Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Now Playing (108)

Jako melancholijny emo-nastolatek z lat osiemdziesiątych słuchałem bardzo dużo This Mortal Coil. Dzisiejsza młodzież tego oczywiście nie pamięta, czego uroczym przykładem jest hasło w Wikipedii: „This 1980s punk rock album-related article is a stub”.
Punk rock? Nie no, rzeczywiście, nic lepiej nie podsumuje albumu „Filigree & Shadow” niż hasło „trzy akordy, darcie mordy”. Nou fiuczer, kurde.
Gdy czytałem „Łzy mojego ojca” Updike’a, zareagowałem odruchem Pawłowa i zapragnąłem tę lekturę oprawić soundtrackiem właśnie z tej punkowej (he he) płyty, a to ze względu na piosenkę „My Father”.
Jak prawie wszystko z tej płyty, piosenka jest coverem. Pierwotną wersję nagrała lewicowa folkowa pieśniarka Judy Collins, która podobno inspirowała się jakąś autentyczną historią.
Oczywiście, gdy słyszę o „autentycznej opowieści” jakiegokolwiek artysty, postmodernistyczny system alarmowy uruchamia u mnie wycie syren i mruganie lampek z napisem „YEAH, RIGHT”. Przecież sztuka, jak sama nazwa wskazuje, polega na tym, że wszystko w niej jest sztuczne.
Łot Ewa. Tak bardzo jestem ukształtowany przez estetykę punk rocka lat 80. (nie no, nie mogę tego wybaczyć wikibucom!), że dla mnie pierwotna wersja jest tylko ciekawostką historyczną. Nie mogę tego słuchać. Dla mnie liczy się tylko zimny głos pani Limeryk wraz z lodowatymi syntezatorami pana Ivo. Zwłaszcza w taką pogodę!
Podobnie jak książka Updike’a, piosenka opowiada o awansie klasowy. Podmiot liryczny to córka górnika z Ohio, który swoim dzieciom od czapy obiecywał przeprowadzenie się na starość do Paryża.
Wszyscy w kapitalizmie mamy taką iluzję, że możemy w zasadzie wszystko, ale tym bardziej boli nas, że w praktyce nie możemy nic. Kto się urodził w „fucking Amal”, ten najwyżej może się przeprowadzić do Pierdziszewa. Przeprowadzka do Paryża udaje się tylko bardzo nielicznym, a oni z kolei płacą za to Straszliwą Cenę.
Podmiotowi lirycznemu się to akurat udało, choć o cenie nie chce mówić. Robi to za niego muzyka, szalenie melancholijna, w sam raz dla ponurego nastolatka w ejtisowej Bolandzie. Dla którego nawet takie Ohio brzmiało atrakcyjnie, no bo co w końcu mogłoby brzmieć nieatrakcyjnie z perspektywy ejtisowej Bolandy, Korea Północna?

wtorek, 13 lipca 2010, wo

Polecane wpisy

  • Na srebrnej tacy

    Jest taki słynny webcomic o żywotach równoległych Richarda i Pauli. Na początku wyglądają praktycznie jednakowo, jak to niemowlęta. Ale rodzice Richarda dają s

  • Hard rock w czasach #metoo

    Miałem niedawno kilka spotkań autorskich w UK (jakie to jednak zabawne, że Ziemkiewicz - przy całym tym swoim hajsie, jednak nie może tego o sobie powiedzieć)!

  • Dobre choć polskie

    Przeważnie nie lubię polskiej muzyki rozrywkowej - denerwują mnie słabi wokaliści i kiepskie teksty. Reszta przeważnie jest spoko, ale chciałbym, żeby wywalili

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
In power we entrust... z this is my truth - tell me yours
Na blogu wo zaczęła się lekka dyskusja na temat wyższości This Mortal Coil nad Dead Can Dance lub na odwrót, o ile ktoś się taki znajdzie, bo na razie jest dość jednostronnie na rzecz TMC . Ja pozostaję w tej dyskusji z boku, bo żaden ... »
Wysłany 2010/07/14 02:55:06
Komentarze
2010/07/13 15:45:43
Na wikibiuców psioczysz a zwrócić uwagę ew. poprawić już ci się nie chce ;) Zresztą w genre jest Gothic rock, Dream pop.
-
wo
2010/07/13 15:48:15
@marchewa
"Na wikibiuców psioczysz a zwrócić uwagę ew. poprawić już ci się nie chce ;) "

