Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Tysiąc kilometrów Komorowskiego


Po raz kolejny przepraszam czytelników za to, że polityki u mnie na blogu tradycyjnie za dużo - ale bzdury wypisywane przez prawicowych publicystów na temat „tysiąca kilometrów dróg obiecanych przez Komorowskiego” zmuszają mnie do skomentowania.
Wbrew temu, jak zrealacjonowały to prawie wszystkie media - wypowiedź Komorowskiego nie była obietnicą. „W ciągu pierwszych 500 dni kadencji rozpocznie się budowa tysiąca kilometrów nowych dróg: autostrad, dróg krajowych i lokalnych oraz obwodnic miast” to po prostu stwierdzenie faktu, o czym wiedzą wszyscy ludzie interesujący się infrastrukturą.
Wśród takich ludzi jest niejaki Toonczyk, który na odpowiednim forum regularnie uaktualnia wykres pokazujący, ile dróg samochodowych (autostrad + ekspresówek) jest w tej chwili w budowie, a ile w eksploatacji.
Notkę ilustruję wykresem Toonczyka - mam nadzieję, że wybaczy taki fair use? - brzydko przeskalowanym i opatrzonym przeze mnie komentarzem o tym, kto w której fazie był u władzy i komu zawdzięczamy lot krzywej ku wyżynom lub jej załamanie. Polecam łaskawej uwadze zwłaszcza załamkę 2006/2007.
W tej chwili w Polsce w budowie mamy 932 km autostrad i ekspresówek. W zaawansowanej papierkologii (przetarg w toku) mamy dalsze 725 km. Te, które są teraz w fazie przetargu, raczej na pewno w ciągu najbliższych 500 dni będą już w budowie.
Nie śledzę statystyk budowy innych dróg, ale zapewne spokojnie w innych fazach zaawansowanej papierkologii znajdzie się te dodatkowe 300 km, które dają ten tysiąc. Reasumując: Komorowski niczego nie obiecał, po prostu opisał obecne tempo budowy.
Wystarczy, że Platforma je utrzyma - bo jakby miała jeszcze przyśpieszyć, to się zacznie już betonowanie parkowych alejek.
Przypomnijmy podstawowe fakty: budowa drogi od rozstrzygnięcia przetargu do przecięcia wstęgi typowo trwa trzy sezony budowlane. Na razie trwamy w dołku wynikajacym z tego, że w roku 2007 rządzili nami nieudacznicy, którzy budowę dróg wręcz spowolnili (widać na wykresie).
W przyszłym roku - mam nadzieję, że przed wyborami - oddawane będą pierwsze inwestycje platformiane, czyli A1 Toruń-Grudziądz i pierwsze odcinki obwodnic Wrocławia i Warszawy. Dopiero w 2012 czeka nas rekordowy rok, w którym sieć drogowa wydłuży się o kilkaset kilometrów.
To wszystko jest tak zaawansowane, że nawet gdyby PiS objął władzę w 2011 i znowu zaczął sabotować drogownictwo, już dużo nie napsują. Cała planowana sieć autostrad powinna być wtedy w budowie lub w eksploatacji. Co w połowie będzie zasługą rządów PO - drugą połowę zbudowały inne rządy zajmujące się tym na ziemiach polskich, od NSDAP przez PZPR po PiS.

piątek, 09 lipca 2010, wo

Polecane wpisy

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/07/09 16:45:19
Notka o drogach, ALL RIGHT WITH THE WORLD.
-
2010/07/09 17:08:35
Jea! Na notki o drogach czekam zawsze z wypiekami. Dla wykresów, które pokazują, że czarne może być czarne. Brakuje mi jednak czegoś o naszych kolejach (muszę poszukać fachowego forka w temacie, w stylu tego, które linkujesz o drogach), bo z tych zmuszony jestem niestety korzystać jako nie posiadający auta. Marzy mi się sytuacja, w której "nasi" poddają całą kolejową infrastrukturę z taborem np. Deutsche Bahn a ci robią porządek z wąsaczami.
-
2010/07/09 17:27:57
Panie! jak ja takie notki pokazuję mojej Matce, to i tak słyszę: "bo teraz to mają pieniądze z unii". Przekonanych i tak się nie przekona: wiadomo, że Kaczyński chciał dobrze, ale Unia mu szczała do mleka.
Ale pisz Pan, pisz. Mem wielokrotnie powtórzony...
-
2010/07/09 17:37:08
@wo

