Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Konkurs na bloga roku!
W ramach riserczu do pewnego dużoformatowego materiału zetknąłem się z wietnamskim określeniem „vo duyen”. Dwujęzyczni Wietnamczycy wtrącają je do angielskiego, francuskiego lub polskiego, bo brakuje im w europejskich językach dobrego odpowiednika.
Z kontekstu wynika, że to określenie jest obraźliwe i potrafi wywołać flejma. Uwielbiam poznawanie obelg w językach, których tak poza tym nie znam, więc zacząłem intensywnie guglać w poszukiwaniu przykładów stosowania „vo duyen” przez nejtiwów.
Doguglałem się nawet forum, na którym ktoś wreszcie zadał kluczowe pytanie „What is vo duyen in English?” i dostał serię odpowiedzi. Przykładowe zdanie: „Tôi nghĩ tôi thật vô duyên nên vẫn còn ở giá” - „myślę, że brak mi szczęścia w miłości, dlatego wciąż jestem samotny”. Przekład dosłowny: „brak szczęścia” lub „brak miłości”, ale jednocześnie najbliższym angielskim odpowiednikiem ma być „lame” albo „uncool, uncute, annoying and not funny at all”.
„Vo duyen” to może być coś, czym chłopak skompromitował się w oczach rodziców narzeczonej, a w Polsce może to być po prostu nieznajomość naszych skomplikowanych reguł określających do kogo możemy mówić per „ty”. Albo po prostu głośne beknięcie.
Na podstawie tych poszukiwań zacząłem chyba instynktownie wyczuwać semantykę „vo duyen” - to obciach, tandeta, wieśniactwo, „Gwiazdy śpiewają na lodzie”, Salon24, Doda Elektroda, Grzegorz Skawiński, Nasza Klasa, Gadu-Gadu, Linux, dwudziestoletni mercedes, fajans, pokolenie JP2, faux pas, siara, Asus Eee PC, Big Brother, krap, telewizja publiczna, Nokia, poruta, prawicowa interpunkcja, syf, konkurs audiotele, mówienie „proszę panią” i „wziąść”.
Moje lingwistyczne odkrycie przyszło w samą porę, bo właśnie z ogromnym niesmakiem natknąłem się na apele Barta, MRW i Czescjacka, żenująco żebrzących na swoich blogach o sms-y w konkusie na blogera roku.
Samo głosowanie w takich konkursach to już dla mnie obciach - ale zgłoszenie własnego bloga? Słowo „obciach” wydawało mi się tutaj zbyt słabe. A jednocześnie szacunek do wspomnianych blogerów sprawiał, że nie chciałem ich spławić standardowo, jak byle Galbę z Katarynem. Ich apel o sms-a zasługuje na coś więcej, niż odpowiedź Wilq’a dla stowarzyszenia potworów „złowrogich mimo wszystko”.
No i już wiem - panowie, ten konkurs jest vo duyen. Jest przeznaczony dla vo duyen blogerów i uczestniczą w nim tylko blogonauci tak vo duyen, jak samo słowo „blogonauta”. Jak bardzo vo duyen musi być ktoś, kto zadaje sobie tyle trudu dla idiotycznej nadziei na wygranie skutera? SKUTERA?
Niniejszy blog nie bierze udziału w żadnym konkursie. Gdybym w ogóle *chciał* mieć skuter, to bym go sobie kupił.
sobota, 17 stycznia 2009, wo

Polecane wpisy

  • I ty dostaniesz bana

    Rzadko zgadzam się z Jarosławem Lipszycem. Kwestia wolności słowa to jeden z tych wyjątków, dlatego z aprobatą linkuję jego komentarz w „Tygodniku Powsze

  • Hibernatus

    Na kongresie partii „Razem” wpadłem w małą dygresję, którą tu rozwinę jako majowy ranking od czapy. Wbrew popularnej opinii uważam, że wcale nie żyj

  • Rewolucja z drukarki 3D

    Jan Sowa swojej książce „Inna Rzeczpospolita jest możliwa” porusza mój ulubiony temat druku 3D. Nie mogę się do tego nie odnieść. „Nie chcę wc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Post obrazkowy z Blog de Bart
Ten tekst przeznaczony jest dla nbsp osób, które nie nbsp śledzą długaśnych dyskusji stałych bywalców, a nbsp więc zapewne dla nbsp tych, którzy jeszcze nie nbsp zagłosowali w nbsp konkursie bdquo Blog Roku rdquo , o nbsp co ich uniżenie b... »
Wysłany 2009/01/22 13:33:00
Komentarze
2009/01/17 13:51:47
Wojtek, idź do cholery z tymi wpisami ;o)
Głupio mi ciągle komentować na zasadzie "me too", ale muszę to zrobić bodaj trzeci raz z rzędu. Takoż uważam, że trzeba być pwadziwym meszugene, żeby w takim konkursie brać udział. Wystarczy popatrzeć na Jury, na formę i wiadomo, na czym to polega...
-
2009/01/17 14:13:37
Znam ludzi dla których prowadzenie bloga jest vo duyen. Ba, sam do nich przez jakiś czas należałem.

PS ICQ też jest vo duyen, czy tylko GG. Znaczy - znajdujesz obsysającą samą ideę instant messengera, czy konkretną implementację? Pytam z ciekawości.
-
2009/01/17 14:13:49
Vo duyen - Macbook air, iPhone, pobieranie opłat za ugrade`y softu, iPod Shuffle. Tak. Chyba rozumiem.
-
2009/01/17 14:18:01
O, nie wiedziałem że komuś się asusowski eeeepc kojarzy źle. Jest do tego jakiś background czy też znalazł się w zestawieniu przez przypadek? Dla mnie to całkiem dobre narzędzie robienia kopi zdjęć z aparatu i wysyłania maili jak jestem gdzieś na wakacjach. Znosi wiele. Podróżujemy na motocyklach i ten iiiiipisi ma tę zaletę że zajmuje mało miejsca a jak się zgubi lub zepsuje, to nie ma szkody.
-
2009/01/17 14:24:45
cz1t3r:

Pozwolisz, że ubiegnę WO:

"W normalnych, cywilizowanych krajach zdjęcia wysyła się mailem przez iPhone`a, na którego zrzuca się je wcześniej przez FireWire. eeePC, są paskudne, małe, niewydajne i nieżyciowe, a bateria szybko się wyczerpuje. Produkt dla trzeciego świata, a nie dla europejczyków. Ewentualnie dla brudnych motocyklistów. Zresztą, skoro nie stać cię na Macbooka Air - prawdziwego netbooka, to właściwie nie powinieneś w ogóle kupować komputerów."
-
2009/01/17 14:26:47
Taki z Ciebie kolega. Zamiast pomóc spełnić dziecięce marzenia wolisz naśmiewać się na blogu. Nie mylił się wieszcz mówiąć "nie ma miejsca na przyjaźń między ludźmi w ciasnej przestrzeni publicznej toalety". Mogłeś tanim kosztem podładować sobie punkty karmy, wolałeś sprawić przykrość. Bywa.
-
wo
2009/01/17 14:34:55
@cziter
"Podróżujemy na motocyklach"

...a śpicie w namiocie, a ciepłą kąpiel bierzecie raz na tydzień. Need I say more?

@digan
Strasznie, drogi kolego, przynudzasz. A że nie przypominam sobie, kiedy napisałeś w ogóle coś interesującego - to niebawem zabraknie mi cierpliwości. Następnym razem odezwij się, jak będziesz w stanie zdobyć na jakąś błyskotliwą ripostę, albo od razu odezwij się celem pożegnania.

@m3
"Znaczy - znajdujesz obsysającą samą ideę instant messengera, czy konkretną implementację? Pytam z ciekawości."

Wszystko wyjaśniłem tutaj:

wo.blox.pl/2006/10/cze-jestem-bartek.html
-
2009/01/17 14:41:19
...a śpicie w namiocie, a ciepłą kąpiel bierzecie raz na tydzień. Need I say more?

Kulą w płot. Sypiamy wyłącznie w (najlepszych) hotelach. Żona nie lubi kempingów, syfu a ja - rozkładania namiotów i marnowania czasu. Trochę się inni motocykliści krzywią, no ale co zrobić.
-
wo
2009/01/17 14:43:21
@cziter
" Sypiamy wyłącznie w (najlepszych) hotelach."

To kto wam w nich ukradnie normalnego laptopa?
-
2009/01/17 14:50:36
a jak vo duyen jest niezauważenie, że ten konkurs jest so bad it's good?
-
2009/01/17 14:53:02
Wybacz, wo, ale mam skuter w dupie. Biorę udział w konkursie, żeby sprowadzić trochę świeżej krwi na bloga, to raz. Dwa, nie podoba mi się, że w takich konkursach wygrywają wyłącznie oszołomy pokroju Galby czy JKM. Wygrywają, bo startują, zamiast bawić się w lingwistyczne zabawy językami Azji.

Widziałeś zeszłoroczną pierwszą dziesiątkę w kategorii "Polityka"? Ośmiu UPR-owców, wariat i - na ostatnim - jakieś chłopię centrolewicowe...
-
2009/01/17 14:56:37
@WO:

Jasne, dla ciebie to nudne, w końcu znasz te kwestie o "normalnych laptopach" na pamięć.
-
2009/01/17 14:57:32
Pomijajac to, ze sedno tkwi w rozmiarze, a nie w mozliwosci utraty - to okradzionym mozna byc po prostu na postoju. Szczerze mowiac nawet nie myslalem o tym ze ktos by mi mogl kiedys ukrasc cos z pokoju hotelogwego. Drugi powód jest taki, ze za marne grosze dostaje sie urzadzenie z dyskiem flashowym, bez czesci ruchomych, co w przypadku jazdy offroad'owej (a ujezdzajac najbardziej terenowe turystyczne enduro wstyd nie zjezdzac z asfaltu) ma sens.

Anyways, dyskusja na temat tego czy eee pc jest lepsze od malego macbooka czy nie jest troche nudna, chcialem tylko krotko spytac czy jest jakis mem w blogosferze ktory laczy eeepc jednoznacznie z obciachem, jolą rutowicz i naszą-klasą.pl czy tez wrzuciles to do zostawienia ot, tak.

-
2009/01/17 15:32:47
@ licorea_bart

Przepraszam, ale naprawdę jesteś tak naiwny pisząc, że te oszołomstwo wygrywa dlatego, że startuje? Owszem, bez startu nie da się wygrać, ale start i żebranina SMS-ów nie da Ci wygranej. Wygraną może Ci zapewnić jedynie profesjonalne przygotowanie się do sprawy, czyli znaczące zwiększanie swoich szans. Metody są (przynajmniej) dwie: FCT lub "nowe nieużywane karty SIM", których niedługo będzie wysyp na Allegro.
-
2009/01/17 15:41:24
E tam, WO, czasem rąbniesz jak nie przymierzając łysy grzywką i tak dalej. Jak dla mnie witz polega tu na możliwości darmowej reklamy, bo skoro blogasek mrw i Barta są w spisie (a ten ostatni nawet dosyć wysoko), to napędza to licznik odwiedzin i rozpropagowuje stronę. SMSa na chłopaków posłałem dla śmiechu, bo 2.44LPN to nie pieniądz, a może akurat Bart napsuje trochę krwi korwinistom.