Nie chcę potem portalowo-tabloidowych sensacji z cyklu "CIA MANIPULOWAŁA WIKIPEDIĄ !!!" :-). Liczę, że jak zasygnalizuję, to ktoś poprawi.
-
2010/07/13 15:58:11
Swoja droga żona, która zaprzysięgłą fanką DCD jest, jako gatunek podaje magiczne dla niektórych słowa 4AD. Mnie nie rusza ale co ty na to?
-
wo
2010/07/13 16:09:19
@marchewa
"Mnie nie rusza ale co ty na to?"

Oni przecież też wydali to, o czym jest blogonotka, więc to chyba starcza za odpowiedź? Że już nie wspomnę o Bauhausie i The Pixies...
-
2010/07/13 16:21:55
Ten cały fatherhood znowu mnie wzruszył. Zaraz odbiorę z przedszkola pięciolatka. Naprawdę jestem dla niego taki ważny? Dam radę? siurp W TMC najbardziej podoba mi się nazwa i punkowy wkurw. Ps uwielbiam kościelne piosenki nazywane czasem folk.
-
2010/07/13 16:22:07
@error
"opowiada o awansie klasowy."
m zjadło

@gdzie było gorzej
Związek Radziecki, Chiny i spory kawałek południowej półkuli zapewne by się łapały.
-
2010/07/13 16:23:33
To powyżej było na serio.
-
2010/07/13 16:31:19
The National ostatnio nagrali fajną piosenkę o Ohio:
www.youtube.com/watch?v=yfySK7CLEEg
-
wo
2010/07/13 19:56:05
@tomba
"Zaraz odbiorę z przedszkola pięciolatka."

Ojej, to w pradziejach bloga był jeszcze niemowlaczek!

"Naprawdę jestem dla niego taki ważny?"

No raczej w zasadzie przeważnie tak.
-
2010/07/13 20:27:25
@wo
Oooo, Bauhaus. Wśród Biafrów i innych speców od trzech akordów na mojej półce, Bauhaus jaśnieje jako ta Gwiazda Północy. Jeden z tych bendów co potrafił nagrać kower lepszy of oryginału ("Ziggy Stardust", "Telegram Sam").
-
2010/07/13 20:51:26
Intryguje mnie ostatnio takie zjawisko, że niektóre fascynacje nastolackie się ostają, a inne przeciwnie. Jak miałem 16-18 lat, to TMC miałem mniej-więcej za zbliżone do DCD, a teraz niedawno sobie odświeżyłem i są worlds apart, przy czym DCD to jakaś megażena. Za kolejne 10 lat też mi się zmieni w takim samym stopniu?
-
wo
2010/07/13 20:55:25
@migwatch
"Oooo, Bauhaus. Wśród Biafrów i innych speców od trzech akordów na mojej półce, Bauhaus jaśnieje jako ta Gwiazda Północy."

Redaktor Alex Kłoś ze stołka słynął na cały Żoliborz z posiadania winyla "Burning from the Inside" z tym takim strasznym drzewkiem wtopionym w winyl, więc się obracało jak się sluchało. Zgrałem od niego, jak całe osiedle.

@czescjacek
" Jak miałem 16-18 lat, to TMC miałem mniej-więcej za zbliżone do DCD, a teraz niedawno sobie odświeżyłem i są worlds apart, przy czym DCD to jakaś megażena."

Ja bym to widział tak, że TMC było projektem producenckim (każdą piosenkę śpiewa kto inny, itd.), a DCD działało jak klasyczny zespól rockowy, śpiewający swoje autorskie kawałki. TMC wyprzedzało więc estetykę dzisiejszego po-mo typu Nouvelle Vague i jako takie jest strawne w XXI wieku. A DCD już zawsze zostanie lost in the 80's.

