczyć." No to jest właśnie ta potwornie wulgarna wersja psychologii ewolucyjnej, którą uważam za czystą szarlatanerię. 2010/08/30 23:31:46
@zephyrus
Do tego Android Market działa dość krótko Od października 2008, gdy AppStore działa od lipca 2008. Przepaść po prostu... @zephyrus To znaczy, że masz przestarzały telefon i powinieneś kupić nowy. Możesz wskazać choć jeden telefon, który kupiony u polskiego operatora ma możliwość bezproblemowego upgrade'u do Androida 2.2? Z tego co wiem, w tej chwili jedyny upgrade'owalny do Froyo telefon dostępny normalnie w Polsce to niebrandowany HTC Desire. @wo Kto by tę korbkę wybrał dobrowolnie, mając po prostu wolny wybór fundowany przez Ceterisa Paribusa? Ja - częściej otwieram okno na postoju niż w trakcie jazdy. Choć gdybym codziennie musiał odkręcać szybę przy wjeździe na parking pewnie szybko zmieniłbym zdanie. @caturday oczywiście to złe wieści dla developerów appstore'a Skądże. 90% userów iPhone'a od najnowszego systemu dzielą dwa kliknięcia, a 90% userów telefonów z Androidem dwa tauzeny... 2010/08/30 23:31:51
@WO:
"Natomiast częścią "The Google Experience" jest to, że gadasz wyłącznie z maszyną i supportem berdyczowskim. Nie zmienią tego, raczej padną trzymając się błędnego modelu." Abstrahując już od tego, jaki faktycznie jest ten "Google experience" w supporcie Androida (nikt nie zrelacjonował). Ewentualny support typu "na Berdyczów" to nie jest chyba kwestia "Google experience", ale raczej różnicy w modelach biznesowych, których częścią dla Google jest Android a dla Apple'a - iOS/iPhone. Android to przede wszystkim narzędzie do produkcji audytorium dla googlowskich reklam kontekstowych. Natomiast iOS/iPhone jest dla Apple'a bezpośrednim źródłem przychodów. Google silniej koncentruje się na proliferacji Androida, wpychaniu go kolejnym producentom sprzętu i zwiększaniu tym sposobem zasięgu reklam (kosztem zwartości platformy, kompatybilności i wypuszczenia z rąk kontroli nad sporą częścią userskiego "experience"). Oczywiście Apple'owi z kolei opłaca się koncentrować bardziej na dopieszczaniu konsumenta. Bo jak popatrzeć z perspektywy księgowego, to pieniądze do Googla płyną od reklamodawców, a do Apple - od konsumentów. A support w Google potrafi być na bardzo przyzwoitym poziomie, ale support usług płatnych (testowałem dla Google Apps Premium, a pozytywne opinie czytałem o Google E-commerce Search). Co do "błędności" modelu obranego przez Google, to nie chce mi się tego dokładniej sprawdzać, ale przypuszczenie, że wzrost zasięgów ichnich reklam może być w perspektywie kilku lat wart porównywalnie ze sprzedażą iPhone'a, wydaje mi się wstępnie rozsądne (uwzględniając fakt, że Google nie ponosi kosztów developmentu, produkcji, dystrybucji i marketingu hardware'u). Nie mówiąc o tym, że sprzedaż urządzeń z Androidem jest wyższa niż sprzedaż iPhone'a, a nożyce rozłażą się z każdym dniem szerzej. 2010/08/30 23:34:43
@bballman
"łatwo można sprawdzić czy samochód ma elektryczne szyby, czy nie." No ale tam ktoś się upierał, że woli szyby na korbkę. Bo w tej teorii chodzi właśnie o to, żeby niby faceci o indywidualne preferencje się kłócą bardziej. @wp "No to jest właśnie ta potwornie wulgarna wersja psychologii ewolucyjnej, którą uważam za czystą szarlatanerię." Co więcej, to była książka o wykorzystaniu psycho-ewo w marketingu! 2010/08/30 23:48:08
@cyax
" Ewentualny support typu "na Berdyczów" to nie jest chyba kwestia "Google experience", ale raczej różnicy w modelach biznesowych," Przecież dokładnie to samo napisałem. To jakby zamiast "komunizm nie potrafił wyprodukować szynki" pisać, że ewentualna kwestia "communist ham experience" to tylko kwestia różnicy w priorytetach systemów, bo komunizm wolał robić dużo czołgów. No jasne, że tak! Ale właśnie o to chodzi. 2010/08/30 23:50:20
Fanboism ssie. Mam Androida, działa jak ma działać i nie muszę go trzymać w specjalny sposób aby nie tracił sygnału.
2010/08/30 23:58:45
@wo
"Przecież nawet windowsiarze nie lubią Windowsów jako takich (lubią tylko np. ceny sprzętu i dostępność aplikacji)." E tam, menedżer plików jest częstym źródłem flejmów - fraza Fix The Fucking Finder (FTFF) jest popularna i wśród prawdziwych Mac-fanów w stylu Johna Siracusy (który to notabene pisze absolutnie genialne recenzje kolejnych OS X-ów). @roo72 "Mam Androida, działa jak ma działać i nie muszę go trzymać w specjalny sposób aby nie tracił sygnału." Jak się trzyma Androida? 2010/08/31 00:01:05
@chyba.ty
"No ale tam ktoś się upierał, że woli szyby na korbkę." Wydaje mi się to raczej niezbyt dokładnym przedstawieniem jego stanowiska. @roo "Mam Androida, działa jak ma działać" Co do tego to akurat możemy się zapewne zgodzić. @to.or "Ja - częściej otwieram okno na postoju niż w trakcie jazdy." Jak to jest w ogóle możliwe? Przecież na postoju chcesz raczej zamknać razem z całym samochodem (i se gdzieś pójść). Mi się właściwie nie zdarza, żebym chciał przesiadywać na postoju z wyłączonym silnikiem (klima!) i otwartym oknem. To już raczej wyjdę. A więc zamknę. @mgol " fraza Fix The Fucking Finder (FTFF) jest popularna i wśród prawdziwych Mac-fanów w stylu Johna Siracus" Ars Technica? "Mac Fani"? Nie żartujmy tak głupio. 2010/08/31 00:15:25
@wo
"Ars Technica? "Mac Fani"? Nie żartujmy tak głupio." Pokaż mi, gdzie napisałem, że Ars Technica to "Mac Fani". Serwis prezentuje dość szerokie spektrum poglądów, ale akurat John Siracusa jest zdecydowanie proapplowski, co też widać wyraźnie w jego recenzjach. (a fajne są też dlatego, że dogłębne i o niedociągnięciach też traktują) 2010/08/31 00:22:38
@to.or
"Od października 2008, gdy AppStore działa od lipca 2008. Przepaść po prostu... " Realnie to od lutego, bo wtedy były płatne aplikacje. Czyli ponad pół roku. Tylko, że wtedy praktycznie nie było telefonu na który możnaby developować. @to.or "Możesz wskazać choć jeden telefon, który kupiony u polskiego operatora ma możliwość bezproblemowego upgrade'u do Androida 2.2? Z tego co wiem, w tej chwili jedyny upgrade'owalny do Froyo telefon dostępny normalnie w Polsce to niebrandowany HTC Desire." To widać trzeba jeszcze poczekać, aż dostawcy uznają że 2.2 jest dojrzałe. Może nie chcą od razu pakować go userom, a potem na chybcika wypuszczać patchy. @to.or "Skądże. 90% userów iPhone'a od najnowszego systemu dzielą dwa kliknięcia, a 90% userów telefonów z Androidem dwa tauzeny..." Chyba z iPhonem pomyliłeś. Telefony z Androidem zaczynają się od kilku stów. Jasne, będą miały trochę mniejszy ekran, brak przedniej kamerki, czy trochę gorsze parametry, ale jednak. 2010/08/31 00:28:33
@wo
"W "Jednym dniu Iwana Denisowicza" Sołżenicyn opisuje faceta, któremu się nie zdarza, by miał on potrzebę kulinarną wychodzącą poza pajdę chleba. Ja po prostu jestem dekadenckim drobnomieszczaństwem, które ze swoim smartfonem ma potrzeby takie jak na przykład granie w "Resident Evil"." No więc są tacy którzy nie odczuwają potrzeby grania na swoim laptopie - i oni używają OSXa. I tacy którzy nie odczuwają potrzeby grania w gry na komórce - oni używają Androida. A tak serio, nie uważasz, że robienie z braku Resident Evil argumentu na chujowość Androida jako telefonu, to pewna przesada? Bo tak widzę, że zarzut o brak DRMu (a wlaściwie dziurawosć, bo DRM jest, tylko na razie chujowy, ale to nowa usługa), sprowadza się do braku gier (no i hipotetycznej chujowości aplikacji). 2010/08/31 00:47:38
@wo
"Dawaj ten dzisiejszy, z ios 4.0. Widzisz, drogi chłopcze, podstawowa różnica polega na tym, że przesiadka na nowy system w przypadku iPhone nie polega na tej agroinformatyce, którą tu opisywał zephyrus - że to operatorzy mają dokonać "wypchnięcia aktualizacji do ROMów", albo userzy mają "wejść na stronę producenta komórki i ściągnąć nową wersję". Jak czytam takie rzeczy, to zawsze mi się robi tak strasznie żal ludzi, którzy wydali własne pieniądze na takie kaka. " Nieno, z tym czepianiem się updatów od operatorów to przesadzasz. W cywilizowanym kraju dostajesz SMSa od operatora, wpisujesz kod i to tyle. Myślę że nawet z perspektywy iphonowca to nie jest jakiś specjalnie skomplikowany proces. Problem w tym, że u nas już z tym tak pięknie nie jest. No i oczywiście nie każdy telefon ci zaktualizuje - ale za to możesz taki telefon kupić 3k taniej od iphona. 2010/08/31 00:54:40
Ja tez jestem uzytkownikiem! - to zdanie, ktore mialem ochote wykrzyczec po przeczytaniu notki, ktora zdaje sie mnie kompletnie pomijac, wyrzucac gdzies poza margines, zrownywac z jakas ciemna masa ideolo. Kurde.
Jestem sobie uzytkownikiem smartfonow, a mimo to interesuje mnie jakosc API, SDK czy dokumentacja platformy. Bo widzicie, jestem tez programista. I nic a nic mnie nie obchodzi, co sie stanie, kiedy zaplace za aplikacje, ktorej nie sciagne - jesli mi czegos brakuje, to poswiecam dwa-trzy wieczory, klepie troche kodu i mam, bo jak pomysle, ze mialbym placic za kilkaset linii kodu... Mniejsza o powody. I co - nie jestem uzytkownikiem, bo "Nie zauważam tego, co jest najważniejsze dla użytkownika: na przykład tego, jak łatwo znajdę i kupię interesującą mnie aplikację."? No prosze... To samo jest z systemami operacyjnymi. Klocicie sie o jakies pierdoly - jak nie tu, to pod wczesniejszymi notkami pelno tego - ktorych to klotni kompletnie nie rozumiem. Mam w domu FreeBSD, OS X i Win7 - i wszystkie dzialaja dobrze, komunikuja sie ze soba nawzajem bez problemow, po prostu nic nie moge zarzucic zadnemu z nich. Ale moze to dlatego, ze jak sie cos psuje (od daaaawna juz nie), to siadam nad dokumentacja i naprawiam, a jak mi czegos brakuje, to najpierw szukam po Sieci, a w ostatecznosci dopisuje (Hej, Objective-C jest calkiem fajny! Chociaz z PyObjC to juz nie ma znaczenia.)? A co, moze powinienem plakac na blogu, jak to system taki a taki jest beee, firma taka a taka nie dba o klientow, czy cos tam? Albo truc jakiemus biednemu supportowi, ktory prawdopodobnie i tak powie mi mniej, niz sam wyczytam z dokumentacji/zrodel? No ok, wiem, ze z racji zawodu i zamilowania nie jestem reprezentatywna probka userstwa (porazka z nimi. Wiecie, ze 98% uzytkownikow widzac okienko dialogowe z jednym przyciskiem NIE CZYTA zawartosci, tylko klika na oslep?), ale jednak jestem uzytkownikiem. B. prosze mnie brac pod uwage na przyszlosc... 2010/08/31 00:58:48
@zephyrus
"w cywilizowanym kraju..." www.wired.co.uk/news/archive/2010-06/22/htc-hero-android-21-update "3k taniej" Znaczy co, można kupić HTC Desire za 300zł? Bo wiesz oczywiście, że iPhone 4 od operatora w PL kosztuje 3300zł (bez cyrografu i śmiesznych blokad)? 2010/08/31 00:59:44
@wo
Niecały tydzień temu miałem do czynienia z laptopem Apla. Niestety słynny system operacyjny doprowadza mnie do rozpaczy - nie umiem nic zrobić a próba obróbki 2 zdjęć doprowadziła mnie do obłędu. Na koniec jednak sprzęt zyskał u mnie plusa: komputerek został oblany na imprezie piwem. Elektornika odmówiła oczywiście współpracy, ale suszeni urządzenia w pozycji otwartej 'do góry nogami' przyniosło skutki. Po tygodniu działał normalnie. Pewni mało który PCet to umie :) W Applu najbardziej wkurzającą rzeczą jest megalomania i chciwość Jobsa. Bill Gates przy nim to uczniak. Jako użytkownik sklepu internetowego Adobe, nie rozumiem problemu z aplikacjami. Adobe sprzedaje przez siec wszystkie swoje programy i sa one do ściągnięcia. Nawet pakiety graficzne, które małe przeciez nie są. I da się to zrobić zawsze i wszędzie. Na obie platformy, za jednokrotna opłatą. 2010/08/31 01:12:02
@longlivemolvania
"www.wired.co.uk/news/archive/2010-06/22/htc-hero-android-21-update " Dramat, trzeba czekać na update. Składam broń. "Znaczy co, można kupić HTC Desire za 300zł? Bo wiesz oczywiście, że iPhone 4 od operatora w PL kosztuje 3300zł (bez cyrografu i śmiesznych blokad)?" No ja widziałem gdzieś za 3600, ale pewnie zależy od operatora. Co do telefonu z Androidem, to HTC nie, ale zapewne za kilka miesięcy będzie można kupić jakiegoś Samsunga z 2.2 za kilka stów (teraz można z 2.1), a jak wyjdzie 3, to pojawią się tanie telefony z wersją 3. 2010/08/31 01:23:34
@zephyrus
Wprawdzie nie można jeszcze kupić Mercedesa E za 1/5 ceny BMW 5, ale zapewne niedługo Ford zrobi Fiestę z podgrzewanymi fotelami, którą będzie można dostać za mniej niż 50.000zł. BTW www.wired.com/gadgetlab/2010/05/htc-hero-gets-android-21-erases-all-your-data/ 2010/08/31 01:31:28
@cji
Wiecie, ze 98% uzytkownikow widzac okienko dialogowe z jednym przyciskiem NIE CZYTA zawartosci, tylko klika na oslep? wiesz ile procent tworców aplikacji a) nie wie o takim zachowaniu userstwa b) wie, ale mimo nadal projektuje fatalne komunikaty - i wszyscy ci (a+b) nadal uważaja się za świetnych tworców aplikacji? To jest dopiero dramat. 2010/08/31 01:39:57
@apgrejdowanie Androida - z tym jest różnie, ale co do zasady, to jeżeli ktoś kupuje telefon u operatora, to musi liczyć się z tym, że naładują mu tam brandowanego badziewia. To właśnie brandowane badziewie spowalnia upgrade - bo fachmani operatora muszą sprawdzić czy nowa wersja będzie działać z brandowanym syfem. Tyle, że realia są takie, że operator ma średni interes w lokowaniu środków w takim sprawdzaniu zgodności - łatwiej zlać sprawę, bo badania wskazują że zaskakująco mało użytkowników bawi się w upgrade, a przy telefonach już starszych/gorzej się sprzedających to już całkowita strata zasobów przez operatora. Rozwiązanie? Kupować telefon w sklepie, a abonament/kartę dobierać do potrzeb nie kierując się dotowanym telefonem, zainteresować się innymi sieciami niż W3 (niekoniecznie Play, ale wirtualni typu mBank Mobile, czy GaduAIR) itd. W ostatecznym rozrachunku często wyjdzie taki aparat taniej. Oczywiście, można samemu przywrócić taki telefon do ustawień prosto od producenta, ale wtedy jest kwestia gwarancji, która wygląda tak różnie u różnych operatorów, ba nawet w cywilizowanych krajach czasem na to krzywo patrzą: www.telepolis.pl/news.php?id=19143 , że nie chce mi się o tym rozwodzić.
@flejm - phi, każdy bierze co mu pasuje, bez ideologi, to co w danej sytuacji najlepiej spełnia relację cena/specyfikacja/lans/os itd. Dla każdego udział tych kategorii jest inny. 2010/08/31 01:41:04
@wo
"iPhone" Eeeee tam! Moim faworytem jest ostatnio 'MeeGo' - szczególnie od czasu, gdy dowiedziałem się jak wygląda instalacja. Kopiujesz go na telefon, otwierasz konsolę i przy pomocy rozkazu "sudo" wykonujesz jako administrator następujący rozkaz "tar xvjf meego-handset-ia32-aava-mtf-*-mrstnand.tar.bz2". Ain't it cool? @latajacy_czestmir "ajfon przegral sromotnie - sproboj napisac sms/maila jadac samochodem" U mnie wygrał iPhone - spróbuj ostawić budzik wisząc ze zwiastowanymi rekami na płozie lada chwilę eksplodującego helikoptera i to po wypiciu kilku martini. "tudziez wyszukac jakis kontakt sposrod 500 na liscie." Zgadza się. Tu wygrywa Nokia. Wystarczy 500 razy nacisnąć cyfrę 8. Szkoda tylko, że do większości ludzi, do których dzwonię, zdążę wcześniej dojechać, niż pięćset razy nacisnąć przycisk. "w bb czuje klawiory pod paluchami" Kiedyś chciałem napisać blogonotke dla ludzi, którzy nie zrozumieli jak działa klawiatura w iPhonie. Widzę, że nadal jest na to popyt. @aleander "na każdym sprzedanym iPhone zarabiają więcej, niż na wszystkich aplikacjach które na niego sprzedają." To się może zgadzać, ale spójrz na to z tej strony. Jeśli w Gameloft cała firma się napracuje, zęby zarobić na iPhonowych aplikacjach dwa miliony dolarów, to w tym samym czasie Apple dostanie jeden milion prowizji właściwie za nic. @zephyrus "a Internet Explorer najlepszą istniejącą przeglądarką. Jest pierwszy, najdłużej działający" O co chodzi w tym dowcipie, bo nie zrozumiałem? Czy mam się śmiać z tego, że ktoś nazywa IE "najlepszą", czy porównuje z czymś "pierwszym" na rynku? @caturday "ajfon ssie, bo antenka traci zasięg." Mam w moim otoczeniu już trzech ludzi z iPhonem czwórką. Na pytanie na temat anteny wszyscy trzej odpowiadają "o jezu, co za pierdolenie", ale cieszą się z darmowego case. 2010/08/31 01:42:43
"Wprawdzie nie można jeszcze kupić Mercedesa E za 1/5 ceny BMW 5, ale zapewne niedługo Ford zrobi Fiestę z podgrzewanymi fotelami, którą będzie można dostać za mniej niż 50.000zł."
Myślałem że rozmawiamy o telefonach. Whatever, chcesz mieć cutting edge - kupujesz drożej. Jak poczekasz kilka miesięcy to kupisz taniej. Ktoś miał telefon z 1.6, poczekał trochę i telefon z 2.1 mógł kupić za kilka stów. Dlaczego z kolejnymi wersjami miałoby być inaczej? "BTW www.wired.com/gadgetlab/2010/05/htc-hero-gets-android-21-erases-all-your-data/ " Groza. Jak to dobrze, że użytkownikom iPhona nie zdażają się takie problemy. Oh, wait. nexus404.com/Blog/2010/06/26/more-ios-4-bugs-revealed-ios-4-users-cant-send-mms-contacts-deleted-push-notifications-not-pushing-is-ios-4-running-good-for-you/ 2010/08/31 01:43:57
@myself
"zwiastowanymi" Miało być "związanymi" - i to jest właśnie jedyna wada iPhona. Nie można wyłączyć tej głupiej auto-korekcji. 2010/08/31 01:51:20
@miało być
A :) as in: "palę na zewnątrz" - "pałę na zewnątrz" jak się koleżance zdarzyło wysłać smsa. 2010/08/31 01:52:44
@zephyrus
A dostrzegasz jakąś różnicę między "komuś coś nie działa" a "z definicji wszystkim nie działa"? BTW nie spotkałem się z żadnym z tych problemów na iOS 4. Z tym cutting edge to mi poprawiłeś humor, bo myślałem już, że mój roczny 3GS to stary ramol, a tu się okazuje, że jest bardziej nowoczesny niż taki Samsung Galaxy S, na którym ciągle oficjalnie nie można zainstalować Androida 2.2. 2010/08/31 02:45:26
@login99195
"To się może zgadzać, ale spójrz na to z tej strony. Jeśli w Gameloft cała firma się napracuje, zęby zarobić na iPhonowych aplikacjach dwa miliony dolarów, to w tym samym czasie Apple dostanie jeden milion prowizji właściwie za nic." Utrzymanie sklepu z aplikacjami też kosztuje. Prawdopodobnie całkiem sporo. Więc po odliczeniu serwerów, legalese w fafdziesięciu krajach, pensji dla przeglądaczy i całego związanego tałatajstwa to raczej nie jest milion, tylko paręset tysięcy. Do tego wrzuć taki niepoliczalny syf jak zły pijar za każdym razem, gdy utłuką jakąś w miarę dobrze rozreklamowaną aplikację czy programiści utrzymujący publiczne i generalnie stabilne API. Całkiem serio myślę, że dbałość o "app store experience" nie jest dyktowana chęcią zysku bezpośrednio z niego, tylko raczej funkcją App Store jako mnożnika fajności iPhone'a. I dlatego też myślę, że Gugiel ma słabą motywację do inwestowania w naprawdę fajny Android Market - na markecie raczej dużo nie zarobi, telefonów nie sprzedaje (próbował, ale przestał), a cała platforma jest dla niego tyle warta, co aplikacje (natywne i webowe) sponsorowane z reklam. Czemu w zasadzie mieliby dawać latającego faka za aplikację, która nigdy żadnej reklamy nie pokaże? 2010/08/31 03:33:57
Tak sobie czytam, czytam i tak sobie myślę, że trudno mi byłoby sobie wyobrazić, co chujowszego mogłoby mnie w ogóle spotkać, niż posiadanie telefonu, o którym chciałoby mi się dyskutować.
2010/08/31 03:42:48
Słonimski napisał przed wojną: "Przeważna ilość kłótni w towarzystwie toczy się o rzeczy dość łatwe do sprawdzenia. Np.: jak daleko jest do Krakowa? jak się nazywa stolica Boliwii? itd.". Czyżby to było towarzystwo kobiece?
2010/08/31 07:00:26
iUSB wg Apple.
9gag.com/full/33677 Fajny ten iPhone ale golenie jeleni co roku z kasy nie dla mnie. Wole tańsze telefony. A zamiast płacić za odmóżdżające gry wole potestować 10 darmowych aplikacji i wybrać najlepszą (oszczędzam 100% kasy i jakieś 75% czasu). Ale co kto lub. PS. Z prawicowymriserczem to pięknie autorowi przywalili komentatorzy. Nie ma, nie miał, coś przeczytał i już wszystko wie. Im dłużej człowiek zaglądaa w psychiatryk, tym psychiatryk zagląda w człowieka. 2010/08/31 07:25:03
Jak to jest w ogóle możliwe? Przecież na postoju chcesz raczej zamknać razem z całym samochodem (i se gdzieś pójść). Mi się właściwie nie zdarza, żebym chciał przesiadywać na postoju z wyłączonym silnikiem (klima!) i otwartym oknem. To już raczej wyjdę. A więc zamknę.
U mnie to też rzadki przypadek, ale zwykle wygląda to tak, że jadąc gdzieś z lepszą połową ona albo ja muszę po drodze podskoczyć gdzieś na parę minut (zwykle odebrać lub zostawić jakiś papier). Niby można zostawić włączony silnik, ale trochę burackie wydaje mi się zostawianie komuś pod oknem niepotrzebnej porcji spalin, nawet jeśli spełnia ona najnowszą normę euro fafnaście. @zephyrus To widać trzeba jeszcze poczekać, aż dostawcy uznają że 2.2 jest dojrzałe. U Apple'a zanim coś zostanie uznane za dojrzałe, to nazywa się "wersja developerska", a nie "najnowsza wersja". @zephyrus Telefony z Androidem zaczynają się od kilku stów. Jasne, będą miały trochę mniejszy ekran, brak przedniej kamerki, czy trochę gorsze parametry, ale jednak. Mogę nie mieć żadnej kamerki, procesor 0.5kHz, trzy bajty RAM-u i czarno-biały ekran. Chcę jednak najnowszego Androida. Kupię coś za kilka stów? @zephyrus W cywilizowanym kraju dostajesz SMSa od operatora Operatorzy nie dają latającego faka, żeby zaktualizować system. Sprzedali Ci HTC Cośtam, podpisałeś umowę na dwa lub trzy lata, priorytet to nowy system dla aktualnie sprzedawanego HTC Śmośtam. @cji jesli mi czegos brakuje, to poswiecam dwa-trzy wieczory, klepie troche kodu i mam, bo jak pomysle, ze mialbym placic za kilkaset linii kodu... Chcesz powiedzieć, że poświęcasz dwa-trzy wieczory na zrobienie aplikacji, którą możesz kupić za najwyżej parę dolców? 2010/08/31 09:59:21
@to.or
Niby można zostawić włączony silnik, ale trochę burackie wydaje mi się zostawianie Przeczytaj kiedyś kodeks drogowy, to zrozumiesz, że jest to nie tylko burackie ale i niezgodne z prawem. Chcesz powiedzieć, że poświęcasz dwa-trzy wieczory na zrobienie aplikacji, którą możesz kupić za najwyżej parę dolców? A co w tym dziwnego? Równie dobrze mógłbyś się dziwić, że ktoś poświęcił kilka godzin na zdobywanie szczytu górskiego na piechotę, skoro za kilka dolców mógł tam wjechać kolejką. 2010/08/31 10:03:22
@to.or
U Apple'a zanim coś zostanie uznane za dojrzałe, to nazywa się "wersja developerska", a nie "najnowsza wersja". O tak, dowodem na to liczne patche po wydaniu nowego IOSa albo OSXa. @to.or " Mogę nie mieć żadnej kamerki, procesor 0.5kHz, trzy bajty RAM-u i czarno-biały ekran. Chcę jednak najnowszego Androida. Kupię coś za kilka stów? " Teraz nie. I jaki jest twój punkt w dyskusji w związku z tym? Jak rozumiem to dowód na tezę, że cena upgradu dla użytkownika Androida to 2k? Coś głębszego z tego wynika? @to.or "Operatorzy nie dają latającego faka, żeby zaktualizować system. Sprzedali Ci HTC Cośtam, podpisałeś umowę na dwa lub trzy lata, priorytet to nowy system dla aktualnie sprzedawanego HTC Śmośtam. " Ale jakoś upgrady wydają. 2010/08/31 10:16:12
@zephyrus
"jakoś upgrady wydają" ...o czym mogą zaświadczyć zadowoleni użytkownicy HTC Magic, który wchodził na rynek w czerwcu 2009 i został z systemem 1.6 na wieki wieków. No ale nie był cutting edge, a przecież user może sobie po pól roku apgrejdować soft kupując nowy hardware albo dłubiąc w romach. 2010/08/31 10:17:11
@to.or
"U Apple'a zanim coś zostanie uznane za dojrzałe, to nazywa się "wersja developerska", a nie "najnowsza wersja". " Tak, tak, i dlatego właśnie wysmakowani makjuzerzy tacy jak gospodarz, przyzwyczajeni do wygód, unikają jak ognia oprogramowania i sprzętu Apple w wersjach *.0. 2010/08/31 10:34:25
samsung i5700 na skapcu w 6 sklepach w cenie od 727 PLN to się chyba mieści w cenie do "kilku stów" i na to jest aktualizacja do 2.1
2010/08/31 11:30:29
@zephyrus
"A tak serio, nie uważasz, że robienie z braku Resident Evil argumentu na chujowość Androida jako telefonu, to pewna przesada?" Taki argument nazywa się Pars Pro Toto (część za całość). Oczywiście, gdyby chodziło tylko o Resident Evil, ale tak poza tym Konami, Capcom, Electronic Arts i IDSoft wypuszczali swoje gry na Androida pełnymi garściami, to bym się nie czepiał. Ale cały ten Androidowy syf (współistnienie wszystkich wersji systemu, problemy ze sprzętową kompatybilnością, złe działanie sklepu) odrzuca tego typu developerów od tego typu rynku. Zostają na nim developerzy typu "paru pryszczatych kolesi napisali za darmo coś syfiastego dla innych pryszczatych kolesi". Apple natomiast stworzyło dla developerów typu Konami, Capcom (itd.) doskonałe warunki, zbliżone do tych, jakie oferują inne konsole przenośne. Czyli: homogenne środowisko, zabezpieczenia przed piractwem, kontrola kontentu. Słowem, to już nawet nie jest "iPod z którego można zadzwonić", jak dwa lata temu. To już jest w coraz większym stopniu "Nintendo DS z którego można zadzwonić". Stworzenie złych warunków dla dużych komercyjnych developerów to owszem, dobry argument na kiepskość platformy - bo przecież Android odstrasza nie tylko producentów gier. 2010/08/31 11:44:43
@WO:
przyznaję zbłądziłem. Wróciłem po wczorajszej polemice do domu, posmyrałem paluchem iPada, pograłem na nim w kulki, ustawiłem nowy dzwonek w nowym iPhonie i stałem się lepszym człowiekiem :) 2010/08/31 11:48:38
@zephyrus
" Myślę że nawet z perspektywy iphonowca to nie jest jakiś specjalnie skomplikowany proces." Z perspektywy iphonowca to tylko kolejne "ale głupi ci rzymianie". Tak się pieprzyć dla zupdatowania systemu? Dlaczego to nie może się zrobić automagicznie, razem z podłączeniem do ładowania? @cji "Ale moze to dlatego, ze jak sie cos psuje (od daaaawna juz nie), to siadam nad dokumentacja i naprawiam," Sucks to be you. @grimperpl "Jako użytkownik sklepu internetowego Adobe, nie rozumiem problemu z aplikacjami. Adobe sprzedaje przez siec wszystkie swoje programy i sa one do ściągnięcia. " Wyjaśnienie jest w tym, co sam napisałeś. Przyjrzyj się temu zdaniu i przemyśl je ponownie: "Adobe sprzedaje SWOJE programy". SWOJE. Apple w iTunes Store sprzedaje cudze. Tu się zaczynają schody, bo wydawca aplikacji (albo multimediów) może mieć np. prawa zabezpieczone tylko na dany kraj. Apple musi więc mu dać możliwość zawarcia umowy typu "sprzedajemy to na cały świat z wyjątkiem Niemiec, ponieważ albowiem". Ergo, nie moze zrobić czegoś takiego, jak Teh Global iTunes Store działający na całym świecie, musi robić sklep norweski, grecki, polski, japoński itd. @fcrane " z tym jest różnie, ale co do zasady, to jeżeli ktoś kupuje telefon u operatora, to musi liczyć się z tym, że naładują mu tam brandowanego badziewia." Ja kupilem Ajfona od operatora, bo ja mam taką naturę, że czekam aż coś będzie normalnie cywilizowanie dostępne w polskim sklepie. Nie jestem rolnikiem, żeby hackować coś przemyconego ze Stanów. Nic mi nie naładował, ponieważ nikt nie moze nic naładować na niehakowanego Ajfona bez zgody Apple i bez hasła osoby, która jest użytkownikiem telefonu (czyli inicjowała go po pierwszym rozruchu systemu). I oczywiście upgrade systemu robi się automagicznie gdy wyjdzie nowy system, bez żadnych chorych pomysłów typu "SMS od operatora" albo co gorsza "wejdź sobie na stronę producenta i szukaj". @aleander "Do tego wrzuć taki niepoliczalny syf jak zły pijar za każdym razem, gdy utłuką jakąś w miarę dobrze rozreklamowaną aplikację " To nie jest "zły pijar" - nie wśród targetu. Historiami typu "Apple utłukło aplikację z cyckami" podniecają się chłopcy portalowcy. Ale kogo, kto naprawdę głosuje portfelem i wybiera sobie telefon, interesują akurat aplikacje z cyckami? @lukas "A zamiast płacić za odmóżdżające gry wole potestować 10 darmowych aplikacji" O, to to! Młodzież nie powinna grać w odmóżdżające gry tylko testować darmowe aplikacje! Po 10 dziennie! Ku chwale lepszego jutra ideologi Think Free Goulag Not Free Beer! 2010/08/31 11:51:36
@tarhim
"Tak, tak, i dlatego właśnie wysmakowani makjuzerzy tacy jak gospodarz, przyzwyczajeni do wygód, unikają jak ognia oprogramowania i sprzętu Apple w wersjach *.0. " No cóż - jak to widać w wielu aspektach (np. niechęć do hackowania przemycanych), ja jestem ultrahardkorowcem nawet jak na makjuzerstwo. Better safe than sorry, to moja bardzo ogólna dewiza dotycząca mnóstwo rzeczy, od samochodów po telefony. 2010/08/31 12:07:02
@wo
"To nie jest "zły pijar" - nie wśród targetu. Historiami typu "Apple utłukło aplikację z cyckami" podniecają się chłopcy portalowcy. Ale kogo, kto naprawdę głosuje portfelem i wybiera sobie telefon, interesują akurat aplikacje z cyckami?" No właśnie nie zawsze to są aplikacje z cyckami. Była na ten przykład aplikacja do synchronizacji iPhone'a bez przypinania go kablem do komputera. Ofkoz, używała prywatnych API, ale to naprawdę przydatny ficzer, chyba drugi tydzień nie synchronizowałem iPhone'a, bo nie chce mi się za kablem biegać. Do tego wszystkie wtopy z "ups, zatłukliśmy aplikację popularnego satyryka" i popularny zarzut, że jak nie aplikacje z cyckami (w bikini) nie, to dlaczego iFart? To nie jest pijar aż tak zły, żeby narobić problemów, ale constant nuisance raczej tak. Konieczność szybkiego przywracania aplikacji bo recenzent który sam pisze pierdziawki nie potrafił rozpoznać gościa z Pulitzerem raczej nie jest komfortowa. Ofkoz, gość z Pulitzerem na Androida nawet nie spróbuje napisać aplikacji :-) @tarhim "Tak, tak, i dlatego właśnie wysmakowani makjuzerzy tacy jak gospodarz, przyzwyczajeni do wygód, unikają jak ognia oprogramowania i sprzętu Apple w wersjach *.0. " OK, może jestem świeżym Makjuzerem, ale przeszedłem upgrade na 10.6.0 i było na pewno lepiej niż przy przejściu na świeżą Vistę. 2010/08/31 12:22:47
@aleander
" Ofkoz, używała prywatnych API, ale to naprawdę przydatny ficzer, chyba drugi tydzień nie synchronizowałem iPhone'a, bo nie chce mi się za kablem biegać. " Przecież gdzieś go musisz ładować - ja zawsze ładuję z kompa (ładowarkę stacjonarną oddałem potomstwu). A więc i synchronizuję z kompa. A sama myśl o udostępnieniu reszcie świata bezprzewodowego dostępu do danych na moim Ajfonie budzi we mnie zimną panikę. Trzeba być ciężko meshugah, zeby takie coś chcieć uaktywnić. "Do tego wszystkie wtopy z "ups, zatłukliśmy aplikację popularnego satyryka" i popularny zarzut, że jak nie aplikacje z cyckami (w bikini) nie, to dlaczego iFart? " Znów: ja raczej nigdy nie kupię ani iFarta, ani aplikacji z cyckami, ani aplikacji popularnych satyryków. Wszystkie takie niusy są dla mnie pozytywnym pijarem, bo cieszę się, że Apple tnie chłam. Im mniej tego, tym mi łatwiej znaleźć to, czego szukam. "OK, może jestem świeżym Makjuzerem, ale przeszedłem upgrade na 10.6.0 i było na pewno lepiej niż przy przejściu na świeżą Vistę." Po prostu nie jesteś tak radykalny jak ja. Tarhim to pececiarz, Maki ogląda tylko na obrazkach, więc wyobraża sobie, że jeśli ja unikam pierwszych wersji, to musi być z nimi tak źle, jak z Windowsami albo co gorsza Linuksem. 2010/08/31 12:33:13
@WO
Wojtek, to tak naprawdę nie chodzi o aplikacje z cyckami i upierdalanie niewygodnych biznesowo appów takich jak Aleander mówi, tylko o cenzurę i ograniczanie wolności prasy. Nie pamiętam już w której niemieckiej gazecie, mającej wersję na iPada, Spieglu czy Sternie, w redakcji wydanie ipadowe nazywa się "teherańskim". Żadnych cycków, sugestii cycków, i wogle wzmianek o tym, że ludzie mają ciało i są ssakami. I wogle żadnych kontrowersji, bo przecież klepnięta przez Apple ipadowa gazeta z karykaturą Mahometa po jakimkolwiek szumie obniży waluację firmy. I to jest ogólniejszy problem z curated computingiem, że to jest eksport bible-beltowych wartości protestanckich na cały świat. Ma być ogólna buźka, spokój i cisza (cue in Kapuściński o ciszy w Gwatemali). Druga rzecz, to mętność kryteriów. Niby wiadomo co wolno aplikacji a czego nie, ale jak ci odrzucają coś to odwołać się można najwyżej przez okno, bo nie wiadomo za co. Możesz zgadywać, poprawić co ci się wydaje i próbować jeszcze raz. A nawet z cenzurą na mysiej dało się dyskutować. Dokładnie te wszystkie rzeczy które w społeczeństwie służą do rozwiązywania (lepiej czy gorzej) takich konfliktów Jobs pozostawił na zewnątrz w czasie wygradzania tego swojego ogródka, okazało się, że oświecona dyktatura i freedom from porn się nie skaluje. Wracając jeszcze do cycków i kontrowersji, skoro jest ten wspaniały podział regionalny, to czemu Apple nie wprowadza różnych standardów obyczajności? Przecież w Polsce cycki są nawet w ekranizacjach lektur! Ja mieszkam w Europie i żądam cycków w gazecie i telewizji. I na iP[ao]dzie też. 2010/08/31 12:34:16
@aleander
"OK, może jestem świeżym Makjuzerem, ale przeszedłem upgrade na 10.6.0 i było na pewno lepiej niż przy przejściu na świeżą Vistę." No i po co było przechodzić na vistę? @wo "ja jestem ultrahardkorowcem nawet jak na makjuzerstwo." Nie takim znowu ultra, to dość powszechne jest jak ktoś nie lubi bleeding edge. "Tarhim to pececiarz, Maki ogląda tylko na obrazkach, więc wyobraża sobie, że jeśli ja unikam pierwszych wersji, to musi być z nimi tak źle, jak z Windowsami albo co gorsza Linuksem." Tak, tak, oczywiście, wszyscy pamiętamy jak było. Wcale nie miałem dwóch maków. 2010/08/31 12:41:22
@weirdnik
"Wojtek, to tak naprawdę nie chodzi o aplikacje z cyckami i upierdalanie niewygodnych biznesowo appów takich jak Aleander mówi, tylko o cenzurę i ograniczanie wolności prasy. " A to jest zupełnie inny problem. Ja ogólnie - dałem temu wyraz już w paru tekstach - uważam, że digitalizacja mediów przynosi nam więcej ograniczeń wolności niż poszerzania jej obszarów. Póki prasa to są literki na papierze, chroni ją mnóstwo różnych ustaw. Wrzucasz to do internetu, lądujesz w ustawie o świadczeniu usług drogą elektroniczną. "Ja mieszkam w Europie i żądam cycków w gazecie i telewizji. I na iP[ao]dzie też." To kup sobie na tego iP(o)ada coś fajnego w Clips4Sale, tam zapewne nawet znajdziesz je na sześćdziesięcioletnim azjatyckim transseksualiście. Przecież to nie jest tak, że nie możesz sobie tej pornografii przeglądać przez przeglądarki multimedialne. To jest tylko tak, że nie sprzedaje jej Apple. 2010/08/31 12:45:04
