Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Informacja prasowa

Dawno nie odgrzewałem cyklu „pijarowe fakapy”. Jako dziennikarz stykam się często z tak nieskutecznymi formami działania public relations, że macki opadają z wrażenia. Chciałbym to piętnować w naiwnej nadziei, że może ktoś na przyszłość wyciągnie wnioski.
Podstawowy schemat pijarowego fakapa to email, którego temat nic nie zapowiada - zwykle jest to ogólnikowe „INFORMACJA PRASOWA” - którego cała treść wyrażona jest w załączniku. Naiwny pijarowiec jest przekonany, że dziennikarze o niczym innym nie marzą, jak o klikaniu na załączniki do „INFORMACJI PRASOWEJ”.
Drodzy pijarowcy, ja jako dziennikarz takie maile odbieram na dwa sposoby. Sposób pierwszy: odbieram go na służbowym komputerze, którym jest agorowy Thinkpad Lenovo. Taki szajs, że wolę za własne pieniądze kupić sobie Macbooka.
Otóż na tym laptopie obserwowanie, jak Windowsy próbują uruchomić Adobe Acrobat, to pasjonujące zajęcie, można by przez ten czas zejść do saloniku kawowo-prasowego na parterze, zamówić dużą latte z tartą truskawkową, leniwie to spożyć i wrócić, by z zadowoleniem odkryć, że procedura uruchamiania Adobe Acrobat (TM) na Lenovo Thinkpad (TM) zaawansowana jest już aż w 73%.
Bottom line: w życiu nie kliknę na załącznik na służbowym Thinkpad Lenovo, o ile nie będzie to kwestia, nie wiem, wypełnienia wniosku o bardzo atrakcyjne stypendium. Na pewno nie kliknę z ciekawości.
A co z moim ślicznym piętnastocalowym makbukiem unibody? Tutaj oczywiście nie potrzebuję Adobe Acrobat, pedeefy błyskawicznie pojawiają się na ekranie mocą systemowego Preview.
W czym więc problem? Problem w tym, że to mój prywatny laptop. Korporacja w trosce o bezpieczeństwo już dawno zablokowała możliwość obsługiwania poczty służbowej po ludzku, przez POP3 lub IMAP (podejrzewam, że to miało coś wspólnego z klikaniem w windowsowe załączniki).
Na własnym laptopie pocztę służbową sprawdzam więc przez toporną bramkę WWW. Bardzo tego nie lubię, więc agorową skrzynkę sprawdzam parę razy na dobę, zwykle celem dokonania hurtowego wywalenia do kosza wszystkiego, co uznaję za spam.
Puste maile z załącznikami oczywiście lecą w pierwszej kolejności. A nawet jak na taki kliknę, to pojawi mi się okienko „GroupWise prevented images on this page from displaying. Click here to display images”.
Otóż - drodzy pijarowcy - dziennikarz prędzej napisze o tym złośliwą blogonotkę, niż kliknie na „display images” tylko by się dowiedzieć, o czym jest dana „INFORMACJA PRASOWA”.
Musicie mieć świadomość tego, że służbowy komputer dziennikarza prawdopodobnie nie jest demonem szybkości. Nie jestem jedynym, który w związku z tym zainwestował w sprzęt prywatny. Prywatny zaś z kolei będzie miał jakieś ograniczenia w dostępie do korporacyjnej skrzynki. Też nie jestem przecież jedynym, który służbowej poczty nie może ściągać klientem POP3/IMAP.
Że już nie wspomnę o osobnym temacie, jakim są dziennikarze czytający pocztę przy pomocy iPhone lub innego Nokia Javlakrap. Ci będą już szczególnie zachwyceni otrzymaniem trzech identycznych ośmioipółmegowych emaili takich, jakie dziś wysyłała agencja pijarownia.pl. Nie wiem o czym były, bo nie kliknąłem na „display images”, wyciąłem tylko jeden image, który się displejnął sam z siebie.
Dlatego, drodzy pijarowcy, nie kombinujcie nad tym, żeby Wasza informacja prasowa tańczyła i śpiewała (na ilustracji tego nie widać, ale zadbali o to, żeby wykrzyknik podskakiwał!). Kombinujcie nad tym, żeby dziennikarzowi chciało się ją przeczytać.
wtorek, 10 listopada 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/11/10 12:33:40
zamiast akrobata:
www.foxitsoftware.com/pdf/reader/

zdecydowania ogranicza czas ładowania pdfów, do sekundy potrzebnej na zapalenie fajki. Ale nie rozwiązuje problemu debilnych maili
-
wo
2009/11/10 12:40:40
@braineater
"zamiast akrobata:
www.foxitsoftware.com/pdf/reader/ "

Ja nawet nie wiem czy mam prawo coś samodzielnie instalować na korporacyjnym komputerze. Byłoby dziwne gdybym miał (jakbym był adminem w korporacji, to bym blokował, sama myśl o tym, co mógłby na Syberii sobie zainstalować Jacek Hugo-Bader budziłaby we mnie obsesyjno-kompulsywne drgawki).
-
2009/11/10 12:40:41
Ośmiomegowy PDF? W jakiej parafii chrzczą takich głąbów, co nie potrafią przygotować pedeefa o normalnych rozmiarach?
-
wo
2009/11/10 12:42:06
@mrw
"Ośmiomegowy PDF? W jakiej parafii chrzczą takich głąbów, co nie potrafią przygotować pedeefa o normalnych rozmiarach?"

Wśród załączników jest też plik WAV. Zgaduję, że zawiera entuzjastyczny okrzyk "BIJE REKORDY OGLĄDALNOŚCI!!!!".
-
wo
2009/11/10 12:44:53
Żeby nie być gołosłownym: tak ten mail pokazuje się w groupwise przez bramkę WWW. Jedyny obrazek, który się sam wczytał, zarazem powiela pole "temat" :-). Resztę wywaliłem bez czytania.

homepage.mac.com/worlinski/informacjaprasowa.pdf
-
2009/11/10 12:50:11
I tak jest już lepiej, przynajmniej jeżeli chodzi o dystrybutorów filmowych, bo przestali przesyłać całe galerie zdjęć i zwiastuny, tylko dają link i hasło do ftp.
-
2009/11/10 12:51:40
Po 30 sekundach guglania moją uwagę zwróciło naruszenie zasady dekorum. Por.: polskatimes.pl/warszawa/kultura/184125,kwiat-pustyni-bije-rekordy-ogladalnosci,id,t.html
-
wo
2009/11/10 12:54:00
@czescjacek
No tak. Czyli nie fakap tylko gotowiec dla gniewomirów za dychę, które zrobią kopiuj/wklej?
-
2009/11/10 13:27:03
@zrobią kopiuj/wklej

I dorobią od czapy skaczący wykrzyknik :)
-
2009/11/10 13:31:20
@wo

"Otóż na tym laptopie obserwowanie, jak Windowsy próbują uruchomić Adobe Acrobat, to pasjonujące zajęcie, można by przez ten czas zejść do saloniku kawowo-prasowego na parterze, zamówić dużą latte z tartą truskawkową, leniwie to spożyć i wrócić, by z zadowoleniem odkryć, że procedura uruchamiania Adobe Acrobat (TM) na Lenovo Thinkpad (TM) zaawansowana jest już aż w 73%."

To ja sie nie dziwie, ze masz uraz do Thinkpadow, jak wam kupuja jakis stary szajs z demobilu. Na Macintoshu Classic tez by sie wloklo.
-
2009/11/10 13:36:31
Czyli szef piarowców powinien im kupić słabsze komputery. To by skojarzyli.
Ewentualnie szef dziennikarzy powinien im rzeczywiście pozwolić na Foxita, Adobe już od jakiegoś czasu nie potrafi sporządzić czytnika własnego formatu.
-
wo
2009/11/10 13:42:03
@amatil
"Ewentualnie szef dziennikarzy powinien im rzeczywiście pozwolić na Foxita, Adobe już od jakiegoś czasu nie potrafi sporządzić czytnika własnego formatu."

Przecież to nie kierownik działu jest od administrowania laptopami. Wyobrażasz sobie Mariusza Szczygła mowiącego Wojciechowi Staszewskiemu, co ten ma sobie zainstalować?

@krolik
"To ja sie nie dziwie, ze masz uraz do Thinkpadow, jak wam kupuja jakis stary szajs z demobilu"

Ale kiedy one były nowe, to ja też ich nie lubiłem. To jak Ford Pinto, przestarzały już w dniu premiery.
-
2009/11/10 13:43:02
@Adobe

No właśnie to ciekawe, bo na moim low-endowym dwuletnim hapeku Adober Reader śmiga na tyle przyzwoicie, że nie chciało mi się nigdy instalować Foxita.
-
wo
2009/11/10 13:45:45
@czescjacek
"No właśnie to ciekawe, bo na moim low-endowym dwuletnim hapeku Adober Reader śmiga na tyle przyzwoicie, że nie chciało mi się nigdy instalować Foxita."

Prawdopodobnie nigdy nie miałeś porównania z naprawdę fajnym komputerem, więc ulegasz pecetowemu zmuzułmanieniu, cieszysz się, że w ogóle ruszyło. Dla mnie najgorsze jest to, że ciągle te Thinkpady porównuję z tym, co sobie sam za swoją kasę kupiłem. I to porównanie jest miażdzące.
-
2009/11/10 13:50:48
@"rzecież to nie kierownik działu jest od administrowania laptopami."
W sumie wiem. Dlatego nie napisałem redaktor, ale w sumie też bez sensu. Ok.

@"No właśnie to ciekawe, bo na moim low-endowym dwuletnim hapeku Adober Reader śmiga"

e, to przecież zupełnie nowy, markowy komputer. Przynajmniej w porównaniu z tym, przy czym siedziałem w poprzedniej pracy.

-
2009/11/10 13:53:33
@wo
"Prawdopodobnie nigdy nie miałeś porównania z naprawdę fajnym komputerem, więc ulegasz pecetowemu zmuzułmanieniu, cieszysz się, że w ogóle ruszyło"

Prawdopodobnie Ty się cieszysz, jak się w ogóle ruszy u Ciebie za majtami.
-
2009/11/10 14:36:07
@wo

"Ale kiedy one były nowe, to ja też ich nie lubiłem."

A dales im szanse? Pewnie na nie brzydko mowiles i wytykales, ze nie sa Makami. To od poczatku byl zwiazek bez szans.
-
wo
2009/11/10 14:38:33
@krolik
"A dales im szanse?"

Oczywiście. Pierwszego Thinkpada nawet zabrałem na festiwal filmowy do Wenecji, to były czasy, w których w ogóle zazdrościłem ludziom, których stać na laptopy.
-
2009/11/10 14:45:48
He, he, ja też dostałem dziś pakiet z Pijarownia.pl. I też skasowałem bez otwierania, choć mam o niebo łatwiejsze sposoby czytania poczty (dla mnie konto dziennikarskie jest kontem prywatnym, nie służbowym :)

Wiem, że wiele nie wniosłem do dyskusji, ale nie banuj mnie jeszcze dziś, proszę.
-
2009/11/10 14:57:55
Duża latte i tarta truskawkowa? :-o Obrzydliwe połączenie: wiadro mleka UHT, odrobina kawy, ciasto, truskawki. Kto by to dał radę zjeść? Nie wspominając o wpływie jaki taka mieszanka będzie miała na wagę osoby spożywającej!
-
2009/11/10 15:02:35
Nie róbcie wsi, żenuchy. Na moim złomexie pdf o wielkości 211 MB otwiera się w AR jakąś sekundę.
-
wo
2009/11/10 15:05:33
@arturjac
"Nie róbcie wsi, żenuchy. Na moim złomexie pdf o wielkości 211 MB otwiera się w AR jakąś sekundę"

Nie umiem tego opisać językiem wyższej informatykologii, ale mam takie ogólne wrażenie, że Windowsy XP gorzej od MacOS X radzą sobie z samą ideą pootwierania kilkunastu różnych okienek na raz. Acrobat Reader dla Windows XP zdaje się działać sprawnie pod warunkiem pozamykania przeglądarki, edytora tekstów, klienta pocztowego itd.

@findoutmore
"Nie wspominając o wpływie jaki taka mieszanka będzie miała na wagę osoby spożywającej!"

Stres wyszczupla.

@konrad
"He, he, ja też dostałem dziś pakiet z Pijarownia.pl. "

A dostałeś kiedyś wordowego załącznika z wyjaśnieniami Kino Świat, że ten plakat z gejowskim Popiełuszką to taki specjalny dowcip był?
-
2009/11/10 15:36:41
Jeśli chodzi o strzały PiaRowe, to klasyką będzie strzał pod nazwą "wygraj yeti". Przez długi czas strona wymyślona przez ową pożal się Boże agencje wisiała gdzieś na końcu drugiej dychy w Googlach, a czołowe miejsca okupowały strony czy to lejące jad na ową agencję, czy tez strony konkurencji. Duże brawa dla ludzi od Nissana, którzy błyskawicznie wyciągnęli stronę Nissana na górę, i po wpisaniu "wygraj yeti" pojawiały się linki do stron w rodzaju "po co ci jakaś podróba, kup sobie lepiej prawdziwy samochód".
Nie użyłem żadnego wielokropka, ani myślnika. I starałem się odnieść do meritum.
-
2009/11/10 15:42:13
wo: "A dostałeś kiedyś wordowego załącznika z wyjaśnieniami Kino Świat, że ten plakat z gejowskim Popiełuszką to taki specjalny dowcip był?"

Oczywiście, że tak. A ponieważ to było chyba zaraz po moim urlopie, ni cholery nie mogłem zakumać o o chodzi, kto zawinił, kogo powiesili...

A Ty się ciesz, że nie dostajesz maili od wannabe autorów. Przez pół roku jeden gość zachwalał swoje jeszcze nie napisane opowiadanie, do którego miał już genialny tytuł: "Kod Leoparda".
-
2009/11/10 15:47:02
@kod leoparda
books.google.com/books?id=Vp72HwAACAAJ&dq=kod+leoparda&ei=fnz5SuWOFZecyASgmMmYDw&hl=pl

Zaprawdę zaprawdę, grafomani to Zupełnie Inny gatunek człowieka.
-
2009/11/10 16:10:06
Chciałem powiedzieć, że Adobe Reader to jest jakaś wielka pomyłka. U mnie jest na służbowym krapie HP (wcześniej miałem Toshibę, chlip, chlip) i to jest tragedia - nieopatrzne kliknięcie w PDFa w okienku Firefoksa zawiesza wszystko na dobrą chwilę, od trzydziestu sekund, do dwóch minut.

Wszelakoż uogólnianie tego na Windowsy ogólnie, to lekka przesada. Po prostu syfny program i tyle. Also: Thinkpady per se nie są złe, mają rozsądne paramtery i rzadko się psują. A że ktoś na nich poinstalował jakiś szajs, no cóż, to jednakowoż nie wina IBM.

Co do tego, WO, czy Ci wolno coś zainstalować - pewnie nie, ale możesz sobie ściągnąć FoxIt reader w wersji Portable Apps i po prostu odpalić ( www.pendriveapps.com/foxit-portable-pdf-reader/ ). Proszę tego nie traktować jako advocacy, raczej jako protip umożliwiający przeżycie w korporacyjnej dżungli.
-
2009/11/10 16:18:44
@wo

Oczywiście nie miałem na myśli ciebie, tylko tych biedaków od "zainstaluj coś tam" albo "Adobe nie potrafi".

