Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Maka tanio sprzedam
Bliska mi jest anegdota o dwóch bankierach, którzy widzą studolarowy banknot leżący na ulicy. Młodszy się schyla, starszy powstrzymuje go i mówi - gdyby to był naprawdę banknot studolarowy, to ktoś by go już podniósł.
Anegdota przypomniała mi się, gdy dotarła do mnie afera zataczająca coraz szersze echa w polskim światku makówkarskim. Afera polegała na tym, że na forum myapple.pl - zawsze pierwszym, by oskarżać kiedyś Sad, teraz iSource, że jego ceny są bandyckie, złodziejskie i paskarskie, bo są większe o cło i VAT od przemytu ze Stanów - przez dłuższy czas działał niejaki Cizu, sprzedający o jakieś 2000 taniej od najtańszej oferty sklepowej.
Ja mam taki charakter, że kiedy widzę taką ofertę, to wolałbym się od niej trzymać możliwie jak najdalej. Wyprzedaż poprzedniego modelu, to rozumiem, sam z takich promocji lubię skorzystać. Ale jeśli jakiś dziwny koleś z forum sprzedaje tak tanio, musi za tym stać jakiś grubszy szwindel. Polak ma jednak taki charakter, że wyda ostatnie pieniądze na iluzję oszczędności.
Okazało się, że forumowicze kupowali sprzęt od cwaniaka podrabiającego numery kart kredytowych. W Polsce nabrało się na to sporo osób, plotka podaje liczbę 240.
Do tych osób teraz stuka - puk puk! - policja, która przejęła od Cizu listę jego klientów razem z ich danymi personalnymi. I zabezpiecza ich makówki kupione supertanio i szalenie okazyjnie, żeby się nie dać okradać złodziejskiemu iSource. A ludzie, którzy wyrzucili kilka tysięcy w błoto lamentują po czatach i forach.
Czy lamentują nad swoją głupotą? Ależ oczywiście że nie. Lamentują nad tym socjalistycznym, eurokołchozowym państwem, które rzuca kłody pod nogi obywatelowi, który kupił coś „w dobrej wierze”. I rzecz jasna nad tym złodziejskim iSource, które zlewa ciepłym parabolicznym ich prośby, żeby im teraz za darmo porozdawać laptopy, skoro przedtem w „dobrej wierze” kupili kradzione.
A na kolejnym forum kolejna superokazja - fabrycznie nowe Macbooki z „fakturą 0% VAT, tak zwaną unijną”. Tak jak tamte, te superokazyjne laptopy też mają włoską klawiaturę. Sprzedawca na forum tłumaczy, że sprzedaje tanio, bo „Ten kto bierze dużo dostaje tanio - bez dwóch zdań tak jest w każdej branży. Ja mam kilku wysoko postawionych ludzi którzy mają możliwość wpłynięcia znacznie na cenę danych produktów”.
A włoska klawiatura? „Może trafiły się kiedyś jakieś trefne lapki z Włoch (nie podważam tego). Z każdego kraju może coś wypłynąć” - wyjasnia sprzedawca.
Guglając po śladach tej afery trafiłem na bloga sympatycznego studenta, który mało co nie kupił kradzionego - ale w końcu zmądrzał. Bardzo mi się podoba blogowy opis jego drogi rozumowania - jeśli tacy studenci mają być przyszłością Rzeczpospolitej, warto inwestować w obligacje długoterminowe.
piątek, 30 października 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/10/30 10:08:58
Ojej, biedny student. Tyle się namęczył, nałaził, wycierał markety i komisariaty, A W DODATKU WYDAŁ 5 KAFLI NA LAPA. Mam nadzieję, że chociaż dostał gaśnicę w prezencie.
-
2009/10/30 10:16:41
@drogi rozumowania

E? Ja tam widzę, że przez kilka miesięcy się starał o kupno kradzionego, aż mu się znudziło.
-
2009/10/30 10:19:23
I cóż, że kupił Maka, skoro kupował go lewą ręką przez prawe ucho i to całymi miesiącami - czyli po linuksiarsku. Ja bym zaczekał z tymi obligacjami.
-
wo
2009/10/30 10:30:56
@czescjacek & urbane
"E? Ja tam widzę, że przez kilka miesięcy się starał o kupno kradzionego, aż mu się znudziło" (...) "I cóż, że kupił Maka, skoro kupował go lewą ręką przez prawe ucho i to całymi miesiącami - czyli po linuksiarsku"

Ale przecież dyplom odbierze jako człowiek, który jednocześnie odebrał ważną życiową lekcję: TANSTAAFL, prawdziwych okazji zwyczajnie nie ma. Następnego laptopa (wszystko jedno, Maka czy coś innego) kupi zapewne już w cywilizowany sposób w sklepie. Ba, może nawet odkryje wtedy instytucję "zniżek dla studentów" i w parę lat po magisterium zacznie nerwowo szukać krewnego, na ktorego legitymację studencką kupi następną makówkę :-). Ale to wszystko przystoi dwudziestolatkowi, który się dopiero uczy Jak Żyć.
-
2009/10/30 10:33:25
@wo
Co nie zmienia faktu, że nie miał żadnej "drogi rozumowania", tylko chciał zajumać, ale mu nie wyszło.
-
2009/10/30 10:37:47
Dobrze jest w'ogle się wrzucić w jakiś sensowny cykl wymiany sprzętu: upatrujesz sobie jakąś serię sprzętu, która w jakimś dłuższym okresie czasu będzie istnieć i sobie po prostu co jakiś czas wymieniasz na nowszy model.

Również: ludzie, którzy zbyt długo zastanawiają się, kombinują, porównują benczmarki, "a może model z czterema portami usb zamiast dwóch" - wywalają mnie na cyce.
-
wo
2009/10/30 10:40:30
@czescjacek
"Co nie zmienia faktu, że nie miał żadnej "drogi rozumowania", tylko chciał zajumać, ale mu nie wyszło."

Rozumowanie było też, piję konkretnie do fragmentu jego bloga, z którego cytuję ten fragment: "W tym momencie poprosiłem o 5 minut zastanowienia, w trakcie których nagle mnie oświeciło: te wszystkie zbiegi okoliczności, te recenzje Szajsunga 20 minut po napisaniu, te promocje na Allegro, obniżki cen i takie tam, to wszystko nie było okazją dla mnie na ułatwienie sobie życia, zaoszczędzenia czasu czy pieniędzy a wręcz przeciwnie, rozpraszało i odwracało moją uwagę od obranego jeszcze w zeszłym roku celu, a potwierdzonego po konferencji Jobsa, czyli o zakupie srebrnego MacBooka 13"."

Wydaje mi się, że w tym momencie spłynęło na niego makówkarskie satori i zrozumiał, jak żyć w cywilizacji konsumpcji, kredytu i systemu wartości klasy średniej.
-
2009/10/30 10:44:28
@wo
A no chyba że tak. Myślałem, że idzie ci o rozumowanie, dzięki któremu nie kupił jumanego, nie o wnioski z przygody.
-
wo
2009/10/30 10:48:07
@
czescjacek
"A no chyba że tak. Myślałem, że idzie ci o rozumowanie, dzięki któremu nie kupił jumanego, nie o wnioski z przygody"

Może po prostu przed rozpoczęciem wywodów o stereotypach staram się w sobie wzbudzić irracjonalną sympatię do studenterii, ale na jego blogu zobaczyłem miła ewolucję. To absolwent KUL im JP2, który ledwo się wyrwał z tej uczelni, a już ma Macbooka 13" i deklaruje na blogu, że wśród jego ulubionych seriali jest "My name is Earl". Jaka to piękna ewolucja, od młodego katolika po dorosłego makówkarza z dobrym gustem do wywrotowej popkultury :-)
-
2009/10/30 10:48:31
@WO
Wydaje mi się, że w tym momencie spłynęło na niego makówkarskie satori
No i dzięki temu podlinkowałeś u siebie bloga, na którym można poczytać o meczach Korony Kielce :-)
-
2009/10/30 10:52:06
@rpyzel
"można poczytać "

"Można poczytać" to dużo powiedziane, przecież to jakieś nuuuudy.

@wo
"Jaka to piękna ewolucja, od młodego katolika po dorosłego makówkarza z dobrym gustem do wywrotowej popkultury"

Może dzisiejsza młodzież wogle nie zauważa sprzeczności?
-
wo
2009/10/30 10:56:31
@rpyzel
"No i dzięki temu podlinkowałeś u siebie bloga, na którym można poczytać o meczach Korony Kielce :-)"

Ba, nawet nie zabanowałem jeszcze Galopującego Majora, chociaż jak zajrzę na jego bloga, to aż mnie plonkownica świerzbi, zawsze trafiam na coś o futbolu.

@czescjacek
"Może dzisiejsza młodzież wogle nie zauważa sprzeczności?"

Nie musi, wystarcza stopniowe nasiąkanie memami.
-
2009/10/30 11:02:21
@ "My name is Earl" [...] wywrotowej popkultury :-)

Eeee, co jest "wywrotowego" w Earlu?
-
wo
2009/10/30 11:07:50
@mrw
"Eeee, co jest "wywrotowego" w Earlu?"

Zupełnie serio uważam, że jesteśmy tak porypanym krajem przez to, że większość ludzi wyrasta w przekonaniu, że są tylko dwa możliwe stanowiska: Kościelne i Ateistyczne, w związku z tym wybory światopoglądowe zawężają się im do zakładu Pascala, albo rybka albo akwarium. Uświadomienie sobie tej prostej prawdy, że to nawet nie jest zakład Pascala, tylko w najlepszym wypadku Lotto Pascala, bo rozmaitych religii (nawet dla uproszczenia licząc same chrześcijańskie) jest od zagibania i każda ma własny pomysł na to, czym jest "prawo naturalne", a więc tak czy siak, nie wystarczy "odrzucenie relatywizmu" dla odrzucenia relatywizmu... prowadzi w stronę zachodnioeuropejską.

Gdzie nawet nie o to chodzi, że religię wyeliminowano z dyskursu, ale że każdy biskup ma świadomość tego, że jego kościół mówi to, a inny kościół mówi śmo, więc im już przeszło wypowiadanie się w Imieniu Prawa Naturalnego Głoszonego Przez Jana Pawła Drugiego W Trójcy Świętej Jedynego. Chyba, że stoją na skrzynce z jabłkami i krzyczą the end is near.
-
2009/10/30 11:25:53
zajebiście. ciekaw jestem, czy rzeczony student instalujący sobie XP na tym MacBooku miał na tego XP licencję...
-
wo
2009/10/30 11:31:52
@gwozdziu2
"zajebiście. ciekaw jestem, czy rzeczony student instalujący sobie XP na tym MacBooku miał na tego XP licencję..."

Ja się naprawdę zupełnie nie znam na Windowsach, więc zupełnie szczerze pytam, jak to jest z tą aktywacją przez internet. Czy to nie ograniczyło im piractwa? Jak teraz kupowałem Macbooka Pro, to się martwiłem, że będę skazany na Vistę lub 7 na partycji do Halflajfa, ale w iSource wyszukali mi w magazynie jakiś ostatni egzemplarz XP. A nawet rozważałem piractwo, bo po co mi to pieprzone 7, ja chcę na tym tylko grać, do pracy mam lepszy system...
-
2009/10/30 11:46:12
@wo
Kiedy Windows 7 to bardzo cywilizowany system operacyjny.

"jak to jest z tą aktywacją przez internet"

Moje ostatnie próby aktywacji (i Windows i Office) skończyły się tak, że musiałem telefonicznie.
-
wo
2009/10/30 11:47:59
@eli
"Kiedy Windows 7 to bardzo cywilizowany system operacyjny."

Ale chyba jeszcze długo nie będą wychodziły gry nie chodzące na XP? A jak już wyjdą, to i tak nie pójdą na tegorocznym MBP, więc będę się przesiadał na nowy, już z 7.
-
2009/10/30 11:50:03
@gwozdziu2
zajebiście. ciekaw jestem, czy rzeczony student instalujący sobie XP na tym MacBooku miał na tego XP licencję...

Ma, w notce o Samsungu można wyczytać "postanowiłem zainstalować sobie na nim Windows XP, którego oryginalną kopię posiadam dzięki uprzejmości programu dla studentów MSDN AA. "
-
wo
2009/10/30 11:53:36
@rpyzel
"Ma, w notce o Samsungu można wyczytać "postanowiłem zainstalować sobie na nim Windows XP, którego oryginalną kopię posiadam dzięki uprzejmości programu dla studentów MSDN AA."

