|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dunin o Michalskim, Michalski o Dunin
„Pierwszy raz zajęłam się Cezarym Michalskim w połowie lat 90., pisząc o „brulionie”. Wówczas prawie nikt jeszcze nie wiedział, kto zacz ten Michalski” - tak swoją obronę Michalskiego zaczyna Kinga Dunin.
Ja w połowie lat 90. już wiedziałem kto to, bo moja pogarda wobec polskich prawicowych publicystów bierze się z wnikliwej obserwacji prawicowych czasopism, przede wszystkim „Frondy”. W której, tak się składa, właśnie w połowie lat 90. Michalski pisał o Kindze Dunin. Numer „wiosna/lato 1995” to cenny egzemplarz dla każdego kolekcjonera prawicowych kur(w)iozów. Wśród autorów publikujących w tym numerze jest generał Pinochet (fragment wspomnień), z innymi członkami junty ukazały się szalenie zakłamane wywiady. Przeprowadza je m.in. Jan Wróbel. Pytanie: „czy można sobie wyobrazić modernizację Chile bez dyktatury?”, odpowiedź: „Myślę, że w Chile nie było klasycznej dyktatury...”. Bezkompromisowy prawicowy poszukiwacz prawdy drąży dalej: „Ale niektóre gazety były kontrolowane?”, odpowiedź: „Oczywiście, i to było złe (...) Chodziło jednak tylko o niektóre komunistyczne pisma (...) w Chile zawsze była zachowana wolność słowa”. Ekipę #ttdkn powinien zafascynować „ekskluzywny wywiad” z „czeskimi znanymi uzdrowicielami i jasnowidzami”. Pytania brzmią mniej więcej tak: „Czy chodzi o tę kombinację mentalnej energii z siłą pęknięć tektonicznych na Filipinach, która tamtejszym lekarzom naturalnym pomaga w leczeniu”? „Tak, jest to właśnie ta kombinacja energii najwyższych supramentalnych struktur” - odpowiada jasnowidz i demaskuje to, jak za pomocą Kaszpirowskiego jakieś mroczne postkomunistyczne siły z Rosji opanowują supramelntalnie Polskę, Czechy a zaraz i Amerykę podbiją („obecność Kaszpirowskiego w tym kraju to wstęp do psychotronicznej wojny!”). Autor o pseudonimie Robertas Mazurkas, dziwnie podobnym do kolesia uważanego na prawicy za dowcipnego, prezentuje autorski „Przegląd prasy skinowskiej”. Przyszły polityk PiS Konrad Szymański protestuje przeciwko wpisaniu do projektu konstytucji zakazu dyskryminacji mniejszości seksualnych - po czym powołując się na badania starego dobrego doktora Camerona wdaje się w typowe dla prawicowej publicystyki wątki fistingu i jedzenia kału. A jednak to nie powyższe teksty uważam za najdebilniejszy punkt numeru. Niejaki Marcin Dominik Zdort w tekście „O podatek degresywny” pisze, że nawet podatek liniowy go nie zadowoli, bo powoduje on „wzrost obciążeń obywateli wobec państwa wraz ze wzrostem dochodów, choć znacznie mniej drastyczny, niż przy podatku progresywnym”. Marcin Dominik Zdort zamiast liniowego proponuje więc podatek degresywny, w którym po przekroczeniu kolejnych progów obniżane będą stawki. Proponuje dolną stawkę 30%, a potem kolejne: 15, 5, i wreszcie 1%. Ludzie, którzy matematykę znają choćby na poziomie wymaganym od absolwenta podstawówki, zapewne już rozumieją, gdzie autor zrobił błąd i dlaczego jego tekst mnie tak bardzo rozśmieszył. Prawicowcy pewnie nie zrozumieją. No trudno, niech znajdą jakiegoś cierpliwego lewaka, który im wyjaśni. Na tle Zdorta, Wróbla, Mazurkasa i czeskich jasnowidzów faktycznie zamieszczony w tym numerze tekst Michalskiego „Gdzie nie ma prawdy” nie jest jeszcze rekordowo głupi (proszę - gdy mogę o nim napisać coś ciepłego, to napiszę). Michalski zaczyna od przywołania swoich ulubionych filozofów: Ryszarda Legutki, Platona i Arystotelesa, by po typowym dla siebie rozwlekłym wstępie przejść do Kingi Dunin. Jako zwolenniczka political correctness (zdemaskowanej przez Michalskiego jako „marksistowska”), Dunin obiektywnie prowadzi nas do totalitaryzmu, twierdzi Michalski. „Co z tego, że po zwycięstwie political correctness na poziomie konstytucji i kodeksu karnego Kinga Dunin nie będzie chciała skazywać księży, rodziców i prawicowych felietonistów?” - pyta Michalski - „Ona będzie musiała to robić, tak jak musiały to robić jej sowieckie, hiszpańskie albo berlińskie poprzedniczki. Taka będzie bowiem logika języka zawłaszczonego przez ideologię”. Michalski niestety nie proponuje praktycznego sposobu na uwolnienie języka od ideologii, kończy swój esej powołując się na Wojciecha Cejrowskiego i jego maksymę „ciemnogród powinien się nauczyć właściwie czytać”. Kinga Dunin apeluje o „odpieprzenie się od Michalskiego”. Droga pani Kingo, robiłem sobie z tych ludzi jaja w 1995, będę je sobie robić nadal w 2010. Nie dam się zastraszyć ani pani osobiście, ani pani „sowieckim i berlińskim poprzedniczkom”! Edelweisspiraten gegen Feminazisten! sobota, 23 stycznia 2010, wo
TrackBack
Komentarze
caturday
2010/01/23 21:19:15
Czy ttdkn to jakiś skrót, który ładnie się rozwija, czy zbiór literek?
2010/01/23 21:30:19
Jeszcze nie przeczytałem całości, ale już ślę podziękowania do członka ttdkn-studenta bohemistyki! ;-)
2010/01/23 21:40:41
@grzesiek
"No i chyba zdolności matematyczne zupełnie mi wyparowały :/" A PIT kto za Ciebie rozlicza? 2010/01/23 21:59:43
@"A PIT kto za Ciebie rozlicza?"
Księgowa. Chociaż myślę, że sam też bym potrafił; błędu znaleźć jednak nie potrafię. 2010/01/23 22:05:37
@"Poproś księgową :-)"
Nie bądź taki. Mam oczy pandy, najadłem się dziś słodyczy, zostałem strasznie oszukany, muszę czytać o Iwaszkiewiczu, gdy Torchwood jest taki fajny. I tu dochodzi jeszcze ten podatek, który mnie będzie męczył. Zlituj się, no :-D 2010/01/23 22:06:58
pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_degresywny
"Podatek degresywny funkcjonował w latach 90. na Łotwie. W 1995 Łotwa zrezygnowała z podatku degresywnego na rzecz podatku liniowego. Ten rzadki rodzaj opodatkowania wprowadził także szwajcarski kanton Obelveden. Decyzji tej 1 czerwca 2007 sprzeciwił się jednak Szwajcarski Sąd Federalny uznając podatek degresywny jako niezgodny z konstytucją. Rozwiązanie to stosuje Bośnia i Hercegowina. Kraj ten wprowadził degresywny podatek CIT, którego stawki wynoszą 20, 15, 12 i 10%." Skoro sama idea może działać, to problem jest gdzie? W stawkach? 2010/01/23 22:08:16
@grzesiek
"Skoro sama idea może działać, to problem jest gdzie? W stawkach?" W przekonaniu autora, że podatek degresywny w odróżnieniu od liniowego nie powoduje "wzrostu obciążeń obywateli wobec państwa wraz ze wzrostem dochodów". 2010/01/23 22:08:51
@grzesie2k
Chyba w tym, że jak przystało na prawicowca, gościowi się wydaje, że nawet jak o złotówkę przeskoczysz próg, to od całej sumy płacisz dana stawkę, a nie od przekroczonej. 2010/01/23 22:10:43
Jeszcze znalazłem informację, że to opis podatku regresywnego, a degresywny to po prostu progresywny opisany z drugiej strony.
2010/01/23 22:11:53
@wo
"W przekonaniu autora, że podatek degresywny w odróżnieniu od liniowego nie powoduje "wzrostu obciążeń obywateli wobec państwa wraz ze wzrostem dochodów"." No właśnie, a jak on stawki rozumuje po prawicowemu, to mu wychodzi, że czasem i rzeczywiście nie powoduje wzrostu, tylko spadek :-). O, i jeszcze według niego 5% z 20 milionów to 500 tysięcy. 2010/01/23 22:13:14
@wo
podatek degresywny w odróżnieniu od liniowego nie powoduje "wzrostu obciążeń obywateli wobec państwa wraz ze wzrostem dochodów" Nie był aż tak radykalny, żeby PIT znieść albo ograniczyć do pogłównego:) 2010/01/23 22:18:12
@bartoszcze
"Nie był aż tak radykalny, żeby PIT znieść albo ograniczyć do pogłównego:)" Otóż w swoim artykule rozważa także pogłówny. Wydaje mu się lepszy od liniowego, bo nie powoduje owego "wzrostu w miarę". Nadal jednak mu się nie podoba, bo "nie motywuje do osiągania coraz wyższych dochodów". Motywuje tylko degresywny, bo razem z degresywnym obciążenie będzie spadać. I tacy ludzie na prawicy uchodzą za poważnych publicystów! Błyszczeć na tym tle, to nie jest przesadnie wielka sztuka - dlatego udało się jej dokonać Michalskiemu. 2010/01/23 22:38:01
WO
To p.Dunin nie dosc ze szuja(patrz: text o genialnym strategu lewicy) to jeszcze pana zastrasza? Znaczy ona jeszcze gorsza od Michalskiego boo nasza, a plugawca w obrone bierze? Podobne texty czytuje czasem w psychiatryku. O p.Michniku i tym ze w obrone p.Kiszczaka wzial. Jak mogl! Nie pamieta ile zla Kiszczak wyrzadzil?! Dzis podobne toyahowanie robi pan z pania Dunin. I ta sama metoda: pokaze jaki gosciu byl 15 lat temu i ze do dzis nie przeprosil. Az sie prosi by blogaska pan sobie na salonie24 zalozyl. Panskie "przepraszam" przypomina "Bekarty wojny" i deliberacje co zrobic by nazista nie musial do konca zycia pietna w postaci hitlerowskiego munduru nosic. "Przepraszam" znaczy tu znizenie sie do rozmowy z szuja-p.Dunin. m@B PS. Trzymam palce by udalo sie panu wygrzebac ze swej nieprzejednaniosci. m 2010/01/23 22:40:11
@neospasmin
Och, znowu przecinek bez spacji, znowu jednozdaniowe akapity - nie możesz się skarżyć, że nie ostrzegałem. Plonk. 2010/01/23 22:45:00
@ Zdort:
Podstawowa kwestia, której Zdort najwyraźniej zupełnie nie kuma, to nie matematyka*, tylko podaż pracy. Ludzie, którym chciał przywalić trzydziestoprocentowy podatek, nie stają na ogół przed wyborem między mniej lub bardziej wydają (dochodową) pracą. Dylemat takiego człowieka dotyczy raczej tego, czy w ogóle pracować (ew. czy pracować legalnie). O kwocie wolnej (która w takim systemie powinna być jak największa) Zdort też milczy, co jakoś mnie nie dziwi. * - chociaż, jak się weźmie jego propozycję i rozrysuje kwotę płaconego podatku od docchodu, to wychodzi coś, co bardziej przypomina jeżozwierza niż Zdortowe bajanie o spadku obciążeń. PS. A, przypomniało mi się, że Zdort to przecież tenże sam geniusz, który przed ostatnimi wyborami parlamentarnymi dał odpór imperialistycznej propagandzie zachęcającej ludzi do głosowania. 2010/01/23 22:45:02
@wo
[pogłówny] Nadal jednak mu się nie podoba, bo "nie motywuje do osiągania coraz wyższych dochodów". Motywuje tylko degresywny, bo razem z degresywnym obciążenie będzie spadać. OMG. Nie, ludzie nie są tak głupi.. Yeah, są. 2010/01/23 22:48:01
@veln:[...] że nawet jak o złotówkę przeskoczysz próg, to od całej sumy płacisz dana stawkę,
Aż takiej głupoty to tam nie ma. Sformułowania "od dalszej części zarobku", "od kwoty powyżej tej sumy" świadczą na korzyść (hm, w kontekście krytyki wo - na niekorzyść) autora. Za to styl niezły: "Każda wydana złotówka na inwestycje procentuje dla samego inwestującego [...]". 2010/01/23 22:48:42
@neospasmin
Co za bełlkot. @wo "Otóż w swoim artykule rozważa także pogłówny. Wydaje mu się lepszy od liniowego, bo nie powoduje owego "wzrostu w miarę"." Taki wytrawny odwiedzający w psychiatryku jak Ty powinien wiedzieć, że podatek pogłówny to prawacki no 1, jako - a jakżeby inaczaczej - jedyny zgodny z mitycznym prawem naturalnym. 2010/01/23 22:52:25
@praptak
"Aż takiej głupoty to tam nie ma. Sformułowania "od dalszej części zarobku", "od kwoty powyżej tej sumy" świadczą na korzyść (hm, w kontekście krytyki wo - na niekorzyść) autora." Ale zobacz jak on w przykładach to liczy. 2010/01/23 22:53:12
@praptak
"Aż takiej głupoty to tam nie ma. Sformułowania "od dalszej części zarobku", "od kwoty powyżej tej sumy" świadczą na korzyść (hm, w kontekście krytyki wo - na niekorzyść) autora." Nie zgadzam się. Owszem, nie robi tego wnioskowania wprost, ale w jego tekście pojawiają się różne rozważania podatkowe uszeregowane w kolejności dezaprobaty autora: progresywny (lewactwo!), liniowy (lepszy, ale wciąż im więcej zarabiasz tym więcej płacisz), pogłówny (wszyscy płacą tyle samo - sprawiedliwie, ale brak motywacji), degresywny (super, bo motywacja). Moim zdaniem, prowadząc narrację w taki sposób sugeruje on, że degresywny jest lepszy od pogłównego właśnie z tego powodu. To, że w jego tekście pojawiają się sensowne ciągi znaków przemawiające na korzyść autora łatwiej wyjaśnić tym, że zapewne sam opis podatku przekleił z innego źródła nie rozumiejąc, co właściwie przekleja (przeklepuje, bo w 1995 pecety chyba jeszce nie miały copypaste). @niezgoda "Taki wytrawny odwiedzający w psychiatryku jak Ty powinien wiedzieć, że podatek pogłówny to prawacki no 1, jako - a jakżeby inaczaczej - jedyny zgodny z mitycznym prawem naturalnym." Ba! W 1995 roku żywe było jeszcze wspomnienie obecności UPR w parlamencie, więc "propozycje podatkowe UPR" Marcin Dominik Zdort omawia całkiem serio, jako propozycje jednej z liczących się partii. 2010/01/23 22:56:16
@ "w 1995 pecety chyba jeszcze nie miały copypaste"
Nie postawię na to wszystkich oszczędności, ale chyba miały. Rzecz w czym innym - skąd on niby to copypaste miałby robić, sieci, wiki i googla raczej wtedy nie miał. 2010/01/23 22:58:40
@max.plonk
"Rzecz w czym innym - skąd on niby to copypaste miałby robić, sieci, wiki i googla raczej wtedy nie mia" Marcin Dominik Zdort był już wtedy w Rzeczpospolitej i Telewizji Polskiej, więc mógł dostać jakieś materiały w postaci elektronicznej choćby o tym podatku na Łotwie? 2010/01/23 22:59:54
Teraz jeszcze zauważyłem, że autor przynajmniej częściowo przyswoił sobie fundamenty myślenia ekonomicznego, czyli "people think at the margin", pisze bowiem:
"Ludzie chcieliby więcej zarabiać świadomi, że od każdej zarobionej przez nich złotówki płacą coraz mniej" ... oh, wait. 2010/01/23 23:06:34
@wo:degresywny (super, bo motywacja). Moim zdaniem, prowadząc narrację w taki sposób sugeruje on,
Zdort ma rację, że podatek degresywny motywuje. Nie masz pojęcia jaka ilość strajków przetoczyłaby sie przez Polskę po wprowadzeniu takiego systemu podatkowego. @wo:przeklepuje, bo w 1995 pecety chyba jeszce nie miały copypaste). Miały. Na pewno miały. Schowek w Windowsach był dość wcześnie. 2.0 bodajże. @wo:Dunin&Michalski Felieton Dunin ma niecałe 24 godziny. Artykuł Michalskiego niecałe 15 lat. Mieli wystarczającą ilość czasu by wyjaśnić sobie wiele spraw. 2010/01/23 23:18:39
A ja w temacie ;)
I baaaaaardzo dobrze, że Michalski gardłować sie będzie teraz w KP. (Bo inni prawiczki nienada raczej) Natomist Dunin dała strasznej dupy. To jest ta pycha, co mi się czasami nie podoba u 'walczących'. W pewnym momencie odpierdalają taki smutny pierdolensjor. Yyy Ooo zostawcie Michalskiego kude, bo teraz pracuje dla mojej zajefajnej gazety. (obcasy są zajebiste) 2010/01/23 23:19:51
@wo, veln: No dobra, w sumie nie ma tu materiału na flejma - być może autor rozumie podstawy matematyczne (i wyciąga z nich błędne wnioski), być może nie rozumie (wtedy wnioskowanie jest logicznie poprawne - z fałszywych przesłanek fałszywe wnioski).
Tak czy siak artykuł jest rzeczywiście głupawy. 2010/01/23 23:20:54
@wo
"w 1995 pecety chyba jeszce nie miały copypaste" Windowsy miały. Nie dam głowy za aplikacje niewindowsowe. 2010/01/23 23:22:39
Zdaje się, że po prawej stronie również Pismo bywa inspiracją w zagadnieniach podatkowo-gospodarczych. Chyba Cejrowski postulował gdzieś dziesięcinę jako sprawiedliwe i wystarczające obciążenie fiskalne. "Bo tak było w Biblii".
2010/01/23 23:25:25
@jarek
"Zdort ma rację, że podatek degresywny motywuje. Nie masz pojęcia jaka ilość strajków przetoczyłaby sie przez Polskę po wprowadzeniu takiego systemu podatkowego." No więc wydaje mi się, że Zdort nie ma racji, bo motywuje, ale niezupełnie do tego, co jemu się marzy. Uczestnicząc w radosnym prawicowym juma-juma-jej naszych podatków i abonamentu on zapewne liczył, że obniżyłby w ten sposób podatki także sobie i pozostałym pampersom. Otóż niekoniecznie. "Mieli wystarczającą ilość czasu by wyjaśnić sobie wiele spraw." A mnie to powinno obchodzić, bo...? @t.rydzyk "(Bo inni prawiczki nienada raczej)" A dlaczego? Sierakowski może teraz chcieć jeszcze dobitniej pokazać, że tutaj rządzi i zaprosić choćby jakiegoś innego autora z tego samego numeru "Frondy". Choćby Piotra Zarembę, też na tle tej bandy kretynów wygląda stosunkowo inteligentnie. 2010/01/23 23:26:24
@bartoszcze et al
"Windowsy miały. Nie dam głowy za aplikacje niewindowsowe." W ogóle ściemniam, bo przecież "Rzepa" prawdopodobnie już wtedy chodziła na Makach. W ogóle "Wyborcza" to OIMW jedyna duża pecetowa gazeta codzienna. 2010/01/23 23:47:56
@wo
no taaaa, ale prawiczki dogmatyczne esejistki mając KP w CV, to się może nie spodobać. Myślę, że Michalski case będzie raczej na dłuższy czas odosobniony. Zresztą chu co Milaski robił w przeszłości. Po Dzienniku odbiła mu woda i jak śpiewa RychuPeja, zaczął się 'Gubisz się w rymie, jak dziwka w tańcu' (dziwki to raczej w tańcu się nie gubią ;)) 2010/01/23 23:51:54
@t.rydzyk
"Myślę, że Michalski case będzie raczej na dłuższy czas odosobniony. " "Dłuższy czas", he he. Dotychczasowe CV redaktora Michalskiego pokazuje przede wszystkim, że zatrudniające go redakcje miały przed sobą czas raczej przygnębiająco krótki. Będę autentycznie zaskoczony, jeśli Sierakowski będzie pierwszym redaktorem naczelnym nie mającym powodów, by załować że przygarnął Michalskiego. Fronda też już go zdaje się nie lubi zresztą. 2010/01/24 00:00:34
@ wo
PS. we frondzie tylko ostali się czyści rycerze zakonu. Terlik przecież nie podarowałby Michalskiemu za ^kataryne i inne obrazoburcze teksty na łamach Śmietnika. 2010/01/24 00:04:13
@t.rydzyk
"chyba nie sugerujesz, że KP ma najlepsze lata za sobą?" Całkiem serio uważam, że jak będziesz chciał sam sobie udowodnić, że jesteś taki otwarty i tolerancyjny i pójdziesz z Marmieładowem na wódkę, to się potem nie zdziw, jak wrócisz bez portfela. Cezary Michalski to jest człowiek całkowicie pozbawiony skrupułów. Być może część redakcji KP jeszcze ma nadzieję, że on teraz bez skrupułów będzie pomagał im zwalczać neoliberalizm - otóż on bez skrupułów będzie rozgrywać wewnętrzne intrygi, podstawiać nogę, wbijać nóż w plecy itd. Się zaczną rozłamy, się zacznie szczucie jednych na drugich. Mark my words. 2010/01/24 00:12:24
@wo
hmmm, byłaby to szkoda. imo KP to zajefajny twór na lewym skrzydle. Prawiczkom do tej pory stoi ta kość w gardle (Takie nic, tacy lewacy się zebrali i zrobili coś) Jako życiowy, naiwny optymista myślę, że sprzedadzą mu kopa w dupę zanim się rozkręci tak jak ty przepowiadasz. 2010/01/24 00:22:32
Nie wiem czy kiedykolwiek, raczej nie, przeczytałem tak rozczarowujący tekst Dunin. Ani trochę mi nie przeszkadzało w KP drukowanie Michalskiego, nawet jak z jakiegoś powodu puszczali (vide nr 14) jego próbki prozatorskie (WO, Ty to w ogóle widziałeś? "Konspekt powieści SF" to jest podtytulone, do kolekcji by się chyba nadało). Ale ja nie pamiętam, żeby ktokolwiek dostał takie fanfary i onorabl menszyn na stronie głównej serwisu KP. A tu Kinga Dunin nie odnosi się nijak do meritum, tylko jedzie swoim prywatnym emo, nawiązując zresztą do słynnej frazy AM, który jednakowoż szanowanego i bronionego przez siebie generała na felietonistę nie zaprosił. Tak jakby ktoś atakował Michalskiego za to, że jest Michalskim, a nie Krytykę za to że kolesia z takim dossier (mniej ważne) i takimi poglądami dzisiaj (ważniejsze) bierze pod instytucjonalne skrzydła.
2010/01/24 00:31:48
@fin
"Ale ja nie pamiętam, żeby ktokolwiek dostał takie fanfary i onorabl menszyn na stronie głównej serwisu KP. A tu Kinga Dunin nie odnosi się nijak do meritum" Jak już pisałem, nie jestem członkiem redakcji, obserwuję z zewnątrz itd itp. Mam wrażenie, że te wielkie fanfary zaskoczyły całą redakcję - Kingę Dunin w takim samym stopniu jak mnie. I ten felieton to taka nerwowa próba przekucia tego w "sou fakin uot": "Nie został członkiem KP, lecz doszło do sformalizowania współpracy". Znaczy, co to znaczy? On będzie teraz - już jest zresztą - zapraszany do dyskusji w radiu i telewizji i będzie występował z podpisem "Cezary Michalski, Krytyka Polityczna". "nawiązując zresztą do słynnej frazy AM, który jednakowoż szanowanego i bronionego przez siebie generała na felietonistę nie zaprosił" Fraza zresztą - jak widać choćby z tego wrzuconego do jutuba fragmentu - odnosiła się do fotoreporterów, żeby skonczyli robić zdjęcia i pozwolili na rozpoczęcie kręcenia programu telewizyjnego. Więc jeśli o to chodzi pani Kindze, to mogę obiecać, że nie będę robił Michalskiemu zdjęć. 2010/01/24 00:42:46
Nazywanie "szują" jest robieniem sobie jaj? Frondy nie szanuję. Moja opinia o nich jest taka, że w zasadzie robią to co inni katoliccy publicyści, tylko więcej lepiej, głębiej i z połykiem. Ale Michalski się swojej przeszłości wstydzi i to w wywiadzie z Cichym wyraźnie widać.
Cały tekst, o który się tak w GW oburzacie, traktuję jako wspólne obrabianie dup kolegom i wyrzekanie się poglądów. Charakterystyczne, że na zakończenie rozmowy wpadają sobie w ramiona (mam na myśli słodki dopisek, że Cichy rezygnuje z autoryzacji, bo Michalskiemu ufa). Czytałem to więc tak jak "Józiolenie" Oleksego i dzieliłem przez 2. Ale bardzo nie podoba mi się pańska argumentacja, że Cichy to wariat, że nie może odpowiadać za siebie i w ogóle dziwne rzeczy opowiadał o wszystkich. Gdyby opowiadał o Krzysztofie Ibiszu, to zgoda. Ale on nie opowiada o przypadkowych ludziach, tylko byłych kolegach, z którymi pracował. Ile prawdy jest w tym co mówi, tego nie wiem. Wiem natomiast, że mówiąc o ludziach, którzy mnie zawiedli, nie zawsze jestem uczciwy. Więc biorę na to poprawkę. Ale nie widzę powodów, dla których Cichy nie może opowiadać o swoim życiu. Przede wszystkim szanuję faceta za to, co w swoim życiu napisał. PS. Nie chce mi się tych bredni Mazurka czytać, ale zdaje się, że to nie jest tekst przychylny skinom, tylko takie ciężkawe poczucie humoru. "Higiena przyda się zapewne podczas korzystania z narodowych burdeli, których założenie proponuj młodzi chłopcy z "Honoru", powołujc się na przykład okupacyjnych Lebensbornów, gdzie "czyste rasowo kobiety uprawiałyby miło?ć na rozkaz i rodziły by przyszłych słowiańskich wojowników" Chyba że przebrnął Pan całość. 2010/01/24 00:47:03
@wo
"Och, znowu przecinek bez spacji, znowu jednozdaniowe akapity - nie możesz się skarżyć, że nie ostrzegałem. Plonk." I dlatego rzadko czytuję polski internet. Kretyni kaleczący język angielski jakoś mniej bolą. 2010/01/24 00:47:19
@wo
przeklepuje, bo w 1995 pecety chyba jeszce nie miały copypaste Piękna wrzutka - flejm prawie zastartował. To tak na wyłapanie blacharzy? 2010/01/24 00:49:29
@stary.lajdak
"Cały tekst, o który się tak w GW oburzacie, traktuję jako wspólne obrabianie dup kolegom i wyrzekanie się poglądów" Zatem najwyraźniej należysz do szczęśliwych ludzi, którzy nie znają szerszego kontekstu tej sprawy. Trochę zazdroszczę. "Charakterystyczne, że na zakończenie rozmowy wpadają sobie w ramiona (mam na myśli słodki dopisek, że Cichy rezygnuje z autoryzacji, bo Michalskiemu ufa)." I ten dopisek Cię tak w ogólności nie dziwi? Przyjmujesz go za dobrą monetę? Ile jeszcze widziałeś takich dopisków przy innych wywiadach? Zrobiłem w swoim życiu mnóstwo wywiadów, jedne autoryzowane inne nie, ale w życiu nie pojawiała się potrzeba zrobienia takiego dopisku. "Ale bardzo nie podoba mi się pańska argumentacja," To nie jest w ogóle argumentacja. To opis rzeczywistości. "Gdyby opowiadał o Krzysztofie Ibiszu, to zgoda. Ale on nie opowiada o przypadkowych ludziach, tylko byłych kolegach, z którymi pracował" Nie rozumiem tego rozróżnienia. Akurat przypadkowo Michalski nie ma takiej szajby na punkcie Ibisza jak na punkcie Michnika, więc nie próbował z Cichego wydobyć żadnego haka na Ibisza. "Ale nie widzę powodów, dla których Cichy nie może opowiadać o swoim życiu." Ja też nie. Tylko ze to nie jest tylko wywiad o jego życiu. Gdyby to było tylko o jego życiu, to ani Michalski by tego nie chciał drukować, ani Kłopotowski by z tego nie budował antysemickich teorii spiskowych. 2010/01/24 00:54:15
W tym subiektywnym przeglądzie prasy zabrakło z pewnością najciekawszych momentów tejże Frondy czyli neofaszystowskich wierszy poetów Sendeckiego i Świetlickiego oraz pornograficznego tekstu pt.: "SZEŚĆ DOWODÓW NA NIEISTNIENIE DUSZY KIM BASINGER". To dopiero kompromitacja.
2010/01/24 01:02:32
@belakiss
"To dopiero kompromitacja." Tam wszystko jest aberracyjne, tak naprawdę co artykuł, to niezła lolerka. To dobra ilustracja, kim są ci ludzie i jak bardzo Polska jednak generalnie zjechała w lewo od 1995: dzisiaj już ci sami ludzie na przykład krępowaliby się otwarcie nawoływać do dyskryminacji homoseksualistów. 2010/01/24 01:31:08
Niestety, mam wrażenie, że to zwyczajna przysługa dla kolegi w potrzebie; te fanfary i obrony to pudrowanie niezręcznej sytuacji. Dunin o prostu może - ze względu na długą historię sporów - bronić Michalskiego w taki sposób i Twoja notka tej obronie krzywdy nie wyrządza, żena jadnakowóż nadal płynie nosem. A, poza tym serdecznie wątpię, czy to, że Michalski ma etat a nie status gościa redakcji wiele tam na Nowym Świecie zmieni.
