Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dekomunizacja Cypru
Dwa ostatnie niusy o politykach PiS ubawiły mnie tak bardzo, że jednak poświęcę im blogonotkę.
A więc po pierwsze, Jarosław Kaczyński - człowiek w opozycji odgrywający do tego stopnia marginalną, że komunie nie chciało się go nawet internować - oskarżył o tchórzostwo człowieka, który odsiedział przeszło cztery lata z siedmioletniego wyroku za działalność antykomunistyczną.
Po drugie zaś, posłowie PiS Karol Karski i Łukasz Zbonikowski zostali poddani okrutnym represjom ze strony obsługi pięciogwiazdkowego hotelu na eurobolszewickim Cyprze. Hotelarze twierdzą, że posłowie poszli w ślady swojej partyjnej koleżanki, posłanki Kruk i bawili się troszkę zbyt swobodnie.
Oczywiście, głęboko wierzę w wersję przedstawioną przez posła Karskiego - nie dość, że w ogóle nie demolowali żadnych wózków golfowych, to jeszcze to nie były wózki golfowe, tylko „coś w rodzaju meleksa”.
Jak można nie wierzyć Karskiemu? Wszak na długo przed tym, jak Michnik z Niesiołowskim sprzedali wolną Polskę w Magdalence, Karol Karski rozpoczął swoją działalność w ruchu prawdziwie patriotycznym, służącym odrodzeniu narodowemu. Z listy Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego został w 1988 roku radnym. Po 1991 roku działał zaś w ramach Porozumienia Centrum - organizacji, która równie radykalnie jak PRON zwalczała antypolską działalność Lecha Wałęsy.
Jako radny Porozumienia Centrum Karol Karski odniósł wielki sukces na polu dekomunizacji Żoliborza - udało mu się zlikwidować kinoteatr Akademii Ruchu „Tęcza”. Nie po to Jarosław działał w podziemiu, żeby żoliborskie uliczki brukał swoją obecnością osobnik o jednoznacznie antypolskim nazwisku „Żwirblis”.
Opozycyjny dorobek posła Łukasza Zbonikowskiego też imponuje. Przyszedł na świat w roku 1978. Kiedy Michnik z Niesiołowskim wylegiwali się na swoich luksusowych pryczach, przyszły działacz PiS śmiało rzucał chuncie Charuzelskiego swoje stanowcze „gu gu” a nawet „be be”.
Cieszę się, że mamy jeszcze w Polsce prawdziwie obiektywne media, gotowe bronić dobrego imienia dzielnych polskich prawicowo antykomunistycznych polityków przed intrygami hotelarzy, za którymi stoją wiadome ośrodki będące wodą na określone kręgi. Jak donosi „Rzeczpospolita”, Jarosław Kaczyński przedstawił niezbite dowody niewinności posła Karskiego: „To jest wykształcony człowiek z Uniwersytetu Warszawskiego i uważam, że to jest jednak bardzo mało prawdopodobne”.
Niedowiarkom poseł Karski zaś rzuca prosto w twarz argument nie do odparcia: „takie sytuacje się zdarzają - kiedyś w Rosji kazano mu zapłacić za rzekomo zgubiony ręcznik”. Tym mnie przekonał. Kto może być bardziej wiarygodny od antykomunisty z PRON?
czwartek, 04 grudnia 2008, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/12/04 20:32:03
10/ 10 :) Ciekawe jaką histeryczną interpretację tych wydarzeń zafunduje Magierowski. Na szczęście w pracy mam "Rzepę" za darmo ;)
-
2008/12/04 20:39:06
I pomyśleś, że jeszcze niedawno ktoś taki, jak Karski, mógł zostać wiceministrem spraw zagranicznych! No fakt, przy Fotydze, to również wiele tłumaczy...
-
2008/12/04 20:52:21
Hmm, ale dlaczego czepiasz się Zbonikowskiego, że się urodził za późno i nie załapał się na opozycję?
BTW, wypowiedzi Kaczyńskiego o Niesiołowskim uważam za absolutne skurwysyństwo. Z drugiej strony, Niesiołowski jest od dawna znany z wyjątkowo brutalnej chuliganerii słownej. To, że jest wicemarszałkiem sejmu, jest jak dla mnie skandalem.
-
2008/12/04 21:06:59
@"nie dość, że w ogóle nie demolowali żadnych wózków golfowych, to jeszcze to nie były wózki golfowe, tylko coś w rodzaju meleksa"

"...i nie jest prawdą, że nad łóżkami dach przeciekał. Szczególnie, że prawie nie padało!" Zaczynam lubić posła Karskiego - najwyraźniej lubi te same filmy, co ja. Zabawny gość.
-
wo
2008/12/04 21:16:00
@airborell
"Hmm, ale dlaczego czepiasz się Zbonikowskiego, że się urodził za późno i nie załapał się na opozycję? "

A bo mi to bardzo pasuje do stereotypu, że PiS to partia prawdziwie bojowych antykomunistów - bo jeśli ktoś może być przeciwko pisowskiej lustracji, to tylko tacy kolaboranci, jak Ewa Milewicz, Sergiusz Kowalski czy Adam Michnik. Za to herosi podziemia, jak Karski, Zbonikowski i Kaczyński stoją tam, gdzie wtedy stało ZOMO :-)
-
2008/12/04 21:32:04
"Jako radny Porozumienia Centrum Karol Karski odniósł wielki sukces na polu dekomunizacji Żoliborza - udało mu się zlikwidować kinoteatr Akademii Ruchu Tęcza.

Jak nazwa kinoteatru wyraźnie wskazuje, to nie tylko był dekomunizacja, ale także, a może przede wszystkim, walka ze zboczeniami!

airborell: Niesiołowski jest od dawna znany z wyjątkowo brutalnej chuliganerii słownej. To, że jest wicemarszałkiem sejmu, jest jak dla mnie skandalem.

Racja. Klimaty chamskopieronkowskie.
-
2008/12/04 21:36:47
-
2008/12/04 21:41:45
Tyle że Zbonikowski w ogóle nie wypowiada się w sprawie lustracji, więc co ma jego wiek do rzeczy?
No i znów: Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Ludwik Dorn, Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz, Krzysztof Wyszkowski, Irena Lasota, Józef Dajczgewand. Sami tchórze i kolaboranci.
-
wo
2008/12/04 21:54:40
@airborell
"Tyle że Zbonikowski w ogóle nie wypowiada się w sprawie lustracji, więc co ma jego wiek do rzeczy? "

A Karski się wypowiadał?

"No i znów: Antoni Macierewicz, Piotr Naimski, Ludwik Dorn, Andrzej Gwiazda, Anna Walentynowicz, Krzysztof Wyszkowski, Irena Lasota, Józef Dajczgewand."

No i znów, na każdego takiego znajdę dwoje antylustratorów.
-
2008/12/04 22:01:44
Karskiego widuje czasem na uczelni, to jest najpierw dostrzegam lecący czerwony puncik kątem oka, który okazuje się później nosem posła krzatowej fizjonomii. Te gnomie ślipia (+nos i broda) przecież mówią wyraźnie że nie można go zostawić sam na sam z takimi zabawkami jak wózek golfowy. W krótkiej biografii autorstwa Wo, zabrakło wzmianki o byciu szeregowym członkiem Weilkiego Wschodu ul. Ordynackiej.
-
2008/12/04 22:02:48
@późne urodzenie
To że panowie Ziobro i Mularczyk znają czasy minione tylko z akt SB nie tylko im nie przeszkadza osądzać, ale wręcz bardzo pomaga w byciu nieprzejednanymi antykomunistami
@Karski
zawsze uważałem że człowiek, który chowa twarz za taką brodą, ma coś do ukrycia
-
2008/12/04 22:03:04
"A więc po pierwsze, Jarosław Kaczyński - człowiek w opozycji odgrywający do tego stopnia marginalną, że komunie nie chciało się go nawet internować - oskarżył o tchórzostwo człowieka, który odsiedział przeszło cztery lata z siedmioletniego wyroku za działalność antykomunistyczną."

Ja to się tylko zawsze zastanawiam, kto do cholery na nich w ogóle głosuje? Już nie chodzi o mityczną Kaczorzą przepustowość mózgownicy, czy jego wsteczniactwo, zerową kumatość tego jak działa współczesny świat itd. Tylko tak po prostu, jak ludzie patrząc na jego gniewną buźkę plującą z TV mogą gościowi w ogóle zaufać?
-
2008/12/04 22:10:15
A wiadomo jak Jarosław łyka młodociany maoizm ww. Macierewicza? Wybaczył mu podobnie jak Karskiemu ten PRON? ;-) Czy Mao jest dla Jarosława trendi bo poprztykał się z Moskwą?
-
2008/12/04 22:10:26
"Jako radny Porozumienia Centrum Karol Karski odniósł wielki sukces na polu dekomunizacji Żoliborza - udało mu się zlikwidować kinoteatr Akademii Ruchu Tęcza. "

Karski mi ani brat, ani swat, nie znam człowieka, ale widzę, że gość świetnie się nadaje do przywoływania jakichś młodzieńczych traum.
Jak to było z wyrzucaniem Akadmii Ruchu z Tęczy, to osobiście nie widziałem, bo rzecz miała miejsce nie za mojej kadencji, że tak się wyrażę. Natomiast naocznie miałem okazję obserwowawać kilka lat później lokalsi na propozycję umieszczenia w Tęczy jakiejkolwiek działalności kulturalnej reagowali paniczynym 'Jeszcze czego! Następną Akademię Ruchu sobie zafundujemy'. Z czego wnoszę, że WSM zupełnie nie potrzebowała Karskiego żeby się ze swojego lokalu AR pozbyć.
-
wo
2008/12/04 22:13:07
@lapacz
"Natomiast naocznie miałem okazję obserwowawać kilka lat później lokalsi na propozycję umieszczenia w Tęczy jakiejkolwiek działalności kulturalnej reagowali paniczynym 'Jeszcze czego! Następną Akademię Ruchu sobie zafundujemy'. "

I przecież mieli rację. Z tej kutury, pani kochana, to nic dobrego nie wynika. Naczyta się taki ksiażek, filmów naogląda i potem już nie wierzy Ojcu Dyrektorowi ani Przewodniczącemu Jarosławowi. Żadnej kultury. Bo jeszcze jakaś Akademia Ruchu z tego się zrobi.
-
2008/12/04 22:22:55
@zamorano
przecież to jasne, że w PiSie najmilej widziani ludzie to ci z trupem w szafie - czy to kandydaci PRON, członkowie PZPR, sędziowie skazujący opozycjonistów, czy koleś oskarżany o rozbój - krótko mówiąc rasowi konformiści, ludzie, którzy się boją, i można ich używać tak jak chce Wódz
-
2008/12/04 23:20:49
Ja pierdziu! Ja jakiś poseł PiS-u się upije, rozpieprzy wózek, albo coś takiego, to zawsze się okazuje, że to kumpel Jarka z początku lat 90. Czekam jeszcze tylko jak Suski coś nabroi.
-
2008/12/04 23:31:45
@anhalter
"Czekam jeszcze tylko jak Suski nabroi"

