|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Zaorać Woronicza!
Skończyłem niedawno pewien duży projekt dziennikarski, o którym ciągle mi nie wolno blogować (choć klawiatura świerzbi). W efekcie pojawiło się w moim życiu coś, czego od dawna nie zaznałem, czyli wieczór, w którym nie mam nic do roboty i mogę zobaczyć coś w telewizji.
Rzadko oglądam telewizję tak po prostu. To jakiś paradoks, ze nowoczesna cywilizacja zabiła słuchanie muzyki albumami ale jednocześnie wykreowała oglądanie seriali sezonami. A poza serialami nic mnie do telewizora nie przyciąga, nie dla mnie tańce na lodzie ani familiady. Wczoraj jednak usiałem i klikałem w pilota. Rezultaty były tak zdumiewające, że aż to opiszę na blogu. Na jedynce leciał kolejny zaangażowany politycznie spektakl teatru TV - „Operacja Reszka”. Już przedtem słyszałem od znajonych, że te spektakle to niezły lolkontent, ale nie myślałem, że aż tak. Słuszna słuszność tematu sprawia, że nikt tam się nie ośmiela poprawić nawet ewidentnej grafomanii w scenariuszu - stąd dialogi jak w akademii szkolnej. Opozycjonista mówi na przykład do opozycjonisty: „Dzięki temu powielaczowi przełamiemy wreszcie monopol czerwonych na wydawanie książek”. A ten drugi na to - „ach, to po to? myślałem, że chodzi o fałszowanie biletów tramwajowych”. Nie, nie odpowiedział w ten sposób, nad czym ubolewam - ale ta poprzednia kwestia naprawdę brzmiała właśnie tak. Bohaterowie spektaklu napuszonymi głosami informowali się nawzajem o oczywistościach, co jest szkolnym błędem z repertuaru młodego scenarzysty. Lepszy lolkontent miałem jednak obok na TVP Info. Była to dyskusja o braku żon dla rolników, do której zaproszono jakiegoś pana z Katolickiej Agencji Informacyjnej, panią profesor od socjologii wsi i lidera grupy Bayer Full. To było jak skecz Monty Pythona. Srsly, aż tak złe, że śmieszne. Pan z KAI się prawie w ogóle nie odzywał, więc wypadł dużo inteligentniej niż się spodziewałem po kimś z KAI. Lider Bayer Full za to mówił bardzo dużo i dokładnie tak inteligentnie, jak się można spodziewać po liderze Bayer Full. Miał bardzo dużo do powiedzenia na temat mediów lansujących zły model rodziny, zły model mężczyzny i w ogóle zły model wsi. To co gadał najlepiej podsumowała zaproszona pani profesor, która w pewnym momencie odpowiedziała po prostu „nie będę z panem dyskutować na takim poziomie”. Ten kraj byłby lepszym miejscem, gdyby zapraszani do telewizji intelektualiści częściej sięgali po tę formułę. Najlepiej rzucając słuchawką, gdy jakiś matoł z TVP ich zaprasza. Kim trzeba być, żeby się spodziewać, że z takiego doboru dyskutantów wyjdzie coś sensownego? Kimś, kogo nie zatrudniłaby komercyjna instytucja. wtorek, 16 marca 2010, wo
TrackBack
Obejrzymy to panu hurtowo
z pattern recognition
A dziś się dowiedziałem z blogaska Wojtka, że teraz się nie słucha albumami o ja niedzisiejszy , za to ogląda sezonami. E, nie, lepiej nie. Nie lubię oglądać sezonami, odcinek za odcinkiem, bo one nie były przecież pomyślane do takiego oglądania. ... » Wysłany 2010/03/16 23:24:12
Komentarze
2010/03/16 14:33:31
@Operacja Reszka
Mignęły mi tylko zapowiedzi. I w tych zapowiedzieach zobaczyłem polskiego Brada Pita ze śmiesznym wąsem i pomyślałem, że to będzie jakaś komedia. 2010/03/16 14:47:14
To ja podrzucę tylko obrazki z ostatniej Olimpiad Zimowej.
Jak mi opowiadali, to nie wierzyłem Białe zęby, górna szczęka bardzo widoczna, ale głowa opuszczona. Teraz maluj Justyna! Teraz graj nam Chopina! Niech ten stadion będzie klawiaturą! Chopinko nart i bieli! Pod linkiem tego więcej, wiosną pachnie, Małyszem pachnie 2010/03/16 15:17:01
@Była to dyskusja o braku żon dla rolników
Czas na www.rtl.de/cms/unterhaltung/bauer-sucht-frau.html 2010/03/16 15:18:16
"Rzadko oglądam telewizję tak po prostu."
Noale Bond, James Bond? W TVP1 w poniedziałki wieczorem. I MyCzterejPancerni w TVP2. 2010/03/16 15:49:44
@ stalowy szczur
"ale dlaczego oni?" A to nie jest po prostu tak, że Kurzajewski i Resich-Modlińska to w ogóle jest jedna i ta sama osoba. Ja przynajmniej nie potrafiłbym znaleźć żadnego szczegółu, którym się różnią. 2010/03/16 15:51:51
A propos lolkontentu. Będzie papierowa wersja:
www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/index.html?rodzaj=wszystkie&rodzaj2=ostatnie 2010/03/16 15:53:44
@wo
"Kim trzeba być, żeby się spodziewać, że z takiego doboru dyskutantów wyjdzie coś sensownego? Kimś, kogo nie zatrudniłaby komercyjna instytucja." Ja nadal słucham muzyki albumami, więc może się nie znam, ale przynajmniej kombinują, a komercyjny TVN w kółko zaprasza po jednym przedstawicielu każdej strony -- na dodatek ciągle widzę tych samych ludzi, Millera i Giertycha to tam chyba ktoś na speed dial ma -- jakiegoś nie do końca zdefiniowanego sporu i puszcza naparzankę między nimi przerywaną czasem niezbyt wnikliwymi pytaniami dziennikarza/prezentera. Dorzucą do tego ze dwa klipy z wypowiedziami "ekspertów" oraz kilka newsów z Internetu czy filmików z yt i mają cały wieczorny program zapełniony. Jeden syf. 2010/03/16 15:55:16
Sorry, wkleiłem zły link:(
Tu jest prawidłowy: www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodzaj_obiektu=2&idobiektu=7038 Terlik i "Operacja Chusta" za 29,90 pln:) 2010/03/16 15:55:22
@na dodatek ciągle widzę tych samych ludzi, Millera i Giertycha
Wolę Millera z Giertychem od Sommera z Korwinem. 2010/03/16 15:56:57
@tymczasowekonto
"komercyjny TVN w kółko zaprasza po jednym przedstawicielu każdej strony" Nie jestem jakimś wielkim fanem TVN - w istocie hasło #zaoractvn też jest mi bliskie. Ale jednak upieram się, że zaproszenie do dyskusji lidera Bayer Full jako jednego z ekspertów, to jednak zupełnie inny poziom dna. To jak rów Mariański (Woronicza) wobec granic szelfu kontynentalnego (Augustówka). 2010/03/16 16:09:27
@eli
"Wolę Millera z Giertychem od Sommera z Korwinem." Nie chodzi mi o sam dobór gości tylko o jego powtarzalność. @wo "Ale jednak upieram się, że zaproszenie do dyskusji lidera Bayer Full jako jednego z ekspertów, to jednak zupełnie inny poziom dna. To jak rów Mariański (Woronicza) wobec granic szelfu kontynentalnego (Augustówka)." IMHO jest odwrotnie. TVP produkuje lepszą naparzankę (u Lisa), natomiast TVN ma swoje złoża żenady (widział ktoś z Szanownych Blogokomentatorów blok poranny kiedyś? ten z gotowaniem w tle, który prowadzi Kinga Rusin &co?). TVP zbiera u mnie też dużego plusa za dostępność programów przez Internet. Nie tylko programów zresztą, ostatnio wstawili nawet [a=www.tvp.pl/filmoteka/film-dokumentalny/historia/krolik-po-berlinsku/wideo/krolik-po-berlinsku]Królika po berlińsku[/a], ale to już inna rzecz. 2010/03/16 16:11:55
No i zepsułem, errata:
Nie tylko programów zresztą, ostatnio wstawili nawet Królika po berlińsku, ale to już inna rzecz. 2010/03/16 16:13:42
@tymczasowekonto
"widział ktoś z Szanownych Blogokomentatorów blok poranny kiedyś?" Czasem natrafiam na fragmenty w Łapu Capu, czekając na Simpsonów. Istotnie, fragmenty bywają srogie. W sumie nie mogę się z Tobą spierać z braku materiału, Lisa chyba w życiu nie oglądałem w całości (moja pogarda do polskich polityków to nie jest poza, ja naprawdę przyjąłbym z entuzjazmem wiadomość o uderzeniu meteorytu w Sejm, choć oczywiście byłoby mi szkoda sprzątaczek i hydraulików). 2010/03/16 16:14:55
@tymczasowe
"Nie chodzi mi o sam dobór gości tylko o jego powtarzalność." No więc powtarzalność Sommera z Korwinem jest okrutna. Zwłaszcza jak trzeba mówić np. o ustawie o dostępie do broni palnej albo czym tam się korwiniści podniecają. "widział ktoś z Szanownych Blogokomentatorów blok poranny kiedyś? ten z gotowaniem w tle, który prowadzi Kinga Rusin &co" Oczywiście. Chciałbym skierować po raz kolejny słowa szczerej, uprzejmej, głębokiej pogardy w stronę Jolanty Pieńkowskiej: homofobki, ksenofobki. Ale: proszę się odwalić od Doroty Welman. 2010/03/16 16:20:52
Czyli dochodzimy do wniosku, że telewizor w domu jest spoko, ale brońboże do oglądania telewizji. Tylko do DVD, gier i seriali z iTunesów.
Z tym, że jak wniosek wypłynął na blogu z dwa lata temu, to się spienili o snobizm i że fu! - jak w domu bez telewizji, Podstawowego Źródła Informacji. 2010/03/16 16:25:18
Z mojego punktu widzenia istotne jest, że TVN i Polsat mogą sobie puszczać co chcą i dla kogo chcą, bo robią to za swoje. Natomiast TVP wydaje nie tylko swoje, ale nic sobie z tego nie robi. Poza tym ludziom na Woronicza od lat wydaje się, że wiedzą, co ludzie chcą oglądać. Dlatego do studia olimpijskiego zapraszają Hołowczyca, choć jego styczność ze sportami uprawianymi na śniegu zaczyna się i kończy na rajdach zimowych. Stąd to szatkowanie transmisji z Vancouver i pokazywanie wydarzeń, które na żywo były 15 minut temu ze znaczkiem 'na żywo' w rogu ekranu. Ponieważ wiedzą lepiej, co Polak chce oglądać, nie można zobaczyć kilkunastu przejazdów saneczkarskich najlepszych zawodniczek, wystarczy, jak Polak zobaczy jedynie przejazd naszej reprezentantki, Eweliny Staszulonek. Podobnie z łyżwiarstwem szybkim, podobnie z bobslejami. Na szczęście jest Eurosport.
Dzięki tej 'wiedzy', co Polacy chcą oglądać TVP non stop zalicza wtopy np. z serialami. Ktoś powie, że Polsat też daje ciała z własnymi produkcjami. Ale przynajmniej robi to za własne. W ogóle intrygujące jest, jak telewizja, która może dać tyle samo reklam w godzinie, co komercyjne, może stać na skraju bankructwa? Ktoś powie, że nie przerywają seriali reklamami. Spokojnie, jest na to sposób. Zaczyna się na ten przykład pokazywanie House'a o 20.45, wcześniej leci półgodzinny serial własny, a między nimi wielominutowy blok reklamowy. Ja już czekam tylko na ostateczny finansowy upadek instytucji z Woronicza. 2010/03/16 16:25:33
@ stalowyszczur
"...nie..... Alicja ma inną fryzurę." To może to jest tak, ze jak sobie Kurzajewski zrobi ludzką fryzurę, to zamienia się w Resich-Modlińską? Tak czy siak, w kształcie programów sportowych w telewizji publicznej nie widać żadnej tajemnicy. Dla młodszego pokolenia komentatorów, w sporcie istotny jest tylko celebrytyzm. Gdy podczas olimpiady trafiłem przez pomyłkę na którąś z tych sesji bełkotu, odniosłem wrażenie, że oni nie są nawet sobie w stanie wyobrazić, że sportowiec mógłby zajmować się i interesować czymkolwiek innym niż celebrowaniem własnego celebrytyzmu. Treningiem na przykład. 2010/03/16 16:29:31
@caturday
"Czyli dochodzimy do wniosku, że telewizor w domu jest spoko, ale brońboże do oglądania telewizji. Tylko do DVD, gier i seriali z iTunesów. " No przecież nie z iTunesów, tylko jednak czasem także z HBO, AXN czy Canal+. Oraz oczywiście "Pogromców mitów" i "Katastrof w przestworzach" (słuchajcie, dokument o katastrofie w lesie kabackim na Discovery Channel WY-MIA-TAŁ). 2010/03/16 16:29:50
@Z tym, że jak wniosek wypłynął na blogu z dwa lata temu, to się spienili o snobizm i że fu! - jak w domu bez telewizji, Podstawowego Źródła Informacji.
Rzeco? Ja pamiętam, że w którymś flejmie napierdalałem w jakiegoś atelewizorowca, co oglądał seriale i filmy na laptopie. 2010/03/16 16:39:46
ale napierdalałeś, bo z rapidszera, czy napierdalałeś, bo jak to się godzi na 15"?
2010/03/16 16:44:15
2010/03/16 16:46:19
@marekkrukowski
Ja jestem tak lajkonik w sprawach sportu, ale Małżonka moja szanowna to była lekkoatletka. I po okrzykach jej, oraz po słowach ogólnie uznanych za obraźliwe mogę dostrzec szybko, że kolesie plotą bzdury. Następnie Małżonka jak ochłonie może mi to wytłumaczyć- i faktycznie, poziom zdebilnienia jest przerażający. Ja się nie wypowiem na temat TVP- na szczęście oglądam go tak rzadko, że nie tracę zdrowia. Ergo- sport na Eurosporcie, informacje- w sieci, dzieci- Cartoon Network, ja- Discovery. Rozumiem gdyby TVP walczyła jakością- wszystko 16:9, z napisami, wersje językowe do wyboru, TVP HD, ale na razie nawet nie zbliżyliśmy się do Niemiec z początku lat 90-tych 2010/03/16 16:51:27
@ale napierdalałeś, bo z rapidszera, czy napierdalałeś, bo jak to się godzi na 15"?
Wyskoczył z wielkim hurr durr jak to zajebiście bez telewizora, a potem się okazało, że seriale ogląda siedząc w łóżku z laptopem między nogami. Pff. 2010/03/16 16:57:21
Trochę poza główną dyskusją, ale odnośnie notki.
@ wo "To jakiś paradoks, ze nowoczesna cywilizacja zabiła słuchanie muzyki albumami ale jednocześnie wykreowała oglądanie seriali sezonami" Chyba na Macu (= chyba na iTunesach). No chyba że odpowiednikiem oglądania seriali sezonami jest słuchanie muzyki dysokografiami (powszechne zjawisko). Nie wiem skąd mem o śmierci albumów, nawet w sferze jumania udostępnia się zawsze całe albumy (no chyba, że właśnie od razu całe dyskografie), w sklepach ciągle sprzedaje się CD, w prasie i na blogach recenzuje się albumy a pod koniec roku układa się albumy w rankingi. I nawet jak Radiohead próbuje zrewolucjonizować dystrybucję muzyki to udostępnia w necie cały album. So... obrót pojedynczymi piosenkami ogranicza się do YouTube'a i iTunesów, ale słuchanie muzyki przez youtube'a brrr. 2010/03/16 17:05:37
@kay
"w sklepach ciągle sprzedaje się CD," No właśnie z tym jest coraz bardziej beznadziejnie - jakiś rok temu z osłupieniem odkryłem, że w stosunkowo centralnie położonym empiku nie mieli nic, nie to że akurat "Late Night Tales", których szukałem, tylko po prostu literalnie nic Fatboy Slima. Po każdej redekoracji w empikach dział z płytami CD się kurczy. I nie tylko w empikach, także w sklepach, które regularnie plądrowałem, i nadal usiłuję plądrować, podczas delegacyj do Paryża, Londynu czy San Franciszko. 2010/03/16 17:15:41
@densmasens
"Wszyscy terroryści są muzułmanami. Wszystkie ataki terrorystyczne są muzułmańskie". Kurcze, to brzydko trochę, tak ciągać po telewizji starszego człowieka, który ma wyraźne problemy. Nie wiem, czy to takie lol jest. 2010/03/16 17:22:13
@ wo
"No właśnie z tym jest coraz bardziej beznadziejnie" Nie znam danych, ale podejrzewam, że duża część ruchu po prostu przeniosła się do sieci. Akurat jeśli chodzi o płyty i książki to kupowanie w sklepie nie przedstawia żadnych realnych zalet w stosunku do kupowania w sieci, a kupowanie w sieci ma oczywistą przewagę, np. mniejszym kosztem własnym oferuje dużo większy katalog. To sklepy internetowe zabiły samodzielne sklepy z płytami i zabijają stoiska płytowe w Empikach. 2010/03/16 17:23:34
@kay
"nie wiem skąd mem o śmierci albumów" Sprzedaż albumów spada na łeb - wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek statystyki. Potwierdza ten fakt niedawny przypadek Pink Floyd, wyglądający na przedśmiertne drgawki wspomnianego. 2010/03/16 17:38:12
@ mrukmakaruk
"Sprzedaż albumów spada na łeb - wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek statystyki." Nie myl śmierci CD ze śmiercią albumów. Nawet z tych statystyk wynika, że albumy w wersji cyfrowej sprzedają się świetnie. Zdecydowanie za świetnie by mówić o śmierci albumów. Albumy umrą kiedy muzycy przestaną je wypuszczać, ale do tego zdaje się jeszcze daleko. 2010/03/16 17:56:33
@ stalowyszczur
"Rozumiem gdyby TVP walczyła jakością- wszystko 16:9, z napisami, wersje językowe do wyboru" "Ale kino" spełnia te warunki. I nie przerywają filmów reklamami. I dają radę... A TVP nawet nie podchodzi do problemu. A za nadawanie programów przygotowanych do formatu 16:9 w postaci 4:3 z czarnymi pasami powinni ucinać prezesowi odpowiednie pasy u góry i u dołu. 2010/03/16 18:06:10
Tak offtopicznie (ale czy zakaz palenia jest tu kiedykolwiek offtopiczny?), to jeszcze jest nadzieja:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7666374,Senatorowie_zaostrza_ustawowy_zakaz_palenia__Beda.html 2010/03/16 19:25:26
@www.youtube.com/watch?v=cWzkxe98auc
10 lat temu zamiast tego ohydnego TVP Info była TVP3, gdzie leciał m.in. Fast Show (i kupa innych dobrych seriali). Co się kurna stało? 2010/03/16 19:39:06
@: Co się kurna stało?