@wo
"I oczywiście upgrade systemu robi się automagicznie gdy wyjdzie nowy system, bez żadnych chorych pomysłów typu "SMS od operatora" albo co gorsza "wejdź sobie na stronę producenta i szukaj". Teraz się czepiasz na siłę, upgrade softu w iPhonie robisz updatując iTunes i klikając tam update. Update OTA robisz wpisując kod na telefonie. Nie czepiaj się na siłę. @wo "Taki argument nazywa się Pars Pro Toto (część za całość). Oczywiście, gdyby chodziło tylko o Resident Evil, ale tak poza tym Konami, Capcom, Electronic Arts i IDSoft wypuszczali swoje gry na Androida pełnymi garściami, to bym się nie czepiał. Ale cały ten Androidowy syf (współistnienie wszystkich wersji systemu, problemy ze sprzętową kompatybilnością, złe działanie sklepu) odrzuca tego typu developerów od tego typu rynku. Zostają na nim developerzy typu "paru pryszczatych kolesi napisali za darmo coś syfiastego dla innych pryszczatych kolesi". " "Stworzenie złych warunków dla dużych komercyjnych developerów to owszem, dobry argument na kiepskość platformy - bo przecież Android odstrasza nie tylko producentów gier." Spokojnie, nie musisz mi wymieniać wszystkich producentów gier. Argument nie ma Resident Evil przyjąłem jako "nie ma gier", jeśli odebrałeś go inaczej to sorry. Więc Android nie jest konsolą i smartfonem w jednym, a jedynie smartfonem. A co do aplikacji pisanych przez pryszczersów, to trudno mi dyskutować z twoim prawicowym researchem. AFAIK znalezienie dobrej aplikacji do większości typowych zastosowań smartfona (zakładając, że nie jest to coś co robi z pudełka), nie jest specjalnym problemem. Podsumuje trochę swój punkt widzenia, bo zmęczyłem. Ogólnie rzecz biorąc jest tak, że AM ma gorszy DRM (chociaż Google zapowiada że to się zmieni), co za tym idzie A nie robi za przenośną konsolę. Ma za to darmowe SDK i otwartą politykę, co owocuje tym, że większość potrzebnych aplikacji można ściągnąć za darmo. Z przekonaniem o ich jakości nie będę dyskutował, bo to takie gdybanie. Do tego Android ma gorzej zarządzaną politykę wydań, bo co producent albo operator to inaczej. Za to jest taniej. Jakoś 2-3k taniej. Oczywiście, może być problem z ostatnim pomniejszym updatem systemu, co mi ładnie to.or wykazał, ale da się bez problemu kupić za śmieszne pieniądze, pełnoprawny smartfon z aktualną 'dużą' wersją. 2010/08/31 12:48:53
@wo
"Przecież gdzieś go musisz ładować - ja zawsze ładuję z kompa (ładowarkę stacjonarną oddałem potomstwu). A więc i synchronizuję z kompa. A sama myśl o udostępnieniu reszcie świata bezprzewodowego dostępu do danych na moim Ajfonie budzi we mnie zimną panikę. Trzeba być ciężko meshugah, zeby takie coś chcieć uaktywnić. " Czekaj, powiedz mi że chodzi tylko o synchronizację muzyki? To nie jest tak, że musisz podpinać iPhona żeby zsynchronizować kontakty czy kalendarz? 2010/08/31 12:49:00
@wo
"Przecież gdzieś go musisz ładować - ja zawsze ładuję z kompa (ładowarkę stacjonarną oddałem potomstwu). A więc i synchronizuję z kompa. A sama myśl o udostępnieniu reszcie świata bezprzewodowego dostępu do danych na moim Ajfonie budzi we mnie zimną panikę. Trzeba być ciężko meshugah, zeby takie coś chcieć uaktywnić. " Ja mam doka na stoliku nocnym, kabel od od kompa regularnie gdzieś przed sobą chowam. A o ciężką panikę nie przyprawia mnie porządne szyfrowane wifi, tylko iDisk wrzucający dane w interwebsy bez szyfrowania. Albo to, jak łatwo wbić się do iPhone'a po kablu komuś, kto dorwie się do niego na 15 minut. Zresztą odrzucenie aplikacji nie miało nic wspólnego z bezpieczeństwem. "Znów: ja raczej nigdy nie kupię ani iFarta, ani aplikacji z cyckami, ani aplikacji popularnych satyryków. Wszystkie takie niusy są dla mnie pozytywnym pijarem, bo cieszę się, że Apple tnie chłam." iFarta robi kierownik AppStore, więc akurat go znajdziesz. A popularny satyryk w końcu w sklepie też się znalazł, z osobistymi przeprosinami od Jobsa w komplecie. Zły pijar w zasadzie nie jest wokół idei "ciąć chłam", tylko wokół tego, czy Apple dobrze ten chłam rozpoznaje. A pierdzący dyrektor nie pomaga. @weirdnik "Ja mieszkam w Europie i żądam cycków w gazecie i telewizji. I na iP[ao]dzie też." Oh hai. We are teh interwebs and we bring you BangBros Mobile. (NSFW, obviously). Możesz sobie nawet zrobić bookmarka na pierwszej stronie komórki. I w ogóle aplikacje typu gazeta to ja poproszę w porządnie napisanej stronce www zoptymalizowanej pod iPhone. Może mieć offline storage, filmy, bajeranckie czcionki i co tam dusza zapragnie. Nie ma animacji 3D i nie zrobi mi zdjęcia. Wypłacz mi tako rzeke. @tarhim Uciekłem na Linuksa, potem na Maka, ale Vista niektórych ludzi gania z okrzykiem "napraw mi komputer". 2010/08/31 12:49:58
@zephyrus
"Czekaj, powiedz mi że chodzi tylko o synchronizację muzyki? To nie jest tak, że musisz podpinać iPhona żeby zsynchronizować kontakty czy kalendarz?" MobileMe albo Exchange. Google wystawia Exchange'a. 2010/08/31 12:52:48
@zephyrus
"Teraz się czepiasz na siłę, upgrade softu w iPhonie robisz updatując iTunes i klikając tam update. Update OTA robisz wpisując kod na telefonie. Nie czepiaj się na siłę." To nie jest na siłę. Twierdzisz, że kliknięcie na "OK" w okienku informującym, że jest nowa wersja systemu, nie jest prostsze od wpisania kryptycznego kodu na telefonie? "AFAIK znalezienie dobrej aplikacji do większości typowych zastosowań smartfona (zakładając, że nie jest to coś co robi z pudełka), nie jest specjalnym problemem. " Prawdopodobnie znowu chodzi o zaniżanie oczekiwań wobec "typowych zastosowań smartfona". W moje wchodzą na przykład takie jak "Distant Suns". "Z przekonaniem o ich jakości nie będę dyskutował, bo to takie gdybanie. " Oczywiście, to tylko takie gdybanie. Hipoteza, że coś wrzuconego za darmo jest przeważnie mniej starannie przygotowane od czegoś oferowanego komercyjnie, jest oczywiście absolutnie od czapy. " Jakoś 2-3k taniej." Znaczy, te telefony z Androidem są rozdawane za darmo, skoro są o 2-3k tańsze od kosztujących 2-3k iPhonów? Dziwnym nie jest, zejdą jeszcze z ceną ze dwa tysie poniżej zera, to może wezmę. 2010/08/31 12:57:40
@update telefonu
Sony ercssony raz na miesiąc dzwonią do domu, ściągają jak jest nowy i same sie updatują, tylko do prądu trzeba podłączyć na ten czas. @wo re podpada pod ustawę o świadczeniu usług drogą telefoniczną No właśnie nie, bo kalifornijskie prawo pozwala i zamieszczać karykatury Mahometa i sprzedawać obrazki cycków, ale iPlatforma ma dużo ostrzejsze zasady niż jej prawo pozwala. I nie chodzi o clipy z tym czy tamtym, tylko żeby dziecko do szkoły mogło na iPadzie obejrzeć ekranizację Nad Niemnem kupioną w iTMS. 2010/08/31 12:58:19
@wo
"To nie jest na siłę. Twierdzisz, że kliknięcie na "OK" w okienku informującym, że jest nowa wersja systemu, nie jest prostsze od wpisania kryptycznego kodu na telefonie?" Przepraszam, że się wtrącam. Ostatnio przeżyłem aktualizację Androida. Pokazało się okienko, że jest nowa wersja systemu - z trzema opcjami "ściągnij teraz", "ściągnij jak się podłączę do jakiegoś wifi", "przypomnij później". "Ściągnąłem teraz", telefon się wyłączył, pokazał pasek postępu, włączył się, był nowy system. Wszystkie zainstalowane programy i dane były na swoim miejscu. Więc z tą aktualizacją Androida nie jest tak źle - wręcz jest dokładnie tak, jak to pisał WO. Jedno pacnięcie w ekran na telefonie. I nawet nie trzeba się podłączać pod komputer. A nie, widgety musiałem sobie od nowa poukładać, przepraszam. ;) 2010/08/31 12:59:33
@aleander
"Albo to, jak łatwo wbić się do iPhone'a po kablu komuś, kto dorwie się do niego na 15 minut. " No i jak łatwo? Bo o ile mi wiadomo, to obca osoba bez Twojego hasła może go najwyżej sformatować. "Zresztą odrzucenie aplikacji nie miało nic wspólnego z bezpieczeństwem. " Jak nie jak tak. "iFarta robi kierownik AppStore, więc akurat go znajdziesz. " A reszty nie. I fajnie. @zephyrus "Czekaj, powiedz mi że chodzi tylko o synchronizację muzyki? To nie jest tak, że musisz podpinać iPhona żeby zsynchronizować kontakty czy kalendarz? " Ogólnie do synchronizacji muzyki robię apt gept muzyka, do synchronizacji aplikacji robię grapt gzipt aplikacje, do kontaktów i kalendarza foo shmoo kalkonkt, a do backupowania robię kubuntu kukuntu namuniuntu. No wiesz, to przecież normalne, że synchronizacja, like, Wszystkiego się nie może zrobić za jednym zamachem. 2010/08/31 13:00:41
@weidrnik
"I nie chodzi o clipy z tym czy tamtym, tylko żeby dziecko do szkoły mogło na iPadzie obejrzeć ekranizację Nad Niemnem kupioną w iTMS." Nie może - zabrania tego Ustawa O Zakazie Mówienia Mama i Tata. Ziomal, zlituj się, Ty mylisz aplikacje z filmami! 2010/08/31 13:03:30
@wo
"To nie jest na siłę. Twierdzisz, że kliknięcie na "OK" w okienku informującym, że jest nowa wersja systemu, nie jest prostsze od wpisania kryptycznego kodu na telefonie?" Musisz wcześniej podpiąć telefon do kompa. Może i jest prostsze, ale zwracam tylko uwagę na fakt, że przedstawiasz to jakby było co najmniej rząd wielkości bardziej skomplikowane. "Prawdopodobnie znowu chodzi o zaniżanie oczekiwań wobec "typowych zastosowań smartfona". W moje wchodzą na przykład takie jak "Distant Suns". " Google Sky Map. Chociaż pewnie powiesz że jest brzydsze. "Oczywiście, to tylko takie gdybanie. Hipoteza, że coś wrzuconego za darmo jest przeważnie mniej starannie przygotowane od czegoś oferowanego komercyjnie, jest oczywiście absolutnie od czapy. " W przypadku prostych aplikacji, owszem może być od czapy. "Znaczy, te telefony z Androidem są rozdawane za darmo, skoro są o 2-3k tańsze od kosztujących 2-3k iPhonów? Dziwnym nie jest, zejdą jeszcze z ceną ze dwa tysie poniżej zera, to może wezmę." Telefon z Androidem 2.1 możesz mieć za 600-700 PLN. iPhone 4 to jakieś 3600. Ale dobra, porównujmy z 3GS. To będzie jakieś niecałe 2k różnicy. Rozumiem, że dla ciebie tysiąc w jedną albo drugą to żadna różnica, ale wyobraź sobie, że dla kogoś kto smartfona nie używa do grania, taka różnica może być jednak decydująca. 2010/08/31 13:06:06
@wo
"Ogólnie do synchronizacji muzyki robię apt gept muzyka, do synchronizacji aplikacji robię grapt gzipt aplikacje, do kontaktów i kalendarza foo shmoo kalkonkt, a do backupowania robię kubuntu kukuntu namuniuntu. No wiesz, to przecież normalne, że synchronizacja, like, Wszystkiego się nie może zrobić za jednym zamachem." Chodzi mi o to czy musisz podpinać do kompa telefon żeby ci się kalendarz i kontakty zsynchronizowały. W Androidzie podajesz login i hasło do gmaila i na tym się twoja aktywność kończy. Potem nie musisz niczego "synchronizować", to się robi samo. Tak wiesz - krasnoludki przynoszą. 2010/08/31 13:06:09
@zephyrus
"Może i jest prostsze, ale zwracam tylko uwagę na fakt, że przedstawiasz to jakby było co najmniej rząd wielkości bardziej skomplikowane. " A nie jest? "Chociaż pewnie powiesz że jest brzydsze." Kiedyś porównaj. "W przypadku prostych aplikacji, owszem może być od czapy. " I tak dochodzimy do banalnej konstatacji, że Android ssie paukę, gdy chodzi o aplikacje nieproste. "Rozumiem, że dla ciebie tysiąc w jedną albo drugą to żadna różnica, ale wyobraź sobie, że dla kogoś kto smartfona nie używa do grania, taka różnica może być jednak decydująca." Obawiam się, że ten najtańszy nie będzie się nadawał nie tylko do grania. 2010/08/31 13:06:42
@lukas
"A zamiast płacić za odmóżdżające gry wole potestować 10 darmowych aplikacji" O, to to! Młodzież nie powinna grać w odmóżdżające gry tylko testować darmowe aplikacje! Po 10 dziennie! Ku chwale lepszego jutra ideologi Think Free Goulag Not Free Beer! @WO z całego postu zignorowałeś zmieniony na siłę port USB. Apple dodał dodatkowy element, który podnosi koszty produkcji złącza USB, ale uniemożliwia korzystanie z uniwersalnego kabla. To pewnie dla dobra użytkownika trzeba nosić kabel w kieszeni. I to nie tani kabel tylko drogi. Jak by Apple produkowało auta to tankować można było by pewnie tylko przez specjalne złącza na specjalnych iStacjach benzynowych. Ale ważne że wstawiając czerstwy komentarz "Po 10 dziennie! Ku chwale lepszego jutra..." wyszedłeś z twarzą i zwycięski z całej dyskusji. 2010/08/31 13:15:59
@zephyrus
"A nie jest?" No nie jest. Minusem jest, jak sam sensownie zauważyłeś wcześniej Windowsowe piekiełko. Raz będziesz miał update, raz nie, raz później, raz wcześniej. Zależy od operatora i producenta sprzętu. Jak masz sensownego to będziesz miał tak jak x-pl, kliknij update. Jak mniej, to kod z SMSa, a jak wcale - to i updatu nie będzie. "Chociaż pewnie powiesz że jest brzydsze." Google Sky Map widziałem, jak bedę miał okazję to Distant Suns obejrzę i porównam. "I tak dochodzimy do banalnej konstatacji, że Android ssie paukę, gdy chodzi o aplikacje nieproste." Takie jak gry. Owszem. @wo "Obawiam się, że ten najtańszy nie będzie się nadawał nie tylko do grania." Niesłusznie się obawiasz. 2010/08/31 13:22:36
@zephyrus
Sieć oręcz, abonament za 99 zł z pakietem 1GB - czyli taki, żeby się naprawdę dało korzystać ze smartfonu, umowa na dwa lata. iPhone 3GS - 939 zł. Samsung Galaxy S - 699 zł. Wow, to jest różnica! Jakieś 2-3k różnicy. A, oczywiście możesz też kupić np. LG GT540 albo Sony Ericssona X10 mini za 1 zł. Jeśli lubisz Androida 1.6 i małe, gówniane ekraniki. Tysiące zł różnicy to są pomiędzy iP4 (najwyższa półka) kupionym u operatora bez umowy, a jakimś badziewnym LG (lowend) z Allegro. Jeśli chcesz zrobić sensowne porównanie, to zajrzyj sobie do cennika operatora i zobacz, ile kosztuje np. HTC Desire albo Nokia N97. 2010/08/31 13:31:32
@pentaprism
Przeczytaj kiedyś kodeks drogowy, to zrozumiesz, że jest to nie tylko burackie ale i niezgodne z prawem. Jak będziesz kiedyś czytał kodeks drogowy, to zobacz czy dotyczy osiedlowych dróg wewnętrznych. @pentaprism Równie dobrze mógłbyś się dziwić, że ktoś poświęcił kilka godzin na zdobywanie szczytu górskiego na piechotę, skoro za kilka dolców mógł tam wjechać kolejką. Nie dziwi mnie to, chyba że ktoś jest przewodnikiem górskim i wieczorami zamiast albo od gór odpocząć, albo wybrać jakiś ambitny szlak, albo zrobić dżoba za pieniądze, idzie na coś mało ambitnego w stylu Gubałówki. Jak ktoś jest programistą i ma ciekawą pracę to wieczorami albo odpoczywa od programowania, albo robi fuchy. Jak ma nudną pracę, to może jeszcze robić jakieś ambitne projekty. A jak się komuś tylko wydaje, że jest programistą, to w dzień pracuje jako tonerowy, a wieczorami robi ambitne aplikacje typu latarka dla Androida. @zephyrus Ale jakoś upgrady wydają. Ile przykładów jesteś w stanie podać? @darekkr1 chyba mieści w cenie do "kilku stów" i na to jest aktualizacja do 2.1 Mieści się, ale "2.1" nie mieści się w pojęciu "najnowszy Android". Co więcej, 2.1 na ten telefon pojawiło się dopiero, gdy Google wydał już Androida 2.2. aktualizacje Jasne jest, że testy na tysiącu userów nie wyłapią wszystkich błędów, które może znaleźć jeden ze stu tysięcy użytkowników. Model Google nie ma sensu - nawet jeśli HTC wyłapie błędy w Androidzie 2.3, to Google po zebraniu uwag od HTC, Samsunga i LG wyda Androida 2.4 z nowymi funkcjami, które HTC, Samsung i LG będą dalej testować i tym sposobem user albo dostanie software ze znanymi bugami, albo nie dostanie go w ogóle. Czas poświęcony na testy jednego modelu będzie i tak dużo krótszy, niż w przypadku Apple. @tarhim No i po co było przechodzić na vistę? To na pececie jest tak, że nowe wersje są zawsze gorsze od starszych i nie przynoszą żadnych nowych, fajnych funkcji, a upgrade robicie w ramach pokuty? @zephyrus Telefon z Androidem 2.1 możesz mieć za 600-700 PLN. iPhone 4 to jakieś 3600. Tak samo jak najtańszy telefon z Androidem jest tańszy od najdroższego iPhone'a, tak samo najdroższy telefon z Androidem jest droższy od najtańszego iPhone'a. 2010/08/31 13:42:30
@wo
"No i jak łatwo? Bo o ile mi wiadomo, to obca osoba bez Twojego hasła może go najwyżej sformatować." No właśnie zabezpieczenia 3GS są kijowe. 4 chyba jeszcze nie złamali. At least I hope so. Swoją drogą agresorzy jak do tej pory nie potrzebowali specjalnych aplikacji na iPhone żeby się na niego włamać a to przez bluetootha, a to przez specjalną stronę WWW (co na telefonie imho jest problemem, bo często korzystam np. z sieci wifi kawiarni w której siedzę - a taka w zasadzie może mi bardzo łatwo podmienić kawałek internetu). Jak bym wybierał telefon kierując się paranoją, to chyba bym wybrał BB. Cierpiałbym, ale cierpiałbym bezpiecznie. ""Zresztą odrzucenie aplikacji nie miało nic wspólnego z bezpieczeństwem. " Jak nie jak tak." Jak tak jak nie. Korzystanie z prywatnych (as in, nie wspieranych przez Apple) API ma się do bezpieczeństwa nijak. Chodzi o to, że jakby pozwolili na ich wykorzystanie, to prywatne API nagle zrobiłoby się publiczne, i Apple wydając nową wersję iOSa musiałoby unikać grzebania przy nich (bo jakby coś zmienili i 10% App Store'a by się popsuło, to byłby dopiero pijar dajzaster). Znowu - aplikacje mają dostęp zarówno do książki adresowej, biblioteki zdjęć, katalogu muzyki i whatever else, jak i do wifi i bluetootha. "A reszty nie. I fajnie." Chyba korzystamy z innego App Store. 2010/08/31 14:03:15
@pisanie aplikacji zamiast płacić .99
Jasne, mogę sobie napisać aplikację, i to nawet w wielu przypadkach nawet będzie dla mnie fun. Ale po pierwsze, nie każda fajna aplikacja za .99 to fun do pisania, po drugie, raczej w wa wieczory nie napiszę aplikacji nawet takiej, jak za .99, po trzecie, nawet jak napiszę kod taki jak w "The Incident", to w dwa wieczory nie narysuję takiej sterty fajnego pixel-artu jak ci kolesie. Also, przynajmniej ja, jak bym napisał w dwa wieczory aplikację równie fajną jak ta którą mam w App Store za .99, to już bym od dawna ją sprzedawał w App Store za .99. So, link or it didn't happen. 2010/08/31 14:13:00
@longlivemolvania
"Sieć oręcz, abonament za 99 zł z pakietem 1GB - czyli taki, żeby się naprawdę dało korzystać ze smartfonu, umowa na dwa lata. iPhone 3GS - 939 zł. Samsung Galaxy S - 699 zł. Wow, to jest różnica! Jakieś 2-3k różnicy. A, oczywiście możesz też kupić np. LG GT540 albo Sony Ericssona X10 mini za 1 zł. Jeśli lubisz Androida 1.6 i małe, gówniane ekraniki. " Patrzyłem na playa, na najtańszą taryfę - bo cennika bez umowy nie widziałem. Różnica między 3GS, a Samsungiem i5700 z 2.1 była ok. 1600. Ale oczywiście - jak sobie dobierzesz warunku do porównania, tak dostaniesz. : 2010/08/31 14:14:03
@aleander
"Jak bym wybierał telefon kierując się paranoją, to chyba bym wybrał BB. Cierpiałbym, ale cierpiałbym bezpiecznie. " Jakbyś głównie mailował, kalendarzował i robił ogólnobiznesowe rzeczy na nim, to byś tak bardzo nie cierpiał. Gorzej jak cię przyciśnie na partyjkę Resident Evil. 2010/08/31 14:19:57
@zephyrus
"ogólnobiznesowe rzeczy" Jakoś tak mi się przypomniał taki komentarz na Slashdocie, co go wieki temu czytałem. Gościu opisywał, jak cały dzień spędzał w pracy, bo pracował w jakimś miejscu globalnego megakorpa które miało tą właściwość, że gdziekolwiek fabryka zaczynała dzień, to on musiał być pod ręką. W rezultacie po pierwsze, nie miał lajfa, po drugie, spał 4h na dobę, po trzecie, uważał wszystkich innych ludzi za patologicznych nierobów i nieudaczników. Telefon wyłącznie do "ogólnobiznesowych rzeczy" bardzo mi się z takim gościem kojarzy. 2010/08/31 14:43:18
@lukas
"z całego postu zignorowałeś zmieniony na siłę port USB. Apple dodał dodatkowy element, który podnosi koszty produkcji złącza USB, ale uniemożliwia korzystanie z uniwersalnego kabla" Bo ani ja ani Ty nie wiemy, o co chodzi z tym kablem. Znane mi urządzenia applowskie takiego nie używają, moje kable do iPoda/iPhona maja standardowe USB (albo wręcz Firewire, bo mam też aż tak starego iPoda). Żeby o tym podyskutować, musiałbym wiedzieć coś więcej, a nie będę za Ciebie odwalać guglania. @zephyrus "Niesłusznie się obawiasz" Teraz napisałeś taką banalną, weryfikowalną nieprawdę - i to jest przykre. To niemożliwe, żeby ten za 700 wszyskimi ficzerami dorównywał temu za 3000. Musi mieć ograniczone dużo więcej, niż tylko wybór gier. Oczywiście, nie będzie mi się chciało guglać, żeby zdemaskować Twoje kłamstwa - ale proszę, nie ściemniaj więcej. @weirdnik "to pokaż mi gazetę na ipada z cyckami i karykaturą mahometa" Sam se zrób takiego pedeefa i wgraj na iPada. @aleander " Swoją drogą agresorzy jak do tej pory nie potrzebowali specjalnych aplikacji na iPhone żeby się na niego włamać a to przez bluetootha, a to przez specjalną stronę WWW" Wszystko o czym piszesz dotyczy wyłącznie iPhonów poddanych hackerskim modyfikacjom. "Jak tak jak nie. Korzystanie z prywatnych (as in, nie wspieranych przez Apple) API ma się do bezpieczeństwa nijak." Korzystanie z API umożliwiających bezprzewodowy dostęp do plików ma się zasadniczo do bezpieczeństwa. 2010/08/31 14:48:36
@cycki
A tak w ogóle to nie-iphonowcy mają jakieś krzywe wyobrażenie o cyckach w app store. Spiegel martwiący się ssaczością ma jakiś problem. Victorias Secret i Maxim najwyraźniej go nie mają. Playboy też raczej go nie ma. Ale po kolei. Sytuacja w App Store przed lolocaustem cycków nie była dobra. Pierwsze 5 płatnych aplikacji wyglądało tak: "1000000 lasek w kostiumach", "100000 lasek w bieliźnie", "10000 lasek na plaży", "1000 lasek w burkach", "100 pierdnięć". Interfejs komórkowy stawał się bezużyteczny przez cycki. To był cyckogeddon, cycki stawały się problemem, a ja nie chcę, żeby cycki były problemem. W szczególności inaczej jest z pierdnięciami: teraz na top10 nie ma pierdziawki, być może jest jakaś w top10 entertainment albo lifestyle (!), ale niekoniecznie. Pierdziawki mogą być uciążliwe pijarowo, ale nie niszczą z App Store tak, jak to robiły wątpliwej jakości cycki. Dodatkowo listy top10 są ważne. Developer który się na taką dostaje zarabia dużo więcej. Jeżeli były zapchane syfem który ludzie kupowali nie bardzo wiedząc co robią, to developerzy bardziej przydatnych aplikacji nie bardzo mieli motywację do robienia lepszego softu. Swoją drogą śliczny przykład na to, że niewidzialna ręka rynku jest bucem. TL;DR: praktycznie każdy użytkownik iPhone'a odetchnął ulgą po lolocauście cycków. 2010/08/31 15:06:30
@wo
"Wszystko o czym piszesz dotyczy wyłącznie iPhonów poddanych hackerskim modyfikacjom." Nie. On do swojego hackboksa podłączył niezmodyfikowanego iPhone'a. Ale owszem, jak już ktoś Ci złapie tego iPhone'a którego zostawiłeś na 15 minut, to podda go hakerskiej przeróbce i ściągnie z niej wszystko co tam leży. 3GS z perspektywy bezpieczeństwa był naprawdę skopany. "Korzystanie z API umożliwiających bezprzewodowy dostęp do plików ma się zasadniczo do bezpieczeństwa." OK, gugłem, i źle pamiętałem. Aplikacja nie ruszała prywatnych API, a gość od Apple wymienił wątpliwości co do bezpieczeństwa. 2010/08/31 15:09:27
@cycki
Przecież jest w iphonie opcja "ograniczenia". Odhaczaloby się jakieś "Show me them boobies!" - proncontent byłby syty i cnota Jobsa cała. 2010/08/31 15:12:52
@wo
"Teraz napisałeś taką banalną, weryfikowalną nieprawdę - i to jest przykre. To niemożliwe, żeby ten za 700 wszyskimi ficzerami dorównywał temu za 3000. Musi mieć ograniczone dużo więcej, niż tylko wybór gier. Oczywiście, nie będzie mi się chciało guglać, żeby zdemaskować Twoje kłamstwa - ale proszę, nie ściemniaj więcej. " Jakbym nie miał jak zweryfikować sam, to bym nie dawał jako przykład. Samsung i5700. Ma mniejszy ekran, aparat ma tylko 3.2, a całość ma mniej staranne wykonanie. Nie ma przedniej kamerki, nie ma błyskającego LEDu przy aparacie. Filmy da się oglądać, muzyki da się słuchać, aplikacje ściągasz, instalują, działają. Nie porównam ci go po parametrach, bo mi się nie chce. Daruj sobie sugestie kłamstwa, w przeciwieństwie do ciebie nie trzymam się kurczowo każdego skrawka argumentu i nie jestem fanbojem. Jakby mi przyszło do głowy coś czego się na nim nie da zrobić, to bym napisał, tak jak robiłem wcześniej w dyskusji. Ale skoro wg. ciebie nie da się "dużo więcej", to czekam na jakiś przykład. 2010/08/31 15:19:06
@okrazek
W interfejsie webowym app store były jakieś strzępy po kategorii "adult", ale najwyraźniej z jakiegoś powodu Apple sobie darowało. Nawet mi parę przychodzi do głowy, włącznie z autentyczną wiarą w to, że Jobs faktycznie nie chce się tym zajmować. 2010/08/31 15:25:03
@cycki w appstore
ale ja wcale nie bronię cyckowych aplikacji i pierdziawek, ja się czepiam tego, że duże gazety w swoich aplikacjach na ipada muszą się dostosowywać do bardzo wąskich kryteriów niekontrowersyjności 2010/08/31 15:29:39
@zephyrus
"Ale skoro wg. ciebie nie da się "dużo więcej", to czekam na jakiś przykład." Jezu, jak ja nienawidzę ludzi, którzy zmuszają mnie do guglania opisów jakiegoś szajsu tylko, żeby im wykazać, że piszą nieprawdę. For starters, tam nie ma akcelerometru ani własnej pamięci, żeby sobie posłuchać muzyki, musisz dołożyć jakąś osobną kartę. Poza tym to jeden z tych, na których nie ma mowy o automatycznym upgrade systemu, jaki tu wcześniej ktoś entuzjastycznie opisywał - grzęźniesz z systemem od operatora albo bawisz się w Małego Hackera. Jednym słowem - to nie jest tak, że za 700 złotych dostajesz telefon, który ma te same możliwości co Ajfon minus gry. Masz telefon bardzo poważnie okrojony nawet w porównaniu do innych Androidowych. Mógłbyś unikać zmuszania mnie do guglania w opisach takich sprzętów i po prostu zgodzić się z prostą zasadą, you get what you paid for. Nie ma tak, że za 700 PLN będziesz miał to samo, co za 3000 PLN. 2010/08/31 15:30:33
@weirdnik
"ale ja wcale nie bronię cyckowych aplikacji i pierdziawek, ja się czepiam tego, że duże gazety w swoich aplikacjach na ipada muszą się dostosowywać do bardzo wąskich kryteriów niekontrowersyjności" Chwilami tego, a chwilami walczysz już z urojoną cenzurą filmów w sklepie z filmami - wstawka o filmie "Nad Niemnem" raczej nie była o "aplikacji dużej gazety". 2010/08/31 15:53:37
@wo
nikt nie napisał że to samo :) gdyby ich nie było wtedy nikt nie kupiłby tego za 3000 ale największe różnice są w ekranach (wielkość fizyczna, rozdzielczość lub technologia) aparatach (zamiast 2 tylko jeden i 3 zamiast 5 megapikseli), brak klawiatury qwerty, ciut słabszy procesor, brak radia, wifi w standardzie g zamiast n... 2010/08/31 15:54:24
@to.or
"Ten model przede wszystkim nie ma multitacza." Żebyś wiedział, ile razy uczestniczyłem w advocacowych flejmach z kloniarzami właśnie według tego schematu - "popatrz, General Krapotronix X510 ma te same możliwości, a kosztuje pięć razy mniej". Przez jakieś pierwsze pięć lat nawet z zainteresowaniem dokonywałem porównania. Teraz robię to już z ogromną niechęcią, więc Zephyrus ma u mnie poważną krechę za tę ściemę. 2010/08/31 15:56:13
@darek
"gdyby ich nie było wtedy nikt nie kupiłby tego za 3000 " Standardowa odpowiedź kloniarza brzmi mniej więcej tak, że te droższe urządzenia kupują ludzie o mózgach zlasowanych przez marketoidów. A przecież Zenek's Garage ZG-001 Alpha ma te same możliwości, a jest dużo tańszy. Kiedy jeszcze mi się chciało zaglądać do matołków z pcoa, czytałem tam coś w tym stylu mniej więcej dwa razy dziennie. 2010/08/31 16:03:46
@wo
"Jezu, jak ja nienawidzę ludzi, którzy zmuszają mnie do guglania opisów jakiegoś szajsu tylko, żeby im wykazać, że piszą nieprawdę. For starters, tam nie ma akcelerometru ani własnej pamięci, żeby sobie posłuchać muzyki, musisz dołożyć jakąś osobną kartę. Poza tym to jeden z tych, na których nie ma mowy o automatycznym upgrade systemu, jaki tu wcześniej ktoś entuzjastycznie opisywał - grzęźniesz z systemem od operatora albo bawisz się w Małego Hackera. Jednym słowem - to nie jest tak, że za 700 złotych dostajesz telefon, który ma te same możliwości co Ajfon minus gry. Masz telefon bardzo poważnie okrojony nawet w porównaniu do innych Androidowych. Mógłbyś unikać zmuszania mnie do guglania w opisach takich sprzętów i po prostu zgodzić się z prostą zasadą, you get what you paid for. Nie ma tak, że za 700 PLN będziesz miał to samo, co za 3000 PLN." Ależ ja cię nie chcę zmuszać. Starałem ci się rzetelnie napisać na ile mogłem, co jest nie tak. O braku możliwości sensownego upgradu to przecież kurde sam napisałem otwarcie. Akcelerometr ma (ale może nie trzy osiowy), kompas cyfrowy też. O, jeszcze o braku czujnika światła nie napisałem. Kartę standardowo dostajesz jakąś małą, ale akurat rozbudowa tego jest prosta. Ja się w pełni zdaję sprawę, że dostajesz za co płacisz, ale ty chyba zapominasz, że za gatekeepera, spójną politykę wydań, jednego dostawcę też płacisz (i za to że nie musisz sobie sam tej większej karty kupować żeby mieć na telefonie muzykę). To nie jest tak, że telefony z Androidem są tańsze bo mają chujowsze parametry (sam o tym pisałeś że nanoherce, gigaflopy itp), tylko mają więcej producentów i konkurencję. Oczywiście przykład za 700 jest skrajny i faktycznie brakuje mi kilku rzeczy (które wymieniłem), ale podałem go właśnie jako przykład telefonu który kupujesz z Androidem 2 na pokładzie, a jak wyjdzie 3 to kupisz sobie nowy. Ty płacisz za kogoś kto ci wywala cycki ze sklepu, regularne updaty które na pewno na twoim iPhonie pójdą, fakt że masz od razu tyle pamięci w telefonie ile ci potrzebne do muzyki, komfort psychiczny developerów oraz gry. No i za to, że wszystko czego używasz "po prostu działa". Przyznaj, że nie masz problemu z zapłaceniem za te rzeczy dodatkowego kafla albo dwóch. 2010/08/31 16:11:08
@zephyrus
"Kartę standardowo dostajesz jakąś małą, ale akurat rozbudowa tego jest prosta. " Wiesz, to już nawet nie o to chodzi, czy prosta czy nieprosta. Dokładanie muzyki w ten sposób to jakiś typowy kloniarski horror, nie operujesz plejlistami tylko folderami i plikami. Pewnie nawet jeszcze WINDOWS COMMANDEREM. Potem człowiek, który wylądował z takim telefonem za 700 PLN musi dokupić iPoda (lub inny odtwarzacz) za następne 700 PLN, bo po prostu słuchanie muzyki z telefonu wydaje mu się zbyt skomplikowane. A jak chce pograć, to dokupić PSP lub Nintendo DS za następne parę stów. I nadal mieć wszystko gorszej jakości. Tylko naprawdę bogatych ludzi stać na takie "oszczędności". To trochę tłumaczy, dlaczego Ciebie tak zaskoczyło to, że po testowaniu różnych wariantów skończyło się dla mnie na tym, że moim głównym odtwarzaczem jest iPhone. Bo są na nim (prawie) te same plejlisty i mam go zawsze przy sobie, a iPoda muszę pamiętać by zabrać. "Przyznaj, że nie masz problemu z zapłaceniem za te rzeczy dodatkowego kafla albo dwóch." No jest to w praktyce rozsmarowane w jakiś abonament na 2 lata. Portal tak źle płaci, że Ty zauważyłbyś parę dych miesięcznie? 2010/08/31 16:28:24
@wo
"Wiesz, to już nawet nie o to chodzi, czy prosta czy nieprosta. Dokładanie muzyki w ten sposób to jakiś typowy kloniarski horror, nie operujesz plejlistami tylko folderami i plikami. Pewnie nawet jeszcze WINDOWS COMMANDEREM. Potem człowiek, który wylądował z takim telefonem za 700 PLN musi dokupić iPoda (lub inny odtwarzacz) za następne 700 PLN, bo po prostu słuchanie muzyki z telefonu wydaje mu się zbyt skomplikowane. " Nieno, AFAIK jakiś soft dodają który ci zarządza muzyką, teraz to już jest standard. Grać mobilnie nie każdy potrzebuje, serio. "To trochę tłumaczy, dlaczego Ciebie tak zaskoczyło to, że po testowaniu różnych wariantów skończyło się dla mnie na tym, że moim głównym odtwarzaczem jest iPhone. Bo są na nim (prawie) te same plejlisty i mam go zawsze przy sobie, a iPoda muszę pamiętać by zabrać. " Nie, akurat nie o to chodzi. Ja się nienawidzę plątać z kablami. iPod Shuffle ma ten cudowny klips którym go można przypiąć tak, że zawsze jest wygodnie, dopinanie i odpinanie kabli od telefonu, a potem plątanie się z nimi jak z niego czytam a nie słucham muzyki doprowadza mnie do szału. "No jest to w praktyce rozsmarowane w jakiś abonament na 2 lata. Portal tak źle płaci, że Ty zauważyłbyś parę dych miesięcznie?" Dla portalu to ja piszę raczej hobbystycznie. Jakbym był przekonany, że iPhone Experience jest faktycznie takie super, to bym sobie jako następny telefon sprawił. Ale doświadczenia z synchronizowania OSXowego kalendarza i książki adresowej z gmailem, nie napawają mnie optymizmem, a w gry na telefonie nie gram (bo zabiera mi to czas na czytanie). W efekcie nie do końca wiem po co. 2010/08/31 16:37:24
@zephyrus
"plątanie się z nimi jak z niego czytam a nie słucham muzyki doprowadza mnie do szału. " Nie żebym jakoś coś sugerował, ale czytanie prozy i JEDNOCZESNE słuchanie muzyki to bardzo fajne combo. Na przykład jeszcze jako licealista czytałem "Władcę pierścieni" i słuchałem "Killing Fields" Oldfielda i do dziś uważam, że to idealny soundtrack do przejścia przez Morię. "doświadczenia z synchronizowania OSXowego kalendarza i książki adresowej z gmailem" Tutaj zgoda - jeśli ktoś ogólnie lubi te wszystkie googlowe aplikacje, to dla niego zapewne jest selling point Androida: system przykrojony do współpracy z Google Apps. Ja z kolei nawet Gmaila bym nie używał, gdyby Agora nas wszystkich nie sprzedała. 2010/08/31 16:40:28
@wo
"Tutaj zgoda - jeśli ktoś ogólnie lubi te wszystkie googlowe aplikacje, to dla niego zapewne jest selling point Androida: system przykrojony do współpracy z Google Apps. Ja z kolei nawet Gmaila bym nie używał, gdyby Agora nas wszystkich nie sprzedała." Potwierdzam, dla mnie to był najważniejszy powód, dla którego kupiłem telefon z Androidem. Wkurza mnie natomiast brak nawigacji w Google Maps i brak płatnego Marketu. No ale cóż, może doczekamy zanim zmienię telefon. ;) 2010/08/31 16:54:00
@Wiesz, to już nawet nie o to chodzi, czy prosta czy nieprosta. Dokładanie muzyki w ten sposób to jakiś typowy kloniarski horror, nie operujesz plejlistami tylko folderami i plikami.
