Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Radość błądzenia


Kaczki dziennikarskie o tym, jak to z otwarciem A4 miesiącami czekano już tylko na notabli przecinających wstęgę, przynajmniej rozsławiły szykowane na ten weekend autostradowe święto. Ja już wtedy będę się cieszyć z innej A4, też otwartej w tym roku, ale w okolicach Mariboru.
Gdybym był w Polsce, uczciłbym weekendowe święto maratonem do Lizbony, albo przynajmniej Hermsdorfer Kreuz. A tak, uczczę to tylko okolicznościowo-historyczną blogonotką.
51-kilometrowy odcinek Zgorzelec - Krzyżowa premier Kaczyński nazwał „pierwszą autostradą 4RP”. Tym samym pośrednio przyznał, że Marcinkiewicz nie zbudował ani kawałeczka, choć ochoczo przecinał wstęgi na autostradach zbudowanych przez Belkę i Millera.
Pierwsza autostrada 4RP na dobrą sprawę była też ostatnią - później PiS budował już tylko pipsztyczki, marginalne wobec setek kilometrów, które Tusk zostawi swojemu następcy (bo przecinanie wstęg na odcinkach zbudowanych przez PO to lata 2011-2013).
Po Hitlerze odziedziczyliśmy dwa odcinki: Berlin - Wrocław i Ujazd-Bytom. Niemcy nie zdążyli ich połączyć ze sobą, nie dokończyli też odgałęzienia w kierunku Drezna, ale pozostawili nam kikuty wiaduktów oraz wykonali większość robót ziemnych (a właściwie potraktowali te roboty jako pretekst do wyniszczania pracą więźniów).
W 1976 Gierek podjął próbę dokończenia tej drogi i dociągnięcia jej do Krakowa. W efekcie w mroczną dekadę stanu wojennego weszliśmy z trzema oderwanymi od siebie odcinkami: dolnośląskim, górnośląskim i małopolskim.
Pamiątką po tych czasach są dwa dziwne odgałęzienia - to obecna droga krajowa 88 do Bytomia (wybudowana za Hitlera jako autostrada, w większości nie włączona w skład polskiej A4) oraz dzisiejsza droga S7 odbijająca z węzła Balice do nieistniejącej północnej obwodnicy Krakowa.
Rząd Tuska zaczął już budowę prawdziwej S7, czyli wschodniej obwodnicy Krakowa - ten odcinek musi więc znowu zmienić oznaczenie. Nie mam pojęcia co tym razem wymyślą, mogliby po prostu wrócić do dawnego A41.
PRL zdążył doprowadzić plac budowy z grubsza do węzła Mysłowice, gdzie A4 łączy się z S1. Tymczasem zjednoczeni Niemcy wywarli na nas szantaż psychopolityczny, doprowadzając autostradę Drezno - Wrocław do polskiej granicy. Żeby nie kończył się ślepo, dobudowaliśmy 1,5 kilometra przygranicznego odcinka w Zgorzelcu i to była z kolei pierwsza autostrada 3RP.
W 1996 roku, kiedy za tę sprawę zabrał się rząd Cimoszewicza, A4 składała się więc z czterech osobnych odcinków (dwóch postnazistowskich, jednego postkomunistycznego i jednego postsolidarnościowego). Rządowi Cimoszewicza zawdzięczamy połączenie odcinka dolnośląskiego z górnośląskim, a potem rządowi Millera połączenie śląskiego z małopolskim. Rząd Buzka miał inne priorytety, ale przynajmniej nieznacznie wydłużył odcinek małopolski na wschód.
Powyższy diagram upraszcza sprawę o tyle, że wszystkie postsolidarnościowe koalicje hurtem oznakowałem jako AWS. Niektóre odcinki są dwubarwne, bo np. wszystkie poniemieckie fragmenty A4 są zdarte do gołej ziemi i zbudowane od nowa.
Jak widać, A4 ma przebieg równie złożony jak historię. Trzykrotnie krzyżuje się z innymi autostradami, do tego z ekspresówkami i dwujezdniowymi krajówkami. To będzie pierwsza polska autostrada, na której da się zabłądzić („jadę sobie z Wrocławia do Krakowa, a tu nagle wszędzie napisy po czesku”). I otake Polske walczylyśmy.

czwartek, 06 sierpnia 2009, wo

Polecane wpisy

  • Przez osiem ostatnich lat...

    Postanowiłem wrócić do tradycji notek drogowych, bo się przestraszyłem, że niektórzy na serio wierzą, że w zeszłym tygodniu rozpoczęła się budowa południowej ob

  • Pożegnanie z Łodzią

    No więc: to dziś. Dziś w pełni funkcjonalne jest najważniejsze skrzyżowanie autostrad w Polsce - A1 i A2, czyli węzeł Łódź Północ (de domo Stryków I). Kiedyś mo

  • Złoty ćwiek

    Rząd, który wyłoni się z tych wyborów, stanie w przyszłym roku przed unikalną okazją do ceremonii wbicia symbolicznego „złotego ćwieka” z okazji sca

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/08/06 10:32:21
Gratuluję pięknego png!
-
2009/08/06 10:37:27
@wo

