Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Niezależne Media Obywatelskie
„Będzie się pęził, biedak...”/„A niech się pęzi”. Jak to bywa z lemowskimi neologizmami, nie wiadomo co oznacza czasownik „pęzić się”, ale strasznie mi przypasował do określenia tego, co się działo z prawicową blogosferą podczas erupcji niby-afer towarzyszącej wywaleniu Kamińskiego z CBA.
Inteligentni ludzie nie popełniają tego samego błędu dwa razy. W myśl tej zasady Igor Janke ogłosił powołanie Społecznej Blogerskiej Komisji Śledczej, mając w pamięci świeży sukces poprzedniej takiej komisji.
Ku zaskoczeniu Igora Janke, nic z tego nie wyszło. Sam Radosław Krawczyk „nie ukrywał, że go to smuci”. Teh emo, teh drama! Ksywka „psychiatryk” by tak gładko nie przylgnęła do tego środowiska, gdyby tam ton nadawali rozsądni ludzie zdolni do wyśledzić cokolwiek poza „lożą minus pięć”, wytropioną przez niezawodną Katarynę.
Prawicowi blogerzy zrobili więc to, co im wychodzi najlepiej - zebrali wirtualne podpisy pod apelem do premiera. „Macie przeciwko sobie już Kamińskich MILIONY !!! Podpisujmy  do skutku !!!”, napisał inicjator akcji Andrzej Tadeusz Kijowski (spacja przed trzema wykrzyknikami, taką prawicę lubię najbardziej).
Premierowi przekazano list podpisany przez 1637 sygnatariuszy. Na miejscu Tuska bym się tym przeraził. Kurczę, w skali całego kraju 1637 osób to potężny ruch społeczny.
Tylko jednego rzędu wielkości brakuje mu do tuzów takich jak Bogdan Pawłowski, znany producent wkładek ortopedycznych, który w wyborach prezydenckich zgarnął imponujące 17164 głosów.
Co więcej, podpisy zbierane są nadal i w chwili pisania tej notki było ich aż 2236! Na pociechę dodam jednak, że rzeczywistych obrońców Kamińskiego może być nieco mniej. Zwyczajem blogoprawicy jest podpisywanie takich apeli w imieniu całej rodziny, rzecz jasna bez pytania jej o zdanie.
Gdy rodzina przypadkiem się dowie, skutki bywają przezabawne. Razu pewnego działacze narodowi zbierali podpisy pod apelem w obronie ojca Rydzyka, uroczo zatytułowanym „Przestańcie szkodzić Polsce!!!!!1!!1!”.
Prawicowy bloger Toyah poparł ten apel jako „Krzysztof XXX z rodziną. Żona Małgorzata, syn Antoni, córka Hanna” (w miejscu iksów było prawdziwe nazwisko). A potem o sprawie zapomniał.
Przypomniała mu o niej „córka Hanna”, która w ramach egosurfingu wyguglała siebie pod radiomaryjnym apelem na stronie narodowego działacza profesora Brody. Zaskoczona zapytała ojca. Ten się wszystkiego wyparł, po czym publicznie oskarżył prof. Brodę o kradzież danych. Narodowcy w obronie ujawnili korespondencję, przy okazji zdradzając całemu interwebsowi prawdziwe nazwisko Toyaha.
Możecie sobie wyobrazić, jaka z tego gruchnęła chryja. Do dzisiaj śmiertelną wrogością w związu z tą sprawą pałają do siebie różne prawicowe mikroplatformy blogowe - Ojczyzna i Polis 2008 (związane odpowiednio z prof. Brodą i Toyahem) oraz Blogmedia i Blogpress (potwornie się pokłócili snując spiskowe interpretacje afery Toyaha).
Mam nadzieję, że Niezależne Media Obywatelskie też w końcu uruchomią jakieś śledztwo. Badając, kto się za kogo podpisał pod apelem Kijowskiego...
piątek, 16 października 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/16 12:43:44
@Premierowi przekazano list podpisany przez 1637 sygnatariuszy

Szkoda że nie 1337. Wtedy wiadomo - elita.
-
2009/10/16 13:44:26
Ale czy te wszystkie apele w jakiś sposób rzeczywiście nie pozwalają policzyć tego środowiska? Tam owe 2000-3000 to chyba jakaś liczba graniczną.Tyle zaprotestuje przeciwko odwołaniu Kamińskiego, Skowrońskiego, Ziobry, szkalowaniu Koscioła, manipulacji w mediach rosyjskich i co tam jeszcze wymyślą.

