|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Dlaczego jestem za Obamą
Często mi się wydaje, że moja lewicowość ma podłoże przede wszystkim kulturowe. Powyższa reklamówka agitująca za Obamą trafia w sam środek mojego Weltanschauung (którego istotnymi elementami jest zawsze Schadenfreude a czasem nawet Weltschmerz, ale to już zależy od Zeitgeista). Chociaż nie jestem bogatym starym Żydem na Florydzie, to jednak jakoś czuję, że to jest o mnie. Rzadko zapamiętuję nazwiska, ale nazwisko Sary Silverman wryło mi się w pamięć przy okazji straszliwie zabawnego jutubowego przeboju „I’m fucking Matt Damon”, w którym wystąpił sam Matt Damon. Piosenka ta miała być złośliwym komentarzem Sary do jej rozstania z Jimmy Kimmelem, gospodarzem talk show na ABC. Na tę złośliwość Kimmel odpowiedział jeszcze bardziej zabawną piosenką „I’m fucking Ben Affleck”, w której poza Affleckiem wystąpił cały chór celebrytów, między innymi Brad Pitt, Robin Williams i Macy Gray, wszyscy na różne sposoby przekazujący treść zawartą w tytule. Odnoszę się podejrzliwie co do tego, na ile ta wymiana złośliwości była szczera (teraz podobno oboje się pogodzili - to już mi wygląda na PR stunt), ale bardzo się ubawiłem. No więc ja tak bardzo lubię ten rodzaj poczucia humoru, że byłbym w stanie na coś/na kogoś zagłosować tylko po to, żeby być po tej samej stronie co Kimmel i Silverman. Choć prywatne tak jak Chomsky, uważam Obamę za Teh Lesser Evil. piątek, 24 października 2008, wo
TrackBack
Komentarze
2008/10/24 18:53:22
Fucking Matt Damon to od początku był stunt, skądinąd bardzo zabawny. Zaczęło się od znęcania się Kimmela nad Damonem, który zawsze był niby to zaproszony do programu, ale nigdy nie starczało czasu. A co do Sarah Silverman, to kolega pozwoli, że zapodam autopromocję:
licorea.pl/bart/blog/2006/04/12/sarah-silverman/ 2008/10/24 19:08:07
W małych dawkach można przyjmować, ale ten jej program mi się nie podobał.
2008/10/24 19:19:23
@twierdzenie (co sugeruje slowo *nawet*)
Mój Sprachgefühl mówi mi co innego. 2008/10/24 19:49:21
@Odnoszę się podejrzliwie co do tego, na ile ta wymiana złośliwości była szczera (teraz podobno oboje się pogodzili - to już mi wygląda na PR stunt)
Nigdy się nie rozstali, to od początku był żart. 2008/10/24 20:16:15
@ausir
"Nigdy się nie rozstali, to od początku był żart." Też tak podejrzewałem, ale skąd Wy to wiecie na pewno? 2008/10/24 20:22:43
@ausir
Oczywiście, że w końcu się rozstali, no bo przecież jak to tak, żeby porządna dziewczyna z gojem! 2008/10/24 20:30:21
Jeśli chodzi o spot Sary, to cóż... Namawianie żeby na kogoś głosować, bo jego imię nie rymuje się z "shit stain" i nie znaczy kibel, jest... kontrowersyjne.
No i argument, że wolałaby mieć prezydenta z fajnym imieniem, to tak jak reklamować miłościwie nam panującego premiera hasłem, że ma fajne imię, kojarzące się z kreskówką, i to jest jego zaleta jako kandydata. Brak mi słów. 2008/10/24 20:32:01
@Też tak podejrzewałem, ale skąd Wy to wiecie na pewno?
Bo z Damonem to w ogóle running joke w Jimmy Kimmel Show, a poza tym to po prostu ewidentny dowcip w jej stylu, jeśli ktoś ją już wcześniej kojarzył. 2008/10/24 20:37:48
@flintberg
Kontrowersyjne jak szprychy roweru starej unlucky'ego.luke. W waszych prawicowych słownikach nie ma słowa satyra? 2008/10/24 20:49:31
BTW, temat starych Żydów na Florydzie był już kawałek czasu temu poruszany przez Jona Stewarta i jego wesołą kompanię.