Zabłądzić na drodze z Wrocławia do Krakowa będzie ciężko ;-) Przejechałem ten odcinek wiele razy i nie miałem wątpliwości jak jechać.
Z informacji na stronie www.zgorzelec-krzyzowa.pl/projects.aspx wynika, że istniało Studium Wykonalności z 1994, które było uaktualnione w latach 2003-2005. Czyli jakieś prace nad tym odcinkiem były już w na początku lat 90. Diagram niezły, robiony na pececie? ;-)
-
2009/08/06 10:50:01
To chyba jedyny taki obrazek, na którym PiS, PO, SLD, AWS sąsiadują sobie z NSDAP i PZPR (together). ;-) Zwłaszcza górny "wiersz" może inspirować niektórych przeciwników porozumień prawicowych. To rozmieszczenie skrótów to zamierzone, czy "tak wyszło"?
-
2009/08/06 10:56:46
@mamik1
"Zabłądzić na drodze z Wrocławia do Krakowa będzie ciężko ;-) Przejechałem ten odcinek wiele razy i nie miałem wątpliwości jak jechać."
Poczekaj aż skończą węzeł Sośnica (akurat w tych dniach jest tam sajgon, kończą jeden wiadukt i zamykają ruch na półgodziny totu, totam), wtedy się możesz pogubić, jak będziesz Bardzo Chciał.
-
wo
2009/08/06 10:58:15
@mamik
"Zabłądzić na drodze z Wrocławia do Krakowa będzie ciężko ;-) Przejechałem ten odcinek wiele razy i nie miałem wątpliwości jak jechać."

Ale nie było jeszcze węzła Sośnica, tzn. był, ale nie jako skrzyżowanie A1, A4 i DK44. Wydaje mi się, że jak już zrobią ten węzeł, to poruszanie się po nim może być na tyle skomplikowane, że się człowiek pogubi? Zobaczymy...
-
2009/08/06 11:05:40
Węzeł węzłem, ale do Krakowa chyba nadal będzie na wprost? Przynajmniej z Wrocławia. Zawsze można się cofnąć jak Nitras
-
2009/08/06 11:10:08
"Węzeł węzłem, ale do Krakowa chyba nadal będzie na wprost? "
Dlatego napisałem, że się zgubisz jak będziesz Bardzo Chciał
-
wo
2009/08/06 11:18:23
@mamik
"Węzeł węzłem, ale do Krakowa chyba nadal będzie na wprost?"

Na takich autostradowych skrzyżowaniach "wprost" to umowne pojęcie, bo robione są specjalnie tak, żeby dało się zakręcić bez hamowania. Wystarcza więc odrobina pecha - że się ustawisz na pasie wyłączającym ruch na A1 w kierunku Pragi. Przez jakiś czas będziesz dalej jechać w kierunku Krakowa, ale już barierka będzie uniemożliwiać powrót na pas do Krakowa. A potem łagodnym łukiem odbijesz na południe. Czekdizałt:

siskom.waw.pl/autostrady/a1/wezel-sosnica.jpg

Moim zdaniem, tu da się zabłądzić nawet jak się nie chce bardzo, a tylko troszeczkę.
-
2009/08/06 11:25:37
Wygląda to rzeczywiście groźnie. Dużo zależy od dobrego oznakowania, a w tym GDDKiA nie jest najmocniejsza. Na takich węzłach sprawdzają się moim zdaniem napisy na pasach (oznakowanie poziome) z nazwami miast i numerami dróg. Przez Budapeszt udało mi się dzięki temu przejechać bez problemów.
-
wo
2009/08/06 11:28:39
@mamik
"Dużo zależy od dobrego oznakowania, a w tym GDDKiA nie jest najmocniejsza."

Bo drogowskazy jak zwykle pewnie będą na Pikutkowo, Swarożyn, Modłę, Gorzyczki i Wiskitki. Trochę się zgrywam, ale niestety tylko trochę.
-
2009/08/06 11:31:29
Przy okazji:
Polskie A4 Jędrzychowice Krzyżowa: czas budowy: kwiecień 2007- sierpień 2009, długość: 50 km
Słoweńskie A4 Maribor-granica: czas budowy: 2007 - 2013 (planowane zakończenie), długość: 35 km
-
2009/08/06 11:39:19
@wo
GDDKiA pracuje nad tym aby nazwy miały troche sensu, co z tego wyjdzie trudno powiedzieć bo samorządowcy mają różne pomysły www.polskatimes.pl/gazetawroclawska/stronaglowna/147415,autostrade-czekaja-porzadki,id,t.html
@jakas1
Ale z drugiej strony 90 kilometrów A1 z Gdańska do Grudziądza powstało w 3 lata, proporcjonalnie jeszcze szybciej niż A4 ;-)
-
2009/08/06 11:54:32
A ten obrazek to na maku robiony jest?
-
wo
2009/08/06 12:10:27
@miss.take
"A ten obrazek to na maku robiony jest?"

Wiem wiem, powinienem go ładnie wycentrować, ale ja się naprawdę nie nadaję na grafika...
-
2009/08/06 13:20:34
Ostatnio jeden Holender był zachwycony tym, że w Polsce bardzo poprawiły się autostrady. Tak nie bardzo miałem serce go wyprowadzać mocno z błędu, bo nie będę podcinał gałęzi z której sram do własnego gniazda, więc tak nieśmiało wspominałem, że się dużo buduje i w ogóle coraz lepiej i tylko mimochodem spytałem dokąd jechał. Okazało się, że do Opola i tylko odcinek zaraz za granicą uznał za słaby. Tendencyjny dobór może wiele zdziałać.
-
2009/08/06 14:53:28
"bo nie będę podcinał gałęzi z której sram do własnego gniazda"

haha, mistrz!

a wracając do Holendra - poleciłbym mu np. wjazd do Włocławka DK62 od strony Płocka, albo nawet i "jedynką" od strony Torunia. Piękne dwupasmówki.
-
wo
2009/08/06 14:56:49
@inz.mru
"Okazało się, że do Opola i tylko odcinek zaraz za granicą uznał za słaby."