Słowem, siła prawicowej blogosfery, jak to się ładnie mówi, to nie więcej niż te kilka tysięcy podpisów, więc producent może spokojnie wszelkie prawicowe bojkoty zlewać.

Co najwyżej kilka tysięcy nie zje czekolady Milka. Ile to w skali kraju?

Najlepiej, że Kijowski zmienił treść apelu (teraz dopisje jakieś nowe intepretacje plus teorię, że za każdym podpisem jest tysiąc osób, czmu nie 10 000?) i nikt z psychiatryka nie protestuje. Choć ci sami krzyczą, że przy ponownym głosowaniu w sprawie traktaku lizbońskiego, jeszcze raz powinno się ratyfikować traktat we wszystkich innych krajach, bo zmieniono jego treść.

Ech...
-
wo
2009/10/16 13:52:34
@major
"Najlepiej, że Kijowski zmienił treść apelu (teraz dopisje jakieś nowe intepretacje plus teorię, że za każdym podpisem jest tysiąc osób, czmu nie 10 000?) i nikt z psychiatryka nie protestuje."

Dlatego określenie "psychiatryk" nie jest może zbyt eleganckie, ale moim zdaniem bardzo trafnie do nich pasuje, bo oni żyją w świecie urojeń. Kiedyś moim ulubieńcem był Emisariusz IV RP, wciąż widzący siebie w roli przywódcy masowych ruchów "watch dogów, ngo". Ale ten sam świat urojeń to także Janke z Krawczykiem i ich ciągłe zaskoczenie tym, że "niezależne media obywatelskie" nie działają.
-
wo
2009/10/16 13:54:04
Ej, major, a Ty w ogóle chodzisz na te ich vo duyen imprezy urodzinowe?
-
2009/10/16 14:00:18
Petycja o zrobienie Dungeon Keepera III ma tylko 10638 wpisów, a sprawa jest przecież ogólnoświatowa. Ja już nie wierzę w to że ludzie mogą się zorganizować w ważnej sprawie
-
2009/10/16 14:07:49
Ja pamiętam zdziwienie Igora, jak na takiej konferencji o blogach, powiedziałem, że cała ta rzekoma blogosfera śledcza to jedna kataryna plus pretm, a reszta to gardłuje pod trzepakiem, a on że nie prawda, że blogosfera to siła. No to ma teraz siłę, bandę pyskatych leni, której się nawet nie chce dobrze pogooglać.

Co do imprez byłem 2 razy i wystarczy. Pierwsza impra ok., druga już gorsza, choć widok uchlanego komanda Siekrakowskiego rozpychającego prawaków po scenie, całkiem sympatyczny. Na moje salon się trzymał dzięki tzw. lewakom i libertarianom (dawał jakościowy przechył) czyli złote czasy to tak tuż przed I urodzinami. Potem coraz gorzej, choć z punktu widzenia doświadczenia jak się prawica bawi sama ze sobą i miedy się pokłóci lepiej, obstawiam teraz nieustanny wysyp nowych inicjatyw ze zbieraniem podpisów pod wnioskiem pod Trybunał Stanu włącznie.

PS Psychiatryk to akurat świetna nazwa, swego czasu podchwyciłem i propagowałem w placówce.
-
2009/10/16 14:16:36
Tylko nieco offtopicznie.

Do Barta przyplątał się Paweł Krawczyk, na swoim blogasku na salonie ma wypisane: współwłaścicielem sklepu jeździeckiego Bolanda.
-
wo
2009/10/16 16:42:32
@major
"Ja pamiętam zdziwienie Igora, jak na takiej konferencji o blogach, powiedziałem, że cała ta rzekoma blogosfera śledcza to jedna kataryna plus pretm"

To oczywiście nieprawda, bo jest choćby Ścioś-Ws-Media, ale ja nie podzielam też zachwytów na Kataryną, dlatego znowu podlinkowałem do jej bełkotu o Loży Minus Pięć. Cała ta rzekoma blogosfera śledcza to wyciąganie absurdalnych wniosków z tego, że ktoś na jakimś posłuchu coś odchrząknął. Zapewne znacząco.
-
2009/10/16 16:44:28
@"Macie przeciwko sobie już Kamińskich MILIONY"
A ja myślałem, że to nawiązanie do pewnego znanego cytatu z Pisma, gdzie te milijony mieściły się w jednym kolesiu.
-
2009/10/16 17:21:57
wo

