Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Żelazny kanclerz zardzewiał
Wszystkim, którzy pałają do Jarosława Kaczyńskiego równie gorącą sympatią jak ja, serdecznie polecam wywiad, który z nim przeprowadzili Karnowski z Zarembą dla Polska-The-Times. Nawet niedawny wielbiciel „żelaznego kanclerza” nie jest już w stanie wykrzesać z siebie tego dawnego entuzjazmu.
Bo i jak można z entuzjazmem kibicować komuś, kto zaczyna wywiad od płaczliwej skargi na media? Ja się okazuje, już nawet „Rzeczpospolita” nie lubi prezesa. Niewdzięczne kierownictwo zapomniało, komu zawdzięcza wysokopłatne synekury.
To jest wywiad polityka przegranego, który nie próbuje zarazić swoich wyznawców nadzieją na sukces, bo sam już jej nie ma. Wyznawcy usłyszą od niego wyłącznie usprawiedliwienia porażki. To jak polska reprezentacja piłkarska, która znowu dostała łomot i to znowu nie jest ich wina. Po prostu przeciwnicy zbyt szybko biegali po boisku.
Afery, które miały obalić rząd, sprowadzają się do tego, że znowu na stenogramach ktoś mówi Brzydkie Wyrazy („ten język” - podkreśla prezes, bezskutecznie licząc na pociągnięcie tego jakże fascynującego tematu przez dziennikarzy, którzy przecież jak wiadomo nigdy przenigdy, k..., nie przeklinają).
Oczywiście, jeśli uwierzymy na słowo Kamińskiemu, to Tusk kłamie. Ale dlaczego mamy wierzyć na słowo Kamińskiemu? Ja mu nie wierzę. Ja w ogóle nie wierzę zawodowym politykom na słowo, moja dewiza to: pokaż gościu kwity albo na drzewo.
Genialny strateg sam sobie strzelił w stopę, forsując na takie stanowisko czynnego partyjnego polityka, trzykrotnego posła, który pro forma zdał legitymację partyjną dopiero w dniu nominacji na szefa CBA.
Kiedy amerykańscy politycy starają się przekonać całą opinię publiczną - a nie tylko swoich wyborców - starają się o tak zwane „bipartisanship”, czyli poparcie obu głównych partii. Afera nagłośniona wyłącznie przez polityka partii demokratycznej będzie wyśmiana przez zwolenników partii republikańskiej - i odwrotnie.
Kamińskiemu na słowo wierzą wyborcy PiS i raczej nikt poza nimi. Nawet najbardziej propisowsko nastawiony dziennikarz nie ukręci więc z niedawnych afer czegoś, co mogłoby przekonać antypisowską większość społeczeństwa.
Już nie ma pytania o szanse Lecha Kaczyńskiego na reelekcję, jest pytanie o jego szanse na awans do drugiej tury. Obaj bracia w wyborach będą się teraz wykazywać negatywną synergią. Brat prezes swoim zachowaniem pogrążać będzie brata prezydenta, a rok później brat eksprezydent kojarzony z niedawną porażką zatopi i partię brata prezesa.
Kto czyta tego bloga od 2006 ten wie, że ja zachowywałem optymizm nawet w najczarniejszych miesiącach IV RP. Ale nawet ja nie przewidywałem, że to się skończy tak szybko i tak żałośnie. Gdzie jest teraz Rokita? Gdzie Ziobro? Gdzie Michalski Cezary? Gdzie za rok będzie eksprezydent Kaczyński? W ponure jesienne dni ileż pociechy daje śledzenie agonii tego Układu...
sobota, 31 października 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/31 10:07:14
Jaki żelazny kanclerz, toż to tylko Żelazny Karzeł Wasyl.

A za rok czeka nas zapewne Końwent Świętej Katarzyny - Reaktywacja.
-
2009/10/31 10:07:48
Pod tymi wszystkimi błyskotliwymi notkami kryje się jednak naiwniak, któremu wydaje się że żyje we względnie normalnym kraju, gdzie ludzie raz wybrali, przekonali się że zagłosowali na pojebów i już nigdy, przenigdy tego nie powtórzą, ponieważ są mądrzy i odpowiedzialni, a do wyborów podchodzą wyjątkowo refleksyjnie.
-
2009/10/31 10:16:28
Drogi Panie redaktorze, na chama Pan jedzie tekstem blogera
Benfranklina!" Zardzewiałego kanclerza" Pan przecież nie wymyślił. Źle to o Panu świadczy, nie lubię kopistów/plagiatorów, podpadł Pan.
-
2009/10/31 10:47:53
@wo i Polska Ze Thymez

Codziennie mam ubaw widząc na stacjach metra billboardy tej gazety pod hasłem "Komentarze płyną z każdej strony" + zdjęcia Zaremby, jakiegoś Fąfary i dwóch innych gostków. Oni chyba niechcący ostrzegają: nie kupuj, jesteśmy nudni jak cholera. Jak można oprzeć kampanie promocyjną gazety na czymś takim?
-
2009/10/31 10:48:10
@benfranlin: Właśnie zawstydziłeś TurboDymoMena...
-
wo
2009/10/31 11:17:17
@mig watch
"Codziennie mam ubaw widząc na stacjach metra billboardy tej gazety pod hasłem "Komentarze płyną z każdej strony" + zdjęcia Zaremby, jakiegoś Fąfary i dwóch innych gostków. Oni chyba niechcący ostrzegają: nie kupuj, jesteśmy nudni jak cholera. Jak można oprzeć kampanie promocyjną gazety na czymś takim?"

Zaremba i Fąfara to dwaj absolwenci Wyższej Szkoły Zarzynania Tytułów Prasowych Tomasza Wołka. Obaj związani byli z olśniewającym sukcesem rynkowym "Życia" z kropką, jedynej gazety w dziejach Polski, którą ten sam redaktor naczelny dwukrotnie miał możliwość zarżnąć w identyczny sposób. A podstawowe przykazanie szkoły Wołka mówi: jeśli nawet jakiś frajer wydał dwa zyka na twoją gazetę, skutecznie wybij mu to z głowy tak zwaną "analizą bieżących wydarzeń", nudną jak wstępniaki o kolejnym Plenum KC za komuny.

In short, to answer your question: oni zwyczajnie nie znają innych form dziennikarskich.
-
2009/10/31 11:27:47
@ WO
A podstawowe przykazanie szkoły Wołka mówi: jeśli nawet jakiś frajer wydał dwa zyka na twoją gazetę, skutecznie wybij mu to z głowy tak zwaną "analizą bieżących wydarzeń", nudną jak wstępniaki o kolejnym Plenum KC za komuny.
Msz Wołek jest tu tylko skromnym kontynuatorem dzieła Wielkiego Naczelnego "Expressu Wieczornego" z lat 1991-1992. Gdyby Jarosław był Michnikiem, to Express byłby dzisiaj Wyborczą.
-
2009/10/31 11:33:18
@WO: A odchodząc od problemu szkoły Wołka, jakie jest podstawowe przykazanie szkoły Orlińskiego?: "Surfuj, zabieraj innym, może frajerzy nie zlookają"!!!???
-
wo
2009/10/31 11:35:49
@benfranklin
Gościu, pośmialiśmy się, ale jeśli dalej tu chcesz zabierać głos, wymyśl sobie jakiś inny dowcip, bo ten się już zużył. OK?
-
2009/10/31 11:43:03
@ben
Jakim mułem trzeba być, żeby upierać się przy kopyrajcie następującego: "nabijając się z JarKacza pseudo Żelazny Kanclerz napisałem, że zardzewiał"?

Poguglaj sobie np te słowa: iron lady rust.

-
2009/10/31 11:45:38
@WO: To nie jest, szanowny Panie redaktorze, żaden dowcip. Widzę, że humor (choć koszarowy) Panu dopisuje (podobnie jak wielu innym kolegom po fachu), ale rozmawiamy o realnym problemie, a nie o d... Maryni. Po pierwsze gościem może Pan sobie tytułować jakiegoś dziennikarza (jakiego Pan tam nie lubi mnie to nie obchodzi), po drugie mnie i myślę że innym ludziom piszącym blogi wcale nie jest do śmiechu. Czujecie się po prostu bezkarni w dodatku jesteście w tym poczuciu jeszcze chamscy (Pański powyższy komentarz jest najlepszym dowodem). Jeśli nie umiecie sami swoich tekstów wymyślać, to po jaką cholerę jesteście komukolwiek potrzebni???Nie będę Pana tutaj pytał, ile Pan za to pisanie w "GW" (czy czymkolwiek innym zarabia, ale blogerzy z których tak pełnymi garściami bierzecie nie zarabiają nic, a pracują tak samo jak Wy. Większość nie robi tego po to, aby nazajutrz przeczytać swoje teksty podpisane cudzym nazwiskiem czy nickiem. Jeśli ma Pan do mnie jakieś wąty (choć to ja mam powody, żeby mieć), to ujawnię się redakcji "GW". Żegnam.
-
2009/10/31 11:52:17
@ben
"ale blogerzy z których tak pełnymi garściami bierzecie nie zarabiają nic, a pracują tak samo jak Wy"

Narażę się na etykietkę lizusa, ale czy Ty kolego naprawdę sądzisz, że napisanie o nadciągającym upadku JarKacza to jest jakieś odkrycie sezonu?
-
2009/10/31 11:52:27
@benfranklin
"Żegnam."

Coś mi się zdaje, że to będzie pożegnanie w stylu Cioteczki Moon.

"Jeśli ma Pan do mnie jakieś wąty (choć to ja mam powody, żeby mieć), to ujawnię się redakcji "GW"."

Jeśli o mnie chodzi to się możesz ujawnić u Twojej Starej w piwnicy.

"To nie jest, szanowny Panie redaktorze, żaden dowcip. Widzę, że humor (choć koszarowy) Panu dopisuje (podobnie jak wielu innym kolegom po fachu), ale rozmawiamy o realnym problemie, a nie o d... Maryni. Po pierwsze gościem może Pan sobie tytułować jakiegoś dziennikarza"

Ale co to za "realny problem"? Bo albo mam daleko do łba (możliwe) albo ty masz daleko do łba (chyba raczej).
-
2009/10/31 11:57:42
Nie nie sądzę, że napisanie o nadciągającym upadku JarKacza (określenie użyte po raz pierwszy przez red. Warzechę, oddajmy mu honor;), ale chodzi o dobór słów przy opisie tego końca;) Chodzi o zwyczajną przyzwoitość, porównanie J.Kaczyńskiego do zardzewiałego O. von Bismarcka po prostu nie jest pomysłem pana Orlińskiego i tyle, chodzi o zwyczajną przyzwoitość, której najwyraźniej dziennikarzom brakuje. Ludziom, którzy teraz pod różnymi nickami próbują ratować twarz pana Orlińskiego najwyraźniej także tej przyzwoitości brakuje.
-
2009/10/31 11:58:47
a od lat powtarzam LUDZIE, PATENTUJCIE MEMY!
-
2009/10/31 12:02:01
@ben
A czyim jest pomysłem? Twoim?
-
2009/10/31 12:02:28
@mrwisniewski: Niektórzy (w tym również i ja) używają do tego licencji Creative Commons:) Cóż to jednak obchodzi takie światłe umysły jak polscy dziennikarze, prawda?
-
2009/10/31 12:03:45
@benfranklin
"Ludziom, którzy teraz pod różnymi nickami próbują ratować twarz pana Orlińskiego najwyraźniej także tej przyzwoitości brakuje."

Oh, daj spokój, chyba Cię ktoś nie dopieścił: po prostu śmiejemy się z Twojej bucery.

"porównanie J.Kaczyńskiego do zardzewiałego O. von Bismarcka po prostu nie jest pomysłem pana Orlińskiego i tyle, chodzi o zwyczajną przyzwoitość, której najwyraźniej dziennikarzom brakuje"

Ej, a Ty czasem nie masz jakiegoś pierdolca na swoim punkcie?
-
2009/10/31 12:07:49
@eli.wurman: Ja nigdy nie mówiłem, że jestem normalny;)Pokaż mi zdrowego psychicznie polskiego blogera politycznego?:)
-
2009/10/31 12:08:34
ja czytam od 2006, ale Ziobro to jest niestety teraz w Brukseli z grantem powyżej miliona zł, a do tego ma w PL całkiem spory elektorat.
benfranklin - to chyba [x] stosowanie prawicowej interpunkcji, za to inny prawicowy bloger podejmuje polemikę z wpisem wo o globalnym ociepleniu:
lukaszwarzecha.salon24.pl/135200,za-ekofanatyzm-zaplacimy-wszyscy
-
2009/10/31 12:08:47
@jarekw3: Ale to nie dotyczy Jarosława Kaczyńskiego, prawda?
-
2009/10/31 12:09:36
@benfranklin

A z rodziną tego pana się już dogadałeś odnośnie licencji?
-
2009/10/31 12:10:17
@ben
Odpowiedz na pytanie: jaki masz problem z zardzewiałym kanclerzem? Uważasz, że to ty masz jakies prawo do tego określenia, czy co?

W ogóle fajnie jak koleś zaczyna mięknąć: zaczął od wink wink, że nie jest normalny.
-
2009/10/31 12:15:01
Nie wymiękam, ja pierwszy tej metafory użyłem wobec J.K i mogę to bez problemu udowodnić , a nie redaktor Orliński i tyle. Red. Orliński nie ma prawa funkcjonować w naszej przestrzeni publicznej jako autor tego porównania, bo zwyczajnie nim nie jest.
-
2009/10/31 12:20:02
@mig

Syndrom(nomen omen) orła.
-
2009/10/31 12:23:15
@ben
OK, wiec udowodnij.
-
2009/10/31 12:23:17
@benfranklin
"Nie wymiękam, ja pierwszy tej metafory użyłem wobec J.K i mogę to bez problemu udowodnić , a nie redaktor Orliński i tyle. Red. Orliński nie ma prawa funkcjonować w naszej przestrzeni publicznej jako autor tego porównania, bo zwyczajnie nim nie jest."

