Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
PRL-owski maczo

Najnowszej komedii Machulskiego daleko do poziomu czeskich filmów, ale przynajmniej dało się wysiedzieć w fotelu, bez pragnienia natychmiastowego opuszczenia kina, które dopadało mnie na „Boisku bezdomnych” czy „33 scenach z życia”.
Film o bohaterce, która w niewytłumaczony sposób cofa się w przeszłość i może naprawić błędy młodości już kiedyś oglądałem. Nazywał się „Peggy Sue wychodzi za mąż” i zrobił go Francis Ford Coppola w 1986 roku (to prawie czas akcji „Konia trojańskiego”).
Główna bohaterka (Kathleen Turner) cofa się do roku 1960 i chce pomóc swojemu ówczasnemu chłopakowi (Nicolas Cage), żeby przestał być takim nieudacznikiem. Pisze dla niego piosenkę, żeby stał się gwiazdą rocka, ale Nicolas Cage z radośnie bezmyślnym uśmiechem mówi: „Świetna piosenka, ale trochę ją udoskonaliłem: She loves you-u-uuu-uuuuu-uu-u”.
Machulski zrobił podobnie - wziął uroczy pomysł Coppoli, ale trochę go udoskonalił i dodał mnóstwo niepotrzebnego „u-uu-uuu-u”, więc zamiast „She Loves You” mamy coś bardziej w stylu produktów rodzimej szansonistyki. Czyli da się wytrzymać, ale wstyd to pokazywać obcokrajowcom.
„Koń trojański” ma jednak w sobie coś, co zainspirowało mnie aż do blogonotki. To błyskotliwa dekonstrukcja modelu peerelowskiego maczo w postaci Darka (Robert Więckiewicz), pierwszego męża głównej bohaterki (Ilona Ostrowska, gwiazda serialu „Ranczo”, która niestety w tym filmie robi dokładnie te same miny „panienki Lucy”).
Darek uwiódł Zosię brzdąkając jej na gitarze „Nie mogę ci wiele dać” grupy Perfect. Za to Machulski ma u mnie plus.
Jako nastolatek nienawidziłem Perfectu, uważałem ich muzykę za fajans dla debili (najlepszym oficjalnym zespołem rockowym tamtej epoki był oczywiście Maanam). Jako czterdziestolatek opinię mam w zasadzie podobną, aczkolwiek wyrażałbym ją bardziej eufemistycznie.
Nienawidziłem Perfectu za dużo różnych rzeczy, między innymi za teksty Bogdana Olewicza, opiewające właśnie peerelowskiego maczo. Nieudacznika, złamasa, ochlejusa, który mimo to uważa siebie za coś lepszego od kobiet - bo on jest Artystą, a kobiety mają takie przyziemne marzenia jak „telewizor, meble, mały fiat”.
Romans zapoczątkowany balladą „Nie mogę ci wiele dać” musi się przecież skończyć albo odejściem jego, bo ona go ogranicza („Nie płacz Ewka”), albo odejściem jej, bo ona „tapla się w nędzy, bo on nie ma pieniędzy” („Idź precz”). Kobiety powinny takich ludzi unikać i ten życiowy błąd właśnie usiłuje naprawić główna bohaterka.
Gdy „Gazeta” drukowała ten nieszczęsny cykl tekstów o współczesnym ojcostwie, wypowiedziało się tam paru kolesi wychowanych na podobnej wizji roli mężczyzny, co to jest ponad pieluchy. Dwóm - psychologicznemu celebrycie i jakiemuś publicyście katolickiemu - poświęciłem nawet szydercze blogonotki.
Ciekawe, że Machulski w „Seksmisji” Maksia, bardzo podobnego typka, sportretował jeszcze z wyraźną sympatią. Cóż, dojrzał.
poniedziałek, 29 grudnia 2008, wo

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/12/29 01:26:48
ciekawe porównanie z tym filmem Coppoli, pozdrawiam ;)
-
2008/12/29 02:06:07
@WO

"33 scenach z życia"

"Ciekawe, że Machulski w Seksmisji Maksia, bardzo podobnego typka, sportretował jeszcze z wyraźną sympatią. Cóż, dojrzał."

Ba, w jednym wywiadzie nazwał siebie feministą.



-
2008/12/29 02:38:19
b. olewicz: od "idź precz" do "m jak miłość, też dojrzewał?
-
2008/12/29 02:48:02
@Ba, w jednym wywiadzie nazwał siebie feministą.

To ładnie.

BTW
mrw.blox.pl/2008/09/Glupi-to-sie-zawsze-smieje.html
-
2008/12/29 03:46:25
@MRW

"To ładnie"

Wręcz cudownie.

Czytałam wspomiany w twojej blogonotce wywiad z Machulskim. Czytałam wiele z nim wywiadów i we wszystkich jego wypowiedzi o "Seksmisji" są w podobnym stylu. Kaja się, choć czasem mam wrażenie, że ironizuje. Jeżeli jednak w najnowszym filmie kpi z postawy maczo, to może rzeczywiście dojrzał.

-
wo
2008/12/29 11:55:09
@dwuchromian
"b. olewicz: od "idź precz" do "m jak miłość, też dojrzewał?"

Nie mam pojęcia, nie znam tego drugiego.

@lilith
"Jeżeli jednak w najnowszym filmie kpi z postawy maczo, to może rzeczywiście dojrzał. "

Takiego PRL-owskiego, bo z kolei już drugi mąż głównej bohaterki to cud miód, takie właśnie z kolei kobiece marzenie naszych czasów. Dlatego pierwsze pół godziny filmu to śmiertelnie nudna telenowela pokazująca Idealne Życie Rodzinne Głównej Bohaterki U Boku Kolesia Wyciętego Z Prasy Kobiecej (to tak a propos "uuu-u-uu-u", które Machulski dopisał udoskonalając "She Loves You").
-
2008/12/29 13:33:48
@. Dlatego pierwsze pół godziny filmu to śmiertelnie nudna telenowela pokazująca Idealne Życie Rodzinne Głównej Bohaterki U Boku Kolesia Wyciętego Z Prasy Kobiecej

czy zycie twojej malzonki nie jest aby wlasnie takie?
-
wo
2008/12/29 14:37:00
@janek
"czy zycie twojej malzonki nie jest aby wlasnie takie?"

A nie opowiadałem tu anegdotki o Angliku z BBC, który przybył do mnie na Czerską robiąc reportaż o serialu "Klan"? Przetłumaczyłem mu tekst piosenki Ryszarda Rynkowskiego ("life is a soap opera, the one you could never have enough of"), ogólnie wyjaśniłem, kto jest czyim szwagrem a potem zaproponowałem, że go odwiozę do hotelu, bo Warszawa to nie jest - a w każdym razie wtedy mi się nie wydawała - bezpieczne miasto dla samotnych Anglików nocą. Ładując się do mojego esperala spojrzał na trzy foteliki dziecięce na tylnym siedzeniu i zaczął się ze mnie śmiać - "YOUR life is a soap opera!". Budząc we mnie mordercze instynkty.
-
2008/12/29 15:25:09
@"czy zycie twojej malzonki nie jest aby wlasnie takie?"

Próbujesz tu sprzedać koncepcję robienia sobie z życia materiału na ciekawy film? Brrr.
-
wo
2008/12/29 15:45:24
@praptak
"Próbujesz tu sprzedać koncepcję robienia sobie z życia materiału na ciekawy film? Brrr."

Nawiasem mówiąc, przymierzam się do notki "dlaczego polskie filmy są do dupy" i to wydaje mi się jedną z głównych przyczyn - to przekonanie polskich filmowców, że ich życie jest czymś tak fascynująco fascynującym, że tylko porobić notatki, naciągnąć PISF na dotację i dawaj, wyjdzie coś tak ciekawego, że ludzie będą płacić bilety, żeby to oglądać. To samo zresztą zarżnęło "Konia trojańskiego", Machulski sam mówi w wywiadzie: "Ewa, która robi kostiumy i jest pierwszym czytelnikiem moich scenariuszy, często mówiła: szkoda, że nie spotkaliśmy się wcześniej. Postanowiłem się tym pobawić. W filmie pojawiają się postaci z mojego środowiska, ze środowiska przyjaciół. Niektóre dialogi są z życia wzięte". To pewnie jest wyjaśnienie słabości scenariuszowych typu "po cholerę aż tyle postaci drugoplanowych, które nic nie wnoszą" albo "po cholerę te pierwsze pół godziny jest aż tak przegadane".

Zresztą to samo było z Szumowską i jej ileś tam scen z życia.
-
2008/12/29 15:45:25
@ogólnie wyjaśniłem, kto jest czyim szwagrem

FAIL
-
wo
2008/12/29 15:47:33
"FAIL"

Przepraszam, nie nadążam za internetowymi memami. Rze co?
-
2008/12/29 15:48:36
@dlaczego polskie filmy są do dupy"

To jest jak z tanim winem. Polskie filmy są do dupy, bo są polskie i do dupy.
-
2008/12/29 15:49:15
@Przepraszam, nie nadążam za internetowymi memami. Rze co?

Rze diss dla zioma, kto wie kto jest czyim szwagrem w Klanie i nie zasłaniaj się robotą.
-
wo
2008/12/29 16:00:00
@mrw
"Rze diss dla zioma, kto wie kto jest czyim szwagrem w Klanie i nie zasłaniaj się robotą."

Pierwszy sezon nie był taki zły. Dżampnięciem szarka było dla mnie ostateczne zwycięstwo product placementu w postaci wygranej w audiotele.
-
2008/12/29 16:06:03
@Pierwszy sezon nie był taki zły.