Nie, no Ścios nie jest blogerem śledczym, Ścios jest ipn-owskim historykiem wersji hard, choć racja, ostatnio coś zaczął się brać za rzeczywistość. Nie mniej jednak jakby nie oceniając pracę kataryny (daj Potworze Spaghett innym takie zdolności), to jednak można to nazwać blogowaniem śledczym, czyli blogowaniem definiowanym przez zamiar blogera, a nie efekt owego śledzenia. Na moje pytanie: pokażcie 10 blogerów śledczych nie będących dziennikarzami, ani od Igora, ani od osób z psychiatryka się nie doczekałem odpowiedzi. Choć przecież blogi mają tak bardzo rzucać na kolana. No bo jak na razie to kataryna, pretm, czasami tad9, no i od biedy ten cały Ścios.



-
wo
2009/10/16 17:31:17
@urbane.abuse
"A ja myślałem, że to nawiązanie do pewnego znanego cytatu z Pisma, gdzie te milijony mieściły się w jednym kolesiu."

To będzie niestety dowcip trochę hermetyczny, ale dla weteranów Psych Watch zabawny. Otóż razu pewnego na Blogmediach pojawiła się wiadomość o Masowym Ruchu Kiboli Popierających Stoczniowców. Dawaj, poleciały entuzjastyczne teksty o przebudzeniu prawdziwego patriotyzmu, razem z kibolami wreszcie obalimy Tuska, etc. etc. Z dyskusji wyszło w końcu, że cały ten Masowy Ruch składa się zasadniczo z jednej osoby, jednocześnie będącej kibolem i obrońcą stoczni.

Tymczasem sprawa tak podjarała Emisariusza IV RP - który ma permanentnego bana na Blogmediach, więc im wyskoczył z plonka pod ksywką Unionsceptyk - żeby pojechał w stylu swoich typowych urojeń, że chciałby ich połączyć ze swoim wielkim ruchem ngo, watch dogów, a potem sfilmować Mela Gibsona.

"no nie wytrzymał Pan i swoimi dyspozycjami dla nas odkrył Pan się ostatecznie." - oznajmiła Maryla i ponownie wywaliła kolejne wcielenie Emisariusza :-).

www.blogmedia24.pl/node/13018#comment-41309

@major
". Nie mniej jednak jakby nie oceniając pracę kataryny (daj Potworze Spaghett innym takie zdolności)"

Zdolności do czego? Do wymyślenia odleciałej spiskowej teorii, bo Maleszka coś zamamrotał w filmie "Trzech kumpli"? Każdy tak umie, mi szkoda czasu.

"to jednak można to nazwać blogowaniem śledczym, czyli blogowaniem definiowanym przez zamiar blogera, a nie efekt owego śledzenia."

Eee, mętne kryterium. Dla Darskiego zawsze zamiarem jest wyśledzenie spisków - dla niego zawsze chodzi o to, że Carex z Olinem odzwierciedlają rywalizację razwiedki z rozwielitką, i tak dalej. Ty chyba naprawdę mylisz śledztwo usiłujące coś wyjaśnić z pisaniem fabularyzowanych teorii spiskowych. To ostatnie to właśnie specjalność Kataryny (tudzież wszelakich WS Mediów itd.). Ale też autorów prozy typu "Dolina Nicości".
-
2009/10/16 19:37:44
@WO
Odczep się od kataryny!
Ona własnie wygrała konkurs na Najuczciwszego Intelektualnie Blogera Salonu24

krzesimir.salon24.pl/132146,wyniki-konkursu-z-okazji-3-rocznicy-salonu24
-
2009/10/16 19:44:25
@fr_ee
Toyah na 10, 1maud zaraz za nim. Konkurs piękności po prostu.
-
2009/10/16 19:51:56
@eli.wurman

WO jest dopiero w połowie Grupy 1 (zdaje się, że jeszcze nie wiadomo co to za grupy: "Konkursik na odkrycie, dlaczego pojawiły się 2 nowe grupy - w toku"). Pomiędzy Wiesławą a Wojciechem Wybranowskim.

