Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Globalne ocieplenie to oszustwo!!!!!!
Zbieranie szczęki z podłogi po blogonotce na Doskonale Szarym niestety utrudniały mi ważkie wydarzenia bieżące - stąd dramatycznie nieaktualna notka. Damn you, Steve Jobs.
Okazuje się, że profesor Zbigniew Jaworowski, czołowy polski denialista klimatyczny opisany przez TVN24 jako „ekspert”, opublikował swoją pracę w piśmie wydawanym przez Lyndona LaRouche.
Po raz pierwszy usłyszałem o Lyndonie LaRouche w czasach mojej aktywnej działalności w PPS. Do Polski przyjechali wtedy emisariusze tzw. Instytutu Schillera, szukając zwolenników w partiach politycznych, które postrzegali jako dostatecznie ekstremistyczne.
Ze wstydem przyznaję, że byłem na jednym spotkaniu. Na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że to był rok 1992, nie można było po prostu wyjąć z kieszeni Ajfona i sprawdzić w Wikipedii, z kim się rozmawia. Dostałem w prezencie książkę LaRouche’a „Railroad”, w której autor rzekomo obnaża wszystkie potężne spiski, za sprawą których wylądował za kratkami za malwersacje finansowe.
Po przeczytaniu książki upewniłem się, że to wariat i/lub oszust. Jak zwykle z paranoicznymi wykładami teorii spiskowych, autor wciąż obiecuje, że zaraz ujawni jakieś niezbite dowody - ale zamiast tego wciąż kluczy i kluczy zmieniając temat i skarżąc się na prześladowania.
Na lewicy chyba nikogo nie udało im się wtedy zwerbować, namówili natomiast do podpisania apelu poparcia dla LaRouche’a prałata Jankowskiego, profesora Andrzeja Zajączkowskiego z Zjednoczenia Chrześcijańsko-Narodowego i profesora Stefana Kurowskiego z Porozumienia Centrum.
Te podpisy ukazały się w płatnym ogłoszeniu wykupionym przez zwolenników LaRouche'a w „New York Times”. Na łamach „Gazety Wyborczej” sprawę zdemaskowali Piotr Amsterdamski i Jacek Kalabiński.
Z tej trójki tylko prałat Jankowski zareagował honorowo: przysłał list do redakcji „GW” w którym przyznał, że wprowadzono go w błąd i wycofuje swój podpis. Profesor Zajączkowski przysłał mętny list, w którym wyjaśniał, że jego podpis oznaczał tylko postulat wydania na LaRouche’a sprawiedliwego wyroku a nie poparcie dla jego działalności.
„Od dawna interesują mnie różne ruchy o orientacji chrześcijańskiej. Jednym z takich ruchów jest Instytut Schillera (...) podpisałem go tylko jako Andrzej Zajączkowski, nie jako członek ZChN” - pisał.
W archiwum brak śladów o reakcji współautora programu gospodarczego Porozumienia Centrum. Zapewne Układ je usunął.
Piotr Amsterdamski pisał, że LaRouche’a „w USA mało kto określa inaczej niż jako prawicowego lunatyka”. No właśnie to nie jest takie proste, bo na spotkaniu z PPS działacze Instytutu Schillera przedstawiali go z kolei jako lewicowego pogromcę korporacji i Międzynarodowego Funduszu Walutowego.
LaRouche zaczął swoją działalność jako trockista, w 1967 przeszedł na maoizm, dopiero około 1972 roku zaczął swoich zwolenników organizować w paranoiczną sektę (muszą zrezygnować z działalności zawodowej, poddaje się ich praniu mózgów zwanemu „ego stripping”, ludziom odchodzącym od sekty zdarzają się tragiczne wypadki).
LaRouche ma coś miłego dla każdego radykała. Dla lewicowca: walkę z korporacjami i Międzynarodowym Funduszem Walutowym. Dla prawicowca: antysemityzm. Dla ufologa: ufologię. Dla denialisty globalnego ocieplenia - publikacje na łamach pisma „21st Century Science & Technology”.
Na ile dobrze rozumiem główne ideologiczne przesłanie tego ruchu, chodzi w nim przede wszystkim o walkę z brytyjskim imperializmem. LaRouche w zasadzie wszystko potrafi zinterpretować jako próbę opanowania świata przez Wielką Brytanię, ostatnio tak interpretuje zwycięstwo Obamy.
Bitelsów według niego stworzył wydział wojny psychologicznej wywiadu brytyjskiego, by uczynić amerykańską młodzież bardziej podatną na narkotyki - które sprzedaje jej międzynarodowa organizacja przestępcza kierowana osobiście przez królową Elżbietę. I’m shitting you not.
Drogi kolego Macieju Tomaszewski z TVN24, który organ LaRouche’a zaliczyłeś do „renomowanych pism specjalistycznych”. Prałat Jankowski wyszedł na rozsądniejszą osobę od Ciebie.
poniedziałek, 01 lutego 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Niech ktoś potrzyma mój kredens z Sukcesy i Porażki Watch
Czyli jak prasa lokalna obala Religię Globalnego Ocieplenia. Powoli zaczynam wierzyć w przeznaczenie. W pierwszej fazie życia tego blogaska nader często pisałem w różnych okolicznościach o gospodyniach domowych z Opola Lubelskiego, a teraz - po ... »
Wysłany 2010/02/06 13:36:15
Komentarze
2010/02/01 18:42:56
Hipster bul... a nie! 100% racji, panie redakorze. #zaoraćtvn
-
2010/02/01 18:43:27
(redakorze - redaktorzehardkorze)
-
wo
2010/02/01 18:44:06
Ale na pewno znowu mi się nie uda wysłanie trackbacka...
-
2010/02/01 18:58:11
JTVN na 100%
-
wo
2010/02/01 18:59:21
Rze co?
-
2010/02/01 19:03:16
@wo
Pewnie nie wiesz, ale teraz już nie używa się HWDP - teraz jest JP na 100% (nie mylić z Janem Pawłem). Mam taką cichą teorię, że im szybciej ludzie 25+ przyswajają sobie młodzieżowe powiedzonka - tym szybciej dzieciarnia je czymś zastępuję. Propaguję tu więc najbrzydszego mema jakiego ostatnio słyszałem (sprawdzić czy nie epicki melanż) w nadziei, że wymyślą coś ciekawszego.
-
2010/02/01 19:03:55
teoria z bitelsiakami piękna.
taki wariat przydałby mi się bardzo, wszystkie spiski byśmy ujawnili.
-
2010/02/01 19:26:04
Z globalnym ociepleniem to w Polsce jest jakiś totalny matrix. Nie kojarzę żadnego mainstreamowego medium, w którym nie ukazywałyby się regularnie artykuły traktujące w najlepszym razie o tym, że global warming owszem jest, ale to całkowicie naturalne zjawisko, a przeważnie po prostu mówiące, że żadnego ocieplenia nie ma, za to zaraz zaatakuje nas Godzilla-Lodowiec. TVN? Owszem, to szmata, ale takie brednie regularnie daje Metro, Polityka, owszem, również Wyborcza (MC Gadomski mastah of disastah) i TOK FM, więc czego się spodziewać o mediach na prawo od Michnika. A po tej zimie to już koniec, spróbuj kogoś przekonać, że się klimat ociepla. I do nikogo nie dociera, że patrząc globalnie mamy jeden z najcieplejszych styczniów w historii pomiarów; ważne, że moją chatę właśnie lawina zasypuje, więc co mi tam jakaś zachodnia ekoklika każe CO2 redukować (właśnie, motyw "światowego spisku ekologów" chyba już zdeklasował Żydów i masonerię). To matrix IMHO o wiele szerszy niż matrix heteroseksualnego patriarchatu, bo ten chociaż środowiska około-GW otwarcie kopią. Tymczasem w UE działania na rzecz redukcji emisji CO2 są już właściwie konsensusem, przy którym Polska i - z demokratycznej konieczności - polski rząd robi wrażenie zdesantowanego z kosmosu.

Wiem, to moje upierdliwe porno, ale z podtrzymuję, że to kolejna konsekwencja braku w Polsce silnej gazety lewicowej czy chociaż centrolewicowej (Trybuna R.I.P.).
-
2010/02/01 19:28:35
@wo:dopiero około 1972 roku zaczął muszą swoich zwolenników
poddawaje się

Jakieś podkręcenie jasności wypowiedzi?
-
2010/02/01 19:35:09
A właśnie, jeszcze trochę bardziej w temacie notki: to już wiemy, kto był tym prawdziwym piątym Bitelsem! Elżbieta II!!! :-)))))
Jeszcze można by tu hoaxa "Paul Is Dead" pociągnąć, no no... A, już wiem: po śmierci Paula przebierała się za niego królowa. Stąd takie smęcenie w kompozycjach McCartneya na Białym i Let It Be :-)
-
2010/02/01 19:52:24
@tmkl
Tymczasem w UE działania na rzecz redukcji emisji CO2 są już właściwie konsensusem, przy którym Polska i - z demokratycznej konieczności - polski rząd robi wrażenie zdesantowanego z kosmosu.

Coś słaby ten konsensus: Polska - której gospodarka oparta jest na węglu - stanęła w tej sprawie na czele koalicji ośmiu państw. Oprócz nas w jej skład weszły: Czechy, Słowacja, Litwa, Łotwa, Bułgaria, Rumunia i Węgry. Te - wspierane jeszcze przez Słowenię - kraje wspólnie zamierzają blokować niekorzystne dla nich zapisy.
Jak widać nie tylko nasi politycy uznali, że koszt całej tej zabawy jest zbyt wysoki.
-
2010/02/01 19:58:34
@tmkl

Nie sądzę, że to kwestia braku lewicowej gazety. W Niemczech taka konserwatywna Frankfurter Allgemeine potrafi drukować bardzo dobre artykuły na temat GW pisane przez klimatologów. To raczej kwestia poziomu polskiej prawicy.

Sam Jaworowski to ciekawa postać. Parę lat temu pisał naprawdę dobre, rzeczowe teksty o Czarnobylu. Zwalczał psychozę radiofobiczną, która faktycznie bywa irracjonalna. Organizacje ekologiczne robiły wiele akcji przeciw elektrowniom atomowym, które były czystym populizmem. Jaworowski najwyraźniej doszedł wtedy do wniosku, że całe środowisko ekologów to oszołomstwo, które nic nie wie o nauce. Pewnie sobie wygooglał jakieś denialistyczne teksty i tak zaczęła się jego klimatologiczna kariera.
-
2010/02/01 20:11:37
@: A po tej zimie to już koniec, spróbuj kogoś przekonać, że się klimat ociepla.

E? A "w święta było +12" i "nie odróżniasz klimatu od pogody?" nie zamyka gąb?
-
2010/02/01 20:16:23
@inz.mruwnica
Oraz: a czy potrafisz rozróżnić pomiędzy globalnie, regionalnie i lokalnie? Trochę zamyka, ale przecież w końcu będzie: co tam możesz wiedzieć, prawda, ocieplenia nie ma, wszyscy mówią, że to ściema żeby wyciągnąć pieniądze.

A przecież - tak czy owak czeka nas wielka zmiana technologiczna. Niezależnie czy nam się podoba czy nie - jesteśmy na drodze z której nie ma odwrotu. Można ją dobrze zorganizować i dzięki temu móc zarządzać kosztami tej transformacji.
-
2010/02/01 20:19:14
@inz.mruwnica

Ba, a dwa lata temu to prawie całą zimę było +12, cały styczeń śmigałem z żoną na wycieczki rowerowe. Zapomnij, że kogoś tym przekonasz. Dla przeciętnego Polaka liczy się to, co tu i teraz. A teraz mamy biało. A przecież miało być ciepło!!!!!111oneoneone
-
wo
2010/02/01 20:20:52
@jarek
"Jakieś podkręcenie jasności wypowiedzi? "

Dzięki, poprawiłem.

@meinglanz
"Sam Jaworowski to ciekawa postać. Parę lat temu pisał naprawdę dobre, rzeczowe teksty o Czarnobylu. Zwalczał psychozę radiofobiczną, która faktycznie bywa irracjonalna."

No więc ja mam taką radykalną teorię. W każdym naukowcu tkwi oszołom. Także w Doskonaleszarym, także w Januarym. Jedyne co ich powstrzymuje, to procedury: peer review, zatwierdzenie grantu, ubieganie się o przedłużenie kontraktu. To ich zmusza do trzymania się przysłowiowej poręczy. Daj jednak takiemu dożywotni etat plus układ typu "opublikujemy to panu hurtowo", i zaraz odkryje alternatywny model atomu albo pole psioniczne.

Nie ma się więc co dziwować, że ktoś rozsądnie pisał o jednym, a pofrunął w drugim. Wypuść takiego spod akademickich rygorów, będzie hasać choćby dla odreagowania.

@tmkl
"ale takie brednie regularnie daje Metro"

Dżizas, naprawdę? Nie czytam, bo nie jeżdzę zbiorkomem. Jakieś namiary?

"MC Gadomski mastah of disastah"

No ale tylko jeden Gadomski, w dodatku dostał przecież odpór!

@inz.mru
"E? A "w święta było +12" i "nie odróżniasz klimatu od pogody?" nie zamyka gąb?"

Chyba nie w Bolandzie.
-
2010/02/01 20:27:25
"E? A "w święta było +12" i "nie odróżniasz klimatu od pogody?" nie zamyka gąb?"

Mam wrażenie, ze nie zamyka, tak samo jak nie zamykało dyskusji o kulistej Ziemi twierdzenie, że Ziemia zagina się za rzeką. Bo przecież chłop był za rzeką i widział, ze się nie zagina.
-
2010/02/01 20:44:40
@ wo

Ich kongrtatuliere dobrhha nothka.

I weź się tu połap, człowieku. Wodę z mózgu robią chłopakom i dziewczynom, bydlaki sakramenckie.
Że Obama jest brytyjskim agentem było dla mnie jasne od początku - w końcu pochodzi zza północnej strony Kilimandżaro.
-
wo
2010/02/01 20:49:17
@anwe
"Że Obama jest brytyjskim agentem było dla mnie jasne od początku"

A że jest murzyńskim nazistą?

lyndonlarouche.org/larouche-forked-tongue.jpg
-
2010/02/01 20:53:48
@wo
"A że jest murzyńskim nazistą?"

To się dzieje naprawdę, czy to jakiś hokus-pokus jest?
Aż tak pan psor się sam posuwa?
Ojoj...
-
2010/02/01 20:54:24
@WO

Chęć obalenia istniejącego modelu teoretycznego to jeden typ oszołomstwa zdaje się specyfika fizyków, chemików itp. W dyscyplinach behawioralnych nagminne jest naciąganie wyników badań i samo konstruowanie metodologii tak, by udowodnić ideologię, w którą się wierzy. W pracach z psychologii społecznej często można dostrzec jakie poglądy polityczne ma autor. Na szczęście tu też peer review i replikacje działają swoje, dlatego na przykład wiemy, że twierdzenie Simona Barona - Cohena o niemowlętach płci przeciwnych jest konserwatywną bzdurą.

Oszołomstwo w stylu tworzenia pola psionicznego to z kolei specyfika psychoterapii. Niestety w tej dziedzinie nie ma peer review.
-
2010/02/01 21:01:55
@damn you, Steve Jobs

Przyglądając się 4-letniej córce, jak -- całkiem sprawnie -- szuka gry "żeby ubierać kucyka pony", znalazłem coś takiego. Ciekawe kto na to wpadł? I o co chodzi, że "ten facet lubie się przebierać na weekend"?
-
wo
2010/02/01 21:03:38
@migwatch
"Przyglądając się 4-letniej córce, jak -- całkiem sprawnie -- szuka gry "żeby ubierać kucyka pony""

SZYBKO! NIECH KTOS ZAWOŁA MICHAŁA RADOMIŁA!
-
2010/02/01 21:11:40
@ migwatch

[Ciekawe kto na to wpadł? I o co chodzi, że "ten facet lubie się przebierać na weekend"?]

Przecież każdy lubi przebierać się na weekend. Weekend bez przebierania się jest z definicji do niczego. Wyciągam wtedy swoje stringi i mój wonder bra. Co innego normalnie łikdajowe grzanie. Ale w weekend la noblesse oblige.
Jobs myśli podobnie. Chyba.
-
2010/02/01 21:15:24
@ Steve J.
Ja się przyznam, że zanim zacząłem go ubierać próbowałem go rozebrać ale nie mogę mu zdjąć majtek! Co robię źle?
A Jobs ma takie dziary, czy to tylko fantazja artysty jest?
-
wo
2010/02/01 21:16:58
@miss.take
"A Jobs ma takie dziary, czy to tylko fantazja artysty jest? "

Dziary przecież też można zdjać!
-
2010/02/01 21:22:05
Trochę offtopicznie, choć nie do końca, a gospodarza może zainteresuje :
verte.art.pl/mysl/glupotyekologow/
Jest co nieco o marksizmie w kontekscie ekologii:
''Jęki ekologów nie są więc nowe, słyszeliśmy je bardzo często, za każdym razem, gdy rozlatywał się porządek społeczny. Ekologia służy do zapychania dziury między starym porządkiem społecznym, który zanika, a nowym, który powoli się tworzy'' (reszta w linku)
-
2010/02/01 21:22:46
@ miss.take
"Dziary"

Dziary dziarami, nawet moja ciotka się atramentuje.
Ale czy sznyty ma?!
To byłaby istotna informacja.
-
wo
2010/02/01 21:24:43
@adrt2
"Trochę offtopicznie, choć nie do końca, a gospodarza może zainteresuje : "

Gospodarza generalnie nie interesują ludzie, którzy nie potrafią podzielić tekstu na akapity.

@anwe
"Ale czy sznyty ma?!"

Gdzieś w Polsce jest jakiś lokalny dialekt, w którym sznyty to kanapki. Albo mnie ktoś trollował w realu?
-
2010/02/01 21:29:27
@Sznyty

Na Górnym Śląsku.
-
2010/02/01 21:29:41
"Gdzieś w Polsce jest jakiś lokalny dialekt, w którym sznyty to kanapki. Albo mnie ktoś trollował w realu?"

Nie sznyty a sznytki. To w okolicach Torunia. Moja mama robiła mi sznytki do szkoły.
-
2010/02/01 21:31:24
@meinglanz
"Na Górnym Śląsku."

Klamiesz. Torun nie lezy na Gornym Slasku.
-
wo
2010/02/01 21:31:41
@meinglanz
"Na Górnym Śląsku."

Co w takim razie robią sobie śląscy gitowcy? W więzieniach musi dochodzić do konfliktów kulturowych: masz sznyty? Nie, ale mam pyry. Fajna cela, ma flizy w ubikacji. Aż się nie chce wychodzić na pole.
-
2010/02/01 21:31:55
@wo
nie jeżdzę zbiorkomem

Ja w sumie też tylko okazjonalnie, bo jakoś tak ciężko mi się odkleić od siodełka rowerowego, ale do pracy nam Metro podrzucają i potem w socjalnym się wala...

Jakieś namiary?

...i potem przy drugim śniadaniu takie kwiatki mi wyskakują:

SZYKUJMY CIEPŁE GACIE, MAMUTY WRACAJĄ!!!
-
2010/02/01 21:34:05
@ adrt2

Od lat koło dziesięciu gadam do kolegów, że musi pierdyknąć. Nie dbam o tło. Niech sobie nawet będzie ... ehm ... elaterglobalizm.
Czas japiszonów minął. Nastał czas pokolenia 1K euro - ponadtrzydziestoletnich ludzi, którzy żyją z rodzicami, bo z takiej pensji ani wynająć, ani zdolności kredytowej chwycić nie sposób.
Oni już zaczynają dostrzegać, że ktoś robi ich w buca. Że jeśli pracują we francuskim, beligjskim, włoskim czy niemieckim telekomie, to 30-sekundowy spot ich firmy w prajmtaimie kosztuje tyle, co ich życiowa pensja alltogether.
To dupnie, tylko pytanie brzmi, czy a la '68, który w gruncie rzeczy niczego nie zmienił, czy może bardziej bardziej.
Niechże coś walnie. Kamlotami jeszcze potrafię rzucać.
-
wo
2010/02/01 21:34:29
@tmkl
"SZYKUJMY CIEPŁE GACIE, MAMUTY WRACAJĄ!!!"

Nie no, spokojnie, autor wprawdzie puścił się poręczy przedstawiając we wstępie tezy denialistów, ale wywiad już jest w miarę normalny?
-
2010/02/01 21:43:09
@tmkl
""światowego spisku ekologów" chyba już zdeklasował Żydów i masonerię"

Świetny temat na następne dzieło Dana Browna. Robert Langdon w 24 godziny ocali świat przed demonicznymi grinpisowcami.
-
wo
2010/02/01 21:48:22
@prorock
"Robert Langdon w 24 godziny ocali świat przed demonicznymi grinpisowcami."

W wywiadzie byłem grzeczny, ale jutro biorę odwet w mojej recenzji! Ha!
-
2010/02/01 21:50:47
@SZYBKO! NIECH KTOS ZAWOŁA MICHAŁA RADOMIŁA!

A co, gugla zamknęłi? Wyniki 1 - 10 spośród około 1,640,000 dla zapytania pony dress up.
-
2010/02/01 21:51:26
@inz.mru
"E? A "w święta było +12" i "nie odróżniasz klimatu od pogody?" nie zamyka gąb?"

