Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Kastrować po ludzku

Mieliśmy w firmie interesujące spotkanie z Wybitnym Publicystą Telewizyjnym. Niestety nie był to mój idol z klipu powyżej, a w dodatku nie powiem kto, bo nie chodzi mi o celebrity gossip, tylko o bardzo ciekawe zjawisko, o którym nam mówił.
WPT przemówił do nas z pozycji kogoś, kto nam ogólnie dobrze życzy, ale jest zrozpaczony naszą telewizyjną indolencją. Dlaczego gdy w programie „Teraz My” ma być mowa o lustracji Wolszczana spierają się ze sobą Wildstein i Najsztub? - zapytał WPT. Dlaczego w roli „anty-Wildsteina” wystąpił dziennikarz niszowego „Przekroju” a nie ktoś od nas?
Według WPT, „Gazeta” po prostu nie ma atrakcyjnych telewizyjnych dyskutantów. Skrytykował naszych autorów pojawiających się w telewizji (zwłaszcza skłonność Ewy Milewicz do uśmiechania się w milczeniu i swobodny strój Piotra Pacewicza). Zasugerował, że „Dziennik” zdołał opanować telewizyjną publicystykę nie tylko dzięki przychylności Wildsteina i Urbańskiego, ale też dlatego, że autorzy „Dziennika” zawsze chętnie przyjdą i będą pod krawatem - podczas gdy dziennikarzy „Gazety” trzeba do telewizji wołami zaciągać, a do tego przychodzą w tiszertach.
Co zaś najgorsze - nie potrafią „odegrać podejścia bardziej emocjonalnego niż mają w rzeczywistości”. Cytuję słowa WPT z pamięci, ale mam nadzieję, że wiernie. Chodzi o to, że gdy oponent reprezentujący poglądy konserwatywne powie, że jest za kastracją pedofili, nie wolno przed kamerą odpowiedzieć na to spokojnym tonem o prawach człowieka, bo w oczach publiczności przez telewizorami wygra wtedy nakręcający emocje konserwatysta. Zwłaszcza jeśli będzie miał krawat.
Według WPT, „Gazecie” potrzeba kogoś, kto na takie dictum odpali czymś równie emocjonalnym, co powinno raczej brzmieć „gdyby ktoś skrzywdził moje dziecko, to ja bym go [tu WPT sugerował, że w wizjach kastrowania i wieszania należy przelicytować Tuska i Kaczyńskiego razem wziętych], ale...”. I dopiero po tym „ale” wolno być obyczajowym liberałem.
Porady WPT przyjęliśmy raczej nieufnie, z sali padały pytania typu „po co nam w ogóle obecność w telewizji?”. WPT odpowiadał, że mamy ewidentny problem wizerunkowy, jesteśmy postrzegani przez Szarego Człowieka jako oderwani od życia aroganci. My na to replikowaliśmy, że mimo niewątpliwego uroku fryzur redaktora Karnowskiego, to jednak my sprzedajemy pięć razy więcej egzemplarzy, a więc telewizyjna obecność jest overrated.
Nie wiem, czy ta rozmowa coś zmieni w praktyce, ale była dla mnie bardzo ciekawa jako dla telewidza. A właściwie byłego telewidza, bo mój kontakt z telewizją coraz bardziej wycofuje się w stronę niszowych kanałów tematycznych. Od kiedy w „Szkle kontaktowym” wprowadzili telefony od widzów, zupełnie przestałem oglądać TVN24, a co do „Wiadomości” i „Faktów”... to już nawet nie pamiętam, kiedy oglądałem ostatni raz.
Rozmowa z WPT pozwoliła mi zrozumieć, co mnie od telewizyjnej publicystyki odrzuca - nudzi mnie właśnie jej symulowana emocjonalność w tabloidowej stylistyce. Aktorskich emocji szukam w Canal+ i HBO, a publicystyki na zadrukowanych płachtach papieru.
niedziela, 28 września 2008, wo
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/09/28 14:08:29
WO:"Nie wiem, czy ta rozmowa coś zmieni w praktyce"

Paweł Wroński w dzisiejszej Loży Prasowej na TVN24 był pod krawatem i tak w ogóle odstawał od całej reszty (np. Ł.Warzecha w jakimś jaskrawym t-shircie).

