Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Prawicowa blogosfera!
Przykro mi, wraca Psych Watch, ale tam się dzieją jaja zasługujące na film „Prawicowa Blogosfera!” żydokomunistycznego tria Zucker-Abrahams-Zucker. Z Leslie Nielsenem w podwójnej roli Igora Janke i Radosława Krawczyka.
Odejście Kataryny musiało jednak być szokiem dla właścicieli Psychiatryka, zareagowali bowiem najpierw nerwową próbą przedstawienia porażki jako sukcesu - blogonotką pod uroczym tytułem „Salon24 - sto procent w górę”.
Potem jednak zgodnie z klasycznym hasłem „wszystko jest OK, więc musimy wszystko zmienić” wymyślili radykalną zmianę regulaminu. Jej założenia były kompletnie idiotyczne, co z powodzeniem wyszydził już Bart. Nie będę więc teraz tym zanudzać tym bardziej, że właśnie tę zmianę odwołano.
„Informujemy jednak, ze będziemy konsekwentni” - dodał przy tym Krawczyk. Słowem, najpierw Janke ogłosił, że jest absolutnie super, Salon sto procent w górę (nie wiadomo jednak za bardzo z czego mu to wyszło). Skoro jest dobrze, to trzeba to zmienić na lepsze. I to lepsze jest już tak bardzo lepsze, że po tygodniu trzeba wrócić do tego, co było przedtem. Ofkorsjalistycznie w imię „bycia konsekwentnym”.
Intencją Jankego i Krawczyka zapewne było powstrzymanie ucieczki „blogerów czerwonych”, czyli Znanych Publicystów. Porównanie pierwszej i ostatniej notki Kataryny wymownie pokazuje przecież, jak bardzo Salon się pod tym względem stoczył.
Gdy Kataryna przychodziła do Salonu, pisali tam „Rolicki, Szczuka i Wroński”. Not anymeur. Triada „Kumoch, Bagniewski i Maliszewski” (hudefak? nie pytajcie mnie, ale są oznakowani na czerwono, a więc znają ich przynajmniej Janke i/lub Krawczyk) just doesn’t friggin’ cut it.
Zamieszanie związane z nowym, lepszym i nieaktualnym regulaminem spowodowało - jak zwykle na prawicy - wielką awanturę, w której różni ludzie sobie zdrowo naubliżali. W efekcie Psychiatryk opuścił bloger Jerzy Trammer, który kiedyś miał nawet stały felieton w „Wyborczej” ale Janke z Krawczykiem nie zdążyli zauważyć, że tracą potencjalnie sensownego blogera „czerwonego”.
A tak na zdrowy rozum całe to zamieszanie można prosto wytłumaczyć. Błędem założycielskim Salonu - który przekształcił go w Psychiatryk - była mrzonka „niezależnych mediów obywatelskich”.
Nie ma czegoś takiego, przynajmniej nie w praktyce. W teorii media obywatelskie mogłyby istnieć, gdyby oddolnie tworzyli je obywatele - ewentualnie gdyby pomogła im w tym jakaś fundacja typu non-profit. O ile mi wiadomo, żadna platforma blogowa nie powstała jednak w ten sposób.
W praktyce platformy blogowe tworzą komercyjne spółki, takie jak Agora, Axel Springer, czy „Igor Janke i Anna Grąbczewska spółka cywilna”. W relacjach z taką spółką nie jesteś już obywatelem tylko usługobiorcą, a usługodawca ma pełne prawo (w bardzo szerokich ramach wyznaczonych przez UoŚUDE) powiedzieć ci „nie podoba się to won”.
Oczywiście nie można jednocześnie mówić o „niezależnych mediach obywatelskich” i prezentować postawę „ja tu jestem właścicielem, akceptuj moje zasady albo wypad gdzie indziej”. Ta fundamentalna sprzeczność to schiza założycielska Psychiatryka, stojąca za wszystkimi psychiatrycznymi rozłamami od powstania Tekstowiska aż po najnowszą rozpierdziuchę.
I to dlatego właśnie pacjenci Psychiatryka z taką nostalgią wspominają moderację blogów w Agorze. Tu przynajmniej nikt ich nie okłamywał.
poniedziałek, 30 listopada 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/30 23:17:27
Muszę powiedzieć, że o ile do niedawna dość namiętnie śledziłem wydarzenia w tej 24-godzinnej spelunie, to sens ostatnich przemian zupełnie mi umknął i już chyba nie dam rady za nimi nadążyć, bo w obecnej postaci strona główna przestała nadawać się do czegokolwiek. Przedtem jednak po tych kilku pierwszych słowach dało się mniej więcej zorientować o czym rzecz będzie, teraz ni diabła, a klikać jak leci, albo zupełnie po omacku, to już zabawa nie dla mnie, bo mi się inne algorytmy wbudowały.

Ale to co tam zawsze mnie bawiło najbardziej (ze względu na swoją absolutną wyjątkowość to niemal znak firmowy portalu) pozostało: nieklikalne linki.
-
2009/12/01 08:15:29
"Nie ma czegoś takiego, przynajmniej nie w praktyce. W teorii media obywatelskie mogłyby istnieć, gdyby oddolnie tworzyli je obywatele - ewentualnie gdyby pomogła im w tym jakaś fundacja typu non-profit. O ile mi wiadomo, żadna platforma blogowa nie powstała jednak w ten sposób."

Powstać, to powstały. Tak na pierwszy rzut mamy Tekstowisko i Kontrowersje.
Jedno powstało jako efekt pierwszego buntu na pokładzie Psychiatryka, a drugie jako kolejny pomysł Matki Kurki. Oba trwają już jakiś czas, na obu ruch blogerów (w sensie przychodzę-odchodzę, nie klikalności) jest dość znaczny, na obu od czasu do czasu wybucha potężna demolka. Na obu, raz na jakiś czas, poza kwestiami organizacyjnymi da się coś przeczytać.

Oba są chyba finansowane z prywatnych pieniędzy założycieli. Tekstowisko ogłaszało od czasu do czasu ściepę do kapelusza. Matka Kurka jedynie zaprasza do kupowania opon i własnej twórczości w pedeefie.

Żeby nie było, że tylko prawicowe portale mienią się mediami obywatelskimi - mamy przecież jeszcze przecież kolejną inicjatywę Studio Opinii, grupującą teksty (często czynnych zawodowo) dziennikarzy.
I właśnie ten portal najbardziej przypomina mi coś, co sobie wyobrażałem pod pojęciem "media obywatelskie". Jest w'ogle jakaś rozsądna definicja MO?
-
2009/12/01 09:02:36
@ oszust1
Nie mieszajmy dwóch systemów walutowych. Media obywatelskie to takie, w których każdy może coś opublikować, od profesora począwszy, a na Zenku z 6B skończywszy. Takie podejście gwarantuje pluralizm -- zarówno poglądów, jak i jakości.

Studio Opinii publikuje teksty stałych współpracowników, ewentualnie osób zaproszonych. Wielość poglądów i jakość tekstów jest w nich zależna od wydawcy, który coś puści... albo i nie. Niby oba systemy są podobne, ale na ogół w tym pierwszym mamy większy śmietnik i gorszą jakość.


@ WO
A tak na zdrowy rozum całe to zamieszanie można prosto wytłumaczyć. Błędem założycielskim Salonu - który przekształcił go w Psychiatryk - była mrzonka niezależnych mediów obywatelskich. (...)
Oczywiście nie można jednocześnie mówić o niezależnych mediach obywatelskich i prezentować postawę ja tu jestem właścicielem, akceptuj moje zasady albo wypad gdzie indziej. Ta fundamentalna sprzeczność to schiza założycielska Psychiatryka, stojąca za wszystkimi psychiatrycznymi rozłamami od powstania Tekstowiska aż po najnowszą rozpierdziuchę.


Nie do końca się z Tobą zgodzę. Podstawowym problemem Salonu były IMO dwie rzeczy. Pierwszą przekonanie Jankego, że zna się na Sieci, blogach etc. Gdyby miał jakieś doświadczenia usenetowe, a choćby i staż moderatora forum, wiedziałby że podstawowym problemem jego przedsięwzięcia będą trolle. Odpowiednio ustawiony regulamin i zasady funkcjonowania serwisu pozwoliłby mu powywalać idiotów za chamstwo etc., co zapewniałoby jakieś minimum kultury.

Drugą przyczyną powstania Psychiatryka 24 była sympatia i pobłażliwość wobec osób mających podobne poglądy i wizje społeczno-polityczne. Faworyzowanie jednej grupy zawsze kończy się wypięciem się grupy drugiej. A wtedy nie mamy już do czynienia z miejscem na dyskusję, ale z tubą propagandową. Janke przez dobry rok w przeglądach prasy w TokFM cytował takie komentarze, których nikt normalny w prasie by nie zamieścił. To rozzuchwalało komentujących, bo przecież skoro tydzień temu cytowali Jasia mówiącego o rozliczeniach, dziś Jarka chcącego wszystkich zamknąć, to za tydzień pójdzie komentarz Antka chcącego przeciwników powywieszać.

Wisienką na torcie była sprawa Michalik. Janke "zniknął" jej bloga, usuwając tym samym dowody na plagiat. Usiłował łagodzić całą sprawę mówiąc o "zakończeniu współpracy" z Michalik. Last but not least oświadczenie o zakończeniu współpracy, linkowane spod artykułu w Wikipedii, także zniknęło.
-
2009/12/01 09:33:28
@piotr.mikolajski
pluralizm jakości poglądów? Co to jest i, przede wszystkim, po co to jest?
-
2009/12/01 09:36:22
@piotr.mikolajski
"Media obywatelskie to takie, w których każdy może coś opublikować, od profesora począwszy, a na Zenku z 6B skończywszy."

No właśnie mnie chodzi o definicję MO. Wydaje mi się, że Twoja się od moich wyobrażeń nieco różni. Łapałyby się na nie wszystkie blogi, Forum Kraj i tysiące innych forów. Warunek "pisać każdy może" nie jest chyba najważniejszym kryterium.
Jakieś warunki bym jednak dołożył. Musi być coś, co spina te teksty - jakaś (ludzka lub komputerowa) redakcja określająca wygląd "jedynki" portalu, co nieuchronnie prowadzi do określenia profilu, algorytmu promowania/usuwania tekstów, metod określania, kto jest trollem, walki z trollami itp.
-
2009/12/01 09:42:29
@piotr.mikolajski
Pierwszą przekonanie Jankego, że zna się na Sieci, blogach etc. Gdyby miał jakieś doświadczenia usenetowe, a choćby i staż moderatora forum

Kiedyś prowadząc jakąś audycję w Tok FM zadawał gościom pytania, wrzucane mu przez internautów na czacie. Było to coś niewarygodnego
-Panie profesorze, internauta o nicku kogut287 pyta dlaczego oszukujecie wyborców?
-
wo
2009/12/01 09:54:14
@oszust
"Powstać, to powstały. Tak na pierwszy rzut mamy Tekstowisko i Kontrowersje.
Jedno powstało jako efekt pierwszego buntu na pokładzie Psychiatryka, a drugie jako kolejny pomysł Matki Kurki"

Ale to nie są inicjatywy obywatelskie, tylko również prywatne przedsięwzięcia kilku osób, takie same jak Salon (zresztą oni próbują kopiować całe rozwiązania). Prywatna firma Matki Kurki to dalej prywatna firma. To nie jest non-profit. Że jakaś firma jest deficytowa to jeszcze nie znaczy, że jest "obywatelska", do tego musiałaby oddawać uczestnikom jakąś formę samozarządzania, choćby jak w tym absurdalnym pomyśle z Psychiatryka o powołaniu Rady Blogerów (która powoła Komisję ds Wyjaśnienia Afery Walentynowicz). Póki właściciel może powiedzieć "ja tu jestem właścicielem, nie podoba się to wynocha", nie ma mowy o obywatelskości.

-
2009/12/01 10:16:48
@wo
"Ale to nie są inicjatywy obywatelskie, tylko również prywatne przedsięwzięcia kilku osób"

W ten sposób sprowadziłeś całą sprawę do niemożliwości. Czym różni się prywatne przedsięwzięcie kilku osób od inicjatywy obywatelskiej? To że parę osób zrzucających się do czapki na hosting jest be (zakładając, że nie mają na celu zarabiania pieniędzy, a jedynie realizację swojej Potrzeby Tworzenia Medium Obywatelskiego - hobby takie samo jak zbieranie kapsli), a Fundacja Pierdziszewskie Media Obywatelskie, która jest zarejestrowana w KRS już jest ok?

