Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Warto odszczekiwać
Redaktor Pospieszalski pobił kolejny rekord żenady usiłując tak przeprosić Andrzeja Morozowskiego, żeby go jednak nie przeprosić. W trosce o podnoszenie poziomu przeprosin za łgarstwa - jakże istotnego elementu prawicowej publicystyki -  postanowiłem przygotować mały poradnik. Tak przystępny, że nawet basista orkiestry weselnej powinien zajarzyć.
Prawicowy publicysto, to zrozumiałe, że musisz kłamać - bez tego nie mógłbyś wykonywać swojego zawodu. Prawo III RP daje Ci wbrew pozorom spore możliwości: możesz sobie kłamać do woli, byle nie na szkodę konkretnej osoby.
Weź przykład z Rafała Aleksandra Ziemkiewicza. Prawdopodobnie wyciągnął on wnioski ze swojej sądowej porażki, gdy musiał odszczekiwać łgarstwa na temat Michnika i od tego czasu stara się kłamać bezosobowo.
Prawo nie zabrania nikomu napisać, na przykład, że „identyczną lustrację dziennikarzy, jaką planował w Polsce poseł Mularczyk, przeprowadzono w Niemczech”. To wprawdzie kłamstwo, ale prawo nie może zabraniać świadomego pisania nieprawdy. Inaczej zabroniłoby temu samemu Ziemkiewiczowi pisania fantastyki, a tego przecież nikt nie chce.
Problem pojawia się tylko wtedy, gdy kłamstwo godzi w interesy konkretnej osoby. Jan Pospieszalski na swoim blogu nie ograniczył się do fantazjowania na tematy ogólno-odleciane. Nie wiadomo po co, wymyślił sobie fabularną historyjkę o Morozowskim i Siemiątkowskim.
Bohaterowie takich historyjek mają prawo do obrony swojego dobrego imienia w sądzie, ten zaś w takiej sytuacji orzeknie zapewne wyrównanie szkód. Co logiczne, takim wyrównaniem jest żądanie sprostowania kłamstw w podobnej formie, w jakim je wygłoszono.
To jest bardzo ważny element, z którego prawicowi publicyści i politycy często chyba nie zdają sobie sprawy. Kiedy reprezentujący ich Układ trzyma łapę na większości mediów, to jest bardzo kuszące, żeby zniesławić kogoś na konferencji prasowej, którą zretransmituje państwowa TV, a podczepione pod Układ gazety dadzą to na pierwszej stronie.
Jakże rzadko w tym momencie pojawia się w głowie taka myśl: „Chwilunia, a jeśli za trzy lata mój Układ już nie będzie przy korycie? Jak facet mnie poda do sądu, a sąd nakaże przeprosiny: czy wtedy dostanę czas antenowy i powierzchnię w prasie za friko?”. I stąd potem żena idzie nosem, gdy się słucha szlochów ministra Ziobro, że przeprosiny doktora G. będą go kosztowały fortunę.
Pospieszalski na szczęście kłamał na blogu, to i przepraszać musiał na blogu. Mały sprytek chciał to zrobić tak, że przeprosiny zgodnie z nakazem sądu wrzuci - a zaraz potem skasuje, żeby nikt nie zauważył.
Drogi panie redaktorze, to się nazywa cache google’a. Gugiel trzyma w swoich kazamatach również poprzednie wersje stron internetowych, więc metody Winstona Smitha w dzisiejszej cywilizacji są nieskuteczne. Nie bądź bezpieczny, kesz gugla pamięta. Spisane będą czyny i przeprosiny.
poniedziałek, 09 listopada 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/09 09:16:29
Tak off-topicznie film, który zachwalałeś (The Fall) wo.blox.pl/2008/10/Evil-governor-Odious.html będzie w tym tyg. w Canal+ www.canalplus.pl/film-magia-uczuc_30841
-
2009/11/09 09:32:22
A tak wogle to nie ma jakiegoś bata na tego rodzaju akcje?
-
wo
2009/11/09 09:44:02
@czescjacek
"A tak wogle to nie ma jakiegoś bata na tego rodzaju akcje?"

Nie ma, tzn. Morozowski mógłby się procesować po raz drugi. Interesujący precedens stworzy teraz minister Ziobro, ktory zamierza iść w zaparte i olać prawomocny wyrok.
-
wo
2009/11/09 09:48:18
Au, esprit d'escalier. Dopiero teraz widzę, o czym powinna była być notka. Otóż łgarstwa Pospieszalskiego były tym, co do Psychiatryka przyciągnęły Katarynę!

kataryna.blox.pl/2006/10/Pospieszalski-wytyka-Morozowskiemu-donoszenie-na.html

Jakże zabawnie się czyta jej bredzenia wysnute na tej podstawie :-)

-
wo
2009/11/09 09:51:15
Nie moooogę! Zacrapflooduję własnego bloga:

No i kto by pomyślał, że "piąta władza" zacznie tak skutecznie przełamywać monopol czwartej. Coraz trudniej przemilczać niewygodne tematy, bo to czego zapewne nikt by nie przyjął do druku można dzisiaj napisać w blogu i poinformować opinię publiczną o tym co się przed nią latami ukrywało bo przecież "po co babcię denerwować, niech się babcia cieszy". Dzisiaj babci cieszyć się coraz trudniej, zwłaszcza babci z dostępem do internetu. Zawsze może niechcący gdzieś wdepnąć i dowiedzieć się czegoś, czego by pewnie wiedzieć nie chciała o ludziach, których przyjemnie byłoby szanować, a których z taką wiedzą szanować nie sposób. Ja na przykład od poniedziałku mam problem z Andrzejem Morozowskim i wcale mi nie jest z tym przyjemnie. Ale bardzo się cieszę, że coś się zmienia i o pewnych sprawach zaczyna się wreszcie mówić. A w kolejce czekają przecież taśmy Gudzowatego. Być może znowu - jak w aferze Rywina - Michnik niechcący uruchomi proces, którego nie da się zatrzymać.

środa, 18 października 2006, kataryna.kataryna

Galopujący Majorze, nadal uważasz, że to jest inteligentna, błykotliwa i przenikliwa blogerka śledcza?
-
2009/11/09 10:04:15
Offtopicznie zapytam, czy bedzie notka o zmianach w amerykanskiej sluzbie zdrowia?
-
wo
2009/11/09 10:06:09
"Offtopicznie zapytam, czy bedzie notka o zmianach w amerykanskiej sluzbie zdrowia?"

Nie. Piąta władza uznaje tutaj wyższość czwartej, tam są ludzie, którzy biorą pieniądze za śledzenie takich tematów. I'm only in it for teh lulz.
-
2009/11/09 10:07:28
Ja tylko chciałem zauważyć, że red. P. grając w VooVoo dawał radę lepiej niż weselny basista. Że ma daleko do łba to już insza inszość.
Poza tym niesmak: nie lubię red. P, ale red. M też niebałdzo. Jak się tu cieszyć? Powinni dawać tyko pojedynki dobry/zły
-
wo
2009/11/09 10:18:44
@urbane
"Ja tylko chciałem zauważyć, że red. P. grając w VooVoo dawał radę lepiej niż weselny basista."

Nigdy nie podzielałem też zachwytów Voo Voo. Dla mnie to jednak zawsze była kontynuacja ogólnego fajansu polskiej muzyki rozrywkowej. Grać z Hołdysem, na litość boską... to już prędzej bym wybaczył granie z Wodeckim.
-
2009/11/09 10:23:12
@Voo Voo

No właśnie nigdy jakoś się nie przekonałem. Ale dziecięciem to "Małe Voo Voo" dawało radę, zdarłem płytę.
-
l-s
2009/11/09 10:33:43
Sorry za offtop, ale była kiedyś dyskusja o Majchrowskim, a ja mam artykuł, który obrazuje dlaczego jest nielubiany - chyba najczęstszy zarzut:

miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,7234821,Krakow_wysoko_w_rankingach_wbrew_swojej_polityce.html

"Pod koniec października najwięksi inwestorzy w Krakowie zorganizowali spotkanie z prezydentem. Jacek Majchrowski nie przyszedł. - Nie pierwszy raz! We Wrocławiu prezydent czeka na inwestora pod schodami samolotu - usłyszeliśmy od dwójki szefów największych firm usługowych, które mają swoje przedstawicielstwa w Krakowie."
-
2009/11/09 10:34:48
@wo
"Dla mnie to jednak zawsze była kontynuacja ogólnego fajansu polskiej muzyki rozrywkowej. Grać z Hołdysem, na litość boską"
Hm, oczywiście KJP, ja nawet Osjana dosyć lubię, że się tak wstydliwie przyznam. Jedynka VV ma sporo momentów zimnofalowych, które, zdawało mi się, lubisz. I w przeciwieństwie do różnych tam postpunków słychać, że potrafią grać. Hołdys nigdy nie grał w VV, a że Waglewski się zadaje z różnymi (ostatnio z Ukraińcami - po cholerę?) - cóż, wolno mu.
@mrw
Też lubiłem
-
2009/11/09 10:37:31
@wo@kataryna
"to czego zapewne nikt by nie przyjął do druku można dzisiaj napisać w blogu"

Przecież ma rację :)
-
wo
2009/11/09 10:39:54
@urbane
"Hm, oczywiście KJP, ja nawet Osjana dosyć lubię, że się tak wstydliwie przyznam."

W zasadzie trawiłem, nawet na koncercie byłem.