Czekajcie, tutaj nie jarzę. Myślałem, że ja muszę dopłacić za XP dla HL2 (jak ja się bardzo fundamentalnie nie zgadzam z lansowaną przez agorową poligamię tezę o słabych scenariusza gier! W szity gracie to i szitowe scenariusze macie, panowie portalowie), bo kupuję Maka. Ale jakbym kupił Samsunga, też bym musiał dopłacić? WTF?
-
2009/10/30 11:53:50
@wo
zupełnie szczerze pytam, jak to jest z tą aktywacją przez internet

Z aktywacją jest tak, że skrakowanej boxowej windy nie trzeba aktywować. Co prawda zawsze jest ryzyko, że wpieprzy się ten śmieszny plugin do sprawdzania legalności, ale żeby tego uniknąć wystarczy a) wyłączyć aktualizacje w ogóle lub b) sprawdzać każdą z nich przed zainstalowaniem. Większość ludzi wybiera a), co tłumaczy liczbę zasyfionych pecetów. W czasach, kiedy windę xp home w wersji OEM można kupić na ebayu za c.a. 25 ojro (a przy kupnie nowego kompa jest on praktycznie wliczony w cenę), skala tego procederu jest dla mnie po prostu niepojęta.
-
2009/10/30 11:59:13
@Czekajcie, tutaj nie jarzę. Myślałem, że ja muszę dopłacić za XP

Może miał Vistę? Nie wiem po co, ale ludzie zamiast korzystać z dobrodziejstw wolą wracać na starego. Znam ciula, co sformatował oryginalną partycję viścianą i wgrał pirackiego ikspeka.
-
2009/10/30 12:01:38
@rpyzel a chyba że tak, zwracam honor.
@wo "Ale chyba jeszcze długo nie będą wychodziły gry nie chodzące na XP": www.shatteredhorizon.com/support/ (premiera za 6 dni).

A Windows 7 jest istotnie bardzo cywilizowanym systemem. Microsoft tak ma, że najpierw robi system, który jest technologicznie baaardzo do przodu względem poprzednika (win2k względem nt4.0 i win98, vista względem xp) ale ergonomicznie do dupy i się nie sprzedaje. A rok-dwa później wypuszcza system, który jest minimalnym tuningiem poprzednika (XP, teraz 7) i który okazuje się tym, czego potrzebują masy.
-
2009/10/30 12:03:43
@mrw
"Nie wiem po co, ale ludzie zamiast korzystać z dobrodziejstw wolą wracać na starego."

Bo w Viście jest UAC!!! Oddajcie starego Facebooka!!!
-
2009/10/30 12:04:37
office tanio sprzedam. a propos - czy jestem przewrazliwiona po przeczytaniu tej blogonotki czy ta witryna wyludza kody oprogramowania? www.play-fair.pl (z reklamy na FB) pozdrawiam, anita
-
2009/10/30 12:05:59
@wo
"większość ludzi wyrasta w przekonaniu, że są tylko dwa możliwe stanowiska: Kościelne i Ateistyczne"

Ależ wypraszam sobie. Przecież nikt tu nie krytykuje Kartezjusza albo Kanta. My tylko lolamy z kościoła katolickiego bo on jest taki śmieszny blip.pl/s/17942057
Załóż religię, która nie zaprzecza ateizmowi, a ja pierwszy się do niej zapiszę.

"Windows XP"

No chyba jak kupisz sobie raz w życiu pełną licencję XP Professional, to możesz ja instalować jak często chcesz, pod warunkiem że na poprzednim komputerze zdeinstalujesz. Tylko OEM jest związane z konkretnym hardwarem.

"Maka tanio sprzedam"

Mam takie pytanie. Jak to jest w Polsce z iPhonami, czy można kupić iPhona nie związanego z żadna siecią. Bo właśnie w Niemczech można kupić u takich podejrzanych internetowych sprzedawców iPhony, które posiadają polską instrukcję obsługi, i to mi też trochę wygląda na na "Maka tanio sprzedam".
-
2009/10/30 12:13:32
@mrw
"Znam ciula, co sformatował oryginalną partycję viścianą i wgrał pirackiego ikspeka."

Ten ciul to ja! Zarabiam pieniądze na tym, że bardzo szybko i efektywnie wykonuje pewne rzeczy przy pomocy komputera. Przestawianie się na nowy system, który nie przyniesie mi żadnej przeliczalnej korzyści, kosztuje mnie kupę czasu a zatem i pieniądze.
-
wo
2009/10/30 12:13:38
@gwozdziu
"www.shatteredhorizon.com/support/ (premiera za 6 dni)"

No tak, ale pewnie i tak laptopowa karta (9600M) jest na to za słaba...

@login
"Załóż religię, która nie zaprzecza ateizmowi, a ja pierwszy się do niej zapiszę. "

No właśnie w Ameryce są przynajmniej dwie: kwakrzy i unitarianie. U nich jest odwrotna sytuacja niż nasz popularny status "wierzącego niepraktykującego". Tam masz wielu "niewierzących praktykujących".

"No chyba jak kupisz sobie raz w życiu pełną licencję XP Professional, to możesz ja instalować jak często chcesz, pod warunkiem że na poprzednim komputerze zdeinstalujesz. "

No właśnie z cyklu "człowiek jako istota mało racjonalna", jak pierwszy raz kupowałem, to o tym nie pomyślałem, a teraz to już nie ma sensu.

" Jak to jest w Polsce z iPhonami, czy można kupić iPhona nie związanego z żadna siecią. Bo właśnie w Niemczech można kupić u takich podejrzanych internetowych sprzedawców iPhony, które posiadają polską instrukcję obsługi, i to mi też trochę wygląda na na "Maka tanio sprzedam"."

Nie jest to aż tak groźne, tylko odrobinkę upierdliwe - taki iPhone jest zhakowany, żeby można było zdjąć simlocka. Można go normalnie używać, ale mogą się pojawiać niespodziewane problemy typu niemożność używania go jako blutoothowego modemu. No i nie można pozwolić Ajtjunsom na automatyczne updaty firmware, ilekroć pojawi się nowa wersja iPhone OS, trzeba poczekać na odpowiedniego cracka.
-
2009/10/30 12:16:40
@wo
"Ale chyba jeszcze długo nie będą wychodziły gry nie chodzące na XP?"

No właśnie coś mi się wydaje, że już przy następnym DirectX XP pójdzie do piachu.

@m-m-m
"a) wyłączyć aktualizacje"

To jest w'ogle tak silny mem, że domorośli informatycy radzą ludziom, żeby se wyłączyli nawet w legalnych systemach!

@login
"pod warunkiem że na poprzednim komputerze zdeinstalujesz"

Jako że przesiadłem się już na maki to nie mam takiego problemu. Zresztą - wszystkie moje komputery kończyły zgonem, więc nie było potrzeby.
-
2009/10/30 12:25:10
@Ten ciul to ja! Zarabiam pieniądze na tym, że bardzo szybko i efektywnie wykonuje pewne rzeczy przy pomocy komputera.

Nie, ciul o którym wspominam nie zarabiał na bardzo szybkim i efektywnym wykonywaniu czegokolwiek, tylko jako podwórkowy hakier miał wgranego mema "XP jest lepsze od Visty".

@Przestawianie się na nowy system, który nie przyniesie mi żadnej przeliczalnej korzyści, kosztuje mnie kupę czasu a zatem i pieniądze.

Nie wiem, ja się w 10 minut na Vistę przestawiłem. Nie wiem, ile czasu/kasy zajęłoby oranie nowego komputera.
-
2009/10/30 12:27:28
@mrw
Znam ciula, co sformatował oryginalną partycję viścianą i wgrał pirackiego ikspeka.

No ba! Sam spuściłem fpiździec angielskiego XP po tym jak mi spuścił fpiździec wszystkie pliki z polskimi znakami w nazwie i wróciłem do w2k. Wytrzymałem do momentu kiedy okazało się, że ma problemy z duocore a iPod żony wymaga nowej wersji iTunes, która wymaga XP. Po czym niemiecki XP (musiałem kupić nową OEM-kę) zrobił z plikami z polskimi znakami w nazwie to samo, co jego niemiecki kolega. I jak tu nie kochać Microsoftu i dziwić się memom typu "nie instaluj update'ów"?
-
wo
2009/10/30 12:28:11
@eli
"No właśnie coś mi się wydaje, że już przy następnym DirectX XP pójdzie do piachu"

Ale wtedy się prawdopodobnie okaże, że nawet relatywnie high-endowa laptopowa karta graficzna wystarczy zaledwie na grę w trybie slideshow, więc i tak trzeba będzie poczekać ze dwa lata z graniem w to na następny model MBP.
-
2009/10/30 12:28:13
BTW, PC tanio sprzedam (z germańskim XP na pokładzie) ;-]
-
2009/10/30 12:31:55
@wo
"... taki iPhone jest zhakowany, żeby ..."

Nie to chyba nie to. Jailbreak wykluczam zupełnie, bo to linuksiarstwo do potęgi. Ten iPhone jest oryginalny i pozwala na oficjalny update na 3.1. Ma rachunek z VAT i gwarancją. W Niemczech popularne jest kupowanie tychże z Włoch, bo tam nie ma simlocka - ale ten jest najwyraźniej j Polski. Nie umiem znaleźć w tym żadnego haka. poza instrukcją w EN+PL.
(OK: wydało się: kupiłem właśnie taki i zastanawiam się kiedy przyjdą panowie z policji)
-
wo
2009/10/30 12:33:22
@m3
"Po czym niemiecki XP (musiałem kupić nową OEM-kę) zrobił z plikami z polskimi znakami w nazwie to samo, co jego niemiecki kolega. I jak tu nie kochać Microsoftu i dziwić się memom typu "nie instaluj update'ów"?"

Więc ja to chyba jednak opiszę na blogu. A może wystarczy mi komentarz? W każdym razie, do Ameryki pojechałem szukać stereotypów. W wypożyczonym samochodzie miałem fajny system pokładowej rozrywki z radiem Sirius XM, synchronizacją iPhone po BT, fajnym gniazdkiem do ładowania podczas słuchania muzyki z iPoda i tak dalej. Bardzo przydatna rzecz gdy się połyka setki mil. System przedstawiał się per SYNC (TM) TECHNOLOGY PROVIDED BY MICROSOFT (TM).

I wszystko fajosko, ale przedostatniego dnia się to zawiesiło fpiździec. Zajechałem do przydrożnego serwisu Forda, tam mi powiedzieli, że pomoże tylko aktualizacja firmware, ale muszę zostawić samochód na noc (a ja miałem już zabukowany następny nocleg oraz musiałem zwrócić brykę do Hertza). Ostatniego dnia więc w ciszy rozważałem stereotypy dotyczące samochodów na F i Microsoftu :-)
-
2009/10/30 12:38:08
@wo
"Ale wtedy się prawdopodobnie okaże, że nawet relatywnie high-endowa laptopowa karta graficzna wystarczy zaledwie na grę w trybie slideshow, więc i tak trzeba będzie poczekać ze dwa lata z graniem w to na następny model MBP."

Racja. I jeszcze mi się wydaje, że któregoś dnia Apple po prostu wyciągnie wtyczkę "wsparcie dla XP" z Boot Camp.
-
2009/10/30 12:40:17
Panie Wojtku, mogę prosić o jakiś namiar w sprawie nie związanej z blogiem (a z fantastyką)? Na adres dzikowy@gazeta.pl.
Pozdrawiam
(sorry za OT)
-
2009/10/30 12:40:47
@wo: "system pokładowej rozrywki z radiem Sirius XM, synchronizacją iPhone po BT, fajnym gniazdkiem do ładowania podczas słuchania muzyki z iPoda i tak dalej"

Zamówiłeś to rezerwując samochód, czy było na pokładzie przypadkiem? Serio pytam, bo mi się wydawało że jedynym pewnym sposobem na dobrą muzykę na motowakacjach jest zabranie ze sobą torby pełnej kompaktów (co też zawsze robię).
-
2009/10/30 12:41:38
@mrw
"Nie wiem, ja się w 10 minut na Vistę przestawiłem."

No tak. Na dłuższą metę masz rację.
Konkretnie ale jeśli masz projekt (=stres), w którym musisz dosyć często podłączyć laptopa w sieć u rożnych klientów, to masz dwa i pół priorytetu: łatwa zmiana IP, dobra i łatwa w obsłudze firewall oraz w miarę uporządkowany i seriożny desktop. To jest akurat moje asta la vista.
-
wo
2009/10/30 12:45:35
@dzikowy
"Panie Wojtku, mogę prosić o jakiś namiar w sprawie nie związanej z blogiem (a z fantastyką)? Na adres dzikowy@gazeta.pl"

To ja poproszę na namiar mójlogin @gazeta.pl.

@elektrobob
"Zamówiłeś to rezerwując samochód, czy było na pokładzie przypadkiem?"