-
wo
2008/09/28 14:12:10
@anhalter
"Paweł Wroński w dzisiejszej Loży Prasowej na TVN24 był pod krawatem "

Siedziałem za nim na tym spotkaniu :-).
-
2008/09/28 14:17:32
"bardziej emocjonalne" podejście to sie sprawdza w radio, w telewizji bardzo łatwo przeholować i wyjść na dziwaka - co zresztą w telewizorze na każdym kroku widać, bo tam mało który normalny.
-
2008/09/28 14:19:33
O, i Żakowski w jakimś programie na TVN24 na podejrzenia Warzęchy w stosunku do ministra sprawiedliwości Ćwiąkalskiego o to, że jego syn zdał egzamin na aplikację sędziowską zareagował bardzo emocjonalnie, jakoś tak: "jak pan śmie tak insynuować!" i chwilę się sprzeczali.
Hehe, porady WPT skwapliwie wprowadzane w życie.
-
2008/09/28 14:40:14
Ale Żakowski to dziennikarz, który u Wyborczej występuje tylko na featuringach.
-
2008/09/28 14:44:44
Nie bardzo rozumiem, jakiego "szarego człowieka" miał na myśli WPT, w oczach którego tak fatalnie wypadają publicyści GW. Mi tam bardzo pasuje, jak się prezentują w TV tacy Wroński, Stasiński, Lizut, Wielowieyska czy Pacewicz i za cholerę nie mogę się w tym dopatrzyć oderwanej od życia arogancji na chłodno (w przeciwieństwie do wizerunku Krasowskiego). Na ogół są wyluzowani, zwięźle i jasno się wyrażają (w przeciwieństwie do Zaremby), skutecznie odpierają bzdury, często przy tym się właśnie uśmiechając i bardzo dobrze. Mam nadzieję, że tak zostanie, bo odróżnianie się od Wildsteina czy Warzechy trudno uznać za wadę.
-
wo
2008/09/28 14:52:51
@bdudar
"Nie bardzo rozumiem, jakiego "szarego człowieka" miał na myśli WPT, w oczach którego tak fatalnie wypadają publicyści GW."

To jest w ogóle temat na osobną blogonotkę - mit Szarego Człowieka (dlatego napisałem z dużej litery, bo to jest niemalże nazwa własna). Szary Człowiek to konstrukt retoryczny, którego najważniejszą cechą jest to, że ma takie same poglądy jak Ty, w odróżnieniu od tego niedobrego polityka lub dziennikarza, z którym się nie zgadzasz. Argument z Szarego Człowieka wydaje się być (w intencjach argumentujących) nawet silniejszy od Argumentu z Autorytetu. Furda, że coś powiedział Platon - ale Szary Człowiek powiedział coś innego, can't beat this.
-
2008/09/28 15:10:13
@ WO
Przecież gdybyś na telewizor przerzucił własną osobowość blogową i pojechał po dyskutantach strasząc ich plonkiem za głupotę i brak logiki w argumentach, to po trzech programach jesteś superstarem na miarę nie wiem - sam sobie wpisz jakąś idealizowaną osobowość tv. Ludzie spokojnie garnęliby się do tego typu emocjonalnej rąbanki, a Ty miałbyś na koncie zmianę 'medialnego wizerunku dziennikarza GW".

Tyle, że wcale nie wiem, czy to komplement jest :)

Choć w sumie, co Ci szkodzi spróbować - pokazać, że o kulturze i tematach społecznych wcale nie trza tak, jak nudziarze z Łossskotu czy hehehe, Kamil Ś. Jako telewidz, chętnie bym Cię wydelegował do rozmów z paroma postaciami, pod warunkiem, że zachowałbyś ten tryb dyskusji, co tutaj.
-
2008/09/28 15:25:12
Też to tak odebrałem, że tym szarym człowiekiem jest tu po prostu WPT. Ale w takim razie to opinia tylko jednej osoby, niezależnie od tego jak bardzo jest ona W. O wizerunku w TV coś więcej może powiedzieć jedynie zestandaryzowane przepytanie jeszcze paruset innych.

