Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Althusserowska analiza „Ecrits” Lacana

A więc przepowiednia z „The Onion” się sprawdziła - Apple istotnie wypuści na rynek „a revolutionary new laptop with no keyboard”. Uwielbiam humor dowcipów w tle, których nie da się docenić bez stopklatki, radzę więc zwrócić uwagi co Macbook Wheel wyświetla jako dokończenie zdania, gdy bohater napisał „a”.
Zaczyna się od zdania: „The aardvark admitted its fault” i alfabetycznie leci mniej więcej do „The babbling baby asked the aardvark for some absinthe”. W międzyczasie mamy: „The absinthe arrived by airmail”, „The abortion went well” i moje ulubione: „The Althusserian scholar gave his copy of Lacan’s „Ecrits” to the abortion doctor”.
A więc - iPad. Chcętochcętochcęto. Mobilne giercowanie na tym będzie rozkoszą. Już teraz w grach typu SimCity przydałoby się więcej powierzchni ekranowej. Wi-Fi LAN party na kilka iPadów to też niesamowita perspektywa.
Czy iPad uratuje tradycyjne media? Te najpierw muszą się chcieć dać ratować w ten sposób. New York Times, jak było widać podczas keynote, potraktował sprawę poważnie.

Dla porównania: aplikacja „Wyborcza” na Ajfona. Skrin przedstawia jej główne menu. Jak widać, to jedyna tego typu aplikacja na Ajfona, która nie reaguje na akcelerometr: można sobie obracać aparat do woli, zawsze będzie wyświetlana jako „portrait”.
Co więcej, to po prostu zasysacz kilku eresesów. Niewątpliwą zaletą jest to, że nie znajdzie się w ten sposób moich tekstów - nie ma „dużego formatu”
Sam iPada będę zapewne kupować za jakieś pół roku, jak już będzie dostępny w Polsce. Dzięki temu doczekam udoskonalonej i tańszej „rewizji B”. Oraz będę może już coś wiedzieć o tym, jak w USA rozkręca się aspekt książkowo-gazetowy.
Czy ma szansę taki medialny projekt biznesowy jak serwis specjalnie dla użytkowników urządzeń zgodnych z iPhoneOS? Pewnie łatwo będzie ich namówić na prenumeratę za kilka dolców miesięcznie, a z kolei od ogłoszeniodawców będzie można żądać jakichś zacnych pieniędzy za dotarcie do takiej demografii.
W końcu komu reklamować wyprzedaż rocznika 2009 w BMW, jak nie użytkownikom iPhone’a/iPada/iPoda Touch. Czy to wykreuje całkiem nowy rodzaj mediów elektronicznych w Stanach? Pewnie jak już będę kupować w Polsce iPada, kupię go razem z prenumeratą na jakiś wirtualny „Wired” albo Salon.com.

środa, 27 stycznia 2010, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/01/27 22:25:58
Hipster bullshit.
-
2010/01/27 22:30:34
@mrw
Srypster. Ale z moich doświadczeń z UMC: komórki z Windowsem względnie Blackberry.
-
2010/01/27 22:35:28
Nagły niespodziewany atak optymizmu u Wojtka Orlińskiego. Aaaaale... podzielam. Szykuje się pierwsze poważne "winner takes it all" od czasów Googla. Chyba będzie trzeba w końcu przeprosić się z ajtunsami. Crap...
-
wo
2010/01/27 22:36:37
@inz.mru
"Nagły niespodziewany atak optymizmu u Wojtka Orlińskiego."

Proszę ze mnie nie robić łysego emo. Zawsze np. optymistycznie wypowiadałem się o tysiącletniej IV Rzeczpospolitej.
-
2010/01/27 22:38:31
@wo
"Zawsze np. optymistycznie wypowiadałem się o tysiącletniej IV Rzeczpospolitej."

Ja z tamtego okresu doskonale pamiętam emo moich homoseksualnych ziomów: o nie, co teraz będzie, jakiego języka się uczyć, gdzie uciekać.
-
2010/01/27 22:38:39
A ja się zastanawiam - jak zabezpieczyć ten ekran 9.7"? Folijkom?
-
wo
2010/01/27 22:43:04
@sheik
"A ja się zastanawiam - jak zabezpieczyć ten ekran 9.7"? Folijkom?"

Człowieku, to produkt firmy Apple. Na pewno nie obrośnie tysiącami dodatkowych ofert firm "third party" takich jak Belkin, Griffin czy Macally. Nie będzie gazylionów etui, folii na ekran, gelaskinsów, mocowań na desce rozdzielczej, lampek, trampek, srampek itd. Generalnie proszę ja ciebie z tym iPodem, iPhonem czy Macbookiem to jest tak, że dokupić możesz tylko te akcesoria, które oficjalnie produkuje Apple.
-
2010/01/27 22:44:38
@: Proszę ze mnie nie robić łysego emo.

Chodzi mi tylko o Twój podwątek "Prasa papierowa, we're all going to DIE!". Tak, czytałem ten pół-optymistyczny tekst z DF-u. Teraz wchodzi coś co IMO na długie lata uporządkuje rynek. New deal. Koniec dzikiego zachodu w newsach. Niektóre stare media się zaadaptują, inne spetryfikują w obecnych niszach dla wapniaków, powstaną jeszcze inne, całkiem nowe rozwiązania informacyjno-biznesowe. Pieniądze znajdą drogę. I will told you so.
-
2010/01/27 22:47:26
@wo
faktycznie, nawet kupując mojej rzonie etui Belkina na jej (wcześniej sprezentowanego) iPoda tego nie zauważyłem.
Mnie się rozchodzi o to, że ten inaczej niż u konkurencji (ekhem...WIEM) ekran jest odsłonięty, czyli wrażliwy. Jasne, można opakować.
-
wo
2010/01/27 22:48:43
@inz.mru
" Pieniądze znajdą drogę"

In the immortal words of C3PO: "Over here! Over here!". Jak ja bym strasznie chciał pracować w medium rozpowszechnianym wyłącznie w taki sposób! (ale tu właśnie wychodzi moje kulturowe reprodukowanie MMC: nie zamierzam siąść i układać biznesplanu by samemu coś takiego założyć - ja jednak zawsze wolę po MMCowemu pisać reportaż z Sierra Morena niż po UMCowemu zatwierdzać komuś budżet reportażu z Sierra Morena).
-
2010/01/27 22:58:18
@ipad
wygląda fajnie. Moja córka już zaczęła liczyć oszczędności i wypłaty z kieszonkowego

@wo - offtop
Znalazłem interesujące zestawienie wspierające tezę Twojej notki sprzed kilku dni "Taki skok cywilizacyjny w ciągu 20 lat nie dokonał się nigdy w historii tego kraju". 11.6% średniego rocznego wzrostu nominalnego PKB w dolarch w ciągu 18 lat. Piąte miejsce w świecie, tuż za Chinami. Dzięki temu możemy sobie dyskutować o iPadach jako o realnych obiektach, które już niedługo pojawią się w polskich sklepach Appla, a nie jako o abstrakcyjnie drogich i niedostępnych dla zwykłych śmiertelników wytworach cywilizacji Zachodu
-
2010/01/27 22:59:44
@: Jak ja bym strasznie chciał pracować w medium rozpowszechnianym wyłącznie w taki sposób!

Właśnie niekoniecznie "wyłącznie". Niusy z dupy typu "co Palikot powiedział o Niesiołowskim" dostaniesz tylko w postaci "e", bo na to i tak szkoda lasów w dłuższej perspektywie, ale czytając już tego przysłowiowego JHB dostaniesz ad "zamów wydanie albumowe reportażu za jedyne ełro20", albo kubek z napisem "sybirska wóda", albo tiszert (dla wolności). Ogólnie: dziennikarstwo jako franczyza.
-
wo
2010/01/27 23:02:36
@pohjois
"Dzięki temu możemy sobie dyskutować o iPadach jako o realnych obiektach, które już niedługo pojawią się w polskich sklepach Appla, a nie jako o abstrakcyjnie drogich i niedostępnych dla zwykłych śmiertelników wytworach cywilizacji Zachodu"

Więc ja się ciągle zastanawiam, czy wrzucić na bloga moje zdjęcie jako młodego idealisty na pikiecie przed Sejmem przeciw ustawie antyaborcyjnej, z roku 1992. Fotoedytor, który mnie wypatrzył, dał mi dla lepszego datowania inne zdjęcie z tego samego okresu. Przedstawia warszawską elegantkę w charakterystycznym futrze, ze zdziwieniem patrzącą na reklamę powerbooka 145 (?), taką z zakonnicą i tekstem "uwolni twój szósty zmysł". Po prostu kiedy stałem przed Sejmem w 1992 w chińskiej imitacji conversów, wew życiu bym nie pomyślał, że będzie mnie stać na nowy samochód albo nowy gadżet od Apple. Że w ogóle czegoś takiego dożyję, kiedy to nie będą oznaki luksusu, tylko po prostu będą w zasięgu przeciętnego Warszawiaka.
-
wo
2010/01/27 23:04:46
@inz.mru
"czytając już tego przysłowiowego JHB dostaniesz ad "zamów wydanie albumowe reportażu za jedyne ełro20""

Na ile rozumiem psychologię zakupów w iTunes Store, tak to nie przejdzie. Raczej albo abonamentowa mikropłatność (2,99 euro miesięcznie), albo reportaż za euro 7,99. Wiesz, to jest cena naprawdę bajeranckiej gry typu "Grand Theft Auto", Hugo-Bader - z całym szacunkiem - nie może być droższy.
-
2010/01/27 23:07:26
@ w chińskiej imitacji conversów

Ojej jak ładnie, że się nauczyłeś.
-
2010/01/27 23:12:33
@: albo reportaż za euro 7,99.

Nie wiem, czy się zrozumieliśmy Ja mówię o wydaniu papierowym, ze zdjęciami, mapami, dodatkowymi bajerami dla ludzi zainteresowanych (technologia drukowania takich rzeczy "on demand" to jest kolejny logiczny krok; już to do pewnego stopnia jest -- możesz sobie wydać książkę za zdaje się Ł5 od sztuki). 20 ełro to jest chyba rozsądna cena za wypasiony album?
-
wo
2010/01/27 23:16:58
@inz.mru
"Nie wiem, czy się zrozumieliśmy Ja mówię o wydaniu papierowym, ze zdjęciami, mapami, dodatkowymi bajerami dla ludzi zainteresowanych"

Eeee, bez sensu. To raczej powinno działać tak, że kliknięcie umozliwia Ci kolejną mikropłatność w iTunes Store. To się wszystko od razu robi bardziej skomplikowane, kiedy ktoś kliknięciem chce zamówić jakiś fizyczny produkt typu papierowa książka. W każdym razie, według takiego modelu dotad działało wszystko co obrosło wokół iPoda i iPhona.
-
2010/01/27 23:21:00
brak HD
- brak wielozadaniowości (tylko jedna aplikacja uruchomiona w danym czasie witamy w 2010 Apple)
- brak wejść typu USB czy kart pamięci
- brak wymienialnej baterii
- brak kamery
- brak rozpoznawania pisma odręcznego
- brak czegokolwiek nowego, co nie byłoby dostępne od dawna u konkurencji
- brak możliwości synchronizacji przez Wi-Fi. Chcesz coś wgrać szukaj kompa z iTunesem i miej przy sobie kabel.
[']
-
wo
2010/01/27 23:22:26
@tbklight
Brawo! Wyjaśniłeś właśnie dlaczego iPhone poniósł tak druzgocącą porażkę. Ma te same cechy.
-
2010/01/27 23:25:26
@ - brak
+ hipsters&mmc
-
2010/01/27 23:36:56
-
2010/01/27 23:45:11
@pohjois, wo, skok cywilizacyjny

Super jest ten link,świetnie pokazuje ile się zmieniło przez ostatnie lata. Hell, a jak się pozmieniało przez ostatnich 10 lat!

Jak byłem na pierwszym Sokratesie we Francji, to nie musiałem mieć wizy (w odróżnieniu od jeszcze poprzedniego rocznika), za to trzeba się było zameldować w prefekturze policji, żeby otrzymać Permis de Sejour. Stałem wtedy w kolejce do zakratowanego okienka z imigrantami z krajów afrykańskich pod czujnym okiem uzbrojonego policjanta. Trzy lata później podczas drugiego dłuższego pobytu w tej samej Francji nie musiałem nic załatwiać z formalności, miałem regionalne stypendium, a na lotnisku przechodziłem przez "unijną" bramkę z króciutką kolejką i pobieżną kontrolą. Wtedy poczułem się pełnoprawnym obywatelem Europy.

@tablet Apple'a
Nie podzielam entuzjazmu wo i inz.mruwnicy. W internecie cywilizowanego świata już zbiera baty że nieładne, mało funkcjonalne i ma głupią nazwę. Może fafnasta wesja z umpfnastym firmwarem, ale póki co - szału nie ma. Co do zaś wizji inżyniera (co z tym piwem kiedyś, Freakonomia czeka?), również pozostaję sceptykiem. Pażyjom, uwidim.
-
wo
2010/01/27 23:47:24
@barts
"W internecie cywilizowanego świata już zbiera baty że nieładne, mało funkcjonalne i ma głupią nazwę. "

W odróżnieniu oczywiście od iPoda, iPhone'a i iNnych produktów Apple, co do których żaden przygłup na forum nie narzekał, że nie ma tego, nie ma śmego, nie ma tamtego, a więc to na pewno będzie porażka.
-
2010/01/27 23:47:27
@braki
Od dłuższego czasu (prawie 2 lata) używam iPhona, ale wcześniej, praktycznie prawie od początku GSM w PL miałem wiele różnych komórek, wszystkie z wymiennymi bateriami. Komórki wymieniałem, bo się psuły, bo je gubiłem, albo bo chciałem mieć jakąś fajniejszą. Ale nigdy nie zdarzyło mi się mieć potrzeby wymiany baterii, więc wtf?
-
2010/01/27 23:54:22
@tbklight

Tak, też zauważyłem te wszystkie zalety.

- brak HD - no bo po co przy 9.7". To było by ponad 200dpi
- brak wielozadaniowości - tymczasowo w zamian za stabilność jest OK
- brak wejść typu USB czy kart pamięci - to jest USB client a nie host
- brak wymienialnej baterii - ile razy wymieniałeś w twojej Nokii?
- brak kamery - tak to jest wada względem iPhona
- brak rozpoznawania pisma odręcznego - hyyy? przecież będzie x apps
- brak czegokolwiek nowego, ... konkurencji - konkurencji? jakiej konkurencji?
- brak możliwości synchronizacji przez Wi-Fi. - hyyy? a co z MobileMe? (oraz fąfnaście apps)
-
2010/01/27 23:58:09
O, soraski za double post, internet mi dzisiaj chodzi nawet gorzej niż zwykle.

@wo
Takiej fali niechęci nie było przy iPhonie i iPodzie. Dominowały głosy "do want", tym razem dominują głosy "do not want".
-
wo
2010/01/28 00:03:01
@barts
"Takiej fali niechęci nie było przy iPhonie i iPodzie. Dominowały głosy "do want", tym razem dominują głosy "do not want"."

Bzdura. Jeśli tego nie śledzileś, to sobie poguglaj. Zarzuty zresztą były z grubsza te same - niewymienna bateria, nie można zrzucić zdjęć z aparatu, brak multitaskingu. Pewnie nawet na moim blogu da się znaleźć takich kolesi.
-
wo
2010/01/28 00:06:22
@login
"- brak kamery - tak to jest wada względem iPhona"

I murowany ficzer rewizji B, czyli zapewne pierwszej realistycznie dostępnej dla polskiego klienta.

"konkurencji? jakiej konkurencji?"

Założę się, że tak jak z Ajfonem będą dziesiątki produktów typu "me too". Które np. też będą mieć ekran dotykowy, tylko że zachowujący się tak jak typowy ekran dotykowy.
-
2010/01/28 00:08:18
W całym tym zgiełku interesuje mnie jedno: czy machina promocyjna Apple jest w stanie wykreować na nowo modę na czytanie?
Cały wysiłek branży komputerowej od dłuższego czasu skierowany był na odciągnięcie ludności od tej niskokosztowej czynności na rzecz słuchania, oglądania, grania, surfowania i oczywiście kupowania hardłeru potrzebnego do tych czynności.
Metoda jest skuteczna, wiadomo powszechnie, że nowa PlayStation podnosi zainteresowanie grami, że iPhone podniósł ruch na facebooku, bo fani mają powód, żeby go (ajfona, nie fejsbuka ani znajomych tamże zgromadzonych) sobie dodatkowo pogłaskać.
Jeśli Apple odważy się zdecydowanie promować toto jako zabawkę do czytania to jest szansa, że PKB sobie ładnie wzrośnie a parę osób przy okazji zauważy istnienie Tomasza Manna.
Nie żebym miał coś z tego powodu kupować, ale będzie mi bardzo miło :)
-
2010/01/28 00:09:14
@-brak kamery - tak to jest wada względem iPhona

Ale jakiej kamery - video czy webcama? W obu przypadkach byłoby to bardzo nieporęczne więc i niekonieczne. Za to brak multitaskingu to jest fail - w komórce pocotokomu, ale w netbooku/readerze konieczny.
-
2010/01/28 00:10:38
moje dzieci (podstawówka) po obejrzeniu kilkuminutowego filmiku z apple.com już to chcą mieć - KONIECZNIE!

Poza tym, to będzie taki model dla contentu typu prasa czy książki, jak dla aplikacji z App Store. Na zwykłego kompa każdy się przyzwyczaił, że ściąga sobie piraty albo sharewary, a na iPhone zostało to w jakiś sposób ucywilizowane i nikt nie robi problemu, ba - nawet nie zauważa pewnie, że mu z karty parę euro miesięcznie się ściągnie. Ostatnio siedzieliśmy w knajpie ze znajomymi i dziećmi. Były trzy iPhony i dzieci się zaczęły licytować, na którym są fajniejsze programy. Minuta osiem i na wszystkich iPhonach były takie same (mnie osobiście kosztowało to 4 zł).

Z iPadem będzie tak samo. A nawet lepiej.
-
2010/01/28 00:11:30
@Cały wysiłek branży komputerowej od dłuższego czasu skierowany był na odciągnięcie ludności od tej niskokosztowej czynności

You mean: spisek? IMO nawet evil korpos raczej przyciągają, niż odciągają
-
wo
2010/01/28 00:15:33
@sheik
"W obu przypadkach byłoby to bardzo nieporęczne więc i niekonieczne."

A moim zdaniem, przyjdzie w Rev. B właśnie jako kamerka do czatowania - zapewne z jakimś odpowiednikiem mobilnego PhotoBooth.

"Za to brak multitaskingu to jest fail - w komórce pocotokomu, ale w netbooku/readerze konieczny."

Dlaczego "konieczny"? Bo chcesz móc słuchać muzyki czytając ebooka, żeby w dodatku w tle ściągała się poczta? To ma także iPhone. To nie jest techniczna niemożliwość multitaskingu, to jest przyznanie użytkownikowi niskich uprawnień (które mają jednak aplikacje systemowe - np. iPod czy Mail). Zapewne do usunięcia jak ktoś się będzie chciał bawić w małego hackera.
-
wo
2010/01/28 00:16:53
@mietek
"Na zwykłego kompa każdy się przyzwyczaił, że ściąga sobie piraty albo sharewary,"

Chyba na pececie.

-
2010/01/28 00:17:11
Akurat do czytania książek (na ekranie, nie w realu) muszę się jeszcze przekonać. Na razie wydaję misię, że wolę papier. Ale cała reszta iPada to jest jedno wielkie "must have". Chciałbym mieć na ekranie taką półkę z książkami po to tylko, żeby wiedzieć, co mam i w razie potrzeby sobie cytacik znaleźć, nawet jeślibym czytał nadal z papieru.
-
2010/01/28 00:20:37
@ Zapewne do usunięcia jak ktoś się będzie chciał bawić w małego hackera.

As in: greptowanie gziptów?

@Były trzy iPhony i dzieci się zaczęły licytować, na którym są fajniejsze programy. Minuta osiem i na wszystkich iPhonach były takie same

Geeezzz, przecież to jest strasznie smutne.
-
2010/01/28 00:22:47
@chyba na pececie
Nie tylko. Zajrzyj sobie chociażby na versiontracker.com. Chodziło mi o to, że na kompy (mak czy pc, model ten sam) jest jak to się mówi "dla chcącego nic trudnego". Na iPhonie jak masz legala z App Store a nie jailbreaka z Cidią, to już praktycznie nie masz wyjścia - jedziesz tylko i wyłącznie legalnie. Ale nie stanowi to problemu, w przeciwieństwie do kompów klasycznych, gdzie zakup programu to często wydatek fortuny.
-
wo
2010/01/28 00:22:54
@sheik
"As in: greptowanie gziptów?"

Egzaktly. But then again, jeśli naprawdę chcesz odpalać ten multitasking na własną rękę - pamiętając o tym, że aplikacje pisane są zgodnie z zaleceniami tak, żeby żreć zasoby na maksa - to i tak musisz być niezłym hackerem, żeby z grubsza odgadywać, jak duże jest ryzyko zarżnięcia systemu na twardo.

"Geeezzz, przecież to jest strasznie smutne."

Bo lepiej, kiedy każde dziecko ma zupełnie co innego?
-
2010/01/28 00:24:08
@sheik
Sam jesteś smutny. Nam było wówczas bardzo wesoło. Niekoniecznie z powodu tych programów.
-
2010/01/28 00:25:04
@sheik.yerbouti

You mean: spisek?

