Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Żydowski nacjonalizm zdemaskowany!
To niesmaczne, że „Dziennik” próbuje ukraść „Rzeczpospolitej” palmę pierwszeństwa w zdemaskowaniu żydowskiego nacjonalizmu Agory. W zeszłym tygodniu przecież demaskacji dokonał Piotr Skwieciński - do niedawna szef PAP z nadania kaczystów - odkrywając prawdziwe intencje stojące za decyzją Agory o posłaniu na przemiał pierwszej wersji książki „Odwet” Głuchowskiego i Kowalskiego.
Bezpośrednim powodem decyzji była krytyczna recenzja tej książki pióra dwojga historyków, którzy zarzucili Głuchokowalowi zbytnią fabularyzację, oparcie dużej części materiału na innej książce bez jasnego zaznaczenia tego w tekście oraz poprzekręcanie kilku ważnych faktów.
Skwieciński odkrył w tej nieprzychylnej recenzji jedno zdanie, które zabrzmiało dla niego dwuznacznie. W zdaniu tym mowa mianowicie o „niektórych bohaterach wydarzeń”.
Ta wieloznaczność (niektórzy? ale którzy konkretnie?) pozwoliła właśnie Skwiecińskiemu wykryć żydowski spisek. Aż żałuję, że nie lubię długich blogonotek, bo powinienem to przekleić w całości. Skwieciński zaczyna od: „Uprawniona – moim zdaniem – interpretacja tego kluczowego zdania recenzji odczytywanego w kontekście wydźwięku całego artykułu jest następująca...” i dojeżdża do wniosku, że chodzi o to, że Głuchowski i Kowalski „nie zastosowali tej narracji, która za jedyny obowiązujący przy opisywaniu spraw związanych z Holokaustem uznaje żydowski punkt widzenia”.
Słowem, pierwsza wersja książki poszła na przemiał, bo była za mało żydowska. Przeczytali to mędrcy Syjonu, przeczytał to Sanhedryn, przeczytali to Iluminaci i zażądali od Agory wydania drugiej wersji. To klinicznie czysty przypadek pozwalający wskazać różnicę między człowiekiem inteligentnym a polskim prawicowym publicystą.
Człowiek inteligentny za pisanie tekstu o motywach wycofania jednej wersji książki i zastąpienia jej wydaniem drugim poprawionym zabrałby się dopiero po porównaniu obu wydań. Do snucia teorii spiskowych przystąpiłby ewentualnie dopiero gdyby mijały długie miesiące, a o drugim wydaniu nie było ani słychu. Dziewięć dni, które upłynęły od ogłoszenia decyzji Agory (9 lutego) do tekstu Skwiecińskiego (18 lutego) to byłoby dla inteligentnego człowieka troszkę jednak za wcześnie na takie odloty.
Dla prawicowego publicysty każda pora jest jednak dobra na demaskowanie żydowskiego nacjonalizmu. Po co czekać na drugie wydanie? Wystarczy zauważyć w recenzji kluczowe słowo „niektórych”, dodać do siebie wszystkie litery, odjąć od nich paralaksę słońca i roczną produkcję parasoli a z reszty wyciągnąć trzeci pierwiastek i już wyjdą nam zaszyfrowane „Protokoły mędrców Syjonu”.
Jedno mnie łączy ze Skwiecińskim. Żaden z nas jeszcze nie czytał drugiej wersji „Odwetu”. Jestem jednak dziwnie pewny, że kiedy już wyjdzie (a samym autorom zależy na tym bardziej niż wszystkim konspiracjom świata, bo od tego zależy ich zawodowa reputacja), to nie będzie w nim podstaw do odjechanej teorii Skwiecińskiego.
Ale tutaj już się znowu pojawia różnica: gdybym to ja napisał długi tekst o aluzyjnym odczytaniu słowa „niektórych”, a potem fakty zaprzeczyły moim teoriom, to bym się trochę zawstydził. Jestem w końcu przedstawicielem lewicowo-laickiej relatywistycznej moralnie cywilizacji śmierci, a u nas panują pewne standardy intelektualne.
Jak znam prawicowych publicystów, po Skwiecińskim blamaż spłynie jak woda po kaczorze i beztrosko machnie kolejną natchnioną analizę żydowsko-nacjonalistycznych przesłań zaszyfrowanych w jadłospisie agorowej stołówki.
poniedziałek, 23 lutego 2009, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/02/23 14:40:27
Myślisz, że PS czytał chociaż pierwszą wersję? Bo reasearching w Rzepie, jak mi się wydaje, nie wymaga zazwyczaj aż takich zachodów.
-
2009/02/23 14:40:40
Stary, to nawiązanie na początku (do wywiadu Cichego) powoduje, że notka robi wrażenie jakbyś jednak był wobec niego (wywiadu) zawstydzająco bezradny. I to mnie bardzo dziwi.
-
2009/02/23 14:48:44
@rutger.hauer
"notka robi wrażenie "
Jest to, jak rozumiem, uprawniona Twoim zdaniem interpretacja tego kluczowego zdania blogonotki odczytywanej w kontekście wydźwięku całego wywiadu.
-
2009/02/23 14:51:15
Szczerze to jak czytałem wywiad z Cichym -- też myślałem: co na ten temat napisze WO?
-
2009/02/23 15:13:25
@wo
"kolejną natchnioną analizę żydowsko-nacjonalistycznych przesłań zaszyfrowanych w jadłospisie agorowej stołówki."
A to jest wogle jakiś szyfr? Myślałem że normalnie, obżeracie się macą z chrześcijańskich dzieci.
-
wo
2009/02/23 15:13:42
@rutger.hauer
"Stary, to nawiązanie na początku (do wywiadu Cichego) powoduje, że notka robi wrażenie jakbyś jednak był wobec niego (wywiadu) zawstydzająco bezradny. I to mnie bardzo dziwi."

Bardzo słuszne wrażenie! "Bezradność" to określenie trafiające dokładnie w sam punkt. Wiem o tej sprawie bardzo dużo, ale nie napiszę nic poza tym co Miłada - że Michalski to szuja.
-
wo
2009/02/23 15:14:22
@urbane
"Myślałem że normalnie, obżeracie się macą z chrześcijańskich dzieci."

Ale na ciepło teraz tylko po dwunastej.
-
2009/02/23 15:20:37
@wo
sorry za czepialstwo: 7. lutego, a nie 7 luty.

@rutger.hauer
chyba wszyscy są bezradni, ale co w tym zawstydzającego albo tym bardziej dziwnego?
-
2009/02/23 15:22:23
@wo
OK, może i rozumiem. Ale w takim razie trzeba było jednak chyba odpuścić całkiem. Wyciąganie tygodniowego kotleta (w blogowni tydzień to zapewne nawet dłużej niż w gastronomii) i poprzedzanie go takim intro sprawiło wiadome wrażenie.
-
wo
2009/02/23 15:27:01
@rutger.hauer
"Wyciąganie tygodniowego kotleta (w blogowni tydzień to zapewne nawet dłużej niż w gastronomii) i poprzedzanie go takim intro sprawiło wiadome wrażenie."

Ale dlaczego w ogóle uważasz, że mi zależy na zrobieniu na Tobie dobrego wrażenia?

@pafcio
"chyba wszyscy są bezradni, ale co w tym zawstydzającego albo tym bardziej dziwnego?"

Och, gdybyś wiedział o tym tyle co ja, to też byś czuł mnóstwo zażenowania przynajmniej.
-
2009/02/23 15:31:07
@wo
costam juz sie na salonie i w innych miejscach pojawiło żebym z grubsza wiedział o co chodzi. Ciekawe dla mnie jest czemu Michalski się zdecydował na coś takiego? To poza wszystkim przecież jawnie pachnie antysemityzmem.
-
wo
2009/02/23 15:36:02
@pafcio
"costam juz sie na salonie i w innych miejscach pojawiło żebym z grubsza wiedział o co chodzi. Ciekawe dla mnie jest czemu Michalski się zdecydował na coś takiego? To poza wszystkim przecież jawnie pachnie antysemityzmem."

Tabu antysemityzmu już przecież od dawna w polskiej kulturze nie istnieje, ja nawet jestem sceptyczny co do tego, czy kiedykolwiek istniało. Na pewno w każdym razie to tabu upadło razem z IV Rzplitą. Jawnie antysemicką wymowę ma na przykład "Noblista" Marcina Wolskiego. Jeśli nie czytałeś, to ta powieść pokazuje moment powstania Układu, a jest nim mianowicie 17 września 1939, kiedy Żydzi przestają udawać Polaków, zwłaszcza niejaki Herszl Lichter, którego narodowy wieszcz w tej scenie charakteryzuje tak: w binoklach na spoconej twarzy wyglądał jeszcze bardziej antypatycznie niż zwykle :-)
-
2009/02/23 15:38:30
Michalski szuja, ale background jest że tak powiem wiadomy. Wobec ostatnich poczynań axela szpryngera widać wszem i wobec ze der dziennik zalicza swe ostatnie dni na rynku. Nowej pracy w jako-tako-nakładowej prasie Cezary czuje że prędko nie znajdzie. Więc doszedł do słusznego wniosku że to ostatni moment by uczynić to co w jego życiu najważniejsze czyli przypier Agorze. A że jaki Cezary takie przypierlenie więc komentować ciężko, poniżej pewnego poziomu żenady komentować cywilizowanemu człowiekowi nie wypada
-
2009/02/23 15:39:19
@WO

Jeśli nie napiszesz więcej, to właściwie nie wiadomo będzie czemu to Michalski jest szuja, a nie Cichy.
Walicie aluzjami do niepoczytalności (?), ale napisać wprost nikt się nie odważy...
-
2009/02/23 15:39:27
@wo
"Ale dlaczego w ogóle uważasz (...)"
I to rozumiem! :-)
Ale pamiętaj kropka idzie po cudzysłowie, a nie przed.
-
2009/02/23 15:48:09
@pafcio
"To poza wszystkim przecież jawnie pachnie antysemityzmem."

Dla mnie najgłupsza jest teza, że ludzie koniecznie potrzebują publicystyki GW, żeby dojść do wniosku, że np. teksty z Frondy o Pinochecie są napisane przez jakiegoś porypa. Dobrze pamiętam jak moja stara, kobieta o wykształceniu średnim zawodowym, jak zobaczyła w TV Marka Jurka, który pojechał z wycieczką do Londynu, powiedziała, że to jakiś debil jest.
-
wo
2009/02/23 15:48:26
@luster
"Jeśli nie napiszesz więcej, to właściwie nie wiadomo będzie czemu to Michalski jest szuja, a nie Cichy."

Taki lajf.

@luster
"Walicie aluzjami do niepoczytalności (?), ale napisać wprost nikt się nie odważy..."

Gdyby chodziło o jakieś osobiste kłopoty Twojego przyjaciela, to byś się odważył? Cieszę się, że nie mam przyjemności Cię znać.

@embarcadero
"Więc doszedł do słusznego wniosku że to ostatni moment by uczynić to co w jego życiu najważniejsze czyli przypier Agorze."

Też mi się tak wydaje, tym bardziej, że osobiste kłopoty Michała to w dziennikarskim światku tajemnica poliszynela. Ze względu na pewne ich aspekty, które pozwolę sobie pozostawić w cieniu aluzji i niedopowiedzeń, one mają charakter bardzo spektakularny i na uwikłane w nim były różne osoby spoza kręgu znajomych Michała. Ja ciągle czekałem, aż prawica to w jakiś sposób wykorzysta, bo to przecież dla nich bardzo ważne nazwisko, nigdy mu tego Powstania nie zapomnieli. To, że zrobił to dopiero Michalski i dopiero czekając na ostatnią chwilę, jest w jakimś sensie budujące.
-
2009/02/23 15:49:17
@embercadero
"Nowej pracy w jako-tako-nakładowej prasie Cezary czuje że prędko nie znajdzie."

hm, zapewne jeszcze sie zdziwisz gdzie kiedys znajdzie. gdyby ktos pare lat temu powiedzial mi gdzie i jakie teksty beda wyglaszac w 2008 roku tacy ludzie jak wolek, wierzbicki, isakiewicz czy letowski...
-
2009/02/23 15:50:53
@luster
napisac wprost odwazyl sie klopotowski, w swoim bzdurnym zreszta jak zwykle wpisie na s24, prosze bardzo:
klopotowski.salon24.pl/388162.html
-
2009/02/23 15:51:36
@embarcedaro
"dziennik zalicza swe ostatnie dni na rynku"

No niestety wszystko na to wskazuje. Trochę mi będzie szkoda. Springerowi zawdzięczam jednak pewne oszczędności: przez kilka lat za numer Wyborczej płaciłem półtora złocisza zamiast 2,20-2,80, jak wcześniej. A Michalskiego, zdaje się, będziemy mogli za parę miesięcy poczytać w Rzepie :-)
-
wo
2009/02/23 15:57:47
@mirinda
"hm, zapewne jeszcze sie zdziwisz gdzie kiedys znajdzie. gdyby ktos pare lat temu powiedzial mi gdzie i jakie teksty beda wyglaszac w 2008 roku tacy ludzie jak wolek, wierzbicki, isakiewicz czy letowski..."

Tu też jestem pesymistą (czyli z punktu widzenia kolejnych kobiet Michalskiego - optymistą). Polska prawica to mistrzowie sztuki juma-juma-jej, przypomnę choćby okoliczności powstawania Telewizji Familijnej (PKN Orlen, KGHM Polska Miedź, Polskie Sieci Elektroenergetyczne, PZU Życie, Prokom). Oni mają dostatecznie dużo kumpli w dostatecznie dużej ilości spółek z udziałem skarbu państwa albo uzależnionych od kontraktów z administracją publiczną, żeby zawsze bez trudu znaleźć inwestora na kolejny tygodnik pod tytułem, dajmy na to, "Miecz Żołnierza Chrystusowego".
-
2009/02/23 16:03:08
@wo
"Gdyby chodziło o jakieś osobiste kłopoty Twojego przyjaciela, to byś się odważył?"

I właśnie się odważyłeś.
Twoja decyzja, że w wersji do której dotrą nieliczni czytający komentarze, a inni będą o nim myśleli... no chyba nie specjalnie dużo dobrego.
IMHO informacja o chorobie jest lepsza jego oceny, niż przeczytanie tej jego wypowiedzi bez komentarza.
A rozwianie wątpliwości wprost lepsze od aluzji i niedopowiedzeń.

Chyba że wolisz żeby twojego przyjaciela uważano za nawróconego na antysemityzm.

-
2009/02/23 16:03:49
@pafcio.gazeta:"napisac wprost odwazyl sie klopotowski, w swoim bzdurnym zreszta jak zwykle wpisie na s24"

Bzdurny nie bzdurny, bardzo dobrze oddaje pewien sposób myślenia. Aż za dobrze, chyba wbrew intencjom autora:

"Jeśli wyjaśnia, to nie ma znaczenia stan psychiczny autora. Mówił jakby w boskim w natchnieniu a słuchacze sprawdzają, czy to wyjaśnienie zmniejsza im dysonans poznawczy."

Powyższy cytat ogromnie zmniejszył mi dysonans poznawczy, objawiający się do tej pory zdziwieniem pewnymi tezami stawianymi przez tzw. polską prawicę :-)
-
wo
2009/02/23 16:09:43
@luster
"Twoja decyzja, że w wersji do której dotrą nieliczni czytający komentarze, a inni będą o nim myśleli... no chyba nie specjalnie dużo dobrego."

Przecież właśnie dlatego koledze Hauerowi pisałem, że czuję się w tej sprawie bezradny, że wiem, że nie ma tutaj dobrego wyjścia. Tak więc bardzo proszę, bądź moim fakingowym gestem i poklep się po plecach w głębokim przekonaniu, że na pewno byś lepiej się zachował w takiej sytuacji.
-
2009/02/23 16:38:18
@nasiznajomi
"A Michalskiego, zdaje się, będziemy mogli za parę miesięcy poczytać w Rzepie"

oj zdecydowanie nie, podzialy w swiatku mediow przebiegaja podobnie jak w polskiej polityce.

@wo
Oni mają dostatecznie dużo kumpli w dostatecznie dużej ilości spółek z udziałem skarbu państwa albo uzależnionych od kontraktów z administracją publiczną

ci, których wymienilem trafili akurat do mediow czysto prywatnych, oczywiscie po odpowiedniej przemianie wewnetrznej. kto wie czy ostatnie deklaracje c.m. to wlasnie nie poczatek tej drogi
-
2009/02/23 16:46:04
Dziarskim chłopcom z Dziennika chyba się wszystkie śrubki poodkręcały. Michalski za dużo tego Nietzschego czytał bez kumacji, bo żeby tak brutalnie mścić się na ciężko chorym człowieku, trzeba być naprawdę zwyrodnialcem.

Może faktycznie nie mają już nic do stracenia i pokazują prawdziwe buraczane twarze. Wczoraj się zastanawiałem kiedy pójdą na dno, Nowy Dzień poszedł chyba przy 155 tys. a oni zeszli, gdzieś do 70 tys. Tyle, że nie wiem czy liczy się całościowy nakład, czy tylko to co sprzedadzą czytelnikom.

Kiedyś myślałem sobie jak to fajnie, że mamy trzy dzienniki na rynku, jaki mamy pluralizm, wolność słowa. Jak zaczynali miałem nadzieję, że się trochę skostniała debata intelektualna rozrusza, a dzięki konkurencji wszystko wskoczy na wyższy poziom. No i oczywiście, że prawicowy Dziennik razem z Rzepą zepchną Gazetę mocno na lewo. Po tym wywiadzie, pierwszy raz pomyślałem, że lepiej jednak, gdyby ich nie było.

P.S. Skąd właściwie u takich ludzi antysemityzm? Rozumiem, wśród ludzi ciemnych czy prostych w naszym post-chłopskim społeczeństwie, to norma, ale jak ktoś jest nie tylko wykształcony, ale pracuje w takim typowo inteligenckim zawodzie? Czy to tylko cynizm, piszemy, czego oczekują od nas czytelnicy?
-
2009/02/23 16:47:19
@mirinda
"oj zdecydowanie nie, podzialy w swiatku mediow przebiegaja podobnie jak w polskiej polityce"

nie zalapales drugiego dna - axel ma zamiar wykupić rzeczpospolitą. Zegnajcie wildstein & ziemkiewicz, choc kto wie...
-
2009/02/23 16:56:02
@pafcio.gazeta
"axel ma zamiar wykupić rzeczpospolitą. Zegnajcie wildstein & ziemkiewicz, choc kto wie..."

hm, z plotek docierajacych do mojego ucha wynika, ze odwrotnie - jak axel wykupi rzepe, to pozostawi wlasnie wiekszosc starej ekipy i pozbedzie sie facetow z dziennika, ktorzy pracowicie udowodnili jak w krotkim czasie zabic nowy tytul, a wczesniej mieli za soba doswiadczenia zycia z kropka. ale kto wie...

swoja droga kiedy klikniesz np na dzial opinii w rzepie i dzial opinii w dzienniku, to z miejsca widzisz, kto walkuje w kolko to samo (po,pis,popis,kaczor,tusk itd) a kto widzi jednak inne tematy.

@bantus
"Rozumiem, wśród ludzi ciemnych czy prostych w naszym post-chłopskim społeczeństwie, to norma"

ja ani nie rozumiem, ani (nie chcac rozniecac flejma) nie jestem wcale pewien czy taka norma
-
2009/02/23 16:58:11
Jeszcze co do rzepy i przyszłości Cezarego.

To że AS kupi Rzepę to jest bardzo prawdopodobne. Ale nie po to zamkną dziennik żeby ekipę totalnych luzerów która piorunem położyła tak potencjalnie zyskowny projekt przenosić do nowego nabytku (które to zresztą przeniesienie zaskutkowałoby natychmiast tym że obecna ekipa czyli Janke et consortes natychmiast zabrałaby pupy w troki i poszła sobie gdzie indziej). Tacy głupi w tym szpryngerze nie są by kupować zyskowną gazetę i wymieniać ekipę która tenże zysk zapewnia na ekipę która wprawdzie jest im lepiej znana ale czego się dotknie to spieprzy. Co to to nie, Cezary będzie musiał poszukać sobie nowej pracy. A lista potencjalnych chętnych krótka (bym powiedział nawet że pusta). W sumie możnaby im współczuć ale jakoś nie potrafię.
-
2009/02/23 17:23:09
@embercadero

"Tacy głupi w tym szpryngerze nie są by kupować zyskowną gazetę i wymieniać ekipę która tenże zysk zapewnia na ekipę która wprawdzie jest im lepiej znana ale czego się dotknie to spieprzy."

Przecież zysk zapewnia i tak redakcja działu prawnego i ekonomicznego, a nie Semka czy Lisicki.
-
2009/02/23 17:30:22
@ausir: niby masz rację, tyle że Semka, Lisicki, Ziemkiewicz czy Wildstein są w stanie do tego zysku pare procent dołożyć, jednak wiadomo w jakim kraju żyjemy i na oszołomstwo jakieś trwałe zapotrzebowanie jednak jest, nie warto go oddawać za friko rydzowi. A Michalski z kolegami nic nie jest w stanie dołożyć, jeszcze odstraszy.
-
2009/02/23 17:35:05
@antysemityzm
W Polsce panuje antysemityzm bez Żydów - agresja wobec konkretnych osób jest naprawdę rzadka, jak ten napad na rabina w Warszawie bodaj w zeszłym roku. Antysemityzm bez Żydów jest dużo lepszy od takiego z, bo można uznać za Żyda każdego, kogo się nie lubi. Dlatego masa ludzi snuje sobie swobodnie swoje spiskowe teorie, które tak dobrze tłumaczą ich życiową frustrację czy porażki.
Może była w tym jakaś kalkulacja całej redakcji? To temat, który mógłby się dobrze sprzedać w naszym kraju... Nakład, te sprawy. Ale z drugiej strony stary Axel S. był zawsze silnie proizraelski, BILD miał bana na krytykę Izraela etc. i to chyba koncernowi zostało? Takich tekstów jak u Michalskiego nie będą tolerować IMO.
-
2009/02/23 17:43:10
@upadek Dziennika
Naprawdę nie rozumiem jak to jest, że w Polsce, takiej podobno naturalnie prawicowej i w ogóle, żaden prawicowy dziennik się nie może utrzymać, od czasów pierwszego Życia a może jeszcze Expressu PC. Nawet ND nie wydaje się jakimś superbiznesem (redakcja pracuje bardzo tanio OIMW). Czy to stąd, że Polacy mało czytają, a Prawdziwi Polacy prawdziwie nie czytają? Może prawdziwą jest hipoteza, że prawicowiec albo jest analfabetą, albo linuksiarzem - ergo nie będzie gazety kupował jak sobie może za darmo w internetach poczytać.
-
2009/02/23 17:52:18
"Może prawdziwą jest hipoteza, że prawicowiec albo jest analfabetą, albo linuksiarzem"

Dokładnie tak jest.

Dodatkowo der dziennik dla prawdziwego prawicowca jest nie dość prawicowy (w sumie prędzej czy później każdego to spotka, każdy będzie nie dość prawicowy).

No i nie można zapomnieć o tym że poza niesłychanie nielicznymi wyjątkami polscy prawicowi publicyści to jedna wielka grafomania. Tego się nie da czytać na dłuższą metę, nawet jeśli zgadzasz się z tezami. Po prostu nie da się.
-
2009/02/23 18:01:54
@urban.abuse
"Żaden prawicowy dziennik się nie może utrzymać, od czasów pierwszego Życia a może jeszcze Expressu PC."

Lewicowego żadnego też nie ma. Ale to chyba dlatego, że do prowadzenia dziennika nie wystarczy mieć poglądy, lekkie pióro i intelektualne ambicje (od tego jest cała masa pism typu "Res Publica Nova").
-
2009/02/23 18:19:09
@żaden prawicowy dziennik się nie może utrzymać

Bzdura. A "Fakt"?
-
2009/02/23 18:39:17
@ Dziennik "Dziennik" w dzienniku "Rzeczpospolita"

Problem w tym, iż Rzepa jest po prostu niezatapialna. Gdyby Lisicki (czy Lisiecki, ja ich zawsze mylę - stara mnie zawsze poprawia, gdy mylę Gowina z Gawinem) stał na czele "Dziennika", to ta gazeta już by DAWNO się zwinęła. Co by nie powiedzieć o Dzienniku, to jednak jest to pismo zywiej redagowane i ciekawsze niż obecna Rzepa, która (wo słusznie już to przypomina) jedzie na stałych prenumeratorach w instytucjach i firmach. Zielone i żółte kartki Rzepy utrzymują całą resztę.


@ Tajemnica poliiszynela

Nie wiem, czy jest to na wyborcza.pl (czytałem to w papierówie, po wersjach online nie szlajam się, jak nie muszę), ale Jarosław Kurski w dzisiejszym editorialu nie miał takich zahamowań jak wo i wyłożył sprawę raczej jednoznacznie.
-
2009/02/23 18:42:39
Jestem zażenowany.
zawsze teksty o tym, że polska prawica to zbiór gnojów i wariatów traktowałem z przymrużeniem oka. "Jestem na blogu zadeklarowanego marksisty" - tłumaczyłem sobie - "komuś musi się obrywać". Po przeczytaniu jednak dyskusji u Barta i milczenia WO pełnego - według mnie oczywiście - milczącego "wy chuje", dochodzę do wniosku, że polska prawica to rzeczywiście gnoje i wariaci. I że do ich poziomu nie warto się w ogóle zniżać, a najlepiej unikać i ograniczać.
-
2009/02/23 19:13:32
@embercadero, urbane.abuse & epicthread
"prawicowiec albo jest analfabetą, albo linuksiarzem - ergo nie będzie gazety kupował" (...) Dokładnie tak jest. (...) polska prawica to rzeczywiście gnoje i wariaci."

kiedys widzialem dokument o polskich skinheadach, w ktorym po przeciwnej stronie barykady trwal festiwal podobnego do waszego mentalnego onanizmu i poprawiania sobie samopoczucia. co jakis czas jeden lysy do drugiego rzucal "bo murzyni sa po prostu k**** glupsi". na pytanie reportera "dlaczego"? padla odpowiedz "bo sa k**** glupsi".
tez tak po prostu

@urbane.abuse
"w Polsce, takiej podobno naturalnie prawicowej"

widocznie Polacy nie sa wcale tak naturalnie prawicowi (ani lewicowi). mam wrazenie, ze sa raczej zamordystyczni

"W Polsce panuje antysemityzm"

panuje? tzn jest wszechobecny w polityce, mediach i emocjach, przejawiajac sie w tym na co ludzie glosuja, takze swoimi pieniedzmi? powatpiewam
-
2009/02/23 19:29:55
@: tez tak po prostu

Jak to "też"? Przecież dyskutujemy(-cie) pewien konkretny przypadek zdarzenia istotnego etycznie.
-
2009/02/23 19:39:41
@mirinda
,,"bo sa k**** glupsi". tez tak po prostu"

Aha, czyli te wszystkie wypowiedzi, komentarze i blogonotki prawicowców, ich merytoryczny i etyczny przekaz (z niezawodnych Twardochem na czele) to jest słaba podstawa do wnioskowania?

@WO&TokFM
Występy w tokfm psują Ci opinię wypracowaną w sieci. Moja żona po wysłuchaniu audycji u Lizuta stwierdziła, że jesteś milutki, grzeczny i tolerancyjny dla cudzej niewiedzy lub odmiennych poglądów.

A poza tym mam pytanie, po co pod inkryminowanym wywiadem był ten disklajmer o braku autoryzacji wywiadu na życzenie Cichego? Bo moje intuicje są cokolwiek przerażające.
-
2009/02/23 19:40:29
@Errata WO
Komentarz o tokfm był do wypowiedzi na blogu Barta. Sorry
-
wo
2009/02/23 19:48:20
@mirinda
"kiedys widzialem dokument o polskich skinheadach,"

Niewykluczone nawet, że maczał w nim palce Cezary Michalski, bo on się pałętał po Woronicza w czasach pampersów i albo w późnym brulionie albo wczesnej frondzie miał natchmiony tekst o skinach pod tytułem "gorsza kontestacja" (w sensie, że skini to tacy sami kontestatorzy jak punki czy hipisi, ale ich prześladuje Układ).

"padla odpowiedz "bo sa k**** glupsi". tez tak po prostu"

Przecież takich przykładów można mnożyć - dziunie i ciacha z Naszej Klasy też są przekonani, że są bardzo mądrzy, na pewno mądrzejsi od tych, co sobie z nich polewają. Jestem nawet pewien, że Izabel, nowa kobita Marcinkiewicza, uważa siebie za bardzo mądrą. Ba, nawet sam Marcinkiewicz pewnie uważa, że jest inteligentny.

@fin
"Występy w tokfm psują Ci opinię wypracowaną w sieci. Moja żona po wysłuchaniu audycji u Lizuta stwierdziła, że jesteś milutki, grzeczny i tolerancyjny dla cudzej niewiedzy lub odmiennych poglądów."

Ale ja przecież *jestem* tolerancyjny dla cudzej niewiedzy lub odmiennych poglądów, także w Internecie - nie postuluję przecież prześladowań ludzi o innych poglądach.
-
2009/02/23 20:28:52
@WO - "Przecież takich przykładów można mnożyć - dziunie i ciacha z Naszej Klasy też są przekonani, że są bardzo mądrzy, na pewno mądrzejsi od tych, co sobie z nich polewają. Jestem nawet pewien, że Izabel, nowa kobita Marcinkiewicza, uważa siebie za bardzo mądrą. Ba, nawet sam Marcinkiewicz pewnie uważa, że jest inteligentny."

Ba, rzekłbym, że każdy jeden człowiek uważa się za inteligentnego, a nawet inteligentniejszego. Ludzie potrafią przyznać się przed innymi (i samymi sobą), że są za grubi, za niscy, że mają za duży nos lub za małe uszy lecz nikt nigdy nie ma do siebie pretensji jeśli chodzi o własną inteligencję. Taka już chyba ludzka natura.

Dowód: kto z czytających te słowa odniósł wrażenie, że do niego piję - ręka do góry!
-
2009/02/23 20:50:08
@urbane.abuse
"Naprawdę nie rozumiem jak to jest, że w Polsce, takiej podobno naturalnie prawicowej i w ogóle, żaden prawicowy dziennik się nie może utrzymać,"

Bulszit. Na wskroś prawicowe są Fakt i SE, co daje łącznie ok. 700 tysięcy (rozpowszechnianie płatne razem - ZKDP). Jeśli dodać DZ, RZ, ND, to w samych gazetach ogólnopolskich mamy 1 mln egzemplarzy. Do tego Polska (ponad 300 tys.), Dziennik Polski (50 tys.). Nie znam zbyt dobrze gazet Mecomu (ponad 300.000), ale przypuszczam, że nie będzie nadużyciem zaliczenie ich do mediów w większości prawicowych.

Mamy więc ok. 2 mln egzemplarzy dziennie gazet o profilu prawicowym i niecałe pół miliona (GW + Trybuna) innych niż prawicowe (bo przecież nie lewicowych).

Jak widać teza o prawicowości społeczeństwa sprawdza się na rynku gazetowym doskonale.
-
2009/02/23 20:52:05
Errata, ponad 1,5 mln prawicowych, błędnie dodałem jedno 300.000
-
2009/02/23 21:00:30
@mrw+plopli
Bzdura. Fakt i SE są przede wszystkim populistyczne, potem długo nic a ewentualnie konserwatywne (Fakt bardziej) potem. Nakładu ND nie znamy, reszta poza Rz jest nakładowo dość drobna - poza tym większość jest na drodze ku upadkowi, co potwierdza moja tezę.
@mirinda
Zgadzam się co do zamordyzmu
-
2009/02/23 21:08:21
@urbane
"przede wszystkim populistyczne"

dawno nie miałem żadnego z tych pisemek w ręku, ale zdaje się, że ich populizm czerpie raczej z prawicowo-konserwatywnego imaginarium, a nie lewicowo-liberalnego.

@społeczeństwo lewicowe, prawicowe czy zamordystyczne

MSZ podobnie jak z brukowcami
-
2009/02/23 21:23:26
troche offtopicznie, a troche a propos prawicowosci Faktu: www.efakt.pl/Wydarzenia/artykul.asp?artykul=41173
-
2009/02/23 21:28:59
@WO
czerwoneiczarne.blox.pl/2009/02/Milcz-schizofreniku.html
to link do reakcji z lewej strony, bo komentowanie prawicowców jest odrobinę nudnawe
-
wo
2009/02/23 21:35:11
@fronesis
W krótszej wersji przedstawił to samo stanowisko na blogu u Barta - i tam wykazałem jego idiotyczność, tu mi się nie chce powtarzać. Swoją drogą, skąd ci wszyscy ludzie wzięli tą schizofrenię?
-
2009/02/23 21:37:38
@cześćjacek
Tośmy już dawno ustalili, że moral panic jest zwykle prawicowa (acz nie zawsze). I w Niemczech, i w UK też. Słusznie piszesz, że to się wiąże z zamordyzmem. Dlatego pewnie pisemko lamentujące że pobili geja, sprzedałoby się gorzej niż Fakt. Ale to już stopień ucywilizowania społeczeństwa bardziej niż jego prawicowość. Kiedy w Polsce pojawi się coś w rodzaju NZZ, sam czasem kupię - ale słabo w to wierzę...
-
2009/02/23 21:39:43
@WO
Barta często przegladam, teraz nie odrobiłem lekcji, wrzuciłem bo często wspominałeś na blogu o potrzebie lewicowego skrajniaka ;)
-
2009/02/23 21:44:46
@Swoją drogą, skąd ci wszyscy ludzie wzięli tą schizofrenię?

No przecież Jędrysik raczyła zasugerować.
-
2009/02/23 21:50:16
@: No przecież Jędrysik raczyła zasugerować.

Mnie tam bez czytania wywiadu i replik (sorry, ale kupa śmierdzi, czym świeższa tym bardziej, może poczytam za miesiąc) od razu wyglądało to na paranoję. Przydałby się blog jakiegoś tru psychologa, który by to nam, małym żuczkom, ładnie wszystko powyjaśniał na przykładach i w ogóle (nie mówię o tym konkretnie przypadku, tylko w ogóle o różnych odchyleniach, które się w mediach i internetach spotyka). Zna ktoś? Może ma ktoś znajomego(-ą) do zachęcenia do pisania?
-
2009/02/23 22:09:34
Offtop
Może kogoś zainteresuje, ile potrwa kryzys. Krótko i na temat, nie to co w Polish media. Po pobieżnym przeglądnięciu wynika, że nie warto się gorączkować, kismet.

www.nber.org/papers/w14656.pdf
-
2009/02/23 22:11:22
@wo
"tam wykazałem jego idiotyczność"

Moje stanowisko jest takie, że "GW" - nawet jeśli czuje się niezwykle dotknięta tym wywiadem, nawet jeśli niektórzy jej dziennikarze uważają, że ich przyjacielowi zrobiono świństwo - niepotrzebnie wyciągała na światło dzienne kwestię choroby Cichego. Być może faktycznie wykazałeś idiotyczność tego stanowiska, ale prawdę mówiąc nie zauważyłem.

"skąd ci wszyscy ludzie wzięli tę schizofrenię"

Wzięli ją z szumu informacyjnego, który powstał po dwóch zdaniach zamieszczonych w felietonie Jędrysik. Owszem, w swojej mikro skali dołożyłem cegiełkę do tego szumu i raczej za fajnie się z tym nie czuję. Nawet miałem zamiar skasować ten wpis, ale akurat kwestia schizofrenii jest dla mnie jakoś tam ważna i na temat przeprowadzania wywiadów z ludźmi cierpiącymi na tę chorobę (nawet, jeśli nie jest to choroba Michała Cichego) zdania nie zmieniam. Dlatego wpis został.

@fronesis
"lewicowy skrajniak"

Niestety nie jestem jeszcze tak skrajny, jakbym chciał. Ale pracuję nad tym.
-
2009/02/23 22:16:06
Ale kiedy zanim ktokolwiek w GW wyciągnął kwestię choroby (prawdziwej bądź nie, nie znam człowieka) pana Cichego to już pół psychiatryka24 bleblało o tym przez większość weekendu. A zaczął bodajże Kłopotowski.
-
2009/02/23 22:23:54
@niepotrzebnie wyciągała na światło dzienne kwestię choroby Cichego.

Ale chcesz powiedzieć, że Jędrysik to elguapo czy kurwa co? Jeszcze na blogu barta odniosłem wrażenie, że nie było tak, jak opowiadasz, że przeczytałeś tekst MJ, po czym po nitce do kłębka sobie wędrowałeś przez wywiad do komentarzy, tylko przeczytałeś sobie komentarze u niego, łącznie z tym, żeby czytać komentarze w Dzienniku, i wszystko ci się pięknie ułożyło.
-
2009/02/23 22:28:30
@mirinda1974 antysemityzm
Ok, nie panuje, tylko przenika naszą narodową świadomość. To jest temat na dużego flejma (mam sporo przemyśleń i doświadczeń), więc pewnie innym razem, jeśli Gospodarz będzie łaskaw i zainteresowany
@czerwoneiczarne
"akurat kwestia schizofrenii jest dla mnie ważna i na temat przeprowadzania wywiadów z ludźmi cierpiącymi na tę chorobę zdania nie zmieniam"
Ale bierzesz się za to od dupy strony. To nie jest wywiad "a jak to jest być chorym i dlaczego jesteśmy tacy jak wy", tylko relacja dziennikarza o redakcji w której pracował. Dziennikarz jest zawodem zaufania publicznego (a przynajmniej powinien być) i tak jak z pilotem, lekarzem czy sędzią potrzebna jest pewność, że jest w stanie trzeźwo percepować rzeczywistość i wziąć odpowiedzialność za to co pisze i mówi. Osoba chora w okresie nasilenia objawów nie spełnia tych warunków. W okresie remisji ok, ale nie wyślesz chyba za każdym razem dziennikarza na badanie kontrolne przed zamówieniem tekstu?
Stygmatyzacja osób chorych psychicznie jest w Polsce silna, ale to nie zmienia faktu, ze niektórych zawodów nie powinni wykonywać. Albo może z jakimiś ograniczeniami. To nie jest to samo co kolor skóry albo orientacja.
-
2009/02/23 22:28:38
@plopli
"Bulszit. Na wskroś prawicowe są Fakt i SE"

Fakt i SE cechują nieustanne nawoływania o sprawiedliwość społeczną, nieskrywana niechęć do wszelkich elit, tęsknota za państwem opiekuńczym, nie mówiąc już o tym, że ich targetem jest przede wszystkim klasa robotnicza - zwykły człowiek i jego codzienne troski, problemy, drobne radości.
-
2009/02/23 22:30:36
@czerwoneiczarne
"Niestety nie jestem jeszcze tak skrajny, jakbym chciał. Ale pracuję nad tym."
Pokaż, pokaż im wszystkim.
-
2009/02/23 22:31:01
@ czerwoneiczarne
mówiąc a właściwie pisząc uczciwie, to jestem Twoim wielkim fanem, szczególnie w kontekscie wyciągania kwiatków z Gadomskiego, Macieja Stasińskiego, etc. Cały czas czekam na Twój komentarz do absurdalnych odpowiedzi Wielowiejskiej i Wojciechowskiego na tekst Leszczyńskiego, pozdrawiam
-
2009/02/23 22:36:39
1. Populizm nie wyklucza prawicowości. Raczej wręcz przeciwnie. Fakt jest na wskroś prawicowy, o czym świadczy zarówno treść tej gazety (dział polityczny, ale też Ludzie), jak i skład redakcji.

2. Teza o upadku gazet prawicowych jest bzdurna. Za Wirtualnymi Mediami (dane ZKDP):
Liderem sprzedaży ogółem dzienników ogólnopolskich w 2008 roku był "Fakt" - 495 063 egz., czyli o 4 proc. mniej niż w 2007 roku.
Drugie miejsce: "Gazeta Wyborcza" - 393 582 egz., wynik o 11 proc. gorszy niż w 2007 roku.
Na trzecim miejscu "Super Express" - 203 771 egz., plus 3%.
Tuż za podium "Rzeczpospolita" - 135 935 egz. spadek o 7 proc.
Piąte miejsce "Dziennik" - 107 499 egz., spadek o 41 proc.

"Rozpowszechnianie płatne razem" podnosi wynik RZ i DZ, w tym drugim przypadku o kilkadziesiąt procent.

A więc gdzie tutaj upadek prasy prawicowej? Największy zjazd po DZ zanotowała GW - 11% (ex aequo z Polską). Prasa upada i linia redakcyjna ma tutaj marginalne znaczenie. Lepiej trzymają się bulwarówki i tytuły dla księgowych. Przyczyny wydają się oczywiste i światopogląd redakcji do nich nie należy.
-
2009/02/23 22:36:49
@arturjac

Na blogu Barta pewnie nieprecyzyjnie się wyraziłem, skoro odniosłeś takie wrażenie. Wyjaśniam. Sekwencja była taka: w sobotę przeczytałem wywiad w papierowym Dzienniku, w niedzielę rano przeczytałem felieton Miłady Jędrysik, a ponieważ zdziwiło mnie mocno to, co napisała, więc kliknąłem na zamieszczony w nim link do tekstu na stronie Dziennika, żeby jeszcze raz przeczytać ten wywiad i w komentarzach trafiłem na komentarz elguapo.

Oczywiście nie twierdzę, że Jędrysik to elguapo, błagam. Twierdzę to, co napisałem w poprzednim komentarzu. Że od felietonu Miłady Jędrysik zaczęły się spekulacje. OK, także moje, z czym - co napisałem już wcześniej - czuję się niezbyt fajnie.
-
wo
2009/02/23 22:48:26
@arturjac
"No przecież Jędrysik raczyła zasugerować."

Bzdura.

@czerwoneiczarne
"Moje stanowisko jest takie, że "GW" - nawet jeśli czuje się niezwykle dotknięta tym wywiadem, nawet jeśli niektórzy jej dziennikarze uważają, że ich przyjacielowi zrobiono świństwo - niepotrzebnie wyciągała na światło dzienne kwestię choroby Cichego."

Już była wtedy dawno wyciągnięta.

"nawet, jeśli nie jest to choroba Michała Cichego"

Superowo! Proponuję jeszcze nagłośnić bliską Ci sprawę schizofrenii z okazji mojego niedawnego przeziębienia.

"w komentarzach trafiłem na komentarz elguapo. "

A, to już wiem, skąd się Wam wzięła schizofrenia. Bardzo proszę nie ściemniać, że z Miłady.

