Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Lolketman II

Dawno nie było cyklu „Psychiatryk Watch”, a tam się tyle dzieje, że łojejku. Przede wszystkim Salon opuścił mój ulubiony prawicowy BLOGER, a przecież on JUŻ założył nowy MASOWY ruch poprzez otwarcie KANAŁU IRC #czwartarzeczpospolita i będzie ROZDAWAŁ stanowiska w swoim MASOWYM ruchu. Nie ma już niestety Emisariusza IV RP, ale to nie znaczy, że nie ma z kogo polewać. Poza tym kolesiowcy od blog.media.pl się jakoś strasznie pokłócili i pozakładali nowe prawicowe platformy blogowe. Gdzieś w którymś z tych odprysków przepadł doradca Paliwoda. Do tego stopnia bez śladu, że nawet Krzysztof Leski się reaktywował.
Najfajniejsze jednak jak zwykle są lolketmany. Od jakichś dwóch tygodni w Psychiatryku grasuje nowy bloger o ksywce Ketman - oczywiście powodując poważne zaostrzenie psychoz pacjentów i personelu.
Oni tak długo sobie opowiadali te historyjki o „czołowym publicyście należącym do ścisłego kierownictwa”, że w końcu w nie uwierzyli i nie mogą się pogodzić z tym, że prawda okazała się tak banalna. To po prostu niemożliwe, żeby takiego „kształtującego linię członka kierownictwa” można było ot tak, wywalić. Stąd obsesyjne wypatrywanie powrotu Maleszki, że gdzieś w ukryciu nadal będzie on pisać artykuły o agregatach prądotwórczych pod pseudoniemm ELEM.
W tej sytuacji ktoś - jeśli dobrze rozumiem, niejaki Matka Kurka, ponoć polski informatyk pracujący w Niemczech i zarazem ubertroll z onetu - wpadł na genialny pomysł ośmieszenia tego towarzycha. I udało mu się to koncertowo, sam redaktor Igor Janke dał się wkręcić ogłaszając, że za samą ksywkę dożywotnio blokuje owemu blogerowi wstęp na umiłowaną przez psychiatrykowiczów Stronę Główną, czym oczywiście po raz kolejny skompromitował regulamin swojej platformy blogowej, pokazując bardzo wymownie, że wszelkie regulaminy zastępuje tam ostateczna instancja - KIJ, czyli Kaprys Igora Janke.
Skutkiem ubocznym tej afery była, jak to w Psychiatryku, seria spektakularych „odejść” - zawsze mnie u nich bawią te wszystkie minoderyjne „pożegnania z Salonem”, które i tak potem kończą się jakąś żenadą typu „podstawowego bloga prowadzę gdzie indziej, tutaj tylko przeklejam notki”.
Ale najfajniejsza była kompromitacja Kataryna. Bloger ów, przez niektórych uważany za kobietę, słynie wśród prawicowych publicystów jako wyjątkowo zręczny analityk polityki polskiej. Algorytm generowania jego analiz jest bardzo prosty: wyrywa sobie jakiś ciąg znaków, narzuca mu odczapistyczną interpretację i presto, oto mamy dowód na istnienie Układu, bo jak się wsłuchać taśmy Gudzowatego, to pijany Oleksy między chrząknięciem a stęknięciem wyraźnie powiedział „Układ istnieje”.
Tym razem Kataryn znalazł w wypowiedzi psychiatrykowego Ketmana przyznanie się do bycia Maleszką. Ma nim być mianowicie zdanie „Bronisław Wildstein, jeden z trzech kumpli, który się na mnie obłowił”.
Widzicie tutaj to przyznanie? Leniuch pewnie tak, ale ja widzę tylko zdanie, które specjalnie napisano tak, żeby zadziałało jak test Rorschacha. „My mamy obsesję? A kto nam ciągle tego Maleszkę pokazuje!” - zawołał chór pacjentów...

wtorek, 16 września 2008, wo

Polecane wpisy

  • I ty dostaniesz bana

    Rzadko zgadzam się z Jarosławem Lipszycem. Kwestia wolności słowa to jeden z tych wyjątków, dlatego z aprobatą linkuję jego komentarz w „Tygodniku Powsze

  • Hibernatus

    Na kongresie partii „Razem” wpadłem w małą dygresję, którą tu rozwinę jako majowy ranking od czapy. Wbrew popularnej opinii uważam, że wcale nie żyj

  • Rewolucja z drukarki 3D

    Jan Sowa swojej książce „Inna Rzeczpospolita jest możliwa” porusza mój ulubiony temat druku 3D. Nie mogę się do tego nie odnieść. „Nie chcę wc

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/16 12:09:16
Jeśli Pan uważa, że ma Pan prawo w ten sposób postępować, przypisując Malszce Ketman, Ketman, Ketman, proszę się oswoić z tym słowem, Pani Igorze Janke, który to Ketman nie istnieje od czasów Miłosza i to nie Miłosz stworzył Ketman lecz islam.

Jeśli to troll, to z gatunku tych dopracowanych do granicy nieodróżnialności od prawdziwych popaprańców.
-
2008/09/16 12:15:32
niezwykle plodna intelektualnie musi byc wiara we wszystko co ktos napisze. czy jezeli ja nazwe bloga Wyborcza, dam sobie nicka Adam i rzuce kilkoma faktami z zycia Michnika, to Salon tez sie na mnie rzuci?
-
2008/09/16 12:26:19
@taqwa

Pewnie że się rzuci. Jak obsesja to obsesja.
-
2008/09/16 12:29:20
Łomatkobosko WO ty byłeś w stanie przeczytać Emisariusza?
W tym psychiatryku jest sporo popaprańców, ale tego akurat omijałem z definicji, co nie myło trudne, bo zawsze wyjeżdżał z komentarzami grubo większymi niz reszta.

Z kataryną nie jest aż tak prosto jak piszesz - jest wyjątkowo sprawna w swoich interpretacjach. Wśród zwykłych popaprańców jest zdecydowanie gwiazdą. I co więcej ma doskonałą pamięć do szczegółów. Tak doskonałą, że aż niewiarygodną - wygląda jakby miała w głowie twardy dysk, a w nim wszystkie artykuły na tematy polityczne z dowolnej prasy.
Jednak przy ketmanie to chyba ją te nadzwyczajne zdolności opuściły - może tym razem to było od siebie?