"Hołdys nigdy nie grał w VV,"

Ale Voo Voo wyewoluowało z supergrupy Morawski - Nowicki - Waglewski - Hołdys. Jako kontestatorski nastolatek, rozwijałem nazwę tej grupy na Sp... - Sp... - Sp... - Ch... A im jestem starszy tym częściej widzę, jak trafne były moje obserwacje jako kontestatorskiego nastolatka.
-
2009/11/09 10:40:15
Dla mnie to jest niesamowity przykład giętkości sumienia- mówię tu o Pospieszalskim. Nie mogę ogarnąć swoim małym rozumkiem, jak można tak bezczelnie kłamać, to jest przepraszam- mówić fałszywe świadectwo. Ok- mogę zrozumieć złe zacytowanie danych, powoływanie się na jakieś bzdurne źródła, ale nie mogę zrozumieć celowego kłamstwa. Nie mogę. OK- rozumiem że facet miał tragiczne zdarzenia w przeszłości, ale przecież "prawda was wyzwoli", a nie "usprawiedliwione jest kłamstwo w słusznej sprawie". Tymczasem Janek chodzi w glorii obrońcy wiary, wybitnego publicysty, wspaniałego szołmena. Nie mogę tego pojąć.
-
wo
2009/11/09 10:46:47
@stalowyszczur
"OK- rozumiem że facet miał tragiczne zdarzenia w przeszłości, ale przecież "prawda was wyzwoli", a nie "usprawiedliwione jest kłamstwo w słusznej sprawie"."

Po pierwsze, SPACJA PRZED MYŚLNIKIEM.

Po drugie, dla człowieka prawdziwie wierzącego prawdą jest to, co służy sprawie Zbawienia. Jeśli kłamstwem swym przybliżysz nadejście Królestwa Niebieskiego, kłamstwo to prawdą się staje.

W kontekście cytatu z Ewangelii Św. Jana, nie chodzi o prawdę taką jak w logice arystotelesowej, tylko prawdą z definicji jest to, co mówi Nauczyciel. Kiedy chrześcijanin mówi "prawda was wyzwoli" to ma na myśli "nasza propaganda was zniewoli". Pełny kontekst: "Jeżeli będziecie trwać w nauce mojej, będziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli".
-
2009/11/09 10:52:25
Skoro mowa o Waglu, to zupełnie offtopicznie chciałem zauważyć, że należy on do niedużej grupy 50+latków (razem z Pacewiczem), publicznie przyznających się (obaj w GW) do uprawiania seksu ze swoimi żonami. W sumie szacun, ale mam mieszane uczucia.
-
2009/11/09 11:00:19
@: Skoro mowa o Waglu, to zupełnie offtopicznie chciałem zauważyć, że należy on do niedużej grupy 50+latków (razem z Pacewiczem), publicznie przyznających się (obaj w GW) do uprawiania seksu ze swoimi żonami.

Oh, wow. A comingoutowali już, że sikają?
-
2009/11/09 11:03:41
@inż.mru
"Oh, wow. A comingoutowali już, że sikają?"
Hm, w tym wieku to też już bywa serious issue.
-
2009/11/09 11:07:50
@Oh, wow. A comingoutowali już, że sikają?

Oj weź, jak miałeś ~15 lat, to nie myślałeś, że twoi rodzice są za starzy, żeby się dymać?

Dla mnie hintem dopiero było, jak mi spłodzili braciszka.
-
2009/11/09 11:08:17
@do uprawiania seksu ze swoimi żonami

Znaczy nawzajem?
-
2009/11/09 11:11:53
@mrw
'Znaczy nawzajem?'
zapytaj, np. po koncercie
-
2009/11/09 11:12:30
@meritum

Może to wina sądu, że nie doprecyzował, ile ma wisieć odszczekanie na blogu?

@l-s
"We Wrocławiu prezydent czeka na inwestora pod schodami samolotu"

Leży krzyżem?

-
2009/11/09 11:16:38
@urbane.abuse
"że należy on do niedużej grupy 50+latków (razem z Pacewiczem), publicznie przyznających się (obaj w GW) do uprawiania seksu ze swoimi żonami" - bowiem większość grupy 50+ publicznie przyznaje się do seksu z żonami kolegów?
@wo
No to ja jestem z takiej starej szkoły- nie kłamiesz, nie oszukujesz, jesteś miły dla innych, nie zabijasz (znane kiedyś jako "Dziesięcioro Przykazań") - to po śmierci dostajesz nagrodę. Bo gołym okiem widać, że ci którzy kradną i oszukują mają lepsze bryki, fajniejsze żony (często nie swoje), czyli już otrzymali nagrodę. I jest OK, bo ludzie mają nadzieję. A tu się pojawia dialektyka która mówi, że kłamać w zasadzie nie można, ale istnieją wyjątki. No i zabijać w zasadzie też nie, chyba że niewiernych. I z tym złotym cielcem też nie ma tak całkiem tak, bo to raczej zalecenie jest.
Ale ja to jestem liberał, więc programowo ma wpisane walkę z wiarą, i co ja się na tym znam.
-
2009/11/09 11:20:16
@: Hm, w tym wieku to też już bywa serious issue.

That's the point. :-)

@: Oj weź, jak miałeś ~15 lat, to nie myślałeś, że twoi rodzice są za starzy, żeby się dymać?

Jakoś w ogóle o tym nie myślałem. To znaczy nie to, żebym był nieświadomy, tego faktu, ale w ogóle to nie było zagadnienie dla mnie.
-
wo
2009/11/09 11:23:02
@stalowyszczur
"nie kłamiesz, nie oszukujesz, jesteś miły dla innych, nie zabijasz (znane kiedyś jako "Dziesięcioro Przykazań")"

W Dekalogu nie ma nic o byciu miłym dla innych. Możesz być OK wobec Dekalogu, a jednak spalić kogoś na stosie dla jego dobra.

" Bo gołym okiem widać, że ci którzy kradną i oszukują mają lepsze bryki, fajniejsze żony (często nie swoje), czyli już otrzymali nagrodę."

Purytański kaznodzieja John Winthrop ogłosił dokładnie to swoim wiernym w 1629 ("Wszystkie rzemiosła uprawiane są w sposób niepoczciwy, więc człowiek dobry i prawy nie ma sposobu, by dbać o swoje dobra i żyć bez zgryzot"). I zaproponował im założenie nowej, lepszej Anglii po drugiej stronie Atlantyku. A gdyby tak kolonia Poczciwych Krześcijan na Marsie?
-
2009/11/09 11:30:58
@stalowy szczur
większa część grupy 50+to nieszczęśliwi ludzie z nadwagą, nie wiem, czy the rest follows, ale mniemam, że tak
@wo
zważywszy na skutki, czyli niepoczciwość rzemiosł w USA, można założyć, że kolonia na Marsie wyewoluuje w jakiś Kościół Lucyfera.
-
wo
2009/11/09 11:40:28
@urbane
"zważywszy na skutki, czyli niepoczciwość rzemiosł w USA, można założyć, że kolonia na Marsie wyewoluuje w jakiś Kościół Lucyfera."

Achchchch, właśnie as we speak, w sąsiednim okienku walczę z essayem na ten temat. Ale nie będę go palił na blogu. Wszak zwolennicy Winthropa założyli Arkham i Hobb's End :-)
-
2009/11/09 11:50:10
Morozowskiego. W pierwszym akapicie.
-
2009/11/09 12:54:41
@WO
"Interesujący precedens stworzy teraz minister Ziobro, ktory zamierza iść w zaparte i olać prawomocny wyrok."
A tego precedensu nie stworzył prezydent Kaczyński, na którym wisi wyrok przeprosin za nazwanie Wachowskiego "pospolitym przestępcą" (czy jakoś tak)? Ofkors, Wachowski to nie doktor M., ale jednak zasada ta sama.
-
2009/11/09 13:25:55
@pinkunicorn
Owszem, ale różnica jest taka, że LK ma polsky ymmunitet i wszyscy mogą mu skoczyć, natomiast ZZ jest MEP ze sporymi dochodami, na które łatwo wejdzie komornik i se ściągnie co trzeba. przecież można wyemitować plansze z nakazanymi przeprosinami bez zlecenia od ZZ, tylko na mocy wyroku.
-
2009/11/09 13:27:16
Co do przeprosin Ziemkiewicza, to nikt, kto uważnie śledził sprawę, w wersję, jaką tutaj tak lapidarnie wspomniano (że niby były to przeprosiny za łgarstwa), się nie nabierze. Panie Redaktorze, naprawdę dziennikarza i komentatora pańskiego formatu stać na więcej.
-
wo
2009/11/09 13:35:22
@trinevo
"Co do przeprosin Ziemkiewicza, to nikt, kto uważnie śledził sprawę, w wersję, jaką tutaj tak lapidarnie wspomniano (że niby były to przeprosiny za łgarstwa), się nie nabierze. Panie Redaktorze, naprawdę dziennikarza i komentatora pańskiego formatu stać na więcej."

Co do przeprosin Ziemkiewicza, to nikt, kto uważnie śledził sprawę, w wersję, jaką tutaj tak lapidarnie wspomniano (że niby były to przeprosiny za łgarstwa), nie wątpi. Anoniowy Kaczysto, jaka szkoda, że takich łosi nie stać na nic więcej.
-
2009/11/09 13:38:45
No i tutaj sam Lucyfer w ludzkiej skórze, czyli Jerzy Urban, jawi się jako ostoja praworządności. W momencie kiedy został napomniany pismem przez byłego Ministra Sprawiedliwości, że to nie tak jak jak myślisz kotku, Urban szybciutko odszczekał wszem i wobec.
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,6382684,Jerzy_Urban_przeprasza_Cwiakalskiego_za_kielbase.html
Nie zauważyłem wykręcania się, migania i tym podobnych, znanych z prawej strony zagrywek.
-
wo
2009/11/09 13:44:05
@stalowyszczur
"No i tutaj sam Lucyfer w ludzkiej skórze, czyli Jerzy Urban, jawi się jako ostoja praworządności. W momencie kiedy został napomniany pismem przez byłego Ministra Sprawiedliwości, że to nie tak jak jak myślisz kotku, Urban szybciutko odszczekał wszem i wobec. "

Pospieszalski jako dziennikarz żyje głownie z podłączania się do pomp ssąco-tłoczących, przepompowujących pieniądze publiczne (abonament) do prywatnych kieszeni osób o odpowiednio prawicowych koneksjach. Jako taki nie musi dbać o wiarygodność, wystarczy tradycyjne prawicowe "juma juma jej".