2008/10/24 20:51:38
Przepraszam, czegoś zabrakło. [url=www.thedailyshow.com/video/index.jhtml?videoId=186076&title=Seniors-Citizens-Watch-the-Debate]Thank you, Jon[/url].
2008/10/24 20:52:47
2008/10/24 21:01:08
heh, wlasnie bezposrednio z jakiegos artykulu o obamie przeskoczylem do readera, zobaczylem, ze masz nowy wpis i taka mię refleksja naszla, ze Ciebie te wybory/amerykanska polityka/łotewa chyba w ogole nie obchodza, po czym... wszedlem na Twoj wpis o obamie. pwned :)
a co do silverman i kimmela to pomieszales troche. ich rzeczywiste rozstanie to sprawa duzo pozniejsza od "I'm fucking matt damon". a, jak juz bart napisal, cala historia zaczela sie jeszcze wczesniej, od ciaglego nabijania sie kimmela z damona, ktory byl rzekomo wielokrotnie zapraszany do programu, ale za kazdym razem na koncu kimmel mowil "apologies to matt damon, we run out of time" (skrot z tego w 3cim filmie). potem sprawa zaczela sie rozwijac, z wykorzystaniem guillermo (jednej z postaci z jimy kimmel live): www.youtube.com/watch?v=s91p5DD5aTA www.youtube.com/watch?v=7C7Gug5_7hE a kulminacja bylo pojawienie sie damona w programie: www.youtube.com/watch?v=-PZNfOZXPJk dopiero po tym wszystkim nastapila slodka zemsta z udzialem sarah. jak ktos sie wkrecil, to jest jeszcze krotka sciemniony wypowiedz damona po ("that was just a home video [...] i didn't know she was going to show it to jimmy"): www.youtube.com/watch?v=tNkhWPThcf0 2008/10/24 21:12:25
@ eli
Wiesz, to było na satyrycznym poziomie obecnego "szkła kontaktowego". Uśmiałem się do łez. 2008/10/24 21:19:42
@flintberg
Chyba będziesz mi musiał wyjaśnić gdzie napisałem, że tubka Sary jest śmieszna. A jeśli nie będziesz potrafił, to możesz mnie przeprosić za wciskanie w moją klawiaturę rzeczy, których nie napisałem. 2008/10/24 21:24:29
@eli
Chyba będziesz mi musiał(a?) wyjaśnić, gdzie napisałem, że napisałeś(aś?), że tubka Sary jest śmieszna. Pytanie brzmiało czy wiem, co to jest satyra (kompleks lewicowej pseudowyższości zostawiam na boku). Wiem, ale mnie tubka Sary nie rozśmieszyła. A nawet nie rozczuliła. Po prostu była głupia, i o tym - a nie o Twoim poczuciu humory - napisałem w drugim poście. 2008/10/24 21:58:20
@flintberg
A, znaczy że znów muszę zawołać kogoś kto umie czytać psychiatryk24. No chyba że: 1. Brakuje Ci słów. 2. Nie umiesz czytać, bo "Pytanie brzmiało czy wiem, co to jest satyra", a wcale tak nie brzmiało. Pytanie stoi jak wół: ilu prawicowców potrzeba żeby skumać, że satyra jest także wtedy, kiedy nie polega na po-piątym-piwie udawanie przeginającej się ciotki. I jak mi wciskasz w klawiaturę żeńskie końcówki, to nie pisz potem "napisałem". 2008/10/24 22:05:08
@flintberg
Nie chodzi o to, czy cię tubka rozśmieszyła, tylko o to, że zasugerowałeś, jakoby ktoś poważnie namawiał do głosowania na Obamę, bo ma fajne imię. 2008/10/24 22:12:44
@mój komć do flintberg
"I jak mi wciskasz w klawiaturę żeńskie końcówki, to nie pisz potem "napisałem"." Dżyzas, jaka ja byłam głupia, że widziałem tam cudzysłów! Soraski za wciśnięcie czegoś tam na Twojej klawiaturze, idę teraz do kąta przemyśleć swoje postępowanie. 2008/10/24 22:56:10
Czymkolwiek jest, kompleks lewicowej pseudowyższości przysłonił mi oczywiste pytanie: jak nazwać śmiertelnie poważne nawoływanie do niegłosowania na kogoś dlatego, że ma na drugie Hussein?