Wydaje mi się, że nie forma organizacyjna ma tu znaczenie, a właśnie coś, o czym piszesz jako o samozarządzaniu. Czyli:
(a) ktoś jakoś za jakieś pieniądze zakłada portal, a następnie,
(b) odcina się od zarządzania treścią promowaną na portalu,
(c) treścią zarządzają sami uczestnicy,
(d) pisać każdy może, (?)
(e) wszystko jest non-profit (?), no bo jak nie jest, to mamy już Zue Dziennikarstwo (tfu!) Profesjonalne.

Podsumowując: Niedasie. Nieważne, lewicowo, czy prawicowo. Niedasie. Zawsze przyjdzie moment, gdy finansujący podmiot powie "płacę i wymagam".
-
2009/12/01 10:20:19
Matka Kurka, jak ta dobra kwoka, wyprowadziła z gniazda Nieocenzurowano www.nieocenzurowano.pl/
Z Saloonu24 wypączkowało tyle saloników, salonek i salaterek, ile z konia pociągowego rasy perszeron. Pora na hobbystę, który stworzy drzewo genealogiczne polskiej blogosfery prawicowej!
-
2009/12/01 10:33:37
@oszust1
Forma organizacji której nie potrafisz znaleźć to spółdzielnia.
-
wo
2009/12/01 10:48:57
@oszust
"Czym różni się prywatne przedsięwzięcie kilku osób od inicjatywy obywatelskiej?"

Próbą oddania użytkownikom części kontroli nad przedsięwzięciem. Na trzy różne sposoby tę ideę realizuje Wikipedia, Slashdot i Indymedia. Tutaj bym mówił przynajmniej o próbie obywatelskości, np. Slashdot wprawdzie należy do przedsiębiorstwa "for profit", ale użytkownicy mają wpływ na moderację.

Bo czym w ogóle się różni obywatel od konsumenta? Obywatel współdecyduje, konsument ma tylko wybór między kliknięciem na "akceptuję" i kliknięciem na "spadam".

"Zawsze przyjdzie moment, gdy finansujący podmiot powie "płacę i wymagam"."

No widzisz, w przypadku Indymediów to jest w ogóle technicznie niemożliwe, w przypadku Wikipedii możliwości są limitowane statutem fundacji, w Slashdocie byłoby możliwe, ale przyniosłoby śmierć wizerunkową.

Z kolei Twoje podejście, w którym każda inicjatywa kilku wspólników eo ipso jest obywatelska jest już kompletnie absurdalne, bo wtedy wszystko jest obywatelskie. Tysiące udziałowców Agory SA to też obywatele.
-
wo
2009/12/01 10:58:43
@jotesz
"Matka Kurka, jak ta dobra kwoka, wyprowadziła z gniazda Nieocenzurowano www.nieocenzurowano.pl/"

Nic nie rozumiem, przegapiłem rozłam w Kontrowersjach? Rozłam między kim a kim? Między Matką a Kurką?

@rpyzel
"-Panie profesorze, internauta o nicku kogut287 pyta dlaczego oszukujecie wyborców?"

He he, równie żałosne były te pytania, ktore internauci w Psychiatryku proponowali posłom do drążenia w sprawie afery hazardowej - "dlaczego kradniecie", "kiedy przestaniecie szkodzić Polsce" itd.

@mikolaj
" Pierwszą przekonanie Jankego, że zna się na Sieci, blogach etc. Gdyby miał jakieś doświadczenia usenetowe, a choćby i staż moderatora forum, wiedziałby że podstawowym problemem jego przedsięwzięcia będą trolle. "

Zdaje się, że w tej społce tym od "doświadczenia internetowego" był właśnie Krawczyk. Dobrali się jak w tym szmoncesie od "teraz on ma pieniądze a ja doświadczenie, za rok on będzie miał doświadczenie, a ja pieniądze". Janke miał przyjaciół w świecie dziennikarskim, Krawczyk miał opinię doświadczonego zarządzającego serwisami społecznościowymi. Jak już wreszcie nie będą mieli z czego dokładać i zamkną ten dom wariatów, Janke będzie miał już bardzo mało przyjaciół w świecie dziennikarskim, a Krawczyk będzie miał opinię doświadczonego zamieniacza serwisów społecznościowych w ich żałosną parodię.

"Drugą przyczyną powstania Psychiatryka 24 była sympatia i pobłażliwość wobec osób mających podobne poglądy i wizje społeczno-polityczne"

Przecież to jest jeszcze bardziej zabawne. Oni w teorii chcieli - i pewnie do dzisiaj chcą - być apolitycznie pluralistyczni. Dlatego zaprosili mnie, Szczukę, Leszczyńskiego itd. Tylko że szkoda im było kasy na zatrudnienie profesjonalnych moderatorów, więc oddali moderację prawicowym kumplom Jankego, z naszym symbolicznym Gniewomirem na czele. Ja, wiedząc co z tego wyniknie, odmówiłem od razu, Szczuka i Leszczyński wymiękli po pewnym czasie. Ale absurdalnym błędem na samym poczatku było zatrudnianie tych społecznych administratorów z wyraźną polityczną agendą. "Nie będziemy ci płacić, ale będziesz mógł ludziom wycinać komentarze i nawet całe blogi", to jakby policjantów rekrutować per "Nie płacimy, ale za to możesz sobie do woli pałować".
-
2009/12/01 10:59:21
@eli.wurman
Mnie się spółdzielnie źle kojarzą. Może za dużo czytałem Bratkowskiego w młodości.
Poza tym weź i znajdź minimum dziesięciu blogerów, którzy coś tam razem realnie, a nie wirtualnie podpiszą i spółdzielnię założą. A chyba dziesięciu trzeba do spółdzielni.

Poza tym spółdzielnia to z definicji komercha. Czyli znowu "płacę i wymagam". Nie widze różnicy w stosunku do Psychiatryk sp. z o.o.

Niedasie.
-
2009/12/01 11:11:16
Nieocenzurowano, to inicjatywa bodajże Mikiego, który się obraził na Matkę Kurkę. Tak mniemam, choć sporadycznym bywam gościem w obu gniazdkach, więc mogę się mylić. W każdym razie Nieocenzurowano własne gniazdo kala...

Jest takie miejsce www.poste-restante.pl/ gdzie organizatorzy zainwestowali swój czas, pieniądze i energię. Nie stworzyli natomiast regulaminu. Społeczność powstaje przez zgodę wszystkich na kooptowanie kolejnych uczestników. Nie jest to więc społeczność otwarta, tylko rozmyślnie zamknięta. Otwiera się wyłącznie jednostkowo. Ciekawy to eksperyment i bardzo demokratyczny, ale przypominający prywatny klub w stylu angielskim. No i daleki od prawicowości w stylu blogowym, agresywnej, bezdyskusyjnej i skłonnej do podziałów sekciarskich...
-
wo
2009/12/01 11:25:18
@jotesz
"Jest takie miejsce www.poste-restante.pl/ gdzie organizatorzy zainwestowali swój czas, pieniądze i energię"

Dzięki, nie znam. Ale znów zadam Ci to samo pytanie, na które znowu nie odpowiesz: CZŁOWIEKU, NIE ŻAL CI WŁASNEJ DOBREJ MARKI NA SZLAJANIE SIĘ PO TYCH WSZYSTKICH GRAJDOŁKACH? Dlaczego Ty właściwie się nie skupiasz na rozwoju jakiegoś swojego własnego, prywatnego blogaska? W jakimś jednym konkretnym miejscu, żeby ludzie wyrobili sobie nawyk zaglądania od czasu do czasu, a może nawet zassali rss?

" Społeczność powstaje przez zgodę wszystkich na kooptowanie kolejnych uczestników. Nie jest to więc społeczność otwarta, tylko rozmyślnie zamknięta."

Smells like grono.
-
2009/12/01 11:35:06
WOjciechu - dobre pytanie, na które są same złe odpowiedzi:
- bo mi się nie chce,
- bo lubię poznawać inne opinie, poglądy, awersje, sympatie,
- bo mój własny blog jest czytany, ale mało komentowany, pewnie z mojej winy,
- bo mój blog to raczej emocjonalny śmietnik, połączony z notatnikiem.

Coraz mniej też ciekawią mnie wszelkie blogi, włącznie z własnym...
:)
-
wo
2009/12/01 11:40:20
@jotesz
"- bo mi się nie chce, "

Ale ja się wlaśnie pytam, dlaczego Ci się chce - mam już taki odruch, że jak gdzieś w sieci zanosi się na jakiś rozłam, to wypatruję dwóch gwarantowanych uczestników. Po pierwsze, Jareckiego, który na pewno najpierw ogłosi, że bardzo tu mu się podoba i zostanie tu do końca życia, po dwóch dniach się strasznie pokłóci i ogłosi zawieszenie pisania na dwa tygodnie, następnego dnia znowu komuś naubliża i ogłosi odejście. A po pól roku ogłosi powrót.

A po drugie, Ciebie, że smętnym tonem coś napiszesz o kolejnym rozczarowaniu i dołączysz do jakiejś grupy rozłamowej, którą też się ofkors rozczarujesz.

Że Ci się chce?
-
2009/12/01 11:56:47
Miło mi, że jestem w kręgu twoich obserwacji, ale trochę się mylisz. Nigdy nie jestem rozłamowcem, choć rozczarowany bywam. W polskiej blogosferze o to łatwo.

Jako nieokreślony centrowiec-utopista nie znalazłem swego wygodnego miejsca ani w S24, ani w TXT, ani w Kontr..., ani w Nieocenz... I z żadnego z tych miejsc, w których zresztą jestem zalogowany, nie odchodziłem demonstracyjnie, zabierając torebkę czy łopatkę i grabki.

Miejsca, które odwiedzam są też na ogół centrowe lub centrolewe albo apolityczne, choć tych ostatnich pewnie nie ma. No chyba że blog miłośników funkii albo blogi kulinarne.

Przyznaję się zawsze, że zacząłem w Audiostereo a zablogowałem u siebie po kontakcie z 5Władzą, których do dziś uważam za ojców chrzestnych mego bloga. Może wrażenie smętku powstało po rozsypce TXT, ale i tam Prawica Rulez na tyle, że moje odaktywowanie nie było dla mnie żadną traumą.

By jednak nie smęcić o rozczarowaniach to zakończę miejscem, któe regularnie odwiedzam z wielką sympatią. To Pawian Przydrożny pawianprzydrodze.wordpress.com/ która uczyniła mnie niemal feministą!

Pozdrowienia i powodzenia
:)
-
wo
2009/12/01 12:01:23
@jotesz
"Miło mi, że jestem w kręgu twoich obserwacji, ale trochę się mylisz. Nigdy nie jestem rozłamowcem, "

Błąd pewnie się bierze z tego, że wszelakie tekstowiska zaczynam uważniej obserwować właśnie gdy jest najśmieszniej, tzn. gdy się z kimś rozłamują albo procesują albo nawzajem parodiują swoje serwisy (niebywale zabawny feud Blogpress - Blogmedia).

"Miejsca, które odwiedzam są też na ogół centrowe"

Tekstowisko? To który jest ten centrowy, Igła czy Sergiusz?
-
2009/12/01 12:10:22
Ależ TXT jest miejscem zalogowania. Jednym z kilku. Tam chyba już nikt centrowy i lewy nie pozostał...

Miejsca do odwiedzania to WO, Pawian, Bart, Studio Opinii czy Internetowy Obserwator Mediów. I one raczej nie są prawicowe. Jak pojawi się jakieś prawicowe spokojne, niegłupie, zdolne do rozmowy, to ogłoś - chętnie zajrzę!

Obserwowanie rozpierdówek i pączkowań paroksyzmowych jest rzeczywiście intrygujące, ale i bolesne. Utwierzda mnie w przekonaniu, że jak trzech Polaków to pięć poglądów politycznych...
-
2009/12/01 12:25:01
@wo

Jarecki właśnie wrócił do psychiatryka.
-
2009/12/01 12:36:27
@Jarecki właśnie wrócił do psychiatryka.
W kaftanie, z fanfarami?
-
2009/12/01 12:43:37
@urban.abuse

a jak! w podskokach i z przytupem - www.jacek.jarecki.salon24.pl/

tylko czekać jak za nim przydrepce ze swoją "literaturą" jego wierna małżonka Alga
-
wo
2009/12/01 12:52:27
@gruppenfuhrer_w.o.l.f
"Jarecki właśnie wrócił do psychiatryka."

Równo tydzień po hucznym odejściu :-)
-
2009/12/01 13:06:16
@jotesz
"Pora na hobbystę, który stworzy drzewo genealogiczne polskiej blogosfery prawicowej"

To nie byłoby drzewo, a raczej coś w tym rodzaju
www.endsights.com/wp-admin/images/tumbleweed.jpg
-
2009/12/01 13:10:34
-
2009/12/01 13:49:44
@wo
Będę dalej marudził z tą obywatelskością. Wrócę do Tekstowiska.
W tamtejszym About stoi jak wół:

"TXT jest inicjatywą obywatelską, której celem jest inicjowanie i pomaganie w rozwoju Niezależnych Mediów Obywatelskich (ICM), rozumianych jako sieć niezależnych od tzw. mainstreamu, społecznościowych ogniw wymiany i publikacji informacji i opinii."