Jeszcze napisz, że Ci się podoba Rancho, Kogel-Mogel i U Pana Boga w czymśtam.
-
2008/12/29 16:12:18
Czy Klan w ogóle jest "sezonowy"? Który sezon mamy teraz? Można dostać pierwszy sezon na DVD? :P
-
wo
2008/12/29 16:14:09
@mrw
"Jeszcze napisz, że Ci się podoba Rancho"

Rancha pierwszy sezon też mi się podobał.
-
2008/12/29 16:37:55
Ja mam pytanko do WO nie tyczące się notki. Co z antologią komiksów autobiograficznych, któa miała byc wydana przez Wysokie Obcasy? Byłeś w komisji, może coś wiesz?
-
wo
2008/12/29 16:52:14
Nic nie wiem, ale zapytam.
-
2008/12/29 16:59:00
Czekam niecierpliwie na notkę o polskim. Zwłaszcza, że obejrzałem dwa dni temu "Sztuczki" ocenione przez krytyków jako rewelacja , a ja okreśiiłbym je jako niezbyt udaną etiudę z filmówki. "Konia trojańskiego" trochę się obawiam bo niektóre filmy Machulskiego to dla mnie kompletna porażka - "Pieniądze to nie wszystko" na przykład.
Dzień po Sztuczkach zobaczyłem "Butelki zwrotne" Sveraka - inna planeta ;-)
-
2008/12/29 17:01:16
@wo "m jak miłość, też dojrzewał?" Nie mam pojęcia, nie znam tego drugiego.

- nie znam tej pani - powiedział w tv korwin do senyszyn. - bowiem ponad to tv jestem. - dodał mikke, kultur_znafca, który zapewnia w tv, że w tv ogląda tylko noworoczne wiener filharmoniker. amen.

bez szarad. olewicz stylizował. i był w tym be dobry. podobnie machulski. nie można brać stylizacaji za jakiś proces dojrzewania do czegoś. do czego? u licha! te pizdeczki amerykańskie, patrz wywiad seksmisja w ameryce, brały to cholernie dosłownie: totalitarny system zbudowany przez okrutnie wykształcone kobiety - ach, jakże.
to jest dopiero zajebiście komiczna pointa do seksmisji. podobnie jak te lilith komentarze pod tym wpisem.
-
2008/12/29 17:50:31
@dwuchromian_amonu vel kutasik polski

Odpierdol się.

-
wo
2008/12/29 18:04:18
@dwuchromian
"bez szarad"

Otóż żądam tego właśnie od Ciebie. Posługujesz się jakimiś mętnymi aluzjami i szaradami, a to mi się bardzo nie podoba. Poproszę o to samo, ale klarownym językiem, wtedy podejmę decyzję, czy chce mi się dalej z Tobą gadać.
-
2008/12/29 18:07:28
@lilith
Kiedy właśnie dwuchromian ma rację. Ty i panie z WoW (zob. link mrwisniewskiego) jesteście tak samo zabawne w swojej krytyce wczesnego Machulskiego i jego "Seksmisji" z pozycji tzw. poprawności politycznej, jak kolesie domagający się zakazu emisji "Stawki większej niż życie" jako niezgodnej z tzw. prawdą historyczną.
-
2008/12/29 18:19:13
@rakoski

Zacytuję WO: "Poproś kogoś, kto umie czytać...".

W którym miejscu krytykuję "Seksmisję"?
-
2008/12/29 18:29:20
@lilith
"W którym miejscu krytykuję "Seksmisję"?"

Skoro kpiąc z postawy maczo zasłużył Machulski na twoje uznanie (to samo zresztą dotyczy gospodarza), że jakoby "dojrzał", to domniemywam, że według ciebie "Seksmisję" nakręcił jako niedojrzały gówniarz, a samo uczynienie typka w rodzaju Maksia protagonistą i sportretowanie go w sympatyczny sposób było czymś godnym potępienia. Jeśli źle to odczytałem i nie uważasz "Seksmisji" za manifest mizoginizmu, który powinien być wyświetlany z poprzedzającym emisję komentarzem objaśniającym, to przepraszam.
-
2008/12/29 19:03:04
@wo:

"Darek uwiódł Zosię brzdąkając jej na gitarze Nie mogę ci wiele dać grupy Perfect. Za to Machulski ma u mnie plus."

Myślę, że należy odróżnić postawę bohatera lirycznego od facetów, których słuchanie/granie takich kawałków kręci. To nie jest czasem tak, że kręci nas to o czym wiemy, że nie możemy sobie pozwolić? Jeśli nie, to chyba bezpieczniejszy jest fan Ewki niż "Walk On The Wild Side". Tak się składa, że w niereprezentatywnej oczywiście statystycznie próbce moich znajomych z klasy w liceum obu kumpli w których wykonaniu słyszałem "Nie płacz Ewka" jest odpowiedzialnymi ojcami rodzin modelu 2+3.

"Romans zapoczątkowany balladą Nie mogę ci wiele dać musi się przecież skończyć (...)"

Jasne że się musi skończyć, bo takie są założenia, a facet uczciwie informuje kobietę ("zaopiekuj się mną nawet gdy powodów brak", "bez ciebie jestem zupełny chomąt, łachudra i wół.") żeby nie liczyła na zbyt wiele. Też się dziwię, że metoda na outsidera jest taka popularna, ale jak pamiętam z liceum dawała niezłe rezultaty. Coż robić? Można tylko powtórzyć za mistrzem: "Kobiety powinny takich ludzi unikać". Zrozumiały kobiety?

"kobiety mają takie przyziemne marzenia jak telewizor, meble, mały fiat."

Nie wszystkie. Niektóre nawet obśmiewały takie aspiracje w piosenkach: "za osiem lat adres w bloku i maly fiat".
-
2008/12/29 19:21:52
Jako kobieta bardzo proszę - odczepcie się od Seksmisji. Za antyfeministyczną może ją uważać tylko albo facet z wyrzutami sumienia, abo kretynka-pseudofeministka z gatunku tych, które w jakże światły sposób domagają się reformy słowa "history". Osoba z elementarnym dystansem do siebie nigdy w życiu nie odczyta tego jako film antykobiecy, wręcz przeciwnie, ale do tego trzeba elementarnej inteligencji.
-
2008/12/29 19:59:56
@Jako kobieta

Jako Kobieta21?

@Za antyfeministyczną może ją uważać tylko albo facet z wyrzutami sumienia,

Czesław Miłosz?

Oczywiście można rżnąć głupa i udawać, że "Seksmisja" nie wyrosła w konkretnej kulturze, w której lekarstwem na feminizm jest solidne wyruchanie przez muczomaczo, czemu towarzyszy lepperowski brecht, ale, like, just, you know.
-
2008/12/29 20:01:18
Wrażliwy na "sprawę kobiecą" reżyser powinien unikać fabuły, w której kobieta jest głupsza.
-
2008/12/29 20:18:02
@mrw:"Oczywiście można rżnąć głupa i udawać, że "Seksmisja" nie wyrosła w konkretnej kulturze, w której lekarstwem na feminizm jest solidne wyruchanie przez muczomaczo, czemu towarzyszy lepperowski brecht, ale, like, just, you know."

O, ja durny, dotąd myślałem, że "Seksmisja" to kpina z totalitaryzmu. Dosłownie odczytać ten film to może jakiś amerykański przygłup zamieszkujący Pas Biblijny i głosujący na Sarę Pallin. Co do polskiej kultury też się mylisz. Daleko jej do południowego (Hiszpania, Włochy) czy latynoskiego machoizmu. Polski macho to zwykły prostak mający powodzenie u podobnych sobie prostaczek. Lewicowe feministki rozjadą gnoja, a prawicowe Matki Polki będą oburzone jego zachowaniem.
-
2008/12/29 20:23:49
@O, ja durny, dotąd myślałem, że "Seksmisja" to kpina z totalitaryzmu.

A krokodyl jest albo długi, albo zielony? Ale to tłumaczy, dlaczego prawicowym fantastom totalitaryzm wciąż myli się z feminizmem.

@ Dosłownie odczytać ten film to może jakiś amerykański przygłup zamieszkujący Pas Biblijny i głosujący na Sarę Pallin

Albo Polak-wąsacz. I wcale a wcale "argumenty" pod adresem Szczuki czy Dunin nie przypominają tekstów z "Seksmisji".
-
wo
2008/12/29 20:43:34
@mamik
"Zwłaszcza, że obejrzałem dwa dni temu "Sztuczki" ocenione przez krytyków jako rewelacja , a ja okreśiiłbym je jako niezbyt udaną etiudę z filmówki."

Żeby to skrócić do półgodzinnego filmu telewizyjnego, to jeszcze by uszło.

"Dzień po Sztuczkach zobaczyłem "Butelki zwrotne" Sveraka - inna planeta ;-) "

Heh, prawdę mówiąc, sama idea takiej notki zrodziła się we mnie po obejrzeniu "Koli", też z duetem Sverak/Sverak, niedawno na TVP Kultura. Dlaczego żaden z tych frajerów utrzymywanych z moich podatkow nie umie zrobić tak dobrego filmu o upadku komunizmu w Polsce?

@rakoski
" Jeśli źle to odczytałem i nie uważasz "Seksmisji" za manifest mizoginizmu, który powinien być wyświetlany z poprzedzającym emisję komentarzem objaśniającym, to przepraszam."

W trywialny sposób mylisz ocenę twórcy z oceną utworu.

@lapacz
"Tak się składa, że w niereprezentatywnej oczywiście statystycznie próbce moich znajomych z klasy w liceum obu kumpli w których wykonaniu słyszałem "Nie płacz Ewka" jest odpowiedzialnymi ojcami rodzin modelu 2+3. "

Brrr, nie wyobrażam sobie utrzymywania stosunków towarzyskich z osobą, która by to grała przy znajomych. Podejrzewam o to tylko redaktora Staszewskiego, z którym mam biurko vis a vis (obaj jesteśmy teraz RX), ale ma dość taktu, żeby mi tego nie grać.