2008/10/24 23:31:41
Heh, jak to chodziło na rosyjskich stronach:
Amerykanie stanęli przed trudnym wyborem - albo wybiorą czarnego Baraka albo białego Duraka... 2008/10/24 23:59:19
O ile cała historia z Silverman, Kimmelem i Damonem była rzeczywiście zabawna, a ich klipy rewelacyjne (a propos impactu - czy ktoś już wspomniał o "I'm fucking Seth Rogen"?), o tyle ta reklamówka popierająca Obamę jest... hmm, waham się między "nieśmieszna" a "cokolwiek żenująca".
2008/10/25 00:19:21
@nitpicker
Ja również jej nie chwytam, ale ja nie jestem za Obamą :-) 2008/10/25 00:21:58
"O ile cała historia z Silverman, Kimmelem i Damonem była rzeczywiście zabawna, a ich klipy rewelacyjne (a propos impactu - czy ktoś już wspomniał o "I'm fucking Seth Rogen"?)"
No OK. Tru. ", o tyle ta reklamówka popierająca Obamę jest... hmm, waham się między "nieśmieszna" a "cokolwiek żenująca"." Pytanie brzmi tak: czy komcie na tym blogu to ma być terapia grupowa dla WO czy może wresczie ktoś się odważy napisać co myśli o tej intelektualnej nędzy prawdę? Czy strach przed plonkiem zmusza Was do "lizania rowa"? Wyjątkowo smutne. 2008/10/25 00:57:59
@kabotyna.kabotyna
"Pytanie brzmi tak: czy komcie na tym blogu to ma być terapia grupowa dla WO czy może wresczie ktoś się odważy napisać co myśli o tej intelektualnej nędzy prawdę?" Mnie się tam podobało. DGCC. 2008/10/25 02:03:06
@eli
2. Nie będę się oczywiście kłócił, ale ja tam widzę wyraźnie napisane pytanie, czy w słowniku prawicowców figuruje słowo satyra. Jakbyś się nie kręcił (sorry za pomieszanie końcówek, nie zauważyłem), nie "stoi tam jak wół "ilu prawicowców potrzeba żeby skumać, że satyra jest także wtedy, kiedy nie polega na po-piątym-piwie udawanie przeginającej się ciotki". Pomijając oczywiście fakt, że reklamówka Sary jest równie nieśmieszna i zrobiona zupełnie bez gustu. @arturjac Kiedy widzisz, w treści tej reklamy nie ma absolutnie nic poza "głosujcie na Obamę, bo się fajnie nazywa w przeciwieństwie do McCaina", pomijając dwa słowa o tym, że ma program, który jest fajny (i w ogóle wszystko ma fajne). Zrobione jest to w sposób żenujący, i tyle. 2008/10/25 03:24:36
"Czy strach przed plonkiem zmusza Was do "lizania rowa"? "
Nie mogę spać po nocach bo wciąż myślę o grożącym mi plonku. 2008/10/25 03:24:48
@flintberg
Twoja nieumiejętność czytania jest jeszcze gorsza niż moja nieumiejętność pisania z sensem. Podłożyłem Ci się odczytawszy Twój zjebik jako cytat ze mnie i zaimputowałem Ci że mi imputujesz, na co ty całkiem serio, że przepraszasz. Dżyzas. No właśnie stoi tam jak wół, bo nie zrozumiałeś na początku, że to satyra i zacząłeś wyjeżdżać, że serio, z resztą co ja będę tłumaczył, arturjac Ci napisał. Ale tego też nie zrozumiałeś. Co potwierdza tezę, że nie umiesz czytać. @kabotyn.kabotyna Głosem Hank'a Moody'ego - "You're an asshole". (Jak się przewietrzę, to ci wyślę link do tubki). Bo jak rozumiem "odważy napisać" ma być odwagą w stylu emowców z s24 którzy 'znają prawdę i będą się o nią bić do ostatniej kropli krwi'. Ale to jakby nie to porno. @urodzony chwytacz pierdół W sensie, że nieśmieszne jest, bo w Twoim kontekście kulturowym nie ma żydowskich dziadków? 2008/10/25 03:26:31
"Czy strach przed plonkiem zmusza Was do "lizania rowa"? "
Nie mogę spać po nocach bo wciąż myślę o grożącym mi plonku. 2008/10/25 04:02:51
@ eli
No więc mylisz się, przeprosiłem nie za to, że się podłożyłeś, tylko za to, że faktycznie wcześniej mogłem zauważyć Twoją płeć, a nie zauważyłem, stąd dwupłciowe zwroty. Twojego podłożenia nie wykorzystałem z premedytacją. Co do tego, że nie zauważyłem, że to satyra - owszem, zauważyłem. Ale to satyra wyjątkowo miernej próby. Jest zrobiona zupełnie bez klasy, nabijanie się z nazwiska i innych adpersonamów, połączone z rozpaczliwym apelem "to ostatnia szansa na to, żeby Ameryka przestała być uznawana za najgłupsze państwo we wszechświecie". Grubymi nićmi to wszystko szyte. 2008/10/25 04:16:28
Szczerze mówiąc, to też nie kumam, co jest śmiesznego w tym spocie.