Czepianie sie Asusa EEE jest głupie, w końcu to EEE zaczęło szał na netbooki, poza tym to wydajna maszynka za nieduże pieniądze. Jak sie domyślam, jest nie dosyć dizajnerski w japkowym stylu. Pfff. MSI Wind to też poruta czy już nie (jest ładniejszy z zewnątrz)? A jeśli tak, to czy wszystkie netbooki to crap? Upewniam się, na wszelki wypadek, że zrozumiałem kryteria poruty.

Co do postu komunikatorach, to do spółki z fanatycznym uwielbieniem Apple'a (fanboy! fanboy!), robi to na mnie wrażenie jakiegoś niezdrowego pozerstwa. "jeśli będę chciał się z kimś poinstantmessengerować to ten ktoś i tak będzie miał też co innego", w domyśle iConnect czy jak tam się to Apple'owe GG nazywa, a jak nie będzie miał, to po co gadać. Posh elitarist, czy to się nie kłóci z marksizmem?
-
2009/01/17 15:41:54
@odpalanie maszynek do SMS-owania

Nie no, jasne, że zdaję sobie sprawę z takich jazd. Ale zanim odpalili maszynki, pogrzałem się trochę przy Michalkiewiczu na trzecim miejscu i zaliczyłem parę wejść z blogaroku.pl. Ciekawostka statystyczna: było ich pięciokrotnie mniej niż z linkowni u WO. Trochę więcej w tym samym czasie przyszło od MRW, trochę mniej od inż. Mruwnicy.

A w ogóle to nie żebrzę. Gdzie żebrzę? Jeśli mówisz o komentarzu, w którym proszę o namawianie do głosowania szwagrów, świekr, kum i osób spokrewnionych zstępnie i wstępnie, to przepraszam, ale komuś popsuł się detektor sarkazmu.

Owszem, kurwię się, zamieszczając reklamy Googlowskie na swoim blogu. Start w "Blogu Roku" nie ma nic wspólnego z chęcią posiadania skutera, żebraniem czy ogólnie pojętą prostytucją. Próbuję po prostu trochę obsikać Internet. Żeby nie było, że tylko jakieś nastoletnie pacholęta Korwina tu mieszkają.
-
wo
2009/01/17 15:51:03
@cziter
"- to okradzionym mozna byc po prostu na postoju"

Może w motocyklu to wygląda jakoś inaczej... ale tam chyba są jakieś zamykane kufry?

"czy jest jakis mem w blogosferze ktory laczy eeepc jednoznacznie z obciachem, jolą rutowicz i naszą-klasą.pl czy tez wrzuciles to do zostawienia ot, tak. "

Nie, to moje prywatne skojarzenie. Jak już ktoś wrzuca zdjęcia z wakacji na ee pc, to potem będą w jego profilu na Naszej Klasie. No przyznaj się...

@barts
"Czepianie sie Asusa EEE jest głupie, w końcu to EEE zaczęło szał na netbooki,"

Ale ja cały ten szał uważam za erupcję fajansiarstwa - por. szał na reality shows.
-
2009/01/17 16:12:32
Nie myślałeś, że taki Bart się zapisał do konkursu z tego samego powodu, dla którego zamówił Cudowny Medalik (i przyozdobił go piękną inskrypcją)? Dla ehe... jaj...?

-
2009/01/17 16:12:56
@ WO

Jest jeszcze takie ładne fonetycznie, hip-hopowe słowo "padaka".

@bart: Widziałeś zeszłoroczną pierwszą dziesiątkę w kategorii "Polityka"? Ośmiu UPR-owców

Ale czy nam to czegoś nie mówi o takich konkursach?

@: jest nie dosyć dizajnerski w japkowym stylu

Właśnie! Widziałem wczoraj japko paskudne jak Think Pad. Aż nie mogłem wyjść ze stuporu. Co to mogło być?

@ WO: Ale ja cały ten szał uważam za erupcję fajansiarstwa - por. szał na reality shows.

Oj bo Tobie za przenośną końcówkę internetu wystarcza iPhone, ale nie każdemu wystarcza. Dla mnie jeszcze nie ma komórki, która dałaby radę. Produkty HTC (touch pro) powoli się zbliżają do akceptowalnego progu, ale jeszcze go nie przekroczyły. Dlatego kupiłem netbuka, ale nie eeeepc, bo jak już mieć wrażenie komputera to przynajmniej z dyskiem. No i przyznaj się: częściowo uważasz to za fajansiarstwo bo japko takich nie produkuje, co? Przecież tak żałowałeś zaprzestania 12''. IMO 10'' są nawet lepsze, bo zakres działań taki sam, ale lżejsze i mniejsze.

@: GG

Niestety nie mogę namówić żadnych znajomych na nic innego. Taki skype daje radę, tylko ma tę wadę, że działa tylko on-line (chat też). Za to super jest google talk (teraz proszę bęcki): jak ktoś jest off-line to wysyłasz mu normalnego maila; jak jest on-line to czatujesz, a to się zapisuje jak mejl; a jak masz takie fancy, to włączasz audio+video i masz full service. Niestety nikogo to nie przekonuje jakoś, tylko używają tego padakowego GG.
-
2009/01/17 16:36:19
@mruwnica:

Co ciekawe, też niedawno widziałem jakiegoś macbooka w Sferisie, w galerii Łódzkiej. Byle HP wyglądało przy nim jak Audrey Hepburn przy Kasi Cichopek.
-
2009/01/17 16:58:52
@inz.mruwnica:
"Ale czy nam to czegoś nie mówi o takich konkursach? "

No, od czasu jak ITI przejęło Onet, to się zrobił bastion prawicy normalnie.

O konkursie nic to nie mówi. O tym, kto się stara w polskim Internecie - owszem.
-
2009/01/17 17:47:32
@poprostu nieznajomość naszych skomplikowanych reguł określających do kogo możemy mówić per ty.

a tak z ciekawosci, czy we francji czy niemczech te reguly nie sa rownie skomplikowane?
-
2009/01/17 18:11:15
@poprostu nieznajomość naszych skomplikowanych reguł określających do kogo możemy mówić per ty.

vo duyen - to pisanie "poprostu".

@a tak z ciekawosci, czy we francji czy niemczech te reguly nie sa rownie skomplikowane?

Och, przecież nie mowa tu o Francuzie czy Niemcu.
-
2009/01/17 18:18:17
vo duyen - to blox zżerający cudzysłowy skopiowane na żywca z treści wpisu.
-
wo
2009/01/17 18:24:00
@arturjac
"vo duyen - to pisanie "poprostu".

Słusznie, bardzo dobry przykład, poprawione.

@digan
"Co ciekawe,"

No właśnie tak Ci się tylko wydaje. Pa.

@licorea
"Owszem, kurwię się, zamieszczając reklamy Googlowskie na swoim blogu. "

A właśnie - na tym można zarobić tyle, że w ogóle warto ruszyć biodra i się tym zainteresować? Jaka to jest kasa, tak co do rzędu wielkości?

"Dwa, nie podoba mi się, że w takich konkursach wygrywają wyłącznie oszołomy pokroju Galby czy JKM. Wygrywają, bo startują, zamiast bawić się w lingwistyczne zabawy językami Azji. "

A mi się ta sytuacja bardzo podoba. Niech se startują i głosują siebie nawzajem. Niech piszą blogonotki w ewidentny sposób zbudowane na nieodróżnianiu przez danego delikwenta prawa karnego od cywilnego, autostrady od drogi ekspresowej, nieumiejętności weryfikowania legend miejskich. Niech oni z siebie regularnie robią durniów, a my się z nich chichrajmy. Bardzo odpowiada mi taki podział ról. I dlatego ja się wolę trzymać lingwistycznych ciekawostek i nie zamierzam w ogóle wchodzić w ich niszę ekologiczną.

"O tym, kto się stara w polskim Internecie - owszem."

Przecież wszyscy się staramy, tylko że na różne sposoby. Ja, Ty czy MRW staramy się, żeby na naszych blogach było coś ciekawego, coś wykraczającego poza banalną "publicystykę internetową" polegającą na napisaniu kolejnego przewidywalnego ideologicznego komentarza. Natomiast nie zamierzam się w ogóle starać uczestniczyć w życiu tych wszystkich vo duyen - imprezach u Leskiego, popieraniem się w konkursach, milumilu saduru saduru. I bardzo mi się podoba taki podział ról.
-
wo
2009/01/17 18:32:56
@barts
"napędza to licznik odwiedzin i rozpropagowuje stronę."

Przecież to bez sensu. Kto ma wiedzieć o istnieniu bloga Barta czy mojego bloga, ten wie. Tamte dupki i tak nie są w stanie nawiązać rozmowy na poziomie, bo po prostu za nami nie nadążają - robimy za dużo skrótów myślowych, za dużo nawiązań do książek, których oni nie przeczytali, do tekstów piosenek, których oni nie rozumieją itd. Zawsze jak mnie portal wyciągnie na pierwszą stronę, to mam jakąś inwazję ludzi, których w sumie wcale tutaj nie chcę.

"Posh elitarist, czy to się nie kłóci z marksizmem?"

Moim zdaniem nie, ale jeśli widzisz jakieś konkretne sprzeczności, to zapodaj.

@inz.mru
"Jest jeszcze takie ładne fonetycznie, hip-hopowe słowo "padaka". "

Słusznie, dzięki, właściwie mógłbym dopisać.

"Co to mogło być?"

Thinkpad z naklejonym jabłkiem, ofkors.

"Przecież tak żałowałeś zaprzestania 12''. IMO 10'' są nawet lepsze,"

Żałowałem zaprzestania 12", bo miał w miarę mocny konfig. Moim marzeniem jest relatywnie mocny procesor i relatywnie mocna karta graficzna - ale w małych rozmiarach. Netbook to dla mnie krok w całkowicie bezsensownym kierunku.

"Za to super jest google talk (teraz proszę bęcki): jak ktoś jest off-line to wysyłasz mu normalnego maila;"

Flejm o google mail już był dawno wygaśnięty, kiedy portal wyciągnął na główną stronę poradę z jakiegoś bloga, jak w gmailu przeczytać pedeefa z załącznika. Na moje wyjaśnienia, dlaczego gmaila uważam za vo duyen, czescjacek zawsze wyskakiwał z odpowiedziami typu, że "wystarczy" do Firefoksa doinstalować to, tamto, siamto i pierdziamto. Ale nawet mi w tej dyskusji nie przyszło do głowy, że gmail ma skopaną tak podstawową funkcjonalność...
-
2009/01/17 18:41:01
Jeśli za staranie się uznajemy masowe produkowanie postów z idiotyzmami, lansowanie się nimi w Psychiatryku24 i kilku innych platformach blogowych oraz udziały w debilnych konkursach, to wolę być uznanym za opierdalacza.

Nie widzę powodu, dla którego miałbym się starać w tym konkursie na blogasek roku. Przecież od lat funkcjonuje powiedzenie "głupi jak komentarz na Onecie" i to IMO najlepiej oddaje audytorium do którego kierowane są takie konkursy.

