Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Podarujmy sobie ten weekend!
Żeby zdążyć przed ciszą wyborczą, jeszcze mój krótki manifest. Przed wyborami zwykle publikowałem swoje „latarniki” i „kompasy” - tym razem tego nie zrobię, bo to wyjątkowo nie ma sensu.
Na wiele pytań - i to właśnie tych, wokół których skupiła się debata - nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Czy szpitale powinny być sprywatyzowane? A jakie to ma znaczenie?
Chcę, żeby wszystkim obywatelom, bez względu na zamożność, przysługiwał pewien podstawowy koszyk usług medycznych. Spierać się mogę o zawartość tego koszyka, ale czy świadczenia realizowane są przez państwo w szpitalach państwowych czy przez jakiś tam fundusz (nie upieram się, że akurat o nazwie NFZ) na podstawie przetargów, to kwestia czystego pragmatyzmu.
Czy wycofać się z Afganistanu? No pewnie, że jestem za. Ale skoro to jest operacja NATO, to nie w Warszawie zapadnie decyzja. Po to chcieliśmy być w tym sojuszu, zeby ewentualna decyzja „czy umierać za Gdańsk?” też nie zapadała w Paryżu.
Do końca miałem rozterki, czy Napieralski, który lubi surfować (bo to jednak coś w rodzaju lewicy), czy Komorowski, który przed wyborami co otworzył usta, to mi się odechciewało głosować.
Ma decision est prise. Jednak Komorowski. Z dwóch zasadniczych przyczyn: po pierwsze, wyobraźmy sobie, że w pierwszej turze weźmie 48%. Nie chcę się znaleźć wśród tych 2%, za sprawą których moi znajomi będą musieli wracać wcześniej z Openera na drugą turę.
Tłum ludzi w tym kraju odetchnie z wielką ulgą, jeśli się okaże wieczorem, że druga tura nie będzie potrzebna. Nawet kaczystom przyda się miły lipcowy weekend. Nie ma powodów, żebyśmy jako naród mieli sobie ten weekend odbierać tylko dla iluzji pluralizmu (dychotomia PiS/PO mi też się nie podoba, ale SLD w obecnym kształcie i tak jest bez znaczenia).
Po drugie: Grzegorz Napieralski odpowiada za medialną koalicję z PiS. To więcej niż zbrodnia, to błąd. Mniejsza, że nie mogę mu wybaczyć niesympatycznego koalicjanta - ale gołym okiem widać, że Napieralski wyszedł na tym sojuszu jak Zabłocki na mydle. Oddał PiSowi wszechwładzę w mediach publicznych, a dla swojej partii nie dostał w zamian nic.
Kto mógł przewidzieć? Hm - każdy? Przynajmniej każdy, kto pamiętał, jak na koalicji z PiS wyszły przystawki IV RP? Już inteligencja na poziomie kota Alika chyba by wystarczyła do wyciągnięcia wniosków?
Strach pomyśleć, że prezydentem kraju byłby człowiek z takim talentem do negocjowania umów. Medialna koalicja PiS-SLD na płaszczyźnie międzynarodowej byłaby czymś takim, jak sprzedanie całego narodu w niewolę Burkinie Faso w zamian za perkal z autografem Poszpieszalskiego i paciorki jednego różańca.
Widząc, z jakim powodzeniem Napieralski kieruje swoją partią - wolałbym go trzymać jak najdalej od jakichkolwiek funkcji państwowych. A więc: chociaż mi też się nie podobają żarty o Dunkach czy słynna dwururka, jednak Komorowski.
czwartek, 17 czerwca 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/06/17 19:21:18
Ja chyba jednak na Napieralskiego. Prezydentem i tak nie zostanie, więc nie ma niebezpieczeństwa, ale im więcej procentów dostanie, tym mocniejszy będzie sygnał że nie wszystkim odpowiada wybór między prawicą ultra a prawicą.
-
2010/06/17 19:21:35
Coś w ten deseń, niestety (cholera, wybór prawica-prawica!). tylko bym sobie zyczyl jednej deklaracji: że przyszły prezydent rozmontuje system finansowania partii z budżetu. Bo inaczej tak będzie dłużej.
-
2010/06/17 19:45:39
miskidomleka:
Napieralski to taki aparatczyk za późno urodzony. Byłby wspaniałym następcą Gomułki ewentualnie idealną alternatywą dla Rakowskiego.

Przy całym szacunku dla niechęci do "wyboru pomiędzy pierdołą a paranoikiem" (copyright GalopującyM) uważam, że głos na Napieralskiego jest głosem źle ulokowanym. Im gorszy wynik zrobi Napieralski, tym większa szansa na to, że nastąpią jakieś bardziej autentyczne zmiany na lewicy.
-
2010/06/17 20:00:16
Second that.
Przy czym w moim przypadku to był dylemat Olechowski/Komorowski.
mimo tego, że w moim odczuciu myślistwo w obecnym kształcie należy zdelegalizować, to jednak fajnie by było, gdyby Kaczyński już w pierwszej turze został pozbawiony szans na reelekcję (bo bądźmy szczerzy, to on de facto sprawował władzę prezydencką przez ostatnie 5 lat).

Co do Dunek - kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Chociaż tak - zawodowi politycy powinni bardziej uważać na słowa.

A cała kampania i tak była o kant dupy pobić. w zasadzie nic ciekawego się nie dowiedziałem, poza tym, że bardzo pozytywne wrażenie zrobił na mnie Jurek, nawet jeśli z jego poglądami się zupełnie nie zgadzam.
-
2010/06/17 20:06:26
@wo

To są dokładnie powody, dla których w 2005 roku głosowałem na Tuska. Nota bene przy podobnych sondażach. Po tamtym doświadczeniu chyba nie dam się przekonać do pójścia na ten ekonomiczno-weekendowy kompromis jeszcze raz.
-
2010/06/17 20:10:34
Ja swój głos już oddałem. Do urny nie pójdę w ramach naiwnego może, ale szczerego protestu w kwestii zmuszania mnie, a zmuszany być nie lubię: rtv.blox.pl/2010/06/Nie-glosuje-bo-sie-nie-zgadzam.html
-
wo
2010/06/17 20:11:31
@wyrons
"To są dokładnie powody, dla których w 2005 roku głosowałem na Tuska. Nota bene przy podobnych sondażach. Po tamtym doświadczeniu chyba nie dam się przekonać do pójścia na ten ekonomiczno-weekendowy kompromis jeszcze raz."

Ja wtedy bojkotowałem. A sondaże były wtedy podobne do Twojej starej, a nie do obecnych.

@gwozdziu
"Co do Dunek - kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień. Chociaż tak - zawodowi politycy powinni bardziej uważać na słowa. "

No więc ja nigdy nie zamierzam na nic kandydować, dlatego mogę sobie pozwolić na pisanie co myślę o linuksiarzach albo Polsce B. Ale polityk wypowiada się w naszym imieniu. Wyobrażacie sobie aferę, jaka by u nas gruchnęła, gdyby duński przywódca oświadczył, że Polki są brzydkie? #psychiatryk24 byłby pełny lolkontentu o tym, jak jednostka Grom zajmuje Tivoli a krążownik "Roman Dmowski" bombarduje Stroget.
-
2010/06/17 20:35:41
To ja może odpowiem rysunkiem (słaby, ale tak na kolanie, bo już muszę iść do domciu).
-
2010/06/17 20:39:59
Czytam właśnie "Powojnie" Judt'a i dochodzę do wniosku, że rządy pierdołowatej ale pragmatycznej chadecji wcale nie są takie złe. Wszyscy byśmy chcieli mieć porządną socjaldemokrację ale co zrobić? "Odmawiam wyboru!" to jakieś niedojrzałe emo.
-
2010/06/17 20:41:18
@inz.mruwnica

To ja może odpowiem rysunkiem

Indeed. To będzie mój ostatni głos w jakikolwiek sposób wspierający PO.
-
2010/06/17 20:47:33
jawojtko:

Mało sensu w tym "odmawiam wyboru" (a w zasadzie: "na dowód swego bohaterstwa, wspaniałości i odwagi odmawiam wyboru"). Czym się różni taki brak głosu od braku głosu wynikającego z mamwdupizmu, trzydniowego ciągu alkoholowego z apogeum w niedzielę, przepływania kajakiem Amazonki, czy wreszcie silnej demencji?
-
2010/06/17 20:47:40
@meisels

Czytam właśnie "Powojnie" Judt'a i dochodzę do wniosku, że rządy pierdołowatej ale pragmatycznej chadecji wcale nie są takie złe.

Pierdołowata owszem, czy pragmatyczna #samaniewiem
-
2010/06/17 20:50:26
@wo
"Ja wtedy bojkotowałem."

Ja bojkotować nie zamierzam, choć kusi - nawet żaden Borowski tym razem nie startuje. Ale tamte wybory wyleczyły mnie z głosowania na jakieś mniejsze zło w I turze.

"A sondaże były wtedy podobne do Twojej starej, a nie do obecnych."

Kwestia gustu, ja w obu przypadkach widzę niewielką przewagę kandydata PO i tendencję wzrostową u Kaczyńskiego.
-
wo
2010/06/17 21:11:49
@wyrons
"Kwestia gustu, ja w obu przypadkach widzę niewielką przewagę kandydata PO i tendencję wzrostową u Kaczyńskiego."

Cyfry to nie jest kwestia gustu. Teraz przewaga jest kolosalna, wtedy cały czas szli łeb w łeb.
-
2010/06/17 21:20:02
@wo

Już miałem pisać coś w stylu "obyś miał rację", ale ugryzłem się w palce, bo przypomniałem sobie autorytety Komorowskiego wypisane na jego stronie, z ciocią Zitą ramię w ramię z Borem-Komorowskim. Anyway, podobieństwo sondaży to jednak jest kwestia gustu, bo ich interpretacja jest przynajmniej tak samo ważna jak surowe dane. Ale w takim wróżeniu z fusów ekspertem się nie czuję, więc upierać się nie zamierzam.

Offtopicznie, od kiedy pod notkami jest link do Wykopu?
-
2010/06/17 21:26:57
@wo

Kwestia służby zdrowia to nie jest w ogóle temat, w którym prezydent może coś zrobić poza wetem albo złożeniem projektu ustawy.

Moje największe rozczarowanie i pretensja dotyczy właśnie dziennikarzy bo myślałem, że oni biorą kasę żeby w odpowiednim momencie wypowiedzieć zdanie takie jak powyżej, ale gdzie tam...

Zagłosować trzeba na Komorowskiego, żeby potem nie było argumentów, że chcieliśmy dobrze, ale prezydent przeszkadzał.
-
2010/06/17 21:29:14
@babilas
"Czym się różni taki brak głosu od braku głosu wynikającego z mamwdupizmu, trzydniowego ciągu alkoholowego z apogeum w niedzielę, przepływania kajakiem Amazonki, czy wreszcie silnej demencji?"

Ja nie bojkotuję wyborów jako takich, ja chcę zwrócić uwagę na to, że nie chcę być zmuszany do wyboru miejsca w którym śmierdzi mniej. Wolę iść tam gdzie nie śmierdzi. A na pytanie mogę zgodnie ze swoim sumieniem, czy jak to zwał, że śmierdzi i nie wchodzę. I żeby ten głos nie był traktowany jako "nieważny". Wręcz przeciwnie, deklaracja, że mam ich wszystkich w głębokim poważaniu, powinna być tak samo ważna jak to, że Tobie wszystko zwisa, i "niech tam będzie wąsaty czy raper, żeby tylko nie kaczor". To ma być lepszy powód by głosować, niż mój, żeby nie głosować? Chyba żartujesz. Jak Ci nie zależy na własnym zdaniu to je rozmieniaj, ale sensu mi nie odmawiaj, bo to ja kilka tygodni po wyborach (obojętnie kto je wygra) będę mógł powiedzieć: "a nie mówiłem" :-)
-
2010/06/17 21:29:39
a tymczasem na wyborcza.pl,
Sławomir Sierakowski, Krytyka Polityczna: - Skreślę wszystkich kandydatów.
-
2010/06/17 21:35:40
@sierakowski-skreśle wszystkich

Trudno się nie zgodzić z jego diagnozą obecnej sytuacji, ale sam mógłby energiczniej działać żeby to zmienić, zamiast oddawać nieważny głos.
-
2010/06/17 21:43:04
@fidelio77

Trudno się nie zgodzić z jego diagnozą obecnej sytuacji, ale sam mógłby energiczniej działać żeby to zmienić, zamiast oddawać nieważny głos.

No właśnie. Kiedy kapecja zacznie wystawiać własnych kandydatów?
-
2010/06/17 21:45:47
@Sierakowski
Nie rozumiem jak można tak z papierosem do zdjęcia pozować. Serio, w głowie mi się nie mieści.
-
2010/06/17 21:47:22
Jak dla mnie najfajniejszym systemem wyborczym jest australijski (preferencyjny), szczególnie z opcją "żaden z powyższych" traktowaną jako kandydat (jak "bez nagrody" w przypadku nagrody Zajdla czy Hugo). Niestety procedura liczenia głosów jest zapewne zbyt skomplikowana dla przeciętnego wyborcy, który woli mieć ładne procenciki.
-
2010/06/17 21:49:30
"No właśnie. Kiedy kapecja zacznie wystawiać własnych kandydatów?"

Imo teraz to tak elektoralnyi miks partii korwina i partii kobiet. Puścili by kandydata, dostałby góra 2%, i zostaliby spalenie przez falstart. Niech zaczną najpierw robić więcej niż te centra hipsterskiej kultury.
-
2010/06/17 21:52:37
@ausir
no widzisz, a się zżymają niektórzy na mój postulat
-
2010/06/17 21:56:08
@fan-terlika

Imo teraz to tak elektoralnyi miks partii korwina i partii kobiet. Puścili by kandydata, dostałby góra 2%, i zostaliby spalenie przez falstart. Niech zaczną najpierw robić więcej niż te centra hipsterskiej kultury.

No fakt, w prezydenckich byłoby bez sensu. Do parlamentu też. Ale co ich powstrzymuje przed zaangażowaniem w samorządy? Hipsteryzm?
-
2010/06/17 22:20:38
@jawojtko
"no widzisz, a się zżymają niektórzy na mój postulat"

Przecież Ty proponujesz jakieś gimnazjalne emo w postaci "wybierzmy nikogo". Jak sobie wyobrażasz działanie państwa bez nowej władzy?
-
2010/06/17 22:23:23
nitpick:

wzięcie zaświadczenia uprawniającego do głosowania byle gdzie zajęło mi jakieś osiem minut, a na openerze będzie obwód wyborczy.
-
wo
2010/06/17 22:31:02
@fan terlika
"Imo teraz to tak elektoralnyi miks partii korwina i partii kobiet. Puścili by kandydata,"

Którym w dodatku byłby zapewne jak zwykle Cezary Michalski :-)

@jawojtko
"I żeby ten głos nie był traktowany jako "nieważny". "

Ale w tej ordynacji "wstrzymałem się" jest tożsame z "jestem przeciw", tak jak przy większości bezwzględnej.
-
2010/06/17 22:32:27
@tarhim

Liczba i zasięg obwodów wyznaczany jest w rozporządzeniu, na open'erze nie będzie osobnego obwodu. Co więcej władze Gdyni już zapowiedziały, że może być problem, jeżeli wszyscy open'erowicze udaliby się do obwodów położonych najbliżej terenu festiwalu i zachęcają do wybrania się do centrum albo do innych miast.
-
2010/06/17 22:34:51
@"wzięcie zaświadczenia uprawniającego do głosowania byle gdzie zajęło mi jakieś osiem minut, a na openerze będzie obwód wyborczy."

Skoro nie ma z tym problemu, to tym bardziej nie rozumiem świadomego nawoływania do ograniczania się w wyborze Komorowski lub Kaczyński, bo rzekomo oni tylko będą w ewentualnej drugiej turze, a tym samym mogą ludziom łikendy popsuć...
-
2010/06/17 22:47:35
@"Co więcej władze Gdyni już zapowiedziały, że może być problem, jeżeli wszyscy open'erowicze udaliby się do obwodów położonych najbliżej terenu festiwalu i zachęcają do wybrania się do centrum albo do innych miast."

To jest w dużej mierze kwestia rozłożenia w czasie, przecież na głosowanie jest więcej niż 1 godzina. Open'erowicze są w stanie się odpowiednio zorganizować, gdyby zaszła taka potrzeba. Nie ma co zawczasu sztucznych problemów wywoływać.
-
2010/06/17 22:51:32
@wo, z całym szacunkiem, ale to rozumowanie można o kant d... potłuc.
Głos w I turze jest głosem za linią, nie za człowiekiem, czy nawet konkretnymi rozwiązaniami. Rozważanie, czy SLD zrobiło źle czy nawet zbrodniczo w sprawie tv ma marginalne znaczenie w obliczu deklaracji Napieralskiego www.tvn24.pl/-1,1660869,0,1,usunac-religie-ze-szkol--wypowiedziec-konkordat,wiadomosc.html
On nie ma żadnych szans, więc głosowanie na niego to sygnał, że taka Polska odpowiada nie tylko jemu, a głosowanie od razu na Komorowskiego to głosowanie przeciwko takim rozwiązaniom jak w linku. A już argumentowanie głosowania na Komorowskiego troską o znajomych to żenada.
-
2010/06/17 23:01:30
A ja mimo wszystko idę zagłosować na kandydata numer trzy. Dlaczego?
Po pierwsze nie wierzę sondażom. Nie wierzę im głównie dlatego, że wiem jak są robione - a robione są pod tego, kto je zleca. Od początku kampanii media kształtują dychotomię wyboru, jedni straszą kaczką, drudzy kaczkę lansują, udając że jest wybór między .
Po drugie nie podoba mi się wizja państwa lansowana przez PO - dlatego między innymi, że jest to ta sama wizja państwa, którą lansuje PiS. W ważnych dla mnie sprawach, nie widzę żeby PO coś robiło. Gdzie ta koncyliacyjność? Napieralski wszedł w tzw. koalicję z Kaczorami, dopiero po tym gdy został oszukany przez Tuska. Mając wybór między prawicą a prawicą, nieszczególnie jest dla mnie istotne czy wygra kandydat partii prokościelnych aferałów z zapleczem w PZPR czy prokościelnych aferałów z dobrym PR.
-
2010/06/17 23:05:11
@crefff
"nie wierzę sondażom. Nie wierzę im głównie dlatego, że nie mam najmniejszego pojecia jak są robione"

fixed it for you. you're welcome.

-
2010/06/17 23:08:53
@ final
"To jest w dużej mierze kwestia rozłożenia w czasie, przecież na głosowanie jest więcej niż 1 godzina."

No nie, chodzi o karty do głosowania, których ponoć zazwyczaj nawet nie jest tyle co osób co do zasady uprawnionych do głosowania w danym obwodzie. W 2007 był taki problem w paru obwodach, gdzie frekwencja była gdzieś w okolicach 70-80 % i brakowało kart. Więc jeśli do obwodu gdzie zarejestrowanych jest 5.000 ludzi wpadnie grupa 10.000 openerowców to będzie problem.

W ogóle to sztabowi Komorowskiego po nocy powinien się śnić wynik 48-49 % bo z jednej strony niby zdecydowane zwycięstwo, ale z drugiej jednak druga tura gdzie mający zaplanowany weekend mogą nie znaleźć dość mobilizacji do głosowania, przy na tyle dobrym wyniku w I turze.
-
2010/06/17 23:09:14
@WO
"Komorowski to nie jest mój wymarzony kandydat. Czy mi nie przeszkadza jego sarmatyzm, jego dwururka i jego chadeckość? Przeszkadza. Ale zagłosuję na niego po prostu jako na człowieka, który jest w stanie zatrzymać Kaczyńskiego."

"Do końca miałem rozterki, czy Napieralski, który lubi surfować (bo to jednak coś w rodzaju lewicy), czy Komorowski, który przed wyborami co otworzył usta, to mi się odechciewało głosować."

Gafy seksisty do tego stopnia były irytujące, że zastanawiałeś się nad zagłosowaniem na Napieralskiego...

"Tłum ludzi w tym kraju odetchnie z wielką ulgą, jeśli się okaże wieczorem, że druga tura nie będzie potrzebna."

Bardzo mi przykro, ale nie odetchną. Będzie druga tura, w której skreślę obu kandydatów.

"Wyobrażacie sobie aferę, jaka by u nas gruchnęła, gdyby duński przywódca oświadczył, że Polki są brzydkie?"

Komorowski powiedział coś znacznie gorszego. Według niego kobiety mogą wykonywać dany zawód, o ile nie przeszkadza to mężczyznom. Komorowski nie jest w stanie pojąć, że gdyby Dunki dekoncentrowały Duńczyków, to byłby to problem Duńczyków, a nie Dunek.

-
2010/06/17 23:13:31
@azdzisio: polecam M. Szreder "Metody i techniki sondażowych badań opinii" - zrobienie zgodnie z regułami sztuki sondażu w którym wyjdzie co ma wyjść jest dziecinnie proste, wystarczy odpowiednio dobrać próbę losową i ułożyć pytania.
Dlaczego w większości sondaży w mediach nie ma podanych pytań, metodologii, próby?
-
wo
2010/06/17 23:14:52
@lilith
"Komorowski powiedział coś znacznie gorszego. Według niego kobiety mogą wykonywać dany zawód, o ile nie przeszkadza to mężczyznom. Komorowski nie jest w stanie pojąć, że gdyby Dunki dekoncentrowały Duńczyków, to byłby to problem Duńczyków, a nie Dunek."

Za to Napieralski to, że Tadeusz Iwiński obmacuje współpracowniczki uważa za problem wścibskich mediów, a nie z Iwińskim.

@rs
"Głos w I turze jest głosem za linią, nie za człowiekiem, czy nawet konkretnymi rozwiązaniami. "

Ja zagłosuję za brakiem II tury.

"A już argumentowanie głosowania na Komorowskiego troską o znajomych to żenada."

No to milionami, które ta II tura kosztuje. Po co, skoro i tak Komorowski lub Kaczyński?
-
2010/06/17 23:19:25
@"No nie, chodzi o karty do głosowania, których ponoć zazwyczaj nawet nie jest tyle co osób co do zasady uprawnionych do głosowania w danym obwodzie."

Touché. Niemniej widać jaka jest sytuacja. Skoro już władze Gdyni zapowiedziały problem, to chyba te newralgiczne okręgi mogłyby dostać trochę więcej tych kart niż zwykle? Tylko nie mówcie, że wydrukowanie nawet tych 10 tysięcy więcej kart per okręg i ich dostarczenie jest problemem.
-
2010/06/17 23:21:16
@rs_gazeta_forum
"A już argumentowanie głosowania na Komorowskiego troską o znajomych to żenada."

To może tak: druga tura ma kosztować naszych znajomych (i nas przy okazji) 70 mln złotych w podatkach. Ktoś mógłby uznać, że to dość wygórowana cena za możliwość pokazania PO/PiS środkowego palca, zwłaszcza że widoczność może być kiepska.
-
2010/06/17 23:21:36
@crefff
"zrobienie zgodnie z regułami sztuki sondażu w którym wyjdzie co ma wyjść jest dziecinnie proste"

ja juz napisałem że wiem że nie masz pojecia o czym mówisz. nie musisz tego podkreślać w każdej wypowiedzi.

-
2010/06/17 23:23:03
@wo "Ja zagłosuję za brakiem II tury. ... Po co, skoro i tak Komorowski lub Kaczyński?"
To może od razu za partią przewodnią w konstytucji? Wtedy nawet I tura nie będzie potrzebna?
-
wo
2010/06/17 23:28:31
@rs
"To może od razu za partią przewodnią w konstytucji? Wtedy nawet I tura nie będzie potrzebna?"

To może za zakazem durnych hiperbolizacji? Wtedy nawet ban nie będzie potrzebny?
-
2010/06/17 23:30:09
@ rs_gazeta_forum

Rozważanie, czy SLD zrobiło źle czy nawet zbrodniczo w sprawie tv ma marginalne znaczenie w obliczu deklaracji Napieralskiego (usunac-religie-ze-szkol--wypowiedziec-konkordat)
On nie ma żadnych szans, więc głosowanie na niego to sygnał, że taka Polska odpowiada nie tylko jemu


Są jeszcze frajerzy, którzy nabierają się na ten stary numer SLD? Przed wyborami zawsze to głoszą, a potem całują biskupów w pierścień i podpisują co każe.
-
2010/06/17 23:38:25
W pierwszej turze wyborcy o poglądach lewicowych mają szansę pokazać platformie, że straszenie Kaczyńskim to za mało, żeby mieli zagłosować na konserwatystę i seksistę.



-
2010/06/17 23:41:07
@wo

Argument, że bym się źle czuł, gdybym się znalazł w tych dwu procentach, którym się nie chciało nie przemawia do mnie. Jest mało prawdopodobne, że to akurat mój głos przeważy szalę. Dla mnie te wybory to taki męski konkurs piękności, w którym nikt mi się nie podoba, więc why bother. Autentycznie tak samo źle bym się czuł głosując czy na Kaczyńskiego, czy na Komorowskiego. Prawo głosu to przywilej, a nie obowiązek, czarna sotnia nie stoi u bram, tylko dwóch ludzi o takich samych poglądach (przecież rzeczywiste hasło Kaczyńskiego na te wybory to: "Tak jak Platforma, tylko lepiej").

Nie zamierzam sobie psuć weekendu ani tego, ani za dwa tygodnie.
-
2010/06/17 23:51:08
@krystyna.ch
"To może tak: druga tura ma kosztować naszych znajomych (i nas przy okazji) 70 mln złotych w podatkach. Ktoś mógłby uznać, że to dość wygórowana cena za możliwość pokazania PO/PiS środkowego palca, zwłaszcza że widoczność może być kiepska."

I co mam napisać, że demokracja kosztuje? Ale gwoli dokładności, ciebie będzie kosztowała 2 zł mniej więcej, a zasłanianie się resztą Polski to jakieś nadzwyczajne poczucie ważności.

@rpyzel
Są jeszcze frajerzy, którzy nabierają się na ten stary numer SLD? Przed wyborami zawsze to głoszą, a potem całują biskupów w pierścień i podpisują co każe.

Dwie kwestie. Po pierwsze, gdyby nie było tak późno, na pewno sam dopatrzyłbyś się sprzeczności w swoim rozumowaniu - skoro głosowanie na Napieralskiego i tak nie przyniesie mu sukcesu, to nie głosujesz na niego, tylko na te idee.
Po drugie, mniej ważne zresztą w tej argumentacji, akurat chyba Napieralski jest pierwszym politykiem tej rangi, który tak jasno się w tej kwestii określił. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką wypowiedzią prezydenta, kandydata na prezydenta, premiera czy kandydata na premiera z tego środowiska.

@ wo
"To może za zakazem durnych hiperbolizacji? Wtedy nawet ban nie będzie potrzebny?"

Na tym poziomie rzeczywiście żaden ban nie jest potrzebny. Dobranoc.
-
2010/06/17 23:53:24
@wo
Mnie argument Open'era nie przekonuje. 70 baniek też średnio. Niech sobie trochę urzędnicy gminni dorobią, im się nie przelewa. Komorowski to jest wąsaty buc. Oddanie mu fotela w pierwszej turze to będzie jednak obciach.

@babilas
My point exactly.

@jawojtko
Niepójście na wybory jest głupie. Nie pójdzie na nie połowa społeczeństwa. Skąd ktokolwiek będzie wiedział, kto nie poszedł w ramach protestu, że kartka nie przewiduje opcji dla anarchistów? Głos nieważny będzie w tych wyborach oczywistą manifestacją krytyki polityków, a przy tym będzie dowodem, że nie ma się w dupie kraju, w którym się żyje.