Nie wytłumaczysz. Prawie tysiąc kilometrów autostrad są w stanie przeoczyć powtarzając dowcipasy z lat 80. a co dopiero jakieś takie abstrakcje jak "w budowie".
Co bardziej oświeceni przerzucili się na stwierdzenie że to nie są Prawdziwe Autostrady dla Prawdziwego Polaka bo płatne i nie mają przekroju 2x4 czy cuś.

@vontrompka

Zapytaj, czy do unii weszliśmy w 2007 czy może jednak wcześniej.
-
wo
2010/07/09 17:37:18
@vontrompka
"Panie! jak ja takie notki pokazuję mojej Matce, to i tak słyszę: "bo teraz to mają pieniądze z unii""

To oczywiście prawda, ale czym szanowna rodzicielka tłumaczy to, że rząd PiS nie potrafił tych pieniędzy Unii wykorzystać?

@ryba
" Brakuje mi jednak czegoś o naszych kolejach (muszę poszukać fachowego forka w temacie, w stylu tego, które linkujesz o drogach)"

Jest siostrzane na tym samym serwerze:
www.skyscrapercity.com/forumdisplay.php?f=241
-
2010/07/09 17:38:16
Wystarczy popatrzeć na mapkę z uwzględnionymi S -kami, by ostrożnie móc stwierdzić, że nie tyle budowa 1000km dróg, ma szansę wystartować do końca 2011, co nawet będą to po prostu drogi dwupasmowe, czyli coś, co musi działać na wyobraźnię, nawet drogowych analfabetów.

S3 już do czeskiej granicy ma wydaną DŚU.
S5 przyspieszy, podobnie S8, która jest nawet ważniejsza od wschodniego kawałka A4.

Tak sobie patrzę na rozpisane i rozstrzygane przetargi na odcinki autostrad i wychodzi mi, że gdyby PiS wrócił do władzy pod koniec 2011, to może ewentualnie sabotować odcinek A2 Mińsk Mazowiecki - Kukuryki, który jeśli chodzi o priorytety, pozostaje na szarym końcu.

Co oczywiście nie zmieni faktu, że kampania wyborcza skupi się także na drogach.
Bo w polityce już tak jest. Nieważne dzięki komu palownice, koparki i walce. Ważne, kto w odpowiednim momencie trzyma nożyczki.

-
2010/07/09 18:02:33
No i przypomniałeś mi o skyscrapercity. I dobrze bo lurkanie wawkomu mi się znudziło.
-
2010/07/09 18:25:03
@forum kolejowe

Jest wątek fotografia kolejowa! fap fap?

@qba841 "S3 już do czeskiej granicy ma wydaną DŚU."

Och nawet nie wiesz jaką ostatnio miałem bitwę z wąsaczami o to, że zła Unia sama zbudowała a nam nie pozwala i jakieś żuczki na S3 rzuca (ale głosowali na gajowego).
-
2010/07/09 19:37:51
Zasadniczo nie mogę mieć żadnych zarzutów do treści wpisu, bo zgadzam się z tym, że budowa dróg w Polsce idzie w tempie bezprecedensowym. Mam tylko jedną drobną uwagę: załączona grafika jest nadmiernie tendencyjna. Strzałka opisana "IV RP" sugeruje, że za czasów ministra Polaczka nastąpiła "autostradowa zapaść", a nie uwzględnia faktu, że ubytek kilometrów dróg w budowie wynikał po prostu z oddawania autostrad do ruchu. Znacznie większy spadek tej krzywej zaobserwujemy w roku 2012, gdyż na ten rok zaplanowane jest oddanie setek kilometrów autostrad i "esek". Dlatego znacznie bardziej obiektywną grafiką (choć opartą o dokładnie te same dane) jest grafika na Wikipedii, w artykule Autostrady w Polsce.