2010/01/24 01:39:23
@blatny
"A, poza tym serdecznie wątpię, czy to, że Michalski ma etat a nie status gościa redakcji wiele tam na Nowym Świecie zmieni." Po pierwsze, to byłaby w takim razie pierwsza redakcja od ostatnich 20 lat, której etatowa obecność Michalskiego nie wyszła bokiem. A ten utalentowany Mr. Ripley przyłożył się już do zarżnięcia niejednego tytułu. Po drugie, dla ludzi znających nieszczęsny szerszy kontekst owego nieszczęsnego wywiadu, Michalski nie jest ot takim sobie po prostu prawicowcem. Co zabawne, nawet Kinga Dunin nie próbuje bronić tego wywiadu, nie podoba jej się tylko stylistyka komentarza Jarka Kurskiego ("Gazeta reagując słusznym skądinąd oburzeniem na jego ostatni wybryk, wywiad z Cichym, popada w patos"). Otóż różni ludzie, reagując "słusznym skądinąd oburzeniem" po prostu będą teraz mniej lub bardziej nieuprzejmie odrzucać zaproszenia od "Krytyki Politycznej". Nie jestem jedyną osobą do tej hipotetycznej antologii inzyniera Mruwnicy. 2010/01/24 02:00:12
"Kiedy w 1968 r. szwedzka Akademia Królewska uznała, że najwyższy czas, aby przyznać literacką Nagrodę Nobla pisarzowi z Japonii, rozważano kandydaturę Yukio Mishimy. Odrzucono ją ostatecznie ze względu na nacjonalistyczne poglądy kandydata. Akademia uznata, że nie może tolerować takiego ciemnogrodu. W końcu Nagroda przypadła Kawabacie Yasunari, autorowi "Krainy śniegu", książki nie kontrowersyjnej, za to nudnej aż do bólu. Na następnego literackiego Nobla czekała Japonia aż do roku 1994 - tym razem laureatem został Oe Kenzaburo."
wydawnictwo.fronda.pl/arch/04-05/282-283.htm Dżizas, tam jest naprawdę wszystko. 2010/01/24 03:54:48
2010/01/24 09:18:45
@wo
"moja pogarda wobec polskich prawicowych publicystów bierze się z wnikliwej obserwacji prawicowych czasopism" Czy to nie objaw masochizmu? @windows a schowek. Grubo przed windows 95 oprogramowywałem własnoręcznie schowek pod windą. @palacsinta "Dżizas, tam jest naprawdę wszystko." Jak dla mnie ten wywiad rzondzi. Pierwodruk w Frondzie papierowej. niniwa2.cba.pl/regalica.htm 2010/01/24 09:28:55
A ja sobie przeczytałem Wyznanie jawnego współpracownika, bo pomyślałem, że tekst pierwszy po immatrykulacji to ani chybi coś na kształt i podobieństwo manifestu programowego, a jeśli Dunin się tłumaczy z Michalskiego, to ciekawe jak Michalski się tłumaczy z samego siebie. Łatwo nie było, ale zgryzłem. Na początku jest długaśny i nie-wiadomo-po-co wstawiony cytat, jak się okazuje z Sienkiewicza. Potem konstatacja, że prawica na Sienkiewicza nie zasłużyła i niedopowiedziana, en cantimini, sugestia, że i na Michalskiego też niekoniecznie.
A z jakim to dobrodziejstwem inwentarza Michalski pragnie wykonać transfer? Jakie to hufce kryją mu się po taborach? Ha - lista jest wcale niekrótka: Krasnodębski, Legutko (ale młody, tylko młody), gdzieś tam wychyla się Dmowski. On te perły chce wprawić lewicy, aby tam błyszczały swoim prawdziwym blaskiem. Z tym Dmowskim to zresztą historia dłuższa, bo okazuje się, że robi tylko za wehikuł, którym Michalski dojeżdża do konkluzji, że w zasadzie Miller, Michnik i Kaczyński to tacy sami pragmatyczni ("sloterdijkowscy") cynicy, których nikt za swojego życia właściwie nie zrozumie ("do poziomu ich rozpoznań będziemy musieli dorastać przez całe życie"). Potem jest już tylko śmieszniej, bo odurzony własnym tekstem Michalski roztacza wizję Kaczyńskiego jako niedoszłego polskiego Atatürka "odpędzającego od władzy o. Rydzyka". No, ale wróćmy do naszych mutonów, czyli pora na finał. Własnymi słowami Michalskiego: "z powodu swojej relatywnej siły KP nie powinna zadowalać się wyłącznie szlifowaniem radykalnych lewicowych dyskursów". Czyli - macie fajne auto, ja wam do niego wsadzę pasażerów, nieważne, że jadących w drugą stronę. Dalej Michalski "Przyjęcie takiej strategii wymaga od Krytyki Politycznej pewnego cynizmu i pewnej plastyczności.". Czyli - tylko proszę nie pociągać znacząco nosem i nie rozmawiać o antyperspirantach. Tako więc widzi się Michalski. 2010/01/24 10:40:49
@jhenri
"Czy to nie objaw masochizmu?" Nie było wtedy Psychiatryka ani nawet forum Poradnika Domowego. niniwa2.cba.pl/regalica.htm Tjaaaa, widzę tu dla Kingi Dunin i Sławomira Sierakowskiego kolejnego cennego autora do zagospodarowania. Pani Kingo, panie Sławku, proszę odrzucić sloderdijkowski cynizm i poszerzyć front ludowy na rzecz nazibolszewickiej modernizacji Polski! @babilas "Tako więc widzi się Michalski" Same here. A najśmieszniejsze jest to, ze to w gruncie rzeczy plagiat formuły niemcymniebijarokitowskiego cynizmu autotematycznego komentarza Jana Marii Władysława Piotra Pawła o tym, jak to on zaszczyca redakcję "Dziennika" swoim w nim komentowaniem. 2010/01/24 11:00:28
@wo
"Marcin Dominik Zdort był już wtedy w Rzeczpospolitej i Telewizji Polskiej, więc mógł dostać jakieś materiały w postaci elektronicznej choćby o tym podatku na Łotwie?" Mogło być tak, że mu dali na flopie 3,5'' w formacie ChiWritera, a on miał flopa 5,25'' i używał TAGa, więc poprosił kolegę o wydrukowanie i przeklepał z wydruku. A z Marcina Dominika Zdorta i tak najpiękniejsza jest twarz. 2010/01/24 11:11:27
@gammon
"Mogło być tak, że mu dali na flopie 3,5'' w formacie ChiWritera, a on miał flopa 5,25'' i używał TAGa, więc poprosił kolegę o wydrukowanie i przeklepał z wydruku. " Tak się wtedy pieprzyłem Ty albo ja, bo nie było nas stać na Maka. Płaciliśmy podatki m.in. na to, żeby Zdort i Michalski mieli służbowe. "A z Marcina Dominika Zdorta i tak najpiękniejsza jest twarz." Był kiedyś felieton Jerzego Urbana o idealnym artyście. Według niego, powinien on mieć postrzeganie kolorów kogoś tam, spostrzegawczość detalu śmogoś tam, wyczucie kompozycji wzmogoś tam, itd. W oryginalnej wersji leciały tam różne nazwiska prawdziwych malarzy i rysowników. Zapamiętałem tylko puentę: "...i nazwisko Starowieyskiego". Tak więc nie zgadzam się, dla mnie w Marcinie Dominiku Zdorcie najfajniejsze jest rytmiczne skojarzenie z moją ukochaną humoreską o Bohdanie Ryszardzie Łupko, literacie. 2010/01/24 11:12:53
@gammon
Rozumiem, że pliki z ChiWrittera robiły dobrze na środkowy ogrzewacz? "A z Marcina Dominika Zdorta i tak najpiękniejsza jest twarz." A teraz to masz grzech, bo chciałem sobie przypomnieć jak wygląda, więc wbiłem do google i wpadłem w rozpolitykowane, prawicowe towarzystwo twitterowe. Takie rzeczy w ciasnej, bo 140 znakowej, przestrzeni Twittera (blip rulez, 160) że jezusmaria i must investigate further. 2010/01/24 11:14:10
"Mogło być tak, że mu dali na flopie 3,5'' w formacie ChiWritera, a on miał flopa 5,25'' i używał TAGa, więc poprosił kolegę o wydrukowanie i przeklepał z wydruku. "
Bardzo prawdopodobny scenariusz na 1990 rok, wykluczony w 1995. 2010/01/24 12:09:35
@wo
"Tak się wtedy pieprzyłem Ty albo ja, bo nie było nas stać na Maka. Płaciliśmy podatki m.in. na to, żeby Zdort i Michalski mieli służbowe." Pochwalę się, że w 1992 roku byłem już tak zamożny, że mojemu blaszakowi kupiłem nawet twardy dysk. A co do Zdorta i Michalskiego - mogło tak być. Chociaż później, w epoce AWS, obserwowałem pewnego znajomego prawicowca, który jako polityczny doradca do spraw czarnej magii tułał się gdzieś między ministerstwem wojny i ministerstwem transportu - służbowe komputery miewał, ale nie były one technicznie nadzwyczajne. @eli.wurman Pliki ChiWritera chyba nie robiły dobrze na nic szczególnego, ale bez ChiWritera w pewnej epoce źle się żyło. @jhenri W 1995 roku TAG jeszcze z trudem zipał. A ChiWritera owego czasu używała jedna z najbogatszych kancelarii notarialnych w Warszawie. W tym formacie mieli wszystkie kopytka do klepania umów. 2010/01/24 13:56:00
Kolejna odsłona wojny lewarów z prawiczkami. Fascynujące. :) Dobrze chociaż, że taki Mazurek zmądrzał, WO już chyba na to za stary.
2010/01/24 14:00:50
@edytory
To piękne czasy były - w CV można było wpisać "znajomość WordPerfect", ale przecież Word 6 już wyciągał szpony, a wszyscy na polibudzie na zaliczenia przynosili 3,5 calówki z DOC-ami. 2010/01/24 14:56:47
@jacht
"Kolejna odsłona wojny lewarów z prawiczkami." "Lewar"? Podoba mi się! Lepsze niż prawiczek. Who is the blogger that would risk his neck for his brother blogger? SHAFT! Can you dig it? Right on, right on! (oczywiście, też to puszczałem omawiając stereotypy etniczne) 2010/01/24 15:41:25
"mrw"
@Generał vs. Michnik Ten cały 25% pisowski/IVRPwider_front core-zwolenniczak ciągnie tak "grube kreski", że nikt nie ma argumentów, którymi mógłby zdziałać cokolwiek więcej niż s&o w kwestii mitów założycielskich tegoż. I to jest chyba jedyna siła tej politycznej "opcji". Także, filmikami to se możesz. (a prywatnie oczywiście to thx slowbear - good job) Dla nich taki np. Modzelewski sprzeciwiający się idei lustracji wszędzie, biadający nad nagłym załamaniem funkcjonowania czegokolwiek w takiej sytuacji, w tym wyższych uczelni czy urzędów (jeśli dobrze pamiętam, bo "Dokąd od komunizmu [r.93]" czytałem już jakiś czas temu) stoi razem z Michnikiem, Kiszczakiem i Iwankiem po drugiej stronie uczciwego Marka Migalskiego, czyli tam, gdzie ZOMO. 100% racji, koniec dyskusji. 2010/01/24 15:53:14
@edytory #2
Przypomniało mi się, jak to pewien kolega z roboty uruchomił pierwszą spolszczoną wersję Małego Miękkiego Worda pod Wszy'95. I był tam też polski korektor ortografii (domyślnie ustawiony "poprawiaj automatycznie"). Kolega pisał właśnie pisemko, że coś tam zostało ustalone podczas spotkania odbytego przedwczoraj. Ze zdumieniem zauważył, że korektor uporczywie przerabia mu "odbytego" na "odbyt ego". Komentarz kolegi: "czegoś takiego nawet Freud by nie wymyślił". 2010/01/24 18:15:31
Dla mnie problem z Michalskim w KP polega na tym, iż jest to symbol, że jednak oni wolą więcej "kawiarni" a mniej "rewolucji" ("rewolucje robi się w kawiarniach"). Na początku KP starali się zabierać głos w konkretnych sprawach, jak np. ich polemika z wizją tzw. partii białej flagi lata całe temu. Potem, z nr na numer stawali się coraz bardziej "artowscy", lifestajlowi (aż po ich kawiarnię w Warszawie). Owszem, sporo mówią o sprawach mniejszości, gederowych, wydają swój przewodniki (np. o Kryzysie), ale jak przychodzi do detali to stają w miejscu - jak np. z płatnymi studiami. Jak PO zapowiedziało, że trzeba to zrobić (i podali parę argumentów, że np. to bogaci korzystają na darmowych studiach) to KP odpowiedziało efektywnie "nie, bo nie" - bez refleksji nad tym, że z uniwersytetem w Polsce jest bardzo źle i że degeneracja wykształcenia wyższego następuje w szybkim tempie. Nie wiem czy brak realnej wizji, bazującej nie na pożądaniu "nowego wspaniałego świata" a na realiach gospodarczych, społecznych czy technologicznych, wynika z tego, że oni sami stają się coraz większą częścią establishmentu "uniwersytetu" czy też zwyczajnym brakiem pomysłu? Michalski jest typowym erudycyjnym producentem sieczki. Jego teksty są jak wielkie erudycyjne bum, po którym nie zostaje nic konkretnego. Już lepszy jest Krasowskim, który ze swoją ideą spokojnego konserwatysty od ciepłej wody w kranie (mniejsza o to czy to sensowne i realne) jawi się na tym tle jak mega trzeźwo myślący publicysta (wystarczy porównać sobie wywiady z Krasowskim i Michalskim w KP). KP przyjmując go do swego grona daje nam sygnał, że raczej nie będzie chciała tworzyć tzw. alternatywy (rewolucji?) wobec tego, co im się tak bardzo nie podoba w Michniku czy Balcerowiczu, bo wolą dyskusję o książce Jasia Kapeli przy żołądkowej gorzkiej z tonikiem za 12zł w "Nowym Wspaniałym Świecie". KP wspiera akcje w rodzaju pielęgniarki pod KPRM albo parytet w Sejmie zupełnie ignorując kwestie samego uwiądu parlamentaryzmu zbudowanego na micie 460 ekspertów od wszystkiego. Władza dawno "uleciała" z Sejmu tak, więc jaki sens ma zdobywanie opuszczonej twierdzy? Po to, aby zamiast jednej Nelly Rokita były dwie?
Zaraz znów się okaże, że nie ma alternatywy dla Balcerowicza, bo jak Panowie i Panie z KP przechodzą z dyskusji o genederowych uwarunkowaniach podatku liniowego do jakiś konkretów to są w stanie wygenerować erudycyjne bum w stylu "odpierzcie się od Michalskiego". Szkoda, bo jak kiedyś sprzeciwiali się mówienie o "partii białej flagi" to mieli zdecydowanie więcej do powiedzenia z punktu widzenia tzw. zwykłego człowieka. Pewnie nie wszyscy mogą się zmieścić na 1 piętrze Nowego Wspaniałego Światu i stąd te zmiany.... 2010/01/24 18:45:17
Problem z Michalskim (abstrahując od wątpliwej etyki dziennikarskiej) polega na tym, że przynudza. Jajako lewar mogę od biedy przeczytać RAZ-a, który mnie wkurwi, ale czytać Michalskiego to jak oglądać maraton filmów Zanussiego - po co?
@ Word i "odbyt ego" Pamiętam, jak Word 6.0 chciał mi konieczie zamienić "Jeana" (Jacquesa Rousseau) na "jebana". Ja go tego nie uczyłem! 2010/01/24 18:45:49
@gammon_no.82
Przypomniało mi się, jak to pewien kolega z roboty uruchomił pierwszą spolszczoną wersję Małego Miękkiego Worda pod Wszy'95. I był tam też polski korektor ortografii (domyślnie ustawiony "poprawiaj automatycznie"). Już wersja 2.0 była spolszczona (potem przeskoczyli z 2.0 na 6.0, taki psychologiczny trick, żeby "dogonić" Word Perfecta; tak, tak!). Działała na Windowsie 3.1 i nie miała autokorekty. 2010/01/24 18:48:34
@ ale czytać Michalskiego to jak oglądać maraton filmów Zanussiego - po co?
No właśnie. 2010/01/24 19:06:33
@bartoszcze
Never. Explain this #ttdkn to me, pretend I'm stupid. @meritum sprawy, czyli obecności Michalskiego w KP. A czego innego można się było spodziewać? Za każdym razem jak widzę Sierakowskiego dyskutującego NA POWAŻNIE z Ziemkiewiczem w jakimś programie publicystycznym czy innym [czy nawet nie dyskutującego per se, a tylko siedzącego obok w studio, tym samym legitymującego kumentatorstwo owegoż], to bebechy mi się wiją. Jaka szkoda, że nie piastuję w sobie skłonności konspiroidalnych, bo wtedy mógłbym snuć domniemania jakoby Sierakowski wziął sobie Michalskiego na taki KP-grooming. Żeby go potem móc wysyłać na różne takie pomniejsze tv-chałturowe sprzeczki z RAZem gdzie środowisko KP winno być jednak jakoś reprezentowane. A Michalskiemu wtedy nie wypadałoby zgadzać się z Ziemkiewiczowszczynami. Or something. 2010/01/24 19:15:38
ianf
TT jest od think tank, a DKN sobie wyguglaj. Są dwa warianty: kulturalny i prawdziwy 2010/01/24 19:32:43
@ianf
"Never. Explain this #ttdkn to me" Explore hit#1. Nie zamierzam pozbawiać nikogo tej przyjemności poszukiwania, którą sam zaliczyłem:) 2010/01/24 20:08:08
@maszynista
"potem przeskoczyli z 2.0 na 6.0, taki psychologiczny trick, żeby "dogonić" Word Perfecta; tak, tak!" Chyba na pececie. 2010/01/24 20:16:58
@m.godwin
Pisane było o Windows, więc jakieś zdziwko, że na pececie? 2010/01/24 20:28:37
@bartoszcze
"Pisane było o Windows" O trickach, o przeskakiwaniu i o doganianiu raczej; tak, tak! 2010/01/24 21:08:57
@bartoszcze
Po prostu Microsoft ujednolicił wtedy numerację wersji Worda na wszystkie platformy - wersje na DOSa i Maca miały wtedy wyższe numerki. 2010/01/24 21:13:20
@ianf
"Za każdym razem jak widzę Sierakowskiego dyskutującego NA POWAŻNIE z Ziemkiewiczem w jakimś programie publicystycznym czy innym [czy nawet nie dyskutującego per se, a tylko siedzącego obok w studio, tym samym legitymującego kumentatorstwo owegoż], to bebechy mi się wiją. " Właśnie, ale robienie rimmingu Ziemkiewiczowi można jeszcze tłumaczyć jakimś cynicznym załatwianiem interesów środowiska KP - ze skoro Ziemkiewicz decyduje, jakie poglądy są na koszt naszego abonamentu nagłaśniane w TVPiS, to działacz lewicowy powinien zacisnąć zęby i myśleć o Anglii. Tylko że w tym przypadku Sierakowski najwyraźniej chce się oddać z miłości. @woodya "są w stanie wygenerować erudycyjne bum w stylu "odpierzcie się od Michalskiego"." Zgadzam się z Twoim podsumowaniem publicystyki Michalskiego jako "erudycyjne bum", bo rzeczywiście jego typowa formuła to nawrzucać jak najwięcej nazwisk i cytatów do tekstu, z którego w praktyce niewiele wynika. Identycznie zresztą pisał Maleszka (gdy pisał). Ale tekst Kingi Dunin to nawet nie jest bum erudycyjne. To jest "bum" as in "does my bum look big?". Mam wrażenie, że Dunin jest tak samo jak zaskoczona tym, co wywinął jej Umiłowany Przywódca, tylko że w odróżnieniu ode mnie, ona musi to próbować jakoś uzasadnić. Jeśli dobrze rozumiem jej tekst, całe uzasadnienie sprowadza się do "dajmy szansę i miejmy nadzieję, że przyszłość pokaże, że to nie było całkiem bez sensu (choć przyszłość nie ma tego w kontrakcie)". 2010/01/24 21:51:59
wydaje sie ze GW nie jest w stosunku do Michalskiego tak niewinna jak WO chcialby sugerowac (z wywiadu Agaty Bielik Robson):
"W "Brulionie" pojawił się słynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został przedrukowany w "GW" - czego do dziś nie mogę tej gazecie wybaczyć. Można powiedzieć, że powinnam się była tego spodziewać, ale ja po kilku latach w Anglii byłam tak przyzwyczajona do standardów liberalnych, że mi się to po prostu w głowie nie mieściło". Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem? 2010/01/24 22:02:24
O matko, ale Romeo i Julia:
"Moi liberalni znajomi z warszawki przestali się ze mną zadawać, bo zeszłam się z Cezarym Michalskim, który dla środowiska "Gazety Wyborczej" był czarnym charakterem numer jeden. Z kolei konserwatywni katoliccy znajomi Cezarego przestali się z nim zadawać, ponieważ odszedł od swojej żony. W "Brulionie" pojawił się słynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został przedrukowany w "GW" - czego do dziś nie mogę tej gazecie wybaczyć. Można powiedzieć, że powinnam się była tego spodziewać, ale ja po kilku latach w Anglii byłam tak przyzwyczajona do standardów liberalnych, że mi się to po prostu w głowie nie mieściło. Zaczął się okres nieprzyjemnego ostracyzmu. Musiałam się liczyć z tym, że ktoś mi ręki nie poda, ktoś wyjdzie ostentacyjnie na mój widok - tak było i na imprezach warszawki, i młodej polskiej prawicy. Wtedy sobie pomyślałam, że to jest jednak okropny, brutalny kraj, gdzie nie ma gdzie się podziać, bo wszyscy są siebie warci. Ta trauma nie minęła mi do dzisiaj." www.dziennik.pl/kultura/article324985/Uwolnilam_sie_od_polskosci.html 2010/01/24 22:20:21
@vagina
"wydaje sie ze GW nie jest w stosunku do Michalskiego tak niewinna jak WO chcialby sugerowac (z wywiadu Agaty Bielik Robson): " Wydaje mi się, że zamiast wierzyć w każde kłamstwo wydrukowane w "Dzienniku" mógłbyś po prostu przelecieć dostępne online archiwum GW w poszukiwaniu rzekomego przedruku Wencla. Pierwsze 25 występowań ciągu znaków "Wojciech Wencel" to lata 1995-2000. W tych latach ani razu nie występuje on w podpisie. Dlaczego więc w ogole uważasz, że taki przedruk istniał? 2010/01/24 22:40:15
@wo
Pierwsze 25 występowań ciągu znaków "Wojciech Wencel" to lata 1995-2000. W tych latach ani razu nie występuje on w podpisie. Dlaczego więc w ogole uważasz, że taki przedruk istniał? Think she means this: niniwa2.cba.pl/bibianna_zagozda_michnik.htm 2010/01/24 22:44:33
@3m
Już wersja 2.0 była spolszczona (potem przeskoczyli z 2.0 na 6.0, taki psychologiczny trick, żeby "dogonić" Word Perfecta; tak, tak!). Działała na Windowsie 3.1 i nie miała autokorekty. Tru. Przeskok był oficjalnie podbudowany ujednoliceniem numerkologii, ale chodziło o "więcej-lepiej". Poza tym Word 2.0 pod Windows to naprawdę był postęp - nareszcie nie trzeba było babrać się z ustawieniami karty graf. do WYSIWYG, sterownikami drukarki i resztą tego bajzlu. 2010/01/24 22:46:32
@magikal
"Think she means this: niniwa2.cba.pl/bibianna_zagozda_michnik.htm" Skoro tak, to nie mamy już jednak tekstu Wencla "przedrukowanego" przez Gazetę, tylko tekst Wencla wykpiony w "Gazecie". Ale w takim razie koleżanka Vagina kłamie (w swym monologu), że ja sugeruję "niewinność GW". Niewinność rozumianą jako brak kpiarskich tekstów? Przecież sam w swojej notce piszę, że robiłem sobie jaja z tej bandy kretynów w 1995 i zamierzam konsekwentnie robić je nadal. 2010/01/24 22:47:12
@wo
"że taki przedruk istniał?" No, Bielik-Robson powinna powiedzieć "został w części zacytowany" zamiast "został przedrukowany". Ale czy to zmieniłoby sens jej wypowiedzi? Wątpię. To też jest dobry powód, żeby się wkurwić (pomijając to, że dla niektórych każdy powód jest dobry). Tym bardziej, że przecież komentarz Zagozdy, że "my, relatywiści przebrzydli, chcemy bronić prawa Michalskiego do prywatności" po tym, jak się co smaczniejsze fragmenty tekstu puszczającego tę prywatność z dymem właśnie zacytował, to raczej jawna szydera jest. 2010/01/24 22:50:58
@czerwoneiczarne
"No, Bielik-Robson powinna powiedzieć "został w części zacytowany" zamiast "został przedrukowany". Ale czy to zmieniłoby sens jej wypowiedzi? Wątpię." Doprawdy? Przetłumacz to z bielikrobsonowego na polski. Wychodzi coś takiego: W "Brulionie" pojawił się słynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został wykpiony w "GW" - czego do dziś nie mogę tej gazecie wybaczyć. Czy tym ludziom odbija do tego stopnia, że uważają siebie za osoby, z których nie wolno sobie kpić? "to raczej jawna szydera jest." Zgoda. A uprawianie lolerki z tekstu Wencla o Michalskim jest niedozwolone ponieważ albowiem zakazuje tego Ustawa O Zakazie Kpienia Z Prawicowych Buców? 2010/01/24 22:59:16
@wo
Moje tłumaczenie jest takie: W "Brulionie" pojawił się słynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został w części zacytowany w "GW", według mnie po to, żeby przyłożyć Czarkowi - do dziś nie mogę tego tej gazecie wybaczyć. A wychodzi mi takie tłumaczenie, ponieważ - czego nie doprecyzowałem w poprzednim komentarzu - uważam, że rzeczywiście moim zdaniem kpina z prawicowych szajb i wyciągania sobie nawzajem kochanek i kochanków płynnie przechodzi u Zagozdy w celowe zrobienie Czarkowi lekkiego kuku. Rzecz jasna najpierw zrobił mu je z przytupem prawicowy kolega, ale na miejscu Michalskiego i Robson równiez bym się chyba wściekł. To dość niesmaczne jednak było. W sensie to cytowanie. 2010/01/24 23:06:17
podatek pogłówny to prawacki no 1, jako - a jakżeby inaczaczej - jedyny zgodny z mitycznym prawem naturalnym
Ktoś kojarzy jaki jest szlak memetyczny uznania pogłównego za wzór z Sevres idealnego podatku konserwatywno-liberalnego? Przyznam się że kompletnie nie chwytam, przecież nie stanowi on nijakiej tradycji (jeśli już to raczej podymny, łanowy czy akcyza solna) a wręcz przypomina islamski haracz nakładany na (nie tylko) chrześcijan. Z wolnością i sprzeciwem wobec etatyzmu i biurokracji też nie ma to wiele wspólnego - tu by rządził podatek transakcyjny (od przelewów bankowych) zamiast vatu i dochodowych. Ideolo stojące za podatkiem pogłównym już bardziej by mi się kojarzyło z egalitaryzmem w stylu rewolucji francuskiej, ale przecież dla sympatyków UPR był to kataklizm dziejowy porównywalny może tylko z biblijnym potopem, odwołaniem rządu Olszewskiego czy przyznaniem praw wyborczych kobietom. No po prostu jest dla mnie niepojęte, jak mogą godzić swoje poglądy z podatkiem pogłównym. Chociaż z drugiej strony nie wiem też, jak można łączyć poglądy liberalne z konserwatywnymi (na razie tylko zaobserwowałem, że jak chcą ograniczyć czyjąś wolność, motywują to konserwatyzmem, a kiedy sami nie chcą podlegać cudzym regulacjom, to wtedy jest to liberalizm). 2010/01/24 23:10:02
@wo
W "Brulionie" pojawił się słynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został wykpiony w "GW" - czego do dziś nie mogę tej gazecie wybaczyć. Wg niniwy to jest raczej: W "BruLionie" pojawił się slynny tekst Wojciecha Wencla, który był donosem na Czarka i na mnie, i potem został nagłośniony w "GW" - czego do dziś nie mogę tej gazecie wybaczyć. Co wcale nie brzmi wiele lepiej. "Cezary Michalski nienawidzi Michnika i "Wyborczej" z banalnego powodu. Tak jak wielu polskich medialnych intelektualistów tak i on uważał i uważa się za proroka i pasterza ludu. W latach 90-ych został jednak publicznie potraktowany jak drobny kanciarz. Najpierw Michnik (jako Zagozda) porównał go smacznie do Leszka Bubla, potem nagłośnił w półmilionowym nakładzie, na drugiej stronie "GW" atak Wojciecha Wencla na Michalskiego z powodu jego niemoralnego prowadzenie się. Atak Wencla drukowany był w niszowym "bruLionie", zaś dzięki Michnikowi pół Polski mogło poczytać o Michalskim porzucającym żonę i tarzającym się w barłogu z Agatą Bielik-Robson. Takich chwil nie zapomina się nigdy... " Teh drama! 2010/01/24 23:33:53
@czerwoneiczarne
"Rzecz jasna najpierw zrobił mu je z przytupem prawicowy kolega, ale na miejscu Michalskiego i Robson równiez bym się chyba wściekł." Mam im zafundować kleenexa czy relanium? Po to mniej więcej się pisze kpiarskie i szydercze teksty, żeby obiekt się wściekł. Mam cichą nadzieję, że moje dwie blogonotki też chociaż odrobinkę irytacji sprawiły u tych osób, które - jak to widzę po statystykach - wchodziły do mnie ze skrzynki pocztowej "krytykapolityczna.pl" w guglu. Tylko dlaczego ktoś mi kłamliwie przypisuje twierdzenie, że "Gazeta Wyborcza" nie kpiła nigdy z Michalskiego i jego prawicowych fumfli? Ależ oczywiście że kpiła. Żałuję tylko, że zbyt rzadko i zbyt łagodnie, zamiast od razu na samym początku gdy państwową telewizję opanowali pampersi. @magikal "Wg niniwy to jest raczej: (...) slynny tekst Wojciecha Wencla (...) i potem został nagłośniony w "GW"" Nie podoba mi się interpretacja Niniwy choćby dlatego, że jest w niej komiczna niespójność: jak można właściwie nagłośnić coś co już jest słynne? Ja pozostanę przy swojej wersji. Tekst Wencla był kuriozalny i zasługiwał na szyderstwo. Szydzenie z niego bez cytatów zabijałoby cały komizm (tkwiący przecież właśnie w tym amikoszoneryjnym "Czarku"). Cezary Michalski był członkiem redakcji, która uczyniła bezwzględne ingerowanie w życie prywatne intelektualistów za swoje podstawowe haslo programowe (pewnie w Niniwie znajdziesz też ten słynny manifest programowy "będziemy liczyć kochanki"). Ja też miałem sporo ubawu, kiedy w końcu zaczęli je sobie liczyć nawzajem. I stalo się jak to przepowiadało pismo: Marcin powstał przeciw Dominikowi, Rafał przeciw Aleksandrowi a Jan przeciw Marii. " Atak Wencla drukowany był w niszowym "bruLionie"" Moment moment. Zdaje się, że łykasz stare prawicowe kłamstwo o tym, jacy oni prześladowani i niszczeni przez media, no biedny prezes Kaczyński po prostu, co to go broniły tylko państwowe radio i telewizja, "Fakt", "Rzeczpospolita" i "Dziennik". Ci ludzie wtedy (tak jak dzisiaj) rządzili państwowymi mediami, a do tego mieli jeszcze "Rzeczpospolitą" i różne "Życia" (z Wołkiem i bez Wołka, z kropką i bez kropki). To nie jest tak, że kłótnie w środowisku "Pampersów" dotyczyły wyłącznie malutkiego donosiku Wencla w maluteńkim czasopisemku. To i tak leciało szerokim echem po całym środowisku pampersów, a więc także po mediach, bo przecież już wtedy trwało prawicowe juma-juma-jej - tu Horubała, tam Zdort, siam Lisicki, owam Koehler, a między nimi Wencel z Michalskim. 2010/01/24 23:38:47