A w ogóle, małolacie, nie zajeżdżaj mi tu jakaś nostalgią za unrembered eighties, bo nie pozwolę, by mi ktoś odbierał mój edge!

www.youtube.com/watch?v=ON1eRJtoOrg
-
2010/07/13 21:02:49
Jako depresyjny nastolatek z lat osiemdziesiątych, uczący się angielskiego m. in. na Joy Division, z perspektywy czasu oceniam, że cudem tę dekadę przeżyłem (wsród moich znajomych były ofiary).
-
2010/07/13 21:27:30
@tatamaxa
Bo najlepszy mix to trzy akordy i deprecha. Rano leżysz w depresze, a wieczorem zastrzyk antykapitalistycznej energii od trzech akordów. Sama deprecha to niehalo jest.
-
2010/07/13 21:30:32
@wo
"słynął na cały Żoliborz z posiadania winyla "Burning from the Inside""

No za młody jestem, żeby pamiętać dobrze erę winyli. Starsi bracia coś tam mieli, ale ja już jestem dzieckiem CD. Gustownie wydany album "In the Flat Field" to był jeden z pierwszych CD. Kupiłem jakoś we wczesnych 90.
-
2010/07/13 21:53:21
-
wo
2010/07/13 22:07:11
@rekrutacja
"Wikibuce i linuksiarze cie pozdrawiaja :-) "

Bueeee, ale ułatwiliście sobie zadanie. Spodziewałem się wojny edycyjnej typu "nie punk tylko postpunk"/"a właśnie że goth"/"a właśnie że synth"/"a właśnie ze neoclassicism"/"twoja stara jest neoklasyczna, nie ma takiego stylu wogle") i jako osoba, która ogólnie dobrze wikipedii życzy, właśnie wolę się trzymać od takich sporów z daleka.

A wy sobie uprościliście zadanie po prostu robiąc "not a stub"? I nadal nie wiemy, do jakiego stylu muzycznego należy ten stub? Bueeee.
-
2010/07/13 22:30:41
@DCD jako megażena/ już zawsze lost in the 80's.

W sumie tak, ale z jednym wyjątkiem - Spiritchaser pozostaje fajny i nie starzeje się. może dlatego, że to już 1996 oraz bardziej trans niż jakieś smutne stylizacje. Jeszcze fragmenty Serpent's Egg dają radę.
-
2010/07/13 22:34:18
@sheik
"Spiritchaser pozostaje fajny"

Co jest o tyle śmieszne, że w nastolactwie uważałem go właśnie za dużo gorszy od tych całych żenofilozoficznych, grafomańskich popierdów.
-
2010/07/13 23:04:18
@melancholia i nastolatkowe emo
Bonnie Prince Billy jest dla mnie niezmiennie największym dołersem świata i bardzo się cieszę, że nie poznałem go gdy miałem lat naście, ale trochę później.
I See A Darkness
Death to Everyone

@polityka
Sory za przykry off, ale trudno się powstrzymać: wywiad JarKacza i jeszcze ruskie trumny.
Nie to, żebym uwierzył w metanoję prezesa, ale myślałem, że będzie się pragmatycznie trzymał skutecznej taktyki miłości z nożem za plecami, a tu bęc, wali z procy w okna premiera. Zamiast sezonu ogórkowego, gdzie tu przenieść krzyż, czy przenieść zdjęcia z foteli, jak straganiarka radzi sobie z upałem, kroi się awantura. Jeszcze chwila i spuszczenie Palikota ze smyczy nie wystarczy.
-
2010/07/13 23:56:04
@sheik
"Spiritchaser pozostaje fajny"

Tru. Zawsze był i chyba już zostanie.
-
2010/07/14 01:39:20
Kompletnym offtopem. Gazeta.pl wrzuca na główną niusa o śledztwie blogera odnośnie wielkości kratek w drugiej turze. Pora umierać.
-
2010/07/14 02:30:46
"A DCD już zawsze zostanie lost in the 80's."

No zostanie, ale In power we entrust the love advocated to nadal dobra smętna piosenka spod znaku 4AD. Jak byłem chmurnym nastolatkiem to łyknąłem ją z zachwytem, a i dekadę później ani trochę nie żenuje.

Natomiast wszystko to, co DCD zrobiło po pierwszej płycie było i jest dla mnie niestrawne.
-
2010/07/14 08:04:26
@gothmucha

Natomiast wszystko to, co DCD zrobiło po pierwszej płycie było i jest dla mnie niestrawne.

E tam, da się powybierać fajne kawałki (instrumentalne).
-
2010/07/14 08:17:35
@goth
"In power we entrust the love advocated"

Kaman, "I am disabled by fears concerning which course to take" to jeden z najbardziej grafomańskich wersów w historii muzyki od paleolitu.
-
2010/07/14 08:18:51
"E tam, da się powybierać fajne kawałki (instrumentalne)."