"Windowsy XP gorzej od MacOS X radzą sobie z samą ideą pootwierania kilkunastu różnych okienek na raz"

Specjalnie pootwierałem różne rzeczy, w tle puściłem HL2 i niewiele się zmieniło, tyle że ja mam Windows 7. A XP to przecież już dość stary system.
-
2009/11/10 16:22:14
@Windows 7

Warto? Jak sobie radzi z grami pisanymi pod XP?
-
2009/11/10 16:30:11
@wo

A propos wolnych startów Adobe, to możesz ty cokolwiek na tym thinkpadzie konfigurować? Bo jak tak to można Adobe łatwo i bezinwazyjnie zlobotomizować wyrzucając mu trzy czwarte defaultowych pluginów (których nic nie używa) i się startup znacznie skraca. Pewnie wiesz, bo jesteś davanced juzer, ale jakby co to daję wskazówkę.
-
2009/11/10 16:34:05
@wo

Ty również ulegasz złudzeniu.

Po pierwsze: twój służbowy Thinkpad ma zapewne korporacyjnego antywirusa, obsługuje w tle kilka procesów do obsługi jakiegoś Novella i otwiera prawdopodobnie maile z centralnego serwera. Dlatego wydaje ci się, że Mak, który poza startowaniem Acrobata nie ma nic do roboty, jest szybszy.

Po drugie: akurat pokazywanie PDFa na Maku jest dosyć łatwe, bo już Next bazował na PDFie/Postskrypcie. Wiec nie porównuj słonia z kangurem w dyscyplinie "podskoki".

Po trzecie: czas startowania programów jest bardzo zależny od ilości pamięci. Ty pewnie wywaliłeś sporą kasę na 4GB, a Agora dala ci standard.

... ale ty przecież dobrze o tym wszystkim wiesz tylko prowokujesz.

PS: Mam nadzieje ze nie porównujesz nowiutkiego 64bitowegy snow leoparda z jakimś zakupionym przez Agorę windowsem-trzy-generacje-wstecz.
-
2009/11/10 16:39:55
@login99195

"Po drugie: akurat pokazywanie PDFa na Maku jest dosyć łatwe, bo już Next bazował na PDFie/Postskrypcie."

What?
-
2009/11/10 16:53:15
@rabbit

Sorry, że się dzisiaj powtarzam, ale naprawdę znalazłem taki fajny portal w internecie. Nazywa się Wikipedia. Spróbuj, na pewno ci się też spodoba.

Apple co prawda wyrzucił DPS żeby ułatwić kompatybilność do starych Maków, ale w wiele z tych idei pozostało w architekturze systemu, api, objectiv-c itd.
-
2009/11/10 17:04:15
@barts706

Co do tego, WO, czy Ci wolno coś zainstalować - pewnie nie, ale możesz sobie ściągnąć FoxIt reader w wersji Portable Apps i po prostu odpalić

Nie wiem jak w Agorze, ale w typowym restrykcyjnym korpo IT Security za taki numer łamie nogi.
-
2009/11/10 17:11:47
@offtop
WO, kiedy napiszesz coś o Żmii ASa?
-
2009/11/10 17:14:09
W tej chwili połowa -- jeśli nie więcej -- moich służbowych mejli ma załączniki w pdf albo doc. Nie, żebym jakoś specjalnie kochał te formaty, ale też nikomu (sprawdzić, czy nie wo) za bardzo nie przeszkadzają. Uważam rzecz jasna, że jest w dobrym tonie powtórzyć istotne punkty dajmy na to zaproszenia na czyjś wykład w mejlu, ale jeśli nie, to też nikt (j.wyż.) nie robi z tego przecież tragedii.

Nie wiem, jaki gigantyczny fakap musi panować u Twojego pracodawcy (najnowszy akrobat na rzęchu sprzed pięciu lat?), ale wokół mnie sami użytkownicy Windows i nikt jakoś nie ma problemów z otwieraniem załączników w pdf czy doc (nie będę drażnił Twojego emo i nic nie wspomnę o swoim komputerze).
-
2009/11/10 17:14:09
@login99195

Zalozmy, ze nie wiem co to Wikipedia. Mozesz mi wyjasnic, o co Ci chodzilo? Bo na moje oko, to w cytowanej przeze mnie wypowiedzi pobredzales.
-
2009/11/10 17:34:19
@Thinkpad: ja mam archaicznego, łupanego X30, z którego usunąłem XP i zastąpiłem najnowszym Debianem. Pliki PDF otwierają się w parę sekund (oczywiście nie w Acrobacie, tylko w jakiejś systemowej przeglądarce, mam ich by default chyba 5 do wyboru), ale na tej podstawie nie będę twierdził, że mój archaiczny sprzęt to najnowsza generacja. Po prostu na XP Acrobat jest powolny, a jak masz antywira - a musisz mieć - to antywir potrafi zeżreć do 80% czasu procesora. Dlatego na laptopie czy netbooku trzeba mieć system uniksowy, OSX oczywiście też przypasuje, jeśli ktoś nie musi programować w czymś nieco bardziej skomplikowanym niż Objective C.
-
wo
2009/11/10 18:02:02
@konrad
"A Ty się ciesz, że nie dostajesz maili od wannabe autorów. Przez pół roku jeden gość zachwalał swoje jeszcze nie napisane opowiadanie, do którego miał już genialny tytuł: "Kod Leoparda"."

Za to dostałem właśnie maila od wspólnego fandomowego znajomego, który sondował możliwość uzyskania etatu. Dziennikarskiego. W gazecie, którą "co wieczór czyta przez internet". Jakoś nie zauważył związku między czytaniem za friko a zwolnieniami zbiorowymi...

@login
"Po drugie: akurat pokazywanie PDFa na Maku jest dosyć łatwe, bo już Next bazował na PDFie/Postskrypcie. Wiec nie porównuj słonia z kangurem w dyscyplinie "podskoki". "

Dla mnie ta dyscyplina jest dośc istotna, więc kupiłem kangura.

@login
"Ty pewnie wywaliłeś sporą kasę na 4GB, a Agora dala ci standard. "

Ja biorę to co jest w standarzie. Nie wywalam na dodatkowy RAM. Jakoś siakoś Apple samo rozumie, ile potrzeba.

"PS: Mam nadzieje ze nie porównujesz nowiutkiego 64bitowegy snow leoparda z jakimś zakupionym przez Agorę windowsem-trzy-generacje-wstecz."

No teraz już tak, ale każdy mój służbowy Thinkpad miał tę szansę, że był nowocześniejszy od mojego ówczesnego Maka (gdy był nowy).

@pinkunicorn
"WO, kiedy napiszesz coś o Żmii ASa?"

Plonk warning za próbę redagowania MOJEGO bloga.

@obywatelkane
"chyba 5 do wyboru"

To jest najpiękniejsze w Linuksie. Człowiek chce przeczytać pedeefa, a wyskakuje mu okienko: "Czy ten dokument chcesz otworzyć aplikacją: Ggrobat, aKrobat, aptem geptu, grepem gzipu czy Konkubentem"?
-
wo
2009/11/10 18:03:19
@ztrewq
"W tej chwili połowa -- jeśli nie więcej -- moich służbowych mejli ma załączniki w pdf albo doc. Nie, żebym jakoś specjalnie kochał te formaty, ale też nikomu (sprawdzić, czy nie wo) za bardzo nie przeszkadzają. Uważam rzecz jasna, że jest w dobrym tonie powtórzyć istotne punkty dajmy na to zaproszenia na czyjś wykład w mejlu, ale jeśli nie, to też nikt (j.wyż.) nie robi z tego przecież tragedii"

To jest chyba inna sytuacja. Do mnie przecież pijar odzywa się po to, żeby wywołać moje zainteresowanie tematem. To nie jest służbowy mail od kolegi z pracy, to jest mail od kogoś z zewnątrz, komu powinno zależeć. Coś jak dla Ciebie reklama sprzedawcy pipet.
-
2009/11/10 18:06:13
@obywatelkane

"Pliki PDF otwierają się w parę sekund (oczywiście nie w Acrobacie, tylko w jakiejś systemowej przeglądarce, mam ich by default chyba 5 do wyboru"

A ktoras dziala? ;-)
-
2009/11/10 18:11:57
@ WO & pdfy

WO, a czy nie możesz rzucić w korporacji w pysk tym ThinkPadem, żeby ci dali jakiś sprzęt adekwatny do potrzeb i możliwości softu? Albo niech ci się zepsuje?

-
2009/11/10 18:14:52
@limes_superior

Nie ma mozliwosci wygrania z dzialem IT duzej korporacji. Po prostu nie ma, zapomnij o tym.
-
2009/11/10 18:21:40
@ krwawy_krolik

Skoro tak mówisz, to pewnie wiesz. Nigdy nie pracowałem w dużej korpo, to się nie znam, ale jest to zaprzeczenie sensu istnienia działu IT jakiejkolwiek firmy. IMHO.
-
2009/11/10 18:24:34
@limes_superior

Czemu? Po prostu sensem istnienia takiego dzialu nie jest robienie dobrze kazdemu pracownikowi.
-
2009/11/10 18:30:18
ja to uwielbiam te piękne mejle, które dostaję od telewizji różnych... Ostatnio - powodowany słusznym śmiechem - pisnąłem o tym u siebie na wizjatele.pl .
Ale powiedzmy sobie szczerze, to nie jest łatwy kawałek chleba. Namęczyć się muszą, żeby wynaleźć coś, co taki Ty lub (choćby) ja uznają za mało potrzebne :-)
-
2009/11/10 18:32:17
@tarhim
"Nie wiem jak w Agorze, ale w typowym restrykcyjnym korpo IT Security za taki numer łamie nogi."

Mi nie połamali, ale afera była jak się patrzy. I poblokowali mi wszystko tak że mi się teraz PDFy otwierają tak jak wo. Z tym że ja MUSZĘ je przeczytać :)
-
2009/11/10 18:33:14
@ krwawy_krolik

Kurde, każdemu jego młotek. Ja może jestem z poprzedniej epoki, ale gdyby mi jakiś firmowy guru nie dał na narzędzia potrzebnego do wydajnej pracy, to po prostu piętro wyżej bym zapytał "co jest ważniejsze?"
-
wo
2009/11/10 18:35:04
@limes
"WO, a czy nie możesz rzucić w korporacji w pysk tym ThinkPadem, żeby ci dali jakiś sprzęt adekwatny do potrzeb i możliwości softu?"

Maksymanie. co trzy lata (tym razem wytrzymałem tylko dwa, no ale Unibody to zbyt silna pokusa) wymieniam starego Macbooka na nowego. I to jest właśnie taki laptop, jakiego chcę mieć. Macbooka Pro nie daliby mi nigdy w życiu, a nawet jakby dali, to jakiś tańszy model z kartą 9400M itd.

Więc rzucam Thinkpadem w pysk w tym sensie, że używam go tylko do tych zadań, które ze względów bezpieczeństwa wymagają służbowego komputera. Na przykład rozliczanie służbowej komórki albo korzystanie z archwum. Albo czyszczenie poczty służbowej ze spamu.
-
2009/11/10 18:45:35
@ dział IT offtopicznie lekko

W świetle ostatnich wypowiedzi zastanawiam się, kim trzeba być w korporacjach takich jak opisujecie, żeby dział IT robił to, co powinien (czyli IMO dostarczał pracownikom narzędzi, jakich potrzebują). Może nie ma takich ludzi i nawet Główny Wielki Prezes musi brać takiego lapka, jakiego IT mu wciśnie?
-
2009/11/10 18:52:33
@limes_superior

"Ja może jestem z poprzedniej epoki, ale gdyby mi jakiś firmowy guru nie dał na narzędzia potrzebnego do wydajnej pracy, to po prostu piętro wyżej bym zapytał "co jest ważniejsze?""

A oni Cie zleja, bo przeskakiwanie szczebelkow hierarchii korporacyjnej jest niemile widziane.

"kim trzeba być w korporacjach takich jak opisujecie, żeby dział IT robił to, co powinien (czyli IMO dostarczał pracownikom narzędzi, jakich potrzebują). Może nie ma takich ludzi i nawet Główny Wielki Prezes musi brać takiego lapka, jakiego IT mu wciśnie?"

Required googling: "Mordac the preventer of information services"

-
2009/11/10 18:55:21
Każdy dział IT w każdej korporacji ma w dzisiejszych czasach po pierwsze być cost effective, po drugie być cost effective, po trzecie być cost effective. Laptok ma się po pierwsze nie psuć, po drugie być tani w zakupie, po trzecie mieć na tyle sensownie zrobione drivery by łatwo było zautomatyzować instalację. A nie ma być wydajnym, przecież i tak w 99% przypadków jest używany jako maszyna do pisania. Jednym słowem taki IT właśnie dostarcza każdemu co potrzebuje - pracownikowi maszyny do pisania a księgowości sensownych kosztów. Co do prezesów - w znanych mi ivil korporejszyn dyrektor na poziomie Polski zawsze był traktowany jak każdy pracownik - znaczy identyczny laptok, ewentualnie jak były 2-3 modele do wyboru to ten najlepszy. Ale w mojej obecnej ivil k. nie ma wyboru, wszyscy dostają z rozdzielnika ten sam model laptoka, z dyrektorami włącznie.

WO, tak z ciekawości spytam, a jak otwierasz pdfa bez pośrednictwa tego crapwise'a, to jak duża jest różnica?
-
2009/11/10 18:58:27
@ krwawy_krolik

A oni Cie zleja, bo przeskakiwanie szczebelkow hierarchii korporacyjnej jest niemile widziane.

Czyli jak w Komisji Majątkowej?
-
2009/11/10 19:04:53
@ embercadero

A ten pozostały 1%? Może gdyby taki PRowiec miał właściwe narzędzia, to by takiego pdfa zoptymalizował przed wysłaniem do WO, który może by go wtedy przeczytał (ale my byśmy wtedy o tym nie dyskutowali); ergo praca PRowca byłaby o 100% efektywniejsza (załącznik przeczytany / nieprzeczytany)?
-
2009/11/10 19:07:48
@limes_superior

"Czyli jak w Komisji Majątkowej?"

Czyli jak?

"Może gdyby taki PRowiec miał właściwe narzędzia, to by takiego pdfa zoptymalizował przed wysłaniem do WO"

Przeciez jak ktos jest bystry i zdolny, to nie idzie do tej roboty.
-
2009/11/10 19:09:14
@ krwawy_krolik

Czyli bez odwołania.
-
wo
2009/11/10 19:32:52
@limes
"(czyli IMO dostarczał pracownikom narzędzi, jakich potrzebują)"

Ale ja akceptuję ogólną zasadę, że pracownikom nie wolno wierzyć w ich deklaracje dotyczące narzędzi, jakich potrzebują. Jakby mi wierzyć na słowo, to potrzebuję nie tylko laptopa, ale także romantycznej chatki gdzieś w górach na odludziu (ale z restauracją w zasięgu kwadransa jazdy 4x4), do optymalnej koncentracji.

Ja szczerze wierzę w to, że lepiej mi się pracuje na sprzęcie estetycznym i nowoczesnym, więc Macbooka Pro uważam za inwestycję. Te parę tysięcy, które mógłbym zaoszczędzić kupując syfiastego peceta, by mi się zmarnowało na użeranie z Windowsami, wirusami itd. Ale to moje pieniądze i mój wybór.

Ale z punktu widzenia sektora IT uznałbym, że dziennikarzowi wystarczy coś o sprawności maszyny do pisania, czyli taki fajans jak Thinkpad.

Lisbeth Salander też uważała, że to musi być 17" powerbook G4 (w powieści, bo film się dzieje ze dwa lata później i już same Macbooki z Intelem), choć w jej przypadku też tak naprawdę pewnie wystarczyłby Thinkpad. I to dla niej jest tak ważne, że wpada w szpony mecenasa Bjurmana.
-
wo
2009/11/10 19:34:43
@embarcadero
"WO, tak z ciekawości spytam, a jak otwierasz pdfa bez pośrednictwa tego crapwise'a, to jak duża jest różnica?"