Pod wpisem oczywiście awantura kto wygrał :)
-
wo
2009/10/16 19:54:54
@free
"WO jest dopiero w połowie Grupy 1 (zdaje się, że jeszcze nie wiadomo co to za grupy: "Konkursik na odkrycie, dlaczego pojawiły się 2 nowe grupy - w toku")"

Ktoś miał fajny pomysł, ale trochę spalił, bo trzeba było wpisać Angelique Pas-Vraiment albo Tvoyah Starah :-)

@eli
"Toyah na 10, 1maud zaraz za nim. Konkurs piękności po prostu"

Agnieszka Romaszewska zrównania z Nicponiem, to na pewno dla niej wielki zaszczyt tym bardziej, że oboje ex aequo prześcignęli Igora Janke oraz mój ulubiony duet grafomanek, Sosenkę i Panią Łyżeczkę (och, ciupciudzibdziu, Włóczykij westchnął wspierając się o starą wiejską babę i zrobił jej kiziamizia).
-
2009/10/16 20:07:19
@wo
Pani Łyżeczka i Sosenka: mam dziś daleko do łba - czy one wydają swoje blogaski drukiem?

@fr_ee
"WO jest dopiero w połowie Grupy 1"

I prześcignął go - znany z Intelektualnej Uczciwości - waldemar.m
-
wo
2009/10/16 20:09:23
@eli.wurman
"Pani Łyżeczka i Sosenka: mam dziś daleko do łba - czy one wydają swoje blogaski drukiem?"

To będzie hit wydawniczy!
-
2009/10/16 20:18:11
@wo
"To będzie hit wydawniczy!"

Przeżyłem szoksajty, encyclopedię dramaticę, nie rusza mnie /b/ - ale to mnie kompletnie rozbiło.

Z przedmowy u sosenki:
"Pierwsze, co uderza czytelnika, to sposób myślenia autorki. Dziewczyny, która potrafi zachować się jak chłopak, nawet podobnie się ubrać, a i tak pozostać sobą."

Przedawkowałem internetsy.
-
2009/10/16 20:18:14
wo - Oczywiście, że ma wpadki, jak choćby z obchodzeniem rocznicy powstania warszawskiego, ale przykładowo przy całej tej aferze hazardowej, bierze różne wersje oświadczeń, kalendarium jednego, drugiego porównuje i stara się jakoś wyjaśnić. Jest tendencyjna, tyle że na swoje teorie ma podkładkę (cytat, logiczne rozumowanie itp.) Stąd to nie tyle jest autorytet śledczy, ale tendencyjny bloger śledczy, czego nie należy mylić z Darskiego tłumaczeniem kto zawinił i dlaczego znowu razwiedka.

Sprawa taśm Gudzowatego i wątku ataku na Millera to w ogóle ciekawa sprawa. Otóż owy rzekomo przemilczany wątek wytropiła nie kataryna, tylko ktoś jej podrzucił (bodajże gonzo demon), ona to spisała i dała do netu oskarżając Dziennik, że to przemilczał (za co spłynął na nią splendor), choć Dziennik pisał o tym wątku pół roku przed taśmami. Czemu więc Dziennik nie pociągnął wątku Millera z taśmy jak dał o tym newsa pół roku wcześniej? No, ale po Axel komu dobrze robić Springer można się spodziewać wszystkiego.

free- Cały ten konkurs to jaja, bo pod wynikami dali definicję Lolketmana Kłopotowskiego, że niby uczciwy intelektualnie to ten, który zmienia zdanie pod wpływem wiedzy, a wygrywają go ci (poza Leskim), którzy nie tylko zdania nie zmieniają, ale wypieprzają tych z innym zdaniem z blogasków. Zresztą zaraz zaczną się kłócić o liczenie głosów, więc trza po herbatę iść i się wygodnie rozsiąść w fotelu.


-
wo
2009/10/16 20:29:58
@major
"Oczywiście, że ma wpadki, jak choćby z obchodzeniem rocznicy powstania warszawskiego, ale przykładowo przy całej tej aferze hazardowej, bierze różne wersje oświadczeń, kalendarium jednego, drugiego porównuje i stara się jakoś wyjaśnić."