@rs
Głosuje się na PREZYDENTA, a nie na "linię". Napieralski jest tak bezdennie głupim koniunkturalistą chorym na władzę, że nie zasługuje nawet na to, żeby być sołtysem, a co dopiero prezydentem. Tylko betonowa struktura SLD powoduje, że takie indywiduum w ogóle doszło tak wysoko. Dlatego rację ma babilas, że trzeba go pogrążyć, żeby jak najszybciej zniknął z polityki.

@gwoździu
Dramatyczna kampania. Nawalają się jakimiś idiotycznymi programami wyborczymi sprzed 5 lat, a jak pojawił się temat Afganistanu to Kaczyński stwierdził, że kampania nie jest dobrym czasem na rozmowę na ten temat. To o czym mają rozmawiać kandydaci do fotela, w którym tylko na sprawy wojskowe ma się jakikolwiek realny wpływ!?

Do tego kampanię Komorowskiemu i Kaczyńskiemu robiły głównie przychylne im media, a nie sztaby. Jak zobaczyłem na 32 stronie Polityki artykuł o tym, jakich to wspaniałych przodków i kamratów ma Komorowski, to się mało nie zrzygałem.
-
2010/06/18 00:21:31
@sondaże

Ale ich metodologia jest mocno wątpliwa, przynajmniej części - OBOP robi ankiety telefoniczne na landline. ffs, kto ma jeszcze landline? nie dziwię się że kaczynski jaroslaw wg nich goni gajowego.

Jak patrzę na kandydatów i kampanię to mi witki opadają bo już nawet korwinisci stają się widoczni. W takim tempie następne wybory to będzie wybór między ultra prawicą a zupełnym puszczeniem się poręczy. I zupełnie nie wiem na kogo rzucić głos, bo już nawet mniejszego zła nie widzę. #samaniewiem
-
2010/06/18 00:22:42
@rs_gazeta_forum
skoro głosowanie na Napieralskiego i tak nie przyniesie mu sukcesu, to nie głosujesz na niego, tylko na te idee.

Ideą Napieralskiego jest utrzymanie pozycji w SLD, jak trzeba to zrobi sojusz z PiSem, jak trzeba to powie, że wypowie konkordat.

Po drugie, mniej ważne zresztą w tej argumentacji, akurat chyba Napieralski jest pierwszym politykiem tej rangi, który tak jasno się w tej kwestii określił. Nigdy wcześniej nie spotkałem się z taką wypowiedzią prezydenta, kandydata na prezydenta, premiera czy kandydata na premiera z tego środowiska.

Poczytaj jak się wije www.radiozet.pl/Programy/Gosc-Radia-ZET/Grzegorz-Napieralski
-
2010/06/18 00:49:55
@ wo
"Ale w tej ordynacji "wstrzymałem się" jest tożsame z "jestem przeciw", tak jak przy większości bezwzględnej."
Właśnie chodzi o to, że tak nie jest. Nawet jeśli większość głosów będzie uznanych za nieważne, wybrani zostaną ci, którzy głosów otrzymali najwięcej. Ja postuluję, żeby można było (jak jest w Belgii i DZIAŁA) powiedzieć: tym panom dziękuję, proszę o następny zestaw". Poza tym, nie chcę, nie życzę sobie, żeby mój ŚWIADOMY głos został z niewiadomych powodów uznany, nazwany NIEWAŻNYM.

@m_gol
"Przecież Ty proponujesz jakieś gimnazjalne emo w postaci "wybierzmy nikogo". Jak sobie wyobrażasz działanie państwa bez nowej władzy?"

Proponuję, żebyś jeszcze raz przeczytał co postuluję. Nie znajdziesz tam cienia sugestii, że chcę "niewybrania" władzy. Chcę, jak najbardziej. Chodzi tylko o to, że chcę mieć możliwość - usankcjonowaną w ordynacji - na dokonanie wyboru w pełnym spektrum możliwości. Jednoczesne nakłanianie mnie (za moje pieniądze realizowane są m.in. kampanie profrekwencyjne) do głosowania, i prowokowanie do głosowania na "mniejsze zło", mi nie odpowiada. I to chciałbym zmienić.

@plopli
"Skąd ktokolwiek będzie wiedział, kto nie poszedł w ramach protestu, że kartka nie przewiduje opcji dla anarchistów? "

Jakich anarchistów? W życiu nie popełniłem tak propaństwowej notki na swoim blogu, ani nigdzie. Przeczytaj raz jeszcze. Ja postuluję zmianę ordynacji. Ale nie na taką, według której głosowanie "żaden z listy" nie oznacza, że nie będzie prezzydenta czy sejmu. Poza tym, w wypadku wyborów prezydenckich sprawa dotyczy tylko pierwszej tury. W drugiej, skoro doszli do niej zweryfikowani wyborem kandydaci to już zwykly plebiscyt. Czytaj uwolniwszy sie uprzednio ze stereotypów i nazwanych przez innych szufladek.
-
2010/06/18 01:01:36
@jawojtko
Przecież wiem.

Tylko, że to nic nie da (głosowanie 10/10 też nie i dlatego w parlamentarnych bym tak nie głosował). Już była na tym blogu mowa, że zastąpienie tego garnituru drugim lub trzecim raczej nam zaszkodzi niż pomoże. Jakoś selekcja pozytywna się w polskiej polityce nie sprawdza.
-
2010/06/18 08:04:36
Przyznaję, WO, że nie rozumiem.
Można różnie oceniać Napieralskiego, ale jedną zasługę w historii ma pewną: nie pozwolił zredukować lewicy do roli przystawki Platformy, tak jak to zamierzał Tusk i na co poszedłby Olejniczak razem z tymi wszystkimi żałosnymi Nałęczami i Cimoszewiczami. Tzw. koalicja medialna z PiS była tylko i wyłącznie reakcją na traktowanie w trakcie całej dyskusji o mediach SLD właśnie jak przystawki.

Im wyższy wynik Napieralskiego w tych wyborach, tym bardziej Platforma będzie zmuszona do traktowania SLD jako partnera - a co za tym idzie, do poważnego traktowania postulatów lewicowych. I w świetle tego argument o popsutym 4 lipca jest niepoważny, zwłaszcza że druga tura będzie najprawdopodobniej i tak.

TSD, po wyborze Komorowskiego robi się vacat na stanowisku marszałka Sejmu. Wiadomo, kto ma nim być? Bo jak potem się okaże, że mój głos w drugiej turze na Komorowskiego przyczynił się do wypromowania na drugą osobę w państwie Stefana Niesiołowskiego...
-
wo
2010/06/18 08:26:25
@airborell
"Można różnie oceniać Napieralskiego, ale jedną zasługę w historii ma pewną: nie pozwolił zredukować lewicy do roli przystawki Platformy, "

Tylko do roli przystawki PiS. Gratulacje.

"Im wyższy wynik Napieralskiego w tych wyborach, tym bardziej Platforma będzie zmuszona do traktowania SLD jako partnera - a co za tym idzie, do poważnego traktowania postulatów lewicowych."

O randze SLD jako partnera decydują szable sejmowe. Wynik Napieralskiego nie będzie miał znaczenia.

@jawojtko
"jak jest w Belgii i DZIAŁA"

Oni tego swojego króla wybierają w wyborach powszechnych? Mam wrażenie, że argumenty "tak jest w Australii" po prostu nie dotyczą wyborów prezydenta. Gdzieś tak się wybiera prezydenta? Gdzie? (pomijając już to, że w ogóle jestem za modelem prezydenta jako śmiesznego dziadka przypinającego medale, wybieranego przez parlament).
-
2010/06/18 08:40:03
Dałeś się kupić na platformerską propagandę. Jednorazowe zawarcie koalicji w - mimo wszystko - drugorzędnej sprawie nie jest dowodem na zostanie przystawką PiS. Zwłaszcza że Platforma robiła wszystko, żeby pokazać SLD, że ma ich kompletnie w nosie.
-
2010/06/18 08:46:20
@WO zamiast "w pierwszej turze weźmie 48%." chciałeś napisać "głos na niego odda 48%". A poza tym pełna zgoda :-)
-
2010/06/18 09:17:29
@airbonell:
"Zwłaszcza że Platforma robiła wszystko, żeby pokazać SLD, że ma ich kompletnie w nosie."

Ujawniam prawde !!! Dosyć zamilczania SLD przez PO !!! Platformerska propaganda nie zabierze nam Napieralskiego, z którego czerpią teraz Zapatero i czerpał Blair !!!
-
2010/06/18 09:25:15
A ja zagłosuję na autostrady. Czyli na Komorowskiego w tym przypadku. Wolny weekend byłby miły bonusem.
-
2010/06/18 09:30:09
@wo
"Tłum ludzi w tym kraju odetchnie z wielką ulgą, jeśli się okaże wieczorem, że druga tura nie będzie potrzebna"

Mnie się wydaje, że zwycięstwo Komorowskiego w pierwszej turze = pięć lat brandzlerki że "mamy ogrrrromne poparcie społeczne". Jestem więc przeciw.
-
2010/06/18 09:33:11
@airborell
Jednorazowe zawarcie koalicji w - mimo wszystko - drugorzędnej sprawie nie jest dowodem na zostanie przystawką PiS.

Pierw robi z gęby cholewę
Na grobie posłanki (Barbary Blidy R.P.) kwiaty złożył dziś przewodniczący SLD i kandydat tej partii na prezydenta, Grzegorz Napieralski. Jak mówił, marzy, by jak najszybciej wyjaśnić tę sprawę. Grzegorz Napieralski dodał, że dla niego i innych działaczy SLD to sprawa honoru.

A potem zachowuje się jak mały chłopczyk z gębą wymazaną Nutellą nad pustym słoikiem, twierdząc, że "nie ma żadnej koalicji" Z archiwum Teraz My: Grzegorz Napieralski, Jacek Blida
(żenada straszna, przydałoby mu się parę lekcji u jakiegoś trenera od profesjonalnego ściemniania)

Tzw. koalicja medialna z PiS była tylko i wyłącznie reakcją na traktowanie w trakcie całej dyskusji o mediach SLD właśnie jak przystawki.

No popatrz, znowu PO winna. Raz zmusili biednego Jarkacza do koalicji z LPR i Samoobroną, a teraz perfidnie zmusili SLD do koalicji z PiS
-
wo
2010/06/18 09:37:42
@rpyzel
"A potem zachowuje się jak mały chłopczyk z gębą wymazaną Nutellą nad pustym słoikiem"

O jejku, też to znasz? Takie pełne świętego oburzenia "JA? Skądże!", wypowiedziane usmarowaną nutellą buzią na bezpodstawne oskarżenie "znowu podjadasz nutellę ze słoika?" :-).

@luster
"WO zamiast "w pierwszej turze weźmie 48%." chciałeś napisać "głos na niego odda 48%""

Mylisz się. Chciałem napisać "weźmie 48%".

@airborell
"Zwłaszcza że Platforma robiła wszystko, żeby pokazać SLD, że ma ich kompletnie w nosie."

Miller, Czarzasty i Jakubowska osobiście zdeklasowali SLD z pierwszej ligi do pozycji, w której majta się między drugą a trzecią. Choć zdaje się to Ty do dzisiaj wierzysz w ich wersję (a może mylę Cię z Amatilem?), że to skorumpowany Michnik do nich przyszedł z łapówką.

SLD w polskiej polityce dzisiaj to martwa papuga. Jestem za odłączeniem respiratora.
-
2010/06/18 09:37:59
Offtop i z poślizgiem. Przeczytałem Twój wywiad z Haglundem. Pamiętam, że krótko po 11.09. Tom Clancy w wywiadzie twierdził, że już na studiach z kolegami dyskutowali o możliwości ataku z wykorzystaniem cywilnych samolotów. Później, gdy zyskał sławę jako pisarz, ponoć ów scenariusz przedstawił, zdaje się w Pentagonie, ale spotkał się z wzruszeniem ramion.
-
2010/06/18 09:38:56
@bballman

"Liczba i zasięg obwodów wyznaczany jest w rozporządzeniu, na open'erze nie będzie osobnego obwodu."

A rzeczywiście, coś mi się ufilmiło. Anyway, znikomy problem poświęcić nawet i półtorej godziny na dotarcie do obwodu.

@kay_84

"Więc jeśli do obwodu gdzie zarejestrowanych jest 5.000 ludzi wpadnie grupa 10.000 openerowców to będzie problem."

No to komisja wyborcza będzie musiała ZOMG popracować i zadzwonić po karty z puli centralnej.

@głosowanie

Ja mam w ogóle dramę, bo jakoś tak mi się osobowość ukształtowała że głosowanie to mój Obywatelski Obowiązek (tm) (drugi po płaceniu podatków). Tylko że z wyborów na wybory dramatycznie nie mam na kogo - teraz już nie dość że w prezydenckich i parlamentarnych, ale i w samorządowych.

@nachasch

"No fakt, w prezydenckich byłoby bez sensu. Do parlamentu też. Ale co ich powstrzymuje przed zaangażowaniem w samorządy? Hipsteryzm?"

Ordynacja. Samorządy są zaprojektowane na przechowalnię partyjnych miernot i w niczyim interesie nie leży żeby to zmienić.
-
2010/06/18 09:42:59
@ final
"Tylko nie mówcie, że wydrukowanie nawet tych 10 tysięcy więcej kart per okręg i ich dostarczenie jest problemem."

No właśnie chyba jest, bo kart do głosowania się po prostu ot tak nie drukuje. W każdym razie openerowcy mogą mieć problem

@ Komorowski
Niesamowite jest to, że facet po kampanii wyborczej jest postrzegany gorzej niż przed. Kampanii, podczas której można dowolnie wymodelować swój wizerunek pod oczekiwania, składać twarde, dowolne deklaracje, pojawiać się często w mediach, puszczać swoje reklamówki w prime time... On musi być niesamowitym zawodem dla wyborców PO i samej partii. Wybory oczywiście wygra, więc panie-prezesie-zadanie-wykonane, ale jak przed wyborami miałem go tylko za wąsatego seksistę, to teraz go mam za małostkowego, wąsatego, gadającego o rzeczach na których się kompletnie nie zna, bez charakteru i bez charyzmy, bez pojęcia w wielu ważnych kwestiach, seksistę.
I to będąc w punkcie wyjścia zwolennikiem PO.
Sikorski się w tym momencie rysuje jako co najmniej ciekawsza alternatywa.

Jedyny plus, że z takim prezydentem się wytworzy najprawdopodobniej faktyczny system kanclerski i dobrze. Dla mnie głos na Komorowskiego to jest "sprawdzam" do Tuska. Do wyborów parlamentarnych mamy prawa oczekiwać już bardzo konkretnych posunięć bez żadnych wymówek.
-
2010/06/18 09:52:34
@ karmakomcia
"Tom Clancy w wywiadzie twierdził, że już na studiach z kolegami dyskutowali o możliwości ataku z wykorzystaniem cywilnych samolotów."

Kontynuując off-top, Clancy już w '94 napisał książkę, w której opisano zamach na capitol przy użyciu cywilnego samolotu.
-
wo
2010/06/18 09:58:28
@kay
"Niesamowite jest to, że facet po kampanii wyborczej jest postrzegany gorzej niż przed."

O, to to!

-
2010/06/18 10:06:59
@tarhim
"Głosowanie to mój Obywatelski Obowiązek (tm) (drugi po płaceniu podatków)."

Płacenie podatków to obowiązek, a głosowanie nie. W parlamentarnych zwykle głosowałem na luzerów (SdPL, jacyś Zieloni 2004), ale zgodnie z przekonaniami. Raz głosowałem na PO (2007) na bazie kombinacji "musimy poprzeć tych, bo jak nie, to tamci wygrają" - i trochę mi z tym głupio.

Tego typu kombinacje są głupie, bo opierają się na założeniu, że twój głos o czymś przesądza. W sumie czemu nie głosować na Jarka? Będąc prezydentem pogrąży nie tylko siebie, ale i PiS, bo jak prezes nie będzie prezesem, to kto będzie prezesem?

Wybory prezydenckie o niczym naprawdę ważnym nie przesądzają. Przez ostatnie 20 lat te państwo weszło w koleiny demokracji liberalnej i wybór tego czy tamtego nie wpłynie znacząco na budowę autostrad czy proces laicyzacji. Zwycięzca może być tylko jeden, a skoro głos na któregokolwiek będzie mnie kosztował odruch wymiotny, to po co w ogóle głosować?
-
wo
2010/06/18 10:21:57
@erm
"Będąc prezydentem pogrąży nie tylko siebie, ale i PiS"

Tylko kraju szkoda.
-
2010/06/18 10:23:51
@erm
"Będąc prezydentem pogrąży nie tylko siebie, ale i PiS"

Co? Myślałem, że o pogrążenie partii = przegrana w wyborach. Teoria, że pogrążenie partii = zwycięstwo w wyborach jest zbyt śmiała jak na mnie.
-
wo
2010/06/18 10:27:14
@czescjacek
"Teoria, że pogrążenie partii = zwycięstwo w wyborach jest zbyt śmiała jak na mnie."

Chodziło mu chyba o to, że odejście prezesa z PiS spowoduje morderczą wojnę o spuściznę (to, że jeszcze jej nie widzimy to znak, że oni nie wierzą w swoją wygraną).
-
2010/06/18 10:27:34
@Niesamowite jest to, że facet po kampanii wyborczej jest postrzegany gorzej niż przed.

A to niby takie rzadkie? Po prostu ma osobowość zupełnie nie na tę kampanię i wciąż się o coś obija. Wykres we wczorajszej Wyborczej (ilość minut poz/neg/neutralnego przedstawiania kandydatów w TVP) też coś IMO wyjaśnia. Dał sobie dorobić gębę jeszcze paskudniejszą niż jego faktyczna, co jest oczywiście failem jego sztabu.

@W każdym razie openerowcy mogą mieć problem

Hej, sprawa jest wałkowana od co najmniej miesiąca, organizatorzy open'era są podobno przygotowani a okoliczne punkty wyborcze świadome.
-
2010/06/18 10:30:47
@wo
"Chodziło mu chyba o to, że odejście prezesa z PiS spowoduje morderczą wojnę o spuściznę (to, że jeszcze jej nie widzimy to znak, że oni nie wierzą w swoją wygraną)."

W Polityce rozważali jakiś czas temu, do czego dąży JK i wyszło im, że optymalna dla niego byłaby przegrana w drugiej turze stosunkiem 55/45 albo max 60/40, czyli stosunkowo mało upokarzająca. Prezes pozostaje prezesem i trzyma partię w karbach, pacyfikuje ziobrystów, punktuje PO etc. Ale teraz to może i uwierzyli, że mogą wygrać?
-
2010/06/18 10:32:40
@czesc
"Teoria, że pogrążenie partii = zwycięstwo w wyborach jest zbyt śmiała jak na mnie."

Do takich i ciekawszych wniosków możesz dojść, jeśli traktujesz swój głos na sposób szachowego posunięcia - "Taktycznie poprę tego, a wtedy tamci...".
-
2010/06/18 10:39:49
@WO

"Chodziło mu chyba o to, że odejście prezesa z PiS spowoduje morderczą wojnę o spuściznę"

Ach.

@erm
"Do takich i ciekawszych wniosków możesz dojść, jeśli traktujesz swój głos na sposób szachowego posunięcia - "Taktycznie poprę tego, a wtedy tamci..."."

Aha, sorsy, myślałem, że ty tak serio przekombinowujesz.

Also:
Mnie się widzi, że Kaczyński spokojnie mógłby nie wypisywać się z PiS-u, bo "przecież nie ma takiego wymogu prawnego ^^J" (bo chyba nie ma, nie?) albo rządzić z tylnego siedzenia, tak jak lubi. No ale pewnie nie wygra, więc to takie tam zabawowe dywagacje.
-
2010/06/18 10:42:24
@wo
"Tylko kraju szkoda".

Ja, w razie czego, nie zamierzam płakać po Komorowskim. Obawiam się, że należy przygotować się na pięć, a może i więcej, lat grubych żarciochów i jakże trafnych komentarzy. Jeśli dominacja PO w polskiej polityce się utrzyma, to gajowy seksista pewnie stanie się międzynarodowo rozpoznawalnym logo Polski.
-
wo
2010/06/18 10:50:18
@erm
"Jeśli dominacja PO w polskiej polityce się utrzyma, to gajowy seksista pewnie stanie się międzynarodowo rozpoznawalnym logo Polski."

To prawda, dlatego ja nie należę do ludzi bagatelizujących te gafy. Jeśli on nadal będzie rzucać dowcipami o tym, czego nie powinny robić kobiety już jako urzędujący prezydent - to może byc nagłaśniane przez światowe media. A więc: na przykład budować niechęć do kupowania polskich towarów. Pisałem kiedys, że mógłbym się przyłączyć do bojkotu ogłoszonego przez Kazię Szczukę - gdybym był duńczykiem i taki bojkot ogłosił jakiś duński odpowiednik Szczuki, no to drżyjcie batoniki Prince Polo.

Moje #samaniewiem widać choćby po tym, że niespecjalnie zamierzam dissować ludzi głosujących inaczej niż ja. Tylko wyborczy Kaczyńskiego zdecydowanie nie są moimi ziomami, ale argumenty za Napieralskim, Pawlakiem czy Ziętkiem jakieś tam są i je akceptuję. Dla mnie ważniejsze jest zamknięcie rozdziału kaczyzmu w Polsce i ostateczne pogrzebanie IV RP.
-
2010/06/18 10:51:14
@czesc
"Aha, sorsy, myślałem, że ty tak serio przekombinowujesz."

Dla mnie głosowanie na Komorowskiego, bo autostrady, jest niewiele mniej przekombinowane.

O tym, że właściwie nic się nie stanie jak Kaczyński wygra wybory pisała Dunin w felietonie jakiś tydzień czy dwa po katastrofie. Dla ideowej lewicy oboje są nieakceptowalni, a jest nawet szansa, że jak nie zawetuje prywatyzacji wszystkiego, to przynajmniej pogrąży siebie i całej swoją formację. Bo co może prezydent oprócz wetowania? Może stroić miny do kamery i zgrywać ojca narodu, czyli - w przypadku Jarosława - robić z siebie pośmiewisko.
-
2010/06/18 10:52:06
@Jeśli dominacja PO w polskiej polityce się utrzyma, to gajowy seksista pewnie stanie się międzynarodowo rozpoznawalnym logo Polski.

Nie histeryzujesz aby ciut? Taka opinię mieliśmy za władzy słusznie minionej (Kaczyńscy, Giertych, Orzechowski, Endrju "jak można zgwałcić prostytukę?" Lepper). Komorowski jest niestety mocno konserwatywny, ale na szczęście raczej pasywnie niż aktywnie. Nie spodziewałbym się po nim bardzo głupich inicjatyw, a i głupoty o kaszalotach sobie pewnie daruje. Chyba że tylko sobie robię nadzieję.
-
2010/06/18 10:55:26
@sheik
"Taka opinię mieliśmy za władzy słusznie minionej"

Pewną różnicę pewnie robi, że tamto był jednorazowy slip, a teraz będzie potwierdzenie, że to stały klimat lubiany przez bolandczyków.
-
wo
2010/06/18 10:57:24
@erm
"O tym, że właściwie nic się nie stanie jak Kaczyński wygra wybory pisała Dunin w felietonie jakiś tydzień czy dwa po katastrofie."

Dla Kingi Dunin IV RP to też było "nic się nie stało". To jest rozumowanie na zasadzie "im gorzej tym lepiej", które z zasady odrzucam.

@sheik
"a i głupoty o kaszalotach sobie pewnie daruje."

Jestem w tym większym pesymistą. Głupoty o kaszalotach (jak słusznie zauważyła Lilith, bardziej parszywe w tej gafie były nawet nie kaszaloty, co sugestia, że kobietom pewnych rzeczy nie wolno) biorą się z tego, że Komorowski jest zadufany w sobie i nie wierzy, że potrzebuje ludzi pomagających mu w publicznych wystąpieniach. "Nie będzie mnie jakiś gołowąs pouczać, ja przemawiałem do stoczniowców gdy ZOMO atakowało papieża, etc.". To znaczy, że on tak samo będzie odrzucać to, co mu będą doradzać doradcy jako prezydentowi - i mówić coś tak od siebie. Z głębi serca.

Znowu będzie coś o Polsce w "The Daily Show".
-
2010/06/18 10:59:16
@ Poza tym, nie chcę, nie życzę sobie, żeby mój ŚWIADOMY głos został z niewiadomych powodów uznany, nazwany NIEWAŻNYM.

Słuszne to, zbawienne i miłe w oczach Pana, ale nie do przejścia - ani tu, na blogu, ani ogólnie. Przez całe te ileś tam lat, jak wrzucamy te kartki (od samego początku, konsekwentnie z głosem "nie, dziękuję") w relacjach medialnych istnieje tylko jedno podejście do głosu nieważnego - a bo się jakaś babuleńka pierdolnęła i pomyliła kratki. Sama idea świadomego powiedzenia NIE w wyborach nigdy nie przebiła się do mediów, nie ma żadnej reprezentacji, nie licząc okazjonalnych wypełniaczy w postaci wywiadów z kuriozami pokroju Sierakowskiego. I nie liczyłbym na to, ze kiedykolwiek doczekamy tego, że zacznie być poważnie brana pod uwagę, bo faktycznie mogłaby cokolwiek przeorać scenę polityczną - jakoś mam przeczucie, że spora grupa z tych, którzy się dziś zastanawiają czy oddać głos na Dupka czy na Głupka, mogąc oficjalnie pokazać środkowy palec, raczej wybrałaby to ostatnie.

Także notkę masz pan fajną, ale jedyne, co pozostaje z oddania świadomie, nieważnego głosu, to satysfakcja Piłata - raczki mam czyste, a wy się męczcie z tym, co wybraliście. Mnie to wystarcza, wiedza, ze to nie ja wybrałem tych bęcwałów, którzy co rano wkurwiają z nagłówków jest naprawdę przyjemna, ale politycznego, społecznego znaczenia głos nieważny nie ma i miał nie będzie.
-
wo
2010/06/18 11:01:31
@braineater
"Słuszne to, zbawienne i miłe w oczach Pana, ale nie do przejścia - ani tu, na blogu, ani ogólnie"

No ranisz moje serce. Tu na blogu - witamy z otwartymi ramionami! Po prostu nie wierzę w realistyczną implementację na poziomie ordynacji. Ranisz moje serce tym bardziej, że szykowałem o tym wypasioną notkę na drugą turę.
-
2010/06/18 11:02:14
@sheik

Tamci to są płotki, każde państwo ma polityków-debilów. Ja mówię o takiej sytuacji jak we Włoszech - do tego kraju już na dobre przylgnęła gęba Berlusconiego. Co ciekawe mam wrażenie, że międzynarodowo Kaczyński był traktowany raczej jako swoista aberracja (najpierw bo bliźniak, potem premier z innego środowiska). Komorowski ma szanse na dziesięć lat stać się rozpoznawalnym za granicą ucieleśnieniem cech polskości. Giertych czy Lepper to były sprawy krajowe, poza tym ministrowie, którzy dziś są, jutro ich nie ma. Ja się obawiam, że już w lipcu prezydent elekt zabłyśnie tekstem w stylu: "Nic nie mam do homoseksualistów. Niektórzy żyją nawet z kotem (wink, wink). Ale, na Boga, niech robią to w domu, a nie na Krakowskim Przedmieściu. Albo przynajmniej na Tamkę niech się przesuną (hue, hue, chrum, chrum)".
-
2010/06/18 11:03:58
@ sheik
"A to niby takie rzadkie? Po prostu ma osobowość zupełnie nie na tę kampanię i wciąż się o coś obija."

