|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Moje votum separatum
Piszę tę notkę dla wyrażenia swojego osobistego niesmaku dętą aferą rzekomego pedofila zdemaskowanego przez bezkompromisowego dziennikarza śledczego z „Wiadomości”. Niewiele mogę dodać do bardzo mądrego i wyważonego komentarza Jakuba Śpiewaka z fundacji kidprotect.pl, ale ponieważ mam alergię na nakręcanie „paniki moralnej”, pozwolę sobie na osobiste votum separatum.
Wiadomo, że jeśli ktoś ogłosi w Internecie, że chce kupić narkotyki albo kradzione radio samochodowe, to w końcu skontaktuje się z nim potencjalny dostawca. Reporter Michał Tracz może więc tłuc tego typu samograje w nieskończoność - „jeśli dziś wtorek, to podszywam się pod osobę chcącą kupić fałszywego roleksa”. Ich wartość poznawcza wydaje mi się zerowa, a nawet ujemna, bo odwracają uwagę od rzeczywistych problemów. Problem pedofilii w Polsce leży w bezradności dzieci i nastolatków, którzy w nikim nie widzą dla siebie wsparcia. Od Krollopa po Siemiatycze wciąż słychać ten sam refren - że kiedy już afera wyszła na jaw okazało się, że wielu ludzi wiedziało, że dzieje się coś niedobrego, ale po prostu dobro dziecka stało u nich w hierarchii niżej od innych wartości. Cały problem tkwi w tym, że dziecko boi się poskarżyć rodzicom na nauczyciela, albo nauczycielom na rodzica, bo wie, że dorośli uwierzą innym dorosłym, a nie jemu. Jego najwyżej czekać będzie kara za oczernianie pana dyrygenta, księdza dobrodzieja, pana trenera, czy też własnego rodzica. Rozwiązaniem tego problemu nie jest zaostrzanie kar, kastrowanie ani działania bezkompromisowych reporterów. Nie ma na to cudownej formuły, ale krokiem w dobrą stronę są inicjatywy podnoszące w dzieciach świadomość ich praw. Ale właśnie takie inicjatywy - w rodzaju książki „Mam prawo” Grzegorza Kasdepke - nie podobają się tym samym ludziom, którzy by chcieli karać i kastrować, co pokazuje, że dobro dzieci jest tutaj dla nich najmniej istotne. „Age of consent”, czyli dolna granica prawnego przyzwolenia na uprawianie seksu, to kwestia arbitralnego wyboru prawodawców. Nie wszędzie w Europie to jest polskie 15 lat - w Hiszpanii to jest 13, w Niemczech 14, w Finlandii 16. Zainteresowani tematem niech sobie sami poszperają w Wikipedii, pozwolę sobie tutaj jednak zauważyć, że gdyby na serio rozumować w kategoriach Michała Tracza, to para nastolatków podróżujących przez kontynent mogłaby przekraczając schengenowskie granice zamieniać się z pary nastoletnich narzeczonych w parę typu „zbrodniczy pedofil i jego ofiara”. I z powrotem. Reporter „Wiadomości” nie wykrył żadnego „pedofila”, wykrył człowieka wysoce zdemoralizowanego. Czyli w sumie niczego nie wykrył, bo co to za odkrycie, że Internet jest pełen ludzi zdemoralizowanych. Narobił tylko dużo hałasu, który umożliwi Platformie zyskać pijarowe punkty za jakiś napisany na kolanie bubel prawny, a społeczeństwu pogrążyć się w błogim samozadowoleniu. Podczas gdy problem pozostanie dokładnie w takim stanie, w jakim był przedtem, ale reporter będzie się już wtedy wcielał w poszukiwacza pirackich empetrójek. poniedziałek, 06 października 2008, wo
TrackBack
Komentarze
kabotyna.kabotyna
2008/10/06 23:37:48
Tru. Tru.
2008/10/06 23:38:14
Word.
mrw.blox.pl/2008/10/PRAWICOWY-BLOGER-GNIEWOMIR-SWIECHOWSKI-PROPAGUJE.html (skasuj poprzedni plz) 2008/10/07 01:54:53
No cóż, miałem pisać, ale Jacek Fedorowicz w pięknym stylu streścił to, co chciałem powiedzieć.
To, że dzieci nie ufają starszym, to nic nowego. Szkoła to od zawsze był slalom pomiędzy rodzicami, wychowawcą, nauczycielami, szkolnym psychologiem itd. Czy kiedykolwiek było inaczej? I czy w innych krajach bywa inaczej? Druga sprawa to to, że ludzie walczący z pedofilami czy też karmiący się opowieściami o pedofilach (de facto to to samo, vide postawa: "co za obrzydliwy zbol, ale niech stracę, dowiem się, co on takie okropnego zrobił") właściwie nie przejmują się dziećmi. Można by tu wysnuć jakąś zgrabniejszą teorię społeczną, że pedofile to prezentacja podświadomych lęków konserwatystów na gruncie społecznym. Bo o ile człowiek inteligentny i rozumiejący świat wie, że różne stworzenia chodzą po świecie i jest w stanie sobie wyobrazić, że 14latka uprawia seks z 40latkiem z ciekawości/bycia w czymś lepszą od koleżanek/fizycznej ochoty/miłości, to o tyle dla konserwatysty takie coś jest chore. Bo wali to we wszystkie czułe punkty konserwatysty. Dla konserwatysty wszystkie dzieci są czyste, seks tylko po ślubie i tylko ze starszym o 2 lata partnerem (dziewczynki dojrzewają szybciej, każdy to przecież wie). A tu - takie coś! Takie wieczorne bredzenie. Dobranoc. 2008/10/07 10:22:04
@digan
"Bo wali to we wszystkie czułe punkty konserwatysty. Dla konserwatysty wszystkie dzieci są czyste," Moim zdaniem to jest jeszcze bardziej chore. Dla konserwatysty najważniejsze jest zachowanie patriarchalnej struktury władzy - że dzieci mają milczeć, gdy się zwracają do Ojca Rodziny, a sekretarka ma pokornie się pochylić, gdy szef ma erekcję. Dlatego konserwatysta może indywidualnie potępić konkretnego szefa-obmacywacza albo trenera-nadaktywne rączki, ale w hierarchii wartości wyżej dla niego będzie stać zasada konserwowania struktury władzy. Innymi słowy, kiedy wyjdzie na jaw dramat Anety K., to dla konserwatysty najważniejsze będzie wymyślanie coraz bardziej wulgarnych określeń pod jej adresem, a nie to, że doszło do konkretnego przestępstwa. W przypadku pedofilii najważniejsze dla niego będzie zachowanie świętej zasady solidarności dorosłych przeciwko dziecku. 2008/10/07 10:29:57
Offtopicznie, a propos dawniejszego posta o reklamach MS z Seinfeldem, napatoczył mi się fajny strip z Penny Arcade:
www.penny-arcade.com/comic/2008/9/15/consensus/ Wkleiłem pod tamtą notką, ale że nikt już tam nie zagląda, pozwoliłem sobie tutaj podrzucić. 2008/10/07 10:50:07
dlaczego redaktor Tracz nie wcielił się w 30-letniego mężczyznę, który szuka kontaktu seksualnego z młodszą (nastoletnią partnerką)? z takich łowów mógłby powstać ciekawszy materiał, o tym do jakie granice są w stanie przekroczyć współczesne nastolatki, co może być czynnikiem skłaniającym do takich zachowań (vide sprawa "mieszkanie za seks" w Krakowie), jak szerokie jest to zjawisko i jakie są tendencje.
ale to było chyba za trudne, wymagające większego skupienia, wiedzy, umiejętności, warsztatu dziennikarskiego itp. a tak, w poczuciu dobrze spierd#*$&ego obowiązku, poklepany przez prezesa Urbańskiego po ramieniu, redaktor Tracz uda się teraz na wczasy, aby powrócić do moralnego pionu. 2008/10/07 11:16:04
@dlaczego redaktor Tracz nie wcielił się w 30-letniego mężczyznę,
No własnie wczoraj wyświetlił mi się scenariusz, w którym reporter łowca pedofili podrywa reprtera łowcę upadłych lolitek. 2008/10/07 11:28:22
Eee, w drugą stronę też byłoby to mało ciekawe - kolejne pierdoły o galeriankach na pierwszej stronie Onetu. Tragedia.
@WO: W "Wyborczej" nie dawno był właśnie artykuł - z serii tych, których nie czytasz przy śniadaniu ;) - o dziewczynie, którą ojciec przez 5 lat gwałcił. Oczywiście cała wieś o tym wiedziała, ale cała wieś nie miała dość serca, by wpychać się w czyjeś prywatne sprawy. Kiedy dziewczyna wreszcie się przełamała i zawiadomiła kuratora i prokuraturę, cała wieś okrzyknęła ją kurwą, której widocznie znudził się ojciec. Także - przed pedofilami trzeba bronić, ale broń Boże, żeby same dzieci to robiły. Zresztą jak to dzieci uczyć o seksie i zagrożeniach na tle seksualnym, po co? Dorośli ochronią dzieci, bo przecież dorośli doskonale wiedzą, co dzieci robią, a do tego mają zaufanie. No i ten fascynujący mechanizm fascynacji pedofilami, związany z pewną podświadomą chęcią łamania wzorców. 2008/10/07 11:33:21
@digan
"Kiedy dziewczyna wreszcie się przełamała i zawiadomiła kuratora i prokuraturę, cała wieś okrzyknęła ją kurwą, której widocznie znudził się ojciec. " Ten sam mechanizm był z Anetą K. - że tak naprawdę, to w ogóle źle się stało, że zawiadomiła prokuraturę. Od Ziemkiewicza po Rydzyka, nie usłyszałeś słowa potępienia pod adresem knurów z "Samoobrony", tylko tej kobiety upadłej, która niepotrzebnie publicznie wyciąga takie sprawy. @xxi "z takich łowów mógłby powstać ciekawszy materiał, o tym do jakie granice są w stanie przekroczyć współczesne nastolatki, co może być czynnikiem skłaniającym do takich zachowań (vide sprawa "mieszkanie za seks" w Krakowie), jak szerokie jest to zjawisko i jakie są tendencje. " W to też nie wierzę. Idiotyczne reportaże o dziewczynach, gotowych zrobić loda za piwo, już przecież się przewijały również w dyskusjach na tym blogu. Ja w ogóle nie wierzę, że "współczesne nastolatki" są tutaj jakoś odmienne od nastolatków niewspółczesnych. To przecież nie jest tak, że model "mieszkanie za seks" jest jakimś odkryciem XXI wieku, z łatwością odnajdziemy podobne zjawiska w PRL, II RP i XIX wieku. To może szokować tylko kogoś, kto nigdy nie czytał Emila Zoli czy nawet pieprzonego Żeromskiego. 2008/10/07 11:46:10
@ WO
To może szokować tylko kogoś, kto nigdy nie czytał Emila Zoli czy nawet pieprzonego Żeromskiego touche! tym niemniej jednak, co zresztą już doskonale wypunktował pan Śpiewak, redaktor Tracz poszedł na tak totalną łatwiznę, że aż nie wiadomo, czy jest cyniczny, świadomie planując taką "tanią" prowokację, czy po prostu głupi, nie zdając sobie sprawy, że "wszystko już było". oby tylko jak ten tramwajarz z Wrocławia, nie zajął się teraz hobbystycznie tropieniem "pedofilów". publiczność "Wiadomości" może tego nie wytrzymać. 2008/10/07 11:59:52
@Od Ziemkiewicza po Rydzyka, nie usłyszałeś słowa potępienia pod adresem knurów z "Samoobrony",
doch, si. wprawdzie na zasadzie swieczki i ogarki, ale jednak potepil: rafalziemkiewicz.salon24.pl/2078,index.html "Jak nazwać postępowanie tej pani? Prosto - kurestwem. A postępowanie posła Łyżwińskiego? Tak samo - kurestwem. Czy takie kurestwo jest w "Samoobronie" powszechne? Pewnie tak" 2008/10/07 12:03:00
@janek
" A postępowanie posła Łyżwińskiego? Tak samo - kurestwem" A to ja przepraszam. Na usprawiedliwienie dodam, że sugerowałem się powieścią "Żywina", w której też występuje knur z Samoobrony, jako postać na swój sposób sympatyczna (główny bohater jest męskim odpowiednikiem tej pipulinki z "Norymbergi" - całe życie pracował w układowych mediach i nie wiedział, że pracuje dla Układu, uświadomił mu to dopiero, jak tej pipulince z "Norymbergi", Rozwlekły Monolog Ubeka Który Pociąga Za Sznurki). 2008/10/07 12:20:20
@Stara lepsza moralność
Popieram WO. Moja świętej pamięci babcia opowiadając mi przedwojenne dzieje wspominała, że miała 14 letnie koleżanki, które dawały a to za ciastko, a to za pocztówkę. Teraz pewnie zamiast ciacha trzeba kupić takiej siksie komórkę. Ot inflacja 2008/10/07 12:35:17
fajna ta uwaga o zachowywaniu patriarchalnych struktur wladzy, wo. dorzucilbym jeszcze fetyszyzacje wiedzy, co zreszta scisle wiaze sie z patriarchalna struktura spoleczna. wiele z tego co mowi dziecko jest automatycznie dyskwalifikowane, bo w powszechnym rozumieniu dziecko to po prostu czlowiek, ktory niewiele kuma.
przypomina mi sie, jak niedawno wyczytalem w portalu gazety historie o tym, jak to faszystowska szwedzka policja pospolu z pracownica socjalna odebraly dzieciaki malzenstwu polskich lekarzy. ton artykulu byl mniej wiecej taki, ze to skandal, bo rodzice moze tam troche i szturchneli dziecko, ale przeciez nie pobili, no bo sa lekarzami. i opinia szwedzkiej (!) nauczycielki i szwedzkiej (!) mlodej (!) pracownicy socjalnej zostala zdyskwalifikowana, bo przeciez nie znaja polskich (!) metod wychowania dzieci. do tego, jak wiadomo, polski lekarz moglby w sevres slyzyc jako wzorzec niezlomnej postawy etycznej. 2008/10/07 12:54:40
Wydaje mi się, że nie poruszono tak naprawdę innego ważnego problemu, który się tutaj pojawia - braku wiedzy rodziców co dzieci robią w internecie oraz braku wiedzy dzieci o możliwych zagrożeniach. Rodzic woli posadzic dziecko przed telewizorem/komputerem i mieć spokój, a brak mu też elementarnej wiedzy/chęci/odwagi żeby porozmawiać z dzieckiem czego unikać, co jest niebezpieczne itp. Nie mówie to o używaniu jakiś filtrów lub śledzeniu aktywności dziecka, ale o wychowaniu typu "nie bierz cukierków od obcych ludzi, tylko grzecznie odmów" a w późniejszym wieku "pilnuj drinka swego".
2008/10/07 13:24:10
@macki
"Wydaje mi się, że nie poruszono tak naprawdę innego ważnego problemu, który się tutaj pojawia" No właśnie on się tu NIE pojawia. "braku wiedzy rodziców co dzieci robią w internecie oraz braku wiedzy dzieci o możliwych zagrożeniach" To jest zupełnie inny temat, który nie ma się nijak do eksperymentu wykonanego przez reportera Tracza. Nie wiemy, czy rzeczywiście internet jest pełen czternastolatek poszukujących sponsorów. Nie wiemy, czy "kocham młode" już przedtem wyczaił jakieś młode, czy redaktor Tracz był jego pierwszą zdobyczą. To byłby temat na zupełnie inny artykuł, ten sugerowany przez kolegę o rzymskiej ksywce. Właśnie dlatego cała ta dęta afera mi się tak bardzo nie podoba, że kieruje całą debatę na jakiś ślepy tor. 2008/10/07 13:41:29
ja w ogóle nie jestem przekonany, czy rozmówca redaktora Tracza myślał, że rozmawia z czternastolatką, czy też zadowalał się nikiem. w końcu jak wiemy z CSI furries też zdają sobie sprawę, że w kostiumie seksownej lisicy siedzi podtatusiały oblech.
2008/10/07 13:47:49
@czescjacek
"ja w ogóle nie jestem przekonany, czy rozmówca redaktora Tracza myślał, że rozmawia z czternastolatką, czy też zadowalał się nikiem." Egzaktly - przecież nie wiadomo, ile rzekomych chętnych czternastolatek na czatach to z kolei ludzie podniecający się fetyszem komplementarnym wobec "kocham mlode", czyli "age regression". Problem (lub, z drugiej strony, brak problemu) z cyberseksem jest taki, że wszystko w nim jest wirtualne. Że ktoś _fantazjuje_ o nielegalnych formach uprawiania seksu, to naprawdę jeszcze nie jest samo w sobie zbrodnią. "w końcu jak wiemy z CSI furries też zdają sobie sprawę, że w kostiumie seksownej lisicy siedzi podtatusiały oblech." Jezus Maria, był jakiś odcinek CSI o furries? 2008/10/07 13:51:15
Ja tylko się dziwię, że Wyborcza dołożyła cegiełkę do "moral panic" wrzucając ten tekst na weekendową jedynkę. To raczej do nich niepodobne.
(Dobrze chociaż, że w środku był kolejny ciekawy tekst Osęki). 2008/10/07 13:55:24
@Jezus Maria, był jakiś odcinek CSI o furries?
Kultowy. Serio serio, jeden z lepszych. 2008/10/07 13:59:55
@Ja tylko się dziwię, że Wyborcza dołożyła cegiełkę do "moral panic" wrzucając ten tekst na weekendową jedynkę.
a dzis rano w tok fm (wlasnosc agory jednakowoz) marudzili, ze obecne prawo jest zbyt lagodne - owego pedofila nie da sie skazac, gdyz nic nie zrobil, a przeciez powinien byc jakis sposob na takich... 2008/10/07 14:07:45
@jonatankot & janek
"Ja tylko się dziwię, że Wyborcza dołożyła cegiełkę do "moral panic" wrzucając ten tekst na weekendową jedynkę. To raczej do nich niepodobne. " (...) "a dzis rano w tok fm" Między innymi stąd moja osobista potrzeba wyrażenia publicznie votum separatum, choć jak widać, nic nowego nie mam do wniesienia poza "three cheers for Jakub Śpiewak". @mrw "Kultowy. Serio serio, jeden z lepszych." Jejku, może jest w jutubie albo ktoś by mi pomógł zajumać? 2008/10/07 14:35:05
"ja w ogóle nie jestem przekonany, czy rozmówca redaktora Tracza myślał, że rozmawia z czternastolatką, czy też zadowalał się nikiem."