-
wo
2008/09/16 13:09:16
@pohjois
"I co więcej ma doskonałą pamięć do szczegółów. Tak doskonałą, że aż niewiarygodną - wygląda jakby miała w głowie twardy dysk, a w nim wszystkie artykuły na tematy polityczne z dowolnej prasy.
Jednak przy ketmanie to chyba ją te nadzwyczajne zdolności opuściły - może tym razem to było od siebie? "

A właśnie moim zdaniem przy Ketmanie Kataryn bardzo spektakularnie zademonstrował, na czym polegają te nadzwyczajne zdolności - na skłonności do arbitralnej nadinterpretacji. Przecież nawet z Leniuchem tutaj toczyły się dialogi mniej więcej w stylu:

- Sam Oleksy przyznał, że w Polsce ukrywają ufoka w Roswelowicach - słychać to o tutaj na taśmie, bełbbełełbeufokulmbrulmbum, kha kha kha.
- Sorki, ja tu słyszę tylko pijacki bełkot.
- Ach, więc to jest nowa oficjalna linia, że to tylko bełkot?

To jest w sumie strasznie proste, przeszukać płatne archiwum jakiejś gazety pod kątem ciągu znaków, powiedzmy, "Tusk korupcja" i znaleźć jakąś wypowiedź z 1997 typu "Korupcja nie jest naszym najgorszym problemem, powiedział Tusk", żeby potem nakręcić jakaś obłąkaną analizę "Tusk pochwala korupcję".

Wygłup z Ketmanem był po prostu ośmieszeniem tej "techniki analitycznej", a nie chwilowym zanikiem formy. Wszystkie teorie spiskowe Kataryna były na podobnym poziomie (czekam na kotrprzykłady).

@taqwa
"niezwykle plodna intelektualnie musi byc wiara we wszystko co ktos napisze. czy jezeli ja nazwe bloga Wyborcza, dam sobie nicka Adam i rzuce kilkoma faktami z zycia Michnika, "

No właśnie mistrzowstwo świata Matki Kurki polegało na tym, że on nawet nie rzucał faktami z życia Maleszki - po prostu miał nicka Ketman i napisał kpiąco o donoszeniu na Wildsteina, a już cała psycholia była przekonana, że to prawdzwy Maleszka. Twój troll byłby chyba zbyt grubymi nićmi szyty, tak jak negatywny przykład z troll faq, "God does not exist" na grupie o religii.

@pohjois
"W tym psychiatryku jest sporo popaprańców, ale tego akurat omijałem z definicji, co nie myło trudne, bo zawsze wyjeżdżał z komentarzami grubo większymi niz reszta. "

No więc podobał mi się rozmach jego wizji - on zawsze stał na czele masowego ruchu KLUBÓW IV RP i w imieniu tego ruchu proponował różne stanowiska Paliwodzie i Leskiemu. Oraz oczywiście ogłaszał różne bojkoty, a potem różne sukcesy tych bojkotów. I ciągle ogłaszał, że na jakiejś darmowej platformie założył jakieś nowe forum dyskusyjne zwolenników IV RP, i ja zrobiłem pierwszy krok, dałem wam platformę komunikacji, wy musicie zrobić następne (like, założyć masowy ruch, teraz już będzie z górki, skoro jest forum...).

Teraz w poszukiwaniu takiego natężenia psycholstwa muszę zaglądać na bloga Waldemara M., który drogą rozważań mentalnych doszedł do odkrycia nowej cząstki elementarnej, zwanej electrino.
-
2008/09/16 13:37:14
przepraszam za oftopa, mam pytanie do bywających tu ściślaków - jak się nazywa po polsku Coincident, czyli stosunek między dwoma wektorami, w którym mają taki sam kierunek, ale niekoniecznie wartość?
-
wo
2008/09/16 13:40:59
Ściślak ze mnie żaden, ale wektory o tym samym kierunku to wektory równoległe.
-
2008/09/16 13:59:44
W fachowej nomenklaturze, zdaje się, "kolinearne" :)
-
2008/09/16 14:27:35
@czescjacek

Współliniowe.
-
2008/09/16 14:37:37
@wo, hokopoko, barts

hihi, zdecydujcie się :) w wikipedii jest definicja kolinearnych z info, że ich iloczyn wektorowy daje wektor zerowy, co się pokrywa z info z wiki angielskiej, więc chyba o to chodzi... już sobie poradzę, dzięki! nie cierpię matematyki.
-
2008/09/16 15:04:49
@wo
"Kataryn"

Ale czemu właściwie wątpisz w żeńskość jej płci?
-
2008/09/16 15:15:38
@ "w wikipedii jest definicja kolinearnych z info, że ich iloczyn wektorowy daje wektor zerowy"

Oj oj oj... Wektory mogą być kolinearne nawet gdy nie jest zdefiniowany iloczyn wektorowy (np. na płaszczyźnie), więc na definicję to się nie nadaje. Wydaje mi się też, że przy odpowiednio perfidnie skonstruowanym iloczynie skalarnym równoległe mogą być nie kolinearne.
-
2008/09/16 15:15:56
@czescjacek

Kolinearne, to językowa kalka z angielskiego, oznacza właśnie współliniowe (as in koegzystencja = współistnienie). Chciałeś po polsku, masz po polsku. Tak się to nazywało w moich podręcznikach na poliburdelu, takich trochę starej daty.
-
2008/09/16 15:24:07
@wo
wspomniane reakcje dowodza, ze kazdy ma swojego zajoba. na podobna dyskusje trafilem, kiedy ktos z prawej strony trollowal jakies forum feministek albo gejow - reakcje byly takie same, latwosc w jaka mozna bylo podejsc blogujacych nie mniejsza...

@wo
przepraszam tez za innego offtopa, ale jestes jedna z niewielu osob w mediach, ktora promowala w Polsce the simpsons, czym pomimo swojego deklarowanego marksizmu zyskales sobie moja dozgonna wdziecznosc.
gdyby simpsonownie byli klubem pilkarskim, bylbym ich szalikowcem i zapewne zwalczal szalikowcow klanu itp... i jestem zalamany polskim dubbingiem w TV Puls, czy w PL jest jakis przepis, ktory nakazuje im zagluszac oryginal czy wyszlo im to z badan? czy to swietokradztwo jakos uzasadniono?
-
2008/09/16 15:33:16
dżizas, właśnie się zorientowałem, że nie idzie o kolinearne, tylko o jakiś zdaje się szczególny wypadek kolinearności. enyłejs, kończę ten temat żeby nie zaśmiecać tutaj i wynoszę się na specjalistyczne forumy.
-
wo
2008/09/16 15:49:13
@bialo-niebieski
"Ale czemu właściwie wątpisz w żeńskość jej płci?"

Bo uważam, że nieuczciwe jest przeskakiwanie od "chronię swoją anonimowość tak bardzo, że nawet nie dam wywiadu do radia" do "nie wolno obrażać kobiety".

@mirinda
"czy w PL jest jakis przepis, ktory nakazuje im zagluszac oryginal czy wyszlo im to z badan? czy to swietokradztwo jakos uzasadniono?"