"Niektóre nawet obśmiewały takie aspiracje w piosenkach: "za osiem lat adres w bloku i maly fiat"."

To jest tekst Mogielnickiego, ale podmiot liryczny obśmiewa w nim nie aspiracje, tylko nadzieje faceta na trwały związek, podczas gdy podmiotowi (podmiotce) zależy tylko na one night stand.
-
2008/12/29 20:46:02
wo:
""opiewające właśnie peerelowskiego maczo. Nieudacznika, złamasa, ochlejusa, który mimo to uważa siebie za coś lepszego od kobiet - bo on jest Artystą""

W ogóle w Narodzie normą jest sympatia z jednej strony właśnie dla nieudacznego pijaczka, menela, z drugiej dla wąsatego cwaniaka. Też nieudacznego, bo jak się dorobił, to już sympatii nie ma, chyba że wśród skorwiniałych pryszczersów. Cóż. Dlatego pewnie i dziś częściej słychać Perfect niż Maanam.
-
wo
2008/12/29 20:57:45
@moist
"W ogóle w Narodzie normą jest sympatia z jednej strony właśnie dla nieudacznego pijaczka, menela, z drugiej dla wąsatego cwaniaka. "

Trochę mnie niepokoją ludzie chcący się wyrażać na moim blogu w imieniu całego Narodu. Pozwolę więc sobie tylko zauważyć, że ta tendencja w Narodzie nawet jeśli nie cała zdechła w cholerę, to na szczęście jest w tendencji zanikowej.
-
2008/12/29 21:11:50
Sztuczek i konia nie widziałem. Obejrzałem natomiast sceny z życia i uważam ten film (obok skolimowskiego) za fantastyczny. Wiem, że nie ma dużo akcji i strzelaniny, ale trzyma w napięciu do ostatniej minuty... Może po powtórnej lekturze się Pan przekona.
PZDR
-
wo
2008/12/29 21:14:25
@gratmat
"Wiem, że nie ma dużo akcji i strzelaniny, ale trzyma w napięciu do ostatniej minuty..."

A najbardziej to w napięciu trzymają te długie minuty, kiedy ekran jest w ogóle czarny i nic się nie dzieje, bo przechodzimy od sceny numer fafnaście do sceny numer fafdziesiąt.

"Może po powtórnej lekturze się Pan przekona. "

Bardzo charakterystyczna frojdówka z tą "lekturą".
-
2008/12/29 21:50:26
@mrw:"A krokodyl jest albo długi, albo zielony? Ale to tłumaczy, dlaczego prawicowym fantastom totalitaryzm wciąż myli się z feminizmem."

Krokodyl jest i długi i zielony. Prawicowym fantastom totalitaryzm myli się z feminizmem z prostego powodu: myślą, że jeśli Bozia wyposażyła ich w penisa to od razu posiedli wiedzę.

"Albo Polak-wąsacz. I wcale a wcale "argumenty" pod adresem Szczuki czy Dunin nie przypominają tekstów z "Seksmisji"."

Polak-wąsacz. Osobnik zanikający w naturze. Warto się nim przejmować? Jaki ma prawdziwy wpływ na opinię publiczną? Prawie zerowy?
-
2008/12/29 22:16:04
@Krokodyl jest i długi i zielony

Brawo, młody człowieku, zatem wiesz już, że "Seksmisja" może być kpiną z totalitaryzmu, ale także czymś innym.

@Polak-wąsacz. Osobnik zanikający w naturze.

Rili? Wyjechałem na święta do głuszy i przegapiłem atomowy holokaust?
-
2008/12/29 22:30:47
Jestem fanem Perfectu - na temat upodobań autora nie będę się wypowiadać - każdy ma prawo do swojej opinii. Mam jednak merytoryczną uwagę - autor pisze, że "Romans zapoczątkowany balladą Nie mogę ci wiele dać musi się przecież skończyć albo odejściem jego, bo ona go ogranicza (Nie płacz Ewka) (...)" - fragment wskazuje na brak zrozumienia tekstu (a jeśli się już coś piszę - nawet na temat twórczości wykonawcy, za którym się nie przepada - to wypadałoby wiedzieć o czym się pisze) - utwór "Nie płacz Ewka" nie mówi o przerwaniu romansu, ale o ... samobójczej śmierci bohatera. Średnio to pasuje to konkluzji autora w zdaniu, którego fragment zacytowałem ...
-
2008/12/29 22:34:41
@mrw:"Brawo, młody człowieku, zatem wiesz już, że "Seksmisja" może być kpiną z totalitaryzmu, ale także czymś innym."

Czym jeszcze? Kpiną z feminizmu? Sorki, młody człowieku. Feminizm taki jak w "Seksmisji" występuje tylko na planecie FemDom, w galaktyce BDSM i jest projekcją paleokonserwatywnych lęków.

"Rili? Wyjechałem na święta do głuszy i przegapiłem atomowy holokaust?"

Przypominasz mi Pacewicza biadającego nad tym, że 50% Polaków nie chce mieć za zięcia/szwagra Żyda czy Czarnego. Zapomina przy tym dodać, że te 50% to średnia nabijana przez przedział wiekowy 50+. Coś musiało się zmienić w ciągu ostatnich 20 lat, jeśli Machulski kpi z macho-wąsacza. Nie żartuje się z typów niebezpiecznych, kpi się z typów żenujących.
-
2008/12/29 22:49:00
@Jestem fanem Perfectu

Nobody's perfect.

"utwór "Nie płacz Ewka" nie mówi o przerwaniu romansu, ale o ... samobójczej śmierci bohatera."

Nie zmienia to bynajmniej żenua związanego z tekstem tego utworu - "ach, ten matehialistyczny świat! Szczytem marzeń jest telewizor, meble i mały fiat. Jak ja, Ahtysta, mogę w nim żyć? Chyba jednak palnę sobie w łeb i pozbawię go możliwości obcowania z moją mojością".
Podmiot liryczny jest nieprzystosowanym do życia pryszczersem, co zgadza się jak najbardziej z ogólnym wydźwiękiem notki.

P.S. mój pierwszy komentarz na tym blogu, więc niniejszym nisko się kłaniam całemu towarzystwu.
-
wo
2008/12/29 23:06:23
@johny
"utwór "Nie płacz Ewka" nie mówi o przerwaniu romansu, ale o ... samobójczej śmierci bohatera."

Poproszę o wskazanie tego fragmentu tekstu, który sugeruje właśnie taką interpretację (a nie najprostszą - że koleś po prostu się wynosi do swoich fumfli).
-
2008/12/29 23:26:10
@Feminizm taki jak w "Seksmisji" występuje tylko na planecie FemDom, w galaktyce BDSM i jest projekcją paleokonserwatywnych lęków.

Przepraszam, myślałem, że miałeś obalać moją tezę, a nie ją potwierdzać.

@Przypominasz mi Pacewicza biadającego nad tym, że 50% Polaków nie chce mieć za zięcia/szwagra Żyda czy Czarnego. Zapomina przy tym dodać, że te 50% to średnia nabijana przez przedział wiekowy 50+.

Masz na to jakieś wsparcie? Bo wystarczy wyściubić nos poza swoje 7% i znajdziesz w w chuj młodych zdolnych szowinistów różnego sortu.

@Coś musiało się zmienić w ciągu ostatnich 20 lat, jeśli Machulski kpi z macho-wąsacza.

Głównie zapewne zmienił się Machulski. Dojrzał, świat zwiedził, zrozumiał kilka rzeczy...

@ Nie żartuje się z typów niebezpiecznych, kpi się z typów żenujących.

Szkoda, że Chaplin o tym nie wiedział.
-
2008/12/30 00:14:27
@Poproszę o wskazanie tego fragmentu tekstu, który sugeruje właśnie taką interpretację (a nie najprostszą - że koleś po prostu się wynosi do swoich fumfli).

No wiesz, z Bieszczad to się jednak wraca.
-
wo
2008/12/30 00:34:51
@mrw
"No wiesz, z Bieszczad to się jednak wraca."

Podmiot liryczny nie mówi, że idzie tam skąd się nie wraca, tylko deklaruje "nie spotkamy się". To nie musi oznaczać samobójstwa, to akurat częsta deklaracja w piosenkach o burzliwym końcu nieudanego związku - pierwsze przykłady z brzegu, "To chyba nasz ostatni taniec, widzimy się ostatni raz" albo "You'll never see me again, so now who's gonna cry for you". "Nie płacz Ewka" jest w takim samym stopniu o samobójstwie jak "Cry For You" czy "Ostatni taniec", ale w życiu nie słyszałem, żeby ktoś tak te kawałki (nad)interpretował. Z taką interpretacją niepłaczewki też się zresztą zetknąłem po raz pierwszy.
-
2008/12/30 00:49:48
a skoro mowa o perfekcie, to chciałbym zwrócić uwagę na "autobiografię" - stosunkowo niedawno wysłuchałem tekstu i like, wow, zrozumiałem o co biega, że peel "był sam" - był sam, bo kiedy on miał egzaminy, to jego dziewczyna zaszła z nim w ciążę i popełniła samobójstwo, zostawiając go w potrzebie. suka.
-
2008/12/30 00:52:40
@Podmiot liryczny nie mówi, że idzie tam skąd się nie wraca, tylko deklaruje "nie spotkamy się". To nie musi oznaczać samobójstwa, to akurat częsta deklaracja w piosenkach o burzliwym końcu nieudanego związku

Ba, gdyby on to mówił "żegnaj Ewka", ale on mówi "żegnam was"; mnie to się bardziej kojarzy z "goodbye cruel wordl" niż "ciao dupencja"

@Z taką interpretacją niepłaczewki też się zresztą zetknąłem po raz pierwszy.