A przy okazji - telefonów od widzów w "Szkle" nie było czasem od dnia premiery "Szkła"?
-
2008/09/28 15:40:37
Gdy czytałem tę notkę zaraz przypomniał mi się dowcip o Rosjaninie w niemieckiej dyskotece. Jak ktoś zna - przepraszam, ale wolę zacytować, bo będę odnosił się do puenty. Rosjanin ten bawił się w koszulce z napisem "Turasy mają trzy problemy". No to podchodzi do niego jeden Turek i mówi - przy wyjściu się policzymy, na co Rosjanin spokojnie odpowiada, że to jest właśnie pierwszy problem Turków - agresja. Za jakiś czas wychodzi z dyskoteki, a tam stado Turków. Rosjanin mówi - to wasz drugi problem - nie potraficie nic załatwić sam na sam. Tamci się z lekka wkurzyli i wyjęli noże. Rosjanin na to spokojnie - a to wasz trzeci problem - na strzelaninę zawsze przychodzicie z nożami. Dokładnie tak samo jest z większością rozsądnych dziennikarzy - na strzelaninę z Semką, Karnowskim czy innym prawicowym psycholem przychodzą z argumentami. To jest absolutnie bez sensu. Rozsądnych telewidzów nie ma co przekonywać do mądrych pomysłów, bo oni dawno są do nich przekonani.
Dyskusję na poziomie z takim Semką wyobrażam sobie tak - siedzi sobie Semka i opowiada te swoje farmazony, a obok siedzi jakiś publicysta i przy każdej kolejnej bredni umiera ze śmiechu zamiast próbować "panie Piotrze, ale konstytucja...". Jestem pewien, że gdyby po czymś takim zrobić wśród telewidzów ankietę - kto wygrał debatę - Semka czy Rewiński, ten drugi wygrałby w cuglach, mimo że nie wygłosiłby nie tylko żadnego argumentu, ale nawet tworu argumentopodobnego...
A jeśli o politykę chodzi, to naprawdę nie interesuje mnie już, co politycy mówią, tylko co robią. Idealny polityk powinien w trakcie kampanii wyborczej być totalnym populistą, by jak najwyżej wygrać wybory, a potem robić rzeczy potrzebne, a zupełnie niepopulistyczne, w stylu likwidacji KRUS-ów, etc.

@bdudar
A przy okazji - telefonów od widzów w "Szkle" nie było czasem od dnia premiery "Szkła"?

Wikipedia podaje, że był nieco ponad miesiąc bez telefonów.
-
2008/09/28 16:01:52
"Wikipedia podaje, że był nieco ponad miesiąc bez telefonów."

Nieco ponad tydzień. Ale to i tak tylko według Wikipedii, ja się opieram na tej ich książce, według której telefony były od dnia zero, bo w ogóle były wyjściowym pomysłem na program, hence jego nazwa. Jest np. ścieżka dialogowa drugiego programu, w której Sianecki już podaje numer. Dlatego chyba nie złapałem chyba-dowcipu.
-
2008/09/28 16:05:28
@ja się opieram na tej ich książce, według której telefony były od dnia zero, bo w ogóle były wyjściowym pomysłem na program, hence jego nazwa.

Ale mam wrażenie, że ostatnio jest ich jakoś więcej niż kiedyś.
-
2008/09/28 16:17:41
@ Szary Człowiek a WPT

To byłoby jeszcze pół biedy, gdyby ten Szary Człowiek był identyczny z WPT, Szary Człowiek jest identyczny z tym, czego WPT wstydzi się w sobie i pozwala WPT ten wstyd zagłuszyć.
-
2008/09/28 16:21:57
@marekkrukowski:

mógłbyś dalej jakoś pociągnąć tą teorię?
-
2008/09/28 16:48:22
@ digan

Ale w którą stronę?
-
2008/09/28 17:06:46
zaraz. czy ja dobrze zrozumialem?
szary telewidz (tm) lubi, zeby dyskutant byl ubrany formalnie, pod krawatem, a jednoznacznie zeby na luzie wypuszczal z siebie emocje, tak?
czyli w zasadzie domaga sie zmiany w dwoch pozornie(?) sprzecznych kierunkach.
wiecej luzu w zachowaniu, mniej w ubraniu...
-
2008/09/28 17:26:55
"Publicysta w krawacie jest mniej awanturujący się".