Proszę zwrócić uwagę, że odblokowanie umowy z prywatnymi koncesjonariuszami (AWSA na zachodni odcinek A2 i GTC na A1 od Grudziądza do Torunia) "dodało" do statystyk 340km i nie wymagało ani wysiłku, ani nawet funduszy, lecz tylko woli politycznej. Ponadto, nowy rząd nie zmieniał planu budowy dróg, tylko kontynuował pracę poprzedników (i chwała im za to), wprowadzając jedynie niezbędne korekty (jak w przypadku S8/S61/ViaBaltica).
-
wo
2010/07/09 19:45:09
@rzyjontko
" nie uwzględnia faktu, że ubytek kilometrów dróg w budowie wynikał po prostu z oddawania autostrad do ruchu."

No właśnie nie "po prostu". Spadek wynikał z tego, że oddawano do ruchu te, które zawdzięczamy rządom SLD (scalenie A4 i wschodnia ekspansja A2), a rząd Marcinkiewicza najnormalniej w świecie nie zbudował ani kilometra. Gdyby rządy PiS więcej budowali niż przecinali wstęgi po przeciwnikach, nie byłoby spadku na wykresie.

"Proszę zwrócić uwagę, że odblokowanie umowy z prywatnymi koncesjonariuszami (AWSA na zachodni odcinek A2 i GTC na A1 od Grudziądza do Torunia) "dodało" do statystyk 340km i nie wymagało ani wysiłku, ani nawet funduszy, lecz tylko woli politycznej."

Z tego co napisałeś powyżej wynika po prostu, że wyższość PO nad PiS wynika nie tyle z tego, że PO taka genialna, tylko PiS to tacy kretyni. Z czym się generalnie zgadzam akurat. Skoro to "nie wymagało ani wysiłku, ani nawet funduszy, lecz tylko woli polityczne", no to tym większa pogarda, jaką powinniśmy obdarzyć tę trójkę: Marcinkiewicz, Kaczyński, Polaczek, nieprawdaż?
-
2010/07/09 20:44:44
Trzeba się zdecydować - albo wyświetlamy dane zagregowane narastająco (jak na moim wykresie), albo każdy kilometr drogi powinien pojawić się na wykresie wyłącznie raz (np. w momencie podpisania umowy), a nie "przebywać" na nim przez ok. 2 lata. Zwróć uwagę jak łatwo podnieść tę krzywą - wystarczy przedłużać oddanie drogi w nieskończoność. Rosnący trend jest nie do utrzymania i ta linia osiągnie szczyt najpóźniej w przyszłym roku i albo się spłaszczy, albo wręcz zacznie powoli spadać - jak to wtedy skomentujesz?

Wystarczy zresztą zajrzeć na mój wykres (tu powtórzę, że jest oparty na dokładnie tych samych danych), żeby zauważyć, że przyspieszenie w budowie zaczyna się po 2004 - nie ma chyba wątpliwości dlaczego.

Czemu minister Polaczek nie skorzystał z banalnych sposobów podbicia sobie statystyk? Nie mam zielonego pojęcia. Myślę, że strategią PiS w ogóle było zrzucanie wszystkich swoich niepowodzeń na UE - my chcemy budować, a oni nam kłody rzucają: ślimaki, ptaszki, żaby itp. Nowe kierownictwo resortu nie narzeka, tylko idzie do przodu (choć w kujawsko-pomorskim i małopolskim prace nadal idą jak po grudzie). Dorzucamy do tego doświadczenie ministra z czasów pracy w Urzędzie Zamówień Publicznych, jego wykształcenie prawnicze (które pomogły w zmianach kluczowych ustaw) i znaną z poprzednich kadencji sejmu pracowitość i mamy receptę na sukces.
-
wo
2010/07/09 23:32:05
@rzyjontko
" Zwróć uwagę jak łatwo podnieść tę krzywą - wystarczy przedłużać oddanie drogi w nieskończoność."

Trzeba by do tego ciągle podpisywać aneksy do umowy.

"ta linia osiągnie szczyt najpóźniej w przyszłym roku i albo się spłaszczy, albo wręcz zacznie powoli spadać - jak to wtedy skomentujesz? "

Zawołam OTAKE POLSKE WALCZYLYŚMY.