Nie ty pierwszy nazwałeś się Ben Franklin i mogę to bez problemu udowodnić. benfranklin nie ma prawa funkcjonować w naszej przestrzeni publicznej jako taka osoba, bo zwyczajnie nią nie jest.
-
2009/10/31 12:27:34
@benfranklin
Swoją drogą to musi być fascynujące, rajcować się autorstwem takiego określenia. Opowiedz nam, jakie to uczucie?
-
2009/10/31 12:31:29
Proszę sobie nie żartować, bo kradzież memów to poważna sprawa. Chętnie wysłucham racji obu stron. Panie benfranklin, proszę opowiedzieć, bo to najlepszy dowód: jak wpadł pan na sformułowanie takiego właśnie łańcucha memetycznego?
-
2009/10/31 12:34:37
@naturalucka: Nick mogę sobie wybrać jaki chcę, mój akurat nawiązuje do zapewne znanej (albo i nie) Tobie postaci (inaczej pisany poza tym podobnie jak obraz "Krzyk" to jest w tzw. domenie publicznej), ale nie o nick tu chodzi. Grunt, że pod nickiem kryje się autor taki jak każdy inny, który swoje prawa ma. Dziennikarze mainstreamowi mają prawa, a inni autorzy już nie!!!??? Coś kiepsko z głową u Ciebie dzisiaj "droga" naturolucka.
-
2009/10/31 12:42:49
@benfranklin

Proszono Cię już tutaj kilkakrotnie, żebyś udowodnił swoje prawa.
-
2009/10/31 12:43:26
Tak poważne zarzuty wymagają poważnych działań. Postuluję powołanie społecznej komisji śledczej, złożonej ze stałych bywalców bloga. Na przewodniczącego proponuję znanego specjalistę w dziedzinie memetyki, mrwiśniewskiego, którego dociekliwość przejawia się już w tej chwili w komentarzach!
-
2009/10/31 12:47:19
@clondike

Chyba nie unikniemy bezpośredniej konfrontacji wo i benfranklina. Zamawiam miejsce w pierwszym rzędzie.
-
2009/10/31 12:50:56
@clondike

Trzeba stworzyć bloga poświęconemu temu zagadnieniu oraz zacząć zbierać podpisy pod listem poparcia zaczynającym się od fałszywego stwierdzenia.
-
wo
2009/10/31 12:50:56
OK - myliłem się i zwyczajnie po Lucku to przyznaje. Wbrew mojej wcześniejszej deklaracji, to dalej jest zabawne, wiec jescze nie plonkuje.
-
2009/10/31 12:54:41
za jakiś czas benfranklin w "Sygnałach Dnia" powie: "Ja nie czuję się winien, bo nigdy nie powiedziałem, że pan Orliński zkopypastował mój pomysł. W jednej wypowiedzi jakby zapomniałem powiedzieć, że nie zkopypastował".
-
2009/10/31 12:56:17
@naturalucka: Podałem link do artykułu opublikowanego wcześniej, gdzie użyłem tej metafory. Trochę ludzi to czytało, np. inni dziennikarze, kilku polityków, inni blogerzy, dziennikarze obywatelscy, twitterowcy itd, itp. O teorii (nie praktyce memów) to mogę sobie już ewentualnie na innym forum(choćby nawet na Czerskiej albo i jeszcze gdzie indziej) pogadać i to też jeśli będę miał na to czas, ochotę i dobry humor. Jaja jajami, a proceder w mediach nagminny. Co to ma być? Monopol korporacji dziennikarskiej na metafory!?
-
2009/10/31 12:56:30
@wo

Nie masz serca, człowieku!
-
2009/10/31 13:00:23
@benfranklin
"Podałem link do artykułu opublikowanego wcześniej, gdzie użyłem tej metafory. Trochę ludzi to czytało, np. inni dziennikarze, kilku polityków, inni blogerzy, dziennikarze obywatelscy, twitterowcy itd, itp. O teorii (nie praktyce memów) to mogę sobie już ewentualnie na innym forum(choćby nawet na Czerskiej albo i jeszcze gdzie indziej) pogadać i to też jeśli będę miał na to czas, ochotę i dobry humor. Jaja jajami, a proceder w mediach nagminny. Co to ma być? Monopol korporacji dziennikarskiej na metafory!?"

Podano Ci linki do artykułów opublikowanych wcześniej, gdzie użyto tej metafory. Trochę ludzi to czytało, np. którzy umieją języki obce. Jaja jajami, a proceder w blogach nagminny. Co to ma być? Monopol blogowy na metafory!?
-
2009/10/31 13:02:04
@naturalucka: I w tych językach obcych to o Kaczyńskim też na pewno było, mój drogi trolliku!?
-
2009/10/31 13:02:15
Ja pierdykam, a taka fajna merytoryczna dyskusja na temat notki mogła się rozwinąć
-
2009/10/31 13:05:41
@benfranklin
Po pierwsze gratuluję niezwykle trafnych porównań piłkarskich w Twoim artykule, dają do myślenia. Po drugie jednak chciałbym ponowić prośbę o przedstawienie Twojego procesu myślowego, dzięki któremu stworzyłeś porównanie Jarosława Kaczyńskiego do "żelaznego kanclerza". Systematyzujmy dowody, zbierajmy kwity, wszak to jedyna droga do prawdy!
-
2009/10/31 13:06:45
@naturalucka
"Chyba nie unikniemy bezpośredniej konfrontacji wo i benfranklina. Zamawiam miejsce w pierwszym rzędzie."
Zdecydowanie, chcemy komisji i konfrontacji. Idę po popcorn.
-
2009/10/31 13:08:35
@benfranklin
"I w tych językach obcych to o Kaczyńskim też na pewno było, mój drogi trolliku!?"

Było o żelaznym kanclerzu, który rdzewieje. Always glad to help.
-
2009/10/31 13:10:08
@bantus: Cytat dla Ciebie: "Idź przez zboże, we wsi Moskal stoi!"- za "Kabaretem Olgi Lipińskiej, a to z kolei parafraza Wyspiańskiego;)
-
2009/10/31 13:14:33
@ ben

Jak jesteś taki pryncypialny to pokaż jakie masz prawa do używania następujących terminów: moherówki, toruńska twierdza, platformersi, kartofle (efekt lektury zaledwie kilku twoich notek). Też użyłeś ich jako pierwszy?

Tak przy okazji - gdy bloger, którego najpopularniejsza notka ma 13 komentarzy (a większość wpisów nie ma nawet jednego) ogłasza, że ma prawo do jakichś kopyrajtów, bo czytają go "inni dziennikarze, kilku polityków, inni blogerzy, dziennikarze obywatelscy, twitterowcy itd", to ja nie mam więcej pytań.
-
2009/10/31 13:15:49
@benfranklin

Czy naprawdę uważasz, że użycie określenia "żelazny kanclerz zardzewiał" w odniesieniu do Jarka jest szczytem oryginalności? I że nikt by sam na to nie wpadł, gdyby nie Twój blogasek?

Jeżeli tak, to śpiesz się. Jest jeszcze dużo zużytych komunałów do objęcia Creative Commons :)
-
2009/10/31 13:20:57
@Seweryn Groza :Uważam, że pan redaktor Orliński "wymyślił" ten tekst, bo czyta za dużo blogasków;) To najwyraźniej u dziennikarzy jakaś epidemia (może kwarantanna?)
-
2009/10/31 13:21:23
@ben
"Cytat dla Ciebie: "Idź przez zboże, we wsi Moskal stoi!"- za "Kabaretem Olgi Lipińskiej, a to z kolei parafraza Wyspiańskiego;)"

Well, no shit. What have we got here, a fucking comedian? Private Joker. I admire your honesty. Hell, I like you, you can come over to my house and fuck my sister!
-
2009/10/31 13:23:31
@benfranklin

Na litość Cthulu, przecież pojęcie "copyright" w ogóle nie stosuje się do zbitki trzech słów użytej w tytule blogonotki.
-
2009/10/31 13:36:26
Mówię tylko, że redaktor Orliński nie jest autorem (ile razy mam Wam to samo pisać, co u Was z umiejętnością czytania ze zrozumieniem?)porównania Jarosława Kaczyńskiego do Ottona von Bismarcka, którego nazywano "żelaznym kanclerzem". W Pl. to ja pierwszy nazwałem J.K "Zardzewiałym kanclerzem", a nie pan Orliński i tyle. Jestem pewien, że gdybym pisał dla dowolnego szmatławca i użył tego w publikacji prasowej, ludzie tacy jak pan Orliński nigdy by tej metafory już powtórnie nie użyli. Chodzi mi o podejście dziennikarstwa mainstreamowego do blogerów i dziennikarzy obywatelskich, które jest takie jak widać powyżej. W związku z tym życzę jak najniższych nakładów, grupowych zwolnień z roboty (najlepiej na bruk), bankructw kolejnych tytułów. Dziennikarzom, którzy stosują takie metody, mogę tylko powiedzieć, że gdy będą opuszczali po raz ostatni budynki redakcyjne, będę za każdym razem robił tam dużą imprę plenerową z piwkiem, kiełbaskami, muzyczką i tak dalej;)Nie zasługujecie na przetrwanie. Niech Was internet zeżre!
-
2009/10/31 13:39:39
Przepraszam że się powtórzę - dużo prędzej zeżre blogerów z rekordowymi 13 komentami.
-
2009/10/31 13:46:11
Panie franklin, a wpisz se pan w googla trzy słowa "żelazny", "kanclerz" i "Kaczyński" dowiedz się pan skąd wzięła się metafora w tytule blogonotki i przestań już nas pan żenować swoją najżenowacieńszością.
-
2009/10/31 13:47:54
@maxpronk: Trochę więcej niż 13;) interia360.pl/artykul/jakis-4-czerwca,22267
-
2009/10/31 13:48:26
@benfranklin

He's over 9000!
-
2009/10/31 13:49:11
@Ben

Twój tekst przelazł z bloga na bloga i tyle, stanowi jedną z bardziej chujowych części całej tradycyjnie dosyć nudnej notki politycznej (opinia, nie ocena). nic do niej nie wnosi, nie jest nawet jakąś kluczową metaforą, nie podbija klikalności tego tekstu (za to Twoja rozpaczliwa obrona już tak), jest po prostu zbitką trzech słów, którą mogły ułożyć te same małpy, które piszą szekspira. ani się ten twój obrazek pokrytego rdzą Kaczyńskiego nie utrwalił jako symbol/ikona, ani po tym tekście się nie utrwali, bo nie ma takiej mocy, jak to z dupy wzięte metafory. Gdyby trwać przy twoim, to nawet napisanie prostego zdania np "słońce też wschodzi" wymagałoby oklejenia kopirajtowymi zastrzeżeniami, ze i owszem chciałem napisać, że rano robi się jasno, ale Hemingway ujął to lepiej, więc słońce też wschodzi (nie wiem czy blox łyknie c w kółeczku, więc na wszelki wypadek piszę, ze tam jest.)
-
2009/10/31 13:54:21
@benfranklin
"W Pl. to ja pierwszy nazwałem J.K "Zardzewiałym kanclerzem", a nie pan Orliński i tyle."

Kapie Ci z nosa i siąkasz. Kup se chusteczkę.
-
2009/10/31 13:54:29
@ więcej niż 13

Ja tu widzę tekst podlinkowany na interii, a nie blogonotkę z twojego bloga.

Tak przy okazji, skoro zauważyłeś moje komenty, może mi odpowiesz gdzie masz kopyrajty na "toruńską twierdzę" i "kartofle". Bo jakoś nie od[powiedziałeś.
-
2009/10/31 14:04:12
@ benfranklin
Wiesz, ja Cię doskonale rozumiem. Jak zaczynałem pracować jako copy, też widziałem swoje hasła zaadaptowane przez inne agencje reklamowe, dla innych klientów (oczywiście byłem wtedy przekonany, że zajumali). Sęk w tym, z całym szacunkiem dla Ciebie i WO, że to nie jest fraza, która nad poziomy wylatuje i dość łatwo na nią wpaść niezależnie. Co innego, gdyby WO użył w swojej notce sformułowania: nie masz na to odpowiedzi, bo mój chuj Ci w gardle siedzi - to jest perełka wiadomego autorstwa i wtedy trzeba byłoby naprawdę solidnego zbiegu okoliczności, żeby dwie osoby wymyśliły to jednocześnie.
@WO
Dzisiaj są, jutro ich nie będzie, za parę lat znowu wrócą i będą rządzić, choć być może wcale nie będą się nazywali Kaczyński, ani Ziobro (choć ten ma potencjał). Tak jak Bush pojawił się po Clintonie. To oczywiście teoria oparta na przesłance: mnie się wydaje, ale prognozowanie w polityce mniej więcej tak wygląda.
-
2009/10/31 14:05:26
Piszę zarówno na blogu jak i w serwisach dziennikarstwa obywatelskiego, wrzuciłem link, bo tutaj ktoś najwyraźniej coś bredził o liczbie komentarzy (a co to licytacja jakaś!?) to raz. Na "kartofle" ideę ma niemiecki "TAZ" (i wszyscy to wiedzą) nigdy nie twierdziłem, że to wymyśliłem, to dwa. Twierdzy takoż. To teksty używane często w mediach mainstreamowych. "Zardzewiały kanclerz" natomiast tam się do tej pory nie pojawiał, a wyraźnie widać, że niektórzy mieliby ochotę wrzucić go tam jako własny pomysł. Tylko tyle i aż tyle.

Analiza może być nawet najgłupsza, co nie zmienia faktu,, że takie "przełażenie" idei z bloga na blog zdarza się głównie na blogach dziennikarzy mainstreamowych. Czyżby brak inwencji twórczej i talentu ???
-
2009/10/31 14:07:23
@ben
Nie, mój drogi! Nie, mój drogi! (copyright Rene Goscinny, jakby kto pytał) Po artykule Karnowskiego istniał mem, że J. Kaczyński to żelazny kanclerz. Dla każdego kto słyszał cokolwiek o Bismarcku, o Thatcher i o metalu zwanym żelazem kpiące powiedzenie, że JarKacz wziął i zardzewiał narzucało się automatycznie. A nie dlatego, że piszesz głodne kawałki na swoim blogu -- bo Twoja droga to zardzewiałego kanclerza była właśnie taka.
-
2009/10/31 14:08:55
@bensranklin

A tantiemy autorowi spójnika "i" już uiściłeś?
-
2009/10/31 14:10:51
@ nigdy nie twierdziłem, że to wymyśliłem,

A gdzie masz w tej notce twierdzenie - wprost czy zakamuflowane - że WO sobie przypisuje autorstwo tego obrazka? Kogoś zafrapują te trzy słowa, to se pogugla, może dojdzie do ciebie jako źródła, może znajdzie je gdzie indziej, może przestanie szukać, bo w sumie nie ma po co. Jesteś na dobrej drodze do obcopirajtowania całego SJP i słownika frazeologizmów, bo 'ktoś to już powiedział."
-
2009/10/31 14:16:37
W ogóle panie bf jak panu coś nie pasi, to istnieje takie coś, jak droga sądowa. Leć pan z pozwem przeciwko WO, to będzie jeszcze śmieszniejsze dla lurkerów życia publicznego.
-
2009/10/31 14:18:23
@braineater @co. Jestem przekonany, że gdyby, któryś z liczących się polskich blogerów politycznych zrobił tego typu numer, to media mainstreamowe jechały by po nim jak po "Naszej Szkapie" (i tu tkwi sedno problemu, reszta to Wasze odwracanie kota ogonem od wtopy red. Orlińskiego), w związku z tym ja tu sobie po naszym niezwykle oryginalnym i utalentowanym redaktorze, pozwalam pojeździć jak po "Naszej Szkapie", żeby w mordę poczuł jak to jest fajnie tak się inspirować cudzym;)
-
2009/10/31 14:20:31
A właściwie, to się nudzę:

@ Ja go dopiero zawstydzę;) Sprawdźcie datę pod tekstem z tego linku: www.ithink.pl/artykuly/hyde-park/felietonisci/czkawka-zardzewialego-kanclerza/

sprawdziłem: 04 09 2009 Ben Franklin

a potem użyłem cudzysłowów i wyszło:

www.anowi.fora.pl/strefa-smiechu,8/historia-polski-wg-pisu-odcinek-i,483.html
Post Innego świata Wysłany: Nie 1:45, 10 Sie 2008 - część XII (albo ctrl+F na żelazny)

Czyli właściwie: pierdolisz pan, jak potłuczony.
-
2009/10/31 14:30:53
@ braineater
ale tam jest o Leszku Millerze ;) benf się odgryzie, że "od Jarkacza to tutaj jestem ja, zrozumiano?!".
-
2009/10/31 14:30:54
Panie bf, jako że nie masz pan żadnych dowodów na to, iż WO zainspirował się pańskim mało błyskotliwym frazesem, sugeruję ostrożniej obchodzić się ze słowami.
-
2009/10/31 14:32:07
@ o Leszku Millerze

a bo ktoś odróżni jednego kurdupla od drugiego.
-
2009/10/31 14:34:20
Ostrożniej ze słowami powinni jednak obchodzić się spece od pierd....a. Nie dość, że nie o J.K to i nie zardzewiały on wcale;)
-
2009/10/31 14:34:53
@ gammon_no.82
In the immortal words of Rafał Ziemkiewicz: wszyscy wiemy, jak było. WO się zainspirował, benfranklin po prostu to wie i "co tutaj jeszcze wyjaśniać" (copyright by Pasik).
-
2009/10/31 14:38:19
Przeczytanie sześciu pierwszych linijek przekroczyło możliwości percepcji?

Jako się rzekło różnie bywało aż Żelazny Kanclerz zardzewiał.