Im bardziej szarego Szarego Człowieka będziemy oglądać, tym bardziej publicysta będzie od niego oderwany. Wystarczy wyjechać do Katowic żeby od Szarego Człowieka usłyszeć, że to, o czym czyta w gazetach to jakieś brednie, bo to co interesuje publicystów mediów ogólnopolskich to jedynie te rzeczy, które dzieją się w Warszawie i są to problemy kompletnie oderwane od spraw Szarego Katowiczanina.
Dlatego nie widzi mi się, żeby wciśnięcie kogoś na siłę w garniak i przekonanie go żeby reagował emocjonalnie na bzdury (a co, niby milczący uśmiech Ewy Milewicz jest pozbawiony emocji i nieczytelny?) przyniosło spodziewany przez WPT efekt.
-
2008/09/28 17:41:21
Komć niezupełnie na temat.

Jako nietelewidz (zwłaszcza telewizji polskiej) nie mam zdania jak powinni tam wyglądać i zachowywać się autorzy GW. Rozpowszechniającą się tabloidyzację dostrzegam, w tym, niestety, na portalu gazeta.pl, i ubolewam. No ale to nietrudno dostrzec.

Ale niejako przy okazji chciałem zgłosić paratelewizyjny postulat który WO, być może uzna za mający podstawy, i przedyskutuje w firmie.

Otóż zdarzało mi się napotkać w portalu gazeta.pl, ale niestety także na stronach wyborcza.pl (btw: brawa za pogrubienie kreski pomiędzy jakiś czas temu) komentarze odredakcyjne dostępne wyłącznie jako klipy video. Cóż to za pomysł był mądry inaczej! Po pierwsze, komentarz czyta się znacznie szybciej, niż go wysłuchuje - strata czasu czytelnika. Po drugie, wymagany do odbioru kanał audio może być niedostępny - bo czytamy w czyimś towarzystwie komu niekoniecznie chcemy uprzyjemniać czas zatroskaniem Piotra Pacewicza czy samozadowoleniem Bartosza Węglarczyka, bądź czytamy słuchając muzyki i nie mamy ochoty na miszmasz. Po trzecie, z racji niewdzięcznej akustyki otoczenia i/lub niewłaściwych technik mikrofonowych, w ścieżkę audio wkradały się denerwujące odgłosy poboczne. Po czwarte wreszcie - i tu jest punkt styczny z notką - mówienie do mikrofonu jest umiejętnościa, której warto się poduczyć, jeśli ma się ją wykonywac zawodowo, w tym w telewizji. Tekst komentarza można przygotować i opanować, i wygłosić go gładko i bez zacięć. A co najważniejsze - zwłaszcza jeśli jednak GW będzie się czasem udzielać w telewizji - DYKCJA! Na miłość FSM, D-Y-K-C-J-A!

[Ostatnio takich komentarzy video jakby nie widywałem, więc może próbuję wyważyć drzwi dawno na oścież otwarte, ale jeśli miałby znowu się pojawić - błagam, nie! A jeśli koniecznie, to porządnie nagrane i powiedziane, i z alternatywą: chcę to oglądam i słucham, chcę to czytam.]
-
2008/09/28 17:46:34
@Otóż zdarzało mi się napotkać w portalu gazeta.pl, ale niestety także na stronach wyborcza.pl (btw: brawa za pogrubienie kreski pomiędzy jakiś czas temu)

Przydałoby się jeszcze pogrubić kreskę między wiadomosci.gazeta.pl a blogo-portalikami Agory jak Deser czy Popcorner.
-
2008/09/28 17:47:17
@bmv

tak, nigdy w życiu nie odsłuchałem żadnego mówionego komentarza w serwisach gazetowych bo mi się nie chce.
-
wo
2008/09/28 18:01:09
@bmw
"Rozpowszechniającą się tabloidyzację dostrzegam, w tym, niestety, na portalu gazeta.pl, i ubolewam."