"Czemu minister Polaczek nie skorzystał z banalnych sposobów podbicia sobie statystyk? Nie mam zielonego pojęcia. "

A my z Bogusiem Lindą znamy odpowiedź. Brzmi: "bo to zła kobieta była".
-
2010/07/10 01:36:55
Nie wiem czy pamiętacie, ale zrobienie prawnika ministrem infrastruktury było dla prawicowych publicystów przykładem na nieudolność Tuska jako premiera. Bo przecież wiadomo, że ministrem od dróg powinien być inżynier...
-
2010/07/10 08:29:28
(lurkin' mode off)

@ryba.co.rysuje

fora o kolei:

zdecydowanie najlepsze: infokolej.pl - wypowiadają się tam w znacznej części kolejarze, a nie tylko MK-ole, którzy jednak percepcję mają nieco zaburzoną. Ostrzegam tylko, jeśli lubisz te spółki, że ostro tam jadą po pICu, PKP S.A. i PLK (w mniejszej skali po KD), ale m/z zdecydowanie mają za co :-(

Można też czasem zajrzeć na branżowy rynek-kolejowy.pl - z ograniczeniami, ale też publikuje krytyczne artykuły, a w komentarzach już spoko nawalanka; dodatkową atrakcją jest to, że (pod nazwiskami!) kłóci się tam "góra", szczególnie aktywny jest Prześluga.

(lurkin' mode on)
-
2010/07/10 10:57:27
@ wo i tmkl - kłaniam się w pas, mam lektury na całe wakacje. Powoli ogarniam temat rodzinnego Kujawsko-Pomorskiego, bo tam samorządy i to był eksperyment na skalę kraju wpuściły na tory (nie bez przykrości ze strony PKP czy później Przewozów Regionalnych, choć te wątki muszę jeszcze doczytać), operatora kolejowego spoza grupy PKP - Arrivę. Przy okazji dowiedziałem się, że ta spółka należy teraz do DB (sehr gut).
-
wo
2010/07/10 12:24:51
@ryba
"kłaniam się w pas, mam lektury na całe wakacje"

To jeśli jeszcze zaglądasz, odniosę się do Twojej wcześniejszej wypowiedzi. Z tego, że nie masz samochodu nie wynika, że nie korzysta(łbyś) z infrastruktury drogowej. Zawsze na blogu powtarzam, że ja jako kierowca samochodu osobowego na autostradzie jestem tak naprawdę jak ktoś, kto wkreszował się na cudzą imprezę. Autostrady są dla tirów, od zarania pierwszych takich idei w Europie, jak niemiecka HaFraBa (Hamburg - Frankfurt - Bazylea), chodzi o ułatwienie handlu i biznesu a nie o dobry dojazd na wakacje.

Więc: korzysta(łbyś) z sieci drogowej po prostu zamawiając druk ekskluzywnego hardkowera "Czarodziejki z Obudna" w małej drukarni w Myciskach Niżnych, która mogłaby nagle wskoczyć na rynek z rewelacyjnymi stawkami i terminowością pilnowaną jak w zegarku, bo dla marzenia o założenia własnego biznesu, Zenon Benon wszyje sobie esperal.

Tak naprawdę to już teraz jak Polska długa i szeroka, przez absolutnie do tego nieprzystosowane drogi przeciskają się liczne mniejsze lub większe ciężaróweczki, którymi małe zakłady pracy z rozmaitych Pierdziszewów rozwożą na cały kraj np. grzejniki albo okna. Tym małym zakładom pracy zawdzięczamy dodatni PKB i pośrednio także porażkę Kaczyńskiego.

My tych autostrad potrzebujemy przede wszystkim po to, żeby te okna, grzejniki i paczki z "Czarodziejką z Obudna" miały ułatwiony dojazd do centrów handlowych w wielkich miastach, gdzie będą wykładane w różnych empikach i castoramach.

A poza tym oczywiście im więcej ślubów, tym więcej okazji dla wedding crashers, więc ja się załapię jadąc na wakacje.
-
2010/07/10 13:23:36
@wo

Ależ zgadzam się w 100%. I sporą część tego, o czym piszesz można spokojnie przełożyć na kolej. I zgadzam się z tym, że autostrady to w tym momencie priorytet. Mały i średni biznes raczej nie korzysta z kolei, jako przewoźnika towarów, to raczej domena cięższego, większego przemysłu.
-
2010/07/10 13:29:06
@wo

My tych autostrad potrzebujemy przede wszystkim po to, żeby te okna, grzejniki i paczki z "Czarodziejką z Obudna" miały ułatwiony dojazd do centrów handlowych w wielkich miastach, gdzie będą wykładane w różnych empikach i castoramach.