Aber ist ja doch, oder? 2008/10/25 04:17:43
Qiiiiiip, jiiiiiip gefylte fysz (to taki termin filozofiny zwiazany z moim gemütlichkeit), myslalem, ze blog zdycha, az tu nagle, qiiiiiip jiiiiiip Latka Garvas, widze, ze zyje, tyle ze w sasiednim wszechswiecie, znaczy na sasiednim ksiezycu. Oczywiscie, ze rozstanie bylo czystym zywym kitem, ktory Kaufmana juz nie zastapi, bo Kaufman byl na powaznie.
2008/10/25 09:08:40
@(a propos impactu - czy ktoś już wspomniał o "I'm fucking Seth Rogen"?)
To był moment, w którym zacząłem myśleć o Kevinie Smithie jako o małym, smutnym człowieczku. A podobała mi się "Jersey Girl" (sans idiotyzm sytuacji). 2008/10/25 10:05:13
czy jakas dobra dusza moglaby wypisac kompletny tekst z tego spota?
przyznam od razu, ze moja umiejetnosc rozumienia *mowionego* angielskiego jest zenujaco slaba i ok. 10% slow nie rozumiem w sensie nie slysze. 2008/10/25 10:19:35
@ausir
"Nigdy się nie rozstali, to od początku był żart" z tego jak to opisywano w amerykanskich mediach wynika jednak ze bylo pokojowe rozstanie, ale do siebie wrocili wszedzie pisza, ze udawane byly filmiki mowiace o powodach rozstania i ich zyciu seksualnym a nie samo rozstanie @flintberg, kabotyna i miasto-masa-maszyna "Zrobione jest to w sposób żenujący, i tyle." to ze was nie smieszy albo zenuje oznacza tylko, ze nie jestescie targetem tej reklamowki. tak samo jak licorea bart nie jest targetem kolesi chcacych obame przedstawiac jako hussaina osame. innych smieszyc moze - przypomnijcie sobie ile filmow robionych jako komedie nie smieszylo was w ogole, choc walily na nie do kina tlumy? osobiscie tez wole inne rzeczy kimmela i silverman i mam wrazenie, ze jak satyrycy biora sie za polityke od strony poparcia a nie krytyki, to nie wychodzi im to na zdrowie 2008/10/25 10:22:57
@licorea bart
"Czym jest kompleks lewicowej pseudowyższości?" jest takie zjawisko... w komentsach na blogu wo pojawiaja sie wlasnie glownie przez teksty o braku poczucia humoru prawicowcow (ktos pisal ze nie spotkal nigdy ani jednego takiego) albo ich wrodzonej glupocie. swoja droga od dzis i przytoczenia przez wo przykladu kimmela nie pojawia sie pewnie teksty o braku poczuciu humoru katolikow lustrzane odbicie takiego samego poczucia wyzszosci tyle ze prawicowego prezentowali za moich studenckich czasow wyznawcy korwina-mikke "jak nazwać śmiertelnie poważne nawoływanie do niegłosowania na kogoś dlatego, że ma na drugie Hussein" proba trafienia do odpowiedniego elektoratu? w wielu stanach jest jakas grupa wyborcow, do ktorej zbitka hussein obama (czasami zamieniana na hussein osama - gdzies tego juz uzywano) trafi na tyle, ze pofatyguja sie zeby skreslic nie dosc ze czarnego, to jeszcze o suspected nazwisku 2008/10/25 12:58:24
@ziarenko
"a pana kolega redakcyjny Anderman pisał Obama na drzewo" Koniecznie go poinformuj, że niektórzy jego "koledzy redakcyjni" są innego zdania. Na pewno jego też to cholernie będzie interesowało. @mirinda "swoja droga od dzis i przytoczenia przez wo przykladu kimmela nie pojawia sie pewnie teksty o braku poczuciu humoru katolikow " A bo to nie istnieją lewicowi katolicy? @m3 "Szczerze mówiąc, to też nie kumam, co jest śmiesznego w tym spocie." No i założę się, że głosowałeś (albo byś głosował, gdybyś był w Polsce) na Platformę. I to nie dlatego, że to mniejsze zło i najszybszy sposób na obalenie kaczyzmu tylko dlatego, że szczerze sobie cenisz Tuska, to taki swój chłop, łączy Was wspólne kibicowanie