Marek Suski to jest honorowy człowiek z Armii Krajowej i uważam, że to jest jednak bardzo mało prawdopodobne
-
2008/12/04 23:54:59
takie sytuacje się zdarzają - kiedyś w Rosji kazano mu zapłacić za rzekomo zgubiony ręcznik

To ten odwieczny antypolonizm Rosjan. Kazali mu płacić nie za ręcznik, ale za to że jest Polakiem.
-
2008/12/05 02:15:17
Kiedy wracam spoza Najjaśniejszej, to już nie tylko chujowość chodników i ulic utwierdza mnie o ześwinieniu tego kraju. Nawet posłowie nie umieją już łobuzować w starym stylu. Kiedyś niejaki Grzegorz Gruszka z SLD nawymyślał na głos jakiejś pani, mówiąc, co powinna zrobić z jego wackiem, a po jakimś czasie uciekał po pijaku wozem po ulicach Bydgoszczy, roztrącając śmietniki, etc. Tylko policja nie miała na drzwiach LAPD.
A te wieprze po prostu rozwaliły wózek, niczym jakaś armada spitych angoli. Zero fantazji.
-
2008/12/05 05:50:31
@lapacz

"Jak to było z wyrzucaniem Akadmii Ruchu z Tęczy, to osobiście nie widziałem, bo rzecz miała miejsce nie za mojej kadencji, że tak się wyrażę. Natomiast naocznie miałem okazję obserwowawać kilka lat później lokalsi na propozycję umieszczenia w Tęczy jakiejkolwiek działalności kulturalnej reagowali paniczynym 'Jeszcze czego! Następną Akademię Ruchu sobie zafundujemy'. Z czego wnoszę, że WSM zupełnie nie potrzebowała Karskiego żeby się ze swojego lokalu AR pozbyć."

A ja osobiście widziałem, bo wtedy byłem w Tęczę mocno zaangażowany i było to tak: oczywiście, że WSM chciał się Akademii Ruchu pozbyć - bo kultura, bo jakaś młodzież przychodzi rozwichrzona, bo koncerty, bo z płaceniem czynszu bywa ciężko etc. etc. - natomiast po to istnieje państwo, żeby potrzeby kulturalne róznych ludzi były spełniane - nie tylko festiwal mozartowski i pieśni niepodległościowe, ale także coś dla rozwichrzonych. Pan Karski był wtedy szefem komisji kultury Rady Dzielnicy Żoliborz i wolał oczywiście zachować się populistycznie niż bronić kultury. Zagrał pod publiczkę - bo nie pod publikę - i odebrał Akademii Ruchu dotację dzielnicową, co było gwoździem do trumny Tęczy. Bezsens tej decyzji dobrze widać dzisiaj, z perspektywy lat, kiedy się spojrzy na to, czym Tęcza od tego czasu była - a raczej nie była.

Może kiedyś dożyjemy czasów, w których decydenci od kultury będą bronić kultury przed kołtunerią, a WSM zrozumie, że nie samymi bankami człowiek żyje.

Sam Karski zaś to wyjątkowo niesmaczna kreatura - facet z wyjątkowym parciem na szkło i fotel.

Zapraszam na blog emigranta z Wwy pod litewską granicę - www.marcinimatylda.blox.pl
-
2008/12/05 07:56:52
@marslaur

Dzięki, marslaur. To co napisałeś brzmi spójnie z relacjami, które słyszałem (rozwichrzona młodzież, koncerty, opóźnienia w czynszach) i późniejszymi zachowaniami WSM, które miałem okazję widzieć. W końcu też dowiedziałem się na czym konkretnie polegała rola Karskiego. Też mnie wkurza brak domu kultury czy innej podobnej instytucji na Żoliborzu - pewnie wynika on z tego, że i później dzielnica miała pecha do "działaczy kulturalnych".
Ale małość lokalnego urzędasa to jedna sprawa, a obciążanie go za upadek inicjatywy od początku skazanej na porażkę to zupełnie co innego. Wydaje mi się, że akurat tamto miejsce - bardzo słabo się na taką działalność nadawało. Wleźć w sam środek siedliszcza staruszków, zrobić w należącym do nich lokalu placówkę offowej kultury, poczekać na nieuniknione skutki (tak przy okazji - jak długo w Tęczy funkcjonowała AR?), a potem pielęgnować poczucie krzywdy, dumając o socjalizmie na łomniankowskim bruku - jakież to słodkie.
-
2008/12/05 08:04:39
Ale się porobiło... WO wazelinuje Niesioła. Blogo-Ikona Polskiej Inteligentnej Lewicy głaszcze zetchaenowca co powiedział, że "Nieważne jaka będzie Polska, biedna, zacofana - byle była katolicka" (czy to może Goryszewski był...? - nieważne, dziura jest dziura, wejść trzeba). Nie wiem co, jak i czy w ogóle WO mówił/pisał o Niesiołowskim w okresie kiedy to on był wujkiem samo zło, ale mogę to sobie wyobrazić ("wszyscy pamiętają jak było" - Ziemkiewicz style). A teraz... wujcio Niesioł...
Hehe, no dobra, aż tak naiwny nie jestem - po prostu WO wykorzystał Niesioła, żeby walnąć po głowie Kaczora, ale że się nie brzydził?
Mam radę na przyszłość dla WO - troche mniej błota, mniej pan sarkaj na swoich bieżących wrogów (w tej notce Kaczor, Karski i ten młody), bo nie wiadomo jak wiatr historii powieje, może i im za kilka lat trzeba będzie penetrować otwory, żeby zmłotkować jeszcze gorszych wrogów. Mając z tyłu głowy myśl, że i im trzeba będzie kiedyś... ech, co za maraton.

pozdrawiam
-
2008/12/05 08:23:31
ja bym tam odróżniał etap pre-1989 i post-1989, kiedy Niesiołowski faktycznie dawał czadu. Organizować opozycję za Gomułki to naprawdę nie było to samo niż nawet krzyczeć "precz sko munom" w 1988. Trzeba było miec jaja, ewentulalnie nie mieć wszystkich klepek (tu przypomina mi się ten zamach braci Kowalczyków w Opolu).
Nawet za IVRP miałem dyskomfort kiedy okazało się że Niesiołowski jest "nasz", bo wcale nie czułem się jego kumplem. Ale to teraz, a tamto było wtedy.
-
2008/12/05 08:59:04
To znaczy że nie można napisać jak śmiesznie wypada gość, który nigdy nie siedział w więzieniu i zamiast przedstawienia swojej niezwykle chwalebnej biografii może tylko sięgać po trzynastoletnie dziewczynki torturowane przez gestapo? Trzymanie się faktów i rzeczywistości wcale nie oznacza zapisania się do fanklubu Niesiołowskiego, to chyba oczywiste.
-
2008/12/05 09:13:16
@pan_opticum

"To znaczy że nie można napisać jak śmiesznie wypada gość, który nigdy nie siedział w więzieniu i zamiast przedstawienia swojej niezwykle chwalebnej biografii (...)"

Czyli żeby mieć prawo mówić o kimś i go oceniać trzeba przeżyć co on? W takim razie jakim prawem WO ma czelność pisać o Kaczyńskim? Czy on kiedykolwiek miał na głowie całe państwo? Czy był premierem? Czy kierował kancelarią Wałęsy itd... Czy zna te zmiany w czaszce, które są spowodowane takimi obciążeniami? ;)

"Trzymanie się faktów i rzeczywistości wcale nie oznacza zapisania się do fanklubu (...)"

To co piszę powyżej też nie znaczy, że jestem w fanklubie Kaczora.

pozdrawiam
-
2008/12/05 09:20:08
A ktoś mówił że jesteś?

"Czyli żeby mieć prawo mówić o kimś i go oceniać trzeba przeżyć co on?"
Nie, ale wykorzystywanie do swojej argumentacji małych dziewczynek torturowanych przez gestapo to po prostu buceria.
-
wo
2008/12/05 09:24:15
@nikttamwazny
"Czyli żeby mieć prawo mówić o kimś i go oceniać trzeba przeżyć co on?"

Błędne wnioskowanie. Poproś kogoś inteligentnego o przeczytanie Ci tej wypowiedzi i cierpliwe wyjaśnienie, mi się nie chce.

"To co piszę powyżej też nie znaczy, że jestem w fanklubie Kaczora. "

Ależ jesteś. Na jakiej zasadzie ze mnie robisz "fanklub Niesiołowskiego"? Na takiej, że skrytykowałem kogoś, kto go krytykuje. Czy ja krytykuję Kaczyńskiego? Oczywiście tak. Czy Ty krytykujesz mnie? Oczywiście tak. Ergo, jesteś w fanklubie Kaczora według swoich własnych kryteriów.

Ale się porobiło... Nikttamwazny wazelinuje Kaczora. Blogo-Ikona Polskich Przygłupiastych Prawicowych Anonimków głaszcze okrągłostołowca co powiedział, że "Piję twoje zdrowie Czesławie" (czy to może Wałęsa był...? - nieważne, dziura jest dziura, wejść trzeba). Nie wiem co, jak i czy w ogóle Nikttamwazny mówił/pisał o Kaczyńskim w okresie kiedy to on był wujkiem samo zło, ale mogę to sobie wyobrazić ("wszyscy pamiętają jak było" - Ziemkiewicz style). A teraz... wujcio Kaczor...
Hehe, no dobra, aż tak naiwny nie jestem - po prostu Nikttamwazny wykorzystał Kaczora, żeby walnąć po głowie Niesioła, ale że się nie brzydził?
Mam radę na przyszłość dla Nikttamwaznego - troche mniej błota, mniej pan sarkaj na swoich bieżących wrogów (w tej notce WO), bo nie wiadomo jak wiatr historii powieje, może i im za kilka lat trzeba będzie penetrować otwory, żeby zmłotkować jeszcze gorszych wrogów. Mając z tyłu głowy myśl, że i im trzeba będzie kiedyś... ech, co za maraton.
-
wo
2008/12/05 09:28:35
@lapacz
"Wleźć w sam środek siedliszcza staruszków, zrobić w należącym do nich lokalu placówkę offowej kultury"

Przecież kino tam było zawsze. Założyciele WSM przewidzieli ten budynek właśnie jako lokalny ośrodek kultury, a nie jako punkt repasacji pończoch, czy co tam teraz funkcjonuje.