Zrobiłem ostatnio eksperyment na fejsbuku i dwa tygodnie po lawinie statusów wrzucanych przez znajomych, a sprowadzających się do "globalne ocieplenie mnie wk-wia, zimno mam na chacie" sam napisałem coś przeciwnego, tj. "no i jak to nie ma globalnego ocieplenia, w dwa dni z -5 do +20" (podpatrzone u Dominika Uhliga). W odpowiedzi dostałem m.in. ironizowanie o dziwnie szybkiej produkcji gazów cieplarnianych.

No hope, no future, nie wytłumaczysz. Przecież e-maile wyciekły.
-
2010/02/01 21:51:56
Właściwie, to chętnie zatrudniłbym się w kwartalniku "Pszczelarz".
Jest tylko jeden kłopot - ostatnią pszczołę widziałem jakieś 69 lat temu, więc mam podejrzenie, ze ta bidusia już nie żyje.
Mniejsza o to, felietony można pisać, na przykład o bitwie pod Grunwaldem.
Skoro Syn Znanego Krakoskiego Aktora & Reżysera może śmiało pisać felietony do magazynu, co go dają za darmo w InterCity, to wszystko wolno...
-
2010/02/01 21:53:45
@Dziary przecież też można zdjąć!

www.youtube.com/watch?v=fUmwUjpLjuo
-
wo
2010/02/01 21:57:46
@mrw
"A co, gugla zamknęłi? "

A gdzie moralne potępienie ROŻOWYCH KUCYKÓW???????
-
2010/02/01 21:58:04
@WO

Dialekt śląski w zasadniczo nie występował w blokowiskach w GOP. Gitowców było za to sporo w Bytomiu (to miasto gdzie jest bardzo mało autochtonów). Do dziś kibice Polonii Bytom mają zawołanie: "Polonia Bytom - śmierć hanysom!"
-
2010/02/01 22:04:26
@A gdzie moralne potępienie ROŻOWYCH KUCYKÓW???????

Dlaczego mam potępiać coś fajnego? (also - te "różowe" to sobie dopisałeś).
-
2010/02/01 22:13:41
Gospodarz celnie strzelił mi we "flizy" i w "pole".
Ale tego jest dużo więcej.

A idźze, idźze krucyfiksie jeden.
Ide na nogach do hawiry. Musze se litre kupić. Wezne se i umyje łapy, bo je mam całe z marchwi. I rękawy potargane. Cwajgiel by sie przydał na kajzerke, ale ni mom.
Dobre, wezne auto z warstatu i do Widnia pojadę.
-
2010/02/01 22:18:52
@ Piotr Amsterdamski pisał, że LaRouchea w USA mało kto określa inaczej niż jako prawicowego lunatyka.

Czy tylko ja mam wrażenie, że w 1992 roku u Piotra Amsterdamskiego było z angielskim cokolwiek słabawo?
-
wo
2010/02/01 22:21:17
@natural
"Czy tylko ja mam wrażenie, że w 1992 roku u Piotra Amsterdamskiego było z angielskim cokolwiek słabawo?

W tym wypadku raczej z polskim - zapewne nie załapał się na neologizm "oszołom", który funkcjonował w potocznej polszczyźnie dopiero od ca 3 lat.
-
2010/02/01 22:32:44
@: Ba, a dwa lata temu to prawie całą zimę było +12, cały styczeń śmigałem z żoną na wycieczki rowerowe. Zapomnij, że kogoś tym przekonasz. Dla przeciętnego Polaka liczy się to, co tu i teraz. A teraz mamy biało.

Ale +12. W święta. W pieprzone święta bożego kurna narodzenia. To jest mimo wszystko silny mem.

@: W odpowiedzi dostałem m.in. ironizowanie o dziwnie szybkiej produkcji gazów cieplarnianych.

Stąd wniosek -- zmiany temperatur na przestrzeni miesięcy to zły argument (choć właśnie najrozsądniejszy...). +12. W święta.

@: zapewne nie załapał się na neologizm "oszołom"

Plose pana, a niech pan mi powie jaka jest etymologia tego słowa. Dla mnie ono istnieje od zawsze.
-
wo
2010/02/01 22:36:12
@inz.mru
"Plose pana, a niech pan mi powie jaka jest etymologia tego słowa. Dla mnie ono istnieje od zawsze."

A ile masz lat, chłopczyku?
-
2010/02/01 22:37:50
@: A ile masz lat, chłopczyku?

Plawie tsydziesci. Okrągły Stół to pamiętam, że miał być taki program w telewizji.
-
wo
2010/02/01 22:42:15
@inz.mru
"Plawie tsydziesci. Okrągły Stół to pamiętam, że miał być taki program w telewizji."

No więc gdyby wtedy było google trends, to około 1989 użycie tego słowa by leciało w kosmos. Mam wrażenie, że bardzo je spopularyzował Daukszewicz.
-
2010/02/01 22:47:12
@: Mam wrażenie, że bardzo je spopularyzował Daukszewicz.

No właśnie o to mi chodzi. Po podejrzewam, że pochodzi od "oszołomienia", ale kto pierwszy był nazwany, kto pierwszy się obraził, kto pierwszy ja panu nie przerywałem, kto pierwszy miał to za nic? To znaczy, trop jest raczej satyryczny?
-
2010/02/01 22:51:32
@globalne ocieplenie
ej, ale no właśnie. Ocieplenie ma być globalne. A to nie przeszkadza nawet małej lokalnej epoce lodowcowej. Wszak istnieje jakośtam ugruntowana hipoteza, że topnienie Arktyki zatrzyma nam Golfsztrom. A wtedy te globalne 2 stopnie więcej rocznie nam g. dadzą - będzie u nas znacznie chłodniej i nie ma przebacz. Warszawa ma szerokość geograficzną południowych krańców Zatoki Hudsona, psze państwa.
Cały sęk tego ocieplenia to nie ocieplenie as such, tylko katastrofalnie szybkie zmiany klimatyczne. Ale lokalnie wcale niekoniecznie w kierunku "cieplej" (gdzie "katastrofalnie szybkie" rzecz jasna oznacza dziesiątki lat zamiast setek/tysięcy).
-
2010/02/01 22:54:09
@oszołom
Przyznam, że mnie się to słowo b. mocno kojarzy z kampanią prezydencką Mazowiecki-Tymiński-Wałęsa. Więc bardziej '90 niż '89.
-
2010/02/01 22:57:39
@oszołom

Z naciskiem na Tymiński.
-
wo
2010/02/01 22:57:53
@inz.mru
"ale kto pierwszy był nazwany, kto pierwszy się obraził, kto pierwszy ja panu nie przerywałem, kto pierwszy miał to za nic?"

Aż do wybuchu wojny na górze te podziały leciały jeszcze na zasadzie "wielkiej solidarnościowej rodziny". W 1989 Antek Macierewicz i Jacek Kuroń to w zasadzie kumple. To wytwarzało językową potrzebę mówienia o stronie przeciwnej tak, żeby jej nie upokarzać. "Świr", "psychol" - to byłoby za mocne. Tak ja to rekonstruuję (choć wtedy z kolei sam byłem studentem niewiele z tego rozumiejącym).
-
wo
2010/02/01 23:00:14
@rudy
"Przyznam, że mnie się to słowo b. mocno kojarzy z kampanią prezydencką Mazowiecki-Tymiński-Wałęsa. Więc bardziej '90 niż '89."

To potem. Ale najpierw na pewno były skrzydła w ramach wielkiej solidarnościowej rodziny. Przypominam, że "Oszołom" to rozdzierający gorzką ironią tytuł filmu Jerzego Zalewskiego o Michale Falzmannie.
-
2010/02/01 23:02:17
@ ekolodzy kontra Żarnobyl

ja mam taką lekko prawicową teorię spiskową, że te protesty przeciwko Żarnowcowi były inspirowane przez rosyjskie służby, które chciały zapobiec energetycznemu uniezależnieniu się Polski od Wschodu

coś takiego opisane jest apropos Francji w "Akwarium" a ja się zawsze zastanawiałem, z czego ci Zieloni żyją
-
2010/02/01 23:03:28
@meinglanz
"Sam Jaworowski to ciekawa postać. Parę lat temu pisał naprawdę dobre, rzeczowe teksty o Czarnobylu. Zwalczał psychozę radiofobiczną, która faktycznie bywa irracjonalna."

Naprawdę tak sądzisz? Już wtedy był świrującym fanatykiem hormezy radiacyjnej. Potem mu się tylko rozwinęło.

tu przypadkowo znaleziony ciekawy wgląd w ciemne zakamarki duszy pana Zbigniewa (szczególnie podoba mi się mizantropia intelektualistów, slajd 10).

-
wo
2010/02/01 23:06:37
@weirdnik
"ja mam taką lekko prawicową teorię spiskową, że te protesty przeciwko Żarnowcowi były inspirowane przez rosyjskie służby, które chciały zapobiec energetycznemu uniezależnieniu się Polski od Wschodu"

Huh? Przecież zależni jesteśmy gazowo, nie elektrycznie.
-
2010/02/01 23:16:27
@weirnik

To był spisek lobby węglowego.

@pafcio

Dzięki za nentropię. Tę hormezę radiacyjną już wówczas wybił mi z głowy kolega farmaceuta, ale mimo to tekst Jaworowskiego o Czernobylu uznałem za dobry. To jest właśnie to co Niemcy nazywają niebezpieczną pół-wiedzą. Najgorsi są zawsze eksperci.
-
2010/02/01 23:27:02
@ Niechże coś walnie. Kamlotami jeszcze potrafię rzucać.

Count me in! Dziś wkurwił mnie landlord a ja mu i tej sytuacji mogę długofalowo skoczyć, mimo pieprzonej "kariery", bo wolę wypady do Paryża niż bułki z dżemem i rozmowy o kredytach przy piwie. Uch.
-
2010/02/01 23:28:15
Nie przetłumaczy się z globalnym ociepleniem, nie ma bolca. Jest zimno, więc się nie ociepla. QED. Koniec dyskusji. Na BdB pisałem do Doskonaleszarego, że ja już nie mogę, bo mi sił brakuje do dyskusji.

Koledzy w pracy wyciągnęli "wycieknięte emaile". Zalinkowałem do Doskonaleszarego. Podesłali mi linkę do bełkotu na S24, jednocześnie traktując Szarego, jak my Psychiatryk. Po długich bojach przetłumaczyłem sprawę maili, wycofali się mówiąc, że to i tak detalik, ale, kurna, no z tym ociepleniem to przecież i tak mierzymy tylko ostatnich parę lat, a w ogóle to były już okresy, że nie było przemysłu, a i tak się temperatura globalnie podnosiła, a w ogóle, to i tak to jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, czyli kraje rozwinięte nam rzucają klody pod nogi. Nie ma jak przetłumaczyć, ni chuchu. Goście z doktoratami z matematyki i informatyki (czyli, kurna, fizykę też mieli, i co?), wygadani, oczytani, nie pierwsze lepsze łosie spod monopolowego.

Jeśli o mnie idzie, to ostatnio staram się wychodzić, jak ktoś mnie wciąga w dyskusje o polityce, państwie Izrael, globalnym ociepleniu i o tym, że zabraniają mówić tata i mama. Jesteśmy niestety zaniedbywalną statystycznie mniejszością w tym kraju.
-
2010/02/01 23:30:13
@wo
Się dziwię, że przy takim tytule jeszcze się tu żaden denialista nie pokazał.
A offtopicznie.
To jest dobry powód, żeby poczekać na iPada 2.0, albo może nawet 3.0. W każdym razie mam taką nadzieję. Że też nie włożyli tego od razu.

@rudy
Ta hipoteza była podnoszona, ale z tego co ostatnio czytałem, to raczej nam zatrzymanie Golfsztromu nie grozi.
-
wo
2010/02/01 23:31:52
@barts
"a w ogóle, to i tak to jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze, "

Właśnie tego w tych ludziach najbardziej nie rozumiem, że najpierw rzucają taki argument, a potem beztrosko dodają: "tak! bezgranicznie zamierzamy ufać geologom finansowo powiązanym z lobby górniczo-hutniczym, robi nam paparara"!
-
wo
2010/02/01 23:32:53
@pohjois
"Się dziwię, że przy takim tytule jeszcze się tu żaden denialista nie pokazał. "

Ostatniego zabanowałem miesiąc temu (przylazł tu chyba z bloga MRW). No przykro mi, mój blog nie jest od douczania tych łosi, tylko od inteligentnej rozmowy.
-
2010/02/01 23:43:06
@pohjois:
No patrz, czyli jeden z punktów, który ostatnio wymieniłem na liście gadżetów to wait for, faktycznie się realizuje (i faktycznie przywołują przykład OLPC, tak jak mówiłem). Ciekawe, czy dużym skokiem technologicznym byłoby zrobienie tego w kolorze.
-
2010/02/01 23:47:50
@meinglanz
Do dziś kibice Polonii Bytom mają zawołanie: "Polonia Bytom - śmierć hanysom!"
Bo Polonia Bytom to tak naprawdę dawna Pogoń Lwów.

@all
Tak całkiem OT - dzisiaj wpadłem na to:
prawo.gazetaprawna.pl/orzeczenia/394494,wulgaryzmy_w_sieci_nie_moga_obrazac_internautow.html
Morał z tego, że przy blatowaniu anonimowego łosia na gościnnych występach na blogu, mniej wolno, niż we flejmie między starymi znajomymi.
-
2010/02/01 23:56:54
@wo & barts
To przez korwinizm. Przez jakiś czas korwinizm był bardzo modny wśród informatyków. Znam takich, skądinąd bardzo inteligentnych ludzi, którzy Najwyższy Czas kupują i brednie JKM za prawdy objawione przyjmują. Łącznie z denializmem. Ale jednak daje się z tym dyskutować (denializmem - z korwinizmem nie próbuję). Jednak rzeczowe argumenty na to działają. Na kpiny z GO w kontekście zimy wystarczyło mi powiedzieć, że trudno zauważyć trend .2C na dekadę w wieloletniej zmienności rzędu między +5 a -10. Mój denialista był jednak inteligentny...

@wo - Ostatniego [denialistę] zabanowałem miesiąc temu.
Niezły z ciebie optymista. Imię ich Legion.

-
wo
2010/02/02 00:06:08
@pohjois
"Niezły z ciebie optymista. Imię ich Legion."

Ale tak jak kaczyści i korwiniści, trzymają się Psychiatryka, u mnie nie próbują podskoczyć. I otake Polske.
-
2010/02/02 00:06:34
@: Właśnie tego w tych ludziach najbardziej nie rozumiem

Ja myślę, że to jest metoda "Obstawiania Rozsądnie Nieprawdopodobnego Scenariusza" (pewnie jest na to jakaś fachowsza nazwa z serii cognitive bias). Jeśli uda się takiemu trafić (co jest mało prawdopodobne nawet w jego własnej ocenie) to będzie się chełpił swoim aniemówiłem jak kura jajem. Jeśli nie trafi, no to trudno, przecież nie jestem klimatologiem, miałem wątpliwości, teraz się wyjaśniło (przy czym ostateczna konieczność takiego przyznania się może być odsuwana właściwie w nieskończoność, więc też zwycięstwo). Natomiast w razie jakichkolwiek rys pojawiających się na oficjalnym stanowisku, może robić "Aha!". OK, może JFK nie został zastrzelony przez ufoka ze statku matki, ale mówiłem, że z trajektorią tego pocisku coś jest nie tak.

Podsumowując: treść twierdzeń nie jest istotna (lobby-szmobby węglowe), tylko gra w idealne ORNS.
-
2010/02/02 00:28:30
Heh, miazga zrobiła sie profesjonalna.

@ inż_mruwnica
Pitolicie hipolicie, ergo ekwiwalent "bredzisz". Stoi?

@brqsh (jeżeli po-bleeding-zagrzmociłem sekwencje spółgłosek, gloszę głębokie apologie)
"No to pozabijamy ich wszystkich..." - jak głosiła słynna cytata.
-
2010/02/02 00:32:34
@anwenoit_ansodowe: Stoi?

Jak się przewróci, to się rozleje i co zrobisz z resztą wieczoru?
-
wo
2010/02/02 00:38:52
@anwe
"Heh, miazga zrobiła sie profesjonalna"

Kilka ostatnich komentarzy najwyraźniej napisałeś w stanie nietrzeźwym. Nie rób tego więcej..
-
2010/02/02 00:43:43
@inż_mruwnica

"Jak się przewróci, to się rozleje i co zrobisz z resztą wieczoru?"

Normalnie, najadę Zaolzie. Jak każdy praworządny.

@ wo
Nie robię i nigdy nie robiłem.
-
wo
2010/02/02 00:45:45
@anwe
"Nie robię i nigdy nie robiłem."

Przeformułuję: jeszcze jeden bełkotliwy post o miazdze profesjonalnej i najeżdżaniu na Zaolzie, po którym odniosę subiektywne wrażenie, że jest napisany po pijaku i wylatujesz stąd.
-
2010/02/02 00:45:54
@wo
"Ostatniego zabanowałem miesiąc temu (przylazł tu chyba z bloga MRW)"

Niejaki rozieblox? Zdaje się, że ostatnio coś pobreadzał na netto.blox w temacie fejsbuka (dobra notka).
-
2010/02/02 00:46:04
@oszołom

Słowo było na pewno w użyciu w odniesieniu do różnorakich członków ekipy Olszewskiego (1991-92). Z lubością używało go "NIE" (wychodzi od 1990) i dałbym się łatwo przekonać, że Urban powyższe słowo spłodził. Ale też mi gdzieś kołacze w głowie migawka z jakiegoś programu w TVP, w którym ktoś tym mianem ośmielił się nazwać Niesiołowskiego, co go oczywiście doprowadziło do ataku szału. Nie pamiętam niestety, kto go tak nazwał, ani kiedy, więc dowód mizerny.
-
wo
2010/02/02 00:50:03
@eli
"Niejaki rozieblox?"

Tak jest. Zresztą dokładnie to co opisywał inz. Mruwnica - najpierw kłamał o "zdemaskowanych manipulacjach", jak mu się cierpliwie wytłumaczyło gdzie robi błąd, to uciekał w inne kłamstwa.

"Zdaje się, że ostatnio coś pobreadzał na netto.blox"

Ale zaraz, ja już wywaliłem netto z blogorolki, bo myślałem, że jest już tylko ten bzdet na tumblr? Gdzie nawet komentować się nie da?
-
2010/02/02 00:57:22
@barts
"Nie ma jak przetłumaczyć, ni chuchu. Goście z doktoratami z matematyki i informatyki (czyli, kurna, fizykę też mieli, i co?), wygadani, oczytani, nie pierwsze lepsze łosie spod monopolowego."

Stary, jeszcze lepiej. Taki ja np. za trzy miesiące jak Bóg da doktorat z fizyki będę miał, ale co z tego? Doskonaleszare przekonuje mnie formą a nie treścią, bo treści nie ogarniam. Za dużo skrótów, również myślowych, hermetyczne odwołania itd. So sorry. No i po przeciwnej stronie dosyć łosiowate towarzystwo. Ty naprawdę chciałeś tych swoich przekonać merytorycznie? To tak jakbym chciał w knajpie komuś wytłumaczyć oscylacje neutrin. Możesz gadać dowolne rzeczy dopóki masz autorytet i Ci wierzą. Jak pojawia się teoria konkurencyjna, jeszcze podana w odpowiednio przekonującej formie, nie masz szans.
+ dlaczego tak łatwo zignorować np. jaworowskiego? bo się ośmiesza, hiperbolizuje, używa paranoidalno-emocjonalnego języka. A co gdyby nie używał? Wygrałbyś z nim debatę nt. hormezy? Przypuszczam że wątpię.
-
2010/02/02 01:17:08
@wo
"Ale zaraz, ja już wywaliłem netto z blogorolki"

Zdaje się, że to jednorazowy wyskok, nie warto wciągać do rolki.

"jak mu się cierpliwie wytłumaczyło gdzie robi błąd, to uciekał w inne kłamstwa"

Potrzeba posiadania zdania. Nie ważne jakie ono będzie - musi być. To przecież duża radość u zwolenników nwo i różnych odczapistych wersji rzeczywistości - prawda nie jest taka, jaka jest przedstawiania; jest na pewno inna.

@pafcio
"Wygrałbyś z nim debatę nt. hormezy? Przypuszczam że wątpię."

Stąd tak bardzo ciepło myślimy o peer-review. Jest masa rzeczy, których po prostu nie ogarniemy.

"No i po przeciwnej stronie dosyć łosiowate towarzystwo."

Ja kiedyś trollowałem na wykopie. Nie róbmy z pryszczersów partnerów do dyskusji (stosować również po odejściu od komputera).

@barts
"Jeśli o mnie idzie, to ostatnio staram się wychodzić, jak ktoś mnie wciąga w dyskusje o polityce, państwie Izrael, globalnym ociepleniu i o tym, że zabraniają mówić tata i mama."

Właśnie dlatego nie mam znajomych w real-lajfie. Chyba że mi się włącza trolling (ostatnio dostałem brązową odznakę RL-trolla: kolesiowi rzucającemu lekkie, antysemickie teksty wtłukłem do głowy "masz żydowski nos, jesteś podobny do Schulza").
-
2010/02/02 01:19:08
@Pafcio

Blognotek zazwyczaj faktycznie nie da się czytać, ale za to fajne są dyskusje z denialistami. Forum internetowe jeszcze daje szansę wygrać w dyskusji w przeciwieństwie do debat na żywo.
-
2010/02/02 01:32:48
Offtopicznie chciałbym dodać: flash jest martwy, html5 przybywa.
-
2010/02/02 01:36:57
@flash jest martwy

Fcalenie.
-
2010/02/02 01:43:11
HTML 5 to takie coś jak Web 2.0?
-
2010/02/02 01:45:05
@mrw
"Fcalenie."