To kogo dotyczy nie ma najmniejszego znaczenia, jest użyte w dokładnie tym samym kontekście, więc w tym momencie to Ty masz problem z forumowiczką Inny Świat, bo nie dość, że zajebałeś mema, to jeszcze bez zgody go zmodyfikowałeś.
-
2009/10/31 14:47:09
@WO: Następnym razem, proszę się zwyczajnie zapytać. Są maile, Twittery i tym podobne
@braineater; Z rozumkiem u Ciebie tak sobie jest (o języku nie wspomnę). To w ogóle nie ten kontekst.
-
2009/10/31 14:52:14
@benfranklin
"@WO: Następnym razem, proszę się zwyczajnie zapytać. Są maile, Twittery i tym podobne"

wo! Nie zapytałeś?!11!!!
-
2009/10/31 14:53:40
@: Jestem przekonany, że gdyby, któryś z liczących się polskich blogerów politycznych

Błąd: dzielenie przez zero.

Żelazny. Zardzewiał. ŻELAZNY ZARDZEWIAŁ. Whoa! That's something. Pewnie jak to wymyśliłeś to uśmiechałeś się do siebie w lustrze przez całe popołudnie, co?
-
2009/10/31 14:53:48
Absolutnie nie ten, Ty piszesz o Kaczyńskim tracącym wpływ na rzeczywistość polityczną - Wypowiedź Kaczyńskiego dowodzi, moim zdaniem, tylko i wyłącznie, jego słabnącej pozycji umieszczając to w ramie tytułu o rdzewiejącym kanclerzu, post na forum opisuje w humorystyczny z założenia sposób utratę pozycji przez Milera, używając frazy o tym, że kanclerz zardzewiał. No jak chuj, dwa krańcowo odmienne konteksty.
-
2009/10/31 14:54:15
To ze pp.Kaczynscy i ich swita odejda nie rozwiazuje znacznie waznejszej kwestii: tego ze ich elektorat nie odejdzie. Ze pozostanie dokladnie w tym samym miejscu w jakim jest dzis w jakim byl w roku 2005 czy 2007.

A nawet jeszcze gorzej: wscieklosc i bezsila rdzoc bedzie w nich agresje.

Gdyby nie to to cieszylbym sie z kompromitacji i konca PiS.

A tak mysle czym daloby sie tych ludzi, te partie kupic.

Mysle i nic. Moze ktos z panstwa ma wieksza glowe od mojej?

m@B

neospasmin.blox.pl
-
2009/10/31 14:56:21
Aha, niniejszym patentuję powiedzenie: 'uśmiechać się do siebie w lustrze przez całe popołudnie'
-
2009/10/31 15:04:39
@inz. mruwnica
"Żelazny. Zardzewiał. ŻELAZNY ZARDZEWIAŁ."

Ben. Franklin. benfranklin.
-
2009/10/31 15:05:44
Nie nazwałbym nigdy Millera "zardzewiałym kanclerzem", nawet gdy kończył tak jak kończył, to nie ten mem, on nigdy nie pozował na Bismarcka, raczej na luzaka. W ogóle to do niego nie pasuje. Kaczyński podkreślał zawsze swój konserwatyzm i zamiłowanie do rządów silnej ręki i w tym kontekście nazwałem go "zardzewiałym kanclerzem", bo "żelaznym" być nie może, ani możliwości Bismarcka nie ma, a czasy (łagodnie mówiąc) trochę od XIX wieku się zmieniły. Twój strzał jest kulą w płot. Podtrzymuję, że w Pl. jako pierwszy J.K tym mianem na pewno nie został nazwany przez red. Orlińskiego. Moi stali czytelnicy (w tym jak zakładam również red. Orliński) i tak wiedzą kto był pierwszy. Następnym razem jak się komuś w "GW" jakiś zwrot spodoba, proszę do mnie zapukać, licencję można zawsze uchylić. Mimo wszystko pozdrawiam.
-
2009/10/31 15:08:05
facepalm.jpg
-
2009/10/31 15:09:54
"Podtrzymuję, że w Pl. jako pierwszy J.K tym mianem na pewno nie został nazwany przez red. Orlińskiego"

No dobra i co z tego?
-
2009/10/31 15:10:02
@bf wrzuć to na jakiś wykop pudelka albo zgłoś się tam gdzi mają talent...

@wo niestety są jeszcze tacy ludzie jak np. zbysław żeberko i razem z nimi może wrócić IV RP tym razem jako tragifarsa i tego się obawiam...
-
2009/10/31 15:12:25
@"Moi stali czytelnicy (w tym jak zakładam również red. Orliński)"

No to jesteśmy w domu. Wystarczy przejrzeć logi z serwerów.
-
2009/10/31 15:21:09
Wymyślam sobie analogicznie tekst "Słońce Kaszub zachodzi", guglam i (suprise, suprise!) ktoś już na to porażająco błyskotliwe stwierdzenie wpadł. I co mam pytać o zgodę, bo ktoś "pomyślał pierwszy!!111!1" ?
-
2009/10/31 15:21:20
@ naturalucka

" Wystarczy przejrzeć logi z serwerów."

Nie wystarczy, logi mogą być antydat..., to znaczy redaktor Orliński może od dawna śledzić blog benfranklina z kafejek internetowych, bo na pewno już dawno zorientował się, że będzie mógł zbudować swoją karierę na tym, co uda mu się tam ukraść.

Tak, psia mać, a miałem się nie znęcać nad nieszczęsnymi...
-
2009/10/31 15:26:47
benfranklin jest niedocenionym Polakiem pokroju pana inżyniera, który wynalazł peceta: stworzył piękny kawałek polszczyzny, a Zły Człowiek (i w dodatku łysy) mu ją jumnął i rozsławiłi pod swoim nazwiskiem. Z tą jednakże różnicą, że ostro walczy o (face)palmę pierwszeństwa ((c) - określenie moje), nie czekając na litościwy wpis w Wikipedii za 20 lat.

-
2009/10/31 15:32:12
Kurcze, chciałem opatentować "list zardzewiały", ale jakiś as mnie wyprzedził. Google daje jeden wynik do tej pory.
-
2009/10/31 15:37:36
Panie benfranklin, ponawiam moją prośbę z blogokomentarza opublikowanego dnia 2009/10/31 o godzinie 12:31:29.
-
2009/10/31 15:51:40
Prośba do gospodarza:
PRESERVE THIS TROLL!
-
2009/10/31 15:59:53
Dołączam się do prośby Velna. Proszę nie nie karmić trolla.
-
2009/10/31 16:00:00
@MrWiśniewski: Zgubiłem Pański blogokomentarz. Na tym forum będzie to ciężkie, to dłuższy wywód musiałby być. Częściowo już odpowiedziałem na to pytanie, (patrz: skojarzenie z J.K z Bismarckiem). Jeśli chce Pan dłuższy wywód to albo w mailu albo na Czerskiej ze wszystkimi Panami na raz chętnie pogadam.
-
2009/10/31 16:00:16
Strasznie plujecie na tego benfranklina. Czy naprawdę tak bolą was sukcesy jednego z Nas, blogerów? Facet miał ciężkie życie, walczy ze spadającymi z każdej strony ciosami. Życie blogera politycznego nie jest łatwe w Polsce, zarówno tej zwanej PRL, jak i III RP. Czy bycie pomysłowym blogerem to powód do wstydu?

Benfranklinie poruszyłeś fragment ogromnego i na dobrą sprawę przerażającego zjawiska. Mi nie jest do śmiechu, bo tak się akurat składa, że jak dobrze niektórzy wiedzą, prowadzę blog któremu potrzebna jest odwiedzalność, by na siebie zarabiał. Mam dylemat nie doniosę na plagiatora, pozwolę mu na łamanie wszelkich granic i czasami prawa (bo i tak tego nikt w internecie nie zauważy) w ten sposób powodując dużą odwiedzalność, albo będę starał się dbać o poziom i co miesiąc będę zastanawiał się jak opłacić wszystkie koszty takiego bloga. Bardzo ciężka sprawa w wielu wymiarach. Rośnie nam pokolenie wychowane na fałszywym odbiciu rzeczywistości.
-
2009/10/31 16:01:33
@benfranklin

"albo na Czerskiej ze wszystkimi Panami na raz chętnie pogadam."

Uważam to za świetny pomysł. Kiedy będzie zorganizowane takie spotkanie?
-
2009/10/31 16:15:50
@benfranklin

(...)albo na Czerskiej ze wszystkimi Panami na raz chętnie pogadam.

A za dojazd kto zapłaci?
-
2009/10/31 16:40:40
@bf
"Jeśli chce Pan dłuższy wywód to albo w mailu albo na Czerskiej ze wszystkimi Panami na raz chętnie pogadam."

No to jesteśmy w domu. Wysłałeś swój błyskotliwy komentarz do redakcji, z zaskoczeniem odkryłeś, że nie ma go ani w wydaniu papierowym ani w necie w dziale komentarze, i od tamtego czasu całymi dniami śledzisz aktywność dziennikarzy GW, zauważając jak to po kolei zajumali ci wszystkie słowa, like: "żelazny"," kanclerz", " i", "dupa", wschód" itd.? Ale przyznaj, nie jesteś prawdziwy, to jakiś performance, tak?
-
2009/10/31 16:44:13
@fanterlika

"Życie blogera politycznego nie jest łatwe w Polsce, zarówno tej zwanej PRL, jak i III RP."

Poproszę o przykład PRL - owskiego blogera.
-
2009/10/31 16:49:28
Poproszę o przykład PRL - owskiego blogera.

Przyznaj, nie jesteś prawdziwy, to jakiś performance, tak?
-
2009/10/31 16:52:10
@benfranklin
"Na tym forum będzie to ciężkie, to dłuższy wywód musiałby być."

Ależ nie stresuj się, chętnie przeczytamy Twoje wyjaśnienia.

Also: komisja do zbadania zbrodni memetycznych przeciw benfranklinowi nie może być złożona ze stałych blogokomentatorów - wiadomo, że jak tu wszyscy siedzimy jesteśmy psami łańcuchowymi Agory i co wtorek o 7 omawiamy któremu popularnemu blogerowi/dziennikarzowi mediów obywatelskich dźwignąć chwytliwą frazę.
-
2009/10/31 16:54:23
Bardzo chciałbym poznać nazwisko kolesia, który prowadził jakiś swój blog w czasach PRL ("Życie blogera politycznego nie jest łatwe w Polsce, zarówno tej zwanej PRL, jak i III RP." ). Wydaje mi się, że mogło to być wtedy trochę, hmm...trudne i z pewnością równie nieprawdziwe jak ja.
-
2009/10/31 16:56:56
@fan-terlika: Plują na mnie jak to ująłeś, bo poruszyłem czuły punkt i to nie tylko red. Orlińskiego, ale także wielu innych dziennikarzy z różnych tytułów i stron barykady politycznej. Dziwi mnie liczba trolli i pokłady chamstwa na stronie dziennikarza pracującego dla tak opiniotwórczego i zasłużonego medium jak "GW". Gdyby pan W.O był dziennikarzem "Faktu" nie dziwiło by mnie to. Milczenie samego zainteresowanego też jest wielce znamienne. Widocznie łatwiej bronić się z za zasłony jadu i chamstwa niż zwyczajnie przyznać się do błędu czy nawet normalnie pogadać. Jeśli chodzi o ewentualne spotkanie z kimkolwiek w tej sprawie to jestem do dyspozycji. Poznałem już kilku dziennikarzy i rozmowę ze mną przeżyli. Nie ucierpieli na zdrowiu, żyją nadal i to szczęśliwie (przynajmniej na takich wyglądają). Natomiast wszystkim blogerom, którzy to czytają mogę powiedzieć tylko tyle, bez względu na to jakie poglądy polityczne reprezentujecie, gdzie publikujecie itd, itp., moi drodzy: nie dajcie, walczcie o swoje!Przynajmniej niech im będzie nieprzyjemnie, może się trochę powstydzą (jeśli wiedzą co to wstyd oczywiście).Pozdrawiam.
-
wo
2009/10/31 16:59:29
@benfranklin
"Przynajmniej niech im będzie nieprzyjemnie, może się trochę powstydzą"

No tak, ale co będzie, jeśli oni po prostu będą się śmiać, a potem i tak zabanują?
-
2009/10/31 17:03:20
A kto ma copyright na "puścił się poręczy"?
-
wo
2009/10/31 17:04:21
@veln
"Prośba do gospodarza:
PRESERVE THIS TROLL!"

Na razie jest zabawny, już nawet odwołałem swoje ostrzeżenie przed zabanowaniem (zwyczajnie, po lucku, przyznając się do błędu).

@bojakki
"niestety są jeszcze tacy ludzie jak np. zbysław żeberko i razem z nimi może wrócić IV RP tym razem jako tragifarsa i tego się obawiam..."

Pewnie tak, ale najpierw będą musieli stoczyć zaciekłą - i destrukcyjną dla swojego obozu - walkę o przywództwo na prawicy. To w praktyce oznacza, że w wyborach 2011 będą skłóceni, rozbici i słabi.

@neospasmin
"To ze pp.Kaczynscy i ich swita odejda nie rozwiazuje znacznie waznejszej kwestii: tego ze ich elektorat nie odejdzie. Ze pozostanie dokladnie w tym samym miejscu w jakim jest dzis w jakim byl w roku 2005 czy 2007. "

Celem Wisły nie jest zniszczenie Cracovii, tylko spuszczenie jej łomotu na boisku. Ja nie chcę, żeby ten elektorat ZNIKNĄŁ. Ja rozumiem, że ci ludzie tu żyją i mają tutaj swoje miejsce. Ja tylko chcę im spuścić łomot w wyborach. I ten cel w latach 2010-2011 wydaje się całkiem realny.

@naturalucka
"wo! Nie zapytałeś?!11!!! "

Presja środowiskowa. Jakby się rozeszło po Czerskiej, że pytam blogerów o pozwolenie na kradzież ich pomysłów, to by się ze mnie koledzy śmiali. Dziennikarz po prostu musi być twardy i bezwzględny, nawet jeśli wewnątrz skrywa wrażliwą duszyczkę łkającą nad tym, że na świecie jest tyle Zua.
-
2009/10/31 17:04:31
@benfranklin
"Milczenie samego zainteresowanego też jest wielce znamienne."

A, właśnie - to jest to, co uwielbiam u "blogerów politycznych": wyciągacie wnioski (odczapiste) z każdej najmniejszej pierdoły: bo się nie odezwał, bo się odezwał tak a nie inaczej, bo taka a nie inna struktura komciów na blogasku. Ja np. na zwlekanie w odpowiedzi na komcie wyobrażam sobie, że ktoś jest zajęty czymś innym: bo ja wiem, robi pranie, albo rozmawia z dziećmi?
-
2009/10/31 17:05:51
@copyright na memy

Przy okazji zauważę, że to wyraz zdziczenia web 2.0. Za czasów świetności usenetu w dobrym tonie było podawanie (c) po użyciu czyjegoś memu.
-
2009/10/31 17:06:17
@erm.land
"A kto ma copyright na "puścił się poręczy"?"

Bart - o ile dobrze pamiętam. Ale też raczej wyhaczył niż stworzył.
-
wo
2009/10/31 17:08:28
@radekjak
"Dzisiaj są, jutro ich nie będzie, za parę lat znowu wrócą i będą rządzić, choć być może wcale nie będą się nazywali Kaczyński, ani Ziobro (choć ten ma potencjał). Tak jak Bush pojawił się po Clintonie. To oczywiście teoria oparta na przesłance: mnie się wydaje, ale prognozowanie w polityce mniej więcej tak wygląda"

No dobrze, ale samo to, że się będą zbierać przez parę kadencji, już jest rozkoszne. Przecież oni w 2006 roku wydawali się nie do ruszenia - prawie wszystkie gazety codzienne (z wyjątkiem jedynej "Wyborczej", której wszyscy wtedy przepowiadali rychły upadek), państwowe radio, państwowa telewizja, to wszystko było w ich rękach. Popierał ich Kościół, popierali ich sportowcy. Mieli premiera i prezydenta jednocześnie. Jak można było coś takiego tak spieprzyć w trzy lata? Ile
-
2009/10/31 17:09:03
@wo
"Celem Wisły nie jest zniszczenie Cracovii, tylko spuszczenie jej łomotu na boisku."