Czyli wypełnia, wraz z niekomercyjnością i transparentnością finansów, stawiane przez Ciebie założenia. O ile wiem (rzadko tam ostatnio zaglądam), jakiejś specjalnej moderacji tam nie ma - teksty są promowane przez samych blogerów gwiazdkami.

Co do współsamorządzenia , to - o ile pamiętam - wywalono administracyjnie z TXT jedynie Stopczyka i Mad Doga. Załóżmy, że to wypadek przy pracy. Reszta ruchów to klasyczne blogosferowe ruchy Browna.

Czyli cud malina. Nic, tylko czekać aż zapączkuje, a po zakwitnięciu zeżre wszystkie Psychiatryki z przyległościami.

A jednak, czy to z powodu osobowości organizatorów, czy Złych Sił, czy może jednak błędnych założeniach stawianych MO, TXT radzi sobie podobnie do innych niszowych portali.

Dlaczego to piszę? By po raz kolejny uzasadnić, że w Polsce stworzyć MO niedasie.
-
2009/12/01 14:04:23
Z Leslie Nielsenem w podwójnej roli Igora Janke i Radosława Krawczyka

Ja bym mu jeszcze dodał rolę Kataryny.
-
wo
2009/12/01 14:21:16
@oszust
"Czyli wypełnia, wraz z niekomercyjnością i transparentnością finansów, stawiane przez Ciebie założenia"

Nie wypełnia samorządności. Dwaj właściciele mogą wypieprzyć kogo chcą i kiedy chcą.

"Co do współsamorządzenia , to - o ile pamiętam - wywalono administracyjnie z TXT jedynie Stopczyka i Mad Doga. Załóżmy, że to wypadek przy pracy."

Nie rozumiem hasła "załóżmy, że to wypadek przy pracy". Jeśli dwaj właściciele mogą wyrzucać kogo chcą i kiedy chcą, to to nie jest obywatelskie. Nie spełnia definicyjnego kryterium. Bez względu czy założę, że to wypadek przy pracy czy śmipadek przy śmacy, faktem pozostaje, że decyzje właścicieli nie podlegają tam żadnej kontroli np. rady fundacji.

"By po raz kolejny uzasadnić, że w Polsce stworzyć MO niedasie."

Polska wikipedia to oczywiście fajans w porównaniu z angielską, ale jednak jakoś tam działa.

-
2009/12/01 14:32:35
@wo
"CZŁOWIEKU, NIE ŻAL CI WŁASNEJ DOBREJ MARKI"

A propos rozpoznawalnej marki: zaczęłam czytać wywiad z Ewą Jasiewicz, nie sprawdzając, kto go przeprowadza, aż doszłam do;

"W jaki sposób izraelska ambasada potem tłumaczy rządom USA czy Wielkiej Brytanii zabicie ich obywatela - 'Ups, sorki, myśleliśmy, że to Arab'? "

I już nie musiałam. Trochę uprzyjemnił mi dzień po wysłuchaniu wywiadu z Jaworowskim w Trójce ("Człowiek nie ma nic wspólnego ze zmianami klimatu, w średniowieczu było cieplej, a w ogóle to chodzi tylko o pieniądze").
-
2009/12/01 15:10:15
Z obywatelską moderacją-na TXT jest też różnie. Gwiazdki znikają i pojawiają się jak na niebie - tekstowisko.com/marekpl/60664.html
-
wo
2009/12/01 15:11:42
@kch
""W jaki sposób izraelska ambasada potem tłumaczy rządom USA czy Wielkiej Brytanii zabicie ich obywatela - 'Ups, sorki, myśleliśmy, że to Arab'? " "

Strasznie się tego wstydzę. Rzeczywiście dokładnie tak zabrzmiało moje pytanie w tej rozmowie, tak je spisałem z taśmy (właściwie z pliku). Nie miałem pomysłu jak je zastąpić czymś poważniejszym przy spisywaniu, potem miałem nadzieję, że to jakoś poprawi redakcja, bo to jednak zbyt poważny temat, żeby go zbywać takim żartem. Znaczy, my sobie siedzieliśmy z bohaterką wywiadu w legendarnym agorowym saloniku prasowo-kawowym, popijając latte i chrupiąc tartoletkę, ale jednak chodziło o prawdziwą humanitarną tragedię. Nie powinno się przy niej rzucać sarkastycznymi onelinerami.
-
2009/12/01 15:45:06
@wo
"chodziło o prawdziwą humanitarną tragedię. Nie powinno się przy niej rzucać sarkastycznymi onelinerami."

Szczerze mówiąc, nie do końca rozumiem dlaczego: czy humanitarna tragedia opisana z pomocą sarkastycznego onelinera przestaje być tragiczna? A brutalny oneliner robi IMO większe wrażenie niż tradycyjne "łączymy się w głębokim smutku" or compatible, co jest w tym wypadku pożądane.
-
2009/12/01 15:50:47
@wo
fakt, przy pierwszym podejściu ten onliner nie wydaje się zał za szczęśliwy. ale po namyśle doszedłem do wniosku, że pi co trzymają łapę na rożnych przyciskach mają naprawdę taki "tok rozumowania".

"zbombardowaliście szpital"
"oh, ale na google.maps to była główna kwatera Al-Kaidy"
-
2009/12/01 16:12:20
@ "just doesnt friggin cut it."
U Tołstoja zawsze w-wiały mnie te francuskie wtręty:)
-
2009/12/01 17:03:38
Swoją drogą to ciekawe. Patrząc po wskazania Aleksy, oglądalność Psychiatryka rzeczywiście wzrosła skokowo w drugiej połowie 2009 - wcześniej dość długo trwała na podobnym, niskim poziomie. Ktoś się tym interesował, co mogło mu tak pomóc, poza oczywiście reklamą WO, Barta i im podobnych prześmiewców?
www.alexa.com/siteinfo/salon24.pl

Update. Wg Google Trends w ogóle im nie wzrasta :D
trends.google.com/websites?q=salon24.pl&geo=all&date=all&sort=0
-
2009/12/01 18:02:19
@tomba1

"U Tołstoja zawsze w-wiały mnie te francuskie wtręty:)"

Ale to nie Tołstoj cierpiał na przymus używania francuskich wstawek w co trzecim zdaniu, tylko rosyjska arystokracja. Tołstoj po prostu opisywał wiernie ich sposób mówienia. Lepszym porównaniem w tym wypadku byłby Jan Chryzostom Pasek, albo choćby pan Zagłoba ;-)
-
2009/12/01 20:48:18
@wo, czad_komando

Wedlug gT i gA maja wzrost dwukrotny w porownaniu do zeszlego roku. To jest fakt z ktorym lepiej nie dyskutowac.
Janke - wiadomo, ze to idiota. Juz dawno temu to mozna bylo zauwazyc, jak przedstawial swe madrosci w lozy prasowej w tvn24. Dramat.
Co do Krawczyka to bym uwazal. Nie znam go, ale jego doswiadczenie zawodowe moze podpowiadac, ze s24 jest prowadzone z rozmyslem. Przeciez tam kazde pierdniecie Donalda lub Kaczora jest analizowane na SG tygodniami. Jaki problem troszke odpuscic i wrzucic inna tematyke przyciagajaca inna klientele?
To ze Janke ma z tego radosc i czerpie jakies inspiracje - ok. Ale Krawczyk? Nie sadze. Bardziej bym stawial na calkiem rozmyslne zbudowanie grupy ala Radio Maryja w polskim necie. Grupa scementowana, karna i przywiazana. Bo gdzie oni pojda? Na blox'a? I co wazne jest ich juz na tyle duzo, ze stanowia mase krytyczna, ktora bedzie rosla proporcjonalnie do wzrostu ogolnej ilosci internautow w populacji.

Wiec jezeli wlasciciele (czyt. Krawczyk) tratkuja s24 jako dodatkowe zrodlo kaski, to powinni byc zadowoleni. AdSense nie rozroznia opcji politycznych.
-
wo
2009/12/01 20:57:18
@wojtek
"Jaki problem troszke odpuscic i wrzucic inna tematyke przyciagajaca inna klientele?"

Zasadniczy problem jest taki, że atmosfera w Salonie wyklucza przyciąganie innej klienteli. Igor Janke miał jedną okazję na próbowanie przyciągania ludzi różnych opcji i ją zniszczył. Już nigdy do niego nie przyjdą ludzie tacy, jak wymienieni przez Katarynę Szczuka, Rolicki i Wroński. Przyjdzie najwyżej jeszcze jeden prawicowy publicysta i jeszcze jeden poseł odstawiony przez własną partię na boczny tor.

"ze stanowia mase krytyczna, ktora bedzie rosla proporcjonalnie do wzrostu ogolnej ilosci internautow w populacji."

To jest straszne pustosłowie. Co to dla Ciebie oznacza "masa krytyczna"? Dlaczego krytyczna? Dlaczego ma rosnąć akutat "proporcjonalnie do wzrostu ogolnej ilosci internautow w populacji"?

"Wiec jezeli wlasciciele (czyt. Krawczyk) tratkuja s24 jako dodatkowe zrodlo kaski, to powinni byc zadowoleni"

Nie wyjaśniasz dlaczego. Na razie są na minusie i perspektywy wyjścia na plus mają takie sobie.
-
2009/12/01 21:22:30
@ WO

"Na razie są na minusie i perspektywy wyjścia na plus mają takie sobie."

Chyba sie poplacze ;-). Biedaki! A to wszystko przez Michnika przeciez!
-
2009/12/01 21:30:04
@wo
"To jest straszne pustosłowie. Co to dla Ciebie oznacza "masa krytyczna"? Dlaczego krytyczna? Dlaczego ma rosnąć akutat "proporcjonalnie do wzrostu ogolnej ilosci internautow w populacji"? "

Jezeli przez rok rosna dwukrotnie, a juz conajmniej od roku nie ma tam nikogo z listy, ktora podajesz (tak mi sie wydaje, nie sledze dokladnie, zalozmy), to tak mi sie wydaje, ze swiadczy to o tym, ze sciagaja do siebie wszystkich 'prawicowcow' jacy sie pojawiaja w necie. I pewnie takich, ktorzy juz w nim byli, ale znali tylko onet moze wp i interie. I stamtad ich sciagneli do siebie - mieli taki okres, ze na onecie i interii puszczali 'przedruki'.I beda sciagac ich dalej, bo po prostu nie ma dla nich(prawicowcow) innego tak atrakcyjnego miejsca. SG jest jak magnes i wyrozumiala matka. ;) Chec zaistnienia na SG jest chyba najwazniejszym wabikiem by 'tworzyc'. A jak uznajemy proporcje (tutaj nie bede dokladny), ze ze 100 userow 5 tworzy, 10 komentuje a 85 tylko czyta(PV), to nie powinni plakac po Rolickim ;)

Masa krytyczna - jak dla mnie jest to taka liczba, ktora pozwala na stale zasilanie uzytkownikami. Tak przeciez powstala NK - nagle sie okazalo, ze warto tam byc, bo spotka sie kogos znajomego i komus znajomemy sie mozna bedzie pochwalic. W s24 jest podobnie. Z ta roznica, ze spokojnie wyrzucisz z siebie cala zlosc i jeszcze dowiesz sie, ze nie jestes sam. Nie chce tutaj wchodzic w jakas pseudo psychologie, ale jako, ze mam w rodzinie przypadek osoby 'wykluczonej przez transformacje' i znajdujacej ukojenie nie tyle w s24, co ogolnie w trolowaniu na forach (gazety.pl hehe), to mniej wiecej czuje bluesa.

"Nie wyjaśniasz dlaczego. Na razie są na minusie i perspektywy wyjścia na plus mają takie sobie.

Tutaj Ty nie tlumaczysz skad wiesz, ze maja 'takie sobie'.

Serwis maja napisany w PHP + (pewnie)mysql i apache (Apache/2.2.9 (Debian) PHP/5.2.6-1+lenny4 with Suhosin-Patch) . Wiec technologie maja najtansza z mozliwych (i dobra, dla jasnosci). Wiec jedynym kosztem jest hosting. Przy tej ilosci userow AdSense powinien spokojnie to finansowac (nie licze kosztu napawy softu po drupalu).