Arsenalowi Glasgow. Zgadłem? @flitnberg "Kiedy widzisz, w treści tej reklamy nie ma absolutnie nic poza "głosujcie na Obamę, bo się fajnie nazywa w przeciwieństwie do McCaina", pomijając dwa słowa o tym, że ma program, który jest fajny (i w ogóle wszystko ma fajne)" Przypominasz mi tego faceta, który ma ksywkę od jakiegoś katalogu Bacha czy Mozarta, który tutaj bardzo długo protestował przeciwko genialnemu wiralowi z poprzednich wyborów, "schowaj babci dowód". On też to odczytał całkowicie serio i snuł tutaj wizje przerażonej starszej pani, która rozpacza, że tak ją pożarł Alzheimer. 2008/10/25 12:59:04
"Czy strach przed plonkiem zmusza Was do "lizania rowa"? "
Nie mogę spać po nocach bo wciąż myślę o grożącym mi plonku. 2008/10/25 13:39:08
@flintberg
Brint: [about Hansel] Have you seen the way he combs his hair? Meekus: Or like, doesn't, it's like, ex-squeeze me, but have you ever heard of styling gel? Brint: I'm sure Hansel's heard of styling gel, he's a male model. Meekus: Uh, earth to Brint, I was making a joke. Brint: Uh, Earth to Meekus, duh okay I knew that! Meekus: Uh, Earth to Brint, I'm not so sure you do because you were all like 'well I'm sure Hansel's heard of styling gel' like you DIDN'T know it was a joke! aha, haha Brint: I knew it was a joke, Meekus, I just didn't get it right away! No i Ty najwyraźniej absolutnie i zupełnie nie widzisz, że to jest satyra, bo ledwo kawałek dalej wciskasz w klawiaturę z uporem maniaka brednie w stylu: "Kiedy widzisz, w treści tej reklamy nie ma absolutnie nic poza "głosujcie na Obamę, bo się fajnie nazywa" OR "połączone z rozpaczliwym apelem "to ostatnia szansa na to, żeby Ameryka przestała być uznawana za najgłupsze państwo we wszechświecie". Grubymi nićmi to wszystko szyte." Grubymi nićmi to szyje Twoja stara. Rozpaczliwe apele masz w wykonaniu prawicowych świrów, którzy chcą zakazać wstrętnego pedalstwa nim się wszyscy zaczną parzyć homoseksualnie i ludzkość wyginie, tu to jest zjebik, nawet jeśli Ciebie nie śmieszy. Twoim problemem jest to, że satyryczny występ Sary traktujesz jako reklamówkę i część kampanii Obamy. Chociaż mądrzejsi ludzie wyjaśnili Ci już dawno, że się mylisz. 2008/10/25 14:07:56
@mirinda1974
innych smieszyc moze - przypomnijcie sobie ile filmow robionych jako komedie nie smieszylo was w ogole, choc walily na nie do kina tlumy? Ile jak ile, ale jak sobie przypomnę parę tytułów to poczytuję to sobie za komplement ;-] Co jest właśnie o tyle dziwne, że jednak w jakimś tam stopniu (fakt, nie w 100%) mój wektor śmieszności jest zgodny z wektorem autora tego bloga. No ale widocznie to jest właśnie punkt w którym się rozmijamy. Albo mi jakiegoś bekgraundu kulturowego brakuje (nie wiem - amerykańskiej TV oglądałem za mało aboco). Dlatego właśnie pytam. 2008/10/25 14:10:13
@wo
No i założę się, że głosowałeś (albo byś głosował, gdybyś był w Polsce) na Platformę. I to nie dlatego, że to mniejsze zło i najszybszy sposób na obalenie kaczyzmu tylko dlatego, że szczerze sobie cenisz Tuska, to taki swój chłop, łączy Was wspólne kibicowanie Arsenalowi Glasgow. Zgadłem? Nie. 100% pudło. 2008/10/25 15:21:47
A mnie się przypomniał niedawny wywiad w Obciachach z Marią Peszek, w którym mówiła, że ona nie lubiła PiS-u, bo oni wszyscy byli brzydcy i mieli wąsy, a Tusk, Schetyna, Komorowski czy Nowak to są przystojni, wysocy, męscy i w sumie chętnie by im się oddała. I się cały czas zastanawiałem, czy ona to mówiła serio, czy to była satyra.