Jejciu, co Ci się stało? Najpierw coś o jakiejś reprezentacji a teraz to?
-
wo
2009/10/31 17:12:01
@max.plonk
"Ja pierdykam, a taka fajna merytoryczna dyskusja na temat notki mogła się rozwinąć "

No to rozwiń. Pod wszystkimi Twoimi komentarzami kryje się zapewne naiwniak przekonany, że Genialny Strateg Jarosław Kaczyński to wszystko przewidział na pięć ruchów naprzód i jeszcze kryje w rękawie jakiegoś asa atutowego, ktory pozwoli mu odzyskać władzę. Będę bardzo szczęśliwy, jeśli to rozwiniesz.
-
wo
2009/10/31 17:12:55
@veln
"Jejciu, co Ci się stało? Najpierw coś o jakiejś reprezentacji a teraz to?"

Ba, ja już nawet przez pewien czas wiedziałem, czy jestem za Wisłą czy za Cracovią (bo idąc na wywiad z Tomaszem Lemem na podstawie graffiti na przystankach ustaliłem, na czyim jestem terytorium).

Ale już zapomniałem...
-
2009/10/31 17:14:20
@ eli.wurman

"Ja np. na zwlekanie w odpowiedzi na komcie wyobrażam sobie, że ktoś jest zajęty czymś innym: bo ja wiem, robi pranie, albo rozmawia z dziećmi?"

A jak niby prawicowy blogier mógłby wpaść na pomysł, że można robić pranie, albo zajmować dziećmi? Pranie ma robić kobieta, a dziećmi zajmować katecheta.


-
2009/10/31 17:15:20
Ten człowiek, 24-letni ciałem, ale co najmniej dwa razy starszy duchem, mi imponuje. On po prostu wie, że WO jemu właśnie i że podprowadził pointę, on po prostu wie, że WO znamiennie milczy, a nie na przykład spędza sobotę z dala od kompa. On po prostu wie, że my (pardon, "My") mamy sobotni dyżur w Majestic 12 na Czerskiej. Życie jest pięknie, gdy nie ma się wątpliwości i stosuje się prawicową ortografię z za zasłony jadu.

@ PRL-owscy blogerzy
fanterliku wybacz, że zarzynam piękna ironię twego sformułowania, ale może Janusz Szpotański i Kisiel? like, dostępnymi środkami publicystycznymi głosili coś, co się władzy nie podoba, jak nie przymierzając Kataryna, czy inny Gniewomir. (już widzę jak steampunkowy Kisiel, przy pomocy Google rozlicza miłośników zwrotu "dyktatura ciemniaków")
-
wo
2009/10/31 17:18:31
@eli.wurman
"A, właśnie - to jest to, co uwielbiam u "blogerów politycznych":"

BŁĄD! To więcej niż "bloger polityczny". To jest przedstawiciel "dziennikarstwa obywatelskiego". Dopiero ci drudzy są naprawdę zabawni.

"Ja np. na zwlekanie w odpowiedzi na komcie wyobrażam sobie, że ktoś jest zajęty czymś innym: bo ja wiem, robi pranie, albo rozmawia z dziećmi?"

W tym wypadku oczywiście powodem wyniosłego milczenia jest to, że na razie to jest ciągle zabawne, jak przestanie być, to zabanuję, ale to już w zasadzie wszystko co mam w tej sprawie do powiedzenia.
-
2009/10/31 17:18:40
@ benfranklin tym razem na poważnie

A czy pan w ogóle miał świadomość, nazywając (jako niewątpliwie pierwszy) Jarosława Kaczyńskiego "zardzewiałym kanclerzem", że dokonuje pan operacji na pomyśle Karnowskiego? Dlaczego przyznaje Pan sobie prawo obróbki tekstu Karnowskiego, a odmawia Pan tego prawa innym?
-
2009/10/31 17:23:19
@ wo

"bo idąc na wywiad z Tomaszem Lemem na podstawie graffiti na przystankach ustaliłem, na czyim jestem terytorium"

Niepewna metoda, bo malowidła mogły być efektem rajdu na terytorium wroga.
-
2009/10/31 17:24:00
WO: "Ja nie chcę, żeby ten elektorat ZNIKNĄŁ. Ja rozumiem, że ci ludzie tu żyją i mają tutaj swoje miejsce. Ja tylko chcę im spuścić łomot w wyborach".

Chcialbym by zaden kutas nie latal wiecej z po ulicach z ulotkami w ktorych napisane ze szczepienie przeciw grypie to smierc.
Wygrywajac nawet w wyborach na Miss Universum sie tego nie osiagnie.

Przegrane wybory,ryzyko ze wygra w nich czlowiek pokroju p.Kaczynskiego,Leppera czy Dorna to tylko zewnetrzne objawy polskiej kily narodowej jaka wciaz trwa.
To ona problemem a nie ci ktorzy na niej polityczny kapital zbijaja.

m@B

neospasmin.blox.pl
-
2009/10/31 17:25:53
@ ja sam
benf ma 31, my bad, facepalm.
-
wo
2009/10/31 17:26:20
@xiii
"On po prostu wie, że WO jemu właśnie i że podprowadził pointę, on po prostu wie, że WO znamiennie milczy, a nie na przykład spędza sobotę z dala od kompa."

To prawda, to jest esencja Dziennikarstwa Obywatelskiego. Kataryna po prostu wie, że jakieś kahem-mehemm-kehemmm na taśmie Gudzowatego oznacza "mówi X-51 mówi X-51 Kwaśniewska ma willę w Kazimierzu Dolnym na podstawionwe nazwisko". A Ścios-WS-Media po prsotu wie, że wszyscy są sterowani przez WSI. I tak dalej.
-
2009/10/31 17:27:17
@marekkrukowski

"Niepewna metoda, bo malowidła mogły być efektem rajdu na terytorium wroga."

A jeszcze gorzej, jak w takim jednym rysunku (nie umiem znaleźć ani przypomnieć sobie czyj): jakiś normalny człowiek natyka się na grupkę kiboli z niebieskimi szalikami, którzy zadają mu pytanie za kim jest. Ten oczywiście, że za niebieskimi. No to oni do czającej się niedaleko grupki kiboli w czerwonych szalikach: "Chłopaki, to chyba do Was!".
-
2009/10/31 17:28:36
@neospasmin
"Chcialbym by zaden kutas nie latal wiecej z po ulicach z ulotkami w ktorych napisane ze szczepienie przeciw grypie to smierc."

Oj, nie muszą biegać po ulicach: wypisują takie rzeczy w mejnstrimowej prasie. Z tej strony chciałbym pomachać Mai Narbutt której artykuł w Rzepie spowodował, że brzydko pomyślałem o jej matce.
-
wo
2009/10/31 17:29:42
@neospasmin
"Chcialbym by zaden kutas nie latal wiecej z po ulicach z ulotkami w ktorych napisane ze szczepienie przeciw grypie to smierc"

I tutaj się różnimy. Ja jestem za wolnością słowa (w tym wolnością głoszenia nazizmu, rasizmu itd.). A niech se latają, sobie rezerwuję jednak analogiczne prawo do dowolnie agresywnej polemiki z tymi ulotkami.

-
wo
2009/10/31 17:30:36
@veln
" (nie umiem znaleźć ani przypomnieć sobie czyj):"

Będę banował za nierozpoznawanie stylu Raczkowskiego (ale dopiero jak dociągną A2 do stolicy).
-
2009/10/31 17:31:55
@veln
Chodziło o ten rysunek.

I jeszcze link do artykułu Narbutt o szczepionkach.
-
2009/10/31 17:37:42
@wo, eli

Aj. No właśnie próbowałem wygooglać z myślą, że to Raczkowskiego, ale mi nie wyszło i pomysłałem, że to w takim razie kogoś innego. My fail w każdym razie. Również: boję się zapytać co ma A2 do uchronienia mnie przed banem.
-
wo
2009/10/31 17:39:56
@veln
"Również: boję się zapytać co ma A2 do uchronienia mnie przed banem."

No, daje Ci trzy lata na spełnienie norm :-).
-
2009/10/31 17:44:38
Jedynymi żałosnymi osobami w tym kręgu jesteście wy, komentujący. Nie ma tu miejsc na negatywne komentarze. Benfranklin stara się zwrócić naszą uwagę na rzeczy, których nie dostrzegamy. To po pierwsze. Po drugie, benfranklin jest pierwszą osobą w naszej polskiej blogosferze, która nie boi się głośno wypowiedzieć swojego zdania. Jestem przekonany, że wiele ludzi ma takie same poglądy jak BF.
-
2009/10/31 17:46:59
Po niebywałych emocjach związanych z autorstwem zardzewiałego kanclerza, może się wypowiem w temacie notki i rzeknę, iż CBA to jest w ogóle jakiś poroniony pomysł. Bo albo się robi służbę niezależną od rządu i konstytucyjnie umocowaną jak NIK albo się robi służbę podległą premierowi jak Policja (w tym np. CBŚ). A Kaczyński, jak to u niego zwykle bywa, chciał mieć coś i niezależnego, i zależnego, stąd niby nieodwołalny szef CBA, ale odwołany za brak patriotycznej postawy. I cały czas nie wiem, czy Kaczyński jest tak ideologicznie zaślepiony, że nie skumał, iż owa patriotyczna postawa to jest wentyl dla Tuska (ale wsadził to, bo ładnie wygląda) czy po prostu obstawiał, że Kamińskiemu nikt nie zarzuci braku patriotyzmu, a komuchowi z salonu (czyli każdemu spoza PIS), i owszem (kwity w IPN poprzez sypialnie szefa Kurtyki?)

-
2009/10/31 17:50:05
@wo @marekkurkowski & @others: Drodzy Panowie, po pierwsze jeśli w ogóle dokonałem zabiegu to raczej na tekście pana Zaremby, a nie Karnowskiego (ale to gwoli ścisłości tylko). Tekstu red. Karnowskiego w ogóle sobie nie przypominam. Zabiegów na red. Zarembie (jeśli mogę tak nieładnie to ująć) dokonywałem w ramach pewnej platformy blogerskiej gdzie onegdaj panowie Zaremba i Karnowski publikowali razem z blogerami i z tego co mi wiadomo na ten fakt nie narzekali. Moja działalność blogersko-dziennikarsko obywatelska jest im w każdym bądź razie znana, tyle mogę Panom powiedzieć. Sami zainteresowani nigdy nie zgłosili do mnie żadnych pretensji, więc czemu nagle Panowie niejako w ich imieniu zgłaszają? W sprawie prawicowej ortografii, powiem wprost, że nie jestem zawodowym publicystą (red. B.W z gazety "Rz" też nie jest i co z tego?), więc błędy mi się mogą przytrafić. Zarówno blogerzy jak i dziennikarze obywatelscy nie są zawodowymi edytorami tekstów, nie mają też w swoich koncernach zatrudnionych specjalistów od korekty. Blogerzy najczęściej nie są ludźmi, którzy mają możliwość bezpośredniego zetknięcia się z politykami z pierwszych stron gazet dlatego w ich tekstach jest tak wiele subiektywnych ocen. Jako obywatele mają jednak prawo do krytykowania zarówno polityków jak i dziennikarzy jeśli tylko nie łamią żadnego kodeksu karnego lub cywilnego (niepotrzebne skreślić). Mają też prawo mylić się w swoich ocenach (dokładnie tak samo jak zawodowi publicyści). W przestrzeni publicznej (moim zdaniem) powinni stosować te same reguły co dziennikarze, wobec nich także te reguły powinny być stosowane (moim zdaniem oczywiście) także w kwestiach związanych z prawem autorskim. Myślę, że w czymś co można nazwać wojną dziennikarzy z blogerami jest to jeden z głównych frontów. Blogerzy żeby móc przedrzeć się ze swoimi tekstami muszą być pomysłowi i oryginalni często im nie wychodzi i stąd tak wiele w ich pisaniu bon-motów.
Przeprosiny przyjmuję. Pozdrawiam.
-
2009/10/31 17:53:11
@wo
"No, daje Ci trzy lata na spełnienie norm :-)."

Jak przez 3 lata nie dostanę plonka z innych powodów to już będzie osiągnięcie :-).

@bf
"Blogerzy najczęściej nie są ludźmi"

This.
-
2009/10/31 17:55:46
@benfranklin
"Przeprosiny przyjmuję."

Najpierw się pożegnałeś i nie poszedłeś, teraz dziękujesz za przeprosiny których nie było.

"Zarówno blogerzy jak i dziennikarze obywatelscy nie są zawodowymi edytorami tekstów, nie mają też w swoich koncernach zatrudnionych specjalistów od korekty. "

A Tobie się wydaje, że my tutaj mamy? Że każdy nasz komć leci do sprawdzenia przez pracowite polonistki upchnięte w piwnicach Agory? Po prostu jesteś niechluj i tyle.

"Blogerzy żeby móc przedrzeć się ze swoimi tekstami"

Ale gdzie się mają przedzierać? Jak się prowadzi blogaska to od razu trzeba być atencyjną kurwą i gapić się w statystki i rajcować tym, że "omójborze, ile ludzi mnie czyta! i Zaremba i ktośtam jeszcze".
-
2009/10/31 18:32:21
@eli.wurman: Prosta rada, nie czytaj ich teksów. Nie będziesz się tak denerwował. Czytaj tylko dziennikarstwo mainstreamowe! Z doświadczenia Ci powiem, że nic tak nie poprawia humoru. Retorycznie będziesz coś więcej umiał niż tylko wyrywać z kontekstu na zasadzie wytnij i wklej. Język Ci się może poprawi, nie będziesz tyle mięsem bez sensu rzucał. Masz klawiaturę i myszkę, gdzie Cię na te "blogaski" bez przerwy ciągnie!? "Zbączenie" jakieś czy co? To leczyć trzeba, leczyć. Dziś psycholog Komorowski ładnie o leczeniu uzależnień w telewizorni mówił. Jak się boisz to ja Ci pomogę i chętnie zaprowadzę;)
-
wo
2009/10/31 18:36:54
Znowu mam wrażenie, że wyczerpał potencjał i przynudza - a co vox komentatori?
-
2009/10/31 18:43:15
@benfranklin
"Nie będziesz się tak denerwował"

Ale czym niby mam się denerwować.

"Z doświadczenia Ci powiem, że nic tak nie poprawia humoru"

Nie wiem jakie są doświadczenia ludzi, którzy w wieku 31 lat siedzą na zmywaku. Ale podejrzewam, że ciężko będzie mi z nich korzystać.

"Retorycznie będziesz coś więcej umiał niż tylko wyrywać z kontekstu na zasadzie wytnij i wklej"

E tam, wystarczy mi, że będę wiedział coś merytorycznego.

"gdzie Cię na te "blogaski" bez przerwy ciągnie!?"

Widzisz, temat był już wałkowany wiele razy wcześniej więc wytłumaczę Ci w skrócie: ja tu jestem dla lulzów a Ty odgrywasz swoją małą dramę.

"Zbączenie"

Łał, jakie brzydkie słowo. Also: też chcesz na nie kopirajt?

"To leczyć trzeba, leczyć"

Pfff. Jeszcze mi powiedz, że mam się leczyć z homoseksualizmu, to będę miał komplet.

"Jak się boisz to ja Ci pomogę i chętnie zaprowadzę;)"

Jej, następny któremu internet popieprzył się z rzeczywistością.
-
2009/10/31 19:24:05
@ wo
Odnoszę nieodparte wrażenie, iż bf wyczerpał na dzisiaj zapas troll-mana.
-
2009/10/31 19:35:50
W kwestii (c)
Niedawno w komentarzu na tym blogu użyłem wymyślonej przez siebie nazwy Szalet24. Po raz pierwszy zrobiłem to jakiś czas temu u siebie. Przed chwilą zapytałem Google'a i okazało się, że mam do obskoczenia trochę więcej "plagiatorów" niż Ty, Ben. ;))) To tak na pociechę.
Przy okazji: Wszelkie podobieństwo "Szalet24" do nazw istniejących portali internetowych jest przypadkowe, aczkolwiek nieuniknione.
(Tak, tak, pojechałem Böllem, ale kto w Polsce czyta niemiecką literaturę :).
-
2009/10/31 19:40:33
@Odnoszę nieodparte wrażenie, iż bf wyczerpał na dzisiaj zapas troll-mana.

