Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Monsieur le President
Szanowny panie prezydencie - wiem, że nie ma pan czasu na czytanie blogów, ale ostatnio wróciła mi fascynacja Borisem Vianem, więc korci mnie napisanie własnego „monsieur le president”.
Wygrał pan między innymi dzięki głosowi mojemu i ludzi mniej więcej takich jak ja, którzy w różnych sprawach są ode mnie czasem na lewo a czasem na prawo, ale średnio rzecz biorąc jesteśmy na lewo nawet od obecnego kursu Platformy Obywatelskiej (nie mówiąc już o czasach niedoszłego „premiera z Krakowa”).
Termin drugiej tury dla ludzi mniej więcej taki jak ja był dość nieszczęśliwy. Ja musiałem lecieć niewygodnym połączeniem, żeby jeszcze zdążyć rano zagłosować, ale to i tak drobiazg, moi znajomi skracali zagraniczne wojaże, przekładali urlopy albo będąc na zasłużonych wakacjach, schodzili z plaży, by dojechać do najbliższego punktu wyborczego.
Kiedy o tym piszę, znów sobie uświadamiam, do jak szczęśliwego pokolenia Polaków należę. To fantastyczne, że dla ojczyzny poświęcamy najwyżej leżenie na plaży albo wygodę korzystniejszego połączenia lotniczego. Takiego historycznego farta nie mieli pańscy rówieśnicy, nie mówiąc już o pańskich rodzicach.
Nie piszę więc o tym dla jakiejś martyrologii, tylko po prostu dla zaznaczenia, że wygrał pan dzięki nam - choć bardzo niewiele pan zrobił, żeby pozyskać nasze głosy. Z góry założył pan, że my i tak przełkniemy te wszystkie „duńskie kaszaloty” pamiętając prezydenturę i premierostwo Kaczyńskiego.
Ta strategia - sądząc po exit polls - okazała się skuteczna, ale sądząc po tych samych exit polls, naprawdę pan ostro ryzykował. Kaczyński o nasze głosy zabiegał bardzo energicznie i niestety czasem skutecznie. Gdyby Parada Równości odbywała się przed drugą turą, pewnie przemaszerowałby w niej na wysokich obcasach w koszulce z Che Guevarą, by zdobyć jeszcze więcej głosów lewicy.
Jak mawiał trener Górski, w piłce nożnej podstawowym zadaniem jest strzelenie drużynie przeciwnej więcej bramek, niż ona strzeli nam. Zdobył pan więcej głosów - i w polityce tylko to się teraz liczy. Ale jednak powinien pan myśleć o drugiej kadencji oraz wyborach parlamentarnych, w których partia, z której pan się wywodzi, ma szansę być pierwszą partią w dziejach Trzeciej Rzeczpospolitej, która utrzymała się przy władzy przez drugą kadencję.
W moim interesie i w pańskim, panie prezydencie, jest wyciągnięcie z tej kampanii wyborczej następującego wniosku: walka o głosy ludzi mniej więcej takich jak ja opłaca się bardziej od walki o poparcie Episkopatu czy rozgłośni Ojca Dyrektora.
Nie jest nas w tym kraju tak dużo jak w jakiejś Francji czy Szwecji, ale nie jest nas też tak mało jak na jakichś Węgrzech czy Słowacji. Pewnie z powodów biograficznych lepiej by się pan czuł wygrywając dzięki poparciu biskupów, no ale ewidentnie wygrał pan dzięki nam.
Nie proszę, by myślał pan o nas z wdzięcznością. Proszę tylko, by myślał pan o nas w kontekście drugiej tury 2015. Kaczyści pewnie już też o niej myślą.
niedziela, 04 lipca 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Monsieur le President z pattern recognition
Ja w sprawie wąsów - jeśli nie żyletka, to może chociaż szminka? Five more years. God help us all. »
Wysłany 2010/07/05 23:26:08
Komentarze
2010/07/04 21:46:43
PS. I ZGÓL PAN TE WĄSY.
-
2010/07/04 21:48:08
A jest jakaś fota bez?
-
2010/07/04 21:48:52
PO bardzo podkreślała retorykę spokoju i zażegnania konfliktów. Kaczyński nadepnął im w tej kampanii na odcisk, "pożyczając" tę strategię. Gdyby nie Smoleńsk, to pewnie nie byłoby to odczytane jako wiarygodna zmiana, ale tragedia umożliwiła szefowi uzasadnienie tego "przesunięcia".

Ciekawy jestem, czy w tej złagodzonej roli Kaczyński będzie w stanie wytrwać do kolejnych wyborów. Jeśli tak, Tusk będzie miał duży problem.
-
2010/07/04 22:02:20
I niech będzie Pan lepszym Prezydentem, niż był Pan kandydatem na Prezydenta...

Chociaż... ciężko mi w ogóle powiedzieć, w jakiej sferze Komorowski mógłby teraz w ogóle działać, przecież się nie będzie przed Tuskiem i Sikorskim wygłupiał z jakąś niezależną polityką zagraniczną, sprawy gospodarcze i społeczne są w ogóle poza jego kompetencjami (konstytucyjnymi i personalnymi). Obronność? Tu przynajmniej ma jakieś kompetencje, no ale znowu nie będzie przecież podkopywał Klicha.
Ew. może próbować zabiegać o szersze wsparcie dla niektórych reform PO będąc pomostem między rządem a opozycją, ale też nie jestem pewien czy to odpowiednia do tego osoba...
Pozostaje mu więc być prezydentem od orderów i noworocznego orędzia. I niech tak będzie. Teraz naszą uwagę skupiamy na Tusku. Droga wolna, monsieur le premier ministre.
-
2010/07/04 22:07:30
@m_gol
Ciekawy jestem, czy w tej złagodzonej roli Kaczyński będzie w stanie wytrwać do kolejnych wyborów. Jeśli tak, Tusk będzie miał duży problem.

Kaczyński w dowolnych wyborach może udawać kogokolwiek, uśmiechy do lewicy były zarówno w 2005, jak i teraz, żadna maska nie jest zbyt pokraczna by ją założyć, wszystko dla władzy! Dla mnie oczywistym jest że w tej swej łagodności nie wytrzyma zbyt długo, znów wróci ZOMO i "jak mają, to skądś mają". Szkoda tylko że ludzie łapią się na te jego przebieranki i umizgi.
Ciekawym jaki będzie społeczny przekrój frekwencji i głosów dla obydwu panów K. - kto się zmobilizował i czy te blisko 50% głosów dla Jarka to powtórka z 2005, czy też nadzwyczajna mobilizacja Polski B z jej pikiem w przedpołudniowej frekwencji i wakacyjne rozluźnienie Polski A.
Ale jeśli powtórka z 2005 to ręce opadają - mieliśmy dwa lata zawłaszczania państwa, kabaretowej polityki zagranicznej, szczucia jak w PRL, jarkaczowego przeczenia samemu sobie (Samoobrona ponoć kiedyś zakładana przez SB, a potem godna wicepremiera) porażki w wyborach, a ludzie wciąż mu wierzą?? Czy taki jest nasz kraj? Wystarczy powiedzieć że wszystkiemu winni są złodzieje, Niemcy i Rosjanie a już prawie połowa klaszcze?
-
2010/07/04 22:15:15
PO wystawiła kiepskiego kandydata, który w kampanii był jeszcze słabszy niż przed. Do tego Smoleńsk i powodzie. Nie wyobrażam sobie lepszych okoliczności do wygrania wyborów dla kaczystów. Tym bardziej cieszy wynik, bo teraz już raczej będą tylko słabli.
-
2010/07/04 22:22:46
"Ta strategia - sądząc po exit polls - okazała się skuteczna, ale sądząc po tych samych exit polls, naprawdę pan ostro ryzykował. Kaczyński o nasze głosy zabiegał bardzo energicznie i niestety czasem skutecznie."
Czyli że Kaczyński starał się bardziej o te głosy?
Co zrobił Komorowski z postulatami Napieralskiego: Parytety tak (sam proponuje 35%, ale podpisze wszystko cy wyjdzie z sejmu), In vitro Tak (w jakimś stopniu również refundowane), Afganistan Tak, Karta PP - prawdopodobnie tak. OK, wszystko z jakimiś zastrzeżeniami, ale co zaproponował Kaczyński - 4x NIE. Zrobił tylko trochę szumu PRowego.
Poza tym obawiam się, że PO nie będzie rządziła kolejną kadencję (no chyba że z SLD)
-
2010/07/04 22:25:17
"PS. I ZGÓL PAN TE WĄSY."
właśnie, myślałem ostatnio o jego kampanii (lepiej jakby dał całą kasę na powodzian) - to chyba jedyny kandydat który ma po kampanii mniej niż przed.
A mógł zaproponować jedynie deal - wybierzcie mnie, a w dniu zaprzysiężenia zgolę wąsy!
-
2010/07/04 22:27:39
@ pochlaniacz
"Ciekawym jaki będzie społeczny przekrój frekwencji i głosów dla obydwu panów K. "

Wstępny sondażowy rozkład jest już na gazeta.pl, uderzyła mnie jedna rzecz - duże znaczenie wsi. We wszystkich miastach zdecydowaną przewagę ma Komorowski, do 100k - 55 do 45, 100k-500k - 60 do 40, pow. 500k 63 do 37. I całą tą przewagę sprowadza niemal do równości 60-40 dla Kaczyńskiego na wsi.

@ dziaam
"Tym bardziej cieszy wynik, bo teraz już raczej będą tylko słabli."

Jak dla mnie PIS jest w sytuacji win-win. PO raczej będzie tylko tracić. Albo nie będzie robić reform i będzie zbierać cięgi za bierność, albo będzie robić ale na krótką metę na reformach poparcie raczej się traci, a wybory zbyt szybko, by reformy mogły przynieść odczuwalny efekt. Za półtora roku spodziewajmy się kolejnej bitwy o powstrzymanie powrotu IV RP.
-
2010/07/04 22:37:32
@Kay
"PO raczej będzie tylko tracić."

Ale niekoniecznie na rzecz PiSu.
-
2010/07/04 22:42:20
@myself
mieliśmy dwa lata zawłaszczania państwa.. etc

Sorry za emocje i truizmy, ale jak zobaczyłem te 5% różnicy to znów mi gul skoczył.
-
2010/07/04 22:53:19
Może jestem pesymistą, ale ja bym jednak poczekał na oficjalne wyniki.
-
2010/07/04 23:02:34
50,61% do 49,39%. - wcale bym nie był pewien, czy monsieur z notki jednak zostanie le presidentem.
-
2010/07/04 23:15:59
Wyniki z małych okręgów wyborczych - wioski i małe miasta.
Dodatkowo dojdą głosy z zagranicy innej niż Chicago.
-
2010/07/05 00:02:23
Rozbawił mnie Niesiołowski w studiu TVN24 - on zarzucający PiS-owi mowę nienawiści (w obecności Elżbiety Jakubiak). Padłem ze śmiechu.

Nie wiem, czy on nie szkodzi Platformie, swoją drogą. Psuje trochę ten łagodny wizerunek partii Tuska.
-
2010/07/05 00:04:31
@bantus - "A jest jakaś fota bez?"

Jest, ale this looks shopped:)
-
2010/07/05 00:09:39
@Nie wiem, czy on nie szkodzi Platformie, swoją drogą. Psuje trochę ten łagodny wizerunek partii Tuska.

Geez, jak wy trollujecie!
-
2010/07/05 00:16:52
Ciekawie się robi.
-
2010/07/05 00:18:27
Według wyników z połowy komisji Kaczyński prowadzi.
-
2010/07/05 00:27:01
@ausir
Tusk chyba jednak odetchnie. Cała nadzieja w przeładowanych wakacyjnych komisjach.
-
2010/07/05 00:28:55
W pierwszej turze też w nocy było najgorzej, po wynikach z 50% i 70% było prawie równo, w końcówce jednak Komorowski odskoczył jednak na te 5%. Oby i tym razem tak było.
Ale emocje są...
-
2010/07/05 00:30:42
Ciekawie jest niewatpliwie. I sadze, ze PO wcale sie nie zmartwi. Kaczynski pod żyrandolem jest dla nich bardzo wygodny, bo bedzie jak dawniej, czyli dobry powód do usprawiedliwiania nicnierobienia. No, ale mimo wszystko, i na złość PO, mam nadzieję na wygraną Kimorowskiego.
-
2010/07/05 00:37:05
A moja nadzieja stąd, że wyniki z dużych miast schodzą najpóźniej, a tam prowadzi Komorowski. Czeka nas ciekawy poranek.
-
2010/07/05 00:39:44
@kay_84

Oby, oby
-
2010/07/05 00:39:44
@sheik.yerbouti
"Geez, jak wy trollujecie!"

I tak nie dorównamy Niesiołowskiemu i Palikotowi. Ten drugi, jako bardziej nieobliczalny, bywa PO mocno nie na rękę i chyba by się go chętnie pozbyli, ale ponoć ma plecy w służbach wojskowych.

@bartolpartol
"usprawiedliwianie nicnierobienia"
"na złość PO, mam nadzieję na wygraną Kimorowskiego"

To ja w takim wypadku, ku chwale PO, mam nadzieję na wygraną Kaczyńskiego.
-
2010/07/05 00:51:42
Na razie około 51% zliczonych głosów jest z miast, a 48% ze wsi. 60% populacji Polski mieszka w miastach. W miastach jest też zazwyczaj wyższa frekwencja. I zdecydowanie wygrywa tam Komorowski.
-
2010/07/05 00:55:59
No niechże to się wszystko odwróci i niech ta notka będzie jednak na miejscu. A potem niech zgoli.
-
2010/07/05 01:10:52
@"golenie wąsów"

Ten zabieg można by wynieść do rangi manifestu, kastracji wewnętrznego złego chłopca, którego nieco poznaliśmy w trakcie kampanii, a którego Bronek powinien się wstydzić (ale chyba tak nie jest). Później pozostałby już jedynie roztropnym mężem stanu. NOT
Ale ktoś mógłby to kupić.
-
2010/07/05 01:17:28
Spłynęło 80% głosów i Bronisław Maria znowu prowadzi 51.32% do 48.68%
-
2010/07/05 02:20:11
Wyniki z 95% komisji i wszystko wskazuje na to, że wo napisał odezwę do właściwego kandydata.
-
2010/07/05 02:46:34
Co do tych 95,01%. Najbardziej za Komorowskim stanęło lubuskie, 66,70% ważnych głosów, z tymże coś mało ich tam zagłosowało, tylko 49,45% (2. wynik od końca). Zachodniopomorskie niewiele gorsze, 65,98%, ale frekwencja równie słaba - 50,84% (4. wynik od końca).

Bronek wygrał, bo 4,99% już nic tu nie zmieni.

Zwróćmy też uwagę, że z 16044051 wydanych kart tylko i aż 189548, czyli 1,18% to głosy nieważne. Tak jak już pisałem, takiego postępowania w drugiej turze już nie rozumiem. Tu nawet antygłosowanie ma sens, bo jest ściśle określone.
-
2010/07/05 02:55:27
@final-86
Ma sens wtedy, gdy wyborca nie widzi wielkiej różnicy między kandydatami i oboje mu jednakowo nie pasują.
-
2010/07/05 09:05:24
A tak właściwie czemu Komorowski ma musieć słuchać się Tuska? Nasza prezydentura jest tak skonstruowana, że prezydent jest praktycznie nieusuwalny i nie odpowiada przed nikim. Nie przy parlamentarnej ordynacji proporcjonalnej.

Myślę, że akurat podkopywanie Klicha jest tym, co Komorowskiemu przyjdzie z największą łatwością i przyjemnością, i nie bez współudziału Tuska. Za to, co wyłania się na razie z wniosków po katastrofie smoleńskiej, minister obrony powinien beknąć, a Komorowski jest na pozycji, na której szukanie odpowiedzialnych jest właściwie jego obowiązkiem.
-
2010/07/05 09:17:03
@ rudy013
"A tak właściwie czemu Komorowski ma musieć słuchać się Tuska?"

A czemu miałby się nie słuchać? Na wspieraniu rządu oparł swoją kampanię, samemu też pewnie będzie mu wygodniej harmonijnie współpracować. A dopóki się nie otoczy odpowiednimi doradcami, to będzie mu po prostu brakować kompetencji do odgrywania samodzielnej roli.
Pierwszym testem na jego niezależność będzie to, jakich ludzi podobiera sobie do kancelarii. Czy będą to narzuceniu mu ludzie przez Tuska, jak to miało miejsce w przypadku jego sztabu wyborczego, czy jednak samodzielnie będzie dokonywał wyborów.
-
2010/07/05 09:29:47
@kay:
Oczywiście, będzie mu wygodniej i na pewno bardziej zgodnie z kreowanym przez niego wizerunkiem. Przypuszczam, że będzie z Tuskiem zgodnie współpracował, znają się i chyba lubią. Ale: Komorowski nic już nie musi. Co do braku kompetencji, nie byłbym taki pewien - ten facet od trzech lat kieruje pracami Sejmu, przedtem był wicemarszałkiem, szefem MON, to jest znacznie trudniejsze catherding-foo niż dobranie sobie współpracowników do kancelarii prezydenta.

Zgoda co do współpracowników w kancelarii jako testu; przy czym wydaje mi się, że nie będzie mieć zahamowań. Stugębna plotka głosi, że Komorowski nie był specjalnie uszczęśliwiony współpracą z narzuconym sobie sztabem. Czemu się zresztą specjalnie nie dziwię.
-
2010/07/05 09:44:11
@wo
Czy ja wiem?
Skuteczność Kaczyńskiego pokazała (przecież prawie mu się udało, różnica jest tak mała, że to kwestia pogody i innych takich), że łatwiej zagospodarować wąsaczy z Mycisk Niżnych. Ponad siedem milionów Polaków głosowało przeciwko cywilizacji, tej najprościej rozumianej, w postaci często tu przywoływanych autostrad, internetu i innych atrybutów myślącego człowieka.

Mam taką myśl, że w ten sposób rozgrzeszają mnie ze sprzeciwu wobec janosikowego i zachęcają do tego, żeby ekrany przy drogach przecinających ich wioski stawiać jeszcze wyżej. Za trzydzieści lat będą mogli do tego swojego skansenu sprzedawać bilety, pokażę wnukom.

Ja naprawdę uważałem, że to trochę świństwo, kiedy Warszawa buduje sobie za unijne pieniądze metro albo most Północny. Bo są miejsca bardziej potrzebujące, a Warszawę stać tak czy owak. Już nie uważam. Jedyne co mogę im z moich podaktów fundować, to maszynki do golenia wąsów.
-
2010/07/05 10:31:39
@Ponad siedem milionów Polaków głosowało przeciwko cywilizacji, tej najprościej rozumianej, w postaci często tu przywoływanych autostrad, internetu i innych atrybutów myślącego człowieka.

Dlaczego tak uważasz? Dla tych 7 milionów Bronek Maria (smuuutną maaa twaaarz) musiałby najpierw utożsamiać autostrady i internety, tak jak dla goszczącego nas otaku autobahnów. I jeszcze by musieli wiedzieć, że ten autobahn to jest i dla nich, a nie tylko dla hipsterów z Warsiawki.
-
wo
2010/07/05 10:32:29
@kay
"Za półtora roku spodziewajmy się kolejnej bitwy o powstrzymanie powrotu IV RP."

Już nie - im więcej czasu mija od 2007, tym bardziej to jest martwa idea. Myślę, że w 2011 już będę spokojnie głosować na jakąś lewicę, choćby po to, by koalicja PO - (jakaślewica) wyglądała dla Tuska atrakcyjniej od wskrzeszania PO-PiSu.
-
2010/07/05 10:36:33
@gfedorynski
Ponad siedem milionów Polaków głosowało przeciwko cywilizacji, tej najprościej rozumianej, w postaci często tu przywoływanych autostrad, internetu i innych atrybutów myślącego człowieka.

Prezydent nie ma właściwie żadnego wpływu na internety czy też autostrady, więc nie dramatyzuj.

Mam taką myśl, że w ten sposób rozgrzeszają mnie ze sprzeciwu wobec janosikowego

Zamiast kombinować z janosikowym, niech lepiej wezmą się za zmianę prawa, aby pieniądze z podatków zostawały w miejscu ich powstania.