Nie rozumiem pytania - jak otwieram na Maku, to różnica jest kosmiczna, ale to dlatego, że Mak ma to wbudowane w system.
-
2009/11/10 19:42:09
"Lisbeth Salander też uważała, że to musi być 17" powerbook G4 (w powieści, bo film się dzieje ze dwa lata później i już same Macbooki z Intelem), choć w jej przypadku też tak naprawdę pewnie wystarczyłby Thinkpad. I to dla niej jest tak ważne, że wpada w szpony mecenasa Bjurmana."

Widziałeś? Warto?
-
wo
2009/11/10 19:53:24
@jhenri
"Widziałeś? Warto?"

Mi się podobało. Dość wierne książce, poza takimi drobiazgami, że na przykład życie erotyczne redaktora Blomkvista w powieści jest zbyt frywolne na film, więc rozbudowali romans z Salander. No i zabawne jest to, co z wszystkich makabryczności uznali za zbyt okropne, żeby pokazać na ekranie. Nie wszystkie gwałty i mordy, tylko powieściową sugestię homoseksualnego gwałtu w Dramatycznym Finale.
-
2009/11/10 20:16:28
@ wo

Może gdybyś odpuścił chatkę, to na lepszego lapka by dało radę?
-
2009/11/10 20:21:09
@ Lisbeth Salander

Ale to nie Wallander. Ten szwedzki. Chociaż z Branaghem też daje radę.
-
wo
2009/11/10 20:21:25
@limes
"Może gdybyś odpuścił chatkę, to na lepszego lapka by dało radę?"

Przecież już odpuściłem. Chatek w górach dział IT niestety też nie rozdaje. Co więcej, gdybym stanął przed taką sytuacją, że moja redakcja może wydać 5000 PLN na jakiś sposób podniesienia mojej wydajności pracy, wybrałbym albo kesz do łapy, albo jakąś Atrakcyjną Delegację. Laptopa i tak sam se kupię wtedy, kiedy będę miał ochotę.
-
2009/11/10 20:26:57
@Lisbeth Salander i Apple

Dziwna sprawa z tym filmem i product placementem Maków. Włamanie do Maka przedstawione jak kradzież cukierka dziecku. Do tego Lisbeth dostaje raz z buta w plecak i z maka w środku zostają wióry. I nie robi backapów!
-
2009/11/10 20:32:25
@wo: bez pytania otwiera się w domyślnej, dopiero jak zaciekawiony kliknąłem prawym klawiszem, to zobaczyłem, że jest kilka do wyboru. Każdemu jego porno.

@krwawy: wszystkie. Tzn. na razie nie widziałem pliku, który by się nie otworzył. Ale pewnie PDF z formularzami to się nie otworzy, bo taki też kładzie wszystkie Foxity i inne przeglądarki (łącznie z makową).

Mój znajomy używał starego thinkpada (jeszcze starszego niż mój, model z 2001 roku chyba) pod jakimś uniksem i zarzeka się, że jego nowszy, służbowy dell z dual core i Windows to samo zadanie wykonuje kilkadziesiąt razy dłużej (kompilacja tego samego programu - od paru sekund do półtorej minuty). Więc powtórzę się: każdemu jego porno, na nowym maku poszłoby prawie na pewno szybciej niż na dellu, ale nie wiadomo, czy szybciej niż na zlinuksowanym thinkpadzie.
-
wo
2009/11/10 20:37:09
@sen
"Dziwna sprawa z tym filmem i product placementem Maków."

Bo to mi nie wygląda na formalny product placement, raczej wierność powieści. W powieści masz opisane nie tylko ogólnikowe marki używanych laptopów, ale nawet konkretne modele. To byłby straszny rozczar, Salander czy Blomkvist z Thinkpadami.

Natomiast moje czujne oko wyczaiło Lenovo na biurku Vangera, w pierwszej scenie, w której referuje sprawę Blomkvistowi.
-
2009/11/10 20:39:13
@[Windows 7] Warto?

Po czterech miesiącach używania RC uznałem, że z XP warto. Ładny, solid as a rock, ze sterownikami nie było problemów, całkiem wygodny, jeśli coś się nie uruchamia, to z Pro i wyższymi dostajesz wirtualnego XP. Visty nie używałem, więc nie wiem, ale widziałem opinie, że teraz nie ma wielkiej różnicy.

@Jak sobie radzi z grami pisanymi pod XP?

Ogólnie dobrze, zdarzają się nie działające przypadki, niektóre gry mają jakiś problem z DEP, ale to już w Viście było, zdaje się, zresztą problem jest łatwy do rozwiązania.
-
2009/11/10 21:05:37

To jest chyba inna sytuacja. Do mnie przecież pijar odzywa się po to, żeby wywołać moje zainteresowanie tematem. To nie jest służbowy mail od kolegi z pracy, to jest mail od kogoś z zewnątrz, komu powinno zależeć. Coś jak dla Ciebie reklama sprzedawcy pipet.

No, w zasadzie zgoda (z podstawieniem "pipet" przez "nowego żurnala o smarkonomics"). Ale mię chodziło o to, że pedeefy w załączniku są dla mnie na tyle częstym zjawiskiem, że nawet nie zauważam, jak je otwieram.

Aha, rzecz ciekawa: nowe żurnale o smarkonomics w najgorszym razie przysyłają mejla w HTMLu. Nie pamiętam, żebym dostawał jakieś reklamówki w pedefach.
-
2009/11/10 21:17:07
Also: Thinkpady per se nie są złe, mają rozsądne paramtery i rzadko się psują.

To dobry bus... rzadko się psuje!

Tak serio, to jestem fanem Thinkpadów (prawie tak, jak WO maków). Seria X rulezuje u mnie od kilku lat. Teraz mam X200s, jest leciutki, malutki i bezgłośny, trzyma jakieś siedem godzin, ma ukochaną przeze mnie klawiaturę z dynksem i super jasny *matowy* ekran, no i fleszowy dysk (niestety, nie mam pojęcia jakie ma parametry...). Dokładnie taki laptop, jaki chcę mieć. I mam :-)
-
2009/11/10 21:27:00
@limes_superior

Czyli bez odwołania.

Przysługuje odwołanie przez okno. Chyba że masz dobry business reason, żeby używać czegoś niezatwierdzonego jako standard. I wtedy najczęściej jest to obwarowane różnymi nieciekawymi klauzulami, jak np. kompletnym brakiem supportu.
-
2009/11/10 21:31:22
@upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/05/TORU_docking_system.jpg

Autentycznie pomyślałem, że to Robin Williams.
-
2009/11/10 21:48:15
@ThinkPady
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/05/TORU_docking_system.jpg

Komputer dla wąsaczy. Zajebiście. Już biegnę do MoustacheStore ;-)
-
wo
2009/11/10 23:04:20
@ztrewq
"Teraz mam X200s, jest leciutki, malutki i bezgłośny, trzyma jakieś siedem godzin, ma ukochaną przeze mnie klawiaturę z dynksem"

O rany, on nie ma touchpada nawet jako alternatywy - człowiek jest skazany na to urządzenie to torturowania opuszka, przez kloniarzy zwane "łechtaczką". Czas na mój ulubiony argument advocacowy. Kobieto! Pececiarzowi łechtaczka kojarzy się z czymś do brutalnego miętolenia. Makówkarz wiele godzin dziennie ćwiczy palcami takie coś:

www.youtube.com/watch?v=-OIwcMWA2oI&feature=related
-
2009/11/10 23:58:46
@bloody-rabbid
"Mozesz mi wyjasnic, o co Ci chodzilo?"

To może ty wyjaśnij najpierw co znaczy twoje "What?".
Jest to "what" z rozdziawioną gębą w sensie "whaaat? Next miał coś wspólnego z PostScriptem?" czy raczej wkurwione "what" w sensie "what, k.. mać? PDF jest w Maku szybszy niż w Windowsie?"

@wo

Ale co z pierwszym punktem? Podejrzewam, ze porównujesz komputer obładowany aplikacjami typowymi dla dużej korporacji, centralnie administrowany i zintegrowany z siecią z komputerem stand-alone.

@upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/05/TORU_docking_system.jpg

Już kiedyś podawałem na tym blogu, ale zdjęcie jest fajne, więc powtarzam:
spaceflight.nasa.gov/gallery/images/shuttle/sts-123/hires/iss016e032313.jpg
Hint: drugie okno z lewej.
-
wo
2009/11/11 00:04:00
@login
"Ale co z pierwszym punktem? Podejrzewam, ze porównujesz komputer obładowany aplikacjami typowymi dla dużej korporacji, centralnie administrowany i zintegrowany z siecią z komputerem stand-alone."

Bardzo możliwe, że moje doświadczenia z korporacyjnymi pecetami nie dowodzą Obiektywnej Wyższości Maka Nad Pecetem, jeno wyższość prywatnego kompa nad korporacyjnym. Co ja poradzę, i tak lubię np. podświetlaną klawiaturę albo touchpad gestures.
-
2009/11/11 00:36:10
Parę godzin temu to chodziło mi o porównanie szybkości otwierania tego pdfa (jakiegokolwiek pdfa) na twoim korporacyjnym lapie 1) z dysku, sieci, gdziekolwiek ale nie z maila marki crapwise oraz 2) z owego maila. Innymi słowy, czy doświadczalna mułowatość to zasługa głównie crapwise'a czy głównie zamulonego z definicji korporacyjnego lapa. W sumie obstawiam to drugie, mój własny służbowy zużywa notorycznie 1GB ramu tylko na ten nikomu niepotrzebny shit który korporacja mi zainstalowała i który coś tam miele w tle a pożytku z tego widocznego nie ma. Dopiero pamięć ponad to jest do użytku. Można sobie dopowiedzieć jak działał mój poprzedni lap mający 512MB.
-
2009/11/11 02:51:41
@plonk warning
Twój blog, twój. Pytałem tylko - jestem po prostu po paru recenzjach (różnych) i byłem ciekaw czy już czytałeś książkę i czy powiesz innym, czy warto. Nie bij.
-
2009/11/11 05:33:00
@login99195

"Jest to "what" z rozdziawioną gębą w sensie "whaaat? Next miał coś wspólnego z PostScriptem?""

Jest to "what?" w sensie pytania o znaczenie zdania:

"Po drugie: akurat pokazywanie PDFa na Maku jest dosyć łatwe, bo już Next bazował na PDFie/Postskrypcie."

ze szczególnym naciskiem, na moje niezrozumienie, jak system operacyjny może "bazować na PDFie".
-
2009/11/11 08:37:36
@system operacyjny bazujący na PDFie/PostScripcie
"Bazowanie" to przesada, ale myślę że chodzi o to:
en.wikipedia.org/wiki/Display_PostScript
-
2009/11/11 08:57:51
O rany, on nie ma touchpada nawet jako alternatywy

Tak, to również było jednym z decydujących punktów. Chcesz mi powiedzieć, że touchpad jest obiektywnie lepszy dla mnie? Bo jedynym powodem, dla którego sobie jeszcze nie kupiłem klawiatury Thinkpada do komputera stacjonarnego jest obecność touchpada. Ale może się mylę, może po prostu nie wiem, co dla mnie jest dobre, i potrzeba mi kogoś, kto by mi powiedział.

Czas na mój ulubiony argument advocacowy. Kobieto! Pececiarzowi łechtaczka kojarzy się z czymś do brutalnego miętolenia. Makówkarz wiele godzin dziennie ćwiczy palcami takie coś:

Wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się ten seksistowski kawałek. Idź pogadaj z Anuszką, dogadacie się co do gładzi szpachlowej :-/
-
2009/11/11 09:00:50
@Nie róbcie wsi, żenuchy. Na moim złomexie pdf o wielkości 211 MB otwiera się w AR jakąś sekundę.

Pod warunkiem, że masz preload AR w momencie startowania systemu. I kupę pamięci. Albo już uruchomionego AR.

@Nie umiem tego opisać językiem wyższej informatykologii, ale mam takie ogólne wrażenie, że Windowsy XP gorzej od MacOS X radzą sobie z samą ideą pootwierania kilkunastu różnych okienek na raz.

Mam identyczne wrażenie (tyle, że porównuję Windows z Linuksem, ale *nix to *nix), tyle, że równie dobrze może chodzić o liczbę uruchomionych procesów (nie tylko to, co ma okienko/ikonkę jest uruchomione) czy jakieś zarządzanie pamięcią (domyślnie Windows kocha plik wymiany, nawet jeśli go nie potrzebuje) czy mniejszą liczbę priorytetów programów (w XP AFAIK 6 - ustawianie priorytetu aplikacji pod Windows). W każdym razie jeśli już dojdzie do zauważalnej fazy "a teraz program się uruchamia" to trwa ona dłużej na Windows.

Nie bez znaczenia jest też pewnie otwieranie przy pomocy systemowego Preview, a nie AR. AR to kobyła w porównaniu z systemowymi evince czy kpdf, podobnie będzie pewnie i z Preview (które na dodatek zapewne korzysta z już załadowanych bibliotek).
-
2009/11/11 09:11:18
@wo & Salander
Pewnie, że nie jest to filmowy product placement, tylko wierność książce. Zresztą zobaczymy w ekranizacji trzeciej części, czy wystąpi ajfon, czy to, co w oryginale. Poza tym lepiej misie ogląda film, w którym teh hakerz mają ładnego kompa zamiast rozbebeszonego blaszaka, na którym stoją kartony po pizzy. No i oczywiście teh hakerz never bakupz.

Film niezły, powiedziałbym nawet bardzo dobry. Ale przed pójściem do kina należy przeczytać książkę, wtedy wiele urwanych wątków się wyjaśni.

[wazelina mode on]
Trochę mi zabrakło recenzji WO (albo przegapiłem?). Może jeszcze się doczekam.
[wazelina mode off]

W'ogle zwróciło moją uwagę parę drobiazgów - brak kampanii w prasie (czyżby za małe/za duże pedeefy wysyłali w załącznikach?) i równoległa promocja książki (3. części) i filmu w Empiku. Doskonały pomysł niezangielszczania filmu. To szwedzkie "ja" wypowiadane na wdechu! Zupełnie niehollywoodzka długość poszczególnych ujęć, dająca widzowi kilka sekund na myślenie.
-
2009/11/11 09:54:16
@rozieblox

"Mam identyczne wrażenie (tyle, że porównuję Windows z Linuksem, ale *nix to *nix)"

No ale chyba OS/X nie korzysta z tego horroru o nazwie XWindow?
-
2009/11/11 10:01:48
@wo: chyba nie powinienem niczego pisać tak wcześnie rano -- humor nie dopisuje. Nie chciałem, żeby to brzmiało tak agresywnie.
-
wo
2009/11/11 10:48:11
@ztrewq
"Chcesz mi powiedzieć, że touchpad jest obiektywnie lepszy dla mnie?"

Chcę powiedzieć, że masz zrogowaciałe opuszki, jeśli Cię to nie boli.

"Wiedziałem, że prędzej czy później pojawi się ten seksistowski kawałek. Idź pogadaj z Anuszką, dogadacie się co do gładzi szpachlowej :-/"

Rany, na moim blogu ktoś, kto nie wie co to seksizm? Seksistowski nie oznacza "nawiazujący do seksu", oznacza "dyskryminujący dla pewnej płci". Ten kawałek nie jest seksistowski, bo umiejętność delikatnego operowania opuszkami owszem, przydaje się w seksie, ale obu płciom przecież, już nie wspominając o tym, że w różnych orientacjach.

"chyba nie powinienem niczego pisać tak wcześnie rano -- humor nie dopisuje. Nie chciałem, żeby to brzmiało tak agresywnie."

Eee, spoko, absolutna normalka. Tego chyba Ci brakuje na tej emigracji - Święta Syfiastej Listopadowej Pogody. My mamy taki jeden dzień w kalendarzu, że się budzisz, listopad za oknem, myślisz sobie "o jak mi się nie chce wstawać"... i sobie przypominasz że nie musisz!