"dumając o socjalizmie na łomniankowskim bruku"

Czy ja dobrze z tej mętnej aluzji wnioskuję, że oskarżasz mnie o kierowanie Akademią Ruchu? Trochę mnie przeceniasz, ale dzięksy.
-
2008/12/05 09:30:43
A mnie urzeka nawet nie tyle sama, urocza jak zwykle, wypowiedź pana Jacka Kurskiego na ten temat, co [a="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=88131293&a=88131586]ten[/a] komentarz do całego tekstu :D
Na ślad tak zamotanego, spiątokolumnowanego spisku nigdy bym nie wpadł. Karski ze Zbonikowskim schlali się i pofiglowali na wózkach, które nie są wózkami (choć to mało prawdopodobne i wiedzą, czy tak, czy nie) tylko po to, by odwrócić uwagę od ubecji w Placformie... Łolaboga, Chrystusie Nazareński, sodomia z gomorią!

Z innej beczki, całe to forum Gazety.pl urokiem tchnie i parfumą. A Gazeta.pl z sobie chyba tylko właściwym masochizmem w takiej właśnie formie je sobie utrzymuje...
-
2008/12/05 09:42:43
@wo

ntw: "Ale się porobiło... WO wazelinuje Niesioła. Blogo-Ikona Polskiej Inteligentnej Lewicy głaszcze zetchaenowca co powiedział"
||
"Ale się porobiło... Nikttamwazny wazelinuje Kaczora. Blogo-Ikona Polskich Przygłupiastych Prawicowych Anonimków głaszcze okrągłostołowca co powiedział"

Jaaa... ale fajny postmodernistyczny (modne słówko, ale nie wiem czy pasuje;) zabieg retoryczny. Wszyscy jesteśmy tacy sami - panświnizm.
Ech, co za maraton...

pozdrawiam
Komcio-Ikona ;)
-
2008/12/05 09:43:32
Jakie konkretne zarzuty masz do forum? Brak avatarów we flashu?
-
2008/12/05 09:45:22
W wypowiedzi Karskiego dla mediów najbardziej urzekła mnie fraza: "wydaje mi się, że nie jest to możliwe". Jemu się po prostu wydaje, bo cypryjski klimat powoduje u niego amnezję.
-
2008/12/05 09:49:49
Jarkacz chyba czyta tego bloga. Przecież ta wizja trzynastolatek torturowanych przez gestapowskich oprawców dokładnie się wpisuje w artykuł WO o pornoprawicy i poprzednią blogonotkę
-
2008/12/05 09:55:02
@fin
Nie sądzę, żeby Kaczor używał internetu - a jeśli już, to najwyżej puszcza przelewy z konta i smsy z bramki.
-
2008/12/05 09:55:15
@airborell
Nie, akurat nie takie. Mam na myśli wysokie estetyczne wrażenia z czytania myśli bliźnich, tamże zamieszczonych. I na przykład to, że przy co pikantniejszych tematach gdzieś z 90% komciów stanowi "złamanie prawa lub regulaminu", jak to jest ślicznie wyłuszczone, kiedy już admini przemogą swój wstręt przed karygodnym ograniczaniem wolności wypowiedzi i jakiś wpis usuną. Poza tym, oczywiście brak fajowych emotikonów, najlepiej animowanych i słodziutkich.

Skoro już odpowiadam, mogę bez groźby umieszczenia komcia pod komciem spytać: co zrobiłem nie tak przy linku w komciu powyżej? Nie mogę się dopatrzeć, ale i pora po temu niesprzyjająca.
-
2008/12/05 09:58:09
Nie sądzę też, że kręci go torurowanie trzynastolatek - to człowiek z doktoratem UW i to jest jednak bardzo mało prawdopodobne.
-
2008/12/05 10:09:04
A czy pokusiłby się Pan o porównanie sensowności działań opozycyjnych Jarosława Kaczyńskiego i Stefana Niesiołowskiego?

Tak tylko pytam.
-
2008/12/05 10:14:39
@nikttamwazny,
ale się porobiło, wo wazelinuje podłych piratów (dwie notki temu) i udaje, że wcale nie uważa, iż ściąganie pirackich filmów to ludobójstwo :D
-
2008/12/05 10:16:14
A ten cały Karski z tym drugim nie mogli se odpalić GTA i tam ponaiwaniać w wózki golfowe?

Mnie by po czymś takim byłoby tak wstyd, że nie stanąłbym przed kamerą bredząc o ręczniku ukradzionym w Rosji, tylko schowałbym się jak jakiś Cimoszewicz w puszczy.
-
wo
2008/12/05 10:16:52
@niktwazny
"ale fajny postmodernistyczny (modne słówko, ale nie wiem czy pasuje"

Nie.

"Wszyscy jesteśmy tacy sami - panświnizm. "

Oooo, wypraszam sobie. Sugestią, że jestem taki sam jak Ty, uraziłeś moje uczucia osobiste. Wypad.

@airborell
"Jakie konkretne zarzuty masz do forum?"

Mój konkretny zarzut jest taki, że wypowiada się tam jakaś straszliwa matołeria - na szczęście w dużym stopniu przechwycona już przez Psychiatryk24, but still, brzydzę się tych ludzi.
-
2008/12/05 10:17:45
@ urbane.abuse
Nie sądzę, żeby Kaczor używał internetu - a jeśli już, to najwyżej puszcza przelewy z konta i smsy z bramki.

Z choinki się urwałeś. Przecież Jarkacz słynie na cały świat z braku konta. Nawet w Fox News o tym mówili
www.youtube.com/watch?v=IlVk_nKZUwI
-
2008/12/05 10:19:41
@rpyzel
nie ma konta? Naprawdę? Ożeszfak. Nie wiedziałem.
-
wo
2008/12/05 10:21:53
@bonbon
"A czy pokusiłby się Pan o porównanie sensowności działań opozycyjnych Jarosława Kaczyńskiego i Stefana Niesiołowskiego? "

Oooo, proszę szanownego Pana, przecież takie porównanie nie ma sensu. Jak wiadomo, komunizm w ramach cudów obalił papież Polak Jan Paweł II w trójcy świętej jedyny. Po prostu pewnego dnia kastnął spella "Jericho +5" i mur berliński runął. Co za tym idzie, wszelka działalność różnych Havli i Wałęsów nie miała sensu. Trzeba bylo czekać cierpliwie na kastnięcie spella, panie kochany.
-
wo
2008/12/05 10:25:40
@urbane
Słynny na cały świat wywiad z Kaczyńskim w tygodniku Wprost z Rakowieckiej:

(...) nadal nie mam konta.

Żartuje pan?

Nie żartuję. Trzymam pieniądze na koncie mamy. Nie jest to moje dziwactwo, lecz efekt doświadczeń.

Jakich?

Pamiętam jak w 1991 r. przyszedł do mnie nieżyjący już były minister finansów. Zaczął mnie nagle wypytywać, w którym oddziale jego banku mam książeczkę. Zgodnie z prawdą odpowiedziałem, że w żadnym. A on na to: ''Nie szkodzi. Założymy panu!''. Oczywiście odmówiłem.

Może promował firmę.

Bez żartów. Ale tamta sytuacja uzmysłowiła mi, jak łatwo z kogoś zrobić aferzystę. Od tamtej pory nigdy nie założyłem konta. Nie chcę dopuścić do sytuacji, że ktoś bez mojej wiedzy wpłaci na mój rachunek jakieś pieniądze, a na drugi dzień przeczytam o tym w gazecie.


Szczególnie zwracam uwagę na moją ulubioną frazę - "nie jest to moje dziwactwo, lecz wynik doświadczeń - noszę kapelusz z folii aluminiowej, żeby Tralfamadorianie znowu mi nie podrzucali pornograficznych wizji swoimi promieniami zygorowymi".


-
2008/12/05 10:30:40
@wo
dzięki za przypomnienie, ten wywiad wstrząsnął mną kiedyś, wstrząsnął i dziś. Zwłaszcza fakt, że tak kochając swoją mamusię, zupełnie nie dba o to, że ktoś przez niego może podrzucić jej dużą sumę... A wtedy nie ma zmiłuj, IV RP zrobi jej jesień średniowiecza
-
2008/12/05 10:33:07
@wo
Rozumiem. Nie chce Pan, albo nie potrafi. Trudno, Pana blog -- Pana reguły gry.
-
2008/12/05 10:41:41
Btw, fragment screena z gazety.pl, sprzed chwili:

loghosbeast.blox.pl/resource/capture_05122008_103316.jpg

Źródło: gazeta.pl, podkr. moje.

Nie zastanawia Was ta dziwna zbieżność? Czyż to nie dowód, że nawet cesarze drżą przed panem Prezydentem?
-
2008/12/05 10:46:39
@logic
niebezpiecznie jest się znaleźć koło Pana Prezydenta - strzelają
-
2008/12/05 11:05:48
Przypomina mi to rozmowę John Cleese'a z Olbermannem na temat wyborów prezydenckich w stanach i co by Rove (gdyby był po stronie demokratów) powiedział na temat pobytu w obozie jenieckim McCaina (na marginesie, jeśli dobrze pamiętam w trakcie tego pobytu McCain złamał się i powiedział to co Wietnamczycy chcieli usłyszeć).
tutaj: www.youtube.com/watch?v=5uDdY974FWs
7:06
Żyejmy w świecie Monty Pythona panie i panowie.
-
wo
2008/12/05 11:06:08
@bonbon
"Rozumiem. Nie chce Pan, albo nie potrafi. Trudno, Pana blog -- Pana reguły gry."

Czy ja dobrze rozumiem, że ta odpowiedź oznacza, że nie podoba Ci się moje wyjaśnienie upadku komunizmu? Czyżbyś kwestionował cudowną cudowność cudu dokonanego przez Papieża Polaka Subito Santo? Czy na pewno chcesz pokazywać się w prawicowej blogosferze z tak hańbiącą haniebną hańbą?
-
2008/12/05 11:06:15
Jarkacz to ponoc też wykształcony człowiek i co? I nico. Szkoda słów
-
2008/12/05 11:08:00
Łoj, zara się tu zacznie, panie i panowie, blognotka weszła na główną gazety.pl
-
2008/12/05 11:12:21
@wo
przecież komunizm nie upadł - ubecy i TW zmówili się w Magdalence i do dziś trzymają się mocno; jedyna nadzieja to bicz Boży bł. Isakowicz-Zaleski i jego "lustracjaKK+6"
-
2008/12/05 11:26:23
To jest niesamowite, co ten JarKacz wygaduje! Jak może człowiek, który życie spędził jako przykładny obywatel PRLu, a stan wojenny spokojnie przetrwał pod opieką mamy może z taką pogardą wypowiadać się o ludziach, którzy walczyli z systemem totalitarnym i się autentycznie narażali?!