Ja się zastanawiam nad osobną blogonotką pt. "jak zaaranżować road trip po Ameryce"; zrobiłem upgrade do wyższej klasy, ale bezpośrednio w punkcie odbioru, gdybym z góry rezerwował ten samochód, kosztowałoby to fortunę, ale tak bezpośrednio to oni proponują upgrade za niewielką dopłatą, bo po prostu samochód stojący na parkingu generuje stratę. Więc moja porada jest taka: zarezerwować sobie coś, żeby w ogóle mieć rezerwację (oblegane punkty na lotniskach czasem przyjmują tylko klientów z rezerwacją). A potem zapytać o upgrade. Samochody z górnej półki raczej już przeważniej mają przynajmniej gniazdko aux in.
-
wo
2009/10/30 12:56:00
@login
"łłatwa zmiana IP"

Nawet mi się nie chce zastanawiać, jak trudną Microsoft mógł zrobić "zmianę IP", bo nie robię z tymi XP nic sieciowego poza zwykłym łączeniem się z domowym WiFi. Ale domyślam się, że nie wpadli na to, żeby było jakieś System Preferences a w nim Network?
-
2009/10/30 13:01:32
@wo (1)
"zarezerwować sobie coś, ... A potem zapytać o upgrade."

Like: zainstalować sobie jakiś tam "Sirius XM", a jak się zawiesi fpiździec zaktualizacowac firmware? ;-)

"zarezerwować sobie coś, ... A potem zapytać o upgrade."

Tak poważnie, to mam dokładnie to samo doświadczenie. Jeszcze inny sposób, to zarezerwować sobie opony zimowe. Kiedyś tak dostałem darmowy upgrade na Jeep Cherokee.
-
2009/10/30 13:02:09
@wo
Ale domyślam się, że nie wpadli na to, żeby było jakieś System Preferences a w nim Network?

Systemsteuerung- Netzwerkverbindungen

Nie pamiętam jak to drugie się nazywało po MS-polsku.
-
2009/10/30 13:07:47
@3m
"Systemsteuerung- Netzwerkverbindungen"

No właśnie na XP. Na viście to wygląda tak:
"opcje + otwórz opcje dla ekspertów + ach, masz na myśli te opcje dla prawdziwych ekspertow + potwierdź, ze jesteś ekspertem + potwierdź, ze jesteś ekspertem i jednocześnie adminem + wybierz, co właściwie chciałeś zrobić + czy chcesz użyć microsoft-superduper-wizard dla początkujących? + zamknij wszystkie 32 okna, które w międzyczasie otworzyłeś."
-
2009/10/30 13:19:01
@login99195
No właśnie na XP. Na viście to wygląda tak:

Ałaaa!
-
2009/10/30 13:25:30
@No właśnie na XP. Na viście to wygląda tak:

Wcale nie.
-
2009/10/30 13:25:38
@login
Poprzez ikonę w trayu otwierasz centrum sieci i w nim klikasz change adapter settings i dalej masz to samo co w XP.
-
2009/10/30 13:35:15
@No właśnie na XP. Na viście to wygląda tak:

I masz -50 do karmy za propagacje ciulowych memów.
-
2009/10/30 13:57:52
@borkowski & mrw

OK. No to tak ""Network and Internet" + "Network and Sharing Center." + "Manage network connections." + right click + "Properties" + "Networking" + "Internet Protocol Version" + "Properties" + OK + OK + ...

"I masz -50 do karmy za propagacje ciulowych memów."

Ale to, że Vista jest inne od XP, to przecież nie mój mem tylko Stefana J.:
www.youtube.com/watch?v=9DWLyrljLDk

David Pogue udowodnił nawet,że Vista jest inna od Mac OS
www.youtube.com/watch?v=QT6YO30GhmQ
-
2009/10/30 14:05:24
@iphone z Polski bez Simlocka
W sieci Era jakoś tak od początku roku nie zakładają simlocka na telefony. iPhone z tej sieci pójdzie więc z kartą dowolnej innej sieci bez kombinowania z jailbreak, może takie właśnie idą w DE na ebayu? Czyli mogą być zupełnie legalne, tyle że nie wiadomo co z serwisem. W Polsce jak padnie iPhone na gwarancji to się go niesie nie do Apple, tylko do np. Ery, jak ktoś ma z "dziwnego" źródła, to może mieć kłopoty.
-
2009/10/30 14:14:55
@pgolik

To by wyjaśniało wszystko. Dzięki.
-
2009/10/30 14:52:00
Ale mem XP Vista zwracał true, ale tylko do SP1. Potem to już fanaberia była.
A po SP2 *czysto ekonomicznych* względów na upgrade do Se7en nie ma.
Są natomiast inne.
-
2009/10/30 14:53:15
MBP zeżarł more than? Kota nie nakarmiłem? Czy Blox? ^^```
-
wo
2009/10/30 15:06:14
"MBP zeżarł more than? Kota nie nakarmiłem? Czy Blox?"

You must be new here.
-
2009/10/30 15:09:49
>> You must be new here.
Guilty as charged.
-
2009/10/30 15:43:18
@ m-m-m

Używanie polskich znaków w nazwach plików i w nazwach czegokolwiek w systemach i programach komputerowych to postępowanie wbrew podstawowym zasadom BHP. Zaraz po tym plasuje się nadawanie w Windzie Nie_wiadomo_jak_bardzo_waznych_i_długich_nazw.plików, których potem na Macu nie widać przez sieć.
-
2009/10/30 15:57:32
@limes

Magiczny przedmiot nazywa się "unicode" a na opakowaniu jest naklejka "invented about 1991".
-
2009/10/30 16:25:10
wo: ""iSource, które zlewa ciepłym parabolicznym ich prośby, żeby im teraz za darmo porozdawać laptopy, skoro przedtem w dobrej wierze kupili kradzione.""

Nie mogę uwierzyć, że ktoś mógł być aż tak głupi. No nie mogę.
-
wo
2009/10/30 16:30:10
@moist
"Nie mogę uwierzyć, że ktoś mógł być aż tak głupi. No nie mogę."

Przysięgam Ci na wszystkie świętości, że nie zmyśliłem tego, co zacytowałeś. Aczkolwiek nie mogę Ci tego udowodnić.
-
2009/10/30 16:40:36
wo: ""Przysięgam Ci na wszystkie świętości, że nie zmyśliłem tego, co zacytowałeś. Aczkolwiek nie mogę Ci tego udowodnić.""

Mój umysł broni się przed przyjęciem tego do wiadomości. Czytam literki, w miarę rozumiem znaczenie, ale po prostu nie mogę. Nawet gdybym przekroił arbuza i zobaczył ułożony z pestek napis "TAK BYŁO" to i tak w tej sprawie wybieram denializm.
-
2009/10/30 17:44:51
@limes_superior
Używanie polskich znaków w nazwach plików i w nazwach czegokolwiek w systemach i programach komputerowych to postępowanie wbrew podstawowym zasadom BHP

Co nie jest zabronione, jest dozwolone. A jak jest dozwolone to opsys ma sobie z tym poradzić, inaczej obsysa. Winda w ogóle ma obsługę plików zwaloną gdzieś od źródeł, bo np. plików z niektórymi znakami w nazwie nie można utworzyć z poziomu Explorera, ale inne programy potrafią je utworzyć. I potem jest problem. W robocie mam na dysku utworzony przez jeden głupi CMS katalog z cache, który ma taki poziom zagnieżdżenia folderów (CMS musiał wpaść w jakąś rekurencję jak to tworzył), że nie da się go niczym usunąć ani przenieść. To był jeden z powodów mojej przesiadki na maka: Jak mogę zaufać systemowi, który nie potrafi w bezpieczny sposób obsłużyć partycji w swoim natywnym formacie wymyślonym przez tą samą firmę (NTFS, dkn!)?
-
wo
2009/10/30 18:00:42
@m3
" Winda w ogóle ma obsługę plików zwaloną gdzieś od źródeł, bo np. plików z niektórymi znakami w nazwie nie można utworzyć z poziomu Explorera, ale inne programy potrafią je utworzyć"

Mam takie hipotetyczne pytanie: czy to nie jest problem C:/ONGRATULAT.ONS, czyli traktowanej priorytetowo wstecznej kompatybilności aż do czasów CP/M? Bo jak wiadomo Apple traktuje wsteczną kompatybilność wyniosłym zlewem, co jest taką wado-zaletą, po prostu pewnego dnia się użytkownicy dowiadują, że stary sytem plików został olany i na przykład nowe wersje systemu widzą stare dyski jako "read only (a pewnie w przyszłości wcale nie będą widzieć).
-
2009/10/30 18:17:25
Mój i-mac 24 kosztował 1500usd w zeszłym roku. Kupiłem go pracując legalnie w USA. I-mac jest duży i nie zmieścił się do bagażu więc wysłałem go pocztą. Urząd celny w Bytomiu naliczył mi 950zł vatu. (Cło na komputery nie obowiązuje). Zatem legalny imac kosztował mnie 5500zł a nie 10000zł jak chce i-source. (O darmowym i-podzie nie wspomnę).
-
wo
2009/10/30 18:24:38
@gen wieniawa
"Zatem legalny imac kosztował mnie 5500zł a nie 10000zł jak chce i-source. (O darmowym i-podzie nie wspomnę)."

W tej chwili w iSource 24 calowy iMac kosztuje 5499 PLN brutto. Nie chcę Cię martwić, chłopie, ale wygląda na to, że umoczyłeś na tej historii peelena. Może napisz do nich petycję, żeby Ci zwrócili.

www.isource.pl/main.php?p=154&m=3
-
2009/10/30 20:13:57
@login
"OK. No to tak ""Network and Internet" + "Network and Sharing Center." + "Manage network connections." + right click + "Properties" + "Networking" + "Internet Protocol Version" + "Properties" + OK + OK + ... "

Jak już manipulujemy i wybieramy najdłuższą drogę to w XP:
Połączenia sieciowe i internetowe + Połączenia sieciowe + right click + właściwości + Ogólne + Protokół TCP/IP + właściwości + OK + OK + ... I wyszło w sumie tyle samo klikania.
-
2009/10/30 20:26:10
@login

A DHCP to pies? Jakim cudem mi się nie przytrafiają takie rzeczy - w pracy po kabelku, sam wykrywa, hibernacja, do domu. W domu włączam tylko przełącznik wifi i już mam. Ewentualnie dwuklik na VPN gdy muszę skorzystać z zasobów firmowych.
-
wo
2009/10/30 20:50:20
@p.borkowski
"Połączenia sieciowe i internetowe + Połączenia sieciowe + right click + właściwości + Ogólne + Protokół TCP/IP + właściwości + OK + OK + ... I wyszło w sumie tyle samo klikania"

A na normalnym systemie: System Preferences / Network / Configure :-)

@pwrzes
"W domu włączam tylko przełącznik wifi i już mam."

To trzeba przełącząć? Mak automatycznie zasysa Internet skąd może, sam wie, że jak nie ma po kablu, to ciągnie z WiFi (lub odwrotnie).
-
2009/10/30 22:22:21
@To trzeba przełącząć?

Nic nie trzeba, sam łapie. Ogólnie największy czarny pijar robią Windowsom dziwni ludzie z nawykami z DOS-a i niedzielni linuksiarze.
-
2009/10/30 22:38:50
@wo
"To trzeba przełącząć?"

Ja to rozumiem tak, że kolega włącza po prostu bezprzewodową kartę sieciową przełącznikiem na obudowie/klawiaturze. Ja mam taki u siebie, który włącza/wyłącza wifi, bluetooth i ewentualnie modem gsm jeśli jest zainstalowany, dla oszczędności prądu oczywiście. W makach nie ma takiego dynksa?
-
2009/10/30 22:43:48
@wanila.ajs
"W makach nie ma takiego dynksa?"

Nie, wystarczy kliknąć "wyłącz AirPort". Po co jeszcze jakieś durne dzyndzle z diodami które działają jak chcą.
-
2009/10/30 22:45:36
Nie rozumiałem nie rozumiem i nie zrozumiem ślepego oddania jakiemukolwiek systemowi operacyjnemu:

Z życia wzięte z ostatnich czasów (ten rok)

Mój osobisty MB wywalił system w niebo przy aktualizacji z 10.5.6 to 10.5.8. jedyny sposob - reinstalka. Ostatnio jednego dnia 3 twarde resety zaliczyłem.

PB G4 z 10.4 wywaliło w niebo przy instalacji security update 09-002.

W żadnym pecku w naszej firmie nigdy nie stało się tak przy aktualizacji XP. w tej chwili jest mniej więcej po równo - parę maców i parę pecków, i co ciekawe:
2 stacje robocze video z tym samym softem - CS4 Production Premium (MP z Final Cut Studio 2 dodatkowo) i 2 stacje graficzne z CS4 Designer Premium. Ze wszystkimi są problemy. Różne, ale są. Teraz najwięcej rozrabia CS4 Designer połączony ze Snow Leopardem. Pogubił fonty, ma kłopoty z siecią.