" Twierdzę to, co napisałem w poprzednim komentarzu. Że od felietonu Miłady Jędrysik zaczęły się spekulacje. "

Jednym słowem, po prostu kłamiesz, wiesz o tym i nie przeszkadza Ci to? Dziwnym nie jest.

@urbane.abuse
"Dziennikarz jest zawodem zaufania publicznego (a przynajmniej powinien być)"

Nie jest i nie powinien być.

"potrzebna jest pewność, że jest w stanie trzeźwo percepować rzeczywistość i wziąć odpowiedzialność za to co pisze i mówi."

Zupełni się z Tobą nie zgadzam. Hunter S. Thompson to dobry przykład dziennikarza tworzącego wartościowe utwory dziennikarskie w stanie kompletnie nietrzeźwym.


-
2009/02/23 22:51:53
@urban.abuse

"Osoba chora w okresie nasilenia objawów nie spełnia tych warunków. W okresie remisji ok"

No właśnie.

"ale nie wyślesz chyba za każdym razem dziennikarza na badanie kontrolne przed zamówieniem tekstu?"

To jest duża odpowiedzialność i kwestia skomplikowana, zgoda. I taka osoba jako dziennikarz newsowy nie mogłaby pracować, bo to za duże ryzyko dla pracodawcy. Ale jako publicysta? Moim zdaniem w okresie remisji, tak.
-
2009/02/23 22:57:08
@wo
"Już była wtedy dawno wyciągnięta"

Ale przez kogo? Pytam serio, bez ironii. Jeśli jest tak, jak mówisz, to przeproszę, skasuję wpis i przyznam w nowym, że się żenująco pomyliłem w tej sprawie.

"Jednym słowem, po prostu kłamiesz, wiesz o tym i nie przeszkadza Ci to?"

Jak wyżej.
-
wo
2009/02/23 23:03:45
@czerwoneiczarne
"Ale przez kogo? Pytam serio, bez ironii. Jeśli jest tak, jak mówisz, to przeproszę, skasuję wpis i przyznam w nowym, że się żenująco pomyliłem w tej sprawie."

Sorki, to może być moja pomyłka - te komentarze psychiatrykowo-portalowe czytałem jeszcze zanim się dowiedziałem, że Miłada w ogóle jakkolwiek się do tego odnosi. Bottom line jest jednak taki, że to nie od Miłady "dowiedziałeś się" (pomijając już to, że w ogóle tak naprawdę to nic nie wiesz), że to akurat "schizofrenia". Dowiedziałeś się, że Michał ma jakieś problemy i to Ci musi wystarczyć.
-
2009/02/23 23:05:40
@plopli

Nie możesz z automatu SE opatrywać etykietką "prawicowy". Podejrzewam, że np. pod koniec rządów Buzka byli raczej mało przychylni polskiej prawicy, jak większość ludu w tamtym okresie. Podobnie z konserwatyzmem, który też jest ludowy - na pierwszej stronie papież, na ostatniej goła pani. Z resztą w tego typu prasie wredny ksiądz, którego we wsi nikt nie lubi, to taki sam dobry temat jak pijany aktor.

Nazwanie tabloidów prasą prawicową to jak nazwanie Białorusi prawicowym reżimem.
-
2009/02/23 23:20:56
@wo
"Bottom line jest jednak taki, że to nie od Miłady "dowiedziałeś się" (pomijając już to, że w ogóle tak naprawdę to nic nie wiesz), że to akurat "schizofrenia". Dowiedziałeś się, że Michał ma jakieś problemy i to Ci musi wystarczyć"

Zgoda: nie wiem i nie chcę wiedzieć, a dowiedziałem się tylko, że ma jakieś problemy. Ze schizofrenią dałem się wciągnąć w szum z czym, jak już mówiłem, czuję się słabo - swoje motywacje wyjaśniałem w poprzednich komentarzach, więc już nie będę się powtarzał.
-
2009/02/23 23:26:03
@fin1978
'Moja żona po wysłuchaniu audycji u Lizuta stwierdziła, że jesteś milutki, grzeczny i tolerancyjny dla cudzej niewiedzy lub odmiennych poglądów.'

No to musiałbyś wo zobaczyć jeszcze w holownia.tv w Złotych Tarasach.

@inz.mruwnica
'Mnie tam bez czytania wywiadu i replik (sorry, ale kupa śmierdzi, czym świeższa tym bardziej, może poczytam za miesiąc) od razu wyglądało to na paranoję.'

Szczególnie ten fragment:
'Owszem, Michnik mówił ze łzami w oczach, że zrobi mnie swoim następcą(...)'
-
2009/02/23 23:27:16
@ erm.land

"Nie możesz z automatu SE opatrywać etykietką "prawicowy"."

Mogę, od kiedy na rednacza wzięli sobie Jastrzębowskiego z Faktu i zmienił on SE w Fakt bis (co zresztą wynikom SE dobrze robi).

"Podobnie z konserwatyzmem, który też jest ludowy - na pierwszej stronie papież, na ostatniej goła pani."

W żadnym polskim brukowcu nie znajdziesz kampanii o legalizacji miękkich narkotyków, aborcji lub małżeństw homoseksualnych (czy choćby wprowadzeniu PACSa). Nie poczytasz o konieczności podniesienia podatków lub składek ubezpieczenia zdrowotnego. W ogóle nie znajdziesz tam niczego, pod czym mógłby podpisać się lewicowiec. Jasne, że znajdziesz ataki na księży pedofilów (choćby dziś w Fakcie), ale to jeszcze nie czyni tych gazet nieprawicowymi.

Zastanawianie się, czy brukowce są prawicowe, bo dostosowują się do społeczeństwa, czy społeczeństwo jest prawicowe, bo kształtowane przez brukowce, to jest zastanawianie się, co było pierwsze, jajko czy kura. Prawda jest taka, że codziennie ponad 23% społeczeństwa (F+SE, dane za PBC) zaczyna lub kończy dzień komentarzem Jankowskiego, Warzechy czy innego prawicowca.
-
2009/02/23 23:39:30
@wo
"Zupełni się z Tobą nie zgadzam. Hunter S. Thompson to dobry przykład dziennikarza tworzącego wartościowe utwory dziennikarskie w stanie kompletnie nietrzeźwym."
Ok. Nie bij, przyznaję, byłem nieco mętny. Poprzestańmy na tym, że dziennikarstwo newsowe powinno być rzetelne. Analizy polityczne generalnie również, bo ich autorzy wiedzą (powinni przynajmniej wiedzieć) znacznie więcej od czytelnika, który tej extra wiedzy potrzebuje. Inaczej nie będzie w stanie sobie wyrobić poglądu na to, co się dzieje (podobnie z ekonomią etc.). Można oczywiście uznać, że wystarczy podać suche fakty, a każdy je sobie już pozbiera do kupy i zinterpretuje, a jak nie jest w stanie bo brak mu kompetencji, to już sam sobie winien, kretyn. Jednak nawet przy najlepszej woli i jakiejś tam sprawności umysłowej nie mamy czasu analizować wszystkiego i stąd przynajmniej część analiz pełni role podobną do newsów. Ograniczyłbym się do podstawowych bieżących problemów politycznych i ekonomii, czyli tego co wpływa na bieżąco na życie całego społeczeństwa, i tu rzetelność jest moim zdaniem niezbędna.
Natomiast wszelkie inne tematy - proszę bardzo. Każdy może sobie odlatywać jak chce i KJP. Nie ufajmy nikomu.
@plopli
"Prawda jest taka, że codziennie ponad 23% społeczeństwa (F+SE, dane za PBC) zaczyna lub kończy dzień komentarzem Jankowskiego, Warzechy czy innego prawicowca."
A moim zdaniem większość poprzestaje na przygodach Górniak i Cichopek oraz przemyśleniach panienek z ostatniej strony.
-
2009/02/23 23:48:14
Fakt jest na wskroś prawicowy
No jak pragnę zdrowia, plagiat z Chęcińskiego/Tyma. W "Rozmowach kontrolowanych" jest taka scenka, w której pies czytelnika "Trybuny Ludu" posuwa suczkę działaczki demokratycznej opozycji, a ta (właścicielka, nie suczka) biada: "po tylu latach! partyjne szczenięta!".
My point: "Fakt" jest tak samo prawicowy, jak szczeniaki Luny byłyby PZPR-owskie. "Fakt" po prostu wielkimi literami, krótkimi zdaniami złożonymi z krótkich wyrazów, musi o kimś pisać "oni są chuje", nieważne o kim. Na przykład o bogaczach, którzy płacą za niskie podatki, a pan Stasiek z Myszykiszek mało zarabia, i gdzie tu sprawiedliwość?! (Sprawdzić w wytycznych, czy słowo tak długie jak 'sprawiedliwość' jest akceptowalne.)
W żadnym polskim brukowcu nie znajdziesz kampanii o legalizacji miękkich narkotyków...
Dobra, a jakie kampanie ZNAJDZIESZ w polskich brukowcach? Wymień jakieś kampanie "Faktu" i "Super Expresu".
-
2009/02/23 23:51:57
@W żadnym polskim brukowcu nie znajdziesz kampanii o legalizacji miękkich narkotyków, aborcji lub małżeństw homoseksualnych (czy choćby wprowadzeniu PACSa).

Czy "Nie" podpada pod definicję brukowca?
-
2009/02/23 23:52:34
@plopli

Legalizacja aborcji, miękkich narkotyków czy małżeństw jednopłciowych, bez towarzyszącym im postulatów sprawiedliwości społecznej, są postulatami wręcz libertariańskimi. Nie jestem na bieżąco z brukowcami, ale tam co jakiś czas pojawia się postulat sprawiedliwszej redystrybucji, najczęściej w kontekście, że politycy za dużo zarabiają, podczas gdy ty, szary człowieku, nie masz na buty dla dzieci.

Ideowo tabloidy to misz-masz, bo są i wyrazicielem typowo mieszczańskich lęków, na które lekarstwem ma być iluzja bezpieczeństwa kupiona bzdurnymi regulacjami typu mundurki w szkole, i jednocześnie jest miejsce na ludową emancypację obyczajową - wokalista z Ich Troje przyznawał się do biseksualizmu i eksperymentów z narkotykami, będąc jednocześnie ulubieńcem brukowców.
-
2009/02/23 23:56:17
@urbane.abuse

"W Polsce panuje antysemityzm bez Żydów - agresja wobec konkretnych osób jest naprawdę rzadka..."

Tak? To mam, kurde, wyjątkowego pecha. Własna Mama wiele razy mnie prosiła, żebym gwiazdki na szyi już może nie nosił. Płakała i prosiła. Mamy faktycznie fajniej niż taki student z Mozambiku, bo największy żydożerca będzie nam godzinami prawił jak bezbłędnie Żydów rozpoznaje, chyba, że jak debile gwiazdkę na szyi mamy, albo jak ten nieszczęsny amerykański dzieciak pejsy nosimy, to nie antysemityzm, to aktywne propagowanie naszego żydostwa budzi zrozumiały opór zdrowego społeczeństwa manifestujący się tak u statecznych emerytek, ojców rodzin, wysportowanych młodzieńców jak i zalotnych gimnazjalistek przemożną chęcią przyjebania nam w semicki ryj.
-
2009/02/24 00:03:06
@yigael
"największy żydożerca będzie nam godzinami prawił jak bezbłędnie Żydów rozpoznaje"
O to mi właśnie chodziło. Mam tak na prawie każdym kroku i przyznawanie się do rodziny w Izraelu nagle robi się zaskakująco trudne.
"propagowanie naszego żydostwa budzi zrozumiały opór zdrowego społeczeństwa"
mało wiem na ten temat, słyszałem dosłownie o kliku atakach, ale jeśli jest tak źle, to... jest źle
-
wo
2009/02/24 00:03:24
@urbane
"Poprzestańmy na tym, że dziennikarstwo newsowe powinno być rzetelne."

Zgoda, ale ludzie postulujący zrobienie z tego "zawodu zaufania publicznego" postulują też utworzenie jakiejś zawodowej korporacji, z obligatoryjnym samorządem egzekwującym etykę i regulującym dostęp do zawodu. To by musiało przynieść więcej szkody niż pożytku. Podobnie jest np. z wulkanizatorem - uważam, że wymiana opon powinna być rzetelna, ale wzdragałbym się z robieniem z wulkanizatorów zawodu zaufania publicznego.

@czerwoneiczarne
"Zgoda: nie wiem i nie chcę wiedzieć, a dowiedziałem się tylko, że ma jakieś problemy."

Skoro jesteś taki miły, to jeszcze Ci przykopię: uważam, że przesadzasz zabraniając Miładzie napisać, że Michalski postąpił podle wykorzystując osobiste problemy Michała Cichego.

@dymiacy.piecyk
"'Owszem, Michnik mówił ze łzami w oczach, że zrobi mnie swoim następcą(...)'"

Egzaktly! To jest jeden z wielu sygnałów, które inteligentnemu człowiekowi powinny odpalić dzwonki alarmowe, że to jednak nie jest normalny wywiad.
-
2009/02/24 00:06:42
@wo
OK, cofam ten sęk, nie ufamy publicznie. Jestem przeciw legitymacjom.
-
2009/02/24 00:10:23
A @meritum: rozumiem, niestety, bezradność - takiego zeszmacenia nie ogarniam. Mam nadzieję, że nie usłyszę już tej pochylającej się z troską mendy w poranku, schowajcie zasady i zamknijcie drzwi przed nosem, albo każcie ochronie wyrzucać na zbity ryj.

PS Sorry, że na raty, sorry, za apele w liczbie mnogiej.
-
2009/02/24 00:26:13
@antysemityzm

Ja się wychowałem na relatywnej prowincji i, srsly, nie spotkałem się z żadnym przejawem antysemityzmu wokół siebie dopóki nie przyjechałem na studia do Warszawy, kiedy kolega z akademika zaczął coś bredzić właśnie w kontekście Wyborczej (tzn. dowiedziałem się, że Michnik jest Żydem, w związku z czym nie jest Polakiem).

Tzn. spotkałem się, ale z takim antysemityzmem stadionowo-naziolskim, ale tych ludzi nikt na serio nie brał, nawet ich rodzice.
-
2009/02/24 00:27:53
@wo
"Skoro jesteś taki miły, to jeszcze Ci przykopię: uważam, że przesadzasz zabraniając Miładzie napisać, że Michalski postąpił podle wykorzystując osobiste problemy Michała Cichego"

Ja rozumiem dylemat polegający na tym, że trudno zarzucić komuś gówniane zachowanie, nie precyzując, na czym ono polegało. Uważam jednak, że w tym wypadku został źle rozwiązany, że trzeba było Michalskiego i ten wywiad olać. "Gazeta" by się od tego nie zawaliła.
-
2009/02/24 00:29:28
@erm.land
"Ideowo tabloidy to misz-masz, bo są i wyrazicielem typowo mieszczańskich lęków,"

W tym ideowym misz-maszu lewą nóżkę reprezentuje Rolicki. Prawą - cała reszta redakcji politycznej i - sądząc po tekstach - innych działów.

Ostatnio przeglądałem numery z 2007 roku. Przed Wielkanocą codziennie na jedynce zamieszczano tekst "Dziś Wielki/a ..." Do tego 2 kwietnia całą okładkę zajmował dżej pi tu (rocznica śmierci).

Naprawdę mało mnie obchodzi, czy robią to z autentycznej potrzeby, czy z wyrachowania. Tak czy inaczej propagują zdecydowanie konserwatywny światopogląd rękoma ludzi, którzy sami nazywają się konserwatystami. Nie znam żadnej koncepcji, w której konserwatyzm nie byłby identyfikowany z prawicą (komunizm pomijam).

@topic
Kaczorowski podobnie jak WO: www.redakcja.pl/Tekst/Polityka-Polska/526839,Trzy-pytania-do-redaktorow-dziennika--.html
-
2009/02/24 00:50:18
@Troll
Daj jakikolwiek przykład z "Faktu", że ktokolwiek płaci za wysokie podatki. Walą w polityków i ich za wysokie zarobki, "urzędasów" leniwych i faktycznie jadą pod publiczkę, tj. w gust swoich czytelników od opowieści o wielorybie Lolku, przez story o romansach ekspremiera, czy budzenie moralnej paniki w wielu sprawach. ale nawoływania o sprawiedliwszą redystrybucję tam nie znajdziesz. W sprawach ideowych, międzynarodowych, religijnych (poza lustracją i księżami pedofilami) to są pisma
konserwatywne i prawicowe a cyc z ostatniej strony jest elementem tabloidowego sznytu. I może agorowa tabloidowa porażka nie nastąpiła, gdyby zdecydowali się na coś zdecydowanie skontrastowanego z istniejącymi tytułami. No i mnieli mniej skrupułów.
-
2009/02/24 00:58:24
@plopli
"Przed Wielkanocą codziennie na jedynce zamieszczano tekst "Dziś Wielki/a ..." Do tego 2 kwietnia całą okładkę zajmował dżej pi tu (rocznica śmierci)."

No, Wyborcza jakiś czas temu serwowała jakieś dodatki o papieżu. Obecność JP2 nie koniecznie musi świadczyć, że jesteśmy konserwatywni, tylko że jesteśmy w Polsce.

Z ciekawości wszedłem na stronę se.pl i szczerze mówiąc nędznie z tym konserwatyzmem, bo z prawej u dołu atakuje mnie dział "intymnie", w którym główny artykuł zatytułowany jest "Jak go postawić" (dalej muisz potwierdzić wiek i masz jeszcze więcej rozkoszy). W dziale opinie z resztą Nałęcz broni GW w sprawie książki "Odwet" - "nie myli się tylko ten, co nic nie robi.

Generalnie zgadzam się, że tabloid typu Superak to żadna awangarda postępu i w ogólnym zarysie jest to ideowa reakcja. Ale też pod wieloma względami Wyborcza, która nie ma na stronie działu erotycznego, jest sto razy bardziej pruderyjna. Dla mnie konserwatywny to jest "Gość Niedzielny", albo był dziennik "Słowo".
-
2009/02/24 01:05:50
@yigael
Własna Mama wiele razy mnie prosiła, żebym gwiazdki na szyi już może nie nosił.

a to już problem twojej starej i przenikliwosci jej analiz. czy z tego, ze ktos w warszawie dostal kiedys lomot majac szalik klubu spoza warszawy oznacza, ze wśród mieszkańców warszawy panuje mentalnosc szalikowcow i leja wszystkich spoza tego miasta? pomijam juz fakt, ze przecietny debil, ktory chcialby dac ci wp... za gwiazde na szyi, rownie dobrze wzialby cie za metala, ktory nosi pentagram

@urbane.abuse
Mam tak na prawie każdym kroku i przyznawanie się do rodziny w Izraelu nagle robi się zaskakująco trudne.

Chuja tam trudne. Czy wy stawiacie te kroki na jakichs koncertach honoru czy innych kapel tego typu? mam tez wrazenie, ze dopoki izrael leje arabow, moze wzbudzic pewien aplauz

@erm.land
nie spotkałem się z żadnym przejawem antysemityzmu wokół siebie dopóki nie przyjechałem na studia do Warszawy, kiedy kolega z akademika zaczął coś bredzić właśnie w kontekście Wyborczej

ano wlasnie tez mam podobne odczucia. nie licząc jakichs dziwnych dziadkow, antysemityzm jest w polsce glownie zabawa grupki postendeckich młodzieńców. daleko do uzasadniania tez o panowaniu, badz powszechnosci zjawiska. to juz nie jest polska miedzywojenna.
w dodatku kazdy z tych kolesi kiedy udaje mu sie dorwac do jakiegokolwiek stanowiska szybko "zdradza wiare" i zapiera sie nogami i recamy przed kojarzeniem go z ta grupa (farfal, poslowie z lpr)
-
2009/02/24 01:09:03
W świetle 'problemów' Michała Cichego zaczynam się trochę wstydzić za atak, który dwa lata temu przypuściłem na portalu Krytyki Politycznej i w papierowym Midraszu na jego 'przeprosiny' skierowane do powstańców. Jak sobie dzisiaj o tym myślę, to jego przepraszanie za "Polacy - Żydzi: czarne karty Powstania" z grudnia 2006 to musiał być już jakiś efekt jego problemów. Dlaczego jednak wtedy Gazeta te przeprosiny opublikowała? Czy musieliście ułatwiać taką "samokrytykę" człowiekowi, który znalazł się w na prawdę trudnej sytuacji zdrowotnej i pewnie to z powodu swoich problemów taką "samokrytykę" napisał?
-
2009/02/24 01:19:27
@project_fleck
Czarek również używa tego argumentu...

W boczku pięknie wygląda lista publikacji, nie wiedziałem, że tego aż tyle było.
-
2009/02/24 01:19:54
@erm.land
"Ja się wychowałem na relatywnej prowincji i, srsly, nie spotkałem się z żadnym przejawem antysemityzmu wokół siebie dopóki nie przyjechałem na studia do Warszawy"

A ja się wychowywałem na rozmaitych prowincjach i w różnych miastach, i pamiętam bardzo dobrze, jak oświęcimska gównażeria żłopiąca jabcoki z tyłu sklepu marudziła, że ten cały syf to wina żydów i że "trzeba by było odpalić jeszcze raz piece i ich wszystkich puścić z dymem". I jakby się tak zastanowić, to raczej sami do tego nie doszli, tylko usłyszeli od swoich rodziców. Niezależnie od miejsca w Polsce, czy to Łódzki Widzew, czy to Mysłowickie Brzęczki, czy pozornie liberalne uczelnie (i prywatne i publiczne, bez różnicy) - ta sama opcja: masa ludzi, którzy uważają, że żydzi są winni jakiejś wyimaginowanej "złej sytuacji" (co jest bardzo ciekawe w przypadku bananowej młodzieży z uczelni prywatnych). Jestem pewien, że niczym nie różnią się Ci, którzy na drzwiach mojej znajomej wypisali "jude raus" od tych, którzy na moich drzwiach napisali "pedały bendziecie się smażyć w piekle".

@urban.abuse
"Osoba chora w okresie nasilenia objawów nie spełnia tych warunków. W okresie remisji ok"

Zależy to oczywiście od takiej ilości czynników, że jest zupełnie niesprawdzalne dla żadnej zbiorowości. Przecież w okresie nasilenia się epizodu (tu_sobie_wpisz_czego) człowiek może być np. bardziej trzeźwy w osądzie, niż w okresie, kiedy ma remisję, bo jego aktualne odjechanie będzie banglać jako przeciwwaga do jego wewnętrznego, naturalnego i zdrowego odjechania w okresie remisji. Uogólnianie ssie, a uogólnianie w przypadku chorób psychicznych ssie na maksa.
-
2009/02/24 01:21:02
@mirinda
"nie licząc jakichs dziwnych dziadkow, antysemityzm jest w polsce glownie zabawa grupki postendeckich młodzieńców."

No ale spotkałem się z wyjątkowo debilnymi przejawami antysemityzmu już na studiach i po studiach, np. wgłębianiem się w życiorysy i szukaniem, kto ze znanych osób miał dziadka w KPP itp. Takiego niby "intelektualnego" rasizmu jest całkiem sporo. Mi chodzi bardziej o to, że nie doświadczyłem antysemityzmu w środowisku szkolno-rodzinno-podwórkowym.
-
2009/02/24 01:29:33
@fin1978: "konserwatywne i prawicowe", akurat. Nie wiem, gdzie szukać archiwalnych okładek "Faktu", więc z głupia frant po prostu wlazłem na e-fakt.pl. Jedynka z poniedziałku: "chcemy euro natychmiast!". Tymczasem to, co u nas uchodzi za prawicę, czyli Kaczory, Ziemkiewicze, Rydzyki, Korwiny itp. stworzonka w różny sposób przekonują, że tylko nie euro, bo to będzie koniec Polski, więc równie dobrze można argumentować, że "Fakt" jest lewacki. W każdym razie w poniedziałek był. We środę może być korwinistyczny, w czwartek lefebrystyczny, w piątek antylefebrystyczny.

Okładki SE akurat można sobie przejrzeć na Pressie, i tam jakoś na jedynkach w ogóle nie widać jakichś politycznych postulatów. Co najwyżej jakaś kochanka Kononowicza, jakieś taśmy z Durczokiem, jakiś wariat, który narobił wiochy w niemieckim samolocie, itp.
-
2009/02/24 01:32:43
@mirinda
Zawsze spodziewałem się, że jesteś bucem, ale teraz dałeś mi spoko argumenty do łapy (i jechane):

"ano wlasnie tez mam podobne odczucia. nie licząc jakichs dziwnych dziadkow, antysemityzm jest w polsce glownie zabawa grupki postendeckich młodzieńców"

Antysemityzm jest ulubioną rozrywką gównażerii: jestem teraz w Oświęcimiu i w kolejce do kasy w sklepie usłyszałem o zwolnieniach w tyskim fiacie: zgadnij, mr.-antysemityzm-to-bzdura, jaka była konkluzja (hint: kto wywołał kryzys i po co).

"czy z tego, ze ktos w warszawie dostal kiedys lomot majac szalik klubu spoza warszawy oznacza, ze wśród mieszkańców warszawy panuje mentalnosc szalikowcow"

Jak mi podasz przykład kolesia, który w Warszawie dostał łomot za krzyżyk z Jezusem to twój argument uznam za jakoś tam trafiony. W innym wypadku: ale co ja Ci będę mówił, dostarczyłeś mi już dość argumentów do potwierdzenia mojej opcji.
-
2009/02/24 01:35:13
@magikal
Tyle, że ja te przeprosiny uważam za zupełnie tragiczne (podobnie jak ostatni wywiad) - on przecież przeprosił za swój bardzo udany i wyważony tekst. To brzmiało zupełnie jak samokrytyka z epoki 'Ciemności w południe'.
-
2009/02/24 01:35:45
@eli

Czasami zastanawiam się, czy to nie jest kwestia, że mieszkałem na "Ziemiach Odzyskanych", gdzie w okolicy nie było żadnych miejsc kojarzących się z Żydami a społeczność złożona w większości z napływowych nie miała okazji kultywować na przestrzeni wielu pokoleń przedwojennych fobii i zaszłości.

Nie wątpię, że jakby znalazł się jakiś trigger, to można by się wielu rzeczy nasłuchać. Ale wydaję mi się, że nawet ciężka sytuacja ekonomiczna lat 90. w tym postsocjalistycznym krajobrazie skłaniała lud do utyskiwania raczej na Balcerowicza i "Solidaruchów" niż na Żydów. Nawet powszechniejsza w okolicy antyniemieckość była dość sofciarska, bo cała masa ludzi żyła z wynajmowania domków, wypożyczania łódek czy sprzedaży bułek z parówkami właśnie Niemcom.

Ja się wychowywałem na zdjęciach z ksiażki pt. Oświęcim i filmie "Korczak" i dość dużym szokiem dla mnie było, że spotkałem niby wykształconych ludzi, dla których kryterium oceny np. tekstów publicystycznych było to, jakiego pochodzenia jest gość, a nie co ma do powiedzenia.
-
2009/02/24 01:42:51
@erm.land

Bardzo możliwe - podskórny antysemityzm wśród ludzi "na poziomie" najsilniejszy jest w Krakowie i okolicach: tutaj np. nie jest niczym dziwnym stwierdzenie, że miasto nie rozwija się, bo żydzi blokują inwestycje (a ta opcja strzela pod sam sufit w Oświęcimiu i okolicach), albo w Łodzi, gdzie najpierw obstawiano, że "żydostwo" chce zarżnąć polaków likwidując miejsca pracy, potem był okres, kiedy z pracą był luz, a teraz - z racji spodziewanego kryzysu: znów wzmaga się motyw "żydzi chcą zarżnąć gospodarkę".
-
2009/02/24 01:45:36
@troll42

"Tymczasem to, co u nas uchodzi za prawicę, czyli Kaczory, Ziemkiewicze, Rydzyki, Korwiny itp. stworzonka w różny sposób przekonują, że tylko nie euro, bo to będzie koniec Polski, więc równie dobrze można argumentować, że "Fakt" jest lewacki."

Przecież Platforma też chce wprowadzenia euro. Też jest według ciebie lewacka?
-
2009/02/24 01:46:22
@troll
No i właśnie problem w tym, że wiedzę o zawartości polskich tabloidów czerpiesz z okładek i przypadkowego gugla, co jakąkolwiek dyskusję czyni bezprzedmiotową. Argument, że wejście do UE to postulat lewacki pominę.
-
2009/02/24 02:02:05
@eli.wurman
Zawsze spodziewałem się, że jesteś bucem, ale teraz dałeś mi spoko argumenty do łapy

chetnie bym argumenty mówiące o tym ze jestem bucem kiedys poznal. Zawsze warto dowiedziec się czegos o sobie zwłaszcza od ludzi tak przenikliwych, ze zawsze od początku się czegos spodziewaja. po nicku to poznales?

zgadnij, mr.-antysemityzm-to-bzdura

Wskaz gdzie napisałem ze jest bzdura i nie istnieje.
twierdze, ze jego panowanie to bzdura. I nie znajduje go w reakcjach za ktorymi ida jakies czyny/pieniadze. znajduje powszechnosc tesknoty za silna reka, niegdys powszechnosc sentymentow za prl, powszechnosc dewocji. powszechności antysemityzmu jakos nie.

Antysemityzm jest ulubioną rozrywką gównażerii

o ile wiem ulubiona rozrywka gowniazerii jest picie piwa i latanie za panienkami.

jestem teraz w Oświęcimiu i w kolejce do kasy w sklepie usłyszałem

i jak wiadomo oswiecimiem rzadza antysemici, najlepiej sprzedaje się tam szczerbiec, a najwieksza ogladalnosc ma talk-show z jerzym robertem nowakiem

Jak mi podasz przykład kolesia, który w Warszawie dostał łomot za krzyżyk z Jezusem

dopiero wtedy, gdy podasz mi przyklad kolesia, ktory dostal lomot za szalik legii pod stadionem legii
-
2009/02/24 02:04:46
@erm.land
Ale wydaję mi się, że nawet ciężka sytuacja ekonomiczna lat 90. w tym postsocjalistycznym krajobrazie skłaniała lud do utyskiwania raczej na Balcerowicza i "Solidaruchów" niż na Żydów.

naraze cie na nazwanie przez eli.wurmana bucem, ale dokladnie zgadzam sie z tym co napisales. nawet w tamtym czasie powszechne staly sie sentymenty za prl, a nie jakas antysemicka erupcja

No ale spotkałem się z wyjątkowo debilnymi przejawami antysemityzmu już na studiach i po studiach, np. wgłębianiem się w życiorysy

tak, ale z tego ze tego jest jak mowisz calkiem sporo wciaz trudno mi wyciągać wniosek, ze to powszechne, bo nie widze by szly za tym jakies czyny
tez pochodze z prowincji i tez pierwszym antysemickim doświadczeniem był dla mnie pobyt na uniwerku w warszawie. z faktu, ze ponad polowa ludzi na moim kierunku była UPR-owcami nie mogę jednak wyciągac wniosku, ze ponad polowa młodej polskiej inteligencji to zachowawczo-konserwatywno-neoliberalno-monarchistyczni wariaci i ze to jest powszechne
-
2009/02/24 02:30:48
@fin
"No i właśnie problem w tym, że wiedzę o zawartości polskich tabloidów czerpiesz z okładek i przypadkowego gugla, co jakąkolwiek dyskusję czyni bezprzedmiotową."

No ja uważam, że jednak określenie, że brukowce są konserwatywno-prawicowe jest na wyrost, bo adresatem tych gazet nie są konserwatyści czy prawicowcy, ale lud w całej swojej rozciągłości. Polityka redakcyjna brukowców nie polega na propagowaniu jakiegoś określonego światopoglądu (jak w Rzepie czy Dzienniku), tylko na reagowaniu na ludowe sentymenty - może to być zarówno tęsknota za sprawiedliwością społeczną, ksenofobiczne resentymenty czy po prostu treści erotyczne. Generalnie brukowce są reaktywne i może w tym sensie są konserwatywne, bo społeczeństwo w swojej masie zawsze będzie podatne na sprawdzone bodźce.

Tak ogólnie to brukowce kojarzą mi się czasami nawet ze skrajną prawicą, bo za pomocą tych właśnie sentymentów włoscy i niemieccy faszyści wygrali dla siebie przed wojną np. drobnomieszczaństwo. Tylko że teraz, póki co, wydawcy nie mają potrzeby się sprzymierzać z wannabe dyktatorami, więc brukowce służą raczej neoliberalnemu status quo, gdzie konserwatyzm jest tylko kwiatkiem do kożucha - złudną obietnicą, że w świecie globalnego kapitału będzie można zachować stare, dobre i bezpieczne sposoby życia.
-
2009/02/24 02:31:39
@mirinda1974



"a to już problem twojej starej i przenikliwosci jej analiz."
Albo gwiazdy na drzwiach. Na olejno. I 9 szwów po nożu.

"czy z tego, ze ktos w warszawie dostal kiedys lomot majac szalik klubu spoza warszawy oznacza, ze wśród mieszkańców warszawy panuje mentalnosc szalikowcow i leja wszystkich spoza tego miasta? pomijam juz fakt, ze przecietny debil, ktory chcialby dac ci wp... za gwiazde na szyi, rownie dobrze wzialby cie za metala, ktory nosi pentagram"

Za metala by mnie wziął powiadasz? A nie za otwór twojej starej?
Przeciętny debil wstępnym bojem wyzywa metala od mośków, icków i gudłajów? Głupa rżniesz? Czy przyjąłeś tezę - antysemityzmu w Polsce nie ma i jeśli fakty jej przeczą to tym gorzej dla faktów?

Te napisy na murach i macewach to?
Te wysokich lotów dowcipy to?
Te pomyje w internecie to?
Ten pobity dzieciak, który pytał o drogę to?
Ten podpalony przedsionek synagogi to?
Te żydoznawcze publikacje w kioskach to?
Ta publika na wykładach Nowaka to?
etc. etc.

Myślisz, że jak czemuś zaprzeczysz to to coś zniknie? Trzy lata masz czy jak? Potrzeba Ci pogromów ze wszelkimi szykanami co trzy dni żebyś przestał? To z metalem i pentagramem to sam wykoncypowałeś czy ktoś Ci musiał pomóc? Skąd to kompulsywne zaprzeczanie najoczywistszym faktom? Skąd to przekonanie że wszyscy się mylimy?

"Chuja tam trudne. Czy wy stawiacie te kroki na jakichs koncertach honoru czy innych kapel tego typu? mam tez wrazenie, ze dopoki izrael leje arabow, moze wzbudzic pewien aplauz "

Przynależność do narodu który kogoś leje budzi aplauz powiadasz? No i mamy jasność Ty jesteś konkretnie powalony, normalny by czegoś takiego nie napisał.
-
2009/02/24 02:57:19
@yigael
"Czy przyjąłeś tezę - antysemityzmu w Polsce nie ma i jeśli fakty jej przeczą to tym gorzej dla faktów?"

przyjalem teze, ze nie jest ani bardziej powszechny, ani bardziej wszechobecny niz na zachodzie. ostatnimi czasy mam wrazenie ze nawet mniej powszechny niz tam. mam nawet wrazenie, ze u nas jest znacznie mniej akceptowalny

"Myślisz, że jak czemuś zaprzeczysz to to coś zniknie? (...)Skąd to przekonanie że wszyscy się mylimy?"

nie wszyscy. zgadzam sie np. z erm.landem
ale moze ujme to inaczej - mam przyjaciela zajmujacego sie zawodowo badaniem polskiego antysemityzmu (czyta ten blog, grzesiu pozdrowienia, jak opanujesz komentarze, to dolacz by mnie pognebic). spieralem sie z nim wiele razy na temat powszechnosci antysemityzmu w polsce - podejscie kto z jaka teza podchodzi do sprawy widac np. na przykladzie:

jest pod warszawa takie miasteczko - plonsk. urodzil sie w nim ben gurion. miasteczko ni cholery nie wykorzystuje tego faktu. wg. mojego kolegi twierdzacego to co ty i eli.wurman - nie wykorzystuje ze wzgledu na antysemityzm, bo ben gurion byl zydem
wedlug mnie - nie wykorzystuje, ze wzgledu na dupowatosc tego narodu/spoleczenstwa - jak zwal tak zwal.
kto ma racje?

"Te napisy na murach i macewach to?" itd

nadal swiadczy to o tym, ze wystepuje. nie ze jest powszechny

Przynależność do narodu który kogoś leje budzi aplauz powiadasz? No i mamy jasność Ty jesteś konkretnie powalony, normalny by czegoś takiego nie napisał.

niby dlaczego? jednostkowy przyklad z zycia wziety jak i twoje. co innego mogli miec na mysli mlodziency, do ktorych zapewne wielu z was pije mowiac o antysemityzmie, ktorzy klepali mojego niedoszlego szwagra po plecach chwalac jak dobrze jego armia spuszcza wp... palestynczykom?
-
2009/02/24 03:07:39
@mirinda
"chetnie bym argumenty mówiące o tym ze jestem bucem kiedys poznal."

Poproś kogoś z jako-tako sprawnym deklem o przeczytanie swoich komciów.

"Wskaz gdzie napisałem ze jest bzdura i nie istnieje."
Wnikliwy komentatorze blogosfery: a gdzie napisałem, że napisałeś? "Antysemityzm to bzdura" to oczywiście twoje "antysemityzm w Polsce, takim jakim chcą go widzieć lewackożydomasońskie media nie istnieje", że jeszcze raz zacytuję: ano wlasnie tez mam podobne odczucia. nie licząc jakichs dziwnych dziadkow, antysemityzm jest w polsce glownie zabawa grupki postendeckich młodzieńców.

"o ile wiem ulubiona rozrywka gowniazerii jest picie piwa i latanie za panienkami."
Ale jak latają za panienkami, to drą mordę, żeby odpalać krematoria i je tam wsadzić? Jak lecą po browar to drą papę, żeby puścić browar z dymem? Nie sądzę. Więc se takie analogie wsadź do lodówki i przykładaj na czoło jak Ci się jeszcze raz coś ubzdura.

"i jak wiadomo oswiecimiem rzadza antysemici, najlepiej sprzedaje się tam szczerbiec, a najwieksza ogladalnosc ma talk-show z jerzym robertem nowakiem"

Se przyjedź i zobacz, no i oczywiście używaj googla zanim palniesz koszmarną bzdurę: Janusz Marszałek, kuknij sobie co to za persona.

"dopiero wtedy, gdy podasz mi przyklad kolesia, ktory dostal lomot za szalik legii pod stadionem legii"

Oczywiście, zaraz tylko jak mi podasz przykład kolesia z gwiazdą dawida który dostał za nią wpierdol w Tel Awiwie.

"kolegi twierdzacego to co ty i eli.wurman - nie wykorzystuje ze wzgledu na antysemityzm, bo ben gurion byl zydem
wedlug mnie - nie wykorzystuje, ze wzgledu na dupowatosc tego narodu/spoleczenstwa - jak zwal tak zwal.
kto ma racje?"

Oczywiście ten, który potrafi czytać, i nie łączy sobie w spójny związek przyczynowo skutkowy mojego utyskiwania na powszechny antysemityzm gównażerii dziedziczony po rodzicach razem z niechęcią do wszelkiej inności z "dupowatością społeczeństwa".

"niby dlaczego? jednostkowy przyklad z zycia wziety jak i twoje."
Tylko że tymi jednostkowymi przykładami można sypać jak z rękawa.
-
2009/02/24 04:27:54
@ Cichy & Michalski

Pardą, że się wcinam, ale zachęcona przedpiścami przeczytałam Michalskiego z Cichym i że mianowicie co emocję wywołuje? Że Łuczywo i ŻOB? Że jakieś opinie o Michniku? No, jak to o opinii mawiał Clint Eastwood... ;-) Well, z 10 lat temu z okazji reedycji "Kościół, lewica, dialog" zamknęłam się z naczelnym GW na zapleczu bytomskiego klubu książki czy księgarni, i spożyliśmy 0,5l wódki rozmawiając o tym i owym, i tezy Cichego o uwodzicielskim uroku AM przecież nie są nieprawdziwe. I generalnie ta rozmowa, wyprana z emocji "kto-komu-na-kogo-kabluje" nie jest taka zła, jeśli się umie dostrzec, co jest ubarwieniem, co przejawem goryczy czy zawiedzionych nadziei. Naprawdę ludzie muszą w Polsce mieć zdanie i określony stosunek do każdej rzeczy? Czy Cichy jest chory, czy nie, jakie to ma znaczenie dla sprawy? Michalski wykorzystał czy nie wykorzystał, dostarczył przecież ciekawego materiału, który, jakby go dokładnie poczytać, mówi niemal równie wiele o środowisku GW z wczesnych lat 90., jak i o jego adwersarzach. Przecież to, co Cichy mówi o Żydach, zabitych przez ludzi z opaską AK, nie jest podważane przez Michalskiego, którego nawet stać na jakąś autokrytyczną uwagę, że nie docenialiśmy tej traumy czy coś... Że Michnik ciągle przeżywa 1968? A co w tym dziwnego? Ktoś ma inaczej? Kogoś traumy z tego wieku nie prześladują, marzenia niespełnione, jakieś podróże odbyte albo miłości nieszczęśliwe?

Ja nie wiem, czy Cichemu coś jest, pamiętam, że podobnie wypowiadano się np. o Herbercie, że właściwie, pani wie, on to w sumie teraz taki bardziej chory jest, i dlatego te czasem jego wypowiedzi, o Michniku, Miłoszu, to choroba, to zawiść, on nie panuje... Who cares? Odcedzając osobiste urazy Cichego, proszę, Michnik mu obiecał, że zostanie jego następcą, a potem się nie odzywał, czyż nie jest tam ciekawe świadectwo epoki nakreślone? Nikt, kto wtedy nie żył i nie był w tym, nie zrozumie tej epoki, tego entuzjazmu, tego pozytywistycznego nastawienia, tego rozdawania znaczków "Prezydent Mazowiecki", wieszania plakatów, kolportowania gazet. Matko, nikt nie wiedział, w jaką stronę się to wszystko potoczy, na łamach prasy pojawiały się wywiady z takimi tuzami jak Jerzy Markowski, Adam SŁomka czy Mirosław Styczeń. Ktoś jeszcze ich pamięta? I wolno, ale nieubłaganie epoka romantyczna się kończyła, zaczynały się gdzieś koło 1994 czy 1995 sprawy na poważnie, kursy, akcje, opcje na akcje, udziały, niektórzy to widzieli i wiedzieli, że trzeba się zabrać do roboty, a inni jeszcze myśleli, że to na żarty, że przecież to nieważne, wszyscy jesteśmy kuplami, no jak, nie pamiętasz, jak żeśmy osiemnastą makietę robili, a taryfy dowoziły nam fajki, kawę, redbula jeszcze nie było... Pamiętasz? To czego się czepiasz, że przychodzę na jedenastą, zamiast jak wszyscy na dziewiątą? A dziś koledzy pokupowali chałupy, wypasione fury, już nie palą, nie piją do rana, jeszcze parę rzeczy ich porusza, ale już nie te, i nie tak.