No rzadkie bo kampania prezydencka jest idealna do wylansowania swojej osoby. Można wiele naobiecywać a potem i tak wszystko zwalić na rząd, no bo prezydent wiele nie może, ma się na sobie skoncentrowaną uwagę mediów, można sobie sobie puszczać w prime time reklamówki, w których można swobodnie kreować swój wizerunek. Kaczor, Olechowski, Pawlak, Napieralski, każdy na swój sposób potrafi kampanię wykorzystać wizerunkowo i nawet jeśli nie przekłada się to na poparcie, to przynajmniej starają się pokazać od ciekawej strony. A Komorowski co najwyżej grzebie kolejne pozytywne wyobrażenia na swój temat - a to, że koncyliacyjny, a to, że wyważony, a to, że kompetentny, a to, że charyzmatyczny, a to, że dobry mówca... tak można jeszcze chwilę pociągnąć.

"Nie spodziewałbym się po nim bardzo głupich inicjatyw, a i głupoty o kaszalotach sobie pewnie daruje."

W każdym razie nie będzie w stanie ich wypowiedzieć w żadnym obcym języku, co może trochę minimalizować niebezpieczeństwo PR disaster khe khe:)
-
2010/06/18 11:08:55
erm.land

"Płacenie podatków to obowiązek, a głosowanie nie."

Prawnie - tak. Podejmiesz się wyjaśnić to przekonująco moim bebechom które bardziej będą się przewracać jak nie pójdę głosować niż jak pójdę głosować na jakiegoś oblecha?

@wo

"Komorowski jest zadufany w sobie i nie wierzy, że potrzebuje ludzi pomagających mu w publicznych wystąpieniach."

Ja mam jakieś takie wrażenie, że wszyscy prezydenci z wyborów powszechnych tak mieli na starcie i wszyscy potem jednak się w pewnym stopniu docierali. I tak samo dotrze się dowolny z panów K tak do połowy kadencji.
-
wo
2010/06/18 11:12:39
Podpisał ustawę o przemocy w rodzinie! No panowie, przyznajcie, że to jednak jest jakieś tam zmienianie Bolandy na lepsze. Lilith, jeszcze nas lurkasz?
-
2010/06/18 11:17:49
@ wo
"Podpisał ustawę o przemocy w rodzinie! No panowie, przyznajcie, że to jednak jest jakieś tam zmienianie Bolandy na lepsze."

No właśnie decyzje merytoryczne to jeszcze najprędzej go bronią. Pozwoli to z mniejszym bólem postawić ten krzyżyk.
Nie wiem kto wymyślił Belkę i na ile to było ukierunkowane na wzmocnienie lewej nogi, ale jestem wdzięczny Komorowskiemu, że się z tym szybko uwinął. Może się coś złotówka wzmocni do euro przed moim sierpniowym urlopem...
-
2010/06/18 11:18:13
@"tak samo dotrze się dowolny z panów K tak do połowy kadencji."
Dowolny? Kaczyński już był premierem i jakoś się nie dotarł.

@"Ja się obawiam, że już w lipcu prezydent elekt zabłyśnie tekstem w stylu"
No i po mojemu to histeryzujesz. Naprawdę nie chcę wyjść na fanboja Komorowskiego, bo nim nie jestem, ale mam wrażenie, że dotarło do niego, że niektóre rzeczy zabawne albo miłe dla niego dla innych są przykre (seksizm, polowania).
W PO przeszkadza mi cały tłum buców: Niesiołowski, Gowin, Palikot (ten chodzący kurna tabloid, biedna polska kopia Donalda Trumpa). Komorowski jest jednym z lepszych w tym stadzie, srsly.
-
wo
2010/06/18 11:23:39
@sheik
"Kaczyński już był premierem i jakoś się nie dotarł"

A Lech Kaczyński był prezydentem - i się pod tym względem nie zmienił aż do Smoleńska.
-
2010/06/18 11:31:09
@jawojtko
"Ja postuluję, żeby można było (jak jest w Belgii i DZIAŁA)"
Ke? W tej samej Belgii, w której premierzy w ciągu ostatnich trzech lat składali osiem razy dymisję z powodu ogólnej niemożności, po czym po najnowszych wyborach jest jeszcze gorzej? Co Twoim zdaniem tam działa? Że można sobie strzelić focha? Super, o to chodzi w wyborach przecież.
-
2010/06/18 11:32:32
Komorowski wydaje mi się postacią wziętą jak z jakiegoś sondażu preferencji wyborców platformy. Trochę w nim wąsatego buca, trochę pseudoliberała który daje do zrozumienia, że w razie czego i zatańczy, i zaśpiewa. Ja nie wiem czy ten człowiek w ogóle ma jakieś swoje własne poglądy warte wzmianki - możliwe że jeśli zostanie prezydentem będzie takim po prostu miłym panem z pałacu, o którym szybko wszyscy zapomną (i może i dobrze).

Skądinąd jego mętny monolog odpalający się z reklamy na portalu gazety skłonił mnie w końcu do zainstalowania oprogramowania do blokowania reklam. Co za imbecyl w ogóle dopuścił tę reklamę do publikacji?! Cała ta jego kampania wygląda jakby była przygotowywana przez jakichś stażystów, którzy dopiero co opuścili mury WSKSiM.
-
2010/06/18 11:33:43
"Naprawdę nie chcę wyjść na fanboja Komorowskiego, bo nim nie jestem, ale mam wrażenie, że dotarło do niego, że niektóre rzeczy zabawne albo miłe dla niego dla innych są przykre (seksizm, polowania)"

Dotarło do niego, że polowania mogą mu zaszkodzić w wyborach.
-
wo
2010/06/18 11:36:57
@cziter
"będzie takim po prostu miłym panem z pałacu, o którym szybko wszyscy zapomną (i może i dobrze)"

Co mnie nie przeraża, bo akurat jestem za takim modelem prezydentury - chciałbym, żeby to były ostatnie wybory prezydenckie, potem już tylko dziadzio od orderów wybierany przez parlament.
-
2010/06/18 11:39:31
@ No ranisz moje serce.

Wybacz, nie chciałem. Bardziej chodzi mi o to, że po raz kolejny przerabiamy tę dyskusję w komentach, pojawiły się już prawie wszystkie tradycyjne argumenty przeciw oddaniu głosu na NIE - nie było chyba jeszcze tylko "rozkapryszonego bachora, który nie umie wybrać" i "tchórzliwej odmowy wzięcia na siebie odpowiedzialności", no ale dyskusja jest dość krótka na razie. Przerabialiśmy to przy parlamentarnych, przy europoselskich i mimo, że przez te wszystkie lata postawa NIE dla wszystkich kandydatów, jest jedyną, która tak naprawdę pozwala na uniknięcie ostrej hipokryzji, to właśnie ona jest najmniej zrozumiana. Szanując Twój wybór Komorowskiego, naprawdę nie bardzo rozumiem, jakim wyższym dobrem potrafisz sobie wytłumaczyć (bo że potrafisz, to nie wątpię), kolejnych pięć lat buraczanej polityki, lizania się z kościołem, włażenia w dupę tym i owym i marginalizowania tych, z którymi dużo bardziej Ci po drodze. Może jak uda mi się załapać ten przeskok, odkryć to wyższe dobro, które nakłania Ciebie i spora grupę komentatorów praktycznie każdorazowo do wybierania mniejszego zła, to pierwszy raz w życiu oddam głos za kimś.
-
2010/06/18 11:40:20
@cziter
"Ja nie wiem czy ten człowiek w ogóle ma jakieś swoje własne poglądy"

Podejmę znów swoją beznadziejną krucjatę -- to jakiś besęsu mem, że ktoś może w ogóle "nie mieć własnych poglądów". Na mojego nosa znaczy to, że ma poglądy "niezauważalne", tzn. takie, jakie są największym mejnstrimem. No i to by się pewnie z Komorowskim zgadzało, ale ciągle są to bardzo wyraźne & silne poglądy.
-
2010/06/18 11:41:17
@airborell
"niektóre rzeczy zabawne albo miłe dla niego dla innych są przykre (seksizm, polowania)
vs. dotarło do niego, że polowania mogą mu zaszkodzić w wyborach"
Ja nie mam takich wymagań, żeby ktoś przyjął moje poglądy. Wystarczy, żeby się nie afiszował ze swoimi, jeśli ma akurat niemądre i wie, że duża część wyborców ma je za takie.
cz1t3r
"Ja nie wiem czy ten człowiek w ogóle ma jakieś swoje własne poglądy warte wzmianki "
Publicznie bronił WSI wtedy, kiedy wszyscy w POPiSie pod przewodem Antka Policmajstra spieszyli linczować.
-
wo
2010/06/18 11:46:23
@braineater
"jakim wyższym dobrem potrafisz sobie wytłumaczyć "

A choćby tym, że porażka Kaczyńskiego (zwłaszcza taka max upadlająca, w pierwszej turze) wyprodukuje eksplozję lolkontentu. Natalia Julia Nowak napisze kolejny wiersz, że ojczyzna umiera a serce w niej zamiera (ew. Komorowski garnitur ubiera, oglądając film "Godzilla vs Gamera", a policja za klapsa dziecko zabiera, a mnie bierze jasna cholera). Krzysztof Leski napisze coś o kotach. Ja się na noc po wyborczym laniu na psychiatryku szykuję jak niektórzy na galę oskarową, będzie czarownie.
-
2010/06/18 11:47:17
Ja też nie oczekuję, żeby BK przestał lubić polowania. Przyznaję jednak, że nie wierzę w jego zamianę sztucera na aparat fotograficzny, tak samo jak nie wierzę w przemianę Kaczyńskiego. Jak już zostanie tym prezydentem, to okazji do polowań będzie miał sporo.

TSD, tak naprawdę jedną z najfajniejszych rzeczy w tej kampanii jest to, że okazało się, że polowania i seksizm są w tej chwili dla znacznej części wyborców bardziej obciachowe niż bycie singlem mieszkającym z kotem. I przy okazji, wychodzi amatorszczyzna Platformy. Czy nikt nominując Komorowskiego nie zastanawiał się, że taki hak w życiorysie źle wygląda? Przecież zupełnie inaczej by wyglądało, gdyby ogłosił rezygnację z polowań wcześniej - choćby już na etapie prawyborów.
-
2010/06/18 11:48:50
Michnik moze i nie poszedl z lapowka do Millera i Jakubowskiej, ale jest wspoltworca (wraz z kumplami z UD) tego uroczego systemu politycznego z jakim mamy obecnie w Polsce do czynienia. No tyle ze im nie wyszedl ten genialny myk z pozostawienie postkomuny przy zyciu, w charakterze niedzwiedzia na lancuchu. Niedzwiedz sie zerwal im poranil Redaktora, a teraz zdycha. Za to prawica hula do woli a my rozpatrujemy powrot jakiejs przyzwoitej lewicy w perspektywie dziesiecioleci. Jak ci z tym?
-
wo
2010/06/18 11:50:19
@robpur
"No tyle ze im nie wyszedl ten genialny myk z pozostawienie postkomuny przy zyciu,"

No fakt, trzeba było ich wszystkich rozstrzelać.

"Jak ci z tym?"

Ja pamiętam, jak sobie wyobrażałem przyszłość tego kraju w 1990. W porównaniu z tym - jesteśmy w raju.
-
2010/06/18 11:50:26
@wo
"A choćby tym, że porażka Kaczyńskiego (zwłaszcza taka max upadlająca, w pierwszej turze) wyprodukuje eksplozję lolkontentu."
A czytałeś może dialog Salonu z Salonem24 we wczorajszym DF? To aż przykre, jacy oni się czują upodleni. Ostateczne upodlenie upodlonych... wrócą jako pudle? Czarne. Gdzie to czarny pudel był szatanem?
-
2010/06/18 11:50:37
@robpur

Jak ci z tym?

Wypłacz mi tako rzeke.
-
2010/06/18 11:54:11
A ja tam wierzę w szybką reformę Komorowskiego. Z kilku powodów. Jednym jest jego żona, która jakoś z nim na codzień współpracuje, a zdecydowanie nie wygląda na głupią/stłamszoną - więc chyba nie jest tępy ani niewyuczalny, nie da się w ten sposób współwychowywać potomstwa ani tworzy ć partnerskiego związku. Drugim są przykłady: "Dotarło do niego, że polowania mogą mu zaszkodzić w wyborach", osobiste tuszowanie wpadek z poznaniakami, Belka i ustawy - czyli jednak jest to polityk oportunistyczny! Panowie, cieszcie się, bo w takich cała nasza nadzieja. Tylko polityk dbający w długiej perspektywie o własne interesy jest kimś, kto spełni oczekiwania wyborców. Bo idealiści to głównie wizjonerzy/nieudacznicy/fanatycy (wyjątki są rzadkie). No a trzeci powód - panowie, to jest gość, który nigdy dotąd nie był prezentowany mocno frontem do kamer, a od lwietnia musi być absolutnie i patologicznie zajęty - robi jednocześnie za prezydenta, marszałka sejmu (wiem z bliskich źródeł, ile to roboty) i kandydata. Ja się dziwię, że on w ogóle ma czas mieć jakąś kampanię. Inna rzecz, że jego sztabowców należałoby wywalić na zbity pysk - ta przerażająca żenua z tłumaczeniem odkrywkowych łupków "bo trzeba je odkryć" to indywidualne dzieło samego szefa sztabu, Sławomira Nowaka. Jak bym miał takich sztabowców, też bym się ich w niczym nie słuchał (a tajemnicą poliszynela jest, że na linii Komorowski-sztab jest konflikt).
Powyższe oczywiście nie jest usprawiedliwieniem dla BK, natomiast jest wytłumaczeniem, czemu moim zdaniem jego publiczny obraz może być jednak zancząco gorszy od rzeczywistego.
-
2010/06/18 11:55:00
@tarhim
"Prawnie - tak. Podejmiesz się wyjaśnić to przekonująco moim bebechom które bardziej będą się przewracać jak nie pójdę głosować niż jak pójdę głosować na jakiegoś oblecha?"

Powiedz im, żeby wrzuciły na luz i pojechały na Openera. Wielkim zdobyciem 20-lecia jest to, że w moim życiu niewiele się zmieni z powodu tego czy tamtego oblecha w pałacu prezydenckim.

@wo
"chciałbym, żeby to były ostatnie wybory prezydenckie, potem już tylko dziadzio od orderów wybierany przez parlament".

Ja jestem w stanie zaakceptować prezydenta właśnie jako takie postpolityczne logo, które sobie obywatele wybierają. Śmiem twierdzić, że Polacy dokonali takiego wyboru już dwa razy - w 1995 i 2000. Z resztą rozumieją to chyba wszyscy kandydaci, bo wszyscy wstrzelili się w ten język - trzeba łączyć, nie dzielić. W sumie co mają mówić, skoro prezydenta wybiera się większością głosów, a jego możliwość czysto politycznego manewru jest niewielka. Tu po prostu nie ma miejsca na żaden agonizm.
-
2010/06/18 11:57:53
@ Ja się na noc po wyborczym laniu na psychiatryku szykuję jak niektórzy na galę oskarową, będzie czarownie

Dobry argument, ale znów nie do końca pozwoliłby mi zapomnieć o tym, że mój głos na Komorowskiego, to głos przeciw ateistom, gejom, kobietom, zwierzętom, dziesiątkom sympatycznych lewaków, których znam live albo z czytania czyli tak właściwie pokazanie faka wszystkim, których lubię i co do których mam tyle rozbudowana empatię, że chciałbym, żeby im było dobrze, podczas gdy los tru ortodoksyjnych zwolenników prawicy jest mi obojętny, byleby był jak najgorszy.
-
2010/06/18 11:58:28
wo

"Ja pamiętam, jak sobie wyobrażałem przyszłość tego kraju w 1990. W porównaniu z tym - jesteśmy w raju"

Powsciagliwie trzeba przyznac. No i te marzenia jakies skromne. Ja np. wyobrazalem sobie kraj, gdzie jedna ulica idzie parada gejow, a druga (rownolegla, a nie kursem na zderzenie) procesja. Gdzie na jednym rogu kaznodzieja nawoluje: "Idzcie za Chrystusem", a na drugim, sasiednim zjarany hipis rozdaje ulotki nawolujace do poparcia legalizacji marihuany. No wiec ten twoj raj.... aha, no tak, autostrady.
-
2010/06/18 12:00:36
@ airborell
"jedną z najfajniejszych rzeczy w tej kampanii jest to, że okazało się, że polowania i seksizm są w tej chwili dla znacznej części wyborców bardziej obciachowe"

Szkoda, że nie jest dla nich obciachowe wpieprzanie mięsa i jednoczesne twierdzenie, że polowanie jest obciachowe. W ogóle ta nagonka na myślistwo to trochę żeną i hipokryzją leci.
-
2010/06/18 12:01:17
@robpur
"Ja np. wyobrazalem sobie kraj, gdzie jedna ulica idzie parada gejow, a druga (rownolegla, a nie kursem na zderzenie) procesja."
W Polsce jest mało równoległych ulic.
-
2010/06/18 12:04:52
@robpur
"wyobrazalem sobie kraj, gdzie jedna ulica idzie parada gejow, a druga (rownolegla, a nie kursem na zderzenie) procesja"

Tja, a prawda leży po środku.

Nie ma analogii, parada gejów spokojnie może mieć wyjebane na procesję, natomiast procesja (jak rozumiem - katolicka) musi być promocją homofobii.
-
2010/06/18 12:06:20
@brain
"głos przeciw ateistom, gejom, kobietom, zwierzętom, dziesiątkom sympatycznych lewaków"
Czy jest ktoś, kto łapie się do wszystkich powyższych kategorii? (kicia Marksistka?)
@kay
"Szkoda, że nie jest dla nich obciachowe wpieprzanie mięsa i jednoczesne twierdzenie, że polowanie jest obciachowe."
Polowanie jest obciachowe ze względu na wszystko inne niż dziczyzna na talerzu. Cały rytuał którym się p. Anna Komorowska tak zachwyca jest żenujący.
A poza tym ludzie SĄ hipokrytami. Welcome to the real world.
-
2010/06/18 12:06:57
@ Ja pamiętam, jak sobie wyobrażałem przyszłość tego kraju w 1990. W porównaniu z tym - jesteśmy w raju"

I to jest doskonałe miejsce na zdjęcie Vontrompki, które Bart usilnie lansuje (i słusznie) - blogdebart.pl/2010/05/25/lubu-dubu/#comment-81582
-
2010/06/18 12:08:16
sheik.yerbouti

"W Polsce jest mało rownoleglych ulic"

W przerwie na umieranie ze smiechu pozdrawiam wszystkich zblazowanych liberalow, ktorym z marzen o zmianach pozostalo tylko ekscytowanie sie autostradami (i jak rozumiem pojemnoscia silnikow swoich bryk)
-
2010/06/18 12:09:01
@kay
"Szkoda, że nie jest dla nich obciachowe wpieprzanie mięsa i jednoczesne twierdzenie, że polowanie jest obciachowe"

Och jasne, tak samo jak szkoda, że dla wielu ludzi nie jest obciachowa zgodna na płacenie podatków i jednoczesne twierdzenie, że kradzież jest zua.

Zapraszam do grupy na Facebooku: www.facebook.com/#!/group.php?gid=106662056045441&ref=ts
-
2010/06/18 12:09:48
@Ja się na noc po wyborczym laniu na psychiatryku szykuję jak niektórzy na galę oskarową, będzie czarownie.

W niedzielę głosuję na Kaczyńskiego wyłącznie dlatego, że wieczorem nie będę miał dostępu do Internetu i w związku z tym bardzo chcę, żeby była druga tura. Jak ktoś chce mnie nazwać małostkowym egoistą, proszę bardzo - nie interesują mnie opinie innych ludzi.
-
2010/06/18 12:11:37
@ sheik
"Polowanie jest obciachowe ze względu na wszystko inne niż dziczyzna na talerzu. Cały rytuał którym się p. Anna Komorowska tak zachwyca jest żenujący."

Mówiąc o wszystkim innym niż dziczyzna na talerzu masz na myśli wypłacanie odszkodowań za szkody w uprawach spowodowane przez dziką zwierzynę, zbieranie ton wnyków zostawianych przez kłusowników, ściganie samego kłusownictwa, dokarmianie zwierzyny w zimie i wszystkie inne rzeczy, które są związane z myślistwem i którymi się myśliwi serio przejmują?
Obciach na całego.
-
2010/06/18 12:13:35
@kay_84
Wybacz, przepraszam całe Twoje Koło Łowieckie. Jesteście zajebiści.
-
2010/06/18 12:16:47
@ sheik
"Wybacz, przepraszam całe Twoje Koło Łowieckie. Jesteście zajebiści."

Nie no, nie ma z myślistwem nic wspólnego, nie ta wrażliwość, ale paru znam i well, jak to zwykle bywa przy konfrontacji mitów z rzeczywistością te pierwsze rzadko wychodzą z niej zwycięsko.
BTW - jesz mięso?
-
2010/06/18 12:19:00
@wo

"Podpisał ustawę o przemocy w rodzinie! No panowie, przyznajcie, że to jednak jest jakieś tam zmienianie Bolandy na lepsze. Lilith, jeszcze nas lurkasz?"

You forgot lolocaust palaczy.
-
2010/06/18 12:19:42
@kay_84
"Niesamowite jest to, że facet po kampanii wyborczej jest postrzegany gorzej niż przed."

I właśnie przez to odczuwam większą presję na siebie, żeby jednak pójść i zwymiotować do urny razem z głosem na tego faceta. A tak się fajnie zapowiadało, że będę mógł manifestacyjnie olać. Rzeszfak.
Bo Braineater ma zasadniczo rację pisząc, że głosy świadomie nieważne zostaną wpieprzone do worka z "babuleńka pierdolnęła się", ale gdyby udało się nagle uzyskać jakieś 5% nieważnych głosów, to to już może ktoś by zauważył.

-
2010/06/18 12:23:57
kay
dokarmianie zwierzyny w zimie

Bo jak nie dokarmimy to będzie mniej do strzelania? A wnyki, kłusownictwo itp. to zajęcie dla potęgi jaką są Lasy Państwowe, jak już się oderwie od polityki i przestanie opylać za grosze leśniczówki (np. Kurskiemu)
-
2010/06/18 12:24:21
@kay 84
"Może się coś złotówka wzmocni do euro przed moim sierpniowym urlopem..."

Oby nie, ja akurat obecnie zarabiam praktycznie wyłącznie w dolarach i euro, więc mam nadzieję na jak najsłabszą złotówkę. :)
-
2010/06/18 12:25:03
@""Podpisał ustawę o przemocy w rodzinie! No panowie, przyznajcie, że to jednak jest jakieś tam zmienianie Bolandy na lepsze. Lilith, jeszcze nas lurkasz?"
"You forgot lolocaust palaczy."

No dobrze, ale oprócz kanalizacji, medycyny, edukacji, wina, porządku publicznego, irygacji, dróg, wodociągów i służby zdrowia, co takiego zrobili dla nas Rzymianie?

"BTW - jesz mięso?"

Jem, i co z tego? Rzeźnia to rzeźnia, uczciwe postawienie sprawy, a egzekucje zwierząt z całym entouragem polowania to jakiś kiepski teatrzyk.
-
2010/06/18 12:36:28
@ rpyzel
"Bo jak nie dokarmimy to będzie mniej do strzelania?"

No ten cały interes jest generalnie tak pomyślany, żeby wykorzystać hmm zainteresowania myśliwych do prowadzenia gospodarki leśnej, trzymania odpowiedniej liczby zwierzyny, wypłacania odszkodowań za straty i np. dokarmianie zwierzyny w zimie. Tak to sobie sprytnie ustawodawca wymyślił - clever, isn't it?

"A wnyki, kłusownictwo itp. to zajęcie dla potęgi jaką są Lasy Państwowe,"

Yhym, tyle teorii a teraz przejdźmy do praktyki...

"jak już się oderwie od polityki i przestanie opylać za grosze leśniczówki"

O, właśnie:)

@ sheik

"Jem, i co z tego? Rzeźnia to rzeźnia, uczciwe postawienie sprawy, a egzekucje zwierząt z całym entouragem polowania to jakiś kiepski teatrzyk."

Mogę się jeszcze spytać, jak sobie wyobrażasz ten entourage polowania, który Cię tak niesmaczy? Bo nie wiem czy znowu nie błądzimy w krainie mitów.
-
2010/06/18 12:36:48
@kay_84

"Obciach na całego."

Generalnie tzw. regulowanie populacji, wymachiwanie bronią palną po pijanemu oraz strzelanie do arbitralnie uznawanych za bezpańskie zwierząt jest dość obciachowe.

Nic szczególnie straszliwego w tym nie ma jak na polskie warunki, ale też nieszczególnie widzę powody do dumy. OTOH, pozytywnie mnie zdziwiła odmowa strzelania do bobrów ostatnio.
-
2010/06/18 12:42:38
@jak sobie wyobrażasz ten entourage polowania

Ja sobie akurat nie wyobrażam, tylko wiem: wąsacze masakrujący wszystko co się rusza, a potem kłócący się o zwirza, w którym jest więcej śrutu niż zwirza. Chyba jestem przeciw.
-
2010/06/18 12:47:02
@kay
"jak sobie wyobrażasz ten entourage polowania, który Cię tak niesmaczy?"

Ano tak: www.polityka.pl/kraj/271381,1,egzekucja-przy-ksiezycu.read
-
2010/06/18 13:08:47
@ czescjacek

"wąsacze masakrujący wszystko co się rusza, a potem kłócący się o zwirza, w którym jest więcej śrutu niż zwirza."

Moje źródła mówią, że twoje źródła robią Cie w konia. U nas raczej nie ma tyle zwierzyny, żeby stwierdzenie "masakrowanie wszystkiego co się rusza" oddawało doświadczenia z polskiego polowania, gdzie możesz przełazić cały dzień i nie znaleźć nic co by się nadawało.

@ sheik
"Ano tak"

Nie no przednie, wizja myśliwych z noktowizorami i karabinami snajperskimi to jakiś kosmos straszny:) Raczej bym sobie nie wyrabiał opinii na podstawie kogoś, kto twierdzi, że upolował tysiąc zwierząt ale przy tysiąc pierwszym pękło mu serce.
Nie no srsly, ten materiał jest na jakimś żenującym poziomie, potraktuj to raczej jakoś chęć wybicia się na chwytliwej sensacji podlewanej jakimiś wyrzutami sumienia, coś w stylu myśliwskich bzdur typu "Byłem księdzem"
-
2010/06/18 13:12:01
@kay
"Moje źródła mówią, że twoje źródła robią Cie w konia."

Chyba nie, przecież w dietcwie w nagonce chodziłem, no.

"U nas raczej nie ma tyle zwierzyny, żeby stwierdzenie "masakrowanie wszystkiego co się rusza"

No właśnie o to chodzi - dlatego ten jeden biedny zajączek czy bażancik jest potem taki nafaszerowany śrutem i dlatego te buce się o niego tak kłócą.
-
2010/06/18 13:14:10
@tarhim
"Generalnie tzw. regulowanie populacji, wymachiwanie bronią palną po pijanemu oraz strzelanie do arbitralnie uznawanych za bezpańskie zwierząt jest dość obciachowe."

Obciachowe jest bycie dumnym z tego. Regulacja populacji zwierząt jest jak najbardziej potrzebna - np. w Katowicach dziki zapuszczają się aż do centrum miasta. Jedna locha z młodymi jest w stanie sparaliżować życie średniej wielkości osiedla bo nikt nie jest takim twardzielem, żeby minąć stadko w drodze do samochodu.
-
2010/06/18 13:17:57
"nikt nie jest takim twardzielem, żeby minąć stadko w drodze do samochodu."

Mało kto jest takim twardzielem, żeby stadko minąć samochodem.
-
2010/06/18 13:23:16
@WO
Chciałbym aby można było głosować na "przeciw wszytkim" i miało to konsekwencje w przebiegu prezydentury, na przykład kandydat, który "przegrałby" z "przeciw wszystkim" miałby skróconą kadencję do połowy. Oczywiście można pójść na cąłego i w razie wygranej "przeciw wszytkim" mamy wakat na stanowisku prezydenta. To byłby ładny obrazek.
A przy okazji, czemu się do olery czepiasz Burkina Faso? Jadę tam w tym roku, mogę Ci przesłać pocztówkę.
-
2010/06/18 13:23:45
@frontbrzozowa

"Regulacja populacji zwierząt jest jak najbardziej potrzebna"

E tam. A poza tym czemu nikt nie reguluje populacji gołębi?