Nic nie wiem, sam oglądam co wieczór z dziećmi w Canal+, z oryginalnym dźwiękiem i napisami. Wczoraj tłumacz mnie wkurzył tym, że cały czas tłumaczył "state" na państwo, zamiast na stan, więc wychodziło zupełnie bez sensu, że Bart i Lisa zaprojektowali nową flagę państwową (!), sugerując motto dla państwa (!) "lear to fart". No ale na szczęście było słychać dialogi, więc sprostowałem dzieciom.
-
wo
2008/09/16 15:52:43
Heh, w ramach rozwoju wydarzeń, Jacek Jarecki obiecuje kolejne w swej karierze uroczyste pożegnanie z Psychiatrykiem, właśnie dlatego, że się wstydzi tego, że kogoś zbluzgał podczas dyskusji o Ketmanie :-)

jacek.jarecki.salon24.pl/93424,index.html

PRZEPRASZAM PANIĄ MARTĘ WAWRZYN ZA NISTOSOWNĄ I CHAMSKĄ UWAGĘ ZAMIESZCZONĄ PODCZAS Dyskusji O SPRAWIE JAKIEGOŚ KETMANA.
Druga rzecz jest taka, że w związku z tą przykrą sytuacją kończę moją działalność blogerską na Salonie24. Zbyt często ulegam politycznym emocjom i potem - tak jak w tym przypadku muszę świecić oczami, a jesienią chodzić w ciemnych okularach nie bardzo pasuje. Już dobry bloger ze mnie nie będzie. Zmarnowałem talent i spryt.
-
wo
2008/09/16 16:02:42
Jeszcze apdejtując: oryginalnego bluzga Jareckiego pod adresem Wawrzyn już nie ma, bo Janke skasował, ale są echa - przekleję fragmenty, jak się Jarecki nakręcał:

2008-09-14 18:59 "Sytuacja jest nabrzmiała i czas to zweryfikować. W ogóle to nie jest pytanie - kim jest ketman w S24? Pytanie brzmi, czy jest to Maleszka - ponieważ z Maleszką wiara pisać może chcieć a może i nie?"

[tutaj coś, co wycięto, ale zostało w jednym cytacie: "A ty też poza średnimi cyckami co masz publice do zaprezentowania. Lepiej idź miłe dziewczątko"]

2008-09-14 21:16 "Marta, Grzesi, Osiecki and others idiots. Ja wam odpowiem po staremu i trochę rozwlekle, jak na wasze możliwości zakumania o czym ten Jarecki pisze (...) Może i jestem chamem, ale za to jakim!"

A na koniec, the one and only true Gniewko:

2008-09-14 22:02 dziwi mnie bardzo, gdy używasz piersi swojej rozmówczyni jako rozstrzygającego argumentu na zasadzie "co głupia baba może wiedzieć", a potem się dziwisz, że ktoś ci wytyka chamstwo?

Matka Kurka is my hero - w dziejach Psychiatryka nie było takiej zadymy!
-
2008/09/16 16:56:35
@WO
ciągle ogłaszał, że na jakiejś darmowej platformie założył jakieś nowe forum dyskusyjne zwolenników IV RP, i ja zrobiłem pierwszy krok, dałem wam platformę komunikacji, wy musicie zrobić następne (like, założyć masowy ruch, teraz już będzie z górki, skoro jest forum...).


Pominąłeś coś co mnie najbardziej w Emisariuszu śmieszyło. Do łez wręcz. A mianowicie "załóżmy fundacje obywatelską i niech Mel Gibson zrobi o tym film". Emisariusz miał dla Gibsona ze 30 tematów co najmniej ;) Ostatni post Emisariusza jaki mnie totalnie rozłożył to był postulat ataku na Rosję wszystkich państwa świata.Między innymi Indie, Pakistan i Izrael w jednym sojuszu ;) Ostatnio przestałem lurkować S24 w poszukiwaniu śmiechu a tu takie atrakcje :)
-
2008/09/16 17:06:54
@WO
"Matka Kurka is my hero - w dziejach Psychiatryka nie było takiej zadymy!"

Nieprawda, lepsza zadyma była wg. mnie o Crusadera i jego piramidę finansową. Tu nawet paru hardcore'owym Salonowcom mowę odjęło.
-
2008/09/16 17:14:54
Akcja M-K to również reklama. Od dłuższego czasu mówi o własnej platformie dyskusyjnej - roboczo nazwanej "salun24".

Nie wiem co z tego będzie, ale chętnie sam rzucę okiem gdy to coś się zmaterializuje.


Co do samego nicka. Mimo wszystko trudno mi było uwierzyć, ze aż tyle osób złapie się na tak oczywistą prowokację...

Tym lepiej, a co się uśmiałem to i tak moje. ;)

Pozdrawiam




-
wo
2008/09/16 17:25:29
@barts
"Nieprawda, lepsza zadyma była wg. mnie o Crusadera i jego piramidę finansową. Tu nawet paru hardcore'owym Salonowcom mowę odjęło."

No tak, ale nie dochodziło - chyba? - do tekstów typu "obrażam się i przenoszę swojego bloga gdzie indziej" ani "ten pan już niczego nie napisze na stronie głównej"? Ani "co masz poza cyckami do pokazania"?
-
2008/09/16 17:50:09
@WO

No fakt, przy tamtej dyskusji faktycznie nie, aczkolwiek parę osób straciło wiarę w Kolesia. Natomiast na Psychiatryku co chwila ktoś się obraża, żegna, odchodzi, wraca, zmienia jeden idiotyczny pseudonim na drugi, tak że generalnie interwencje E-gora oraz melodramatyczne rozstania rodem z brazylijskiej telenoweli stanowią tam już swego rodzaju standard, więc przywykłem.

Interesujące swoją drogą, że ci ludzie sobie w ogóle nie zdają sprawy z własnej śmieszności. W ogóle brak poczucia humoru wydaje się być cechą naszej prawicy, do spólki z brakiem dystansu do samego siebie.

Offtopicznie zaś - zaraportowano Ci już to poniżej:
allegro.pl/item435583670_samochod_stanislawa_lema_mercedes_280se_1981r.html ?
-
2008/09/16 18:11:14
@wo
Wygłup z Ketmanem był po prostu ośmieszeniem tej "techniki analitycznej", a nie chwilowym zanikiem formy. Wszystkie teorie spiskowe Kataryna były na podobnym poziomie (czekam na kotrprzykłady).