A właśnie że tak. Już teraz se możesz odpalić Vimeo i Youtube z htmla zamias z flashem. Już gdzieś się przewinął player html-owy do wycięcia i użycia, już teraz Mozilla, Google i Apple chcą forsować ulubione standardy (jakieś ogg theora, h.264). Już pokazywali, jak pięknie można zrobić galerię zdjęć która w porywach żre 5% mocy procesora zamiast flashowego 30%.

Będziemy płakać. Not.
-
2010/02/02 02:31:13
@sznyty

Górnośląskie kanapki to sznity. Precyzyjniej: kromki i kanapki jednokromkowe to sznity, bo kanapki złożone to już klapsznity. Sznita, w przeciwieństwie do sznytu, jest rodzaju żeńskiego.
-
2010/02/02 02:42:08
@: bo kanapki złożone to już klapsznity

Ach, czyli źle kiedyś "przetłumaczyłem" Royale with cheese. Winno być: "klapsznita z karminadlem i kyjzą".

@: Potrzeba posiadania zdania.

Też, ale ja bym w ORNS podkreślił taki rodzaj intelektualnego totolotka: stawiam bardzo małą stawkę (no bo nie będąc klimatologiem nic nie ryzykuję tym, że plotę kompletne bzdury), ale jak trafię to łochocho! I podobnie jak w totolotku w przypadku niepowodzenia w losowaniu można opowiadać jak to padło 24, a ja obstawiałem akurat 23 i 25! (takie koincydencje są statystycznie bardzo częste wbrew pozorom).

@: Oszołom

Tak, "oszołom" bardzo mi się rymuje z Niesiołowskim (mówię o latach dziewięćdziesiątych, ale...).
-
2010/02/02 04:43:33
Re: Climate Change

Tak generalnie to czuje sie niedouczony w tym temacie, ktoś zna może dobre łopatologiczne źródło na ten temat? Internet jest wyjątkowo chaotyczny i podzielony w tym temacie albo moje google fu osłabło. Broń Boże żaden ze mnie denajalista, ale póki co w tej materii raczej podążam za autorytetami (np. WO - must buy iphone... must buy iphone...) niż myśle samodzielnie.
-
2010/02/02 07:34:49
@Klimatyczny niezbędnik:
Po polsku:
doskonaleszare.blox.pl/
Walcowanie denialistycznych mitów:
www.skepticalscience.com/
Klimaotlogia od klimatologów:
www.realclimate.org/
-
2010/02/02 07:42:06
@pafcio:
W nauce forma jest równie ważna jak treść. Cała ta infrastruktura jest po to by wymuszać jakość produkowanej wiedzy. Chyba to jest podstawowa różnica, którą trzeba wyjaśniać.
Mam zaufanie do wiedzy podawanej przez klimatologów, bo jest wynikiem bardzo sformalizowanej procedury - najlepszej znanej nam procedury zdobywania wiedzy.
A poza tym polecam scepticalscience.com.
Bardzo jasne i klarowne rozjeżdżanie różnych kolejnych mitów.
-
2010/02/02 07:55:42
@eli
"która w porywach żre 5% mocy procesora zamiast flashowego 30%."

Get a real hardware man!

-
2010/02/02 09:02:08
@rudy013

Ocieplenie ma być globalne. A to nie przeszkadza nawet małej lokalnej epoce lodowcowej.

Lokalnej tak, ale gdyby biały doszedł do Rozewia, to już nie byłaby lokalna. Regeneracja lodowców na Spitsbergenie czy Islandii - to się, owszem, może zdarzyć. Masz rację z tą Zatoką Hudsona, ale tam (na południowych brzegach) też nie masz dziś lodowca. Podczas ostatnich kilku glacjałów globalna temperatura nie rosła.

@barts

Jeśli o mnie idzie, to ostatnio staram się wychodzić, jak ktoś mnie wciąga w dyskusje o polityce, państwie Izrael, globalnym ociepleniu i o tym, że zabraniają mówić tata i mama. Jesteśmy niestety zaniedbywalną statystycznie mniejszością w tym kraju.

Oraz motywy "JP2" i "Polak-katolik". Święte słowa :-(
Świę
-
2010/02/02 09:24:24
@pafcio "Doskonaleszare przekonuje mnie formą a nie treścią, bo treści nie ogarniam. Za dużo skrótów, również myślowych, hermetyczne odwołania itd."

Uff. To nie tylko ja tak mam.

@GO
Jeśli jednak doskonale szare ma rację, to ja widzę dwie możliwości. Albo wprowadzimy administracyjnie ostre ograniczenia konsumpcji energii, i tym samym dostaniemy po dupie bo PKB, konsumpcja i tak dalej w dół.
Albo dostaniemy po dupie, bo nie zapobiegniemy. Sądząc po efektach szczytu kopenhaskiego, obstawiałbym drugą wersję. Więc: budujmy deszczownie i zbiorniki retencyjne w Polsce. Na pocieszenie: być może w Nigrze i Burkina-Faso przyniesie więcej deszczów i więcej plonów.
-
wo
2010/02/02 09:40:09
@amatil
" Albo wprowadzimy administracyjnie ostre ograniczenia konsumpcji energii, i tym samym dostaniemy po dupie bo PKB, konsumpcja i tak dalej w dół."

Ja nie jestem przekonany, czy to jest automatyczne przełożenie - między innymi dlatego, że PKB to w ogóle dziwny miernik. W każdym razie, audyty energooszczędności budynków, granty na nowe technologie, budowa atomówki wreszcie - to wszystko może jednocześnie zwiększać PKB. To trochę tak jak program Apollo: z jednej strony, to było wydanie mnóstwa pieniędzy podatników na przywiezienie kilku kamyków. Ale czy wpływ na PKB i konsumpcję był jednoznacznie negatywny? Nie jestem przekonany. W końcu dzięki Apollo iluś tam inżynierów kupiło sobie samochody i domki na przedmieściach.

"Na pocieszenie: być może w Nigrze i Burkina-Faso przyniesie więcej deszczów i więcej plonów."

Że nasze rolnictwo padnie i będziemy tanio importować z Burkina Faso, to juz na sto procent nie pomoże naszemu PKB.

@miss.take
"Get a real hardware man! "

Serio, widziałeś jakiś procesor, na którym Flash nie wylatuje do 70%? Mam wrażenie, że niezależnie od rzeczywistej mocy procesora, on zawsze chce zeżreć konkretny ułamek, a nie konkretną moc. Ja już przestałem wierzyć w laptopa/desktopa z procesorem dość mocnym, żeby Flasha łykał bez znaczącego zwiększenia obciążenia.

@eli
"Jest masa rzeczy, których po prostu nie ogarniemy."

I należy się z tym pogodzić. Myślałem, że jak zaliczę kurs kwantów u profesora Kołosa, to będę rozumieć z nich wszystko-ale-to-wszystko. Ale nawet Profesjonalny Kwantowiec, taki co to jedną nogą w Warszawie a drugą na Korneju, gdzie symuluje układy de-te-mju, nie umiałby na poczekaniu wyprowadzić jakiś wzór, bo po prostu ten wzór to są "stowarzyszone wielomiany leżądra" i nie po to monsieur Legendre je rozwiązał 200 lat temu, żeby dzisiejszy naukowiec na nowo wynajdywał koło. Po prostu bierze się gotowe rozwiązanie od dawna znane matematykom i cześć.

To normalne, że biochemik po biologii nie rozumie wszystkich zawiłości reakcji chemicznych, które bada - i po prostu zagląda do sakramentalnego bajlsztajna, przepisując z niego gotowca.
-
2010/02/02 10:16:04
@wo
"nasze rolnictwo padnie i będziemy tanio importować z Burkina Faso, to juz na sto procent nie pomoże naszemu PKB. "

Nasz rolnictwo ma w naszym PKB około 4% udział. Jak padnie, to PKB nie załamie, a z kolei na wymianie handlowej może uda się to odbić. Zapytaj przy okazji tego drugiego Orła, co on o tym sądzi:)

@amatil
"wprowadzimy administracyjnie ostre ograniczenia konsumpcji energii"
Albo po prostu wywindujemy cenę energii tak aby bezwzględnie opłacało się opłacać. Zastanawiałem się kiedyś nad taryfami progresywnymi dla ludności (i nie tylko ja), ale na razie nie rozwinąłem tego nawet na własny użytek
-
2010/02/02 10:25:58
@wo & mrw

Pardonsik, ale nie skumałem zamieszania, jakie wywołały kucyki (różowe) pony mojej córki. Proszę o wyjaśnienie.
-
2010/02/02 10:37:45
@mig_watch
"Pardonsik, ale nie skumałem zamieszania, jakie wywołały kucyki (różowe)"

www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,2654535.html

@netto.blox, dobra notka

Parę fajnych punktów odnośnie regulaminu Facebooka, ponieważ it bears repeating with pictures. Ale, o ile paralela działania FB z hipotetyczną ingerencją państwa jakoś tam działa, o tyle nie rozumiem dissowania poparcia dla pomarańczowej w 2004 (w jaki sposób to, co się dzieje teraz, zmienia tamtą sytuację?), że o staniu po właściwej stronie schodów już nie wspomnę.
-
wo
2010/02/02 10:39:07
@migwatch
"Pardonsik, ale nie skumałem zamieszania, jakie wywołały kucyki (różowe) pony mojej córki. Proszę o wyjaśnienie."

Kiedyś napisałem coś w ten deseń, że łatwiej mi się dogadać z moimi (realnymi) synami niż z (hipotetyczną) córką, bo z grubsza rozumiem, na czym polega zabawa figurkami z "Gwiezdnych Wojen" niż różowymi kocykami. MRW się wściekł na tę deklarację, ale z wydobywaniem od niego dokładniejszego wyjaśnienia, co tu takiego strasznego, szło mi równie opornie jak wydobywanie od Galopującego Majora wyjaśnienia, dlaczego zaproponowanie fuchy przy myciu samochodu Ziutkowi z Pierdziszewa jest bulwersujące. Więc tak naprawdę do dzisiaj nie wiem o co chodzi (że rodzice powinni wychowywać córki na nerdowate tomboje?).

@bartoszcze
"Nasz rolnictwo ma w naszym PKB około 4% udział."

A to nie jest tak, że jednocześnie ludzie związani z rolnictwem mają duży udział w innych sektorach gospodarki? Ziemkiewicz chyba kupil sobie jakiś samochód?
-
2010/02/02 10:46:31
@wo
"A to nie jest tak, że jednocześnie ludzie związani z rolnictwem mają duży udział w innych sektorach gospodarki?"
To znaczy w tym sensie, że produkcja rolna generuje pewną ilość produkcji i handlu okołorolniczego? Na pewno, ale nie podejmuję się ani rzucać liczbami, ani oceniać, na ile ograniczenie tego sektora byłoby rekompensowalne w handlu zywnością.
Bo jeśli miałeś na myśli siłę nabywczą rolników, to jakieś dochody zawsze będą uzyskiwać, a nowozatrudnieni w handlu też pomogą.

"Ziemkiewicz chyba kupil sobie jakiś samochód?"
Ja z prowincji, to nawet nie wiem, czy i gdzie on jakiś spłachetek pola uprawia.
-
2010/02/02 10:48:48
@inz.mru i przekonywanie łosi
"E? A "w święta było +12" i "nie odróżniasz klimatu od pogody?" nie zamyka gąb?"

Nie, no nie, tak nie róbcie! Tożto ten sam argument co wczoraj u mnie było - 15. Z łosiami się nie przelicytujesz, szczególnie, że mocniej zakodujesz rozstrajający nerwy poranek z odśnieżaniem samochodu zamarzającymi rękami niż miły listopadowy dzień w lekkiej kurteczce.
Czasem dobrym pomysłem jest zupełnie wybić łosi z tematu globalnego ocieplenia, np. przenosząc ciężar dyskusji na cywilizacyjną konieczność zastąpienia tradycyjnych nieodnawialnych źródeł odnawialnymi, bo te pierwsze wcześniej czy później się skończą. Im wcześniej się przestawimy tym lepiej dla nas.
W ogóle z globalnym ociepleniem to jest stary myk prawicowych oszołomów, sprowadzamy całą złożoną problematykę (ekologia) do jednego problemu (globalne ocieplenie), rzucamy na niego cień wątpliwość, które następnie przenosimy na cały szeroki problem. Więc czasem po prostu dobrze wybić łosia z rytmu poprzez "globalne ocieplenie or not, to ..."
Also, wskazany argument z "globalnego" as opposed to "lokalnego" - można jechać populizmem i niedźwiedziami polarnymi padającymi z głodu bo poprzez topniejącą pokrywę lodową tracą terena łowieckie. Albo z jeszcze grubszej rury: słonie padające z pragnienia bo im wodopoje wysychają. Kto nie lubi słoni??
-
2010/02/02 10:49:19
@wo
"rzucają taki argument, a potem beztrosko dodają: "tak! bezgranicznie zamierzamy ufać geologom finansowo powiązanym z lobby górniczo-hutniczym, robi nam paparara"!"
Nienienie, oni to wszystko biorą w ironiczny nawias, a do wniosków dochodzą samodzielnie i niezależnie (see the pattern?).

@pohjois
"To przez korwinizm. Przez jakiś czas korwinizm był bardzo modny wśród informatyków."
Nadal jest! Co powiedziawszy, Barts się załamał.

@pafcio
"Taki ja np. za trzy miesiące jak Bóg da doktorat z fizyki będę miał, ale co z tego? Doskonaleszare przekonuje mnie formą a nie treścią, bo treści nie ogarniam. Za dużo skrótów, również myślowych, hermetyczne odwołania itd."
A to już przerabialiśmy z braineaterem tutaj. Peer-review, jak słusznie rzecze eli.wurman. Jak dla mnie odniesienia do "Nature", "Science", "Lancet" to dobry prognostyk. Co zaś do tekstów fachowych, nie przesadzajmy, jeśli się wgryziesz, to najczęściej widać, kto logicznie argumentuje i odwołuje się do ogólnie uznanego dorobku naukowego naszej cywilizacji, a kto kręci. Jeśli od razu nie widać, to poczytasz parę konkurencyjnych artykułów i coś już zaczyna być widać. Popatrz na Barta z BdB - niby grafik, niby się przyznaje do wykształcenia średniego, a jak bierze coś na warsztat, to rozgryza krok po kroku, linkuje do rozsądnych źródeł i przedstawia logiczne wnioski. Czyli da się, tylko że nam się najczęściej nie chce.
-
2010/02/02 10:54:56
"Serio, widziałeś jakiś procesor, na którym Flash nie wylatuje do 70%?"

Nie na windowsie. Na leopardzie tez chyba nie, tzn na maku nie wiem jak sprawdzic obciazenie procesora, ale nie czuje, zeby komputer dostawal czkawki. I wbrew temu co mowi Jobs, flash nie wywala mi leoparda (moze trzeba siedziec caly dzien przy pornotube.com?).
Jak odpalic youtube na html5 w firefoxie albo safari? Chcialbym porownac.
-
2010/02/02 10:57:12
@wo "Ja nie jestem przekonany, czy to jest automatyczne przełożenie - między innymi dlatego, że PKB to w ogóle dziwny miernik."

To konsumpcja. Jak przysłowiowy Ziutek będzie musiał zapłacić za prąd i paliwo dwa razy tyle, to nie kupi sobie iPoda. Ani nawet Zena.

"W końcu dzięki Apollo iluś tam inżynierów kupiło sobie samochody i domki na przedmieściach."
To jest w ogóle argument w stylu "huragany zwiększają PKB". Ci inżynierowie byli łebskimi facetami, mogliby sobie kupić te domy za, na przykład, opracowanie touchscreena w latach siedemdziesiątych. Albo jeszcze lepiej za wydajne alternatywne źródła energii. Ale nie, byli zajęci wysyłanie Armstronga na Księżyc.

@"Że nasze rolnictwo padnie i będziemy tanio importować z Burkina Faso, to juz na sto procent nie pomoże naszemu PKB."
Z Burkina-Faso to był sarkazm. Oczywiście, to że rzadziej będziemy oglądać głodujące subsaharyjskie dzieci w TV to korzyść. Za to więcej utopionych dzieci na Karaibach.

20 lat temu najpopularniejszym samochodami w Polsce były Fiaty 126p, które paliły jakieś 8l/100. Postęp jest - samochody mamy teraz szybsze i większe, za to palą mniej więcej tyle samo. Ponadto jest ich więcej. Z perspektywy GO ten postęp poszedł zupełnie nie w tę stronę.
W ramach walki z ociepleniem zakazano żarówek 100 wat. Uciążliwość tego zakazu jest, prawdę mówiąc, żadna. Skutek w postaci ograniczenia emisji też niewielki. Może by tak zakazać sprzedaży osobówek o mocy powyżej 100 KM? Skutek byłby konkretny, ale to nie przejdzie. Zbyt dotkliwie wpłynęło by to na styl życia MMCowego elektoratu.
W tej sytuacji proponuję jednak deszczownie i zbiorniki retencyjne.
-
2010/02/02 11:04:12
@Kiedyś napisałem coś w ten deseń, że łatwiej mi się dogadać z moimi (realnymi) synami niż z (hipotetyczną) córką

Wcale nie tak to ująłeś, ale woda pamięta:
mrw.blox.pl/2008/12/Rozowe-kocyki.html
-
2010/02/02 11:06:52
@wo
"naprawdę do dzisiaj nie wiem o co chodzi (że rodzice powinni wychowywać córki na nerdowate tomboje?)."

Dżiz, no przecież o to, że z córką też można robić kupę fajnych rzeczy, a nawet jakbyś od czasu do czasu poszedł na film o kucykach, to też by Ci nic nie odpadło. Ja jak nienawidzę samochodzików (tylko samochodzików, kolejki są wporzo), tak zabawę nimi postrzegam raczej w kategoriach ząbkowania czy czegoś podobnego.
-
2010/02/02 11:07:47
@amatil: "Oczywiście, to że rzadziej będziemy oglądać głodujące subsaharyjskie dzieci w TV to korzyść."

Quite the opposite, niestety: www.ifpri.org/publication/impact-climate-change-agriculture-factsheet-sub-saharan-africa
-
2010/02/02 11:14:02
"Może by tak zakazać sprzedaży osobówek o mocy powyżej 100 KM?"

A może tak po prostu zbudować drugą nitkę metra w Warszawie? I wtedy mój 100+ konny potwór będzie grzecznie stał na parkingu, nie paląc w ogóle.
-
wo
2010/02/02 11:17:07
@mrw
"Wcale nie tak to ująłeś, ale woda pamięta: "

Ale przecież najbardziej majoryzowałeś w Usenecie.

@amatil
"To konsumpcja. Jak przysłowiowy Ziutek będzie musiał zapłacić za prąd i paliwo dwa razy tyle, to nie kupi sobie iPoda. Ani nawet Zena. "

Nie szkodzi, jego wydatki na prąd to też PKB.

"To jest w ogóle argument w stylu "huragany zwiększają PKB". "

Być może - ale proszę mi nie sięgać po argument w stylu "oszczędzanie energii zabije PKB".

" Ci inżynierowie byli łebskimi facetami, mogliby sobie kupić te domy za, na przykład, opracowanie touchscreena w latach siedemdziesiątych."

Niemożliwe. Przemyśl karierę inżyniera, który opracował myszkę i ikonki w latach sześćdziesiątych. Jego patent na myszkę wygasł akurat kiedy myszka stała się niezbędnym elementem wyposażenia komputera osobistego.

@miss.take
"na maku nie wiem jak sprawdzic obciazenie procesora"

www.ragingmenace.com/software/menumeters/

Zastanawiam się, czy to nie jest klucz do wyjaśnienia sporu o Flasha: ludzie dzielą się na tych, którzy monitorują obciążenie procesora więc wiedzą, jakim gównem jest Flash - i niekumatą resztę?

@bartoszcze
"Ja z prowincji, to nawet nie wiem, czy i gdzie on jakiś spłachetek pola uprawia."

Szczerze mówiąc, spotkałem RAZa w grudniu 2007, tuż po upadku IV RP. Kupowałem choinkę, a na całym placu z choinkami był tylko jeden facet, odziany w jakąś polarową kufajkę. Był to właśnie Ziemkiewicz. Przez chwilę naprawdę myślałem, że prowadzi ten interes więc żartobliwie go zagadnąłem, "to po ile jodełki". Spojrzał na mnie ze złością i powiedział, że "jeszcze telewizji nie odzyskaliście". Dopiero potem pojawił się właściwy właściciel, który pakował choinkę Ziemkiewiczowi do samochodu.

Bezczelnie poszedłem oblukać markę i z ulgą stwierdzilem, że nic ciekawego. Krótko mówiąc, jesteśmy najwyraźniej mniej więcej sąsiadami.
-
2010/02/02 11:18:10
@Ale przecież najbardziej majoryzowałeś w Usenecie.

Ale przecież przestań zmyślać, że "nie wyjaśniłem o co chodzi", panie "dziewczynki nie chodzą na rolerkostery".
-
wo
2010/02/02 11:18:38
@kch
"a nawet jakbyś od czasu do czasu poszedł na film o kucykach, to też by Ci nic nie odpadło."