Wiec licze, ze bedziesz kontynuowal dzial psych watch ;)
Ostatecznym krachem s24 bedzie moment, w ktorym przyznanie sie do PiSu bedzie obciachem totalnym. Lub czyms w rodzaju zdrady narodowej. Tak jak bylo z AWSem w 2001.
-
wo
2009/12/01 22:23:36
@wojtek
"to tak mi sie wydaje, ze swiadczy to o tym, ze sciagaja do siebie wszystkich 'prawicowcow' jacy sie pojawiaja w necie. I pewnie takich, ktorzy juz w nim byli, ale znali tylko onet moze wp i interie."

No, z dokładnością do tych, którzy akurat śmiertelnie ich nienawidzą, czyli np. twardego jądra Blogmediów. Zdaje się zreszta, że tą ostatnią akcją z regulaminem takich wrogów sobie porobili. Tylko że całe to środowisko jest jednak niezbyt liczne, o czym świadczy zasięg akcji zbierania podpisów pod obroną Kamińskiego. 2500 sygnatariuszy? Co to za demografia?

"Masa krytyczna - jak dla mnie jest to taka liczba, ktora pozwala na stale zasilanie uzytkownikami"

OK, dla mnie jako dla chemika to się odruchowo kojarzy z masą, po której następuje ogólna rozpierdziucha.

"Tutaj Ty nie tlumaczysz skad wiesz, ze maja 'takie sobie'. "

Sam to przecież przyznajesz. Ściągnęli wszystkich prawicowych oszołomów. To znaczy, że nie(prawicowe oszołomy), czyli nawet niekoniecznie lewica, po prostu ludzie źle się czujący w takich klimatach, ich będą omijać szerokim łukiem. A jakoś szczególnie dymanicznego rozwoju rynku prawicowego psycholstwa się jednak nie spodziewam.
-
2009/12/01 22:26:33
A oto i wraca Trammer, podjęty wyrozumiale przez Jankego.

jtrammer.salon24.pl/141761,zaraz-zamokna-niedopalki

Pytanie: czemu wraca?
-
wo
2009/12/01 22:33:31
@nameste
"Pytanie: czemu wraca?"

Tak jak Sadurski, tutaj odkrył blogowanie, więc gdzie indziej by nawet nie wiedział, w co się klika.
-
2009/12/01 22:41:18
A tzw "zydokomuna" (doslownie "zydokomunistyczne trio) to "cos" co miesci sie w kategoriach prawicowej czy tez lewicowej blogosfery?
-
2009/12/01 22:59:19
@wo "Tak jak Sadurski, tutaj odkrył blogowanie, więc gdzie indziej by nawet nie wiedział, w co się klika."

Jak ten Trammer to ten Trammer, to i tak jestem pełen podziwu, że to ogarnia i mu się chce. Młodsi nie kojarzą co to blogi.
-
wo
2009/12/01 23:08:49
@qwest
"A tzw "zydokomuna" (doslownie "zydokomunistyczne trio) to "cos" co miesci sie w kategoriach prawicowej czy tez lewicowej blogosfery?"

Zbyt skrótowe pytanie. Chodzi Ci o traktowanie tego pojęcia serio czy jajcarsko? W zależności od doprecyzowania, odpowiedzi będą skrajnie różne.
-
2009/12/01 23:34:47
"jeszcze jeden poseł odstawiony przez własną partię na boczny tor"
No właśnie, a co właściwie w Psychiatryku robi Wojtek Olejniczak? Rozumiem że szuka poparcia na czas powrotu z emigracji, ale tam? To nie mógł już zacząć pisać na stronie Krytyki, albo nie wiem, Onetu? Chyba, że lubi być pod wpisami biczowany.
-
2009/12/01 23:39:52
Wolabym bardziej serio niz na niby. Pojecia zydokomuna, prawicowa blogosfera, lewicowa blogosfera gdyby potraktowac je najszerzej jak sie da tworza pewne sfery pojeciowe, ktore jakos na siebie zachodza lub (moze tak, moze nie) mieszcza sie jakos tam jedna w drugiej. Wiec traktujac te pojecia jak najszerzej ale na tyle wyraziscie aby nie zatracily swego charakteru i znaczenia powiedzmy potocznego, spolecznego bo wszystko mozna rozmyc w nicosci lub nijakosci, w ktorej kategorii (prawicowej czy lewicowej sferze) miesci sie zydokomuna?
-
wo
2009/12/01 23:44:52
@qwest
"Wolabym bardziej serio niz na niby."

Po pierwsze, przyjrzyj się temu, co zrobiłem powyżej: napisałem, komu odpowiadam i zacytowałem fragment, do którego się odniosę w swojej odpowiedzi. Proszę się dostosować do panującej tutaj konwencji.

Po drugie, jeśli wolisz "bardziej serio", to chyba trochę tu nie pasujesz. Proponuję przenosiny na jakiegoś bardzo serio bloga narodowo-katolickiego stowarzyszenia Narodowy Katolik. Ja w każdym razie wolałbym "mniej serio", a ponieważ to jest mój blog, to tu będzie tak, jak ja bym wolał.
-
2009/12/01 23:54:30
wo- No, ale Trammer to chyba tak jak Kumoch, raczej dziś mało znany. Nie uważam, żeby salon na siebie nie zarabiał oprócz reklam adsense, są przecież banerki, i to pewnie na tych banerkach zarabiają. Wyborców PiS jest circa 3 miliony, ci z nich co mają internet pewnie czytają salon, do tego ci co się z salonem pokłócili (blogmedia itp) też czytają, najczęściej dowodów na upadek psychiatryka, do tego dochodzą ci, co, tak jak ty, się z salonu śmieją. Jednych salon nęcie jako niezależno-patriotyczne pisanie pod prąd (he, he) innych jako była kochanka, a jeszcze innych jako kabaret. Ale klikają wszyscy, czy raczej klikali wszyscy, dopóki się były kochanek/kabaret nie znudził. Z czerownych to już tylko regularnie pisze Warzecha, Sadurski.

A swoją drogą czy padł już w psychiatryku pomysł, że awantura z regulaminem to był chwyt na klikalność i testowanie na ile Sg cenisz bardziej niż lojalność do salonowych kumpli.

PS Czemu Krytka Polityczna tam publikuje to ja nie wiem, przecie oni piszą serio, a nie by drażnić, a pod tekstem ściek zamiast dyskusji.
-
wo
2009/12/01 23:59:55
@major
"Nie uważam, żeby salon na siebie nie zarabiał"

Tak konsekwentnie twierdzą Janke i Krawczyk i ja im tu akurat wierzę. Zmianę poznamy po tym, że się pojawią profesjonalnie opłacani moderatorzy.

" ci z nich co mają internet pewnie czytają salon"

Tak, wszystke kurna trzy miliony. Read my lips: znakomita większość społeczeństwa ma gdzieś blogosferę, w tym ciebie i mnie.
-
2009/12/02 00:02:06
@major: czemu Krytyka Polityczna tam publikuje

Bo się Sierakowski kumpluje z Jankem, razem chodzą do "loży prasowej" w tvn24 i gdzie tam jeszcze zapraszają. A jeśli nawet się nie kumpluje, to stosuje ostrożną zasadę niedrażnienia mediów (nie mediów w sensie psychiatryka24, a takich jak Dziennik czy Rzepa, gdzie siedzą kumple Jankego). Zasysam z sufitu, nie żebym coś konkretnego wiedział.
-
2009/12/02 00:08:03
wo - zgadzam się z tym gdzieś, opowieści o sile blogosfery, poszczególnych blogów to najgłupszy, przez co bardzo komiczny, fetysz, również na psychiatryku. Ocho biorą się za katarynę, zaraz się wezmą za FYM-a i Rolexa, boją się nas, bo my otwieramy oczy społeczeństwu i takie tam. Ale jak ktoś już to napisał, elektorat PiS, jest w dużej mierze elektoratem nie tylko zdyscyplinowanym, ale traumatycznym, a internet to dla nich lekarstwo. Oni zakładają spisek, który krzywdzi ich i ich Polskę, więc szukają potwierdzenia. Starsze babcie znajdą je u sąsiadek, ale młodzi mają w plecy. Więc skoro dziś każdy studencik ma net, to szuka bratnich dusz, no i trafia na psychiatryk. A tych młodych plus tych w średnim wieku (w pracy siedzą cicho, bo się boją ujawnić) się trochę uzbiera. Akurat na tyle by na salonie zarobić.
-
2009/12/02 00:14:01
nameste - i to jest właśnie salonowy zysk red. Janke. Otóż dzięki salonowi awansował w hierarchii prawicowych dziennikarzy do ichniejszej I ligi, gdzie jest RAZ, Wildstein, Lisicki. I dlatego jeśli Sierakowski uprawia strategię "pięknie się różnimy ideologicznie, ale poza studiem to na tym samym fundraisingowym jedziemy wózku, więc łapka w łapkę", to właśnie Igor Janke jest tym, z którym warto się tak pięknie różnić. To tak jak z RAZem, niby spór, ale bez żenady zaprasza się kolesia, który twierdzi, że Brzozowski to co do zasady nie ma z lewicą nic wspólnego.

Zresztą jeśli mnie pamięć nie myli, to prawica jakieś tam pisemne poręczenia Krytyce na lokale dawała.
-
2009/12/02 00:16:47
@major: Zresztą jeśli mnie pamięć nie myli, to prawica jakieś tam pisemne poręczenia Krytyce na lokale dawała.

Chyba Cię myli, choć -- przebóg -- trudno zgadnąć, co też możesz mieć na myśli, pisząc "prawica". Ale podpis akurat Jankego zostawili w tym kwicie/liście poparcia ws. przetargu na NWŚ.
-
2009/12/02 00:31:51
nameste- no właśnie idzie mi o ten list, gdzieś mi mignęło (na forum?), masz może linka? No i czy kamienicy na Chłodnej autorytetem swym nie żyrował duet rzech wybitnych filozofów wychowawców Sierakowskiego z "Trzeciego punktu widzenia" (tu akurat strzelam).
-
2009/12/02 00:49:10
@major: linku nie mam, ale pamiętam, że byli tam "wszyscy", a Janke sąsiadował z Janeckim i Janion (to zestawienie rzuciło mi się do oczu).

Czy Ty natomiast, brząchając coś o profesorach i Chłodnej [jakiej Chłodnej? jakiej kamienicy??? chodzi Ci o lokal na Chmielnej?] nie posuwasz się do brzydkiej insynuacji?
-
2009/12/02 01:08:49
nameste- tfu, Chmielnej oczywiście, kurcze gdzieś coś się szwęda po głowie, ale mogło mi się pomylić, więc ostrzegam, że to tylko hipoteza wzięta z odmętów pamięci (ryzykowna), a nie żadna teza. Poszukam, może u Agnieszki Rybak to było, albo w Dzienniku w artykule o Sierakowskim. Ale że rzeczywiście mogło wyjść na insynuajcę, to odszczekuje, bo nie podałem linków.
-
2009/12/02 02:09:22
nameste- nic, szukałem, szukałem i nie znalazłem. Musiałem się pomylić, za ewentualne wprowadzenie w błąd przepraszam.
-
2009/12/02 08:57:28
@A propos rozpoznawalnej marki: zaczęłam czytać wywiad z Ewą Jasiewicz,

Ojejuboziu, jakie to smutne, wychować dziecko na Polkę.
-
2009/12/02 10:05:03
Krawczyk: "tak, s24 nie jest blogowiskiem i nie chcial byc. Chcemy dawac inny ogląd rzeczywistości niż inne media. Od zawsze jestesmy w "drzewku" informaycyjnym"
mediaobywatelskie2.salon24.pl/141775,nieco-z-boku
-
2009/12/02 10:51:17
@WO
Też do niedawna śledziłem z zainteresowaniem perypetie S24. Ale im bardziej S24 stawał się P24, tym mniej mnie to obchodziło. Aż mi właściwie przeszło. W zasadzie zaglądam tam tylko od czasu do czasu, żeby sobie zobaczyć jak pacjenci komentują najnowsze newsy (przewidywalnie), tudzież by sprawdzić, czy Sadurski nic nie napisał. Nuudy Panie, nuuuudy.
W końcu odkąd Jarosław Wspaniały przestał rozdawać karty a tylko został bratem swojego brata, to klimaty panujące w P24 przestały być obowiązujące poza PiSowym grajdołkiem.
Ufff.
Pozdrowienia.