...czyli odwieczny problem A18/DK18 i tego, jak ją klasyfikować, można uzasadnić, że to już autostrada czekająca na znak drogowy, albo że to ciągle tylko droga krajowa w przebudowie. Jakby jednak jechał z Opola do siebie, to by już nawet mogł nie zauważyć, że to nie jest normalna autostrada (jej zasadniczy problem jest taki, że fte leci jeszcze pohitlerowska klawiatura zdylatowanych płyt betonowych, a wefte już Europa).

Tendencyjny dobór może wiele zdziałać."

Jako coś w rodzaju prawie że patrioty zaprotestuję z godnością, że jeśli masz przejechać przez Polskę 200 km, to trzeba się bardzo namęczyć, żeby dobrać taki odcinek, że nie zauważyć ani jednej nowej drogi budowanej lub oddanej do użytku.
-
2009/08/06 16:05:30
@wo

Pozwolę sobie ostatnią myśl rozwinąć - nie tylko trudno znaleźć trasę, na której się nic nie zmieniło na lepsze. Jest jeszcze radykalna (cywilizacyjna) zmiana sposobu remontu dróg. Od późnego Gierka przez całego Jaruzela Mazowieckiego pewnie aż do Cimoszewicza a może nawet i wczesnego Buzka, remont drogi polegał na tym, że na dotychczasowej dziurawej nawierzchni łatali dziury i kładli nową warstwę asfaltu. Potem, juz za wolności pojawiły się maszyny pożerające asfalt (jako żywo za całego mojego świadomego żywota w komunie nie widziałem takich potworów), i wylanie dywanika asfaltowego poprzedzało czasem zerwanie wierzchniej warstwy asfaltu aż do wyrównania a potem wylanie nowego "dywanika". To i tak nie dawało efektów na długo, bo przy współczesnych obciążeniach koleiny rosły szybko.
I dopiero od stosunkowo niedawnego czasu remonty odbywają się po "łunijnemu" - zamykany jest jeden pas ruchu, droga jest zrywana do gołej ziemii, potem kładą nową podbudowę i dopiero na tym zupełnie nowy asfalt. Potem to samo z drugim pasem.
Jest szansa, że przetrwają dłużej niż trzy lata.
-
2009/08/06 16:30:23
@haha, mistrz!

To z Wilqa. Co za brak obycia!
-
2009/08/06 18:44:54
@wo
dla precyzji : odcine śląsk A4 należy podzielić na : dolnośląski, opolskośląski i górnośląski
-
wo
2009/08/06 18:53:19
@doctor.wu
"dla precyzji : odcine śląsk A4 należy podzielić na : dolnośląski, opolskośląski i górnośląski"

Nie ma czegoś takiego, bo opolskośląski powstał w XXI wieku w ramach łączenia dolno i górnośląskiego, które powstały w latach 1936-1942. A więc od razu opolskośląski był częścią śląskiego, po prostu śląskiego. W 1942 autostrada od zachodu urywała się w AS Brieg, od wschodu w AS Wangschütz (Nogawczyce). Upewniając się czy nie ściemniam, znalazłem śliczne zdjątko z 1993:

www.autobahn-online.de/images/alt12.jpg

Naprawdę przeszliśmy kawał drogi, w tamtym miejscu jest teraz normalna droga ekspresowa S22.
-
2009/08/06 19:08:39
@WO

Marcinkiewicz nie przecinał nawet wstęg(w liczbie mnogiej), ale zdarzyło mu się tylko raz przeciąć na oddanym do użytku pod koniec 2005 odcinkiem A4 z Kleszczowa do Gliwic. W ogóle to był zabawny gość, gdyż w przypływie entuzjazmu powiedział wtedy, ze jeśli w ciągu roku nie będzie oddawanych do użytku po 200km autostrad, to on tę brakującą wartość będzie pokonywał piechotą. Traf chciał, że premierem długo nie pobył. Także ku uciesze destruktora Polaczka.

Z kolei Kaczyński, dostał nieomal w prezencie, zaraz po swoim expose w 2006 do otwarcia 103km Konin-Stryków.
To wtedy odbyło się to jedno ze słynnych przedstawień pt. tańczące koparki.(później takie chwyty stosował razem z Kropiwnickim gdy wizytował Łódź(chyba wtedy redaktor Karnowski smażył ten tekst o gospodarskim objeździe kraju przez wodza IVRP)
-
2009/08/07 10:52:03
co za wstyd panie Orliński.... Pan chyba pierwszy raz na swoim blogu nie tylko, że nie rozprawił się z Kaczorami ale wręcz jest pan bliski ich pochwalenia..... Jak na pana to prawie blamaż....
Rozumiem, że wakacyjne rozleniwienie nie sprzyja erekcji pana pióra? :-)
-
wo
2009/08/07 11:12:14
Skoro nie masz nic do powiedzenia na temat, to won z tym na bloga Leskiego.
-
2009/08/07 12:19:25
Wojtek, uwazaj z powolywaniem sie na SISKOM. Chyba w zeszlym tygodniu jeden z moich pracownikow odkryl na SISKOMie swoj artykul, ktory napisal do Wiki. ZTCP tekst byl przerżnięty slowo w slowo.