@alesso
"Ktoś kojarzy jaki jest szlak memetyczny uznania pogłównego za wzór z Sevres idealnego podatku konserwatywno-liberalnego?" Przywilej późnego urodzenia sprawia zapewne, że nie pamiętasz już czasów, w których Unia Polityki Realnej była ugrupowaniem parlamentarnym. Popularność korwinizmu na prawicy to przejadanie zgromadzonego wówczas kapitału memetycznego. "No po prostu jest dla mnie niepojęte, jak mogą godzić swoje poglądy z podatkiem pogłównym. " Mówisz o ludziach, którzy karnie wysyłają esemesy by poprzeć blog, którego nigdy w życiu nie czytali - tylko dlatego, że mają nazwisko zaczynające się na literę wyznaczoną rozkazem wodza. Dziwniejsze Ci się wydaje, że skoro wódz nakazał popieranie podatku pogłównego, to tak ma być i kropka? 2010/01/24 23:46:24
@wo
"Moment moment. Zdaje się, że łykasz stare prawicowe kłamstwo" To nie ja, to był cytat... "To i tak leciało szerokim echem po całym środowisku pampersów, a więc także po mediach," No dobra, ale między "wszyscy w mediach to wiedzą" a "ktoś to głośno powiedział i wydrukował na drugiej stronie GW" jednak jest różnica. "będziemy liczyć kochanki" Nie znałem, ale nie jestem zdziwiony. Tym bardziej jej (ABR) pretensje do GW źle skierowane. 2010/01/24 23:53:05
@stary word
Weiss w Zetce robił wtedy polewkę, że synonimy do słowa "ptak" podawane przez Worda to "penis", "chuj" (cytat z pamięci) itd. - dzwonił do Microsoft jako japoński student polskiej uczelni, który nie zaliczył pracy pisemnej, bo mu Word takie świństwa zasugerował. 2010/01/24 23:54:53
@pogłówne
Może im to się wydaje dobre i prawicowe "bo nie ma kary za bogacenie się a jak kogo nie stać na zapłacenie, to pewnie leń". W tym kierunku bym pewnie riserczował. 2010/01/24 23:55:14
@magikal
"No dobra, ale między "wszyscy w mediach to wiedzą" a "ktoś to głośno powiedział i wydrukował na drugiej stronie GW" jednak jest różnica. " Ja nie jestem do końca przekonany, czy to rzeczywiście było pierwsze cytowanie tekstu Wencla. Ci kolesie się serdecznie nienawidzą do dzisiaj i z lubością okładają się po głowach krucyfiksami, tu masz kolejny tekst z tego samego cyklu, w którym Krasowski w obronie Michalskiego atakuje Marcina za atakowanie Dominika za atakowanie Zdorta za atakowowanie Tekielego atakującego Górnego atakującego Wencla: niniwa2.cba.pl/pampersi2.html Moja skromna prognoza mówi mi zresztą, że podobnie skończy środowisko Krytyki Politycznej, aczkolwiek będą się po głowach okładać raczej dziełami Żiżka. "Tym bardziej jej (ABR) pretensje do GW źle skierowane." Ja z tego wywiadu - przeprowadzonego na kolanach przez podwładną jej konkubenta - odniosłem przede wszystkim wrażenie, że to osoba o komicznie rozdętym poczuciu własnej wartości, która w ogóle nie moze znieść tego, że ktokolwiek może sobie z niej kpić. No na litość boską, nikła popularność na imprezach prowadzi ją do wniosku, że "to jest jednak okropny, brutalny kraj, gdzie nie ma gdzie się podziać, bo wszyscy są siebie warci". Jaka jest górna granica wieku, powyżej której takie nastoletnie emo brzmi już pretensjonalnie? To można wybaczyć piętnastolatce, ale już dla osiemnastolatki byłoby zbyt infantylne. 2010/01/25 00:03:13
@wo
Zgoda. A uprawianie lolerki z tekstu Wencla o Michalskim jest niedozwolone ponieważ albowiem zakazuje tego Ustawa O Zakazie Kpienia Z Prawicowych Buców? Tak. To było jedno z postanowień słynnej S.R. 819. 2010/01/25 00:23:43
@wo
"przeprowadzonego na kolanach przez podwładną jej konkubenta" Nie no, sorry, to jest wtręt z gatunku "Jake La Motta jest łupany przez Romualda Gołotę znacznie poniżej pasa i to jeszcze przed walką". Stosowanie kategorii "na kolanach" do rozmowy z cyklu "Ciekawy człowiek. Życie i twórczość" jest absurdalne. Miała ją Miecznicka atakować? Ale niby za co? Tym bardziej, że jak wynika z wywiadu - dość ciekawego zresztą - ma podobne spojrzenie na świat. Ten wywiad jest tak samo "na kolanach" jak Twoje rozmowy z Naomi Klein albo Zizkiem. Co do "podwładnej jej konkubenta" - gdyby podwładne i podwładni nie pisali o konkubentach, ojcach, córkach, przyjaciołach, etc. swoich szefów to czasami ciężko byłoby złożyć ciekawy numer tej czy innej gazety. 2010/01/25 00:32:56
@alesso
A nie jest to bezdurne zakodowanie, że skoro prawicowo-konserwatywno-liberalna Thatcher wprowadzała poll tax i była za to zwalczana przez lewaków, to poll tax musiał być czymś dobrym? 2010/01/25 00:35:21
@czerwoneiczarne
"Stosowanie kategorii "na kolanach" do rozmowy z cyklu "Ciekawy człowiek. Życie i twórczość" jest absurdalne." Robienie wywiadu z cyklu "Ciekawy człowiek. Życie i twórczość" z konkubiną szefa jest absurdalne. "Ale niby za co?" Gdybym ja robił ten wywiad, to już chyba otwarcie zacząłbym chichotać przy fragmencie "Nie lubili mnie na imprezach! Poczułam, że to jednak okropny, brutalny kraj, gdzie nie ma się gdzie podziać". I zapewne nie mogłbym się powstrzymać przed uwagą typu "fakt, też to zauważyłem jako emo nastolatek". "gdyby podwładne i podwładni nie pisali o konkubentach, ojcach, córkach, przyjaciołach, etc. swoich szefów to czasami ciężko byłoby złożyć ciekawy numer tej czy innej gazety." Akurat tej gazecie (w odrożnieniu od innych), sztuka składania ciekawych numerów wyszła tak sobie. Najprawdopodobniej było w tym trochę winy owego szefa. Może Cezary Michalski nie powinien jednak był robić monograficznego numeru poświęconego recenzjom z jego zbioru cienkich opowiadanek. Może też jednak powinien był się chwilkę zastanowić, czy rzeczywiście sposobem na złożenie ciekawego numeru jest umieszczenie wywiadu z własną konkubiną. Zgodzimy się chyba obaj co do jednego: że w czym jak w czym, ale w składaniu ciekawych numerów takich czy innych gazet, Cezary Michalski jest sprawny niczym Ed Wood w reżyserowaniu filmów. 2010/01/25 00:49:28
@wo
"Zgodzimy się chyba obaj co do jednego: że w czym jak w czym, ale w składaniu ciekawych numerów takich czy innych gazet, Cezary Michalski jest sprawny niczym Ed Wood w reżyserowaniu filmów" Owszem, zgodzimy się :) 2010/01/25 03:50:37
Czy ja dobrze rozumiem, że teksty ten:
niniwa2.cba.pl/wojna_pokolen_przy_uzyciu_cyngli.html i ten: www.dziennik.pl/kultura/article324985/Uwolnilam_sie_od_polskosci.html nie specjalnie różnią się datą? Z drugiej strony jednak... Czy komuś chciało się kliknąć w linki pod tym drugim wywiadem? Myślę, że warto. A może nawet w płynącym z nich świetle i owe ostatnie, dyskutowane tu namiętnie wydarzenia mogłyby jawić się jako mniej niepojęte? Dorzucę jeszcze linki do trzech biogramów. pl.wikipedia.org/wiki/Robert_Krasowski pl.wikipedia.org/wiki/Agata_Bielik-Robson pl.wikipedia.org/wiki/Cezary_Michalski by móc stwierdzić, że o ile oczywiście nie podjąłbym się dyskusji z tezą o "nastoletnim emo", to jakoś nie do końca pasuje mi wyjaśnienie "z konkubiną szefa". I już zupełnie na marginesie @ "uprawianie lolerki z tekstu Wencla", bo nie jest to przeciez tekst bez pointy: niniwa2.cba.pl/wencel_jestem_cienkim_bolkiem.htm 2010/01/25 10:02:12
"@standardów liberalnych
Co to?" IMHO jej sie wydaje, ze Lewicowa Cywilizacja Smierci uwaza, ze zdrada malzenska jest OK. 2010/01/25 10:27:12
@marek
"by móc stwierdzić, że o ile oczywiście nie podjąłbym się dyskusji z tezą o "nastoletnim emo", to jakoś nie do końca pasuje mi wyjaśnienie "z konkubiną szefa". " Ja nim wyjaśniam formułę tego wywiadu - nawet kiedy rozmówczyni się bardzo podkłada, dziennikarka nie wstaje z kolan, pokornie łyka cały słowotok, łącznie z groteskowym "przeklęty niech będzie kraj, na którym nie jestem królową każdej imprezy". Robiłem w swoim życiu sporo wywiadów więc sam wiem, jak ciężko mi się rozmawia z kimś, kogo autentycznie bardzo szanuję i chciałbym mu pomóc wypaść jak najciekawiej (podczas ostatniego sprzątania pokoju wywaliłem trzy kasety z kompletnie nieudanym wywiadem z Jackiem Kuroniem, kiedyś myślałem, że do tego wrócę, ale wspomnienie mojej megaporażki mnie zawsze paraliżowało). Rozmówca wtedy przejmuje inicjatywę i to wbrew pozorom rzadko jest dla niego korzystne. 2010/01/25 10:42:22
Tak off-topicznie, obecne telenowele przebijają lemowskie absurdy
"''Majka'' jest polską wersją wenezuelskiej ''Juana la virgen''. W oryginalnej wersji młoda dziewczyna, która zdobyła stypendium fotograficzne, także zachodzi w ciążę podczas zabiegu cytologii." Kto dawał szkiełka do lizania żabom? 2010/01/25 10:59:10
I już zupełnie na marginesie @ "uprawianie lolerki z tekstu Wencla", bo nie jest to przeciez tekst bez pointy
Co ciekawe, mimo tej pointy red. Wencel dziś nie widzi problemu w sympatycznym grzebaniu w cudzych wyrkach: www.wprost.pl/blogi/wojciech_wencel/?B=626 2010/01/25 11:01:48
@bart
"Co ciekawe, mimo tej pointy red. Wencel dziś nie widzi problemu w sympatycznym grzebaniu w cudzych wyrkach: " DZIĘKI! Nagle skojarzyłem, kogo mi przypomina to kwękanie "obraziłam się na ten kraj bo nie chcieli ze mną gadać na imprezach". Isabel! 2010/01/25 11:21:45
@licorea_bart
"Co ciekawe, mimo tej pointy red. Wencel dziś nie widzi problemu w sympatycznym grzebaniu w cudzych wyrkach" Przeciez to jest polewka z publicznych wypowiedzi Marcinkiewicza. 2010/01/25 11:22:05
@bart
"Co ciekawe, mimo tej pointy red. Wencel dziś nie widzi problemu w sympatycznym grzebaniu w cudzych wyrkach" No ale tu mamy jednak jeszcze wyrazistszy przypadek: kolesia z ZChNu, który jeszcze parę tygodni wcześniej chwalił się życiem rodzinnym i w wywiadach starannie rozgraniczał fazy "my się tylko przyjaźnimy" od "buzi dupci" i że to drugie to dopiero po rozwodzie. Jak tu nie lolać, kiedy wszystkie sekrety alkowy i tak są w kioskach podane przez samego Kazia? 2010/01/25 11:28:02
@sheik
"No ale tu mamy jednak jeszcze wyrazistszy przypadek" No właśnie ludzie tak starzy jak ja pamiętają jak to wyglądało w 1995 i powiedziałbym, że wyrazistość jest dość podobna, z dokładnością do tego, że nie było wtedy celebrity talk shows ani tabloidów. Wtedy miałeś tak, że jest zwarte grono młodych gniewnych, zapowiadających, że będą wszystkich intelektualistów rozliczać z tego, jak uczciwie prowadzą się w życiu prywatnym. Ich hasła to "jesteśmy integralni", "będziemy liczyć kochanki", "Chrystus był OK". Jeden z nich tymczasem rzuca żonę z dzieckiem i zaczyna się oficjalnie lansować z nową kobietą (z wywiadu z Isabel wynika przecież opis sytuacji, w której ludzie na imprezach krzywo patrzyli na tę parę). Drugi ogłasza z tego powodu oficjalne wyklęcie i zaczyna się bijatyka, bo okazuje się, że oni wszyscy najchętniej jednak będą te kochanki liczyć sobie nawzajem. Nie było wtedy blogosfery ani serwisów społecznościowych, więc co bardziej aberracyjnych wyskoków z tej ogólnej bitwy na krucyfiksy nie posyłaliśmy sobie wtedy blipami ("A czytaliście, co Terlikowski o Wenclu napisał..."). 2010/01/25 11:41:19
BTW, skojarzyło mi się z Terlikowskim:
Czeczot powiedział dowcip w radiu TOK FM, radio się przestraszyło, co więc robi? "Jednak ponieważ ta wypowiedź była niesmaczna, po południu tego samego dnia zaprosiliśmy naczelnego pisma "Fronda" Tomasza Terlikowskiego, puściliśmy mu ją i poprosiliśmy o komentarz - mówi Ewa Wanat" wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7489514,Ciezkie_czasy_dla_nadajacych_na_zywo.html 2010/01/25 11:45:10
@ABR&CM
(...)ludzie na imprezach krzywo patrzyli na tę parę. A przecież Wencel nie wymienił ABR z nazwiska, więc rozpropagowanie jego emo-tekstu przez GW nie mogło tego spowodować. Długie macki Michnika sięgające w pampersową warszawkę? 2010/01/25 11:52:37
@alesso.pl: pogłówny jako idealny podatek konserwatywno-liberalny.
Może przez skojarzenia z Poll Tax Thatcher? Skoro Żelazna Dama go wprowadziła, to pogłówny musi być idealny. 2010/01/25 12:07:53
Sorry, ale w Twoim wlasnie przypadku ni cholery nie rozumiem tej wewnatrzkorporacyjnej solidarnosci. Bo mimo wszystko nie posadzam Cie o zwykly oportunizm. Jak Ty sie tam miescisz (mam na mysli GW) ze swoimi pogladami?
Mysle (kiedys juz o tym pisalem), ze mylisz to o czym i w jaki sposob rozmawia sie w newsroomie, w redakcyjnej stolowce czy na imprezach, od tego, co sie drukuje i oficjalnie oglasza. Od vicow na temat prawicowego tepactwa sprzed 15 lat, chetniej poczytalbym jakas polemike z tekstami Sierakowskiego, gdzie zarzuca on srodowisku GW zdrade lewicowo - liberalnych idealow. Chetniej uslyszalbym (przeczytalbym), jak sie czujesz widzac mizianie sie Adama Michnika z duchownymi (slyny tekst, ze plucie na biskupow, to w Polsce naruszanie takiego samego tabu, jak innych krajach podwazanie prawdy o holokauscie), podkreslanie wiekopomnej roli katolicyzmu w Polsce, deklarowanie dozgonnego szacunku dla JP II. Jak sie czuje w takim sosie zwolennik cywilizacji śmierci? Nie jestem miłosnikiem Michalskiego, ale chetniej poczytalbym jakas fajna polemike, z jego swiezszymi tekstami (chocby z tym ostatnim w KP), zamiast wyszukiwania kuriozów czy utyskiwnia na jego osobiste przywary (prawdziwe czy urojone). 2010/01/25 12:10:10
@"Jednak ponieważ ta wypowiedź była niesmaczna, po południu tego samego dnia zaprosiliśmy naczelnego pisma "Fronda" Tomasza Terlikowskiego, puściliśmy mu ją i poprosiliśmy o komentarz - mówi Ewa Wanat"
A ksiądz Terlikowski, rzecz jasna, zrozumiał, że "dusza artystyczna, narowista, niepokorna" i uznał, że- fakt- może i niesmacznie, ale niektórych( panie, swiec jarzeniówką nad ich dusyckamy) mogło to rozbawić. Głupsza jakaś ta Wanat, czy jak? 2010/01/25 12:10:57
2010/01/25 12:19:14
@ live żarciki na antenie
Generał P. wie że od niesławnej wardrobe malfunction podczas Superbowl transmisja jest nadawana z małym opóźnieniem, aby lud amerykański nie został porażony po raz kolejny widokiem sutka. Jak powszechna jest to praktyka? Ktoś tego próbował w Polsze? W sumie nadawanie takiego wink-wink prawie na żywo programu nie byłoby trudne technicznie (zakładając że nie byłoby telefonów słuchaczy, ale i to sprawny edytor przeskoczy), dyżurny cenzor moralny czuwałby z wielkim czerwonym guzikiem puszczającym reklamy, ewentualnie wyłączający mikrofon (w audycjach z prawicowymi publicystami byłby to zapewne sam Adam M.). Czy coś takiego jest stosowane w świecie szerokim w programach z niestabilnymi gośćmi, którzy choć atrakcyjni, w każdej chwili mogą zacząć opowiadać jakieś cuda? Ekstremalne cuda, typu zabijmy tego komunistę Obamę etc. (no i mnie teraz HAARP znajdzie :-|)? Tak sobie teoretyzuję. 2010/01/25 12:19:24
@robpur
"Jak Ty sie tam miescisz (mam na mysli GW) ze swoimi pogladami?" Na lewym skrzydle, ale się mieszczę. Ja się w ogóle ze swoimi poglądami mieszczę w ramach europejskich partii socjalistycznych: hiszpańskiej, szwedzkiej czy francuskiej. Żeby się nie mieścić w GW, musiałbym pojechać znacznie dalej na lewo. "chetniej poczytalbym jakas polemike z tekstami Sierakowskiego, gdzie zarzuca on srodowisku GW zdrade lewicowo - liberalnych idealow" Ale z czym tu polemizować? Wielu z moich starszych kolegów rzeczywiście zjechało z poglądami na prawo, do centrum czy wręcz centroprawicy. Jak mam z tym polemizować, skoro to prawda? "Jak sie czuje w takim sosie zwolennik cywilizacji śmierci? " Tak jak czytając tekst Steca o piłce nożnej. To duża gazeta, nie wszystkie artykuły są dla mnie interesujące, nie z wszystkimi się zgadzam. Tekstów o Kościele w ogóle przeważnie nie czytam, bo Kościół jest dla mnie właśnie jak piłka nożna - nie łapię tego, ale rozumiem, że wielu ludzi to kręci, więc gazety muszą o tym pisać. "ale chetniej poczytalbym jakas fajna polemike, z jego swiezszymi tekstami (chocby z tym ostatnim w KP), zamiast wyszukiwania kuriozów" Bardzo mi przykro - to chyba nie jest właściwy blog dla ludzi, których nie kręci poszukiwanie kuriozów. 2010/01/25 12:21:34
@krolik
"www.dziennik.pl/wydarzenia/article533452/Pieronek_Holokaust_Zydowski_wymysl.html" A Pierunek to jest ten dobry kościół otwocki czy ten niedobry falenicki, bo nigdy ich nie umiałem odróżniać? 2010/01/25 12:30:04
@Wielu z moich starszych kolegów rzeczywiście zjechało z poglądami na prawo, do centrum czy wręcz centroprawicy.
W powiesci "Microserfs" Douglasa Couplanda jest taki tekst, ze kazdy programista Microsoftu stawal sie "fiscal Republican" po tym jak jego opcje dojrzewaly do uzycia. 2010/01/25 12:30:57
PS.
"A Pierunek to jest ten dobry kościół otwocki czy ten niedobry falenicki, bo nigdy ich nie umiałem odróżniać?" Pieronek to liberalne skrzydlo polskiego KK, czego dowodzi jego wypowiedz o tym, ze feministki to beton ktory nalezy polewac kwasem solnym. 2010/01/25 12:35:13
@"Pieronek to liberalne skrzydlo polskiego KK, czego dowodzi jego wypowiedz o tym, ze feministki to beton ktory nalezy polewac kwasem solnym."
Liberał, po jednak pozwoli im żyć. 2010/01/25 13:17:57
ROBPURZE KOCHANY, DZIĘKI ŻE SIĘ ODEZWAŁEŚ! Nie mogłem sobie przypomnieć, kogo parodiuję pisząc o traktowanie jako kryterium lewicowości tego, że ktoś paraduje w brzydkim swetrze z papierosem wiecznie przyklejonym do ust. Nawet nieelegancko podejrzewałem o to Fina, ale nie mialem pomysłu, jak wyguglać twórcę memu. Przeguglałem swojego bloga pod kątem Twojej ksywki (rutynowa czynność gdy pojawia się ktoś nowy lub tylko zapomniany) i dzięki temu znalazłem oryginalną wypowiedź.
Dowodem na to, że na początku lat 90. Michnik i Kuroń byli bardziej lewicowi niż pod koniec dekady było dla Ciebie to, że zobaczyłeś ich po raz pierwszy "w niedbalych strojach, z nieodlacznym papierosem, luznym stylem bycia". No więc ja na przykład nie palę, ergo: nie jestem prawdziwą lewicą. 2010/01/25 13:35:05
wo
Fajnie, ze sie za mna steskniles, daruje Ci zlosliwosc, chociaz powierzchownosc czy styl bycia jako wyznacznik lewicowosci potraktowalem wtedy pol anegdotycznie, zeby przy pomocy takiego "kuriozum" mocniej zaakcentowac niektore moje moze nieco powazniejsze argumenty. Ale skoro jestesmy przy temacie: "To duża gazeta, nie wszystkie artykuły są dla mnie interesujące" Czyli w gazecie musi sie zmiescic wszystko? Redaktor socjalista i redaktor chadek? Hagiograficzne teksty o (wylacznie postepownym) kosciele i ciekawostki z "postepowego swiata" (gdzies poza Polska, gdzie panosza sie geje i feministki, moze to i sympatyczne, moze nawet ciekawe, ale na odoeglosc). To wydaje mi sie byl gl. zarzut Sierakowskiego. GW nie reprezentuje zadnej klasycznie rozumianej opcji politycznej (dobrze to czy zle, nie rozstrzygam tutaj), nie jest tez arena starc ludzi o autentycznie odmiennych pogladach (tez nie wiem czy to dobrze, zeby nie wyszedl z tego sciek trzeba nie lada talentu), a tworzy jakas imitacje dyskursu "normalnego srodka", wspolnego dla przytlaczajacej czesci nie tylko czytelnikow, ale w ogole ludzi rozumnych, poza ktorym sa tylko jakies super waziutkie marginesy - jacys dewianci. Jestem za slaby z prasoznastwa, zeby rozstrzygnac czy jest to jakis dominujacy model, powiem wiec w swoim wlasnym imieniu, ze dla mnie przede wszystkim jest mdly, nieciekawy. "Kościół jest dla mnie właśnie jak piłka nożna - nie łapię tego, ale rozumiem, że wielu ludzi to kręci, więc gazety muszą o tym pisać" Ja tez (chociaz z trudem), rozumiem, ze wielu to kreci, chociaz mimo wszystko kibice duzo mniej agresywnie wpieprzaja sie raz po raz w moje zycie, ale zostawmy to. Pomine inne przyczyny dla ktorych nie tylko odnajdujesz sie, w GW, ale niemal zawsze bronisz jej linii - to Twoja sprawa. Twoja sprawa sa tez osobiste odczucia czlowieka, ktory jak sobie wyobrazam powinien myslec o kosciele cos w stylu:ceterum censeo ecclesia delendam....itp., a we wlasnej gazecie znajduje pochwaly pod jego adresem. To twoja sprawa, co nie zmienia faktu, ze ta tajemnica mnie intryguje. Chyba, ze uwazasz, ze to nieszkodliwy bzik, cos jak pilka nozna czy filatelistyka - "nie rozumiem, ale co mi do tego." "Bardzo mi przykro - to chyba nie jest właściwy blog dla ludzi, których nie kręci poszukiwanie kuriozów." Nie no, kurioza sa ok, gwoli rozrywki, ale rostrzyganie, poprzez ich cytowanie w miare powaznej i ciekawe dyskusji pozostawia pewien, hmmm niedosyt 2010/01/25 13:43:05
@robpur
"Czyli w gazecie musi sie zmiescic wszystko?" W dużej gazecie zmieści się wiele rzeczy? "GW nie reprezentuje zadnej klasycznie rozumianej opcji politycznej" I, dkn, fantastycznie. Jakbym chciał czytać partyjne gazety to czytałbym partyjne gazety. "ze dla mnie przede wszystkim jest mdly, nieciekawy" Ach, jesteś z tych, których obchodzą tylko prawdziwie prawdziwe teksty dotykające ważnych problemów w sposób obiektywny? "rostrzyganie, poprzez ich cytowanie" Serio chciałeś to napisać? 2010/01/25 13:47:21
@robpur
"GW nie reprezentuje zadnej klasycznie rozumianej opcji politycznej (dobrze to czy zle, nie rozstrzygam tutaj)," What Eli said. Gdyby reprezentowala, to nie moglaby robic takich akcji jak "Rodzic po ludzku" czy obrony Rospudy, bo zaraz by powiedzieli, ze zawlaszcza itd. Wole GW bezpartyjna niz GW bez Wajraka. "nie jest tez arena starc ludzi o autentycznie odmiennych pogladach" Kiedy jeszcze czytalem regularnie prase, to pamietam, ze czesto byly w GW starcia ludzi o odmiennych pogladach. "a tworzy jakas imitacje dyskursu "normalnego srodka", wspolnego dla przytlaczajacej czesci nie tylko czytelnikow, ale w ogole ludzi rozumnych, poza ktorym sa tylko jakies super waziutkie marginesy - jacys dewianci." To raczej gazeta.pl tak ma, niz Wyborcza? 2010/01/25 13:51:30
@robpur
"Fajnie, ze sie za mna steskniles, daruje Ci zlosliwosc, chociaz powierzchownosc czy styl bycia jako wyznacznik lewicowosci potraktowalem wtedy pol anegdotycznie, zeby przy pomocy takiego "kuriozum" mocniej zaakcentowac niektore moje moze nieco powazniejsze argumenty." Ja też oczywiście polemizowałem wtedy poważniej z poważniejszymi argumentami. Teza, jakoby na początku lat 90. "Wyborcza" była bardziej na lewo niż dzisiaj, jest dla mnie absurdalnie fałszywa - wtedy na przykład niemożliwa by była historia Agaty, wtedy oficjalnym stanowiskiem GW w sprawie aborcji było to, że GW nie zajmuje stanowiska. A stanowisko Kuronia było za zakazem ("bo nie wrzucimy granatu do pomieszczenia gdy nie jesteśmy pewni czy kogoś nie zabijemy"). Plus: emancypacja gejów: Plus: polityczna poprawność (którą wtedy na serio straszył Kalabiński). Plus: feminizm. "Czyli w gazecie musi sie zmiescic wszystko? Redaktor socjalista i redaktor chadek?" Nie wiem czy musi. Zależy od pomysłu na gazetę. Pomysł na tę jest zaś akurat mniej więcej taki. Mieści się tutaj wszystko co się mieści w liberalnym europejskim mainstreamem, od labour po torysów. Nie mieści się tylko Socialist Workers Party ani British National Party. Tak ja to rozumiem przynajmniej. "To wydaje mi sie byl gl. zarzut Sierakowskiego. GW nie reprezentuje zadnej klasycznie rozumianej opcji politycznej (dobrze to czy zle, nie rozstrzygam tutaj)" Jak piszesz, że "zarzut", to chyba jednak rozstrzygasz. "powiem wiec w swoim wlasnym imieniu, ze dla mnie przede wszystkim jest mdly, nieciekawy. " No trudno. Mam więc nadzieję, że znalazłeś na rynku jakąś odpowiednią gazetę dla siebie - "Rzeczpospolita" na przykład reprezentuje pewną "klasycznie rozumianą opcję polityczną". "Twoja sprawa sa tez osobiste odczucia czlowieka, ktory jak sobie wyobrazam powinien myslec o kosciele cos w stylu:ceterum censeo ecclesia delendam" Ale ja nie myślę "delendam". Ja szanuję to, że są ludzie, których to kręci. Tak jak z futbolem, chciałbym tylko aby nie utrudniali mi życia. To się na pewno da rozwiązać bez delendama. "Nie no, kurioza sa ok, gwoli rozrywki, ale rostrzyganie, poprzez ich cytowanie w miare powaznej i ciekawe dyskusji pozostawia pewien, hmmm niedosyt" No trudno. Mam więc nadzieję, że znalazłeś na rynku jakiś odpowiednio poważny blog dla siebie. 2010/01/25 13:52:35
eli.wurman
"W dużej gazecie zmieści się wiele rzeczy?" Ale chyba nie w kazdej w jednakowy sposob? Z tym samym nastawieniem, z takim samym komentarzem?" "I, dkn, fantastycznie. Jakbym chciał czytać partyjne gazety to czytałbym partyjne gazety." Po pierwsze napisalem wyraznie, ze nie wypowiadam sie czy to dobrze, ze GW nie reprezentuje konkretnej opcji politycznej. Po drugie skad Ty sie urwaes, jaka partyjna prasa? Gdzie jak gdzie, ale wsrd politykowtrudno cos uslyszec o pogladach politycznych. Co najwyzej o skandalach, partyjnych przepychankach, stanowiskach itd. Ach, jesteś z tych, których obchodzą tylko prawdziwie prawdziwe teksty dotykające ważnych problemów w sposób obiektywny? Nie, interesuja mnie niemal wylaczeni subiektywne teksty "rostrzyganie, poprzez ich cytowanie" - Serio chciałeś to napisać? chcialem, no i co z tego - chyba zrozumiales co mialem na mysli? 2010/01/25 14:05:17
@robpur
"Ale chyba nie w kazdej w jednakowy sposob? Z tym samym nastawieniem, z takim samym komentarzem?" Ale niby dlaczego w każdej w jednakowy sposób? To, że ustawiłeś sobie GW jako uniwersalny wzorzec gazety to Gazety - skup się - sukces. "Po pierwsze napisalem wyraznie, ze nie wypowiadam sie czy to dobrze" Ale ja nie napisałem, że się wypowiadasz, więc nie wiem po jaki wał o tym przypominasz. "Po drugie skad Ty sie urwaes, jaka partyjna prasa?" Urwałem się z kraju, w którym wyciągnęli wtyczkę z Trybuny, bodaj ostatniej ideologiczno-okołopartyjnej gazety codziennej. Więc jeśli szukasz gazety o jasnym profilu ideologicznym - poszukaj w archiwum. "Gdzie jak gdzie, ale wsrd politykowtrudno cos uslyszec o pogladach politycznych" Panieee, ta polityka to nie to co kiedyś. Żadnych ideałów, pomysłów, same tylko przepychanki, interesy. "Co najwyzej o skandalach, partyjnych przepychankach, stanowiskach itd. " Zawsze wtedy mam ochotę powiedzieć: Anna Streżyńska. Ale mnie polityka nie interesuje, więc nie znam więcej przykładów. Może Ciebie też nie interesuje taka idealna, okrągła polityka do której tęsknisz więc też nie jesteś w stanie wskazać przykładów? 2010/01/25 15:46:25
@robpur "Czyli w gazecie musi sie zmiescic wszystko?"