"w Katowicach dziki zapuszczają się aż do centrum miasta. Jedna locha z młodymi jest w stanie sparaliżować życie średniej wielkości osiedla bo nikt nie jest takim twardzielem, żeby minąć stadko w drodze do samochodu."

Pff, nieprzyzwyczajeni jacyś. W Trójmieście od dekad zwierzyna łazi po mieście i nie robi się z tego sensacji.

Dodatkowo: jest jakieś zero nul korelacji między odstrzałami dzików a ich zapuszczaniem się do miejskich śmietników.
-
2010/06/18 13:29:12
@erm.land
"Jest mało prawdopodobne, że to akurat mój głos przeważy szalę."

Żeby jakiś głos w tym sensie "przeważył szalę", kandydat musiałby dostać dokładnie 50% + 1 głos. Argument wzięty z dupy, zwłaszcza że tak się właśnie argumentuje olewanie wyborów - bo przecież mój głos nic nie zmieni.

@jawojtko
"Ja postuluję, żeby można było (jak jest w Belgii i DZIAŁA) powiedzieć: tym panom dziękuję, proszę o następny zestaw"."

Aha, i ile wyborów pod rząd chcesz w ten sposób zorganizować?

@sheik.yerbouti
"@brain
"głos przeciw ateistom, gejom, kobietom, zwierzętom, dziesiątkom sympatycznych lewaków"
Czy jest ktoś, kto łapie się do wszystkich powyższych kategorii? (kicia Marksistka?)"

A nie może do jednej, względem kilku? Ateiści są tu specyficzni, bo ich sprzeciw (mówię też trochę za siebie) nie dotyczy jako takiej ich dyskryminacji (no, poza krzyżami w szkołach, ale ja na to leję, szczerze mówiąc), ale tego, że nie chcą być zdominowani przez etykę katolicką (zarodek to człowiek etc.).
-
2010/06/18 13:35:15
@tarhim
"Dodatkowo: jest jakieś zero nul korelacji między odstrzałami dzików a ich zapuszczaniem się do miejskich śmietników."

Kłamiesz.

"E tam. A poza tym czemu nikt nie reguluje populacji gołębi? "

Na podstawie dowodów anegdotycznych z zebrań wielu wspólnot mieszkaniowych: nie przekonasz staruszków i staruszek, że gołąb to szczur i trzeba go tępić.
-
2010/06/18 13:35:50
@frontbrzozowa
"w Katowicach dziki zapuszczają się aż do centrum miasta."
No nie, taki jeden, który codziennie przemieszcza się z Kostuchny do centrum to jest prezydent Uszok, nie-dzik. Ale trochę podobny.
-
2010/06/18 13:39:19
@sheik.yerbouti
"Gdzie to czarny pudel był szatanem?"

Małgorzata nosiła wisior z czarnym pudlem na balu u Szatana. Nie wiem, czy o to cho.
-
2010/06/18 13:41:35
@sheik
"Gdzie to czarny pudel był szatanem?"

W Fauście.
-
2010/06/18 13:42:17
@krystyna
"Małgorzata nosiła wisior z czarnym pudlem na balu u Szatana. Nie wiem, czy o to cho."
Jednak o Fausta chyba.
-
2010/06/18 13:42:40
@k.ch
Nie miałaś wrażenia, że Sheik wpuszcza z tym pytaniem?:)
-
2010/06/18 13:49:50
@frontbrzozowa

Oczywiście, mamy przypadek graniczny - jakby tak wystrzelać wszystkie dziki to nie wyjdą na osiedla. Ale tak jak jest to sugerujesz że mieszkańcy Gdyni mają zwidy czy że koło Trójmiasta się dzików nie strzela?

-
2010/06/18 13:50:03
@sheik
"taki jeden, który codziennie przemieszcza się z Kostuchny do centrum to jest prezydent Uszok, nie-dzik"

Hahaha.
-
2010/06/18 14:00:49
@bartoszcze
"Nie miałaś wrażenia, że Sheik wpuszcza z tym pytaniem?:)"

O cholera, nie. Drugi dzień dochodzę do siebie po Sonisphere, może dlatego.
-
2010/06/18 14:16:40
@polowania
Zabijanie dla przyjemności to obciach sam w sobie. Zabijanie dla przyjemności słabszych od siebie i bezbronnych to dodatkowo zboczenie.

@Nowak
Nie rozumiem dlaczego ten głupawy politruk robi taką karierę w PO. Przecież czego się nie dotknie to spieprzy.

@wybory
No pójdę i zagłosuję na tę szlachciurkę z dwururkiem, bo mam nadzieję, że raz wystarczy i oszczędzę sobie dubletowego dyskomfortu.
-
2010/06/18 14:17:30
@m_gol
"Argument wzięty z dupy, zwłaszcza że tak się właśnie argumentuje olewanie wyborów - bo przecież mój głos nic nie zmieni".

Jeśli nie zauważyłeś, to ja tego argumentu używam właśnie na rzecz olania tych wyborów, bo niewiele zmienią. Gdybyś czytał uważniej, to byś też zauważył, że "mój głos nie przeważy szali" odnosi się do "głosowania taktycznego". Ja uważam, że jeśli w wyborach prezydenckich żaden kandydat mi nie odpowiada, to nie ma sensu kombinować.
-
2010/06/18 14:38:10
@tarhim
"Oczywiście, mamy przypadek graniczny - jakby tak wystrzelać wszystkie dziki to nie wyjdą na osiedla. Ale tak jak jest to sugerujesz że mieszkańcy Gdyni mają zwidy czy że koło Trójmiasta się dzików nie strzela?"

Pokaż mi miejsce, w którym to zasugerowałem. Zgodzisz się, że jak myśliwi zaprzestaną odstrzału to dziki rozmnożą się ponad granice wytrzymałości lasu i zaczną szukać nowych miejsc z pożywieniem? A w mieście o jedzenie jest łatwiej niż w lesie (hint: śmietniki). Twój argument jest o tyle słaby, że w K-ce i dookoła dziki także są odstrzeliwane a jednak w mieście są. Rozwiązaniem jest zapewne zwiększenie odstrzału i jakieś formy robót inżynieryjnych na granicach terenów leśnych, ale tu wychodzę poza swój obszar kompetencji.
-
2010/06/18 14:43:52
@frontbrzozowa
"Rozwiązaniem jest zapewne zwiększenie odstrzału i jakieś formy robót inżynieryjnych na granicach terenów leśnych"
Rozwiązaniem w obu aspektach będzie Linia Maginota. Anyone?
-
2010/06/18 14:44:35
@sheik.yerbouti
W czynie społecznym na murckowskich szańcach stańmy?
-
2010/06/18 14:57:15
@tarhim
"sugerujesz że mieszkańcy Gdyni mają zwidy czy że koło Trójmiasta się dzików nie strzela?"

A już się nie strzela?
www.mmtrojmiasto.pl/323/2008/1/16/rozwiazaniem-odstrzal?category=news
-
2010/06/18 15:00:41
@brzozowa
"Zgodzisz się, że jak myśliwi zaprzestaną odstrzału to dziki rozmnożą się ponad granice wytrzymałości lasu i zaczną szukać nowych miejsc z pożywieniem"

O, mówisz jak mój wujo-myśliwy, który na każdego zwierza ma jakiegoś haka.
-
2010/06/18 15:00:59
W pierwszej turze Pawlak, w drugiej nie-Kaczyński. Niestety.

Natomiast co do zmiany statusu prezydenta na śmiesznego dziadka (albo fotogenicznego dżolera w dobrze dobranych garniturach) - jestem bardzo za.
-
2010/06/18 15:16:03
@frontbrzozowa

"Zgodzisz się, że jak myśliwi zaprzestaną odstrzału to dziki rozmnożą się ponad granice wytrzymałości lasu i zaczną szukać nowych miejsc z pożywieniem?"

Nie, nie zgodzę się. Dlaczego miałyby?

"Twój argument jest o tyle słaby, że w K-ce i dookoła dziki także są odstrzeliwane a jednak w mieście są."

W Trójmieście też (to też @Bartoszcze) a jednak i tak przyłażą. Ergo, nie działa.

"Rozwiązaniem jest zapewne zwiększenie odstrzału i jakieś formy robót inżynieryjnych na granicach terenów leśnych, ale tu wychodzę poza swój obszar kompetencji."

Wywozić z powrotem do lasu można, utrudnić im też można, ale ja jeszcze zaproponuję taką rewolucyjną koncepcję. Otóż należałoby tak z grubsza zaakceptować, że jak się mieszka na skraju lasu to ma się od czasu do czasu do czynienia ze zwierzyną leśną. To działa również w innych lokalizacjach - w centrum miasta należy się liczyć z imprezowiczami czy tramwajami, na wsi z zapachem obornika, traktorami i kogutami o świcie, koło linii kolejowej z pociągami, koło portu z syrenami okrętowymi i tak dalej.
-
wo
2010/06/18 15:40:17
@robpur
"Powsciagliwie trzeba przyznac. No i te marzenia jakies skromne. "

Nie odróżniasz pojęć "wyobrażenie" i "marzenie"?

"Ja np. wyobrazalem sobie kraj, gdzie jedna ulica idzie parada gejow, a druga (rownolegla, a nie kursem na zderzenie) procesja"

Ja sobie wyobrażałem katofaszystowską dyktaturę wśród powszechnej nędzy a la wyobrażenie Kazachstanu w "Boracie".

@sheik
"A czytałeś może dialog Salonu z Salonem24 we wczorajszym DF? "

Za dużo skrótów myślowych - coś piszemy o Psychiatryku? Przekartkowałem i nadal nie wiem o co chodzi.

@fronesis
"A przy okazji, czemu się do olery czepiasz Burkina Faso"

Fajnie brzmi :-)

"Jadę tam w tym roku, mogę Ci przesłać pocztówkę."

Zazdroszczę i poproszę!
-
wo
2010/06/18 15:44:39
@braineater
"I to jest doskonałe miejsce na zdjęcie Vontrompki, które Bart usilnie lansuje (i słusznie) -"

Clearly shopped. I can see by some of the pixels and seing some Vontrompkas in my life.

@kay
"BTW - jesz mięso?"

Widzisz, ale co innego zabijanie zwierząt będące jakąś tam koniecznoscią, a co innego cała towarzysząca temu subkultura. Rzeźników się nie brzydzę, bo nie mają czasopism "Głos rzeźnika", nie pisują wspomnień typu "Najfajniejsza krowa, którą zabiłem", nie mają piosenek typu "Zarżniemy świnkę, towarzyszu mój".

To tak jak z amputacją: czasem trzeba komuś obciąć kończynę, żeby mu uratować życie. Ale w momencie, w którym chirurdzy zaczną wydawać czasopisma, w których będą się przerzucać wspomnieniami tego, komu co obcinali i jak przy tym fajnie sikała krew... zrobi się to niesmaczne.

Myśliwych ekscytuje zabijanie dla samego zabijania. Dorabiają sobie do tego teorię "czasem trzeba", ale cała ich kultura przeczy temu, że to jest konieczność taka jak np. wywóz śmieci.
-
wo
2010/06/18 15:49:33
@ausir
"Oby nie, ja akurat obecnie zarabiam praktycznie wyłącznie w dolarach i euro, "

#jakiemojezyciejestnudne

@kay
"Mogę się jeszcze spytać, jak sobie wyobrażasz ten entourage polowania, który Cię tak niesmaczy? "

Kiedyś mi się nudziło w jakimś ośrodku wypoczynkowym i przeczytałem kilka roczników jakiegoś czasopisma dla myśliwych. Od tego czasu nie myślę o tym środowisku inaczej niż "świry, po prostu świry - kto takim ludziom daje pozwolenie na broń?".

@frontbrzozowa
"Jedna locha z młodymi jest w stanie sparaliżować życie średniej wielkości osiedla bo nikt nie jest takim twardzielem, żeby minąć stadko w drodze do samochodu. "

WIĘC: wakacje w Toskanii spędzałem w osadzie przyklejonej do granic parku narodowego, która żyła w symbiozie z dzikami, które się tam nazywają "cinghiali". Co wieczór przychodziły do restauracji, w której się stołowaliśmy z rodziną. Spytałem restauratora, czy są niebezpieczne (w łamanym włoskim, którego nie znam, ale oglądałem komedię "Giuseppe w Warszawie", styknie). Odpowiedział, że są - nie przerywając rzucania im resztek z kuchni.

Wynajmowaliśmy dom na uboczu, nocami za ogrodzeniem w lesie ciągle coś chrumkało i ciamkało. Było super.
-
2010/06/18 15:55:43
@tarhim

Słyszałeś o łańcuchu pokarmowym? Dziki nie mają w lasach naturalnego wroga. Jedynym regulatorem ich ilości jest ilość pożywienia (i odstrzał). Jak wyeliminujesz odstrzał to dziki zaczną się rozmnażać i a) część umrze z głodu b) zaczną szukać pożywienia trochę dalej. Jak dojdziesz do właściwej odpowiedzi, napisz.

Co do akceptacji - jak przeczytasz (nawet bez zrozumienia) to zobaczysz słowo "centrum".
-
2010/06/18 15:58:31
@frontbrzozowa
"a) część umrze z głodu"

OMG ty chyba serio jesteś moim wujkiem Wieśkiem? "Przecież one umrą z głodu, nie możemy na to pozwolić, SZYBKO je pozabijajmy!!!!1"
-
2010/06/18 16:01:28
@czescjacek

To były opcje do wyboru. IMO nie umrą z głodu tylko ruszą do miasta. Dokarmianie zwierząt, żeby je zabijać uważam za obłęd.

I dla wyjaśnienia: brzydzę się myśliwymi z powodów przedstawionych niżej przez WO na kontrprzykładzie rzeźników. Proszę mnie nie ustawiać w szeregu ze strzelcami.
-
2010/06/18 16:04:38
@kay_84
No właśnie chyba jest, bo kart do głosowania się po prostu ot tak nie drukuje.

Nieważne jak się je drukuje, ważne że drukarnia nie jest zamknięta w niedzielę i można zawsze karty dodrukować.
-
2010/06/18 16:23:26
@fontbrzozowa

Jak wyeliminujesz odstrzał to dziki zaczną się rozmnażać i a) część umrze z głodu b) zaczną szukać pożywienia trochę dalej.

Jak wyeliminujesz odstrzał i dokarmianie to nagle się okaże że na głodniaka nie mają ochoty się rozmnażać w obłędnym tempie. I że ptaków drapieżnych przybyło i wyżerają warchlaki.

"
Co do akceptacji - jak przeczytasz (nawet bez zrozumienia) to zobaczysz słowo "centrum"."

I co, jak często te dziki błąkają się w okolicach Spodka? Raz na tydzień? Czy naprawdę to jest zjawisko nie do załatwienia odłowem?
-
2010/06/18 16:23:28
@głos przeciw wszystkim

Wytłumaczcie mi w czym taki głos jest lepszy niż nie udanie się na wybory? Skutek jest dokładnie ten sam. Przesłanie także.
-
2010/06/18 16:29:33
@tarhim

W okolicach głównych dróg dojazdowych do centrum - na tyle regularnie, że 1,2 km od Rynku (well...) stoi znak "Uwaga! Dziki!".

Niech myśliwi zaczną od braku dokarmiania i odstrzału tylko populacji w obrębie miasta. Jeśli to zadziała, to zgodzę się, że odstrzał nie jest potrzebny.
-
2010/06/18 16:48:15
@WO

Moim zdaniem to twoje namawianie nie ma sensu.
Jak ktoś chce zyskać weekend, to ma 100% pewności, że zyska jak nie zagłosuje w pierwszej turze, tylko w drugiej.
W takim wypadku na 100% głosuje tylko raz, inaczej jest ryzyko, że pierwsza tura nie będzie rozstrzygająca - więc ryzyko dwukrotnej straty weekendu.


-
wo
2010/06/18 16:51:08
@piotrdiy
Jeśli mamy do tego przykładać teorię gier, to głosować nie należy w ogóle. Bodajże w "Freakonomics" autorzy wyjaśniają, że prawdziwemu ekonomiście po prostu nie wypada głosować, bo z całą pewnością wysiłek związany z samym pojechaniem do komisji wyborczej nie bilansuje się z ulotną korzyścią z wpływu na sprawy kraju rzędu 1e-7.
-
2010/06/18 16:53:38
W okolicach głównych dróg dojazdowych do centrum - na tyle regularnie, że 1,2 km od Rynku (well...) stoi znak "Uwaga! Dziki!".

I bardzo dobrze, bo jeśli do zderzenia z dzikim zwierzęciem dojdzie na prawidłowo oznakowanej drodze, to gmina raczej nie zabuli.

www.tvn24.pl/-1,1606618,0,1,warszawa-zaplaci-400-tys-za-zderzenie-z-losiem,wiadomosc.html
-
2010/06/18 16:57:29
@"Wytłumaczcie mi w czym taki głos jest lepszy niż nie udanie się na wybory? Skutek jest dokładnie ten sam. Przesłanie także."

Pozwolę sobie na złą i nielubianą analogię. Jeżeli byłyby to, nie daj Boże, wybory do ścięcia głowy (bo winny być zawsze musi), to czy pójście i głosowanie na nikogo, a więc oddanie niepoprawnego z formalnego punktu widzenia głosu, uznałbyś za równoznaczne z niegłosowaniem?

Skutek jest ten sam, ale przesłanie jest diametralnie inne.
Jeżeli w wyborach wzięłoby udział, dajmy na to, 38% Polaków, a z nich chociaż (i aż) te 5%, wspomniane już wcześniej przez bartoszcze, oddało nieważny głos, to byłby to konkretny sygnał.
-
2010/06/18 17:03:41
@czarny pudel
W "Mistrzu i Małgorzacie" Woland chodzi z laską, której gałka ma kształt głowy pudla, iirc.
-
2010/06/18 17:17:25
@final-86
"Pozwolę sobie na złą i nielubianą analogię. Jeżeli byłyby to, nie daj Boże, wybory do ścięcia głowy (bo winny być zawsze musi), to czy pójście i głosowanie na nikogo, a więc oddanie niepoprawnego z formalnego punktu widzenia głosu, uznałbyś za równoznaczne z niegłosowaniem?

Skutek jest ten sam, ale przesłanie jest diametralnie inne."

Analogia totalnie z dupy. Głosowanie nawet nieważne przy ścięciu głowy legitymuje w jakiś sposób to ścięcie. Sam fakt wyboru prezydenta jest neutralny moralnie (no poza korwinistami, monarchistami i innymi bezporęczowcami).

"Jeżeli w wyborach wzięłoby udział, dajmy na to, 38% Polaków, a z nich chociaż (i aż) te 5%, wspomniane już wcześniej przez bartoszcze, oddało nieważny głos, to byłby to konkretny sygnał."

Było by to jakieś 13% wszystkich głosów. To może już by się jakoś medialnie przebiło. Jak? Że ludzie mają dość polityki. Taki sam sygnał jak przy niskiej frekwencji. Poza tym do czego pozytywnie miałby to być sygnał?
-
2010/06/18 17:22:15
@ wo
"Widzisz, ale co innego zabijanie zwierząt będące jakąś tam koniecznoscią"

A jakąż to jest koniecznością? Jesteśmy w stanie żywić się zdrowo na diecie bez mięsa.
Poza tym, jeśli nawet zabijanie zwierząt już uznać za konieczność, to jeszcze wchodzi kwestia w jakich warunkach się to robi - czy w takim razie hodowanie i zabijanie zwierząt przemysłowo też jest konieczność? Więc jeśli ktoś jest przeciw myślistwu z powodu cierpienia zwierząt, ale zarazem je mięso i przykłada się do przemysłowego ich uboju - to moim zdaniem to jest hipokryzja.

"Myśliwych ekscytuje zabijanie dla samego zabijania. Dorabiają sobie do tego teorię "czasem trzeba", ale cała ich kultura przeczy temu, że to jest konieczność taka jak np. wywóz śmieci."

Czekaj bo już nie łapie, czyli dla Ciebie myślistwo jest nie-ok z estetyczno-obciachowych względów, czy etycznych?
Co do kwestii estetyczno-obciachowej to jest w stanie na to przystać, kjp, o tyle z etyczną mam problem - bo then again, jaka jest różnica między zabijaniem zwierząt w celu przyjemności spożycia takiego zwierzęcia, a zabijaniem go w celu przyjemności z uczestniczenia w akcie polowania.
Żadna z tych potrzeb nie jest życiową koniecznością, możemy żyć bez mięsa i bez uczestniczenia w polowaniach. Różnica jest tylko taka, że w tym pierwszym wypadku zwierzęta są poddane cierpieniom na dużo większą i dłuższą skalę niż w przypadku drugim.
Rzeźnicy są ok bo o tym nie gadają i pozwalają nam nie myśleć o tym, skąd się wziął schabowy, którego smażymy na patelni, czy też, że skóra z naszego buta kiedyś opinała jakiś tam krowi tyłek? No to znowu hipokryzja.
-
wo
2010/06/18 17:41:40
@kay
"Czekaj bo już nie łapie, czyli dla Ciebie myślistwo jest nie-ok z estetyczno-obciachowych względów, czy etycznych? "

A co ja w ogóle takiego dotąd napisałem w tym wątku, że wydaje Ci się, że nie chodzi mi o względy estetyczno-obciachowe?

"bo then again, jaka jest różnica między zabijaniem zwierząt w celu przyjemności spożycia takiego zwierzęcia, a zabijaniem go w celu przyjemności z uczestniczenia w akcie polowania. "

Różnicą jest, najogólniej rzecz biorac, jawne czerpanie przyjemności z aktu zabicia. Rzeźnik wykonuje pracę. Myśliwy śpiewa o tym piosenki i opisuje zabijanie w liście do redakcji "Sadysty codziennego". To także kwestia etyczna, jest różnica między czynieniem zła koniecznego a jaraniem się czynieniem zła.

"No to znowu hipokryzja."

Fajn baj mi. Być może chirurg dokonujący amputacji też skrycie cieszy się, że może komuś odrąbać rękę - ale czułbym sie nieswojo, gdyby potem się tym jarał w "Głosie amputatora". Jeśli rzeczywiście mu od tego staje, to wolałbym, aby to ukrył w swej hipokryzji.
-
2010/06/18 18:11:04
@wo
"Za dużo skrótów myślowych - coś piszemy o Psychiatryku?"
Pierwsza rzecz, strona druga - rozmowa Tomasza i Rafała
-
2010/06/18 18:11:18
@ wo
"Różnicą jest, najogólniej rzecz biorac, jawne czerpanie przyjemności z aktu zabicia. Rzeźnik wykonuje pracę."

Hola hola, nie o rzeźniku tu mowa, tylko o Tobie i o mnie. Czerpiemy przyjemność ze zjadania zwierząt, w związku z czym wymagamy od osób trzecich produkowania i mordowania zwierząt metodą przemysłową, skazując je na straszne cierpienia. Rzeźnik też już tutaj wyjątkowo podłą postacią - on te zwierzęta morduje za nasze pieniądze, na nasze zlecenie.

"Różnicą jest, najogólniej rzecz biorac, jawne czerpanie przyjemności z aktu zabicia"

O, różnicą jest więc to, że my mamy pośrednika w czerpaniu przyjemności ze mordowania zwierząt - rzeźnika, który pozwala nam myśleć, że my jesteśmy ok, a myśliwi nie. No to wracamy do hipokryzji, no ale to już praktycznie ustaliliśmy, że wcinanie schabowego i uważanie myślistwa za nieetyczne jest hipokryzją.

A przyjemnością z myślistwa jest nie zabicie czegoś samo w sobie, ale jest nią akt polowania i upolowania. Zabicie jest jego kluczowym elementem, ale bez pozostałych traci sens.

"Jeśli rzeczywiście mu od tego staje, to wolałbym, aby to ukrył w swej hipokryzji."

Ale oni się z tym nie obnoszą. A że zerkasz do pisma przez myśliwych dla myśliwych to już Twój problem.
-
2010/06/18 18:13:10
@final-86
"Jeżeli w wyborach wzięłoby udział, dajmy na to, 38% Polaków, a z nich chociaż (i aż) te 5%, wspomniane już wcześniej przez bartoszcze, oddało nieważny głos, to byłby to konkretny sygnał."
Taa, już widzę tych spanikowanych polityków.
@dzikie dziki
takiego to tylko pogłaskać przecież sporothrix.files.wordpress.com/2010/05/z7497483xdzik.jpg
-
2010/06/18 18:18:08
@kay
"Czerpiemy przyjemność ze zjadania zwierząt, w związku z czym wymagamy od osób trzecich produkowania i mordowania zwierząt metodą przemysłową, skazując je na straszne cierpienia. Rzeźnik też już tutaj wyjątkowo podłą postacią - on te zwierzęta morduje za nasze pieniądze, na nasze zlecenie."
Ale skąd to wynika? Ja się nie domagam przemyslowego chowu kurczaków, to tylko chęc zysku hodowców przemonożona przez tolerujące to państwo. Jak dla mnie, kurczaki mogłyby być o połowę droższe (a niech tam, nawet dwa razy) za to hodowane organicznie. Wspominałem już przy innej okazji, że kupuję tylko jajka jedynki, bo na myśl o fermach trójkowych bierze nnie zgroza. I tak jak Straszna Unia nakazała poprawić warunki na fermach, tak - mam nadzieję - nakaże poprawić warunki hodowli, a niektórych metod zakaże. Ja jestem za.
-
wo
2010/06/18 18:23:05
@kay
"Rzeźnik też już tutaj wyjątkowo podłą postacią - on te zwierzęta morduje za nasze pieniądze, na nasze zlecenie. "

Właśnie nie jest "wyjątkowo podłą" - w mojej hierarchii wartości jest kolosalna różnia między tym, czy policjant przyładował kibolowi z pałą dlatego, że taki był jego zawodowy obowiązek czy dlatego, że po prostu lubi pałować. Tak samo kimś innym jest rzeźnik, który musi (tak samo jak ja muszę pisać głodne kawałki do mediów) - bo to jego zawodowe obowiązki, a kimś innym zabijający dla przyjemności. Zresztą rzeźnika-amatora, który zarzyna zwierzęta bo lubi, też bym nazwał zwyrodnialcem.

"No to wracamy do hipokryzji, no ale to już praktycznie ustaliliśmy, że wcinanie schabowego i uważanie myślistwa za nieetyczne jest hipokryzją. "

Wyjaśniłem Ci już, na czym polega poblem etyczny: nie na samym zabijaniu, co na zabijaniu dla przyjemności (w odróżnieniu od zabijania w ramach obowiązków zawodowych). Kolejna notka, w której zrobisz ten sam błąd, będzie już Twoją pożegnalną.

"A przyjemnością z myślistwa jest nie zabicie czegoś samo w sobie, ale jest nią akt polowania i upolowania. Zabicie jest jego kluczowym elementem, ale bez pozostałych traci sens. "

Dlatego akceptowalną dla mnie formą są bezkrwawe łowy - polowanie i upolowanie na aparacie fotograficznym. Zabicie jest elementem, który można wyeliminować, jeśli naprawdę chodzi o szlachetną miłość przyrody.

"Ale oni się z tym nie obnoszą. A że zerkasz do pisma przez myśliwych dla myśliwych to już Twój problem."

Nie, to jest problem z myśliwstwem - o ile mi wiadomo, rzeźnicy ani chirurdzy takich czasopism nie mają w ogóle (tzn. takich, w których opisują przyjemność, jaką im sprawiało odrąbanie komuś ręki). Jeśli takowe istnieją, to daj namiar, zrobię z tego medialny skandal.