Nie ma systemów idealnych. Ale z mojego office'owego życia wynika - os x idzie w reinstalkę częściej. kumpel z CS4 i SL rozważa powrót do Leoparda. a ja przed aktualizacją systemu czekam co najmniej 3 miesiące - co i tak mnie nie uchroniło.

wg. mnie os x jest stabilny dla przeciętnego użytkownika który zainstaluje tam parę programów które potrzebuje i tyle jest pewnie mega stabilny. wraz ze zwiększonym zaawansowaniem zainstalowanego oprogramowania ta stabilność spada zauważalnie, a instalacja update'u niesie ryzyko. bo nigdy nie wiadomo co się wydarzy.

o manewrach Apple typu usunięcie express card na rzecz czytnika kart SD (oba gniazda to praktycznie standard w klasie lapsów w cenie MBP 15") nie ma co wspominać. zwykła maksymalizacja zysku w pełnej krasie na hardwarze - coś o czym MS może chyba tylko pomarzyć.

@Iphone Simlock - jak kupowałem w zeszłym roku w iSpocie można było pójść do Ery i pokazując fakturę zakupu zdjąć simlocka na miejscu. swoją drogą, idzie zima, znowu będzie zdejmowanie rękawiczki żeby odebrać telefon. czemu nie można do tego użyć przycisku home? cały potrzebny hardware jest na miejscu.

@OEM - licencja pozwala na zainstalowanie takiego systemu tylko z nowym komputerem. u nas zazwyczaj musi być na jednej fkaturze wraz zkompueterem (albo częściami do złożenia zestawu komputerowego). kupując OEM do już posiadanego kompa - łamie się licencję OEM

@WO i przełącznik - pewnie pwrzes nie lubi jak mu sie niepotrzebnie radiowy sygnał spod rąk wydobywa. i właśnie po to w wielu pckowych lapkach wystarczy przycisk - i wifi jest lub nie ma. a w mac os trzeba przeklikać wlaczyć/wyłaczyć (choćby dla oszczędności baterii). osobno jeszcze bluetooth.
-
2009/10/30 22:47:30
@ elektrobob

"Zamówiłeś to rezerwując samochód, czy było na pokładzie przypadkiem? Serio pytam, bo mi się wydawało że jedynym pewnym sposobem na dobrą muzykę na motowakacjach jest zabranie ze sobą torby pełnej kompaktów (co też zawsze robię)."

Humm, w sumie każde nowe radio ma aux-in + ładowarka samochodowa do iPoda za 10zł i jedziesz. Jak nie ma aux in, to jest zawsze opcja dołączenia do mp3 transmittera radiowego, ale za jakość nie ręczę.
-
2009/10/30 22:51:12
@zmiana IP:

Klik ikonę w trayu, klik nazwy sieci. Żadnych preferencji i ukrytych menu. Tak to działa w systemach linuksiarskich (które mają KDE lub GNOME).
-
2009/10/30 22:56:20
@ciupas1977
"Mój osobisty MB wywalił system w niebo przy aktualizacji z 10.5.6 to 10.5.8. jedyny sposob - reinstalka. Ostatnio jednego dnia 3 twarde resety zaliczyłem."

Sprawdź czy Ci pamięć nie szwankuje.

"kupując OEM do już posiadanego kompa - łamie się licencję OEM"

Weź se choć raz poczytaj licencję, co?
-
2009/10/30 22:59:00
@obywatelkane
"@zmiana IP:

Klik ikonę w trayu, klik nazwy sieci. Żadnych preferencji i ukrytych menu."

O tak, jakoś niedawno pojawił się cywilizowany aplet do zarządzania połączeniami sieciowymi. Ale pod ubunciarskim gnomem od 8.04 działa a od 9.10 działa cywilizowanie.
-
wo
2009/10/30 23:30:28
@wanila
"Ja to rozumiem tak, że kolega włącza po prostu bezprzewodową kartę sieciową przełącznikiem na obudowie/klawiaturze."

Przełącznikiem... na... obudowie...? Słowo daję, pecety mnie nigdy nie przestaną zaskakiwać.

"W makach nie ma takiego dynksa?"

Nie ma też specjalnego przełącznika "przyciszyć/przygłosić głośniczki". Po jaką cholerę, skoro to wszystko jest sterowane przez system operacyjny?

@ciupas
"Nie rozumiałem nie rozumiem i nie zrozumiem ślepego oddania jakiemukolwiek systemowi operacyjnemu:"

Ja też nie. Żeby się pieprzyć z pecetem, trzeba naprawdę być ślepo oddanym.

"wg. mnie os x jest stabilny dla przeciętnego użytkownika który zainstaluje tam parę programów które potrzebuje i tyle jest pewnie mega stabilny."

Oczywiście, cholernie mnie nie interesują ci nieprzeciętni użytkownicy. Skoro im jest z tym źle, to ja też dla solidarności z nimi będę czasem coś specjalnie zawieszać.

" wystarczy przycisk - i wifi jest lub nie ma. a w mac os trzeba przeklikać wlaczyć/wyłaczyć (choćby dla oszczędności baterii). osobno jeszcze bluetooth."

Odwrotnie, w MacOS wystarcza kliknięcie, a na pecetach są jakieś dodatkowe przełączniki (jak słowo daję, dopiero teraz się dowiedziałem).
-
2009/10/31 00:02:00
@wo & "C:/ONGRATULAT.ONS"

Ach ci makówkarze ... backslash, backslash!

@pwrzes
"A DHCP to pies?"

Wiem, zakładasz, że użytkownik komputera jest jednocześnie userem i root-adminem wszystkich sieci do których podłącza komputer. To logiczne. Linuksiarze mają zero kontaktów socjalnych, więc jedyne sieci do których się podłączają założyli sobie sami.

@doctor who
"nowe radio ma aux-in + ładowarka samochodowa"

I to jest według ciebie odpowiednik synchronizacji iPhone po BT?

@mrw
"największy czarny pijar robią Windowsom ..."

Żeby nie było niedomówień. Ja jestem bardzo zadowolonym i chwalącym użytkownikiem Windows XP. Uważam tylko, że Vista była krokiem w niewłaściwym kierunku (w czym jestem d'accord nawet z panem Ballmerem) i ciesze się, że kiedy inni biegli w ślepą uliczkę przeczekałem ten czas sikając ciepłym w krzaki.
-
2009/10/31 00:08:24
@wo
"Nie ma też specjalnego przełącznika "przyciszyć/przygłosić głośniczki". Po jaką cholerę, skoro to wszystko jest sterowane przez system operacyjny? "

O tu akurat muszę obronić pecety. Niektóry laptopy są w stanie działać jako media center bez klasycznego startowania Windows. W tym przypadku klawisze są przydatne (choć masz racje, ze niekonieczne).
Poza tym, w takim wyśmiewanym przez ciebie EeePC można obrócić touchscreen "na lewa stronę" i używać jako tablet bez klawiatury.
-
2009/10/31 00:18:16
Sadze, ze moda na maki w Polsce jest o tyle skomplikowana, iz aby wbic sie w
grono posiadaczy, trzeba sporo wylozyc, jak na obecne ceny laptopow.
Zastanawia mnie juz fakt, ze malo kto wspomina, ze tez trzeba zmigrowac sie
na nowy system operacyjny.
Zauwazyc, tez mozna, ze biale laptopy pojawily sie dosc nagle na
stolach kawiarni, w stolicy, w rekach mlodych ludzi. Dosc zabawne jest dla
mnie to, kiedy czytam, ze jakis licealista naciagnal rodzicow na macbooka, w
promocji, na raty, w najslabszej opcji, i teraz padla mu bateria, przez co
przez 3-4 miesiace bedzie bez komputera poniewaz musi nazbierac na nowa,
poniewaz gwarancja sie juz skonczyla, a raty jeszcze splaca.
I caly lans upadl, bo sie zepsulo. Mam te same wrazenia, kiedy czytam o
mlodych ludziach pedzacych na Nowy Swiat, po kubek Starbucksowej kawy,
poniewaz ostatni papierowy kubek im sie juz zuzyl i nie maja z czyms do
szkoly przyjsc.
Zastanawia mnie ile jeszcze bedziemy musieli zaczekac, na aklimatyzacje
w zachodniej Europie...
-
2009/10/31 00:29:00
@eli:

... pod KDE to ja wygodnego apletu od kilku lat używałem (akurat dystrybucja Suse, ale zaktualizowałem i przestała działać, więc nie polecam). Jest też parę apletów niezależnych od środowiska okienkowego (np. wifi-wiz). Ten gnomiasty podobno naśladuje OS X.

A tak się zastanawiam, czy modemy komórkowe (iplus czy play online) sprzedawane w PL chodzą na MacBookach. Bo że uruchomienie ich na sprzęcie linuksiarskim wymaga trochę zachodu, to wiem (iplus chyba chodzi, ale play online wymaga trochę zabawy). Stawiałbym, że Apple jest dla Playa bardziej egzotyczne od Windows 3.11 i Ubuntu.
-
2009/10/31 00:29:57
@wo
"Nie ma też specjalnego przełącznika "przyciszyć/przygłosić głośniczki". Po jaką cholerę, skoro to wszystko jest sterowane przez system operacyjny?"

Ta, a płyty dalej wyrzuca się do kosza? Wiesz, ja sobie zdaję sprawę, że maki są do tego stopnia upośledzone w efekcie przedkładania designu nad funkcjonalność, że nie tylko żaden dodatkowy przycisk nie ma prawa znaleźć się na obudowie, ale nawet klawisze kursora nie mogą być normalnych ludzkich rozmiarów, tylko jakieś pokurcze lilipucie. I też tak samo jak tobie wydawało mi się, że przyciski do zmiany głośności albo sterowania odwarzaczem (mam taki fajny panel dotykowy tuż nad klawiaturą) to zbędny bajer - dopóki nie zdarzyło mi się z tego skorzystać. Jeśli więc wolisz przeklikiwać się do okienka odtwarzacza, a w nim celować w ikonkę "pause" bo np. akurat dzwoni telefon - i dorabiać do tego jakąś pożalsięborze kulerską ideologię - to oczywiście twoja brocha, ale ja preferuję wygodę. Ale żeby nie było, kliknąć oczywiście też się da.
-
2009/10/31 00:32:46
@login99195
Taki HP Pavilion miał (ma?) nawet opcję włączenia media center z możliwością puszczenia kawałka midi pod karaoke - wyobrażacie sobie MB z programem iKaraoke? ;)
Guziczki czy tam panel dotykowy do sterowania głośnością i zmieniania poprzedni/następny kawałek to fajna rzecz, ale upierałbym się jednak, że nie aż tak potrzebna, a miejsce zajmuje.
-
2009/10/31 00:34:36
@wo
Update: żebyśmy się źle nie zrozumieli - te przyciski dotykowe do sterowania głośnością nie działają oczywiście bezpośrednio na głośniczkach, tylko zmieniają ustawienia głośności w systemie operacyjnym. Tak jak klikanie, tylko 3 razy wygodniejsze.
-
2009/10/31 00:37:00
@marcin.gabrowski
Dostarczyłeś nam kawał dobrej poezji!

@obywatelkane
"modemy komórkowe (iplus czy play online) sprzedawane w PL chodzą na MacBookach"

I iPlus, i Play i Orange i Era - wkładasz i działa (i USB i ExpressCard). Also: komórki przez bluetooth.

@wanila.ajs
"ale nawet klawisze kursora nie mogą być normalnych ludzkich rozmiarów, tylko jakieś pokurcze lilipucie"

A po jaki wał mi pełnowymiarowe klawisze? Nawet do Excela wystarcza tab.

"mam taki fajny panel dotykowy tuż nad klawiaturą"

Haha, HP.

"Jeśli więc wolisz przeklikiwać się do okienka odtwarzacza, a w nim celować w ikonkę "pause" bo np. akurat dzwoni telefon"

Przecież wciskam na klawiaturze przycisk "pauza". A, racja, wy wciąż macie f1-f12 przyporządkowane do zupełnie niczego (np. odpalanie helpa i co jeszcze)?

"Ale żeby nie było, kliknąć oczywiście też się da."

Weź se obadaj lejaut makowej klaiwatury, co?
-
2009/10/31 00:42:22
@clondike
"Guziczki czy tam panel dotykowy do sterowania głośnością i zmieniania poprzedni/następny kawałek to fajna rzecz, ale upierałbym się jednak, że nie aż tak potrzebna, a miejsce zajmuje."

Oczywiście, lepiej w 13-calowym lapku zostawić z lewej i prawej strony klawiatury na cal szeroką ramkę, za to zmniejszyć strzałki do rozmiarów nieużywalnych i wyjebać w pizdu tak bezużyteczne klawisze jak pgup, pgdn, home, end. Bo tak jest ładnie i miejsca nie zajmuje.
-
2009/10/31 00:46:09
@ login

"I to jest według ciebie odpowiednik synchronizacji iPhone po BT? "

Nie - to jest według zamiennik walizki płyt. Przy założeniu posiadania iPod Classica nie trzeba IMHO synchronizować, jak ma się 80GB na dysku. Przy założeniu iPhone rzeczywiście trochę gorzej, ale kto dziś rusza w drogę bez lapa?
-
2009/10/31 00:47:10
@wanila.ajs
"zmniejszyć strzałki do rozmiarów nieużywalnych"

Jak to nieużywalnych? Są idealne.