Tobie się chyba majaczy jakaś wyidealizowana gazeta zawierająca wyłącznie rzeczy warte Twej uwagi. No, i jeszcze paru znajomych. Taką możesz sam sobie założyć. W międzyczasie GW musi zadbać o zainteresowanie jeszcze paru innych czytelników. Dlatego, pomijając wyspecjalizowane tytuły niszowe, każda codzienna gagazeta musi zawierać przysłowiowe i faktyczne szwarc, mydło i powidło. Deal with it. @off-topicznie "''Majka'' ... młoda dziewczyna, która zdobyła stypendium fotograficzne, także zachodzi w ciążę podczas zabiegu cytologii." Etam. Sztuka Imituje Życie. Zapamiętana migawka z wycieczki szkolnej do Białowieży. Leżymy w rowie czekając na naszą kolejkę wejścia do puszczy. Przewodnik, lokalny chłoporobotnik (nieogolony, ale w garniturze) komentuje przechodzącą obok pare zakonnic: "boją się, żeby im się błony nie prześwietliły." Co najmniej jeden parunastoletni mieszczuch zaczyna dociekać co facet miał na myśli. 2010/01/25 16:11:37
Ianf, ali.wurman
Sorry, no nie poradze, wole El Pais (nie zadna tam Tybune) od GW, chociaz obie gazety startowaly z podobnych pozycji. Roznice kazdy widzi. 2010/01/25 16:15:30
@robpur
"Sorry, no nie poradze, wole El Pais (nie zadna tam Tybune) od GW, chociaz obie gazety startowaly z podobnych pozycji. Roznice kazdy widzi." No habla Espanol, senhor, więc niestety nie mogę się przesiąść z "GW" na "El Pais". Ale jeśli Ty możesz, no to superzasto i w czym problem w ogóle? Czytaj to co wolisz czytać. Najbardziej niepojętym zjawiskiem są dla mnie ludzie przyłażący na czyjś blog ze skargą, że on nie jest o tym, o czym by chcieli, żeby był. 2010/01/25 16:28:37
@robpur
Cieszę się Twoim szczęściem. Obawiam się tylko, że literówka w mojej ksywce wskazuje na to, że niedokładnie oglądasz literki które czytasz. Więc możliwe, że czytasz jakieś pierdoły (zwłaszcza w obcym języku). Stąd obstawiam, że Twoja namiętność do El Pais może wynikać z czystej fantazji na temat tego czym El Pais jest (podobnie do Twojej fantazji na temat GW). "Roznice kazdy widzi." Bzdura. Jaki każdy? Ile procent ludzi w Polsce posługuje się hiszpańskim? 2010/01/25 17:06:59
@wo
"A stanowisko Kuronia było za zakazem ("bo nie wrzucimy granatu do pomieszczenia gdy nie jesteśmy pewni czy kogoś nie zabijemy"). " Jakie bylo wtedy Twoje stanowisko? OIDP tez sie przesuwales z prawa na lewo w tej sprawie, ponoc pod wplywem flejmow z MRW. 2010/01/25 17:14:08
@krolik
"Jakie bylo wtedy Twoje stanowisko?" Wtedy akurat takie samo: kolega z działu foto niedawno odnalazł moje zdjęcie z 1992 z pikiety przeciwko zakazowi (ciągle zastnawiam się, czy upublicznić: na szczęście nie mam flanelowej koszuli, tylko zwykły czarny t-shirt, na którym koleżanka farbą akrylową namalowała logo PPS, czyli łapki z młotkiem - ale i tak wyglądam żenująco młodo). "OIDP tez sie przesuwales z prawa na lewo w tej sprawie" Przesuwałem się w prawo "jak moje opcje dojrzewaly do uzycia", sprawa Agaty wróciła mnie tam, gdzie stałem w 1992 (a MRW celnie wykpił oba przesunięcia). 2010/01/25 18:04:47
el.wurman
Za literowke przepraszam, mimo, ze wykorzystales moj blad do samego szpiku kosci. Ale mimo wszystko sorry. wo "Najbardziej niepojętym zjawiskiem są dla mnie ludzie przyłażący na czyjś blog ze skargą, że on nie jest o tym, o czym by chcieli, żeby był." Pociagnij rzecz dalej i napisz, ze w ogole jak mi sie w tym kraju nie podoba, to powinienem wybrac sobie inny. Nie krytykuje Twojego bloga, tylko GW, bo w tym kierunku skrecila dyskusja. W ogole wydawalo mi sie, ze komentarze na blogach sluza dyskusji i spieraniu sie, a nie zgadzaniu we wszystkim z autorem. 2010/01/25 18:09:54
@robpur
"Pociagnij rzecz dalej i napisz, ze w ogole jak mi sie w tym kraju nie podoba, to powinienem wybrac sobie inny." Zią, z całym należnym brakiem szacunku, nie będziesz mi mówił co ja mam dokąd ciągnąć. "W ogole wydawalo mi sie, ze komentarze na blogach sluza dyskusji i spieraniu sie, a nie zgadzaniu we wszystkim z autorem." Dyskusja wymaga dwóch przeciwstawnych stanowisk, a ja nie widzę tutaj wystarczająco wyrazistej różnicy. Czy "Wyborcza" jest lewicowa? Nie jest. Tu się zgadzamy. Czy "El Pais" to fajniejsza gazeta? Nie mam zielonego pojęcia, bo nigdy nie czytałem, ale to bardzo możliwe, bo w Hiszpanii wiele rzeczy jest fajniejszych. O czym więc mamy właściwie dyskutować? 2010/01/25 18:17:51
wo
Najbardziej zdumiewa mnie postawa ludzi, ktorzy mowia "jak ci nie podoba to wynocha". Wiem, nie jestem wlascicielem, ani redaktorem GW, ale bylem jej wiernym czytelnikiem i czulem sie z nia emocjonalnie zwiazany od momentu jej powstania, w bardzo specyficznych okolicznosciach i wciaz nie moge przywyknac do tego, ze to zwykla korporacja, ktora zarabia sobie pieniadze na rynku mediow. Mam nadzieje, ze w samej GW znajdzie sie pare osob, ktore podzielaja moje zdanie. A moze znajda sie nawet tacy (nie ludze sie specjalnie), ktorzy uznaja, ze zamiast odsylas mnie na stale do El Pais, moze lepiej posluchac, co ja, lub ludzie myslacy podobnie jak ja mamy do powiedzenia. W koncu (to chyba jeden z ulubionych cytatow szefa GW) madrosci mozna uczyc sie nawet z krowiego pyska. A ktos moze nawet uzna (wiem, to strasznie brzmi dla liberalnego legalisty), ze GW, w jakims sensie jest tez moja wlasnoscia. 2010/01/25 18:29:44
@robpur
"wciaz nie moge przywyknac do tego, ze to zwykla korporacja, ktora zarabia sobie pieniadze na rynku mediow. " Korporacja to Agora SA. "Poradnik Domowy", "Logo", portal gazeta.pl, "Świat Motocykli" i "Gazeta Wyborcza" to jej różne produkty. "A moze znajda sie nawet tacy (nie ludze sie specjalnie), ktorzy uznaja, ze zamiast odsylas mnie na stale do El Pais, moze lepiej posluchac, co ja, lub ludzie myslacy podobnie jak ja mamy do powiedzenia." Ależ słucham, ale mam wrażenie, że nic. Nie odsylam cię do "El Pais", ale sam napisałeś, że jest lepsze, więc nie rozumiem, dlaczego masz czytać coś gorszego. Potrafiłbyś dla uproszczenia wyrazić to, co masz do powiedzenia w dwóch-trzech zwięzłych zdaniach? Mam wrażenie, że wszytko sprowadza się u Ciebie do beztreściowego kwękania. 2010/01/25 18:37:37
@robpur
"ze GW, w jakims sensie jest tez moja wlasnoscia." GW jako dobro narodowe. "moze lepiej posluchac, co ja, lub ludzie myslacy podobnie jak ja mamy do powiedzenia" Sugeruję napisać list do Gazety. 2010/01/25 20:23:19
@robpur
"Nie jestem miłosnikiem Michalskiego, ale chetniej poczytalbym jakas fajna polemike, z jego swiezszymi tekstami." Problem polega na tym, że Michalskiemu świeży tekst zdarza się raz na parę lat, a i wtedy rzadko wychodzi on poza obręb rozważań nad: polską inteligencją/stanem prawicy/polską transformacją. Pozostałe 99% tekstów Michalskiego to próba udowodnienia jaki to Michnik jest wstrętny, zły i jak strasznie zaszkodził Polsce po 1989 roku. Osobiście czekam, aż Michalski stwierdzi, że za kwaśne mleko też odpowiada Michnik... @wo Ja zwątpiłem w genialnego stratega lewicy w momencie w którym zaczął forsować Jasia Kapelę na wielką gwiazdę KP. Obecna sytuacja z Michalskim jedynie utwierdza mnie w przekonaniu, że należy ograniczyć kontakt z KP do niezbędnego minimum (bo jednak jest tam parę osób, które czytać warto). 2010/01/25 23:09:47
@eli: "Gazeta jako dobro narodowe"
Dziś to żart, ale za parę lat będzie to hasło wspierające pomysł dotowania prasy z budżetu. Inna sprawa, że wówczas robpury nie będą już marudzić, tylko żądać. 2010/01/25 23:59:38
wo
W 2-3 zdaniach? Prosze. GW powinna bardziej zdecydowanie (a nie polgebskiem i okrakiem) wspierac panstwo neutralne swiatopogladowo (tak nawiasem - sprawa Agaty? czy w zwiazku z ta sprawa GW nawolywalo to zliberalizowania ustawy antyaborcyjnej czy bronilo tylko warunkow "kompromisu?"), a autorzy, ktorzy sa w niej teraz lewicowym kwiatkiem do centroprawicowego korzucha, powinni nadawac w niej ton. Powinno sie skonczyc kizia mizia z kosciolem, nawet na zasadzie "dla kazdego cos milego" - czego jak czego, ale kosciola, w roznych wersjach, pozycjach, wariantach w Polsce az nadto, wiec GW nie musi koniecznie sie w to wlaczac. Moze tez troche ograniczyc kult Balcerowicza (z jego kaplanem Gadomskim) i wprowadzic troche wolnosci swiatopogladowej rowniez na tym polu. Czy po tych zabiegach GW stanie sie lewicowa? Nie sadze. Stanie sie co najwyzej uczciwie centrowa wedle cywilizowanych, europejskich standardow. woltron "Problem polega na tym, że Michalskiemu świeży tekst zdarza się raz na parę lat." podobnie jak Adamowi Michnikowi, ktory ma tez swoj staly zestaw zagadnien, ktorymi sie zajmuje - czy to zle? nie koniecznie, pod warunkiem, ze ktos tego swojego konika ujezdza z wdziekiem i nie zanudza. "Osobiście czekam, aż Michalski stwierdzi, że za kwaśne mleko też odpowiada Michnik..." wasza rytualna obrona Michnika, jest rownie nuzaca jak ich ataki plopli "Dziś to żart, ale za parę lat będzie to hasło wspierające pomysł dotowania prasy z budżetu. Inna sprawa, że wówczas robpury nie będą już marudzić, tylko żądać." zadne tam dotowanie, w ogole troche z innego poziomu pisalem te moje nostalgiczne zawodzenia. nie wiem ile masz lat, ale ja pamietam czas, kiedy GW rzeczywiscie byla dobrem narodowym, znakiem rozpoznawczym (ci co ja czytali publicznie, jednoczesnie cos manifestowali). ta niezdarnie zlamana, rozlewajacym sie drukiem, prawie nieczytelna gazeta dawala nadzieje, radosne podniecenie , ehhh - kto tego nie przezyl, nie zrozumie. wiem, ze dla ludzi, ktorzy tego nie pamietaja, brzmi to jak pierdoly wyglaszane przez tetryka (chociaz nie jestem starszy od autora blogu), ale jakos nie moge pogodzic sie z upadkiem tego "modernizacyjnego projektu", ktory kieds tam zamajaczyl, a ktorego GW byla fragmentem. Projektu, ktory mogl przyniesc Polsce rzeczywisty skok cywilizacyjny, a nie tylko pelne polki, paszporty, nowe samochody i multipleksy. Skok, ktory dokonalby sie rowniez w ich glowach. Z projektu zostaly jakies niedobitki dawnych sil politycznych i GW, ktora stala sie zwykla gazeta o liberalnym profilu. jakby sie przestraszyla prof. Legutki, ktory zarzucal jej chec zmiany wszystkich poboznych Polakow w jedna wielka redakcje GW. Polacy pozostali pobozni (czytaj zasciankowi, homo i ksenofobiczni), a GW sie do nich przystosowala. Dzis z tego wyjatkowego tworu "miedzy Laba i Wladywostokiem" zostala tylko jej sila ekonomiczna. 2010/01/26 00:14:58
bartoszcze
tak, bo tak chcialbym - to moje zdanie, ktore niniejszym wyrazam. potrzebny jakis dodatkowy komentarz? 2010/01/26 00:20:04
@Polacy pozostali pobozni (czytaj zasciankowi, homo i ksenofobiczni)
Bzdura. Żyjemy w kraju w którym tolerancja dla mniejszości seksualnych jest o niebo większa niż kiedykolwiek w historii. Oczywiście, można się przypieprzać, że zmiany idą zbyt wolno, ale: idą ciągle i idą w dobrym kierunku. @Projektu, ktory mogl przyniesc Polsce rzeczywisty skok cywilizacyjny Wskażesz może przykład takiego kraju, gdzie jakiś projekt przyniósł rzeczywisty skok cywilizacyjny? Mnie chodzi parę miejsc po głowie, ale nie są to przykłady, na które chciałbyś się powołać. @Skok, ktory dokonalby sie rowniez w ich glowach To ciekawe. Kilka dni temu jechałem w samochodzie z jednym z dosyć konserwatywnych ziomów mojego ojca i usłyszałem coś, co mnie wprawiło w osłupienie. Usłyszałem - w związku ze sprawą posła Pięty - że politycy powinni odpierdolić się od wyborów ludzi, od tego, jaką mają orientację i co robią w łóżku. To jest ogromny postęp. Ten człowiek jeszcze 5 lat temu zamiast użyć słowa gej powiedziałby pedał, a zamiast "niech się politycy odpieprzą" powiedziałby, że to obrzydliwe. Dla mnie to jest skok. 2010/01/26 00:26:57
My tutaj gadu gadu, a na psychiatryku spostrzegli się, że Michalski się zapisał do KPP z jednym P i komentują aż klawiatury trzeszczą.
Najlepszy kawałek tutaj in extenso: "Chory ze środowiska zdrowych celowo przenosi się do środowiska chorych, aby się tam wyleczyć. Ale po kuracji wraca i wzmacnia swoją pierwotną grupę.." Czyli Cezary, jak tylko odchoruje pokąsanie przez Hegla i Sierakowskiego - wróci, tam gdzie jego miejsce. No, ale ziarno niepewności zasiane: "Podejrzewam również że Igor Janke może być takim drugim Michalskim." A potem to już tylko magiel i maglowe pogawędki: "Zmiana Michalskiego zbiegła się w czasie z opuszczeniem przez niego żony i bardzo małego dziecka dla kochanki. Zmiana światopoglądu mogła więc służyć zmniejszeniu dyskomfortu spowodowanego odejściem od wyznawanego przez siebie systemu wartości.". A zysk z lektury taki, że przynajmniej dowiedziałem się, co WO robił naście lat temu: zajmował miejsce Michalskiemu: "Michalski czy Krassowski w jakimś wywiadzie opisali, że gdy startowali w działalność publiczna to miejsca po lewicowo-liberalnej stronie były zajęte i nikt ich tam nie chciał." 2010/01/26 00:28:42
@robpur
"tak, bo tak chcialbym - to moje zdanie, ktore niniejszym wyrazam." OK, więc zbierz tak ze 190 tysięcy podobnie myślących czytelników GW i powinno się dać przeforsować. Inaczej to tylko emo. 2010/01/26 00:54:46
eli.wurman
Wybacz, ale zamiast na opowiastkach o znajomych Twojego starego, wole opierac sie na pracach socjologow, ktorzy twierdza jednoznacznie, ze pokolenie lat 90 - tych, jest znacznie bardziej konserwatywne od poprzedniego. Moze w porownaniu z Polakami w XVIII czy XIX w. (czy chocby sprzed 1989, ale w tym przypadku juz nie zawsze, bo w latach 80- tych raczej mowilo sie o plodzie, a nie o "nienarodzonych") jestesmy cywilizacyjnie do przodu, tu nie bede sie spieral. Ale swiat spieprza nam pod tym wzgledem w zastraszajacym tepie, a my "powoli i kroczek po kroczku".... 2010/01/26 01:00:07
eli.wurman
"Wskażesz może przykład takiego kraju, gdzie jakiś projekt przyniósł rzeczywisty skok cywilizacyjny? Mnie chodzi parę miejsc po głowie, ale nie są to przykłady, na które chciałbyś się powołać." Moze Hiszpania? Jeszcze np. w latach 70 - tych, w seansach kinowych dla mlodziezy szkolnej obligatoryjnie uczestniczyl tam ksiadz, ktory siedzial obok projektora i zaslanial go beretem, gdy na ekranie dzialo sie "cos nieprzystojnego". Moze byc, czy wolalbys sie na ten przyklad nie powolywac? 2010/01/26 01:03:16
@belakiss
"...neofaszystowskie wiersze poetów Sendeckiego i Świetlickiego..." Przykłady? Marcina trochę znam i ze wszystkim mi się kojarzy, ale nie z neofaszyzmem. Nie przeginasz Ty aby tyłozgięcia? 2010/01/26 01:11:43
@ neofaszystowskie wiersze
No właśnie ja mam wrażenie że to ironia była, chyba wymierzona w WO i jego defoltowy lol z Frondy, ale - o zgrozo - nawet on jej nie zauważył i odpowiedział na serio. 2010/01/26 01:14:02
@robpur
"ze pokolenie lat 90 - tych, jest znacznie bardziej konserwatywne od poprzedniego" Czekaj, to nie były te badania? "ale zamiast na opowiastkach o znajomych Twojego starego" A ja wolę tutaj dowody anegdotyczne od polskiej szkoły badania opinii publicznej. "bo w latach 80- tych raczej mowilo sie o plodzie, a nie o "nienarodzonych"" To nie mów nienarodzone tylko płód. "Jeszcze np. w latach 70 - tych" Czterdzieści lat temu. W porównaniu do 10 lat jako-takiej normalności jaką mamy w kraju. Wiesz co, Ty po prostu jesteś lewicowym prawicowcem. 2010/01/26 02:04:20
@eli.wurman
"czekaj..." Skoro on ma czekać, to ja ci podam właściwy link: wyborcza.pl/1,75515,7375505,Wyborcy_nie_spadaja_z_nieba.html Szawiel mówi: - Co ciekawe, najbardziej przeciwna aborcji jest młodzież. W sondażu CBOS niemal połowa (48 proc.) najmłodszych badanych - w wieku 18-24 lat - jest za zakazem przerywania ciąży. Wśród czterdziesto- i pięćdziesięciolatków ten odsetek spada do 37 proc. 2010/01/26 02:17:59
@Co ciekawe, najbardziej przeciwna aborcji jest młodzież.
Marudzenie o konserwatywnej młodzieży która nam przyniesie jeszcze bardziej konserwatywną przyszłość przypomina mi przerażenie tysiącletnią IV RP. 2010/01/26 09:04:36
@robpur
"ktory mogl przyniesc Polsce rzeczywisty skok cywilizacyjny, a nie tylko pelne polki, paszporty, nowe samochody i multipleksy. " TYLKO???!!!???111ONEoneONE??? 2010/01/26 09:47:36
jhenri
no wiesz, Chile za Pinocheta tez podobno dokonalo skoku cywilizacyjnego... jesli o to nam tylko chodzi... 2010/01/26 09:56:00
@robpur
@woltron napisał: "Problem polega na tym, że Michalskiemu świeży tekst zdarza się raz na parę lat." @robpur odpisał: podobnie jak Adamowi Michnikowi, ktory ma tez swoj staly zestaw zagadnien, ktorymi sie zajmuje - czy to zle? nie koniecznie, pod warunkiem, ze ktos tego swojego konika ujezdza z wdziekiem i nie zanudza. To teraz wejdź na stronę Gazety, użyj wyszukiwarki. Ostatnie 3 miesiący to 4 (słownie cztery) teksty pod którymi podpisał się Adam Michnik. Z tego dwa to wywiady. Czyli Michnik nudzi czytelnika znacznie rzadziej ale nie za to go doceniamy. 2010/01/26 10:04:35
@robpur
Chile za Pinocheta tez podobno dokonalo skoku cywilizacyjnego... Tak dociągneło prąd do jajec obywateli, żeby ich oświecić. 2010/01/26 10:13:56
rpyzel
Hmm, przyznam, ze nie pokumalem... jako przewage Michnika traktujesz to, ze jest mniej plodny? nie za to go cenimy? Nie wiem za co Ty go cenisz, ja np. za slynne spotkanie na UG w ktorym mialem okazje brac udzial w 1989 r, na ktorym zmiazdzyl Kwacha. Wtedy znac bylo znamie wielkiego, wiecowego polityka. Odwaga, blyskotliwosc, erudycja. Czarowal, uwodzil (mimo jąkania się) - podejrzewam, ze gdyby wtedy kazal ludziom z sali ruszyc na jakis komitet zrobiliby to bez wahania. Teraz to cien dawnego Michnika (i to nie tylko ze wzgledu na wiek), mam na mysli rowniez jego teksty. Zreszta jego pisanie nigdy specjalnie mnie nie krecilo.Nastepne lata to trwonienie tego kapitalu. Michnik w gazecie, ktora konsekwentnie skrecala w prawo, Kuron na podrzednym stanowisku ministra pracy. Ludzie, ktorych przeznaczeniem bylo przeprowadzic ten kraj, przez ten "tischnerowski" most na drugi brzeg.... Szkoda. 2010/01/26 10:18:05
rpyzel
"Tak dociągneło prąd do jajec obywateli, żeby ich oświecić." Masz racje, ale w kategoriach czysto ekonomicznych, o ktore tak sie upominales mieli sukcesy - zduszenie inflacji, reforma systemu emerytalnego, wzrost gospodarczy... Tylko pytam czy to wszystko o co nam chodzi????? Dzis w Chile po malym wstrzasie, pospinochetowska partia znow siega po wladze!!! Wszystko dlatego ze skok dotyczyl tylko portfeli, a nie mozgownic! 2010/01/26 10:28:41
@robpur
nie za to go cenimy? Nie wiem za co Ty go cenisz, .... Ludzie, ktorych przeznaczeniem bylo przeprowadzic ten kraj, przez ten "tischnerowski" most na drugi brzeg.... Szkoda. Przeprowadzili jak prąd, muł i ukształtotwanie dna pozwalało. Też bym wolał chwilami być gdzie indziej, ale teraz do gdzie indziej jest całkiem blisko i dostępne. A zamiast obcinania bród bojarom mieliśmy szyderę WO z wąsaczy na blogu. More Civilized weapon for more civilized times. 2010/01/26 10:33:35
@robpur
"Wszystko dlatego ze skok dotyczyl tylko portfeli" Poważnie mam napisać? Bredzisz. Jeden skrótowiec: GUKPPiW 2010/01/26 10:44:23
jhenri
Sorry, nie zrozumialem. To znaczy skrotu, bo argument zrozumialem. Bredze. Fantastyczny argument, zanotuje sobie, zeby stosowac w dyskusjach:). 2010/01/26 10:50:19
@robpur
Jak słyszę o WZROŚCIE gospodarczym w Chile za Pinocheta to zastanawiam się: śmiać się czy płakać? Średnia wzrostu za cały okres Pinocheta wynosiła mniej niż 2 % i był to jedyny okres w historii Chile kiedy PKB per capita był niższy niż średnia dla Ameryki Płd. Krótko mówiąc "chilijski cud gospodarczy" to prawicowy odpowiednik "powszechnej edukacji i oświaty na Kubie" ;-) 2010/01/26 11:02:28
@robpur
"nie zrozumialem. [...] skrotu" Wydaje mi się to skrajnie mało prawdopodobne. Jeśli - w co nie wierzę, ale ludziom należy wierzyć nawet jeśli łżą - naprawdę nie rozumiesz, co oznacza ten skrótowiec, zapytaj Wujka Gugla. 2010/01/26 11:09:51
@jhenri
Zakładasz, że lewicowy prawicowiec sobie z Wujkiem poradzi? Już pod tą notką był ktoś, kto na myśl o wujku prosił o dalszą pomoc.. 2010/01/26 11:10:14
@brysio
Czy możesz podać jakiegoś linka do tych danych, opracowania? Do tej pory żyłem w świadomości, że Pinochet to drań, ale skuteczny. Chętnie zweryfikuję ten stan. I jeszcze jedno - o ile pamiętam to pucz nastąpił między innymi w obliczu postępującego paraliżu gospodarki, a potem jeszcze wybuchł kryzys naftowy - który nieźle dopiekł państwom surowcowym. Od jakiej bazy jest liczony ten wzrost? 2010/01/26 11:16:11
@Czyli Michnik nudzi czytelnika znacznie rzadziej ale nie za to go doceniamy.