"Problem (lub, z drugiej strony, brak problemu) z cyberseksem jest taki, że wszystko w nim jest wirtualne." No dobra, ale miejcie odwagę powiedzieć, że jak każdy, onanizujecie się przed komputerem. 2008/10/07 14:44:50
@No dobra, ale miejcie odwagę powiedzieć, że jak każdy, onanizujecie się przed komputerem.
Że co, w tej chwili? 2008/10/07 15:22:08
@WO:
ajo.pl/seriale-serials/16577-rs-inne-ff-mu-csi-kryminalne-zagadki-las-vegas-2.html A teraz szybko kasuj mój wpis i loguj się na stronie ;) 2008/10/07 17:41:52
Wszystko prawda co piszecie, ale dodałbym jeszcze do tego jedna podstawową rzecz, o której sporo osób zapomina. Prowokacja wymierzona w przypadkową osobę (inaczej, taką wobec których nie możemy sformułować uzasadnionych zarzutów) jest zawsze działaniem a) niemoralnym i b) nielegalnym, jeżeli dokonywanym przez organy ścigania (potrzebne są uzasadnione podejrzenia o popełnianiu wcześniej przestępstw danego rodzaju).
Prowokacja to zbyt potężna broń by sobie ją ot tak stosować, dobrze podrasowaną 14-latką to i z Gniewka zrobi się pedofila, ops, przestępce, fantazje o seksie z 14-latką to jeszcze kawał drogi do pedofili. Szkoda, że nawet Tok Fm, zdawałoby się odporne na moral panic daje się w to wciągać. I boli znowu indywidualizowanie problemu do konkretnego informatyka z Warszawy, a mało się mówi, co z tym można by zrobić. Skończy się pewnie tym, że matki będą wychodzić do pracy z kablem od zasilacza w torebce. A przecież wystarczyłoby nakreślić dzieciom problem i uwrażliwić na niego poprzez pedagogów prowadzących wychowanie seksualne w szkołach... ups, nie ma obowiązkowego wychowania seksualnego w szkołach? A to sorry... 2008/10/07 18:08:02
Kilka razy zastanawiałem się nad komentarzem w tej sprawie wykorzystam więc wpis szanownego autora by swoje opinie wyartykułować (łał jak to brzmi ;).
1. Zabawni są konserwatyści wojujący z pedofilią i głoszący że to dowód na demoralizację naszych czasów. A to z tej prostej przyczyny że w czasach za którymi tak tęsknią nie istniało dzieciństwo w naszym rozumieniu. Dziewczynka stawała się kobietą w momencie osiągnięcia dojrzałości płciowej czyli jakieś 12-13 lat i w tym wieku mogła być wydana za mąż (chociaż tak wczesne małżeństwa zdarzały się b. rzadko głównie w rodach panujących czy arystokratycznych). TAK BYŁO DO POCZĄTKU xx WIEKU!!! Zabawne że chyba pierwszym twórcą idei dzieciństwa w naszym rozumieniu był znienawidzony skądinąd przez prawicę Rousseau. 2. IMHO jeśli facet żyje z 14-latką mającą hmmm.. czym oddychać, to jest przestępcą ale nie pedofilem. I tu pytanie czy jeśli przekroczy z tą 14-latką Odrę i tam odbędzie z nią stosunek to polskie państwo będzie go karać? 3. Absolutnie idiotyczne podejście mają pod tym względem Amerykanie, którzy z jednej strony mają stanowczego hopla na tle pedofilii i przestępstw seksualnych w ogóle, a z drugiej strony lubują się w konkursach małych miss, które ja przy moim ogólnie liberalnym podejściu najchętniej po prostu bym zakazał, bo po pierwsze krzywdzą tym te małe dziewczynki, po drugie to raj dla autentycznych pedofili. 2008/10/07 18:52:18
@Polowałem na chwilę, kiedy wpiszesz sie pode mną:)
That's quite homoerotic. 2008/10/07 20:10:40
Tak sobie myślę - gdyby to, co pan Śpiewak opisał u siebie, czyli ewentualną odpowiedzialność pana Dziennikarza Ś, za prowokację (art. 24 kk - nakłanianie do czynu zabronionego w celu skierowania przeciw tej osobie postępowania) prokuratura postanowiła choćby zbadać, czy byłby wrzask, krzyk i zgrzytanie paszczęką o zamachu na niezależność władzy numer pińć?
2008/10/07 23:36:09
@kay
"A przecież wystarczyłoby nakreślić dzieciom problem i uwrażliwić na niego poprzez pedagogów prowadzących wychowanie seksualne w szkołach... " Ale zauważ, że sensowne rozwiązanie problemu się nie przekłada na tabloidowy język moralnej paniki - "Nakreślić dzieciom problem" to owszem, sensowna propozycja, ale w "Fakcie" i "Wiadomościach" lepiej się sprzeda "Kastrować i prowokować". 2008/10/07 23:52:58
@kay_84
''Prowokacja wymierzona w przypadkową osobę (inaczej, taką wobec których nie możemy sformułować uzasadnionych zarzutów) jest zawsze działaniem a) niemoralnym i b) nielegalnym, jeżeli dokonywanym przez organy ścigania (potrzebne są uzasadnione podejrzenia o popełnianiu wcześniej przestępstw danego rodzaju).'' Dodam tylko, że ten właśnie zarzut padał, kiedy służby podsuwały łapówki Lepperowi czy Sawickiej - że to haniebne i nieuzasadnione polowanie na obywatela. Jak widać, w tamtym przypadku nie ci polowali, co trzeba. Kiedy polują nasi, wszystko gra. :-) Co do wpisu wo/śpiewaka - podpisuję się obiema rękami. 2008/10/08 01:44:22
Wreszcie jakiś normalny tekst w tej sprawie.
Dziękuje za ten głos, bo w końcu uwierzyłem, że jest jeszcze ktoś normalny, kto na wyrażanie wątpliwości o moralnym i prawnym wymiarze działania dziennikarza, nie zareaguje jak większość na forum czyli wyzywając piszącego od pedofili. Niestety gazeta.pl mocno się przyczynia do szerzenia głupoty choćby nagłaśnianiem tej bezsensownej "prowokacji dziennikarskiej". Tracz miał swoje 5 minut, agresywna tłuszcza miała się na kim wyżyć linczując człowieka, a człowiek, który jest ofiarą tego całego zamieszania ma złamane życie. 2008/10/08 07:26:23
@semafor
"Dodam tylko, że ten właśnie zarzut padał, kiedy służby podsuwały łapówki Lepperowi czy Sawickiej - że to haniebne i nieuzasadnione polowanie na obywatela. Jak widać, w tamtym przypadku nie ci polowali, co trzeba. Kiedy polują nasi, wszystko gra. :-) " Nie rozumiem tej sugestii. Dla mnie niedopuszczalne są wszystkie te trzy przypadki prowokacji "na wszelki wypadek, bo może ktoś się złapie". Dla mnie w żadnym z nich nie "polowali nasi". 2008/10/08 07:36:10
@ semafor
Podobnie jak WO, nie łapie przytyku a propos Leppera czy Sawickiej, to są dokładnie tak samo mocne przykłady przeciwko prowokacji jak opisany przypadek. A szczególnie Sawicka to skrajne bezprawie. @ WO W Fakcie i SE się sprzeda może lepiej, ale od GW czy Tok FM już można wymagać czegoś więcej. Szkoda, że to właśnie tabloidy zdają się nadawać ton publicznemu dyskursowi. @ rechott Ja bym był jednak ostrożny w stawaniu w bronieniu tej osoby. Zakładając, że nie był a) dziennikarzem polującym na nastoletnie lolitki, co tu ktoś sugerował:) b) mitomanem, którego podnieca samo gadanie że kogoś zerżnie ale z domu by się bał wyjść, to jednak mamy do czynienia z gościem skrajnie zdemoralizowanym. Olać przepisy i nagonkę na pedofilów, ale fakt pozostaje faktem, że proponował seks za kino 14-latce. W tych okolicznościach wg mnie nie powinnien za to ponieść odpowiedzialności. Ale na piwo to bym z gościem nie poszedł. 2008/10/08 10:46:15
kay_84: "szczególnie Sawicka to skrajne bezprawie"
Przede wszystkim, nie ma czegos takiego jak zwykle bezprawie i szczegolne bezprawie. Prawo albo jest lamane, albo nie jest. We wszystkich powyzej opisanych przypadkach bylo. Poza tym, dlaczego szczegolnie Sawicka? Akurat z tego co pamietam o obu sprawach, to jednak duzo bardziej bulwersujaca jest afera Leppera (a kysz!). Do tej prowokacji uzyto lancuszka podstawionych ludzi (agent CBA urabial goscia, ktory urabial innego goscia, ktory ponoc mial urobic Leppera; do tego jeden z tych gosci tez kiedys robil w UOP). No i bez watpienia zlamano prawo falszujac dokumentacje gminna. A w przypadku Sawickiej, coz... Z Wadolowskim sie znala, no i wziela forse. Bez prowokacji zadnego przestepstwa zapewne by nie bylo, i to jest ta rzecz, ktora nalezy wytknac CBA (no i ta fatalna konferencja prasowa, ktora jednak bezprawna nie byla). Tyle, ze w polskim sadownictwie (z tego co kojarze) dowody zdobyte bezprawnie sa brane pod uwage i mozna czlowieka skazac na podstawie bezprawnej prowokacji. Ostatecznie wiec, mimo wysilkow smutnych panow, Lepper przestepstwa nie popelnil - Sawicka popelnila. 2008/10/08 10:56:20
"Tyle, ze w polskim sadownictwie (z tego co kojarze) dowody zdobyte bezprawnie sa brane pod uwage i mozna czlowieka skazac na podstawie bezprawnej prowokacji."
True. 2008/10/08 10:58:32
Zgadzam się, że pedofilia w PL to głównie problem milczenia sąsiadów i dzieci, które nie mają głosu. A jak próbują się odezwać to są traktowane jak Pawka Morozow, donoszący w dodatku na najświętszą świętość w postaci rodziny katolickiej na ołtarzu uświęconej.
Inna sprawa, że dzialanie różnych służb społecznych w Polsce jest tak liche, że uzasadnia trochę nieufność sąsiadów i członków rodzin, którzy dostrzegą zza firanek lub w pokoju obok. Na szczęście są jeszcze NGOsy, z kolei o tych w środowiskach dotkniętych takimi patologiami często mało kto wie. W mrocznym i ogólnie upiornym filmie fińskim "Paha maa", czyli "Frozen land" jest scena jak tatuś, sfrustrowany i zmęczony świeżo upieczony wdowiec lunął w pysk synka, po czym we łzach zadzwonił do ośrodka pomocy społecznej, który zabrał dzieci na przechowanie, a jego na terapię krótkorterminową. Wiarygodność psychologiczna tej sceny mnie się wydaje zerowa, a jak próbowałem Finom wytłumaczyć dlaczego, to mnie nieszczególnie rozumieli. W kwestii internetu i polowania na pedofilii, zaczyna się polowanie na paintballowców i fanów ASG, gazeta.pl zaczyna: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,5774025,Strzelam_do_Was_na_naszej_klasie.html 2008/10/08 11:18:08
Chodziło mi o to, że w przypadku prowokacji CBA wobec Lepper i Sawickiej w Wyborczej można było usłyszeć głosy, że taka prowokacja (strzał znikąd) jest niedopuszczalna, a metody CBA wątpliwe.
Teraz, kiedy przypadkowego człowieka sprowokował dziennikarz Wyborczej, prowokacja poszła na jedynkę. Tym razem wątpliwości najwyraźniej mają tylko bloggerzy (szacunek), ale redakcja nie widziała w tym nic wątpliwego. 2008/10/08 11:19:28
@ kay_84
fakt pozostaje faktem, że proponował seks za kino 14-latce fakt pozostaje faktem, że proponował seks za kino nie 14-latce, ale dorosłemu facetowi. jakkolwiek "zgrzytozębne" to nie jest - co przejrzyście wyłożył pan Śpiewak - zgodnie z prawem w tej sytuacji nie ma ofiary, więc nie ma przestępstwa plus skromny fakt, że nawet policji nie wolno prowokować do "proponowania". zatem albo mamy państwo prawa i przestępstwa nie było, albo mamy Bolandę ze stosami podpalanymi przez faktoidalne media. 2008/10/08 11:29:54
@brysio76
2. IMHO jeśli facet żyje z 14-latką mającą hmmm.. czym oddychać, to jest przestępcą ale nie pedofilem. I tu pytanie czy jeśli przekroczy z tą 14-latką Odrę i tam odbędzie z nią stosunek to polskie państwo będzie go karać? Co do zasady nie. Mówi o tym art. 111§1 K.k. Są pewne wyjątki, ale przykład raczej pod nie nie podpada. @mordercy z naszej-klasy Ciekawe kiedy zaczną ścigać bractwa rycerskie;). 2008/10/08 11:30:59
@Teraz, kiedy przypadkowego człowieka sprowokował dziennikarz Wyborczej
Na szczęście nie był to dziennikarz Wyborczej, ale tym bardziej mnie dziwi, że GW umieściła to u siebie. Zwłaszcza, że "Wiadomości" telewizji Urbańskiego nie są raczej zbyt wartościowym źródłem informacji i nie warto ich wspierać w żadnej formie. 2008/10/08 12:20:13
@kay
"W Fakcie i SE się sprzeda może lepiej, ale od GW czy Tok FM już można wymagać czegoś więcej." Zwróć uwagę na interesujący błąd w konstrukcji tego zdania. "Ale" zwykle wstawiamy tam, gdzie jest logiczny związek między dwoma członami zdania, taki, że np. jeden opisuje pewną wartość pozytywną a drugi negatywną. Otóż w Twoim zdaniu nie ma tego logicznego związku. W OBU przypadkach "sie sprzeda lepiej" i w OBU przypadkach można by wymagać czegoś więcej. Ukryta treść tego zdania, która Tobie samemu wydaje się zbyt odczapistyczna, żeby wyrazić to explicite jest mniej więcej taka, że domagasz się od GW działania niekomercyjnego, choć nie przykładasz takich samych kryteriów do jej konkurencji. Tak naprawdę chciałeś przecież napisać "Wszędzie to się lepiej sprzedaje i rozumiem, że Fakt i SE kierują się wartościami czysto komercyjnymi, ale od mojej ukochanej spółki akcyjnej domagam się, żeby nie była spółką akcyjną, tylko fundacją Zmieniającą Świat Na Lepszy". "W tych okolicznościach wg mnie nie powinnien za to ponieść odpowiedzialności. Ale na piwo to bym z gościem nie poszedł." Zgoda, oczywiście - ale to zupełnie inna płaszczyzna oceny. 2008/10/08 12:24:01
@elektrobob
"Przede wszystkim, nie ma czegos takiego jak zwykle bezprawie i szczegolne bezprawie. " Nieprawda. Tak jak akty prawne mają swoją hierarchię (traktaty, konstytucja, ustawa, akt wykonawczy, rozporządzenie, decyzja administracyjna), tak samo swoją hierarchię ma łamanie prawa. Co innego złamanie rozporządzenia ministra transportu w sprawie norm określających oznakowanie pojazdu rolniczego, a co innego złamanie konstytucji. 2008/10/08 12:31:45
@fin1978:
"polowanie na paintballowców i fanów ASG" To jest dopiero piękny przykład moralnej paniki. "Chłopak z butną miną, w bluzie moro pozuje z bronią. Na swoim profilu na portalu nasza-klasa.pl pisze, czym się aktualnie zajmuje: "Zemsta, kara zwontpienie, ŚŚŚMMMIEERĆĆ, niszczyć, zabijać, umrzeć na wieki, zasnołć" [pisownia oryginalna - przyp. red.] Autor bloga nie ukrywa, że właściciel tego profilu go przeraził" I dalej o jakiejś masakrze w Finlandii. Hehe - "Policjant, który zajmuje się tropieniem śladów przestępstw w internecie, mówi nieoficjalnie: - Te zdjęcia mogły powstać na jakimś obozie wojskowym, militarnym festynie lub podczas ćwiczeń drużyny sportowej." www.taniemilitaria.pl/sklep/product_info.php?products_id=80 2008/10/08 13:05:22
@anhalter & fin
""polowanie na paintballowców i fanów ASG" " Nie no, to już są naprawdę jaja. CZY MORDERCY Z PORTALI POZOSTANĄ BEZKARNI? "Mój wnusio tylko się zalogował na gazeta.pl, potem zaczął się śmiać, najpierw tak zwyczajnie, potem coraz bardziej histerycznie, aż w końcu opadł na podłogę bez tchu" - mówi zapłakana pani Anna z Grudziądza (57 lat). Zmarły był kolejną ofiarą coraz głupszych materiałów w portalach - gazeta.pl ściga się z onetem, interią i wirtualną polską w tej niechlubnej statystyce. "Czytelnicy o zbyt dużej inteligencji i erudycji są wobec takich materiałów bezbronni" - tłumaczy wybitny psycholog Eichel Santorbredzer - "Zaczynają zastanawiać się nad sensem tekstu, a że go nie ma - rezultatem jest niekontrolowany śmiech ze skutkiem śmiertelnym". "Jesteśmy bezradni" - tłumaczy dzielnicowy Czesław Kocuwa z dzielnicy Warszawa - Mokotów - "Zwyrodnialcy zasłaniają się konstytucją i wolnością słowa. Wczoraj próbowaliśmy prowokacji. Aspirant Kuciapa napisał tekst tak debilny, że wszyscy uznaliśmy, że to już za głupie, żeby to mu puścili. To było coś o zmutowanych warzywach mordujących czternastoletnie blogerki na Naszej Klasie. Poszedł z tym na Czerską i tyle go widzieliśmy - teraz pisze do technobloga edytoriale o szkodliwości patentów". Jest jednak nadzieja. "Ja ich wykastruję, a potem zapędzę do przymusowej budowy boisk" - zapowiedział premier Donald Tusk. Jutro minister Ćwiąkalski przedstawi sejmowi projekt ustawy, napisanej jak zwykle w rekordowo krótkim czasie. 2008/10/08 13:10:04
@pan_opticum
Ciekawe kiedy zaczną ścigać bractwa rycerskie;) Wtedy gdy się do nich doklikają na n-k, to przecież oczywiste co jest tu punktem wspólnym. 2008/10/08 13:12:36
@ pan opticum
"Ciekawe kiedy zaczną ścigać bractwa rycerskie;)." Z miesiąc temu dziennik Polska The Times prowadził krucjatę przeciwko wytwórcom militariów SS dla grup rekonstruujących. 2008/10/08 14:13:16
Czytam te komcie i oczom nie wierzę.