Co innego Jerzy Urban - on żyje z tego, że ludzie kupują jego gazetę. To wymusza na nim elementarną uczciwość.
-
2009/11/09 14:05:23
OK - ale w takim razie inny wydawca gazet, czyli niejaki p. Maciarewicz i jego "Głos"? Czyli "Macierewicz przeprasza, ale oskarżeń nie cofa"? A Ojciec Dyrektor? Czyli przeprosiny Owsiaka, Sweet Noise i Zwiefki?
Do czego to doszło, żebym bronił Urbana, i udowadniał, że jest on wzorem praworządności.
-
wo
2009/11/09 14:08:57
@stalowyszczur
"OK - ale w takim razie inny wydawca gazet, czyli niejaki p. Maciarewicz i jego "Głos"? Czyli "Macierewicz przeprasza, ale oskarżeń nie cofa"? A Ojciec Dyrektor? Czyli przeprosiny Owsiaka, Sweet Noise i Zwiefki?"

W przypadku Pospieszalskiego łatwo wykazać, że jego działalność dziennikarska powiązana jest ze staniem tam, gdzie stoją konfitury kontrolowane przez prawicowych kumpli w TV Puls i TV PiS. W przypadku Macierewicza nie jestem pewien, czy "Głos" jest w ogóle dochodowy, strzelałbym, że większość jego dochodów to jednak wynagrodzenie z działalności publicznej. Finanse Ojca Dyrektora to w ogóle zagadka.

A Urban żyje z tego co sprzeda. To nie jest "wzór praworządności", to po prostu jak restaurator, który nie może sobie pozwolić na szczura w kuchni.
-
2009/11/09 14:35:44
@ jhenri
Może to wina sądu, że nie doprecyzował, ile ma wisieć odszczekanie na blogu?

Nie sądu tylko pełnomocnika. Jeśli pełnomocnik nie wskazał w żądaniu (zasadniczo w pozwie) jak ma wyglądać oświadczenie i jak długo być rozpowszechniane, to sąd nie ma prawa uzupełniać wyroku o takie wytyczne.
-
2009/11/09 14:39:57
@darciatko
No nareszcie ktoś kto twierdzi, że to jednak prawica jest czysta, a te komuchy mają za uszami, oj! mają. I stary, sprawdzony schemat- a u was biją Murzynów.
-
wo
2009/11/09 14:43:43
@stalowyszczur
"No nareszcie ktoś kto twierdzi, że to jednak prawica jest czysta, a te komuchy mają za uszami, oj! mają"

Się namęczył biedaczek robiąc tę copypastę, przecież blox wymaga odczekania przed wrzuceniem... a ja wykasowałem w cholerę i cała robota na nic. Taki drań ze mnie.

" schemat- a u was"

Ale ja naprawdę jestem takim draniem, więc jak się nie weźmiesz w garść, to też się pewnego dnia na próżno namęczysz.

-
2009/11/09 14:50:58
"A Urban żyje z tego co sprzeda. To nie jest "wzór praworządności", to po pros restaurator, który nie może sobie pozwolić na szczura w kuchni. "

Ja podobnie, jak stalowyszczur myślę, że to bardziej kwestia charakteru naczelnego niż przemyślana decyzja biznesowa. To jest spójne z jego zachowaniem przed komisją rywinowską. Przecież na rynku funkcjonują gazety o zróżnicowanym podejściu do rzetelności - Wprost, różne Obleśne Nowinki. Nie sądzę, żeby tak rygorystyczne przestrzeganie zgodności tekstów z prawdą materialną miało kluczowe znaczenie dla targetu Nie.
-
wo
2009/11/09 14:56:16
@lapacz
"Przecież na rynku funkcjonują gazety o zróżnicowanym podejściu do rzetelności - Wprost, różne Obleśne Nowinki. "

No i którą z nich chcesz przytoczyć jako przykład oszałamiającego sukcesu rynkowego? Wprost sobie radzi fatalnie na rynku tygodników opinii. A "różne Obleśne Nowinki", jeśli dobrze rozumiem, że chodzi o mutacje "Skandali", to było bankructwo za bankructwem. Stad ciągłe zmiany nazwy.
-
2009/11/09 15:08:11
@wo Wprost sobie radzi fatalnie na rynku tygodników opinii.
A są już może jakieś dane dot. Wprost lajt? Ciekaw jestem, ilu ludzi chce wiedzieć co politycy robią w domu i czym się malują.
-
wo
2009/11/09 15:13:49
@urbane
"Ciekaw jestem, ilu ludzi chce wiedzieć co politycy robią w domu i czym się malują."

"Dane jakie otrzymujemy z rynku reklamowego nie pozwalają nam w tej chwili na kontynuowanie tego projektu" (...) Srednie rozpowszechnianie płatne razem tygodnika Wprost od stycznia do sierpnia br. wyniosło 103 658 egz. (dane ZKDP).

www.press.pl/newsy/pokaz.php?id=20575&idd=1&strona=
-
2009/11/09 15:17:17
@Wprost Lajt

Nie ujawniono, ale decyzja wydawcy mówi za siebie:

www.wirtualnemedia.pl/article/2846360_Wydawanie_Wprost_Light_zawieszone.htm
-
2009/11/09 15:22:10
"Z dwutygodnika Wprost Light do tygodnika Wprost zostaną przeniesione sekcje: Rozmowa niepolityczna, Butik, Uroda, Policja Mody i Wprost na weekend."
Wprost nie mogę się doczekać.
-
2009/11/09 15:32:02
"Wprost sobie radzi fatalnie na rynku tygodników opinii."

Jako pismo ogólnopolskie istnieje od 89r. I dopiero w tym roku wypadł z pierwszej dwójki, a przez długi czas był pierwszy. Zadziwia mnie to zważywszy na hece z Macem, ludźmi roku i ogólnemu wrażeniu jakie wywołuje na człowieku z targetu czyli mnie.

"A "różne Obleśne Nowinki", jeśli dobrze rozumiem, że chodzi o mutacje "Skandali?""

Ok, greps był mylący - chodzi mi oczywiście o Fakt i SE - 1 i 3 miejsce wśród dzienników.
-
wo
2009/11/09 15:34:34
@lapacz
"Zadziwia mnie to zważywszy na hece z Macem, ludźmi roku i ogólnemu wrażeniu jakie wywołuje na człowieku z targetu czyli mnie."

Z całą pewnością nie jesteś człowiekiem z targetu. Ich target to byli raczej studenci szkoły Czegoś i Czegoś.

"Ok, greps był mylący - chodzi mi oczywiście o Fakt i SE - 1 i 3 miejsce wśród dzienników."

Ale oni przecież drukują sprostowania i przeprosiny. Robią różne numery, typu ukrycie tego w jakimś idiotycznym "dniu przeprosin", ale daleko stąd do numerów w stylu Pospieszalskiego.
-
2009/11/09 15:43:32
@wo
"Drogi panie redaktorze, to się nazywa cache googlea"

Znaczy się, pan Pospieszalski chyba także jeszcze nie zajarzył technologi RSS.

@all

ponadto chciałbym skorygować dwa błędy muzyczne:

1) W grupie Osjan grało wiele wybitnych polskich muzykow z tendencjami do tzw. "world music". Ograniczanie Osjan do Waglewskiego jest dużym uproszczeniem.

2) Ręce precz od Wodeckiego. Przeżyłem kiedyś gościa na żywo - to jest bardzo dobry rzemieślnik swojego zawodu.
-
2009/11/09 15:47:05
@login
"1) W grupie Osjan grało wiele wybitnych polskich muzykow"
wielu. Była jakaś kobieta? Mam tylko dwie płyty i byłem na dwóch koncertach, mogę nie wiedzieć wszystkiego.
"2) Ręce precz od Wodeckiego"
Jest masa bardzo bardzo profesjonalnych muzyków, którzy bardzo bardzo zawodowo pociskają szit. I mają sprzęt za pierdyliard, i nawet im stroi. Nie o to cho.
-
2009/11/09 15:53:59
@tygodnik NIE

Czy tygodnik NIE zaliczany jest w ogole do tzw. tygodników opinii? Nakładem i sprzedażą przez długie lata kasował Politykę i Wprost razem wzięte.
-
2009/11/09 15:56:46
@urbane
"Była jakaś kobieta?"

Ty, ostatni odkryłem taki fajny portal w internecie. Nazywa się wikipedia. Sprawdź, na pewno tam coś piszą ;-)

"Nie o to cho."

A o co?
Czy on kiedyś zagrał coś słabego? Czy wydurnił się głupotą? Czy może nie umie śpiewać i nadrabia tańcem na lodzie i chórkami w tle?
-
2009/11/09 16:02:16
@"Przeżyłem kiedyś gościa na żywo"

Ja też, i to była trauma.
-
2009/11/09 16:04:31
@amatil

To ciesz się, ze nie widziałeś Hołdysa. Tego to byś nie przeżył.
-
2009/11/09 16:20:22

"Ale oni przecież drukują sprostowania i przeprosiny. Robią różne numery, typu ukrycie tego w jakimś idiotycznym "dniu przeprosin", ale daleko stąd do numerów stylu Pospieszalskiego"

Ale nie rozmawiamy o tym czy da się prowdzić gazetę przy podejściu Pospieszalskiego, tylko czy da się prowdzić z podejściem znacząco różnym od urbanowego.
Faktowi równie daleko do Urbana, który wziąwszy pod uwagę charakter pisma, ma jakieś przyzerowe ilości przeprosin. Podtrzymuję tezę, model biznesowy zakładający wprowadzanie czytelnika w błąd sprawdza się w praktyce, a analogia z restauratorem jest kulawa.