Gdyby jury było profesjonalne albo nagroda była prestiżowa... takie Nike dla bloggerów... mógłbym się wysilić. A tak? Zamiast wysyłać SMS-a na samego siebie wolałbym zainwestować go w browar. Przynajmniej miałbym gwarancję, że kasa jest dobrze wydana i będę miał z tego jakąś satysfakcję.
-
2009/01/17 18:53:27
@wo
"Flejm o google mail już był dawno wygaśnięty, kiedy portal wyciągnął na główną stronę poradę z jakiegoś bloga, jak w gmailu przeczytać pedeefa z załącznika."

Huh? A niby gdzie w tym jakaś trudność?
-
2009/01/17 18:59:56
@mruw
"Za to super jest google talk (teraz proszę bęcki): jak ktoś jest off-line to wysyłasz mu normalnego maila"

w0t? u mnie po prostu dochodzi zwyczajnie.

@wo
"jak w gmailu przeczytać pedeefa z załącznika"

w0t? u mnie po prostu się otwiera w doksach.

"dlaczego gmaila uważam za vo duyen"

Twoje wyjaśnienia sprowadzały się do tego, że nigdy go nie używałeś i nie masz pojęcia

"czescjacek zawsze wyskakiwał z odpowiedziami typu, że "wystarczy" do Firefoksa doinstalować to, tamto, siamto i pierdziamto"

kłamiesz.
-
2009/01/17 19:00:59
@ AdSense

"Jaka to jest kasa, tak co do rzędu wielkości?"

Żadna. Ty zarabiałbyś pewnie jakieś 10 dolarów miesięcznie. Trzymam te reklamy na zasadzie "niech mi się przynajmniej kasa wydana na Istockphoto zwróci". Albo na zasadzie "zarobię 100 dolarów i zdejmę" - bo dopiero od 100 dolców wypłacają. I coraz bardziej się zbliżam do zdjęcia tych boksów, bo stać mnie i na odpalenie paru baksów Getty Images, i zostawienia podobnej ilości na koncie Google. Niech znają polski gest.

@ kto się stara, kto wygrywa i czy to ważne

Wszystko byłoby fajnie, gdyby blogosfera była pozbawiona atrybutu opiniotwórczości. A jest tak, że o Salonie24 wspominają w mediach drukowanych, i to bez obowiązkowego porównania do psychiatryka.

Mam małego hysia na punkcie takiej smutnej konstatacji, że im bliżej centrum jesteś - a przez centrum rozumiem szeroko pojęty zdrowy rozsądek - tym mniej ci zależy, żeby inni usłyszeli twój głos. W efekcie takiej zależności wszystkie konkursy internetowe wygrywa Janusz Korwin-Mikke i nie jest to dobre, bo - jak gdzieś u siebie pisałem - stwarza to wrażenie, że inteligencja i młodzież w tym kraju głosują na pojebów.

Jak popatrzysz na działy linków w blogach, które czytujesz, zobaczysz, że tworzymy pewien układ zamknięty - ty linkujesz do mnie, ja do MRW, MRW do Mruwnicy, Mruwnica do ciebie itd. Pewnie gdybyśmy to pozbierali i sklasyfikowali, okazałoby się, że do takiego towarzystwa wzajemnej adoracji należy kilkadziesiąt blogów, których autorzy czytują się nawzajem i komentują teksty kolegów, a reszta świata o tym baloniku wie wcale albo mało. Żeby ten balonik swoją rolę opiniotwórczą spełniał, musi mieć jakieś łączenia ze światem zewnętrznym - czy to "featured on the front page of gazeta.pl", czy przez konkurs "Blog Roku 2008".

BTW, czy tylko mnie wkurwia do białości blox mierzący czas wpisywania komentarza? Znowu mnie wzięto za maszynę spamującą.
-
2009/01/17 19:11:53
"Przecież od lat funkcjonuje powiedzenie głupi jak komentarz na Onecie i to IMO najlepiej oddaje audytorium do którego kierowane są takie konkursy. "

Nie rozumiem. Bo Onet to organizuje? Nie odwiedzam newsów tego portalu, ale tuszę w takim razie, że są pisane zdaniami nie dłuższymi niż pięć wyrazów, unikającymi słów wielosylabowych, tak?

"Gdyby jury było profesjonalne..."

Z Żakowskim, jurorem w mojej kategorii, można się nie zgadzać, ale on przecież nie z tych, co śpiewają na lodzie.

Co do samego konkursu, to teraz już sam widzę, że faktycznie, Nike to to nie jest. Ale totalny debilizm też nie.
-
2009/01/17 19:14:05
@Nie widzę powodu, dla którego miałbym się starać w tym konkursie na blogasek roku.

Chcesz za to krakersa czy wystarczy, że pogłaszczę Cię po główce?
-
wo
2009/01/17 19:14:10
@licorea
"Ty zarabiałbyś pewnie jakieś 10 dolarów miesięcznie."

"...pokazał faka i poleciał dalej".

"W efekcie takiej zależności wszystkie konkursy internetowe wygrywa Janusz Korwin-Mikke i nie jest to dobre, bo - jak gdzieś u siebie pisałem - stwarza to wrażenie, że inteligencja i młodzież w tym kraju głosują na pojebów. "

We mnie stwarza wrażenie, że tylko pojeby biorą udział w takich konkursach. Zresztą na litość boską, kim trzeba być, żeby taki konkurs traktować _serio_ (ja rozumiem, że Ty to wszystko ironicznie itd.). To ktoś taki jak w tym dowcipie Mleczki: "1973. Ochlapał mnie przejeżdżający autobus, 1982: Gołąb narobił mi na ortalion, 1988: Ktoś mi w pracy gwizdnął długopis. Tonąłem. Przed oczami przelatywały mi najważniejsze wydarzenia mojego życia". Dopisanie do tego "2009: wygrałem konkurs na bloga roku" pasuje idealnie :-)

"Jak popatrzysz na działy linków w blogach, które czytujesz, zobaczysz, że tworzymy pewien układ zamknięty - ty linkujesz do mnie, ja do MRW, MRW do Mruwnicy, Mruwnica do ciebie itd."

Ale oni też! Przecież u nich to się posuwa nawet do tego, że ten sam blog jest powielany jednocześnie przez pięć prawicowych platform blogowych, które w dodatku reklamują się nawzajem (albo toczą zaciekłe walki). Układ blogmedia - niepoprawni - psychiatryk - tekstowisko jest tak samo zamknięty jak nasz. Nie mieszamy się, jak rozpuszczalnik polarny z niepolarnym. Łaczy nas oddziaływanie liofobowe (napiszę o nim kiedyś więcej, bo dla mnie to piękna chemiczna metafora praw rządzących społeczeństwem).

" Żeby ten balonik swoją rolę opiniotwórczą spełniał, musi mieć jakieś łączenia ze światem zewnętrznym - czy to "featured on the front page of gazeta.pl", czy przez konkurs "Blog Roku 2008". "

O rany, Ty chyba łyknąłeś ich ulubionego mema, że oni są Prawdziwym Światem Zewnętrznym, a my żyjemy w tym, no, sztucznym świecie warszawskich elit, które nie rozumieją cierpienia prostego człowieka zza szyby samochodu. Zgadłem?

@ausir
"Huh? A niby gdzie w tym jakaś trudność?"

Jakieś parę tygodni temu przewalały się radosne wieści, że alleluja, już działa normalna przeglądarka, a nie tylko "wyświetl jako odpowiednik HTML".
-
2009/01/17 19:19:15
@Mam małego hysia na punkcie takiej smutnej konstatacji, że im bliżej centrum jesteś - a przez centrum rozumiem szeroko pojęty zdrowy rozsądek - tym mniej ci zależy, żeby inni usłyszeli twój głos.

racja - jestem znacznie blizej centrum niz gopsodarz i co?
bloga nie mam i nie bede nigdy swego bloga mial!
-
wo
2009/01/17 19:20:54
@licorea
"Z Żakowskim, jurorem w mojej kategorii, można się nie zgadzać, ale on przecież nie z tych, co śpiewają na lodzie. "

Ale przypuszczam, że on jest z tych, którzy chętnie złożą swój podpis na umowie oraz przedstawią PESEL, NIP i numer konta, żeby w zamian za jakąś zacną sumkę firmować jakąś fikcję. Co nie jest oczywiście żadnym zarzutem, sam też jestem z nich (i Ty pewnie też).

"Ale totalny debilizm też nie."

Nie? Na Psychiatryku ktoś niedawno zrobił zestaw psychiatrycznych blogów uczestniczących w tym konkursie. Spójrz na to i przemyśl swoją tezę.
-
2009/01/17 19:26:27
@"Ale totalny debilizm też nie."

No daj spokój, na samą myśl że Mann przeczyta, like, roczny feed z mojego bloga, śledziona mi odrasta.
-
2009/01/17 19:33:07
@bart
"okazałoby się, że do takiego towarzystwa wzajemnej adoracji należy kilkadziesiąt blogów, których autorzy czytują się nawzajem i komentują teksty kolegów, a reszta świata o tym baloniku wie wcale albo mało."
Macie bardzo pokaźne grono lurkerów - myślę, żę zdziwilibyście się jak pokaźne. A jakoś ni cholery nie mogę wyobrazić sobie kogoś z przyjemnością lurkującego psychiatryk, mam wrażenie że tam zaglądają tylko i wyłącznie ci którzy mają tam blogi oraz salonowe nurki.
Ale z Twoją tezą by "nagłaśniać umiarkowanie" zgadzam się w pełni.
-
2009/01/17 19:34:38
@ nie eeeepc, bo jak już mieć wrażenie komputera to przynajmniej z dyskiem

było zainwestować w 1000hd - 160gb normalnego dysku, naprawdę wystarczy do przenoszenia wszystkiego, nawet zdjęć z wakacji. A cenowo one mają wszystko tak samo. Estetycznie przypomina trumnę dla tasiemca, albo kawałek fortepianu, ale już po tygodniu był moim ulubionym komputerem spośród wszystkich hebli, co stoją w domu. Winamp + słowniki + kilka dokumentów - 5h na baterii. (koniec reklamy)

A co do konkursu, to jakby nie lujowe nagrody, to konkurs jak każdy, skoro ściągnie więcej flejmersów do MRW czy Barta, to tym lepiej. Ileż ww końcu można czytać tych samych. Ty masz odświeżanie komentatorów przez linki na głównej i pewnie prócz tych, co to ich tu nie chcesz, ale nie masz wyjścia, przyciągają one też sensowne osoby, a panowie maja casting na komentatora via konkurs.
-
2009/01/17 19:38:59
Bardzo proszę : szacunek DLA, a nie DO !!!!
-
2009/01/17 19:39:54
"O rany, Ty chyba łyknąłeś ich ulubionego mema, że oni są Prawdziwym Światem Zewnętrznym, a my żyjemy w tym, no, sztucznym świecie warszawskich elit, które nie rozumieją cierpienia prostego człowieka zza szyby samochodu. Zgadłem?"

To jakieś nieporozumienie, proszę panią. Mówiąc o łączniku ze światem zewnętrznym, myślałem o napływie nowych czytelników z zewnątrz, nie naszym kontakcie z rzeczywistością.

Wiadomo, że większość z nich się nie ostanie - tak jak wśród tych, co tu przyłażą, kiedy jesteś featured at the front page of gazeta.pl - ale na pewno są wśród nich inteligentni potencjalni stali bywalcy.