To nie wchodź. Ludzie, którzy się skarżą na to, co odnajdują "na stronie wyborczej" są hipokrytami - dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl? Właśnie dlatego, że tam macie więcej śmiecia z deser.pl i plotek.pl. Więc proszę sobie potem wsadzić w dowolnie wybrany otwór cielesny fochy typu "to już wyborcza nie ma innych tematów". Jak komuś przeszkadza jawnie tabloidowy charakter tych serwisów, niech zagląda wyłącznie na wyborcza.pl.

"Po pierwsze, komentarz czyta się znacznie szybciej, niż go wysłuchuje - strata czasu czytelnika."

Ale za to zaoszczędzenie autora. Te komentarze powstają dosłownie na zasadzie łapanki na klatce schodowej. Obstawiają ciąg pionowy od góry i od dołu, a potem selekcja i sznela, sznela, komentiren. Nie wydusiłbyś tychch komentarzy od autorów w formie pisemnej (no chyba że obiecując ekstra honorarium... ale wtedy budżet projektu poleci od razu w kosmos), w każdym razie, nie w ciągu pół godziny.

"Tekst komentarza można przygotować i opanować, i wygłosić go gładko i bez zacięć. "

Cała idea tego pomysłu jest taka, że to ma być szybka piłka. To nie powstaje jak tekst gazetowy, że ktoś się nad czymś wnikliwie zastanawia, pisze to sobie a potem odczytuje z promptera. To jest strzał z biodra - co ma tę zaletę, że może się pojawić online np. w pół godziny po pojawieniu się niusa (gazetowy komentarz powstaje jednak zwykle co najmniej parę godzin).

@czescjacek
"tak, nigdy w życiu nie odsłuchałem żadnego mówionego komentarza w serwisach gazetowych bo mi się nie chce."

Ja też :-). A w dodatku staram się unikać tych schodów, na których najczęściej łapią :-)

@janek
"szary telewidz (tm) lubi, zeby dyskutant byl ubrany formalnie, pod krawatem, a jednoznacznie zeby na luzie wypuszczal z siebie emocje, tak?"

Obejrzyj powyższego klipa, bo to zdaje się jest właśnie ideał według WPT - formalnie, pod krawatem, usiłujący przeprowadzić bardzo emocjonalną dyskusję o karze śmierci. Oglądałeś kiedyś jakiś program tego samego faceta, ale prowadzony już na serio?

@bdudar
"Nieco ponad tydzień. Ale to i tak tylko według Wikipedii, ja się opieram na tej ich książce, według której telefony były od dnia zero, bo w ogóle były wyjściowym pomysłem na program, hence jego nazwa"

Może to ja się zmieniłem, a może jednak to oni jakoś przesunęli propocję. Wtedy te telefony były jakimś takim sporadycznym przerywnikiem na zrobienie sobie herbaty, teraz mam wrażenie, że tam już nie ma nic poza tym. Odpadam zwykle od razu po "jak się cieszę, że się wreszcie dodzwoniłam! Chciałabym bardzo serdecznie pozdrowić...". Zap!
-
2008/09/28 18:16:42
@wo
"dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl?"

otóż bo wyborcza.pl ma nieczytelny lejaut
-
2008/09/28 18:21:29
-
2008/09/28 18:22:52
Ale przecież Najsztub w Teraz My też nie był w krawacie, tylko rozchełstanej zielonej koszuli, jak zwykle nieogolony itd. Może po prostu WPT lubi oglądać ludzi pod krawatem i wykorzystał okazję, żeby wcisnąć wam jakiś kit?
Do tego zalecanie Stasińskiemu, żeby był bardziej agresywny, to chyba jakaś krecia robota.
-
2008/09/28 18:23:32
@wo
Ludzie, którzy się skarżą na to, co odnajdują "na stronie wyborczej" są hipokrytami - dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl?