Ja też, bo jakoś się szczególnie nigdy nad tym nie zastanawiałem; ale zasada palca w dupie mówi, że należy wybierać najciekawsze interpretacje.
-
2008/12/30 00:54:21
"Idę sam, właśnie tam
Gdzie czekają mnie... "

...Pani Bozia z Aniołkami?
-
wo
2008/12/30 01:03:41
@mrw
"Ba, gdyby on to mówił "żegnaj Ewka", ale on mówi "żegnam was"; mnie to się bardziej kojarzy z "goodbye cruel wordl" niż "ciao dupencja" "

Mi to się kojarzy z "obrastacie w tłuszcz, już was w swoje szpony dopadł szmal" - a ja idę między hipisy i inne menele, gdzie mi jest dobrze, bo tam moi przyjaciele.

"ale zasada palca w dupie mówi, że należy wybierać najciekawsze interpretacje."

No przecież na tej zasadzie, to wszystkie piosenki są ciekawe, bo wszystkie są o ufoku w Roswell.
-
2008/12/30 01:04:18
@...Pani Bozia z Aniołkami?

Chyba raczej "satan satan satan satan"?
-
2008/12/30 01:06:18
@Mi to się kojarzy z "obrastacie w tłuszcz, już was w swoje szpony dopadł szmal"

krypta.whad.pl/html/opowiesci_z_krypty/fin_de_siecle.htm

@No przecież na tej zasadzie, to wszystkie piosenki są ciekawe, bo wszystkie są o ufoku w Roswell.

To nie to samo.
-
2008/12/30 01:12:26
Ten mucho macho na zdjęciu jest grany przez Roberta Więckiewicza a nie "Więckowskiego". Chodziłem z Wieńcem do przedszkola i do szkoły podstawowej więc wiem na 100%.
-
2008/12/30 01:14:52
@Chodziłem z Wieńcem do przedszkola i do szkoły podstawowej więc wiem na 100%.

Ludzie tyle nie żyją.
-
wo
2008/12/30 01:20:30
@tatamaxa
"Ten mucho macho na zdjęciu jest grany przez Roberta Więckiewicza a nie "Więckowskiego"."

O kurczę, już poprawiłem. Nazwiska, nienawidzę nazwisk, dlaczego ludzie nie mogą mieć po prostu numerków...

"Chodziłem z Wieńcem do przedszkola i do szkoły podstawowej więc wiem na 100%."

Heh, a ja chodziłem do klasy z Agustinem Egurrolą i bardzo mnie to śmieszy, że on wszędzie podaje 1975 jako rok urodzenia. Jakoś kurna wtedy nie było tego widać, że jest od nas 7 lat młodszy.
-
2008/12/30 01:45:27
@WO

Nazwisko poprawiłeś, ale tytułu filmu już nie. Można wiedzieć dlaczego?
-
2008/12/30 07:51:04
Bo nasrali na niego.



I'll get me coat.
-
2008/12/30 08:06:12
@arturjac

Jesteś wulgarny.
-
wo
2008/12/30 10:05:32
@lilith
"Nazwisko poprawiłeś, ale tytułu filmu już nie."

Co tym razem, Koń Trojaowicz?
-
2008/12/30 10:10:38
W 38 scenach z życia to o pięć za dużo.
-
2008/12/30 10:23:41
Wieckiewicz takiego samego polskiego maczo gra w "Londynczykach". Powinien uwazac, bo ma do tych rol warunki i jeszcze zostanie zaszufladkowany. W serialu biedakowi zona sie sfeminizowala na Zachodzie i zaczela zdradzac go z nieco bardziej dojrzalym psychicznie Pakistanczykiem (?). Swoja droga zastanawiam sie, ile osob ogladajacych serial, ktory podobno cieszy sie duza popularnoscia, kibicuje zonie - zeby w koncu typa kopnela w d* raz a dobrze, a ilu wspolczuje polomaczo z mysla, ze sie z baba za bardzo cacka i powinien lac do pierwszej krwi za puszczenie sie z niewiernym.

Moze ten typ odchodzi juz w zapomnienie, ale jeszcze dlugo bedzie nam sie odbijal czkawka, bo rozmnazal sie z duza latwoscia i potem mial komu wichrowac psychike.
-
2008/12/30 10:47:39
@palacsinta

W kwestii formalnej - za dwa dni 2009, może pora przestawić się na polfonty?
-
2008/12/30 10:51:58
@wo
"W trywialny sposób mylisz ocenę twórcy z oceną utworu."

Poniekąd. Wszak wymowa utworu jest w jakimś stopniu odbiciem osobowości twórcy. Widzę zresztą, że ten rodzaj trywialnej pomyłki nie jest obcy również innym komentatorom - celuje w nim zwłasza mrwisniewski. Co w niczym nie zmienia faktu, że jego, twój i feministek z wywiadu krytyczny osąd "Seksmisji" i jej reżysera z pozycji profeministycznych jest dla mnie takim samym zabawnym naindyczeniem, jak zdanie prawdziwych patriotów na temat "4 pancernych", którzy są im solą w oku z powodów oczywiście prawdziwie patriotycznych. Przy okazji - jeśli nadal poszukujesz psychola z odchyleniem lewackim, to wydaje mi się, że to może być właściwy trop.
-
wo
2008/12/30 10:56:09
@rakoski
"Przy okazji - jeśli nadal poszukujesz psychola z odchyleniem lewackim, to wydaje mi się, że to może być właściwy trop."

Przecież poza Bolandą to nie muszę szukać. Prawicowy atraktor oszołomstwa to fenomen nadwiślański.

@mrw
"W 38 scenach z życia to o pięć za dużo."

A, ten tytuł? Poprawiłem. Aczkolwiek siedząc w kinie uważałem, że to gdzieś o trzydzieści za dużo.

@palacsinta
"Powinien uwazac, bo ma do tych rol warunki i jeszcze zostanie zaszufladkowany. "

Nie ma na co uważać, bo Aktorstwo Jednej Miny to kolejny powód, dla którego polskie kino jest do dupy. To tak jak z futbolem - jeśli chcesz być działaczem PZPN, nie możesz być nieskorumpowanym abstynentem. A jeśli chcesz być polskim aktorem, nie możesz unikać "szufladek", tylko pogodzić się z tym, że będziesz Pazurą, grającym wszędzie tego samego faceta.
-
2008/12/30 10:56:42
@mrw

Dzięki za zwrócenie uwagi, przestawienie się z powrotem na polfonty chyba kwalifikuje się na listę moich noworocznych postanowień.
-
2008/12/30 11:08:11
Ja mam trochę spóźnione pytanie, jaka na gruncie teorii samobójczej niepłaczewki jest egzegeza wersów:

'Tam przyjaciół kilku mam, od lat
Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram'?

Mi się to zawsze, podobnie jak wo, kojarzyło jednak z pójściem w menela.

@wo

"Pazurą, grającym wszędzie tego samego faceta"

To jest straszne, co się z nim stało, kapral Wiaderny się od Nowego różnił mocno, wtedy mu się grać chciało (?), ale od 13 posterunku dramat, tylko u Lubaszenki mogę na niego patrzeć.
-
2008/12/30 11:13:32
@rakoski
"krytyczny osąd "Seksmisji" i jej reżysera z pozycji profeministycznych jest dla mnie takim samym zabawnym naindyczeniem, jak zdanie prawdziwych patriotów na temat "4 pancernych""

krajst nou. jednak 4 pancernych nie jest o tym, że 4 niedorobionych kolesi mających w mózgu tylko stalinowski wykład marksizmu trafia do w miarę sprawnie funkcjonującego w bardzo trudnych warunkach społeczeństwa demokratycznego i kapitalistycznego, po czym kilkoma twierdzeniami jak cepy je do szczętu rozpierdala i przekonuje o słuszności drogi postępu.
-
2008/12/30 11:18:21
@'Tam przyjaciół kilku mam, od lat
Dla nich zawsze śpiewam, dla nich gram'?

Bye, bye, miss american pie. Kurde ludzie, niechże będzie że Perfekt to wąsate syfsko, ale nie popadajmy w metafazję.
-
2008/12/30 11:19:46
@rakoski
"krytyczny osąd "Seksmisji" i jej reżysera z pozycji profeministycznych jest dla mnie takim samym zabawnym naindyczeniem, jak zdanie prawdziwych patriotów na temat "4 pancernych""

Like, Twoja Stara-chan. Niesłyszenie wąsatego rechotu w "Seksmisji" to jest zwyczajny denial.
-
wo
2008/12/30 11:30:49
@mrw
"Kurde ludzie, niechże będzie że Perfekt to wąsate syfsko, ale nie popadajmy w metafazję."

Kurde ludzie, ale może jakiś argument za tym, że "nie spotkamy się" to akurat o samobójstwie, a nie o "you'll never see me again". Bo na razie to tylko spotykam się z dość cienkim "a bo tak jest ciekawiej". Ciekawsze interpretacje to ja też mogę wymyślić, ale do dowolnego tekstu na dowolny temat.
-
2008/12/30 11:31:36
@mrw

"Kurde ludzie, niechże będzie że Perfekt to wąsate syfsko, ale nie popadajmy w metafazję."

Ale ja, wstyd się przyznać, lubię Perfekt. Tylko teoria o samobójczej treści niepłaczewki nie znajduje według mnie potwierdzenia w tekście.

"Niesłyszenie wąsatego rechotu w "Seksmisji" to jest zwyczajny denial."