Z artykulami Michnika jest IMHO taki problem, ze jemu sie nikt nie odwazy w GW ich skrocic. A skrotow one na ogol potrzebuja, i to bardzo. 2010/01/26 11:25:24
@pohjos
Średnia wynikała najpierw faktycznie z kryzysu naftowego a potem z kryzysu początku lat 80. Ten drugi jest bardzo zabawny. Pinochet znacjoinalizował wtedy więcej firm niż Allende i przejął znaczną część długów sektora finansowego. Skąd my to znamy ;-) Cóż ujawniła się wtedy tajemnica neoliberalizmu: prywatyzujemy zyski, socjalizujemy straty. Stabilny wzrost w Chile zaczął się pod sam koniec Pinocheta dzięki dywersyfikacji gospodarki i innym posunięciom takim jak reforma systemu emerytalnego. To oczywiście zasługa Pinocheta ale nazywanie tego cudem gospodarczym to delikatnie mówiąc przesada. Cud to był w Korei gdzie już w pierwszym roku dyktatury wojskowej osiągnięto coś koło 8 % wzrostu i potem tak nieprzerwanie przez jakieś 30 lat. 2010/01/26 12:15:28
@robpur
"GW powinna bardziej" (...) "Powinno sie skonczyc" (...) "Moze tez troche ograniczyc" Super! Pozostało Ci już tylko znaleźć inwestora i założyć gazetę swoich marzeń. Życzę wszelkiej pomyślności. "wasza rytualna obrona Michnika, jest rownie nuzaca jak ich ataki" Jeśli Cię nużymy, to nikt Cię tu chyba nie trzyma. "no wiesz, Chile za Pinocheta tez podobno dokonalo skoku cywilizacyjnego..." Będę banować za powielanie prawicowych bzdur, niezależnie od dopisków typu "podobno". "Tylko pytam czy to wszystko o co nam chodzi????" Mi chodzi o to, żeby na moim blogu ludzie uzywali pojedynczego pytajnika albo wykrzyknika. Proszę nie pisać jak osoba nawiedzona. "Wszystko dlatego ze skok dotyczyl tylko portfeli, a nie mozgownic!" O rany, Ty naprawdę uwierzyłeś w jakiś "skok w Chile"! Prawdopodobnie znaczna część problemu sprowadza się więc do Twojej niewiedzy. @babilas "A zysk z lektury taki, że przynajmniej dowiedziałem się, co WO robił naście lat temu: zajmował miejsce Michalskiemu: "Michalski czy Krassowski w jakimś wywiadzie opisali, że gdy startowali w działalność publiczna to miejsca po lewicowo-liberalnej stronie były zajęte i nikt ich tam nie chciał."" To jest strasznie intrygująca teza. Kiedy pampersi zaczynali juma-juma-jej z naszego abonamentu, był rok 1993. Kto u licha zajmował wtedy miejsce po "lewicowo-liberalnej stronie"? Na pewno nie pogrążona w filozofii po góralsku "Gazeta". Wychodzi ze faktyczne pismo "Lewą Nogą" :-) @pohjois "Do tej pory żyłem w świadomości, że Pinochet to drań, ale skuteczny. " Ojejku, że też ludzie do dzisiaj robią ten błąd. "Skuteczny drań" jest zawsze skuteczny w wyciąganiu kasy na prywatne konto, i to akurat Pinochetowi się udało. To był pospolity złodziej, który okradał własny kraj. Ale jeśli "skuteczny" definiujesz jako "za jego rządów wzrosła siła nabywcza przeciętnego obywatela", to oczywiście nie wzrosła. Pisałem o tym większy artykuł do "Lewą Nogą", demaskując kłamstwa z tego numeru "Frondy" punkt po pukncie. Przede wszystkim Chile do zamachu w ogóle było jednym z najbogatszych krajów Ameryki Łacińskiej. Na długo przed Pinochetem chwalono jego system emerytalny na przykład. Sukces reform polegał więc w sumie na tym, że łaskawie nie wszystko zarżnęli. 2010/01/26 12:21:10
@anwe
"Marcina trochę znam" Ale w sensie że towarzysko? Jejku, jakich ja mam wpływowych komentatorów! 2010/01/26 12:46:20
@eli.wurman
"Bzdura. Żyjemy w kraju w którym tolerancja dla mniejszości seksualnych jest o niebo większa niż kiedykolwiek w historii. " N pewnie że tak. Ja przyjechał do Polski niemiecki Minister Spraw Zagranicznych, który jest homoseksualistą, to mu Kaczyński nawet rękę podał - popatrz hitlerowiec i pedał a jednak taki miły. Rozumiem twoje intencje, ale sorry, w twoim matrixie chyba dzisiaj rendering moherów wyłączyli. 2010/01/26 12:49:48
@login
"Rozumiem twoje intencje, ale sorry, w twoim matrixie chyba dzisiaj rendering moherów wyłączyli" Czy Ty w ogóle pamiętasz Polskę roku 1980 czy nawet 1990? 2010/01/26 13:14:40
jeszcze ws. Chile. W momencie gdy Pinochet oddawał władzę miało ono najwyższy wskaźnik długu per capita w całej Ameryce ŁAc. Ten dług lewica pracowicie spłacała przez ostatnie 20 lat.
2010/01/26 13:49:28
wo
"Super! Pozostało Ci już tylko znaleźć inwestora i założyć gazetę swoich marzeń. Życzę wszelkiej pomyślności." Czemu mnie nie dziwi ten komentarz:)? Przypominam tylko niesmialo, ze ten zestaw postulatow napisalem, na twoje wyrazne zyczenie, bo zarzucales mi beztresciowe kwekanie. To tak jakby rezyser na uwagi widza powiedzial "to nakrec sobie wlasny film":). Mam nadzieje, ze nie wszyscy dziennikarze GW rozumuja w ten sposob i cokolwiek obchodzi ich zdanie czytelnika, dla ktorego podobno pisza. A moze nie? Cholera dzis juz wszystko jest mozliwe. "Jeśli Cię nużymy, to nikt Cię tu chyba nie trzyma" Fatnastyczny argument:). Zapisze go sobie w zeszyciku, obok innego genialnego chwytu retorycznego ktory brzmi "bredzisz". "Będę banować za powielanie prawicowych bzdur, niezależnie od dopisków typu "podobno". To mozesz. Ale na razie pozwole sobie nie uwazac Twoich publikacji za jedyne zrodlo wiedzy i miec bardziej zniuansowane poglady. Zreszta nie wazne, nawet jesli przyklad z Pinochetem nie jest trafiony, to nie oslabia sily tego argumentu. Mamy te paszporty i volksvageny, ale w porownaniu z Hiszpananami czy np. Czechami (przyklad z innej parafii geohistorycznej) to buraki z nas. 2010/01/26 13:55:50
@robpur
"To tak jakby rezyser na uwagi widza powiedzial "to nakrec sobie wlasny film":)" Przecież miałby rację. "Mam nadzieje, ze nie wszyscy dziennikarze GW rozumuja w ten sposob i cokolwiek obchodzi ich zdanie czytelnika, dla ktorego podobno pisza." Pomijam już to, że jakoś nie robisz na mnie wrażenia osoby rzeczywiście kupującej gazetę za pieniądze (a zdanie ludzi czytających portal istotnie nie obchodzi mnie kompletnie), to najważniejszy problem z takim rozumowaniem jest taki, że różni czytelnicy chcą różnych rzeczy. Jak dla mnie na przykład mogłoby w ogóle nie być sportu, ale rozumiem, że są czytelnicy, którym akurat zależy. Zawsze jest więc tak, że dogadzając jednej osobie (np. wielbicielowi futbolu), nie dogadzasz innej osobie (np. antypatykowi futbolu). " Zapisze go sobie w zeszyciku, obok innego genialnego chwytu retorycznego ktory brzmi "bredzisz". " Bardzo słusznie - koniecznie zrób cokolwiek, co powstrzyma Cię przed dalszymi uwagam typu "jesteście nużący", "wolałbym czytać co innego" itd. Najlepiej naklej sobie post-ita na monitor: "nie podoba mi się? no to won!". "Ale na razie pozwole sobie nie uwazac Twoich publikacji za jedyne zrodlo wiedzy i miec bardziej zniuansowane poglady." Twoim źródłem informacji najwyraźniej jest Fronda - no co ja poradzę. "Zreszta nie wazne, nawet jesli przyklad z Pinochetem nie jest trafiony, to nie oslabia sily tego argumentu." Argument nie miał sensu, ale to nie osłabia jego siły? Fascynujące. "Mamy te paszporty i volksvageny, ale w porownaniu z Hiszpananami czy np. Czechami (przyklad z innej parafii geohistorycznej) to buraki z nas." Też was jakoś nie umiem polubić. 2010/01/26 13:56:17
"w porownaniu z Hiszpananami czy np. Czechami (przyklad z innej parafii geohistorycznej) to buraki z nas."
1. Mów za siebie. 2. jakieś argumenty? 2010/01/26 13:59:50
@wo
"Skuteczny drań" jest zawsze skuteczny w wyciąganiu kasy na prywatne konto, i to akurat Pinochetowi się udało. To był pospolity złodziej, który okradał własny kraj. "Tak to już jest z tymi ideowcami ze skrajnej prawicy: albo biją, albo kradną. A najchętniej i jedno, i drugie" [Wiesław Górnicki] 2010/01/26 14:04:20
@wo
Czy Ty w ogóle pamiętasz Polskę roku 1980 czy nawet 1990? W 1990 roku? Ja pamiętam, jak premier Bielecki spuścił do sedesu ministra Kaperę "w związku z kontrowersyjnymi wypowiedziami m.in. na temat homoseksualistów". 2010/01/26 14:07:30
@login
"Rozumiem twoje intencje, ale sorry, w twoim matrixie chyba dzisiaj rendering moherów wyłączyli" No stary, proszę Cię, sytuacja jest diametralnie inna niż jeszcze kilka lat temu. Jak kiedyś na murach wypisywano Grzechu to pedał tak teraz wypisują Grzechu to gej; to jest znacząca zmiana (choć w ich mniemaniu ciągle jest to obelga, to jednak dla reszty społeczeństwa taki Grzechu gej na murze wywołać może co najwyżej "meh"). Taki robpur chciałby idealnie okrągłego społeczeństwa, w którym wszyscy są mili, grzeczni, tolerancyjni a gazety piszą tylko o ciekawych rzeczach bo dzięki "rządowi dusz" udał się wielki skok cywilizacyjny. Tyle, że w praktyce to tak nie działa i należy cieszyć się z tego, jaki jest kierunek zmian. 2010/01/26 14:09:44
@gammon
"Ja pamiętam, jak premier Bielecki spuścił do sedesu ministra Kaperę "w związku z kontrowersyjnymi wypowiedziami m.in. na temat homoseksualistów"." Ja też to pamiętam, bo to jest jak ten kosz na śmieci założony na głowę nauczycielowi - pojedynczy ekstremalny przypadek, tak bardzo esktremalny, że aż zapadający w pamięć. I przez to błędnie uważany za coś bardzo typowego i powszechnego. 2010/01/26 14:10:49
@jak premier Bielecki spuścił do sedesu ministra Kaperę
A to nie było raczej za jego spostrzeżenie, że "żólta rasa nas zaleje", or so? 2010/01/26 14:13:40
wo
"Przecież miałby rację" Dobre. Juz wkrotce wszyscy zaczna pisac i krecic filmy tylko dla siebie:). Genialna recepta. Gdzie w tym wszystkim miejsce na krytyczna analize, na dyskusje, jesli sa tylko dwa wyjscia: zaakceptowac albo spadac na drzewo:)? "Pomijam już to, że jakoś nie robisz na mnie wrażenia osoby rzeczywiście kupującej gazetę za pieniądze" O, a to ciekawe. A jak sie robi takie wrazenie?:) "Zawsze jest więc tak, że dogadzając jednej osobie (np. wielbicielowi futbolu), nie dogadzasz innej osobie (np. antypatykowi futbolu)" Pisalem o generalnej linii gazety, a nie o tym, czy powinien byc w niej sport albo nekrologi. "Najlepiej naklej sobie post-ita na monitor: "nie podoba mi się? no to won!". patrz pkt 1 "Argument nie miał sensu, ale to nie osłabia jego siły? Fascynujące." ... generalny argument byl sluszny (prosperity ekonomiczna to nie jest kompletna recepta na nowoczesne spoleczenstwo), dopuszczam mozliwosc, ze przyklad na jego poparcie (Pinochet), nie byl calkiem trafiony. Odmawiam jednak przyjmowania Twoich publikacji w charakterze prawd objawionych. I wydaje mi sie to nie do konca jednoznaczne z tym, ze jestem czytelnikiem frondy. Uffff.... "Też was jakoś nie umiem polubić" Argument w stylu "wyciagniete swetry ha ha i papieros, ha ha ha wyznacznikiem lewicowsci ha ha" jhenri 1. Mów za siebie. 2. jakieś argumenty? Naprawde trzeba to robic:(? 2010/01/26 14:14:34
@eli.wurman
Grzechu gej Rany, to brzmi jak personalia jakiegoś wybitnego wodza Mongołów w XIII wieku. 2010/01/26 14:17:10
@wo
Ja też to pamiętam, bo to jest jak ten kosz na śmieci założony na głowę nauczycielowi - pojedynczy ekstremalny przypadek, tak bardzo esktremalny, że aż zapadający w pamięć. I przez to błędnie uważany za coś bardzo typowego i powszechnego. Mnie się to właśnie wbiło w głowę jako coś ekstremalnego i niepowtarzalnego. Od dwudziestu lat. @elektrobob A to nie było raczej za jego spostrzeżenie, że "żólta rasa nas zaleje", or so? Och, bezpośredni powód był inny. 2010/01/26 14:21:14
@robpur
"Juz wkrotce wszyscy zaczna pisac i krecic filmy tylko dla siebie:). " Nie mogą zacząć, bo najpierw musieliby przestać. Podstwowa zasada twórczości jest taka, że piszesz taką książkę (albo kręcisz taki film), jaki sam chciałbyś zobaczyć albo przeczytać. I potem zostaje Ci mieć nadzieję, że nie Ty jeden masz taki gust. Tak samo jest i z moim blogiem i z tym, co piszę do gazety. Piszę to co sam chciałbym czytać, a że są jacyś ludzie gotowi za to zapłacić - to superzasto. Ale nie będę pisać inaczej tylko dlatego, że przylezie jakiś anonimowy łosiu i będzie mendzić. Jeśli chcesz u mnie *zamówić* tekst na określony temat, to podeślij mailem warunki finansowe. "A jak sie robi takie wrazenie?:) " Przede wszystkim nie posługuje się tak nieporadną składnią. "Pisalem o generalnej linii gazety, a nie o tym, czy powinien byc w niej sport albo nekrologi." Ta sama zasada - modyfikując linię tak, żeby się spodobała Abackiemu, zrobisz wbrew Babackiemu. Dogódź mu - Cabacki się wścieknie. Przejmuj się Cabackim, to nadepniesz na odcisk Dabackiemu. Wysłuchaj jego postulatów, a Ebacki przyśle pozew od Lecha Pijanowskiego za naruszanie jego własności intelektualnej. "Argument w stylu "wyciagniete swetry ha ha i papieros, ha ha ha wyznacznikiem lewicowsci ha ha" No właśnie tak dziwnie używając słowa "argument" pokazujesz bardzo niski poziom oczytania. 2010/01/26 14:21:59
@gammon: "Och, bezpośredni powód był inny"
Anienie, masz absolutną rację. Lurknąłem do archiwum GW, JKB wywalił Kaperę bezpośrednio za "zboczeńców" - źle to zapamiętałem. 2010/01/26 14:39:00
wo
"Przede wszystkim nie posługuje się tak nieporadną składnią." "pokazujesz bardzo niski poziom oczytania". Komus puszczaja nerwy:). Dawno juz nie slyszalem jak ktos w dyskusji zniza sie do chwytow w stylu: "ale jestes malo oczytany" czy "nie umiesz poprawnie mowic po polsku" :). Chyba ostatnio jakos w liceum:). Czy to znaczy, ze na portalach poslugujecie sie gorsza polszczyzna:)? "piszesz taką książkę (albo kręcisz taki film), jaki sam chciałbyś zobaczyć albo przeczytać" co do TWORCZOSCI zgoda, chociaz i tu sadze, ze inteligentniejsi tworcy chetnie posluchaja co maja do powiedzenia o ich dziele odbiorcy i nie zawsze posla ich do diabla. poza tym moze nie wbijaj sie, az w taka dume:) - dziennikarstwo to moze nie koniecznie od razu "tworzosc" i powinno miec wiecej walorow uzytkowych "Ta sama zasada - modyfikując linię tak, żeby się spodobała Abackiemu, zrobisz wbrew Babackiemu. Dogódź mu - Cabacki się wścieknie" Ok, wszystkim dogodzic i tak nie mozna, wiec ja proponuje - olejcie Abackiego, robcie gazete dla Babackiego. Takie jest moje zdanie czytelnika, ktory jednak dosc regularnie kupuje wasza gazete za pieniadze. 2010/01/26 14:43:46
@robpur
"Komus puszczaja nerwy:). Dawno juz nie slyszalem jak ktos w dyskusji zniza sie do chwytow w stylu: "ale jestes malo oczytany" czy "nie umiesz poprawnie mowic po polsku" :). Chyba ostatnio jakos w liceum:). Czy to znaczy, ze na portalach poslugujecie sie gorsza polszczyzna:)?" O, a do tego literalnie każde zdanie ze smileyem! Tak nie piszą ludzie, którzy kupują książki czy gazety. To klasyczne portalowe emotikontardztwo. "dziennikarstwo to moze nie koniecznie od razu "tworzosc" i powinno miec wiecej walorow uzytkowych" To samo przecież dotyczy produktów użytkowych. Steve Jobs produkuje takiego Ajfona, jakiego sam chce używać. Ja piszę takie teksty, jakie sam chcę czytać. I tak dalej. "Takie jest moje zdanie czytelnika, ktory jednak dosc regularnie kupuje wasza gazete za pieniadze." E tam. 2010/01/26 14:45:33
@robpur
"Naprawde trzeba to robic:(?" Tak, naprawdę trzeba podać argumenty za tym, że "buraki z nasi". Albo: zdefiniuj "burak". 2010/01/26 14:45:41
@wo
"Ale w sensie że towarzysko? Jejku, jakich ja mam wpływowych komentatorów!" Wpływowa to była moja ciotka, ale już nie żyje. 2010/01/26 14:48:08
@anwe
"Wpływowa to była moja ciotka, ale już nie żyje." Ach, być Znanym Krakoskim Artystą ze Znanej Krakoskiej Rodziny! 2010/01/26 14:51:45
@robpur
"Komus puszczaja nerwy" Kurwaco. ":)"+":)"+":)"+":)" #moarsmilez, plz. " olejcie Abackiego, robcie gazete dla Babackiego." Czyli dla Ciebie? Człowieka, który twierdzi, że lepsze El Pais choć nie umie wskazać jak jest lepsze? Człowieka, który od gazety domaga się przewodnictwa w wielkim skoku cywilizacyjnym? Ja się cały czas obawiam, że Ty w żadnym momencie tej dyskusji nie byłeś nawet o krok od świadomości, jaka forma Gazety byłaby dla Ciebie dobra. Trudno więc, żebyś wiedział, jaka będzie dobra dla ogółu czytelników. I dla udziałowców. "inteligentniejsi tworcy chetnie posluchaja co maja do powiedzenia o ich dziele odbiorcy" Popełniasz błąd. To tak jakbyś jako twórcę podstawił sobie Dodę - wtedy okazuje się, że o jej odbiorcy mówią "zajebiste", tylko przychodzą jakieś robpury, które marudzą, że powinna śpiewać co innego, bo im się wtedy będzie podobało. Nie myślałeś nigdy, że może chodzi o to, że nie jesteś grupą docelową? "dziennikarstwo to moze nie koniecznie od razu "tworzosc" i powinno miec wiecej walorow uzytkowych" Kolejna zajebiście okrągła myśl. Szkoda tylko, że taka pusta. 2010/01/26 14:52:15
wo
"To klasyczne portalowe emotikontardztwo" Ja nawet nie wiem co to jest emotikontaradztwo, podobnie jak milion uzywanych przez ciebie sformulowan zapozyczonych jak sie domyslam, gdzies z jakiegos informatycznego slangu. A to ":)" uwazam akurat za dosc uzyteczne:). "Steve Jobs produkuje takiego Ajfona, jakiego sam chce używać" No tu juz mnie poprostu rozwaliles:). I twoim zdaniem mialby gleboko to, ze np. produkt zupelnie sie nie sprzedaje, a ludzi, ktorzy przyszliby do niego z uwagami poszczulby psami? 2010/01/26 14:57:53
@robpur
"tworcy chetnie posluchaja co maja do powiedzenia o ich dziele odbiorcy" Kultura nie kończy się na telenowelach i sitcomach. 2010/01/26 15:00:36
@robpur
" A to ":)" uwazam akurat za dosc uzyteczne:)." Też uważam za bardzo użyteczne jako narzędzie wczesnego wykrywania przygłupów. Ludzie inteligentni używają oszczędnie, np. raz na akapit. Ale żeby w akapicie _każde_ zdanie miało emotikonkę? "I twoim zdaniem mialby gleboko to, ze np. produkt zupelnie sie nie sprzedaje, a ludzi, ktorzy przyszliby do niego z uwagami poszczulby psami?" Mimo generalnego kryzysu prasy papierowej jako takiej, o "Gazecie" trochę za wcześnie pisać, że jest produktem, który "zupełnie się nie sprzedaje". Jak na przeciętny polski dziennik, całkiem nieźle sobie radzi. 2010/01/26 15:04:08
eli.wurman
"Ja się cały czas obawiam, że Ty w żadnym momencie tej dyskusji nie byłeś nawet o krok od świadomości, jaka forma Gazety byłaby dla Ciebie dobra" napisalem to w miare precyzyjnie, na wniosek WO (na ile da sie to pomiescic w 3 zdaniach, ale taki byl wymog), widocznie to przegapiles "Popełniasz błąd" To taki sam blad popelnia np. Woody Allen, ktory robocza wersje filmu puszcza grupom kontrolnym i wsluchuje sie w ich reakcje i na ich podstawie czasami przerabia to i owo "Nie myślałeś nigdy, że może chodzi o to, że nie jesteś grupą docelową?" wciaz tak mysle, ale jakos mnie to nie martwi 2010/01/26 15:09:31
@robpur
"Woody Allen, ktory robocza wersje filmu puszcza grupom kontrolnym i wsluchuje sie w ich reakcje i na ich podstawie czasami przerabia to i owo" Najmocniej przepraszamy, że Michnik nie przysyła Ci makiety do łaskawej akceptacji. Przy czym obawiam się, że ta praktyka nie ulegnie zmianie. 2010/01/26 15:09:38
@wo
"Ach, być Znanym Krakoskim Artystą ze Znanej Krakoskiej Rodziny!" Missed it! Ciotka mieszkała w miejscowości Warszawa i przez całe życie mocno świeciła się na czerwono. 2010/01/26 15:09:58
@robpur
"napisalem to w miare precyzyjnie, na wniosek WO (na ile da sie to pomiescic w 3 zdaniach, ale taki byl wymog), widocznie to przegapiles " Właśnie mało precyzyjnie. Masz w głowie jakieś straszne siano, które sprawia, że nie zauważasz gdy sam sobie przeczysz. Na początku tej rozmowy zrobiłeś na przykład charakterystyczny błąd jednocześnie nazywając coś zarzutem i pisząc, że nie rozstrzygasz, czy to jest dobre czy złe. No to albo "zarzut", albo "nie rozstrzygasz". Teraz napisałeś: " troche ograniczyc kult Balcerowicza (z jego kaplanem Gadomskim) i wprowadzic troche wolnosci swiatopogladowej rowniez na tym polu". No albo "trochę ograniczamy" wypowiedzi Gadomskiego, albo "wprowadzamy trochę wolności". W praktyce więc nawet gdyby jakimś niezwykłym zbiegiem okoliczności ktoś postawił Cię na czele jakiejś gazety, żebyś miał szansę przetestować swój model biznesowy - zarżnąłbyś ją bardzo szybko, bo nawet byś nie umiał tego przekuć na operacyjny konkret. "To taki sam blad popelnia np. Woody Allen, ktory robocza wersje filmu puszcza grupom kontrolnym i wsluchuje sie w ich reakcje i na ich podstawie czasami przerabia to i owo" A kto Ci powiedział, że Agora nie robi badań fokusowych? Tobie chyba myli się "zrobienie fokusa" z "uwzględnianiem uwag każdego anonimowego łosia". 2010/01/26 15:11:30
@robpur
To tak jakby rezyser na uwagi widza powiedzial "to nakrec sobie wlasny film" Rozsądny reżyser(czy bardziej generalnie twórca/producent) nie daje się wodzić za nochala jakimś pożal się Lucku ekspertom na widowni. 100% racji panie rezyseze! 2010/01/26 15:12:31
@robpur
"wciaz tak mysle, ale jakos mnie to nie martwi" Skąd więc to emo? "wspierac panstwo neutralne swiatopogladowo" Czy to coś jak "wspieranie trębacza"? "a autorzy, ktorzy sa w niej teraz lewicowym kwiatkiem do centroprawicowego korzucha, powinni nadawac w niej ton" Zimy powinny być mniej mroźne, paliwo tańsze, laptopy mieć baterie na 12 godzin. "czego jak czego, ale kosciola, w roznych wersjach, pozycjach, wariantach w Polsce az nadto" Oczywiście, magicznie znikiniemy jakąś część rzeczywistości. "Moze tez troche ograniczyc kult Balcerowicza" A to nie jest tak, że ten kult jest w Twojej głowie? Srsly, przypominam sobie różne teksty, które były dalekie od wspierania "kultu Balcerowicza". 2010/01/26 15:13:50
wo
"Też uważam za bardzo użyteczne jako narzędzie wczesnego wykrywania przygłupów' czestotliwosc uzywania emotkow, jako wyznacznik inteligencji, hmmm. uwazam, ze to conajmniej rownie dobre, jak swetry i pety jako znak rozpoznawczy lewicowosci "Mimo generalnego kryzysu prasy papierowej jako takiej, o "Gazecie" trochę za wcześnie pisać, że jest produktem, który "zupełnie się nie sprzedaje" oczywiscie obaj wiemy, ty jako czlowiek wybitnie inteligentny i nawet ja, jako przyglup, ze to ucieczka od pytania bartoszcze "Kultura nie kończy się na telenowelach i sitcomach" a to w zwazku z czym, przepraszam? 2010/01/26 15:19:27
wo
" nazywając coś zarzutem i pisząc, że nie rozstrzygasz, czy to jest dobre czy złe" o ile pamietam byl to czyjsc zarzut (Sierakowskiego bodaj), NIE MOJ, wiec moge uchylic sie od odpowiedzi, czy byl sluszny! "albo "trochę ograniczamy" wypowiedzi Gadomskiego, albo "wprowadzamy trochę wolności" ograniczenie Gadomskiego, to troche wiecej wolnosci dla innych, podobnie jak mniej wolnosci dla cara Iwana Groznego oznaczaloby nieco wiecej wolnosci dla jego poddanych 2010/01/26 15:20:41
@robpur
"czestotliwosc uzywania emotkow, jako wyznacznik inteligencji, hmmm. uwazam, ze to conajmniej rownie dobre, jak swetry i pety jako znak rozpoznawczy lewicowosci" Gdybyś prowadził interesującego bloga, na którym wypowiadają się najrozmaitsi ludzie - owszem, czasem tacy, na których ci zależy i chciałbyś, żeby zostali na dłużej, ale także sporo jakiejś takiej typowej portalowej tłuszczy - miałbyś równie bogaty materiał do analiz jak ja. "oczywiscie obaj wiemy, ty jako czlowiek wybitnie inteligentny i nawet ja, jako przyglup, ze to ucieczka od pytania " Od którego? Od "[Steve Jobs moim] zdaniem mialby gleboko to, ze np. produkt zupelnie sie nie sprzedaje, a ludzi, ktorzy przyszliby do niego z uwagami poszczulby psami?" Jego biografia wskazuje, że prawdopodobnie tak: firmę NeXT doprowadził przecież do kompletnej zagłady, a i Pixar był o krok od niej. To akurat typowy przykład menadżera, który prędzej zatonie razem z nieatrakcyjnym produktem niż wejdzie w coś, w co sam osobiście z głębi serca nie wierzy. 2010/01/26 15:22:00
@robpur
"ograniczenie Gadomskiego, to troche wiecej wolnosci dla innych," Bzdura. Ten bardzo dziwny błąd pokazuje jednak, jak infantylne są Twoje wyobrażenia. 2010/01/26 15:22:55
bartoszcze
"tworcy chetnie posluchaja co maja do powiedzenia o ich dziele odbiorcy" "Kultura nie kończy się na telenowelach i sitcomach." prosze, powziaz mi jakos ten komentarz z cytatem odnosnie Michnika i makiety - mysle, ze on jej tez juz od dawna nie oglada. nie lapie skrotu myslowego? no to wyobraz sobie, ze ty nie zlapals mojego uogulnienia 2010/01/26 15:27:06
Ad meritum sprawwwy: oto konkretne zarzuty prawdziwego czytelnika GW kupowanej za własne pieniądze: Pożegnanie z Wyborczą. Discuss.
2010/01/26 15:29:48
@robpur
Wząłem sobie Twoje notki w jedną całość i faktycznie - trochę tu brak spójności. Troszkę bełkotu też by się znalazło. A już to: "...ograniczenie Gadomskiego, to troche wiecej wolnosci dla innych, podobnie jak mniej wolnosci dla cara Iwana Groznego oznaczaloby nieco wiecej wolnosci dla jego poddanych..." Użycie słowa "wolność" w kontekście już to Iwana, już to jego poddanych jest zupełnym nieporozumieniem, bo ta kategoria abstraktów była wtedy kompletnie nieobecna w tamtejszej rzeczywistości. Poza tym Gadomski jak Gadomski, ale Nowogrodu jednak nie wyrżnął. 2010/01/26 15:34:09
wo
"Bzdura. Ten bardzo dziwny błąd pokazuje jednak, jak infantylne są Twoje wyobrażenia." jakis konkret? "Jego biografia wskazuje, że prawdopodobnie tak: firmę NeXT doprowadził przecież do kompletnej zagłady, a i Pixar był o krok od niej" no to przyznasz, ze nie jest to przyklad typowy i uzywanie go w dyskusji jest chyba lekko nie fair 2010/01/26 15:37:18
@robpur
"prosze, powziaz mi jakos " "nie lapie skrotu myslowego?" Wybacz, nie udzielam korepetycji. @ianf A co tu dyskutować? Mamy Tadeusz Sz. vs robpur. Przy czym Tadeusz być może rzeczywiście za gazetę płacił. 2010/01/26 15:37:47
ianf
"Ad meritum sprawwwy: oto konkretne zarzuty prawdziwego czytelnika GW kupowanej za własne pieniądze: Pożegnanie z Wyborczą. Discuss" w zasadzie moglbym sie podpisac, jednak zmieniajac wszystkie (-) na (+) 2010/01/26 15:39:29
bartoszcze
"wybacz, ale nie udzielam korepetycji" moze powinienes je brac 2010/01/26 15:44:56
@robpur
"jakis konkret?" Jak bardzo niekonkretne jest "na mglistych wyobrażeniach o tym, jak powinno być nie da się stworzyć gazety która się utrzyma na rynku"? "no to przyznasz, ze nie jest to przyklad typowy i uzywanie go w dyskusji jest chyba lekko nie fair" Ale weź przewiń sobie kilka komciów w dół i zobacz odnośnie czego to było, i co w ten sposób próbowałeś udowodnić? I jak beznadziejne to było? "moze powinienes je brac" Ale z czego? To przecież Ty nie jesteś w stanie przeczytać bardzo prostej myśli? "w zasadzie moglbym sie podpisac, jednak zmieniajac wszystkie (-) na (+)" Widzisz już teraz gdzie tkwi Twój błąd? Żyjesz w świecie wyobrażeń; zdaje się, że już o tym pisałem. 2010/01/26 15:49:22
@ianf
"Wyborczej niekupowanie" Nie bardzo jest tu o czym dyskutować. Wiemy chyba dlaczego tekst w takiej stylistyce i z takim zacięciem literackim puszczono. Jedni nie będą kupowali Wyborczej, inni nie kupują biletów. Gatunek podobny. 2010/01/26 16:01:26
@eli.wurman
@No stary, proszę Cię, sytuacja jest diametralnie inna niż jeszcze kilka lat temu.@ Dlatego napisałem, że rozumiem twoje intencje. Jest lepiej niż było i jest dryft w odpowiednim kierunku. Zgaduję też, że w takiej Warszawie ludzie są bardziej tolerancyjni niż na prowincji. Moje doświadczenie jest jednak takie: gdy w Polsce dyskutuję na takie tematy, to kończy się to często tym, że wychodzę za drzwi i biję głowa w ścianę (chociaż na zachodnioeuropejskie warunki to ja wcale nie jestem taki liberalny). "Taki robpur chciałby idealnie okrągłego społeczeństwa, w którym wszyscy są mili, grzeczni, tolerancyjni a gazety piszą tylko o ciekawych rzeczach bo dzięki "rządowi dusz" udał się wielki skok cywilizacyjny." @wo "Czy Ty w ogóle pamiętasz Polskę roku 1980 czy nawet 1990?" Pamiętam. OK. Ludzie byli bardziej pruderyjni. Takiego moherstwa to jednak nie było. Poza tym popełniasz błąd jeśli porównujesz "teraz" i "kiedyś". To trzeba porównać w kontekście średniej Europejskiej. Moim zdaniem pod względem tolerancji Polak i Niemiec roku 80 aż tak się nie różnili jak teraz. 2010/01/26 16:01:43
@robpur
A to ":)" uwazam akurat za dosc uzyteczne:). Ale w stosowanym przez ciebie natężeniu przypomina uśmiech utrwalony lakierem do włosów. 2010/01/26 16:04:13
eli.wurman
Ale weź przewiń sobie kilka komciów w dół i zobacz odnośnie czego to było, i co w ten sposób próbowałeś udowodnić? I jak beznadziejne to było? Chcialem udowodnic, ze nie da sie czegos wytwarzac majac kompletnie gdzies potrzeby rynku. Chodzi mi o ogolna zasade do diabla, a nie o to, ze trzeba sluchac akurat mnie wypowiadajacego sie na blogu WO! Stawianie tu za przyklad eskcentrycznego wizjonera ocierajacego sie co chwila o bankructwo nie jest chyba czystym chwytem "Ale z czego? To przecież Ty nie jesteś w stanie przeczytać bardzo prostej myśli?" Napisalem, ze nawet powazni tworcy biora pod uwage opinie odbiorcow i w odpowiedzi dostalem komentarz, ze kultura nie konczy sie na telenowelach i sitcomach? jesli to byl powazny komentarz to zmilujcie sie nie rozumiem. Jesli sarkazm, to chamski i bog wie czym uzasadniony. Rownie uzsadnione z mojej strony jest wyslanie bartoszcze na korki. 2010/01/26 16:07:26
@ Czy Ty w ogóle pamiętasz Polskę roku 1980 czy nawet 1990?