Swoją drogą zastanawiam się, coż to za historia o jakieś 13 latce, która przeszła tortury na Gestapo i się nie załamała. Czy ktoś słyszał o czymś takim? Bardzo mnie to zaintrygowało.
-
2008/12/05 11:32:18
@wo
"Czy ja dobrze rozumiem (...)"
No nie najlepiej. Ciąg słów, który raczył Pan wytworzyć jako odpowiedź na moją propozycję, był tak oderwany od treści tej propozycji, że wykluczał nawet posądzenie o intencję jej obśmiania. Nie potrafiłem zinterpretować tego inaczej niż tak jak powyżej.

"Czy na pewno chcesz pokazywać się w prawicowej blogosferze z tak hańbiącą haniebną hańbą?"
Sądzi Pan, że odczuwam potrzebę pokazywania się gdziekolwiek? Nie odczuwam.
-
2008/12/05 11:35:17
Ja tam podziwiam JarKacza. Wizja 13-letniej dziewczynki torturowanej przez gestapowców jest cholernie sugestywna. Wyobrażam sobie co by z takiej sceny wycisnął na przykład Russ Meyer. Chociaż nie, on wolał babki z dużym biustem. Ale może znalazłaby się jakaś nad wiek rozwinięta 13-latka? Tak czy inaczej, od wczoraj w tej całej historii właśnie to skojarzenie JarKacza z 13-letnimi dziewczynkami torturowanymi przez blondwłosych oprawców w nieskazitelnych czarnych mundurach z trupimi czaszkami na czapkach wydaje mi się w całej tej historii najbardziej smakowite.
-
2008/12/05 11:37:33
www.telepolis.pl/news.php?id=13253
Lech Kaczyński nie rozstaje się ze swoją starą Nokią

Prezydent nawet SMS-ów nie umie wysyłać, (...)powiedziała Polsce osoba z otoczenia prezydenta.

@ urbane.abuse
Ale jeżeli przynajmniej umie odczytać SMSy, to może Jarek coś by z bramki posłał :-P
-
2008/12/05 11:39:27
@wo
"nie jest to moje dziwactwo, lecz wynik doświadczeń - noszę kapelusz z folii aluminiowej, żeby Tralfamadorianie znowu mi nie podrzucali pornograficznych wizji swoimi promieniami zygorowymi".

Przypomniał mi się rewelacyjny film Caveman's Valentine (polski tytuł Tajemnicza Zbrodnia, yay dla polskiej szkoły tłumaczeń):
www.youtube.com/watch?v=qirSep_OdlQ

Jeśłi nie oglądałeś, to bardzo polecam - historia śledztwa prowadzonego przez schizofrenika z perspektywy jego samego, czyli widzimy świat jego wizji przeplatający się z realnym. Hardcore, może nie taki jak The Fall, ale też niezłe.

@marek_binarny
No jak to, przecież wszyscy wiedzą, że...
*plonk warning! urban legend detected!*

Pewnie w jakiejś patriotycznej lekturze było i JarKaczowi pomerdało się z realem. A jak nie, to może miał kiedyś taki sen.
-
2008/12/05 11:39:56
Ich trudno rozróżnić, wiem, ale domysł dotyczył prezesa, nie prezydenta. Zresztą, czy to jakiś wyścig, żeby poinformować urbane.abuse, że se jaja robi?
-
2008/12/05 11:45:43
- bwv1004

O ile dobrze pamiętam, to w połowie lat 90. w powszechnej świadomości tęcza nie kojarzyła się jeszcze z ruchem LGBT. W środowisku artystowsko-poetycko-kontrkulturowym - a było to środowisko które do Tęczy chodziło masowo i regularnie - nikt o tym nie mówił. Ten mem przyjął się dopiero gdzieś tak na przełomie wieków.
-
2008/12/05 11:45:51
@logic
ja tam wierzę w inteligencję Polaków
-
2008/12/05 11:51:15
@logic - Ty do mnie "pijesz"?

Dobrze piszę. Pan Prezydent ma telefon komórkowy. Jeżeli umie odczytywać SMSy, to od kogo przede wszystkim chciałby je dostawać - chyba nie od premiera Tuska (dla patriotów internetowych T(h)uskego) czy od sir Radzia:-)? No a łatwiej byłoby słać je Jarkowi K. z bramki niż z telefonu (chyba, żeby fundnął sobie taki wypasiony z QWERTY). Tylko, że do funkcjonowania bramki jest potrzebny internet, a jak internet to i pornografia - nie, nie skorzystałby raczej.... ;-)
-
2008/12/05 11:53:06
Fakt, kajam się, niedobry logic.
-
2008/12/05 11:53:12
@rekrutacja

"Tęcza" MISie :-) kojarzy przede wszystkim z prezesem Ochódzkim i łubudubu :-)
-
2008/12/05 11:58:39
@cynik,
"Tylko, że do funkcjonowania bramki jest potrzebny internet, a jak internet to i pornografia - nie, nie skorzystałby raczej.... ;-)"

Rzeczywiście, z tego, co pamiętam, do korzystania z internetu rzeczywiście konieczna jest pornografia, a nawet jeszcze piwko. Ale to może tylko do głosowania przez internet. Tak czy inaczej, odszczekuję.
-
2008/12/05 12:06:45
Z ostatniej chwili: PiS odniósł kolejne moralne zwycięstwo, tzn. przegrał głosowanie. Trwają przygotowania do kolejnych zwycięstw moralnych. O, niezwyciężeni!
-
2008/12/05 12:08:22
A czy prezydent nie ma prawa weta do odrzucenia wniosku o odwołanie marszałka sejmu?
-
wo
2008/12/05 12:09:33
@bonbon
"No nie najlepiej. Ciąg słów, który raczył Pan wytworzyć jako odpowiedź na moją propozycję, był tak oderwany od treści tej propozycji, że wykluczał nawet posądzenie o intencję jej obśmiania. Nie potrafiłem zinterpretować tego inaczej niż tak jak powyżej. "

Że nie potrafisz, to już Twój problem, ale intencja obśmiania jest dla inteligentnego człowieka oczywista - po prostu skoro dziś wiemy, że komunizm upadł dzięki Subitowi Santo, to wszelka opozycja była od początku bez sensu. Było siedzieć cicho i nie przeszkadzać Papieżowi w czynieniu Cudu.

"Sądzi Pan, że odczuwam potrzebę pokazywania się gdziekolwiek? Nie odczuwam."

Sorki - ta formuła "a czemu pan pisze o tym, a może pokusi się pan o pisanie o czymś innym" zajechała mi blogiem Leskiego.
-
2008/12/05 12:22:49
@barts
"yay dla polskiej szkoły tłumaczeń"

fakju! polskie tytuły filmów wymyśla dystrybutor czy tam ktośtam, ale na pewno nie tłumacz.
-
2008/12/05 12:30:16
@czescjacek
Oj no dobrze, ale wiesz chyba o co mi chodzi?

W temacie:
Dirty Dancing = Wirujący seks
Dirty Harry...
...Wirujący Harry? -_-
-
2008/12/05 12:35:06
@wo
"Że nie potrafisz, to już Twój problem, ale intencja obśmiania jest dla inteligentnego człowieka oczywista (...)"
Miły Panie, otóż być może miał Pan takowe intencje, ale ich realizacja nie wyszła Panu tak dalece, że w efekcie nie został po nich żaden ślad. Jeszcze gdybym czytał (czego nie czynię) forum Onetu, to mógłbym się czegoś podobnego w analogicznej wypowiedzi doszukiwać. Ale u Pana? Szanowny Panie...

"(...)zajechała mi blogiem Leskiego."
Na blog p. Leskiego zaglądam bardzo rzadko, bo nie znajduję w nim niczego szczególnie interesującego. Mam jednak wrażenie (ze względu na częstotliwość z jaką pojawia się u Pana to nazwisko), że ma Pan jakąś, z nim związaną, nieprzepracowaną traumę. Przypuszczam, że na tle, powiedzmy, korporacyjnym.

No cóż miło się gawędziło, ale czas trochę popracować.
Wpadnę jeszcze.
-
2008/12/05 12:40:03
Swietny komentarz
-
2008/12/05 12:40:24
mały szczegół: wydaje mi się, że hunta pisze sie przez samo h, albo nawet junta. słowo pochodzi z hiszpańskiego, więc "ch" mało prawdopodobne
-
2008/12/05 12:43:27
@logic
A czy prezydent nie ma prawa weta do odrzucenia wniosku o odwołanie marszałka sejmu?

Jaja sobie robisz?
-
2008/12/05 12:44:54
Żeby tak czepialstwa dopełnić:
@barts
1. tłumaczenie tytułów dosłowne jest często po prostu niemożliwe, a często w języku, na który się tłumaczy brzmi niezgrabnie. w przypadku dirty dancing to drugie raczej niż to pierwsze (aczkolwiek zgadzam się, że zastosowany polski tytuł jest beznadziejny)
2. Dirty Harry akurat nie został zgwałcony, więc o co chodzi? :)
@czescjacek
tłumaczenie samych filmów też wyje często o pomstę do nieba, bo nie tylko dowodzi, że tłumacz nic nie kuma z samego tłumaczonego filmu, ale ma dupie nawet kontekst tłumaczonej akurat wypowiedzi.

Btw, ktoś wie, czy tłumacze filmów dostają do ręki jakąś listę dialogową? Czy tłumaczą ze słuchu? Jestem ciekaw, bo np. w Gettysburgu wegług "Killer Angels" Shaary stwierdzenie płk. Chamberlaina "Not so loud!" na meldunek żołnierza, że prowadzi jeńców z nienabitym muszkietem, zostało przetłumaczone jako "Pozwalam". Czyli jakby tłumacz USŁYSZAŁ "It's aloud". Specjalnie podaję książkę - matkę, bo ten dialog się w niej znajduje i zaintrygowany, skonfrontowałem swoje wrażenie ze słowem drukowanym.
-
2008/12/05 12:46:35
@sadhu,
A Charuzelski pisze się Haruzelski a nawet Jaruzelski.
@pan_opticum
Widzę, że przed Twym wglądem zaiste nic się skryć nie da.
-
2008/12/05 12:53:37
@logic
Bo to w ogóle zabawne nie było, a w takich wypadkach wolę się zapytać.
-
2008/12/05 12:54:57
@pan_opticum
Zróbmy sondę. Wpisujcie miasta!
-
2008/12/05 12:57:44
Obrodziło dziś:
mamy demaskatorów-ligwistów, demaskatorów-konstytucjonalistów, demaskatorów cholera-wie-czego, więc pewnie Wszechświatowego Spisku... Ci ostatnio mogą przynajmniej a priori przyjąć, że mają tu czego szukać i nie muszą się dopytywać.
-
2008/12/05 13:04:14
@logic Killer Angels:
"It's aloud" oznacza "pozwalam"? To jakiś alternatywny angielski Twojej Starej?
-
2008/12/05 13:06:22
Urbane, teraz Ty czytaj uważnie, czyli do mojego komcia - maaaarsz!
-
2008/12/05 13:08:21
Wróć, miałem na myśli allowed, kajam się po raz drugi. I moją starą też.
-
wo
2008/12/05 13:12:48
@bonbon
"Wpadnę jeszcze."