Pieprzony TVN 24 -- root of all evil! No i mam wrażenie, że oni tam w tym TVP to mają jakieś stałe łącze do BBC (stąd np. doktor), ale potem na antenę to przydziela jakiś inny pion i dlatego puszczają to w środę o 3:23 w nocy, bo puścić trzeba, bo jak się zmarnuje to poleci premia, ale w normalnej porze nie, bo szkoda reklam nietrzymania moczu. Kiedyś TVP3 był przynajmniej zsypem na taką niszę. Teraz w sumie mogłoby to lecieć w kulturze, ale to też pewnie inny pion i nie mogą przenieść rolek z jednego magazynu do drugiego. Noale TP też musiała mieć swój kanał informacyjny, a TVP3 miał ośrodki regionalne więc myśleli, że zrobią na tym bógwiejaki interes. Ech... 2010/03/16 19:39:19
@tymczasowekontonagazecie
"na dodatek ciągle widzę tych samych ludzi, Millera i Giertycha" Fajnie sobie popatrzeć na byłych lub upadłych polityków. To taka esencja demokracji, przez cztery lata rządzisz setkami gigabaksów i dziesiątkami milionów ludzi, a potem przeważnie snujesz się, gdzieś bez celu, po ulicach, korytarzach, studiach. Znika gdzieś wkurw na strasznego gościa, który nagle okazuje się poczciwą szkapiną, zalotnie spoglądającą w obiektyw - gdzie te miliony, które mnie kochały albo się bały. Można mu się przyglądać bez emocji, ot koleś od którego nasza przyszłość już nie zależy, to takie fajne, że aż czuję sympatię. 2010/03/16 19:43:19
@kay
"Nie myl śmierci CD ze śmiercią albumów." Nie myl CD z albumem. Przecież strasznie popularną formą CD jest autorska kompilacja typu "Hotel Costes". In fact, "Late Night Tales", w poszukiwaniu którego odwiedziłem empik (a kupilem w końcu w Paryżu), to przecież właśnie seria składanek układanych przez muzycznych celebrytów. A szukałem jej dla jednej piosenki, zbliżała się rocznica ślubu i bardzo mi zależało na zapodaniu "Radioacitvity" w tanecznej plejliście. Nie mieli w iTunes, a to ekskluziw na tę składankę. Polskich sklepów internetowych jakoś nigdy nie umiałem polubić - wkurwiający interfejs, jakieś wąty na punkcie kart kredytowych i ogólna atmosfera obcowania z firmą krzak. W praktyce nie korzystam, poza kilkoma aktami totalnej desperacji. W sumie dziwne, bo takiego klienta jak ja sensowny sklep internetowy by doił jak kurę dającą złote mleko. 2010/03/16 19:43:45
@mrwisniewski
10 lat temu zamiast tego ohydnego TVP Info była TVP3, gdzie leciał m.in. Fast Show (i kupa innych dobrych seriali). Co się kurna stało? A jeszcze wcześniej Moi Renart aka Pan de Lis. 2010/03/16 19:53:13
@Co się kurna stało?
10 lat temu nie było jeszcze tvn24, niikt nie słyszał o infotainment, a na Woronicza nie myślano o ściganiu się z komercją. 2010/03/16 20:01:59
@Polskich sklepów internetowych jakoś nigdy nie umiałem polubić
Z takich stricte internetowych nie korzystałem. Ale ostatnio przypomniało mi się, że 'Świnie' mam tylko na winylu a zachciało mi się posłuchać po latach 'Nie ma Boga'. Sprawdziłem więc na empik.com - mieli, za rozsądną cenę 30 zygli, to zamówiłem, kartą zapłaciłem. A że żal mi było poświęcić kolejne 14 zł na dostawę, wybrałem jako miejsce odbioru bielański empik zlokalizowany jakieś 153 metry od mojego domu. I w sobotę o 9 rano już wkładałem CD do samochodowego odtwarzacza. 2010/03/16 20:22:00
@widział ktoś z Szanownych Blogokomentatorów blok poranny kiedyś?
Widział i był zagorzałym fanem! Ten z TVN to średniak IMHO, bo to taki niepotrzebnie pudrowany surrealizm. Prawdziwe cuda dzieją się w porannej publicznej (najpierw 1, potem kontynuacja na 2, przynajmniej tak było, kiedy ostatni raz oglądałem, jakieś 3 lata temu), bo tylko w porannej masz kombo: rak piersi, el mariachi prosto z Meksyku na scence, smażącą naleśnika na oleju babę z Pudelka i gościa ze szklanym okiem, recenzującego, dajmy na to, wspominki o JP2. A kiedy naprawdę rozwaliłem sobie system dnia i nocy - zasypiałem przy porannym bloku i budziłem się lepszym ziomkiem. 2010/03/16 20:26:27
@wo
"Polskich sklepów internetowych jakoś nigdy nie umiałem polubić" Merlina używam już lat chyba z pięć, i nigdy wpadki nie zaliczyli, karty obsługują jak trzeba i generalnie wątów brak. Inrerfejs też dość bezbolesny. 2010/03/16 20:35:42
@A szukałem jej dla jednej piosenki, zbliżała się rocznica ślubu i bardzo mi zależało na zapodaniu "Radioacitvity" w tanecznej plejliście. Nie mieli w iTunes, a to ekskluziw na tę składankę.
Rozumiem, że czas był czynnikiem kluczowym? Bo normalnie w Amazonie: www.amazon.co.uk/Late-Night-Tales-Fatboy-Slim/dp/B000VEA2MQ czy nie? 2010/03/16 20:40:31
@mrw
"Bo normalnie w Amazonie: www.amazon.co.uk/Late-Night-Tales-Fatboy-Slim/dp/B000VEA2MQ " To nie jest "normalnie w Amazonie". Ty chyba rzadko korzystasz z Amazona, więc nie rozumiesz całej zgrozy komunikatu "Available from these sellers.". To znaczy, że w Amazonie tego nie ma, Amazon Cię moze łaskawie przekierować do innych sklepów, a Ty potem zgaduj, który z nich szipuje do Bolandy i za ile. 2010/03/16 21:16:38
@zgaduj, który z nich szipuje do Bolandy i za ile
To akurat jest proste. Żaden, chyba że się jakoś dogadacie z pominięciem Amazona. 2010/03/16 21:17:34
A taki pirat to ma prosto, google, torrent/rapidshare, pół godziny i wuala.
2010/03/16 21:27:25
@arturjac
"To akurat jest proste. Żaden, chyba że się jakoś dogadacie z pominięciem Amazona." Nie sprawdzałem aż takiej próbki, żeby rzucać kwantyfikatorem typu "żaden". Ale dostatecznie dobrze znam Amazon by wiedzieć, że ten komunikat oznacza "już tylko jakiś totalnie niekumaty ciul mógłby wkleić takiego linka z komunikatem ""Bo normalnie w Amazonie:". @sledziu Ojej, ja ciągle Ciebie nie kojarzę z Twoim nickiem. Gratulacje z okazji najlepszego integrala ever. Miałem schizofreniczne wrażenie, że gdy pisałeś paski pod planszami, to już Ci Ciachciarachciach streścił dyskusje o hejtowaniu flesza, która na moim blogu będzie dopiero za pół roku, bo wiele pasków jest zaskakująco apropo. Zwłaszcza o Bezsensie Grania W Japońskie C-Erpegi. 2010/03/16 21:32:16
"Available from these sellers"
Ale w sumie wielu ludzi robi ten sam błąd co MRW. Jeden mój kolega z pracy, skadinąd Wybitny Reporter, znalazł w Amazonie idealny prezent dla swojego dziecka pod choinkę. I mi mówi, czy ja mu mógłbym zamówić, bo on nigdy z Amazona nie korzystał. Ja miałem od razu odruch - zabawka? Z Amazona? Do Bolandy? No wai! Przecież właśnie w swoim opowiadaniu "Socpunk" (o wizji gadżeciarstwa w alternatywnej rzeczywistości, w której ZSRR wygrał zimna wojną) sparodiowałem to tekstem, że tyle lat po zjednoczeniu Europy, a ujednolicone kartki na wódkę działają tylko w "starej Radzie" (w sensie RWPG). Gdyby akurat nie zbliżała się premiera "Avatara" - więc zwyczajnie kupiłem mu tę wymarzoną zabawkę na Regent Street - to byłby smutne święta u państwa reporterostwa. 2010/03/16 21:37:13
@ wo
"Polskich sklepów internetowych jakoś nigdy nie umiałem polubić - wkurwiający interfejs, jakieś wąty na punkcie kart kredytowych i ogólna atmosfera obcowania z firmą krzak." A to akurat mam podobnie, no może Merlin generalnie jest w porządku, ale że 20-30 PLN w tą czy w tą mi robi to i tak płyty kupuje przez ebaya, gdzie z przesyłką z rzadka tylko wychodzi ponad 50 PLN, a częściej w okolicach ~40 PLN, co robi różnicę jeśli się ma ochotę kupić płytę częściej niż raz na pół roku. Dwa-trzy tygodnie trzeba poczekać, ale na rzadsze rzeczy to i z Merlina tyle się czeka. 2010/03/16 21:44:24
@Nie sprawdzałem aż takiej próbki, żeby rzucać kwantyfikatorem typu "żaden".
Ja zamiast próbką zawsze kierowałem się helpem. Cholera ich wie, bo czasami na liście sprzedawców pojawia się sam Amazon, teraz też widzę, że jest jakaś specjalna kategoria "fulfilled by Amazon", cokolwiek to znaczy, więc nie obraziłbym się, gdyby ktoś proved me wrong, ale do tego czasu ciągle zakładam, że w ogóle się nie da. 2010/03/16 21:47:31
@wo
Widocznie za rzadko stukam pod Twoimi notkami. Za miłe słowa dziękuję, jestem cholernie zadowolony ze sposobu, w jaki KG to wydało. A paski pod planszami to świeżynki są, grudzień 09/ styczeń 10, choć starałem się pisać je w takich samych stanach, jak te Produktowe (Ciachu chuchał na kark). 2010/03/16 22:04:02
Ciekawe - kiedy naszła mnie dzika chęć na niszowe CD, którego słabą kopię miałem na kasecie i to dziesięcioletniej, to na Amazonie znalazłem resellera, który nierozfoliowaną płytkę za 3.99 USD+transport przesłał mi bez żadnych fochów...
2010/03/16 22:10:03
@sledziu
" jestem cholernie zadowolony ze sposobu, w jaki KG to wydało." Ja tym bardziej, z wiadomych przyczyn :-) @sheik "na Amazonie znalazłem resellera, który nierozfoliowaną płytkę za 3.99 USD+transport przesłał mi bez żadnych fochów..." No bo z tym "żaden" to o tyle nie jest tak źle, że resellerzy sami z siebie mogą (ale nie muszą) szipować do Bolandy, tylko wtedy rola Amazona sprowadza się do wyszukiwarki. Zamówienie składasz już u resellera, nie możesz tak po prostu kliknać na "add to basket". 2010/03/16 22:34:10
@wo
"Zamówienie składasz już u resellera, nie możesz tak po prostu kliknać na "add to basket" Tru. @Osiedle No i jak ja mam teraz wytrzymać do jutrzejszego popołudnia, kiedy to się okaże, czy Imago ma na składzie czy tez nie ma? 2010/03/16 22:37:15
@dymiacy_piecyk
"transmisji z Vancouver i pokazywanie wydarzeń, które na żywo były 15 minut temu ze znaczkiem 'na żywo' w rogu ekranu" Ktoś to ogląda? Wow! @mrwisniewski "10 lat temu zamiast tego ohydnego TVP Info była TVP3" No, przecież jest. Tylko jeszcze bardziej ohydna. 2010/03/16 23:01:06
@wo
"ja naprawdę przyjąłbym z entuzjazmem wiadomość o uderzeniu meteorytu w Sejm" Takie myślenie miałoby sens, gdyby zaplecze było na wyższym poziomie niż pierwszy szereg. Ale zaplecze jest takie, jak to wynika z artykułu na drugiej (chyba) stronie dzisiejszej GW. Oni tam potrafią chodzić z dyktafonami do pracy i montować nadajnik GPS w każdym samochodzie, żeby znaleźć jakiegoś haka na przeciwnika. Smutna prawda jest taka, że na Wiejskiej (i w PE) jest creme de la creme tego, co jest nam w stanie zaoferować polska polityka. Zniszczenie tego, to spadek o kolejny poziom. Dokładnie tak samo jak (samo)zniszczenie części klasy politycznej w latach 2001-2004 (najpierw AWS, potem SLD) dało dojście do polityki Lepperom i Giertychom z ich zapleczem. 2010/03/16 23:04:06
@plopli
"Smutna prawda jest taka, że na Wiejskiej (i w PE) jest creme de la creme tego, co jest nam w stanie zaoferować polska polityka. Zniszczenie tego, to spadek o kolejny poziom" Masz rację, to była tylko barwna metafora. 2010/03/16 23:06:41
TVP3 puszczała angielskie seriale komediowe, za co mam do tej stacji sentyment. Teraz leci to na "kanałach tematycznych" BBC, która trochę przeholowała z tymi trzema kanałami, na których po 20 razy powtarza Top Gear 8. Dzięki tej stacji przekonałem się też, że brytyjskie podejście do II Wojny Światowej jest równie denne jak polskie.
2010/03/16 23:12:46
@WO
"dyskusje o hejtowaniu flesza, która na moim blogu będzie dopiero za pół roku, bo wiele pasków jest zaskakująco apropo. Zwłaszcza o Bezsensie Grania W Japońskie C-Erpegi." Znowu zaczynasz? Poza tym bez sensu jest ta uwaga o bezsensie, bo przecież Śledziu pisał właśnie o klasycznych konsolowych jRPGach, które są zobowiązaniem czasowym na średnio trzydzieści godzin. @polskie sklepy internetowe z muzyką Ogólnie żenua, ale Merlin daje radę. Ostatnio tam zanabyłem dwie płytki, z tego jedną z gatunku raczej rzadkich. 2010/03/16 23:19:36
@barts
"Poza tym bez sensu jest ta uwaga o bezsensie, bo przecież Śledziu pisał właśnie o klasycznych konsolowych jRPGach, które są zobowiązaniem czasowym na średnio trzydzieści godzin." Bardzo przecież sensownie, dlatego sensowna jest ta uwaga o bezsensie. 2010/03/16 23:29:43
@wo
No przecież wiem, że nie piszesz serio o meteorycie. Co do polskich sklepów internetowych, to używam tylko merlina i empiku. Empik potrafi wkurzyć wysłaną po 30 dniach informacją, że jednak nie zrealizują mojego zlecenia. W zamian daje przyzwoitą bazę zagranicznej literatury, co na polskim rynku jest wartością samą w sobie (ja nie latam na premiery do Londynu). 2010/03/17 00:14:33
@wo
Dokument faktycznie dobry, ale przymalkontencę że imo dopychali materiał kolanem żeby się w ramówce zmieścić (wypadł np. cały wątek o przepychankach z Rosjanami o przyjęcie raportu). Dokument o katastrofie z 1980 też niezły. A produkcja TVH Historia, hłe hłe. 2010/03/17 01:02:48
@empik.com
Mistrzostwem świata z ich strony było co następuje: wypatrzyłem w ich katalogu dwupłytowego exclusiva pewnej lubianej przeze mnie płyty, generalnie niedostępnego za łatwo gdziekolwiek. Co powitałem z dużym zdziwieniem oczywiście. Drogo było, ale co tam, zamówiłem. Po jakiś 2 tygodniach dostałem maila że towar jest do odbioru i radosny poleciałem do pobliskiego empiku. Tam na mnie czekała zwykła jednopłytowa wersja tejże płyty, którą oczywiście miałem od lat. Za szybko lukałem na tego maila od nich, drobnym drukiem na dole napisali że towar nie był jednak dostępny (ale zdziwienie, skoro nigdzie tego nie ma a nakład był jakiś minimalny) i że w takim razie zamieniają moje zamówienie na wersję standard. Na to by się mnie zapytać co ja na to nikt nie wpadł. Potem już z empik.com nie korzystałem. Natomiast w merlinie kupuję regularnie od lat i raczej sobie chwalę. Chyba nigdy nie wtopili póki co. 2010/03/17 07:44:16
@: i że w takim razie zamieniają moje zamówienie na wersję standard. Na to by się mnie zapytać co ja na to nikt nie wpadł.