Ja naprawdę uważałem, że to trochę świństwo, kiedy Warszawa buduje sobie za unijne pieniądze metro

Za pieniądze między innymi z budżetu państwa. Inne miasta też by tak chciały.
-
wo
2010/07/05 10:40:38
@mrw
" I jeszcze by musieli wiedzieć, że ten autobahn to jest i dla nich, a nie tylko dla hipsterów z Warsiawki."

Ale dla nich i tak jedyna szansa na rozwój to (a) serwowanie piwa hipsterom z Warsiawki, którzy wpadną na łykend nad Rospudę, (b) praca w Fabryczce Czegokolwiek, która wysyła towary do centrum handlowego w Warsiawce, (c) wysłanie dzieci na studia, żeby same stały się hipsterami z Warsiawki. Zatem te autostrady i tak będą dla nich, ale nie w takim sensie, że będą po nich jechać furmanką na mszę. Po prostu w sensie usprawnienia ruchu ludzi, towarów i pieniędzy.

@pentaprism
"Inne miasta też by tak chciały."

Inne miasta miały już zaawansowane obwodnice, kiedy w Warszawie ruszyła budowa pierwszego odcinka S8 (zresztą znów dzięki obaleniu IV RP, bo Polaczek jak zwykle wstrzymał).
-
2010/07/05 10:43:14
@Ale dla nich i tak jedyna szansa na rozwój to (a) serwowanie piwa hipsterom z Warsiawki, którzy wpadną na łykend nad Rospudę, (b) praca w Fabryczce Czegokolwiek, która wysyła towary do centrum handlowego w Warsiawce, (c) wysłanie dzieci na studia, żeby same stały się hipsterami z Warsiawki.

No kurna, przecież o to mi chodzi właśnie: ja to wiem, ale to trzeba powiedzieć IM.
-
2010/07/05 10:43:15
@mrw:
Dla tych 7 milionów Bronek Maria (smuuutną maaa twaaarz) musiałby najpierw utożsamiać autostrady i internety, tak jak dla goszczącego nas otaku autobahnów. I jeszcze by musieli wiedzieć, że ten autobahn to jest i dla nich, a nie tylko dla hipsterów z Warsiawki.

IMHO im wystarczy, że jest utożsamiany z Tuskiem, który dla nich znaczy mniej świadczeń socjalnych i nowy groźny świat, który zostawia ich na poboczu. Tymczasem oni ciągle chcieliby wócić do Gierkowskiej arkadii (zapominając, że plan Balcerowicza być następstwem palenia w kominku pożyczonymi pieniędzmi, a nie zdradą).
-
2010/07/05 10:47:22
Ciekawe jest spojrzec na mapke wynikow wyborow.
To juz kolejne wybory, w ktorych podzial przebiega wzdluz bylych granic zaborow.
Po prawie stu latach niepodleglosci granica miedzy Kongresowka i Galicja z jednej, a Prusami z drugiej strony ciagle jest widoczna nie tylko w roznej gestosci sieci drogowej i kolejowej ale i w preferencjach wyborczych ludnosci tych regionow.

Ta mape mozne tez tak interpretowac:
na Kaczynskiego glosowaly te regiony, gdzie wiekszosc stanowi ludnosc zasiedziala od "dziada pradziada", na Komorowskiego przede wszystkim te, gdzie wiekszosc sprowadzila sie tam gdzie mieszka dopiero po wojnie, czyli "ziemie odzyskane" i wielkie miasta.

-
wo
2010/07/05 10:49:29
@mrw
"No kurna, przecież o to mi chodzi właśnie: ja to wiem, ale to trzeba powiedzieć IM."

Przepraszam, myśłałem, że Ty też już poleciałeś w odloty okolic Krytyki Politycznej i też uważasz, że w Polsce B należy przede wszystkim zachować ruralną scenografię do "Jańcia Wodnika" - ratować tych bosonogich pastuszków z piszczałkami w cieniu wierzby płaczącej przed neoliberalną modernizacją !!!.

Tłumaczyć tego samemu Ziutkowi się zapewne nie da, jedyną szansą jest wytłumaczenie tego jego dzieciom. Które i tak głosują nogami, zwykle robiąc wszystko, by jednak uciec do miasta i rozsypującą się gospodarkę zostawić rodzicom na głowie.
-
wo
2010/07/05 10:50:48
@gregorsamsa
"To juz kolejne wybory, w ktorych podzial przebiega wzdluz bylych granic zaborow."

A mi się to wydaje głupkowatym sloganem, który znika jak się zobaczy na mapkę rozpisaną z dokładnością choćby do powiatu.
-
2010/07/05 10:56:01
@mrw
"Dla tych 7 milionów Bronek Maria (smuuutną maaa twaaarz) musiałby najpierw utożsamiać autostrady i internety, tak jak dla goszczącego nas otaku autobahnów."

Nie. Wystarczy, że Jarek Olek utożsamia wszystko co jest anty.
-
2010/07/05 10:58:50
@wo
"A mi się to wydaje głupkowatym sloganem, który znika jak się zobaczy na mapkę rozpisaną z dokładnością choćby do powiatu."

To spojrz tutaj:
wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8100322,Wyniki_w_gminach_i_powiatach__MAPY_.html

Z paroma wyjatkami granica miedzy niebieskim a pomaranczowym jeszcze dokladniej pokrywa sie ze wschodnia granica Cesarstwa Niemieckiego niz mapa rozpisana z dokladnoscia do wojewowodztwa.
-
2010/07/05 10:59:50
@ Tymczasem oni ciągle chcieliby wócić do Gierkowskiej arkadii (zapominając, że plan Balcerowicza być następstwem palenia w kominku pożyczonymi pieniędzmi, a nie zdradą).

Rozkułaczyć, zatrudnić 1/3 w Parkach narodowych i skansenach, resztę przyrody zalać betonem, postawic fabryki, zatrudnić. 2 pokolenia i z głowy.

Wersja druga - wymienić wschodnia Polskę na coś atrakcyjnego. Np na tabliczkę czekolady dla każdego dziecka z pozostałej części Polski.
-
wo
2010/07/05 11:08:36
@gregorsamsa
"Z paroma wyjatkami granica miedzy niebieskim a pomaranczowym jeszcze dokladniej pokrywa sie ze wschodnia granica Cesarstwa Niemieckiego niz mapa rozpisana z dokladnoscia do wojewowodztwa."

Z paroma wyjątkami to mapa Monte Carlo pokrywa się z mapą Szpicbergenu. Gdzie w ogóle widzisz granicę niemiecko-galicyjską?
-
2010/07/05 11:13:40
@wo
Zobacz kto wygral np. w powiecie koninskim, wloclawskim czy czestochowskim.
One naleza wprawdzie do "pomaranczowych" wojewodztw ale wchodzily w sklad kongresowki.
-
2010/07/05 11:16:36
A ja chciałbym się tu odnieść do wypowiedzi Adama Michnika, który napisał że Komorowski będzie musiał udowodnić że jest też prezydentem tych wszystkich, którzy głosowali na Kaczyńskiego. Otóż właśnie uważam że nie.

Ludzi którzy mieli wybór między dwoma bogoojczyźnianymi prawicowymi katolikami i nadal tego drugiego nazywają ruskim agentem, czerwoną szmatą i piszą jego nazwisko cyrylicą i tak nic nie przekona i nic im się nie udowodni. Trzeba właśnie przestać się na nich oglądać, przestać zabiegać o purpuratów i frustratów z pegieeru, a zacząć dbać o swój elektorat. Nie przyciągnąć nieprzyciągalnych, tylko utrwalić tych, którzy już poparli wizję jaką uosabia Komorowski, choćby i jako mniejsze zło, budować autostrady, bilansować budżet, nie wdawać w wojny teczkowe i tym podobne, tylko "róbmy swoje".

W sumie to napisałem prawie to samo co WO w notce, ahem.
-
2010/07/05 11:19:02
Panie prezydenciee! Mamy dla Was poparcie i butelki z benzyną...
-
2010/07/05 11:20:11
@wo: gregorsamsa ma jednak w większej mierze rację. Zobacz sobie mapę wyników wg gmin:
prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/0G.htm

Granica jest trochę rozmazana, ale jednak jest.
-
2010/07/05 11:34:13
@mapa

Potomkowie Jadźwingów popierają Komorowskiego
-
wo
2010/07/05 11:34:41
@aethel & gregor
"Granica jest trochę rozmazana, ale jednak jest."

Jeśli w ogóle jakaś, to tylko kongresówka - cesarstwo. A i to właśnie rozmazana tak, że równie dobrze można mówić o pepsi-coca coli w PRL.
-
2010/07/05 11:38:18
Granica niemiecko-galicyjska rzeczywiście jest zaburzona, ale Jaworzno i Chrzanów to są jedne z niewielu anomalii (i zadziałał efekt dużych miast). Ale np. różnica w woj. wielkopolskim między powiatem kaliskim a ostrowskim (albo pleszewskim), słupeckim a wrzesińskim jest kompletnie niewytłumaczalna inaczej.
-
2010/07/05 11:40:49
@myself
Przepraszam za mapę wyborów sprzed 5 lat.
W 2010 wyniki układają się nawet bardziej wg. granicy zaboru niemieckiego z Kongresówką i Galicją
-
2010/07/05 11:42:18
@wo: granicę między Śląskiem Cieszyńskim a Galicją też widać.
-
2010/07/05 11:49:38
@airborell: Ci potomkowie Jaćwingów to chyba jednak w większości na Jarosława?
-
wo
2010/07/05 11:49:45
"W 2010 wyniki układają się nawet bardziej wg. granicy zaboru niemieckiego z Kongresówką i Galicją" (...) "granicę między Śląskiem Cieszyńskim a Galicją też widać."

Ulegam. Faktycznie!
-
2010/07/05 11:56:45
@myself
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80293,7475406.html?i=3
Coś jakby bez wąsów.

@wybory
Zagłosowałem, ale bardziej się wczoraj ekscytowałem streamem z koncertu Dead Weather. Fajnie jednak, że koniec rządów popisu. Ciekawe co się stanie z partią i JarKaczem, gdy emocje już opadną. Co prawda, wybory samorządowe już niedługo, ale mimo wszystko, to parę miesięcy na rozprężenie.
-
2010/07/05 12:14:43
"jak się zobaczy na mapkę rozpisaną z dokładnością choćby do powiatu"

O ile dobrze pamiętam, to w ostatnich wyborach parlamentarnych granica wyników wyborczych na Górnym Śląsku pokrywała się nie tyle z granicą sprzed I wojny, ile z międzywojenną granicą polsko-niemiecką.
-
2010/07/05 12:28:33
@ bartoszcze

Nie mogąc sprawdzić linka spytam: z którego roku granicą?
-
2010/07/05 12:33:11
@frontbrzozowa
" z którego roku granicą?"

1922-1939.
-
2010/07/05 12:36:05
@"jak się zobaczy na mapkę rozpisaną z dokładnością choćby do powiatu"

Trochę nam się to zaburzyło na Dolnym Śląsku, w gminach skażonych elektoratem górników miedzianych. Otóż ci zarabiający średnio po osiem tysięcy umiarkowanie wykształceni panowie stali się żelaznym elektoratem Kaczyńskiego, skłonieni do tego przez wszystkich działaczy związkowych, niezależnie od opcji ("Panie, sprzedadzom i pozwalniajom i podwyżek nie bedzie").

Daje mi to pewne podstawy do przypuszczenia, że mentalność "Juma, juma jej" vs. "Sam se zarób" zaczyna powoli rozmywać uwarunkowania historyczne.
-
2010/07/05 12:41:55
Granicę zaborów widać na wielu innych mapach - choćby na mapie połączeń kolejowych wiszącej w każdym wagonie IC. W sensie wpływu na wybory, to przede wszystkim granica w zamożności i stylu życia. To w pewnej (znaczej) części pokłosie historii tej części Polski (zaborów własnie), ale w pewnej części zwykłej bliskości goegraficznej z zachodem. Nie dziwi mnie bardziej proeuropejske / procywilizacyjne nastawienie np. mieszkańców dolnośląskiego gdzie co najmniej od Gierka jeździło się do Niemiec do pracy (z roku na rok coraz uczciwszej) oraz czerpało się korzyści z niskopoziomowej wymiany przygranicznej, i jest to w populacji mniej więcej tak powszechne jak w zamojskim wykopki na jesieni. Przyłożyłbym do tego także mapę rozkładu religijności (w sensie katolictwa) w poszczególnych regionach, ale nie wiem skąd taka wziąć. Intuicja mi mówi ze tez na wschód robiło by się coraz czarniej.
-
2010/07/05 12:57:03
@mrspoko "Nie dziwi mnie bardziej proeuropejske / procywilizacyjne nastawienie np. mieszkańców dolnośląskiego"

Z powiatu bieszczadzkiego jest raczej daleko do Niemiec, a zwykle głosuje podobnie jak dolnośląskie. Koreluje mi to raczej z napływowością, choć nie bardzo chciałbym zgadywać, jak przebiega związek przyczynowy.

W północnej częśći ściany wschodniej jest obszar popierający Komorowskiego (widoczny w skali gminnej). Ktoś ma jakiś pomysł (z Jadźwingami żartowałem)?
-
2010/07/05 13:06:43
@amatil:
Powiat hajnowski. Był reportaż w GW: to głównie prawosławna mniejszość białoruska. Jest jej sporo na białostocczyźnie, ale akurat tam stanowią większość.
-
2010/07/05 13:22:44
@amatil
"Z powiatu bieszczadzkiego jest raczej daleko do Niemiec"

Zawsze będą wyjątki, ludność migruje, mogą się zdarzyć jakieś lokalne osobistości - np. jakiś wybitnie gospodarny burmistrz z PO może zmienić preferencje wyborcze mieszkańców, może Tusk był z wizytą duszpasterską i zapił z localsami co pozytywnie zapadło w pamięć. Anyway - anomalie zawsze będą, ale prawidłowość jest IMHO widoczna
-
2010/07/05 13:27:03
Ktoś poczynił odkrycie:
wybory.gazeta.pl/wybory/1,106728,8102027,Nie_linia_zaborow__a_siec_PKP_podzielila_wyborcow_.html

Urocze jest to że nie dostrzega korelacji między siecią PKP, a zaborami.
-
2010/07/05 13:38:52
@sieć kolejowa

To już w sumie średnio aktualne: dekady wytężonej pracy doprowadziły do tego że gęstość sieci kolej w Polsce się wyrównała. Do poziomu zaboru rosyjskiego.

-
2010/07/05 13:39:54
Ja akurat jestem niestety z LGOM, czyli kaczystowskiej anomalii na Dolnym Śląsku...
-
2010/07/05 13:43:27
A, wróć: tak całkiem w północno-wschodnim rogu to nie hajnowski, tylko Sejny i okolice. Ale tam też są mniejszości, litewska, tatarska, białoruska. Czy jakoś tak. Mniejszości narodowe nie mają powodu, by bardzo kochać Kaczyńskiego.
-
2010/07/05 13:49:54
@o sejnach
W dodatku Komorowski gdzieś tam mieszka - Buda Ruska jest tuż pod Sejnami - zresztą nie wiem czy mieszka, czy wypoczywa, ale głosował niedaleko w Maćkowej Rudzie.
Niby Kaczyńskiemu mieszkanie na Żoliborzu specjalnie nie pomogło, ale to jednak chyba co innego.
-
2010/07/05 13:53:13
@zephyrus (mapy)

I do tego jeszcze gazeta.pl dała to na jedynkę. Ech.

Ja z kolei widzę, że nierozerwalność pożycia małżeńskiego wpływa dodatnio na sympatię do kandydata który jest starym kawalerem. Właściwie, jak tak dobrze pomyśleć, ma to sens...

maps.igipz.pan.pl/atlas/aims.dll?REQUEST=GetPage&PAGE=sg&MAP=sg1\rozwody2002&width=480&height=480

Niech ktoś to puści na Alert :-P

-
2010/07/05 13:58:01
"Inne opinie, które słyszałam, to pełne przerażenia opisy wsi głosujących na Kaczyńskiego pod dyktando Kościoła. Dziki zaścianek. PO to co innegonie słucha proboszczów, tylko biskupów. I tak się z tym nie obnosi. A nawet może wypracować kompromis." Dunin na stronie Krytyki
-
2010/07/05 14:05:56
@amatil: chyba tak: w Bieszczadach brak ludności rdzennej (z czasów II RP)
w ogóle napływowi (w tym Warszawa!) głosują raczej na Bronka
może to jakieś geny pionierów tu też korelują?... :)
-
2010/07/05 14:11:26
@barts
"A ja chciałbym się tu odnieść do wypowiedzi Adama Michnika, który napisał że Komorowski będzie musiał udowodnić że jest też prezydentem tych wszystkich, którzy głosowali na Kaczyńskiego. Otóż właśnie uważam że nie."

O, i to na Kaczyńskim spoczywa obowiązek ucywilizowania i zmodernizowania swojego elektoratu.
-
2010/07/05 14:15:54
@granice i pkp
Lubię sobie czasem myśleć, że Podkarpacie się skończy jak dotrze tam A4. Mam nadzieję, że to będzie jak linia kolejowa dla Indian, the end.

Ciekawe jak mapka pokrywa się z granicami diecezji i parafii.
-
2010/07/05 14:17:14
"Napływowi" w takim np. Wrocławiu w większości nie napłynęli dobrowolnie, więc raczej nie geny/memy pionierów skłoniły ich potomków do poparcia "kandydata popieranego przez Moskwę" (określenie prawoprawicowoszajbniętego W. Wencla), ale to, że przemieszczenia ludnościowe doprowadziły na zachodzie do zerwania ciągłości z tradycyjnym społeczeństwem agrarnym. Np. okolice Pszczyny i Rybnika stały się PiSowską wyspą na Górnym Śląsku, bo tam przeważa elektorat głosujący tak, jak farorz* każe.

*pol. proboszcz
-
2010/07/05 14:26:03
@"Ta mape mozne tez tak interpretowac:
na Kaczynskiego glosowaly te regiony, gdzie wiekszosc stanowi ludnosc zasiedziala od "dziada pradziada", na Komorowskiego przede wszystkim te, gdzie wiekszosc sprowadzila sie tam gdzie mieszka dopiero po wojnie, czyli "ziemie odzyskane" i wielkie miasta. "

Przepraszam bardzo, ale spora część Wielkopolski to ziemie zamieszkane od dziada-pradziada przez tych samych ludzi, napływowi pojechali dalej na północ, zachód i południe, a mimo to Wlkp nadal zagłosowała na BK. Stawiałbym bardziej na związek otwartości na Zachód, mniejszej religijności (czyli po prostu zlewania tego co proboszcz powie) no i tej sieci kolejowej.
-
2010/07/05 14:35:08
"Przepraszam bardzo, ale spora część Wielkopolski to ziemie zamieszkane od dziada-pradziada przez tych samych ludzi, napływowi pojechali dalej na północ, zachód i południe, a mimo to Wlkp nadal zagłosowała na BK. "

To nie musi być sprzeczne z tezą o napływowych-osiadłych, jeśli uwzględnić fakt, że "napływowi" głosują inaczej z powodu zmian kulturalnych, a nie pionierskich genów. Wielkopolska przez czas dłuższy należała do Prus, a wilhelmińska industrializacja zlikwidowała Tradycyjne Społeczeństwo niewiele mniej skutecznie, co migracje po IIWŚ.
-
2010/07/05 14:56:35
@bantus: pobożne życzenia. Gospodarczo Podkarpacie radzi sobie bardzo dobrze, i nie ma to żadnego wpływu na to, jak głosuje.
-
2010/07/05 14:58:02
@aethelstan
Zaczekajmy na szczegółowe wyniki, bo jestem ciekaw, czy się powtórzy prawidłowość z 2007 roku, co do rozkładu głosów na wsi.
Ciekawią mnie też szczegółówe wyniki w Zagłębiu, które pokażą, jak zareagowała tradycyjnie silna tam lewica. Wielkie miasta za myśliwym, ale to żadne zaskoczenie, mniejsze miejscowości mogą złamać klucz podziału granicznego (to jednak dawna Kongresówka).
-
2010/07/05 15:18:50
@bantus
"Podkarpacie się skończy jak dotrze tam A4. Mam nadzieję, że to będzie jak linia kolejowa dla Indian, the end."

Chcesz ich wymordować?

