Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Mama i tata na Europride

Zrozumienie, o co chodzi „Fundacji Mamy i Taty” protestującej przeciwko Europride, trochę mnie przerasta - oni się boją tego, że ich dzieci dowiedzą się, że geje istnieją? A może tego, że jak tylko taka parada przejdzie ulicą, ojcowie i matki masowo powychodzą z szaf, przez co ich dzieci staną się dziećmi gejów i lesbijek?
Beats me. Wyjaśnię więc, dlaczego popieram paradę homo z punktu widzenia hetero.
Kiedy jeszcze byłem młodym rodzicem, uderzało mnie to, jak swobodnie rodzice małych dzieci mogą się czuć w metropoliach opanowanych przez cywilizację śmierci takich jak Paryż, Berlin czy Wiedeń.
W Polsce panowała wtedy kultura, której ostatnie niedobitki ujawniły się przed laty przy podobnej dyskusji na moim blogu w postach komentatorki o ksywce Pellerina: „Ja kiedy chciałam iść do knajpy to dzieci zostawiałam z mamą/teściową/starszą córką...”.
Słowem, nie ma mowy o tym, żeby rodzina poszła gdzieś razem, bo po prostu lubi razem spędzać czas. Jeśli matka chce wyjść z domu, dziecko musi zostawić z niepracującą babcią (jeśli nie ma takiej babci - to już jej wina). Jeśli ktoś chce się napić piwa, to tylko w specjalnym smutnym barze dla złamasów, jak w „Wszyscy jesteśmy Chrystusami”.
A w cywilizacji śmierci tak wspaniale siedziało się wieczorem w knajpianych ogródkach z całymi rodzinami Włochów czy Francuzów, gdzie wśród brzęku sztućców i kieliszków słychać też było dziecięce zabawy. A gdy jakieś niemowlę zaczynało płakać, goście prześcigali się w robieniu dziwnych min i odgłosów, żeby je uspokoić i dać matce trochę pożyć normalnym życiem!
Tak się składa, że w tych samych cywilizacjośmierciowych metropoliach na ulicy często zdarzał się widok spacerujących mężczyzn, którzy trzymali się za rękę. Albo nawet, God forbid, całowali. I doszedłem do wniosku, jest tu bezpośredni związek przyczynowy.
Po prostu społeczeństwo, które tolerancyjnie traktuje rodzinę z małym dzieckiem, to także społeczeństwo tolerancyjnie traktujące gejów czy lesbijki. Bo to po prostu społeczeństwo wyżej stawiające ogólną zasadę „spędźmy przyjemny wieczór” od zasady „sprawdzajmy wszystkim dopasowanie do heteronormatywnych wzorców”.
Teraz już nie mam małych dzieci. Ale to się wiąże z tym, że coraz w większym stopniu jestem osobą po czterdziestce. Dlatego zaczynam się bać osób mówiących na przykład, że nie zgadzają się na to, by geje publicznie się całowali, bo brzydzi myśl o tym, jak nieestetycznie wygląda gejowskie współżycie.
Jak ktoś ma takiego szmergla, że na widok całującej się pary obsesyjnie sobie usiłuje wyobrazić „jak oni to robią” (miast odwrócić wzrok, jak sugerowałyby to politpoprawne dobre maniery), to oczywiście przeszkadzać mu też będzie całująca się para po czterdziestce. Albo po pięćdziesiątce. Strach nawet pomyśleć o parze po sześćdziesiątce.
Jeśli przeszkadzają mu geje, to pewnie przeszkadzać mu też będzie takie małżeństwo, które już odchowało dzieci. Od niego też będzie żądać, żeby nie obnosiło się ostentacyjnie ze swoją orientacją. Bo kto to widział, żeby osoby po pięćdziesiątce się trzymały za rękę w miejscu publicznym? To gorsze od młodych lesbijek przecież.
Na apel fundacji taty i mamy odpowiedziałbym więc tak: drogi tato, droga mamo, wyluzujcie. Idźcie razem z potomstwem do jakiejś knajpy z ogródkiem. Zidentyfikujcie najbardziej nieestetyczną parę w zasięgu wzroku (homo czy hetero, wszystko jedno) i pomyślcie, że są ludzie, dla których wy też jesteście tacy paskudni. Albo będziecie za 20, 30 lat.
Co w związku z tym? Chcecie o tym z nimi dyskutować? Ale po co, nie można przecież nikogo przekonać do uznania czegoś za estetyczne lub nieestetyczne?
Proponuję prostsze rozwiązanie, przećwiczone przez naszych sąsiadów w Unii. Nie gapić się na ludzi, którzy się całują. Niezależnie od tego, czy są dla nas estetyczni czy nie. Uszanujmy ich prawo do szukania szczęścia na swój sposób.
Celem parady jest popularyzacja tego szacunku. Droga mamo, drogi tato, my też na tym skorzystamy, bo nie ma pary tak bardzo stuprocentowo heteronormatywnej, żeby żadna zdewociała moherowa babcia się nie miała do czego przyczepić. „Kto to widział, za ręce się trzymać, obraza boska...”.
czwartek, 15 lipca 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Paradnie z pattern recognition
Żałuję, że z powodów urwania od wyrostka nie mogłem się wybrać na EuroPride, bo z bliprelacji i fotek widać, że było fajnie i kolorowo. A potem czytam komć na blogu obok @ 2010.07.17 17:48, carmody i na chwilę tracę dech: ... Idziesz ulicą ... »
Wysłany 2010/07/17 22:34:21
Komentarze
2010/07/15 13:35:53
wo

Eeee, dzieci w knajpie...? I chcesz serio komus wmowic, ze uda sie swobodnie pozartowac, podyskutowac "miedzy nami doroslymi" kiedy wokol szaleja istoty, ktorych sensem istnienia jest robienie bezsensowanego halasu, wykonywanie bezsensownych a irytujacych ruchow, w najmniejszym stopniu nie zainteresowanych tym, ze ktos moze wlasnie stara sie zrobic wraznie na kolezance snujac jakis subtelny wywod sciszonym, seksownym glosem, az tu nagle....beeeeeee, gdzies tuz zza ucha! Koszmar! A co ze sprosnymi zartami, z "wyrazami" - nie masz nic przeciwko?
W dodatku te istoty czesto nie sa - ze tak sie wyraze - samowystarczalne i zeby dobrze sie bawic musza miec widownie, wiec usilnie i nachalnie staraj sie sciagac na siebie uwage.
A co z tymi, ktorzy jednak zostawili dzieci u tesciowej, zeby pobawic sie w gronie osob wyrazajacych mysli nie tylko przy pomocy "a gu gu gu". Albo w ogole nie trawia dzieci. Rozumiem, ze to oni maja sie wyniesc do baru dla zlamasow?
-
2010/07/15 13:44:20
@robpur
Powinny być osobne pomieszczenia dla rodziców z dziećmi. Tak jak dla palaczy.
-
2010/07/15 13:46:53
Są wyjścia do knajpy i wyjścia do knajpy. Co innego obiad rodzinny, a co innego grupa przyjaciół, którzy zalewają pałę do zamknięcia lokalu, albo do wyrzucenia, bo coś świętują. W tym drugim przypadku chyba lepiej nie brać ze sobą dzieci?
-
2010/07/15 13:50:27
Niekoniecznie zalewać pałę, po prostu czasem trzeba swobodnie pogadać w swoim gronie i to powód żeby nie brać dzieci/partnerów/teściowych etc.
-
2010/07/15 13:51:14
@robpur

"Albo w ogole nie trawia dzieci. Rozumiem, ze to oni maja sie wyniesc do baru dla zlamasow?"

No ale na litość boską, jak chcesz iść do dyskoteki, romantycznej knajpki albo gejbaru z darkroomem to tam się nie bierze dzieci. Chodzi o to, żeby zluzować poślady - to nie jest tak, że lewica w swoim poszukiwaniu cielesnych doznań olewa dzieci i rodzinę: rodzina jest fajna, ale nie wtedy kiedy jest ostoją prawicowych tradycji, a wtedy, kiedy rodzina to jest radość z bycia razem. I np. siedzenia sobie w ogródku w knajpie, jedzenia i rozmawiania o duperelach.
-
wo
2010/07/15 13:52:41
@robpur
"Albo w ogole nie trawia dzieci. Rozumiem, ze to oni maja sie wyniesc do baru dla zlamasow?"

Jak ktoś "w ogóle nie trawi dzieci", to czego jeszcze trzeba, zeby wyraźniej zamanifestował swoją złamasowatość? Koszulki z Korwinem-Mikke?

@rockier
"co innego grupa przyjaciół, którzy zalewają pałę do zamknięcia lokalu"

Jak mili ludzie na powyższym zdjęciu.
-
2010/07/15 13:52:55
@ruchobronyspokoju

Podejrzewam że wśród szerokiej gamy oferty gastronomicznej znajdziesz knajpę gdzie znienawidzone rodziny z bachorami które wrzeszczą nie będą miały wstępu. Jednakowoż ponieważ taka rodzina wydaje zwyczajowo na obiad 3-4 x tyle co singiel będzie ich pewnie mniejszość. Każdemu jego porno. Z mojego doświadczenia wynika że największą tolerancje na dzieciarnie powoduje posiadanie własnej.
-
2010/07/15 13:54:07
@dzieci w knajpie

Ja byłem wielkim przeciwnikiem dzieci w knajpie - aż zabrano mnie na bardzo poważną rozmowę typu planujemy robotę na kilka miesięcy naprzód wraz z finansami - do knajpy z ogródkiem dla dzieci. I paczpan/i udało się wszystko; ojciec nie musiał szukać babci/sąsiadki or compatible, my nie musieliśmy czekać aż nasz kolega znajdzie wolne popołudnie by omówić kwestie palące (dodam, że dla projektu non-profit - dlatego po godzinach) - a dzieci było tam od groma i ciut ciut. W związku z tym zmieniłem zdanie - dobrze zagospodarowane dzieci w knajpie - OK - jestem za. Tyle, że knajpy które chca przyciągnąć taką mieszaną klientele powinny być dziecio-friendly i wtedy kłopotu po prostu nie ma bo dzieci są zajęte swoimi zabawkami w kąciku / ogródku ktory jest w miarę możliwosci umiejscowiony tak, że wszyscy rodzice mają swoje dzieci na oku. Dziecio-friendlność przejawia się również w tym, że obsługa jest dla dzieci uprzejma, miła i pomocna.
-
2010/07/15 13:56:22
@face-of-boe

Znam taką knajpę ale happy-meal to nie jest to czym chciałbym karmić dzieciaka ;)
-
2010/07/15 13:57:54
-
2010/07/15 13:58:09
@marchewa79

a nie - ta knajpa o której mówie jest jakaś taka rodzico-eko-lewicowo friendly raczej - i ogródek na terenie parku miejskiego i z piaskownicą, zjeżdżalnią i czym tam jeszcze trzeba
-
2010/07/15 13:59:13
"I chcesz serio komus wmowic, (...) Koszmar! A co ze sprosnymi zartami, z "wyrazami" - nie masz nic przeciwko?"

Też tak kiedyś myślałem. Mniej więcej do momentu kiedy skończyłem 16 lat.
-
wo
2010/07/15 13:59:38
@empe
"Niekoniecznie zalewać pałę, po prostu czasem trzeba swobodnie pogadać w swoim gronie i to powód żeby nie brać dzieci/partnerów/teściowych etc."

Tylko że zanim tu nie zawitała cywilizacja śmierci, tak ogólnie działała cała gastronomia wąsatej Bolandy. A knajpy, w którym w swoim gronie ludzie zwisają na slingach w darkroomie i robią sobie dobrze przez glory hole, są jednak dla mniejszości.
-
2010/07/15 14:02:15
@Albo w ogole nie trawia dzieci.

Nie trawisz - nie jedz.
-
2010/07/15 14:11:59
Przykład z życia - w mojej okolicy jest kilka pubów, które powoli zaczynają przypominać restauracje - mają świetne jedzenie, kelnerów (!), nawet menu dla dzieci. Ale jedzenie jest podawane tylko w określonych godzinach, tak samo dzieci powinny przebywać w pubie w określonych godzinach oraz przede wszystkim pod opieką dorosłych. No i przykład zastosowania lolokaustu palaczy - w pubie w jednej ze wsi (300 lat tradycji) pomieszczenia dla tylko pijących oddzielone są od pomieszczeń dla jedzących, rodzin etc.
-
wo
2010/07/15 14:13:19
@macrac
"Ale jedzenie jest podawane tylko w określonych godzinach, tak samo dzieci powinny przebywać w pubie w określonych godzinach oraz przede wszystkim pod opieką dorosłych."

To przecież oczywiste! Ale to właśnie zdobycz cywilizacji śmierci. Jeszcze w 1998 tak po prostu nie było - w Twojej okolicy ani zapewne nigdzie w Bolandzie.
-
2010/07/15 14:23:26
wo "Jak ktoś "w ogóle nie trawi dzieci", to czego jeszcze trzeba, zeby wyraźniej zamanifestował swoją złamasowatość? Koszulki z Korwinem-Mikke?"

Swietny argument. Uniwersalny. Mam nadzieje, ze nie bedziesz mial nic przeciwko, jesli ktos go wykorzysta w miejsce dziecka wstawiajac np. geja, komuniste, zupe pomidorowa? I zycie stalo sie piekne!

sheik.yerbouti

"Nie trawisz - nie jedz"

Nie jem, i nie lubie jak ktos na sile pcha mi cos do geby. Niestety rodzice na ogol tak zapatrzeni sa w swoje "pociechy", ze zasadniczo nie miesci im sie w glowie, ze obcowanie z owymi pociechami nie dla kazdego jest samym szczesciem.

eli.wurman

"to nie jest tak, że lewica w swoim poszukiwaniu cielesnych doznań olewa dzieci i rodzinę"

A co mnie obchodzi co robi lewica? Mialem nadzieje, ze przede wszystkim pozostawia pole dla indywidualnego poszukiwania szczescia. Tymczasem od rozanielonego tatusia dowiedzialem sie, ze skoro nie trawie dzieci, to jestem zlamasem. Podkreslam: ja nie szukam kontaktu z dziecmi, nie narzucam sie im, natomiast duzo czesciej zdarzaja mi sie sytuacje odwrotne.
-
2010/07/15 14:25:33
@wo:
"To przecież oczywiste! Ale to właśnie zdobycz cywilizacji śmierci. Jeszcze w 1998 tak po prostu nie było - w Twojej okolicy ani zapewne nigdzie w Bolandzie."

Ja emigrant, więc tej cywilizacji uczyłem się u Anglików. No i tak łatwo to się przyswaja, że kompletnie zapominam o wąsaczowości moich lat młodzieżowych. Inną sprawą jest obecność tematu Europride w mediach - w brytyjskich pojawi się pewnie krótki reportaż w BBC w dniu parady, pokazujący szczęśliwych paradujących i pewnie (niestety) stada naziolskich Wszechpolaków. Każdego innego dnia wszyscy by tu wzruszyli ramionami, bo cywilizacja śmierci tu już zdecydowanie wygrywa.
-
wo
2010/07/15 14:27:21
@robpur
"Swietny argument. Uniwersalny. Mam nadzieje, ze nie bedziesz mial nic przeciwko, jesli ktos go wykorzysta w miejsce dziecka wstawiajac np. geja, komuniste, zupe pomidorowa?"

Ja w ogóle nie mam nic przeciwko temu, żeby różni ludzie sobie wstawiali różne rzeczy w różne miejsca. Każdemu jego porno. Skoro jednak przyszedłeś na bloga będącego elementem politycznie poprawnej relatywistycznie moralnej cywilizacji śmierci, to spełniaj tu nasze eurokołchozowe normy cywilizacyjne. Za niektóre rodzaje argumentacji po prostu możesz stąd wylecieć kopem bo uznam, że według unijnych norm klasyfikujesz się jako buc.

"Mialem nadzieje, ze przede wszystkim pozostawia pole dla indywidualnego poszukiwania szczescia. Tymczasem od rozanielonego tatusia dowiedzialem sie, ze skoro nie trawie dzieci, to jestem zlamasem. "

Ależ nie zabieram Ci, drogi złamasie, prawa do indywidualnego poszukiwania szczescia. Po prostu szukaj go sobie na innych blogach, jeśli Ci nie odpowiadają tutejsze standardy. OK?
-
2010/07/15 14:27:35
Argument z zasłyszanej rozmowy o paradzie: chcą se żyć niech se żyją, mogą nawet demonstrować, ale dlaczego ja mam ich za to podziwiać?!1! Tu chyba chodziło o nazwę EuroPride. A, jeszcze było o homonauczycielkach w szkole. Że dzieci, a szczególnie nastolatki są podatne na różne wpływy i łatwo im wypaczyć psychikę. Taki młodzian niepewny swojej tożsamości może zostać przyciągnięty, czy popchnięty w niewłaściwą stronę i kaput, nie ma wesela, wnuków, infamia w parafii itp..
-
2010/07/15 14:28:24
@robpur
"Podkreslam: ja nie szukam kontaktu z dziecmi, nie narzucam sie im, natomiast duzo czesciej zdarzaja mi sie sytuacje odwrotne"

Pacz pan, a te straszne pedały to się narzucają, wychodzą na ulicę. No więc życie tak generalnie działa, że dużo rzeczy się człowiekowi rzuca w oczy i uszy.

"Mialem nadzieje, ze przede wszystkim pozostawia pole dla indywidualnego poszukiwania szczescia."

Mówi przede wszystkim: nie bądź bucem, wszyscy się w tej knajpie zmieścimy. Ty nie chcesz się mieścić, to idź, ja wiem, do Marka Jurka.
-
2010/07/15 14:29:18
@robpur

Pewnie, niech siedzą z dzieciakami w czterech ścianach! Bo, tak! Jeśli naprawdę dzieci ci tak przeszkadzają, to:
a. poproś rodziców o jako takie zapanowanie nad bardzo hałaśliwym dzieckiem
b. poproś kelnera o zmianę stolika, bo to on najwyraźniej popełnił błąd sadzając ciebie w sektorze rodzinnym
c. uśmiechnij się do dziecka i do samego siebie, pomaga

A nie pomyślałeś, że dziecko w knajpie też sie uczy: zachowań społecznych, poznaje nowe otoczenie, nowe jedzenie oraz jak powstają potrawy. Gdzie i kiedy ma się tego nauczyć jak nie za najmłodszych lat
-
2010/07/15 14:29:42
@wo
Wierzę na słowo, w '90 kwestia "gdzie pójść z dziećmi" mnie jako studenta mało obchodziła. Teraz kiedy jeżdżę sobie rowerem nad Wisłą widzę kilka fajnych pubów/ogródków z wydzielonym miejscem (plac zabaw) dla dzieciaków i to chyba optymalne rozwiązanie, niestety działa tylko latem. Ale gdzie indziej widuję rodziny z dziećmi które się NUDZĄ bo dorosłe grono się zajęło sobą i to jest #fail dla nich i wszystkich wkoło.
-
2010/07/15 14:35:41
@dzieci:
W ogóle trochę mi się wydaje, że szaleństwo dzieci w lokalu to jest funkcja (nie)zdarności rodzica. Celem takiego małego stworzenia wcale nie jest szaleństwo wszędzie, gdzie się da, a "tylko" to, żeby poświęcono mu nieco czasu. Więc jeśli idziecie do knajpy w celu "dorosłego" pogadania z dawno nie widzianymi znajomymi, to oczywiście ogródek restauracyjny będzie bardzo przydatny, ale jeśli po prostu chce się zjeść z dzieckiem obiad, to i bez tego dobrze utrzymany czterolatek da się utrzymać w obrębie stolika bez specjalnego wysiłku. BTDT.
-
wo
2010/07/15 14:38:32
@rudy
"W ogóle trochę mi się wydaje, że szaleństwo dzieci w lokalu to jest funkcja (nie)zdarności rodzica."

Ale też nieprzystosowania samego lokalu. W cywilizacji śmierci normą są place zabaw i kąciki zabaw (zadaszone). Oraz w karcie dań specjalne dania dla dzieci a także bezalkoholowe drinki. Które przecież są błogosławieństwem dla całego otoczenia, bo knajpa sprzedaje kolorową wodę a czerdżuje jak za Long Island Ice Tea.