Nie spytali, bo w Empiku nie ma obowiązku odbioru towaru (czego nie daje chyba żaden inny sklep): przychodzisz, oglądasz towar i jeśli ci się nie podoba to się nie decydujesz, rozchodzicie się w zgodzie, a oni odstawiają sobie towar na półeczkę -- może kto inny się skusi. 2010/03/17 07:50:02
@self:
Chyba jednak daje to każdy inny sklep, bo AFAIR to nam gwarantuje ZSRE w przypadku sprzedaży via internet. Ale nigdzie nie jest to tak wygodne jak w Empiku, bo towaru można po prostu po rozpakowaniu nie donieść do kasy. 2010/03/17 08:21:27
Dokładając się do przyspieszenia wzmiankowanej w tytule orki nie płacę już od czterech lat abonamentu. Raz do roku dostaję nieagresywne ponaglenie z informacją, ile już narosło tego długu. Będzie już niemal 1000 zet. Pewnie trzeba będzie to kiedyś zapłacić, ale czekam na taką ekipę, której bez womitacji powierzyłbym mą krwawicę, i wygląda na to, że jeszcze długo poczekam. Chyba, że zagrożą krajowym rejestrem długów...
2010/03/17 09:12:25
@meinglanz
"Teraz leci to na "kanałach tematycznych" BBC, która trochę przeholowała z tymi trzema kanałami, na których po 20 razy powtarza Top Gear 8." Kilka lat temu była BBC Prime w wersji z polskimi napisami. I było to dobre. Ale jakiemuś synowi szatana to przeszkadzało, więc zlikwidowali, dając trzy kanały tematyczne, ale z lektorem i bez napisów. Na ogół można wybrać wersję oryginalną, ale - [wyrazy] - nie zawsze. Już parę razy akurat te filmy, które chciałem obejrzeć miały lektora nawet po przełączeniu na język angielski. Top Gear - czy ktoś zna klucz do tej numeracji? W tym tygodniu leci Top gear 5, Top Gear 7 i Top Gear 13 - każdego z nich po kilka różnych odcinków... I w samym programie nie ma roku produkcji, co akurat jest istotne, gdy mówią o premierach motoryzacyjnych. 2010/03/17 09:22:27
Jako ciekawostkę podam, że do galerii prawaków lubiących possać cycka z publicznymi pieniędzmi - tym razem jako rzecznik tvp - dołączył ostatnio były prezio upr Wojtera.
www.goldenline.pl/stanislaw-wojtera Z profilu wynika, że ma prawko od ponad 10 lat. 2010/03/17 09:36:00
Top Gear - czy ktoś zna klucz do tej numeracji?
No przecież to jest powód dla którego bogowie stworzyli Wikipedię en.wikipedia.org/wiki/List_of_top_gear_episodes 2010/03/17 09:44:49
@Top Gear
Godne to i sprawiedliwe, jeśli BBC chociaż w Polsce utrudnia ludziom oglądanie tego durnego, prawackiego show, opartego na czterech dowcipach opowiadanych na krzyż. Ja to bym dopiero przeżywał katusze, gdybym miał płacić abonament na ten szajs. 2010/03/17 09:47:14
@WO
Off-topicznie, kiedyś, jak cię szkolili na dżentelmena, nabijałeś się z rozwoju golfa w Polsce. Artykuł z Gazety Polskiej (więc risercz ziemkiewiczowski) bezkompromisową lustracjaą obejmuje pola golfowe Golf na polu buraczanym 2010/03/17 09:50:14
@inz.mruwnica
"Ale nigdzie nie jest to tak wygodne jak w Empiku, bo towaru można po prostu po rozpakowaniu nie donieść do kasy." To się ostatnio zmieniło. Płaciłem w kasie tam, gdzie odbierałem paczkę (zwykle w tej kasie kupowałem bilety), a nie w głównej empikowej. Jedyne na co mi pozwolono, to rozerwać opakowanie i obejrzeć zawartość. Nie wiem, czy to lokalna specyfika, czy decyzja z góry. Co ciekawe w empiku niejednokrotnie odbierałem zamówioną paczkę z książką, która akurat leżała też tuż obok na półce. Płaciłem oczywiście mniej. Poza tym uważam, że TVP powinna zniknąć. 2010/03/17 10:00:54
@ mrw
"Chyba jednak daje to każdy inny sklep, bo AFAIR to nam gwarantuje ZSRE w przypadku sprzedaży via internet. Ale nigdzie nie jest to tak wygodne jak w Empiku, bo towaru można po prostu po rozpakowaniu nie donieść do kasy." W każdym innym jest to jeszcze przyjemniejsze, listonosz przynosi paczkę, zaczynasz słuchać/czytać, po tygodniu stwierdzasz, że Cię jednak nie kręci, odsyłasz i masz kasę z powrotem. Ponoć księgarnie internetowe mają już spory problem z wycwanionymi klientami, którzy regularnie odsyłają książki po 10 dniach (w domyśle już przeczytane). I to się tyczy absolutnie wszystkiego co kupujesz przez internet od przedsiębiorcy. Łączymy pozdrowienia dla Brukseli. 2010/03/17 10:04:10
@elektrobob
"Godne to i sprawiedliwe, jeśli BBC chociaż w Polsce utrudnia ludziom oglądanie tego durnego, prawackiego show, opartego na czterech dowcipach opowiadanych na krzyż." Ty to chyba pasjami wylewasz dzieci z kąpiółką. Owszem, utrudnia oglądanie Top Gear dając wybór wersji z lektorem lub w czystym lengłidżu, ale tym samym utrudnia oglądanie innych rzeczy, nie mówiąc już o jeszcze większym utrudnianiu ciekawszych rzeczy. 2010/03/17 10:11:36
@rpyzel
"nabijałeś się z rozwoju golfa w Polsce." Znaczy, bez przesady - po prostu wyraziłem swoje prywatne hejterstwo (mi już po prostu nie wolno napisać, że czegoś osobiście idiosynkratycznie nie lubię, bo zaraz przylezie jakis Barts z MRW marudzić, że mam moralny obowiązek lubić fleszowe głupotki i grę w golfa). Tak bardzo nienawidzę polskich polityków, że sama myśl o robieniu czegoś, co narażałoby mnie na kontakt z nimi, wystarcza jako deterrent. A golf mi się silnie kojarzy z typkami w rodzaju Sekuły czy Drzewieckiego. @kalder "Czy ta pani socjolog wsi to Barbara Fedyszak-Radziejowska?" Możliwe - nie robiłem notatek bo nie wiedziałem, że wrzucę na bloga. Jej, ja po prostu usiadłem przed telewizorem licząc na coś ciekawego. Zabawne, że na stronie TVP Info też skład dyskutantów podali per "między innymi lider Bayer Full", bez nazwisk. @empe "TVN Historia oczywiście (czy też Discovery Historia)" Uf - bo już się przestraszyłem, że masz zgrabny kontrprzykład, że na Woronicza coś wartościowego zrobili. 2010/03/17 10:14:44
@wo
"Kim trzeba być, żeby się spodziewać, że z takiego doboru dyskutantów wyjdzie coś sensownego?" Przecież nie ma być sensownie, sam mówiłeś, że najlepszy program w telewizji jest, jak rzucają w siebie krzesłami i tarzają się w kisielu. A tak szczerze to nie umiem pojąć, jak ktoś w ogóle ma ochotę patrzeć na gadające głowy w telewizorze. 2010/03/17 10:17:39
@jhenri: "tym samym utrudnia oglądanie innych rzeczy"
Jasne - ale ja się nie odnosiłem do "innych rzeczy". Cieszyłem się tylko, że w Polsce zniechęcają ludzi do oglądania tego korwinistycznego programu. 2010/03/17 10:18:26
@: To się ostatnio zmieniło. Płaciłem w kasie tam, gdzie odbierałem paczkę
Jak bardzo ostatnio, bo ja dwa miesiące temu płaciłem w kasie. @: W każdym innym jest to jeszcze przyjemniejsze, listonosz przynosi paczkę, zaczynasz słuchać/czytać, po tygodniu stwierdzasz, że Cię jednak nie kręci, odsyłasz i masz kasę z powrotem. Przyjemniejsze chyba dla Twojej freetardzkiej Starej. Mam do wyboru decydować się choćby i do zamknięcia księgarni a potem mieć książkę; albo mieć na to choćby i te 10 dni, a potem musieć się pierdzielić z odsyłaniem. No ale ZA DARMO, YAY! 2010/03/17 10:20:06
@gfw
"Przecież nie ma być sensownie, sam mówiłeś, że najlepszy program w telewizji jest, jak rzucają w siebie krzesłami i tarzają się w kisielu. " No więc żeby lider Bayer Full się rzucił na panią profesor i sprawdzał, czy ma majteczki w kropeczki - to byłoby przynajmniej zabawne. A on się silił na spieranie z nią w merytorycznym sporze o analizie zachowań społecznych - i to jednak nie było zabawne tylko żałosne. 2010/03/17 10:23:21
@A Psychiatryk czuwa.
No jest to jednak konfundujące, bo tekst z bloga wisi jak normalny z papierowej Wyborczej: wyborcza.pl/1,75968,7667596,Zaorac_Woronicza_.html Nie rozumię. 2010/03/17 10:24:19
@arturjac
"A Psychiatryk czuwa." Ale co ich w ogóle w tym portalu napadło, żeby to wyciągać? Przecież z gazetowego punktu widzenia to jest tekst bardzo słaby warsztatowo. Muszę przyznać, że portalowego dziennikarstwa i rządzących nim kryteriów nie rozumiem tak kompletnie, ale to kompletnie - nigdy nie wiem, co kiedy i dlaczego mi wyciągną. Żal mi tylko tych wszystkich ludzi, którzy nie czytają w papierze, bo szczerze wierzą, że tam jest to samo. No nie wyobrażam sobie takiego tekstu na papierze na przykład. 2010/03/17 10:24:24
@kay_84
"I to się tyczy absolutnie wszystkiego co kupujesz przez internet od przedsiębiorcy." Tu się kolego trochę rozpędziłeś. Art 10. u 3 ustawy o ochronie niektórych praw konsumentów. 2010/03/17 10:26:50
@czescjacek
"No jest to jednak konfundujące, bo tekst z bloga wisi jak normalny z papierowej Wyborczej:" Jest - kiedyś im to zgłaszałem, że to myli czytelników, to mi odpowiedzieli "nie masz większych zmartwień?". 2010/03/17 10:42:22
@mi już po prostu nie wolno napisać, że czegoś osobiście idiosynkratycznie nie lubię, bo zaraz przylezie jakis Barts z MRW marudzić, że mam moralny obowiązek lubić fleszowe głupotki i grę w golfa
"Obowiązki trollowskie", "etos flejma", jesteś nowy w internecie czy co. 2010/03/17 10:53:05
A tymczasem upadek jest coraz bliższy:
wyborcza.biz/biznes/1,100896,7668724,Nowy_serial_w_TVP___Z_jak_zaleglosci_.html @Top Gear Tyłówka każdego epizodu kończy się planszą z logo programu i rokiem produkcji. Rzymskimi cyframi. 2010/03/17 11:03:30
@Top Gear
Top Gear jak Top Gear, ale Clarkson to ciul nieziemski. 2010/03/17 11:06:35
@mrw
"Top Gear jak Top Gear, ale Clarkson to ciul nieziemski. " Chciałbym, żeby przeciętny polski konserwatysta miał ćwierć inteligencji i poczucia humoru Clarksona (ujawnionych w książkach, nie w TG). Albo lepiej nie, nie chciałbym. Jeszcze by wybory wygrali. 2010/03/17 11:07:47
@inz.mruwnica
"Jak bardzo ostatnio, bo ja dwa miesiące temu płaciłem w kasie." Będzie z miesiąc. Znaczy lokalna wrocławska specyfika. Pewnie kierownik wymyślił. Przy okazji kasjer nie odklikał tego, co trzeba i co parę dni dostawałem maila, by odebrać, aż w końcu przyszła prośba, bym im wyjaśnił, dlaczego nie odebrałem. Ale już to, że w empiku już nie mówią mi w kasie po imieniu odczytanym z karty, to zdaje się polecenie z góry. 2010/03/17 11:12:10
@Chciałbym, żeby przeciętny polski konserwatysta miał ćwierć inteligencji i poczucia humoru Clarksona
Humor w służbie bucówy mnie nie nawilża. 2010/03/17 11:18:49
@jhenri: "Chciałbym, żeby przeciętny polski konserwatysta miał ćwierć inteligencji i poczucia humoru Clarksona"
Co z tego, że czasem dowcipny i w miarę (jak na korwinistę-taczerystę) inteligentny, skoro jest bucem. Z książek łyknąłem początek "Born to be riled", ale niestety, nawet półka w kiblu okazała się za krótka na Clarksona. 2010/03/17 11:20:38
@wo
TVP ma również kanał o nazwie Historia ale lecą tam głównie programy typu "PRL to ZUO". Aż boję się pomyśleć jak by ten dokument wyglądał w ich produkcji. 2010/03/17 11:21:10
@mrw
"Humor w służbie bucówy mnie nie nawilża. " Może to nie czas ani miejsce, ale tak z ciekawości - mógłbyś podać przykład jednej, konkretnej bucówy J.C.? Np. największej w Twoim przekonaniu. @oszust1 "Clarkson. Nudny on jest. Albo nie łapię tej, kurde, subtelności." W zbyt dużych dawkach na pewno...Ale perełki wyłowić się da. 2010/03/17 11:25:39
@oszust1
"Będzie z miesiąc. Znaczy lokalna wrocławska specyfika." No to lokalna wrocławsko-częstochowska, bo u mnie tak jest od "zawsze" - czyli odkąd zacząłem odbierać zamówienia w Empiku, styczeń tego roku. 2010/03/17 11:26:04
@Może to nie czas ani miejsce, ale tak z ciekawości - mógłbyś podać przykład jednej, konkretnej bucówy J.C.? Np. największej w Twoim przekonaniu.
Felietonistyka. Stękanie na przepisy drogowe. 2010/03/17 11:27:33
Jakby ktoś chciał obejrzeć program od którego zaczął wo, o rolnikach bez żon i liderem bajer full, to powinien być tutaj.
@plopli "Dokładnie tak samo jak (samo)zniszczenie części klasy politycznej w latach 2001-2004 (najpierw AWS, potem SLD) dało dojście do polityki Lepperom i Giertychom z ich zapleczem." Gertychowie mają przecież politykę niemal w genach. Niezależnie od oceny poglądów, nie można im zarzucić braku przygotowania czy talentów politycznych, a już na pewno nie na tle późnego SLD i AWS. 2010/03/17 11:37:50
@ Empik - W zamian daje przyzwoitą bazę zagranicznej literatury, co na polskim rynku jest wartością samą w sobie
Daje bazę, w której jakieś 70% tytułów jest opatrzonych niewidzialnym dopiskiem 'jakbukda.' Po 5 czy 6 fakapach typu przeciąganie realizacji zamówienia ponad 2 miesiące, niezrealizowanie tegoż w ogóle, przysłanie innego wydania, niż to które zamawiałem - dziękuję, wypad. Już zdecydowanie prościej pochytać sobie sieć sprzedawców z Allegro, którzy hurtem szipuja książki z Anglii i wejść z nimi w taki układ, że dorzucają za jakiś niewielki procent twoje tytuły do następnego brania. Plus, jest kilka sieciowych księgarni, które ściągna absolutnie wszystko, w rozsądnym (do 10 dni) terminie, tylko wtedy trzeba się liczyć z kosztami typu 50-60 za paperbacka. 2010/03/17 11:56:15
@kay_84
"Ponoć księgarnie internetowe mają już spory problem z wycwanionymi klientami, którzy regularnie odsyłają książki po 10 dniach (w domyśle już przeczytane)." Tak robią też ludzie w zwykłym empiku, który przyjmuje praktycznie wszystkie zwroty (do dwóch tygodni po zakupie chyba?). Zresztą nie tylko dotyczy to księgarni - sklepy ubraniowe też można tak exploitować, oddając rzeczy noszone i przez rok. 2010/03/17 11:57:57
Grr, zaorać engine bloksa, jeszcze raz.
@tymczasowekonto "Jakby ktoś chciał obejrzeć program od którego zaczął wo, o rolnikach bez żon i liderem bajer full, to powinien być tutaj. " Jak ktoś jest za mało bystry by wyczaić tego samego linka w tekście blogonotki, to jego konto będzie cholernie tymczasowe. @elektrobob "Co z tego, że czasem dowcipny i w miarę (jak na korwinistę-taczerystę) inteligentny, skoro jest bucem" Książek nie czytałem (good lord, czytać książkę dziennikarza motoryzacyjnego? co jeszcze, biografię Małysza?), ale programy nie są takie straszne. Nie oglądam ich jakoś ciurkiem, ale podoba mi się przyjęta przez nich perspektywa patrzenia na samochody przez pryzmat przyjemności prowadzenia. Polscy dziennikarze motoryzacyjni często odlatują w branzlerkę jakimś kompletnym idiotyzmem, typu moje ulubione "szlachetne plastiki". To jest takie typowe podejście kolesia, który na testowanie samochodu miał najwyżej dobę i wszystko co zdążył zrobić, to pomacać plastik. 2010/03/17 12:01:23
@mrw
"Felietonistyka" Któż z nas może pierwszy rzucić kamieniem (mamo, ile razy mamę prosiłem, żeby mi mama nie przeszkadzała w pracy). "Stękanie na przepisy drogowe." Z całym szacunkiem dla nich, one naprawdę często nie mają sensu i biorą się z zaszłości z przeszłości. Ja na przykład z radością witam w wakacyjnej podróży granice kraju bez limitu prędkości na autobanach (i zawsze Ci zazdroszczę że masz tak blisko). 2010/03/17 12:02:42
@wo
Nawet mnie zastanowiło skąd mam tego linka w zakładkach. No nic, sorry. 2010/03/17 12:05:49
@wo
Jest - kiedyś im to zgłaszałem, że to myli czytelników, to mi odpowiedzieli "nie masz większych zmartwień?". Oni Tobie też zgłaszają? Proszą wcześniej albo pytają o zgodę, czy tak po prostu jumają teksty z blogów? Liczą na to, że jako swój nie będziesz się o takie rzeczy awanturował, czy macie to uregulowane jakąś umową? 2010/03/17 12:10:59
@arturjac
Ja zamiast próbką zawsze kierowałem się helpem. Cholera ich wie, bo czasami na liście sprzedawców pojawia się sam Amazon, teraz też widzę, że jest jakaś specjalna kategoria "fulfilled by Amazon", cokolwiek to znaczy, więc nie obraziłbym się, gdyby ktoś proved me wrong, ale do tego czasu ciągle zakładam, że w ogóle się nie da. Oczywiście, że się da. Np. My Memory. 2010/03/17 12:17:41
@cigol
"Proszą wcześniej albo pytają o zgodę" Nie żartuj. "Liczą na to, że jako swój nie będziesz się o takie rzeczy awanturował, czy macie to uregulowane jakąś umową? " Jedno i drugie - po pierwsze, istotnie nie będę się awanturował, bo w sumie im życzę jak najlepiej i akceptuję ogólny argument, że ja się nie znam na prowadzeniu serwisów internetowych (to prawda - nie mam o tym zielonego pojęcia). A po drugie, jestem na etacie. Na dobrą sprawę wszystko co piszę jest własnością Agory. 2010/03/17 12:26:45
@Któż z nas może pierwszy rzucić kamieniem (mamo, ile razy mamę prosiłem, żeby mi mama nie przeszkadzała w pracy).