"wyjebać w pizdu tak bezużyteczne klawisze jak pgup, pgdn, home, end."

Przecież działają. Niby co, lepiej zmniejszyć klawiaturę do 95% rozmiaru normalnej i się wkurzać za każdą przesiadką na inną - ale za to mieć normalnej wielkości klawisze strzałek? Pfff.
-
2009/10/31 00:49:54
@eli
"A po jaki wał mi pełnowymiarowe klawisze? Nawet do Excela wystarcza tab."

Och, ależ oczywiście. Skoro Apple nie dało normalnych klawiszy, to znaczy, że nie są mi potrzebne. Byłem pewien, że któryś z was coś równie głupiego napisze - i nie przeliczyłem się, bo jesteście przewidywalni jak psy Pawłowa.

"Haha, HP."

Pudło, ziom! HP kijem bym nie tknął, nie dość że paskudne, to jeszcze awaryjne.
-
2009/10/31 00:51:37
@marcin.gabrowski

"Sadze, ze moda na maki w Polsce jest o tyle skomplikowana, iz aby wbic sie w
grono posiadaczy, trzeba sporo wylozyc, jak na obecne ceny laptopow."

Litości, nie bredź, w MediaMarktcie białe MacBooki kosztują od zabójczych 2899 do killerskich 3299 PLN brutto, a młodzież ucząca się ma jeszcze 10% rabatu. OK, dla niezamożnych są inne formy lansu. Można być łatwą cichodajką gimnazjalną, gniewnym hiphopowcem, młodym prawicowcem. Czyli trzeba i tak zainwestować: w błyszczyk i kolczyk w pępku, ciuchy z Cropptown albo czarno-pomarańczową kurtkę flajerskę i koszulkę Lonsdale. Wybór należy do Ciebie, my young apprentice. Jak Cię nie stać na MacBooka i lans na młodego niezależnego artystę, idź w cichodajki, w sumie błyszczyk wychodzi najtaniej, tylko kup maść na opryszczkę.

"Zastanawia mnie juz fakt, ze malo kto wspomina, ze tez trzeba zmigrowac sie
na nowy system operacyjny. "

Jakbyś wiedział, o czym piszesz, to byś wiedział, że nie trzeba. Magiczne słowa to Boot Camp.

"Dosc zabawne jest dla
mnie to, kiedy czytam, ze jakis licealista naciagnal rodzicow na macbooka, w
promocji, na raty, w najslabszej opcji, i teraz padla mu bateria, przez co
przez 3-4 miesiace bedzie bez komputera poniewaz musi nazbierac na nowa,
poniewaz gwarancja sie juz skonczyla, a raty jeszcze splaca. "

Rzadko się dostaje raty na dłużej niż 3 lata, a MB można z wydłużoną gwarancją na tyle mieć. Bateria do białasa, marki TopPower albo Gissaral, kosztuje max 420 PLN (nówka), a używaną sprawną mopna kupić na Allegro za stówkę. Przeciętny licealista odkłada tyle w max miesiąc. Łejkap, son, gdzie Ty żyjesz. Zmyślasz durne przykłady. A nawet jeśli ktoś wziął białego MacBooka na roczne raty, no to plizzzzz: kosztuje to jakieś 275 zł miesięcznie. Nie, że nic, ale roznosząc ulotki pizzerii zarobisz więcej w Warszawie (bo do stolycy nawiązujesz). W jakimś Pierdziszewie pewnie jest gorzej, ale nie o nim mówisz.

"Zastanawia mnie ile jeszcze bedziemy musieli zaczekac, na aklimatyzacje
w zachodniej Europie... "

Wy - długo, jeśli w ogóle. Na szczęście dla nas.

@ obywatelkane1

"A tak się zastanawiam, czy modemy komórkowe (iplus czy play online) sprzedawane w PL chodzą na MacBookach. Bo że uruchomienie ich na sprzęcie linuksiarskim wymaga trochę zachodu, to wiem (iplus chyba chodzi, ale play online wymaga trochę zabawy). Stawiałbym, że Apple jest dla Playa bardziej egzotyczne od Windows 3.11 i Ubuntu."

Skąd się biorą tacy goście, którzy nie potrafią wpisać w gugla Mac OS X oraz iPlus, tylko pieprzą bez sensu na forach? W iPlusie Mac OS X jest wspierany OOTB:
www.iplus.pl/firmy-pobierz-iplus-na-twoim-macu.html

W Erze (Blueconnect) nawet zamawiali stosowny instaler w iSource, bo już lata temu mieli stosowną promocję: www.youtube.com/watch?v=_dpTCfTl8Sc

Linux, Ubuntu, tja... sraty taty.

-
2009/10/31 00:54:41

@eli
"Jak to nieużywalnych? Są idealne. "

Jak ktoś ma palce jak pianistka to może. Ja mam paluchy jak drwal i dla mnie są nieużywalne.

"Przecież działają."

No to w takim razie są dobrze ukryte (pewnie trzeba wciskać jakieś kombinacje japco+fn+szczałka), bo obadałem sobie layout macowej klawiatury (laptopowej!) i takich klawiszy tam nie widzę.

"Niby co, lepiej zmniejszyć klawiaturę do 95% rozmiaru normalnej i się wkurzać za każdą przesiadką na inną - ale za to mieć normalnej wielkości klawisze strzałek? Pfff"

Żekurwaco? Po pierwsze, ona już jest zmniejszona do 95% rozmiaru normalnej (vide szerokość ramki naokoło w lapku 13"!). Po drugie, to może mi jeszcze powiesz, że w macbookach nie ma już miejsca, żeby normalne kursory zrobić, tylko trzeba by jeszcze bardziej klawiaturę zmniejszać?
-
2009/10/31 00:56:53
@wanila.ajs
"Skoro Apple nie dało normalnych klawiszy"

Są dokładnie połowy wysokości normalnego klawisza. Natomiast mają normalną szerokość. To zawsze lepiej niż kombinacje typu "a wsadźmy tu klawiaturę 95% wielkości normalnej".

"HP kijem bym nie tknął, nie dość że paskudne, to jeszcze awaryjne."

O, więc Lenovo?
-
2009/10/31 01:01:15
@eli.
"Są dokładnie połowy wysokości normalnego klawisza. Natomiast mają normalną szerokość. To zawsze lepiej niż kombinacje typu "a wsadźmy tu klawiaturę 95% wielkości normalnej". "

Są dokładnie o połowę za niskie. I bez problemu dałoby się je powiększyć do normalnych rozmiarów bez zmniejszania reszty klawiatury - miejsce jest. Tylko oczywiście ucierpiałby na tym kulerski design maka.

"O, więc Lenovo?"

Oszczędzę ci mąk zgadywania. Dell. I wiesz co, pomimo, że mam normalne wszystkie klawisze, to jakoś cała klawiatura mieści się w zgrabnym prostokącie.
-
2009/10/31 01:02:31
@wanilia.ajs
"Ja mam paluchy jak drwal"

I takież wymagania co do estetyki.

"No to w takim razie są dobrze ukryte"

Jasne, jeszcze zacznij narzekać, że nie ma osobnego klawisza od ctrl+c i ctrl+v.

"Po pierwsze, ona już jest zmniejszona do 95% rozmiaru normalnej"

No chyba niezabaudzo. Jeśli idzie o wymiary jest taka sama jak w MBP, starym MBP, starym PB oraz w starym PB 12''.

"żeby normalne kursory zrobić"

A po co mi kursor normalnej wysokości? Trafienie w niego jest i tak wystarczająco precyzyjne.
-
2009/10/31 01:03:13
@wianiliowa lodziara
"Update: żebyśmy się źle nie zrozumieli - te przyciski dotykowe do sterowania głośnością nie działają oczywiście bezpośrednio na głośniczkach, tylko zmieniają ustawienia głośności w systemie operacyjnym. Tak jak klikanie, tylko 3 razy wygodniejsze."

O, czyżby taka blachara jak Ty odkryła coś, co jest na klawiaturach Maczków od lat? Polecam gregbelldesign.com/wp-content/uploads/2007/08/new-apple-keyboard-top-view.jpg i ikonki na klawiszach F10, F11 i F12 - coś Ci to mówi? Na laptopach jest analogicznie, honey.

Powiedz nam jeszcze coś mądrego. Np. że myszy maków mają jeden knefel albo że kupując Maka nie można grać w jakieś gry. Geez, co za karły umysłowe.

-
2009/10/31 01:03:57
@wanila.ajs
"Dell"

Ha, to mi przypomina początek mojej przygody z Apple. Jakoś po świętach napierdalam w klawiaturę aż tu nagle śmierć. Skoczyłem do pobliskiej iSpot i odjąłem sobie duperelnych problemów.
-
2009/10/31 01:09:38
@johann
"O, czyżby taka blachara jak Ty odkryła coś, co jest na klawiaturach Maczków od lat? Polecam gregbelldesign.com/wp-content/uploads/2007/08/new-apple-keyboard-top-view.jpg i ikonki na klawiszach F10, F11 i F12 - coś Ci to mówi? Na laptopach jest analogicznie, honey. "

Omajgod, wo, widzę że sięgnąłeś po the ultimate weapon i odpaliłeś tego rdzewiejącego w kącie bojowego troll-bota. Po co zatem było na początku twierdzenie, że po chuj klawisze, że to robi się klikaniem - skoro nawet Apple wymyśliło, że klawiszami to jednak wygodnie jest.

"Jakoś po świętach napierdalam w klawiaturę aż tu nagle śmierć. Skoczyłem do pobliskiej iSpot i odjąłem sobie duperelnych problemów."

Jakby mi coś w laptopie umarło, to nie muszę nigdzie skakać. To panowie z Della skaczą do mnie. Ot taki ficzer.
-
2009/10/31 01:14:07
@wanila.ajs
"skoro nawet Apple wymyśliło, że klawiszami to jednak wygodnie jest. "
Ale to musi od razu oznaczać, że jest ich kilkanaście ekstra? Po co? Nie ma miejsca na przyjaźń pomiędzy klawiszami alfanumerycznymi i funkcyjnymi w ciasnej przestrzeni trzynastocalowej obudowy.

"Jakby mi coś w laptopie umarło, to nie muszę nigdzie skakać."

No właśnie Dell mi zmarł.
-
2009/10/31 01:16:33
@eli
"I takież wymagania co do estetyki. "

Dell robi laptopy całkiem estetyczne, a przy tym ich funkcjonalność nie jest podporządkowana designowi. Zresztą pedalski design maców nigdy mi specjalnie nie odpowiadał.

"Jasne, jeszcze zacznij narzekać, że nie ma osobnego klawisza od ctrl+c i ctrl+v."

Och, wiem przecież - Apple nie dało, znaczy że niepotrzebne.

"A po co mi kursor normalnej wysokości?"

Och, wiem przecież - Apple tak zrobiło, znaczy tak jest dobrze.
-
2009/10/31 01:17:56
Jestem mile zaskoczony ostatnim akapitem na mój temat - miałem raczej więcej szczęścia niż rozumu w tej całej aferze ;]

mrwisniewski - te 5 kafli zarobiłem przez wakacje pracując w Wawie - nie licząc tego jestem (byłem) standardowym, biednym studentem. Poza zarobionymi pieniędzmi nie miałem prawie żadnych większych oszczędności.

czescjacek - masz rację, starałem się starałem, aż w końcu odpuściłem.

Zgadzam się z tym, że następnym razem widząc migający neon z napisem 'okazja' najpierw dokładnie sprawdzę co i jak.

wo - 'Jaka to piękna ewolucja, od młodego katolika po dorosłego makówkarza z dobrym gustem do wywrotowej popkultury' - to, że ktoś studiuje na KULu nie oznacza, że jest katolikiem ;P Nasz wydział (matematyczno-przyrodniczy) nie widział księdza na oczy przez całe 5 lat, studentami jesteśmy normalnymi ;P
-
2009/10/31 01:20:55
@te 5 kafli zarobiłem przez wakacje pracując w Wawie

I wydałeś w jednym miejscu?
-
2009/10/31 01:21:40
@eli
"No właśnie Dell mi zmarł."

Wiesz, mój Dell, jeśliby umarł, póki obowiązuje gwarancja, zmartwychwstanie szybciej niż Jezus Chrystus. A jak używasz jakichś starych rzęchów bez gwarancji, to sorry, ale sam sobie jesteś winien. Ciekaw jestem co będzie, jak umrze ci mak? Bedziesz czekał miesiąc na naprawę, czy wywalisz następne parę klocków?
-
2009/10/31 01:24:36
mrwisniewski - no na tego MacBooka ostatecznie, pomijając przygody z Samsungiem, to w jednym ;)
-
2009/10/31 01:33:26
@wanila.ajs
"Och, wiem przecież - Apple tak zrobiło, znaczy tak jest dobrze."