Gołodupcy z Dziennika czy Rzepy mają oczywisty deficyt, nie mieli swojej epoki romantycznej, może we wczesnym Życiu Z Kropką, ale to już było późno, właściwie jak Macierewicz nic nie mają, jak się nie wkręcili przez szwagra na posadę, jak się za zasługi dla Pinocheta nie załapali, Skwiecińscy, Skowrońscy, Targalscy, to już na nic nie mają szans, już nie młodzi zakręceni, ale też nie starzy wypasieni, raczej sfrustrowani, w wytartych sztruksowych marynarach, jeszcze hołdują złym nawykom, złe kobiety poznają. Jeszcze niektórzy mają jakąś niewielką szansę, taki Skowroński im więcej zarabiał, tym bardziej tracił pazury na prawicy, lepiej się ubierał i grzeczniej odzywał. Taki chamowaty Targalski, jak pierwsze 50 tys. PLN w radiu skasował, to nawet się domył i czyste ciuchy założył, choć na fryzjera brakło i podręcznik sawłarwiwru. Lewicowi publicyści (politycy, ppisarze) osiągnęli wcześniej sukces komercyjny, dzięki czemu zasilili szeregi burżua; prawaki się nie załapały, więc zwalczały establiszmęt. Cichy idzie do Michalskiego i ma żal, że nie partycypował, a Michalski rozu
-
2009/02/24 04:41:37
fin1978:No i właśnie problem w tym, że wiedzę o zawartości polskich tabloidów czerpiesz z okładek
Bezczelne to ze strony kolegi, który sam swoje opinie o tabloidach ilustruje skanem okładki. Czemu twoje są lepsze i bardziej reprezentatywne od mojej?

Zresztą nie wiem, może rzeczywiście wiesz lepiej. Ale czy potrafisz to podeprzeć czymś więcej, niż samym stwierdzeniem, że wiesz lepiej i że to oczywista oczywistość?

Argument, że wejście do UE to postulat lewacki pominę.

Dzięki, łaskawco. W zamian ja pominę twoją tezę, że surowym ogórkiem można się ogolić.

GDZIE ja pisałem, że "wejście do UE to postulat lewacki"?
-
2009/02/24 04:42:20
PS. I jeszcze jedno, smutne prawaki w zasadzie nigdy się dobrze nie bzykały, dla nich to było poświęcenie dla ratowania substancji narodu, jeszcze RAZ jakieś incydentalne frukta odkrywał, jak to dziewczyny mawiały, "RAZ na jakiś czas", ale większość prawaków spotykała się ze śmiertelnie ponurymi prawaczkami, Eliza Michalik znana z komenderowania, doprowadzała chłopaków do niedyspozycji, a potem przepisywała ich teksty, Pati Kot, mój boże, przecież to jakby z sędzią śledczym, człowiek musi uważać, co mu się wymknie, bo dziewczyna miała podzielną uwagę, no a reszta no to już po prostu jak bzykanie z tą grubą zakonnicą na lekcjach religii trzydzieści lat temu, tylko pomyślisz i już nic z tego, i taki polityk "opowiadał się za ochroną wartości chrześcijańskich w życiu politycznym i społecznym. Jako wiceminister edukacji sprzeciwiał się wprowadzeniu wychowania seksualnego do programów nauczania", współzałożyciel ZChN, Kazio Marcinkiewicz, on naprawdę myślał, że życie jest takie ponure, takie pełne męki i wyrzeczeń, że najpierw 60 lat umartwiania, a potem już emerytura i radio maryja, i nagle jedzie, Londyn, Soho, tłumy, ciuchy, imprezy, Izabel, taka młoda i robi mu jego pierwszego loda w życiu, i on oszalał, on nie wiedział, że tak można, że tak uroczo, za rękę, na trawie w St. James Park, tu Elka 2 z okna patrzy, a tu on, Izabel, bez prokreacji, czysta radość, i łot de fak, o co chodziło w całej tej prawicowej manii...

I tak sobie myślę, że gdyby taki Targalski był jeszcze przystojniejszy, gdyby Jarosław znalazł Miłość Życia, gdyby Cezaremu dziewczyny z marketingu Axela jakoś pomogły przezwyciężyć kłopot, och, nasze życie też rozkwitło tysiącem kwiatów, bo sfrustrowane pół narodu ciągnie nas w jakąś otchłań...

(i przynajmniej jasne jest, czemu w prawackich tabloidach są gołe laski - bo to jedyna okazja, żeby prawaki se pooglądały dziewczyny bez ubrania...)
-
2009/02/24 04:51:55
@wo

"@dymiacy.piecyk
"'Owszem, Michnik mówił ze łzami w oczach, że zrobi mnie swoim następcą(...)'"
Egzaktly! To jest jeden z wielu sygnałów, które inteligentnemu człowiekowi powinny odpalić dzwonki alarmowe, że to jednak nie jest normalny wywiad."

Ekhm, no więc ten tego... Otóż, ujmijmy to tak... jestem w stanie sobie wyobrazić AM, i to z łatwością, jak ze łzami w oczach mówi komuś, że zrobi go swoim następcą... zwłaszcza jakieś 15 lat temu... i nawet jak mówi to po kolei siedmiu osobom... tylko że tego... okoliczności musiały by być imprezowe, klasy "minimum pół litra na głowę już poszło, a my tu jeszcze mamy zapasik"... i każdy zasadniczo wie, że my tu po wódce ze sobą gadamy... bo przecież nie takie deklaracje od Redaktora można było wydobyć... ale przywiązywałby się do tych wypowiedzi tylko ktoś, kto był zbyt trzeźwy lub z niezbyt krytyczną oceną sytuacji... i jeśli takie zdarzenie miało miejsce, to sama w sobie wypowiedź Cichego nie ubarwiona dopiskiem w rodzaju "charakterystyczny uśmiech" czy "wymowny gest kantu dłoni na szyi" może być odbierana na serio, ale przecież może to być ironia...
-
wo
2009/02/24 06:26:48
@czerwoneiczarne
" Uważam jednak, że w tym wypadku został źle rozwiązany, że trzeba było Michalskiego i ten wywiad olać."

A se uważaj.

@projekt fleck
"W świetle 'problemów' Michała Cichego zaczynam się trochę wstydzić za atak, który dwa lata temu przypuściłem na portalu Krytyki Politycznej i w papierowym Midraszu na jego 'przeprosiny' skierowane do powstańców. Jak sobie dzisiaj o tym myślę"

Było nie teraz myśleć, tylko wtedy zapytać.

" Czy musieliście ułatwiać taką "samokrytykę" człowiekowi, który znalazł się w na prawdę trudnej sytuacji zdrowotnej i pewnie to z powodu swoich problemów taką "samokrytykę" napisał?"

Bo ciągle przychodził i o to bardzo grzecznie prosił, zgodził się na liczne poprawki, a wszystkim (z wyjątkiem Cezarego Michalskiego) jest go po prostu bardzo szkoda, bo to jest naprawdę tragiczna historia.
-
wo
2009/02/24 06:41:30
@johanna
"i jeśli takie zdarzenie miało miejsce, to sama w sobie wypowiedź Cichego nie ubarwiona dopiskiem w rodzaju "charakterystyczny uśmiech" czy "wymowny gest kantu dłoni na szyi" może być odbierana na serio, ale przecież może to być ironia..."

Jak ktoś Ci powie z kamienną twarzą, że Michnik i Łuczywo to humanoidalne jaszczury, to też Twoim pierwszym odruchem będzie przekonanie, że facet sobie robi jaja.
-
2009/02/24 08:19:45
@wo
"Jak ktoś Ci powie z kamienną twarzą, że Michnik i Łuczywo to humanoidalne jaszczury, to też Twoim pierwszym odruchem będzie przekonanie, że facet sobie robi jaja"

No właśnie. A wszyscy Cichego wzięli na serio. Przecież wiesz, że w drukowanym papierowym wywiadzie ironia, zażenowanie, zwątpienie słabo przechodzą, bez tych wtrętów "odwraca wzrok" albo "zawiesza głos", tylko leci ciurkiem wypowiedź, w dodatku tu nieautoryzowana...
-
2009/02/24 09:10:48
@mirinda i brak antysemityzmu
Sorry, o ile moja ogólna opinia była zawsze taka, że jak na osobę o poglądach prawicowych jestś dosyć okej, to tu żeś odjechał.

Ja jestem z Łodzi, teraz mieszkam w Krakowie,a żyłem i pracowałem (w sensie mieszkałem i zarabiałem pieniądze na utrzymanie przez dłużej niż trzy miesiące) w Hiszpanii, Francji, Japonii, Stanach Zjednoczonych. Widziałem różne rzeczy, rasizm i szowinizm u wszystkich, do tego np. stygmatyzacja pewnych grup, jak burakumin w Japonii, ale czegoś takiego jak polski antysemityzm nie widziałem nigdzie.

Polska inteligencja, różne profesory, doktory i klub inteligencji katolickiej, snujące uczone rozważania i publikujące broszury, czemu za wszystkimi nieszczęściami Polaków z bardzo dużej litery stoją Żydzi. To zaobserwowałem na przykładzie mojego dziadka i jego znajomych, aż wstyd mi było, że ktoś kto przeżył trzy obozy, ryzykował własnym życiem ratując Żydów i ma przyjaciół w Izraelu może mówić takie rzeczy czy choćby tolerować że są mówione w jego obecności. W tej kategorii mamy też publicystów, od RAZa (nie umiem wyguglać felietonu o tym że Izrael jest be - w tym spektrum zresztą, RAZ to jest łagodna odmiana), po Michałkiewicza (industria holokaust), przez Wolskiego i Korwina (wariant pośredni).

Gówniarzeria od bananowej młodzieży, przez korwinizujących pseudo-intelektualistów, po łyse gnoje po bałuckich bramach - tłumaczący kto w Polsce jest Żydem, dlaczego niszczy polskość, jadda, jadda. Ewentualnie po prostu rzucający teksty o żydłackiej kurwie albo używający wdzięcznych powiedzonek w rodzaju żydzić (=skąpić).

Skinheadzi, narodowcy, NOP, LPR, kibole, dresiarze, wycie "Mistrzem Polski są Żydzi, cała Polska się wstydzi", "Żydzew" (Widzew), napisy na murach przyozdobione gwiazdami Dawida i ozdobnikami "Jude Raus" czy uroczy napis na wiadukcie przy wylocie na Wieliczkę "Będziecie dupcone żydówki" - zdjęciem służę, bo zrobiłem właśnie na okoliczność twierdzenia że w Polsce antysemityzmu nie ma, jest tylko antypolonizm.

Proszę mi nie mówić, że antysemityzmu w Polsce nie ma, bo jest, a gdybyśmy mieli więcej Żydów, to i co jakiś czas mielibyśmy pobicie czy pogromik.
-
2009/02/24 09:18:57
@yigael
Ten pobity dzieciak, który pytał o drogę to?

Tak w kwestii formalnej - nie żebym jakoś specjalnie wnikał w ten incydent, ale jakby na jego miejscu znalazł się młody chudy metal z długim piórem względnie hiphopowiec z krokiem w kolanach, w baseballówce i kolorowej czapce daszkiem do tyłu to by otrzymał grzeczną odpowiedź?

Bo jakoś mam wątpliwości czy wyróżnikiem był w tym przypadku antysemityzm, czy wyraźne wyróżnienie z tła.
-
2009/02/24 09:33:49
@antysemityzm
Jude raus na murach to jest jedno, ale zaczynając flejma miałem na myśli dużo (niby) łagodniejszą rzecz - bardzo, bardzo częste przekonanie że "rządzą Żydzi" i różne niezobowiązujące uwagi czynione na tej podstawie. Wicie-rozumicie, hy hy.
I to jeszcze, że o ile dla Żydów się nie kwalifikuję jako jeden z nich, to dla Polaków jak najbardziej (coś jak w US zasada jednej kropli) i co gorsza to wogle nie jest neutralny fakt (jak w przypadku: twój dziadek był włochem/szwedem? Cool). To nie jest cool dla bardzo wielu ludzi których spotykam, raczej hot - są za albo przeciw. Owszem, na zachodzie też się tak zdarza, zwłaszcza wśród młodzieży (wolna palestyna!), ale u nas pasmo jest IMHO dużo, dużo szersze i kawał społeczeństwa jest za lub przeciw, zwykle przeciw.
Zresztą uznanie mirindy dla napierdzielania Palestyńczyków przypomina mi wczesnego Wilqa, gdzie bodaj Alcman rozróżniał ciotę - do skopania i pedała co ma "biceps jak ty udo" - do podziwiania, bo mocny. Ale stygmatyzacja działa cały czas, co najwyżej do silnego taki koleś nie wyskoczy z butami.
-
2009/02/24 10:23:42
@benzo: Bo jakoś mam wątpliwości czy wyróżnikiem był w tym przypadku antysemityzm, czy wyraźne wyróżnienie z tła.

A to zmienia postać rzeczy, bo...?
-
2009/02/24 10:23:56
i różne niezobowiązujące uwagi czynione na tej podstawie. Wicie-rozumicie, hy hy.


Co Pospieszalski pokazuje w krzakach? - notes Brochy

-
2009/02/24 10:34:02
Ale nie macie wrażenia, że o Żydach mówi się i pisze zbyt często? Pewnym zaskoczeniem było dla mnie odkrycie, że wyznawcy judaizmu to ledwie niecałe 0,5% ludności na świecie. Tymczasem w mediach i dyskusjach stanowią oni centralny problem, czyta się o nich duużo częściej niż o wyznawcach buddyzmu, muzułmanach, protestantach. Sądząc po doniesieniach medialnych sądziłem, że Żydów jest tak co najmniej z 500 mln...
-
2009/02/24 10:36:30
@findoutmore
"sądziłem, że Żydów jest tak co najmniej z 500 mln"
A wyobrażasz sobie 500mln ludzi rządzących światem? To musi być w miarę niewielka grupa.
-
2009/02/24 10:47:48
@Barts_706, Mirinda

""Będziecie dupcone żydówki" - zdjęciem służę, bo zrobiłem właśnie na okoliczność twierdzenia że w Polsce antysemityzmu nie ma, jest tylko antypolonizm."
Ja natomiast lubię robić zdjęcia vlepkom naklejanym przez kiboli i skinów.
Z najnowszych zdobyczy: vlepka "muzyka przeciwko żydom" z rysunkim zacierającego ręce brodacza w jarmułce. Naklejona razem z vlepką "stop gejowskiej propagandzie w szkołach".
-
2009/02/24 10:49:14
@troll
Sorry za "wejście do UE to postulat lewacki", faktycznie nic takiego nie napisałeś. Miało być "wejście do Euro to postulat lewacki".

@erm.land&troll
"No ja uważam, że jednak określenie, że brukowce są konserwatywno-prawicowe jest na wyrost, bo adresatem tych gazet nie są konserwatyści czy prawicowcy, ale lud w całej swojej rozciągłości."

W UK, gdzie rynek tabloidów jest najbardziej rozwinięty możesz właśnie całkiem szczegółowo dopasować orientację ideową do poszczególnych tytułów tabloidów, chociaż summa summarun więcej jest tych prawicowych. Pewnia racja, że w Polsce Fakt i SE poszerzają spektrum odbiorców poza profil, o którym napisałem. Ale wiąże się to właśnie z faktem, że nie mają u nas konkurencji po lewej stronie. Nie ma polskiego Daily Mirror, tak jak nie ma polskiego Guardiana, a rynek tabloidów jest tak samo przesunięty w prawo jak gazet "opiniotwórczych".
-
2009/02/24 11:13:49
@findoutmore
Ty se jaja robisz, nie?
@ogólna sprawa antysemityzmu
Powszechności antysemityzmu można by zaprzeczać kontrprzykładami (rodzina-szkoła-podwórko), gdyby powszechność oznaczała jakiś wielki kwantyfikator (WSZYSCY co do jednego Polacy to antysemici), a tak nie jest.
Jednakże, proszę uprzejmie wskazać mi w Polsce miasto, miasteczko, gdzie nie ma napisów "Jude raus", gwiazd dawida na szubienicy i rozmaitych tez, w jaki sposób Żydzi są szkodliwi dla życia i zdrowia. Fakt, że bazgraniem po murach zajmuje się raczej wąska grupa społeczna, nie oznacza, że tylko wykonawcy napisów zgadzają się z ich treścią. Co więcej, wykonawcy również nie spadli wczoraj z księżyca, tylko wyrośli w jakimś środowisku, z którego zaczerpnęli inspiracje
-
2009/02/24 11:16:38
@inz.mruwnica
A to zmienia postać rzeczy, bo...?

Bo może to oznaczać, że koleś dostał łomot za wyróżnianie się z tła, a nie z powodu antysemityzmu sprawców. Dodatkowo na niekorzyść ofiary przemawiało to, że wyglądał on na osobę która na pewno nie odda.
-
2009/02/24 11:18:13
@rpyzel: Kolego, linkowanie takich filmikow to jest spolecznie szkodliwe. Na tle tego drugiego pajaca Pospieszalki wyglada na normalnego ;-)

@findoutmore: "Ale nie macie wrażenia, że o Żydach mówi się i pisze zbyt często?" Ja nie mam wrazenia, ze o Zydach pisze sie zbyt czesto, ale pewnie po prostu czytamy inne gazety.

@flejm: We Wloszech spotkalem kiedys Polaka, Adama z LA - taki przesympatyczny koles kolo 50. z mloda zona z Wietnamu. Siedzielismy obok siebie w pociagu, wiec zaczlismy rozmawiac, nawet ciekawie. W pewnym momencie zeszlo na jedyna rzecz, ktora jest nie tak w Ameryce, czyli na lobby zydowskie, ktore wg. Adama trzymalo ten cudowany kraj za morde. I wtedy, po angielsku, wtracila sie wietnamska zona Adama i spytala, czy zaczal mowic o Zydach. My z kumplem sie zdziwilismy, ze to zrozumiala i pytamy, czy mowi po polsku. A ona na to ze nie rozumie rozmowy ni w zab, ale sie zorientowala bo zrobilismy te same miny ktore wszyscy ich znajomi w Ameryce robia, jak Adam mowi o Zydach.

Genralnie, to nigdy nie spotkalem nie-Polaka, ktory po polgodzinnej znajomosci zaczalby mi tlumaczyc, kto rzadzi swiatem - a Polakow takich spotkalem juz kilku, niestety.
-
2009/02/24 11:21:25
@johanna
Piękna diagnoza perypetii Marcinkiewicza jako emblematycznych dla polskich prawaków. Dodałbym element merkantylny, całe życie te weki na wyjazdach w Alpy i ewentualnie Hawełka, potem już nawet Sushi w Inabie, ale dopiero w Londynie udało się wskoczyć na naprawdę wysokoą półkę.

Ale Michalski to chyba jednak inna parafia. Z kobietami chyba ku zgrozie kolegów problemów nie miał (Gretkowskiej, ani Bielik-Robson nic nie brakuje), w świecie bywały, oczytany, w ogóle jakiś taki mało reprezentatywny się mi wydaje dla polskiej prawicowej publicystyki, szczególnie w ostatnich 2-3 latach. A mimo to obsesjonat.
-
2009/02/24 11:28:32
cd
Sorka, ale z niewiadomych powodów komcio się opublikował, zanim skończyłem go pisać.

Jeżeli wykonawczy napisów i dostarczyciele ich inspiracji to margines, który ledwo co wychynął z mroków analfabetyzmu, to proszę poczytać komentarze pod dowolnym z grubsza tekstem portalu gazety. Proporcja ejżydzizmu do filosemityzmu w tym szlamie jest raczej znamienna.

Dalej - jeżeli portal gazeta.pl działa w warunkach jakiejś klątwy, która każe garstce antysemitów robić większy raban, niżby im z procentów przysługiwał - wrócę do argumentu rodzina-szkoła-podwórko. Co prawda całe życie mieszkam w Warszawie, więc, zgodnie z teoriami Mirindy etc. jestem w grupie podwyższonego ryzyka, ale nigdy z dostrzeżeniem przejawów antysemityzmu - od najprymitywniejszego żydożerstwa przez "Żydzi do gazu" do upachnionych i wymalowanych zwłok typu "ja tam nic przeciwko Żydom nie mam, to biedny i umęczony naród, ale nie zaprzeczysz, że...". Mam zresztą dość liczną rodzinę również na szeroko rozumianej prowincji i zdarza mi się ją odwiedzać. I nie zgodzę się z tezą, że prowincja jest jakoś uprzywilejowana pod omawianym względem. Przeciwnie - z moich obserwacji wynika, że żydożerstwo wszelkich odmian w warunkach prowincji ma większą swobodę, większe przyzwolenie, większe zrozumienie. Jakiś taki - właśnie powszechny - konsens, że tam w Warszawce mogą sobie pieprzyć o tolerancji i że w Polsce to antysemityzm, ale w sumie wicie, rozumicie, my tu między swoimi to możemy, a dobrze wiemy, że jak przed wojną Żyd miał sklep to od Polaka dwa razy tyle brał, co od drugiego Żyda, a jak polak był w biedzie, to Żyd nie pomógł, choćby na kolanach błagać". I jest to postawa ludzi, którzy żywego Żyda nigdy na oczy nie widzieli, a tym bardziej żydowskiego sklepu. Źródłem tej postawy nie mogły zatem być jakiekolwiek osobiste doświadczenia.
-
2009/02/24 11:28:46
@Marcinkiewicz
przeczytałem przypadkiem jego blogowe hiphopolo i czuję się bardzo osłabiony. Jakim cudem on dostał robotę w GS? Czy ma jeszcze jakieś wpływy w Polszcze i oni to wykorzystują? Czy może jest Żydem? :)
-
2009/02/24 11:30:18
@pentaprim

Antysemityzm w swojej genezie jest jednym ze znaczących historycznie wariantów mobilizacji społecznej przeciwko "obcemu", który - jak się domniemuje - zagraża wyidealizowanej spójności grupowej albo paranoicznie domkniętej wizji świata, w której nia ma miejsca na wyjątki.

Atak na tego chłopaka był niewątpliwie aktem antysemityzmu (i oczywiście przy okazji prymitywnej głupoty, stadnych ataiwzmów jak by to miało miejsce przy pobici kogokolwiek za wygląd itd.)

Co do ogólnej dyskusji o antysemityzmie - ja uważam, że obecnie w Polsce prawie dokładnym powieleniem przedwojennego dyskursu antysemickiego jest homofobia. Antysemityzm po holocauście nawet jeśli nie jest wstydliwy, to jest problematyczny i wydaję mi się w dużej mierze jest do jednak domena rynsztokowa (nawet dyskurs wolsko-korwinistyczny obarczony jest szeregiem kwantyfikatorów, wyjść awaryjnych itp.). Natomiast homofobem możesz być pełną gębą na arenie publicznej.

-
2009/02/24 11:30:59
A argument, że "antysemityzm nie jest powszechny, bo ja jakoś go nie dostrzegam" oznacza tylko wybiórczą percepcję rzeczywistości. Albo definicję antysemityzmu zawężoną jedynie do zbrodni ludobójstwa.
-
2009/02/24 11:49:21
@eli.wurman
jeszcze raz podkreślam, że nigdzie nie napisałem, ze w ogole nie ma antysemityzmu. Wciąż twierdze, ze nie jest on panujacy, wszechobecny itd. na to stwierdzenie reagujesz jednak tak samo, jak kolesie z forum frondy na podwazenie któregoś z ich dogmatow, wymachując tym w co wierza.

i pojawia się pytanie, czy mam wierzyc eli.wurmanowi, który podrzuca jednostkowe przykłady i wpada we frondziarska furie, czy np. rabinowi schudrichowi, ktory twierdzi:
Kraje kojarzone z antysemityzmem, czyli niestety również Polska, w rzeczywistości wcale takie nie są. Antysemickie zachowania występują natomiast na liberalnym, wolnym Zachodzie. Fakt, że zostałem zaatakowany na warszawskiej ulicy, tylko utwierdza mnie w moich przekonaniach. Jestem tu przecież od tylu lat, a zdarzyło się to pierwszy raz!"

czy mam niewierzyc raportom europejskiego kongresu zydow, bo jest niewygodny dla uznawanego przez was dogmatu: "According to European Jewish Congress Polish level of antisemitism is much lower than in other EU countries, and Jews living in Poland feel much safer here. (raport: www.eurojewcong.org/ejc/news.php?id_article=881)

no ale oni pewnie g***w iedza, bo albo dostali w glowe, albo siedza na zachodzie i nie maja pojecia o polsce, nie? ale licze, ze nast. razem zglosza sie eli do ciebie i zasypiesz ich "przykladami jak z rekawa" i przestana wygadywac w mediach "bzdury" albo pisac je w raportach...
-
2009/02/24 11:55:28
A to nie jest trochę tak, że ten polski antysemityzm bez Żydów, oparty w dużej mierze o Żyda wymyślonego vel bobok, urosłego w wyobraźni pojebów do czegoś w rodzaju wielomackowego stworzenia z Lovecrafta, nie ma za dużego przełożenia na stosunek do Żydów jako takich, z krwi i kości, co tu mieszkają albo przyjeżdżają? (wiem, że urbane i kolega na y, piszą o innych doświadczeniach, ale to wciąż są doświadczenia marginalne) Bo jednak mam wrażenie, że nawet najostrzejsi odchyleńcy z prawa, trzy razy pieprzną się w główkę, nim w oficjalnym tekście w mediach puszczą równanie x jest chujem bo jest Żydem. między innymi dlatego właśnie, żeby nie wpaść momentalnie do wora z Jude Raus i kibolami, którym potrzebny jest kozioł ofiarny, bo bez tego nie ma sportu. Może właśnie ta bezczelna otwartość debili z pędzlami, vlepami i Szczerbcem, poniekąd powoduje, że Izrael jako taki ma u nas oficjalnie o wiele lepszy PR niż gdziekolwiek indziej.

Nie zamierzam się przy tym upierać oczywiście, ale ten rozziew, który powstaje między tym, co wszyscy spotykamy na ulicach, a tym, co oficjalnie pojawia się w mediach na temat Żydów, Izraela i historii z tym związanych, jest dość zaskakujący.
-
2009/02/24 11:58:45
@elektrobob
"Ja nie mam wrazenia, ze o Zydach pisze sie zbyt czesto, ale pewnie po prostu czytamy inne gazety."

A co czytasz? Bo ja głównie Wyborczą i nie ma tygodnia bez kilku artykułów/większych reportaży o tej tematyce.
-
2009/02/24 12:00:12
@barts 706
"Proszę mi nie mówić, że antysemityzmu w Polsce nie ma

a kto tak ci mowi? wkladacie mi dziecko w brzuch tym stwierdzeniem

jak na osobę o poglądach prawicowych jesteś dosyć okej.

no pliz. bycie ok nie zalezy chyba od prawicowosci czy lewicowosci. jak wstawisz w miejsce "prawicowych" slowo "lewicowych", to będzie już tekst jak z salonu24 czy nie?

Byłem i pracowałem (w sensie dłużej niż trzy miesiące) w Hiszpanii, Francji, Japonii, Stanach Zjednoczonych i czegoś takiego jak polski antysemityzm nie widziałem nigdzie.

Ja dokladnie wg tych samych zasad zebralem doświadczenia z francji, belgii, wielkiej brytanii i niemiec. I twierdze, podobnie jak europejska rada zydow, ze tylko w wielkiej brytanii w kwestii antysemityzmu jest lepiej niż u nas. francja, belgia i niemcy sa znacznie bardziej antysemickie i nie wynika to wyłącznie z liczebności ludności muzulmanskiej.

I teraz pojawia się pytanie, jak mam mierzyc ta wszechobecność i powszechnosc. W porównaniu do krajow zachodnich? Wiec tak, nie widze w porównaniu tej powszechności i wszechobecności.

zaobserwowałem na przykładzie mojego dziadka

bart, ale to jest przykład wlasnie polskiego, przedwojennego antysemityzmu. nigdzie nie twierdze ze przed wojna nie był on problemem.

Nie umiem wyguglać felietonu o tym że Izrael jest be

To o czym tu mowisz to troche inna kwestia. Można debatowac, czy polacy sa antysemiccy - nie mam jednak wątpliwości ze przez ostatnie 20 lat byliśmy krajem bardzo pro-izraelskim. I nie mialo to nic wspolnego z Izraelem, ale było pochodna naszego stosunku do USA

co wiecej, obawiam się tez, ze Izrael dla kogos o twoich pogladach bylby tez be. Nie jest to kraj w którym ludzie o pogladach lewicowych i swieckich czuja się specjalnie dobrze.

Gówniarzeria od bananowej młodzieży, przez korwinizujących pseudo-intelektualistów, po łyse gnoje po bałuckich bramach oraz to co Eli.wurman mowi o necie i Skinheadzi, narodowcy, NOP, LPR, kibole, dresiarze, wycie "Mistrzem Polski są Żydzi itd.

tez to zauważam, widziałem wysyp po śmierci geremka. ale wciaz zastanawiam się dlaczego nigdy nie przełożyło się to na masowość. dla czego w polsce nie dochodzilo do otwartego popierania zadeklarowanych neonazioli, co ma miejsce w niemczech albo jawnych rasistow tak jak we francji? dlaczego giertych by cos znaczyc musial się wypierac nawet dmowskiego?
Czyzby dlatego ze antysemityzm wlasnie nie panuje i nie daje powszechnej popularności?
-
2009/02/24 12:05:30
@logic

Ja się zgadzam, że antysemityzm w Polsce występuje i ile by go nie było, to i tak będzie problemem. Zdaję sobie też sprawę, że gdybym np. ukończył szkołe zawodową a nie liceum moje doświadczenie mogłoby być zupełnie inne. Wydaje mi się też, że są regiony w Polsce, gdzie ludowy antysemityzm jest relatywnue mocniej zakorzeniony niż gdzie indziej.

(Chodzi mi tu właśnie o "Ziemie Odzyskane", które wciąż cechuje większy sentyment do PRL, a np. na Podlasiu czy Podhalu stereotypowy antysemityzm wiązał się często z antykomunizmem, plus czynnik że w społeczeństwie postmigracyjnym ciężej jest wyciągnąć z szafy trupa dziadka z NSZ. Oczywiście jest to odczucie subiektywne i jeśli rzeczywiście jest tam mniej antysemityzmu, to relatywnie mniej).

Ja tylko zwracam uwagę na to, że w skład mojego doświadczenia wchodzi odebranie w ramach edukacji w szkole średniej wersji martyrologii holocaustu bez aneksów o żydokomunie. Podobnie w każdym środowisku podwórkowym przeciwwagą dla debilonazioli była przeważająca masa hipisopunkowej gówniarzerii, co jeździła na przystanek woodstock z koszulkami "muzyka przeciwko rasizmowi".

Nie mówię, że nie ma antysemityzmu, tylko że nie pływamy w nim aż tak, jak np. ma to miejsce w przypadku wszechobecnej homofobii.
-
2009/02/24 12:08:51
@erm.land

Atak na tego chłopaka był niewątpliwie aktem antysemityzmu (i oczywiście przy okazji prymitywnej głupoty, stadnych ataiwzmów jak by to miało miejsce przy pobici kogokolwiek za wygląd itd.)

Ale może ustalmy priorytety. Chudy chłopak z pejsami zabłąkał się w jakieś miejsce, w którym przebywa współczesna młodzież z kręgów umiarkowanie zsocjalizowanych - i dostał oklep. Ja nie neguję tego bezrefleksyjnego antysemityzmu, który jak zapach ze sławojki kręci się po okolicy - ale tutaj jednak zdecydowanie obstawiałbym przede wszystkim mod działania typu cienki flamboyant ziutek na naszym terenie - i do tego znowu bez czapki. Antysemityzm to jednak second best.
-
2009/02/24 12:11:14
@urbane.abuse
i co gorsza to wogle nie jest neutralny fakt (jak w przypadku: twój dziadek był włochem/szwedem? Cool

To jest akurat wyraz kompleksow biednego, niewiele znaczącego narodu. podobnie jak w druga strone niespecjalnie zaimponuje komus dziadek ukrainiec albo słowak, bo od nich przecietny burak czuje sie lepszy. gwarantuje ci ze we francji czy niemczech tez bedziesz malo cool majac dziadka polaka albo greka.

uznanie mirindy dla napierdzielania Palestyńczyków

what? co prawda uwazam islam za najwieksze, totalitarne zagrozenie naszych czasow, ale niespecjalnie zachwycam się tym ze ktos leje palestyńczyków. choc lanie hamasu i hezbollahu owszem, bardzo mi odpowiada i bede temu kibicowal

@Elektrobob
Genralnie, to nigdy nie spotkalem nie-Polaka, ktory po polgodzinnej znajomosci zaczalby mi tlumaczyc, kto rzadzi swiatem

ja wlasnie spotkalem. co wiecej, rozmiary i otwartosc tego zjawiska mnie zaskoczyly skoro lubimy przyklady z rekawa, to prosze: miałem rozmowe z 2 dziennikarzami francuskich mediow, wcale nie niszowych, którzy z okazji inwazji USA na Irak przekonywali mnie z zapalem, ze we Francji kazdy kto poprze inwazje to polityk zydowskiego pochodzenia" oraz i dlatego wazne jest to by wiedziec kto jest jakiego pochodzenia. zadalem sobie wtedy pytanie, czy w polsce przedstawiciele mainstreamowych mediow uzywaliby takich tekstow w rozmowie z nieznajomym zza granicy? nie wykluczam, ze zadzialal stereotyp ze jestem z polski, wiec musze byc antysemita i mozna leciec otwartym tekstem. nie byl to niestety przyklad odosobniony

@logic
proszę poczytać komentarze pod dowolnym z grubsza tekstem portalu gazety

Zerknij zatem proszę na wszechobecność w necie poparcia dla Korwina i Michalkiewicza. I powiedz mi jak rzeczywistość w necie przeklada się na zycie codzienne?

@erm.land
obecnie w Polsce prawie dokładnym powieleniem przedwojennego dyskursu antysemickiego jest homofobia

nom, to już predzej. na zachodzie zas odpowiednikiem miedzywojennego antysemityzmu wydaje mi sie tepy antyamerykanizm. w polsce sladowy, ale tam idzie dokladnie tym samym sladem. roznica polega na tym, ze o ile niemcy byli w stanie wylapac zydow i zamknac ich w obozach a pozniej mordowac, to francuzi i inni na amerykancow moga sobie tylko popsioczyc
-
2009/02/24 12:14:42
@mirinda1974 "czy mam niewierzyc raportom europejskiego kongresu zydow":

Czytałeś ten raport? Kliknąłeś we własny link?
-
2009/02/24 12:18:55
@logic
"argument, że "antysemityzm nie jest powszechny, bo ja jakoś go nie dostrzegam" oznacza tylko wybiórczą percepcję rzeczywistości. Albo definicję antysemityzmu zawężoną jedynie do zbrodni ludobójstwa"

bo jak wiadomo wspominany rabin albo europejski kongres zydow charakteryzuja sie "wybiorcza percepcja rzeczywistosci" i "zawezaja definicje antysemityzmu jedynie do zbrodni ludobojstwa".

mam dziwne przekonanie, ze czytajac brednie z salonu24 albo dziwnych forow, wielu z was przyzwyczailo sie do ustawiania sobie rozmowcow z ktorymi trzeba polemizowac w roli klonow bodakowskiego albo orzechowskiego.
-
2009/02/24 12:19:21
@benzo

No ale takie rozumowanie prowadzi cię do wniosku, że dostał nie za to, że jest Żydem, ale za pejsy i jarmułkę. Ja jednak uważam, że rastaman, metalowiec czy hiphopowiec (nawet chudy i w okularach) miałby jednak większą szansę.

Świadkiem tego typu zaczepek, choćby słownych, można być np. w Warszawie w stosunku do wycieczek izraelskich. Na studiach chodziłem na WF na Stawki i tam był gość (student), który krzyczał przez płot "co się patrzycie, Jude". Jasne, można uznać, że on po prostu lubił sobie robić jaja generalnie z dobrze ubranych obcokrajowców, ale dla mnie to był taki sam antysemityzm jak ten w Jaśle.
-
2009/02/24 12:23:10
@licorea bart
sorry skopiowal mi sie ten drugi. tu wlasciwy:
www.eurojewcong.org/ejc/DOC/601_AS_report.pdf
-
2009/02/24 12:24:57
@pentaprism: Bo może to oznaczać, że koleś dostał łomot za wyróżnianie się z tła,

Oczywiście, że dostał łomot za wyróżnianie się z tła. Konkretnie, za wyróżnianie się z tła na sposób żydowski.

@: a nie z powodu antysemityzmu sprawców.

Krótko mówiąc, za to, że chodził bez czapki. To znaczy w czapce.

Próbujesz przeprowadzić idiotyczną tezę, jakoby istniały odrębne pobicia Żydów z braku akceptacji dla ich wyglądu i odrębne pobicia Żydów z antysemityzmu. No i właściwie nie wiadomo z którym mieliśmy do czynienia. Bo od czego zależy? Proporcji zaczepek "ty, chuju" do "ty, mosiek"?

@: Dodatkowo na niekorzyść ofiary przemawiało to, że wyglądał on na osobę która na pewno nie odda.

No co on sobie myślał po prostu? Tak wyjść na ulicę bez muskulatury i przebrania maskującego.
-
2009/02/24 12:26:55
@mirinda1974
"jeszcze raz podkreślam, że nigdzie nie napisałem, ze w ogole nie ma antysemityzmu."
Wężykiem, zapewne.

"na to stwierdzenie reagujesz jednak tak samo, jak kolesie z forum frondy na podwazenie któregoś z ich dogmatow"
Znaczy że zamiast przyjąć Twój punkt obstaję przy swoich rzeczywistych i bliskich przykładach praktycznej realizacji antysemityzmu? Zawsze mi się wydawało, że to ja mam problem z mózgiem i poprawnym wnioskowaniem, budowaniem porównań, nawiązań, itp., ale widzę, że rośnie w siłę niezły konkurent.

"pojawia się pytanie, czy mam wierzyc eli.wurmanowi, który podrzuca jednostkowe przykłady"
Wierzyć możesz oczywiście swojej starej, ja po prostu podaję sobie przykłady i zwisa mi, czy Cię do czegokolwiek przekonają, czy nie.

"wpada we frondziarska furie"
To, że próbuję być wobec Ciebie niegrzeczny nie wynika z okołofrondziarskiej furii, tylko z faktu, że sprawiasz wrażenie kogoś, z kim nie chciałbym ubić muchy w kiblu.

" ale licze, ze nast. razem zglosza sie eli do ciebie i zasypiesz ich "przykladami jak z rekawa" i przestana wygadywac w mediach "bzdury" albo pisac je w raportach"
Następnym razem to zgłoszą się do Twojej starej i napiszą jej na drzwiach, że spalą mirindowe kurewstwo.
Nie dość, że jest antysemityzm, to ataki na tle antysemickim nie są odnotowywane przez policję jako takie: pobicie odnotowane jako "napad rabunkowy", itd. Ale oczywiście wiesz lepiej
-
2009/02/24 12:33:07
po prostu elementy dyskursu antysemickiego są w Bolandzie readily available. i nie chodzi o to, że bardzo powszechne są postawy "dojrzałego", przemyślanego antysemityzmu. na przykład taki ja, mieszkam w Warszawie tuż obok fragmentu muru getta, więc dość często widzę wycieczki z Izraela. i chcąc nie chcąc pierwsze co mi się na myśl nasuwa, to jakieś klisze antysemickie. myślę że można do tego zastosować pojęcia z psychologii poznawczej, te całe skrypty i scenariusze - "płacenie rachunku: wołasz kelnera, kelner przychodzi, mówisz 'rachunek proszę', dostajesz rachunek, płacisz, wychodzisz"; "spotkanie z żydem: wołasz 'ooo paskudne żydzisko', ciągniesz za pejsy, popychasz, kopiesz". uważam, że takie skrypty czy scenariusze (sorsy, nie pamiętam które są które i czym się różnią) są integralną częścią polskiej kultury i nie sposób się wychować w tym kraju w taki sposób, żeby się ich nie nauczyć i żeby się nie nasuwały w odpowiednim momencie.
-
2009/02/24 12:36:13
@mirinda: sorry skopiowal mi sie ten drugi. tu wlasciwy:

A to czytałeś? Czy tylko pierwsze zdanie na stronie 37?
-
2009/02/24 12:37:43
Witam. Pytałem kiedyś o mającą się ukazać antologię komiksu autobiograficznego z konkursu Wysokich Obcasów. Wiadomo coś na ten temat?
-
2009/02/24 12:38:26
@czescjacek
"integralną częścią polskiej kultury i nie sposób się wychować w tym kraju w taki sposób, żeby się ich nie nauczyć i żeby się nie nasuwały w odpowiednim momencie."

No właśnie ja się wychowałem w przeświadczeniu, że Żydzi są przede wszystkim ofiarami zbrodniczej i irracjonalnej ideologii. Może właśnie dlatego, że mieszkałem z dala od murów jakiegokolwiek getta.

-
2009/02/24 12:39:44
@mirinda1974, "sorry skopiowal mi sie ten drugi. tu wlasciwy":

Dalej chyba nie klikasz w swoje linki. To jest raport o incydentach i postawach antysemickich w związku z konfliktem z Hezbollahem, czyli ocena wzrostu (lub braku wzrostu) incydentów, wypowiedzi czy demonstracji antyizraelskich (lub antysemickich) - ale wyłącznie w kontekście wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie. Nie ma tam analiz typu "w Norwegii częściej niż w Polsce bije się Żydów, za to na Węgrzech rzadziej ich nie lubią". Nie ma tam oceny poczucia bezpieczeństwa. Nie znalazłem nic, co by wspierało twoją tezę, że raport świadczy o niższym niż gdzie indziej poziomie antysemityzmu. Ale może nie doczytałem - robię to w przerwach w pracy...
-
2009/02/24 12:41:00
@czescjacek: są integralną częścią polskiej kultury i nie sposób się wychować w tym kraju w taki sposób, żeby się ich nie nauczyć i żeby się nie nasuwały w odpowiednim momencie.