Nie tylko instrumentalne; np. The Ubiquitous Mr. Lovegrove wymiata do dziś, znakomicie zaśpiewany przez BP.
-
2010/07/14 09:36:44
@czescjacek
kaman, wtedy miałem te naście lat i średnio kumałem stylistyczne zawiłości języka lengwydż. Poza tym "keys to my heart you will never find" jest chyba jeszcze gorsze, ale ta piosenka tak ma. Ja łykam w całości.
-
2010/07/14 09:41:06
@dcd
Ja w sumie DCD zacząłem słuchać jakoś strasznie późno i od początku miałem taki odruch że piosenki w których "śpiewa ten koleś" przewijałem. Natomiast kawałki instrumentalne są IMO dość ponadczasowe. Aczkolwiek i tak najlepsze jest "Duality" (z kilkoma wyjątkami), no ale ono już nie jest DCD.
-
2010/07/14 09:42:38
@goth
"wtedy miałem te naście lat i średnio kumałem stylistyczne zawiłości języka lengwydż"

No ale twierdziłeś, że ciągle nie żenuje, a przecież robi to. "Keys to my heart you will never find" jest close, ale second msz. Chociaż może powtórzenie "-yoy will never find" daje dodatkowe punkty.

Takczysiak, sporym odkryciem dla mnie było, jak sięgnąłem do tekstów DCD nabywszy w angielskim biegłości pozwalającej na czajenie stylu, a nie tylko semantyki, i okazało się, że nie są one "filozoficzne", "ciężkie" ani "bardzo metaforyczne", tylko po prostu żenująco grafomańskie.
-
2010/07/14 09:48:56
@czescjacek
No więc mnie nie żenuje, Ciebie żenuje i ok. Nie zmuszam.
Zresztą wiem, że gdybym wpadł na tą piosenkę teraz, to pewnie też by żenowało. Ale że sentyment i wpisz sobie co chcesz jeszcze, więc nie. Poza tym taki Xymox ma jeszcze bardziej żenujące teksty (i fatalną stylistykę), a posłuchać też lubię. Widocznie lubię żenujące rzeczy :-)
-
2010/07/14 09:50:15
@okazało się, że nie są one "filozoficzne", "ciężkie" ani "bardzo metaforyczne", tylko po prostu żenująco grafomańskie.

Taki australijski Gintrowski? ^^J

@Widocznie lubię żenujące rzeczy

Ototo.
-
2010/07/14 09:51:58
@czescjacek
"i okazało się, że nie są one "filozoficzne", "ciężkie" ani "bardzo metaforyczne", tylko po prostu żenująco grafomańskie."
Ale przecież w tekstach piosenek liczy się brzmienie słów, a nie przekaz (wokal jako kolejny instrument).
-
2010/07/14 10:00:10
@czescjacek
Heh, to tak jak mnie kiedyś podkusiło, żeby poczytać teksty Slayera. Lengwydż już znałem bardzo dobrze, ale wiadomo, że jak coś tam ryczą, a do tego łomocą strasznie, to po prostu trudno zrozumieć. No więc przeczytałem i trochę mnie Slayer przeszedł. Przesunął się raczej w stronę szufladki "wstydliwe upodobania". Co nie przeszkodziło mi kupic w App Store slayerowego pinballa!
-
2010/07/14 10:06:44
@Slayer
Ale przecież to co Slayer czy inny Behemoth charczą jest programowo niezrozumiałe. Co innego Hetfield czy Mustaine, którzy śpiewają tru-twardzielsko, ale bez growlingu i wiadomo co mają na myśli. A już pan Brendan w DCD deklamuje niezwykle wyraźnie.
-
2010/07/14 10:13:54
@sheik
"Ototo."