Ale ja nie twierdzę, że by mi odpadło. Ja twierdzę, że byłoby mi troszkę trudniej.
-
wo
2010/02/02 11:20:44
@mrw
"Ale przecież przestań zmyślać, że "nie wyjaśniłem o co chodzi""

No naprawdę nie - w najlepszym wypadku majoryzowałeś, że bulwersujące bo szokujące, szokujące bo niedopuszczalne, niedopuszczalne bo bucerskie, bucerskie bo bulwersujące. Czy lepiej bym się bawił na "Transformersach" czy na "High School Musical"? Jeśli odpowiesz, że na "HSM", to będziesz kłamać. Jeśli odpowiesz, że na "T", to automatycznie przyznasz mi rację.
-
wo
2010/02/02 11:21:26
@cavendish
I może masz mnie za kogoś, kto ogląda takie wklejki z jutuba?
-
2010/02/02 11:24:48
@wo
"ludzie dzielą się na tych, którzy monitorują obciążenie procesora więc wiedzą, jakim gównem jest Flash - i niekumatą resztę"
Dlaczego pomyślałem o kiblu z półeczką..?
-
2010/02/02 11:26:27
@kay_84
"...można jechać populizmem i niedźwiedziami polarnymi padającymi z głodu bo poprzez topniejącą pokrywę lodową tracą terena łowieckie. Albo z jeszcze grubszej rury: słonie padające z pragnienia bo im wodopoje wysychają. Kto nie lubi słoni?"

Wszyscy lubią słonie, tak jak wszyscy lubią mamuty. Ale łoś-denialiasta powie ci, że gatunki wymierały i wymierają, a w plejstocenie nie działał żaden Greenpeace. To już wolę pytać, czy ł.-d. odróżnia klimat od pogody, z tym przynajmniej aż jeden raz odniosłem sukces.

@bartoszcze
To orzeczenie to w ogóle zasługuje na zapisanie go w annałach, bądź co bądź to Arnold Buzdygan himself wtopił w nim z Wikipedią.
-
wo
2010/02/02 11:28:09
@sheik
"Dlaczego pomyślałem o kiblu z półeczką..?"

Ja was znam, Kowalski. Wiem, że wam się wszystko kojarzy. Nawet już nie będę pytać z czym wam się kojarzy chusteczka.

@wyrons
"To orzeczenie to w ogóle zasługuje na zapisanie go w annałach,"

Trochę nie rozumiem: wam się coś w nim nie podoba?
-
2010/02/02 11:28:43
@wo
Serio, widziałeś jakiś procesor, na którym Flash nie wylatuje do 70%? Mam wrażenie, że niezależnie od rzeczywistej mocy procesora, on zawsze chce zeżreć konkretny ułamek, a nie konkretną moc. Ja już przestałem wierzyć w laptopa/desktopa z procesorem dość mocnym, żeby Flasha łykał bez znaczącego zwiększenia obciążenia.

Owszem, ale to zależy od procesora i pierdolca (tfu)rcy strony.
Jak jakiś bździoch walnie animację otwierającą na całą stronę, każe czekać na załadowanie, a później lata to wszystko wteiwewte to jednordzeniówki pocą się okrutnie i pod 100% może dojść, a na dwurdzeniówkach do połowy.

Normalne strony - youtube, małe wstawki z jakimś playerem na: windzie(even 7)-Firefoxie-dwurdzeniówce to max 5-10%, trailer Avatara z tubki w jakości 720p zajął mi przed chwilą 25%, a tutaj przecież gros mocy idzie w dekodowanie strumienia video.
Tworzenie całych stron we flashu to ZUO, ale do multimedialnych pipsztyczków się nadaje, co nie zmienia faktu że radośnie zatańczę na jego grobie kiedy następne generacje html go pogrzebią.
Z drugiej strony, nawet źle napisany JavaScript potrafi zarżnąć procesor więc problem tkwi nie w samym flashu, tylko w sposobie wykonywania kodu strony na przeglądarkach i jeszcze wiele wody upłynie zanim grube ryby dogadają się i ustalą jakiś wspólny standard.
-
2010/02/02 11:29:15
@Ale ja nie twierdzę, że by mi odpadło. Ja twierdzę, że byłoby mi troszkę trudniej.

Napisałeś, że się CIESZYSZ. Na końcu tej drogi jest chiński gendercide.
-
2010/02/02 11:30:47
@wo: "Czy lepiej bym się bawił na "Transformersach" czy na "High School Musical"? Jeśli odpowiesz, że na "HSM", to będziesz kłamać. Jeśli odpowiesz, że na "T", to automatycznie przyznasz mi rację."

No ale pozostaje jeszcze jedna kwestia - po jaką cholerę chcesz ciągnąć córki na HSM, zamiast zabrać je na coś fajnego? Kup im samochodziki zamiast różowych kucyków na drugie urodziny a jest szansa, że będą wolały Transformersów i gwiezdne wojny w wieku lat siedmiu.
-
2010/02/02 11:31:56
@GO
Jest kilka bardzo mocnych argumentów, które powinny zbić z tropu nawet bardzo zatwardziałych denialistów. Tylko trzeba być pewnym siebie. Wszystkie bazują na bezpośrednich obserwacjach i elementarnych prawach fizyki.
Próby podważania można wyszydzić bo to są rzeczy podobne do wiary w UFO albo w płaską Ziemię.
0. Efekt cieplarniany istnieje - dzięki niemu Ziemia nie jest zamarzniętym kawałkiem lodu.
1. Wiemy na pewno (XIX-wieczna fizyka) jaki jest efekt cieplarniany określonego stężenia CO2. To są dość elementarne wyliczenia. Rock solid.
2. Można dokładnie policzyć ile CO2 dodajemy do atmosfery i wiemy ile tego zostaje, dzięki różnicom stężeń izotopów C12/C13 w węglu organicznym i wulkanicznym mamy pewność, że CO2 w atmosferze jest pochodzenia organicznego/kopalnego.
3. Z bezpośrednich pomiarów promieniowania krótkofalowego wiemy, że Ziemia wypromieniowuje nieco mniej energii niż dostaje od Słońca - to jest bezpośrednie stwierdzenie faktu, że GO istnieje - Ziemia akumuluje energię cieplną.
Te cztery punkty tworzą zamkniętą i spójną całość, niezależną od pomiarów temperatury, danych paleoklimatycznych, modeli komputerowych, czysta fizyka - solid as a rock.
To powinno wystarczyć na początek do rozbicia najgłupszych mitów.
-
2010/02/02 11:33:47
@wo
Nie wiem czy oglądasz (tzn. teraz wiem, że nie).
Trudno.
-
wo
2010/02/02 11:34:44
@mrw
"Napisałeś, że się CIESZYSZ."

Generalnie należę do ludzi, którzy się cieszą, gdy im łatwiej. Czy ja wyglądam na linuksiarza?

@elektrobob
"No ale pozostaje jeszcze jedna kwestia - po jaką cholerę chcesz ciągnąć córki na HSM"

A po jaką cholerę Mig Watch szuka dla córki kucyków a nie GI Joe?

@pochlaniacz
"Owszem, ale to zależy od procesora"

Przestałem w to wierzyć.

" trailer Avatara z tubki w jakości 720p zajął mi przed chwilą 25%"

Wiesz, buce z Jutuba na użytek Ajfona nagle zademonstrowaly, że jak im zależy, to potrafią w ogóle nie uzywać Flasha.

"Z drugiej strony, nawet źle napisany JavaScript potrafi zarżnąć procesor więc problem tkwi nie w samym flashu, tylko w sposobie wykonywania kodu strony na przeglądarkach i jeszcze wiele wody upłynie zanim grube ryby dogadają się i ustalą jakiś wspólny standard."

Na przykładzie Ajfona i Youtube to zaczyna wyglądać tak, ze grube ryby zaczynają już pytać "Steve, czy chcesz z połykiem"? Bo wypaść z Ajfona, to wypaść z rynku mobilnego.
-
2010/02/02 11:34:47
@pohjois

Na większość denialistów ta lista jest o ok. 3 punkty zbyt długa.
-
2010/02/02 11:35:39
@eli
"Właśnie dlatego nie mam znajomych w real-lajfie."
Hmm. I feel you man. Mam przyjaciół i znajomych którzy w takie klimaty nie wchodzą, ale jest to grono nieduże i rozproszone po świecie / Polsce, skutkiem czego są bardziej internetowi niż real-life. Z przykrością stwierdzam, że mój krąg znajomości utrzymywanych regularnie in real-life się skurczył dosyć mocno.

@tmkl
"Oraz motywy "JP2" i "Polak-katolik""
A no jasne, to też. Szczerze mówiąc, wtedy wychodzę z inną motywacją - od jakiegoś roku, półtora na dźwięk słów "kościół katolicki" czy "ksiądz" zaczynam się robić bardzo mocno nieprzyjemny i ludzi to trochę przeraża.
-
2010/02/02 11:35:48
@ Czy lepiej bym się bawił na "Transformersach" czy na "High School Musical"?

Ja się dobrze bawiłem na obu (HMS jest lepszy od "Rentu"). Jesteś strasznie heteronormatywny, tylko ciągle nie wiem po co.
-
2010/02/02 11:37:35
@A po jaką cholerę Mig Watch szuka dla córki kucyków a nie GI Joe?

To zależy, czy już ją wcześniej wyśmiał, gdy chciała np. samochodzik.
-
2010/02/02 11:38:11
@ Royale with cheese. Winno być: "klapsznita z karminadlem i kyjzą".
moronail.net/img/2595_casino_royale_with_cheese
-
wo
2010/02/02 11:40:03
@mrw
"To zależy, czy już ją wcześniej wyśmiał, gdy chciała np. samochodzik."

Bzdura.

"tylko ciągle nie wiem po co."

Po co jest Hiszpania?
-
2010/02/02 11:42:40
@Bzdura.

Jakbym na własne oczy nie widział ludzi swe dzieci w sklepach wyśmiewających, to bym się zgodził.
-
2010/02/02 11:43:29
@elektrobob
No ale pozostaje jeszcze jedna kwestia - po jaką cholerę chcesz ciągnąć córki na HSM, zamiast zabrać je na coś fajnego?

Bo bez tego miałyby kijową pozycję w grupie rówieśniczej. Nawet moje chłopaki od Transformesów i Wojen Klonów wiedzą kto to jest Zac Efron i Hana Montana.
Lektorka od angielskiego puszcza Karaoke z HSM któregośtam. No i HSM jest lepsze od musicali, "gdzie nie wiadomo dlaczego wszyscy nagle rzucają robotę i śpiewają"

BTW Terry Pratchett też ma Ipoda - Mam zamiar umrzeć w fotelu we własnym ogrodzie, ze szklaneczką brandy, słuchając muzyki Thomasa Tallisa z iPoda - mówił Pratchett wzeszłym roku.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7518431,Brytyjski_pisarz_broni_prawa_do_smierci.html
-
2010/02/02 11:45:33
@wo: "A po jaką cholerę Mig Watch szuka dla córki kucyków a nie GI Joe?"

Pewnie przegapił moment, kiedy powinna dostać na drugie urodziny samochodzik, za to ubierał ją w te debilne różowe śpieszki, zostawiał sam na sam z babcią, i w ogóle popełnił mnóstwo błędów wychowawczych, o.

Oczywiście, możliwe jest też, że malą i tak by zamemiono w przedszkolu, ale zawsze warto spróbować, zamiast popierać stereotypy genderowe.
-
wo
2010/02/02 11:47:15
@mrw
"Jakbym na własne oczy nie widział ludzi swe dzieci w sklepach wyśmiewających, to bym się zgodził."

Jakbym traktował serio anecdotal evidence, to bym nie uznał tego argumentu za idiotyczny.

@pohjois
"to jest bezpośrednie stwierdzenie faktu, że GO istnieje - Ziemia akumuluje energię cieplną. "

Z pobieżnych obserwacji denialistów widzę, że oni się zawieszają na tym etapie. Wpisz w Psychiatryku "ziemia odbija energię", dostaniesz bzdety typu stowarzyszeniekoliber.salon24.pl/153927,globalne-ocieplenie-temat-numeru-gonca-wolnosci

Wyjaśnienie taki matołom ich pomyłki wymaga wprowadzenia pojęcia "albedo" tudzież choćby pobieżnego omówienia teorii ciała doskonale czarnego (i przejścia przez fazę "jak to, słońce jest czarne? KLIMATOLOGICZNI OSZUŚCI TWIERDZĄ ŻE SŁOŃCE JEST DOSKONALE CZARNE WYCIEK EMAILI TO POTWIERDZA"). Na tym etapie już przegrałeś jak osoba nazywająca się Izaak Rozencwajg na zebraniu partyjnym Prawa i Sprawiedliwości.
-
2010/02/02 11:49:20
@Jakbym traktował serio anecdotal evidence, to bym nie uznał tego argumentu za idiotyczny.

Każdy człowiek to jest anecdotal evidence.
-
wo
2010/02/02 11:49:31
@elektrobob
"Pewnie przegapił moment, kiedy powinna dostać na drugie urodziny samochodzik,"

Ach, czyli zwolennik teorii "wychowuj córkę na nerdowatego tomboja". Cóż, nie mogę odebrać praw rodzicielskich, więc najwyżej pogardliwie prychnę.
-
2010/02/02 11:53:25
Chomiczówka, Chomiczówka.
-
2010/02/02 11:54:16
@wo
Wiesz, buce z Jutuba na użytek Ajfona nagle zademonstrowaly, że jak im zależy, to potrafią w ogóle nie uzywać Flasha.
I bardzo dobrze, flash na tubce przecież wziął się stąd, że było gotowe rozwiązanie, które w tamtych czasach potrafiło w okienku zahaczonym na stronie wyświetlić animację. I to działało, WSZĘDZIE. Reszta jest historią i się nam teraz odbija czkawką.

Przestałem w to wierzyć.
Nie muszę wierzyć - ja to widzę.

Na przykładzie Ajfona i Youtube to zaczyna wyglądać tak, ze grube ryby zaczynają już pytać "Steve, czy chcesz z połykiem"? Bo wypaść z Ajfona, to wypaść z rynku mobilnego.

Pewnie tak, dzięki temu sytuacja staje się interesująca bo ajfon odwraca trend do wrzucania wszystkiego do przeglądarki otrzepując z kurzu ideę dedykowanych aplikacjii do aktywności sieciowych - wideo, mapy, facebook, etc. Kupuję popkorn i czekam.

-
2010/02/02 11:55:27
@rpyzel: "Bo bez tego miałyby kijową pozycję w grupie rówieśniczej."

Pozycja w grupie rówieśniczej to nie jest po prostu rezultat obejrzenia jakiegoś tam filmu.

@wo: "Ach, czyli zwolennik teorii "wychowuj córkę na nerdowatego tomboja"."

Zawsze to fajniej niż sobie hodować nerdowatego seksistę.
-
2010/02/02 12:00:31
@wo "Nie szkodzi, jego wydatki na prąd to też PKB."
Ale Ziutek wolałby Zena. A Pan Józef, dziennikarz ogólnopolskiego medium z MMC też zapewne wolałby dobrą whiskey albo seans w Imaksie niż podwyżkę akcyzy na prąd. Nie jestem przeciwnikiem walki z GO, ale nie wierzę, że to nam zrobi dobrze na dobrobyt.

@electrobob "Oczywiście, możliwe jest też, że malą i tak by zamemiono w przedszkolu, ale zawsze warto spróbować, zamiast popierać stereotypy genderowe."

Trochę źle to napisałeś. Za dużo literek. Powinno być "Oczywiście, małą i tak by zamemiono w przedszkolu."
BTW., dlaczego zwalczanie stereotypów genderowych musi polegać akurat na przerabianiu dziewczynek w chłopców, a nie odwrotnie?
-
wo
2010/02/02 12:01:46
@elektrobob
"Zawsze to fajniej niż sobie hodować nerdowatego seksistę."

Jakby przycisnęły problemy finansowe, zawsze mozesz u mnie liczyć na paczkę dureksów.

@pochlaniacz
"I bardzo dobrze, flash na tubce przecież wziął się stąd, że było gotowe rozwiązanie, które w tamtych czasach potrafiło w okienku zahaczonym na stronie wyświetlić animację. I to działało, WSZĘDZIE."

Tak jak absurdalnie przestarzałe w 1998 roku gniazda serial i centronics. I wtedy przychodzi Steve Jobs i mówi producentom skanerów i drukarek: "słuchajcie, głupie buce: jeśli nie przestawicie się na USB, stracicie tak ważną demografię". I jeden z drugim pędzą zmieniać plany i dostosowywać się dizajnem do wciąż zmieniającego się dizajnu Apple. Podobnie będzie z Flashem. Srsly, zią, jaki sklep internetowy będzie stać na niedostępność z Ajfona?
-
wo
2010/02/02 12:03:46
@amatil
"A Pan Józef, dziennikarz ogólnopolskiego medium z MMC też zapewne wolałby dobrą whiskey albo seans w Imaksie niż podwyżkę akcyzy na prąd. "

A ja bym wolał mieć swój obwód w pasie i ciśnienie tętnicze z 1990.

"BTW., dlaczego zwalczanie stereotypów genderowych musi polegać akurat na przerabianiu dziewczynek w chłopców, a nie odwrotnie? "

W imię zwalczania seksizmu, ofkors. He he.
-
2010/02/02 12:08:19
@BTW., dlaczego zwalczanie stereotypów genderowych musi polegać akurat na przerabianiu dziewczynek w chłopców, a nie odwrotnie?

Ja jestem za przerabianiem wszystkiego we wszystko, a przede wszystkim przeciwko "nie zabiorę dziewczynki na lolercoster"/"nie kupię chłopcu lalki", nawet jeśli będzie chciał.
-
2010/02/02 12:08:40
@amatil
"dlaczego zwalczanie stereotypów genderowych musi polegać akurat na przerabianiu dziewczynek w chłopców, a nie odwrotnie"

Po pierwsze to wcale tak nie jest, po drugie na pierwszy rzut oka może tak wyglądać z przyczyn, które jasno omówił MRW w następujących błyskotliwych i przekonujących notkach:
mrw.blox.pl/2008/12/Rozowe-kocyki.html
mrw.blox.pl/2009/10/Defekt-mozgu.html
-
2010/02/02 12:10:17
@amatil: "Powinno być "Oczywiście, małą i tak by zamemiono w przedszkolu."

Po pierwsze bzdura, po drugie skąd mam wiedzieć, czy czteroletnia córka Mig Watcha chodzi do przedszkola?

"dlaczego zwalczanie stereotypów genderowych musi polegać akurat na przerabianiu dziewczynek w chłopców, a nie odwrotnie?"

No nie wiem, zapytaj może kogoś, kto tak uważa?

@wo: "Jakby przycisnęły problemy finansowe, zawsze mozesz u mnie liczyć na paczkę dureksów."

Chętnie przyjąłbym ofertę, ale nie bardzo mam jak się zrewanżować.
-
wo
2010/02/02 12:10:49
@mrw
"Ja jestem za przerabianiem wszystkiego we wszystko, a przede wszystkim przeciwko "nie zabiorę dziewczynki na lolercoster"/"nie kupię chłopcu lalki", nawet jeśli będzie chciał."

Wygląda na to, że Ty jesteś przede wszystkim za "Nie kupię dziewczynce Różowego Kucyka nawet jeśli będzie chciała".
-
wo
2010/02/02 12:11:12
@elektrobob
"Chętnie przyjąłbym ofertę, ale nie bardzo mam jak się zrewanżować"

Wystarczy mi ewolucyjna satysfakcja.
-
2010/02/02 12:13:18
@wo
Podobnie będzie z Flashem. Srsly, zią, jaki sklep internetowy będzie stać na niedostępność z Ajfona?

Hmm, ale z którą tezą polemizujesz?
Flash mnie nie nawilża, traktuję go jak wiertarkę, jak ktoś zaproponuje lepszą to kupię. Tak naprawdę to ciekawe jest jak rozwinie się rynek dostępu do usług sieciowych, bo tu ściera się koncepcja przeglądarkoidów (vide Chrome, ChromeOS) i odkurzonego klient-serwer w wykonaniu Apple. Wydaje mi się, że może skończyć się nowym monopolistą - tym razem na rynku mobilnym, ale zobaczymy.
-
2010/02/02 12:16:10
@Wygląda na to, że Ty jesteś przede wszystkim za "Nie kupię dziewczynce Różowego Kucyka nawet jeśli będzie chciała".

Nie wiem, dlaczego tkwisz w kłamstwie, wielokrotnie podkreślałem swoją inkluzywność, a kucyki lubię, podobnie jak lalki Barbie.
-
2010/02/02 12:17:08
@wo: "Wystarczy mi ewolucyjna satysfakcja."

Nerdowaci seksiści = ewolucyjna satysfakcja? Dziwny jesteś.
-
2010/02/02 12:19:37
@elektrobob
Pozycja w grupie rówieśniczej to nie jest po prostu rezultat obejrzenia jakiegoś tam filmu.

No pewnie, że nie kapitanie obwieś. Ale jak nie rozpoznasz cytatu, piosenki, aktora to tracisz punkty.


-
wo
2010/02/02 12:22:55
@elektrobob
"Nerdowaci seksiści = ewolucyjna satysfakcja? Dziwny jesteś"

Twoja rezygnacja z prokracji sprawia mi ewolucyjną satysfakcję. Ten kraj miał juz i tak za dużo takich rodziców.

@mrw
"Nie wiem, dlaczego tkwisz w kłamstwie, wielokrotnie podkreślałem swoją inkluzywność, a kucyki lubię, podobnie jak lalki Barbie."