U mnie i mojej starej nie, ale przyznaję, że jestem dziwny. Ze słowem "antysemityzm" spotkałem się dopiero w późnej podstawówce i nie mogłem pojąć jak coś takiego jest w ogóle możliwe w Polsce. A że jeszcze takie popularne!? Kiedyś może to opiszę.
-
2009/02/24 12:43:05
@ Jacek

Fajna teoria tylko nie do obronienia:) Misiów od mazania po murach i kolportowania raportów Syjonu, tak serio to chyba zupełnie wali, kto jest Żydem, a kto nie, wystarczy sama obelga, a koleś może mieć nawet skośne oczy i czarną skórę (teza - Żydzi jako zastępczy Murzyni) A teza nie do obronienia, chyba pierwszy raz słyszę zresztą, że polska edukacja wyrabia taki odruch, że jak Żyd, to trza szarpnąć za pejsy. Jakoś inne wspomnienia mam i silne wdrukowanie po podstawówce, że jak Żyd, to trzeba współczuć i miłosiernie traktować, bo mieli przejebane bardziej niż my i faktycznie, gdzieś mi ten odruch się silnie trzyma, nawet jak widzę rozpierdalanie czołgami palestyńskich wiosek. Podejrzewam, że większość dyskutantów raczej taki obraz ze szkół wyniosła. Właśnie ten pierwotny, muralowy antysemityzm, to jest raczej wynik omijania edukacji szerokim łukiem
-
2009/02/24 12:47:04
@inz.mru
"U mnie i mojej starej nie, ale przyznaję, że jestem dziwny. Ze słowem "antysemityzm" spotkałem się dopiero w późnej podstawówce i nie mogłem pojąć jak coś takiego jest w ogóle możliwe w Polsce."

No właśnie mam podobnie. Przez całe liceum myślałem, że antysemityzm to domena zdemeciałych dziadów dzwoniących do RM, albo półmózgów ze stadionów i że genralnie, co jak co, ale w tym kraju to nie ma przyszłości, bo być antysemitą to jak być hitlerowcem. Jak na studiach poznałem skomingautowanych antysemitów, którzy nie byli kibolami byłem w ciężkim szoku.
-
2009/02/24 12:49:18
@jacek
""spotkanie z żydem: wołasz 'ooo paskudne żydzisko', ciągniesz za pejsy, popychasz, kopiesz". uważam, że takie skrypty czy scenariusze (sorsy, nie pamiętam które są które i czym się różnią) są integralną częścią polskiej kultury i nie sposób się wychować w tym kraju w taki sposób, żeby się ich nie nauczyć i żeby się nie nasuwały w odpowiednim momencie."

Nie wiem, gdzie się wychowywałeś (w jakim domu, rodzinie, szkole, środowisku, mieście), że przesiąkłeś takimi skryptami/scenariuszami, ale bardzo Ci z tego powodu współczuję. Ja chowałem się (w '90) w średniej wielkości mieścinie w Wielkopolsce, w której przed wojną wychodziło kilka lokalnych dzienników (!) narodowo-katolickich z silnymi akcentami antysemickimi i która jest ostoją dulszczyzny a'la Bolanda, ale nigdy, NIGDY, nie zdarzyło mi się, aby ktokolwiek próbował wdrukować mi tego rodzaju klisze. Dotyczy to domu, szkoły, kościoła (księży, katechetów), podwórka. Więc nie pleć bzdur o nieuchronności przesiąkania antysemityzmem "w tym kraju".
-
2009/02/24 12:52:37
Że w Polsce antysemityzm jest zjawiskiem realnym uwierzyłem naprawdę w wieku lat dwudziestu kilku, kiedy przez jakiś czas mieszkałem i pracowałem w Warszawie. Tyle antysemickich uwag, które mimochodem podsłuchałem przez trzy lata, w konserwatywnym i prawicowym Krakowie trudno usłyszeć przez lat trzydzieści. Tak się złożyło, że Warszawa wessała redakcje większości mediów ogólnopolskich, przez co pracującym w nich dziennikarzom lokalna mazowiecka specyfika myli się z ogólnopolską. Z perspektywy kilku godzin jazdy pociągiem sprawia to czasem wrażenie oderwania od życia. Gdyby nie krótki w sumie epizod w mojej karierze, prawdopodobnie do dziś uznawałbym, wraz z Mirindą, wyczulenie anty-antysemickie za przejaw moralnej paniki.
-
2009/02/24 12:55:18
@erm, mruw, eater

nie wiem, może przesadzam, rozszerzając swoje prywatne dorastanie na całą Polskę. w moich rodzinnych okolicach wszystkie miasteczka to przedwojenne sztetle, a dziadkowie ich mieszkańców się na Żydach "uwłaszczyli". ale też chyba trochę źle mnie zrozumieliście - nie chodzi o to, że jak się Żyd pojawi w miasteczku P., to nagle leci za nim pińcet osób i szarpie za pejsy, tylko że prawie każdy, kto go zobaczy, *pomyśli* o szarpaniu itede. (z tym, że przecież większość nie w sensie, że chętnie by, tylko na zasadzie banalnego skojarzenia: czekolada - jeść, karabin - strzelać, żyd - szarpać za pejsy). być może, jeśli się odważą, zrealizują to znani degeneraci hary z grzybolem z rewolty, bo są pojebani i generalnie mają pociąg do wszystkiego, co złe.

@eater
"Misiów od mazania po murach i kolportowania raportów Syjonu, tak serio to chyba zupełnie wali, kto jest Żydem, a kto nie, wystarczy sama obelga, a koleś może mieć nawet skośne oczy i czarną skórę (teza - Żydzi jako zastępczy Murzyni)"

masz ten sam problem, co z seksizmem - chuj z tego, że "wystarczy sama obelga", bo jakoś tak się składa, że ta obelga to "Żyd" a nie, np. Amerykanin. a używanie słowa "Żyd" jako obelgi, to czyn antysemicki. nie ma znaczenia, że akurat hary z grzybolem częściej od mniej pojebanych ludków takiej obelgi używają.

"polska edukacja wyrabia taki odruch"

ależ, krajst, jaka znowuż edukacja???
-
2009/02/24 12:56:16
@plopli "Więc nie pleć bzdur o nieuchronności przesiąkania antysemityzmem "w tym kraju"."

Nie czyściłeś piaseczku do gry w noża z żydów?
-
2009/02/24 12:57:58
@plopli
"Nie wiem, gdzie się wychowywałeś (w jakim domu, rodzinie, szkole, środowisku, mieście), że przesiąkłeś takimi skryptami/scenariuszami,

przesiąkła to chyba Twoja stara. mówię, że je znam. owszem, głupio mi z tego powodu, ale po to nie jestem kretynem, żeby odróżniać skryptyiscenariusze bzdurne od mniej bzdurnych.

"ale bardzo Ci z tego powodu współczuję."

idź se swojej starej zawspółczuj.
-
2009/02/24 13:02:59
@plasot
"Nie czyściłeś piaseczku do gry w noża z żydów?"

Nie.

@jacek
"przesiąkła to chyba Twoja stara. mówię, że je znam."

Sam napisałeś: "na przykład taki ja, mieszkam w Warszawie tuż obok fragmentu muru getta, więc dość często widzę wycieczki z Izraela. i chcąc nie chcąc pierwsze co mi się na myśl nasuwa, to jakieś klisze antysemickie."

Więc jak, widok żydów nasuwa Ci na myśl klisze antysemickie, co jednak nie oznacza, że przesiąkłeś takimi skryptami/scenariuszami?
-
2009/02/24 13:03:06
@eli.wurman
"Ale oczywiście wiesz lepiej"

nie wiem lepiej. dlatego w przeciwienstwie do ciebie wole czerpac wiedze i wysuwac wnioski z czegos ponad napisy na murach, albo wlasne doswiadczenie.
zastanawiam sie jednak dlaczego ty masz wiedziec lepiej od naczelnego rabina polski albo miedzynarodowych organizacji zydowskich?
dlaczego mam wrazenie, ze zanegowanie wszechobecnosci i powszechnosci zjawiska jest dla tak wielu z was rownoznaczne z negowaniem go w ogole?

@inz.mruwnica
"A to czytałeś? Czy tylko pierwsze zdanie na stronie 37?"

czytalem. a ty czytales calosc, czy sadzac z szybkopalcej reakcji wylacznie notke dotyczaca polski?

@licorea bart
"To jest raport o incydentach i postawach antysemickich w związku z konfliktem z Hezbollahem, czyli ocena wzrostu (lub braku wzrostu) incydentów, wypowiedzi czy demonstracji antyizraelskich (lub antysemickich)"

jak najbardziej. kazde wydarzenie w ktore w jakis sposob zaangazowani sa zydzi (procesy z kolejami francuskimi) albo izrael (chocby posrednio jak wojna w iraku) doprowadzaly we francji, belgii czy niemczech do erupcji jawnego antysemityzmu.
bart - mam rozumiec ze antysemityzm wywolany wydarzeniami miedzynarodowymi jest usprawiedliwiony, a taki pelzajacy na co dzien juz jest be?

sorry za wklejanie kolejnych linkow, wiem ze nie jest to tu mile widziane. nie chce jednak wychodzic na osobe goloslowna, albo jak eli.w bazowac tylko na wlasnym widzimisie i napisach na murach.
tu jest kolejny ciekawy raport na ten temat - generalny:
www.humanrightsfirst.info/pdf/07601-discrim-hc-antisemitsm-web.pdf
albo kolejny generalny tu - www.ajc.org/atf/cf/%7B42D75369-D582-4380-8395-D25925B85EAF%7D/ANTISEMITISMTODAY_122006.PDF
(rozdzial od str. 70)
-
2009/02/24 13:04:50
ja mam w ogóle problem z obelgami, bo traktuję je jako obelgi, nie doszukuję się siedemsetnego dna, bo wyczuwam (pewnie twoim zdaniem błędnie), że w tych najbardziej prostackich atakach za "ty mośku" nie kryje się nic więcej niż za "ty chuju", tak jak za "twoją starą" nie kryje się nic ponad "ić pan w chuj".

@ ależ, krajst, jaka znowuż edukacja???

Taka edukacja, dear, że nie da się świadomie przejść polskich szkół obowiązkowych, nie łapiąc się na wzruszenie i szacun dla Żydów, którzy tu mieszkali i zmienili ten kraj z kartofliska z napierdalającymi się o miedzę kmieciami w jakąś namiastkę cywilizacji. Pozytywny obraz Żyda wychyla się z kanonu lektur szkolnych co i rusz, bronią ich wieszcze i leszcze, a jak docierasz w edukacji do etapu IIWŚ i Holo, to dostajesz końską dawkę hardkorowej żydowskiej bohaterszczyzny i naprawdę trzeba mieć ostro impregnowany rozum, żeby nie dać sobie tego obrazu przynajmniej podświadomie wbić do łba.
-
2009/02/24 13:07:13
@plopli
"Więc jak, widok żydów nasuwa Ci na myśl klisze antysemickie, co jednak nie oznacza, że przesiąkłeś takimi skryptami/scenariuszami?"

przesiąkłeś-srąkłeś. tak działają stereotypy - sama ich znajomość powoduje, że odpowiednie klisze myślowe się aktywują. odniosłem wrażenie, że pisząc o przesiąknięciu, chcesz mi wepchnąć, że mówię, iż to normalne, fajne i okej.
-
2009/02/24 13:09:36
@mirinda, braineater
przecież ja własnie piszę o tym, że z otwartą agresją się nie spotykam i słyszałem o paru raptem przypadkach. Przy czym ja nie siedzę w środowisku, bo po prostu do niego nie należę - mam tylko "niesłuszne" pochodzenie. Więc mogę o czymś nie wiedzieć, o czym ktoś wie z autopsji.
Ja pisałem o przekonaniu że Żydzi rządzą światem - to, owszem, panuje w Polsce. W sensie, większość tak mniema, i spora część społeczeństwa dzieli się z bliźnimi tym przekonaniem, nawet z nieznajomymi.
Ale klisz o których pisze czescjacek nie znam i się nie spotkałem.
-
2009/02/24 13:18:54
@mirinda
"zanegowanie wszechobecnosci i powszechnosci zjawiska "

bo to jest chyba specyfika polskiego antysemityzmu - "żyd" jako obelga, "żydzić" jako czasownik, "żyd" w grze w tysiąca itd. stała obecność niby niegroźnych przejawików.

@eater
"Taka edukacja, dear"

ale ciągle nie rozumiesz. myślałem że to jasne, bo chyba nigdy nie dałem podstaw do posądzania mnie o antysemityzm, ale w takim razie powiem otwartym tekstem: moja świadome przekonania na temat Żydów nijak się mają do znanych mi stereotypów i klisz.

"(pewnie twoim zdaniem błędnie)"

owszem, błędnie :) słyszałeś o czymś takim "dekonstrukcja"?

@urbane
"pisałem o przekonaniu że Żydzi rządzą światem - to, owszem, panuje w Polsce"

no właśnie ja myślę, że na odwrót :)
nawet jeśli ktoś rzuci, że "aaa bo to te Żydy tak zaplanowały", to raczej będzie to przejawem schematów myślowych podobnych do skojarzenia, że jak Żyd, to szarpać za pejsy, niż przejawem jakiegoś pełniejszego światopoglądu.
-
2009/02/24 13:19:58
"Nie czyściłeś piaseczku do gry w noża z żydów?" & flejm

Najlepsze co ostatnio się pojawiło na temat flejma:
wyborcza.pl/1,76842,5976157,Malarz_tylko_psa_wymyslil.html

Oczywiście nie sam wywiad, choc też dobry, ale książka Tokarskiej-Bakir.
-
2009/02/24 13:20:30
@mirinda1974:
"mam rozumiec ze antysemityzm wywolany wydarzeniami miedzynarodowymi jest usprawiedliwiony, a taki pelzajacy na co dzien juz jest be?"

Nie. Masz rozumieć, że brzydko kłamiesz i rozpowszechniasz kolejną prawicową brednię, tym razem o tym, że my tu antysemityzm to, antysemityzm tamto i sramto, a tu proszę, w jakimś raporcie sami Żydzi piszą, że w Polsce się czują bezpieczniej (BTW, w dwóch następnych podanych przez ciebie linkach nadal brak takich konkluzji, jakie imputujesz). Dopisuję ten bzdet do rosnącej listy, na której są już zakazani "mama" i "tata", homoseksualiści-pedofile adoptujący dzieci do ruchania, Codex Alimentarius i inne historie wyciągnięte z dupy przez antysemitów, homofobów i eurosceptyków.
-
2009/02/24 13:27:02
@czescjacek
"na zasadzie banalnego skojarzenia: czekolada - jeść, karabin - strzelać, żyd - szarpać za pejsy"

z tego co opisujesz wynika ze wychowalismy sie w tym samym regionie. ale z powyzszych skojarzen zyd, tak jak mowi braineater zawsze nasuwal jakies mysli z zaglada, zlymi niemcami, ukrywaniem sie w czasie wojny, ale nie z szarpaniem za pejsy

"mieszkam w Warszawie tuż obok fragmentu muru getta, więc dość często widzę wycieczki z Izraela. i chcąc nie chcąc pierwsze co mi się na myśl nasuwa, to jakieś klisze antysemickie."

swiat jest maly, tez teraz mieszkam przy murze getta i kiedy ich widze nasuwa mi sie raczej, ze przyjechali i zostawia forse jako turysci, jak zrobic zeby przyjechalo ich wiecej? od czasu do czasu oczywiscie seksistowskie "ladne dziewczyny"

@amatil
"Gdyby nie krótki w sumie epizod w mojej karierze, prawdopodobnie do dziś uznawałbym, wraz z Mirindą, wyczulenie anty-antysemickie za przejaw moralnej paniki"

tez spotykalem i spotykam takich kolesi, ale w jaki sposob to czego sluchales przeklada sie albo przelozylo na rzeczywistosc III RP?
pieprzenie "za PRL bylo lepiej" przekladalo sie na rzeczywistosc. dewocja tez. tesknota za silna reka - jak najbardziej. to wszystko bylo wlasnie powszechne i wszechobecne.
-
2009/02/24 13:28:24
@ moja świadome przekonania na temat Żydów nijak się mają do znanych mi stereotypów i klisz.

ani Ci nigdzie anty-s nie zarzucam, ani nie mam zamiaru, po prostu nie zgadzam się z tezą, że klisze i stereotypy są silniejsze, niż to, co nam się oficjalnie wkręca poprzez edukację, a wkręca nam się obraz Żyda in plus (słusznie całkiem, bo zasłużyli)

@ Żyd jako obelga

masowy anty-cyganizm, to też polska specyfika? Jakoś w języku da się odnaleźć podobne sygnały, co do Żydów, nie przekłada się to jednak na jakiś hardkorowy ostracyzm, a lud polski jakby nawet ostrą fascynację cygańskością wykazuje, wlepiając gały w Don Wasyla.

Próbuję Ci po prostu wytłumaczyć, że to co Ty odbierasz jako atak na tle rasowym, dla większości tych zjebów jest tylko słowem, wygodnym wytrychem i równie dobrze mogliby wypisywać Kubuś Puchatek Raus, bo towarzyszyłby temu dokładnie taki sam absolutny brak refleksji, jak w przypadku używanie przez Ciebie "twojej starej".
-
2009/02/24 13:31:41
@braineater
"lud polski jakby nawet ostrą fascynację cygańskością wykazuje, wlepiając gały w Don Wasyla."
w sensie - rano pogonić brudasów, a potem wieczorem przy wódce sobie pośpiewać tęskne romanse cygańskie?
Poza tym fakt, jazda antyromska w Czechach, Słowacji, Węgrzech, Rumunii czy Włoszech jest bardzo silna. U nas niby Górniak i Don, ale to dlatego że u nas ich mało jest. "Cyganić" w codziennym użytku. "Oszwabić" zresztą też.
-
2009/02/24 13:32:54
@inz.mruwnica

Próbujesz przeprowadzić idiotyczną tezę, jakoby istniały odrębne pobicia Polaków z braku akceptacji dla ich wyglądu i odrębne pobicia Polaków z antypolonizmu. No i właściwie nie wiadomo z którym mieliśmy do czynienia. Bo od czego zależy? Proporcji zaczepek "ty, chuju" do "ty, lachuciągu"?

Same diff, normalnie.
-
2009/02/24 13:37:08
@brain: Jakoś inne wspomnienia mam i silne wdrukowanie po podstawówce, że jak Żyd, to trzeba współczuć i miłosiernie traktować, bo mieli przejebane bardziej niż my i faktycznie, gdzieś mi ten odruch się silnie trzyma, nawet jak widzę rozpierdalanie czołgami palestyńskich wiosek.

Otototototo!

@: No właśnie mam podobnie. Przez całe liceum myślałem, że antysemityzm to domena zdemeciałych dziadów dzwoniących do RM

Ja trochę o czym innym. Ja się późno dowiedziałem, że takie zjawisko w ogóle istnieje w Polsce. To było jak: ale mamo... przecież wszyscy Polacy generalnie lubią Żydów, tak jak Czechów, Węgrów i Amerykanów, a nie nienawidzą tak jak Ruskich i Niemców, prawda? No i mama miała problem jak zepsuć mi dobre samopoczucie.

@plasot: Nie czyściłeś piaseczku do gry w noża z żydów?

O! To jest część mojej historii. Tak, używało się słowa "żyd" na określenie kamyka pod powierzchnią w który nóż mógł trafić i się przez to nie wbić. Ale! kontekst gry był przecież taki, że grało się w wojnę i dzieliło terytorium wroga na plasterki. "Żyd" schowany u wroga był niedobry, ale u siebie dobrze było mieć "żydów" jak najwięcej. Ogólnie koncepcja była taka, że "żyd" to tough-guy, który może zmienić losy rozgrywki. Jakoś to się tam składało mi w całość, że Niemcy chcieli zabić wszystkich Żydów, ale wojnę przegrali (choć miałem świadomość, że to przez "Ruskich").

@mirinda: a ty czytales calosc, czy sadzac z szybkopalcej reakcji wylacznie notke dotyczaca polski?

Mam u siebie w komputerze taki wynalazek jak ctrl+F. Używają tam gdzieś poetyckiej frazy: w kraju między Odrą, a Bugiem?

@czesc: słyszałeś o czymś takim "dekonstrukcja"?

Ja się ostatnio biorę za hermeneutykę... ugh, nie wiem co mnie podkusiło...
-
2009/02/24 13:37:11
@urbane
"wieczorem przy wódce sobie pośpiewać tęskne romanse cygańskie"

dla mnie hicior "myyyy cyganie" jest tak megaantyromski, jak mało który element popkultury jest antycokolwiek. "myyyy murzyni, ugabugaguga, lubimy se podupczyć, zjeść banana i leżeć do góry brzucheeeem, ugabugaguga!"

@eater
"klisze i stereotypy są silniejsze, niż to, co nam się oficjalnie wkręca poprzez edukację"

ale ja nie mówię że jedne są silniejsze a drugie słabsze, raczej istnieją sobie obok siebie i wyskakują spod dekla zależnie od okoliczności.

"równie dobrze mogliby wypisywać "

a ja Ci próbuję wytłumaczyć, że skoro nie piszą "kubuś puchatek raus", tylko "jude raus", to się to nazywa antysemityzm. gdyby pisali "kubuś puchatek raus", to byłby to antypuchatkizm.
-
2009/02/24 13:42:09
@: Same diff, normalnie.

To znaczy mówisz o jakichś pobiciach Polaków w strojach ludowych? (wiem, wiem, dresy to strój ludowy w Nowej Hucie...)
-
2009/02/24 13:43:23
@licorea bart
"Masz rozumieć, że brzydko kłamiesz i rozpowszechniasz kolejną prawicową brednię"

rabin schurdrich tez klamie i rozpowszechnia "kolejna prawicowa brednie"? czy dlatego ze jest wierzacy wiec wierzy w inne brednie? czy pomieszalo mu sie bo dostal po glowie?

"w dwóch następnych podanych przez ciebie linkach nadal brak takich konkluzji, jakie imputujesz"

serio przeczytales te raporty? zerkam na tempo i gratuluje szybkiego czytania.
ja je czytalem i musialem analizowac. pliz przeczytaj najpierw i pozniej dopiero strzelaj teksty o bzdetach. wczytujac sie w forum frondy albo salon24 wykazujesz sie wieksza cierpliwoscia i dociekliwoscia

"homoseksualiści-pedofile adoptujący dzieci do ruchania"

ten temat byl juz gdzie indziej - i tak, byl przynajmniej jeden taki przypadek. rozmawialismy tam o o prawicowych memach opartych na faktach badz wymyslach.

"i inne historie wyciągnięte z dupy przez antysemitów, homofobów i eurosceptyków"

a ktorym z nich jestem ja? nie wymagam bys sie spieszyl - przeczytaj te raporty zamiast sie ciskac i z miejsca klasyfikowac jako bzdet
-
2009/02/24 13:45:53
a ja Ci próbuję wytłumaczyć, że skoro nie piszą "kubuś puchatek raus", tylko "jude raus", to się to nazywa antysemityzm. gdyby pisali "kubuś puchatek raus", to byłby to antypuchatkizm.

dobra, wreszcie rozkminiłem czemu się nie dogadujemy w izmach i anty-izmach. Masz pą za dużo wiary w ludzi i ich intelekt, wierzysz, że kierują nimi racjonalne przesłanki, a nie zwykła, prosta chęć przyjebania się na jakimkolwiek poziomie. Z Twojego pisania wynika mi, że wierzysz, że za każdym ty kurwo do laski stoi seksizm, a za każdym ty mośku stoi antysemityzm, na co się nie zgodzę, bo w dużej części przypadków stoi za tym tylko zwykły wkurw na coś, plus ubogie słownictwo, nie pozwalające na budowanie piętrowych bluzgów. Tam gdzie ty widzisz objawy, ja widzę kompletny brak myślenia i pieprzenie pierwszych z brzega bzdur, które mają na celu urażenie przeciwnika.
-
2009/02/24 13:49:00
@jacek

"odniosłem wrażenie, że pisząc o przesiąknięciu, chcesz mi wepchnąć, że mówię, iż to normalne, fajne i okej."

W życiu. Z Twojej notki odniosłem wrażenie, że te schematy nachodzą Cię jak senne mary i całą siłą swojej świadomości je zwalczasz. I nie czujesz się dobrze z tym, że mimo to jednak czasem Cię dopadają, kiedy wyglądasz przez okno. Dlatego napisałem - szczerze i bez ironii - że Ci współczuję. Mam wrażenie, że walka z takimi wdrukowanymi skryptami musi być bolesna.

Nie zmienia to jednak faktu, że generalizując własne doświadczenie na "ten kraj" popełniłeś spore nadużycie. Da się tutaj wychować nie przesiąkając antysemityzmem.

I nie twierdzę bynajmniej, że w Polsce nie ma antysemityzmu. W moim rodzinnym mieście też pojawiły się (w połowie lat '90) szubienice z gwiazdą Dawida i jakieś "jude raus" (welcome google visitors) Jednak ten knajacki antysemityzm nie był/jest w stanie wdrukować żadnych skryptów, bo w środowisku pozbawionym żydów, a tym bardziej żydów uprzywilejowanych w warstwie gospodarczej) jest on pozbawiony jakiejkolwiek treści i ginie pod naporem pozytywnych przekazów pochodzących z innych źródeł (przede wszystkim szkoła, lektury).
-
2009/02/24 13:51:40
@eater
"za dużo wiary w ludzi i ich intelekt, wierzysz, że kierują nimi racjonalne przesłanki"

nie do końca. uważam że to, że ktoś jest głupi i nie byłby w stanie jakoś w miarę spójnie opisać swojego światopoglądu, nie wynika, że tego światopoglądu nie ma.

"ja widzę kompletny brak myślenia"

znów nie do końca - jeśli ktoś nie myśli, to mu się do mózgu wlewają różne ideje z różniastych źródeł.

"i pieprzenie pierwszych z brzega bzdur, które mają na celu urażenie przeciwnika"

ale te bzdury nie są "takie po prostu". mają jakieś zabarwienie ideologiczne, u nas np. częściej homofobiczne, antysemickie i seksistowskie, niż, dajmy na to, antyamerykańskie i antykapitalistyczne.
-
2009/02/24 13:57:39
@plopli
"te schematy nachodzą Cię jak senne mary i całą siłą swojej świadomości je zwalczasz"

oj bez przesady. wiem że są durne, się nie przejmuję, jestem jak Russel Crowe :)

"generalizując własne doświadczenie na "ten kraj" popełniłeś spore nadużycie"

no może. już to zresztą napisałem. chociaż tak naprawdę podejrzewam, że boicie się zajrzeć w czarne odmęty swoich serc :)

"bo w środowisku pozbawionym żydów, a tym bardziej żydów uprzywilejowanych w warstwie gospodarczej"

aż mnie kusi, żeby otworzyć nowy front pt. "a więc uważasz, że antysemityzm przedwojenny miał racjonalne uzasadnienie", ale chyba nie mam na to sił ani czasu :)

"jest on pozbawiony jakiejkolwiek treści"

no właśnie uważam że nie, że treścią go napełnia właśnie widok Żyda na ulicy. dobra, zostawmy to, wracam do pracy bo strasznie się dzisiaj opierdalam.
-
2009/02/24 13:58:11
@: Tam gdzie ty widzisz objawy, ja widzę kompletny brak myślenia i pieprzenie pierwszych z brzega bzdur, które mają na celu urażenie przeciwnika.

Ja bym się zgodził, że to jest pewien "antysemityzm potencjalny" (ale jaki może być inny w "kraju bez Żydów"?). To znaczy jako obelga jest może i bezrefleksyjny, ale gdy się takiemu bucowi ktoś przedstawi: "Dzień dobry, nazywam się Aaron Goldbaum", to wszystkie trybiki natychmiast wskoczą w swoje miejsca.
-
2009/02/24 13:59:43
@mruw
"gdy się takiemu bucowi ktoś przedstawi: "Dzień dobry, nazywam się Aaron Goldbaum", to wszystkie trybiki natychmiast wskoczą w swoje miejsca"

dzięki! to właśnie usiłowałem powiedzieć, ale jak zwykle ująłeś to ładniej!
-
2009/02/24 14:00:32
@mirinda1974:
"ja je czytalem i musialem analizowac."

Ojoj, ktoś ci kazał? I tak długo je analizowałeś, że aż nic ci w głowie nie zostało, tak? Bo jak je tu przedstawiłeś, to posłużyłeś się czyimś streszczeniem po angielsku.

"nie wymagam bys sie spieszyl"

Mirindo, jesteś kłamcą. Rozmawiamy o "zwykłym", ulicznym antysemityzmie, ty mówisz "Ależ zobaczcie, rabin Schudrich tylko raz dostał u nas w gębę, a poza tym tu są raporty, w których piszą, że w Polsce antysemityzm jest mniejszy niż w Europie? W tych nie ma? A, to przepraszam, tu macie następne dwa linki, w których to już jest. Nie ma? Ależ ja te raporty studiowałem i tam to jest!".

Prezentujesz typową prawicową bucerię. To samo prezentowałeś przy okazji wywiadu z Herbertową, gdzie przyciśnięty do muru zamknąłeś wszystkim usta posiadaniem insider knowledge z wdowich ust. To samo prezentowałeś przy okazji historii o homoseksualistach-pedofilach, którą opowiedziałeś jako prawicowy mem, który akurat okazał się prawdziwy - w jednym przypadku na setki (więcej?) adopcji!
-
2009/02/24 14:00:40
Trochę jednak jest tak, że to zabarwienie ideologiczne, to jednak ty im nadajesz (odbiorca) - przypomnij sobie zresztą flejma u MRW na temat haremu Wildsztajna, gdzie też nie interesowało cię zupełnie, czy dana uwaga była celowo seksistowska, czy też była zwyczajnym, komplementowym podsumowaniem walorów jednej z panienek, tylko od razu dopatrzyłeś się w niewinnym zdaniu spisku samców.

Po prostu - nie zakładam z góry, że każdy kto do mnie powie ty chuju, widzi we mnie 1,70cm męskiego organu, raczej dopuszczam do siebie myśl, że próbuje mnie obrazić pierwszym skojarzeniem, jakie przyszło mu do głowy.
-
2009/02/24 14:00:55
Zabawne - "wycyganić" to pod względem nacechowania zupełny lajcik, "oszwabić" jest już nieco cięższe, choć na pewno nie tak ciężkie jak "zrobić w chuja", które to zagrywa z tabu okołoseksualnym, nie zaś z uprzedzeniami narodowymi. Ale z takich odnarodowościowych słówek, to najbardziej niszcząca jest chyba "franca", zwłaszcza w swym oryginalnym znaczeniu.
-
2009/02/24 14:02:44
@czescjacek:
bo to jest chyba specyfika polskiego antysemityzmu - "żyd" jako obelga, "żydzić" jako czasownik, "żyd" w grze w tysiąca itd. stała obecność niby niegroźnych przejawików

Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że te słowa funkcjonują w języku polskim od setek lat ("żyd" w Zemście Fredry oznaczał kleks) i oczywiście przeprowadziłeś szczegółowe badania lingwistyczne większości języków europejskich i jesteś pewien, że w innych językach takie sformułowania nie funkcjonowały?


-
2009/02/24 14:04:19
@eater
"też nie interesowało cię zupełnie, czy dana uwaga była celowo seksistowska, czy też była zwyczajnym"

ależ cała istota wszystkich uprzedzeń itepe polega na tym, że nie są celowe, tylko są w przekonaniu swoich propagatorów trafnym opisem rzeczywistości. zdanie sobie sprawy z tego, że coś jest seksizmem, to pierwszy krok do jego wyrugowania ze swojego mózgu.
-
2009/02/24 14:04:43
@To znaczy mówisz o jakichś pobiciach Polaków w strojach ludowych?

Panie Inżynierze, na miłość latającego potwora spagetti, a jak pan myśli co by się stało, gdyby trafił tam chudy młodzieniec odziany po kurpiowsku? Mógłby liczyć na przyjaznego blanta i łyka siary z nowymi kolegami?
Tak się szczęśliwie (albo nieszczęśliwie) składa, że ciuchy regionalne są raczej mało popularne wśród turystów, więc szansa na falsyfikację skromna. Ale ja pokładam wielkie nadzieje w możliwościach naszej młodzieży.
-
2009/02/24 14:08:00
@inz.mru
"To było jak: ale mamo... przecież wszyscy Polacy generalnie lubią Żydów, tak jak Czechów, Węgrów i Amerykanów, a nie nienawidzą tak jak Ruskich i Niemców, prawda?"

Ja przykładałem do tego taki schemat: 1) Hitlerowcy byli przeciwko Żydom, 2) Hitlerowcy byli przeciwko Polakom 3) jasne jest, że Polacy i Żydzi mając tak strasznego wspólnego wroga powinni być najlepszymi kumplami. No i antysemityzm, jako że trwałem w błogiej ignorancji w temacie niektórych niuansów naszej kultury narodowej, wydawał mi się tak sprzeczny z elementarnym zdrowym rozsądkiem, że skazany na śmierć naturalną.

Z resztą cała wyidealizowana edukacja na poziomie późnopodstawówkowym i licealnym, nie poruszając problematycznych kwestii, ten schemat poniekąd wzmacniała.
-
2009/02/24 14:10:27
@ jako obelga jest może i bezrefleksyjny, ale gdy się takiemu bucowi ktoś przedstawi: "Dzień dobry, nazywam się Aaron Goldbaum", to wszystkie trybiki natychmiast wskoczą w swoje miejsca.

To teraz może ja wyjdę na naiwnego i wierzącego w ludzi, żeby nie było, że tylko po Jacku jeżdżę, ale nie wydaje mi się. Raczej mam wrażenie, że nad flaszką i blantem z wycieczką z kibucu, taki bezrefleksyjnie antysemicki zjeb, musząc skonfrontować tego Shylocka, którego mutację sobie w głowie wyhodował z obrazem zwykłych ludzi, którzy normalnie, śpiewają i rzygają po wódce, będzie się musiał jakoś z tej wizji wycofać, choćby przez dodawanie disclaimera "ale fanych żydów też znam." Bo z jednej strony będzie miał ideolo, które jest nie jego, jest sklejone z jakiś bredni, które wchłaniał najczęściej przez osmozę, a z drugiej będzie miał doświadczenie życiowe, które mu tego ideolo nie potwierdza. I tu czas na naiwność, bo nadal ufam, że doświadczenie własne zawsze wygra z ideolo.

Choć oczywiście, jeśli sytuacja będzie dokładnie taka, jak opisałeś, czyli jestem Aaron, jestem Żydem (w domyśle "i radź se z tym Polaczku"), to ideolo się tylko wzmocni.
-
2009/02/24 14:12:47
@air
"Oczywiście zdajesz sobie sprawę, że te słowa funkcjonują w języku polskim od setek lat"

a co to zmienia?

"oczywiście przeprowadziłeś szczegółowe badania lingwistyczne większości języków europejskich"

ja nie. a Ty?

za to ja przeprowadziłem szybkie badanie guglem:

www.google.com/search?q=%22jewed&ie=utf-8&oe=utf-8&aq=t&rls=org.mozilla:pl:official&client=firefox-a

www.google.com/search?hl=pl&client=firefox-a&rls=org.mozilla%3Apl%3Aofficial&hs=Sdc&q=%22%C5%BCydzi%C5%82&btnG=Szukaj&lr=

no i o ile przynajmniej na dwóch pierwszych stronach większość linków angielskich jest do definicji słownikowych, to po polsku mamy już bezwstydne zastosowania.

swoją drogą ciekawe, czy są jakieś tego rodzaju poważniejsze porównania międzyjęzykowe.
-
2009/02/24 14:17:01
@inż.mruwnica

gdy się takiemu bucowi ktoś przedstawi: "Dzień dobry, nazywam się Aaron Goldbaum", to wszystkie trybiki natychmiast wskoczą w swoje miejsca.[/quote]

Ale ta pustka nie jest - sądzę - tak jaskrawie nacechowana etnicznie. Te trybiki u buca aarongoldbaumowego wskoczą na miejsca tak samo, gdy przedstawić się mu "Dzień dobry, jestem kibicem Legii od kołyski". Tu chodzi o proces, nie o zapalnik. Zapalnikiem może być cokolwiek, choćby dubbing w kinie.
-
2009/02/24 14:17:28
@jacek
Przedwojenny antysemityzm nie był uzasadniony. Po prostu przekaz antysemicki odnosił się do rzeczywistości, w której żydzi istnieli (w sensie: żyli obok i wyróżniali się), i dlatego mógł wywierać jakiś skutek. No i był powszechny oraz na wyższym poziomie niż opisane przeze mnie przykłady. Poza tym, w takiej Wielkopolsce w międzywojniu nie było innego przekazu. Natomiast w dzisiejszej rzeczywistości prowincjonalnej Wielkopolski (pewnie innych regionów również) taki przekaz jest po prostu bezsensowny i w konfrontacji z pozytywnym przekazem - wypierany.
-
2009/02/24 14:21:16
@braineater
"...choćby przez dodawanie disclaimera ".
Ależ to przecież ten sam przypadek, co sztandarowe "Nie jestem antysemitą, ALE..."
Deklaratywny antysemityzm rzeczywiście jest marginalny. Nie jest fajnie ani modnie być antysemitą. Problem tkwi właśnie w kliszach, w uprzedzeniach, w reprodukowaniu rozmaitych bzdur, które przedstawiają jakąś nację w całości (i - w domyśle - z samego przyrodzenia) w złym świetle. Ten Twój disclaimer to takie sobie pieprzenie jak w "Paragrafie 22": "Ja nie mam nic przeciwko podoficerom, wielu moich najlepszych przyjaciół to podoficerowie, ale niech ojciec powie szczerze, czy ojciec chciałby, żeby jego siostra wyszła za podoficera?"
-
2009/02/24 14:26:41
@: a jak pan myśli co by się stało, gdyby trafił tam chudy młodzieniec odziany po kurpiowsku?

Myślę, że rozważanie w takiej sytuacji kwestii antypolonizmu byłoby jakoby out-of-fucking-context.

@erm.land: 1,2,3

Tak, ale ta konstrukcja była jeszcze bogatsza. 4) Niemcy wojnę przegrali 5) ergo, Polacy wygrali (przy pomocy "Ruskich", my czteeereeej paaaan...) 6) Żydzi niestety zginęli, albo wyjechali 7) Żydzi to tacy Polacy, którym się nie udało przeżyć wojny (sob, sob).

@ brain: taki bezrefleksyjnie antysemicki zjeb, musząc skonfrontować tego Shylocka, którego mutację sobie w głowie wyhodował z obrazem zwykłych ludzi, którzy normalnie, śpiewają i rzygają po wódce, będzie się musiał jakoś z tej wizji wycofać, choćby przez dodawanie disclaimera "ale fanych żydów też znam."

Taaaak, aczkolwiek (1) w ogóle zwiedzanie świata i poznawanie ludzi dobrze robi na różne -izmy więc tu nie ma zaskoku (2) równie dobrze może poznać pojebanych Żydów (bo wiesz... u nich to tak jak u ludzi) i mu się tylko trybiki zaimpregnują.

@benzo: Ale ta pustka nie jest - sądzę - tak jaskrawie nacechowana etnicznie. (...) Tu chodzi o proces, nie o zapalnik. Zapalnikiem może być cokolwiek, choćby dubbing w kinie.

Tu mnie tracisz...
-
2009/02/24 14:28:14
@ logic
ok, ja wiem, że to jest listek figowy, z którego te pacany nad wyraz często korzystają tylko z drugiej strony, jeśli ten nasz hipotetyczny naskórkowy antysemita od Jude Raus Legia Pany, będzie musiał się w ciągu życia poobwieszać tego typu disclaimerami jak choinka, to łudzę się, że w końcu pieprznie go refleksja, że zamiast się obwieszać, powinien zrewidować klisze i stereotypy.

Dobra, sam nie wierzę w to co piszę...
-
2009/02/24 14:31:23
@żydzić

Mam to szczęście, że chyba nigdy nie usłyszałem tego słowa w realu. Co potwierdza moją intuicję, że antysemityzm w Polsce jest, ale nie tak znowu powszechny.
-
2009/02/24 14:33:24
@licorea bart
ktoś ci kazał? I tak długo je analizowałeś, że aż nic ci w głowie nie zostało

kazal. z tekstow wynika, ze przy okazji wszystkich wydarzen zwiększających skale antysemityzmu w niektórych krajach, w polsce jest ona mniej wiecej stala.

Mirindo, jesteś kłamcą. Rozmawiamy o "zwykłym", ulicznym antysemityzmie

Pokaz mi w którym momencie rozmawiamy wyłącznie o ulicznym, zwykłym antysemityzmie, a nie powszechności i wszechobecności antysemityzmu. nawet w wypadku tego ulicznego.
z pierwszego raportu wynika, ze niezależnie od wydarzen miedzynarodowych, nie przekładają się one u nas na zmiane skali antysemityzmu. w kolejnych 2 raportach polska nie jest wymieniana wśród krajow ktore maja coraz wiekszy problem z ta sprawa.

Prezentujesz typową prawicową bucerię.

ok, widocznie lewicowa buceria polega na tym, ze zamiast czytac calosc robi sie szybkie ctrl+F i musisz miec wszystko podane na tacy.
wklejam wypowiedzi dwoch kolejnych, twoim zdaniem zapewne "klamliwych, prawicowych bucow (sorry jezeli robi sie to tldr):

ilan moss, główny autor raportu ejc:
"W Polsce antysemityzm występuje czasami w dyskursie politycznym czy w mediach. Pojawiają się nieprzychylne Żydom napisy na murach. Nie dochodzi jednak do aktów przemocy. Polscy Żydzi czują się bezpiecznie. Zupełnie inaczej jest na Zachodzie. Mamy tam do czynienia z przymierzem skrajnej lewicy, neonazistów i arabskich imigrantów. Odnotowujemy tam coraz większą liczbę agresywnych zachowań wobec Żydów. Oczywiście, istnieje tam klasyczny antysemityzm w wydaniu neonazistowskim - to znaczy wypływający z przekonania, że Żydzi są chytrzy, że kontrolują banki i Amerykę. W przypadku muzułmanów i lewicy niechęć do Żydów wypływa z sytuacji na Bliskim Wschodzie. Oczywiście krytyka Izraela jest dozwolona, ale na zachodzie Europy już dawno przestała być obiektywna. Żydowscy politycy i żołnierze porównywani są do narodowych socjalistów, wzywa się do bojkotu izraelskich produktów i żydowskich profesorów."

no i wspominany rabin schudrich:
"Kraje, które kojarzą się z antysemityzmem, czyli niestety również Polska, w rzeczywistości wcale takie nie są. Antysemickie zachowania występują natomiast na liberalnym, wolnym Zachodzie. Świat cały czas się zmienia i to, co było rzeczywistością 80 lat temu, dziś jest tylko wspomnieniem. () Fakt, że zostałem zaatakowany na warszawskiej ulicy, tylko utwierdza mnie w moich przekonaniach".

tak, tak - wypowiedzi sa z rzepy, wiec podwazysz zapewne ich wiarygodnosc...