Nie, chodzi o to, że korzystam czasem z klawiatur, w których klawisze zamiast być np. urąbane w połowie wysokości są zmniejszone w stosunku do normalnych klawiatur. Wtedy krzywy członek trafia pisanie bez zerkania w klawiaturę i ekran - zamiast klawisza w lewo wciskam namiętnie ctrl.

"a przy tym ich funkcjonalność nie jest podporządkowana designowi"

Był taki model Della Latitude który miał design jak PowerBook G3. To był jeden z moich ulubionych lapotopów: żadnych dupereli.

"A jak używasz jakichś starych rzęchów bez gwarancji"

To ciekawe co mówisz, Zuzanno. Mam też jakieś entry-level Toshiby które żyją tyle czasu, że aż wstyd (bo niejeden biznesowy hjulet się zepsuł).

"Bedziesz czekał miesiąc na naprawę, czy wywalisz następne parę klocków?"

Oprócz tego, że mam jakieś inne sprzęty - staram się trzymać zasady 1,5-2 lata na komputer.

@end33r
"pracując w Wawie"

Och, Ze Mażikal Wawa - tu zarobisz na laptopa w wakacje.

"studentami jesteśmy normalnymi"

Ale nie uchroniło Cię to przed byciem emotikontardem?
-
2009/10/31 01:33:41
@lodziara

"Po co zatem było na początku twierdzenie, że po chuj klawisze, że to robi się klikaniem - skoro nawet Apple wymyśliło, że klawiszami to jednak wygodnie jest. "

Po co było bredzenie, że na maku się trzeba przeklikać, jak nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz i musiałaś nakłamać? Tak użytkowanie Della wypacza psychikę?
-
2009/10/31 01:41:49
@eli.wurman - akurat się tak trafiło, bo w Wawie pracowałem na pełen etat przez 3 miechy, a w czasie studiów tylko 2-3 dni max w tygodniu (studia dzienne). Dla mnie to była znacząca różnica w zarobkach.

Emotki to tylko sposób ekspresji, mogę je używać, mogę ich nie używać. We wpisach na blogu nie użyłem ani jednej, komentarze natomiast według mnie są idealnym na nie miejscem. Oceniasz człowieka po jego emotkach?
-
2009/10/31 01:47:04
@end33r
"Oceniasz człowieka po jego emotkach?"

Po znakach ASCII ich poznacie, czy jakoś tak.

"akurat się tak trafiło, bo w Wawie pracowałem na pełen etat przez 3 miechy"

Oj, gdybyś napisał, że w Krakowie/Łomży/Skierniewicach/Sieradzu zareagowałbym tak samo.

"a w czasie studiów tylko 2-3 dni max w tygodniu (studia dzienne)."

Zawsze mnie to zastanawia: jak można ogarnąć jednocześnie studia i pracę. Zwłaszcza dzienne.
-
2009/10/31 01:47:31
@johann_hoos
"Po co było bredzenie, że na maku się trzeba przeklikać, jak nie masz zielonego pojęcia, o czym mówisz i musiałaś nakłamać? "

Zapytaj gospodarza. To on stwierdził, że przyciski są zbędne, bo to robi się klikaniem. Odradzam jednak sugestię, że może mieć spaczoną psychikę, może się to dla ciebie przykro skończyć, pomimo, że wyznajecie wspólnie tę samą religię.

@eli
"Nie, chodzi o to, że korzystam czasem z klawiatur, w których klawisze zamiast być np. urąbane w połowie wysokości są zmniejszone w stosunku do normalnych klawiatur."

A, no to na pewno nie jest mój przypadek. Ten Dell ma najlepszą klawiaturę jakiej miałem okazję używać w laptopie (maki też macałem).

"To ciekawe co mówisz, Zuzanno. Mam też jakieś entry-level Toshiby które żyją tyle czasu, że aż wstyd"

No to ja nie wiem, skoro miałeś gwarancję to dlaczego z niej nie skorzystałeś? Nie porównuj współczesnych laptopów do starych Toszib, ich trwałośc była faktycznie równie legendarna jak mercedesa "beczki".

"(bo niejeden biznesowy hjulet się zepsuł)"

Toż mówię, że HP to awaryjny szajs.

"Oprócz tego, że mam jakieś inne sprzęty"

To po coś leciał do iSpota?
-
2009/10/31 01:53:44
@eli
hej, siejesz makową propagandę, a sam niedawno narzekałeś że MB już miesiąc w serwisie i netbookiem musisz, nespa?
@iPh bez simlocka
poznałem w początkach roku kolesia (z Wrocławia) który skupował iPhony na Allegro w ilosciach hurtowych, oczywiście tylko te legalne z ery - po czym sprzedawał w Niemczech. Nie mam juz kontaktu i nie wiem, czy biznes się dalej kręci, ale OIMW płacił normalne stawki i mimo to zarabiał.
-
2009/10/31 01:53:50
@wanila.ajs
"Ten Dell ma najlepszą klawiaturę jakiej miałem okazję używać w laptopie (maki też macałem)"

Co do Della to się mogę zgodzić (przez wzgląd na dawne czasy).

"No to ja nie wiem, skoro miałeś gwarancję to dlaczego z niej nie skorzystałeś?"

Bo mi się już zrobiło kurwamać i miałem dobry powód od kupienia Maka.

"ich trwałośc była faktycznie równie legendarna jak mercedesa "beczki""

Ta, ale trzeba było wymienić dyski, baterie i wiatraki. Więc średnio.

"Toż mówię, że HP to awaryjny szajs."

Chyba nie używałeś Amilo.

"To po coś leciał do iSpota?"

Po odmianę.
-
2009/10/31 01:55:11
@eli.wurman - 'Zawsze mnie to zastanawia: jak można ogarnąć jednocześnie studia i pracę. Zwłaszcza dzienne.' - jak ktoś jest sprytny i dogada się z pracodawcą, to spokojnie sobie poradzi. Wystarczy wybrać ćwiczenia, olać wykłady a zaoszczędzone wolne dni zainwestować w pracę. Oczywiście jeśli chodzi o pracę w biurze, bo freelance w domu z projektami przesyłanymi na maila (jestem z Lublina, pracowałem tak jako webdeveloper w Częstochowie nie będąc tam nigdy i nie wiedząc nawet jak szef wygląda) to można robić w weekend, w nocy, na uczelni, gdzie to komu akurat pasuje. Taka moja branża akurat.
-
2009/10/31 01:57:33
@urbane
"narzekałeś że MB już miesiąc w serwisie"

Narzekałem, bo zagniewomirzyłem a serwis też był leniwy w kontakcie. Wstyd się przyznać, oczywiście.

Also: to był dobry okres - poznałem Windows 7 (na co nie miałbym szans w innych okolicznościach).
-
2009/10/31 02:01:45
@"Dell"

Ale tek na serio - to co wy macie do Della? Oni naprawdę robią solidny hardware. Jak się zepsuje, to odbierają z pod drzwi i oddają naprawiony po tygodniu. Poza tym maja wybór (od maszyny do pisania po porządny serwerek). I wiem o czym mowię, bo mam\miałem kilka maszyn, w tym również i maki.

@johanna_haase
"że myszy maków mają jeden knefel"

No nie strzelaj sobie w stopę. Akurat to jest rzeczą oczywista, że applowskie myszy to się najlepiej nadają do przerobienia na mydelniczkę. Nie powiesz mi chyba, że jeszcze nie czyściłaś kulki.
-
2009/10/31 02:01:53
@end33r
"Wystarczy wybrać ćwiczenia, olać wykłady a zaoszczędzone wolne dni zainwestować w pracę."

Srsly, a to nie jest trochę tak, że wszyscy jak tu siedzimy wrzucamy na Twoje studia i Ty, zamiast korzystać z wiedzy - robisz sobie z tego gruby żarcik (as in: po jaki wał mi wykłady), lepiej zarabiać hajs?

"Taka moja branża akurat."

No jak działa Twoja branża to ja sobie wyobrażam, ale jako człowiek wychowany w śląskim kulcie pracy nie widzę jak można łączyć odpowiedzialność jaką jest studiowanie z odpowiedzialnością za efekty pracy.
-
2009/10/31 02:06:07
@login
"Ale tek na serio - to co wy macie do Della?"

No więc ja nic nie mam, jestem niezwykle zadowolony z Della i mój następny laptop to też będzie Dell.

"Jak się zepsuje, to odbierają z pod drzwi i oddają naprawiony po tygodniu."

Chyba, że masz gwarancję NBD, to wtedy już następnego dnia. Ile trzeba się pieprzyć z naprawą gwarancyjną Maka?
-
2009/10/31 02:09:02
@eli.wurman
"Zawsze mnie to zastanawia: jak można ogarnąć jednocześnie studia i pracę. Zwłaszcza dzienne."

No popatrz, a mnie to zawsze zastanawia, jak to jest, jak ktoś ci zafunduje studia i nie musisz na nie samemu zarobić.
...ale przyznaje w polskim systemie studiów dziennych to jest bardzo trudne.
-
2009/10/31 02:09:52
@wanila.ajs
"Chyba, że masz gwarancję NBD,"

A ile ekstra kosztuje taki rodzaj gwarancji?

"Ile trzeba się pieprzyć z naprawą gwarancyjną Maka?"

W 2 na 3 przypadki miałem coś w stylu: wysyłam - naprawa - odbieram: między poniedziałkiem a piątkiem.
-
2009/10/31 02:11:55
@eli
"Srsly, a to nie jest trochę tak, że wszyscy jak tu siedzimy wrzucamy na Twoje studia i Ty, zamiast korzystać z wiedzy - robisz sobie z tego gruby żarcik (as in: po jaki wał mi wykłady), lepiej zarabiać hajs?"

Eli, proszę cię, przecież wszyscy studiują dziś jedynie dla papierka, a wiedzę zdobywa się w praktyce. "Wyborcza" ma o tym cały cykl ostatnio. Czego zresztą można się dowiedzieć na wykładach na kierunkach okołoinformatycznych (jak wnioskuję jeden z nich studiuje ender) od zramolałych 50-letnich dr. hab.? OK, jeśli ktoś chce pójść "w naukę", to jest parę ciekawych rzeczy (informatyka to wszak nie tylko programowanie), ale jak ktoś od początku studiuje z zamiarem pójścia "w przemysł" to siedzenie na wykładach jest naprawdę stratą czasu.
-
2009/10/31 02:12:36
@eli
"A ile ekstra kosztuje taki rodzaj gwarancji?"

Nie mam pojęcia - dostałem gratis 3 lata w promocji.
-
2009/10/31 02:14:12
@login
"No popatrz, a mnie to zawsze zastanawia, jak to jest, jak ktoś ci zafunduje studia i nie musisz na nie samemu zarobić."

To jest całkiem normalne: tyle czy jako fundatorzy nie mamy dostatecznych okoliczności, żeby oczekiwać?

"ale przyznaje w polskim systemie studiów dziennych to jest bardzo trudne."

Ale co jest "bardzo trudne"? Łączenie dziennych studiów z pracą?
-
2009/10/31 02:21:02
@wanila.ajs
"Eli, proszę cię, przecież wszyscy studiują dziś jedynie dla papierka, a wiedzę zdobywa się w praktyce."

No i tu muszę powiedzieć, że gównoprawda. Oczywiście - studiowanie dziś jest obarczone problemem, bo z jednej strony jest uważane za naturalne przedłużenie okresu obowiązkowej nauki, z drugiej wychodzi, że się studiuje, bo papierek, z trzeciej - presja otoczenia. Ale obcowanie z ideami (orajt, kumam, może być z tym problem na polskich uczelniach) to jest podstawa budowania pozycji rynkowej.

"ale jak ktoś od początku studiuje z zamiarem pójścia "w przemysł" to siedzenie na wykładach jest naprawdę stratą czasu."

To jak ktoś chce iść w przemysł to niech przemysł się poczuwa do tworzenia warunków. Soraski, ale żyjemy w zbrodniczym socjalizmie z kapitalistyczną twarzą. Albo partnerstwo publiczno-prywatne albo niech się miziają siusiakami z trzecim światem.
-
2009/10/31 02:26:37
@eli
"To jak ktoś chce iść w przemysł to niech przemysł się poczuwa do tworzenia warunków. Soraski, ale żyjemy w zbrodniczym socjalizmie z kapitalistyczną twarzą. Albo partnerstwo publiczno-prywatne albo niech się miziają siusiakami z trzecim światem."

Ty, no ale ja ci mówię jak jest, a ty mi - jak powinno być. No powinno, ale wstawiając głodne kawałki, że my się zrzucamy a on to olewa, nie nakłonisz tysięcy enderów do działania wbrew ich własnemu interesowi ekonomicznemu.
-
2009/10/31 02:35:36
@wanila.ajs
"Ty, no ale ja ci mówię jak jest, a ty mi - jak powinno być."