Te ciężarówki muszą jednak jeszcze czymś być napędzane. A to coś czymś wywiezione z rafinerii. A żeby mieć bloga, przyda się jeszcze zjawisko o nazwie "prąd", którego produkcja (w Polsce) w pewnym istotnym punkcie wymaga transportu, rzadko kiedy samochodowego. Wreszcie - materiał na (a ściślej pod) te autostrady też niekoniecznie trzeba przewozić drogami, rozwalając nawierzchnię w promieniu 100 km.

Tymczasem rząd PO-PSL (tu akurat ten drugi człon koalicji wyjątkowo nie jest bez znaczenia) ma wcale niezgorsze zasługi w dziele jeszcze większego dobicia polskiej kolei - lepszy był już PiS, bo przynajmniej skupiał się na bzdurach typu lustracja, kolej zostawiając we względnym spokoju (oczywiście wolałbym reformę, ale już lepsze to, niż harce Engelhardta & Co). A jak tego nieszczęsnego Gosiewskiego wyszydzano za budowę stacji Włoszczowa Północ - nie dostrzegając, że to jednak była BUDOWA (i to, co ciekawe, opłacalna!), a nie dalsze odcinanie 50-tys. miast od kolei...

M. in. stąd właśnie w II turze oddałem głos nieważny.

A teraz naprawdę już milknę, bo komentowanie za bardzo wciąga :-(
-
2010/07/10 13:36:20
Jeżeli chodzi o "obietnicę Komorowskiego", która nie jest obietnicą, to chciałem zauważyć, że takie przedstawienie sprawy jest korzystne przede wszystkim dla samego PO. W momencie przecinania wstęg Tusk może nie być już premierem, ale Komorowski będzie prezydentem. Wtedy będzie mógł powiedzieć: widzicie, wujcio obiecał i są. Oczywiście ktoś wtedy wyskoczy (niestety straciłem rachubę kto tam w tym PiS-ie żyje, więc niech będzie, że np. Semka), że prezydent to wcale, a wcale nic się nie przyłożył, na co on, że nowy premier takoż, bo to wszystko Tuska zasługa.

W ogóle świat byłby lepszym miejscem, gdyby politycy "obiecywali" tylko rzeczy pewne. Tylko wtedy kampanie wyborcze trwałyby pół godziny.
-
2010/07/10 13:43:36
@ "Czarodziejka z Obudna"

Ktoś zdecydowanie powinien narysować coś takiego ;)
-
wo
2010/07/10 13:58:53
@tmkl
"kolej zostawiając we względnym spokoju"

A to nie był spokój typu "bez większych emocji obserwujemy jak narasta zadłużenie spółki i nie zamierzamy z tym nic robić"? Nie wiem, pytam (nie śledzę tego tak jak autostrad). Może skoro Ty chcesz dalej lurkać, ktoś inny - kto to śledzi - skomentowałby merytorycznie?

Bo jeśli uważasz mnie za zwolennika tezy typu "kolej jest niepotrzebna", bo oczywiście pomyliłeś blogi. To bardziej kwestia indywidualnego fetyszu, są ludzie, którzy się będą ślinić na widok albumu "Lokomotywy", ja będę się ślinić do albumu "Wiadukty i węzły drogowe" (albo zwłaszcza "Miejsca obsługi podróżnych", sam nie wiem dlaczego szczególnie fascynuje mnie motel jako miejsce jednocześnie lokalne i globalne).