"To samo prezentowałeś przy okazji wywiadu z Herbertową, gdzie przyciśnięty do muru zamknąłeś wszystkim usta posiadaniem insider knowledge z wdowich ust".

nie to samo. w kwestii zachowania ponizej pasa porownalem wiadoma rozgrywke osoby chorej, z rozegraniem wdowy przez zakowskiego. nic nie poradze, ze nie majac w wielu kwestiach insider knowledge, w tej akurat mialem.

"To samo prezentowałeś przy okazji (...) którą opowiedziałeś jako prawicowy mem, który akurat okazał się prawdziwy - w jednym przypadku na setki (więcej?) adopcji!"

klamiesz. pytales wtedy wyraznie czy jest w ogole jakis prawicowy mem, ktory jest oparty na jakims fakcie a nie przeklamaniu. wskazalem ci oparty na fakcie (co z tego ze jednym na setki adopcji), sam pisales o innym, ktory byl prawdziwy "do czasu".
-
2009/02/24 14:34:00
@braineater
"końcu pieprznie go refleksja, że zamiast się obwieszać, powinien zrewidować klisze i stereotypy"
W sensie, Marcinkiewicz po latach włosiennicy zacznie się teraz chwalić pożyciem i wyda podręcznik ars amandi? A może i tak, ch.. go tam wie..
@amatil
Serio nie? to gdzie Ty żyjesz?
-
2009/02/24 14:37:19
@findoutmore: "A co czytasz? Bo ja głównie Wyborczą i nie ma tygodnia bez kilku artykułów/większych reportaży o tej tematyce."

Wyborcza pisze jeszcze więcej o futbolu, normalnie nie ma dnia bez kilku artykułów o tej tematyce, a przecież zawodowi piłkarze to tylko 0.0063% populacji świata.

@mirinda: "miałem rozmowe z 2 dziennikarzami francuskich mediow, wcale nie niszowych, którzy z okazji inwazji USA na Irak przekonywali mnie z zapalem, ze we Francji kazdy kto poprze inwazje to polityk zydowskiego pochodzenia"

A powiedzieli Ci też, że ludzie ci nie są w związku z tym prawdziwymi Francuzami, że zmonopolizowali debatę publiczną, że uwłaszczyli się na publicznym majątku, i że należy tę niezdrową sytuację ukrócić?
-
2009/02/24 14:38:40
urbane

nie wiem skąd Marcinkiewicz, nic nie kumam na temat tego kolesia, pierwszy raz go widziałem na pudelku i pasuje tam, choć zabiera miejsce Weronice Rosatti, co mnie smuci.
-
2009/02/24 14:43:33
@braineater
naprawdę mało który koleś zachowujący się jak kretyn ma choć blade o tym pojęcie. Zwykle jest z siebie bardzo zadowolony, i nie widzi potrzeby jakiejkolwiek rewizji postępowania czy poglądów. Ale z KM fakt, nieco naciągane porównanie. Po jego poezji ciągle mi niedobrze, pewnie stąd mi się wziął.
-
2009/02/24 14:47:17
Mirindo, nie wiem, jak Ty (i Twoja stara, przy okazji), ale ja piszę tylko o powszechności. Tezy o wszechobecności nie stawiałem i, na tyle na ile w swej ograniczonej kompetencji zrozumiałem, nikt inny również. Faktycznie, że np. w dyskursie publicznym ten element jest raczej marginalny i chwała Latającemu itd. W dyskursie publicznym i we wszelkich ą-ę takie treści są piętnowane. Stąd zresztą szerokie zastosowania "nie jestem antysemitą, ale.." itp. Ale marginalizacja w sferze publicznej nie oznacza wcale marginalizacji w sferze mentalnej. Powszechność nie oznacza wszechobecności, a brak wszechobecności nie wyklucza powszechności zjawiska. Pędzenie bimbru też nigdy nie pojawiało się na afiszach ani transparentach, co nie zmienia faktu, że bywały takie okresy, kiedy było praktyką powszechną. Nieco wstydliwą, więc również obwarowaną rozmaitymi mimikrami, usprawiedliwieniami itp.

A co do jednostkowości ataku, to zlitujmy się nad sobą. Jakim cudem ataki mają nie być jednostkowe, jeżeli Żydzi w Polsce praktycznie nie występują.

W kwestii wybuchowych reakcji na to czy tamto, to one w ogóle są u nas rzadko widywane, niezależnie od tła i pretekstu. Czasem górnicy po pijaku coś tam rozwalą, czasem komuś tam się wysypie jakieś zboże, ale ile prawdziwych awantur mieliśmy przez te ostatnie 20 lat? A kiedy ostatnio wydarzyło się coś w stylu ostatniej Grecji? Albo w stylu któregoś szczytu w Davos? O czym tu mowa?
-
2009/02/24 14:48:45
@mirinda1974:
"ok, widocznie lewicowa buceria polega na tym, ze zamiast czytac calosc robi sie szybkie ctrl+F"

...co i tak jest bezprzedmiotowe, bo i tak w tych raportach nie ma potwierdzenia tej tezy. Za to jest w Rzepie.

Cytat z wywiadu z twórcą raportu, wypowiedziany w kontekście wzrostu takich wydarzeń na Zachodzie w związku z wojną w Libanie, jest ślicznym przykładem prawicowej bucerii. Wyrwać z kontekstu i dać jako dowód, że antysemityzm w Polsce jest ogólnie na niższym poziomie niż w Europie Zachodniej.

"Jednostkowym przykładom" Eli Wurmana przeciwstawiasz jednostkowy przykład rabina Schudricha, który, o ironio, tak się składa, że w buzię u nas dostał.

No to co, w tych raportach jest napisane, że Żydzi w Polsce czują się bezpiecznie? Ja mówię, że łżesz. Udowodnij, że tak nie jest.
-
2009/02/24 14:49:33
@elektrobob
"A powiedzieli Ci też, że ludzie ci nie są w związku z tym prawdziwymi Francuzami, że zmonopolizowali debatę publiczną, że uwłaszczyli się na publicznym majątku, i że należy tę niezdrową sytuację ukrócić?"

nie, ale powiedzieli np, ze "sarkozy nie jest w stanie poczuc ducha francji". nie debatujemy tu jednak o francji, ktora stala sie moim zdaniem (ale to zapewne tylko zdanie prawicowego buca) najbardziej rasistowskim i antysemickim krajem w UE.

powiedz mi prosze, kto z mainstreamowych mediow w tak otwarcie i powszechnie antysemickiej polsce powiedzialby to co oni, a co wiecej dodal to o czym ty wspominasz?

tak jak pisal erm.land, zgodze sie ze polska jest powszechnie homofobiczna. bo to zjawisko spelnia wszystkie symptomy powszechnosci i wszechobecnosci, takie deklaracje moga ci przyniesc popularnosc. trudno mi jednak podciagnac pod to antysemityzm
-
2009/02/24 14:54:32
@bart
"No to co, w tych raportach jest napisane, że Żydzi w Polsce czują się bezpiecznie?"
W zasadzie to oni się średnio bezpiecznie czują nawet w Izraelu. Spokojnie to jest - ja wiem? - w USA.
-
2009/02/24 14:55:52
@self
"Spokojnie to jest - ja wiem? - w USA."
Oczywiście biorąc poprawkę na word abuse Erica Cartmana.
-
2009/02/24 14:59:59
@inż.mruwnica
Tu mnie tracisz...

Oj, Batman, Ty dzisiaj bez formy.
Chodzi o to, że nie widzę bezczapkowej przewagi frazy:
Dzień dobry, nazywam się Aaron Goldbaum
nad bezczapkowością frazy:
Dzień dobry, jestem kibicem Legii
tudzież nad bezczapkowością frazy:
Dzień dobry, jestem z Warszawy

Tutaj istotnym czynnikiem jest nieprzystawalność napotkanego młodego człowieka z pejsami/piórami/spodniamityłemnaprzód do nastroju przygodnego kwiatu młodzieży polskiej. Młodzież nie jest antysemicka, jest anty*.
-
2009/02/24 15:00:03
@braineater
Ty wiesz co. :)

-
2009/02/24 15:03:29
@mirinda: z tekstow wynika, ze przy okazji wszystkich wydarzen zwiększających skale antysemityzmu w niektórych krajach, w polsce jest ona mniej wiecej stala.

Z tego można wyciągać różne wnioski np. (1) Polacy olewają politykę światową in general (2) antysemityzm jest już tak nasycony, że nawet przewiny Żydów go nie zwiększają (3) wolność słowa w sprawach antysemickich jest w Polsce ograniczona itd.
-
2009/02/24 15:10:27
końcówka dyskusji (poza tym ciekawej, kudos dla johanny_haase) przypomina mi krążący ostatnio żydowski dowcip:

-- co to jest: wielkie, okrągłe i nienawidzi Żydów?
-- świat

-
2009/02/24 15:15:27
@benzo:

Zara, zara, nie bądźmy Pewexami. Co innego jest kwestia "komu dać w ryj", a co innego "kto jest chuj". Jeżeli gość miałby dać w ryj kibicowi Legii/mieszkańcowi Warszawy, to nie dlatego, że nagle ztrybił z kim ma "zacz" tylko dlatego, że już wcześniej uważał takich ludzi za penisy męskie. Z Żydem jest o tyle difierencja specyfika, że buc używa bezrefleksyjnie, aczkolwiek namiętnie frazy "ty żydu", jednocześnie nie mając mózgowo żadnych fochów antysemickich w tym samym czasie. Ale gdy pojawia się kontekst (to nawet nie musi być "dzień dobry", wystarczy "Jeff Goldblum był dobry w 'Musze' ") to zaczyna nienawidzić i rozważać "danie w ryj" (niekoniecznie Żydowi), bo był antysemitą potencjalnie. Natomiast antylegionistą i antywarszawiakiem był zapewne zupełnie z otwartą przyłbicą. A to wszystko a propos tego, czy mówienie "żydzić" to antysemityzm, czy tylko wulgarność.
-
2009/02/24 15:19:22
Tak się jeszcze zastanowiłem nad tą homofobią i wychodzi mi, że to też z dupy argument. Fakt, że homofobia na pewno łatwiej się ujawnia i nie jest tak wstydliwa jak antysemityzm.
Ale to jest tak, że te imprinty chodzą stadami, czepiają się poszczególnych osobników większymi bądź mniejszymi grupkami. Ktoś, kto zna Całą Prawdę o Żydach, ma też co nieco do dodania na temat pedałów, czarnuchów, brudasów itp. Poszczególne zestawy zapewne się nieco różnią, ale nie ma najmniejszego powodu do przeciwstawiania uprzedzeń.
Nie wykluczam istnienia w Polsce nawet antynowozelandyzmu - w jakiejś tam skali. Ale ponieważ nie widziałem jak dotąd na żadnym murze kiwi na szubienicy, to rzeczywiści e jestem w stanie zaakceptować tezę o marginalności takiego hipotetycznego zjawiska. "Jude" z różnymi propozycjami na murach, "Żyd" jako element słowotwórczy (a przy okazji nacechowanie słów utworzonych) i cała kupa jakże pouczających historyjek o Żydach-sąsiadach babci/dziadka/siostry/znajomego, Żydach-pracodawcach w USA, itd. to, zdaje mi się, wystarczające przesłanki, by podejrzewać powszechność uprzedzeń do Żydów. Zwłaszcza przy braku odpowiadających im tworów, odnoszących się do Czechów, Węgrów, Szwedów czy np. Hiszpanów.

A argument z dwóch dziennikarzy francuskich to "a u was biją murzynów".
-
2009/02/24 15:20:48
@mru

To tak nie działa, po mordzie za nic dostaje się za niebycie z grupy do której należy bijący, i nie ma tam żadnych rozważań kto chuj. Odróżnia się? To go w mordę!
-
2009/02/24 15:28:47
@weirdnik:

Ale ja ciągle nie o tym. Po pierwsze wyobraźmy sobie hipotetycznego kibola odpowiedniej drużyny, który jest z odpowiedniego miasta i okazuje się, że jest z pochodzenia Żydem ("Cud purymowy" anyone?). Koleś nagle zaczyna się odróżniać i być potencjalnym kandydatem do wpierdolu. Gdyby był z pochodzenia Szwedem to był tylko gainą rispekta. Po drugie w ryj możesz dostać też za to, że pochwalisz jakiegoś Żyda, że jest spoko, nawet jeśli jesteś najaryjszym Polakiem na kwadrylion pokoleń wstecz.
-
2009/02/24 15:35:20
nie wiem, czy mi się coś nie miesza, ale jednak Cud Purymowy tak trochę potwierdza to, co Weirdnik pisze, bo koleś dostaje wpierdol za to, że odróżnił się od stada na parunastu rożnych poziomach, począwszy od szalika, przez ciuchy na żydostwie tak właściwie skończywszy. I żaden z tych elementów nie ejst ważniejszy lub mniej ważny
-
2009/02/24 15:38:32
Brain, wydaje mi się, że właśnie nie zrozumiałeś. Mru właśnie wyeliminował wszystkie elementy wyróżniające poza jednym. Zredukował problem i stworzył czystą sytuację do eksperymentu myślowego. Gostej jest równy pod każdym względem, poza tym, że przy okazji jest owym demonicznym Żydem. Gdyby był Szwedem, nie byłoby problemu.
-
2009/02/24 15:38:41
@mru re: koleś zaczyna się odróżniać

No właśnie! I za to zbiera, a nie za to jak się zaczął odróżniać.
-
2009/02/24 15:40:28
@mirinda: powiedz mi prosze, kto z mainstreamowych mediow w tak otwarcie i powszechnie antysemickiej polsce powiedzialby to co oni, a co wiecej dodal to o czym ty wspominasz?

Nikt, ponieważ polscy antysemici skupiają się na Adamie Michniku, Helenie Łuczywo i Gazecie Wyborczej, a nie na wojnie w Iraku.
-
2009/02/24 15:41:13
Nie wiem zresztą wcale, czy sytuacja jest tu tak jednoznaczna, bo nawet wśród legionistycznych teddyboysów ówże właśnie hipotetyczny kibol-Żyd mógłby uchodzić za "Żyda, ale porządnego". Niemniej bycie Żydem stawiałoby go w znacznie bardziej niepewnej sytuacji niż bycie Szwedem czy - dajmy na to - Australijczykiem.
-
2009/02/24 15:41:49
@logic

Jasne, że homofobia często łączy się z wieloma innymi fobiami. Mi chodziło o to, że rola tej fobii w dyskursie jest prawie analogiczna (obcy, który zagraża wyimaginowanej jedności naszej grupy, ba, nawet istnieniu ludzkości jako takiej) do tej, którą spełniał antysemityzm przed wojną. W sensie był powszechnie akceptowany, nie budził specjalnej żenady, nie był półgębkiem, nie trzeba było się aż tak tłumaczyć, że "właściwie nie jestem przeciwko Żydom, ale..." jak dzisiaj, po Holocauscie.

Przed wojną antysemityzm był tak samo racjonalizowany naukowo jak dziś homofobia, którą podpierają jakieś badania amerykańskich "uniwersytetów" publikowane np. przez frondę.

Dokładnie ten sam mechanizm przejęła polska neoendecja w stosunku do homoseksualistów. Gej to jest współczesny Żyd (z dużego miasta, często bogaty, jednocześnie zepsuty, obrzydliwy, co tam jeszcze). Przy czym duża część społeczeństwa daje na taki dyskurs przyzwolenie, bo publiczne wycieranie sobie ryja takimi tekstami (parz Niesiołowski) nie pociąga za sobą z automatu ostracyzmu społecznego.

Dziś część społeczeństwa może czuć przynajmniej iluzoryczne pokrewieństwo duchowe z Żydami, bo oglądało "Listę Schindlera". Natomiast dla większości osób gej jest tak obcy, jak Żyd przed wojny. Niby mieszka obok, ale jednak.

Chciałbym zauważyć też, że homoseksualista jest szczególną figurą, bo rozbija twoje podstawowe kategorie poznawcze, czego nie robi Nowozelandczyk aż w takim stopniu. To że homoseksualizm istnieje zmusza cię do zastanawienia się, a może nawet krytycznego spojrzenia na własną seksualność, którą do tej pory postrzegałeś jako coś naturalnego. Przed wojną ludzie byli bardziej religijni i naturalne wydawało im się to, że wszyscy powinni być chrześcijanami, dziś więcej myślą o seksie. Większość ludzi jakoś radzi sobie z tym, że świat ciężko jest ująć w absolutnie domkniętą matrycę symboli, większość też sobie radzi z tym, że świata nie da się opisać za pomocą prostych opozycji binarnych, choć instynktownie tak świat poniekąd poznajesz. No ale niektórzy nie potrafią. I w różnym momencie dziejowym chrzanią albo o Mędrcach Syjonu albo o Lobby Homoseksualnym.
-
2009/02/24 15:46:40
A zauważ, że w gruncie rzeczy bycie Żydem zazwyczaj wyróżnia mniej niż bycie Szwedem albo Australijczykiem. Np. ze względów językowych (w przypadku Żyda mieszkającego na stałe w Polsce). A podejrzewam, że nie hablający ani słowa po polsku Australijczyk miałby łatwiejsze wejście w środowisko polskich kiboli niż Żyd (jawny), który mówi po polsku bez śladu jakiegokolwiek obcego akcentu. Więcej jeszcze - Australijczyk o odpowiedniej światopoglądowej postawie mógłby do tych kiboli zostać przyjęty entuzjastycznie, gdyby np. przy browarze pogwarzył sobie z ww. kibolami o historycznej i współczesnej roli Żydów w Polsce, w Australii i w ogóle na świecie.
-
2009/02/24 15:48:57
@ Brain, wydaje mi się, że właśnie nie zrozumiałeś.

Ok, przyjmuje, że macie rację. Dawno oglądałem, więc szczegóły kompletnie mi umykają, nie mam jednak zapamiętanego wrażenia, że łoją go za żydowskość, tylko właśnie raczej, ze przestał być jednym z nich i zaczął to ostro podkreślać, choćby startując na solo przeciw grupowej ustawce.
-
2009/02/24 15:49:04
@: masowy anty-cyganizm, to też polska specyfika? Jakoś w języku da się odnaleźć podobne sygnały, co do Żydów, nie przekłada się to jednak na jakiś hardkorowy ostracyzm

Mnie ręce opadały jak gadałem z jednym gościem na temat dzielnicy do której się przeprowadziłem, a on mi na to: "u... ale tam cyganie", "no ale co?" się pytam, "no... cyganie!". Żeby chociaż powiedział "no cyganie, a oni kradną i biją" to bym jeszcze może nawet się przestraszył (a zaraz potem spytał jak często), ale nie... "cyganie" to już był cały strach.

@weird:

What logic said.

@brain:

Może ja już słabo ten "Cud..." pamiętam, ale zdawało mi się, że on normalnie się pałętał po meczu wśród kolegów i serce krwawiło, temu kibolu, że oni tak na tych Żydów jadą. W końcu się wkurzył i dostał po ryju.
-
2009/02/24 15:54:31
@ erm.land
Ale ja w ogóle nie dyskutuję z Twoją tezą, z którą się w sumie mogę zgodzić. Tylko że Twoja teza nie dotyczy istoty zjawiska antysemityzmu, a jego przejawów i ich natężenia. Oczywiście, przed wwII antysemityzm był znacznie bardziej jawny i znacznie bardziej brutalny. I życie publiczne w ogóle było bardziej brutalne niż teraz. Teraz na przykład rzadko które ugrupowanie polityczne utrzymuje zorganizowane bojówki. Przed wojną zaś nie była to rzadkość, zwłaszcza w okolicach ekstremów.

I owszem - homofobia łatwiej się ujawnia i jest mniej piętnowana. I podejrzewam, że homoseksualizm budzi też silniejsze, czy też bardziej bezpośrednie poczucie zagrożenia. A antysemityzm z braku Żydów jest bardziej abstrakcyjny i zmitologizowany.

Można nawet wysunąć hipotezę, że aktywna homofobia jest w pewnej części formą substytucji antysemityzmu, który nie bardzo się ma na czym wyładować poza oderwanym od konkretów heurystycznym przekazem.
-
2009/02/24 15:55:34
@logic

No homoseksualizm tak samo nie wyróżnia jak żydostwo. No, bo nie czyni cię Żydem stereotypowy chałat, jarmułka i pejsy (w ogóle większość Żydów się tak nie ubiera), tak samo jak nie czyni cię homoseksualistą to, że zachowujesz się w sposoób zniewieściały (w ogóle większość homoseksualistów się tak nie zachowuje).
-
2009/02/24 15:57:27
@mru

Ja się niedawno dowiedziałem od byłej koworkerki, że moja dzielnica jest straszna bo tam przesiedlano chorych psychicznie. No ale ona jest wogle przykładem na specyficzne podejście do rzeczywistości, bo próbowała biurowego węża karmić czekoladą.
-
2009/02/24 16:07:01
@licorea bart
"bo i tak w tych raportach nie ma potwierdzenia tej tezy." (...)"Wyrwać z kontekstu i dać jako dowód, że antysemityzm w Polsce jest ogólnie na niższym poziomie niż w Europie Zachodniej." (...)"Ja mówię, że łżesz. Udowodnij, że tak nie jest."

ok. olewasz wypowiedz rabina (bo dostal w buzie, co resetuje jego sady - nie takie jednostkowe, gdyz jest facetem majacym szerszy oglad sytuacji zydow w polsce) oraz glownego autora raportu (bo wyrwany z kontekstu)

z jakiego kontekstu sa jednak wyrwane chocby te 3 raporty?
przeanalizuj je przez porownanie - nie ograniczajac sie do ctrl+f
w pierwszym porownaj raport dotyczacy polski z raportami dotyczacymi innych krajow. porownaj ilosc wystapien ugrupowan otwarcie antysemickich, juz nawet ilosc nie jednostkowych atakow, ale opis klimatu w spoleczenstwie i mediach w krajach takich jak niemcy, francja, belgia itd. tego co mowia przedstawiciele organizacji zydowskich.

w drugim z raportow jako kraje o rosnacej skali problemu wskazane sa po imieniu m.in. francja, w.brytania,norwegia, rosja, ukraina. pochylajac sie szczegolnie nad europa wschodnia wskazuja rosje, ukraine i wegry. polska wymieniona jest tam incydentalnie, w zwiazku z atakiem na rabina oraz obecnoscia takich uwag w radiu maryja. co ciekawe podkreslaja ze rydzyk przeprosil i odcial sie od takich glosow.

w trzecim z raportow wsrod krajow zerknij na analize krajow, ktore maja z tym problem (wymienia sie wspomniane zachodnie, zas z europy wschodniej rosje i ukraine). autor analizuje sprawe poczynajac od atakow, przez akty wandalizmu i negacjonizm, po obecnosc w polityce, jezyk debaty publicznej i atmosfere.

- "Jednostkowym przykładom" Eli Wurmana przeciwstawiasz jednostkowy przykład rabina Schudricha, który, o ironio, tak się składa, że w buzię u nas dostał"

tak, bo z calym szacunkiem do niego nie wiem czy sie ta tematyka zajmuje. natomiast schudricha mozna podejrzewac o generalny oglad sytuacji w tej kwestii
-
2009/02/24 16:11:13
@ erm
Ale to, co piszesz, nadal nie zmienia istoty sprawy.
Uprzedzenia opierają się na przekonaniu o istnieniu znaczącej, jakościowej różnicy między "normalną" większością a piętnowaną mniejszością. W chwili zakorzenienia/przejęcia takiego stereotypu w ogóle nie jest konieczny jakikolwiek uprzedni kontakt z przedmiotem takiegoż uprzedzenia. To, że ktoś nie wyróżnia się na pierwszy rzut oka, a należy do złowrogiej grupy, czyni go tylko jeszcze bardziej złowrogim, bo przy okazji podstępnym: "wygląda jak człowiek, ale a nuż pedał/Żyd/producent lemoniady".
Mówię, że z Twoją tezą nie czuję powodu się kłócić. Kłóciłem się raczej z zastosowaniem tej tezy przez Mirindę: "antysemityzm to był przed wojną i jest u francuskich dziennikarzy, a u nas jest teraz homofobia". Stwierdziłem zatem, że homofobia antysemityzmu nie wyklucza, a nawet potrafią się pięknie razem ułożyć w jednej dowolnie małej główce. Tak, jak przedtem twierdziłem, że powszechność nie jest tożsama z wszechobecnością i nie można obalić tezy o powszechności przez wykazanie, że coś nie atakuje nas z każdego możliwego medium. Żadna z moich tez nie jest sprzeczna z Twoją IMHO.
-
2009/02/24 16:11:58
@urbane.abuse
- Spokojnie to jest - ja wiem? - w USA.

wiem ze bart dostanie wscieku widzac ta fraze, ale "z raportow wynika", ze w USA niekoniecznie.

@inz.mruwnica
- "Z tego można wyciągać różne wnioski np. (1) Polacy olewają politykę światową in general (2) antysemityzm jest już tak nasycony, że nawet przewiny Żydów go nie zwiększają (3) wolność słowa w sprawach antysemickich jest w Polsce ograniczona itd."

owszem mozna. zgadzam sie z wnioskiem 1. wniosek 2 - jezeli to co obserwujemy jest juz maksymalnym nasyceniem antysemityzmu, to chyba mamy na szczescie mniejszy problem niz francuzi, niemcy badz belgowie? wniosek 3 - jest ograniczona, ale z tego mozna tez wyciagnac tez wniosek, ze nie ma na nia przyzwolenia (a gdzie indziej jest) albo nie daje ona zadnych profitow...

z porownania wspominanych raportow mozna jednak wyciagnac wniosek, ze przy calej tradycji antysemityzmu przedwojennego mamy dzis mniejszy problem z antysemityzmem niz wiele krajow na zachodzie? podobnie jak hiszpanie, pomimo wiadomej tradycji mieli mniejszy problem z antysemityzmem w miedzywojniu niz my. mam taka niesmiala mysl, ze mozna taki wniosek wyciagnac niekoniecznie bedac "prawicowym, zaklamanym bucem", ale nawet bedac przedstawicielem mniejszosci zydowskiej...
-
2009/02/24 16:26:35
@erm.land
No ale takie rozumowanie prowadzi cię do wniosku, że dostał nie za to, że jest Żydem, ale za pejsy i jarmułkę. Ja jednak uważam, że rastaman, metalowiec czy hiphopowiec (nawet chudy i w okularach) miałby jednak większą szansę.

A ja uważam, że metal, rasta czy też hiphowpowiec dostałby podobny łomot. Bez odpowiednich badań problem raczej nierozstzygalny.

@inz.mruwnica
Konkretnie, za wyróżnianie się z tła na sposób żydowski.

Tylko dowodów na to brak.

Próbujesz przeprowadzić idiotyczną tezę, jakoby istniały odrębne pobicia Żydów z braku akceptacji dla ich wyglądu i odrębne pobicia Żydów z antysemityzmu.

Gdzietam. Ja po prostu traktuje to jako przypadek pobicia prze ludzi nie lubiących osobników odmiennie wyglądających. A ponieważ ofiara była Żydem, to możemy sobie o tym teraz podyskutować.

No co on sobie myślał po prostu? Tak wyjść na ulicę bez muskulatury i przebrania maskującego.

Tak się niestety składa, że są w naszym kraju miejsca w których niektóre osoby po prostu nie powinny się pokazywać. Pobicie punka na koncercie skinhedowskim nie oznacza, że w naszym kraju panuje antypunkowizm.
-
2009/02/24 16:38:57
@mirinda1974:

Mam czekać dalej, aż znajdziesz w tych raportach tekst o tym, że w Polsce Żydom żyje się bezpieczniej, czy już sobie odpuściłeś? W końcu żeby obalić tezę, że antysemityzm jest w Polsce wszechobecny, przywołałeś te raporty jako dowód na to, że Żydzi mają u nas lepiej niż na Zachodzie. Ja tam nic takiego nie znajduję.

Przypomnę ci twoje słowa:

czy mam niewierzyc raportom europejskiego kongresu zydow, bo jest niewygodny dla uznawanego przez was dogmatu: "According to European Jewish Congress Polish level of antisemitism is much lower than in other EU countries, and Jews living in Poland feel much safer here. (raport: www.eurojewcong.org/ejc/news.php?id_article=881)

no ale oni pewnie g***w iedza, bo albo dostali w glowe, albo siedza na zachodzie i nie maja pojecia o polsce, nie? ale licze, ze nast. razem zglosza sie eli do ciebie i zasypiesz ich "przykladami jak z rekawa" i przestana wygadywac w mediach "bzdury" albo pisac je w raportach...


W jaki sposób zawartość tych raportów potwierdza twoją pisaninę?
-
2009/02/24 16:42:58
Hehe, co do antypunkowizmu i w ogóle niechęci do subkultur.

Subkultury budzą sporą niechęć wśród normalsów. Każda kontestacja, niezależnie od zabarwienia budzi niechęć tych, dla których status quo jest korzystny. Inna sprawa, czy owi normalsi (zwłaszcza starszych pokoleń) w ogóle są w stanie rozróżniać subkultury. W wielu przypadkach zapewne wrzucają je wszystkie do jednego wora. Pamiętam, jak w skeczu jakiegoś kabaretu (nie pomnę jakiego, bo to dawno było) w parodii telewizyjnych wiadomości dla głuchoniemych "dwóch skinów" zostało przez migacza zilustrowanych naprędce postawionym na głowie irokezem. Subtelne i mniej subtelne rozróżnienia między subkulturami zapewne wielu osobom zwisa i powiewa, bo sama idea subkulturowości jest im obca i obmierzła.
-
2009/02/24 16:48:52
Btw, ilu ludzi czerpało całą wiedzę z "Małego słownika subkultur młodzieżowych" dra M. Pęczaka (specjalność - kultury środowiskowe). :D
-
2009/02/24 17:11:42
@licorea bart
"aż znajdziesz w tych raportach tekst o tym, że w Polsce Żydom żyje się bezpieczniej, czy już sobie odpuściłeś? W końcu żeby obalić tezę, że antysemityzm jest w Polsce wszechobecny, przywołałeś te raporty jako dowód na to, że Żydzi mają u nas lepiej niż na Zachodzie. Ja tam nic takiego nie znajduję"

zerknij 2 moje posty wyzej - naprawde nie widzisz tego przez porownanie tresci tych raportow?

"W jaki sposób zawartość tych raportów potwierdza twoją pisaninę?"

2 moje posty wyzej - przez porownanie i analize ich tresci?
przypadek polski rozpatrywany tam jest incydentalnie ze wzgl. na 2 wspomniane wydarzenia plus obecnosc partii ekstremistycznych w rzadzie, z zastrzezeniem ze nijak ich obecnosc nie przelozyla sie na realia. zarowno w przypadku atakow, jak aktow wandalizmu, negacjonizmu, czy tez obecnosci w polityce, jezyku debaty publicznej i ogolnej atmosferze polska znajduje sie tam na marginesie nawet jako przypadek z europy wschodniej
-
2009/02/24 17:19:55
@iinz.mruwnica
Mnie ręce opadały jak gadałem z jednym gościem na temat dzielnicy do której się przeprowadziłem, a on mi na to: "u... ale tam cyganie", "no ale co?" się pytam, "no... cyganie!"

Dziwne - przecież od dawna wiadomo, że dzielnice zamieszkałe przez cyganów są oazami bezpieczeństwa i spokoju.
-
2009/02/24 17:22:54
@weirdnik (kudos dla johanny_haase)

jak rozumiem, podoba ci sie tekst johanny? no coz, dziwie sie.
dla mnie ten tekst jest niesmacznym, niekulturalnym, seksistowskim wybrykiem.

gospodarzu - zanim mnie zbananujesz za krytyke wspomnianej damy, daj mi szanse na wyjasnienie, dlaczego tak surowo ja osadzam.
-
2009/02/24 17:23:15
@mirinda

Późno, więc Ci Szanowna Publiczność napisała to na co i ja miałbym ochotę. Był i buc, i kłamiesz i o twojej starej też było. Nurtuje mnie tylko jedno, dlaczego, na mój głos w dyskusji, podający w wątpliwość tę rzekomą przypadłość polskiego antysemityzmu, że nie przejawia się atakami na konkretne osoby, a teoretyzowaniem jeno, wątpliwość popartą osobistym doświadczeniem - otóż nurtuje mnie dlaczego odpowiadasz na ową wątpliwość w tak ultraklasycznie-prawackodebilny sposób? Sposób pod tytułem: Twierdzisz, że w Polsce są ataki na konkretne osoby na tle antysemickim? Na pewno nie więcej niż gdzie indziej! Wręcz dużo rzadsze są!! A już na pewno rzadsze niż się twierdzi!!! I po takim "błyskotliwem" zwekslowaniu dyskusji na ewidentnie znane Ci na pamięć tory udowadniasz nam jak jesteś w tejże dyskusji biegłym i ile sypiesz z rękawa przygotowanymi argumentami /a że przy okazji udowadniasz, że z czytaniem ze zrozumieniem dokumentów, na które się powołujesz gorzej u Ciebie niż z ich linkowaniem to insza inszość/.

Tylko, że widzisz fakt, że np. we Francji istniej antysemityzm w dowolnym natężeniu, nie zmienia mojego przekonania, że to wybitnie chujowo, że w dowolnym natężeniu występuje on w Polsce. Jako Polaka to drugie interesuje mnie i boli znacznie bardziej, a to pierwsze nie jest żadnym usprawiedliwieniem. U nasz jest chujowo! Że u nich murzynów biją? Tym gorzej dla nas i dla nich. Łapiesz? Dla mnie istotnym i palącym problemem jest fakt, że antysemityzm w ogóle występuje, zwłaszcza w Polsce - dla Ciebie najwyraźniej najistotniejsza jest proporcja jego nasilenie u nas i gdzie indziej i udowadnianie, że nie jest z nami gorzej niż z innymi - to porno twoje i twojej starej.

Generalnie prawe z Ciebie chłopię więc i tak wiesz lepiej.
-
2009/02/24 17:25:31
PS @mirinda Co trzeba łyknąć, żeby dokonać takiego majstersztyku myślowego z metalem?
-
2009/02/24 17:34:24
@pentaprism
Argument z "wszyscy wiedzą, że..." i do tego przesączony jakże zjadliwą ironią... Zmierzył się z Tobą ktoś kiedyś w dyskusji i zwyciężył?
-
2009/02/24 17:43:22
@yigael
- "Co trzeba łyknąć, żeby dokonać takiego majstersztyku myślowego z metalem?"

nic, trzeba byc swiadkiem podobnie dziwnego wydarzenia

- "Dla mnie istotnym i palącym problemem jest fakt, że antysemityzm w ogóle występuje, zwłaszcza w Polsce - dla Ciebie najwyraźniej najistotniejsza jest proporcja jego nasilenie u nas i gdzie indziej i udowadnianie, że nie jest z nami gorzej niż z innymi - to porno twoje i twojej starej.

dla mnie tez. proporcje staja sie jednak wazne, jezeli ktos zaczyna mowic o wszechobecnosci zjawiska. i moze to "ultraklasycznie-prawackodebilna" cecha, ale chcialbym wiedziec co oznacza ta wszechobecnosc i na co sie przeklada. z czym to porownac? z sytuacja w polsce przed wojna? z sytuacja we francji, niemczech, rosji czy uk? ze zjawiskiem homofobii (ktora nie wyklucza, ale jest faktycznie wszechobecna i akceptowana, a nawet przynosi profity, choc nie ma napisow na murach?
-
2009/02/24 17:59:11
@mirinda

Primo nie pisałem o powszechności zjawisko mimo to zrobiłeś wdech głęboki do starej i ruszyłeś z ripostą - zweksluj dyskusję na ulubiony temat i dosraj przeciwnikowi na swoim boisku.

Secundo skoro już pytasz, rozpędziwszy się na własnym proporcjonalnym podwórku, co ma oznaczać "ta wszechobecność" to te napisy, co o nie zahaczyłeś na końcu. Antysemickie hasła wszechobecne jak Polska długa i szeroka w windach, na podwórkach, wiaduktach, pociągach etc. etc.

PS I oczywiście mam świadomość iż napiszesz, że jak szczyl w Pierdziszewie pod Szczecinem albo wedle Sanoka pisze "żydy do gazu" to dlatego, że nie ceni Widzewa. Sekcji brydżowej szczególnie. Ona jest powszechnie nielubiana i też ma ż w nazwie.
-
2009/02/24 17:59:53
@hoolighan

opisanie sytuacji jest neismacznym wybrykiem?! WTF!?
-
2009/02/24 18:04:21
@pentaprism:

Ach, widzę, że kolega ma trochę za daleko do łba...

@: "Konkretnie, za wyróżnianie się z tła na sposób żydowski."
Tylko dowodów na to brak.

Otóż ustaliliśmy (?), że (1) "za wyróżnianie się", oraz że (2) "wyróżniał się na sposób żydowski". Moim dowodem jest logika, która z tych dwóch przesłanek pozwala uzyskać "za wyróżnianie się (konkretnie) na sposób żydowski". Nie wiem czego Ty oczekujesz: wyznania skruszonego chuligana: "tak, pobiliśmy go bo był Żydem, gdyby to był chrześcijanin w pejsach i jarmułce to zostawilibyśmy go w spokoju".

@: Tak się niestety składa, że są w naszym kraju miejsca w których niektóre osoby po prostu nie powinny się pokazywać.

Tak się składa, że dla Żyda są to konkretnie okolice większości terenu Polski. No, ale trudno, taki lajf, trzeba było urodzić się katolikiem...

@: Pobicie punka na koncercie skinhedowskim nie oznacza, że w naszym kraju panuje antypunkowizm.

Polska jako koncert skinhedowski -- nawet ja bym tego tak drastycznie nie ujął.

@: Dziwne - przecież od dawna wiadomo, że dzielnice zamieszkałe przez cyganów są oazami bezpieczeństwa i spokoju.

Dziwne, przecież pisałem zupełnie o czymś innym. Nie... wcale nie dziwne.
-
2009/02/24 18:08:55
A propos cygańskich oaz spokoju - widział ktoś może Import/Export i w nim to słynne romskie blokowisko pod Koszycami? Czad.
-
2009/02/24 18:11:04
@weirdnik
co to za biurowy wąż? ten w kieszeni szefa?
-
2009/02/24 18:24:04
@ A propos cygańskich oaz spokoju

skoro sam wywołałem temat romski, to tylko dodam, że mieszkam rzut beretem od paru przecznic, gdzie dość przymusowo osiedlono Romów w familokach, których i tak nikt nie chciał. Nie mam jakiegoś ostrego stresu, kiedy się tam zapuszczam i nadal dużo częstsze wrzuty na murach to Poloki Raus albo Hanys pałer, tudzież inne oznaki umiłowania malej ojczyzny i niechęci do polskiego okupanta, niż jazdy anty-romskie. Szczerze mówiąc, tych drugich nie zauważyłem wcale, a dużo większy hyr po wsi poszedł, gdy chcieli otwierać szpital dla gruźlików, niż gdy osiedlili Romów.
-
2009/02/24 18:25:18
Przez ostatnie 20 lat mniej lewicowych prezydentów RP zostało zastrzelonych przez prawicowych oszołomów niż w międzywojniu. Z tego, jak rozumiem, wynika, że prawicowa niechęć do lewicy stała się zjawiskiem marginalnym i mało w gruncie rzeczy znaczącym w polityce. W końcu nie ma też regulacji prawnych penalizujących lewicowe poglądy czy przynależność partyjną, a akty wandalizmu czy fizyczne ataki są sporadyczne. W gwałtownej, groźnej dla życia formie występują jedynie na ekstremie, do której mainstreem się nie przyznaje.
-
2009/02/24 18:28:47
@yigael
"nie pisalem o powszechnosci zjawiska"

stwierdzenie "opór zdrowego społeczeństwa manifestujący się tak u statecznych emerytek, ojców rodzin, wysportowanych młodzieńców jak i zalotnych gimnazjalistek przemożną chęcią przyjebania nam w semicki ryj". wzialem za opis powszechnosci

"te napisy, co o nie zahaczyłeś na końcu."

czy z braku podobnych napisow przeciwko homoseksualistom mozna wysnuc wniosek, ze homofobia nie jest wszechobecna?
podobnie, czy z wszechobecnosci debilnych napisow "hwdp" mam wnosic, ze nienawisc do policji jest w polsce wszechobecna i powszechna?
i tak, skoro juz nawiazujesz do kibicow, to zgadzam sie z kilkoma przedmowcami, ktorzy twierdza, ze za tymi kibolskimi napisami nie kryje sie nic wiecej ponad "ty chuju",podobie jak za "hwdp" nie pojdzie otwarta przemoc wobec mundurowych.
-
2009/02/24 18:35:33
@urbane

Zupełnie normalny, metrowy wąż boa w terrarium, firmowa maskotka do straszenia pań sprzątających (jak uciekał). I któregoś dnia dostał na talerzyku Delicje Szampańskie.
-
2009/02/24 18:43:02
@mirinda
"podobie jak za "hwdp" nie pojdzie otwarta przemoc wobec mundurowych".
Twoja stara, przyjacielu. Ale przynajmniej obrazuje to skalę Twego oderwania od rzeczywistości.
A semantyczne utożsamianie "Jude raus" z "ty chuju" sprawia wrażenie, jakby pojęcia "Jude" i "chuj" były w umyśle utożsamiającego w jakiś sposób podobne. A to z kolei budzi we mnie niejakie podejrzenie, że tenże utożsamiający żywi jednak pewną ugruntowaną, choć może niezbyt racjonalną niechęć do "Jude". A to że aktualnie nie trudni się akurat budową komór gazowych może wynikać z faktu, że ten sektor ma chwilowo znikome zapotrzebowanie na siłę roboczą. A to nie znaczy, że nie przystąpiłby ochoczo do roboty w przypadku jakiegoś wzrostu zapotrzebowania. To że dyskurs antysemicki jest w tej chwili trochę wzięty za mordę, nie oznacza, że tak będzie zawsze i po wieki wieków.
-
2009/02/24 18:50:09
@logic:

Ale co do chuja masz do chuja? ;-)
-
2009/02/24 18:58:39
@mirinda

"czy z braku podobnych napisow przeciwko homoseksualistom mozna wysnuc wniosek, ze homofobia nie jest wszechobecna? "

Cały czas się zastanawiam czy ty jesteś taki durny czy tylko tak dobrze udajesz?