@airborell
"Gospodarczo Podkarpacie radzi sobie bardzo dobrze"

Jest parę enklaw z przemysłem - Dębica, Krosno, Rzeszów, ale jako całość to raczej niebałdzo?

@aethelstanofsilesia
"Wielkopolska przez czas dłuższy należała do Prus, a wilhelmińska industrializacja zlikwidowała Tradycyjne Społeczeństwo niewiele mniej skutecznie, co migracje po IIWŚ."

Coś w tym jest, ale to była przed wojną ostoja twardej endecji, czy to się zmieniło?

"okolice Pszczyny i Rybnika stały się PiSowską wyspą na Górnym Śląsku, bo tam przeważa elektorat głosujący tak, jak farorz* każe."

Nie tylko tam - w ogóle wiejskie gminy na Śląsku są zamożne i pobożne zarazem, w sumie wyraźnie konserwatywne.
-
2010/07/05 15:23:46
Lichocka gnębiona: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8100514,List_w_obronie_Lichockiej.html?skad=rss
Broni jej "grupa znanych osób, m.in. Łukasz Warzecha z "Faktu", Michał Karnowski z "Polski The Times" i Przemysław Babiarz z TVP,"
Czekam teraz na głośne "pierdut!" w mediach tzw. publicznych, zwłaszcza w radiu, bo TVP i tak nie włączam. Tylko, kurna, ile jeszcze?
-
2010/07/05 15:25:44
@sheik.yerbouti
"@bantus
"Podkarpacie się skończy jak dotrze tam A4. Mam nadzieję, że to będzie jak linia kolejowa dla Indian, the end."

Chcesz ich wymordować? "

Koce z ospą i wódka?
-
2010/07/05 15:37:32
@zephyrus
"Koce z ospą i wódka?"

Faktycznie, teraz w ogóle nie mają i trzeźwi chodzą.
-
2010/07/05 15:41:55
@sheik.yerbouti
Chcesz ich wymordować?

Oni w przeciwieństwie do Indian mają superodporne wątroby.
-
2010/07/05 15:44:19
Te Bieszczady to ciekawy przypadek jednak. Ludność w pełni napływowa, ale kto tam trochę bywał to wie, że to raczej nie elektorat Komorowskiego. Może jednak przyjezdni? W końcu wakacje są.
-
2010/07/05 15:49:52
Wakacje nie. We wszystkich wyborach, które pamiętam, Bieszczady głosują jak Wrocław.

@sheik "Jest parę enklaw z przemysłem - Dębica, Krosno, Rzeszów, ale jako całość to raczej niebałdzo?"
Pacz pan, to zupełnie jak Dolny Śląsk.

Poza tym, są gdzieś wyniki sondażu, na kogo głosowali wyborcy Napieralskiego i JKM?
-
2010/07/05 15:59:49
@amatil
"Poza tym, są gdzieś wyniki sondażu, na kogo głosowali wyborcy Napieralskiego i JKM?"

TVN podawało. Lecę z pamięci, więc mogę trochę komuś coś dodać/odjąć, ale mniej więcej to było tak: trochę ponad 30% wyborców Napieralskiego głosowało na Kaczyńskiego, spośród wyborców JKM trochę ponad 40% (chyba nie odpowiedzieli na jego apele).

@mrspoko
"Przyłożyłbym do tego także mapę rozkładu religijności (w sensie katolictwa) w poszczególnych regionach, ale nie wiem skąd taka wziąć."

Kolega zrobił taką mapkę (stosunek liczby księży do liczby wiernych w promilach):
w751.wrzuta.pl/obraz/6pLuawPGUIA/

@wo
"Myślę, że w 2011 już będę spokojnie głosować na jakąś lewicę"

Znaczy się, SLD? Bo inna lewica to do 2011 nie powstanie.
-
2010/07/05 16:18:21
@sheik.yerbouti
"Lichocka gnębiona"

A to Gugała ze swoimi zbędnymi komentarzami był w trakcie debaty bezstronny? O czym my mówimy w ogóle? Jedna tam nie była za Bronkiem i wielki rejwach.
-
2010/07/05 16:22:40
"Lichocka gnębiona"

Jak może być gnębiony ktoś, kto ma tak silną grupę wsparcia (Rzepa warning!) z Gontarczykiem na końcu?
-
2010/07/05 16:27:42
@bartoszcze
"z Gontarczykiem na końcu"

Phi, co tam Gontarczyk, tam same cymesy, od Bronka, RAZa i Jana P., przez Sakiewicza i Hejke po Anitę Gargas. A na deser xiądz Isakowicz oraz Marcin Wolski. W zasadzie cale to towarzystwo zostało obrażone pominięciem w agorowym niusie.
-
2010/07/05 16:33:37
@A to Gugała ze swoimi zbędnymi komentarzami był w trakcie debaty bezstronny?

Do dziś odreagowuje co widać w felietoniku dla Newsweeka. Chyba tylko w Polsce są jeszcze tak głęboko przeżywający swą wiarę ekonomiczni neoliberałowie:-)
-
2010/07/05 16:34:12
@macracośtam
"spora część Wielkopolski to ziemie zamieszkane od dziada-pradziada przez tych samych ludzi"

Tacy długowieczni?
-
2010/07/05 16:37:54
@"A to Gugała ze swoimi zbędnymi komentarzami był w trakcie debaty bezstronny?"

Pojęcia nie mam, nie oglądałem (myślałem, że debata jest o 21 i za późno wróciłem do domu).
-
2010/07/05 16:38:33
@Tacy długowieczni?

BRAAAAINS!
-
2010/07/05 16:53:25
@BRAAAAINS!

Tej, bez żartów!
-
2010/07/05 16:57:09
@Tej, bez żartów!

Stary dziadek endek z Poznania zawsze mi się z zombiszonem kojarzył, nie poradzę.
-
2010/07/05 17:00:29
"W północnej częśći ściany wschodniej jest obszar popierający Komorowskiego (widoczny w skali gminnej). Ktoś ma jakiś pomysł (z Jadźwingami żartowałem)?"

Na Podlasiu jest duza mniejszosc prawoslawno-bialoruska.
A Kaczynski podoba sie przede wszystkim "prawdziwym" Polakom-katolikom.
Nota bene tutaj tez ta granica preferencji wyborczych pokrywa sie z granica Kongresowki - tyle, ze wschodnia.
Na Suwalszczyznie byc moze mniejszosc litewska sprawila, ze jest tam pomaranczowo.
-
2010/07/05 17:05:16
@Na Podlasiu jest duza mniejszosc prawoslawno-bialoruska.

Przecież był o tym nawet reportaż w DF, to tam PO ma rekordowe w skali kraju poparcie. Oni nie lubią i się boją podlaskich katolików, którzy wielbią JK.
-
2010/07/05 17:09:23
@gregorsamsa
"A Kaczynski podoba sie przede wszystkim "prawdziwym" Polakom-katolikom."

To jest dla mnie trochę pusty termin. Znam wiele katolików, którzy uważają się za patriotów i głosowali na PO. Po prostu patriotyzm nie musi polegać na obwiązywaniu się flagą i krzyczeniu, że NIEMCE NAS WYKUPIOM !!!
-
2010/07/05 17:14:02
@m gol
"Po prostu patriotyzm nie musi polegać na obwiązywaniu się flagą i krzyczeniu, że NIEMCE NAS WYKUPIOM !!!"

A pewnie - równie skuteczne jest krzyczenie, że RUSKIE NAS NAJADOM !!!
-
2010/07/05 17:14:53
@" Po prostu patriotyzm nie musi polegać na obwiązywaniu się flagą i krzyczeniu, że NIEMCE NAS WYKUPIOM !!!"

Masz poważne braki w edukacji. To oczywiste, że _prawdziwy_ patriotyzm właśnie na tym polega.
-
2010/07/05 17:20:25
@macracantorhynchus
"Tej, bez żartów!"

No ale jeśli się nie śmiać z opinii, że ludzie żyjący gdzieś od ponad 60 lat i ich potomkowie to "ludność napływowa", to można się tylko na nią oburzać.
-
2010/07/05 17:35:22
O, jednak u mnie w Głogowie wygrał Komorowski i przeważyło to na wygraną w powiecie. Ale i tak spore poparcie dla Kaczyńskiego w LGOM zastanawia.
-
2010/07/05 17:37:12
@endecja na Wielkopolsce

Była z założenia pozytywistyczna i pod względem profilu elektoratu kompletnie różniła się od endecji na Mazowszu. Zresztą powiedziałbym, że Wielkopolska była nie tyle proendecka, co antypiłsudczykowska (co świadczy o zdrowym rozsądku Wielkopolan).

@powiat bieszczadzki:
Pod względem profilu ludności to są typowe Ziemie Odzyskane: ludność napływowa, PGR-y itp.

@jak głosowali wyborcy Napieralskiego i JKM wg exit polla SMG-KRC:
Leski ma rację, że: po pierwsze, próbka robi się za mała (ilu niby tych wyborców JKM przepytano?), po drugie, ludzie w takich wypowiedziach bardzo często kłamią na temat swoich wyborów z przeszłości. (Akurat Napieralskiego czy JKM może to dotyczyć mniej, ale jestem skłonny sądzić, że znaczna część wyborców Pawlaka nie była skłonna się teraz przyznać, że na niego głosowała).
-
2010/07/05 17:47:01
Za granicą Komorowski wziął wszystko poza Ameryką Północną i Afganistanem. Widać ogłoszenia o wycofywaniu się stamtąd się nie spodobały. ;)
-
2010/07/05 17:49:15
@"No ale jeśli się nie śmiać z opinii, że ludzie żyjący gdzieś od ponad 60 lat i ich potomkowie to "ludność napływowa", to można się tylko na nią oburzać."

Mam rodzinę na wsi koło Kamienia Pomorskiego. Ojciec kiedyś rozmawiał tam z jednym starszym panem, który trafił tam w ramach akcji przesiedleńczych Zabużan. Ten starszy pan (działo się to koło roku 2000) powiedział wprost, że on i jego dzieci są tylko gośćmi. Że to nie jego ziemie. Spora część wsi miała podobne pochodzenie i zdanie - budynki poniemieckie, lekko połatane. Wszystko wyglądało jak tymczasowe miejsce pobytu.
Co do Wielkopolski zaś - moja babka (ur. 1914) opowiadała o swojej babce, że pochodziła z sąsiedniej wsi. Sześć pokoleń w promieniu 10 km.
-
2010/07/05 18:02:53
@macracantorhynchus
powiedział wprost, że on i jego dzieci są tylko gośćmi. Że to nie jego ziemie. Spora część wsi miała podobne pochodzenie i zdanie - budynki poniemieckie, lekko połatane.


Tja. Zupełnie co innego, niż wypieszczone pałace nad Prypecią, które musieli pozostawić ich przodkowie.

Wszystko wyglądało jak tymczasowe miejsce pobytu.

"Jedna atomowa, druga atomowa i wrócimy znów do Lwowa." Albo też: "Wróci z bronią w ręku. Na białym koniu. I wszystkie dzwony uderzą. I nie będzie nudy, tylko konstrukcja i wielki, natchniony płacz odrodzenia. Jajka stanieją. Ja zostanę wojewodą smoleńskim. 'God save general'."
-
2010/07/05 19:51:21
@gammon
"Ja zostanę wojewodą smoleńskim. 'God save general'."

Ten genialny nieodmiennie tekst, nabrał ostatnio mocnej dwuznaczności.
-
2010/07/05 21:48:52
@ gregorsamsa
"Na Suwalszczyznie byc moze mniejszosc litewska sprawila, ze jest tam pomaranczowo."

Bez znaczenia. To jest tylko 3-5 tys. ludzi na około 200 tys. całej populacji Suwalszczyzny (powiaty ziemskie augustowski, sejneński, suwalski i grodzki suwalski) . Efekt litewski zadziałał tylko w gminie Puńsk, gdzie Litwini dominują. Komorowski dostał tam znacząco większy odsetek głosów niż w pozostałych gminach w okolicy. Innych mniejszości poza Litwinami i dodatkowo nielicznymi staroobrzędowcami, nie ma. Co może dziwne dla niektórych, Suwalszczyzna jest obecnie jednolita narodowościowo i religijnie.

Sądzę, że Komorowski został wzięty po prostu za "swojaka" z racji posiadania domku w Budzie Ruskiej w gm. Krasnopol (BTW, Ruska, bo pewnie kiedyś mieszkali tam starowierzy). Dużo zrobiła kampania w lokalnych mediach (np. Radio 5, gdzie podkreślano, że Komorowski od lat mieszka na Suwalszczyźnie, aktywna też była jego żona). W każdym razie im dalej od Budy tym poparcie Komorowskiego mniejsze. Cały powiat sejneński oraz gminy sąsiadujące z gm. Krasnopol z powiatów augustowskiego (Nowinka, Płaska) i suwalskiego (Suwałki, Szypliszki) głosowały na Komorowskiego. Pozostałe gminy w powiatach augustowskim i suwalskim (poza Bakałarzewem) - już nie.
-
2010/07/05 21:50:51
Link sam się opisuje:
wiadomosci.wp.pl/kat,1347,title,Homoseksualny-seks-Jedna-trzecia-Polakow-chce-zakazu,wid,12444451,wiadomosc.html?ticaid=1a77f

Dopóki się to nie zmieni, zawsze będziemy mieć co najwyżej wybór między wąsatym katolikiem i niewąsatym katolikiem.
-
2010/07/05 21:51:57
@mrw
"PS. I ZGÓL PAN TE WĄSY"

Ad vocem, przypomina się jeden z moich ulubionych tutejszych neologizmów. Pięć lat przed nami.
-
2010/07/05 22:48:16
@m_gol
"Dopóki się to nie zmieni,"...

Pewnie to kwestia tego że jestem pokolenie 68 a więc relatywnie sędziwe, jak sadzę, na tym blogu, ale ja w tych wynikach widzę więcej dobrego niż złego. Biorąc pod uwagę jak głębokich pokładów to dotyczy - religijnych, kulturowych, jakich tam chcecie - i jak mało upłynęło czasu odkąd staliśmy się częścią tak zwanej cywilizacji zachodniej (europejskiej jak ktoś woli) - to naprawdę nie jest źle. Jeśli się patrzy na podobne sondaże w ostatnich latach to postęp jest ogromny.

Zupełnie nie tak dawno, czyli na przełomie, w okolicach 1989 aby uzyskać takie wyniki trzeba by posondażować jakąś wędrującą po "szarych drogach powiatu" bohemę. Ja wiem, że to się wydaje zamierzchła przeszłość, dla niektórych park jurajski, ale dla mnie raczej żywe wspomnienia i już całkiem dojrzałe rozmowy przy Vistula Vodka (jeśli ktoś pamięta - GRABA!)

Powiem tak, będę bardzo szczęśliwy jeśli społeczeństwo polskie osiągnie rozsądny stan świadomości na temat homoseksualizmu (nie tylko zresztą) szybciej niż w tym kraju powstanie sensowna, odpowiednio dojrzała formacja lewicowa żeby z tej świadomości zrobić użytek. Na razie, mimo tych mało imponujących liczb, obstawiam jednak 5-1 na korzyść społeczeństwa.
-
2010/07/06 01:03:16
Do
j_niezgoda 2010/07/05 15:44:19

Z Bieszczadami sprawa jest dość prosta, gmina Cisna (nie mylić z powiatem bieszczadzkim) ma bardzo wysoki, ponoć najwyższy w polsce, odsetek ludzi z wyższym wykształceniem. Bieszczady to dwa powiaty, powiat leski i powiat bieszczadzki. Komorowski jak i PO wygrał w trzech gminach z obu powiatów, od wschodu licząc: Lutowiska, Cisna i Komańcza. W Cisnej mieszka posłanka, obecnie euro, z PO. Nie do końca jestem przekonany o jej zasługach, ale powoli coś się tutaj zmienia, gospodarczo oczywiście. Dawniej dość wysokie wyniki miała lewica, ale po pamiętnej aferze, nie domaga, jak zresztą w całej Polsce. Widocznie bywając w bieszczadach spotykasz głównie tych "z pod budki...", ci głosujący na PO zap..ają, żebyś mógł wygodnie wypoczywać, w domyśle, im dłużej będziesz, tym więcej kasy zostawisz, a to właściwie jedyne źródło utrzymania, poza pracą w lesie (ci których spotykasz) i handlem. Mieszkają tu ludzie z Warszawy, Krakowa (ja) i innych dużych miast, z centralnej i zachodniej Polski. Poza tym, kochamy kobiety (wide posłanka), i jesteśmy za parytetem, a JAN MARIA nam to zapewnia, od razu, bez ustawy;-)
miłego
-
2010/07/06 01:22:22
Gdyby nie wąsy, Komorowski w ogóle nie miałby profilu ;)

Ale czy wygrał dzięki lewicy... nie wiem, nie wydaje mi się że większość Polaków to lewica. Ale pogląd że PO za bardzo trzyma się sukienek biskupów, wydaje mi się dość powszechny.
-
2010/07/06 01:38:01
mrspoko
Pewnie to kwestia tego że jestem pokolenie 68 a więc relatywnie sędziwe, jak sadzę, na tym blogu

Nie sądźcie, żebyście itd.
Oldboye mają tu liczną reprezentację, ja pamiętam jeszcze chudego RAZa i legalnie (czyli po mojej osiemnastce) wypiłem kiedyś na konwencie piwo z J.A.Zajdlem
-
2010/07/06 07:34:00
@Oldboye mają tu liczną reprezentację, ja pamiętam jeszcze chudego RAZa i legalnie (czyli po mojej osiemnastce) wypiłem kiedyś na konwencie piwo z J.A.Zajdlem

Z drugiej strony - rocznik 1992 jest już pełnoletni i mógł głosować za Bronkiem lub przeciw niemu.
-
2010/07/06 08:22:19
@rpyzel

Mogę mówić Ci "wuju"?
-
2010/07/06 08:32:38
Ciekawa anomalia z moich rodzinnych stron:
prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/181700.htm

W gminie komańcza jest wprawdzie ZK (95% poparcia dla komorowskieg), ale to nie do konca tlumaczy tak wysokie poparcie, zwlaszcza na tle wszystkich innych gmin (poza Sanokiem, ale to miasto wiec wygrana komorowskiego jest zrozumiała). Jest tu ktoś z Komańczy kto może to wytłumaczyć?
-
2010/07/06 08:40:01
@mac
"on i jego dzieci są tylko gośćmi"

Tja, ale my tutaj w internetsach nie musimy już powtarzać retoryki i sposobu myślenia osiemdziesięcioletniego zabużanina zagubionego w XXI wieku.

(No dobra, zatem jest jeszcze trzecie możliwe podejście do wzmiankowanej opinii -- politowanie).
-
2010/07/06 09:29:45
@"on i jego dzieci są tylko gośćmi"

Gośćmi, kurwa, jakby jakiś hotel miał takich gości, to bym im przyczerdżował, że do piątego pokolenia by spłacali.

Ale takich chujów to pełno nie tylko wśród Pomorców, ale na całych Ziemiach Uzyskanych.
-
2010/07/06 09:59:31
@ czescjacek:
"Tja, ale my tutaj w internetsach nie musimy już powtarzać retoryki i sposobu myślenia osiemdziesięcioletniego zabużanina zagubionego w XXI wieku. "

My jej nie powtarzamy, my ją analizujemy ;) Jasne, że pojęcie ludność "napływowa" w odniesieniu do dzieci/wnuków przesiedleńców sprzed 60 lat nie ma już swojej właściwej treści, ale nie chodzi tu o biografie poszczególnych Pomorzan czy wrocławian,tylko odwołanie się do zmiany kulturowej, w wyniku której ta grupa ludzi powstała i wskutek której rzadziej głosuje na Prawego i Sprawiedliwego kandydata.
-
2010/07/06 10:10:01
Inny przykład wpływu granicy przedwojennej:
prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/241100.htm
chociaż z drugiej strony w sąsiedniej gminie położonej trochę na wschód wygrał Komorowski: prezydent2010.pkw.gov.pl/PZT/PL/WYN/W/241204.htm

@mrwisniewski
Gośćmi, kurwa, jakby jakiś hotel miał takich gości, to bym im przyczerdżował, że do piątego pokolenia by spłacali.

Twierdzisz, że oni specjalnie te domy rozwalali, czy też uważasz, że gość hotelowy powinien sam remontować pokój w którym mieszka?