Goci już tak mają. Jeśli potrafisz przyjąć na klatę bez zmróżenia oka coś takiego, to twórczość Brendana tym bardziej.
(pomijam, że to w linku to metal gotycki a nie gotyk i że żenuje jak cholera, ale przez chwilę nie żenowało).
-
2010/07/14 10:22:30
@sheik
Przeca Slayer nie ma żadnego growlingu. A i tak trudno zrozumieć całe zwrotki. Pojedyncze frazy owszem, ale całośc trudno ogarnąć. A co do Behemotha, to okazuje się, że można mieć jeszcze durniejsze teksty niż Slayer. A do tego w żenująco słabym angielskim.
-
2010/07/14 10:30:23
@karma
"przecież w tekstach piosenek liczy się brzmienie słów, a nie przekaz"

Chyab u Elizabeth Frazer ^^J
-
2010/07/14 10:37:06
@goth
"Goci już tak mają"

Samaniewiem, gockie dzieła są mocno nadtrawione sokami kampowymi, a DCD przynajmniej w moim odbiorze to twarda ściana kiczu.
-
2010/07/14 10:53:43
@Przeca Slayer nie ma żadnego growlingu.

Noalezato szybko grają, szybko śpiewają. (Spieszmy śpiewać metal...)

@A co do Behemotha, to okazuje się, że można mieć jeszcze durniejsze teksty niż Slayer. A do tego w żenująco słabym angielskim

Ba, a 'Kotek odkopał prezent' to nawet w ogóle nie jest po angielsku!
-
wo
2010/07/14 11:22:39
@gothmucha
"Poza tym taki Xymox ma jeszcze bardziej żenujące teksty (i fatalną stylistykę), a posłuchać też lubię."

Ach, Xymox. Mój guilty pleasure...

@czeresniasta
"Kompletnym offtopem. Gazeta.pl wrzuca na główną niusa o śledztwie blogera odnośnie wielkości kratek w drugiej turze. Pora umierać."

Eeee, przeżyliśmy tyle niusów o majtkach Dody, to blogerskie śledztwo nas nie zabije, tylko wzmocni.
-
2010/07/14 11:41:37
@gothmucha
"Jeśli potrafisz przyjąć na klatę bez zmróżenia oka coś takiego "
To mi przypomniało Ride On feat. Shane McGowan. Wrzucam, bo znajomym, którzy metalistycznej muzy nie lubią to akurat się podoba.

@Slayer
Ale ostatnio już śpiewają raczej proste i zrozumiałe rzeczy: "Jesus is pain,
Jesus is gore (...) He's pulling on the trigger, Pointed at your head".

@growling
Mnie rozwalają laski na wokalu - Arkona

@DCD
Bardzo dawno nie słuchałem, ale Spiritchaser zapamiętałem dobrze, choć wolałem chyba Pre-Millenium Tension Trickiego, którego wydano jakoś w tym samym czasie.
-
2010/07/14 13:19:19
@teksty w języku lenguidż

Kiedy zrozumiałem o co chodzi w "Whole lotta Rosie" przeżyłem jedno z poważniejszych rozczarowań mojego nastoletniego życia. Takie fajne riffy do tekstu o grubej babie!?
-
wo
2010/07/14 14:19:18
@tatamaxa
"Kiedy zrozumiałem o co chodzi w "Whole lotta Rosie" przeżyłem jedno z poważniejszych rozczarowań mojego nastoletniego życia. Takie fajne riffy do tekstu o grubej babie!?"

Ale ja akurar lubię ten tekst. (Na poły) żartobliwie porównywałem go do piosenki o Gainsbourga o "Hipopodamie". Wolę piosenki o grubych babach od piosenek o Cieniu Azraela, Demona Siódmego Rodzaju z Piątej Płaszczyzny Piekła grupy Satanic Jamnic.
-
2010/07/14 15:14:41
@wo
"Wolę piosenki o grubych babach od piosenek o Cieniu Azraela, Demona Siódmego Rodzaju z Piątej Płaszczyzny Piekła grupy Satanic Jamnic."

Necrocanibalistic Vomitorium! Wokal nagrywany przez rurę do odkurzacza.
-
2010/07/14 15:24:15
@sheik
I dlatego kotek jest lepszy niz to co Pan Behemoth wymodzi w swoim lengłydżu rodem z syfnego lektoratu na uniwerku.
-
2010/07/14 15:28:38
@mig_watch
Nie znasz się, to akcent Shemsu Hor.
-
2010/07/14 17:07:18
@czescjacek
"Samaniewiem, gockie dzieła są mocno nadtrawione sokami kampowymi"

Taa, szczególnie dzieła zespołu Closterkeller. Albo Diary of Dreams.
-
2010/07/15 14:11:23
@Albo Diary of Dreams.

Dziary of Dreams