"No daj spokój, na samą myśl że Mann przeczyta, like, roczny feed z mojego bloga, śledziona mi odrasta."

Co mówią redaktorzy muzyczni Trójki zamiast "WTF?!!!111"?
-
wo
2009/01/17 19:43:33
@ikropka
"Bardzo proszę : szacunek DLA, a nie DO !!!!"

Gościu, jak chcesz tu dłużej zostać, to zapamiętaj: spacja nigdy przed, zawsze po.

@bart
"Mówiąc o łączniku ze światem zewnętrznym, myślałem o napływie nowych czytelników z zewnątrz, nie naszym kontakcie z rzeczywistością"

No więc ja wcale nie sądzę, żeby im napływało szybciej niż nam, nawet bez stosowania takich desperackich chwytów. Oni też krążą w układzie zamkniętym, tyle że w żenujący sposób maskują to na przykład poprzez prowadzenie kilku blogów na raz.
-
2009/01/17 19:56:40
@ wo
branie udziału w konkursie o skuter dla jaj, jak bart jest jednak mniej vo duyen niż bycie podpiętym pod stronę główną GW, lepiej nabijać się z Michalkiewicza, nawet będąc razem w jednym konkursie, niż towarzystwo Gadomskiego albo o-jaki-straszny-faszysta-Chavez Stasińskiego
-
wo
2009/01/17 19:59:27
@fronesis
"branie udziału w konkursie o skuter dla jaj, jak bart jest jednak mniej vo duyen niż bycie podpiętym pod stronę główną GW, lepiej nabijać się z Michalkiewicza, nawet będąc razem w jednym konkursie, niż towarzystwo Gadomskiego albo o-jaki-straszny-faszysta-Chavez Stasińskiego "

Gościu, jak się tak napniesz, to nawet jesteś - mimo wszystko - trochę złowrogi :-)


-
2009/01/17 20:01:55
;)
-
2009/01/17 20:06:58
@wo
a swoją drogą to sytuacja, trochę w stylu i śmieszno i straszno, weźmiesz udział w konkursie padaka, nie weźmiesz znów Michalkiewicz z Korwinem uchodzą za popularnych blogerów,
złowrogi to sam sobie się wydaję, jak mi się Gramsci przypomni
w poprzednim chciałem wrzucić tekścik po rosyjsku a został tylko smile
-
wo
2009/01/17 20:15:04
@fronesis
"nie weźmiesz znów Michalkiewicz z Korwinem uchodzą za popularnych blogerów, "

A niech se uchodzą - w środowisku kolesi, którzy się interesują takimi konkursami.

"w poprzednim chciałem wrzucić tekścik po rosyjsku a został tylko smile"

Tak to czasem bywa, że jak ktoś zrobi dobre wrażenie to tylko dlatego, że engine mu coś zeżarło :-)
-
2009/01/17 20:19:02
zżarte przez engine miało tą samą wymowę jak to, co zostało ;)
-
2009/01/17 21:10:07
Wszystko byłoby fajnie, gdyby blogosfera była pozbawiona atrybutu opiniotwórczości. A jest tak, że o Salonie24 wspominają w mediach drukowanych, i to bez obowiązkowego porównania do psychiatryka.

Tyle że nie dostrzegasz przyczyny. W mediach jest sporo kolegów Jankego, który jest (współ?)właścicielem Psychiatryka24. Cytując ten pierdolnik koledzy po fachu robią mu dobrze. Zresztą przez długi czas we wtorkowe poranki Janke robił sobie dobrze sam, cytując w ramach przeglądu prasy Psychiatryk. Chyba od pewnego momentu przestał, gdy poszła w świat informacja, że on własne gniazdko reklamuje za friko. Czy faktycznie przestał, nie wiem, nie mogę się zmusić do słuchania TokFM we wtorkowy poranek.

Z kolei inne platformy blogowe czy samodzielne blogi są jak najbardziej wykorzystywane przez media. Na ogół jednak bez poinformowania, skąd jeden z drugim zerżnął artykuł. Nie chce mi się lecieć po nazwiskach, ale w druku czy w mediach elektronicznych niejednokrotnie ludzie namierzali swoje wypowiedzi bez znaczków cytowania. Być może wynika to z jakiejś obawy, że jak się poda źródło, to cały naród zaraz poleci czytać danego bloga.


Mam małego hysia na punkcie takiej smutnej konstatacji, że im bliżej centrum jesteś - a przez centrum rozumiem szeroko pojęty zdrowy rozsądek - tym mniej ci zależy, żeby inni usłyszeli twój głos.

Nie. Tym mniej mi zależy, żeby się nap... z pomyleńcami. W tym czasie mogę przeczytać książkę, ciekawy film obejrzeć, jakąś stronę zrobić czy machnąć artykuł. Wszystko w myśl starej zasady, żeby nie dyskutować z idiotą, bo on sprowadzi Cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem. Brak udziału w pyskusjach owocuje tym, że możemy sobie pozwolić na skróty myślowe, na ciekawe analogie, zabawy językowe i szereg innych rzeczy, o których Wojtek już wspomniał.

W efekcie takiej zależności wszystkie konkursy internetowe wygrywa Janusz Korwin-Mikke i nie jest to dobre, bo - jak gdzieś u siebie pisałem - stwarza to wrażenie, że inteligencja i młodzież w tym kraju głosują na pojebów.

Tyle że to wrażenie jest gówno warte, jak się spojrzy na wyniki wyborów. UPR ma wyniki w granicy błędu statystycznego i takie mieć będzie. O przyczynach nie chce mi się pisać, bo i socjologia za tym stoi, i psychologia, i politologia wreszcie.

A mój głos? OK, blog mój zaniedbany jest, głównie z braku czasu, ale jeśli chcę coś oznajmić światu, robię to tam. Wbrew pozorom daje to znacznie lepsze efekty, niż pyskusje z debilami. Jest znacznie większa szansa, że ktoś przeczyta pojedynczy wpis na blogu, niż przebije się przez wszystkie posty z dyskusji na poziomie Psychiatryka24.


"Przecież od lat funkcjonuje powiedzenie głupi jak komentarz na Onecie i to IMO najlepiej oddaje audytorium do którego kierowane są takie konkursy. "

Nie rozumiem. Bo Onet to organizuje? Nie odwiedzam newsów tego portalu, ale tuszę w takim razie, że są pisane zdaniami nie dłuższymi niż pięć wyrazów, unikającymi słów wielosylabowych, tak?

Newsy jak newsy, pisany są w podobny sposób, jak ostatnimi czasy Gazeta. Bardziej mi chodzi o poziom komentarzy, bo IMHO komentarze są jakimś wskaźnikiem poziomu intelektualnego czytelników.


"Gdyby jury było profesjonalne..."

Z Żakowskim, jurorem w mojej kategorii, można się nie zgadzać, ale on przecież nie z tych, co śpiewają na lodzie.

Tyle że:

1. Nie jestem przekonany, czy Żakowski ma pojęcie o blogach. A bez tego pojęcia ciężko jest ocenić blogi, to jednak nie to samo, co pisanina papierowa.
2. Nie oszukujmy się, jury nie przeczyta tego wszystkiego. Dwa lata temu komentowałem konkurs organizowany przez gościa znanego z tego, że kradnie teksty. W sumie mógłbym z 80% tego tekstu puścić dziś o konkursie Onetu: piotr.mikolajski.net/2007/01/kryteria-oceny-blogow


Co do samego konkursu, to teraz już sam widzę, że faktycznie, Nike to to nie jest. Ale totalny debilizm też nie

I tutaj mógłbym polimeryzować, ale nie będę się powtarzał. We wspomnianym wpisie też jest kilka aktualnych stwierdzeń ;o)
-
2009/01/17 22:47:08
"Moje lingwistyczne odkrycie przyszło w samą porę, bo właśnie z ogromnym niesmakiem natknąłem się na apele Barta, MRW i Czescjacka, żenująco żebrzących na swoich blogach o sms-y w konkusie na blogera roku. [hablas habla bla bla] Jak bardzo vo duyen musi być ktoś, kto zadaje sobie tyle trudu dla idiotycznej nadziei na wygranie skutera?"

Rozumiem, że Twój niesmak jest odwrotnie proporcjonalny do stawki, bo kiedy Twój rywal w konkursie na najbrzydszą głowę w Agorze zaczął prowadzić wywiady z Gwiazdami, Tańcami i Lodami w poranku TVN, to nie zacząłeś roztrząsać semantyki wyrażenia "buttock-clenchingly piss-poor".

-
wo
2009/01/17 22:58:08
@dodo
"Rozumiem, że Twój niesmak jest odwrotnie proporcjonalny do stawki,"

Ja z kolei nie mogę powiedzieć, że w pełni zrozumiałem tę wypowiedź. Za dużo tutaj mętnych aluzji i zgadywanek. Nie chce mi się klikać, żeby się dowiedzieć, do czego aluzją ma być ów konkurs na najbrzydszą głowę - domyślam się tylko, że to znowu miało być coś na temat mojej urody, temat najwyraźniej bardzo dla Ciebie istotny. No cóż, proponuję założyć bloga na ten temat, bo ja już uprzedzałem, że już mnie te komentarze zmęczyły. Pozdrów Digana.
-
2009/01/18 00:30:29
@fronesis

Tę /samą wymowę/ w tym przypadku.

-
2009/01/18 01:18:08
@piotr.mikolajski

W mediach jest sporo kolegów Jankego, który jest (współ?)właścicielem Psychiatryka24.

Współ, razem z żoną i jedną panią. W mediach - tak, ale nie sądzę, żeby siedzieli też w Polityce i Przekroju, a tam ów wspominek wygrzebałem. Anyway, wchodzisz na tę "jedną z największych platform blogerskich", a tam, panie, agenci i Michnik. I Żydzi, to już nie na SG, ale piętro niżej ich pełno.

Tym mniej mi zależy, żeby się nap... z pomyleńcami.

Wiesz, tutaj stąpam po kruchym lodzie, bo nie czuję się jakimś wojownikiem czy działaczem społecznym. Swojego bloga nie zakładałem po to, żeby świat był lepszy. Ale wizualizuję sobie, że jacyś goście ustawiają heilujące krasnalki ogrodowe pod moim blokiem, a ja co jakiś czas któregoś krasnalka przynajmniej kopnę. I mam wrażenie, że czas spędzony na kopnięciu nie jest czasem straconym.

Tyle że to wrażenie jest gówno warte, jak się spojrzy na wyniki wyborów. UPR ma wyniki w granicy błędu statystycznego i takie mieć będzie. O przyczynach nie chce mi się pisać, bo i socjologia za tym stoi, i psychologia, i politologia wreszcie.

Ja bym się chętnie w końcu dowiedział albo nawet pouczestniczył w dyskusji na ten temat. Do stołu przyszedłbym z wypracowaniem "Star Trek i UPR, czyli alienacja społeczna internautów".

Przed chwilą byłem na stronie jakiegoś fana metalu, który prowadzi blog o filmach. Ze strony "o mnie": jestem prawicowcem, konserwatywnym liberałem oraz monarchistą. Nie lubię socjalizmu, brzydzę się państwem opiekuńczym i tak dalej. Skąd się tym ludziom tak we łbach rąbie?