2008/10/25 15:23:52
@ WO
"@ziarenko "a pana kolega redakcyjny Anderman pisał Obama na drzewo" Koniecznie go poinformuj, że niektórzy jego "koledzy redakcyjni" są innego zdania. Na pewno jego też to cholernie będzie interesowało." ziarenko wpuściło w kanał WO wyborcza.pl/1,91326,5745960,Anderman__Obama_na_drzewo.html 2008/10/25 15:32:27
@ wo & eli
Nie odczytałem tego całkowicie serio, odczytałem to jako żenę. I jakbyście się nie spinali, żeby mi wyjaśnić, że to nie jest na poważnie, i że to nie część kampanii Obamy, jednego prostego faktu nie zmienicie - ta tubka namawia do głosowania na Obamę, i robi to w sposób taki, a nie inny. 2008/10/25 15:58:28
@redraban
"ziarenko wpuściło w kanał WO" Twoją starą. Obaj mnie za to przede wszystkim nudzicie, więc bardzo możliwe, że niebawem się pożegnamy. @airborell "I się cały czas zastanawiałem, czy ona to mówiła serio, czy to była satyra." Rule of a thumb: gdy kobieta snuje publicznie rozważania o tym, że komuś by się oddała, nie traktuj tego zbyt serio. @flintberg "ta tubka namawia do głosowania na Obamę, i robi to w sposób taki, a nie inny." No dlatego właśnie by mnie namówiła, bo sposób jest fajoski, w sam raz do odsiania takich sztywnopośladkowych nudziarzy, jak Ty. 2008/10/25 17:35:36
A to chyba jest jeszcze lepszy powód. Świetne nawiązanie:
kupasmiechu.ovh.org/?p=94 2008/10/25 19:23:38
@airborell
Komorowski też ma wąsy. I jeśli mówiła, że by się oddała Komorowskiemu i Schetynie, to chyba jest proste, czy było to serio czy nie. Nawet bez wnikania w tajemnice kobiecej duszy 2008/10/25 21:45:48
@Ciebie śmieszy tubka Sary, mnie śmieszy np. Pratchett.
Debila można poznać po wygłaszaniu zdań typu "niektórych śmieszy Benny Hill, a mnie Monty Python" 2008/10/25 22:07:53
@ Debila można poznać po wygłaszaniu zdań typu "niektórych śmieszy Benny Hill, a mnie Monty Python"
A kretyna po wygłaszaniu takich, po których można poznać debila. Kto następny? 2008/10/25 22:17:02
@ c.d.
debil, kretyn... Ale wazeliniarz! Po czym można takiego poznać, hę, mrwisniewski? 2008/10/26 00:09:50
@mrwisniewski
Czy, jeśli już odpowiadasz jednodniowym loginom, mógłbyś odpowiedzieć na moje (nie-jedno-logino-dniowe pytanie) pytanie? Aha, no i kolejne: czy bezsensowne dawanie ciała u usenetowców/zaprawionych blogerów to wyrafinowana strategia konwersacyjna czy zwyczajna tępota? 2008/10/26 01:51:17
@ Debila można poznać po wygłaszaniu zdań typu "niektórych śmieszy Benny Hill, a mnie Monty Python"
Nie przesadzaj, tubka Sary nie jest aż tak denna jak Benny Hill. 2008/10/26 01:52:49
@burocq
" moje (nie-jedno-logino-dniowe pytanie) pytanie" Jak nie, jak tak? Sio. 2008/10/26 02:26:29
(wcześniejszy nick- burocq. Coś miałem problemy z zalogowaniem się.)