@mcaliban
"Ktoś zdecydowanie powinien narysować coś takiego ;)"

Istnieje jedna plansza. Ale - jak wielokrotnie pytałem Śledzia - autor za dużo zarabia w reklamie, żeby mu się chciało to rozwinąć.
-
2010/07/10 14:27:24
@WO
Nie wiem czy znasz, ale jest to zbyt piękna kompresja smoleńskiego oszołomstwa, żeby nie podlinkować.

dlaczegonienapalm.wordpress.com/

Miłego lolkontentu.
-
wo
2010/07/10 14:35:02
"dlaczegonienapalm.wordpress.com"

Znam znam, ciągle to jest linkowane albo na blipie, albo u barta. Dla niebartujących/nieblipujących dodatkowe wyjaśnienie: źródłem co bardziej aberracyjnych tekstów jest blog el.ohido.siluro.salon24.pl - najfajniejszy teraz na Psychiatryku, bo łączy psycholię paranaukową jak u Einego czy Waldemara Em z psycholią polityczną jak u Sakiewicza czy Kataryny.

Słowem, tam są rozważania o tym, jak prezydenckiego tupolewa zestrzelono z armaty strzelających elektrinami zbudowanej według koncepcji prof. Bazijewa.

Ojej, pomysł na fajny trolling?
-
2010/07/10 15:15:05
@wo:
E tam. Trolling musi być oryginalny. Co jesteś w stanie wymyśleć, czego tam jeszcze nie było? Tzn. istotnie nowego w jakościowy sposób, a nie tylko więcej i bardziej w ten sam kącik paranoi?
-
2010/07/10 15:34:14
@trolling
Moim zdaniem to nie ma sensu bo oni i tak wpadają sami na takie pomysły że nikt zdrowy by tego nie wymyślił. No i sami podbijają bębenek.
-
2010/07/10 15:40:37
@m_caliban - jak wo wspominał jest taka plansza i ma 11 lat:)

@wo - "autor za dużo zarabia w reklamie, żeby mu się chciało to rozwinąć"

Nieprawda. Od mniej więcej trzech lat autor robi jedno, dwa zlecenia na pół roku i tylko wtedy, kiedy trzeba, woli robić za grosze swoje autorskie komiksy i ogólnie żyje skromnie:)
-
wo
2010/07/10 16:14:26
"ogólnie żyje skromnie:)"

To ja przepraszam. Ale "Czarodziejkę" mógłby narysować!
-
2010/07/10 18:24:20
@ jak wo wspominał jest taka plansza i ma 11 lat:)

Ooo, czyli poszło w starym ŚGK? Zapomniałem, bo ja zawsze stałem tam, gdzie stał Secret Service :)
-
2010/07/10 18:44:03
Słaby żart. Słaby i nieśmieszny!
-
2010/07/10 20:36:20
@tmkl

Nigga, pliz. Nie dość że to za czasów PiS wywalono w końcu kompetentnego prezesa z SKM Trójmiasto, nie dość że jak zwykle nie dali rady wykorzystać puli środków unijnych to za ich czasów urodziła się kretyńska reforma "pospieszne do IC, długi do PR" (wdrożona już za PO, ale to nie zmienia faktu).

Sensu Włoszczowy Gosiewskiej nikt z branży nie podważa, natomiast sposób załatwienia był skandaliczny. Poza tym wielka mi budowa, byle reaktywacja linii jest sensowniejsza.

Zasadniczo jeśli o kolej chodzi to wszyscy od wielkiego patrioty Edwarda w dół dają ciała że aż miło, niezależnie od tego kto rządzi i jakie ma korzenie. Największe zasługi w uwalaniu ma UD i SLD, ale reszta wcale nie jest gorsza.
-
2010/07/10 21:59:48
Swoją drogą, jeśli PO wygra kolejne wybory parlamentarne i stworzy koalicję rządową, to mogą nieźle propagandowo wykorzystać oddawane drogi. W końcu będą mogli powiedzieć, że sami podpisali umowy, nadzorowali budowy i przecinają wstęgi, więc PiS nie będzie w stanie wpaść w retorykę "oni nasze przecinają" albo "my przecinamy swoje, oni tylko umowy podpisali".
-
wo
2010/07/11 10:26:19
@mgol
"Swoją drogą, jeśli PO wygra kolejne wybory parlamentarne i stworzy koalicję rządową, to mogą nieźle propagandowo wykorzystać oddawane drogi. "