No i jeszcze są takie sympatyczne tradycje, jak baloniki z helem w TGI Friday's. Daj dzieciom te baloniki, to dorośli spokojnie mogą przy stoliku omówić co tam chcą omawiać.
-
2010/07/15 14:40:11
@wo
"To gorsze od młodych lesbijek przecież"

W heteronormie wszystko jest gorsze od pary młodych lesbijek.
-
2010/07/15 14:40:17
@knajpy dla rodzin

Ja jestem świeżo po corocznym wywczasie w Szczyrku i jest tam knajpa która nie serwuje HappyMeal a pyszności grecko/meksykańsko/włosko/polskie i jest wydzielone miejsce do zabaw w środku, i na zewnątrz. Na pytanie o to gdzie idziemy na obiad najgłośniej krzyczały zawsze moje córy. Za to w samej knajpie grzecznie się bawiły i nikomu nie narzucały. www.greenpub.szczyrk.pl/dzialy.php?idn=galeria ostatnie zdjęcia na stronie - proszę, jak ładnie się da.
-
2010/07/15 14:42:46
@wo:
[szaleństwo dzieci w lokalu to jest funkcja (nie)zdarności rodzica]

Ale też nieprzystosowania samego lokalu. W cywilizacji śmierci normą są place zabaw i kąciki zabaw (zadaszone). Oraz w karcie dań specjalne dania dla dzieci a także bezalkoholowe drinki. Które przecież są błogosławieństwem dla całego otoczenia, bo knajpa sprzedaje kolorową wodę a czerdżuje jak za Long Island Ice Tea.

Toż ja uwielbiam bezalkoholowe driny we Firday's, cieszę się też z każdergo udogodnienia prodziecięcego. Chciałbym tylko nieśmiało zauważyć, że jeśli rodzic ma chęć i umiejętność dzieckiem się zająć, a nie dać mu talerz i nie- lub werbalnie zasygnalizować, że ma żryć i siedzieć cicho, to da sobie radę i będzie nieuciążliwy w każdym lokalu. Dziecko się nudzi, to je trochę zabawić. Nudzi się bardziej, bo na dworze jest coś fajnego? Dokończyć, co się je i pójść zobaczyć coś fajnego.
-
wo
2010/07/15 14:55:52
@robpur
"Gowno"

Cóż, skoro chciałeś się tak pożegnać - to Twój wybór. Życzę owocnych poszukiwań szczęścia na innych blogach.
-
wo
2010/07/15 15:06:22
@chyba.ty

"W heteronormie wszystko jest gorsze od pary młodych lesbijek"

Chyba ty. Oj tam oj tam. W heteronormie jest miejsce dla pedałów i różnych zboków pod warunkiem, że są w wyraźny sposób przegięci, a więc nie przerażają homofoba tak bardzo, jak gej, po którym tego nie widać na pierwszy rzut oka, bo ma wąsy i pakuje na siłce.
-
2010/07/15 15:10:35
@wo
"W heteronormie jest miejsce dla pedałów..."

No właśnie, dla facetów jest miejsce, a lesbijki mogą się tylko kotłować w męskich fantazjach. Bo jakoś w tej chwili nie przypominam sobie miejsca, w którym kultura oswoiłaby jakąś butch albo famme.
-
wo
2010/07/15 15:21:12
@chyba.ty
"No właśnie, dla facetów jest miejsce, a lesbijki mogą się tylko kotłować w męskich fantazjach. Bo jakoś w tej chwili nie przypominam sobie miejsca, w którym kultura oswoiłaby jakąś butch albo famme."

To znaczy, tak jak zmanierowany pedałek, ma w heteronormie rolę komiczną i/lub negatywną. To jest ta kastrująca feminazistka, ta korporacyjna zdzira, ta czarownica odwołująca się do archetypalnych lęków mizogynicznych, ta vagina dentata. Ale ma swoją szufladkę.

Naprawdę groźne w heteronormie są mniejszości, które nie chcą grać zgodnie ze stereotypem i Ukrywają Się Wśród Nas (i mogą nas zgwałcić !!! feminazistki nawet straponem !!!).
-
2010/07/15 15:28:34
Zachwycil mnie Twoj blog, zagladam, czytam, nadrabiam zaleglosci.
Od 25 lat mieszkam w Stanach wiec pewnie i poglady mi sie zmienily. Uwazam obserwujac tutejsze srodowisko, ze dzieci jesli od malego sa zabierane z rodzicami w rozne inne miejsca, potrafia sie zachowac duzo lepiej niz takie co to nigdy nie byly i zachowuja sie dokladnie jak w domu, czyli skacza po kanapach i bujaja sie na zyrandolu. Dziecko musi wiedziec, ze kazde miejsce rzadzi sie innymi prawami i w zwiazku z tym, oczekuje sie od dziecka innego zachowania. Wiadomo, ze 16 miesieczny dzieciak tego nie rozumie, ale powoli zaczyna przyswajac, ze jesli w pomieszczeniu jest wiecej niz jeden stol i przy tych stolach siedza ludzie, ktorych on dzieciak nigdy nie widzial na oczy, to nie jest to jego dom. Proste. Jak sie nie nauczy 5 letniego Jasia, czy Kasi, to i 30 letni Jan ani Katarzyna nie beda potrafili.
-
2010/07/15 15:29:18
@Robpur

1. Jak można nauczyć dziecko zachowywać się w restauracji nie chodząc z nim do takiego lokalu?
2. Ile razy spotkałeś rodziców z maluchami w pubie/restauracji w godzinach, kiedy nadszedł raczej czas zabawy dla dorosłych?
-
2010/07/15 15:30:30
@stardust

Dokładnie tak! Spóźniłem się z komentarzem o minutę :)
-
2010/07/15 15:39:15
@wo
"Naprawdę groźne w heteronormie są mniejszości, które nie chcą grać zgodnie ze stereotypem"

To większość wśród mniejszości! I przez nią ci grający zgodnie ze stereotypem dostają po łbie. Dosłownie lub nie.
-
2010/07/15 15:40:45
@wo:
"Jak ktoś ma takiego szmergla, że na widok całującej się pary obsesyjnie sobie usiłuje wyobrazić jak oni to robią"

Ale co wy z tym wyobrażaniem? Jak napisałem w poprzedniej dyskusji na podobny temat: widok kogoś, kto w miejscu publicznym dłubie w nosie, jest nieprzyjemny nawet bez dociekania w czym dłubie będąc w domu.

"to oczywiście przeszkadzać mu też będzie całująca się para po czterdziestce. Albo po pięćdziesiątce."

Skąd Ci się takie myśli biorą? Spotkałeś się kiedyś z jakimiś negatywnymi reakcjami na okazywanie sobie czułości przez starszych ludzi? Pamiętam, że karesy moich osiemdziesięcioletnich dziadków (co prawda uskuteczniane w domowym zaciszu) to był bardzo budujący i dający nadzieję widok.
-
wo
2010/07/15 15:43:43
@lapacz
" Pamiętam, że karesy moich osiemdziesięcioletnich dziadków (co prawda uskuteczniane w domowym zaciszu) to był bardzo budujący i dający nadzieję widok."

Indywidualna reakcja to żaden argument, bo mi z kolei nie przeszkadzają mężczyźni, którzy trzymają się za ręce.
-
2010/07/15 16:03:41
@robpur
"ja nie szukam kontaktu z dziecmi, nie narzucam sie im, natomiast duzo czesciej zdarzaja mi sie sytuacje odwrotne."

Hej, to dzieci sie panu narzucają? I kwiaty i liście i drzewa wszystkie? Świat się panu narzuca? A jak pan unika narzucania się światu?

@wo standardy i wypady
standardy powinny być przejrzyste, może przydałby się jakiś guide; na moje oko gospodarz czasem nadużywa władzy
-
2010/07/15 16:05:50
@wo:
"Indywidualna reakcja to żaden argument, bo mi z kolei nie przeszkadzają mężczyźni, którzy trzymają się za ręce."

Przecież wiem, dlatego zapytałem czy spotkałeś się kiedyś (a może chociaż słyszałeś) z niechęcią do starszych osób okazujących fizyczną bliskość w miejscach publicznych.
Tak żeby wiedzieć czy są jakieś racjonalne powody Twoich lęków czy ot tak pielęgnujesz swoją homofobofobię.
-
wo
2010/07/15 16:09:04
@tomba
"standardy powinny być przejrzyste, może przydałby się jakiś guide; na moje oko gospodarz czasem nadużywa władzy "

Jeszcze nigdy nie widziałem udanej próby skodyfikowania takich przejrzystych standardów. Mojego bloga, jak to periodycznie opisywałem, należy traktować jak knajpę z selekcją. Pewni ludzie po prostu nie wejdą i już.

Ogólnym kluczem jest to, że ludzie mogący mnie zaskoczyć jakąś ciekawą ciekawostką, na przykład zarzucić linka do komiksu o różnych odmian libertarianizmu, mogą się czuć swobodniej, bo będzie mi szkoda tych ciekawostek. Drugim jest to, że jak już kogoś łagodnie skarcę, nie należy odpowiadać per "gówno". Ale to bardzo ogólne wskazówki, zgadzam się - nieprzejrzyste.
-
wo
2010/07/15 16:10:41
@lapacz
"Przecież wiem, dlatego zapytałem czy spotkałeś się kiedyś (a może chociaż słyszałeś) z niechęcią do starszych osób okazujących fizyczną bliskość w miejscach publicznych. "

Homofobów też w zasadzie nie znam.

"Tak żeby wiedzieć czy są jakieś racjonalne powody Twoich lęków"

Racjonalnym powodem jest interpretacja tekstów typu "to obrzydliwe jak pomyślę, jak oni to robią". Proszę, nie zmuszaj mnie do guglania przykładów, przyznasz chyba, że da się takie coś usłyszeć.
-
2010/07/15 16:20:41
@bantus
"Taki młodzian niepewny swojej tożsamości może zostać przyciągnięty, czy popchnięty w niewłaściwą stronę i kaput, nie ma wesela, wnuków"
Dokładnie, na szczęście podobno ostatnio liczba powołań błyskawicznie spada.
-
2010/07/15 16:47:11
"Naprawdę groźne w heteronormie są mniejszości, które nie chcą grać zgodnie ze stereotypem i Ukrywają Się Wśród Nas (i mogą nas zgwałcić !!! feminazistki nawet straponem !!!)."

Ale jeśli chodzi o lesbijki, zwłaszcza te niestereotypowe, to sęk w tym że heteronorma całkowicie inaczej się z nimi obchodzi - trywializuje ich seksualność. Zresztą, nie tylko u nas tak się dzieje, na co też ma pewnie wpływ przekaz popkulturowy - w ogromnej większości filmów i seriali jeśli pojawia się jakaś lesbijka, to można się spodziewać, że prześpi się albo zakocha w facecie.
-
wo
2010/07/15 16:48:41
@misoretu
"Ale jeśli chodzi o lesbijki, zwłaszcza te niestereotypowe, to sęk w tym że heteronorma całkowicie inaczej się z nimi obchodzi - trywializuje ich seksualność."

Heteronorma wszystkim trywializuje seksualność.
-
2010/07/15 16:56:40
To ja przytoczę szok w drugą stronę. Moja szwagierka zza Wielkiej Wody odwiedziła Stary Kraj. I była zszokowana podejściem rodaków do potomstwa, to wszystkie "nie rusz, zostaw, to nie dla Ciebie". Panie w sklepie zajmowały się przeganianiem jej przychówku od "wszystkiego po 4 złote", starsze panie bez przerwy upominały żeby nie biegać, nie skakać- no jakiś kosmos. A byliśmy w jednym z trzech największych miast Polski :-). Pewnie z ulgą wróciły do pełnej zgnilizny Ameryki, gdzie nikt nie odważyłby się zwracać im uwagi.
A co do gejów- moja córka najwięcej na ich temat dowiedziała się z konferencji prasowej ministra "Tylko trzy kieliszki czerwonego wina" Orzechowskiego- tego który nie wierzył w ewolucję. Minister w sobotnie południe długo i ze szczegółami opowiadał, jacyż ci gejowie są źli i podstępni, i co też robią. Zastanawiałem się wówczas, czy to jest ta "promocja homoseksualizmu" za którą jego partia miała do ciupy wsadzać.
-
2010/07/15 17:01:23
@lapacz
"Przecież wiem, dlatego zapytałem czy spotkałeś się kiedyś (a może chociaż słyszałeś) z niechęcią do starszych osób okazujących fizyczną bliskość w miejscach publicznych. "

Poczytaj sobie sieciowe komentarze pod pierwszym lepszym pudelkowo-plotkowym niusem z życia Andrzeja Łapickiego. Nie musi nawet okazywać. Już samo manie obraża naszych współplemieńców.



-
wo
2010/07/15 17:04:50
@stalowyszczur
"starsze panie bez przerwy upominały żeby nie biegać, nie skakać- no jakiś kosmos"

Jak brzmiał ten wychowawczy ideał naszych praszczurów - "dzieci ma być widać ale nie słychać"? A potem z zachodu przyszło to politpoprawne liberalno-lewicowe wychowanie bezstresowe (ale podobno oni już się z niego wycofują).
-
2010/07/15 17:07:45
@wo
"Heteronorma wszystkim trywializuje seksualność"

Chyba lesbijkom najbardziej. Im się przeważnie daje ostre rżnięcie, żeby im się więcej w głowach nie przewracało. Zresztą ich homoseksualizm jest bardziej w domyśle niż u stereotypowego geja. Przeważnie do końca nie wiadomo, czy ta vagina denata to lesbijka, feministka czy po prostu baba z jajami, trzymająca facetów pod pantoflem.
W sumie nieważne, w trzecim akcie będzie rżnięcie i nie będzie to miało znaczenia.
-
2010/07/15 17:08:09
@wo:
"Proszę, nie zmuszaj mnie do guglania przykładów, przyznasz chyba, że da się takie coś usłyszeć."

Jestem pewien że byś wygooglał. Można wygooglać dowolną głupotę. Żeby daleko nie szukać pod poprzednią dyskusją pisałeś: "Więc ja oczywiście jestem jak najbardziej za tym, żeby homofobów w razie czego pałować, a nawet zamykać." Ale to jeszcze nie powód, żebym jako zdemaskowany homofob miał się od razu bać.

"Homofobów też w zasadzie nie znam."

Ale zgadzasz się że homofobia jest realnie istniejącym zjawiskiem ze swoimi realnymi konsekwencjami? A zagrożenie gerontofobią? Chyba jest zbliżone do zagrożenia stwarzanego przez feminazistki ze straponami.
-
2010/07/15 17:10:06
@wo
"dzieci ma być widać ale nie słychać"
Albo: "dzieci i ryby głosu nie mają", to wiele razy słyszałem od różnych sąsiadek.

@adegie
"Dokładnie, na szczęście podobno ostatnio liczba powołań błyskawicznie spada."
Ale wiesz, że tak to jest, przeciętny polski katolik jest stanowczo przeciw temu, żeby jego dziecko poszło do seminarium.
-
2010/07/15 17:10:37
@lapacz
"A zagrożenie gerontofobią? Chyba jest zbliżone do zagrożenia stwarzanego przez feminazistki ze straponami"

Przecież terror poprawności estetycznej. Nie chcemy patrzeć na starych ludzi, niektórzy śmieją się, że mohery, inni uważają, że śmierdzą i zajmują przestrzeń. Seksualność ludzi starych to jest temat tak głęboko zakopany, że najpierw trzeba zdrapać inne warstwy grubej bucery, która leży na postrzeganiu starości.
-
wo
2010/07/15 17:17:39
@lapacz
"Ale to jeszcze nie powód, żebym jako zdemaskowany homofob miał się od razu bać. "

Dopóki się ze swoim zboczeniem przesadnie nie obnosisz, tylko półanonimowo je wyrażasz na blogach, jesteś bezpieczny.

"A zagrożenie gerontofobią?"

Wolę słowo "ejdżyzm", jeśli pozwolisz. I owszem, wydaje mi się realne - Twój osobisty kontrprzykład dotyczący - uwaga, istotny fragment, nie chcę widzieć Twojego komentarza, w którym go przegapisz lub nie zrozumiesz - Twoich krewnych, merytorycznie nic nie wnosi.
-
2010/07/15 17:18:47
@wo
I zapewne dzięki temu paskudnemu liberalizmowi są tam mili, grzeczni, uczynni, a jak ktoś potrącił moją młodszą córkę, to prawie na kolanach przepraszał.
I tylko jedna anegdota jeszcze. Córki moje uwielbiają psy. Każdy właściciel psa w Chicago, był dumny że ktoś zainteresował się jego psem, i że mówi że ładny, miły, mądry. Prawie nikt nie przeganiał mojego potomstwa. Prawie- prócz jednej pani, która po słowach (po polsku): jaki śliczny piesiu! powiedziała do mojej córki: nie rusz, bo cię ugryzie!. Po polsku. Trafiły po prostu na genetycznego Polaka (a raczej- Polkę), która to nie pozwoli żeby jakieś brudasy nie wiadomo skąd, zadawały się z jej piesiem.
-
2010/07/15 17:25:48
@stalowyszczur

Może trafiły na genetyczną Polkę, która trzyma psa dlatego że gryzie. Się jej jednak dzieci żal zrobiło.

-
2010/07/15 17:28:00
@gerontofobia
Ejdżyzm jako dyskryminacja starszych to jedno, a obrzydzenie do seksualności, czy nawet po prostu wyglądu ludzi starszych jest jak najbardziej w mainstreamie, vide reklama tłuczona non-stop na wszystkich kanałach
www.youtube.com/watch?v=aBnhD-Bq-9w
-
wo
2010/07/15 17:30:15
@stalowyszczur
"I zapewne dzięki temu paskudnemu liberalizmowi są tam mili, grzeczni, uczynni, a jak ktoś potrącił moją młodszą córkę, to prawie na kolanach przepraszał. "

Pieprzona betryzacja. Lem to wszystko przewidział, a Oramus wystąpił w roli Misaimed Fandom.
-
2010/07/15 17:30:31
Czyli amerykańskie nie gryzą, a polskie gryzą? Lub też amerykanie potrafią wychowywać psy żeby nie przegryzały krtani?
-
2010/07/15 17:54:18
@eli.wurman
"Przecież terror poprawności estetycznej. Nie chcemy patrzeć na starych ludzi, niektórzy śmieją się, że mohery, inni uważają, że śmierdzą i zajmują przestrzeń. Seksualność ludzi starych to jest temat tak głęboko zakopany, że najpierw trzeba zdrapać inne warstwy grubej bucery, która leży na postrzeganiu starości."

Oglądałem niedawno program o edukowaniu seksualnym młodzieży brytyjskiej. Mieli żywe, nagie (!) modele - młodzi, starzy, kobiety, mężczyźni, geje lesbijki, do wyboru do koloru. Oprócz prezentacji i debat przeprowadzano też ankiety wśród młodych ludzi na ulicy. Jedno z pytań brzmiało - w jakim wieku ludzie powinni przestać uprawiać seks i dlaczego? Ze skrajnych odpowiedzi pojawiło się - późne 40, większość mówiła o przedziale 55-65. A dlaczego? Bo to obrzydliwe. Ageism jest rozpowszechniony i dotyczy nawet w miarę normalnych państw nawet w życiu prywatnym. Chociaż sporo ankietowanych było młodych (więc głupich).
-
2010/07/15 18:25:19
@ Ile razy spotkałeś rodziców z maluchami w pubie/restauracji w godzinach, kiedy nadszedł raczej czas zabawy dla dorosłych

Też nie do końca, bo możesz mieć na przykład kaprys wziąć 10 latka na koncert w knajpie, który zaczyna się o 22. I szczerze mówiąc widok dwóch szalejących dzieciaków przy wtórze japońskich noisów, w knajpie nabitej smutnymi dorosłymi, którzy zgodnie z modą stali jak fikusy zamiast się bawić, był jednym z lepszych wrażeń koncertowych w moim życiu. Dzieciaki się darły, skakały i szalały jak prawdziwe rokendrolowe zwierzęta (zdarza się to też czasem na festiwalach) i jeśli serio ktoś by je chciał za to spacyfikować, to wyszedłby na głupka.
-
2010/07/15 18:46:22
@wo
Słowem, nie ma mowy o tym, żeby rodzina poszła gdzieś razem, bo po prostu lubi razem spędzać czas.