Mnie Seksmisja kompletnie nie śmieszy, nie mogę zrozumieć skąd ta popularność i obawiam się, że wytłumaczeniem może być właśnie wąsaty odbiorca, dla którego to nie jest komedia tylko film, że babę trza wyruchać by miejsce swoje znała.
-
2008/12/30 11:36:22
@Kurde ludzie, ale może jakiś argument za tym, że "nie spotkamy się" to akurat o samobójstwie,

No już podałem ze trzy.

@Ciekawsze interpretacje to ja też mogę wymyślić, ale do dowolnego tekstu na dowolny temat.

Well, like duuuh, ale wątpię szczerze że będą się tak bardzo trzymać kupy.

@nie mogę zrozumieć skąd ta popularność

Czego, cycków?
-
2008/12/30 11:39:20
@WO


Jak czytam te wasze jojczenia to mam wrażenie, że prowadzę takie urozmaicone i emocjonujące życie.

@podryw na outsidera

Metoda na outsidera działa, bo podpina się pod strategię powiększania różnorodności genetycznej potomstwa przez szukanie partnerów spoza populacji.

@kobieta przeleciana przez muczomaczo

To jest taka popkulturowa trywializacja faktu, że jeżeli dziewczyna jest zakompleksiona, to udany seks z partnerem który doceni jej kobiecość może zmienić jej podejście do rzeczywistości.
-
2008/12/30 11:48:22
@mam wrażenie, że prowadzę takie urozmaicone i emocjonujące życie.

A nie? Najbardziej ekscytujący moment mojego dnia to zagadka, co dziś będzie w bułce.

@To jest taka popkulturowa trywializacja faktu, że jeżeli dziewczyna jest zakompleksiona, to udany seks z partnerem który doceni jej kobiecość może zmienić jej podejście do rzeczywistości.

Powiem po linuksiarsku s/dziewczyna/osoba, i nie wiem jak z kompleksów ma wyleczyć ktoś, kto sobą niczego wartościowego nie prezentuje.
-
2008/12/30 11:52:00
@Metoda na outsidera działa, bo podpina się pod strategię powiększania różnorodności genetycznej potomstwa przez szukanie partnerów spoza populacji.

teh lolz
-
wo
2008/12/30 11:55:54
@mrw
"No już podałem ze trzy. "

Ja doliczylem się jednego - że tak jest ciekawiej.

"Well, like duuuh, ale wątpię szczerze że będą się tak bardzo trzymać kupy. "

Wszystkie będą działały na tej samej zasadzie - "OK, nie mówi tego wprost, ale przecież to też by pasowalo, a do tego jest równie ciekawie". Np. "Nie płacz Ewka" jest o ufoku w Roswell, bo "tam przyjaciół kilku mam". Tam czyli gdzie? W strefie 51, bo tak jest ciekawiej.

@weirdnik
"Jak czytam te wasze jojczenia to mam wrażenie, że prowadzę takie urozmaicone i emocjonujące życie. "

Ale przecież to już dawno ustaliliśmy!
-
2008/12/30 12:04:35
@czescjacek

A pointa?

@mrw

Nie zakładałbym się.

BTW: obejrzałem pierwsze w życiu pół odcinka Doktora i jestem like WTF.

@leczenie z kompleksów

Skutecznie nie wyleczy, oczywiście ale może przełamać pierwszą barierę ,,bo mnie nikt nie zechce''. Zresztą, takie czy inne kompleksy na punkcie wyglądu mają też kobiety za którymi obejrzałby się nawet Gospodarz.

-
2008/12/30 12:06:32
@Ja doliczylem się jednego - że tak jest ciekawiej.

Kurcze, nie wiem co się dzieje, może Safari Ci pożera komcie?

@Np. "Nie płacz Ewka" jest o ufoku w Roswell, bo "tam przyjaciół kilku mam". Tam czyli gdzie? W strefie 51, bo tak jest ciekawiej.

Świetne! Jako sequell "Starmana" Bowiego, pyszne.

Ok, a teraz wyjaśnij - jeśli chodzi o Bieszczady, to w jaki sposób on dla nich "zawsze śpiewa"? Jak są w Bieszczadach, to raczej nie słyszą. Natomiast jeśli chodziłoby o zaświaty...
-
2008/12/30 12:08:07
@Nie zakładałbym się.

Czytam Twojego blipa.

@BTW: obejrzałem pierwsze w życiu pół odcinka Doktora i jestem like WTF.

Który to był odcinek i dlaczego tylko pół?
-
2008/12/30 12:10:08
@mina Więckiewicza

On był taki już w przedszkolu.
-
wo
2008/12/30 12:11:31
@mrw
"Kurcze, nie wiem co się dzieje, może Safari Ci pożera komcie? "

A może Twoje argumenty nie spełniały podanego warunku? (że "akurat o samobójstwie" a nie o innych znaczeniach "nie spotkamy się").

"Ok, a teraz wyjaśnij - jeśli chodzi o Bieszczady, to w jaki sposób on dla nich "zawsze śpiewa"? Jak są w Bieszczadach, to raczej nie słyszą. Natomiast jeśli chodziłoby o zaświaty..."

Ja nie upieram się, że to Bieszczady. To równie dobrze może być menelska melina w zasięgu godzinnego spaceru. Zawsze dla nich śpiewa i dla nich gra, bo nikt inny nie chce go słuchać, a już na pewno nie ta suka, co to jej tylko meble i telewizor w głowie.
-
wo
2008/12/30 12:13:25
@tatamaxa
"On był taki już w przedszkolu."

To jest chyba podsumowanie polskiej szkoły aktorstwa telenowelowo-szajsokinowego w pigułce. "Z jedną miną przez całe życie" - ktoś powinien napisać taką monografię.
-
2008/12/30 12:16:56
@czescjacek
"krajst nou"

Jes, kurwa. Czytaj proszę uważnie co napisałem. Nie ma tu analogii wprost, więc jej nie twórz na siłę. "4 pancerni" rzeczywiście nie są tym, co piszesz, ale dla prawdziwych patriotów są oni nie do przyjęcia z innych powodów niż dla feministów "Seksmisja" - niezgodność z prawdą historyczną vs. niepoprawne politycznie przedstawienie płci. A niech sobie są, kogo to właściwie obchodzi poza garstką nawiedzonych oszołomów - dla normalnego widza "Seksmisja" to po prostu świetna komedia, a Kloss - doskonały serial szpiegowski.
A jest przecież jeszcze chór wujów potępiających gry komputerowe jako propagujące przemoc i moherowe babcie pikietujące pod kinami wyświetlającymi film "Ksiądz". Każda z grup ma absolutnie uzasadnione powody swego świętego oburzenia i wszystkie są jednakowo zabawne.

@mrwisniewski
"Like, Twoja Stara-chan. Niesłyszenie wąsatego rechotu w "Seksmisji" to jest zwyczajny denial."

Oczywiscie masz rację Michio-san. Jest to taki sam denial, jak niedostrzeganie, że niby polski szpieg J-23 jest w rzeczywistości agentem stalinowskich służb specjalnych, "4 pancerni" przywieźli na lufie swego czołgu radziecki totalitarny porządek, a na dodatek gry komputerowe trywializują przemoc.
-
2008/12/30 12:24:33
@WO

Jack Nicholson też gra Jacka Nicholsona i jest dobrze. Nie żebym bronił Więckiewicza (Więckowskiej to był drobiu krzyk nieświeży), widziałem go w Vinci i zaraz potem w jakiejś strasznej TVN-owskiej kupie o mafii, tylko niektórzy aktorzy tak maja, nie każdy jest Robertem De Niro czy Genem Hackmanem.

@MRW

O świętach i jakichś pająkołakach żyjących w jądrze ziemi. A pół, bo tak mi się channel surfnęło akurat.

@rakoski

Ale ten porządek przywieziony na Rudym jest Polską jaką znają wszyscy Polacy w niej urodzeni; ja też bym oczywiście wolał, żeby nas wyzwolili Jankesi albo Brytole, ale było jak było i trzeba grać takimi kartami jakie się dostało a nie narzekać, że moralnie, to nam się wielki poker należał a ta marna trójka dziewiątek którą mamy to jest koloru głównie czerwonego co jest MORALNIE NIEAKCEPTOWALNE.
-
2008/12/30 12:42:47
@urozmaicone i emocjonujące życie

www.tinyurl.pl?VnNEHioI
-
wo
2008/12/30 12:49:48
@weirdnik
"Jack Nicholson też gra Jacka Nicholsona i jest dobrze. "

Ale oni mają też aktorów, który z filmu na film potrafi się przeistaczać ze znerwicowanego naukowca w rzymskiego gladiatora, a potem w schizofrenicznego geniusza matematyki itd. Mają charakterystycznych ale i mają wszechstronnych. A u nas?
-
2008/12/30 12:55:04
@KCh

Esatto.

@WO

Paru by się po teatrach znalazło, ale widać nie dają jakiejś znaczącej przewagi oglądalności, więc się ich rzadko w TV widzi.

Ja mam jeszcze skojarzenie a'propos loserów outsiderów, obejrzałem w końcu ostatnio "Control" i przez większość czasu miałem ochotę kopnąć głównego bohatera w dupę. Jest on idealnym przykładem tego że wizja artysty losera (acz bez wąsów) nie jest tylko polskim wynalazkiem.

Na szczęście nigdy nie byłem fanem jego twórczości.
-
2008/12/30 12:58:32
@krytyczny osąd "Seksmisji" i jej reżysera z pozycji profeministycznych jest dla mnie takim samym zabawnym naindyczeniem

Pytanie kontrolne: ile razy w życiu usłyszałeś: "Sfiksowaliście, bo dawnoście baby nie mieli?" (w odpowiedzi na prośbę, żeby koleżanki z pracy nie robiły "Ooooo", kiedy widzą cię w spodniach przed kolano i nie komentowały twojego stroju, bo w zasadzie nic im do tego, jak się ubierasz), albo "Samica twój wróg!" podczas dyskusji o molestowaniu w pracy? Jeśli w podobnych sytuacjach słyszałeś cytaty z Seksmisji więcej niż trzy razy, to uznaję, że możemy jak równy z równym pogadać o tym, co dla kogo jest zabawne.