@mój start w konkursie
No i widzicie, my tu gadu gadu o wietnamskim, a mi tam słupki rosną. Przychodzą po części z konkursu, po części z posta WO, który mnie z okazji konkursu wyśmiewa, po części z Forum Frondy, gdzie podlinkował mnie współstartujący finansjer prawicy.

A teraz przerzucam tekst z TextEdita do formularza bloksa i odczekuję dziesięć minut, żeby mnie znowu nie uznało za spamującego robota z Chin.
-
2009/01/18 01:43:59
@bart:"Przed chwilą byłem na stronie jakiegoś fana metalu, który prowadzi blog o filmach. Ze strony "o mnie": jestem prawicowcem, konserwatywnym liberałem oraz monarchistą. Nie lubię socjalizmu, brzydzę się państwem opiekuńczym i tak dalej. Skąd się tym ludziom tak we łbach rąbie?"
Im się wydaje, że są prawicą. Nie mają żadnego pojęcia o konserwatyźmie (żadnym i tym liberalnym i tym paleo). Co do monarchii - brak znajmości historii. Konserwatywni liberałowie to Hall i Ujazdowski, paleokonserwatyści to Bartyzel i Wielomski. Ziemkiewicz, Rybiński, Warzecha, Janke, Wildstein to zwykli bolszewicy, którzy myślą, że jeśli są za własnością prywatną to od razu są prawicą.
-
2009/01/18 01:56:35
@bart:
Przed chwilą byłem na stronie jakiegoś fana metalu, który prowadzi blog o filmach.

Hehe, Aciddrinkers?

Skąd się tym ludziom tak we łbach rąbie?

No właśnie. Ja rozumiem, że socjalizm może nie być modny, ale monarchizm?! Niestety ale młodzi internauci to prawica, badań nie robiłem, ale swoje wiem. Zresztą wystarczy zobaczyć sobie takie platformy jak jogger, wykop.

IMO wszystko to przez Korwina. Swojego bloga aktualizuje praktycznie codziennie, co parę dni wrzuca na youtuba nowego videobloga. Zawsze taki och! ach! radykalny - jak wszyscy za Gruzją to on za Rosją, w TV zaheiluje, itp. To się może podobać.
-
2009/01/18 10:18:30
@licorea_bart

Jak popatrzysz na działy linków w blogach, które czytujesz, zobaczysz, że tworzymy pewien układ zamknięty - ty linkujesz do mnie, ja do MRW, MRW do Mruwnicy, Mruwnica do ciebie itd.(...) do takiego towarzystwa wzajemnej adoracji należy kilkadziesiąt blogów, których autorzy czytują się nawzajem i komentują teksty kolegów, a reszta świata o tym baloniku wie wcale albo mało."

nie do konca. ja i paru znajomych trafilem na twojego bloga albo mrw przez bloga wo, a jego znalazlem szukajac w sieci lata temu faceta, ktory jako jeden z niewielu pisal w polskich mediach o the simpsons, ktore w usa czy uk sa super hitem, a w polszy jakas zalosna nisza. powodem trafienia byly wiec rzeczy zupelnie nie zwiazane z polityka czy swiatopogladem.

tak ja, jak i wspomniani nie zostalibysmy przez was uznani za lewicowcow, a czytujemy ciebie, wo, mrw i linkowanego tu nerda regularnie, bo czy sie z czyms zgadzam czy nie, to jest to cos ciekawego, innego itd (tu gratulacje dla wszystkich czterech, choc smsow slal nie wysle, bo zgadzam sie, ze podobne konkursy sa od czapy).

nie jest tez prawda, ze prawicowcy i kaczysci czytuja blogi prawicowcow, a lewicowcy lewicowcow i kolko sie zamyka. w zyciu nie ciagnelo mnie do waszego ulubionego psychiatryka, dowiedzialem sie ze istnieje z jednej z notek wo, o jego tresci dowiaduje sie u wo albo u ciebie (podobnie jak o audycjach radia maryja glownie z wyborczej)

podstawowym problemem psychiatryka wydaje mi sie nuda, ktorej przejawem jest nadmiar blogow typu "skoro nikt mnie nie drukuje, to wlasnie tu i teraz skomentuje aktualna sytuacje polityczna" oraz notek, z ktorych nie mozna wyczytac niczego nowego (moze poza kuriozami, ktore wynajdujesz).
-
2009/01/18 10:29:13
@piotr.mikolajski
Tyle że nie dostrzegasz przyczyny. W mediach jest sporo kolegów Jankego, który jest (współ?)właścicielem Psychiatryka24.

oj nie, w piatkowej wyborczej masz cytowanie jakiegos grona oburzonych na film o braciach bielskich z kilku serwisow blogowych, z ktorymi agora nie ma raczej nic wspolnego... cytowanie blogow i internetowych wpisow stalo sie faktycznie jakas plaga (choc nie widze problemu, jezeli autor nie ukrywa sie za nickiem)

komentarze są jakimś wskaźnikiem poziomu intelektualnego czytelników.

komentarze sa tylko wskaznikiem poziomu komentujacych. zazwyczaj nie zgadzam sie z pogladami publicystow polit. g.wyborczej, ale trudno mi uwierzyc, ze jej czytelnicy odpowiadaja w swoich proporcjach debilizmowi wiekszosci komentarzy pod artykulami (choc dawno odpadlem i nie sledze, jak to wyglada obecnie).
-
2009/01/18 10:43:10
@mirinda...
cytowanie blogow i internetowych wpisow stalo sie faktycznie jakas plaga (choc nie widze problemu, jezeli autor nie ukrywa sie za nickiem)

Bodajże Janke w TOK FM powtarzał gościom pytania, jakie interauci zadawali na czasie. Był to najżałośniejszy fragment i tak kiepskiego poranka. Coś w stylu "Panie profesorze, tutaj internauta o nicku kogut666 pyta ...."
-
2009/01/18 10:51:14
piotr.mikolajski:
""Tyle że to wrażenie jest gówno warte, jak się spojrzy na wyniki wyborów. UPR ma wyniki w granicy błędu statystycznego i takie mieć będzie.""

Fajnie, tylko że większość psychiatrycznych blogów jest hard-kaczystowska, korwinowców tam wcale tak dużo nie jest. PiS wyniki ma wciąż silne i chociaż ich zwycięstwo przynajmniej na razie nam nie grozi, UPR-yzacja niestety też nie.
-
wo
2009/01/18 10:55:44
@mirinda
"nie do konca. ja i paru znajomych trafilem na twojego bloga albo mrw przez bloga wo, a jego znalazlem szukajac w sieci lata temu faceta, ktory jako jeden z niewielu pisal w polskich mediach o the simpsons, ktore w usa czy uk sa super hitem, a w polszy jakas zalosna nisza. powodem trafienia byly wiec rzeczy zupelnie nie zwiazane z polityka czy swiatopogladem. "

But then again: wyobrażasz sobie tekst jakiegoś typowego przygłupa z Forum Frondy o Simpsonach? To znaczy, ja rozumiem, że można Simpsonów odczytywać na sposób konserwatywny, ale to raczej nie w Polsce. Bo jak ktoś w Polsce siebie określa jako konserwatystę (a już zwłaszcza niepoprawnego politycznie konserwatywnego liberała), to mamy dziewięć do dziesięciu, że nie zrozumie przeciętnego odcinka Simpsonów - za wysokie progi na jego nogi.

@bart
"Ale wizualizuję sobie, że jacyś goście ustawiają heilujące krasnalki ogrodowe pod moim blokiem, a ja co jakiś czas któregoś krasnalka przynajmniej kopnę. I mam wrażenie, że czas spędzony na kopnięciu nie jest czasem straconym. "

No właśnie przemyśl to sobie na przykładzie osobnej grupy pacjentów Psychiatryka, która teraz będzie odgrywać rosnącą rolę, dzięki osobistym zainteresowaniom nowego administratora - gościom od paranauk. Co jest największym marzeniem Waldemara Em albo Pinopy? Żeby mainstream z nim _zaczął rozmawiać_. Najbardziej im przeszkadza to, że mainstream ich zlewa, najwyżej chichrając się z dystansu. Podobnie jest z Twoim ulubieńcem Expierdem.

Dlatego właśnie psychiatryczna prawica najpierw z taką obsesją przyklejałą się do blogów Dominiki Wielowieyskiej czy Pawła Wrońskiego, a teraz klei się do Leskiego i Warzechy jako "second best". Bo przynajmniej dzięki temu, że mogą tym ludziom naubliżać na ich blogach, czują się bardziej traktowani serio - niż kiedy oni po prostu pluli na mainstreamowe media, a mainstreamowe media najwyżej się chichrały.

Startując z tymi ludźmi w jednym konkursie tak naprawdę ich dowartościowujesz - to dla Pinopy coś takiego, jakby jego teorie wyśmiało jakieś prawdziwe naukowe pismo. On się od tego tylko by ucieszył, bo najbardziej rani go to, że mainstream jego rewolucyjne teorie przemilcza. Obawiam się, że to co Ty robisz, to nie jest kopnięcie hajlującego krasnala, tylko coś w stylu działań starej Unii Wolności, niech jej ziemia ciężką będzie - wystosowanie oburzonego protestu podpisanego przez autorytety, że jak tak można. To jest traktowanie ich _serio_, a oni nawet na to nie zasługują.

"A teraz przerzucam tekst z TextEdita do formularza bloksa i odczekuję dziesięć minut, żeby mnie znowu nie uznało za spamującego robota z Chin."

Ja piszę komcie w okienku edytora bloksa (zapobiegliwie robiąc na koniec japko/a, japko/c, żeby mi nie poszło w kosmos). Akurat osobiście mam z tej blokady więcej pożytku niż ze szkody - bardzo utrudnia to życie kolesiom, których zabanowałem, a którzy usiłują wracać pod nowymi nickami z tym samym komentarzem. Kolesie przeważnie jednak odpadają po kilku próbach, właśnie dlatego, że oni muszą się użerać z odczekiwaniem, a ja po prostu rachu-ciachu kasuję.
-
2009/01/18 11:33:12
@wo

Startując z tymi ludźmi w jednym konkursie tak naprawdę ich dowartościowujesz - to dla Pinopy coś takiego, jakby jego teorie wyśmiało jakieś prawdziwe naukowe pismo. On się od tego tylko by ucieszył, bo najbardziej rani go to, że mainstream jego rewolucyjne teorie przemilcza.

Pokażę ci na przykładzie, do czego takie przemilczanie prowadzi. Poświęciłem ostatnio część felietoniku naprotechnologii, czyli katolickiej alternatywie dla in vitro. Naprotechnologia rozwija się na "NAturalnie PROkreacyjna TECHNOLOGIA" i chodzi w niej o to, żeby się małżonkowie poznawali biblijnie w odpowiednich dniach wyznaczanych badaniem śluzu, to i o dzieci będzie łatwiej. Fani tego rozwiązania przedstawiają odpowiednie wykresy, które udowadniają, że naprotechnologia jest bodaj trzykrotnie skuteczniejsza od in vitro.