Grono gości WO wydaje się być myślące, a tymczasem pojawiają się zdania typu "no ale jednak proponował saks 14-to latce" i jego mutacje. Nie mieści mi się w głowie jak media mogą oczadzić umysły. Ten Pan proponował seks jakiemuś nikowi na czacie (i w mailu), którym podpisywał się dorosły mężczyzna, którego celem było zarobienie kasy na przygotowywanym, dość prymitywnym i obrzydliwym materiale dla TVP. To wszytko. Niezależnie od oceny postaw różnych ludzi, w tym wypadku nie wydarzyło się nic innego. 2008/10/08 14:24:55
@kabotyna
"To wszytko. Niezależnie od oceny postaw różnych ludzi, w tym wypadku nie wydarzyło się nic innego." No nie wydarzyło się, ale wszyscy lubimy sobie o tej czternastolatce pofantazjować :) 2008/10/08 15:54:49
@ "proponował seks facetowi podszywającemu się pod 14-latkę - nic się nie stało"
Hola hola panowie, ja rozumiem, że my tu się wszyscy wybijamy ponad moral panic szarego zjadacza Faktu i już ustaliliśmy, że nie może być mowy o żadnej odpowiedzialności karnej faceta. Nie radziłbym jednak kłaść na szali całego swojego autorytetu w jego obronie, całkiem prawdopodobne, że takie propozycje z jego strony padły wobec autentycznych nastolatek. I co? I nic, od propozycji też jeszcze daleko do czegoś więcej, ale zastanówcie się, czy tak zupełnie by was ziębiło, gdyby wasza 14-letnia córka prowadziła z kimś taką konwersację... Po prostu nie przeginajcie w drugą stronę, że gość z tego czatu to w ogóle jest na pewno fajny kolo i nic nikomu złego nigdy nie chciał zrobić... @ Nagonka na ASGowców Moi znajomi dosyć aktywnie się w to bawią w grupie Katowickiej i opowiadali mi historię, kiedy przyjechała do nich na manewry dziennikarka z Uwagi. Wszyscy szalenie podekscytowali się przyjazdem Reporterki Ze Znanego Programu Z Ogólnopolskiej Telewizji. Była bardzo miła, z ciekawością się o wszystko wypytywała a oni z radością opowiadali jak to pieczałowicie rekonstrują mundury z epoki, robią manewry etc. Z niecierpliwością czekali na emisję programu w Uwadze licząc na rozpropagowanie idei ASG. No i nadszedł dzień emisji, cała podekscytowana grupa zasiadła przed TV i już po pierwszym zdaniu zrobili klasycznego karpia - "Zabijanie stało się modne" i dalej już oczywiście w tonie moral panic:). No ale cóż, jak się ufa reporterkom z Uwagi...) @ wo "Tak naprawdę chciałeś przecież napisać "Wszędzie to się lepiej sprzedaje i rozumiem, że Fakt i SE kierują się wartościami czysto komercyjnymi, ale od mojej ukochanej spółki akcyjnej domagam się, żeby nie była spółką akcyjną, tylko fundacją Zmieniającą Świat Na Lepszy". " No nie do końca, można się sprzedawać na "moral panic", można na poważny, opiniotwórczy dziennik z zasady nie poddający się takim nastrojom. Dwa różne podejścia do sprzedawania gazety i nawet ciężko jednoznacznie wskazać, które lepsze, gdyż akurat potencjalny target Faktu, podatny na moral panic o ile w społeczeństwie stanowi mocniejszą grupę, o tyle spora jej część z założenia nie ma zamiaru wydawać na gazetę złotówki dziennie. Natomiast grupa do której swoją ofertę kieruje np GW jest w bezwzględnych liczbach mniejsza, natomiast większość jej przedstawicieli chętniej sięgnie po gazetę bo gdzieś tam ma zakodowane, że wykształconemu człowiekowi to by jednak wypadało od czasu do czasu poczytać prasę, zamiast tylko przed TV siedzieć. I chyba dane sprzedaży trochę by broniły tej tezy, Fakt to jakieś 500 k dziennej sprzedaży, GW 300 k, prawda? Rozbieżność znowu nie taka wielka. Wniosek z tego przydługiego wywodu, GW nie musi być fundacją zmieniająca świat na lepsze, żeby nie dawać się ponieść tego rodzaju moral panic, a jednocześnie być atrakcyjną dla swojego odbiorcy. @ Stosowanie dowodów pozyskanych nielegalnie Nie jest do końca tak jak mówicie. Nie wolno zastosować wprost dowodu, który został zdobyty nielegalnie a więc np w wyniku tortur, nielegalnego podsłuchu etc. Nie obowiązuje jedynie koncepcja "owoców zakazanego drzewa" (obecna na gruncie amerykańskiej procedury karnej), co oznacza, że jeśli pozyskane w nielegalny sposób informacje doprowadziły nas do innego dowodu, nic nie stoi na przeszkodzie, żeby go powołać, pomimo zakazu powołania "oryginalnego" dowodu, tutaj: jeśli w wyniku prowokacji zdobylibyśmy namiary na wykorzystaną przez gościa nastolatkę, a ta złożyłaby zeznania, to można je wykorzystać, mimo, że gdyby nie nielegalna praktyka na którą nie możemy się powołać, to byśmy tej informacji nie pozyskali. Co nie zmienia faktu, że nie można by powołać dowodu z nielegalnej prowokacji organów ściagania. 2008/10/08 15:57:59
@ale zastanówcie się, czy tak zupełnie by was ziębiło, gdyby wasza 14-letnia córka prowadziła z kimś taką konwersację
A jakby to wasza matka, tu w przyszłości, sprawdzić czy nie ksiądz. 2008/10/08 16:01:56
@wo: To jest zupelnie na marginesie zasadniczej dyskusji, ale wedlug slownika PWN bezprawie to "czyn sprzeczny z prawem". Na ile znam sie na logice, nie ma rzeczy "bardziej sprzecznych" i "mniej sprzecznych" (tak jak nie ma kawadratow bardziej i mniej kwadratowych). Oczywiscie, ze akty prawne sa zhierarchizowane. Poniekad dlatego mowimy o wykroczeniach lub zbrodniach, zaleznie od tego, kto co przeskrobal. Ale co do zasady, to niezaleznie czy jedziesz rowerem po trzech piwach czy po trzynastu, czy (zupelnie na trzezwo) robisz takie ekstra prowokacje jak CBA, to lamiesz prawo. I tylko o to mi chodzilo. Jesli zgodzimy sie na takie stopniowanie w stylu "mniejsze bezprawie wobec Leppera, wieksze bezprawie wobec Sawickiej", to skonczymy rzadzeni przez czekistow.
2008/10/08 16:04:26
@kay_84: [...]my tu się wszyscy wybijamy ponad moral panic szarego zjadacza Faktu [...]
[...]ale zastanówcie się, czy tak zupełnie by was ziębiło, gdyby wasza 14-letnia córka[...] Weź się zdecyduj. 2008/10/08 16:34:33
Panie Wojciechu czy nie zwróciło Pana uwagi, to jak Pana rodzima Wyborcza potraktowała "newsa" o "potworze z Siemiatycz"???
Głęboko mnie zdziwiło, to że redaktor Pacewicz skrytykował Tuska za zbyt intensywne zajmowanie się kazirodztwem i stwierdził coś takiego: "Wolałbym, żeby premier i wicepremier skupili się na tym, na czym się znają. I z takim zdecydowaniem jak kazirodztwem zajęli się reformą KRUS" Bardzo mnie zdziwiło podejście redaktora Pacewicza, który w gruncie rzeczy niewprost stwierdził coś takiego "Panie premierze zamiast się tak dobrze i intensywnie zajmować jakimś tam zboczeńcem niech się Pan zajmie "poważnymi sprawami" czyli KRUSem". Okazuje się, że kiedy minister Hall wysyła 6-letnie dzieci do I klasy to jest ogólnonarodowa histeria nad potencjalną krzywną tych biednych dzieci, a jak wyłażą takie sprawy jak z Podlasia to odpowiedź brzmi "eee tam kazirodztwo jakieś u wieśniaków, my tutaj się KRUSem zajmujemy". Po tym "zaangażowanym inaczej" komentarzu Pacewicza nastąpiła cała plejada artykułów Ewy Siedleckiej pt. Tusk łamie prawa człowieka (ma się rozumieć "pedofila"). Gdzie dzień w dzień wałkowano "wolność jednostki" w odniesieniu do sprawców i redaktor Siedlecka ani razu nie stwierdziła, że może ofiarom tych "kreatur" też by się przydał jakiś dobry ośrodek z darmową terapią dla ofiar przestępstw seksualnych. Tak więc czytając Pana gazetę dochodzę do wniosku, że prawa człowieka nie dotyczą akurat tych "jakiś tam" ofiar tych różnych "pedofilów", tylko że prawa człowieka dla "poważnych dziennikarzy" to jest coś co jest przynależne przestępcom seksualnym. Nie chodzi o to że jestem zwolennikiem polityki Ziobry w sprawie tych "potworów", ale może jakiś "poważny dziennikarz" zapytał się ministra Ćwiąkalskiego dlaczego rząd zamiast kastrować i budować klinik kastracyjnych za ileś tam milionów nie wprowadzi kampanii edukacyjnej dla dzieci (potencjalnych ofiar) i nie zafunduje terapii takim osobom jak Alicja B., która jak już nie będzie potrzebna policji to będzie musiała sama płacić za terapię psychologiczną, bo wiadomo że darmową psychoterapię (za karę) dostaną tylko kazirodcy-gwałciciele i pedofile. Nie dziwi Pana to bezmyślne dyskutowanie o prawach sprawców i konsekwentne milczenie o prawach i bezpieczeństwie ofiar??? 2008/10/08 16:49:11
@ praptak
Nie widzę sprzeczności, nic nie da jeśli wszyscy okopią się na skrajnych pozycjach pt "Kastrować i wieszać zwyrodnialców" oraz "phi, nic nie warta prowokacja, nie się nie stało, nie ma problemu dla rozsądnego człowieka". Pierwsza sprowadzi sprawę do problemu ukarania jednostkowej, przypadkowej osoby plus będzie argumentem w dyskusji o kastracji pedofili, druga sprowadza do potępiania tabloidów za sianie moral panic i oskarżanie człowieka, który nie popełnił żadnego przestępstwa. Obie postawy są zresztą z punktu widzenia problemu (a bardziej konkretnie - dziecka w sieci) bezwartościowe. Problem jest, pisze o tym Śpiewak i nawet ta prowokacja, co byśmy o niej nie myśleli, też tego dowodzi (o ile można mówić o dowodzeniu oczywistej tezy pt "internet może być dla dzieci niebezpieczny"). Jasne, nie było przestępstwa. Jasne, nie może być mowy o żadnej pedofili. Jasne, taka prowokacja nie może być na nic dowodem. Jasne, takie postępowanie jest niemoralne i do niczego nie prowadzi. Jasne, facet wcale nie koniecznie miał zamiar dopuścić się przestępstwa. Ale oprócz tego, ciągle pozostają faceci na czatach oferujący nastolatkom kino za seks. I nie wiem czy oferowanie im swojego wsparcia i współczucia w wlace z tabloidami to najlepszy pomysł na walkę z tym problemem. To tak gwoli opamiętania się co poniektórych... a tak BTW, to, że facet faktycznie rozmawiał z dziennikarzem podszywającym się pod nastolatkę wcale nie oznacza, że definitywnie nie można by mu postawić zarzutu. Gdyby całość wykroczyła poza sferę rozmów, wydaje się, że powoli można by mówić o usiłowaniu, które "(...) zachodzi także wtedy, gdy sprawca nie uświadamia sobie, że dokonanie jest niemożliwe ze względu na brak przedmiotu nadającego się do popełnienia na nim czynu zabronionego (...)" (art. 13 paragraf 2 kk). oczywiście w tej konkretnej sytuacji ratuje go kilka innych okoliczności, ale nie można sprowadzać też dyskusji o braku winy do stwierdzenia, że przecież chciał się umówić z kimś, kto wcale nie był 14-latką. 2008/10/08 17:04:02
"Gdyby całość wykroczyła poza sferę rozmów, wydaje się, że powoli można by mówić o usiłowaniu, które"
Gdyby babcia miała wąsy oraz patrz wyżej do MRW, czyli "sprawdzić czy nie ksiądz". 2008/10/08 17:08:35
@elektrobob
"Ale co do zasady, to niezaleznie czy jedziesz rowerem po trzech piwach czy po trzynastu, czy (zupelnie na trzezwo) robisz takie ekstra prowokacje jak CBA, to lamiesz prawo." Równie prawdziwe jest stwierdzenie, że niezależnie czy jadę rowerem, czy lecę samolotem to cały czas się poruszam. "Jesli zgodzimy sie na takie stopniowanie w stylu "mniejsze bezprawie wobec Leppera, wieksze bezprawie wobec Sawickiej", to skonczymy rzadzeni przez czekistow." No ale to wlasnie czekisci nie przejmowali sie takimi subtelnosciami jak stopniowanie i stosowali jeden rodzaj kary na wszystko. 2008/10/08 17:24:39
@kay
"całkiem prawdopodobne, że takie propozycje z jego strony padły wobec autentycznych nastolatek" A ja w to właśnie wątpię. To jest Internet. Prawdopodobieństwo, że ktoś występujący w sieci jako "chętna czternastka" w ogóle jest płci żeńskiej i ma mniej niż 30 lat, wydaje mi się zaniedbywalne. "ale zastanówcie się, czy tak zupełnie by was ziębiło, gdyby wasza 14-letnia córka prowadziła z kimś taką konwersację" Ale to byłby temat na moją rozmowę z moją córką, a nie na ściganie kolesia po drugiej stronie komunikatora. "można na poważny, opiniotwórczy dziennik z zasady nie poddający się takim nastrojom." Umieram z ciekawości co do kontrprzykładów z polskiego rynku prasowego, które zaraz mi podasz. "o tyle spora jej część z założenia nie ma zamiaru wydawać na gazetę złotówki dziennie" Przecież w ogóle nie chodzi o to, tylko o to, ile ten czytelnik złotówek w najbliższym czasie będzie gotów: zdeponować w banku, pożyczyć z banku, wydać na nowy samochód, wydać na nowego iPhone'a etc. @arena "Głęboko mnie zdziwiło, to że redaktor Pacewicz skrytykował Tuska za zbyt intensywne zajmowanie się kazirodztwem" (...) "Tak więc czytając Pana gazetę dochodzę do wniosku, że prawa człowieka nie dotyczą akurat tych "jakiś tam" ofiar tych różnych "pedofilów", tylko że prawa człowieka dla "poważnych dziennikarzy" to jest coś co jest przynależne przestępcom seksualnym. " A ja czytając swoją gazetę dochodzę do wniosku, że premier po prostu nie powinien wyręczać prokuratury. Utrzymuję tego kolesia ze swoich podatków nie po to, żeby nakręcał moral panic tylko po to, żeby np. reformował KRUS albo budował autostrady. Nieszczęśliwa miłość to też jest bardzo ważny problem dla wielu ludzi, ale stąd jeszcze nie wynika to, że akurat PREMIER ma się zajmować poradami dla złamanych serc. Proste? @elektrobob " Na ile znam sie na logice, nie ma rzeczy "bardziej sprzecznych" i "mniej sprzecznych" " Na ile znam się na prawie, są akty prawne wyższej i niższej rangi. "Jesli zgodzimy sie na takie stopniowanie w stylu "mniejsze bezprawie wobec Leppera, wieksze bezprawie wobec Sawickiej", to skonczymy rzadzeni przez czekistow." Przeciwnie, właśnie jeśli nie będziemy odróżniali rangi konstytucji od rangi decyzji administracyjnej, to skonczymy rzadzeni przez czekistow. 2008/10/08 17:29:48
@kay
"Ale oprócz tego, ciągle pozostają faceci na czatach oferujący nastolatkom kino za seks." A nastolatki ustawiają się w kolejce. Nigga, pliz. 2008/10/08 17:50:44
@wo
To prawda, akty prawne mają różną rangę ale mylisz tu pojęcia, gdyż istotą Twojego pytania jest sankcja za naruszenie przepisu, a nie jego ranga. To, że Konstytucja ma najwyższą rangę nie znaczy, że możesz zostać pociągnięty do odpowiedzialności za jej naruszenie (będąc osobą prywatną, ofkors) i że konsekwencje będą takie a nie inne. Z drugiej strony, jeśli będziesz adresatem decyzji administracyjnej, np. nakazu rozbiórki Twojego domu, to za jej niewykonanie może Cię spotkać sankcja - kara pieniężna, bądź wykonanie decyzji na Twój koszt mimo braku zgody. Ale jeśli to nie Ty jesteś jej adresatem, to z decyzją tą nie masz nic wspólnego. 2008/10/08 18:06:22
@ wo
"A ja w to właśnie wątpię. To jest Internet. Prawdopodobieństwo, że ktoś występujący w sieci jako "chętna czternastka" w ogóle jest płci żeńskiej i ma mniej niż 30 lat, wydaje mi się zaniedbywalne. " "A nastolatki ustawiają się w kolejce. Nigga, pliz." Obyś miał rację. Boje się jednak, że przeceniasz świadomość zagrożeń internetowych 14-latki... Pamiętam, że w pierwszej klasie liceum (w starym trybie 8+4 to był chyba właśnie wiek 14 lat prawda?) jedna z naszych koleżanek miała (rzekomo, czy tak było na prawdę to już mniejsza o to) mieć 24 letniego faceta. Teraz ta sytuacja wydaje mi się hmm dziwna, podejrzana ale wtedy ową koleżankę otaczał wielki szacun kolegów i zazdrość koleżanek. Dziecko w tym wieku nie pomyśli "hmm czemu facet 10 lat ode mnie starszy może się mną interesować?", bardziej prawdopodobne jest "nic dziwnego, mam 14 lat, jestem dorosła, i nawet piersi już mi dawno urosły", stąd troche się boję, że twoja wiara w rozsądek nastolatek może być przesadzona... "Ale to byłby temat na moją rozmowę z moją córką, a nie na ściganie kolesia po drugiej stronie komunikatora. " Dokładnie. Fajnie by też było, gdyby państwo pomogło tu rodzicom o dużej niższej świadomości zagrożeń w necie. "Umieram z ciekawości co do kontrprzykładów z polskiego rynku prasowego, które zaraz mi podasz." Hmm kontrprzykładów na co? Fakt jedzie na moral panic, GW na byciu poważną gazetą piszącą o poważnych rzeczy. Pomijam jak jest w rzeczywistości, ale tak przynajmniej jest odbierana. "Przecież w ogóle nie chodzi o to, tylko o to, ile ten czytelnik złotówek w najbliższym czasie będzie gotów: zdeponować w banku, pożyczyć z banku, wydać na nowy samochód, wydać na nowego iPhone'a etc. " No dokładnie. A więc potencjalnie nawet mniej liczny odbiorca "poważnej" GW, wychodząc z uproszczonego założenia, że jest przeciętnie zamożniejszy od czytelnika Faktu, jest atrakcyjniejszy dla reklamodawcy, a przynajmniej dla sporej ich części, bo potencjalnie jest w stanie więcej wydać na reklamowane towary/usługi. Co tylko potwierdza moją tezę, że pomysł na robienie "poważnej" gazety może być nawet lepszym bizensem niż tabloid. Nie musi więc GW wzbudzać moral panic, niech zostanie poważną gazetą, dotąd radziła sobie dobrze. @ kabotyna "Gdyby babcia miała wąsy" Jeszcze jakieś ludowe mądrości wiele wnoszące do dyskusji...? " oraz patrz wyżej do MRW, czyli "sprawdzić czy nie ksiądz"." Eee, odnoszenie się do wyrwanych z kontekstu fragmentów wypowiedzi co najmniej utrudnia komunikację... Zdanie dalej przecież piszę, że chciałem tylko sprostować czyjeś stwierdzenie, że sprawę załatwia fakt, iż po drugiej stronie był dorosły dziennikarz. Nie załatwia, bo w lekko zmodyfikowanym stanie faktycznym można by za to ponieść odpowiedzialność właśnie w ramach tzw usiłowania nieudolnego, sprawę załatwiają inne okoliczności, ale nie akurat ta. Tyle. 2008/10/08 18:15:51
"Nieszczęśliwa miłość to też jest bardzo ważny problem dla wielu ludzi, ale stąd jeszcze nie wynika to, że akurat PREMIER ma się zajmować poradami dla złamanych serc. Proste? "
No to mnie Pan zaskoczył okazuje się, że kiedy jakiś tyran tłucze i gwałci całą rodzinę pod Siemiatyczami to jest "nieszczęśliwa miłość" - czyli w domyśle jakaś tam bzdeta. To super!! Co z tego, że z powodu tego, że w Polsce byle kretyn i popapraniec ma prawo zatłuc na śmierć całą rodzinę i policja twierdzi, że nie może interweniować "bo to rodzinne sprawy są" dzięki temu doganiami Francję w statystyce mordowanych z powodów "rodzinnych" kobiet (Francuzi na 60 mln mieszkańców mają 166, Polacy dzielny naród twardzieli ma od 100 do 150 - nie wiadomo ile bo jeśli się liczy w policji ofiary śmiertelne "kłótni w rodzinie" to oczywiście policja nie ujawnia ilu sprawców to faceci i ile ofiar to kobiety). No tak, ale rozumiem, że linia redakcyjna Gazety polega na tym, że jak Pitera z Kłopotkiem się pokłócą o pietruszkę to jest "ważny polityczny news", ale jak systematycznie i regularnie giną z rąk Polaków-hojraków żony i dzieci, to jest już temat niepoważny, problem społeczny znikomy, bo przecież trzeba stadiony i autostrady zbudować. No to co z tego, że według badań samego ministerstwa sprawiedliwości 800 tys. kobiet będących ofiarami przemocy domowej. Ale cóż poważne redaktorstwo w poważnej gazecie musi się zajmować byle bełkotem wypuszczanym w eter Jarosława, Dorna lub Gosiewskiego to jest "poważna polityka". Jakoś mnie dziwi, że niby taka postępowa gazeta, ale kiedy chodzi o problemy jakichś tam 800 tys. kobiet bitych przez mężusiów Polaków-patriotów, to uważnie nie myśli aby widzieć związek pomiędzy tym, że w Polsce kobietę i dziecko można zbić do nieprzytomności, bo to wiadomo "sprawy rodzinne są", a tym że jakiś facet na Podlasiu wziął sobie do serca tą zasadę i sobie w domu urządził własny mini-obóz koncentracyjny. Mam nadzieję, że z tym "Nieszczęśliwa miłość to też jest bardzo ważny problem dla wielu ludzi" nie chodziło Panu o to, że "kiedy bandyta bić żonę w domu lub gwałcić swoją córkę, to mnie to nie obchodzić" ALE "kiedy bandyta bić MOJĄ żonę NA ULICY lub gwałcić MOJĄ córkę, to mnie to BARDZO obchodzić" Przypuszczam, że Panu chodziło o coś innego :-) Pozdrawiam 2008/10/08 18:36:29
Czy chcecie żeby wasi służący umawiali się przez internet na seks?