To nie jest logiczne rozumowanie. Jej metoda działania się pięknie skompromitowała przy okazji (lol)ketmana - gdzie uznała zdanie "Bronisław Wildstein, jeden z trzech kumpli, który się na mnie obłowił" za jednoznaczną deklarację, że Matka Kurka jest Maleszką.

Otóż cała metoda Kataryny polega na tym, że wszędzie tam, gdzie pojawia się jakaś dwuznaczność, wybiera sobie arbitralnie jedną jedyną interpretację i w ten sposób igłę kunsztownie przerabia na widły. Matka Kurka znając jej metodę działania mistrzowsko ją strollował, bo wiedział, jak ona na taką wieloznaczność zareaguje.

IV RP dostarczyła Katarynie kopalni materiałów, bo język potoczny z natury jest wieloznaczny, a więc wszechobecne stenogramy z podsłuchów to niewyczerpane źródło wieloznacznych zdań do arbitralnej interpretacji. Ludzie rozumujący logicznie i pracujący rzetelnie generalnie unikają zafiksowania się na jednej interpretacji i inne biorą pod uwagę choćby z poczucia obowiązku.

"Sprawa taśm Gudzowatego i wątku ataku na Millera to w ogóle ciekawa sprawa."

Pijacki bełkot to pijacki bełkot. Nic w nim nie ma ciekawego poza najwyżej czysto plotkarskim odkryciem, że polityk A osobiście nie lubi polityka B.
-
2009/10/16 20:40:23
wo - Racja z tym ketmanem, to była kompromitacja, nawet się zdziwiłem, bo że Pyzole to złapią to byłem pewien, no ale że kataryna? Tyle, że nadal uważam, iż to był wypadek przy pracy, te obecne wpisy o aferze hazardowej, to jest moim zdaniem właśnie kwint esencja kataryny. Czyli tendencyjne drążenie dziury w całym, tyle że Ty podkreślasz aspekt tendencyjności, a ja drążenia dziury w całym. Słowem, to nie jest wzorzec z Serves blogowania śledczego, ale to jest blogowanie śledcze. I o to chodziło Jankemu i tego nie dostanie, bo mu wolą krzyczeć Tusk do dymisji.

PS Co do taśm z Gudzowatym nie idzie o wiarygodność bełkotu, tylko o to, że jak Springer w aurze odkrycia daje teksty o Joli i bezie, to czemu nie dał tekstu, który wspierał ich wcześniejszy news z wątkiem Millera?
-
2009/10/16 21:06:32
@major
Matka Kurka jest chyba jednym z niewielu, który przeczytał stoczniowe tl;dr rewelacje kataryny. I nawet się do nich bezpośrednio i merytorycznie odniósł.

Nie przeceniałbym możliwości intelektualnych i rzetelności najlepszej, najpopularniejszej, najuczciwszej i najbardziej poniewieranej (etc. etc.) polskiej blogerki. I stadka podążających za nią lemingów.
-
wo
2009/10/16 21:16:19
@major
"Tyle, że nadal uważam, iż to był wypadek przy pracy, te obecne wpisy o aferze hazardowej, to jest moim zdaniem właśnie kwint esencja kataryny"

Ale one też są przecież idiotyczne! Słuchaj, dziennikarstwo śledcze naprawdę nie polega na tym, że się wczytujesz w to, co napisano w gazetach i szukasz urojonych wątków między wierszami. Polega na próbie odnalezienia scoopa, czegoś o czym inne gazety w ogóle nie wiedzą. I czesto w Polsce prowadzi do żenującej degrengolady w postaci chlania z ubekami w nadziei, że oni coś Ujawnią. A oni Ujawniają najwyżej, jak kiedyś pilnowali czegoś, z czego mógłby powstać prlowski internet.

Metoda działania Kataryny to coś dokładnie odwrotnego - ona chce odnaleźć to, co inne gazety Wiedzą (ale Przemilczają W Celach Ogólnospiskowych).