Sytuacje w których część rodziny interesuje coś, co reszta rodziny zlewa czasami się jednak zdarzają, podobnie zresztą jak różne imprezy firmowe tylko dla pracowników.

Jeśli matka chce wyjść z domu, dziecko musi zostawić z niepracującą babcią (jeśli nie ma takiej babci - to już jej wina).

No jeśli chce sama wyjść (np. do kina) to raczej powinna zostawić z kimś dziecko.

Jeśli ktoś chce się napić piwa, to tylko w specjalnym smutnym barze dla złamasów, jak w Wszyscy jesteśmy Chrystusami.

Ewentualnie w wesołym barze tylko dla niepalących, co tam kto lubi.

I doszedłem do wniosku, jest tu bezpośredni związek przyczynowy.

A jak wszyscy będziemy mówić po niemiecku, to będziemy mieli lepsze drogi.

Po prostu społeczeństwo, które tolerancyjnie traktuje rodzinę z małym dzieckiem, to także społeczeństwo tolerancyjnie traktujące gejów czy lesbijki.

Czy nasze społeczeństwo nietolerancyjnie traktuje rodzinę z małym dzieckiem? Jakoś nie zauważyłem.

Jak ktoś ma takiego szmergla, że na widok całującej się pary obsesyjnie sobie usiłuje wyobrazić jak oni to robią

Część osób pewnie coś tam sobie i wyobraża, a dla reszty jest to widok podobny jak koleś dłubiący w nosie czy też smarkający metodą "na furmana".

Dopóki się ze swoim zboczeniem przesadnie nie obnosisz, tylko półanonimowo je wyrażasz na blogach, jesteś bezpieczny.

A jeżeli będzie się tym publicznie obnosił, to co mu grozi? Wzruszenie ramion przecież nie boli.
-
2010/07/15 18:47:38
@"Jak ktoś "w ogóle nie trawi dzieci", to czego jeszcze trzeba, zeby wyraźniej zamanifestował swoją złamasowatość? Koszulki z Korwinem-Mikke?"

Ach, och! Spóźniłem się na notkę, gdzie miałbym okazję powiedzieć jednemu z drugim bucowi, że jeżeli ktoś mówiąc o dzieciach wyraża się pogardliwie, to jest właśnie bucem do kwadratu.

Podobnie stwierdzenia, że "ja to nie lubię dzieci!". Nigdy nie pojmę, jak można nie lubić drugiego człowieka w fazie dziecięctwa, którą przecież każdy całkiem dobrze zna z autopsji. To tak jakby całkiem serio mówić o sobie per, ja wiem, szmata.
-
2010/07/15 19:04:16
Czasem zaglądam na twojego bloga, tym razem temat na tyle mnie zainteresował ze nawet się zalogowałam.
Słuchając ostatnio radia trafiłam na wywiad z panem prezesem fundacji mama i tata na temat tego protestu i trochę sie zdenerwowałam. Pan stwierdził bowiem ze nie ma potrzeby wprowadzać żadnych zmian bo przecież pary homo maja takie same prawa jak konkubinaty hetero, wiec on nie widzi żadnej dyskryminacji. Poza tym bardzo ubolewał nad kosztami finansowymi jakie ponieśli Niemcy wprowadzając prawa równościowe - musieli bowiem zmienić ponad 100 ustaw i po co? Po to tylko by zarejestrowało się w ciągu roku ok 4000 osób (ponoć działaczy homo jest w Niemczech 2000 wiec wg prezesa to musieli byc wlasnie oni). Czyli to zupełnie nie warty zainteresowania problem. A Polska bidna przecież.
Pan był bardzo elokwentny i kulturalny mimo to jego hipokryzja wychodziła mi uszami. Cos czuje ze teraz będziemy słyszeć o jego organizacji znacznie częściej.
-
2010/07/15 20:03:20
dzieci na koncercie w knajpie
Wzięliśmy dzieci do Tygmontu (W-wa) na Zespół Reprezentacyjny. Jakie były szczęśliwe mogąc śpiewać głośno z całą salą "Nic nie pomoże bracie mój, gdy na tronie siedzi chuj" :-)
-
2010/07/15 20:17:59
Pierwsze moje wrażenie z lotu do Stanów - boże ile tu dzieciarni!
-
2010/07/15 20:21:15
To ja jeszcze dorzucę coś na temat osób starszych. Kiedyś na Travel, czy innym Discovery widziałem program o amerykańskich emerytach na Florydzie. Mili ci osobnicy w ramach tzw. rozjaśniania szarej codzienności wpadli na kozacki pomysł. Otóż wzorem filmu "Goło i wesoło" założyli zespół striptizerów. Oczywiście nie ruszyli w trasę po okolicznych Domach Złotego Wieku, ale regularnie raz w tygodniu robili pokaz dla pozostałych pensjonariuszy (właściwie- to pensjonariuszek).
No i pokazali 70-cio latków, ubranych w skarpetki, podwiązki, czarne lakierki i czerwone stringi, wyginających się w rytm Toma Jonesa przed kobietami z którymi zapewne nie byli związani związkiem małżeńskim (w każdym razie- nie ze wszystkimi naraz).
I wyobrażam sobie taką sytuację w Polsce. Fakt: Dom Niespokojnej Starości. "Pani Teresa (l. 72) do tej pory nie może otrząsnąć się z szoku. Nawet teraz- trzy dni po tym strasznym zdarzeniu drżą jej palce. "Pamiętam że weszłam do sali telewizyjnej, aby obejrzeć "Rozmowy Niedokończone". W sali słychać było diabelską muzykę, a pan Marian (l. 73) biegał prawie goły, jedynie w czerwonych sznurówkach....no nie powiem gdzie"- głos jej się łamie."
Redaktor Warzecha walnąłby sążnisty tekst o tym, jak to rząd skarlałej moralnie PO doprowadził do degrengolady emocjonalnej schorowanych staruszków. Biedna reporterka TVN24 zadawałaby pani Teresie (l. 72) pytania w rodzaju: jak się wtedy Pani czuła, gdy dostrzegła Pani że jest nagi?. No a Stowarzyszenie Piotra Skargi wezwałoby od razu egzorcystę.
-
2010/07/15 20:43:36
@rpyzel
"Wzięliśmy dzieci do Tygmontu (W-wa) na Zespół Reprezentacyjny."

Ale generalnie dyskusja koło maluchów szła, a ja jednak mojego pięciolatka na taki koncert bym nie zabrał. Nawet gdyby piosenki o tronie mieli nie śpiewać.
-
2010/07/15 20:56:59
@Cos czuje ze teraz będziemy słyszeć o jego organizacji znacznie częściej.

No chyba że się rozwiedzie, pardon, unieważni małżeństwo sakramentalne (i wtedy wstąpi do tow. obrony ojców czy jak to się tam nazywa)
-
2010/07/15 21:15:32
To ja w kwestii takiej, że zauważyłem byłem tę okoliczność fundacyjną, bo łaskawa była ją podlansić Rzepa piórem jednej ze swoich dziennikarek. Zdumienie moje było spore, ale gdy przeszło trochę, spróbowałem się z tym WOjtku uporać :-) w ten sposób
-
2010/07/15 21:50:42
@jawojtko
Dude, najpierw przeproś za polanskiego
-
2010/07/15 21:54:49
@sheik.yerbouti

Śmiejąc się z towarzystwa obrony ojców masz grzech. Z powszechnego niestety przekonania, że od wychowywania dzieci jest matka (a ojciec ewentualnie ma spuścić lanie jak trzeba) wprost wynika przekonanie, że prawo do opieki ma zawsze dostać matka. To, oraz nadreprezentacja kobiet wśrod sędziów sądów rodzinnych, powoduje, iż rzadkością jest przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ojcu. Obraz sądów rodzinnych w "Tato" nie odbiega niestety bardzo od rzeczywistości.
-
2010/07/15 22:06:15
bartoszcze
Ale generalnie dyskusja koło maluchów szła, a ja jednak mojego pięciolatka na taki koncert bym nie zabrał.

Moje miały dwa razy tyle,no faktycznie jakoś przeskoczyłem od kącików zabaw.
-
2010/07/15 22:09:15
Korelacja (tolerancji dla homo z tolerancją dla dzieci) to nie wynikanie. Mam teraz za oknem (o godzinie 22:50) jakieś 27 stopni, w południe było około 40 - w takich warunkach po prostu nie chce się jeść. Obiady rodziny jedzą po zachodzie słońca, razem z maluchami, które wyspały się podczas sjesty. Poza tym południowcy są bardziej rodzinni od Anglosasów, którzy dzieci wysyłają do internatów, a dziadków do domów starców.
Myślę, że zwyczaj chodzenia do restauracji razem dziećmi został przywieziony do krajów północy przez turystów powracających znad Morza Śródziemnego (razem ze zwyczajem picia zimnego, sikaczowatego lagera).
-
wo
2010/07/15 23:46:45
@pentaprism
"Sytuacje w których część rodziny interesuje coś, co reszta rodziny zlewa czasami się jednak zdarzają, "

To cudownie. Nie mam nic przeciwko.

"No jeśli chce sama wyjść (np. do kina) to raczej powinna zostawić z kimś dziecko. "

Od kiedy mamy cywilizację śmierci, pojawiły się także w Bolandzie specjalne seanse dla matek z niemowlętami.

"Czy nasze społeczeństwo nietolerancyjnie traktuje rodzinę z małym dzieckiem? Jakoś nie zauważyłem. "

Boś buc.

@stalowyszczur
"Redaktor Warzecha walnąłby sążnisty tekst o tym, jak to rząd skarlałej moralnie PO doprowadził do degrengolady emocjonalnej schorowanych staruszków"

Marcin Kornak miał kiedyś niesamowity tekst "Może nie od razu do gazu, ale...", w ktorym podsumowywał to, co prawicowi publicyści w latach 90. pisali o politpoprawnym cywilizacjośmierciowym zwyczaju dostosowywania budynków dla niepełnosprawnych. To bucom też oczywiście przeszkadzało, bo właściwie po co te wszystkie rampy dla paralityków, tylko szpecą budynek w oczach normalnych. To jest ten sam rodzaj rozumowania przecież.

@frontbrzozowa
"Obraz sądów rodzinnych w "Tato" nie odbiega niestety bardzo od rzeczywistości."

No tak, ale ta dwójka smętnych przygłupów - Linda i Pazura - to akurat byli tacy ojcowie, którym nikt przytomny nie dałby opieki. Tam jest bardzo fajny tekst na samym początku, kiedy Janda znienacka pyta Lindę bodajże "a jaki jest jej ulubiony kolor?". I złamas oczywiście nie wie.
-
2010/07/15 23:48:06
@robpur "nie trawię dzieci" plonkoski

Przepraszam, że po czasie, ale takich bzdur jak napisał dawno nie czytałem.

Denial without listening more.

Jak komuś przeszkadzają dzieci(a bywają irytujące, bo np.: mają dużo więcej energii, zainteresowania, chęci, szczerości; mniej cynizmu), niech szczeźnie w plonkownicy.
-
2010/07/16 00:04:12
@frontbrzozowa
"Śmiejąc się z towarzystwa obrony ojców masz grzech."
Hej, mamy to obgadane, na blog WO przyszedł nawet osobiście ten koleś, któremu sąd akurat przyznał prawa do córek (ku jego zaskoczeniu, bo on wcale się aż tak nie chciał angażować).
-
2010/07/16 00:59:41
@wo
"Dlatego zaczynam się bać osób mówiących na przykład, że nie zgadzają się na to, by geje publicznie się całowali"

Bo jak dwóch facetów się publicznie całuje, to jeden z nich na pewno jest Judasz, a ten drugi... wait, zły argument.

Ogólnie z tymi pedałami to jest taki problem, że jak i w jakiś sposób nie będziemy naznaczać, to w ogóle nie da się ich rozpoznać. Oni mieszkają w takich samych domach jak my, chodzili do tych samych szkół a teraz mają tą samą (albo lepszą) prace. I na dodatek piją taką samą wódkę jak my i jedzą ten sam chleb. Dlatego niech się lepiej już trzymają za rękę i całują na ulicy, bo inaczej to nawet nie będziemy wiedzieli, że są tacy inni.

@bantus
"o homonauczycielkach w szkole. Że dzieci, a szczególnie nastolatki są podatne na różne wpływy i łatwo im wypaczyć psychikę."

Z tym argumentem to ja się zgadzam. Nastolatkom łatwo wypaczyć psychikę, dlatego prawo powinno zabraniać bycia nauczycielem: wąsaczom, fanatykom religijnym, homofobom i dewotkom.
Homonauczyciele mi tak nie przeszkadzają. Cóż oni mogą wypaczyć? Najwyżej dziecko zostanie homoseksualistą - hu kers?
-
2010/07/16 01:09:39
@pentaprism
"Czy nasze społeczeństwo nietolerancyjnie traktuje rodzinę z małym dzieckiem? Jakoś nie zauważyłem."

Za każdym razem, gdy idę z wózkiem dowiaduję się, jak bardzo jest nietolerancyjne polskie społeczeństwo. Chociażby wsiadając do autobusu czy tramwaju i musząc za każdym razem walczyć o to, żeby jakiś buc się przesunął od drzwi czy słysząc "gdzie się pcha z tym wózkiem", najczęściej od ludzi, którzy stoją akurat na miejscu przeznaczonym na wózki właśnie.
O milionach schodków, które są praktycznie wszędzie nie wspominam, bo szkoda gadać.
-
2010/07/16 03:17:09
@wo

"Od kiedy mamy cywilizację śmierci, pojawiły się także w Bolandzie specjalne seanse dla matek z niemowlętami. "

Czasami jednak matka może mieć ochotę na film, którego dzieci zdecydowanie nie powinny oglądać.
-
2010/07/16 06:49:50
@gothmucha
Gdy moje córki były młodsze, to nie używałem wózka, a nosidełko. Nikt mi w tramwaju nie ustąpił z miejsca dla "matki z dzieckiem". Inna sprawa, że nie miałem żadnych skrupułów, żeby takiego leszcza z miejsca wygonić. Nikt nigdy nie fiknął- po pierwszym "won!" kładł uszy po sobie i zwiewał. Ergo- wiedzą że robią źle, ale robią.
Do tej pory moja ciemna strona duszy się cieszy, widząc że mogę pomóc staruszce, kobiecie w ciąży czy osobie z małym dzieckiem, poganiając kota takiemu leszczowi. Przyjemne z pożytecznym.
-
2010/07/16 08:38:42
@wo
Od kiedy mamy cywilizację śmierci, pojawiły się także w Bolandzie specjalne seanse dla matek z niemowlętami.

Normalnie wow! Co tydzień w środę o 12: www.multikino.pl/content/zdjecia/mbk/pwmultibabykino_499.jpg
Na szczęścię ta niezbyt szczęśliwą porę seansu (wyjścia całą rodziną raczej odpadają) wynagradza miła atmosfera na sali:
"Bosze, jak mnie wkurzają babki z biegającymi dziećmi.
Dzisiaj blisko mnie (w Szczecinie na szczęście chodzi ok. 20-30 mamusiek) jakaś babka z dzieckiem ok. 2 lat i to dziecko cały czas biegało, a matka za nią stukając obcasami, stuku puku stuku puku - i tak przez cały film. Ani baba tego filmu nie obejrzała, ani dziecko nie było zadowolone... A druga baba przyszła blisko mnie z dzieckiem też ok. lat 2 i to dziecko zaczęło skakać na sąsiednim fotelu radośnie piszcząc. A ja karmiłam Synka (ma niecałe 3 miesiące). Spojrzałam na tę kobietę. A potem słyszałam, jak mówiła do dziecka: "chodź, idziemy stąc, bo ta Pani nas chce wzrokiem zabić""

Dodatkowo seanse takie nie bardzo sprawdzają się, jeżeli matka chce obejrzeć film raczej nieodpowiedni dla dzieci.
To staroświeckie czy też niezgodne z normami UE zostawienie dziecka u babci/znajomych i wyjście na normalny seans jest często jest pomysłem lepszym niż dające wiele kopów w tyłek seanse dla matek.

Boś buc.

Trudno, jakoś będę z tym żył.

@gothmucha
Chociażby wsiadając do autobusu czy tramwaju i musząc za każdym razem walczyć o to, żeby jakiś buc się przesunął od drzwi czy słysząc "gdzie się pcha z tym wózkiem", najczęściej od ludzi, którzy stoją akurat na miejscu przeznaczonym na wózki właśnie.

To ja muszę innymi tramwajami/autobusami jeździć, nie zdarzyło mi się widzieć sytuacji w której ja czy ktoś inny nie pomógł kobiecie z wózkiem wejśc/wyjść z zbiorkomu.

O milionach schodków, które są praktycznie wszędzie nie wspominam, bo szkoda gadać.

A to już raczej zaszłość historyczna, przeważnie pochodząca z czasów gdy społeczeństwo za bardzo nie miało do gadania w jakiejkolwiek sprawie.
-
2010/07/16 08:50:21
:Perzeabawny wpis na temat "rozbrykanych staruszków". Niestety nowozelandzkich ;-)
blog.pasnik.pl/?p=368
-
2010/07/16 08:59:14
Wojtku drogi, zabawnie powiązałeś dzieci z gejami i dałeś do myślenia, że może coś w tym jest. Mnie rozbawiły te pary 40+ trzymające się za ręce. Ja mam 60+ i moją Naj 55+ lubię trzymać za rękę, i wisi mi, co ktoś myśli. Dla mnie Ona ma ciągle 25+. Choć i 55+ jednocześnie. Kwestia pamięci, wyobraźni, uczucia...

Małolatów całujących się namiętnie na środku chodnika też lubię widzieć, bo przecież nie chodzi o oglądactwo czy podglądactwo. Są normalnym obrazem ulicy. Pięknym obrazem. Za ładnymi laskami oglądam się z moją Naj. Piękno jest po to, by je oglądać!

Z gejami jest podobnie. Rodacy przyzwyczają się. A świry, jak wszędzie na świecie, będą świrować. No, i politycy będą zbijać swój śmierdzący kapitalik na piętnowaniu, protestowaniu i przypłaszczaniu się sutannom...
-
2010/07/16 09:08:30
@jotesz
Szacun kolego! Jak będziesz chciał żebym kogoś pogonił z miejsca w tramwaju- daj znać :-). A tak na poważnie, mam nadzieję że za parę lat też będę miał takie podejście :-).
-
2010/07/16 09:21:51
StaowySzczurze - dzięki! Jeżdżę autobusami pospiesznymi, na ogół pustawymi, więc zawsze gdzieś jest przycupnąć, by poczytać książkę, słuchając jednocześnie mp3. Mam już ten luksus, ze to ja wybieram osoby, którym chcę ustąpić miejsca, choć zawsze są jakieś wolne i mało mam okazji do okazywania dżentelmeństwa...
: )
-
2010/07/16 09:34:26
"jeżeli matka chce obejrzeć film raczej nieodpowiedni dla dzieci. "

Ja tam się na tych genderach nie znam, ale strasznie mi tu pachnie stereotypem, że jak z małym dzieckiem, to matka.

"nie zdarzyło mi się widzieć sytuacji w której ja czy ktoś inny nie pomógł kobiecie z wózkiem wejśc/wyjść z zbiorkomu."

Ale zwróć uwagę, że Gothmucha nie jest kobietą. Czyżby otoczenie różnicowało zachowanie w zależności od płci opiekuna z wózkiem?
-
2010/07/16 09:35:37
@mig_watch:"Nigdy nie pojmę, jak można nie lubić drugiego człowieka w fazie dziecięctwa, którą przecież każdy całkiem dobrze zna z autopsji."