Powiedziałbym, że zardzewiał.

Yeeeeeeaahhhhhhh!
-
2009/10/31 19:50:51
@ kto w Polsce czyta niemiecką literaturę

Ci sami, co oglądają filmy Schlöndorffa?
-
2009/10/31 19:55:52
zrobił sobie już chłopak wystarczającą reklamę. mój vox komentatori: niech sczeźnie. :)

zaskoczyło mnie swoją drogą, że pod notką na taki temat, moim zdaniem dość nudny już kilka lat temu (no offence, wo), jest aż tyle komentarzy. no, ale po przejrzeniu zrozumiałem. wszyscy lubimy rozrywkę. ;) czekam z utęsknieniem na wpisy popkulturowe i nie-za-bardzo-polityczne, które wolę.

przepraszam, że się tu uzewnętrzniam, ale tymi słowami chciałbym się przywitać, jeszcze chyba tego nie robiłem, a przy takich okazjach warto powiedzieć coś o sobie. Także tego: witam.
-
2009/10/31 19:59:35
@ benfranklin

"Tekstu red. Karnowskiego w ogóle sobie nie przypominam."

I właśnie o to chodzi, co od dłuższego czasu bez powodzenia usiłują Panu wytłumaczyć Połączone Siły Komentatorów Blogu WO. Redaktor Orliński nie musiał brać tesktu o zardzewiałym kanclerzu od Pana, bo odniósł się do tego tekstu redaktora Karnowskiego, w którego tytule Jarosław Kaczyński został nazwany Żelaznym Kanclerzem. A tekst ten wyśmiewał na tym blogu już dawniej. Teraz wspomina o nim przy okazji nowego spotkania Karnowski Kaczyński. Dlatego nawiązuje do starego tekstu. W starym było o żelaznym. W nowym jest inaczej. Jak to nazwać? No przecież nie zgliwiał albo sczerstwiał, tylko zardzewiał. Nie jest Pan niestety nijak potrzebny do wyjaśnienia zagadki tytułu blogonotki. Rozumie już Pan?
-
2009/10/31 20:08:30
Fascynuje mnie nieodmiennie zestawianie dziennikarstwa mainstreamowego (splunięcie z przytupem) z Jedynie Prawdziwym i Czystym jak Dziewica Orleańska Dziennikarstwem Obywatelskim.

Ekstrapolując porównanie na inne dziedziny życia aż boję się pomyśleć od Obywatelskim Lekarzu Onkologu/Epidemiologu/łozewa, czy też Obywatelskim Inżynierze Budownictwa ze specjalnością domki jednorodzinne. Choć tych ostatnich, zdaje się, są miliony w naszym pięknym kraju.
-
2009/10/31 20:17:12
@marekkrukowski
"W starym było o żelaznym. W nowym jest inaczej. Jak to nazwać? No przecież nie zgliwiał albo sczerstwiał, tylko zardzewiał."

Rispekt, że jeszcze chce Ci się walczyć. BTW to piękne wyzwanie: co może robić/ co może się stać z żelazem. W zasadzie to jeszcze może skrzypieć. O! i dla tych co czytają literaturą niemiecką (więc może i to zrozumieją): może się jeszcze utleniać. Żelazny Kanclerz utlenił się. Znaczy przefarbował na blond włosy.
-
2009/10/31 20:20:54
@ wo

"No to rozwiń. Pod wszystkimi Twoimi komentarzami kryje się zapewne naiwniak przekonany, że Genialny Strateg Jarosław Kaczyński itd."

Wrong. Zakładam że to buc, któremu się coś jak raz udało. Ale branie za pewnik że ten naród przy okazji którychś z najbliższych wyborów strzeli sobie jakiegoś kolejnego efektownego samobója, a może i nawet nie odgrzeje samego Jarosława uważam za zdecydowanie przesadzony optymizm. I tyle.

-
2009/10/31 20:21:37
@ myself

nie strzeli, rzecz jasna.
-
2009/10/31 20:30:31
@braineater
"Ci sami, co oglądają filmy Schlöndorffa?"

Faktycznie, w tym wypadku wystarczy film, zresztą niezły. Powiem więcej, lepszy od literackiego pierwowzoru (Utracona cześć Kataaaryny Blum, czy jakoś tak). Böll mimo że noblista, wielkim opowiadaczem nie był. Nobla dostał za antywojenną prozę ("Wo warst du, Adam?). Była to - a bo to pierwszy raz - politycznie zabarwiona decyzja.

Aha, na ten wyżej podany tytuł (prapremiera) oczywiście wielkie (C). Do sądu pozwę, jak mi to któryś skopiuje bez pozwolenia! ;)
-
2009/10/31 20:32:55
@mcbor

Dla mnie to zawsze była "Utracona część...". Tylko brakowało mi w podtytule, która.
-
2009/10/31 21:19:34
@ lepszy od literackiego pierwowzoru (Utracona cześć Kataaaryny Blum, czy jakoś tak

Nie będę się spierał, mnie porządnie siekła, jak miałem z 15 lat - aaaa, zue korpo-media, IVIL!IVIL!Na barrrrrrrrrrrykady!, chociaż literacko to faktycznie dość toporna agitka, więc udało mi się ją potem przeczytać jeszcze tylko raz. Ale jako opowiastka ustawiająca nastolatkom zdrowszą perspektywę to w sumie chyba jeszcze długo przetrwa (lepiej to niż Wilk Stepowy, czy inny Buszujący w Zbożu)
-
2009/10/31 21:29:31
@braineater
Te, a to Ty masz, zdaje się, blogaska gdzie chwalisz się fanbojstwem opowiadania "Największy szajbus w dziejach swangu"?
-
2009/10/31 21:40:17
Powiem tak jak na wspaniałe dziennikarstwo mainstreamowe, to ten blog jakiś dziwnie chamski jest (a Urbana się ludzie czepiają nie wiedzieć czemu;) Nawet na Onecie bywa kulturalniej, a czasem i trolli mniej.
-
2009/10/31 21:43:21
@ bf

Dupa! Dupa! Dupa!
-
2009/10/31 21:44:55
"Największy szajbus w dziejach swangu"?

Fanbojostwo raczej dotyczy całego Ondřeja Neffa, ale za ch! se nie przypominam, żebym się tym chwalił na blogasku i wyszukiwarka też nic nie znajduje :) Może na czyim innym
-
2009/10/31 21:59:02
W sumie prawda, Jerry jest jak ten bezzębny lew z przerzedłą grzywą w zoo, gdzie kiedyś i może wzbudzał strach czy zainteresowanie a teraz to już coraz częściej żal człowieka bierze patrząc.

Tym bardziej smutne jest jak ten Pan zdołał pociągnąć SLD na dno sprawnym medialnym sojuszem połykając bez zagryzki. Może właśnie tu należy szukać sensu samobójczego kursu Napieralskiego? Moze uznał, że Jerry już się ztępił zupełnie i wcale go nie wyroluje?
-
2009/10/31 22:03:58
@troll żółw franklin

Zastanawia mnie ta wiara w boskie moce WO, zupełnie jakby tak jak w majtriksie podłączał sobie wtyczkę na noc i zgrywał cały polski internet.
Niesamowite.
-
2009/10/31 22:36:00
@ f_crane

"i zgrywał cały polski interet'

Tawizja nie ma przecież nic wspólnego z koncepcjamii Pana benfranklina. Z jego wypowiedzi można chyba wywnioskować, ze takie koncepcje są dwie. Po pierwsze jest dla Pana benfranklina po prostu oczywiste, że WO jako zawodowiec śledzi działalność znanych blogerów, a zatem i jego. Po drugie ma świadomość, że WO potrafi posługiwać się googlem, więc nei miał żadnego problemu, by do wyszukiwarki wpisać hasło "zardzewiały kanclerz" po czym znaleźć je u Pana benfrankilina i mu ukraść.
-
2009/10/31 22:56:51
Skądinąd, trolling u wo to może być niezły sposób na podbicie odwiedzin bloga, co może się przydać zwłaszcza, jeżeli szuka się sponsora. U BF-a na stronie można zamówić sobie reklamę przez AdTaily (6,84PLN / dzień). Gdyby tak powtórzyć ten manewr np. na kominku, to pozycja strony skacze w górę pewnie o rząd wielkości. Sprytne.
-
2009/10/31 23:21:26
@Doctor Who: Ty to masz łeb do biznesu! Patrz teraz, chłopie...AdTaily niechybnie należy do Agory i część dochodu z tych reklam dla...tegoż właśnie koncernu idzie. Tak więc, doktor wynalazłeś (żesz w mordę;) perpetum mobile. WO zarabia, B.F zarabia., Agora zarabia i wszyscy są happy....tylko ci nieszczęśnicy, którzy tak ochoczo dziś z blogu WO klikali na B.F nic nie zarabiają (no to było nie klikać mądrale;) Czapki z głów, doktor! Gates by wymiękł przy Tobie;)
-
2009/10/31 23:57:04
@cracovia, wisła:

Kurde, właśnie mi uświasomiłeś, że sam zapomniałem za kim jestem, a ja tu mieszkam, więc to może być istotna informacja. (ale raczej mało to prawdopodobne, bo w przypadku pytania 'za kim jesteś?' chodzi oczywiście o 'za co i jak szybko chcesz wpierdol?') Będę musiał sprawdzić jutro idąc po osiedlu, ale faktycznie te bazgroły trzeba czytać umiejętnie, bo nie wiadomo w jakiej fazie wojny memetycznej się znajdują. Duże próbki są potrzebne.

Jeżeli blogo-ktośtam Beniamin podbija sobie zarobki trollując tutaj, to ja jestem za. Sześćpięćdziesiąt? Ja mu mogę rzucić nawet gniewomirową dychę za tę porcję lulzów, którą dostarczył!

No i chyba w końcu jutro napiszę tę notkę o blogosferze dzięki niemu.
-
2009/11/01 00:03:01
Sorry, że tak na raty, ale sent from my iPhone...

@: jestem za wolnością słowa (w tym wolnością głoszenia nazizmu, rasizmu itd.). A niech se latają, sobie rezerwuję jednak analogiczne prawo do dowolnie agresywnej polemiki z tymi ulotkami.

Tak, tylko potem generał publiczny jest przekonany, że spór jest a prawda leży po środku...
-
2009/11/01 00:03:25
@ BF

Ja tylko po marksistowsku uświadamiam Ci Twój interes kasowy. Nawet krytyczny krytyk musi mieć co do garnka włożyć.

@inz.mruwnica

Niestety reklamy są moderowane, więc nie możesz wrzucić czegoś tak sobie. Ale możemy spróbować z banerem "dziękujemy". :)
-
2009/11/01 00:06:43
@wo
"Celem Wisły nie jest zniszczenie Cracovii, tylko spuszczenie jej łomotu na boisku. Ja nie chcę, żeby ten elektorat ZNIKNĄŁ. Ja rozumiem, że ci ludzie tu żyją i mają tutaj swoje miejsce. Ja tylko chcę im spuścić łomot w wyborach. I ten cel w latach 2010-2011 wydaje się całkiem realny."

Nie żaden Schmitt, nie żaden Hobbes ani Rousseau, ale właśnie "Cracovia i Wisła" to jest to wyjaśnienie. To dlatego ludzie tak jarają się polityką w tym pięknym kraju.
-
2009/11/01 00:27:29
@ wo

"Celem Wisły nie jest zniszczenie Cracovii, tylko spuszczenie jej łomotu na boisku. Ja nie chcę, żeby ten elektorat ZNIKNĄŁ. Ja rozumiem, że ci ludzie tu żyją i mają tutaj swoje miejsce. Ja tylko chcę im spuścić łomot w wyborach. I ten cel w latach 2010-2011 wydaje się całkiem realny. "

Metafora jak metafora - czym jest w końcu sufit w platońskiej jaskini? Tylko, czy w tej chwili masz partię, o której możesz powiedzieć, że chcesz[/], żeby sprawiała łomot? Pamiętam, że po ostatnich parlamentarnych, w których Platforma wzięła wszystko, piłem szampana za przegraną PiS-u. Nie wiem tylko, czy po raz drugi to już wystarcza.
-
2009/11/01 00:34:26
@wo

Wnoszę o skasowanie komentarza antyszczepionkowego.
-
wo
2009/11/01 10:28:02
@krolik
Twemu życzeniu stało się zadość.

@benfranklin
W związku z ogólnym wyczerpaniem potencjału, nadszedł czas pożegnania. Serdecznie życzę dalszych sukcesów w rozwoju dziennikarstwa obywatelskiego - dalsze rozdrabnianie się w uczestnictwo w dyskusjach na moim blogu mogłoby w tym tylko przeszkadzać.

@doctor who
" Pamiętam, że po ostatnich parlamentarnych, w których Platforma wzięła wszystko, piłem szampana za przegraną PiS-u"

Eee, na pewno szampana. I w ten sposób możesz sobie odpowiedzieć na to pytanie: no jasne, że złomocenie PiS-u przez Platformę zasługuje tylko na tanią imitację wina musującego, bo oczywiście Platforma to też taki ersatz jak Dorato. Ale to tak banalne, że nie rozumiem czemu to muszę tłumaczyć: lepiej pić Dorato z radości niż wódę z rozpaczy.

@max.plonk
". Ale branie za pewnik że ten naród przy okazji którychś z najbliższych wyborów strzeli sobie jakiegoś kolejnego efektownego samobója, a może i nawet nie odgrzeje samego Jarosława uważam za zdecydowanie przesadzony optymizm."

Niecieszene się z porażki Kaczyńskich w wyborach 2010 i 2011 z tego powodu, że może w 2020 oni dostaną trzecią szansę (może tak, może nie, a w ogóle to na 2012 wyznaczono datę kolonizacji ziemi przez ufoki) uważam za zdecydowanie przesadzony pesymizm.
-
2009/11/01 13:14:25
wo:To jak polska reprezentacja piłkarska, która znowu dostała łomot i to znowu nie jest ich wina...
...Celem Wisły nie jest zniszczenie Cracovii, tylko spuszczenie jej łomotu na boisku...


A jak się nazywał tamten bloger, którego Cię świerzbi, żeby splonkować, bo co i rusz zaglądasz, to coś o futbolu?
-
2009/11/01 13:38:44
@ wo

"Eee, na pewno szampana."

E tam e tam. Szampan jest tani - da się znaleźć butelkę poniżej 100PLN, chociaż w relacji jakość/cena Cava i tak wygrywa.
-
2009/11/01 13:39:53
@copyright na puszczanie się poręczy:

No więc wydaje mi się, że copyright mam ja. Pobieżne guglanie wskazuje, że nikt inny nie używał tego w znaczeniu "skoczyć w paszczę szaleństwa". Uczciwość nakazuje mi jednak zaznaczyć, że owo guglanie ujawniło kilka tekstów, w których puszczanie poręczy pojawia się w zbliżonym znaczeniu.

Na forum czegoś o nazwie Polskie Kulturalne Podziemie niejaki Elmin Crudo zamieścił opowiadanie, w którym puszczanie się poręczy jest leitmotivem: bohater raz po raz puszcza się różnych poręczy - z ołówków, klasycznych wzorów itp.

Puszczanie poręczy można też spotkać na prowadzonym przez panią w wieku średnim blogu Proza Życia:

Serce włazi pod czapkę, a mózg w rękawiczki....
Nie można puścić się poręczy, bo on kontroluje dłoń....


Również w Reymontowskich "Chłopach" pojawia się ten motyw:

Prawdę! W głównym urzędzie powiedzieli mi, że Antka mogą przed sprawą puścić na wolę, jeśli kto poręczy za nim, co nie ucieknie, albo da w zastaw sądowi pięćset rubli.