Ja mam inne wrażenie. Ale żeby szukać kontrprzykładów - daruj, ale szkoda czasu...
-
wo
2008/09/16 18:48:45
@pohjois
"Ja mam inne wrażenie. Ale żeby szukać kontrprzykładów - daruj, ale szkoda czasu... "

Daruję, ale tym bardziej upieram się, że słowo kluczowe to "wrażenie". Być może teoria spiskowa typu "wsłuchajcie się w bełkot pijanego Oleksego, on tam mówi coś o jakichś zamachach, dlaczego media o tym milczą" na pierwszy rzut oka brzmi mniej idiotycznie od "tutaj Maleszka się przyznał", ale różnica jest pozorna.
-
2008/09/16 19:03:16
Nazywać Emisariusza psycholem to tak jak na Murzyna powiedzieć czarnuch.
-
2008/09/16 19:23:34
@ wo
lekko offtopicznie, i czepialsko - co rozumiesz przez "i presto" w:
"narzuca mu odczapistyczną interpretację i presto, oto mamy dowód na istnienie Układu"

Nie będę nic sugerował, ustosunkuje się po uzyskaniu odpowiedzi.
-
2008/09/16 19:47:19
@ samochód Lema
Królestwo za taką furę.
-
wo
2008/09/16 19:50:41
@bgsh
"Królestwo za taką furę."

Eee, zejdzie pewnie za jakieś 30 kPLN.

@bballman
"Nie będę nic sugerował, ustosunkuje się po uzyskaniu odpowiedzi."

No, że zadziałało już magiczne ksz-ksz-ksz, którym rzucamy na cylinder zawierający wyrwane z kontekstu zdanie i presto!, wyciągamy króliczka Układu, jak np. Bullwinkle:

www.youtube.com/watch?v=PrEkbIHlV1E

@amatil
"Nazywać Emisariusza psycholem to tak jak na Murzyna powiedzieć czarnuch."

Ale to przecież Blog Niepoprawny Politycznie!
-
2008/09/16 20:17:18
Zaprawdę powiadam, że z mojego bełkotu pijackiego można wiele się dowiedzieć. Nie deprecjonowałbym też z góry Józefa Oleksego.
-
wo
2008/09/16 20:21:55
@visnialk
"Zaprawdę powiadam, że z mojego bełkotu pijackiego można wiele się dowiedzieć."

Toteż ja nie wątpię, że z bełkotu Oleksego dowiedzieliśmy się sporo o frustracjach Oleksego.
-
2008/09/16 20:25:26
a mówią, że otyli są sympatyczni i dobroduszni.
-
2008/09/16 20:31:09
#barts706: "W ogóle brak poczucia humoru wydaje się być cechą naszej prawicy"

Chcesz powiedzieć, że nie śmieszą Cię kon, hehe, Donki?!

-
2008/09/16 20:39:55
Chyba jednak ciekawiej było, gdy Paliwoda tłumaczył, że Leski jest śmieciem, bo podlizuje się do Michnika i nic nie znaczy, a nasz doradca w MEN w swoim życiu napisał kilka "toppejdżowych tekstów" w dziale Opinie największych ogólnopolskich dzienników.
Nic mnie tak w blogosferze nie smuci, jak ostateczne zamilknięcie Paliwody, po zglanowaniu go na FF.

A co do Matki Kurki, pomysł był rzeczywiście genialny, ale nowemu przedsięwzięciu nie wróżę sukcesów. Matka-kurka.net, to nie jest jakiś super twór, a jeżeli to ma się nazywać salun24.pl, to nie wróżę wyższej klikalności niż Tekstowisku (którego Igorem Janke był Jarecki, zanim się nie pokłócił dwukrotnie z pozostałymi założycielami), czy stronie Ratlerek.pl (nawet sumując to z bezpardonu.com.pl).
-
2008/09/16 21:03:27
Jeśli chodzi o dziwne prawicowe blogi, to zniszczył mnie dzisiaj Janusz K-M. Ogłosił u siebie konkurs na karykaturę Tuska, używającą hasła "Donald Castro". Nagrody? Książki JKM z autografem.
-
2008/09/16 21:21:40
@korwin i konkurs na donalda castro

o ja piżdżę, on ma mejla w rosyjskiej domenie, żeby uniknąć cenzury:

"Rysunek, collage czy cokolwiek ilustrujące jedno z tych dwóch określeń proszę przesyłać (na wypadek, gdyby treść została uznana za obraźliwą: poza teren okupowany przez III RP, czyli) na ruski adres
jkmjanusz@mail.ru"

trzeba śledzić ten konkurs, bo wynik będzie niezłym ubawem 0_o
-
2008/09/16 21:26:03
@wo
nie chodzi mi o tropienie Układów, układzików, układziątek, tylko o zwrot "i presto", który wygląda na zapożyczenie z włoskiego - całkowicie błędne. Jeśli to nie jest zapożyczenie z włoskiego, to oświeć mnie, prego, co to jest.
-
2008/09/16 21:57:15
@ bballman

A jakie znasz znaczenia słowa "presto"?

Jak już nie potrafisz zajrzec do podanego Ci pod nos linka, gdzie masz wszystko wyjaśnione, to zajrzyj sobie chociaż do słownika. A poza tym indywidualne użycie obcego słowa jako obcego słowa, to nie jest żadne zapożyczenie.






-
wo
2008/09/16 22:01:54
@bballman
"Jeśli to nie jest zapożyczenie z włoskiego, to oświeć mnie, prego, co to jest."

To jest okrzyk prestidigitatora poprzedzający ostateczny etap sztuki magicznej. Jeśli razi Cię to, że wystąpił razem z polskim spójnikiem, to porównaj na przykład analogiczny opis tego, co robi akrobata (rozbieg, wybicie i salto) albo opis czyjegoś deseru (kawa i tiramisu). Sugerowałbym jednak kliknięcie na linka.
-
2008/09/16 22:08:28
@ wo, marekkrukowski

Kliknięcie na linka wiele wyjaśnia, dzięki i przepraszam.
Co do znaczenia słowa presto, to znaczy ono ni mniej ni więcej tylko wcześnie, stąd moje raczej nietrafione pytanie.
-
2008/09/16 22:15:34
"Nagrody? Książki JKM z autografem."

Ej no sorry, dorzucil jeszcze 200 zeta.
-
2008/09/16 22:15:43
@wo: "Psychiatryk Watch"

Czyli salon24, swoim sukcesem prowokujący WO do wymysłów. Salon miewa swoje śmiesznostki, ale nawet wtedy pozostaje salonem w porównaniu np. z forum.gazeta.pl, którego najbardziej szambiaste wątki trafiają na pierwszą stronę portalu, niestety.