No więc za felieton gwiewomirowo-grzędowiczowy spokojnie można cisnąć brukowcem. @Z całym szacunkiem dla nich, one naprawdę często nie mają sensu i biorą się z zaszłości z przeszłości. podsumowuje filozoficznie Grzegorz Pacek, pędząc 100 na godzinę przez wieś zapadłą. Tylko potem ktoś te staruszki musi z jezdni zeskrobywać. 2010/03/17 12:28:04
@Polscy dziennikarze motoryzacyjni często odlatują w branzlerkę jakimś kompletnym idiotyzmem
Polscy dziennikarze uwielbiają opowiadać o belkach skrętnych, o systemach wielowahaczowych, o niutonometrach i o rzeczonej jakości plastików. W TG podają właściwie tylko dwa parametry aut: liczbę koni mechanicznych i pojemność silnika. Rzeczywiście, tak jak WO pisze, skupiają się na frajdzie z jazdy i czymś tak nieokreślonym, jak to czy samochód jest 'cool'. Mi oglądanie TG daje takie poczucie, że w krajach daleko bardziej rozwiniętych motoryzacyjnie ludzie też mają problemy z ograniczonymi urzędasami i policjantami, którzy łapą przekraczających prędkość, bo tak najłatwiej sobie poprawić statystyki (żeby było jasne - zdaję sobie sprawę, że nadmierna prędkość, to przyczyna większości najgroźniejszych wypadków). A propos nadmiernej ilości przepisów u nas, to wystarczy pojechać za zachodnią granicę, by zobaczyć, że znaków drogowych jest na ogół 30 proc. mniej, przy okazji oszczędza się białą farbę, bo na drogach krajowych nie uświadczysz podwójnej ciągłej, tylko pojedynczą. Wystarczy, by zakazać wyprzedzania. Pan Clarkson jest oczywiście personą drażniącą i irytująca, często się z nim nie zgadzam, ale lubię go, bo jest nieprawdopodobnie inteligentny, podobnie jak jego dwaj kompani. Naprawdę wolę kogoś nienudnego, z kim się czasem nie zgadzam, niż do bólu słusznego i postępowego, ale nudnego, jak rzut o tablicę Toma Duncana obywatela. Z absolutnie drugiej mańki tak samo odbieram Ludwika Stommę. Bardzo często, w zasadzie na ogół, się z nim nie zgadzam, ale zawsze z taką samą przyjemnością zaczynam lekturę Polityki od jego felietonu. Bo to jest zawsze wyzwanie intelektualne. 2010/03/17 12:29:04
@mrw
"No więc za felieton gwiewomirowo-grzędowiczowy spokojnie można cisnąć brukowcem." Ja go w ogóle nie czytam (z góry zakładam, że taka książka musi być głupia), więc sobie ciskaj beze mnie. "Tylko potem ktoś te staruszki musi z jezdni zeskrobywać." Ale skąd piesza staruszka na autostradzie? 2010/03/17 12:31:18
@piecyk
"ale lubię go, bo jest nieprawdopodobnie inteligentny, podobnie jak jego dwaj kompani. " Tu się już nie zgadzam. Clarkson robi na mnie wrażenie neutralne (jego inteligencja ani mnie nie zachwyca ani nie razi). Z kompanów kojarzę tylko tego, który występuje w Brainiaku i uważam go za przygłupa. On się zdaje się zabił czy cuś? No to wieczne odpoczywanie itd., ale nie zmienię z tego powodu oceny. 2010/03/17 12:43:29
@Oczywiście, że się da. Np. My Memory.
No proszę. Ale "Books, Music, Video and DVD" tak nie kupisz. 2010/03/17 12:46:04
@Ja go w ogóle nie czytam
To ja nie rozumiem co miał znaczyć komentarz o matce. @Ale skąd piesza staruszka na autostradzie? Nie chcę kłamać, a nie pamiętam, ale wydawało mi się, że nie mówił tylko o motorwayach, więc idę sobie z tego wątku. 2010/03/17 12:48:16
@mrw
"Nie chcę kłamać, a nie pamiętam, ale wydawało mi się, że nie mówił tylko o motorwayach," Pan nie wiedział, ale Pan powiedział? Znaczy - jakże łatwo kogoś zakwalifikować do buców (przybucyć?) 2010/03/17 12:49:46
@Polscy dziennikarze uwielbiają opowiadać o belkach skrętnych, o systemach wielowahaczowych, o niutonometrach i o rzeczonej jakości plastików.
Mówiłem o tym przy flejmie o muzyce to pyszczyli na mnie. 2010/03/17 12:50:44
@Znaczy - jakże łatwo kogoś zakwalifikować do buców (przybucyć?)
Do buców wystarczyło to, co miałem w ręku czarno na białym. 2010/03/17 12:52:53
No ale wujek gugiel wypluwa różności:
politics-of-the-press.blogspot.com/2008/09/jeremy-clarkson-swindon-and-pile-of.html 2010/03/17 12:58:56
wo@etat.agora.pl
A po drugie, jestem na etacie. Na dobrą sprawę wszystko co piszę jest własnością Agory. Ale to "wszystko" ma chyba jakieś granice? Napiszesz z nudów na dyżurze w pracy jakiś tekst, wrzucisz do kosza, ktoś to wyjmie i opublikuje. Zgoda, własność Agory, mogą z tym robić co chcą. Ale prywatny blog? Czy przez to, że podpisany "Wojtek Orliński", staje się on mniej prywatny, a bardziej "etatowy"? O to mniej więcej pytałem. Bo chyba Twoje prywatne teksty w rodzaju - bo ja wiem - testamentu, nie są już własnością Agory. 2010/03/17 13:07:26
@WO
On się zdaje się zabił czy cuś? No to wieczne odpoczywanie itd., ale nie zmienię z tego powodu oceny. Miał wypadek równie widowiskowy jak Kubicy, ale przeżył, bo ci kolesie szaleją zgodnie z procedurami bezpieczeństwa (kask, kombinezon, strażacy, ratownicy) no i miał dużo farta. ZTCP to poproszono po wypadku o datki na miejscowy oddział ratunkowy zamiast kwiatów do szpitala, a że program popularny jest to mają tam teraz nowy śmigłowiec ratunkowy. 2010/03/17 13:08:23
@wo
(przepisy drogowe) Z całym szacunkiem dla nich, one naprawdę często nie mają sensu i biorą się z zaszłości z przeszłości. Tak jak pierdyliard innych przepisów regulujących działalność gospodraczną, których z reguły bronisz (i słusznie) przed różnymi kravietzami. Weź pod uwagę że przepisy (i droga) jest jedna dla ciebie w subaru, Henia z piekarni w transicie, Ziutka z Pierdziszewa w zagazowanym 12-letnim golfie od niepalącej niemieckiej dziewicy, rolnika Józka w jego Ursusie z dwoma przyczepami i Heńka Stara w jego Starze 25, jak również przedstawiciela handlowego w białej Fabii z kratką i emerytki w skodzie, która właśnie jedzie po nowe okulary. Dodatkowo ograniczenie prędkości, zakaz wyprzedzania czy inną szykanę stawiasz z założeniem że stoi i obowiązuje cały rok, zimą w zadymce, latem w upał i tak dalej. Ja na przykład z radością witam w wakacyjnej podróży granice kraju bez limitu prędkości na autobanach A to trochę jak z legalizacją narkotyków - można by znieść limit na autostradach, ale jakoś nie wypada. Ja to bym wolał żeby ograniczono liczbę znaków, bo ludzie są totalnie znieczuleni. 2010/03/17 13:09:19
@No ale wujek gugiel wypluwa różności:
Ludzie, którzy sfiksowani na tym, czy samochód łatwo postawić bokiem czy też niestety nie i jarają się, że wóz przyspiesza w 5.7 a nie 6.2s zawsze będą przeciw ograniczeniom prędkości (a jazdę 20 km/h ponad limit uznają za naturalną, pożądaną i bezpieczną, bo przecież ICH wóz ma świetne hamulce i jakby co to zdążą). 2010/03/17 13:14:43
@elektrobob
"Jasne - ale ja się nie odnosiłem do "innych rzeczy". Cieszyłem się tylko, że w Polsce zniechęcają ludzi do oglądania tego korwinistycznego programu." Ale tu całkowicie nie masz racji. Nadając z lektorem (niektóre rzeczy o zgrozo wyłącznie z lektorem), a bez napisów ZACHĘCAJĄ generalną publikę do oglądania tego korwinistycznego programu, natomiast MNIE zniechęcają do oglądania innych wartościowych pozycji ) jak choćby Doktorów Who czy Housea. Dwie niegodziwości w jednym. BTW jaka jest opinia korwinistów na temat napisów w tv? 2010/03/17 13:16:27
@wo: "podoba mi się przyjęta przez nich perspektywa patrzenia na samochody przez pryzmat przyjemności prowadzenia"
Jakby przy okazji Clarkson nie hejtował rowerzystów i nie pieprzył głupot na temat ograniczeń prędkości (nie, nie tylko na autostradach), to może bym to nazwał niewinną zabawą zdziecinniałego korwinisty. A tak, to niestety nazywam go bucem. 2010/03/17 13:30:13
@jhenri: "Ale tu całkowicie nie masz racji. Nadając z lektorem (niektóre rzeczy o zgrozo wyłącznie z lektorem), a bez napisów ZACHĘCAJĄ generalną publikę do oglądania"
a przedtem: "Owszem, utrudnia oglądanie Top Gear dając wybór wersji z lektorem lub w czystym lengłidżu" Hmmm, chyba musisz się zdecydować na jedną wersję, bo już się pogubiłem co zachęca, a co utrudnia. Poza tym, oryginalnie odnosiłem się do kwestii mieszania serii i powtarzania odcinków, a nie jakichś lektorów i napisów. Mnie by coś takiego zniechęciło na bank, szczególnie gdyby tam się na dodatek pokazywał Clarkson. 2010/03/17 13:40:15
@tarhim
"Dodatkowo ograniczenie prędkości, zakaz wyprzedzania czy inną szykanę stawiasz z założeniem że stoi i obowiązuje cały rok, zimą w zadymce, latem w upał i tak dalej." Dokładnie, dlatego w ogólności nie popieram tekstów o zbędności kodeksu drogowego. Bardziej chodzi mi o pojedyncze modyfikacje typu właśnie niemiecki brak zakazu (z którego też korzystam umiarkowanie, raczej po prostu jadąc coś koło 160). Albo ogólne zmniejszenie liczby znaków. Więc chyba się za bardzo zgadzamy na porządnego flejma. @cigol "Ale to "wszystko" ma chyba jakieś granice? " Dawno nie czytalem swojej umowy, ale z tej lektury sprzed lat wyniosłem wrażenie, że nie ma. "Ale prywatny blog?" Bloga sobie piszę sobie a muzom, więc w ogóle mi na nim niespecjalnie zależy. Zauważ, że ja pozwalam sobie od czasu do czasu na (quasi)komercyjne skoki w bok typu jakaś książka czy opowiadanko. Obawiam się, że przy bardzo faszystowsko literalnej interpretacji umowy, nie obroniłbym się w sądzie, gdyby Agora chciała być złośliwa. Oczywiście nie chce (mam nadzieję?), bo w jej interesie jest zatrudnianie dziennikarza, który ma w dorobku książkę czy opowiadanko. Tak samo ja nie chcę utrudniać pracy portalowi. I spoglądając na to jako na transakcję typu "mogę sobie napisać książkę dla kogoś innego, a za to z moim blogiem robicie absolutnie co chcecie", to jest to dla mnie bardzo korzystne. Na pewno wolałbym stracić bloga niż stracić możliwość pisania książek dla zewnętrznych wydawców! 2010/03/17 13:43:27
@oryginalnie odnosiłem się do kwestii mieszania serii i powtarzania odcinków,
BBC Ent. to ogólnie banda nie powiem czego - jak puszczali Doktora, to nie raczyli puścić speszali (które kurwa są w ciągu fabularnym), a poza tym CENZUROWALI: mrw.blox.pl/2008/05/OMGWTFBBC.html 2010/03/17 13:47:39
@Dawno nie czytalem swojej umowy, ale z tej lektury sprzed lat wyniosłem wrażenie, że nie ma.
Jej, brzmi jak cyrograf. To jest powszechne w mediach, taki "wszystkoizm"? 2010/03/17 13:49:52
@sheik
"To jest powszechne w mediach, taki "wszystkoizm"?" Nie wiem - mało wiem o byciu na etacie w innych mediach (przynajmniej komercyjnych). 2010/03/17 13:52:32
@wo: "niemiecki brak zakazu (z którego też korzystam umiarkowanie, raczej po prostu jadąc coś koło 160)"
Ja ten niemiecki brak zakazu też bardzo lubię. Ale zauważ, że w Niemczech cholernie rzadko się zdarza, by Cię na autobahnie samochody wyprzedzały z obu stron równocześnie. Poza tym, nikt nie parkuje sobie na pasie awaryjnym jak mu się chce siku, no i jest jeszcze ten wspaniały zwyczaj wyprzedzania wewnętrznym pasem autostrady. W UK jest niestety trochę inaczej, więc inaczej są też skrojone limity. Czego Clarkson, jako korwinista, oczywiście nie rozumie. 2010/03/17 13:57:27
@wo
Wie pan, ze na Psychu juz dwie notki poswiecone temu tekstowi? Zwlaszcza ta druga powala logika i ortografia... 2010/03/17 13:58:07
@tarhim
Dodatkowo ograniczenie prędkości, zakaz wyprzedzania czy inną szykanę stawiasz z założeniem że stoi i obowiązuje cały rok, zimą w zadymce, latem w upał i tak dalej. Dlatego bardzo podobają mi się ograniczenia szybkości u zachodnich sąsiadów z dopiskiem "bei Nässe" 2010/03/17 14:00:33
@elektrobob
"Ale zauważ, że w Niemczech cholernie rzadko się zdarza, by Cię na autobahnie samochody wyprzedzały z obu stron równocześnie" Bo wiesz,oni tam mają (sensowny IMO) zakaz wyprzedzania prawym pasem. 2010/03/17 14:03:34
@rpyzel
Ziemkiewiczowski risercz wskazuje, iż ograniczenia prędkości w Polsce są stawiane tak, by ciężarówka jadąca w deszczu pokonała zakręt jadąc z taką prędkością. Tym bardziej sensowne wydają się stosowane m.in. w Austrii ograniczenia warunkowe dla ciężarówek/w danych miesiącach/we mgle/na mokrej nawierzchni. 2010/03/17 14:03:44
@elektrobob
"W UK jest niestety trochę inaczej, więc inaczej są też skrojone limity." Przede wszystkim - oni tam jeżdżą po złej stronie drogi! To naturalne, że w tej sytuacji należy jeździć wolniej i ostrożnie. @rpyzel "Dlatego bardzo podobają mi się ograniczenia szybkości u zachodnich sąsiadów z dopiskiem "bei Nässe" W Austrii są też limity obowiązujące przy ograniczonej widoczności (stoją tabliczki przy drodze i w zależności od tego ile widzisz, masz na autobanie 100, 80, 60 albo 40). 2010/03/17 14:05:45
@rpyzel
"Dlatego bardzo podobają mi się ograniczenia szybkości u zachodnich sąsiadów z dopiskiem "bei Nässe"" Ja nie jestem tym zachwycony, bo jednocześnie uważam, że przepisy drogowe powinny być maksymalnie jednoznaczne, co niestety wyklucza wprowadzenie zdrowego rozsądku w stylu "przy złej pogodzie". Wyobrażasz sobie jakie są pola do nadużycia przy arbitralnej definicji mgły? W ogóle to jest największe przekleństwo prawa jako takiego - że masz Scyllę sztywnych i bezsensownych granic (dlaczego już 61 km/h tu będzie nielegalne, a jeszcze 60 km/h jest OK, etc.) i Charybdę abitralnych definicji ("ale jaka mgła, panie władzo"). Czy dobrze pamiętam, że Scylla to ten mniej straszny potwór? @tristan "Wie pan, ze na Psychu juz dwie notki poswiecone temu tekstowi? " Nie, ale chyba ta jedna mi wystarczy. 2010/03/17 14:09:52
@sheik.yerbouti: "Bo wiesz,oni tam mają (sensowny IMO) zakaz wyprzedzania prawym pasem."
No i ja się cieszę ich szczęściem. W UK zakaz wyprzedzania zewnętrznym pasem też jest, ale wszyscy go olewają - łącznie z policją. Fajnie byłoby się z tym uporać, a także z paroma innymi ekscentrycznymi nawykami typu parkowanie na pasie awaryjnym, zanim się zacznie grzebać przy limitach prędkości. 2010/03/17 14:13:25
@przepisy drogowe powinny być maksymalnie jednoznaczne, co niestety wyklucza wprowadzenie zdrowego rozsądku w stylu "przy złej pogodzie".