Mnie zawsze zastanawia daczego na osemce (fragment z Wawy na poludnie) zrobili bardzo porządny remont fragmentu drogi - betonowa nawierzchnia, ekrany dzwiekochlonne, ale same skrzyzowania sa ze swiatlami. Sa tam plany dolozenia wiaduktow? - co prawda mam watpliwosci czy jest miejsce na takie kontrukcje.
-
2009/08/07 12:31:25
@nawierzchnie
No teraz jest pomysł nawierzchni betonowych, co to niby mają być trwalsze. Biorąc pod uwagę tradycyjne miało być dobrze a wyszło jak zawsze, oczyma wyobraźni już widzę betonówki równe jak w DDR i łoskot przy każdej dylatacji...
-
2009/08/07 13:30:49
@prezes.meh

WSZELKI DUH!
-
2009/08/07 17:48:55
@wo
''Nie ma czegoś takiego, bo opolskośląski powstał w XXI wieku w ramach łączenia dolno i górnośląskiego, które powstały w latach 1936-1942.''
Nieistotne, kiedy co powstało. Istotne, że Opolskie przez kilka lat było jedynym województwem, które można było przejechać z lewej do prawej albo odwrotnie, w niespełna godzinę. I obecnie jedynym, na którym na autostradzie nie ma ani jednej Tankstelle. I to nas nadal wyróżnia :-P
-
wo
2009/08/07 21:22:19
@meh
"Wojtek, uwazaj z powolywaniem sie na SISKOM. Chyba w zeszlym tygodniu jeden z moich pracownikow odkryl na SISKOMie swoj artykul, ktory napisal do Wiki. ZTCP tekst byl przerżnięty slowo w slowo."

Jej, dla takiego gościa, to ja się wyłonię z tranzytowego noclegu z serdecznym "dobar dan". A co do powoływania się, to zwykle jestem ostrożny - tu akurat powołuję się na mapkę, która chyba jest prawdziwa.

"Sa tam plany dolozenia wiaduktow? - co prawda mam watpliwosci czy jest miejsce na takie kontrukcje."

ZTCW prawie na całej długości ma być upgradowana do ekspresówki, na południe od Rawy może nawet zdążą przed Euro.

-
2009/08/07 22:10:02
Jeżdżę A4 od Legnicy do Krakowa i nie wiem gdzie można zabłądzić, a napisy po czesku nie mam pojęcia gdzie są
-
wo
2009/08/07 22:14:24
@mariuszet
"Jeżdżę A4 od Legnicy do Krakowa i nie wiem gdzie można zabłądzić, a napisy po czesku nie mam pojęcia gdzie są"

Jak masz chłopie taki niski poziom czytania ze zrozumieniem, to pojedź se na jakiegoś innego bloga i nie wracaj, oki?
-
2009/08/08 01:47:05
Zwolennicy spiskowych teorii dziejow szybko odgaduja o jakie to 88 chodzi w tej drodze krajowej... stad już niedaleko do zdemaskowania odwiecznych germańskich chęci przyłączenia Schlesien do Heimatu, jak by to tow Robert "Jerzy" Nowak łatwo by wykazał w kolejnym najprawdziwszym z prawdziwych artykułów na łamach Naszego (?) Dziennika....

P(i)S. Bo każde dziecko/Kinder wie że H to ósma/achta literka/busztaba alfabetu...
-
2009/08/08 14:56:30
Jaka partia wreszcie zaproponuje radykalne zmiany - bezplatne autostrady?
Natychmiast pozyska b. wielu zwolennikow - wszystkich kierowcow.
-
2009/08/08 15:08:09
@log82

Kierowców - ekonomicznych analfabetów na pewno. Z Tobą na czele. Polecam zastanowienie się nad tym czemu tak niewiele krajów UE ma bezpłatne autostrady.
-
2009/08/08 18:04:05
Dajcie spokój log82. Toć to urodzony w latach 80-ych... Nie może być mądry.
-
2009/08/08 20:09:42
@wo
"Na takich autostradowych skrzyżowaniach "wprost" to umowne pojęcie, bo robione są specjalnie tak, żeby dało się zakręcić bez hamowania. Wystarcza więc odrobina pecha - że się ustawisz na pasie wyłączającym ruch na A1 w kierunku Pragi. Przez jakiś czas będziesz dalej jechać w kierunku Krakowa, ale już barierka będzie uniemożliwiać powrót na pas do Krakowa. A potem łagodnym łukiem odbijesz na południe. Czekdizałt:
siskom.waw.pl/autostrady/a1/wezel-sosnica.jpg
Moim zdaniem, tu da się zabłądzić nawet jak się nie chce bardzo, a tylko troszeczkę."