I właśnie tutaj szanowny Pan się myli, proszę wielce szanownego Pana. Nie potrzebuję komentatorów, którzy mnie nudzą. A cóż nudniejszego od komentarza typu "a dlaczego pan o tym, a może się pan pokusi napisać o tamtym?".

@sadhu
"mały szczegół: wydaje mi się, że hunta pisze sie przez samo h, albo nawet junta. słowo pochodzi z hiszpańskiego, więc "ch" mało prawdopodobne"

Pełna zgoda, sadju. Było to hermetyczne nawiązanie do popularnego swego czasu hasła "junta juje".
-
2008/12/05 13:29:07
A z kolejnym już dziś zwycięstwem moralnym kaczorów:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6029590,Amnestia_dla_wszystkich__ktorzy_unikali_sluzby_wojskowej.html
zainteresuje się chyba jeszcze więcej ludzi niż przedmiotami naszych tu dyskusji i prześmiechujek.
Jakby co, nie jest to sugestia, że ktokolwiek ma o tym zaraz pisać.
-
2008/12/05 13:32:11
@logic
Nie, Dirty Harry to był joke z basha. A tytuły filmów w PL tłumaczy się wyjątkowo odczapistycznie i mam w samym centrum, czy odpowiada za to dystrybutor, czy tłumacz, po prostu Caveman's Valentine jako Straszna Zbrodnia czy jak tam, to jest, no nie wiem co to jest, ale nie podoba mi się. Nie chce mi się szukać teraz co lepszych casusów, ale ogólnie te nasze wersje tytułów są porażające.
-
2008/12/05 13:38:23
@barts dystrybutorzy
a co oni mogą jeśli im z badań focusowych wynika, że "The Fall" powinien się nazywać "Magia Uczuć", bo "Upadek" to się z rządem Kaczyńskiego kojarzy?
-
2008/12/05 13:45:15
No to biedni są wtedy :) Nb. na ciekawym fokusie się fokusują wtedy, zaprawdę, nie wiem - dobrym, azali złym. Mnie tam The Fall się z dupą raczej kojarzy i tym razem nie ze względu na angielski mojej starej...
-
2008/12/05 13:48:06
@ The Fall

No w sumie to ktoś mógłby jeszcze wpaść na pomysł, żeby to przetłumaczyć jako Jesień ;)
-
2008/12/05 13:52:14
I muszą do krwi gryźć pazury, że np. z "Falling down" i "Untergang" krecia robota już została wykonana.
-
2008/12/05 13:53:00
Celnie, prawdziwie i bolesnie. Wlasnie za takie teksty bardzo pana lubie, panie Wojtku.
-
2008/12/05 14:03:26
@logic
"ale ma dupie nawet kontekst tłumaczonej akurat wypowiedzi."

pewnie dlatego, że nie ma filmu przed oczami.
inna rzecz, że po pierwsze owszem, straszne jełopstwo często tłumaczy filmy - myślę, że to dlatego, że często podstawową zasadą wyboru tłumacza jest "po taniości" - a po drugie, że w czasach rapidów i torrentów nieściągnięcie sobie tłumaczonego filmu, jeśli się go nie dostało od zleceniodawcy, to jełopstwo.

"Btw, ktoś wie, czy tłumacze filmów dostają do ręki jakąś listę dialogową"

bardzo różnie - raz tylko listę, raz tylko film :)
-
2008/12/05 14:06:03
Dzięki, nic z tym nigdy nie miałem wspólnego, więc byłem ciekaw.
-
2008/12/05 14:19:57
Coś tu nie gra.
"Przyszedł na świat w roku 1978"
"Z listy Patriotycznego Ruchu Odrodzenia Narodowego został w 1988 roku radnym."
W wieku 10 lat ?
-
2008/12/05 14:25:45
@ izirajder

Tak, przyszedł na świat w 1978, w 1988 został radnym i na dodatek nazywa się Jarosław Kaczyński.
-
wo
2008/12/05 14:25:51
@easyrider
"W wieku 10 lat ?"

Cóż, Karołukasz Zbonikarski był po prostu cudownym dzieckiem polskiej polityki. PS. Spacja zawsze po, nigdy przed.
-
2008/12/05 15:03:05
@Gastgeber
"brzydzę się tych ludzi"

ten przypadek nie pasuje do stylu wo
-
2008/12/05 15:07:17
@ cynik.pl
Daj spokoj, wiadomo ze JarKacz ma ludzi od takich rzeczy jak wysylanie SMSow. A Pan Prezydent moze przeciez dostawac SMSy np. od corki. Albo nowego ziecia.

@urbane
"Nie sądzę też, że kręci go torurowanie trzynastolatek - to człowiek z doktoratem UW i to jest jednak bardzo mało prawdopodobne."

Studia na UW zmniejszaja prawdopodobienstwo wystapienia dewiacji seksualnych? Trzeba to wlaczyc do linii obrony Andrzeja S...

@max.plonk
"Wyobrażam sobie co by z takiej sceny wycisnął na przykład Russ Meyer."

Byl caly gatunek b-movies : en.wikipedia.org/wiki/Nazi_exploitation

Zreszta w jedynej slusznej, amerykanskiej wersji Grindhouse'u byl falszywy trailer w tym klimacie.
-
2008/12/05 15:17:03
@lobster666 - szatański homar?
"w jedynej slusznej, amerykanskiej wersji Grindhouse'u byl falszywy trailer w tym klimacie."

Tak! Z Nicholasem Cagem! "Werewolf women of SS" się to chyba nazywało.
-
2008/12/05 17:07:41
@ lobster

www.epinions.com/content_4567834756

:)))

@ barts

Patrz wyżej. Jak wszystko w Grindhouse'ie, także i ten pomysł ma swoje bardzo konkretne źródła w popkulturze. Sam był dał sobie łeb uciąć, że widziałem dawno temu utrzymane w mocno C-klasowej stylistyce dzieło o funkcjonującym gdzieś na zapadłym, aż ociekającym redneck-nazi-kukluxklanowym klimatem południu USA obozie koncentracyjnym, w którym rolę strażniczek pełniły odziane w skąpe stroje SS cycate babeczki.
-
2008/12/05 17:18:26
Pamiętne czasy! Zrzeszające ex - członków PRON-u i Grunwaldu PC omal nie zamieniło nas w klerykalno - faszystowski obóz koncentracyjny, na szczęście Michnik, Niesiołowski i Wałęsa wspólnie nas przed nimi obronili. Niech nam żyją !

@max.plonk "Wyobrażam sobie co by z takiej sceny wycisnął na przykład Russ Meyer."

Zajebiste. Ciekawe ile by wyciągnął z przesłuchania Pileckiego przez UB? Mniam, masz piękny umysł.
-
2008/12/05 17:23:29
Chłopaki zarazili się wirusem filipińskim i pomrocznością jasną jednocześnie i tyle. Teraz zamiast mieć honor (słowo przez pis wyświechtane we wszystkie kierunki) i przyznać się że zapili udają idiotów (jakby meleksy nigdy nie były używane na polach golfowych). Ja to mam jeden komentarz do tej sytuacji, który zapożyczę od mojego teścia: "pić to trzeba umieć, a jak masz słabą głowę to pij mleko"
-
2008/12/05 17:38:01
@ Pilecki i UB

Nic by nie wyciągnął bo z Pileckiego nijak nie da się zrobić cycatej blondyny, a UB w porównaniu z Gestapo było dramatycznie unstajlisz. Zadowolony :P?
-
wo
2008/12/05 17:42:49
@visnialk
"Niech nam żyją !"

Niech żyje prawicowa interpunkcja!
-
2008/12/05 19:27:33
To bardzo infantylny tekst,taki na poziomie harlequina
-
wo
2008/12/05 20:00:22
@ecicha
"To bardzo infantylny tekst,taki na poziomie harlequina"

Spacja zawsze po, nigdy przed.
-
2008/12/05 20:14:04
@harlequin
też zauważyłem, że harlequiny zazwyczaj traktują o zakazanej miłości w kręgach PRON, względnie PFRON
-
2008/12/05 20:34:35
-
2008/12/05 20:47:16
@ bardzo różnie - raz tylko listę, raz tylko film :)

a czasem same dialogi nagrane w pliku, a czasem proste .txt, bez podziału czasowego, a czasem film w wersji oryginalnej z nagranym lektorem, nawijającym po rosyjsku - niezbadane są ciągi myślowe niektórych dystrybutorów, jeden się kiedyś upierał, ze dla tłumacza z języka ang., przetłumaczenie trajlera, który w 80% był po rumuńsku, to przecie pikuś.

A notka fajna, nudno będzie bez Kaczek, bo na innych rządzących WO nie ma takiego zacięcia (nie przytyk, każdy ma swoich świrów do łojenia)
-
2008/12/05 22:31:07
@braineater "każdy ma swoich świrów do łojenia"
ale nasycony roztwór głupoty zawsze robi większe wrażenie
-
2008/12/05 23:21:53
and now something different:
www.dailymotion.pl/video/x5m76m_william-shatner-sings-pulp-common-p_music
bez związku z niczym oprócz odpału Gospodarza.
-
2008/12/05 23:53:26
@kaczor-niesiol

kaczor pojechal ponizej poziomu, ale znajac odzywki i zachowania niesiola jestem w stanie wyobrazic go sobie dogadujacego pod mownica swoje zwyczajowe teksty i rzucajacego "a ile siedziales" i rownie merytoryczne uwagi. przypuszczam ze nie tylko kaczor wyszedlby z siebie. nie zgadza sie, to niech wyskoczy na mownice i powie "p... kaczor w tym i tym przypadku".

wracajac do samego niesiola, trudno mi przylaczyc sie do wylewanych tu lez - bo akurat ten facet sam sie o to od lat prosi. sam miewal w przeszlosci chwile, kiedy bezpodstawnie oskarzal innych i nie przebieral w slowach.

doceniajac jego odwage przed 89 nie umiem o nim powiedziec jednego dobrego slowa po 1989.
-
2008/12/06 00:10:49
@logic
"@sadhu,
A Charuzelski pisze się Haruzelski a nawet Jaruzelski."
Przypieprzasz się do niczego:
nie, Jaruzelski to polskie nazwisto i pisze sie tak jak się pisze. Słowo junta pochodzi z hiszpańskiego i wymawia się podobnie do "hunta". Stąd niektórzy stosują pisownię oryginalną: junta, a inni fonetyczną: hunta, ale chunta przez "ch" moim skromnym zdaniem wygląda bardzo niepoprawnie i jest niezgodne z zasadami polskiej ortografii.
Jak zanzaczyłem w poprzednim poście - jest to maleńki szczegół. Właściwie moja prywatna uwaga do WO (tyle, że nie ma jak przejść z nim tutaj na priva).
Każdemu się może przyrafić, nic wiekiego.
Sam proszę wszystkich znajomych żeby mnie poprawiali, zarówno w wypowiedziach po polsku jak i po angieslku czy rosyjsku.
Niektórzy ludzie przywiązują dużą wagę do kultury języka i cenią sobie takie uwagi.
Jeśli WO odpowie mi żebym się odpierdolił z takimi komentarzami to dam sobie spokój.
Ke pe wu?
-
wo
2008/12/06 00:24:35
@sadhu
"nie, Jaruzelski to polskie nazwisto i pisze sie tak jak się pisze."