A jednak na moje opisywanie kupowania dziecku produktów popkultury zgodncyh ze stereotypem (bo dziecko tego chce), Ty uparcie odpowiadasz hipotetyczną sytuacją dziecka, które chce niezgodności.

@pochlaniacz
" Tak naprawdę to ciekawe jest jak rozwinie się rynek dostępu do usług sieciowych, bo tu ściera się koncepcja przeglądarkoidów (vide Chrome, ChromeOS) i odkurzonego klient-serwer w wykonaniu Apple."

Jeszcze lepiej! Tu się ściera koncepcja "ta sama firma odpowiada za hard i za soft" z konepcją "bądźmy drugim Microsoftem i wypuśćmy system, który będzie działał i na Samsungu z procesorem ARM w rozdziałce 200*100 i na Szmansungu z procesorem RAM w rozdziałce 100*200". Ta druga koncepcja oczywiście prowadzi do replkacji na komorkach windowsowego kopawdupizmu.

Ja twierdzę, że się nie uda, bo sukces Microsoftu wynikał tak naprawdę ze szczęśliwego zbiegu okolicznośći (przede wszystkim z prawnej porażki IBM, któremu nie udało się powstrzymać inwazji klonów). To se ne vrati, zwłaszcza na rynku smartfonowo/tabletowym. Gdzie jak gdzie, ale tutaj bardzo chcesz, żeby jedna i ta sama firma nadzorowała wszystko od wyświetlacza po odtwarzacz muzyki.
-
2010/02/02 12:23:33
@rpyzel: "jak nie rozpoznasz cytatu, piosenki, aktora to tracisz punkty."

Tyle samo lub więcej punktów traci się za niewiedzę, kim jest Christiano Kopaldo.
-
2010/02/02 12:26:48
@electro "skąd mam wiedzieć, czy czteroletnia córka Mig Watcha chodzi do przedszkola?"

Może i nie. Ja po prostu nie zakładam, że Mig Watch izoluje społecznie swoje dziecko. Czy ty w ogóle widziałeś z bliska jakąś małą dziewczynkę? Wiesz, one naprawdę straszne lubią różowe. Te realne dziewczynki, nie te idealnie sferyczne z gender studies. Nie wiem, czy to dlatego, że tak je ewolucja stworzyła, czy społeczeństwo ukształtowało, ale jakie to ma znaczenie?

BTW, co to jest lolercoster, bo podejrzewam, że coś fajnego?
-
2010/02/02 12:27:44
@kucyki
Dajcie spokój, o co to rozdzieranie szat?
Moje berbecie (starszy przedszkole, młodsza tuż przed), w zależności od nastroju robią wojny bionicli, leczą jakieś mangookie zwierzaki w przychodni, robią wyścigi wózkiem z lalką, grają w bakugany i dobrze się bawią. Młoda ostatnio pokochała różowy bo tak i siedzi w oczojebnych bluzeczkach, razem z bratem budując jakieś legowe samoloty. Na wszelakich placach zabaw włazi wszędzie za starszym i nawet nie muszę wołać "Wyżej!" :)
Przecież wystarczy dzieciakowi nie wpychać głupich zakazów do głowy i dać mu wybrać to co lubi. A że chłopcy zauważalnie częściej wybierają wojny tymi swoimi lalkami G.I.Joe chyba nikogo nie dziwi?
-
2010/02/02 12:27:48
@elektrobob
Pozycja w grupie rówieśniczej to nie jest po prostu rezultat obejrzenia jakiegoś tam filmu.

Jeśli chcesz przez to powiedzieć, że kwestia "obejrzenia jakiegoś tam filmu" w ogóle nie rzutuje na pozycję w grupie rówieśniczej, to się głęboko mylisz.
A jeśli chcesz przez to powiedzieć, że także inne czynniki (poza "obejrzeniem jakiegoś tam filmu") mogą oddziaływać na pozycję w grupie rówieśniczej, to jest to truizm i w dodatku nie na temat.
-
2010/02/02 12:27:57
@A jednak na moje opisywanie kupowania dziecku produktów popkultury zgodncyh ze stereotypem (bo dziecko tego chce),

To ile kucyków już kupiłeś swoim córkom?

@ Ty uparcie odpowiadasz hipotetyczną sytuacją dziecka, które chce niezgodności.

To nie jest "hipotetyczne", najwyżej "anegdotyczne", badań nie prowadziłem, ale co widziałem to moje.

Gdybyś pisał tylko "dziewczynki chcą kucyki" to bym nic nie powiedział, ale Ty napisałeś (wykluczając!), że z dziewczynkami nie można grać w gry i że nie oglądają Star Wars.
-
2010/02/02 12:29:14
@wo
Ale ja tu nie mówię o pisaniu do psychiatryka, tylko dyskusji z matematykami i informatykami.
-
wo
2010/02/02 12:32:23
@mrw
"To ile kucyków już kupiłeś swoim córkom?"

Swoich nie mam, ale córkom znajomych i krewnych nakupowałem kucyków (tudzież np. disneyowskich księżniczek i zaków efronów) że hej.

"Ty napisałeś (wykluczając!), że z dziewczynkami nie można grać w gry i że nie oglądają Star Wars."

Kłamiesz.

@amatil
"BTW, co to jest lolercoster, bo podejrzewam, że coś fajnego?"

No więc Teh Ultimate Gender Stereotype to Disneyland. Jak tam jesteś ze swym dzieckiem, to albo możesz spędzić cały dzień w Fantasylandzie na jakiejś pieprzonej kolacji u księżniczki, albo do Adventurelandu i Frontierlandu, na "Star Wars", "Rock'n'roller Coaster", "Świątynię Zagłady", "Kochanie, zmniejszyłem publiczność", "Twilight Zone Tower of Terror", te klimaty! Krwisty stek w westernowej restauracji "Srebrna Ostroga" i owoce morza w tajnej tawernie piratów!
-
2010/02/02 12:36:32
@za to ubierał ją w te debilne różowe śpieszki,

O matko i córko od różowych kucyków, jak w piątek stałam w kolejce na poczcie (nadać dwie paczki, nie płacić za internet), to przede mną był akurat facet w średnim wieku, który stojąc przy okienku WYPEŁNIAŁ pieprzoną deklarację podatkową, po czym kupił dwie koperty i, nadal stojąc przy okienku, zaadresował je obie i włożył do nich te pieprzone papiery. Nie wiem, czy zachodzi tu jakiś związek, ale wokół nóg latała mu na oko pięcioletnia dziewczynka ubrana całkowicie na różowo - kurtka, buty, spodnie, czapka, szalik, rękawiczki, sweterek i prawdopodobnie gatki - marudząc piskliwym głosem "Tata, kiedy pójdziemy do domu?". Nawet chciałam go opierniczyć, ale to zawsze głupio robić awanturę przy dziecku. Mam nadzieję, że mu się te papiery pomyliły.
-
wo
2010/02/02 12:38:03
@pohjois
"Ale ja tu nie mówię o pisaniu do psychiatryka, tylko dyskusji z matematykami i informatykami. "

Czy informatyk na swoich studiach ma szansę poznać pojęcie "albedo" i zarys teorii ciała doskonale czarnego? Teraz pytam absolutnie serio, po prostu nie mam zielonego pojęcia. Być może na moją ocenę wpływa to, że informatycy mylą mi się z tonerowymi, ale odnoszę czasem wrażenie, że informatyk to jakiś straszliwie niewykształcony ciul, którego nauczyli tylko graptować gzipty, ale on nawet nie umiałby powiedzieć, po jakich orbitach poruszałyby się planety w przestrzeni czterowymiarowej (nas na tyle solidnie uczyli analizy matematycznej, że chyba jeszcze teraz bym wyliczył wzór na grawitację i odpowiednie równania ruchu).
-
2010/02/02 12:40:33
@Swoich nie mam, ale córkom znajomych i krewnych nakupowałem kucyków (tudzież np. disneyowskich księżniczek i zaków efronów) że hej.

A ja gender neutral duplo i cmoknij mnie w swoją anegdotkę.

@Kłamiesz.

"A z synami czuję pełną wspólnotę. Kiedy byłem na ranczo Skywalker w posiadłości George'a Lucasa, nakupowałem sobie w sklepie z pamiątkami mnóstwo zabawek, że niby to wszystko dla synów, a potem sam się nimi bawiłem w hotelu."
-
2010/02/02 12:42:56
@wo
Jeszcze lepiej! Tu się ściera koncepcja "ta sama firma odpowiada za hard i za soft" z konepcją "bądźmy drugim Microsoftem (...)"
Owszem w ekstremalnym wydaniu może to się skończyć monopolem nie tylko sysopowym ale i sprzętowym - boję się że zdusi to rozwój hardware. Rynek PC po porażce IBM był przecież w dużej mierze homogeniczny, w końcu to były klony a nie tylko wspólna architektura, szaleństwo zaczęło się dopiero później.
To w ogóle ciekawe pytanie - czy w razie wygranej IBM wyłoniłby się później jakiś standard architektury (i dlaczego Apple :D) czy jednak nie?
-
2010/02/02 12:43:26
@wo
Informatyk który studiował na tej samej uczelni co Ty, miał pewnie ze 2 semestry fizyki z tymi samymi wykładowcami, analizę matematyczną zapewne dokładnie taką samą.
Absolwent Wyższej Szkoły Informatyki, Stolarstwa i Ogrodnictwa pewnie mniej.
-
2010/02/02 12:50:00
@wo: "Twoja rezygnacja z prokracji sprawia mi ewolucyjną satysfakcję. Ten kraj miał juz i tak za dużo takich rodziców."

Rodziców, którzy są na tyle wredni, by dać dziecku na drugie urodziny i samochód, i kucyka? No faktycznie straszna rzecz; więcej takich, a Polska przestanie być Polską normalnie.

@amatil: "Czy ty w ogóle widziałeś z bliska jakąś małą dziewczynkę?"

Nie no, skądże, nigdy w życiu.

"...nie te idealnie sferyczne z gender studies."

Idealnie sferyczne? W sensie, że takie okrągłe?

"Nie wiem, czy to dlatego, że tak je ewolucja stworzyła, czy społeczeństwo ukształtowało"

No widzisz, a są tacy, którzy wiedzą: findarticles.com/p/articles/mi_m2248/is_n126_v32/ai_19619406/

"Parents who espouse an egalitarian attitude regarding gender roles are more likely to foster this attitude in their children. Androgynous individuals have been found to have higher self-esteem, higher levels of identity achievement, and more flexibility in dating and love relationship."
-
wo
2010/02/02 12:56:01
@mrw
""A z synami czuję pełną wspólnotę. Kiedy byłem na ranczo Skywalker w posiadłości George'a Lucasa, nakupowałem sobie w sklepie z pamiątkami mnóstwo zabawek, że niby to wszystko dla synów, a potem sam się nimi bawiłem w hotelu"

Gdzie tu jest wykluczające "z córką z całą pewnością nie można", kłamliwie kłamliwy kłamco?

@elektrobob
"No widzisz, a są tacy, którzy wiedzą:"

Są tylko tacy, którym się wydaje, że to wiedzą.

@rademaker
"Absolwent Wyższej Szkoły Informatyki, Stolarstwa i Ogrodnictwa pewnie mniej."

Dzięki. Cosik mi gdziesik mówisikuje, że takie korwinistyczne tępe młoty wśród informatyków to właśnie absolwenci czegoś w tym stylu.
-
2010/02/02 12:56:24
@elektrobob
"No widzisz, a są tacy, którzy wiedzą"

I było tam napisane, że wg którychś badań dziewczynkom zaszczepia się upodobanie do różu? Bo ja nie zauważyłem.
-
2010/02/02 12:56:26
@redmaker
Informatyk który studiował na tej samej uczelni co Ty, miał pewnie ze 2 semestry fizyki z tymi samymi wykładowcami, analizę matematyczną zapewne dokładnie taką samą.

Na pierwszym roku wszyscy mają mniej więcej to samo, tylko potem niektórzy muszą tymi równaniami policzyć sprawozdanie na laborce. Wtedy jest czas oświecenia, że przy pomocy pewnych naukowych hokus-pokus trzeba opracować pomiary zrobione urządzeniami starszymi od studentów.
Oczywiście wszyscy naciągają, żeby pasowało do krzywej, ale coś z tego zostaje.
-
2010/02/02 13:00:43
@wo
Dzięki. Cosik mi gdziesik mówisikuje, że takie korwinistyczne tępe młoty wśród informatyków to właśnie absolwenci czegoś w tym stylu.

Eeetam, różnie bywa. Jakoś tak zauważyłem że umysły technicznie ścisłe (nawet po polibudach) mają tendencję do zmniejszania liczby parametrów własnego obrazu rzeczywistości, co czasami kończy się podejściem typu "bo tu o kasę misiu chodzi" i mentalnym kaczyzmem. Ci nietechniczni kompensują to czasem społeczną empatią, a tutaj raczej nie.
-
2010/02/02 13:01:48
@wo

W tym, że postawiłeś to w opozycji do dziewczynki.

I może odłóżmy tego na czas, jak obaj będziemy mieli córki, położymy je sobie na stole i sprawdzimy, która jest dłuższa.
-
2010/02/02 13:06:11
@bartoszcze: "I było tam napisane, że wg którychś badań dziewczynkom zaszczepia się upodobanie do różu? Bo ja nie zauważyłem."

"A child's earliest exposure to what it means to be male or female comes from parents. From the time their children are babies, parents treat sons and daughters differently, dressing infants in gender-specific colors , giving gender-differentiated toys, and expecting different behavior from boys and girls."

@wo: "Są tylko tacy, którym się wydaje, że to wiedzą."

Licentia poetica.
-
wo
2010/02/02 13:06:25
@mrw
"W tym, że postawiłeś to w opozycji do dziewczynki. "

Jakbyś skończył jakieś porządne studia, poznałbyś trudne słowo: "prawdopodobieństwo".

"I może odłóżmy tego na czas, jak obaj będziemy mieli córki, położymy je sobie na stole i sprawdzimy, która jest dłuższa"

Yeah, right. Bo przecież dopóki ja nie będę miał córki, to nasza wiedza o wychowaniu dzieci będzie mniej więcej zbliżona. Mastah Em Ar Double U, nauczysz swego pokornego padawana trudnej sztuki Jedi zwanej "djaperczendż"?
-
2010/02/02 13:08:26
@myself: Blox zjadł mi bolda, a zamiast niego wstawił spację przed przecinkiem, brrr.
-
2010/02/02 13:19:23
@electrobob "No widzisz, a są tacy, którzy wiedzą"

I są tacy, którzy wiedzą co innego. Będziemy się przerzucać linkami?

@wo: wiem, co to rollercoster, myślałem, że lolercoster to coś w rodzaju moronaila, tylko lepsze.
-
wo
2010/02/02 13:19:48
@elektrobob
"Licentia poetica."

Ukończycha studycja na którycjach rozumycja różnycja międzycja korelacja a kauzacja warunkacja podpisacja indeksacja.
-
2010/02/02 13:19:50
@Jakbyś skończył jakieś porządne studia, poznałbyś trudne słowo: "prawdopodobieństwo".

Ludzie to są ludzie, a nie prawdopodobieństwa.

@Bo przecież dopóki ja nie będę miał córki, to nasza wiedza o wychowaniu dzieci będzie mniej więcej zbliżona.

O wychowaniu córki wiesz tyle co ja.

@Mastah Em Ar Double U, nauczysz swego pokornego padawana trudnej sztuki Jedi zwanej "djaperczendż"?

Zmieniałem pieluchy w 1986, więc mogę Ci coś opowiedzieć o tetrze, ale jednorazówki to się chyba podobnie zmienia? Tylko prościej?
-
wo
2010/02/02 13:22:46
@mrw
"Ludzie to są ludzie, a nie prawdopodobieństwa. "

No więc inteligentny człowiek polega między innymi na tym, że umie oszacować prawdopodobieństwa różnych ludzkich sytuacji.
-
2010/02/02 13:24:34
@wo
"Czy informatyk na swoich studiach ma szansę poznać pojęcie "albedo" i zarys teorii ciała doskonale czarnego? Teraz pytam absolutnie serio, po prostu nie mam zielonego pojęcia."

Na szczęście informatyka to wciąż kierunek inżynierski, więc i fizyka, i zarys teorii ciała doskonale czarnego są obecne. :) Pierwsze dwa lata to głównie matematyka pod wieloma różnymi postaciami i solidna domieszka elektroniki. No i jakieś różne podstawy programowania. Potem są bardziej "informatyczne" rzeczy.
-
2010/02/02 13:25:28
@wo
"Czy informatyk na swoich studiach ma szansę poznać pojęcie "albedo" i zarys teorii ciała doskonale czarnego? Teraz pytam absolutnie serio, po prostu nie mam zielonego pojęcia.
Ahem, od dawna czekałem aż zadasz to pytanie.

Sprawa wygląda tak, że jest informatyk i informatyk, a konkretnie informatyk z uczelni technicznej (politechniki, AGH) i informatyk z uczelni nietechnicznej (uniwersytet). Ci pierwsi mają bardzo dużo fizyki i pochodnych. a także laborek technicznych, ci drudzy nie. Wprawdzie minima programowe są ustalane przez ministerstwo, ale jednak realia uczelnianie powodują, że na polibudzie dorzuca się też elektrotechnikę, mechanikę, rysunek techniczny etc. Na uniwerku - not so much. Na prywatnych sorbonach kształcących informatyków, produkuje się głównie tonerowych, sprzedawców składaków i frilanserów robiących za grosze chusteczkowe strony www.

Przez długi czas lubiłem myśleć, że mój relatywnie spory zakres wiedzy technicznej wynika z tego, że byłem takim politechnicznym semi-informatykiem (no dobrze, telekomunistą), jak również przekładać to na zdolność precyzyjnego rozumowania i spójność poglądów (w domyśle: nie korwinizm). Niestety, życie pokazało że ani ze mnie taki mądrala, ani taka zależność nie istnieje - moja wiedza ogólna wzięła się z tego, że byłem kujonem (a poza tym już i tak strasznie dużo dużo zapomniałem), moje przekonanie o wyższości informatyków po polibudzie zaś z tego, że moi kumple to byli tacy inżynierowie mruwnice. Pięciu gości z mózgami sześć na dziewięć, podczas gdy na roczniku było kilkadziesiąt lub kilkaset ludzi.

Dzisiaj przychylałbym się raczej do opinii wo, z tym jednak, że politechniczny informatyk o Kepplerze powinien słyszeć, jak również o ciele doskonale czarnym. Pochlaniacz zresztą postawił interesującą teorię, daje radę. Korwinistów wśród informatyków jest jakaś nadreprezentacja, aczkolwiek może bierze się z to z izolacji od normalnego życia (stereotype alert).
-
2010/02/02 13:30:12
@No więc inteligentny człowiek polega między innymi na tym, że umie oszacować prawdopodobieństwa różnych ludzkich sytuacji.

Inteligentny człowiek stosuje stereotypy wobec anonimowych łosi z internetu i bohaterów popkultury, a nie swoich dzieci.
-
wo
2010/02/02 13:32:52
@mrw
"Inteligentny człowiek stosuje stereotypy wobec anonimowych łosi z internetu i bohaterów popkultury, a nie swoich dzieci."

Inteligentny człowiek wie, że wobec wszystkiego stosuje stereotypy.
-
2010/02/02 13:35:14
@Inteligentny człowiek wie, że wobec wszystkiego stosuje stereotypy.

Inteligentny człowiek wie, kiedy wyłączyć stereotyp i włączyć myślenie.
-
2010/02/02 13:41:30
@x-pl
"Na szczęście informatyka to wciąż kierunek inżynierski, więc i fizyka, i zarys teorii ciała doskonale czarnego są obecne. :) Pierwsze dwa lata to głównie matematyka pod wieloma różnymi postaciami i solidna domieszka elektroniki."

Gdzie tak? Na MIMUWie żadnej elektroniki nie ma w programie. Fizyki też nie.
-
wo
2010/02/02 13:42:58
@mrw
"Inteligentny człowiek wie, kiedy wyłączyć stereotyp i włączyć myślenie."

Inteligentny człowiek wie, że powyższe to głupi slogan. Jeśli ktoś myśli, że "wyłączył stereotyp i włączył myślenie", to tylko myśli że myśli.
-
2010/02/02 13:45:15
@amatil: "I są tacy, którzy wiedzą co innego. Będziemy się przerzucać linkami?"

I co, oni tam piszą, że dziewczynki mają gen lubienia różowego koloru i komedii romantycznych? Podaj stronę, bo nie chce mi się całego przeglądać.

"Ukończycha studycja na którycjach rozumycja różnycja międzycja korelacja a kauzacja warunkacja podpisacja indeksacja."

No i właśnie z badań dość jasno wynika, że mamy do czynienia z przyczynowością, a nie po prostu korelacją w przypadku wychowania i ról genderowych.
-
2010/02/02 13:45:49
@jhenri
"Gdzie tak? Na MIMUWie żadnej elektroniki nie ma w programie. Fizyki też nie."

A przepraszam, doprecyzuję: mówiłem o politechnikach, gdzie się po skończonych studiach dostaje zarówno emgieer jak i ienżet. ;)
-
2010/02/02 13:52:32
@Inteligentny człowiek wie, że powyższe to głupi slogan. Jeśli ktoś myśli, że "wyłączył stereotyp i włączył myślenie", to tylko myśli że myśli.

Kto strzyże strzygących?
-
2010/02/02 13:54:39
@I co, oni tam piszą, że dziewczynki mają gen lubienia różowego koloru i komedii romantycznych? Podaj stronę, bo nie chce mi się całego przeglądać.