P.S. A główna teza jest wątpliwa. Sam piszesz o Slashdocie (mimo, że prywatny to jednak właściciele nie robią głupot bo boją się obciachu). Otóż problem nie wynika z własności prywatnej ani z regulaminu, tylko z tego, że dla tego towarzystwa (Janke i spólka) obciach nie istnieje. Dowolny regulamin można złamać (np. konstytucyjną kadencyjność KRRTV albo ustawową kadencyjność szefa CBA) jeżeli nie ma wstydu.
-
2009/12/02 11:16:40
1. Trochę się zgadzam z pohjois. Ale też z drugiej strony - salon24 to po prostu poligon, dzięki któremu Igor Janke zaczyna orientować się, W Czym Rzecz właściwie z tym całym usenetem. Kto kiedyś przechodził ewolucję od Arnolda Buzdygana do zamkniętego towarzystwa BNAFHii, nie będzie się śmiał w kułak - zaiste, wielką sztuką w tym zawodzie jest nauczyć się, że sztuka Czynienia to tak naprawdę Nie Czynić. Tak, jestem po świeżej (kolejny raz) lekturze "Pana Lodowego Ogrodu" i na mózg mi się trochę rzuca...
2. W nieśmiertelnych słowach Poety:

Złe sobie wystawia świadectwo
Gdy kto wyszydza kalectwo.
-
2009/12/02 11:19:33
A ja śliczny kwiatek zauważyłem i chciałbym go podlać i kultywować:

"Oni zakładają spisek, który krzywdzi ich i ich Polskę"

Prawda, jak to ładnie brzmi w drugim znaczeniu?
-
2009/12/02 11:30:48
@ maj.or

"zaraz się wezmą za FYM-a"

No właśnie. FYM. Ten nick to dla mnie obok nieklikalnych linków drugi symbol prawicowej blogosfery. Choć przyznaję, że moja znajomość angielskiego jest dość szkolno-słownikowa i pewnych idiomów czy subtelności składniowych nie chwytam, więc może coś całkiem podstawowego mi umyka. To może ktoś z bardziej kumatych pokazabył mi, ze jestem idiotą i objaśnił, co to właściwie znaczy Free Your Mind?
-
wo
2009/12/02 11:36:15
@pohjois
"Sam piszesz o Slashdocie (mimo, że prywatny to jednak właściciele nie robią głupot bo boją się obciachu). Otóż problem nie wynika z własności prywatnej ani z regulaminu, tylko z tego, że dla tego towarzystwa (Janke i spólka) obciach nie istnieje"

Trochę jednak z własności, bo przecież w scenariuszu prawdziwie obywatelskim to powinno wyglądać tak, że się zakłada fundację, a w fundacji kluczowe decyzje zgodnie ze statutem nadzoruje jakaś rada. Która już może się wypiąć na pierwotnego fundatora. Taki układ chroni Wikipedię przed brakiem poczucia obciachu u Jimbo. Gdyby więc Jankemu i Krawczykowi NAPRAWDĘ chodziło o media obywatelskie, założyliby fundację i jej oddali Salon.

"W końcu odkąd Jarosław Wspaniały przestał rozdawać karty a tylko został bratem swojego brata, to klimaty panujące w P24 przestały być obowiązujące poza PiSowym grajdołkiem"

I to jest w ogóle zabawne zjawisko w polskim internecie - przypuszczam, że jakże nerwowy pożegnalny występ Leniucha na tym blogu wynikał z tego, że on miał swój pomysł na istnienie w blogosferze, póki mu się wydawało, że przemawia w imieniu zaplanowanej choć na ze dwie kadencje IV Rzeczpospolitej ("a teraz idę patrzeć jak rosną słupki koalicji po przyznaniu nam Euro 2012" - to jego ostatnie wytryski optymizmu). Myślę, że podobnie było z pierwotnymi, jeszcze po-pisowskimi biznesplanami Jankego i Krawczyka. Ich wszystkich zaskoczyło to, że IV Rzeczpospolita się okazała dwuletnim wygłupem.
-
2009/12/02 11:45:22
@sztuka Czynienia to tak naprawdę Nie Czynić.

Ano - Wielka Prawda przez wielkie pr, którą u Pratchetta niania Ogg rzucała od niechcenia między cukierkiem a fają, bo autorowi wstyd byłoby pojechać na tym dwa tomy (a prawdopodobnie i trzy, i cztery).

@lekturze "Pana Lodowego Ogrodu" i na mózg mi się trochę rzuca...

Zmocz ręcznik w zimnej wodzie, połóż go sobie na potylicy i idź spać, obłąkany czlowieku.
-
2009/12/02 12:09:16
@ Note to myself: "wytryski optymizmu" - zakonotowac to sobie.
-
2009/12/02 12:09:59
@marekkrukowski: re FYM

Zapewne w intencji szło o hm, przeciwstawieństwo "Umysłu zniewolonego" Miłosza, a więc coś w rodzaju "wyzwól swój umysł".
-
2009/12/02 12:29:32
@ nameste

Kiedy ja właśnie nie o intencję pytam, a o hm, rezultat.
-
2009/12/02 12:38:43
@marekkrukowski

Rezultat jest taki, jak pisałem.
Also: en.wikipedia.org/wiki/Free_Your_Mind..._and_Your_Ass_Will_Follow
-
2009/12/02 12:55:27
A bo też niby duży chłopiec ze mnie, a ciągle nie wiem, że jak się nie zna jakiegoś znaczenia słówka, to nie należy sprawdzać w słowniku oksfordzkim, tylko w guglu.
-
2009/12/02 13:03:27
@FYM
Ewentualnie, dla nieco młodszych:
En Vogue
-
2009/12/02 13:08:57
@urbane.abuse
Fragment o "pluralizmie jakości" to takie eleganckie określenie na generowaną przez użyszkodników kupę. Albowiem poziom publikacji w 100% demokratycznych serwisach (czy platformach blogowych) rzadko równa w górę, na ogół w dół. Wikipedia odrobinę się broni, bo głupi artykuł można przerobić. Ale i tak sporo śmiecia wisi w tych kategoriach, gdzie nie ma chętnych do pracy (lub którym chęci przeszły).


@WO
Zdaje się, że w tej społce tym od "doświadczenia internetowego" był właśnie Krawczyk.

Wydawało mi się, że jakoś w branży siedzę, ale tego człowieka ni cholery nie kojarzę. Rozesłałem wici, ale generalnie nikt z weteranów branży WWW człowieka nie kojarzy. Ofkors obowiązku nie ma, ale jakoś znaczna część osób się zna od ponad dekady...

Dobrali się jak w tym szmoncesie od "teraz on ma pieniądze a ja doświadczenie, za rok on będzie miał doświadczenie, a ja pieniądze".

Takie skojarzenie nie przyszło mi do głowy, ale faktycznie -- idealnie pasuje.

Jak już wreszcie nie będą mieli z czego dokładać i zamkną ten dom wariatów, Janke będzie miał już bardzo mało przyjaciół w świecie dziennikarskim, a Krawczyk będzie miał opinię doświadczonego zamieniacza serwisów społecznościowych w ich żałosną parodię.

E, tutaj będę sceptyczny. Dopóki Janke będzie pisywał dla Rzepy i będzie zapraszany do różnych stacji, "przyjaciół" będzie miał. Jak wypadnie z obiegu medialnego "prawdziwych mediów" (trójkąt prasa-radio-TV), to wtedy znajomi poznikają. Choćby nawet S24 dobrze działał.
A Krawczyk -- nie znam człowieka. Znam jednak sporo przypadków, gdy ewidentni nieudacznicy oraz osobnicy jadący na ciężkiej pracy innych zamiast kopać rowy przechodzą do innej firmy. Na wyższe stanowisko i z lepszą pensją, bo w poprzedniej firmie "się sprawdzili". Potrafią wszystkie porażki zwalić na innych, w ostateczności nawet na skrzaty szczające do mleka. Tacy nie zginą...

Oni w teorii chcieli - i pewnie do dzisiaj chcą - być apolitycznie pluralistyczni. Dlatego zaprosili mnie, Szczukę, Leszczyńskiego itd. Tylko że szkoda im było kasy na zatrudnienie profesjonalnych moderatorów, więc oddali moderację prawicowym kumplom Jankego, z naszym symbolicznym Gniewomirem na czele.

Ten początek pamiętam. Wiele osób pozakładało sobie konta licząc na to, że będzie mogła pisać obok znanych nazwisk. Ale z kilkudziesięciu dziennikarzy wielu wyparowało po paru tygodniach czy miesiącach, została sama "prawica". Efekty widzimy.
-
2009/12/02 13:18:37
@wojtek800

1. gA, gT - to Google czy Gemius? W obydwu przypadkach - Google Analytics i Gemius Traffic - skąd masz dane, skoro dostępne są tylko dla właścicieli kont?
2. W google trends for websites widzę, że szczyt mieli w 2007 a od tej pory widać trend spadkowy, przerywany chwilowymi wzrostami.

Aż sprawdzę w PBI bo mnie wciągnęło.

@wojtek800, @wo

Co do zarobków, to pewnie obydwaj macie rację. Koszty prowadzenia tego sajtu nie są wygórowane, ale zarobek też mizerny. W Polsce Adsense przynosi grosze. Stronie o rozmiarach Psychiatryka dawałbym 300-500 zł miesięcznie. Mają kiepską tematykę. Do politycznych wypocin trudno dopasować reklamki produktów finansowych i kobiecych gadżetów na których najwięcej się zarabia. Poza tym użytkownicy serwisów społecznościowych mniej klikają w adsensy niż wynosi internetowa średnia, bo są zajęci sobą. :)
Mają też trochę banerów, ale niewiele i przypadkowych, więc pewnie po złotówce za tysiąc odsłon, czy coś podobnego.
Ogólnie, to myślę, że nie rujnują się na prowadzenie strony ale też nie mają żadnych widoków na utrzymanie się z tego.
-
wo
2009/12/02 13:32:11
@czadkomando
"Mają kiepską tematykę"

I - co ważniejsze - kiepską DEMOGRAFIĘ. Gdyby próbować sprzedawać reklamy w ramach rozproszonego #ttdkn, to te reklamy będą docierały do ludzi, którzy w przeciągu najbliższego roku czy dwóch będą kupować laptopa, smartfona, konsolę do gier, którzy dużo wydają na filmy, książki i muzykę, którzy wreszcie od czasu do czasu kupują samochód. Co możesz zareklamować blogerom z psychiatryka? Przecenę parówek w Lidlu czy szrot u Zenka, "sprowadzam wyłącznie funkiel nówki nie śmigane"?

@mikolajski
"Wydawało mi się, że jakoś w branży siedzę, ale tego człowieka ni cholery nie kojarzę."

Och, przecież nawet był ten duszoszczipatielnyj reportaż w Dużym Formacie. Podpis pod zdjęciem: "Radosław Krawczyk ma 37 lat, jest członkiem zarządu sklepu internetowego Merlin.pl i współwłaścicielem Salon24.pl. 2 sierpnia startuje w Londynie w triatlonie na dystansie olimpijskim"

wyborcza.pl/1,99218,6872172.html

"E, tutaj będę sceptyczny. Dopóki Janke będzie pisywał dla Rzepy i będzie zapraszany do różnych stacji, "przyjaciół" będzie miał."

Ale teraz już tylko z jednej opcji. Trzy lata temu był postrzegany jako ktoś bardzo centrowy i umiarkowany. Do dziś pamiętam, jak namawiałem Kazię Szczukę do odejścia. Czułem się niezręcznie, bo sam nie lubię zjawiska pt. "facet z agendą" - jest impreza, jest przyjemnie, każdy trzyma jakiś kieliszek, a facet się przykleja i do czegoś namawia. A Szczuka się opierała argumentem, że Igor to wcale nie jest taka znowu bardzo skrajna prawica. Po tym, jak już praktycznie każdy w miarę znany nieprawicowy dziennikarz został w Psychiatryku zbluzgany od ostatnich przy biernej akceptacji właściciela, już tak raczej o nim nie będą mówić. Już nie będzie miał przyjaciół poza kręgiem prawicowego towarzystwa wzajemnego wspierania się.
-
2009/12/02 14:45:45
@ WO
Och, przecież nawet był ten duszoszczipatielnyj reportaż w Dużym Formacie.

Szczęśliwie byłem wtedy na urlopie ;)
A poważniej -- nadal człowieka nie kojarzę, choć przynajmniej wiem, co robi. Z mojego prywatnego doświadczenia członkowie zarządu rzadko mają pojęcie o realiach prowadzenia serwisów i budowaniu społeczności.

Trzy lata temu był postrzegany jako ktoś bardzo centrowy i umiarkowany.

Ale chyba tylko przez mniej zorientowanych / nie biorących udziału w publicystyce politycznej? Choć patrząc na Karnowskiego, Semkę, Wildsteina i wielu innych to faktycznie, Janke mógł się wydawać centrowy.

Już nie będzie miał przyjaciół poza kręgiem prawicowego towarzystwa wzajemnego wspierania się.