A jak myślisz, dlaczego ja napisałem nie tak jak się pisze?

"(tyle, że nie ma jak przejść z nim tutaj na priva). "

login@gazeta.pl, banał.

"Każdemu się może przyrafić, nic wiekiego. "

Ale akurat zanik poczucia humoru to tutaj niemile widziana przypadłość.
-
2008/12/06 00:26:35
@ sadhu

Rany boskie, ale analny gość. Jak tak prosisz znajomych żeby poprawiali twoje błędy językowe to poproś też żeby poprawili również twoje poczucie humoru oraz rozumienie takich pojęć jak złośliwość, dystans i ironia.
-
2008/12/06 00:35:19
Ojejku, ludziska, co wy tu za jakie pierdoły wypisujeta, przecinek tam czy siam! Przecież KLUCZEM do zrozum[n]ienia wczorajszego Kaczora Mniejszego skoku na rozum musi jest jaki jego niespełniony popęd do 13-latek torturowanych przez Gestapo-mniam-mniam. Bez tego nie razbierjosz! Gdyby nie nagły przypływ --zgódźmy się-- humanizujących Go uczuć, nadal tokowałby jak pijany. A tak NARESZCIE dał nam się poznać ze swojej ludzkiej, echt-nam[n]iętościami ewidentnie targanej, strony!
-
2008/12/06 01:38:17
@ miranda

Ależ tu nikt (tak mi się przynajmniej wydaje jak patrzę na wpisy) nie broni (a i chyba nie żałuje) Niesiołowskiego. Chodzi tylko i wyłącznie o natrząsanie się z JarKacza i sposobu, w jaki spektakularnie strzela sobie po raz kolejny w stopę. Gdyby dajmy na to jakiś pryszczaty zapaleniec z PO czy SLD wsiadł na Andrzeja Gwiazdę z zarzutami jakim to on był konformistą za komuny, też otrzymalibyśmy wspaniały powód do natrząsania się z kolesia, bez względu na to co na co dzień myślimy o odlotach Gwiazdy. No i - jak już parę razy tu wspomniałem, a i inni też zauważyli - szczególnego smaku całej historii dodaje JarKaczowa wizja torturowanych trzynastolatek. Podłączę się do sądu że to ona, a nie sensowny czy też zupełnie sensu pozbawiony napad na Niesiołowskiego, jest clue całego programu.
-
2008/12/06 06:45:39
@lapacz

"Ale małość lokalnego urzędasa to jedna sprawa, a obciążanie go za upadek inicjatywy od początku skazanej na porażkę to zupełnie co innego. Wydaje mi się, że akurat tamto miejsce - bardzo słabo się na taką działalność nadawało. Wleźć w sam środek siedliszcza staruszków, zrobić w należącym do nich lokalu placówkę offowej kultury, poczekać na nieuniknione skutki (tak przy okazji - jak długo w Tęczy funkcjonowała AR?), a potem pielęgnować poczucie krzywdy, dumając o socjalizmie na łomniankowskim bruku - jakież to słodkie."

Hmm... a możesz mi pokazać jakieś miejsce w Wwie, które nie jest siedliszczem staruszków? Akurat Żoliborz Centralny wydaje mi się być przegięty w drugą stronę - więcej tu wbrew pozorom młodzieży niż np. w blokowiskach Bielan.

Pewnie że błędy były - czas był rewolucyjny, ekipa niedoświadczona (w końcu AR to teatr - choć społeczny - a nie grupa działaczy kulturalnych), nie zawsze właściwi ludzie na właściwych miejscach - ale przecież można było dostrzec potencjał miejsca i wspólnie pracować nad czymś, co odpowiadałoby wszystkim zainteresowanym. Niestety, w Polsce nie uczy się w szkołach takich przedmiotów/umiejętności/kompetencji jak: debata, demokracja, kompromis, negocjacje, dobro wspólne, współpraca, empatia etc. etc. Skutki tego widoczne są wszędzie i zawsze: spalona ziemia, pozrywane więzi społeczne, nienawiść, zawiść, zaniedbana przestrzeń wspólna, prywata, korupcja, wrogość.

Więc nie uważam, by Tęcza Akademii Ruchu była od początku skazana na porażkę - podobnie jak nie była skazana na porażkę wcześniejsza Tęcza filmoznawcy Witolda Górki - pokazująca ambitne kino - trzeba było tylko trochę dobrej woli i orientacji na kompromis.

Miejsce od 15 lat stoi praktycznie puste - a pamiętajmy, że przez poprzednie 70 lat była to mniej lub bardziej istotna placówka kulturalna. Myślę, że WSM i władze dzielnicy są tu jednak o wiele bardziej winne od Jarka Żwirblisa & Co.
-
2008/12/06 10:43:19
@marslaur

"Hmm... a możesz mi pokazać jakieś miejsce w Wwie, które nie jest siedliszczem staruszków?"

Ej, takich miejsc jest całkiem sporo, czasami wynika to bliskości akademików czy wyższych uczelni (Ochota pomiędzy ŻiW, a Grójecką) czasami z nowości osiedli (Kabaty).

Zresztą chodziło mi nie tyle o udział procentowy osób starszych, co o siłę ich wpływu na otoczenie. Kilka lat temu w dwudziestoosobowej radzie nadzorczej WSM było cztery osoby poniżej czterdziestki i około osiem powyżej sześćdziesiątki. A jeśli przyjrzeć się grupom lobbującym na rzecz różnych decyzji w spółdzielni, było jeszcze starzej. Dlatego też myślę, że Tęcza nie miała szans - tam zachodził zwykły konflikt interesów, budynek Tęczy po prostu należy do ludzi, którzy w większości (a jeśli chodzi o osoby zaangażowane społecznie przytłaczającej większości) nie chcą i nie potrzebują takiego kontrkulturowego przybytku. Kiedy pisałem o "środku siedliszcza staruszków" chodziło mi o lokalizację Tęczy - ze wszystkich stron otoczonej budynkami WSM i dzielącej budynek z jej administracją. W takim miejscu nie da się funkcjonować wbrew najbliższym sąsiadom.

"Akurat Żoliborz Centralny wydaje mi się być przegięty w drugą stronę - więcej tu wbrew pozorom młodzieży niż np. w blokowiskach Bielan."

No to okazuje się, że mamy zupełnie odmienne wrażenia. Oprócz subiektych obserwacji i dwóch zdań z takiego dokumentu z kawałka "Struktura demograficzna" nie mam innych argumentów.

"Pewnie że błędy były - czas był rewolucyjny, ekipa niedoświadczona (...)"

Na Żoliborzu jestem od 2001, AR w Tęczy nie pamiętam, ale Twoje realacje i diagnozy są spójne z tym co sam widzę i myślę.

Jeśli chodzi o organizatorów z bożej łaski, to przez chwilę w Kotłowni była herbaciarnia, której spółdzielnia nawet nie bardzo chciała się pozbyć, ale najemca ewidentnie nie miał umiejętności prowadzenia takiego miejsca. Z drugiej strony właśnie dzięki m.in. sensownym właścicielom udaje się funkcjonować pracovni. Oni też wynajmują piwnicę od WSM i nie mają dotacji od gminy. Ich sytuacja jest o tyle lepsza, że mają lokal na XIII kolonii, której lokatorzy mają najmniejszą siłę przebicia (że tak eufemistycznie to ujmę), a najbliższe budynki należą do innych spółdzielni.
-
wo
2008/12/06 12:04:20
@mars
"Miejsce od 15 lat stoi praktycznie puste"

Heh, kiedy ja napisałem na blogu, że po Tęczy został pustostan, Łapacz w bardzo histerycznym tonie oskarżył mnie o dezinformację. Bo miejsce nie jest puste, jest tam punkt repasacji pończoch czy innego zbioru butelek. Piękny przykład tego, jak mohery z WSM traktują dziedzictwo założycieli spółdzielni.
-
2008/12/06 12:53:18
@wo:

"Heh, kiedy ja napisałem na blogu, że po Tęczy został pustostan, Łapacz w bardzo histerycznym tonie oskarżył mnie o dezinformację."

Bo dla mnie, i jak się okazało dla innych czytelników Twojego bloga, jest spora różnica pomiędzy pustostanem w którym zimą zamarzają rury od ogrzewania, a lokalem o który ktoś dba i płaci za niego czynsz, porwadząc jednak działalność inną projektant planował.

" Bo miejsce nie jest puste, jest tam punkt repasacji pończoch czy innego zbioru butelek."

Chyba coś innego, nie sądzę żeby repasacja czy skup butelek zwróciły najemcom nakłady na remont tego zdewastewanego pomieszczenia.

"Piękny przykład tego, jak mohery z WSM traktują dziedzictwo założycieli spółdzielni."

Panie, jest znacznie gorzej, oni nawet wspólne kuchnie i łazienki polikwidowali. Taka swołocz i drobnomieszczaństwo.

Kolejny raz zarzucasz starym wuesemowcom moheryzm. Z moich doświadczeń wynika, że tego rodzaju światopogląd to jest jakiś margines. Jeśli prowadzący AR równie słabo jak Ty znali ludzi z których gościny korzystali to nie dziwię się krótkotrwałości tej gościny.