Była taka książka o "kobiecym mózgu" takiej baby żyjącej z pompowania hormonów w smutne laski z LA, z której wynikało że geny i hormony odpowiadają u dziewcząt za skłonność do długich rozmów telefonicznych.
-
wo
2010/02/02 13:57:13
"Kto strzyże strzygących?"

Łysi.
-
2010/02/02 13:59:56
@Łysi.

Biali nie potrafią skakać, czarni czują rytm, ale za to są głupi (NIE BÓJMY SIĘ TEGO POWIEDZIEĆ), kobiety nie umią matematyki, a faceci zmieniać pieluch.
-
2010/02/02 14:13:12
@wo, mrw i inni

Widzę, że pojawiło się kilka komciów, których autorzy znają mnie osobiście. Niemniej jednak spieszę z pomocą i przedstawię kilka faktów (może dawno się nie widzieliśmy).

Na gry.pl córka lubi przebierać kucyki, ale nie tylko. Wydaje się, że kucyki to podzbiór gier z ulubionymi zwierzętami, tj. końmi.

Kucyków córka ma domu chyba 2 lub 3, ostatnio leżą w kącie, a najlepsza zabawa jest w zestaw Thomas the Tank Engine, który wozi kamyczki (tzn. kamyczki przyniesione skądsiś, nie inclusive w zestawie).

Do przedszkola chodzi. Silne memy z przedszkola to kucyki, Hello Kitty i Zygzak McQueen. Kolor różowy lubi, ale za kogo mnie macie, myśląc, że ubieram (lub żona) ją w różowy od stóp do głów? Also: różowa bluzka z sziteksu różni się bardzo mocno od różowej bluzki z Zary czy czegoś tam innego markowego.

Mimo wszystko proszę o niepostulowanie odbierania mi praw rodzicielskich.
-
2010/02/02 14:23:50
@wo i mrw

P. "Kto strzyże strzygących?"
O. "Łysi."

A kto złysia łysych?
Strzygi?
-
2010/02/02 14:25:41
@różowy róż

Pewna artystka referowała kiedyś uroczystość rodzinną: "...no i X wystąpiła w różowej sukieneczce. Takiej, że tylko zgwałcić i pokopać."
-
2010/02/02 14:26:13
@gammon

Toż piszę.
-
2010/02/02 14:27:50
@geny i hormony odpowiadają u dziewcząt za skłonność do długich rozmów telefonicznych

Książka zalinkowana przez Amatila też jest dość odlotowa. Autorzy skupiają się głównie na uowadnianiu tezy, że mężczyźni i kobiety się różnią, wbrew propagandzie i pozorom.

Na stronie 55 jest nawet historia Gilian, która chciała wychować swoje bliźniaki M+F w głębokiej pogardzie do niebieskiego i różu, ale ją jej własne dzieci skontrowaly już kilka godzin po porodzie. Nie, niemowlaki nie powiedziały wprawdzie "mamusiu, wolę różowe/niebieskie śpioszki", ale Gilian zaobserwowała, że Annie od razu zasypiała, podczas gdy Andrew ciągle się tylko wiercił. Ponadto, Annie zaczynała gadać jak tylko ktoś wszedł do pokoju, podczas gdy Andrew był cicho. Co zdaje się rozwiązuje kwestię, komu się należą jakie spioszki. No niesamowicie spójny argument po prostu.
-
2010/02/02 14:29:58
@Gdzie tu jest wykluczające "z córką z całą pewnością nie można", kłamliwie kłamliwy kłamco?

Jeśli to nie jest w opozycji do dziewczynek, to właściwie jaka była treść?
-
2010/02/02 14:34:54
@mig_watch
"Kolor różowy lubi, ale za kogo mnie macie, myśląc, że ubieram (lub żona) ją w różowy od stóp do głów?"

Nie mamy, po prostu wzmianka o różowym kolorze stanowiła punkt wyjścia do rozważań o zaobserwowanej korelacji bucostwa opiekuna z przeraźliwie różową dziewczynką (być może przypadkowej, a być może wynikającej z prostej niechęci do refleksji nad czymkolwiek, na przykład, jakie asocjacje budzi kolor różowy i może by warto uświadomić dziecku istnienie innych kolorów, albo że nie należy blokować okienka na poczcie, bo tam ludzie czekają).
-
2010/02/02 14:48:29
@krystyna

Zresztą to nie ja wprowadziłem różowy do dyskusji, tylko WO, któremu kucyk skojarzył się z różowym właśnie. A przeca Hasbro tłucze te kucyki w fafnastu kolorach.
-
wo
2010/02/02 14:50:26
@migwatch
"Mimo wszystko proszę o niepostulowanie odbierania mi praw rodzicielskich."

Ale ja właśnie Ciebie uważam za osobę, która się tu zachowuje wzorcowo - gdy kupujesz dziecku zabawkę to chodzi Ci o to, żeby miało z tego zabawę. A nie o WALKĘ ZE STEREOTYPAMI!!!!

@gfw
"Jeśli to nie jest w opozycji do dziewczynek, to właściwie jaka była treść?"

Dlaczego "w opozycji" w ogóle?

@gammon
"A kto złysia łysych? "

Testosteron.
-
2010/02/02 14:50:41
@różowy/a/u

Ale my przecież w tym lubieniu/nielubieniu różowego nie jesteśmy w stanie rozdzielić skłonności wrodzonych od nabytych. W naszej kulturze różowy przystoi dziewczynkom, chłopcom nie (biedni, dyskryminowani miłośnicy różowych spodenek). Jakoś nikt się nie czepia gdy sześciolatek od stóp do głów obleczony na niebiesko lub oliwkowo pałęta się pod nogami rodziców. Dla mnie róż jest oczojebny i budzi reakcje wręcz fizjologiczne, ale zacząłem się przyzwyczajać.

Anegdotycznie (a propos skłonności nabytych) podrzucę, że kiedyś starszy, jeszcze nie przedszkolny, wychowany na mini-mini aka bajkibezprzemocy dostał "chcętochcęto" gdy zobaczył mackowatego aliena i Ben10 na jakieś durnej koszulce, a młodsza wcześniej oblekana w jakieś niebiesko-beżówki zakwiliła na widok (tfu)różowej bluzki przywleczonej przez cioteczkę. Wszystko opada, ale oczywiście od tego czasu po domu walają się bentenowe laleczki i różowe bluzeczki.
-
wo
2010/02/02 14:52:53
@pochlaniacz
"Ale my przecież w tym lubieniu/nielubieniu różowego nie jesteśmy w stanie rozdzielić skłonności wrodzonych od nabytych. "

Co więcej, moim zdaniem to jest irrelewantne. Popkultura ewidentnie nie jest neutralna genderowo. I co? I jajco. Komu to przeszkadza w zabawie, ten buc.
-
2010/02/02 14:54:42
@wo

Och, to nie było do Ciebie. Tak tylko zażartowałem. Generalnie ulubione gry/zabawy córki bardzo mocno zależne są od medium. Nie ma żadnego mema, który by spenetrował wszystkie płaszczyzny zabawy. Takie Hello Kitty jest na bluzce, ale w TV/na DVD -- w życiu. Kucyki -- na gry.pl, ale na podłodze Thomas the Tank Engine. I tak dalej.
-
wo
2010/02/02 14:59:21
@migwatch
"Nie ma żadnego mema, który by spenetrował wszystkie płaszczyzny zabawy."

Nie ma, ale też na pewno jest wyraźny profil genderowy. I nic w tym złego drogi kolego.
-
2010/02/02 14:59:58
@mig_watch
Zresztą to nie ja wprowadziłem różowy do dyskusji, tylko WO, któremu kucyk skojarzył się z różowym właśnie. A przeca Hasbro tłucze te kucyki w fafnastu kolorach.

Wejdź do Smyka i i oceń kolor półek z kucykami - Założę się że wyjdzie coś między różowym a różowym. Te pozostałe echnaście kolorów to chyba wysyłają gdzie indziej.
-
2010/02/02 15:01:32
@wo
Nie tłumaczę się przecież. Lubi to, co lubi. Chciałem tylko dać odpór sugestiom, że jak kucyki na komputerze, to i na bluzce, w koszu z zabawkami i w TV.
-
wo
2010/02/02 15:03:47
@migwatch
"Nie tłumaczę się przecież. Lubi to, co lubi. Chciałem tylko dać odpór sugestiom, że jak kucyki na komputerze, to i na bluzce, w koszu z zabawkami i w TV."

Nie dawaj! Po prostu tłuczmy buców. To groteska, żeby prawdziwi rodzice mieli wysłuchiwać porypanego ideolo teoretyków od "childfree". Dawajmy im fakulca, a nie odpór.
-
2010/02/02 15:07:09
@Ale ja właśnie Ciebie uważam za osobę, która się tu zachowuje wzorcowo - gdy kupujesz dziecku zabawkę to chodzi Ci o to, żeby miało z tego zabawę. A nie o WALKĘ ZE STEREOTYPAMI!!!!

I dlatego nie należy zabierać dziewczynek na lolercoster, bo się będzie tam źle bawić. Bucu.
-
2010/02/02 15:07:44
@krystyna.ch "o zaobserwowanej korelacji bucostwa opiekuna"

Ja nie umiem policzyć korelacji na jednej parze zmiennych, podasz wzór?

"może by warto uświadomić dziecku istnienie innych kolorów"
a jak się smarkula uprze, że tylko w różowym, to co? Nie iść na pocztę, czy ubrać na siłę w czarne?

@nature vs nurture
Nie wiem, gdzie jest gen lubienia różowego i czy istnieje. Przy okazji, to nie ja deprecjonuję rolę przedszkola w uczeniu ról płciowych, więc proszę mi nie ustawiać na pozycji, że wszystkie charakterystyczne dla płci zachowania są dziedziczne. Zresztą, chyba nikt poważny takiej tezy nie stawia.
Są za to ludzie na serio forsujący odwrotny pogląd - że za różnice genderowe odpowiada tylko wychowanie. Jednemu z nich udało się doprowadzić do tragedii.
-
wo
2010/02/02 15:08:13
@mrw
"I dlatego nie należy zabierać dziewczynek na lolercoster, bo się będzie tam źle bawić. Bucu"

I dlatego należy je zabierać tam, gdzie będą miały ochotę. Młocie.
-
2010/02/02 15:09:57
@To groteska, żeby prawdziwi rodzice

No mówię, odłóżmy tego flejma, aż obaj będziemy mieli córki.
-
2010/02/02 15:10:34
@I dlatego należy je zabierać tam, gdzie będą miały ochotę. Młocie.

Byłeś już na meczu?
-
wo
2010/02/02 15:11:07
@amatil
"Nie wiem, gdzie jest gen lubienia różowego i czy istnieje. "

Nikt tego nie wie, ale mądrzy ludzie wiedząc coś więcej: że to nie ma znaczenia.

"a jak się smarkula uprze, że tylko w różowym, to co? Nie iść na pocztę, czy ubrać na siłę w czarne? "

Właśnie dlatego się brzydzę takimi teoretykami od childfree, bo pod pozorami otwartości i postępowości tam się kryje zwykły autorytaryzm: nie kupię ci różowego, bo walczę ze stereotypami. Zabiorę cię przemocą na rollercoastera, żeby z ciebie robić chłopaka. I tak dalej.
-
wo
2010/02/02 15:12:37
@mrw
"No mówię, odłóżmy tego flejma, aż obaj będziemy mieli córki."

Nie odłożę, bo buców childfree wygłaszających teorie wychowawcze trzeba bejsbolować aż krwawa miazga przestanie rzęzić.
-
2010/02/02 15:12:58
@Właśnie dlatego się brzydzę takimi teoretykami od childfree, bo pod pozorami otwartości i postępowości tam się kryje zwykły autorytaryzm: nie kupię ci różowego, bo walczę ze stereotypami. Zabiorę cię przemocą na rollercoastera, żeby z ciebie robić chłopaka. I tak dalej.

O kim teraz mówisz? :O :O :O :O :O
-
2010/02/02 15:14:06
Ale co Wy z tym różowym? Różowy jest piękny!! Uwielbiam różowy.
-
2010/02/02 15:17:38
@pafcio
TY RÓŻOWY TROLLU JEDENJEDEN
-
2010/02/02 15:21:09
Ja mam taką wyssaną z palca tezę, że betonowy korwinizm bierze się z potrzeby znajdywania prostych odpowiedzi na skomplikowane problemy. Przydaje się to przy spawaniu softu, do reszty - not so much.
-
2010/02/02 15:22:24
@Ja mam taką wyssaną z palca tezę, że betonowy korwinizm bierze się z potrzeby znajdywania prostych odpowiedzi na skomplikowane problemy.

I logicznych!
-
wo
2010/02/02 15:24:35
@mrw
"O kim teraz mówisz?"

O Tobie oczywiście. I w tej dyskusji i w poprzednich sugerowałeś, że rodzic może i powinien narzucać swojemu dziecku to, czym ma się bawić i co oglądać - aż do poziomu kulturowego odcięcia go od stereotypów genderowych. W dodatku zawsze jak masz opisać konkretny przykład, to opisujesz przykład rodzica "zabierającego dziecko" na coś sprzecznego z genderowym umiarkowaniem. Chłopcu marzącemu o żołnierzykach chciałbyś dać lalkę, płaczącą ze strachu dziewczynkę na rollercoastera. Nie napisałeś nic co by sugerowało, że rodzic powinien kierować się gustem dziecka.

Więc oczywiście jakby co, to paczka dureksów na mój koszt nadejdzie pod wskazany adres. Nie żartuję - to także do Elektroboba. Lepiej kochani, żebyście nie wpadli.
-
2010/02/02 15:25:50
@wo

Jej, to my, rodzice, jesteśmy na tym blogu w mniejszości?
-
2010/02/02 15:26:00
@jelon_p
Eeetam again. Z takiego korwinistycznego spawania wychodzi soft "Ja zrobiłem, to być najlepsze, ja nie przyjmować zażalenia, pocałujcie mnie" machnięty na podstawie korwinistycznych założeń pokręconego intelektu twórcy.
Jak nie potrafisz słuchać innych to nie zrobisz dobrego softu, tylko emanację ego jawiemlepiej tfurcy.
-
wo
2010/02/02 15:27:05
@migwatch
"Jej, to my, rodzice, jesteśmy na tym blogu w mniejszości?"

Jedyną pociechą dla nas jest tłum dzieciatych lurkerów (którzy nawet jak coś mają skomentować, to przysyłają mi mailem albo czatują).
-
2010/02/02 15:30:52
@. I w tej dyskusji i w poprzednich sugerowałeś, że rodzic może i powinien narzucać swojemu dziecku to, czym ma się bawić i co ogląda

Przecież narzucasz, panie "ZBANOWAĆ POKEMONY". Ile razy byłeś na meczu soccera?

@W dodatku zawsze jak masz opisać konkretny przykład, to opisujesz przykład rodzica "zabierającego dziecko" na coś sprzecznego z genderowym umiarkowaniem.

Bo CAŁY CZAS mówię o INKLUZYWNOŚCI vs. EKSKLUZYWNOŚCI. Nie chcę nikomu niczego odbierać, wręcz przeciwnie.

@Chłopcu marzącemu o żołnierzykach chciałbyś dać lalkę, płaczącą ze strachu dziewczynkę na rollercoastera.

KŁAMIESZ.

@Nie napisałeś nic co by sugerowało, że rodzic powinien kierować się gustem dziecka.

Oczywiście, bo anegdotka o ojciecu-bucu, który wyśmiewa syna biorącego z półki Poly Pocket, nie mówi nic o "kierowaniu się gustem dziecka".
-
wo
2010/02/02 15:33:21
@mrw
"Przecież narzucasz,"

Twojej starej.

"Bo CAŁY CZAS mówię o INKLUZYWNOŚCI vs. EKSKLUZYWNOŚCI."

Ale jak przechodzisz do konkretnego przykładu, to zawsze jest to chłopczyk z lalką.

"Oczywiście, bo anegdotka o ojciecu-bucu, który wyśmiewa syna biorącego z półki Poly Pocket, nie mówi nic o "kierowaniu się gustem dziecka"."

Generalnie anecdotal evidence nie mówi nic o niczym.
-
2010/02/02 15:38:11
@Twojej starej.

@Ale jak przechodzisz do konkretnego przykładu, to zawsze jest to chłopczyk z lalką.

Była też dziewczynka z resorakiem.

@Generalnie anecdotal evidence nie mówi nic o niczym.

Generalnie mówi tyle, że jest co najmniej jeden ojciec, który wyśmiał syna, który chciał niewłaściwą zabawkę.

Generalnie nie masz nic w zamian. Chyba że rzucisz jakimś linkiem do statystyk o dziewczynkach, które boją się lolercoastera (i dobrze, że nie masz takiego pedałka, co by się bał, bo wtedy nici z więzi i wspólnej zabawy).
-
2010/02/02 15:38:40
@Twojej starej.

Tak, mojej starej. To ile razy byłeś na meczu?
-
2010/02/02 15:40:33
@mrw
"Ile razy byłeś na meczu soccera?"

A hudefak by jeździł do juesej na to popatrzeć? No chyba że World Cup jest, ale to rzadka rzecz mimo wszystko.

-
2010/02/02 15:46:49
@amatil
"Ja nie umiem policzyć korelacji na jednej parze zmiennych, podasz wzór?"

To znaczy, co dokładnie chcesz liczyć w oparciu o moją żartobliwą anegdotkę?

@a jak się smarkula uprze, że tylko w różowym, to co? Nie iść na pocztę, czy ubrać na siłę w czarne?

Cokolwiek zadziała i zminimalizuje czas przebywania przy okienku.
-
2010/02/02 15:55:54
@mrw
"Ile razy byłeś na meczu soccera?"

Ja się ostatnio zastanawiam nad hokejem. Fajne to?

@różowe kucyki
Synteza.
-
2010/02/02 16:01:32
@"To znaczy, co dokładnie chcesz liczyć w oparciu o moją żartobliwą anegdotkę?"
Coś wspominałaś o korelacji.

@"Cokolwiek zadziała i zminimalizuje czas przebywania przy okienku."
Zbombardować pocztę. Białym fosforem. I zbudować nową od podstaw.

@eli "Ja się ostatnio zastanawiam nad hokejem. Fajne to?"
Jeśli lubisz, jak się napierdalają...
-
2010/02/02 16:10:55
To ja tak dorzucę do flejma, że akurat fizjologia barwnego widzenia mocno siedzi na chromosomie X, więc inklinacje dziewczęce do określonych kolorów o podłożu genetycznym mogą nie być kompletną bzdurą. Czy jestem dziś wystarczająco niepoprawny politycznie?
-
2010/02/02 16:28:47
@informatycy i fizyka
Politechniczni mają, uniwersyteccy są na tyle bystrzy, że jeszcze coś ze szkoły powinni pamiętać, po wyższej szkole tego i owego, to już jest inna bajka.
O co innego chodzi jednak - z założenia powinni rozumieć mniej więcej o chodzi w moich 4 punktach - na tyle, że jak nie rozumieją o co chodzi to powinni być w stanie zrozumieć, że wiedzą za mało by dyskutować z kimś kto te 4 punkty prezentuje ze zrozumieniem.

@korwinizm - myślę, że łatwo zostać korwinistą jak się stosunkowo dużo zarabia i nie ma problemów typu rodzina, żłobki i przedszkola, starzy/chorzy rodzice a z drugiej strony widać ile państwo zabiera w podatkach.
Wypisz wymaluj student informatyki dorabiający w czasie studiów i poczuwający się do geekowego braterstwa z Siergiejem Brinem a nie z panią Wandą emerytką z Pierdziszewa.
Byt określa świadomość - nawet u korwinisty.
-
2010/02/02 16:31:42
@córki

Mam jedną. To jest jednak inny świat. Była dla mnie bardzo miła i bawiła się ze mną w układanie puzli tudzież budowanie z klocków. Ale sama wolała bawić się lalkami. I nie chciała chodzić inaczej niż w sukience.
-
2010/02/02 16:31:57
@amatil
"Jeśli lubisz, jak się napierdalają..."

Ale to faktycznie się napieprzają? No i jeszcze: komu kibicować? Czy wybieranie ulubionej drużyny to coś jak wybieranie laptopa (przy czym: laptopa PC, auch: czy jak się Sony Vaio serii F nazywa seria F to on musi mieć jeszcze jakieś oznaczenia w stylu VPCf11Z1e/bi)?
-
2010/02/02 16:36:30
@wo

"Dlaczego "w opozycji" w ogóle?"

Bo piszesz "ponieważ mam synów", a było to w kontekście posiadania synów lub córek.
-
2010/02/02 16:57:48
@wo
Co w takim razie robią sobie śląscy gitowcy? W więzieniach musi dochodzić do konfliktów kulturowych: masz sznyty? Nie, ale mam pyry. Fajna cela, ma flizy w ubikacji. Aż się nie chce wychodzić na pole.

Flizy w ubikacji i sztrom w kiblu. A dobra klapsznyta ze szpekiem nie jest zła.

Sorry za offtopikową archeologię, ale MSPANC.
-
2010/02/02 16:58:31
@amatil

Sprawa Davida Reimera nie dotyczyła tylko różnić genderowych ile przede wszystkim identyfikacji płci. Od tożsamości płciowej do konkretnych zachowań np. preferencji różu jest bardzo długa droga.