No i oczywiście najważniejsze, czyli pan wie, kto się jej puszczał:

[] Bogumiła Pajor: Udało mi się stanąć przy przejeździe. Gdy zbliżał się samochód wiozący Papieża, zobaczyłam, że trzyma się poręczy i nie podaje ręki tłumom, jak zwykł to robić. Przypomniał mi się wtedy sen sprzed kilku godzin. Przez głowę przeleciała myśl: co mogło znaczyć ściąganie rękawiczki z ręki. Spojrzałam znów na swoje ręce jak w tym śnie. Pomyślałam, że chyba powinnam odpiąć aparat fotograficzny, który obciążał moją prawą rękę. Tak uczyniłam. W tym momencie Ojciec Święty dojechał do miejsca, gdzie stałam niespodziewanie puścił się poręczy i podał mi rękę. Spojrzał mi w oczy, a Jego wzrok był surowy i przenikający do wnętrza duszy. Trudno ująć w słowa, co w tym momencie poczułam. Łzy radości same cisnęły się na oczy [].
-
2009/11/01 13:46:08
@doctor_who
"Metafora jak metafora - czym jest w końcu sufit w platońskiej jaskini?"
Kiedyś byłem zafascynowany Wittgensteinem i grami językowymi, takie fajne narzędzie interpretacyjne. Nigdy jednak nie wpadłem na to, żeby potraktować politykę jako zwykłą grę, trochę innego rodzaju oczywiście, ale jednak. Pewnie przez to natężenie patriotyczno obywatelskiego patosu w politycznym dyskursie.

Demokracja przedstawicielska jako gra o ustalonych regułach, w której chodzi o wygraną. Gracze stosują oczywiście swoje strategie, ale okazuje się, że driving force stanowią emocje tak widzów jak i uczestników. Jeśli jednak chodzi o emocje, polityczne igrzyska, to co się dzieje z tym najrozsądniejszym z ustrojów?

Na tym przecież polega główna zaleta demokracji w porównaniu z autorytaryzmami różnego rodzaju, że wybory dokonywane przez społeczeństwo są najbliższe zdrowemu rozsądkowi, odpadają tu kaprysy władców, destrukcyjne działanie pod wpływem chwilowych emocji. Nie ma tu miejsca na dalekosiężne wizje, geniusz i przewidywanie kilku kroków naprzód, ale geniusz może mieć wizję fałszywą, popełnić błąd o katastrofalnych skutkach, bo nie ma jak się z niego wycofać. Tu pomyłki się zdarzają, ale po dwóch latach można wybór naprawić ponosząc relatywnie niskie koszty.
-
2009/11/01 14:07:02
@kibolskie graffiti

Ja mam zajawkę obczajenia kibolskich napisów na przystankach PKS jak jestem gdzieś w podróży po Polszy. dla przykładu: Łowicz to bardziej Legia czy jednak Widzew? Albo gdzie przebiega granica pomiędzy klubami śląskimi a Łódzkimi, etc.

[a=img682.imageshack.us/i/dsc01109f.jpg/]Pic related[/a]
-
2009/11/01 14:11:01
Wojtek, coś OT ale nie aż tak do końca. Na blogu Bogdana Misia pojawił się imć "Inspektor Leśny", który na wspomnienie Ciebie raczył był pojechać tradycyjnym grzebaniem w przodkach. Nie wiedziałem, że już trafiłeś na taką listę :D
-
2009/11/01 14:50:16
@ wo

"Niecieszene się z porażki Kaczyńskich w wyborach 2010 i 2011"

No więc tu mnie masz, faktycznie jestem pesymistą - w 2010 będziemy się pewnie obaj cieszyć, ale już wyniku 2011 nie byłbym taki pewien. Jakoś nie mam nadziei że wynik Lecha załatwi też cały PiS. Choć oczywiście wolałbym, aby wyszło na twoje.
-
wo
2009/11/01 16:00:12
@troll42
"A jak się nazywał tamten bloger, którego Cię świerzbi, żeby splonkować"

Nazywa się Troll42. Nic ciekawego nie ma do powiedzenia poza drobnym podsrywaniem. Nie będzie następnego ostrzeżenia.

@doctor who
"w relacji jakość/cena Cava i tak wygrywa."

Kolego Troll42, patrzeć i się uczyć. To sie nazywa Mądry Komentarz!

@mikolajski
"raczył był pojechać tradycyjnym grzebaniem w przodkach. Nie wiedziałem, że już trafiłeś na taką listę :D"

Eeee, wszyscy w Gazecie to potomkowie Żydów i komunistów, to już prezes Kaczyński dawno temu ustalił. Nic nowego.

@max.plonk
"No więc tu mnie masz, faktycznie jestem pesymistą - w 2010 będziemy się pewnie obaj cieszyć, ale już wyniku 2011 nie byłbym taki pewien. Jakoś nie mam nadziei że wynik Lecha załatwi też cały PiS. Choć oczywiście wolałbym, aby wyszło na twoje."

Już w tej chwili w PiS trwa podskórny ferment, żeby jednak brat prezes w interesie przetrwania partii wystawił jakiegoś kandydata, który w odróżnieniu od brata prezydenta, miałby w ogóle jakieś szanse. Brat prezes na to nie pozwoli, bo byłby to jego wstęp do bycia bratem eksprezesem, a działalność obu braci z lat 1989-1997 doskonale pokazuje, że oni prędzej wysadzą wszystko w powietrze, niż dobrowolnie oddadzą raz zdobytą kontrolę nad, kinda, czymkolwiek. W efekcie więc pod koniec 2010, po porażce w wyborach prezydenckich, w PiS eksploduje wściekła walka o władzę wewnątrz partii, która ma wszelkie szanse zakonczyć się tradycyjnym prawicowym rozłamem na dziesięć mikropartyjek.

@marcin.gam
"Ja mam zajawkę obczajenia kibolskich napisów na przystankach PKS jak jestem gdzieś w podróży po Polszy. dla przykładu: Łowicz to bardziej Legia czy jednak Widzew? "

A ja mam podobną zajawkę na punkcie linii demarkacyjnej flizy/glazura. Gdybym kiedyś redagował odleciany magazyn ilustrowany, wysłałbym ekipę młodych reporterów w Polskę celem zaznaczenia na mapie ostatnich punktów przy główych drogach, na których jeszcze ktoś reklamuje "glazurę" i pierwszych, na których już ktoś oferuje "flizy".

Also: w najnowszym Dukaju pada określenie "na pole", krakspik przebija się do mainstreamu!
-
2009/11/01 16:06:42
@bantus

"Tu pomyłki się zdarzają, ale po dwóch latach można wybór naprawić ponosząc relatywnie niskie koszty."

Nie zawsze. Np. z pomyłki jaką była wojna w Iraku, USA nie mogą się wyplątać od 6 lat.

-
2009/11/01 16:49:57
@wo

"W efekcie więc pod koniec 2010, po porażce w wyborach prezydenckich, w PiS eksploduje wściekła walka o władzę wewnątrz partii, która ma wszelkie szanse zakonczyć się tradycyjnym prawicowym rozłamem na dziesięć mikropartyjek."

Cóż za zdecydowany ton. Migalskiego się naoglądałeś/naczytałeś? To jest mistrz snucia scenariuszy politycznych na zasadzie: w 2020 roku Ziobro będzie bardzo mocnym kandydatem na prezydenta. ;-)
-
wo
2009/11/01 17:03:04
@mig watch
"Cóż za zdecydowany ton. Migalskiego się naoglądałeś/naczytałeś? To jest mistrz snucia scenariuszy politycznych na zasadzie: w 2020 roku Ziobro będzie bardzo mocnym kandydatem na prezydenta. ;-)"

To jak z meteorologią - nie ma wiarygodnej prognozy na 2020, ale jest niezła na przyszły tydzień. Przez ten rok nie może się wydarzyć nic, co by uratowało szanse Lecha Kaczyńskiego. Już na to za późno. Osobne jest pytanie, czy będziemy mieli prezydenta Tuska czy na przykład prezydenta Cimoszewicza, on jeszcze może odwrócić swoją decyzję o niekandydowaniu. Ale o porażkę Kaczyńskiego mogę się założyć, stawiając na przykład butelkę Dom Perignon :-).
-
2009/11/01 17:13:46
Mam problem odwrotny do problemu śp benafranklina.

Wymyśliłem sobie kiedyś taki mem "seks pomałżeński" - as in porozwodowy lub wdowi - mając nadzieję na animowaną dyskusję z udziałem red Terlikowskiego i innych obrońców cnoty niewieściej.

I nic. Pies z kulawą nogą.
-
2009/11/01 17:19:57
@Wymyśliłem sobie kiedyś taki mem "seks pomałżeński"

Tak, Ty. blip.pl/s/18154774
-
2009/11/01 17:31:20
"before marriage, during marriage"

No i?
-
2009/11/01 17:35:31
@: Also: w najnowszym Dukaju pada określenie "na pole", krakspik przebija się do mainstreamu!

Że w "Córce łupieżcy"? (femi-haiku wersja "Lodu" hłhłe) No przecież to jest książka o Krakowie. W "12" też pewnie pada.
-
2009/11/01 17:38:10
@No i?

NIE KRADNIJ MI MEMUF.

@Że w "Córce łupieżcy"?

Córka to stare, Wojtek pewnie mówi o Wrońcu.
-
2009/11/01 17:41:58
@: Córka to stare,

Wiem i to mocno.

@: Wojtek pewnie mówi o Wrońcu.

Ach, no tak. Znowu szczotki czyta :-/
-
2009/11/01 17:47:49
@Ach, no tak. Znowu szczotki czyta :-/

I nawet nie ma z kim o tym porozmawiać, biedaczysko.
-
wo
2009/11/01 17:53:30
@inz.mru
"Ach, no tak. Znowu szczotki czyta :-/"

W czwartkowym Dużym Formacie - fragment (hand picked by me, żeby nie spojlował ale jednocześnie dawał Ogólne Pojęcie) plus fascynujący wywiad, w którym Jacek Dukaj dygresyjnie przechodzi od stanu wojennego do Inglorious Basterds.
-
2009/11/01 18:18:06
@linii demarkacyjnej flizy/glazura

Nie zdziwiłbym się, jakby ktoś już taką izoglosę narysował. Jeśli nie, to kombinuj lepiej, jak wkręcić w to studentów, zamiast młodych reporterów. A może grzesie2k by machnął?
-
2009/11/01 18:42:33
@ A może grzesie2k by machnął?

Kiedy on chyba hjumanista?
-
2009/11/01 18:54:28
@inż.mru
"Kurde, właśnie mi uświasomiłeś, że sam zapomniałem za kim jestem, a ja tu mieszkam, więc to może być istotna informacja."
OIMW stara NH jest za Cracovią (a nieliczni pasjonaci za Hutnikiem, tylko nie wiem czy jeszcze istnieje), natomiast nowsze osiedla za Wisłą. Tak więc jeśli chcesz przewidywalnego rezultatu - mów, jesteś za Legią.
@flizy
a 'flaszka' gdzie zanika?
-
2009/11/01 18:59:47
@Kiedy on chyba hjumanista?

A niby kto ma to zrobić? Inżynier sanitarny?
-
2009/11/01 19:28:28
apropo kradzieży memów (jakże żałuję, że się nie załapałem...) - pewnie było? www.youtube.com/watch?v=AZ0z-XLpjHc
-
2009/11/01 20:11:45
@abuse

No i co narobiłeś. Zepsułeś youtuba. A chciałem sobie zapodać "When I die" Blood, Sweat n Tears". Muszę się teraz fatygować do półki z kompaktami i odpalić cd.
-
2009/11/01 20:12:44
"YouTube is down for maintenance and will be back shortly. "

-
2009/11/01 20:38:48
Nie będzie następnego ostrzeżenia.

Przebóg! Poznałeś moje modus operandi i wysunąłeś ultimatum! I prawdopodobnie jeszcze laboga.
Zrób teraz eksperyment myślowy i wyobraź sobie, że ja zagroziłem, że przestanę Cię czytać. Już? Domyślasz się, co wtedy czujesz? No to informuję, że dokładnie taką samą grozą napełnia mnie Twoje ostatnie ostrzeżenie.
To powiedziawszy - istotnie, nie pasujemy do siebie. Ja nic, tylko przysrywam, Ty nic, tylko nawijasz o polskiej piłce nożnej. Skoro tak, to skreślam tego kibolskiego bloga. Nie będzie następnego pożegnania. Papatki.
-
2009/11/01 20:47:07
@królik
"Nie zawsze. Np. z pomyłki jaką była wojna w Iraku, USA nie mogą się wyplątać od 6 lat."
Relatywnie niskie. Wyobraź sobie Busha jako autokratę rządzącego po kres swoich dni naturalny czy nie. Wojna mogła by trwać spokojnie 20 lat, mogłaby objąć cały region itd.
-
wo
2009/11/01 20:58:26
@troll42
"Papatki."

Jak za najlepszych czasów IV Rzeczpospolitej - trzy plonki pod jedną notką!
-
2009/11/01 22:31:34
To je jeszcze w kwestii okradzionego blogera:

trollcats.com/wp-content/uploads/2009/10/copypasta_trollcat.jpg
-
2009/11/02 00:05:10
Ziemkiewicz znowu atakuje.

niezalezna.pl/article/show/id/26922
-
2009/11/02 00:33:27
@wo "Jak za najlepszych czasów IV Rzeczpospolitej - trzy plonki pod jedną notką!"

W takim tempie to się kataryna niedługo odplonkuje.
-
2009/11/02 02:33:27
@RAZ

Nie ma Michnika? Coś tu nie gra..
-
2009/11/02 03:21:45
Bantus:
Na tym przecież polega główna zaleta demokracji w porównaniu z autorytaryzmami różnego rodzaju, że wybory dokonywane przez społeczeństwo są najbliższe zdrowemu rozsądkowi

Odsyłając do pojęcia zdrowego rozsądku absolutyzujesz tylko własne opinie. Zwolennik autorytaryzmu natychmiast przytoczy całą gamę przykładów zgodnych z jego zdrowym rozsądkiem (jak pewnie awans cywilizacyjny Tajwanu, Malezji, Singapuru i Korei Południowej versus przejedzenie szans Argentyny).

odpadają tu kaprysy władców, destrukcyjne działanie pod wpływem chwilowych emocji.

Lud też miewa destrukcyjne kaprysy, jak skazanie Alcybiadesa czy inwazja na Sycylię.

Nie ma tu miejsca na dalekosiężne wizje, geniusz i przewidywanie kilku kroków naprzód

Ciekaw jestem, jak klasyfikujesz New Deal, Great Society, integrację europejską, plan Marshalla, czy doktrynę powstrzymywania komunizmu.

Tu pomyłki się zdarzają, ale po dwóch latach można wybór naprawić ponosząc relatywnie niskie koszty.

W ten sposób można też po dwóch latach zrezygnować z dobrej decyzji.

Kluczowa IMHO nieścisłość wywodu: przy porównywaniu zalet ustrojów nie da się pominąć pytania dla kogo to ma być zaleta. Dopiero w tym miejscu wywraca się koncepcja czystej skuteczności władzy - bo ktoś musi najpierw określić kryteria w czym właściwie ma być skuteczna. Bez tego jakiś system sprawowania władzy może się okazać skuteczniejszy od demokracji, ale w spełnianiu oczekiwań mandarynów (choćby takim oczekiwaniem był poziom wytopu surówki, czy inne zawracanie biegu rzek dla dobra czegośtam).
-
2009/11/02 05:26:29
@benfranklin
"Zardzewiały kanclerz" natomiast tam się do tej pory nie pojawiał, a wyraźnie widać, że niektórzy mieliby ochotę wrzucić go tam jako własny pomysł. Tylko tyle i aż tyle.
Nie normalnie gościu dzięki Tobie przeczytam chyba te całe 200 komentarzy. Powiedz mi tylko skąd takich ciuli biorą?
Wpierw myślałem, że to troll ale toż to najprawdziwszy dziennikarz obywatelskich - już wiem czemu nigdy tego syfu nie tykam.
-
2009/11/02 05:29:46
Swoja drogą ciekawe czy w/w Maja Narbutt ma zamiar zapłacić JarKaczowi za nieautoryzowane wykorzystanie jego zwrotu "To oczywista oczywistość, o której chętnie powie każdy polski ekspert". Albo może Rzepa płaci ryczałtem...