Obaj jednak wiemy, że nie dasz takiego namiaru - i próbujesz te czasopisma dla myśliwych zbagatelizować, jakby to było coś normalnego. Nie, nie jest. Osiedlowego chuligana, który czerpie przyjemność z "polowania, upolowania i zabicia" bezpańskiego kota uznamy za zwyrodnialca. Nie ma dla mnie różnicy między czerpaniem przyjemności z "polowania, upolowania i zabicia" kota i jelenia. In fact, już łatwiej byłoby mi się pogodzić z zabijaniem bezpańskich kotów.
-
wo
2010/06/18 18:26:51
@final
"Jeżeli w wyborach wzięłoby udział, dajmy na to, 38% Polaków, a z nich chociaż (i aż) te 5%, wspomniane już wcześniej przez bartoszcze, oddało nieważny głos, to byłby to konkretny sygnał."

Ale jaki sygnał? Że nienawidzimy tych buców? Wszyscy to wiedzą. Oni też. Wybory nie slużą "dawaniu sygnałów" tylko, like, wybieraniu. Że ich nienawidzimy, to jedno. Ale kogoś trzeba wybrać.
-
2010/06/18 19:05:26
@ Sam fakt wyboru prezydenta jest neutralny moralnie

Pffffffffff. Może w cywilizacji tak, w Bolandzie jeszcze długo, długo nie, bo wybierając określonego pajaca, legitymizujesz jego prawo do pierdolenia na tematy wszelakie i wkręcania opinii publicznej poglądów na wszystko - od Dunek po chuje w dupie, że pozwolę sobie to skrótowo ująć. Głosując na takiego, dajesz mu moralne prawo do bredzenia, które chcąc nie chcąc staje się też twoim bredzeniem - możesz sobie oczywiście zastrzegać, że chodz Cii tylko o autostrady, lolokaust palaczy czy to, żebyś nie musiał wozić dziecka na religię do zamkniętych pilnie strzeżonych ośrodków psychiatrycznych, a z resztą się nie zgadzasz, tyle, ze ja nie widzę celu tego Twojego - z resztą się nie zgadzam. Dla mnie to jest pusty gest, robienie sobie dupochronu, jeśli się z kimś nie zgadzam w większości kwestii, tak jak część szanownych komentatorów z Komorowskim, to sorry - czułbym się jak moralna szmata na niego głosując. Pech tego kraju polega na tym, że dotyczy to wszystkich kandydatów.
-
2010/06/18 19:06:15
Wszystkim głosującym na Komorowskiego życzę prezydentury Kaczyńskiego, który zbuduje wtedy prawdziwy POPiS. Amen.
-
2010/06/18 19:20:05
@obywatelkane1
blipłeś - nie pij

@brain
"Może w cywilizacji tak, w Bolandzie jeszcze długo, długo nie"
Nigdzie nie. Wszędzie (tam, gdzie prez coś może) spór zahacza o kwestie moralno-socjalne typu opieka socjalna nad single parentami, świadczenia medyczne w ramach ubezpieczenia, aborcja, obecność religii w życiu publicznym
I wszędzie, zawsze coś nie pasuje. Zawsze to mniejsze zło (sprawdzić, czy nie Cthulhu)
-
2010/06/18 19:20:42
@braineater
Widocznie wszystko Ci jedno, kto ostatecznie zostanie wybrany. Ale ci, którym zależy, żeby nie był to Jarosław, powinni zagłosować na Komorowskiego. To jest tak jakby oczywiste.
-
wo
2010/06/18 19:37:07
Braineaterze, nie gniewaj się, wyciąłem ten komentarz (mogę przesłać mailem jeśli gdzieś chcesz skrytykować panującą tu cenzurę) - nie chcę w tym kontekście wulgaryzmów, nie mówiąc już o życzeniu komukolwiek śmierci.
-
2010/06/18 19:38:49
@ nie gniewaj się

Ok, faktycznie poniosło, przepraszam. Streszczając bez ozdobników - wybór jest pozorny.
-
2010/06/18 19:40:56
@frankie
"Analogia totalnie z dupy. Głosowanie nawet nieważne przy ścięciu głowy legitymuje w jakiś sposób to ścięcie. Sam fakt wyboru prezydenta jest neutralny moralnie (no poza korwinistami, monarchistami i innymi bezporęczowcami)."

Wybory być muszą, tak jak winny musi być, z tymże nie implikuje to tego, że wśród kandydatów jest prawdziwy winowajca, tudzież osoba nadająca się na stanowisko głowy państwa.

Przecież niegłosowanie tak samo legitymuje, a nawet bardziej, bo jest wyrazem pewnej ignorancji - jak mi pościelą, tak się wyśpię. Jeżeli żaden startujący nie odpowiada Ci nawet w małym stopniu, oddając "pusty" głos wykazujesz zainteresowanie mechanizmami demokratycznymi (przy okazji powiększasz frekwencję), a zarazem wiesz, że nikt z kandydatów nie wykorzysta potem Twojego głosu w chełpieniu się przeogromnym poparciem jakie uzyskał.

@frankie
"Było by to jakieś 13% wszystkich głosów."

Nie no, tak optymistycznie nawet nie pomyślałem. Miałem na myśli 5% z pośród tych 38%, czyli 1,9% uprawnionych do głosowania. Te hipotetyczne ok. 750 000 ludzi to może nie jest oszałamiająca liczba, ale niezauważona by raczej nie przeszła.

@sheik.yerbouti
"Taa, już widzę tych spanikowanych polityków."

Oczywiście, że najchętniej o czymś takim by zapomnieli, zbagatelizowali (dziadki się pomyliły), itd. Nikt w to nie wątpi. Mam nadzieję, że media by to jednak słusznie drążyły.

@frankie
"To może już by się jakoś medialnie przebiło. Jak? Że ludzie mają dość polityki. Taki sam sygnał jak przy niskiej frekwencji. Poza tym do czego pozytywnie miałby to być sygnał?"
@wo
"Ale jaki sygnał? Że nienawidzimy tych buców? Wszyscy to wiedzą. Oni też."

Jak się słyszy o tej spadającej frekwencji i naszej obojętności to trochę krew człowieka zalewa. Dlatego zagłosowanie na nikogo, o ile nie odnajdujemy żadnego sensownego kandydata wśród dostępnych, jest manifestacją tego że nam jednak zależy i tego, że prezydentura żadnemu z nich się nie należy. Raz jeszcze napiszę, to nie jest to samo co ignorancja wyborów, like nie głosuję, bo to oznacza, że w zasadzie nam wisi co tam wyjdzie z tego, abstrahując od tego czy mamy ich dość czy nie.

@wo
"Wybory nie slużą "dawaniu sygnałów" tylko, like, wybieraniu. Że ich nienawidzimy, to jedno. Ale kogoś trzeba wybrać."

Niestety obecnie na kartach nie mamy pozycji "żaden z nich". Wówczas wynik byłby ciekawy, bo głosy byłyby, mam nadzieję, jednak bardziej prawdziwe, tj. odzwierciedlające poglądy i zapatrywania społeczeństwa, nie na zasadzie mniejsze/najmniejsze/whatever zło. My tam sobie narzekamy na Bronka czy Jarka, ale przecież niektórzy w pełni się z nimi utożsamiają. W obecnej formule nie jesteśmy w stanie poznać jaki naprawdę procent głosujących utożsamia się z poszczególnymi kandydatami.

@braineater
"Dla mnie to jest pusty gest, robienie sobie dupochronu, jeśli się z kimś nie zgadzam w większości kwestii, tak jak część szanownych komentatorów z Komorowskim, to sorry - czułbym się jak moralna szmata na niego głosując. Pech tego kraju polega na tym, że dotyczy to wszystkich kandydatów."

Właśnie.

@dziaam
"Widocznie wszystko Ci jedno, kto ostatecznie zostanie wybrany. Ale ci, którym zależy, żeby nie był to Jarosław, powinni zagłosować na Komorowskiego. To jest tak jakby oczywiste."

Nie, powinni zagłosować na tego, do którego im najbliżej, a w najgorszym wypadku (który niestety tu zachodzi, ofkors w zależności od poglądów) właśnie na nikogo. Jeszcze tej dodatkowej kratki nie mamy, ale moglibyśmy ją sobie wypracować, co jest realne, jeżeli większość społeczeństwa nie odnajdzie się w tych wyborach a jednak na nie pójdzie i nie zrobi #byleniekaczyński (wybierając Komorowskiego) czy #byleniekomorowski (wybierając Kaczyńskiego).

Jasne, pozostaje jeszcze kwestia co gdyby ta kratka wygrała w przyszłości. Są różne warianty, np. władzę bierze następny, ale nie dostaje pełni praw, społeczeństwo dostaje większy wpływ, np. poprzez więcej referendów, ale musi być możliwość brania udziału w nich przez internet, bo inaczej to nie wypali i za drogie będzie.
-
2010/06/18 19:45:05
@braineater
System dwupartyjny nie został przez nikogo uchwalony, nie jest też wieczny. Jeżeli człowiek o lewicowych poglądach nie ma lepszej alternatywy niż Ziętek, Pawlak i Napieralski, to znaczy, że na lewicy dzieje się naprawdę źle. Głos oddany na Napieralskiego na pewno tego nie zmieni.
Realny wybór jest między Komorowskim, Kaczyńskim, a śmietnikiem, do którego rzucisz swój głos. Pal sześć pierwszą turę, w niej i tak raczej nic się nie rozstrzygnie, ale już druga powinna przebiec pod hasłem ciężkiego udupienia JarKacza i PISu.
-
wo
2010/06/18 19:51:31
@braineater
"Streszczając bez ozdobników - wybór jest pozorny."

No jednak nie. Jeden zawetowałby ustawę o przemocy w rodzinie - drugi nie. Nie różnią się aż tak, jak bym chciał. Ale bez przesady z tezą, że nie różnią się wcale.

@final
"Jak się słyszy o tej spadającej frekwencji i naszej obojętności to trochę krew człowieka zalewa."

Mnie nie. No pewnie, że jesteśmy obojętni i nie lubimy tych buców. I co z tego? Ciągle pozostaje ten problem, że kogoś trzeba wybrać.

"W obecnej formule nie jesteśmy w stanie poznać jaki naprawdę procent głosujących utożsamia się z poszczególnymi kandydatami"

Ale wybory nie slużą socjometrii. To badają socjologowie. Zwykle wychodzi im to znacznie taniej. Potwórzę: wybory służą wybraniu. To kwestia proceduralna. Badanie tego, kto jak bardzo się z kim identyfikuje, zostawmy naukowcom i firmom socjometrycznym. Tu chodzi po prostu o wyłonienie kolesia wetującego niektóre ustawy i jeżdżacego na międzynarodowe zgęstki.

Ty ciągle piszesz o kwestiach emocjonalnych (dać wyraz! krew zalewa! zależy mi!) - a to przecież kwestia proceduralna. Jesteś jak Gniewomir na poczcie, ważniejsze dla Ciebie jest danie wyrazu niż wysłanie listu.
-
2010/06/18 19:51:39
@final-86
"powinni zagłosować na tego, do którego im najbliżej"

No ale chyba wszyscy tutaj zgodnie przyznają, że ten ktoś nie startuje w tych wyborach.

"Jeszcze tej dodatkowej kratki nie mamy, ale moglibyśmy ją sobie wypracować"

Wówczas dawno będziemy żyć w społeczeństwie, w którym tacy jak Komorowski i Kaczyński będą głęboko pod progiem wyborczym, a ta kratka całkowicie zbędna.
-
2010/06/18 19:59:00
@ Ale bez przesady z tezą, że nie różnią się wcale

Właśnie w kwestiach dla mnie istotnych są dość jednakowi, a różnice te główne, mam wrażenie wynikają raczej z zaplecza partyjnego jakie za nimi stoi, a nie z wewnętrznych przekonań. Myślę, że przy posadzeniu Ciebie, mnie i ich obu przy jednym stole, to oni wyglądaliby jak betonowy jednolity mur, a my obaj jak siostry z Co się zdarzyło Baby Jane.

@ Wówczas dawno będziemy żyć w społeczeństwie, w którym tacy jak Komorowski i Kaczyński będą głęboko pod progiem wyborczym, a ta kratka całkowicie zbędna

No ale właśnie pusty głos jest jednym ze sposobów dążenia do tego społeczeństwa, być może najmniej widowiskowym i skutecznym, ale jakimś.
-
2010/06/18 20:05:09
@"pusty głos jest jednym ze sposobów dążenia do tego społeczeństwa"

A znasz jakiś przykład, gdzie to się udało? Czy cały świat głosuje na ulubieńców, a tylko w Bolandzie startują Głupek z Dupkiem?
-
2010/06/18 20:12:25
@wo
"Ciągle pozostaje ten problem, że kogoś trzeba wybrać."

Oczywiście, że tak. Nam nikt nie pasuje, ale może większości społeczeństwa ktoś jednak pasuje? W pierwszej turze oddajemy głos zgodnie z przekonaniem (w szczególności pusty). Kto jest w drugiej zależy od większości głosujących i tam już pustego oczywiście nie oddajemy, pozostaje mniejsze zło czy obrzydzenie (walpurg.blog.onet.pl/866-Przebrala-sie-miarka-glosu,2,ID408095708,n), jak kto woli.

"Ale wybory nie slużą socjometrii."

Pełna zgoda. Wybory nie służą jednak też antywybieraniu, kto nie może zostać prezydentem, poprzez wybieranie innego, który ma sondażowe potencjalnie największe szanse na zwycięstwo. Przynajmniej w pierwszej turze, nie ma takiej sztucznej konieczności.

"Ty ciągle piszesz o kwestiach emocjonalnych (dać wyraz! krew zalewa! zależy mi!) - a to przecież kwestia proceduralna. Jesteś jak Gniewomir na poczcie, ważniejsze dla Ciebie jest danie wyrazu niż wysłanie listu."

Póki procedury nie przewidują odpowiednich narzędzi (kratka - nikt), trzeba jakoś doprowadzić do ich zmiany. Na razie wiele poza "sygnałem" nie zostaje, przyznaję, ale taka manifestacja IMO wciąż to lepsze niż poparcie Komorowskiego, bo on i tak przejdzie do drugiej tury z Kaczyńskim, więc zróbmy by tej drugiej tury nie było.
-
2010/06/18 20:16:22
s/taka manifestacja IMO wciąż to lepsze/IMO taka manifestacja wciąż jest lepsza/
-
2010/06/18 20:22:32
@ A znasz jakiś przykład, gdzie to się udało

nie, oczywiście, że nie, ale gdzieś można zacząć. procedury demokratyczne są między innymi dlatego demokratyczne, że da się je zreformować, jeśli odpowiednio duża liczba osób będzie za tym optowała i z reguły to się jednak zaczyna od drobiazgów typu zajęcie miejsca w autobusie.
-
2010/06/18 20:30:46
@final-86
"to nie jest to samo co ignorancja wyborów"

Hm, ja wiem, że język żyje i się zmienia (np. za mojego życia zmieniło się podstawowe znaczenie słowa "pasjonat"), ale póki jeszcze się nie zmienił na tyle - proszę, proszę, proszę, żeby nie używać słowa "ignorancja" w znaczeniu "ignorowanie". Bo to zalatuje straszną, no właśnie, ignorancją.
-
2010/06/18 20:31:13
@dziaam
"No ale chyba wszyscy tutaj zgodnie przyznają, że ten ktoś nie startuje w tych wyborach."

Ale my tutaj nie reprezentujemy poglądów wszystkich obywateli.

"Wówczas dawno będziemy żyć w społeczeństwie, w którym tacy jak Komorowski i Kaczyński będą głęboko pod progiem wyborczym, a ta kratka całkowicie zbędna."

No tak, tylko jak chcesz przeskoczyć tę przepaść? Przeczekamy aż sama, ot tak, minie? Sama to może co najwyżej się powiększyć. Dając fałszywy głos jednemu lub drugiemu na pewno nie zbliżymy się do Twojego "społeczeństwa".

"A znasz jakiś przykład, gdzie to się udało?"

Brak istniejącego przykładu automatycznie wykreśla sens przeprowadzania zmian? To wszystko wymaga czasu. Nie jesteśmy w stanie wykonać ruchów odgórnych, ale możemy powoli wykonywać oddolne, np. właśnie w trakcie tych wyborów.

Możemy też #byleniekaczyński, #byleniekomorowski lub olać te wybory i za kilka lat być w tym samym miejscu co dzisiaj.
-
2010/06/18 20:40:06
@zer00
"ignorancja"

Racja. Kajam się i obiecuję poprawę.

s/jest wyrazem pewnej ignorancji/jest wyrazem zignorowania możliwości wpływu na kształt władzy, a więc i obojętności/
s/ignorancja/ignorowanie/
-
2010/06/18 21:06:40
@wo
"Jeden zawetowałby ustawę o przemocy w rodzinie - drugi nie. Nie różnią się aż tak, jak bym chciał. Ale bez przesady z tezą, że nie różnią się wcale."
Z drugiej strony - jeden zawetowałby ustawę o odstrzale bezdomnych kotów, a drugi nie.
(Sprawdzić, co by było dla cats that look like Hitler)
-
2010/06/18 22:19:46
@final-86
"Ale my tutaj nie reprezentujemy poglądów wszystkich obywateli."

Nikt nie reprezentuje poglądów wszystkich obywateli.

"Przeczekamy aż sama, ot tak, minie?"

Tak. Osobiscie nie widze innego wyjscia, niz przeczekac, az ludzie uksztaltowani politycznie w PRL wymra naturalna smiercia. To nie wystarczy, ale znacznie nas do porzadanego stanu przyblizy.
-
2010/06/18 22:22:37
Uuups. "Pożądanego" ofkors.
-
2010/06/18 22:39:47
@dziaam
"Osobiscie nie widze innego wyjscia, niz przeczekac, az ludzie uksztaltowani politycznie w PRL wymra naturalna smiercia. To nie wystarczy, ale znacznie nas do porzadanego stanu przyblizy."
Tak tylko przypomnę, że w ostatnich dwóch kampaniach znaczącą rolę odegrał Bartoszewski, ukształtowany politycznie przed II wojną, w trakcie i zaraz po. Ludzie z peerelem w głowie wymrą ok. 2030-40.
-
2010/06/18 23:24:31
@przemoc w rodzinie - brawo Bronisław

Pozwolę sobie jeszcze wrócić do dwóch zagadnień.

1. Nowa Lewica/dobijanie SLD/Napieralski

Czy upadek SLD rzeczywiście doprowadzi do przejęcia jego wyborców przez Nową i do jej znaczącego uczestnictwa w polityce? Czy może podzieli ich między post-SLD-owskie kanapy, PO ("bo są cywilizowani na tle PiSu, a Bronek podpisał", itp.), i Nową; a każda z tych części będzie na tyle mała, że kanapy i Nowa nie będą znaczyć nic, a wpływ ludzi o poglądach lewicowych na linię PO będzie żaden? A skutkiem ostatecznym będzie przyzwyczajenie się wszystkich, w tym szczególnie ludzi myślących lewicowo, że w tym kraju lewicy po prostu nie ma?

Czy nie lepiej, by lewica - głównie na razie pod postacią SLD - przetrwała (w kontekście wyborów prezydenckich chodzi głównie o przetrwanie w świadomości społecznej, jako coś, co ma szanse na przynajmniej 10%), zaś Nowa mogłaby próbować odkroić sobie coś z istniejącego, przyzwoitego kawałka tortu, a nie z okruszka?

2. Myślistwo/rzeźnictwo/opieka nad zwierzętami

Myślistwo to oczywisty obciach - z przyczyn wymienionych wcześniej, głównie chyba przez WO.

Nie rozumiem demonizowania rzeźnictwa, mięsożerstwa i chowu przemysłowego, zwłaszcza na tle myślistwa. Chów przemysłowy jest regulowany, i dąży się do przywoitego traktowania zwierząt, po części przez rozwiązania prawne, po części przez zrozumienie, że złe traktowanie zmniejsza zyski. Patrz Temple Grandin.

Czy ubój przemysłowy po precyzyjnym szybkim ogłuszeniu zwierzęcia jest gorszy niż strzelenie go w lesie, gdzie drgnięcie napitej wąsatej ręki prowadzi do zranienia i męczenia zwierzęcia?

I jeszcze jedno - o tym dokarmianiu. Zgadzam się, że myśliwi są dwulicowi, że jakby niedokarmiali to by nie musieli strzelać. Nie wykluczam, że nawet gdyby w ogóle nie dokarmiali, to z braku drapieżników byłyby pewne problemy z liczebnością. Ale po pierwsze, chyba są one rozdmuchane (vide Toskania, uroczy ten opis!), po drugie - niech ewentualne nadmiary strzelają gajowi. Trzeźwi, profesjonalni, i - podobnie jak drapieżniki - przede wszystkim usuwający osobniki słabsze, a nie najpiękniejsze, najzdrowsze sztuki. A po trzecie i może ciut za daleko idące - z braku wilków i rysi, drapieżnikami regulującymu pogłowie dzików i saren mogłyby stać się zdziczałe psy - gdyby ich myśliwi nie zwalczali.

Niedługo po tym, jak hobby marszałka zaczęło być duskutowane, bodajże wyborcza.pl opublikowała wzruszający tekst jakiegoś myśliwego, który się rozwodził jak to myśliwi ratują przyrodę, dokarmiają biedne zwierzątka. Szczególnie podkreślał opiekę nad muflonami.

Proszę państwa, muflon to zwierzę pochodzące z Korsyki i Sardynii. Obce polskiej faunie, introdukowane całkowicie sztucznie. Z punktu widzenia ekologii praca nad jego introdukcją czy reintrodukcją jest pozbawiona sensu. Ten list myśliwego pięknie pokazuje, że chodzi tu tylko o ciekawe trofea i picie wódki nad trupami, nie o dobro przyrody.
-
2010/06/18 23:53:21
"z braku wilków i rysi, drapieżnikami regulującymu pogłowie dzików i saren mogłyby stać się zdziczałe psy - gdyby ich myśliwi nie zwalczali."

Tu akurat uważam, że to bardzo niebezpieczny pomysł i trzeba go zwalczać. Zdziczały pies przeważnie nie boi się siedlisk ludzkich, robi duże szkody w gospodarstwach i bardzo chętnie się w nich żywi. Chętniej niż wilki i lisy. Jeśli się te psy zostawi w spokoju, mogą stać się groźne i dla ludzi.
Podobnie jak psy mające pana w lesie są gorsze niż naturalne drapieżniki - bo w domu pies jest wykarmiony, a w lesie goni i zabija zwierzynę już dla czystej rozrywki - bo mu instynkt każe.

Co do ewolucji lewicy - sądzę, że PO w ramach swojego oportunizmu będzie zbaczać w lewo w miarę ewolucji większościowego elektoratu. Już po troszę to widać. Ale najprawdopodobniej nie będzie robić tego wystarczająco szybko, żeby nie pojawiła się w końcu znacząca konkurencja. Ale właśnie z powodu dryfu PO nie tak szybko, jak się zdaje.
-
2010/06/19 00:02:00
@jawojtko
"jak jest w Belgii i DZIAŁA"

W Belgii, młody kolego, Twój protest mógłbyś sobie wsadzić w sempiternę, albowiem udział w wyborach jest tam obowiązkowy. Głupkowate słowo wyleci ptasiorem, a wraca kamulcem.
-
wo
2010/06/19 00:33:55
@final
"Wybory nie służą jednak też antywybieraniu, kto nie może zostać prezydentem, poprzez wybieranie innego, który ma sondażowe potencjalnie największe szanse na zwycięstwo. "

Nieprawda.

"Póki procedury nie przewidują odpowiednich narzędzi (kratka - nikt), trzeba jakoś doprowadzić do ich zmiany."

Wymyśliłeś sobie przeciwskuteczną metodę.

@miskidomleka
"Pozwolę sobie jeszcze wrócić do dwóch zagadnień. "

Wiesz co? Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU. Se u siebie głosujcie. Ja tu muszę w tym kraju żyć i po tych drogach jeździć. Dla Was to tylko pitolenie na blogach, dla mnie to kwestia mojej codzienności.

"Czy upadek SLD rzeczywiście doprowadzi do przejęcia jego wyborców przez Nową i do jej znaczącego uczestnictwa w polityce?"

Trudno powiedzieć, bo jeszcze nie ma żadnej Nowej Lewicy. Natomiast SLD jako takie to żal.pl. Głosowałem na nich w tej kadencji, ale ani razu nie dali mi powodu do zadowolenia, że są w Sejmie i mnie reprezentują. Przeciwnie, parokrotnie cieszyłem się, że matołów jest tak mało, że nie mają nic do gadania (ostatnim rzutem na taśmę "lewicy" był sprzeciw wobec zakazu palenia w knajpach - no se wymyślili sposób na pozyskanie elektoratu lewicowego).
-
2010/06/19 00:39:53
@WO
Głupoty o kaszalotach (jak słusznie zauważyła Lilith, bardziej parszywe w tej gafie były nawet nie kaszaloty, co sugestia, że kobietom pewnych rzeczy nie wolno)

No ba, ale w tej materii to mnie już chyba żadna wypowiedź nie zdziwi. I mam tak od czasu tekstu Magdaleny Środy do Ewy Charkiewicz: to przede wszystkim kobiety tracą, kiedy zatrudniają inne kobiety, dla których ciąża jest fetyszem. To co tu spodziewać się bo Bronisławie, którego świadomość jest jaka jest i w sumie nie wie co czyni:]
-
2010/06/19 01:33:23
@ miskidomleka
"Nie rozumiem demonizowania rzeźnictwa, mięsożerstwa i chowu przemysłowego, zwłaszcza na tle myślistwa. Chów przemysłowy jest regulowany, i dąży się do przywoitego traktowania zwierząt"

Widziałeś kiedyś jak się wozi konie na ubój? Jak wyglądają fermy drobiu?

"Czy ubój przemysłowy po precyzyjnym szybkim ogłuszeniu zwierzęcia jest gorszy niż strzelenie go w lesie, gdzie drgnięcie napitej wąsatej ręki prowadzi do zranienia i męczenia zwierzęcia?"

Celny strzał jest bez wątpienia mniej bolesną śmiercią.
A z tą napitą ręką to jeśli sam tego nie widziałeś, to daj spokój. Z tego co ja pamiętam, to owszem, wódki było dużo, ale zawsze po, nigdy przed. Ci ludzie na prawdę byli mocno przejęci różnymi zasadami nazwijmy to "etyki" łowieckiej.

"Trzeźwi, profesjonalni, i - podobnie jak drapieżniki - przede wszystkim usuwający osobniki słabsze, a nie najpiękniejsze, najzdrowsze sztuki."

No to trochę wycomingoutowałeś że o myślistwie nic nie wiesz, bo myśliwi mają wiele zakazów strzelania do zdrowych osobników w wieku reprodukcyjnym, czego uczą się rozpoznawać np. po porożu kozła.

Ech, nie chce tu już przedłużać tematu myślistwa, bo z jednej strony myślistwo to zupełnie nie moja bajka i nie moja wrażliwość, z drugiej spotkani przeze mnie w życiu myśliwi na prawdę nie zasługują na to, żeby tak o nich pisać.
-
2010/06/19 01:50:24
@rudy013

Tu akurat uważam, że to bardzo niebezpieczny
Dlatego napisałem "może ciut za daleko idące". Ale tak czy owak obraz jest taki: myśliwi dbają o sarenki i muflony dokarmiając je zimą i odstrzeliwując dzikie psy. No i biedactwa muszą potem te muflony i sarenki też odstrzelić, bo te zeżrą las i okoliczne pola. Po prostu jak ci entuzjastyczni strażacy, co podpalali domy żeby mieć co robić.


@wo
Gdzie twój odkomeć sobie poszedł?


@kay_84

Celny strzał jest bez wątpienia mniej bolesną śmiercią.
Od ogłuszenia? Myślę, że najwyżej równie niebolesną. O ile jest celny.

A w jaką część ciała się najczęsciej strzela? mają wiele zakazów strzelania
Ja też mam po drodze do pracy wiele ograniczeń prędkości.