Poza tym widzę, że ktoś powołał się na The Female Brain. W Nature pojawiła się recenzja, gdzie określono tę książkę mianem "melodramatu". Na tym tu poprzestanę, kiedyś popastwię się nad Brizendine.
-
wo
2010/02/02 17:14:58
@gfw
"Bo piszesz "ponieważ mam synów", a było to w kontekście posiadania synów lub córek."

Ale to nie jest opozycja tylko opis sytuacji.

@pohjois
"myślę, że łatwo zostać korwinistą jak się stosunkowo dużo zarabia"

Otóż właśnie paradoks polega na tym, że znani mi korwiniści to przeważnie jakieś generalne social failures, które swoje życiowe nieudacznictwo tłumaczą tym, że ich SOCJALISTYCZNA EUROKRACJA TŁAMSI PODATKAMI!!!! Tak na serio, to nie znam ani jednego korwinisty, któremu bym miał czego zazdrościć (w wymiarze finansowym). Zauważ, że to w Polsce raczej nie jest ideologia dr Jana Kulczyka i jego otoczenia, prędzej jakichś cuchnących papierosami wąsatych dziwolągów w przepoconych flanelowych koszulach.
-
wo
2010/02/02 17:16:58
@mrw
"Generalnie nie masz nic w zamian."

Pozostało Ci się tylko poskarżyć na forum Childfree.
-
2010/02/02 17:19:23
@wo

"Zauważ, że to w Polsce raczej nie jest ideologia dr Jana Kulczyka i jego otoczenia"

Wg krytykow korwinizmu, nie jest on w interesie nikogo, Kulczyka tez nie, bo niszczy "infrastrukture spoleczna" z ktorej korzystaja wszyscy, rowniez milionerzy.

Wg zwolennikow korwinizmu, nie jest on w interesie korporacji, ktorym interwencjonizm panstwowy nie przeszkadza, bo i tak wiedza gdzie posmarowac, zas Prawdziwy Kapitalizm (tm) odebral by im wychodzone w kuluarach sejmowych przywileje.

Tak czy inaczej, Kulczyk nie ma zadnego powodu, zeby byc korwinista.
-
2010/02/02 17:36:24
@wo, mrw i Childfree
Przepłaszam, ale mi się wydawało, że Michał Radomił jest dzieciaty, w każdym razie pokazywał fotkę uśmiechniętego brzdąca jako swojego, to w końcu jak?
-
wo
2010/02/02 17:38:48
@barts
"Przepłaszam, ale mi się wydawało, że Michał Radomił jest dzieciaty, w każdym razie pokazywał fotkę uśmiechniętego brzdąca jako swojego, to w końcu jak?"

Eeee... mi się wydawało, że to jego fotka? Ten brzdąc jakiś taki peerelowski mi się wydaje? Ale w sumie pewności nie mam, jak to w sieci.

@krolik
"Tak czy inaczej, Kulczyk nie ma zadnego powodu, zeby byc korwinista."

Powód by być korwinistą ma tylko niedomyty nieudacznik, poszukujący usprawiedliwienia swojej życiowej porażki.
-
2010/02/02 17:44:13
@wo

"Ten brzdąc jakiś taki peerelowski mi się wydaje?"

Kolory ma wybitnie współczesne, ale z drugiej strony nie takie rzeczy ze szwagrem w photoshopie.
-
2010/02/02 17:44:39
@barts, wo: avatar mrw
Dowieźli materiały dydaktyczne.
-
2010/02/02 17:57:14
@wo: "Nie żartuję - to także do Elektroboba. Lepiej kochani, żebyście nie wpadli."

No też bym wolał nie, bo jeszcze zacznę się w tej dyskusji powoływać na anecdotal evidence, zamiast na rzetelne badania.

"Właśnie dlatego się brzydzę takimi teoretykami od childfree, bo pod pozorami otwartości i postępowości tam się kryje zwykły autorytaryzm: nie kupię ci różowego, bo walczę ze stereotypami. Zabiorę cię przemocą na rollercoastera, żeby z ciebie robić chłopaka. I tak dalej."

Ale kto sugerował cokolwiek w tym stylu? Mowa była o tym, żeby unikać durnych stereotypów genderowych w bardzo wczesnym wieku, kiedy to rodzic tak czy siak decyduje (stąd wzmianka o resoraku dla dwulatki or so) - a nie o tym, żeby dzieciaka ciągnąć na rollercoastera, jeśli dzieciak nie chce. Rocznemu-dwuletniemu dziecku przecież nie robi różnicy, czy sra w niebieskie, czy w różowe.
-
2010/02/02 18:00:57
@elektrobob

Nie przesadzałbym z tym wpływem zachowania rodziców na utrwalanie genderowych stereotypów. Może starać się tego nie imputować dzieciom, ale i tak to wszystko pójdzie w piach jak zaczną chodzić do przedszkola. Dziewczynki może i będą chciały się bawić w chłopięce rzeczy, ale vice versa przenigdy.
-
2010/02/02 18:04:03
@meinglanz
"Dziewczynki może i będą chciały się bawić w chłopięce rzeczy, ale vice versa przenigdy"

I tu wejdzie mój poradnik "jak rozpoznać, czy twój syn jest gejem".
-
wo
2010/02/02 18:07:17
@elektrobob
"Mowa była o tym, żeby unikać durnych stereotypów genderowych w bardzo wczesnym wieku, kiedy to rodzic tak czy siak decyduje"

W tym wieku jest jeszcze za wcześnie.

"(stąd wzmianka o resoraku dla dwulatki or so"

Resorak to typowy przykład zabawki 3+. Dziecko około dwóch lat będzie się nim bawić radykalnie niezgodnie z przeznaczeniem, przede wszystkim wkładając do buzi - dlatego zabawki z tej grupy wiekowej powinny nie mieć części, którymi się można zadławić (i same się w buzi nie mieścić).

"Rocznemu-dwuletniemu dziecku przecież nie robi różnicy, czy sra w niebieskie, czy w różowe."

I tym bardziej nie ma to literalnie żadnego wpływu na jego gust w wieku przedszkolnym. Wierzyć, że pięciolatek woli różowe od niebieskiego, bo taką zabawkę miał jako "roczne-dwuletnie dziecko", to jak słuchać Mozarta w ciąży, żeby dziecko miało lepszy gust.

Cokolwiek o tym napiszesz, zdradzasz infantylną wizję dziecka jako tabula rasa, któremu w wieku 0-2 możesz podsuwać resoraki i rollercoastery, budując jego tożsamość genderową. A więc na adres pocztowy, który mi podeślesz na nazwa bloga małpa gazeta.pl, zawsze nadejdzie duża paczka prezerwatyw. Small, normal czy XL?

@meinglanz
"Nie przesadzałbym z tym wpływem zachowania rodziców na utrwalanie genderowych stereotypów. Może starać się tego nie imputować dzieciom, ale i tak to wszystko pójdzie w piach jak zaczną chodzić do przedszkola"

O! I ten pan niech się rozmnaża. W odróżnieniu od MRW i Elektroboba.
-
2010/02/02 18:07:47
@elektrobob : Rocznemu-dwuletniemu dziecku przecież nie robi różnicy, czy sra w niebieskie, czy w różowe.

No i tu widać, żeś teoretyk. Nie jest wszystko jedno.

@wo
Powód by być korwinistą ma tylko niedomyty nieudacznik, poszukujący usprawiedliwienia swojej życiowej porażki.

No i tu się mylisz. Znam kontrprzykłady.
-
2010/02/02 18:16:53
@meinglanz
"Dziewczynki może i będą chciały się bawić w chłopięce rzeczy, ale vice versa przenigdy"

no ale po co to wymyślanie bzdur?
-
2010/02/02 18:19:15
@meinglanz: "Nie przesadzałbym z tym wpływem zachowania rodziców na utrwalanie genderowych stereotypów. Może starać się tego nie imputować dzieciom, ale i tak to wszystko pójdzie w piach jak zaczną chodzić do przedszkola."

No właśnie całkiem sporo badań wskazuje na to, że rodzice i pierwsze lata życia mają ogromny wpływ. Zastrzegałem powyżej, że wszystko może się pokiełbasić w przedszkolu - ale to nie jest dla mnie powód, żeby od razu ładować kogoś w niebieskie spioszki.

@wo & pohjois: OK - wy macie swoje anecdotal evidence, że niemowlaki by default wolą srać w niebieskie, a niemowlaczki w różowe. I że dobór zabawek nie ma znaczenia dla kształtowania osobowości. Ja jednak pozostanę przy opinii ludzi, którzy przeszli jakiś tam peer review.

@wo: "na adres pocztowy, który mi podeślesz na nazwa bloga małpa gazeta.pl, zawsze nadejdzie duża paczka prezerwatyw. Small, normal czy XL?"

Zachęciłeś mnie jednak do prokreacji, bo z heteronormatywną bucerią trzeba walczyć. We'll outnumber you.
-
wo
2010/02/02 18:24:09
@elektrobob
"Ja jednak pozostanę przy opinii ludzi, którzy przeszli jakiś tam peer review"

Ale przecież ci ludzie w najlepszym wypadku są w stanie wykryć słabe korelacje, bez rozstrzygania o przyczynowości. W najlepszym wypadku pozostaniesz więc przy swojej nadinterpertacji ich opinii.
-
2010/02/02 18:24:36
@eli.wurman

Albo podręcznik jak rozpoznać kulturę mizoginiczną. Przedszkole i szkoła podstawowa to wielka przetwórnia stereotypów. Można nawet starać się neutralizować genderowo podręczniki i programy nauczania, ale to jest okres kiedy dzieci wychowują dzieci.

Pół biedy gdy sprawa dotyczy wyboru zabaw, ale niedobrze jest gdy np. nauczyciele imputują przewagę jednej płci w matematyce, czy polskim. Wiemy, że stereotype threat może wpłynąć na przyszłą ścieżkę edukacyjną i to trzeba mieć pod kontrolą. Natomiast co do kwestii preferencji kolorów, zabaw itp - nie przejmowałbym się.

W ogóle cała debata nature vs nurtute jest totalnie niefalsyfikowalna.
-
2010/02/02 18:27:01
@elektrobop

Z literatury nie wynika, że wpływ jest "ogromny". Takie sformułowanie trąci psychoanalizą. Na pewno wpływ jakiś tam jest, ale to pikuś w porównaniu z okresem szkolnym i wpływem grupy rówieśniczej i kultury masowej.
-
2010/02/02 18:33:40
@wo: "Ale przecież ci ludzie w najlepszym wypadku są w stanie wykryć słabe korelacje, bez rozstrzygania o przyczynowości."
@meinglanz: "W ogóle cała debata nature vs nurtute jest totalnie niefalsyfikowalna."

Welcome to the desert of the human sciences - jak to niedawno powiedział pewien makówkarz, parafrazując klasyka.
-
wo
2010/02/02 18:35:11
@meinglanz
"Przedszkole i szkoła podstawowa to wielka przetwórnia stereotypów."

I dlatego ewentualna wpadka Elektroboba mnie tak przeraża, bo kiedy on to zauważy, to prawopodobnie wpadnie w jakąś psycholię typu wegedzieciak, homeschooling, wychowanie bez przemocy, durny tekst z "Gazety" o tym, że ZOMG ZOMG jakieś dziecko pod wpływem telewizyjnej kreskówki powiedziało "kretyn" i teraz jego mamusia nosi kartę od dekodera w torebce.

Bez stereotypów to wychowywano tylko Kaspara Hausera. W chwili, w której Twoje dziecko wchodzi w kontakt z innymi dziećmi, stereotypy stają się niezbędne jako podstawa komunikacji międzyludzkiej. Wychowywać je bez stereotypów to jak wychowywać je bez języka.
-
wo
2010/02/02 18:36:24
@elektrobob
"Welcome to the desert of the human sciences - jak to niedawno powiedział pewien makówkarz, parafrazując klasyka"

"Ja zaufam opinii Naukowo Naukowych Psychologologów Którzy Przeszli Peer Review", wstukał pewien kloniarz na klawiaturę swego Zenek's Garage.
-
2010/02/02 18:41:16
@elektrobob

Nie human sciences tylko ideology. Akurat kwestia natywizmu i carte blanche została w psychologii rozstrzygnięta na rzecz stanowiska pośredniego. W nauce musisz stawiać falsyfikowalne hipotezy i w warunkach eksperymentalnych czy w badaniach statystycznych da się takie rzeczy zrobić. Potem natomiast pozostaje kwestia interpretacji wyników i tu można pofrunąć.

Spieranie się o to jakie aspekty naszego zachowania są efektem kultury może przybierać formę wyjaśnień fragmentarycznych i całościowych. Wyjaśnienia całościowe takie jak socjobiologia, psychoanaliza, psychokulturalizm są ideologiami.
-
wo
2010/02/02 18:44:26
@meinglanz
"Akurat kwestia natywizmu i carte blanche została w psychologii rozstrzygnięta na rzecz stanowiska pośredniego"

Tak naprawdę, to pytanie nature vs nurture jednoznacznie i przekonująco rozstrzygnął mój ulubiony specjalista od human sciences - Łajdefak Szudajgiwedamn.
-
2010/02/02 18:54:59
@WO

nature vs nurture to nie jest to samo co spór między natywistami, a empirystami.
-
2010/02/02 19:14:41
Mam zamiar umrzeć w fotelu we własnym ogrodzie, ze szklaneczką brandy, słuchając muzyki Thomasa Tallisa z iPoda - mówił Pratchett wzeszłym roku.

Czasem warto się przebić przez 200-postowy flejm, żeby się dowiedzieć, że nie jestem jedynym użytkownikiem iPoda wiedzącym kto to Tallis ani jedynym słuchającym Tallisa nie wzdrygającym się na sam dźwięk słowa "ajpod". Punkt dla Pratchetta.
-
2010/02/02 19:20:26
@myself
Oczywiście "wiedzącym kto to" w znaczeniu, że znającym jego muzykę. Zapomniałem, że po "Tudorach" wszyscy wiedzą, kto zacz, a przynajmniej skojarzą jak się ich podprowadzi.
-
2010/02/02 19:22:58
@WO
Wierzyć, że pięciolatek woli różowe od niebieskiego,

Ja nawet to sprawdziłem, jako szczęśliwy ojciec jednojajowych bliźniąt (nie jedyny na tym blogu zresztą). Jak chłopaki były małe to jeden był ubierany na czerwono, drugi na niebiesko. Waliły w pieluchy tak samo.Teraz jeden składa AT-AT (Revell) a drugi Imperial Shuttle, jeden czyta Timoty Zahna a drugi Pratchetta. Kucyków zero.
-
2010/02/02 19:32:40
@wo
Czy informatyk na swoich studiach ma szansę poznać pojęcie "albedo" i zarys teorii ciała doskonale czarnego?

Na moich studiach np. nie miał. Smutne, ale prawdziwe.
-
2010/02/02 19:41:52
@wo
"Wychowywać je bez stereotypów to jak wychowywać je bez języka"

Czyli jak bez komiksu. Czyli źle. Czyli niedobrze.

-
wo
2010/02/02 19:59:03
@ryba.co.rysuje
No wstyd, ale dopiero teraz skojarzyłem Cię z tą ksywką. Ale byłoby jajo, jakbym przez pomyłkę splonkował Samego Śledzia :-).

Czasem w dyskusjach o Pierdziszewie mam ochotę zacytować coś z komiksów o Obudnie, ale pogubiłem stare Produkty. To gdzieś przetrwało online albo autor ma bloga albo cokolwiek?
-
2010/02/02 20:22:11
I widzisz, jakbyś miał fejsa to byś wiedział, że wychodzi zbiorczy w hardej.
-
2010/02/02 20:25:02
Fffff--, przeczytałem "Osiedlu".
-
wo
2010/02/02 20:25:20
@mrw
"I widzisz, jakbyś miał fejsa to byś wiedział, że wychodzi zbiorczy w hardej."

Ale Obudna (JEZUSMARIOJOZEFIESWIETY wyrabiam konto na fejsbuku) czy Osiedla Swoboda (no przecież wiadomo od dwóch miesięcy)?
-
wo
2010/02/02 20:29:54
@mrw
"Fffff--, przeczytałem "Osiedlu"."

A, spoko. "Osiedle..." jest klasowo homogenne, tam w zasadzie wszystko się rozgrywa między LMC a MMC (tam masz postacie snobujące się na klasę niższą, ale nikt tak naprawdę nie spadł poniżej niższej średniej - choć zapewne tak moze wyglądać przyszłość niektórych bohaterów). Natomiast Obudno jest interesującą ilustracją dla teorii Cleese'a-Orlińskiego, bo w pewnym sensie kapitalistyczna stratyfikacja jest jak ta włócznia z logo McDonaldsa wbita w mapę Polski. Wszyscy musieliśmy się temu poddać, ale jedna mała wioska, etc.

Śledziu, jak to leciało? Kto jak kto, ale Ty powinieneś mieć to gdzieś w plikach?
-
2010/02/02 20:33:57
@plonk
Widocznie( jeszcze) nie zasłużyłem:)

@Obudno w sieci
Nie ma nic( a P sam nie mam pod ręką, bo 1000 km od PL jestem i numery w kartonach, w Toruniu). Gajos( scenarzysta Obudna) kładzie lachę na sieć, jak na kolesia, który urodził się 50 lat za późno przystało. Z latami stał się bydgoskim społeczniko/aktywisto/dziennikarzo/tancerzo/ kuglarzo/ wszycho który słynie z wysyłania wierszowanych smsów( komórkę opanował). Co oznacza, że internety( w tym ja) mają jeszcze sporo do nadrobienia w kwestii polskiego komiksu i jego cichych legend.

@zbiorcze w hardej(OS)
I z obwoluto, kurde!
-
2010/02/02 20:47:05
@jedna mała wioska,

Wiejskie klimaty, Ty jakąś traumę lekką masz, to odreagowujesz szok kulturowy, nie?
-
2010/02/02 20:51:24
@elektro

Czy twoi peer reviewed social scientists twierdzili, że dzieci nie rozróżniają kolorów, a może że im wszystko jedno jakiego koloru są ich zabawki?
Jeśli tak to są bandą kretynów. Ale myślę sobie, że jednak nie są i co najwyżej twierdzili, że nie ma korelacji między płcią a ulubionym kolorem.
Co nie zmienia faktu, że się dziewczynce akurat spodoba różowy. I co będziesz z tym walczył i wciskał jej na siłę niebieski?
-
wo
2010/02/02 20:51:27
@mrw
"Wiejskie klimaty, Ty jakąś traumę lekką masz, to odreagowujesz szok kulturowy, nie?"

Przecież oni są z Bydgoszczy chyba, więc dla nich Obudno tak jak dla mnie, jest niejasną metaforą jak Pierdziszew (albo lemowskie Myciska Niżne). "Miast kobiety, śpiewu, wina: wóda, czkawka, Gwiżdż Janina. Taka gmina...".
-
2010/02/02 20:53:17
@wo: "dlatego ewentualna wpadka Elektroboba mnie tak przeraża, bo kiedy on to zauważy, to prawopodobnie wpadnie w jakąś psycholię"

Czytaj uważniej, to nie będziesz się aż tak denerwował. Wyraźnie napisałem powyżej, że grupa rówieśnicza może unicestwić wszelkie wysiłki edukacyjne już na bardzo wczesnym etapie. Co nie oznacza jednak, że należy dziecko wychowywać w duchu heteronormatywno-mizogyniczno-kruchtowym.

"Wychowywać je bez stereotypów to jak wychowywać je bez języka."

Jest różnica między przedstawieniem stereotypu a powielaniem go, to raz. Dwa - zgodnie z Twoją własną tezą, wcale nie musisz dziecku pokazywać stereotypów kulturowych, żeby dziecko je poznało.

@meinglanz: "Wyjaśnienia całościowe takie jak socjobiologia, psychoanaliza, psychokulturalizm są ideologiami."

No tak, z kolei dowody anegtotyczne to sama obiektywna prawda, a snute na ich podstawie hipotezy są falsyfikowalne.
-
wo
2010/02/02 20:55:55
@elektrobob
"Co nie oznacza jednak, że należy dziecko wychowywać w duchu heteronormatywno-mizogyniczno-kruchtowym."

Teoryzujesz, docent. I niech to tak zostanie.
-
2010/02/02 20:57:21
@pohjois: "Czy twoi peer reviewed social scientists twierdzili, że dzieci nie rozróżniają kolorów,"

Nie tyle nie rozróżniają kolorów, co widzą w podczerwieni. I potrafią lewitować.
-
2010/02/02 20:59:23
@wo: "Teoryzujesz, docent. I niech to tak zostanie"

No teraz to już sam nie wiem, na serio obudziłeś we mnie głód eksperymentu empirycznego. A mogłeś milczeć ;-)
-
2010/02/02 21:00:10
@"gdzieś w plikach"
Zdziwiłbyś się, jak mało archiwów cyfrowych zostało z tamtych czasów.

@Obudno
Metafora i niemetafora. Bo w realnym Obudnie bywaliśmy, aby: podpatrywać ekosystem( Gajos), przypadkiem( np. ja, nawet nie wiedziałem gdzie Obudno leży a trafiłem, będąc na jakiejś namiotowo- przyczepowej popijawie). Już grubo po zamknięciu P Simson, jeden z rysowników serii odwiedził wieś, zaliczając popijawę u tzw. gospodarza, który wyciągnął Produkty i z dumą mówił o tym, że " komiksy o nich napisali".

@mrw
Ej, bo to autentycznie zabawne i z dobrym tłem środowiskowym komiksy były.
-
2010/02/02 21:19:14
@Ej, bo to autentycznie zabawne i z dobrym tłem środowiskowym komiksy były.