No nie, podłączasz, a resztę robią krasnoludki z WMP. 2010/08/31 16:57:11
@aleander
"A tak w ogóle to nie-iphonowcy mają jakieś krzywe wyobrażenie o cyckach w app store. Spiegel martwiący się ssaczością ma jakiś problem. Victorias Secret i Maxim najwyraźniej go nie mają. Playboy też raczej go nie ma. Ale po kolei." Se popatrz na recenzje tego appa Playboya - nie ma w gazecie nagości. Rzeczywiście, Playboy nie ma żadnego problemu z nagością w App Store. 2010/08/31 16:58:56
Dewelopuje na androida i nie powiem tyle: spamu na markecie jest dużo, ale w appstorze też jest, problemy z fragmentacją są wydumane, DRM też jest. Coraz więcej dużych firm wydaje softy na androida (np. gameloft), wiec może i android ssie ale większość przedstawionych zarzutów jest nieprawdziwa (tak należę do tych 51% które zarabiają tyle ile chciały).
2010/08/31 17:04:04
@m_gol
Ale dyskusja nawet nie wchodzi w nagość. Aplikacje, które wyleciały pokazywały cycki w kostiumach kąpielowych, a jakoś niewiele dużych gazet pokazuje full frontal nagość nawet w nieocenzurowanych (przez Apple, anyway) wydaniach papierowych. Poza tym mocno wątpię, aby Spiegel wyleciał nawet za pokazanie tego artykułu, ale owszem, tu już sobie gdybam. 2010/08/31 17:07:46
@mrw
"No nie, podłączasz, a resztę robią krasnoludki z WMP." Nie używam, więc tylko pytam: przelecą wszystkie inteligentne (automaticznie uaktualniane) plejlisty i w związku z tym medatane? Tzn. będę tak wachlować tymi kartami pamięci, a przy tym krasnoludki nadal będą wiedziały, ile co ma gwiazdek i kiedy ostatni raz było słuchane? 2010/08/31 17:08:12
@to.or
Jak będziesz kiedyś czytał kodeks drogowy, to zobacz czy dotyczy osiedlowych dróg wewnętrznych. No tak, nie ma to jak wymyślanie nowych okoliczności łagodzących. Jak ktoś jest programistą i ma ciekawą pracę to wieczorami albo odpoczywa od programowania, albo robi fuchy. Trzecią opcje polegająca na pisaniu różnych pierdołek odrzucasz bo ponieważ tak? Jak ma nudną pracę, to może jeszcze robić jakieś ambitne projekty. Albo cokolwiek co go nie będzie nudzić. A jak się komuś tylko wydaje, że jest programistą, to w dzień pracuje jako tonerowy, a wieczorami robi ambitne aplikacje typu latarka dla Androida. Tonerowi dla tonerowych to piszą iFarty @aleander Ale po pierwsze, nie każda fajna aplikacja za .99 to fun do pisania, po drugie, raczej w wa wieczory nie napiszę aplikacji nawet takiej, jak za .99, po trzecie, nawet jak napiszę kod taki jak w "The Incident", to w dwa wieczory nie narysuję takiej sterty fajnego pixel-artu jak ci kolesie. A po czwarte nie zawsze aplikacja za .99 będzie spełniać jakieś specyficzne wymagania użytkownika. A co do grafiki w wymienionej gierce, to lepszą widziałem w aplikacjach pisanych przez studentów na zaliczenie. Also, przynajmniej ja, jak bym napisał w dwa wieczory aplikację równie fajną jak ta którą mam w App Store za .99, to już bym od dawna ją sprzedawał w App Store za .99. So, link or it didn't happen. Ale ona może nie być równie fajna, a jedynie fajna z punktu widzenia autora. Ewentualnie ktoś może mieć opory przed ewentualnym wyrzuceniem 100USD w błoto. 2010/08/31 17:22:47
@pentaprism
"A po czwarte nie zawsze aplikacja za .99 będzie spełniać jakieś specyficzne wymagania użytkownika." Za to ta napisana w dwa wieczory będzie spełniać całą resztę mniej specyficznych wymagań użytkownika. "A co do grafiki w wymienionej gierce, to lepszą widziałem w aplikacjach pisanych przez studentów na zaliczenie." Fajnych masz studentów. "Ale ona może nie być równie fajna, a jedynie fajna z punktu widzenia autora. Ewentualnie ktoś może mieć opory przed ewentualnym wyrzuceniem 100USD w błoto." Ale zaraz, serio jesteś jedynym człowiekiem, któremu jakaś specyficzna funkcjonalność jest na tyle niezbędna, że warto na nią poświęcić dwa wieczory? Nawet 101 osób z podobnie wymaganiem się nie znajdzie? 2010/08/31 17:43:16
Trzymając głowę blisko dupy, jako wciąż zagrożony banem, dorzucę tylko, że nowa Nokia N8, którą miałem okazję się pobawić, jest fajna. Widzi mi się obsługa pamięci typu pendrive.
Jakże mi tego brakowało kiedy wracałem ostatnio wracałem z korporacyjnego wyjazdu i w samolocie w jednej ręce miałem ipada, w drugiej pendrive i żadnej iPrzejściówki za iCenę pośrodku by to połączyć. A właśnie. Aplikacje pozwalające - niby - wgrać do ipada np dokumenty do przeglądania offline ssą. Najpewniej na piechotę wysłać mailem. 2010/08/31 18:04:50
Może nie czytałem zbyt dokładnie tego flejma, ale wydaje mi się, że nie padł jeszcze argument dający się skontrować propozycją: "Weź Pan mapę fizyczną Austrii...". Niebywałe!
2010/08/31 19:10:50
@wo "Tutaj zgoda - jeśli ktoś ogólnie lubi te wszystkie googlowe aplikacje, to dla niego zapewne jest selling point Androida: system przykrojony do współpracy z Google Apps."
Jako posiadacz wymienionego i5700 wtrącę, że jeżeli za Google Apps przyjmiemy GMaila, GTalka i Calendar to wyżej wymienione zdanie jest prawdziwe. Generalnie tak wesoło nie jest. Do tasków trzeba oprogramowania, które zrobił ktoś inny. Do docsów wbijamy przez przeglądarę i nie ma bata inaczej. Definicja tego telefonu to: ma WLAN i kosztuje niewiele. Jeśli ktoś oczekuje czegoś więcej to sam się oszukuje. @Spxx "Coraz więcej dużych firm wydaje softy na androida (np. gameloft)" Mówimy o tym samym Gamelofcie, który pożegnał się z Android Marketem i owszem, zamierza robić gry androidowe ale tylko na konkretne telefony (Motorola Droid)? Jaki pożytek z tego będą mieli inni posiadacze systemu? @Spxx "tak należę do tych 51% które zarabiają tyle ile chciały" A to zobaczmy co tam nadziubałeś. Zapodaj linka albo it didn't happen. 2010/08/31 19:14:21
Ciekawe jak będzie z AutoCADem na Androidy :-)
"Mr. Hanspal said Autodesk was considering making mobile versions of the design software for other tablets on the market." 2010/08/31 19:22:37
@bgsh
"Jakże mi tego brakowało kiedy wracałem ostatnio wracałem z korporacyjnego wyjazdu i w samolocie w jednej ręce miałem ipada, w drugiej pendrive i żadnej iPrzejściówki za iCenę pośrodku by to połączyć" To jeszcze jeden powód, by się nie kierować recenzjami chłopców portalowców. Gdy użytkujesz nie swój sprzęt, tylko coś korporacyjnego (albo coś danego na parę dni do testowania), to ani nie możesz za bardzo dokupywać aplikacji, ani iPrzejściówek. Więc to, co jest ważne dla użytkownika głosującego własnym portfelem (jak łatwe jest kupowanie aplikacji? jaki jest wybor iPrzejściówek?), takim ludziom umyka. 2010/08/31 19:34:18
i jeszcze co do testów - dawanie dziennikarzom ifona czy ipada do testów nie wiąże się z żadnymi ograniczeniami. Zazwyczaj jest w sprzęcie SIM bez żadnych limitów i tylko od fantazji obdarowanego, i tego czy ma kartę kredytową, zależy co tam wykombinuje. Tu chodzi raczej o mentalność technologicznych reporterów, którzy potrafią na konferencji prasowej wyjąć na blat 3 komórki, laptopa, mysz na blutufie i na całym tym setupie przeglądać w czasie prezentacji facebooka.
2010/08/31 19:38:04
@bgsh
"co nie zmienia faktu że mogli dać jakieś międzymordzie." Mogliby też dać pudełko pralinek. Ale ja osobiście uważam, że lepiej sobie dokupić w opcji (jeśli jest taka potrzeba). "Zazwyczaj jest w sprzęcie SIM bez żadnych limitów i tylko od fantazji obdarowanego, i tego czy ma kartę kredytową, zależy co tam wykombinuje" Już widzę dziennikarza, który dostał do testowania Ajfona, nakupuje do niego aplikacji płacąc prywatną kartę kredytową - a potem machnie ręką na to, że to wszystko przepadło i będzie dalej używał Nokii E51. Albo Androida. 2010/08/31 19:40:28
@zohaas
Gameloft nie sprzedaje przez market ale wszystkie swoje gry na androida przeportował, to że dana gra w ich sklepie jest dostępna dla tylko dla niektórych modeli telefonu wynika z tego ze a) wymagają odpowiednio mocnego sprzętu b) wymagają full MT, ale Gameloft to nie jedyny większy gracz, na androida zaczyna wydawać też EA (FIFA 2010) i Polarbit. 2010/08/31 19:41:59
Cóż, powinno się inwestować w kupony do app store, a nie w katering konferencyjny.
2010/08/31 20:01:27
@spxx
"Gameloft to nie jedyny większy gracz, na androida zaczyna wydawać też EA (FIFA 2010) i Polarbit. " Wiesz co - zajrzałem teraz na "top paid arcade & action" www.android.com/market/#app=com.handson.deadliestcatch i wygląda to na razie żałośnie. A Android Market nie jest na tyle młodszy od App Store, żeby to usprawiedliwić tylko krótkim czasem. W App Store już rok temu były ciekawe gry dużych graczy, typu Spore Origins czy Resident Evil: Degeneration. 2010/08/31 20:02:34
@nowa Nokia N8, którą miałem okazję się pobawić, jest fajna
Na dziesiątym obejrzanym filmiku dopatrzyłem się, że wciąż nie ma qwerty przy pionowym ustawieniu telefonu. W sumie byłby to nieduży problem, tyle że, nawiązując do innego tutejszego wątku, w mojej 5800 w poziomie przy wsadzonym kablu od słuchawek niewygodnie się pisze lewym kciukiem. Może przesunięcie gniazdka od słuchawek ze środka na bok trochę pomoże. 2010/08/31 20:08:26
@arturjac
"nowa Nokia N8" Symbian i Nokia Ovi Store istnieją tylko po to, żeby użytkownicy Androida mogli się pocieszać, że są jeszcze gorsze systemy z jeszcze bardziej żałosnym wyborem aplikacji. Gra numer 1 w Ovi Store to w tej chwili "Zum Zum Puzzle". "Description Zum-zum is an adrenaline fuelled non-stop riot. Zum-zum boasts captivating gameplay, attractive graphics and simple rules" W Cupertino panika, akcje Apple 50% w dół. 2010/08/31 20:19:53
@wo,
Gameloft sprzedaje poza marketem: www.gameloft.com/download-games/android-games/most-recent/. Co do dużych graczy, to i owszem AM nie jest aż tak nowym wynalazkiem ale przed androidem 1.6 (a nawet 2.0) po pierwsze nie było rynku a po drugie portowanie gier to by był kolosalny koszt (właściwie trzeba by przepisać wszystko) pozatym jak juz wspominalem ja sie własciwe z tym artykułem zgadzam spamu na markecie jest strasznie dużo ładnie to widać tutaj: www.appbrain.com/apps/latest/arcade-and-action/new/, tylko że na iphonie nie jest wcale lepiej. 2010/08/31 20:21:38
@wo ale przeciez karty pamieci ktore mozna wlozyc do telefonu sa w wiekszosci telefonow praktycznie przezroczyste, to czy plik jest na pamieci wewnetrznej czy na karcie pamieci moze skutkowac dluzszym otwieraniem jak kupisz wolna (tania) karte pamieci i ew ikonka przy nazwie, przynajmniej tak jest w mojej nokii :)
no i jednak to że coś kosztuje 700 a 1400 a system (android) i firma (np. Samsung) ta sama to znaczy ze jednak sie czyms roznia czyli np zamiast zwyklego wyswietlacza masz SuperAmoleda o wyzszej rozdzielczosci lepszy aparat, szybszy procesor itede; iPhone jest jeden ale tez w kolejnych wersjach zmiany miedzy innymi wyswietlacza pojemnosci pamieci czy procesora były 2010/08/31 20:36:46
@spxx
"Gameloft sprzedaje poza marketem:" No bo tego właśnie chcą użytkownicy - żeby zamiast jednego centralnego repozytorium Wszystkiego Co Wyszło, latać w kółko od Annasz Software do Kajfasz Development. "tylko że na iphonie nie jest wcale lepiej." Bzdura. 2010/08/31 20:49:08
@wo
Może sprecyzuje, przez "nie jest wcale lepiej" chodziło mi o to ze stosunek crapu do nie crapu jest mniej więcej taki sam na obydwu platformach (tak na moje oko około 15% appsow to dobry soft), co oczywiście oznacza ze na iphonie jest 5x więcej dobrych appsów (a że gier na androida wogole jest dużo mniej niż na ip to z grami na razie android nawet się do ip nie zbliża). A Gameloft tłumaczy ze ma swoj sklep bo globalny dostęp do marketu jest slaby (tylko w 13 krajach działa płatny AM). 2010/08/31 20:52:35
@wo
"No bo tego właśnie chcą użytkownicy - żeby zamiast jednego centralnego repozytorium Wszystkiego Co Wyszło, latać w kółko od Annasz Software do Kajfasz Development." Works on PC/Mac. 2010/08/31 20:58:51
@z jeszcze bardziej żałosnym wyborem aplikacji
100%, panie redaktorze. Przecież ta N8 to w ogóle pierwsza albo druga Nokia, która sprzętowo pociągnie coś sensownego. 2010/08/31 21:47:27
@spxx
"Może sprecyzuje, przez "nie jest wcale lepiej" chodziło mi o to ze stosunek crapu do nie crapu jest mniej więcej taki sam na obydwu platformach" To chyba kwestia zaniżonych wymagań wobec Androida - w końcu nawet zakładając, że odsiew w iTunes jest za słaby, to jednak jakiś tam jest. Na Androida wrzucić mozesz generalnie wszystko, nawet ostentacyjny spamosoft typu "1000 lasek w bikini". "A Gameloft tłumaczy ze ma swoj sklep bo globalny dostęp do marketu jest slaby" No właśnie, ale developerom należy tego po prostu i zwyczajnie zabronić. Dla dobra ich i dla dobra userów. Bo rynek rozwija się lepiej, gdy user zagląda do jednego centralnego sklepu i tam ma wszystko. I zajrzy kupić to, ale - jak to w sklepie - kupi też tamto, siamto i owamto, bo przecena, bo automatyczne rekomendacje itd. A jak każdy developer będzie miał swój sklepik, to obroty generalnie siądą wszystkim. I tak oto to, co portalowcy opisują jako zaletę (otwartość! wybór! wolność!), w praktyce okazuje się wadą. 2010/08/31 21:59:22
Co w takim razie sądzi drogi gospodarz o Steam'ie?
To platforma, gdzie różni producenci sprzedają różne gry, na różne platformy (tak, na Maca również). I ma się stosunkowo nieźle. W każdym razie o wiele lepiej niż sklepy poszczególnych sprzedawców np. Electronic Arts. Otwartość rynku powoduje, że wartościowe aplikacje trudno wyłowić z zalewu chłamu i pornografii. Otwartość rynku to czynnik który już raz mało nie posprzątał Appla. Bo PC vel IBM był bardziej otwarty. I to właśnie hardwaru wyrosłego na tym otwartym rynku używa teraz Apple. A zamkniętość dzisiejszego iPhona jest nieporównywalnie większa od zamkniętości ówczesnych Maców. Czy ja dobrze zrozumiałem, że SDK do iPhona jest PŁATNE? Czyli nie ma możliwości nadłubania sobie własnej aplikacji, którą można podzielić się ze światem? (sporo fajnych PCtowych gadżetów ma takie właśnie korzenie). Apple wyznaczył taki kierunek, że niedługo nawet napisanie makra w iExcelu (zakładam, że jest jakiś arkusz kalkulacyjny na iPhona) będzie wymagało opłacenie "royalities", za możliwość korzystania z ekosystemu i platformy. A narzekanie, że najbardziej efektywny model sprzedaży software'u to taki, gdzie jest jeden hardware, jeden software i jeden wielki brat który to wszystko trzyma za ryjek, jest śmieszne w obliczu tego, co zapewniło sukces platformie PC i Windowsom. Można narzekać, że Google ma kiepski support do App Store albo, że Android cierpi z powodu fragmentacji. No cóż, grzechy młodości. Ale nie ma co łudzić się, że coś tak uniwersalnego jak to czym na naszych oczach staje się smartfon będzie najlepsze w wersji zamkniętej. Kto weźmie na siebie kwestię supportu, jeśli aplikacja developera X nie zadziała na telefonie producenta Y? No, jak wiadomo jest to tajemny problem, który nie występuje w fizycznych sklepach z softwarem w przypadku rynku PC, czy Mac. I rzeczywiście najbardziej efektywną odpowiedzią na niego jest: ma być tylko jeden producent, to nie będzie problemu! No i podpowiem, że w Andorid Store można zwrócić aplikację w jakimś tam czasie od zakupu i dostać pełen zwrot kosztów. Argument o tym, że telefon najlepiej, żeby był nierozszerzalny (brak karty SD) też jakoś do mnie nie przemawia. Karta SD to nie nośnik danych na zasadzie takiej jak dyskietka, to rozszerzenie pamięci i tak powinna funkcjonować. Jednemu wystarczy 1GB na system i parę produkcyjnych aplikacji, a inny potrzebuje 64GB na wszystkie dyskografie Glam Doom Death Metalu. Można żyć bez tej opcji, ale nie prezentował bym tego jako zalety. 2010/08/31 22:06:51
@vanklompf
"Co w takim razie sądzi drogi gospodarz o Steam'ie? " Podoba mi się ogólny pomysł, ale to jest jeszcze w powijakach. Gdy wyszła pierwsza wersja, trzeba było ręcznie stworzyć jakiś katalog, żeby w ogóle zadziałała, bo matołki nie zauważyli, że ten katalog tworzyła wersja beta. Ja nie instalowałem bety, więc u mnie nie chciało zadziałać oficjalne release 1.0. Potem były jakieś wariackie komunikaty, żeby nie upgradować Snow Leoparda, bo Steam się okazał słabo kompatybilny z nową wersją. Muszą to jeszcze dopracować. "A narzekanie, że najbardziej efektywny model sprzedaży software'u to taki, gdzie jest jeden hardware, jeden software i jeden wielki brat który to wszystko trzyma za ryjek, jest śmieszne w obliczu tego, co zapewniło sukces platformie PC i Windowsom." Na smartfonach najwyraźniej lepiej działa podejście Apple. Takie są fakty - na razie. Oczywiście może Android jeszcze wyrośnie na groźnego konkurenta (bo już raczej nie Symbian ani nie Windows Mobile). "No, jak wiadomo jest to tajemny problem, który nie występuje w fizycznych sklepach z softwarem w przypadku rynku PC, czy Mac" Nie występuje w przypadku iTunes App Store. 2010/08/31 22:08:14
@wo
Google wywala od czasu do czasu (choć zdecydowanie zbyt rzadko) appsy łamiace TOC marketu (głównie spamy pt. 1000 lasek w bikini albo bez) a w app storze są podobne crapy. Z Gameloftem niby racjia, lepiej mieć jeden sklep ale dzięki temu ze Gameloft ma własny mogłem sobie kupić kilka gierek (w Polsce nie ma płatnego marketu) 2010/08/31 22:41:27
@vanklompf
"Czy ja dobrze zrozumiałem, że SDK do iPhona jest PŁATNE? Czyli nie ma możliwości nadłubania sobie własnej aplikacji, którą można podzielić się ze światem?" Yeee... no. A może na odwrót. SDK jako takie jest za free. Płatna jest możliwość odpalenia własnego softu na telefonie, możliwość wystawienia go w App Store i możliwość wystawienia go bodaj 100 użytkownikom do beta-testów, ale raptem 100 dolców za rok, więc raczej żadna tragedia dla kogoś, kto właśnie zabrał się za wydawanie 100PLN miesięcznie na smartfona. Poza tym fantastycznych nowych gadżetów to ja bym się raczej spodziewał od ludzi, którzy zaczynają na jakimś Arduino, a nie płaczą, że im na iPhone nie wolno. 2010/09/01 00:08:10
@wo
"Symbian i Nokia Ovi Store istnieją tylko po to, żeby użytkownicy Androida mogli się pocieszać, że są jeszcze gorsze systemy z jeszcze bardziej żałosnym wyborem aplikacji" Ha, nie uzywalem ovi store, ale wlasnie wczoraj straumatyzowalem sie eksperymentem z nokia music store. Nie mam nokii, ale chcialem kupic plyte norwega jarle bernhofta, ktora jest nie do dostania w poza skandynawia i amerykanskim itms. Pomyslalem ze w finskim sklepie moze beda to mieli (wiem, wiem, obszary eksploatacji, ale chwytalem sie brzytwy). Zeby kupic muzyke trzeba zainstalowac ovi player, cos w zalozeniach podobnego do itunes. Hesus, pol godziny instalowania, po czym okazuje sie, ze wyszukiwarka muzyki zrzuca na dysk jakis katalog. Probowalem znalezc testowo jakas popularna muze, pasek postepu wyszukiwania poruszal sie powoli przez 5 min, po czym zawiesilo komputer. 2 razy. Never again. Zgaduje, ze ovi store dziala podobnie. Nie dziwie sie, ze nokia w dziedzinie zaawansowanych smartfonow i towarzyszacych im uslug idzie na dno. @steam: "Muszą to jeszcze dopracować" Zmartwiles mnie. Wlasnie sie przesiadam na maka i juz cieszylem sie, ze bede mogl przeniesc swoja biblioteke valve'a na nowy sprzet, a tu widze moge byc z tym problemy. 2010/09/01 09:30:12
Podoba mi się ogólny pomysł, ale to jest jeszcze w powijakach. (...) Muszą to jeszcze dopracować.
Na Mac'a to młoda platforma. Na PCtach działa bez najmniejszego problemu, wybór gier jest też o wiele większy. Za to w Polsce jest z nim jeden problem: wiele gier na Polskim rynku jest tańsze(!) niż na zachodzie. A Steam ma mocno zachodnioeuropejskie ceny (czyli wyższe niż w USA i wyższe niż w Polsce). Więc nie-promocyjne oferty są raczej mało opłacalne finansowo. Płatna jest możliwość odpalenia własnego softu na telefonie Jak dla mnie powiało grozą... No właśnie, ale developerom należy tego po prostu i zwyczajnie zabronić. Dla dobra ich i dla dobra userów. Bo rynek rozwija się lepiej, gdy user zagląda do jednego centralnego sklepu i tam ma wszystko. I zajrzy kupić to, ale - jak to w sklepie - kupi też tamto, siamto i owamto, bo przecena, bo automatyczne rekomendacje itd. Gameloft chętnie wróciłby do sklepu Androidowego, ale akurat w tym wypadku problemem jest jego "zamkniętość" geograficzna (np. nie działa w Polsce), a nie zbyt duża otwartość. Poza tym osobiście przyszłość sklepu internetowego widzę jako "backend", czyli infrastrukturę udostępnianą przez googla. Z wydzieloną częścią nad która google sprawuje pieczę i pod która podpisuje się własnymi "cohones". Ale nie ma problemu, żeby np. Gameloft korzystając z API, czy infrastruktury googla postawił swój własny sklep, ze swoimi regionalnymi restrykcjami i swoim supportem. Później tylko opcja dla usera dodawania innych niż google dostawców do sklepu i gotowe. Że jest możliwość nadużyć? Być może, ale nie większa niż w przypadku standardowych aplikacji na Win/Mac, a jakoś nie widzę sukcesu "Jednego Centralnego Sklepu" (w sensie: jedynego dozwolonego) w przypadku jakiegokolwiek desktopowego systemu operacyjnego i z mniej więcej tego samego powodu nie widzę tego rozwiązania jako przyszłości dla smatfonów. Ale mogę się oczywiście mylić. 2010/09/01 09:34:25
Czytam wywyższe komentarze i tak sobie myślę, że sporo racji jest w stwierdzeniu iż Apple nie ma użytkowników, ma wyznawców.
Stoję przed zakupem smartfonu i na mojej short liście był iPhone 4 oraz Samsung Galaxy S. Wybiorę Samsunga, jako że sprzętowo wychodzi nieco korzystniej (dla mnie) - mam na myśli w szczególności Super Amoled, który może i ma mniejszą rozdzielczość niż Retina, ale zdecydowanie mniej żre baterię. A jeśli chodzi o soft: uwiera mnie jakoś fakt iż Steve Almighty wytoczył działa na Adobe i postanowił w pień wycinać flash. Wyznawcy natychmiast spijając słowa z ust Steva przytoczą, że to ze wzgl bezpieczeństwa i takie tam pitu pitu. Ale ja sobie myślę, że chodzi o to aby ludzie przypadkiem nie pisali we flashu aplikacji www, które siłą rzeczy będą robiły to samo co znacząca ilość aplikacji w AppStore (mam na myśli te po 0.99). Podobnie z buta został potraktowany Skype, ale wiadomo wtedy operatorzy nie zarobiliby tyle ile chcieli. Może i Android Market nie dorównuje AppleStore ale jakoś strasznie mnie uwierają gestapowskie metody Steve'a i jakoś mam alergię jeśli ktoś lepiej niż ja sam uważa co jest dla mnie dobre. 2010/09/01 09:56:34
Czytam wywyższe komentarze i tak sobie myślę, że sporo racji jest w stwierdzeniu iż Apple nie ma użytkowników, ma wyznawców.
Użytkowników też ma. Tylko oni, jak sama nazwa wskazuje, zajmują się głównie używaniem a nie flejmowaniem. 2010/09/01 10:32:34
@zybert
"jakoś mam alergię jeśli ktoś lepiej niż ja sam uważa co jest dla mnie dobre." Kiedy idę na imprezę, na której muzykę puszczać będzie znany didżej, nie zamierzam i nie chcę zawracać mu głowy własnymi requestami - to on ma lepiej ode mnie wiedzieć, co jest dla mnie dobre. Właśnie dlatego to on jest znanym didżejem, wziął za tę noc niezłą kasiorę m.in. z moich pieniędzy, a ja zapłaciłem za to, żeby rozkosznie i beztrosko odpłynąć przy jego muzyce. Kiedy jestem we Francji i idę wieczorem do restauracji, nie będę szukać chefa by mu podawać swoje recepty kulinarne - to on ma lepiej ode mnie wiedzieć, co jest dla mnie dobre. Właśnie dlatego to on jest chefem w francuskiej restauracji, skończył specjalną szkołę, ułożył jakieś menu dnia i wypisał je kredą na tablicy przed restauracją, w którym ja jako klient mam ograniczony wybór do 2-3 dań z każdej kategorii. Wziął za to niezłą kasiorę m.in. z moich pieniędzy, a ja zapłaciłem za to, żeby rozkosznie i beztrosko odpłynąć przy przepysznych przepysznościach. W technologii IT dla mnie ważniejsze jest to, żeby wszystko było miłe i proste w obsłudze, a nie żebym się pieprzył z wpisywaniem kodu od operatora, czy co tu jeszcze za horrory opisywano. @vanklopmpf Przede wszystkim: musisz zaznaczać to co cytujesz, najlepiej cudzysłowem. Inaczej wylecisz, bo nie mam ochoty na zgadywanki. " Później tylko opcja dla usera dodawania innych niż google dostawców do sklepu i gotowe." Nie no, kapitalne, im więcej roboty user ma w to wkładać, tym fajniej dla niego. Za to zapłacił: za latanie po sieci, szukanie dostawców i dokładanie ich do sklepu. "jakoś nie widzę sukcesu "Jednego Centralnego Sklepu" (w sensie: jedynego dozwolonego) w przypadku jakiegokolwiek desktopowego systemu operacyjnego i z mniej więcej tego samego powodu nie widzę tego rozwiązania jako przyszłości dla smatfonów" A moim zdaniem ludzie przekonani, że rynek oprogramowania na smartfony rządzi się tymi samymi prawami co rynek oprogramowania na desktopy, są wysoce nierozsądni (patrzcie jak łagodnie się wyrażam!). 2010/09/01 11:32:12
W pierwszych 50 komciach nie ma nic o #disturbingvisualisations, które wywołuje tytuł. A dalej nie czytałem. Jest coś o cyberseksie sensu stricto?
2010/09/01 11:43:54
@zybert flash
Jeden link: newteevee.com/2010/08/31/video-flash-on-android-is-startlingly-bad/ @zybert Skype Nie ma oficjalnego klienta Skype na Androida (chyba, że jesteś abonentem Verizon). Jedyne platformy mobilne, na których Skype występuje natywnie i dla wszystkich userów to Symbian i... iOS. Apgrejduj swoją wiedzę zią. 2010/09/01 12:39:38
@Nie używam, więc tylko pytam: przelecą wszystkie inteligentne (automaticznie uaktualniane) plejlisty i w związku z tym medatane?
Oczywiście. 2010/09/01 12:45:06
@longlivemolvania
link za link: www.engadget.com/2010/05/11/android-2-2-froyo-and-flash-run-like-butter-on-nexus-one-vide/ - jak widać flash może działać dobrze na Android 2.2 zatem naprawdę jak się odtwarzanie video sprawdza na android będę w stanie stwierdzić kiedy już będę miał Samsunga Galaxy S w posiadaniu. Furthermore - odtwarzanie video na flash'u to niejedyna funkcja flasha. Flash służy do wielu zastosowań, co widać na video a w swoim komciu podniosłem kwestie, jak sądzę umyślnego wyblokowania flash przez Steve Almighty, bo jak podejrzewam istotnie może to obniżyć sprzedaż aplikacji w AppStore. Co do Skype użyłem go jako przykładu użytecznej aplikacji która została potraktowana per noga. Jak widać da się porozumieć z operatorem i udostępnić skype'a na Android. Zapewne inni operatorzy mogą się zainteresować powieleniem tego modelu biznesowego. Dlaczego się nie da tego zrealizować w iPhone? Czyżby dlatego, że AT&T nie pozwala? 2010/09/01 12:48:49
@longlivemolvania
co do skype, masz rację - musiałem upgrade'ować wiedzę. Rzeczywiście jest wsparcie skype na iOS. 2010/09/01 12:53:48
@zybert
"jak podejrzewam istotnie może to obniżyć sprzedaż aplikacji w AppStore" Na pewno nie "istotnie". Niewiele z aplikacji, które sam kupiłem, byłyby do zrealizowania w fleszu. A te co kupiłem - to i tak kosztowały rzędu 79 centów, więc to naprawdę nie one generują najwięcej obiegu kasy w tym sklepiku (top grossing okupują najdroższe nawigacje). Przemawia przez Ciebie prawdopodobnie typowe skojarzenie z innego świata - "gry na komórkę? znam! kupiłem sobie wysyłając smsa i wpisując kod". A tymczasem "Doom Resurrection" raczej we fleszu nie zrobisz. "Dlaczego się nie da tego zrealizować w iPhone? " Dlaczego ludzie swoją wiedzę o IT czerpią z wypocin chłopców portalowców i fotomontaży traktowanych przez matołków z wykopu jako świętą prawdę? 2010/09/01 13:20:07
@zybert flash
Pytanie, komu wierzysz bardziej - panu marketoidowi z Adobe, który ma interes w pokazaniu tylko takich stron, na których flash w komórce faktycznie działa dobrze, czy też temu facetowi: jkontherun.com/author/kevintofel/ Aha, ten drugi przesiadł się pół roku temu z iPhone 3GS na Androida, więc raczej trudno nazwać go członkiem kultu jabłka. @teoria spiskowa app store vs. flash Apple zarabia na App Storze tyle, żeby wystarczyło na orzeszki dla Jobsa. App Store służy do promowania sprzętu, na którym to Apple robi prawdziwe pieniądze. Gdyby flash był faktycznie lepszy i tańszy (czytaj: podwyższałby wartość ajfona), to natychmiast by go wsadzili do iOS. 2010/09/01 13:38:40
@longlivemolvania
"Gdyby flash był faktycznie lepszy i tańszy (czytaj: podwyższałby wartość ajfona), to natychmiast by go wsadzili do iOS." Już widzę ten tłum developerów, którzy szybciutko przepisują site'y z flash na html5 jako rzecze Steve (wodzu prowadź na Berlin). Czas pokaże, która technologia zwycięży... for now będę korzystał z obecnych standardów. Ale co ja tam wiem... jam prosty chłopiec portalowiec. 2010/09/01 13:52:46
@zybert
"Już widzę ten tłum developerów, którzy szybciutko przepisują site'y z flash na html5 jako rzecze Steve (wodzu prowadź na Berlin). " Ja to widzę już od bardzo dawna! Pierwsze było YouTube, które napisało specjalny plejer na Ajfona. Teraz masz bezflaszowe Farmville na Ajfona. "Jezus Maria, nasz serwis nie działa na najpopularniejszych smartfonach i najpopularniejszych tabletach! Tracimy demografię najbardziej atrakcyjną dla reklamodawców!" - takie okrzyki już się roznoszą w różnych portalach. Kiedyś usłysysz go nawet tam, gdzie w portalu Agory się przygotowuje ten serwis wideo, z którego praktycznie nie korzystam. "Ale co ja tam wiem... jam prosty chłopiec portalowiec." Ale że zaglądasz na fajne blogi, to powolutku łatamy Twoją niewiedzę. Już na przykład dowiedziałeś się, jak to jest tak naprawdę z tym Skajpem. 2010/09/01 15:43:28
@wo
"W Cupertino panika, akcje Apple 50% w dół." no bo przeciez wszczynanie proxy wars z wykorzystaniem patentow to tylko dlatego, ze wcinanie orzeszkow juz im sie znudzilo, tak? "Na smartfonach najwyraźniej lepiej działa podejście Apple. Takie są fakty - na razie. Oczywiście może Android jeszcze wyrośnie na groźnego konkurenta (bo już raczej nie Symbian ani nie Windows Mobile). " oczywiscie. tabela nr 2 2010/09/01 16:15:18
@splicer
"oczywiscie. tabela nr 2" To, że ciągle jeszcze na rynku jest dużo telefonów z Symbianem, nie oznacza jeszcze, że Ovi Store ma przed sobą przyszłość. Ilu użytkowników Nokii w ogóle ma ochotę pieprzyć się z dokupywaniem aplikacji przez wysyłanie SMS? Ktoś z uczestniczących w tej dyskusji w ogóle kiedykolwiek kupił coś na Symbiana? 2010/09/01 16:21:06
@wo
Kiedyś usłysysz go nawet tam, gdzie w portalu Agory się przygotowuje ten serwis wideo, z którego praktycznie nie korzystam. Podrzuć im proszę specyfikację, bo może coś przeoczą: technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,8322279,Otwartosc_wedlug_Apple___transmisja__nie__dla_wszystkich.html i Pan Józefacki będzie zmuszony odpalić kolejny projekt żeby to wideo dostosować do otwartego, jedynie słusznego formatu :) 2010/09/01 16:33:33
@zybert
"Podrzuć im proszę specyfikację," Umyj mi proszę samochód. "technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,8322279,Otwartosc_wedlug_Apple___transmisja__nie__dla_wszystkich.html" Chryste Panie, "Nie zupełnie". Skad portal bierze tych chłopaków? "Pan Józefacki będzie zmuszony odpalić kolejny projekt żeby to wideo dostosować do otwartego, jedynie słusznego formatu :)" Cry me a river. 2010/09/01 16:35:42
@wo: "To, że ciągle jeszcze na rynku jest dużo telefonów z Symbianem, nie oznacza jeszcze, że Ovi Store ma przed sobą przyszłość. Ilu użytkowników Nokii w ogóle ma ochotę pieprzyć się z dokupywaniem aplikacji przez wysyłanie SMS? Ktoś z uczestniczących w tej dyskusji w ogóle kiedykolwiek kupił coś na Symbiana?"