Ale takich chujów to pełno nie tylko wśród Pomorców, ale na całych Ziemiach Uzyskanych.

W internetach gorszych można spotkać. Trzeba być niezłym bucem, żeby osobę nie mogącą pogodzić się z utratą majątku na wschodzie nazywać chujem.
-
2010/07/06 10:22:24
@Twierdzisz, że oni specjalnie te domy rozwalali

Domy się rozwalają od tego, że się ich nie konserwuje. Więc owszem, specjalnie.

@gość hotelowy powinien sam remontować pokój w którym mieszka?

Racja, dbaniem o te domy powinien się zająć germański kurwa oprawca.

@Trzeba być niezłym bucem, żeby osobę nie mogącą pogodzić się z utratą majątku na wschodzie nazywać chujem.

Osobę, która się nie może pogodzić przez 40 lat, to trzeba wysłać na leczenie.
-
2010/07/06 10:27:01
Tutaj na temat podzialu wypowiada sie profesor:
www.tvn24.pl/-1,1663747,0,1,polska-od-a-do-b-jak-glebokie-sa-podzialy,wiadomosc.html
Szkoda tylko, ze w takim skrocie to podali.
-
2010/07/06 10:35:00
@Komańcza:

Gmina, gdzie rdzenną ludność stanowią Łemkowie, a reszta to PGR-y. W Uściu Gorlickim (też gminie łemkowskiej) też wygrał Komorowski.
-
2010/07/06 10:36:42
m_gol: "Za granicą Komorowski wziął wszystko poza Ameryką Północną i Afganistanem"

I Kanadą. Miażdżące zwycięstwo Bronek odniósł m.in. w Korei Północnej (wiem, że te 18 osób to pracownicy ambasady, ale i tak nie potrafiłem powstrzymać chichotu; PiSowskie trolle lubią wypominać PO wyniki w obwodach w więzieniach, ciekawe, czy to też wygrzebią?).

-
2010/07/06 10:45:30
@aethelstanofsilesia
""Za granicą Komorowski wziął wszystko poza Ameryką Północną i Afganistanem"
"I Kanadą.""

Ostatni raz, gdy sprawdzałem, Kanada leżała w Ameryce Północnej.
-
2010/07/06 10:53:23
Fakt. Chyba tracę umiejętność czytania ze zrozumieniem, bo czytając twojego pierwszego posta nie zauważyłem "Północnej". Mea culpa....
-
2010/07/06 11:40:42
@mrwisniewski
Domy się rozwalają od tego, że się ich nie konserwuje. Więc owszem, specjalnie.

Mogli po prostu nie mieć kasy, w wielu wsiach nie jest to jakieś bardzo rzadkie zjawisko.
Dodatkowo niepewność własności domu często nie ułatwiała podjęcia decyzji o remoncie.

Osobę, która się nie może pogodzić przez 40 lat, to trzeba wysłać na leczenie

Do psychuszki?
-
2010/07/06 11:51:26
@Mogli po prostu nie mieć kasy, w wielu wsiach nie jest to jakieś bardzo rzadkie zjawisko.

Nie, w wielu przypadkach to nie była kwestia kasy, tylko przekonania.

@Do psychuszki?

Albo do Misia-Tulisia, niech go przytuli.
-
2010/07/06 12:19:19
@mrwisniewski

"Osobę, która się nie może pogodzić przez 40 lat, to trzeba wysłać na leczenie."

Wiesz co, znam dobrze wiejskie środowisko na ziemiach odzyskanych i to z takiej wsi prawdziwej 1,5 h samochodem do najbliższego miasta większego od 100 tys mieszkańców - to bardzo inna wieś od takiej położonej 30 km od warszawy. Różnica jest mniej więcej taka jak między Pruszkowem i Nowym Jorkiem.

Jeśli już gdzieś tych ludzi (zwłaszcza starszych) bym wysłał to na powtórkę życia, które od początku (w okolicach wojny), do prawie końca teraz, było biedne, tułacze, niepewne, obciążone traumą wojny / wygnania / nędzy / kolektywizacji i generalnie kiepskie tak, że cwaniaczki takie jak my nie mają pojęcia jak to być może. Mieszkałem na tej wsi blisko rok całą swoją dupą, a nie tylko wakacyjnie.

Ja bym tych ludzi od buców i podobnych w związku z tym nie wyzywał, chociaż zaznałem tam wiele kuriozalnych sytuacji - np. wyrzucił mnie z domu człowiek któremu chciałem trochę z nudów a trochę z dobrego serca naprawić bramę bo się rozwalała. Wyrzucił mnie dlatego że doszedł do wniosku że to mój pierwszy krok do wywalenia go z jego "majątku". Średnie pokolenie, wychowane jeszcze za komuny, jest podobne (z wyjątkami). Młode, to najmłodsze, poprzemianowe jest i będzie już inne.

Żal mi ich i tyle. W sensie cywilizacyjnym ci ludzie są zryci jak ofiary pedofilów - w obu przypadkach trzeba wykazać zrozumienie, a nie pogardę.
-
2010/07/06 12:59:53
@Żal mi ich i tyle.

Ależ mnie też. Ale znam też ludzi stąd, bo wiesz, jestem stąd, którzy po przesiedleniu nie spędzili pół wieku na stękaniu za zieloną Ukrainą i po prostu, wiesz, żyli na tej ziemi.
-
2010/07/06 13:03:14
@mrspoko
"trzeba wykazać zrozumienie, a nie pogardę"

Hurm, dowodzenie przez analogię: DDA który sam wpada alkoholizm, bije żonę i dzieci, i odchowuje dzieci na kolejne DDA, które będą unieszczęśliwiać kolejne pokolenie, to - przy całym moim współczuciu - jednak buc.
-
2010/07/06 15:28:24
Jedna uwaga, bo powielacie mity. Większość mieszkańców ziem wyzyskanych, wg spisu z 1950, pochodziła z Polski centralnej. "Zagranicą" urodziło się, w zależności od województwa, od 20% (woj. olsztyńskie) do 45% (woj. zieleniogórskie, sprzed dwóch reform admistracyjnych). Więc to nie jest tak, że wszyscy tęsknili za Ukrainą.
Ponadto, w te Bieszczady też raczej nie przesiedlano ludzi z Kresów.
-
2010/07/06 17:23:01
@czescjacek

"Hurm, dowodzenie przez analogię: DDA który sam wpada alkoholizm, bije żonę i dzieci, i odchowuje dzieci na kolejne DDA, które będą unieszczęśliwiać kolejne pokolenie, to - przy całym moim współczuciu - jednak buc."

To wciąż jest lewicowe towarzystwo czy mnie przerzuciło na psychiatryk?

Jak chcę sobie poczytać byskotliwości o ludziach, którzy sami są sobie winni to wpadam na bloga do Korwina.

Ale dobra: Wytęż wzrok i znajdź powód dlaczego Twój przykład ssie. Mój był lepszy. Gdzie tu masz element woli? Prosty chłop z potwornej przedwojennej biedy gdzieś na kresach, który na standardy współczesnej wsi niemieckiej mieszkał od urodzenia w jakimś sraczu, trafia na poniemieckie gospodarstwo gdzie nawet nie wie jak połowa rzeczy działa i jaki Bóg to stworzył. Wszystko podpisane po niemiecku, zresztą chuj bo i tak nie umie czytać, wali mu się przez lata w łeb propagandę o rewizjonistach, na własne oczy widzi makabrycznie szabrowane majątki pod PGRy (pałace, większe majątki) amerykanie zrzucają stonkę, i taki jest mniej więcej początek tej historii. Jest długa i skomplikowana a to nie jest mój blog tylko WO więc się skracam. Gdzie tu masz u tego biednego, najczęściej ciemnego jak tabaka w rogu człowieka element wyboru? Nie bądź aż tak cześć-jacko-centryczny. I jak szybko Twoim zdaniem w środowisku, w którym jest niemal zero nacisku cywilizacyjnego takie rzeczy się leczą same? Tuż obok Ciebie w czasie i przestrzeni są światy w których działają inne prawa natury do tego stopnia ze nawet Kaczor ma tam twarz zbawiciela.
-
2010/07/06 17:28:21
@wo
"rozsypującą się gospodarkę zostawić rodzicom na głowie"

Po czym kupią ją hipsterzy z Warsiawki , co by się lenić w weekendy.
-
wo
2010/07/06 17:37:32
@migwatch
"Po czym kupią ją hipsterzy z Warsiawki , co by się lenić w weekendy.'

No właśnie nie wiem - "dacza" to marzenie pokolenia Janka Rudzińskiego. Dla mnie sama idea jest niepojęta. Jakby z własnym domem było za mało zachodu...

PS. Testuję przerażony plotkami z blipa o awarii komentowania...
-
wo
2010/07/06 17:40:13
@mrspoko
"Ja bym tych ludzi od buców i podobnych w związku z tym nie wyzywał, chociaż zaznałem tam wiele kuriozalnych sytuacji - np. wyrzucił mnie z domu człowiek któremu chciałem trochę z nudów a trochę z dobrego serca naprawić bramę bo się rozwalała."

No więc nie użycie słowa "buc" to tylko kwestia uprzejmości, ale nie semantyki. Było to... mocno bucowate, musisz przyznać.

"I jak szybko Twoim zdaniem w środowisku, w którym jest niemal zero nacisku cywilizacyjnego takie rzeczy się leczą same?"

W ogóle się nie leczą "same". Nacisk cywilizacyjny trzeba wywierać na Zenona Benona - kinda, like - z zewnątrz.
-
2010/07/06 18:16:52
@mrw

"Osobę, która się nie może pogodzić przez 40 lat, to trzeba wysłać na leczenie. "

How cute... not.

Sporą część tych osób jedna strona traktowała widmem złego Niemca który przyjdzie zagrabić znowu ziemie piastowskie a druga plumkała o ziemiach pod czasową administracją. Warunki do inwestycji w przyszłość to, well, nie były. Należy pochwalić tych co nie palii parkietem w piecach.

Więc, well. Tłumaczyć że teraz to my wykupujemy Niemcy, a nie oni nas, nie ma większego sensu - młodzież trzeba edukować.
-
2010/07/06 19:25:00
@tarhim: po pierwsze rozdzielmy dwie rzeczy - zabużan i kolonizatorów Ziem Odzyskanych. Jak słusznie Amatil pisze, to tak naprawdę były dwie różne grupy.

A teraz proste pytanie: kto się decydował na wyjazd z Polski centralnej do PGR-u gdzieś pod Koszalinem czy kopalni pod Wałbrzychem? Ci, którzy dobrze prowadzili własne gospodarstwo, byli w miarę zamożni i mieli coś do stracenia, czy raczej ci, którzy gospodarstw nie mieli albo je zapuścili? To ta selekcja negatywna, którą np. w odniesieniu do Łemkowszczyzny bardzo fajnie opisuje Kroh w "Sklepie potrzeb kulturalnych" też miała wpływ na zapuszczenie gospodarstw na Ziemiach Zachodnich.

Co więcej - od 1990 roku granica jest oficjalnie uznana, więc argument jakby odpada. Dlaczego więc przez te 20 ostatnich lat oni sobie tych domów nie wyremontowali? Dlaczego jak jedzie się przez miasteczka i wsi Lubelszczyzny, to widać, że zarówno samorządy, jak i zwykli ludzie dbają o ład i porządek, a na Dolnym Śląsku (zwłaszcza w Sudetach) dalej straszą rudery? Wiem, że problemy z upadającym przemysłem, ale nie tylko Dolny Śląsk ma problemy gospodarcze.
-
2010/07/06 19:51:35
@jak jedzie się przez miasteczka i wsi Lubelszczyzny, to widać, że zarówno samorządy, jak i zwykli ludzie dbają o ład i porządek

Ekhm, gargamel obok gargamela przedzielony tujami to nie jest ład, not in the least. Ktoś tych ludzi bardzo okłamał.
-
2010/07/06 19:56:58
@mrspoko
"Prosty chłop z potwornej przedwojennej biedy gdzieś na kresach"

Przecież nie mówimy o ludziach wychowanych na Kresach i przepatriowanych (bo po pierwsze patrz co napisał amatil; po drugie roczniki 20 już w większości wymarły), tylko o urodzonych po wojnie, która była, przypomnę, 65 LAT TEMU.

"Gdzie tu masz u tego biednego, najczęściej ciemnego jak tabaka w rogu człowieka element wyboru"

Jezu no weśśśś, a gdzie masz u biednego, od małego pojonego patriobzdurami Kaczyńskiego element wyboru?

"niemal zero nacisku cywilizacyjnego takie rzeczy się leczą same"

Moim zdaniem mówienie, że współcześnie obawy przed niemieckim rewizjonizmem, są idiotyczne i nacjonalistyczne (w skrócie: bucerskie) to silniejszy nacisk niż klepanie po główeńce i mówienie "biedny chłop, biedny, taki głupiutki".
-
2010/07/06 20:03:45
@czescjacek
Moim zdaniem mówienie, że współcześnie obawy przed niemieckim rewizjonizmem, są idiotyczne i nacjonalistyczne (w skrócie: bucerskie) to silniejszy nacisk

@tarhim
młodzież trzeba edukować.

Ale oni edukowani i wyśmiewani bronią się przez ucieczkę do Okopów św. Trójcy czyli Kaczyńskiego+Rydzyka (albo tylko do butthurt patriotyzmu, który tez woli Jarosława). To, mam wrażenie, dość częsta reakcja.
-
2010/07/06 20:08:45
Jeszcze o cytologii:
Przychodzi baba do doktora ginekologa i jest bardzo często traktowana jak przedmiot, śmieć czy źródło kasy (dla wielu godność jest ważniejsza od groźby nawet najgroźniejszej dla życia choroby).
W nfzetowskich zakładach materiał do cytologii pobiera się wacikiem (bo taniej), co ma wątpliwą wartość diagnostyczną i może dawać złudne poczucie bezpieczeństwa. Płatna cytologia, gdzie materiał pobiera się szczoteczką kosztuje w Warszawie 40 - 50 zł.
Więc, Panie Prezydencie, proszę o parytet, i nie 35:65, a 50:50.
-
2010/07/06 21:30:28
WO:
"Tłumaczyć tego samemu Ziutkowi się zapewne nie da"
Tak szybko to oni nie znikną.

"...jedyną szansą jest wytłumaczenie tego jego dzieciom. Które i tak głosują nogami, zwykle robiąc wszystko, by jednak uciec do miasta i rozsypującą się gospodarkę zostawić rodzicom na głowie"

Ok, co jednak będzie jak dzieci uciekną do miasta i zobaczą, że niewiele lepszego ich tam czeka? Same autostrady nie poprawią szans rozwojowych, podstawa to dobra edukacja, stypendia dla zdolnych-ubogich itd. Ale kto? za co?

A nawet jak się taki wyrwie to co go czeka? Kanały awansu są w dużej mierze pozamykane. PiS (co mu trzeba przyznać) dał radę otworzyć częściowo zawody prawnicze, a PO - mimo heroicznych wysiłków prof. Ćwiąkalskiego - nie zablokowało ich ponownie. Choć kto wie, korporacje przebierają ciągle nóżkami. Prawnicy to zresztą tylko przykład. W większości sektorów stanowiska poobsadzali farciarze z początku lat 90. Dziś młodzi - nawet ci z dobrych korporacji - przede wszystkim mogą zasuwać po kilkanaście godzin dziennie jak szczury w kieracie (rzecz jasna na zleceniu lub własnej działalności), może czasem dobrze opłacane ale nic więcej. Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę - lub jechać na zmywak. (BTW ile się płaci początkującym w mediach Agory?)

Taka prawda, że dziś dzieci lekarzy zostają lekarzami, adwokatów adwokatami, dyplomatów dyplomatami, cholera, nawet u aktorów i piosenkarzy kariera jest dziedziczna. Nie ma czegoś takiego w tym kraju jak równe szanse. Robi nam się raczej kolejna II RP :(

Reasumując, pokładów frustracji jest w tym kraju wciąż wiele. Warszafka et consortes może świętować zwycięstwo nad kolejnym Czarnym Ludem (po Tymińskim, Lepperze, Giertychu) ale przyczyna problemu wciąż pozostaje.
-
2010/07/06 21:53:52
@mrspoko
"Jeśli już gdzieś tych ludzi (zwłaszcza starszych) bym wysłał to na powtórkę życia, które od początku (w okolicach wojny), do prawie końca teraz, było biedne, tułacze, niepewne, obciążone traumą wojny / wygnania / nędzy / kolektywizacji i generalnie kiepskie"

To niech sobie, qwa, założą remizę strażacką.

To, że ktoś jest smutny i zacofany nie jest przyczyną tylko skutkiem. Miedzy innymi tego, że jest bucem marudzącym przez 65 lat o tym, jak to krowa Mućka miała lepszą trawę w Sadowaj Wiszni.
-
2010/07/06 21:54:19
@wo

"No właśnie nie wiem - "dacza" to marzenie pokolenia Janka Rudzińskiego. Dla mnie sama idea jest niepojęta. Jakby z własnym domem było za mało zachodu..."

Już żeśmy zdaje się to kiedyś przegadali, nie rozumiesz bo nie mieszkasz w bloku. Jakbym na codzień mieszkał w domu pod miastem to pewnie że wyjazd to podobnego domu tylko dalej nie byłby żadną rewelacją. Ale jeśli punktem odniesienia jest blok to uwierz mi, nie ma znaczenia ile masz lat, perspektywa domu pod lasem i tak jest cudowna. I nie ma też znaczenia że w bloku mieszkam stosunkowo komfortowo, bo jest prawie nowy, mieszkanie w sumie większe niż potrzebuję a na wyposażeniu też nie musiałem oszczędzać. Nadal jest to blok. I chętnie bym taką splajtowaną gospodarkę gdzieś na suwalszczyźnie kupił po to by mieć gdzie spędzać weekendy.
-
2010/07/06 22:00:23
@maciejkonarski
"podstawa to dobra edukacja, stypendia dla zdolnych-ubogich itd. Ale kto? za co? "

Przecież problemem nie są zdolni-ubodzy, tylko niezdolni-ubodzy; Ci, których się nie zmieni, niezależnie od najbardziej hojnego systemu stypendialnego.
Ale: na pytanie kto-za-co - my, z podatków (bo niby z czego? z prywatnych funduszy stypendialnych? wolne żarty).

"Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę"

Przepraszam, ale w ten sposób demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej. To nie procedury (bardzo proste, nic z czym nie poradzi sobie pełnoletni nastolatek) są problemem - problemem jest brak hajsu na start i przetrwanie na rynku, liniowy CIT, który prowadzi do wykrzywienia szans firm, które startują i tych, które są obecne na rynku; problemem jest brak doświadczenia, brak kontaktów, itd.

"Taka prawda, że dziś dzieci lekarzy zostają lekarzami, adwokatów adwokatami, dyplomatów dyplomatami, cholera, nawet u aktorów i piosenkarzy kariera jest dziedziczna."

Ojej, wypłacz mi tako rzeke. Przecież to zawsze będzie tak działało.

"Warszafka et consortes może świętować zwycięstwo nad kolejnym Czarnym Ludem"

Sprawdź jeszcze, czy nie Wrocławek.
-
2010/07/06 22:06:04
@embarcadero
"Już żeśmy zdaje się to kiedyś przegadali, nie rozumiesz bo nie mieszkasz w bloku." i "taką splajtowaną gospodarkę gdzieś na suwalszczyźnie"

Ale powiedz mi tak z ręką na serduszku: mieszkałeś kiedyś w domu, który ma powyżej stu lat? Zdajesz sobie sprawę, jaki to jest koszmarny wrzód i wór bez dna? I po co, po to, żeby przyjechać tam, a nawet niech będzie, 10 razy w roku?
-
2010/07/06 22:15:43
Z ręką na serduszku - w żadnym domu nigdy nie mieszkałem, całe życie w blokach. Wór bez dna zniosę jeśli dzięki temu będę mógł spędzać weekendy w ciszy i świeżym powietrzu (nie, nie mam żadnej rodziny na wsi).
-
2010/07/06 22:24:49
@eli.wurman
"Przecież problemem nie są zdolni-ubodzy, tylko niezdolni-ubodzy; Ci, których się nie zmieni, niezależnie od najbardziej hojnego systemu stypendialnego."