2008/10/08 19:32:53
@kay_84
Obyś miał rację. Boje się jednak, że przeceniasz świadomość zagrożeń internetowych 14-latki... A ja myślę, że przeceniasz atrakcyjność cyberseksu z włochatym czterdziestolatkiem w oczach nastolatki. Grubo przeceniasz. O jakiś gazylion rzędów wielkości. 2008/10/08 19:36:21
@arena1981
I w jaki sposób z tego Twojego ślinotoku wynika, że problem przemocy w rodzinie powinien podlegać pod jurysdykcję pierwszego ministra rządu a nie prokuratury? 2008/10/08 20:23:08
@miasto-masa-maszyna
"A ja myślę, że przeceniasz atrakcyjność cyberseksu z włochatym czterdziestolatkiem w oczach nastolatki. Grubo przeceniasz. O jakiś gazylion rzędów wielkości." A ja myślę, że nie doceniasz atrakcyjności perspektywy spotykania się z 10 lat starszym facetem w oczach nastolatki. O tym, że domniemany 24-letni przystojniak jest włochatym czterdziestolatkiem może dowiedzieć się za późno. Ech ludzie, strasznie ciężko w tym kraju o wyważoną opinię, jak nie przegną w jedną, to przegną w drugę... Tiaaa, nie ma problemu internetowych pedofili/podrywaczy, ot wymysły tabloidów... 2008/10/08 20:43:23
@kay_84
A ja myślę, że nie doceniasz atrakcyjności perspektywy spotykania się z 10 lat starszym facetem w oczach nastolatki. Ale to zupełnie nie w tym rzecz. Po prostu założenie, że ona nawet mając na to ochotę wejdzie w tym celu na kanał "erotyczny" na polchacie czy innej interii jest z definicji debilne. 2008/10/08 20:45:06
Odegram rolę klasycznego idioty:
A dlaczego Wy wszyscy zakładacie że ten koleś który złapał się na prowokację wiedział że dziewczyna ma 14 lat? Jej nick brzmiał martusia14, czy jakoś podobnie, w rozmowie nie padło pytanie o wiek. Zakładanie że 14 to wiek jest moim zdaniem pewnym nadużyciem. Koleś mógł założyć że po prostu wcześniej było tu 13 innych martuś, więc ta sobie taki nick wybrała. Jak ktoś ma nick "Stefan3" to znaczy że ma 3 lata? Facetowi nic się nie udowodni jeśli przyjmie taką linię obrony. Przecież wiek niedoszłej ofiary jest tylko w domyśle. Cała sprawa jest mocno rozdmuchana, a prowokacja o kant....roztłuc. 2008/10/08 20:46:01
kay:
""Tiaaa, nie ma problemu internetowych pedofili/podrywaczy, ot wymysły tabloidów..."" No właśnie. Jestem niezmiernie ciekaw czy więcej było dotąd spraw "czternastka poznała przez internet faceta, który na pierwszej randce zawlókł ja w krzaki i zgwałcił", czy "dzielny dziennikarz ujawnił zboczeńca, który rwał przez internet czternastki". Dlaczego myślę, że tych drugich? (A obecna "zbrodnia" nawet nie jest z tych pierwszych - facetowi jeśli w ogóle chodziło o seks, to dobrowolny.) 2008/10/08 21:00:07
Hasło Welcome to IRC; Where men are men, women are men and little girls are FBI agents ciagle aktualne
2008/10/08 21:16:13
@kay
" twoja wiara w rozsądek nastolatek może być przesadzona..." Tej nie mam za grosz. Do mojej tezy wystarczy mi zdroworozsądkowe założenie, że 14-latka zainteresowana randką typu "facet stawia mi kino w zamian za seks" może bez trudu znaleźć partnera wśród stojących w kolejce rówieśników. "Hmm kontrprzykładów na co? Fakt jedzie na moral panic, GW na byciu poważną gazetą piszącą o poważnych rzeczy. " Ale moja teza jest taka, że z czysto merkantylnego punktu widzenia, dżampnięcie bandwgona tabloidyzacji jej raczej pomoże niż zaszkodzi. @arena "No to mnie Pan zaskoczył okazuje się, że kiedy jakiś tyran tłucze i gwałci całą rodzinę pod Siemiatyczami to jest "nieszczęśliwa miłość" - czyli w domyśle jakaś tam bzdeta. " Nie wiem, dlaczego swoje dziwne pomysły opisujesz tak, jakby miały coś wspólnego z moimi słowami - nie mam ochoty na taką zabawę. Proszę zmienić swoje zachowanie albo poszukać sobie bloga, którego gospodarz ma na to ochotę. Nie będzie drugiego ostrzeżenia. May I suggest strawman.blox.pl? "Przypuszczam, że Panu chodziło o coś innego :-) " Przypuszczam, że nawet dokładnie wiesz, że chodzi mi o to, że nie wszystkie problemy w Polsce są zadaniem akurat dla premiera, ale z jakiegoś powodu chcesz się bawić w polemiki ze strawmanem. Bardzo proszę, ale nie na moim blogu. @marcin "Zakładanie że 14 to wiek jest moim zdaniem pewnym nadużyciem." ...tym bardziej, że mogła sobie konto o takiej ksywce otworzyć np. rok temu. I nagle pedofil przestaje być pedofilem, bo północ wybiła na zegarze. 2008/10/08 21:16:14
@ mosit.von.lipwig
"Dlaczego myślę, że tych drugich?" Bo moral panic w temacie internetowych gwałcicieli jest taaakie obciachowe. Serio myślisz, że ten problem nie istnieje? Ja nie wiem, spotkałem się jakimiś podejrzanymi zachowaniami tylko gdy mój młodszy brat gdzieś w wieku lat 10 założył sobie profil na gg i dostawał jakieś dziwne zagajenia od obcych. Po wykreśleniu wieku z katalogu publicznego ustało. Ciężko mi powiedzieć o co chodziło, ale jednak lampka się zapaliła. Ale jeszcze bardziej serio: czego wg Ciebie (i innych, bo serio jestem ciekaw) szukał ten facet na czacie pod takim nikiem? Pisał artykuł o nastoletnich lolitkach? Niegroźnie walił gruchę na sam widok, że ktoś o nicku martusia14 pisze, że zrobi mu loda? Dlaczego podaje szczegóły, u mnie, u Ciebie, w lesie, jesteś pewna, że nie ma mamy etc.? O co mu chodziło w takim razie? "(A obecna "zbrodnia" nawet nie jest z tych pierwszych - facetowi jeśli w ogóle chodziło o seks, to dobrowolny.)" Chyba Cię ominęła większa część dyskusji, co do tego, że nie może być mowy o żadnym przestępstwie zgodnie doszliśmy jakieś 50 komentarzy temu. Kwestia "przestępności" tego indywidualnego przypadku już nie podlega dyskusji. Ale skoro już w temacie, to nawet dobrowolny seks z 14-latką jest przestępstwem. 2008/10/08 21:29:25
@ kay
Przy założeniu, że społeczna szkodliwość dobrowolnego seksu z 14-latką jest większa niż znikoma (art. 1 par. 2 kk) 2008/10/08 21:42:04
@ wo
"Tej nie mam za grosz. Do mojej tezy wystarczy mi zdroworozsądkowe założenie, że 14-latka zainteresowana randką typu "facet stawia mi kino w zamian za seks" może bez trudu znaleźć partnera wśród stojących w kolejce rówieśników." Nie wiem, może naczytałem się za dużo bzdur o zboczeńcach w sieci (ktoś dysponuje jakimiś danymi co do tego jaka jest skala tego problemu, czyli gwałtów na nieletnich wynikających z kontaktów zainicjowanych na czacie?) ale jestem gotów zaufać osobom typu pan Śpiewak i ich uczulaniu na problem, że konsekwencje takich kontaktów przez czat mogą być dla dziecka niebezpieczne. I stąd moje odczucie, że nawet przypadkowy kontakt seksualny 14-latki z równolatkiem grozi conajwyżej szybką ciążą bo niestety w większości wypadków 14-latki w kwesti świadomości antykoncepcyjnej są zdane na siebie, a taki kontakt z napalonym 40-letnim włochatym facetem może się obrócić w coś sporo gorszego. Czy może sieję moral panic? "Ale moja teza jest taka, że z czysto merkantylnego punktu widzenia, dżampnięcie bandwgona tabloidyzacji jej raczej pomoże niż zaszkodzi. " Hmm w szerszej perspektywie pewnie tak, niech będzie. Parę osób co najwyżej westchnie sobie pod nosem, że GW schodzi na psy a i tak będzie kupował dalej. Ale z drugiej strony, idealizuję czytelników GW czy może jednak faktycznie będą oni mieli en masse dosyć niski współczynnik podatności na moral panic? Więc warto? Faktem GW i tak nigdy nie będzie i czytelników też mu w taki sposób nie odbierze. @ "Zakładanie że 14 to wiek jest moim zdaniem pewnym nadużyciem." W moim odczuciu niewiele zmienia tutaj czy facet zadaje się co do zasady tylko z 15-tkami i wszystkie profilaktycznie wcześniej prosi o legitymację szkolną i sprawdza wiek, czy mu to wali i bierze którą się da namówić. Zmienia to kwestię jego odpowiedzialności karnej (przy czym nie ma co straszyć mitem więzienia za seks z laską wyglądającą na 19 a mającą 14, jeśli dowiedziesz, że miałeś prawo myśleć, że jest starsza to byłeś w uzasadnionym błędzie i luz. Jeśli sprawa nie jest oczywista, to jednak powinieneś sprawdzić. A jeśli ryzykujesz - to na własną odpowiedzialność, granicę gdzieś trzeba w końcu postawić) ale moją ocenę jego zachowania już nie bardzo. Więc w tym momencie wali mnie, czy myślał, że ona ma 14, czy może, że 15 (zdjęcia widział więc wiedział że to małolata), wali mnie też osobiście czy będzie odpowiadał karnie czy nie. Nie wali mnie, że jest taki problem i niebezpieczeństwo i nie wali mnie, że poziom dyskusji w tym temacie w mediach schodzi na zupełnie poboczne tory. 2008/10/08 21:43:11
@kay_84
Ale jeszcze bardziej serio: czego wg Ciebie (i innych, bo serio jestem ciekaw) szukał ten facet na czacie pod takim nikiem? Pisał artykuł o nastoletnich lolitkach? Niegroźnie walił gruchę na sam widok, że ktoś o nicku martusia14 pisze, że zrobi mu loda? Właśnie tak. Co więcej, dość świadomie wypierając oczywisty dla obu stron fakt, że martusia14 też ma wacka, 40 lat i nie goliła się od tygodnia. 2008/10/08 21:55:32
@ miasto-masa-maszyna
Powiedzmy, choć aż takie przykładanie uwagi do detali realizacji zamiaru to już dosyć wysublimowana fantazja erotyczna. I niebezpieczna. Każdy może całkiem serio w myślach pomyśleć, że by chętnie kogoś zabił. Ale jeśli znajdziesz u kogoś dokładnie rozrysowany plan, harmonogram dnia ofiary, opracowanie wszystkich szczegółów to jednak pewnie zacznie się zastanawiać czy to wysublimowany sposób odreagowania, czy może już jednak należy się martwić, prawda? Podobnie nie groźne jest fantazjowanie o seksie z czternastką na czacie i walenie do tego gruchy, ale już opracowywanie całego planu jak tego dokonać, doprowadzać go do momentu gdzie od fantazji do realizacji pozostaje tylko zdecydowanie się, cóż, to już jest bardzo niebezpieczna gra. 2008/10/08 22:03:59
@kay_84
Dopóki po obu stronach kabla siedzi dwóch zarośniętych misiów z puszką żubra w łapie a kabel jest wystarczająco długi, nie zaprzątałbym sobie głowy bezpieczeństwem ich gierek. 2008/10/08 22:18:49
@kay
"może naczytałem się za dużo bzdur o zboczeńcach w sieci" Głównie przy tym fabularnych, prawda? "Czy może sieję moral panic?" To jest zakaźne - uległeś, więc roznosisz. Pewnie, że istnieje takie zagrożenie, że dziecko pozna kogoś przez internet, a ten mu zrobi krzywdę. Ale jak już naprawdę masz czternastoletnie dziecko, to na liście potencjalnych zagrożeń to jest gdzieś między pozycją fafnastą a fafdziesiątą. Do licha, przecież większe jest ryzyko, że zwyczajnie wpadnie pod samochód albo coś sobie rozwali na deskorolce. "Ale z drugiej strony, idealizuję czytelników GW czy może jednak faktycznie będą oni mieli en masse dosyć niski współczynnik podatności na moral panic? " Nikt tego przecież nie wie, ale na Twoim przypadku widać, że można ulegać moral panic i sobie wmawiać, że się jest właśnie tym odpornym, wyrobionym czytelnikiem. "ale moją ocenę jego zachowania już nie bardzo" Ale chyba wszyscy je tu oceniamy ogólnie niepochlebnie, więc się tak znowu nie napinaj. "Powiedzmy, choć aż takie przykładanie uwagi do detali realizacji zamiaru to już dosyć wysublimowana fantazja erotyczna. I niebezpieczna" Już mi nie mów, że nie masz nigdy fantazji erotycznych o czymś nielegalnym lub niebezpiecznym (nie żądam detali). 2008/10/08 22:19:18
@ miasto-masa-maszyna
I jesteś taki pewien, że nie wiedzą gdzie wychwycić w necie faktyczne 14-tki? Ja to widzę tak, najpierw swobodne fantazjowanie w sex roomach na czacie. Tam zasady jak rozumiem są proste, wszyscy mamy problemy z zaspokajaniem własnych potrzeb seksualnych, więc oczywiste jest, że nie wyglądamy jak Bradd Pitt czy jego urocza małżonka, pomijając fakt, że w ogóle może być problem z autentycznym żeńskim partnerem, ale przyjmijmy, że tak jest bo tak się przyjemniej wali gruchę. I ok, bo jak rozumiem w sex roomach wszyscy te zasady akceptują. Ale czasem może przyjść pokusa, żeby wyjść na polowanie na autentyczne nastki poza sex room. I teraz pytanie, którego brak zresztą nieco dyskwalifikuje tekst o tym czacie, skąd jest ta rozmowa? jeśli z takiego sex roomu, to super, nie mam więcej pytań, śpie spokojnie. Ale jeśli lubie_mlode wyszedł poza sex room na bardziej neutralny grunt, gdzie może znaleść autentyczne nastolaty, no, to już lampka się włącza. 2008/10/08 22:24:23
kay:
""Serio myślisz, że ten problem nie istnieje?"" Jeśli istnieje to jest rozdmuchany do granic możliwości. ""Niegroźnie walił gruchę na sam widok, że ktoś o nicku martusia14 pisze, że zrobi mu loda? Dlaczego podaje szczegóły, u mnie, u Ciebie, w lesie"" A dlaczego nie? Taki opis działa na wyobraźnię, zwłaszcza jeśli w lesie. ""nie może być mowy o żadnym przestępstwie zgodnie doszliśmy jakieś 50 komentarzy temu. Kwestia "przestępności" tego indywidualnego przypadku już nie podlega dyskusji."" Nie bardzo wiem, kto doszedł do takiego wniosku, ale na pewno nie prokurator, który postawił zarzut ani sąd, który "zbrodniarza" na trzy miesiące posłał do ciupy, tak na wszelki wypadek. ""Ale skoro już w temacie, to nawet dobrowolny seks z 14-latką jest przestępstwem."" Tu jest, kilkaset kilometrów dalej nie jest. 2008/10/08 22:35:17
@kay_84
I jesteś taki pewien, że nie wiedzą gdzie wychwycić w necie faktyczne 14-tki? Jestem pewien, że ten nikły procent z nich, który wie gdzie, wie jak i potrafi to zrobić naprawdę, nie potrzebuje do tego internetu, tak jak nigdy nie potrzebował. Ale jeśli lubie_mlode wyszedł poza sex room na bardziej neutralny grunt, gdzie może znaleść autentyczne nastolaty, no, to już lampka się włącza. Jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić, jak bardzo trzeba być zjebanym, żeby wejść w takie miejsce i żeby pierwszą osobą, której zapali się lampka, że coś jest nie tak, nie była ta czternastka, to masz po prostu kiepską wyobraźnię. No chyba, że koleś jest Belgiem ;-) 2008/10/08 22:42:49
kay:
""Nie wolno zastosować wprost dowodu, który został zdobyty nielegalnie"" Bzdura. ""a więc np w wyniku tortur, nielegalnego podsłuchu etc"" Zakazy dowodowe są wyliczone w przepisach. Oczywiście wymuszone torturami zeznania są na tej liście, ale wszystko spoza niej może być użyte w sądzie jako dowód, zdobyte legalnie lub nie. 2008/10/08 23:01:52
@erm.land: Twierdzenie, ze czekisci stosowali jedna kare, to bzdura. Byli cokolwiek bardziej wyrafinowani.