Żaden spisek, tylko biznes. Książki to pisarz, redaktor, korektor, drukarnia i trochę marketingu a hardware + software to gigantyczny biznes, miejsca pracy, akcjonariusze, dywidendy, wzrost gospodarczy itp. Same dobre rzeczy, tylko niestety dzięki nim słowo pisane znalazło się w odstawce.
Jeśli teraz za pomocą nowej superksiążki 64GB może wrócić do łask, to tylko się cieszyć. Choć ja będę dalej wąchał druk :)
-
2010/01/28 00:31:12
@"z iPhonem było tak samo"

iPhone miał kilka braków, ale przy okazji był naprawdę rewolucyjny, a iPad? IPad praktycznie wprowadza tylko większy ekran. I to za cenę kilku featuresów z iPhone'a.
Mam wrażenie, że głównym atutem jabłkowego tableta ma być cena - a to dla Apple naprawdę dziwny kierunek.
-
2010/01/28 00:31:18
@czad komando
zaraz, a nie wydaje się coraz więcej książek aby?
@wo "Bo lepiej, kiedy każde dziecko ma zupełnie co innego?"
Myślę, że coś tam jeszcze jest pomiędzy biegunami wszystko-nic, ale wolę już w tę stronę
@mietek "Nam było wówczas bardzo wesoło. Niekoniecznie z powodu tych programów."
Jasne, że nie programy. Soma?
-
2010/01/28 00:35:19
@sheik
how do you know? Ale teraz to się inaczej nazywa (sketch)
-
2010/01/28 00:38:24
Ja myślę, że ta zabawka może kiedyś pozbawić gospodarza pracy (a może raczej pracodawcy co na jedno wyjdzie).
Tylko kto wymyślił tę nazwę? W internecie już roi się od tekstów "Does the iPad come with wings?" albo iTampon
-
wo
2010/01/28 00:42:45
@lukin
"iPhone miał kilka braków, ale przy okazji był naprawdę rewolucyjny, a iPad? IPad praktycznie wprowadza tylko większy ekran. I to za cenę kilku featuresów z iPhone'a."

iPod miał kilka braków, ale przy okazji był naprawdę rewolucyjny, a iPhone? Praktycznie wprowadzał tylko dzwonienie. I to za cenę kilku featuresów z iPoda.

Dla mnie rewolucyjne jest to, że wreszcie na krótkie wyjazdy będę mógł zostawić Macbooka w domu. Pracować w sensie: pisać jakiś artykuł na iPadzie raczej nie będę, ale do typowej obsługi cyfrowej rozrywki, iPad już powinien wystarczać. Wysyłanie maili z iPhona (jeśli mają być dłuższe od typowego smsa) jest jednak niefajne, ale z tego powinno być równie łatwe jak na niewielkim laptopiku. Nagle więc w podróży wrócę do czasów powerbooka 12", tylko będę miał jeszcze lepiej.
-
wo
2010/01/28 00:44:48
@xeno
"pracy (a może raczej pracodawcy co na jedno wyjdzie)"

Dlaczego uwazasz, że "na jedno"? Chodzi o to, że już żaden inny pracodawca, chlip chlip, by mnie nie zechciał? Taka ma być potęga gadżetu z Cupertino?

"W internecie już roi się od tekstów "Does the iPad come with wings?" albo iTampon"

A jak wyszedł pierwszy iBook, te same łosie roiły się od tekstów, ze im przypomina deskę sedesową.
-
2010/01/28 00:46:42
dlaczego nie artykuł? Za $9.99 (czyli pewnie ok.50 PLN) będziesz mógł pobrać Pages, który do pisania artykułów jest narzędziem idealnym.
-
2010/01/28 00:48:54
@wo
"Nagle więc w podróży wrócę do czasów powerbooka 12", tylko będę miał jeszcze lepiej."
To mi się własnie obijało cały czas pod czaszką - 12" mocny laptop załatwiłby sprawę, a tak to musisz sobie kupić kolejny sprzęt i albo taszczyć wszystkie gadżety naraz, albo z góry decydować, czego będziesz potrzebował przez dwa wyjazdowe tygodnie... naprawdę nie ma rynku na mocne małe lapy? Sony jakoś robi.
-
wo
2010/01/28 00:49:13
Szukałem dla Bartsa wczesnych tekstów o tym, jaką porażką będzie iPhone i odnalazłem - niestniejący już mam nadzieję? - agorowy serwis "technoblog". To była prawdziwa "Fronda" sektora IT. Oto niejaki Bartek Ciszewski _zaczyna_ swoje rozważania od: "Ok, może i iPhone okazał się niewypałem i będzie pierwszą od lat porażką Apple. Ale jedno jest pewne - szaleństwo, jakie towarzyszyło jego wejściu na rynek rozpoczęło prawdziwą modę na smartphone'y."

No fakt, iPhone to była taka pierwsza od lat porażka Apple, że jeszcze się nie pozbierali. Co innego Technoblog, ten to dopiero szybował, fru fru, ku gwiazdom.

technoblog.gazeta.pl/blog/1,84945,4478749.html
-
wo
2010/01/28 00:52:28
@sheik
"naprawdę nie ma rynku na mocne małe lapy? Sony jakoś robi."

Naprawdę _mocne_? Mam wrażenie, że te maluśkie laptopki przeważnie mają kartę graficzną wykluczającą giercownictwo. "Wykluczającą" nie w sensie "pójdzie na małym detalu", tylko w sensie cywilizacyjnego wykluczenia Ziutka z Pierdziszewa. Powerbook 12" w swoim czasie miał dość ooomph zebym na nim przeszedł wówczas rekordowo wymagającego sprzętowo "Dooma 3".
-
2010/01/28 01:01:20
@wo i sheik.yerbouti

Z ta kamerą to oboje macie rację (a nawet wszyscy troje mamy rację).
a) wada względem iPhona, bo taka kamera to czasem fajna jest a iPad jej nie ma
b) w takiej wersji jak w iPhonie to ta kamera faktycznie była by bez sensu
c) w wersji B pewnie będzie, bo do tego czasu Apple nabierze doświadczenia i jakieś fajne zastosowanie wymyśli - mnie by się np. podobał taki obracany narożnik - p czatowania albo do filmowania.

"multitasking"

Ale przecież w jailbreakowych już coś ta jest (widziałem youtuba) i podobno Apple też już coś ma w rękawie.
Na iPhonie zresztą dział jednocześnie kilkanaście systemowych procesów (mediaplayer, push, safari i itunes download, telefon ...). Ograniczenie polega na tym, że możesz wystartować tylko jedną user-app.
Taki multitasking mi w wielu przypadkach wystarcza, jeśli za to uzyskam stabilność systemu

Czego mi jednak brakuje, to żeby niektóre zadeklarowane aplikacje mogły pracować/czuwać w tle. Na przykład GPS-tracking, albo alternatywny serwis telefoniczny.
Mam na przykład taką fajną app, że jak ktoś dzwoni na mój stacjonarny telefon, to dzwoni też mój iPhone - no ale jak ta app musi zawsze być włączona to o dupę rozbić.
-
2010/01/28 01:13:47
@wo "Naprawdę _mocne_? Mam wrażenie, że te maluśkie laptopki przeważnie mają kartę graficzną wykluczającą giercownictwo."
A bo ja wiem? Żaden ze mnie gracz, po prostu latem w czasie odysei po sklepach Sony patrzyłem zadziwiony na konfigurację i ceny takich maleństw. W prywatnym użytku widziałem toto tylko u dwóch UMCów, którzy najwyraźniej cenili ich niewielkość. O grach z nimi nie rozmawiałem.
-
2010/01/28 01:17:08
@wo
"To raczej powinno działać tak, że kliknięcie umozliwia Ci kolejną mikropłatność w iTunes Store."

Studiowałem ostatnio licencję na publikację apps w iTunsie i mniej więcej tak to jest tam sformowane. Jeśli twój program pozwala na dokupienie ekstra bonusu, to musi to lecieć przez iTunes.

"wysyłanie maili z iPhona (jeśli mają być dłuższe od typowego smsa) jest jednak niefajne"

Ależejak! Możesz dokleić fotkę, copypastować, zapodać linka - tego nie ma w SMSach. Ba, nawet sygnaturę możesz wkleić, co jest w korespondencji służbowej niestety czasem niezbędne.
-
2010/01/28 01:17:17
@wo
"iPod miał kilka braków, ale przy okazji był naprawdę rewolucyjny, a iPhone? Praktycznie wprowadzał tylko dzwonienie. I to za cenę kilku featuresów z iPoda."

iPhone wprowadził duży ekran, multitouch, App Store, akcelerometr i kilka innych bajerów. iPod Touch pojawił się na rynku po premierze iPhone'a.

"Dla mnie rewolucyjne jest to, że wreszcie na krótkie wyjazdy będę mógł zostawić Macbooka w domu. Pracować w sensie: pisać jakiś artykuł na iPadzie raczej nie będę, ale do typowej obsługi cyfrowej rozrywki, iPad już powinien wystarczać. Wysyłanie maili z iPhona (jeśli mają być dłuższe od typowego smsa) jest jednak niefajne, ale z tego powinno być równie łatwe jak na niewielkim laptopiku. Nagle więc w podróży wrócę do czasów powerbooka 12", tylko będę miał jeszcze lepiej."

Nie wątpię, że iPad to urządzenie, które może uprzyjemnić życie. Ale zamiana notebooka/netbooka/smartfona/e-readera na iPada to nie jest - IMHO - tak wielki skok jakościowy jak przy przesiadce z Sony Ericssona na iPhone'a, czy z czegokolwiek co było wcześniej na iPoda. Na dobrą sprawę konkurencja właściwie do dziś nie dogoniła ani iPhone'a ani iPoda, a w przypadku tabletów to nawet Lenovo ma już ciekawsze pomysły: www.uncrate.com/men/gear/laptops/lenovo-ideapad-u1-hybrid-notebook/
-
2010/01/28 01:20:13
Do samego końca byłem przekonany, że Apple jakoś rewolucyjnie połączy tableta i E-ink. Nie wiem jak, ale to oni są specami od technologii. Muszę jednak przychylić się do słów Fotogenii - przerośnięty iPhone, słaby keynote przypominający - no właśnie! - żarty OnionNews. 10-calowe nie-wiadomo-co, ni to komórka, ni to tablet z prawdziwego zdarzenia. Ebooki z lcd? Dzięki, ślipie już teraz w ekran swojego laptopa i mi wystarczy, nie wyobrażam sobie, żebym dla przyjemności czytał z tego literaturę. Nie lepiej kupić sobie macbooka? Normalne urządzenie do podróży, bateria starcza na - mniej więcej - tyle samo, klawiatura, zgrabny system operacyjny itd?
To chyba pierwsza tak słaba premiera Apple'a za czasów Jobsa. Zaskakująco słaba.
-
2010/01/28 01:34:17
wo
Pewnie i by wziął, tylko ile czasu potrwa zanim możliwi pracodawcy pozbierają się po upadku wydań papierowych? Jak długo będziesz musiał na to czekać ;-)

Nazwa jest ważna. W końcu Apple głównie celuje w młodych ludzi a kto by chciał chodzić z tamponem w torbie? Mi nie przeszkadza ale ja stara jestem...
-
2010/01/28 01:39:40
@lukin
" to nawet Lenovo ma już ciekawsze pomysły"

Nudny hardware jest nudny. Also: a interfejs i aplikacje zgodne z interfejsem?

@wo
"Naprawdę _mocne_?"

Te na platformie ION (netbooki za jakieś 1800 zł, więc powyżej ceny kraptopa z Media Markt) mają ten sam układ graficzny co w najtańszych iMac, MacBookach i jako zintegrowana karta w MacBookach Pro. Tylko że podpina się to pod procesor który wydajnością nie różni się za bardzo od Celerona ULV 900 MHz zaprezentowanego w pierwszym EeePC (2007).

W dalszym ciągu jednym z najważniejszych plusów MacBooka Air jest to, że ma normalny, cywilizowany, dwurdzeniowy procesor, a nie jakąś wykastrowaną wersję.

"A jak wyszedł pierwszy iBook, te same łosie roiły się od tekstów"

A jak kupiłem pierwszego MacBooka to słyszałem, że nie będę miał żadnych programów i nikt nie odczyta moich plików.

@lukin
"netbooka"

Któregoś pięknego dnia usiądę wśród wnuków i opowiem im o strasznych czasach, kiedy lolketmani przekonywali nas, że netbook z Ubuntu to świetne rozwiązanie dla "mobilnych freelancerów" (czy jak oni się tam nazywają).

-
2010/01/28 01:56:08
@caturday
"To chyba pierwsza tak słaba premiera Apple'a za czasów Jobsa."

Pierwsza taka słaba była jak zabrakło klasycznego "boom". Mieszkałem wtedy jeszcze w Krakowie i chciałem zarabiać na życie pisząc wiersze.

"Do samego końca byłem przekonany, że Apple jakoś rewolucyjnie połączy tableta i E-ink"

Bądźmy realistami - żądajmy niemożliwego?

"bateria starcza na - mniej więcej - tyle samo"

Nie, oraz: pod warunkiem, że nie przeglądasz nic z flashem.

"10-calowe nie-wiadomo-co"

Przypomina mi to kolesia z notki pod spodem: wprawdzie nie wiedział jaką GW chce, ale wiedział, że musi być inna. Potrafisz zaproponować czym powinno być to 10-calowe coś, żeby nie było nie-wiadomo-czym? (Hint: odpowiedź znają kolesie do których pruł się Ballmer).
-
2010/01/28 05:31:38
"Szukałem dla Bartsa wczesnych tekstów o tym, jaką porażką będzie iPhone i odnalazłem - niestniejący już mam nadzieję? - agorowy serwis "technoblog"."
Ależ nie trzeba mi nic szukać, wprawdzie uprawiałem tu właśnie risercz ziemkiewiczowski, ale ja od dosyć dawna czytam Slashdot, Engadget, GIzmodo i inne takie serwisy, więc naprawdę pamiętam ogólny ton wypowiedzi, jaki tam panował. Jasne że paru malkontentów pruło japę, ale generał publiczny piał z zachwytu. Tutaj jest raczej na odwrót. Poza tym nigga, puh-lease, będziesz mi cytował Technoblog jako dowód na cokolwiek?

"Naprawdę _mocne_? Mam wrażenie, że te maluśkie laptopki przeważnie mają kartę graficzną wykluczającą giercownictwo. "Wykluczającą" nie w sensie "pójdzie na małym detalu", tylko w sensie cywilizacyjnego wykluczenia Ziutka z Pierdziszewa. Powerbook 12" w swoim czasie miał dość ooomph zebym na nim przeszedł wówczas rekordowo wymagającego sprzętowo "Dooma 3"."
Ho-hum. Bardzo mocnych, to teraz się prawi w ogóle nie montuje, poza typowymi gaming laptops (no dobra, o czymś takim słyszałem, ale brzmi bzdurnie, poza tym ile będzie ważyć?), ale kurczę, ja jakieś granie byłem w stanie uprawiać na Acerze Aspire One (fakt że o dwie/trzy generacje gier wstecz, ale to jednak netbook, ffs), a na MBP 13" z NVidia 9400M chodzi mi (postękując i w ograniczonej rozdzielczości, ale jednak) nowy Prince of Persia.
-
wo
2010/01/28 08:55:46
@lukin
"iPhone wprowadził duży ekran, multitouch, App Store, akcelerometr i kilka innych bajerów."

Przecież to wszystko miała Nokia, Samsung i HTC. Nic nowego.

"Ale zamiana notebooka/netbooka/smartfona/e-readera na iPada to nie jest - IMHO"

Idź se z tym na bloga kogoś, kto mówi o "zamianie".

"Na dobrą sprawę konkurencja właściwie do dziś nie dogoniła ani iPhone'a ani iPoda, a w przypadku tabletów to nawet Lenovo ma już ciekawsze pomysły:"

O, to zupełnie jak z iPodem czy iPhonem! Pamiętam te teksty o tym, to konkurencja ma ciekawsze pomysły, bo General Krapotronix miał do tego tuner FM, a Szajsung Omnia miał javę, więc można było wgrać automapę.

@sheik
"A bo ja wiem?"

To jak nie wiesz, to nie pisz "mocne".

@xenos
"Pewnie i by wziął, tylko ile czasu potrwa zanim możliwi pracodawcy pozbierają się po upadku wydań papierowych?"

Dlaczego to sobie wyobrażasz tak, że najpierw jedni upadną, potem będzie jakiś czas braku mediów (?), a dopiero potem powstaną drugie? Czy to było tak, że najpierw zbankrutowali producenci konnych powozów a potem dopiero pojawiły się pierwsze samochody?

". W końcu Apple głównie celuje w młodych ludzi a kto by chciał chodzić z tamponem w torbie?"

Młodzi ludzie chcą chodzić z czymś takim w torbie, co u rówieśników budzi na tyle bezsilną zawiść, że potrafią tylko przekręcać nazwę albo szukać skojarzeń genitalno-odbytniczych. Dlaczego nikomu nawet się nie chce przekręcać "Nokia E57"? Bo kto by czegoś takiego komuś zazdrościł.

@eli
"Te na platformie ION (netbooki za jakieś 1800 zł, więc powyżej ceny kraptopa z Media Markt) mają ten sam układ graficzny co w najtańszych iMac, MacBookach i jako zintegrowana karta w MacBookach Pro. "

Ale ja właśnie dlatego zainwestowałem w MBP z dedykowaną kartą. Są gry, które na zintegrowanych po prostu mówią "I don't think so".

@caturday
"Nie lepiej kupić sobie macbooka?"

Rower - to jest takie bez sensu, tylko dwa koła i trzeba jeszcze samemu pedałować. Nie lepiej kupić sobie samochód?

Dlaczego uważasz, że ja będę musiał sprzedać Macbooka dla kupienia iPada właściwie? Skąd w ogóle to podejście, żeby używać tego "zamiast" - dla jednego łosia to ma być "zamiast" smartfona, dla drugiego "zamiast" Macbooka. Wy używacie roweru zamiast samochodu, czy co?

@barts
"Jasne że paru malkontentów pruło japę, ale generał publiczny piał z zachwytu. Tutaj jest raczej na odwrót"

A Generał Publiczny to jest Commander Taco czy jednak raczej córka kolegi, która już oszczędza kieszonkowe?

"Poza tym nigga, puh-lease, będziesz mi cytował Technoblog jako dowód na cokolwiek?"

Głupcy w Internecie są dowodem na istnienie głupców w Internecie, nie rozumiem pytania.

"na MBP 13" z NVidia 9400M chodzi mi (postękując i w ograniczonej rozdzielczości, ale jednak) nowy Prince of Persia."

No więc z punktu widzenia osoby, która lubi sobie pograć w podróży nie bez znaczenia jest to, że iPad będzie gadżetem, na ktory nowe gry będą chodziły bez postękiwania, bo czołowi developerzy będą pisać specjalne porty wyłącznie na tę - bo tak to trzeba nazwać - mobilną konsolkę. Już teraz jest specjalny poziom Dooma 3 jako iPhonowy ekskluziw, nie pograsz w to na żadnej innej platformie.
-
2010/01/28 09:46:17
@Ipad i gry
Problem polega na tym, że Ipad ma trochę za dużą rozdzielczość żeby poszedł na tym w rozsądnej jakości ten doom 3. Na iPhonie to śmiga bo modele są pewnie bardzo low poly a teksturki malutkie. Do tych rozmiarów ekranika i jego rozdzielczości to wystarcza. Ale z tego co widziałem procesor Ipada ma mieć moc całego 1 Ghz, i brak jakiejkolwiek karty graficznej która by go wspomogła. Na wormsy może wystarczy, ale czy na jakiekolwiek 3d? Wątpię.
-
2010/01/28 10:08:49
Wy też mieliście to uczucie zażenowania, kiedy Jobs mówił "and you can change the background, personalize everything" oraz "and you can browse web on it... the experience is unbelievable".

Tak, ten sam koleś, który rok (czy już dwa?) temu wyciągał laptopa z koperty.

Natomiast szacun za cenę.
-
2010/01/28 10:24:04
@WO "Ale ja właśnie dlatego zainwestowałem w MBP z dedykowaną kartą. Są gry, które na zintegrowanych po prostu mówią "I don't think so". "

NV ION to dokładnie ten sam układ co "dedykowana" karta w MBP. ~12 calowe laptopy na IONnie są do kupienia za 1700-2000zł.
-
2010/01/28 10:26:38
-
2010/01/28 10:34:37
@ Dlaczego "konieczny"? Bo chcesz móc słuchać muzyki czytając ebooka

No to jest jakby pociągowe być albo nie być każdego readera. Nie da się czytać w przedziale, autobusie, samolocie, jeśli od reszty ludzkości nie odgradza cię własna muza. Ale to w sumie jedyne zastrzeżenie, oprócz naprawdę ciulatej klawy (z fotek wygląda jak coś, co nie przetrwa klasycznego netbookowego pierdolnij gdziebądź i wyjmij, kiedy potrzebujesz)

Nic tylko czekać na jakieś tanie chińskie copy, co będzie miało podobne ficzery i żadnego związku z iapplikacjami.
-
2010/01/28 10:41:04
@wo

"Przecież to wszystko miała Nokia, Samsung i HTC. Nic nowego."

Multitoucha akurat nie miały. Natomiast śmiałem się do rozpuku jak to Apple wypuściło telefon muzyczny bez możliwości podpięcia słuchawek stereo przez bluetooth, telefon z aparatem ale bez możliwości wysyłania MMS-ów no i telefon permanentnie połączony z siecią, ale nie do wykorzystania jako modem.

Nie dlatego że to wieściło mu porażkę rynkową, tylko dlatego że wiedziałem że N wersji później (ile im to zajęło, chyba kolejny update do iPhone 3G był potrzebny?) to wszystko się pojawi i okaże się największą rewelacją od czasów myszki. I nie myliłem się. C:\ONGRAT.S.

Za to iPad nie wydaje się mieć jakichś poważnych braków (nie ma slotu na kartę czy wymiennej baterii, ale to jakby iStandard więc nic dziwnego) za to jeśli rzeczywiście będzie wsparcie wydawców, to fajnie. Gorzej jak się okaże że EPUB to jest Apple-specific EPUB.
-
2010/01/28 10:54:40
Głosy rozczarowania są spowodowane tym, że sporo ludzi oczekiwało małego macbooka, a dostali dużego ipoda touch. Cena jest zachęcająca więc, marka ma siłę kreowania potrzeb, więc pewnie sprzeda się to dobrze mimo ewidentnych braków typu brak kamery (znaczący minus dla młodego pokolenia pokazującego parówki na czatach).
Zdjęć z aparatu też na to nie zrzucimy ale apple to jakoś swym użytkownikom wytłumaczy i dojdą do wniosku, że jednak tego nie potrzebują.
A na koniec małe świnstwo ze strony apple. Aplikacja do książek: www.delicious-monster.com/ Coś to przypomina? ;) www.techcrunch.com/2010/01/27/think-ibooks-looks-familiar-youre-not-the-only-one
-
2010/01/28 11:03:51
@tatmaxa
iPadmobile rządzi!
-
2010/01/28 11:06:14
WO, już przestałeś mnie zaskakiwać :

Ale jak to jest, że jak ktoś narzeka na wady iPoda, to jest "przygłupem na forum", a jak ty rantujesz przeciwko pecetom, to jest ok? :
-
2010/01/28 11:25:01
@okrazek
A na koniec małe świnstwo ze strony apple. Aplikacja do książek

Phi, mam taką od dawna na pececie www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/35f8d3d621fa8ec2.html
Była sobie fajna aplikacja Libra na PC firmy CodeJam Pte Ltd, za friko, mam wersję 0.9.
Potem znikneła, po twoim wpisie poszukałem. Tutaj leży stary link z fotką ptf.com/download/libra/26050/ ale pobieranie prowadzi już na manowce.
No i proszę, znalazła się.
-
2010/01/28 11:30:52
@Dlaczego nikomu nawet się nie chce przekręcać "Nokia E57"

A dlaczego Tobie sie chce przekrecac "Samsung"? ;-)

@why apple

Apple rzadzi rynkiem malej elektroniki konsumenckiej, bo dba o to, zeby do gadzieta byl sklep z trescia na gadzieta. Co mi z tego, ze Samsung ma dodatkowy bajer sprzetowy, jak Samsunga nie podepne do iTunes?
-
2010/01/28 11:56:10
@sen5241
"NV ION to dokładnie ten sam układ co "dedykowana" karta w MBP."