"Co do taśm z Gudzowatym nie idzie o wiarygodność bełkotu, tylko o to, że jak Springer w aurze odkrycia daje teksty o Joli i bezie, to czemu nie dał tekstu, który wspierał ich wcześniejszy news z wątkiem Millera? "

Bez teorii spiskowych można to interpretować tak, że oni też wbrew pozorom mieli jakieś poczucie żenady (między innymi dlatego zrzucili z internetu rimmingowy tekst Karnowskiego o żelaznym kanclerzu). A kto się rzucił na te taśmy Gudzowatego, ten musiał potem mieć uczucie lekkiego zażenowania. Bo goście liczyli, że tam nie wiadomo ho ho jakie będą sekrety, a jak zwykle cała sensacja polega na tym, że Politycy Mówią Brzydkie Wyrazy.
-
2009/10/16 22:28:04
@wo
Będzie się pęził, biedak.../A niech się pęzi.
Niestety, ale jestem pod dużym wrażeniem "The Pervert's Guide to Cinema", leci ostatnio na tvp kultura (czwartek 17:30) i wszystko mi się kojarzy.
-
2009/10/16 23:26:23
Z Kataryną jest ten problem że nawet jeśli myśli logicznie i ma jakiś tam zmysł analityczny używany do wyciągania wniosków z nietrywialnych przesłanek, to gubi ją zawsze to, że podstawy do wyciągania tych wniosków, czyli jej wizja świata, ludzkich zachowań, motywacji jest typowo psychiatrykowa właśnie, czyli kompletnie od czapy. Rewelacyjnie ją podsumował stary nudziarz, czyli leszek.sopot w którejś z tych epistoł hazardowych, w której męczyła się strasznie nad wymyśleniem odpowiednio wzniosłego i równie nagannego moralnie wyjaśnienia dla jakichś tam rozbieżności między dokumentami powstałymi w sierpniu na co leszek ją podsumował że były wakacje i w ministerstwie nikomu zapewne robić się nie chciało. Co zapewne jest dokładnie 100% trafnym wyjaśnieniem tej sprawy. Oczywiście zareagowała świętym oburzeniem że w takiej Świątyni Pracy Organicznej jak ministerstwo to absolutnie nie jest możliwe bo tam wszyscy są pilni, skrupulatni i pochłonięci misją, jak również wypełniają dokładnie rozkazy kierownictwa przez 365 dni w roku. I na tym wszelkie jej możliwości śledcze się kończą, mając takie pojęcie o świecie nawet najbardziej analityczny umysł nie doprowadzi do sensownych wniosków.
-
2009/10/16 23:37:43
Oszust1- cała ta pożal się Boże polemika Matki kurki trafna jest tylko jeśli chodzi o argument prania w świetle reflektorów. A i to nie do końca, bo raz, właśnie pomysł, że można wyprać w świetle reflektorów jest na tyle kuriozalny, że mało kto będzie brał taką opcję na serio, dwa taki glejt od rządu polskiego cudownie czyści kasę (kto to zakwestionuje), trzy jeśli prawdą jest, że Wasserman sprawdził owego handlarza i przyklepał, że jest ok.(na co się m.in. Kurka powołuje), tzn. że właśnie polski kanał nie jest dla handlarza spalony i tu może kasę wyprać, bo jest już był sprawdzany i jest czysty. No i cztery ewentualna wpadka nie jest na rękę Polsce, bo ją ośmiesza, więc tu można liczyć na dyskrecję. Co do CBA to CBA nie jest od ochrony kontrwywiadowczej, trzeba czytać ustawy. Oczywiście fakt, że złamano kk jest tu bezsporny.

Wo- kurczę, powinienem to napisać na początku. Cechą i wadą blogów śledczych jest to, że są one wtórne. Blogowanie śledcze opiera się na dziennikarstwie śledczym. Ja to wyraźnie rozróżniam, i w takim sensie używam tego pojęcia. Blogowanie śledcze jest właśnie składaniem puzzli dostępnych w necie (za lub obok dziennikarzy), a nie tych puzzli szukaniem. Od tego są dziennikarze, co nie znaczy, że bloger nie może poświęcić paru miesięcy na śledztwo. Ale wtedy robi typowe dziennikarstwo śledcze. Dlatego te jęki, bojkoty na temat mediów, które pokonuje blogosafera mnie śmieszą, bo blogi żerują na mediach i ich informacjach. Kataryna i tad( przyznawali to wprost i TVNu nie bojkotowali.

Co do taśm Gudzowatego wydaje mi się, że jednak wrzucanie z taśm bezy niż wątku popierającego poprzedni news Dziennika, jest większą żenadą. No, ale tu jest mój subiektywizm kontra subiektywizm Panów "nienawidzą nas GW i Rzepa więc jesteśmy obiektywni".