Problemem są ci pomiędzy. Skrajności nie bierze się pod uwagę, bo mały geniusz z Pierdziszewa i dziś sobie poradzi dzięki różnym stypendiom, kredytom studenckim, dorabianiu, ubogiego tępaka faktycznie nie wyciągną hojne stypendia. Za to bez właściwego systemu odpada masa ludzi, którzy przy odrobinie systematycznej pracy i odpowiednio silnej motywacji mogliby zostać inżynierami, wykwalifikowanymi specjalistami od czegoś tam. Taki na żadnej uczelni nie zostanie, książki nie napisze, niczego nie wymyśli, ale to nie jego rola. Wystarczy, że dostanie do ręki gotowe narzędzia, nauczy się nimi posługiwać i znajdzie przyzwoitą pracę z której spokojnie utrzyma swoją rodzinę.
-
2010/07/06 22:25:24
@ "Wór bez dna zniosę jeśli dzięki temu będę mógł spędzać weekendy w ciszy i świeżym powietrzu"

Ładnie pominąłeś element wrzodu: zanim doprowadzisz cokolwiek do stanu, w którym będziesz się mógł tym cieszyć - odgryziesz sobie łopatkę.

Serio: poszukaj innej opcji zamiast pakować się w marzenia o rozpadającej się ruderze na zadupiu.
-
2010/07/06 22:26:07
@eli.wurman

"Ojej, wypłacz mi tako rzeke. Przecież to zawsze będzie tak działało"

Arystokrata/Darwinista społeczny się znalazł. Konstancin, miasteczko Wilanów, czy dopiero aspirant? Więcej dorobkiewiczów z twoim podejściem i co 4 lata będzie trzeba robić mobilizacje wyborcze jak ta o której pisze WO

"Przepraszam, ale w ten sposób demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej"

A czy ja miśku pisałem tylko o procedurach? Gdzieś to doczytał? Mam na myśli całokształt.

"Przecież problemem nie są zdolni-ubodzy, tylko niezdolni-ubodzy"

A skąd wiesz? Zbuduj system równych szans to odsiejesz jednym od drugich. Dopasowując się do twojego stylu mogę tylko napisać "przepraszam, ale w ten sposób demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o polskiej prowincji"
-
2010/07/06 22:27:39
@bantus
"Za to bez właściwego systemu odpada masa ludzi, którzy przy odrobinie systematycznej pracy i odpowiednio silnej motywacji mogliby zostać inżynierami, wykwalifikowanymi specjalistami od czegoś tam."

Oj, no to przecież od dawna mówię, że sensowny system zawodówek i techników. Tylko to się zacznie dopiero, jak skończy się ta absurdalna presja: musisz skończyć studia, bo bez magistra to, panie, żadnej pracy dzisiaj.
-
2010/07/06 22:33:39
@Eli
"Oj, no to przecież od dawna mówię, że sensowny system zawodówek i techników"

Pewnie, w głowie się nie mieści że niektórym dzieciakom roboli czy inteligentów może się zechcieć prawnikiem czy adwokatem zostać...
-
2010/07/06 22:39:46
@Eli

"Serio: poszukaj innej opcji zamiast pakować się w marzenia o rozpadającej się ruderze na zadupiu."

Toż tego póki co nie robię. Zresztą to wcale nie jest wariant optymalny, optymalny byłby zakup działki i budowa nowego domu, najlepiej z bala. Tyle że sensownych działek na rynku praktycznie nie ma, a jak się już jakaś trafi to osiąga horendalne ceny. Więc póki co mnie nie stać i na razie czekam na rozwój sytuacji - ale jak mnie nie będzie stać trwale to plan B to zakup właśnie takiego "wrzodu".
-
2010/07/06 22:40:57
@embercadero: ja kompletnie nie rozumiem idei kupowania browaru, żeby wypić piwo. Co za problem znaleźć sobie zaprzyjaźniony pensjonat i do niego jeździć na weekendy? Po cholerę od razu ładować się w dom? I to na Suwalszczyźnie (czyli tak naprawdę poza zasięgiem krótkoweekendowego wyjazdu?).

@maciejkonarski: ale przecież inżynierem można było zostać i po technikum.
-
2010/07/06 22:41:48
@maciejkonarski

Ojej, ale żeś się napiął na walkę z elytom.

"Pewnie, w głowie się nie mieści że niektórym dzieciakom roboli czy inteligentów może się zechcieć prawnikiem czy adwokatem zostać..."

Punkty na studia za pochodzenie robotniczo-chłopskie for teh win. Jakoś nie widać tego parcia mas społecznych na wolne zawody (czemu akurat prawnikiem czy adwokatem a nie architektem, lekarzem, tłumaczem albo, ja wiem, dziennikarzem?)

@embarcadero

"I chętnie bym taką splajtowaną gospodarkę gdzieś na suwalszczyźnie kupił po to by mieć gdzie spędzać weekendy."

To już prościej z agroturystyki korzystać. Do splajtowanej gospodarki pod lasem musisz sobie dołożyć ciecia z rodziną.
-
2010/07/06 22:46:51
@airborel

Wiem. Nie chodzi mi by wszystkim od razu dawać wyższe wykształcenie :) Raczej o to by jak najbardziej wyrównywać szanse (wiem, że całkowicie się nie da ale przecież nie musi być tak jak dziś) i tępić kastowość. Niech dziecko ślusarza zostaje adwokatem, a adwokata ślusarzem jeśli ich to jara i mają ku temu predyspozycje - albo niech idą w ślady ojców.

BTW Ktoś wcześniej napisał, że tępakowi nawet kasa rodziców nie pomoże - bullshit totalny. Znam co najmniej kilka przykładów zaprzeczających ;)
-
2010/07/06 22:47:24
@konarski
"Arystokrata/Darwinista społeczny się znalazł."

Twoja stara się znalazła. Jakbyś przeczytał uważnie, co napisałem, to wiedziałbyś, że mechanizm powielania zawodów (a także obyczajów, zwyczajów, przyzwyczajeń, nawyków, metod wychowawczych, preferencji kulinarnych) z pokolenia na pokolenie występuje niezależnie od klasy społecznej. Choć wśród takich zawodów jak lekarze czy prawnicy jest po prostu wyraźny.

"Więcej dorobkiewiczów z twoim podejściem i co 4 lata będzie trzeba robić mobilizacje wyborcze jak ta o której pisze WO"

Więcej przygłupów, którym się wydaje, że w cywilizowanym państwie będzie się dało ograniczyć dziedziczenie zawodów i za cztery lata trzeba będziemy chichotać nad wynikiem partii, która taki postulat wytoczy.

"A czy ja miśku pisałem tylko o procedurach? Gdzieś to doczytał? Mam na myśli całokształt."

Nie przypominam sobie, żebyśmy się ślizgali na jednej gumie w darkroomie, więc wstrzymaj się z miśkowaniem.

Czekaj, to nie Ty napisałeś: "Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę"? Więc napisałeś o co najmniej procedurach zakładania firmy. A te, jak już wiesz, są überproste nawet dla pełnoletniego nastolatka. A co do całokształtu: teraz zburzę Twój obraz świata - prowadzenie działalności gospodarczej, niezależnie od tego jak miłe przedsiębiorcy (małemu) będzie prawo - zawsze jest upierdliwością, ryzykiem, jest mało satysfakcjonujące i prowadzi do różnych przykrych rzeczy.

"A skąd wiesz?"

Bo, w przeciwieństwie do Ciebie, wśród jakichś moich znajomych są też ludzie kompletnie niezaradni życiowo.

"Zbuduj system równych szans to odsiejesz jednym od drugich."

Ojej, naprawdę nie zrozumiałeś, co napisałem.

"Dopasowując się do twojego stylu mogę tylko napisać"

Nie, gdybyś chciał się dopasować do mojego stylu, to musiałbyś napisać coś ponad ssanie z palucha.

"Pewnie, w głowie się nie mieści że niektórym dzieciakom roboli czy inteligentów może się zechcieć prawnikiem czy adwokatem zostać..."

Wiesz komu i za czym się nie mieści? Bo mnie akurat mieści się fantastycznie. Tylko to jest pieprzenie, że na rynku potrzeba jakiejś koszmarnej ilości politologów, socjologów, prawników i kogo tam jeszcze sobie wyobrażasz. Ja sobie świetnie wyobrażam, że bycie np. murarzem, a niech i będzie bez matury, może dawać satysfakcję większą, niż wpychanie w póły z tytułem magistra.
-
2010/07/06 22:50:56
@konarski
"Raczej o to by jak najbardziej wyrównywać szanse"

Widzisz, niektórzy tutaj nawet czasem coś dla wyrównania szans zrobią (jako: faktycznie zrobią), zamiast tylko głupio drzeć ryja "jeździć walcem, jeździć walcem".
-
2010/07/06 22:57:22
@tarhim

"Ojej, ale żeś się napiął na walkę z elytom"

Taaa, domagaj się tylko równości szans, a już cię populistą robią. A czy ja chce ich rozkułaczać, wywłaszczać, lustrować itp?

"Punkty na studia za pochodzenie robotniczo-chłopskie for teh win"

To akurat nie był taki zły pomysł. Choć nie na dzisiejsze czasy.

"Jakoś nie widać tego parcia mas społecznych na wolne zawody"

Pewnie. Z wielu powodów. Daj im inne formy rozrywki i kultury obok budek z piwem i Manieczek (i dobra, ukochane autostrady WO też są potrzebne), popraw jakość edukacji (przyjechałem do WWA po prowincjonalnym liceum - znam różnicę), stwórz sensowny system wsparcia stypendialnego (w tym akademiki) to zobaczymy (wulgarny skrót ale nie wymagaj o tej porze elaboratów).

I mówię raz jeszcze, tu nie chodzi o to by wszyscy wykonywali wolne zawody, czy kończyli studia. Tylko o wyrównany start, z którego będą mogli korzystać ci którzy mają ambicję i coś w głowie.
-
2010/07/06 23:04:58
"Jakoś nie widać tego parcia mas społecznych na wolne zawody"


nie, skąd, te tłumy ludzi pchających się co roku na dziennikarstwo chcą zostać kasjerami
-
2010/07/06 23:07:30
@freelancer1
"nie, skąd, te tłumy ludzi pchających się co roku na dziennikarstwo chcą zostać kasjerami"

I dlatego gospodarz bloga jest znanym chemikiem. Ohwait.
-
2010/07/06 23:11:44
@ Eli

"mechanizm powielania zawodów (a także obyczajów, zwyczajów, przyzwyczajeń, nawyków, metod wychowawczych, preferencji kulinarnych) z pokolenia na pokolenie występuje niezależnie od klasy społecznej"

Owszem - 100% racji. Tyle, że w Polsce był on dodatkowo do niedawna wspierany upieprzaniem na egzaminach (uczelnie, aplikacje, specjalizacje) ludzi o niewłaściwych nazwiskach+upychaniem matołów o odpowiednich nazwiskach. I tu (oraz w braku wspomnianych we wcześniejszym poście stypendiów itp) jest pies pogrzebany.

"za cztery lata trzeba będziemy chichotać nad wynikiem partii, która taki postulat wytoczy"

Populizm to pochodna frustracji, tak trudno wytłumaczyć?

"Nie przypominam sobie, żebyśmy się ślizgali na jednej gumie w darkroomie, więc wstrzymaj się z miśkowaniem"

Chcesz Wersal to dostosuj język. Ja dostosuje się do ciebie :)

"Nie, gdybyś chciał się dopasować do mojego stylu, to musiałbyś napisać coś ponad ssanie z palucha"

no właśnie o tym mówię.

"Tylko to jest pieprzenie, że na rynku potrzeba jakiejś koszmarnej ilości politologów, socjologów, prawników"

Amen. Napisałem o tym w poprzednich postach. Jeśli myślisz, że o to mi chodziło to się mylisz.

"Więc napisałeś o co najmniej procedurach zakładania firmy"

Co najmniej ale nie tylko.

"Widzisz, niektórzy tutaj nawet czasem coś dla wyrównania szans zrobią"

To dobrze.

-
2010/07/06 23:14:51
@maciejkonarski

"A czy ja chce ich rozkułaczać, wywłaszczać, lustrować itp?"

Nie, ale wyjeżdżasz z Konstacinami i Wilanowami jak ktoś śmie się z tobą nie zgodzić. No i te smęty i zamkniętych drogach awansu społecznego (tm) i niemożności ustawienia się w życiu które to smęty słyszę pi razy drzwi co dwa lata od nowego pokolenia.

"To akurat nie był taki zły pomysł. Choć nie na dzisiejsze czasy. "

Komunizm wojenny to też nie był taki zły pomysł, choć nie na dzisiejsze czasy.

"Daj im inne formy rozrywki i kultury obok budek z piwem i Manieczek"

Były, ale jak oferta się rozszerzyła to okazało się że dobrze zaopatrzony spożywczy, remiza, telewizja i internety wystarczają 90% populacji. I co, batem zaganiać do bibliotek?

"popraw jakość edukacji (przyjechałem do WWA po prowincjonalnym liceum - znam różnicę)"

No straszne, liceum w stolicy różni się od liceum w 50-tysięcznym mieście. W Normalnym Kraju byłoby to nie do pomyślenia.


"Tylko o wyrównany start, z którego będą mogli korzystać ci którzy mają ambicję i coś w głowie."

Zasadniczo to to już masz. Niedoskonałe, ale masz. Owszem, trzeba poprawić stypendia itd.

-
2010/07/06 23:20:37
@freelancer1

"nie, skąd, te tłumy ludzi pchających się co roku na dziennikarstwo chcą zostać kasjerami"

A tłumy pchających się na anglistykę marzą o byciu nowym Słomczyńskim.
-
2010/07/06 23:23:24
@konarski
"Tyle, że w Polsce był on dodatkowo do niedawna wspierany upieprzaniem na egzaminach (uczelnie, aplikacje, specjalizacje) ludzi o niewłaściwych nazwiskach+upychaniem matołów o odpowiednich nazwiskach."

Ehe, ehe, ssij dalej palucha z prowincjonalnych memów "a bo w tych zawodowych korporacjach to klika i kumoterstwo". Serio, myślisz, że syn jakiegoś prowincjonalnego komornika ma/miał jakiekolwiek plecy? I takich ludzi jest znacząco więcej niż tych znanych, szanowanych, z porządnymi nazwiskami.

"oraz w braku wspomnianych we wcześniejszym poście stypendiów itp"

No ale to nie jest takie proste: w życiu trzeba czasem i talentu i szczęścia; sam system stypendialny jeszcze nie robi nic dobrego.

"Populizm to pochodna frustracji, tak trudno wytłumaczyć?"

No więc po co jesteś sfrustrowany?

"Chcesz Wersal to dostosuj język."

No więc w dupie mam Wersal, chciałbym tylko, żebyś się ze mną nie miział.

"Ja dostosuje się do ciebie :)"

Szczerze wątpię.

"Co najmniej ale nie tylko."

Jej, takiego biedaprzypieprzania się musieli Cię nauczyć na pierwszym roku prawa!

"To dobrze."

I mają głęboko gdzieś aprobatę takiego kogoś, jak Ty.

"Amen. Napisałem o tym w poprzednich postach. Jeśli myślisz, że o to mi chodziło to się mylisz."

Wskaż mi, proszę, palcem.
-
2010/07/06 23:26:13
@eli.wurman
"Oj, no to przecież od dawna mówię, że sensowny system zawodówek i techników. Tylko to się zacznie dopiero, jak skończy się ta absurdalna presja: musisz skończyć studia, bo bez magistra to, panie, żadnej pracy dzisiaj."

Zawodówka już się nie mieści w moich widełkach przeciętności, choć skądinąd, to podobno nie jest taka zła rzecz. Miałem na myśli raczej technikum i studia inżynierskie (3 lata), magisterskie w sumie też, to nie rocket science z reguły.

Z wyłuskiwaniem tych zdolnych nie ma aż tak dużego problemu, są systemy olimpiad, stypendia naukowe. Tutaj jest inna ważna kwestia, drenaż mózgów. Skoro nie ma dla nich odpowiedniej pracy to może ich nie potrzebujemy, ale jest to jakaś wymierna strata dla państwa.
-
2010/07/06 23:32:10
@tarhim

"Nie, ale wyjeżdżasz z Konstacinami i Wilanowami jak ktoś śmie się z tobą nie zgodzić"

Nie dlatego że się nie zgadza tylko z powodu pogardy jaką prezentuje.

"No i te smęty i zamkniętych drogach awansu społecznego (tm) i niemożności ustawienia się w życiu które to smęty słyszę pi razy drzwi co dwa lata od nowego pokolenia"

No tak, syty nie zrozumie głodnego.

"No straszne, liceum w stolicy różni się od liceum w 50-tysięcznym mieście"

Szkoda tylko, że na tak wielką skalę

"Zasadniczo to to już masz. Niedoskonałe, ale masz"

Niedoskonałe, to fakt.
-
2010/07/06 23:34:52
@czescjacek i inni

amatail pisal o nieco innych ziemiach, poza tym, wiesz ja znam z pierwszego kontaktu wsie gdzie dokładnie 100% zostało przesiedlonych z kresów i cała bajka o "tęsknocie za Ukrainą" itp jak najbardziej trzyma się kupy, ale to jest poboczny temat,.

Podstawowy jest taki jak bardzo ja się nie godzę na użycie słowa i pojęcia BUCE (semantycznie, znaczy znaczeniowo, nie symbolicznie) wobec ludzi, którzy zawinili wyłącznie tym, że urodzili się w złym miejscu i w złym czasie i mieli przesrane z definicji.

Dla mnie wyborca Kaczyńskiego ze ściany wschodniej to czasem taki własnie ktoś, i czuje się wobec niego w obowiązku i szanuję jego ułomność tak samo jak szanuje ułomność buca, który nie umie wejść na schody tylko muszę dla niego zmajstrować windę w metrze (czy gdzieśtam) bo buc nie ma jak Bozia przykazała dwóch nóg, tylko jedną, albo ma dwie, ale nie działają jak Bozia przykazała, bo buc zamiast być zdrowy jak Bozia przykazała, zdrowym nie jest.

Więc ja tego buca, bucem nie nazywam, choć nawet bucowato na swoim wózku wygląda. OCH SORRY wózek fizycznie namacalny jest pojmowalny, ale wózek historyczny już może nie?

Czaisz klimat? Mam nadzieje ze mój sarkazm jest oczywisty i nikt przy zdrowych zmysłach nie przyjmie określenia "buc na wózku" jako moje widzenie świata. Jeśli przyjąć taką definicję buca jak proponujesz to każdy jest bucem.

Bucami w moim znaczeniu nazywam bez mrugnięcia okiem młodych zdrowych wyborców Kaczyńskiego z Wawy albo Kraka, czy tam Wrocka, którzy maja 100% możliwości, i nawet jeśli maja nieco zbyt przykościelnych starych, to są jeszcze książki media i jak sie kurde skończy te łamane 2 lata SGG-cośtam to można by puknąc sie w łeb i oceniac tę rzeczywistość zgodnie z powszechnie dostępna wiedzą. Więc jak ktoś mieszka w dużym mieście skończył 2+cośtam lata czegokolwiek na uczelni nawet marginalnej, ma telewizor, bibliotekę w rejonie, a dalej głosuje na Kaczora to jest BUC co się zowie, i ja mu jego bucowatość prosto w jego bucowaty ryj wypowiem. Ale ludzie, którym cholerna historia 20go wieku zryła beret bez pytania ich o zgodę zasługuja na, bo ja wiem... pobłażanie. Nawet jak słuchaja Radia Maryja. Jeśli Ci się wydaje, że coś zmienisz w głowie prostego człowieka 50+ toś głupi i kropka.

To cały tragizm tego zjawiska. Jeśli się go nie dotknie pozostaje teorety-pierdu-pierdu w lewicowej blogosferze. A życie jest obok.


-
2010/07/06 23:35:11
@Eli

"Ehe, ehe, ssij dalej palucha z prowincjonalnych memów"

Nic nas nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe. Już to gdzieś słyszałem :)

"No więc w dupie mam Wersal"

OK

"I mają głęboko gdzieś aprobatę takiego kogoś, jak Ty"

OK

"Wskaż mi, proszę, palcem"
22:47:24
22:57:22 (właśnie pisałem jak ty publikowałeś swój)
-
2010/07/06 23:40:38
@No tak, syty nie zrozumie głodnego.