"etyki" łowieckiej
Nie rozumiem etyki, zakładającej zabijanie dla przyjemności.
-
2010/06/19 01:54:32
@miskidomleka
"Gdzie twój odkomeć sobie poszedł?"

WO nawet sam siebie cenzuruje, NOT. Cisza wyborcza, jak mniemam. Prawie na niego odpisałem. W internecie nic nie ginie, więc bez obaw.
-
2010/06/19 01:56:36
@final-86

A, bo u was już sobota. No to zrozumiałe.
-
2010/06/19 07:41:24
kay_84
A z tą napitą ręką to jeśli sam tego nie widziałeś, to daj spokój. Z tego co ja pamiętam, to owszem, wódki było dużo, ale zawsze po, nigdy przed.

Google na frazę pijany myśliwy wyrzuca 142 tys. linków, na pierwszej stronie mamy
Pijany myśliwy strzelał do samochodu....
Pijany myśliwy zastrzelił kolegę....
Pijany myśliwy użył broni w czasie kłótni domowej ....
Pijany myśliwy z bronią ....
Pijany myśliwy strzelał do ciągnika
-
2010/06/19 07:59:37
Czy flejm o myślistwie jest łamaniem ciszy wyborczej?
-
2010/06/19 09:40:09
@rpyzel

Słowo "fraza" oznacza, że wpisuje się w gugla "pijany myśliwy" w cudzysłowie, a nie pijany myśliwy jako dwa wyrazy bez cudzysłowu. W pierwszym wypadku wyguglasz nie 142 tys., a ledwie 2040 wyników, co znaczy, że w swojej metodzie pomyliłeś się ledwe 70 tysięcy razy.

Zresztą dowód byłby to słaby, bo wpisanie bez cudzysłowu pijany rpyzel daje aż 103 wyniki, czyli 20x mniej niż pijany myśliwy, a przecież myśliwych jest 100 tys. razy więcej niż rpyzli. Iżby uzmysłowić Ci bezsens Twojej metody statystycznej, proponuję jeszcze wpisać do gugla bez cudzysłowu rozpustna johanna haase (ponad 11 tys. wyników) albo nagi jarosław kaczyński - łał, jak dużo.
-
jsw
2010/06/19 09:55:32
@joanna
Ja bym jeszcze dodał, ze żaden z zacytowanych przez Rpyzla linków nie dotyczy łamania etyki łowieckiej
-
wo
2010/06/19 10:34:42
@miski
"Gdzie twój odkomeć sobie poszedł?"

Jutro odkasuję :-).

@kay
"Widziałeś kiedyś jak się wozi konie na ubój? Jak wyglądają fermy drobiu? "

Ale nie musisz nas przekonywać do idei narzucenia unijnych regulacji, nawet jeśli w efekcie podrożeje żywność. My tu sama eurokołchozowa cywilizacja śmierci.

"Celny strzał jest bez wątpienia mniej bolesną śmiercią. "

Wiesz, czytałem czasopisma myśliwskie. Celny strzał w mózg to rzadkość. Z takiej odległości częstszy jest strzał celny (w sensie triumf myśliwego), ale niecelny (w sensie cierpienie zwierzęcia). Widziałem relacje typu "trafiłem jelenia w brzuch, chwilę jeszcze uciekał, potem padł, gdy do niego dotarłem, leżał w drgawkach, wszystko było poplamione krwią i wyprutymi flakami".

Oczywiście, myśliwi opisują to tym swoim chorym żargonem: że nie krew tylko farba, więc brzmiało to mniej więcej "łocha cewki skoki farba łochocho towarzyszu mój jizzed in my pants".
-
wo
2010/06/19 10:35:53
@ausir
"Czy flejm o myślistwie jest łamaniem ciszy wyborczej?"

Nie wierzę.

@final
"W internecie nic nie ginie, więc bez obaw."

Tym bardziej, że kasowanie jest odwracalne - po prostu odkasuję jutro.
-
2010/06/19 11:03:52
We flejmie myśliwskim - po tym jak dowiedziałem się tu na czym polega prawdziwe myślistwo - pojawiła się wizja w której widzę Bronisława stojącego na kartoflisku i ustalającego z lokalnym rolnikiem odszkodowanie za zniszczenia dokonane przez bestialskie dziki. Następnie idzie on do lasu dokarmić zwierzątko i pozbierać sidła. Po czym wsiada w samolot i leci do Rosji tłuc jakieś cietrzewie czy inne bekasy bo mu nie dają tu ich chronić. Oh wait.
-
2010/06/19 11:51:37
@johanna_haase
"w swojej metodzie pomyliłeś się ledwe 70 tysięcy razy."

Nie wiedziałem, że 142'000 jest 70'000 razy większe od 2'040. Jak to policzyłaś?
-
2010/06/19 12:03:45
jsw
Ja bym jeszcze dodał, ze żaden z zacytowanych przez Rpyzla linków nie dotyczy łamania etyki łowieckiej

Masz na myśli to, że etyka łowiecka jest o strzelaniu do zwierzątek i strzelanie po pijaku do ludzi, ciągników rolniczych i samochodów z pasażerami itp. jej nie łamie?

www.rmf24.pl/fakty/polska/news-pijany-mysliwy-postrzelil-kolege,nId,84404
www.epiotrkow.pl/news/Moszczenica-Pijany-mysliwy-strzelal-do-ciagnika,1260

To znaczy oni tylko łamią przepisy kodeksu karnego, a nie etykę łowiecką? Serio pytam.

@johanna haase
rozpustna johanna haase - bez fotek się nie liczy :-)
-
2010/06/19 12:07:37
@miskidomleka
"niech ewentualne nadmiary strzelają gajowi. Trzeźwi, "

Raczysz żarcić. Gajowych też znasz tylko z netu? Bo ja nie tylko.
-
jsw
2010/06/19 12:12:03
@rpyzel
"To znaczy oni tylko łamią przepisy kodeksu karnego, a nie etykę łowiecką? Serio pytam."

Jeśli myślistwem nazywasz strzelanie do ludzi, to oczywiscie masz racje
-
2010/06/19 12:24:11
@jsw

#themostdangerousgame
-
2010/06/19 12:24:55
@kay_84
"Widziałeś kiedyś jak się wozi konie na ubój?"

Ale to przecież efekt łamania/naginania przepisów, a nie zupełnego przyzwolenia.
-
2010/06/19 12:31:18
@rpyzel
Ale przecież ten link o pijanym myśliwym z Moszczenicy, to równie dobrze można zatytułować "pijany kierowca". A gdyby go policjanci w domu zastali przy kompie, to i "pijany internauta".
-
2010/06/19 12:34:32
Kay_84 to jest jakiś lepszy mięsny troll. Przyjaciel myśliwych, sympatyk wegetarian, tylko mu zwykły zjadacz kiełbasy przeszkadza.
-
2010/06/19 12:43:32
@bartoszcze
Ale przecież ten link o pijanym myśliwym z Moszczenicy, to równie dobrze można zatytułować "pijany kierowca".

"Zwykły" pijany kierowca, nie ma bonusa w postaci możliwości oddania "kilku strzałów uszkadzając tym samym oponę ciągnika." Internauci też jak strzelają, to zwykle myszką.
-
2010/06/19 12:48:27
@Pijany myśliwy strzelał do ciągnika

Ciągnik odpowiedział ogniem i odleciał do bazy.
-
2010/06/19 12:49:42
@rpyzel
""Zwykły" pijany kierowca, nie ma bonusa w postaci możliwości oddania "kilku strzałów"

Mój sąsiad lekarz OIMW nie jest myśliwym, ale strzelcem z zamiłowania. Jakby mu tak palma odbiła po pijaku, to byłby pijanym kierowcą, pijanym lekarzem czy pijanym członkiem bractwa kurkowego?
-
2010/06/19 13:20:54
@Jakby mu tak palma odbiła po pijaku, to byłby pijanym kierowcą, pijanym lekarzem czy pijanym członkiem bractwa kurkowego?

Wszystkim naraz i wstydzilibyśmy się bardzo jako społeczeństwo. A te nagłówki Faktu i SE!
-
2010/06/19 13:26:04
@sheik
Pijany członek społeczeństwa strzelał do ciągnika!!1!
-
wo
2010/06/19 14:08:34
@bartoszcze
"Jakby mu tak palma odbiła po pijaku, to byłby pijanym kierowcą, pijanym lekarzem czy pijanym członkiem bractwa kurkowego?"

Sensacją w tego typu niusach z Polski nie jest to, że ktoś był pijany ani to, że się pokłócił z sąsiadem czy innym kierowcą - tylko to, że miał broń. Co w Polsce jest stosunkowo rzadkie. Nagłówek powinien więc przede wszystkim odnosić się do tego - albo "pijany policjant", albo "pijany ochroniarz", albo "pijany wojskowy", ale trzeba przede wszystkim wyjaśnić, skąd miał broń.
-
2010/06/19 14:26:59
Pijany lekarz z okna rozpędzonej karetki ostrzelał minister zdrowia z myśliwskiej strzelby na słonie! Kto za tym stoi?!

COMBO!
-
2010/06/19 14:37:48
@Pijany lekarz z okna rozpędzonej karetki ostrzelał minister zdrowia z myśliwskiej strzelby na słonie!
Pijany lekarz strzelał do pijanego stolarza, chcąc trafić pijanego ministra zdrowia (któregoś z dwóch). Pytamy się, dlaczego policjant był trzeźwy!?
-
2010/06/19 14:41:01
@ wo
"Widziałem relacje typu "trafiłem jelenia w brzuch, chwilę jeszcze uciekał, potem padł, gdy do niego dotarłem, leżał w drgawkach, wszystko było poplamione krwią i wyprutymi flakami".

Dziwne, że się tym chwalił bo w opinii myśliwych to to jest straszne partactwo. Dobry strzał to taki, który kładzie zwierzynę na miejscu za pierwszym strzałem. Ale niech już będzie.

Przyszła mi taka myśl: czy z taką samą pogardą jak do myśliwych będziesz się odnosił do łowiących ryby z zamiłowania? Bo wszystkie elementy się zgadzają, jest zabijanie zwierząt dla przyjemności, jest chwalenie się co ciekawszymi akcjami na łamach swoich czasopism etc. Tak tylko pytam.

@ krystyna.ch
"Ale to przecież efekt łamania/naginania przepisów, a nie zupełnego przyzwolenia."

Wiem, że kiedyś to był efekt durnych przepisów, gdzie niższe było cło na wwóz żywego konia niż koniny i bardziej opłacało się wieźć te konie żywe (bodaj do Włoch, gdzie jest spory popyt na koninę) i ubijać w miejscu docelowym. Możliwe, że z 2004 się to zmieniło odnośnie Włoch, więc głowy nie dam, że proceder ciągle ma miejsce.

@ mrw
"Kay_84 to jest jakiś lepszy mięsny troll. Przyjaciel myśliwych, sympatyk wegetarian, tylko mu zwykły zjadacz kiełbasy przeszkadza."

A bo jestem mięsożercą z wyrzutami. Z wrażliwości bym się przerzucił na wege, no ale żal mi mięsa no.
Ale wkurza mnie wytykanie myśliwym znęcania się nad zwierzętami ze strony mięsożerców (wegetarianie mają u mnie pełną dyspensę na jechanie po myślistwie), gdzie każdy schabowy przyczynia się do rzezi zwierząt hodowlanych w jakichś makabrycznych warunkach.
-
2010/06/19 15:14:25
@kay_84
"Możliwe, że z 2004 się to zmieniło odnośnie Włoch"

No ba. Rozporządzenie 1/2005 (WE) z grudnia 2004, które weszło w życie w 2007, przewiduje m.in. zakaz przewożenia koni niezdolnych do podróży, obowiązkowe postoje podczas transportu, karmienie i pojenie, pojedyncze stanowiska, bezpieczne przymocowanie zwierząt i tak dalej. Raporty FVO z 2007 i 2008 krytykują Polskę za m.in. brak skutecznego nadzoru, wydawanie pozwoleń w oparciu o stare prawo krajowe i używanie przestarzałego sprzętu, niespełniającego wymagań rozporządzenia.
-
2010/06/19 15:14:31
@kay84

Wędkarze to chyba jeszcze gorszy gatunek, nie dość, że tak samo jak myśliwi dręczą zwierzęta, to jeszcze w wyjątkowo nudny sposób. Jedyne wytłumaczenie dla wędkarstwa to chęć ukrycia alkoholizmu przed rodziną - przecież oni wszyscy siedzą w ciszy i miarowo pociągają z piersiówek.
-
2010/06/19 15:48:07
@frontbrzozowa
"Wędkarze to chyba jeszcze gorszy gatunek, nie dość, że tak samo jak myśliwi dręczą zwierzęta, to jeszcze w wyjątkowo nudny sposób."
Faktycznie, gdyby np. wędkowali z panzerfaustem... Ale weź to utrzymaj na ramieniu przez 4 godziny.
-
2010/06/19 16:01:20
-
2010/06/19 16:16:20
I dobrze, że ich pogryzły, buców!
-
2010/06/19 16:24:20
@bartoszcze i gajowi
Nie znam gajowych. Widać wymaga to bardziej dogłębnego uregulowania. Ale skoro amputującym ręce chirurgom, kiedyś pogardzanym kolegom cyrulików, udało się wywindować profesjnalizm i etykę zawodową na niezły poziom, to może z pracownikami lasu się da.

@kay_84
Dobry strzał to taki, który kładzie zwierzynę na miejscu za pierwszym strzałem.
Przesz w opisie wo też wystarczył jeden strzał. I pytam jeszcze raz, ten jeden strzał jest typowo w co?

czy z taką samą pogardą jak do myśliwych będziesz się odnosił do łowiących ryby z zamiłowania?

Oczywiście. Subkultura chyba trochę inna, bez zbiorowego bigosu po, nie wiem też, czy dokarmiają żeby potem móc polować po pozorem regulowania przerośniętej populacji, ale istota - zabijanie dla rozrywki - jest taka sama.
-
wo
2010/06/19 17:00:01
@kay
"czy z taką samą pogardą jak do myśliwych będziesz się odnosił do łowiących ryby z zamiłowania? Bo wszystkie elementy się zgadzają, jest zabijanie zwierząt dla przyjemności, jest chwalenie się co ciekawszymi akcjami na łamach swoich czasopism etc"

Chyba jednak nie wszystkie - to nie jest tak bogata subkultura, z tymi wszystkimi przyśpiewkami, własnym językiem i darz bórem. Nie wpadły mi też nigdy w ręce ich czasopisma. Jeśli jednak rzeczywiście się zgadzają, no to oczywiście też.
-
2010/06/19 17:19:55
@wo
"z tymi wszystkimi przyśpiewkami"

Masz grzech, przypomniałeś mi to:

www.youtube.com/watch?v=5MQp5xgijMg
-
2010/06/19 18:12:49
Przecież istnieje coś takiego, jak Polski Związek Wędkarski, który wydaje miesięcznik Wiadomości Wędkarskie. Są nawet organizowane zawody.

A co do głosowania, to lepiej nie zostawiać pustej kartki, bo na takiej bardzo łatwo dostawić gdzieś krzyżyk. O wiele lepiej, jak już oddawać głos nieważny, postawić x w co najmniej dwóch kratkach.
-
2010/06/19 18:56:37
@kay
"wszystkie elementy się zgadzają"

Co do istoty sprawy - tak, ale jednak to mniej krwawa subkultura, nie ma tych wszystkich wyprutych flaków itede (no dobra, trochę są - np. łowienie na żywca).
-
2010/06/19 19:03:19
@Kay

Ty byłeś kiedyś w jakiejś nowoczesnej rzeźni/ubojni, czy tak sobie #oranybiednezwierzątka na podstawie tv lub internetsów, lub wieści gminnej?
Bo mnie lekko kopara opadła po poczytaniu tutaj pewnych teoretycznych teorii teoretyków. Na temat "dobrych dla zwierząt" rozporządzeń ue to ja mogę długo, na temat "żywność zdrożeje" takoż. Świat naprawdę nie jest binarny.
-
2010/06/19 20:58:05
Przypomina mi się stary dowcip "A ile dali piekarze?"
www.tvn24.pl/26086,1661372,0,1,ksieza-odprawia-msze-z-ipada,wiadomosc.html
-
2010/06/20 11:04:30
@plopli

"Jak zobaczyłem na 32 stronie Polityki artykuł o tym, jakich to wspaniałych przodków i kamratów ma Komorowski, to się mało nie zrzygałem."

Ciekaw jestem czego byś o mało nie zrobił gdybyś zobaczył artykuł o tym, jak to dziadek Kaczyńskiego "pracował w SS"?
-
2010/06/20 11:07:18
@zatroskany
"Ciekaw jestem czego byś o mało nie zrobił gdybyś zobaczył artykuł o tym, jak to dziadek Kaczyńskiego "pracował w SS"?"

Łatwo rzucać takie kalumnie w internecie pod osłoną anonimowości i sieci. Mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na ulicy i wtedy powtórzysz tę podłą obelgę pod adresem Pana Kaczyńskiego -- tylko uważaj, bo przeliczę Ci zęby!
-
2010/06/20 11:10:50
@czescjacek

Eeee komentarz Zatroskanego poleciał czy mnie się okna pomyrdały?
-
wo
2010/06/20 11:40:33
@czescjacek
"Eeee komentarz Zatroskanego poleciał czy mnie się okna pomyrdały?"

Poleciał, ale odkasuję wieczorem.
-
2010/06/20 19:08:01
@wędkarstwo

W wędkarstwie istnieje nurt humanitarny - nie ma obowiązki łowić na żywca i można wypuścić złapaną rybę (catch & release).
Zdaje się że nie ma czegoś takiego jak shoot & release w łowiectwie
-
2010/06/20 19:17:16
@rademaker

Pomęczyć, pokaleczyć i wypuścić. Humanitaryzm pierwsza klasa.
-
2010/06/20 19:18:37
@rademaker
Czy w tym humanitarnym nurcie nie używa się ostrych haczyków do polowania na ryby? Jeśli tak, to cholernie to humanitarne.
-
2010/06/20 19:19:06
@miskidomleka
Sorry, nie zauważyłem, że mnie uprzedziłeś.
-
2010/06/20 20:40:49
@wo
Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU. Se u siebie głosujcie. Ja tu muszę w tym kraju żyć i po tych drogach jeździć.

To i zagłosowaliśmy, u siebie w ambasadzie. Prezydent dróg nie buduje, a i tak moja pożal się borze deklaracja ideowa nie zostanie prezydentem. Tak się zastanawiałem: gdyby miał realne szanse, czy też bym na niego głosował, i wcale nie jestem pewien.
-
2010/06/20 21:16:23
Wyrazy współczucia dla tutejszych zwolenników Pawlaka.
-
2010/06/20 21:19:09
Ale czego współczuć?
-
2010/06/20 21:20:16
Long live SLD! Teraz nikt i nic nie ruszy Napieralskiego przez jakiś czas. Współczuję tutejszym lewicowcom.
-
2010/06/20 21:43:18
Czy tylko mi się w oczy rzucił przede wszystkim wynik Korwina? To nie jest przypadkiem najlepsza lokata w historii jego startów?
-
2010/06/20 21:52:19
@wędkarstwo vs myślistwo
Taka ryba to jednak w porównaniu z sarną jest jednak bardzo, za przeproszeniem, tępa i możliwości odczuwania przez nią cierpienia są jednak mniejsze.
Oczywiście nie na tyle małe, żeby nie dało się jej zadać konkretnego cierpienia, ale tutaj akurat największe osiągnięcia mają tradycjodyci wypuszczeni na żer w optymalizujących koszta placówkach handlowych, później długo długo nic, a dopiero wtedy miłośnicy moczenia kija.
-
2010/06/20 21:54:26
@adegie
Wynik Korwina mnie nie dziwi. Cała kampania była toczona pod płaszczykiem wyciszenia po tragedii, więc i bardziej było Korwina widać.
-
2010/06/20 22:01:51
No i ch** bombki strzelił, choinki nie będzie. Będzie za to druga tura. :/

Wynik Napieralskiego zaskakuje, ale też pokazuje, że jest trochę osób, którym nie podoba się wybór między prawicą kartoflaną i frytkową.
-
2010/06/20 22:21:27
@wo
"Wiesz co? Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU. Se u siebie głosujcie. Ja tu muszę w tym kraju żyć i po tych drogach jeździć. Dla Was to tylko pitolenie na blogach, dla mnie to kwestia mojej codzienności."

W wyborach prezydenckich to jeszcze ma małe znaczenie, ale w parlamentarnych powinno się dla tych ludzi stworzyć odrębny okręg (no bo praw wyborczych przecież się im nie odbierze). Dlaczego Warszawę w parlamencie mają reprezentować ludzie, którzy może nawet nie wiedzą, jak ona wygląda?
-
2010/06/20 22:28:33
@wo
"Wiesz co? Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU. Se u siebie głosujcie. Ja tu muszę w tym kraju żyć i po tych drogach jeździć. Dla Was to tylko pitolenie na blogach, dla mnie to kwestia mojej codzienności. "

A ja nie znoszę takiego gadania - głosuję w Londynie, Tokio czy Austin, bo planuję kiedyś wrócić do tego kraju i leży mi na sercu kto nim rządzi i co z tego wyniknie. Tego rodzaju teksty słyszałem z reguły od wyborców PiSu, z nutką zazdrości: "jak se wyjechałeś, to se tam głosuj", w domyśle "burżuju jeden, zdrajco narodu".
-
2010/06/20 22:39:49
@m_gol
Dlaczego Warszawę w parlamencie mają reprezentować ludzie, którzy może nawet nie wiedzą, jak ona wygląda?

Coś ci się kompletnie pokićkało. Raczej - dlaczego polskich mieszkańców Londynu, San Francisco i Ułan Bator mają reprezentować w Sejmie ludzie, którzy może nawet nie wiedzą, że jest nie tylko Lądek Zdrój?

Odpowiedź: skoro polskim mieszkańcom Londynu to nie przeszkadza, to czemu nie?
-
2010/06/20 22:48:03
@wo
"Wiesz co? Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU.

Jak to szło? No representation without taxation? Jakoś tak...
-
2010/06/20 22:48:13
@airborell
Ale czego współczuć?

Wyniku. To byłbył najlepsza opcja, podobno, wg niektórych.
-
2010/06/20 22:48:19
@wynik Korwina
Moim zdaniem to po przede wszystkim wynik głosowania for teh lulz - on jedyny spełniał jednocześnie dwa warunki - szerokiej rozpoznawalności (tu odpadał Ziętek czy Morawiecki) i odczapistyczności, której nie mogli zapewnić Pawlak czy Jurek, pełniący wcześniej czy obecnie jakieś funkcje państwowe. Stąd te 3 procent Korwina to taki środkowy palec pokazany konieczności wybierania spośród hurra i durra.

Poza tym jedna rzecz - z exit polls wynikało, że obaj główni kandydaci zbierali największe poparcie w grupach 23-29 i 29-59 (tak podało tvp info za obopem), natomiast ich wyborcy w wieku 18-22 stanowili bodajże 11 i 7 ogółu ich wyborców, co przekłąda się na relatywnie niskie ich poparcie w całości tej grupy. Może właśnie licealiści i studenci, którzy najczęściej chcieli pokazać faka, głosowali na Korwina?

Co do reszty wyników - miałem nadzieję, że Napieralski pójdzie na dno - niestety nie poszedł i zapewne okopie się na jakiś czas, utrzymując SLD pod kroplówką do wyborów, skutecznie marnując szansę na ukatrupienie SLD i pojawienie się czegoś nowego. Zdziwił mnie też tak marny wynik Pawlaka, który uplasował się nawet za Korwinem. Zresztą nie tylko mnie - np na tym diagramie Korwin nie ma koloru jak inni "podkreskowi", a Pawlak ma. Podobnie w studiu wyborczym TVN24 były standy z czterema głownymi kandydatami, z których Pawlak okazał się jednak piątym.
-
2010/06/20 22:55:56
@miskidomleka
"Coś ci się kompletnie pokićkało."

Niespecjalnie.

"Raczej - dlaczego polskich mieszkańców Londynu, San Francisco i Ułan Bator mają reprezentować w Sejmie ludzie, którzy może nawet nie wiedzą, że jest nie tylko Lądek Zdrój?"

To też. Gdyby warszawski okręg był tylko warszawski, a emigracyjny tylko emigracyjny, byłoby wam zresztą łatwiej wypromować kogoś, dla kogo Polonia to nie tylko kwiatek u kożucha.

"Odpowiedź: skoro polskim mieszkańcom Londynu to nie przeszkadza, to czemu nie?"

Na przykład dlatego, że może warszawiacy chcą, by Warszawę reprezentowali ludzie mieszkający w Warszawie.
-
2010/06/20 22:59:12
Ale co za różnica, czy Pawlak dostał 2,8 czy 1,8?

Co do Korwina - znam ludzi, którzy na niego głosowali, a przynajmniej się do tego przyznali. Bynajmniej nie są licealistami ani studentami i w sumie uważam ich za dość rozsądnych. W tym większym szoku jestem.
-
2010/06/20 23:00:37
@m_gol
może warszawiacy chcą, by Warszawę reprezentowali ludzie mieszkający w Warszawie.

W jaki sposób rozumiesz słowo "reprezentować"?
-
wo
2010/06/20 23:07:53
@barts
"A ja nie znoszę takiego gadania - głosuję w Londynie, Tokio czy Austin, bo planuję kiedyś wrócić do tego kraju i leży mi na sercu kto nim rządzi i co z tego wyniknie."

A ja na starość planuję zamieszkanie w Nowej Zelandii, bo ładnie w filmach wygląda. To mi nie powinno dawać prawa do wybierania teraz tego, kto wydaje pieniądze nowozelandzkich podatników. Dlaczego Miskidomleka ma mieć cokolwiek do powiedzenia w sprawie tego, jak są wydawane moje podatki - to mnie przerasta. Tym bardziej, że jego wiedza o tym kraju ogranicza się do internetowych portali, a więc jest ujemna (wie mniej niż ignorant, bo mu się wydaje, że coś wie).
-
2010/06/20 23:10:25
@miskidomleka
"W jaki sposób rozumiesz słowo "reprezentować"?"

W taki, że nie ma jednej wspólnej listy wyborczej dla wszystkich, ale są okręgi. Kandydaci wybrany w danym okręgu pokazują w przybliżeniu, jakie poglądy mają mieszkańcy tego okręgu. Warszawa przez emigrację wypada trochę bardziej konserwatywnie, niż powinna.

Jestem dodatkowo zwolennikiem JOW-ów, w których pojęcie reprezentowania jest dodatkowo zaakcentowane.
-
2010/06/20 23:26:11
"A ja na starość planuję zamieszkanie w Nowej Zelandii, bo ładnie w filmach wygląda. "

Akurat.

"Dlaczego Miskidomleka ma mieć cokolwiek do powiedzenia w sprawie tego, jak są wydawane moje podatki - to mnie przerasta."

Dlatego że nadal jest obywatelem Polski i być może kiedyś tu wróci. Co za bzdura, znaczy jak ja wyjechałem na kontrakt, to nie powinienem był wtedy głosować, tak?
-
wo
2010/06/20 23:29:04
@barts
"być może kiedyś tu wróci"

Akurat.
-
2010/06/20 23:34:27
@wo
"Nieprawda."

Że też nie ma formuły głosowania negatywnego w I turze, typu na czyją prezydenturę się nie zgadzasz. Wówczas i BroKomo i JarKacz mogliby do drugiej nie zawitać. To zadowoliłoby grube miliony.

"Wymyśliłeś sobie przeciwskuteczną metodę."