Pytanie, czy mu na tym zależy? Jak patrzę na S24 to mam wrażenie, że niespecjalnie. Ale to już problem Jankego.
-
2009/12/02 15:11:08
@wojtek800
Co do Krawczyka to bym uwazal. Nie znam go, ale jego doswiadczenie zawodowe moze podpowiadac, ze s24 jest prowadzone z rozmyslem.
Może i z rozmysłem, ale niekoniecznie jest w tym logika -- ja jej nie widzę. A i w doświadczenie zawodowe RK nie wierzę, o czym było wyżej i będzie niżej.

Jaki problem troszke odpuscic i wrzucic inna tematyke przyciagajaca inna klientele?

Żaden. Tyle że jeśli jakieś medium się skompromituje, to ciężko odbudować wiarygodność. A ta jest potrzebna do tego, żeby zmiana tematyki miała sens i była sukcesem.

Bardziej bym stawial na calkiem rozmyslne zbudowanie grupy ala Radio Maryja w polskim necie. Grupa scementowana, karna i przywiazana. Bo gdzie oni pojda? Na blox'a?

Ani ona scementowana, ani przywiązana, ani przede wszystkim karna. Na tzw. polskie "prawicy" nie da się zbudować jednolitej grupy, bo poglądów tam więcej, niż wyznawców. Zresztą odwieczne usiłowania zjednoczenia prawicy najlepszym dowodem. Zawsze będą jakieś grupy obrażonych, którzy pójdą gdzie indziej. Być może zakładając swoją platformę.

Chec zaistnienia na SG jest chyba najwazniejszym wabikiem by 'tworzyc'. A jak uznajemy proporcje (tutaj nie bede dokladny), ze ze 100 userow 5 tworzy, 10 komentuje a 85 tylko czyta(PV), to nie powinni plakac po Rolickim ;)

Nope. Standardem jest 1% piszących, 10% komentujących, reszta wyłącznie oglądających. Przy czym piszący piszącemu nierówny. Zatem odejście Rolickiego i jemu podobnych nie jest rekompensowane przez przyjście analogicznej liczby młodych frustratów.


Wiec jezeli wlasciciele (czyt. Krawczyk) tratkuja s24 jako dodatkowe zrodlo kaski, to powinni byc zadowoleni. AdSense nie rozroznia opcji politycznych. (...) Wiec technologie maja najtansza z mozliwych (i dobra, dla jasnosci). Wiec jedynym kosztem jest hosting. Przy tej ilosci userow AdSense powinien spokojnie to finansowac.

Na temat AdSense napisał już czad_komando i mogę się pod tym podpisać. Faktycznie AdSense może płacić im rachunki za serwer dedykowany. Być może nawet płaci im parę stów więcej miesięcznie, ale biznes to żaden. Ofkors obaj mogą czerpać z tego korzyści nie wprost -- prestiż czy znajomości lub punkty do lansu. Ale wraz z przemianą S24 w P24 nawet i te rzeczy spadają. IMO jedyną szansą na zarobek jest wciśnięcie S24 jakiemuś jeleniowi, którzy zapłaci za "300 tysięcy użytkowników" dla podniesienia swojej oglądalności. Ale będzie to prawdziwy jeleń...


BTW fachowości zarządzających S24, oto 3 cytaty z Krawczyka:

Salon24.pl jest na 24 miejscu wśród serwisów informacyjnych w polskim intrernecie (wg PBI)!


Blogasków w polskim intrenecie są miliony. S24 różnie się tym od reszty, że oprócz dania blogerom możliwości spotkania innych ludzi, daje Czytelnikom_Userom informacje i opinie o otaczającym świecie.


@Krzysztof Leski
Wyobraz sobie taką sytuację. Nie wchodzisz na zaen serwis w intrencie. Nie czytasz gazet i nie ogladasz tv. Pytanie - czy ominą Cie główne infrormacje (ok w postaci komentarza, ale najczęściej zawierające informację lub kink do niej)? Prawei 300 tys ludzi to wystarcza...



W zasadzie ciężko skomentować wypowiedzi osoby prowadzącej jedną z wielu platform blogowych, której wydaje się że prowadzi serwis informacyjny.
-
wo
2009/12/02 16:34:24
@mikolaj
"W zasadzie ciężko skomentować wypowiedzi osoby prowadzącej jedną z wielu platform blogowych, której wydaje się że prowadzi serwis informacyjny"

Mi też po tym tekście, że "nie prowadzimy platformy blogowej", opadły wszystkie macki. Czy to już nie jest szydzenie z kalectwa?
-
2009/12/02 19:04:48
@krysia:
Ja spać? Dopiero wstałem (wtedy). A względem Grzędowicza, jednak fajnie pisze, choć w istocie ten potyw z nieczynieniem specjalnie oryginalny nie jest. Nie traci przy kolejnym czytaniu. Stracić może dopiero, jeśli zakończenie będzie denne...
@piotr, @wo: no więc wygląda na to, że faktycznie Salon to taki cudowny w swej świeżości wytrysk wyobraźni neofity - "jakie to społeczeństwo ciekawe!" - przytłoczone potem konstatacją, że rzeczy znalezione pod kamieniem też bywają ciekawe, ale jednak dla wąskiego kręgu odbiorców. Wszyscy ci prowadzący po prostu cierpią z przyczyny syndromu zderzenia marzeń i wyobraźni z rzeczywistością.
-
2009/12/02 22:24:01
@czad_komando dane gA i gT

Musisz uwierzyc na slowo. Nie klamie ;)

@wo (co mozna reklamowac w s24)
A co mozna reklamowac przed 'Na wspolnej' czy 'MjM' ?
Przeciez masa reklamy, to jest reklama wizerunkowa(nie wiem czy to fachowy termin).
Ja rozumiem, ze chcecie(Ty i sporo innych osob) sie przyczepic do wszytkiego, ale nie idzcie ta droga ;)
Kasa z reklamy plynie. I plynie w takie miejsca, o ktorych nawet nie slyszeliscie, a sa i technicznie i wizualnie i w ogole straszne. I tym tokiem - co moze zakupic 15 letni forumowicz, czy typowa czytelniczka pudelka/kozaczka?
Nie mowie, ze sa to gigantyczne pieniadze, nie sa nawet duze(w pojedynczych serwisach), ale sa i jest ich coraz wiecej. I najwiecej tam, gdzie jest pv i cookies. I to jest trend, z ktorym trudno dyskutowac, bo przyjdzie ktos i pokaze cyfry.

@piotr mikolajski

W Twoim komentarzu jest troche czepialstwa (proporcje piszacy-komentujacy-czytajacy) i sporo - IMO - niezrozumienia tematu.
Nie wiem czemu, ale usilnie probujesz rownac s24 do mediow dla wszystkich (to tez uwaga do innych). By nie isc daleko, czy np. Roxy FM jest dla wszystkich? No wlasnie ;)
Piszesz o dzielaniu sie prawicy - ile juz bylo rozlamow w s24, a on rosnie i rosnie...

Ja generalnie jestem ciekaw jak bedzie wygladac s24 za rok i uwazam, ze nie bedzie zle. 500tys cookisow (o takiej liczbie pisze Krawczyk) to jest kapital. Trzeba miec wyjatkowy talent, zeby to spieprzyc.Na razie go nie ujawnili. Po czym sadzicie, ze to zmarnuja? Jest naprawde masa powodow, by przypuszczac, ze bedzie lepiej.
-
2009/12/02 22:53:54
@wojtek800
"czy typowa czytelniczka pudelka/kozaczka?"

O, widać pochodzisz z alternatywnej rzeczywistości. Więc Ci wytłumaczę: czytelniczki pudelka np. w chuj hajsu na ciuchy i kosmetyki.

Tam, gdzie są nastoletni forumowicze nikt nie wykupuje nawet reklam adtaily, choćby mieli fafdziesiąt tysięcy odsłon miesięcznie (patrz - strony o lockerz).

"I to jest trend, z ktorym trudno dyskutowac, bo przyjdzie ktos i pokaze cyfry."

Trend jest taki, że jak chcesz umieścić gdzieś reklamę to pytasz: a kto jest grupą docelową twojego blogaska i ile ma w portfelu?

"500tys cookisow"

Czekaj, czy jeśli na jednym laptopie korzystam z trzech przeglądarek, a w całym domu korzystam w sumie z czterech komputerów, dodatkowo czytuję s24 z komórki, a do tego mieszkam pomiędzy trzema miejscami, to jak myślisz: ile tych cookiesów jest moich? Srsly: to nie jest żadna informacja o czytających.
-
2009/12/02 23:03:45
@eli.wurman.

Kaman, sam/sama sobie przeczysz!

Jezeli zakladasz, ze czytelniczka kozaczko-podelka ma mase kasy na ciuchy, to ile kasy ma osoba korzystajaca z kilku laptowo, iphonow i czego tam jeszcze?
Rozumiem, ze typowa czytelniczka Faktu ma mase kasy na ciuchy i kosmetyki i caly ten asortyment kupuje w swoim rodzinnym Trzebiatowie. Kto to jest z alternatywnej rzeczywistosci?

Ja naprawde Wam radze - nie podchodzcie do serwisow internetowych ideologicznie, kiedy bierzecie sie za ich finanse.
-
2009/12/02 23:07:58
Troche literowek:
laptopow,
Kto *tu* jest
-
2009/12/02 23:17:26
@wojtek800
"Ja naprawde Wam radze - nie podchodzcie do serwisow internetowych ideologicznie, kiedy bierzecie sie za ich finanse."

Nic nie poradzisz, oni mają takie skrzywienie klasowe. Wydaje im się, że tylko reklama adresowana do klasy średniej ma rację bytu. Chcieilby bardzo, aby tak było, bo to jest w pewien sposób dowartościowujące (bo ho-ho, panie, stać mnie na tego iChuja, co to go reklamują całostronicowo w kolorowym magazynie) ale fakty są takie, że tabloidalny nomen omen "Fakt" ma większy nakład niż opiniotwórcza "Wyborcza", a wśród najbogatszych tego świata wielu jest takich, którzy zbili fortunę na sprzedaży taniochy dla plebsu.
-
wo
2009/12/02 23:17:49
@wojtek
"A co mozna reklamowac przed 'Na wspolnej' czy 'MjM' ?"

Zdaje się, że Suzuki miało jakąś promocję kobiecego SX4 z bohaterką jednego z tych seriali.

"Ja rozumiem, ze chcecie(Ty i sporo innych osob) sie przyczepic do wszytkiego, ale nie idzcie ta droga ;) "

Więc tak: spacja po znakach przestankowych, nie przed. Po drugie: akapity. Dostosuj się albo stąd szybko wylecisz.

"Ja naprawde Wam radze - nie podchodzcie do serwisow internetowych ideologicznie, kiedy bierzecie sie za ich finanse."

A ja naprawdę Ci radzę - jak chcesz dyskutować z ludźmi na poziomie, pisz mniej chaotycznie. Pilnuj interpunkcji, zadbaj o jakiś spójny ciąg myśli. Twoje komentarze to jakiś absurdalny ciag swobodnych skojarzeń. Przecież to zdanie: "I to jest trend, z ktorym trudno dyskutowac, bo przyjdzie ktos i pokaze cyfry" jest absurdalne, właśnie dopiero kiedy ktoś przyjdzie i pokaże cyfry, będzie można dyskutować.
-
wo
2009/12/02 23:19:52
@wanila
" ale fakty są takie, że tabloidalny nomen omen "Fakt" ma większy nakład niż opiniotwórcza "Wyborcza""

Błąd w rozumowaniu. Z tego, że ma większy nakład nie wynika, że więcej kosi na reklamach. Nie dowodzisz tym swojej tezy.

"wśród najbogatszych tego świata wielu jest takich, którzy zbili fortunę na sprzedaży taniochy dla plebsu."

Good for them, ale Psychiatryk24 to jest wprawdzie taniocha, ale nie masowa. Z serwisu społecznościowego majacego kilka tysięcy aktywnych uczestników mógłbyś coś reklamowo wycisnąć tylko gdyby to była jakaś demografia z górnej półki. Oni nie są taniochą dla plebsu, są taniochą dla ludzi jarających się blogami.
-
2009/12/02 23:20:50
@wojtek800
"Jezeli zakladasz, ze czytelniczka kozaczko-podelka ma mase kasy na ciuchy"

Jeśli zakładasz, że reklama na pudelku nie trafia do grupy docelowej to trudno nam będzie się dogadać.

"to ile kasy ma osoba korzystajaca z kilku laptowo, iphonow i czego tam jeszcze? "

Nie wiem, ilość rzeczy którymi się dysponuje, do których ma się dostęp niewiele mówi o tym ile się ma pieniędzy i na co się je wydaje.

"Rozumiem, ze typowa czytelniczka Faktu ma mase kasy na ciuchy i kosmetyki i caly ten asortyment kupuje w swoim rodzinnym Trzebiatowie."