Poczekajmy, myślę, że w ciągu 10-15 lat, no max 20 dojdziemy do ruchu sterowanego zdalnie, przynajmniej w jakimś zakresie (ograniczenie maksymalnej, jakiś zbiorowy cruise control czyli jazda w kolumnie bez hamowania co chwilę. Przy okazji rewolucji elektrycznej może przepchną dodatkowe uzbrojenie samochodów w tym zakresie? 2010/03/17 14:14:16
Brak ograniczeń prędkości na autobanach u germańskich oprawców to jest jakiś, za przeproszeniem, mem. Ograniczenia są, tylko nie nadawane z góry, jak u nas, 130 km/h i koniec. W Niemczech z góry nie ma rzeczywiście ograniczenia, ale z dołu na wielu odcinków są poustawiane znaki ograniczenia, co dotyczy aż 65 proc. długości tamtejszych autostrad.
2010/03/17 14:16:07
@wo
"sztywne vs. arbitralne" To jest raczej kwestia kultury prawnej danego społeczeństwa, tak użytkowników dróg jak i organów władzy. W Niemczech zwraca się uwagę na zachowanie bezpiecznego odstępu na autostradzie,co także daje pole do nadużyć. Zapewne gdyby użyciowić przepisy, szacunek dla nich by się zwiększył, a za nim ich przestrzeganie. 2010/03/17 14:17:49
@frontbrzozowa
"W Niemczech zwraca się uwagę na zachowanie bezpiecznego odstępu na autostradzie,co także daje pole do nadużyć. " A nie jest tak (risercz RAZ), że przez bezpieczny odstęp rozumieją odległość w metrach, równą połowie wartości prędkości? 2010/03/17 14:20:38
@dymiacy
" W Niemczech z góry nie ma rzeczywiście ograniczenia, ale z dołu na wielu odcinków są poustawiane znaki ograniczenia, co dotyczy aż 65 proc. długości tamtejszych autostrad." Taka statystyka jest z kolei myląca, bo znaczny procent to odcinki miejskie (które po zwycięskiej wojnie polsko-niemieckiej będą oznakowane jako drogi ekspresowe, bo tak by je postrzegano według polskich norm). Turystę jadącego tranzytem mało oczywiście interesują. @sheik "Przy okazji rewolucji elektrycznej może przepchną dodatkowe uzbrojenie samochodów w tym zakresie?" Ciągle chcę napisać cyberpunkowe opowiadanko o futurystycznym zabezpieczeniu samochodów przez układy mogące łączyć się z siecią drogową (żeby np. wymuszać spowolnienie samochodu przed karambolem, o którym kierowca jeszcze nie wie, a chip wie o tym od "drogi"). W opowiadaniu byłoby oczywiście tak, że na podstawie analizy statystycznej droga w końcu odkrywa, że trzeba wyeliminować pewien typ kierowców i celowo aranżuje wypadki. 2010/03/17 14:21:28
@bartoszcze: "przez bezpieczny odstęp rozumieją odległość w metrach, równą połowie wartości prędkości?"
W UK na niektórych autostradach są takie wielkie białe chevrony (ptaszki?) na jezdniach i tablice z boku, żeby zawsze co najmniej widzieć dwa między swoim a cudzym zderzakiem. Dla mnie genialne. 2010/03/17 14:21:38
@bartoszcze
Coś mi się kojarzy, że masz rację, ale to jest dość miękkie wskazanie, chyba że masz wbudowany dalmierz w samochodzie i jesteś w stanie monitorować odległość z dokładnością do 1m. 2010/03/17 14:23:04
@Brak ograniczeń prędkości na autobanach u germańskich oprawców to jest jakiś, za przeproszeniem, mem.
Och, nie zabieraj nadziei miłośnikom wolności! Nawet w stanach funkcjonuje termin autobahn dla odróżnienia raju od tej zwykłej łże-autostrady na 55-65mph. Owszem, w realu wszędzie jest 'prędkość zalecana' 130, a często-gęsto otwarty zakaz szybszej jazdy. 2010/03/17 14:27:17
@frontbrzozowa
Ale też przy takiej zasadzie, to policja musi udowodnić, że przy Twoim 98 km/h nie zachowałeś 49 m odległości. @wo " opowiadanko o futurystycznym zabezpieczeniu samochodów przez układy mogące łączyć się z siecią drogową (żeby np. wymuszać spowolnienie samochodu przed karambolem, o którym kierowca jeszcze nie wie, a chip wie o tym od "drogi")" A mnie się kojarzy, że ktoś już nad takimi zabezpieczeniami pracuje. Chyba za dużo mam w domu pism motoryzacyjnych, których nie czytam dokładnie, i mi się zajączkuje. Przy czym pomysł na wykorzystanie tych zabezpieczeń zacny. 2010/03/17 14:28:50
@: Wie pan, ze na Psychu juz dwie notki poswiecone temu tekstowi?
Oni tam mają jakąś chorobę polityczną: widzą "TVP mnie nudzi", a czytają "Farfał był OK". @: Ziemkiewiczowski risercz wskazuje, iż ograniczenia prędkości w Polsce są stawiane tak, by ciężarówka jadąca w deszczu pokonała zakręt jadąc z taką prędkością. Projektowa prędkość wynika z ograniczenia m/s^3 na odcinku zmiany krzywizny. Skąd się graniczną wartość bierze niestety nie wiem. Jak się przelicza projektową na ograniczenie -- takoż. 2010/03/17 14:33:04
@sheik.yerbouti
"Och, nie zabieraj nadziei miłośnikom wolności! Nawet w stanach funkcjonuje termin autobahn dla odróżnienia raju od tej zwykłej łże-autostrady na 55-65mph." Ciekaw jestem, ile miłośnicy jazdy bez ograniczeń byliby skłonni zapłacić *extra* za jazdę autostradą bez ograniczeń prędkości (powiedzmy równoległą do istniejącej, z zakazem wjazdu dla ciężarówek, z założeniem, że OC i AC nie działa - trzeba dokupić, etc. etc.). @wo " Ciągle chcę napisać cyberpunkowe opowiadanko o futurystycznym zabezpieczeniu samochodów przez układy mogące łączyć się z siecią drogową (żeby np. wymuszać spowolnienie samochodu przed karambolem, o którym kierowca jeszcze nie wie, a chip wie o tym od "drogi"). W opowiadaniu byłoby oczywiście tak, że na podstawie analizy statystycznej droga w końcu odkrywa, że trzeba wyeliminować pewien typ kierowców i celowo aranżuje wypadki." Chciałem zawołać BYYYYŁO i... zreflektowałem się, że punkt 1 da się jakoś znaleźć, a drugiego wcale. 2010/03/17 14:40:08
@Chciałem zawołać BYYYYŁO i... zreflektowałem się, że punkt 1 da się jakoś znaleźć, a drugiego wcale.
Ja mam propozycję, ze opowiadanko ubogacić dodając wątek polityczny (system sączy w uszy złych kierowców korwinistyczną propagandę i nie zapinają pasów) oraz satyryczno-obyczajowy (samochód pobiera śpiącemu - bo i tak nie ma nic do roboty - kierowcy np. mocz do analizy). 2010/03/17 14:43:37
@Ciekaw jestem, ile miłośnicy jazdy bez ograniczeń byliby skłonni zapłacić *extra* za jazdę autostradą bez ograniczeń prędkości
Znam ludzi (dwóch), którzy swoimi niebiesko-złotymi Imprezami wyżywają się po prostu na torach w Poznaniu i bodaj Łodzi - choć muszą w tym celu telepać się aż ze Ślunska. 2010/03/17 15:03:48
@bartoszcze
"A mnie się kojarzy, że ktoś już nad takimi zabezpieczeniami pracuje." Wiesz, już teraz zaawansowane układy bezpieczeństwa w seryjnych samochodach podejmują pewne decyzje za kierowcę - kierowca hamuje awaryjnie i jeszcze się modli, żeby się wyrobić przed wywróconym tirem, a układ już wie, że się nie wyrobi, więc zamyka okna, odblokowuje centralny zamek, włącza awaryjne i wyznacza optymalny moment na detonację poduszek. To musi być niesamowite, zobaczyć to jako ostatnią rzecz w życiu - jak samoczynnie ruszają okna. Następny krok to wysłanie sygnału "wypadek" do zintegrowanej sieci kierowaniem ruchu, która automatycznie będzie wysyłać ten sygnał do samochodów zbliżających się do strefy zagrożenia. (nad tym pracują) A jeszcze następny to danie tej sieci prostego samouczenia przez wyciąganie wniosków z danych statystycznych (science-fiction, ale bliskie). 2010/03/17 15:18:42
@wo
Plus w wielu modelach normą jest czujnik odległości do samochodu z przodu, który w momencie wykrycia potencjalnej stłuczki (za szybkie zbliżanie się) delikatnie hamuje za kierowcę + napina pasy w ramach sygnału "obudź się". W przypadku braku reakcji hamuje z pełną mocą, odpala światła awaryjne i te inne pierdoły. :) W fajnych czasach żyjemy. ;) 2010/03/17 15:19:20
@WO
Nie jeszcze ten układ zacznie wybierać sam optymalny tor i prędkość jazdy, a jazda samochodem przestanie się różnić od podróżowania pociągiem. 2010/03/17 15:22:33
@wo
"już teraz zaawansowane układy bezpieczeństwa w seryjnych samochodach podejmują pewne decyzje za kierowcę" Na tym polega też działanie ESP, nespa? @"a układ już wie" Oczywiście chodzi o Układ, który wie, bo sam przygotował zasadzkę. 2010/03/17 15:23:38
@jeszcze ten układ zacznie wybierać sam optymalny tor i prędkość jazdy, a jazda samochodem przestanie się różnić od podróżowania pociągiem.
Moje marzenie. Wszystkie zalety samochodu i pociągu w jednym. A ja mogę sobie coś poczytać albo się zdrzemnąć. 2010/03/17 15:26:35
@sheik.yerbouti
"oraz satyryczno-obyczajowy (samochód pobiera śpiącemu - bo i tak nie ma nic do roboty - kierowcy np. mocz do analizy)." Było kilka numerów temu w SF - dość badziewne. Facet się wysiusiał zapominając o automatycznym analizatorze w sedesie i wpadł. Bo wykryto narkotyki czy alkohol i faceta wylali IIRC z mieszkania i jeszcze go żona rzuciła. Albo co. 2010/03/17 15:27:23
@samochody
Brzmi to wszystko interesująco, ale co z reakcją samych kierowców, bo technologia technologią, ale "Mój samochód jest moją twierdzą i nie będzie mi mówił żaden Układ mówił, jak mam jeździć". Jeśli są takie opory przed zapinaniem pasów, ograniczeniem prędkości na autostradzie i last but not least zatrzymywaniem się na czerwonym świetle ( jeszcze zdążę, jeszcze zdążę buuu!), to jaki protest jak pojawi się układ? 2010/03/17 15:28:28
@meinglanz
"Nie jeszcze ten układ zacznie wybierać sam optymalny tor i prędkość jazdy," No nie chcę Cię straszyć, ale mniej więcej po to jest ESP. Kierowcy moze się coś wydawać, ale układ mówi "I don't think so" i wymusza inny tor i inną prędkość. @sheik "Oczywiście chodzi o Układ, który wie, bo sam przygotował zasadzkę." Właśnie gdybym ja to pisał, to to będzie raczej o tym, że śmierć niektórych kierowców to - no cóż - good f* riddance. Co do mnie to uważam, że każda maszyneria działająca na zasadzie analizy statystycznej powinna mi dać medal. 2010/03/17 15:39:02
@wo
"Więc chyba się za bardzo zgadzamy na porządnego flejma." Pewnie tak. Nie jesteś Warzechą, żeby puścić się poręczy na poziomie dwa koma pięć Clarksona. @rpyzel "Dlatego bardzo podobają mi się ograniczenia szybkości u zachodnich sąsiadów z dopiskiem "bei Nässe" " Naah. Lepsze elektroniczne znaki jak już, bo inaczej dochodzimy do kłotni o definicję mokrej jezdni. Ponadto uszczegółowianie czegoś dopiskami w Polsce kończy się bardzo źle - porównajmy szwedzką i polską tablicę przygraniczną. @meinglanz "Nie jeszcze ten układ zacznie wybierać sam optymalny tor i prędkość jazdy, a jazda samochodem przestanie się różnić od podróżowania pociągiem." I bardzo dobrze, jeśli statystyki wypadków też się przestaną różnić. @wojte_k_ch1 "Jeśli są takie opory przed zapinaniem pasów, ograniczeniem prędkości na autostradzie i last but not least zatrzymywaniem się na czerwonym świetle ( jeszcze zdążę, jeszcze zdążę buuu!), to jaki protest jak pojawi się układ?" Zwyczajnie, wystarczy drastyczna (kilkaset procent) zwyżka OC za przywilej samodzielnego kontrolowania pojazdu. W okresie przejściowym przed delegalizacją, oczywiście. 2010/03/17 15:39:39
@ale co z reakcją samych kierowców, bo technologia technologią, ale "Mój samochód jest moją twierdzą i nie będzie mi mówił żaden Układ mówił, jak mam jeździć".
Nie kupisz już samochodu bez ABSu, wiele ma ESP w standardzie, producenci stają na uszach żeby (średnio) ograniczyć emisję CO2 - no nic nie poradzisz. Kierowcy będą co najwyżej jęczeć jak ten wczorajszo-lolconentowy Koliber. BTW czytałem niedawno (Baumeister 10/2009) narzekanie speca od oświetlenia, że żarówki, jako silnie grzejące źródło światła, przywołują pradawne skojarzenia z ogniem, są fajne i że zakaz ich stosowania to 'strata kulturowa'. 2010/03/17 15:41:24
@porównajmy szwedzką i polską tablicę przygraniczną.
Brakuje jeszcze tylko "a jeśli jesteś ważny i/lub bogaty..." 2010/03/17 15:45:26
@WO
Do tego dodaj sobie ASR (przyczepność wzdłużna), DSR (optymalna droga hamowania na śliskiej nawierzchni), tempomat, sterowanie autem przez GPS system zabezpieczający przed nagłą zmianą pasa ruchu, radary wykrywające przeszkody na drodze i witaj na pokładzie PKP Intercity. Jestem niemal pewien, ze nasycanie samochodów tymi systemami bezpieczeństwa w efekcie doprowadzi do wzrostu liczby wypadków. One rozleniwiają kierowców i zwiększają zawodności najsłabszego ogniwa jakim jest zawsze człowiek. 2010/03/17 15:47:43
Zwyżka OC ma sens, ale, proszę mnie poprawić jeśli się mylę, można ją wprowadzić albo obligatoryjnie poprzez zmiany w prawie i tutaj pokaż mi partię, która narazi się kilku milionom kierowców, albo poprzez samo działanie ubezpieczalni. Tylko, że wtedy wystarczy jeden porządny bojkot konsumencki, żeby cała rzecz poszła się walić, bo to znowu kilkaset tysięcy, jeśli nie kilka milionów klientów, którzy jak jeden mąż pójdą do tego, kto tej kilkuset procentowej zwyżki mieć nie będzie.