Embercadero zgadzam się, głupio wklejać własne notki, ale tak właśnie o tym kiedyś pisałem. Sine qua non tego dochodzenia/rozumowania jest zawsze to, że Kaczyńscy stoją po stronie dobra. Dlatego ja u niej cenię przesłanki (w sensie dowody na poparcie tezy), a nie samą tezę. To jak z czytaniem tendencyjnej prasy czwartorzeczpospolitowej, trza wyłuskać co ważne.



-
2009/10/17 00:35:25
@maj.or
"Oczywiście fakt, że złamano kk jest tu bezsporny."

?


"Dlatego ja u niej cenię przesłanki (w sensie dowody na poparcie tezy), a nie samą tezę. To jak z czytaniem tendencyjnej prasy czwartorzeczpospolitowej, trza wyłuskać co ważne."

O co ważnego chodziło jej (jej przesłankom) w tym wpisie?
Co wyłuskałeś?
kataryna.salon24.pl/130852,grad-zawinil-kaminski-poleci
-
2009/10/17 00:42:38
Przy całym szacunku dla p. Bogdana Pawłowskiego, któremu tak niewiele zabrakło do sukcesu, wkładkami do butów zasłynął kandydat Piotrowicz Kazimierz, prezes Międzynarodowego Instytutu Zdrowia "Piokal", skazany na 3 lata w zawieszeniu, którego z tego miejsca serdecznie pozdrawiam.
-
2009/10/17 13:37:56
@maj-or

"Blogowanie śledcze jest właśnie składaniem puzzli dostępnych w necie (za lub obok dziennikarzy), a nie tych puzzli szukaniem."

Przyjąłeś definicję kataryny, niekoniecznie słuszną:

zatroskany.salon24.pl/129568,kim-jestes-naprawde-kataryno
-
2009/10/17 13:57:52
Co tam prawicowa interpunkcja. To jest cały zespół "prawicowej polszczyzny". Zlinkowany na początku notki tekst Dzierzby "Nasz Psychiatryk24" jest pięknym przykładem:
"W każdym razie, dzięki Salonowi24, okazało się nagle, że mający swoje, na dodatek niekoniecznie dla promowanych jako nowoczesne sposobów myślenia właściwie czołobitnie-spolegliwe zdanie, mają gdzie je wyrażać."

Tu jest i orzeczenie na samym końcu, przecinki zamiast wydzielać zdania podrzędne - utrudniają czytanie i odwracają sens na logicznie przeciwny, w nastepujące po powyższym 2 równoważniki zdań odwołują się do podmiotów i orzeczeń "domyślnych" tylko już nie wiadomo z którego zdania tego koszmarnego złożenia. No i jest kwiatek kanoniczny jak Sic i Pfuj: "spolegliwy".
Do pełnego kanonu brakuje tylko pseudostaropolskiej stylizacji i importowanej od polityków łaciny prawniczej.

Sam nie jestem ani stylistą ani nie wyrażam myśli krótko, co widać.
Naprawdę interesuje mnie zdanie ludzi o odmiennych poglądach, ale nie zdobyłbym się na wysiłek śledzenia co się w Salonie24 dzieje. Już wolę prawicową blogosferę poznawać przez Wasze zwierciadło, nawet jeśli trochę krzywe :-).
-
2009/10/17 15:24:02
fr_ee - Art. 305. § 1. Kto, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udaremnia lub utrudnia przetarg publiczny albo wchodzi w porozumienie z inną osobą działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. § 2. Tej samej karze podlega, kto w związku z publicznym przetargiem rozpowszechnia informacje lub przemilcza istotne okoliczności mające znaczenie dla zawarcia umowy będącej przedmiotem przetargu albo wchodzi w porozumienie z inną osobą, działając na szkodę właściciela mienia albo osoby lub instytucji, na rzecz której przetarg jest dokonywany.
§ 3. Jeżeli pokrzywdzonym nie jest Skarb Państwa, ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