Oczywiście naprotechnologia to bolesna bzdura, zlepek akceptowanej przez Watykan metody antykoncepcyjnej stosowanej na odwrót i chirurgicznego udrażniania jajowodów. A teraz zapraszam do Google i Wiki na poszukiwanie tekstów, które demaskują ten humbug. Nie ma? No nie ma, bo po co tracić czas na napierdalanie się z pomyleńcami.
-
2009/01/18 11:33:35
chyba po prostu świat jest "vo duyen" po całości, z niewielkimi wyjątkami.

jako laureat (tak to się nazywa chyba) konkursu w poprzednim roku nie czuję się bardziej vo duyen niż byłem przed otrzymaniem ipoda i metalowej statuetki przedstawiającej liść paproci trafiony piłką.

fakt, że w konkursie NIE startowałem.

ale jeśli ktoś uważa, że moja "działalność" zasługuje na ten liść paproci, a jeszcze ipoda dorzuca... nie widzę nic w tym specjalnie vo duyen. nie czuję się, żebym specjalnie legitymizował odebraniem nagrody np. ludwika dorna, który też taką nagrodę odebrał.

natomiast faktycznie, pewne formy żebrania o eski, blogi przepełnione "z taką pewną nieśmiałościa, ale jednak, no zdecydowałem się kandydować, wiem, że nie wygram, ale może ktoś doceni, wysyłajcie esemeski, koham was!" i innymi manipulacyjkami potrafią być bardzo vo duyen.
-
2009/01/18 12:03:40
licorea_bart:
""Oczywiście naprotechnologia to bolesna bzdura, [...] zapraszam do Google i Wiki na poszukiwanie tekstów, które demaskują ten humbug.""

Właściwie nie chciałbym, żeby ludzie na tyle głupi by szukać porad medycznych w internecie i w nie wierzyć mieli dzieci.

Ewolucja w działaniu.
-
2009/01/18 12:10:31
@moist.von.lipwig

Właściwie nie chciałbym, żeby ludzie na tyle głupi by szukać porad medycznych w internecie i w nie wierzyć mieli dzieci.

Właśnie nazwałeś mnie głupcem, bo owszem, szukam porad medycznych w Internecie. Jako lekarz 0,5 kontaktu sieć się sprawdza znakomicie, zwłaszcza w temacie pediatrii.

A w ogóle, not my point.
-
2009/01/18 13:04:35
@moist.von.lipvig
Właściwie nie chciałbym, żeby ludzie na tyle głupi by szukać porad medycznych w internecie i w nie wierzyć mieli dzieci.

Prawie wszystkie przewlekłe choroby moją swoje fora i grupy wsparcia. Porady jakich Ci udzieli wieloletni cukrzyk, reumatyk czy rodzić chorego na mukoviscydozę dziecka są zwykle oparte na sporej wiedzy i doświadczeniu. Bywa, że lekarz często słyszał o tych chorobach parę godzin na wykładach no i nie ma czasu analizować przypadku, bo "następny proszę". Pewnie, że te fora przyciągają optymalnych, miłośników Reiki lub poparańców w stylu "Fight Club"
ACK - Why are you doing this?
MARLA- It's cheaper than a movie, and there's free coffee.

No ale każdy powinień mieć swój rozum, a modzi z nimi walczą
-
2009/01/18 15:01:31
@Prawie wszystkie przewlekłe choroby moją swoje fora i grupy wsparcia

osobliwe jest, ze w polskim juznecie bez trudu znajdzie sie opinie na temat warsztatu samochodowego czy knajpy, natomiast raczej nie sprawdzi sie przed operacja kwalifikacji chirurga.
czy w krajach bogatszych istnieja serwisy w rodzaju 'nasz szpital', gdzie mozna napisac 'czesc, leze na xx oddziale szpitale yy, jutro docent zz wytnie mi sledzione. kto moglby mi cos doradzic? dobry jest ten docent?' I oczywiscie przeczytac odpowiedz 'uciekaj!'
-
2009/01/18 15:15:06
@hooligan
osobliwe jest, ze w polskim juznecie bez trudu znajdzie sie opinie na temat warsztatu samochodowego czy knajpy, natomiast raczej nie sprawdzi sie przed operacja kwalifikacji chirurga.

Za chirurga nie ręczę, info o sanatorium lub najbliższego specjalistę w twojej okolicy znajdziesz, choć niekoniecznie w usenecie.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/e163396b0a3c7fb2.html
-
2009/01/18 15:17:33
po niniejszym występie osiągnąłem niezbywalną pewność w kwestii tytułu bloga wszechczasów, któren to mocą mego sądu ostatecznego trafia do autora Bloga WO! Brawo, szacun, rispekt, szapo ba!
-
2009/01/18 15:18:30
@jarek_w3
paleokonserwatyści to Bartyzel i Wielomski. Ziemkiewicz, Rybiński, Warzecha, Janke, Wildstein to zwykli bolszewicy, którzy myślą, że jeśli są za własnością prywatną to od razu są prawicą.

Pozajączkowało Ci się. Bartyzel to żaden paleokonserwatysta. To co on wyznaje w sensie metapolitycznym to się nazywa tradycjonalizm integralny, a to nie jest to samo. Wielomskiego też pod to bym podpiął, choć on jest aż tak konsekwentny w swojej wierze chyba. Bliskie są mu chyba też idee i tradycje Wielopolskiego, Maurassa, endeckie, neoendeckie i niemiecki rewolucyjny konserwatyzm chyba też. Taki misz masz, byle by max na prawo i w sosie oszołomstwa. Wobec niektrórych postulatów paelokonserwatyzmu (tych związanych z równowagą władzy ustawodawczej, sądowniczej i wykonawczej oraz prawem pozytywnym oraz narodem jako suwerenem) to Bartyzel jest jak mi się zdaje, nawet raczej niechętny. Takie przynajmniej odnoszę subiektywne wrażenie lurkując jego teksty na S24. Paleokonserwatyzm zaistniał w Polsce w tym sensie, że publicyści których określiłeś jako bolszewicy zżynali lub zżynają na maxa z twórczości Patricka Buchanana czy Rusha Limbaugh. Ostatnio zauważyłem w empiku książkę, która nazywa się mniej więcej "Politycznie niepoprawna historia Stanów Zjednoczonych", dość ciekawa mieszanina prawdziwych informacji oraz hoaxów, typowych right wing legend miejskich, z historii USA. I też teraz mam wrażenie, że wiele tez które tam są to Warzechy i Ziemkiewicze często żywcem przepisują w swoich tekstach.
-
2009/01/18 15:19:56
@choć on jest aż tak

Choć on nie jest miało. Sorry, zeżarło mi nie:]
-
2009/01/18 15:26:12
@powodem trafienia byly wiec rzeczy zupelnie nie zwiazane z polityka czy swiatopogladem.

Też tak miałem:) Blogi MRW i WO odnalazłem po linii fantastyka + popkultura. Zresztą z drugiej strony dokładnie w ten sam sposób trafiłem dziennik Szczepana ;)
-
2009/01/18 15:44:58
WO, chyba w moich oczach chwilowo trudno o cokolwiek bardziej vo douyen niż Twoja wiara w tezę, że zamilczenie Pinopy czy innego JKM daje wypasowe efekty w porównaniu do podejścia barta.
Kiedy wystawiali do konkursu blogów komunistów, chichrałem się bo nie byłem komunistą.

Pamiętam. oczywista, jakie masz podejście do Pierwszego Prawa Pastora Niemoellera - ale jednak suponowana wyższość jaką daje combo milczymy-i-chchramy-się-w-niszy w porównaniu do przy-każdej-okazji-pokazujemy-kto-tu-jest-głupi wydaje mi się naciągana.
-
2009/01/18 19:09:28
W temacie Psychiatryka, to właśnie zaczęli promować na stronie głównej blog "Polski Narodowy Socjalizm".

Czyli po mojemu wygląda na to, że oni się sami wykończą...
-
2009/01/18 19:19:37
A Łysiak podobno w najnowszej książce jedzie trochę po Rydzyku.
-
2009/01/18 19:32:35
@A Łysiak podobno w najnowszej książce jedzie trochę po Rydzyku.

no i coz takiego? taki raz od dawna chlubi sie tym, ze jedzie rowno po michniku i rydzyku.
poza tym jestes mi winien butelke nitrogliceryny (lekarskiej, nie zamachowej). kliknalem w podany link i... jezusmaryjajozefieswienty czy tej katolickiej prawicy odbilo do reszty i o co wgole chodzi ratunku?!?
-
2009/01/18 19:35:42
@hoooligan
"osobliwe jest, ze w polskim juznecie bez trudu znajdzie sie opinie na temat warsztatu samochodowego czy knajpy, natomiast raczej nie sprawdzi sie przed operacja kwalifikacji chirurga.

jest cos takiego, ja sprawdzalem tu lekarzy z warszawskiego enelmedu i byli wszyscy ktorych szukalem - www.znanylekarz.pl
choc zawsze mam watpliwosci na ile mozna polegac na opiniach anonimowych internautow wyrazajacych opinie na temat czyjejs fachowej wiedzy badz umiejetnosci i nie wiem czy ten serwis nie lamie czasem prawa (bo niby jak sie bronic przed nieslusznymi uwagami na czyms takim), wchodzi tez w gre nieuczciwa konkurencja itd.
-
2009/01/18 19:45:35
@wo
wyobrażasz sobie tekst jakiegoś typowego przygłupa z Forum Frondy o Simpsonach? To znaczy, ja rozumiem, że można Simpsonów odczytywać na sposób konserwatywny, ale to raczej nie w Polsce.[i/]

nie wiem kto sie tam udziela, ale pamietam ze kiedys we frondzie udzielal sie brzoska (ten od haiku) i byl to facet moze ze zbyt wielkim odlotem, ale na pewno z poczuciem humoru i dystansem do siebie

the S. mozna odczytywac jak sie komu podoba, kpia tam ze wszystkiego i wszystkich, dla konserwatystow zostaje zawsze rodzina gora (poza odc. z halloween), wiernosc malzenska homera i marge, a nawet to, ze to niemal jedyny (poza duzo pozniejszymi 'aniolami', ale to inna kwestia) serial amerykanski czy moze zachodni, w ktorych gej jest postacia o cechach negatywnych

a to ze nie w polsce, to tez raczej kwestia niszowosci serialu nad wisla, a nie zidiocenia po prawej czy lewej. slusznie pisales, ze sila przyciagania freakow na polskiej prawicy odpowiada sile przyciagania freakow na lewicy zachodniej i moim zdaniem z czasem upodobnimy sie w tym jak w wielu rzeczach do zachodu. widac to juz chocby po tym, ze kiedy zaczynalem studia (1993) na roku mialem jakies 50 proc. korwinistow i do tego 25 proc. konserwatystow. dzis te proporcje chyba jednak sie zmieniaja
-
2009/01/18 20:48:14
@simpsons
niemal jedyny (poza duzo pozniejszymi 'aniolami', ale to inna kwestia) serial amerykanski czy moze zachodni, w ktorych gej jest postacia o cechach negatywnych

Z czubka głowy: "Weeds" (agent DEA), "Damages" (prawnik grany przez Zeljko Ivanka).
-
2009/01/18 20:50:26
Nasz korespondent z Wietnamu donosi, że vo duyen "[m]oze ... oznaczac 'bez manier'. Mozna tak powiedziec o kims, kto zachowal sie niepoprawnie, np. obrazajac kogos" - wydaje mi się, że rodzimy "przypał", "obciach" oraz "siara" spokojnie samotrzeć dają radę.