Mam nadzieję, że przed wyborami uda im się oddać do użytku kilka spektakularnych odcinków - typu S3 Szczecin-Gorzów, A1 Toruń-Grudziądz czy pierwsze fragmenty obwodnic Warszawy i Wrocławia. Wtedy kaczyści zapewne będą uderzać w swoje przewidywalne wykręty, że dlaczego tak mało. No ale będzie widać, że za szlabanem kończącym oddaną drogę już wre robota i za rok, za dwa, tego będzie więcej. No i będzie można powiedzieć, że to rzeczywiście drogi od samego początku do samego końca wybudowane przez PO, bo PiS stracił dwa lata na liczenie lekarzom koniaków.
-
2010/07/11 10:59:20
Jak się chwalimy źródłami lolkontentu to ja odkryłem dzisiaj to: www.michaeljournal.org/stronaglowna.htm Niestety nie ma zdecydowanej większości tekstów ale i tak jest nieźle.
-
2010/07/11 19:45:49
Lekko OT: tymczasem niezawodny master "jestem-świetnym-prawnikiem-na-trójach" Ziobro ogłosił, że OMGKRZYŻNAMZABIERAJĄ!!!!!!111111oneoneonecos(0)cos(0)cos(0)
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8125847,_Prosze_im_go_nie_zabierac___Ziobro_pisze_list_do.html
-
2010/07/13 06:38:06
Cień ministra Polaczka gdzieś tam nam majaczy w oddali:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8131940,Polska_Plus_chce_do_PiS.html
- Dotychczasowe rozmowy na temat reintegracji naszego środowiska z PiS były obiecujące - mówi "Rzeczpospolitej" prezes Polski Plus Jerzy Polaczek.

Desperaci z P+ chcą potencjalnych stołków, jak dla mnie mamy doskonałego kandydata na wiadomego ministra w rządzie PiS - w końcu doświadczenie już ma...
-
2010/07/13 15:20:12
I znowu retoryka w stylu "po 10 kwietnia wszystko się zmieniło". Że niby co, wcześniej Kaczyński to był chuj, a teraz nagle stał się wspaniałym człowiekiem? To jest argument amerytoryczny, wstyd się posługiwać czymś takim.
-
wo
2010/07/13 15:39:25
"- Dotychczasowe rozmowy na temat reintegracji naszego środowiska z PiS były obiecujące - mówi "Rzeczpospolitej" prezes Polski Plus Jerzy Polaczek. "

Dżizas. Ejcz. Krajst. "Katastrofa smoleńska podobnie wpłynęła na Jerzego Polaczka. Były minister transportu w rządzie PiS zaczął własne śledztwo w sprawie przyczyn katastrofy i złożył już dziewięć interpelacji poselskich."

Jeszcze koniecznie Kazio Marcinkiewicz powinien wrócić do PiS i zapisać awansem Isabel. Może im jakiś wierszyk do kampanii napisze? Wszystko wskazuje na to, że PiS czeka seria dalszych sukcesów w kolejnych wyborach.
-
2010/07/13 17:56:03
Ciagnac watek polityczny:
Jak tak dalej pojdzie to znow PO wygra wybory mimo beznadziejnej kampanii wyborczej. Przeciez to az czlowiek odruchowo chce glosowac na tych, ktorzy sa celem atakow tej bandy kretynow i sie mobilizuje na wybory w wakacje.
-
wo
2010/07/13 19:57:37
@grzes
"Jak tak dalej pojdzie to znow PO wygra wybory mimo beznadziejnej kampanii wyborczej."