W miarę możliwości staram się nie mieć do czynienia z takimi typami, ale nawet moje ograniczone doświadczenia wskazują, że ludzie używający cytatów z Seksmisji w celu ośmieszenia dowolnej rzeczy, która choć trochę zatrąca o feminizm, są bardzo prawdziwi. Reżyser, mniej lub bardziej świadomie, wręczył tym dzieciom zestaw nożyczek, żeby sobie z nimi pobiegały i za to będzie miał u mnie krechę do końca świata takiego, jakim go znamy.
-
wo
2008/12/30 13:20:11
@weirdnik
" Jest on idealnym przykładem tego że wizja artysty losera (acz bez wąsów) nie jest tylko polskim wynalazkiem."

Epilepsja nie jest oczywiście polskim wynalazkiem, ale polskim wynalazkiem byłoby już dorabianie do tego ideologii typu "ja jestem chory, a więc lepszy od was, zdrajców".
-
2008/12/30 13:26:34
@WO

Epilepsja nie ma nic do tego, że facet nie umiał sobie znaleźć miejsca w życiu. 20 lat później, z prochami następnej generacji epilepsja by już nie stanowiła takiego problemu, a myślę, że reszta by została bez zmian...
-
2008/12/30 15:10:54
@weird

"A pointa?"
no przecież napisałem. "teh lolz". mam napisać jeszcze raz?
teh lolz

@rakoski
"dla normalnego widza "Seksmisja" to po prostu świetna komedia"

no właśnie nie. dla normalnego widza "seksmisja" to coś w rodzaju trochę lepszego produkcyjniaka - film, którego zasadniczym walorem jest pakiet ideologiczny. "chłopa im trzeba" - przecież to żart na poziomie roosevlta z domalowanym wąsikiem hitlera.
-
wo
2008/12/30 15:34:13
@weirdnik
"Epilepsja nie ma nic do tego, że facet nie umiał sobie znaleźć miejsca w życiu."

Otóż miała wszystko do tego.

"20 lat później, z prochami następnej generacji epilepsja by już nie stanowiła takiego problemu, a myślę, że reszta by została bez zmian..."

A ja myślę, że nie.
-
2008/12/30 16:04:51
"utwór "Nie płacz Ewka" nie mówi o przerwaniu romansu, ale o ... samobójczej śmierci bohatera."

Nie wiem, czy już to ktoś zauważył, ale samobójcza śmierć bywa czasem przerwaniem romansu.
-
wo
2008/12/30 17:24:37
@tomba
"Nie wiem, czy już to ktoś zauważył, ale samobójcza śmierć bywa czasem przerwaniem romansu."

Podobnie zresztą jak alien abduction. Dlatego "Nie płacz Ewka" jest o ufokach.
-
2008/12/30 18:15:39
@mrw A nie? Najbardziej ekscytujący moment mojego dnia to zagadka, co dziś będzie w bułce.

a jaki jest repertuar? znaczy czego sie w tej bulce prawomocnie spodziewasz?
moge sobie wyobrazic takie rzeczy w bulce, ze ich znalezienie byloby naprawde ekscytujace.
-
2008/12/30 19:57:39
@wo
"Podobnie zresztą jak alien abduction. Dlatego "Nie płacz Ewka" jest o ufokach."
taa, a peelem jest Wall.e.
To daj jeden film albo piosenkę, która nie jest o ufokach.
-
2008/12/30 20:41:12
@znaczy czego sie w tej bulce prawomocnie spodziewasz?

Mięsa, sera, sałaty, ogórka, itp.
-
wo
2008/12/30 21:38:39
@tomba
"To daj jeden film albo piosenkę, która nie jest o ufokach."

Pokaż mi jakąś piosenkę, która nie jest o samobójstwie.
-
2008/12/30 22:11:23
@Pokaż mi jakąś piosenkę, która nie jest o samobójstwie.

"I will survive".
-
2008/12/30 22:23:32
@"I will survive"

Bo to jest o nieudanym samobójstwie.
-
2008/12/30 22:34:43
@piosenka

"Hangar 18"?
-
wo
2008/12/30 22:45:39
@kch
""I will survive"."

Pomijając już to, że trudno o piosenkę, która w bardziej oczywisty sposób byłaby o ufoku z Roswell (wystarczy cytat: "and so you're back from outer space"), to tytułowa obietnica tej piosenki jest wyrażona w trybie warunkowym: "I will survive
as long as i know how to love". Oczywiście, głupia pipa już nie wie, jak kochać, bo wzgardziła muczomaczo, który jakiś czas temu ją porzucił, bo tam przyjaciół kilku miał, dla nich zawsze śpiewał, dla nich grał. Ergo - nie żyje, bo nie spełniła warunku przeżycia.

Ostatnie słowa, "now I'm saving all my loving for someone who's loving me" odnoszą się oczywiście do życia pozagrobowego, bo głupią pipę kocha już tylko Dżizas Ejcz Krajst.
-
2008/12/30 22:56:10
Dajcie już brejka z tą krytyką feministyczną "Seksmisji".
rili...
Zbiór luźnych gagów w stylu 'Samiec twój wróg', 'Auswajsebite' etc
nigdy nie wyniósłby nigdy tego filmu ponad poziom typowej słabej polskiej komedii
(chłopaki nie płaczą) pt "Mam cały zeszyt hucpiarskich wiców i zróbmy coś panowie żeby wyszedł zajebisty film fajny" gdyby nie Jerzy Stuhr.

Stuhr zagrał tam bez jednej fałszywej nuty tak autentyczną postać: cwaniaczka karierowicza, ruhacza-wannabe* że naprawdę nie trzeba miec mentalnych wąsów żeby się z niego pośmiać. Przecież on tam wyczynia cuda: zagaja, cwaniakuje, podpierdala na protekcjonalnie, mazgai się, histeryzuje, udaje że ogarnia gdy nie ogarnia, szaleje...

No i co z tego że patriarchalnym bufonem - jest w tym śmieszny. Tak samo jak śmieszny jest Wiesław Wojnar "co grosza nie skąpi". Czy żeby pośmiać się z Wojnara
też trzeba mieć wąs?


No i skoro już o Sturze się rozpisałem, to muszę stwierdzić że w polskim kinie on i Gajos, umykają pułapce ogrywania jednej miny pomimo że wygląd raczej kwalifikuje ich do ról charakterystycznych.
Aha no a co do wspomnianego de Niro to właśnie on ogrywa jeden typ: wszelkich odcieni socjopata (w porywach do psychopata.) a komedii z nim nie warto oglądać.

*lubię pisać przez samo "h"

-
2008/12/30 23:10:17
@mick_0why

"Chłopaki nie płaczą" jest dużo śmieszniejsze od "Seksmisji".

"Stuhr zagrał tam bez jednej fałszywej nuty tak autentyczną postać: cwaniaczka karierowicza"

Jakoś wolę "Wodzireja".
-
2008/12/30 23:51:17
@Wojtekrr

"Chłopaki nie płaczą" jest dużo śmieszniejsze od "Seksmisji".

terefere... komedianctwo - nie chce mi się powtarzać.


Jakoś wolę "Wodzireja".
No ale jaki z tego morał niby?
-
2008/12/31 00:01:14
@nie płacz Ewka/Idź precz: To jest zupełne ta sama historia, tylko jedna w wersji maniakalno-agresywnej delirki alkoholika, a druga w wersji depresyjno-samobójczej delirki alkoholika. Czy w tej drugiej on sobie marzy, że pójdzie do kumpli na wrzosowiskach bieszczadzkich, czy na wrzosowiskach niebieskich ma znaczenie drugorzędne. A właściwie na jedno wychodzi, tylko sam o tym jeszcze nie wie -- chciałby wypić winko z kumplami jak dawniej, ale już niedługo okaże się, że to niemożliwe, bo wszyscy obrośli w tłuszcz i jedynym wyjściem będzie powieszenie się w kiblu.
-
2008/12/31 00:08:30
@mick_0why

"terefere... komedianctwo - nie chce mi się powtarzać."
"No ale jaki z tego morał niby?"

Morał taki, że Seksmisja to ma być komedia, a nie kino moralnego niepokoju. I w tej kategorii jest według mnie cienka, słabsza niż ChNP.
-
2008/12/31 07:22:08
Coście się tak tych wąsów uczepili?

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6110517,Wasy_znow_modne__Na_sylwestra_i_na_co_dzien.html

Cholera, nie zdążę już zapuścić! Nie wie ktoś, gdzie można kupić sztuczne?
-
2008/12/31 12:47:57
@ mietek_1899
"Coście się tak tych wąsów uczepili?"

Był taki odcinek Dextera gdzie sprawia on sobie syntetyczną brodę i razem z jakimś hero broda-manem spuszczają swoimi wypasionymi brodami łomot bliżej nieokreślonym badguyom. Na koniec Dexter wyznaje broda-manowi, że jego broda nie jest prawdziwa, na co ten odpowiada, że to bez znaczenia bo liczy się to, czy się ma wewnętrzną brodę.:)
Z wąsami tak samo.
Wąsy is a state of mind:)
-
wo
2008/12/31 13:36:56
@kay
"Wąsy is a state of mind:)"

Też mi odkrycie! Bywalcy sf-f doskonale wiedzą, że choć Janek Rudziński ma realne wąsy, to jednak nie ma wewnętrznych; za to ma wewnętrzną brodę, choć nie ma realnej. Za to Marcin Edward Hamerla ma wewnętrzne wąsy, choć ogólnie się gładko goli.
-
2008/12/31 13:39:18
@choć nie ma realnej brody

poguglalem troche i znalazlem on-line zdjecie mitycznego janka. czy o nim piszesz?

www.astercity.net/~janekr/

jak widac ma realne i wasy i brode...
-
2008/12/31 19:24:57
BTW, Janku, czytałeś cykl kryminałów o Kocie, który...? Tam to dopiero jest wąsacz!
-
2009/01/01 13:28:49
@cykl kryminałów o Kocie, który...? Tam to dopiero jest wąsacz!