zatroskany-o-Polskę - no wałśnie ja uważam, że to słuszna definicja. Choć pewnie nie idealna
-
2009/10/17 17:35:20
@maj.or
Ale KTO I JAK, w celu osiągnięcia korzyści majątkowej, udaremniał lub utrudniał przetarg publiczny albo wchodził w porozumienie z inną osobą działając na szkodę właściciela?
-
2009/10/17 19:14:22
@major
No ale najpierw trzeba by udowodnić "cel osiągnięcia korzyści majątkowej" lub "działanie na szkodę właściciela". Bez tego nawet największe kombinacje słowotwórcze i setki podsłuchanych Brzydkich Słów na ten paragraf się nie łapią.
-
2009/10/17 19:16:30
@myself
Trzeba czytać wszystkie wpisy pod tym, który się komentuje, fr_ee napisał to samo.
-
2009/10/17 23:21:24
Ha! Michnikowszczyzna znów zdemaskowana blog.rp.pl/ziemkiewicz/2009/10/17/gramy-na-premiera/ !!1! Tego już żaden Puchatek nie zasłoni !
-
2009/10/18 11:32:34
@moist
A dlaczego ten mój utrzymanek (KRUS, TVP) kłamie? Przeca portal gazeta.pl i GW pisały o tym, że CBA korespondowało z Kancelarią Premiera. Na portalu nawet były skany.
Kurde, może dupnę Marek Migalski Watch i zacznę RAZ Watch?
-
2009/10/18 11:55:41
mig_watch: ""A dlaczego ten mój utrzymanek (KRUS, TVP) kłamie?""

www.sinfest.net/archive_page.php?comicID=786
-
wo
2009/10/18 16:29:50
@major
"no wałśnie ja uważam, że to słuszna definicja. Choć pewnie nie idealna "

Umknęło mi to: ja się z nią nie zgadzam. Uważam, że o blogowaniu _śledczym_ można mówić od kiedy prowadzisz jakieś śledztwo pozwalajace Ci odkryć coś, czego w necie NIE MA. Wzorcem tutaj dla mnie jest śledztwo (co prawda ściślej rzecz biorąc forowe, nie blogowe), które przeprowadził kiedyś ktoś z Siskomu, kto podając się za klienta obdzwonił developerów oferujących mieszkania w pasie przyszłej drogi S8 i wynotował ściemę, którą developerzy wciskają potencjalnym klientom ("będą się musieli z tą drogą odsunąć, bo to niezgodne z prawem" itd.).

Zresztą w ogóle przykład Siskomu i forum Skyscrapercity pokazuje, że człowiek naprawdę interesujący się tematem nie ogranicza się tylko do "składania puzzli dostępnych w necie". To przecież też nie jest tak, że dziennikarze mają jakieś specjalne superuprawnienia. Jak chcesz naprawdę dotrzeć do faktów, to zaczynasz do kogoś dzwonić, wyciągać jakieś dane z KRS, szukać informatorów itd.

Tego Kataryna nie robi - dlatego to co ona uprawia, to tylko czysta publicystyka, nie "blogowanie śledcze".
-
2009/10/21 00:44:57
A Bart?
-
2009/10/22 17:37:26
Kaczyński wśród blogerów salon24.pl - absolutny hicior to wypowiedź koleżki, który przedstawił się jako tojach.
-
2011/02/15 17:56:13
Panie WO zgrywasz się Pan na wielkiego erudytę , mylisz Pawłowskiego z Piotrowiczem Kazimierzem, którego wkładki do butów miały być remedium na wzrost polskiego eksportu. Takiś Pan specjalista od polskiego planktonu politycznego jak pański kolega z redakcji red. Sanowski specjalista od muzyki, były naczelny Bravo.
Pozdrawiam
-
wo
2011/02/15 17:59:44
Panie jerznab zgrywasz się Pan na wielkiego erudytę, a stawiasz Pan spację przed przecinkiem i mylisz Sankowskiego z Sanowskim, a może nawet Saniewskim.
-
2011/02/15 20:53:23
Dobrze, że nie z Sakiewiczem to dopiero byłaby potwarz. Whatever, erudytą niewątpliwie Pan jest i taka pomyłka nie przystoi na blogu, który ma trzymać poziom. Pozdrawiam, stary wierny czytelnik, jeszcze z czasów wtorkowego dodatku komputerowego.
-
wo
2011/02/16 10:31:30
"stary wierny czytelnik, jeszcze z czasów wtorkowego dodatku komputerowego."

Niemożliwe! Ludzie tak długo nie zyją!