@wo "Jak nie, jak tak [ad nie-jedno-logino-dniowe-pytanie przyp. bq]? Sio." Jak tak, jak nie? Dosyć dobrą metodą weryfikacji bywa wyszukiwarka forumowa. Naturalnie, jeśli Pan Gospodarz ma na myśli jedno-logino-dniowe-pytanie-na-swoim-blogu to ma rację. Co więcej- jeśli będzie nadal utrzymywał, że "sio", no to będzie "sio". Wg mnie prawo własności ma priorytet przed logiką (poważnie piszę). Utrzymuje [gospodarz- przyp. bq]? 2008/10/26 11:28:47
@azal banniety
"Dosyć dobrą metodą weryfikacji bywa wyszukiwarka forumowa." Też se znalazłeś rekomendację - "przychodzę tu z forum portalu". Jeszcze się pochwal blogiem na Salonie24 i wyczesanym profilem na Naszej Klasie. Zapuściłem wyszukiwarkę i losowo wybrane komentarze z forum portalu potwierdzają pierwotną decyzję - zwykle nie masz nic ciekawego do powiedzenia, poza takimi właśnie barokowo formułowanymi czepliwościami, jak w powyższym tekście. Naturalnie, jeśli acan subiekcyję czynić zamierza samarcką, to na pewno na blogu jakiegoś Piekary ukontentowanie odnajdzie [a może i kwadratowe nawiasy], wszelako jednakowoż azaliż złe to były mojry, które waszmościa na niniejszego bloga zawiodły. Sio, again. 2008/10/26 11:38:20
@mrw
"Debila można poznać po wygłaszaniu zdań typu "niektórych śmieszy Benny Hill, a mnie Monty Python"" Wracając do meritum, dla mnie interesującym kryterium jest inicjowanie dyskusji na temat kwestii gustu ("satyra wyjątkowo miernej próby"), a potem rejterada pod DGCC. No drogi panie kolego Flintberg, albo Degiecece (a więc nie masz prawa do formułowania ocen "satyra wyjątkowo miernej próby"), albo Niedegiecece (a wtedy my mamy prawo powiedzieć, że Twój gust jest fajansiarski). Nie może jednak być tak, że Ty sobie rezerwujesz prawo do subiektywnej oceny - a innym odmawiasz. 2008/10/26 12:12:26
@ wo
Chwila, moment. To za każdym razem, jak piszę np. "satyra wyjątkowo miernej próby", to muszę dodawać, że "moim zdaniem"? No bez jaj, szanujmy się. Degiecece absolutnie nie odbiera mi prawa do formułowania własnych ocen. Co najwyżej odbiera mi prawo do twierdzenia, że, dajmy na to, Twój gust jest fajansiarski. Czego zresztą nie zrobiłem, napisałem, że Ciebie śmieszy to, mnie śmieszy co innego. Nie napisałem również, że ludzie, którym się tubka Sary podoba, są żenujący, tylko że tubka jest - imo, czego nie podkreśliłem, bo wyszedłem z założenia, ze to się rozumie samo przez się - żenująca. 2008/10/26 12:45:19
@flintberg
Wyszedłeś z założenia że jest _kontrowersyjną_ ("Jeśli chodzi o spot Sary, to cóż... Namawianie żeby na kogoś głosować, bo jego imię nie rymuje się z "shit stain" i nie znaczy kibel, jest... kontrowersyjne.") _reklamówką_ ("No i argument, że wolałaby mieć prezydenta z fajnym imieniem, to tak jak reklamować miłościwie nam panującego premiera hasłem, że ma fajne imię"), potem zwiałeś, że wiesz że satyra, tylko nieśmieszna, na koniec informując nas że każdemu jego porno. No to kontrowersyjna reklamówka, nieśmieszna satyra, czy "odczytałem tę nieśmieszną satyrę jako kontrowersyjną reklamówkę, a teraz się wstydzę"? 2008/10/26 13:50:27
Tu właśnie zachodzi idealna symetria do "schowaj babci dowód". Można to odczytywać na klika sposobów (literalnie, przewrotnie, wirusowo, jajcarsko). Krótko mówiąc: uncanny valley strikes back. A w ogóle to "Sara my precious", dlaczego, dlaczego nie urodziłem się jako Żyd-ateista?!