Bredzisz. Ta "dedykowana" o której mówi wo to 9600M.

"~12 calowe laptopy na IONnie"

Netbooki. Intel Atom. Śmiech na sali.

@okrazek
"mimo ewidentnych braków typu brak kamery"

Ale do czego ludziom kamery we wszystkim z czego korzystają? Ja z mojej wbudowanej korzystam raz na ruski rok, żeby zmienić sobie awatara w gravatarze i na blipasku. Srsly, codziennie prowadzicie rozmowy wideo? (Jedną z moich największych obaw z młodości - poza zbliżającą się a nieuchronną zagładą atomową - były wideotelefony: "o nie! jak tu odebrać telefon zaraz po wstaniu z łóżka, jak rozmawiać z takimi włosami!")

"Zdjęć z aparatu też na to nie zrzucimy"

Kłamiesz.

@gwozdziu2
Trolling is a art.

-
2010/01/28 12:06:12
@eli
"an art".
-
2010/01/28 12:07:33
@eli.wurman
Ale do czego ludziom kamery we wszystkim z czego korzystają?

Nie we wszystkim ale w sprzęcie, który ma być takim małym internetowym centrum rozrywki (chyba).
-
2010/01/28 12:11:34
@eli.wurman: Jedną z moich największych obaw z młodości były wideotelefony: "o nie! jak tu odebrać telefon zaraz po wstaniu z łóżka, jak rozmawiać z takimi włosami!"

Tu mi się przypomina komentarz z jakiegoś technoblogowego forum, który leciał mniej więcej: "Produkty Apple są w gruncie rzeczy bardzo fajne, ale ich nie kupuję, ponieważ jestem heteroseksualistą".
-
wo
2010/01/28 12:17:17
@braineater
"No to jest jakby pociągowe być albo nie być każdego readera. Nie da się czytać w przedziale, autobusie, samolocie, jeśli od reszty ludzkości nie odgradza cię własna muza. Ale to w sumie jedyne zastrzeżenie,"

Jakie kurna zastrzeżenie? Za mało łopatologicznie wyjaśniłem w swoim komciu, że taki multitasking jest i w iPhone i w iPadzie?

@szybkowar
"Na wormsy może wystarczy, ale czy na jakiekolwiek 3d? Wątpię."

To tak jak z konsolami. Zobacz, jak przestarzała jest dziś PS2, a dalej wychodzą na to nowe gry. Producent tej samej gry powiedziałby dzisiaj, że wypuszczenie jej na komputer będący rówieśnikiem PS2 jest technicznie niemożliwe. Ale skubanemu chce się ją wypuścić na konsolę. Jeśli producent gry wie, że ma kilkumilionowy rynek ludzi ze sprzętem o określonym konfigu, potrafi ten konfig wykorzystać na maksiora.

@tarhim
"wiedziałem że N wersji później (ile im to zajęło, chyba kolejny update do iPhone 3G był potrzebny?) to wszystko się pojawi i okaże się największą rewelacją od czasów myszki. I nie myliłem się."

Myliłeś się oczywiście, bo jesteś dość osamotniony w uważaniu MMS za "największą rewelację od czasów myszki".

@sen
"NV ION to dokładnie ten sam układ"

Bzdura. Koleś, nie mógłbyś najpierw sprawdzić a potem bredzić?

@okrazek
"(znaczący minus dla młodego pokolenia pokazującego parówki na czatach). "

Kamerka się pewnie kiedyś pojawi, ale to raczej nigdy nie będzie selling point. Typowy nabywca iPada będzie już pewnie mieć średnio 3-4 kamerki w innych cyfrowych urządzeniach - choćby w smartfonie i notebooku.

"Coś to przypomina? ;)"

Nikomu to nic nie przypomina, bo jak wszystkie takie młotki, bezmyślnie przeklejasz to co wyczytałeś na jakimś fajansiarskim forum. Ale sam przecież żadnej z tych aplikacji nie widziałeś na oczy.

@gwozdziu
"WO, już przestałeś mnie zaskakiwać : "

Za to dla mnie tacy ludzie zawsze są kopalnią zdziwień. Wiesz, że przed przecinkiem nie powinno być spacji. To dobrze, nie każdy anonimowy łosiu z internetu może to o sobie powiedzieć. Ale dlaczego u licha uważasz, że spacja powinna być przed drukropkiem?
-
2010/01/28 12:19:27
@wo
"Przecież to wszystko miała Nokia, Samsung i HTC. Nic nowego."

Zdecyduj się w końcu czy iPhone to było to samo co iPod + możliwość dzwonienia czy to samo co Nokia, Samsung i HTC. I która to Nokia miała multi-touch?

@wo
"Idź se z tym na bloga kogoś, kto mówi o "zamianie"."

Przecież jestem. Chyba, że to nie ty pisałeś o zostawianiu Macbooka w domu.
-
wo
2010/01/28 12:20:25
@krolik
" Co mi z tego, ze Samsung ma dodatkowy bajer sprzetowy, jak Samsunga nie podepne do iTunes?"

Gdybyś czytał więcej internetowych forów z takimi łosiami, jakie tu teraz przylazły to byś wiedział, że to zasadnicza zaleta Samsunga. Kto by chciał być przykuty do płatnych aplikacji w iTunes - w dodatku CENZUROWANYCH PRZEZ APPLE!!!!!!1!!one!1!1! - skoro sprzęt konkurencji ma javę/windows mobile/symbiana, a więc aplikacje łatwo i prosto sam sobie instalujesz. Zapytaj Lipszyca, z jakiego smartfona będzie rozsyłać kamerką zdjęcie pod tytułem "Ja i mój nowy kumpel Czarek na imprezie".
-
2010/01/28 12:21:22
@dwukropek
Nie, to miał być uśmieszek typu dwukropek + znak większości. Tylko formularz do wpisywania komentarza wyciął zamiast wyeskejpować. Pewnie chodzi na maku.

Nie odpowiedziałeś na pytanie...
-
wo
2010/01/28 12:22:41
@lukin
"Zdecyduj się w końcu czy iPhone to było to samo co iPod + możliwość dzwonienia czy to samo co Nokia, Samsung i HTC. I która to Nokia miała multi-touch?"

Nie muszę, tego typu bredzenia są przeważnie niespójne, więc chcąc je parodiować, muszę też parodiować niespójność.

"Chyba, że to nie ty pisałeś o zostawianiu Macbooka w domu."

Na dwa dni.
-
wo
2010/01/28 12:27:57
@gwozdziu
"Nie, to miał być uśmieszek typu dwukropek + znak większości"

Ach, zatem nie zagadkowa osoba o selektywnej interpunkcji, tylko po prostu emotikontard. Wszechświat powrócił do równowagi, wszystkie łosie wpadły z powrotem do szufladek wyznaczonych potęgą stereotypu.

"Pewnie chodzi na maku."

Tak sądzisz? Nie wiem, na czym chodzi engine bloksa, ale linuksiarze gdy piszę co myślę o ich systemie czasem odwołują się do tego ostatecznego argumentu: że gdyby nie Linux to gieniuś informatyczny co to pisał ten engine nie miałby go na czym napisać i uruchomić.

"Nie odpowiedziałeś na pytanie..."

Dlaczego kiedy mądrzy ludzie coś piszą, to wychodzi im to mądrzej niż głupim ludziom? To pytanie, na które mozna odpowiedzieć albo bardzo zwięźle (sprowadzając rzecz do tautologicznej definicji), albo przerastając ludzką wiedzę, bo nawet tak do końca nie wiadomo, co to jest inteligencja. Którą opcję wolisz?
-
2010/01/28 12:27:59
@gwozdziu2
Zdecydowanie "a art".

@okrazek
"Nie we wszystkim ale w sprzęcie, który ma być takim małym internetowym centrum rozrywki"

No więc ja się zastanawiam, ilu z nas przeprowadziło choć jedną sensowną rozmowę wideo przez komórkę?

@elektrobob
""Produkty Apple są w gruncie rzeczy bardzo fajne, ale ich nie kupuję, ponieważ jestem heteroseksualistą"."

A ja ostatnio widziałem film z Youtube, gdzie siedzi trzech kolesi z brodą i mamroczą o nagłym wniebowzięciu (rapture). Siedzą przed PowerBookiem. Wybór gadżetów po kluczu orientacja-narodowość-ulubiony klub piłkarski to najgłupsza metoda ever.

@wo
"Myliłeś się oczywiście, bo jesteś dość osamotniony w uważaniu MMS"

Przecież już chyba wszystkie Nokie, Sony, Samsungi i inne telefon obsługują maile, więc po jaki wał komuś MMS?
-
2010/01/28 12:32:11
@wo

Myliłeś się oczywiście, bo jesteś dość osamotniony w uważaniu MMS za "największą rewelację od czasów myszki".

Za to tethering w telefonie, jej, ile miodu na portalach spłynęło.

@eli.wurman
Przecież już chyba wszystkie Nokie, Sony, Samsungi i inne telefon obsługują maile, więc po jaki wał komuś MMS?[/i[

No przecież do blipa.
-
wo
2010/01/28 12:33:18
@eli
"Przecież już chyba wszystkie Nokie, Sony, Samsungi i inne telefon obsługują maile, więc po jaki wał komuś MMS?"

No więc ja wysłałem jednego jedynego MMSa w swoim życiu. Szykowałem się na podróż przez Stany i chciałem mieć mozliwość wysyłania zdjątek z podróży. Okazało się, że w okolicach Strefy 51 łatwiej o motel z WiFi niż zasięg w komórce. Ani jednej nocy nie spędziłem poza WiFi, więc MMS okazał się mi potrzebny jak Laplace'owi hipoteza istnienia pana Boga.

Mój jedyny MMS w życiu (nic ciekawego, tak tylko żeby przetestować blipa): blip.pl/s/15761918
-
2010/01/28 12:36:01
@wo
"Nikomu to nic nie przypomina, bo jak wszystkie takie młotki, bezmyślnie przeklejasz to co wyczytałeś na jakimś fajansiarskim forum. Ale sam przecież żadnej z tych aplikacji nie widziałeś na oczy."

A to, ze większość ekipy (projektant od UI tez) od tej aplikacji podkupionych zostało przez Apple to też zbieg okoliczności. Resztę niegrzeczności pominę, bo mam miłe usposobienie.

@eli.wurman
"No więc ja się zastanawiam, ilu z nas przeprowadziło choć jedną sensowną rozmowę wideo przez komórkę?"
Ipad to nie komórka. Widziałeś kiedyś takie duże komórki?
-
wo
2010/01/28 12:36:22
@tarhim
"Za to tethering w telefonie, jej, ile miodu na portalach spłynęło."

No właśnie ile? Ja tego nie zauważyłem. Kliknąłem, włączyłem, działa. Wykorzystuję bardzo rzadko, bo śpię zawsze tam gdzie jest WiFi, w samolocie telefonu nie wolno, w samochodzie się nie da, a pociągiem jeżdżę naprawdę raz od wielkiego dzwonu.

"No przecież do blipa."

NAPRAWDĘ SĄ LUDZIE, KTÓRZY BLIPUJĄ MMSem? Internet im wysiadł czy co?
-
wo
2010/01/28 12:38:04
@okrazek
"Resztę niegrzeczności pominę, bo mam miłe usposobienie. "

Szkoda że pominiesz, bo niezależnie od milego usposobienia, oczekiwałbym minimum uczciwości intelektualnej. Na przykład przyznania się do tego, że w życiu nie słyszałeś o tej aplikacji, tylko rzeczywiście bezmyślnie powieliłeś to, co gdzieś wyczytałeś nawet nie dociekając, ile w tym prawdy.
-
2010/01/28 12:41:26
po co ten hype, jaka tam nowość. Konceptualnie ipad pojawił się w 2006 roku!
www.youtube.com/watch?v=lsjU0K8QPhs

swoją drogą ciekawe, od spoofu do nazwy rynkowej.
-
2010/01/28 12:45:12
@wo
Aplikacja obiła mi się o oczy (z recenzji na ars zapewnie) ale masz rację, nie używałem jej nigdy. Przeczytałem o podkupieniu ekipy, uznałem za ciekawe, wkleiłem. Ale czy to powód do bycia niegrzecznym?
-
2010/01/28 12:46:53
I co, to jak ten "Ajpad" wyprze z rynku gazety papierowe, to będę na nim musiał pastować buty?! Dżiiiiz...
-
2010/01/28 12:48:34
@okrazek
"Ipad to nie komórka. Widziałeś kiedyś takie duże komórki?"

O takiej objętości? Pewnie

"A to, ze większość ekipy (projektant od UI tez) od tej aplikacji podkupionych zostało przez Apple to też zbieg okoliczności."

Ja generalnie wolę firmy, które jeśli same nie potrafią czegoś zrobić - kupują takie, które mają dobrze zrealizowany pomysł.

@wo
Mnie się zdarzyło trochę blipnięć zdjęć MMS-ami.
-
wo
2010/01/28 12:49:17
@okrazek
"Przeczytałem o podkupieniu ekipy, uznałem za ciekawe, wkleiłem. Ale czy to powód do bycia niegrzecznym?"

Uważam, że ludzie bezmyślnie przeklejający to, co wyczytali w jakimś fajansiarskim serwisie, są dziś bardzo poważnym cywilizacyjnym zagrożeniem. Nie mogę im tego zabronić, ale chciałbym żeby chociaż mieli świadomość, że to nie jest blog dla nich. Jesteś najwyraźniej jednym z tych kolesi, którzy twierdzą, że WYCIEKŁY EMAILE DOWODZĄCE OSZUSTWA KLIMATOLOGÓW!!!!1!!, bo to wyczytali na wykop.pl i wydało im się ciekawe, więc dalej bezmyślnie propagują.

Idź chłopcze do tatusia i mamusi i powiedz im "tato, mamo!", bo zaraz i u nas też zabronią.
-
wo
2010/01/28 12:50:23
@apocalypse
"I co, to jak ten "Ajpad" wyprze z rynku gazety papierowe, to będę na nim musiał pastować buty?! Dżiiiiz.."

Zanim to nastąpi, u nas też upowszechni się instytucja pucybuta! Tego bardzo zazdroszczę Amerykanom, dziesięć baksów z napiwkiem i buciory jak nowe.
-
2010/01/28 12:55:35
@wo
Techcrunch fajansiarski?

"Jesteś najwyraźniej jednym z tych kolesi, którzy twierdzą, że WYCIEKŁY EMAILE DOWODZĄCE OSZUSTWA KLIMATOLOGÓW!!!!1!!, bo to wyczytali na wykop.pl i wydało im się ciekawe, więc dalej bezmyślnie propagują."
Powinienem jeszcze stawiać spację przed kropką.

@eli.wurman
"Ja generalnie wolę firmy, które jeśli same nie potrafią czegoś zrobić - kupują takie, które mają dobrze zrealizowany pomysł."

Ja też ale tu masz przypadek wykupienia ludzi z firmy i zostawienia kadłubka bez pracowników.
-
2010/01/28 12:57:56
@okrazek
"Ja też ale tu masz przypadek wykupienia ludzi z firmy i zostawienia kadłubka bez pracowników."

Czuję się w obowiązku napisać: zgarnęła ich niewidzialna ręka rynku; oraz: pracodawca powinien lepiej się zabezpieczyć przed odejściem pracowników (och, c'mon, nie słyszeli o zakazie konkurencji?). Albo: jakby rozebrać całą sprawę, to się okaże, że jak w dowcipie z mercedesami na Placu Czerwonym.
-
wo
2010/01/28 13:01:47
@okrazke
'Techcrunch fajansiarski?"

Każdy serwis, dla którego anonimowe doniesienie z twittera jest wiarygodnym źródłem informacji, eo ipso jest fajansiarski.

"Ja też ale tu masz przypadek wykupienia ludzi z firmy i zostawienia kadłubka bez pracowników."

Nie, tu mamy przypadek anonimowego łosia, który na wykopie znalazł linka do money.pl gdzie był link do bzdetyfreetardów.org.pl gdzie był link to techcrunch gdzie był link do pitolenia kolesia z twittera typu "łojeziu, apple mi podkupiło pracowników". I ten łosiu w to wszystko bezkrytycznie wierzy, bo tak to jest z tymi anonimowymi łosiami.
-
2010/01/28 13:02:46
@eli.wurman
Pewnie powinni się lepiej zabezpieczyć ale małe firmy generalnie świetnej obsługi prawniczej nie mają.
-
2010/01/28 13:04:20
@okrazek
"Pewnie powinni się lepiej zabezpieczyć ale małe firmy generalnie świetnej obsługi prawniczej nie mają."

Chyba będę Cię musiał odesłać do historii Apple, Microsoft, i Krzemowej Doliny jako takiej. Odpowiednie informacje znajdziesz w książkach. Jak już sobie je przyswoisz, to zafundujesz sobie facepalm jak przeczytasz, co napisałeś.
-
wo
2010/01/28 13:04:47
@okrazek
"Pewnie powinni się lepiej zabezpieczyć ale małe firmy generalnie świetnej obsługi prawniczej nie mają."

Podaj mi adres, wyślę dehaelem paczkę kleeneksów. Jak jeszcze pomyślę nad losem tych wszystkich biednych drzewek owocowych, które poszły pod buldożer pod budowę siedziby Apple - SHAME ON YOU STEVE JOBS!!!!1!!11on111!1e!
-
2010/01/28 13:07:38
@wo
Jakie anonimowe? Podpisane imieniem i nazwiskiem. Pewnie zabrakło spisania zeznań w obecności świadków ale rozmowę serwis przeprowadził.
I gdzie tu założenie, ze uważam to za 100% pewne? Aplikacje wyglądają bardzo podobnie i tyle. Ale koniecznie trzeba dowalić do tego teorię o wykopach, blipach czy innym badziewiu. Może jeszcze napisz, ze mam wąsy i blog na psychiatryku.
-
2010/01/28 13:13:21
Nawet jak iPad nie będzie oszałamiającym sukcesem, to zawsze znajdzie swoje miejsce jako pad z dobrze działającym multitouch. Kupią go muzycy, filmowcy i inni profesjonaliści. Jest takie urządzenie dla muzyków:

www.jazzmutant.com/

12 calowy ekran z multitouch, na którym można wyświetlać proste kształty + software. Służy jako kontroler do komputera. Zakładając, że iPada wyposaży się w odpowiednią aplikację (na iPhona już jest) to będzie bił Lemura pod każdym względem, a jego najtańsza wersja to 1600E, pełna - 2000E.
-
2010/01/28 13:13:28
@okrazek

A co jest zlego w tym, ze podkupili pracownikow? Kolesie nie przeszliby do Apple (ktore NB nie ma reputacji swietnego miejsca pracy), gdyby nie podobalo im sie tak bardziej niz u starego pracodawcy. Ja popieram takie zachowania, bo to uczy pracodawcow moresu. Lojalnosc wobec pracodawcy is soo XIXth century.

Ej, a moze Ty wierzysz, ze Jobs ich PORWAL?
-
wo
2010/01/28 13:13:53
@okrazek
"I gdzie tu założenie, ze uważam to za 100% pewne? "

Cieszę się, że zadałeś to pytanie, bo daje mi okazję na wyjaśnienia zasadniczej różnicy między człowiekiem poważnym a byle łosiem nie zasługującym na szacunek.

Otóż wprowadziłeś ten wątek takimi słowami: "A na koniec małe świnstwo ze strony apple." (...) "Coś to przypomina?"

Pierwsze zdanie jednoznacznie sugeruje, że uważasz te doniesienia za prawdziwe. Na tyle, żeby od razu zawyrokować: "to świnstwo ze strony apple". Nie: domniemane, przypuszczalne, czy rzekome. Od razu: świństwo.

Drugie kłamliwie sugeruje, że to niby Ty jesteś takim koneserem wszystkich możliwych aplikacji na wszystko, żeby samemu odkrywać takie podobieństwa.

Jak byś postąpił, gdybyś był poważnym człowiekiem? Napisałbyś mniej więcej tak:

"Na techcrunchu znalazłem ciekawostkę. Jeśli gościu mówi prawdę, to ja to potępiam, bo nie wolno dużym firmom podkupywać pracowników; jeśli ktoś pracuje w małej firmie, powinien w niej tkwić do końca usranego losu".
-
wo
2010/01/28 13:15:33
@krolik
"Ej, a moze Ty wierzysz, ze Jobs ich PORWAL?"

On sam nie wie w co wierzy. Bezmyślnie uznał, że tu ma miejsce jakieś "świństwo", choć sam nie wiem na czym miało polegać. To jak z tymi łosiami od ZDEMASKOWANYCH MANIPULACJI KLIMATOLOGÓW!!!!!, którzy przyparci do muru są w stanie przytoczyć tylko tego samego linka co wszyscy, że ktoś użył słowa "trick".
-
2010/01/28 13:19:13
@krwawy_krolik
"A co jest zlego w tym, ze podkupili pracownikow?"

No nie ma w tym nic złego. Za lekko złe uważałbym podkupienie pracowników i zerżnięcie programu. Ale czy tak było nie wiem i proszę mi nie wciskać, ze wiem.

"Ej, a moze Ty wierzysz, ze Jobs ich PORWAL?"

Tak i pewnie wykorzystał też.