Ja trochę pamiętam tę z 1990. I uważam, że poza wielkimi miastami, które się istotnie zeuropeizowały i zliberalizowały, a w których (tych liczących pół miliona ludzi i wzwyż) mieszka 15 % populacji, w reszcie kraju prawie nic się nie zmieniło. Tylko, że nas to nie dotyka, i/albo wali jak się żyje w Pierdziszewie. @Robpur i GW Robpura tęsknota za polskim El Pais przypomina mi własne smęcenie jaka to szkoda, że nie ma polskiego Guardiana. Tyle, że być nie mogło, a raczej nie mogła się nim stać GW. I jak mnie do dzisiaj dobija, że w sprawach gospodarczych i społecznych jest tak radykalnie, bezrefleksyjnie probalcerowiczowska ze sporadycznymi, cichymi pojękiwaniami Kalukina o związkach zawodowych i Leszczyńskiego o nierównościach i biedzie; to jednak chyba ślepy by nie zauważył jaka się stała dzisiaj w sprawach światopoglądowych. Nie jest też tak, że tylko broni kompromisu w sprawie wiadomej ustawy, bo to co robi Pacewicz, albo co drukują Obcasy jest dzisiaj znacznie mocniejsze, a choćby i było tylko nawoływaniem do przestrzegania obecnie istniejącego prawa to są w mainstreamie jedyni, którzy robią cokolwiek. I wkurwia mnie, że tak odpuścili temat społecznych kosztów transformacji, ale nie mogę nie widzieć, że skutki rodzić/umierać po ludzku, czy szkoły z klasą są pozytywne dla całego społeczeństwa. Skądinąd pisanie o bezpartyjności GW też wydaje mi się dość zabawne. O ile pamiętam ówczesny rynek prasowy to jedynie Michnik przed każdymi kolejnymi wyborami pisał explicite w edytorialach dlaczego UD/UW jest najlepszym wyborem i dlaczego on będzie na nich głosował. Tylko naród słusznie nie słuchał i teraz tych partii nie ma, a GW pod naporem prawej strony jednak przesunęła się troszkę na lewo. A dlaczego mimo jasno deklarowanej afiliacji miała zawsze rozmaitych czytelników to kiedyś już ustaliliśmy. Była ciekawa, różnorodna i miała dobrych dziennikarzy specjalistycznych. Szczególnie na tle konkurencji. Dzisiaj za to drażni mnie permanentna i misyjna świadomość konieczności obrony Polski przed PiS i Tusku musisz, ale w końcu wiem kogo mam nie czytać. 2010/01/26 16:07:41
@ianf
Ad meritum sprawwwy: oto konkretne zarzuty prawdziwego czytelnika GW kupowanej za własne pieniądze: Pożegnanie z Wyborczą. Discuss. Ale uwierzyłeś temu kolesiowi, że naprawdę kupował GW przez te wszystkie lata, a dopiero Obciachy go wykończyły rozwiedzioną biskupą? 2010/01/26 16:33:07
@robpur
"Chcialem udowodnic, ze nie da sie czegos wytwarzac majac kompletnie gdzies potrzeby rynku. " Ale dlaczego uważasz że GW ma gdzieś potrzeby rynku, lub dlaczego uważasz że Ty jesteś tym rynkiem lub doskonale reprezentujesz jego potrzeby? Zrozum. Jesteś jednym z nieprzeliczonej rzeszy ludzi którzy GW czytają, czytali lub chcieli by czytać. I każdy z nich ma swoja wizje jak GW powinna wyglądać. 2010/01/26 16:49:06
@anwenoit_ansodowe "Wyborczej niekupowanie"
Wiemy chyba dlaczego tekst w takiej stylistyce i z takim zacięciem literackim puszczono. Wiemy, albo nie wiemy. Raczej chyba jednak nie wiemy; natomiast [Royal We] przypuszczamy, że Michnik chwilowo był w ubikacji, więc siłą rzeczy nie mógł dopilnować 100%-echt-puryzmu na taśmociągu sklecania makiety. Wypadek w pracy, ot co! A tak wewogóle przyznaję, że była to nieudana próba zmiany kierunku wieloosobowej pyskówki na coś bardziej konkretnego, nawet jeśli bynajmniej bardziej koherentnego. List pana czytelnika jest w końcu dość zabawny, i na dodatek, hmmm... rebours robpura. 2010/01/26 16:51:11
@robpur
"Jesli sarkazm, to chamski i bog wie czym uzasadniony" A-ha. Zapewne masz też własną wizję, jak powinna wyglądać dyskusja na tym blogu. Pozostanę w cichej nadziei (możesz nazwać to wizją), że tej ani wielu innych swoich wizji nie będziesz już szczegółowo rozwijać, chyba że na swoim blogu. 2010/01/26 17:07:38
@robpur
"ograniczenie Gadomskiego, to troche wiecej wolnosci dla innych, podobnie jak mniej wolnosci dla cara Iwana Groznego oznaczaloby nieco wiecej wolnosci dla jego poddanych" Czy z tej analogii dobrze odgaduję, że Gadomski Ci się wydaje moim szefem? Toż mówię: bazujesz wszytko na niewiedzy. "no to przyznasz, ze nie jest to przyklad typowy i uzywanie go w dyskusji jest chyba lekko nie fair" Uważam, że jest właśnie typowy. Akurat na Jobsa łatwo mi się powołać, bo to bardzo dokładnie poznałem. Ale wybitni menadżerowie - tacy, którzy przechodzą do historii swojej branży - to są ludzie, którzy obstają przy swojej wizji. "w zasadzie moglbym sie podpisac, jednak zmieniajac wszystkie (-) na (+)" A ja Wam obu powiem (Tobie i temu panu), że oczywiście nie mogę Wam zabronić kupować, ale nie piszę z myślą o Was. Piszę do kogoś innego. "Chcialem udowodnic, ze nie da sie czegos wytwarzac majac kompletnie gdzies potrzeby rynku" Najpierw musisz udowodnić, że jesteś rynkiem. "Stawianie tu za przyklad eskcentrycznego wizjonera ocierajacego sie co chwila o bankructwo nie jest chyba czystym chwytem " Przecież nie co chwila, tylko ze dwa-trzy razy na całą 35-letnią karierę. @login "Takiego moherstwa to jednak nie było" Bzdura. @fin " O ile pamiętam ówczesny rynek prasowy to jedynie Michnik przed każdymi kolejnymi wyborami pisał explicite w edytorialach dlaczego UD/UW jest najlepszym wyborem i dlaczego on będzie na nich głosował. " Też mnie to rozśmiesza - przed wyborami prezydenckimi "Gazeta" swoimi edytorialami jednoznacznie popierała Henrykę "Mission Impossible" Bochniarz. Mimo to komentujący tu czasem Marek Krukowski miał wtedy jakąś porypaną teorię spiskową, że "Gazeta" tak naprawdę popiera Cimoszewicza. Najśmieszniejsze jest więc to, że chociaż paradoksalnie "Gazeta" zawsze określa te preferencje, i tak łosie od teorii spiskowych mają na to własną interpretację, że albo Cimoszewicz albo Imperializm Amerykański etc. 2010/01/26 17:21:45
@gammon
"Ale uwierzyłeś temu kolesiowi, że naprawdę kupował GW przez te wszystkie lata, a dopiero Obciachy go wykończyły rozwiedzioną biskupą?" Ja wierzę tylko jednego rodzaju kolesiom: tym, którzy kupowali a teraz czytają tylko portal, bo go wykańcza darmowość. Mam im do powiedzenia "nie lubię was, głupie buce", ale im wierzę. Całą resztę od "ten artykuł mnie oburzył, przestaję kupować" generalnie uważam za osoby chcące ubarwić swoją retorykę takim quasi-argumentem, w ich naiwnym przeświadczeniu, decydującym. 2010/01/26 17:58:14
"młoda dziewczyna, która zdobyła stypendium fotograficzne, także zachodzi w ciążę podczas zabiegu cytologii." Bzdura, kłamiesz (to było do cytatu). Niedoszła stypendystka zachodzi w ciążę podczas zabiegu sztucznego zapłodnienia, któremu została poddana omyłkowo, bo przyszła zrobić sobie cytologię, ale na skutek fatalnego i nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności pomylono ją z pacjetnką która była o tej samej porze umówiona na sztuczne zapłodnienie.
Pomysł karkołomny, ale nie aż tak bezpośrednio głupi jak to wynika z tego streszczenia fabuły: "podczas cytologii zaciążyła". 2010/01/26 18:34:52
@ wo
"Portal" A kto zmusił Wyborową do robienia sobie portalu? Przecież wiadomo było, że to był strzał w palec. Obowiązek był? Była już sobie wtedy Interia zgrabnie zsynergizowana z RMF, był Onet i była słabowata WP (plus jakieś tam niekumate próby typu Ahoj! Huhoj czy Nihoj). Po kiego było dedykowac niemały zespół do tworzenia czegoś, co za pierwszym razem nie odpaliło w ogóle, a za drugim ograniczyło kupowalność kioskową? Wiem, że nie do Ciebie to pytanie, ale może Wayne & Wanda się opowiedzą? 2010/01/26 18:50:57
@anwenoit_ansodowe
No ale tu pojawia się dramatyczne szekspirowskie pytanie: czy sądzisz, że ludzie, którzy przerzucili się na wiadomy portal, w alternatywnej rzeczywistości, w której by portal gazety nie istniał, z wyrazem rezygnacji na twarzy kupowaliby nadal papierowe wydanie, czy raczej wchodzili na wspomniany Onet tudzież Interię (albo Tvn24)? 2010/01/26 19:07:09
Wyborowa to kiedyś jakiś "klub", zdaje się, miała. O portalu nie słyszałem.
2010/01/26 19:08:01
@ radekjak
Pewności nigdy nie ma. Powiem tylko tyle, że gdy Interia ruszała - a byłem i przy poczęciu i przy porodzie - ambicje były zupełnie inne. Teraz portale - gazety.pl nie wyłączając - to jakieś skrótowo-gołobabowe sytuacje. Kto wie, czy gdyby Wyborowa nie trzymała się onlajnowych wzorów Guardiana, czy bardziej mi bliskiego The Independenta, a szczególnie thetimesonline.co.uk, papier nadal sprzedawałby się nadal nieźle. Wyżej była dyskusja o koncesjach dla pana B kosztem pana A. I o sporcie była mowa. Ja kupuję sobie papier tylko dla dodatku lokalnego (coraz słabszego niestety), sportu właśnie i reportaży. Jedynka i następne trzy strony GW słabiej dla mnie istnieją. 2010/01/26 19:18:09
@anwenoit
Ale przecież target gołobabowych przydatków Gazety.pl jest dokładnie w przeciwną stronę, niż kupujący papier, więc gdzie ten mechanizm zniechęcający? A kontent dodatków lokalnych w jeszcze większym stopniu jest znajdowalny na portalu. 2010/01/26 19:30:51
@bartoszcze
Gołe baby w portalu, seriozność na papierze. La noblesse oblige. Wiadziałeś kiedy cycki na stronie Guardiana czy The Independent? Tu jest kompletnie rozbieżna wektorowość - jesteśmy cacycacy i przewpyte dla onlijnowców, całujemy się z nimi po szyjach, a jednocześnie próbujemy redagować poważne pismo. No przecież tak to się nie da. 2010/01/26 19:35:01
@anwenoit
"Wiadziałeś kiedy cycki na stronie Guardiana czy The Independent?" A widziałeś gołe cycki na Wyborcza.pl? 2010/01/26 19:44:56
@ cycki na wyborczej.pl
Można się oczywiście upierać, że wyborcza.pl to elektroniczna wersja Gazety Wyborczej, a gazeta.pl to portal, który żyje zupełnie własnym życiem, tyle że intencje to jedno, a jak społeczeństwo rzecz odbiera, to drugie. Nie widziałem na oczy żadnych badań dotyczących tego tematu, ale mam mocne podejrzenia, że obowiązuje wersja pt.: gazeta.pl to Wyborcza w sieci. 2010/01/26 19:46:44
@All
"Portal c.d." Apologie za notę po nocie. Wystarczyło tylko - zamiast gnać na oślep w kierunku "portal", wymyśleć sobie sprytną internetową emanację Gazety. Rozumiem, że próba z wyborcza.pl była tego usiłowaniem, ale okazała się usiłowaniem nieudolnym. A tak można byłoby zyskać i na zasięgu i na opiniotwórczości. Jednak jak widać, w firmie siedzą tacy macherzy od marketingu, onlajnu i kontentu, że klękajcie narody. Szkoda. 2010/01/26 20:07:51
@anwe
"Po kiego było dedykowac niemały zespół do tworzenia czegoś, co za pierwszym razem nie odpaliło w ogóle, a za drugim ograniczyło kupowalność kioskową?" Po pierwsze, zapewniam Cię, że mały (zespół "Nowego dnia" był znacznie większy). Po drugie, czasami tych ludzi spotykam w saloniku prasowo-kawowym i przy kawce i tartoletce czasami wiercę im dziurę w brzuchy, dlaczego to jest do licha takie fajansiarskie. Konsekwentna odpowiedź z ich strony jest taka, że na niczym innym w Internecie się nie da zarobić. Ja sam nie znam się na tym na tyle, żeby mieć jakieś swoje zdanie - szanuję ich argument "jak masz lepszy pomysł to zrób własny portal/serwis/łotewer". Nie mam oczywiście. "Wystarczyło tylko - zamiast gnać na oślep w kierunku "portal", wymyśleć sobie sprytną internetową emanację Gazety. " Wystarczy tylko wymyślić dilithium i już kolonizujemy Wszechświat! O ile mi wiadomo, nikomu się jeszcze nie udało wymyślić "sprytnej internetowej emanacji" papierowej gazety działającej jako samodzielny produkt. "Kto wie, czy gdyby Wyborowa nie trzymała się onlajnowych wzorów Guardiana, czy bardziej mi bliskiego The Independenta, a szczególnie thetimesonline.co.uk, papier nadal sprzedawałby się nadal nieźle. " Papier i tak sprzedaje się nieźle - w Polsce mamy pozycję mocniejszą niż Guardian u siebie. Problem jest przecież gdzie indziej: w tym, że dalekosiężne prognozy dla wszystkich gazet papierowych są złe. Więc każda spółka medialna musi inwestować w całkowicie odmienne produkty - takie, które przetrwają nieuchronną śmierć papieru. "Kto wie, czy gdyby Wyborowa" Przepraszam Cię, jeszcze wybaczyłbym "Wybiórczą", ale ten przekręt jest jakoś wyjątkowo idiotyczny. Możesz go używać na innych blogach? "Tu jest kompletnie rozbieżna wektorowość - jesteśmy cacycacy i przewpyte dla onlijnowców, całujemy się z nimi po szyjach, a jednocześnie próbujemy redagować poważne pismo. No przecież tak to się nie da." Ależ oczywiście, że się nie da - dlatego właśnie organizacyjnie oni mają tyle samo wspólnego z nami, co z Poradnikiem Domowym czy Światem Motocykli. Nikt by portalowi nie dał do redagowania żadnego poważnego pisma, na litość boską. @radekjak "Nie widziałem na oczy żadnych badań dotyczących tego tematu, ale mam mocne podejrzenia, że obowiązuje wersja pt.: gazeta.pl to Wyborcza w sieci." To prawda, ze my jako "Gazeta Wyborcza" ciągle cierpimy z powodu tego, że tamta redakcja sobie zajęła fajną domenę internetową. Korzyść z tego przynajmniej taka, że to kolejny wczesny wykrywacz przygłupów w internecie: kto myli portal z "Wyborczą", ten prawdopodobnie będzie pisać bzdury i nalezy zbanować zanim zrobi się nudno. 2010/01/26 20:35:22
@wo:Konsekwentna odpowiedź z ich strony jest taka, że na niczym innym w Internecie się nie da zarobić.
Pewnie, że nie da się zarobić. Przy takich cenach za dostęp do archiwum: szukaj.wyborcza.pl/archiwum/0,48025.html Mógłbym zapłacić te 3,66 (i to przelewem byście nie musieli oddawać prowizji telekomom) ale nie za 5 minut dostępu do archiwum. Czy nie możecie zrobić za przyzwoitą cenę normalnego dostępu do konkretnego artykułu? 2010/01/26 20:36:27
@jarek
"Czy nie możecie zrobić za przyzwoitą cenę normalnego dostępu do konkretnego artykułu? " My tu w Poradniku Domowym nie zajmujemy się sprawami portalu. Nie mamy pojęcia, co portal może albo i nie może. 2010/01/26 20:43:52
@wo
Dobrze. Jesli nie kładzie Ci się "Wyborowa", to już jej nie będzie. Ja lubię, ale git. "Nowy Dzień" - cokolwiek wiem na ten temat z pierwszej ręki i nie zamierzałem porównywać zaangażowanych środków i zaangażowanych ludzi. Ani też w kieszeń Agory nie będę zaglądać - są od tego akcjonariusze, więc to ich klocki. Skądinąd mają rację Twoi koledzy, z którymi spotykasz się w lancztajmie - teraz już się nic nie da wymyśleć, bo już trochę za późno. Dla wszystkich, nie tylko dla gazeta.pl. Utarł się taki portalowy kierunek/wizerunek i chyba poooszło. Internetowego sensu szuka się teraz po niszach, stronach hobbystycznych, archiwach, które zaczynają być wreszcie dostępne on-line i tak dalej. Gdy sobie przypomnę, że 11 lat temu z jakimś ceglanym laptopem i równie ceglaną prezentacją pps jeździliśmy z koleżką po sieciówkach, tłumacząc jak komu głupiemu, że za parę lat ekspensa na on-line ads przewyższą papier i radio razem wzięte, to się w te mokre głowy pukali. No i co? Stało się? Stało się. 2010/01/26 20:52:02
@wo
To prawda, ze my jako "Gazeta Wyborcza" ciągle cierpimy z powodu tego, że tamta redakcja sobie zajęła fajną domenę internetową. C'mon. Jestem na tyle stary by pamiętać, że do czasu wymyślenia "portalu" (bo portale były wtedy w modzie - cośtam jest charakterne, jak to leciało?) pod adresem gazeta.pl ukazywał się kontent Wyborczej. Mimo całego mojego szacunku do GW (wujek solidarnościowiec plus lektury Magazynu (dzisiaj known as DF) w czasie obowiązkowych godzin religii w szkole) uważam, że strzał w stopę w kwestii "gazeta.pl to nie to samo co GW" nastąpił właśnie wtedy. Jeśli generał publiczny nie ma zielonego pojęcia, że onet oznacza "sieć Optimusa" a wydaje mu się, że gazeta.pl to jest elektroniczna wersja Gazety Wyborczej, to nie jest marketingowa wtopa generała publicznego. Generał publiczny nie wtapia marketingowo. To jest marketingowa wtopa Agory S.A. 2010/01/26 20:57:22
@wo
Oj tęsknisz ty za komuną , dostałbyś dodatkowe kartki na kiełbasę za te swoje pisanie . A tak to co ________ nawet taki lewak jak galopujący cię obsmarował :( 2010/01/26 20:59:04
@ gazeta.pl vs. wyborcza.pl
Znowu przepraszam za notkę po notce. Sprzedażowo rzecz ujmując, można się było w sposób oczywisty spodziewać, że użytkownik znający markę "Gazeta Wyborcza", wklepie sobie wpierw "gazeta.pl". Ot, intuicyjnie. Skojarzeniowo. Elementarz. To, że Agora mając w ręku media elektroniczne i ATL, nie potrafiła sobie wypromować brandu, a nawet domeny "wyborcza.pl", wydaje mi się kompletnie niezrozumiała. Owszem, strona ma użytkowników, ale chyba nie o taki zasięg chodziło. Popraw mnie, jeśli się myle. 2010/01/26 20:59:29
@awenoit:Gdy sobie przypomnę, że 11 lat temu z jakimś ceglanym laptopem i równie ceglaną prezentacją pps jeździliśmy z koleżką po sieciówkach, tłumacząc jak komu głupiemu, że za parę lat ekspensa na on-line ads przewyższą papier i radio razem wzięte, to się w te mokre głowy pukali.
Problemem dzisiaj jest podział tych samych środków na większą ilość podmiotów. Efektem jest spadek przychodów a to oznacza duszenie kosztów. Z wiadomym skutkiem. 2010/01/26 21:06:17
@wolga
"Oj tęsknisz ty za komuną ," Więc to jest tak: Twoja interpunkcja sprawia, że od razu zapalają się lampki na moim wczesnym wykrywaczu internetowych przygłupów. Jeszcze ze dwa takie komcie, i Cię zbanuję, na razie toleruję, bo zabawne mi się wydaje pokazywanie, kim jest fan klub Galopującego Majora. @m3 "C'mon. Jestem na tyle stary by pamiętać, że do czasu wymyślenia "portalu" (bo portale były wtedy w modzie - cośtam jest charakterne, jak to leciało?) pod adresem gazeta.pl ukazywał się kontent Wyborczej." Przecież nadal się tam ukazuje. Ale wiesz, sporo kontentu Wyborczej ukazuje się w drukarni w Katowicach, a nigdy w zyciu w tej drukarni nie bylem. Actually, w warszawskiej też nie. "Mimo całego mojego szacunku do GW (wujek solidarnościowiec plus lektury Magazynu (dzisiaj known as DF) w czasie obowiązkowych godzin religii w szkole) uważam, że strzał w stopę w kwestii "gazeta.pl to nie to samo co GW" nastąpił właśnie wtedy" Tylko z kolei gdyby oni zaczynali jako hoga, yoyo czy ahoy - czyli promując się zupełnie od zera - to dopiero byłby strzał w stopę i śmierć całego projektu na starcie. @anwe "Skądinąd mają rację Twoi koledzy, z którymi spotykasz się w lancztajmie - teraz już się nic nie da wymyśleć, bo już trochę za późno." No zlituj się, tylko nie alternatywne historie rozwoju technologii (as a matter of fact, w sąsiednim okienku mam otwarty plik, w którym snuję rozważania: co by było, gdyby pierwszy tranzystor dla Bell Labs wyprodukował nie team Brattain/Bardeen/Shockley w Palo Alto, tylko Lark-Horovitz w Purdue w stanie Indiana? a szli łeb w łeb, w Purdue byli na tyle bardziej zaawansowani, że panowie B-B-S brali od nich german, bo sami nie umieli oczyszczać; pomyśl o alternatywnej historii: nie ma Krzemowej Doliny, nie ma Apple, nie ma Google...). Jajako rewizjonistyczny ale jednak w zasadzie postheglista uważam, że nic innego z ogolnodostępnego internetu powstać nie może. Nie wierzę, że gdyby ktoś w 1998 zacząl ciągnąc w inną stronę, to by się utarło i wytarło coś innego. Jeśli portal internetowy ma na siebie zarabiać, to ma to być jakiś szajs o majtkach Dody. Stąd moja pogarda dla freetardów, dla których to są główne media. Ale nie wierzę w istnienie światów alternatywnych, w których dzięki innym decyzjom Agory w 1998, historia portalozy potoczyła się inaczej. 2010/01/26 21:08:52
@anwe
"To, że Agora mając w ręku media elektroniczne i ATL, nie potrafiła sobie wypromować brandu, a nawet domeny "wyborcza.pl", wydaje mi się kompletnie niezrozumiała. " Potrafisz mi wyjaśnić sens ekonomiczny promowania tego brandu? Gazeta.pl ma na siebie zarabiać jako portal i jest przedsięwzięciem komercyjnym. Wyborcza.pl to witryna "Gazety Wyborczej", a więc sama z siebie nie jest osobną redakcją przygotowującą osobny produkt. Nie istnieje jako osobny brand, istnieje jako część "Gazety Wyborczej". 2010/01/26 21:10:52
@anwenoit_ansodowe
To, że Agora mając w ręku media elektroniczne i ATL, nie potrafiła sobie wypromować brandu, a nawet domeny "wyborcza.pl" Noboprzecież portal promowała. Botomodne było. Wtedy. Portal. Potem była moda na vortal. A potem na łebdwazero. A po drodze przypadkiem zapomniała, że przez dobre 2-3 lata dla starych nie-dzieci-neostrady (1997-2000) GW = gazeta.pl. Zupełnie serio, mój znajomy z Japonii (Polak, tzn. Żyd, ale IMO bardziej Polak niż wielu uważających się za Polaków) był parę miesięcy temu zdumiony faktem, że jest coś takiego jak wyborcza.pl i że gazeta.pl to nie jest portal GW. Sorry, ale jeśli ktoś przesrywa sprawę "corpo identity" w tym stylu, to tylko na własną prośbę. 2010/01/26 21:12:13
@robpur
"rzeczywisty skok cywilizacyjny, a nie tylko pelne polki, paszporty, nowe samochody i multipleksy" Jak to szło? "I cóż takiego mamy dzięki tym całym Rzymianom, nie licząc dróg, akweduktów, sanitariatów, medycyny, wina i porządku na ulicach?" 2010/01/26 21:13:43
@m3
"Sorry, ale jeśli ktoś przesrywa sprawę "corpo identity" w tym stylu, to tylko na własną prośbę." Ja rozumiem ich punkt widzenia: u szczytu portalozy podczepienie pod nas dawało im fory w walce z hogą, yoyo i ahoyem. Dzięki temu w ogóle przetrwali tę walkę, bo przecież gdyby startowali od zera z zupełnie nową domeną, to zapewne byłaby bardzo kosztowna kompletna wtopa. 2010/01/26 21:16:22
@wo
No ja też poniekąd rozumiem ich ówczesny punkt widzenia. Tylko mnie to prowadzi do wniosku, że dzisiejsze kopywdupę zbierane od generała publicznego za skojarzenia gazeta.pl=GW są jego przykrą aczkolwiek nieuniknioną (jeśli grasz z generałem publicznym, musisz krakać jako i on) konsekwencją. 2010/01/26 21:19:11
@m3
"Tylko mnie to prowadzi do wniosku, że dzisiejsze kopywdupę zbierane od generała publicznego za skojarzenia gazeta.pl=GW są jego przykrą aczkolwiek nieuniknioną (jeśli grasz z generałem publicznym, musisz krakać jako i on) konsekwencją." Oczywiście, tylko ze w praktyce przyjmują one postać tego, że jakiś głupek napisze coś głupiego w Internecie. Ergo, zbliżają się do nieuchronnego residuum psychiatryczno-forowo-blogowego. A jak mi takie coś przypełznie na bloga, to oczywiście mam tylko okazję do odpowiedzenia wyjątkowo zamaszystym kopem przy banowaniu. A propos banowania: kolego Zer00, ja rozumiem, że to wina adminów poradnika domowego, ale wrzuciłeś dziesięc kopii tego samego komcia. Czasowy ban zanim to coś się odetka. 2010/01/26 21:20:21
@wo
"...tylko nie alternatywne historie rozwoju technologii..." A przypomnij mi - pytam całkiem poważnie - naźwisko tego kalifornijskiego maga od Internetu, który chyba w 1996 powiedział, że "na Internecie zarobić się nie da, to będzie po prostu otwarta przestrzeń". Dalibóg, zapomniałem. @miasto-masa-maszyna Przecież o niczym innym nie mówię, a do WO też trudno mieć jakiekolwiek w związku z tym pretensje. Adresatem rozmowy są chłopcy i dziewczęta z odpowiednich działów na Czerskiej, co to się nieodmiennie świetnie czują. Chyba tak, prawda? 2010/01/26 21:22:46
@wo
Oczywiście, tylko ze w praktyce przyjmują one postać tego, że jakiś głupek napisze coś głupiego w Internecie. Ergo, zbliżają się do nieuchronnego residuum psychiatryczno-forowo-blogowego. A jak mi takie coś przypełznie na bloga, to oczywiście mam tylko okazję do odpowiedzenia wyjątkowo zamaszystym kopem przy banowaniu. No to jest juz nasz prywatny luksus posiadania "własnego" (na tyle na ile admini bloxa tudzież google'a pozwalają) kawałka cyberprzestrzeni. 2010/01/26 21:24:31
@anwe
"A przypomnij mi - pytam całkiem poważnie" Doesn't ring any bell. "który chyba w 1996 powiedział, że "na Internecie zarobić się nie da, to będzie po prostu otwarta przestrzeń"" No i miał rację - zarobki tych wszystkich portali to przecież jednak żenada w porównaniu z zarobkami tradycyjnych mediów. Nawet dogorywający papier ciągle wyciąga więcej niż rozkwitający portal. "Adresatem rozmowy są chłopcy i dziewczęta z odpowiednich działów na Czerskiej, co to się nieodmiennie świetnie czują. Chyba tak, prawda?" Nie wiem - muzyki słuchają raczej ponurej: wo.blox.pl/2008/01/Dla-czego-Michnik-aka-NP-51.html 2010/01/26 21:34:46
@wo
"Doesn't ring any bell." Never mind. Może jakoś go znajdę. Gdzieś jego gębusię on telly ostatnio widziałem. A że koleżeństwo słucha ponurej muzyki? To i dobrze. Wreszcie doszlusowało do tych, co ponurej muzyki słuchali zawsze. 2010/01/26 21:40:59
@anwe
"A że koleżeństwo słucha ponurej muzyki? To i dobrze. Wreszcie doszlusowało do tych, co ponurej muzyki słuchali zawsze." Ale oni też słuchali zawsze! Muszę się uczciwie przyznać, że po raz pierwszy Ladytron usłyszałem od młodego człowieka, który uczestniczył przy tych zupełnie pierwszych przymiarkach portalowych (z tym kaszaniastym hasłem "o rety! zrobił się portal z gazety!"). Pokochałem wtedy smutną piosenkę miłosną o kobiecie, która nie dość, że jest nieszczęśliwie zakochana, to jeszcze nie udało jej się poddać dżinsów pożądanej obróbce (której sens nie do konca rozumiem bo się nie znam na modowaniu ciuchów). Oto moje muzyczne wspomnienie ze szczytu portalozy: www.youtube.com/watch?v=PLyYaogGR4o 2010/01/26 21:52:50
@ Ladytron
Ano. Połowa twarzy tej Pani po prawej przypomina mi połowę twarzy koleżanki połowy pewnego magicznego poety. A ja z absolutnej ponurości wszedłem w ponurą i udawaną wesołość fińskości i w dziewczyny z Varttina. I znowu ta po prawej - po Akademii Sibeliusa i jakaś taka fajna. Ale ta po lewej ogień ma w oku. I bądź tu mądry: www.youtube.com/watch?v=l9ozxHOXf8I&feature=PlayList&p=6E04DDAC57B49A58&playnext=1&playnext_from=PL&index=7 2010/01/26 22:00:57
Zawsze gdy się stykam z tą niezwykłą i niepojętą dla mnie kulturą, przypominam sobie, że Paszczaki w "Muminkach" to karykatura Finów widzianych z punktu widzenia szwedzkiej mniejszości. Czas więc na Humppa.