Jemu raczej chodzilo o imponujacy wzrost udzialow w rynku androida. Tylko ze sama proliferacja w malym stopniu przeklada sie na atrakcyjnosc platformy dla programistow, biorac pod uwage wczesniej opisane problemy ze spojnoscia platformy software'owej. Jeszcze bardziej jaskrawy przyklad dominacji iOS to wykorzystanie smartfonow do przegladania sieci, nawet w PL: bit.ly/9i7sE3. Widac jasno, jak bardzo te rozne nokie sprawdzaja sie w chyba najbardziej popularny zastosowaniu smartfonow. 2010/09/01 16:40:44
@thejakub
"Jeszcze bardziej jaskrawy przyklad dominacji iOS to wykorzystanie smartfonow do przegladania sieci, nawet w PL: bit.ly/9i7sE3." Chyba że tak. Najlepiej ilustruje to słynna megakupa jaką jest Nokia E51. Teoretycznie można nią przeglądać WWW. Teoretycznie można nią odbierać maile. Teoretycznie można z niej słuchać muzyki. Teoretycznie można na nią dokupić grę. Praktycznie chyba nikt jednak nie próbuje. 3G i kolorowy wyświetlacz służą więc w praktyce wyłącznie szybszemu zużywaniu baterii. 2010/09/01 16:45:58
"Chyba że tak. Najlepiej ilustruje to słynna megakupa jaką jest Nokia E51. Teoretycznie można nią przeglądać WWW. Teoretycznie można nią odbierać maile. Teoretycznie można z niej słuchać muzyki"
No wlasnie. Przed 3gs-em mialem nokie, i do glowy by mi nie przyszlo siedzac ze znajomymi w knajpie sprawdzac na niej na co pojdziemy do kina. Tzn. raz mi przyszlo. Pierwszy i ostatni. Z iphonem robie to bardzo czesto. Uzytecznosc androida na tym polu jest dobra, ale za to te aplikacje... 2010/09/01 16:55:10
Tak nieśmiało chciałem powiedzieć, że wybrałem HTC Legend a nie iPhone tylko dlatego, że HTC mi się bardziej podobał i lepiej w ręce leżał. Kwestie developerskie, cenowe i religijne w ogóle mnie nie interesowały. Dzwoni, na miejsce dowozi i z gkalendarzem oraz gmailem integruje się wyśmienicie.
2010/09/01 17:43:16
@owca
"z gkalendarzem oraz gmailem integruje się wyśmienicie" To dla mnie zresztą jedyny logiczny argument, jaki może paść w obronie Androida - gdybym używał gmaila i gkalendarza, to bym kupił smartfona tej firmy, zakładając, że nie spieprzyli przynajmniej tego, co się nasuwa logicznie. Ja gmaila "używam" tylko o tyle o ile muszę, sprzedany Googlowi przez Agorę razem ze swoim blogiem. 2010/09/01 17:49:05
@Chryste Panie, "Nie zupełnie"
Ja to się zaciąłem chwilę wcześniej. "Apple postanowiło udostępnić w sieci relację wideo za pośrednictwem aplikacji opartej na otwartym standardzie. Znaczy - dla wszystkich." Znaczy? Chyba zupełnie się już nie znam. 2010/09/01 17:57:46
@thejakub
"Jemu raczej chodzilo o imponujacy wzrost udzialow w rynku androida. " jemu chodzilo o to, ze apple'owi jeszcze daleko do rulezowania. wcale nie przekreslalbym nokii, choc dali ciala tu i tam. jak nie technologia i userbasem, to przynajmniej na salach sadowych wisconsin moga sporo ugrac. "Tylko ze sama proliferacja w malym stopniu przeklada sie na atrakcyjnosc platformy dla programistow, biorac pod uwage wczesniej opisane problemy ze spojnoscia platformy software'owej. " bez dramatyzowania. to jest problem, ale wiekszy niz to, czy pisac gierke 3d wykorzystujaca potencjal gpu iphone'a 4, 3gs lub 3. 2010/09/01 18:03:00
@zybert
"Czas pokaże, która technologia zwycięży... for now będę korzystał z obecnych standardów. Ale co ja tam wiem... jam prosty chłopiec portalowiec." To jest coś znacznie gorszego niż portaltardyzm. Nie wiem czy wiesz, ale wciąż nie ma 64 bitowego flasha. I dziś np. odpaliłem Internet Explorera, zasugerowało mi update flasha, grzecznie kliknąłem, a moim oczom ukazał się taki komunikat. To by było na tyle jeśli chodzi o standardy i kompatybilność i użyteczność, i te wszystkie pierdoły, które sobie o tej technologii opowiadacie. A Flash jest już martwy. Konieczność dziejowa. 2010/09/01 18:09:33
@splicer
"wcale nie przekreslalbym nokii" Ja też ich nie przekreślam, wydaje mi się, że mogą utrzymać rynek "telefonów tylko do dzwonienia". Czarno biały wyświetlacz, bez 3G i Bluetootha, bateria pracująca dwa tygodnie bez ładowania. Natomiast wierzyć w szanse Ovi Store jako środowiska konkurencyjnego wobec iTunes i Androida mógłby chyba tylko naprawdę bardzo hardkorowy fanboj Nokii. To w ogóle skądinąd fascynujące, że Apple i Google na rynku telefonów to przecież nowicjusze. Co najmniej dwie firmy mogły zrobić wcześniej to samo: Nokia i Sony. Jak obie te firmy spieprzyły swoją szansę, to temat na fascynującą książkę. Z Sony mniej więcej wiadomo: korporacyjne rozproszenie, doprowadzenie do sytuacji, w której nikt już w firmie nie był władny zebrać w jednym pomieszczeniu ludzi od muzyki, ludzi od filmu, ludzi od walkmana, ludzi od Ericssona, ludzi od Playstation i ludzi od Cybershota, żeby razem wyprodukowali iPhone Killera, wspartego przez iTunes Killer Store. Ale jaka była historia samobójstwa Nokii? 2010/09/01 18:13:16
A, no i jeszcze: gdzie się podziali ci wszyscy komciotwórcy, którzy wieszczyli wielki sukces Palma Pre, rozpływali się nad systemem i widzieli w nim iPhone killera?
2010/09/01 18:20:03
@eli
"gdzie się podziali ci wszyscy komciotwórcy, którzy wieszczyli wielki sukces Palma Pre, " Przypomniałeś mi! Właśnie coś mi się kołatało po głowie, że te tzy największe porażki, to Symbian, Windows i jakiś trzeci syfek. Ale kompletnie nie mogłem skojarzyć. 2010/09/01 18:23:19
@splicer
"jemu chodzilo o to, ze apple'owi jeszcze daleko do rulezowania. wcale nie przekreslalbym nokii, choc dali ciala tu i tam. jak nie technologia i userbasem, to przynajmniej na salach sadowych wisconsin moga sporo ugrac." Ale apple wlasnie rulezuje pomimo mniejszego udzialu w rynku, liczonego sama iloscia sprzedanych urzadzen. Symbian jest instalowany na ogromnej liczbie modeli, w przytlaczajacej wiekszosci nie spelniajacych kryteriow wspolczesnego smarftona - bo to jak ludzie korzystaja z typowo smartfonowych funkcji (chociazby przegladanie sieci) zostalo pokazane wyzej. "bez dramatyzowania. to jest problem, ale wiekszy niz to, czy pisac gierke 3d wykorzystujaca potencjal gpu iphone'a 4, 3gs lub 3." No ja nie dramatyzuje, bo nie mam nokii. Ale jak sam slusznie piszesz - rozdrobnienie platformy androida to wiekszy problem niz to, ze ktos tam ma jeszcze iphona 3g. W przypadku apple widac wyrazny trend bardzo szybkiej adopcji nowych urzadzen i nowych wersji systemu. Zalew "powaznych" gier w app storze najlepszym dowodem. 2010/09/01 18:27:53
@wo:
"Przypomniałeś mi! Właśnie coś mi się kołatało po głowie, że te tzy największe porażki, to Symbian, Windows i jakiś trzeci syfek. Ale kompletnie nie mogłem skojarzyć." Z tym ze pre i jego webos to calkiem udane rozwiazanie. Palma polozyla zla sytuacja finansowa firmy i malo popularna siec, z ktora mieli podpisana umowe na dystrybucje. Ale sam fakt ze firma na skraju zapasci potrafila zrobic w krotkim czasie system lepszy niz nokia czy microsoft sprawia, ze nawet mi jej troche szkoda. 2010/09/01 18:39:52
@wo
Ovi Store od jakiegoś czasu nadaje się do użytku i, w odróznieniu od Androida pozwala na zakupy w Polsce (been there, done that, problemów żadnych nie stwierdziłem) a w odróżnieniu od iTunes pozwala płacić na fafdziesiąt sposobów (nie tylko kartą). Z tego co ostatnio Nokia robi można wysnuć jeden wniosek - wykonują plan zalania świata tanimi smartfonami z Symbianem i plan ten nieźle im wychodzi. Za 670 zł jakie zapłaciłem za moją 5800 (bez simlocka, bez cyrografu) mógłbym kupić najwyżej używanego Androida sprzed potopu który a) miałby gorszy aparat, b) miałby cienki akumulator, c) nie miałby GPS i działającej offline nawigacji. Jasne, że to nie jest iPhone czy Nexus, że Symbian w swej obecnej wersji nie ma takiego eyecandy jak konkurencja a wbudowana przeglądarka www to żal.pl (za to Opera Mobile daje radę) ale nie mam najmniejszej ochoty wydawać 3,5k zł na nowy telefon (albo jeszcze więcej kupując z cyrografem biorąc pod uwagę koszty abonamentu przez czas jego trwania). Mam gdzieś że hipsterstwo twierdzi że Nokia jest nie modna i jest doomed, dooomed, dooooomed - zdecydował wskaźnik bang for a buck. 2010/09/01 18:56:56
@wo
"gdybym używał gmaila i gkalendarza, to bym kupił smartfona tej firmy" Zupełnie niepotrzebnie - mój iPod Touch bez żadnych problemów synchronizuje się z gmailem i gkalendarzem. 2010/09/01 18:57:29
@mmzimu
"Ovi Store od jakiegoś czasu nadaje się do użytku" Och, Kopawdup Media Store też się nadaje do użytku. Płaci się za aplikacje kopami w dupę. No można się przemęczyć. A w dodatku Kopawdup 5810 kosztuje 665 zł przy tych samych ficzerach. Przepłaciłeś. 2010/09/01 18:58:52
@thejakub
"Z tym ze pre i jego webos to calkiem udane rozwiazanie. Palma polozyla zla sytuacja finansowa firmy i malo popularna siec, z ktora mieli podpisana umowe na dystrybucje." To coś jakby iść do sklepu "Teh Traveler", wziąć, Panie, mapę Austrii... 2010/09/01 19:08:45
@mmzimu
"a merytorycznego coś potrafisz napisać?" A Tobie się wydaje, że Twoje "nadaje się do użytku" to argument merytoryczny? Błędnie. Wszystko nadaje się do uzytku pod względem odpowiedniego zaniżenia wymagań. 2010/09/01 19:22:02
@wo
Żeby wbić parę gwoździ nie potrzebuję złoconego młotka zdobionego diamencikami, wystarczy zwykły. Skoro stać cię na złocony młotek z diamencikami to świetnie, pozazdrościć, tylko że pieniądze które wydałes na ten złocony młotek ja wolę wydać na inne, bardziej interesujące mnie rzeczy. 2010/09/01 19:37:40
@mmzimu
"Żeby wbić parę gwoździ nie potrzebuję złoconego młotka zdobionego diamencikami, wystarczy zwykły. " Żeby pograć w "Doom Resurrection", potrzebuję platformy, na którą wydano "Doom Resurrection". To jest, eeee, niech policzę, iOs. iTobybyłonatyle. 2010/09/01 19:46:27
@wo
ok, zgodzę się że jeśli ktoś chce konsolę do gier z funkcją telefonu to iPhone jest idealną platformą. 2010/09/01 20:17:23
@mmzimu
"ok, zgodzę się że jeśli ktoś chce konsolę do gier z funkcją telefonu to iPhone jest idealną platformą." A jak ktoś chce telefonu tylko do dzwonienia to... po cholerę mu smartfon? 2010/09/01 20:29:02
@A jak ktoś chce telefonu tylko do dzwonienia to... po cholerę mu smartfon?
Do oglądania Colberta w autobusie? 2010/09/01 20:30:24
Oprócz dzwonienia? Do Skype, do tego by odczytać w podróży pocztę bez wyciągania laptopa, sprawdzić o której jedzie pociąg/autobus/co graja w kine, zajrzeć na FB, pochwalić się swoimi rowerowymi wyczynami w Sports Trackerze (Endomondo, które zresztą też jest na Symbiana to w porównaniu do ST totalny fail), do zrobienia w czasie tych rowerowych wyczynów paru zdjęć, do nawigacji i oczywiście do tego by trollować ludzi którzy wydali na powyższe 5x więcej pieniądzy i tak boją się o swój nadzwyczaj drogi cud techniki że nie wyciągają go nigdy poza w 100% dla niego bezpiecznymi i kontrolowanymi warunkami.
2010/09/01 20:40:15
@wo
"A jak ktoś chce telefonu tylko do dzwonienia to... po cholerę mu smartfon?" Do przeglądania netu i flejmowania na blogach też się przydaje większy ekran i lepszy procek. @eli.wurman "Nie wiem czy wiesz, ale wciąż nie ma 64 bitowego flasha." A po co komu 64-bitowa przeglądarka internetowa? Wszystko w tym kierunku zmierza, ale przecież się nie spieszy. "A Flash jest już martwy." Aha, powiedz to np. autorom tych milionów stronek z Flashowymi grami. Poza tym, Adobe udostępnia do Flasha frameworki, w których można pisać. Jakie znasz narzędzia do pisania zaawansowanych aplikacji w HTML5? Nawet jeśli Flash umrze (uwierz mi, liczę na to), to na pewno nie nastąpi to już za moment. 2010/09/01 21:07:54
@thejakub
"Ale apple wlasnie rulezuje pomimo mniejszego udzialu w rynku, liczonego sama iloscia sprzedanych urzadzen." chyba w klasie one size fits all "Ale jak sam slusznie piszesz - rozdrobnienie platformy androida to wiekszy problem niz to, ze ktos tam ma jeszcze iphona 3g." zabraklo partykuly nie. jak ty sobie wyobrazasz utrzymanie homogenicznego srodowiska hardware-software'owego w sytuacji dynamicznego rozwoju technologii mobilnych? wypuszczanie modeli raz na 3 lata i - po zajdlowsku - gdy uplynie termin gwarancji urzadzenia zamieniaja sie w proszek? 2010/09/01 21:10:47
@splicer
"chyba w klasie one size fits all " W klasie rynku sprzedawanych aplikacji. 2010/09/01 21:24:34
@"Czarno biały wyświetlacz, bez 3G i Bluetootha, bateria pracująca dwa tygodnie bez ładowania."
O jezu, gdzie to kupić? 2010/09/01 21:32:29
@amatil
"O jezu, gdzie to kupić?" A Nokia już zupełnie przestała rozwijać linię 1xxx? Szkoda, to ich najsensowniejszy produkt. 2010/09/01 21:44:40
@eli.wurman
A Flash jest już martwy. Konieczność dziejowa. Powiedział Steve Balmer wypuszczając Silverlight :) 2010/09/01 21:51:52
@wo
Najlepszy TELEFON komórkowy ever - Nokia 6310. I nawet można było pograć w węża. 2010/09/01 21:56:52
@zybert
Jak słusznie zauważył inżynier Mruwnica - odpowiadanie na komcia kolesiowi który używa emotek to marnowanie bitów. 2010/09/01 23:15:03
@wo
"Przede wszystkim: musisz zaznaczać to co cytujesz, najlepiej cudzysłowem. Inaczej wylecisz, bo nie mam ochoty na zgadywanki." Ok, moja wina. Wpisywałem "matematyczny znak większości", (muszę słowno-muzycznie, bo inaczej nie puści), jako standardowo mailowo-forumowy znacznik cytowanego tekstu, ale został wszamany. Przestawiam się więc na cudzysłowie. "Nie no, kapitalne, im więcej roboty user ma w to wkładać, tym fajniej dla niego. Za to zapłacił: za latanie po sieci, szukanie dostawców i dokładanie ich do sklepu." "A moim zdaniem ludzie przekonani, że rynek oprogramowania na smartfony rządzi się tymi samymi prawami co rynek oprogramowania na desktopy, są wysoce nierozsądni (patrzcie jak łagodnie się wyrażam!)." Nie wiem co w tym takiego śmiesznego? Wg. mnie wraz z oswajaniem się wszystkich ze smartfonami, dojdziemy do etapu kiedy zwykły zjadacz chleba będzie w stanie ściągnąć i wyklikać instalację jakiegoś Skype czy innej Picassy, tak jak dzieje się to obecnie na PCtach. Zresztą wcale nie jest powiedziane, że instalacji aplikacji na komórę nie można przeprowadzić właśnie z PCta/Maca. Google planuje w Androidzie 3.0 wprowadzić właśnie takie "wpychanie" aplikacji do telefonu. IMHO w długim terminie elastyczność i otwartość przeważy nad koniecznością prowadzenia za rączkę i ograniczania, bo średnio rozgarnięty user będzie w stanie połapać się o co kaman. Tyle, że na razie jesteśmy daleko od tego, bo popularność smartfonów, a więc także umiejętność ich "rozczajania" jest nieporównywalnie mniejsza niż PCtów/Makówek. Ale to się zmienia. "skończył specjalną szkołę, ułożył jakieś menu dnia i wypisał je kredą na tablicy przed restauracją, w którym ja jako klient mam ograniczony wybór do 2-3 dań z każdej kategorii" Analogia muzyczno-kulinarna celna, ale niestety nie pociągnąłeś jej wystarczająco daleko. Korzystanie z usług opłaconego DJa jest jak najbardziej na miejscu, ale nie chciałbym, żeby ów DJ decydował, dla mojego dobra, jaką muzykę mogę sobie puścić przed spaniem. A ów kucharz atakował mnie DMCA kiedy kupuje w Burger Kingu, albo paćkam się z domową "lazanią". 2010/09/02 00:05:33
@Wpisywałem "matematyczny znak większości", (muszę słowno-muzycznie, bo inaczej nie puści), jako standardowo mailowo-forumowy znacznik cytowanego tekstu
Ludzie, skąd was biorą. O, na pewno na Androidzie Usenet działa lepiej niż na Ajfonie. 2010/09/02 02:32:58
Ktoś wspominał Samsunga i5700. Słodki Jezu, lepiej mieć Nokię E51 niż takiego "smartfona". Serio, lepiej mieć żadnego smartfona, niż "smartfona".
Ktoś inny wspomniał brak multitoucha. No więc, ten Samsung tego nie ma i naprawdę, dyskutowanie o nim tutaj, w kontekście smartfonów w ogóle, mija się z celem. Android 2.1 działa na tym wolno. Spróbuj WWW. Wolno, no i ten brak multitouch. Szczypniesz i pojawia się takie śmieszne +/-. Więc przybliżasz wybrany fragment, ale to działa bardzo wolno. Śmiech, prawie jak Nokia E51. A ile ten telefon ma guzików? 5, czy 6. Dotykowy. Zresztą, technologia multitouch jest zdecydowanie słabsza w praktyce nawet na flagowych smartfonach z Androidem (Galaxy S, HTC Desire). Jednak, największy śmiech wzbudził we mnie, we wspomnianych smartfonach, budzik. Szczególnie zabawny w Desire. Prawie jak w iPhonie. Też jest taki fajny przewijak. Niestety, przewijanie kończy się na 0 lub 59. Nie można "przeskoczyć" skali. W Samsungu, to w ogóle jest desperado. No więc, jeśli chcę ustawić budzik, to w iPhonie to zrobię w ciągu sekundy. W Desire muszę się zastanowić, w którą stronę przewinąć. W Samsungu wpisać z klawiatury. Ile to dodatkowych sekund no-life? (androidowcy niech nie argumetnuja, ze "przeciez mozna znalezc 1000 darmowych appsów-budzików, z zasysaniem danych na chinskie serwery ZA DARMO - vide Wallpaper; chce to mieć w telefonie od razu). Co jeszcze? (Od-)blokowanie Desire, to jakaś hardkorowa palcowa kombinacja z Mortal Kombat. I dlaczego bateria nie wystarcza na jeden dzień? Galaxy S - no fajny ekran, ale jakieś takie śmieszne kropki widać. No i dlaczego się przymula czasami, przecież ma taki kosmiczny procesor? Aha, trzeba poczekać na upgrade firmware'u. No tak, ale operator musi... Jeszcze był i5700. Sorry, na śmietniku cywilizacji. Android phone? Foget about it. Good user-expierience is a must, unless you're a pryszczaty. 2010/09/02 07:40:38
A mój sitcomowy linuksiarz pokazał mi swojego Samsunga z Androidem, który ma taki ficzer, że klękajcie narody.
NIERYSOWALNY EKRAN. Otóż nosi go w kieszeni z kluczami bez pokrowca i ten ekran mu się nie porysował. I on - serio - uważa, że to zasługa Androida. 2010/09/02 08:42:17
No to aktualizacja iOS już niedługo. Dziwne, przecież wydają gotowy i zawsze działający system. Do tego modyfikacja anteny i zaprzestanie wydawania ochronnego casea za darmo - cóż za zbieg okoliczności. Ale oczywiście problemu z zasięgiem nie było. :)
www.gsmarena.com/apple_reveals_ios_41_for_iphone_promises_42_in_november-news-1907.php PS. W przytoczonej wcześniej tabelce wyraźnie widać jak Android zdobywa rynek. 1,8% 2009 17,2% 2010 Steve może zaklinać rzeczywistość a google buduje fundament. Kasa z aplikacji przyjdzie z czasem (niedługim). 2010/09/02 08:50:42
@webos
Zabrakło Palm kasy, by mocniej zamieszać na rynku. Ciekawe co z tym teraz zrobi HP. Mają fajny system, mają środki by sklecić jakiś tablet, który będzie konkurencją dla iPada. No ale znając historię różnych iPhone killerow, to pewnie nic z tego nie będzie. @updejt iOs Moje 3g zostało zgwałcone przez iOS 4.0. Wiem, że to stary model ale jak wiedzieli, że nowy system zamula a nic wlasciwie dla 3g nie wnosi, to po jakiego czorta dawali go userom? 2010/09/02 10:06:07
@mrwisniewski
hehe. trzeba go uświadomić, ze iPhone OS od wersji 2.0 ma w Ustawieniach opcję "Chroń przed zarysowaniem nawet przez mizerykordię". @lukas1980 OMG, coraz więcej ludzi używa tego androidowego krapu! Rolnictwo się rozwija. Na szczęście jest segment premium, gdzie są normalne rozwiązania dla ludzi. Każdy androidziarz, w ramach edukacji, powinien swoje komcie pisać na i5700. Lag klawiatury, jak stąd do Delhi. But it's only a minor flaw, still you have thousands of crappy apps just for free!!! Powodzenia w używaniu tego Windows świata komórek. www.businessinsider.com/joe-hewitt-on-android-2010-8 BTW, miłego grania w jakiekolwiek gry (anyone?,) z tak dopracowaną technologią dotykowości w popularnych telefonach z Androidem. @update iOS Nigga please, trzeba było czytać internetsy. Doniesienia o problemach z 4.0 na 3G pojawiły się błyskawicznie. No i jeszcze zasada: nie instaluj wersji x.0. 2010/09/02 10:28:08
"Nigga please, trzeba było czytać internetsy."
No ale to zalatuje linuksiarstwem i agrotechniką. 2010/09/02 11:11:57
@vanklompf
"bo średnio rozgarnięty user będzie w stanie połapać się o co kaman." Robisz klasyczny błąd ludzi przekonanych, że jeśli user nie ma ochoty się z czymś pieprzyć samodzielnie, to znaczy, że "nie jest w stanie połapać się o co kaman". Tymczasem to trochę jak z kręceniem korbką dla opuszczenia szyby w samochodzie. Większość ludzi woli nacisnąć guzik. Nie dlatego, że kręcenie korbką jest dla nich za trudne - po prostu dlatego, że większość ludzi woli wygodę. @lucas "No to aktualizacja iOS już niedługo. Dziwne, przecież wydają gotowy i zawsze działający system." To nie Linux, nie stoją w miejscu. Ale wiesz co: wrzuciłeś tu jakąś grafikę z Wykopu i snułeś jakieś insynuacje na temat tego, co ona rzekomo przedstawia. Bardzo Cię proszę, żebyś skomentował grafikę, którą sam tutaj wrzuciłeś. Widzę dwie opcje: A: wrzuciłeś ją nie mając zielonego pojęcia, co przedstawia i czy nie jest przypadkiem fotoszopowym fejkiem (co byłoby typowe dla kultury wykopu) B: wrzuciłeś ją wiedząc dokładnie, co przedstawia, tylko nie chcesz się podzielić z tą wiedzą Proszę o przyznanie się, że zaszła opcja (A) - albo skoro to opcja (B), to podzielenie się wiedzą. Masz też oczywiście jeszcze (C), czyli pożegnanie. Ale sam rozumiesz, że propagowania fejków tutaj nie będę tolerować. 2010/09/02 11:55:26
@wo
Nokii w ogóle ma ochotę pieprzyć się z dokupywaniem aplikacji przez wysyłanie SMS? Ale dlaczego niby ktoś miałby to robić, skoro ma do wyboru ovi store czy też inne sklepy? Ktoś z uczestniczących w tej dyskusji w ogóle kiedykolwiek kupił coś na Symbiana? Kupiłem kilka gierek i użytków, wszystko poszło lekko łatwo i przyjemnie. @eli.wurman Nie wiem czy wiesz, ale wciąż nie ma 64 bitowego flasha. Nie wiem czy wiesz, ale 64 bitowy system pozwala na uruchomienie 32 bitowej przeglądarki. 2010/09/02 12:07:22
@wo
""technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,8322279,Otwartosc_wedlug_Apple___transmisja__nie__dla_wszystkich.html" Chryste Panie, "Nie zupełnie". Skad portal bierze tych chłopaków? " Ja np. nie mam zielonego pojęcia. W sensie wiem skąd wziął mnie i lesliego (no i weirdnika teraz), ale my jesteśmy jakby nowi i nie bezpośrednio. @ densmasens "Ktoś wspominał Samsunga i5700. Słodki Jezu, lepiej mieć Nokię E51 niż takiego "smartfona". Serio, lepiej mieć żadnego smartfona, niż "smartfona". " Wiesz, to tak jakby ktoś powiedział że chce mieć jakiegoś city cara, bo łatwo zaparkować, tani i wystarczająco dobry - a ty mówisz, że lepiej Mercedesa, a jak nie chce się mercedesa to już lepiej mieć skuter. No więc Nokia to skuter, i5700 to city car, a iphone to mercedes. Nokia jak gospodarz wcześniej zauważył, nadaje się tylko do dzwonienia. Używałem przez jakiś czas E71 no i wykonanie zajebiste, klawiatura bardzo wygodna, ale sam system to jakaś żałość straszna. "androidowcy niech nie argumetnuja, ze "przeciez mozna znalezc 1000 darmowych appsów-budzików, z zasysaniem danych na chinskie serwery ZA DARMO - vide Wallpaper; chce to mieć w telefonie od razu" Nieno jasne, jakie to szczęście, że dzięki rygorystycznemu procesowi akceptacji takie rzeczy nie zdarzają się w AppStorze. Oh, wait, zdarzają się? Ja wiem, że AppStore ma sporo plusów, ujednolicone guidelinesy dla developerów, selekcja. Ale uprawiaj proszę demagogii. @czarny.iwan "Zupełnie niepotrzebnie - mój iPod Touch bez żadnych problemów synchronizuje się z gmailem i gkalendarzem." No ale chodzi o to żeby mieć sensownego pusha, taką namiastkę BlackBerry - dostajesz maila i zanim zauważy go twój program pocztowy, to słyszysz dźwięk komórki. Da się tak na iPhonie? I za kalendarzem? I z ulubionymi miejscami w Google Mapsach? Nie pytam złośliwie. Trochę mnie już WO urobił i zaczynam się powoli zastanawiać. 2010/09/02 12:15:13
@push
Does a bear crap in the woods? Does Dolly Parton sleep on her back? Is the pope catholic? Microsoft Exchange ActiveSync. Pogooglaj. 2010/09/02 12:20:12
@longlivemolvania
"Microsoft Exchange ActiveSync. Pogooglaj." Thanks for nothing. Wiem na czym jest oparta synchronizacja poczty i kalendarza w iPhonie, ale nokia teoretycznie też to obsługuje (ha ha ha). Pytam jak to wygląda w praktyce. Pytam też o inne aplikacje (np. ulubione miejsca w Gmapsach) bo tego raczej exchange nie obejmuje. Nie wiesz czy szkoda ci czasu, to nie odpisuj i daj napisać komuś kto tego używał. 2010/09/02 12:32:21
@zephyrus
"i5700 to city car", "bo łatwo zaparkować, tani i wystarczająco dobry " Yeah, right. Proszę, rozwiń tę analogię, dowodząc, że i5700 jest tani i wystarczająco dobry. Do czego? Szyba opuszczana na korbkę też jest wystarczająco dobra do otwierania okna w "aucie". Więc może jednak już nie rozwijaj tej mało trafnej analogii. Chyba, że chcesz dowodzić, że i5700 jest super jako telefon. Aha, sms-y, przez wspomniany lag, pisze się źle. "takie rzeczy nie zdarzają się w AppStorze. Oh, wait, zdarzają się?" Postaraj się bardziej. Jest istotna różnica, pomiędzy aplikacją, która została pierwotnie przygotowana do przesyłania na chińskie serwery prywatnych danych użytkowników, a hakowaniem kont App Store. W dodatku chodzi o aplikację z top 10. Linuksiarze, na swój pokrętny sposób, podniecają się sytuacją z Wallpaper. He he. www.linuxinsider.com/story/70518.html With the Android Market "exploding" in popularity, "these are exciting times for users, but it can also be like the wild, wild west," telecom analyst Jeff Kagan told LinuxInsider. "It is exciting, and you can find apps to do most anything, but that does not mean these apps are safe," Kagan explained. "When bad apps are found, they are taken out of the system, but in many cases users get hurt before that happens." HOW COOL IS THAT? A skoro już jesteśmy przy Top 10 AM, to tam jest taki fajny App o nazwie Advanced Task Killer. Teraz, dzięki śmieciowemu multitaskingowi userzy sami mogą killować appsy, które zamulają system !!! To znaczy, muszą. Trochę to przypomina częste odwiedziny u Pana Menedżera Zadań pod Windows XP. :)) 2010/09/02 12:36:42
Najpierw płacz że Android się rozwija za szybko (wersje 1.5, 1.6, 2.1, 2.2 itd). Teraz znowu Linux stoi w miejscu.
No ale to taka prawicowa_riposta. Rozumim. A tak po za tym to wczoraj wkleiłeś jakiś link więc "całkowicie i nieodwołanie" kasuje to twoja informację o podejrzanie szybkim update iOS. Poza tym to nie nowa wersja bardziej dopracowana tylko Apple nie stoi w miejscu. A informacja że Android w ciągu roku przegonił iOs nie jest tutaj istotna, do tego ludzie którzy kupili telefon przed modyfikacją anteny nie zostali zrobienie w konia. 2010/09/02 12:54:10
@densmasens
"A skoro już jesteśmy przy Top 10 AM, to tam jest taki fajny App o nazwie Advanced Task Killer. Teraz, dzięki śmieciowemu multitaskingowi userzy sami mogą killować appsy, które zamulają system !!!" To jest akurat bzdura. Atawizm po pierwszych wersjach Androida i przyzwyczajeń użytkowników. Od wersji 2.1 nawet na słabym, low-endowym telefonie MT w Andro "just works". Nic nie zamula, system sam zwalnia pamięć "automagicznie", nic Ci nie żre baterii. 2010/09/02 12:58:35
@densmasens
"Yeah, right. Proszę, rozwiń tę analogię, dowodząc, że i5700 jest tani i wystarczająco dobry. Do czego? Szyba opuszczana na korbkę też jest wystarczająco dobra do otwierania okna w "aucie". Więc może jednak już nie rozwijaj tej mało trafnej analogii. Chyba, że chcesz dowodzić, że i5700 jest super jako telefon. Aha, sms-y, przez wspomniany lag, pisze się źle." Do czytania maili, sprawdzania kalendarza, czytania książek plus funkcje telefonu. Nie dowodzę, że jest super. Ale twierdzenie, że lepiej mieć Nokię niż takiego smartfona pozwolę sobie wyśmiać, bo wiem jak się na Nokii korzysta z poczty (o ile się nie zawiesi). Co do SMSów to chyba miałeś jakiś zrąbany egzemplarz. Chyba jednak zaufam osobom które znam, a nie anonimowemu łosiowi z internetu. "Postaraj się bardziej. Jest istotna różnica, pomiędzy aplikacją, która została pierwotnie przygotowana do przesyłania na chińskie serwery prywatnych danych użytkowników, a hakowaniem kont App Store. W dodatku chodzi o aplikację z top 10. Linuksiarze, na swój pokrętny sposób, podniecają się sytuacją z Wallpaper. He he. " Tak? Z perspektywy użytkownika który nagle znajduje na swojej karcie zakupów za 2tys zielonych to żadna różnica. Mnie nie interesuje z czego to wynika, tylko jaki jest efekt końcowy. No i oczywiście gładko zignorowałeś fakt, że te aplikacje były na topowych miejscach w swoich kategoriach. Swoją drogą w poprzednim tekście który podlinkowałem są ładne przykłady całych setek albo i tysięcy krapiastych aplikacji. W AppStore! Jak to możliwe? Przecież kurator, gatekeeper! 2010/09/02 13:03:47
@zephyrus
i5700 ma buga w wersji Androida 1.6. Systemowa klawa laguje w trybie horyzontalnym. W wersji 2.1 nie ma tego problemu. 2010/09/02 13:22:21
@sen5241
ad Advanced Task Killer; "to jest akurat bzdura" Tak samo bzdurą jest fakt, że ta aplikacja nadal jest w topie AM. Pewnie coś im się pokrapiło na tych linuksach i algortym podaje wyniki z czasów dominacji 1.6 :)) Ale serio, wytłumacz proszę, dlaczego musiałem użyć tej aplikacji w nowiutkim Galaxy S? Aaaa, pewnie jestem lamerem i nie umiem poradzić sobie z obsługa Androida. "Od wersji 2.1 nawet na słabym, low-endowym telefonie MT w Andro "just works". Nic nie zamula" Przeczytaj, co napisałem o Galaxy S. Tak, zamula. High-end. To kiedy będzie ten firmware nowy? "nic Ci nie żre baterii" Coś jednak strasznie żarło baterię w HTC Misery (oh, sorry - Desire), którego używałem. Pewnie ten krapowy OS ;)) @zephyrus ad E51 No tak, ale wszyscy wiedzą że E51 poradzi sobie jako telefon, natomiast i5700 ma, panie, Androida - internet features pełną gębą. Ale przeglądanie www to już niebardzo. "Mnie nie interesuje z czego to wynika, tylko jaki jest efekt końcowy." Jednak, gdyby przyszło wnikać w kwestie Androidowe z wielką chęcią pewnie byś zaczął pisać o rootach i innych grepach. No bo trzeba jakoś uzyskać efekt końcowy. "i5700 ma buga w wersji Androida 1.6. Systemowa klawa laguje w trybie horyzontalnym." HOW COOL IS THAT? A czy operator już udostępnił update, czy może trzeba grzebać rootach, ROM-ach i glutach? @ App Store (nie: AppStore) ale czy ja pisałem, że to idealne rozwiązanie? (czek, nie, nie pisałem nic takiego) 2010/09/02 13:26:25
@zephyrus
"dostajesz maila i zanim zauważy go twój program pocztowy, to słyszysz dźwięk komórki. Da się tak na iPhonie? I za kalendarzem? I z ulubionymi miejscami w Google Mapsach?" Jest możliwość skonfigurowania konta gmail jako Exchange i wtedy push teoretycznie powinien działać, ale mi wystarcza zwykły fetch, więc jak jest w praktyce nie wiem. 2010/09/02 13:29:00
@zephyrus
"Tak? Z perspektywy użytkownika który nagle znajduje na swojej karcie zakupów za 2tys zielonych to żadna różnica." Ale może jednak przeczytaj to, co linkujesz. Scam polegał na kradzieży kart kredytowych i haseł użytkowników, i dopiero potem używania tego do podbijania pozycji aplikacjom na iTunes, zamiast np. do kupienia samochodu. Jest jednak różnica pomiędzy wpuszczeniem na market aplikacji która wysyła Twoje dane do Chin, a możliwością użycia w sklepie kradzionej karty kredytowej albo kradzionego hasła użytkownika. 2010/09/02 13:29:38
@densmasens
Nie używałem Galaxy S, używałem i5700 i Nexusa One i nigdy nie musiałem użyć ATK do czegokolwiek, nic nigdy nie zamulało. No ale nie mam takiego doświadczenia ze smartfonami jak Ty. Być może Desire i Galaxy S mulą i wymagają kilowania appsów, nie wiem tego. Wszyscy polscy operatorzy którzy oferują i5700 udostępnili update do 2.1. 2010/09/02 13:33:45
Bardzo miły flejm, ale już nie mam czasu. Za errory w poprzednim wpisie przepraszą.