Obecność sławojki w obejściu manifestuje się smrodem ciągnącym się od sławojki.
Czy z braku smrodu ciągnącego się od studni można wnioskować o nieobecności w obejściu tejże?

"za tymi kibolskimi napisami nie kryje sie nic wiecej ponad "ty chuju" "

Zauważ - że fakt, że dla rozsianych po całej Polsce autorów tych napisów, "ty żydzie" jest bluzgiem z kategorii "ty chuju" jest argumentem potwierdzającym słuszność tezy, z którą zawzięcie polemizujesz, a której ja nie postawiłem, choć się do niej przychylam - antysemityzm najwyraźniej jest w Polsce powszechny.

"podobie jak za "hwdp" nie pojdzie otwarta przemoc wobec mundurowych."

Znaczy Autor {C}HWDP nie bije policjantów /zwłaszcza z pododdziałów antyterrorystycznych/ tak naprawdę w głębi serca ich lubi? Innych skojarzeń nie masz? Chłopakom z Szin Bet pilnującym izraelskiej młodzieży rzadko ktoś rzuci w oczy "pierdolonym żydem" albo da po ryju bo młodzież w strojach treningowych bardziej lubi służby specjalne niż nienawidzi Żydów?

Ponawiam pytanie: Na czym Ty jedziesz? Rzuć to czym prędzej, bo ci synapsy nie wyrabiają i bredzisz.


-
2009/02/24 18:59:12
A semantyczne utożsamianie "twoja stara" z "spierdalaj" sprawia wrażenie, jakby pojęcia "stara" i "spierdalaj" były w umyśle utożsamiającego w jakiś sposób podobne. A to z kolei budzi we mnie niejakie podejrzenie, że tenże utożsamiający żywi jednak pewną ugruntowaną, choć może niezbyt racjonalną niechęć do matek jako takich, zwłaszcza cudzych.

przepraszam za płaska parafrazę, ale ja właśnie to próbowałem wytłumaczyć, że nie negując przypadków, kiedy antysemickie obelgi lecą świadomie, nie trzeba jednak zakładać, ze każde jude raus, ma związek z żydami. czasami jest po prostu oznaka przyrodzonego debilizmu.
-
2009/02/24 19:05:37
@Brain
Ale Ty w tej parafrazie pogalopowałeś gdzieś w stronę Twojej starej i podejrzewam, żeś ją (parafrazę, nie starą) właśnie elegancko wyciągnął z dupy.
"Twoja stara" bynajmniej nie jest semantycznie bliska "spierdalaj". To raczej bardziej lapidarny odpowiednik: "przykro mi, szanowny adwersarzu, ale w tym, co mówisz/piszesz głęboko się mylisz".
A bezmyślne stosowanie ejżydzistowskich obelg wcale nie przeczy tezie o powszechnym imprincie uprzedzeń antysemickich.
-
2009/02/24 19:13:19
@logic
na temat znaczeń 'twojej starej" możemy sie kłócić długo, gdyby nam się chciało, odsyłam jednak do flejma o seksie pm na tym blogu sprzed dni paru, gdzie kobieta, katoliczka i coś tam jeszcze w jednym, dostała "twoja starą" na wejściu, bodaj od niezawodnego MRW i odebrała tak właśnie, jako odpowiednik "spadaj cipo",co WO później tłumaczył.

Co do powszechności antysemityzmu w PL, to ja się w pełni zgadzam, tyle, że on jest tak powszechny, jak polski katolicyzm. Wystarczy zdrapać z góry trochę pazłotka i zaczyna wychodzić, że najmniejsze znaczenie w tym antysemityzmie, mają sami Żydzi, którzy antysemitom w tym dyskursie do niczego nie są potrzebni.
-
2009/02/24 19:28:10
@brain
No to właśnie polecam odpowiedź wo na to ochechanie, że się spodziewała ludzi na poziomie. I właśnie dlatego używam twojej starej tutaj, na tym blogu, a nie np. podczas debaty w Kongresie USA albo na herbatce u Elżbiety II. Nie zwracam się przy tym do owej kobiety, katoliczki i co tam jeszcze. Podobnie, kiedy mój ojciec zwraca się do swojego serdecznego przyjaciela "ty Żydzie (faktycznie jest ów przyjaciel żydem, wybyłym z naszej pięknej nadwiślańskiej ojczyzny w 68 ze względu na dziwną jakąś fluktuację ejżydzizmu z niebytu), to używa tej frazy właśnie świadomie i z pełną świadomością, że przez tego konkretnego Żyda nie zostanie zrozumiany opacznie. I kiedy ja rzucam jakimś chujem pod adresem mojego serdecznego przyjaciela to też czynię to ze świadomością, że nasz interlekt pozwala na to bez załączenia treści obraźliwej, która jest do "chuja" powszechną zgodą przypisana.

Powierzchowność antysemityzmu jest faktem, ale wątpię, czy zmienia to znacząco sytuację tych Żydów, których dotyka. A brak faktycznych Żydów bywa pomocny, pozwala tworzyć Żydów funkcjonalnych. Takie aksjomatyczne definicje typu "Kto Michnik ten Żyd" (pod Michnika podstaw sobie, kogo chcesz) pomaga szybko wskazać, że Michnik (czy kto tam inny) jest zły bez wgłębiania się w wyjaśnienia, na czym to zło polega (bo na żydostwie, jasna sprawa). Do tego żadne głębie nie są potrzebne, a obfitość materiału porównawczego (czyli faktycznych Żydów) nawet by przeszkadzała.
-
2009/02/24 19:47:59
@ hooolighan

"jak rozumiem, podoba ci sie tekst johanny? no coz, dziwie sie.
dla mnie ten tekst jest niesmacznym, niekulturalnym, seksistowskim wybrykiem."

Ojejuśku, co jest moim wybrykiem, bo się zagubiłam? Że piłam wódkę z Adamem Michnikiem i zgadzam się z Cichym, że ma uwodzicielsko amoralny urok? Że nie potępiam w czambuł wywiadu Cichego z sobą samym z udziałem trzymającego mikrofon Michalskiego, bo nie widzę w tym wywiadzie niczego, co by mnie zaszokowało? Aha, coś o seksistowskim podłożu napisałam? Że Isabel zrobiła Kaziowi loda i on, Mroczny Krzyżowiec ZChNu, odkrył radości seksu, co aż z niego dziś bije? Że ta prosta polska dziewucha, która doszła na saksach do pewnej seksualnej biegłości, wyprowadziła tego ponad 50-letniego bigota z mroków wstydliwie skrywanej emigranckiej onanii? Że generalnie prawaki się nie bzykają? A co jest w tym odkrywczego? Widziałeś przeciętnego prawaka? Albo są nienatrętnej urody, jak Targalski czy Kaczory, albo nawet jakby uszedł w tłumie, to gołodupiec. Kto może z takim świadomie, z przyjemnością, z poczuciem bezpieczeństwa krzyżować geny? Chyba tylko jakaś praw(a/i)czka, dla której seks to sromota, męka, wyrzeczenie i upadek. No, ja rozumiem, jak się ma nad sobą spoconą twarz Putry czy Gosia... błeeeeee.... no to rzeczywiście męka chyba.

Taka Pati Koti, gdyby ją uczesać i przemalować trochę, to by też może nie była zła, tylko że z niej taka prawaczka jak z Ziobry szeryf - jakby ministrem sprawiedliwości był Szmajdziński, też by jakoś to zniosła.

Problem z prawicowymi chłopakami jest taki, że jak dziewczyna pojedzie do Francji czy UK, i pozna młodego, przystojnego, w landroverze, golfie, z psem wodołazem, condo w mieście i domkiem na wsi, wykształconego, po dobrej szkole, trochę perwersyjnego, umytego, pachnącego chłopaka, 75 tys. EUR rocznego dochodu wzwyż, i dowiaduje się, że on jest prawakiem, to nie ma żadnego odniesienia na gruncie polskim, bo u nas taki nie ma konta, nie ma mieszkania, nosi się jak łachmyta z bazaru, nie ma włosów, za to ma łupież, stary brudny zegarek QQ na plastikowym pasku, jeździ fordem orionem na gaz i nie chodzi do kawiarni, bo za 11 złotych to ja se w domu 11 kaw zrobię. Prawaki mają swoją estetykę, swój dizajn, swoją ortografię i swoją polsko-prawicową immanentną nieumiejętność zarabiania kasy.

Kto by się z nimi chciał bzykać? I tu przychodzi z odsieczą trawestacja z WO - nie mogą się bzykać i dorabiają do tego ideologię: albo nieubłaganej surowości, albo rygoryzmu moralnego, albo Zapatrzenia w Odległe Ideały i Pogardy Dla Cielesności (JK). No a potem, pewnego dnia, odchodzą do biznesu za prawdziwe pieniądze, albo jakaś Isabel robi im loda i doznają Iluminacji Postkoitalnej.
-
2009/02/24 19:53:35
@logic
"Podobnie, kiedy mój ojciec zwraca się do swojego serdecznego przyjaciela "ty Żydzie"

Hm, ciekawe, bo to zupełnie niepodobne do sytuacji, kiedy jakiś matoł leci z łapami (albo tylko z mordą, żeby nie było, że lubię skrajne przykłady) i swojego przeciwnika wyzywa od żydów; przecież po to wyzywa go od żydów, żeby go upodlić, postawić niżej w hierarchii i odrzeć z człowieczeństwa a na sam koniec usprawiedliwić się: no przecież żydów można tłuc. (A potem se za żyda podstaw murzyna, geja, muzułmanina, mormona, itd.)

Kiedy ja się zwracam do mojego serdecznego przyjaciela per "ty pedrylu" to zwracam się do niego dlatego, że nam obu pasuje taka konwencja. Jeśli jednak od pedryli wyzywa mnie jakiś matoł to robi to tylko po to, żeby mnie upokorzyć i wyrazić swoją dezaprobatę dla mojej seksualności.
-
2009/02/24 19:57:07
@eli
No toż przeca o tym właśnie pisałem.

@johanna (i inni zresztą)
Jestem ciekaw, czy hoolighan naprawdę zamierza wyjaśnić swą surową postawę, czy też ot tak tylko prosił o szansę (wszakże nikt nie ma obowiązku wyglaszać swych opinii, liczy się prawo do tego).
-
2009/02/24 20:02:10
@logic
"Powierzchowność antysemityzmu jest faktem, ale wątpię, czy zmienia to znacząco sytuację tych Żydów, których dotyka. A brak faktycznych Żydów bywa pomocny, pozwala tworzyć Żydów funkcjonalnych."

To właśnie świadczy przeciwko powierzchowności antysemityzmu. To, że muszą sobie tych żydów wymyślać skoro ich nie ma, mówi jak paranoiczna jest ta nienawiść. Nie ma twojego odwiecznego wroga, a ty za nim tęsknisz i szukasz kogoś kto mógłby go zastąpić, żeby się wyładować.

Też kiedyś myślałem, to tylko pozostałość zamierzchłej przeszłości. Jednak po przeczytaniu Strachu, wczoraj artykułu Cichego, którego nigdy bym nie przeczytał, gdyby nie ten wywiad (tnx!), czy 9cio godzinnym filmie Shoah, no i wiedzy o antysemickiej nagonce pod koniec lat 60tych, wszystko zaczyna się układać w jeden ponury obraz. Przedwojenny antysemityzm przetrwał wojnę, stalinizm, PRL, Wojtyłę i '89, mutował i ewoluował, gdzieś w swoich niszach, ale to jest to samo i żyje cały czas.

Wystarczy zrobić myślowy eksperyment i wyobrazić sobie co by było, gdyby teraz w Polsce pojawiła się mniejszość żydowska w liczbie przynajmniej 10%.
-
2009/02/24 20:11:10
@bantus
Paranoizczność nie przeczy powierzchowności. Przez powierzchowność rozumiem postawę "nieważne, kogo właściwie nienawidzę, byle nazwać go Żydem". Taki Żyd nie jest skonkretyzowany, nie ma żadnego namacalnego zespołu cech. Wiadomo o nim tyle, że jest złowrogi, podstępny i zapewne potężny. Na tym polega żydowskość, a reszta to sztafaż. Kiedy nosi jarmułkę, to sam jest sobie winien, bo nie dość, że Żyd to się jeszcze z tym obnosi. Mnie chodzi o powierzchowność poznawczą, a nie o to, że ta fobia jest niestała i ulotna.
-
2009/02/24 20:11:39
@logic
Soraski, pojechałem odruchowo.
-
2009/02/24 20:32:17
Właśnie usłyszałem anegdotkę by W.Waglewski, jak to - parę lat temu- na jednym z targów dzieci biegały za Wietnamczykiem wrzeszcząc: Murzyn, Murzyn!
Czyli już wiedzą, że trzeba wpierdolić, ale jeszcze nie wiedzą dokładnie za co.
-
2009/02/24 20:36:54
@ yigael

"fakt, że dla rozsianych po całej Polsce autorów tych napisów, "ty żydzie" jest bluzgiem z kategorii "ty chuju" jest argumentem potwierdzającym słuszność tezy, z którą zawzięcie polemizujesz, a której ja nie postawiłem, choć się do niej przychylam - antysemityzm najwyraźniej jest w Polsce powszechny."

Nie. Nie chodzi o autorów tych napisów. Chodzi to, że każdy Polak słysząc "Ty Żydzie" wie, że chodzi o obelgą (a nie o np komplement). I to świadczy o powszechności (nie wszechobecności - o tym może świadczyć świadczyć wszędzie dostępny w Polsce sygnał Radia Maryja).

Zupełnie inaczej niż "Ty Mirindo". Tutaj tylko autor może wiedzieć, że to epitet.
-
2009/02/24 20:54:58
@fr_ee
"Chodzi to, że każdy Polak słysząc "Ty Żydzie" wie, że chodzi o obelgą (a nie o np komplement)."

No właśnie niekoniecznie. Ja na przykład zawsze uważałem, że powiedzieć o kimś "liczy jak żyd", "rachuje jak żyd" to jest duży komplement. Przecież żydzi zajmowali się od wieków handlem i finansami i rzadko kto mógł im w tej sztuce dorównać. Dopiero dyskusje takie jak dzisiejsza i lektury takie jak książka Tokarskiej-Bakir powodują, że zastanawiam się, czy jednak w tych określeniach nie jest zawarte potępienie dla pazerności, lichwiarstwa czy co tam jeszcze endecja przypisywała żydom.
-
2009/02/24 21:03:28
@yigael
- "Znaczy Autor {C}HWDP nie bije policjantów /zwłaszcza z pododdziałów antyterrorystycznych/ tak naprawdę w głębi serca ich lubi?"

nie, ale mam watpliwosci, czy to, ze napisow "hwdp" jest tyle wskazuje na wszechobecnosc i powszechnosc niecheci do policji wsrod polakow (sondaze i nie tylko wskazuja na cos innego), czy na powszechnosc niecheci do policji wsrod marginesu ktory smaruje napisy po murach i windach?

- "dla rozsianych po całej Polsce autorów tych napisów, "ty żydzie" jest bluzgiem z kategorii "ty chuju" jest argumentem potwierdzającym słuszność tezy (...) antysemityzm najwyraźniej jest w Polsce powszechny"

jest najwyzej powszechny wsrod autorow tych napisow. mam tez watpliwosc, czy swiadomosc i powszechnosc okreslenia "oszwabic" oznacza, ze powszechne w polsce jest przekonanie, ze niemcy to oszusci?

- "Ponawiam pytanie: Na czym Ty jedziesz?"

na twojej starej, by pozostac w poetyce bloga
-
2009/02/24 21:14:20
@logic
"nie o to, że ta fobia jest niestała i ulotna"

To przeciwieństwo mojej tezy. Paranoiczność antysemityzmu przeczy jego płytkości, bo świadczy o tym jak głęboko jest zakorzeniony. Jeśli znika twój konkurent ekonomiczny, polityczny, religijny, czy etniczny, to znika bodziec wyzwalający nienawiść - uzasadnioną czy nie- i postawa powinna zaniknąć z czasem, a nie reprodukować się w kolejnych pokoleniach.

To że nadal trwa i manifestuje się z konieczności, skoro nie ma już mniejszości żydowskiej, w paranoicznych formach mówi nam tyle, że ta fobia jest stała (przetrwała wojnę, PRL, 20 lat kapitalizmu), i wcale nie ulotna, bo manifestuje się w konkretnych słowach (od wyzwisk, artykułów, audycji radiowych po książki i sieciowe flejmy) i czynach (idące za wyzwiskami pobicia, organizowanie żydożerczych wykładów, tworzenie stron demaskujących żydów).
-
2009/02/24 21:17:56
@ plopli

"No właśnie niekoniecznie. Ja na przykład zawsze uważałem, że powiedzieć o kimś "liczy jak żyd", "rachuje jak żyd" to jest duży komplement. Przecież żydzi zajmowali się od wieków handlem i finansami i rzadko kto mógł im w tej sztuce dorównać."

Są jeszcze delikatniejsze przykłady: figurka żydka na monitorze w pracy, bo potarcie przynosi kasę. Nie wiem czy to jeszcze antys. czy zwykła głupota ale ja bardziej dosłowne sytuacje miałem na myśli: gdy ktoś do ciebie na łódzkich Bałutach wyskoczy "kto są żydy łks czy rts" to ani Ty ani inny Polak nie pomyśli, że własnie znalazł kumpla, który pewnie chce iść z nim na mecz. Nawet gdy Ci wymalują gwiazdę dawida, to wszyscy będą wiedzieć... Itd itp


"Przecież żydzi zajmowali się od wieków handlem i finansami i rzadko kto mógł im w tej sztuce dorównać."

Tia, czytałem kiedyś Paliwody czy innego Kłopotowskiego zachwyty nad żydami na psychiatryku: jacy oni zaradni, jacy zorganizowani, jak się kształcą - trzba koniecznie przykład z nich brać... I tu już antys. ślinka ciekła: aby ich pokonać, by nami nie zawładnęli, zwyciężyć ą samą bronią, eee...

I tylko jakoś "Ty Holender" nie oznacza handlowca od wieku wieków amen).




"Dopiero dyskusje takie jak dzisiejsza (...) powodują, że zastanawiam się, czy jednak w tych określeniach nie jest zawarte potępienie dla pazerności, lichwiarstwa czy co tam jeszcze endecja przypisywała żydom."

WO może sobie znowu pogratulować edukacyjnej/uświadamiającej roli swojego bloga.
-
2009/02/24 21:31:30
@pazerność i lichwa
small potatoes
-
2009/02/24 21:34:58
@fr_ee
"figurka żydka"
miałem znajomego, który opowiadał masę szmoncesów, tyle że mówiąc przy tym o "żydkach". Same dowcipy były ok, klasyczne, ale przez to niby-zdrobnienie całość robiła się obrzydliwa. Analogicznie, polaczek też jest niby-zdrobnieniem.
-
2009/02/24 21:46:47
@ urbane.abuse
""figurka żydka"
miałem znajomego, który opowiadał masę szmoncesów, tyle że mówiąc przy tym o "żydkach". Same dowcipy były ok, klasyczne, ale przez to niby-zdrobnienie całość robiła się obrzydliwa. Analogicznie, polaczek też jest niby-zdrobnieniem."


Mam takie samo odczucie. Ale te figurki właśnie tak_i_tylko_tak "zdrobniale" się nazywają.

Wydawało mi się, że sformuowanie "delikatniejsze przykłady" będzie jakoś tam fajnie dwuznaczne. Może to błąd, bo nie wszyscy tu wystarczająco uświadomieni...
-
2009/02/24 21:47:19
@ mirinda: jest najwyzej powszechny wsrod autorow tych napisow.

Circular reasoning detected! Antysemityzm jest powszechny tylko wśród ludzi wśród których jest powszechny.
-
2009/02/24 21:56:53
@inz.mruwnica
- "Antysemityzm jest powszechny tylko wśród ludzi wśród których jest powszechny."

niedokladnie. jest powszechny wsrod ludzi uzywajacych tej terminologii. czytajac komentsy przekonalem sie, ze nie tylko ja mam watpliwosci, czy kibole i generalnie ludzie uzywajacy frazy "ty zydzie" sa w istocie antysemitami, czy tylko zwyklymi debilami. i tak, brak mi pewnosci niektorych z was, ze za kazdym razem jest to to samo.
-
2009/02/24 22:02:48
@
"Właśnie usłyszałem anegdotkę by W.Waglewski, jak to - parę lat temu- na jednym z targów dzieci biegały za Wietnamczykiem wrzeszcząc: Murzyn, Murzyn!"

Ciekawe jak on ze starszym Pospieszalskim w jedenej kapeli tyle lat wytrzymał.
-
2009/02/24 22:05:04
Johanna Haase u mnie zaplusowała powyższym, a myślałem że to tylko trollica makowa.

Ja dokładnie to samo pisałem kiedyś - że frustracje, zahamowania i kompleksy seksualne dosyć silnie są skorelowane z poglądami zachowawczymi, manifestowanym rygoryzmem moralnym i tak dalej, co z kolei dobrze pasuje do naszej prawicy. Ludzie którzy mają udane życie seksualne z reguły nie są tacy chętni żeby je zanadto regulować innym. Ogólnie mają też mniej ściśnięte pośladki (metaforycznie, nie dosłownie, chociaż zależy). No ale JH zgrabniej to w słowa ujęła.
-
2009/02/24 22:16:05
@barts_706
"No ale JH zgrabniej to w słowa ujęła. "
wiesz, jak masz Maka Air i 15k za pare godzin roboty... samo się pisze
"frustracje, zahamowania i kompleksy seksualne dosyć silnie są skorelowane z poglądami zachowawczymi, manifestowanym rygoryzmem moralnym i tak dalej"
Nie wiem na ile u muzułmanów tak jest, bo jak pamiętam z "1001 nocy" to było całkiem frywolnie - ale trudno z tego wyciągać wnioski co do dnia dzisiejszego
-
2009/02/24 22:20:12
@kuku
"Ciekawe jak on ze starszym Pospieszalskim w jednej kapeli tyle lat wytrzymał."
Waglewski sam wyraźnie trochę się uspokoił i wyluzował, kiedyś był bardziej spięty (pamiętam jak bluzgał na Kwaśniewskiego w 1995, dość brzydko) - a przecież ciągle gra z młodszym, który bynajmniej wcale nie jest lewakiem
Ale Pospieszalscy akurat nie są rasistami, nawet ten zalinkowany wywiad przez ambasadą rosyjską pokazuje że dla JP Żydzi są ok. On nie lubi IMO lewaków, feministek i pedałów.
-
2009/02/24 22:34:35
@stara mirindy

"mam tez watpliwosc, czy swiadomosc i powszechnosc okreslenia "oszwabic" oznacza, ze powszechne w polsce jest przekonanie, ze niemcy to oszusci?"

W twoim stylu byłoby:

Zdziwiłbyś się jak wielu rodaków uważa, że Niemcom nie należy nigdy ufać. Zważ, też, że sama nazwa Niemiec, nie jest z etymologicznego punktu widzenia niczym innym niż ponurym świadectwem pogardy zakonserwowanym przez resentymenty!!!

Ja pozwolę sobie tylko zauważyć, że co prawda możesz zlać jednego, czy nawet dwóch gości tłumaczących Ci, żeś naprany - jeśli mówi Ci to większość napotkanych - pora spać.
-
2009/02/24 22:42:20
@ yigael+mirinda
stara starą, ale nikt mu jeszcze nie uświadomił, co ma za majtami
-
2009/02/24 22:42:30
@barts 706 "No ale JH zgrabniej to w słowa ujęła."

Zgrabnie, wręcz anorektycznie, to Ty to ująłeś, JH zrobiła z tego jakiegoś rubensowskiego tl;dr.
-
2009/02/24 23:09:25
@Mirinda
No pewnie, że tyżydzenie jest zupełnie niewinnym powtarzaniem za starszymi (No ale wtedy jacyś starsi chyba muszą być, więc może to tylko taki bełkot kretynów, który przypadkiem brzmi podobnie do nazwy narodowości, skądinąd zupełnie akceptowanej).
Inne takie przypadkowe, nadinterpretowane podobieństwa przy niewinnych figlach pojawiają się, jak wiadomo, przy zamawianiu pięciu piw, pozdrawianiu fotografów i wskazywaniu, jak wysoko słonko wschodzi, a także w zabawie w Rzymian. A te powieszone Gwiazdy Dawida to w sumie tylko efekty gry w szubienicę, tylko gracze nie potrafili ładnie narysować ludzika i wyszedł im kanciasty: górne ramię gwiazdy to główka, dwa wyższe boczne to rączki, niższe boczne to nóżki, a dolne to siusiak.

Nie wiem, która możliwość bardziej mnie przeraża: ta, że rżniesz głupa, czy ta, że naprawdę wierzysz w to, co piszesz.
-
2009/02/24 23:15:24
@urbane.abuse
Nie wiem na ile u muzułmanów tak jest, bo jak pamiętam z "1001 nocy" to było całkiem frywolnie - ale trudno z tego wyciągać wnioski co do dnia dzisiejszego

W pałacach szejków to pewnie do dzisiaj jest frywolnie. I pewnie dlatego łatwiej o terrorystę z Gliwic, Monachium, Leeds niż z pałaców szejków.

Wracając do wątku żydowskiego Doszły mnie w Berlinie słuchy (w piątek), że parę dni wcześniej w ośrodku informacyjnym gminy żydowskiej we Wrocławiu wytłuczono szyby. Prawda to? A jeśli tak, to skąd milczenie wszystkich mediów (nawet wrocławskiej GW) na ten temat? Jest jakaś dyrektywa w stylu "nie piszemy o takich sprawach, bo to tylko robienie na rękę terrorystom, lepiej przemilczeć" czy po prostu nikt (z gminy?) nie głosił tego na policję / do prasy?

Będę jeszcze drążył ten temat, bo mam na razie informację z jednej ręki, ale pytam przy okazji czy ktoś coś wie na temat.
-
2009/02/24 23:21:41
@mmm
Nawet jeśli to prawda, to przecież jest tylko jednostkowy przykład wandalizmu, który jeszcze o niczym nie świadczy. Zresztą sprawcom najpewniej nie chodziło o ośrodek informacyjny żydowskiej gminy, tylko po prostu nienawidzą szyb, a te im się akurat nawinęły.
-
2009/02/24 23:26:46
@logic
No tak. To tylko mi wybijanie szyb w ośrodkach informacyjnych przy synagogach się głupio kojarzy
-
2009/02/24 23:29:41
@m-m-m
jasne, że u szejków jest inaczej niż na ulicy Damaszku, ale chyba to, ile jest dozwolone między kobieta a mężczyzną duzo bardziej zależy od uwarunkowań danego narodu/kraju niż islamu, bo ten ostatni dosyć dba o kobietę, jej poziom życia i nie tylko
@ wytłuczone szyby
ja tam nic nie wiem (a może nie wytłukli?) natomiast będąc przy temacie - ciekawe, że w Niemczech wszystko synagogi są budowane jak twierdze - np. Drezno i zwłaszcza Monachium. Co prawda urządzili kawiarenkę otwartą dla wszystkich, ale żeby się do niej dostać, trzeba przejść przez bramkę z wykrywaczem metalu - i frekwencja jest taka sobie. I się zastanawiam, na ile to obwarowywanie ergo izolacja wtórnie nie obudzi różnych resentymentów, coś na zasadzie chłopca chodzącego do podstawówki z dwoma ochroniarzami -nie pokumplujesz się choćbyś chciał.
-
2009/02/24 23:30:00
@nie łapiąc się na wzruszenie i szacun dla Żydów, którzy tu mieszkali i zmienili ten kraj z kartofliska z napierdalającymi się o miedzę kmieciami w jakąś namiastkę cywilizacji

Można jednak również spotkać doktora Uniwersytetu, który śmieje się z tezy o Polsce drewnianej i murowanej żartując zarazem: "i co ten Kazimierz Wielki zrobił? - tylko Żydów sprowadził."

@miałem rozmowe z 2 dziennikarzami francuskich mediow, wcale nie niszowych, którzy z okazji inwazji USA na Irak przekonywali mnie z zapalem, ze we Francji kazdy kto poprze inwazje to polityk zydowskiego pochodzenia" oraz i dlatego wazne jest to by wiedziec kto jest jakiego pochodzenia

Czy rozmowa z Francuzami była po angielsku i zdanie brzmiało 'it is important to know someone's background.' ? Można prosić jakiś oryginalny wording, czy będziemy mieszać czkawkę polskiej 'post-pamięci' nie będącej, z definicji zresztą, "źródłem osobistych doświadczeń" z najnowszą historią bliskiego wschodu i francuskim punktem widzenia na obszar bardzo bliski terytorialnie? Syjoniści do syjamu normalnie, bo marzec za pasem.
-
2009/02/24 23:30:41
No to z Mirindą się nie dogadasz. Chyba, że swymi celnymi a ciętymi ripostami wtłucze w Ciebie olśnienie, że Twoje skojarzenia są z dupy wzięte, bo to przecież nie jest takie oczywiste, że nie była to grupa lunatyków, którzy w ogóle nie zdawali sobie z tego sprawy, że coś gdzieś wybijają.
-
2009/02/24 23:32:39
@ weirdnik
opisanie sytuacji jest neismacznym wybrykiem?! WTF!?

Janek tak już ma, przyzwyczaj się.

PS: Johanna, dawno nie widziałem tak celnego opisu jak twój. Chapeau bas.
-
2009/02/24 23:32:51
@ urbane
"ciekawe, że w Niemczech wszystko synagogi są budowane jak twierdze"
Może są przewrażliwieni na punkcie sztubackich żarcików... Ciekawe, dlaczegóż to...
-
2009/02/24 23:35:16
@urbane.abuse

"stara starą, ale nikt mu jeszcze nie uświadomił, co majtami"

Ani co miała jego stara jak go robili i dlaczego fail.
-
2009/02/24 23:48:44
@oklep za pentagram, czyli zwykły, głupi dekiel nie operuje symboliką

powtarzam za kolegą na 'y': bzdura, mogę jedynie podejrzewać, że ów głupi dekiel nie słyszał o arabskim porównaniu bombardowania Gazy do oblężenia w getcie warszawskim, bo w sumie guzik go to obchodzi, wystarczą mu Żydzi z przeciwnej drużyny. Tylko, co z tego? Mógl nawet słyszeć. Może i antysemityzm nie panuje, ale powraca jakimś stęchłym kompulsem i widać go wszędzie. To fakt, z deklem, który rył na ścianie moje nazwisko z epitetem Jude nie muszę rozmawiać o "Rzeczach", "Człowieku, ktory śpi" albo o Portnoya kompleksie" "Amerykańskiej sielance" etc. Tylko, co z tego, skoro np. mieszkam k.... w bloku.
-
2009/02/24 23:48:59
@JH zrobiła z tego jakiegoś rubensowskiego tl;dr.

ts;zm, JH napisała kawał dobrej literatury.
-
2009/02/24 23:50:28
@urbane.abuse
ja tam nic nie wiem (a może nie wytłukli?) natomiast będąc przy temacie - ciekawe, że w Niemczech wszystko synagogi są budowane jak twierdze - np. Drezno i zwłaszcza Monachium.

Nie byłem w synagogach w tych miastach, natomiast w Berlinie obiekty związane z Żydami i Holocaustem (np. Jüdisches Museum Libeskinda) są pod specjalną ochroną niemieckiego państwa i jeśli Cię ktoś przy wstępie do nich obsztorcuje to będzie to niemiecki policjant. I bardzo dobrze, po tym co się stało. Fakt, wygląda to czasem dość unheimlich, kiedy stawiają przed nimi betonowe zapory, ale przecież nie przeciw turystom z Polski je stawiają.
-
2009/02/24 23:50:37
@logic
"Może są przewrażliwieni na punkcie sztubackich żarcików"
OIMW oficjalna wersja jest taka, że to z powodu 9/11. Raczej nie boją się drugiej kryształowej nocy. Można to zrozumieć, tyle że jak się izolujesz... Kilkaset lat izolacji (oczywiście często przymusowej) i w Polsce i w Europie doprowadziło do najbardziej fantastycznych mitów z macą z dzieci i Shylockowym ludożerstwem na czele. Niby teraz jest lepiej, ale ja bym uważał. Nie znasz=wyobrażasz sobie
-
2009/02/24 23:54:18
@m-m-m
znam znam, kiedy byłem w Berlinie w JM zabrali mi nawet nożyk do papieru, no i wszedłem rozbrojony. A zapory pewnie na tej samej zasadzeie jak przed US embassy (tez w berlinie długi spór bo wymagania USA rozpierdzielą każde zalożenia urbanistyczne)
W samym Izraelu zapór nie ma, za to jest kontrola każdego plecaka/torby przed wejściem do każdego centrum handlowego, muzeum etc. I to już chyba lepsze, no ale nie zawsze można wybierać.
-
2009/02/24 23:57:28
@urbane.abuse
niż islamu, bo ten ostatni dosyć dba o kobietę, jej poziom życia i nie tylko

Tak tak

Wybacz, tego tematu nie chcę nawet zaczynać, bo mi ciśnienie skoczy.

@synagogi-twierdze
Wracając jeszcze do tematu, to synagoga w Dreźnie jest po prostu przykładem zajebistej architektury współczesnej, co zresztą nie jest specjalną nowością, bo np. taki modernizm w architekturze synagogalnej zagościł już w międzywojniu i gdyby mnie nie rozwalało w tym momencie zapalenie gardła to bym rzucił kilka przykładów (jak się komuś nie chce czekać na moje ozdrowienie to na blogu Schayera linkowanym zdaje się u WO z blogrolki znajdzie co najmniej jeden przykład). A jak się komuś to tylko z bunkrem kojarzy, to generalnie jego problem.
-
2009/02/25 00:00:38
@urbane.abuse
znam znam, kiedy byłem w Berlinie w JM zabrali mi nawet nożyk do papieru

Ale oddali?
-
2009/02/25 00:03:01
@m-m-m
Synagoga w Dreźnie jest zajebistą architekturą i jest twierdzą (nie bunkrem). Problem w tym, że niewarownych synagog już nie budują, co się rzuca w oczy, bo tak ogólnie trochę budują.
"Ale oddali?"
I nożyk, i scyzoryk.
-
2009/02/25 00:03:58
@urbane
Wiesz, bramka z wykrywaczem metalu nie jest może niczym przyjemnym, ale przy dość powszechnej paranoi antyterrorystycznej nie jest też niczym rzadkim. W Wawce przechodzi się przez takie coś np. w Ministerstwie Gospodarki, w sądach itd. Ostatecznie można to przeżyć, a na pewno nie jest równoznaczne z chęcią izolacji. Ataki na synagogi zdarzał ysię ostatnimi laty w różnych miejscach w Europie, więc takie obawy nie są do końca z dupy. a co do obaw o kolejną kryształową noc, to fakt, mało prawdopodobne, ale w tym przypadku podejrzewam właśnie stronę niemiecką o wykazywanie tzw. szczególnej dbałości, żeby nikt nie wysuwał podejrzeń o zaniedbania - w razie czego.
-
2009/02/25 00:07:49
@urbane.abuse
Problem w tym, że niewarownych synagog już nie budują

Tajoj, toż obiekty sakralne krześcijan rzymskich też bywały warowne często i gęsto - jak była taka potrzeba rzeczywista albo symboliczna. Oczywiście można by zrobić jakieś badanko, czy rzeczywiście motywy warowno-twierdzowe występują często i jaką to ma korelację z miejscem ich powstania... ale to nie w komciach w blogu raczej ;-]
-
2009/02/25 00:10:05
@logic
@urbane
Wiesz, bramka z wykrywaczem metalu nie jest może niczym przyjemnym, ale przy dość powszechnej paranoi antyterrorystycznej nie jest też niczym rzadkim

No w Berlinie z zawartości kieszeni trzeba się wyspowiadać i prześwietlić także np. przy wejściu na kopułę Reichstagu. Takie czasy mamy.
-
2009/02/25 00:25:58
@m-m-m
"Oczywiście można by zrobić jakieś badanko, czy rzeczywiście motywy warowno-twierdzowe występują często i jaką to ma korelację z miejscem ich powstania..."
OIMW to są wytyczne obowiązujące przy budowie wszystkich nowych synagog i żydowskich centrów kulturalnych w Niemczech co najmniej od 9/11 - faktycznie można porównać je z warownymi kościołami, tyle że już się takowych nie buduje (może w Indiach byłoby warto)
Ale fakt, to nie temat na koment u WO, i tak się już czuję jakbym imprezował w najlepsze w domu gospodarza pod jego nieobecność :)
-
2009/02/25 01:09:52
@yigael
- "co prawda możesz zlać jednego, czy nawet dwóch gości tłumaczących Ci, żeś naprany, ale(...)"

dlatego, ze nie przekonuje mnie dogmat powszechnosci, opierajacy sie na napisach na murach?

@logic
- "tyżydzenie jest zupełnie niewinnym powtarzaniem za starszymi" i "rżniesz głupa, czy ta, że naprawdę wierzysz w to, co piszesz"

nie rzne glupa. nie neguje samego zjawiska.neguje przypisywana mu przez was skale
-
2009/02/25 01:14:29
Link a'propos.

www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3669706,00.html

Survey: 31% of Europeans blame economic crisis on Jews

-
2009/02/25 01:30:05
@weev

No wonder. Gdyby obwiniane o nieczyste gierki instytucje nazywały się Loose&Die, FailBiz, VaporCash czy MonForNon, nikt by się nie czepiał. Niestety, nazywają się Lehman Brothels czy Goldman Sachs. Z kim się ten jednoznaczne nazwy ludzią mają kojarzyć, z Inuitami? Dlatego, jak już założycie firmę, to wymyślajcie marki przedsięwzięć inne niż nazwa firmy...
-
2009/02/25 01:53:58
@haase
"Lehman Brothels"
I like it, pun intended?
-
2009/02/25 03:44:39
@ johanna
Lehman Brothels? To jakaś ucieszna sieciówka?

@Mirinda
Rżniesz głupa podwójnie i zaczynasz mnie tym rżnięciem wpieniać. Negujesz skalę wykluczając z zakresu zjawiska różne jego przejawy na podstawie argumentu, że wolisz, żeby do niego nie należały, bo inaczej nie miałbyś argumentu. Piję do tych Twoich uzasadnionych wątpliwości, kiedy ktoś deklarując chęć bicia Żydów w ogólności bije kogoś tam z okrzykiem "Ty Żydzie".
Druga część rżnięcia to Twoje uczepienie napisów na murach jako jedynego powszechnego przejawu antysemityzmu. Nie dziwię się, że to robisz, bo to właśnie pozwala Ci przedstawić antysemityzm jako domenę jakichś bliżej nieokreślonych ale mało ważnych i marginalnych grupek, które w ogóle trudnią się zabazgrywaniem murów. Problem tylko w tym, że te mury nie są bynajmniej jedynymi przejawami antysemityzmu. Nawet jeśli dorzucić kibolskie wybryki, nadal nie wyczerpujemy listy. Społeczny zasięg oddziaływania Rydzolandu to kolejny, wymieniony już kwiatek w bukiecie. Dalej, proponuję, żebyś poprzyglądał się manifestacjom związków zawodowych "Żydzi" i "Żydokomuna" to dwa z ulubionych określeń "ciemnych sił" obok "zło-dzie-je". Kolejna sprawa, jakoś niedługo przed wyborami prezydenckimi 2000 r. własnymi piwnymi oczętami przyglądałem się (z pewnym takim rozbawieniem) krzakatakowskiemu przemarszowi Nowym Światem w kierunku Sejmu. Dobre parę tysięcy luda to było, entuzjastyczni zwolennicy nie do końca jeszcze wtedy strupieszałego AWS i moralnie spanikowani przeciwnicy Kwaśniewskiego, którzy uważali, że jego ewentualna reelekcja będzie niechybnym początkiem armageddonu i mordowania nienarodzonych staruszek za pomocą wychowania seksualnego. Oprócz już wymienionych delegacji regionów NSZZ "S" i jakichś tam kółek rodzin RM maszerowali również młodzi intelektualiści Mariusza Kamińskiego (który teraz, jak wiadomo, co i rusz ratuję dupę Tuska, bo gdyby nie on, to Tusk by już tych łapówek nabrał, że Starachowice z Kanałem Panamskim na spółkę wysiadają z tramwaju zwanego pożądaniem), a także liczne nieobrandowane grupki elektoratu stąd lub zowąd. Wyobraź sobie, że "precz sko munom", od czasu do czasu zgodnie skandowane, nie było wcale jedynym hasłem w tym pochodzie, pełnym również nobliwie (noobliwie?) wyglądających pań w różnym wieku, panów pod krawatami i słonecznie roześmianej młodzieży (a dzień był piękny tego roku). Otóż może źle usłyszałem, ale niektóre ze skandowanych sylab brzmiały bardzo podobnie do "Ży-do-wskie pa-choł-ki". Jak mówię, mogłem źle dosłyszeć, bo stałem z półtora metra od tej sunącej masy. Kibole i skinheadzi nie byli licznie reprezentowani. Nie zauważyłem też puszek ze sprayem.
O różnego rodzaju wicie-rozumicie, o tym się nie mówi, o tym się wie itd. rozpisywałem się i ja i inni.
Władze polskich miast też nie miały wielkich problemów z udzielaniem zgody na manifestacje jawnie antysemickich ugrupowań takich jak ONR, jednocześnie zaś odmawiały "ze względu na bezpieczeństwo publiczne" lub "możliwe utrudnienia w ruchu" wszelkim manifestacjom ze słowem "równość" w nazwie. Może i te władze się pozmieniały w międzyczasie, ale ludzie nie wyparowali, a nie mówię o zamierzchłych czasach. To się działo rok-dwa temu.
-
2009/02/25 05:07:44
A co tam, podpieprzę jeszcze cytat z linka weeva:

Overall, nearly half of those surveyed in the seven countries believe that Jews are more loyal to Israel than to their own country. A majority of respondents in Germany, Poland and Spain believe that this statement is "probably true;" in Spain, it is 64%.

Large portions of the European public continue to believe that Jews "talk about the Holocaust too much." Overall, 44% of those surveyed believe this statement is "probably true". A majority of respondents in Austria, Hungary and Poland believe it to be true.