Czekdizałt: a oto i twój koan, ewilu: czy potrafisz dostrzec w ludziach, nawet największych zbrodniarzach, małe dzieci, którymi byli?
-
2010/07/16 09:39:00
@pentaprism:
"To ja muszę innymi tramwajami/autobusami jeździć, nie zdarzyło mi się widzieć sytuacji w której ja czy ktoś inny nie pomógł kobiecie z wózkiem wejśc/wyjść z zbiorkomu."

Zdecydowanie innymi. po zeszłorocznych doświadczeniach z autobusami w Wawie never ever more. W porównaniu do przemieszczania się po Monachium traumatyczne przeżycie.
-
2010/07/16 09:39:04
"Za każdym razem, gdy idę z wózkiem dowiaduję się, jak bardzo jest nietolerancyjne polskie społeczeństwo."

A to ciekawe. Dla mnie każdy moment, kiedy wchodziłem z niemowlęciem (i co drugi, kiedy wchodzę z czterolatkiem) do środka komunikacji w Warszawie był pełen zdumienia, jak urocze staje się społeczeństwo. I seksistowskie zarazem: gdy jestem z małym, nawet staruszki starają się mi ustąpić miejsca. Wiem z drugiej ręki, że samotną kobietę z dzieckiem niektóre panie gotowe są potraktować tekstem 'specjalnie se dziecko zrobiła, żeby ją wpuszczali bez kolejki'.
-
2010/07/16 10:13:05
@praptak
"Czekdizałt: a oto i twój koan, ewilu: czy potrafisz dostrzec w ludziach, nawet największych zbrodniarzach, małe dzieci, którymi byli?"
Dopiero co oglądałem odcinek Lostów z małym Benem, któremu Jacek Pasterz nie chciał pomóc - bo to Ben.
-
wo
2010/07/16 10:15:39
@pentaprism
"To staroświeckie czy też niezgodne z normami UE zostawienie dziecka u babci/znajomych i wyjście na normalny seans jest często jest pomysłem lepszym niż dające wiele kopów w tyłek seanse dla matek. "

Rozwinę tę myśl: lepszym pomysłem jest posiadanie fajnego wypasionego samochodu niż nieposiadanie, albo posiadanie jakiegoś rzęcha. Po chwili zastanowieniam dodam też, że w ogóle lepszym pomysłem jest zdrowie od choroby.

"To ja muszę innymi tramwajami/autobusami jeździć, nie zdarzyło mi się widzieć sytuacji w której ja czy ktoś inny nie pomógł kobiecie z wózkiem wejśc/wyjść z zbiorkomu."

Boś buc - a to się bardzo często wiąże z selektywną percepcją.

@ausir
"Czasami jednak matka może mieć ochotę na film, którego dzieci zdecydowanie nie powinny oglądać."

Przekonaleś mnie - należy odzyskać kina dla cywilizacji katolicko-narodowej i zakazać tych seansów.
-
2010/07/16 10:49:07
@pentaprism
"Na szczęścię ta niezbyt szczęśliwą porę seansu (wyjścia całą rodziną raczej odpadają) wynagradza miła atmosfera na sali"

Na szczęście są ludzie, którzy swoją opinię o takich seansach budują na jednostkowym komentarzu.
auch: #ludziektórzymówią"boshe"

"To ja muszę innymi tramwajami/autobusami jeździć, nie zdarzyło mi się widzieć sytuacji w której ja czy ktoś inny nie pomógł kobiecie z wózkiem wejśc/wyjść z zbiorkomu."

Albo masz selektywną percepcję.

"A to już raczej zaszłość historyczna, przeważnie pochodząca z czasów gdy społeczeństwo za bardzo nie miało do gadania w jakiejkolwiek sprawie."

Objawiająca się budowaniem i remontowaniem nowych kładek i przejść podziemnych bez udogodnień dla niepełnosprawnych i matek z wózkami. Albo wlepianiem ludziom z wózkami mandatów za przejście górą przejazdem dla rowerów (zakaz ruchu pieszych, bo jest przecież przejście podziemne, oczywiście bez windy/zjazdów), bo przecież "mogła pani znieść wózek i go wnieść".
Ps - ile sklepów ma podjazdy dla wózków od ulicy? liczyłeś kiedyś?

@bartoszcze
"Ale zwróć uwagę, że Gothmucha nie jest kobietą. Czyżby otoczenie różnicowało zachowanie w zależności od płci opiekuna z wózkiem?"

Tak, różnicuje. Zupełnie inaczej traktuje mężczyznę z dzieckiem, inaczej kobietę, inaczej parę. Do tego dochodzi jeszcze różnicowanie wiekowe (czy dziecko wygląda na twoje własne, czy może jednak na twojego wnuka). Ale to już temat na oddzielną notkę gdzie indziej.

@stalowyszczur i nosidełko
Ja na razie tylko wraz z moją Współzamieszkałą tylko wujkuję/ciotkuję i etap batalii z wózkiem mamy powoli za sobą, ale kiedy dorobię się własnych dzieci to na pewno będę korzystał i z nosidełka. Natomiast bardzo fajnym pomysłem i alternatywą na przewóz dzieci nieco większych jest przyczepka rowerowa, od niedawna dozwolona do użytku także w Polsce (tu znów wylazł bolandyzm, bo szkoda gadać ile lat trwało przekonywanie właściwych władz i pokazywanie przykładów z obszarów cywilizacji śmierci). Bardzo dobrze się sprawdza, jest wygodna i dla opiekuna i dla dziecka i jest bezpieczniejsza od typowego fotelika rowerowego, który nie chroni dziecka w wypadku wywrotki.
-
2010/07/16 10:51:45
@ "Nastolatkom łatwo wypaczyć psychikę, dlatego prawo powinno zabraniać bycia nauczycielem: wąsaczom, fanatykom religijnym, homofobom i dewotkom. "

O to to, czasem się zastanawiam czy bilans społeczny by nie wyszedł na plus gdyby przystać na zakaz uczenia w szkole homoseksualistom ale konsekwentnie wraz z zakazem uczenia dla starych panien (no co, też rodziny nie mają, jak w staropanieństwo będą wpędzać nasze córy to przecież skąd się będą rodzić w kraju nowe patrioty??). Do dzisiaj pamiętam moją wychowawczynię - starą, sfrustrowaną pannę - z liceum, która doradzała moim koleżankom, żeby nie goliły nóg (bo potem już całe życie będzie trzeba je golić).
-
2010/07/16 10:52:17
@nietolerancyjne spoleczenstwo i dziecko
Jest roznie, poprawia sie i faktycznie czasem mam wrazenie, ze jako tatus jestem lepiej traktowany niz mamusie (no chyba, ze sa bardzo atrakcyjne). Glownie przez kobiety, moze dlatego, ze tez jest stereotyp tatusia, ktory sobie nie poradzi, a moze dlatego, ze robie takie piekne dzieci ;)
Jednak kilka przykladow - ile jest knajp gdzie dziecku mozna wygodnie zmienic pieluszke? Pominmy te wstretne amerykanskie parszywstwa przynoszace zgubna amerykanska kulture. No i mowie tu o knajpach w naszych "kurortach" gdzie rodzina z dzieckiem to norma przeciez.
Wciaz obecnosc krzeselka dla dzieci powoduja zdziwienie w polskich knajpach. No ale widac ze obsluga czesto nie umie ich ustawiac.
Parkingi na autostradach - nie widzialem nigdzie toalety gdzie moglem dziecko przewinac - no ale niestety podobnie dzieje sie i u naszych zachodnich sasiadow. Wzorem jest Skandynawia.
Sam fakt ze kobiety wstydza sie karmic piersia, swiadczy o jakims chorym nastawieniu spoleczenstwa. Zreszta widzi sie potepiajace spojrzenia. Ale i tu nie jestesmy gorsi. W Anglii dzieje sie podobnie.
@gejprajd.
Mysle ze tutaj tolerancja z czasem tez sie nasili. Generalnie czlowiek instynktownie obawia sie innosci i wymaga troche jego wysilku by jednak rozum zapanowal nad instynktem. Wiec z jakims tam zrozumieniem mozna sie do tyc obaw odniesc, bo nie kazdy jest oczytany czy wyksztalcony i nie kazdy pojmuje w mig to czy tamto.
Rozne szuje oczywiscie probuja wyplynac na instynktach ale coraz gorzej im to wychodzi. Najgorzej ze wciaz z ambon (jestem katolikiem ale odrozniam ksiedza dobrego od...), radia i telewizji te szuje slychac, a proby edukowania spoleczenstwa sa ze tak powiem niesmiale. To jest najgorsze.
-
wo
2010/07/16 10:54:03
@goth
"Albo masz selektywną percepcję. "

Nawiasem mówiąc, to jest wspólne z buconerią homofobiczną - usłyszysz od nich to samo, "nie zauważyłem prześladowania pedałów".

@jotesz
" Piękno jest po to, by je oglądać! "

To jest błąd teleologiczny - zakładanie, że wszystko ma swój cel, wszystko jest po coś, wszystko czemuś służy. To podejście w ogólności nie jest prawdziwe. Przesadne pożeranie ładnej dziewczyny wzrokiem - zwłaszcza gdy robi to jakiś stary oblech jak ja albo Ty - może jej sprawiać dyskomfort i wydaje mi się nieuprzejmie. To już lepiej od razu jej powiedzieć, że ma świetne cycki.
-
wo
2010/07/16 11:05:57
@grzech
"Parkingi na autostradach - nie widzialem nigdzie toalety gdzie moglem dziecko przewinac - no ale niestety podobnie dzieje sie i u naszych zachodnich sasiadow."

Znaczy, jest taka moja uniwersalna porada starego doświadczconego ojca: te półki do przewijania często są w toaletach dla niepełnosprawnych, które - to mnie fascynuje z punktu widzenia teorii queer - tak ogólnie traktowane są coraz częściej właśnie jako toaleta dla genderu ogólnie określanego "other". Bo z toaletowego punktu widzenia osoba na wózku i osoba z niemowlęciem rzeczywiście może mieć inne potrzeby, inaczej zaspokajane niż heteronormatywne stanie przy pisuarze i gapienie się na reklamę Przeglądu Sportowego.

W każdym razie, gdy ja jeszcze miewałem takie potrzeby na Zgniłym Zachodzie, uderzałem w pierwszej kolejności do toalety dla niepełnosprawnych.

"Sam fakt ze kobiety wstydza sie karmic piersia, swiadczy o jakims chorym nastawieniu spoleczenstwa. Zreszta widzi sie potepiajace spojrzenia. Ale i tu nie jestesmy gorsi. W Anglii dzieje sie podobnie. "

Więc jak byłem na swoim stypendium w Wiedniu, to była jedna doktorantka z niemowlęciem. Właśnie je karmiła piersią, nosiła w nosidełku itd. Literalnie cały instytut starał jej się pomagać, żeby jednak dokończyła ten swój doktorat - na przykład podczas lunchu na instytutowej stołówce wszyscy się organizowaliśmy w wolontariat "noszenia Giuseppe na rękach", żeby ona mogła spokojnie zjeść. Wśród tych "wszystkich" byli całkiem poważni profesorowie.

Słabo znam polskie środowisko akademickie ale podejrzewam, że u nas by to wyglądało inaczej. Jakaś stara raszpla by pewnie zasyczała, że dziecko trzeba było zostawić z babcią, a jakiś chamowaty intelektualista katolicki by coś powiedział o tym, że go obraża widok karmienia piersią.
-
2010/07/16 11:08:54
Jeszcze jeden przykład zza Wielkiej Wody. Kościół z wydzielonym miejscem dla matek z dziećmi. Gdy potomstwo się rozryczy, matka może udać się w miejsce w którym wciąż uczestniczy we mszy, ale bez wzbudzania zgorszenie współwyznawców może zmienić mu pieluszkę lub (i to jest esencja szoku)- nakarmić piersią.
Dzięki temu wierni nie sarkają, i nie bluźnią, matka nie ma wyrzutów sumienia. Czyli wszyscy są zadowoleni. Ile u nas jest kościołów z takimi miejscami?
-
wo
2010/07/16 11:11:30
@stalowyszczur
"Jeszcze jeden przykład zza Wielkiej Wody. Kościół z wydzielonym miejscem dla matek z dziećmi. Gdy potomstwo się rozryczy, matka może udać się w miejsce w którym wciąż uczestniczy we mszy, ale bez wzbudzania zgorszenie współwyznawców może zmienić mu pieluszkę lub (i to jest esencja szoku)- nakarmić piersią. "

Eeee, to na pewno nie jest prawdziwy Kościół wyznawców jedynie słusznej wiary kultu posągów Ojca Świętego Jana Pawła Drugiego W Trojcy Świętej Jedynego. To pewnie jakaś heretycka protestancka obraza prawdziwej wiary, która zapadnie się w czeluście piekielne gdy już nadejdzie Rapture.
-
2010/07/16 11:21:35
@gothmucha
"przyczepka rowerowa" - To znaczy, że można przewozić dziecko w takiej przyczepce ulicą? Raz widziałem taką rodzinę sunącą obok samochodów i przyznam, że przeszły mnie ciarki na wyobrażenie wypadku.
@gzres_l
"obecnosc krzeselka w knajpach" - Tylko, że z reguły to jest jedno do dwóch krzesełek i trzeba mieć szczęście, żeby się załapać.
@stalowyszczur
"Kościół z wydzielonym miejscem dla matek z dziećmi" - Ja zaś u nas byłem świadkiem, jak ksiądz wyprosił z mszy rodzinę z dziećmi, które płakały/piszczały, argumentując oczywiście, że "msza dla dzieci jest na godz. 10.30"
-
2010/07/16 11:22:32
@wo
Ba! i jeszcze mieścił się on w prasłowiańskim Chicago- źrenicy polskości.
-
2010/07/16 11:24:27
Ja powiem jedną rzecz, Legutko to wał wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8144342,_Geje_to_swiete_krowy_o_duzym_stopniu_szkodliwosci_.html
a ponadto w przekroju jest ciekawy artykuł o peklowaniu mięsa.
-
2010/07/16 11:24:59
W dzisiejszej Rz "dyskusja" nad Europride. A w niej głos zabiera krynica mądrości wszelakiej i prawdziwie polskiego zdrowego rozsądku. Dwie perełki zaprezentuję:

"Nie życzę sobie nachalnego epatowania czymś, co dla mnie jest nieestetyczne. To już nawet nie równouprawnienie, ale terror."

"Nieprzypadkowo początkiem końca Imperium Rzymskiego była rozwiązłość moralna i zatarcie się różnic między płciami. "


-
2010/07/16 11:31:27
@Ja powiem jedną rzecz, Legutko to wał

A CO NOWEGO. Przecież to wiadomo od lat, że z niego solidny krakowski wał przeciwpowodziowy. Ale urocze to "Aktywiści homoseksualni zaczynają sobie poczynać i u nas brutalnie po to, by stępić naszą wrażliwość". Mimoza profesorska, omdlewa na widok.
-
2010/07/16 11:39:08
ale po co wała cytować? niech własną gazetę wydaje "Homofob Polski Prześladowanie Cierpiący"
-
2010/07/16 11:39:46
@ frontbrzozowa

"To, oraz nadreprezentacja kobiet wśrod sędziów sądów rodzinnych, powoduje, iż rzadkością jest przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ojcu."

W tym samym sądzie, kiedy chcesz adoptować dziecko, jako singiel jesteś podejrzany. Chociaż soloadopcja jest przecież legalna. Myślałam, że za tą filozofią stoi takie przekonanie: jeden człowiek to, bywa, za mało, żeby skutecznie wychować i przede wszystkim wydolić finansowo. Ale zostałam niedawno wyprowadzona z błędu przez prawniczkę z kontaktami towarzyskimi wśród obecnie orzekających. Otóż chodzi o to, że pojedynczy obywatel może być orientacji homo.
-
wo
2010/07/16 11:43:51
"Nieprzypadkowo początkiem końca Imperium Rzymskiego była rozwiązłość moralna i zatarcie się różnic między płciami."

Jej, oni naprawdę są po prostu i zwyczajnie głupi. Podobno Eskimosi mają 400 rzeczowników na różne rodzaje takiej demencji starczej.
-
2010/07/16 11:45:20
@terlingua

A trzeba pamiętać, że sędziami w Polsce zostają osoby, które są w stanie poświęcić najwięcej czasu (w praktyce 2 lata życia 24/7) na naukę z kompletnym wyłączeniem się z rozrywek i życia towarzyskiego. Dodaj do tego homofobię w wersji light powszechną na wydziałach prawa i wychodzą efekty.
-
2010/07/16 11:48:54
@Legutko: Ojejej - koan "I'm not homophobic, some of my friends are gay" ciągle żyje.
-
2010/07/16 12:13:00
-
2010/07/16 12:20:59
@wo
"Tam jest bardzo fajny tekst na samym początku, kiedy Janda znienacka pyta Lindę bodajże "a jaki jest jej ulubiony kolor?". I złamas oczywiście nie wie."

Żeby tylko kolor. Ona wręcza mu kartkę i długopis i po kolei zadaje pytania: "Jaka jest ulubiona potrawa córki?", "Jakie lubi kolory?", "Jak się nazywa jej przyjaciółka?", a on tylko patrzy wzrokiem nieskażonym żadną myślą.

@kay_84
"Do dzisiaj pamiętam moją wychowawczynię - starą, sfrustrowaną pannę"

Ja też do dzisiaj pamiętam swoją wychowawczynię z liceum - najlepszą nauczycielkę ever, która bezbłędnie wiedziała, kiedy się zbratać i pożartować, a kiedy trzymać szczawiów krótko i potrafiła osiągnąć absolutnie wszystko, mówiąc spokojnym głosem. Nigdy nie brała zwolnień lekarskich - ten jeden raz, kiedy nie przyszła na lekcję, pojechaliśmy do niej całą klasą, a ponieważ mieszkała w jakiejś mikroskopijnej klitce, staliśmy na klatce schodowej i wchodziliśmy po parę osób na zmianę. Zdaje się, że nie miała męża, ale kogo to obchodziło.
-
2010/07/16 12:23:58
@wo
"Podobno Eskimosi mają 400 rzeczowników na różne rodzaje takiej demencji starczej."

Z czego 398 to rozmaicie intonowane DKJP.
-
2010/07/16 12:24:20
- To znaczy, że można przewozić dziecko w takiej przyczepce ulicą? Raz widziałem taką rodzinę sunącą obok samochodów i przyznam, że przeszły mnie ciarki na wyobrażenie wypadku. "

Można, wystarczy zaczep wymienić na przednie koło. Ale średnio to wygodne, bo raz że sporo szersze od przeciętnego wózka, dwa że dziecku w tym chyba mniej wygodnie niż w wózku

wypadek - no ogólnie wypadki rowerowe mogą być paskudne. z pozytywów przyczepek - w razie upadku na rowerze, przyczepka dalej stoi na dwóch kołach.
-
2010/07/16 12:30:29
@www.swiatseriali.pl/news/news-serial-czas-zaczac,nId,288319

jezucozapierdolenie
-
2010/07/16 12:31:28
@wypadek - no ogólnie wypadki rowerowe mogą być paskudne. z pozytywów przyczepek - w razie upadku na rowerze, przyczepka dalej stoi na dwóch kołach.

W Polsce? To raczej bym liczył na rozsmarowanie przez autobus.
-
2010/07/16 12:36:31
@W Polsce? To raczej bym liczył na rozsmarowanie przez autobus.

Ale nie każdy jest zagrożony. Autobusy po ścieżkach rowerowych gonią głównie Radka.
-
2010/07/16 12:36:32
@wo
te półki do przewijania często są w toaletach dla niepełnosprawnych, które - to mnie fascynuje z punktu widzenia teorii queer - tak ogólnie traktowane są coraz częściej właśnie jako toaleta dla genderu ogólnie określanego "other".

Może to wynika z dostosowania szerokości drzwi do wózka inwalidzkiego, dziecinny* wtedy też się zmieści i nie trzeba kombinować z drzwiami od pozostałych toalet.