2010/09/02 13:42:22
@densmasens
Sam dorzucasz nowe tematy do flejma, a potem odpisujesz na połowę komcia i uciekasz. 2010/09/02 13:46:47
Działa normalnie, a jak ma działać? Dostajesz maila, a krasnoludki wkładają go do skrzynki i robią ping. Edytujesz Google Calendar online, a krasnoludki poprawiają go w telefonie. To chyba się łapie na "namiastkę BlackBerry".
BTW - w BlackBerry masz synchronizację miejsc z Google Maps? 2010/09/02 13:51:52
@zephyrus
Be back. Gotta make some dollars. @sen5231 "Wszyscy polscy operatorzy którzy oferują i5700 udostępnili update do 2.1." O RLLY? A jak długo trzeba było czekać i używać klawiatury z lagiem? 2010/09/02 13:59:10
"O RLLY? A jak długo trzeba było czekać i używać klawiatury z lagiem?"
Ja akurat miałem farta i jak kupiłem telefon to update wyszedł dosłownie następnego dnia i nie zdążyłem nawet przetestować wersji 1.6. Z tego co wiem to poślizg w Erze wynosił chyba 3 miesiące od premiery. IMHO i5700 w tej cenie co jest obecnie dostępny (600-700zł nowy bez umowy, 1zł w abonamencie playa za ~50 zeta miesięcznie) to bardzo fajny telefon jak kogoś nie stać na iPhona. 2010/09/02 21:31:05
@sen5241
"Ja akurat miałem farta (...) poślizg w Erze wynosił chyba 3 miesiące od premiery. " How crappy is that? Jak kupuje telefon, to nie chce liczyć na farta, że wszystko zadziała. "IMHO i5700 w tej cenie co jest obecnie dostępny (600-700zł nowy bez umowy, 1zł w abonamencie playa za ~50 zeta miesięcznie) to bardzo fajny telefon jak kogoś nie stać na iPhona." No tak, bo iPhone 4 w Erze za 100 miesięcznie, w cenie ok. 1100 jest kosmicznie drogi w porównaniu. @zephyrus Life's a bitch. Sorry mister, you've failed. 2010/09/02 21:39:40
@densmasens
"No tak, bo iPhone 4 w Erze za 100 miesięcznie, w cenie ok. 1100 jest kosmicznie drogi w porównaniu." Mam rozumieć, że nie widzisz wielkiej różnicy pomiędzy wstępną zapłatą złotówki, a potem miesięcznie po 50 zł a wstępną zapłatą 1100 zł, a potem 100 zł miesięcznie? Jak to jest nic, to ja Ci zazdroszczę... 2010/09/02 21:57:58
@densmasens
"No tak, bo iPhone 4 w Erze za 100 miesięcznie, w cenie ok. 1100 jest kosmicznie drogi w porównaniu." i5700 w Play w abo za 59zł miesięcznie i umowie na 24 miesiące kosztuje 1zł. Masz w tym 340 minut do wszystkich sieci - czyli minuta rozmowy kosztuje ~17 groszy. iPhone 4 16GB w Erze przy abonamencie za 99zł faktycznie kosztuje 1100zł. Ale masz w nim 440 minut (i 300 mega pakiet internetowy - WOW!) - czyli minuta po ~22 grosze. No i umowa na 36 miesięcy. Czyli i5700 kosztuje Cię 1417zł rozłożone na okres 2 lat i masz w tym całkiem korzystną cenę połączeń. iPhone 4 to wydatek 4663zł rozłożone na 3 lata i cenę rozmów gorszą niż w prepaidzie. I 300MB pakiet internetowy! Moim zdaniem różnica jest na tyle istotna, że dyskwalifikuje iPhona 4 dla dużej części populacji. Zaznaczam, że nie czepiam się iPhona ani nie twierdzę, że daje porównywalną radość z używania co i5700. Po prostu iPhone to odpowiednik powiedzmy Lexusa a i5700 to taki VW Polo - inny segment, inni ludzie to kupią. 2010/09/02 23:14:38
@sen
Yeah, right. Ale przy opcji 24 miesiace to juz wychodzi 3676. To sori, ale to jest wydatek na 2 lata, wiec wole wydac KOSMICZNE 2,6x wiecej (proszę, pamiętajmy, że chodzi o produkty zupełnie innej jakości). Bo jak wiadomo Polo kosztuje 2,6x mniej niż Lex. Ale zaraz, jaki masz superfajowy pakiet internetowy w pleju? Bo nie chce mi sie googlac, ale nic nie napisales, czyzby zaden? To ile trzeba doliczyć do tych 1417? Ja bym sie tej samochodowej analogii nie trzymał. Polo se dojade, gdzie chce. Jednak w moim skromnym mniemaniu, jesli cos jest sprzedawane jako smartfon, to powinno wygodnie obslugiwac WWW. To jakbys kupil Polo bez jednego koła. 2010/09/02 23:35:32
@zephyrus
IPhone 4 synchronizuje pocztę i kalendarze googla w trybie push. Działa to absolutnie bez zarzutu. Mam porównanie z androidem na Xperii X10 i nie ma żadnej różnicy. W mapach nie używam ulubionych, więc nie wiem. 2010/09/03 01:46:10
Trafilem na ten temat z komentarzy na bbnews, ze tu podobno ciekawa dyskusja o telefonach - jakze ten ktos sie tam pomylil.
Przecztalem prawie wszystko tutaj, w tym przekonywanie autora blogu o wyzszosci swiat wielkiej noc nad bozym narodzeniem. Teraz doszedlem do tego jak densmasens porownuje budzetowe, tanie dziecko Samsunga z najnowszym produktem korporacji jablka. Naprawde gratuluje trafnosci, ludzie prosto z salonu sprzedaja Spice za 500zl w sklepach GSM a wy to porownujecie z smartfonem za 3300zl !!! I to jeszcze, ze za te 3300 zl otrzymujemy produkt wysokiej klasy, naaaaprawde? Rzeczywiscie trzeba byc bardzo wdziecznym Apple, ze dajac ponad 3300 zl nie otrzymujemy szajsu. Masakra, czy szpan/obrona tego czego co sie kupilo wytepila wam mozgi ? @densmasens poniewz nie masz racji a mnie bardzo "denerwuje" jak ktos wypowiada sie (chyba) celowo mijajac sie z prawda to cie poprawie. Kazdy wlasciciel Spicy posiadajacy 3 palce (moga byc zesztywniale bo nie trzeba nimi bardzo ruszac) jest w stanie wlaczyc sobie dwudotyk i to o takiej czulosci jaka mu bedzie najbardziej pasowala. Potrzebny jest jeszcze do tego komputer i karta pamieci. Wymagania dosc wygórowane, pewnie glownie dla wlascicieli iP. Niedowiary ale posiadajac kilkadziesiat zainstalowanych programow i uzywajac telefonu jako wyjscie na swiat w pracy - nie jestem skazany na zadne tesk killery! Nieslychane ale zadna z mozliwych do uzywania klawiatur nie laguje, ba jest nawet klawiatura Swype, ktora sprawia, ze pisze sie szybciej niz na jakim kolwiek wczesniej smartfonie. Moze nie powinienem wspominac o tym bo to przerazi uzytkownikow iP, ale niedlugo tez do spicy pojawi sie sterownik OpenGl, sprawiajacy, ze telefon dogoni lub przegoni 2x drozsze produkty konkurencji. Budzik, moze ty pijany byles i nie trafiales palcem w telefon skoro miales problem? Wyobraz sobie, ze na mojej spicy budzik ustawia sie nie w 1 czy 2 sekundy ale ok 5 spokojnie, do tego mozna dokonac niezwykle waznych i potrzebnych rzeczy np przewijania powyzej/ponizej granic (+59, 0, 1, 2...) Tak wiec po porownaniiu E51 i Spicy koledze/znajomemu dalbym zwyczajnie w Ryj za to, ze sobie robi ze mnie jaja polecajac E51. 2010/09/03 02:46:44
@pica.pau
Dobrze, że wreszcie pojawił się tutaj głos rozsądku. Tak bardzo nam go brakowało w rozmowie zdominowanej przez ludzi, którzy przynajmniej zadali sobie trud i jednak przeczytali komcie, nim wyskoczyli z zupełnie nietrafionym, przynudnawym, tl;dr-owym marudzeniem. "Kazdy wlasciciel Spicy posiadajacy 3 palce (moga byc zesztywniale bo nie trzeba nimi bardzo ruszac) jest w stanie wlaczyc sobie dwudotyk" Dwudotyk to ładne słowo. Prawie jak piar. "Teraz doszedlem do tego jak densmasens porownuje budzetowe" Wyzłośliwiłem się już na początku tego komentarza, ale obstawiam, że nie zrozumiałeś: no więc nie on porównuje. Tylko jakiś przychlast wcześniej stwierdził, że przecież są tanie telefony z Androidem, które są prawie tak samo dobre jak iPhone 4 ale kosztują dużo mniej. No więc nie. Są to rzeczy nieporównywalne, jednak. Ale niestety "obrona tego czego co sie kupilo wytepila wam mozgi ?" (also: borze, gdzieś postawił ten znak zapytania?!). "ba jest nawet klawiatura Swype, ktora sprawia, ze pisze sie szybciej niz na jakim kolwiek wczesniej smartfonie." Ach, dla ludzi, którzy używają standardowych słów i piszą nudne wiadomości z pewnością świetnie się sprawdzi. Tutaj niektórzy czasem jednak potrzebują użyć jakiegoś ładnego, rzadkiego słowa, albo i nawet takiego które nie istnieje. Wtedy możesz sobie tego swojego Swype zakopać. "i to o takiej czulosci jaka mu bedzie najbardziej pasowala" W dalszym ciągu to jednak nie będzie "działa", tylko "działa jak się upieprzę po same pachy i dobiorę najbardziej ergonomiczną czułość". Skąd mam wiedzieć, jak wyciągnąć średnią z różnych przypadków użytkowania, tak, by czułość była najbardziej optymalna? Podpowiem Ci - to jest to samo miejsce, skąd wyciągnąłeś teorię o porównywaniu szajsowego telefonu z przyzwoitym. "Niedowiary ale posiadajac kilkadziesiat zainstalowanych programow i uzywajac telefonu jako wyjscie na swiat w pracy - nie jestem skazany na zadne tesk killery!" Nie do wiary, ale posiadając komputer, w którym możesz zainstalować słownik, dzięki któremu unikniesz paskudnych błędów - ciągle je popełniasz. Więc obstawiam, że jest coś nie tak z Twoją percepcją. "ale niedlugo tez do spicy pojawi sie sterownik OpenGl, sprawiajacy, ze telefon dogoni lub przegoni 2x drozsze produkty konkurencji." Czekam na ten dzień z niecierpliwością. To będzie dzień, w którym również samochód Sir Sinclaira, hełmy VR, internetowa waluta oraz Palm Pre okazały się wielkim rynkowym sukcesem. Nie zapomnij wpaść tutaj i się pochwalić. "Tak wiec po porownaniiu E51 i Spicy koledze/znajomemu dalbym zwyczajnie w Ryj za to, ze sobie robi ze mnie jaja polecajac E51." Jak dobrze, że nie mamy tutaj tak głupich kolegów. 2010/09/03 08:44:15
Cóż za reperkusje! Przyszli z bbnews bronić Androida!
Drodzy fani Androida, wasza linia obrony jest klasycznie złomiarsko-linuksiarka. Kupujcie dalej kraptopy z Saturna. W końcu są o połowę tańsze, a jak wiadomo, lepiej przyoszczędzić i się trochę pomęczyć. Bo parametry zajebiste! Może i niektórym klawiatura lagowała przez pół roku, ale ja akurat miałem farta, bo kupiłem jak już telkom wydał update z 3-miesięcznym opóźnieniem !!!. Watch this: w Erze z abonamentem 99 zł/24m można kupić iPhona 4 za 1299 albo Galaxy S za 1049 zł. Galaxy S, to oczywiście fajny telefon - uwielbiam ten ton recenzji: Być może to najlepszy smartfon świata. () A już wkrótce producent wyda update firmwareu, który zlikwiduje zwisy, pojawiające się gdy chcę napisać smsa-a. Mogę dopisać resztę. Producent to potentat rynku IT, który niestety nie był w stanie zaprojektować w swoim telefonie wygodnego w obsłudze budzika. Oprócz tego, że Galaxy S potrafi się zwiesić podczas uruchamiania modułu pisania sms-ów [i w ogóle poruszania po menu], to kierując się najnowszym badaniami user expierience, producent [potentat] zastosował doskonały, intuicyjny system odznaczania przeczytanych sms-ów - wymaga on przeczytania sms-a w streamie wiadomości, a potem kliknięcia na niego, po czym jego treść wyświetla się jeszcze raz. I właśnie wtedy Galaxy S uzna, że już na pewno go przeczytaliśmy! Trochę to irytujące, ale zawsze można usunąć nakładkę producenta na Androida, krótka instrukcja poniżej: po wgraniu ROM-a, rozpakuj gzipa, przejdź do roota Ponadto, korzystając z Galaxy S mamy dostep do tysięcy darmowych kraplikacji, nie ma jednak gwarancji, że każda z nich poprawnie zadziała. Jak napisał słynny deweleper - nie każdego programistę stać na zakup wszystkich telefonów z Androidem: "Android dev community needs a quirksmode.org-like site to chart the subtle differences between each device, so we needn't buy every one." Przy okazji wspomniał też o doskonałym ekranie AMOLED tak często używanym w telefonach z Androidem - recenzowany Galaxy S ma ten dodatkowy plus, że posiada jeszcze lepszy ekran, S AMOLED. "After all those years of hype, AMOLED screens suck. What's with the gradient banding?!" Yeah, Android ssie. I kosztuje tyle co iPhone. 2010/09/03 08:51:13
mister blox, nie jedz moich znaków specjalnych.
sorry za utrudnienia w lekturze. nie znam bloxa. 2010/09/03 09:01:37
@densmasens
Jak przyjmiemy bezpiecznie, że oba abonamenty są identycznie(po 100zł z jakimś tam pakietem internetowym) to ciągle różnica jest taka, że za i5700 musisz wydać od razu 1zł a za iPhona 4 1300zł. Różnica 1300x jakby nie patrzeć. Dla Ciebie to żaden wydatek, dla większości ludzi wydanie 1300zł na telefon to przesada. Cały bajer Androida polega na tym, że pojawiają się tanie telefony. iPhone nigdy nie będzie tani, taka polityka firmy, nie ma się co obrażać. Do tego rozsądne ceny na iP4 ma tylko Era i Orange bo mają jakiś deal z Apple. W USA jest podobnie. Telefon jest ograniczony do jednego, słabego operatora. Moim zdaniem właśnie to, że można kupić przyzwoitego smartfona (używałem iOS i Androida i wiem, że przesadzacie z bashowaniem tego drugiego) za grosze, stanowi o sile tej platformy. @pica.pau Bez przesady z tym dwudotykiem. Wymagana jest jednak dość konkretna hakerka i normalni ludzie tego nie zrobią. 2010/09/03 09:08:38
"Watch this: w Erze z abonamentem 99 zł/24m można kupić iPhona 4 za 1299 albo Galaxy S za 1049 zł. "
W Play Galaxy S w abonamencie za 99zł/24miesiące (500 minut i 2GB pakiet internetowy) jest za 249zł. 5x taniej niż iPhone. 2010/09/03 09:14:01
W tym samym abonamencie (LongPlay Internet 99) iPhone kosztuje 2799zł.
2010/09/03 09:19:42
@sen
"ciągle różnica jest taka, że za i5700" nigga, please! przestań już porównywać i5700 do iP4. "W Play Galaxy S w abonamencie za 99zł/24miesiące (500 minut i 2GB pakiet internetowy) jest za 249zł." So fuckin' what? Era zniknęła z ziemi po tym jak napisałeś tego komcia? Idę do roboty zarabiać te miliony na iP4. Na szczęście mogłem się wyspać, bo nie ustawiałem wczoraj budzika w Galaxy S. 2010/09/03 10:53:26
Mówcie co chcecie, ale ograniczenie sensowności wyboru iPhone'a do jakiejś konkretnej sieci to JEST problem. Niektórzy na przykład mają większość znajomych/rodziny w jednej sieci i wtedy najtańsze rozmowy będą mieli właśnie tam. Jeśli akurat tam iPhone jest nieziemsko drogi, to mamy kolejny czynnik pogarszający atrakcyjność oferty...
Na szczęście u nas nie jest z tym tak źle, jak w USA, gdzie jest tylko jedna uświęcona AT&T. 2010/09/03 11:18:56
@galaxy & samsung
Samsung produkuje crap, co z tego ze hardware jest dobry jak soft jest nieużywalny, jak już ktoś wspomina o i5700, to ja może tylko powiem że w pierwszej wersji samsung zapomniał dać driverow do GPU (zapomniał!! bo ludzie przegrywali drivery z innych telefonów i wszystko działało), potem to poprawił a przy następnym updejcie znowu dal jakieś krapy totalne i wszystko przestało działać. Galaxy S (zresztą Wave też) ma teoretycznie GPU 3x szybsze niz iP4, ale co z tego jak drivery nie działają (i tak na Galaxy S nie jest aż tak tragicznie jak na Wave). HTC produkuje niezłe telefony z androidem (hw i sw) ale jednak jeżeli chodzi o jakość to apple zupełnie ich deklasuje. Jeżeli chodzi o jakość telefonów to jedynym realnym konkurentem appla jest motorola i ich highendowe fony dla verizona (droidy), ale ich europejskie wersjie maja 0 supportu, zreszta w europie android jest slabo supportowany, bo o ile nie moge sie zgodzić ze appsy androidowe to sam krap to już darmowe appsy androidowe tak (no moze poza skonczona liczba trzech czterech) - a jak wiadomo w wiekszosci krajow europejskich appsow kupowac sie nie da. 2010/09/03 11:44:48
@spxx
1. i5700 nigdy nie miał używalnych sterów do GPU i do dzisiaj nie ma. Nikt nic nie przegrywał z innego telefonu, aczkolwiek "hakerzy" pracują nad tym. Innymi słowy nie pograsz sobie w gry 3d. 2. Galaxy S nie ma teoretycznie GPU szybszego od iPhona 4 - ma praktycznie taki sam SoC (z PowerVR serii 5). 3. Jakość HTC vs Apple - posiadałem sprzęt Apple, obecnie posiadam HTC (Nexus One), nie potwierdzam tego a wręcz przeciwnie, N1 jest jakościowo lepiej wykonany niż iPhone 3G/GS. Nie wiem jak iPhone 4 bo w ręce tego nie miałem. 2010/09/03 11:45:15
@ Niektórzy na przykład mają większość znajomych/rodziny w jednej sieci i wtedy najtańsze rozmowy będą mieli właśnie tam.
No jak trzęsiesz się nad dwudziestoma groszami za gadanie to smartphone chyba nie jest dla Ciebie. 2010/09/03 12:04:19
@mrwisniewski
Gorzej jak masz służbowy telefon w Plusie albo Playu z iPhonem 4 za 3-4k. 2010/09/03 12:28:20
@sen5241
"stery do GPU" - fakt pomyliło mi się z i7500 gdzie w pierwszej wersji softu brakowało sterów do GPU, w i5700 od zawsze był krap... "galaxy S" - SGX540 a iP4 SGX535 - duża różnica podobnie jak ardeno 200 z starych chipów qualacomma jest dużo wolniejsze niż ardeno 205 z nowych MSM7x30, tylko ze ta duża różnica idzie głownie w gwizdek i dalej jest crap "HTC vs Apple" - mam G1, N1 a także iPhona i jednak w ip nic mi się nie telepie i nie skrzypi a w G1 i N1 i owszem 2010/09/03 14:26:24
@Gorzej jak masz służbowy telefon w Plusie albo Playu z iPhonem 4 za 3-4k.
Gorzej niż co? Nie rozumiem. 2010/09/03 14:39:48
@mrw
Ja nie wiem co gorzej, ale "Gorzej jak masz służbowy telefon w Playu" to jest nieporozumienie ponad podziałami. 2010/09/03 14:52:08
@mrwisniewski i eli
Źle się wyraziłem. Gdy firma w której pracujesz korzysta z usług telekomunikacyjnych sieci Play lub Plus i pragniesz mieć iPhona 4 to masz problem. Szefostwo raczej nie zgodzi się na telefon za 3-4 tysiaki. Nie musisz być biedakiem, który liczy każdy grosz i "smartfon chyba nie jest dla Ciebie." 2010/09/03 15:08:17
@sen5241
"Gdy firma w której pracujesz korzysta z usług telekomunikacyjnych sieci Play" To to jest nieporozumienie. "Szefostwo raczej nie zgodzi się na telefon za 3-4 tysiaki." Och, ale to idź się wypłacz w rękaw szefostwa. 2010/09/03 15:10:37
@mrwisniewski
"No jak trzęsiesz się nad dwudziestoma groszami za gadanie to smartphone chyba nie jest dla Ciebie." Pomnóż sobie te 20 gr przez, na przykład, parę godzin. Miesięcznie wygaduję jakieś 400-500 minut i gdybym nie miał darmowego pakietu w ramach abonamentu na tę wielkość, płaciłbym rachunki o jakieś 140 zł większe. 2010/09/03 15:26:30
@densmasens
"Life's a bitch. Sorry mister, you've failed." O coś konkretnego ci chodzi? 2010/09/03 15:30:00
@longlivemolvania
"Działa normalnie, a jak ma działać? Dostajesz maila, a krasnoludki wkładają go do skrzynki i robią ping. Edytujesz Google Calendar online, a krasnoludki poprawiają go w telefonie. To chyba się łapie na "namiastkę BlackBerry". BTW - w BlackBerry masz synchronizację miejsc z Google Maps?" Nie, w A masz. Używałem BB jako punktu odniesienia do synchronizacji poczty i kalendarza. Ale widzę, że każda okazja jest dobra żeby poszukać punktu zaczepienia do flejma. 2010/09/03 16:00:58
@mgol
"Miesięcznie wygaduję jakieś 400-500 minut i gdybym nie miał darmowego pakietu w ramach abonamentu na tę wielkość, płaciłbym rachunki o jakieś 140 zł większe." Od kiedy wreszcie mam telefon, z którego można wygodnie pisać SMSy, moje wiadomości tekstowe są mniej lakoniczne od moich rozmów telefonicznych. Ale ja w ogóle nie lubię rozmawiać przez telefon, mam tu raczej podejście "załatw sprawę i żegnaj". @sen "Gdy firma w której pracujesz korzysta z usług telekomunikacyjnych sieci Play lub Plus i pragniesz mieć iPhona 4 to masz problem. " Moja firma ciągle zmienia operatora, na szczęście Ajfona mam kupionego w Erze, a więc bez simlocka. @densmasens "recenzowany Galaxy S ma ten dodatkowy plus, że posiada jeszcze lepszy ekran, S AMOLED. " Przed chwilą się nim bawiłem. Ekran rzeczywiście ładny, ale... gdy wszedłem na swój własny blog, obraz jest po prostu nieczytelny. iPhone ładnie renderuje miniaturowe literki. Samsung pokazuje nieczytelną kaszkę, trzeba zoomować, żeby przeczytać. Zgaduję, że to kwestia techologii wyświetlania tekstu, w końcu w MacOS X i iOS to się wszystko tak ładnie zoomuje i miniaturyzyje nie bez powodu. Chciałem tego komcia wrzucić z niego, mimo braku pliterek, ale dobiło mnie to, że przycisk "zapamiętaj mnie" (przy wpisaniu hasła) jest włączony i nie dawał się wyłączyć. Jakaś drobna niekompatybilność w obsłudze checkboxa w systemowej przeglądarce. No coż, nie chciałem zostawiać "zapamiętanego" w stanie zalogowania na cudzym telefonie. I właśnie za dopracowanie drobiazgów typu "checkbox działa" ludzie lubią soft od Apple. Nie chodzi o zygapiksele ani nanobajty. 2010/09/03 16:24:27
@wo
"Od kiedy wreszcie mam telefon, z którego można wygodnie pisać SMSy, moje wiadomości tekstowe są mniej lakoniczne od moich rozmów telefonicznych. Ale ja w ogóle nie lubię rozmawiać przez telefon, mam tu raczej podejście "załatw sprawę i żegnaj"" Rozumiem, ja też wolę rozmowę "na żywo", ale możliwości spotkania się z niektórymi osobami mam limitowane z powodów czysto geograficznych, więc zostaje tylko komórka lub Skype. Tyle że laptopa nie zawsze mam przy sobie (i nie wszędzie jest internet), a telefon już raczej tak. W moim przypadku byłby to więc dylemat pt. "czy chce mi się wydać dodatkowe parę kafli, by mieć wygodniejsze w obsłudze przeglądanie internetu i pisanie smsów". Nie czuję takiej potrzeby, więc jeśli już chciałbym sobie kupić trochę lepszy telefon od mojego 4-letniego już SE K800i, to pewnie wziąłbym za maks. 1000 zł coś z Androidem, mimo braku płatnych aplikacji itp. itd. etc. Po prostu dobrego smartfona potrzebuje o wiele mniej osób, niż dobrego laptopa. 2010/09/03 16:26:50
@mrw
"@Miesięcznie wygaduję jakieś 400-500 minut Po co???" Tak jak pisałem, nie z każdą osobą, z którą mam ochotę pogadać, mogę się spotkać w danej chwili. A Skype jest mniej wygodny, bo z laptopem na spacer podczas rozmowy nie wyjdę. 2010/09/03 16:28:04
@m_gol
"A Skype jest mniej wygodny, bo z laptopem na spacer podczas rozmowy nie wyjdę." A nie możesz wyjść, z, eee, telefonem. Wiesz. Nawet w E51 można zainstalować Skype (choć jest to bardzo przykre doświadczenie). 2010/09/03 16:35:54
@lukas1980
Drogi Lukasie - poprosiłem Cię wyraźnie o to, żebyś ustosunkował się do wklejonego przez Ciebie fotoszopowego fejka przedstawiającego rzekomy kabel marki Apple. Dałem Ci trzy możliwości do wyboru. Twój następny komentarz, w którym odmówiłeś odniesienia się do owego fejka wskazuje, że wybrałeś trzecią opcję. Pa. 2010/09/03 16:58:04
@eli.wurman
"A nie możesz wyjść, z, eee, telefonem. Wiesz. Nawet w E51 można zainstalować Skype (choć jest to bardzo przykre doświadczenie)." I do jakiego neta się podepnę? Nawet gdybym miał w mieszkaniu internet puszczony po WiFi i miał telefon z obsługą tegoż, to wystarczy, że się trochę od mieszkania oddalę i już nie mam połączenia. A przez 3G mi się nie opłaca, bo przeglądarka mobilna na tyle oszczędnie zużywa transfer, że Skype byłby dość dużym dodatkowym obciążeniem (musiałbym kupować większe pakiety itp.). 2010/09/03 17:01:31
@m_gol
"I do jakiego neta się podepnę?" Sieci 3G. "że Skype byłby dość dużym dodatkowym obciążeniem (musiałbym kupować większe pakiety itp.)" Ja wiem, prepaidem można Skypa udobruchać. 2010/09/03 17:02:01
TO POLACY Z KRAKOWA WYMYŚLILI IPODA!!!!jedne!!!one!
blog.kurasinski.com/2010/09/03/clay-a-bullwinkel-ipod-ma-polska-dusze/ 2010/09/03 17:02:45
1000 zł oraz z tymi, którym nie chciało się instalować Skype'a.
To są wszystko problemy skutecznie rozwiązywane przez pakiety typu "500 darmowych minut". 2010/09/03 17:16:16
@WO i przeglądarka w Androidzie
Androidowy browser ma domyślnie włączoną opcję "auto-fit pages" czy jak to się tam zwie w polskiej wersji. Działa to inaczej niż w iOSowym Safari, ale wcale nie gorzej. Strona jest wyświetlana cała a użytkownik zoomuje sobie wybrane kolumny tekstu. Robi się to przez "podwójnego tapa" i tekst z danej kolumny jest dopasowywany "automagicznie" do ekranu. Czyli na Twoim blogu jak sobie "tapnę" treść notki to mam tekst dopasowany do pełnego ekranu, jak obok "archiwum" to mam wpisy itd. Nie wiem czy to nie jest przypadkiem produkt uboczny pozwu w sprawie zrzyny multitoucha, ale w praktyce sprawdza się zdecydowanie lepiej niż rozwiązanie z Safari, szczególnie na stornach bogatych w różne pierdoły, kolumienki itp. 2010/09/03 17:18:47
Lol, chciałem sprawdzić, czy abonamenty w Erze z iPhone'em 4 nie mają też jakichś korzystnych pakietów minut i okazało się, że po dokonaniu wyboru, do którego sami zachęcają wielkimi przyciskami (iPhone 4 16 GB lub 32 GB) przenosi mnie do strony, na której informują, że produktu nie ma w sprzedaży:
www.era.pl/pl/indywidualni/telefony/iphone4/oferta Gratulacje dla Ery. @eli.wurman "Ja wiem, prepaidem można Skypa udobruchać." No ale co za różnica, czy mam pakiet MB na internet, czy minut na rozmowy? Operator chyba i tak dba (cennikiem) o to, by nie tracił na zbyt tanim Skypie. 2010/09/03 17:20:09
@sen5241
"[Na Androidzie] Strona jest wyświetlana cała a użytkownik zoomuje sobie wybrane kolumny tekstu." Czyli jak na Operze Mini. 2010/09/03 17:21:37
@wo
"Przed chwilą się nim bawiłem. Ekran rzeczywiście ładny, ale... gdy wszedłem na swój własny blog, obraz jest po prostu nieczytelny." Być może przez S AMOLED - jak się przyjrzeć, widać "kropkowatą" strukturę ekranu. Retina pod tym względem zabija ten wyświetlacz. "właśnie za dopracowanie drobiazgów typu "checkbox działa" ludzie lubią soft od Apple. Nie chodzi o zygapiksele ani nanobajty." Dokładnie. Każdy telefon z Androidem, którego używałem, miał jakieś irytujące niedopracowane elementy interfejsu. Diabeł tkwi w szczegółach. A co fani Androida na to? www.netmarketshare.com/operating-system-market-share.aspx?qprid=9&qpcustom=iOS,Android,Linux&sample=29 "Android devices made up just 0.2 per cent of the operating systems that powered browsers Net Applications tracked last month. Whatever the sales are, were seeing iOS totally dominate the market on the Web, Vizzaccaro said. iOS has nearly a 6:1 advantage over Android." Nic dziwnego, gdy sobie przypomnę browsing expierience na Galaxy i5700 :)) @zephyrus "O coś konkretnego ci chodzi?" O to, że podajesz bzdurne analogie, wklejasz linki do tekstów, których nie czytasz i jeszcze chcesz kontynuować flejma :)) @m_gol "Po prostu dobrego smartfona potrzebuje o wiele mniej osób, niż dobrego laptopa." Tylko że pomiędzy dobrym, a słabym smartofnem przepaść jest IMHO dużo większa niż między dobrym, a słabym laptopem. 2010/09/03 17:23:38
@m_gol
"Operator chyba i tak dba (cennikiem) o to, by nie tracił na zbyt tanim Skypie." Jako wielki fan prepaidów, któremu po każdym doładowaniu dochodzą jakieś ciężkie gigabajty myślę (w tej chwili mam chyba ze dwadzieścia), że słabo dba cennikiem. 2010/09/03 17:32:10
"Czyli jak na Operze Mini."
Prawie, bo Opera sobie nie radzi z dopasowaniem tekstu do ekranu. 2010/09/03 17:32:18
@wo, iUSB
Ten kabel to przedłużka od klawiatury Apple, mam identyczny w domu, kupiony razem z klawiaturą prawie dokładnie rok temu. Faktycznie ma jakiś bzdurny dzyndzelek na końcówce żeńskiej, tak, że nie bardzo mogę go użyć do czegoś innego niż klawiatura. Teraz to sprawdziłem - nigdy w życiu nie używałem go do czegoś innego niż klawiatura :-) O, tu moje zdjęcie tego kabla, i końcówka kabla od klawiatury, nie photoshopowane, słowo anonimowego blogokomentatora bez licencji photoshopa (w metadanych zdjęcia są współrzędne geograficzne jakiegoś frajera : ). Nie mam pojęcia, dlaczego tak to zrobili. 2010/09/03 17:34:29
@densmasens
"Tylko że pomiędzy dobrym, a słabym smartofnem przepaść jest IMHO dużo większa niż między dobrym, a słabym laptopem." W ogóle szkoda, że tu brakuje jakiejś sensownej "klasy średniej" wśród telefonów. Na dole masz telefony do dzwonienia, potem jakieś SE z obsługą internetu i Javy i średnimi ekranami (do chwilowego sprawdzenia OK, do dłuższego działania - średnio), potem Android, który nawet nie ma sklepu w Polsce (Windows Mobile taktycznie pominę), a potem iPhone, który już kosztuje tyle, co całkiem niezłe laptopy. Wśród laptopów wybór jest o wiele szerszy i bardziej płynny. 2010/09/03 17:36:56
@eli
Największa zaleta prepaidów to brak umowy na czas określony. W praktyce oznacza to, że operator musi cały czas dbać, żebyś mu nie spierdzielił do konkurencji. Efekt jest taki, że dobry prepaid wciąga nosem jakieś 80% abonamentów jeśli chodzi o ceny. I 30 miesiąca umowy nie budzisz się z ręką w nocniku, minutą za 2zł i pakietem internetowym 25MB buląc 150zł miesięcznie + VAT. 2010/09/03 17:39:07
@sen5241
"Prawie, bo Opera sobie nie radzi z dopasowaniem tekstu do ekranu." W sensie? Bo tekst jest zwężany do szerokości ekranu, więc nie wiem, o co jeszcze Ci chodzi. 2010/09/03 17:43:54
Używam obu przeglądarek i zdecydowanie ta androidowa sobie lepiej radzi, Opera czasem się krzaczy, nie dopasuje równo itd. W Mini scrollowanie jest jakieś takie bardziej czułe i jak chcę zjechać na dół, żeby przewinąć tekst to mi lata na boki, w domyślnej tego nie ma.