@wo: Rany Julek, przeciez ja wcale nie pisze o tym, ze wszystkie akty prawne sa sobie rowne. Pisze, ze "bezprawie" po polsku oznacza naruszenie prawa, tylko tyle. Pogwalcenie konstytucji jest bezprawiem, i stawianie chalupy bez pozwolenia jest bezprawiem. Owszem, szkodliwosc spoleczna, sankcja karna etc. sa rozne. Ale oba czyny sa po prostu bezprawne. Jasne - wage aktow prawnych nalezy rozrozniac, tylko co to ma tutaj do rzeczy? Obie sprawy (Sawickiej i Leppera) byly podobne, choc to akurat w przypadku Leppera watpliwosi prawnych jest wiecej. Jesli jednak uznamy, ze "wieksze bezprawie" mialo miejsce w sprawie Sawickiej (bo z PO) a "mniejsze bezprawie" w przypadku Leppera (bo to cham), to jestesmy baaardzo blisko czekistowskiego pojmowania swiata, ktore oparte jest na prostej opozycji "nasz-nienasz" (no chyba ze komus czerezwyczajka kojarzy sie z jedna kara za wszystkie przestepstwa, blahe czy nie. ale to mu sie zle kojarzy). 2008/10/08 23:21:47
@elektrobob
"Twierdzenie, ze czekisci stosowali jedna kare, to bzdura. Byli cokolwiek bardziej wyrafinowani." 5 lat w obozie, 10 lat w obozie, kara śmierci. W czasach stalinowskich taki sam wyrok grozil za ukrywanie zboza, morderstwo Kirowa i przynaleznosc do spisku zinowiewowsko-trockistowskiego. 2008/10/08 23:30:13
@CzK
'Czekistowskiego pojmowania swiata, ktore oparte jest na prostej opozycji "nasz-nienasz"' Przepraszam za sowiecki off-topic, ale pojmowanie swiata na zasadzie opozycji "nasz-nie nasz" charakteryzowało raczej prawicowe reżimy z nazistowskim na czele. Czekistowska karuzela czystek nie oszczędzała ani członków sowieckiego politbiura, ani członków rodziny Stalina, w ogóle nikogo nie oszczędzała z kierownictwem CzKa włącznie - Jagoda, Jeżow, Abakumow, Beria, żaden z nich nie zginął śmiercią naturalną. Wracając do tematu - Ławrientij Beria utrzymywał 14 letnią kochankę, z którą miał nawet dzieci. Ta kobieta żyje jeszcze w Moskwie i - jak twierdzi Simon Sebag Montefiore - she's still hot. 2008/10/08 23:49:22
@erm.land: Strasznie mieszasz. Zaden z ludzi ktorych wymieniasz nie byl szefem Czeka, jej jedynym szefem byl Dzierzynski - i on akurat zmarl smiercia naturalna. Kiedy przygasla wojna domowa, czerezwyczajke zreorganizowano, zmieniono jej zadania i nazwe. A Beria to juz zupelnie inna epoka.
2008/10/08 23:53:03
@ moist.von.lipwig
"bzdura" Dobra, zapędzamy się w dywagacje bez znaczenia dla meritum sprawy, ale jeśli mamy zasady mówiące kiedy wolno stosować prowokację i zostaną one złamane to § 1. Oddala się wniosek dowodowy, jeżeli: 1) przeprowadzenie dowodu jest niedopuszczalne, (art. 170 kpk) Correct if I am wrong "Jeśli istnieje to jest rozdmuchany do granic możliwości." Fundacje chroniące dzieci i ich prawa mają inne zdanie, ciężko powiedzieć, brak danych statystycznych:/ "A dlaczego nie? Taki opis działa na wyobraźnię, zwłaszcza jeśli w lesie. " Yhym, ok. Ale jak już pisałem, bardzo szczegółowe obmyślanie w głowie sposobu na zrealizowanie swojej fantazji może być niebezpieczne. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że Twoje fantazje pozostawały dotąd tylko w sferze wyobraźni, ale od ich realizacji w rzeczywistości dzieli Cię na prawdę nie wiele. Wierzysz, że sytuacje takie jak z czatu dziennikarza wiadomości mają miejsce tylko w wypadku prowokacji dziennikarskich, czy może jednak analogiczne czasem zachodzą z "prawdziwą" martusią14? A jeśli tak to czy to jest zawsze tylko niegroźne fantazjowanie czy czasem jednak istnieje niebezpieczeństwo przeobrażenia fantazji w autentyczne spotkanie? "Nie bardzo wiem, kto doszedł do takiego wniosku, ale na pewno nie prokurator, który postawił zarzut ani sąd, który "zbrodniarza" na trzy miesiące posłał do ciupy, tak na wszelki wypadek. " Mówimy o kwestii samej prowokacji i tego co wynika z czatu. Natomiast w linku już jest mowa o posiadaniu jakichś materiałów pornograficznych z osobami nieletnimi (swoją drogą chore, że ustawodastwo anty-pedofilskie karze za posiadanie zdjęć nagich -14stek! A fizycznie 14-tka to już kobieta, o pedofilii nie może być mowy...). Ten areszt to pokazówka dla mediów, bo swoją drogą to niby jakie są przesłanki, żeby go wobec niego zastosować? Przerażające z jaką łatwością sądy szastają wymierzaniem aresztu. Więc raczej przeczekać burze medialną i umorzyć, chyba, że jacyś dziennikarze będą się dalej dopieprzać. No albo chyba, że wyjdzie jednak coś więcej... "Tu jest, kilkaset kilometrów dalej nie jest." Gdzieś tą granicę trzeba postawić. Nieznam praktyki, ale podejrzewam, że za nieprzymuszony seks z dojrzałą 14-tką to jednak nikogo za wielka krzywda nie spotka... @ miasto-masa-maszyna "Jeśli nie potrafisz sobie wyobrazić, jak bardzo trzeba być zjebanym, żeby wejść w takie miejsce i żeby pierwszą osobą, której zapali się lampka, że coś jest nie tak, nie była ta czternastka, to masz po prostu kiepską wyobraźnię." Wow, podziwiam twoją wiarę w rozsądek czternastek. Jeszcze lubie_mlode był średnio subtelny, ale zbajerowanie 14 latki na "jestem przystojnym 28-latkiem z fajną furą a ty wydajesz mi się taka dojrzała", przypominając sobie licealne koleżanki w takim wieku nie wydaje mi specjalnie trudne. Ale może ja nie wierze w naszą młodzież:) 2008/10/09 00:06:27
@ kay
"§ 1. Oddala się wniosek dowodowy, jeżeli: 1) przeprowadzenie dowodu jest niedopuszczalne, (art. 170 kpk) Correct if I am wrong" You're wrong. "przeprowadzenie dowodu jest niedopuszczalne" nie jest jednoznaczne z "dowód został uzyskany z pogwałceniem prawa". Nie doszukam się teraz komentarza, ale możemy ten wątek pociągnąć przy innej okazji. 2008/10/09 00:06:44
@kay
Z tego co słyszałem od kolegi spędzającego urlop w jakiejś wiosce to "miastowe chłopaki" wyrywają 14 latki raczej na brykę i wypasioną komórę niż na fryzurę :D. Palenie gum pod dyskoteką jest niezwykle popularne :d 2008/10/09 00:09:24
@kay
UPDATE - doszukałem się komentarza: "1.Przeprowadzenie dowodu jest niedopuszczalne. Chodzi tu o okoliczności, które w ogóle nie mogą być przedmiotem dowodu m.in. prawo krajowe (co do zasady), okoliczności objęte zakazem dowodowym ( np. wniosek o przesłuchanie duchownego co do faktów, o których dowiedział się przy spowiedzi , wniosek o odczytanie zeznań świadka, który skorzystał na podstawie art.182 kpk z prawa do odmowy składania zeznań). " nuff' said. 2008/10/09 00:29:32
@elektrobob
Nic nie mieszam. Ty mieszasz. Reorganizacje CzK (i dalej NKWD, GPU itd.) wynikały nie tyle z jakichś głębokich reform wewnętrznych w organizacji, ale z przetasowań w politbiurze. Zwyczajowa nazwa pracownika służb w Związku Radzieckim w tamtym okresie to "czekista". Każdy z wymienionych przez mnie funkcjonariuszy zaczynał służbę WCZk i potem (aż do popadnięcia w niełaskę) awansował w ramach jednej struktury bez względu na to jaką akurat miała nazwę. Do śmierci Stalina metody pracy służb w ZSRR charakteryzowała zasadnicza ciągłość - w ten sam sposób prowadzono śledztwa podczas Wielkiego Terroru (NKWD), tak samo podczas "spisku lekarzy"(MGB). 2008/10/09 01:05:15
@kay_84
Wow, podziwiam twoją wiarę w rozsądek czternastek. Nie nazwałbym tego rozsądkiem. Raczej wyczuciem ściemy. Uwierz mi, międzypokoleniowo działa zazwyczaj bezbłędnie. Jeszcze lubie_mlode był średnio subtelny, ale zbajerowanie 14 latki na "jestem przystojnym 28-latkiem z fajną furą a ty wydajesz mi się taka dojrzała", przypominając sobie licealne koleżanki w takim wieku nie wydaje mi specjalnie trudne. Znaczy się w internecie, na czacie? ROTFL. Serio. ROTFL 2008/10/09 01:15:47
@kay_84
Yhym, ok. Ale jak już pisałem, bardzo szczegółowe obmyślanie w głowie sposobu na zrealizowanie swojej fantazji może być niebezpieczne. W pewnym momencie zdajesz sobie sprawę, że Twoje fantazje pozostawały dotąd tylko w sferze wyobraźni, ale od ich realizacji w rzeczywistości dzieli Cię na prawdę nie wiele. Mon. Walkonia na internetowym czacie od realizacji jakichkolwiek fantazji dzieli przede wszystkim to, co sprawia, że jest walkoniem na czacie a nie ryćka kobiety jak normalny zdrowy samiec. Są oczywiście zboczeńcy, którzy też nie ryćkają kobiet, tylko je ćwiartują, tudzież porywają 14-latki i je też raczej ćwiartują niż ryćkają, ale oni też się raczej kiepsko pokrywają z profilem psychologicznym czatowego walkonia. Akurat w kraju o nazwie Bolanda 14-latki najczęściej chyba ryćkają tatusiowie i wujkowie, którzy nie znają nawet słowa "czat" :-/ Wierzysz, że sytuacje takie jak z czatu dziennikarza wiadomości mają miejsce tylko w wypadku prowokacji dziennikarskich, czy może jednak analogiczne czasem zachodzą z "prawdziwą" martusią14? Nie ma prawdziwych martuś14 na tego typu czatach. Porzuć nadzieje. 2008/10/09 07:04:08
@elektrobob
"Jasne - wage aktow prawnych nalezy rozrozniac, tylko co to ma tutaj do rzeczy?" To, że skoro należy odróżniać wagi aktów prawnych, to należy też stopniować bezprawie. Też może być mniej lub bardziej bezprawne. @kay "Wow, podziwiam twoją wiarę w rozsądek czternastek." Co Ty ciągle z tym rozsądkiem? Tobie naprawdę się wydaje, że przeciętna nastolatka po prostu dyszy z instynktownego pragnienia oddania się starszemu mężczyźnie - zaś swoimi rówieśnikami zbyt gardzi, by ich brać pod uwagę - i tylko rozsądek ją może powstrzymać przed rzuceniem się w wir czatów erotycznych? Bo przecież tam właśnie przeciętna nastolatka szuka partnera? 2008/10/09 09:09:55
kay:
""Fundacje chroniące dzieci i ich prawa mają inne zdanie, ciężko powiedzieć, brak danych statystycznych:/ "" Wystarczy odrobina rozsądku, żeby powiedzieć, że znacznie bardziej prawdopodobne jest zerżnięcie dziecka przez księdza, nauczyciela czy wujka. ""Mówimy o kwestii samej prowokacji i tego co wynika z czatu. Natomiast w linku już jest mowa o posiadaniu jakichś materiałów pornograficznych z osobami nieletnimi"" Póki co jedyną osobą, która twierdzi, że była to rzeczywiście pornografia dziecięca jest Tracz, ale on jest zainteresowany w rozkręcaniu moralnej paniki, więc się pewnie na koniec dnia okaże, że dziewczynki na zdjęciach nie mają lat dziesięciu a dwadzieścia a Tracz wziął je za child pr0n bo mają wygolone cipki. ""za nieprzymuszony seks z dojrzałą 14-tką to jednak nikogo za wielka krzywda nie spotka..."" Jeśli wyrok w zawiasach i wpis do rejestru skazanych jest niewielką krzywdą... niedługo to ma być wpis na całe życie. 2008/10/09 09:16:35
@elektrobob
"Pisze, ze "bezprawie" po polsku oznacza naruszenie prawa, tylko tyle. Pogwalcenie konstytucji jest bezprawiem, i stawianie chalupy bez pozwolenia jest bezprawiem. Owszem, szkodliwosc spoleczna, sankcja karna etc. sa rozne. Ale oba czyny sa po prostu bezprawne. " aaaha, chodzi ci o ten Prawidłowy język polski, którym ludzie powinni się posługiwać, ale jakoś jednak nie chcą? 2008/10/09 09:21:58
@moist
"Wystarczy odrobina rozsądku, żeby powiedzieć, że znacznie bardziej prawdopodobne jest zerżnięcie dziecka przez księdza, nauczyciela czy wujka. " I na tym właśnie polega moralna panika - na wyłączeniu tego zdrowego rozsądku. W klasycznym przykładzie Cohena: brytyjskiej opinii publicznej w 1964 roku tabloidy wmówiły, że Największym Zagrożeniem Porządku Publicznego są wojny subkultury modsów i rockersów. Brytyjscy bourgeois naprawdę zaczęli się bać, że hordy zwyrodnialców na skuterach Lambretta ich pobiją na ulicy - bo wyłączyli zdrowy rozsądek mówiący, że subkulturowe mundury służą właśnie temu, żeby w bijatykach brali udział tylko ci, którzy mają na to ochotę. Zdrowy rozsądek mówi, że bardziej należy się bać zagrożeń prawdopodobnych (np. że dziecko wpadnie pod samochód) niż mało prawdopoobnych (że dziecko zostanie uwiedzione i zgwałcone przez pedofila o ksywce "kocham młode"). W efekcie dotknięty moralną paniką nie zada sobie wysiłku naszycia odblasków na kurtkę, ale za to z wielką pasją będzie śledził kolejne przemówienie premiera o kastrowaniu. 2008/10/09 10:27:11
@jacek: aaaha, chodzi ci o ten Prawidłowy język polski, którym ludzie powinni się posługiwać, ale jakoś jednak nie chcą?