Dziwnym nie jest, kot bez wąsów może się wywrócić na płaskiej powierzchni.
-
2009/01/01 17:35:32
Nie, kot nie jest tam wyróżniającym się wąsaczem.
-
2009/01/01 21:38:54
nasz gospodarz tak gromi 'wasaczy', a tu gazeta, ktora go karmi twierdzi:

miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6110517,Wasy_znow_modne__Na_sylwestra_i_na_co_dzien.html

"wąsy wracają. Na ich widok kobiety szaleją"
-
2009/01/01 22:02:08
Było kilka komentarzy wcześniej.
-
2009/01/01 22:07:47
@Było kilka komentarzy wcześniej.

oops
-
wo
2009/01/01 23:01:13
@janek
" gazeta, ktora go karmi"

Jako marksista pozwolę sobie podkreślić, że nie ona mnie tylko ja ją. To pracodawca wyzyskuje pracownika, nie odwrotnie.
-
2009/01/02 00:33:51
Jeszcze tak zauważę, że Perfect to jest w ogóle jakaś Twoja antyteza WO. "Lokomotywa" mogłaby być hymnem linuksiarstwa :-)
-
2009/01/02 09:15:12
@Jako marksista pozwolę sobie podkreślić, że nie ona mnie tylko ja ją. To pracodawca wyzyskuje pracownika, nie odwrotnie.

jajako nie marksista uwazam, ze stosunki miedzy pracownikiem a firma, ktora go zatrudnia lokuja sie miedzy pasozytnictwem a symbioza - roznie dla roznych firm, krajow etc.
-
2009/01/03 15:54:47
"za teksty Bogdana Olewicza, opiewające właśnie peerelowskiego maczo. Nieudacznika, złamasa, ochlejusa, który mimo to uważa siebie za coś lepszego od kobiet"

Pomijając ten feministyczny apel, pod damską publiczkę, pragnę napisać tak:
By w Peerelu być przyzwoitym człowiekiem, trzeba było być nieudacznikiem. Prawdziwi, silni faceci dzierżyli partyjne gaże i fotele, ich dzieci dostawały stypendia zagraniczne. Ci mniej inteligentni dzierżyli zomowskie pały. A ofermy Peerelu dały się wsadzać do pudła i prać pałkami.
To była największa zbrodnia tego ustroju, że prócz tego, że zabierał marzenia, odwracał proporcje. Kiedy szedłem u schyłku PRL - u do armii, chciałem się wymigać, udawałem chorego, niekumatego, miałem w SPR 173 miejsce na 175 w rankingu batalionu.
Nie wykazywałem się działalnością polityczną czy inną, żeby dostać paszport, wycieczkę czy przydział na mieszkanie. Dawałem w łapę "zsypom" (działaczom takim jak Kwaśniewski czy Czarzasty z Ordynackiej) i oni załatwiali mi paszport, wyjazd. Przecież gdybym nie był ofermą, to oni dawaliby mi łapówki.
-
wo
2009/01/03 16:02:57
@proces
"By w Peerelu być przyzwoitym człowiekiem, trzeba było być nieudacznikiem. Prawdziwi, silni faceci dzierżyli partyjne gaże i fotele, ich dzieci dostawały stypendia zagraniczne. Ci mniej inteligentni dzierżyli zomowskie pały. A ofermy Peerelu dały się wsadzać do pudła i prać pałkami. "

Wybacz, ale to tylko kłamliwe samousprawiedliwianie oferm. Pomijam już takie oczywiste kontrprzykłady, jak Stanisław Lem, Krzysztof Penderecki czy - zapewne bliski Ci - Waldemar Łysiak. W swoim PRL-owskim dzieciństwie miałem kolegów i koleżanki z klasy, których rodzice byli (wtedy) znanymi solidaruchami, a i teraz to są w miarę znane postacie polskiej postsolidarnościowej prawicy. W stanie wojennym podobno byli nawet represjonowani (Boże, co ja bym dał za "represje" polegające na tym, że pensja dalej wpływa na konto, ale "nie wolno mi pracować" - a mniej więcej na tym polegały represje dziennikarzy w stanie wojennym). Mieszkali w przepięknych żoliborskich willach, na które mnie nie będzie stać nigdy w moim życiu, choćbym się zdefekował usiłując na nie zarobić.

Więc wybacz, ale Twoją tezę pozwolę sobie rozbić o kant bioder.
-
2009/01/03 16:43:00
"Mieszkali w przepięknych żoliborskich willach, na które mnie nie będzie stać nigdy w moim życiu, choćbym się zdefekował usiłując na nie zarobić."

Nie musisz defekować, możesz spróbować wykupić akcje jakiegoś koncernu medialnego. Teraz są wielkie promocje na giełdach. Agory nie polecam, ma schrzaniony akcjonariat i w zasadzie to firma radziecka.
Nie lubię Lema, ale nie odpowiada mi też Łysiak. Wybacz, że nie pasuję nieco do Twego szablonu.
Myślę, że jednak Michnik czy Kuroń nie mieli w czasie PRL - u willi na Żoliborzu. Mogę się mylić, ale obstawiam, że nie. Te kontrprzykłady, aczkolwiek chwalebne, nie mogą stanowić jakiegoś przyczynku do budowania ogólnej teorii Peerelu i Solidarności.
Talent podanych przez Ciebie przykładów nie płynął z dobroci i wielkości Peerelu, tak jak talenty Gorkiego czy Szołochowa nie miały swego źródła w rewolucji październikowej.
Gdybyś w Peerelu był esbekiem, zomowcem, cenzorem czy partyjniakiem, wolałbyś być dobry w swej robocie, czy raczej nieudolny? Dobrym i szanowanym dziennikarzem miłym Urbanowi i Kiszczakowi czy raczej takim do dupy, nie czującym rytmów i nakazów historii?
Z tym "nigdy" nie przesadzaj, bo jak kiedyś kupisz willę na Żoliborzu to ja zapamiętam, co pisałeś.
-
2009/01/03 16:52:19
Już miałem zejść do piwnicy, by inż. Mruwnicy pokazać mój ontometr, ale proces7 rozwalił mnie tym stwierdzeniem:

"Agory nie polecam, ma schrzaniony akcjonariat i w zasadzie to firma radziecka."

Co w zasadzie oznacza "radzieckość" w roku 2009?

"Z tym "nigdy" nie przesadzaj, bo jak kiedyś kupisz willę na Żoliborzu to ja zapamiętam, co pisałeś."

Well, to jakby nie było tylko blog, i nie rozumiem, po cholerę włączasz od razu swoje porno ze sprawdzaniem i rozliczaniem za słowa i czyny.
-
wo
2009/01/03 17:07:36
@proces
"w zasadzie to firma radziecka"

Poproszę o rozwinięcie tej tezy. Najprostszą opcją będzie jakaś forma wycofania się. Wybierając próbę rozwinięcia tego w coś ironicznie dowcipnego ryzykujesz, że nie zrozumiem finezji tego dowcipu i odpowiem równie finezyjnym ustawieniem filtra, dlatego ogólnie przemyśl swoją odpowiedź (i pamietaj, że brak odpowiedzi też uznam za odpowiedź).

@eli
"Well, to jakby nie było tylko blog, i nie rozumiem, po cholerę włączasz od razu swoje porno ze sprawdzaniem i rozliczaniem za słowa i czyny."

Jak już mnie będzie stać na willę na Żoliborzu, to naprawdę moim ostatnim zmartwieniem będą smęty męty sętymęty na czyimś blogu.
-
2009/01/03 17:35:12
"nie zrozumiem finezji tego dowcipu i odpowiem równie finezyjnym ustawieniem filtra"

Wybacz, ale nie lubię straszenia banami. Żandarmeria Gazety skasowała mi blogi forum. Bez podania przyczyny, bez jakichkolwiek dyskusji. Śmiejąc mi się bezczelnie w twarz.
Zobacz na wykresy Onetu i Interii z ostatnich 10 lat, zobacz na strukturę akcjonariatu Agory, a domyślisz się, bo wierzę w Twą inteligencję. Agorze na przykład nie grozi wrogie przejęcie, jest jak PKN Orlen czy PKO BP.
Przecież trafiłem tu ze strony głównej, a nie polecaliby kogoś niekumatego, nieprawdaż?
I pamiętaj, jeśli teraz mi dasz bana, to potraktuję go jako odpowiedź na moje argumenty. Jeśli mnie nie zablokujesz, będzie to też odpowiedzią.
Może dostaniesz zaproszenie do jakiejś telewizji śniadaniowej, chyba jeden Twój kolega redakcyjny dostał. Teraz dopiero wyczytałem, że pracujesz dla GW. Nie wiedziałem tego przed wpisaniem komentarza. Co oczywiście nie usprawiedliwia mej ciężkiej zbrodni i nazwania Agory firmą radziecką. Czyń swoją powinność i filtruj.
-
2009/01/03 17:38:48
Takie zaproszenie i udział w telewizji oczywiście posłużą uzyskaniu willi na Żoliborzu. Nie dopisałem.
Naprawdę nie wiedziałem, że pracujesz w Gazecie Wyborczej. Wiem, że to inna rzecz niż Gazeta.pl. Bo tam pracują redaktorzy Internetu, Ty jesteś zwyczajnym redaktorem, oni są nadzwyczajni.
-
wo
2009/01/03 18:16:48
@proces
"I pamiętaj, jeśli teraz mi dasz bana, to potraktuję go jako odpowiedź na moje argumenty"

Bardzo słusznie, bo bywają i takie argumenty, na które najlepszą możliwą ripostą jest wezwanie ochrony, żeby wyrzuciła kolesia z budynku. Żegnam zatem.