W ogóle to browser Androida (ten z 2.2) to moim zdaniem najlepsza mobilna przeglądarka na rynku. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale jest naprawdę dobra. 2010/09/03 17:48:25
@wo
Na androidzie 2.2 checkbox mozna odchaczyc wiec przynajmniej jest postep. Sent from my N1 2010/09/03 18:24:27
@super amoled
Nie mam porownania z iphonem ale musialem troche zwiekszyc tekst, litery nie byly zamazane ale po prostu za male, jak na ulotkach lekarstw. Opcje zapamietania loginu bez problemu wylaczylem. Wyslane wave'a z bada na pokladzie. 2010/09/03 20:01:41
@wo
"wydawca aplikacji (albo multimediów) może mieć np. prawa zabezpieczone tylko na dany kraj. Apple musi więc mu dać możliwość zawarcia umowy typu "sprzedajemy to na cały świat z wyjątkiem Niemiec, ponieważ albowiem". Ergo, nie moze zrobić czegoś takiego, jak Teh Global iTunes Store działający na całym świecie" Zgadzam się z tobą w ogólnym sensie twojej wypowiedzi, ale tu konkretnie opowiadasz kompletną bzdurę. O ile sobie przypominam, to w umowie, którą podpisujesz umieszczając aplikację w AppStore jest dokładnie napisane, że a) zapewniasz Apple, że posiadasz pełne prawa do wszystkich zasobów (grafik, muzyki, licencji) wykorzystanych w twojej App bez jakichkolwiek ograniczeń regionalnych oraz b) jeśli w jakiejkolwiek kwestii skłamałeś lub pomyliłeś się, to zwalniasz Apple od jakiejkolwiek odpowiedzialności. 2010/09/03 20:04:14
@login99195, ograniczenia regionalne
Ale masz możliwość wydania aplikacji tylko np. w US. 2010/09/03 20:09:49
@sen5241 + m_gol
"[Na Androidzie] Strona jest wyświetlana cała a użytkownik zoomuje sobie wybrane kolumny tekstu." "Czyli jak na Operze Mini." Nadal nie rozumiem czym to się różni od iPhona. Przecież ficzer, którym się tak podniecacie jest dokładnie skopiowany z Safari. Robisz doubletap na div i on ci się zoomuje na cały ekran, robisz ponownie doubletap i masz zoom-out. 2010/09/03 20:11:46
@aleander
"Ale masz możliwość wydania aplikacji tylko np. w US." Tak. Ale nie ma to związku z regionalnie ograniczonymi prawami do publikacji, jak insynuował wo. 2010/09/03 20:19:10
@mgol
W ogóle szkoda, że tu brakuje jakiejś sensownej "klasy średniej" wśród telefonów. No przecież symbianowe low-to-middle endy. 2010/09/03 22:18:14
@login
Czy ty czytasz to co piszesz? Przecież jeśli dostawca oprogramowania wprowadzi ograniczenia terytorialne, to dla Apple oznacza to, że nie może dystrybuować swobodnie i musi mieć rożne sklepy dla rożnych jurysdykcji. Są to więc "regionalnie ograniczone prawa do publikacji". 2010/09/03 22:29:04
@m_gol
"W ogóle szkoda, że tu brakuje jakiejś sensownej "klasy średniej"" Zgadzam się - w sensie oferowanej jakości, a nie cen oczywiście. @various on przeglądarki Androidowe przeglądarki w HTC Misery i Galaxy S działają całkiem przyjemnie. Jednak brakowało mi tej dokładności i płynności zoomowania i scrollowania, którą znam z iOS. Natomiast Opera, której używałem na Misery to był krap. Jedyny argument za nią, to kompresja. Którą w przyszłości zaoferują providerzy. Aha, klawiatura Swype - marketingowy fajerwerk raczej. Robi na wszystkich wrażenie, ale czy ktoś chciałby tego używać in real life? Bo to jednak wymaga wejścia na taki poziom koncentracji, jak podczas grania w zręcznościówkę. 2010/09/04 01:38:29
@plopli
"Czy ty czytasz to co piszesz? Przecież jeśli dostawca oprogramowania wprowadzi ograniczenia terytorialne" Tak się zastanawiam, czy się mam nad twoja głupotą zlitować, czy raczej opowiedzieć ci o twojej starej... Przeczytaj sobie licencję Apple i zrozum, że tam nie ma nic o ograniczeniach terytorialnych. Ty możesz sobie jedynie "życzyć", w których AppStorach program będzie sprzedawany i jednocześnie "musisz" zezwolić Apple na używanie twojego programu w materiałach reklamowych na całym świecie. A teraz przeproś bucu! 2010/09/04 10:35:43
@login99195
Szczerze to dawno nie miałem w łapie mobilnego Safari, ale różnica z tego co pamiętam jest taka, że Safari zoomuje dopasowując powiększenie do tekstu. Browser Androida po doubletapie skaluje tekst, czyli, pisząc łopatologicznie, zmienia ilość liter w wierszu. Popraw mnie jeśli się mylę w sprawie Mobile Safari. 2010/09/04 10:39:09
@aleander
"Teraz to sprawdziłem - nigdy w życiu nie używałem go do czegoś innego niż klawiatura :-) " Dzięki - od bardzo dawna nie kupowałem stacjonarnego, więc dlatego się z tym nigdy nie zetknąłem. Niezależnie od tego, obowiązek wyjaśnienia co to spoczywał na kolesiu, który bardzo chciał o tym pogadać - więc już go nie przywrócę. @spxx "Na androidzie 2.2 checkbox mozna odchaczyc wiec przynajmniej jest postep. " Za to polski słownik, jak widać, spieprzyli koncertowo :-). @login Trochę nie rozumiem o co Ci chodzi i gdzie widzisz sprzeczność. Powodem są terytorialne ograniczenia i dlatego Apple musi oferować taką możliwość - tak? No to co właściwie konkretnie kwestionujesz? 2010/09/04 17:30:07
@wo
"Za to polski słownik, jak widać, spieprzyli koncertowo :-)" Polskiego słownika brak bo to hamerykańska wersja (co faktycznie widać :-)) 2010/09/04 18:49:25
@login
Jak czytasz "the countries You designate, in which You wish Apple to allow end-users to download those Licensed Applications" to czytaj też "You hereby authorize and instruct Apple to solicit and obtain orders on Your behalf for Licensed Applications from end-users located in the countries You designate" Ograniczenie terytorialne to nie jest uprzejma prośba, tylko element umowy. Jak wskażę tylko PL, to Apple nie może wrzucić mojej aplikacji do AppStore US. A zgodnie z iPhone Developer Program License Agreement "Applications must comply with all applicable criminal, civil and statutory laws and regulations, including those in any jurisdictions in which Your Applications may be offered or made available." Ergo, nie musisz zapewniać zgodności z prawami całego świata, a tylko wskazanych przez ciebie krajów. Nie musisz przepraszać. 2010/09/05 20:17:04
@wo
"Wiesz, to już nawet nie o to chodzi, czy prosta czy nieprosta. Dokładanie muzyki w ten sposób to jakiś typowy kloniarski horror, nie operujesz plejlistami tylko folderami i plikami. Pewnie nawet jeszcze WINDOWS COMMANDEREM. Potem człowiek, który wylądował z takim telefonem za 700 PLN musi dokupić iPoda (lub inny odtwarzacz) za następne 700 PLN, bo po prostu słuchanie muzyki z telefonu wydaje mu się zbyt skomplikowane. " Proponuje wziąść pod rozwagę, że dla innych to właśnie operowanie na playlistach jest horrorem. Dla mnie przegrywanie muzyki, tak, ze kopiuje katalogi na urządzenie jest jedynym rozwiązaniem jakie akceptuje. Chce mieć pełną kontrole gdzie co i jak, nad każdym plikiem i tak w Total Commanderze. Nie jest to dla mnie żadne utrudnienie bo TC jest dla mnie podstawowym narzędziem, dla mnie operowanie na katalogach, ikonach i synchronizowanie muzyki przez programy to horror. @densmasens "Każdy androidziarz, w ramach edukacji, powinien swoje komcie pisać na i5700. Lag klawiatury, jak stąd do Delhi. But it's only a minor flaw, still you have thousands of crappy apps just for free!!! " Juz chyba kilka osób odpowiedziało na ten zarzut, że to był tylko błąd w 1.6. Owszem nie jest to cool ale też nie jest to problem out of the box, gdyz fabrycznie spica ma 1.5, na tym wszystko dziala normalnie. Zastanawiam sie czy jedynym sposobem na uciszenie twoich zarzutów nie byłoby nagranie filmiku z pokazaniem ci jak działa bo www pomyliłeś chyba z BlackBerry (starsze niz 6) a lagi nie wiem z czym. @densmasens "Tak samo bzdurą jest fakt, że ta aplikacja nadal jest w topie AM. Pewnie coś im się pokrapiło na tych linuksach i algortym podaje wyniki z czasów dominacji 1.6 :)) " Jest jeszcze taka możliwość, ze ludzie pobierają to co jest popularne nie dlatego, ze tego potrzebują a tylko dlatego, ze właśnie jest popularne. Ja pierwszego dnia posiadania spicy pobrałem większość programów będących na szczycie, włączyłem raz i na tym koniec nawet ich potem nie odinstalowywałem. Tak wiec jak cos jest popularne wcale nie oznacza, ze jest używane co 5m. 2010/09/05 20:21:26
@eli.wurman
"Dwudotyk to ładne słowo. Prawie jak piar. " W tym przypadku chcialem być precyzyjny, w zasadzie wielodotyk ale nie do końca. Nie wiem jak procentowo rozkłada sie używanie MT ale sadze, ze olbrzymi procent to tylko pinch zoom. Do tego dwa palce wystarcza. @eli.wurman "W dalszym ciągu to jednak nie będzie "działa", tylko "działa jak się upieprzę po same pachy i dobiorę najbardziej ergonomiczną czułość". Skąd mam wiedzieć, jak wyciągnąć średnią z różnych przypadków użytkowania, tak, by czułość była najbardziej optymalna? " Wybieranie czułości nie jest obowiązkowe dla każdego użytkownika, przecież tego sie nie robi jako obowiązkową konfigurację tylko to jest część modowania, grzebania w telefonie, które robią ludzie, którzy tego chcą. Normalny człowiek, który będzie chciał multidotyk nie kupi Spicy bo w salonie mu powiedzą, że ten aparat tego nie ma. Inni, posiadający tajemną wiedzę włączą to sobie bez "uwalania sie po pachy", w dokładnie tyle minut ile im zajmie ściągnięcie plików z forum, na którym już byli przed zakupem, podpięcie telefonu do usb i naciśnięciu jednego przycisku. @eli.wurman "Czekam na ten dzień z niecierpliwością. To będzie dzień, w którym również samochód Sir Sinclaira, hełmy VR, internetowa waluta oraz Palm Pre okazały się wielkim rynkowym sukcesem. Nie zapomnij wpaść tutaj i się pochwalić. " Nie będzie mi się chciało pamiętać o tym. Na obecną chwilę społeczności udało się 3 krotnie przyspieszyć wykonywanie obliczeń na telefonie (z 3 do ponad 10mflops), sam telefon generalnie przyspieszyć o ponad 50 % (z 300 do 550 pkt w Quadrant Standard), dodać dwu dotyk, przesunąć aplikacje na kartę SD i jeszcze kilka pewnie mniejszych usprawnień. Te rzeczy sprawiają, że można optymistycznie patrzeć na OpenGL, choć dla mnie to na nic potrzebne bo od grania to mam PC. Jeśli dla kogoś to koszmar i ma ochotę z tego kpić to jest to dla mnie zaślepienie a może brak tolerancji wobec potrzeb innych. Potrzeb modyfikowania i ulepszania, tak samo jak z jailbreak na iP. @eli.wurman "Podpowiem Ci - to jest to samo miejsce, skąd wyciągnąłeś teorię o porównywaniu szajsowego telefonu z przyzwoitym. " Faktycznie nie zrozumiałem tej awantury i wyciągnąłem błędne wnioski za co przepraszam. @eli.wurman Wszystkie błędy ort i styl. można było podsumować raz, mnie również często razi np. interpunkcja po spacji ale nigdy na tyle aby specjalnie się do tego odnosić. 2010/09/05 20:24:26
@densmasens
"Drodzy fani Androida, wasza linia obrony jest klasycznie złomiarsko-linuksiarka. Kupujcie dalej kraptopy z Saturna. W końcu są o połowę tańsze, a jak wiadomo, lepiej przyoszczędzić i się trochę pomęczyć. Bo parametry zajebiste! " Kto normalny kupuje w Saturnie? Przyoszczędzenie 2500zł jest jak dla mnie dość znaczne. Tutaj po raz kolejny wychodzi sposób myślenia niektórych ludzi. Nawet gdybym zarabiał tyle co prezydent UE to nie kupiłbym iP gdyż ten jest po prostu dla mnie nudny. Jeśli będę potrzebował narzędzia do dzwonienia to kupie BlackBerry, jeśli będę potrzebował przenośną konsole to wybiorę PSP podobnie z muzyką do tego wybiorę iRivera. Tak, wolałbym nosić kilka rzeczy przy sobie, gdyby mnie było stać to wybrałbym rzeczy najlepsze w swoich kategoriach. Proszę nawet nie zaczynajcie, że iP jest lepszym telefonem od BlackBerry albo lepszym odtwarzaczem od iRivera. Czy wy naprawdę myślicie, że ludzie kupujący np. Spice myślą sobie "mam prawie afona, tyle, że taniej" ? @densmasens "Oprócz tego, że Galaxy S potrafi się zwiesić podczas uruchamiania modułu pisania sms-ów" Nie widziałem tego na wideo recenzjach ale ok, Galaxy S jest dla ciebie złomem i tak sobie możesz myśleć. @densmasens "Yeah, Android ssie. I kosztuje tyle co iPhone. " Szybka wycieczka na allegro pokazuje co innego, iP4 2700 zł, Galaxy S 1400zł. @sen5241 "Bez przesady z tym dwudotykiem. Wymagana jest jednak dość konkretna hakerka i normalni ludzie tego nie zrobią." Hakierka to naciśniecie 3 przycisków na telefonie i ściągniecie zipa z polskiego forum androida ? Wiadomo, ze pan Kowalski lat 55 nie będzie modyfikował telefonu ale też nie przesadzajmy, gdyby tylko chciał i wiedział, że można to zajeło by mu to 15m. Nie róbmy z ludzi debili. 2010/09/05 21:05:52
@pica.pau
"Proponuje wziąść" Obawiam się, że to nie jest blog dla Ciebie. " Chce mieć pełną kontrole gdzie co i jak, nad każdym plikiem i tak w Total Commanderze." Możliwe, ale ja nie jestem rolnikiem. Wolę to zlecić krasnoludkom, które same synchronizują dane. " Nie jest to dla mnie żadne utrudnienie bo TC jest dla mnie podstawowym narzędziem, dla mnie operowanie na katalogach, ikonach i synchronizowanie muzyki przez programy to horror. " Bardzo możliwe, że w przypadku używanych przez Ciebie urządzeń sensowne zarządzanie przez plejlisty jest niemożliwe, bo nikt nie umial tego zaimplementować. " Jeśli dla kogoś to koszmar i ma ochotę z tego kpić to jest to dla mnie zaślepienie a może brak tolerancji wobec potrzeb innych." A nawet WYKLUCZENIE !!!!1one! Bardzo mi przykro, ale gdy czytam coś takiego jak opisałeś powyżej, to mam ochotę z tego kpić. Ludzie, kupiliście sobie dość drogi telefon - i jeszcze coś przy nim musicie dłubać? Ja płacę Steve Jobsowi właśnie za to, żeby wszystko za mnie robiły jego krasnoludki. Nawet nie wiem co jest w którym katalogu, bo po co mi to. "Tutaj po raz kolejny wychodzi sposób myślenia niektórych ludzi. Nawet gdybym zarabiał tyle co prezydent UE to nie kupiłbym iP gdyż ten jest po prostu dla mnie nudny." A ja właśnie lubię nudne samochody, które się nie psują, nudne laptopy, na które nie ma wirusów, nudne telefony, które po prostu działają - itd. Jak kiedyś będę pragnąć mocnych wrażeń, kupię sobie PalmaPre, żeby należeć do "społeczności przyśpieszającej obliczenia", peceta żeby w różnych niespodziewanych momentach ruszała mi aktualizacja Kaspersky'ego oraz 20-letniego poloneza, żeby go samemu naprawiać. "Tak, wolałbym nosić kilka rzeczy przy sobie," Faktycznie, nie robisz wrażenia osoby ceniącej sobie wygodę. "Nie róbmy z ludzi debili" Dla mnie "debil" to osoba, która wybiera sobie rozwiązania wymagające hackowania, crackowania, wpisywania kodu z SMS itd. Nie róbmy z ludzi debili, proszę - pozwólmy im wybrac technologię, która po prostu bezobsługowo działa. 2010/09/05 21:56:27
A tutaj widać jak bezproblemową technologie oferuje apple.
discussions.apple.com/category.jspa?categoryID=242 oraz discussions.apple.com/search.jspa?objID=c201&search=Go&q=problem Ponad 2 000 000 miliony wyświetleń forum, 8000 tys tematów i 78 000 postów na temat niezawodnej technologii. Płace i bezobsługowo działa. 2010/09/05 22:03:18
@alecomitam
"A tutaj widać jak bezproblemową technologie oferuje apple" Poproś kogoś, kto zna angielski, żeby Ci pokazał, jak wiele postów dotyczy urządzeń third party, pierwszy z brzegu: discussions.apple.com/thread.jspa?threadID=2569678&tstart=0 2010/09/05 23:02:38
Absolutnie przepiękny tekst o kimś, kto kupił znakomitego iPhone Killera - HTC Hero. I pechowo zupgradował sobie Androida do 2.1. Chłe chłe chłe.
news.cnet.com/8301-30686_3-20015511-266.html?part=rss&subj=news&tag=2547-1_3-0-20 2010/09/06 02:58:26
@various - przegladarki
na androidzie - jak napisal sen - ma miejsce formatowanie tekstu po zoomowaniu - to dlatego zoomowanie nie jest plynne i trwa (odczucie byc moze subiektywne) dluzej niz na iP? coz za szkoda. @pica.pau "Juz chyba kilka osób odpowiedziało na ten zarzut, że to był tylko błąd w 1.6. Owszem nie jest to cool ale też nie jest to problem out of the box, gdyz fabrycznie spica ma 1.5, na tym wszystko dziala normalnie." AHAHA. No to zostań przy 1.5; 2.1 lepiej nie instalować, bo wolno działa. Teraz już wiemy skąd to rozparcelowanie wersji Androida. "pomyliłeś chyba (...) lagi nie wiem z czym. " Pomyliles sie piszac tego komcia. "Jest jeszcze taka możliwość, ze ludzie pobierają to co jest popularne nie dlatego, ze tego potrzebują a tylko dlatego, ze właśnie jest popularne." HOW COOL IS THAT? Uzytkownicy sie przyzwyczaili do krapowego systemu. Kompulsywane uruchamianie Menedżera Zadań pod Windows? Yeah! "Nie widziałem tego na wideo recenzjach ale ok, Galaxy S jest dla ciebie złomem i tak sobie możesz myśleć." Ja to widzialem we wlasnej dloni. Napisalem gdzies, ze jest zlomem? Dziekuje, ze pozwalasz mi myslec. Jakkolwiek. Szkoda, ze sam sobie na to nie pozwalasz. "Ja pierwszego dnia posiadania spicy pobrałem większość programów będących na szczycie" Wallpaper tez? :) Naprawde, przykro mi, ze kupiles taki telefon. Bylo dozbierac do Galaxy S. Jak wypuszcza firmware, bedzie znosny, a duzy ekran robi wraznie. To znaczy - bedzie znosny - jak telkom łaskawie wypusci ten firmware. @wo "Absolutnie przepiękny tekst o kimś, kto kupił znakomitego iPhone Killera - HTC Hero." Told y'all. HTC Misery. ";)" 2010/09/06 07:00:01
@wo
Skoro "wiele postów dotyczy" (tysiąc pińset sto 900) to znaczy że reszta dotyczy iP4. Odnośnie wysłanego linka i problemów z Androidem to DOKŁADNIE TO SAMO ŹRÓDŁO PODAJE: "iPhone Stinky reception: If you know iPhone users living in either New York City or San Francisco, then I'm sure you've gotten an earful about reception issues. Some iPhone subscribers even warn people at the beginning of a phone that they're using an iPhone. AT&T's network issues have been widely reported. But in all fairness, AT&T shouldn't take all the blame for these problems. After all, AT&T customers using BlackBerry or Windows Mobile phones don't experience the same number of dropped calls that iPhone users complain about. So part of the problem may be the phone or the components of the phone and how Apple has assembled them. Many customers of the iPhone 4 are reporting reception issues due to the new antenna that wraps around the outside of the phone. Apparently, when the phone is gripped in a way that touches the left bottom area of the phone, reception degrades or disappears. CNET has been able to replicate the problem, as have other gadget blogs. Apple acknowledged the issue and CEO Steve Jobs said people shouldn't hold it that way. Now Apple is saying that a software fix is on the way, at least to address the signal strength side of the equation. In either case, reception is the major issue for the iPhone. So what does this mean for you and which phone you should get? If making phone calls is important to you and Verizon offers good reception in your area, then go with an Android phone. If applications and ease of use are what you're looking for, then the iPhone could be for you." link: news.cnet.com/8301-30686_3-20009513-266.html Wnosek: Jeśli nie zależy ci na rozmowach przez telefon, szczegóły takie jak zasieg, jakość rozmowy itp. ale lubisz krasnoludki to kup iPhona. "Chłe chłe chłe" 2010/09/06 07:26:14
@wo
Na podlinkowanym forum Apple wyraźnie widać powtarzające się opinie, że iPhone 3G z iOS4 działa wolno (niektórzy wręcz twierdzą, że jest nieużywalny). A jednak Apple nie zablokowało aktualizacji z tego telefonu. Krasnoludki zawiodły? Można też znaleźć wątek o nawalającym czujniku zbliżeniowym (aktualny wątek ma 747 odpowiedzi na 50 stronach, a dwa poprzednie zostały zamknięte z uwagi na zbyt dużą liczbę wypowiedzi (odp. 1688 i 1684 odpowiedzi!). W innym wątku dwie osoby się wypowiedziały, że nie mogą sparować iPhone'a 4 z MacBookiem (brak połączenia z siecią). Nie chcę tu twierdzić, że iPhone jest jakąś beznadziejną platformą, ale mówienie, że krasnoludki wszystko załatwiają i użytkownik nie musi się już niczym martwić jest stwierdzeniem zdecydowanie na wyrost. W końcu googlanie przed aktualizacją iP 3G do iOS4, by się dowiedzieć, czy to nie utrudni życia to odwalanie roboty za krasnoludki, czyż nie? 2010/09/06 09:22:02
@mgol
"Na podlinkowanym forum Apple wyraźnie widać powtarzające się opinie, że iPhone 3G z iOS4 działa wolno (niektórzy wręcz twierdzą, że jest nieużywalny). A jednak Apple nie zablokowało aktualizacji z tego telefonu. Krasnoludki zawiodły? " Kiedy z kolei Apple robi odwrotnie, tzn. specjalnie w instalatorze MacOS X ustawia wysoko poprzeczkę sprzętową, żeby się nie dało zainstalować na modelu sprzed 3 lat, to z kolei sieć jest pełna narzekań oraz porad "jak to obejść". Do wyguglania są np. skargi Januarego III, że MacOS X nie chce się zainstalować na PowerMaku 9600 i opisy hacków do obejścia. Każda nowa wersja systemu powoduje skargi albo tych, którym się udało zainstalować na starym sprzęcie (i narzekają, że kiepsko chodzi) albo tych, którym się nie udało zainstalować na starym sprzęcie (i narzekają, że Apple za nich wie lepiej). "Nie chcę tu twierdzić, że iPhone jest jakąś beznadziejną platformą, ale mówienie, że krasnoludki wszystko załatwiają i użytkownik nie musi się już niczym martwić jest stwierdzeniem zdecydowanie na wyrost." Jest o tyle, że gdy mówisz, że Twój samochód jest na czele tabeli bezawaryjności to i tak oznacza, że 3 procent ma awarię w ciągu 3 lat. Całkowita bezawaryjność nie jest przecież w ogóle możliwa. @alecomitam "Wnosek: Jeśli nie zależy ci na rozmowach przez telefon, szczegóły takie jak zasieg, jakość rozmowy itp. ale lubisz krasnoludki to kup iPhona. " To fakt - telefonowanie to dla mnie tylko jedna z wielu funkcji Ajfona. Wcale nie najważniejsza. Większy szlag by mnie trafiał od, bo ja wiem, problemów ze słuchaniem muzyki. 2010/09/06 11:10:25
"To fakt - telefonowanie to dla mnie tylko jedna z wielu funkcji Ajfona. Wcale nie najważniejsza. Większy szlag by mnie trafiał od, bo ja wiem, problemów ze słuchaniem muzyki."
I tak doszliśmy do wniosku, że telefonowanie jest jedną z mniej istotnych funkcji telefonu:) 2010/09/06 11:13:50
@yellow
"I tak doszliśmy do wniosku, że telefonowanie jest jedną z mniej istotnych funkcji telefonu:)" Przecież od początku to jest bardziej "iPod z możliwością dzwonienia" niż "telefon z możliwością słuchania muzyki". Do samego dzwonienia idealne są telefony z linii Nokia 1xxx. 2010/09/06 11:42:20
"Przecież od początku to jest bardziej "iPod z możliwością dzwonienia" niż "telefon z możliwością słuchania muzyki"."
Hmmm niemniej dalej jest to telefon i jakby nie patrzył dzwonienie jest, że tak powiem jego cecha immanentną a nie dodatkiem który może od czasu do czasu się wykrzaczyć. To trochę tak jakbyś sobie kupił samochód z rozbudowanym systemem car entertainment, który wprawdzie nie za dobrze jeździ (pedał gazu mu od czasu do czasu się blokuje, skrzynka biegów ma tendencję do samoistnego przestawiania się na trojkę gdy jest na jedynce, i kierownica kreci się tylko w prawo gdy naciska się hamulec) ale wymiata w segmencie car entertainment i twierdził, że w sumie funkcja jeżdżenia jest jedynie dodatkiem i to nie najważniejszym do funkcji car entertainment. Jakby nie patrzył iPhone nazywa się iPhone a nie iPadTalk, czy iPodCall i śmiem twierdzić, że dzieje się tak z jakiś przyczyn z których najważniejszą jest to, że to jest telefon. 2010/09/06 11:53:27
@yellow
"Hmmm niemniej dalej jest to telefon i jakby nie patrzył dzwonienie jest, że tak powiem jego cecha immanentną a nie dodatkiem który może od czasu do czasu się wykrzaczyć." Przecież się nie wykrzacza (sprawdzić, czy nie Orange, ale to już niezależne od konkretnego modelu telefonu). "To trochę tak jakbyś sobie kupił samochód z rozbudowanym systemem car entertainment, który wprawdzie nie za dobrze jeździ" Uważaj. Chujowa analogia jest chujowa. "i twierdził, że w sumie funkcja jeżdżenia jest jedynie dodatkiem i to nie najważniejszym do funkcji car entertainment" Słowo którego nie znasz to "show car". "najważniejszą jest to, że to jest telefon" Najważniejsze jest, że ma dostęp do internetu. Dzwonić to ja mogę z budki telefonicznej. 2010/09/06 11:54:19
@yellow_tiger
Od wersji 3GS iPhone akurat dzwoni całkiem ok, problemy są do wersji 3G, faktycznie jakość rozmów jest słaba i sprzęt potrafi gubić zasięg. Poprawili, więc nie ma się co czepiać. 2010/09/06 13:02:47
@eli
"Przeproś, bucu." Wyciąłem, a sennego kolegę ostrzegam przed kontynuacją. @yellow tiger "To trochę tak jakbyś sobie kupił samochód z rozbudowanym systemem car entertainment, który wprawdzie nie za dobrze jeździ " Z mojego punktu widzenia tak akurat robi cały świat. Kupują samochody, które mają lepsze od mojego car entertainment, szlachetniejsze plastiki, lepszy dizajn, lepiej rozplanowane schoweczki i cupholdery. Tylko gorzej jeżdżą - w identycznych warunkach meteorologicznych w których ja będę jechać dalej z normalną prędkością i nawet nie będzie mi migotała kontrolka stabilizacji, oni muszą zwolnić. Albo nawet się zatrzymać celem zakładania łańcuchów śniegowych, rzeczy w moim samochodzie tak potrzebnej jak antywirus na Macbooka. I ja tak naprawdę nie uważam tych ludzi za głupich. Ja po prostu lubię jeździć, dlatego nie zamieniłbym doskonale rozwiązanego napędu na wszystkie koła na lepsze plastiki. Po prostu większości ludzi wystarcza samochód jeżdżący tak sobie. Podobnie z telefonem - ja rzeczywiście nie lubię długiego trajkotania. Załatwiam sprawę i żegnam. Mój iPhone 3G (a więc ten rzekomo "gubiący połączenia") nigdy mi połączenia nie przerwał. Używałem go w miejscowościach, które opisano w tym artykule (San Francisco i Nowy Jork). Być może wiąże się to z tym, że moje połączenia zwykle są dość krótkie - nie wiem. "Jakby nie patrzył iPhone nazywa się iPhone a nie iPadTalk, czy iPodCall i śmiem twierdzić, że dzieje się tak z jakiś przyczyn z których najważniejszą jest to, że to jest telefon." Nazwy marek handlowych przeważnie są dziełem przypadku i tego, żeby ładnie brzmiało. Czy według Ciebie o czymś szczególnym świadczy to, że pewna linia odzieżowa nazywa się "reporter"? Hugo-Bader się według Ciebie tam ubiera? 2010/09/06 13:28:47
@eli.wurman
Przecież się nie wykrzacza (sprawdzić, czy nie Orange, ale to już niezależne od konkretnego modelu telefonu). Nie Orange nawet nie w RP. Problem istnieje niezależnie od sieci. Uważaj. Chujowa analogia jest chujowa. Jak ja lubię takę argumentację... Słowo którego nie znasz to "show car". Hmmm czyli iPhone to taki show phone... okidoki. Najważniejsze jest, że ma dostęp do internetu. Dzwonić to ja mogę z budki telefonicznej. Acha... no i sprawa prosta. Kupujesz telefon po to aby serfować po necie bo jak przyjdzie ci zadzwonić to sobie znajdziesz budkę telefoniczną (w środku lasu dajmy na to). Można i tak tylko po co się męczyć z kupowaniem telefonu? Zaoszczędź parę groszy i kup sobie iPoda no chyba, że chodzi o to aby pokazać swojego show phone'a... @sen5241 Od wersji 3GS iPhone akurat dzwoni całkiem ok, problemy są do wersji 3G, faktycznie jakość rozmów jest słaba i sprzęt potrafi gubić zasięg. Poprawili, więc nie ma się co czepiać. Hmmm z tego co mi znajomi pokazywali nota bene wielcy zwolennicy iPhone'a to sprawa bynajmniej tak różowo nie wygląda. Tu cytat "Jako telefon to on jest do bani, ale (...)" i tu pada mnóstwo argumentów z którymi się w większym bądź mniejszym stopniu zgadzam. Tak gwoli wciśnięcia swoich 3 groszy, to cała różnica w podejściu pomiędzy iPhonem a Androidem sprowadza się w sumie do różnicy w podejściu pomiędzy Mac'iem a Windows. Efekt końcowy będzie dokładnie taki sam jak w wypadku pecetów 95% rynku dla Androida i 5% dla iPhone'a. iOS będzie dostępny na jeden model telefonu jednego producenta (no chyba, że ktoś wierzy w nagłą zmianę przyzwyczajeń Apple), a Android na 1000 modeli 20 producentów... Konsekwencji chyba nie trzeba tłumaczyć. 2010/09/06 13:34:01
@yellow
"Nie Orange nawet nie w RP. Problem istnieje niezależnie od sieci. " Ale prawdopodobnie żeby w ogóle go zaobserwować, trzeba rozmawiać bardzo długo (?). U mnie jeszcze nie wystąpił. Aczkolwiek cały czas zaznaczam, że moje rozmowy są lakoniczne. Do dzwonienia mam dokładnie odwrotne podejście niż do prowadzenia samochodu - lubię prowadzić, jak zbyt długo nie mam okazji, to dręczy mnie syndrom abstynencki i wymyślam dowolny pretekst, żeby gdzieś pojechać. A rozmawiam z kolei na tyle, żeby załatwić sprawę, nie sprawia mi to przyjemności. "Zaoszczędź parę groszy i kup sobie iPoda no chyba, że chodzi o to aby pokazać swojego show phone'a... " No ale wtedy trzeba latać z dwoma pudełkami, więc też bez sensu. "Efekt końcowy będzie dokładnie taki sam jak w wypadku pecetów 95% rynku dla Androida i 5% dla iPhone'a." Nie ma powodów. Są różne zaszłości z przeszłości, które spowodowały, że Windowsy zajęły 95% (najpierw - kontrakt Gatesa z IBM w sprawie wyłączności na DOS, potem utrata przez IBM kontroli nad rynkiem po przegranym procesie z Compaq). To się nie odtworzy. 2010/09/06 13:51:20
@wo
Z mojego punktu widzenia tak akurat robi cały świat. (...) rzeczy w moim samochodzie tak potrzebnej jak antywirus na Macbooka. Okidoki tylko chyba nikt z nich nie twierdzi, że jeżdżenie samochodem jest jedną z mniej ważnych funkcji samochodu? No sorry ale jeśli cechą wbudowaną samochodu jest problem z jeżdżeniem to go wywalasz na szrot, a nie twardo stoisz na stanowisku, że no ten tego prawda że on nie jeździ ale za to ma świetny GPS. Nazwy marek handlowych (...) Hmmm czyli mówiąc inaczej następujące fakty nie maja nic wspólnego z tym, że iPhone jest telefonem: 1) Nazwa. 2) Dystrybucja poprzez sieci telefonii komórkowej. 3) No i na sam koniec opis tego produktu na stronie Apple "Przystępując do tworzenia telefonu iPhone 4 (...)" To jest czysty zbieg okoliczności, przypadek tak czysty jak nie przymierzając rozpad jądra atomowego... 2010/09/06 14:00:49
@wo
"Kiedy z kolei Apple robi odwrotnie, tzn. specjalnie w instalatorze MacOS X ustawia wysoko poprzeczkę sprzętową, żeby się nie dało zainstalować na modelu sprzed 3 lat, to z kolei sieć jest pełna narzekań oraz porad "jak to obejść". Do wyguglania są np. skargi Januarego III, że MacOS X nie chce się zainstalować na PowerMaku 9600 i opisy hacków do obejścia." Co prawda Linuksa zainstalujesz na wszystkim, ale ja przecież rozumiem, że nowego systemu nie wypuszcza się na 5-letni złom. Nie przypominam sobie, bym gdziekolwiek narzekał, że nie mogłem wypróbować Windowsa 7 na laptopie sprzed październikowej zmiany. Tutaj jestem z Tobą - jeśli OS X chodzi krapowato na PowerMaku 9600, to dobrze, że go tam nie udostępniają. Analogicznie - jeśli iOS 4 chodzi krapowato na iPhonie 3G, to nie powinni go na niego wypuszczać (a przynajmniej nie tak prostą metodą), nie uważasz? "To fakt - telefonowanie to dla mnie tylko jedna z wielu funkcji Ajfona. Wcale nie najważniejsza. Większy szlag by mnie trafiał od, bo ja wiem, problemów ze słuchaniem muzyki." Ja w ogóle uważam, że smartfony są dla ludzi, którzy będą często korzystać z ich dodatkowej funkcjonalności. W szczególności, często przeglądać internet, często słuchać muzyki, itd. Jeśli komuś NAPRAWDĘ zależy na niezawodności dzwonienia i tylko na tym to sobie kupi tanią Nokię (teraz wszystko wspiera 3G), która mu będzie trzymać na baterii 10 dni. I to jest jakaś wartość. Choć ja też lubię długo rozmawiać i raczej nie kupiłbym telefonu zrywającego połączenia. @yellow_tiger "I tak doszliśmy do wniosku, że telefonowanie jest jedną z mniej istotnych funkcji telefonu:)" IIRC w standardzie 4G to jest nawet wprost powiedziane, że transfer danych jest tak samo priorytetowy, jak rozmowy. :) @eli.wurman "sprawdzić, czy nie Orange" We shall praise the Orange menu! 2010/09/06 14:01:36
Wydaje mi się, ża analogia z iphonem i samochodem z przyciskiem do otwierania szyb nie jest do końca trafiona. Gdyby iphone był samochodem, to owszem, miałby taki przycisk, ale byłyby 2 opcje do ustawienia, albo szyby całkowicie otwarte, albo zamknięte. Raczej nie miałby też ustawiania pozycji kierownicy ani fotela, przecież kierowca może wymyślić sobie że usiądzie zbyt daleko, zbyt nisko, a kierownicę ustawi jakoś niewygodnie i z pewnością spowoduje wypadek!
Osobiście mam wrażenie że iphone się zmienia na plus, z tego co wiem w wersji 4 można już wrzucać min. filmiki, cbr, i pdf bezpośrednio do odpowiednich programów. No i można w końcu mieć tapetę pod ikonkami! How cool is that? ;) 2010/09/06 14:01:50
@tiger
"Okidoki tylko chyba nikt z nich nie twierdzi, że jeżdżenie samochodem jest jedną z mniej ważnych funkcji samochodu?" Ale zapewne jest wielu ludzi, ktory wystarcza rozwiązanie "takie sobie" - typu napęd wyłącznie na przednią oś i silnik w układzie rzędowym. Razem z wszystkimi wadami takimi jak podsterowność i wysoki środek ciężkości. "No sorry ale jeśli cechą wbudowaną samochodu jest problem z jeżdżeniem to go wywalasz na szrot" Ale to nie jest tak, że z Ajfona się nie da dzwonić. Natomiast zapewne rzeczywiście jako telefon jest odpowiednikiem takiego, powiedzmy, Volkswagena Passata. No po prostu jeździ i to wszystko co się da o tym dobrego w tej materii powiedzieć. "To jest czysty zbieg okoliczności, przypadek tak czysty jak nie przymierzając rozpad jądra atomowego..." A ktoś mowi, że nie jest telefonem? Trochę się zgubiłem co do Twojej tezy. 2010/09/06 14:02:45
@szybkowar
"Osobiście mam wrażenie że iphone się zmienia na plus, z tego co wiem w wersji 4 można już wrzucać min. filmiki, cbr, i pdf bezpośrednio do odpowiednich programów" Przepraszam Cię, ale teraz po prostu pokazujesz swoją koncertową niewiedzę. Czy możesz się pójść nią popisywać gdzie indziej? 2010/09/06 14:05:32
Ale prawdopodobnie żeby w ogóle go zaobserwować, trzeba rozmawiać bardzo długo (?)