Na salonie24 od dawna polecam dobrze pisane:
perlyprzedwieprze.salon24.pl/ (uciekinier z bloksa)
i
rolex.salon24.pl/

"- Sam Oleksy przyznał, że w Polsce ukrywają ufoka w Roswelowicach - słychać to o tutaj na taśmie, bełbbełełbeufokulmbrulmbum, kha kha kha.
- Sorki, ja tu słyszę tylko pijacki bełkot.
- Ach, więc to jest nowa oficjalna linia, że to tylko bełkot? "

Skoro o bełkocie, to zawsze zastanawiało mnie, na jakiej podstawie specjaliści z GW ustalili, kto był tą czarownicą Rydzyka. Dla mnie to był bełkot, a oni tam słyszeli że o Prezydentowej i uwierzyli w swoje omamy jak w Matkę Boską na szybie.

Pijacki bełkot sam w sobie bywa ciekawą informacją o bełkoczącym pijaczynie. Fakt, że Twój, wo , pracodawca lubi sobie pobełkotać z Rywinem czy Gudzowatym tak sobie o nim świadczy.

"Kataryn(a)"

Większość dziennikarzy GW za kataryną mogłaby tylko nosić laptopa.

"A kto nam ciągle tego Maleszkę pokazuje!"
Niedawno tvn i bardzo dużo pisali w Wyborczej, nawet Milewicz pisała. GW Kurski wypowiedział się też do "Radia ZET", parę razy. Jakoś tak się porobiło, że Maleszka wyrósł na drugie po Michniku nazwisko Wyborczej. Osobliwe, przecież Maleszka prawie nic tam nie robił!
-
2008/09/16 22:20:44
@bballman

"Co do znaczenia słowa presto, to znaczy ono ni mniej ni więcej tylko wcześnie"

Kiedy właśnie nie "ni więcej" tylko dużo więcej:

www.dizionario-italiano.it/definizione-lemma.php?definizione=presto&lemma=P0C91400

Zwróć uwagę też na kolejność podanych znaczeń.


-
wo
2008/09/16 23:10:56
@leniuch
" Dla mnie to był bełkot, a oni tam słyszeli że o Prezydentowej i uwierzyli w swoje omamy jak w Matkę Boską na szybie. "

Sugerujesz więc, że Twój firer te swoje kazania wygłasza na cyku? To by dużo tłumaczyło.

"Twój, wo , pracodawca lubi sobie pobełkotać"

Choć mam bogatą wyobraźnię, nie bardzo umiem sobie wyobrazić bełkocącą spółkę akcyjną.

" Jakoś tak się porobiło, że Maleszka wyrósł na drugie po Michniku nazwisko Wyborczej."

Chyba na pececie kaczysty.
-
2008/09/16 23:17:30
@marekkrukowski

Nie jestem tłumaczem, ale mówię po włosku na tyle, żeby dostrzec, że presto używa się w znaczeniu "wcześnie", ewentualnie, lecz rzadziej "szybko" a pierwsze znaczenie z linka podanego przez Ciebie ma nie bez przyczyny adnotację "letterario". Wypadałoby spytać jakiegoś włoskiego prestidigitatora. Choć niezłym tropem może być to:
www.wordreference.com/definition/presto - choć to podobno już nie po włosku
-
wo
2008/09/16 23:35:30
@bballman
"Wypadałoby spytać jakiegoś włoskiego prestidigitatora."

Ale dlaczego w ogóle włoskiego? O salta też będziesz pytał tylko włoskich akrobatów, bo tak bardzo przeszkadza Ci to, że jakieś określenie stało się częścią międzynarodowego kanonu?
-
2008/09/16 23:42:56
@wo
Najwyraźniej nie weszło jeszcze do mojego polskojęzycznego kanonu, stąd pytam.
-
wo
2008/09/16 23:49:23
@bballman
"Najwyraźniej nie weszło jeszcze do mojego polskojęzycznego kanonu,"

Od redakcji: to już nie nasza wina.
-
2008/09/16 23:59:48
@ "presto"

Zobacz łac. "praestigiae" (mamidlo?)
Na przykład: u Kanta

@mirinda1974 & simpsonsy

No, kurde blade, tez widziałem i się załamałem. To jest tragedia. Matt Groening powinien TV Plus do sądu zaskarżyć.
-
2008/09/17 00:19:53
@wo
bardzo off topic ale się czasem lubię czepnąć zdania:

"Choć mam bogatą wyobraźnię, nie bardzo umiem sobie wyobrazić bełkocącą spółkę akcyjną. "

Spółki a w szczególności publiczne* nie są fizycznie zdolne do wydanie z siebie niczego po za bełkotem. Nazywa się to "press release" i wydaje toto VP do spraw public relations. Fachowego bełkotu uczą na ostatnim roku MBA zaraz po lekcji z sekretnych przywitań masonów.

* znaczy notowane na giełdzie. Szczególnie te amerykańskie. Ze względu na prawo i utarty zwyczaj starają się użyć jak najwięcej słów jak najmniej pasujących do aktualnej sytuacji jednakże na tyle blisko znaczenia by nie skłamać. Czysta definicja bełkotu. Dzisiaj rozwalił mnie press release NXP, który wywalenie 4.5k ludzi już nie nazywa restrukturyzacją ale "redesign". LOL. (NXP to były kawałek Philipsa - tego od żarówek i TV)
-
2008/09/17 01:18:23
@barts_706
"W ogóle brak poczucia humoru wydaje się być cechą naszej prawicy, do spólki z brakiem dystansu do samego siebie."

zle wrazenie, nie kazdy prawicowiec to rydzyk badz kilku wybranych blogersów... rownie dobrze mozna napisac "histeria wydaje sie byc cecha naszej lewicy do spolki z mania przesladowcza"

@bełkot Oleksego

podobno wlasnie podpitym zdarza sie walic prawde prosto z mostu... dlaczego bardziej wiarygodny ma byc rywin w rozmowie z michnikiem (a wydaje sie jednak byc) niz oleksy z gudzowatym?
-
2008/09/17 01:31:08
@login99915
"To jest tragedia. Matt Groening powinien TV Plus do sądu zaskarżyć."
Wiem ze dubbingu jest norma w Niemczech, Francji i Walonii (i nigdy tego nie rozumialem). Balem sie ze i u nas. Ale wyglada na to ze to wesola tworczosc TV Puls.Jak znam nasze media, ktos majacy to generalnie w d... zobaczyl ze kreskowka, no to wstawmy "naszym milusinskim" jakies "zabawne" skrzeczace glosy...
-
2008/09/17 08:46:24
@mirinda1974

Ta, podobno. Tyle że takiego z dystansem do siebie i poczuciem humoru jeszcze nie spotkałem.
-
2008/09/17 09:40:59
Na forum frondy też wesoło - fronda postanowiła budować nowy portal społecznościowy (a jakże, z blogami, Terlikowskim i Bosakiem!) i promować go hasłem "wkraczamy" powiązanym z datą 17 września. FF (domniemany zalążek przyszłej społeczności) uznało to za prowokację - "Ruskie prowokujo (najpierw Gruzja, potem my)"
-
2008/09/17 09:43:59
@leniuch102
salon24
swoim sukcesem

Im making a note here: huge success!
Chcialem dodac do grafu wyborcza lub onet ale wtedy salon jest niewidoczny ;(

Swoja droga, pod pewnym wzgledem salon24 jest sukcesem, podobnie jak encyclopedia dramatica jest sukcesem. Po prostu trudno znalezc taki rodzaj humoru, w takiej kondensacji, w innym miejscu.
-
2008/09/17 10:29:59
@Nazywa się to "press release"

tłumaczenie press rilisów to był najczarniejszy okres mojej kariery zawodowej i w ogóle życia
-
wo
2008/09/17 10:50:11
@ajednaksiekreci
"Spółki a w szczególności publiczne* nie są fizycznie zdolne do wydanie z siebie niczego po za bełkotem."