@pinkunicorn
"Pytałem tylko - jestem po prostu po paru recenzjach (różnych) i byłem ciekaw czy już czytałeś książkę i czy powiesz innym, czy warto. "

Rację przyznaję tym, którzy kwalifikują ją jako rozdęte opowiadanie (nowelę), a nie powieść. Poza tym jednak to jest fajne opowiadanie.

@embarcadero
"W sumie obstawiam to drugie, mój własny służbowy zużywa notorycznie 1GB ramu tylko na ten nikomu niepotrzebny shit który korporacja mi zainstalowała i który coś tam miele w tle a pożytku z tego widocznego nie ma."

Też mi się to wydaje logicznym wytłumaczeniem. Znowu, nie umiem tego opisać językiem akademickiej informatystyki, ja nawet nie znam jego konfigu (redukuję kontakty z nim do absolutnego minimum, zresztą do dzisiaj nie wiem, gdzie windowsy mają odpowiednik polecenia "About This Mac"), ale na moje oko robi wrażenie maszyny cały czas miętolącej pamięć wirtualną.
-
wo
2009/11/11 10:56:46
@oszust
"No i oczywiście teh hakerz never bakupz. "

Chwila, moment, o co Wam chodzi z tymi backupami? Przecież Salander ma komputer tylko uszkodzony sprzętowo. Wyraźnie jej kolega Stereotypowy Hacker Z Kartonami Od Pizzy (ta postać budziła akurat mój lekki niesmak, no już mogli się bardziej postarać) jej mówi, że twardy dysk jest nietknięty. Więc ponieważ chodzi o Maki, to po prostu przeciągnie sobie poprzednie konto użytkownika razem z wszystkimi plikami i ustawieniami po Firewire na nowego, jak już go kupi.

Ale co w filmie lub książce jednoznacznie sugeruje brak backupów?

"Ale przed pójściem do kina należy przeczytać książkę, wtedy wiele urwanych wątków się wyjaśni. "

Właśnie nawet nie sądzę, że to jest konieczne. Raczej powiedziałbym, że jest odwrotnie, pewne zredukowane do jednego zdania czy jednego spojrzenia wątki książkowe po prostu w świetle filmowej fabuły są zbędne (np. menage a trois Blomkvista). Owszem, znajomość książki sprawia, że lepiej rozumiesz, dlaczego dla tej pani decyzja wyjazdu Blomkvista jest taka ważna, ale w filmie ona jest zredukowana do roli statystki... i trudno, taki jest los bohaterów adaptacji filmowych.

@krolik
"No ale chyba OS/X nie korzysta z tego horroru o nazwie XWindow?"

Można go opcjonalnie uruchomić dla kompatybilności z innymi *nixami. Ja nie mam takiej potrzeby, więc uruchomiłem ceremonialnie jeden raz by wpisać w xtermie grep gzip, jakieś 5 lat temu.
-
2009/11/11 11:19:39
@wo
"Ale co w filmie lub książce jednoznacznie sugeruje brak backupów? "

Traktuję pojęcie backup literalnie jako Kopia Zapasowa Umieszczona W Bezpiecznym Miejscu I Zawierająca To Co Ważne.

Zatem zglanowanie lizbetowego maka powinno skutkować wzruszeniem ramion i radosnym poczuciem "Na szczęście mam swoje hakerz toolz na KZUwBM i jak mi ten kutas Bjurman da wreszcie kasę, to sobie je zgram na nowego maka"
No tak, ale wtedy wątek Stereotypowego Hackera byłby niepotrzebny.

"Owszem, znajomość książki sprawia, że lepiej rozumiesz, dlaczego dla tej pani decyzja wyjazdu Blomkvista jest taka ważna"
No właśnie, w filmie ten pomysł pojawia się od czapy. Albo nie chyciłem.
-
wo
2009/11/11 11:51:29
@oszust
"Zatem zglanowanie lizbetowego maka powinno skutkować wzruszeniem ramion i radosnym poczuciem "Na szczęście mam swoje hakerz toolz na KZUwBM i jak mi ten kutas Bjurman da wreszcie kasę, to sobie je zgram na nowego maka" "

Chwileczkę, przecież to jest dokładnie sytuacja Salander. Ona nie rozpacza nad groźbą utraty danych lub Hacker Toolz (w każdym razie, przegapiłem taką sytuację). Ona tylko potrzebuje nowego Maka i idzie to tego kutasa Bjurmana po kasę.

Swoją drogą, zastanawiałem się, czy Larsson zrobił z tego świadomą metaforę fachowca z klasy średniej, który da się korporacji wychędożyć, żeby tylko mieć na nowego Macbooka - czy tylko przypadkiem mu tak wyszło?
-
2009/11/11 12:04:03
@wo
"Ona nie rozpacza nad groźbą utraty danych lub Hacker Toolz (w każdym razie, przegapiłem taką sytuację). Ona tylko potrzebuje nowego Maka i idzie to tego kutasa Bjurmana po kasę"

W książce rzeczywiście tak jest. Tam jej mak ulega destrukcji w innych okolicznościach i Lisbeth ma backup. No i hakera nie ma, tylko jest właściciel sklepu. W filmie odniosłem wrażenie, że jednak zależy jej na danych.
-
wo
2009/11/11 12:17:17
@oszust
"W filmie odniosłem wrażenie, że jednak zależy jej na danych."

Ja odniosłem wrażenie wprost przeciwne. Stereotypowy Hacker Z Pudełkami Po Pizzy jej mówi, że twardy dysk ocalał, a ona nie reaguje z przesadną radością. Przeciwnie, cały ten dialog "Przynajmniej twardy dysk ocalał"/"Wzdech" (tak go zapamiętałem), przypomina raczej gorzki żart typu "przynajmniej ta choroba będzie nazwana pańskim nazwiskiem".
-
2009/11/11 12:17:52
@czescjacek
"Zaprawdę zaprawdę, grafomani to Zupełnie Inny gatunek człowieka"

Oraz wydaje mi się, że brzydko pominąłeś podtytuł, który brzmi tak:
osiem opowiadań o tym, co w wakacje 2006 roku przydarzyło się Jackowi na Rynku w Krakowie.

@rozieblox
"Mam identyczne wrażenie (tyle, że porównuję Windows z Linuksem, ale *nix to *nix)"

I to jest przykład na pobredzanie. Linux is not Unix. Choć oczywiście doceniam postęp: da się już odtwarzać płynnie filmy z youtube.

@ztrewq
"dla którego sobie jeszcze nie kupiłem klawiatury Thinkpada"

Ale ona ma klawisze strzałek które nie są rozmiarów normalnych! Jak tu na tym pracować!
-
2009/11/11 12:32:09
@eli
Mejkapnę za to. Otóż tutaj można przeczytać więcej o fabule tego utworu:
miasta.gazeta.pl/krakow/1,35796,3694106.html
-
2009/11/11 12:32:19
Rany, na moim blogu ktoś, kto nie wie co to seksizm?

Seksistowska jest moim zdaniem zawarta w Twoim tekście ukryta sugestia, że laptopy są dla mężczyzn, a kobiety do łóżka (tzn. "tradycyjny podział ról"). Nie jest to bardziej explicité niż w reklamie gładzi, oczywiście. Stosując Twoją argumentację, obie płcie się mogą gładzić, i obiu płciom może się podobać ciało nagiej kobiety, więc z reklamą gładzi nie ma problemu. Jak dla mnie, stosujesz właśnie argumentację Anuszki.

Problem, jak mi się wydaje, jest w tym, że Twój tekst wpisuje się w pewien konwencjonalny sposób myślenia. Gdybyś go chociaż czasami zmieniał -- ale nie, formułujesz go zawsze w ten sam sposób. Sądzę, że to jest niezamierzone, bo nie jesteś przecież frondziarzem, ale być może nie dostrzegasz, kiedy sam wpadasz w pewnego rodzaju stereotypy.

Przekonaj mnie, że się mylę -- może jestem przewrażliwiony? Może za mało o tym czytałem? A najlepiej niech przekona mnie kto inny (Nameste, MRW, ...).

Co do zrogowaciałych opuszków -- nie sądzę, mój pointing stick reaguje na bardzo delikatny dotyk. To, że Ty sobie nie umiesz ustawić czułości w korporacyjnym laptopie, to może być problem Windows, albo Twój, albo Twojego prastarego (?) Thinkpada. Zrogowaciałe opuszki to faktycznie miałem, jak się jeszcze wspinałem.
-
2009/11/11 12:45:53
wo:
Tego chyba Ci brakuje na tej emigracji - Święta Syfiastej Listopadowej Pogody. My mamy taki jeden dzień w kalendarzu, że się budzisz, listopad za oknem, myślisz sobie "o jak mi się nie chce wstawać"... i sobie przypominasz że nie musisz!

Dwóch wesołych kumpli i tak by nam wlazło do łóżka o siódmej, po czym najdalej po dziesięciu minutach młodszy by jojczył, że chce już wstawać ("Ubać! Ubać!(*)"), a starszy, że chce jeszcze się miziać w łóżku, pod warunkiem wszakże, że rodzice mają otwarte oczy ("Mama! Nie śpij!"). Po tatusiu i mamusi odziedziczyli, niestety, niechęć do poranków, objawiającą się porannym brakiem tolerancji, cierpliwości i pogody ducha, ale nie łączą tego z umiejętnością spania do południa. Oczywiście, fajnie byłoby potem spędzić resztę dnia razem, ale to jest inna kwestia...

(*) Muszę sprzedać nudną, rodzicielską anegdotę. Mały stoi i pokazuje na spodnie: "Mynia... Basi! Mynia... Basi!". Mynia to oczywiście "Nie ma". "Basia", to babcia (czasem babcia, czasem babcia Basia). Ale nastąpiło przeniesienie znaczenia w związku z postępami Starszego w nauce literków. Przy czym jedną z częstszych literek jest "B" (na rejestracjach berlińskich aut), oczywiście -- "B jak babcia". A Mały ma dwie pary podobnych spodni, różniących się tym, że jedna ma literkę "L" na lewej nogawce. Genialne zagadki nam potrafią czasem zadać synkowie :-)
-
2009/11/11 12:55:05
@zrewq: "ukryta sugestia, laptopy są dla mężczyzn, a kobiety do łóżka"

Nieee no, tam była po prostu sugestia, że jak ktoś nie ma Maka z multitouch, to brutalnie miętoli łechtaczkę. Co jest poniekąd strzałem w stopę i ewentualnie także przejawem klasizmu/snobizmu. Ale seksizm? No nie żartuj.
-
wo
2009/11/11 12:57:34
@ztrewq
"("Ubać! Ubać!(*)"), a starszy, że chce jeszcze się miziać w łóżku, pod warunkiem wszakże, że rodzice mają otwarte oczy ("Mama! Nie śpij!")."

Ach, zalety bycia Tak Starym Jak Ja. Jak ja już złażę na dół, to wita mnie pytanie ze strony ubranego potomka siedzącego przy iMaku w living roomie, "czy w Doomie 3 mam wysłać tę wiadomość na ziemię czy nie, bo Swann się ze mną komunikuje, że nie powinienem" (nie ma znaczenia, gra potoczy się identycznie niezależnie od wyboru).

@ztrewq
"Seksistowska jest moim zdaniem zawarta w Twoim tekście ukryta sugestia, że laptopy są dla mężczyzn, a kobiety do łóżka (tzn. "tradycyjny podział ról")."

Seksistowskie jest nazywanie urządzenia do kaleczenia palców "łechtaczką" - mój żart to tylko riposta, za sprawą owej "łechtaczki" riposta nie może być neutralna genderowo.

"Zrogowaciałe opuszki to faktycznie miałem, jak się jeszcze wspinałem"

Bingo. I to Cię wytresowało do używania Thinkpadów (bo przecież już Ci została zwiększona odporność na otarcia, sygnały bólowe itd.). Ja pewnie jestem na to po prostu zbyt wydelikacony.

@eli
"Ale ona ma klawisze strzałek które nie są rozmiarów normalnych! Jak tu na tym pracować!"

Gorzej - jak na tym GRAĆ! Gdyby mi nie chodziło o gry, kupiłbym Macbooka z 9400M i nie dokupywałbym Windows XP!
-
2009/11/11 13:09:16
@krwawy_krolik
"ze szczególnym naciskiem, na moje niezrozumienie, jak system operacyjny może "bazować na PDFie".

Odpowiem w skrócie, bo nie chcę tl;dr-owac technicznymi detalami.
1) No więc to, że system operacyjny może mieć dużo wspolnego z obsługą grafiki chyba nie podlega wątpliwości. Inaczej jeden z popularniejszych OS nie nazywał by się "Windows".
2) Jednym z głównych filarów NeXTa było wprowadzenie Display PostScript jako podstawowego konceptu graficznego. Była to decyzja która znacząco wpłynęła na cala architekturę NeXTa. (link podał już ktoś powyżej).
3) Apple przerabiając NeXT na MacOsX wyrzuciło co prawda DPS z samego systemu operacyjnego ale pozostawiło go w postaci biblioteki Quartz (przerabiając przy okazji na PDF)
4) Jakie znaczenie to ma dla softwaru? Wszystkie programy DTP (czyli także Acrobat) mogą przy renderingu korzystać z bibliotek systemowych, które stanowiły od pierwszej chwili istnienia tego OS integralną jego część.
-
2009/11/11 13:32:09
@Pod warunkiem, że masz preload AR w momencie startowania systemu. I kupę pamięci. Albo już uruchomionego AR.

Wiesz co, sprawdziłem i faktycznie miałem preload AR w startupie! Wyłączyłem go i teraz ten plik otwiera się jakieś półtorej sekundy.

Pamięci mam 4GB, AR nie był uruchomiony.
-
2009/11/11 13:33:52
@WO
"Gorzej - jak na tym GRAĆ!"

Grasz w Dooma 3 na kursorach, czy na combo kursory+touchpad?
-
2009/11/11 14:04:05
@pijar

Znanym mi pijarowcom nie chodzi o to - bezpośrednio - żeby ktoś ich wypłody przeczytał, tylko o to, żeby przekaz jaki wysyłają wyglądał TAK JAK AUTOR SOBIE ŻYCZY i to u KAŻDEGO odbiorcy. Stąd Word. PDF byłby lepszy ale a) Acrobat kosztuje pieniądze, i b) w Acrobata nie każdy umie klikać. A Worda każdy.
-
2009/11/11 14:06:07
@wo
"Seksistowskie jest nazywanie urządzenia do kaleczenia palców "łechtaczką""

No właśnie to nie jest seksistowskie, seksistowskie staje się dopiero potraktowanie tego żarciku serio i wynikający z tego rechot sprośnego wujaszka.
-
2009/11/11 14:07:10
Stąd Word. PDF byłby lepszy ale a) Acrobat kosztuje pieniądze, i b) w Acrobata nie każdy umie klikać. A Worda każdy.

Bredzisz. Współczesny Word ma eksport do PDF na pokładzie. A progsy, którymi można drukować z DOWOLNEJ aplikacji do PDF są za free.
-
2009/11/11 14:08:49
PS. No i oczywiście PDF jest właśnie tym sposobem, aby dokument u klienta wyglądał tak jak u Ciebie. W dokumencie Worda do rozjebania layoutu wystarczą inne ustawienia drukarki u klienta, o braku jakiejś czcionki nie wspominając.
-
2009/11/11 14:13:13
@"Tak serio, to jestem fanem Thinkpadów (prawie tak, jak WO maków). Seria X rulezuje u mnie od kilku lat. Teraz mam X200s, jest leciutki, malutki i bezgłośny"

I wyjątkowo brzydki. Czy podczas rekrutacji do IBM/Lenovo na samym wstępie odsiewają ludzi z jakimkolwiek zmysłem estetycznym?
-
2009/11/11 14:15:03
@czescjacek
"Otóż tutaj można przeczytać więcej o fabule tego utworu:"

To musi być bardzo złe. Da się to jeszcze gdzieś dostać?