Pierdolenie. Syty jeszcze przed chwilą był głodny, więc wie jak to jest. Głodny być może nigdy nie pozna jarzma sytości.
-
2010/07/06 23:40:50
@konarski
"Nie dlatego że się nie zgadza tylko z powodu pogardy jaką prezentuje."

Na razie jedyną osobą, która prezentuje pogardę jesteś Ty: zamiast czytać, co się do Ciebie napisało, wciskasz ludziom jakieś swoje osobiste dramaty.

"No tak, syty nie zrozumie głodnego."

Ach, bo my tu wszyscy jesteśmy ludzie sukcesu, którzy z wygodnych pozycji swoich tłustych kont oszczędnościowych odcinamy sobie kupony od awansu społecznego, który nam się udał i przez to awans nie udał się Tobie.

"Szkoda tylko, że na tak wielką skalę"

Bzdura. Wszędzie są szkoły dobre i szkoły, co tu dużo mówić, chujowe.

@bantus
"Zawodówka już się nie mieści w moich widełkach przeciętności, choć skądinąd, to podobno nie jest taka zła rzecz."

Znam ludzi, którzy skończyli zawodówki, pracują jako mechanicy, murarze, spawacze - żyje im się przyzwoicie i są zadowoleni.
-
wo
2010/07/06 23:41:13
@airborell
"Co więcej - od 1990 roku granica jest oficjalnie uznana, więc argument jakby odpada. "

Nie dla tych ludzi. Przecież Kaczyński argumentem "przyjdą Niemcy i odbiorą" straszył jeszcze w 2008 (w moim ukochanym stylu, że sądy nie kierują się Racją Stanu tylko jakimiś durnymi przepisami).

@maciejkonarski
"Ok, co jednak będzie jak dzieci uciekną do miasta i zobaczą, że niewiele lepszego ich tam czeka?"

Na tym polega dorosłe życie - na tym, że osiągasz swoje cele, ale wciąż jesteś niezadowolony. In the immortal words of Cypress Hill, "I do all right but I'm never satisfied".

"Nie ma czegoś takiego w tym kraju jak równe szanse."

A w jakimś jest? Chłopcze, Ty chyba właśnie jesteś na etapie odkrycia, że wszyscy - nawet papież! - muszą robić kupkę i siusiu.

"ale przyczyna problemu wciąż pozostaje."

Czyli życie jako takie?

"Raczej o to by jak najbardziej wyrównywać szanse (wiem, że całkowicie się nie da ale przecież nie musi być tak jak dziś) "

A w jakim kraju jest według Ciebie znacząco lepiej pod względem równości szans?

@embarcadero
"Wór bez dna zniosę jeśli dzięki temu będę mógł spędzać weekendy w ciszy i świeżym powietrzu (nie, nie mam żadnej rodziny na wsi)"

Kiedyś skoś jakiś trawnik, żeby w ogóle zobaczyć, jak to jest.

-
wo
2010/07/06 23:44:57
@mrspoko
"Podstawowy jest taki jak bardzo ja się nie godzę na użycie słowa i pojęcia BUCE (semantycznie, znaczy znaczeniowo, nie symbolicznie) wobec ludzi, którzy zawinili wyłącznie tym, że urodzili się w złym miejscu i w złym czasie i mieli przesrane z definicji. "

Ale to jest trochę jak w dyskusji z pseudofeministkami od teologii ciała - nie są w stanie zakwestionować prawdziwości tezy "większość tych badań sama z siebie nie zrobi", więc etykietkują ją jako "arogancką". Różne tezy mogą być aroganckie, niesympatyczne, niesprawiedliwe - a jednak prawdziwe.

"Więc ja tego buca, bucem nie nazywam, choć nawet bucowato na swoim wózku wygląda. "

Chyba dla Ciebie.

"Czaisz klimat?"

Czaję, że jesteś kolejną osobą budującą argumenty z pseudosymetrii. Że Was nie zraża absurdalna odwracalność tego rozaju argumentacji? Nie widzicie, jakie to tanie i że średnio inteligentny bloger jest w stanie wymyślić dowolne niby-podobieństwo między czymkolwiek a czymkolwiek, ale imponować tym może najwyżej blogerom o inteligencji mocno poniżej średniej?
-
2010/07/06 23:46:24
@konarski
"Nic nas nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe. Już to gdzieś słyszałem :)"

Podśpiewywała Ci to zapewne Twoja stara. Masz co najwyżej prawicowe "wszyscy pamiętamy jak było".

""Wskaż mi, proszę, palcem"
22:47:24
22:57:22 (właśnie pisałem jak ty publikowałeś swój) "

Nie, palcem, dokładnie, zacytuj, zaznacz, zrób ctrl+c i ctrl+v.
-
2010/07/06 23:52:57
@WO

"A w jakimś jest? Chłopcze"

Specyficzne podejście jak na lewicowca ale OK.

@Eli

"który nam się udał i przez to awans nie udał się Tobie" (...) "osobiste dramaty"

Powala mnie głębia twojej myśli - nie podoba mu się to pewnie frustrat i nieudacznik. Nie jest to jednak zaskoczenie skoro któryś raz z rzędu wmawiasz mi coś czego nie napisałem. Dla twojej wiadomości - jakbym miał powód i ochotę aby się wyżyć, to mógłbym to zrobić pod pseudo na Onecie jak miliony innych rodaków.
-
2010/07/06 23:57:21
@wo

"Nie widzicie, jakie to tanie i że średnio inteligentny bloger jest w stanie wymyślić dowolne niby-podobieństwo między czymkolwiek a czymkolwiek, ale imponować tym może najwyżej blogerom o inteligencji mocno poniżej średniej?"

Nie, no widzę, i jasne, przepraszam za takie budowanie analogii itd. Sęk w tym, że mam problem z używaniem pejoratywnych określeń wobec ludzi, którzy nie są niczemu winni, oraz problem z upraszczaniem rzeczywistości i czesc-jacko-centryzmem. Lepszy przykład mi nie przyszedł do głowy. Może i jestem buc z tego powodu.

Bardziej mi zależało na tym, żeby może sięgnąć istoty zjawiska zamiast gadać o tym, czy moja argumentacja trzyma poziom czy nie nadąża. Podszkolę się.
-
2010/07/06 23:58:04
@maciejkonarski

"Nie dlatego że się nie zgadza tylko z powodu pogardy jaką prezentuje."

Pogarda jest dla stereotypu którym jedziesz.

"No tak, syty nie zrozumie głodnego."

Ciotkę parowozu przetaczać na sznyclach.

"Szkoda tylko, że na tak wielką skalę"

Co proponujesz? Jak się wzięto za niwelowanie różnic w poziomie matur to wyszło jak zwykle.

@wo

"Przecież Kaczyński argumentem "przyjdą Niemcy i odbiorą" straszył jeszcze w 2008"

Co, żeby było śmieszniej, niezbyt działa na ludzi mieszkających tam gdzie mogliby teoretyczni germańscy oprawcy przyjść.

@bantus

"Miałem na myśli raczej technikum i studia inżynierskie (3 lata), magisterskie w sumie też, to nie rocket science z reguły."

No ale na litość, PO CO? Jak ktoś się pasjonuje układaniem kafelków czy innym stawianiem linuksów to po co ma zasuwać dodatkowe 5 lat na uczelni wyższej?
-
2010/07/07 00:01:04
@maciejkonarski
"może się zechcieć prawnikiem czy adwokatem zostać..."

Could U please explain the difference?

"mógłbym to zrobić pod pseudo na Onecie"

Nie ograniczaj się. Śmiało.
-
2010/07/07 00:01:56
@konarski
"Powala mnie głębia twojej myśli"

Nie może Cię powalić, bo to nie myśl, a wyolbrzymiona i przerysowana kpina. Co mógłbyś zauważyć, gdyby.

"nie podoba mu się to pewnie frustrat i nieudacznik"

No to po co przypinasz sobie taką łatkę?

"Nie jest to jednak zaskoczenie skoro któryś raz z rzędu wmawiasz mi coś czego nie napisałem"

Ej, ale uczciwie byłoby najpierw przeprosić, za te sytuacje, kiedy to ty mi wpierałeś. Po drugie: wskaż te miejsca, kiedy coś Ci wpieram (cytat, wiesz, kopypastowanie nie boli i nie kosztuje). Po trzecie: dlaczego to tak jest, że jak ktoś mi nieuczciwie zarzuca różne rzeczy, wciska literki których nie użyłem, to potem dostaję w pysk "a to ty mi wpierasz cośtam", #drogiebravo?

"Dla twojej wiadomości"

Zupełnie mnie to nie interesuje, co robisz ze sobą, kiedy inni nie widzą. Kiedy jesteś tutaj, kiedy piszesz do mnie - trzymaj się pewnych cywilizowanych zasad (ha, i one też są klasowe, i też są metodą segregacji i też są metodą usuwania ludzi spoza kasty!).
-
2010/07/07 00:06:32
@wo

"Chyba dla Ciebie."

Przegapiłem ten tekst. Proszę Cię czytaj ze zrozumieniem. To był sarkazm, co zresztą na użytek mniej lotnych zaznaczyłem w kolejnym akapicie na wszelki wypadek. Nie wystarczyło?
-
2010/07/07 00:09:18
@mrspoko
"Czaisz klimat?"

Owszem: jest to klimat niedorzecznych internetowych analogii. Zapraszam do grupy fanów: www.facebook.com/home.php?#!/group.php?gid=106662056045441&ref=ts
-
2010/07/07 00:13:55
@czescjacek

Oj to odejdź od moich analogii, a skup się na meritum. Wprost i bez analogii to brzmi - nie wyzywaj od buców ludzi, którzy nie są winni swojej kondycji intelektualnej, ciesz się swoim uprzywilejowaniem.

Staram sobie przypomnieć jak w "erystyce" był nazywał się kawałek uczący jak omijać meritum sprawy, zamieniając dyskusję, w dyskusje o dyskusji.
-
2010/07/07 00:18:41
@mrspoko
"Staram sobie przypomnieć jak w "erystyce" był nazywał się kawałek uczący jak omijać meritum sprawy"

Jej, #ludziektórzyczytalierystykęszopenhałera; przecież jest tyle fantastycznych rzeczy do zobaczenia, po co to komu?

"nie wyzywaj od buców ludzi, którzy nie są winni swojej kondycji intelektualnej, ciesz się swoim uprzywilejowaniem"

Jej, ale mnie od volksdeutschów wyzywają, choć co ja jestem winien, że mój dziadek był w Wehrmachcie? Niech się cieszą swoim uprzywilejowaniem.
-
2010/07/07 00:20:22
@tarhim

"Pogarda jest dla stereotypu którym jedziesz"

Bardzo bym chciał by to był tylko stereotyp.

@Bartoszcze

"Nie ograniczaj się. Śmiało"

Brakuje ci tam towarzystwa?

@Eli

"wskaż te miejsca, kiedy coś Ci wpieram"

Dyskusja o prowadzeniu firmy. Coś się uparł, że ja tylko o procedurach?

"Kiedy jesteś tutaj, kiedy piszesz do mnie - trzymaj się pewnych cywilizowanych zasad (ha, i one też są klasowe, i też są metodą segregacji i też są metodą usuwania ludzi spoza kasty!)"

Zabrzmiało groźnie, mam się spodziewać bana :) ? Ale na serio... odwiedzam ten blog często ale rzadko zaglądam do komentarzy. Robisz tu za moderatora zamiast autora?
-
2010/07/07 00:21:44
@mrspoko
"nie wyzywaj od buców ludzi, którzy nie są winni swojej kondycji intelektualnej"

Nie mówimy o kondycji intelektualnej, tylko o ksenofobicznym przemieszaniu strachu z nienawiścią. Nawet hrabia Bronisław Maria Komorowski mimo całego swojego bagażu hrabiowskiego chowu wsobnego i polerowania dwururek w gotowości Pójścia w Las był w stanie w pewnym stopniu zakwestionować ideę dania się zabić jak kamień rzucany na szaniec; to trzeźwo myślący chłop ma nie być w stanie się w 65 lat po wojnie i 20 lat po wprowadzeniu demokracji wyzwolić od szowinistycznej propagandy?
-
2010/07/07 00:24:06
@maciejkonarski
"Dyskusja o prowadzeniu firmy. Coś się uparł, że ja tylko o procedurach? "

Wskaż, bucu, miejsce, gdzie napisałem, że tylko o procedurach, a jak nie to przeproś. Konkretnie, przekopiuj fragment.

"Zabrzmiało groźnie, mam się spodziewać bana"

A to wygląda jak mój blogasek? Nie? No to co się mnie pytasz.

"Robisz tu za moderatora zamiast autora?"

KURWACO.
-
wo
2010/07/07 00:24:15
@maciejkonarski
"Specyficzne podejście jak na lewicowca ale OK. "

Jedna z najfajniejszych rzeczy w prowadzeniu bloga to dowiadywanie się, czego nie powinni robić lewicowcy. Teraz dowiedziałem się, że nie powinni pytać, w jakim kraju jest lepiej? A w ogóle wolno korzystać z serwisów typu Tripadvisor czy to też zakazane? Bo wiesz, tam bywają też jakieś ogólne sugestie, że tu lepiej - tam gorzej...

PS. Jeśli chcesz dyskutować w tym stylu, to długo tu nie zagościsz. Apeluję, żebyś się ogólnie kontrolował.

@mrspoko
"Sęk w tym, że mam problem z używaniem pejoratywnych określeń wobec ludzi, którzy nie są niczemu winni, oraz problem z upraszczaniem rzeczywistości i czesc-jacko-centryzmem"

Przecież tak naprawdę, to w ogóle nikt nie jest niczemu winny. To jak z irlandzkimi księżmi - nie ich wina, że kręcił ich seks z dziećmi. Tacy po prostu byli (oczywiście, całkowicie odmienni od polskich). Oczywiście, ja zawsze jestem gorącym zwolennikiem socjologicznego czy psychoanalitycznego wyjaśnienia, że za konkretny gwałt albo konkretną kradzież samochodowego stereo tak naprawdę odpowiada biologia / społeczeństwo / psychologia ewolucyjna / ucisk klasowy / setki lat rasizmu itd.

Ale nie przeszkadza mi to w używaniu nawet bardzo pejoratywnych określeń wobec kogoś, kto po prostu wciela w życie to, do czego go "zmusiło" społeczeństwo albo psychologia ewolucyjna. Jedno drugiego nie wyklucza po prostu.

"To był sarkazm, co zresztą na użytek mniej lotnych zaznaczyłem w kolejnym akapicie na wszelki wypadek. Nie wystarczyło?"

Ludzie, którzy sarkastycznie wyrazili jakąś debilną tezę, zdumiewająco często się bronią "to był sarkazm". Tak jakby sarkazm nie mógł być debilny!

Otóż głupota tego stwierdzenia to miejsce, w którym wywraca się Twoja naciągana symetria. Oczekiwałbym, że raczej ją sobie odpuścisz - a nie, że będziesz brnąć w "to nie głupota, to sarkazm".

"Wprost i bez analogii to brzmi - nie wyzywaj od buców ludzi, którzy nie są winni swojej kondycji intelektualnej, "

Wskaż choć jedną osobę, która rzeczywiście szczerze i bez dyskusji jest winna swojej kondycji intelektualnej i nie można by jej usprawiedliwiać uciskiem / rasizmem / społeczeństwem / złym wychowaniem / trudnym dzieciństwem / srututucją / pierdystracją.
-
2010/07/07 00:24:25
@eli_wurman

Jej, #ludziektórzyczytalierystykęszopenhałera; przecież jest tyle fantastycznych rzeczy do zobaczenia, po co to komu?

A po to, żeby sobie radzić w dyskusji z tymi, którzy albo czytali albo maja to we krwi. O ile w ogóle dyskusja jako taka ma jakieś znaczenie. Być może - rób co trzeba i nie gadaj z bucami bo i tak Cie przegadają bo należą do #ludziektórzyczytalierystykęszopenhałera jest dobrym podejściem do rzeczy...
-
2010/07/07 00:25:20
@ nie wyzywaj od buców ludzi, którzy nie są winni swojej kondycji intelektualnej

A kto jest?
-
2010/07/07 00:30:25
@mrspoko
"A po to, żeby sobie radzić w dyskusji z tymi, którzy albo czytali albo maja to we krwi."

Myślę, że podwójnie ślepa próba wskazałaby, że bzdura.

"O ile w ogóle dyskusja jako taka ma jakieś znaczenie."

Zależy. Dyskusja na blogasku - rzadko, bardzo rzadko.
-
wo
2010/07/07 00:33:18
@mrspoko
"A po to, żeby sobie radzić w dyskusji z tymi, którzy albo czytali albo maja to we krwi. "

No to wygląda na to, że stracileś czas. Radzisz sobie średniawo. To tam znalazłeś poradę "jak zauważą u ciebie bzdurę to broń się, że to sarkazm był taki"?
-
2010/07/07 00:40:13
@wo

"To jak z irlandzkimi księżmi - nie ich wina, że kręcił ich seks z dziećmi."

Więc jednak analogie czasem są ok? Jakąś grupę na facebooku Ci wskazać? (patrz post czescjacka)

"Ludzie, którzy sarkastycznie wyrazili jakąś debilną tezę, zdumiewająco często się bronią 'to był sarkazm'."

Masz rację, tez mnie irytuje to zjawisko, tylko że ja to zrobiłem inaczej. Zaznaczyłem że to był sarkazm od razu, linijkę niżej, nie po fakcie, kiedy ktoś mi wytknął debilność moich sądów. To jednak jest spora różnica. Użyłem świadomie tego środka i nawet przewidziałem, że może wywołać nieporozumienie i na wszelki wypadek od razu to zaznaczyłem. Nie tłumaczyłem się sarkazmem po Twoim komentarzu, więc nie sugeruj ze jestem podobny tym, którzy za wyimaginowanym sarkazmem chowają swoje lapsusy i durnotę.

"Wskaż choć jedną osobę, która rzeczywiście szczerze i bez dyskusji jest winna swojej kondycji intelektualnej"

W sensie winy za bucowatość głosowania na Kaczora wskazałem wyraźnie w swoim poście. Spory akapit o tym napisałem, gdyby ktoś przypadkiem poza ćwiczeniami z erystyki zechciał się w niego wczytać, Jakaś sprytna analogia na pewno jednak moje wskazanie obali.

-
2010/07/07 00:45:20
@mrspoko
"Zaznaczyłem że to był sarkazm od razu"

Jej, a to sarkazm nie powinien działać tak, że bez zaznaczenia, że to sarkazm, wiadomo, że to sarkazm?

"Użyłem świadomie tego środka i nawet przewidziałem, że może wywołać nieporozumienie i na wszelki wypadek od razu to zaznaczyłem."

Panie sędzio, użyłem świadomie PCP i nawet przewidziałem, że mogę być agresywny, więc na wszelki wypadek wpadłem nafukany na komisariat.

Zła linia obrony jest zła.
-
wo
2010/07/07 00:45:43
@mrspoko
"Więc jednak analogie czasem są ok?"

To nie była analogia, to była ilustracja. Stawiasz ogólną tezę (w tym wypadku: "nikt nie jest niczemu winny") i ilustrujesz ją konkretnym przypadkiem ("irlandzki ksiądz"). W ramach pracy domowej dorob podobne ilustracje do następujących ogólnych tez:

"W klasycznej piosence rockowej po dwóch zwrotkach często następuje gitarowe solo" - "przykład - ???"

"Quentin Tarantino doczekał się wielu naśladowców" - "przykład - ???"

"Gwiazdy są cholernie daleko" - "przykład - ???"

"W sensie winy za bucowatość głosowania na Kaczora wskazałem wyraźnie w swoim poście."

Ale miała być osoba rzeczywiście szczerze i bez dyskusji winna swojej kondycji intelektualnej. Podasz? Zmodyfikujesz tezę? Wylecisz? Sam jestem ciekaw, co wybierzesz.
-
2010/07/07 00:46:18
@mrspoko
"Zaznaczyłem że to był sarkazm od razu"

Tłumaczysz też od razu, o co chodziło w opowiedzianym dowcipie, przewidując, że słuchaczy on nie rozbawi?