Still, trzeba się jednak będzie Mocno Postarać, żeby przypadkiem pojechać do Czech (trzeba by namolnie trzymać się prawego pasa, kiedy akurat się rozmnożą na początku węzła, i nie zwracać uwagi na znaki). Akurat szansę na zbłądzenie mogą mieć ci, którzy będą tam chcieli zjechać z Wrocka do Gliwic. Swoją drogą, także w Kato na krzyżówce A4 z DK 86 też będzie fajnie, jak już skończą tę przebudowę:)
-
2009/08/08 21:23:40
Ten komentarz to jest tak naprawdę offtop i nie dotyczy tematu tej notki, lecz jest skierowany bezpośrednio do autora bloga - wydało mi się to najskuteczniejszym i najszybszym sposobem dotarcia. Po przeczytaniu można skasować ;)

Trochę mnie wzburzył ostatni tekst o Chucku Norrisie w "Gazecie Telewizyjnej" bo zestawienie Chucka Norrisa, "konserwatywnego republikanina" jak sam raczyłeś napisać, z buddyzmem zen jest absurdem dla każdego, kto ma jakie takie pojęcie o zenie. Nawet jeżeli sam Chuck Norris uważa że ma coś wspólnego z zenem to wypadałoby jego mylne pojęcie sprostować.
Obszerniejsza odpowiedź na ten temat tutaj:
www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=196

Teraz jeszcze raz patrzę na tytuł notki którą komentuję i może nie taki offtop... jeżeli przez "błądzenie" rozumieć popełnianie błędów w tekstach, to może WO faktycznie ma z tego radość...?
Ale to nieetyczne. Naprawdę, publikowanie przez dziennikarza błędnych informacji jest NIEETYCZNE.
-
2009/08/08 22:59:41
Chucka będzie prostował, samobójca jeden. Jeszcze porządnym ludziom takie pomysły podtyka.

Ad notka kiedyś się zastanawiałem na kogo byłbym w stanie zagłosować gdyby wiarygodnie przedstawił budowę autostrad w Bolandzie jako swój priorytet. Wnioski zdejmują mnie trwogą i napawają wstydem.

PS Ponadto nawołuję: Bloga nie gaście !!!
-
2009/08/08 23:14:33
@www.ap.krakow.pl/~raj/notka.php3?id=196

Buddyści to są gorsi od katolików - zanudzą na śmierć tdlrami.
-
2009/08/09 11:32:11
@raj001
Nie chce mi się czytać artykułu WO o Norrisie, natomiast w Twoim TL;DR krytyka wynikają chyba z pojmowania buddyzmu zen w jego wariancie zachodnim. Sam zresztą powołujesz się wyłącznie na Kapleau, który zen przeszczepił na Zachód.

Na przykład: buddyzm zen kłóci się z posiadaniem i używaniem broni? Powiedz to... Zatoichiemu :-) Dla wielu japońskich buddystów zen ta postać jest uosobieniem oświecenia. Polecam w dodatku pomedytować nad wpływem postaci japońskiego samuraja na amerykańskie westerny.
-
2009/08/10 01:50:52
@wo

Może spróbuj nauczyć się rysowac w Corelu.

W sprawie budowy A4, jest tak, że dziadek z Wermahtu zaczynał, a wnuk będzie kończył...

Historia budowy A4 sięga jeszcze lat trzydziestych ubiegłego wieku, gdyż początki budowy tej autostrady są związane z programem budowy infrastruktury na terenie Niemec w latach 30-tych. Odcinek pod Wrocławiem przez ponad 30 lat po II wojnie światowej pozostawał jedynym, obok odcinka autostrady koło Szczecina, odcinkiem autostrady w Polsce. Tak więc ironią losu pierwsze polskie autostrady powstały dzięki Niemcom i zmianie granic RP narzuconej decyzją "Wielkiej Trójki" podczas konferencji w Jałcie w 1945 roku. W latach 90 do momentu remontu Autostrada ze względu na wysokie zużycie i "sklawiszowanie" nawierzchni doczekała się określenia najdłuższych schodów Europy i testowego odcinka dla zawieszeń aut.

Źródło:
siskom.waw.pl/a4.htm



-
2009/08/10 02:22:31
A z tymi napisami po czesku, to wypisz, wymaluj moja przygoda sprzed 2 tygodni.
Remontują właśnie drogę wojewódzką z Isdebnej do Wisły. To odcinek kręty, ale tylko około 6 km.
Objazd z Isdebnej do Wisły wytyczono .... przez Czechy.
Pojechałem nieświadom tego wg strzałki "Objazd do Wisły" i nagle się zdziwiłem.
A w Czechach oznakowanie dróg kiepskie. W efekcie znalazłem się aż w Cieszynie, by z drugiej strony wjechać do Wisły. W sumie jakieś 50 km...

@wo
Jeśli chcesz jechać A4 i tylko A4 i nie zabłądzić, to najlepsze wyjście jechać tylko skrajnym lewym pasem. Jak się dobrze rozpędzisz , to w 3,5 godziny przejedziesz od granicy z Niemcami do granicy z Ukrainą.

-
2009/08/10 02:27:19
Jeszcze link apropos tego rozpędzenia się na A4

-
2009/08/10 07:38:32
@robert_c
Jak to dobrze, że otwarłeś nam oczy na niemieckie pochodzenie A4. No kurde, jak mogłem tego nie wiedzieć!
Co to jest Isdebna?
-
2009/08/10 09:42:47
O niemieckim pochodzeniu A4 wiedzą wszyscy. Ale mało kto już pamięta, że przez wiele, wiele lat była to (poza autostrtada pod Szczecinem) jedyna autostrada w Polsce.