@m-m-m
"W dokumencie Worda do rozjebania layoutu wystarczą inne ustawienia drukarki u klienta, o braku jakiejś czcionki nie wspominając."

O, właśnie: można to otworzyć w jakimś OpenOffice i się okażą takie rzeczy, że wstyd byłoby je na pianinie w burdelu zagrać. Mnie Keynote notorycznie informuje, że nie ma jakichśtam wybujałych czcionek co se je spece od prezentowania wrzucają. (Hint: jeśli czcionki robią różnicę doślij mi je).
-
2009/11/11 14:30:43
@ztrewq
Ale może się mylę, może po prostu nie wiem, co dla mnie jest dobre, i potrzeba mi kogoś, kto by mi powiedział.

Może tak być - w tej sytuacji jestem najlepszą osobą, która może Ci powiedzieć, co jest dla Ciebie dobre. Używałem Thinkpadów przez lata i również nie mogłem sobie wyobrazić przejścia z trackpointa na touchpady. W końcu to jednak zrobiłem, a kluczem okazała się ilość, która przeszła w jakość - konkretnie ilość powierzchni touchpada. Pecetowe laptopy mają po prostu (a przynajmniej miały do bardzo niedawna) touchpady beznadziejnie mikre. Touchpad Apple dzięki swojej wielkości natomiast - Po Prostu Działa.

To, że przy okazji mają multitouch, przede wszystkim scrollowanie dwoma palcami to oczywiście dodatkowy miły bonus.
-
wo
2009/11/11 14:31:45
@vibovit
"Grasz w Dooma 3 na kursorach, czy na combo kursory+touchpad?"

W Dooma WASD, natomiast kiedyś moją ukochaną grą laptopową był Tomb Raider, bo do szóstej części, doskonale obywał się bez myszki (potem buce pokomplikowali sterowanie i celowanie, TR6 nawet nie przeszedłem do końca, ugrzązłem na bossie).

Tak ogólnie a propos korporacyjnego IT: dopiero za sprawą tej dyskusji zauważyłem napis zawieszony zapewne przez zdesperowany personel helpdeskowy nad drukarką najbliżej mnie. Napis jest treści: PROSZĘ NIE WKŁADAĆ KARTEK A4 DO SZUFLADY NA KARTKI A3! Wyobraźcie sobie co będzie, jeśli ludziom, do których trzeba przemawiać takimi kartkami, pozwoli się instalować na twardym dysku korporacyjnego komputera wszystkie zabawne aplikacje, które ktoś im podesłał mailem.
-
2009/11/11 14:32:17
@acrobat
Na pececie jeszcze można spróbować uruchomienie czegoś, co się nazywa Acrobat SpeedUp - programik który uruchamiasz raz, a on robi Acrobatowi w rejestrach jesień średniowiecza, wyłączając wszystkie zbędne duperele i faktycznie przyspiesza jego uruchamianie kilkukrotnie. Ponieważ nic nie musisz zainstalować na stałe, ma to szanse przejść przez korporacyjne IT.
-
2009/11/11 14:34:55
@wo

Na granie na kursorach dyspensę mają tylko leworęczni. WASD, biatch.
-
wo
2009/11/11 14:35:35
@wkochano
"To, że przy okazji mają multitouch, przede wszystkim scrollowanie dwoma palcami to oczywiście dodatkowy miły bonus. "

Mój absolutnie ukochany ficzer to aktywowanie Expose przez ruch czterech palców na raz. Dla pececiarzy: Expose powoduje, ze wszystkie otwarte okienka nagle robią się swoimi miniaturami, więc w ten sposob możemy wskoczyć od razu w to, którego szukamy (a nie np. skakać od aplikacji do aplikacji). Makbukowy Touchpad jakoś wie (pecetowe chyba nie potrafią), iloma palcami po nim przejeżdżasz. To genialnie eliminuje pecetowe problemy typu "a gdzie tu drugi klawisz". Choć oczywiście można se pecetowo ustawić, że prawy klawisz to prawy dolny róg touchpada.
-
2009/11/11 14:41:12
@wkochano
"Ponieważ nic nie musisz zainstalować na stałe, ma to szanse przejść przez korporacyjne IT."

E tam, podejrzewam, że w IT mają wybrane aplikacje, jakie wolno odpalać użytkownikom i żaden *.exe więcej nie da rady (przynajmniej ja bym to tak robił, auch: to się bardzo łatwo da pod OSX)
-
2009/11/11 14:43:00
@wo
Seksistowskie jest nazywanie urządzenia do kaleczenia palców "łechtaczką"

Dlaczego właściwie?

Ja raczej tego określenia nie stosuję, ale bardziej dlatego, że jestem klasistą niż dlatego, że nie jestem seksistą. Łechtaczką bowiem trackpointa nazywają po prostu pryszczaci chłopcy, co im się wszystko z jednym kojarzy.

Ciekaw jestem Twojej opinii na temat niedawnej reklamy Apple, tej z "top of the line PC". Nie jest seksistowska? Rozmiar ekranu jest ewidentnie przyrównany w niej do rozmiaru klaty, no i oczywiście "some say I'm too fast". Bardzo mi się podoba ofkors.
-
2009/11/11 14:48:06
@krwawy_krolik
"No ale chyba OS/X nie korzysta z tego horroru o nazwie XWindow?"

Możliwe, że nie (nie znam się na bebechach Mac OS), ale tu akurat wyświetlanie ma najmniej do rzeczy (chyba, że ktoś wierzy, że akceleracja 3D wpływa na przyspieszenie działania desktopu, hrhrhr). Problem leży głębiej.

@eli.wurman
"I to jest przykład na pobredzanie. Linux is not Unix. Choć oczywiście doceniam postęp: da się już odtwarzać płynnie filmy z youtube."

Oczywiście, że Linux to nie Unix. Natomiast nazwa *nix jest uzasadniona - sporo cech wspólnych w budowie i założeniach działania. Co do filmów z youtube - musiałeś coś strasznie skopać, jak sięgam pamięcią (4 lata), to działały płynnie. I nadal działają, na tym samym sprzęcie.

@arturjac
"Wiesz co, sprawdziłem i faktycznie miałem preload AR w startupie! Wyłączyłem go i teraz ten plik otwiera się jakieś półtorej sekundy. "

Po wyłączeniu preloadu AR restartowałeś system? Bo jak nie, to do kitu próba - biblioteki miał pewnie już ma załadowane.
-
2009/11/11 14:49:54
@wo

Mój absolutnie ukochany ficzer to aktywowanie Expose przez ruch czterech palców na raz. Dla pececiarzy: Expose powoduje, ze wszystkie otwarte okienka nagle robią się swoimi miniaturami, więc w ten sposob możemy wskoczyć od razu w to, którego szukamy (a nie np. skakać od aplikacji do aplikacji). Makbukowy Touchpad jakoś wie (pecetowe chyba nie potrafią), iloma palcami po nim przejeżdżasz. To genialnie eliminuje pecetowe problemy typu "a gdzie tu drugi klawisz". Choć oczywiście można se pecetowo ustawić, że prawy klawisz to prawy dolny róg touchpada.


Tak, ja też przyzwyczaiłem się do nowego czteropalcowego gestu Expose jak ryba do wody.

Gwoli zachowania uczciwości intelektualnej muszę jednak przyznać, że Aero Peek, odpowiedź Windows 7 na Expose, chyba dorównuje Expose, a może nawet je przewyższa. Czekam na odpowiedź Apple.
-
2009/11/11 14:53:43
I wyjątkowo brzydki. Czy podczas rekrutacji do IBM/Lenovo na samym wstępie odsiewają ludzi z jakimkolwiek zmysłem estetycznym?

Tak, to prawda, chociaż moim zdaniem X40 całkiem ładnie wyglądał. X200s ładny nie jest. To chyba jedyne zastrzeżenie, jakie ja mam do tego laptopa (bo brak touchpada i CD/DVD zapewne dla niektórych byłyby nie do przyjęcia, a mnie akurat cieszą).
-
2009/11/11 14:56:29
@Po wyłączeniu preloadu AR restartowałeś system?

Też pytanie. Oczywiście, że tak, jeszcze specjalnie sprawdziłem, czy nic nie ma.
-
2009/11/11 14:57:09
@rozieblox
"chyba, że ktoś wierzy, że akceleracja 3D wpływa na przyspieszenie działania desktopu, hrhrhr"

Następny osioł który nie kuma idei Core Image, Core Animation i Quartz.

"Natomiast nazwa *nix jest uzasadniona - sporo cech wspólnych w budowie i założeniach działania."

W takim razie możesz zacząć je wymieniać, skoro wrzucasz taką tezę. Chętnie je poznam. Zwłaszcza ta wspólnota budowy robi mi kurwaco. Oraz założenia działania - tu różnica będzie arcygigantyczna.

"Co do filmów z youtube - musiałeś coś strasznie skopać, jak sięgam pamięcią (4 lata), to działały płynnie."

Nie, zarówno na Nvidii jak i na Intelu odtwarzanie filmów youtube na Debianowych ssie zaraz po instalacji. Dopiero od wersji 9.10 Ubuntu działa w miarę dobrze (ale i tak ciągle gorzej niż na OSX i Windows 7). Nawet miałem o tym notkę gdzieś.

Oraz: średnio wierzę w Twoją definicje "płynnego działania".

"I nadal działają, na tym samym sprzęcie."

Czteroletni sprzęt? Ała.
-
2009/11/11 14:57:35
@ Na granie na kursorach dyspensę mają tylko leworęczni

pffff. najgłupszy ficzer ewer. Tylko kursory.
-
wo
2009/11/11 15:05:48
@rozieblox
"Możliwe, że nie (nie znam się na bebechach Mac OS), ale tu akurat wyświetlanie ma najmniej do rzeczy (chyba, że ktoś wierzy, że akceleracja 3D wpływa na przyspieszenie działania desktopu, hrhrhr). "

Pecetowe systemu nie potrafią wykorzystać nowoczesnych kart graficznych do przyśpiesznia działania desktopu? W 2009? Rozumiem, że nie potrafiły w dniu premiery Quartz Extreme, ale już chyba i Microsoft i linuksiarze mieli dość czasu na skopiowanie?

@wkochano
"Ciekaw jestem Twojej opinii na temat niedawnej reklamy Apple, tej z "top of the line PC". Nie jest seksistowska? Rozmiar ekranu jest ewidentnie przyrównany w niej do rozmiaru klaty, no i oczywiście "some say I'm too fast". Bardzo mi się podoba ofkors. "

Ale seksistowska w którą stronę? Mogę się zgodzić, że jest seksistowska feministycznie, tj. dyskryminuje mężczyzn. Aczkolwiek dopóki mamy w społeczeństwie dominację jednej płci, odwrotny seksizm jest dla mnie akceptowalny (tak jak "nigga" w hip hopie).

Na czym polega seksizm w reklamie? Na ukazywaniu jednej z płci jako bezwolnego obiektu manipulacji (masz tu babę i ją se gładź; masz tu łechtaczkę i ją se miętol). W applowskiej reklamie, kobieta jest stroną aktywną, dokonującą rozsądnego wyboru. Uprzedmiotowiony jest mężczyzna od "mam takie rozmiary" i "some say I'm too fast". Gdybyśmy żyli pod wszechwładzą gynarchicznej dyktatury feministek w lateksie i dominowały tego typu reklamy, uznałbym ją za seksistowską od tej strony.

@braineater
"pffff. najgłupszy ficzer ewer. Tylko kursory"

WASD ma oczywisty sens gdy klawisze obsługujesz lewą ręką, a myszkę prawą. W dawnych dobrych czasach, gdy mężczyźni byli prawdziwymi mężczyznami, a futrszaste stworzonka itd, gry TPP nie wymagały myszki. Wystarczała jedna prawa dłoń na kursorach. I komu to przeszkadzało?
-
2009/11/11 15:08:08
@wo
Makbukowy Touchpad jakoś wie (pecetowe chyba nie potrafią), iloma palcami po nim przejeżdżasz.

Touchpad w moim EeePC też to potrafi. Rozpoznaje też gestures (szczypanie i obracanie zdjęć dwoma palcami). Poza tym można dowolnie konfigurować, co się stanie jak zrobisz np. slide trzema palcami w górę albo w dól.
... a ty się z tego EeePC tag naśmiewasz.

@eli.wurman
"IT mają wybrane aplikacje, jakie wolno odpalać użytkownikom i żaden *.exe więcej nie da rady"

Nie sądzę. Takie softwary są jeszcze rzadkością w "normalnych" korporacjach. Musisz wtedy zablokować startowanie dowolnej exe z pendriva i z sieci. To jest bardzo duze utrudnienie pracy.

@offtopic

Wpadła mi dzisiaj w oczy reklama nowego "iPhone killer". Od dzisiaj wiem, ze jestem zadowolony z mojego ajfona. Ten droid ma same nieużyteczne fiszersy.
www.youtube.com/watch?v=dPYM-XTqcec
-
2009/11/11 15:15:29
@login
"Touchpad w moim EeePC też to potrafi. Rozpoznaje też gestures"

Nie macałem, ale podejrzewam, że jest to tak upierdliwe jak skrolowanie jednym paluchem w wyznaczonym miejscu na touchpadzie. Och, czekaj - to zupełnie jak na Aspire ONE - tam działa to do kitu w porównaniu z touchpadem w makach.

"Nie sądzę. Takie softwary są jeszcze rzadkością w "normalnych" korporacjach. Musisz wtedy zablokować startowanie dowolnej exe z pendriva i z sieci. To jest bardzo duze utrudnienie pracy."

A to nie jest tak, że jest jakieś Policy Editor i się ustawia po prostu jakie rzeczy można uruchamiać? W OSX to tylko przeciągnij i upuść.
-
wo
2009/11/11 15:20:44
@login
"... a ty się z tego EeePC tag naśmiewasz."

Touchpad akurat jest tym elementem komputera, w którym size bardzo does matter. Dawno nie bawiłem się EeePC - właściwie mój jedyny kontakt pochodzi z takiej promocji, że na saloniku biznesklasowym na Okęciu dawali je pasażerom do korzystania z salonikowego WiFi, próbowałem coś zakomentować na blogu ale bardzo szybko mnie szlag trafił i wyjąłem MacBooka. Ten EeePC którym się bawiłem po prostu jest za mały i na sensowną klawiaturę i na sensownego touchpada.
-
2009/11/11 15:23:55
@eli
"bardzo złe"

Google wyrzucają ofertę Z PODPISEM AUTORA, ale czy to aktualne, to nie wiem:
www.polskastrefa.eu/ogloszenia/kod_leoparda_129302_12922.html
-
2009/11/11 15:32:28
@czescjacek
"ale czy to aktualne, to nie wiem"

Napisałem maila. Może mu się jeszcze ostało coś z nakładu (chyba że pali nimi w piecu).

Auch: nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie wrzucą zakaz korzystania z pieców węglowych bez filtrów w domach na wsiach. Ble, przecież się oddychać nie da (also: czym Ci ludzie palą? Oponami z traktorów?).
-
2009/11/11 15:36:46
@eli.wurman
"est to tak upierdliwe jak skrolowanie jednym paluchem"

No przestań. Przykładasz dwa palce i do góry = page up, na dól = page down, oddalasz od siebie = zoom out, przybliżasz = zoom in. Co ci się tu nie podoba.
Tu raczej wo ma rację. Ten touchpad jest za mały na takie bzdety - rozmiarem około polowa iPhona i chyba mniejsza czułość (znaczy rozdzielczość, dokładność ... czy jak to czort zwał). Porównanie do MacBook Pro 17'' to jak Bangladesz do Chin.

"A to nie jest tak, że jest jakieś Policy Editor"

W Windows 7 to chyba wiesz lepiej niż ja, jak to jest. Ale w XP przecież nie ma różnicy pomiędzy write i execute. Jak umiesz czytać z pendriva, to umiesz też wystartować portable app.