Wątpię, bym to ja był pomysłodawcą i na pewno ktoś mnie w tym ubiegł. Gdyby ludzie, nie widząc swojego kandydata, mogli wybrać niczyją kratkę na karcie wyborczej, nie mieliby też pretekstu, że nie mają gdzie postawić krzyżyka, więc nie głosują. Wtedy już tylko prawdziwie ignorujący wybory by się na nich nie pokazywali (trochę idealizuję). Wówczas też procent korzystających z przywileju kratki mógłby być znacznie większy aniżeli tych co teraz dadzą pusty głos, bo byłby to ważny głos.

Przeciwskuteczna w czym? Na pewno za to skuteczna w zapobieganiu wybierania mniejszego zła w pierwszej turze. Byłby to też lepszy (no dobra, inny) punkt wyjścia do drugiej tury.

@"jego wiedza o tym kraju ogranicza się do internetowych portali, a więc jest ujemna (wie mniej niż ignorant, bo mu się wydaje, że coś wie)"

To że media kreują świat przez pryzmat swojego/odgórnego widzimisię to oczywista oczywistość, ale w ostatecznym rozrachunku mamy różne wizje, których składanie jakieś pojęcie daje. Toteż ujemną wiedzą bym tego nie nazywał, może zwyczajnie niepełną. Z drugiej strony to samo można powiedzieć o wielu głosujących w kraju.

Czyli co, zabieramy prawa wyborcze wszystkim tym, co nie jeżdżą polskimi drogami własnymi samochodami? No jeszcze można tym, co nie ruszają się z domu w ogóle, bo przecież nie widzą naocznie co się w Polsce dzieje...
-
2010/06/20 23:35:51
@m_gol

"Jestem dodatkowo zwolennikiem JOW-ów, w których pojęcie reprezentowania jest dodatkowo zaakcentowane."

Ta, co świetnie pokazują wyniki ostatnich wyborów w UK? Jeśli już, to właśnie JOWy sprawiają, że spora liczba wyborców nie ma żadnej reprezentacji w parlamencie lub ma ją znikomą.
-
2010/06/20 23:43:47
@ausir
"Jeśli już, to właśnie JOWy sprawiają, że spora liczba wyborców nie ma żadnej reprezentacji w parlamencie lub ma ją znikomą."

Ogólnie większość ludzie nie ma reprezentacji nigdzie. Chyba nie chcemy do powrotu do początku lat '90, kiedy to w parlamencie było mnóstwo kanapowych partyjek? Kto z obywateli pamięta dokładne nazwiska polityków, na których głosował w rozmaitych wyborach parlamentarnych? Ci kandydaci są wirtualni, nie odpowiadają przed nikim, bo nikt o nich nie pamięta. Jeśli kandydat ma silne zakorzenienie w lokalnej społeczności, będzie miał zwiększoną motywację, by zabiegać o sprawy swoich wyborców. Nawet jeśli zwiększy to liczbę osób, których kandydat trafił do parlamentu.

Oczywiście nie wszędzie się to sprawdza - na wschodniej Ukrainie z mnogością skorumpowanych biznesmenów lepiej byłoby się nie opierać na lokalnych społecznościach...
-
2010/06/20 23:46:35
@m_gol

A ty chcesz mieć zastój systemu dwupartyjnego PO-PiS? I przecież wybór będzie pozorny, bo i tak do wyboru będą kandydaci z obecnych jedynek partyjnych, tylko tym razem jedynie oni, bez całej reszty.
-
2010/06/20 23:54:08
@ausir
"A ty chcesz mieć zastój systemu dwupartyjnego PO-PiS?"

Wierzę w oportunizm polityków. PO już delikatnie skręca w lewą stronę, a pewnie robiłoby to częściej (niech tylko wypieprzą Gowina i Niesiołowskiego). Poza tym ja wolę, gdy rządząca partia bierze wszystko i rządzi, a potem nie może się wykręcać współkoalicjantem. Wiele małych partyjek powoduje IMHO zastój; wolę duże partie z bardzo aktywnymi skrzydłami, które spierają się na poglądy.

Możliwe jednak, że jest to system wymagający nieco większej kultury politycznej. Próbuję sobie wyobrazić Kaczyńskiego po wygranych wyborach dziękującego PO za dokonane reformy...

"I przecież wybór będzie pozorny, bo i tak do wyboru będą kandydaci z obecnych jedynek partyjnych, tylko tym razem jedynie oni, bez całej reszty."

Politycy zaczynają w samorządach; gdyby tam się wykazali, partii bardziej opłacałoby się wystawić kogoś zasłużonego w regionie, niż spadochroniarza z innego krańca Polski.
-
2010/06/20 23:54:43
@m_gol

Ever heard of próg wyborczy?
-
2010/06/20 23:56:41
W UK właśnie toczy się debata na temat wprowadzenia systemu proporcjonalnego, bo właśnie doszli do wniosku, że JOWy są beznadziejne. Pewnie znowu będzie tak, że w momencie, kiedy oni to zarzucą u nas je wprowadzą.

Poza tym wyobraź sobie skalę gerrymanderingu, którą byśmy mieli przy JOWach w Polsce.
-
2010/06/20 23:58:50
"Politycy zaczynają w samorządach; gdyby tam się wykazali, partii bardziej opłacałoby się wystawić kogoś zasłużonego w regionie, niż spadochroniarza z innego krańca Polski."

Ale to jest przecież ortogonalne do ordynacji wyborczej.
-
2010/06/20 23:59:41
Au au au... na gazecie.pl są wyniki pod kątem wieku głosujących, w zakresie 18-24 Korwin Mikke ma 6%... (w przedziale 25-34 4%) Więc jakby się kto pytał, kto głosował na JKM - odpowiedź brzmi: studenci - zapewne mocno siedzący w internecie. Zgroza.
Also, najlepszy wynik JKM miał w miastach pow. 500.000.
-
2010/06/21 00:06:58
wo
dla mnie w tym co widzę w tv jest najdziwniejsza frekwencja w 1990r - 60%. Wg Ciebie dlaczego aż 40% nie poszło na wybory? bo co? myśleli że będą sfałszowane? Jakoś wyjątkowo nie znosili Wałęsy?
Jak dla mnie to jedyne wybory na które poszedłbym z przyjemnością (niestety miałem za mało lat)
-
2010/06/21 00:12:45
@ausir
"Poza tym wyobraź sobie skalę gerrymanderingu, którą byśmy mieli przy JOWach w Polsce."

No tak, ale granic okręgów przecież nie ustalała by jedna partia samodzielnie. Wydaje mi się, że jest to jakieś rozwiązanie problemu partyjnych spadochroniarzy - ale OK, nie będę się upierał, nie jestem w tym specjalistą. Jeśli masz pod ręką jakieś statystyki, chętnie poczytam.

@kay_84
"kto głosował na JKM (...) zapewne mocno siedzący w internecie"

Ta, zobacz, co się dzieje na wykopie - tam Korwina już koronowali. ;)

"najlepszy wynik JKM miał w miastach pow. 500.000"

W dużych miastach ludzie są bogatsi, niż w reszcie kraju, pewnie więc częściej wierzą w życie wyłącznie na własny rachunek.
-
2010/06/21 00:16:20
Jak dla mnie najlepszą ordynacją byłby Single Transferrable Vote, ale niestety wiem, że nie ma na to szans w Polsce.
-
2010/06/21 00:16:45
@lolwaldek
"Ever heard of próg wyborczy?"

Próg wyborczy to dopiero ograniczające rozwiązanie - sprawia, że bez poparcia dużej partii masz małe szanse się dostać do parlamentu, nawet, jeśli cię w regionie na rękach noszą.
-
2010/06/21 00:18:51
@ m_gol

A w ilu krajach z JOWami kandydaci bez poparcia dużych partii mają jakieś szczególnie duże szanse?

"W dużych miastach ludzie są bogatsi, niż w reszcie kraju, pewnie więc częściej wierzą w życie wyłącznie na własny rachunek."

Znajomi korwiniści żyją raczej na rachunek rodziców.
-
2010/06/21 00:20:10
@ausir
"Single Transferrable Vote"

No, przy założeniu, że wybieramy max kilku kandydatów, to mogłoby być OK (podobno czasem się wybiera do dziesięciu i więcej - jakoś nie wierzę w świadomy wybór poniżej którejś pozycji).
-
2010/06/21 00:22:30
@m_gol

Bo, pomimo tego że ktoś zostaje wybrany głosami wyborców z okręgu X, nie jest jego zadaniem dbanie tylko i wyłącznie, lub przede wszystkim, o interesy wyborców z tego okręgu.
-
2010/06/21 00:25:53
@ m_gol

A niech sobie wybierają ilu chcą, przecież i tak poniżej pewnego miejsca nie będzie to miało większego znaczenia.
-
2010/06/21 00:35:58
@ausir
"Znajomi korwiniści żyją raczej na rachunek rodziców."

No to może mają wizje świetlanej przyszłości po swoich świetnych studiach...
-
2010/06/21 00:42:50
@"Napieralski (...) Oddał PiSowi wszechwładzę w mediach publicznych, a dla swojej partii nie dostał w zamian nic."

w zamian za to dostał 10 punktów procentowych poparcia więcej, niż miał na starcie kampanii. 10% głosów, które Kaczyński odpowiednimi zagraniami w mediach przerzucił z Komorowskiego na Napieralskiego, jednocześnie umacniając pozycję SLD na lewicy i zapewniając sobie, że żadna nowa zdrowa lewica w Polsce w najbliższym czasie nie wyrośnie. Bo dopóki istnieje SLD, nie ma na to szans.

Och, to był deal pięciolatki dla Napieralskiego, już nie ma się co martwić. I szanse Kaczyńskiego na to, że wygra jeszcze te wybory w drugiej turze, zaczynam niniejszym oceniać na jakieś 75%
-
2010/06/21 00:45:05
Przypuszczam, że zdecydowana większość z głosujących na JKM to licealiści oraz studenci - niedawno uświadomiłem sobie (czy raczej "zostałem uświadomiony"), jak wielu moich znajomych postanowiło w pierwszej turze oddać głos właśnie na niego i zaliczam to do tych traumatycznych przeżyć, które zwichrowały mą młodzieńczą psychikę. Ktoś nawet stwierdził, że zagłosuje na niego for teh lulz, bo "ciekawe, ile będzie miał".

Zastanawiam się, czy w przedszkolach oprócz formułek w stylu "nie bawcie się jedzeniem", nie powinno się zacząć mówić, by nie bawiono się również swymi głosami na wyborach, co przypomina mi jeden z dość starych skeczy Eddie Murphy'ego:
www.youtube.com/watch?v=olrqlOM8eBI#t=4m33s
-
2010/06/21 00:46:58
@ausir
"A w ilu krajach z JOWami kandydaci bez poparcia dużych partii mają jakieś szczególnie duże szanse?"

Partiom zależy na pozyskiwaniu takich osób, więc i tak pewnie nie startowałyby samodzielnie. Różnica jest IMHO taka, że w przypadku JOW-ów kandydat teoretycznie może sam zostać wybrany, więc partii trochę bardziej zależy, by się dogadać.

Ale nie upieram się za wszelką cenę przy JOW, nie przeglądałem historii USA i UK pod względem ordynacji. Chciałbym systemu, w którym partia wyciąga rękę do kandydatów, a nie gdzie potencjalni kandydaci dobijają się do partii. Systemu, w którym partii jest niewiele, ale za to nie są jednolite światopoglądowo.
-
2010/06/21 00:50:47
Na Wykopie jest teraz dyskusja, dlaczego Polacy są tacy głupi, że nie wybrali Korwina. Jedni uważają, że to media jak zawsze zmanipulowały, wmawiając potulnym owieczkom, że Korwin jest oszołomem. Drudzy występują w roli Wykopowego głosu rozsądku - tłumaczą, że Polacy nie wybrali Korwina, bo ten jest zbyt szczery i chociaż jego poglądy są w oczywisty sposób mądrzejsze, to podaje je on w nieprzyjemny prostemu Polakowi sposób ("nie sztuka mieć rację, sztuka przekonać masy").

Innych argumentów w zasadzie nie ma. Straszna jest ta strona. Kiedyś pełna linków do stron każdego rodzaju, ostatnio tak po prostu zagarnięta przez fanatyków politycznych, którym w przeciwieństwie do pozostałych czytelników naprawdę zależy na tym, żeby gdzieś w polskim internecie jakiś tekst o niskich podatkach miał dużą ilość "wykopów".
-
2010/06/21 02:39:43
i podarowalem sobie ten weekend, bylem na wyborach i na plazy potem i co ? dupa.. ile trzeba czekac zeby wracac do normalnego kraju, pokolenie, dwa?
-
2010/06/21 03:53:11
Dziś rano się obudzicie w innej nieco rzeczywistości. Ja jako "nocny Marek" już zebrałem szczękę z podłogi. Z racji wykształcenia dziwię się jednemu: jak mogą fachowcy z firm badających opinię publiczną tak bardzo się mylić? Pół biedy jeśli to błędy metodologiczne. Być może tu nie działa wolny rynek: zlecenia mediów i państwowe dostają firmy nie dzięki swoim trafnym badaniom z przeszłości (dowodzącym fachowości i trafnej metodologii), ale firmy mające dobre układy z klientami. Skoro jest tak i przy wielkich kontraktach informatyzacyjnych (np.słynny kontrakt z ZUSem), to dlaczego nie miałoby być w sondażach. Złości mnie to, bo jako podatnik jestem zainteresowany komu płaci np. publiczna telewizja. A jako obserwator rzeczywistości dziwię się TVN, Gazecie i innym prywatnym mediom. Może już pora w końcu porównać trafność sondaży w poprzednich latach i przestać kupować usługi nieudaczników?
Na pewno czytelnicy tego bloga prześledzą jak to było w przeszłości i który zleceniodawca np. wyciągnął wnioski z błędnych prognoz i np. zmienił dostawcę sondaży. Od socjologów, to ja tylko słyszałem w przeszłości ogólnikowe "ludzie kłamią w sondażach". Ale takie zjawisko też powinno być badane ścisłymi metodami, nie oceniane na wyczucie - czyżby nie było tu badań i wniosków - zmiany metodologii, techniki sondaży, żeby zminimalizować skutki kłamstw, odmowy odpowiedzi, braku telefonu itd?

Dużo ciekawsze od błędów firm badających opinię może być wytłumaczenie socjologiczne. Być może coś się skokowo zmieniło nie w technice sondaży, ale w reakcji osób ankietowanych? Na przykład wzrosła liczba osób odmawiających ankieterom albo osób kłamiących? Na przykład w proteście przeciw "spiskowi mediów", "układowi"? A może rozbieżność jest wynikiem wkalkulowania w sondaże składowej telefonicznej, a teraz do urn poszło skokowo więcej osób nie posiadających komórki albo z reguły odmawiających odpowiedzi na sondaże telefoniczne? I to byli wyborcy głownie głosujący na JK? Coś ciekawego się w tych wyborach stało i dobrze, żeby się fachowcy tym zajęli, bo inaczej nie tylko my, internetowi dyskutanci, ale też socjologowie, stratedzy polityczni i sami politycy będą się dalej poruszać w wirtualnej rzeczywistości. Rzeczywistości, którą od realnego świata zaczyna oddzielać już nie 2-procentowa, ale kilkunastoprocentowa luka! Wybita katastrofą Smoleńską, czy co?
-
2010/06/21 04:27:47
@kaneis
Osz fuck. Dopiero po Twoim poście poszukałem szacunków PKW i zamarłem... No to robi się ciekawie.
-
2010/06/21 04:44:14
@wo
Dlaczego Miskidomleka ma mieć cokolwiek do powiedzenia w sprawie tego, jak są wydawane moje podatki

To zbieraj podpisy pod zmianą Konstytucji wyłączającą miski.

Tym bardziej, że jego wiedza o tym kraju ogranicza się do internetowych portali

E tam, ma jeszcze inne źródła, w rodzaju WO u którego mogę śledzić postępy w budowie autostrad w zależności od ekipy rządzącej.

@m_gol
Jeśli kandydat ma silne zakorzenienie w lokalnej społeczności, będzie miał zwiększoną motywację, by zabiegać o sprawy swoich wyborców.

en.wikipedia.org/wiki/Gravina_Island_Bridge i wiele innych przykładów.

@kaneis

Cały czas jest z 71% komisji, jeszcze może się trochę zmienić. Ale jak Polska będzie tak głosować, to uprawdopodobnia to opinię WO, że Miskom nie będzie chciało się wrócić...
-
2010/06/21 04:50:34
@m_gol
To nie są szacunki. To są dokładne wyniki z 71% komisji. A z 15% było też prawie równo (ok.1% różnicy). To są proste do policzenia wybory, więc już te 15% to nie jakieś szczególne komisje tylko w miarę reprezentatywna próba. I to było wiadomo, bo w poprz. wyborach wyniki już z 18% komisji nie różniły się znacznie od ostatecznych.
Nie mieści mi się w głowie, że przyjęcie metodologii np. exit polls z 500-1000 odpowiednio dobranych komisji mogą dać wyniki różniące się o 10% od ostatecznych. To albo jest kompromitujący błąd metodologiczny albo nowa jakość wśród głosujących - zupełnie nowa grupa poszła do wyborów, albo duża grupa nie poszła albo ogromna ilość osób odmawia ankieterom albo kłamie. Podobnie regularny błąd lub kłamstwa trzymają nas od miesięcy i lat (lub tylko od katastrofy smoleńskiej?) w nieświadomości co do preferencji wyborczych, poparcia dla rządu Tuska itp. Przykro stwierdzić, ale nagle rację ma PiS, Rydzyk i inni podważające sondaże od lat. To by było też b.niedobre dla demokracji zjawisko - jeśli ludzie uznają ankieterów za osoby "obce", niegodne zaufania, to jutro uznają za "nie swoje" komisje wyborcze, o wynikach śledztwa smoleńskiego nawet nie wspomnę. Być może istotnie duża grupa obywateli tego państwa zaczęła je traktować jak ja PRL w latach 80-tych.
-
2010/06/21 05:18:04
@kaneis
To są proste do policzenia wybory, więc już te 15% to nie jakieś szczególne komisje tylko w miarę reprezentatywna próba.

Jak widać też tak sobie, skoro po 94% robiło sie 4.5 p.proc. różnicy. Co jednak nie zmienia istoty twoich zarzutów do badań opinii.
-
2010/06/21 06:43:27
@miskidomleka
Racja - dziwnie to się zmieniało, zatem jedna firma zrobiła dobrą pracę: TNS OBOP trafił dokładnie. Zarzut pozostaje - dla pozostałych. Uff, wygląda, że nawet jeśli społeczeństwo się nam zmienia, to choć 1 firma potrafi zrobić exit polls. No ale to niewiele zmienia w sprawie strategi politycznych i np. kontaktu Rządu z rzeczywistością. Bo sondaże przedwyborcze, np. oparte o telefony są o kant d. potłuc. Mam nadzieję, że politycy wyciągną wnioski i z nich korzystać nie będą.
-
2010/06/21 07:10:06
Przecież prowizoryczne wyniki z PKW mniej więcej dokładnie pokrywają się z exit polls OBOP dla TVP. Natomiast TVN poskąpił na exit polls - i się zbłaźnił.
-
wo
2010/06/21 09:13:10
@airborell
"Natomiast TVN poskąpił na exit polls - i się zbłaźnił."

A najbardziej mnie wkurza, że jak portale internetowe zawsze mogą powiedzieć "no i co, porzucicie nas dla konkurencji? jest taka sama". Jak pacjenci #psychiatryka24, zaczynam marzyć o konsumenckim Bojkocie Mediów, Które Przeginają Z Oszczędzaniem Na Jakości.

@miski
"To zbieraj podpisy pod zmianą Konstytucji wyłączającą miski. "

No właśnie nie trzeba do tego konstytucji, wystarczą drobne posunięcia mające zniechęcić (powiedzmy, na całe USA jeden lokal wyborczy czynny przez dwie godziny, wyłącznie w Sarsaparilla Fields, Minnesota).

"E tam, ma jeszcze inne źródła, w rodzaju WO u którego mogę śledzić postępy w budowie autostrad w zależności od ekipy rządzącej. "

Właśnie: ale moje źródło ma, jak wiadomo, potężny bias. Traktując mnie bardzo serio uznasz, że najważniejszym polskim problemem społecznym są linuksiarze. Oczywiście, na mój bias nakładasz swoją korygującą maskę ("on po prostu osobiście bardzo linuksiarzy nie lubi"). Ale w ten sposób masz już dwie warstwy abstrakcji oddzielające Cię od polskiej rzeczywistości: po pierwsze, bias blogerów, po drugie, Twoje maski.

I potem najwyżej możesz powiedzieć "nie moja wina, że jestem oderwany od rzeczywistości" (jak w przypadku Twoich fantazji o Bosackiej w wysokich obcasach). Zgoda: nie Twoja wina. Ale jesteś mocno oderwany. Nie powinieneś podejmować decyzji.

"Miskom nie będzie chciało się wrócić..."

Mi też by się nie chciało. Nie dziwię się. Po paru latach pierwszego szoku, jak już dzieci mają nowych znajomych w nowej szkole, a oboje małżonkowie znajdą sobie pracę - do czego tu wracać? Mnie tu trzyma wyłącznie obawa przed tym szokiem.
-
2010/06/21 09:13:30
@wo
"Teraz przewaga jest kolosalna, wtedy cały czas szli łeb w łeb."

No to znowu idą, znowu sondaże się pierdyknęły (o exit polls nie wspominam). Wychodzi na to, że ten kraj się niewiele zmienił przez 5 lechowoaleksandryjskich lat. Chyba że 4,5% to jednak jest kolosalna różnica.
-
2010/06/21 09:22:42
Zmienił się o tyle, że wtedy tym trzecim był Lepper (dla mnie już po pierwszej turze było jasne, że Kaczyński ma dużo większe szanse), a teraz Napieralski (którego wyborcy raczej będą skłonni głosować jednak na BMK, chociaż ma jeszcze dwa tygodnie na zniechęcenie ich do tego).
-
wo
2010/06/21 09:32:34
@mgol
"Ale nie upieram się za wszelką cenę przy JOW, nie przeglądałem historii USA i UK pod względem ordynacji. "

Ja tak. Wyleczyło mnie. Przez pewien czas pociągała mnie idea JOW, ale jak się przyjrzałem jak to konkretnie działa w tych krajach, nabrałem przekonania, że to jest worst of both worlds. Wszystkie wady obecnego systemu plus potworna podatność na manipulacje takie jak gerrymandering.

@ruraljuror
"dla mnie w tym co widzę w tv jest najdziwniejsza frekwencja w 1990r - 60%. Wg Ciebie dlaczego aż 40% nie poszło na wybory? bo co? myśleli że będą sfałszowane? Jakoś wyjątkowo nie znosili Wałęsy?
Jak dla mnie to jedyne wybory na które poszedłbym z przyjemnością (niestety miałem za mało lat)"

Ja też nie poszedłem! To były pierwsze wybory, w których skasowano opcję "głos przeciw wszystkim". Taki bym oddał w 1990 :-).
-
2010/06/21 09:50:33
@ airborell
"Napieralski (którego wyborcy raczej będą skłonni głosować jednak na BMK, chociaż ma jeszcze dwa tygodnie na zniechęcenie ich do tego). "

A ja się obawiam, że wyborcy Napieralskiego pokażą fakulca wąsaczowi i oleją wybory. Złagodniały Kaczyński już się chyba nie wydaje wystarczającym motywatorem do głosowania przeciw, Komorowski z kolei skutecznie zniechęca do głosowania za.
Więc teraz jest tylko kwestia mobilizacji własnych elektoratów. Myślę, że Komorowski ma spory rezerwuar w przeciwieństwie do Kaczyńskiego, ale logika logiką, ja tam zaczyna się poważnie bać.
-
2010/06/21 09:58:24
No to wyborcy lewicy pokazali fakulca prawicowym kandydatom. Tuskowi w sejmie wyrósł "bardzo poważny partner do rozmowy", skąd już całkiem niedaleko do Męża Stanu. 100 lat, SLD!
-
2010/06/21 10:20:01
@wo
"Mnie tu trzyma wyłącznie obawa przed tym szokiem."

Uważasz, że znalazłbyś lepszą robotę za granicą? Twoje doświadczenie jest jednak bardzo lokalnie specyficzne, a zawód wyuczony zarzuciłeś tak dawno, że nikt by Cię poważnie jako chemika nie traktował. No chyba, że jako redaktora w Chemical Reviews, ale czy to aż tak dobra fucha?
-
wo
2010/06/21 10:25:40
@gfw
"Uważasz, że znalazłbyś lepszą robotę za granicą?"

Wszystko to księguję jako ów szok (wliczając w to ryzyko całkowitej porażki). Miskidomleka jest już po przejściu tego wszystkiego, najgorsze za nim - a więc musiałby mieć meshugene kopf, żeby wracać i zaliczać ten szok jeszcze raz od zera, bo też wcale nie wiadomo, czy w Polsce znalazłby lepszą fuchę niż ma w Stanach.

Skoro więc wszyscy wiemy, że nie wróci - to jestem za tym, żeby mu to głosowanie nawet jeśli nie zaraz zabronić, to przynajmniej wydać na to jak najmniej z moich podatków. Nie ułatwiać. A nawet utrudnać. Do tego nie trzeba aż zmiany konstytucji.
-
2010/06/21 10:29:20
@wo
"Uważasz, że znalazłbyś lepszą robotę za granicą?"

Ale to pytanie było do ciebie i twojego ewentualnego wyjazdu a nie do Miski.
-
2010/06/21 10:42:40
@wo
"Skoro więc wszyscy wiemy, że nie wróci - to jestem za tym, żeby mu to głosowanie nawet jeśli nie zaraz zabronić, to przynajmniej wydać na to jak najmniej z moich podatków."

Tu oczywiście 100% racji panie redaktorze, mnie wpieniają jeszcze gorsze przypadki - nie dość, że wyjechał i ani grosza podatków w Polsce już nie zapłaci, to jeszcze funduję mu z moich podatków polską emeryturę.
-
2010/06/21 10:47:28
@gfedorynski
"to jeszcze funduję mu z moich podatków polską emeryturę".

Jeśli przed wyjazdem pracował i płacił na ZUS, to się mu zwyczajnie należy.
-
2010/06/21 10:56:20
@erm.land
"Jeśli przed wyjazdem pracował i płacił na ZUS, to się mu zwyczajnie należy."

Wolę model szwajcarski (jak wyjeżdżasz z kraju, dostajesz swoje składki z powrotem i do widzenia).
-
2010/06/21 11:03:44
@jeszczeowędkarzach
Likwidator takiemu co łowił rybki i wypuszczał wbił hak w mordę i powiesił na drzewie. A mógł zabić;).
-
wo
2010/06/21 11:56:11
@frankie
"Ale to pytanie było do ciebie i twojego ewentualnego wyjazdu a nie do Miski."

No to odpowiedziałem - cały szok z tym związany mnie odstrasza.
-
2010/06/21 11:56:14
@kay_84
' logika logiką, ja tam zaczyna się poważnie bać'
Wydaje mi się, że nie potrzebujesz się bać. Przecież nic się nie zmieni. Jeśli wygra Kaczyński to będzie jak było, tylko stosunkowo szybko rozpadnie się PZPO (Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska) i PiS. Jeśli wygra Komorowski, to PZPO dalej nic nie będzie robiło, bo za pasem są następne wybory, a potem następne itd
W każdym razie dopóki przy rządach będzie POPiS będziemy trwać takim dryfie bocznym, z małą nadzieją na zmiany na lepsze.
-
2010/06/21 12:03:57
@kay
"Logika logiką, ja tam zaczyna się poważnie bać".

To, że o wyniku w drugiej turze rozstrzygnie nie Tadeusz Rydzyk, ale "w znacznym stopniu lewicowo nastawiona miejska młodzież" (copyright by Miłada Jędrysik) mi osobiście pozwala patrzeć w przyszłość bez stresu. Bez względu na to, czy wygra konserwatyzm z wąsami czy bez (copyright by Maciej Gdula).
-
wo
2010/06/21 12:05:09
@stanid
"Wydaje mi się, że nie potrzebujesz się bać. Przecież nic się nie zmieni."