Uważam, że przeciętna czytelniczka faktu bardzo chciałaby kupować drogie kosmetyki, więc namiastkę elitarności i dostępu do produktów luksusowych zapewnia jej zaprzyjaźniona konsultantka Avon/Oriflame.

Przywitaj się z rzeczywistością wreszcie.
-
2009/12/02 23:30:30
@wo
"Błąd w rozumowaniu. Z tego, że ma większy nakład nie wynika, że więcej kosi na reklamach. Nie dowodzisz tym swojej tezy."

Błąd w rozumieniu. Nigdzie nie stawiam tezy, że Fakt kosi więcej na reklamach od Wyborczej. Tezą jest, że na niższej półce też można zarabiać i to nieźle, bo zysk jednostkowy jest mały, ale można, jak wiadomo, nadrobić ogromnym obrotem.

"Good for them, ale Psychiatryk24 to jest wprawdzie taniocha, ale nie masowa. Z serwisu społecznościowego majacego kilka tysięcy aktywnych uczestników mógłbyś coś reklamowo wycisnąć tylko gdyby to była jakaś demografia z górnej półki."

Wcześniej latały tu liczby dwa rzędy wielkości większe, a ja nie mam czasu ani ochoty by to weryfikować (P24 jest totalnie poza sferą moich zainteresowań), więc przyjąłem te dane za dobrą monetę. Jeśli faktycznie mają tylko kilka tysięcy użytkowników to skłonny jestem przyznać ci rację.
-
2009/12/02 23:31:57
@eli.wurman
"Nie wiem, ilość rzeczy którymi się dysponuje, do których ma się dostęp niewiele mówi o tym ile się ma pieniędzy i na co się je wydaje. "

To jest odwazna teza, jakies dowody na jej potwierdzenie?

"Uważam, że przeciętna czytelniczka faktu bardzo chciałaby kupować drogie kosmetyki, więc namiastkę elitarności i dostępu do produktów luksusowych zapewnia jej zaprzyjaźniona konsultantka Avon/Oriflame. "

Serio? A ci z s24 to jacy niby sa - bojkotujacy wszystko, czy slepi i glusi? To ciekawa enklawa 500tys cookisow sie znalazla. Rzec by mozna, ze wymazona dla wielu prac naukowych.
-
2009/12/02 23:35:00
@wo
"Z serwisu społecznościowego majacego kilka tysięcy aktywnych uczestników"

Tutaj sie bardzo grubo mylisz.
-
2009/12/02 23:44:40
@wojtek800
"To jest odwazna teza, jakies dowody na jej potwierdzenie?"

Tamten, rzeczywisty, przykład był na potwierdzenie tego, że te 500 tys. cookiesów to guzikprawda, bo z 15 w ciągu miesiąca produkuję ja sam, WO pewnie z 10, a reszta ttdknu pewnie po 2-4. Ostrożnie założyłbym, że może 1/4 z tych 500 tys. to żywi ludzie, reszta to echo, bo a to z komputera w pracy, a to z komórki, a to wyczyścił się cache, a to ktoś eksperymentował pod linuksem, itd.

Jeśli chcesz bronić tezy, że ilość rzeczy którymi się dysponuje świadczy o tym ile się ma pieniędzy i na co się je wydaje - proszę Cię bardzo. Ale to głupia teza, nie ma dowodów na jej potwierdzenie.

"Serio? A ci z s24 to jacy niby sa - bojkotujacy wszystko, czy slepi i glusi?"

Przede wszystkim - nieatrakcyjni.

"To ciekawa enklawa 500tys cookisow sie znalazla"

No to Ci już powiedziałem, wśród tych 500 tysięcy jestem 15 razy.

"Rzec by mozna, ze wymazona dla wielu prac naukowych."

Raczej nuda i pierdoły. Ile można pisać o tym, że ludzie cierpią paranoję i grupują się w miejscach, w których mogą płakać nad swoim losem albo podniecać się tym, że już za chwilę zmienimy kraj?
-
wo
2009/12/02 23:47:34
@wojtek
"Tutaj sie bardzo grubo mylisz"

Chyba że nie.

@wanila
Napisałeś: "Wydaje im się, że tylko reklama adresowana do klasy średniej ma rację bytu (...) ale fakty są takie, że tabloidalny nomen omen "Fakt" ma większy nakład"

Albo należy to rozumieć dosłownie - że naprawdę przypisujesz mi i Eli Wurmanowi, że uważamy, że tylko reklama adresowana do klasy średniej ma rację bytu. Wtedy Cię stąd wywalam za parszywe kłamstwa na nasz temat. Albo interpretować w wersji korzystniejszej dla Ciebie, że przypisujesz nam (słusznie) tezę, że taka reklama jest jednostkowo bardziej opłacalna. Wtedy przykład "Faktu" nie broni Twojej tezy.

"Wcześniej latały tu liczby dwa rzędy wielkości większe,"

Tu latają nawet teksty o ufoku z Roswell.
-
2009/12/03 00:00:24
@wo
"Albo należy to rozumieć dosłownie - że naprawdę przypisujesz mi i Eli Wurmanowi, że uważamy, że tylko reklama adresowana do klasy średniej ma rację bytu. Wtedy Cię stąd wywalam za parszywe kłamstwa na nasz temat. Albo interpretować w wersji korzystniejszej dla Ciebie, że przypisujesz nam (słusznie) tezę, że taka reklama jest jednostkowo bardziej opłacalna. Wtedy przykład "Faktu" nie broni Twojej tezy."

Ojajebie, oczywiście że to była hiperboliczna szydera z waszego klasizmu. I pewnie reklama iChuja Deluxe adresowana do klasy średniej jest jednostkowo bardziej opłacalna niż reklama promocyjnego dżemu z Biedronki targetowana na proli. Z tym się zgadzam. Nadal nie wiem jednak, gdzie wyczytałeś, że "Fakt" zarabia na reklamach więcej od "Wyborczej", gdy ja pisałem jedynie, że wychodzi na swoje na reklamach adresowanych do biedoty, której ogromna ilość gwarantuje masowy nakład.
-
2009/12/03 00:20:32
@eli.wurman

Blagam, bez takich tekstow, ze Ty to 15 a wo 10 cookisow i z tego wynika cos tam.
Napisz po prostu, ze nie masz kontaktu z badaniami w necie i bedzie po sprawie. Bo offtopicznie, to ile zostanie real-userow na wyborczej? Przeciez tam to dopiero jest userow iphonow, 15 kompow(jedna uczelnia, druga, u 5 kumpli i 3 dziewczyn), w metrze to tylko z komorki na karte(wiadomo ziom czemu) itd.

"Jeśli chcesz bronić tezy..."
Spoko, zatem przyjmijmy, ze generalnie to ludzie z 2000 brutto maja po pare laptopow, podrozuja, nowinki technologiczne sa kierowane do nich itd. Rozwiazales wlasnie problem pomocy spolecznej. Okazala sie ona niepotrzebna. Zglos sie do Rostowskiego po nagrode za racjonalizacje ;)

@wo
"Chyba że nie. "

A jednak tak.
-
wo
2009/12/03 00:20:58
@wanila
"Ojajebie, oczywiście że to była hiperboliczna szydera z waszego klasizmu."

W takim razie "wyższy nakład Faktu" nie uzasadnia Twojej tezy, tzn. szydery z klasizmu. Klasizm mówi, że pewna demografia jest atrakcyjniejsza. "Wyższy nakład Faktu" temu nie przeczy.

"Nadal nie wiem jednak, gdzie wyczytałeś, że "Fakt" zarabia na reklamach więcej od "Wyborczej", gdy ja pisałem jedynie, że wychodzi na swoje na reklamach "

Nie pisałeś, że "wychodzi na swoje".
-
wo
2009/12/03 00:24:39
@wojtek
"Blagam, bez takich tekstow, ze Ty to 15 a wo 10 cookisow i z tego wynika cos tam. "

Błagam, bez takiej bełkotliwości. Masz naprawdę jakiś widoczny problem z układaniem swoich myśli w zdania. No wiesz, takie coś z podmotem, orzeczeniem i takimi tam. Czy jeśli bardzo grzecznie poproszę, pójdziesz sobie bełkotać gdzie indziej? Bo ja strasznie nie lubię czegoś takiego czytać.

"A jednak tak"

Gdybyś miał jakieś argumenty, to byś je podał. Sprawną polszczyną.
-
2009/12/03 00:31:22
@wo
"Gdybyś miał jakieś argumenty, to byś je podał. Sprawną polszczyną."

PBI.

EOT
-
2009/12/03 00:43:05
@wojtek800
"Przeciez tam to dopiero jest userow iphonow, 15 kompow(jedna uczelnia, druga, u 5 kumpli i 3 dziewczyn), w metrze to tylko z komorki na karte(wiadomo ziom czemu) itd."

Wskaż punkt w którym przekraczasz granicę i zaczynasz pieprzyć jak potłuczony (mogę dać podpowiedź").

"Spoko, zatem przyjmijmy, ze generalnie to ludzie z 2000 brutto maja po pare laptopow, podrozuja, nowinki technologiczne sa kierowane do nich itd."

Ale dlaczego chcesz przyjmować takie durne założenia? Moja teza jest prosta: ilość (pogrubię Ci, żebyś w razie co mógł łatwiej wpaść na trop jaką myśl wyrażam) nie świadczy jeszcze o niczym. A już najmniej o tym ile zarabia i jak wydaje pieniądze. Inofrmacja o wzorcach zaczyna się krok później.

"Rozwiazales wlasnie problem pomocy spolecznej."

A widziałeś tutaj, żebym próbował rozwiązywać jakieś problemy społeczne? Albo choćby poruszył temat jakiegokolwiek problemu społecznego w tych komentarzach? Więc może zaczniesz się odnosić do tego co napisałem.

"Zglos sie do Rostowskiego po nagrode za racjonalizacje ;)"

A w którym momencie cokolwiek zracjonalizowałem?
-
2009/12/03 01:38:07
Jako,ze gospodarz pokazal drzwi ( nie mam urazy ;), to krotko.
@ eli.wurman

Ja wiem, ze s24 przez ostatni rok poszedl mocno w gore(cookies, pv, czas). Ty tego nie wiesz (tak jak wo), tylko oparles sie na swoich przypuszczeniach, bo przeciez razem z wo i kolegami robicie tam co najmniej 10% ruchu, wiec prosty z tego wniosek, ze jest tam slabo.
Cala reszta to cwiczenia z erystyki.
Proponuje spotkac sie za rok i wtedy bedziemy wiedzieli dokladnie, kto mial racje.
-
2009/12/03 01:47:28
@wo
"W takim razie "wyższy nakład Faktu" nie uzasadnia Twojej tezy, tzn. szydery z klasizmu. Klasizm mówi, że pewna demografia jest atrakcyjniejsza. "Wyższy nakład Faktu" temu nie przeczy."

Dat's wight wabbit. Nie przeczy.

"Nie pisałeś, że "wychodzi na swoje"."

Dat's wight wabbit. Nie pisałem. Ty zaś wiesz najlepiej co tam sobie wyczytałeś pomiędzy wierszami.
-
2009/12/03 02:14:12
@wojtek800
"Jako,ze gospodarz pokazal drzwi ( nie mam urazy ;), to krotko."

Pokazał, bo nie radzisz sobie z ortografią i interpunkcją, w pierwszej kolejności.

"Cala reszta to cwiczenia z erystyki."

Z czego? Jak to jest, że za każdym razem, kiedy jakiś przygłup powołujący się na "a w cyferki które podaję to musicie mi uwierzyć na słowo" napieprza jeszcze przy okazji na prawo i lewo argumentem z erystyki?

Przecież informuję Cię o istnieniu konkretnych mechanizmów, które sprawiają, że reklama na S24 jest besęsu.

"Proponuje spotkac sie za rok i wtedy bedziemy wiedzieli dokladnie, kto mial racje."