www.youtube.com/watch?v=fFVW2AA6ID4 Ktoś ich powinien sprowadzić do Polski. A może już byli a ja jak zwykle nie trzymam macek na pulsach? 2010/01/26 22:04:48
hesus christus, znów ladytron? ;-)
i znowu skończę słuchając discotraxx? tak wiem, już idę sobie na blipa 2010/01/26 22:09:41
2010/01/26 22:18:26
@wo
"Ktoś ich powinien sprowadzić do Polski. A może już byli a ja jak zwykle nie trzymam macek na pulsach?" Byli chyba dwa razy - po raz pierwszy w Poznaniu na jakimś etnoczymśtam, a po raz drugi - uwaga! - w Lubinie. Gdybyś sobie grzmotnął jeszcze parę ich rzeczy na youtubie, dosłuchałbyś się i polskości i ukraińskości oraz - co oczywiste - rosyjskości karelskiej. O ile to ostatnie rozumiem, te dwa pierwsze wpływy are escaping me. Przez Wazów niby? 2010/01/26 22:20:10
@wo
"Ktoś ich powinien sprowadzić do Polski" WrocLove Frik Muzik Festival, 13 marca 2010/01/26 22:25:13
@anwe
"O ile to ostatnie rozumiem, te dwa pierwsze wpływy are escaping me. Przez Wazów niby?" Lubią z nami pić, bo da się z nami wtedy pogadać? @klekot "WrocLove Frik Muzik Festival, 13 marca" Dzięki! Czy tam wolno palić? Jak nie, to właściwie może sobie zafunduję maraton? 2010/01/26 22:30:46
@wo
"Lubią z nami pić, bo da się z nami wtedy pogadać?" Z nami się da, ale z nimi się nie da. Dla ich dziewczyn to my smagli, gestykulujący i wygadani południowcy jesteśmy. Był taki dowcip angielski o trzech Finach, co to mają po litrze każdy, piją i milczą. Butle się kończą, więc jeden nieśmiało pyta, może by tak po następną skoczyć? Na co koledzy - "przyszedłeś tu pić czy gadać?". 2010/01/26 22:44:49
@wo
Czy tam wolno palić? Tego nie wiem; za to skorzystanie z innej używki może być nie tylko dozwolone, ale wręcz zalecane. 2010/01/26 22:53:41
@robpur
"podobnie jak Adamowi Michnikowi, ktory ma tez swoj staly zestaw zagadnien, ktorymi sie zajmuje - czy to zle? nie koniecznie, pod warunkiem, ze ktos tego swojego konika ujezdza z wdziekiem i nie zanudza." Tylko, że Michnik nie ma stałej kolumny w GW i przynajmniej w ostatnich paru latach pisze do Gazety rzadko, a nawet bardzo rzadko. Nie ma też manii atakowania prawicy w co drugim tekście, opowiadania o tym jak bardzo pan Michalski/Ziemikiewicz/inny prawicowy łoś go skrzywdził swoimi bredniami. I IMHO Michnik, nawet jeżeli czasem przynudza, to jednak ma coś ciekawego do powiedzenia w przeciwieństwie do Michalskiego. Tyle. "wasza rytualna obrona Michnika, jest rownie nuzaca jak ich ataki" Przepraszam, ale gdzie ty tu widzisz obronę Michnika? W ironicznym stwierdzeniu, że Michalski oskarży niedługo Michnika o to, że to przez red. naczelnego GW krowy dają kwaśne mleko? Ale przecież to już się dzieje! Niedorzecznych teorii o potędze Michnika, i o tym gdzie to ona nie sięga jest w piśmiennictwie Michalskiego (i innych prawicowych dziennikarzy) mnóstwo. Naprawdę chętnie przeczytam tekst nieprzychylny Michnikowi, ale taki który będzie napisany z głową, bez argumentu o tym jak to Michnik zawładnął polską opinią publiczną przy pomocy GW (którą, oczywiście, przejął siłą... a potem zmuszał Polaków by ją kupowali zamiast Wołkowego "Życia" czy Expressu Wieczornego Kaczyńskich), no i bez nazywania drugiej strony np. cynglami. Tyko, że taki tekst na pewno nie wyjdzie spod pióra Cezarego, który prędzej przeprowadzi kolejny wywiad z Cichym. @wo i inni Dzięki za przybliżenie Ladytronu. Wstyd się przyznać, ale wcześniej nie słyszałem... 2010/01/27 00:01:49
@anwenoit_ansodowe
"na Internecie zarobić się nie da, to będzie po prostu otwarta przestrzeń" Jaron Lanier? 2010/01/27 00:10:44
Ja się już od dawna zbierałem z tym zapytaniem, w sumie zgubiłem właściwy moment, ale jedna się zdecyduję. Ciąglę słyszę o upadku prasy papierowej, ale czy może mi ktoś wytłumaczyć, skąd sie będzię brał content portalowy? Przecież zdecydowana większość to są przedruki z gazet. A reszta to wiadomości agencyjne, które też znikną, bo kto je będzie kupował. To się dla mnie zupełnie w kupę nie składa.
2010/01/27 00:36:54
@wojtekrr
Nie do końca musi być tak, że kontent bierze się z agencji, albo z prasy. Za dobrych czasów Interia była tak przyjemnie sprzężona z RMF, że miała także info autorskie czy tam reporterskie. 2010/01/27 00:47:06
@anwenoit_ansodowe
"Za dobrych czasów Interia była tak przyjemnie sprzężona z RMF, że miała także info autorskie czy tam reporterskie." Po pierwsze, mocno wątpie, czy ilość własnego materiału z radia może wystarczyć, mam wrażenie, że w dużej części radio żyje z tego, co w gazecie wyczyta. Po drugie, forma przekazu jednak inna, kto będzie spisywał te potencjalne reportaże? @all A tak całkiem offtopicznie, to czy Lisbeth Salander w trzecim tomie odkryje lek na raka? Bo niestety jumpnięcie sharka w tomie drugim jest straszne. A jak już mam siać zamęt, to Avatar jest nudny. 2010/01/27 00:57:50
@wojtekrr
"Po pierwsze, mocno wątpie, czy ilość własnego materiału z radia może wystarczyć, mam wrażenie, że w dużej części radio żyje z tego, co w gazecie wyczyta." Po pierwsze, mylisz się głęboko. "Po drugie, forma przekazu jednak inna, kto będzie spisywał te potencjalne reportaże?" Po drugie, a to co teraz robi gazeta.pl z TOK.FM to jak sądzisz - kto wymyślił? Wiele, o ile nie większość modeli biznesowych i nawigacyjnych polskiego Internetu pochodzi z wymienionej wyżej firmy. Z systemem adserwerowym włącznie. 2010/01/27 01:25:56
@anwenoit_ansodowe
Późno już, więc się do ewentualnej odpowiedzi dziś się raczej nie odniosę. "mylisz się głęboko. " Może i tak. A mógłbyś uzasadnić? Dlaczego to w radiu robia przegląd prasy, a w gazecie nie robią przeglądu radia, choć niby radio szybsze? Jakie to odkrywcze reportaże radio przeprowadziło. I tak w ogóle, to które robi coś w tym stylu, poza państwowym? "Po drugie, a to co teraz robi gazeta.pl z TOK.FM to jak sądzisz - kto wymyślił? Wiele, o ile nie większość modeli biznesowych i nawigacyjnych polskiego Internetu pochodzi z wymienionej wyżej firmy. Z systemem adserwerowym włącznie. " A tu już mnie całkowicie zgubiłeś. Co to ma do generowania kontentu? 2010/01/27 07:08:25
@wo, mutlikomcie
Dzięki za usunięcie duplikatów i przepraszam za kłopot. VSATowsiał zwartusiał. 2010/01/27 08:44:48
@Dzięki za usunięcie duplikatów i przepraszam za kłopot. VSATowsiał zwartusiał.
Is it a joke? 2010/01/27 08:48:51
@wo
"Zawsze gdy się stykam z tą niezwykłą i niepojętą dla mnie kulturą, przypominam sobie, że Paszczaki w "Muminkach" to karykatura Finów widzianych z punktu widzenia szwedzkiej mniejszości". to nie jest szwedzka mniejszosc (etniczna), tylko mniejszosc jezykowa (za wiki: They maintain a strong identity and are alternatively seen either as a distinct subgroup of the Finnish people or as a separate ethnic group or even as a distinct nationality). wystarczy pojsc do finskiego lokalnego baru z piwem w lecie, by sie troche pozbyc stereotypow i poczuc niemal jak w PL 2010/01/27 08:50:38
@wojtekrr
"ale czy może mi ktoś wytłumaczyć, skąd sie będzię brał content portalowy?" Twórczość własna + przepisane z innych portali. 2010/01/27 10:47:10
@królik
Czyli wiadomości z d. wzięte + wirtualna rzeczywistość? I kto to kupi a nawet weźmie za darmo? 2010/01/27 11:10:06
2010/01/27 11:10:29
@krwawy
Kontent dostarczy nam lolketman. Płatne dycha za 1000 znaków (czy coś takiego). @phjois "I kto to kupi a nawet weźmie za darmo?" Czytelnicy sfory, pudelków, blomediów - wszyscy ci, dla których dostatecznie dobrym źródłem wiedzy jest tekst napisany na podstawie tłumaczenia kogoś, kto nie bardzo zna angielski. 2010/01/27 11:37:36
@prasa a Internet
A tymczasem (news sprzed paru dni) New York Times od 2011 roku wraca do pomysłu płatnego dostępu do treści w sieci. System ma ponoć być lepszy niż niesławny TimesSelect, z którego NYT wycofał się krytykowany także przez własnych publicystów. Płatne ma być przy tym "częste" korzystanie ze strony. www.nytimes.com/2010/01/21/business/media/21times.html Ale generalnie to nikt chyba jeszcze nie wymyślił takiego modelu dystrybucji treści prasowej w sieci, który z jednej strony czyniłby zadość koniecznej obecności danego tytułu w Internecie, a z drugiej - przynajmniej nie ciągnąłby w dół sprzedaży kioskowej (i "innych form dystrybucji"). Na razie wygląda to jak problem kwadratury koła. 2010/01/27 11:44:24
@eli & królik
Ale ci ludzie i tak nie kupiliby poważnej prasy, co najwyżej Fakt. A jednak czytelnictwo prasy spada. Jeżeli ktoś w końcu opracuje sensowny model płatności za dostęp do treści internetowych (niedrogo i wygodnie), to może jednak bardziej wymagająca część publiczności będzie na tyle liczba, by prasa nie upadła. 2010/01/27 11:55:12
woltron
"Michnik (...) nie ma też manii atakowania prawicy w co drugim tekście," A powinien, powinien atakowac bo prawice, taka jaka jest trzeba unicestwic i zastapic jakas znosna, bo u nas nawet SLD jest zbyt prawicowe "Przepraszam, ale gdzie ty tu widzisz obronę Michnika? W ironicznym stwierdzeniu, że Michalski oskarży niedługo Michnika o to, że to przez red. naczelnego GW krowy dają kwaśne mleko?" Tak, rowniez w tym. A poza tym to jakas cienka ironia. "a potem zmuszał Polaków by ją kupowali zamiast Wołkowego "Życia" czy Expressu Wieczornego Kaczyńskich)" Rytualnosc, o ktorej wspomnialem, polega rowniez na odruchowym uzywaniu zestawu argumentow przeciwko atakom z prawej strony. Mnie serdecznie wali wolkowe zycie i express kaczynskich. Ja atakuje z LEWEJ strony! 2010/01/27 12:05:36
@pohjois
"Jeżeli ktoś w końcu opracuje sensowny model płatności za dostęp do treści internetowych" Cały świat dziś zamarł w oczekiwaniu, co w tym temacie pokaże Steve Jobs. @robpur "A powinien" Fajnie, napisz więc list do redakcji, podpowiadam pierwszą linijkę: "Panie Adamie, uważam, że pańskim moralnym obowiązkiem jest zatopienie polskiej prawicy" "Ja atakuje z LEWEJ strony!" Drogie Bravo, za szczecińska dla Warszawy a dla Szczecina zbyt warszawska. Co robić, jak żyć, Donata, 15 l. 2010/01/27 12:23:23
@wojtekr
" Ciąglę słyszę o upadku prasy papierowej, ale czy może mi ktoś wytłumaczyć, skąd sie będzię brał content portalowy? Przecież zdecydowana większość to są przedruki z gazet" No nie wiem. Biorę teraz portal. Materiał otwarciowy: coś o piłce nożnej, podpisane "Z czuba", a więc wzięte z bloga robionego za darmo lub za grosze. Wiadomości: chcieli ze mnie zrobić szpiega, terrorystę - stukane przez kogoś kto siedzi przed TVN 24. Plotki o tablecie Appla, wczoraj był tekst Vadima, ale dzisiaj już byle co z agencji. Mam wrazenie, że jakby z głównej strony gazeta.pl zabrać wszystko co przyszło z "Wyborczej", to wcale nie powstałaby jakaś wielka luka. Zapełni się byle szajsem z blogów czy forum. A Ty i tak klikniesz, bo na "Nowe majtki Dody!" każdy kliknie. @anwe "Za dobrych czasów Interia była tak przyjemnie sprzężona z RMF, że miała także info autorskie czy tam reporterskie." Czy to się w ogóle opłaca? Surrealizm portalozy polega przecież na tym, że kosztujący korproację kilkadziesiąt tysięcy reportaż Hugo-Badera pt. "Jak piłem wódkę z ruskimi", generuje mniej kliknięć o wystukanego za dychę przez byle gniewomira "Nowe majtki Dody!". Po cholerę więc w ogóle w internecie "info reporterskie"? @vagina "to nie jest szwedzka mniejszosc (etniczna), tylko mniejszosc jezykowa" Tylko vaginy wierzą w "genetyczny patriotyzm". Mniejszość językowa to także mniejszość etniczna. @krolik "Co wymyslil Jobs?" Sam nerwowo przebieram nóżkami. @eli "Cały świat dziś zamarł w oczekiwaniu, co w tym temacie pokaże Steve Jobs. " Wyjdzie na scenę i pokaże fakulca mówiąc: "dziennikarze! szukajcie sobie lepiej jakiejś fuchy przy tłumaczeniu dokumentacji chemicznej, bo przyszłość was nie potrzebuje - oto iBlogger...". @pohjois "I kto to kupi a nawet weźmie za darmo?" No bo przecież nikt, ale to zupełnie nikt, nie zagląda do plotka czy pudelka. 2010/01/27 12:29:20
@zer00
"Dzięki za usunięcie duplikatów i przepraszam za kłopot. VSATowsiał zwartusiał." Drogi Zer00, nadal coś Ci szwankuje, więc ja Cię znowu banuję, Ty to przetestuj najlepiej na blogu Kataryny (nie powinna się pogniewać choćby za komcia "test") i Ty mi wtedy przyślij mailem wiadomość, że już działa. 2010/01/27 12:38:26
@wo
na "Nowe majtki Dody!" każdy kliknie O przepraszam, fetyszysta kliknie raczej na używane. 2010/01/27 12:42:31
eli.wurman
"Drogie Bravo, za szczecińska dla Warszawy a dla Szczecina zbyt warszawska. Co robić, jak żyć" Porzucic komunal, ze prawda lezy posrodku, przyznac gdzie ona faktycznie sie znajduje. W koncu "im nie jest wszystko jedno"... 2010/01/27 12:44:08
To że Pan Michalskiemu nie chce robić zdjęć jest mało ważne. "Odpieprzcie się od generała" przeszło do historii jako wyraz szacunku dla przeciwnika, z którym zamierza się negocjować. Tak samo jak "gruba kreska" oznaczało "nie jestem kolejnym Jaroszewiczem ani Jaruzelskim. Zaczynam nowy etap w historii Polski." a zapisało się jako rezygnacja z lustracji. Idiotyczny symbol, ale jest.
Tak samo jak symbolem jest spalenie Galileusza. Wprawdzie on nie spłonął akuratł, ale zabili innych wybitnych naukowców i filozofów, tylko takich, których przeciętny Polak nie kojarzy. Bo Kto wie co to są np. liczby urojone? zespolone? Za to kogoś spalili, ale symbol byłby to dupiaty. (Galileusz to też zwykle "twórca teleskopu", nie każdy musi rozumieć jego osiągnięcia teoretyczne.) 2010/01/27 12:47:13
@robpur
Jeśli wyczytujesz z tego komunał o prawdzie leżącej po środku, znaczy, że nie potrafisz czytać. Przecież ta piosenka nie była o prawdzie. 2010/01/27 12:49:23
@halfoat
"Odpieprzcie się od generała" przeszło do historii jako wyraz szacunku dla przeciwnika, z którym zamierza się negocjować. " Zauważ, że to też nie pasuje do metafory pożądanej przez Kingę Dunin. Ona sobie może szanować a choćby i Barnima Regalicę, ale dlaczego szanować mam ja? Nie zamierzam z Michalskim przecież niczego negocjować. To nie jest tak, że od pokojowego przekazania władzy (?) zależy brak rozlewu krwi w Ojczyznie. Nie mam najmniejszego powodu, żeby go traktować ulgowo. Nawet więc jeśli traktować to w ten sposób, to dalej jest głupie. 2010/01/27 12:50:53
@robpur
"Porzucic komunal, ze prawda lezy posrodku, przyznac gdzie ona faktycznie sie znajduje." In the immortal words of Thomas Pynchon, "Who claims Truth, Truth abandons". Przez pieprzonego fokusa nie pozwolili mi tego zatytułować "Paralaksa keczupu...". 2010/01/27 12:53:02
A może szansą są e-gazety w sensie kindle-podobnym? Wykupujesz miesięczny/roczny abonament i codziennie rano świeża gazeta w domu, nie trzeba nawet na mróz wychodzić. Ja bym w to wszedł.