Innymi słowy, czy używanie zwrotów, których sami do końca nie rozumiemy, nie jest vo duyen? Taką miałbym na ten temat sprezzaturę.
-
wo
2009/01/18 21:10:29
@semafon
"Innymi słowy, czy używanie zwrotów, których sami do końca nie rozumiemy, nie jest vo duyen?"

Ale przecież wszyscy jesteśmy na codzień w takiej sytuacji. Jaką masz pewność, że rozumiesz choćby słowa "używanie zwrotów, których sami do końca nie rozumiemy"?

@bart
"Oczywiście naprotechnologia to bolesna bzdura, zlepek akceptowanej przez Watykan metody antykoncepcyjnej stosowanej na odwrót i chirurgicznego udrażniania jajowodów. A teraz zapraszam do Google i Wiki na poszukiwanie tekstów, które demaskują ten humbug. Nie ma? No nie ma, bo po co tracić czas na napierdalanie się z pomyleńcami."

Ale to jest właśnie dla rozsądnego człowieka sygnał, że to humbug - znowu się tu odwołam do przykładu paranauk. Jeśli o czymś nie ma publikacji "peer review", to ja już nie muszę szukać dalej publikacji demaskującej to coś.

@mirinda
"niemal jedyny (poza duzo pozniejszymi 'aniolami', ale to inna kwestia) serial amerykanski czy moze zachodni, w ktorych gej jest postacia o cechach negatywnych "

Zabawne - ja mam wrażenie, że obejrzałem gazylion filmów, w których właśnie po tym, że ktoś jest dziwnie zniewieściały poznajemy, że to jakaś szuja (Peter Lorre się w tym specjalizował).
-
2009/01/18 21:15:01
@wo
"Jeśli o czymś nie ma publikacji "peer review", to ja już nie muszę szukać dalej publikacji demaskującej to coś"

ale mówiłeś że jesteś za snopes.com.
-
2009/01/18 21:29:14
wo
''Ale przecież wszyscy jesteśmy na codzień w takiej sytuacji. Jaką masz pewność, że rozumiesz choćby słowa "używanie zwrotów, których sami do końca nie rozumiemy"?''

"Of course, there are those who will take issue with this evident profundity. They will say, 'Ah, but what do we really understand by truly know and personally experience'? But to these issue takers we must say, 'Get a life and get a girlfriend.'"

Robert Rankin, The Hollow Chocolate Bunnies of the Apocalypse, p. 72
-
wo
2009/01/18 21:32:30
@czescjacek
"ale mówiłeś że jesteś za snopes.com."

No ale to jest właśnie przykład elitarnego zamykania się w swoich bąbelkach :-). Jestem przekonany, że zbiór blogerów z Psychiatryka i zbiór osób zaglądajacych na snopes.com to zbiory doskonale rozłączne. Po prostu jeśli już ktoś umie demaskować legendy miejskie, to automatycznie musi stracić wszelki szacunek do Lisickiego czy Cejrowskiego.
-
2009/01/18 21:41:52
@"głupi jak komentarz na Onecie"

Dziś na głównej wywiesili artykuł z WO o Clarze Haber i przez chwilę czułam irracjonalną chęć sprostowania paru baboli ("obroniła pracę na najwyższy możliwy stopień 'magna cum laude'", "pod Bolimowem w okolicach Przasnysza"), ale potem przejrzałam inne komentarze i, wybacz Winnetou, nie ma takiego sposobu w piekle, żebym w ogóle dotknęła ten wątek dwudziesto dziewięciostopowym kijem.
-
2009/01/18 22:03:09
Co do trafiania na dobre blogi, to ja trafiłem na blog WO poprzez info o tym, że wygrał on ranking miesięcznika "Press", w 2007 roku. Guglając za powyższym linkiem, zawędrowałem w archiwalne psychiatryczne rejony, gdzie WO został nazwany "najlepszym trollem polskiego internetu" a Krzysio Leski płakał, że Wojciech nazwał go betonem: konradgodlewski.salon24.pl/40719.html
-
2009/01/18 22:03:44
@wo
"Jeśli o czymś nie ma publikacji peer review, to ja już nie muszę szukać dalej publikacji demaskującej to coś."

A ja mówię o targecie szerszym niż ludzie kumający, co to jest peer review i dlaczego jest takie ważne.
-
2009/01/18 22:04:23
@licorea bart
"Z czubka głowy: "Weeds" (agent DEA), "Damages"
@wo
Peter Lorre się w tym specjalizował

moj blad - nie bylem precycyjny - chodzilo mi o lata kiedy serial powstal badz kiedy jego popularnosc osiagnela apogeum (lata 90). weeds i damages sa duzo mlodsi, kiedy konwencja na milych i poprawnych gejow juz sie zuzyla. lorre to dawne czasy kiedy szanse na pokazanie gejow w rolach pozytywnych byly w kinie amerykanskim znikome.
-
2009/01/18 22:23:25
@bart

"W mediach jest sporo kolegów Jankego, który jest (współ?)właścicielem Psychiatryka24."

Współ, razem z żoną i jedną panią. W mediach - tak, ale nie sądzę, żeby siedzieli też w Polityce i Przekroju, a tam ów wspominek wygrzebałem.


Część nie-kolegów Jankego cytuje Psychiatryk, bo to najprostsza metoda na znalezienie tego typu poglądów. A część ze zwykłego lenistwa i głupoty, bo nie wiedzą że poważany na Psychiatryku X to tak naprawdę ktoś w rodzaju Expierda.

Ale wizualizuję sobie, że jacyś goście ustawiają heilujące krasnalki ogrodowe pod moim blokiem, a ja co jakiś czas któregoś krasnalka przynajmniej kopnę. I mam wrażenie, że czas spędzony na kopnięciu nie jest czasem straconym.

Tyle że on tego krasnalka postawi z powrotem, w dodatku z kolegami. A przy okazji nabierze przekonania, że Misja Stawiania Krasnali [tm] jest misją kluczową dla przetrwania Narodu Polskiego [tm]. Prawdę mówiąc wolę patrzeć, jak im gołębie na te krasnale srają i psy je obszczywają, a kolesie w pocie czoła codziennie pucują to wszystko. Dzięki temu marnują czas i kasę na syzyfowe prace, a przy okazji nie zrobią czegoś, co rzeczywiście mogłoby szkodzić.

Przed chwilą byłem na stronie jakiegoś fana metalu, który prowadzi blog o filmach. Ze strony "o mnie": jestem prawicowcem, konserwatywnym liberałem oraz monarchistą. Nie lubię socjalizmu, brzydzę się państwem opiekuńczym i tak dalej. Skąd się tym ludziom tak we łbach rąbie?

Z niedouczenia. Uwierzyli, że definicja prawicy to antykomunizm. Dla wielu z nich liberalizm jest tożsamy z libertynizmem, a o libertarianach w życiu nie słyszeli.


@anhalter

Ja rozumiem, że socjalizm może nie być modny, ale monarchizm?! Niestety ale młodzi internauci to prawica, badań nie robiłem, ale swoje wiem. Zresztą wystarczy zobaczyć sobie takie platformy jak jogger, wykop.

Uwaga na nisko latające kwantyfikatory. Jogger to raptem kilkaset osób, wykop to pewnie parę tysięcy. Z czego spora część jednak na tematy polityczne nie dyskutuje. Tymczasem młodych internautów jest parę milionów i większości polityka nie interesuje. Z przyczyn zresztą zrozumiałych - nikt im tego sensownie nie wyjaśnia, a jak się patrzy na pseudoklasę polityczną, to naprawdę trzeba wytrwałości do interesowania się tym wszystkim.

Poza tym nieoduczenie zbiera żniwo. Oni nie wiedzą, że socjalizm PRL to inna bajka od tzw. socjalizmu skandynawskiego. Podobnie nie potrafiliby zdefiniować prawicy, wiedzą tylko że ona jest przeciwko komunistom. Komunisty w życiu nie widzieli, ale skoro od wielu lat jest mniej bądź bardziej widoczna niechęć do PRL, to znaczy że ta postawa jest OK i nikt się nie będzie czepiał.


@mirinda1974

w piatkowej wyborczej masz cytowanie jakiegos grona oburzonych na film o braciach bielskich z kilku serwisow blogowych, z ktorymi agora nie ma raczej nic wspolnego...

Na Gazeta.pl widziałem, na Wyborczej nie, acz nie zaglądałem. Od jakiegoś czasu odróżniam oba serwisy, bo IMHO Gazeta.pl nie różni się już niczym od Pudelka et consortes.

cytowanie blogow i internetowych wpisow stalo sie faktycznie jakas plaga (choc nie widze problemu, jezeli autor nie ukrywa sie za nickiem)

Jak już wspomniałem wcześniej: tak jest najłatwiej. Potrzebujesz komentarza jakiegoś oszołoma, aby ubarwić tekst, to nie musisz dzwonić po politykach. Zaglądasz do kilku blogów na Psychiatryku i masz. Przypuszczam, że wprawny klepacz takich tekstów ma odpowiednie blogi dodane do zakładek z odpowiednimi tagami: wierny kaczysta, rydzykofil, rusofob etc. Napiszesz trzy takie teksty na krzyż i już masz linki do blogów, gdzie zawsze znajdziesz taki komentarz, jaki jest Ci potrzebny. A że bez sensu? Dzisiejsze gazety jutro będą wyściółkami koszy na śmieci.


@moist.von.lipwig

PiS wyniki ma wciąż silne i chociaż ich zwycięstwo przynajmniej na razie nam nie grozi, UPR-yzacja niestety też nie.

Mnie to akurat nie martwi, UPR od dawna oderwana jest od rzeczywistości. Zresztą wydarzenia w USA mówią same za siebie...
-
2009/01/19 07:38:03
Troche bez sensu wdawac sie w dyskusje jako setny komentujacy. Chcialem tylko napisac, ze, przy calej swojej lewicowej interpunkcji, masz Wojtku bardzo JK-M owskie podejscie. "Nie maja skutera? To niech jedza ciastka".
-
2009/01/19 10:01:27
@vo duyen, "obciach, tandeta, Doda Elektroda, ..."

Wydaje mi się, że żal.pl jest określeniem bardzo precyzyjnie oddającym ducha tej listy, aczkolwiek mam niepopartą żadnymi badaniami naukową pewność, że używanie tego słowa koreluje z używaniem Gadu Gadu. Zagwozdka.

-
2009/01/19 10:33:35
@wo
Komentarz łączący w sobie temat notki o vo duyen i poprzedniej: mini biogramy, czy też może autoprezentacje redakcji Wildsteina -- to jest dopiero vo duyen!

Chcialem skopiowac chocby po linijce, ale mnie odrzuciło.
-
2009/01/19 12:02:27
@mirinda1974
"czytujemy ciebie, wo, mrw i linkowanego tu nerda regularnie, bo czy sie z czyms zgadzam czy nie, to jest to cos ciekawego, innego itd (tu gratulacje dla wszystkich czterech)."