Och, zapomnisz do tego czasu. Auch: nie zamierzam Cię przecież do niczego przekonywać. Wystarczy mi, że poinformuję, że marzenia o wielkim komercyjnym sukcesie s24 leżą dokładnie na tej samej półce gdzie marzenia o sukcesie IV RP czy zderzaka Łągiewki.
-
2009/12/03 09:16:46
@rudy
"A względem Grzędowicza, jednak fajnie pisze, [...] Stracić może dopiero, jeśli zakończenie będzie denne"

Zakończenie pierwszego tomu było denne, drugiego uchodziło w tłoku, więc na razie szansa jest jak jeden do jednego. Po trzeci tom na razie nie sięgnę, bo w międzyczaie przeczytałam Weekend w Spestreku i Farewell Blues i od tamtej pory określenie "książka Grzędowicza" wyzwala we mnie podobną reakcję jak "pokryta wydzielinami ciała".
-
2009/12/03 09:32:34
@przeczytałam Weekend w Spestreku

Ha! Ha! HA!
-
2009/12/03 10:29:33
@mrw
Oj, spieprzaj. Mam wrażenie, że większość fanów Grzędowicza na oczy nie widziała tekstów, w których miał większe jazdy, bo oni tylko PLO i czasem Księgę jesiennych. Ja też miałam kiedyś wrażenie, że da się znieść, a teraz koniec - do końca życia będę widzieć człowieka, którego bohater kopie inwalidę w jaja (tu autor robi dygresję, żeby napisać, jakiej marki butem to robi), a czytelnik ma mu kibicować, bo inwalida nie pracował i żył z jego podatków.
-
2009/12/03 10:48:10
@Grzędowicz

Ależenoboprzecież. Żeby wiedzieć jakie on ma poglądy wystarczy spojrzeć na notkę biograficzną na okładce i wyczytać gdzie pracuje. Że w związku z tym można spodziewać się takiego Weekendu w Spestreku to banał. Że poza tym napisał PLO, w którym jego prawacka szajba jest jakby w remisji, to jednak jakieś osobiste osiągnięcie. A że pisze imho najlepiej z polskich fantastów poza ASem (próbowałem większości, no i słabo było; @mrw - Brzezińskiej nie, ale czeka na półce m.in. po Twoich recenzjach) to i kupuję, czytam i bardzo sobie chwalę. Chociaż jak pomyślę na kogo głosuje to jest mi przykro i po ludzku głupio. A trzeci tom na pierwszych 50 stronach daje radę znakomicie.
-
2009/12/03 11:04:26
@fin1978
"A że pisze imho najlepiej z polskich fantastów poza ASem"

Jeśli przez fantastów rozumieć pisarzy fantasy, to poza Sigrid pozwolę sobie przypomnieć następujące cztery nazwiska: 1) Wit Szostak 2) Anna Kańtoch 3) Marek Huberath 4) Kurwa Mać.
-
2009/12/03 11:53:25
@krystyna
"Jeśli przez fantastów rozumieć pisarzy fantasy"
Rozumieć jak u Bułyczowa.

"pozwolę sobie przypomnieć następujące cztery nazwiska"

No czytałem i Szostaka i Huberatha. I niezabardzo. Nie że źle piszą, ale nie moja konwencja, szczególnie "fantasy po góralsku". Anny Kańtoch nie czytałem, nadrobię. Notabene jej akurat też się ostatni Grzędowicz podoba.
-
2009/12/03 11:58:40
@ wojtek800
W Twoim komentarzu jest troche czepialstwa (proporcje piszacy-komentujacy-czytajacy) i sporo - IMO - niezrozumienia tematu.

O, tu mi łezka wzruszenia cieknie...
W branży szeroko pojętego WuWuWu siedzę od ładnych paru lat. To, co tutaj piszę o S24 to nie złośliwości, ale chłodna i bezstronna analiza. Wyzłośliwianie się byłoby kopaniem coraz bardziej leżącego, tutaj wystarczy podawać ogólnie dostępne dane, m.in. z Google AdPlannera czy z samego S24.

Nie wiem czemu, ale usilnie probujesz rownac s24 do mediow dla wszystkich

Ja? Wybacz, ale to Radosław Krawczyk nazywa platformę blogową serwisem informacyjnym. Pomijam kwestię niezgodności tego twierdzenia z opisem ze strony O nas, ale to takiej schizofrenii zdążyłem się przyzwyczaić. Wracając jednak do tego opisu S24 -- stoi w nim m.in.: "Salon24.pl nie reprezentuje żadnej opcji politycznej, nie jest związany z żadną partią ani grupą interesów".

Piszesz o dzielaniu sie prawicy - ile juz bylo rozlamow w s24, a on rosnie i rosnie...

...niczym kaktus na mojej dłoni. S24 rósł od sierpnia do października 2007, od tamtej pory spada. W tej chwili ma oglądalność na poziomie poniżej średniej z 2007 roku. Co więcej, biorąc po uwagę że sama Kataryna odpowiadała tam za 23 tysiące oglądalności, pewnie będzie można odnotować kolejne spadki.

500tys cookisow (o takiej liczbie pisze Krawczyk) to jest kapital. Trzeba miec wyjatkowy talent, zeby to spieprzyc. Na razie go nie ujawnili.

Właściwie ten fragment sugeruje, że nie piszesz tego wszystkiego na poważnie. Ewentualnie piszesz, ale wtedy z pewnością nie masz zamiaru przejmować się tym, co piszą inni.

I tym tokiem - co moze zakupic 15 letni forumowicz, czy typowa czytelniczka pudelka/kozaczka?

Już wrzucenie tych dwóch grup świadczyć może o niewielkim pojęciu o Sieci. Reklamy na małych forach są kupowane za śmieszną kasę, rzędu 50 złotych za rok, najczęściej na szaro. Dla nastoletniego admina kilka takich reklam może być sporą kasą, ale bądźmy poważni.

Reklamy na forach profesjonalnych, np. dla osobników przerabiających kompy, to już inny rząd wielkości i inna grupa docelowa. Nawet jeśli jest niewielka (kilka/naście/dziesiąt tysięcy), to ma wspólne hobby i to stosunkowo drogie. Tej kasy nie starczy na pełne utrzymanie dużego zespołu redakcyjnego, ale właściciel będzie miał na masło i szynkę + jakieś miłe wakacje.

Pudelek i Kozaczek? Bądź łaskaw porównać sobie (np. w Google Trends) S24 do tych serwisów. Przy Pudelku wykres S24 przypomina nieboszczyka. Gdy serwisy zamienią się miejscami, będziesz mógł mówić o zasięgowej reklamie wizerunkowej.

Serio? A ci z s24 to jacy niby sa - bojkotujacy wszystko, czy slepi i glusi? To ciekawa enklawa 500tys cookisow sie znalazla. Rzec by mozna, ze wymazona dla wielu prac naukowych.

Ciasteczka odłóż na bok, w większej ilości są niestrawne. A użytkownicy S24 są nieatrakcyjni dla każdego reklamodawcy, który chciałby robić kampanię zasięgową. Dlaczego?

Google AdPlanner podaje, że czytelnik S24 ponad 1000x częściej niż zwykły Internauta będzie czytał niezalezna.pl, blog.rp.pl, fronda.pl, prawica.net, forum2.dziennik.pl i naszdziennik.pl. To oznacza, że ma on poglądy prawicowe, a nawet skrajnie prawicowe -- przynajmniej według polskiego rozumienia tych określeń.
Odwiedzane serwisy podpowiedzą, że wśród odbiorców S24 jest przewaga zwolenników PiS. Wystarczy spojrzeć na profil wyborcy PiS wynikający z badań (przewaga osób starszych, gorzej wykształconych, z mniejszych miejscowości) i już wiadomo, kto mniej więcej będzie to oglądał.

Reklamodawca spojrzy na takie dane i mocno się zastanowi, czy to na pewno jego grupa docelowa. A że najbardziej dochodową grupą docelową jest ~ wiek 25-45, wykształcenie średnie +, miejscowości powyżej 100 tysięcy, to widać wprost, że średnio się ona pokrywa z grupą czytelników S24. CBDU.
-
2009/12/03 12:19:58
"Google AdPlanner podaje, że czytelnik S24 ponad 1000x częściej niż zwykły Internauta będzie czytał niezalezna.pl, blog.rp.pl, fronda.pl, prawica.net, forum2.dziennik.pl i naszdziennik.pl."

Ejże, przełącz sobie "View data for" z "all countries" na "Poland" :D

To oczywiście nie przeczy twojej tezie, bo dalej w czołówce są te same portale. Ale przynajmniej mnożnik wraca do realnych wartości.
-
l-s
2009/12/03 12:39:38
To fajne narzędzie pokazuje również jak wielką reklamę wo robi salonowi - affinity wynosi 26x i to jest pierwsze miejsce przed polityka.pl, popcorner.pl i blip.pl.
Dość ciekawa ta pierwsza czwórka, ale przede wszystkim pokazuje jak mało popularny jest "portal informacyjny" Jankego.
-
2009/12/03 13:14:49
@ licorea_bart

Mea kulka, porównywałem do paru innych serwisów i zapomniałem przełączyć na Polskę. Zatem w ramach poprawki pierwsza piątka:

* blog.rp.pl -- 23.0x
* niezalezna.pl -- 23.0x
* naszdziennik.pl -- 16.0x
* fronda.pl -- 16.0x
* forum2.dziennik.pl -- 12.0x

Korzystając z okazji warto spojrzeć na pierwszą dziesiątką najpopularniejszych blogów (wg liczby czytelników):

* 23 000 -- kataryna.salon24.pl
* 13 000 -- krzysztofleski.salon24.pl
* 12 000 -- migal.salon24.pl
* 9 600 -- cogito.salon24.pl
* 9 400 -- wszolek.salon24.pl
* 9 400 -- freeyourmind.salon24.pl
* 8 700 -- jankepost.salon24.pl
* 8 600 -- lukaszwarzecha.salon24.pl
* 7 100 -- tomaszsakiewicz.salon24.pl
* 7 100 -- 1maud.salon24.pl

Warto zauważyć, że odejście samej Kataryny będzie sporym ciosem dla S24, jako że odpowiadała za 5-10% odwiedzających. Oczywiście spora część z nich nadal będzie tam zaglądać, ale odejście tylko jednej osoby będzie zauważalne w statystykach. Nikt nie wie, ile osób zabiorą za sobą pozostali.

Patrząc na popularność pierwszej dziesiątki widać, że szału nie ma. Szczególnie dziwi mnie zaledwie siódme miejsce Igora Janke. Jak na szefa tak ponoć popularnego "serwisu informacyjnego" powinien mieć spory bonus wynikający z szefowania. Tymczasem albo bonus nie działa (czemu?), albo Janke pisze cholernie nieciekawie.
-
2009/12/04 02:19:06
jedynie prawdziwa prawicowa blogosfera tylko na URL bezkonserw.blox.pl
-
2009/12/04 02:51:00
@janwalzur
Chrześcijańska Unia Jedności? Haha, not.
-
2009/12/04 10:40:29
@psych24

Niejaki traube na swoim blogu bije w Jankego i jego propagandę sukcesu, m. in. cytując zapis z regulaminu:

"Jak zauważyłem "tu też zaszła zmiana" w Regulaminie. Dawne trzy miesiące zastąpiono 36-ma, umożliwiając powrót naszym zaangażowanym publicystom na Stronę Główną:

"Użytkownik zobowiązuje się stale aktualizować swój Blog lub konto Komentatora poprzez umieszczanie wpisów przynajmniej raz na 36 miesięcy"."

Raz na 36 miesięcy! Boki zrywać.
-
2009/12/04 14:42:15
@ Boki zrywać.

Jak zrywać boki, to tylko z wydawnictwem Red Horse:
www.redhorse.pl/PO_-_PISowa_kronika_upadku_p181.html
-
2009/12/04 15:07:41
Skojarzyło mi się od razu z Crazy Horse ;)

Ale jak już linkujesz, to warto zacytować słowa Jankego:

Miliony Polaków szły na wybory w 2005 roku, licząc na zwycięstwo ugrupowań centroprawicowych. Na wielką naprawę państwa.

Pierwszy raz w historii ugrupowania postsolidarnościowe miały zdobyć tak znaczną przewagę w parlamencie. Pierwszy raz po władze szli politycy tak świadomi wszystkich słabości i błędów, jakie zostały popełnione także przez ich własne środowiska polityczne w przeszłości. Pierwszy raz azymut zmian był tak jasno wytyczony.

Udało się. Partie Jarosława Kaczyńskiego i Donalda Tuska rozgromiły jesienią 2005 roku pozostałych graczy.

PO i PiS otrzymały wielką szansę od losu. Przywódcy wielkich postsolidarnościowych ugrupowań dostali do ręki złoty róg.

I co? I nic. Po czterech latach czujemy ogromny zawód.

Celem obu ugrupowań nie stała się zmiana państwa, ale likwidacja, unicestwienie przeciwnika. Ten cel przysłonił wszystko.

Cztery lata zmarnowanych szans. Cztery lata, podczas których nabierałem coraz bardziej dramatycznego przekonania, że i ja, i znaczna część społeczeństwa, która uwierzyła w wizję IV RP, opartej na koalicji Platformy Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości, zostaliśmy wszyscy oszukani.

Ta książka jest, niestety, kroniką upadku. Upadku tych, w których tak bardzo wierzyłem.



I chyba nawet nie trzeba komentować tego upadku :