@wo
No racja, mogłem napisać "A na koniec coś co może potencjalnie wyglądać na małe świnstwo ze strony apple."
-
2010/01/28 13:25:47
@okrazek

"Za lekko złe uważałbym podkupienie pracowników i zerżnięcie programu."

For crying out loud, a po co innego sie podkupuje pracownikow???
-
wo
2010/01/28 13:27:17
@okrazek
"No racja, mogłem napisać "A na koniec coś co może potencjalnie wyglądać na małe świnstwo ze strony apple.""

Dzięki za przyznanie (hura, może uda się ratować cywilizację tak operując pojedynczymi wykopowiczami?). A teraz sprawdź własne źródło. Na pytanie dlaczego poszkodowany biznesmen sam nie sprzedał licencji Applowi odpowiada: "They couldnt afford to hire me". To dosyć dziwna deklaracja przy scenariuszu "informatyczny gigant miażdży maluszka". Dalej gościu rozwija to tak: "As a creator, part of what I seek is recognition, immortality. I dont work for Apple, or Google (Ive been offered jobs & buyouts) because I want the fame myself. Its my shot at immortality. My designs are my children"

Słowem, wacko. Koleś miał szansę na to, co powinno być marzeniem każdego normalnego developera w Krzemowej Dolinie: sprzedać swój projekt Apple czy Googlowi. Ale woli pieprzyć na twitterze o tym, jaki jest poszkodowany, bo jego celem jest "nieśmiertelność". Oh well. Cezary Gmyz powinien z nim zrobić wywiad.
-
2010/01/28 13:31:16
@wo

Można łaskawie darować ten wykop? Serio, omijam.

@krwawy_krolik

Podkupuje się by poznać technologię, pozyskać wiedzę. Kopiowanie toczka w toczkę to jednak śmierdząca praktyka.

-
2010/01/28 13:34:02
@okrazek

"Podkupuje się by poznać technologię, pozyskać wiedzę."

Czyli zeby kopiowac.

"Kopiowanie toczka w toczkę to jednak śmierdząca praktyka. "

Pollyanna Okrazek poznaje okrutny swiat biznesu ;-)
-
2010/01/28 13:35:19
@krwawy_krolik

Wiem jak jest ale może to dalej być dla mnie śmierdząca praktyka.
-
2010/01/28 13:35:36
@okrazek
"Serio, omijam."

To przestań, wyrobisz sobie wewnętrzną potrzebę odróżniania się od nich. (Srsly, to powinien być pierwszy punkt poradnika: jak nie być internetowym bucem).

"Podkupuje się by poznać technologię, pozyskać wiedzę. Kopiowanie toczka w toczkę to jednak śmierdząca praktyka."

Podkupuje się z najróżniejszych powodów. Skąd w'ogle głupie przeświadczenie, że biznes będzie się babrał w etykę?
-
wo
2010/01/28 13:37:09
@okrazek
"Kopiowanie toczka w toczkę to jednak śmierdząca praktyka"

OK, daruję "wykop" i cieszę się, ze omijasz. Ale będzie inne porównanie, też trochę nieeleganckie - jakiś czas temu miałem tu inwazję anonimowego łosia przekonanego, że greps "żelazny kanclerz zardzewiał" to jego autorski wynalazek i skopiowałem to z jego bloga. Próby wyjaśnienia mu, że to nie jest tak oryginalne, żeby różne osoby nie mogły wpaść na to niezależnie od siebie, niestety były nieskuteczne.

Jak bardzo oryginalnym pomysłem jest to, żeby interfejs aplikacji do zarządzania e-bookami przypominał biblioteczny regał z okładkami książek? Jak widzisz szanse tego faceta w procesie o kradzież tego oryginalnego pomysłu? Jaki sens ma więc mówienie o "kopiowaniu toczka w toczkę"? Co masz na myśli, że to są projekty identyczne co do piksela (toczki)? Może jednak sprawdź własne linki?
-
2010/01/28 13:37:34
@eli.wurman

"Skąd w'ogle głupie przeświadczenie, że biznes będzie się babrał w etykę?"

Ale ja doskonale wiem, ze się nie babrze. Kolejny raz powtarzam tylko, ze moim skromnym zdaniem nie jest to coś zasługującego na pochwałę.
-
2010/01/28 13:39:22
@wo

Kliknąłem, włączyłem, działa. Wykorzystuję bardzo rzadko, bo śpię zawsze tam gdzie jest WiFi, w samolocie telefonu nie wolno, w samochodzie się nie da, a pociągiem jeżdżę naprawdę raz od wielkiego dzwonu.

Mhm, prawdziwy makjuzer nie rusza się poza zasięg wifi i dlatego edge w telefonie wystarcza. Pamiętam ten tok rozumowania sprzed paru lat.

-
2010/01/28 13:39:58
@wo
"Jak bardzo oryginalnym pomysłem jest to, żeby interfejs aplikacji do zarządzania e-bookami przypominał biblioteczny regał z okładkami książek? Jak widzisz szanse tego faceta w procesie o kradzież tego oryginalnego pomysłu? Jaki sens ma więc mówienie o "kopiowaniu toczka w toczkę"?""

Pisząc "toczka w toczkę" do królika miałem na myśli ogólną sytuację podkupienia i zerżnięcia a nie tą nieszczęsną aplikację z książkami. Kolejny raz mogłem napisać dokładniej.
-
wo
2010/01/28 13:41:48
@tarhim
"Mhm, prawdziwy makjuzer nie rusza się poza zasięg wifi i dlatego edge w telefonie wystarcza. Pamiętam ten tok rozumowania sprzed paru lat. "

Ruszam się oczywiście, ale z kolei jeśli już naprawdę - no nie wiem - romantycznie wędruję grzbietem Karpat, to nie targam Macbooka w plecaku. Macbook jest w horskym hotelu. Z WiFi, bo gdyby nie mieli WiFi, bym wybrał inny horsky hotel.

@okrazek
" Kolejny raz powtarzam tylko, ze moim skromnym zdaniem nie jest to coś zasługującego na pochwałę."

Z forum techcruncha: Its a freaking bookshelf. Youre crazy if you think a books on a bookshelf interface is yours.
-
2010/01/28 13:41:59
@okrazek
"Kolejny raz powtarzam tylko, ze moim skromnym zdaniem nie jest to coś zasługującego na pochwałę."

Rozumiem, że z przyjemnością korzystasz z trybu tekstowego zamiast okien, bo żal Ci okradzionych speców z Xeroxa?
-
wo
2010/01/28 13:43:47
@okrazek
"Pisząc "toczka w toczkę" do królika miałem na myśli ogólną sytuację podkupienia i zerżnięcia a nie tą nieszczęsną aplikację z książkami."

Bomba. Zatem od świństwa popełnionego przez Apple odchodzisz już do ogólnego rozważania, które hipotetycznie można by założyć tam, gdzie jakaś duża firma hipotetycznie robi jakieś hipotetyczne świństwo jakiejś hipotetycznej małej firmie. Tym razem postaram się być uprzejmy i nie skomentować tego należycie wrednym żartem.
-
2010/01/28 13:50:20
@wo
Nie jakieś tam świństwo tylko konkretna rzecz: wykupienie pracowników i skopiowanie pomysłu. Uważam to za wątpiliwe etycznie. Natomiast wykupienie firmy razem z pomysłem uważam za dobrą rzecz. I tyle.
Od sprawy Apple odszedłem uznając swój błąd.
-
2010/01/28 14:06:08
@okrazek

"Nie jakieś tam świństwo tylko konkretna rzecz: wykupienie pracowników i skopiowanie pomysłu. Uważam to za wątpiliwe etycznie. Natomiast wykupienie firmy razem z pomysłem uważam za dobrą rzecz. I tyle. "

He had it coming. Z tego co mowi (o ile to prawda, kupa ludzi chetnie nazmysla ze Google chcialo ich wykupic) wynika, ze Apple probowal najpierw kupic cala firme.

@eli.wurman

"Skąd w'ogle głupie przeświadczenie, że biznes będzie się babrał w etykę?"

No jakies tam standardy warto miec, w stylu "przestrzegaj prawa", "plac pensje na czas", itd. Ale to co Mr Okrazek opisuje, to jest IMHO etycznie zupelnie OK:

1. Apple wzial jego pomysl i zrobil go pewnie lepiej niz by ten koles umial
2. Pracownicy dostali podwyzki i stabilne kariery
3. Konsumenci dostali fajny produkt

Jedynynm przegranym jest jakis "wizjoner". Zapomnial o tym, zeby do swojej wizji przekonac pracownikow (wtedy by nie odeszli).
-
2010/01/28 14:11:15
@krwawy
"No jakies tam standardy warto miec, w stylu "przestrzegaj prawa", "plac pensje na czas", itd."

Jasne, jasne, ale relacje pomiędzy firmami, to co jest etyczne a co nie, okazuje się dopiero na sali sądowej (chyba że mi się coś roi).
-
2010/01/28 14:17:47
@eli.wurman

Jasne. Etyka w biznesie IMHO raczej powinna dotyczyc relacji firma-klient, firma-spoleczenstwo (nie spuszczaj sciekow do rzeki) i pracodawca-pracownik. Konkurencja pomiedzy firmami z reguly jest ostra. If you can't stand the heat, get out of the kitchen.
-
2010/01/28 14:27:18
Tak offtopicznie (ale Lem chyba nie jest tu nigdy offtopikiem, tak samo jak Docror Who u MRW), będzie 2 sezon Ijon Tichy: Raumpilot!
-
wo
2010/01/28 14:30:38
@okrazek
"Nie jakieś tam świństwo tylko konkretna rzecz: wykupienie pracowników i skopiowanie pomysłu. Uważam to za wątpiliwe etycznie."

Jajako marksista zawsze się cieszę z tego, że pracownicy teraz więcej zarabiają - a lament jakiegoś łosia, że nie osiągnie nieśmiertelności tak jak to sobie zamarzył, zlewam ciepłym parabolicznym. Se niech Ayn Rand czyta dla ukojenia cierpienia.

-
2010/01/28 14:31:33
@ wo
"Ale dlaczego u licha uważasz, że spacja powinna być przed drukropkiem?"

Offtop: a Francuzi tak robią! I uważają to za poprawne! Jak się człowiek wyczuli na komputerową interpunkcję to horror, mówię wam, horror. Word nawet w autokorekcie sam tą spację przed dwukropkiem wstawia...
Co ciekawe, nie dotyczy to żadnych innych znaków interpunkcyjnych... must investigate further.
-
2010/01/28 14:31:58
@Tichy

BTW, to skoro 2 seria ma wyjść w tym roku, to może byłaby szansa na dorzucenie jej do ostatniego tomu kolekcji Lema GW?
-
2010/01/28 14:42:33
@sheik
zaraz, a nie wydaje się coraz więcej książek aby?

Sprzedaje się więcej, ale się nie czyta, dort liegt der Hund begraben. Sprzedaż książek kucharskich, podręczników do gimnazjum albo albumów z serii "381281938 dni pontyfikatu", które podkręcają sprzedaż mnie nie obchodzi. Obchodzi mnie sama czynność czytania.


gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,94425,6647688,Paradoks__Czytamy_coraz_mniej__ale___coraz_wiecej.html
-
2010/01/28 14:45:09
Trochę off trochę ontopicznie.
Naprawdę Dan Brown pierwszy wymienił nazwę Apple jak go wywiadowałeś? Bo wyszło bardzo ładnie i kontekst też milutki.
Also: dużo cierpliwości wymagało byś nie zaczął z nim rozmiawiać w stylu ttdkn? Cobyś nie robił spisując wywiad wyszedł na przygłupa imho.
-
2010/01/28 14:47:24
Tak swoją drogą, ciekawe czy "iPad lets you see web pages as they were meant to be seen one page at a time. " oznacza jakieś znaczące zmiany w iphone OS, czy też może Apple uważa że twórcy w internetach wcale nie chcą zamieszczać na nich flasha, appletów Javy i innych popierdółek z interpretowanym kodem.
-
2010/01/28 14:49:46
@ausir
"BTW, to skoro 2 seria ma wyjść w tym roku, to może byłaby szansa na dorzucenie jej do ostatniego tomu kolekcji Lema GW?"

Bardzo bym się ucieszył, ale szanse widzę nikłe. Co się ostatnio ukazało z kolekcji Dzieł Lema? Tak czy owak ostatni tom będzie pod koniec tego roku.

Do tego czasu chyba nie zdążą nakręcić? Nie mówiąc o dubbingu i zrobieniu wersji polskiej.
-
2010/01/28 14:54:22
2 seria ma być bodajże wyemitowana w czerwcu. Też widzę nikłe szanse, ale może da radę?
-
2010/01/28 14:56:51
A nie, sorry, do czerwca mają ponoć skończyć kręcić.
-
2010/01/28 14:57:03
@czad_komando
"ale się nie czyta"

Ciekawe co mówisz, Zuzanno. Dowód anegdotyczny z mojej młodszej siostry i jej ziomalii: dziś się czyta. Jak się nie czyta to się wypada z obiegu "fajnych". Also: pierwsza szkoła flejmów, argumentowania, itd.
-
2010/01/28 15:06:37
@eli.wurman
"Ale do czego ludziom kamery we wszystkim z czego korzystają?"

Bo sens jest nie w kamerze, tylko w tym połączeniu kamera-GPS-internet-kompas. Augmented reality, geotagging czy skanowanie kodów kreskowych to jeszcze zabawki - ale jakże fajne zabawki.

"ilu z nas przeprowadziło choć jedną sensowną"

Nie chce być nietaktowny ale ... sorry ... jak się ma dzieciaka i dziadków z kontem w skypie, to jest to raczej częste.

"a art"

Przeczytałem około południa twój wpis i zastanawiałem się, kiedy znajdzie się jakiś ciul i wytknie ci zjedzoną literkę. Ledwo zrobiłem reftesha, a tu gwozdziu2.


@wo
"że iPad będzie gadżetem, na ktory nowe gry będą chodziły bez postękiwania"

O Jeeezu, a wyobrażasz sobie co będzie, jak pojawia się pierwsze gry na multitouch na dwie ręce i na cztery ręce? Kup lepiej dwa iPady, bo jednego to dzieciom z ręki nie wyrwiesz.

"No więc ja wysłałem jednego jedynego MMSa w swoim życiu."

Szczęściarz. Ja wysłałem trzy, ale żaden nie doszedł.


@gfedorynski, lukin, okrazek
"Natomiast szacun za cenę."

Co wy kuźwa z tą ceną? Najbardziej wypasiona wersja ma kosztować ponad 2400zl ($829). Dla mnie to jest jedyny argument przeciw ustawieniu się w kolejce, bo mnie na kolejną taką drogą zabawkę przed sezonem urlopowym nie stać.


-
2010/01/28 15:12:59
@login
"kiedy znajdzie się jakiś ciul i wytknie ci zjedzoną literkę."

Nie zjedzoną a: trolling są sztuką.

"kamera-GPS-internet-kompas. Augmented reality, geotagging czy skanowanie kodów kreskowych to jeszcze zabawki"

No to wyciągasz smartfona i masz. Przecież nikt nie będzie latał po markecie z iPadem. To jest na kanapę, do pociągu. iPad to nie jest zbawienie od wszelkich innych urządzeń.

"Nie chce być nietaktowny ale ... sorry ... jak się ma dzieciaka i dziadków z kontem w skypie, to jest to raczej częste."

Więc siadasz przed monitorem z kamerą, wygodnie, z całą rodziną. Jeszcze nie widziałem nikogo, kto by wykorzystywał telefon do takich rozmów.
-
2010/01/28 15:16:56
@eli.wurman
"Więc siadasz przed monitorem z kamerą, wygodnie, z całą rodziną. Jeszcze nie widziałem nikogo, kto by wykorzystywał telefon do takich rozmów."

Ale dlaczego uparcie porównujesz ipada z telefonem? Aż się prosi by z takim tablecikiem walnąć się na kanapę i skajpować z dziadkami/dziecmi/kochanka.
-
2010/01/28 15:20:11
@jasam, login
"Więc siadasz przed monitorem z kamerą, wygodnie, z całą rodziną."

Zdaje się że na CES Panasonic i LG pokazał TV z obsługą Skype. Dla mnie to jest właściwy kierunek.
-
2010/01/28 15:21:05
@eli.wurman

OK.

Zgoda.

Częściowa zgoda. Telefon na urlopie. iPad na kanapie (Tu po raz pierwszy w dniu dzisiejszym okrazek powiedział coś mądrego).
-
2010/01/28 15:22:58
@myself
"okrazek powiedział coś mądrego"

Sorry nie doczytałem do końca. Przy słowie "kochanka" szczerze się uśmiałem.
-
2010/01/28 15:27:25
@okrazek
"Ale dlaczego uparcie porównujesz ipada z telefonem?"

Gdybyś widział relację z prezentacji iPad widziałbyś, że został wepchnięty pomiędzy smartfona a laptopa.

"Aż się prosi by z takim tablecikiem walnąć się na kanapę i skajpować z dziadkami/dziecmi/kochanka."

I oczywiście nie zdajesz sobie sprawy z technicznych trudności? Że kamera która będzie szerokokątna będzie ogromna? Że zużycie energii? Po co wstawiać w urządzenie cokolwiek, co zamiast działać jak należy będzie wrzodem na dupie?
-
2010/01/28 15:30:04
Offtop: a Francuzi tak robią! I uważają to za poprawne!

No bo to jest french spacing. A przypierdzielanie się do odstępów na blogu pisanym monospace to taka mała szajba o podłożu Usenetowym -- też ją mam (i dodatkowo jeszcze dwa odstępy po kropce, poproszę, i linijka ołowiu między paragrafami).

Z ortografią ta szajba ma wiele wspólnego, wynika raczej z próby ograniczenia bólu wywołanego przez skullfuck jakim jest używanie kroju stałego w normalnym tekście.
-
2010/01/28 15:31:33
@eli.wurman
"I oczywiście nie zdajesz sobie sprawy z technicznych trudności? Że kamera która będzie szerokokątna będzie ogromna? Że zużycie energii? Po co wstawiać w urządzenie cokolwiek, co zamiast działać jak należy będzie wrzodem na dupie?"

Nikt tu nie mówi o szerokokątnej kamerze z zoomem optycznym i fullhd. Chodzi o zwykłą kamerkę internetową. To raczej nie jest strasznie trudne technicznie.
-
2010/01/28 15:34:40
@okrazek
"Chodzi o zwykłą kamerkę internetową."

Ale ja takich kamerek z pecetycznych czasów mam całe pudło. Jeśli ma istnieć jakakolwiek radość z widzenia drugiego człowieka - to ta radość jest w full hd, wygodnie, na kanapie.

"To raczej nie jest strasznie trudne technicznie."

Ale do kitu. Po co mi technologia do kitu? Wolę poszukać sprawnego rozwiązania, zamiast marudzić, że "po godzinie rozmowy przez iPad zdechła mi bateria". Tym rozwiązaniem jest TV ze Skype, z naprawdę dobrą kamerą.
-
2010/01/28 15:38:42
@eli.wurman

Ale tv ze skype to jedno, a ipad ze skype to drugie. Nic tu się wzajemnie nie wyklucza.
Jak chce skajpować leżąc na kanapie, to znacznie wygodniejszy jest ipad z kamera, ponieważ duży telewizor ciężko jest trzymać na kolanach.
-
2010/01/28 15:41:04
@eli.wurman
"Jeśli ma istnieć jakakolwiek radość z widzenia drugiego człowieka - to ta radość jest w full hd, wygodnie, na kanapie."
Setki porno klonów jutuba przeczą temu twierdzeniu.
-
2010/01/28 15:43:29
@okrazek
"Nic tu się wzajemnie nie wyklucza."

Póki co brak sensownej technologii która zapewni odpowiedni czas rozmowy bez wyssania baterii.

"ponieważ duży telewizor ciężko jest trzymać na kolanach."

Ponieważ duży telewizor stoi w miejscu dużego telewizora na kanapie.
-
2010/01/28 15:46:10
@okrazek
"Setki porno klonów jutuba przeczą temu twierdzeniu."

Ale co, chcesz się wymienić linkami? Oraz: srsly, radość z kupowania pornografii w dobrej jakości to radość. A odkąd są dostępne tanie kamery full hd - dochodzi jeszcze przyjemność tworzenia (jedyny taki moment w historii, że można być jednocześnie i twórcą, i tworzywem).
-
wo
2010/01/28 16:18:30
@fin
"Naprawdę Dan Brown pierwszy wymienił nazwę Apple jak go wywiadowałeś? Bo wyszło bardzo ładnie i kontekst też milutki"

Naprawdę naprawdę!

"Also: dużo cierpliwości wymagało byś nie zaczął z nim rozmiawiać w stylu ttdkn? Cobyś nie robił spisując wywiad wyszedł na przygłupa imho."

Trochę mnie zmroził tym, że on naprawdę wierzy w swoje teorie. Ta "rozrywka" na początku wywiadu to był idiom "tongue in cheek". No więc on nie jest w ogóle tongue in cheek jeśli chodzi o Marię Magdalenę czy noetykę.

@ztrewq
"Z ortografią ta szajba ma wiele wspólnego, wynika raczej z próby ograniczenia bólu wywołanego przez skullfuck jakim jest używanie kroju stałego w normalnym tekście."

Naprawdę krój stały Ci aż przeszkadza? Dziwne.

@login
"Szczęściarz. Ja wysłałem trzy, ale żaden nie doszedł."

A, powinienem był zaznaczyć. Przedtem zrobiłem pierwsze podejście jak to się w ogóle pojawiło. Oczywiście, żona dostała tylko sms typu "użytkownik jakiś tam wysłał ci mmsa, aby go obejrzeć, zrób to czy tamto". Nadal wydaje mi się to ślepą uliczką technologii. Ludzie, którym miałbym wysyłać MMS, mają też maila.
-
2010/01/28 16:33:15
@a Francuzi tak robią!