Pamiętam jak kilka lat temu zżymałem się na zdjęcia polityków, ilustrujące artykuły w portalu gazety. W większości przypadków po zdjęciu można było poznać czy polityk cieszy się sympatią redakcji - przy czym czasem przekraczło to granice dobrego smaku. I przez kontrast zapamiętałem plebiscyt na Pajaca Miesiąca na stronach Nie, i gdzie kandydaci Piłka i Glemp wyglądali odpowiednio jak poważny parlamentarzysta i czcigodny dostojnik kościelny.
-
2009/11/09 16:30:02
@buszujący-w-zbożu
"po zdjęciu można było poznać czy polityk cieszy się sympatią redakcj"

ale to akurat Urban jest w polskich mediach autorem tego schematu. Ludzie zapamiętują obrazy. Powiedz im, że Wałęsa dostał Nobla i pokaz jednocześnie zdjęcie Wałęsy z wódka a plebs zapamięta "Wałęsa chleje".
-
2009/11/09 16:48:00
@wo

No co ty, syna Waglewskiego skasowałeś?
-
wo
2009/11/09 16:57:03
@login
"No co ty, syna Waglewskiego skasowałeś?"

Z zasady kasuję bełkotliwych debiutantów. Mój blog to jest złe miejsce na napisanie Pierwszego Komcia W Życiu.

@lapacz
"Ale nie rozmawiamy o tym czy da się prowdzić gazetę przy podejściu Pospieszalskiego, tylko czy da się prowdzić z podejściem znacząco różnym od urbanowego. "

O tym w ogóle nie zamierzam dyskutować, bo to oczywiste - zwłaszcza jeśli inna jest tematyka.

"Faktowi równie daleko do Urbana, który wziąwszy pod uwagę charakter pisma, ma jakieś przyzerowe ilości przeprosin. Podtrzymuję tezę, model biznesowy zakładający wprowadzanie czytelnika w błąd sprawdza się w praktyce, a analogia z restauratorem jest kulawa. "

Przecież Fakt najczęściej nie przeprasza za wprowadzenie w błąd, tylko za wpierniczanie się w nie swoje sprawy. "Biorąc pod uwagę charakter pisma", pismo specjalizujące się w celebrity gossip z natury rzeczy jest skazane na przekraczanie granic czyjejś prywatności.
-
2009/11/09 17:25:11
@Mój blog to jest złe miejsce na napisanie Pierwszego Komcia W Życiu.

Been there, done that.
-
wo
2009/11/09 17:31:30
@kch
"Been there, done that."

No tak, ale nie jesteś dla mnie Anonimowym Łosiem, piszesz poprawnie, piszesz do rzeczy itd.
-
2009/11/09 18:02:02
Mnie zastanawia ta magiczna liczba 10 minut, przez które wisiały przeprosiny. Całą akcję z print screenem dałoby się zrobić w góra 30 sekund (z wklejeniem do painta). Musi, że to było w klimacie: do 10 minut się nie liczy, powyżej - zaliczone (może być razem z prysznicem i taksówką).
-
2009/11/09 18:31:37
Kabaret. Nie pierwsze to panajankowe o Mrozowskim opowieści. Ładnie to wychywcił Melwas: melwas.salon24.pl/50551,jak-rodzi-sie-plotka

PS Ziemkiewicz zawarł z Michnikiem ugodę, która polegała na tym, że jak przeprosi to Michnik wycofa pozew. Oczywiście przeprosił, a potem łgał w salonie, że nie przegrał, bo to przecież ugoda a nie wyrok.
-
2009/11/09 20:00:23
@Mój blog to jest złe miejsce na napisanie Pierwszego Komcia W Życiu.
Been there, done that.


Przez Was teraz zacząłem szukać swojego pierwszego komcia u WO, bo tu właśnie rozpocząłem karierę blogokomentatora. Okazało się, że chyba gospodarz miał akurat jakiś lepszy dzień, bo mój pierwszy komentarz to było cytowanie mądrości ludowych (pod notką o upadku z konia), drugi i trzeci obrona Linuksa (już mi przeszło, aż trochę wstyd jak to teraz czytam), dopiero czwarty i piąty są na temat "Deus Ex".

Czyli zabawnie, bo z jednej strony lektura tego bloga i innych na które stąd trafiłem (Blog de Bart, Pattern Recognition etc.) cokolwiek mnie ucywilizowała, ale jednak początek miałem na krawędzi plonka.

Tak że mogę teraz za krystyną.ch powiedzieć: been there, done that.
-
2009/11/09 20:02:45
@radekjak
Mnie zastanawia ta magiczna liczba 10 minut, przez które wisiały przeprosiny.

Szczerze mówiąc, to akurat pół biedy, Pospieszalski powiesił notkę, poszedł do kibla, wrócił, zdjął notkę, nic wielkiego - natomiast mnie ciekawi to, że Google Cache sie wstrzelił akurat w te dziesięć minut. Krótko wiszące teksty niestety często znikają na amen, vide jedna notka WO (nie pamiętam o czym, ale był, przeczytałem, a potem ją zdjął). Więc tu dopiero widać, jak daleko sięgają macki Układu!
-
2009/11/09 20:08:04
wo - "Galopujący Majorze, nadal uważasz, że to jest inteligentna, błykotliwa i przenikliwa blogerka śledcza?"

Nadal tak uważam, bo jednak pomyłka pomyłką (nie pierwsza), ale zważ na jej rywali z psychiatryka. Ostatnio pwilkin próbował wytłumaczyć czym jest logika Ściosa, ale chyba nie dał rady ;)
-
2009/11/09 20:23:19
maj.or

Jak to mówią: W kraju ślecpów jednooki jest królem - ale czy poziom psychiatryka naprawdę czyni katarynę blogerką śledczą? Śmiem wątpić.
-
2009/11/09 20:27:19
bojakki111 - Ja to już na tym blogu przerabiałem w dyskusji z wo. Zależy co nazwiesz blogerstwem śledczym. Zgodzę się na tendencyjną analityczkę śledczą. Sle blogerów śeldczych w blogach politycznych (tycvh ogólnopolskich) to ja nie znam.
-
2009/11/09 20:58:01
A ja też, ja też tu zaczynałem! To co, zakładamy partię Debiutantów u WO?
@login
czy Wodecki nagrał coś słabego? Nie mam pojęcia, nie obchodzi mnie to. Mnie interesuje dobra muzyka, a nie profesjonalnie grana. Spróbuj wyczaic różnicę.
@wo Anonimowy Łoś
a może być najbardziej rockowa krowa? Taka: commons.wikimedia.org/wiki/File:Highland_Cattle_2.jpg
-
2009/11/09 22:13:56
@barts
Układ dysponuje specjalnym mechanizmem samo-denuncjacji.
-
wo
2009/11/09 22:35:28
@barts
"Okazało się, że chyba gospodarz miał akurat jakiś lepszy dzień, bo mój pierwszy komentarz to było cytowanie mądrości ludowych (pod notką o upadku z konia), drugi i trzeci obrona Linuksa (już mi przeszło, aż trochę wstyd jak to teraz czytam), dopiero czwarty i piąty są na temat "Deus Ex""

Ojej, ale ja wybaczę koherentną i gramatyczną obronę Linuksa. No dobrze, wkleję z powrotem próbkę z tego co dziś zabanowałem: "chodzi o to, że on jest skażony zadawaniem się z tym strasznym oszołomem PRAWICOWYM czarnymludem, który pewnikiem w dodatku nie wie, kiedy się stawia spację po rss, srr..., czy ch...
:D :D :D ". Trzy emotikonki to niezawodny znak retarda. Naprawdę, nie macie się do czego porównywać.

@major
"Nadal tak uważam, bo jednak pomyłka pomyłką (nie pierwsza), ale zważ na jej rywali z psychiatryka."

Nie zamierzam. Przeciętny poziom blogera z Psychiatryka oceniam tak jak oceniam i dlatego jestem wobec tej platformy taki złośliwy. Rozumiem, że spędziłeś tam kawał życia, byłeś na urodzinach u Jankego i na imprezie u Leskiego, ściskałeś się z Sosenką i piłeś z Paliwodą, szanuję Twoje związane z tym sentymenty, ale niestety z mojego punktu widzenia, zmarnowałeś kawał życia na dysputy z ludźmi, z którymi nie warto rozmawiać.

"Zależy co nazwiesz blogerstwem śledczym"

Już przedtem pisałem, a teraz chciało mi się wyguglać. Oto wzorzec doskonały blogerstwa śledczego, choć akurat się wypowiada na forum. Post użytkownika vampi_r na Skyscapercity July 27th, 2007, 10:51 AM. Proszę zwrócić uwagę, że wprawdzie całość zapewne powstała przy biurku (sprawne posługiwanie się guglem plus ze dwa telefony), ale odkrycie mnie powaliło, kiedy to czytałem dwa lata temu.

www.skyscrapercity.com/showthread.php?t=466496&page=6
-
2009/11/09 22:40:02
Witam, nie wiem jak dla Was, ale dla mnie dzisiejsza notka Migalskiego zdecydowanie bija przeprosiny - widmo Pospieszalskiego. Takiego bełkotliwego popisu głupoty i oszołomstwa daaaaaawno nie czytałem (może dlatego że bardzo rzadko odwiedzam strony typu salon24.
o tu link do owego tekstu:
migal.salon24.pl/137115,co-gorbaczow-robi-w-berlinie
nie wiedziałem że można być tak głupim
-
2009/11/09 22:48:19
@wo
"Co do przeprosin Ziemkiewicza, to nikt, kto uważnie śledził sprawę, w wersję, jaką tutaj tak lapidarnie wspomniano (że niby były to przeprosiny za łgarstwa), nie wątpi. Anoniowy Kaczysto, jaka szkoda, że takich łosi nie stać na nic więcej."

Nic mi nie wiadomo o tym, żebym był Kaczystą - generalnie nie mam zbyt wielkiego mniemania o Donaldzie. Może i jestem anonimowy, ale potrafię artykułować swoje opinie w języku ludzi kulturalnych i nikogo nie wyzywać tylko dlatego, że ma na jakąś sprawę inne przekonanie. I pomyśleć, że nie tak dawno, podczas pamiętnej wojenki wokół kataryny, "Dziennik" zdawał się sugerować, że jak ktoś coś pisze pod imieniem i nazwiskiem, to nie wylezie z niego ostatni...
-
2009/11/09 22:51:57
Wo

"i piłeś z Paliwodą" - nie strasz proszę, Paliwoda to po słynnej akcji wyrzucenia jeszcze większy wróg psychiatryka niż ty. Zdaje się, że nie wytrwał nawet roku, więc chyba nie miał szans "dawac po mordzie" pandadzie i komuś tam jeszcze.