*Dziecinne w układzie riksza (albo A-6 Intruder jak kto woli) nie wchodziły w większość drzwi, nawet do ogródka jordanowskiego.
-
2010/07/16 12:42:04
@karmakomcia
"To znaczy, że można przewozić dziecko w takiej przyczepce ulicą? Raz widziałem taką rodzinę sunącą obok samochodów i przyznam, że przeszły mnie ciarki na wyobrażenie wypadku."

Można przewozić, choć ja osobiście nie robiłbym tego na wielopasmówce. Natomiast na ścieżce rowerowej czy uliczce w centrum na której i tak samochody jadą max 30km/h jest to zupełnie bezpieczne. Atestowana przyczepka jest bezpieczna i działa na podobnej zasadzie jak klatka w samochodzie rajdowym, chroniąc pasażera przed zgnieceniem.
Niestety w Bolandzie nie brakuje asów kierownicy, którzy mimo ograniczenia prędkości potrafią pruć setką w zabudowanym, ale gdybym za każdym razem o nich myślał, to bałbym się wejść z dzieckiem na przejście dla pieszych. O przyjaznym mieście, bezpieczeństwie i tym podobnych pisałem tutaj i tutaj i generalnie znów jest to kwestia cywilizacyjna. Na szczęście ostatnio jakby coś drgnęło w tej sprawie.
-
2010/07/16 12:48:20
@sheik
"Ale nie każdy jest zagrożony. Autobusy po ścieżkach rowerowych gonią głównie Radka."

Głównie tak. Choć istnieją w cywilizowanym świecie wspólne pasy autobusowo rowerowe i jakoś nikomu krzywda się od tego nie dzieje. Tak to wygląda np w Mannheim.
-
2010/07/16 12:48:49
Znaczy, jest taka moja uniwersalna porada starego doświadczconego ojca: te półki do przewijania często są w toaletach dla niepełnosprawnych, które - to mnie fascynuje z punktu widzenia teorii queer - tak ogólnie traktowane są coraz częściej właśnie jako toaleta dla genderu ogólnie określanego "other".

Jesteś starym doświadczconym ojcem, ale nie masz córki. Możesz więc nie wiedzieć, że istnienie toalet dla niepełnosprawnych rozwiązuje też tzw. dylemat tatusia: czy czteroletnią córeczkę prowadzić do męskiej, czy damskiej. W obu wzbudzi się popłoch.

@Legutko: Ojejej - koan "I'm not homophobic, some of my friends are gay" ciągle żyje.

Taa, Kukiz w Rzepie też nim jedzie.
-
2010/07/16 13:20:33
Wyborcy Bronka, pocieszcie się:
Komorowski tam gdzie Zapatero
-
wo
2010/07/16 13:22:09
@kch
"Żeby tylko kolor. Ona wręcza mu kartkę i długopis i po kolei zadaje pytania: "Jaka jest ulubiona potrawa córki?", "Jakie lubi kolory?", "Jak się nazywa jej przyjaciółka?", a on tylko patrzy wzrokiem nieskażonym żadną myślą."

Przepraszam, oglądałem dawno i nie czułem nigdy potrzeby by sobie odświeżyć. Odrzuca mnie w każdym razie od interpretowania tego filmu jako filmu o męskiej krzywdzie. Ja jego przesłanie odbieram inaczej - jako "Chcecie coś zmienić to zacznijcie zmianę od siebie. Buce." Bohater Lindy osiąga przecież coś w rodzaju transformacji z klasycznego polskiego złamasa do ojca, któremu moze i nawet można by zaufać (ale na początku zasługuje na utratę praw, co dla mnie dowodziła ta scena z Jandą).

@empe
"@offtop wąsate czasy"

Chciałbym się dowiedzieć, dlaczego ten link się pojawił na moim blogu. Chyba nawet tu już nie ma tego klucza, że to kolejny kiepaśny serwis portalu Agory, więc się mnie czepiasz mylnie uznając mnie za rzecznika prasowego tegoż.
-
2010/07/16 13:50:45
@wo
"Przepraszam, oglądałem dawno i nie czułem nigdy potrzeby by sobie odświeżyć."

Duh, a ja to pewnie odświeżam go sobie rokrocznie, jak kiedyś Władcę Pierścieni. Też oglądałam raz, w 1995.

"Odrzuca mnie w każdym razie od interpretowania tego filmu jako filmu o męskiej krzywdzie"

Mnie odrzuca od tego filmu w ogóle, bo zamiast podejść do problemu uczciwie, twórcy poszli po najmniejszej linii najmniejszego oporu i pociągnęli wszystko do ekstremum, tak żeby na tym tle umiarkowany palant grany przez Lindę zaczął wyglądać przyzwoicie. Żona bohatera nie może być po prostu nieco gorszą opiekunką ze względu na powszechnie spotykane problemy psychiczne - depresja, alkoholizm, mieli do wyboru milion dolegliwości, ale zrobili z niej sadystyczną psychopatkę, która czyta dziecku makabryczne książki i gania za ludźmi z nożem; teściowa jest jak żywcem wyjęta z dowcipów o teściowych i w końcówce, podobnie jak jej córka, dybie na życie zięcia. In other words: bitch, please.
-
2010/07/16 13:57:33
@wo
"Więc jak byłem na swoim stypendium w Wiedniu, to była jedna doktorantka z niemowlęciem. Właśnie je karmiła piersią, nosiła w nosidełku itd."

Na tym zgniłym Zachodzie na każdym kroku można się spotkać z zainteresowaniem czy w czymś nie pomóc z dzieckiem. I to bez względu na miejsce - od centrum Paryża (przedstawiciel UC lub imigrant - nie ma znaczenia) po głeboką prowincję.

PS. Poza ochroaa na lotnisku - mogliby zrezygnować z nakazu wyjmowania dziecka, które śpi w nosidle/chuście i sprawdzić przez obmacanie nosidła. Z wózka też każą wyjmować śpiące dzieci?
-
2010/07/16 14:11:28
@pwrzes

Z wózków składanych każą dziecko wyjąć, wózek złożyć i przepuścić przez maszynę.
-
2010/07/16 14:14:47
@krystyna.ch

Film mnie delikatnie mówiąc nie urzekł, żeby nie wyszło, że go bronię.
Ale czy głównym omujborze! tego filmu nie była przypadkiem decyzja sądu, który w tych ekstremalnych okolicznościach i tak przyznał opiekę matce? Jaki więc Twoim zdaniem byłby sens przedstawiania jej jako "nieco gorszej opiekunki"?
-
2010/07/16 14:32:56
@dziaam
"Jaki więc Twoim zdaniem byłby sens przedstawiania jej jako "nieco gorszej opiekunki"?

No właśnie taki, że film zyskałby na wiarygodności. Można było zupełnie zwyczajnymi środkami, bez odlotu w groteskę (byłe żony znają znacznie lepsze sposoby odgrywania się na byłych mężach niż latanie za nimi z rzeźnickim nożem), pokazać, że bohater Lindy, mimo swego początkowego złamasostwa, jest wyraźnie lepszym opiekunem i sąd ewidentnie traktuje go niesprawiedliwie - wtedy widz kibicowałby mu z całego serca. Kto miałby ochotę oglądać mecz bokserski, w którym Linda naparza się z chochołem na kółkach, a reżyser nie dość, że osobiście włożył mu podkowy do rękawic, to jeszcze ręce rozbujał? Chyba tylko klub obrony ojca.
-
2010/07/16 14:34:31
@Ale czy głównym omujborze! tego filmu nie była przypadkiem decyzja sądu, który w tych ekstremalnych okolicznościach i tak przyznał opiekę matce?

Głównym omujborze jest wymyślanie zdupyprzykładu, żeby tylko buc wyszedł na mniejsze zło/ umiarkowane dobro.
-
2010/07/16 14:43:19
@sheik

Miałem na myśli omujborze zamierzone przez tfurcę filmu. Jak wyszło, to wiemy.

@krystyna.ch

I co, bez żadnej tragedii w finale? Że po prostu matka pije i bije, ale ukrywa przed sądem, a my wraz z ojcem płaczemy, bo on nie umie tego udowodnić?
-
2010/07/16 14:48:25
@k.ch
"No właśnie taki, że film zyskałby na wiarygodności. "

Mam jednak trochę wrażenie, że 15 lat temu Linda-type ojciec rywalizujący o opiekę nad córką z matką nieco-tylko-gorszą opiekunką, zostałby skwitowany gromkim pff. Realia przyznawania opieki, i dzisiaj nie za fajne, wtedy były znacznie bardziej kliniczne.
-
2010/07/16 14:59:48
@mikmach
"Z wózków składanych każą dziecko wyjąć, wózek złożyć i przepuścić przez maszynę. "

Kogo przepuścić przez maszynę? Dziecko?
-
2010/07/16 15:01:22
@dziaam
"I co, bez żadnej tragedii w finale?"

"Tragedię" w finale to ja 15 lat temu skwitowałam gromkim "pfff", a wtedy i tak miałam wyższą tolerancję na bullshit, dzisiaj prawdopodobnie nie wysiedziałabym do końca seansu.
(poza tym jak ktoś nie wyobraża sobie dobrej tragedii bez morderczej żony z nożem i morderczej staruszki z laską sunącej po parapecie, to ja mu tylko przypomnę, że nie ma obowiązku być filmowcem. Można być kimś innym)
-
2010/07/16 15:10:32
@Tato

Ale co, przecież to miała być polska "Sprawa Kramerów", to była.
-
2010/07/16 15:16:36
@krystyna.ch

Mam, podobnie jak Bartoszcze, wrażenie, że wtedy nikt by tego nie kupił. Nawet dziś ciężko byłoby zrobić poruszający film o cierpieniu ojca, który przegrywa z nieco gorszą opiekunką kolejne batalie w sądzie o opiekę nad córką. A co dopiero 15 lat temu. Nieznający własnego dziecka złamas vs matka-alkoholiczka z depresją to w ogóle jest ciężki dylemat i pewnie niezły temat na film, ale tamten sprzed 15 lat był jakby o czym innym. O sądach rodzinnych mianowicie.
-
2010/07/16 15:21:46
@wo
Jako wspomnienie niedawnej dyskusji o ejtis, serialach i wąsach w porno.

"Chyba nawet tu już nie ma tego klucza, że to kolejny kiepaśny serwis portalu Agory, więc się mnie czepiasz mylnie uznając mnie za rzecznika prasowego tegoż."
aleossochodzi?
-
2010/07/16 15:48:23
@k.ch
""Tragedię" w finale to ja 15 lat temu skwitowałam gromkim "pfff""

Bo to akurat było pfff i 15 lat temu. Ale punkt wyjścia niekoniecznie.
-
wo
2010/07/16 15:48:38
@empe
"Jako wspomnienie niedawnej dyskusji o ejtis, serialach i wąsach w porno. "

Ziomal, zlituj się, nie linkuj takich serwisów.

"aleossochodzi?"

O trzymanie jakiegoś poziomu.

@dziaam
"tamten sprzed 15 lat był jakby o czym innym. O sądach rodzinnych mianowicie."

No tak, ale wyszło z tego - być może wbrew intencjom reżysera - takie przesłanie, ze sądy rodzinne w ogólności mają rację, bo ci rozwiedzeni ojcowie to jakieś straszliwe tępaki, którym te prawa słusznie są odbierane.

@kch
""Tragedię" w finale to ja 15 lat temu skwitowałam gromkim "pfff", a wtedy i tak miałam wyższą tolerancję na bullshit, dzisiaj prawdopodobnie nie wysiedziałabym do końca seansu. "

I tam była jeszcze taka nieudana próba po-mo, że jak już teściowa zmartwychwstaje, to chyba policjant rzuca do głownego bohatera, że one zawsze zmartwychwstają w finale, co pan, filmów nie oglądasz. Żenada.

-
2010/07/16 16:00:08
@wo
"przesłanie, ze sądy rodzinne w ogólności mają rację"

Mnie się zdaje, że reżyser chciał napiętnować szablonowe "każde dziecko musi mieć matkę" w orzeczeniach sądów rodzinnych, przez które opiekę można przyznać nie tylko nieco gorszej opiekunce, ale nawet psychopatce-morderczyni.
-
2010/07/16 16:07:16
cd.
W tym celu właśnie zrobił z ojca złamasa, żeby nie było, że on przy tej diablicy taki święty.
-
2010/07/16 16:17:01
@I tam była jeszcze taka nieudana próba po-mo, że jak już teściowa zmartwychwstaje, to chyba policjant rzuca do głownego bohatera, że one zawsze zmartwychwstają w finale, co pan, filmów nie oglądasz. Żenada.

Żona. Bo żonę topił w wannie, jak w tym filmie co gościu topił babę w wannie. A teściowa zleciała jak czarownica na miotle z dachu i tyle po niej.
-
2010/07/16 18:02:49
@Bo żonę topił w wannie, jak w tym filmie co gościu topił babę w wannie.

A potem się okazało, że to nie jego mieszkanie, a ona tam leży od ho, ho.
-
2010/07/16 18:16:04
Artur, kurna, ja nie mogę się śmiać, bo mi szwy puszczają.
-
2010/07/16 18:39:33
@wo

"Tam jest bardzo fajny tekst na samym początku, kiedy Janda znienacka pyta Lindę bodajże "a jaki jest jej ulubiony kolor?". I złamas oczywiście nie wie. "

E, ja nigdy szczególnie nie pojmowałem koncepcji ulubionego koloru, sam takowego nie mam ani nie kojarzę ulubionych kolorów kogokolwiek.
-
2010/07/16 18:52:14
Ale też nie słuchasz muzyki, androidzie.
-
2010/07/16 19:01:26
@mrwisniewski

Czasami słucham.
-
2010/07/16 19:09:16
@gothmucha
"Głównie tak. Choć istnieją w cywilizowanym świecie wspólne pasy autobusowo rowerowe i jakoś nikomu krzywda się od tego nie dzieje. Tak to wygląda np w Mannheim."

I chyba większości miast brytyjskich.

@ausir
"E, ja nigdy szczególnie nie pojmowałem koncepcji ulubionego koloru, sam takowego nie mam ani nie kojarzę ulubionych kolorów kogokolwiek."

Bo jak sporo XY rozróżniasz pewnie czarny, biały i pozostałe kolory. (/stereotypy płciowe i ironia)
-
2010/07/16 19:11:17
E, odróżniać odróżniam, ale żeby od razu ulubiony?
-
2010/07/16 19:15:54
Ulubiony kolor przydaje się w sytuacjach, gdy nie ma mozliwości rozstrzygnięcia wyboru przy pomocy bardziej praktycznych środków - np. już wiesz który używany samochód kupisz, ale masz wybrać między kolorem 1 a 2.
-
2010/07/16 19:20:01
Kiedy ja np. w przypadku jednego samochodu wybrałbym kolor 1, w przypadku innego modelu samochodu kolor 2, a w przypadku komputera kolor 3.
-
2010/07/16 19:20:56
Mam wrażenie, że jakiś komć wyparował.
-
wo
2010/07/16 19:23:38
@mrw
"Mam wrażenie, że jakiś komć wyparował."

^Ols mi wycina.
-
2010/07/16 19:33:06
@^Ols mi wycina.

Uff, bo już się bałem, że nie wyszedłem ze złego tripu.

Bardzo enigmatyczny był, nic nie zrozumiałem.
-
2010/07/16 20:24:25
hmmmmmm...
tak czytam i czytam i wychodzi mi ze TOLERANCJA w kraju nadwislanskim polega nadal na : "ja tam do gejow nic nie mam, ba, ja nawet mam JEDNEGO znajomego ... (tu dowolnie wstawic : zyda, geja, czarnego, cykliste, masona lub reksia), ale zeby tak od razu mowic ze to naturalne, toz to bysmy panie juz powymierali..." Ale co mnie przeraza, z tego co piszecie wynika ze jako "krew jego -dawne bohatery ; a imie jego (moje) ....", toz mnie moj legalny malzon nie bedzie mogl milosnie oblapiac na przystanku "jotki"????? Zgroza powialo...
-
wo
2010/07/16 20:25:50
@ingryd
"toz mnie moj legalny malzon nie bedzie mogl milosnie oblapiac na przystanku "jotki"?"

Nie ma jotki. Jest 520.
-
2010/07/16 20:32:58
@wo
Jako napływ nie orientuję się w zmianach nazewnictwa linii zbiorkomu, pięćsetki to dla mnie sytuacja zastana. Ale, rzecz jasna, taka pierdóła jak linia 520 primo voto J ma swój artykulik: warszawa.wikia.com/wiki/520. No czyż internet nie jest fajny?
-
2010/07/16 20:32:59
"Nie ma jotki. Jest 520."

cichoooo..., wiem ze nie ma....
ale to jest symbol mojej mlodosci
jotka sie jezdzilo wszedzie
wiec mi ta jotka juz tak do smierci zostanie
jako ten symbol wypraw "do centrum" stolycy
i za zadne skarby nie zamienie jej na bezduszne trzy cyfry
-
2010/07/16 20:35:04
@Ingryd
przepraszam za szybkie komciowanie, ale tu prezent dla Cię:
www.trasbus.com/liniabusjposp.htm

-
wo
2010/07/16 20:42:13
@migwatch
" Ale, rzecz jasna, taka pierdóła jak linia 520 primo voto J ma swój artykulik: warszawa.wikia.com/wiki/520."

Rany, z tej Chomiczówki już nic nie jeździ! Mieszkańcy nie protestują?
-
2010/07/16 20:42:50
mig_watch

dzieki stokrotne,
wzruszylam sie do lez,
slowo honoru,
wydrukuje sobie, oprawie
i powiesze nad makiem

tylko jak ja to rodzinie wytlumacze?
czy oni zrozumieja co znacza dla mnie slowa :
"odprowadz mnie do jotki" ?
toz to kawal mojego zycia
-
2010/07/16 21:18:00
@Rany, z tej Chomiczówki już nic nie jeździ! Mieszkańcy nie protestują?

Ojej, poezja! Ostatni autobus z Chomiczówki!

NA MOIM PODWÓRKU ZAPADA NOC
WSZYSCY MOI KUMPLE WYJECHALI STĄD
DALEKO STĄD
NA MOIM PODWÓRKU PRZY BLOKU BLOK
I RUSKIE SZAMPANY WYPITE ZA NOWY ROK
ZA NOWY ROK
-
2010/07/16 21:31:05
@mrw
"NA MOIM PODWÓRKU ZAPADA NOC"

Chciałem jakoś skomentować, ale cisną mi się w paluchach tylko brzydkie literki. #maszgrzech
-
2010/07/16 21:43:53
@Chciałem jakoś skomentować, ale cisną mi się w paluchach tylko brzydkie literki.

Młody nie zrozumie starego.
-
2010/07/16 21:53:48
@:Młody nie zrozumie starego.

Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży, że Kazik i Muniek ciągle do niej należy.
-
2010/07/16 21:57:49
@Rany, z tej Chomiczówki już nic nie jeździ! Mieszkańcy nie protestują?

Jeździ ale ze środka osiedla nic do ścisłego centrum. Trzeba się przesiąść do metra albo tramwaju. Część mieszkańców protestuje ale wobec zamknięcia wiaduktu przy Gdańskim ta linia nie miała tam sensu.
-
2010/07/16 22:56:17
Kazik to kurwa dziadek!!!
-
2010/07/16 23:02:45
@mrwisniewski

As in: jego dziecko ma swoje dziecko?
-
2010/07/16 23:14:13
Aha.
-
2010/07/17 00:13:07
Offtopicznie: gwiazda portalowego dziennikarstwa, godna następczyni Gniewomira przeskoczyła samą siebie ustanawiając granice żenady daleko. Bardzo daleko. Nawet sobie nie wyobrażacie, jak daleko.