(poza tym zauważ: wyciągam wtyczkę ethernet z sąsiedniego komputera i podłączam przenośny dysk twardy. Jak to chcesz zablokować)
-
2009/11/11 15:40:25
@login
"No przestań. Przykładasz dwa palce i do góry = page up, na dól = page down, oddalasz od siebie = zoom out, przybliżasz = zoom in. Co ci się tu nie podoba."

Problem polega na tym, jak wygląda reakcja, jak bardzo jest precyzyjna, jak dobrze działa za każdym razem, czy się nie przywiesza i takie tam. Na Aspire ONE te wszystkie funkcje obsysały - a skrolowanie to zmora każdego touchpada w PC.
-
wo
2009/11/11 15:40:44
@login
"(poza tym zauważ: wyciągam wtyczkę ethernet z sąsiedniego komputera i podłączam przenośny dysk twardy. Jak to chcesz zablokować)"

Dyskryminacja MAC.
-
2009/11/11 15:46:15
Auch: nie mogę się doczekać, kiedy wreszcie wrzucą zakaz korzystania z pieców węglowych bez filtrów w domach na wsiach. Ble, przecież się oddychać nie da (also: czym Ci ludzie palą? Oponami z traktorów?).

Żeby tylko. Kiedyś z młodym (który był wewtenczas jeszcze tylko jeden) pojechaliśmy zimą w Pieniny, wynajmując pokoje u naszych prastarych znajomych. Cud powietrze, ukochane Pieniny itd. Póki nie pojechaliśmy do Szczawnicy (nie wiem, po co), gdzie myślałem że płuca mi zje, możnaby tam było wtedy kręcić film o Jacku Ripperze. Spotkany tubylec twierdził, że pali się wszystkie plastiki.

Wróciliśmy do Czorsztyna. Opowiedzieliśmy historię naszym znajomym, którzy ponuro pokiwali głowami nad barbarzyństwem Szczawniczan. Po czym zapytali, czy mamy jakieś pieluszki do wyrzucenia, bo będą palić w piecu.

Rozkoszne. A ja tak lubię Pieniny! Chyba jak żadne inne góry. I szlak to wszystko trafi.
-
wo
2009/11/11 15:50:03
@ztrewq
"Rozkoszne. A ja tak lubię Pieniny! Chyba jak żadne inne góry. I szlak to wszystko trafi."

To jest jeden z tych powodów, dla których ja polskim bacom mówię serdeczne "fakjumadafaka" i robię te parę kilometrów dalej, by wypoczywać w normalnych górach w normalnym kraju, pijąc słowackie piweczko i jedząc bryndzowe haluszki.
-
2009/11/11 16:03:12
@wo
"dla których ja polskim bacom mówię serdeczne "fakjumadafaka""

O, właśnie, czy wśród komentatorów tutaj lub w szerokim #ttdkn jest jakiś "góral"?
-
2009/11/11 16:09:02
To jest jeden z tych powodów, dla których ja polskim bacom mówię serdeczne "fakjumadafaka" i robię te parę kilometrów dalej, by wypoczywać w normalnych górach w normalnym kraju, pijąc słowackie piweczko i jedząc bryndzowe haluszki.

Bryndzové halušky rulezują. W ogóle, jedzenie na Słowacji jest chyba lepsze.

Tyle, że Czorsztyn i Pieniny po polskiej stronie (i Gorce, i Małe Pieniny, wąwóz Homole, i...) mają dla mnie dużą wartość sentymentalną.
-
2009/11/11 16:20:16
@Pieniny
NIENAWIDZĘ WAS! Chcę żeby było lato i jechać w góry ;_;
-
wo
2009/11/11 16:22:24
@ztrewq
"Tyle, że Czorsztyn i Pieniny po polskiej stronie (i Gorce, i Małe Pieniny, wąwóz Homole, i...) mają dla mnie dużą wartość sentymentalną."

To pewnie problemy emigranta. Ja w tym kraju siedzę na codzień, więc totalnie wyparłem sentymenty typu "polskie morze" czy "polskie góry". No jasne, pierwsze piwo, pierwsza wódka, pierwszy pocałunek, chomiczówka chomiczówka. Patrzę na to jak mieszkaniec Los Angeles, który się przeprowadził z Compton do Santa Monica i swoim sentymentom z młodości ma ochotę najwyżej pokazać fakulca zza szyby (bodajże 50 cent miał taką piosenkę?).
-
2009/11/11 16:29:08
@eli.wurman
"Następny osioł który nie kuma idei Core Image, Core Animation i Quartz. "

Kuma, nie kuma, w typowym okienku desktopowym nie masz efektów 3D (chyba, że na życzenie), więc wyświetlanie tego to pikuś, w porównaniu z "całą resztą" wykonywaną podczas otwierania takiego PDFa.

"W takim razie możesz zacząć je wymieniać, skoro wrzucasz taką tezę. Chętnie je poznam. Zwłaszcza ta wspólnota budowy robi mi kurwaco. Oraz założenia działania - tu różnica będzie arcygigantyczna. "

en.wikipedia.org/wiki/Unix-like i en.wikipedia.org/wiki/Linux_architecture i en.wikipedia.org/wiki/Unix_architecture - przepisywać mi się nie chce.

"Nie, zarówno na Nvidii jak i na Intelu odtwarzanie filmów youtube na Debianowych ssie zaraz po instalacji. Dopiero od wersji 9.10 Ubuntu działa w miarę dobrze (ale i tak ciągle gorzej niż na OSX i Windows 7). Nawet miałem o tym notkę gdzieś."

No niestety, tak się składa, że mam tylko ATI.

"Oraz: średnio wierzę w Twoją definicje "płynnego działania". "

No obraz z YT nie różni się od odtwarzanego gdzie indziej (faktem jest, że jakość YT nie powala, więc nie wiem, co miało by się różnić). Ale audiofile mogą widzieć różnicę.

"Czteroletni sprzęt? Ała."

Sam sprzęt ma więcej niż 4 lata. Athlon XP 2200+, Radeon 9200, 512 RAM (o, faktem jest, mogłem dołożyć z 3 lata temu 256 MB). Zaczynał od Durona 600, Nvidii TNT2 i 128 MB RAM. Faktem jest, momentami czuć brak wielu rdzeni i ramu, ale korzystam z niego raczej rzadko, więc nie widzę sensu wymiany (upgrade raczej nieopłacalny), tym bardziej, że jakichś jednoczesnych skomplikowanych rzeczy na nim nie robię.
Z kolei podstawowy lapek ma 2 lata i spokojnie daje radę.

@wo
"Pecetowe systemu nie potrafią wykorzystać nowoczesnych kart graficznych do przyśpiesznia działania desktopu? W 2009? Rozumiem, że nie potrafiły w dniu premiery Quartz Extreme, ale już chyba i Microsoft i linuksiarze mieli dość czasu na skopiowanie?"

Oczywiście, że umieją to, co nazywa się brzydko po polsku menadżerem kompozycji lista systemów z menadżerem kompozycji. Mylisz przyspieszenie renderowania okien z przyspieszeniem działania systemu. Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałem zachwytów nad tym. Tzn. wygląda ładniej, bajerki są, ale wzrost wydajności jak dla mnie żaden.
-
2009/11/11 16:30:23
@wo
"Ja w tym kraju siedzę na codzień, więc totalnie wyparłem sentymenty typu "polskie morze"

Mnie ten sentyment zawiódł nad morze w tym roku. Jedyną atrakcją był Korwin z wnukami (ale bateria mi padła i nie zrobiłem fotek) - jeździł takim śmiesznym czterokołowym wynalazkiem po ulicy, a dzieci bez kasków.

Polskie morze należy zapomnieć: woda zimna, piana, brud, martwe ptaki na plaży.
-
2009/11/11 16:44:12
@rozieblox
"Kuma, nie kuma, w typowym okienku desktopowym nie masz efektów 3D (chyba, że na życzenie)"

Przecież tu chodzi i cały czas mówimy o akceleracji 2D.

"Mylisz przyspieszenie renderowania okien z przyspieszeniem działania systemu."

A, masz na myśli OpenCL. Zgadnij kto.

"Tzn. wygląda ładniej, bajerki są, ale wzrost wydajności jak dla mnie żaden."

Och, wzrost wydajności pracy, kiedy nie robi mi się to przykre spięcie w okolicach ramion i łopatek kiedy muszę mozolnie doklikiwać się do jakichś okien.

Dobry interfejs oznacza wygodną pracę. Wygodna praca oznacza różne rzeczy.

"przepisywać mi się nie chce."

Te linki nie są odpowiedzią na moje pytanie. Zwłaszcza w przypadku uniksowości OS X jakoby podobnej do uniksowości linuksa, a zwłaszcza GNU/Linuksa.

"No obraz z YT nie różni się od odtwarzanego gdzie indziej"

Nie chodzi o jakość a o to, że jak mam włączonych 40 tabów w kilku oknach gdzie połowa wyładowana jest różnymi fleszowymi rzeczami pod korek to jak kliknę "odtwarzaj" w yt to chcę, żeby działało płynnie (hint: moc obliczeniowa nie jest odpowiedzią).

"Z kolei podstawowy lapek ma 2 lata i spokojnie daje radę."

Nasze rozumowania "dawania rady" będzie skrajnie różne.
-
2009/11/11 16:47:50
wo:
To pewnie problemy emigranta. Ja w tym kraju siedzę na codzień, więc totalnie wyparłem sentymenty typu "polskie morze" czy "polskie góry"

E, skąd. To po prostu miejsca wakacji z mojego dzieciństwa, zwłaszcza tego wczesnego. Do Gór Sowich albo Bieszczad zupełnie nie mam takiego sentymentu, jak do Pienin.
-
2009/11/11 16:50:35
Polskie morze należy zapomnieć: woda zimna, piana, brud, martwe ptaki na plaży.

Jedyny raz, gdy mi się naprawdę podobało, to było jakoś zimą czy wczesną wiosną chyba -- upiornie zimno, ale pusto i ładnie.

Wogle wakacje w wakacje to dla mnie nie jest dobry pomysł.
-
2009/11/11 16:52:24
@ztrewq
"Jedyny raz, gdy mi się naprawdę podobało, to było jakoś zimą"

Ach, mam takie wspomnienie. Ustka, luty, zima, wszystkie knajpy zamknięte i nawet nie ma gdzie się napić kawy. Idziemy plażą, przed nami idzie jakaś starsza kobieta, w pewnym momencie przystaje i załatwia potrzeby fizjologiczne wprost w śnieg.
-
2009/11/11 16:52:50
ztrewq
Bryndzové halušky rulezują

Tja. Wkurzajcie mnie jeszcze! Czy w Berlinie jest jakaś słowacka restauracja?
-
wo
2009/11/11 16:54:14
@ztrewq
"To po prostu miejsca wakacji z mojego dzieciństwa, zwłaszcza tego wczesnego"

Different day, same shit
Ain't nothing good in the hood
I run away from this bitch
And never come back if I could

@rozieblox
"Oczywiście, że umieją to, co nazywa się brzydko po polsku menadżerem kompozycji lista systemów z menadżerem kompozycji. Mylisz przyspieszenie renderowania okien z przyspieszeniem działania systemu. Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałem zachwytów nad tym. Tzn. wygląda ładniej, bajerki są, ale wzrost wydajności jak dla mnie żaden."

Dla mnie zasadniczy, bo przecież w ogóle do obsługi samej przegladarki czy samego edytora tekstu, wystarczylby mi procesor, tak na oko, 30 razy wolniejszy. Przytkania odczuwam raczej na etapie żonglowania okienkami.
-
2009/11/11 17:00:41
@wo
"Przytkania odczuwam raczej na etapie żonglowania okienkami."

Bo przecież każdy normalny użytkownik wie, że należy zamknąć aplikację z których się nie korzysta. Oraz nie otwierać zbyt wiele okien i tabów przeglądarki. A od czasu do czasu restartować system, żeby wszystko działało szybciej.
-
2009/11/11 17:15:43
@wo
"Dla mnie zasadniczy, bo przecież w ogóle do obsługi samej przegladarki czy samego edytora tekstu, wystarczylby mi procesor, tak na oko, 30 razy wolniejszy. Przytkania odczuwam raczej na etapie żonglowania okienkami."

Musiałbym zobaczyć w praktyce na czym owo żonglowanie polega. Mi się (bez akceleracji 3D) nic nie tnie przy przesuwaniu okien/przełączaniu aplikacji. Ale aplikacje są zwykle fullscreen. Nawiasem, przed chwilą na chwilę włączyłem Compiza. Zauważalne zwolnienia przy interakcji z oknami, ale możliwe, że to wina stareńkiej karty (Radeon 9200; OTOH podstawowe aplikacje 3D działają bez zarzutu).

@eli.wurman
"Bo przecież każdy normalny użytkownik wie, że należy zamknąć aplikację z których się nie korzysta. Oraz nie otwierać zbyt wiele okien i tabów przeglądarki. A od czasu do czasu restartować system, żeby wszystko działało szybciej."

Takich, z których się nie korzysta, to ja bym nawet nie uruchamiał... Okna i taby - pudło. W przeglądarce limituję tylko swoją wygodą. W Konsole - kilkadziesiąt zakładek. Okienek - ile potrzebuję (też limituję moją wygodą). Uptime - jak miałem desktopa w pracy, to uptime miał rzędu tygodni i nie było zauważalnej różnicy w działaniu (a to wolny szrot był, nie lubiłem go restartować, bo długo wstawał). Lapka wyłączam, bo szybko startuje... OS - Linux. Windows faktycznie lubi(ł? - dawno nie korzystałem) być restartnięty.
-
wo
2009/11/11 17:17:32
@rozieblox
" Lapka wyłączam, bo szybko startuje.."

No bez jaj, bez względu na to, jak "szybko startuje", to szybsze jest normalne usypianie i budzenie przez otwieranie i zamykanie klapki. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego pececiarze z tego nie korzystają, podobno już też przecież mogą.
-
2009/11/11 17:27:30

"w XP przecież nie ma różnicy pomiędzy write i execute. Jak umiesz czytać z pendriva, to umiesz też wystartować portable app.

(poza tym zauważ: wyciągam wtyczkę ethernet z sąsiedniego komputera i podłączam przenośny dysk twardy. Jak to chcesz zablokować)"

Nie chce mi się przepisywać tu książek ale generalnie to bluźnisz. Poczytaj o group policy objects, gdyby takie rzeczy byłyby niemożliwe w samym windowsie (a raczej w active directory) to ktoś inny by już to dawno sprzedawał i zarabiał zyliony, bo przy sieci złożonej z tysięcy pecetów nie da się żyć bez tak podstawowej funkcjonalności. Inna sprawa że nie spotkałem się by ściśle określano jaki exe może być uruchomiony a jaki nie, gdyż ponieważ 1) cholernie trudno przeważnie określić zamkniętą listę tego co wolno mając kilka setek korporacyjnych aplikacji i drugie kilka setek takich o których istnieniu IT dawno zapomniało, oraz 2) i tak nie miałoby to sensu bo co najmniej połowa zainteresowanych i tak wpadłaby na to, by nazwać tego trojana co go pragną mieć winzip.exe a następnie uruchomić. Więc tego się nie robi, natomiast robi się co innego - wysyła się do wszystkich okólnik czego dokładnie robić nie wolno, a następnie skrupulatnie loguje się co kto robił, oczywiście gromadząc te logi poza danym pecetem. I jak ktoś coś spieprzy robiąc co mu nie wolno, to on ma problem a nie IT (domyślnie - reinstalacja peceta bez żadnych prób ratowania). Tak to działa.