Bełkot to tekst niezrozumiały w stopniu uniemożliwiającym analizę syntaktyczną. Możesz nazywać press releases "bełkotem" w znaczeniu hiperbolicznym, ale nie w znaczeniu ścisłym. Popełniasz więc prymitywny błąd wprowadzania pewnych niejasności przez własną metaforę - a potem dziwowania się im.

@mirinda
"podobno wlasnie podpitym zdarza sie walic prawde prosto z mostu... "

Podobno Eskimosi mają 500 słów na określenie różnych rodzajów śniegu.

@wakawaka
"Im making a note here: huge success!
Chcialem dodac do grafu wyborcza lub onet ale wtedy salon jest niewidoczny ;( "

Oddajmy sprawiedliwość Leniuchowi - nie chodziło mu o "sukces" w sensie liberalno-lewicowym, czyli "wprowadzenie na rynek popularnego produktu". Chodziło mu o sukces w sensie prawicowo-kaczystowskim, czyli "wprowadzenie na rynek czegoś, co będą potem wspierać spółki skarbu państwa opanowane przez kaczystów". Por. wykupywanie "Dziennika" i "Rzeczpospolitej" przez PLL LOT, czy inwestycje państwowych koncernów w tak zwaną Telewizję Familijną. Tak to już działa w tym Etosistanie - nieważne, że się do niczego nie nadajesz, grunt to mieć znajomego z NZS, którego prawicowy rząd akurat rzucił na odcinek ciągnięcia konfitur z polskiej miedzi. W tym sensie oszałamiający sukces jest wciąż przed Igorem, kaczyści ciągle siedzą w państowych spółkach.
-
wo
2008/09/17 11:00:55
Dubbing Simpsonów:
Ja w ogóle nawet nie chciałem o tym słyszeć, bo przecież sam oryginalny dubbing Simpsonów to skądinąd arcydzieło aktorstwa głosowego - nie każdy wielbiciel serialu jest świadom tego, że wszystkie postacie mówią głosami szóstki aktorów. Bardzo polecam "Inside The Actors Studio" z obsadą Simpsonów - po obejrzeniu tego (a przypadkiem nadali to w polskiej telewizji przed Simpsonami w TV Puls) uznałem samą ideę dubbingowania Simpsonów za odpowiednik dodawania dialogów Chaplinowi.

www.youtube.com/watch?v=V52pi2ofJD4
-
2008/09/17 11:39:40
@barts_706
Tyle że takiego z dystansem do siebie i poczuciem humoru jeszcze nie spotkałem.

a to tylko mowi o tych z ktorymi sie spotykasz :) Wiekszosc z was wg. polskich standardow uznalaby mnie pewnie za prawicowca (choc moze nie az tak jak leniucha) i nie mam sobie nic do zarzucenia w obu kwestiach... podobnie jak paru znajomym.

@wo
sam oryginalny dubbing Simpsonów to skądinąd arcydzieło aktorstwa głosowego (...) dubbingowanie Simpsonów = dodawanie dialogów Chaplinowi".

oto slowo boze. to co wyrabiaja tam zwlaszcza castallaneta i hank azaria to jest cos nieprawdopodobnego. dubbingowanie simpsonow jest tez bez sensu ze wzgledu na humor wynikajacy wlasnie z oryginalnego dzwieku (to jak mowi apu albo willie, reakcje homera i crabaple itd...).
-
2008/09/17 11:53:28
@mirinda

"Spotkałem" również w sensie prawicowej publicystyki.

Co do zarzucania sobie to sorry Winnetou, pacjenci P24 też nie mają sobie nic do zarzucenia jeśli idzie o poczucie humoru, a i młodzieżówka PiS też nie (konDonki, buahaha, GazWyb, oj nie mogę jakie śmieszne). Też mi argument.
-
2008/09/17 11:53:29
@Ja w ogóle nawet nie chciałem o tym słyszeć, bo przecież sam

NO NIE NAPRAWDĘ SZKODA ŻE JESZCZE KILKA DNI TEMU PISAŁEŚ JAKI TO DUBBING JEST LEPSZY OD LEKTORA BO BOLANDA I JAN PAPIEŻ DRUGI.
-
2008/09/17 12:15:40
@barts_706
Co do zarzucania sobie to sorry Winnetou, pacjenci P24 też nie mają sobie nic do zarzucenia (...) Też mi argument.

wiem, to tylko moje odczucie -ale to argument dokladnie tego samego rzedu, ze ty takich nie spotkales. moj pradziadek nigdy nie widzial murzyna, co nie znaczy ze ich nie ma, badz wystepuja rzadko. nie sadze, by poczucie humoru mialo cos wspolnego z polityka. tak prawicowa jak i lewicowa publicystyka w polsce ma wszystkie grzechy o ktorych mowimy (serioznosc, histeria, przesada, brak dystansu)

problemem bloggerow ktorych piszecie jest raczej silenie sie na powazna publicystyke made in poland, choc nie bede w to wchodzil glebiej, bo o istnieniu salonu dowiedzialem sie z bloga wo i dopiero poczytam...
-
2008/09/17 12:20:48
"Bełkot to tekst niezrozumiały w stopniu uniemożliwiającym analizę syntaktyczną. Możesz nazywać press releases "bełkotem" w znaczeniu hiperbolicznym, ale nie w znaczeniu ścisłym."

Wiesz, może powinieneś zamieścić tu na blogu jakiś słowniczek orlińsko-polski i naabarot. Mógłby usunąć pewne przeszkody w komunikacji.

"Popełniasz więc prymitywny błąd wprowadzania pewnych niejasności przez własną metaforę - a potem dziwowania się im."