Ja sobie nie wyobrażam na razie scenariusza utraty władzy w 2011. Przecież nawet jeśli PiS dostanie więcej głosów, to i tak raczej nie będzie miał 231 posłów. A każdy inny scenariusz daje nam raczej centrolewicową wielką koalicję PO-(PSL)-Lewica.
-
2010/07/13 22:19:00
Tak czytam sobie to drugi raz i myślę sobie w połowie artykułu, oho super, wie o co chodzi i pisze z sensem, a potem trach, w drugiej części robi to samo co negowany autor Tomczak (?) i odwraca sytuację z lekkością jakby nic nie było pisane w części pierwszej. Jak coś jest logiczne w jedna stronę to i w drugą. Ale może za mało wiem.
Nie chce się bawić w przepychanki co do roku ale te trzy sezony budowlane o których piszesz to trwa przygotowanie inwestycji do przetargu MINIMUM (kolejno koncepcja, stosunki własnościowe, uzgodnienia, projekt budowlany, potem dokumentacja przetargowa a to wszystko na tle zmieniających się przepisów PB oraz PZP) (a PZP weszło w życie w 2004 praktycznie jako nowy twór prawny w 2005 potem okazało się że to bubel i kolejno w 2006, 2007 i 2008 wprowadzano istotne poprawki które umożliwiały coś takiego jak podpisanie kontraktów), a gdy wchodzą w grę Fundusze Unijne (ISPA potem FS a z nich są współfinansowane autostrady) z okresu programowania do 2006 to nawet więcej bo do tego dochodzi pisanie wniosków do KE oraz uzyskiwanie Decyzji (w przypadku ISPA chyba 2-3 lata jeśli chodzi o projekty środowiskowe). Składowych jest więcej natomiast wniosek jest jeden. Np słynny lot kursu złotego w 2008 roku który spowodował iż wcześniej kontraktowane w euro zadania nie były opłacalne dla wykonawców po tym okresie (skoki ok 30%).
Niestety ani PO ani PIS nie mają tak złego ani dobrego wpływu na to co siedziało z drogami jak rynek, wcześniejsze przygotowanie instytucjonalne, przeszkolone kadry, przygotowanie kosztownych i bezsensownych bubli prawnych w 2002 roku (sraczka prawna) brak rozwiązań problemów własnościowych oraz wszechobecna ignorancja wszystkich i czekania tylko do wiosny. Niestety jeśli chodzi o fakty to PIS przyspieszył pewne rozwiązania prawne co właściwie teraz przypisywanie Komorowskiemu przyspieszenia co jest dziwne. Nie jestem ani za PIS ani PO. Od konkretnej korekty PZP czy PB - efekty wchodzą w życie dopiero po ok 2 latach najwcześniej. Akurat minister Gęsicka była jednym ze sprawniejszych urzędników na tym stanowisku ale to moim zdaniem - nie trzeba się zgadzać (to ocenią historycy jedynie). Śmiem twierdzić że gorzej o wiele się dzieje z POIiŚ realizowanym i przygotowywanym teraz, ale wyjdzie to dopiero za parę lat (a może się mylę?). Perspektywa czasowa budowy autostrad wykracza kilkakrotnie poza 4 lata ustawowe. I naprawdę trzeba uważać aby w tak niestabilnym rynkowo i prawnie i ustrojowo gruncie coś przypisywać jednym albo drugim.
Dlatego lepiej już pisać o krzyżu pod Pałacem bo to faktycznie można uznaniowo jechać w lewo lub prawo dowolnie.
-
wo
2010/07/13 22:23:51
@obly
"Nie chce się bawić w przepychanki co do roku ale te trzy sezony budowlane o których piszesz to trwa przygotowanie inwestycji do przetargu MINIMUM "

Miałem na myśli oczywiście od podpisania umowy do przecięcia wstęgi. A więc następne trzy lata.

" Niestety jeśli chodzi o fakty to PIS przyspieszył pewne rozwiązania prawne co właściwie teraz przypisywanie Komorowskiemu przyspieszenia co jest dziwne. "

Skoro uważasz, że ja coś "teraz przypisuję Komorowskiemu" to znaczy, że nie przeczytaleś notki, tylko sam tytuł. Nie będę z czymś takim polemizować.
-
2010/07/14 03:07:28
@wo
"Przecież nawet jeśli PiS dostanie więcej głosów, to i tak raczej nie będzie miał 231 posłów. A każdy inny scenariusz daje nam raczej centrolewicową wielką koalicję PO-(PSL)-Lewica."

Nie jestem taki pewien. Napieralski (w przeciwieństwie do wielu znaczących polityków w swej partii) oparł się poparciu Komorowskiego w II turze. Ponadto, pamiętam jego wypowiedzi nt. Tuska, w których narzekał, że ten nie wywiązuje się z uzgodnień politycznych i że z kimś takim nie można współpracować. Jeśli ktokolwiek miałby storpedować koalicję PiS-SLD, to raczej PiS, niż SLD. PiS raczej nie będzie chciał pełnić roli przystawki SLD, ale jeśli będą odpowiednio silni, to ja bym takiej koalicji nie wykluczał.