"Więc jednak analogie czasem są ok"

Ja uwielbiam takie analogie! Najlepsze są z Hitlerem, np.: "nie możemy nie szanować niemieckiej biedoty wstępującej w latach 30. do NSDAP, bo byli biedni i zacofani!!!"
-
2010/07/07 00:47:26
@wo

"No to wygląda na to, że stracileś czas. Radzisz sobie średniawo. To tam znalazłeś poradę -jak zauważą u ciebie bzdurę to broń się, że to sarkazm był taki?"

Fakt, średnio sobie radzę. Za uważnie czytam to, co piszą inni. Wyraźnie tu odstaję. (Uwaga: to był znowu sarkazm)
-
2010/07/07 00:48:15
@mkonarski
"Bardzo bym chciał by to był tylko stereotyp."

Mówisz i masz bo to akurat jest stereotyp, eli wurman już próbował ci wyjaśnić że dziedziczenie zawodów jest stare jak świat. Tak jak syn adwokata/lekarza będzie miał łatwiejszy start jeżeli zostanie adwokatem/lekarze (bo przejmie klientów, kancelarie, gabinet, ktoś będzie mu bezinteresownie służył pomocą radą) tak syn ślusarza będzie miał łatwiej jeżeli zostanie ślusarzem (bo np. przejmie zakład), czym tu się frustrować i z czego tu robić problem.
-
2010/07/07 00:53:14
@eli.wurman

dużo wyżej:

@freelancer1
"nie, skąd, te tłumy ludzi pchających się co roku na dziennikarstwo chcą zostać kasjerami"

I dlatego gospodarz bloga jest znanym chemikiem. Ohwait."

Chcą a zostają to dwie różne rzeczy, jak zapewne wiesz. Tam była mowa o naporze mas na wolne zawody. No więc ci młodzi ludzie, pchający się na dziennikarstwo chcą zostać dziennikarzami. Jeszcze nie wiedzą, że dziennikarzami nie zostaje się po dziennikarstwie.
-
2010/07/07 00:57:09
@czescjacek

"Ja uwielbiam takie analogie! Najlepsze są z Hitlerem, np.: "nie możemy nie szanować niemieckiej biedoty wstępującej w latach 30. do NSDAP, bo byli biedni i zacofani!!!""

Wszystko zależy od tego czy chcesz zrozumieć rzeczy, czy tylko zaetykietować bez zrozumienia. Pierwsze może zbudować jakąś wartość intelektualną (z czego CZASEM coś dużego wynika) mimo obrzydliwych środków literackich, drugie da Ci się wyżyć co jest miłe, ale tylko Twoje - prywatne i dla mnie nie warte uwagi.

Ale tak, świetna analogia. jak chce się zrozumieć fenomen faszyzmu na początku XX wieku warto się pochylić nad jego genezą, np. odrzuceniem pod traktacie wersalskim (co może wiele wnieść do konstrukcji porozumień pokojowych na przyszłość i nawet wniosło) oraz nad wielkim kryzysem i jego wpływem na totalitaryzmy XX w. Zamiast tego można oczywiście powiedzie że szkopy to buce i już, ale to i prostackie i jak dla mnie mało użyteczne.
-
wo
2010/07/07 00:58:11
@mrspoko
"Wszystko zależy od tego czy chcesz zrozumieć rzeczy, czy tylko zaetykietować bez zrozumienia."

Co w czyjej wypowiedzi zainspirowało u Ciebie hipotezę, że my tych ludzi nie rozumiemy?
-
2010/07/07 00:59:54
@Eli

"Wskaż, bucu, miejsce, gdzie napisałem, że tylko o procedurach, a jak nie to przeproś. Konkretnie, przekopiuj fragment"

JA:Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę

TY:Przepraszam, ale w ten sposób demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej. To nie procedury (bardzo proste, nic z czym nie poradzi sobie pełnoletni nastolatek) są problemem.

@WO

"Teraz dowiedziałem się, że nie powinni pytać, w jakim kraju jest lepiej?"

A kto powiedział, że nie mogą? Zwłaszcza w Pana przypadku kto by się ośmielił? Pana szybka ręka w banowaniu jest w necie dobrze znana :) Tylko zastanawiam się do czego ma nas doprowadzić taka dyskusja? Nawet gdybyśmy (w co wątpię) doszli do wniosku, że nigdzie nie jest lepiej to co? Pokoju na świecie też póki co nie ma ale czy to ma oznaczać, że nie mamy dążyć w tym kierunku? Trzęsień ziemi też w sumie nie da się w 100% przewidzieć ale ludzie i tak próbują itd

"Apeluję, żebyś się ogólnie kontrolował"

Hmm, póki co to ja dostawałem od buców i frustratów.
-
2010/07/07 01:01:53
@freelancer1
"No więc ci młodzi ludzie, pchający się na dziennikarstwo chcą zostać dziennikarzami. Jeszcze nie wiedzą, że dziennikarzami nie zostaje się po dziennikarstwie."

Jako że wdziałem i słyszałem z bliska: BARDZO SIĘ CIESZĘ, że większość z tych ludzi nigdy nie będzie miała nic wspólnego z dziennikarstwem. I oczywiście - wypłakuje tako rzeke na okoliczność tego, że nie zrealizują swoich marzeń (jakbym ja zrealizował swoje; pfff, byłem za głupi na fizykę, więc robię teraz rzeczy, od których świat nie robi się lepszy).
-
2010/07/07 01:03:54
@konarski
"JA:Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę

TY:Przepraszam, ale w ten sposób demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej. To nie procedury (bardzo proste, nic z czym nie poradzi sobie pełnoletni nastolatek) są problemem. "

I teraz powiedz mi, gdzie wpieram Ci, że piszesz tylko o procedurach? Gdzie sobie to, mistrzu nadinterpretacji, znajdujesz?
-
2010/07/07 01:08:20
@eli

Ja też mam gdzieś, czy i kto realizuje marzenia. Zauważyłem tylko, że parcie mas na wymienione przez kogoś tam zawody istnieje, i tyle.
-
2010/07/07 01:09:02
@wo

"Ale miała być osoba rzeczywiście szczerze i bez dyskusji winna swojej kondycji intelektualnej. Podasz? Zmodyfikujesz tezę? Wylecisz? Sam jestem ciekaw, co wybierzesz."

Ale jasne, czemu zaraz na kogoś, otóż taką osoba jestem ja sam. Dobre parę lat, tak w okolicy 1989-1999, byłem zapalonym Korwinistą i liberałem, wiesz, generalnie biednyś boś głupiś, bez głupiś boś biednyś, broń Boziu. No, a w jakim sensie byłem winny - otóż strasznie byłem zapracowany i zajęty pionierstwem, więc wiesz, czytało się mało, myślało się mało, nie spotykało się ludzi z kresów, ani z żulerni na Mokotowie, ani z cygańskiej knajpy w czeskim miasteczku, gdzie tam. Prawdziwe życie przecież jest tam gdzie ja jestem. Więc gadało się dużo, za zwyczaj po pijaku. Byłem bucem, kropka. Buc dot com. Nikt temu nie był winien poza mną, moim - pomimo pozornego wykształcenia i potencjału - nieuctwem. Wystarczy, czy więcej przykładów?
-
wo
2010/07/07 01:12:49
@maciejkonarski
"Tylko zastanawiam się do czego ma nas doprowadzić taka dyskusja? Nawet gdybyśmy (w co wątpię) doszli do wniosku, że nigdzie nie jest lepiej to co?"

No widzisz, skoro "wątpisz", to już mogłaby nas doprowadzić do czegoś interesującego: mianowicie wskazałbyś interesujące kontrprzykłady, mógłbyś pochwalić znane Ci z jakiegoś kraju mechanizmy wyrównywania szans i wszyscy byśmy się dowiedzieli od Ciebie czegoś ciekawego.

Jeśli jednak nigdzie nie jest lepiej to znaczy, że poczęstowałeś nas mieszaniną banałów i stereotypów. I też byłoby dobrze, żebyś to sobie uświadomił i spróbował wyciągnąć wnioski na przyszłość.

"Pokoju na świecie też póki co nie ma ale czy to ma oznaczać, że nie mamy dążyć w tym kierunku?"

A dąż sobie w jakim chcesz. Tylko jeśli nie masz na temat tego pokoju na świecie nic ciekawszego do powiedzenia poza "fajnie by było, gdyby był", to głoś to na innych blogach, proszę. Jak już u mnie chcesz zabrać głos w sprawie pokoju na świecie, to poproszę o jakieś ciekawe konkretne propozycje, żeby na przykład ICC wyposażyć w uprawnienia do czegoś tam, a w ogóle to protokół do konwencji interpretować jakoś tam.

Podobnie z owym wyrównywaniem szans: masz jakieś ciekawe propozycje? Przedstaw. Nie masz? To ja poproszę o szadafakapa.

"Hmm, póki co to ja dostawałem od buców i frustratów."

Toteż nie chodzi mi o "się kontrolował" w sensie "nie nazwał nikogo bucem" tylko "się kontrolował" w sensie "odpuszczał sobie stereotyp i banał". Ja ogólnie najchętniej banuję za przynudzanie.

Zią, ustalmy podstawowy fakt - wiemy, że status klasowy się reprodukuje z pokolenia na pokolenie. I że social climbersi mają - jak to climbersi - ostro pod górkę. Nie informuj nas o tym więcej. OK?
-
2010/07/07 01:14:10
@Eli

Pisałeś: "demaskujesz się jako człowiek, który kompletnie nie ma pojęcia o prowadzeniu działalności gospodarczej. To nie procedury..."

Jako, że nic nie napisałem w moim pierwszym poście o procedurach, a dostałem taką wiązankę uznałem, że myślisz, iż mam na myśli TYLKO problemy z procedurami (nie miałem), a nie prowadzenie firmy w ogóle (miałem na myśli). Logiczne

Chyba że miałeś wtedy na myśli, że prowadzenie firmy w Polsce jest łatwe - to przepraszam.

Albo napisałem zdanie ("Mogą założyć ew. własną firmę - w Polsce droga przez mękę") dające zbyt wiele pola do interpretacji, co mogło cię skłonić do takiej opinii - wtedy mój błąd. Tylko mogłeś najpierw mnie dopytac o te nieszczęsne procedury a dopiero potem zjechac jako ignoranta
-
wo
2010/07/07 01:16:05
@mrspoko
"Dobre parę lat, tak w okolicy 1989-1999, byłem zapalonym Korwinistą i liberałem, wiesz, generalnie biednyś boś głupiś, bez głupiś boś biednyś, broń Boziu"

To przecież nie Twoja wina! Winni byli z pewnością rodzice, szkoła, społeczeństwo i zapewne nawet Michnik. Nawet Korwin nie jest winny temu, że jest Korwinem. Taki się urodził.

"Nikt temu nie był winien poza mną,"

Nieprawda, sam opisałeś, że winna temu była Twoja ówczesna sytuacja socjoekonomiczna ("strasznie byłem zapracowany i zajęty pionierstwem, więc wiesz, czytało się mało, myślało się mało"). Bardzo mi Ciebie w związku z tym szkoda (co oczywiście nie znaczy, że miałbym jakiś opór przed nazwaniem Ciebie z tego okresu "korwinistycznym bucem").

Wydaje mi się, że uległeś mutacji chrześcijańskiego "zrozumieć to znaczy wybaczyć" w blogowe "zrozumieć to znaczy nie nazywać bucem". Oba hasła są z gruntu fałszywe. Zrozumieć to jedno, wybaczyć to drugie, nazwać bucem to trzecie.
-
2010/07/07 01:16:09
@wo

"Co w czyjej wypowiedzi zainspirowało u Ciebie hipotezę, że my tych ludzi nie rozumiemy?"

Miałem takie wrażenie, być może dlatego że przeceniam znaczenie słowa buc. Dla mnie zrozumienie tych ludzi wyklucza nazywanie ich bucami. Ilustracje - nie nazwę kuternogą inwalidy, nie nazwę schizolem czlowieka pokrzywionego przez molestowanie przez irlandzkiego księdza, nie nazwe bucem człowieka zjechanego przez nasza urocza historię. Jeśli to zrobię w którymkolwiek z powyższych przypadków znaczy ze mam problem z rozumieniem istoty rzeczy i bezmyślnie/lekkomyślnie etykietuję.
-
2010/07/07 01:18:06
@konarski
"Logiczne"

Ech, jakie to jest zwodnicze.

"Tylko mogłeś najpierw mnie dopytac o te nieszczęsne procedury a dopiero potem zjechac jako ignoranta"

Ale koniec końców okazałeś się ignorantem, więc wychodzi na to, że zjechałem Cię jak najbardziej potrzebnie.
-
wo
2010/07/07 01:19:33
@mrspoko
"Dla mnie zrozumienie tych ludzi wyklucza nazywanie ich bucami."

Nie rozumieć to można Stephena Hawkinga. Buca zawsze rozumiesz, bo właśnie dlatego jest bucem, że w przewidywalny sposób kieruje się niskimi pobudkami. Stosując Twoje kryteria nie można by nazwać bucem po prostu nikogo.
-
2010/07/07 01:30:43
@wo

"Nieprawda, sam opisałeś, że winna temu była Twoja ówczesna sytuacja socjoekonomiczna"

Nie stać mnie na takie sofizmaty. Nie zmieniając istotnie tej sytuacji mogłem więcej myśleć. Choroba tej cywilizacji to bezmyślność (szklane oczy wpatrzone w błękitny ekran). Spokojnie było mnie stać na to żeby jej nie podlegać.

"Nie rozumieć to można Stephena Hawkinga. Buca zawsze rozumiesz, bo właśnie dlatego jest bucem, że w przewidywalny sposób kieruje się niskimi pobudkami. Stosując Twoje kryteria nie można by nazwać bucem po prostu nikogo."

Nie chodziło mi o rozumienie w ogóle kogokolwiek, tylko o rozumienie tych ludzi w tej zrypanej rzeczywistości, w których ukształtował się ich światopogląd. Generalnie rozumienie człowieka nie wyklucza nazwania go bucem Rozumiem czemu pewni (wszyscy?) politycy są obłudni i uważam, że są bucami. Rozumiem czemu dana molestowana przez irlandzkiego księdza osoba jest schizolem więc nie nazywam jej schizolem.

Zauważ, że to zakłada że pojęcia buc czy schizol są mocno negatywnie wartościujące. Ja je tak czytam. Jeśli nie są, cóż, zrobię notatkę w moim słowniczku, ołówkiem na marginesie
-
wo
2010/07/07 01:35:18
@mrspoko
"Nie stać mnie na takie sofizmaty."

Nie Twoja wina.

"Choroba tej cywilizacji to bezmyślność (szklane oczy wpatrzone w błękitny ekran). Spokojnie było mnie stać na to żeby jej nie podlegać. "

No ale podobnie jest z bucami, których nie chcesz tak nazywać. Oni też ulegają pewnej chorobie cywilizacyjnej i spokojnie ich stać, żeby choćby wysłuchać tego, co mądrego ma im do powiedzenia redaktor z Warszawy.

"Zauważ, że to zakłada że pojęcia buc czy schizol są mocno negatywnie wartościujące."

No ale ja właśnie mocno negatywnie wartościuję demolowanie poniemieckich nieruchomości. To tutaj zresztą zawaliła się Twoja symetria z inwalidą na wózku - nie mam do niego żalu o to, że jest na wózku. Do tych ludzi, owszem, mam żal o to, że nie dbają o swoje otoczenie. I ich postawę oceniam negatywnie.
-
2010/07/07 01:52:44
@wo

"No ale podobnie jest z bucami, których nie chcesz tak nazywać. Oni też ulegają pewnej chorobie cywilizacyjnej i spokojnie ich stać, żeby choćby wysłuchać tego, co mądrego ma im do powiedzenia redaktor z Warszawy."

No tak i to jest też taka smutna rzecz, z której nie zdajemy sobie sprawy. We wsi o której mówię odbiera tylko jedynka i dwójka szumi. Satelita zapomnij. Więc ludzie słuchają co mówi autorytet-pan-redaktor-z-warszawy-z-tvp1, potem idą do kościoła i słuchają co mówi autorytet-odwieczny ksiądz proboszcz, który im daje po sumie Nasz Dziennik, w którym autorytet-pan-dzienikarz im mówi to co mówi, a potem włączają jedyną katolicka rozgłośnię, w której autorytet-autorytetów im mówi co mówi.

Kiedy poznałem tych ludzi bliżej i zrozumiałem skąd to się bierze byłem zrozpaczony. My tu żyjemy w świecie w którym wszystko rośnie, bywa różnie ale się dzieje, granic już nie ma właściwie, cała Europa przyjeżdża uśmiechnięta i my tez tacy uśmiechnięci, Costa Brava i tanie loty, a oni tam żyją w świecie w którym Polska upada, ostatki majątku złodzieje rozsprzedali za bezcen i to głownie odwiecznym okupantom, za krzyż cie ukrzyżują, a nienarodzne dzieci podstepem wyszarpuje się z macić i za nóżkę i o ścianę jak za SS-mana.

Pamiętam jak niewyobrażanie byłem zdołowany na pogrzebie dziadka mojej żony który parę miesięcy wcześniej (o czym pisałem powyżej) wyrzucił mnie z domu z moim synem zresztą, paskudna niemiła sytuacja, tylko dlatego że chciałem mu naprawić bramę. Umarł w strasznym świecie który nie istnieje, który cięzko by znaleźć w najmroczniejszych political fiction. Wielu ludzi o tym zapomina gdy porusza "fenomen" Radia Maryja i całej tej zasranej okolicy. Rozmiar zła, który wtedy widziałem, który się wyrządza tym starym ludziom, zrył mi czachę. Daję słowo. Może dlatego ten buc mi nie siada. Dziadek był bardzo skrzywdzonym człowiekiem, nie bucem.
-
2010/07/07 04:13:01
@antyfeminista
"nie są w stanie zakwestionować prawdziwości tezy "większość tych badań sama z siebie nie zrobi""

Nawet, jeżeli jest to "większość", to co z tego? Nie chce robić badań, nie musi.

-
2010/07/07 04:32:53
@antyfeminista
"średnio inteligentny bloger jest w stanie wymyślić dowolne niby-podobieństwo między czymkolwiek a czymkolwiek"

Np. między przymusem badań ginekologicznych a przymusem zapinania pasów.

"imponować tym może najwyżej blogerom o inteligencji mocno poniżej średniej?"

Odważnie...
-
2010/07/07 07:55:15
@mrspoko

Odnoszę wrażenie, że się zapętliłeś.

"We wsi o której mówię odbiera tylko jedynka i dwójka szumi. Satelita zapomnij."
To jest to takie zadupie, że nieba nie widać? Czyżbyśmy jakiś kanion mieli, o którym nie wiem? Hint: satelitę można odbierać za równowartość czterech piw miesięcznie.

"a oni tam żyją w świecie w którym Polska upada, ostatki majątku złodzieje rozsprzedali za bezcen i to głownie odwiecznym okupantom, za krzyż cie ukrzyżują, a nienarodzne dzieci podstepem wyszarpuje się z macić i za nóżkę i o ścianę jak za SS-mana."
Ale im chyba to wystarcza i nie wykonują najmniejszego ruchu, by sobie tę pięknie poukładaną wizję świata zmienić. Wiesz, gdy masz proste odpowiedzi na każde egzystencjalne pytanie, to życie jest prostsze i głowa mniej boli od myślenia. Przecież cała pisowska propaganda wstrzela się idealnie w tę niszę. Prosty, czarno-biały przekaz.

"Dziadek był bardzo skrzywdzonym człowiekiem, nie bucem."
A czy widzisz różnicę między osiemdziesięcioletnim staruszkiem, a czterdziestoparoletnim wąsatym chłopem na schwał z tejże samej wsi? Mniej więcej takim, jakiego można było obejrzeć na zarzyganym stearyną chodniku na Krakowskim Przedmieściu? On wie, co to jest Internet, bo ma od dawna płatne konto na chomiku/rapidzie, jest na bieżąco w serialach i wybranym przez siebie rodzaju muzyki, a jak czasem odpali onet, to i wie, co się dzieje w polityce. Czy jego nie można nazwać bucem? On ma wybór.

#Cojakurwajestemwinien, że moimi podatkami muszę finansować takiego buca, jak w/w?

Wogle to całe wyrównywanie szans flaki we mnie wywraca, jak sobie raz na jakiś czas przejeżdżam przez byłe enerdowo. Co to wszystko dało? Najaktywniejsi wyjechali, a odbiorcy socjalu pozostali. I też po wyborach sobie oglądają kolorowe mapki. O popularności partii skrajnych nie wspomnę.