W tym potoku (wodospadzie?) całkiem sobie-a-muzom rozrywkowych reakcji komentariatu na leksykalną uzurpupację BF zaginął gdzieś wątek debaty choćby nad adekwatnością etykietowania JarKacza "żelaznym kanclerzem" (never mind zardzewiałym or not). Nie mogę sobie przypomnieć żadnej okazji, ni wyobrazić potencjalnej sytuacji w przyszłości kiedy kurdupel ów mógłby pretendować do tego tytułu -- seriously now, picture this: Mount Rushmore with larger than life Otto Bismarck, Golda Meir, Margaret Thatcher AND Jarosław K.???? (Never. Prędzej już wierzę w złotą monetę z podobiznami Teda, Lecha, i jak-mu-tam Kaczyńskimi ;-))

Apropos: interesująca analiza samodestrukcji PiS tuż przed upadkiem "Miałeś chamie... czyli totalna klęska Jarosława Kaczyńskiego ".
-
2009/11/02 06:46:42
@ oqgozo

"Mechanizm jest prosty jeśli szpital leczy dobrze, jeśli na dodatek dba o pacjenta, to ludzie chcą się w nim leczyć, a jeśli ma wielu pacjentów, to na tym traci. NFZ nie uznaje bowiem szpitali lepszych i gorszych, nie toleruje też samowolnych wędrówek pacjentów. Rejonizację co prawda zlikwidowano, ale za to wprowadzono NFZ z socjalistyczną urawniłowką. Ordynatora, który przyjął nadlimitowych pacjentów, zamiast pozwolić im zdychać na schodach, ukarano niedawno potrąceniem z pensji bodaj pięciu tysięcy złotych. "

Ciakawostka. Nawet taki liberał jak Ziemkiewicz zaczyna domagać się finansowania leczenia ludzi przez państwo.
Zmiany, zmiany, zmiany...
-
wo
2009/11/02 07:21:43
@plasot
"W takim tempie to się kataryna niedługo odplonkuje."

Kataryna nigdy nie była splonkowana - zawsze miała możliwość komentowania tutaj. Poszła sobie po dobroci, chłe chłe chłe chłe chłe.

@ogozo
"Ziemkiewicz znowu atakuje"

Skąd się biorą idioci szczerze przekonani, że autostrady można wybudować w dwa lata?

@ianf
"choćby nad adekwatnością etykietowania JarKacza "żelaznym kanclerzem" (never mind zardzewiałym or not). Nie mogę sobie przypomnieć żadnej okazji, ni wyobrazić potencjalnej sytuacji w przyszłości kiedy kurdupel ów mógłby pretendować do tego tytułu"

Adekwatność wyznacza pojawienie się redaktora Karnowskiego w towarzystwie brata prezesa, bo właśnie redaktor Karnowski użył tego określenia w swoim kuriozalnym reportażu o żelaznym kanclerzu. W tekście linkuję do swojej szyderczej blogonotki poświęconej temu reportażowi, usunięto go już z "Dziennika" online ale jest w sieci sporo mirrorów.

Ten sam Karnowski, niecałe trzy lata temu:

"Krótkie, ale twarde przemówienie. Wyraźny polityczny komunikat. I charakterystyczna reakcja sali, artystów i menedżerów kultury: postawa stojąca, gdy premier wchodzi, mocne oklaski, absolutna cisza i bezruch w czasie 10-minutowego wystąpienia. Dająca się wyczuć, tu i na innych spotkaniach, świadomość spotkania z politykiem, który jest w stanie narzucić innym swoją wolę."

Nie, musiałbym całe przekleić, bo całe jest po prostu najbardziej obleśnym aktem politycznego włazidupstwa w dwuletnich dziejach tysiącletniej IV Rzeczpospolitej:

www.trojka.net/509,,,jaroslaw_kaczynski_chce_byc_zelaznym_kanclerzem_iv_rp.html
-
2009/11/02 09:08:16
....shit...... ominęła mnie taka zabawa.....w sumie szkoda że splonkowałeś tego Benjaminka, bo zaczynało się robić ciekawie. Ten Troll to taki sobie, nie ma tej mocy, ale Benjamin...... no szacun za ego.
-
2009/11/02 09:25:08
...napierdalam kropki....... jak czizburger... kotki............
-
wo
2009/11/02 09:47:19
@stalowyszczur
Plonka można u mnie też zarobić za używanie wielokropka jako jedynego znaku przestankowego, więc proszę w przyszłości stosować w miarę ortodoksyjną interpunkcję.
-
2009/11/02 09:56:30
@za używanie wielokropka jako jedynego znaku przestankowego
Przecież wstawił też kilka przecinków ze spacją po, no i zakończył pojedynczą kropką. Wielokropki to pewnie taki interpunkcyjny odpowiednik biegania w kołowrotku. Stalowym.
-
wo
2009/11/02 09:59:39
@urbane
"Przecież wstawił też kilka przecinków ze spacją po, no i zakończył pojedynczą kropką."

Dlatego było tylko ostrzeżenie :-).
-
2009/11/02 10:05:24
Rozumiem że poniedziałek rano, że nastrój podły, więc może jakaś kawa, herbata na rozkręcenie? Bo jak widzę wrzucenie kilku kropek tak was sprowokowało do dyskusji :-) (wiem, u mnie kofeina dopiero zaczyna krążyć)
-
2009/11/02 10:50:53
@(wiem, u mnie kofeina dopiero zaczyna krążyć)
Reguła kciuka: najpierw trzeźwiejesz, dopiero później wypełniasz oświadczenie lustracyjne o tym gdzie Cię mogą w dupę pocałować.
-
2009/11/02 10:52:09
Wnioskuję o zwiększenie limitu dla twitterujących. Tam się walczy o każdy znak. Na początek poświęca się spacje po kropkach i przecinkach. Po jakimś czasie pojawia się znieczulica.
-
2009/11/02 10:59:05
@mcbor
Twitter jest ode dramy. Blip jest od lolkontentu (no i jakoś używa się przecinków, kropek, itd.).

Mnie to całe rozpolitykowane towarzystwo z Twittera (z - najpewniej nie trzeźwą ręką uczynioną - twitami Karnowskiego w których przecinki, kropki i co tam jeszcze są luźno rozrzucone) zupełnie nie nawilża. Nuda.
-
2009/11/02 11:04:30
@twity Karnowskiego
Czyli możesz go podżaźnić cytatami z Żelaznego Kanclerza, lolkontent jak się patrzy
-
2009/11/02 11:07:20
@urbane.abuse
Nie ma miejsca na trolling w ciasnej przestrzeni poważnej merytorycznej debaty Twitterowych wrzut znanych i szanowanych publicystów.
-
wo
2009/11/02 11:13:39
@stalowyszczur
Doceniam poprawę interpunkcji, ale utrzymujesz przykrą tendencję pisania nieciekawie, więc się ogólnie pilnuj. Mój blog to nie jest miejsce na wrzucanie Twoich luźnych przemyśleń od czapy (hint: na takie rzeczy najlepiej założyć własny).

@mcbor
"Wnioskuję o zwiększenie limitu dla twitterujących. "

Ale tu się już jakoś wytworzył podział - oni na twittera, my na blipa. Więc tym bardziej konto na twitterze zwiększa szanse na zabanowanie, podobnie jak konto na Psychiatryku, Goldenline albo na Niższej Klasie.
-
2009/11/02 11:17:38
@linia demarkacyjna między Legią a Widzewem:

Z własnego doświadczenia mogę strzelić, że przebiega ona mniej więcej równo z granicą województw. Skierniewice to wyraźnie Widziew, a Żyrardów to typowa Legia. Nie pamiętam co też było na murach Łowicza, ale strzeliłbym że miejscowi kibice chętnie spuszczają wpierdol Kurwom Legionistom. (no i oczywiście wszystkim niewystarczająco entuzjastycznie odnoszącym się do Pelikana Łowicz).

Co ciekawe z tego co pamiętam te podziały są starsze niż obecny podział administracyjny. Dobrze więc panowie urzędnicy pociągnęli kreskę na mapie :)
-
2009/11/02 12:33:33
@wo

"podobnie jak konto na Psychiatryku, Goldenline albo na Niższej Klasie"

Dla mnie to już zahacza o snobizm.
-
wo
2009/11/02 12:47:45
@krolik
"Dla mnie to już zahacza o snobizm."

A bo Ciebie chyba tu nie było w okresie flejmów o Middle Middle Class? Wolę - lansowane zresztą przez Quasi'ego w intencjach pejoratywnych - określenie "klasizm", ale oczywiście to jest trafna diagnoza. Cóż, to jest okropnie niesympatyczny blog i ja w pełni rozumiem a nawet w zasadzie wspieram tych, którym się tu nie podoba i se idą gdzie indziej.
-
2009/11/02 12:54:17
@wo
"Więc tym bardziej konto na twitterze zwiększa szanse na zabanowanie"

Rozumiem, już się zamykam. :)
-
2009/11/02 13:01:35
@wo
to jest okropnie niesympatyczny blog i ja w pełni rozumiem a nawet w zasadzie wspieram tych, którym się tu nie podoba i se idą gdzie indziej.

Mogę wyodrębnić następujący cykl życia grup, forów, kanałów IRC itp., na których bardzo stanowczo właściciele enforce'owali ścisły kodeks akceptowanych zachowań:

1. Rozwój, ciekawa dyskusja, w znacznej mierze dzięki skutecznemu enforcementowi
2. Coraz bardziej ochocze wycinanie osób uznawane za trolle i noobów powoduje zawężenie grona uczestników, ciekawa dyskusja trwa ale w coraz bardziej zamkniętej zbiorowości
3. Po paru latach dyskusja wygasa z nudów, bo w końcu o czym można dyskutować cały czas z tymi samymi osobami

To obserwacje osobiste, a byłem również po tej stronie enforce'ująco/banującej.

Nie mówię, że to źle, być może taki właśnie masz w pełni świadomy koncept na bloga jako coś, co ma początek i koniec. Po prostu widzę, jak Twój blog wchodzi właśnie w pełni przewidywalną fazę 2 i z przykrością myślę o tym, że za jakiś czas przestanie dostarczać mi rozrywki.
-
2009/11/02 13:16:33
@ Po prostu widzę, jak Twój blog wchodzi właśnie w pełni przewidywalną fazę 2

Od roku tak wchodzi, i wchodzi, jak Szwecja w bankructwo. Tu jest duża wymiana załogi komentującej.
-
2009/11/02 13:18:12
@wkochano
"Po paru latach dyskusja wygasa z nudów"

E? Nie przesadzasz? W sumie to ile czasu trwają dyskusje internetowe w gronie mogącym uchodzić za "otwarte"?
-
2009/11/02 13:26:37
@E? Nie przesadzasz? W sumie to ile czasu trwają dyskusje internetowe w gronie mogącym uchodzić za "otwarte"?

Do mnie własnie przyszedł wege-linuksiarz dokończyć flejma sprzed pięciu lat.
-
2009/11/02 13:30:40
Zły dotyk boli przez całe życie.
-
2009/11/02 13:32:43
@mrw

Nie wykluczam, że masz rację i siła medialna WO jako Wojtsche Orlinskowera z żydowskiej pedalskiej cywilizacji śmierci GazWybu będzie wystarczająca, żeby cały czas przyciągać świeże mięso do zbanowania.

@czescjacek

Na syffie dyskusje ciągnęły się latami, ale poza stałą załogą siedzącą tam od 15 lat jednak większości ludzi się nudzi po jakimś czasie. Np. ja byłem bardzo aktywny w końcówce lat '90 ale potem mi się znudziło, ostatnio wracam ale sporadycznie i tylko na co bardziej stargetowane pode mnie flejmy.

A syff w sumie przetrwał tylko dlatego, że jest otwarty. Gdyby ta stała załoga miała prawa banowania kogo chce, to już dawno by go nie było.
-
2009/11/02 13:44:27
@wkochano

"Nie mówię, że to źle, być może taki właśnie masz w pełni świadomy koncept na bloga"

Mniesiemwydaje, ze WO koncept na bloga można podsumować jego starą wypowiedzią "Na swoim blogu każdy jest Surmaczem" (cytuję z pamięci).
-
2009/11/02 14:00:49
@wo

"Ale tu się już jakoś wytworzył podział - oni na twittera, my na blipa."

Ej, ale przecież ten blip to jest jakaś kompletna żałość, nigdy nie działa.
-
2009/11/02 14:09:24
@Ej, ale przecież ten blip to jest jakaś kompletna żałość, nigdy nie działa.

Złemu tancerzowi prącie w tańcu mrowi.
-
2009/11/02 14:09:56
@gfedorynski
"Ej, ale przecież ten blip to jest jakaś kompletna żałość, nigdy nie działa."

Czy ja wiem - zdarzają mu się problemy, ale dramatu nie ma. Ale to jak chyba z każdą usługą, zwłaszcza darmową, dziś - czasem nie działa.
-
2009/11/02 14:13:29
@flizy/glazura
Ja bym jeszcze dołożył kafelki - przynajmniej w pomorskim. Pamiętam, jak w trójmieście postawili jakiś sieciowy budowlany, to miałem zagwozdkę co to za "Glazurę" tam sprzedają. Glazura jest na drożdżówce.
-
2009/11/02 14:14:53
@blip
Ja jeszcze żadnej awarii nie zanotowałem, SRSLY.
-
2009/11/02 14:37:20
@Ja jeszcze żadnej awarii nie zanotowałem, SRSLY.

Może to kwestia opłacenia abonamentu?
-
2009/11/02 14:48:58
@Może to kwestia opłacenia abonamentu?

Nawet nie wiedziałem! Jak to konsyderatnie ze strony Michnika!
-
wo
2009/11/02 15:27:14
@wkochano
"Nie mówię, że to źle, być może taki właśnie masz w pełni świadomy koncept na bloga jako coś, co ma początek i koniec. Po prostu widzę, jak Twój blog wchodzi właśnie w pełni przewidywalną fazę 2 i z przykrością myślę o tym, że za jakiś czas przestanie dostarczać mi rozrywki. "

Z moich obserwacji z kolei wynika, że od początku jestem w fazie 2. Prawdę mówiąc, nim wstawiłem pierwszą notkę, już miałem jednego wstępnego bana, a ponadto uważnie śledziłem komentarze tak, żeby reagować szybkimi banami jak tylko pojawi się u mnie cała prawicowa psycholia, którą zapamiętałem z blogów Dominiki Wielowieyskiej i Ewy Milewicz. Na szczęście znakomitą większość udało się po prostu wypłoszyć, ale od początku nastawiony jestem tak, że jak mi się tu pojawi jakiś przysłowiowy Galba, to zaPIIIIP z laczka i poprawić z kopyta (czyli jeśli nie wystarczy nieprzychylne powitanie, to energicznym wykopem nadać mu prędkość ucieczki).
-
wo
2009/11/02 15:39:37
@wkochano
"Nie wykluczam, że masz rację i siła medialna WO jako Wojtsche Orlinskowera z żydowskiej pedalskiej cywilizacji śmierci GazWybu będzie wystarczająca, żeby cały czas przyciągać świeże mięso do zbanowania."

Jest nawet jeszcze gorzej. Siła medialna przyciąga wielu komentatorów negatywnych, takich na których mi w ogóle nie zależy - którzy tu przyszli tylko dlatego, że to jest blog dziennikarza "GW", więc swoją obecność tutaj traktują jako interaktywny dział łączności z czytelnikami. Kolega Benfranklin przecież przylazł tu wylewać swoje żale na dziennikarzy "tak w ogóle", no i takich ludzi banuję w zasadzie natychmiast, tylko że ten był akurat śmieszny, więc dałem mu pół doby prolongaty. Kolega Stalowyszczur też swoją blogową działalność ma ograniczoną wyłacznie do aktywności u mnie i u Bartosza Węglarczyka, co czyni go komenatorem, sou tu spik, podwyższonego ryzyka.