"szanuję Twoje związane z tym sentymenty, ale niestety z mojego punktu widzenia, zmarnowałeś kawał życia na dysputy z ludźmi, z którymi nie warto rozmawiać. "

E, ja uważam, że warto rozmawiać, choćby żeby się przekonać, że się miało rację, co do swoich podejrzeń. No i dla samej przyjemności drażnienia. Ale fakt, że się siedziało za długo i tyle fajnych blogasków spoza salonu umknęło.

Co do dziennikarstwa śledczego, to zgadzam się, że to z Siskomu jest czymś innym, lepszym. Toteż się zgodziłem na analityka śledczego, czy też analityka prasy codziennej. Tendecyjnego analityka. Ale cały czas uważam, że inne dziennikarstwo jest dal blogerów niezwykle utrudnione, no bo by trzeba te mikrofony samemu montować.
-
wo
2009/11/09 22:54:37
@trinevo
"Może i jestem anonimowy, ale potrafię artykułować swoje opinie w języku ludzi kulturalnych"

To może zacznij. HINT: głupkowate aluzje typu "fochu fochu fochu panie redaktorze, z tymi przeprosinami Ziemkiewicza było zupełnie inaczej niż pan pisze, ale ja nie napiszę nic konkretnego, bo zbyt łatwo byłoby mnie przyłapać na kłamtwie, więc tylko se mętnie coś zasugeruję", ludziom kulturalnym nie przystoją.

"I pomyśleć, że nie tak dawno, podczas pamiętnej wojenki wokół kataryny, "Dziennik" zdawał się sugerować, że jak ktoś coś pisze pod imieniem i nazwiskiem, to nie wylezie z niego ostatni..."

Ba! Za to ja w ramach wojenki wokół Kataryny twierdzę, że anonimowa palanteria to anonimowa palanteria. Pójdziesz sobie sam czy jakoś zachęcić?

@adamoz
"Witam, nie wiem jak dla Was, ale dla mnie dzisiejsza notka Migalskiego zdecydowanie bija przeprosiny - widmo Pospieszalskiego."

Eee tam. Migalski miał już debilniejsze wrzuty, choćby "Witryna PiS zablokowana!!!".

-
wo
2009/11/09 23:08:38
@major
"E, ja uważam, że warto rozmawiać, choćby żeby się przekonać, że się miało rację, co do swoich podejrzeń"

Nigdy nie odczuwam potrzeby "przekonania się, że się miało rację co do moich podejrzeń". Pierwsze wrażenia rzadko mylą. Większość ludzi w blogosferze uprawia autyzm komentatorski, nie interesuje ich rozmowa tylko rzucanie sporadycznych komentarzy (zapewne dlatego, że z trudem przychodzi im pisanie). To dotyczy wielu pacjentow z psychiatryka no i zapewne tych, co to ich dzisiaj banowałem.

"Ale cały czas uważam, że inne dziennikarstwo jest dal blogerów niezwykle utrudnione, no bo by trzeba te mikrofony samemu montować."

Powielasz tym dość infantylną wizję Warsztatu Pracy Dziennikarza, jakby to była - nie wiem - bondowska walizeczka ze sprzętem do prowadzenia Profesjonalnego Śledztwa Dziennikarskiego. Nadmuchiwana makieta Ludwika Dorna, poręczny zestaw wytrychów, komplet fałszywych paszportów różnych krajów świata itd. Siskom potrafi sprawniej od zawodowych dziennikarzy sprawdzać warszawstką infrastrukturę, bo do takiego sprawdzania trzeba wykonać kilka telefonów, które im się CHCE wykonać.

Gdyby Kataryna w ogóle *próbowała* uprawiać blogerstwo śledcze, brałaby na przykład wypisy podejrzanych spółek z KRS, sprawdzała ich adresy, dzwoniła pod siedziby. W ten sposób można odkryć dużo ciekawych rzeczy, choćby to że jakiś rzekomy inwestor ma siedzibę w mieszkaniu głuchej 80-letniej emerytki itd. Ona nawet nie *próbuje* działać w tym kierunku, wystarczają jej debilne teorie spiskowe snute z tego, co wyczytała na blogu Pospieszalskiego.
-
2009/11/09 23:18:27
@wo
Faktycznie, dopiero teraz zacząłem przeglądać jego inne wpisy. I mimo że nie czytam salonu, więc nie mogę być ekspertem w tej kwestii, to wydaje mi się że blog Migalskiego jest w swoistej awangardzie buractwa i głupoty. Do tego jeszcze styl jak u zbuntowanego gimnazjalisty. Brak słów.
Ale przynajmniej jest się z czego pośmiać ;)
-
wo
2009/11/09 23:22:20
@adamoz
"I mimo że nie czytam salonu, więc nie mogę być ekspertem w tej kwestii, to wydaje mi się że blog Migalskiego jest w swoistej awangardzie buractwa i głupoty"

Nie, to jest mniej więcej tamtejsza przeciętna. Są znacznie gorsze. Mnie ten blog bardzo cieszy, bo oczywiście nas wszystkich w Majestic12 i w Układzie najbardziej przeraża wizja nadejścia Inteligentnego Kaczysty. Takiego, co to rzuci naprawdę celnym dowcipem, błyśnie jakąś erudycją, będzie miał nawet coś ciekawego do powiedzenia na temat infrastruktury drogowej. Tymczasem Migalskiego będą kochać dotychczasowi fani PiS, ale nie wierzę w jego szanse na przyciągnięcie kogoś niezdecydowanego. No nie tekstami o pięciu wykrzyknikach, na litość boską.
-
2009/11/09 23:23:10
@wo
"Pójdziesz sobie sam czy jakoś zachęcić?"

Bez obaw. Zachęty już dostałem aż nadto.
-
2009/11/09 23:29:18
"Nigdy nie odczuwam potrzeby "przekonania się, że się miało rację co do moich podejrzeń". Pierwsze wrażenia rzadko mylą. Większość ludzi w blogosferze uprawia autyzm komentatorski, nie interesuje ich rozmowa tylko rzucanie sporadycznych komentarzy (zapewne dlatego, że z trudem przychodzi im pisanie). To dotyczy wielu pacjentow z psychiatryka no i zapewne tych, co to ich dzisiaj banowałem. "

Kluczowe są chyba słowa: "rzadko mylą", oraz "większość w blogosferze". Rzadko to jednak nie zawsze, a większość to nie wszyscy, to raz. Dwa, tylko z przeciwniekiem wyrobisz sobie zdolnośc słownej przepychanki (potrzebna w internecie), choć tu trzeba ostrej selekcji. Rozmawiać tylko z kimś, kto nie uprawia "autyzmu". W salonie jakieś 5-8 %. No i czy ty czasem jednak na początku nie drażniłeś się w usenecie (usenet znam tylko z opowieści) z ówczesnymi pacjentami. I teraz już po latach, wystarczy. Daj młodszm się wyżyć, he, he.

"Powielasz tym dość infantylną wizję Warsztatu Pracy Dziennikarza"

Ale jak ty sobie wyobrażasz blogera śledczego w ogólnokrajowej polityce? Przez telefon? Po KRS? Przecież ogromna większość spraw to są, wedle mojego przekonania, wrzutki przeciwników politycznych (ja coś Pani powiem off the record, Pani sobie poszuka tam i tam) albo siatka informatorów. Jak ma bloger sprawdzić co robiły służby w sprawie Blidy?
-
wo
2009/11/09 23:48:38
@trinevo
"Bez obaw. Zachęty już dostałem aż nadto"

Super! Przynajmniej pozostanie miłe wspomnienie samego pożegnania.

@major
"Rzadko to jednak nie zawsze, a większość to nie wszyscy, to raz"

Nie no, nie strasz mnie. Sama taka myśl, że być może niechcący wypłoszyłem kiedyś ze swojego bloga kogoś wartościowego mnie tak przeraża, że no po prostu spać nie będę mógł.

"Dwa, tylko z przeciwniekiem wyrobisz sobie zdolnośc słownej przepychanki "

Nie odczuwam potrzeby.

"No i czy ty czasem jednak na początku nie drażniłeś się w usenecie (usenet znam tylko z opowieści) z ówczesnymi pacjentami"

Ale na sf-f, gdzie ogólnie jest (był) poziom nieporównanie wyższy niż w psychiatryku. Co się zaczyna już od ortografii i interpunkcji.

"Ale jak ty sobie wyobrażasz blogera śledczego w ogólnokrajowej polityce? Przez telefon? Po KRS?"

Jestem pewien, że już w ten sposób ("przez telefon po KRS") można odkryć coś nowego w tematach, za które Kataryna się zabierała. Na przykład posprawdzać różne spółki związane z energetyką. Nie musisz od razu badać, kto zabił Blidę. Wystarczy spróbować odkryć coś nowego w sprawie śląskiej Alexis, na przykład.
-
2009/11/09 23:55:43
wo - ok. w sumie ty za konieczny element blogowania śledczego bierzesz działanie aktywne, a nie pasywne. Ja top rozumiem szerzej. Nie ma o co kruszyć kopii. Ale powiedz mi, znasz kogoś, kto aktywnie (w sensie ruszenia czterech liter) tak działa odnośnie polskiej polityki?
-
2009/11/09 23:56:46
@wo:
"Przecież Fakt najczęściej nie przeprasza za wprowadzenie w błąd, tylko za wpierniczanie się w nie swoje sprawy."

Bo jak słusznie zauważyłeś za wieloryba w Wiśle czy podobne nie trzeba nikogo przepraszać ani nic prostować. A procesy z celebrytami mają wliczone w koszty. W przypadku "Nie" kurczowe trzymanie się rzeczywistości (albo co najmniej konsekwentne sprawianie takiego wrażenia) jest miłym bonusem dla czytelnika, którego podstawowe potrzeby można zaspokoić bez takiego ograniczenia.

@login99195
"ale to akurat Urban jest w polskich mediach autorem tego schematu. Ludzie zapamiętują obrazy."