Nie, po prostu szczypię po cyckach, żeby się koleś otrząsnął z wyobrażenia "studia to tylko przygotowanie narzędzi do pracy".

"nie nakłonisz tysięcy enderów do działania wbrew ich własnemu interesowi ekonomicznemu."

Kiedy znów "oczywista prawda" na którą się powołujesz brzmi zupełnie inaczej: interes ekonomiczny polega na umiejętności zapładniania innych ideami. Możemy miejsce gdzie przebywał i kształcił się end33r, owszem, nazwać Wyższą Szkołą Rzemiosła Informatycznego - ale na rany Szymona Niemca, nie róbmy z tego "studiów".
-
2009/10/31 03:14:41
@wo
"tak czy siak, nie wystarczy "odrzucenie relatywizmu" dla odrzucenia relatywizmu..."

i w ogóle nie wystarczy być relatywistą, by móc przyjąć relatywne stanowisko, wszak zatwardziały relatywista paradoksalnie w końcu musi "wyłączyć ważność własnej wypowiedzi z kontekstualnej zależności wszystkich pozostałych wypowiedzi". Abstrakcyjny uniwersalizm niewspółmierność ignoruje, a relatywizm jej ulega. I tak dalej. Benek XVI z Habermasem sie jakoś dogada. Ojciec rydzyk, a nawet biskup Pieronek niekoniecznie.
-
2009/10/31 05:51:51
@ eli.wurman
"OEM
www.microsoft.com/poland/licencje/programy/oem.aspx

Wprowadzenie

Oprogramowanie OEM jest preinstalowane na nowych komputerach."

Krótka piłka. Nowy jest nowy, nie jest stary. Jest preinstalowane, czyli Ty jako użytkownik nie masz z instalacją niz do czynienia.


@wo
"Oczywiście, cholernie mnie nie interesują ci nieprzeciętni użytkownicy. Skoro im jest z tym źle, to ja też dla solidarności z nimi będę czasem coś specjalnie zawieszać. "

Siur, rozumiem punkt widzenia.

Ino użytkownik Final Cut Studio 2 czy Adobe CS4 jest przeciętnym użytkownikiem. Jest przeciętnym użytkownikiem OS X, który wydał masę kasy na platformę hardware'ową (cena Mac Pro 4 rdzenie vs PC 4 rdzenie, tudzież MBP 15" vs latop 15") na to żeby mieć stabilną platformę systemową. I co? I nada.

@wo&wifi

"Odwrotnie, w MacOS wystarcza kliknięcie, a na pecetach są jakieś dodatkowe przełączniki (jak słowo daję, dopiero teraz się dowiedziałem)."

kwestia UI. szybciej pykniesz w klawisz niż myszą se wyklikasz airpot on/off

@login99195

"i ciesze się, że kiedy inni biegli w ślepą uliczkę przeczekałem ten czas sikając ciepłym w krzaki."

a ja sie cieszę że przetrwałem SD w epoce Betacam SP bez inwestycji typu DVCAM czy DIGIBETA i skoczyłem potem w porządne i dostępne (ang. affordable) HD. Nie, nie HDV.

@eli.wurman
"Przecież wciskam na klawiaturze przycisk "pauza". A, racja, wy wciąż macie f1-f12 przyporządkowane do zupełnie niczego (np. odpalanie helpa i co jeszcze)? "

użyj raz Final Cut Pro by Apple i sobie przypomnisz oż eFów się używa :)

i tak kończąc co do klawiatur.

mam "małą" klawiaturkę do macbooka ( piękna bluetoothe'owa oh ah) i ostatnio duża taką samą ino po kablu usb w domu.

tą dużą większość tekstów kasuję bo klawisz command jest dużo większy niz w macbooku i w małej klawiaturze. ot robie se command-a i fpidzielec idzie duzo po naciśnięciu następnej literki. wszystko. w Mailu appleowskim undo często nie pomaga bo napiszesz za długie słowo, zanim się zorientujesz. (nie, nie piszę bezwzrokowo)

a więc czemu żem z OS X na codzień? - bo search jest zajebisty. jestem bałaganiarzem plikowym, tekstowym, dokumentowym.

a to jedyny system który nadąża za mną.
-
2009/10/31 09:03:33
Pan student swoim bezstresowym, a zaradnym podejściem do życia sprawił, ze poczułem się jak frajer.

Nie dla tego, że sprzęt zwykle kupuję dużym nakładem logistyki, wyławiając na allegro, dzwoniąc poza aukcją i żeby nie zostawiać danych umawiając się na dworcu PKP...

Ale dla tego, że ja, żeby skończyć matematykę musiałem napisać pracę o rozmaitościach różniczkowych w teorii strun, a pan sobie na tym KUL pyknął stronkę w PHP + SQL, przy czym nawet nie napisał własnego programu tylko wypełnił szablony z jakiegoś frejmworka. Dodatkowy plus za szacunek do swojego czasu i samego siebie i chwalenie się szczegółami dyplomu matematyka wydanym przez KUL.
-
2009/10/31 09:27:07
Najpierw flejm o aborcji, teraz flejm o Makach... do I see a trend here? O czym będzie następny wpis?

@wo: przeczytałem artykuł "Internet pod strzechy", pojawił się online, fajny; jestem mile podłechtany, że wykorzystałeś źródło.
-
wo
2009/10/31 09:43:27
@ztrewq
"Najpierw flejm o aborcji, teraz flejm o Makach... do I see a trend here? O czym będzie następny wpis?"

Dyć o Kaczyńskim przeca!

"przeczytałem artykuł "Internet pod strzechy", pojawił się online, fajny; jestem mile podłechtany, że wykorzystałeś źródło."

Dzięki, że się nie czujesz wykorzystany. Martwiłem się, że felietony zabiją mojego bloga - tymczasem coraz częściej po prostu w nich recykluję blogorolkę :-)
-
wo
2009/10/31 09:55:32
@login
"O tu akurat muszę obronić pecety. Niektóry laptopy są w stanie działać jako media center bez klasycznego startowania Windows."

Ale dlatego to ma być w ogóle zaleta? Na moich laptopach MacOS X odpalony jest zawsze, na okrągło - tyle że usypia po zamknięciu klapki i budzi się natychmiast po otwarciu. Dlaczego mialbym w ogóle CHCIEĆ, żeby robił za media center "bez systemu"? Jaka z tego jest korzyść dla usera, bo tego kompletnie nie łapię?

@wanilla
"Update: żebyśmy się źle nie zrozumieli - te przyciski dotykowe do sterowania głośnością nie działają oczywiście bezpośrednio na głośniczkach, tylko zmieniają ustawienia głośności w systemie operacyjnym"

A, to w takim razie przynajmniej to jest normalne, jak na Maku.

"Ta, a płyty dalej wyrzuca się do kosza?"

Zwłaszcza te z polską muzyką rozrywkową!

@marcin.gabrowski
"Sadze, ze moda na maki w Polsce jest o tyle skomplikowana, iz aby wbic sie w
grono posiadaczy, trzeba sporo wylozyc, jak na obecne ceny laptopow. "

Arbajten, arbajten.

@obywatelkane
"Stawiałbym, że Apple jest dla Playa bardziej egzotyczne od Windows 3.11 i Ubuntu."

Bo Ty nie rozumiesz jak działa kapitalizm. Kapitalizm nie działa tak, że w Playu siedzą jacyś ludzie i sobie advocacują z nudów. Kapitalizm działa tak, że iSource świadome tego, że to może być selling point, dba o sterowniki do modemów komorkowych i samo je pisze (a z kolei operatorzy komórkowi, świadomi że dla ich klientów to też może być selling point, chętnie kooperują). Dwie kapitalistyczne firmy sobie nawzajem robią dobrze.

I gdzie tu miejsce dla linuksiarzy? Kto za nich napisze sterowniki? Linuksiarze są jak prawica z Psychiatryka, zawsze pierwsi do podpisywania się pod petycją NIE DLA PATENTÓW NA OPROGRAMOWANIE, ale żeby tak zrobić coś konstruktywnego, jakieś sterowniki napisać albo cuś, to już mniej entuzjastycznie.
-
2009/10/31 09:55:49
@foofer - To nie jest moja wina, że kierunek wyglądał tak a nie inaczej. Nie jestem matematykiem, nie chciałem nim zostać i nigdy nim nie byłem, kierunek miał być informatyką, tylko personelu informatycznego zabrakło podczas naszego licencjatu i z przymusu nazwali naszą magisterkę głośnie matematyką. Zajęcia były z informatyki, magisterki były z informatyki. Wybacz, że zniszczyłem Twój światopogląd, ale magisterek w tym czasie używających frameworka php + sql było dużo. Miałem głęboko w poważaniu różniczki i całki, nie interesowało mnie to, uczyłem się i zaliczałem egzaminy, bo musiałem. Pracę zdobywałem bez pomocy tego dyplomu, dzięki umiejętnościom których nauczyłem się sam w czasie studiów.
-
wo
2009/10/31 09:59:31
@end33r
" Nasz wydział (matematyczno-przyrodniczy) nie widział księdza na oczy przez całe 5 lat, studentami jesteśmy normalnymi ;P"

Witam tym bardziej serdecznie! A zdajesz sobie sprawę z tego, że przeoczyłeś to, że edukacyjna zniżka 10% należy Ci się (a na pewno należała wtedy) jak psu miska zupy? Żebyś Ty wiedział, jak się dżentelmeni w moim wieku potrafią łapać lewą ręką za prawe ucho, żeby uzasadnić, że im też taka zniżka przysługuje :-).

@wanilla
"Wiesz, mój Dell, jeśliby umarł, póki obowiązuje gwarancja, zmartwychwstanie szybciej niż Jezus Chrystus."

To u was jest już jakiś odpowiednik przeciągnięcia danych, aplikacji i ustawień systemowych po Firewire? R:/ISP.EKT, nareszcie Ballmer poszedł po rozum do głowy. Bo rzeczywiście, u mnie pad laptopa to w najgorszym scenariuszu godzinka czekania, aż wszyściusieńko przewędruje po kabelku na nowy sprzęt.
-
wo
2009/10/31 10:07:36
@ciupas
"kwestia UI. szybciej pykniesz w klawisz niż myszą se wyklikasz airpot on/off "

Takie rozumowanie prowadzi do wyglądu pilota od Windows Media Center - gazylion guzików, każdy od czegoś innego. Miało ułatwić, a utrudnia. Logiczne rozwiązanie jest takie, że od sterowania komputerem jest system operacyjny - im mniej pozasystemowej kontroli, tym mniejsza konfuzja usera i mniej zastanawiania się, zaraz zaraz, jasność monitora to właściwie jest jakaś kontrolka systemowa czy może jakieś pokrętło czy może guzik na klawiaturze.

To zresztą pewnie wyjaśnia moją bezradność przy pecetach (i zwłaszcza służbowych Thinkpadach, które teoretycznie mi przysługują od Agory, ale to szajs taki, że wolę wyrzucić własną kasę na kolejne modele Apple). Na Maku jak czegoś nie wiem, to się domyślam, w którą stronę klikać. Na pececie nigdy nie wiem, czy mam klikać lewym czy prawym, a potem się w ogole okazuje, że i tak nie chodziło o klikanie, tylko o jakiś dzyndzel wystający z tyłu.
-
2009/10/31 10:08:54
wo - wiedziałem o tej zniżce, ale najpierw byłem zainteresowany MacBookiem od Cizu z Myapple, później jak już wziąłem Samsunga i go odnosiłem to w grę wchodziła jedynie wymiana na inny sprzęt i zniżki w MediaMarkt (tak, tam musiałem kupić Maca bo tam kupiłem Samsunga) niestety odpadały. Tak, pokręcony sposób na zakup MacBooka ;]
-
2009/10/31 10:19:24
@end33r

Rozumiem, rozumiem to. To, ze KUL powinien sportkać sie z komisją akredytacyjną to jedna sprawa, ale to, ze się tym chwalisz to zupełnie co innego. Poza tym na prawdę nie brnij podwójnie w to, podkreślając z dumą, że masz całki w poważaniu, bo jakby potwierdzasz pewne opinie o Lublinie i w ogóle sens swojego wykształcenia. Nie brnięcie proponuję zacząć od nauczenia się porządnie matematyki dyskretnej, (żeby płynnie czytać Algorytmikę Cormena) czy np. statystyki, koniecznie.
-
2009/10/31 10:26:10
foofer - powiedz mi gdzie ja się tym chwalę?
Nie ma w tym dumy, po prostu stwierdzam fakt, że nie lubiłem matmy, wolałem przedmioty informatyczne i na nich się skupiłem podczas studiów, bo uznałem, że bardziej mi się to przyda w przyszłej robocie.
-
wo
2009/10/31 11:01:54
@foofer
"To, ze KUL powinien sportkać sie z komisją akredytacyjną to jedna sprawa, ale to, ze się tym chwalisz to zupełnie co innego. "

Ale on się nie chwali, on po prostu lakonicznie informuje - i jakoś na patriotyczną obronę "KUL is cool" się nie daje sprowokować, więc jednak apeluję o odpuszczenie. No pewnie, że nie będzie to nigdy wybitny badacz problemów podstawowych, ale ja też nie. W czym problem?