Istebna. Sorry.
-
2009/08/10 09:46:29
@robert_c
"Ale mało kto już pamięta, że przez wiele, wiele lat była to (poza autostrtada pod Szczecinem) jedyna autostrada w Polsce."
Autostrada to jednak coś więcej niż kawałek asfaltu/betonu. Dopiero parę tygodni temu rozstrzygnięto przetarg na budowę MOPów na A4 od Katowic westlich. Na razie to p.o. autostrady, tak trzymając się powszechnie obowiązujących kryteriów.
-
2009/08/10 10:37:10
@robert
"że przez wiele, wiele lat była to (poza autostrtada pod Szczecinem) jedyna autostrada w Polsce"

A więc nie była jedyna.
-
2009/08/10 15:37:09
A więc nie była jedyna
Prawie jedyna prawie autostrada.
-
2009/08/10 16:03:31
Pod Szczecinem był kawałeczek, więc się prawie nie liczy.

Obecny model autostrady obowiazuje od 1999 roku. Konkretnie określa to ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ
z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. (Dz. U. z 1999 r. Nr 43, poz. 430)

Mówiąc szczerze, to nie pamietam nawet jakie parametry odpowiadały autostradzie za epoki PRL. Odcinek poniemiecki A4 mieścił się zapewne w ówczesnych normach dla autostrad.
-
2009/08/10 16:18:26
prezes.meh
2009/08/07 12:19:25
Wojtek, uwazaj z powolywaniem sie na SISKOM. Chyba w zeszlym tygodniu jeden z moich pracownikow odkryl na SISKOMie swoj artykul, ktory napisal do Wiki. ZTCP tekst byl przerżnięty slowo w slowo.


Możesz spytac się o jaki tekst chodzi?
Możliwe, że coś się zaplątało. Na siskomie teksty w zdecydowanej większości są wyciągami z załączanych materiałów (raportów, studiów). To dla leniwych, którym nie chce się czytac całości opracowania. Bardzo często w oficjalnych raportach autorzy przepisują Wiki (a może to sa ci sami?)
Poza tym unikamy wąsnych komentarzy jak się da. Chodzi o to, by pokazać sprawy takie, jakimi są i pozostawić ocenę czytelnikowi.

Pzdr.
-
wo
2009/08/10 22:32:24
raj001
"Trochę mnie wzburzył ostatni tekst o Chucku Norrisie w "Gazecie Telewizyjnej" bo zestawienie Chucka Norrisa, "konserwatywnego republikanina" jak sam raczyłeś napisać, z buddyzmem zen jest absurdem dla każdego, kto ma jakie takie pojęcie o zenie"

I dlatego wlasnie kiedy wyszla ksiazka Chucka Norrisa o buddyzmie zen, wydalo mi sie to tak zabawne, ze napisalem tekst o tej ksiazce. Ktory, jak sie domyslam, teraz zrecyklowala Telewizyjna, ktora czesto wyciaga teksty z zeszlego stulecia. Co do Twojego emo na temat buddyzmu to relax pal, wszystkie religie swiata traktuje z jednakowym szacunkiem.

-
2009/08/10 23:38:30
No i święta na A4 nie było. Dokumenty złożone, GDDKiA ma 28 dni na wydanie decyzji, jak stwierdziła gdzieś pani rzecznik. Europa nadal odcięta od świata ;-)
-
2009/08/11 11:09:26
Nie chcę tu dłużej offtopować na temat Norrisa, więc tylko dwie krótkie odpowiedzi. Do ew. dalszej dyskusji zapraszam u mnie na stronie pod moją notką o Chucku.

@wkochano: co do samurajów i Zatoichiego - nie zmieścili mi się już w tym TLDR ;) (swoja drogą ten skrót świadczy o upadku kultury czytania - przynajmniej w tych środowiskach, w których on powstał - skoro cokolwiek dłuzsze niz parę linijek ma już być za długie, aby to przeczytać), ale dla mnie sposób zaadaptowania pewnych elementów zenu przez kulturę samurajską mieści się w tym, co napisałem w podsumowaniu mojego tekstu: "Narzędzia (np. techniki medytacyjne) wywodzące się z zen wielokrotnie były i są przez różnych ludzi wykorzystywane w celu niezgodnym z ich pierwotnym przeznaczeniem i bez zrozumienia ich istotnego sensu. Sztuki walki wiele osób praktykowało - i praktykuje - w celach wręcz sprzecznych z ich założeniami."
Gdyby Bodhidharma spotkał Zatoichiego, czy zgodziłby się z jego postawą?

@wo: "I dlatego wlasnie kiedy wyszla ksiazka Chucka Norrisa o buddyzmie zen, wydalo mi sie to tak zabawne, ze napisalem tekst o tej ksiazce. Ktory, jak sie domyslam, teraz zrecyklowala Telewizyjna". Nie było w tym tekście z Telewizyjnej nic, co by pozwoliło odnieść wrażenie, ze fakt pisania Chucka o buddyzmie zen jest dla autora tekstu śmieszny. Raczej wręcz przeciwnie, były stwierdzenia, że książka jest ciekawa i że jest powodem do tego aby Chucka potraktować poważniej niż na to wyglada sądząc po jego filmach, i całkiem na poważnie na zakończenie zacytowane przeze mnie stwierdzenie o "Strazniku Teksasu" jako uproszczonym kursie zen.
-
2009/08/11 14:18:18
Europa nadal odcięta od świata ;-)
Co za szczęście, że w drodze na urlop zaplanowałem wcześniejszy zjazd z A4:)

Nie było w tym tekście z Telewizyjnej nic, co by pozwoliło odnieść wrażenie, ze fakt pisania Chucka o buddyzmie zen jest dla autora tekstu śmieszny
Przepraszamy w imieniu Gazety Telewizyjnej, że nie zamieścili przy tekście emotikonów. Reszta zrozumiała.
-
2009/08/11 18:14:21
@Gdyby Bodhidharma spotkał Zatoichiego, czy zgodziłby się z jego postawą?