A co do wyłączania z sieci - policy replikuje się do twojego peceta gdy się logujesz do domeny. I jest aplikowane do wszystkich kont, w tym lokalnych. Nie ma znaczenia czy jesteś w sieci bo policy działa zawsze. Co i tak nie ma znaczenia bo i tak nie masz prawa ani utworzyć lokalnego konta ani zmienić policy więc działasz wyłącznie na koncie domenowym, co najwyżej bez sieci, i narzucone ograniczenia masz zawsze. Da się to obejść wyłącznie instalując drugi OS na lewo albo zdobywając prawa lokalnego administratora metodami hacherskimi - ale za coś takiego w znanych mi korporacjach zostaje się natychmiast wyrzuconym z pracy. Tyle.
-
2009/11/11 17:28:21
@rozieblox
"Zauważalne zwolnienia przy interakcji z oknami, ale możliwe, że to wina stareńkiej karty"

Widzisz - a na jakimś intelowym GMA (słabszym od twojego Radeona) gdzie Compiz w'ogle nie działa jak należy - OSX sobie radzi zupełnie dobrze.

"Takich, z których się nie korzysta, to ja bym nawet nie uruchamiał..."

Och, przecież masz odtwarzacz muzyki, do tego przeglądarkę, maile, kalendarz, książkę adresową, jakiś arkusz w excelu czy odpaloną aplikację księgową pod parallels, do tego jakieś komunikatory, klienta blipa, edytor tekstu w którym coś rzeźbisz raz na pół godziny bo zupełnie nie masz pomysłu. Dlaczego miałbym cokolwiek wyłączać, skoro w okolicach 30 minut - 1 godziny będę z tego korzystał?

"W przeglądarce limituję tylko swoją wygodą."

Przy ilu otwartych zakładkach kończy się Twoja wygoda?

"W Konsole - kilkadziesiąt zakładek"

Och, w terminalu to ja też se mogę otworzyć pińćset, i o czym to świadczy?

"Uptime - jak miałem desktopa w pracy, to uptime miał rzędu tygodni i nie było zauważalnej różnicy w działaniu"

Haha, haha.

Also: czekam na odpowiedzi na temat podobieństw - zwłaszcza funkcjonalnych - uniksowości OSX i GNU/Linux. Oraz: zgrepowałeś już sobie o co chodzi z ideą Core-cośtam czy OpenCL?
-
2009/11/11 17:38:31
@rozieblox "Lapka wyłączam, bo szybko startuje... OS - Linux.

No fajnie, wkładasz naładowaną broń w ręcę WO.

"Windows faktycznie lubi(ł? - dawno nie korzystałem) być restartnięty."

Nie zauważyłem. Na zabytkowym klaptopie IBM (PIII?), XP hibernował się po zamknięciu klapki, odhibernowywał się po otworzeniu i tak przez długi czas bez żadnych zwolnień i marudzeń.

-
2009/11/11 17:54:33
@wakacje w wakacje
W środku lata polecam wybrać się śladami Blomqvista i Salander na północ od Gävle, a po stwierdzeniu, że Hedestad i Hedeby nie istnieją, kontynuowanie podróży z zachowaniem kierunku. Krajobrazy, góry, woda etc. zdecydowanie atrakcyjniejsze niż w PL, a ludzi zero.

Swoją drogą zastanawiam się, jak popularne są w Sztokholmie czy Göteborgu wycieczki "śladem".
-
wo
2009/11/11 18:02:29
@oszust
"Krajobrazy, góry, woda etc. zdecydowanie atrakcyjniejsze niż w PL, a ludzi zero."

Zazdroszczę! Mi to się jakoś nie nadaje na rodzinne wakacje, ale samemu bardzo bym kiedyś chciał. Choć obawiam się legendarnych skandynawskich owadów.
-
2009/11/11 18:04:47
@oszust1

To ja ci polecam Finlandię. W ogóle, od czasu jak pierwszy raz spędziłem wakacje w Skandynawii, nie chce mi się jeździć gdziekolwiek indziej. Oczywiście rozumiem że ktoś może lubić by mu było gorąco ale ja akurat nie lubię (a nawet jak bym lubił to wszędzie są sauny).
-
2009/11/11 18:05:45
WO, komary są głównie na wiosnę, koło lipca, czyli wtedy kiedy najbardziej jest sens tam jechać, nie ma ich więcej niż w Polsce.
-
2009/11/11 18:16:14
@wo
"To jest najpiękniejsze w Linuksie. Człowiek chce przeczytać pedeefa, a wyskakuje mu okienko: "Czy ten dokument chcesz otworzyć aplikacją: Ggrobat, aKrobat, aptem geptu, grepem gzipu czy Konkubentem"?"

Gnome i KDE (a to one celują w konkubenty i ggrobaty) mają jedną domyślną aplikację. Gnomowa zresztą przedstawia się bardzo zwyczajnie jako Documet Viewer 2.x.x.
-
2009/11/11 18:17:10
@wo
Się nadaje i na rodzinne wakacje, i na jedno- dwu- czy n-osobową ekipę.
Jeśli młodzież w wieku gimnazjalnym lub ponad, to w ogóle nie ma pytań.
Model "Łazimy tam, gdzie chcemy, jedziemy tam, gdzie wymyślimy rano" działa. Nic się nie rezerwuje, wszędzie znajdzie się miejsce do przenocowania.

Owady są, ale nauka wynalazła różne autany i one rzeczywiście działają. Są miejsca, gdzie tej cholery jest dużo (Szwecja, na północ od koła podbiegunowego), ale są i takie, gdzie nie spotkałem ich wcale (północ Norwegii, Lofoty; tam po prostu mocno wieje). Hardkorowcy (Młody Człowiek z Absurdalnie Wielkim Plecakiem) używali takich welonów mocowanych do kapeluszy, ale ja (Leniwy Spacerowicz z Fotoaparatem i Bez Ambicji Wlezienia Wszędzie) smarowałem się tymi świństwami i z przyjemnością obserwowałem chmurę komarów zawracającą 20cm od mojej skóry.
-
wo
2009/11/11 18:20:55
@tymczasowekonto
" Gnomowa zresztą przedstawia się bardzo zwyczajnie jako Documet Viewer 2.x.x. "

Przeczuwałem, że musi być coś w tym, że nie podajesz nazwy odpowiednika na KDE. Szybki gugiel doprowadził mnie do odkrycia, że na KDE coraz popularniejszy oKular wypiera właśnie KPDF. K:/ONGRATULATI.ONS.
-
2009/11/11 18:26:17
@embercadero
Jeżdżę tam (na dość daleką Północ) na wakacje od dwóch lat, wcześniej były to krótkie wypady.

Potwierdzam, że Skandynawia uzależnia. Kto raz tam pojechał, nie bardzo widzi sens letnich wypraw w innych kierunkach.

Ale z tymi komarami w lipcu, to gdzieniegdzie trochę więcej ich jest, niż w Polsce...
-
2009/11/11 18:40:29
Musiałem mieć fart, fakt że w Szwecji byłem tylko na południu. Mój tok myślowy był następujący: wyczytałem że najwięcej tego gówna jest w fińskiej Laponii. W Laponii byłem parę razy, komarów było mało, mniej niż w "mazurskiej" części Finlandii. Lokalsi mówili że jest już po komarach bo najwięcej jest na wiosnę. Stąd mój przedwczesny wniosek że gdzie indziej jest tak samo. Widać mylny. Natomiast pełna zgoda co do Norwegii - komarów absolutnie brak. A Lofoty to najpiękniejsze miejsce w Europie i nic mnie nie przekona że jest inaczej.
-
2009/11/11 18:42:22
@skandynawia
Będąc studentem, zapusciłem się do Finlandii na rowerze. Im bardziej na północ, tym mniej komarzysk, ale zanim osiągneliśmy tereny zdemoskitowane, to te jebane insekty nie dały raz nam zjeść polowego obiadu! Chmary to mało powiedziane. To były chmury. Gęste.
-
2009/11/11 18:45:28
@wo
"No bez jaj, bez względu na to, jak "szybko startuje", to szybsze jest normalne usypianie i budzenie przez otwieranie i zamykanie klapki. Nigdy nie rozumiałem, dlaczego pececiarze z tego nie korzystają, podobno już też przecież mogą."

Hibernacja w sensie do ramu (odpada, nie widzę sensu), czy na dysk? Tak klapką to bym nie chciał (na dysk), szczerze mówiąc.

@eli.wurman
"Widzisz - a na jakimś intelowym GMA (słabszym od twojego Radeona) gdzie Compiz w'ogle nie działa jak należy - OSX sobie radzi zupełnie dobrze. "

Jaki dokładnie ten Intel, że słabszy od radka? I nie chodzi mi o porównanie wydajności systemów, a o porównanie szybkości pracy desktopa z dopałką 3D i bez niej (bo o tym mowa).

"Och, przecież masz odtwarzacz muzyki, do tego przeglądarkę, maile, kalendarz, książkę adresową, jakiś arkusz w excelu czy odpaloną aplikację księgową pod parallels, do tego jakieś komunikatory, klienta blipa, edytor tekstu w którym coś rzeźbisz raz na pół godziny bo zupełnie nie masz pomysłu. Dlaczego miałbym cokolwiek wyłączać, skoro w okolicach 30 minut - 1 godziny będę z tego korzystał?"

Odtwarzacz muzyki - miewam, ale OK, przyjmijmy, że jest. Przeglądarka i klient poczty - są. Kalendarz i książka adresowa - nie mam. Tzn. kalendarz mam, ale taki w zegarku, a książkę adresową w czytniku poczty. Arkusz - raz na parę dni. Jabber - jest, skype - bywa. Blip via przeglądarka. Edytor tekstu - góra raz na parę dni włączam, chyba, że liczysz nano/vim (zwykle zdalnie). Do tego przypominacz/alarm, czytnik RSS i czytnik pdf (który odpala się na tyle szybko, że nie widzę sensu nie zamykać go przez X na okienku). Generalnie aplikacje dzielą się u mnie na trayowe i zamykane X-em. Faktycznie nie widzę sensu wyłączania czegoś, czego używam co np. godzinę. Ale coś, co używam raz na kilka dni - nie widzę sensu trzymania włączonego.

"Przy ilu otwartych zakładkach kończy się Twoja wygoda?"

Nie robiłem badań, ale myślę, że okolice 20. W praktyce rzadko miewam ponad 10. Być może kwestia szybkiego netu i przeglądarki, bo via komórka pewnie bym wolał nie zamykać.

"Och, w terminalu to ja też se mogę otworzyć pińćset, i o czym to świadczy? "

Coś o zakładkach było i aplikacjach (liczba mnoga). Nie zaznaczałeś, że browser only.

"Haha, haha."

Tygodni. Liczba mnoga. Czytaj: 3 tygodnie, 6 tygodni. I rebooty jak kernel zmieniałem/prąd padł/coś trzeba było przełączać w bebechach/przenieść maszynę.

"Also: czekam na odpowiedzi na temat podobieństw - zwłaszcza funkcjonalnych - uniksowości OSX i GNU/Linux."

Nie doczekasz się. Dostałeś linka, czemu napisałem *nix w stosunku do Linuksa.

"Oraz: zgrepowałeś już sobie o co chodzi z ideą Core-cośtam czy OpenCL?"

Myślę, że tak. I myślę, że jak ktoś nie ma okienek z 3D, to różnica w wydajności jest pomijalna (i dyskusyjna jest sprawa, co wydajniejsze). Chyba, że ktoś się wyglądem jara i musi mieć 3D - przezroczystość, trzęsienie, zginanie... To wtedy z akceleracją jest szybciej. IMO funkcjonalne to to nie jest, chyba, że ktoś lubi otworzyć fafnaście okienek i potem szukać i liczy przesuwanie okienek jako pracę.
Jak sam pisałeś, OSX działa "zupełnie dobrze" na jakiejś biednej grafie intela. Gdyby wpływ grafiki (dopałki 3D) był naprawdę istotny, to na topowym sprzęcie OSX by hulał i miał zauważalną kilkaset razy większą wydajność. Jakoś nie bardzo w to wierzę.

@plasot

"No fajnie, wkładasz naładowaną broń w ręcę WO."

Wiem. Mam nadzieję, że on wie, że ja wiem.
Linuksa można się o różne rzeczy czepiać, ale nie o szybkość czy stabilność.
-
2009/11/11 18:55:11
@wo
"Przeczuwałem, że musi być coś w tym, że nie podajesz nazwy odpowiednika na KDE."

Heh, nie, po prostu nie mam KDE nigdzie pod ręką, a odpowiednikiem jest chyba teraz aKurat Okular.

-
2009/11/11 19:00:44
I K:\ONGRATULATI.ONS jest windowsowe.
-
2009/11/11 19:06:27
@rozieblox
"Hibernacja w sensie do ramu"

A kogo to obchodzi. Also: do ramu a w razie dramy na dysk (hint: niby do ramu, a jak wyciągniesz baterię to się okazuje, że system się podniesie i tak).

"Jaki dokładnie ten Intel, że słabszy od radka?"

GMA950.

"a o porównanie szybkości pracy desktopa z dopałką 3D i bez niej (bo o tym mowa)."

Nie, cały czas jest mowa o dopalaniu 2D, czego nie byłeś łaskaw zgrepować.

"Coś o zakładkach było i aplikacjach"

No tak, linuksiarz to i terminal jako aplikacja (dla mnie wciąż: terminal).

"Nie doczekasz się."

Nie doczekam się, bo nie masz nic do porównania. Napisałeś w bardzo konkretnym kontekście:

od MacOS X radzą sobie z samą ideą pootwierania kilkunastu różnych okienek na raz.

Mam identyczne wrażenie (tyle, że porównuję Windows z Linuksem, ale *nix to *nix)
.

Więc prosiłbym, żebyś się odniósł do tego porównania - nixowości OSX i Linuksa. Zwłaszcza w kontekście różnic GUI.

"Tygodni. Liczba mnoga. Czytaj: 3 tygodnie, 6 tygodni"

Ale ja Ci zrobiłem aktualny skrinszot z laptopa.

"I myślę, że jak ktoś nie ma okienek z 3D"

No przecież one są cały czas 2D.

"przezroczystość"

To nie jest efekt 3D.

"IMO funkcjonalne to to nie jest, chyba, że ktoś lubi otworzyć fafnaście okienek i potem szukać i liczy przesuwanie okienek jako pracę."

Nie widziałeś Expose, prawda?

"to na topowym sprzęcie OSX by hulał i miał zauważalną kilkaset razy większą wydajność."

Ale kiedy on hula na bardzo nietopowych sprzętach.

"ale nie o szybkość czy stabilność."

Rzeco?
-
2009/11/11 19:14:00
@rozieblox
"Myślę, że tak. I myślę, że jak ktoś nie ma okienek z 3D, to różnica w wydajności jest pomijalna (i dyskusyjna jest sprawa, co wydajniejsze). Chyba, że ktoś się wyglądem jara i musi mieć 3D - przezroczystość, trzęsienie, zginanie... To wtedy z akceleracją jest szybciej. IMO funkcjonalne to to nie jest, chyba, że ktoś lubi otworzyć fafnaście okienek i potem szukać i liczy przesuwanie okienek jako pracę."

Asceta (ascetka)?

Compiz jest śliczny jak z obrazka i zdecydowanie podnosi, jeśli nie wydajność, choć imo też, przynajmniej przyjemność pracy. Jedyna jego wada to skrócenie czasu pracy na bateriach, ale na stacjonarnym komputerze z dwoma rozsądnych rozmiarów monitorami przy kilkudzesięciu otwartych oknach na 10 destkopach jest niezastąpiony. Nic dziwnego, że to bałaganiarze od Linuksa go napisali.
-
2009/11/11 19:37:34
@W Laponii byłem parę razy, komarów było mało

Ja z kolei pamiętam, że w Laponii i północnej Szwecji więcej było komarów niż wody, i to w sierpniu. Lapończycy, bardzo dowcipnie, oferują nawet w sklepach pamiątkowe koszulki i kubki z tymi owadami.
-
2009/11/11 19:50:31
@ oszust1

"Jak popularne są w Sztokholmie czy Göteborgu wycieczki "śladem""

Na Ale Kino! zobaczyć można ten dokument:
www.alekino.pl/program/?full/30873

W nim jest taka wycieczka po Sztokholmie. Z przewodnikiem po angielsku, do wyboru jest też parę innych opcji językowych.