Bo wyborcza.pl ma nieczytelny układ i trzeba przewijać, zmieniać zakładki. A na gazeta.pl są od razu na głównej wiadomości, gospodarka, sport, czyli to czego szukam. I mnóstwo śmiecia. I mam wrażenie, że na gazeta.pl są bardziej aktualne, ale to może mylne, bo na drugą rzadko zaglądam.
-
2008/09/28 18:32:08
@arturjac

"@gazeta.pl
Czytajcie wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/0,80269.html"

Czytać może się i da, ale jak wezmę stąd RSSa to dalej mam teksty z Poltka, Politbiura i Deseru.

@wo
Ludzie, którzy się skarżą na to, co odnajdują "na stronie wyborczej" są hipokrytami - dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl?

Ja czytuję jedno dno i drugie, na gazeta.pl newsy są jednak bardziej aktualne, tylko przydałby się jakiś kanał RSS z samymi newsami, bez bzdur z Deseru.
-
2008/09/28 18:42:57
@ausir

"Ale mam wrażenie, że ostatnio jest ich jakoś więcej niż kiedyś."

PiS nie rządzi, a w PO mimo wszystko mniej buraków. Ale czas antenowy ten sam i trzeba go czymś wypełnić...
-
2008/09/28 18:50:56
Ech, przydałby się jakiś dobry polski odpowiednik The Daily Show czy The Colbert Report.
-
2008/09/28 19:04:45
@ komentarze video

A może dałoby się jakiegoś młodego stażystę czy innego praktykanta namówić do tego, żeby treść takiego komentarza spisał i dodał do pliku video. Wtedy szanowany redaktor nie ucierpi, a target jakby większy.
-
2008/09/28 19:37:02
WPT jest IMO w mylnym błędzie z tym zapraszaniem do telewizji. Pol i umiał się ubrać (OK trochę luźniej niż garniak - sztruksowa marynarka), i potrafił gadać z dużą ekspresją a i tak LM komentuje jakiś sztywniak z "Dziennika" :/
-
2008/09/28 20:00:49
No ale dziennikarze sportowi to chyba jednak inna bajka jeśli chodzi o sposób ekspresji i akurat na brak dziennikarzy sportowych w GW nie ma co narzekać. Poza tym rzadko kiedy toczą oni dyskusje w studio z innymi dziennikarzami sportowymi, tylko wygłaszają monolgi
-
2008/09/28 20:13:41
@Do tego zalecanie Stasińskiemu, żeby był bardziej agresywny, to chyba jakaś krecia robota.

No właśnie, może nie agesywny, ale emocjonalny jest nie mniej niż Pan Bronek. A sam widziałem kiedyś jak Lizut jak usłyszał od Karnowskiego o Michniku jako wspólniku Rywina i Kwiatkowskiego prawie go udusił krawatem. Poza tym jak WPT uważa, że elegancja koniecznie polega na noszeniu krawata to jest jakiś dziwny. Stasiński przychodzi bez krawata, ale i nie w tiszercie i mojej Mamie się bardzo podoba. A w ogóle to mam wrażenie, że w tvn 24 jak gość przyjdzie bez marynary to go ładują w jakąś dyżurną, Sierakowski parę razy występowal w jakichś takich nieforemnych worach, zresztą nie tylko on

@Od kiedy w Szkle kontaktowym wprowadzili telefony od widzów

Co to za plaga jakaś w ogóle z tymi telefonami do widzów? Wszyscy chcą powtórzyć rynkowy sukces "Rozmów niedokończonych"? W TVN24 takich programów jest już kilka, przed chwilą Knapik miał videokonferencję z panią Zosią z Łodzi, która powie nam co sądzi o aferze alimentowej w klubie PiS. W radio zresztą to samo, czasem bywa wesoło jak RAZowi ktoś zaczyna wypominać różne sprawki, ale w sumie to czy oni wszyscy są naprawdę święcie przekonani, że słuchacze najbardziej ze wszystkiego to chcą w radiu/tv słuchać własnego sąsiada, i że to tak dobrze robi oglądalności? Taki bigbraderowy mechanizm jakiś? Infotejnment czy co?