No i nie oszukujmy się, "dziennikarze obywatelscy" chcący wylewać tu swoje żale na media mainstreamowe, będą tu przyłazić zawsze, dopóki istnieją media mainstreamowe.
-
2009/11/02 15:40:00
@wo

Z Galbą trochę potańcowałeś, zanim dostał bana ;-)
-
wo
2009/11/02 15:53:52
@krolik
"Z Galbą trochę potańcowałeś, zanim dostał bana ;-)"

NIGDY NIE DOSTAŁ BANA. Galba i Kataryna poszli sobie dobrowolnie, wystarczyło z laczka, nie trzeba było poprawiać z kopyta.

O Maleszkę Lesława jeśli mnie ktoś zapyta
To zaPIIIIP z laczka i poprawię z kopyta
-
2009/11/02 16:19:55
@flizy/glazura/kafelki
A w Poznaniu są płytki. Cztery różne nazwy, więc nawet zaborami się nie da tego wyjaśnić.
-
2009/11/02 16:26:56
@flizy/glazura/kafelki/płytki

W Szczecinie i okolicach spotkać można wszystko oprócz fliz, a flizy to brzmią jak coś co się zakłada na ciula.
-
2009/11/02 16:32:17
@mrw
a flizy to brzmią jak coś co się zakłada na ciula.

Brzmią jak die Fliesen i tyle. Na ciula to sobie możesz glazurę nałożyć.
-
2009/11/02 16:41:34
Płytki (od kształtu) i kafelki (od pieca) są raczej ogólnowszechświatowe. Glazura to nazwa tego co się blyszczy. A te flizy to jakieś chujwico. I to chyba się pokrywa z Galicją (plus pewnie bąbel wokół Krakowa, bo memy promieniują)
-
2009/11/02 17:22:02
Mazowsze potwierdza ciula.
-
2009/11/02 17:47:48
To jeśli chodzi o ciulów... Małżonka moja, wywodząca się z regionu -"flizowo- terakotowego" twierdzi, że owo słowo, to taka sobie niewinna igraszka, jak np. słowo "cholera". A dla odmiany słyszałem, że na Śląsku owo słowo do ciężkich obelg jest zaliczane. Myślę więc, że z badanami terenowymi dotyczącymi fliz i kafelków winna iść jeszcze sesja związana z wagą słowa "ciul". I jeszcze proszę zwrócić uwagę, że tylko jeden wielokropek użyłem.
-
2009/11/02 17:52:46
@stalowyszczur

Ale to może być niebezpieczne dla ankieterów.
-
wo
2009/11/02 17:56:32
@stalowyszczur
" I jeszcze proszę zwrócić uwagę, że tylko jeden wielokropek użyłem."

A w dodatku to ciekawy wpis coś tam wnoszący do dyskusji, więc bardzo doceniam.
-
2009/11/02 18:53:49
@ciul

Podobnie rzecz ma się z bucem. Na Śląsku słowo to nie jest szczególnie obraźliwe, oznacza osobę pyszałkowatą, zadufaną w sobie as in "ogólnie miły koleś ale straszny buc" podczas gdy krakowscy znajomi twierdzą, iż u nich jest to śmiertelna zniewaga.
-
2009/11/02 18:54:34
@stalowyszczur

Ja natomiast spotkałem się z podobną reakcją na częste na tym blogu słowo "buc". Znajomy ze Szczecina (chociaż chyba napływowy element) był oburzony kiedy został nazwany bucem. Dla niego słowo oznaczało to samo co ciul właśnie, czyli określenie pewnego dyndającego organu.
-
2009/11/02 18:59:25
@ Znajomy ze Szczecina (chociaż chyba napływowy element)

lol

@ czyli określenie pewnego dyndającego organu.

Nigdym siem nie spotkał, żeby w Szczecinie buc oznaczał huja.
-
wo
2009/11/02 18:59:33
@frontbrzozowa
"Na Śląsku słowo to nie jest szczególnie obraźliwe, oznacza osobę pyszałkowatą, zadufaną w sobie as in "ogólnie miły koleś ale straszny buc" podczas gdy krakowscy znajomi twierdzą, iż u nich jest to śmiertelna zniewaga."

Nie wiedziałem - o ile Opplau jest na Śląsku, to nagle otwiera mi nową płaszczyznę interpretacji Wilq'a.
-
2009/11/02 18:59:54
Moja rodem z Warszawy mama używa słowa "ciul" w znaczeniu ciamajda. Ale nie słyszałem, żeby ktokolwiek poza nią tego słowa używał poza znajomymi, którzy na Śląsku medycynę pokończyli.
-
2009/11/02 19:05:16
@o ile Opplau jest na Śląsku

Dolny Śląsk to nie jest prawdziwy Śląsk.
-
2009/11/02 19:06:34
@czescjacek
AAA przeczytałem w wikipedii, że Opole leży na Górnym Śląsku. To ja już nic nie wiem. Przepraszam za flood.
-
2009/11/02 19:12:47
@czescjacek
Pfff, Opole jest tak samo na Śląsku jak Turcja w Europie. To jest Śląsk Opolski, proszę sobie raz na zawsze przyswoić, nie dziwić się. Jest jeden Śląsk w trzech osobach: Śląsk Górny, Śląsk Dolny i Śląsk Opolski.
-
2009/11/02 19:16:12
Ciule, buce i folksdojcze.
-
2009/11/02 19:30:35
Godwins Law Alert !!! (surczybyx blox zjada apostrofy).
-
2009/11/02 19:33:09
@ianf
E, ale ten Godwin to Ci chyba wystaje zza (się możesz domyślić jaki rodzaj bielizny mam na myśli).
-
2009/11/02 19:33:38
@Śląsk Górny, Śląsk Dolny i Śląsk Opolski

I Śląsk Cieszyński!!!
-
2009/11/02 19:36:09
@I Śląsk Cieszyński!!!

Ale to w Czechach. Oni niech sobie swoim Śląskiem rządzą się po swojemu.
-
2009/11/02 19:36:44
@śląsk

I czeski.
-
2009/11/02 19:41:12
@ciul, lekko OT
W latach osiemdziesiątych na garażach widocznych z okna pociągu koło Katowic - Ligoty był zawsze rozbawiający mnie napis: LIMAHL = CIUHL

A rzeczywiście na Górnym Śląsku jednak nie radzę nikogo nazwać ciulem.
-
2009/11/02 20:03:34
@Eli
"Ale to w Czechach. Oni niech sobie swoim Śląskiem rządzą się po swojemu. "

Przez ciebie Orzeł Biały płacze.
-
2009/11/02 22:36:38
Może zadaj studentom pracę: stereotypy na bazie napięć kulturowych Śląsk-Kraków w komiksie superbohaterskim 'Wilq'. Szeroki temat...
-
2009/11/02 22:38:43
W Mazowieckim buc to po prostu nadęty bubek, ojciec mój niechcący w Krakowie dowiedział się tamtejszego znaczenia, na szczęście obyło się bez rękoczynów. Ale dla mnie faktycznie najciekawsze byłoby zgłębienie, w jakim kontekście Minkiewiczowie używają buca.

A co do Czechów - to wynalazłem, że planują zemstę za '39 i chcą Euro 2012 przejąć - widzieliście coś takiego? szczauki.net/mov/lista-cf.html
-
2009/11/02 22:53:14
@Wołek: Odnotował ktoś może, kiedy i jak Wołek przeszedł do salonu GW/Polityki? Bo teraz co i rusz widzę tam jego wyważone (nie mówię, że zawsze mądre, ale na pewno nie propisowskie) teksty.

To taki desant ze strony prawicy na liberalne media (w śp. "Małej Fantastyce" było nawet opowiadanie "Katalizator Katastrof" opisujące podobną strategię) czy coś go oświeciło?
-
2009/11/02 23:06:18
@Wołek

Pffff, Wołek to wtyka Układu, "śpiochem" był już za czasów pierwszego "Życia" które doprowadził do upadłości by skompromitować środowiska prawicowe. Nie muszę chyba dodawać z czyjego rozkazu.
-
2009/11/02 23:12:05
@wołek. To już czaję, to był katalizator katastrof zesłany przez salon, a teraz już się tylko w salonie red. Wołek synekuruje. Bałem się, że to w odwrotną stronę.

O, znalazłem tekst wspomnianego opowiadania (aaaa, sroga domena!):
www.cejrowski.com/forum/index.php?p=archiwum&forum=&id=20140&subpage=1&show_all=
-
2009/11/03 00:47:13
@wo
"Nie wiedziałem - o ile Opplau jest na Śląsku, to nagle otwiera mi nową płaszczyznę interpretacji Wilq'a."
Ale autorzy są z Krakowa (obecnie, ale już na pewno w chwili gdy Wilq zaczął się ukazywać). Oczywiście można tu rozważać legendarną kwestię podmiot liryczny vs twórca, ale w tym wypadku (odpowiadając również pinkunicornowi) to jest krakowski buc.
ps. ostatnia chwila kiedy można zamówić kolorowego, jakby ktoś jeszcze nie wiedział :)
-
2009/11/03 11:12:35
@wo
"o ile Opplau jest na Śląsku"

Oppeln. Chyba, że to znów jakiś wilqizm. I owszem, jest, tylko nie na tym, co ci się wydaje.

@mrwisniewski
"Ciule, buce i folksdojcze."

Nie to, co taki tró Pollack, a przy tym światowiec jak się patrzy, jak ty. Jak już będziesz miał te dzieci, o których wychowaniu wiesz wszystko, to życzę ci, żeby wybranek twojej córki okazał się niejedzącym mięsa Hanysem w sandałach i skarpetach.
-
2009/11/03 11:18:26
@wanila.ajs

Uderzyłeś się w głowę?
-
2009/11/03 11:28:28
@buc/ciul:

Na Śląsku słowo buc oznacza po prostu gbura. Osoba bucowata to ktoś niesympatyczny, opryskliwy i/lub stroniący od ludzi. Ciul z kolei, ewentualnie ciulas, to obelga o mocy porównywalnej z chujem. Niektórzy twierdzą, że to synonimy, ale - poza ciulikiem czyli siusiakiem dziecięcym, który NB słowem wulgarnym już nie jest - jak żyję nie słyszałem, by jakiś native określał tak członka.

Ponoć w niektórych rejonach Polski - acz za Chiny nie pamiętam gdzie - ciul jest synonimem niezdary/ciamajdy. Opowiadał mi jeszcze w szkole rozbawiony kolega, jak to odwiedzając gorolską część rodziny mógł bezkarnie mówić przy stole, że z wujka to jednak kompletny ciul jest.
-
2009/11/03 11:50:12
@mrw
"Uderzyłeś się w głowę?"

Po prostu próbuję sprowokować cię do wyznania, skąd u takiego światłego, tolerancyjnego europejczyka jak ty, te ogromne pokłady niechęci do ludzi o odmiennych zwyczajach żywieniowych, ubraniowych i last but not least lekko innym backgroundzie kulturowym (ale nie na tyle innych, by mieli skośne oczy i nie wymawiali "l").
-
2009/11/03 12:01:45
@wanila.ajs

Szukasz odpowiedzi w dziwnych miejscach, a odpowiedź jest prosta: odpisywałem eli.wurmanowi, który zna się na żartach.
-
2009/11/03 12:02:01
Also: kurwy, śledzie i gołębie.
-
2009/11/03 12:20:00
@mrw
"Szukasz odpowiedzi w dziwnych miejscach, a odpowiedź jest prosta: odpisywałem eli.wurmanowi, który zna się na żartach. "

A, to żart był. Spoko, myślałem, że kolejny wytrysk twojego antyśląskiego emo. Peace.
-
2009/11/03 12:49:30
@g.suss
"Ponoć w niektórych rejonach Polski - acz za Chiny nie pamiętam gdzie - ciul jest synonimem niezdary/ciamajdy."

No, to u mnie tak jest- Bydgoszcz. Ale my mamy też Gwiazdora( Św. Mikołaj przychodzi 6. grudnia i to inny kolo jest) i kuzyna/ kuzynkę( których w np. Olsztynie nazywa się po prostu braćmi/ siostrami).
-
2009/11/03 14:13:47
@ryba
Macie też laczki i sieciówkę. I naduszacie przyciski w windzie.

@wanilla
Oppeln. O w mordę. Lesson learned: nie traktuj poważnie komiksowych memów. Zdaje się, że zarzuciłem Opplauem w rozmowie z jakimś Niemcem, przez grzeczność mnie nie poprawił.

Also: gdzieś w Polsce ponoć "dydek" funkcjonuje analogicznie do "buca" w Krakowie i "ciula" na Śląsku. Anyone?
-
2009/11/03 14:18:34
@wanilia
Nie doczytałeś, a już z pięściami wyskakujesz. Jesteś z pokolenia DżojPiTo (czy jak Wy to tam na Śląsku wymawiacie)?

@Dukaj
No przeczytałem Lód z ciekawości, bo Dukaj taki niby och i ach. Pomysł i owszem, daje radę, ale przegadane to jest koszmarnie, a maniera pretensjonalna. Ciekawe to może jest przez kilka stron, ale prawie 1000? On napisał może coś lepszego czy od razu dać sobie spokój.
-
wo
2009/11/03 14:30:55
@bartol
"No przeczytałem Lód z ciekawości, bo Dukaj taki niby och i ach"

Skąd jesteś, bo nie wiem, czy z ciebie buc, ciul czy może dydek?
-
2009/11/03 14:53:39
@fin
"Also: gdzieś w Polsce ponoć "dydek" funkcjonuje analogicznie do "buca" w Krakowie i "ciula" na Śląsku. Anyone?"

W Wlkp. Kurcze, czego to człowiek nie wyniesie z takich głębokich dyskusji. Zawsze myślałem, że ten dydek to ogólnokrajowy jest. Ale nie do końca analogicznie, tego się raczej nie używa jako obelgi.
-
2009/11/03 14:57:30
-
2009/11/03 15:13:06
@wo
Skąd jesteś, bo nie wiem, czy z ciebie buc, ciul czy może dydek?

Ale dlaczego się spinasz? Każdy musi mieć taki gust jak Ty? Słyszałem, że Dukaj jest ok i przeczytałem coś, o czym słyszałem, że jest jego największym dziełem. No i żeby chociaż zabawne było. Ale nawet nie to.
-
2009/11/03 15:24:28
@fin1978
Zdaje się, że zarzuciłem Opplauem w rozmowie z jakimś Niemcem, przez grzeczność mnie nie poprawił.

Albo myślał, że mówisz o Ohlau (Oława). Albo to ohlau.
-
2009/11/03 18:22:12
@dukaj za długi: spróbuj Extensę - krótkie, zwarte i treściwe. Innych Dukajów też lubię, ale Extensa nie przytłacza rozmiarem.
-
2009/11/03 23:38:52
Ja już strasznie po czasie, ale dla mnie "Inne pieśni" są Dukajem najlepszym i według mnie ogólnie miażdżącym.
-
2009/11/03 23:44:11
@dukaj za długi:

O-PO-WIA-DA-NIA! I mikropowieści, Córka Łupieżcy aka. Lód Lite.
-
2009/11/04 09:40:02
@pink
Extensa nie przytłacza rozmiarem.

Nie chodzi o rozmiar, a o zawartość.

@mrw
O-PO-WIA-DA-NIA!

OK. Pewnie spróbuję przy okazji.

I mikropowieści, Córka Łupieżcy aka. Lód Lite.

Mam gdzieś na półce, ale jak to Lód lite to chyba jednak nie za bardzo.
-
2009/11/05 00:22:28
@ciul w znaczeniu znaczeniowym
Niech mnie WO wybaczy nawiązanie piłkarskie, ale mniej lub bardziej nieodżałowanej pamięci minister sportu Jacek Dębski mawiał ponoć, iż "piłka polska nie ciul i od głaskania się nie podniesie". Co bardzo bezpośrednio wskazuje na znaczenie anatomiczne.
Nie wiem jednak, skąd Dębski był rodem.
-
2009/11/06 05:45:27