Właśnie problem polega na tym, że jest to t.z. zjawisko random. Czasami nawet po pierwszym zdaniu jest już po ptokach a czasami wsio jest okidoki nawet po 15 minutach. Co śmieszniejsze występuje ono niezależnie od lokalizacji i czasu. No ale wtedy trzeba latać z dwoma pudełkami, więc też bez sensu. 100% zgoda. Nie ma powodów. Są różne zaszłości z przeszłości, które spowodowały, że Windowsy zajęły 95% (najpierw - kontrakt Gatesa z IBM w sprawie wyłączności na DOS, potem utrata przez IBM kontroli nad rynkiem po przegranym procesie z Compaq). To się nie odtworzy. Zgadza się, ale w momencie gdy IBM przegrał z Compaq'iem na rynku nadal był jakby nie patrzył MacOS, był OS2 że o Unix'ach nie wspomnę. Z jakiś powodów to właśnie Win jest wielkim znienawidzonym monopolistą a nie MacOS. Jedynym ważnym powodem było to, że MacOS był dostępny na jeden model (ok. dwa modele) jednego producenta, który(e) kosztował(y) krocie, a Win na tysiące modeli setek producentów, na które każdy mógł sobie pozwolić. Dokładnie tak samo będzie ze smartphonami. Po prostu jeśli 90% producentów smartphone'ów będzie instalować Androida a jeden iOS to sorry Mallory ale jest tylko kwestią czasu aż iOS stanie się systemem niszowym dokładnie tak samo jak MacOS. Mnie tam osobiście Android ani ziębi ani grzeje, ot OS jak OS tyle, że każdy może go sobie zainstalować w przeciwieństwie do iOS. 2010/09/06 14:06:11
@mgol
"Analogicznie - jeśli iOS 4 chodzi krapowato na iPhonie 3G, to nie powinni go na niego wypuszczać (a przynajmniej nie tak prostą metodą), nie uważasz? " Ja tylko odnoszę się do Twojej uwagi dotyczącej liczby skarg na forach. Te skargi miałbyś niezależnie od tego, czy system chodzi na starym sprzęcie czy nie. Najwyżej same skargi brzmiałyby inaczej. "Ja w ogóle uważam, że smartfony są dla ludzi, którzy będą często korzystać z ich dodatkowej funkcjonalności." Egzaktly. Dla mnie selling pointem Ajfona są aplikacje. "Choć ja też lubię długo rozmawiać i raczej nie kupiłbym telefonu zrywającego połączenia" Mi nie zrywa. "We shall praise the Orange menu!" A co to właściwie jest? Bo mój pracodawca przeniósł mój służbowy numer (z powrotem) do Orange, ale się jeszcze nie zetknąłem z "Orange Menu"? Potrzebuję tego do obsługi Ajfona? 2010/09/06 14:08:35
@yellow
"Właśnie problem polega na tym, że jest to t.z. zjawisko random. Czasami nawet po pierwszym zdaniu jest już po ptokach a czasami wsio jest okidoki nawet po 15 minutach. Co śmieszniejsze występuje ono niezależnie od lokalizacji i czasu" Mamy więc tutaj Twoją opinię - człowieka, który wie tyle, ile wyczytał w Internecie. Oraz moją, człowieka, który używa tego telefonu od dwóch lat. Naturalnie, to pierwsze jest bardziej przekonujące. Moim skromnym zdaniem, problem polega na tym, że nie zaobserwowałem tego problemu. Stad hipoteza, że to dlatego, że ogólnie nie zdarzają mi się godzinne rozmowy. "Zgadza się, ale w momencie gdy IBM przegrał z Compaq'iem na rynku nadal był jakby nie patrzył MacOS" Bzdura. Mógłbyś się trochę douczyć? "Po prostu jeśli 90% producentów smartphone'ów będzie instalować Androida a jeden iOS to sorry Mallory ale jest tylko kwestią czasu aż iOS stanie się systemem niszowym dokładnie tak samo jak MacOS." Nie ma powodów. 2010/09/06 14:16:59
@m_gol
IIRC w standardzie 4G to jest nawet wprost powiedziane, że transfer danych jest tak samo priorytetowy, jak rozmowy. :) Hmm czyli nadal rozmowy są priorytetowe... @wo A ktoś mowi, że nie jest telefonem? Trochę się zgubiłem co do Twojej tezy. Nikt nie mówi, że to nie jest telefon (chyba?), tylko mnie trochę rozśmieszyłeś mówiąc, że telefonowanie jest jedną z mniej istotnych funkcji telefonu. Tyle. Potem było płyniecie po bandzie coraz bardziej krzywej:) Ale zapewne jest wielu ludzi, ktory wystarcza rozwiązanie "takie sobie" - typu napęd wyłącznie na przednią oś i silnik w układzie rzędowym. Razem z wszystkimi wadami takimi jak podsterowność i wysoki środek ciężkości. Pewnie tak. Ale to nie jest tak, że z Ajfona się nie da dzwonić. Natomiast zapewne rzeczywiście jako telefon jest odpowiednikiem takiego, powiedzmy, Volkswagena Passata. No po prostu jeździ i to wszystko co się da o tym dobrego w tej materii powiedzieć. Ok. 2010/09/06 14:17:27
@wo
""We shall praise the Orange menu!" A co to właściwie jest? Bo mój pracodawca przeniósł mój służbowy numer (z powrotem) do Orange, ale się jeszcze nie zetknąłem z "Orange Menu"? Potrzebuję tego do obsługi Ajfona?" Orange menu to takie dodatkowe menu dodawane przez Orange do sprzedawanych przez niego telefonów. Jako że iPhone'a masz swojego, to pewnie Cię to mało obchodzi (no i nie wiem, czy na ten telefon w ogóle to wydają). Generalnie to niezależnie od tego, co to menu udostępnia (na żywo nigdy nie widziałem) Sieć jest pełna narzekań, że soft telefonów potrafi dostać porządnego laga z powodu samej obecności tego menu, że blokuje niektóre funkcje telefonu itp. A przynajmniej takie narzekania słyszałem w kontekście mojego SE K800i, który jakieś 3 lata temu był dość popularny. Szybki gugiel po "Orange menu" pokazuje dość dużą liczbę stron z tekstem "jak usunąć". 2010/09/06 14:26:10
@mgol
"(no i nie wiem, czy na ten telefon w ogóle to wydają)." Cały urok Apple: nikt nie ma prawa nic wydać na ten telefon bez zgody Apple. Operator komórkowy sprzedaje Ci Ajfona jako czarną skrzynkę - nie ma prawa sam tam nic instalować. Gugiel pod "iphone orange menu" zwraca jakieś przypadkowe zbitki :-). @tiger "Nikt nie mówi, że to nie jest telefon (chyba?), tylko mnie trochę rozśmieszyłeś mówiąc, że telefonowanie jest jedną z mniej istotnych funkcji telefonu. " Smartfon właśnie tym się różni od "po prostu fona", ze telefonowanie jest na nim tylko jedną z wielu funkcji. Ja bym w ogóle nie kupił Ajfona, gdyby nie aplikacje i doskonała integracja z Ajtjunsami. To jest dla mnie selling point. Co do samego telefonowania - wystarczy mi, że jest. 2010/09/06 14:38:13
Mamy więc tutaj Twoją opinię - człowieka, który wie tyle, ile wyczytał w Internecie.
Bzzzz blad. Ja tego w internecie nie wyczytałem tylko zostałem o tym poinformowany przez znajomków gdy się ich pytałem czy są zadowoleni z iPhona bo właśnie zamierzałem sobie go kupić. Odpowiedzi były wyjątkowo zgodne i z grubsza wyglądały tak: "Zajebisty sprzęt, który całkowicie zmienił moje życie ale jako telefon to on jest do bani." Bzdura. Mógłbyś się trochę douczyć? T.z. co? Rozumiem, że MacOS nie było na rynku? Oświeć mnie na jakim systemie chodziły Macintoshe? Na MsDos'ie? A może na Unixie? A może Apple II chodziły na MsDos'ie? A nie wiem one chodziły na AppleDos! Wybacz ale o ile mnie pamięć nie myli to proces Compaq'a z IBM o skopiowanie BIOSu skończył się w 84r, zdaje się, że wtedy był już pierwszy Mac. A może mówimy o innym procesie? Nie ma powodów. A dlaczego nie ma powodów? Bo nie ma... 2010/09/06 14:42:21
@No ale wtedy trzeba latać z dwoma pudełkami
Przecież dzwonić możesz z budki telefonicznej. 2010/09/06 14:54:34
@yellow
"Bzzzz blad. Ja tego w internecie nie wyczytałem tylko zostałem o tym poinformowany przez znajomków" Och! No to oczywiście zasadniczo zmienia sprawę. Jesteś niezaprzeczalnym ekspertem od eksploatacji Ajfona. "Rozumiem, że MacOS nie było na rynku?" Oczywiście. "Oświeć mnie na jakim systemie chodziły Macintoshe?" Nazywał się po prostu System - nie miał osobnej nazwy rynkowej bo nikt nie myślał o wypuszczaniu go na rynek. Nazwa MacOS pojawia się w 1996 (razem z dopuszczeniem klonów). "A dlaczego nie ma powodów? Bo nie ma..." "A dlaczego są? Bo są" - przecież sam "argumentujesz" na tej zasadzie. 2010/09/06 14:56:25
@wo
Przepraszam Cię, ale teraz po prostu pokazujesz swoją koncertową niewiedzę. Czy możesz się pójść nią popisywać gdzie indziej? Nie próbuję się popisywać. Tak mówił mi znajomy który ma ip4. Podobno może sobie wrzucić dowolny film do programu yxplayer, czy komiksy do programu od cbrów, pewnie robi to przez itunes, ale na sposób podobny raczej do przeciągania plików niż synchronizacji. Ale jeśli masz jakieś bardziej wiarygodne źródło, to ja chętnie przeczytam. 2010/09/06 14:58:19
@wo
Już sobie znalazłem www.mobilesoft.kr/ipad.html To jednak trochę co innego niż automagiczne plejlisty za którymi z resztą nie przepadam. 2010/09/06 14:58:34
@szybkowar
pewnie robi to przez itunes, ale na sposób podobny raczej do przeciągania plików niż synchronizacji Przecież dowolny folder z muzyką mogę bezpośrednio z findera przeciągnąć na wybraną playlistę na iPodzie (albo nie na playlistę, tylko do "Music"). Pod windowsem to zresztą działa tak samo. 2010/09/06 15:04:48
@szybokowar
"Nie próbuję się popisywać. Tak mówił mi znajomy który ma ip4. " Ale dlaczego uważasz, że tak jest dopiero od jakiejś wersji? Tak jest od iTunes w wersji 1.0. 2010/09/06 15:24:53
@krasnoludki w iTunes
No ludzie wiedzący lepiej od krasnoludków (i mający na to czas) mogę się przestawić na "ręcznie zarządzaj muzyką" czy coś takiego (cytat z pamięci). 2010/09/06 15:27:23
@wo
Och! No to oczywiście zasadniczo zmienia sprawę. Jesteś niezaprzeczalnym ekspertem od eksploatacji Ajfona. A czy ja twierdzę, że jestem? Jedynie napisałem to co przekazały mi 4 osoby. Jeśli twierdzisz, że one z jakiś powodów mówiły mi nieprawdę to ja nie mam więcej pytań. Nazywał się po prostu System - nie miał osobnej nazwy rynkowej bo nikt nie myślał o wypuszczaniu go na rynek. Nazwa MacOS pojawia się w 1996 (razem z dopuszczeniem klonów). Bosko! Przepraszam najmocniej. Już się poprawiam i przeformułowuję moją poprzednią wypowiedź: Zgadza się, ale w momencie gdy IBM przegrał z Compaq'iem na rynku nadal był jakby nie patrzył System (poprzednik MacOS), był PCDOS (poprzednik OS2) że o Unix'ach nie wspomnę. Z jakiś powodów to właśnie Win jest wielkim znienawidzonym monopolistą a nie MacOS. Jedynym ważnym powodem było to, że System był dostępny na jeden model (ok. dwa modele) jednego producenta, który(e) kosztował(y) krocie, a DOS (poprzednik Win) na tysiące modeli setek producentów, na które każdy mógł sobie pozwolić. Prawda, że zmienia to fundamentalnie sedno wypowiedzi? Acha czy mam szczegółowo napisać czy to był System 1, 1.01 czy może 1.123? To też zapewne jest bardzo ważne dla sedna argumentacji, czyż nie? Bo są" - przecież sam "argumentujesz" na tej zasadzie. Wybacz ale chyba nie. W końcu napisałem dlaczego tak uważam, ale jeśli ten argument umknął to proponuje przeczytać to co napisałem powyżej i poniżej. W ramach powtorki: 1) MacOS (nieważne jak go zwal i w której wersji) był dostępny na jeden model jednego producenta 2) Win (nieważne jak go zwal i w której wersji) był dostępny na X modeli Y producentów. 3) Apple były znacznie droższe od Win, wiec ludzie kupowali Win. 4) Co spowodowało wylew oprogramowania na Win i jakby nie patrzył obecnie MacOS to jest nisza. 5) To samo ma miejsce dzisiaj. iOS jest dostępny na jeden telefon jednego producenta. 6) Android jest dostępny na X telefonów Y producentów. 7) iPhone jest drogi, Android niekoniecznie. Jest tylko kwestią czasu gdy udział iPhonów w rynku spadnie do poziomu niszowego. 8) Co spowoduje wylew oprogramowania na Androida i spowoduje sprowadzenie iOS do niszy. 2010/09/06 15:33:49
5) To samo ma miejsce dzisiaj. iOS jest dostępny na jeden telefon jednego producenta.
6) Android jest dostępny na X telefonów Y producentów. 7) iPhone jest drogi, Android niekoniecznie. Jest tylko kwestią czasu gdy udział iPhonów w rynku spadnie do poziomu niszowego. 8) Co spowoduje wylew oprogramowania na Androida i spowoduje sprowadzenie iOS do niszy. Już za pół roku. 2010/09/06 15:35:32
@tiger
"na rynku nadal był jakby nie patrzył System" Ale to też nieprawda. On nie był na rynku jako produkt, który można kupić. Był zapisany w ROM jednej maszyny. To jakbyś pisał, że na rynku jest firmware drukarki. "Prawda, że zmienia to fundamentalnie sedno wypowiedzi? " Tak, bo z poprzedniej zniknął ci DOS jako przyczyna sukcesu Windows. Windows wygrały jako ta graficzna nakładka na DOS, która gwarantuje pełną kompatybilność z DOS - a ludzie pokupowali sobie dużo rzeczy na DOS i bali się, że im nie pójdzie z konkurencyjnymi rozwiązaniami typu GEM Desktop. Tutaj właśnie analogia z Androidem się rozmija. Android nie ma dużej bazy aplikacji. Ma ją za to iOS. Wielu nabywców smartfonów zainwestowało po kilkadziesiąt-kilkaset euro w aplikacje i przesiadka na Androida w ogóle ich nie interesuje. Z kolei użytkownicy Androida przeważnie tylko "testują darmowe", bo system zakupów na Androida jest mało zachęcający do robienia zakupów. W efekcie ich następny telefon może być telefonem z innym systemem. Niekoniecznie iPhone, ofkors - ale iPhone kusić będzie licznymi ekskluziwami. Ludzie nie kupują przecież systemu dla systemu tylko dla aplikacji. "7) iPhone jest drogi, Android niekoniecznie. Jest tylko kwestią czasu gdy udział iPhonów w rynku spadnie do poziomu niszowego. 8) Co spowoduje wylew oprogramowania na Androida i spowoduje sprowadzenie iOS do niszy." Jakbym kurna słyszał entuzjastów Windows Mobile, Symbiana i PalmaPre sprzed dwóch lat. A jeszcze niezależnie od nich byli kolesie od "przyszłością urządzeń mobilnych jest Java". 2010/09/06 17:42:00
"Wielu nabywców smartfonów zainwestowało po kilkadziesiąt-kilkaset euro w aplikacje i przesiadka na Androida w ogóle ich nie interesuje."
przeciez wlasnie te osoby wydaly na kupno iphone po kilkadziesiat-kilkaset euro wiecej niz gdyby byly zdecydowaly sie na craponokie et al. dlaczego mialyby wahac sie kolejnym razem? "W efekcie ich następny telefon może być telefonem z innym systemem. Niekoniecznie iPhone, ofkors - ale iPhone kusić będzie licznymi ekskluziwami." bez zarzucenia idei o w miare jednolitej platformie iphonowej (wydajnosc,api) nie ma szans, ze bedzie ich wiele. a jesli tak sie stanie, dla dewelopera zasadniczo ios nie bedzie sie roznil od androida. no moze poza jednym: mniejszym udzialem w rynku. 2010/09/06 17:45:41
@splicer
"przeciez wlasnie te osoby wydaly na kupno iphone po kilkadziesiat-kilkaset euro wiecej niz gdyby byly zdecydowaly sie na craponokie et al. dlaczego mialyby wahac sie kolejnym razem? " Przecież właśnie te osoby nie kupiły craponokii et al. Dlaczego miałyby się na nią skusić kolejnym razem? Jaki jest "selling point" Androida, który spowoduje, że ktoś przesiądzie się z iOS? "bez zarzucenia idei o w miare jednolitej platformie iphonowej (wydajnosc,api) nie ma szans, ze bedzie ich wiele." Nie ma związku. Przedtem pięknym ekskluziwem był "Doom Resurrection", teraz jest nim "Epic Citadel". Ten drugi ma po prostu wyższe wymagania (wymaga obecnego modelu lub poprzedniego; nie przed-poprzedniego ani nie przed-przedpoprzedniego). 2010/09/06 17:46:43
Odnośnie lojalności wobec systemu dostępne są nawet badania które to potwierdzają:
"Another strong point is made by looking at the loyalty statistics of current smartphone users. They note that 89% of iPhone users and 71% of Android users intend to maintain their current operating system on their next phone purchase. One possible explanation for this loyalty is the expensive volume of apps that consumers accumulate, which they would have to replace if they switched to another OS." link: www.phonearena.com/htmls/Is-Windows-Phone-7-too-little-too-late-article-a_13068.html 2010/09/06 21:08:18
A w najnowszym Wilq - ontopiczna rozmowa Wilq'a i Alcmana! Wilq mówi:
Steve Jobs powiedział: chłop to międzynarodowe bydlę. Wyciągnij takiego za kołnierz z tej bruzdy błota gdzie żre swoją brukiew, posadź na jakimś stanowisku w jakiejś korporacji czy innej redakcji, a potem daj mu iPhona, to taki chłop wszystko dla ciebie zrobi, żeby tylko do tej bruzdy nie wrócić/. To o mnie, to o mnie! Tyle zazdrościłem Kiamilowi że występuje w Wilq i się doczekałem! 2010/09/06 21:29:15
@yellow_tiger: "pomiędzy Mac'iem a Windows"
krapfoniarze: ludzie ktorzy nie potrafia odmieniac. 2010/09/07 01:07:45
"Przecież właśnie te osoby nie kupiły craponokii et al. Dlaczego miałyby się na nią skusić kolejnym razem? Jaki jest "selling point" Androida, który spowoduje, że ktoś przesiądzie się z iOS?"
szybkosc, integracja z chmurkami oraz narzedziami marketingowymi. w przyszlosci moze aplikacje bazujace na mesh networks. "Nie ma związku. Przedtem pięknym ekskluziwem był "Doom Resurrection", teraz jest nim "Epic Citadel". Ten drugi ma po prostu wyższe wymagania (wymaga obecnego modelu lub poprzedniego; nie przed-poprzedniego ani nie przed-przedpoprzedniego)." czyli jak sie ma androida 1.5...znaczy sie iphone 3g to ni chu chu? chlopaki z epic games juz zlali nie tak znow maly segment rynku iphonowego. za jakis czas zrobi to tworca programu porownywarki cen w lokalnych sklepach (bo multitasking, foo i shmoo). w rezultacie za dwa lata bedziez mial stan rynku androida ad 2010. z ta roznica, ze ty wowczas bedziesz pogrywal w "epic citadel 3" na starym-nowym iphone 6, a fanboy androida w "epic citadel redefined. holographic edition". 2010/09/07 07:25:38
@splicer
"czyli jak sie ma androida 1.5...znaczy sie iphone 3g to ni chu chu? " Jeśli ktoś ma teraz iPhone 3g, to właśnie kończy/skończyła mu się dwuletnia umowa, na którą go kupił dwa lata temu i rozgląda się teraz za najkorzystniejszą umową na jego następcę. "chlopaki z epic games juz zlali nie tak znow maly segment rynku iphonowego" Przeciwnie - taki znów mały. Trzymanie kompatybilności ze sprzętem sprzed 3 lat nie ma sensu. "w rezultacie za dwa lata bedziez mial stan rynku androida ad 2010" No nie, bo wtedy Androida pokona Palm Pre. 2010/09/07 09:32:25
@wo
Ale to też nieprawda. On nie był na rynku jako produkt, który można kupić. Był zapisany w ROM jednej maszyny. To jakbyś pisał, że na rynku jest firmware drukarki. Jeszcze raz po woli. System był dostępny na jeden (dwa) modele jednego producenta. MsDos na setki modeli dziesiątek producentów. Chciałeś mieć System musiałeś kupić sobie Apple, teraz chcesz mieć iOS musisz kupić iPhone'a. Chcesz mieć Androida możesz obecnie wybierać spomiędzy kilkunastu - kilkudziesięciu modeli kilku(nastu?) producentów. Analogia jest pełna. Nie ma żadnego znaczenia czy System był zapisany w ROM'ie czy nie, ważne jest tylko to, że nie był dostępny na żaden inny komputer poza Apple. Naprawdę tak trudno jest to zrozumieć? Co do bazy oprogramowania, to popularność programów pod DOS'a nie wzięła się z niczego a właśnie z tego, że był to popularny system operacyjny. Cała reszta jest tego pochodną. Dokładnie tak samo sprawy będą się miały z Androidem, w momencie gdy stanie się on (co już się dzieje) popularnym systemem to nastąpi wysyp oprogramowania. Nie ma najmniejszego znaczenia, czy statystyczny użytkownik Androida będzie kupował więcej aplikacji czy mniej niż statystyczny użytkownik iOS po prostu następuje normalne skalowanie i do głosu dochodzą prawa wielkich liczb. Tutaj właśnie analogia z Androidem się rozmija. Android nie ma dużej bazy aplikacji. Zdefiniuj "duża". Obecnie na iOS jest dostępne coś ok. 250000 aplikacji a na Androida ok 100000, z tym, że już teraz sprzedaje się więcej komórek z Androidem niż z iOS...Za chwile na Androida będzie więcej aplikacji niż na iOS. Wynika to z prozaicznej przyczyny o której pisałem powyżej. Idę o zakład (powiedzmy o flaszkę Siwuchy), że za rok baza oprogramowania na Androida będzie większa niż baza oprogramowania na iOS. Ludzie nie kupują przecież systemu dla systemu tylko dla aplikacji. Niektórzy tak, inni nie. Większość kupuje telefon bo im się on podoba i mogą sobie na niego pozwolić (czytaj ma mieć dotykowy ekran i kosztować tyle co nic). O ile się orientuję obecnie nie ma problemu z zakupem telefonu z Androidem za 1 PLN/$/Euro/cokolwiek a jest dość poważny problem z zakupem telefonu z iOS (czytaj iPhone) za 1 PLN/$/Euro/cokolwiek, nie wspominając o prepaidach (Android - no problem, iPhone - mission impossible). Mówiąc innymi słowy to co teraz rozumiemy pod pojęciem "smartphone" (klasa najwyższa) za rok będzie normalnym telefonem, ten trend widać wyraźnie - sprzedaż smartphone'ów w ogólniej sprzedaży komórek rośnie rok w rok o kilka procent. O ile w wypadku Androida możesz wybrać telefony z segmentu premium, z segmentu middle i t.z. foot soldier o tyle w wypadku iOS wybór jest iście fordowski i sprowadza się do pytania 32 czy 16 GB. Tu naprawdę nie trzeba być wróżką aby przewidzieć jak to się skończy. Znowu analogia pomiędzy Apple a PC jest pełna. W okolicach 81r Apple miało 6cio krotnie większy udział w rynku niż PC dwa lata później PC miał 3 krotnie większy udział niż Apple... Jakbym kurna słyszał entuzjastów Windows Mobile, Symbiana i PalmaPre sprzed dwóch lat. A jeszcze niezależnie od nich byli kolesie od "przyszłością urządzeń mobilnych jest Java". Rożnica jest zasadnicza i polega z grubsza na tym, że o ile udział Win i Palma w rynku rok w rok był z grubsza taki sam (o ile nie malał) o tyle udział Androida rośnie w postępie zbliżonym do geometrycznego. Obecnie sprzedaje się więcej telefonów z Androidem niż z iOS... Za rok dwa to będzie 4-5 razy więcej jeśli nie lepiej. Co do Symbiana to mam takie dziwne wrażenie, że pogłoski o jego śmierci są lekko przesadzone niemniej wydaje mi się, że z czasem ten system umrze śmiercią naturalna. Wynika to z grubsza z tych samych powodów dla których iOS zostanie sprowadzony do niszy. Tyle, że zamiast jeden-model-jeden-producent będziemy mieli wiele modeli jednego producenta. O ile obecnie jest on jeszcze instalowany przez innych producentów niż Nokia (np. SE Vivaz) o tyle już za chwile nie będzie, czego SE jest najlepszym przykładem. Wszystko co nowe chodzi na Androidzie. 2010/09/07 09:37:18
@thejakub
krapfoniarze: ludzie ktorzy nie potrafia odmieniac. Dziękuję za miażdżącą, merytoryczną i jakże wiele wnoszącą do tematu krytykę. 2010/09/07 10:02:39
@yellow_tiger
"Znowu analogia pomiędzy Apple a PC jest pełna. W okolicach 81r Apple miało 6cio krotnie większy udział w rynku niż PC dwa lata później PC miał 3 krotnie większy udział niż Apple..." Nie wiem, czy Android wysunie się na prowadzenie, czy nie - sam bym zresztą chciał, by mu się polepszało, bo trochę mi szkoda trzech kafli na telefon, ale powyższe porównanie jest bez sensu. Jak duży był rynek komputerów w 1981? Apple sprzedało zaledwie 1,25 mln swoich Apple II na przestrzeni 1977-1993 i to był olbrzymi sukces! Przez 16 lat! Tymczasem w ciągu ok. 3,5 roku (2007 - 2010) sprzedano prawie 60 mln wszystkich iPhone'ów, z tego jakieś 25 mln w pierwszych trzech kwartałach 2010 (a jeszcze zostaje czwarty!). Nie ma takiej teorii, która wiązałaby w jakikolwiek sposób te dwie rzeczywistości. 2010/09/07 10:04:13
Pardon, palnąłem głupotę. Apple II sprzedało się w sumie między 5 a 6 milionów w podanym okresie (liczba 1,25 mln dotyczyła tylko modelu Apple IIGS), ale zupełnie nie zmienia to mojej argumentacji.
2010/09/07 10:07:29
@yellow
"Naprawdę tak trudno jest to zrozumieć? " Ludzie, którzy rzucają takie pytania retoryczne, przeważnie sami czegoś nie zrozumieli. Może przeczytaj to co ja piszę, ale powoli? Albo nawet jak mawiają krapfoniarze - "po woli"? "Obecnie na iOS jest dostępne coś ok. 250000 aplikacji a na Androida ok 100000," Tylko że te na Androida to przeważnie darmowy szajs, a wśród tych na iOS masz komercyjną bonanzę. "Co do bazy oprogramowania, to popularność programów pod DOS'a nie wzięła się z niczego a właśnie z tego, że był to popularny system operacyjny" Wzięła się z tego, że IBM PC dawał go w bundlu, a do innych systemów użytkownik musiałby sporo dopłacić. I - uwaga - zasadnicza przemiana dokonała się w czasach, w których PC mogłeś kupić tylko od jednego producenta. "Znowu analogia pomiędzy Apple a PC jest pełna. W okolicach 81r Apple miało 6cio krotnie większy udział w rynku niż PC dwa lata później PC miał 3 krotnie większy udział niż Apple... " To są czasy sprzed procesu z Compaq. Czyli: czasy, w których PC mogłeś kupić tylko od jednego producenta. Wniosek: błędnie fetyszyzujesz ten element. "Nie ma najmniejszego znaczenia, czy statystyczny użytkownik Androida będzie kupował więcej aplikacji czy mniej niż statystyczny użytkownik iOS po prostu następuje normalne skalowanie i do głosu dochodzą prawa wielkich liczb. " Jeśli użytkownik Androida będzie kupował mało aplikacji, to dojdzie prawo kurduplastych liczb. "Większość kupuje telefon bo im się on podoba i mogą sobie na niego pozwolić (czytaj ma mieć dotykowy ekran i kosztować tyle co nic). " I ci nie kupią aplikacji, a więc z punktu widzenia rynku aplikacji są elementem prawa małych liczb. "Rożnica jest zasadnicza i polega z grubsza na tym, że o ile udział Win i Palma w rynku rok w rok był z grubsza taki sam (o ile nie malał) o tyle udział Androida rośnie w postępie zbliżonym do geometrycznego. " Zawsze tak jest na początku. 2010/09/07 11:13:02
@wo
Ludzie, którzy rzucają takie pytania retoryczne, przeważnie sami czegoś nie zrozumieli. Może przeczytaj to co ja piszę, ale powoli? Acha... to weź mi wyłuszcz czego to nie zrozumiałem. Naprawdę jestem ciekawy... może System był dostępny na inne komputery niż te produkowane przez Apple? A może teraz iOS jest dostępny na inne telefony niż te produkowane przez Apple? Weź mnie merytorycznie zmiażdż, pliz! Albo nawet jak mawiają krapfoniarze - "po woli"? Nie ma to jak przyczepić się do błędów pisowni... od razu humor się poprawia bo i a) wykazało się znajomością pisowni b) niejako z definicji obróciło się argumenty adwersarza w puch i c) okazało się wyższość moralną. Tylko że te na Androida to przeważnie darmowy szajs, a wśród tych na iOS masz komercyjną bonanzę. Oczywiście, że tak... masz na potwierdzenie tej tezy jakieś dowód czy tak jest bo tak jest? Wzięła się z tego, że IBM PC dawał go w bundlu, a do innych systemów użytkownik musiałby sporo dopłacić. I - uwaga - zasadnicza przemiana dokonała się w czasach, w których PC mogłeś kupić tylko od jednego producenta. Hmmm a w którym roku Compaq odpalił pierwszego PCta? Niech zgadnę w 82... I dopiero od 83 udział PCtow przewyższył udział Apple. Ale to dopiero początek w 83 Apple ciągle miało ok. 9%, potem się lekko poprawiło aby w przeciągu dosłownie trzech lat spaść do poziomu 5-6%. Ciekawe dlaczego tak się stało i jaki miało to związek z tym co napisałem poprzednio. Zapewne żaden, od kolejny zbieg okolicznosci. No sorry ale jeśli uważasz, że możliwość klonowania PC i instalowania na nich tego samego systemu operacyjnego (czytaj MsDos) nie miały nic wspólnego ze sprowadzeniem Apple do niszy to ja nie mam więcej pytań. To są czasy sprzed procesu z Compaq. Czyli: czasy, w których PC mogłeś kupić tylko od jednego producenta. Wniosek: błędnie fetyszyzujesz ten element. Patrz poprzedni punkt programu. Jeśli użytkownik Androida będzie kupował mało aplikacji, to dojdzie prawo kurduplastych liczb. No jasne wszak każdy głupi wie, że 1% do 200 milionów to mniej niż 10% od miliona.... I ci nie kupią aplikacji, a więc z punktu widzenia rynku aplikacji są elementem prawa małych liczb. Niektórzy nie kupują, niektórzy kupują. Dokładnie tak samo jak cześć ludzi kupujących PCty nie kupuje żadnego innego oprogramowania poza tym które dostają w pakiecie od producenta. A cześć się nie zadowala i kupuje. Jak widać z jakiś powodów ludzie ciągle piszą oprogramowanie, zdumiewające nieprawdaż? Powiem tak, jeśli masz 1% szansę na to, że ktoś kupi twój program napisany na PCta i nawet 100% szanse na to, że ktoś kupi ten sam program napisany na Apple to i tak sprzedasz ~2 razy więcej kopi programu na PCta niż na Apple. Taki prosty przykład praktycznego zastosowania prawa wielkich liczb. Zawsze tak jest na początku. No i zawsze na początku Win czy Palm sprzedawał więcej telefonów niż Apple... 2010/09/07 11:33:41
@m_gol
Sorry ale nie bardzo rozumiem jaki związek ma ilość sprzedanych Apple do ilości sprzedanych iPhone'ow. W tym samym okresie ilość sprzedanych PCtow znacząco przewyższyła ilość sprzedanych Apple i zapewne za chwilę będzie nieporównywalnie mała do ilości sprzedanych telefonów z Androidem. Porównanie jest o tyle sensowne, że widać powtórkę z rozrywki. Duży udział Apple na początku biegu potem pojawienie się konkurencji i jak mniemam finał będzie dokładnie taki sam. Wyobraź sobie sytuację w której wszyscy producenci telefonów (ok darujmy sobie Nokie) przerzucają się na Androida i w której następuje zmierzch tradycyjnych telefonów (pewnie za jakieś 2-3 lata udział smarphone'ow przekroczy 50% całego rynku). Co będziesz widział to mniej więcej taki obrazek: SE, LG, HTC, Samsung i pan Bóg jeden raczy wiedzieć kto jeszcze sprzedaje setki modeli telefonów z Androidem a Apple sprzedaje jeden góra dwa telefony z iOS... 2010/09/07 11:34:25
@yellow_tiger
"Powiem tak, jeśli masz 1% szansę na to, że ktoś kupi twój program napisany na PCta i nawet 100% szanse na to, że ktoś kupi ten sam program napisany na Apple to i tak sprzedasz ~2 razy więcej kopi programu na PCta niż na Apple." Od kiedy 0,9% 5%? A jakby dostosować te liczby tak, by to miało sens, to zapominasz o jeszcze trzeciej drodze - napisać program i na Windows, i na OS X. Którą to drogę wybierają producenci oprogramowania dość często... 2010/09/07 11:40:16
@yellow_tiger
"Porównanie jest o tyle sensowne, że widać powtórkę z rozrywki. Duży udział Apple na początku biegu potem pojawienie się konkurencji i jak mniemam finał będzie dokładnie taki sam." Non sequitur. Udział komputerów w rynku w latach '80 był tak żałośnie mały, że producenci oprogramowania mogli zlewać jakąkolwiek kompatybilność z istniejącym na rynku. Po prostu zdecydowana większość kupowanych komputerów szła w ręce ludzi, dla których to był pierwszy komputer, a reszta się musiała dostosować. Teraz sytuacja jest inna, gdyż Apple ma na tyle duży udział w rynku smartfonów (i rynek nie rozwija się AŻ TAK dynamicznie), że nie da się go pominąć. Piszę z głowy, jeśli masz jakieś konkretne statystyki, które zadadzą kłam temu, co mówię, to poproszę. Nie mówię, że Android nie przegoni iOS, nie wiem tego. Twierdzę tylko, że Twoje porównanie nie ma sensu, gdyż rzeczywistość, którą przypominasz wyglądała diametralnie inaczej. 2010/09/07 13:37:41
Od kiedy 0,9% 5%?
Bo się mi zero zgubiło, sorry.... miało być 10% i 100%. A jakby dostosować te liczby tak, by to miało sens, to zapominasz o jeszcze trzeciej drodze - napisać program i na Windows, i na OS X. Którą to drogę wybierają producenci oprogramowania dość często... Oczyścicie, że tak jest i ja się z tym w 100% zgadzam. Z czym się nie zgadzam to z opinią prezentowaną przez m.i.n. WO, że na iPhone'a to jest miód malina mnóstwo softu a na Androida zero, null i chała do kwadratu i tak już będzie po czasu kres bo iPhone the best jest i basta. Udział komputerów w rynku w latach '80 był tak żałośnie mały, że producenci oprogramowania mogli zlewać jakąkolwiek kompatybilność z istniejącym na rynku. Zgadza się. Po prostu zdecydowana większość kupowanych komputerów szła w ręce ludzi, dla których to był pierwszy komputer, a reszta się musiała dostosować. Tylko z jakiś przyczyn to były PCty a nie Apple.... Główną przyczyną w.g. mnie i nie tylko, było to zjawisko które jest dość dobrze opisane. Naprawdę nie bardzo rozumiem dlaczego na siłę próbuje się mu zaprzeczyć. Teraz sytuacja jest inna, gdyż Apple ma na tyle duży udział w rynku smartfonów (i rynek nie rozwija się AŻ TAK dynamicznie), że nie da się go pominąć. Oczyścicie, że Apple ma duży udział. Pytanie pozostaje; przez jaki czas ten udział będzie duży. W.g. mnie za lat kilka ten udział zmaleje do pi razy drzwi takiego jaki jest obecnie udział Apple w całkowitym rynku komórek z powodów które przedstawiłem uprzednio. Twierdzę tylko, że Twoje porównanie nie ma sensu, gdyż rzeczywistość, którą przypominasz wyglądała diametralnie inaczej. No właśnie nie wyglądała aż tak rożnie. W 81 udział Apple był na poziomie ok. 15% a w dwa(!) lata później spadł do niecałych 9% aby po następnych kilku latach spaść do 5%. Ja nie wieszcze, że za dwa lata udział iOS w rynku smartphone'ow spadnie do powiedzmy 5%, ale będzie on spadał jeśli Apple nie zmieni swojej polityki (a w to po prostu nie wierze, gdyż pod tym względem oni są całkowicie niereformowalni). Do tego dochodzi drugie zjawisko p.t. wypieranie tradycyjnych komórek przez smartphone'y. No sorry ale jeśli ktoś wierzy w to, że koleś który do tej pory kupował sobie komórkę za 1PLN nagle kupi sobie iPhone'a za 3000PLN to ja mogę co najwyżej pogratulować rozbudowanej wyobraźni. W.g. mnie taki koleś kupi sobie Androida za 1 PLN i tyle. Ergo za lat ileś tam sytuacja będzie wyglądać ~dokładnie tak samo jak wygląda sytuacja na rynku pecetów. Android będzie dominującym systemem a iOS wyląduje w wysokodochodowej kilku procentowej niszy telefonów z górnej półki ze wszystkimi tego konsekwencjami. No chyba, że jak już pisałem nagle Apple zmieni swoją politykę na co się nie zanosi. Tyle. Mnie naprawdę Android ani ziębi ani grzeje ale fakt pozostaje faktem jest to pierwszy system na telefony który ma realną szansę zrobić to co zrobił MsDos/Windows dla pecetów. Jego udział rośnie naprawdę szybko, coraz więcej producentów ten system instaluje i co najważniejsze została już przekroczona masa krytyczna. Sprawy mają się tak, że obecnie w OHA (stowarzyszenie popierające i rozwijające Androida) są następujące firmy: HTC, LG, Motorola, Samsung, ASUSTek, Garmin, Huawei, Sony Ericsson, Toshiba, Dell, Acer i ZTE. A po drugiej stronie barykady mamy hmmm niech pomyśle... Apple (o win, palmie, czy RIM z oczywistych względów nie piszę), no i jest jeszcze Nokia. Do tego mam takie dziwne przeczucie, że jeśli (a właściwie kiedy) Nokia zrezygnuje z Symbiana to bynajmniej nie będzie instalować u siebie iOS tylko Androida... 2010/09/07 14:38:45
@yellow
"Acha... to weź mi wyłuszcz czego to nie zrozumiałem" Brak mi cierpliwości - przystępniej już nie będzie. Po prostu raz jeszcze przeczytaj moje kontrargumenty i się bardziej postaraj. "Nie ma to jak przyczepić się do błędów pisowni... od razu humor się poprawia" Niestety, na tym blogu musisz się bardziej postarać (a nawet po starać). "Oczywiście, że tak... masz na potwierdzenie tej tezy jakieś dowód czy tak jest bo tak jest? " Potwierdzenie tezy, że wśród ofert iTunes App Store masz dużo komercyjnych aplikacji komercyjnych deweloperów, a w Android Market dominuje darmówka, a komercyjni się dopiero przymierzają? A ktoś ją w ogóle tu kwestionuje? "Zapewne żaden, od kolejny zbieg okolicznosci." "Od"? Od kogo? "Ciekawe dlaczego tak się stało i jaki miało to związek z tym co napisałem poprzednio" A jeszcze ciekawsze, jaki miało związek z tym, co ja napisałem poprzednio. Otóż ja pisałem o dużo ważniejszym czynniku. "No jasne wszak każdy głupi wie, że 1% do 200 milionów to mniej niż 10% od miliona.... " Ale to raczej nie będzie tak, że Android będzie górować o dwa rzędy wielkości. "Taki prosty przykład praktycznego zastosowania prawa wielkich liczb. " Owszem, ale tutaj masz już ugruntowaną przewagę liczebną jednego systemu na drugim. W aplikacjach na smartfony i tablety - nie. "Z czym się nie zgadzam to z opinią prezentowaną przez m.i.n. WO, że na iPhone'a to jest miód malina mnóstwo softu a na Androida zero, null i chała do kwadratu i tak już będzie po czasu kres bo iPhone the best jest i basta. " Jeszcze raz kłamliwie przedstawisz moją tezę, a wylecisz. "Tylko z jakiś przyczyn to były PCty a nie Apple.... " Z takich, że IBM był wtedy potęgą z ugruntowaną od dziesięcioleci pozycją w działach zakupu u klientów korporacyjnych. A Apple był na rynku obecny od 5 lat i silną pozycję miał głównie u nabywców indywidualnych i w edukacji. "Oczyścicie, że Apple ma duży udział." Co zresztą rozwala całą Twoją rzekomą analogię, bo Apple nie miało tak silnej pozycji na rynku ośmiobitowców w roku 1981. "W.g. mnie taki koleś kupi sobie Androida za 1 PLN i tyle." Ale na rynku aplikacji on też wyda z 1 PLN, przez "wyślij SMS i wpisz kod". Podczas gdy przeciętny użytkownik iPhone ściągnął 54 aplikacje, w tym sporo płatnych (54 aplikacje na jedno sprzedane urządzenie!). W tym samym czasie przeciętny użytkownik smartfonów Nokii ściągnął jedną aplikację (i pewnie było to tak traumatyczne doznanie, ze nie probował więcej). "Mnie naprawdę Android ani ziębi ani grzeje ale fakt pozostaje faktem jest to pierwszy system na telefony który ma realną szansę zrobić to co zrobił MsDos/Windows dla pecetów." No i to już wystarcza, żeby go nie lubić. 2010/09/07 15:27:43
@wo
""Mnie naprawdę Android ani ziębi ani grzeje ale fakt pozostaje faktem jest to pierwszy system na telefony który ma realną szansę zrobić to co zrobił MsDos/Windows dla pecetów." No i to już wystarcza, żeby go nie lubić." Mnie się oczywiście dominacja Windowsa nie podoba, ale ew. dominacja OS X nie podobałaby mi się jeszcze bardziej. Dzięki temu, że wiodący system operacyjny działa na "wszystkim", mamy realną konkurencję sprzętową na rynku. I dobrze. Apple wybiera sobie konkretne komponenty (np. procesory tylko Intela) i gdyby ta strategia się upowszechniła, stworzyłoby nam się za chwilę mnóstwo sprzętowych monopoli. Klienci Apple też by na tym przy okazji stracili, bo sprzęt musiałby podrożeć. Dlatego uważam, że tani system na tanie komputery powinien chodzić na możliwie wielu urządzeniach. @yellow_tiger Jeszcze ad. Androida - nie wiem, czy tak łatwo pójdzie mu wykaszanie konkurencji różnej od iOS. Takie np. urządzenia RIM trzymają się dość mocno i w biznesie mają uznanie. Nie sądzę też, by przestały się sprzedawać telefony za 400 zł (bez abonamentu) w stylu Sony Ericssonów z ekranem 2'', bo są tanie, a pozwalają (oprócz dzwonienia) na korzystanie z internetu i używanie programów napisanych w Javie. I trzymają na baterii tydzień. A po rozwoju Androida widać, że on będzie bardziej celował w telefony z dużym wyświetlaczem, a tych raczej nie kupisz za złotówkę w abonamencie na 25 zł. Po prostu wiadomo było, czego chcieć od peceta - ma być możliwie mocny. Teraz jeszcze doszły "fanaberie" typu dobry ekran, cicha obudowa itp., ale podstawowy cel pozostaje jasny. W przypadku komórek możesz mieć wiele upodobań - multimedialność + internet (iPhone i lepsze Androidy), uniwersalność + długi czas na baterii (choćby te Sony Ericssony), albo - idąc jeszcze dalej - niezniszczalność (cały czas spotykam ludzi używających Nokii 3330 i podobnych). 2010/09/07 15:37:02
Brak mi cierpliwości - przystępniej już nie będzie. Po prostu raz jeszcze przeczytaj moje kontrargumenty i się bardziej postaraj.