Nie ma tu nic, jak to cudownie wyróżniamy się na tle reszty Europy? Co za przykrość straszna. I nie ma tu nic, że to takie sobie tylko pieprzenie bez zrozumienia, właściwie o niczym i bez znaczenia dla sprawy? What a damned pity. Ale może kolega sypnie jakąś internal knowledge, jak ten sondaż był zmanipulowany, na przykład.
-
2009/02/25 10:40:28
Delikatnym offtopem lecąc, jest świetny kawałek, który w lekki sposób przekazuje osobom pełnym uprzedzeń, co powinne uczynić: www.youtube.com/watch?v=Qg7jA-H-jMo
Co więcej, ta sama artystka wypowiedziała się w sprawie Kazia M. i jego pożycia intymnego: www.youtube.com/watch?v=OKzBsVBDuQA Pogratulować.
(nb. może ktoś podzieli się tipem - jak wkleić link, którego nie można domknąć, a tubkowych najwyraźniej nie można?)
-
2009/02/25 10:48:08
@inz.mruwnica
Otóż ustaliliśmy (?), że (1) "za wyróżnianie się", oraz że (2) "wyróżniał się na sposób żydowski".

Ale sposób na jaki się wyróżniał był raczej nieistotny.

Tak się składa, że dla Żyda są to konkretnie okolice większości terenu Polski. No, ale trudno, taki lajf, trzeba było urodzić się katolikiem...

Gdyby tak było, to pewnie co kilka dni słyszelibyśmy w ogólnopolskich mediach o pobiciu Żydów. Więc albo potencjalne ofiary dobrze się ukrywają, albo trochę przesadzasz ze skalą problemu.

-
2009/02/25 10:55:21
@pentaprism
Twoje rozumowanie ma jeden duży fail za majtami: otóż w Leżajsku - a o tym mówimy, prawda? - dużo łatwiej spotkać ortodoksyjnego Żyda niż rastamana czy innego depeszowca. To nie jest jakaś metropolia z pełnym pasmem subkultur. A na grób cadyka przyjeżdżają całe autokary. Więc miejscowi wiedzą kto zacz, jak zobaczą pejsy.
-
2009/02/25 11:03:58
@pentaprism
"Więc albo potencjalne ofiary dobrze się ukrywają"
Jednym z wątków tej dyskusji jest, że i owszem. Nawet bardzo dobrze.
-
2009/02/25 11:10:00
A dziś Skwieciński broni lewicowości:

www.rp.pl/artykul/9133,268128_Skwiecinski__Antylewicowy_polski_mesjanizm_.html

Wygląda na to, że aż tak twardogłowy, jak go przedstawił WO, to on nie jest.
-
2009/02/25 11:11:55
@urbane.abuse
Twoje rozumowanie ma jeden duży fail za majtami: otóż w Leżajsku (...) dużo łatwiej spotkać ortodoksyjnego Żyda niż rastamana czy innego depeszowca. To nie jest jakaś metropolia z pełnym pasmem subkultur. A na grób cadyka przyjeżdżają całe autokary. Więc miejscowi wiedzą kto zacz, jak zobaczą pejsy.

Pielgrzymki depeszów na grób Gahana (nie życzę mu źle, to tylko znany eksperymentator prof. Gedanken z aparaturą) w Leżajsku z pewnością mogłyby liczyć w opłotkach na ciepłe przyjęcie lokalnej młodzieży.
-
2009/02/25 11:14:28
@ urbane.abuse

"I like it, pun intended?"

Jasne, taki niewinny żarcik nt. tego, co wyprawiali... ;-)
-
2009/02/25 11:22:58
@pejsy
Kolega dostał kiedyś łomot w pociągu w okolicach Opola za tzw. pekaesy. Tłumaczenie, że to nie są pejsy, nie wywarło żadnego skutku.
-
2009/02/25 11:29:45
@3m
"Tłumaczenie, że to nie są pejsy, nie wywarło żadnego skutku."

sam więc widzisz, że to nie miało podtekstu antysemickiego.
-
2009/02/25 11:34:36
@benzodiazepiny
"Pielgrzymki depeszów na grób Gahana w Leżajsku z pewnością mogłyby liczyć w opłotkach na ciepłe przyjęcie lokalnej młodzieży."
Taaa, na pewno pochowają go (jak mu się kolejna próba Selbstmordu powiedzie) w Leżajsku, obok cadyka, między dalajlamą i papieżem. Nigga, pliz.
-
2009/02/25 11:38:03
@johanna_haase & banki
"Z kim się ten jednoznaczne nazwy ludzią mają kojarzyć, z Inuitami?"
Ciekawe, jak wielu komentatorów musiało napomknąć raz i drugi, że Madoff to Żyd. Jakby nie był, toby rzecz jasna żadnej piramidy nie uczynił. Żydzi nauczyli się przecież budowy piramid jeszcze w Egipcie od faraona.
-
2009/02/25 11:48:58
@logic
"Ale może kolega sypnie jakąś internal knowledge, jak ten sondaż był zmanipulowany, na przykład."

nie sypne, bo link weeva jest konkretnym argumentem, nie bazujacym na "tak mi sie wydaje", podworkowych prawdach, powszechnym przekonaniu albo stadnych odruchach grup, ktore mozna uznac za marginalne (uznac wcale nie przez zla wole albo manipulacje, jak mi zarzucacie - czy rabin schudrich badz facet z ejc ze swoja opinia tez wykazuje zla wole i manipulacje?

i tak, wynik badan ADL moze przekonywac, wskazuje na dokladnie te same tendencje o ktorych mowily raporty odnoszace sie do innych wydarzen. wskazuje, ze w poprzednich badaniach polska mogla nie byc krajem oceniamym w inny sposob przez brak czynnika takiego jak kryzys (wojna i dzialania izraela ich nie ruszaly).
moze przekonywac, choc nie przesadza, ciekaw bylbym opinii kogos kto ma doswiadczenia z hiszpanii (jakis czas mieszkal, pracowal), jezeli tu zaglada i jeszcze go ten flejm nie dobil.

"pozwala Ci przedstawić antysemityzm jako domenę jakichś bliżej nieokreślonych ale mało ważnych i marginalnych grupek", "manifestacjom związków zawodowych" i "krzakatakowskiemu przemarszowi"

nie dla tego, ze mam takie widzimisie i sie uparlem. zawsze wydawalo mi sie jednak, ze o powszechnosci rozmaitych "izmow" i fobii mozna mowic w chwili, gdy ludzie sa w stanie przelozyc to na ludzkie dzialanie czy to przy urnie, czy to przez poswiecenie na to kasy badz czasu (jak glosowanie na zadeklarowanych neonazioli w saksonii, duze demonstracje antygejowskie w polsce, pielgrzymki do czestochowy, przelozenie sie tesknoty za prl na wybory w l.90, jak tesknota za silna reka przelozyla sie na millera i kaczora).

podobnie powszechnosc niecheci do gejow przejawia sie w zauwazeniu i wykorzystaniu tego faktu przez politykow czy publicystow. moze sie myle, ale odzywki obrazliwe dla gejow daja ci popularnosc dosc powszechna. odzywki obrazliwe wobec zydow daja ci popularnosc raczej marginalna badz stadionowa. myle sie? czy rzne glupa?

grupki i kolesie o ktorych wspominasz - tak uwazam ich za widoczny, ale jednak margines. z podobnych powodow w wlk.bryt rozni poj. rasisci glosowali ponoc na konserwatystow zamiast na bnp. czy elektorat polskiej prawicy mozna uznac w swojej masie za antysemicki? nadal watpie. czy mozna uznac za homofobiczny i zamordystyczny? zapewne tak
-
2009/02/25 11:51:21
@logic
"Władze polskich miast też nie miały wielkich problemów z udzielaniem zgody na manifestacje jawnie antysemickich (...), jednocześnie zaś odmawiały wszelkim manifestacjom ze słowem "równość" w nazwie".

tu mam watpliwosc, na ile wynikalo to z przyzwolenia na antysemityzm, badz wrecz antysemityzmu wladz? bo co do tego, ze odmowa prawa do demonstracji gejow wynikala z niecheci do nich nie mam watpliwosci.

"Społeczny zasięg oddziaływania Rydzolandu to kolejny, wymieniony już kwiatek w bukiecie"

a to moim zdaniem odrebny temat na innego flejma. oczywiscie nazwiecie to znow moim widzimisie - sadze jednak, ze popularnosc rydzyka bierze sie w wiekszej mierze z dewocji niz antysemityzmu sluchaczy. zadaje sobie pytanie, czy to radio bez dewocji dzialaloby tak jak dziala? a bez antysemityzmu?
-
2009/02/25 12:10:27
@figurka żyda na szczęście i pieniądze

taką figurkę posiadam, dostałem ją w, znakomitej zresztą, łodzkiej restauracji Anatewka jako parting gift (bardzo miły zwyczaj), a sądząc z gości na sali, restauracja ta ma pełną aprobatę nativów
-
2009/02/25 12:13:28
@eli.wurman

"podskórny antysemityzm wśród ludzi "na poziomie" najsilniejszy jest w Krakowie i okolicach: tutaj np. nie jest niczym dziwnym stwierdzenie, że miasto nie rozwija się, bo żydzi blokują inwestycje"

Ejże, pokombinuj trochę. Tu chodzi o strukturę własnościową budynków, zwłaszcza na Kaźmirzu.
To od dawna jest kością niezgody miedzy lokalną Gminą a Żydami przyjezdnymi. Podobnie zresztą, jak sposób organizacji wycieczek z Izraela, który szef Gminy oprotestowywał już wielokrotnie.
-
2009/02/25 12:55:17
@ urbane.abuse:

"Ciekawe, jak wielu komentatorów musiało napomknąć raz i drugi, że Madoff to Żyd."

No bez przesady, jakby był z brazylijczykiem po matce a indonezyjczykiem po ojcu, to też by o tym wspomnieli, i co z tego?
-
2009/02/25 13:05:46
@mirinda vs. logic

""Władze polskich miast też nie miały wielkich problemów z udzielaniem zgody na manifestacje jawnie antysemickich (...), jednocześnie zaś odmawiały wszelkim manifestacjom ze słowem "równość" w nazwie".

tu mam watpliwosc, na ile wynikalo to z przyzwolenia na antysemityzm, badz wrecz antysemityzmu wladz? bo co do tego, ze odmowa prawa do demonstracji gejow wynikala z niecheci do nich nie mam watpliwosci. "


Władze udzielały zgody różnej maści ONR'om bo ich w gruncie rzeczy nienawidzą i kalkulowały, że prawdopodobnie telewizja pokaże ich fatalne fryzury, względnie jak narobią dymu to kochana przez dresów /i dla tego rzadko przez nich fizycznie napastowana/ policja wsadzi ich na dołek - tak czy inaczej będą miel przesrane.

Moją wątpliwość budzi za to twoja supozycja, że brak zgody na demonstracje gejów wynikał z niechęci do nich, idąc w twoje tropy należałoby zastanowić się czy władze nie chciały ustrzec gejów przed potencjalnymi obelgami, niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi i nieprzemyślanym publicznym coming out'em - chciały ustrzec bo są właśnie wybitnie gay friendly i traktują organizacje LGBT z rodzicielską troską, czułością wręcz.
-
2009/02/25 14:05:23
Trzeba się jeszcze trochę postarać, ta notka jest dopiero druga w guglu dla "Żydowski nacjonalizm", po Korwinie.
-
2009/02/25 14:15:44
@madoff żyd

Trzeba jeszcze pamiętać, że w USA środowisko żydowskie to konkretna grupa społeczna i siła polityczna, tam (zwłaszcza w NYC) nie jest się Amerykaninem i już, jest się Żydem/Amerykaninem, Polakiem/Amerykaninem, Irlandczykiem/Amerykaninem, itd. Czy to rasizm?
-
2009/02/25 14:16:23
Łódzka Anatewka rządzi. Jedzenie jest bardzo smaczne (spróbujcie kugel i herbatę z czosnkiem), a jako bonus niekiedy na szafę wchodzi tam atrakcyjna skrzypaczka w spódniczce i zaczyna przygrywać.
-
wo
2009/02/25 14:22:50
@urbane
" Jakim cudem on dostał robotę w GS? Czy ma jeszcze jakieś wpływy w Polszcze i oni to wykorzystują?"

Nie chodzi nawet o wpływy, o znajomość ludzi. Atak spekulacyjny wymaga dobrego wyczucia intencji strony przeciwnej - czy będzie przeciwdziałać, jak będzie przeciwdziałać, od jakiego kursu będzie przeciwdziałać itd. Gdy czytasz opis udanego ataku Sorosa na funta, tam zawsze znajdziesz zdanie typu "Soros dobrze wyczuł jak zareaguje strona brytyjska". Zatrudnianie na etacie człowieka, który jest na ty z rządzącymi bardzo się w takich operacjach przydaje, nawet jeśli politycznych wpływów nie ma już żadnych.

@inz.mru
"Próbujesz przeprowadzić idiotyczną tezę, jakoby istniały odrębne pobicia Żydów z braku akceptacji dla ich wyglądu i odrębne pobicia Żydów z antysemityzmu. "

Urok takiego rozumowania polega na tym, że można nim udowodnić nieistnienie dowolnej ksenofobii. Gdy KKK linczował Murzynów to też przecież nie za kolor skóry tylko np. za pożądliwe spojrzenie na białą kobietę.

@taqwa
"Witam. Pytałem kiedyś o mającą się ukazać antologię komiksu autobiograficznego z konkursu Wysokich Obcasów. Wiadomo coś na ten temat?"

Jak będę coś wiedział, napiszę notkę, OK?

@ryba
"Wygląda na to, że aż tak twardogłowy, jak go przedstawił WO, to on nie jest."

Eee, jego analizę słowa "niektórych" ja bym raczej podsumował jako pustogłową, nie twardogłową.
-
2009/02/25 14:24:53
Skwieciński jest bodaj jedynym autorem z poważnej polskiej prasy, który otwarcie przeciwstawił się antyrosyjskiej fobii - fobii, która łączy ponad podziałami Gazetę, Dziennik i Rzepę:

www.rp.pl/artykul/61991,190043_Kompleks_Rosji__.html
-
2009/02/25 14:38:37
zajrzalem do tego rzekomo rozsadnego artykulu.

"Otóż Polacy i to emanuje z nas wszystkimi porami nie są w stanie pogodzić się z faktem, że w XVII wieku stracili na korzyść Rosji pozycję mocarstwową."

no to widocznie ja nie jestem polakiem aboco?
imo kazdy, kto uzywa tak daleko idacych uogolnien bladzi.
-
2009/02/25 14:41:58
@Jak będę coś wiedział, napiszę notkę, OK?

A o drugiej serii kolekcji Lema?
-
2009/02/25 14:43:13
Poza tym, autor katulnął się o jeden wiek. O mocarstwowości Rosji można mówić od Piotra Wielkiego dopiero. I to późnego.
-
2009/02/25 14:45:02
@airborell
"Skwieciński jest bodaj jedynym autorem z poważnej polskiej prasy, który otwarcie przeciwstawił się antyrosyjskiej fobii"
Ale jaja sobie robisz, prawda? OR- lurk MOAR
@weirdnik
"Trzeba jeszcze pamiętać, że w USA środowisko żydowskie to konkretna grupa społeczna i siła polityczna, tam (zwłaszcza w NYC) nie jest się Amerykaninem i już, jest się Żydem/Amerykaninem"
OK, ale nie wnikam w to, co napisze jakiś koleś w felietonie w New Yorkerze, ani w ploty w kawiarni na Manhattanie. Pisałem o komentarzach usłyszanych w polskim radiu, takich krótkich i szybkich, gdzie o tym żydowstwie jednak było. Oraz przeczytanych w polskiej prasie. Dla tutejszego dziennikarza to nie musi być chyba aż tak ważne? O tym że burmistrz Bloomberg jest mało aryjski słyszę jakoś rzadziej.
-
wo
2009/02/25 14:48:24
@ausir
"A o drugiej serii kolekcji Lema?"

ZTCP stanęło po prostu na uzupełnieniu zaległości wobec edycji WL, z niezbędnymi poprawkami (bo już zaburzyliśmy ich układ).
-
2009/02/25 14:52:14
BTW to pozdrowienia dla ludzi guglających "żydowski nacjonalizm Lema". :)
-
2009/02/25 15:05:01
@anwenoit.anwecandoit: wydaje mi się, że spokojnie można o mocarstwowości Rosji mówić od panowania Aleksego (2. połowa XVII wieku), kiedy to wygrała z Polską walkę o hegemonię na Wschodzie, a potem pokonała w ramach Ligi Świętej Turcję.

Za Piotra I Rosja stała się natomiast mocarstwem nr 1 na świecie (może obok Anglii).

@hooligan: no, niniejszy wątek aż kipiał od daleko idących generalizacji, ale jakoś nie widziałem, żeby Ci to przeszkadzało.


-
2009/02/25 15:12:27
@airborell

"wydaje mi się, że spokojnie można o mocarstwowości Rosji mówić od panowania Aleksego (2. połowa XVII wieku), kiedy to wygrała z Polską walkę o hegemonię na Wschodzie, a potem pokonała w ramach Ligi Świętej Turcję."

No nie wiem, w końcu pokój Grzymułtowskiego nie był dla Rz-plitej aż tak niekorzystny. Ale niech tam - apologies za offtop.
-
2009/02/25 16:27:20
@ Lem

A niespodzianką będzie może "Milcząca gwiazda"?
-
2009/02/25 16:37:04
@No nie wiem, w końcu pokój Grzymułtowskiego nie był dla Rz-plitej aż tak niekorzystny.

Lol:) Wójcik by się z Tobą nie zgodził. I słusznie:)

@ Ale niech tam - apologies za offtop.

Ja również.
-
2009/02/25 18:33:10
Ja może będę trochę upierdliwy, ale: Mirinda1974 - wygooglałeś sobie już kim jest Janusz Marszałek, czy olałeś zupełnie próbę poszerzenia swojej wiedzy o informacje, które wbiją krzywy ch*j w Twoją "mamy antysemityzm który mógłby równie dobrze być antyantypodyzmem"-tezę?
-
2009/02/25 19:10:38
Hm... jednak wiecie, choć argumentacja "kiedyś było gorzej" jest może niewiele znacząca, to nie ma porównania z tym, co było przed wojną. Antysemityzm faktycznie w dyskursie publicznym prawie nie istnieje, to temat, do którego nikt się chętnie nie przyznaje. Co więcej, jest nawet lepiej niż te 19 lat temu - pamiętacie, że Wałęsa w wyborach prezydenckich 1990 używał z niewielkim, jeśli w ogóle, skrępowaniem, argumentów antysemickich. Teraz ktoś taki może się zdarzyć, ale na pewno nie może wygrać wyborów prezydenckich. Bo owszem, elektorat "pozytywny" antysemitów nadal jest, ale bardzo wzrósł elektorat negatywny. I to jest fajne.
That said, człowiek o pochodzeniu żydowskim, a nie siedzący gdzieś na politycznym stołku, może antysemityzmu praktycznie nie zauważać. No, może jeszcze w okolicach podwórkowych, ale też coraz słabiej, bo świadomość społeczna jest żadna i nikt na podwórku już nie wie, że Rosenpik to niekoniecznie niemieckie nazwisko. Ale też nie ulega wątpliwości, że gdyby wiedzieli, mieliby postawę pt. "nic do pana nie mam, ale między nami mówiąc..." albo raczej "nic do *tego* pana nie mam, ale ci Żydzi...", bo przecież w rozmowie oko w oko to pełen wersal, uprzejmość i nikt nie ośmieli się poruszyć tematu.
-
2009/02/25 19:23:35
@eli.wurman
"będę trochę upierdliwy, ale (...)wygooglałeś sobie już kim jest Janusz Marszałek"

no problem. googlalem bo nigdy o facecie nie slyszalem. z tekstow ogolnopolskich mediow rysuje sie tylko obraz kolejnego chciwego samorzadowca, nieco kuriozalnej postaci, troche dewota, troche nieudanego biznesmena. nawet wyborcza nie kresli tu obrazu antysemity.

znalazlem tez w lewicowym badz co badz przegladzie, ktory nie ma powodu jakos za nim przepadac cos takiego:
www.przeglad-tygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=6194

i sorry za wklejke, ale oni nawet go bronia jako naoczni swiadkowie!

"Siedziba prezesa Marszałka dzieliła gmach ze Stowarzyszeniem Ofiar Wojny, którego kierownictwo znane było z ostrych antyżydowskich wystąpień.
Gdy rabin Avi Weiss z USA, który z początkiem lat 90., protestując przeciwko obecności krzyża w miejscu żydowskiej kaźni, zjawił się w karmelu, Janusz Marszałek z uprzejmości zaprosił rabina na rozmowę. Byliśmy wówczas w międzynarodowej grupie dziennikarzy przysłuchujących się wymianie zdań. Prezes Mai tłumaczył, że jest tylko dzierżawcą pomieszczeń, co rabin zdawał się nie do końca rozumieć. Następnego dnia w części zachodnich mediów Marszałek zaprezentowany został jako... polska strona konfliktu o karmel i symbole religijne."

wiedza z tych tekstow niczego krzywego ani prostego w nic mi nie wbila. masz cos wiecej?
-
2009/02/25 23:06:40
@rudy

"That said, człowiek o pochodzeniu żydowskim, a nie siedzący gdzieś na politycznym stołku, może antysemityzmu praktycznie nie zauważać. No, może jeszcze w okolicach podwórkowych, ale też coraz słabiej, bo świadomość społeczna jest żadna i nikt na podwórku już nie wie, że Rosenpik to niekoniecznie niemieckie nazwisko."

Kiedy Ci taki człowiek pisze, że zauważa nawet nie mając "nazwiska z wydźwiękiem" - wystarczy, że nosi gwiazdę na szyi albo co gorsza zdarza mu się mieć jarmułkę na głowie. Żeby nie zauważyć musiałby być ślepy i głuchy.
-
2009/02/25 23:38:00
@yigael:
Tak, ale to jednak jest, w pewnym sensie, antysemityzm "pasywny". Potrzebna jest prowokacja: a to bycie rednaczem gazety ogólnopolskiej, a to noszenie - ostentacyjne! - znaków wyróżniających z tłumu. Przy czym odżegnuję się od tezy, że znaczy to, że antysemityzm ma taką samą siłę, jaką miałby anty-cokolwiek innego. Tyle, że jest on w formie utajonej, co chyba sugeruje jakiś postęp. Dalej go pchać w tę stronę, a może powoli zaniknie. Antysemityzmu typu "nie dam roboty/nie podam ręki, bo nazwisko mi się nie podoba" prawie nie ma.
-
2009/02/25 23:58:45
@rudy

"ak, ale to jednak jest, w pewnym sensie, antysemityzm "pasywny". Potrzebna jest prowokacja: a to bycie rednaczem gazety ogólnopolskiej, a to noszenie - ostentacyjne! - znaków wyróżniających z tłumu. Przy czym odżegnuję się od tezy, że znaczy to, że antysemityzm ma taką samą siłę, jaką miałby anty-cokolwiek innego. Tyle, że jest on w formie utajonej, co chyba sugeruje jakiś postęp."

O żesz kurwa mać, że przeproszę publiczność, jarmułka na głowie to prowokacja? Ostentacyjna powiadasz? Pasywny antysemityzm? To w mordę się daje pasywnie?
Znajdź chłopcze jakąś solidną ścianę, najlepiej betonową, stań twarzą do niej w odległości 25 centymetrów i wykonaj dynamiczny skłon w przód, czynność powtarzaj rytmicznie do skutku - rąbanie drzewa najwyraźniej nie służy Ci na mózg i głupoty piszesz. Ostentacyjnie!
-
wo
2009/02/26 00:13:13
@rudy
"a to noszenie - ostentacyjne! - znaków wyróżniających z tłumu"

Yigael bardzo sensownie podsumował to, co napisałeś. Radzę Ci nie bronić tezy o tym, że noszenie jarmułki to ostentacyjne obnoszenie się ze swoją odmiennością i prowokowanie pasywnych antysemitów, którzy pasywnie takiego prowokatora skopią i dobrze mu tak, bo po co ich prowokował.
-
2009/02/26 03:49:32
@urbane.abuse
"miałem znajomego, który opowiadał masę szmoncesów, tyle że mówiąc przy tym o "żydkach". Same dowcipy były ok, klasyczne, ale przez to niby-zdrobnienie całość robiła się obrzydliwa."

A jakie jest Twoje zdanie na temat określenia "nigga", czy ono też nadaje wypowiedzi obrzydliwie rasistowski charakter?
-
2009/02/26 08:25:38
@transka
"A jakie jest Twoje zdanie na temat określenia "nigga", czy ono też nadaje wypowiedzi obrzydliwie rasistowski charakter?"

jak moi ludzie dojdą do władzy, to zakażą stosowania analogii w dyskusji.
-
2009/02/26 08:30:30
@czescjacek
Twój krawat wygląda jak Hitler na lodowisku
-
2009/02/26 08:34:10
@transka
"A jakie jest Twoje zdanie na temat określenia "nigga", czy ono też nadaje wypowiedzi obrzydliwie rasistowski charakter?"
Nie bardziej niż Twoja stara.
-
2009/02/26 09:12:53
Red. Skowroński - jak czytam - pisze historię juma-juma-jejowania; żeby tak własną firmę rąbać? Dziś rano wszyscy bodaj dziennikarze "Dziennika" się wstępnie żegnali, przyznając, że nie wiedzą czy jutro się pojawią na antenie... Gdzie oni teraz pójdą, biedaki? I oczywiście - kto daje lewitującego faka?
-
2009/02/26 09:47:42
@wo
Yigael bardzo sensownie podsumował to, co napisałeś. Radzę Ci nie bronić tezy o tym, że noszenie jarmułki to ostentacyjne obnoszenie się ze swoją odmiennością i prowokowanie pasywnych antysemitów, którzy pasywnie takiego prowokatora skopią

Nigga, plz.
Na ile widzę, nikt tu nie twierdzi, że sprawy nie ma. W przypadku, gdy z karnawałowego tłumu przebierańców grupa młodzieży wybierze sobie pejsatego do rozgrzewki - nie ma wątpliwości o co chodzi. Ale w sprawie do której piłem w otwarciu mamy malutkie zapyziałe miasteczko, do którego nikt raczej nie zagląda - a tak się że jedynym dostępnym w obfitości elementem jaskrawie odmiennym są Żydzi odwiedzający grób cadyka. Jak się nie ma co się lubi to i tak dalej. Po prostu twardo jestem zdania, że żydowskość ofiary była w tym konkretnym przypadku najwyżej drugorzędna.
-
2009/02/26 09:48:32
@logic
Twój krawat wygląda jak Hitler na lodowisku

Godwin says you lose.
-
2009/02/26 09:58:55
346 comments - Godwin is merciless...
-
2009/02/26 10:00:19
@benzo
"a tak się że jedynym dostępnym w obfitości elementem jaskrawie odmiennym są Żydzi odwiedzający grób cadyka"

gdyby jedynym elementem odmiennym był Kubuś Puchatek, stykający się z niechęcią przez swoją odmienność, to ludzie okazujący niechęć byliby antypuchatkistami. a że okazują niechęć Żydom, to są zwykłymi chuliganami. antysemickimi.
-
2009/02/26 10:05:16
aha, a jeszcze co do Godwina, to gdyby Hitler był przekonany, że Dolchstoss zadali nie Żydzi, a mieszkańcy Dolnej Saksonii, i przekonał resztę Niemców, że Dolnosaksończycy to gorsza rasa, szkodniki i roznoszą tyfus, to ofiarą Holocaustu nie padliby Żydzi, lecz Dolnosaksończycy. widać więc jak na dłoni, że żydowskość ofiar Holocaustu miała znaczenie trzeciorzędne.
-
2009/02/26 10:11:22
@czescjacek
"gdyby Hitler był przekonany, że Dolchstoss zadali nie Żydzi, a mieszkańcy Dolnej Saksonii, i przekonał resztę Niemców"
Z calą pewnością, zaraz po tym jak przekonałby ich, że Puchatek jest Żydem. W przedwojennej Europie tylko jedna etnia (spośród tych rozpowszechnionych) chodziła notorycznie bez czapki, i to nie byli Dolnosaksończycy. A Dolchstoss poza tym to specyficznie żydokomuna, nicht wahr?
-
2009/02/26 10:35:08
@urbane
Wiesz, ja niejasno podejrzewam, że czescjacek nie pisał tego tak do końca poważnie :D
-
2009/02/26 11:07:26
@Dolnosaksończycy
Z drugiej strony, wielu nie-warszawiaków nie przepada za warszawiakami, i gotowa jest przyp*dolić im za sam meldunek.
-
2009/02/26 11:12:07
Biedacy, muszą wszystkim napotkanym sprawdzać dowody...
A tak poza tym, od kiedy Warszawa leży w Dolnej Saksonii?
-
2009/02/26 11:15:31
No i może wzmiankowani Leżajszczanie biją tylko Żydów zamieszkałych w Warszawie - i właśnie za meldunek?
-
2009/02/26 11:16:15
@urbane
"Z drugiej strony, wielu nie-warszawiaków nie przepada za warszawiakami, i gotowa jest przyp*dolić im za sam meldunek."

ale przecież gdyby największym miastem i stolicą było Busko Zdrój, to buszczanie by byli znienawidzeni, więc widać, że warszawskość warszawiaków nie ma nic do rzeczy.
-
2009/02/26 11:50:47
@yigael, wo:
A żeleźnia wyskoczy zaraz z krzaków i kopnie was gremialnie w dupę.
-
2009/02/26 11:58:34
@wo, yigael:
Ochłonąwszy z zaskoczenia waszym niezałąpaniem letkiego sarkazmu: zwróćcie może uwagę na resztę mojej wypowiedzi. Chodzi mi o to, że choć daleko do sytuacji normalnej, kiedy każdy będzie się mógł ubierac i prezentować jak chciał, to przynajmniej nie ma już antysemityzmu aktywnego. Antysemita potrzebuje jakiegoś "kroku na zewnątrz", do tego potrzebuje jednak bycia chuliganem, żeby podjąć jakąś akcję. Postawiony oko w oko z delikwentem, o którym wie, że z Żydami ma coś wspólnego - bo np. zna go z nazwiska, albo wręcz usłyszał - w 9 przypadkach na 10 robi się uprzejmy i cichutki.

Choć pewnie pod nosem mruczy, że delikwent pierwszy pójdzie pod mur i tak dalej.
-
2009/02/26 12:07:11
@rudy
"Postawiony oko w oko z delikwentem, o którym wie, że z Żydami ma coś wspólnego - bo np. zna go z nazwiska, albo wręcz usłyszał - w 9 przypadkach na 10 robi się uprzejmy i cichutki"

9 na 10 uprzedzonych do czegokolwiek tak ma. Sytuacja się zmienia, gdy dochodzi do pogromów. Zwróć uwagę np. na czystki etniczne w b. Jugosławii - w tym kraju było praktycznie niemożliwe nie znać "porządnego" Muzułmanina, Chorwata, Serba.

Z resztą cała masa homofobów się do tego otwarcie przyznaje: "znam kilku gejów i są ok, chociaż tak ogólnie to pomiot szatana". Jest jeszcze podejście w stylu - "no wiesz, to nic osobistego, ale sorry" i jest one wynikiem długotrwałego bagatelizowania ulicznych przejawów różnych fobii.
-
2009/02/26 12:07:30
@rudy
"...robi się uprzejmy i cichutki. Choć pewnie pod nosem mruczy, że delikwent pierwszy pójdzie pod mur i tak dalej."
Eee tam, drobiazg. przecież nie stawia go pod ścianą,więc to żaden antysemityzm. Może 1) przeczytaj wszystkie posty, jesli nie załapiesz o czym tu mowa to 2) porąb trochę drewna, jeśli nie pomoże to 3) posłuchaj tego kawałka Lilly Allen, co zalinkowałem wczoraj.
-
2009/02/26 12:29:59
@erm.land:
"9 na 10 uprzedzonych do czegokolwiek tak ma."

Prawda jest. Tylko proporcja się zmienia. Wydaje mi się, że maleje nawet na przestrzeni ostatnich -nastu lat. I powtarzam, nie bagatelizuje samego zjawiska, ale tendencje są w miarę OK.

Choć druga sprawa, na ile był to efekt rosnącego dobrobytu. I jak się może zmienić w czasach kryzysu.

@urbane.abuse: Zachowuj się waść, nie jesteś u siebie w tartaku. Przeczytaj jeszcze raz to, co napisałem, tym razem z odrobiną dystansu. Potem to, co ty napisałeś, najlepiej dwa razy. A o czym tu mowa wiem całkiem nieźle, z bardzo bliskiego doświadczenia.
-
2009/02/26 12:37:35
@benzodiazepiny

Tylko, że ja dość wyraźnie napisałem, że zebrać po ryju czy też dawać fizyczny odpór zdarzało się mnie osobiście. W Warszawie. Za gwiazdkę na szyi albo jarmułkę na łbie. Po jednym pasywnym nożu mam ślady w okolicy gardła do dziś - a nie pamiętam osobiście 20 lecia międzywojennego.

Kiedy czasem wyjdę z jakiejś synagogi w jarmułce /chadzam rzadko i turystycznie zdecydowanie, niemniej łeb nakrywam/ w naszym pięknym kraju to góra trzeci-czwarty mijany przechodzień przypomni mi o moim zapomnieniu patrząc się jak na raroga, kiedy wylazłem z Synagogi na Oranienburgerstrasse w Berlinie to złaziłem pół dzielnicy, a uwagę zwróciła mi dopiera małżonka kiedy pożerając w knajpie lody zapytała od niechcenia od kiedym taki bogobojny się zrobił.
-
2009/02/26 12:48:00
@rudy

Tyle że dyskurs szedł tu nie o to czy rośnie zjawisko antysemityzmu w Polsce czy maleje, tylko czy jest on powszechny czy też właściwy tylko wąskiemu marginesowi marginesu, i czy jak ktoś bije Żyda, albo pisze na murze "Żydzi do gazu" to czy on jest antysemitą czy zwykłym chuliganem, który chce dowalić komukolwiek a napis traktuje na równi z "chuje przecz" co w dodatku nie jest przejawem antysemityzmu tylko debilizmu.

I w takim kontekście bardzo ciekawie prezentuje się twoja teoria pasywna masta Lumberjack.
-
2009/02/26 12:49:55
@rudy
to prawda, nie jestem u siebie i powinienem się miarkować, jednakowoż do rąbania drewna na tym blogu raczej już nie uciekniesz.
@dystans + "A o czym tu mowa wiem całkiem nieźle, z bardzo bliskiego doświadczenia."
właśnie najwyraźniej nie czaisz o czym tu mowa, bo co mają fizyczne ataki - których niektórzy owszem, doświadczyli - do tropienia spisków, przekonania, że Żydzi to albo tamto, twierdzenia że ktoś chroni Żydów więc na pewni jest antypolski. Skoro wg cytowanych tu badań większość Polaków uważa że Żydzi są lojalni pzede wszystkim wobec Izraela, że przesadzają z tym całym Hoocaustem i ogólnie są irytujący - to w tym jest problem. Nad poszturchaniem (bo przecież nie dostał nawet tzw. porzadnego łomotu) młodego Żyda w Leżajsku boleję, ale to jest drugorzędne wobec uprzedzeń i mitów powszechnych wśród naszych obywateli. I jak już ktoś wspomniał, nie ma żadnego znaczeniaże u nas jest - być może - nieco lepiej niż gdzie indziej. Nie jest dobrze.
Masz może "bardzo bliskie doświadczenie" takie, że w ogóle nie znasz ludzi przekonanych, że Żydzi rządzą światem i bogacą się kosztem reszty? I znasz więcej niż trzech Polaków?
-
2009/02/26 12:57:39
@urbane.abuse:
Nie mam (nadal) nic przeciwko drwalom, tyle, że nie ma co używać biedaków jako przyciężkiego argumentu.

Nie śmiałbym twierdzić, że jest lepiej niż "gdzie indziej", gdziekolwiek indziej miałbyś na myśli. Śmiałbym twierdzić, że jest lepiej niż *kiedy* indziej, konkretnie choćby 15-20 lat temu.

I nie śmiałbym ani na chwilę twierdzić, że jest dobrze. Co mógłbyś wyczytać w kilkukrotnych disclaimerach w moich własnych wypowiedziach. Czytaj więc, proszę, uważniej.

A bliskie doświadczenie mam pozytywne, bo jak wiadomo, doświadczenie nie może stanowić dowodu tezy negatywnej. Dotyczy ono osłabienia zjawiska antysemityzmu, a nie jego zniknięcia.
-
2009/02/26 13:00:39
@yigael:
Moja teza jest pośrednia - jest i antysemitą, i chuliganem. Bez chuligaństwa antysemita głównie mruczy pod nosem albo pisze do "Naszego Dziennika" - w tym wydaniu jest groźny tylko o tyle, że ma szanse wychować dzieci na chuliganów. Ale tu wchodzi kwestia dobrobytu.
-
2009/02/26 13:16:44
@rudy
"jak wiadomo, doświadczenie nie może stanowić dowodu tezy negatywnej."
W sensie, chodzi Ci o falsyfikację? Parę doświadczeń relacjonowanych tu ostatnio falsyfikuje Twoją tezę. A jeśli twierdzisz, że jest tak wyraźnie lepiej niż 15-20 lat temu to spróbuj to jakoś zmierzyć, a wyniki przytoczyć za jakimś poważnym źródłem, to znakomicie podbuduje *Twoje doświadczenie*
-
2009/02/26 13:28:10
@yigael

A ja dostałem po mordzie za długie włosy, a mój dobry kolega za noszenie kowbojskiego kapelusza, i o czym to świadczy?

Moim zdaniem mieszacie dwie sprawy, ogólną wrogość Polaków do obcości i antysemityzm jako siłę polityczną, benzo i ja mówimy o pierwszym a wy o drugim, a to nie jest to samo.
-
2009/02/26 13:30:30
@yigael

A poza tym, jak czujesz się zagrożony, to dlaczego narzekasz, zamiast trenowac krav magę? Zdaje się, że do takich sytuacji właśnie została wymyślona (bronienia Żydów przed wrogością).
-
2009/02/26 13:31:28
@fobie śmobie

Ja nie wiem. Niektórzy z Was w jakiejś innej rzeczywistości żyją sobie.
Gdy idę ulicą, widzę fajną laskę, kebab, bank, włoską restaurację czy uśmiechnięte ryje kolegów.
A tu niektórzy widzą chyba tylko i wyłącznie zabójców prezydenta Narutowicza, antysemitów, falangistów i hoolsów Cracovii.

Halo! Tu ziemia!
-
2009/02/26 13:38:47
@anwenoit.anwecandoit
"Halo! Tu ziemia! "
Ziemia, a na niej uśmiechnięte ryje Twoich kolegów.
-
2009/02/26 13:40:15
@urbane.abuse

"W przedwojennej Europie tylko jedna etnia (spośród tych rozpowszechnionych) chodziła notorycznie bez czapki, i to nie byli Dolnosaksończycy."

Cyganie też chyba notorycznie o czapce zapominali?
-
2009/02/26 13:46:44
@weird
"jak czujesz się zagrożony, to dlaczego narzekasz, zamiast trenowac krav magę"

komitet regulacyjny internetu pragnie pogratulować ustanowienia nowego rekordu bucówy.
-
2009/02/26 13:53:22
@ anwenoit.anwecandoit
"Halo, tu Ziemia"

Nie mówię, że w Krakowie jest tak samo, ale dla mnie ten fragment Kabaretu był
zawsze perfekcyjnym komentarzem do kometrarzy typu "słońce świeci i gdzie ten antysemityzm".




-
2009/02/26 13:53:58
@ausir
"Cyganie też chyba notorycznie o czapce zapominali?"
Powiem więcej - ciągle bez czapki chodzą, cholera.
-
2009/02/26 13:54:24
@anwenoit.anwecandoit:
"Gdy idę ulicą, widzę fajną laskę, kebab, bank, włoską restaurację czy uśmiechnięte ryje kolegów."

Kiedyś moja dziewczyna się zdziwiła, że ja w ogóle nie mam pojęcia, ilu ekshibicjonistów-onanistów grasuje w warszawskich parkach. Zasunęła mi takimi paroma historiami, że aż do dziś jej nie wierzę. W parkach to ja widzę rodziny z dziećmi.
-
2009/02/26 13:58:52
@czescjacek

Nie, to realizm, w sytuacji zagrożenia masz dwie trzy, albo siedzieć, czekać i narzekać; bronić się; albo przenieść się gdzieś gdzie zagrożenia nie ma. Siedzenie i narzekanie jest oczywiście słuszniejsze moralnie, ale -- dla mnie -- jest przejawem najgorszego co można zrobić umysłowo, tzn ignorowania faktów. Ja wiem, że byłoby super gdyby świat był inny, szczęście dla wszystkich za darmo i nikt nie odchodzi skrzywdzony, ale fakty są takie, że nie jest. A nie ma we mnie litości dla bladolicych męczenni­ków o dziewczęcych oczach.
-
2009/02/26 14:02:41
@urbane.abuse:
Ej, tu logika mówi. Jaką falsyfikacją tezy "antysemityzm spada" jest twierdzenie "ktoś dostał w mordę za gwiazdę/jarmułkę"? To wcześniej by nie dostał?

A co do doświadczeń, o jakie pytasz, to są to doświadczenia ludzi wzrastających w niezbyt przyjaznym środowisku podwórkowym z bagażem nazwiska, mieszkających w okolicy nadal. Porównanie sytuacji wtedy i dziś, ale też porównanie innych sygnałów pośrednich typu ilość napisów na murach. Że to świadczy też o ogólnym spadku schamienia? Pewnie, że tak. Ale właśnie rzecz w tym, że dziś przejawów antysemityzmu, które nie byłyby jednocześnie przejawami chuligaństwa, nie zobaczysz wiele.

Jest oczywiście też antysemityzm "ukryty", "dzięki" któremu chuliganeria wie w ogóle, czemu Żyd jest be - ci, którzy siedzą po domach przy telewizorze i mruczą do siebie, kto to nie jest winien temu kryzysowi, a synuś słucha i już wie, jakim przezwiskiem obrzucić kiboli przeciwnej drużyny. Ale ich siła się akurat bardzo dobrze przekłada na elektorat skrajnej prawicy, a ten - mimo wszystko - maleje.

-
2009/02/26 14:03:49
@weirdnik

Chrzanić krav-magę i inne lewackie sztuki walki. Lepiej zapisać się na lekcję prawdziwej samoobrony.
-
2009/02/26 14:05:41
@urbane.abuse
"Ziemia, a na niej uśmiechnięte ryje Twoich kolegów."

Czego i Tobie życzę.