Co do zmian w standardzie, pewne zmiany możesz wprowadzić, ale w pewnym momencie klienci powiedzą ci: stop, nie zgadzamy się na to. Przynajmniej nie w Polsce, gdzie poziom kultury na drogach jest dość niski. Tutaj nie sprzeda się żaden samochód, który uniemożliwi ci wyprzedzanie na trzeciego, czwartego, piątego jak z naprzeciwka jedzie ciężarówka, bo "przecież jeszcze zdążę". 2010/03/17 15:47:45
@tarhim
"Nie jesteś Warzechą, żeby puścić się poręczy na poziomie dwa koma pięć Clarksona. " Odważnie powiem, że buspasy są przeciwko mnie, ale jestem za nimi. Wierzę, że na dalszą monetę ja też z nich będę miał jakąś korzyść - a choćby taką, że jak mi się będzie Naprawdę Cholernie Śpieszyło to wezmę taryfę. @wojtek "Jeśli są takie opory przed zapinaniem pasów, ograniczeniem prędkości na autostradzie i last but not least zatrzymywaniem się na czerwonym świetle ( jeszcze zdążę, jeszcze zdążę buuu!), to jaki protest jak pojawi się układ?" Ziomal, to jest kapitalizm. Tutaj kupujesz to co jest na rynku a nie to, co chcesz kupić. 2010/03/17 15:50:37
@wojtek
"Zwyżka OC ma sens, ale, proszę mnie poprawić jeśli się mylę, można ją wprowadzić albo obligatoryjnie poprzez zmiany w prawie i tutaj pokaż mi partię, która narazi się kilku milionom kierowców, albo poprzez samo działanie ubezpieczalni." Tak z ciekawości: załóżmy, że jestem kierowcą, ktory nienawidzi ESP (nie jestem, ale załóżmy for argument's sake). Co mam sobie kupić teraz, w roku 2010? Jakiś chiński szajs? Myślisz, że jeśli jestem zdecydowany - dajmy na to - na konkretny model Subaru, to zrezygnuję z zakupu tylko dlatego, że nie można już kupić nowego Subaru bez VDC (ichnia odmiana ESP)? 2010/03/17 15:56:21
@: Zwyżka OC ma sens,
No to zniżka. Na jedno wychodzi, ale jak brzmi! @: Właśnie gdybym ja to pisał, to to będzie raczej o tym, że śmierć niektórych kierowców to - no cóż - good f* riddance. Co do mnie to uważam, że każda maszyneria działająca na zasadzie analizy statystycznej powinna mi dać medal. No to mam dodatkowy pomysł do opowiadania: system postanawia wyeliminować jednego bardzo porządnie jeżdżącego kierowcę, bo z analizy na podstawie reverse chaos theory wynika mu, że w ten sposób uda mu się wyeliminować maksymalną liczbę niepożądanych kierowców w następstwie rozwoju wypadku (reakcja tego kierowcy będzie optymalna pod względem tworzenia się karambolu). Z tego powodu przybyły na miejsce wypadku kapitan Pronio zaczyna coś podejrzewać... 2010/03/17 16:01:10
@inz.mru
"No to mam dodatkowy pomysł do opowiadania: system postanawia wyeliminować jednego bardzo porządnie jeżdżącego kierowcę, bo z analizy na podstawie reverse chaos theory wynika mu, że w ten sposób uda mu się wyeliminować maksymalną liczbę niepożądanych kierowców w następstwie rozwoju wypadku (reakcja tego kierowcy będzie optymalna pod względem tworzenia się karambolu). " Czytasz mi w myślach - mój pomysł był stosunkowo podobny, tzn. system zaczyna zabijać ludzi, którzy mogliby rozkminić sprawę i to jest anomalia statystyczna, którą wykrywa INNY system, komercyjnie pracujący dla ubezpieczeniodawców. Chciałem, żeby to był maksymalny cyberpunk, bohaterami były dwie AI, a ludzie byli tylko figurkami przesuwanymi przez nich na betonowej wstędze autostrady. Ale nie mam pomysłu na puentę, więc zarzuciłem prace intelektualno-koncepcyjne. 2010/03/17 16:01:15
@wojtek
" i tutaj pokaż mi partię, która narazi się kilku milionom kierowców, albo poprzez samo działanie ubezpieczaln" Obstawiam, że będzie to ta sama partia, która zadba o porządną ustawę o zakazie palenia oraz doprowadzi do praktycznego wyeliminowania zwykłych papierochów (zostanie jakiś tytoń do fajki czy do skręcania w domu). "pewne zmiany możesz wprowadzić, ale w pewnym momencie klienci powiedzą ci: stop, nie zgadzamy się na to." Tak jak zrobili masowo klienci Apple po przesiadce na Intela! 2010/03/17 16:04:19
@sheik.yerbouti
"Brakuje jeszcze tylko "a jeśli jesteś ważny i/lub bogaty..."" W lewym górnym rogu. @meinglanz "Jestem niemal pewien, ze nasycanie samochodów tymi systemami bezpieczeństwa w efekcie doprowadzi do wzrostu liczby wypadków. One rozleniwiają kierowców i zwiększają zawodności najsłabszego ogniwa jakim jest zawsze człowiek." Wspomaganie hamulców i kierownicy też rozleniwia kierowców i mam na to w pytę dowodów anegdotycznych. A najsłabsze ogniwo docelowo należy wyeliminować całkowicie. Tak w ogóle to z całą tą automatyzacją problem jest psychologiczny i prawny - teraz kierowcy się wydaje że trzyma swój los w swoich rękach i ma możliwości uniknięcia wypadku, dlatego będzie miał wąty przed zabieraniem mu tej iluzji. Prawny natomiast bo w którymś momencie ktoś zacznie udowadniać że skoro samochód w większości prowadzi za niego, to on jest niewinny rozjechaniu staruszki. A jeśli samochód zautomatyzowany choćby jednej dziury nie ominie, to należy mu się $bigmoney za straty moralne. O związkach zawodowych typu Teamsters to wolę nawet nie myśleć w kontekście eliminacji kierowców. @wo "Odważnie powiem, że buspasy są przeciwko mnie, ale jestem za nimi. Wierzę, że na dalszą monetę ja też z nich będę miał jakąś korzyść - a choćby taką, że jak mi się będzie Naprawdę Cholernie Śpieszyło to wezmę taryfę." Przede wszystkim nie masz z nich mierzalnych strat (chyba) i w życiu nie użyłbyś takiej retoryki. Bo tak naprawdę to jest w "ojezu, zabrali wolność" nie uwzględniające żadnych realnych statystyk. "Tak z ciekawości: załóżmy, że jestem kierowcą, ktory nienawidzi ESP (nie jestem, ale załóżmy for argument's sake). Co mam sobie kupić teraz, w roku 2010?" No przecież matiza, tfu, sparka. 2010/03/17 16:06:28
@ Obstawiam, że będzie to ta sama partia, która zadba o porządną ustawę o zakazie palenia oraz doprowadzi do praktycznego wyeliminowania zwykłych papierochów (zostanie jakiś tytoń do fajki czy do skręcania w domu).
Czyli PiS? ;D 2010/03/17 16:08:01
@rpyzel
'Dlatego bardzo podobają mi się ograniczenia szybkości u zachodnich sąsiadów z dopiskiem "bei Nässe"' A jak myślisz, kiedy zaczyna się "Nässe"? Jak spadnie pierwsza kropla, jak musisz włączyć wycieraczki? jak leje? czy tez ja są kałuże? *) * pytanie jest oczywiście retoryczne aby pokazać cie szerokie spektrum możliwości nadużycia tego ograniczenia. @wojte_k_ch1 Brzmi to wszystko interesująco, ale co z reakcją samych kierowców, bo technologia technologią, ale "Mój samochód jest moją twierdzą i nie będzie mi mówił żaden Układ mówił, jak mam jeździć". He? układ? Tam już w tej chwili są setki układów, które mówią ci jak masz hamować, wjeżdżać w zakręt, dodawać gazu itp. i z każdym nowym modelem jest ich więcej. 2010/03/17 16:10:26
@wojtek
"Czyli PiS?" Coś mi się wydaje, że decyzja, by być za bardziej rygorystyczną ustawą wynika z tego, że PO ją złagodziło (mogę się mylić, polityka mnie nie nawilża). 2010/03/17 16:10:48
@login99195
Bo widzisz, mi chodziło nie o układ, ale o Układ. Tudzież Szarą Sieć Powiązań 2010/03/17 16:13:04
@Tarhim
Taki rozwój sytuacji byłby niekorzystny dla ubiezpieczalni i koncernów motoryzacyjnych, więc automatyzacja ma swoje granicę. System nie pozwoli by odpowiedzialność choć małym stopniu spadła z kierowców na korporacje. 2010/03/17 16:13:54
@tarhim
"Tak w ogóle to z całą tą automatyzacją problem jest psychologiczny i prawny - teraz kierowcy się wydaje że trzyma swój los w swoich rękach i ma możliwości uniknięcia wypadku, dlatego będzie miał wąty przed zabieraniem mu tej iluzji" Przecież w praktyce jest odwrotnie. ESP i ABS nie służą skróceniu drogi hamowania czy zapewnieniu automatycznego omijania dziur. Sprawiają, że samochód jak najdłużej zachowuje sterowność (nawet kosztem np. wydłużenia drogi hamowania). Zatem dzięki TLA (Three Letter Acronyms) kierowca rzeczywiście do końca ma realną kontrolę - w takim sensie, że kierownica i pedały coś rzeczywiście zmieniają w trajektorii pojazdy. Tymczasem gwałtowny zakręt lub zbyt ostre hamowanie bez TLA powodują, że kierowca oddaje sterowanie prawom fizyki - kierownicą se może machać jak pytą, to już nic nie zmienia, gdy przednie koła straciły przyczepność. "No przecież matiza, tfu, sparka." Co ma nawet tyle uzasadnienia, że w małych i wolnych samochodach to nie jest ficzer pierwszej potrzeby. Ale *zgadzam się*, że w tych samochodach, które mnie interesują, to może być potrzebne by chronić mnie przed moimi błędami technicznymi. 2010/03/17 16:16:43
@sheik.yerbouti
"producenci stają na uszach żeby (średnio) ograniczyć emisję CO2 - no nic nie poradzisz." www.dicomwg12.org/mpg/VOLKSWAGEN/Touareg/5.0-V10-TDI-313-PS/ Stają na uszach, by zmieścić się w limitach. 2010/03/17 16:16:51
@: Ale nie mam pomysłu na puentę, więc zarzuciłem prace intelektualno-koncepcyjne.
Na pointę też nie mam, ale mam na dalszy rozwój akcji. Druga AI zaczyna kombinować przy wycenie wysokości składek dla kierowców o określonych właściwościach ściągając ich do siebie, a wywołane tym straty maskując w kreatywnej księgowości. Mając władzę nad wysyłaniem tych kierowców na przeglądy do autoryzowanych stacji w określonych terminach zaczyna wojnę podjazdową z pierwszą AI psując jej rozgrywki. Kreatywną księgowość wykrywa AI nadzoru gospodarczego... Aha i porządnie, porządnie, porządnie, porządnie, porządnie. 2010/03/17 16:18:11
@wojte_k_ch1
"Bo widzisz, mi chodziło nie o układ, ale o Układ. Tudzież Szarą Sieć Powiązań" To zrozumiałem. Ale myślałem, że tak ładnie zagrałeś na dwuznaczności tego słowa. 2010/03/17 16:24:00
@: Coś mi się wydaje, że decyzja, by być za bardziej rygorystyczną ustawą wynika z tego, że PO ją złagodziło
Kraków. (Hmmm... jakoś przestało to brzmieć przekonywająco...) Jakiś czas temu na Blipie pisałem, że oni to się powinni ponumerować i szlus. Bo jak partia nr 1 jest na trochę tak, to 2 jest na bardzo nie, 3 siedzi cicho, a 4 jest na bardzo tak. Niezależnie która jest która, to nie ma żadnego znaczenia. 2010/03/17 16:28:20
@self: porządnie
Fcuk, nie jest dobrze, już sam mam #parser na to co sam napisałem. Przywidziało mi się, że napisałem "niepożądnych", a to było "niepożądanych". Chyba muszę sobie zrobić przerwę. 2010/03/17 16:30:40
@meinglanz
Automatyzacja jest w interesie ubezpieczalni jak wszystko co pozwala zgarnąć składkę i nie musieć wykupić ubezpieczenia, a koncerny samochodowe załatwią sobie wyłączenie odpowiedzialności za wszystko co nie jest ewidentnym fuckupem producenta. @wo "Przecież w praktyce jest odwrotnie." "Przecież jakiś głupi komputer nie może się znać lepiej ODE MNIE na prowadzeniu, jestem zdolnym, całkiem dobrym kierowcą, wiem ile mogę wypić i wiem o ile mogę przekroczyć ograniczenie. A globalnego ocieplenia nie ma, bo przecież w styczniu były zaspy i -30, trochę zdrowego rozsądku, panie" Weź też pod uwagę ilu ludzi boi się latać "bo wypadki i zginę" a przed jazdą samochodem takich oporów już nie ma. 2010/03/17 16:39:10
Automatyzacji musi jednak towarzyszyć wzrost represji państwa - fotoradary, jeszcze więcej kontroli itp. Samo danie kierowcom urządzeń które poprawiają ich bezpieczeństwo zachęca bowiem do bardziej ryzykownej jazdy, co z kolei może niwelować korzyści z TLA, poduszek powietrznych i gwiazdek ENCAP. Dobrze wiadomo, że jak jest śliska nawierzchnia i słaba widoczność to jest mało wypadków bowiem ludzie bardziej uważają. Jak warunki są idealne, to kierowcy czują się bezpieczniej i jeżdżą szybciej i mniej ostrożnie. Danie im tej całej technologii poprawiającej bezpieczeństwo tylko nasila ten efekt.
2010/03/17 16:50:32
@"ograniczenia prędkości"
Ja jestem zwolennikiem następującego rozwiązania: każdy znak ograniczenia prędkości powinien się składać z dwóch znaków "prędkości bezpiecznej" i prędkości maksymalnej". Prędkość bezpieczną można przekroczyć na własną odpowiedzialność, ale jak się spowoduje wypadek, to kara jest dużo wyższa. Podobnie jak z alkoholem. Zero przecinek x promila jest dozwolone, ale jak zrobisz wypadek to jesteś winny. 2010/03/17 17:07:50
@tarhim
Pewnie tak. Nie jesteś Warzechą, żeby puścić się poręczy na poziomie dwa koma pięć Clarksona. A może projektanci bus-pasa na trasie Ł. puścili się poręczy? a) sprawdź natężenie ruchu www.zw.com.pl/artykul/1,428071_Buspas_zatkal_mosty.html b) jeśli bus-pas miał poprawić komunikację zbiorową, to czemu nie mieli na niego wstępu taksówkarze i prywatne autobusy. Po waleniu po głowach urzędników taksówkarzy wpuszczono, nie śledziłem co z prywatnymi busami c) technicznie to jest do dupy, włączanie się do ruchu poprzez bus-pas i skręt w prawo (również poprzez bus-pas) rozwiązano fatalnie. 2010/03/17 17:08:15
@meinglanz
"Automatyzacji musi jednak towarzyszyć wzrost represji państwa - fotoradary, jeszcze więcej kontroli itp. " Powszechna automatyzacja w zasadzie pozwoli na ograniczenie (i automatyzację) represji. A na końcu dojdziemy do opisywanej tu wojny AI. "Samo danie kierowcom urządzeń które poprawiają ich bezpieczeństwo zachęca bowiem do bardziej ryzykownej jazdy" Sęk w tym że autopilot będzie bardziej chronić bezpieczeństwo otoczenia przed kierowcą (trochę jak TLA teraz, a w odróżnieniu od poduszek czy niepalnej tapicerki). No bo jak będziesz ryzykował? Nie depniesz, nie wyprzedzisz gdzie nie wolno... "Jak warunki są idealne, to kierowcy czują się bezpieczniej i jeżdżą szybciej i mniej ostrożnie. Danie im tej całej technologii poprawiającej bezpieczeństwo tylko nasila ten efekt." No mówię, wspomaganie hamulców przyczyną wypadków a ogrzewanie i wyciszenie kabiny - zaśnięć za kierownicą. @AI Asimov w którymś z opowiadań z cyklu "jakie świetne trzy prawa wymyśliłem, nic więcej do szczęścia nikomu niepotrzebne" opisywał takie manipulacje. Bez trupów, oczywiście. 2010/03/17 17:13:44
@empe3.1
samochód bez ESP Dacia Logan? Tam chyba tylko ABS jest. Przeceniasz producentów Np. Renault Megane Grandtour ma dopiero w wersji PRIVILEGE (najwyższej) , trzy niższe wersje nie mają ( ABS plus jakieś tam EBV i AFU ma każda wersja) 2010/03/17 17:19:55
@rpyzel
"A może projektanci bus-pasa na trasie Ł. puścili się poręczy? " A może nie? Weź przeczytaj tego posta na p24. Bo o szczegółach można dyskutować, ale nie w tonie NIE RZUCIM ZIEMI. " www.zw.com.pl/artykul/1,428071_Buspas_zatkal_mosty.html " Przecież metodologia tego czegoś jest tak dziurawa, że nie wiem od czego zacząć - czy od przyjęcia liczby pojazdów umownych jako wskaźnika w sytuacji kiedy to nie liczbę pojazdów buspas ma zwiększać, czy od braku korekty o ogólny wzrost ruchu w mieście. "jeśli bus-pas miał poprawić komunikację zbiorową, to czemu nie mieli na niego wstępu taksówkarze i prywatne autobusy." Taksówkarze z przeoczenia zapewne, prywatne autobusy to jest łże-komunikacja i nie ma powodów żeby im dawać jakieś przywileje. "technicznie to jest do dupy, włączanie się do ruchu poprzez bus-pas i skręt w prawo (również poprzez bus-pas) rozwiązano fatalnie." W cywilizowanym kraju buspas byłby na środku trasy, ale w Bolandzie kierowca przeszedłby na emeryturę zanim wąsacze by go tam przepuścili a potem wypuścili. 2010/03/17 17:23:33
@rpyzel
Pewnie większość tańszych modeli w wersji podstawowej nie ma prawie nic. Po prostu Loganowi się bardziej szczegółowo przyglądałem i dlatego pamiętam (a jak się przyjrzałem to pomyślałem "nie dam tyle kasy za technologię sprzed 20 lat") 2010/03/17 17:23:55
@Tarhim
Zaśnięcia przed kierownicą wyeliminować łatwo - system będzie obliczał ile czasu jedziesz i czy jesteś odpowiednio skupiony i jeśli uzna, że nie możesz prowadzić auta przejmie nad nim kontrolę i zahamuje uniemożliwiając Ci dalszą podróż. WARS wita was. 2010/03/17 17:32:40
@meinglanz
"Zaśnięcia przed kierownicą wyeliminować łatwo - system będzie obliczał ile czasu jedziesz i czy jesteś odpowiednio skupiony i jeśli uzna, że nie możesz prowadzić auta przejmie nad nim kontrolę i zahamuje uniemożliwiając Ci dalszą podróż. " /me likes. +1. "WARS wita was." Ale co właściwie nie podoba ci się w wizji automatyzacji podróży samochodem takiej, jak w pociągu (idealnie jakby dało się potrollować w czasie jazdy na jakims altmedowym blogasku bądź wyspać)? Romantyzm podróży ci ginie, czy jak? 2010/03/17 17:37:29
@tarhim
"No mówię, wspomaganie hamulców przyczyną wypadków a ogrzewanie i wyciszenie kabiny - zaśnięć za kierownicą." No ale wolę zasnąć w wypasionym samochodzie niż w oldtimerze. www.youtube.com/watch?v=joMK1WZjP7g 2010/03/17 17:38:25
"jazda samochodem przestanie się różnić od podróżowania pociągiem"
Była taka powiastka sensacyjno-fantastyczna, w której główny bohater wybrał się do Szwecji. Kiedy wjechał na autostradę, automat przejął mu całkowicie kontrolę nad samochodem, tak że kierowca nie miał dokładnie nic do roboty, i żałował gorzko, że się wyspał w samolocie. Czytałem to w zeszłym tysiącleciu i teraz za cholerę nie mogę sobie przypomnieć namiarów. 2010/03/17 17:40:42
@tarhim
To, że jedyną rzeczą różniącą prowadzenie samochodu od jazdy pociągiem będzie stanie w korkach. Nie jestem też do końca przekonany co do ewentualnej poprawy bezpieczeństwa. W niespodziewanych sytuacjach zawsze jednak to kierowca musi zareagować, a te wszystkie systemy oduczają właściwej reakcji. Mało tego mogą zachęcać do bardziej ryzykownej jazdy, na co już są dowody empiryczne. Kierowcy samochodów, które postrzegane są jako bardzo bezpieczne jeżdżą bardziej agresywnie. 2010/03/17 17:41:03
Also: Chcę umrzeć spokojnie w śnie jak mój dziadek, a nie krzycząc z przerażenia jak jego pasażerowie.