Tu bynajmniej nie o cierpliwość chodzi, wszak cały czas piszesz ale o brak argumentacji. Sorry ale inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. Zresztą co ja się będę produkował, poczekamy 3-4 lata i zobaczymy jak się sprawy będą miały. Moja teza jest prosta za 3-4 lata udział iOS w rynku spadnie do ok 10-15% a udział Androida wzrośnie do ok. 50%. Ok? Otóż ja pisałem o dużo ważniejszym czynniku. To było coś ważniejszego od możliwości klonowania pecetów i instalowania na nich MsDos'a? A już wiem! "Z takich, że IBM był wtedy potęgą z ugruntowaną od dziesięcioleci pozycją w działach zakupu u klientów korporacyjnych. A Apple był na rynku obecny od 5 lat i silną pozycję miał głównie u nabywców indywidualnych i w edukacji." No i sprawa jasna... Aż się prosi zapytać jak w.g. Ciebie wyglądałby rynek pecetów gdyby IBM PC nie był otwarty na klonowanie. Ale to raczej nie będzie tak, że Android będzie górować o dwa rzędy wielkości. Wystarczy o rząd. Owszem, ale tutaj masz już ugruntowaną przewagę liczebną jednego systemu na drugim. W aplikacjach na smartfony i tablety - nie. A z czego wynika ta przewaga i jak ma ona związek z ilością komputerów/komórek dostępnych z danym systemem operacyjnym? Zadam takie proste pytanie czy istnieje związek pomiędzy ilością oprogramowania a ilością sprzętu mogącego to oprogramowanie użyć? I pytanie numer dwa, czy fakt, że iOS jest dostępny na jeden model telefonu a Android na kilkadziesiąt kilkunastu producentów i gdy sprzedaż telefonów z Androidem przewyższyła sprzedaż telefonów z iOS nie implikuje, że za chwilę to właśnie Android będzie dominującym systemem? Do tego się cała sprawa sprowadza. A jeśli ktoś nadal nie widzi analogi z rynkiem pecetów to ja na to już nic nie jestem w stanie poradzić. Ale na rynku aplikacji on też wyda z 1 PLN, przez "wyślij SMS i wpisz kod". Podczas gdy przeciętny użytkownik iPhone ściągnął 54 aplikacje, w tym sporo płatnych (54 aplikacje na jedno sprzedane urządzenie!). W tym samym czasie przeciętny użytkownik smartfonów Nokii ściągnął jedną aplikację (i pewnie było to tak traumatyczne doznanie, ze nie probował więcej). A konkretnie to dwie płatne, a szczegółowo rzecz ujmując to dwie płatne za 0.99$... Pytanie za 10 pkt. ile aplikacji ściągnął przeciętny użytkownik Androida? Pewnie jedną... "Od"? Od kogo? Rozumiem, że przez moją literówkę nie byłeś w stanie zrozumieć co napisałem. Nie dało rady, wiec trzeba było sprawę wyjaśnić u źródła... Jeszcze raz kłamliwie przedstawisz moją tezę, a wylecisz. A sorry może źle zrozumiałem ten tytuł "Android ssie" i kilka linijek niżej tekst: "W rezultacie człowiek, który będzie się kierował poradami portalowych mędrków wyląduje z telefonem, na który wychodzi mniej ciekawych nowych aplikacji - przez pierwszy miesiąc będzie się bawić porn-appsami typu pokaż cycki, a potem wyrzuci ten chłam i kupi Ajfona.". Najwyraźniej chodziło o to, że na Androida jest mnóstwo aplikacji tylko są one nieco starsze(eee?) i nieco gorszej jakości od tych na iOS ale generalnie rzecz ujmując to jest w sumie ok chlam tylko nieco niedopracowany. Co zresztą rozwala całą Twoją rzekomą analogię, bo Apple nie miało tak silnej pozycji na rynku ośmiobitowców w roku 1981. No fakt, nie miał. Jakby nie patrzył 15% to nie 25%... zasadnicza i kolosalna różnica... Równie zasadnicza i kolosalna będzie różnica za 3-4 lata 50% Android i 10% iOS. I też się okaże, że główne przyczyny takiego stanu rzeczy nie będą miały nic wspólnego z polityką jeden-system-jeden-model-jeden-producent. No i to już wystarcza, żeby go nie lubić. Rozumiem, że zdecydowanie fajniej jest gdy na rynku nie ma ustalonego standardu i gdy trzeba pisać aplikacje dla n systemów operacyjnych. Tak, tak jest zdecydowanie lepiej... dużo lepiej a właściwie to najlepiej. 2010/09/07 15:46:54
@mgol
"Mnie się oczywiście dominacja Windowsa nie podoba, ale ew. dominacja OS X nie podobałaby mi się jeszcze bardziej. Dzięki temu, że wiodący system operacyjny działa na "wszystkim", mamy realną konkurencję sprzętową na rynku. " Ale to nie musiał być ten system. Ponadto nawet nie musiało być tak, że jeden tak bardzo zdominuje rynek. @yellow "Sorry ale inaczej tego nie potrafię wytłumaczyć. " Nie szkodzi, widać przecież, że argumentacji po prostu nie rozumiesz. "Aż się prosi zapytać jak w.g. Ciebie wyglądałby rynek pecetów gdyby IBM PC nie był otwarty na klonowanie. " Nie był "otwarty", otworzono go wbrew intencjom IBM. "Wystarczy o rząd. " Nie wystarczy. Jeśli komórek z Androidem będzie tylko 10 razy więcej od sprzętu z iOS, to sytuacja, w której przeciętny użytkownik iOS kupuje kilkadziesiąt komercyjnych aplikacji a przeciętny użytkownik Androida - kilka, czynić będzie iOS atrakcyjniejszym dla deweloperów. "A z czego wynika ta przewaga i jak ma ona związek z ilością komputerów/komórek dostępnych z danym systemem operacyjnym? " Już pisałem - ze zbiegu okoliczności, który się już nie powtórzy. "A sorry może źle zrozumiałem ten tytuł "Android ssie" i kilka linijek niżej tekst:" Owszem, źle. Nigdy nie pisałem nic w stylu "na pewno się nic nie zmieni". "Jakby nie patrzył 15% to nie 25%... zasadnicza i kolosalna różnica..." Owszem, tym bardziej, że teraz ma pozycję "największego wolumenu sprzedaży na rynku aplikacji". Wtedy nie. "Rozumiem, że zdecydowanie fajniej jest gdy na rynku nie ma ustalonego standardu i gdy trzeba pisać aplikacje dla n systemów operacyjnych" Zdecydowanie fajniej jest, gdy ustalone standardy są fajniejsze. "Odpowiem jutro. " Nie zaśmiecaj mi bloga takimi wpisami. 2010/09/07 15:58:18
@yellow_tiger
"Moja teza jest prosta za 3-4 lata udział iOS w rynku spadnie do ok 10-15% a udział Androida wzrośnie do ok. 50%. Ok?" Ale jak Ty chcesz mierzyć ten udział? W liczbie odsłon www? Nieścisłe. W liczbie sprzedanych urządzeń? Ale jakie urządzenia bierzesz pod uwagę? Sony Ericsson K800i się liczy? (ma dostęp do internetu, obsługuje Operę Mini). A Nokia 3330? (teoretycznie ma dostęp do WAP, choć strasznie toporny). A telefon dla starszych od Rydzyka? 2010/09/07 16:06:14
@wo
Tylko że te na Androida to przeważnie darmowy szajs, a wśród tych na iOS masz komercyjną bonanzę. Tak dla ścisłości na chwilę obecną to na iOS jest więcej darmowych (w liczbach bezwzględnych) aplikacji niż na Androida. 2010/09/07 16:09:03
@alecomitam
"Tak dla ścisłości na chwilę obecną to na iOS jest więcej darmowych (w liczbach bezwzględnych) aplikacji niż na Androida." Tak dla ścisłości na chwilę obecną to na iOS jest więcej wszytkiego (w liczbach bezwzględnych) niż na Androida. 2010/09/07 16:36:21
@wo
W tym samym czasie przeciętny użytkownik smartfonów Nokii ściągnął jedną aplikację (i pewnie było to tak traumatyczne doznanie, ze nie probował więcej). To w iTunsach można już z Bolandy zapłacić kartą lub SMSem? Bez zdrapek importowanych z cywilizowanych krajów? Również korzystając z aplikacji w telefonie? Fju, fju, nie wiedziałem. Świat idzie do przodu. 2010/09/07 16:48:16
@bartolpartol
"Fju, fju, nie wiedziałem" Mimo ostrej selekcji wciąż mam - jak widać - średnio kumatych komentatorów. No ale chociaż się dokształciłeś, chłopcze. 2010/09/07 17:02:05
@wo
Mimo ostrej selekcji wciąż mam - jak widać - średnio kumatych komentatorów. No ale chociaż się dokształciłeś, chłopcze. He, he, mało śledzę flejmy iphone vs. reszta świata, więc o iTunsach pamiętam tyle, że musiałeś się jakimiś kupowanymi za granicą zdrapkami posługiwać, żeby kupić muzę. Czyżby iTunes to był taki sklep, że za to można kartą, a za tamto tylko zdrapką? Czy już może za wszystko możesz, jak biały człowiek, zapłacić kartą? 2010/09/07 17:15:25
@bartolpartol
W Polsce działa App Store, iTunes Store (jako całość) zaś nie. 2010/09/07 17:15:51
@bartol
"Czy już może za wszystko możesz, jak biały człowiek, zapłacić kartą?" Mało podróżujesz. W USA widziałem białych ludzi płacących gotówką. 2010/09/07 17:20:20
@MacOS vs Windows i Android vs iOS
Zgadzam się ze prawdopodobnie dojdzie do sytuacji w której android będzie miał sporą przewagę nad iOS (mierzoną ilością urządzeń na rynku) jednak jak słusznie zauważył wo wcale nie oznacza to automatycznie że na androida będzie więcej appsów (już niby teraz telefony z androidem sprzedają się lepiej a masowej migracji developerów nie widać, na razie są tylko jaskółki). Na razie android market to spora porażka, mnóstwo krapu, kupować appsy można tylko w 13 krajach brak jakichkolwiek narzędzi do promocji (są tylko listy top paid, top free i just in - przy czym just in jest zalane hot sexy laski w bikini) 2010/09/07 18:28:18
Czy ktoś mógłby się pokusić o wymienienie kilku cudownych i unikatowych aplikacji?
Już ponad 400 komentarzy na temat aplikacji i z konkretów to na razie laski w bikini na Androida. 2010/09/08 08:53:56
Jeszcze ad. Androida - nie wiem, czy tak łatwo pójdzie mu wykaszanie konkurencji różnej od iOS. Takie np. urządzenia RIM trzymają się dość mocno i w biznesie mają uznanie.
blog.nielsen.com/nielsenwire/online_mobile/android-soars-but-iphone-still-most-desired-as-smartphones-grab-25-of-u-s-mobile-market/ Wykres numer 3 i wszystko jasne. Cały pic polega na tym, że Android nie musi nikogo wycinać (choć to robi dość skutecznie), on po prostu poszerza liczbę użytkowników. Do tej pory rynek smartphone'ów żywił się wygryzając najbardziej wymagających użytkowników tradycyjnych komórek (wiadomo cena), obecnie warunki gry za sprawą Androida się zmieniły i zaczyna on się żywic wygryzając użytkowników z klasy średniej i niektórych z klasy niższej tyle, że na w tym segmencie RIM czy iPhone nie ma czego szukać. Z czego wynika dość proste spostrzeżenie, że Android tak naprawdę wcale nie musi konkurować z RIM czy iPhone'em (choć oczywiście będzie to robił, wszak lepiej jest sprzedać komórkę za 3000PLN niż za 400PLN) aby zdobyć dominującą pozycję na rynku. Wystarczy, że będzie zdobywał nowych użytkowników korzystających do tej pory z tradycyjnych komórek i przy okazji podkopywał Symbiana, który obecnie zarządza tym segmentem rynku. Nie sądzę też, by przestały się sprzedawać telefony za 400 zł (bez abonamentu) w stylu Sony Ericssonów z ekranem 2'', bo są tanie, a pozwalają (oprócz dzwonienia) na korzystanie z internetu i używanie programów napisanych w Javie. I trzymają na baterii tydzień. A po rozwoju Androida widać, że on będzie bardziej celował w telefony z dużym wyświetlaczem, a tych raczej nie kupisz za złotówkę w abonamencie na 25 zł. Ja też nie uważam aby nagle takie telefony przestały się nagle sprzedawać. Po prostu będzie się ich sprzedawać mniej. Do niedawna osoba chcąca kupić telefon za cenę którą zasugerowałeś nie miała zbyt wielkiego wyboru i musiała uderzyć w urządzenia które opisałeś. Teraz rzeczy za sprawą Androida maja się trochę inaczej. Za tą samą cenę możesz nabyć kilka telefonów z Androidem (X10 min/pro, HTC wildfire czy Galaxy S). Jak można sobie dość łatwo wyobrazić mnóstwo osób takie telefony kupi. Ale jak Ty chcesz mierzyć ten udział? W liczbie odsłon www? Nieścisłe. W liczbie sprzedanych urządzeń? Ale jakie urządzenia bierzesz pod uwagę? Sony Ericsson K800i się liczy? (ma dostęp do internetu, obsługuje Operę Mini). A Nokia 3330? (teoretycznie ma dostęp do WAP, choć strasznie toporny). A telefon dla starszych od Rydzyka? Tak jak powszechnie mierzy się udział w rynku t.z. ilością sprzedanych/aktywnych urządzeń. ,Jak mi się wydaje, definicja smartphone'a jest dość dobrze określona, i chyba każdy wie, że k800i nim nie jest (choć to był naprawdę świetny telefon) 2010/09/08 09:05:53
Nie był "otwarty", otworzono go wbrew intencjom IBM.
Co jak rozumiem dla użytkowników miało gigantyczne znaczenie czy system został otwarty czy go otworzono... Fakt pozostaje faktem od 82 był to system otwarty w przeciwieństwie do Apple ze wszystkimi znanymi konsekwencjami, które jak powszechnie wiadomo nie mają żadnego przełożenia na dzisiejszą sytuację na rynku komórek. Nie wystarczy. Jeśli komórek z Androidem będzie tylko 10 razy więcej od sprzętu z iOS, to sytuacja, w której przeciętny użytkownik iOS kupuje kilkadziesiąt komercyjnych aplikacji a przeciętny użytkownik Androida - kilka, czynić będzie iOS atrakcyjniejszym dla deweloperów. A kupuje kilkadziesiąt, czy raczej doładowuje kilkadziesiąt z czego może 2-3 są płatne? I skąd przekonanie, że użytkownik Androida będzie kupował o rząd wielkości mniej? Owszem, źle. Nigdy nie pisałem nic w stylu "na pewno się nic nie zmieni". W takim razie przepraszam za nadinterpretację. Owszem, tym bardziej, że teraz ma pozycję "największego wolumenu sprzedaży na rynku aplikacji". Wtedy nie. I jak rozumiem tak już zostanie... nic się nie zmienia... Bo przecież, "wolumen sprzedaży na rynku aplikacji" nie ma nic ale to nic wspólnego z liczbą użytkowników danego systemu. Stopień korelacji pomiędzy dwoma ZERO. Zdecydowanie fajniej jest, gdy ustalone standardy są fajniejsze. No patrz a ja myślałem, że to rynek określa co jest fajniejsze... Nie zaśmiecaj mi bloga takimi wpisami. Przepraszam i obiecuje poprawę. 2010/09/08 10:25:30
@m_gol
W Polsce działa App Store, iTunes Store (jako całość) zaś nie. A, ok. @wo Mało podróżujesz. W USA widziałem białych ludzi płacących gotówką. Aha, dalej nie można płacić kartą za całą muzę. 2010/09/08 10:46:22
@bartol
"Aha, dalej nie można płacić kartą za całą muzę" Co niewątpliwie dowodzi wyższości Androida, w którym sprzedaż i muzyki i aplikacji na polski rynek wygląda tak samo! @tiger "Co jak rozumiem dla użytkowników miało gigantyczne znaczenie czy system został otwarty czy go otworzono... " Jeśli nie ma, to pisz poprawnie. "Fakt pozostaje faktem od 82 był to system otwarty" Tak naprawdę to od wygranego procesu, czyli od 1984. "I skąd przekonanie, że użytkownik Androida będzie kupował o rząd wielkości mniej?" Skąd przekonanie, że ktoś, dla kogo selling pointem Androida było to, że kupuje bardzo okrojony w funkcjonalności wyrób smartfonopodobny za 600 PLN, potem wyda mniej na aplikacje (bo te najciekawsze komercyjne i tak nie pójdą na jego sprzęcie)? Kurczę, sam nie wiem. Tak jakoś wydaje mi się to naturalne. " Bo przecież, "wolumen sprzedaży na rynku aplikacji" nie ma nic ale to nic wspólnego z liczbą użytkowników danego systemu. Stopień korelacji pomiędzy dwoma ZERO. " Tego nikt nie twierdzi i powstrzymaj się przed takimi nadinterpretacjami, bo już ostatni raz ostrzegam Cię przed banem. Wielokrotnie pisałem Ci jednak o innych czynnikach, którym Ty z kolei bardzo uparcie przypisujesz zerową korelację. "No patrz a ja myślałem, że to rynek określa co jest fajniejsze..." Nie dziwi mnie to, że myślisz różne głupie rzeczy. "Jak mi się wydaje, definicja smartphone'a jest dość dobrze określona" Nie dziwi mnie to, ze wydają Ci się różne głupie rzeczy. 2010/09/08 11:19:24
@wo
Co niewątpliwie dowodzi wyższości Androida Może według Ciebie. Nie wiem. Ja się odnosiłem do domniemanych traumatycznych przeżyć w sklepie Noki, w którym zdaje się nigdy nie byłeś. 2010/09/08 11:19:52
Miałem odpowiedzieć ale po przeczytaniu tych jakże wysublimowanych argumentów jakoś mi przeszła ochota na rozmowę.
Nie dziwi mnie to, że myślisz różne głupie rzeczy. Nie dziwi mnie to, ze wydają Ci się różne głupie rzeczy. EOT. 2010/09/08 11:31:07
@yellow
"Miałem odpowiedzieć ale po przeczytaniu tych jakże wysublimowanych argumentów jakoś mi przeszła ochota na rozmowę" Przecież samo uświadomienie sobie przez Ciebie tego, co od początku tłumaczę - że istnieją też inne czynniki - powinno zakończyć rozmowę Twoim facepalmem i mruknięciem "o jaki głupi byłem". Albo jesteś dość mądry, by do Ciebie wreszcie te inne czynniki dotarły - a wtedy już nie ma rozmowy. Albo za głupi, a wtedy i tak Cię w końcu wywalę. Tak czy siak, rozmowy nie ma. @bartolpartol "Ja się odnosiłem do domniemanych traumatycznych przeżyć w sklepie Noki, w którym zdaje się nigdy nie byłeś." Za to używałem Nokii a nawet (he he he) próbowałem nią przeglądać WWW. Oraz wiem, że przeciętny użytkownik smartfona Nokii miał siłę na ściągnięcie jednej aplikacji (50 razy mniej niż przeciętny ajfoniarz). To wystarczy do oceny. 2010/09/08 11:40:45
"Skąd przekonanie, że ktoś, dla kogo selling pointem Androida było to, że kupuje bardzo okrojony w funkcjonalności wyrób smartfonopodobny za 600 PLN, potem wyda mniej na aplikacje (bo te najciekawsze komercyjne i tak nie pójdą na jego sprzęcie)?"
A skąd przekonanie, że to jedyny selling point? Droid/Milestone sprzedaje się bardzo dobrze, a wcale najtańszy nie jest. Choć chyba i tak tańszy niż iPhone. A że dla części kupujących to jednak będzie selling point? No i co z tego? To nie ten segment rynku co iPhone 4, ale to z pewnością cegiełka budująca siłę Androida. Czy masz zamiar krytykować Golfa i Fiestę, że nie jest Subaru? I że Subaru jest lepsze, bo jago właściciel wyda więcej na w zasadzie cokolwiek? To nie jest cecha Subaru, to jest cecha klienta z kasą. Poza tym trudno mi odkryć motywację jaka kieruje Tobą przy krytyce Androida? Czy chodzi o niechęć do otwartych systemów? Czy o fakt, że uważasz smartfony powinny być drogie (przez co nieco elitarne), najwyższej jakości, albo nie powinno ich być wcale? Apple kieruje swoją ofertę do górnego segmentu rynku. Podobnie z resztą jak na rynku PC: sprzedaje produkt wysokiej jakości, drogi i z solidną marżą. W ten sposób nie zagrozi pozycji składaków z Windows/x86, ale czy tak naprawdę tego chce? Android ma szansę pokryć całe spektrum możliwości i korzystać z efektu skali, Apple pozostanie w segmencie "premium". Gdzie oczywiście będzie musiał zmagać się z high-endowymi modelami BB/Androida, ale gdzie ma szansę zarobić sporo kasy. 2010/09/08 11:49:12
@vanklompf
"A skąd przekonanie, że to jedyny selling point?" Z wypowiedzi kolegi, któremu odpowiadałem (i który, mam nadzieję, obraził się i sam sobie poszedł). To on sugerował, że za sprawą dużo niższej ceny, smatrfony z Androidem będą dużo popularniejsze. Ja się z tym zgadzam, ale jednocześnie uważam, że nabywcy low-endowych imitacji smartfona i tak nie będą atrakcyjnym rynkiem dla deverloperów. A co do człowieka wybierającego między telefonem za 2700 a telefonem za 3100, to już oczywiście jego wybory nie będą tak silnie wyznaczane przez kasę. Tylko jednocześnie nie będzie tak, że jeden z nich będzie dużo popularniejszy. " Czy masz zamiar krytykować Golfa i Fiestę, że nie jest Subaru?" Golf i Fiesta to nie jest rynek aplikacji. Nie kupujesz "aplikacji na Golfa". Tutaj mówimy jednak o tym, który z tych telefonów stworzy atrakcyjniejszą bazę dla developerów. Nabywcy Androida za 700 to kiepska baza. Nabywcy tego za 3000 - owszem, mogą też kupić aplikacje. Ale ich będzie tyle samo co Ajfoniarzy. "Poza tym trudno mi odkryć motywację jaka kieruje Tobą przy krytyce Androida? " Kieruje mną, oczywiście, masońska nienawiść do krzyża i ruble od Putina. Nie wiesz? 2010/09/08 12:30:53
@wo
Za to używałem Nokii a nawet (he he he) próbowałem nią przeglądać WWW. Oraz wiem, że przeciętny użytkownik smartfona Nokii miał siłę na ściągnięcie jednej aplikacji (50 razy mniej niż przeciętny ajfoniarz). To wystarczy do oceny Może Tobie. Pewnie też nie przyszło Ci do głowy, że w telefonie może być akurat tyle aplikacji na "dzień dobry", że nie trzeba od razu lecieć do sklepu i kupować softu, żeby dało się go używać. A może ajfoniarz musi kupić średnio 50 aplikacji, zanim trafi na taką, która robi to czego potrzebuje, albo działa tak jak oczekuje? 2010/09/08 12:42:21
@bartol
"Może Tobie." Ależ bardzo możliwe, że osobom niekumatym nie wystarcza. "A może ajfoniarz musi kupić średnio 50 aplikacji, zanim trafi na taką, która robi to czego potrzebuje, albo działa tak jak oczekuje?" Ta, zanim kupiłem "Resident Evil", kupiłem przedtem 50 aplikacji działających podobnie, ale nie tak jak oczekiwałem. 2010/09/08 12:52:15
"Nabywcy Androida za 700 to kiepska baza. Nabywcy tego za 3000 - owszem, mogą też kupić aplikacje. Ale ich będzie tyle samo co Ajfoniarzy."
Może i kiepska baza, ale za to "imię ich legion". No i według tego co napisałeś oni są tylko dodatkiem do tych Androidów Premium. Poza tym na telefonie za 700 mają główne komponenty systemu z telefonu za 3000. I dostęp do sporej części aplikacji z telefonu premium (tych nie wymagających sprzętowo, czyli pewnie lepsze gry odpadają) "A co do człowieka wybierającego między telefonem za 2700 a telefonem za 3100, to już oczywiście jego wybory nie będą tak silnie wyznaczane przez kasę. Tylko jednocześnie nie będzie tak, że jeden z nich będzie dużo popularniejszy." Ale jeśli tych telefonów za 3k będzie 10 modeli, z tego jeden iPhone, to sytuacja ustabilizuje się mniej więcej w punkcie w którym jest rynek PC. HP czy inny Dell może w pojedynkę nie przebija jakoś strasznie Appla, ale już Win/x86 jako całość zjada Appla na śniadanie. "Z wypowiedzi kolegi, któremu odpowiadałem (i który, mam nadzieję, obraził się i sam sobie poszedł)" Kolega wywlekł dużo interesujących analogii między rynkiem smartfonów, a blaszaków. Ja tylko rozwijam niektóre wątki. 2010/09/08 13:07:06
@wo
Ta, zanim kupiłem "Resident Evil", kupiłem przedtem 50 aplikacji działających podobnie, ale nie tak jak oczekiwałem. No to wszystko jasne. 2010/09/08 13:15:21
@vanklompf
"Może i kiepska baza, ale za to "imię ich legion"" Nie legion tylko może o rząd wielkości więcej. Przy zakupach średnio niższych o rząd wielkości - niewiele z tego wynika. "I dostęp do sporej części aplikacji" "Do sporej części" - zdajesz sobie sprawę z tego, co tu się kryje? "Sporą część" to stanowią darmowe głupotki. "Ale jeśli tych telefonów za 3k będzie 10 modeli, z tego jeden iPhone, to sytuacja ustabilizuje się mniej więcej w punkcie w którym jest rynek PC. " Nie ma powodów. "Kolega wywlekł dużo interesujących analogii między rynkiem smartfonów, a blaszaków. " Kolega zignorował jednak moje argumenty wskazujące brak analogii właśnie w tym punkcie, który zadecydował o sukcesie platformy IBM PC. Nie ignoruj ich, proszę. 2010/09/08 13:41:01
@wo
""Do sporej części" - zdajesz sobie sprawę z tego, co tu się kryje? "Sporą część" to stanowią darmowe głupotki." Przesada i to duża, androidowe telefony za 400PLN maja HW porównywalny lub trochę lepszy niż iP 3G, wiec poza grami 3d nie będzie problemu z aplikacjami. Problemy są przy telefonach za 1PLN (bo maja zazwyczaj ekran QVGA i aplikacje musza to jawnie wspierać). 2010/09/08 13:47:45
@spxx
"Przesada i to duża, androidowe telefony za 400PLN maja HW porównywalny lub trochę lepszy niż iP 3G, wiec poza grami 3d nie będzie problemu z aplikacjami." "Problem z aplikacjami" to nie jest tylko kwestia mocy procesora. To także kwestia wygody użytkowania. Na Nokii mojego bloga przegląda się tak, że zeby dojechać do ostatniego komentarza, trzeba po prostu gazylion razy nacisnąć klik-klik-klik... Nie można tak po prostu paluchem przeskrolować. Że człowiek w ogóle chce używać aplikacji na Ajfona, to kwestia tego, że strasznie łatwo się nimi steruje, za sprawą bardzo wygodnego i szybko reagującego ekranu dotykowego oraz czułego akcelerometru. Do tańszego telefonu wrzucasz najtańszy możliwy ekran dotykowy - taki, który reaguje na co piąte dotknięcie. Dygresja: "Cierpliwości, to nie iPhone" - powiedział mi kiedyś facet z wypozyczalni samochodów wyjaśniając, jak działa w wypożyczonej bryce ekran dotykowy w nawigacji. Więc w praktyce nabywcy Androidów za 600 PLN nie będą dobrą bazą klientów dla deweloperów aplikacji. "Potestują darmowe", szlag ich trafi, wrócą do używania telefonu głównie do dzwonienia. 2010/09/08 13:49:01
""Do sporej części" - zdajesz sobie sprawę z tego, co tu się kryje? "Sporą część" to stanowią darmowe głupotki."
Ok, będziemy chyba musieli wrócić do prośby o zaprezentowanie kliku przykładów iPhonowych killer app, które tracą swoją funkcjonalność, jeśli odpalić ja na telefonie np. ze średniego segmentu cenowego. Wiemy już o grach. Co jeszcze? Pytam, bo wiele aplikacji biznesowych, jakieś mapsy, cloudy, organizert itp. nie wymagają high-endowego telefonu. Więc jakie wymagają? "Ale jeśli tych telefonów za 3k będzie 10 modeli, z tego jeden iPhone, to sytuacja ustabilizuje się mniej więcej w punkcie w którym jest rynek PC. " "Nie ma powodów." Jednak twierdze, że są. Apple jednym modelem telefonu nie jest w stanie pokryć całego rynku. Nawet gdyby iPhone kosztował złotówkę i był otwarty to i tak go nie kupię, bo chcę mieć fizyczną klawiaturę. Dlatego mam Milestona. Jest wiele innych "ficzerów" których nie da się pogodzić i których nie obskoczysz jednym czy nawet dwoma modelami, dlatego różnorodność rynku Androida daje przewagę. "Nie legion tylko może o rząd wielkości więcej. Przy zakupach średnio niższych o rząd wielkości - niewiele z tego wynika." Ale to jest stwierdzenie, którym można "zabić" każdy low-endowy rynek. Weźmy takie karty graficzne: jest segment kart tanich, więc kupowanych przez mniej zamożnych użytkowników. Mniej zamożni użytkownicy kupują mniej gier. A jednak to właśnie mainstream decyduje o pozycji producentów kart oraz o wymaganiach pod jakie pisze się gry. 2010/09/08 14:07:24
@vanklompf
"tracą swoją funkcjonalność" (...) "jakie wymagają" Ale to nie jest tak, że "tracą" czy "wymagają". Po prostu to jest tak, że jeśli - na przykład - ekran dotykowy reaguje na co drugą literkę jaką wpisujesz, to szlag Cię trafi i nie będziesz chciał używać nawigacji. "Apple jednym modelem telefonu nie jest w stanie pokryć całego rynku." To prawda, ale to nie wystarczy do tego, co napisałeś ("mniej więcej w punkcie w którym jest rynek PC"). "Ale to jest stwierdzenie, którym można "zabić" każdy low-endowy rynek. Weźmy takie karty graficzne: jest segment kart tanich, więc kupowanych przez mniej zamożnych użytkowników." Ale Ty ciągle mylisz istnienie rynku tanich telefonów (typu Rydzyka dla staruszków) z istnieniem rynku aplikacji (typu aplikacji na telefony). Ilu deweloperów gier siada i mówi: nasza gra musi chodzić na NVidia Ultra Low End, bo mają ją miliony użytkowników? Niewielu, prawda? Podobnie niewielu powie: "piszmy aplikację na tani telefon dla staruszków". 2010/09/08 14:34:44
@wo
Telefony za 400-600PLN zazwyczaj maja senspady 2k, i to są całkiem porządne sensory (choć nie obsługują multitouch). Z drugiej strony tych telefonów w segmencie mid-range nie jest dużo, HTC Legend (choć u nas jest akurat strasznie drogi), ze dwie motorole dostępne w USA, myTouch również dostępny tylko w USA. Producenci jednak wolą uderzać w segment premium bo tam jest więcej kasy, a chińczycy (w stylu huawei i zte) produkują megatony fonów za 1PLN (które są faktycznie krapowate). 2010/09/08 14:55:33
@yellow_tiger
"Jak mi się wydaje, definicja smartphone'a jest dość dobrze określona, i chyba każdy wie, że k800i nim nie jest (choć to był naprawdę świetny telefon)" Zajrzałem na wiki i tam twierdzą, że cechą charakterystyczną smarfona jest to, że ma dedykowane aplikacje. Niech i tak będzie, choć dla mnie to definicja z dupy wzięta i chyba krojona tak, by jak najłatwiej objąć to, co uważamy za smartfony. Wystarczy, że ktoś wyda krapowaty telefon, na którego coś będzie można napisać i już zacznie to być oficjalnie smartfonem. PS. SE K800i od smarfona wg definicji z wiki różni się tylko tym, że nie ma dedykowanych aplikacji... @wo "Na Nokii mojego bloga przegląda się tak, że zeby dojechać do ostatniego komentarza, trzeba po prostu gazylion razy nacisnąć klik-klik-klik... Nie można tak po prostu paluchem przeskrolować." To chyba specyfika OS X. Muszę przyznać, że spodobał mi się OS X-owy pomysł na tempo scrollowania dostosowane do szybkości obrotu kółkiem i trochę mi tego brakuje na Ubuntu/Win7. Tzn. może i gdzieś się to da ustawić, nie sprawdzałem, ale domyślnie nie działa. 2010/09/08 15:05:53
@spxx
"to są całkiem porządne sensory (choć nie obsługują multitouch)" Maluch to całkiem porządny samochód (choć kiepsko się jeździ). "Producenci jednak wolą uderzać w segment premium bo tam jest więcej kasy, a chińczycy (w stylu huawei i zte) produkują megatony fonów za 1PLN (które są faktycznie krapowate)." Jeden z wielu aspektów Ogólnej Niefajności Rynku: zabijanie oferty midrange. To widać nie tylko w telefonach. Odwieczne marzenie ludzi z middle middle: żeby tak była jakaś pośrednia klasa między ekonomiczną za trzy kafle a biznesem za piętnaście kafli. Tak dopłacam kafla i mam zauważalnie lepiej niż w ekonomicznej! (wiem, bywają oferty Economy+, ale nie przez Atlantyk, gdzie najchętniej by się zabuliło). Ech, marzenie. Ale rynek mówi "niet" i co mu pan zrobisz. @mgol "PS. SE K800i od smarfona wg definicji z wiki różni się tylko tym, że nie ma dedykowanych aplikacji..." A z kolei Nokia E51 jest. He he. He. Hehehehe. Good fuckin' luck. 2010/09/10 19:17:48
Jeśli odgrzeję tego flejma, to niech spłonę w piekle, ale nie mogę się powstrzymać: KIEDY KOMISJA EUROPEJSKA ZMUSI GOOGLE DO WPROWADZENIA GOOGLE VOICE W POLSCE!!11
2010/09/10 19:34:35
@eli
"Jeśli odgrzeję tego flejma, to niech spłonę w piekle, ale nie mogę się powstrzymać: KIEDY KOMISJA EUROPEJSKA ZMUSI GOOGLE DO WPROWADZENIA GOOGLE VOICE W POLSCE!!11" Wiem o przynajmniej jednej firmie planującej wprowadzenie tego razem z premierą smartfona z Androidem, więc to chyba już będzie na dniach. To zresztą cały urok Androida - nie jest tak, że jak se kupisz Androida, to tak po prostu masz aplikacje androidowe. To jest tak, że jak kupisz HTC WTF to masz jedno, jak kupisz Samsunga Nonbloga to drugie, jak Sony Ericsson Javlakuk to trzecie. 2010/10/06 02:34:55
Po ostatnich zmianach Polska stała się jednym z dwóch krajów (oprócz Czech), w którym można kupować aplikacje, ale nie można ich sprzedawać (zazwyczaj jest na odwrót):
en.wikipedia.org/wiki/Android_Market#Availability_for_users |
|