No, faktycznie chłopak dał się głupio złapać na false frienda.
-
2008/09/17 12:31:59
Jestem pod wrażeniem... myślałem, że już niewiele jest mnie w stanie na psychiatryku zaskoczyć, w końcu te ich fobie, manie prześladowcze i teorie spiskowe są takie przewidywalne i oczywiste, ale, że ktoś wpadnie na pomysł, a spora grupa to jeszcze podłapie, że Maleszka w wolnych chwilach od paru lat zajmuje się masowym klepaniem komentarzy na onecie... to bym w życiu nie uwierzył:)
Troll przedni (najpiękniejsze gdzieniegdzie powtykane przez Ketmana "doskonałe pytanie":), z tych z najwyższej półki. Obawiam się, że jestem w stanie sobie wyobrazić prawicowego psychola piszącego to co Ketman, ale na poważnie...
-
wo
2008/09/17 12:32:44
@mrw
"NO NIE NAPRAWDĘ SZKODA ŻE JESZCZE KILKA DNI TEMU PISAŁEŚ JAKI TO DUBBING JEST LEPSZY OD LEKTORA BO BOLANDA I JAN PAPIEŻ DRUGI."

Ojej, ojej, jakie to szokujące, że zwolennik wyższości napisów nad lektorem jest też zwolennikiem wyższości dobrego dubbingu nad lektorem. Zawołajcie Kataryna, może znajdzie tu jakiś spisek.

@arturjac
"Wiesz, może powinieneś zamieścić tu na blogu jakiś słowniczek orlińsko-polski i naabarot. "

Są jakieś polskie słowniki online przecież.

@mirinda
"wiem, to tylko moje odczucie -ale to argument dokladnie tego samego rzedu, ze ty takich nie spotkales."

Nieprawda, bo głupawo teraz polemizujesz w stylu "pojedynczy kontrprzykład przeczy ogólnej prawidłowości". Jedno bezawaryjne Renault nie falsyfikuje tezy, że Renault średnio są wysoce awaryjne.
-
wo
2008/09/17 12:47:27
@kay
"Maleszka w wolnych chwilach od paru lat zajmuje się masowym klepaniem komentarzy na onecie... to bym w życiu nie uwierzył:) "

Tak naprawdę to nie jest bardziej szalone od teorii o "członku ścisłego kierownictwa" ani oczywiście od wiary w jego niezmierzone bogactwo. Kolega Gniewomir zresztą swoim idiotycznym tekstem o agreagatach prądotworczych zademonstrował ich łatwowierność w takich kwestiach. Swoją podatność demonstrowali od lat, po prostu wreszcie ktoś to wykorzystał.
-
2008/09/17 13:09:35
@wo
"pojedynczy kontrprzykład przeczy ogólnej prawidłowości". Jedno bezawaryjne Renault nie falsyfikuje tezy, że Renault średnio są wysoce awaryjne.

awaryjnosc Renault mozna zmierzyc. opinie o poczuciu humoru budujemy tylko na prywatnych odczuciach na temat tego co czytamy i z kim sie spotykamy. nadal sadze ze brak poczucia humoru i dystansu do siebie to problem ogolnopolski, bez odcienia prawica/lewica.
-
2008/09/17 13:20:20
mnie się wydaje, że z poczuciem humoru jest spora symetria - jak oni żartują z pedałów i żydów, to my się krzywimy, jak my żartujemy z cudownych medalików, to oni się oburzają. z tym że to my mamy rację, rzecz jasna.
-
wo
2008/09/17 13:23:27
@czescjacek
"mnie się wydaje, że z poczuciem humoru jest spora symetria - jak oni żartują z pedałów i żydów, to my się krzywimy, jak my żartujemy z cudownych medalików, to oni się oburzają. z tym że to my mamy rację, rzecz jasna."

A moim zdaniem asymetria wynika z opisywanego przeze mnie wielokrotnie na blogu istnienia prawicowego atraktora oszołomów. Człowiek o pewnym typie paranoicznej mentalności na Zachodzie zostanie raczej działaczem trockistowskim czy anarchowegetariańskim - w Bolandzie zostanie w końcu przyjacielem Radia Maryja. Tacy ludzie z natury rzeczy nie mają poczucia humoru, bo traktują świat bardzo serio, przygotowują się wciąż na Ogólnoświatową Rewolucję Proletariacką albo po prostu Armagedon, a to nie jest czas na robienie sobie śmichów-chichów.
-
2008/09/17 13:39:07
@Ojej, ojej, jakie to szokujące, że zwolennik wyższości napisów nad lektorem jest też zwolennikiem wyższości dobrego dubbingu nad lektorem.

Szokujące, że ów zwolennik uważa, że dobry dubbing trafia się częściej niż dobry lektor, kiedy za oknem widać, że nie.
-
wo
2008/09/17 13:49:58
@mrw
"Szokujące, że ów zwolennik uważa, że dobry dubbing trafia się częściej niż dobry lektor, kiedy za oknem widać, że nie."

Trójkąty równoboczne są może rzadkością wsród trójkątów, ale z definicji trafiają się częściej, niż trójkąty czworoboczne.
-
2008/09/17 14:08:59
"Są jakieś polskie słowniki online przecież."

A co, w którymś jest napisane, że "Bełkot to tekst niezrozumiały w stopniu uniemożliwiającym analizę syntaktyczną."? Ja prosiłem o orlińsko-polski.
-
2008/09/17 14:11:43
@Simpsons, dubbing, lektor itp.

"czy w PL jest jakis przepis, ktory nakazuje im zagluszac oryginal czy wyszlo im to z badan?"

Wręcz przeciwnie - jest rozpowszechniony pogląd, że zagłuszanie oryginalnej ścieżki dźwiękowej i muzyki przez Tomasza Knapika godzi w osobiste prawa autorskie, a konkretniej w integralność utworu. Z tym, że żeby coś takiego zwalczyć, musiałby wystąpić sam twórca, a o takim przypadku jeszcze nie słyszałem. Może ktoś puści polskich Simpsonów Groeningowi czy komu-by-tam-to-trzeba-puścić?

Zresztą druga strona medalu jest taka, że wprowadzenie w Polsce napisów zrobiłoby niezłe kuku rynkowi TV, bo już widzę przeciętnego Edka oglądającego "Delta Force XIII: Ostateczna masturbacja" na Polsacie, jeśli ten film wymagałby minimum wysiłku umysłowego w postaci czytania. A poza tym, niestety, siła przyzwyczajenia jest ogromna - nie tylko wśród Edków i Edkowych.