Chodzi mi o to, ze jak ktos odpowiada nie rozumiejac, co napisalem, to podwaza to sens jakiejkolwiek dyskusji. 2008/10/09 11:32:37
@ moist.von.lipwig
"Wystarczy odrobina rozsądku, żeby powiedzieć, że znacznie bardziej prawdopodobne jest zerżnięcie dziecka przez księdza, nauczyciela czy wujka." No to już inna para kaloszy. Ale tu jeszcze wchodzi w grę chyba oswojenie się z problemem. Dla sporej części starszego pokolenia internet jest ciągle rzeczą słabo oswojoną, to i większa podatność na moral panic dotycząca internetowych niebezpieczeństw. A co prawda gwałty księży, wujków czy nauczycieli (ej, tych to chyba jednak za wiele nie ma?) może i występują, ale przecież na pewno to nie dotyczy "naszego" księdza Franciszka, wujka Edka i pani Zosi. "Póki co jedyną osobą, która twierdzi, że była to rzeczywiście pornografia dziecięca jest Tracz, ale on jest zainteresowany w rozkręcaniu moralnej paniki, więc się pewnie na koniec dnia okaże, że dziewczynki na zdjęciach nie mają lat dziesięciu a dwadzieścia a Tracz wziął je za child pr0n bo mają wygolone cipki. " No to wszystko wygląda na strasznie grubymi nićmi szyte i na areszcie się raczej na bank skończy, zakładając opcję, że jest zwykłym czatowym walkoniem. "Jeśli wyrok w zawiasach i wpis do rejestru skazanych jest niewielką krzywdą... niedługo to ma być wpis na całe życie." Kiedy nie będzie się zacierał to faktycznie będzie to niedogodność spora, ale teraz...? (BTW o co chodzi z tym nie zacieraniem się, wszystko czy przestępstwa seksualne?) @ wo "Tobie naprawdę się wydaje, że przeciętna nastolatka po prostu dyszy z instynktownego pragnienia oddania się starszemu mężczyźnie - zaś swoimi rówieśnikami zbyt gardzi, by ich brać pod uwagę - i tylko rozsądek ją może powstrzymać przed rzuceniem się w wir czatów erotycznych? Bo przecież tam właśnie przeciętna nastolatka szuka partnera?" Wszystko ok dopuki takie zabawy faktycznie ograniczają się do czatów erotycznych, nikt tam nie wchodzi przez przypadek. Natomiast czy lubie_mlode właśnie nie kombinują poza tym czatami, szukając miejsc gdzie 14-tki są faktycznie 14-tkami? Zapis tego czatu pochodzi z czatu erotycznego czy jakiegoś plus minus neutralnego...? @ miasto-masa-maszyna "Akurat w kraju o nazwie Bolanda 14-latki najczęściej chyba ryćkają tatusiowie i wujkowie, którzy nie znają nawet słowa "czat" :-/ " No niestety pewnie tak. Co jednak pewnie nie zwalnia nas od ostrożności przed czatowymi zboczeńcami. A że jakoś nie sieje się moral panic co do tatusiów i wujków zabawiających swoje 14-tki, to pewnie w związku z oswojeniem się z tym problemem. Tak, problem istnieje, ale gdzieś tam i na pewno nie dotyczy mojego Ryśka. A nieoswojony, tajemniczy, ciężko do ogarnięcia internet jest idealnym polem do siania moral panic. "Znaczy się w internecie, na czacie? ROTFL. Serio. ROTFL" "Nie nazwałbym tego rozsądkiem. Raczej wyczuciem ściemy. Uwierz mi, międzypokoleniowo działa zazwyczaj bezbłędnie. " Ok, poddaje się. Pamiętam podatność swoich koleżanek na czatowym podryw kiedy byłem w liceum, ale trochę od tego czasu się mogło zmienić i może świadomość i rozsądek nastek wzrosły. Zazdroszcze pewności i spokoju z jakim się w tym temacie wypowiadasz, ale tak przy okazji, skąd taka pewność w tym temacie? Jakieś nieudane doświadczenia z czatów?:) 2008/10/09 11:49:24
@kay
"A że jakoś nie sieje się moral panic co do tatusiów i wujków zabawiających swoje 14-tki, to pewnie w związku z oswojeniem się z tym problemem. " Moral panic z definicji polega na tym, że cała uwaga idzie w temat fafnastorzędny, ale za to medialny. "Wszystko ok dopuki" Nie ok. "Natomiast czy lubie_mlode właśnie nie kombinują poza tym czatami, szukając miejsc gdzie 14-tki są faktycznie 14-tkami?" No już widzę ten ogromny sukces akcji podjętej przez "kocham młode" na czacie nastoletnich wielbicielek Piotra Rubika. OMG OMG ponies ktoś nas kocha! Może zaklaskamy? "Zazdroszcze pewności i spokoju z jakim się w tym temacie wypowiadasz, ale tak przy okazji, skąd taka pewność w tym temacie? Jakieś nieudane doświadczenia z czatów?:)" Plonk warning za wulgarne sugestie dotyczące zwykłego zdrowego rozsądku. 2008/10/09 11:53:05
@kay
"Pamiętam podatność swoich koleżanek na czatowym podryw" jej no a ile znasz osób, które taką laskę wyrwaną na czacie w ogóle zobaczyły na oczy? albo chociaż pogadały przez telefon? przecież cały wic jest w tym że na czacie każdy może być wyzwolony i rozerotyzowany ale prawie nigdy to nie przechodzi do reala. 2008/10/09 12:11:45
Bardzo luźno w związku z tematem, właśnie dostałem copy paste mailem. Z kroniki moralnej paniki:
Będzie skarga do KRRiT. - Język używany w mediach sięga dna. Tego rodzaju rzeczy powinny być karane. Nie możemy się na to zgadzać - stwierdził w TVN24 rzecznik praw obywatelskich. Monika Olejnik rozmawiała z Januszem Kochanowskim o programie TVP "Gwiazdy tańczą na lodzie". - Zjawisko chamienia języka jest coraz częstsze. Czy ja mam się z tym zgadzać? Nie! - mówił Kochanowski i dodał, że zapozna się z programem, a później napisze skargę do KRRiT. - Zrobię to dla pani, ale nie tylko - dodał z rozbrajającym uśmiechem. Moje komcio: każdy poprzednik na stanowisku Rzecznika Praw Obywatelskich nokautował pana Kochanowskiego klasą i jakością sprawowania urzędu w pierwszej rundzie... Co ma dziadowski program rozrywkowy wspólnego z naruszeniem wolności, praw człowieka i obywatela? Kuffa co to "parcie na szkło" nie robi z człowieka: 2008/10/09 12:31:31
2008/10/09 12:48:19
@kay84
wystarczyłoby nakreślić dzieciom problem i uwrażliwić na niego poprzez pedagogów prowadzących wychowanie seksualne w szkołach... skad przekonanie, ze wystarczy wrzucic cos do programu zajec w szkole i sytuacja sie poprawi? mam znajomego, dobrego lekarza, ktory z historii polski pamieta tylko date bitwy pod grunwaldem, zas z drugiej strony powaznego historyka ktory nie ma pojecia ze istnieje cos takiego jak porosty. to klasyczna spychologia niech sie zajmie tym szkola i problem z glowy wo napisal Ale to byłby temat na moją rozmowę z moją córką, a nie na ściganie kolesia po drugiej stronie komunikatora dokladnie to jest temat na rozmowe z waszym dzieckiem, a nie zrzucanie sprawy na szkole, bo nauczyciel to zalatwi a ja nie bede musial wkraczac w niewygodne dyskusje o pedofilach @semafor "A szczególnie Sawicka to skrajne bezprawie." @elektrorob Prawo albo jest lamane, albo nie jest. We wszystkich powyzej opisanych przypadkach bylo. i takie ekstra prowokacje jak CBA, to lamiesz prawo. o tym czy to bezprawie zdecyduje sad. z tego co wiem wciaz tego nie rozstrzygnieto. przyznam ze wqwia mnie roztkliwianie sie nad tym babskiem tylko dlatego ze zrobila to ta a nie inna instytucja. prowokacje tego typu wobec zwyklych zjadaczy chleba sa czyms idiotycznym bo nie uzasadnia tego skala ich potencjalnego szkodnictwa. ale wobec ministrow i poslow? jak baba jest taka kochliwa ze jej sie gotuje we lbie na widok biznesmena to niech sie nie bawi w polityke. co do prowokacji - na zachodzie policja bardzo czesto zaklada np. falszywe strony dla pedofili by trafiac na kolesi handlujacych i produkujacych filmami z dziecieca pornografia, a przy okazji tych, ktorzy je zamawiaja. nie widze tu jakiegos przekroczenia 2008/10/09 12:50:36
"Cały problem tkwi w tym, że dziecko boi się poskarżyć rodzicom na nauczyciela, albo nauczycielom na rodzica, bo wie, że dorośli uwierzą innym dorosłym, a nie jemu."
kiedy aresztowano za pedofilie znanego psychologa andrzeja s., w jednej z gazet (ale nie znajde juz zrodla) pisano, ze pedofila mozna rozpoznac miedzy innymi po tym, ze w konflikcie miedzy dzieckiem a doroslymi bierze strone dziecka... a andrzej s. tak wlasnie robil w swoich ksiazkach. 2008/10/09 12:54:43
@kabotyna.kabotyna
"Ten Pan proponował seks jakiemuś nikowi na czacie (i w mailu)" sad moze olac sprawe dlatego, ze do przestepstwa nie doszlo. ale kabotyna on proponowal seks nastolatce na tej samej zasadzie jak kolesie handlujacy prochami proponuja towar klientowi nie wiedzac, ze jest on policyjnym tajniakiem. z punktu widzenia prawa facet latwo sie wylga. fakt, ze to dziennikarska taniocha nie zmienia tego ze takie wypadki sie zdarzaja (patrz linki amatila) piszecie, ze nastolatki nie wyrywaja tak facetow - ze to brak wiedzy. to zalezy od nastolatek (jeszcze raz linki amatila) piszecie ze facet nie mogl zakladac, ze po drugiej stronie siedzi 14-latka - ale to co facet mogl myslec to juz inna sprawa - przepraszam z gory wszystkich informatykow, ale wielu z waszych kolegow ktorzy przepaletali sie przez moje zawodowe zycie bylo facetami, ktorych kontakt i wiedza o kobietach ograniczal sie do zdjec w internecie 2008/10/09 12:57:46
@statystyki
Ktoś gdzieś powyżej woła o statystyki. Statystyki są. Obecnie w tym kraju ma postawione zarzuty/jest aresztowane/siedzą 133 osoby ze wszytkich paragrafów które da się powiązać z tematem blogonotki. Uprzedzam, że nie podlinkuję źródła danych. Przyczyna jest prozaiczna: info pochodzi z telefonicznej rozmowy z prokuratorem będącym moją najbliższą rodziną. Ja mu wierzę, oczywiście Wy nie musicie. Jeśli nawet przyjmiemy, że nieujawnionych wypadków jest 10 czy 20 razy więcej, to bicie piany o "czatogwałcicielach/czatopedofilach/czatokazirodcach/czatopedobearach" jest właśnie (konio)biciem piany w wykonaniu tandeciarzy typu Tracz i podążających za nim zastępów wszelkiej maści Galb, których codzienna, życiowa praktyka obniżająca libido to działania takie. Mimo tego zgłaszam małe votum sepearatum co do znikomości szans przejścia z czata do rlu. Tego twierdzenia nie opieram na statystykach, a na doświadczeniu. Zaryzykuję, że 1 na 10 kontaktów które są dłuższą niż 2-3 zdania konwersacją kończy się realnym spotkaniem. Inną sprawą jest czy takie spotkanie pozaczatowe kończy się konsumpcją. Trudno mi też wyrokować jak się to ma w wypadku 14 czy 15 latek. 2008/10/09 12:57:55
Ja w temacie moralnej paniki ale tej z poprzednich dyskusji - lewicowej.
Bo dzisiaj o świcie wziąłem do ręki takie coś jak metro i tam była rozmowa zatytułowana: "Nasz sąsiad zabija" Dotyczyła kary śmierci na Białorusi. 2008/10/09 13:07:05
@miasto-masa-maszyna
Dopóki po obu stronach kabla siedzi dwóch zarośniętych misiów z puszką żubra w łapie a jednak racje mial premier jaroslaw mowiac o pijacych piwo i ogladajacych filmiki :) No chyba, że koleś jest Belgiem ;-) debilna uwaga @wo "Cały problem tkwi w tym, że dziecko boi się poskarżyć rodzicom na nauczyciela, albo nauczycielom na rodzica, bo wie, że dorośli uwierzą innym dorosłym, a nie jemu. (...) Rozwiązaniem tego problemu nie jest zaostrzanie kar, (...) ale krokiem w dobrą stronę są inicjatywy podnoszące w dzieciach świadomość ich praw" czy krok w kierunku podnoszenia swiadomosci praw dzieci nie jest wlasnie poszukiwaniem tej magicznej, cudownej formuly? rozwiazaniem problemu nie wydaje sie wlasnie ani zaostrzanie kar, ani podnoszenie swiadomosci, lecz podniesienie poziomu egzekwowania prawa ktore juz obowiazuje. zwroc uwage na dyskusje w uk w okol sex offenders list - bywa ze ludzie trafiaja na nia po dosc watpliwych zeznaniach, dzieci przyznaja pozniej ze chcialy zrobic na zlosc nielubianemu nauczycielowi, albo policjanci znalezli kogos z gazeta porno w nieopodal szkoly. nie dziwie sie sedziom i prokuratorom, ktorzy ostroznie podchodza do zeznan dzieci i nastolatkow z drugiej strony tusk zabil temat kastracji chemicznej bredzac o przymusowej - dobrowolna funkcjonuje w kilku cywilizowanych krajach i pozwala kontrolowac ludzi chorych a nawet pomaga wrocic do pracy i na "lono spoleczenstwa" 2008/10/09 13:09:23
Ja: "Ten Pan proponował seks jakiemuś nikowi na czacie (i w mailu)"
Mirinda: "sad moze olac sprawe dlatego, ze do przestepstwa nie doszlo. ale kabotyna on proponowal seks nastolatce na tej samej zasadzie jak kolesie handlujacy prochami proponuja towar klientowi nie wiedzac, ze jest on policyjnym tajniakiem." Gdzie tu jest jakaś symetria? Ten Pan nie proponował seksu nastolatce przecież. Jeśli proponował, to ja coś przeoczyłem. Możesz napisać kiedy i jak on proponował coś komukolwiek innemu niż Panu Traczowi, który według mojej najlepszej wiedzy 14-to latką nie jest. 2008/10/09 13:17:08
Nie dość że proponował Traczowi a nie czternastolatce, to jak już wspomniałem ciężko udowodnić mu nawet że MYŚLAŁ że rozmawia z 14 latką.
2008/10/09 13:48:27
@kabotyna i marcin.gam
"ciężko udowodnić mu nawet że MYŚLAŁ że rozmawia z 14 latką" i "Ten Pan nie proponował seksu nastolatce przecież" a skad przekonanie, ze wyborcza opublikowala caly zapis czatu? badz dysponowala wszystkim co ma policja? z tego co zrozumialem, facet korespondowal przez miesiac - nawet ktos piszacy bardzo wolno i jednym paluchem nastuka na czacie przez miesiac wiecej niz to co jest w gazecie. zadna gazeta na rynku nie poswieci tez kilku kolumn na publikowanie calosci podobnej konwersacji. poczatek pierwszego czatu sugeruje ze jest to kontynuacja: kocham_młode_: co nic nie piszesz 14martunia_wawa: oj bo ja nie wiedziałam gdzie ty jestes (...) nie pamietalam nicka 2008/10/09 13:59:20
@mirinda
...i? Czy to jaką część pogaduszek Pana Tracza (nik martusia) z Panem X (nik kochammłode) opublikowano, w jakikolwiek sposób zmienia fakt że gadało ze sobą dwóch dorosłych facetów z których jeden się ślinił, bo mu się wydawało że gada z kimś innym a drugim któremu wydawało się że dostanie Pulitzera? 2008/10/09 14:35:03
@kabotyna
"Czy to jaką część pogaduszek Pana Tracza (nik martusia) z Panem X (nik kochammłode) opublikowano, w jakikolwiek sposób zmienia fakt że gadało ze sobą dwóch dorosłych facetów" zmienia - jezeli w jakiejs wczesniejszej fazie ich pogaduszek pan tracz powiedzial np. czesc jestem martusia mam 14 lat, a pan x skladal jej propozycje, to dla sadu zmienia to sporo. cytujac filara: "Można się spodziewać, że sąd może nawet nadzwyczajnie złagodzić karę, a nawet odstąpić od jej wymierzenia" jezeli dziennikarz nie przedstawil sie jako 14-latka, to pierwszy element - "sąd może nawet nadzwyczajnie złagodzić karę" w ogole nie bylby nawet rozwazany. a facet bronilby sie tylko usilujac udowodnic ze kobiety na zdjeciach ktore wysylal nie wygladaja na dzieci 2008/10/09 14:36:50
@mirinda
"a skad przekonanie, ze wyborcza opublikowala caly zapis czatu? " _Żelazna_ zasada jest taka, że gazeta publikuje to, co ma najlepsze. Argumenty typu "może gdzieś mu mówi, ile ma dokładnie lat, ale tego nie opublikowali" są nierozsądne. 2008/10/09 14:49:02
@wo
"Żelazna_ zasada jest taka, że gazeta publikuje to, co ma najlepsze" wyglada wiec na to, ze wyborcza nie ma calego zapisu. gdyby w rozmowie obu stron nie padlo "mam 14 lat" nie byloby podstaw do zatrzymania faceta 2008/10/09 14:51:55
@wo
"gazeta publikuje to, co ma najlepsze" bywa ze nie publikuje, jak z kwasniewskim w charkowie - kiedy ponioslo ich nagminne u polskich dziennikarzy wyczuwanie tego co jest racja stanu (ot taka drobna zlosliwosc) 2008/10/09 15:00:05
@mirinda
"zmienia - jezeli w jakiejs wczesniejszej fazie ich pogaduszek pan tracz powiedzial np. czesc jestem martusia mam 14 lat, a pan x skladal jej propozycje, to dla sadu zmienia to sporo." Nie wiem co Pan Filar mówi. Wierzę Ci na słowo i niczego to nie zmiania. Dla sądu, jeśli nie ulegnie moral panic któremu ulegasz Ty, tym bardziej nie zmienia. Nadal nie wskazałeś symetrii przykładu jaki podałeś. Jak Pan Tracz pospaceruje na Centralnym w papierowej torbie na głowie z widniejącym na niej napisem "mam 14 lat i na imię mam Martunia" a Pan Kochającymłode złoży mu propozycję seksu to jedyne co przyjdzie normalnemu człowiekowi do głowy, to "jesteś w ukrytaj kamerze". Zaś Galba nocą porysuje mu samochód gwoździem a potem spłodzi tekst o potrzebie wychowania przez klęczenie na grochu z medalikiem pod językiem oraz batożenie dziecka. "jezeli dziennikarz nie przedstawil sie jako 14-latka, to pierwszy element - "sąd może nawet nadzwyczajnie złagodzić karę" w ogole nie bylby nawet rozwazany. a facet bronilby sie tylko usilujac udowodnic ze kobiety na zdjeciach ktore wysylal nie wygladaja na dzieci" To jakie zdjęcia wysyłał Pan Tracz jest o tyle istotne, że może należałoby się zastanowić czy za pomocą poczty elektronicznej nie rozpowszechniał pornografii z udziałem dzieci. 2008/10/09 15:08:40
@mirinda
"gdyby w rozmowie obu stron nie padlo "mam 14 lat" nie byloby podstaw do zatrzymania faceta " no ale przecież jeśli padło, to też nie było podstaw do zatrzymania 2008/10/09 15:16:49
@mirinda
"bywa ze nie publikuje, jak z kwasniewskim w charkowie" To wcale nie było "najlepsze". "(ot taka drobna zlosliwosc)" Typowe kompulsje prawaków. I tak szanuję to, że się starasz. 2008/10/09 15:22:24
Tak się zastanawiam. Ci panowie czatowali ze sobą miesiąc, zanim doszło do zatrzymania. Miesiąc.