"Takie zaproszenie i udział w telewizji oczywiście posłużą uzyskaniu willi na Żoliborzu"

No właśnie nie - zaproszenia do wszelkich telewizji śniadaniowych z zasady odrzucam przede wszystkim dlatego, że oni w ogóle nie płacą. Jakie trzeba mieć parcie na szkło, żeby skracać sobie sen i przeciskać się korki dla wątpliwego zaszczytu pokazania się na ekranie TV - tego nigdy nie pojmę.

"Ty jesteś zwyczajnym redaktorem"

W ogóle nie jestem żadnym redaktorem, jestem na etacie dziennikarskim. Gdybym dalej był redaktorem, to bym pewnie nadal esperalem jeździł.
-
2009/01/03 18:48:20
masz ci los.
swoim suwerennym prawem splonkowales delikwenta i kto mi teraz wyjasni, o co chodzilo z ta 'radzieckoscia' agory?
-
wo
2009/01/03 18:51:39
@janek
"swoim suwerennym prawem splonkowales delikwenta i kto mi teraz wyjasni, o co chodzilo z ta 'radzieckoscia' agory?"

Przecież widziałeś, że on też tego nie chciał wyjaśnić. Tak mu się po prostu chlapło.
-
2009/01/03 22:46:30
@Żandarmeria Gazety skasowała mi blogi forum.

Aaaaa to ten pajac. Przylazł kiedyś pierdzieć o swoim bólu na blogaska Esensji. Jest taka parka, on i Warszawa78, smarkają sobie w rękawy wciąż.
-
wo
2009/01/03 23:02:52
@mrw
"Przylazł kiedyś pierdzieć o swoim bólu na blogaska Esensji."

URL plz?

" Jest taka parka, on i Warszawa78, smarkają sobie w rękawy wciąż."

A tego drugiego nawet nie banowałem, sam se polazł i nie wrócił, jak Galba z Katarynem.

-
2009/01/04 00:11:25
@ eli: "Już miałem zejść do piwnicy, by inż. Mruwnicy pokazać mój ontometr"

So show me yours, I'll show you mine -- Tool Time.
-
2009/01/04 00:52:48
@pajac

No proszę jaka zabawa, mam copycata w komciach:
proces.wordpress.com/2009/01/02/dr-cyc/#comment-16213

Mister Wisniewski teh lulz
-
2009/01/04 01:12:21
@copycat: very esse like...
-
2009/01/04 05:52:57
@pajac

Koleś ma jakąś manię prześladowczą, że się na niego bloxowi admini uwzięli. Ubawiło mnie jak się mizdrzył na blogu macdaca: macdac.blox.pl/2008/10/Jestem-prorokiem-we-wlasnym-kraju.html

I tak nieco nie na temat, ale skoro już jesteśmy przy kompetencjach i zakresie władzy. Wiem, że jesteś ważną personą w Agorze. Czy mógłbyś się zainteresować sprawą bezprawnie skasowanego mi bloga cyc.blox.pl? Sądzę, ze jest to jakaś specyficzna forma vendetty administracji Gazeta.pl na mnie

Podobnie jeszcze na launching.blox.pl/2008/09/Porno-zabawy.html

Koleś idealnie pasuje do nowego.psychiatryka24 - a tam się zaczyna wojna, bo blogmedia24.pl (podobno) wykupiła domenę nowysalon24.pl.

@inz.mruwnica
No, zapędziłem się w tamtej dyskusji w jakieś pierdoły i głupio wyszło.
-
2009/01/06 17:13:12
Zupełnie inaczej odczytałem postać graną przez Więckiewicza. Może dlatego, że za mało już pamiętam z PRL-u, a może po prostu nie patrzyłem przez pryzmat niechęci do Perfectu.
Owszem, peerelowski macho, traktujący kobiety instrumentalnie, ale i jego "romantyzm" był czysto użytkowy (wyznanie miłości przy blasku palnika gazowego :) ). Klasyczny cwaniaczek i kombinator, jakich komuna wielu wyhodowała, zapatrzony raczej w kasę niż w pustej szklanki brzęk. Piętrowy segment w Wa-wie w erze ciaśniutkich M3 z wielkiej płyty, mercedes(!) w przyzwoitym raczej stanie w czasie, gdy mały fiat (no, może polonez odebrany z polmozbytu po pięciu latach czekania) to był marzeń szczyt, czy nawet taki drobiazg jak telewizor z pilotem, gdy ogół społeczeństwa zmieniał kanały pokrętłem w Rubinie. To raczej nie z pensji uniwersyteckiej żony. Ten obraz uzupełnił Machulski hummerem w '99 - chyba nie tylko mi przyszedł na myśl profil osobowości posła Misztala...
-
wo
2009/01/06 19:38:19
@darq "Może dlatego, że za mało już pamiętam z PRL-u, a może po prostu nie patrzyłem przez pryzmat niechęci do Perfectu." To jest taka konwencja mojego bloga - jesteś tu nowy, więc być może nie załapałeś. Ja też nie patrzę na to przez pryzmat niechęci do Perfectu, to taka popkulturowa metafora poważniejszego problemu, który błyskotliwie i na serio zilustrowała Socjopatyczna Malkontentka (obecnie Pawianprzydrodze): pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/01/04/podobno-polacy-sa-szarmanccy-dla-pan-czyli-o-wyzszosci-szpadla-nad-tlumaczeniem/

" Gwiazda rocka (Grzegorz Markowski) sama się przyznaje: Bardzo często robię mammografię kobietom - zwierza się. To najczęściej dziewczyny, które znam i one już się przyzwyczaiły, że uwielbiam łapać za cycusia. Nie robię tego nachalnie, to tylko takie muśnięcie. Przez te wszystkie pedofilie i molestowania zaczynam bać się tych normalnych odruchów."

Przecież ktoś mu powinien za to zwyczajnie i po prostu dać w mordę.
-
2009/01/07 19:36:09
"Bardzo często robię mammografię kobietom - zwierza się"

Czy ten debil zdaje sobie sprawę, że "złapanie za cycusia" może być w pewnych okolicznościach i przyjemne, natomiast mammografia jest bolesna i cholernie nieprzyjemna?

Gdyby mężczyźni musieli wkładać swoje fiutki do podobnego przyrządu, na pewno by coś wymyślili, żeby mniej bolało.
-
wo
2009/01/07 21:28:41
@amiecochonne
"Gdyby mężczyźni musieli wkładać swoje fiutki do podobnego przyrządu, na pewno by coś wymyślili, żeby mniej bolało."

Droga Amie Cochonne, jako mężczyzna (prawie) po czterdziestce pozwolę sobie uświadomić Cię, że dla mężczyzny odpowiednikiem mammografii jest badanie prostaty per rectum. Na przykład palcem, ale w zasadzie mogłaby to być inna część ciała; innymi słowy, właściwą ripostą dla takiego entuzjasty "mammografii" jest po prostu "chuj ci w dupę stary oblechu".
-
2009/01/11 12:11:06
Obejrzałem wczoraj "Konia trojańskiego" i niestety potwierdziły się moje obawy. Istotnie zauważalna jest zmiana stosunku Machulskiego do typu "macho" w porównaniu z "Seksmisją". Darek (Więckiewicz) jest jednoznacznie negatywna postaciąw przeciweństwie do Sthura traktowanego z wyraźną sympatią. Szkoda, że Więckiewicz gra go jak zwykle tak samo. Ale cały film to niestety porażka. Nudny, nieporadnie napisany scenariusz, w którym niestety nie wiele więcej poza pomysłem na przeniesienie się w czasie. Dowcipy (gagi) wywoływały u mnie najwyżej lekki uśmiech. Wszystko jakoś niebezpiecznie zbliżone w klimacie do "komedii romantycznych" typu "Ja Wam pokażę" .
-
2009/01/14 11:21:10
heh, szkoda, że nikt tu już pewnie nie zagląda, bo właśnie mnie oświeciło, że jest też "niewiele ci mogę dać" w wersji made in the USA:
www.youtube.com/watch?v=Lep0Fzq6omM
-
wo
2009/01/14 11:45:28
@czescjacek
Albert Hammond? Autor piosenki regularnie demaskującej debilizm polskich radiowych didżejów ("Dziś ładna pogoda, a więc posłuchamy piosenki o Kalifornii, w ktorej nigdy nie pada deszcz"). Ale dla mnie głównym przykładem jest jednak Lynyrd Skynyrd - bo zresztą to ogólnie pasuje do mojej tezy, że za sprawą PRL u nas najpopularniejszym gatunkiem muzycznym nie wiadomo za jakie grzechy stał się redneck rock:

www.youtube.com/watch?v=8I9ucBTNkuU
-
2009/01/14 15:04:59
@wo
"piosenki o Kalifornii"

pewnie znasz, ale może nie:
www.youtube.com/watch?v=Nr_bizbxTiU

a co do "Free electric band", to tak się teraz zastanawiam, że trochę podobne tęsknoty wyraża "Little boxes"... ale się nie podejmuję analizy różnic i podobieństw.
www.youtube.com/watch?v=ONEYGU_7EqU