Bez przesady. To jednak za prosty chwyt żeby musiał czekać na odkrycie przez Urbana. Urban dopiero działając na swój rachunek a nie w służbie systemu pokazał co potrafi. Przypomina mi się historia, bodajże z jego pamiętników, kiedy żalił się że w stanie wojennym towarzysze nie zgodzili się na puszczanie do znudzenia w telewizji patriotycznej pieśni "Żeby Polska była Polską". "I jak z takimi ludźmi mogliśmy wygrać" - pyta retorycznie Urban.

@"A ja też, ja też tu zaczynałem!"

W sumie, nie licząc żoliborskiego forum ja też.
-
2009/11/10 00:01:44
@wo
No, ale "Inteligentny Kaczysta" byłby jakimś urozmaiceniem, może nawet możnaby z takim poważnie podyskutować, bo nad tym co jest w salonie24 można tylko ręce załamywać.
Swoją drogą przyjrzałem się trochę bliżej Migalskiemu i (przede wszystkim z tej całej "afery" z jego habilitacją) wyłania się obraz typowego polskiego (a może nie tylko polskiego) prawicowca - zakompleksiony, niewyżyty mitoman dorwał się do mediów opowiadając i pisząc bzdury (on wypłynął około 2004 r. - wtedy zaczęła się jego biegunka pseudointelektualna - był autorem, współautorem lub redaktorem 9 książek!) już czuje się lepszy od całego swojego dotychczasowego środowiska - w tym wypadku akademickiego. Taki Zyzak kilkanaście lat after.
Żenua. A jeszcze bardziej żenua jest to, że tacy ludzie idą w politykę i odnoszą sukcesy.
-
2009/11/10 00:18:41
adamoz - jakiś gość z tej senackiej komisji, co to nie zgodziła się na habilitację, podliczył, że tam było maks. 300 stron samodzielnie napisanych.
-
2009/11/10 00:22:38
@"Mały sprytek chciał to zrobić tak, że przeprosiny zgodnie z nakazem sądu wrzuci - a zaraz potem skasuje, żeby nikt nie zauważył.
Drogi panie redaktorze, to się nazywa cache googlea. Gugiel trzyma w swoich kazamatach również poprzednie wersje stron internetowych, więc metody Winstona Smitha w dzisiejszej cywilizacji są nieskuteczne. Nie bądź bezpieczny, kesz gugla pamięta. Spisane będą czyny i przeprosiny."

Kwestia wprawy. SE już wie, że tekst z obrazków się nie indeksuje, nie keszuje, a i wstawić można tak, żeby nikt, kto nie chce, nie znalazł -- prawo.vagla.pl/node/8739 Bloggerzy, przynajmniej niektórzy, dopiero się cwaniactwa muszą nauczyć.
-
2009/11/10 00:39:35
@maj.or

Źródła na UŚl twierdzą, iż powodem odrzucenia Migalskiego było, to iż domagał się habilitacji na podstawie wcześniej opublikowanych dzieł (abstrahując od ich innowacyjności).
-
2009/11/10 02:21:06
@migal

"proliferacja demokracji"

luv it, poproszę o masowe mnie nią rażenie, bo właśnie zalapałem bakcyla autorytara AH1MM
-
2009/11/10 08:48:14
@wo

"Nie musisz od razu badać, kto zabił Blidę. Wystarczy spróbować odkryć coś nowego w sprawie śląskiej Alexis, na przykład. "

Ale wtedy można wejść na odcisk ludziom którzy zabili Blidę.
-
2009/11/10 09:06:16
@Ale wtedy można wejść na odcisk ludziom którzy zabili Blidę.

To się oduczy zabaw z yakuzą.
-
2009/11/10 09:22:17
@krwawy_krolik
"Ale wtedy można wejść na odcisk ludziom którzy zabili Blidę."

Przecież zabiła się sama, a potem wytarła odciski palców z broni. Dla bolandzkiej prokuratury to zupełnie normalne zjawisko. Frykowski też popełnił seppuku a potem starł z noża odciski palców.

Nie wierzę w żadne mafijne czy pisowskie komando, ale obecni tam funkjonariusze powinni beknąć za zacieranie śladów i utrudnianie śledztwa, jak Al Capone za podatki.
-
2009/11/10 09:41:15
@To się oduczy zabaw z yakuzą.
W Polsce występuje co najwyżej Raytuza
-
2009/11/10 10:01:00
@frontbrzozowa
"Źródła na UŚl twierdzą, iż powodem odrzucenia Migalskiego było, to iż domagał się habilitacji na podstawie wcześniej opublikowanych dzieł (abstrahując od ich innowacyjności)."

Moje źródła na UW sugerują, że tę samą procedurę próbowano zastosować kilkanaście lat temu w stosunku do obecnego RPO. Ale wiadomo, jak to ze źródłami bywa.
-
2009/11/10 10:33:22
@Powielasz tym dość infantylną wizję Warsztatu Pracy Dziennikarza, jakby to była - nie wiem - bondowska walizeczka ze sprzętem do prowadzenia Profesjonalnego Śledztwa Dziennikarskiego.

Ostatnio przeczytałam "Rewanż" Lizy Marklund (tak, dopiero teraz), który wydaje się dość wiarygodny - według niego 80 proc. dziennikarskiego sukcesu zależy od tego, czy wiesz do kogo zadzwonić i jakie pytania mu zadawać (piękna scena rozmowy z dyżurnym w centrum alarmowym). Dlatego mam wrażenie, że Siskom w obecnym kształcie jest nieporównanie skuteczniejszy niż byłby indywidualny bloger śledczy, który któregoś dnia wpadłby na pomysł zajmowania się polityką.
-
2009/11/10 10:41:40
@lapacz_w_zycie
"Bez przesady. To jednak za prosty chwyt żeby musiał czekać na odkrycie przez Urbana."

Wykazujesz się brakiem podstawowej wiedzy w dziedzinie propagandy. To co podlinkowałeś nie ma nic wspólnego z tym co ja napisałem. Oczywiście, że Urban nie wymyślił nic na światową skalę, ale zdecydowanie zreformował rządowa propagandę w Polsce - w końcu nie bez powodu przegrał w sądzie spór o porównanie go z Goebbelsem. Jednym z wprowadzonych przez niego elementów było właśnie podawanie wiadomości pozornie obiektywnych w warstwie słownej, ale wywołujących negatywne odczucia na innych poziomach.
Tak jak powyżej napisałem. Mówisz neutralnie "Wałęsa zjadł dzisiaj kromkę chleba" ale pokazujesz go nieuczesanego przy stole na którym stoi flaszka samogonu. Kojarzysz?
-
2009/11/10 10:43:08
@kr.ch.
"czy wiesz do kogo zadzwonić i jakie pytania mu zadawać".

Do tych captainobwiesiowych rewelacji dodałbym jeszcze pracę w medium, którego nazwa powoduje, że odbierają od ciebie telefony i/lub sami pchają się z informacjami.

Widocznie kataryna i jej podobni tego nie wiedzą. A jak się kiedyś dowiedzą, to złożymy im kondolencje z okazji śmierci królowej Bony.
-
2009/11/10 10:53:03
@ maj.or
Analityk śledczy - kiedyś w swoim felietonie Urban wyśmiał sposób, w jaki Ziobro z Prezesem przeprowadzali dowody winy PO (afera bilbordowa) - w ten sam sposób na podstawie doniesień prasowych Urban "udowodnił" Ziobrze zabójstwo - podobnie blogerzy typu kataryny czy ściosa - na podstawie dowolnych przesłanek udowadniają dowolną tezę o "zbrodniach" PO czy tam kogo aktualnie prześladują - imho to co oni uprawiają trudno nawet nazwać analizą.

@ fronbrzozowa, gammon_no.82

moje źródła na UJ mówią, że recenzja prof.Antoszewskiego (specjalisty z zakresu partii politycznych, prof. UWr) dla pracy Migalskiego była miażdżąca - facet, który w Polsce jest guru od partii politycznych rozwalcował dr Marka na cieniutki placek i to w zasadzie zakończyło temat (re)habilitacji dr Marka - to co miało miejsce potem na UJ było po prostu konsekwencją wcześniejszych wydarzeń i tyle.
-
wo
2009/11/10 10:53:53
@major
"Ale powiedz mi, znasz kogoś, kto aktywnie (w sensie ruszenia czterech liter) tak działa odnośnie polskiej polityki?"

Już pisalem - Siskom. To czym oni się zajmują - to co to jest, jak nie polityka? Publicystyka kulturalna? Relacje z wydarzeń sportowych? Pamiętnikarstwo (XIX w.)?

Tak długo przebywałeś w Psychiatryku, że przejąłeś chyba ich schemat myślenia, że "zajmowanie się polityką" polega na pisaniu nudnych notek o tym, że Tusk wyrolował Schetynę, bo liczy na to, że Pipsztycki Capsztyckiego. To takie same "zajmowanie się polityką", jak "uprawianie sportu" przez spaślaka wrzeszcącego "gooooool!" przed telewizorem.

@lapacz
"W przypadku "Nie" kurczowe trzymanie się rzeczywistości (albo co najmniej konsekwentne sprawianie takiego wrażenia) jest miłym bonusem dla czytelnika, którego podstawowe potrzeby można zaspokoić bez takiego ograniczenia."

Nie wykazałeś tego. Moim zdaniem, tego czytelnika tak nie zaspokoisz (czego przykładem fiasko licznych Obleśnych Nowinek).

@adamoz
"Swoją drogą przyjrzałem się trochę bliżej Migalskiemu i (przede wszystkim z tej całej "afery" z jego habilitacją) wyłania się obraz typowego polskiego (a może nie tylko polskiego) prawicowca"

Ja bym go porównał do marcowych docentów. Oni też budowali akademickie kariery na zadenuncjowaniu profesora - którego etat chcieli przechwycić - że jest "syjonistą". Migalski w roku 2004 spodziewał się, że w IV RP podobnie będzie można wypłynąć na zadenuncjowaniu profesora, że jest "ubekiem". I z perspektywy roku 2004, to nie było takie naiwne. Migalski podczepił się pod Układ, który zdawał się być nie do ruszenia - większość w Sejmie, kontrola nad prawie wszystkimi mediami, poparcie katokonserwatywnego społeczeństwa. Miał chłopak w sumie strasznego pecha, ale przynajmniej se teraz popija szampana z naszych podatków, więc jakoś mi go nie żal.