Lepiej, żeby nie spotkał Hattori Hanzo z mieczem zdolnym pokonać boga.
-
2009/08/11 19:57:38
@raj001

Ty tak na poważnie? "Umysł "prostolinijnego teksańskiego rangera" wobec takich paradoksów staje bezradny, bo nie potrafi ich pojąć." Znaczy znasz Norrisa osobiście i wiesz, że tłuk czy dalej wierzysz, że Press z Gajosem wygrali drugą wojnę światową?

"Stwierdzenie - czy to Norrisa, czy Orlińskiego - iż dzięki stosowaniu wspomnianej wcześniej zasady osiągnął sukces w życiu, jest o tyle bałamutne, że zen nie służy do osiągania sukcesów." Jest dokładnie tak samo bałamutne, jak stwierdzenie, że iksińskiemu w odniesieniu sukcesu pomogła wiara w Chrystusa/miłość żony/kajakarstwo jako odskocznia/codzienne bieganie/lektura Nietzsche'go.

Myślisz, że arbitralne ogłaszanie kto pojmuje Zen a kto nie, kto ma prawo o nim pisać, a kto nie, komu zen pomaga, a komu nie, kto jest śmieszny a kto bałamutny mieści się w tradycji zen? Chyba kurna w bolandzkiej wersji zen, w której w przerwach między terapiami oświeceni będą sobie nawzajem i każdemu postronnemu świadkowi dowodzić w prasie necie i przed sądem kto pobłądził, kto nie kuma, a kto dzieści lat temu wniósł aportem do sprawy komplet kawowy z Włocławka - dowodząc zaś nie oszczędzają Kapleau, którego niektórzy traktują z mniejszą atencją niż ty Chucka.

Nie wiem co cię tak rozsierdziło w rzeczonych stronach telewizyjnej ale mnie się ta reakcja kojarzy z Rychem Nowakiem z OKOpS dzwoniącym do prokuratury po lekturze recenzji z koncertu death metalowego albo wynurzeń jednej Dorotki.
-
2009/08/11 19:58:24
Wielka. Konsekwentnie.
-
2009/08/11 20:36:26
@Jarek Rafa (pozdrowienia!) i ewentualni zainteresowani niebojący się tl;dr w języku lenguydż

www.darkzen.com/Articles/zenholy.htm

(Tak wiem, Bodhidharma by im nakopał, gdyby ich spotkał).
-
2009/08/11 20:46:59
(Przepraszam za nagi link. Poniżej executive summary)

"Think of "holy wars" and western religions come to mind. [...] On the other hand, Buddhism has always been portrayed as the religion of peace. "There has never been a Buddhist war," I've heard many times over the years. [...] And now a new study emerges that will radically shake up this view of Buddhism. Zen at War is a courageous and exhaustively researched book by Brian Victoria, a western Soto Zen priest and instructor at the University of Auckland. Victoria reveals the inside story of the Japanese Zen establishment's dedicated support of the imperial war machine from the late 1800's through World War II. [...] For Zen students in the 1970s, Phillip Kapleaus The Three Pillars of Zen was the bible. The stars of the book were Kapleaus teacher, Hakuun Yasutani Roshi (1885 - 1973) and his teacher, Daiun Sogaku Harada Roshi (1870 - 1961). Kapleau said of Harada: "He welded together the best of Soto and Rinzai and the resulting amalgam was a vibrant Buddhism which has become one of the great teaching lines in Japan today." What Kapleau neglected to mention and probably did not know was that Harada was one of the most rabid warmongers in the Zen world. [...] It is Harada who is equated battlefield loyalty, marching and shooting with the "highest wisdom of enlightenment." He called this "combat zazen, the king of meditation." As Japan was losing, his rhetoric became even more extreme. In preparation for a possible invasion, Harada called on the entire nation to be willing to die for the emperor. "If you see the enemy you must kill him; you must destroy the false and establish the true - these are the cardinal points of Zen. It is said further that if you kill someone, it is fitting that you see his blood.""
-
2009/08/11 21:13:29
Facepalm.jpg

Dżyzas, ostatnio jak mnie epicthread objechał, że się przypierzam do ludz bez powodui, to sobie pomyślałem, że może faktycznie, ale no for fak sejk.

@zer00
Widzisz, z buddyzmem mam to samo co z innymi religiami. I jakby się tu przyplątał jakiś świadek Jehowy udowadniać, że gdzieś wo popełnił błąd, bo w biblii śmo a katolicy śmo to od razu bym potraktował go jako lolkontent i bez obawy o bana urządziłbym sobie z niego lolerkę.