I Anglicy tak robili i Polacy też. Ale co z tego.
-
2010/01/28 16:39:47
Obecnie powozy (nakład papierowy) i samochody (gazety w internecie) już istnieją. Bynajmniej tego nie neguje. Niemniej, gospodarz sam parę postów wcześniej twierdził, że to nakłady papierowe utrzymują gazety w Polsce a nie ich elektroniczne wersje. Wydawało mi się, że póki co w Polsce nie ma wielkich platform informacyjnych (integrujących tv, gazety, radio itp), które dałyby sobie radę w świecie bez powozów. A ja (może niesłusznie) jakoś nie wyobrażam sobie gospodarza piszącego dla "sensacji dzisiaj", "plotkostrady" itp (bo takie elektroniczne platformy zaczną zarabiać najszybciej).
W krajach zgniłego kapitalizmu rewolucja będzie bardziej łagodna, ale myślę, że bez lekkiego trzęsienia ziemi się nie obejdzie...jeśli iPad będzie takim hitem jak mi się wydaje
-
2010/01/28 16:50:55
@Z ortografią ta szajba ma wiele wspólnego

Jeśli to miało być "niewiele", to się mylisz. Ile ostatecznie jest odstępu między literą a dwukropkiem, to jest emo/porno składacza (inżynier M. wspomniałby tu, że daje wąziusieńką spację), ale według zasad ortograficznych między literą a dwukropkiem nie ma odstępu.
-
2010/01/28 17:06:16
@eli wurman
Dowód anegdotyczny z mojej młodszej siostry i jej ziomalii: dziś się czyta.

Nie no, parę osób jeszcze czyta, sam paru takich znam :). Niemniej liczba ludności, która odpowiada twierdząco na pytanie: czy coś przeczytał w ostatnim roku maleje. Klikałeś tego linka pod moim poprzednim wpisem?
-
2010/01/28 17:12:41
@eli.wurman
Nie zjedzoną a: trolling są sztuką./i[]

Czy leci z nami anglista?
-
2010/01/28 17:22:17
Czy WO może poprawić tagi italików w poprzedniej notce i wyciąć tę?
-
2010/01/28 17:31:36
@tatamaxa
"Czy leci z nami anglista?"

Oczywiście jestem bardzo chętny na lepszy przekład.

@czad_komando
"Niemniej liczba ludności, która odpowiada twierdząco na pytanie: czy coś przeczytał w ostatnim roku maleje."

A to nie będzie problem z cyklu "polska szkoła badania opinii publicznej"?

"Klikałeś tego linka pod moim poprzednim wpisem?"

Dopiero teraz, wcześniej go przeoczyłem.

"z coraz bardziej dominującą pozycją kultury popularnej i faktem, że we współczesnej literaturze brakuje wielkich autorów i autorytetów, nie ma też poważnej debaty ani środowiskowego snobizmu na czytanie - uważa Katarzyna Wolff."

Chrystepanie. Przecież ludzie nie chcą czytać autorów i szukać autorytetów. Jak ktoś tego szuka w książkach to trafia na Józefa Słoneckiego albo Coelho. Snobizm środowiskowy - toteż mówię, nie da się być dziś popularnym nastolatkiem nie czytając książek.

"Pamiętajmy jednak, że we wzroście sprzedaży duży udział mają też wszelkiego rodzaju poradniki i podręczniki szkolne"

A mnie zawsze zastanawia jaki udział mają książki wyrwane z półki dziadków, rodziców, rodzeństwa i ziomali. Przecież te książki nie tylko leżą na półkach - one krążą.
-
2010/01/28 17:31:40
@eli, wo i nVidia

True. Mój błąd. Do tego różnica pomiędzy 9400 i 9600 jest taka, że 9600 = da się grać, 9400 = da się grać, jak jesteś masochistą. Mówię oczywiście o nowych grach.
-
2010/01/28 17:33:43
@sen5241
"że 9600"

Oczywiście jesteś w stanie wskazać lepszy układ graficzny do laptopa wydajność/cena/zużycie energii?

"Mówię oczywiście o nowych grach."

Jak chcesz laptop do gier to kupujesz jakiegoś AlienWare?
-
2010/01/28 17:42:30
@eli

Przecież piszę, że mój błąd i 9600 to obecnie (nie licząc tych 2x0 i jakichś ati) najlepszy układ laptopowy do grania. I da się sensownie na tym grać w rozdzielczości laptopa w (prawie) wszystko nowe.
-
wo
2010/01/28 17:45:26
@tatamaxa
"Czy WO może poprawić tagi italików w poprzedniej notce i wyciąć tę?"

Nie.

@eli
"Jak chcesz laptop do gier to kupujesz jakiegoś AlienWare?"

Zwłaszcza kurna w Polsce.

@sen
"I da się sensownie na tym grać w rozdzielczości laptopa w (prawie) wszystko nowe."

No i: wszystko wskazuje na to, że iPad samą swoją popularnością będzie wymuszać na różnych Electronic Artsach wypuszczanie całkiem nowych rzeczy przykrojonych na ten applowski procesorek. Ja na iPada nie spoglądam jako na zamiennik iPhone'a czy Macbooka Pro. Spoglądam na niego jako na wynagrodzenie za to, że tak długo czekałem nie kupując sobie PSP.
-
2010/01/28 17:54:27
@wo
"Zwłaszcza kurna w Polsce."

Właśnie dostałem brzydko, bo byłem pewien, że da się go dostać w kraju bez żadnych problemów.

"będzie wymuszać na różnych Electronic Artsach wypuszczanie całkiem nowych rzeczy przykrojonych na ten applowski procesorek"

Póki co jest emo Adobe, że Apple nie chce flasha choć jakaś znaczna część gier dostępnych w internecie jest popychana w ten sposób. Dzień w którym umrze flash będzie dniem, kiedy zjawię się w Watykanie i pomodlę za ocalenie nas ode złego.
-
2010/01/28 17:57:03
@wo

No i nic! Przecież nie piszę tego w kontekście "ipad to gówno!" Zamknięta platforma zawsze wygrywa jeśli chodzi o gry. Tylko się tłumaczę z błędu i dodatkowo kajam, gdyż różnica między 9400(ION) i 9600 jest naprawdę spora.
-
2010/01/28 17:59:10
@eli.wurman

A słyszałeś huczący wiatrak macbooka, któremu flash obciąża 101% zasobów procka? W urządzeniach mobilnych bateria zdechłaby błyskawicznie.
-
2010/01/28 18:06:09
@tatamaxa
"A słyszałeś huczący wiatrak macbooka, któremu flash obciąża 101% zasobów procka?"

No przecież ja cały czas o tym. Flash to wrzód, wrzód którego należy się pozbyć (a przecież widać, że da się inaczej, webkit, bajery z czystego html/css/cotamjeszcze które nie żrą).

"W urządzeniach mobilnych bateria zdechłaby błyskawicznie."

Dlatego nie widzę powodu, żeby pchać flasha w urządzenia, które mają działać bez kabla.
-
wo
2010/01/28 18:06:41
@eli
"Póki co jest emo Adobe, że Apple nie chce flasha choć jakaś znaczna część gier dostępnych w internecie jest popychana w ten sposób."

Gdyby nie internet, bym się nie dowiedział, po cholerę tym narzekającym Flash. Ja tam żałuję tylko, ze w Safari nie ma prostego sposobu na wyłączenie tego cholerstwa. A więc do gier! Dżizas. Jak ktoś nie ma na telefonie "Dance Dance Revolution", to może i tęskni za graniem w Małysza.

@sen
"Tylko się tłumaczę z błędu i dodatkowo kajam, gdyż różnica między 9400(ION) i 9600 jest naprawdę spora."

Ja też się już nie czepiam, tylko doprecyzowuję. Różnicę 9400/9600 dobrze znam, bo mam dwa osobne konta (niestety, przełączenie wymaga na Macbooku przelogowania - jeśli Windowsy to mają lepiej rozwiążane, to punkt dla drużyny z Redmond).
-
wo
2010/01/28 18:10:25
@eli
"Flash to wrzód, wrzód którego należy się pozbyć"

NIE ZNASZ SIĘ! OTO TEKST SPECJALISTY Z POWAŻNEGO SERWISU TECHNOBLOG PE EL!

technoblog.gazeta.pl/blog/1,84945,5960518,Apple_to_drugi_Microsoft_.html
-
2010/01/28 18:13:14
@wo
"Ja tam żałuję tylko, ze w Safari nie ma prostego sposobu na wyłączenie tego cholerstwa."

Oczywiście, że jest. Instalujesz - a potem odpalanie flash to jest tylko "klik", bez przeładowania strony i innych problemów.

"to może i tęskni za graniem w Małysza"

Niedawno byłem u ziomów w środku Polski (pozdrawiam Radomsko, zdaje się że w komciach tutaj było coś o tym smutnym mieście) i opowiedzieli mi jak u szczytu małyszomanii pojechali oglądać skoki na żywo. Lubię ludzi, którzy po kilku minutach orientują się, że robią coś bez sensu i idą się zająć sobą.
-
2010/01/28 18:20:42
@wo:
Naprawdę krój stały Ci aż przeszkadza? Dziwne.

Dlaczego dziwne? Przecież wychowałem się na książkach składanych krojami proporcjonalnymi, a nie na Usenecie. Krój stały świetnie nadaje się do pisania programów i grepowania gzipów, tam jego zastosowanie i jego miejsce.

Nawet wówczas, gdy wolałem przeglądarkę tekstową od graficznej, krój stały w dłuższych paragrafach mi przeszkadzał. Ba! Inny rodzaj skullfucku, jaki serwowały dokumenty napisane w Wordzie albo prymitywny HTML też mi przeszkadzał. Dlatego od razu pokochałem Postscript, LaTeXa z DVI, a potem PDF-y.

Ale też krój stały na Twojej stronie nie przeszkadza mi aż tak bardzo, jak jej kolorystyka. Ostatecznie CSS Twojej strony nie narzuca np. Couriera (die, Courier! die!), tylko systemowy monospace. Na szczęście kolory łatwo wyłączyć.

@arturjac:
Miało być "niewiele". Po pierwsze, nie pisałem o tym, jakie są reguły ortograficzne, tylko -- na podstawie swoich idiosynkrazji -- interpretowałem silne emo, jakie WO ma na punkcie spacji przed znakami interpunkcyjnymi.

Po drugie, zasady interpunkcji to jedno, a typografia to drugie. Zdajesz sobie sprawę z istnienia odstępów między znakami w jednym słowie, prawda? Wiesz, że jeśli nie wciśniesz spacji przed kropką, to odstęp będzie nadal -- tylko mniejszy? Litery i znaki interpunkcyjne się przecież nie stykają.

Odstępy to część typografii, a słownik ortograficzny nie jest pisany z punktu widzenia użytkownika tekstowego terminala z krojem stałym; nie ma w alfabecie litery "spacja". Będę więc wdzięczny, jeśli podasz mi źródło swojego twierdzenia. Moim zdaniem, jest to interpretacja poniższego paragrafu:

Podstawową funkcją języka jest funkcja komunikatywna, dlatego też za podstawowy cel interpunkcji należy uznać zapewnienie tekstowi pisanemu jednoznaczności i ułatwienie jego poprawnego odbioru. Oznacza to, że w razie wątpliwości związanych z przestankowaniem należy przede wszystkim uwzględnić zasadę zrozumiałości (komunikatywności) i zastosować takie przestankowanie, które zapewni maksymalną przejrzystość tekstu.
(Słownik ortograficzny PWN)

Uważam tak dlatego, że ważny jest względny stosunek między odstępami. Używając specjalistycznego kroju stałego, usiłujemy wyrównać jego braki pewnymi konwencjami (np. stosując jedną "spację" po kropce w skrócie, a dwie spacje po kropce kończącej zdanie, dwoma "minusami" zamiast myślnika itd). Jest to jednak chyba bardziej przyzwyczajenie z Usenetu niż reguła ortografii -- no bo jak zdefiniować (w ortografii), co jest dopuszczalnym odstępem, a co nie?
-
2010/01/28 18:22:34
@wo
A tam takie rzeczy: "Na szczęście pozycja producenta MacBooków jest na razie za słaba, aby poważnie wpłynąć na rynek."

Ja się chciałem zapytać, czy mój karpifon z Symbianem obsługuje flash na stronach. Haha. Nie. Oraz: ile smartfonów na rynku to iPhone?

I dalej: "Dominacja Microsoftu była skutkiem "uwolnienia" standardu PC przez IBM."

To już nie jest facepalm. To jest tłukę-deklem-o-posadzkę. Kiedy zamknęli ten serwis? Uważam, że należy wyprawić tego dnia gruby balet (sprawdzić czy nie epicki melanż). Na pamiątkę.
-
2010/01/28 18:23:10
@eli:
No przecież ja cały czas o tym. Flash to wrzód, wrzód którego należy się pozbyć (a przecież widać, że da się inaczej, webkit, bajery z czystego html/css/cotamjeszcze które nie żrą).

Bracie!
-
2010/01/28 18:32:51
@ztrewq
"Bracie!"

Nie protestowaliśmy kiedy ttdkn odbierał nam homeopatię - nie byliśmy homeopatami. Nie protestowaliśmy, kiedy ttdkn szczepił nas przeciw grypie - ufaliśmy lobby aptekarskiemu. Kiedy ttdkn przyszedł odebrać flashowe kulki z miniclip.com - nie było komu protestować.
-
wo
2010/01/28 18:34:01
@eli
"To już nie jest facepalm. To jest tłukę-deklem-o-posadzkę."

Wrzucił chłopak "uwolnienie" w cudzysłów, więc teoretycznie moze się bronić, że miał na myśli porażkę IBM w procesie przeciwko Compaq.

"Kiedy zamknęli ten serwis?"

07.08.2009 13:15: "Technoblog zamknięty. To już koniec..."

Komentarz czytelnika: "Właśnie przypominałem sobie waszą notkę, jak to iPhone okazał się pierwszą porażką Apple." (czytelnik był nieuczciwy - to było raczej stare dobre portalowe "czy się okaże????").
-
2010/01/28 18:38:14
@Wiesz, że jeśli nie wciśniesz spacji przed kropką, to odstęp będzie nadal -- tylko mniejszy?

"Ile ostatecznie jest odstępu między literą a dwukropkiem, to jest emo/porno składacza"
Może jednak staraj się czytać, na co odpowiadasz.

@Będę więc wdzięczny, jeśli podasz mi źródło swojego twierdzenia.

so.pwn.pl/zasady.php?id=4836490
-
2010/01/28 18:55:33
@wo "Komentarz czytelnika"

Komentarz dodany dzisiaj. Obstawiałbym, że czytelnik jest czytelnikiem także tutaj.

@flash
Czy żre zasoby to ja nie wiem, nie jestem informatykiem. Na pewno umożliwia tworzenie krapiastych efektów na stronach internetowych, i za to go nie lubimy. Oraz stron w całości we flashu, brr.
-
wo
2010/01/28 19:00:41
@amatil
"Komentarz dodany dzisiaj. Obstawiałbym, że czytelnik jest czytelnikiem także tutaj."

Przebóg, jam rozpoznan!
-
2010/01/28 19:03:22
@wo
"07.08.2009 13:15: "Technoblog zamknięty. To już koniec..."

Dzięki, wbiłem sobie w kalendarz.

@amatil
"Czy żre zasoby to ja nie wiem, nie jestem informatykiem."

To łatwo sprawdzić: odpalasz task manager (czy jak to się nazywa) i stronę załadowaną po same cyce flashem (albo nawet głupie o2.pl) i patrzysz, jak zżera moc procesora. Dla użytkownika krapotpa nie ma różnicy - wiatraki i tak wyją przez większość czasu. Ale na MacBooku już słychać, kiedy procesor nagle wymaga ochłodzenia.

"Oraz stron w całości we flashu, brr."

Niezawodnie przypomina mi stronę agencji piarowo-reklamowej, gdzie Leszczyński jest wyszczególniony jako kreacja produktu VIP.
-
2010/01/28 19:10:22
@ztrewq
"Nawet wówczas, gdy wolałem przeglądarkę tekstową od graficznej, krój stały w dłuższych paragrafach mi przeszkadzał."

Taaaaak. No i te serify jakieś takie krzywe, i szpalta o dwa piksle za wąska, i wartość czerwieni nie jest zaokrąglona do trzeciego bitu ...

@eli.wurman
"Dzień w którym umrze flash będzie dniem,"

100% racji. Tu nie chodzi przecież o to, ile fajnych gier straci przy tym życie, tylko ile koszmarnie beznadziejnych gier zostanie nam zaoszczędzonych.
-
2010/01/28 19:30:14
Ej, koledzy, odpierdolcie się od Flasha.
-
2010/01/28 19:31:39
@mrw
"Ej, koledzy, odpierdolcie się od Flasha."

Skąd ja wiedziałam.
-
wo
2010/01/28 19:42:14
"Skąd ja wiedziałam."

Pierwszy raz zajęłam się Flashem w połowie lat 90., pisząc o grze w Małysza. Wówczas prawie nikt jeszcze nie wiedział, co zacz ten Flash. Po prostu zwróciłam uwagę na grę, która wydała mi się interesująca. Broniłam w Gazecie Wyborczej jego pierwszej wersji, cenię niektóre jego ficzery - i też nigdy tego nie ukrywałam. Dobrze wspominam współpracę z nim w programie o książkach. Jednocześnie wielokrotnie przypieprzałam się do Flasha - i to słusznie. Dziś najczęściej wypomina mu się wentylatorka głośnego. W tej sprawie nie mam nic więcej do powiedzenia niż to, co już powiedziałam.
-
2010/01/28 20:04:11
@wo

"Gotowce"

Może wrócmy do tego, na co zwrócił w nocie uwagę Gospodarz, a co i ja zauważyłem, czyli do mrówkojada i Althusserra.
Ty myślisz, że oni te solucje to tak na jaja czy na poważnie więcej?

Nie chcę wierzyć, że wyskakuje coś takiego za dotknięciem każdej litery. Jeżeli tak, to wyłączalność - 10.
No i to "wheel reinvented" w tle. No do-bra.
-
2010/01/28 20:08:35
Pytasz, czy skecz Oniona jest na poważnie więcej?
-
2010/01/28 20:11:22
@arturjac
Po III wojnie światowej oprócz nawalania się kamieniami będziemy mieli pytania egzystencjalne: drogi mastah-haxor pamiętający starą cywilizację, skąd wiem, że to trolling a nie prawda o życiu?
-
2010/01/28 20:11:57
@arturjac
"Pytasz, czy skecz Oniona jest na poważnie więcej?"

Podejrzewasz aż takie dno potrójne? Nieee.
-
2010/01/28 20:15:53
@skąd wiem, że to trolling a nie prawda o życiu?

A teraz jest inaczej?
-
2010/01/28 20:18:31
@mrw
"A teraz jest inaczej?"

No ale teraz masz jak sprawdzić. Wyobraź sobie świat bez bibliotek, szkół, możliwości weryfikacji informacji. Instytucja wioskowego mędrca znów wróci do łask (sprawdzić czy nie Józef Słonecki).
-
2010/01/28 20:44:14
@iPad vs książki

Jak się go kiedyś da czytac w wannie, bez patologicznej mieszaniny lęku i ciekawości co się stanie jak mi do niej wpadnie (śmierć urzadzenia? elektrowstrząsy?), to może sobie wtedy kupię.
-
wo
2010/01/28 21:11:59
@zmarzlak
"Jak się go kiedyś da czytac w wannie, bez patologicznej mieszaniny lęku i ciekawości co się stanie jak mi do niej wpadnie (śmierć urzadzenia? elektrowstrząsy?), to może sobie wtedy kupię."

Z całą pewnością to będzie możliwe w dniu polskiej premiery. iPod i iPhone mają od grzyba akcesoriów typu "używaj nurkując", "używaj na basenie", "używaj w wannie" itd. Dlaczego iPad miałby ich nie mieć?

@anwe
"Może wrócmy do tego, na co zwrócił w nocie uwagę Gospodarz, a co i ja zauważyłem, czyli do mrówkojada i Althusserra."

Althusser powiedziałby chyba, że "Ecrits" Lacana odzwierciedlają strukturę burżuazyjnego pseudohumanizmu charakaterystycznego dla schyłkowego kapitalizmu.
-
2010/01/28 21:22:41
Wychodząc z otchłani lurkerstwa napiszę tylko, że ani iPod, ani iPhone mnie nie poruszały i nie miałem potrzeby ich mieć. Fajne zabawki i już. Natomiast iPad - po prostu CHCĘ go mieć. Jeżeli do tego w jakiejś dającej się przewidzieć przyszłości byłaby sprzężona z nim możliwość e-prenumeraty róznych gazet (np Polityki czy Wyborczej), pojawiającej się automatycznie na nim za odpowiednią opłatą, to CHCĘ tym bardziej.
-
2010/01/28 21:53:36
@wo
"Althusser powiedziałby chyba, że "Ecrits" Lacana odzwierciedlają strukturę burżuazyjnego pseudohumanizmu charakaterystycznego dla schyłkowego kapitalizmu."

W tej trudnej sytuacji idę poddusić swoją starą.
-
wo
2010/01/28 21:54:00
@goth
"Jeżeli do tego w jakiejś dającej się przewidzieć przyszłości byłaby sprzężona z nim możliwość e-prenumeraty róznych gazet (np Polityki czy Wyborczej)"

Tylko oczywiście pytanie numer jeden brzmi: czy ktoś będzie umiał sensownie przygotować taką e-prenumeratę. Bo to co jest teraz jako Wyborcza na Ajfona, to... o jejku.
-
2010/01/28 22:02:17
@wo

"pytanie numer jeden brzmi: czy ktoś będzie umiał sensownie przygotować taką e-prenumeratę."

Dla mnie brzmi raczej, dlaczego niby ma się na tym dobrze czytać? Poręczne to owszem, ale przecież ekran jak zwykle.
-
2010/01/28 22:05:01
My tu gadulim, a tam Salingera wcięło...
-
wo
2010/01/28 22:12:29
@wojtekr
"Dla mnie brzmi raczej, dlaczego niby ma się na tym dobrze czytać? Poręczne to owszem, ale przecież ekran jak zwykle."

Więc tak: rewelacyjna rewolucyjność Ajfona jest w możliwości flipnięcia skrina. Gdy masz do wyboru coś z menu, wygodniej jest wybierać w orientacji "portrait". Czytać wygodniej jest w "landscape". Typowym odruchem na Ajfonie jest flipanie podczas przeglądania serwisu internetowego, niestety portale często wykrywają to, że się łączysz komórką i wciskają jakiś sziteksowy kontent mobilny (oczywiscie robi tak portal Agory) dostosowany pod komórki "tak w ogóle", bez świadomości tego, że Ajfon pozwala na więcej.

Po drugie - zoomowanie paluszkami. To tak szybko wchodzi w krew, że potem jesteś rozczarowany, kiedy nie możesz tego zrobić na innym ekranie. Jak fajnie by było, żeby każda książka to miała!