@krolik
"Ale wtedy można wejść na odcisk ludziom którzy zabili Blidę."

Eeee, przeciętny polski Bloger Polityczny i tak żyje w lęku przed Układem, który go wciąż ingiwiluje. Niedawno tu mieliśmy przecież chłopaczka, przekonanego, że ja regularnie monitoruję jego bloga i w ten sposób ukradłem mu niebywale oryginalny tytuł. W Psychiatryku z kolei popularna jest wiara w to, że Krzysztof Leski specjalnie pisze o swich kotach, żeby zrzucać ze Strony Głównej odkrywcze notki Scios-WS-Media. I tak dalej. Jeden lęk więcej im nie dojdzie.


-
2009/11/10 10:56:14
@bojakki111

A to nie był Herbut? Będę musiał sprostowanie na MM Watch trzasnąć.
-
2009/11/10 11:12:37
@wo
"Eeee, przeciętny polski Bloger Polityczny i tak żyje w lęku przed Układem, który go wciąż ingiwiluje."

You forgot agentów wpływu, którym Michnik płaci za trolowanie.
-
2009/11/10 11:16:14
@krystyna.ch, @mig.watch

"czy wiesz do kogo zadzwonić i jakie pytania mu zadawać".

"Do tych captainobwiesiowych rewelacji dodałbym jeszcze pracę w medium, którego nazwa powoduje, że odbierają od ciebie telefony i/lub sami pchają się z informacjami. "

Koleżka z Siskomu, którego WO podał jako przykład dobrze zrobionego blogerstwa śledczego pracuje zdaje się na PKP, także nieco się ta wasza teoria wali. Inna sprawa że wyrobili sobie markę i teraz już pewnie słowo Siskom otwiera japy urzędnikom - co nie znaczy że tak było parę lat temu. Zresztą ich poszukiwania ściemniających deweloperów mają dużo dłuższą historię, do prześledzenia na ich forum, to opublikowane na SSC to jedno z najnowszych w sumie. Było tego niemało.
-
2009/11/10 11:21:25
@ Migalski o Gorbaczowie

Nie bardzo rozumiem co zaskakującego można znaleźć w tym tekście. Jak na razie jedynym celem politycznym, jaki da się wydedukować z działalności PiS, jest dążenie do odniesienia zwycięstwa w II wojnie światowej, a jedynym środkiem do osiągnięcia tego celu, jaki potrafi przyjść do głowy ideologom tej partii, jest absolutna bezkompromisowość. Toteż Migalski nie mógł przespać okazji, by zaatakować jednocześnie Rosjan i Niemców. Gdyby ten tekst przeczytał i zrozumiał ktoś wystarczająco wysoko postawiony, to może mógłby on nawet doprowadzić do odwrócenia losów kampanii wrześniowej.

Jest to przy okazji mój głos w kwestii inteligentnego kaczyzmu
-
2009/11/10 11:23:21
@marekkrukowski

Smieszniejsze jest to, ze koleś pomylił Hessa z Hossem (Hoessem). Wlasnie odkurzyłem MM Watch i zapodałem notkę.
-
2009/11/10 11:25:53
@ embercadero

Ale siskom wyrobił sobie markę - wiedzieli do kogo zadzwonić i jakie pytanie zadać bo znają się na tematyce, o której piszą. Prędzej czy później nazwa stowarzyszenia zaczęła kojarzyć się z poważną, kompetentną, rzetelną organizacją. Ot cała tajemnica (Kapitan Obvieś Do Boju!). I dlatego "analitycy śledczy" w typie psychiatrycznym raczej nie mają szans (mam przynajmniej taką nadzieję).

@ mig.watch
Z tego co wiem prof.Antoszewski był jednym z recenzentów i jego negatywna opinia wystarczyła do zakończenia zabawy Migalskiego w habilitację.
-
2009/11/10 11:29:31
bojaki111

"podobnie blogerzy typu kataryny czy ściosa - na podstawie dowolnych przesłanek udowadniają dowolną tezę o "zbrodniach" PO czy tam kogo aktualnie prześladują - imho to co oni uprawiają trudno nawet nazwać analizą. "

Ja jednak rozróżniam tendencyjną analizę kataryny od nie-analizy Ściosa i łączenia co tam się ma pod ręką.

wo "Już pisalem - Siskom. To czym oni się zajmują - to co to jest, jak nie polityka? Publicystyka kulturalna? Relacje z wydarzeń sportowych? Pamiętnikarstwo (XIX w.)?
Tak długo przebywałeś w Psychiatryku, że przejąłeś chyba ich schemat myślenia, że "zajmowanie się polityką" polega na pisaniu nudnych notek o tym, że Tusk wyrolował Schetynę, bo liczy na to, że Pipsztycki Capsztyckiego. To takie same "zajmowanie się polityką", jak "uprawianie sportu" przez spaślaka wrzeszcącego "gooooool!" przed telewizorem."

Ale to znaczy, że psychiatrykową metodę przejęli, a właściwie antycypowali, niemal wszyscy dziennikarze śledczy, również i z GW. Przecież największe afery w polityce polegały nie na tym, że sobie Jan Maria Jackowski pomieszkiwał w kilku mieszkaniach socjalnych, ale że ten i tamten ukradł, oszukał, przyszedł z łapówką. Oczywiście znowu sprawa rozbiaja się o definicję, tyle że ja sprawy cichobieżnej windy w jakimś wieżowcu w Warszawie budowanym za kasę dewelopera, nie uważam za politykę ogólnokrajową (a tym sie zajął ten gość z Siskom).

Można definiować politykę podmiotowo (i badać ludzi), można przedmiotowo (badać sprawy, prywatyzację, przetargi itp.), ale jak mówię trzeba mieć cynk od życzliwego, czego i gdzie szukać.

-
2009/11/10 11:35:47
@bojakki

A czy ja mówię co innego? Mniej więcej to samo.

Z tym że upierałbym się że po to by wiedzieć do kogo zadzwonić i o co spytać wystarczy przeważnie minimum pomyślunku (bo samo zainteresowanie tematem a więc i jakaś tam wiedza musi istnieć bo by się gość za to nie zabierał).

Psychiatrykowych śledczych poza ogólnym niedostosowaniem społecznym, objawiającym się między innymi idiotycznymi wnioskami wyciąganymi z poprawnych przesłanek na skutek zupełnie patologicznych wyobrażeń o świecie, gubi również to że jako osobnicy żyjący wiecznie w strachu że układ ich zniszczy, oni zakładam boją się gdziekolwiek zadzwonić i o cokolwiek zapytać - by wiadome siły się nimi nie zainteresowały. No bo jeśli to wiadomo, przejebane, przyjdzie WSI i wydupcy. Stąd między innymi ta paniczna obawa o utratę (pseudo) anonimowości, stąd ograniczanie się wyłącznie do tego co w internecie napisali. W zasadzie to jak o tym tak pomyślę to nawet przestaje mi się chcieć z nich robić bekę, to w sumie nieśmieszne jest. Współczuć możnaby.
-
2009/11/10 11:38:42
@wo
Siskom potrafi sprawniej od zawodowych dziennikarzy sprawdzać warszawstką infrastrukturę, bo do takiego sprawdzania trzeba wykonać kilka telefonów, które im się CHCE wykonać.

Ludzie od infrastruktury tak ogólnie mają, po części zapewne dlatego że jest dostęp do wiedzy. Ostatnio jak Herman krowie nasz klub tłumaczył mediom lokalnym co zarząd dróg zamierza i gdzie znaleźć publicznie dostępny dokument w temacie.

Podobny przykład:
ste-silesia.org/index.php?option=com_content&view=article&id=29:informacja-o-spalarni-bydgoskiej&catid=2:bydgoszcz&Itemid=11
-
wo
2009/11/10 11:45:00
@major
"Ale to znaczy, że psychiatrykową metodę przejęli, a właściwie antycypowali, niemal wszyscy dziennikarze śledczy, również i z GW. Przecież największe afery w polityce polegały nie na tym, że sobie Jan Maria Jackowski pomieszkiwał w kilku mieszkaniach socjalnych, ale że ten i tamten ukradł, oszukał, przyszedł z łapówką."

GW nazywa to "dziennikarstwem śledczym" tylko gdy ma materiały wykraczające poza analizę tego, co opublikowali inni. Na przykład seksafera w Samoobronie czy afera łowców skór nie wzięła się z tego, że nasi autorzy gdzieś coś wyczytali; mieli własnego scoopa i poszli jego tropem. Możesz mi pokazać przykład "dziennikarstwa śledczego" w GW polegającego na analizowaniu cudzych publikacji? Podejrzewam że wątpię, dlatego chciałbym Cię teraz poprosić o przemyślenie i przeformułowanie tezy o stosowaniu psychiatrykowych metod przez moich kolegów.

"ale jak mówię trzeba mieć cynk od życzliwego, czego i gdzie szukać. "

Żeby dostawać cynki, musisz mieć wypracowaną markę. Siskom pracował na nią latami, publikując bardzo rzetelne materiały. Jeśli Kataryna chce kiedyś mieć markę "blogera śledczego", niech zacznie wreszcie nad nią pracować. Na razie ma markę prawicowej propagandystki, która oczywiście przydaje jej sympatii u innych prawicowych propagandystów oraz prawicowych polityków, ale jednocześnie blokuje działania śledzcze właśnie.

@embarkadero
"W zasadzie to jak o tym tak pomyślę to nawet przestaje mi się chcieć z nich robić bekę, to w sumie nieśmieszne jest. Współczuć możnaby."