W sumie chodzi o to, że jak ktoś traktuje całe to mambo-ZEN-dżambo serio to patrzę na niego tak samo jak na zioma od WNMP.
-
2009/08/11 21:43:25
@eli.wurman

Jedni traktują serio, inni traktują buffo. Jak to w życiu.
-
2009/08/11 21:46:21
@zer00
W tym sensie, że chciałem powiedzieć, że gardzę Twoim emo.
-
2009/08/11 21:50:07
@eli.wurman

Którym konkretnie, bo się pogubiłem? :)
-
2009/08/11 21:53:43
@zer00
Najpierw przeproszę, bo mi się zlaliście z kolesiem o ksywie raj001, a potem powiem, że całe to buddyjsko-zenowskie mambo-dżambo jest tak samo żal.pl jak każde inne religijne. I tym emo gardzę (ale to chyba wynik tego, że mi się zlaliście i doprojektowałem sobie jakieś tam rzeczy).
-
2009/08/11 22:00:55
Spoko. Szanuję Twoje emo nt. różnych religii, chociaż go nie podzielam.
-
2009/08/11 22:41:39
@wo
"Najbardziej przaśny i stabloidyzowany ze wszystkich cyngli Ministerstwa Prawdy
ma czelność narzekać na poziom dziennikarstwa. Żałosne" ~machis.
forum.gazeta.pl/forum/w,904,98890872,,Smieciowe_wiadomosci.html?v=2

Przaśny, stabloidyzowany cyngiel - WO, jesteś hardkorem!
-
2009/08/12 00:42:26
Zdanie wo "motywacja do blogowania trochę mi zanika" mnie nie ruszyło, bo myślałem, że to tylko taka jubileuszowa nostalgia. Po przeczytani powyżej podlinkowane przez bantus-a tekstu stwierdzam jednak, że wo faktycznie przerzucił się na z blogowaniem na "Duży Format". Ten tekst o śmieciowych wiadomościach to typowa notka dla tego bloga, jej miejsce jest tu na tym blogu i jej opublikowanie w GW odbieram jako to kradzież mojej przyjemności.

Michnik! Oddaj nam naszego wo! Precz sko mu!

PS: Kurdeblade, czyżbym po popkulturowy update musiał się faktycznie przerzucić na pattern recognition?
-
wo
2009/08/12 21:00:30
@raj
"swoja drogą ten skrót świadczy o upadku kultury czytania - przynajmniej w tych środowiskach, w których on powstał - skoro cokolwiek dłuzsze niz parę linijek ma już być za długie, aby to przeczytać"

Niezupełnie, świadczy po prostu o tym, że nie wszystkich interesują sprawy, które dla Ciebie są bardzo ważne. OK, masz jakąś swoją religię, to bardzo fajnie, ale nie zawracaj nią nam głowy i innych części ciała dłużej niż na parę linijek. Taka zasada.

"Gdyby Bodhidharma spotkał Zatoichiego, czy zgodziłby się z jego postawą?"

A gdyby ich obu Jezus Chrystus przejechał samochodem, to dlaczego byłaby to Honda Accord?

"Nie było w tym tekście z Telewizyjnej nic, co by pozwoliło odnieść wrażenie, ze fakt pisania Chucka o buddyzmie zen jest dla autora tekstu śmieszny."

Nie przejmuj się - co cięższe przypadki potrafią nawet przegapić dopisek "Pani Angelique Pas-Vraiment jest postacią fikcyjną".

@login
"Ten tekst o śmieciowych wiadomościach to typowa notka dla tego bloga, jej miejsce jest tu na tym blogu i jej opublikowanie w GW odbieram jako to kradzież mojej przyjemności. "

To please you is such a thrill
But your pleasure won't pay my bills
I need money, that's what I want

"PS: Kurdeblade, czyżbym po popkulturowy update musiał się faktycznie przerzucić na pattern recognition?"

I śpiesz się póki MRW ktoś nie złoży propozycji stałego felietonu za kasę...
-
2009/08/14 11:55:11
Szczególnie gazeta.pl z tą A2 pojechała... Ale po godzinie poprawili i A2 została tylko w nazwie linka.

Jest to historyczna chwila. Nasza stolica ma połączenie autostradowe z Europą. Była stolica, ale zawsze.
-
2009/08/14 12:44:25
Kolejnym krokiem milowym będzie realizacja postulatu "Polska z trzema morzami (w zasięgu autostradowym)".
-
2009/08/14 12:45:46
Ała, poszedłem po najmniejszej linii oporu i napisałem krokiem, zamiast kamieniem.

Krok to może być siedmiomilowy.
-
2009/08/14 14:44:01
@gfedorynski
"Ała, poszedłem po najmniejszej linii oporu "

Poszłem.
-
2009/08/14 14:49:14
Poszłem to ja jestem wielkim fanem, więc nie śmiałbym zestawiać z najmniejszą linią oporu.
-
2009/08/14 15:14:54
@gfedorynski
Czy najmniejsza linia oporu oznacza, że jej opór właściwy jest duży, czy mały w porównaniu z linią najmniejszego oporu?

Właściwie to z czego się robi takie linie?
-
2009/08/14 15:33:11
-
2009/08/14 17:51:58
"Wicepremier Schetyna pod daszkiem z napisem "Drogi zaufania" stwierdził: - To wielka rzecz, jako Dolnoślązak szczególnie się cieszę, że skróciliśmy Polakom drogę do Europy. Media ostatnio dość mocno szczypały nas w sprawie oddania tego odcinka autostrady, ale robiły to w dobrej wierze - przyznał łaskawie."
Dziennikarze jednak nie są tacy źli :-)
-
2012/04/17 13:40:29
Ja wiem, że gravedigging jest bee, ale jak uroczo się to dziś czyta: "(...)marginalne wobec setek kilometrów, które Tusk zostawi swojemu następcy (bo przecinanie wstęg na odcinkach zbudowanych przez PO to lata 2011-2013)". Poza tym grave digging => grabarz => Grabarczyk...
-
wo
2012/04/17 14:00:13
@halibutt
"Ja wiem, że gravedigging jest bee, ale jak uroczo się to dziś czyta:"

Ale masz z czymś jakiś problem czy cuś?