Po trzecie - poręczność. Czytanie czegoś z laptopa przy jedzeniu jest naprawdę bardzo ciężkie. Z Ajfona - już jako tako. Przypuszczam, że iPad łatwo da się oprzeć np. o solniczkę i czytać poranne wiadomości.
-
2010/01/28 22:24:07
@gothmucha

Takoż i jak sobie lurkuję, pozwolę sobie jednak na drobne wtrącenie się. Otóż od jakiś dwóch miesięcy rozglądam się za jakimś przyzwoitym e-czytnikiem. Podjęcie decyzji do tej pory zawiesiłem właśnie ze względu na iSlejtowe plotki. Wiadomo, iJapko czyli kolorowo, przyjaźnie i z przytupem. Obejrzałem sobie prezentacje i jestem trochę zawiedziony. Nie z powodu jakiegoś tam smęcenia, że kamerki brak, czy tam wielozadaniowości. Po prostu jakoś nie wyobrażam sobie czytania z takim wyświetlaczem walącym po oczach.
Co złego by o gadżetapkach nie mówić, to jedno zawsze trzeba dodać przyjemnie się tych używa, bo są dobrze skrojone do zastosowań. Dlatego właśnie iPad jak się mu przyjrzałem to przynajmniej dla mnie duże WTF.
OK fajna zabawka. Tylko to ma służyć do czytania, a każdy 'e-papierowy' czytnik będzie lepszy, bo mniej męczy oczy. (Been there, done that.) Szczególnie jeśli lubi się naprawdę dużo czytać. (Minimum 8-10 książek miesięcznie.) Zatem i tak trzeba będzie kupić Kindle'a albo nooka co akurat średnio mi się podoba, bo chciałem mieć ładny czytnik od Apple. Teraz najwyżej kupię i czytnik, i iPada. Cóż to miał być traktor, a okazał się sportowym kabrioletem. Heh, no fajnie nim pojeździć ale pola się nie zaorze.
-
wo
2010/01/28 22:39:30
@mdh
"Tylko to ma służyć do czytania, a każdy 'e-papierowy' czytnik będzie lepszy, bo mniej męczy oczy. (Been there, done that.) Szczególnie jeśli lubi się naprawdę dużo czytać. (Minimum 8-10 książek miesięcznie.)"

Tu masz punkt. Jeśli dla kogoś samo czytanie jest kluczowym ficzerem, lepiej jednak Kindle, BeBook, eClickto itd. Aczkolwiek szarpanie się z interfejsami tych urządzeń to masakra.
-
2010/01/28 22:52:24
@wo&mdh

Ja właśnie do tego samego piłem, już i tak się gapię za dużo w komputer, nie potrzebuję nowego powodu. Dlatego nie widzę w iPadzie zastępnika papierowej gazety, bo świetnie się w nim będzie przeglądało niusy, ale przysłowiowy JHB już raczej odpada.
-
2010/01/28 23:03:54
@wo
But then again, jeśli naprawdę chcesz odpalać ten multitasking na własną rękę - pamiętając o tym, że aplikacje pisane są zgodnie z zaleceniami tak, żeby żreć zasoby na maksa

Dość dziwne zachowanie jak na aplikację przeznaczoną na urządzenie mobilne, przecież zbyt intensywne korzystanie z zasobów raczej nie wydłuża czasu pracy na bateriach.
Masz może link do jakiegoś oficjalnego dokumentu Apple potwierdzającego to?
-
2010/01/28 23:34:28
@"My tu gadulim, a tam Salingera wcięło..."

Co pewnie będzie pretekstem do przypominania jego pożal się Boże "kultowej" książki. Ziew.
-
2010/01/29 00:01:09
@lapacz

Lubię, gdy ktoś tak wyskoczy zza krzaka, palnie babola i już go nie ma.
Miłych snów o Winnetou i Apanaczi.
-
2010/01/29 00:01:25
@arturjac
so.pwn.pl/zasady.php?id=4836490

I stand corrected. Ale muszę się usprawiedliwić:

Pisownia łączna lub rozdzielna obecnie coraz częściej kojarzy nam się ze stosowaniem spacji (odstępów) w maszynopisach i tekstach powstałych przy użyciu komputera. Do tej pory żaden słownik ortograficzny nie sformułował osobnych reguł w tym zakresie.
(Słownik ort. PWN)

Ale nadal uważam, że reakcje WO mniej mają wspólnego z ortografią, a więcej z przyzwyczajeniami z Usenetu. W końcu Słownik ort. wspomina również stosowanie wyróżnień między paragrafami, których WO niestety nie używa, prawda?
-
2010/01/29 00:11:57
@ztrewq
"W końcu Słownik ort. wspomina również stosowanie wyróżnień między paragrafami, których WO niestety nie używa, prawda?"

A tam: znak opuszczenia. Zabrzmiało mi to dostatecznie filozoficznie (dotrwaj, proszę, do momentu "komfortu opuszczenia").
-
2010/01/29 00:25:07
@wojtekrr

Pod względem technicznym, to rzeczywiście kolejny kolejny LCDek. Ładnie opakowany, że ślicznym UI ale tylko LCD.
Jednak trzeba pamiętać o kilku kwestiach. Booktardzi nie są znaczącą grupą odbiorców. Zatem co dla mnie jest wadą, to dla osoby, która czyta pomiędzy 0,25 a 0,8 książki miesięcznie może nie mieć żadnego znaczenia. Zapewne istotniejsza jest ogólna funkcjonalność. (Dlatego Apple zapewne poszło tą drogą. Moje powiedzmy 3-4 książki na miesiąc kupione u nich nie zrównoważą, ogromnej ilości osób które kupią jedną książkę co kwartał i do tego kilka appsów, piosenek, może filmów tylko dlatego, że ekran jest fajny.)
Cóż, trudno. Dla mnie ważniejsze jest jednak to, że teraz na rynku elektronicznej książki/prasy będzie sporo się działo.
Po pierwsze na ifołna/poda jest aplikacja Kindle. Zatem na samym starcie iPad będzie miał dostęp do bazy Amazonu i tego co zbuduje Apple. Dodatkowo gdzieś jeszcze czai się Barnes and Noble.
Jak piszczy w internetach Apple już na starcie liczy sobie mniejszą marżę niż Amazon. Co jak dla mnie jest dobrą wiadomością, bo to oznacza, że szykuje się na ostrą walkę o klienta. Wiec jak pisałem do czytania, albo Kindle od Amazonu, albo nook od BN (ma funkcjię pożyczania książek).
Po drugie obecność ładnego czytnika z przejrzystym UI wyjdzie użytkownikom na zdrowie, bo kraptejfersy będą usilnie poprawiane. Tak samo jak w przypadku telefonów czy komputerów. Sam uważam, że w Win 7 zajumanie docka z MacOSa było rewelacyjnym pomysłem.

A poza tym iPad jest obecnym wcieleniem moich trekowych marzeń. Dlatego niestety jak tylko się pojawi i tak go kupię.
memory-alpha.org/en/wiki/PADD
-
2010/01/29 01:33:14
@wo
Tylko oczywiście pytanie numer jeden brzmi: czy ktoś będzie umiał sensownie przygotować taką e-prenumeratę. Bo to co jest teraz jako Wyborcza na Ajfona, to... o jejku.

Nie wiem, jak to wygląda obecnie, bo wciąż jestem na etapie kupowania wersji papierowej, ale mam nadzieję (może naiwną), że w momencie upowszechnienia się takiego sposobu dystybucji zostanie to poprawione. Decydując się na takę prenumeratę chcę dostać dopracowany produkt, w zasadzie elektroniczną wersję dzisiejszego papierowego wydania, a nie portalowe niedoróbki.

@mdh.hdm
OK fajna zabawka. Tylko to ma służyć do czytania, a każdy 'e-papierowy' czytnik będzie lepszy, bo mniej męczy oczy. (Been there, done that.) Szczególnie jeśli lubi się naprawdę dużo czytać. (Minimum 8-10 książek miesięcznie.)

Jeśli się patrzy na iPada pod tym kątem, to masz rację. Ja jednak mam inne potrzeby. Dla mnie iPad to urządzenie o rozsądnej wielkości, dzięki któremu będę mógł wygodnie poczytać w samochodzie/pociągu/samolocie/metrze ewentualnie ze dwa rozdziały do poduszki. Albo poczytać poranną gazetę do bułki z masłem. Nie zamierzam za jego pomocą czytać całych książek, bo te nadal wolę czytać w wersji papierowej. Natomiast byłbym bardzo zainteresowany sprzedażą wiązaną - jeśli kupuję zwykła książkę, to mam zniżkę na jej wersję elektroniczną i na odwrót. Dzięki iPadowi mogę sobie wtedy stworzyć podręczną biblioteczkę, do której zawsze mogę zajrzeć, jeśli incydentalnie najdzie mnie chęć przeczytania danej pozycji, a nie będę jej miał akurat pod ręką i przeczytać ją wygodnie - nie manewrując laptopem ani nie wgapiając się w ajfona.

iPad pozwoli mi na zlikwidowanie jeszcze jednej mojej bolączki - stert przeczytanych gazet, które walają mi się po domu, luźnych wycinkow i tym podobnych - dzięki niemu będę mógł sobie zachować pożądane teksty w wersji elektronicznej i przestać chomikować te gazety, które kupuję obecnie, a których zawartość nie zawsze przedostaje się do sieci. Miła byłaby też możliwość zakupienia roczników archiwalnych.

@wojtekrr
Dlatego nie widzę w iPadzie zastępnika papierowej gazety, bo świetnie się w nim będzie przeglądało niusy, ale przysłowiowy JHB już raczej odpada.

No więc własnie dla mnie to będzie gadżet zastępujący papierową gazetę i służący do czytania przysłowiowego JHB.

-
2010/01/29 08:55:25
@wo
"Przypuszczam, że iPad łatwo da się oprzeć np. o solniczkę i czytać poranne wiadomości."

Ale wiesz, że lekarze wyrażają się o tym jak najgorzej? Znaczy o czytaniu przy jedzeniu, a w Polsce dodatkowo o czytaniu wiadomości w jakiejkolwiek formie.
-
2010/01/29 09:55:28
@czytanie przy jedzeniu

Mało jest fajniejszych czynności. Chrzanić lekarzy.
-
2010/01/29 10:05:56
@czytanie przy jedzeniu

Fajniejsze jest czytanie w wannie.
-
2010/01/29 10:23:14
@Mało jest fajniejszych czynności. Chrzanić lekarzy.

Chyba jecie coś niedobrego i potrzebujecie czytania dla zabicia smaku.
-
2010/01/29 10:24:13
@wiśniewski
Bzdura. Im lepsze jedzenie, tym fajniej się czyta.
-
2010/01/29 10:40:36
@mig_watch

Dyskutujesz z osobą, która woli gówno z Burger Kinga od gówna z MacDonalds.
-
2010/01/29 10:42:20
@wo
Przypuszczam, że iPad łatwo da się oprzeć np. o solniczkę i czytać poranne wiadomości.

Biorąc pod uwagę wagę iPada, boję się spytać czego używasz jako solniczki.
-
2010/01/29 11:01:36
@mrw
Chyba jecie coś niedobrego i potrzebujecie czytania dla zabicia smaku.

Nie, mamy za mało czasu i czytamy przy jedzeniu, w wannie, w autobusie i na kiblu.
Mutlitasking taki. No i szczerze, bez picu, celebrować to ja mogę max. jeden posiłek dziennie. Na śniadanie to jest jakiś stały fragment menu i 10-15 min.
-
2010/01/29 11:16:41
@ipad i flash

Tak, tak, flash to zuo bo mamy dzięki niemu jutuba i canabalta. Javę natomiast starannie pomijamy, tak samo jak pluginy? (no bo po co komu djvu w czytniku e-booków).

Z drugiej strony, jak nie ma adblocka to może i lepiej że nie ma flasha...

@wo

"Ja tam żałuję tylko, ze w Safari nie ma prostego sposobu na wyłączenie tego cholerstwa."

Serio, w safari nie da się wyłączyć pluginów? Nie używałem długo bo nie było sensownego adblocka a FF na OSX się zaczął do czegoś nadawać, ale żeby wujek Jobs aż do tego stopnia decydował co użytkownik ma mieć w przeglądarce?
-
2010/01/29 11:51:45
Sorry że tylko z linkiem, ale wartym kliknięcia...
-
wo
2010/01/29 11:58:42
@stribog
"ale wartym kliknięcia..."

E tam.

@tarhim
"Tak, tak, flash to zuo bo mamy dzięki niemu jutuba i canabalta"

Nie wiem co to jest canabalt (nie chce mi się guglać). Jutube na Ajfonie jest osiągalny bez Flasha. Tak im proszę ja ciebie zależało na użytkownikach Ajfonów, że się sprężyli i napisali coś bez tego gówna.

"Serio, w safari nie da się wyłączyć pluginów?"

W waniliowym nie.

@jhenri
"Ale wiesz, że lekarze wyrażają się o tym jak najgorzej?"

Lekarze lubią Dodę.
-
2010/01/29 12:19:26
@Nie wiem co to jest canabalt (nie chce mi się guglać). Jutube na Ajfonie jest osiągalny bez Flasha.

Canabalt to taka fajna gra, która zyskawszy popularność na portalach flashowych wyszła na iPhone'a. Bart chyba se kupił nawet. Polecam.

@tatamaxa

W życiu nie byłem w Burgerkingu, kłamliwy kłamco.

@ No i szczerze, bez picu, celebrować to ja mogę max. jeden posiłek dziennie.

Szczerz i bez picu to nie chodzi o celebrację, ale właściwe przeżuwanie i jedzenie, zamiast pochłaniania.
-
wo
2010/01/29 12:24:58
@mrw
"Canabalt to taka fajna gra, która zyskawszy popularność na portalach flashowych wyszła na iPhone'a"

Jak skończę "Grand Theft Auto", może rzucę okiem. Ale ja ogólnie nie lubię flaszowych głupotek typu gra w Małysza.
-
2010/01/29 12:29:46
Czytanie czegoś z laptopa przy jedzeniu jest naprawdę bardzo ciężkie. Z Ajfona - już jako tako. Przypuszczam, że iPad łatwo da się oprzeć np. o solniczkę i czytać poranne wiadomości.

Przepraszam bardzo?
Czytanie z laptopa przy jedzeniu jest bardzo wygodne, bo nie wymaga kontaktu umazanej w okruszkach i soli ręki z powierzchnią którą ogarniasz wzrokiem. Kanapeczkę w prawą rękę, myszkę w lewą rękę (na zmianę z kubkiem kawy) i komfortowo przeglądam codzienną dawkę komiksów (choć może ma tu znaczenie to, że z powodu moich problemów z nagdarstkiem nauczyłem się obsługiwać myszkę obiema rękami, mimo mojej praworęczności).
Z Ajpadem sytuacja rysuje mi się koszmarnie, bo nie dość że nie można tego o nic oprzeć (0.75kg!), to jeszcze wymaga to ciągłego kontaktu ręka - ekran. Po pierwszym przewinięciu będziesz miał taką śliczną pręgę z maślanego tłuszczu akurat na środku nowego Garfielda. Porażka.
-
2010/01/29 12:37:03
"Lekarze lubią Dodę."

WOT? Names or it didn't happen

A co do iPada. Jego slaboscia jest to, ze trudno znalezc uzasadnienie do jego zakupu komus, kto ma w domu iPoda Touch x 2, iPhone x 2, MB 13 cali.
Nie mowie, ze nie chcialbym go miec ale widzie jego uzytkowanie jako cos pasywnego, tzn owszem, cos poczytac lub obejrzec, ale zeby napisac chociazby komenta na blogu to wole sie nie pieprzyc z dotykowa klawiatura wole makbuka. ebooki czytam na iPodzie/iPhonie (Stanza), zajumane Children of Earth obejrzalem na iPodzie. Gram na iPodzie/Iphonie (Angry Birds i Doodle Jump rzadza).
Dla jakiejkolwiek czynnosci, do ktorej moglbym wykorzystac iPada jest lepsza alternatywa iPoda/iPhona albo maka.
-
2010/01/29 12:43:31
@wiśniewski

"Szczerz i bez picu to nie chodzi o celebrację, ale właściwe przeżuwanie i jedzenie, zamiast pochłaniania."

A od kiedy śniadanko z gazetą/iPodem/laptopem wyklucza "właściwie przeżuwanie i jedzenie"?
-
2010/01/29 12:43:59
"Czytanie z laptopa przy jedzeniu jest bardzo wygodne, bo nie wymaga kontaktu umazanej w okruszkach i soli ręki z powierzchnią którą ogarniasz wzrokiem."

A gazete czytasz rekami? tzn brailla?

Ja robie prasowke przy sniadaniu jeno mi zona embargo na laptopa zaklada gdy sie musli przyklejaja do klawiatury. Pain!
-
2010/01/29 12:50:58
A gazete czytasz rekami? tzn brailla?

A ja mówiłem cokolwiek o gazecie? Odpowiadałem na (proto)flejma Laprop vs. Ajpad. Gazeta jest z definicji jednorazowa, więc można ją czytać wcierając stary olej po frytkach w każdą przeczytaną już linijkę. Nie żeby to było szczególnie wygodne, ale jakbym chciał to mogę, o! :)
-
2010/01/29 13:05:58
@tarhim & canabalt

Ty niedobry ty! Włączyłem i po ochnastu minutach najostatniejszym ostatkiem silnej woli zamknąłem okienko. Powinno być tam jakieś ostrzeżenie!
-
2010/01/29 13:14:33
@ Powinno być tam jakieś ostrzeżenie

było, parę miesięcy temu, jak pół sieci zapadło na tę przypadłość, a addictive było jedynym słowem, które powtarzało się we wszystkich recenzjach
-
2010/01/29 13:22:31
@pochlaniacz

Daj znać, jak dojdziesz do końca.
mrw.blox.pl/2009/09/Re-Canabalt.html
-
wo
2010/01/29 13:24:39
@miss.take
"WOT? Names or it didn't happen"

My point exactly.

"Jego slaboscia jest to, ze trudno znalezc uzasadnienie do jego zakupu komus, kto ma w domu iPoda Touch x 2, iPhone x 2, MB 13 cali. "

Size does matter? Ja widzę bardzo konkretne uzasadnienie, bo mój MBP to jednak pieprzone 15 cali, więc lżejsza alternatywa na krótkie wyjazdy robi się kusząca.

@wmichal
" Po pierwszym przewinięciu będziesz miał taką śliczną pręgę z maślanego tłuszczu akurat na środku nowego Garfielda"

A potem zetrę byle szmatką. Przypominam, że upapranie oleofobowego ekranu Ajpoda/Ajpada to znacznie mniejszy problem niż upapranie laptopowej klawiatury czy (zwłaszcza) TFT w laptociągu. Ba: to nawet mniejszy problem niż upapranie papierowej książki.
-
2010/01/29 13:28:40
@eli:
(dotrwaj, proszę, do momentu "komfortu opuszczenia")

Genialne. Ale ok. 38 sek przestraszyłem się, że zacznie się rozbierać, że to jakiś wyjątkowo skomplikowany geriatryczno-jasnowidzo-telewizyjny fetysz.

"Każdego typu doświadczenie chemiczne czy fizyczne to jest rozkosz!"

("bawię się" overflow detected)

I cudowny komentarz na youtube:

ta stacja telewizyjna niszczy opinię uczciwym tarocistom, całej parapsychologii. Ta stacja nabija ludzi w butelke, oszukuje, prezes tej firmi zbija kase, a nikt tam wrozyc nie umie. I to niszczy opinie innym profesjonalistom, Uczciwy tarocista tka pracuje w gabinecie, a nie na swieczniku i 0700.
-
2010/01/29 13:34:12
@login
Taaaaak. No i te serify jakieś takie krzywe, i szpalta o dwa piksle za wąska, i wartość czerwieni nie jest zaokrąglona do trzeciego bitu ...

Chcesz powiedzieć, że maszynopis w Couriererze czyta Ci się równie przyjemnie co książkę ładnie złożoną, z wyróżnionymi paragrafami, ładnym krojem itd.?
-
2010/01/29 13:35:46
@braineater
było, parę miesięcy temu, jak pół sieci zapadło na tę przypadłość, a addictive było jedynym słowem, które powtarzało się we wszystkich recenzjach

Kajam się, byłem w tej drugiej połowie.

@mrwisniewski
Daj znać, jak dojdziesz do końca.

Nie omieszkam ;)
-
2010/01/29 13:37:52
@ztrewq
To jest cudowny bełkot; w tym komentarzu z YT najbardziej podoba mi się to:

"Uczciwy tarocista tka"
-
2010/01/29 13:46:45
"Nie omieszkam ;) "

I daj znac jak postawisz jajko.
-
2010/01/29 13:56:30
@wo
W sprawie offtopa, który się już wcześniej pojawił.
"Dam panu prosty przykład: na pewno słyszał pan o firmie Apple Computer."

To taka figura stylistyczna, czy DB ustalał wspólną płaszczyznę komunikacji z rozmówcą z Bolandy?
-
2010/01/29 14:11:27
Szczerze mówiąc jedna funkcjonalność może mnie na 100% przekonać do zakupu iPada. Gdyby była możliwość bezprzewodowego łączenia się z rzutnikiem. Na przykład gdyby Apple zrobiło taki gadżet w swoim stylu który ma wejście VGA do rzutnika, a z IPadem łączy się toto bezprzewodowo. Jeśli coś takiego będzie to kupuje od razu.
-
2010/01/29 14:25:40
@ztrewq
"Chcesz powiedzieć, że maszynopis w Couriererze czyta Ci się równie przyjemnie co książkę ładnie złożoną, z wyróżnionymi paragrafami, ładnym krojem itd.?"

Chce powiedzieć, że narzekanie na krój pisma i jego nieczytelność na blogu, to jak narzekanie na tramwaj, bo nie ma w nim gastronomi.

Ogólny koncept estetyczny blogu się liczy, i monospace u wo jest OK bo nawiązuje do starych terminali. Jak sobie zrobisz blog rewolucyjny, to możesz dać se futurę, na blog konserwatywny weź sobie tajmsa albo inna antykwę. Blog to nie Dostojewski.
-
2010/01/29 14:28:44
@wo:
@miss.take
"WOT? Names or it didn't happen"

My point exactly.