Chyba niedawno pisałeś jak Lipski nie potrafił zrozumieć, że ludzie z przyczyn ekonomicznych nie chcą mieć w pobliżu podopiecznych Kotańskiego. To przecież analogiczna sytuacja, tyle tylko że bez aspektu humanitarnego. Czy gdybyś był współwłaścicielem jakiegoś lokalu w bezpośredniej bliskości Twojego domu, to nie miałbyś nic przeciwko, żeby po promocyjnych cenach rozgościła się tam Akademia Orła?
-
wo
2008/12/06 13:04:13
@lapacz
"Bo dla mnie, i jak się okazało dla innych czytelników Twojego bloga, jest spora różnica pomiędzy pustostanem w którym zimą zamarzają rury od ogrzewania, a lokalem o który ktoś dba i płaci za niego czynsz, porwadząc jednak działalność inną projektant planował. "

I tak wielka dla Ciebie (i, jak się okaże, innych czytelników bloga) jest różnica między "to miejsce jest praktycznie puste" a "to miejsce to pustostan"?

"Kolejny raz zarzucasz starym wuesemowcom moheryzm."

Co to znaczy "zarzucam"? Konstatuję. Diagnozuję. Każdy ma prawo mieć swój światopogląd. A ja mam prawo go adekwatnie oceniać.

"Czy gdybyś był współwłaścicielem jakiegoś lokalu w bezpośredniej bliskości Twojego domu, to nie miałbyś nic przeciwko, żeby po promocyjnych cenach rozgościła się tam Akademia Orła?"

Przecież wtedy zleciałby na niego metoryt. To mniej więcej równie prawdopodobne jak taki pomysł, żeby w jednym z domków na przedmieściu ktoś nagle uruchamiał kino, teatr czy akademię.
-
2008/12/06 13:52:55
@wo:

"I tak wielka dla Ciebie (i, jak się okaże, innych czytelników bloga) jest różnica między "to miejsce jest praktycznie puste" a "to miejsce to pustostan"? "

Po prostu uznałem, że skoro raz już napisałem co jest teraz w Tęczy to wystarczy.

"Co to znaczy "zarzucam"?"

Przypisujesz właściwość powszenie uznawaną za negatywną.

"Konstatuję. Diagnozuję."

Ja natomiast kwestionuję trafność tej diagnozy. Miałem okazję poznać całą masę starszych ludzi z WSM - spotkałem Ostatnich Powstańców, Żoliborskich Ęteligentów, zagubione w nowej rzeczywistości sieroty po PRL, pogodnych staruszków ze swoimi prywatnymi szajbami i wśród nich jedną jedyną starszą, acz energiczną kobietę, której poglądy można zakwalifikować jako radiomaryje. Może moi znajomi są niereprezentatywni, albo ja niespostrzegawczy, ale chętnie dowiedziałbym się na czym polega wuesemowski moheryzm.

"Przecież wtedy zleciałby na niego metoryt. To mniej więcej równie prawdopodobne jak taki pomysł, żeby w jednym z domków na przedmieściu ktoś nagle uruchamiał kino, teatr czy akademię."

Ok, a teraz uważaj, będzie trudne: spróbujmy abstrahować od faktycznej lokalizacji Twojego domu, zostawmy 3 kluczowe elementy: prawo do współdecydowania o jakiejś nieruchomości, bliskość tej nieruchomości i miejsca stałego przebywania oraz subiektywną ocenę niskiej przydatności planowanej w tej nieruchomości działalności. Czy nie próbowałbyś wpłynąć na proces wyboru najemcy tej nieruchomości?
-
wo
2008/12/06 14:09:30
@lapacz
"Po prostu uznałem, że skoro raz już napisałem co jest teraz w Tęczy to wystarczy. "

Czyli gdyby Marslaur napisał po raz pierwszy "praktycznie puste", bez mojego wcześniejszego "został pustostan", to też byś go prostował?

"Przypisujesz właściwość powszenie uznawaną za negatywną."

Nonsens. Moheryzm jest oczywiście negatywny na lewicy, ale nie na prawicy. I odwrotnie, "relatywizm moralny" jest czymś negatywnym na prawicy, ale nie na lewicy. Przecież kiedy biskup Życiński czy ojciec Rydzyk snują tyrady przeciwko "cywilizacji śmierci", to też nie mówią o czymś _powszechnie_ ocenianym negatywnie, tylko o czymś ocenianym negatywnie przez moherów. A niech se oceniają, łajdefak szudajgiwedamn.

"Ok, a teraz uważaj, będzie trudne: spróbujmy abstrahować od faktycznej lokalizacji Twojego domu"

Otóż nie zamierzam tak próbować, bo właśnie faktyczna lokalizacja jest tu dla mnie kluczowa. Ja się wyniosłem na przedmieścia właśnie dlatego, że chciałem dokonac transakcji: z jednej strony, mam ciszę i spokój. Z drugiej - jak chcę iść do kina czy nawet na zakupy, jestem skazany na samochód. Każdy mieszkaniec WSM może dokonać podobnej zmiany, bo stosunki cen na rynku nieruchomości pozwalają na wymianę mieszkania w mieście na dom (segment, etc.) pod miastem. Kto mieszka w centrum Żoliborza i jednocześnie chce mieć sąsiedztwo chodzące spać z kurami, ten rozumuje skrajnie nierozsądnie (proszę zwrócić uwagę na łagodność sformułowania). I odwrotnie, kto się wyniósł pod miasto, ale chciałby mieć kinoteatr w zasięgu pieszego spaceru, ten nie powinien kwękać. Ja nie kwękam - i w milczeniu toleruję swoją część transakcji, jaką są dojazdy. Mohery mieszkające w sądziedztwie warszawskich kin czy teatrów niech też się szadafakapną i znoszą swoją część, a nie niszczą życie kulturalne dzielnicy, i tak (wtedy) bardzo ubogie.
-
2008/12/06 14:27:55
@wo

"Nonsens. Moheryzm jest oczywiście negatywny na lewicy, ale nie na prawicy".

Po pierwsze, najbardziej znienawidzonym wrogiem prawicowca niemoherystycznego jest prawicowiec moherystyczny. Po drugie - sąsiedzi Łapacza wcale niekoniecznie muszą należeć do (i uważać się za) prawicowców.

@łapacz

"subiektywną ocenę niskiej przydatności planowanej w tej nieruchomości działalności"

Jakoś mi to nie wygląda na powód do wypowiedzenia umowy. Znaczy - gdyby była konkurencyjna oferta o spodziewanej wysokiej przydatności, to może. Ale jakoś nikt nie wyrzuca sprzedawców butów trekkingowych i odbiorników gps z lokali należących do geriatrycznych wspólnot mieszkaniowych, póki płacą czynsz i nie śmiecą wokół domu. O co więc poszło?
-
2008/12/06 15:34:53
@wo

"Czyli gdyby Marslaur napisał po raz pierwszy "praktycznie puste", bez mojego wcześniejszego "został pustostan", to też byś go prostował?"

Szczerze mówiąc nie zastanawiałem się głębiej na tą kwestią. Nie sądzę, żebym mógł dać całkowicie wiarygodną odpowiedź na to pytanie. Możliwe, że wtedy z kontekstu bardziej wynikało, że nie znasz faktycznego statusu tego lokalu. Możliwe, i chyba bardziej prawdopodobne, że bzdura napisana tu przez Ciebie - gospodarza tego bloga, jest bardziej mobilizująca do dania jej odporu niż bzdura napisana przez któregokolwiek z Twoich komentatorów. W każdym razie, jeśli ta nierówność traktowania tak bardzo Cię dotyka proszę bardzo:

@marslaur

"Miejsce od 15 lat stoi praktycznie puste"

marslaurze, marslaurze, nie wiem czy to stwierdzenie wynika z Twojej niewiedzy, czy też jest to tylko urągająca zdrowemu rozsądkowi hiperbola, w każdym razie dzięki staraniom administracji WSM-ŻC już od dwóch lat lokal Tęczy jest wynajmowany przez studio fotograficzne (albo coś podobnego), został odremontowany, wedle mojej wiedzy czynsz jest płacony, a działalność studia jest nieuciążliwa dla okolicznych mieszkańców.


@wo:

"Kto mieszka w centrum Żoliborza i jednocześnie chce mieć sąsiedztwo chodzące spać z kurami, ten rozumuje skrajnie nierozsądnie"

Jak widać Twoje podejście jest zbyt defetystyczne. Praktyka pokazuje, że czasami udaje się mieć zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko.

"Mohery mieszkające w sądziedztwie warszawskich kin czy teatrów niech też się szadafakapną (...)"

Tak własnie przypuszczałem, że na podobieństwo Twoich komentatorów, którzy lepiej wiedzą o czym powinieneś pisać na swoim blogu, Ty lepiej od członków WSM wiesz komu, za ile i na jakie cele powinny być wynajmowane należące do nich lokale. Nie omieszakam ich o poinformować przy najbliższej okazji o Twojej opinii na ten temat. Jeśli zapytają oczywiście.

@bradko

"póki płacą czynsz i nie śmiecą wokół domu. O co więc poszło?"

Chyba o to właśnie poszło, bardziej wiarygodą odpowiedź mógłby pewnie dać marslaur i nawet częściowo dał: "bo jakaś młodzież przychodzi rozwichrzona, bo koncerty, bo z płaceniem czynszu bywa ciężko etc. etc."
To się w ekonomii nazywa koszty zewnętrzne. Ja bardzo doceniam fakt, że do pracovni mam 500m, a nie 30m. Nie byłbym również zachwycony gdyby w lokalu obok mojego mieszkania, obecnie zajmowanym przez aptekę, otworzyła się knajpa czy dyskoteka. Niestety dysponentem tego lokalu jest gmina i moje możliwości wpływania na wybór najemcy są nieporównanie mniejsze niż w przypadku nieruchomości która byłaby moją współwłasnością. Nawet spółdzielczą.
-
wo
2008/12/06 16:17:04
@lapacz
"już od dwóch lat lokal Tęczy jest wynajmowany przez studio fotograficzne (albo coś podobnego), został odremontowany, wedle mojej wiedzy czynsz jest płacony, a działalność studia jest nieuciążliwa dla okolicznych mieszkańców. "

Tak powinno być w każdym kinie! W dawnym kinie "Relax" są już jakieś nieuciążliwe i płacące czynsz delikatesy, w dawnym kinie "Luna" będzie też coś syfiastego i nieuciążliwego. Łej tu gou.

"Praktyka pokazuje, że czasami udaje się mieć zjeść ciasteczko i mieć ciasteczko. "

Praktyka pokazuje, że warszawskie kina są wypierane do multipleksów w centrach handlowych. I Karol Karski razem z żoliborską moherią przyłożyli swoje trzy grosze do tego smutnego procesu. I hańba im za to.
-
2008/12/06 17:50:10
@wo:

"Tak powinno być w każdym kinie!"