Na ile znam nastolatków, na tyle mogę przypuszczać, że satysfakcja jakiej na codzień doznawał w internecie pan kocham_mlode nie polegała na podniecaniu się przy opisach przewidywanych fundowanych mu przeżyć erotycznych, tylko na podniecaniu się przy lekturze brzydkich słów, którymi zostaje pędzony. Po pierwszej wypowiedzi. Tymczasem tutaj miesięczny flirt. Przepraszam ale nie wierzę, że jakakolwiek 14-latka prowadziłaby miesięczne rozmowy z oblechem, bo 14-latki przecież oblechów już znają z własnego doświadczenia - choćby spośród rówieśników i potrafią rozpoznać po samej roztaczanej przez nich aurze. Toteż taką długą, miesięczną frapującą przygodę kocham_mlode mógł przeżyć tylko z Panem Traczem. 2008/10/09 16:45:08
@kabotyna.kabotyna
To jakie zdjęcia wysyłał Pan Tracz z tego co znalazlem w tekscie, zdjecia wysylal informatyk @wo "Typowe kompulsje prawaków. I tak szanuję to, że się starasz" moze i typowe, ale nie wziely sie z niczego. kazdy ma cos na sumieniu... @czescjacek "no ale przecież jeśli padło, to też nie było podstaw do zatrzymania" taka dyskusja toczy sie nie tylko u nas. trudno porownywac prawo usa do kontynentalnego, ale z tego co wyczytalem na necie podawanie wieku przez policjanta podszywajacego sie pod dziecko jest obciazajace dla oskarzonego, zas niepodanie wieku powoduje zazwyczaj uniewinnienie (brak mozliwosci wykazania, ze mial na mysli dziecko). 2008/10/09 16:50:10
@przecież cały wic jest w tym że na czacie każdy może być wyzwolony i rozerotyzowany ale prawie nigdy to nie przechodzi do reala.
Nie? Znajomy z pracy wyznał kiedyś, że podczas każdego czatowego flirtu stara się jak najszybciej umówić na spotkanie, bo szkoda inwestować np. dwa tygodnie wymiany maili w kogoś, kto okaże się nieodpowiedni. Kiedy wyraziłam wątpliwość co do tego, czy kobiety są tak znowu chętne do umawiania się na czacie z nieznajomymi, powiedział, że, owszem, tak i że często nawet proponują pierwsze. 2008/10/09 17:03:32
@mirinda
"moze i typowe, ale nie wziely sie z niczego" Wszystkie nerwice biorą się oczywiście z trudnego dzieciństwa. 2008/10/09 17:09:45
@krystyna
"że, owszem, tak i że często nawet proponują pierwsze." Fakt. 2008/10/09 17:18:15
@kch
"Kiedy wyraziłam wątpliwość co do tego, czy kobiety są tak znowu chętne do umawiania się na czacie z nieznajomymi, powiedział, że, owszem, tak i że często nawet proponują pierwsze." Czternastoletnie? 2008/10/09 17:32:03
Panie Wojciechu,
Jeśli poczuł się Pan urażony przesadną nadinterpretacją to bardzo przepraszam. Chodziło mi tylko o to, że są w Europie kraje, gdzie uznaje się, że jeśli u kogoś w domu jest patologiczna przemoc to jest problem społeczny. Natomiast u Nas uznaje, że jakiś ujawniony przypadek przemocy w rodzinie jest tylko i wyłącznie problemem tej rodziny. Od czasu osławionej kampanii "bo zupa była za słona..." media nie uznają za poważne pytanie się policji i prokuratury, dlaczego systemowo olewa "takie sprawy". Nie wiem czy Pan śledził publikacje o "sprawie Siemiatyckiej", ale okazało się, że tamta "wyrodna matka" w 2001 roku poroniła (najpierw była głodzona i prawdopodobnie bita przez głośnego "potwora") i w szoku wrzuciła zwłoki dziecka zawinięte w torbę do szamba. I co zrobiła prokuratura wrocławska, która badała tą sprawę?? Oczywiście umorzyła!! Nie zbadała co było przyczyną poronienia i czy przypadkiem nie było to wynikiem brutalnego znęcania się przez mężusia. I co z taką informacją robią "poważne media"? Czy pytają się prokuratury dlaczego zlekceważyła sygnał, który mógł zaoszczędzić 7 lat gehenny w tej rodzinie? No nie, bo poważne media dzień w dzień wałkują kwestię "Tusk chce kastrować" i tylko to się liczy. Nie ma znaczenia, że tysiące kobiet i dzieci nie może liczyć na to że prokuratura i policja potraktują poważnie bicie w domu i zapewnią bezpieczeństwo tej rodzinie. W tym kontekście Pana porównanie, że "premier nie powinien się zajmować ani sprawami złamanych serc, ani też tym żeby kastrować" wydało mi się przejawem pewnej hipokryzji. Bo kiedy przemoc dotyczy mniejszości rasowych (Romów, Afrykańczyków), to Pana gazeta twierdzi, że to "skandal" i że lekceważenie tego przez policję jest złe, a kiedy przemoc dotyczy "jakiś tam kobiet ze wsi", to Pan to kwituje zdaniem "premier nie jest od zajmowania się złamanymi sercami tylko powinien się zajmować poważnymi sprawami takimi jak KRUS i podatki". Wydaje mi się, że to jest hipokryzja, bo gdyby na warszawskich ulicach grasowały hordy morderców i gwałcieli, a policja twierdziłaby, że nie ma czasu się nimi zajmować, bo ma "ważniejsze sprawy na głowie". A jeśli te hordy mordują swoje żony i gwałcą swoje córki, to jedyne co mają media do powiedzenia, to jest to że "Tusk uprawia populizm". Dlaczego media nie pytają się ministra Ćwiąkalskiego i Schetyny jak to możliwe, że co roku ginie ponad 100 kobiet z rąk mężusiów, a ich ministerstwa nie podejmują żadnych działań aby zapewnić bezpieczeństwo tym kobietom, które idąc na policję słyszą, że policja nie ma czasu zajmować się takimi "bzdetami". Pana porównanie do "złamanych serc" było komplementarne do wypowiedzi policji "nie mamy czasu aby zajmować się Pani problemami rodzinnymi". Tylko tyle, albo aż tyle. 2008/10/09 17:36:27
@mirinda
"podawanie wieku przez policjanta podszywajacego sie pod dziecko jest obciazajace dla oskarzonego" aha, czyli pan Tracz jest Bardzo Tajnym Amerykańskim Policjantem. crap, właśnie go zdekonspirowałeś. 2008/10/09 17:43:07
@czescjacek
ciekawe ile z tych dialogów to próby Tracza... w końcu gdzieś musiał nabyć doświadczenia, zanim odegrał czternastolatkę przed większą publicznością 2008/10/09 17:51:23
Jeszcze jedno:
Mi wcale nie chodzi aby premier wzbudzał moral panic, albo robił sobie PR kosztem ofiar gwałtów. Ja oczekuję od swojego premiera, żeby tak samo intensywnie jak problemami polskiej piłki interesował się tym, że w Polsce mamy systematyczną przemoc wobec kobiet i dzieci i że organy państwa w imię "wartości rodzinnych" uważają, że lepiej jest aresztować PZPNowca, który 4 lata temu wziął łapówkę niż aresztować brutala, który dzień w dzień bije swoją żonę, a po kilku latach się okazuje, że też gwałcił swoją córkę. Notabene to ta sama prokuratura we Wrocławiu umożyła w 2001 sprawę, w której mogła aresztować "potwora spod Siemiatycz", a później ku uciesze polityków i gawiedzi rozprawia się ze straszną mafią PZPN. Autostrady i KRUSy są bardzo ważne, ale bezpieczeństwo i życie konkretnych kobiet i dzieci też jest bardzo ważne. I nie przekona mnie Pan, że to tylko problem rzędu "złamane serca". Chyba, że Panu chodziło o "politykę kastracyjną", która ma przykryć kompletną bezczynność policji i prokuratury w sprawie przemocy w rodzinie. pozdrawiam, 2008/10/09 18:18:03
@arena
Co się tak nakręcasz? Blogonotka jest o czymś zupełnie innym. 2008/10/09 18:22:29
@arena
"Natomiast u Nas uznaje, że jakiś ujawniony przypadek przemocy w rodzinie jest tylko i wyłącznie problemem tej rodziny. " Nie mam zielonego pojęcia, kto tak uznaje. Ten ktoś nie ma racji. Nie przytoczyłaś jednak przykładów kogoś, kto by rzeczywiście tak uznawał - przytoczone przez Ciebie przykłady to przykłady osób twierdzących, że to nie jest problem PREMIERA. Czy uważasz może, że każdy problem społeczny powinien być rozwiązywany akurat przez prezesa rady ministrów? Najlepiej przy pomocy konferencji prasowej, na której prezes rady ministrów będzie opowiadał coś o kastrowaniu? No więc ja tak nie uważam. "Od czasu osławionej kampanii "bo zupa była za słona..." media nie uznają za poważne pytanie się policji i prokuratury, dlaczego systemowo olewa "takie sprawy"." Nieprawda. Przeleć sobie kiedyś archiwum jakiejś gazety. " Pan to kwituje zdaniem "premier nie jest od zajmowania się złamanymi sercami tylko powinien się zajmować poważnymi sprawami takimi jak KRUS i podatki". " To nie są moje słowa. Uważam, że premier powinien się zajmować tymi sprawami nie dlatego, że są "poważne" tylko dlatego, że tak pojmuję rolę szefa władzy wykonawczej. "policja twierdziłaby, że nie ma czasu się nimi zajmować, bo ma "ważniejsze sprawy na głowie"." Męczące w Tobie jest płynne przeskakiwanie od premiera do policji. To jest zła analogia właśnie dlatego, że zastąpiłaś słowo "premier" słowem "policja". Premier ma swoje zadania, policja ma swoje zadania. "Mi wcale nie chodzi aby premier wzbudzał moral panic, albo robił sobie PR kosztem ofiar gwałtów. " A mi właśnie chodzi o to, żeby NIE wzbudzał paniki moralnej i NIE robił sobie PR kosztem ofiar gwałtów. O to samo chodzi Piotrowi Pacewiczowi w komentarzu, który Cię tak zirytował. "Chyba, że Panu chodziło o "politykę kastracyjną", która ma przykryć kompletną bezczynność policji i prokuratury w sprawie przemocy w rodzinie. " Bardzo wyraźnie napisałem, o co mi chodziło i nie mam ochoty wyjaśniać tego jeszcze raz. 2008/10/09 18:29:19
No właśnie, że nie koniecznie.
Media zamiast zająć się tym co się rzeczywiście "gdzieś tam na wsi się dzieje" podchwytują temat "pedofile - kastrować czy nie kastrować?" i mielą go dzień w dzień, aż do całkowitego zużycia tematu całe te sondaże ile to Polaków chce urwać jaja "pedofilom". Całe to gadanie a "prawa człowieka to, a sprawiedliwość ludowa tamto". Kiedy już im się zużyje temat to dziennikarz z TVP się podnieca, że przez internet informatyk może się umówić z 14-latką, a policja nie może stosować prowokacji. I co? I znowu przez 2 tygodnie będziemy dyskutować czy informatyka karać za niemoralne propozycje więzieniem, chłostą czy kastracją. A wszystkim umknął fakt, że gdyby cholerna policja i prokuratura zajmowały się bezpieczeństwem dwóch obywatelek w 2001 roku to byśmy teraz w 2008 roku nie musieli dyskutować o kastracji tylko o tym, czy sprawcy przemocy domowej mają opuścić mieszkanie w 1 dzień czy w 1 godzinę (w Polsce sprawca bicia nawet po wyroku może mieszkać z pobitą żoną nawet po wyroku, bo mamy święte "prawo własności"). Tusk zrobił sobie świetny PR kosztem ofiar przemocy domowej. Pan dziennikarz robi sobie promocję, bo Polacy ciągle nie rozumieją że 90% "pedofili" to nie jacyś informatycy z Warszawy tylko tatusiowie, wujkowie, dziadkowie lub przyjaciele rodziny. Ale cóż gdyby ten prosty fakt dotarł do łba faceta z TVP to nie miałby tak łatwej roboty przez internet i nie dostałby miejsca na okładce gazety (bo artykuły o kochających inaczej tatusiach zazwyczaj lądują w kronice policyjnej gazety stołecznej lub wrocławskiej). 2008/10/09 18:44:02
"Ale cóż gdyby ten prosty fakt dotarł do łba faceta z TVP to nie miałby tak łatwej roboty przez internet i nie dostałby miejsca na okładce gazety"
Bzdura. "(bo artykuły o kochających inaczej tatusiach zazwyczaj lądują w kronice policyjnej gazety stołecznej lub wrocławskiej)." Bzdura. Piszesz o ważnych rzeczach ale rzeczywistość oglądasz przez przedziwny, pseudofeministyczny peryskop zniekształcający ogląd realnego świata. 2008/10/09 18:46:42
@arena
"to byśmy teraz w 2008 roku nie musieli dyskutować o kastracji" W ogóle nie musimy dyskutować. To blog, tutaj wszyscy to robimy dla przyjemności. "Ale cóż gdyby ten prosty fakt dotarł do łba faceta z TVP to nie miałby tak łatwej roboty przez internet i nie dostałby miejsca na okładce gazety" Przecież o tym jest blogonotka i o tym mówią tutaj dziesiątki komentarzy. Cieszę się, że się z nami zgadzasz, ale na litość boską, wyrażaj to bardziej zwięźle. 2008/10/09 18:48:56
@WO
nie masz racji w jednym aspekcie dyskusji z areną. Premier jest szefem Ministra Spraw Wewnętrznych, który jest szefem szefa policji. Jest również szefem Ministra Sprawiedliwości, który jest szefem prokuratury. Dlatego to on odpowiada za kwestię polityki państwa wobec przemocy domowej. I obywatel, dla którego ten właśnie aspekt polityki państwa jest najważniejszy ma prawo domagać się od premiera, żeby się tym zajmował (a nie jakimiś pierdołami typu krusy i autostrady) bo do tego go wynajął. No a że ty nie podzielasz priorytetów areny - to już zupełnie inna sprawa. 2008/10/09 18:49:16
@kabotyna
"Bzdura" Ale ona akurat w tym ma rację - gdyby nie afera potwora z Siemiatycz, redaktor Tracz by szukał innego medialnego tematu. Na przykład podszyłby się pod satanistę i udowodnił, że w internecie łatwo znaleźć zaproszenie na czarną mszę. Gdyby nie ta afera, mielibyśmy jakąś inną moralną panikę. Stawiam na tych satanistów, bo to jest taka uniwersalna zapchajdziura. 2008/10/09 18:50:30
@pohjois
"Premier jest szefem Ministra Spraw Wewnętrznych, który jest szefem szefa policji. Jest również szefem Ministra Sprawiedliwości, który jest szefem prokuratury. " Powinien też wyręczać w działaniach szefa Agencji Do Spraw Przeciwdziałania Micromanagementowi. 2008/10/09 18:54:37
@wo
No właśnie nie ma racji w tym, że akurat to jest potrzebne by znaleźć się na pierwszej stronie. Mogą być sataniści. 2008/10/09 18:56:34
" Pan to kwituje zdaniem "premier nie jest od zajmowania się złamanymi sercami tylko powinien się zajmować poważnymi sprawami takimi jak KRUS i podatki". "
To nie są moje słowa. Uważam, że premier powinien się zajmować tymi sprawami nie dlatego, że są "poważne" tylko dlatego, że tak pojmuję rolę szefa władzy wykonawczej. Ale na tym właśnie polega problem, że w tej kulturze politycznej, to szeregowy policjant i prokurator podlega komendatowi głównemu lub ministrowi sprawiedliwości, a Ci w praktyce podlegają woli politycznej premiera. W 2005 roku (przed wyborami) była próba wprowadzenia do polskiego prawa zapisu, że sprawca przemocy domowej musi opuścić mieszkanie. I co się okazało, że przeciw był właśnie minister sprawiedliwości bo "co my zrobimy z tymi tysiącami mężczyzn przecież nie będą się tułać po schroniskach dla bezdomnych". Potem jeszcze ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie zmasakrowali posłowie PO i PiS (np. Cymański) i tak dzięki woli politycznej ministra sprawiedliwości i posłów jaśnie nam panujących PO i PiS okazało się, że kobiety i dzieci MUSZĄ być bite, bo tak uważają posłowie i ministrowie. W świecie idealnym taki zapis w prawie przeszedłby, bo posłowie uznaliby, że bezpieczeństwo kobiet i dzieci jest najważniejsze. Poza tym policjanci i prokuratorzy nie chroniliby "jedności rodziny" tzn. bezkarności sprawców, a media monitorowałyby takie drastyczne przypadki jak dzieciobójstwo i pytałyby się komendantów i prokuratorów, dlaczego nic nie zrobili skoro to ich psi obowiązek. A w Polsce realnej policja i prokuratura jako służby totalnie poddane woli "najukochańszego przywódcy" robią tylko to co chce od nich premier lub minister. Skoro premier i minister mają takie sprawy w głębokim poważaniu, to policja i prokuratura nic nie robią. Media zaś bezmyślnie zachwycaja się policją co złapała "potwora z Siemiatycz" lub "informatyka z Warszawy" i dyskutują o tym czy premier powinien kastrować czy reformować KRUS. Skoro mamy u władzy przywódcę-możnowładcę, który "sam wszystko z ministrem Ćwiąkalskim załatwi" to niech premier ze swoimi ministrami napiszą ustawy, które wymuszą na policji i prokuraturze walkę z premocą domową. Taką mamy kulturę polityczną, że bez przykazu od premiera służby nic nie robią. To niechże premier, wicepremier lub minister zakasają rękawy i biorą się do roboty. A dziennikarze mogliby się pytać: dlaczego Panie ministrze nie wybuduje ośrodka terapii dla ofiar przemocy seksualnej, zamiast ośrodka dla sprawców? Wie Pan ile pieniędzy zostało przeznaczone w ramach "Krajowego Programu Przeciwdziałania Przemocy w Rodzinie" na ogólnopolską akcję informacyjną w sprawie przemocy? 100 tysięcy zł. Dlaczego? Bo Pani minister pracy, Pan premier i Panowie posłowie mają takie sprawy gdzieś. I tutaj według mnie jest rola dla mediów, żeby zamiast dyskutować w kółko o "kastrowaniu" i ściganiu "informatyków-pedofilów" zainteresowały się tym dlaczego znalazło się 6 mln. czy ileś tam milionów na "terapię za karę" dla "pedofilów", a dlaczego tych samych pieniędzy nie ma dla ofiar tych panów oraz ofiar przemocy domowej. No ale jeśli media same definiują, że dyskusja o PZPNie jest tematem "arcyważnym", a to że nie ma pieniędzy i woli na walkę z przemocą domową jest tematem "mało medialnym" i nie nadaje się na pierwszą stronę gazety, to nie ma o czym gadać. Wszystko jest w porządku dopóki dzielni policjanci nie aresztują kolejnego gangu pedofili z dworca Centralnego. Właściwie to się z Panem zgadzam co do podstawowych spraw tylko nie rozumiem, dlaczego Gazeta tak bardzo się boi zapytać się Ćwiąkalskiego co zamierza zrobić aby zapewnić bezpieczeństwo ofiarom przemocy domowej (może po prostu nie jest to dla dziennikarzy "dobry news" w przeciwieństwie do dyskusji "kastrować, czy nie kastrować o to jest pytanie"). 2008/10/09 19:55:23