2010/01/27 12:56:40
@wojtekr
"A może szansą są e-gazety w sensie kindle-podobnym? " Też mam taką nadzieję - pisałem o tym w DF, będę dziś śledził keynote. Jak fantastycznie byłoby pracować w dobrze płacącym medium wyłącznie dla posiadaczy nowego gadżetu od Steve'a! 2010/01/27 13:02:22
eli.wurman
Ale ja niczego nie wyczytuje i do niczego sie nie odnosze, ja wciaz uparcie krytykuje linie programowa gazety. Z tego powodu spodziewam sie po raz kolejny uslyszec rady w stylu: zaloz sobie wlasna gazete, napisz do GW moze zastosuja sie do twoich rad, spadaj mendo czy cos w tym rodzaju. Ale ja ja krytykuje, tak jak krytykuje sie zalozenia filozofii Platona. Male szanse, ze Platon je przemysli na nowo, ale moze, kogos do czegos to zacheci, zainspiruje (chocby do przemyslenia czegos), moze komus doda otuchy, z nie jest odosobniony w swoich pogladach i z tej otuchy cos wyniknie (np. jakies dzialanie). 2010/01/27 13:03:42
@wojtekrr
A może szansą są e-gazety w sensie kindle-podobnym? Dla mnie gazeta to musi być płachta, nie coś wielkości tabliczki czekolady (no, dwóch tabliczek). 2010/01/27 13:06:34
@gammon
"Dla mnie gazeta to musi być płachta, nie coś wielkości tabliczki czekolady (no, dwóch tabliczek)." Gospodarka wolnorynkowa ma to do siebie, że co jakiś czas różne grupy konsumentów na swoje "dla mnie samochód to powinno być to to i tamto" nagle czują, że ktoś im robi benyhila na czole. Ten ktoś to Niewidzialna Ręka Rynku. Więc co zrobisz, chłopie, jeśli jednak dożyjesz likwidacji ostatniej płachty w Rzeczpospolitej? 2010/01/27 13:10:39
@wo
@login "Takiego moherstwa to jednak nie było" Bzdura. Jak bzdura jak nie bzdura?. W latach 80 były w społeczeństwie silne tendencje "pro KK", ale jako siły potrafiącej zjednoczyć ludzi i przeciwstawiającej się socjalistycznemu państwo. Nie było żadnego ideologicznego przesunięcia w stronę prawicy. W tej chwili istnieją silne tendencje do ideologi prawicowej - wręcz endeckiej. Jak na przełomie 80/90 pojechałem do USA i zobaczyłem Papieża i Piłsudskiego na ścianie, to bylem zaszokowany, bo czegoś takiego w Polsce nigdy nie widziałem. W tej chwili to normalka dla 1/4 Polski. Moim zdaniem różnica jest taka: jeśli chodzi o np. homoseksualizm to w latach 80-tych większość mówiła "be, czegoś takiego się nie robi", w tej chwili masz ale dodatkowo mniejszość, która krzyczy "na szubienicę z nimi" - i to jest istotna różnica. @eli.wurman "oto iBlogger" To już zrobił Bill Gates: www.thegatesnotes.com/ 2010/01/27 13:13:32
@robpur
"Ale ja ja krytykuje, tak jak krytykuje sie zalozenia filozofii Platona. Male szanse, ze Platon je przemysli na nowo, ale moze, kogos do czegos to zacheci, zainspiruje (chocby do przemyslenia czegos), moze komus doda otuchy, z nie jest odosobniony w swoich pogladach i z tej otuchy cos wyniknie (np. jakies dzialanie)." A nie możesz tego robić na swoim blogu? Bo zachowujesz się teraz tak, jakbym ja poszedł na Nowy Świat marudzić na Michalskiego. Wydaje mi się to zdrową zasadą, żeby swoje prywatne krucjaty prowadzić na swoich blogach? 2010/01/27 13:13:53
@robpur
Człowieku, odniosłeś się do tego, co napisałem w ten sposób, że zarzuciłeś mi wiarę w istnienie "prawdy leżącej po środku". Napisałem Ci, że nie umiesz czytać, bo tam nie było nic o prawdzie więc napisałeś: "Ale ja niczego nie wyczytuje i do niczego sie nie odnosze" "ja wciaz uparcie krytykuje linie programowa gazety" Krytykujesz swoją starą. Człowieku-men, ciągle krytykujesz swoje wyobrażenia o Gazecie. "napisz do GW moze zastosuja sie do twoich rad" No to, dkn, weź napisz, może ktoś da faka? Co Ci szkodzi? "Ale ja ja krytykuje, tak jak krytykuje sie zalozenia filozofii Platona" Dzięki, przyniosłeś mi inspirację do napisania notki. Pomiędzy filozofią a wyobrażeniem o filozofii (mały Kazio edition). "ale moze, kogos do czegos to zacheci, zainspiruje (chocby do przemyslenia czegos), moze komus doda otuchy, z nie jest odosobniony w swoich pogladach i z tej otuchy cos wyniknie (np. jakies dzialanie)." Och, a teraz weź oszacuj prawdopodobieństwo, wiedząc, że takie rzeczy jak gazety codzienne o określonej linii ideologicznej nie istnieją. Oszacuj prawdopodobieństwo że z akcji "zmieniać cywilizację po ludzku" wyniknie cokolwiek konkretnego (hint: coś konkretnego może wyjść z akcji "rodzić po ludzku"). 2010/01/27 13:16:20
@login
"W latach 80 były w społeczeństwie silne tendencje "pro KK", ale jako siły potrafiącej zjednoczyć ludzi i przeciwstawiającej się socjalistycznemu państwo. Nie było żadnego ideologicznego przesunięcia w stronę prawicy." Ponownie pozwolę sobie pogratulować młodości - człowieku, Ty nie siedź w tym wieku przy blogach, Ty idź na miasto! W każdym razie, pamiętam to radykalnie inaczej. Owszem, popularność idei chrześcijańsko-narodowej była wtedy silna. Tak jak dzisiaj, nie dominująca na szczęście, ale jednak to oni się załapali na pierwszą nominację premierowską. "Jak na przełomie 80/90 pojechałem do USA i zobaczyłem Papieża i Piłsudskiego na ścianie, to bylem zaszokowany, bo czegoś takiego w Polsce nigdy nie widziałem. " Zapewne szczęśliwie zawsze omijałeś Pierdziszewy. "Moim zdaniem różnica jest taka: jeśli chodzi o np. homoseksualizm to w latach 80-tych większość mówiła "be, czegoś takiego się nie robi", w tej chwili masz ale dodatkowo mniejszość, która krzyczy "na szubienicę z nimi" - i to jest istotna różnica." Nie pamiętasz o akcjach skinów pod Cafe Fiolka w Warszawie? 2010/01/27 13:23:06
@gammon
"Dla mnie gazeta to musi być płachta, nie coś wielkości tabliczki czekolady (no, dwóch tabliczek)." Boisz się, że się pomylisz i przeczytasz czekoladę? 2010/01/27 13:29:03
@login
"Moim zdaniem różnica jest taka: jeśli chodzi o np. homoseksualizm to w latach 80-tych większość mówiła "be, czegoś takiego się nie robi", w tej chwili masz ale dodatkowo mniejszość, która krzyczy "na szubienicę z nimi" - i to jest istotna różnica." Ale oni krzycza, bo sie boja zmian ktore nastepuja. Dawniej po prostu nawet nie musieli krzyczec, po prostu bylo *oczywiste*, ze homoseksualisci sa poza nawiasem zycia spolecznego. Wyobrazasz sobie Raczka robiacego coming-out w latach 80-tych? Ja nie. 2010/01/27 13:30:15
@eli.wurman
Boisz się, że się pomylisz i przeczytasz czekoladę? Albo co gorsza zjem gazetę. No i nie po to tyle lat trenowałem sztukę niezauważania reklam w papierowych gazetach, żeby mi w tableciku wyskakiwały popupy. 2010/01/27 13:41:17
eli.wurman
"Człowieku, odniosłeś się do tego, co napisałem w ten sposób, że zarzuciłeś mi wiarę w istnienie "prawdy leżącej po środku". Czlowieku, co ty jakis inzynier jestes czy inny scislak? W ogole nie dopuszczasz mysli, ze podaje cytat jako punkt zaczepienia, ale nie odnosze sie scisle do niego, tylko ogolniej do tematu, wokolktorego krazymy? " Człowieku-men, ciągle krytykujesz swoje wyobrażenia o Gazecie." A ty oczywiscie najczystsza i najobiektywniejsza prawde o niej. Ty tez mowisz o swoich wyobrazeniach, bo oglad zalezy od punktu widzenia, z ktorego sie patrzy, zwlaszcza kiedy w gre wchodzi tak zlozony obiet, ktory ma nie tylko codzienne wydanie, zroznicowanych autorow, ale tez jakis kontekst historyczny, polityczny i ch... wie jaki jeszcze. "No to, dkn, weź napisz, może ktoś da faka? Co Ci szkodzi?" Nie, podobnie jak nie bede pisal do Hollywood za kazdym razem, kiedy nie spodoba mi sie kolejna superprodukcja. Co jest, wy naprawde nie uwazacie wyrazania opinii, za wartosc samoistna, tylko "albo zrob z tym cos, albo przestan mendzic" "Och, a teraz weź oszacuj prawdopodobieństwo, wiedząc" nic nie bede szacowal, bo brzydze sie liczeniem, natomiast bede mowil i pisal, o tym co mnie boli, cieszy, interesuje, bo urodzilem sie i wychowalem w rzeczywistosci, w ktorej trzeba bylo trzymac gebe na klodke i taka mozliwosc wciaz bardzo mnie rajcuje 2010/01/27 13:50:13
@robpur
"naprawde nie uwazacie wyrazania opinii, za wartosc samoistna" W odróżnieniu od Ciebie odróżniamy opinię "Gazeta/Avatar/Millennium jest do dupy/genialna", zwłaszcza z dodatkiem "bo..", od płaczliwego emo "Gazeta/Avatar/Millenium musi być redagowana/nakręcony/napisane zupełnie inaczej, dokładnie tak jak ja bym tego chciał". 2010/01/27 13:54:51
@robpur
"Czlowieku, co ty jakis inzynier jestes czy inny scislak" Wprost przeciwnie. "W ogole nie dopuszczasz mysli, ze podaje cytat jako punkt zaczepienia" W'ogle nie dopuszczasz myśli, że luźne wrzucanie cytatów po to, by snuć sobie jakieś puste opowiastki o pożądanym kształcie rzeczy to bełkot? "tylko ogolniej do tematu" Ale to już wiemy: ogólnie nie podoba Ci się linia GW, w szczególe podajesz ogólny zarys jak powinno być, jednak ciągle nie jesteś w stanie wskazać jak to zrealizować i czy to jest jakkolwiek uzasadnione. "A ty oczywiscie najczystsza i najobiektywniejsza prawde o niej." W całej tej naszej "rozmowie" ani raz nie wspomniałem o tym jak widzę GW. Znów boksujesz się z wyobrażeniem. "bo oglad zalezy od punktu widzenia" O, o, o. Z Twojego punktu widzenia możemy się co najwyżej dowiedzieć, że GW nie jest taka, jak powinna być, żeby nawilżać robpura. "Co jest, wy naprawde nie uwazacie wyrazania opinii, za wartosc samoistna" Wystarczyło napisać: GW jest chujowa. Oszczędziłoby nam dużo czasu na próbie dojścia jak i czemu jest chujowa oraz: co proponujesz. "albo zrob z tym cos, albo przestan mendzic" Bo albo jesteś w stanie powiedzieć co (nie jak i nie w jakim stylu) chciałbyś tam mieć, albo po prostu nie bardzo wiesz, co chciałbyś widzieć w GW. "nic nie bede szacowal, bo brzydze sie liczeniem" Podstawowym problemem jaki dziś stoi przed ludźmi skontaktowanymi z własnym deklem jest ogarnianie ryzyka, zastanawianie się nad opłacalnością (i nie tylko w wymiarze finansowym) swoich działań, decyzji. "natomiast bede mowil i pisal, o tym co mnie boli, cieszy, interesuje" Fantastycznie! Zatem odkryj, proszę, web 2.0, załóż bloga i pisz o rzeczach które Cię bolą, cieszą, interesują. Kto wie, może przegonisz Gazetę. "i taka mozliwosc wciaz bardzo mnie rajcuje " Stare emo jest stare. 2010/01/27 14:12:07
@ wo
Pasuje. Pan nie szanuje (i nie musi), ale ona szanuje.I ona chce z nim negocjować. Michnik nie liczył na szacunek dla Jaruzelskiego czy Kiszczaka. Poza tym niech Pan się wczuje w Kingę Dunin. Kiedyś leciał na nią Dorn, teraz ściągnęła Michalskiego. Jakby był Pan myśliwym i upolował dwa jelenie,to nie chciałby Pan powiesić sobie ich łbów na ścianie? Jak dla mnie największym błędem KP jest to że stawiają od początku na opinie intelektualistów. Może jestem ignorantem, ale po nagłą cholerę mi ich opinia? Pana czytam, bo to taki "przegląd prawicowej prasy", "sto intelektualistów w jednym". Andrzeja Kałwę z działu sportowego czytam, bo jest zabawny. Ale o ile ktoś nie ma genialnych pomysłów co tydzień, a ma wygłosić co tydzień kazanie to albo powtarza się i przynudza albo z nudów zaczyna opowiadać faszystowskie brednie. Za duży nacisk na felietony u nas. Ile było np. opinii nt. zakazu wieszania krzyży w szkołach? Pan akurat wpadł na pomysł, że takie wyroki się gdzieś publikuje. To chyba podchodzi już pod dziennikarstwo śledcze, fachowo-prawnicze, infobrokerstwo i czarną magię ale jak widać może być użyte przeciwko opiniom. Dziennikarstwo mogłoby być częściej zbliżone do książki kucharskiej, opowieści typu "jak związek zawodowy X walczył z pracodawcą Y" byłyby też ciekawe. Fakty są fajne. 2010/01/27 14:13:32
@robpur
2010/01/27 11:55:12 [Michnik]" powinien atakowac bo prawice, taka jaka jest trzeba unicestwic" Znaczy jak unicestwić? Konkrety, konkrety... Kajdany, kula u nogi i złoto kopać, czy od razu nożykiem po gardziołku? "Porzucic komunal, ze prawda lezy posrodku, przyznac gdzie ona faktycznie sie znajduje" I Ty oczywiście WIESZ, gdzie faktycznie znajduje się OBIEKTYWNA Prawda? Do tej pory prawica miała na tę Wiedzę monopol... "brzydze sie liczeniem" Szkoda, że myśleniem też, ale to na ogół idzie w pakiecie. @ white.halfoat "Tak samo jak symbolem jest spalenie Galileusza." Co, gdzie, jak, kiedy? Chyba symbolem nieuctwa. Owszem, raz przeczytałem o spaleniu Galileusza. W "Życiu" Wołka... 2010/01/27 14:13:58
@bartoszcze
W odróżnieniu od Ciebie odróżniamy opinię "Gazeta/Avatar/Millennium jest do dupy/genialna", zwłaszcza z dodatkiem "bo.." Ale on na początku tak to mniej więcej formułował. 2010/01/27 14:21:01
@white.halfoat
"po nagłą cholerę" Bdb, ładne. Będę używał. @gammon "Ale on na początku tak to mniej więcej formułował." No ale misja zmiany. Bo nie jest dostatecznie lewicowa. Kiedy stanie się dostatecznie lewicowa dla robpur stanie się niedostatecznie centrowa, a za rogiem będzie się czaił robpur^2, dla którego wciąż będzie niedostatecznie lewicowa. 2010/01/27 14:28:55
@robpur
"Czlowieku, co ty jakis inzynier jestes czy inny scislak?" Od kiedy to "nie jestem scislak" jest usprawiedliwieniem niechlujstwa umyslowego? 2010/01/27 14:39:17
@halfoat
"Pasuje. Pan nie szanuje (i nie musi), ale ona szanuje." A to jest blog mój czy Kingi Dunin, bo się zgubiłem? "Poza tym niech Pan się wczuje w Kingę Dunin." Nie mam najmniejszego zamiaru. "Pan akurat wpadł na pomysł, że takie wyroki się gdzieś publikuje. To chyba podchodzi już pod dziennikarstwo śledcze, fachowo-prawnicze, infobrokerstwo i czarną magię ale jak widać może być użyte przeciwko opiniom. " To w ogóle, chłopcze, nie jest dziennikarstwo. W odróżnieniu od publicystów zawodowych, zrobiłem to w swoim tempie, amatorsko na blogu. Jako materiał dziennikarski to by się nie nadawało, bo za późno. "Pana czytam, bo to taki "przegląd prawicowej prasy", "sto intelektualistów w jednym". Andrzeja Kałwę z działu sportowego czytam, bo jest zabawny." Z tego co piszesz wynika, że w ogóle nie czytasz "Gazety" jako gazety, tylko blogi poszczególnych dziennikarzy. W takim razie oczywiście Twoje opinie na cokolwiek mam gdzieś. " Za duży nacisk na felietony u nas. " Żałosne - czytasz wyłącznie blogi i się skarżysz, że jest na nich za duży nacisk na felietony. "Dziennikarstwo mogłoby być częściej zbliżone" No następny. Skąd ten wysyp? Ktoś mnie podlinkował na forum "Małe Ziutki opisują swoje wyobrażenia o tym, jakie powinno być dziennikarstwo"? @gammon "Ale on na początku tak to mniej więcej formułował" Lepiej - on formułował to tak, że zamiast oglądać Avatara, chciałby przeczytać polemikę Camerona ze swoją recenzją "Aliensów". @eli "No ale misja zmiany." Muszę przyznać, że to mi pomaga zdefiniować target mojego własnego pisania - nie piszę dla ludzi, którzy mają Misję. 2010/01/27 14:53:40
@wo
"to mi pomaga zdefiniować target mojego własnego pisania" Mowilesz, ze piszesz to co sam bys chcial czytac, a nie potrzebujesz chyba pomocy Eliego w definicji samego siebie? 2010/01/27 14:57:24
@krolik
"Mowilesz, ze piszesz to co sam bys chcial czytac, a nie potrzebujesz chyba pomocy Eliego w definicji samego siebie?" Oczywiście, ale od ogólnego uczucia, że się czegoś "chce" do skonkretyzowania tej chęci jest kawał drogi. Zresztą mamy tutaj właśnie próbkę bełkotu człowieka, który czegoś bardzo chce, ale ma kłopoty ze zwerbalizowaniem tego. 2010/01/27 14:59:42
@eli.wurman
No ale misja zmiany. Bo nie jest dostatecznie lewicowa. Kiedy stanie się dostatecznie lewicowa dla robpur stanie się niedostatecznie centrowa, a za rogiem będzie się czaił robpur^2, dla którego wciąż będzie niedostatecznie lewicowa. No właśnie. Jest robpur, pełniący swoją misję apostolską, i jest wo, tłumaczący że istnieją robpury różnej maści, wzrostu i zarostu. I że nie wszystkie one chcą czytać taką samą gazetę. I komu to, panie, przeszkadzało? @white.halfoat Poza tym niech Pan się wczuje w Kingę Dunin. To jest ultraobsceniczne, co Pan napisał. 2010/01/27 15:17:27
Ja "Krytyke Polityczna" o niezdrowa sympatie do prawicowcow zaczalem podejrzewac juz kiedy zobaczylem, ze maja bloga na Salonie24. Wtedy sobie to tlumaczylem, ze sieja ferment w obozie przeciwnika, ale lekki niepokoj zostal. No i prosze. Nowy wspolpracownik KP przypomina, aby nie wzywac Imienia Panskiego nadaremno.
Also: dzialaczka lewicy odkrywa zjawisko alienacji. 2010/01/27 15:31:35
@wo & wojtekrr
"e-gazety" www.magweb.com zaczął to robić w 2001. Zbiór zinów historycznych, około 100 tytułów. Abonament roczny 34,99 bucks. No i już ich nie ma - nawet na niszowych freakach nie da się zarobić jak się okazuje. 2010/01/27 15:36:08
@wo
"mamy tutaj właśnie próbkę bełkotu człowieka, który czegoś bardzo chce, ale ma kłopoty ze zwerbalizowaniem tego" IMO przy bełkocie tego rodzaju chodzi o pragnienie usłyszenia pochwał za fajne poglądy i wyrazów ogólnego respektu, że i on fajny bo te poglądy takie fajne. Tylko sam nie wie, o co mu chodzi, inni tez nie wiedzą i mission robi się unaccomplished 2010/01/27 15:39:37
@anwe
"No i już ich nie ma - nawet na niszowych freakach nie da się zarobić jak się okazuje." Właśnie, ale na razie pomysł Steve'o zakłada od razu, że przemawiamy wyłącznie do atrakcyjnej demografii, czyli do posiadaczy iZagadki. Jak teraz idziesz ulicami Nowego Jorku czy San Franciszko to naprawdę każdy, kto nie ma iPhone'a, ma Blackberry. Te wszystkie Ekrapssony i Szajsungi to fajans dla Trzeciego Świata. eGazeta dla tych kolesi z iPhonami wskakiwałaby w niszę fantastycznej demografii: co innego sprzedawać banerek na portalu o majtkach Dody, co innego sprzedawać reklamowe dotarcie do kolesia siedzącego z iPhonem w knajpie przy Siódmej Alei. To się może opłacać. Ja już wydałem sporo na muzykę (kombinując ze zdrapkami) i gry (bez kombinacji) w swoim Ajfonie, wczoraj wreszcie zassałem Grand Theft Auto, to będzie moje pierwsze podejście do tego cyklu. To ile na książki i gazety bym wydawał, gdyby to była kwestia jednego kliknięcia na iBajerze? 2010/01/27 15:48:02
A tymczasem poznaliśmy sekretne rozrywkii JP2. Postulator procesu beatyfikacyjnego potwierdził też pogłoski, że papież umartwiał się biczowaniem. Używał do tego pasa, który trzymał w biurku.
2010/01/27 15:50:42
@wo
No i to jest racja, wczesniej albo ktos organizowal kontent ale nie bylo czytnika, albo byl czytnik ale nie bylo kontentu. 2010/01/27 15:52:22
@wo
Ty byś wydawał i owszem. Ale mam uzasadnione podejrzenie graniczące z pewnością, że szeroki publik nie. Jednym z powodów jest fakt, że się przyzwyczaił do darmowego kontentu. Pamiętam jaki się zrobił raban gdzieś 7-8 lat temu, jak poszła plota, że portaloza będzie udostepniać większość inofmacji za mikropłatności. A z drugiej strony nie przeszkadza to publikowi w wydawaniu miliardów na pornole w skali rocznej, bo to przecież już nie kontent. Albo płacić smsem za dostęp do serwisu Bar czy Doda i Radek. Były takie na Interii. 2010/01/27 16:03:35
@krwawy królik
Rety, to Cezary takie sążniste teksty musi w ramach kontraktu sadzić niemal codziennie? Żeby nie sfiksował od siedzenia w domu, jak ten cały Wencel. No bo do tego typu pisaniny na miasto nie trzeba wychodzić. 2010/01/27 16:04:04
@anwe
"Ale mam uzasadnione podejrzenie graniczące z pewnością, że szeroki publik nie." Sukces iTunes Music Store - który spotykał się przecież z podobną krytyką, "po co kupować muzykę skoro jest torrent" - pokazuje, że grunt to kierować produkt do adekwatnej publiki. "Wieści Nie Dla Ziutków" to fajny tytuł, mógłbym w czymś takim pracować! 2010/01/27 16:27:03
@anwenoit_ansodowe
"www.magweb.com zaczął to robić w 2001. " Ale wtedy nie było dobrego e-papieru, nie jestem pewien, czy już jest wystarczający. To jest warunek konieczny. 2010/01/27 16:39:52
@wo
"... pogratulować młodości ... omijałeś Pierdziszewy ... w Warszawie" Twój rocznik; To ja może za często bywałem w Pierdziszewie, dlatego nie wiem co było w Warszawie. @krwawy_krolik "Dawniej po prostu nawet nie musieli krzyczec, po prostu bylo" No bo na całym świecie jest zmiana opinii na ten temat. Chodzi o porównanie do wskaźnika średniej europejskiej. W Niemczech w roku 70 homoseksualizm był przestępstwem, a dzisiaj jest Minister Spraw Zagranicznych (liberał), Burmistrz Berlina (partia robotnicza), były Burmistrz Hamburga (chadecja) o aktorach czy showmenach to nawet nie wspomnę. "Raczek" To przecież tajemnica poliszynela była. I nawet to nadal jest unikatem. 2010/01/27 16:50:19
@login
"To przecież tajemnica poliszynela była. I nawet to nadal jest unikatem." "Tajemnicą polszynela" orientacja homoseksualna danej sławnej osoby była w czasach Oscara Wilde. Emancypacja polega właśnie na tym, że się nie trzeba z tym maskować i bawić w jakieś double talk. A przypominam, że w roku 1995 Konrad Szymański jawnie domagał się dyskryminacji. Dzisiaj już by tego nie powtórzył. 2010/01/27 16:56:06
Przepraszam za zupełnyy off top. Będzie w Gazecie jakiś Twój większy tekst o "Burzy" Parowskiego?
2010/01/27 17:04:11
@zamorano
"Przepraszam za zupełnyy off top. Będzie w Gazecie jakiś Twój większy tekst o "Burzy" Parowskiego?" Dzięki za offtop! Będzie, ale muszę się zwrócić do jakiegoś pijara o egzemplarz. Eeee, tegoo, kto to wydał? 2010/01/27 17:09:37
Coś co nazywa się Narodowe Centrum Kultury. Serio.
www.esensja.pl/ksiazka/ksiazki/obiekt.html?rodzaj_obiektu=2&idobiektu=6631 2010/01/27 17:19:33
@login
"No bo na całym świecie jest zmiana opinii na ten temat." No wlasnie, i ona wywoluje radykalizacje konserwatystow. Akcja wywoluje reakcje. 2010/01/27 17:21:24
@zamorano
"Coś co nazywa się Narodowe Centrum Kultury. Serio. " To choć częściowo usprawiedliwia moje opóźnienie. Gdy coś wydaje komercyjne wydawnictwo, odpowiedni pijar dba o to, żebym nie musiał sam się dowiadywać. Ale na pewno napiszę. 2010/01/27 20:11:06
@bloody
"No wlasnie, i ona wywoluje radykalizacje konserwatystow. Akcja wywoluje reakcje." Coś jak konflikt klasowy zaostrzający się wraz z postępem rewolucji. 2010/01/27 20:47:17
Wy tu sobie gadu-gadu, a na grupie dyskusyjnej, którą kiedyś Gospodarz podał jako przykład off-topików (w artykule o lolkotach) w wątku "Walka z kretyństwem" dyskusja doszła do rozkwitu gospodarczego w Chile za Pinocheta.
2010/01/27 20:58:45
@jhenri
"Wy tu sobie gadu-gadu, a na grupie dyskusyjnej, którą kiedyś Gospodarz podał jako przykład off-topików (w artykule o lolkotach) w wątku "Walka z kretyństwem" dyskusja doszła do rozkwitu gospodarczego w Chile za Pinocheta." Podrzuć im linka do zmian PKB Chile z roku na rok. Największy jednorazowy spadek w całej historii kraju - spadek o 13,6 procent! - miał miejsce w 1982. en.wikipedia.org/wiki/File:Chile_GDP_growth.png 2010/01/27 21:15:20
@wo
"Tylko vaginy wierzą w "genetyczny patriotyzm". Mniejszość językowa to także mniejszość etniczna". vaginy generalnie do wiary maja stosunek podejrzliwy (liczy sie wielkosc a nie opowiesci), istota naszego komentarza dotyczyla tego, ze w Finlandii jest mniejszosc poslugujaca sie jezykiem szwedzkim, ale nie jest to mniejszosc szwedzka. masz oczywiscie sluszna racje, ze mniejszosc jezykowa jest takze mniejszoscia etniczna. waginy wyrazily sie nieprecyzyjnie i im glupio. nastepnym razem (jesli bedzie nastepny raz) beda bardziej uwazac. 2010/01/27 21:21:16
@""Wy tu sobie gadu-gadu, a"
Wy tu sobie gadu-gadu, a Apple zaprezentował EeePC bez klawiatury. 2010/01/27 21:23:31
@vagina
"w Finlandii jest mniejszosc poslugujaca sie jezykiem szwedzkim, ale nie jest to mniejszosc szwedzka." Sranniewbannie, jak mawiają Finowie. 2010/01/27 21:23:55
@Wy tu sobie gadu-gadu, a Apple zaprezentował EeePC bez klawiatury.
Z. 2010/01/27 21:25:23
@login
Korzystałeś kiedyś z eeediotki? Zwłaszcza w pierwszej biedawersji z wyświetlaczem 7''? Albo z jakiegoś netbooka? Oraz: ma klawiaturę. 2010/01/27 21:29:27
@vaginos a la basos
Kontynuując słuszny wywód o rozmiarze dopowiem, że nie jest tak, że mniejszość językowa jest jednocześnie etniczną mniejszością. W przypadku Finów i Szwedów to się akurat pięknie sprawdza w obydwie strony. Polecam europejską mapę gentotypów MacDonalds'a, nie tego - tego drugiego. 2010/01/27 21:30:16
@eli
"Oraz: ma klawiaturę." A da się na tym pisać dwoma rękami inaczej kładąc go poziomo? No i kaman... kompas? A Flasha ma? 2010/01/27 21:39:53
@sheik
Flash to jest syf z gilem. Oraz, flejmerzy-hejterzy - dokształcajcie się. Oraz: czy da się pisać na jakimkolwiek netbooku? 2010/01/27 21:40:01
@eli.wurman
Jako zadowolony użytkownik EeePC oraz 100% fan iPhona przyznaję, że był to ukryty komplement za nutką trollingu. Klawiaturę iPhona to ja tak kocham, że nawet poświecę jej całą (pozytywną) notkę na blogu, którego jeszcze nie posiadam, ale wkrótce. 2010/01/27 21:42:18
@eli.wurman (2)
No i 100% racji. 7" ssie, tak samo jak i klasyczny twardy dysk. 2010/01/27 21:48:41
@login
"Jako zadowolony użytkownik EeePC" Jako człowiek uberrozczarowany netbookami (choć wykorzystanie 9400M robi dobrze) mówię: to nie są droidy których szukamy. "notkę na blogu, którego jeszcze nie posiadam, ale wkrótce." #prawicoweobietnice - ostatnio ktoś przywołał historyka z jakichś komciów tutaj. Koleś w czasach rozszalałej moralnej rewolucji IV RP obiecywał opublikowanie materiałów, które zatopią III RP. "7" ssie" 8,9 i 10,1 też. Zaczyna się robić sensownie przy 11,6'' ale to już tylko krok od MacBook Air. 2010/01/27 21:49:28
@krolik
"...kiedy zobaczylem, ze maja bloga na Salon24..." Wywiad z Wielkim Cezarym na 60+ stron ukazał się już w KP #13 (lato 2007). Obok wywiadów z Przystojnym Radkiem i Ratujciemnieniemcymniebiją Janem. I można było odnieść, że Sierakowski i Michalski dogadują się całkiem całkiem. 2010/01/27 21:59:13
@eli.wurman
"8,9 i 10,1 też." Ten nowy iPad ma przecież tylko 9,7" i nie ssie. 2010/01/27 22:03:12
@Flash to jest syf z gilem.
Chyba na maku. @Oraz, flejmerzy-hejterzy - dokształcajcie się. No tak. 2010/01/27 22:04:41
@login
"Ten nowy iPad ma przecież tylko 9,7" i nie ssie." Ale interfejs. Póki co nie widziałem sprawnego interfejsu dla netbooków. Windows 7 to znaczący krok w dobrym kierunku; ale już Moblin aż prosi się o dotykowy wyświetlacz i i tak jest upośledzony. Różne Ubuntu Nebtook Remix to nawet nie żal - to jest rozpacz. Nie ma miejsca na przyjaźń pomiędzy normalnym systemem a ciasną przestrzenią netbookowego wyświetlacza. To jest trochę tak, że bez problemu można zrobić komórkę wielkości paczki zapałek - tyle, że będzie nie do użycia. To jest problem, który trapi netbooki. 2010/01/27 22:05:24
@nie ssie
W jaki więc sposób jest to Tablet Orgazmu? Tzn. W czym jest lepszy od Macbooka? 2010/01/27 22:06:09
@wyrons
"I można było odnieść, że Sierakowski i Michalski dogadują się całkiem całkiem." To i dobrze. Może lubią się troszeczkę. Pana Sławka widywałem raczej tylko z kolegami. Versatility, mate, versatility. 2010/01/27 22:11:01
@mrw
"Chyba na maku." Przecież wszędzie. Internetowe aplikacje wykorzystujące flash są wrzodem podczas korzystania z baterii. @meinglanz "Tzn. W czym jest lepszy od Macbooka?" Nie lepszy - inny. Leżenie z laptopem na kanapie zawsze było mniej wygodne niż leżenie z książką. 2010/01/27 22:11:22
@ sekretne rozrywki JPII
W sumie to ciekawe, w którym miejscu KK definiuje granicę, za którą kończy sie pobożne umartwienie, a zaczyna mało pobożne samookaleczenie. Wedle katechizmu i prawa kanonicznego umartwianie się jest cacy, ale samookaleczenie jest be i wyklucza np. zostanie księdzem. Czyli gdyby z tym paskiem coś nie poszlo i JP2 sobie sprzączką niechcący wytłukł oko - musiałby abdykować? Czy też stan umysłu jest tu istotny - jeśli to zrobił niechcący to wszystko gra? A gdyby sobie niechcący urżnął rekę, bo akurat pasek się popsuł i tylko tasak był pod ręką? Czy robienie sobie sznytów to szczyt pobożności, czy wrecz przeciwnie? Będę sobie to musiał zapamiętać w biblioteczce Niewygodnych Pytań do Prawdziwego Katolika. 2010/01/27 22:18:33
@anwenoit
Z perspektywy czytelnika dalekiego od nowych wspaniałych salonów, ta troszeczka wyglądała całkiem pokaźnie. Tym bardziej współpraca Wielkiego Cezarego z KP nie jest w sumie zaskakująca/szokująca/bulwersująca/niespodziewana/whatevah. 2010/01/27 22:21:23
tak klikając w blogorolkę gospodarza: blog.fotogenia.info/2010/01/27/przerosniety-iphone/
2010/01/27 22:22:18
@zmarzlak
"W sumie to ciekawe, w którym miejscu KK definiuje granicę, za którą kończy sie pobożne umartwienie, a zaczyna mało pobożne samookaleczenie" No i pozostaje fascynujące pytanie, jak KK traktuje sytuację, w której ktoś płaci jakiejś pani za to, żeby go wychłostała takim paskiem. @login "Jako zadowolony użytkownik EeePC oraz 100% fan iPhona przyznaję, że był to ukryty komplement za nutką trollingu." Czy na EeePC wyszedł "Resident Evil 4"? Ale w ogóle won mi z tym flejmem pod odpowiednią notkę! 2010/01/27 22:24:48
@anwenoit
"Może lubią się troszeczkę. " Eetam troszeczke. Piją sobie z dziubków, i to od dawna dawna. 2010/01/27 22:25:21
@ iSlate
No i jest, ale... 18 stycznia w gazeta.pl mówi się O Funkcjonalności Urządzenia . Oczywiście, przykładem jest tablet PC, więc nie mówmy o wyższościach/niższościach techniczno-operacyjnych, ale generalnie kilka z wątpliwości Autora podzielam. 2010/01/27 22:35:57
Jestem pod takim wrażeniem innowacyjności Apple na rynku małej elektroniki, że zacząłem się zastanawiać nad inwestycją w ich akcje, ale boję się, że ich kurs jest ściśle skorelowany ze zdrowiem Jobsa.
2010/01/27 22:42:46
@Eli
To chyba zależy od pozycji :) Jakoś nie mam problemu z leżeniem na kanapie z laptopem. Ok mogę przyjąć, że tablet jest pod tym względem bardziej wszechstronniejszy i pozwala na więcej pozycji. Jednak ilość zastosowań takiego urządzonka wydaje mi się dość ograniczona i widzę je po prostu jako czytnik ebookow. 2010/01/27 22:43:17
@w jaki sposób?
A w taki - obejrzyj sobie prezentację na apple.com, nie ma co strzępić tradycyjnej (jeszcze) klawiatury) Kamieniami milowymi sukcesu będą zajebisty interfejs, book store, app store, e-gazety, a na naszą polską skalę - jak wejdzie iTunes Store, to już w ogóle będzie orgazmus 2010/01/27 23:17:15
@wo
No i pozostaje fascynujące pytanie, jak KK traktuje sytuację, w której ktoś płaci jakiejś pani za to, żeby go wychłostała takim paskiem. Ba, a jeśli pani chłoszcze pana nieodpłatnie, z czystej pobożności, przeżywając przy tym ekstazę św. Teresy? 2010/01/27 23:25:02
@wo
"Sranniewbannie, jak mawiają Finowie" cale szczescie, ze w innych tematach jestes bardziej kompetentny. tego sie trzymaj. 2010/01/28 00:08:22
@bartoszcze
"Da się." Czy da się wytrzymać kopa w dupę raz dziennie? Da się. Ale po co? 2010/01/28 01:52:47
@meinglanz
Właściwy flejm jest notkę wyżej, ale napiszę jeszcze tutaj: testowałem je wszystkie (pełen przestrzał rozmiarów we wszystkich pozycjach). Książka i tak zawsze wygrywała, choć drażniło mnie, że mi się coś majta z lewej lub prawej strony. A czytanie gazety w łóżku to już jest dramat (dzięki ci borze za tabloidowy format). 2010/01/28 08:32:40
@Czy da się wytrzymać kopa w dupę raz dziennie? Da się. Ale po co?
Klawiatura to kwestia indywidualnych preferencji. Ja nie lubię notebookowych, wolę tradycyjne. Dodo woli notebookowe. 2010/01/28 08:57:53
@krolik
"Klawiatura to kwestia indywidualnych preferencji. " Dokładnie jak kop w dupę. "Ja nie lubię notebookowych, wolę tradycyjne. Dodo woli notebookowe." A czym się różnią netbookowe od tradycyjnych i notebookowych? Tym, że ich to już nikt nie lubi. 2010/01/28 11:07:58
@wo
A czym się różnią netbookowe od tradycyjnych i notebookowych? Tym, że ich to już nikt nie lubi. A ja umiem bardzo sprawnie pisać nawet na Psionie 3a/3c. Chociaż najbardziej lubię duże klawiatury, ale takie bardzo stare, bez łyndołsowych klawiszy. Po pierwszych doniesieniach o ipadzie ucieszyłem się. Ma byc możliwość dokupienia fizycznej klawiatury. 2010/01/28 19:28:52
@gammon
"Po pierwszych doniesieniach o ipadzie ucieszyłem się. Ma byc możliwość dokupienia fizycznej klawiatury. " Na ile można to ekstrapolować z doświadczeń z iPodem i iPhonem, będzie na rynku kabongazylion różnych klawiatur różnych producentów. Wliczając w to taką zintegrowaną ze stacją dokującą umożliwiającą z korzystania z iPada w sraczu (ze stereowanym softwarowo podajnikiem toaleciaka). |
|