2010/03/17 17:49:35
Ja jestem zwolennikiem następującego rozwiązania: każdy znak ograniczenia prędkości powinien się składać z dwóch znaków "prędkości bezpiecznej" i prędkości maksymalnej". Prędkość bezpieczną można przekroczyć na własną odpowiedzialność, ale jak się spowoduje wypadek, to kara jest dużo wyższa.
Podobnie jak z alkoholem. Zero przecinek x promila jest dozwolone, ale jak zrobisz wypadek to jesteś winny. To mi trąci korwinizmem, że rynek rozwiąże wszystko in the long run. Otóż psychologia mówi że korzyści krótkoterminowe daleko przeważają długoterminowe w percepcji człowieka. Obecnie ludzie przekraczają prędkość mimo negatywnych incentyw w postaci kosztów leczenia, mandatów etc. więc nie widzę czemu po dowaleniu kary w postaci ich podwyższenia coś by się miało zmienić. Oczywiście, na zdrowy rozum to limity prędkości są za niskie, blablabla. Podane przez ciebie rozwiązanie działałoby, ale chyba tylko jako fajna furtka na faktyczne podwyższenie limitu prędkości przy zachowaniu pozorów nie zwiększania ich. I nawet nie musiałby to być z podwójnymi znakami (drogi mamy zaszumione informacyjnie as is), ale doliczenie 20km do tego na znaku. Co i tak defacto występuje, bo przy limicie 70km/h zaden patrol nie bedzie cię analnie karał za jazdę 72, a wysokość mandatów jest uzależniona od tego o ile szybciej jedziesz. To co proponujesz dubluje praktykę. @Zaśnięcia przed kierownicą wyeliminować łatwo - system będzie obliczał ile czasu jedziesz i czy jesteś odpowiednio skupiony i jeśli uzna, że nie możesz prowadzić auta przejmie nad nim kontrolę i zahamuje uniemożliwiając Ci dalszą podróż. WARS wita was. to się nazywa tachometr i działa w TIRach. @Taksówkarze z przeoczenia zapewne, prywatne autobusy to jest łże-komunikacja i nie ma powodów żeby im dawać jakieś przywileje. W UK taksiarze mają wstęp na buslanesy i to jest świetna idea, zwłaszcza w takim edinbra, gdzie całe centrum praktycznie wyłączone jest z ruchu. Skutkuje to tym że możesz sobie z imprezy wrócić nie musząc zapierdalać przez pół miasta. A prywatne busy tak - bo pubkom ma za zadanie (m.in.) rozladowanie ruchu w centrach miast i jesli przez to trzech losi nie bedzie pchac sie 12stoletnimi golfami to juz masz net gain na tym KPIu. 2010/03/17 17:49:59
@"To, że jedyną rzeczą różniącą prowadzenie samochodu od jazdy pociągiem będzie stanie w korkach."
Ale jakie korki, skoro wszyscy spod świateł będą ruszali jednocześnie (układy się dogadają, jak to układy). 2010/03/17 17:49:59
@meinglanz
"To, że jedyną rzeczą różniącą prowadzenie samochodu od jazdy pociągiem będzie stanie w korkach." Nie każdemu pociąg wyjeżdża z jego garażu podziemnego i kończy bieg u teściowej pod domem, nie każdemu przyjeżdża na wezwanie i pozwala zapakować bezstresowo rowery i dzieci. "W niespodziewanych sytuacjach zawsze jednak to kierowca musi zareagować, a te wszystkie systemy oduczają właściwej reakcji. " Przeciętny człowiek i tak nie wykona właściwej reakcji, więc należy go wyeliminować. Docelowo - całkowicie. Jak ja bym chciał żeby po wjeździe na autostradę można się było spokojnie zająć czymś innym niż omijanie ciężarówek... Bo na totalitaryzm automatu i inteligentną drogę przez każde Pierdziszewo Dolne to w tym wieku raczej szans nie ma, więc mówimy o tym co jest klasy A i S. @login99195 No ale pod względem Złego Komfortu zmniejszającego bezpieczeństwo to ten z prawej wcale nie jest lepszy, też ma jakieś tfu! ogrzewanie i miękkie siedzenia. 2010/03/17 17:57:00
@bartoszcze: "powiastka sensacyjno-fantastyczna"
Brian Aldis, "Cracken at Critical" ? Tak na 40%, bo też już nie pomnę. 2010/03/17 18:08:49
@tarhim
No to proponujesz system typu podjeżdżanie samochodem pod dworzec i wsiadka do TGV który będzie odpowiednikiem zautomatyzowanej jazdy po autostradzie. Przeciętny człowiek jeśli będzie zwracał uwagę na to co się dzieje wokół na drodze to zrobi dobrze. @tachometr Ja miałem na myśli system badający puls i amplitudy fal EEG i na tej podstawie stwierdzający czy człowiek może prowadzić. 2010/03/17 18:38:14
@wo, @inz.mruw
Praprzodkiem waszego opowiadania jest chyba ta koncepcja: "Dajmy na to, że istnieje lekarstwo, zapobiegające próchnicy zębów, które wywołuje w pewnym procencie przypadków stosowania taką mutację genów, że nowy gen (zmutowany) sam w sobie jeszcze rozrodczości nie zmniejsza, a czyni to dopiero, kiedy spotka się z innym genem, także zmutowanym, który powstał dzięki stosowaniu innego lekarstwa, używanego już od dość dawna. Tamto lekarstwo uwolniło, powiedzmy, męską połowę ludności od utrapień przedwczesnego łysienia. Otóż, czarna skrzynka wszelkimi sposobami upowszechni stosowanie leku na próchnicę zębów i w rezultacie dopnie swego: po pewnym czasie ilość obu (recesywnych) genów zmutowanych w populacji tak wzrośnie, że będą się one spotykać często i przez to dojdzie do spadku przyrostu naturalnego. Dlaczego można spytać czarna skrzynka nie poinformuje ogółu w porę o tym swoim kroku, przecież powiedzieliśmy, że zgodnie z wbudowaną w nią regułą działania, musi informować o wszelkich zmianach, jakie zamierza przeprowadzić? Nie poinformuje ogółu nie dlatego, że powoduje nią chytrość czy demonizm, ale po prostu dlatego, że sama nie będzie wiedziała, co właściwie robi" Taaa... niektórzy autorzy by uważali, że złapali Pambuka za nogi, gdyby im się taka koncepcja wyroiła, a ten tu marnotrawca sypał takimi przykładami ot tak... 2010/03/17 19:08:54
@ jotesz
"Dokładając się do przyspieszenia wzmiankowanej w tytule orki nie płacę już od czterech lat abonamentu." Ty, ale wiesz jak było kilkanaście lat temu z podatkiem drogowym, którego już nie ma? I w realu i w sieci pełno było ludzi twierdzących, że tylko idiota płaci podatek drogowy, bo w urzędach komunikacji mają burdel i nie potrafią namierzyć niepłacących. A potem urzędy się jakoś spięły w sobie, przeliczyły co trzeba, naliczyły komu trzeba i nawet sobie nie wyobrażasz, jaki był głośny krzyk: "OMG naliczyli mi podatek drogowy i karne odsetki za 5 lat wstecz. Rujnują mnie i moje głodne dzieci. Podłe urzędasy!!ONE!!111one". A nieopłacony abonament PP może przekazać do ściągnięcia Urzędowi Skarbowemu... 2010/03/17 20:07:28
@dr_jcw
"bartoszcze: "powiastka sensacyjno-fantastyczna" Brian Aldis, "Cracken at Critical" ? Tak na 40%, bo też już nie pomnę." Moim skromnym, chodzi o "Tamtą stronę świata" Dębskiego. Detektyw Owen Yates w podróży do Szwecji. 2010/03/17 20:17:28
2010/03/17 20:42:51
In other news: o, Maddog wrócił do Psychiatryka nie jako Cień Maddoga tylko jako Ambasada Maddogowa. Ciekawe jak wróci Galopujący Major?
@kolo "to się nazywa tachometr i działa w TIRach." TachoGRAF. Tachometr to masz u siebie w bryce. @empe " Po prostu Loganowi się bardziej szczegółowo przyglądałem i dlatego pamiętam (a jak się przyjrzałem to pomyślałem "nie dam tyle kasy za technologię sprzed 20 lat")" I tak w praktyce kapitalizm rozwiązuje problem "nie zabierzecie mi mojej wolności wyboru!". Ludzie, którzy chcą wolności mają uczucie, że przepłacają - więc im się odechciewa. Nie kupię Renault (a tym bardziej Logana) tylko dla uniknięcia ESP (znów zakładając na użytek dyskusji, ze nie chcę mieć ESP - tak naprawdę chcę). @rpyzel "sprawdź natężenie ruchu " I call it bullshit. Jadę w godzinach szczytu na swoje seminarium na SWPS, właśnie na drugą stronę rzeki. Nie ma żadnej dramy na Łazienkowskim (jak komuś się wydaje, że jest drama, to niech się przejedzie po Los Angeles). 2010/03/17 21:24:23
@wo
kajam się, tachograf. @automatyzacja i represja panstwa niekoniecznie musi wzrastac - starczy fakt istnienia na poczatku pasow dla zautomatyzowanych, które okażą się szybsze, bezpieczniejsze, wygodniejsze od sterowania ręcznego. w końcu sterowanie ręczne zostanie dla pasjonatów i ludzi chodzących w czapeczkach z folii aluminiowej. 2010/03/17 23:08:19
@oranie TVP
Na jedynce leci film o szkodliwości pornografii (w reżyserii kolesia odpowiedzialnego m.in. za Friday the 13th Part VI: Jason Lives. Na dwójce Niesiołowski, Tymochowicz, jakiś koleś i Edyta Herbuś rozmawiają o anonimowości, bezpieczeństwie i cenzurze internetu. Odjęło mi mowę. 2010/03/18 00:13:36
@sledziu " jestem cholernie zadowolony ze sposobu, w jaki KG to wydało."
@wo "Ja tym bardziej, z wiadomych przyczyn :-)" Mam już, mam! A Ty WO co się nie przyznajesz, że się zachwycasz na obwolucie? 2010/03/18 05:09:57
@empe
"Ee tam, Legacy czy Impreze też można kupic tylko z ABS." Nie śledzę tych modeli aż tak uważnie, żeby znać każdą kompletację, ale jesteś pewien, że to aktualne dane? Forestera od MY 2009 już nie i na tej prezentacji to tłumaczyli jakoś tak, że już w ogóle VDS będzie we wszystkim. Może myli Cię to, że skrot jest inny? @sheik "A Ty WO co się nie przyznajesz, że się zachwycasz na obwolucie?" A bo jakoś głupio. Jou niggaz, czekitałt, ajm in da blarb! 2010/03/18 09:06:13
WO - ależ ja wiem, że muszę zapłacić ten tv-haracz, i nawet dostaję coroczne powiadomienie, ile już się nazbierało z karnymi odsetkami. To ciągle mniej niż kilozetów. Rzecz w tym, że ja czekam, komu tę sumę powierzyć. I ciągle nie mam komu...
Uważasz, że to nieważne, i dać na ratowanie zdychającej mendy??? 2010/03/18 09:07:38
@wo
Forestera od MY 2009 już nie i na tej prezentacji to tłumaczyli jakoś tak, że już w ogóle VDS będzie we wszystkim. Nie chodziło przypadkiem o VDC? Zresztą wiele osób jest w stanie ścierpieć układy kontroli trakcji i inne podobne udogodnienia o ile będzie się dało je łatwo wyłączyć. W Subaru wyłączenie VDC jest na szczęście łatwe. 2010/03/18 10:51:10
@: Uważasz, że to nieważne, i dać na ratowanie zdychającej mendy???
Nie dawać. Istnieje opcja, że jak dochody z abonamentu spadną poniżej pewnej granicznej sumy to ta idiotyczna (od POSIADANA ODBIORNIKA forchristsake!) instytucja upadnie with a whipmer. A windykacja może się zwyczajnie nie opłacać. 2010/03/18 11:08:24
@rozdawnictwo pomysłów
Pomysły są po dychu za tuzin, liczy się wykonanie, czy jak uroczo to określają polscy biznesmenele: EGZEKUCJA. 2010/03/18 11:38:05
@inż.mruwnica
A windykacja może się zwyczajnie nie opłacać. Jakieś tam Kruki czy Intrum kupią hurtem, z dużym upustem, te zaległości i będą latami z tego żyć. BTW należności z tytułu świadczeń okresowych przedawniają się po trzech latach. Jest tu jakiś fachowiec, co by sprawdził jak to się ma do abonamentu? Podatek to czy nie? 2010/03/18 11:50:23
@: Jakieś tam Kruki czy Intrum kupią hurtem
Tylko będą się musieli strasznie nagibać, żeby to było lege artis skoro odbiorniki nie są rejestrowane. Choć nie wątpię, że ustawodawca może ich czymś podeprzeć, ale znowu ón będzie się musiał nagibać przed TK. Nie znam się kompletnie, ale tak na czuja widzę możliwość, że to po prostu zdechnie. @: Podatek to czy nie? Wydaje mi się, że to jest tajemnica bytu na którą nikt nie zna odpowiedzi. Co to za abonament jak nie ma usługi? Ale prawnie nazwy chyba jednak trochę zobowiązują, tu nie ma jak z szekspirowską różą. Co to za podatek? Katastralny od telewizora? Ale przecież nie od sztuki, tylko od "gospodarstwa domowego" (tudzież firmy). To jest jakieś pochujanie z korzeniami w latach 50-tych. 2010/03/18 11:56:41
@wo
"tachograf" Ale tu chyba chodziło o jakiś odpowiednik (znanego z pociągów) czuwaka. Tachograf to przecież bardziej materiał dowodowy. A w ogóle to z okazji wprowadzenia Dacii Dustera powinieneś zrobić okolicznościową wersję notki o samochodzie dla OOGR. :-) 2010/03/18 11:57:41
@koloodmocytajemnej
"To mi trąci korwinizmem, że rynek rozwiąże wszystko in the long run. Otóż psychologia mówi że korzyści krótkoterminowe daleko przeważają długoterminowe w percepcji człowieka. Obecnie ludzie przekraczają prędkość mimo negatywnych incentyw w postaci kosztów leczenia, mandatów etc. więc nie widzę czemu po dowaleniu kary w postaci ich podwyższenia coś by się miało zmienić." Korwinizmem? Wręcz przeciwnie. W tej chwili psychologia jest taka: Stoi sobie znak ograniczenia do 70kmh. Kierowca myśli "och, ja mam nowiutkie auto i jestem sprawnym kierowcą, więc mogę jechać 20kmh szybciej niż pozwalają znaki". Gościu od znaków natomiast myśli "ach, ludzie i tak jeżdżą zawsze 20kmh szybciej, to dla bezpieczeństwa zamieńmy ten znak na 50kmh". No i nakręca się wzajemna ignorancja. Poza tym jak w powyższej dyskusji masz problem kiedy obowiązuje to ograniczenie? w letni pogodny dzień, czy w śnieżną zimowa noc? W przypadku dwóch prędkości: bezpiecznej i maksymalnej masz do dyspozycji tunel "od x do y". Kierowcy gieroje będą co prawda zawsze jeździli z prędkością y, ale psychologicznie będą moim zdaniem zaspokojeni, bo jeżdżą "szybciej niż przeciętniak". Normalni ludzie będą z kolei w śliski deszczowy dzień jechać x, a w pogodny y, starym gruchotem x a nowiutkim autem z TLA y. Resztę zrobi faktycznie naturalna selekcja odbierania prawka, która wykluczy bohaterów, co chcieli jechać szybciej niż inni, ale się przeliczyli i dupnęli w murek. @wo "Ja miałem od razu odruch - zabawka? Z Amazona? Do Bolandy? No wai!" Jakie moje życie jest nudne. To u was żeby zamówić klocki Lego pod choinkę nadal trzeba wychodzić z domu na śnieg i mróz? Mnie się jedynie podnosi ciśnienie, jak zamawiam przez amazon coś np. z antykwariatu i nie mogę wybrać opcji "24h service" oraz "zapakować jako prezent". 2010/03/18 12:23:33
@wo
Tak, wiem, VDCS się nazywa. Uściślę - z katalogów które są na stronie, rocznik 2009 Legacy i Impreza w najtańszej wersji nie mają VDCS (do Imprezy można za dopłatą), Legacy 2010 faktycznie ma już we wszystkich wersjach. Ale to jednak stosunkowo drogie auta. Z innych np. Lancer Sedan 1.5 2010/03/18 12:50:01
@wo "załóżmy, że jestem kierowcą, ktory nienawidzi ESP"
W moim da się wyłączyć. Takim przyciskiem koło przełącznika składania lusterek... 2010/03/18 13:25:41
@ inz.mruwnica
"ta idiotyczna (od POSIADANA ODBIORNIKA forchristsake!)" "Co to za abonament jak nie ma usługi? Ale prawnie nazwy chyba jednak trochę zobowiązują, tu nie ma jak z szekspirowską różą. Co to za podatek? Katastralny od telewizora? Ale przecież nie od sztuki, tylko od "gospodarstwa domowego" (tudzież firmy). To jest jakieś pochujanie z korzeniami w latach 50-tych." Inżynierze drogi. Muszę z przykrości stwierdzić, na co mam dowody twarde jak warm gun] że w tej akurat sprawie wykazujesz się czysto prawicową niewiedzą i Ziemkiewiczowskim reserczem. Nie żebym kiedykolwiek powiedział cokolwiek pro albo contra abonamentowi czy TV publicznej jako takiej. Ale fakty znać warto zwłaszcza jak się je obśmiewa i krytykuje. 2010/03/18 14:03:56
@jhenri:
A przyznaję się, że dawno nie aktualizowałem jak się sprawy mają, więc gotów jestem odszczekać co nałgałem. Co konkretnie? 2010/03/18 14:04:44
Myśląca sieć drogowa może jeszcze nie istnieje, ale problemy ze zdalną kontrolą samochodów już są.