7 sierpnia będzie rocznica śmierci technobloga. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będę mógł świętować rocznicę zniknięcia Joanny Sosnowskiej.
-
2010/07/17 03:30:07
Wiem, że to nieładnie pisać komcia nietrzeźwym będąc, ale wróciłem właśnie z centrumu (wwa) gdzie wstąpiłem na śledzika i lufę w Zakąskach. Dzięki temu byłem świadkiem awantury pod krzyżem, którego pilnują strażnicy Polskości i Wiary. Jakieś dziewczę spierało się ze strażnikami, a że było głupie i pijane, doprowadziło do regularnej szarpaczki, z praniem po pyskach włącznie. Natychmiast zareagowałem ("nie-po-lacy! precz-sko-munom!") chcąc towarzystwo jeszcze bardziej rozeźlić, niestety po pierwszych, jakże obiecujących efektach, strollowałem stojącego koło mnie narwańca, dostałem łokciem w ziobro i zamilkłem. Zaraz zresztą przyjechała policja i towarzystwo się uspokoiło.
Ciężko być obrońcą krzyża koło Zakąsek. Do rana jeszcze daleko, a pijanych w okolicy przybywa. Czuwaj.
-
2010/07/17 07:08:20
@dziaam

w takich chwilach zaluje ze nie mieszkam w warszawie. zrobilbym wszystko zeby oddzialy prewencji zwinely tych prawdziwych pilnujacych.

A slyszeliscie o odezwie przybitej do tego krzyza (wydawalo mi sie ze lepiej do dzrzwi przyczepiac), ze harcerstwo to juz zdrada a nie patriotyzm?
-
2010/07/17 12:36:13
"NA MOIM PODWÓRKU PRZY BLOKU BLOK" etc

Dziś obudziłem się z tą pieśnią masową w głowie. Ostatni raz czytałem blogaska wo do poduszki.

@inż.mru
"Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży, że Kazik i Muniek ciągle do niej należy."

Jeszcze Młodsza Generacja, dkn!

"gwiazda portalowego dziennikarstwa, godna następczyni Gniewomira"

Zrobiło mi się wszystko na raz. Bardzo wszystko na raz.
-
2010/07/17 12:39:40
Przepraszam za komcia pod komciem, ale:

"A slyszeliscie o odezwie przybitej do tego krzyza (wydawalo mi sie ze lepiej do dzrzwi przyczepiac), ze harcerstwo to juz zdrada a nie patriotyzm?"

Mówisz o tym?

-
2010/07/17 14:43:09
@brandthedwarf
"zrobilbym wszystko zeby oddzialy prewencji zwinely tych prawdziwych pilnujacych."

Akurat stroną agresywną była owa pijana dziewczyna, która pierwsza dała po pysku jednemu ze strażników, nie wiem za co. W każdym razie koleś jej oddał i zrobił się młynek.

@odezwa
Nie widziałem żadnej, pod krzyżem leżał tekst "Roty" i jakieś fragmenty kazań Wyszyńskiego.
-
2010/07/17 16:42:39
@"toz mnie moj legalny malzon nie bedzie mogl milosnie oblapiac na przystanku "jotki"????? Zgroza powialo... "

okurwa, cywilizacja śmierci próbuje przekabacić mnie na homoseksualizm o_O
-
2010/07/17 17:41:35
"15.16 Czy ONR planuje jeszcze jakieś akcje przeciwko paradzie? I czy można wziąć w nich udział? - Raczej już nic nie planujemy, bo jest za gorąco - tak jeden z członków organizacji odpowiada na "prowokacyjne" pytanie naszej reporterki."

Wpis tej treści bardzo mnie rozśmieszył z relacji Gazety, choć nie jestem pewien, czy gdyby ceną za pokonanie homofobii było utrzymanie się takiej pogody, to czy byłbym skłonny ją zapłacić ;).
-
2010/07/17 18:21:38
@maxriter
"nie jestem pewien, czy gdyby ceną za pokonanie homofobii było utrzymanie się takiej pogody, to czy byłbym skłonny ją zapłacić ;)"

:D
(ale trasę parady też skrócili, podobno ze względu na upał. Byłam zawiedziona)
-
2010/07/17 18:32:15
@gothmucha

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,8147087,Obroncy_krzyza_do_harcerzy__Dogadujecie_sie_z_nikczemnikami.html

o tym (dobra, nie przybite tylko pod krzyzem, ale jakos tak bardziej pasowalo mi ;-) )

No a ta nawalona laska dala ciala :-/ chociaz nie wiadomo czemu dala w morde facetowi (tzn wiadomo za co zwykle facet dostaje w morde od kobiety)
-
2010/07/17 19:55:05
@brandthedwarf
w podlinkowanym tekście "w intencji zamordowanego prezydenta Polski i 95 Polaków zwabionych w pułapkę smoleńską"

Ostatnio nieregularnie czytam polskie media obywatelskie. Czyżby teoria dwóch tupolewów została potwierdzona i ewoluowała jeszcze dalej?
-
2010/07/17 21:49:28
@Najbardziej mnie teraz wkurwia u młodzieży, że Kazik i Muniek ciągle do niej należy.

Oni to już stare dziady, tyle że dość bogate i znane, więc mają łatwy dostęp do młodzieży płci dowolnej. Ale to jednak nie to samo, być a być w.
-
2010/07/18 10:49:21
Byłem wczoraj na paradzie. Jak zwykle w Polsce - był to po prostu marsz w większości młodych ludzi z techno/pop/disco w tle. Zero prowokacji, chyba że za taką uznamy hasło "Nie lękajcie się" oraz transparent "Catholics we love you". Jestem ciekawy, czy wszystkie trzy polskie stacje informacyjne zaproszą teraz Tomka Terlikowskiego i każą mu się tłumaczyć, czy rzeczywiście widział zapowiadane gorszące i obsceniczne prowokacje. Swoją droga nie wyobrażam sobie, by przed pielgrzymką do Częstochowy zaproszono do TVN24 kogoś z "Racji" i pozwolono mu mówić, że po co ta pielgrzymka i że ma obawy, że znów, jak co roku w czasie pielgrzymek, będziemy świadkami pedofilii wśród księży i palenia czarownic.

Prezes Młodzieży Wszechpolskiej Robert Winnicki: "EuroPride to skandaliczna, żenująca impreza, która nie może być porównywana z tak wielkim wydarzeniem, jak bitwa pod Grunwaldem." WTF?
-
2010/07/18 14:51:17
@Grunwald a Europride

Podczas parady w rękach Prawdziwych Polaków można było zobaczyć jeszcze transparenty o treści "1410- koniec I Unii, 2010 początek końca Eurosodomii" oraz "Gdzie są pieniądze na renowacje arcydzieł Matejki? Geje won z Muzeum!". ;)
-
2010/07/18 15:14:46
Pisze Warzecha w psychiatryku, w wyjątkowo żenującym zresztą tekscie:
"Ponadto działa tu prawo równi pochyłej. Przyznanie pederastom jakiegoś jednego uprawnienia pociągnie za sobą oczywiście kolejne żądania. Tu nie ma żadnej granicy, bo niby dlaczego miałaby być? Z powodu oporu innych?"

Koleś sugeruje, że na końcu tej równi pochyłej jest przyznanie homoseksualistów prawa do bezceremonialnego posuwania prawicowych publicystów?
-
2010/07/18 15:44:00
@wózki
Spóźniony komentarz, ale teraz dopiero usiadłam. W każdym razie idę sobie, powiedzmy, schodami do metra Świętokrzyska, a tam matka z siatkami i jej córka, taszcząca wózek na dół. Kto nie zna tej stacji, to dodam, że te schody są diablo długie. Po półsekundzie otumanienia zdziwieniem, pytam, czy pomóc. Pytanie oczywiście retoryczne, ale nie będę bez żadnego pozwolenia łapał za cudzy wózek. Odpowiedź dostałem od córki: prychnięcie "no raczej". Podczas połowę schodów noszenia miałem WTF, że ja cię chlebem, a ty mnie kamieniem, ale potem ogarnąłem. Że DKJP, centrum miasta, zejście do metra - musiało je minąć przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt osób, które po prostu przebiegło obok nich i olało.

@gadu08
"Byłem wczoraj na paradzie. Jak zwykle w Polsce - był to po prostu marsz w większości młodych ludzi z techno/pop/disco w tle."

Konkubina czescjacka zauważyła, że te nasze marsze wszystkie na wzór procesji kościelnych. Głównie to dotyczyło godziny, że o 13 w południe, zamiast po lucku o 17, kiedy już chłodniej i od razu po tym do baru można wyjść, ale też ludzie ogółem zawsze idący jak zombiaki. Taki, właśnie, marsz, nie parada.
-
2010/07/18 16:23:25
@fan-terlika
"Że DKJP, centrum miasta, zejście do metra - musiało je minąć przynajmniej kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt osób, które po prostu przebiegło obok nich i olało."

Och, c'mon, przecież tam jest winda. Oraz: może będzie fajnie, jak ludzie zamiast czekać, aż się ktoś dobry zlituje zaczną jasno komunikować swoje potrzeby. I od razu przyznam, że ja czasem mam z tym problem #ludziektórzynielubiąsięnarzucać.
-
2010/07/18 18:01:01
[OT]

Szukam wspomnień, migawek, faktów i zmyśleń na temat "Wolność 89-93".

Zapraszam do komentowania tu: lipszyc.pl/2010/07/18/wolnosc-89-93-jak-ja-pamietasz/

Ew. WO jakąś blognotkę na ten temat strzeli?
-
2010/07/18 18:06:08
byłam wczoraj na tej paradzie i muszę przyznać, że nawet nie spodziewałam się, jak beznadziejni są jej przeciwnicy, którzy postanowili zaszczycić ją swoją obecnością ani jak drastycznie różnią się rzeczywistości paradowa i pozaparadowa

chociaż nie widziałam tych większych antydemonstracji, to już wśród tych ludzi stojących wzdłuż trasy parady z tabliczkami "stop homo" widziałam tak zacięte i chore twarze, że aż strach ( np )

druga sprawa to zwykły komfort człowieka na ulicy - nie całujących się 80 letnich gejów, nie trzymających się za rękę dwóch kobiet z wózkiem, tylko niespełna 30 letniej heteryczki, która z powodu wściekłego upału założyła na siebie mniej ubrań - na paradzie nikt się na mnie nie gapił, czułam się swobodnie i tyle
wystarczyło, żebym odeszła od parady pół przecznicy, żebym została upokorzona przez jakiegoś typa, który próbował mi wsadzić rękę w dekolt z radosnym okrzykiem "pokaż cycek" - natychmiast pożałowałam, że ośmieliłam się wyjść na ulicę w sukience, bez chłopaka

i kto tu jest zboczeńcem i zwyrodnialcem i narusza cudzą swobodę?
-
2010/07/18 18:42:27
@suburban.housewife

!!!

No właśnie a u mnie flejmują "czy się wypada bać": mrw.blox.pl/2010/07/Paradnie.html#ListaKomentarzy
-
2010/07/18 18:58:17
@wo
"Nawiasem mówiąc, to jest wspólne z buconerią homofobiczną - usłyszysz od nich to samo, "nie zauważyłem prześladowania pedałów"."

A gdzie jest to "prześladowanie pedałów"? Takie prawdziwe, urzędowe? Zawsze się wskazuje prawo do odwiedzin w szpitalach czy trudności spadkowe, ale nigdy mnie to nie przekonywało -- tam wszyscy są traktowani niemal tak samo źle.

Heteroseksualista tak samo nie może wskazać dowolnej osoby w medical proxy jako swojego agenta jak homoseksualista, spadkobierców obu państwo opodatkuje tak samo, jeśli akurat postanowią zostawić coś niespokrewnionej osobie itd.

Nie rozumiem czemu organizacje lewicowe naciskają tak na związki partnerskie zamiast na zniesienie podatku spadkowego i zapewnienie każdemu człowiekowi (niezależnie od jego chęci wstępowania w jakiś związek) prawa do wyboru zaufanego pełnomocnika czy bycia odwiedzanym przez dowolną osobę w szpitalu, możliwie bez zatrudniania notariusza do tego.

W ten sposób rzeczywiście ułatwiliby życie mieszkańcom tego kraju, a tak to wygląda na wyszarpywanie kolejnych przywilejów dla jeszcze jednej grupki społecznej.
-
2010/07/18 19:05:31
@A gdzie jest to "prześladowanie pedałów"? Takie prawdziwe, urzędowe? Zawsze się wskazuje prawo do odwiedzin w szpitalach czy trudności spadkowe, ale nigdy mnie to nie przekonywało -- tam wszyscy są traktowani niemal tak samo źle.

Pierdolenie.
-
2010/07/18 19:08:14
Czyli co się nie zgadza w tym co napisałem?

"Heteroseksualista tak samo nie może wskazać dowolnej osoby w medical proxy jako swojego agenta jak homoseksualista, spadkobierców obu państwo opodatkuje tak samo, jeśli akurat postanowią zostawić coś niespokrewnionej osobie itd. "
-
2010/07/18 19:08:27
@tymczasowekontonagazecie
Ty to napisałeś serio, czy to jest jakiś trolling, którego nie rozumiem:

"Nie rozumiem czemu organizacje lewicowe naciskają tak na związki partnerskie zamiast na zniesienie podatku spadkowego". KURWACO.

"A gdzie jest to "prześladowanie pedałów"? Takie prawdziwe, urzędowe?"

Wiesz co, skoro propaganda homoseksualna jest taka skuteczna, jak twierdzą prawicowe pojeby, to spróbuj zostać pedałem przez rok i pochwal się wynikami. Bucu.
-
2010/07/18 19:24:51
""Nie rozumiem czemu organizacje lewicowe naciskają tak na związki partnerskie zamiast na zniesienie podatku spadkowego".
KURWACO."

Kurwanormalnie. Do xxxxxx zł nie pobiera się podatku spadkowego, nieważne kim są spadkobiorcy dla zmarłego. Problem rozwiązany dla wszystkich, jednym oświadczeniem woli. Drugim oświadczeniem zapisujesz w NFZ kto ma podejmować decyzje medyczne, jeślii Ty nie jesteś w stanie. Kolejny problem rozwiązany dla wszystkich.

"Wiesz co, skoro propaganda homoseksualna jest taka skuteczna, jak twierdzą prawicowe pojeby, to spróbuj zostać pedałem przez rok i pochwal się wynikami. Bucu."

Podobno to nie jest kwestia wyboru i jaka propaganda?
-
2010/07/18 19:29:53
errata: spadkobiercy
-
2010/07/18 19:30:10
@Czyli co się nie zgadza w tym co napisałem?

Np. to, że moja żona mogłaby sobie oglądać moje ścierwo, a mój konkubent by nie mógł.
-
2010/07/18 19:33:50
Oglądanie ścierwa to byłby dobry punkt na formularzu dla NFZ. Dlaczego miałoby być ograniczone do krewnych albo zarejestrowanych partnerów?

Można by na ten sam formularz wcisnąć jeszcze zgodę/odmowę pobrania organów. Jedna kartka, dwie strony, 15 minut na wypełnienie i problem z głowy na lata.
-
2010/07/18 19:35:15
@Oglądanie ścierwa to byłby dobry punkt na formularzu dla NFZ. Dlaczego miałoby być ograniczone do krewnych albo zarejestrowanych partnerów?

Ale weź spierdalaj z jaki to byłby punkt, skoro twierdziłeś, że nie ma prześladowania pedałów.
-
2010/07/18 19:37:27
W ten sposób to jest w ogóle prześladowanie wszystkich poza tymi, którzy wstąpili w związek małżeński. A to grupa zdecydowanie większa niż homoseksualiści.
-
2010/07/18 19:38:57
@W ten sposób to jest w ogóle prześladowanie wszystkich poza tymi, którzy wstąpili w związek małżeński. A to grupa zdecydowanie większa niż homoseksualiści.

I to jest właśnie pierdolenie, bo mnie i mojego konkubenta łączy więcej niż Ciebie i sąsiadkę, więc spierdalaj.
-
2010/07/18 19:40:37
Po co te chamskie odzywki?

Czemu stopnień zażyłości ma decydować o prawach obywatela? Co to za idiotyczna miara?
-
2010/07/18 19:44:20
@Po co te chamskie odzywki?

A po co to chamskie pierdolenie?

@Czemu stopnień zażyłości ma decydować o prawach obywatela? Co to za idiotyczna miara?

Oczywiście, i jeszcze zlikwidować sepulki.
-
2010/07/18 19:48:29
"A po co to chamskie pierdolenie?"

Zupełnie uczciwie nie rozumiem tej fiksacji akurat na punkcie homoseksualizmu i zarejestrowanych związków. Te niezarejestrowane można dyskryminować do woli? Nie będzie się tu pacjent ciskał i decydował, kto go może odwiedzać?

Nie rozumiem też takiego chamskiego traktowania przypadkowego komciopiścy na blogu.
-
2010/07/18 19:53:23
@konto

Jedni mogą się rejestrować, mieć prawa i przywileje, inni nie mogą.
-
2010/07/18 19:53:24
@Zupełnie uczciwie nie rozumiem tej fiksacji akurat na punkcie homoseksualizmu i zarejestrowanych związków.

A mówisz mi o tym bo? Fakten fakten fakten: chłop z babom się mogą sformalizować, a homopary nie.
-
2010/07/18 19:56:13
@tymczasowe
Słaby troll jest słaby.

"Te niezarejestrowane można dyskryminować do woli?"

Te niezarejestrowane można zarejestrować, jak tylko są heteroseksualne.
-
2010/07/18 19:59:44
@tymczasowe
"Kurwanormalnie. Do xxxxxx zł nie pobiera się podatku spadkowego, nieważne kim są spadkobiorcy dla zmarłego. Problem rozwiązany dla wszystkich, jednym oświadczeniem woli."

No to chyba masz dziś zły dzień, bo zapytałeś, dlaczego lewica nie chce znieść podatku spadkowego. Bo to, eee, kompletnie nielewicowe, matole.
-
2010/07/18 20:01:08
@mrwisniewski
"A po co to chamskie pierdolenie?"

Michał, nie denerwuj się tak, bo niepotrzebnie marnujesz dobre argumenty na tego skretyniałego buca.
-
2010/07/18 20:03:02
@ tymczasowe

Nie wdając się w meritum dyskusji (a jestem zwolennikiem rejestrowanych związków partnerskich bez względu na płeć) twoje szczegółowe postulaty są IMHO z dupy:
- naliczanie podatku od spadków jedynie, jeżeli jego wartość przekracza $BIGNUM jest dużo bardziej kłopotliwe niż obecne zwolnienia podmiotowe - trzeba najpierw określić wartość spadku, a to wcale nie jest takie proste - w obecnym systemie wystarczy wykazać, że jesteś małżonkiem/dzieckiem/rodzicem i fiskusowi nic do tego. Dlaczego do listy nie dodać zarejestrowanego partnera?
- pełnomocnictwa dla NFZ mogłyby być jedynie uzupełnieniem - wyobraź sobie sytuacje, że twój bliski ląduje w szpitalu np. w czasie wakacji na drugim końcu kraju - dużo prościej jest pokazać się tam z dowodem osobistym/aktem małżeństwa/aktem rejestracji związku partnerskiego niż wymagać od lekarza by sprawdzał w systemie, że akurat tobie udzielono pełnomocnictwa.
-
2010/07/18 20:03:49
@konto
"czemu organizacje lewicowe naciskają tak na związki partnerskie zamiast na zniesienie podatku spadkowego"

Może dlatego że podatek spadkowy jest uważany za lewicowy, a jego zniesienie za przejaw liberalizmu?
-
2010/07/18 20:09:25
@dziaam
"Jedni mogą się rejestrować, mieć prawa i przywileje, inni nie mogą."

Mogą wszyscy, którzy akurat chcą spełnić warunki związku małżeńskiego. Wielu to z różnych względów nie odpowiada, ale czemu odpowiedzią na ten problem miałoby być wyróżnienie kolejnej grupy, która miałaby jakieś dodatkowe przywileje, zamiast zapewnienie tych podstawowych praw (np. do wskazania pełnomocnika czy spadkobierców bez dodatkowych kosztów) wszystkim?

@mrwisniewski
""Zupełnie uczciwie nie rozumiem tej fiksacji akurat na punkcie homoseksualizmu i zarejestrowanych związków."
A mówisz mi o tym bo?"