No a inny aspekt jest taki, że w Polszcze prawo autorskie to temat "jumania" i niczego innego. Innymi słowy - po prostu mało kto postrzega sytuację spod znaku "filmu nie da się oglądać, bo gówno słychać" z punktu widzenia prawa, a nie wyłącznie wygody. Paradoksalnie zresztą efekt jest taki, że jak ktoś widzi w TV program z lektorem i boli go od tego mózg, to prędzej zapuści torrenta, niż kupi DVD. I znowu jest o czym gadać, bo przecież "jumanie to złoooo". A Tomasz Knapik czyta.
-
wo
2008/09/17 14:11:59
@arturjac
"A co, w którymś jest napisane, że "Bełkot to tekst niezrozumiały w stopniu uniemożliwiającym analizę syntaktyczną."? Ja prosiłem o orlińsko-polski."

A co, w jakimś jest napisane, że "Bełkot to pełen ogólnikowych eufemizmów tekst, z którego niewiele wynika"? To ja poproszę o arturjacowsko-polski.
-
2008/09/17 14:43:52
"Jedno bezawaryjne Renault nie falsyfikuje tezy, że Renault średnio są wysoce awaryjne."

Przy założeniu, że Renault mówi prawdę, bo póki co mamy na to tylko jego słowo - z postów Renault raczej to nie wynika.
-
2008/09/17 15:37:47
@wo
za PWN:

2. pot. pozbawiony sensu, niezrozumiały tekst lub zawiła wypowiedź

@arturjac
o co chodzi z false friend? (chodzi o "false friend" tłumacza?)
restrukturyzacja - restructuring
redesign - przeprojektowanie
-
2008/09/17 15:52:42
@ wo
"Tak naprawdę to nie jest bardziej szalone od teorii o "członku ścisłego kierownictwa" ani oczywiście od wiary w jego niezmierzone bogactwo. Kolega Gniewomir zresztą swoim idiotycznym tekstem o agreagatach prądotworczych zademonstrował ich łatwowierność w takich kwestiach. Swoją podatność demonstrowali od lat, po prostu wreszcie ktoś to wykorzystał."

Oj, ja widzę różnicę. Jakoś jeszcze wizja Maleszki jako szarej eminencji GW opływającego w bogactwa i kpiącego z nas publikując nadal, choć pod pseudonimem mieściły się w moich wyobrażeniach na temat prawicowców i ich wizji świata. Ale już wizja Maleszki buszującego po forach onetu, wypisującego prowokacyjne komentarze i chichrającego się do monitora czytając sprowokowane flame'y, a wszystko to po to, by później założyć bloga na prawicowym portalu i szydzić z prawicowców, do tego podpisując się swoim autentycznym pseudonimem jako TW... nie, dość, sam się już w tym gubie, to jest po prostu nie pojęte:)
-
2008/09/17 16:31:21
"A co, w jakimś jest napisane, że "Bełkot to pełen ogólnikowych eufemizmów tekst, z którego niewiele wynika"?"

A to jest moja definicja?

"o co chodzi z false friend?"

No, że zwracając się do WO, użyłeś słowa, które wygląda identycznie jak słowo z jego języka o nieco innym znaczeniu.
-
wo
2008/09/17 17:11:58
@ajednaksiekreci
" pot. pozbawiony sensu, niezrozumiały tekst lub zawiła wypowiedź "

Egzaktly. A więc press releases tego nie spełniają, chyba że meteforycznie.

@arturjac
"A to jest moja definicja? "

A to się nie mieści w Twojej?

@kay
"Ale już wizja Maleszki buszującego po forach onetu, wypisującego prowokacyjne komentarze i chichrającego się do monitora czytając sprowokowane flame'y, a wszystko to po to, by później założyć bloga na prawicowym portalu i szydzić z prawicowców, do tego podpisując się swoim autentycznym pseudonimem jako TW... nie, dość, sam się już w tym gubie, to jest po prostu nie pojęte:) "

To proste. Zapominasz, że elementem ich wizji stanowi z kolei przekonanie, że Blogosfera, panie, to Potęga! Bo oni są Piątą Władzą i z ich komentarzami wszyscy się muszą liczyć. Stąd m.in. odloty Emisariusza w jego Masowe Ruchy. No więc jeśli ktoś wierzy w Potęgę Blogosfery, to nie może uwierzyć w to, że Michnik z Tuskiem tak po prostu zlewają ciepłym parabolicznym wypociny z blogów. Przecież oni są przekonani, że Michnik czyta wszystkie komentarze na forum portalu! Krótko mówiąc, logicznym dopełnieniem jest to, że Maleszka też ma bloga (pod pseudonimem, ofkors).
-
2008/09/17 17:45:00
@wo

no jak press release'y nie są zawiłymi wypowiedziami to sory
-
wo
2008/09/17 23:32:45
@czescjacek
"no jak press release'y nie są zawiłymi wypowiedziami to sory"

Nieprecyzyjne, eufemistyczne, unikające meritum... zgoda. Ale "zawiłe"?
-
2008/09/17 23:40:04
@ bballman

"presto używa się w znaczeniu "wcześnie", ewentualnie, lecz rzadziej "szybko" "

Nie rzadziej tylko częściej.

I zastanów się na przykład co znaczy "a presto"


-
2008/09/18 18:27:00
tak, tak - Emisariusz IV RP to mój ulubiony świr na Salonie. moim zdaniem zasługiwał na osobną notkę. pozdr.
-
2008/09/18 18:58:52
Czuję, że tak jak Ijon Tichy powinienem dać nura do tego szamba24, którego dotąd unikałem jak dżumy. Jakoś tak czuję po kościach, że salonowi bywalcy dali się "zatumanić" biegłością pisarską autora rzeczonej prowokacji. Literatury bywa więc nieraz potężniejsza niżby się to z pozoru wydawało (tym większa chwała dla trolla!) i tu mamy najprawdopodobniej tego rodzaju przypadek. No ale wpierw muszę się przez to przebić.
-
2008/09/21 19:33:18
@dubbingowanie simpsonow

wytlumaczcie mi cos prosze.
z tonu niektorych komentarzy wynika, ze dubbingowanie simpsonow jest zbrodnia znacznie gorsza niz dubbigowanie czegos innego, chocby 'jaskiniowcow'.

no to mam pytanie - w naszej ojczystej europie telewizje francuska, niemiecka, wlaska, hiszpanska, czeska i pewnie kilka innych konsekwentnie dubbinguja wszystko.
czy ktorakolwiek z tych telewizji uszanowala owa wyjatkowosc simpsonow i puszcza je z napisami?
niemiecka nie - dzisiaj widzialem simpsonow w pro7 po niemiecku.

a jesli nie, jesli producent nie protestuje i nikt na swiecie nie traktuje tego serialu jakos wyjatkowo, to moze... wy wszyscy - kochani koledzy - lekko histeryzujecie?
no i dlaczego czepiacie sie telewizji puls za to, ze postepuje dokladnie jak, jak telewizje w wiekszosci cywilizowanych krajow swiata?