Ten ostatni to chyba ja? Jesli tak, to dzieki. WO mi w ogole oczywiscie nabija najwiecej stalych bywalcow (dzieki i za to), chociaz malo ktory sie do tej pory ujawnil. Bardziej sie przez to czuje "out there", niz gdyby mnie jakis Salon24 ciagal po glownej z darmowa reklama od Janke w TOK FM (zenujace jakTVN24 cytujacy komentarze z wlasnego portalu), a juz zdecydowanie bardziej, niz konkurujac z ta banda mrocznych matolow o SMSy.

Ale bardzo mi sie podoba szok, jaki Bart wywoluje wsrod tych biedakow swoja tam obecnoscia, nawet jesli nie tylko o to mu chodzilo. To cos troche jak Bruno uczestniczacy w festiwalu dla nazistow. Czad.
-
2009/01/19 13:10:18
@Bruno uczestniczacy w festiwalu dla nazistow

Gdybyś był celem charytatywnym, za to porównanie dałbym ci skuter.
-
2009/01/19 15:58:23
Chciałem powiedzieć, że ostatnio WO się rozmachał ciut z banami. Uważam że digana i dodo szkoda było wywalać, to już było nie było stali komentatorzy i miewali niekiedy ciekawe wtręty. O ile jeszcze leniuch poleciał słusznie (chociaż też mi trochę było szkoda jego kaczystowskiego punktu widzenia), o tyle jakoś ostatnio plonki ciut za nisko latają (imho, of koz).
-
2009/01/19 16:04:07
Nie wiedziałem kto zacz Bruno, poguglałem, i okazało się że już był na festiwalu dla nazistów:

www.youtube.com/watch?v=wU8nhHYlQ-I
-
wo
2009/01/19 16:41:57
@barts
" Uważam że digana i dodo szkoda było wywalać,"

Do obojga miałem uprzejmą prośbę, oboje nie posłuchali. No trudno, taki lajf.

" miewali niekiedy ciekawe wtręty."

Przytocz mi jakieś niedawne.
-
2009/01/19 17:50:55
Nie wymiguj się spacją, to nie błąd, a jedno kliknięcie niechcący ;)
-
wo
2009/01/19 17:54:46
@ikropka
"Nie wymiguj się spacją, to nie błąd, a jedno kliknięcie niechcący ;)"

No właśnie nie jedno lecz dwa, co oczywiście zasługuje na przywołanie tego oto klasycznego cytatu z mojego ukochanego serialu:

Skinner: Which one of you wrote this?
Eddie van Blundht as Mulder: I did, sir.
Skinner: You spelled Federal Bureau of Investigation wrong.
Eddie van Blundht as Mulder: It was a typo.
Skinner: Twice.
-
2009/01/19 21:48:57
@WO: Thinkpad z jappkiem

Też tak pomyślałem, ale nie było to ani miejsce, ani człowiek, który wyglądałby na takiego "żartownisia". No i mam wrażenie, że ono się jednak świeciło, to jappko.

@: zamykanie w niszy i lurkerzy

Jeden z moich najpiękniejszym momentów w niedługiej karierze blogera to było wtedy, gdy dostałem kilka wejść z fotka.pl Był to na tyle WTF-moment, że postanowiłem sprawę zinvestigować i po raz pierwszy wejść na ten serwis. Okazało się, że jakieś 16-letnie dziewczę zainteresował mój tekst "Konstrukcja różowego granatu". Na pewno uznała to za fajny pomysł na logo, ale ile więcej jej to dało to nie wiem. Jeżeli choćby przyjęła, że feminizm jest fajny, to jako samozwańczy inżynier memetyczny poczułbym się spełniony. Uroniłem ciepłą łzę.
-
wo
2009/01/19 22:08:06
@inz.mru
"Też tak pomyślałem, ale nie było to ani miejsce, ani człowiek, który wyglądałby na takiego "żartownisia"."

Był to więc najwyraźniej żartowniś typu "straight face"...

"No i mam wrażenie, że ono się jednak świeciło, to jappko. "

...a do tego utalentowany majsterkowicz.
-
2009/01/19 23:22:19
@WO
" miewali niekiedy ciekawe wtręty."
Przytocz mi jakieś niedawne.

Szczerze mówiąc z głowy nie pamiętam, takie zostało mi wrażenie, a szukać mi się nie chce. Leniwy jestem.
-
2009/01/20 12:15:13
... co nie zmienia zasady, że szacunek mamy dla, a nie do ;)
-
2009/01/20 14:27:21
@Salon24, Doda Elektroda, Grzegorz Skawiński, Nasza Klasa, Gadu-Gadu ...

Zmilczę za jaką przyczyną nawróciłem się na GG i zasugeruję zastąpienie w tym szeregu GG jako takiego ichnim bardzo vo duyen produktem "Moja Generacja" (zresztą: mało adaptacyjne jest skreślanie za "obciach" jakichś 10mln rodaków korzystających z GG; a nieMojaGener. to subpodkultura, wyśmiewalna)
-
wo
2009/01/20 16:08:28
@barts
"Szczerze mówiąc z głowy nie pamiętam, takie zostało mi wrażenie, a szukać mi się nie chce. Leniwy jestem."

No więc ja rzadko kiedy takie decyzje podejmuję na zasadzie strzału z biodra. Komentarze Digana to już od dawna tylko niemerytoryczne złośliwości - podobnie jak Dodo. Oboje ostrzegłem. Nie chcieli spełnić mojej prośby - no i trudno.

@muzyquest
" mało adaptacyjne jest skreślanie za "obciach" jakichś 10mln rodaków korzystających z GG;"

Widocznie akurat "adaptacyjność" nie jest na szczycie mojej listy priorytetów, czymkolwiek jest. Przecież to jest te same 10 mln rodaków, którzy pasjonują się Dodą, kibicują piłce nożnej i wiedzą, kto to są bracia Mroczek.

@ikropka
"... co nie zmienia zasady, że szacunek mamy dla, a nie do ;)"

Sorki, ale jak ktoś zaczyna swoją działalność na blogu od sadzenia błędów interpunkcyjnych, to akurat nie mam ani do, ani dla.
-
2009/01/20 22:34:21
Zapewne nie powinnam była na dzień dobry zaczynać od zwracania uwagi, ale wypsnęło mi się, wybacz.*
Wydaje mi się jednak, że możesz od siebie wymagać dbałości o poprawność wypowiedzi w taki samym stopniu, jak od gości - poprawnej interpunkcji.
Sorki nie sorki, wymigujesz się, przerost formy nad treścią;(
Nie ma co drążyć tematu - miejmy dla siebie wzajem szacunek;)))

* Zaglądam tu czasem bezgłośnie.

-
2009/01/21 00:40:36
@WO

Uczepiłeś się Naszej Klasy niczym gazeta.pl. Nie wszyscy użytkownicy zamieszczają kompromitujące zdjęcia.

Why Nokia?
-
2009/01/21 07:57:48
@lilith
Uczepiłeś się Naszej Klasy niczym gazeta.pl. Nie wszyscy użytkownicy zamieszczają kompromitujące zdjęcia.

Ale wszyscy korzystają z tego badziewnego interfejsu i wyznają dziwny pogląd, że jak kiedyś rejonizacja mnie wrzuciła do danej klasy i szkoły, to po latach ten podział obowiązuje.
-
wo
2009/01/21 12:03:34
@lilith
"Uczepiłeś się Naszej Klasy niczym gazeta.pl. Nie wszyscy użytkownicy zamieszczają kompromitujące zdjęcia."

No bo bywa tak, że obciachem jest samo _bywanie_ gdzieś. I to niewątpliwie ten przypadek.

"Why Nokia?"

Mam alerg. na debil. interf. użytk., a interf. Nok. projekt. jaki. kompl. kret., co si. obj. choćb. tym. skrót. Więcej tutaj: wo.blox.pl/2008/08/Nokia-to-szajs.html

@ikropka
"Nie ma co drążyć tematu - miejmy dla siebie wzajem szacunek;)))"

Może kiedyś go do Ciebie nabiorę, ale daj mi jakieś powody.
-
2009/01/21 15:45:14
Hm, powiem tak:
'dziennikarz, pisarz, publicysta'* jest zobowiązany, niejako z urzędu, do posługiwania się poprawną, żeby nie powiedzieć nienaganną polszczyzną - nie uważasz ?

Szacunek w tym konkretnym przypadku to rodzaj eufemizmu - chodziło mi o zwykłą grzeczność;)

*
jak Cię przedstawia wikipedia


-
wo
2009/01/21 17:02:13
@ikropka
"Hm, powiem tak:
'dziennikarz, pisarz, publicysta'* jest zobowiązany, niejako z urzędu, do posługiwania się poprawną, żeby nie powiedzieć nienaganną polszczyzną - nie uważasz ? "

Hm, powiem tak: człowiek stawiający spację przed znakiem zapytania - powtórzyłeś ten sam błąd po raz kolejny, przedtem robiąc go dwukrotnie i głupkowato usprawiedliwiając się "literówką" - nie ma prawa do oceniania czyjejkolwiek polszczyzny.

"Szacunek w tym konkretnym przypadku to rodzaj eufemizmu - chodziło mi o zwykłą grzeczność;) "

Zachowałem się wobec Ciebie niegrzecznie? W którym momencie?
-
2009/01/21 17:56:46
Ta nasza rozmowa zaczyna być śmieszna, żeby nie powiedzieć - żenująca;
oceniasz poziom człowieka po spacji ????
Nie wygłupiaj się ! Ja Ci nawet nie zwróciłam uwagi, tylko poprosiłam, żebyś poprawnie użył przyimka 'dla', a nie 'do' i tyle.
Nie obraziłeś mnie Ty, ani ja Ciebie, ale właśnie zaczynasz, zatem 'ja wysiadam' ;(

Wydawałeś się fajnym facetem, a zachowujesz się jak bufon, za przeproszeniem;(
No i zaczynasz robić "literówki" ;)))



-
wo
2009/01/21 20:19:14
@ikropka
"Ta nasza rozmowa zaczyna być śmieszna, żeby nie powiedzieć - żenująca;
oceniasz poziom człowieka po spacji ????"

No, nie tylko. Także po tym, czy ma skłonność do walnięcia wielu pytajników i wykrzykników.

"Nie obraziłeś mnie Ty, ani ja Ciebie, ale właśnie zaczynasz, zatem 'ja wysiadam' ;("

Słusznie, więc potraktujmy to jako pożegnanie. Na pewno znajdziesz sobie jakieś ciekawsze blogi.

"Wydawałeś się fajnym facetem,"

To jakieś straszliwe nieporozumienie - niechaj niniejszy plonk je wyjaśni.
-
2010/06/28 21:54:03
"Gdybym w ogóle *chciał* mieć skuter, to bym go sobie kupił."

No ale lata leco i przecież już chcesz.
-
2010/06/28 22:44:07
Pics or it didn't.
-
wo
2010/06/28 23:10:45
@johanna
"No ale lata leco i przecież już chcesz."

E, to dla miastowych.
-
2012/09/21 09:02:31
"Stosowanie odstępu przed znakiem zapytania świadczy o głębokich kompleksach z dzieciństwa, niepewności co do swojego działania i niespełnionym pragnieniu akceptacji." - Hans Eysenck