Bo widzę, że masz właśnie takie nastawienie i może wyjaśniłbyś dlaczego.

@eli.wurman
"No to chyba masz dziś zły dzień, bo zapytałeś, dlaczego lewica nie chce znieść podatku spadkowego. Bo to, eee, kompletnie nielewicowe"

Przecież to ma być jeden z efektów ustawy o związkach partnerskich -- zniesienie podatku spadkowego dla partnerów, "dziedziczenie" mieszkań komunalnych itd.

@eli.wurman
"matole."
@czescjacek
"Michał, nie denerwuj się tak, bo niepotrzebnie marnujesz dobre argumenty na tego skretyniałego buca."

Piszę tu od jakiegoś czasu, czytam nawet dłużej, ale takiego poziomu buractwa i groupthinku jeszcze nie widziałem.
-
2010/07/18 20:10:47
@bartoszcze
"Może dlatego że podatek spadkowy jest uważany za lewicowy, a jego zniesienie za przejaw liberalizmu?"

Czyli jak nie płacą małżonkowie, krewni albo zarejestrowani partnerzy to jest OK, ale jak nie płaci cała reszta, to jest nielewicowo?
-
2010/07/18 20:16:48
@tymczasowe
"to jest nielewicowo?"

Nie jestem teoretykiem lewicy, ale w swoim zasadniczym założeniu podatek spadkowy jest lewicowy. Use the Google, Luke.
-
2010/07/18 20:17:52
@tymczasowy
"Czyli jak nie płacą małżonkowie, krewni albo zarejestrowani partnerzy to jest OK, ale jak nie płaci cała reszta, to jest nielewicowo?"

Och, jak na to wpadłeś.

"Mogą wszyscy, którzy akurat chcą spełnić warunki związku małżeńskiego."

Och, zawsze mi się marzyło zaostrzenie warunków, które pozwalają na zawarcie związku małżeńskiego.

"Przecież to ma być jeden z efektów ustawy o związkach partnerskich -- zniesienie podatku spadkowego dla partnerów, "dziedziczenie" mieszkań komunalnych itd."

Czego nie zrozumiałeś, w tym co napisałem, że odpowiedziałeś na to tak zupełnie niezwiązanym bełkotem.

"Piszę tu od jakiegoś czasu, czytam nawet dłużej, ale takiego poziomu buractwa i groupthinku jeszcze nie widziałem."

Dziwne, nie widziałeś tu nigdy flejma o Apple?
-
2010/07/18 20:20:28
Podatek spadkowy od fortun, może, ale nie od mieszkanka czy samochodu, a mówimy o normalnych ludziach.
-
2010/07/18 20:21:38
@bartoszcze
"Nie jestem teoretykiem lewicy, ale w swoim zasadniczym założeniu podatek spadkowy jest lewicowy. Use the Google, Luke.
"
Podatek spadkowy od fortun, może, ale nie od mieszkanka czy samochodu, a mówimy o normalnych ludziach.
-
2010/07/18 20:23:41
@eli.wurman
""Czyli jak nie płacą małżonkowie, krewni albo zarejestrowani partnerzy to jest OK, ale jak nie płaci cała reszta, to jest nielewicowo?"
Och, jak na to wpadłeś. "

Tak by było, gdyby teraz została wprowadzona ustawa o związkach partnerskich.

"Och, zawsze mi się marzyło zaostrzenie warunków, które pozwalają na zawarcie związku małżeńskiego."

Jakim zaostrzaniu? Wcześniej propaganda, teraz zaostrzanie, jesteś pewien, że odpisujesz na moje posty?
-
2010/07/18 20:25:13
@Piszę tu od jakiegoś czasu, czytam nawet dłużej, ale takiego poziomu buractwa i groupthinku jeszcze nie widziałem.

In the immortal words of Scissors Sisters: fight fire with fire.
-
2010/07/18 20:25:14
@konto
"czemu odpowiedzią na ten problem miałoby być wyróżnienie kolejnej grupy"

Grupa jest jedna - ludzie w legalnym związku partnerskim. Problem jest taki, że nie wszyscy mogą do niej należeć.
-
2010/07/18 20:25:52
@tymczasowe
"Tak by było, gdyby teraz została wprowadzona ustawa o związkach partnerskich."

Piłeś - nie komentuj.

"Jakim zaostrzaniu?"

No ja generalnie uważam, że skoro małżeństwo ma być podstawą III RP i związkiem uświęconym przez Boga - to nie można go tak udzielać na prawo i lewo każdej heteroseksualnej parze, która ma na to ochotę.

"Wcześniej propaganda, teraz zaostrzanie, jesteś pewien, że odpisujesz na moje posty?"

Piłeś - nie komentuj.
-
2010/07/18 20:28:00
@dziaam
"Grupa jest jedna - ludzie w legalnym związku partnerskim. Problem jest taki, że nie wszyscy mogą do niej należeć."

To problemem jest niemożność rejestracji w urzędzie czy to wszystko, co zawsze wymieniają rzecznicy organizacji LGBT w telewizji?
-
2010/07/18 20:28:03
@dziaam
"Grupa jest jedna - ludzie w legalnym związku partnerskim. Problem jest taki, że nie wszyscy mogą do niej należeć."

A kto może?
-
2010/07/18 20:28:59
@eli.wurman
"No ja generalnie uważam, że skoro małżeństwo ma być podstawą III RP i związkiem uświęconym przez Boga - to nie można go tak udzielać na prawo i lewo każdej heteroseksualnej parze, która ma na to ochotę."

"Piłeś - nie komentuj."
-
2010/07/18 20:29:00
@ tymczasowe
"Podatek spadkowy od fortun, może, ale nie od mieszkanka czy samochodu, a mówimy o normalnych ludziach."

I jakbyś to widział? Fiskus patrzy w akt zgonu i mówi - Kowalski to pewnie nie miał fortuny więc dajemy mu spokój, ale ten Schmidt, ten to ma podejrzane nazwisko, na pewno jest jakaś fortuna do opodatkowania?
-
2010/07/18 20:30:09
@tymczasowekontonagazecie
"wyróżnienie kolejnej grupy, która miałaby jakieś dodatkowe przywileje, zamiast zapewnienie tych podstawowych praw (np. do wskazania pełnomocnika czy spadkobierców bez dodatkowych kosztów) wszystkim?"

Rejestracja związków partnerskich to w tej chwili jedyne możliwe rozszerzenie przynajmniej części praw przysługujących małżeństwom na osoby tej samej płci pozostające w de facto pożyciu małżeńskim. Załatwienie tego w pakiecie jest znacznie wygodniejsze niż majstrowanie przy szeregu ustaw oddzielnie, zresztą nie wiem, czy ten drugi sposób w ogóle byłby skuteczny. Patrz np.: kwestia odmowy składania zeznań w procesie karnym. Jak sobie to wyobrażasz - tu wpisuję wszystkie osoby, które mogą nie składać zeznań w mojej sprawie? (jak to nie jest furtka z napisem "do nadużyć tędy", to nie wiem, co to jest)
-
2010/07/18 20:30:39
@bballman
"I jakbyś to widział? Fiskus patrzy w akt zgonu i mówi - Kowalski to pewnie nie miał fortuny więc dajemy mu spokój, ale ten Schmidt, ten to ma podejrzane nazwisko, na pewno jest jakaś fortuna do opodatkowania?"

Tak jak jest teraz, tylko z wyższymi kwotami, do których nie płaci się podatku np.
-
2010/07/18 20:32:05
@tymczasowe
""Piłeś - nie komentuj.""

Ale to nie ja jestem pijany, tylko Ty. To nie ja bredzę jakieś pierdoły bez związku, tylko Ty. To nie ja mam problem z wyczuciem ironii - tylko Ty. Więc bądź uprzejmy przyjść tutaj, jak wytrzeźwiejesz (o ile nie zarobisz bana).
-
2010/07/18 20:32:23
@konto
"problemem jest niemożność rejestracji w urzędzie czy to wszystko, co zawsze wymieniają rzecznicy organizacji LGBT w telewizji? "

Niemożność rejestracji związku w urzędzie stwarza problemy, których przykłady wymieniają przedstawiciele różnych organizacji w różnych mediach.
-
2010/07/18 20:41:25
@ tymczasowekontonagazecie

"tam wszyscy są traktowani niemal tak samo źle"

A urzędnicy? Też są chamscy i leniwi?
-
2010/07/18 20:42:48
@marekkrukowski

I kradną! I kumoterstwo!
-
2010/07/18 20:55:07
@ homofobia

Moim zdaniem w Polsce nie ma homofobii. Formę homofobii przyjmuje po prostu właściwa części naszego ludu wszechogarniająca nienawiść. Tę nienawiść wywołuje każda forma odmienności - religijna, narodowa, rasowa, obyczajowa, stroju czy seksualizmu. Ale wbrew pozorom to nie odmienność jako taka jest przyczyną. Odmienność po prostu jest postrzegana, a postrzeganie skutkuje procesem myślowym -a toi własnie zachodzenie procesu myślowego jest u tej części naszego ludu nieodwołalnie związane z odczuwaniem nienawiści wobec bodźca ów proces wywołującego. I odmienność wcale nie jest potrzebna, bo przy pewnym zmniejszeniu masy stada jednostki zaczynają być postrzegane jako takie, a nie poprzez swoja odmienność. To dlatego najbardziej pppowi ppowcy, gdy już wykluczą wszystkich obcych i zostaną we własnym gronie natychmiast dzielą się na mniejsze frakcje, nienawidzące się z jeszcze większą intensywnością.
-
2010/07/18 20:58:01
@marekkrukowski
"Moim zdaniem w Polsce nie ma homofobii."

Ach, nie, proszę. Nie znów.
-
2010/07/18 21:07:57
@eli
"Ach, nie, proszę."

Ale czy chcesz przez to powiedzieć, że w Polsce występuje bardziej homofobia niż rasizm?
-
2010/07/18 21:10:50
@bartoszcze
"Ale czy chcesz przez to powiedzieć, że w Polsce występuje bardziej homofobia niż rasizm?"

A chcę?
-
2010/07/18 21:11:10
@ eli.wurman

Ale przeczytałeś chociaż następne zdanie, czy odpowiedziałeś od razu, gdy zaczęło Cię uwierać? Bo prawdę mówiąc nieco mnie zaskoczyłeś tą odpowiedzią.
-
2010/07/18 21:12:58
@eli
"A chcę?"

Make your choice. Marekkrukowski jak widać odebrał Twój tekst podobnie. Just asking.
-
2010/07/18 21:16:28
fundacjamamyitaty.salon24.pl/
Właśnie zadebiutował(o)
-
2010/07/18 21:18:32
@tymczasowekontonagazecie
Co do spadków to podatek jest tylko jednym z elementów problemu. Poczytaj o dziedziczeniu ustawowym i zachowku. Jak krystyna pisała wielu rzeczy nie da się prosto zmienić inaczej niż przez rejestrację związku.
-
2010/07/18 21:21:13
@eliwurman i marekkrukowski

Eli, ja wiem, że to fajnie być tą najbardziej znienawidzoną frakcją, człowiek się czuje taki wyjątkowy, ale rzucę taką anegdotę z Parady (miałem napisać notkę ale mi się nie chce): jedynym bluzgaczem jakiego widziałem był dziadek przypierdalający (z wyzywaniem od pojebów włącznie) się do małżeństwa które na zakończeniu pozwoliło dziecku bawić się na mokrym przy tej fontannie, bo sobie nerki przeziębi i trzeba będzie w nocy pogotowie wzywać. Nobliwa żoliborska inteligencja stojąca obok komentowała tak że mamy nie demokrację tylko anarchokracja i wszystko wszystkim wolno i do czego to podobne. Służę nagraniami video bo pojechałem postbrinem na wypadek eskalacji.
-
2010/07/18 21:29:19
Zaraz, bo robi się absurdalnie.

Przecież - mimo użytych słów - nie negowałem istnienia homofobii w Polsce. I wydawało mi się, że to wynika z tego co napisałem.

To może inaczej. Taki przykładowy międzynarodowy homofob nie będzie lubił homoseksualistów, ale będzie lubił kogoś innego. I jest szansa, że jakimis zabiegami da się go z homofobii wyleczyć.

Ale u nas trzonem tej homofobii jest wszechogarniająca (miałem na myśli dokładnie to co napisałem "wszechogarniająca") nienawiść, która jest jedyna dostępną forma zachodzenia procesów myślowych.
-
2010/07/19 00:05:55
Offtop: Powrót lubelskich speców od Screamo Crust (po polsku Pal krzyż) (znowu z brawurowym tłem audio i wideo)
-
wo
2010/07/19 00:11:55
@tymczasowekonto
"Zawsze się wskazuje prawo do odwiedzin w szpitalach czy trudności spadkowe, ale nigdy mnie to nie przekonywało"

Boś buc. Nie zamierzam Cię do tego dodatkowo "przekonywać", po prostu mogę definitywnie pożegnać. Zawsze mnie wkurzała Twoja ksywka, bo najprawdopodobniej jesteś kolesiem wyskakującym spod poprzedniego bana - ale dotąd byłeś grzeczny, więc czekałem na pretekst. Czyżby już?

"Nie rozumiem czemu organizacje lewicowe naciskają tak na związki partnerskie zamiast na zniesienie podatku spadkowego"

Jak ktoś jest za zniesieniem podatku spadkowego, to taka z niego lewica jak z rajzentaszy kozia dupa.

@marekkrukowski
"Moim zdaniem w Polsce nie ma homofobii. Formę homofobii przyjmuje po prostu właściwa części naszego ludu wszechogarniająca nienawiść. "

To mi przypomina rozumowanie typu "to nie był antysemityzm, po prostu pobili go, bo mial pejsy". Oczywiście, masz rację, że właściwa części naszego ludu wszechogarniająca nienawiść do generalnie wszystkiego manifestuje się czasem obsesją na punkcie Żydów, czasem na punkcie pedałów, czasem na punkcie prawa do spuszczenia dziecku łomotu a czasem na punkcie zachowań autodestrukcyjnych. Jednak wyróżnianie różnych konkretnych przejawów owej nienawiści jest moim zdaniem cenne poznawczo tak samo jak - powiedzmy - klasyfikowanie rodzajów chmurek na niebie. Choć to wszystko kondensująca się para wodna.

@weirdnik
"jedynym bluzgaczem jakiego widziałem"

Inni widzieli innych. Jednostkowa obserwacja to naprawdę słaby argument.
-
2010/07/19 09:58:24
@związki partnerskie

Należy jeszcze pamiętać o tym, że taki sformalizowany związek partnerski jest cholernie silnym dowodem miłości i zaufania do partnera. I to takim dowodem, który niektórzy ludzie potrzebują i który w niektórych przypadkach ( np. moim) wnosi związek na wyższy poziom, sprawia, że jest lepiej po niż było przed. Pewnie wiele osób homoseksualnych chciałoby złożyć taki dowód miłości swojemu partnerowi. To, że im się uniemożliwia powiedzenie "I do" przed odpowiednim urzędnikiem, jest złe.

Co do różnych odwiedzin w szpitalu i innych przywilejów związanych z małżeństwem, to najłatwiej jest załatwić te wszystkie rzeczy w pakiecie, za pomocą jednego podpisu, a nie latać od NFZ (jakieś oświadczenie woli) do notariusza (testament), a potem jeszcze do sądu (oświadczenie, że nie będzie się składać zeznań w procesie karnym przeciwko...) and so on.

@przeciwnicy parady
Było ich żałośnie mało, ale byli. Nawet petardami w tłum rzucali i wysłali policjanta do szpitala. Wracając z parady naszła mnie refleksja, że są to bardzo, bardzo smutni ludzie. Przed nimi przechodzi kilka tysięcy wesołych, roztańczonych ludzi, a oni stoją bez ruchu, z zaciętymi minami i transparentami "Homo stop". Smutne.
-
2010/07/19 11:02:40
@eli.wurman
"No ja generalnie uważam, że skoro małżeństwo ma być podstawą III RP i związkiem uświęconym przez Boga - to nie można go tak udzielać na prawo i lewo każdej heteroseksualnej parze, która ma na to ochotę."

Cejrowski twierdzi, że w Polsce jest zaledwie 6-7% katolików, bo reszta się w czymś tam nie zgadza z KK. Pewnie by Cię wyjątkowo poparł. ;)

@ze strony fundacjamamyitaty.salon24.pl
"Odpowiedzią organizatorów EUROPRIDE na nasz apel były wypowiedzi w mediach, że źle zinterpretowaliśmy przesłanie parady, że to impreza kulturalna, że liczy się w niej przede wszystkim sztuka, kultura i dobra zabawa i że nie ma żadnego przesłania politycznego a coś takiego jak "postulaty środowisk homoseksualnych" nie istnieje, bo też nie istnieje żadne środowisko homoseksualne."

No właśnie, widzę ostatnio w konserwatywnych mediach twierdzenia, jakoby wszyscy głosili, że ta parada nie ma żadnych postulatów, a potem się zmieniło. Skąd się to wzięło? Ktokolwiek wcześniej mówił, że nie ma żadnych postulatów?

@marekkrukowski
"Ale u nas trzonem tej homofobii jest wszechogarniająca (miałem na myśli dokładnie to co napisałem "wszechogarniająca") nienawiść, która jest jedyna dostępną forma zachodzenia procesów myślowych. "

Mam wrażenie, że sobie stworzyłeś model statystycznego członka ONR-u i projektujesz go na społeczeństwo. Tymczasem większość ludzi sprzeciwiających się postulatom LGBT, jakich znam nie zieją żadną nienawiścią, nie poszliby na paradę się napieprzać, a tylko mają swoją wizję rodziny wyniesioną z kościoła i na inną się nie godzą. Jednocześnie wielu z tych ludzi twierdzi, że czyjś ateizm/homoseksualizm/inne nie powinny być powodem dyskryminacji przy przyjmowaniu do pracy etc. Nie mam niestety żadnych statystyk, ale ta grupa wydaje się dość duża, ludzie ONR-like to przecież jakiś plankton.

Trochę to śmiesznie zabrzmi, ale to chyba nawet lepiej, że ONR lepiej widać. Jak ludzie zaczną kojarzyć homofobię z ONR-em, to się z niej szybko wyleczą. Łysi chłopcy pewnie nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo ich zadymy pomagają tęczowym ludziom.

@tymczasowe
Jeśli ktoś twierdzi, że związki partnerskie są niepotrzebne, bo wszystko można załatwić jakimiś papierami, to powinien też wzorem Rona Paula postulować zniesienie świeckiej instytucji małżeństwa w ogóle. Skoro nie ma urzędowego problemu, to po co kolejna instytucja? Katolicy mają swoje małżeństwo również spoza administracyjnych powodów, więc niech sobie mają. To jak, jesteś za zniesieniem świeckiego małżeństwa?
-
wo
2010/07/19 11:09:50
@mgol
"nie zieją żadną nienawiścią (...) a tylko mają swoją wizję rodziny wyniesioną z kościoła i na inną się nie godzą"

Czy już widzisz sprzeczność w tym co napisałeś, czy trzeba nad Tobą popracować metodą sokratejską? :-)

"Łysi chłopcy pewnie nie zdają sobie sprawy z tego, jak bardzo ich zadymy pomagają tęczowym ludziom"

W obronie dobrego imienia łysych chciałbym zauważyć, że Młodzież Weszpolska wcale nie wysyła osób ogolonych na zero na te demonstracje. Nie mogłem być na Europride z Ważnych Przyczyn Rodzinnych, ale jak byłem pod Sejmem na spontanicznej manifestacji w tzw. sprawie Agaty, to Weszpolacy byli takimi typowymi chłopaczkami, jakich w nomenklaturze klubowych selekcjonerów nazywa się "studentami" (czyli: koleś, który nie zauważył, że jest dorosły i dalej ma z grubsza tę samą fryzurę co na pierwszą komunię).
-
2010/07/19 11:11:30
Sorry for double post, ale urwało mi od czegoś, gdy to przeczytałem:
fundacjamamyitaty.salon24.pl/209374,europride-dumna-lekcja-pokory#comment_2961349
"Sytuacja prawna dziecka wychowywanego przez parę homoseksualną jest dokładnie taka sam jak dziecka wychowywanego przez matkę żyjącą z mężczyzną, który nie jest jego ojcem. Dla systemu prawnego oba przypadki to rodzic samotnie wychowujący dziecko. Co więcej w tym systemie taki rodzic i dziecko ma niejednokrotnie bardziej uprzywilejowaną pozycję niż "tradycyjny model rodziny" (możliwość wspólnego rozliczenia podatkowego z dzieckiem, uprawnienia do zasiłku, pomocy socjalnej, pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola itp.). To jest też cześć odpowiedzi na pytanie dlaczego rośnie odsetek dzieci wychowywanych w rodzinach niepełnych."