@ender
"Tak, pokręcony sposób na zakup MacBooka ;]"

Stąd mój optymizm - wydajesz mi się osobą skutecznie wyedukowaną jeśli chodzi o dalsze zakupy :-)
-
2009/10/31 11:14:31
@wo

ale ja też nie.

Przecież całkujesz elegancko, więc nie zgrywaj :P

W czym problem?

Problem w tym, że muszę pracować ze zbyt wieloma programistami, którzy nie lubią się uczyć, po linii najmniejszego oporu konstatując po prostu, że im się coś nigdy w życiu nie przyda, albo, że teoria to nie praktyka. To nie chodzi tam o cokolwiek konkretnego, tylko o postawę. Ta postawa powoduje generalny uwiąd jakości i konieczność przeprowadzania rekrutacji co pół roku.
-
wo
2009/10/31 11:19:56
@foofer
"Przecież całkujesz elegancko, więc nie zgrywaj :P"

Co ma niebywałe znaczenie dla mojej pracy zawodowej (no, może chociaż dzięki temu NIE DAM SIĘ ZASTRASZYĆ JACKOWI DUKAJOWI, O!).

"Ta postawa powoduje generalny uwiąd jakości i konieczność przeprowadzania rekrutacji co pół roku."

To było takie pokolenie - mam nadzieję, że to się będzie odwracać, choćby właśnie ze względu na problemy absolwentów szkół Czegoś i Czegoś na rynku pracy. Z których następne pokolenia wyciągną chyba wnioski.
-
2009/10/31 11:52:12
@ login; & pliki systemy itp

A co, gdy system nie zna magicznego Unicoda? Do tej pory działają kompy z OS 9.x; ja zawsze wychodzę z założenia, że nie wiem, gdzie mój plik może trafić, więc bezpieczniej i higieniczniej jest nie używać dziwnych znaków w nazwach dokumentów, spotkolorów itd.
Ostatnio mnie obsobaczyła naświetlarnia, bo jeden z dodatkowych kolorów ośmieliłem się nazwać "Białe_tło", i ich RIP się na tym "ł" wykrzaczył agonalnie. I po co mi to było? "Biale_tlo" też jest czytelne.
Inni też tak mają
-
2009/10/31 12:11:58
@wo
"A na normalnym systemie: System Preferences / Network / Configure :-) "

login chciał długą drogę do konfiguracji sieci to ją dostał. Normalnie jeśli spotkamy się jeszcze z siecią bez dhcp i trzeba ręcznie konfigurować adresy, maski itp, co samo w sobie jest dziwne, to jest np. w Win7: Control Panel - View network status and tasks - Change adapter settings.
-
2009/10/31 12:55:06
@wo

"Na Maku jak czegoś nie wiem, to się domyślam, w którą stronę klikać. Na pececie nigdy nie wiem, czy mam klikać lewym czy prawym"

joelonsoftware.com/uibook/chapters/fog0000000057.html

"Thus, the cardinal axiom of all user interface design:

A user interface is well-designed when the program behaves exactly how the user thought it would."

Jesteś przyzwyczajony do makowego UI, więc pecetowe wydaje Ci się niewygodny. A on jest po prostu inny.

"To było takie pokolenie - mam nadzieję, że to się będzie odwracać, choćby właśnie ze względu na problemy absolwentów szkół Czegoś i Czegoś na rynku pracy. Z których następne pokolenia wyciągną chyba wnioski."

Również, miejmy nadzieję, że pracodawcy zrozumieją, że młodego pracownika po studiach trzeba nadal kształcić, a nie oczekiwać "młody dynamiczny 10 lat doświadczenia".

@foofer

"Ta postawa powoduje generalny uwiąd jakości i konieczność przeprowadzania rekrutacji co pół roku."

To jest problem, ja też miałem (nie)przyjemność kontaktów z całym zespołem który tak działa -- mają skomplikowany program który jest bardzo istotny dla działalności firmy w której pracuję, który korzysta z kodu generowanego przez mój zespół, ale nie jest obudowany prawie żadnymi narzędziami testowymi. Wobec czego dostają kota za każdym razem jak słyszą o jakiejś zmianie w naszym kodzie, zamiast po prostu usiąść i napisać te cholerne testy regresji.
-
2009/10/31 13:14:25
PS.

"Bliska mi jest anegdota o dwóch bankierach, którzy widzą studolarowy banknot leżący na ulicy. Młodszy się schyla, starszy powstrzymuje go i mówi - gdyby to był naprawdę banknot studolarowy, to ktoś by go już podniósł."

To jest stary dowcip ekonomistów nabijający się z Hipotezy Efektywnego Rynku ;-)
-
2009/10/31 14:52:06
limes_superior:
Do tej pory działają kompy z OS 9.x

Kompy z 9.x nigdy nie działały. MacOS 8.x i 9.x wywołały u mnie głęboką traumę, używałem tych systemów przez parę lat. Nigdy nie przyzwyczaiłem się do żadnej wersji Windows, lubiłem MacOS do wersji 7.x, ale 8.x i 9.x to była porażka.
-
2009/10/31 14:57:38
wo:
Dzięki, że się nie czujesz wykorzystany. Martwiłem się, że felietony zabiją mojego bloga - tymczasem coraz częściej po prostu w nich recykluję blogorolkę :-)

I bardzo dobrze. Co do publikowania biokompostu, to mam do tego stosunek ambiwalentny, z jednej strony zaspokaja to moją próżność, z drugiej -- to jednak tylko dość nieporządnie pisany blog.

Swoją drogą piszesz o fundacji Billa Gatesa. BG w moich oczach jest hiroł, odkąd na własne oczy przekonałem się, jak działa BMGF. Zasługiwałby na jakiś dłuższy artykuł.
-
2009/10/31 15:22:07
@wo
@Matematyka vs Informatyka

Kilka lat temu, gdy jeszcze były egzaminy wstępne, przysłuchiwałem się rozmowom komisji rekrutacyjnej z nieprzyjętymi kandydatami. Jak może wiecie, na MIMUW byl wspólny egzamin na matematykę i informatykę, tylko na tę ostatnią trzeba było mieć trochę więcej punkcików.
Pewien *ojciec* przebiegł z pretensją, że jego syn, startujący na informatykę, został potraktowany niesprawiedliwie. Bo przecież egzamin był z matematyki, a ten syn był przecież doskonały... ale z informatyki.
-
2009/10/31 15:59:30
@wo
Mam takie hipotetyczne pytanie: czy to nie jest problem C:/ONGRATULAT.ONS, czyli traktowanej priorytetowo wstecznej kompatybilności aż do czasów CP/M?

Się mi nie wydaje. W dziedzinie dysków MS ma kompatybilność wstecz z FAT16 i FAT32, czyli dokładnie taką jak MacOS (tzn. w przypadku MacOS to jest kompatybilność "w bok") - żaden big deal IMO. To kwestia po prostu dziurawego API - tzn. z poziomu programów dostępnych w windzie nie utworzysz folderu zawierającego 1024 poziomy zagłębienia subfolderów, ale sam możesz napisać program, który to zrobi (najczęściej niechcący).
-
2009/10/31 16:06:16
@ciupas1977
@OEM - licencja pozwala na zainstalowanie takiego systemu tylko z nowym komputerem.

No ba. Nie kupowałbym nowego Windowsa OEM, gdyby mój stary Windows OEM nie uznał mojego kompa za nowy (po zmianie płyty głównej, proca i RAM).

u nas zazwyczaj musi być na jednej fkaturze wraz zkompueterem (albo częściami do złożenia zestawu komputerowego).

U was może musi. W DE nie musi.
-
2009/10/31 16:42:42
@ ztrewq

MacOSa znam od 9.x, i mi się podobał, i wciąż uważam, że był optycznie najlepszy ze wszystkich mi znanych. Szkoda, że w X nie ma opcji, żeby wyglądał jak 9 (a może jest, tylko nie wiem, gdzie)
-
wo
2009/10/31 16:56:14
@ztrewq
"Kompy z 9.x nigdy nie działały"

Powiedz to mojemu iBookowi G3/800 :-).

"BG w moich oczach jest hiroł, odkąd na własne oczy przekonałem się, jak działa BMGF. Zasługiwałby na jakiś dłuższy artykuł."

Serio nie mam pomysłu na sprzedanie takiego temtu w "DF".
-
2009/10/31 23:09:19
@ciupas1977
Oprogramowanie OEM jest preinstalowane na nowych komputerach."
Krótka piłka. Nowy jest nowy, nie jest stary. Jest preinstalowane, czyli Ty jako użytkownik nie masz z instalacją niz do czynienia.

Prawie. Następnym razem spróbuj przeczytać więcej niż jedno zdanie.

www.microsoft.com/poland/licencje/menu/faq.aspx

Produkty w wersji OEM należy zgodnie z licencją producenta systemów OEM dostarczać użytkownikowi końcowemu wyłącznie preinstalowane na całkowicie zmontowanym systemie komputerowym.

Wyjątek!!!
Windows Vista, Windows XP:
Wyjątkiem od tej reguły jest przypadek, gdy użytkownik końcowy (m.in. osoba prywatna) samodzielnie montuje własny komputer PC, przemontowuje swój komputer lub instaluje oprogramowanie. W takim wypadku użytkownik końcowy jest uznawany za producenta systemów w rozumieniu licencji producenta systemów OEM Microsoft i może zakupić oprogramowanie OEM niezależnie od sprzętu (nie dotyczy produktów serwerowych i pojedynczych aplikacji tj. Word i Works oraz pakietu Office 2007).
-
2009/11/02 13:17:57
Ależ są prawdziwe okazje. Trzeba tylko kupować od osób pewnych, z pewną renomą, najlepiej od jakichś autoryzowanych partnerów itp.

Ja kupiłem kompa z Dell Outlet z Wielkiej Brytanii - nieużywanego, nigdy nieuruchomionego, z brytyjską klawiaturą. Za 70% ceny, którą zapłaciłbym, kupując bezpośrednio z polskiego Della. Klawiatura brytyjska jest prawie identyczna z polską, więc to mi nie przeszkadza, a trochę kasy zostało w kieszeni. Sprzedawca jest autoryzowanym partnerem Della.

Jak dla mnie to jest prawdziwa okazja. Ja wiem, że większość "prawdziwych okazji" to przekręty, ale jeśli się uważa...
-
2009/11/02 13:21:00
@ztrewq, wo
AFAIK Mac OS w wersjach do 9.x nie miał nawet ochrony pamięci... Wyglądać on sobie mógł, user-friendly takowoż, ale do bezpieczeństwa to tam mieli dość luźne podejście...
-
wo
2009/11/02 15:55:49
@mgol
"Ja kupiłem kompa z Dell Outlet z Wielkiej Brytanii - nieużywanego, nigdy nieuruchomionego, z brytyjską klawiaturą. Za 70% ceny, którą zapłaciłbym, kupując bezpośrednio z polskiego Della. Klawiatura brytyjska jest prawie identyczna z polską, więc to mi nie przeszkadza, a trochę kasy zostało w kieszeni."

Przypuszczam, że skoro to była AŻ TAKA zniżka, to chodziło o model właśnie wycofany z rynku w związku z pojawieniem się następcy. To jest w istocie moja ulubiona metoda zniżkowego kupowania Maków.
-
2009/11/04 02:50:07
@wo
E, nie, cały czas jest dostępny na stronie Della (podobnie zresztą jak sporo starsze modele). Głównym czynnikiem obniżającym cenę jest pewnie to, że ktoś kiedyś mógł ten komputer dotknąć (choć nigdy go w pełni nie uruchomił). Model ten (Latitude E6500) jest z serii biznesowej, a możliwe, że firmom nie chce się bawić w Outlety.

Pewną niedogodnością jest też brytyjska klawiatura (dużych różnic nie ma: @ jest zamieniona z ", zaś # ze znaczkiem funta, jest jeszcze jedna mała modyfikacja) - nie przeszkadza mi jednak to, że znaczki nie zgadzają się na trzech nie tak często używanych klawiszach, zwłaszcza że i tak piszę raczej bezwzrokowo.

Szczerze mówiąc, sam byłem zaskoczony taką różnicą w cenie i zareagowałem na to trochę podejrzliwie... Ale skoro firma wygląda poważnie, to wziąłem. Na pewno jednak nie kupiłbym sprzętu od jakiegoś nie-wiadomo-kogo reklamującego sprzęt na forum; w takich sytuacjach od razu zapala mi się czerwona lampka.