@arena
"W 2005 roku (przed wyborami) była próba wprowadzenia do polskiego prawa zapisu, że sprawca przemocy domowej musi opuścić mieszkanie. I co się okazało, że przeciw był właśnie minister sprawiedliwości" Droga Areno, dojechałem do tego miejsca, dalej mi się nie chciało czytać. Łączę się z Tobą w potępieniu dla owego ministra, a Ciebie uprzejmie proszę o streszczanie się. 2008/10/09 19:58:23
@ mirinda1974
"skad przekonanie, ze wystarczy wrzucic cos do programu zajec w szkole i sytuacja sie poprawi?" Może nie wystarczy, ale ciężko liczyć na rodziców gdzie ciągle sporej części starszego pokolenia kontakt z internetem ogranicza się do "naszej-klasy" w związku z czym świadomość gdzie w internecie zagrożenia są, a gdzie ich nie ma, jest niska. Więc skoro nie rodzice, to może chociaż szkoła? "dokladnie to jest temat na rozmowe z waszym dzieckiem, a nie zrzucanie sprawy na szkole" Ale o czym może z nim rozmawiać ktoś kto nie ma bladego pojęcia o internecie? "co do prowokacji - na zachodzie policja bardzo czesto zaklada np. falszywe strony dla pedofili by trafiac na kolesi handlujacych i produkujacych filmami z dziecieca pornografia, a przy okazji tych, ktorzy je zamawiaja. nie widze tu jakiegos przekroczenia " Prowokacja to oczywiściei standardowa technika śledcza, ale kieruje się pewnymi zasadami. Nie powinna być wymierzona w przypadkowych ludzi, może dotyczyć tylko osób co do których jest uzasadnione podejrzenie o popełnienie przestępstwa wcześniej (tu jest problem z Sawicką, została wybrana jako "słabe ogniwo" i potencjalnie osobę, która być może da się w określonych warunkach skorumpować. Ale, póki co przynajmniej, nikt jej nie wykazał, że wcześniej brała udział w jakiejś korupcyjnej aferze). Z lubie_mlode jest ten problem, że jak uważa większość tu komentujących, jest spora szansa, że ten nigdy poza sferę fantazji seksualnych z nastolatkami mógł nie wyjść. A jeśli tak, to pan Tracz potencjalnie zniszczył życie przypadkowej osobie, która lubiła się pobrandzlować na erotycznych czatach. A nawet gdyby tym razem okazało się, że lubie_mlode coś miał na sumieniu, to nie można tak na chybił trafił sobie ofiar dobierać, bo następna ofiara takiej prowokacji może już być niewinna, a ponieść srogie konsekwencje. @ wo "Plonk warning za wulgarne sugestie dotyczące zwykłego zdrowego rozsądku. " Oj, ale tylko się odwinąłem za "na czatach nie ma prawdziwych 14-tek, porzuć wszelką nadzieję" w podobnym tonie. Ale ok, przyjąłem do wiadomości. @ czescjacek "jej no a ile znasz osób, które taką laskę wyrwaną na czacie w ogóle zobaczyły na oczy? albo chociaż pogadały przez telefon? przecież cały wic jest w tym że na czacie każdy może być wyzwolony i rozerotyzowany ale prawie nigdy to nie przechodzi do reala." Ok, tylko mimo wszystko niepokój budzi sposób prowadzenie tej konwersacji. Zdaje się, że Ty mówisz o standardowej rozmowie czatowo-erotycznej o mniej więcej takim przebiegu: on: mój wielki kutas już stoi, w co jesteś ubrana? ona: moja już cała mokra, mam na sobie tylko zajebiste jedwabne majteczki etc. (vide męskie spytki) Ta jednak wyglądała nieco inaczej. Po co obgadywanie tych wszystkich, mało chyba pobudzających, szczegółów? Nie wiem, ok, rozumiem, że ogromna większość rozmów na takich czatach to niegroźne fantazjowanie, że większość z tych facetów padła by na zawał gdyby faktycznie miała dotknać żywą kobietę, poza tym absolutnie się zgadzam, że takie prowokacje są nieetyczne, niczego nie dowodzą. Ale po prostu byłbym ostrożny w usprawiedliwianiu kocham_mlode, z treści tych rozmów wg mnie nie do końca wynika, że nie było żadnych szans, żeby swoje zamiary zrealizował w rzeczywistości. Ale to tylko moje subiektywne przypuszczenie, z którego sam bym broń boże nie wyciągał wniosku, że przedstawione materiały są wystarczające, żeby wszcząć wobec kocham_mlode postępowanie karne. 2008/10/09 20:12:50
kay:
""tu jest problem z Sawicką, została wybrana jako "słabe ogniwo" i potencjalnie osobę, która być może da się w określonych warunkach skorumpować. Ale, póki co przynajmniej, nikt jej nie wykazał, że wcześniej brała udział w jakiejś korupcyjnej aferze"" Jeśli wierzyć Kamińskiemu, przed czym mam pewne opory, to została wybrana jako osoba, która przechwala się przypadkowo poznanym biznesmenom, że załatwia - co, o ile jest prawdą, jest wystarczającym powodem do prowokacji, nawet jeśli wcześniej nic nie popełniła. Ja mu za bardzo nie wierzę, ale coś może na rzeczy było, w końcu w nagraniach sprzed zatrzymania nie zachowywała się jak uwiedziony aniołek. 2008/10/09 20:34:27
@kay
"Ale o czym może z nim rozmawiać ktoś kto nie ma bladego pojęcia o internecie? " A naprawdę w tej sprawie najważniejszy jest _internet_? Przecież nie chodzi o rozmowę z córką typu "zaloguj się przez ssh na goatse.cx, l:galba, p:kataryn". Chodzi o rozmowę - na przykład - o szacunku do samej siebie, a może o problemach, które mogłyby ją skłonić do gigantu (przecież jeden z linków Amatila pokazuje raczej historię ucieczki z domu niż historię "uwiedli ją przez gagugadu"). 2008/10/09 20:35:17
@ moist.von.lipwig
"Jeśli wierzyć Kamińskiemu, przed czym mam pewne opory, to została wybrana jako osoba, która przechwala się przypadkowo poznanym biznesmenom, że załatwia - co, o ile jest prawdą, jest wystarczającym powodem do prowokacji, nawet jeśli wcześniej nic nie popełniła." Wg mnie nie do końca, bo nawet proponowanie to jeszcze nie usiłowanie (zawsze karalne tak jak dokonanie) i nawet nie wiem czy kwalifikowało by się jako przygotowanie, które zresztą w przypadku korupcji o ile dobrze pamiętam i tak nie jest karalne. "Ja mu za bardzo nie wierzę, ale coś może na rzeczy było, w końcu w nagraniach sprzed zatrzymania nie zachowywała się jak uwiedziony aniołek." No tak, było też sporo negatywnych pod jej adresem wypowiedzi jej byłych współpracowników, ale trzeba uważać na pułapkę zbyt łatwego przypisywania odpowiedzialności osobom robiącym na nas z różnych powodów negatywne wrażenie. Klasyczny przykład to sprawa dr Garlickiego, poprzez wiele doniesień o nieprzyjemnym i aroganckim zachowaniu wobec pacjentów dużo łatwiej przypisywano mu odpowiedzialność za zarzucane przez Ziobrę przestępstwa. Mogła być nieprzyjemną partyjną karierowiczką, mogła nas nie uwieść jej bajka o gorącym romansie i krzywdzie jaka jej się stała, ale to ciągle wszystko za mało wobec faktu, że ciągle nikt nie może jej dowieść przestępstwa sprzed prowokacji, co jest moim zdaniem kluczowe. 2008/10/09 21:13:40
@kay
"Po co obgadywanie tych wszystkich, mało chyba pobudzających, szczegółów" nie wiem, może koleś edukował gniewomira prowadząc rozmowy o wielkich kutasach i mokrych cipkach aż trafił wreszcie na laskę, która była zainteresowana czymś więcej, to się wkręcił. przypuszczam, że to pierwsza laska z którą miał się umówić na serio serio. 2008/10/09 21:22:52
kay:
""Wg mnie nie do końca, bo nawet proponowanie to jeszcze nie usiłowanie "" ""że ciągle nikt nie może jej dowieść przestępstwa sprzed prowokacji"" No wybacz, ale to jakaś paranoja. Żaden z nas nie jest prawnikiem, ale na zdrowy rozum, to jeśli osoba o pozycji i znajomościach Sawickiej proponuje policjantowi incognito załatwienie za łapówkę to każda policja ma nie tylko prawo, ale obowiązek taką sprawę pociągnąć. Zresztą to kompletnie bez sensu. Jeśli można dowieść przestępstwa to po co w ogóle prowokacja - można od razu oskarżyć i wpakować do ciupy. Prowokacja jest po to, żeby spowodować kontrolowane przestępstwo osoby, której inaczej wiele udowodnić się nie da. 2008/10/09 21:26:23
@ czescjacek
"nie wiem, może koleś edukował gniewomira prowadząc rozmowy o wielkich kutasach i mokrych cipkach aż trafił wreszcie na laskę, która była zainteresowana czymś więcej, to się wkręcił. przypuszczam, że to pierwsza laska z którą miał się umówić na serio serio." To byłoby takie smutne:) Może na jego blogu znaleźlibyśmy wpis w stylu "Wiecie, jutro mam szansę na prawdziwą randkę i to z opcją na małe co nieco! Co prawda Marta jest bardzo młoda i będę musiał dobrze sprawdzić czy już skończyła 14 lat, ale i tak jestem podekscytowany. Koniec z waleniem konia na głupich czatach, gdzie i tak pewnie gadam z włochatymi 40-letnimi zboczonymi facetami! Na razie namówiłem ją obietnicą kina, ale mam nadzieje, że przekona się do mnie i dalej się nam jakoś poukłada. Ktoś powie - on jest dopiero nastolatką! Ale wiecie, jak z nią rozmawiam, to czasem mam wrażenie jakby po drugiej stronie było ktoś zupełnie dorosły... Lecę się przygotować, czytajcie jutro relację z pierwszej randki, papatki!" 2008/10/09 21:32:09
@wo
"często nawet proponują pierwsze. Czternastoletnie?" Nie wiem, znajomy, zdaje się, bardzo pilnował, by umawiać się tylko z pełnoletnimi. Odnosiłam się do stwierdzenia, że na czacie to każdy jest wyzwolony, ale potem nic z tego nie wynika. No więc, często coś wynika, a czy w przypadku czternastolatek, to już osobna kwestia. Argument z doświadczenia ma w tym wypadku wartość żadną, tym bardziej, że kiedy miałam czternaście lat, Internet w Polsce ledwie pełzał, ale gdyby ktoś, say, dwadzieścia lat starszy proponował mi wtedy spotkanie, to faktycznie zabiłabym śmiechem. 2008/10/09 22:04:58
Soraski za coś takiego:
Kay? Skąd Ty się bierzesz??? Niszczysz moją wiarę w urodzonych około 1985. ;-( 2008/10/09 22:15:24
@wo
Powinien też wyręczać w działaniach szefa Agencji Do Spraw Przeciwdziałania Micromanagementowi. To jest kwestia priorytetów. Twoimi są autostrady i krus, areny przemoc domowa. Ma prawo. W końcu do krusu i autostrad premier ma swoich właściwych ministrów. 2008/10/09 23:45:50
@pohjois
"To jest kwestia priorytetów. Twoimi są autostrady i krus, areny przemoc domowa. Ma prawo." Natomiast nie ma prawa do instynuowania, że z tej różnicy priorytetów wygląda to, że nie uważam tego za ważny problem społeczny. 2008/10/10 10:35:22
@wo
więcej wyrozumiałości. Ludzie z misją mają specyficzny ogląd świata... 2008/10/10 11:15:31
@pohjois
"więcej wyrozumiałości. Ludzie z misją mają specyficzny ogląd świata..." No więc ja nie jestem pewien, czy to jest blog dla ludzi z misją, nawet jeśli podzielam ich ogólne intencje (tak jest w tym przypadku - oczywiście, że tak naprawdę, to bardzo chciałbym, żeby policja i prokuratura serio traktowały zgłoszenia o przemocy domowej, aczkolwiek nie uważam, żeby to był priortet dla premiera). 2008/10/10 11:43:13
@wo
"No więc ja nie jestem pewien, czy to jest blog dla ludzi z misją, nawet jeśli podzielam ich ogólne intencje (tak jest w tym przypadku - oczywiście, że tak naprawdę, to bardzo chciałbym, żeby policja i prokuratura serio traktowały zgłoszenia o przemocy domowej, aczkolwiek nie uważam, żeby to był priortet dla premiera)." No to dla kogo ma to być priorytet skoro Schetyna i Ćwiąkalski są zajęci realizacją politycznych zamówień najjaśniejszego Tuska? Dla kierownika posterunku policji w Siemiatyczach czy może dla krawężnika z Pcimia Dolnego i asesora prokuratury w Wąchocku? No tak to jest. Kiedy policja podsłuchuje "nasze pielęgniarki" z białego miasteczka, to gazeta o tym trąbi na okrągło. Kiedy we Francji ginie 166 kobiet rocznie w "domówkach" rząd ogłasza ogólnonarodowy program walki z przemocą w rodzinie, kiedy w Hiszpanii ginie 70 to robią to samo. Kiedy w Polsce ginie coś koło 150 (800.000 rocznie jest bitych), to feministki piszą list do premiera i odpowiednich ministrów: stopfanatykom.blox.pl/2008/09/List-do-premiera-Donalda-Tuska.html I co się dzieje - pies z kulawą nogą się tym nie interesuje. Bo mamy dyskusję "kastracja a prawa człowieka". A Pan redaktor uważa, że to problem "Agencji Do Spraw Przeciwdziałania Micromanagementowi". A właściwie dlaczego nie jest to zadanie dla rządu i ministrów, a zabieranie przywilejów rolnikom jest? Nie zalatuje to ciut troszkę hipokryzją? Gdyby tak to było 100 Romów, 100 gejów, 100 działaczy organizacji "lewackich". Ale 100 kobiet, co to jest kiedy mamy do budowania autrostrady i stadiony? Prawda? Co do misji to może racja? Jedni kochają Rospudę, inni nienawidzą antysemitów, a ja czuję taką a nie inną misję. 2008/10/10 11:43:57
@czescjacek
"aha, czyli pan Tracz jest Bardzo Tajnym Amerykańskim Policjantem. crap, właśnie go zdekonspirowałeś" ucieczka w niewlasciwa strone. gwarantuje ci ze przecietny tajny amerykanski policjant podobnie jak tracz nie za bardzo przypomina czternastolatke. a mimo to skazuja nie zmienia to niczego w kwestii dziennikarskiej latwizny 2008/10/10 13:00:49
@arena
"Co do misji to może racja? Jedni kochają Rospudę, inni nienawidzą antysemitów, a ja czuję taką a nie inną misję." I fajosko, ale ci od Rospudy i ci od antysemitów sobie zakładają swoje blogi. Wykorzystywanie cudzego bloga do prowadzenia własnej misji jest nieeleganckie. Załóż se własny. @mirinda "gwarantuje ci ze przecietny tajny amerykanski policjant podobnie jak tracz nie za bardzo przypomina czternastolatke. a mimo to skazuja" Ale czekają aż przestępcza propozycja padnie z ust prowokowanego. Cała prowokacja FBI się pójdzie kochać, jeśli to FBI wysunie przestępczą propozycję, typu "mam 14 lat, proponuję ci seks". Oni muszą cierpliwie czekać, aż prowokowany sam złoży propozycję. Inaczej po prostu potem obrońca oskarżonego rozniesie akt oskarżenia na strzępy. 2008/10/10 13:35:44
@wo
I fajosko, ale ci od Rospudy i ci od antysemitów sobie zakładają swoje blogi. Wykorzystywanie cudzego bloga do prowadzenia własnej misji jest nieeleganckie. Załóż se własny. Tak, tak oczywiście. I na pewno będę mógł liczyć na taką kampanię medialną jak przeciw niszczeniu Rospudy, występom Rydzyka itd. Już widzę jak Pan redaktor komentuje, w swoim blogu, że to arcyciekawe i że to sprawa dla "szefa Agencji Do Spraw Przeciwdziałania Micromanagementowi". Niech się Pan już nie denerwuje. Skoro Pan uważa, że Tusk jest OK tylko niepotrzebnie się bierze za kastrację. To się po prostu nie zgadzam, ale skoro Panu to przeszkadza to nie będę marnował cennego czasu Pana redaktora na kwestie "Przeciwdziałania Micromanagementowi" i niepotrzebnie zaśmiecał Pana cennego bloga. To do zobaczenia przy następnym "Polskim Fritzlu" - życzę cennych rozważań nad "prawdziwymi problemami". Nie będę burzył Pana spokoju. Tylko niech Pan uważa na ostatnią akcję Gazety Wrocławskiej, bo tam się zajmują "Przeciwdziałaniem Micromanagementowi". Może Pan powinien im powiedzieć, że to sprawa dla posterunkowego Kowalskiego i że szkoda cennego gazetowego papieru na "błahe problemy"?? pzdrwm 2008/10/10 13:43:19
@arena
"Tak, tak oczywiście. I na pewno będę mógł liczyć na taką kampanię medialną jak przeciw niszczeniu Rospudy, występom Rydzyka itd. " Życzę więc sukcesów w poszukiwaniu bloga, na którym będziesz mógł/będziesz mogła liczyć na kampanię medialną. 2008/10/10 15:27:35
@wo
"ale czekają aż przestępcza propozycja padnie z ust prowokowanego" nie ma sporu, dlatego sadze, ze nie wszystko czym dysponuje policja znalazlo sie w rekach dziennikarzy. jezeli sie myle, to policja dala ciala. jezeli nie, to faceta skaza zgodnie z linia o ktorej mowil w wyborczej filar |
|