@erm.land - Kabaret

Śmiałe zestawienie. Ale być może uprawnione


-
2009/02/26 14:23:49
@jak czujesz się zagrożony, to dlaczego narzekasz, zamiast trenowac krav magę?

Może dlatego, że trenując ten sport, powiedzmy, dwa razy w tygodniu, można samemu uszkodzić się znacznie skuteczniej niż zrobiłby to przypadkowy łomot spuszczony parę razy w roku. Jeżeli o mnie chodzi, dotychczasowy bilans jest taki: przesunięcie kręgu szyjnego w przeproście, stłuczenie kręgu w odcinku lędźwiowym, nadruchomość lewego barku i niewykluczone, że o czymś zapomniałam. Ćwiczenie tego konkretnego sportu ma sens tylko wtedy, jeśli trenuje się dwa razy w tygodniu, a przez pozostałe dni pakuje na siłowni, żeby wyrobić sobie sensowny gorset mięśniowy, który będzie zapobiegał takim urazom. That said, mam pełne zrozumienie dla ludzi, którzy a) wolą inaczej rozprządzać swoim czasem b) mają ekstrawaganckie marzenie, żeby czuć się bezpiecznie tak po prostu, bez stosowania podobnie drastycznych środków.
-
2009/02/26 14:33:27
@krystyna.ch
Zależy jaka sekcja i z kim się ćwiczy. Ja mam za sobą już ponad 10 lat uprawiania sztuk walki, w tym krav magi (Kraków, na Wiśle, znana sekcja), a żyję i wierzgam. Dwie najbardziej widowiskowe i bolesne kontuzje na treningu widziałem osobiście na karate, i to żadnej zamordystycznej sekcji, a w Łodzi w AKK (czy ITKF, czy jak to się tam teraz nazywa, ten klub Kwiecińskiego).
-
2009/02/26 14:50:20
Prawdziwi Żydzi ćwiczą co innego
Jewish Martial Arts
-
2009/02/26 14:51:48
@kch

Bezpiecznie od? Moje pytanie daje się sprowadzić do: dlaczego wrzeszczysz ,,Prześladują mnie!'', zamiast coś z tym zrobić (np bronić się).
-
2009/02/26 14:56:48
@Zależy jaka sekcja i z kim się ćwiczy

Zależy od tego i od uwarunkowań osobniczych (nie tylko od tego, ile ma się mięśni, ale też np. wapnia we krwi), ale tego nie będziesz wiedział, póki nie spróbujesz. Na jednym moim treningu człowiek rozwalił sobie rzepkę kolanową, a przy tym moje kontuzje to jednak śmiech na sali, więc ogólnie pogląd mam taki, że może być fajnie, ale może nie być.
-
2009/02/26 14:56:58
@weird
"Moje pytanie daje się sprowadzić do: dlaczego wrzeszczysz ,,Prześladują mnie!'', zamiast coś z tym zrobić (np bronić się)."

ale co Ty w ogóle wiesz o jego życiu? nie mówiąc już o tym, że głośne mówienie o prześladowaniu to też forma obrony.
-
2009/02/26 15:10:41
@czescjacek

Forma obrony twojej starej. Jakoś nie uzupełnił tych historyjek o ,,poszedłem z tym do prokuratury/na policję i ...'' ani ,,razem z kumplami po Szin Bet znaleźliśmy później tego gościa z nożem i ...'', stąd taki a nie inny wniosek.
-
2009/02/26 15:14:07
@weird
"Jakoś nie uzupełnił tych historyjek"

a to paskudne żydzisko. masz rację, szkoda że mu nóg nie połamali, może by się nauczył.
-
2009/02/26 15:17:24
@cześćjacek

Rzuć tego chochoła, wkładasz mi w klawiaturę coś czego nie napisałem.
-
2009/02/26 15:23:36
@weirdnik
"dlaczego wrzeszczysz ,,Prześladują mnie!'', zamiast coś z tym zrobić (np bronić się)"
czyli jednak kłania się analogia z Wilqa, o której pisałem na samym początku. Mocny pedał tak, słaba ciota nie - no prostu sam się prosi o wpierdol
Poza tym im kto lepszym karateką etc. tym ostrożniejszy potem na ulicy, może sobie nie zdajesz sprawy z tego, że uszkodzenie kogoś w ten sposób jest analogiczne do "niebezpiecznego narzędzia" i tak też karane, obrona konieczna się słabo stosuje. Ale jak rozumiem, Ty byś wpierdolił a potem spierdolił.
-
2009/02/26 15:30:28
@weird
"Rzuć tego chochoła, wkładasz mi w klawiaturę coś czego nie napisałem."

właśnie że napisałeś, ale może nieświadomie, więc staram się poinformować Cię o tym.
-
2009/02/26 15:34:09
@eli.wurman
"Ja może będę trochę upierdliwy", ale eli.w odpowiedzialem ci na temat googlania o j.marszalku. to co znalazlem niczego krzywego ani prostego nie wbilo mi w moje przekonanie, ze oswiecimiem nie rzadza jawni antysemici, co wydrwiles faktem przyjedz, zobacz, pogooglaj, zanim powiesz.

serio pytam, czy masz cos na temat tego faceta ponad teksty przegladu i mediow ogolnopolskich? czy to wiedza znow bazujaca na rozmowach kolesi w sklepie, napisach na murach, albo "w oswiecimiu wszyscy to wiedza"? a moze jego tez po prostu "od poczatku o to podejrzewales"?
-
2009/02/26 15:42:21
@czescjacek:
A teraz chwila refleksji. Walczysz z przejawami ksenofobii i antysemityzmu. Ale zastanawiałeś się choć przez chwilę, na ile skuteczną taktyką jest wpychanie adwersarzowi w gardło poczucia winy? Znaczy, on się od tego jaki ma stać - bardziej podatny na twoje argumenty, czy jak?
-
2009/02/26 15:53:20
@dlaczego wrzeszczysz ,,Prześladują mnie!'', zamiast coś z tym zrobić (np bronić się).

Dlaczego zakładasz, że człowiek biegły w sztukach walki nie odczuwa dyskomfortu związanego z tym, że ktoś co chwilę usiłuje mu nastukać?

@Ale jak rozumiem, Ty byś wpierdolił a potem spierdolił.

A Ty co byś zrobił? Postał i popatrzył?
-
2009/02/26 16:07:54
Dlaczego zakładacie, że worldwide, a szczególnie ici każdy każdemu usiłuje nastukać?

Jeślli mam taką naturę, to zapisuje się do Royal Marine Commando i mam 7 lub 14 lat frajdy, a w wolnych chwilach urządzam sobie samotne nocne spacery po osiedlu na przykład Kolorowym w Nowej Hucie.

Jeśli nie mam takiej natury, omijam z daleka powszechnie znane miejsca out of bounds, nie patrzę zaczepnie w oczy mijającym mnie właśnie neandertalczykom i mam święty spokój.
To nie rozwiązuje problemu w 100%, ale na pewno radykalnie go ogranicza.
-
2009/02/26 16:09:15
@ barts_706
"Zależy jaka sekcja i z kim się ćwiczy"

Aha, i jeszcze rzecz najbardziej oczywista. Wiem, że to zabrzmi trochę pythonowsko, ale: ćwiczyliście na matach? Upadek na plecy na gołe deski zawsze jest potencjalnie kontuzyjny, niezależnie od stopnia napakowania.
-
2009/02/26 16:09:58
@Dlaczego zakładasz, że człowiek biegły w sztukach walki nie odczuwa dyskomfortu związanego z tym, że ktoś co chwilę usiłuje mu nastukać?

Wiem, wiem. Też czytałem blog Radkowieckiego.
-
2009/02/26 16:20:36
@ benzodiazepiny
"Wiem, wiem. Też czytałem blog Radkowieckiego."

Dobra uwaga, chociaż moje pierwsze skojarzenie to był Musahi Miyamoto.
-
2009/02/26 16:46:20
@ weirdnik:

"A poza tym, jak czujesz się zagrożony, to dlaczego narzekasz, zamiast trenowac krav magę? Zdaje się, że do takich sytuacji właśnie została wymyślona"

Miałeś kiedyś coś do czynienia ze sztukami walki? Albo ktoś z twoich (nie chojrakujących funfli)? Czy tylko masz senstyment do Bruce'a Lee, rozpitalającego fafnastu przeciwników w minutę? Nawet zawodowcy (np. żołnierze jednostek specjalnych) mówią, że jak jesteś sam na np. trzech zbirków, to nawet jak jesteś wytrenowany, to szanse masz co najwyżej wyrównane. A jak jesteś np. chudy, to możesz się bronić właściwie zadając _tylko_ bardzo poważne obrażenia.

Mieszkam w Hamburgu/Bonn, i zawsze jak wracam do Łodzi, to sobie najpierw uruchamiam radar w parkach albo na wieczornych ulicach. Radar, który jest właściwie zbędny w HH/Bonn/Dublinie/Madrycie.
-
2009/02/26 16:47:36
@ żydowskie sztuki walki

Prawdziwy żydowski twardziel ma w bagażniku Galila z kolimatorem a za paskiem Desert Eagle'a w kalibrze .50 Action Express.

@sztuki walki

Aikido, kick boxing, dwa staże kombat'56 - radzę sobie jak na kurdupla poniżej 100kg całkiem całkiem.

@weirdnik

A skąd wiesz co ja ćwiczę ćwiczyłem i na ile skutecznie daję odpór? Myślałem /błędnie sądząc po Tobie/, że na tym blogu spotykają się ludzie, którzy jeśli nie metrykalnie to przynajmniej mentalnie wyrośli ze stadium "Co to nie ja", czy "My ze szwagrem po pijaku", tudzież "A pamiętasz jak w '76 dwie kompanie ZOMO przed nami trzema spierdalały osiem przecznic?"

Właśnie dla tego, że mam pojęcie o walce w warunkach ulicznych, z kilkoma przeciwnikami czy gościem posługującym się nożem - wolałbym już nigdy w takim starciu nie uczestniczyć, zwłaszcza, gdy jestem z żoną - wolałbym też nie ograniczać swojej swobody podróżowania i rozglądania. Ja nic nie mieszam - Mirinda napisał, że polscy antysemici twarzą w twarz są malutcy, grzeczni i niegroźni - mam inne doświadczenie.

A kolesi z Szabak'u to miała twoja stara za majtami.
-
2009/02/26 17:06:02
Gadacie o sztukach walki jak nastoletni fani Bruce lee. Przypominam, że w 1996 w Krakowie mistrz Polski w kick-boxingu i trener kadry juniorów tym sporcie Andrzeja F. dostał na swojej klatce schodowej kilkadziesiąt ciosów nożem. Nie żyje, a poziomem umiejętności i sprawnością przewyższał tu obecnych.
Niżej podpisany "bawił" się w sparingi nożowe na atrapy, no cóż. Mistrzowie Aikido i KravMagi wciskają niezłe kity. Jak ktoś ciekaw, to proszę zerknąć na youtube pod "Paul Vunak" lub "Frank Cucci"
-
2009/02/26 17:15:52
@yigael:
To ja napisałem o tych cichutkich. Ale tak ogólnie, choć zgadzam się, że przykre i ohydne jest, że u nas człowiek musi się pilnować, gdzie idzie, wciąż mam wrażenie, że różnica twoich osobistych doświadczeń i tych doświadczeń, o których ja wspominałem wskazuje na bardzo silny czynnik kseno- w tej fobii, którą jest antysemityzm. Poza tym, że miałeś gwiazdę czy jarmułkę, byłeś bezproblemowo identyfikowany jako ktoś obcy i to był czynnik decydujący - bo Żyd lokalny to byłby "ich" Żyd, choćby się malował w różowe pasy. Choć też jest prawdą, że czynnik antysemicki jest silny, bo też sądzę, że np. depesz oberwałby z mniejszym prawdopodobieństwem.
-
2009/02/26 17:27:12
@rpyzel

Dokładnie tak. Wystarczy, że napastników jest dwóch czy trzech i zamiast ustawić się w kolejkę obstawią Cię kółkiem. Nec hercules contra plures. A jak widzisz nóż to nie kozakujesz każda, nawet jakimś cudem udana obrona, skończy się poważnym zranieniem, najczęściej wielokrotnym. Ślady szminki na własnej koszulce i kończynach dają do myślenia największym twardzielom. Na nóż to dobra jest szpada albo szabla.

Ale to oftop wywołany przez weirdnika, który się dziwi, że mnie sprawia dyskomfort możliwość doświadczenia fizycznej agresji.
-
2009/02/26 18:28:02
@yigael
"Mirinda napisał, że polscy antysemici twarzą w twarz są malutcy, grzeczni i niegroźni"

oj nie nie, miesza ci sie. ja pisalem, ze antysemityzm nie jest w pl tak powszechny jak mowicie. to ze sa grzeczniutcy pisal rudy013
-
2009/02/26 19:00:03
@mirinda1974

Racja, mój błąd, z telefonu pisałem, nie cofnąłem się sprawdzić.
Ty się napinałeś w kwestii powszechności.
Kindersztuba i białe rękawiczki żydożerców to porno lumberjack'a.

Mea maxima culpa!!!
-
2009/02/26 19:22:50
Bardzo mi się podoba jak wszyscy starannie pominęli opcję ,,zgłosiłem napaść na tle (jakim właściwie), do prokuratury i sprawcy zostali złapani/nie złapani''.

@kuku

Mieszkam w Hamburgu/Bonn, i zawsze jak wracam do Łodzi, to sobie najpierw uruchamiam radar w parkach albo na wieczornych ulicach. Radar, który jest właściwie zbędny w HH/Bonn/Dublinie/Madrycie.

Ale to jest właśnie moja teza! Że w Polsce (nie tylko w Polsce zresztą) są okolice gdzie można dostać wpierdol, za nic, za to że się nie dało fajki, za to że się miało portfel, za to że się wyglądało inaczej niż lokalna norma nakazuje. Jako propozycję nie na serio, mógłbym zaproponować Yigaelowi, żeby się przebrał za punka, metala, hipisa i trochę połaził po mieście, to zobaczy, że mniej lub bardziej aktywna niechęć społeczeństwa DOTYCZY KAŻDEJ INNOŚCI.

W Warszawie to zresztą czasem wystarczy nie ustąpić emerytowi miejsca w zbiorkomie, żeby doszło do gorszących scen z wyzwiskami.

@yigael

Ależ mnie nie dziwi, tylko dziwi mnie postawa którą ja bym porównał do sytuacji, kiedy w garniturze i z teczką poszedłbym na Stalową w nocy, dostałbym w michę i stracił teczkę i portfel, a potem miałbym olbrzymią pretensję do świata, że tak się stało. Znaczy oczywiście byłoby super gdyby takich miejsc nie było, ale wrzeszczenie ,,jestem przesladowany bo jestem Zydem/metatalem/hipisem/krawaciarzem/...'' nijak tej sytuacji nie zmieni. W dodatku jest to postawa, kojarząca mi się ogólnie niedobrze, powiedzmy konsumencko, takie oczekiwanie, że świat ma się ścielić pod stopy. Miło by było, ale od człowieka w pewnym wieku oczekuję zdawania sobie sprawy, że tak nie jest. I temu się po prostu dziwię. (Pociągnąłbym tę analogię krawaciarza dalej, ale znowu przeczepicie się do słówek.)
-
2009/02/26 19:41:53
Masz pełną rację, weird, po co piętnować, skoro można siedzieć w domu za pancernymi drzwiami (na wszelki wypadek nie oglądając ich zewnętrznej powierzchni bez szmaty i rozpuszczalnika pod ręką) albo ewentualnie jeździć czołgiem? W końcu buce mają niezbywalne prawo sklepać ryj każdemu, kto im się nie podoba. A jeśli jeszcze na dodatek ktoś jest Żydem, to w ogóle powinien zamknąć mordę, bo sam jest sobie winien - toś mu kazał być, czy jak?

To ja tak w ramach konkluzji przekażę Ci radę przechodnią Yiagela, jaką udzielił rudemu: znajdź se ty porządną ścianę...
-
2009/02/26 19:43:16
@yigael:
"lumberjack'a"
Błagam, jak się już tak podniecasz postacią gościa z dużym narzędziem w ręku, naucz się pisać według reguł przyjętych w języku polskim. Zrobisz to dla mnie?
-
2009/02/26 19:44:08
@logic: w ramach antysemityzmu, to mi ciężką kasę wisisz :
-
2009/02/26 19:44:30
Yigaela, pardon za literówkę w nicku
-
2009/02/26 19:44:56
rudy, wiem o tym
-
2009/02/26 19:57:45
@weird

A czy ja gdzieś pisałem gdzie zarobiłem? Widzisz kultura dyskusji polega na tym, że dyskutujesz z poglądami wyrażonymi przez interlokutora, a nie z tym co sobie dokonfabulujemy i wetkniemy oponentowi w usta.

Dla twojej informacji zdarzało mi się dostać przed moim domem, Warszawa, "inteligencka" dzielnica, biały dzień. Oczywiście moja wina, mogłem się przeprowadzić /z trudem wtedy, jako nielat ale mogłem/ przeprowadzić na przykład do Berlina i mieć spokój. Wszystkie twoje "takie miejsca", "krawaciarze" itp. są twoją prywatną konfabulacją i twoim prywatnym problemem.

Ja nie żywię pretensji do świata, ja stwierdzam, że w Polsce można zaliczyć w mordę na tle antysemickim. Tyle. I twierdzę, że jest różnica między włóczeniem się w jarmułce po Mokotowie i Oranienburgu.

To ty zdajesz się żywić jakąś przedziwną pretensję, że mnie nie pasuje, że zdarzyło mi się zebrać oklep za kawałek złota na szyi.

@afera w zbiorkomie

Poziom agresji w polskim społeczeństwie to oddzielny problem, mam dziwne wrażenie, że gdzie indziej ludzie są bardziej wyluzowani - nawet w Bośni, więc to raczej nie kwestia poziomu życia.
-
2009/02/26 19:58:58
Ożesz w pupę!

Na blogu WO prawie same krav magi, karatecy, Royal Marine Commando, Aikido, kick boxing, dwa staże kombat'56...

Co ten internet robi z ludzi :)



@ krystyna.ch, Ty krav mago

Po jaką cholerę ćwiczyć się w obronie, jeśli na samych ćwiczeniach dostaje się to_przed_czym_ma_to_uchronić czyli wpierdol (uszkodzenia kręgosłupa, żuchwy, rzepki)?
-
2009/02/26 20:08:44
@ krystyna.ch

"Wiem, że to zabrzmi trochę pythonowsko, ale: ćwiczyliście na matach? Upadek na plecy na gołe deski zawsze jest potencjalnie kontuzyjny, niezależnie od stopnia napakowania."

Ale dlaczego nie na betonie? To jeszcze bardziej pythonowsko.


@ kuku.kuku

"A jak jesteś np. chudy, to możesz się bronić właściwie zadając _tylko_ bardzo poważne obrażenia."

A jak np gruby jest ktoś to ma się bronić zadając _tylko_ bardzo niepoważne obrażenia?
-
2009/02/26 20:11:26
@rudy

Tak mam, że nie lubię odmieniać słów ewidentnie obcych, nic osobistego - tak mam i to jedno odstępstwo od kanonów poprawnościowych mi wybacz.

A co do podniecania się narzędziami - czy to przypadkiem nie ty wraz z pierwszymi oznakami erekcji udawałaś się na poszukiwanie siekiery, szczap i pniaka Panie Logger?
-
2009/02/26 20:15:32
@fr_ee

Co chcesz jak się ma siedzącą robotę...

A od robienia ukemi na betonie masz strupy na łopatkach ;)
-
2009/02/26 20:22:54
@mirinda1974
Jako że i tak nie umiesz googla, to wrzucę ci wklejkę:

"Janusz Marszałek, jeszcze jako budowniczy pawilonu usługowo-handlowego nieopodal byłego obozu zagłady Auschwitz, skłócił się z wieloma osobami. Wysuwał oskarżenia pod adresem Aleksandra Kwaśniewskiego i prof. Władysława Bartoszewskiego. Jak rozgłaszał, przyjęli oni pieniądze od Światowego Kongresu Żydów za "przepchnięcie" ustawy z 7 maja 1999 roku o ochronie terenów byłych hitlerowskich obozów zagłady. Dziś przeprasza:
- Nie miałem zamiaru nikogo obrazić. Po prostu zadawałem pytania, a do tego miałem prawo."

No pewnie, Janusz Marszałek miał prawo wygrać wybory prezydenckie jadąc na powszechnym antysemickim emo mieszkańców Oświęcimia.

@weirdnik
"Bardzo mi się podoba jak wszyscy starannie pominęli opcję ,,zgłosiłem napaść na tle (jakim właściwie), do prokuratury i sprawcy zostali złapani/nie złapani''. "

Opcja została pominięta oczywiście tylko przez Ciebie: wspominałem wcześniej, że przestępstwa na tle antysemickim (czy homofobicznym) lądują do policyjnych kajecików jako "napad na tle rabunkowym" albo "bójka pod wpływem alkoholu". Nie wiem co trzeba by było zrobić, żeby doprosić się zakwalifikowania takiego przestępstwa jak należy.
-
2009/02/26 20:26:06
@ różne anty-
U nas to pikuś. Pomyślcie ludzie jak węgierskie weirdniki czy mirindy teraz u nich na necie muszą tłumaczyć, że to zwykłe chuligaństwo i z żadnym anty- nie ma nic wspólnego:

www.rp.pl/artykul/2,268978_Strzelali_do_Romow_jak_do_kaczek.html
-
2009/02/26 20:28:58
Prawdziwi twardziele nie ćwiczą padów na betonie, jeśli nie wystają z niego przynajmniej pięciocalowe zaostrzone pręty zbrojeniowe w odległości nie większej niż 7" jeden od drugiego (w węzłach siatki kwadratowej). Jeżeli dostępne w pobliżu betonowe podłoża nie spełniają powyższych kryteriów, twardziele są zmuszeni szukać najbliższego basenu z kisielem, względnie punktu gastronomicznego z wyszynkiem (coby zalać frustrację).
-
2009/02/26 20:37:22
Zabawne rozmaite zabiegi językowe:
"Być może stał się on także przyczyną krwawego odwetu. 23 lutego w miejscowości Tatarszentgyorgi, 70 km na południe od Budapesztu, nieznani sprawcy zabili 27-letniego Roma i jego pięcioletniego syna"
Skopro był to odwet, to prawdopodobnie sprawcami byli ów 27-letni Rom ze swym pięcioletnim synem. Bo jeśli nie, to w sumie trudno nazwać odwetem. "Pogrom" bardziej by mi tu pasował, ale może się czepiam i po prostu młodość musiała się wyszumieć.
-
2009/02/26 20:39:42
@fr_ee

No przecież oczywistą oczywistością jest, że Węgrzy nie mają nic przeciwko Romom - oni mają alergię na wróżbiarstwo i producentów patelni!

@logic

Prawdziwi twardziele nie ćwiczą padów. Prawdziwi twardziele nie padają. Nigdy.
-
2009/02/26 21:05:09
Wiem, że zupełny OT,ale to, co słyszałem od p.prezydenta w radiu przed chwilą, to jest historia. Mam nadzieję, że ostro pije, bo jeśli on tak na trzeźwo to FSM nas nie uratuje...

@Romowie
ja myślę, że Węgrzy nie tle są antyromscy, co biorą przykład z Włochów (którzy chcieliby, ale się boją i muszą się uciekać do ustaw) i jednocześnie demonstrują Rumunom i Bułgarom, jak się w cywilizowanej Europie rozwiązuje problemy etniczne.
-
2009/02/26 21:24:36
@ urbane.abuse

"ja myślę, że Węgrzy nie tle są antyromscy, co biorą przykład z Włochów (którzy chcieliby, ale się boją i muszą się uciekać do ustaw) i jednocześnie demonstrują Rumunom i Bułgarom, jak się w cywilizowanej Europie rozwiązuje problemy etniczne."


??
Znaczy u Węgrów dzieje się nie tyle antyromsko co proitaliańsko? Wow! Nie pomyślałem o tym.

Szkoda mi tych Rumunów i Bułgarów "na wyjściu". Zgłupieją próbując zrozumieć co robią.
-
2009/02/26 21:53:49
@fr_ee

"A jak np gruby jest ktoś to ma się bronić zadając _tylko_ bardzo niepoważne obrażenia?"

Jak jesteś ogólnie wielki to (a) mało kto Cię zaczepia, (b) jak Cię zaczepi to mu nie musisz kończyn łamać na dzień dobry.
-
2009/02/26 21:59:48
@ urbane.abuse

"Wiem, że zupełny OT,ale to, co słyszałem od p.prezydenta w radiu przed chwilą, to jest historia."

Przepraszam, a co konkretnie pan prezydent powiedział?
-
2009/02/26 22:41:44
@yigael:
Względem pisowni, trudno, wybaczam ci kalectwo językowe. Ale wiesz, te regułki są prostsze niż pisownia o z kreską.
Względem pana z siekierką, be my guest, ostatecznie byłem kiedyś w przedszkolu i potrafię cię zrozumieć.
-
2009/02/26 22:45:14
@yigael:
Względem pisowni, trudno, wybaczam ci kalectwo językowe. Ale wiesz, te regułki są prostsze niż pisownia o z kreską.
Względem pana z siekierką, be my guest, ostatecznie byłem kiedyś w przedszkolu i potrafię cię zrozumieć.
-
2009/02/26 22:49:41
Przepraszam za dublet, tak się kończą kłopoty z siecią.
A żeby nie było, że bez meritum, to pomijając przedszkolną retorykę się przecież zgadzam z yigaelem - można oberwać po ryju za bycie Żydem w Polsce, bez wielkiego trudu. Tyle, że żeby nie można było, potrzeba i wystarczy wyplenić chuligaństwo, bo bez niego nie będzie prania po mordzie, a z nim i tak każdy odmienny oberwie - byczek po winie tylko szuka pretekstu. OK, może wtedy będzie walił bardziej po równo.
-
2009/02/26 22:52:47
@ W dodatku jest to postawa, kojarząca mi się ogólnie niedobrze, powiedzmy konsumencko, takie oczekiwanie, że świat ma się ścielić pod stopy. Miło by było, ale od człowieka w pewnym wieku oczekuję zdawania sobie sprawy, że tak nie jest. I temu się po prostu dziwię.

yyyyyyyyyyyyy, ja rozumiem, ze masz uraz i biegasz spłoszony w jarmułce, bo ci krzywdę złe ludzie robią i że fatalistycznie dochodzisz do wniosku, że co byś nie zrobił, to i tak dostaniesz wpierdol, ale kompletnie nie kumam, jak doszedłeś do takiego wniosku, że normalny człowiek nie powinien czuć się bezpiecznie wychodząc poza próg swojej chaty i że nie ma się nawet prawa tego domagać, bo nie uchodzi. Otóż wyobraź sobie, ze jednak ma - między innymi na to płaci podatki i tym się kierując głosuje na kolejnych patafianów. Skoro częśc mojej kasy idzie na utrzymywanie sił porządku, to si, czuje sie w prawie domagać, żebym mógł se wyjść o 4 nad ranem na ulice, niezależnie od tego, w co jestem ubrany i jaka koafiura podkreśla moja odmienność/normalność. I mam prawo się domagać również, zeby o tej godzinie było więcej glin na ulicach, niż lujów, choćby dlatego, ze umundurowanego luja wcześniej zauważę i szybciej zadbam o bezpieczeństwo własne, znikając gdzie bądź.
-
2009/02/26 23:03:19
@rudy

Kalectwo to miała twoja stara za majtami, a po przedszkolu trzeba było kontynuować edukację - poprawiłbyś swoją pozycję na rynku pracy i nie musiałbyś zarobkować fizycznie w przemyśle drze...
-
2009/02/26 23:04:59
@anichwili.tegonieradze
"a co konkretnie pan prezydent powiedział?"
A powiedział, że przyjęcie euro obecnie nic nie da, bo Niemcy mają euro a i tak są w kryzysie. Tęga glowa. Brakuje mi słów, poza może omg lol wtf.
-
2009/02/27 00:10:00
@Po jaką cholerę ćwiczyć się w obronie, jeśli na samych ćwiczeniach dostaje się to_przed_czym_ma_to_uchronić czyli wpierdol (uszkodzenia kręgosłupa, żuchwy, rzepki)?

To proste - podczas treningu, w porównaniu do napadu na ulicy, zbiera się cięgi jak i traci pieniądze w sposób bardziej kontrolowany i rozłożony w czasie :)
-
2009/02/27 00:15:04
@A powiedział, że przyjęcie euro obecnie nic nie da, bo Niemcy mają euro a i tak są w kryzysie.

To jeszcze nic, lepszy był argument, że na Słowacji nastała taka bieda, że aż przyjeżdżają do Polski na zakupy.
-
2009/02/27 00:26:33
@kaczka rzecze

Cały czas się zastanawiam czy oni w to wierzą czy po prostu J. Kurski powiedział, że ciemny lud to akurat kupi chętniej?
-
2009/02/27 00:32:36
@krystyna
szczęście, że słyszałem tylko krótkie fragmenty, ja to bardzo źle znoszę. Co ciekawe, w efekcie najbardziej w dupę dostanie ich elektorat. Który po wszystkim i tak nie skojarzy o co kaman. Coś jak Bush i rednecki z Kansas.
Jednak spójrzmy pozytywnie: niniejszym każde seminarium z logiki zyskało tekst znakomicie nadający się do wykazywania różnych non sequiturów
-
2009/02/27 01:41:02
@eli.wurman
i z ktorego fragmentu tego tekstu wynika, ze ten koles jest antysemita, a nie dorobkiewiczem, ktoremu el presidente i bartoszewski weszli w interes? czy na tym fragmencie mozna oprzec twoja teze, ze oswiecimiem rzadzi antysemita - co wiecej, wlasnie dzieki antysemityzmowi wybrany na prezydenta miasta jak zdajesz sie sugerowac?

w tym samym tekscie znalazlem wypowiedz bartoszewskiego, w ktorej mowi "Należałem do tych, którzy ostro dementowali wśród światowych środowisk żydowskich pogłoski o budowie supermarketu, który rzekomo miał powstać w Oświęcimiu. Wybudowano parterowy barak, a pisano w USA o supermarkecie. (...) Kioski z jedzeniem w różnych miejscach są na całym świecie, nawet w Jerozolimie, 50 metrów od Grobu Świętego!". hm, wg ciebie tez juz antysemicka wypowiedz, czy nie?

dalej jest tez o poparciu tego faceta przez odznaczonego medalem "sprawiedliwy wsrod narodow swiata" oraz bylych wiezniow obozu. ktorzy jak wiadomo zazwyczaj stadnie sprzymmierzaja sie z antysemitami.

@fr ee
"jak węgierskie weirdniki czy mirindy teraz u nich na necie muszą tłumaczyć"

tylko przy zalozeniu, ze wegierskie fr ee, tak jak ty nie potrafia zrozumiec kilku linijek tekstu. nie lubie byc posadzany o cudze poglady, wiec wskaz prosze w ktorym momencie negowalem istnienie w polsce antysemickich napasci?

@urbane.abuse
a kaczor tak doslownie to powiedzial? bo znalazlem na ten temat cos takiego i to ze strony neoliberała: "Stanisław Gomułka tłumaczy, że najlepszym momentem na wejście do ERMII był okres szybkiego wzrostu gospodarczego, bo łatwiej jest spełnić kryterium fiskalne. Stanisław Gomułka dodaje, że w tym sensie prezydent i inni przeciwnicy wejścia Polski do strefy euro mają rację. Może się bowiem okzać, że będziemy musieli przebywać w ERMII dłużej, niż 2 lata lub wyjdziemy stamtąd w międzyczasie tracąc swoją wiarygodność"
-
2009/02/27 01:53:38
@mirinda1974
Wspominałem Ci już, że nie umiesz googla? No więc gdybyś nie trzymał się jednego (wskazanego przeze mnie) tekstu mógłbyś moją tezę albo potwierdzić albo obalić (w zależności na co miałbyś ochotę). A tak to se giniesz w domysłach. I tam - z przyjemnością - pozostawię Cię, bo mi szalenie podnosisz trollfaktor.
-
2009/02/27 08:11:22
@mirinda i cytowanie kaczora
Oczywiście mógłbyś sobie sam pogooglać, ale co tam: "Nie można twierdzić, że euro uchroniłoby Polskę przed kryzysem. Nasz największy partner handlowy - Niemcy - posiada euro, a jego wskaźniki gospodarcze są jeszcze gorsze od naszych - mówił prezydent." A co do wejścia do ERMII - negocjować, negocjować i jeszcze raz negocjować. Można na pewno uzyskać lepsze warunki, krótsze terminy etc. Sytuacja jest nadzwyczajna. Przy różnych uwagach jakie mam do rządu, do Rostowskiego mam akurat mało - uważam, że się dogada z eurokratami.
@pobicie w Leżajsku
Cholera, WO w nowej blogonotce przypomina (pośrednio) że to w Warce było. Zatem Leżajszczanie - nic do was nie mam.
-
2009/02/27 08:20:57
@Jednak spójrzmy pozytywnie: niniejszym każde seminarium z logiki zyskało tekst znakomicie nadający się do wykazywania różnych non sequiturów

e tam. w praktyce prawie kazde przemowienie prawie kazdego polityka sie do tego wysmienicie nadaje.
-
2009/02/27 14:08:44
@krystyna
Na drewnianej posadzce ćwiczymy, sala boksu na Wiśle. Aczkowliek mnie łatwiej, bo na karate jak chodziłem (a tam się nauczyłem padać i przewracać) były maty, więc padać już umiałem, pozostało tylko nauczyć się to robić tak, żeby zbytnio nie bolało. Aczkolwiek i tak jak na salsie się przebierałem i zdjąłem koszulkę, to ludziom za mną mowę odjęło na widok moich pleców i mozaiki ciekawych śladów w różnych kolorach.

Zresztą jak się zastanowiłem, to w sumie masz trochę racji - wybity staw kolanowy, skręcona kostka, prostowana przegroda, to z takich większych atrakcji. Ale to było dawno i jakoś tak mi umknęło. :)

@Po jaką cholerę ćwiczyć się w obronie, jeśli na samych ćwiczeniach dostaje się to_przed_czym_ma_to_uchronić czyli wpierdol (uszkodzenia kręgosłupa, żuchwy, rzepki)?

Po pierwsze, jak się uważnie ćwiczy i nie z głąbami, to to są rzadkie przypadki. Jak dostaniesz wpierdol na ulicy, to jeśli skończy się takimi drobiazgami, to i tak jest nieźle.

Po drugie, jak dostajesz w miarę regularnie oklep na treningu, to też Cię tak nie ruszy pierwszy lepszy plaskacz na dyskotece, przez co może panu oddasz, ba, może nawet skutecznie.

Po trzecie, ja np. trenuję po to, żeby te różne chujki w dresach nie czuły się bezkarne. Satysfakcja płynąca z oklepania dresika, który usiłował Cię obrobić bo nosisz okulary jest bezcenna. A to, że zamiast się przyglądać czy oddalać, możesz się czasem wtrącić jak ktoś słabszy właśnie zbiera ("Straż obywatelska, gnojki!") też jest dużo warte. Z bratem w zeszłym roku w Krakówku wyratowaliśmy dwóch studenciaków od łysych agresorów na przystanku pod Pocztą Główną. :)
-
2009/02/27 14:56:46
@braineater

Oczywiście że masz *prawo* *domagać się*, tudzież *oczekiwać*, na tym polega wolnośc słowa. A mi raczej chodzi o reakcję na zderzenie tych oczekiwań z rzeczywistością.

Jak regularnie dostajesz wpierdol po wyjściu za próg swojej chaty, to nie jęcz, tylko organizuj straż obywatelską, a nie marsze milczenia przeciw przemocy. Na tym polega społeczeństwo obywatelskie, a nie na ,,płacę podatki i wymagam''.
-
wo
2009/02/27 16:53:12
@barts
"Po trzecie, ja np. trenuję po to, żeby te różne chujki w dresach nie czuły się bezkarne. Satysfakcja płynąca z oklepania dresika, który usiłował Cię obrobić bo nosisz okulary jest bezcenna. A to, że zamiast się przyglądać czy oddalać, możesz się czasem wtrącić jak ktoś słabszy właśnie zbiera ("Straż obywatelska, gnojki!") też jest dużo warte. Z bratem w zeszłym roku w Krakówku wyratowaliśmy dwóch studenciaków od łysych agresorów na przystanku pod Pocztą Główną. :)"

Ja tylko nieśmiało pozwolę sobie ponownie zalecić stosowaną przeze mnie technikę samoobrony znaną jako middle-class-fu. Polega ogólnie na tym, że się ma nudne mieszczańskie życie i po prostu nie uczestniczy w okazjach do bójki.
-
2009/02/27 18:27:28
wo:
""Polega ogólnie na tym, że się ma nudne mieszczańskie życie i po prostu nie uczestniczy w okazjach do bójki.""

A co jeśli okazja się zjawi sama nie dbając o to czy masz coś nudniejszego do roboty akurat?
-
2009/02/27 20:02:43
@ barts_706

"@Po jaką cholerę ćwiczyć się w obronie, jeśli na samych ćwiczeniach dostaje się to_przed_czym_ma_to_uchronić czyli wpierdol (uszkodzenia kręgosłupa, żuchwy, rzepki)?
Po pierwsze, jak się uważnie ćwiczy i nie z głąbami, to to są rzadkie przypadki. Jak dostaniesz wpierdol na ulicy, to jeśli skończy się takimi drobiazgami, to i tak jest nieźle."

Aha, to nie tylko na ulicach trzeba uważać ale i na ćwiczeniach.
Czy są jakieś treningi, po których można iść na normalne ćwiczenia i już się nie bać głąbów?

I dlaczego ćwiczysz z głąbami?



"Po drugie, jak dostajesz w miarę regularnie oklep na treningu, to też Cię tak nie ruszy pierwszy lepszy plaskacz na dyskotece..."

No, pewnie. Jak po ćwiczeniach w krzyżu rwie, kolano napierdala, nos złamany to plaskacz już tylko przyjemność może sprawić.


"Po trzecie, ja np. trenuję po to, żeby te różne chujki w dresach nie czuły się bezkarne. Satysfakcja płynąca z oklepania dresika, który usiłował Cię obrobić bo nosisz okulary jest bezcenna..."

Aaa.. To Ty taki polski Ch. Norris i C. Eastwood w jednym. To zupełnie inna sprawa. Dla psychologa.

Gdzieś tam w komciach wyżej czytałem o dylematach i rozterkach spowodowanych koniecznością użycia Waszych członków, które są traktowane jak narzędzia niebezpieczne, Waleczni Szlachetni Wojownicy. A tu proszę: satysfakcja.

To może weźcie i ustalcie wspólną wersję bo póki co, pachnie to leczeniem inteligenckich kompleksów. Takie "Karate po polsku": przyjeżdża inteligent na wiochę i napierdala wsioków i jeszcze moralność za nim stoi.


PS
Coś chyba o Łodzi klikałeś... Pamiętasz łódzką modę sprzed dobrych paru lat pod nazwą "napierdalamy karateków"? Dresiki łaziły pod Wasze kluby i... to Wy lądowaliście w szpitalach (w tym jakieś mistrze sztuk walk też).
-
2009/02/27 21:46:01
@fr_ee

"Dresiki łaziły pod Wasze kluby i... to Wy lądowaliście w szpitalach (w tym jakieś mistrze sztuk walk też)."

Bo widzisz dresiki nie chcą ni czorta atakować po kolei jak na filmach z Chuck'iem, a jak startują we dwóch czy trzech jednocześnie z różnych kierunków to nie ma twardzieli - no chyba, że Bud Spencer, który reaguje na rozbicie mu na głowie butelki czy krzesła niespiesznym obrotem ze złowrogim uśmieszkiem. Ach ta magia kina.
-
2009/02/28 00:08:11
@fr_ee

Debil z ciebie. Ja piszę , że jak się nie ćwiczy z głąbami, to kontuzji nie ma - a ty mi na to, że ćwiczę z głąbami.

Jeżeli dla ciebie ktoś, kto pomaga słabszym jak ich leją, to jest sprawa dla psychologa, to ty sam jesteś sprawą, ale dla psychiatry.

To o Łodzi to jakaś legenda miejska, bo byłem z tym światkiem związany przez prawie dziesięć lat, a nic takiego mi się o uszy nie obiło.

Naucz się najpierw czytać ze zrozumieniem chłopcze, to po pierwsze. A po drugie, weź się kiedyś przejdź na jakiś trening sztuk walki, bo widać że nigdy się z tym bliżej nie zetknąłeś i sobie fantazjujesz.
-
2009/02/28 00:12:55
@wo
Ale ja tak ogólnie raczej też sobie middle-class-fu uprawiam. W tym roku jeszcze nawet pyskówki nie miałem żadnej ulicznej, co dopiero bijatyki.

Natomiast wychowywałem się w Łodzi lat 90tych, konkretnie Bałuty, liceum tamże - no i to była smutna konieczność.

A w Krakowie to już tak siłą rozpędu chodzę, bo okazję żeby to zastosować miewam rzadko, chociaż jak napisałem poniżej, jak już się uda coś zwojować, to jest to szalenie satysfakcjonujące. Ale to nie tak żebym tego szukał. A takie coś, że mam świadomość, że jakby co, to mogę się ruszyć i pomóc, jest dla mnie dużo warte.
-
2009/02/28 02:16:19
@ barts_706
"Debil z ciebie. Ja piszę , że jak się nie ćwiczy z głąbami, to kontuzji nie ma - a ty mi na to, że ćwiczę z głąbami."


Dobra. Łopatologicznie:


Napisałeś wyżej o sobie: "Zresztą jak się zastanowiłem, to w sumie masz trochę racji - wybity staw kolanowy, skręcona kostka, prostowana przegroda, to z takich większych atrakcji. Ale to było dawno i jakoś tak mi umknęło. :)"


Jeśli:
- piszesz, że jak się nie ćwiczy z głąbami, to kontuzji nie ma (czyli są kontuzje jak się z głąbami ćwiczy) a potem
- opisujesz swoje kontuzje

to co ja kurka mam sobie myśleć (i pisać)?!


PS
Dobra rada: na swoich ćwiczeniach przyjmuj mniej ciosów na głowę.
-
wo
2009/02/28 07:55:00
@moist
"A co jeśli okazja się zjawi sama nie dbając o to czy masz coś nudniejszego do roboty akurat?"

Pewnie rzucę portfelem w kierunku przeciwnym do tego, w którym będę uciekać? Nie mam pojęcia, okazje się mi jakoś na szczęście nie zjawiają.