Skoro to nie zadziałało w poukładanym i bogatym kraju, to jak może zadziałać u nas?
A może olać szczytne hasła, pobudować porządne drogi gdzie trzeba (dzieje się), postawić maszty DVB-T, by było więcej kanałów, niż dzisiaj (zacznie się dziać po odpisieniu KRRiTV), a dalej radźcie sobie sami? Chcecie ludzie żyć w skansenie, to se żyjcie, nie chcecie to albo róbcie swoje u siebie, albo wyjedźcie. Na razie na linii Wisły, zwanej od wczoraj linią dejarkacyjną, nie ma zasieków.
-
2010/07/07 08:49:03
@mrspoko
"Dziadek był bardzo skrzywdzonym człowiekiem, nie bucem."

Hej, ale _prawie_ każdy w tym pokoleniu miał ciężko, czasem skrajnie ciężko - i nie każdemu rzuciło się na mózg. Mam kilka soczystych przykładów anegdotycznych w najbliższej rodzinie.
-
2010/07/07 09:13:26
@oszust1
"Wogle to całe wyrównywanie szans flaki we mnie wywraca, jak sobie raz na jakiś czas przejeżdżam przez byłe enerdowo. Co to wszystko dało? Najaktywniejsi wyjechali, a odbiorcy socjalu pozostali."

To co, zaorać? Przedstaw jakąś lepszą alternatywę. No i co rozumiesz przez "wyrównywanie szans" w ex-DDR? Punkty za pochodzenie na studiach? Wessi zbudowali drogi, wyremontowali starówki, stracili na boomie mieszkaniowym lat 90. w np. Lipsku. Transfery dojczmarek wręcz kosmiczne w skali. Ale jakie wyrównywanie szans Ossis?
-
2010/07/07 09:58:47
@maciejkonarski
Teraz to opowiadasz po prostu głodne kawałki rodem z Ikonowicza. Nie przyjechałem do tej twojej warszafki z zapadłej wsi ale ze średniej wielkości miasta ale nie miałem tutaj żadnych kontaktów, przez cwaniaków naciągających żaświadczenia nie miałem w pierwszych latach szans na akademik (to były jeszcze lata, gdy akademik był tańszą alternatywą od wynajęcia pokoju/mieszkania) ale się tym nie przejmowałem i robiłem swoje - studia dla przyjemności, praca rano lub wieczorami by się tu utrzymać i się udało. Ja i wielu moich rówieśników (z małych miasteczek i wsi) jest przykładem, że można - wystarczy chcieć a nie narzekać, że do pracy to nie, bo dojazd długi i kiepsko płatna (a jaka ma być skoro idący do pierwszej pracy z reguły niewiele potrafi).

I tak, poznałem też smak bezrobocia, gdy miałem 5 złotych dziennie na przeżycie i tylko dzięki pomocy przyjaciół nie wylądowałem pod mostem.
-
wo
2010/07/07 10:09:03
@lilith
"Np. między przymusem badań ginekologicznych a przymusem zapinania pasów"

To wlaśnie była ilustracja konkretnym przykładem prawidłowości ogólnej (w tym wypadku: "państwo może i powinno zmuszać nas do dbania o własne bezpieczeństwo").

"Nawet, jeżeli jest to "większość", to co z tego? Nie chce robić badań, nie musi. "

Dlatego właśnie trzeba zmusić, bo państwo może i powinno zmuszać nas do dbania o własne bezpieczeństwo. Ta teza to fundament współczesnej cywilizacji. Rozumiem, że ją kwestionujesz, ale mało kto tutaj podzieli tę tezę, to przekonujące tylko dla korwinistów. Dałem Ci szansę ją tu już kilkakrotnie wygłosić, ale chciałbym, żeby to już był ostatni taki przypadek, OK? Zostańmy przy tym, że ja (i mnóstwo innych ludzi) uważa, że państwo może do tego zmuszać, a Ty że nie. Jeśli dalej chcesz poruszać ten temat, to na jakimś forum libertariańskim, ale nie tu.

@mrspoko
"Umarł w strasznym świecie który nie istnieje, który cięzko by znaleźć w najmroczniejszych political fiction."

Nieprawda, bardzo łatwo, polska fantastyka właśnie cały czas leci antymodernizacyjnymi lękami.

"Dziadek był bardzo skrzywdzonym człowiekiem, nie bucem."

Większość buców bierze się z tego, że ktoś ich strasznie skrzywdził, zwłaszcza w dzieciństwie. Nie ma żadnej sprzeczności między "byciem bardzo skrzywdzonym człowiekiem" i "byciem bucem". Ciebie też już proszę, żebyś się pogodził z tym brakiem sprzeczności, bo przestaję wierzyć, że go tak po prostu nie dostrzegasz.
-
2010/07/07 10:23:44
A wszystko można by skwitować jednym zdaniem: dla większości bywalców "buc" to określenie semantyczne, dla @mrspoko to obelga/wyraz pogardy.
-
2010/07/07 10:28:13
@dla większości bywalców "buc" to określenie semantyczne, dla @mrspoko to obelga/wyraz pogardy

Ależ to JEST derogatory term.
-
wo
2010/07/07 10:35:46
@sheik
"Ależ to JEST derogatory term."

Ale też ja potępiam postawę tych ludzi.
-
2010/07/07 10:37:36
@wo
"Ale też ja potępiam postawę tych ludzi."

Jak większość tzw. bywalców chyba, ja tylko się nie zgadzałem z kol. rudym, że nikt tu nikogo nie krytykuje, ot taki rzeczownik.
-
2010/07/07 10:52:15
@ się tym nie przejmowałem i robiłem swoje - studia dla przyjemności, praca rano lub wieczorami by się tu utrzymać i się udało. Ja i wielu moich rówieśników (z małych miasteczek i wsi) jest przykładem

O to to. I w którą stronę bym się na studiach nie obrócił, roczniki składały się głównie z takich ludzi, dość często łączących normalne dzienne studia z normalną pracą, tylko w dziwnych godzinach, potrafiących przeżyć w 15 na jednej wspólnie wynajmowanej chacie, skończyć te studia i znaleźć sobie jakąś sensownie płatną, nieabsorbującą pracę. Bez nepotyzmu, bez punktów za pochodzenie, bez noszenia teczek za profesurą. Wystarczyło tylko chcieć.

@ "Jakoś nie widać tego parcia mas społecznych na wolne zawody"
nie, skąd, te tłumy ludzi pchających się co roku na dziennikarstwo chcą zostać kasjerami

Tu jest większy dowcip - większość idących na dziennikarstwo marzy o ETACIE w redakcji. Co już na wstępie jest selekcja negatywną, bo wyraźnie wskazuje, że tym biedokom ktoś potwornie namieszał w głowach i oni uwierzyli, ze tak będzie. Słaby materiał na dziennikarza.
-
2010/07/07 11:00:13
@sheik

"To co, zaorać?"
No toż przecież napisałem. Drogi pociągnąć, telewizję doprowadzić, skoro teraz w wąwozie mieszkają "bez satelita", szamba za unijne pieniądze polikwidować. Dalej niech se radzą sami. Co do remontów starówek, to są one dzisiaj, z błogosławieństwem unijnym, elegancko betonowane kostką. Resztę (np. remonty domów i zakup tunerów satelitarnych) niech sobie właściciele robią za swoje.

Jestem przeciwny np. pomysłowi ulg dla inwestorów tylko dlatego, żeby otworzyli montownię spinaczy biurowych pod Pierdziszewem B, a nie Pierdziszewem A, tylko dlatego, że ktoś stwierdził, że to pierwsze miejsce wymaga wyrównania szans. Co w ex-DDR przybrało rozmiary absurdalne i guzik dało.
-
wo
2010/07/07 11:00:49
@braineater
"Tu jest większy dowcip - większość idących na dziennikarstwo marzy o ETACIE w redakcji. Co już na wstępie jest selekcja negatywną, bo wyraźnie wskazuje, że tym biedokom ktoś potwornie namieszał w głowach i oni uwierzyli, ze tak będzie. Słaby materiał na dziennikarza."

Ze mną raz robił wywiad Sympatyczny Młody Człowiek, który studiował coś humanistycznego i przy okazji robił jakieś dziennikarstwo i potrzebował wywiadu z kimkolwiek na zaliczenie. Pytałem go, czy jest świadom, że będzie bezrobotny - odpowiedział, że w ogóle z góry się na to nastawia, że jego pokolenie nie ma szans i że żadne studia nie dają gwarancji, bo ci co poszli na zarządzanie i rachunkowość też się na tym przejadą (za dużo ich). Więc skoro i tak będzie syf, to on chce chociaż studiować coś ciekawego.

Ten młody człowiek może mieć przed sobą piękną przyszłość z taką postawą!
-
2010/07/07 11:02:42
@ Co już na wstępie jest selekcja negatywną, bo wyraźnie wskazuje, że tym biedokom ktoś potwornie namieszał w głowach i oni uwierzyli, ze tak będzie.

Pewnie Tytus De Zoo.
-
wo
2010/07/07 11:09:42
@mrw
"Pewnie Tytus De Zoo."

Właśnie niedawno nam się zgadało z red. Sankowskim, że ten odcinek Tytusa jest absolutnie profetyczny - to jest zapowiedź Łukasza Warzechy i prasy typu "Nie śpię, bo trzymam kredens". Jak to leciało? "Szok! Chłopiec kąpie się w przerębli" (przeziębię się! nie zdążysz, fotografuję na 1/100 sekundy!).
-
2010/07/07 11:24:02
"Ale też ja potępiam postawę tych ludzi."
"nikt tu nikogo nie krytykuje, ot taki rzeczownik."

Ale to nie jest moja teza. Potępiać a obrzucać obelgami to różne rzeczy. Pierwsze to po prostu ocena, drugie to - czy ja wiem - danie upustu uczuciom i ewentualnie wskazanie temu *** po drugiej stronie krzywej Gaussa jego miejsca w szeregu. Inaczej ujmując: określenie semantyczne może być pejoratywne, ale jego celem jest określenie stanu faktycznego (tak jak go postrzegamy), a obelga ma na celu wyrażenie emocji i/lub obrazę przeciwnika.
-
2010/07/07 11:28:02
@self:
Disclaimer oczywiście jest taki, że rozgraniczenie nie jest ścisłe. Ale odniosłem wrażenie, że tekst wo sprowadzający się do "mogę buca zrozumieć czy nawet mu współczuć, ale nie zmieni to jego bucowatości" oznacza przewagę określenia stanu faktycznego nad określeniem emocji, kiedy używa tego słowa.
-
2010/07/07 11:42:12
@wo
"Pytałem go, czy jest świadom, że będzie bezrobotny - odpowiedział, że w ogóle z góry się na to nastawia, że jego pokolenie nie ma szans i że żadne studia nie dają gwarancji, bo ci co poszli na zarządzanie i rachunkowość też się na tym przejadą (za dużo ich). Więc skoro i tak będzie syf, to on chce chociaż studiować coś ciekawego.

Ten młody człowiek może mieć przed sobą piękną przyszłość z taką postawą!"

E tam. Klasyczny powielacz humanistycznych memów.
-
2010/07/07 18:02:27
@WO
"To wlaśnie była ilustracja konkretnym przykładem prawidłowości ogólnej (w tym wypadku: "państwo może i powinno zmuszać nas do dbania o własne bezpieczeństwo")."

Zbyt ogólnej. Zawsze trzeba indywidualnie rozpatrywać każdy przymus. Z faktu, że są sensowne i nie łamiące praw człowieka przymusy nie można i nie powinno się wyciągać wniosku, że każdy przymus jest sensowny i nie łamiący praw człowieka.

"Dlatego właśnie trzeba zmusić, bo państwo może i powinno zmuszać nas do dbania o własne bezpieczeństwo. Ta teza to fundament współczesnej cywilizacji."

Państwo nie może zmuszać do badań naruszających intymność człowieka. Zresztą nie może zmuszać do jakichkowlwiek badań poza nielicznymi wyjątkami.
"Obywatela można zmusić do badań czy leczenia np. ze względu na choroby zakaźne czy psychiczne, które zagrażają innym, a nie do profilaktyki nowotworów tłumaczy były minister zdrowia Marek Balicki. Konstytucjonalista dr Ryszard Piotrowski podkreśla z kolei, że konstytucja mówi o prawie, ale nie o obowiązku obywateli do leczenia. Państwo nie ma prawa do ingerencji w godność i prywatność obywateli dodaje."

"Rozumiem, że ją kwestionujesz, ale mało kto tutaj podzieli tę tezę, to przekonujące tylko dla korwinistów."

Bzdura.

"Dałem Ci szansę ją tu już kilkakrotnie wygłosić"

To bardzo miło z Twojej strony."

"ale chciałbym, żeby to już był ostatni taki przypadek, OK?"

Wrócę do dyskusji pod notką: " Kieśkowski o wyborach", jeśli oczywiście nie masz nic przeciwko temu.

"Zostańmy przy tym, że ja (i mnóstwo innych ludzi) uważa, że państwo może do tego zmuszać, a Ty że nie.

Na szczęście mnóstwo ludzi, także na Twoim blogu jest tego samego zdania co ja. Z góry przepraszam za patos, ale chcę im za to podziękować.






-
wo
2010/07/07 18:06:50
@lilith
"Zbyt ogólnej. Zawsze trzeba indywidualnie rozpatrywać każdy przymus. Z faktu, że są sensowne i nie łamiące praw człowieka przymusy nie można i nie powinno się wyciągać wniosku, że każdy przymus jest sensowny i nie łamiący praw człowieka. "

Toteż ja go nie wyciągam. Ty natomiast wielokrotnie w tej dyskusji kwestionowałaś samą ogólną zasadę prawa państwa do zmuszania do profilaktyki (zresztą zrobiłaś to także pod tą notką).

"Państwo nie może zmuszać do badań naruszających intymność człowieka."

To Twoje zdanie, które większość z nas kwituje "bzdura" (i kompatybilnymi).
-
2010/07/07 19:17:30
@WO
"To Twoje zdanie, które większość z nas kwituje "bzdura" (i kompatybilnymi)."

Rozumiem, że przymusowe badanie ginekologiczne, któremu została poddana kobieta w Lublińcu ("Na podstawie anonimowego donosu o rzekomej aborcji policja wtargnęła do gabinetu lekarskiego, skąd wyciągnęła oszołomioną kobietę i przewiozła na przymusowe badania ginekologiczne.") według Ciebie było słuszne oraz oczywiście nie naruszyło jej intymności i nie złamało przysługujących jej praw człowieka.
Ta "większość z nas" to mężczyźni, których przymus badań nie będzie dotyczył. Agnieszka Graff na Kongresie Kobiet powiedziała: "Co do feministów, to lubię, szanuję i ogólnie popieram ale swoje wiem". To niestety smutna prawda. Kiedy przychodzi do opowiedzenia się za prawami kobiet, to nagle okazuje się, że grupa feministów maleje w zastraszającym tempie. To przykre.
Sorry, to już ostatni post na ten temat pod tą notkę.



-
2010/07/07 20:10:28
@ lilith969

Przecież nie tylko mężczyźni się tu na ten temat wypowiadali.
-
wo
2010/07/07 20:15:39
@lilith
"Rozumiem, że przymusowe badanie ginekologiczne, któremu została poddana kobieta w Lublińcu (...) według Ciebie było słuszne"

Wielokrotnie pisałem, że nie każdy przymus uważam za słuszny. Podawałem dość klarowne kryteria. Nie wierzę, że ta chamska insynuacja wyszła z Twojej dobrej woli. Nie miałaś żadnych podstaw do wyciągnięcia powyższego wniosku z tego, co ja napisałem. A na ponowne cierpliwe tłumaczenie już nie mam ochoty.

"Sorry, to już ostatni post na ten temat pod tą notkę. "

Ostatni w ogóle. Już tyle razy Cię ostrzegałem, że to już by doprowadziło do jakiejś komicznej inflacji.
-
2010/07/07 23:07:52
Moon?
-
2010/07/08 12:23:58
@braineater
"O to to. I w którą stronę bym się na studiach nie obrócił, roczniki składały się głównie z takich ludzi, dość często łączących normalne dzienne studia z normalną pracą, tylko w dziwnych godzinach, potrafiących przeżyć w 15 na jednej wspólnie wynajmowanej chacie, skończyć te studia i znaleźć sobie jakąś sensownie płatną, nieabsorbującą pracę."

Jestem pełen podziwu. Ja skończyłem studia inżynierskie, bo jak kończyłem liceum (98,99), to stopa bezrobocia było bardzo wysoka, zwłaszcza w mojej rodzinnej Łodzi, mój ojciec z trudem znalazł pracę po długim czasie na tymże bezrobociu (był pod pięćdziesiątkę i wtedy to było prawie nie do przeskoczenia) i jak wtedy roiło mi się ASP i rysowanie komiksów, to się bałem, że to by się skończyło utrzymywaniem przez rodziców, a według mojego poglądu powinno być odwrotnie (no i jeszcze miałem młodszego brata do przepchnięcia przez studia). Skończyłem dwa kierunki, pracuję w korpo i z zazdrością patrzę np. na Śledzia czy Adlera, trochę też na luzaczków żyjących z "sensownie płatnej i niestresującej pracy", ale jak patrzę na rozmaitych znajomych, którym się ten model nie udał - a jest ich sporo - to nie żałuję podjętej decyzji.
-
2010/07/08 22:26:29
@przymusowe badanie ginekologiczne

A propos, RPO zajęła się tą sprawą:

feminoteka.pl/news.php?readmore=6749

Jeszcze dwa zdania na ten temat: w sumie słuszna jest uwaga wo o tym, że przeważać powinien bilans zysków i strat - z tym że można tymi słowami uzasadniać dokładnie wszystko i można różnie to oceniać. Podobnie jak z rozumieniem "wolności" i "sprawiedliwości" u UPRowców i reszty ludzi.
-
wo
2010/07/08 23:13:17
@misoretu
'Jeszcze dwa zdania na ten temat: w sumie słuszna jest uwaga wo o tym, że przeważać powinien bilans zysków i strat - z tym że można tymi słowami uzasadniać dokładnie wszystko i można różnie to oceniać. "

Świat byłby lepszym miejscem, gdyby ludzie przed rzuceniem takiego tekstu zastanawiali się chwilkę, czy to przypadkiem nie jest uniwersalna prawidłowość. Oczywiście, że wszystko można uzasadniać wszystkim. Także Twoimi argumentami ("kobieca intymność ważniejsza od życia") można uzasadniać talibańskie traktowanie kobiet.
-
2010/07/09 13:14:41
@wo
"Także Twoimi argumentami ("kobieca intymność ważniejsza od życia")"

A gdzie ja coś takiego napisałam? Nie pomieszały Ci się może moje posty z postami Lilith?
Powoływanie się na tego typu argumenty (to lub tamto najważniejsze) to zwykły chwyt erystyczny. Mogę po prostu powiedzieć, że w moim przekonaniu, już od samej strony prawnej, przyniesie to więcej strat niż zysków, gdyż jest to IMO zbyt daleko idąca ingerencja w wolności osobiste. I nie, nie jestem przeciw zapinaniu pasów, ja po prostu nie wierzę w skrajności (czyli m.in. w frazesy "życie jest najważniejsze", bądź "wolność przede wszystkim").
-
2010/07/11 02:50:32
@Skończyłem dwa kierunki, pracuję w korpo i z zazdrością patrzę np. na Śledzia czy Adlera

Śledzia, ok, ale Adlera?
-
2010/07/11 09:35:07
Dla potomności -- mapka upraw ziemniaka w PL (w kwestii badania różnych korelacji wyniku wyborów):
www.wiking.edu.pl/upload/geografia/images/Polska_ziemniaki.jpg
-
2010/07/12 08:50:41
@mapka upraw ziemniaka w PL

U r doin it wrong - obowiązuje mapka buraka! Pastewnego.
-
2010/07/12 12:36:32
@mrw
"Śledzia, ok, ale Adlera?"

Wiesz, trochę też, w końcu jednak kilka komiksów machnął, czyli swój wkład w kulturę wyrobił. Teraz też tyra w korpo, owszem.

No dobra, może to jednak nie był najlepszy przykład.