Tzn. twierdzisz, że nie ma lekarzy, którzy "wyrażaliby się jak najgorzej" o czytaniu przy jedzeniu? Oczywiście, że są, google.scholar świadkiem, to chyba nawet popkulturowy mem. Ale przyczyna jest trochę inna niż wynika to z kontekstu: otóż pokazano, że łączenie innych czynności z jedzeniem sprzyja zjadaniu większej ilości pokarmu, i tak jak oglądanie TV podczas jedzenia koreluje z nadwagą.

Oczywiście, nie zamierzam bronić tego twierdzenia, bo na podstawie lektury abstraktów nie jestem pewien co jest skutkiem, co przyczyną, a co wynikiem współzależności od innych czynników. Jednak w przypadku oglądania TV bezpośrednio pokazano związek przyczynowo-skutkowy: efektem oglądania telewizji lub słuchania nagranej na taśmę historii podczas jedzenia jest zjadanie większej ilości pokarmu (badań o podobnych wnioskach jest więcej).

Poza tym istnieją badania świadczące o tym, że jedząc można być bardziej podatnym na cudzą argumentację (ale to już są żarty -- badania z '65 na próbie 200 studentów z college'u).


BTW. "Rabbi, czy wolno jeść czytając Torę?" -- "Nie. To byłby brak szacunku." -- "Hmm... a czy wolno czytać Torę jedząc?" -- "Tak. Torę zawsze wolno czytać!"
-
wo
2010/01/29 14:33:46
@ztrewq
"Tzn. twierdzisz, że nie ma lekarzy, którzy "wyrażaliby się jak najgorzej" o czytaniu przy jedzeniu?"

Tzn. twierdzisz, że nie ma lekarzy, którzy by lubili Dodę? Wydaje mi się to statystycznie nieprawdopodobne.

Wracając do starego wątku:
"Chcesz powiedzieć, że maszynopis w Couriererze czyta Ci się równie przyjemnie co książkę ładnie złożoną, z wyróżnionymi paragrafami, ładnym krojem itd.?"

No, ja tak mam od dziecka. Lubiłem się bawić maszyną do pisania. Książki złożone w ten sposob zawsze kojarzyły mi się z czymś ciekawym, specjalnym, niebanalnym. Na przykład z "Cyryl gdzie jesteś" w niepowtarzalnej szacie graficznej Bohdana Butenki. Jak już byłem trochę większy, to moja najulubieńsza książka popularnonaukowa, "Kosmiczna cebula" byla złożona w ten sposób (dlaczego nikt tego nie wznawia?). W księgarni ogólnie użycie monospace to sposób na pozytywne zwrócenie mojej uwagi.
-
2010/01/29 14:33:55
@mrw
"Canabalt"

O ile sobie przypominam wywiady z autorem to wersja flaszowa była robiona jako eksperyment a iphonowa powstała zaraz po tym i to na tej ifonowej autor zarobił kasę.

@wo
"Canabalt"

Ty tego nie masz? To jest gra kultowa z najlepszym interfejsem. Nie tylko Bart, wszyscy ja sobie kopiliśmy. canabalt.com/
-
2010/01/29 14:33:59
@gothmucha

"Jeśli się patrzy na iPada pod tym kątem, to masz rację. Ja jednak mam inne potrzeby. Dla mnie iPad to urządzenie o rozsądnej wielkości, dzięki któremu będę mógł wygodnie poczytać w samochodzie/pociągu/samolocie/metrze ewentualnie ze dwa rozdziały do poduszki."

No i do tego jednak lepiej nadaje się taki Kindle DX. Nie dość, że lepszy wyświetlacz to jeszcze tydzień na jednym ładowaniu. (W US dodatkowo jest tam przeglądarka www, prenumeraty gazet itp/) W przypadku iPada boje się, że do szału będzie mnie doprowadzać konieczność wygrzebania się z łóżka, żeby podłączyć go do zasilania, aby rano mi nie zaprotestował.


"Nie zamierzam za jego pomocą czytać całych książek, bo te nadal wolę czytać w wersji papierowej. (...) Dzięki iPadowi mogę sobie wtedy stworzyć podręczną biblioteczkę, do której zawsze mogę zajrzeć, jeśli incydentalnie najdzie mnie chęć przeczytania danej pozycji, a nie będę jej miał akurat pod ręką i przeczytać ją wygodnie (...) "
Tu wychylę się z mojego tardowego grajdołka. Otóż książki które mnie obecnie interesują (znaczy głownie amerykańska literatura z samego początku XX wieku ale nie tylko) są obecnie już w domenie publicznej i można je masowo pobierać oczywiście w wersji elektronicznej. Dodatkowo w Polsce są praktycznie niedostępne w wersji papierowej. (Targanie ich z US - przesyłką/osobiście też nie ma najmniejszego sensu, sam sobie też nie będę ich drukował.) Zatem czytnik do czytania znajduje się wysoko na mojej liście zakupów.


"iPad pozwoli mi na zlikwidowanie jeszcze jednej mojej bolączki - stert przeczytanych gazet, które walają mi się po domu, luźnych wycinkow i tym podobnych - dzięki niemu będę mógł sobie zachować pożądane teksty w wersji elektronicznej i przestać chomikować te gazety"
To raczej powszechna bolączka osób, które dużo czytają i nie dotyczy tylko gazet. Ja bardzo ochoczo powitałbym możliwość zredukowania papierowej biblioteki książek niespecjalistycznych do elektronicznej tabliczki. Poza tym ostatnio "Żmija" została wydrukowana na takim papierze, że zdecydowanie wolę e-papier.


@ zastosowania iPada
Ależ to nie ma co porównywać iPada ani do ajfona, ani do MB 13''. To całkowicie nowa jakość. Zatem ja widzę tu dużo możliwości zawłaszcza w przypadku użycia iPada jako rozbudowanego terminala, choćby dla takiego dużego iMaca 27''. Widok zawartości ekranu komputera na iPadzie oraz multitouchowe sterowanie to jak dla mnie idealne rozwiązanie. Pamiętam, że coś takiego trenowano ładnych parę lat temu z Windowsem ale się nie udało bo było duże, ciężkie, nieporęczne, potrzebne było piórko, bateria była licha i to coś pracowało tylko jako terminal.
Zresztą czyż nie byłoby wygodniej zrobić selekcji zdjęć z wakacji na iPadzie, siedząc na kanapie, a nie ślęcząc przy kompie. Pomagać sobie przy prowadzeniu wykładu, sterując prezentacją w MBP za pomocą iPada, w którym będą też notatki (wyświetlone dużą czcionką).
Zatem to byłoby to wszystko czego chciałem od PDA/smartfołna tylko, że się średnio udawało właśnie z powodu małego ekranu i słabego procesora. Jeśli więc iPad dostanie jeszcze przyzwoity (polski) syntezator mowy + sensowną możliwości wprowadzania pisma ręcznego będą zachwycony.
Pytanie polega tylko na tym ile osób oprócz mnie byłoby chętnych na takie wyuzdane oprogramowanie, choć może to już wszystko gdzieś jest w ajtunsach tylko szukać nie umiem.
-
wo
2010/01/29 14:38:55
@login
"Ty tego nie masz? To jest gra kultowa z najlepszym interfejsem. Nie tylko Bart, wszyscy ja sobie kopiliśmy."

Gier na Ajfona jest więcej, niż jestem w stanie fizycznie przejść. Jak nie będzie nic innego to oblukam, nie mówię nie.

@mdh
" Pomagać sobie przy prowadzeniu wykładu, sterując prezentacją w MBP za pomocą iPada, w którym będą też notatki (wyświetlone dużą czcionką). "

To już jest z iPhonem, ale w praktyce wygodniej mi się steruje tradycyjnym applowskim pilocikiem. I tak przecież na ekranie MBP mam podgląd, a jak stoję (nie umiem wykładać siedząc) to mi wygodniej raz zerknąć na laptopa, raz na ekran, raz na studentów. Gapienie się w czasie wykładu na iPhona to już coś prawie jak pisanie esemesa :-)
-
2010/01/29 14:40:10
@login
Chce powiedzieć, że narzekanie na krój pisma i jego nieczytelność na blogu, to jak narzekanie na tramwaj, bo nie ma w nim gastronomi.

Jest jak narzekanie na tramwaj, bo chociaż dowiezie gdzie trzeba (czyt. ciekawe teksty), to trzęsie, hałas, zimno i telepie. W szczególności gdy zna się inne tramwaje (choć nie jadące w tym samym kierunku, więc bezużyteczne).
-
wo
2010/01/29 14:46:14
@ztrewq
"Jest jak narzekanie na tramwaj, bo chociaż dowiezie gdzie trzeba (czyt. ciekawe teksty), to trzęsie, hałas, zimno i telepie."

Tramwaj to w ogóle złe porównanie, bo tramwaj to publiczna instytucja stworzona przez społeczeństwo dla społeczeństwa. A to jest prywatna krotochwila prywatnej osoby stworzona dla jej prywatnej rozrywki.

Pewne wydawnictwo przygotowujące ogólną książkę o dziennikarstwie zamówiło u mnie tekst o dziennikarskim blogu. Zacytuję kluczowy kawałek:

jeśli kogoś to wzornictwo nie razi to albo znaczy, że budzi w nim (tak jak we mnie) nostalgiczne skojarzenie z czasami uniwersyteckich komputerów typu mainframe, ośmiobitowych komputerów pracujących pod kontrolą CP/M, tekstowych gier przygodowych i używania instrukcji POKE dla zapewnienia sobie dwustu pięćdziesięciu pięciu żyć. Albo że jest wystarczająco biegły w internetowych sztuczkach, żeby wymusić własny CSS w swojej przeglądarce. Jeśli masz kłopoty ze zrozumieniem poprzednich dwóch zdań... to bardzo możliwe, że należysz właśnie do osób, które z premedytacją odstraszam.

-
2010/01/29 14:53:09
@WO

Ja bym wolał właśnie całą prezentację mieć na czymś takim jak iPad, by nie taszczyć laptopa ze sobą. Ja akurat prowadzę wykłady siedząc i nigdy nie mam przed sobą biurka, dlatego możliwość trzymania iPada na kolanie to idealne rozwiązanie.
-
2010/01/29 14:54:30
wo
Tzn. twierdzisz, że nie ma lekarzy, którzy by lubili Dodę? Wydaje mi się to statystycznie nieprawdopodobne.

OK, rozumiem.

Co do zabawy maszyną do pisania -- tak, ja też miałem tą radochę. Co do reszty to pozostały do napisania tylko ogólniki (wszystko jest względne, bywa tak i siak, bla bla) więc sobie daruję.
-
2010/01/29 14:59:54
@wo:
ośmiobitowych komputerów pracujących pod kontrolą CP/M

Przepracowałem lata na Amstradzie 6128 i gdyby mi się Twój blog z tym francowatym zielono-zielonym ekranem w linijki kojarzył, to naprawdę bym go nie czytał, choćbyś co tydzień puszczał nowego, nieznanego Lema... ops, zagalopowałem się. Sorry, wyraźna zieleń, wyraźne litery, czarne (a nie szaro-zielone) tło... nope, no magdalenka for you.

Albo że jest wystarczająco biegły w internetowych sztuczkach, żeby wymusić własny CSS w swojej przeglądarce.

Siur, o czym wspomniałem na samym początku, prawda?
-
2010/01/29 15:00:25
"Ja akurat prowadzę wykłady siedząc i nigdy nie mam przed sobą biurka, dlatego możliwość trzymania iPada na kolanie to idealne rozwiązanie."

Zabrali wam biurka, bo czytaliscie wyklad z ukrytych w szufladzie notatek?
-
2010/01/29 15:09:11
@okrazek:
Ja akurat prowadzę wykłady siedząc i nigdy nie mam przed sobą biurka, dlatego możliwość trzymania iPada na kolanie to idealne rozwiązanie.

A nie wygodniej używać pilota? Czy potrzebujesz klawiatury? Ja czasem wykładam na siedząco (na biurku), z pilotem (z laserem) w ręku.
-
2010/01/29 15:09:49
@miss.take

Specyfika pracy coacha. Nie mogę stać, ani mieć przed sobą mebla, bo wtedy odgradzam się od grupy.
-
2010/01/29 15:12:56
@wo
"To już jest z iPhonem, ale w praktyce wygodniej mi się steruje tradycyjnym applowskim pilocikiem. I tak przecież na ekranie MBP mam podgląd, a jak stoję (nie umiem wykładać siedząc) to mi wygodniej raz zerknąć na laptopa, raz na ekran, raz na studentów. Gapienie się w czasie wykładu na iPhona to już coś prawie jak pisanie esemesa."
He he he. Rzeczywiście komórka nie wygląda za specjalnie poważnie. Gorzej, że do takich celów tekst najlepiej mieć wysmarowany 14-16. Na małym ekraniku to wiele się nie zmieści. No chyba, że oczy nie strajkują to OK.


"W księgarni ogólnie użycie monospace to sposób na pozytywne zwrócenie mojej uwagi."
Naprawdę nie budzi w Tobie ciepłych uczuć starrannie złożona książka? Z dobrze dobraną czcionką, marginesami, światłem czcionki, etc. Szczególnie dziś, kiedy to różnie bywa, bo każdy kto dorwie się do jakiegoś Quarka czy innego InDezajna może sobie składać książkę.
-
2010/01/29 15:17:41
@Ztrewq

Pilot trochę poprawia komfort, ale nadal muszę taszczyć 15 calowego laptopa (nie uznaję mniejszych) i nadal muszę go gdzieś sadzać na krześle obok siebie, co zajmuje miejsce, jest obciachowe i niewygodne. Poza tym nie robię slajdów tylko pdfy i tu ekran multitouch jest dużo wygodniejszym sposobem nawigacji. Już myślałem nad iPhonem ale to jest za małe.
-
wo
2010/01/29 15:18:59
@meinglanz
"Ja bym wolał właśnie całą prezentację mieć na czymś takim jak iPad, by nie taszczyć laptopa ze sobą"

No to z całą pewnością będzie możliwe: pakiet iWork obejmuje także Keynote. Niewielkim probemem może być wtyczkologia, ale z całą pewnością do dostania będą odpowiednie przejściówki. Skoro to jest kompatybilne z "dock connector", prawdopodobnie da się to podłączyć do odpowiednich docków zapewniających obsługę pilocika oraz pełną multimedialność. Zresztą: jeśli firmy Belkin i Griffin same nie wpadną na produkcję specjalnego docka dla robiących prezentacje, to to jest mozlliwość rynkowa, żeby ktoś z drogich blogokomentatorów awansował w miesiąc do UMC.

@ztrewq
"Ja czasem wykładam na siedząco (na biurku), z pilotem (z laserem) w ręku."

Ja używam zwykłego applowskiego pilocika, a jak mam coś pokazać na slajdzie, to zwyczajnie macham ręką.

@mdh
"Naprawdę nie budzi w Tobie ciepłych uczuć starrannie złożona książka?"

To nie jest blog dla ludzi, dla których Bohdan Butenko jest kiepskim grafikiem.

www.book.hipopotamstudio.pl/?p=457
-
2010/01/29 15:26:39
Ale przecież treść nie jest monospaczem.
-
2010/01/29 15:35:45
@WO

Z awansu nici, bo Apple samo na to wpadło.
-
wo
2010/01/29 15:36:30
@arturjac
"Ale przecież treść nie jest monospaczem."

Część jest.

@meinglanz
"Z awansu nici, bo Apple samo na to wpadło."

Czekamy teraz na wpisy na twitterze od kolesia, który też to wymyślił, ale Apple mu podkupiło pracowników.
-
2010/01/29 15:39:20
@wo
"To nie jest blog dla ludzi, dla których Bohdan Butenko jest kiepskim grafikiem."

Ależ książka złożona jest proporcjonalnym pismem szryfowym. Serio nie widzę monospejsa. Może wersaliki masz na myśli.
Zaś Butenkę bardzo lubię. Mam nawet kupioną na jakiejś wyprzedaży małą encyklopedię "O książce" z jego szatą graficzną i głownie z tego powodu. incb.net/incb/ncp/ncp1243.html
-
2010/01/29 15:48:10
@mdh
"do szału będzie mnie doprowadzać konieczność wygrzebania się z łóżka, żeby podłączyć go do zasilania"

Bo do iPada to trzeba będzie sobie kupić jeszcze taki gadżet: Wireless Induction Charger for iPhone.

@wo
"Gier na Ajfona jest więcej, niż jestem w stanie fizycznie przejść."

Sorry, ze jeszcze raz o Canabalt, ale muszę coś dodać, żebyś potem nie żądał ode mnie zwrotu trzech dolców. Canabalt nie da się przejść. To jest minimalistyczna i monotonna esencja idei jump&run - i to jest właśnie piękne.
-
2010/01/29 15:50:31
btw okładki i strony tytułowej nie liczę, bo przecież historia estetyki też nie jest odbitką pisma ręcznego. ksiegarnia.pwn.pl/produkt/10552/historia-estetyki-t-1.html ;)
-
2010/01/29 15:52:38
wo:
To nie jest blog dla ludzi, dla których Bohdan Butenko jest kiepskim grafikiem.

To, że geniusz może osiągnąć obłędny efekt przy pomocy paru kleksów nie oznacza, że każde parę kleksów to sztuka. To, że pewne dania są dobre z pietruszką nie oznacza, że pietruszkę należy dodawać do wszystkiego.

www.book.hipopotamstudio.pl/?p=457

Gdzie tam widzisz krój stały? Jest grafika z okładki i strony tytułowej, a tekst jest złożony normalnym krojem proporcjonalnym. Podaj jakiś inny przykład książki złożonej stałym krojem.
-
2010/01/29 15:59:59
P.S. Jest taka przepięknie wydana ksiażeczka "Dong co ma świecący nos" z wierszykami pana Leara. Biały tekst na czarnym tle.

Bardzo mi się podoba. A mimo to wolę czytać czarny tekst na białym tle. A blogi z białym tekstem na czarnym tle nie kojarzą mi się z tą książeczką.
-
wo
2010/01/29 16:04:38
@login
"Sorry, ze jeszcze raz o Canabalt, ale muszę coś dodać, żebyś potem nie żądał ode mnie zwrotu trzech dolców. Canabalt nie da się przejść. To jest minimalistyczna i monotonna esencja idei jump&run - i to jest właśnie piękne"

Lubię gry z fabułą, więc to chyba nie dla mnie.

@ztrewq
"Podaj jakiś inny przykład książki złożonej stałym krojem."

No podałem, "Kosmiczną cebulę". Nie do wyguglania.

@mdh
"Ależ książka złożona jest proporcjonalnym pismem szryfowym. Serio nie widzę monospejsa."

Nie mam oryginalnego egzemplarza, moje wspomnienia z dzieciństwa mogą być błędne: jeden z wątków powieści toczy się monospejsem (ten o ekspedycji nad jezioro Bzdrynie).
-
wo
2010/01/29 16:05:18
@ztrewq
"To, że geniusz może osiągnąć obłędny efekt przy pomocy paru kleksów nie oznacza, że każde parę kleksów to sztuka. To, że pewne dania są dobre z pietruszką nie oznacza, że pietruszkę należy dodawać do wszystkiego."

No ale jak komuś nie smakuje moje danie, no to naprawdę może wyjąć sobie Ajfona i wyguglać jakieś inne zarcie w okolicy, z głodu wszak nie umrze.
-
2010/01/29 16:06:35
@Canabalt
WO, obowiązkowo. Najpierw możesz przetestować na stronce, a potem bardzo proszę kupić. MRW walnął strasznie fajne alternatywne zakończenie, Radkowiecki się nad nią rozwodziłm a ja sam pisałem o Canabalcie trzy razy, tak mi się spodobał.
-
2010/01/29 16:07:38
A z zupełnie innej beczki, tajemniczy ktoś u Barta spełnił Twoją zachciankę.
-
2010/01/29 16:15:11
@wo

"No podałem, "Kosmiczną cebulę". Nie do wyguglania."

Chyba na pececie. Tu widać, że autorowi znowu się wspomnienia z dzieciństwa pomieszały. W środku proporcjonalny bezszeryfowy krój.
-
2010/01/29 16:21:18
wo:
No ale jak komuś nie smakuje moje danie, no to naprawdę może wyjąć sobie Ajfona i wyguglać jakieś inne zarcie w okolicy, z głodu wszak nie umrze.

Ja zazwyczaj mówię pani serwującej danie "bez pietruszki, proszę" (Berlin Wscho-dni, Berlin Wscho-dni, w kantynach posypują wszystko pietruszką). I działa. Zresztą, akurat Couriera z defaultu nie serwujesz (nawet jeśli go lubisz).

Przepraszam, że wdałem się w tą rozmowę. Właściwie to mi się wymksło, bo pisałem o spacji przed dwukropkiem. Rozumiem Twoje intencje, doceniam nawiązania i sentyment, nie chcę psuć zabawy; że mnie nie bangla -- to mój problem.

Ajfona sobie nie wymę, bo mię nie stać. Cała dyskusja jest dla mnie teoretyczna, bo iPada też sobie nigdy nie kupię :-)
-
wo
2010/01/29 16:27:26
@ztrewq
"Zresztą, akurat Couriera z defaultu nie serwujesz (nawet jeśli go lubisz). "

Nie lubię. Mój domyślny monospace to Monaco.

"Ja zazwyczaj mówię pani serwującej danie "bez pietruszki, proszę" (Berlin Wscho-dni, Berlin Wscho-dni, w kantynach posypują wszystko pietruszką). I działa. "

Jestem pewien, że chociaż raz byłeś w takiej knajpie, w której by to nie zadziałało.

@m.godwin
"Chyba na pececie. Tu widać, że autorowi znowu się wspomnienia z dzieciństwa pomieszały"

Tu widać, że komentatorowi się pomieszało wyguglanie ciągu znaków z wyguglaniem próbki składu. Naprawdę wydaje Ci się, że sam tego nie znalazłem?

@barts
"A z zupełnie innej beczki, tajemniczy ktoś u Barta spełnił Twoją zachciankę."

Cieszę się, ale w tym kraju to naprawdę jest ryzykowne. Można odpowiadać karnie i za robienie sobie jaj z papieża i za robienie z "Polskości".
-
2010/01/29 16:36:24
@ztrewq
"Ajfona sobie nie wymę, bo mię nie stać."

To ty coś złego wykładasz. Wykładaj kafelki.

@all

Tak na marginesie: niemiecki telekom podał już podobno oficjalne ceny iPada. Przeliczyli 1:1 - najtańszy 499 EUR, z UMTS 629 EUR. Nie ma tez wzmianki o iBooks, bo podobno na razie nie będzie książek niemieckojęzycznych.