Ale ja po prostu nie lubię wsi, like, w ogóle.
-
wo
2010/02/02 21:20:59
@ryba
"( Gajos), przypadkiem( np."

Ledwie się dowiedział, że go nie zabanuję i od razu prawicowa interpunkcja!

"nawet nie wiedziałem gdzie Obudno leży a trafiłem, będąc na jakiejś namiotowo- przyczepowej popijawie)"

To się robi niesamowite - Obudno ma prawdziwy pierwowzór? Gdzie?

Update: google maps mi znalazło 88-410 Obudno, Poland. I nawet w pobliżu sa jakieś biznesy: w leżącej za lasem miejscowości Laski Wielkie, "Reweziński Zenon Sklep Spożywczo-Przemysłowy". Placement on map is approximate.

I jeszcze "Brzykcy Andrzej Stacja Paliw Trzemeszeńska 32 88-410 Gąsawa, Poland"!

Ja tam muszę pojechać...
-
2010/02/02 21:25:44
@: Ledwie się dowiedział, że go nie zabanuję i od razu prawicowa interpunkcja!

Sienieznasz. Nieortodoksyjna spacja przed otwierającym nawiasem to znak rozpoznawczy Śledzia.
-
2010/02/02 21:30:01
@elektrobob
"Rocznemu-dwuletniemu dziecku przecież nie robi różnicy, czy sra w niebieskie, czy w różowe."

Oj, zdziwiwłbyś się. Dwuletnie dziecko potrafi mieć bardzo dobrze wyrobione zdanie w zaskakująco wielu kwestiach.
-
wo
2010/02/02 21:34:08
@inz.mru
"Nieortodoksyjna spacja przed otwierającym nawiasem to znak rozpoznawczy Śledzia."

Cóź. Co wolno Śledziowi, to nie anonimowemu łosiowi.
-
2010/02/02 21:35:43
@interpunkcja

Mam tak z nawiasami, walczę z tym i wstydzę się. Do poprawy.

@Obudno/Gąsawa

W Gąsawie (w której pewien Holender miał tancbudę, na drodze do której można było dostać wpierdol-jeden z kamyczków do ogródka nie lubienia się ze wsią mrw), miała miejsce popijawa, przez którą trafiłem do Obudna, spacerując ileś tam km wiejskimi drogami na kacu.
-
2010/02/02 21:36:29
"No wstyd, ale dopiero teraz skojarzyłem Cię z tą ksywką."
Wstyd faktycznie, zwłaszcza że jak się najedzie na nicka, to widać stronkę autora... a racja, zapomniałem ze na Safari tego nie widać.
-
2010/02/02 21:49:24
@widać stronkę autora

co
-
wo
2010/02/02 21:51:20
@barts
"Wstyd faktycznie, zwłaszcza że jak się najedzie na nicka, to widać stronkę autora..."

Najeżdżam tylko jak chcę sprawdzić, kogo zaraz splonkuję jak mnie bardziej wkurzy.

@ryba
"miała miejsce popijawa, przez którą trafiłem do Obudna, spacerując ileś tam km wiejskimi drogami na kacu."

Jakie moje życie jest nudne! Ale trzeba było kupić kefir u Rewezińskiego Zenona. Dlaczego we wszystkich Pierdziszewach ludzie mają na imię nazwisko?
-
2010/02/02 22:03:24
@Dlaczego we wszystkich Pierdziszewach ludzie mają na imię nazwisko?

Druga Japonia.
-
2010/02/02 22:06:34
@: Dlaczego we wszystkich Pierdziszewach ludzie mają na imię nazwisko?

Stawiam na to, że ich kontakt z własnym imieniem i nazwiskiem sprowadza się do listy obecności w szkole. Raczej niczego nie podpisują (a jak już to odwrotnie) i się nikomu nie przedstawiają.
-
2010/02/02 22:08:54
@ludzie mają na imię

Przecież to nazwa firmy.
-
wo
2010/02/02 22:10:53
@arturjac
"Przecież to nazwa firmy."

No więc Zenon tak wpisał w formularz REGON czy kompatybilny.
-
2010/02/02 22:23:15
@mrw
"co"
Jak najedziesz kursorem na nicka komentatora, to na dole w pasku tego fajansiarskiego, pryszczerskiego Firefoksa pojawia się adres strony danego komentatora (jeśli takową podał, bo jak nie, to linka do profilu na Bloksie).
-
2010/02/02 22:30:23
@barts
Jak chcesz mieć takie w Safari to cmd+/
-
2010/02/02 22:30:30
@No więc Zenon tak wpisał w formularz REGON czy kompatybilny.

Może chcą, żeby w książce telefonicznej się dało znaleźć po nazwisku or whatever.

@Druga Japonia.

Polak Węgier.
-
2010/02/02 22:32:38
@wo
"No więc Zenon tak wpisał w formularz REGON czy kompatybilny."

Czy jeśli różnym Zenonom z Pierdziszewów nie przeszkadza, że trzeba ZUS, REGON, NIP, ZOMG zakładanie firmy w miesiąc - to znaczy, że przeciętny korwinista jest głupszy, skoro nie potrafi sobie z tym poradzić? (Auch: nigdy w życiu nie chciałbym kupić nawet kaczego łoju od kolesia, dla którego założenie działalności gospodarczej jest problemem).
-
2010/02/02 22:35:14
@Jak najedziesz kursorem na nicka komentatora, to na dole w pasku tego fajansiarskiego, pryszczerskiego Firefoksa pojawia się adres strony danego komentatora

I po "mrherring" Wojtek ma poznać Śledzia? Myślałem, że masz jakiś plugin z prevką w popapie w swojej furry browser.

@to znaczy, że przeciętny korwinista jest głupszy, skoro nie potrafi sobie z tym poradzić?

No ale za to niektórzy umią zostać rolnikiem.
-
2010/02/02 22:38:14
@eli
Czy jeśli różnym Zenonom z Pierdziszewów nie przeszkadza, że trzeba ZUS, REGON, NIP, ZOMG zakładanie firmy w miesiąc - to znaczy, że przeciętny korwinista jest głupszy, skoro nie potrafi sobie z tym poradzić?

No przecież chodzi o (trudne słowo) ZASADY (wężykiem) :)
-
2010/02/02 22:44:52
@mrw
"No ale za to niektórzy umią zostać rolnikiem."

Ja nie umiem. A warunki mam.


@pochlaniacz
"No przecież chodzi o (trudne słowo) ZASADY (wężykiem) :)"

Ja bym też tak sobie to widział, ale chodzi o to, że Ci ludzie w życiu nie rejestrowali firmy i wyobrażają sobie, że to jakaś droga przez mękę: przecież to nie jest ŻADEN PROBLEM.
-
2010/02/02 22:44:54
@barts:
"To przez korwinizm. Przez jakiś czas korwinizm był bardzo modny wśród informatyków."
Nadal jest! Co powiedziawszy, Barts się załamał."


Wśród fizyków niestety też, szczególnie z Twojego Krakowa. Bez żadnej krępacji drukują sobie na publicznych drukarkach w dużych międzynarodowych laboratoriach Nasze Dzienniki i inne Najwyższe Czasy.


-
2010/02/02 22:44:58
@nazwisko przodem
to jest właśnie bardziej klasowe niż pierdziszewowe - zwykle jak miałem pisemny kontakt z jakimś fizycznym (np. kwitującym coś tam) to jechał nazwiskiem+imieniem
-
2010/02/02 22:49:52
@A warunki mam.

Że ładnie Ci w ogrodniczkach, flaneli i gumiakach?
-
2010/02/02 22:51:16
@nazwisko imię
Brrrrr, ja to jakąś traumę mam, jak słyszę coś takiego to zaraz mi dzwoni w uszach "Pochłanialski! Do tablicy!" Była taka jedna rusyca..
-
wo
2010/02/02 23:15:22
@barts
"Jak najedziesz kursorem na nicka komentatora, to na dole w pasku tego fajansiarskiego, pryszczerskiego Firefoksa pojawia się adres strony danego komentatora (jeśli takową podał, bo jak nie, to linka do profilu na Bloksie)."

No więc na Śledzia najechałem po raz pierwszy, bo dotąd komentarze miał zwyczajne, a teraz pojechał z tym komiksem, dziwnie offtopicznie, więc postanowiłem sprawdzić kto zacz, bo jak ma tak bełkotać, to zabanuję. I jak ta kobita z Cypress Hill, "OMG you must be a famous designer"!
-
2010/02/02 23:23:37
@wo
Ale coś przecież napomykał, kołacze mi się nawet z tyłu głowy kwestia w ten deseń że w kraju to rysowania ciężko wyżyć.
-
2010/02/02 23:46:41
@elektro

Widzę, że jednak ci badacze coś wiedzą o świecie. Pewnie też mają dzieci (niektórzy z nich). Nie wspomniałeś jeszcze o umiejętności przebywania w wielu miejscach na raz, tudzież znikania bez śladu. No ale to w sumie trywiał.
-
2010/02/03 08:52:23
Skoro tłuczenie rodziców-teoretyków wygląda na zakończone, odkopię denializm i korwinizm, a co.

wo: ""chodzi o pieniądze, "
Właśnie tego w tych ludziach najbardziej nie rozumiem, że najpierw rzucają taki argument, a potem beztrosko dodają: "tak! bezgranicznie zamierzamy ufać geologom finansowo powiązanym z lobby górniczo-hutniczym""

To bardzo proste. Wbrew temu co twierdzili różni starożytni, pieniądze śmierdzą. W tym wypadku śmierdzą pieniądze, które będziemy wydawać na świetlówki zamiast starych dobrych setek, na silniki euronaście zamiast starych dobrych sztrucli itp. Konkretnie te pieniądze, które producenci silników i świetlówek wydali na łapówy dla eurofederastów, bo to oczywiste, że bez łapówy takie przepisy powstać nie mogły.

Są też pieniądze, które pachną. Na przykład pieniądze lobby górniczo-hutniczego, które idą na walkę ze ściemą globalnego ocieplenia. Jeśli geologowie dostają stamtąd pieniądze za swoje analizy to bardzo dobrze, bo to znaczy, że stanowimy potężną siłę, z którą decydenci muszą się liczyć i darmo skóry eurofederastom nie oddamy!!1!

""Powód by być korwinistą ma tylko niedomyty nieudacznik, poszukujący usprawiedliwienia swojej życiowej porażki.""

No i młody gniewny licealista/student myślący, że zawojuje świat, od pucybuta do milionera itd. Takim mija korwinizm wraz z przejściem na własne utrzymanie, przynajmniej większości. Reszta zakłada blogi na onecie i psychiatryku.
-
2010/02/03 10:46:49
@moist.von.lipwig
"To bardzo proste. Wbrew temu co twierdzili różni starożytni, pieniądze śmierdzą. W tym wypadku śmierdzą pieniądze, które będziemy wydawać"

Pozwólcie, że tym komentarzem się przywitam. Mnie się wydaje, że do pewnego stopnia winę za powszechność denializmu ponoszą również media jako kanał transmisyjny propagandy strachu. To jest przypadek pastucha wzywającego dla zabawy pomocy okrzykiem "wilki, wilki!". Jeśli alarmuje się o zagrożeniu ptasią czy inną świńską grypą, od której mają umrzeć miliony, po czym okazuje się, że zgonów jest najwyżej parę tysięcy w skali całego świata, jeśli rzekome posiadanie broni masowej zagłady jest wykorzystywane jako uzasadnienie najazdu na wrogi kraj, po czym okazuje się, że żadnych WMD tam nie było itd. itp. to nic dziwnego, że większość ma traktuje alarmistyczne przepowiednie ocieplenia klimatu jako kolejny propagandowy humbug rozdmuchany przez media, szczególnie gdy jednocześnie widzi, że zima jak za cara Mikołaja.
-
wo
2010/02/03 12:04:55
@general
"Mnie się wydaje, że do pewnego stopnia winę za powszechność denializmu ponoszą również media jako kanał transmisyjny propagandy strachu. "

To prawda, ale media są takie właśnie przez to, że Ty jesteś takim tępym freetardem, Generale Publiczny. To Twoja wina, że medialne staje się tylko to, co podkręci wykop pe el. To przez Ciebie Migalski uchodzi za poważnego politologa a Palikot za poważnego polityka. To Tobie się nie chce poczekać parę godzin na lepiej przygotowany materiał, to Ty się rzucasz na depeszę z portalu.
-
2010/02/03 12:13:18
@mrw
"I po "mrherring" Wojtek ma poznać Śledzia?"
Tak. Hellou, to przecież nie jest jakiś strasznie trudny rebus.

@wo
"na Śledzia najechałem po raz pierwszy, bo dotąd komentarze miał zwyczajne, a teraz pojechał z tym komiksem"
A gdzie tam, już mu się tu kiedyś ulał rant o komiksie, że już nie wspomnę, że sam kiedyś do Ryby.Co.Rysuje z automatu odpisałem per Śledziu, więc przesłanki były.
-
wo
2010/02/03 12:18:43
@barts
"A gdzie tam, już mu się tu kiedyś ulał rant o komiksie,"

Bardziej na temat zapewne. Teraz jakoś mnie zdziwiło, że tak od czapy.
-
2010/02/03 12:55:57
@private public

"Jeśli alarmuje się o zagrożeniu ptasią czy inną świńską grypą, od której mają umrzeć miliony, po czym okazuje się, że zgonów jest najwyżej parę tysięcy w skali całego świata"

A ile by bylo, gdyby WHO nie alarmowalo?
-
2010/02/03 13:24:29
@krwawy_krolik
"A ile by bylo, gdyby WHO nie alarmowalo?"

Ja nie wiem, jeśli masz jakieś doniesienia z alternatywnej rzeczywistości to uchyl rąbka tajemnicy. Ale przecież nie chodzi nawet o to, że w takiej Polsce liczba zgonów była znikoma, choć choroba i tu dotarła, a nie zaszczepił się właściwie nikt, bo szczepionka była podejrzanej jakości i/lub niedostępna. Chodzi o to, że dla mnie, Generała P., rzeczy tak jak się mają, że jeśli zamiast zapowiadanej hekatomby mamy jakieś pojedyncze trupy, to medialne wyjce, które straszyły masowymi zgonami, albo się zwyczajnie myliły, albo od początku wciskały kit.

@wo
"To prawda, ale media są takie właśnie przez to, że Ty jesteś takim tępym freetardem, Generale Publiczny. To Twoja wina, że medialne staje się tylko to, co podkręci wykop pe el. "

Bardzo mi przykro, ale o tym, że pragnę paszy i rozrywki - a jedno i drugie winno być szybkie i krwiste - wiedzieli już starożytni Rzymianie. Rzeczywistość nawet nie zauważy, że się na nią obrażasz, ale Ty niestety od niej nie uciekniesz. Aby więc proroctwa nadciągającej Zagłady były przeze mnie traktowane poważnie, muszą one nie tylko być sportalizowane, ale również przynajmniej czasami winny się sprawdzać - a nie, że co alarm to #fail.
-
2010/02/03 13:41:48
@g.p.

"Aby więc proroctwa nadciągającej Zagłady były przeze mnie traktowane poważnie, muszą one nie tylko być sportalizowane, ale również przynajmniej czasami winny się sprawdzać - a nie, że co alarm to #fail."

Pewne rozwiazanie tego problemu przecwiczono w "Watchmen".
-
wo
2010/02/03 14:44:56
@general.publiczny
"Aby więc proroctwa nadciągającej Zagłady były przeze mnie traktowane poważnie"

Tobie się wydaje, że ja chcę Ciebie do czegoś przekonać. Za krótko lurkałeś. Ten blog tak nie działa. Jeśli będziesz nudny i upierdliwy, zabanuję. Twoja ksywka zresztą sama się prosi, żeby splonkować dla samego sytuacyjnego żartu.
-
2010/02/03 15:24:15
@wo
"Tobie się wydaje, że ja chcę Ciebie do czegoś przekonać. Za krótko lurkałeś. Ten blog tak nie działa."

Nie wiem, skąd wyciągnąłeś taki wniosek. Ani "mnie" osobiście, bo zaimek ten oznaczał ni mniej ni więcej, tylko postać z mojej ksywki, do której nie dociera przekaz alarmistów, albo dociera nie taki jak powinien, ponieważ w oczach "mnie" jest on tylko kolejnym wymysłem mediów goniących za sensacją - a przecież "jak jest, każdy widzi". Ani "przekonać", bo ani ja denialistą nie jestem, ani twoją ambicją nie jest przekonywanie nikogo - lurkałem wystarczająco długo, by to wiedzieć.

"Twoja ksywka zresztą sama się prosi, żeby splonkować dla samego sytuacyjnego żartu."

Ani mnie nie płacą za pisanie tutaj, ani ty nie masz przymusu sprawdzania, czy mam coś wartościowego do napisania. Twój blog, twoje małpy i twoje poczucie humoru, nie wiem tylko czemu miałem dotąd wrażenie, że masz ono bardziej wysublimowane. Dziękuję, że wyprowadziłeś mnie z błędu i obiecuję, że to się więcej nie powtórzy.
-
wo
2010/02/03 15:51:22
@g.p.
"bo zaimek ten oznaczał ni mniej ni więcej, tylko postać z mojej ksywki"

Właśnie: ta ksywka nam bardzo utrudni dalsze mówienie o tej postaci. Proszę zmienić.
-
2010/02/03 16:17:41
Przeciez to bardzo proste, ksywka jest z malej litery, przedmiot rozwazan z duzej.
-
2010/02/03 18:12:03
@: Przeciez to bardzo proste, ksywka jest z malej litery, przedmiot rozwazan z duzej.

Widać, że programujesz w C++
-
2010/02/03 20:29:05
@barts
Właśnie dlatego nie mam znajomych w real-lajfie

A minister ostrzegał: ttdknizm grozi poprawną interpunkcją, kandydozą i alienacją społeczną.
-
2010/02/03 20:38:32
"ksywka nam bardzo utrudni dalsze mówienie o tej postaci. Proszę zmienić"

Ja proponuję na brygadier publiczny. Degradacja niewielka, a czyni wielką rożnicę.
-
2010/02/03 21:55:10
@inz.mruwnica

"Widać, że programujesz w C++"

Hobbystycznie, za pieniądze to bym go nazwał generałPubliczny.
-
2010/02/04 01:53:58
@wo
"To się robi niesamowite - Obudno ma prawdziwy pierwowzór? Gdzie? "

O #wyraz! Moja okolica! Nie obecnie, ale do Gąsawy i Obudna z domu rodzicielskiego mam rzut beretem. A holenderski bar w Gąsawce koło Ocwieki tak obrósł legendami za czasów licealnych, że nigdy nie miałem odwagi się tam wybrać.
-
2010/02/04 08:23:35
@polscy fizycy

Do grona polskich naukowców negujących GO dołączył znany pisarz SF Andrzej Zimniak (z zawodu chemik) w wywiadzie dla "Czasu Fantastyki".
Mało, że neguje - przypomina, że żyjemy w interglacjale epoki lodowcowej i straszy nas końcem tego interglacjału.
-
wo
2010/02/04 10:21:54
@jhenri
"Do grona polskich naukowców negujących GO dołączył znany pisarz SF Andrzej Zimniak (z zawodu chemik) w wywiadzie dla "Czasu Fantastyki". "

Pamiętając, jak daleko na prawo poleciała ekipa Parowski/Wolski/Jęczmyk, to Ty się ciesz, że jeszcze nie negują komór gazowych.

@jhenri
"Mało, że neguje - przypomina, że żyjemy w interglacjale epoki lodowcowej"

No ale to akurat z grubsza prawda. Żyjemy w interglacjale epoki lodowcowej.
-
2010/02/04 10:53:32
@wo
"No ale to akurat z grubsza prawda. Żyjemy w interglacjale epoki lodowcowej. "

W zasadzie tak, ale...
Jest bardzo możliwe, że z powodu globalnego ocieplenia kolejne zlodowacenie nie przyjdzie - i jakiż to interglacjał?
A na pewno nie przyjdzie w przyszłości, którą ogarniamy osobistym strachem.
-
wo
2010/02/04 10:58:15
@jhenri
"Jest bardzo możliwe, że z powodu globalnego ocieplenia kolejne zlodowacenie nie przyjdzie"

Za mało wiadomo o cyklu glacjalnym by pisać, że to "jest bardzo możliwe".

"A na pewno nie przyjdzie w przyszłości, którą ogarniamy osobistym strachem."

To swoją drogą.
-
2010/02/05 01:15:17
@różowe vs niebieskie

...ale się fajnie naparzaliście, a przecież już sto kilkanaście lat temu było wiadomo, że niebieski jest dla dziewczynek (bo spokojniejszy i łagodniejszy), a czerwony/różowy dla chłopców (którzy muszą się wyszaleć, oczywiście).
-
2010/05/28 22:28:37
Tu, "u góry" w postach ktoś obraził pamięć śp. P.Amsterdamskiego tekstem: kiepsko u niego było w 1992r. z angielskim... Otóż nie. Piotr był świetnym tłumaczem, i w 1992, i lata wcześniej, i lata później. A przetłumaczył "lunatyk" jak przetłumaczył, na jego barki spuście ciężar niedokładności, ale bez przesady. Piotr przetłumaczył genialnie wiele książek i możecie konkurować z Nim, jak jesteście/jesteś taki zdolny, proszę bardzo. Choć On już nie startuje w tych zawodach dosyć dawno. Wielka Szkoda. I bardzo Go brak. Napisawszy to niejako z obowiązku, spadam. I pozdrawiam.