2008/10/27 14:49:45
@bart
A co do Sarah Silverman, to kolega pozwoli, że zapodam autopromocję: Jej, przecież to co cytujesz jest żałosne. I do tego ta baba jest brzydka. Co do reszty się nie wypowiadam, bo nigdy o babie nie słyszałem i nie wiem kto to jest. Jakoś kabarety i ludzie opowiadający kawały przez mikrofon zawsze byli dla mnie synonimem żenady. No, ale każdemu jego porno. 2008/10/27 15:48:07
@2/10
Jakiś komentarz do cyferek? Nie chce mi się domyślać czy zaliczyłem tak niską ocenę wypowiedzi, czy zostało mi tutaj 8 żyć. ;-) Swoją drogą to serio nie mam pojęcia kto to jest. I wcale tego nie żałuję, bo jakoś nie mam wrażenia bym cokolwiek tracił. 2008/10/27 16:01:09
@inż.
To już każde napisanie co się o czymś myśli to trollowanie? To po co w ogóle jest możliwość komentowania? 2008/10/27 16:23:51
@ "To po co w ogóle jest możliwość komentowania?"
Oczywiście też po to, żeby trollować (serio, serio), ale w ten sposób... czego się spodziewałeś? Że ktoś Ci odpisze "awcależenie, bo Sarah jest piękna, mądra i dowcipna, a stand-up commedy to uznana forma komediowa". No proszę Cię... @ "To już każde napisanie co się o czymś myśli to trollowanie?" Gdyby to napisał, bo ja wiem, Woody Allen, to by było interesujące, ale kiedy pisze to znany bartolpartol, to musi dać jakiś przyczynek do dyskusji, albo tylko marnuje bajty na trolling. Po co mi akurat Twoja (nie poparta żadną interpretacją) opinia? Mam sobie wydrukować? 2008/10/28 11:45:34
@inż.
Ok, ok, ktoś się zachwycił i podrzucił próbkę, rozumiem, że w jakiś sposób według niego reprezentatywną, a ja tę próbkę pomacałem i stwierdziłem, że to żenada. Jeśli ktoś przywołuje tutaj swoje teksty to dosyć oczywiste jest, że ktoś inny może się na ich temat wypowiedzieć. I wygłosiłem swoje zdanie. Ot i wszystko. No ok, mogłem się pokusić o małą analizę. Oczywiście też po to, żeby trollować (serio, serio), ale w ten sposób... czego się spodziewałeś? Że ktoś Ci odpisze "awcależenie, bo Sarah jest piękna, mądra i dowcipna, a stand-up commedy to uznana forma komediowa". No proszę Cię... Ktoś inny mógłby np. stwierdzić, że tamte nie są reprezentatywne i podać inne. Może by z tego jakiś flejm wyszedł. ;-) W każdym razie przy raz wygłoszonych opiniach bym pozostał i tyle. W sumie trudno się o gustach dyskutuje. Właściwie to się nie da. Jedynie gospodarz może napisać o kimś, że ma zły gust, ale takie to prawo gospodarza. Gdyby to napisał, bo ja wiem, Woody Allen, to by było interesujące, ale kiedy pisze to znany bartolpartol, to musi dać jakiś przyczynek do dyskusji, albo tylko marnuje bajty na trolling. Po co mi akurat Twoja (nie poparta żadną interpretacją) opinia? Mam sobie wydrukować? A opinię barta już sobie wydrukowałeś? ;-) WA to zupełnie inny kaliber. Chyba jedyny koleś, którego żarty o seksie nie są żenujące. 2008/10/28 12:09:59
2008/10/28 19:31:33
@inz.mru
dlaczego nie urodziłem się jako Żyd-ateista?! W tym kraju z duzym prawdopodobienstwem bylbys synem Bronislawa Wildsteina. 2008/11/04 17:37:22
tinyurl.com/6huo5h
Reindeer effect i punch-line's incongruity,to tak a propos. Z notki o Sarah najbardziej lubię wątek moczenia i jego zaprzestania. To jest w jej biografii najbardziej budujące. |
|
coz, zawsze cie o Schadenfreude podejrzewalem, ale ja bym sie tym nie chwalil.
twierdzenie (co sugeruje slowo *nawet*) ze Weltschmerz jest wyzszym stopien Schadenfreude wydaje mi sie kiepsko ufundowane.