Mam nadzieję, że nie wywołam flejma o odstępie między liczbą a nazwa waluty.
-
2010/01/29 16:39:26
@wo
"odpowiadać karnie i za robienie sobie jaj z papieża"

Nie dołuj mnie. No przecież podobno nie, bo jest martwy.
Halo prawnicy powiedzcie jakieś słowo na ten temat.
-
2010/01/29 16:53:29
@login99195
"No przecież podobno nie, bo jest martwy."
niedługo będzie świętym, więc lepiej nie żartuj
-
2010/01/29 16:57:04
@wo

Naprawdę wydaje Ci się, że sam tego nie znalazłem?

Jak pisałem komentarz, to tak mi się naprawdę wydawało. Ale skoro widziałeś to wcześniej, to znaczy, że kłamiesz (albo bredzisz) - wyguglana próbka tekstu wyraźnie pokazuje coś innego niż monospace. Pewnie z tą cebulą jest tak jak z Cyrylem - jakieś fragmenty złożono monospejsem, ale przecież nie wszystko.
-
2010/01/29 17:03:41
@m.godwin
"wyguglana próbka tekstu wyraźnie pokazuje coś innego niż monospace"

Czy wyguglana próbka tekstu nie pochodzi czasem z okładki książki?
-
2010/01/29 17:04:07
@wo:
Jestem pewien, że chociaż raz byłeś w takiej knajpie, w której by to nie zadziałało.

Raz byłem, ale trochę się bałem innych klientów, więc szybko sobie poszedłem. Poza tym nigdy nie byłem w miejscu, w którym chciałbym zrezygnować z pietruszki, a bym nie mógł. Faktem jest, że kebabów, bratwurstów i pizzy zazwyczaj nie posypują pietruszką.

@login:
To ty coś złego wykładasz. Wykładaj kafelki.

To jest myśl, ale (i) nie lubię (ii) nie umiem.
-
wo
2010/01/29 17:07:38
@godwin
"Jak pisałem komentarz, to tak mi się naprawdę wydawało. Ale skoro widziałeś to wcześniej, to znaczy, że kłamiesz (albo bredzisz) - wyguglana próbka tekstu wyraźnie pokazuje coś innego niż monospace"

Jestem w dobrym nastroju, więc odpowiem stosunkowo uprzejmie: skąd w Twojej mizernej czaszeczce wzięło się urojenie, że wyguglana probka pochodzi z treści książki?

"Pewnie z tą cebulą jest tak jak z Cyrylem - jakieś fragmenty złożono monospejsem, ale przecież nie wszystko"

Pewnie głupi jesteś.

@ztrewq
"Raz byłem, ale trochę się bałem innych klientów, więc szybko sobie poszedłem."

Sucks to be you.
-
2010/01/29 17:17:49
wo:
Sucks to be you.

Z dyskusji wynika, że to raczej Ciebie w restauracjach nie słuchają i zmuszają do jedzenia rzeczy, których nie lubisz.
-
wo
2010/01/29 17:23:57
@ztrewq
"Z dyskusji wynika, że to raczej Ciebie w restauracjach nie słuchają i zmuszają do jedzenia rzeczy, których nie lubisz."

Szer Żanwier, serdecznie Cię zapraszam do prostego eksperymentu: pójdź se do jakiejś opatrzonej gwiazdkami restauracji we Francji i poucz szefa kuchni, ile ma dodać pietruszki.
-
2010/01/29 17:27:47
@rademaker

"Czy wyguglana próbka tekstu nie pochodzi czasem z okładki książki?"

Jest napisane skąd pochodzi - "Stan dobry z zewnątrz, b.dobry wewnątrz", a pod spodem dwa zdjęcia przedstawiające wygląd okładki (czarne tło) i fragment kartki.

@wo

"Jestem w dobrym nastroju, więc odpowiem stosunkowo uprzejmie: skąd w Twojej mizernej czaszeczce wzięło się urojenie, że wyguglana probka pochodzi z treści książki?"

Zakładam, że jak ktoś sprzedaje książkę na Allegro, to informację o stanie jej wnętrza ilustruje próbką tego wnętrza. Oczywiście możesz pisać, że przedmowa to nie treść itd. Chętnie poczytam.

"Pewnie głupi jesteś."

I naiwny. Bo bardziej wierzę anonimowemu 76leyla76 z Allegro, niż Autorowi bloga, który ma przecież znakomity argument - "jak wszyscy dobrze pamiętamy...". To przecież więcej znaczy niż zajrzenie do książki.
-
2010/01/29 17:33:16
@m.godwin
Przeczytaj ten fragment kartki.
Ręce opadają ...
-
wo
2010/01/29 17:37:48
@godwin
"Zakładam, że jak ktoś sprzedaje książkę na Allegro, to informację o stanie jej wnętrza ilustruje próbką tego wnętrza."

"Próbką wnętrza"? Jakbym ja sprzedawał książkę, to bym raczej wrzucał próbkę blurba. W końcu po to są blurby, żeby pomagać w sprzedaży.

" Bo bardziej wierzę anonimowemu 76leyla76 z Allegro,"

A teraz robisz głupa z anonimowego 76leyla76, bo on wcale nie wygłasza tezy, którą mu przypisujesz. Zaraz zabanuję w trosce o dobre imię anonimowego allegrowicza. Jakie masz podstawy do przypisywania mu tezy, że to jest "próbka wnętrza"? Przyznaj, że żadne - albo wynocha.
-
2010/01/29 17:46:01
wo:
Szer Żanwier, serdecznie Cię zapraszam do prostego eksperymentu: pójdź se do jakiejś opatrzonej gwiazdkami restauracji we Francji i poucz szefa kuchni, ile ma dodać pietruszki.

-- Monsieur, je vous en prie, est-ce que vous avez quelque chose sans persillé? Qu'est ce que vous me conseillé? Ça l'fait, merci beaucoup!

Zresztą, akurat dobrze skompowaną pietruszkę od "gwiazdkowego" kucharza to ja nawet lubię -- pyszne rzeczy z mnóstwem pietruszki jadłem w Portugalii (choć nie w gwiazdkowych restauracjach, a takich małych knajpkach w Lizbonie, gdzie mnie lokalsi zabrali).

Blog z natury rzeczy nie przypomina gwiazdkowej restauracji. Przede wszystkim dlatego, że mały ma się wybór (biere pan te kasze czy nie?). Blog jest jak kantyna, w której pietruszką posypują tak "vegetarische Lasagne bollognese" (pis. orig.), jak i "Tofu-Gulasch mit Paprika". Cóż -- taka karma.
-
wo
2010/01/29 17:53:01
@ztrewq
"Monsieur, je vous en prie, est-ce que vous avez quelque chose sans persillé? Qu'est ce que vous me conseillé? Ça l'fait, merci beaucoup! "

Przedtem opisywałeś coś innego: przedtem opisywałeś danie, które normalnie jest z pietruszką, ale upraszasz kucharza o modyfikację receptury. To inne pytanie niż pytanie o to, czy są jakieś dania bez pietruszki.

"Blog z natury rzeczy nie przypomina gwiazdkowej restauracji."

"Blog jest jak kantyna"

Co do Twojego, nawet mogę się zgodzić.
-
2010/01/29 18:03:33
@WO
Trochę mnie zmroził tym, że on naprawdę wierzy w swoje teorie. Ta "rozrywka" na początku wywiadu to był idiom "tongue in cheek". No więc on nie jest w ogóle tongue in cheek jeśli chodzi o Marię Magdalenę czy noetykę.

To wiadomo już od czasów jednego filmu w konwencji docudrama dla National Geographic Channel czy Discovery na okoliczność "Kodu", gdzie był wywiadowany. Historycy (a zwłaszcza historycy sztuki) traktowali go w tym filmie gorzej niż Ty traktujesz linuksiarzy na swoim blogu. Jednak to chyba tylko umocniło w swym przekonaniu (osobliwie dobry był argument mniej więcej taki "brak dosłownego zdania, Maria Magdalena nie była żoną w ewangeliach kanonicznych oznacza, że była"). To wszystko jest raczej zabawne niż zmrażające imvho.
-
2010/01/29 18:14:51
@wo
Szer Żanwier, serdecznie Cię zapraszam do prostego eksperymentu: pójdź se do jakiejś opatrzonej gwiazdkami restauracji we Francji i poucz szefa kuchni, ile ma dodać pietruszki.

W którym momencie z jadłodajni Berlina Wschodniego zrobiła się gwiazdkowa restauracja we Francji?
-
2010/01/29 18:18:33
@wo

A teraz robisz głupa z anonimowego 76leyla76

Nie z niego, tylko z Ciebie, mój drogi. I nie muszę w tym celu przypisywać Ci żadnych tez, bo sam podałeś "Kosmiczną cebulę" jako przykład książki całej złożonej jak maszynopis (albo jak Twój blog). A to nieprawda.

mg

PS
Poszedłem na górę poszukać tej cebuli, ale chyba pożyczyłem to wcześniej jakiemuś młodemu człowiekowi. Za to "Cyryla" znalazłem. Rozdział o Bzdryniu jest złożony tak samo jak pozostałe. W ogóle w treści książki nie ma niczego potraktowanego jak maszynopis. Tak wyglądają tylko strony tytułowe kolejnych rozdziałów i spis treści na końcu książki. Nie wiem skąd się takie urojenia wzięły w Twojej łysej czaszeczce (staram się dostosować poetykę), ale może pomyliło Ci się ze "Stacją Nigdy w Życiu" Kulmowej? Tam są telegramy w maszynopisie, nieraz na całą stronę. A to ten sam Butenko, znakomity jak zwykle.

PPS
Postaram się więcej nie mącić Twojego dobrego nastroju. Możesz z góry zakładać, że uważam że zawsze masz rację, wszystko dobrze pamiętasz i nigdy się nie mylisz. I że jesteś zawsze obrońcą dobrego imienia anonimów.
-
wo
2010/01/29 18:20:26
@m3
"W którym momencie z jadłodajni Berlina Wschodniego zrobiła się gwiazdkowa restauracja we Francji?"

"Sucks to be you" odnosiło się właśnie do tego, że na moje "Jestem pewien, że chociaż raz byłeś w takiej knajpie, w której by to nie zadziałało" January odpowiedział, że w knajpie, w której klientowi nie wypada pouczać szef co do ilości dodawanej pietruszki, był tylko raz.

Ja jestem ogólnie przyzwyczajony do takiej idei, że fajna impreza polega na tym, że nie wtrącam sie didżejowi w to co on puszcza, a szefowi w to, co on skomponował i wypisał kredą jako dzisiejsze menu. Płacę za to, żeby się delektować owocami ich pracy.
-
wo
2010/01/29 18:22:54
@m.godwin
"Nie z niego, tylko z Ciebie, mój drogi. I nie muszę w tym celu przypisywać Ci żadnych tez, bo sam podałeś "Kosmiczną cebulę" jako przykład książki całej złożonej jak maszynopis (albo jak Twój blog). A to nieprawda."

Skoro brak Ci inteligencji by zauważyć, jak nikłe masz materiały by uznać, że "to nieprawda" - najwyraźniej wciąż jeszcze nie zauważyłeś, gdzie robisz błąd! - no to oczywiście plonk.

"Rozdział o Bzdryniu jest złożony tak samo jak pozostałe. "

"Rozdział o"? Specyfika tej powieści polega na tym, że tam się toczą równolegle różne narracje (opowieść o samolocie, opowieść o dzieciach, opowieść o naukowcach, opowieść o pisarzu). Każda inną czcionką.
-
2010/01/29 20:08:17
Kolega godwin odkrył książkę złożoną boldem. To też ciekawe.
-
2010/01/29 21:06:07
wo:
Przedtem opisywałeś coś innego: przedtem opisywałeś danie, które normalnie jest z pietruszką

Mylisz się, tzn. ja nie wyraziłem się dość jasno. Berliński (?) zwyczaj polega na tym, że pietruszką posypuje się wszystko z defaulta. W kantynie stoi taka miska z pokrojonym zielskiem i pani za ladą po prostu sypie łyżeczkę na cokolwiek co się znajdzie na talerzu. I jej wtedy właśnie mówię "keine Petersilie bitte" (co było początkiem tej naciąganej metafory). Uff, może teraz się lepiej zrozumiemy.

"Sucks to be you" odnosiło się właśnie do tego, że na moje "Jestem pewien, że chociaż raz byłeś w takiej knajpie, w której by to nie zadziałało" January odpowiedział, że w knajpie, w której klientowi nie wypada pouczać szef co do ilości dodawanej pietruszki, był tylko raz.

Kłamiesz (w takiej knajpie, gdzie klientowi nie wypada poprosić o potrawę, na którą ma ochotę, to jeszcze nie byłem ani razu: użyłeś sformułowania "zadziała" i proponowałeś eksperymenty), ale cóż, Twoja stodoła, Twoje widły -- Twój blog to akurat taka knajpa, gdzie właścicielowi zdarza się nasiusiać gościom na spodnie. Może teraz się lepiej zrozumiemy. Not.
-
2010/01/29 21:08:35
mmm:
W którym momencie z jadłodajni Berlina Wschodniego zrobiła się gwiazdkowa restauracja we Francji?

Powiedz mi -- czy moja obserwacja na temat pietruszki jest prawidłowa? Bo byłem w dwóch czy trzech różnych kantynach i zawsze było to samo -- tzn. pietruszka z defaulta do wszystkiego z wyjądkiem naleśników z musem jabłkowym.
-
2010/01/29 21:36:59
@ztrewq
Ale Ty mówisz o kantynach we Wschodnim Berlinie w sensie geograficznym, czy historycznym? Jeśli chodzi o historycznym, to ja tak długo w Germanii nie mieszkam. A jeśli chodzi o czystą geografię, to jak pracowałem na Adlershofie to korzystaliśmy z kantyny Uniwerku Humboldtów i tam takich zwyczajów nie było. No ale to było 3-4 lata temu i to już żaden Ost - cały ten kampus pobudowali na przełomie XX/XXI wieku.
-
wo
2010/01/29 21:45:20
@ztrewq
"Kłamiesz (w takiej knajpie, gdzie klientowi nie wypada poprosić o potrawę, na którą ma ochotę, to jeszcze nie byłem ani razu:"

Sukcs to be you, jak napisałem. W porządnej francuskiej czy włoskiej restauracji na kolację masz pewne fixed menu, w którym wybór jest bardzo ograniczony, zwykle sprowadzający się do dwóch-trzech wariantów poszczególnych dań (czyli: na początek to lub to, na danie główne to, to lub to, deser taki lub siaki). I owszem, pouczanie chefa tam byłoby w złym guście (as in, "nie wypada").

"użyłeś sformułowania "zadziała" i proponowałeś eksperymenty),"

Na jedno wychodzi przecież. Charakterystyczne przede wszystkim jest to, że Twój francuski eksperyment to było pytanie "czy jest jakieś danie bez pietruszki", a nie pytanie "czy można by to przyrządzić inaczej niż według przepisu chefa".

"Twój blog to akurat taka knajpa, gdzie właścicielowi zdarza się nasiusiać gościom na spodnie."

Chamidło, które obraża gospodarza, długo tu nie zagości. Proszę się powstrzymywać.
-
2010/01/29 22:20:12
@niemiecka pietruszka

Zachęcony perspektywą ciągu dalszego przypomniałem sobie już istniejące odcinki filmu o Ijonie Tichym. Czy on tam aby nie posypywał omletu właśnie pietruszką? (mój telewizor słabo oddaje smaki).
-
2010/01/30 00:54:17
wo:
Sukcs to be you, jak napisałem. W porządnej francuskiej czy włoskiej restauracji na kolację masz pewne fixed menu, w którym wybór jest bardzo ograniczony, zwykle sprowadzający się do dwóch-trzech wariantów poszczególnych dań (czyli: na początek to lub to, na danie główne to, to lub to, deser taki lub siaki). I owszem, pouczanie chefa tam byłoby w złym guście (as in, "nie wypada").

Dzięki za niepotrzebne wyjaśnienie, ale jak to się ma do tego, co pisałem?

Mnie się wydaje, że istnieje fine red line między, bo ja wiem, uprzejmą prośbą o sugestię tej wersji menu, która nie zawiera pietruszki, bądź podanie ziemniaczków nie posypanych pietruszką, a "pouczaniem chefa".

Chociaż raczej w takich "gwiazdkowych" restauracjach nie bywam, tylko raz mi się zdarzyło, że w takim miejscu serwowano ziemniaki z wody posypane pietruszką -- i na moją uprzejmą prośbę (keine pietruszken, bitte) podano mi jakiś wariant ziemniaków już nie pamiętam z czym, ale bez pietruszki.

Na jedno wychodzi przecież.

Well, uprzejmie spytać lub poprosić zawsze można, i uprzejma prośba lub pytanie nie wydaje mi się czymś niestosownym. I o ile nie widzę nic zdrożnego w litowaniu się nade mną, że nie bywam w "gwiazdkowych restauracjach", o tyle nieuprzejmością jest dla mnie sugestia, że pouczałbym o czymś chefa.

Charakterystyczne przede wszystkim jest to, że Twój francuski eksperyment to było pytanie "czy jest jakieś danie bez pietruszki", a nie pytanie "czy można by to przyrządzić inaczej niż według przepisu chefa".

Masz rację. Ale czy uprzejma prośba o zrezygnowanie ze składnika, którego nie znoszę, to jest "pouczanie chefa"? A czy prośba o zrezygnowanie z orzeszków do sosu jeśli mam alergię to też "pouczanie chefa"? Hm. Z moich obserwacji wynika, że uprzejmie poproszony chef może dużo. Uprzejmie poproszony chef rozumie, że nie każdy ma takie same kubki smakowe. Uprzejmie poproszony chef ogólnie potrawi być bardzo wyrozumiały dla swojego gościa.

Oczywiście, poza tym masz rację -- rzadko bywam w takich restauracjach. Czy to ssie, czy nie, to oczywiście kwestia osobistych preferencji i wyborów, natürelmą. Akurat tego Ci nie zazdroszczę (fajnych wyjazdów w fajne miejsca i owszem).

Natomiast muszę przyznać, że bywałem w sytuacjach, w których nie wypadało przyznawać się do swoich preferencji smakowych, żeby nie zrobić przykrości gospodarzowi, który pół dnia pichcił rolady nadziewane pietruszką. Ale nie należały one do kulinarnych przyjemności.

Jedyny wyjątek jaki znam, to gdy zdałem się na swoich gospodarzy w Lizbonie, w jakiejś knajpce typu "our local secret only locals know it wink wink nudge nudge", czyli "knajpa mająca na turystach robić wrażenie że tylko lokalsi ją znają", i nagle przed moim nosem pojawiła się kilka dań, a co jedno, to miało więcej pietruszki. No, ale okazały się nawet niezłe, bo pietruszka pasowała do oliwy i ryb i czosnku (czy ziemniaki z pietruszką mogą być dobre? Sewer rat may taste like pumpkin...).

Dużo tej pietruszki. A ja pietruszkę jeszcze jestem w stanie jeść. Natomiast jeśli w potrawie jest kolendra w postaci zielska, to natychmiast kończę posiłek i nie ma od tego odwołania -- inaczej może być nieszczęście. Zupełny obłęd -- znam ludzi, którzy kolendrę bardzo lubią, a o ile niechęć do pietruszki mogę jakoś tłumaczyć uwarunkowaniem z czasów komuny, o tyle z kolendrą-zielskiem zetknąłem się po raz pierwszy jako dorosły człowiek. Mam tu swoje teorie -- odkąd dowiedziałem się, że faktycznie, brukselka dla niektórych jest bardziej gorzka niż dla innych, bo mają mutację w jednym z receptorów smakowych.

Chamidło, które obraża gospodarza, długo tu nie zagości. Proszę się powstrzymywać.

Dłamatyzujesz, Małysiu. Moja uwaga oczywiście nie miała Cię obrazić, tylko w barwny sposób zaznaczyć, że to ja poczułem się trochę szorstko potraktowany przekręcaniem moich słów w celu wzmocnienia dyskursu. No, ale skoro wyjeżdżasz do mnie z takim tekstem -- hm, znamy się nie od dziś, więc wiesz, że nie należę do ludzi, których trzeba skądś na siłę wyrzucać.
-
wo
2010/01/30 11:17:25
@ztrewq
"Well, uprzejmie spytać lub poprosić zawsze można, i uprzejma prośba lub pytanie nie wydaje mi się czymś niestosownym"

Błędnie. Są pewne sytuacje, w których pewne pytania są nie na miejscu niezależnie od tego, jak uprzejmie będziesz je próbował wyrazić.

"Ale czy uprzejma prośba o zrezygnowanie ze składnika, którego nie znoszę, to jest "pouczanie chefa"?"

Oczywiście. To jakbyś zapytał "czy uprzejma prośba o dodanie gazu to jest backseat driving". Niezależnie od tego jak uprzejmie próbujesz ją wyrazić, to właśnie w jednym wypadku pouczasz chefa, w drugim kierowcę.

"Z moich obserwacji wynika, że uprzejmie poproszony chef może dużo"

I stąd propozycja, żebyś spróbował to samo zrobić w gwiazdkowej restauracji we Francji. Skoro masz takie obserwacje, to prawdopodobnie rzadko w takowych bywasz.

Widzisz, to jest błąd który często obserwuję u linuksiarzy z ich "żeby wszystko można było skonfigurować!!!!". Sam trochę gotuję i mam trochę własnych poglądów na idealną przyprawę do tego czy idealną przyprawę do tego. Sam trochę lubię dobierać muzykę na swoje imprezy. Ale takie wieczory, które wspominam jako najwspanialsze w moim zazwyczaj dość nudnym i monotonnym życiu, to są przeważnie wieczory, gdy ktoś inny podjął za mnie te kluczowe decyzje. Po prostu zamówiłem fixed menu i wszystko było niewyobrażalnie przepyszne. Albo: po prostu didżej puszczał kawałki, które słyszałem pierwszy raz w życiu, ale było bosko. Wolność niekernelowania kompila, niepieprzenia się z brudnymi garami, nieukładania plejlisty samodzielnie - to wielka wartość.

"No, ale skoro wyjeżdżasz do mnie z takim tekstem -- hm, znamy się nie od dziś, więc wiesz, że nie należę do ludzi, których trzeba skądś na siłę wyrzucać."

Jak jest po niemiecku "yeah right"?