Ach, gdzież są niegdysiejsze fotoplastykony! I kina objazdowe!
Dopóki wydawało mi się, że żałujesz czegoś w rodzaju domu kultury to byłem to w stanie jakoś zrozumieć, ale kino? Kup projektor, zaproś znajomych, puść "Cinema Paradiso" - może Ci poprawi humor.

"Praktyka pokazuje, że warszawskie kina są wypierane do multipleksów w centrach handlowych."

Przecież nie tylko warszawskie. I wyparcie do centrum handlowego to nie jest jeszcze najgorsze rozwiązanie. Naprawdę myślisz, ża za każdym przypadkiem zamkniętego kina stoi Karski?

"I Karol Karski razem z żoliborską moherią przyłożyli swoje trzy grosze do tego smutnego procesu."

Chyba głównie dlatego, że się jednak do tego PRONu nie zapisał i nie walczył do upadłego o socjalistyczną ojczyznę. To dałoby szansę na obronę naszej narodowej kinematografi przed telewizją kablową i sieciami kin. To ja już wolę tych, co o całe zło świata oskarżają Michnika. Jeśli miarę człowieka określa jego obsesji to ten Twój Karski nie wygląda za dobrze.
-
wo
2008/12/07 00:07:26
@lapacz
"Dopóki wydawało mi się, że żałujesz czegoś w rodzaju domu kultury to byłem to w stanie jakoś zrozumieć, ale kino? Kup projektor, zaproś znajomych, puść "Cinema Paradiso" - może Ci poprawi humor."

Heh, zawsze robiłeś na mnie wrażenie kolesia, któremu jumane divxy z tłumaczeniem półanalfabety z napisy.org wystarcza za kontakt z X Muzą. No to mi nie.

"Naprawdę myślisz, ża za każdym przypadkiem zamkniętego kina stoi Karski? "

Naprawdę z Twoją umiejętnością czytania jest tak słabo, że "odczytałeś" na moim blogu oskarżenie Karskiego o likwidację jakiegokolwiek innego kina? Rozbawisz mnie, wskazują mi fragment, który Cię tak zmylił?

"Chyba głównie dlatego, że się jednak do tego PRONu nie zapisał i nie walczył do upadłego o socjalistyczną ojczyznę"

Chyba głównie dlatego, że robił z siebie pajaca oskarżając kino o "propagowanie faszyzmu" i walcząc o jego eksmisję.

"Jeśli miarę człowieka określa jego obsesji to ten Twój Karski nie wygląda za dobrze."

No fakt - nigdy nie krytykuję na swoim blogu innych polityków PiS. Rzeczywiście, skoro poświęciłem mu aż dwie, trzy notki w całej historii bloga, to wygląda to na jakąś obsesję. Wiesz co, Ty se puść może jakiegoś zajumanego divxa na swoim zeneksie, bo chyba mój blog Cię trochę jednak przerasta wymaganiami.
-
2008/12/07 13:48:14
@wo
"Heh, zawsze robiłeś na mnie wrażenie kolesia, któremu jumane divxy z tłumaczeniem półanalfabety z napisy.org wystarcza za kontakt z X Muzą"

Dlaczego oglądanie ze znajomymi filmów z projektora automatycznie kojarzy ci się z jumanymi diviksami? Legalne DVD zniknęły z rynku czy jak?
-
wo
2008/12/07 13:58:46
@rakoski
"Dlaczego oglądanie ze znajomymi filmów z projektora automatycznie kojarzy ci się z jumanymi diviksami? Legalne DVD zniknęły z rynku czy jak?"

Legalne DVD wychodzą przeważnie dopiero w jakiś czas po kinowym obiegu filmu. Dlatego pomysł "zaproś znajomych na projekcję" zakładałby albo oglądanie - dajmy na to - "Quantum of Solace" akurat w parę miesięcy po tym, jak znajomi już go obejrzeli i zdążyli wnikliwie przedyskutować kwestię wyższości Daniela Craiga nad poprzednimi Bondami. Albo zaproszenie znajomych na "Niszowe odloty" mało znanego pernambukańskiego reżysera Alejandro Jufedaka. Albo zajumanie z Bonda torrenta bez czekania na premierę DVD. Otóż do ogólnego profilu Łapacza jakoś nieporównanie silniej pasuje mi ostatnia opcja.
-
2008/12/07 17:57:30
@wo

"Heh, zawsze robiłeś na mnie wrażenie kolesia, któremu jumane divxy z tłumaczeniem półanalfabety z napisy.org wystarcza za kontakt z X Muzą. No to mi nie."

Pogratulować trafności diagnoz psychologicznych. Minimalizm to moje drugie imię. Tak w ogólności, bo jeśli akurat chodzi o kino to akurat nie. Moje zajumane Cinema Paradiso jest akurat na DVD. Piszę zajumane, bo po pierwsze przypuszczam, że gdyby nie jumacze i dobrzy ludzie z napisy.org, właściciele praw majątkowych do tego filmu nie dopuściliby, żeby można było go kupić za kilkanaście złotych razem z gazetą, po drugie, jeśli mogę ten film kupić za ponad 100 PLN (plus koszty dostawy) na niemieckim amazonie, kupowanie go za kilkanaście złotych ma jednak posmak kradzieży.

"Wiesz co, Ty se puść może jakiegoś zajumanego divxa na swoim zeneksie, bo chyba mój blog Cię trochę jednak przerasta wymaganiami."

Ty chyba nidy divxa nie oglądałeś jak biały człowiek. Blaszak jest za bardzo starcjonarny, dużo lepszym wyjściem jest podłączyć projektor do laptopa, a jeszcze lepszym odżałować dwie stówy na oddzielny odtwarzacz.

"Legalne DVD wychodzą przeważnie dopiero w jakiś czas po kinowym obiegu filmu."

I właśnie dlatego na sugestię obejrzenia w domu pełnoletniego filmu (akurat z 1990r) zareagowałeś oskarżeniem o jumactwo, tak?

"Naprawdę z Twoją umiejętnością czytania jest tak słabo, że "odczytałeś" na moim blogu oskarżenie Karskiego o likwidację jakiegokolwiek innego kina? Rozbawisz mnie, wskazują mi fragment, który Cię tak zmylił?"

Zmyliło mnie to, że dostrzegając masowość zjawiska zamykania małych kin, o jeden wybrany przypadek oskarżasz konkretną osobę. Oczywiście dla wielu przypadków zamknięcia punktu repasacji pończoch możnaby znaleźć "winnego", ale tak naprawdę wszyscy wiemy, że przyczyna jest wspólna - zmiany technologiczne i idące za nimi konsekwencje społeczne i ekonomiczne.

"Otóż do ogólnego profilu Łapacza jakoś nieporównanie silniej pasuje mi ostatnia opcja."

Tu z kolei zupełne pudło. Nowość filmu nie jest dla mnie żadnym atutem, wręcz przeciwnie. Ze znajomymi najlepiej się ogląda klasykę pod hasłem "obejrzyjmy to jeszcze raz razem", albo własne niszowe odkrycia "na pewno nie znacie takiego fajnego filmu".
-
wo
2008/12/07 18:24:29
@lapacz
"Zmyliło mnie to, że dostrzegając masowość zjawiska zamykania małych kin, o jeden wybrany przypadek oskarżasz konkretną osobę"

Bo ta konkretna osoba przyczyniła się do likwidacji tego konkretnie kina. Z kolei likwidację kina "Śląsk" niejakiej Blidzie wybaczyłem dopiero po jej odejściu.

"ale tak naprawdę wszyscy wiemy, że przyczyna jest wspólna - zmiany technologiczne i idące za nimi konsekwencje społeczne i ekonomiczne."

A jednak miasto Wiedeń ochroniło swoje drobne kina dzięki mądrej polityce samorządu lokalnego - od ośmiu dekad, ze smutnym interludium spowodowanym katofaszystowskim zamachem stanu, kontrolowanego przez lewicę. To ja już wolę, żebyśmy byli technologicznie tak "zacofani" jak Wiedeń i chodzili do normalnych kin na normalnej ulicy, a nie wyłącznie do multipleksów w centrach handlowych.
-
2008/12/07 21:36:06
@wo:

Pół OT pół á propos

1. W międzyczasie, tj. od poprzedniego postu, pierwszy raz obejrzałem sobie Człowieka z Księżyca - jestem pod wrażeniem.

2. Nawiązując do niegdysiejszej deklaracji ze wstydem przyznaję, że zestawu do oglądania filmów nie udało mi się skompletować w czasie umożliwiającym zainaugurowanie kina dachowego w tym roku.
-
2008/12/07 22:17:22
@a WSM zrozumie, że nie samymi bankami człowiek żyje.

Podobno z placu Wilsona mają wyrzucić Citi Bank, yay. Ciekawe, co zrobią z tym miejscem później.

@właśnie dzięki m.in. sensownym właścicielom udaje się funkcjonować pracovni

Ostatnio z pewnym zdziwieniem dowiedziałam się, że dobrze znam człowieka, który z racji zawodu ma regularny kontakt z członkami WSM. Poprosiłam, żeby kiedyś przy okazji podkreślił, że bardzo lubi to miejsce i bywa tam regularnie.
-
2008/12/07 22:40:51
@krystyna.ch

"Podobno z placu Wilsona mają wyrzucić Citi Bank, yay. Ciekawe, co zrobią z tym miejscem później. "

Tak, to już przesądzone. Co będzie nie wiadomo, dopiero rozpisano konkurs ofert.
Ale to akurat był lokal gminny, więc łatwiej o nacisk niż w przypadku lokalu spółdzielczego.

Z dobrych wiadomości - planują przy wejściu do parku Żeromskiego zrobić pawilon w stylu tego przy ogródku jordanowskim na Mokotowie, ze złych - remont fortu Sokolnickiego prawdopodobnie wypadnie z przyszłorocznego budżetu.

"Poprosiłam, żeby kiedyś przy okazji podkreślił, że bardzo lubi to miejsce i bywa tam regularnie."

Słusznie, słusznie. Lawina bieg od tego zmienia.
-
2008/12/11 11:26:22
Wracając do tematu notki. To była kolejna rosyjska prowokacja
Karol Karski od początku przekonywał, że został wrobiony. Przez kogo? - Wie pan, na Cyprze jest dużo Rosjan... To wszystko łatwo można poskładać. Ktoś narozrabiał, w nas uderzono - tłumaczył w rozmowie z "Super Expressem". Okazuje się, że wersję o rosyjskim spisku Karski opowiada także w partii.

Bardzo mi się podoba komentarz internauty
Nie ma rady - IPN musi zarządzić sekcję zwłok p. Karskiego bo niewątpliwie chodzi tutaj o zbrodnię komunistyczną.
-
2009/12/15 12:31:26
"Huncie", do jasnej cholery!