Że ludzie się rozwodzą, bo dzięki temu ich dziecko będzie miało pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola? O_o To jest tak abstrakcyjne, że nie ogarniam.
-
2010/07/19 11:21:21
@wo
""nie zieją żadną nienawiścią (...) a tylko mają swoją wizję rodziny wyniesioną z kościoła i na inną się nie godzą"

Czy już widzisz sprzeczność w tym co napisałeś, czy trzeba nad Tobą popracować metodą sokratejską? :-)"

Zależy jak rozumiemy nienawiść. Ludzie, o których mówię prezentują swe poglądy "na spokojnie", nie będą wzorem Górskiego rozpowiadać o końcu cywilizacji białego człowieka, a tylko się trochę obawiają, czy dziecku nie zaszkodzi wychowywanie w homoseksualnej rodzinie. Ci sami ludzie, jeśli są przeciw związkom partnerskim, to dlatego, że się boją postulatów adopcyjnych, a nie dlatego, żeby im przeszkadzało odwiedzanie się w szpitalach. Poza tym nigdy nie zagłosowaliby na PiS.

Zresztą poglądy nt. związków partnerskich się łagodzą; nadal większość jest przeciw prawu do adopcji, ale przeciw zw. p. już niekoniecznie. Co widać było m.in. po kampanii Komorowskiego, w której stwierdził on, że sprawę związków partnerskich "należy uregulować". I oczywiście nie spodziewałbym się zmian lada dzień, ale widać powolne przesuwanie akcentów.

Co do ludzi, o których mówiłem - oczywiście ja się z nimi fundamentalnie nie zgadzam i oczywiście możesz to sobie nazywać nienawiścią, ale ja bym to raczej nazwał zagubieniem. Jestem łagodniejszy w ocenie choćby dlatego, że znam zapewne o wiele więcej takich ludzi, niż Ty, wychowywałem się wśród nich i to ich poglądy były normą, a to ja byłem outsiderem.
-
2010/07/19 11:26:22
@m_gol

"Że ludzie się rozwodzą, bo dzięki temu ich dziecko będzie miało pierwszeństwo w przyjęciu do przedszkola? O_o To jest tak abstrakcyjne, że nie ogarniam."

W 2005 r. ludzie się masowo rozwodzili żeby dostać 170 zł dodatku socjalnego na dziecko. To ja sobie spokojnie wyobrażam, że w celu załatwienia przedszkola się rozwodzą.
-
2010/07/19 11:32:00
@frontbrzozowa
"W 2005 r. ludzie się masowo rozwodzili żeby dostać 170 zł dodatku socjalnego na dziecko. To ja sobie spokojnie wyobrażam, że w celu załatwienia przedszkola się rozwodzą."

Serio? Wow. No ale nawet jeśli, to to chyba wyglądało jak "let's cheat the system" - jeśli para się rozwiodła tylko po to, by dostać pewne korzyści, to przecież nadal będą ze sobą, tylko bez papierka z urzędu. A tam była explicite mowa o kobiecie żyjącej z mężczyzną, który nie jest ojcem dziecka, tak jakby był tu jakikolwiek związek przyczynowo-skutkowy.
-
2010/07/19 11:42:37
@m_gol

Fakt, nie zauważyłem. Ale to zdanie jest częściowo prawdziwe - system prawny i instytucje, przede wszystkim wsparcia socjalnego dostosowano do realiów i zmieniono tak, by niezamężna kobieta w ciąży nie stała przed wyborem: skrajna nędza albo ślub z ojcem dziecka, nieważne jak przypadkowy by on nie był. Przy czym trzeba być psycholem na miarę s24 by dopatrywać się tu istnienia mechanizmów typu "zajdę w ciąże z A, zamieszkam z B, bo tak się opłaca".
-
2010/07/19 11:49:34
@frontbrzozowa

co to znaczy MASOWO?

@wo

Zgoda że jedna anegdota to nie dowód, po prostu różnimy się podejściem, ty sobie katalogujesz chmurki a ja bym wolał posiedzieć przy Crayu i COAMPS-ie ii dowiedzieć się skąd się biorą.

Ja wogle trochę mam wrażenie, że zwalczanie samej nietolerancji tego czy tamtego, samej homofobii to jak utworzyć specjalny oddział policji do zwalczania tajemniczej epidemii morderstw i postrzałów w Warszawie, w sierpniu 1944.
-
2010/07/19 11:51:19
@frontbrzozowa
"Ale to zdanie jest częściowo prawdziwe - system prawny i instytucje, przede wszystkim wsparcia socjalnego dostosowano do realiów i zmieniono tak, by niezamężna kobieta w ciąży nie stała przed wyborem: skrajna nędza albo ślub z ojcem dziecka, nieważne jak przypadkowy by on nie był."

Fakt, zrozumiałem to jako "rozejdę się z mężem/żoną, bo będę miała/miał korzyści", a nie jako "nie ożenię się z ojcem/matką, bo będę miała/miał korzyści". Nie zmienia to mojego podejścia do sprawy, oczywiście się z Tobą zgadzam.

@wo
Jeszcze kontynuując - ludzie, o których mówię, bardzo często traktują Wyborczą jako jedną z podstawowych gazet do czytania. Jeśli ktoś zieje nienawiścią do homoseksualistów, to raczej nie kupuje gazet, w których może się natknąć na felietony ludzi popierających ich postulaty, czyż nie?
-
2010/07/19 11:52:37
@weirdnik

Na tyle, że w biedniejszych miastach lub dzielnicach miast w latach 2005 - 2006 nagle liczba rozwodów zaczęła przekraczać liczbę zawartych ślubów, co nie zdarzało się ani wcześniej ani później (gdy przepisy "premiujące" rozwód zostały znowelizowane).
-
2010/07/19 11:53:15
@weirdnik
"Ja wogle trochę mam wrażenie, że zwalczanie samej nietolerancji tego czy tamtego, samej homofobii to jak utworzyć specjalny oddział policji do zwalczania tajemniczej epidemii morderstw i postrzałów w Warszawie, w sierpniu 1944."

No ale zwalczanie homofobii nie polega przecież na tym, by pałować homofobów, ale na tym, by pokazywać ludziom, że homoseksualiści to normalni ludzie, a takie odczarowanie stereotypów resztę robi samo.
-
2010/07/19 11:59:09
@wo
"W obronie dobrego imienia łysych chciałbym zauważyć, że Młodzież Weszpolska wcale nie wysyła osób ogolonych na zero na te demonstracje."

Mili, młodzi chłopcy.

Auch: chciałbym wiedzieć, czy mejnstrimowe media przemilczały fakt, że Google miało swoją platformę i rozdawali np. takie naklejki?
-
2010/07/19 12:02:07
@eli
"chciałbym wiedzieć, czy mejnstrimowe media przemilczały fakt, że Google miało swoją platformę i rozdawali np. takie naklejki?"

Normalnie zaczynam żałować, że mnie tam nie było. :)
-
2010/07/19 12:02:18
@wo
"Choć to wszystko kondensująca się para wodna."

I tak i nie, bo o tym, który z rodzajów nienawiści jest dominujący, decyduje często stopień obecności w mediach, a nie jakieś rzeczywiste nasilenie powiązanego "problemu" społecznego. Najzabawniejsze jest to, że cały te medialno-blogosferyczny ostrzał to w skali społeczeństwa taka leśna ustawka ultrasów dwóch drużyn, a przeciętny Pan Roman z Mycisk ma do homoseksualistów taki stosunek jak Pawlak do czarnoskórego księdza z "Kochaj albo rzuć".
-
wo
2010/07/19 12:21:09
@weirdnik
"Zgoda że jedna anegdota to nie dowód, po prostu różnimy się podejściem, ty sobie katalogujesz chmurki a ja bym wolał posiedzieć przy Crayu i COAMPS-ie ii dowiedzieć się skąd się biorą"

Skąd się bierze homofobia, to akurat wiadomo: wo.blox.pl/2006/08/Skad-sie-bierze-homofobia.html

@mgol
"nie będą wzorem Górskiego rozpowiadać o końcu cywilizacji białego człowieka, a tylko się trochę obawiają,"

Przecież "fobia" to z greckiego jednocześnie strach i odraza. Opowiadanie bzdur to zawód posła Górskiego, więc nic dziwnego, że on opowiada - a Twoi znajomi nie. Ale skoro się "trochę obawiają", to w sumie myślą podobnie. Antysemityzm też bierze się z tego, że ludzie się "trochę obawiają" żydowskiego spisku.

"Jestem łagodniejszy w ocenie choćby dlatego, że znam zapewne o wiele więcej takich ludzi, niż Ty, wychowywałem się wśród nich i to ich poglądy były normą, a to ja byłem outsiderem."

No ale to chyba normalne, że różne sprawy widzimy inaczej niż nasi rodzice - na tym w końcu polega ten cały postęp.

"No ale zwalczanie homofobii nie polega przecież na tym, by pałować homofobów, ale na tym, by pokazywać ludziom, że homoseksualiści to normalni ludzie, a takie odczarowanie stereotypów resztę robi samo."

A to nie jest tak, że dla tych ludzi wszyscy mieszkający w wielkim mieście są nienormalni już choćby dlatego, że używają kremu przeciwzmarszczkowego? I wolą jakieś surowe ryby na kawałku ryżu od karkówki z gryla? A sery, to pani kochana, podobno specjalnie kupują takie, co to już spleśniały.

@eli
"Mili, młodzi chłopcy. "

No ci, którzy kontrpikietowali pikietę feministek, wyglądali tak chucherkowato, że naprawdę to wyglądało tak, jakby ich policja chroniła przed feminazistkami. Jechałem pełen obaw (moja pierwsza manifestacja od lat), samochód zaparkowałem w dyskretnej odległości, żeby w razie czego nie stracić szyby czy lusterka, a okazało się, że Młodzież Weszpolska wobec naszej pikiety była jak Psychiatryk24: niegroźne zbiorowisko kretynów do bezkarnego wyśmiania.

@mike.mob
"Kochaj albo rzuć".

Nigdy tego nie lubiłem. Gagu z księdzem z dumą nie mogę sobie przypomnieć, pewnie żenujący jak reszta.
-
2010/07/19 12:50:27
@wo
"No ale to chyba normalne, że różne sprawy widzimy inaczej niż nasi rodzice - na tym w końcu polega ten cały postęp. "

No ale to też nie jest tak, że przez jedno pokolenie się wszystko zmienia. Sporo osób "dziedziczy" po rodzicach konserwatywne poglądy; sam pamiętam, że na jakimś licealnym wyjeździe językowym prowadziłem z trzema współlokatorami dysputę nt. homoseksualizmu - czułem się jak ostatni obrońca tolerancji, bo cała reszta miała tradycyjne poglądy na ten temat. Wydawało mi się, że jednak jestem w mniejszości (a towarzystwo tam było z całego kraju). I zupełnie mi nie przeszkadzało to, że wtedy się jeszcze czułem katolikiem.

"A to nie jest tak, że dla tych ludzi wszyscy mieszkający w wielkim mieście są nienormalni już choćby dlatego, że używają kremu przeciwzmarszczkowego? I wolą jakieś surowe ryby na kawałku ryżu od karkówki z gryla? A sery, to pani kochana, podobno specjalnie kupują takie, co to już spleśniały."

E, kremów sami używają. No chyba że mówisz o mężczyznach, bo tutaj to raczej tylko kobiety. A co do serów pleśniowych, to tu prędzej działają argumenty ekonomiczne; zresztą, wobec kremów również. Ostatecznie skoro kobieta *musi* używać kremów, to będzie, bez zastanawiania się, jak to wpłynie na domowy budżet. Skoro facet *nie musi*, to już pieniądze grają rolę. Generalnie brak nadmiaru gotówki sprzyja niezmienianiu przyzwyczajeń.

No ale ja nietutejszy, wychowałem się w mieście o ~70 tys. mieszkańców, do Warszawy dopiero na studia zjechałem.
-
wo
2010/07/19 13:01:08
@mgol
"No ale to też nie jest tak, że przez jedno pokolenie się wszystko zmienia. "

Dlaczego nie? Tuż przed Europride zaliczyłem film (bardzo a propos) "Samotny mężczyzna". Się dzieje w roku 1962. Otóż właśnie w kwestii praw queer, między kolejnymi pokoleniami, umownie symbolizowanymi przez Colina Firtha (i współczesnych jemu), jego studenta oraz dziecko, o którym dziewczynka w banku mówi per "Tom" ("Tom chce być scenografem" - zastanawiam się, czy to nie jest przewrotne dialogowe cameo Toma Forda, twórcy filmu), były skoki kwantowe. Nie jakaś ewolucja i drobne kroczki, tylko z jednego orbitala na drugi.

" A co do serów pleśniowych, to tu prędzej działają argumenty ekonomiczne;"

W ostatecznym rozrachunku wszystkie argumenty są ekonomiczne. W ogóle ta cała tolerancja i permisywność, to fanaberia klasy średniej. Trzeba się z tym pogodzić.
-
2010/07/19 13:02:44
@wo
"pewnie żenujący jak reszta."
Zgoda, ale co ja poradzę, że Pawlak uciekający przed czarnym księdzem i określający go per "dziki" nieźle opisuje podejście tej milczącej większości. Podmień sobie Pawlaka na Wiesław Wojnara z "Wesela", myślę, że wiele by się nie zmieniło w równaniu.
-
2010/07/19 13:05:28
@wo
"jak byłem pod Sejmem na spontanicznej manifestacji w tzw. sprawie Agaty"

Na tę też się wybierałam, ale nie dotarłam, bo sobie źle zapisałam, że to pod kancelarią prezesa Rady Ministrów. Ale słuszna kara za głupotę wygląda tak: przybiega człowiek pod kancelarię w demonstracyjnym nastroju, a tam cisza, spokój i cykanie świerszczy.
-
wo
2010/07/19 13:09:23
@kch
" Ale słuszna kara za głupotę wygląda tak: przybiega człowiek pod kancelarię w demonstracyjnym nastroju, a tam cisza, spokój i cykanie świerszczy."

Nie żebym się czepiał, ale to rzut beretem przecież.
-
2010/07/19 13:16:50
"chciałbym wiedzieć, czy mejnstrimowe media przemilczały fakt, że Google miało swoją platformę i rozdawali np. takie naklejki?"

Rozdawano też batoniki Toblerone z naklejką "Greetings from Gay Switzeralnd".
-
2010/07/19 13:24:06
@wo
"Nie żebym się czepiał, ale to rzut beretem przecież"

Ale ja zamierzałam zajrzeć tylko na krótko, bo trzeba było wracać do jakiejś pracy czy coś. Poza tym, stojąc pod tą kancelarią, nie miałam jak sprawdzić lokalizacji (po krótkim namyśle odrzuciłam zaczepianie ludzi z pytaniem: "Przepraszam, czy na demonstrację w sprawie Agaty to tędy?"), a nie bardzo miałam czas i ochotę jechać pod Sejm, żeby się przekonać, że to też nie tam albo tam, tylko już po herbacie; pod kancelarię zresztą też dotarłam z dwudziestominutowym opóźnieniem, bo się autobus wykrzaczył. Dałam sobie spokój, to wyraźnie nie był mój dzień.
-
2010/07/19 15:39:45
Przepraszam, że ja tak z miotełką i dłutkiem odgruzowuję komcie sprzed 4 dni, ale

"To, oraz nadreprezentacja kobiet wśrod sędziów sądów rodzinnych, powoduje, iż rzadkością jest przyznanie prawa do opieki nad dzieckiem ojcu. Obraz sądów rodzinnych w "Tato" nie odbiega niestety bardzo od rzeczywistości."

To nie jest pełen obraz sprawy. Na pewnym spotkaniu z przedstawicielami org. praw ojców sędzia wizytator SO w Warszawie powiedziała w skrócie coś takiego:
Gdy się bierze bezwzględne liczby, to faktycznie, 80+ czy 90+% spraw o pieczę kończy się przejęciem pieczy przez matkę i ograniczeniem władzy ojca do podstawowych kwestii. ALE. Jeśli weźmie się pod uwagę te sprawy, w których ojciec ZGŁOSIŁ chęć przejęcia pieczy nad dzieckiem, to procentowo wychodzi to raczej 50-50.

Plus ten ojciec, co dostał całość władzy nad dziećmi, a faktycznie chodziło mu tylko o częstsze kontakty - sporej liczbie ojców pasuje sytuacja weekendowego rodzicielstwa. Nie chcą całej władzy rodzicielskiej - wystarczy im zapewnienie regularnych kontaktów. Oczywiście, nad tym też można ubolewać - że także wśród ojców pokutuje ten stereotyp, że "dziecko powinno być z matką". Część sędziów zapewne wyznaje taki pogląd. Ale czy większość? Śmiem wątpić.
-
2010/07/19 17:50:12
To ja sobie pozwolę jeszcze wrócić do jednej rzeczy:

@wo
"No ale to chyba normalne, że różne sprawy widzimy inaczej niż nasi rodzice - na tym w końcu polega ten cały postęp. "

Znaczy się, sugerujesz, że kolejne pokolenie będzie z moim walczyć o większą wolność, a ja będę swoim potencjalnym dzieciom blokował postęp? I don't like this one.
-
2010/07/19 18:06:02
"Auch: chciałbym wiedzieć, czy mejnstrimowe media przemilczały fakt, że Google miało swoją platformę i rozdawali np. takie naklejki?"

mejnstrimowe chyba przemilczały, ale frądziarze biadali nad tym, w charakterystycznym dla siebie stylu debaty - Google to dla nich przeglądarka ;]
-
2010/07/19 18:06:45
@ m_gol:

To nie jest tak, że kolejne generacje są bardziej i bardziej liberalne. W historii, przynajmniej ostatnich 250 lat, widać raczej sinusoidę. Ponadto każde kolejne pokolenie ma zupełnie inne podeście do wolności niż poprzednie i albo to zaakceptujesz i konfliktu nie będzie, albo, co zapewne spotka większość Twojej generacji (jak każdej poprzedniej), uznasz, że to "nie jest żadna wolność", albo "jest to sprzeczne ze wszystkim, co wierzysz" i konflikt będzie. A jeśli uznasz, że znalazłeś idealne odpowiedzi na to, jak powinno być zbudowane społeczeństwo, to przygotuj się na to, że dzieci złamią Ci serce.

Mówiąc prosto: na 90% będziesz blokował postęp, ale ponieważ nie będziesz umiał się do tego przyznać, wybuchnie konflikt.
-
wo
2010/07/19 18:18:57
@mgol
"Znaczy się, sugerujesz, że kolejne pokolenie będzie z moim walczyć o większą wolność, a ja będę swoim potencjalnym dzieciom blokował postęp?"

Nie zamierzam nic prognozować, wystarczy mi to, że przykłady z niedawnej przeszłości wystarczają do pożegnania Twojej tezy "No ale to też nie jest tak, że przez jedno pokolenie się wszystko zmienia" odgłosem spuszczanej wody.

" I don't like this one."

Nikt nie lubi przyszłości. Przyszłość chce nas pozabijać.
-
2010/07/19 19:15:27
@google i przeglądarka
Mnie zabiło to zdanie:

"Bing to wyszukiwarka. Wyszukiwarką Googla jest Chrome."

I dalej:

"Ta zmiana nic nie da. Microsoft/Gates sponsoruje aborcję, rozdawnictwo prezerwatyw i szeroko pojęto depopulację."