2010/03/18 14:14:26
@inz
"A przyznaję się, że dawno nie aktualizowałem jak się sprawy mają, więc gotów jestem odszczekać co nałgałem. Co konkretnie?" juzdagugla. Tego się nie da tak łatwo odkręcić... TL'DR 2010/03/18 15:15:28
Znaczy twierdzisz, że do płacenia abonamentu nie są zobowiązani posiadacze odbiorników, niezależnie od tego, czy korzystają za ich pomocą z mediów publicznych, czy nie?
2010/03/18 16:27:26
@ ESP i inne.
A bo w bardziej sportowych samochodach od tego jest bardzo często guzik. W mercedesie (amg, nie pamiętak dokładnie jaki model, w C klasie zwykłej jest jeszcze inaczej) jednak nie wyłącza on tego ustrojstwa w całości - ogranicza działanie. W BMW wyłącza na amen. Ktoś potrafi i chce jeździć szybko, na potrzeby dyskusji załóżmy że owner np. ma kaprys poszaleć na torze ale nie stać go na drugi samochód tylko do tego - może sobie wyłączyć. Większości "normalnych" kierowców to jednak bardzo pomaga. 2010/03/18 17:45:55
@aussir
"Znaczy twierdzisz, że do płacenia abonamentu nie są zobowiązani posiadacze odbiorników, niezależnie od tego, czy korzystają za ich pomocą z mediów publicznych, czy nie?" A czy ja coś takiego napisałem? Oczywiście, że tak nie twierdzę. To, co zaprezentował inżynier jest typowo korwinistyczną półwiedzą 2010/03/18 17:59:03
@wieczny_owca
"W mercedesie ... W BMW wyłącza na amen." To jest chyba z tym związane, że mają napęd na tylne koła. Wyłączenie ESP w napędzie na przednie koła chyba w gole nie ma sensu. 2010/03/18 18:17:29
@jhenri
Ausir przez jedno s. I właściwie w stwierdzeniu inżyniera jest nieprawdą? Przecież to de facto jest podatek od telewizora, nawet jeśli używasz go tylko do grania na Xboxie, a nie żaden abonament. 2010/03/18 19:36:20
@inz.mru & ausir
Pitolenie. Chcecie, żeby za niezapłacenie abonamentu ścigali was z tego samego paragrafu co za uchylanie się od płacenia podatku? Chcecie, żeby telewizja jeszcze bardziej była zależna od akurat rządzącej partii? Czy o co wam chodzi? Also: chyba za wiele rzeczy musisz płacić opłatę, której nie nazywa się podatkiem; jakieś zamiatanie dróg i tego typu sprawy. Z punktu widzenia waszej kieszeni to może jest to samo, ale prawnie co innego. 2010/03/18 20:07:09
@: Tego się nie da tak łatwo odkręcić... TL'DR
Chyba tl;ww. Ale myślałem, że pokażesz mi ten twardy, ciepły pistolecik. @: Chcecie, żeby za niezapłacenie abonamentu ścigali was z tego samego paragrafu co za uchylanie się od płacenia podatku? Przede wszystkim, gdyby to był obowiązkowy podatek, to wszyscy płaciliby go w miarę karnie i wtedy ja także płaciłbym go chętnie. A takie chujwico? To już nie chodzi o tę kasę, tylko że to dziwoląg. Jakieś reklamy płacenia z Schytmallą i Olszańskim; terroryzowanie, że tego programu nie będzie; loterie dla płacących -- WTF is that? 2010/03/18 20:44:41
@inz.mru
"Ale przecież nie od sztuki, tylko od "gospodarstwa domowego" (tudzież firmy). To jest jakieś pochujanie z korzeniami w latach 50-tych." Osoby prawne płacą od sztuki, w każdym razie osoby prawne prowadzące działalność gospodarczą. Osoby fizyczne płacą jedną opłatę za gospodarstwo domowe. 2010/03/18 20:58:29
@frontbrzozowa
"Osoby prawne płacą od sztuki, w każdym razie osoby prawne prowadzące działalność gospodarczą. Osoby fizyczne płacą jedną opłatę za gospodarstwo domowe." A bardziej precyzyjnie - płaci się od sztuki, z wyjątkami: - osoby fizyczne płacą jedną opłatę od wszystkich odbiorników w gospodarstwie domowym lub samochodzie, - niektóre jednostki organizacyjne oświaty, służby zdrowia i paru jeszcze podobnych branż płacą jedną opłatę od wszystkich odbiorników w budynku, zespole budynków lub samochodzie. Swoją drogą istnieje wciąż niewyeksplorowane źródło dodatkowych opłat RTV, którego dla dobra mojego i wszystkich użytkowników publicznie nie zdradzę:) 2010/03/19 00:14:55
@jop
"W moim da się wyłączyć." W Subaru też jest od tego wyłącznik (podobno nie wyłącza to jednak wszystkiego). Chodziło mi bardziej o eksperyment myślowy, co ma zrobić kierowca, który chciałby kupić w ogóle bez. 2010/03/19 10:48:42
Z ciekawości policzyłem, ile w moim "gospodarstwie", wraz z autem, mam odbiorników.
Radiowe: 3 MP3, 2 komórki z radiem, 2 radiobudziki, 4 radia, 1 w aucie i do tego 2 telewizory i 2 komputery, które z netu mogą brać tv. Wychodzi 16 odbiorników. Trochę dużo... 2010/03/19 11:19:51
@ bartoszcze
"Swoją drogą istnieje wciąż niewyeksplorowane źródło dodatkowych opłat RTV, którego dla dobra mojego i wszystkich użytkowników publicznie nie zdradzę:)" Użytkownicy większości telefonów komórkowych? 2010/03/19 14:51:05
A jeśli nie ma się w gospodarstwie domowym własnego telewizora, tylko pożyczony? A jeśli mąż i żona nie są w stanie ustalić czyj jest telewizor i mają rozdzielczość majątkową? I jeszcze pewnie wiele innych kombinacji, które komplikują sprawę.
2010/03/19 15:20:59
@ausir
"Przecież to de facto jest podatek od telewizora, nawet jeśli używasz go tylko do grania na Xboxie, a nie żaden abonament." Nie, jeżeli używasz telewizora do grania na Xboxie i oglądania filmów z DVD to nie musisz płacić abonamentu. Musisz płacić jak telewizor jest podłączony do telewizji (z anteny, z kabla, z internetów). 2010/03/19 15:43:37
@tarhim
Nie, jeżeli używasz telewizora do grania na Xboxie i oglądania filmów z DVD to nie musisz płacić abonamentu. Musisz płacić jak telewizor jest podłączony do telewizji (z anteny, z kabla, z internetów). A jest jakieś orzecznictwo w tej sprawie, bo ustawa brzmi zabawnie Ustawa z 2005 roku 2. Domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika. 7. Odbiornikiem radiofonicznym albo telewizyjnym, w rozumieniu przepisów niniejszej ustawy, jest urządzenie techniczne dostosowane do odbioru programu. I nie rozróżnia subtelnych różnic, czy wetknąłem w wejście TV laptopa kawałek kabla w odpowiednią wtyczką, czy nie. 2010/03/19 16:08:52
Hm, natychmiastowy odbiór programu radiowego jest możliwy na każdym komputerze z dostępem do internetu, więc widzę, że nawet telewizor używany tylko do oglądania DVD i grania w gry nie ratuje mnie przed abonamentem.
2010/03/19 16:15:32
@rpyzel
"Domniemywa się, że osoba, która posiada odbiornik radiofoniczny lub telewizyjny w stanie umożliwiającym natychmiastowy odbiór programu, używa tego odbiornika." No właśnie - natychmiastowy. Jak masz telewizor bez podpiętej anteny i skonfigurowanego tunera, to on ci zdecydowanie nie umożliwia natychmiastowego odbioru programu. O orzecznictwie nic nie wiem, co najwyżej mogę podostarczać dowodów anegdotycznych. Internety oczywiście jak zwykle komplikują sprawę, bo przecież każdy normalny komputer może teraz streamować radio natychmiastowo. 2010/03/19 17:12:55
O ile pamiętam, niemiecki sąd uznał komputer podłączony do sieci (a może z kartą TV? dawno było) za odbiornik telewizyjny.
2010/03/20 23:50:59
@bartoszcze
W Niemczech już od jakiegoś czasu płaci się abonament telewizyjny od każdego komputera podłączonego do internetu. Z powodu toczących się jeszcze dyskusji ograniczono na razie opłatę do 5EUR za komputer. Można sobie jednak wyobrazić sumy płacone przez korporacje lub uniwersytety. 2010/03/21 18:56:37
@login99195
"Można sobie jednak wyobrazić sumy płacone przez korporacje lub uniwersytety." A może lepiej sobie nie wyobrażać, tylko sprawdzic w GEZ że jest to 5,76 EUR na miesiąc niezależnie od ilości komputerów i telefonów UMTS, i to tylko wtedy jeżeli w firmie nie jest zarejestrowane żadne radio ani telewizor? 2010/03/22 10:04:13
@cmoscmos
"5,76 EUR na miesiąc niezależnie od ilości komputerów i telefonów UMTS" Faktycznie. Dawno się nie interesowałem szczegółami, więc zapomniałem, że zrobiono jakiś kompromis. Sprawa ale też nie jest tak prosta jak opisałeś. W przypadku komputera z kartą TV albo DVB-T trzeba zapłacić za każdy komputer osobno. Za komputery wyłącznie z internetem płaci się niezależnie od ilości komputerów ale za każdy budynek osobno. 2010/03/22 14:53:29
Wyżalę się oftopicznie.
Jak Bronek walnął teraz in vitro w stół, to aż się zacząłem zastanawiać czy na pana Lecha Kaczyńskiego nie zagłosować. Pan Lech Kaczyński przynajmniej otwarcie mówi, że w razie czego bez zastanowienia wyrucha mnie i moje poglądy. 2010/03/22 23:05:58
@Jak Bronek walnął teraz in vitro w stół, to aż się zacząłem zastanawiać czy na pana Lecha Kaczyńskiego nie zagłosować
blip.pl/s/57499820 2010/03/23 23:57:01
@wo
To nie jest "normalnie w Amazonie". Ty chyba rzadko korzystasz z Amazona, więc nie rozumiesz całej zgrozy komunikatu "Available from these sellers.". To znaczy, że w Amazonie tego nie ma, Amazon Cię moze łaskawie przekierować do innych sklepów, a Ty potem zgaduj, który z nich szipuje do Bolandy i za ile. No to mniej więcej takie same bolandowskie kombinatorstwo z lizaniem papierka przez cukierek jak Twoje zdrapkowe karty do iTMS kupowane przy okazji delegacji do Usiech. Zabawne tylko, że jedno jest dla Ciebie pimpem do ego (se kupuję w iTMS) a drugie wręcz przeciwnie ("już tylko jakiś totalnie niekumaty ciul mógłby wkleić takiego linka z komunikatem ""Bo normalnie w Amazonie:""). 2010/03/24 00:02:05
@wo
No bo z tym "żaden" to o tyle nie jest tak źle, że resellerzy sami z siebie mogą (ale nie muszą) szipować do Bolandy, tylko wtedy rola Amazona sprowadza się do wyszukiwarki. Zamówienie składasz już u resellera, nie możesz tak po prostu kliknać na "add to basket". Może na amazon.com (wy tam w Bolandzie nadal żyjecie w przekonaniu bycia 51 stanem USA?). Na amazon.de klikam "in den Einkaufswagen". Oczywiście za płyty od zewnętrznych sprzedawców płacę versand ryczałtem 3EUR od sztuki a nie wg amazonowych standardów. Ale w większości przypadków (nie mówiąc o takich, kiedy płyty w katalogu samego amazona po prostu nie ma) i tak się opłaca. 2010/03/24 00:05:42
@m3
"Zabawne tylko, że jedno jest dla Ciebie pimpem do ego (se kupuję w iTMS) a drugie wręcz przeciwnie ("już tylko jakiś totalnie niekumaty ciul mógłby wkleić takiego linka z komunikatem ""Bo normalnie w Amazonie:"")." Po prostu jedno działa a drugie nie - Twoje żałosne ego pimpuje się dopisywaniem innym ludziom tak zwanych "prawdziwych motywacji" (że mianowicie chodzi im wyłącznie o pimowanie ego, a nie po prostu o kupowanie muzyki), no ale dla inteligentnego człowieka pozostaje to kwestia czysto pragmatyczna. Zdrapki w Polsce działają, Amazon (w tego typu towarach) nie. To wszystko. 2010/03/24 00:21:52
@wo
Zdrapki w Polsce działają Jeśli zaakceptujesz kopa w dupę w postaci dostania najpierw delegacji do Usiech albo zgrania tego z innym wyjazdem i zakupienia ich w wystarczającej ilości do następnej peregrynacji. Amazon (w tego typu towarach) nie Też działa. Tylko kop w dupę jest trochę inny (znalezienie takiego resellera, który wyśle). A kto i ktorym przypadkiem regularnie pimpuje sobie ego, to wszyscy tu wiemy więc nie ma sensu języka strzępić. Branoc. 2010/03/24 00:35:41
@m3
"Jeśli zaakceptujesz kopa w dupę w postaci dostania najpierw delegacji do Usiech albo zgrania tego z innym wyjazdem i zakupienia ich w wystarczającej ilości do następnej peregrynacji." Nie mam wyboru, nie będę emigrować tylko dla sklepu internetowego. "Tylko kop w dupę jest trochę inny (znalezienie takiego resellera, który wyśle)" Inteligentny człowiek wtedy jednak nie napisze "normalnie w Amazonie" tylko "normalnie w Google". "A kto i ktorym przypadkiem regularnie pimpuje sobie ego, to wszyscy tu wiemy więc nie ma sensu języka strzępić." Wiadomo - emigranci. Skończą pracę na zmywaku, to potem idą na polskie blogi pisać, że przynajmniej u nich Amazon działa. 2010/03/24 02:02:37
@wo
"Wiadomo - emigranci. Skończą pracę na zmywaku, to potem idą na polskie blogi pisać, że przynajmniej u nich Amazon działa." No nie bądź taki i pozwól się wyżyć. To taka mantra. Stojąc cały dzień przy zmywaku musisz sobie bezustannie wmawiać, że i takjesteś - dkn - bliżej cywilizacji niż Bolanda. Ale swoja droga 3m dzisiaj faktycznie jakiś agresywny. 2010/03/24 10:54:02
@login
"No nie bądź taki i pozwól się wyżyć" A czy ja zabraniam? Ja tylko chcę, żeby nazywano rzeczy po imieniu. "Stojąc cały dzień przy zmywaku musisz sobie bezustannie wmawiać, że i takjesteś - dkn - bliżej cywilizacji niż Bolanda." No ale jednak lepiej być burżuazją kompradorską niż proletariatem nowojorskim. "Ale swoja droga 3m dzisiaj faktycznie jakiś agresywny." Znam go dłużej niż Ty, więc niestety wiem, że skłonność do "ja lepiej od ciebie wiem o co ci tak naprawdę chodzi" to on ma od lat. Inna sprawa, że to chyba najgorsze miasto do pracy na zmywaku - szorowanie talerzy po tych przypalonych tłustych kiełbasach z musztardą to musi być horror. Więc mu wybaczam, że sobie pimpuje ego. 2010/03/24 14:37:17
@wo
"Ja tylko chcę, żeby nazywano rzeczy po imieniu. " No to nazwę: Eastern Europeans seem to forget that their region was always at the periphery of Europe and always had its own specific pattern of development. ... People in Eastern Europe do not understand that to be integrated into the Western economy does not mean to live at the same level as developed societies. " [J.Staniszkis] "lepiej być burżuazją kompradorską niż proletariatem nowojorskim. " Historycznie to burżuazja kompradorska często kończyła życie w pozycji wiszącej. To mi jest zbyt ryzykowne. Poza tym jaka z ciebie burżuazja kompradorska. Do tego trzeba najpierw mieć stołek i żonę z nazwiskiem Apfelbaum. Ale ten temat mamy już u mrw (i powoli zaczyna być śmiesznie!). 2010/03/24 14:55:08
@login
"Historycznie to burżuazja kompradorska często kończyła życie w pozycji wiszącej. To mi jest zbyt ryzykowne. " Jasne jasne, bo proletariatu nikt nie rusza. Ziomal, czytałeś coś o historii walki klas? Tobie się wydaje, że do proletariatu się nie strzela, nie znika przy pomocy nieznanych sprawców, nie wiesza wreszcie? Jak przyjdzie co do czego, burżuazja kompradorska może błysnąć kawałkiem plastiku i dać dyla. Proletariatowi trudniej tak zareagować tuż przed jakaś małą rzezią mającą zdyscyplinować buntowniczą załogę fabryki. 2010/03/24 15:25:18
@wo
"burżuazja kompradorska może błysnąć kawałkiem plastiku i dać dyla" Ale najpierw musi pojechać do USA, kupić sobie ten kawałek plastiku i zdrapać numerek. "Jasne jasne, bo proletariatu nikt nie rusza." Rusza, ale proletariatu jest tak dużo, że statystycznie może jakoś przeżyję. 2010/03/24 15:55:27
@login
"Ale najpierw musi pojechać do USA, kupić sobie ten kawałek plastiku i zdrapać numerek" Przecież za bilet w jedną stronę do bezpiecznego kraju nie płaci się kredytem w iTunesach. |
|
Ja nie wiem co oni w tym TVP palą, ale dilera mają wypasionego.