Dla mnie to jak z Kononowiczem. Oczywiście, z jednej strony człowiek niepełnosprawny i tak dalej. Ale z drugiej - to jest ksenofobiczny, nacjonalistyczny głos w publicznym dyskursie. Niestety, trzeba takie głosy glanować. Często mam etyczne wątpliwości, że szydzę z osoby niepełnosprawnej umysłowo lub po prostu bardzo młodej. Ale to jest cały urok blogosfery, nie można godzić się na to, by np. zdziwaczałe wariatki od medycyny alternatywnej głosiły swoje brednie bez riposty.
-
2009/11/10 12:06:27
Szanowny Panie Wojtku, ba Zacny Panie Wojtku,

od dłuższego czasu kusi mnie, by zacząć (de nuevo) komentować Pańskie notki, ale, jak dotąd, one pobudzały do myślenia mniej, niż onieśmielały treścią i sposobem ekspresji tejże. Mówi się przecież, że milczenie złotem, a już na pewno, gdy można posłuchać (tu: poczytać) erudyty naszych czasów. Mówi się też, że lepiej milczeć, uchodząc za głupca, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości. Cóż, zaryzykuję.

Ad rem.
Kolejna Pańska notka, w której trafia Pan w samo sedno. Maximum treści przy minimum słów (minimum do przekazania tejże). Ach, żeby tak "prawa strona barykady" czytywała Pańskiego bloga, jeśli nie z poczucia obowiązku, to choć, by wyrobić sobie krytycznie spojrzenie na świat, a więc i swoich bożków i swoje poglądy. Gdyby czytywali, jestem przekonany, że doczekalibyśmy rychło laickiego parlamentu (co, jeśli się nie mylę, marzy się Panu). Niestety chyba niewielu "z tamtej strony" miało z Panem do czynienia bezpośrednio, a nie w krzywym zwierciadle, czyli na przykład w notkach "prawych" blogerów (jak ten oto wspomniany Ziemkiewicz). Kiedy nie ma się punktu odniesienia, trudno jest dostrzec, że oni tam kłamią, per fas et nefas do celu (ale jaki to cel, fallus go wie).

Panie Wojtku,
żeby tak do władzy dostali się ludzie tacy, jak Pan, bez skrzywień ideologicznych, bez nieuzasadnionej wiary w swoją wyższość, bez uprzedzeń (nieważne, czy mowa o uprzedzeniach etnicznych, ideologicznych, religijnych czy jakichś tam innych). Ale coś mi sie zdaje, że Pan, choć nadawałby się idealnie, wcale do władzy się nie pali. Może i słusznie, bo i Arystoteles był powiedział:

.
Człowiek to istota społeczna, a polityk to świnia.

A może jednak?
Panie Wojtku, kojarzy pan "Ptaki" Arystofanesa? Może i nam trzeba sięgnąć po niemożliwe i założyć nowe państwo. Na początek odciąć społeczeństwo od mediów, które kłamią, oraz od tego całego politycznego chlewu, gdzie podkładanie świni wpisane jest w etos nie tylko Super Luzaków i Dup, ale i całej reszty. A ochlos patrzy i podziwia i kłóci się ze sobą, bo my to my, a oni to oni.
No, chyba że się nie da.
-
wo
2009/11/10 12:10:01
@a.bazakbal
"No, chyba że się nie da."

My point exactly.
-
2009/11/10 12:12:00
@bazakbal

Kadzi wo z ziemkiewicz blog mode on. Ciekawostka.
-
wo
2009/11/10 12:30:10
@watch
"Kadzi wo z ziemkiewicz blog mode on. Ciekawostka"

Ale ma fajną ksywkę, a to na moim blogu dużo (zawsze więcej wybaczę gadatliwemu debiutantowi o ksywce, powiedzmy, Anichwili Tegonieradze).
-
2009/11/10 12:33:10
@wo and bazakbal

Juz coś kiedyś było o tej jego ksywce... Czy to bezpośrednio z Witkacego czy raczej z Calvino?
-
wo
2009/11/10 12:46:26
@watch
"Juz coś kiedyś było o tej jego ksywce... Czy to bezpośrednio z Witkacego czy raczej z Calvino?"

Trzeba zajrzeć do Witkacego żeby w ogóle wiedzieć, dlaczego nie t.bazakbal!
-
2009/11/10 12:51:05
@wo
No tak. Rypnął mi się inicjał imienia. Ale Calvino fajniejszy.
-
2009/11/10 13:22:33
@bojakki111

W przypadku RPO chodziło o brak pracy habiltacyjnej w ogóle i o próbę przeprowadzenia habilitacji na podstawie "genialnego dorobku". Nie przeszło.
-
2009/11/10 13:27:58
@gammon_no.82

Ja tego nie rozumiem. Po co im te habilitacje, jak nie maja dorobku? Przeciez nie miec habilitacji to nie wstyd, a na pewno mniejszy niz sie osmieszyc bezpodstawnym wnioskiem o habilitacje. Rozumiem ze magisterka MUSI BYC, doktorat przydalby sie czesto, ale habilitacja to nisza nisz. Po co sie osmieszac?
-
2009/11/10 14:57:49
@ krwawy_krolik

Humm, habilitacja się przydaje dla instytucji, w której się pracuje. Tak już jest, że żeby prowadzić odpowiedni kierunek studiów trzeba mieć X samodzielnych pracowników naukowych, czyli właśnie osób z habilitacją. Podobny wymóg jest przy otwarciu studiów doktoranckich etc. Dla pracownika opłaca się z kolei mieć habilitację, {cynizm on} bo od razu inaczej ustawia to widełki płacowe i taki pracownik staje się po prostu ważniejszy dla uczelni {cynizm off}. Stąd wynikają też takie przypadki jak fikcyjne zatrudnienia osób z habilitacją, tudzież wyjazdy naukowców z co słabszych uniwersytetów na Słowację w celu uzyskania habilitacji. Tak więc, każdy kilogram obywatela z habilitacją dobrem wspólnym uczelni.
-
2009/11/10 15:22:18
@doctor_who

Wlasnie mi przypomniales, dlaczego (m.in.) nie pracuje juz w tej branzy ;-)
-
2009/11/10 16:11:19
@ "(zawsze więcej wybaczę gadatliwemu debiutantowi o ksywce, powiedzmy, Anichwili Tegonieradze)"

Hej, gadatliwy to ja może jestem, ale raczej na pewno nie byłem gadatliwym debiutantem. Mój debiut tutaj był jednolinijkowy, przy okazji konkursu na temat jakiego polskiego słowa w codziennych rozmowach z żoną używa Michael Kandel.
-
2009/11/10 18:27:01
@królik: habilitacja to nisza nisz.

Habilitacja to po prostu stopień polityczny, a nie naukowy. Taki odpowiednik praw wyborczych i jego idea polega na tym, żeby dopuszczać lub nie ludzi wygodnych lub niewygodnych do konfitury. Przecież do niedawna ministerialna komisja habilitacyjna była tajna. Nieprzypadkowo też marcowi byli właśnie docenci. To jest syf, który konserwuje polską naukę w XIX wieku. Klega uświadomił mnie jednak, że przed wywaleniem habilitacji trzeba by zrobić porządek z wyższymi szkołami tego i owego. A na to z kolei nie pozwolą habilitowani. Pat i pad.
-
2009/11/10 18:52:25
@ wo
"@watch
"Juz coś kiedyś było o tej jego ksywce... Czy to bezpośrednio z Witkacego czy raczej z Calvino?"

Trzeba zajrzeć do Witkacego żeby w ogóle wiedzieć, dlaczego nie t.bazakbal!"

Watch, jak sądzę Pan WO udzielił wyczerpującej odpowiedzi, a o tej ksywce faktycznie już było.


@wo
"My point exactly."

Szkoda, ale fajnie, że między innymi za pośrednictwem tego bloga robi Pan choć tyle, ile da się. Ale mam nadzieję, że jak rymuje RBS:
"Na pewno się doczekamy lepszych czasów,
złotych tarasów i ostrego wypasu."


@mig_watch
"Kadzi wo z ziemkiewicz blog mode on. Ciekawostka."

A i od Ziemka nie stronię, bo wciąż staram się pojąć, o co kaman z tym "prawym punktem widzenia".


@inz.mruwnica
"Habilitacja to po prostu stopień polityczny, a nie naukowy. [...]."

Czy przypadkiem zbytnio nie upraszczasz?
Spójrz na przykład na filologów niszowych, jak np. ci od łaciny. Naprawdę uważasz, że aspekty polityczne w ich przypadku decydują o habilitacji. Mnie się zdaje, że chodzi tylko o dorobek naukowy. Ale w sumie wierzę, że znasz lepiej środowisko akademickie, więc pewnie jest coś na rzeczy.
-
2009/11/10 18:54:14
@inz.mruwnica

A ja z kolei uwazam, ze habilitacja to czerwony sledz. Mozna miec dobra nauke z habilitacja, mozna miec zla nauke bez habilitacji.
-
2009/11/10 21:04:42
@a.bazakbal
Ala, Ty mieszkasz w piwnicy?
-
2009/11/11 00:32:23
@ krwawy_krolik

W tej branży wszystko zależy do kogo trafisz i jakie będziesz mieć szefostwo. ;) Moje (bez personaliów) stosuje zasadę "po pierwsze nie szkodzić", nie upupiać i na swój (XIX wieczny) sposób pomagać. Jeżeli to wystarcza do szczęścia, to hulaj dusza. W sumie nie wiem, jak jest w korpo, ale wydaje mi się, że w Polsce nie ma jeszcze mocnych norm grupowych postępowania z pracownikiem, więc wszystko zależy od miejsca.
-
2009/11/11 00:44:23
@urbane.abuse

bywało
-
2009/11/11 09:57:01
@self

Mialo byc "Mozna miec dobra nauke z habilitacja, mozna miec dobra nauke bez habilitacji."

@doctor_who

"W tej branży wszystko zależy do kogo trafisz i jakie będziesz mieć szefostwo. ;)"

Generalnie panuje w niej feudalizm. W "przemysle" tez jest bardzo wazne, jakiego masz szefa, ale masz wiecej pracodawcow do wyboru, wiec latwiej nawiac od toksycznego szefa.