-
2009/11/11 20:38:05
miasto-maßa-maszyna:
Tja. Wkurzajcie mnie jeszcze! Czy w Berlinie jest jakaś słowacka restauracja?

Mam dwie wiadomości, dobrą i złą.

Dobra jest taka, że owszem, znalazłem czesko-słowacką restaurację i w karcie mieli nawet zdaje się bryndzowé halušky. Na Mirbachplatz, w okolicach kliniki Weißensee.

Zła jest taka, że na drzwiach wisiała kartka, że lokal za tydzień zamykają (a było to już ładnych kilka tygodni temu).
-
2009/11/11 20:41:21
Lapka wyłączam, bo szybko startuje...

Po cholerę? Mój laptop startuje jakieś dziesięć sekund (fajne są te SSD), ale i tak szybciej jest otworzyć klapkę.
-
2009/11/11 20:50:56
@ Ten EeePC którym się bawiłem po prostu jest za mały i na sensowną klawiaturę i na sensownego touchpada.

dwa dni pracy i zastanawiasz się po co na dużym lapie t-pad zajmuje tyle miejsca i po jaki ch! była ci klawiatura o szerokości od końca palców do łokcia (nie mam żadnej miarki pod ręka, a tyle zajmuje desktopowa). Serio, po 10 miesiącach intensywnego używania i desktop i 15 poszły w kąt jako narzędzia do pracy (i.e. pisanie) i wiem, że jak pewnie będę kupował nowsze, szybsze, lepiej wyglądające modele netbooków, to już nigdy się raczej nie zdecyduję na nic większego. Następny nie powinien tylko designem przypominać wieka od fortepianu, albo mało luksusowej trumny, nic innego bym już w nich nie zmieniał. No dobra - umieszczenie szifta, bo to jedyna rzecz, co do której mi się nie potrafi wyrobić nowy odruch.
Koniec reklamy.
-
2009/11/11 20:55:05
@braineater

Eee ja się aktualnie zastanawiam nad 13-calowcem lub 11-calowcem, znaczy sie, za duże?
-
2009/11/11 20:57:43
@plasot
11,6 to minimum żeby mieć cywilizowaną klawiaturę.
-
2009/11/11 21:02:37
@eli.wurman

Myslalem o lenovo U150 albo S12 (jak już do nas dotrą).
-
2009/11/11 21:02:59
@eli.wurman

Myslalem o lenovo U150 albo S12 (jak już do nas dotrą).
-
2009/11/11 21:03:24
Hmmm, omsknął się paluszek, najmocniej przepraszam.
-
2009/11/11 21:27:31
@ plasot

Na 10' ekranie mieszczą mi się dwa okna z worda i słownik, wszystko w takim rozmiarze, że da się się wygodnie pracować, człowiek się nie ślepi jak szpak w pizdę. Pewnie, że lepiej byłoby mieć jeszcze trochę placu na kolejny słownik, okienko z notatnikiem i gugla, ale jak są na pasku to też w sumie alt-tab i po problemie. 11 cali nie robi chyba większej różnicy, a 13 zda mi się już za duża, choć pewnie wygodniej się na tym ogląda filmy w podróży (przy 10' jeden film typu 1h:40 jeszcze obleci, drugi już zaczyna męczyć). Jak piszesz bezwzrokowo, to tak jak mówiłem, dwa dni na wyrobienie sobie nowej pamięci klawiaturowej i jest taka sama wygoda jak przy normalnych klawach (oni się zresztą chwalą, że ta różnica rozmiaru, to jest jakieś 4%, ale ani nie sprawdzałem, ani im nie wierzę), a jak patrzysz na klawisze, to w ogóle nie mam problemu, poza niepotrzebnie małym shiftem i leżącym tuż obok pozbawionym funkcji, klawiszem funkcyjnym.
-
2009/11/11 21:37:22
@skandynawia

chętnie bym tam spędzał wszystkie wakacje, ale rodzina chce się smażyć. Chociaż i tak wspomina objazd Skandynawii jako najwspanialsze ze wszystkich. Z różnych miejsc "plażowych" polecam archipelag koło Sztokholmu (chociaż pewnie wyspy Alandzkie i archipelag koło Turku są równie dobre). Pogoda niemal zawsze lepsza niż na lądzie, woda czyściutka i stosunkowo ciepła (jak na Bałtyk) ~18 stopni w lipcu. @Mac vs Thinkpad (uwaga offtopic). Od lat używam Thinkpadów nie nie rozumiem narzekania gospodarza na szybkość pracy. Poza tym organicznie nie lubię gładzików. Kiedyś, jako dumny użytkownik makowego laptopa używałem trackballa. Potem przeniosłem się na Thinkpady i tracpoint stał się przedłużeniem ręki. Z drugiej odkąd widziałem pierwszego maka na żywo (będzie już lat 20) jestem fanem. Niedługo mam się przesiąść na nowego notebooka i mam wybór - T500 albo Macbook pro. I jak ten osiołek. Z jednej strony solidność i estetyka appla, wygoda i szybkość pracy oraz natywny UNIKS pod spodem (dla mnie bardzo ważna zaleta, bo grepowanie gzipów to część mojego sposobu na życie), ALE błyszczący ekran, touchpad, niewymienialna bateria oraz cena (rozszerzenie gwarancji do 3 lat za 1200 złotych - zdzierstwo czystej wody). Z drugiej w thinkpadzie - świetna klawiatura, podświetlana z góry, ulubiony trackpoint, trzyletnia gwarancja matowy ekran o dużej rozdzielczości ALE konieczność trzymania dwóch systemów (windows + uniks), windows, wirusy, czołgowa estetyka. Czy szanowni obiektywni i nieobciążeni niechęcią do PCta (o ile tacy istnieją) użytkownicy makówek mogliby coś powiedzieć o trwałości baterii tudzież pracy z błyszczącym ekranem gdy z okna padają na ekran promienie słońca? Dokładniej - jaka jest szansa, że po trzech latach użytkowania w trybie codziennego co najmniej dwukrotnego korzystania z baterii ~45 minut baterie będą trzymać dłużej niż te 45 minut? W moim thinkpadzie mam już trzecią baterię a w maku chyba ta sztuczka się nie uda.
-
2009/11/11 21:45:45
@braineater

Pracujesz przy ekranie o przekątnej 10 stóp? Słuszną linię ma nasza władza.
(Wiem, trudo trafić w Shift, ojoj.)
-
2009/11/11 21:59:53
@ 10 stóp

dzięki za naukę. pierwszy raz zauważyłem, że to jednak "
-
2009/11/11 22:05:24
@embercadero
"gdyby takie rzeczy byłyby niemożliwe w samym windowsie (a raczej w active directory) to ktoś inny by już to dawno sprzedawał i zarabiał zyliony,"

Ale przecież takich programów (endpoint protection) jest pełno. Ja tylko twierdze, że ich używanie jest dla korporacji tak niewygodne/kosztowne/niepewne, że w praktyce jest jednak rzadko używane. Duże korporacje najczęściej ograniczają się do okrojenia privileges, antywirusa i filtrowania komunikacji na zewnątrz. Sprawy startowania programów z pendriva najczęściej załatwia się przez podpisanie cyrografu - co zresztą sam stwierdzasz.

"GPO"

Przy pomocy GPO możesz tylko sterować, czy wolno w ogóle używać USB czy nie (w vista trochę więcej), ale nie że ktoś może czytać i pisać na pendrivie ale nie może uruchomić exe.

"a następnie skrupulatnie loguje się co kto robił"

Chyba w Uzbekistanie, bo nie w cywilizowanej Europie.
-
2009/11/12 00:11:15
@ estetyka IBM/Lenovo

Chciałem tylko powalczyć z promowany tutaj stereotyp topornego estetycznie Lenovo.
Akurat jak na PeCetowe laptopy to nowe serie Lenovo (tzn. nie Thinkpady które oddziedziczyły IBMowską estetykę czy też jej brak) tj. Ideapad prezentują się całkiem przyzwoicie, szczególnie w swojej kategorii cenowej. Niestety, kluczem jest zwrot "jak na PeCetowe laptopy" but still, jeśli szukać stereotypowego aestetycznego pececiarskiego laptopa to raczej Asusy, Acery czy Toshiby.
-
wo
2009/11/12 00:22:18
@rozieblox
"Hibernacja w sensie do ramu (odpada, nie widzę sensu), czy na dysk? Tak klapką to bym nie chciał (na dysk), szczerze mówiąc. "

To jasne - jakbyś chciał mieć wygodnie, to byś nie używał Linuksa.

"Linuksa można się o różne rzeczy czepiać, ale nie o szybkość czy stabilność."

Bo Ty fetyszyzujesz "szybkośc czy stabilność" serwera GRPGZP. A dla mnie ważna jest szybkość i stabilność żonglowania okienkami. A tutaj Linux ma do zaoferowania co? Xwindows. Gdy już ucichną ostatnie salwy śmiechu, zapadnie teraz grobowa cisza. Ani to szybkie, ani to stabilne.

@pohjois
"chętnie bym tam spędzał wszystkie wakacje, ale rodzina chce się smażyć."

Bracie!

"chętnie bym tam spędzał wszystkie wakacje, ale rodzina chce się smażyć."

...wyrodny!

" świetna klawiatura, podświetlana z góry,"

Dlaczego podświetlanie z góry ma być lepsze od podświetlania klawiszy od spodu?
-
2009/11/12 00:52:15
@bracie wyrodny
???
Jak pamiętam z twojego bloga, to raczej gustujesz we Włoskich klimatach?
(Ja zresztą też lubię, co powoduje rozdarcie wakacyjne).

@klawiatura
jak mam światło z góry padające na klawiaturę to oświetlone są również ręce i generalnie cała "scena" a pisząc nie zasłaniam źródła światła.
Mam wrażenie (nie poparte doświadczeniem), że podświetlona klawiatura jest mniej ergonomiczna.

@bateria - jakieś doświadczenia ze zmniejszeniem pojemności baterii przy intensywnym użytkowaniu?
-
wo
2009/11/12 07:25:56
@pohjois
"Jak pamiętam z twojego bloga, to raczej gustujesz we Włoskich klimatach?"

Ale ciągnie mnie w ichni interior - Apeniny, Alpy, toskańskie równiny itd.

"pisząc nie zasłaniam źródła światła."

Erm, jakim cudem miałbym zasłaniać podświetlenie od środka?

"jakieś doświadczenia ze zmniejszeniem pojemności baterii przy intensywnym użytkowaniu?"

Za krotko mam tego nowego, ale przypuszczam, że cudów nie ma, to przecież ta sama technologia.
-
2009/11/12 08:31:52
@pohjois
Czuję się ponownie wywołany do tablicy, bo ja właśnie przesiadłem się z Thinkpadów na MBP i to nie dlatego, żebym miał coś do Thinkpadów - do dziś brakuje mi paru rozwiązań z nich. Po prostu ogólnie MBP+OSX to jednak lepszy kompromis niż Thinkpad+Windows.

* touchpad vs trackpoint: już zabierałem głos, ilość przechodzi w jakość, no a multitouch to w ogóle zupełnie nowa jakość, której nijak na trackpoincie nie zaemulujesz
* ekran: wbrew pozorom na glossy _łatwiej_ się pracuje w pełnym słońcu, bo jest po prostu jaśniejszy; ewentualne odblaski eliminujesz minimalnym dostosowaniem kąta nachylenia ekranu
* bateria: no tu raczej się nie powalczy, baterie litowo-jonowe mają te ileś cykli życia i koniec (chyba że kupisz laptopa z tymi nowymi jakimiś srebrowymi, np. MBP17, które ponoć są trwalsze), ale skoro jesteś grepgziperem, to pewnie instrukcję wymiany na nową na ifixit czy gdzieś tam też potrafisz zgrokować; a w ogóle to od 7 godzin pracy musiałoby upłynąć dużo czasu, żeby się zdegradowała do poziomu przeciętnej baterii w laptopie PC
* podświetlenie klawiatury: po co to komu w ogóle? nie korzystałem w Thinkpadzie, nie korzystam w MBP, a ten bajer z automatycznym podświetlaniem jak się ściemnia to w ogóle wyłączyłem bo mnie zbyt irytował.

#estetyka Thinkpadów
Też nie rozumiem tych narzekań. Thinkpad jest jak mała czarna, bezczasowość i forma podążająca za funkcją.

#wakacje
Tylko raz zrobiłem ten błąd, że wybrałem się w lecie w okolice podbiegunowe i od tej pory wiem już na 100%, że jednak pochodzę od małp z klimatu tropikalnego.
-
2009/11/12 10:35:07
@wkochano

Dzięki.
-
2009/11/12 11:00:38
@netbooki i rozmiar
Miałem 9" Acer Aspire One i był za mały. Ekran jest maniupci, piksele wściekle małe i rezultat jest taki, że bardzo męczą mi się oczy. Powierzchnia ekranowa też raczej żałosna.

Klawiatura z kolei dla mnie nieużywalna. Ja mam dosyć duże ręce i chociaż palce mam szczupłe, to jednak nie udało mi się przestawić na tę klawiaturę i ciągle trafiałem w dwa klawisze naraz.

Do granai natomiast zabawka całkiem, całkiem:
www.bartsnews.net/2009/03/gaming-on-acer-aspire-one.html
(shameless plug, I know)

Potem przetestowałem 11" i już wiem, że dla mnie 12" to absolutne minimum minimorum.
-
2009/11/12 11:46:29
@baterie w makach: te które są teraz sprzedawane wszystkie są wykonane w tej technologii co bateria z 17'' MBP - a więc mają żyć około 1000 cykli.

@barts
No ale taki 11,6'' panoramiczny to chyba taka szerokość (i wielkość klawiatury) co 12'' 4:3?
-
2009/11/12 13:10:11
@WO

Ale ciągnie mnie w ichni interior - Apeniny, Alpy, toskańskie równiny itd.

Toskańskie równiny?
WTF?
c.wrzuta.pl/wm13909/1405c7e30022c2a6476ade5b/0/toskania

Chodzi ci o ten trawnik przed katedrą w Pizie, który z dobrym przybliżeniem jest jedyną znaną mi równiną w Toskanii?

Erm, jakim cudem miałbym zasłaniać podświetlenie od środka?

Jak wkładasz ręce między źródło światła (klawiatura) a oczy to chyba zasłaniasz?

Faktem jest, że nie używam podświetlania na tyle często, żeby to było jakoś ważne.


-
2009/11/12 13:29:36
@eli
No ale taki 11,6'' panoramiczny to chyba taka szerokość (i wielkość klawiatury) co 12'' 4:3?

No właśnie miałem jakąś jedenastkę w łapskach (w pracy, któryś z kolegów pokazywał) i jakoś miałem wrażenie że małe. Może mi się wydawało.
-
wo
2009/11/12 15:40:02
@pohjois
"Toskańskie równiny?
WTF?"

W okolicach San Gimigiano to są takie krajobrazy jak karty ziemi Plains w Magic The Gathering. Czyli owszem, pofalowane na horyzoncie, ale w sumie pokryte takimi łanami zboża - i jednak płaskie.

"Jak wkładasz ręce między źródło światła (klawiatura) a oczy to chyba zasłaniasz? "

Ale jak mam zasłoniętą klawiaturę, to i tak jej jakby nie widzę, więc co za różnica.
-
2009/11/13 08:25:11
@Toskania

wysylkowa.pl/ks950612.html

Jeszcze nie przeczytałem, ale tytuł smakowity. W środku oprócz intrygi kryminalnej także trochę przepisów kulinarnych.