No właśnie za to nie lubię tych emigrantów, ich portalowo-blogowa pseudowiedza sprawia, że wydaje im się, że mają coś do powiedzenia. Mimo wszytkich podobieństw programowych między PiS i PO, obie partie jednak sterują w stronę innego modelu kulturowego. Zakazu klapsa Kaczyński by nie podpisał. Tymczasem nawet jeśli Komorowski w głębi serca ma do tej sprawy ten sam sadomasochistyczny stosunek jak Marcinkiewicz w jego słynnym wywiadzie o laniu - to już do niego dotarło, że jeśli chce w drugiej turze walczyć o ten bardziej okcydentalny elektorat, musi podpisać znowelizowaną ustawę.

Kaczyński z kolei w walce o elektorat radiomaryjno-konserwatywny by zawetował. Więc nawet jeśli ideowo oni się różnią nieznacznie, radykalnie się różnią elektoraty, na których obaj budują swoją karierę w polityce.
-
2010/06/21 12:08:23
a 110 tysięcy wpółślepych babuleniek się pieprznęło i oddało głos nieważny - tak przynajmniej podaje PKW, przy danych z połowy komisji. Co daje jakiś 1%. Czyli jeszcze 10 cykli wyborczych i może łaskawcy dołożą kratkę Żaden z Powyższych.
-
2010/06/21 12:14:54
@Komorowski
Coś mam wrażenie, że Komorowski ma gdzieś co się będzie dalej działo. Najpierw powiedział, że: "Są takie chwile w życiu polityka, kiedy można czuć się człowiekiem szczęśliwym i spełnionym.", a potem poleciał do Afganistanu. Jak ktoś, kto nie jeszcze wygrał wyborów może powiedzieć, że jest szczęśliwym i spełnionym politykiem? I w dodatku pojechać gdzieś, gdzie nie ma to żadnego sensu wyborczego? Coś mu się zupełnie pokręciło w bani. Moim zdaniem pierwsze co powinien zrobić to pogonić w cholerę swój sztab wyborczy i szybko poskładać nowy.

@wędkarze
To tacy sami zboczeńcy jak myśliwi. A właściwie to jeszcze gorsi, bo męczą ryby dla sportu, co powinno być karalne. To że ryba niby nic nie czuje to bzdura wymyślona przez wędkarzy.

@zabijanie na śniadanie
Generalnie akceptuję polowania (takie i siakie, czyli również wędkowanie) właściwie tylko gdy chodzi o zdobycie pożywienia i obronę. Czyli w sytuacjach przymusowych - jak nie upoluję to kipnę z głodu/coś mnie zje.
-
2010/06/21 12:21:34
@braineater
a 110 tysięcy wpółślepych babuleniek się pieprznęło i oddało głos nieważny

Z tego co wiem od współpracownika, to sporo młodych ludzi celowo oddało nieważne głosy. Przynajmniej twierdzi, że zrobił tak on i jego znajomi, więc to może było częstsze zjawisko. Moim zdaniem taka manifestacja nie ma żadnego sensu, no ale KJP. Jedni lubią zabijać dla zabawy, inni marnować czas na oddanie nieważnego głosu myśląc-że-to-coś-zmieni.
-
2010/06/21 12:23:24
@bartol
"To tacy sami zboczeńcy jak myśliwi".

Kluczowa różnica polega oczywiście na tym, że myślistwo to rozrywka klas wyższych, a wędkarstwo klas niższych.
-
2010/06/21 12:31:48
@erm.land
"Kluczowa różnica polega oczywiście na tym, że myślistwo to rozrywka klas wyższych, a wędkarstwo klas niższych."

Na szczęście stojąc pośrodku, mogę nimi gardzić tak samo.
-
2010/06/21 12:31:51
@ stanid
"Przecież nic się nie zmieni. Jeśli wygra Kaczyński to będzie jak było, tylko stosunkowo szybko rozpadnie się PZPO (Polska Zjednoczona Platforma Obywatelska) i PiS."

Kurna no, przecież nie chodzi o to, żeby się nie zmieniło, tylko o to, żeby się zmieniło. Żeby PO musiała wziąć odpowiedzialność za reformę służby zdrowia, systemu emerytalnego, mediów publicznych i paru innych rzeczy, na które Kaczory w pałacu nie pozwalają.
Różnica dla mnie między Kaczyńskim a Komorowskim jest taka, że nawet jeśli o ile obaj światopoglądowo są ode mnie po równo odlegli (jak i pewnie od sporej części tu komentujących), o tyle ten drugi daje wolną rękę osobie dużo już mi bliższej światopoglądowo i to na dodatek na stanowisku o niebo bardziej decydującym. Wierzę w Tuska (nawet jeśli nie bardzo wierzę w PO) i chciałbym go ostatecznie przetestować w sytuacji pełni władzy.

A wybór Kaczyńskiego to oczywiście dalsze status quo, które ew. mogła by przełamać koalicja przełamująca weto ale... taka koalicja nigdy nie powstanie.
W ogóle zaczynam przeczuwać, że gdzieś za rogiem kroi się nam kryzys parlamentarny, kiedy po wyborach nie uda się w żadnej konfiguracji stworzyć większościowej koalicji. Z jednej strony niby wszyscy z wszystkimi sobie zostawiają otwarte furtki, ale połknięcie Samoobrony i LPR przez PIS oraz PSLu przez PO może ostatecznie zniechęcić mniejsze ugrupowania do wspierania większych, a koalicja między PO i PISem na dzień dzisiejszy jest ciężka do wyobrażenia. Obym się mylił.
-
2010/06/21 12:37:04
@erm
Kluczowa różnica polega oczywiście na tym, że myślistwo to rozrywka klas wyższych, a wędkarstwo klas niższych.

Sądzę, że to czy się jest zboczeńcem, czy nie mało zależy od klasy. Ewentualnie ma się różne możliwości realizowania swojego zboczenia. Więc kluczowej różnicy nie widzę.
-
2010/06/21 12:38:07
@gfedorynski
"Na szczęście stojąc pośrodku, mogę nimi gardzić tak sam".

Niekoniecznie. Gdyby Komorowski był tylko zapalonym wędkarzem, to ciężko by było zmobilizować przeciwko niemu złe emocja tak łatwo, jak to się stało w przypadku myślistwa. Może nawet w ogóle to byłoby niemożliwe, bo Komorowski z wędką nabierałby dyskretnego plebejskiego uroku, który łagodziłby jego gębę hrabiego parówy?
-
2010/06/21 12:39:46
@bartol
"Sądzę, że to czy się jest zboczeńcem, czy nie mało zależy od klasy. Ewentualnie ma się różne możliwości realizowania swojego zboczenia. Więc kluczowej różnicy nie widzę."

Ja właśnie widzę kluczową różnice, bo uważam, że łatwiej mobilizować innych przeciwko zboczeniom charakterystycznych dla klas wyższych niż niższych.
-
2010/06/21 12:41:56
@WO
'No właśnie za to nie lubię tych emigrantów, ich portalowo-blogowa pseudowiedza sprawia, że wydaje im się, że mają coś do powiedzenia.'
Siedzenie w kociołku też nie zapewnia wyjątkowo dużej perspektywy. Czasem przed nosem przepłynie kartofel, czasem marchewka, a jak kociołek dostatni to i ścierwko się pojawi. Ale całości też nie ogarniesz.
A tak naprawdę, to jedynym co różni kato-bolszewików od kato-populistów jest to, że ci pierwsi czasami potrafią przeprowadzać swoje popyrtane pomysły przez parlament, a ci drudzy są mistrzami ruchów pozornych. A wybierany jest Prezydent, a nie parlament. Według Kaczora Donalda wybierany jest tylko kandelabr, a według Kaczki pospolitej gwóźdź w du.ie Platformy. Kulturowo nic się nie zmieni, bo na to trzeba czegoś więcej niż POPiS-u.
-
2010/06/21 12:42:50
@bartol
"wędkarstwo"

Rozwijając - jest duża szansa, że przeciętny ciąg skojarzeniowy do pojęcia "myślistwo" zakończy się na "pijana elyta rozstrzeliwuje biedne zające". Natomiast podobny ciąg do "wędkarstwa" może skończyć się na "mój tata".
-
2010/06/21 12:43:59
@Natomiast podobny ciąg do "wędkarstwa" może skończyć się na "mój tata".

Mój na pewno nie.
-
wo
2010/06/21 12:44:07
@stanid
"Kulturowo nic się nie zmieni,"

Bzdura.
-
2010/06/21 12:44:24
@erm
Ja właśnie widzę kluczową różnice, bo uważam, że łatwiej mobilizować innych przeciwko zboczeniom charakterystycznych dla klas wyższych niż niższych.

Z tego punktu widzenia faktycznie.
-
2010/06/21 12:45:36
@erm.land
""Na szczęście stojąc pośrodku, mogę nimi gardzić tak samo".
Niekoniecznie.
"
No chyba wiem lepiej, jak mogę gardzić.

"Ja właśnie widzę kluczową różnice, bo uważam, że łatwiej mobilizować innych przeciwko zboczeniom charakterystycznych dla klas wyższych niż niższych."

To zupełnie odrębna kwestia i tylko częściowo prawdziwa, dzięki kolorowym gazetom skończyła się społeczna akceptacja posuwania córki trzymanej w oborze.
-
2010/06/21 12:47:11
Natomiast w ogólności bardzo mi się spodobało, że Komorowski musiał się z dwururki tłumaczyć. Myślałem, że społeczeństwo to centralnie wali.
-
2010/06/21 12:47:35
@gfedorynski
"To zupełnie odrębna kwestia i tylko częściowo prawdziwa, dzięki kolorowym gazetom skończyła się społeczna akceptacja posuwania córki trzymanej w oborze".

Pomiędzy posuwaniem córki w oborze a wędkarstwem rozciąga się jeszcze dość szeroka przestrzeń na zagospodarowanie plebejskiego czasu wolnego.
-
2010/06/21 12:52:21
@braineater
"a 110 tysięcy wpółślepych babuleniek się pieprznęło i oddało głos nieważny - Co daje jakiś 1%"

A potrzeba 5-10% żeby ktoś łaskawie zwrócił na to uwagę. Tymczasem..

@kay84
" Żeby PO musiała wziąć odpowiedzialność za reformę służby zdrowia, systemu emerytalnego, mediów publicznych i paru innych rzeczy,"

Przecież jak myśliwy wygra, to i tak będą czekać na wybory parlamentarne, żeby reformy robić na początku kadencji, a nie na końcu. Inaczej czekają nas cztery lata kaczyzmu.
-
wo
2010/06/21 13:02:15
@gfw
"Natomiast w ogólności bardzo mi się spodobało, że Komorowski musiał się z dwururki tłumaczyć. "

Mi też - i to przykład tego, jak politycy Platformy przesuwają się na lewo po prostu zeby się nie dać zajść od lewej PiSowi. To się skończy tak, że Komorowski będzie musiał podpisać liberalizację ustawy antyaborcyjnej - wbrew swoim najgłębszym przekonaniom, ale zgodnie ze swoim najpragmatyczniejszym interesem.
-
2010/06/21 13:11:39
@ bartoszcze
"Przecież jak myśliwy wygra, to i tak będą czekać na wybory parlamentarne, żeby reformy robić na początku kadencji, a nie na końcu. Inaczej czekają nas cztery lata kaczyzmu."

Ale rok pełni władzy bez żadnych zdecydowanych ruchów ze strony PO też może oznaczać zjazd w dół aż do powrotu kaczyzmu. Za bardzo napompowali balon pt. "nic nie możemy robić bo prezydent wetuje."
-
2010/06/21 13:24:01
@wo
To się skończy tak, że Komorowski będzie musiał podpisać liberalizację ustawy antyaborcyjnej

Tak się właśnie wczoraj zastanawiałem czy Komorowskiego będzie stać na to, żeby przed II turą wykonać jakiś gest w stronę lewicowych wyborców. Obawiam się jednak, że sztab mu nie pozwoli.
-
2010/06/21 13:27:08
@kay84
To na razie zrobią parę drobiazgów, ale za system emerytalny się w życiu nie zabiorą przed wyborami. Już widzę te tysiące mundurowych, rolników i innych uprzywilejowanych roznoszących ich werbalnie i głosami. Jak się wezmą po wyborach, to też ich to może pogrążyć, ale przez cztery lata może uda im się przygotować plan B.
Ciekawsze, czy w razie wygranej myśliwego rozważą jednak przyspieszenie wyborów do wiosny. Argumentem za jest uniknięcie zadymy wyborczej w czasie prezydencji, ale już coś bąkali, że ten rząd dotrwa do prezydencji (ergo: jak ma wylecieć, to w jej trakcie).
-
2010/06/21 13:29:03
@bartoszcze
"A potrzeba 5-10% żeby ktoś łaskawie zwrócił na to uwagę."

Nawet jak zwróci uwagę to jakie wyciągnie wnioski? Że ludzie mają polityków w dupie? WO już pisał że to wszyscy wiedzą i tak. Co to zmieni?
-
2010/06/21 14:25:40
@wo
"No właśnie nie trzeba do tego konstytucji, wystarczą drobne posunięcia mające zniechęcić (powiedzmy, na całe USA jeden lokal wyborczy czynny przez dwie godziny, wyłącznie w Sarsaparilla Fields, Minnesota)."

A to nie naruszyłoby równości obywateli? (w sensie, że niektórzy mogą głosować od rana do wieczora, a inni tylko przez 2h) Już łatwiej mi sobie wyobrazić ograniczenie miejsca, niż czasu.

@bartolpatrol
"Generalnie akceptuję polowania (takie i siakie, czyli również wędkowanie) właściwie tylko gdy chodzi o zdobycie pożywienia i obronę. Czyli w sytuacjach przymusowych - jak nie upoluję to kipnę z głodu/coś mnie zje."

Nie no, to już radykalizm. Ostatecznie jeśli zjem jeden filet rybny na dzień, to nie umrę, a ile ryb się uratuje! Ja bym to raczej przeredagował na akceptację polowań, gdy ich celem jest późniejsze przygotowanie mięsa z niego do zjedzenia.
-
2010/06/21 14:55:43
@m_gol
Nie no, to już radykalizm. Ostatecznie jeśli zjem jeden filet rybny na dzień, to nie umrę, a ile ryb się uratuje! Ja bym to raczej przeredagował na akceptację polowań, gdy ich celem jest późniejsze przygotowanie mięsa z niego do zjedzenia.

No ale to jest pełna akceptacja zabijania dla przyjemności. Pójdę i sobie pozabijam, bo mam ochotę na krwistą sarninę lub zająca faszerowanego ołowiem.
-
2010/06/21 15:18:08
@wo
Wiesz co? Ja bym wszystkim Polakom w Waszyngtonie, Berlinie czy Londynie zaproponował w tej kwestii STFU. Se u siebie głosujcie. Ja tu muszę w tym kraju żyć i po tych drogach jeździć. Dla Was to tylko pitolenie na blogach, dla mnie to kwestia mojej codzienności.

Trąci korwinizmem a doświadczenie podpowiada mi, że osoba wyjeżdżająca z takim argumentem zaraz jednym tchem zażąda odebrania prawa głosu bezrobotnym, nie mówiąc o tytułowaniu mnie w toku dyskusji "folksdojczem", więc trochem zaskoczony. Ale wbrew pozorom nie miałbym nic przeciwko takiej zasadzie, gdyby tylko akceptowały ją oba kraje (tzn. ten którego mam obywatelstwo i ten w którym mieszkam). Co więcej, już teraz w sytuacjach w których mam wybór - np. wybory do PE - głosuję na listę niemiecką a nie polską. To logiczne, że wolę mieć wpływ (nawet symboliczny) na politykę kraju w którym mieszkam a nie w którym kiedyś mieszkałem.

Tylko że przywiązanie prawa głosu do zameldowania a nie obywatelstwa wymagałoby sporego przedefiniowania symbolicznej warstwy instytucji "obywatelstwa". Ale nie zdziwię się i nie będę miał absolutnie nic przeciwko, jeśli w ramach UE tak się za jakiś czas stanie. Wybory do PE i samorządowe wydają mi się jaskółką rokującą dobrze na przyszłość.

A na razie jest jak jest.
-
2010/06/21 15:22:25
@bartolpatrol
"No ale to jest pełna akceptacja zabijania dla przyjemności. Pójdę i sobie pozabijam, bo mam ochotę na krwistą sarninę lub zająca faszerowanego ołowiem."

Sprawdzić, czy nie weganin.

Also: Twój tok rozumowania prowadzi do tego, by jeść tylko tyle, by nie umrzeć z głodu i by mieć siłę na siedzenie przy kompie i klepanie artykułów za kasę. Zwierzę jest istotą niższą od człowieka, więc nie mam nic przeciwko zabijaniu dla pożywienia. Mamy już na tyle rozwiniętą technikę, że da się zabijać humanitarnie, i to na tym bym się skupiał.
-
2010/06/21 15:58:29
@wo
"Jeśli mamy do tego przykładać teorię gier, to głosować nie należy w ogóle."
Optymalną strategią jest rozpowiadanie wszem i wobec że się pójdzie, że to obowiązek, kto nie idzie ten trąba etc. i... nie pójście.

Nawet lokalna agitacja (choćby nawet tylko za frekwencją) ma wielokrotnie większy wpływ na wynik niż osobiste głosowanie.
-
2010/06/21 16:06:17
@m_gol

Ale przecież dyskusja dotyczy zabijania dla przyjemności, które jest zboczeniem. Hodowanie zwierząt rzeźnych i ich możliwie humanitarne zabijanie to zupełnie inna bajka.
-
2010/06/21 16:15:45
@bartolpatrol
"Ale przecież dyskusja dotyczy zabijania dla przyjemności"

Ale przecież ty zjechałeś z zabijania dla przyjemności zabijania na zabijanie dla przyjemności jedzenia.
-
2010/06/21 16:25:24
@m_gol
Ale przecież ty zjechałeś z zabijania dla przyjemności zabijania na zabijanie dla przyjemności jedzenia.

Kłamiesz.
-
2010/06/21 16:56:40
@JKM

Myślę, że wielu ludzio głosuje na niego bo wydaje im się autentyczny, nie uczestniczy w tym teatrze medialnym na zasadzie marionetki, która zmienia barwy partyjne w zależności od koniunktury.

Gdyby był mniej ekstremistyczny miałby szanse na spory sukces, a tak jest skazany na niszę.
-
2010/06/21 17:06:43
@bartolpatrol
""Ale przecież ty zjechałeś z zabijania dla przyjemności zabijania na zabijanie dla przyjemności jedzenia."
Kłamiesz."

No to zobaczmy:
"Generalnie akceptuję polowania (takie i siakie, czyli również wędkowanie) właściwie tylko gdy chodzi o zdobycie pożywienia i obronę. Czyli w sytuacjach przymusowych - jak nie upoluję to kipnę z głodu/coś mnie zje."
A następnie:
"Ale przecież dyskusja dotyczy zabijania dla przyjemności, które jest zboczeniem. Hodowanie zwierząt rzeźnych i ich możliwie humanitarne zabijanie to zupełnie inna bajka."

A przecież hodowanie+zabijanie zwierząt rzeźnych to nie tylko kategoria "by inni nie umarli z głodu", ale też "by inni mieli smaczne śniadanko", a więc dla ich przyjemności!

Weganie istnieją, więc bez odzwierzęcych produktów też się da żyć. Jesteś weganinem?
-
2010/06/21 20:25:08
@zabijanie dla przyjemności

Hej hej, a wam się zdaje, że dziczyzna w sklepach to się bierze z jakiejś hodowli sarniny, czy jak? Przecież gdy się odejmie tę całą otoczkę maczo z myśliwstwa, zostanie gospodarka dziczyzną, po prostu metoda chowu i produkcji. W której, pozwolę sobie zauważyć, zwierzęta mają wielekroć lepiej niż statystyczna kura nioska w klatce.

To ta otoczka maczo może brzydzić, ta fascynacja zabijaniem. Ale sam fakt istnienia myśliwstwa i korzystania z mięsnych zasobów lasu, że się tak wyrażę - niby dlaczego?
-
2010/06/21 21:57:19
@m_gol
A przecież hodowanie+zabijanie zwierząt rzeźnych to nie tylko kategoria "by inni nie umarli z głodu", ale też "by inni mieli smaczne śniadanko", a więc dla ich przyjemności!

Skup się. Znasz rzeźnika, który gania za krowami/świniami żeby je zaszlachtować z nieskrywaną przyjemnością i dzikim okrzykiem na ustach? A do tego potem chwali się w "Głosie rzeźnika" swoimi wyczynami?

@rudy
Hej hej, a wam się zdaje, że dziczyzna w sklepach to się bierze z jakiejś hodowli sarniny, czy jak?

W takim Niemcowie jak najbardziej. Widziałem.

To ta otoczka maczo może brzydzić, ta fascynacja zabijaniem. Ale sam fakt istnienia myśliwstwa i korzystania z mięsnych zasobów lasu, że się tak wyrażę - niby dlaczego?

No jakoś nie za bardzo da się oddzielić jedno od drugiego.
-
2010/06/21 22:04:40
@bartolpartol
"Znasz rzeźnika, który gania za krowami/świniami żeby je zaszlachtować z nieskrywaną przyjemnością i dzikim okrzykiem na ustach?"

Przecież ja nie o tym. Ja tylko o tym, że nie widzę nic zdrożnego w zabijaniu zwierząt dla czyjejś przyjemności jedzenia. Nawet jeśli nie umarłby z głodu od niezjedzenia tego steku. Ty proponowałeś coś przeciwnego.
-
2010/06/22 09:43:39
@bartolpartol:

"W takim Niemcowie jak najbardziej. Widziałem."

Zgoda, ale nie tylko. Chyba nie mylę się twierdząc, że myśliwstwo jest w Polsce źródłem produkcji mięsnej, a nie tylko trofeów i relacji towarzyskich.

"No jakoś nie za bardzo da się oddzielić jedno od drugiego."

Hm, a wydaje mi się, że pierwotnie z myśliwstwem - patrz kultury indiańskie - był związany element identyfikacji z zabijanym zwierzęciem, jakiejś identyfikacji z naturą przy zachowanym do niej głębokim szacunku. Może to prymitywne, może też w obecnym myśliwstwie nic z tego rzeczywiście nie zostało, ale stwierdzenie, że nie da się oddzielić pozyskiwania mięsa od fascynacji zabijaniem dla samego zabijania wydaje mi się trochę za mocne.
-
2010/06/22 10:27:33
@rudy013

"Hm, a wydaje mi się, że pierwotnie z myśliwstwem - patrz kultury indiańskie - był związany element identyfikacji z zabijanym zwierzęciem, jakiejś identyfikacji z naturą przy zachowanym do niej głębokim szacunku. Może to prymitywne, może też w obecnym myśliwstwie nic z tego rzeczywiście nie zostało, ale stwierdzenie, że nie da się oddzielić pozyskiwania mięsa od fascynacji zabijaniem dla samego zabijania wydaje mi się trochę za mocne. "

E, pierwotnie nie, tylko niektórzy se do tego religię dorobili.
-
2010/06/22 10:43:16
@ausir:
Przeciwnie. Tak zupełnie pierwotnie to człowiek polujący po prostu był częścią natury. Rytuałów nie "dorobił" sobie, w każdym razie nie jako dodatkowego zjawiska, które miało coś wyjaśniać - po prostu był to element rozwoju kultury.
-
2010/06/22 10:55:55
No był częścią natury, czyli polował jak inne dzikie zwierzęta, bez żadnego mambo-dżambo o identyfikacji z zabijanym zwierzęciem i innych takich rytuałów. No przez "dorabianie sobie" rozumiem właśnie rozwój kultury, która zresztą była i jest różna pod tym względem w różnych kulturach.
-
2010/06/22 11:05:59
@ausir
No ale przecież mało które zwierzę zabija dla zabawy; większość zabija, bo im trzeba pożywienia (ew. by sobie młode poćwiczyły, ale to też nie jest czysta zabawa, lecz przygotowanie do dorosłego życia).
-
2010/06/22 11:59:42
@m_gol

No ale czy ja mówię o zabijaniu dla zabawy? Mówię tylko, że nie ma się co doszukiwać jakichś mistycznych więzi między drapieżnikiem a ofiarą itp.
-
2010/06/22 12:10:47
@ausir:
Gubisz fakt, że rozróżnienie między "mistycznym" a "realnym" to rzecz stosunkowo nowa. Człowiek pierwotny nie dorobił sobie "mistycznej identyfikacji" z naturą, on miał normalną identyfikację, której przejawem stała się m. in. jego kultura. Bez ścisłego rozgraniczenia, że tu jest życie, a tu mistycyzm; ten "mistycyzm" to było ich życie, bez ostrej granicy. Dopiero ileś tam tysięcy lat później w rozwoju kultury człowiek zaczął dzielić rytuał od rzeczy samej. I dopiero człowiek, który na zimno i bez rytuału podnieca się zabiciem zwierzęcia jest chory. Ktoś, kogo pociąga otoczka związana z tropieniem, bliskością zwierzęcia, poznania go w jego własnym środowisku i potem - być może, rzeczywiście - ustrzelenia, po prostu, można rzec, wraca do korzeni :> Piszę oczywiście z pewnym przymrużeniem oka, bo cofanie się w rozwoju kulturowym możemy nazwać na wiele mało przyjemnych sposobów.
-
2010/06/22 13:05:08
@rudy013

No więc jak dla mnie ich życiem to było upolowanie sobie zwierzątka, żeby je zjeść, tak jak każdy inny drapieżnik, a jakikolwiek mistycyzm i rytuał przyszedł później. To, że jacyś tam Indianie mieli jakieś mambo-dżambo z "szacunkiem do natury" nie znaczy, że mieli tak "pierwotnie" wszyscy ludzie. Może wszystko wynika z innego rozumienia słowa "pierwotnie".
-
2010/06/22 14:37:43
"jakikolwiek mistycyzm i rytuał przyszedł później."
AFAIK przyszedł w tym samym momencie, w którym możesz zacząć mówić o człowieku (więc: również o ludzkiej kulturze). Trudno by ci było wyekstrahować ten "czysty" i "pierwotny" etap, w którym był człowiek, a nie było jego kultury (i nie było jego obrzędowości, zaczynającej się choćby od tańców czy innych rysunków naskalnych)
-
2010/06/22 14:59:52
@ rudy013

Ale skąd pewność, że pierwotna kultura obejmowała jakieś identyfikowanie się z zabijaną zwierzyną? Bo jacyś Indianie gdzieś tam tak robią?
-
wo
2010/06/22 15:04:42
@ausir
"Bo jacyś Indianie gdzieś tam tak robią?"

Derrida przewraca się w grobie, bo nikt nie zadał podstawowego pytania: skąd wiemy, z kim się identyfikują Indianie? Z tego, że jakiś europejski antropolog z eko-wege ideolo zrobił se projekcję swoich fantazji na obcą kulturę?
-
2010/06/22 15:13:54
@wo:
Ee, to już sobie pospekulować nie można, bo przyjdzie wo i powie, że nic nie wiadomo.
Co wiadomo, to rzeczywiście nie przypisywanie obcym kulturom naszych pojęć (jak "szacunek"), ale wiadomo, że człowiek traktował otaczającą go przyrodę, a także polowanie, w sposób rytualny. Że był to element jego życia, który stworzył jego pierwotną kulturę. Może i kult, granica i definicje są płynne. Dlatego mówię, że cała ta fascynacja rytuałami polowania jest raczej pierwotna, a nie nieludzka. I może być przejawem fascynacji całością przyrody, a nie tylko zabijaniem.
-
2010/06/22 20:17:53
@wo
"skąd wiemy, z kim się identyfikują Indianie"

Sugerujesz, że Indianie ewoluowali na jakiejś innej sawannie? Rasista!
-
2010/06/26 12:40:35