Poza tym można narzekać, że w programach publicystycznych mało dziennikarzy GW, za to obecni (Weglarczyk) albo byli (Hołownia) zaczynają robić karierę na innej półce.
-
2008/09/28 21:18:30
@wo
ten konstrukt retoryczny Szarego Człowieka przypomina mi rownie czesto uzywane w dyskusjach sformulowanie "wiekszosc spoleczenstwa tak mysli", co mozna przelozyc na "ja i kilku moich znajomych", czy tez "kazdy wie, ze tak jest" (jest tak, jak mi sie wydaje, ze jest), etc.

t0rl
"tak samo jest z większością rozsądnych dziennikarzy - na strzelaninę z Semką, Karnowskim czy innym prawicowym psycholem przychodzą z argumentami"
to samo mowi sie o demokratach w USA, maja racje, wiedza, ze maja racje, i ze zdziwieniem konstatuja, ze przegrywaja z republikanami, gdy ci wyciagaja karabiny (tax-cut i bron dla kazdego).
-
2008/09/28 22:16:16
wo: To nie wchodź. Ludzie, którzy się skarżą na to, co odnajdują "na stronie wyborczej" są hipokrytami - dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl? Właśnie dlatego, że tam macie więcej śmiecia z deser.pl i plotek.pl.

Ależ ja widzę różnicę między g a w. Nawet biłem brawo za mocniejsze podkreślenie granicy (choć ja bym tam najchętniej widział stronę "opuszczasz wyborcza, wchodzisz na gazeta, przekierowanie za 10 s, naciśnij guzik jak chcesz szybciej", albo wręcz odebranie znaczka portalowi...)

Tylko, pomijając kwestie układu, zakładek itp. wspomniane przez innych (mnie one tak nie przeszkadzają, poza tym to oddzielna sprawa) kiedyś gazeta.pl była mniej tabloidowa niż teraz. To skąd mam wiedzieć na czym się skończy? Może za 2 lata ktoś uzna że wyborcza.pl jest za smutna, i trzeba tam wpuścić tam trochę życia i jaj, to może tylko dział Opinie zostanie na poważnie a gdzie indziej poutykamy wesołe michałki? A potem Opinie też się "odświeży", no a żeby poważne smutasy nie płakały to drugi akapit komentarza Żakowskiego zostawi na poważnie. To jak ja sobie już roztoczyłem taką perspektywę, wolę popłakać i pojęczeć na zapas.

Cała idea tego pomysłu jest taka, że to ma być szybka piłka. [...] To jest strzał z biodra - co ma tę zaletę, że może się pojawić online np. w pół godziny po pojawieniu się niusa

To widać, słychać i czuć. Ale ja tego nie kupuję (wiem, wiem, idź gdzie indziej). Dla mnie Wyborcza jako gazeta tym różni się od portalu czy telewizji, że pisze rzeczy przemyślane, za to niekoniecznie od razu. Na czas z telewizją i tak się przegra, przynajmniej jeszcze przez parę lat, póki będzie istniała. Ale można wygrać głębią, można wygrać ograniczeniem się do mówienia wtedy, kiedy ma się coś do powiedzenia. Przypomina mi się wątpliwa przyjemność oglądania TVN24 w wieczór gdy spadł helikopter Millera. Kilka godzin międlenia tych samych pięciu informacji, z których trzy okazały się w końcu nieprawdziwe...

bballman: A może dałoby się jakiegoś młodego stażystę czy innego praktykanta namówić do tego, żeby treść takiego komentarza spisał i dodał do pliku video. Wtedy szanowany redaktor nie ucierpi, a target jakby większy.

No, to jest jakieś wyjście. Niech nawet spisze na gorąco, bez poprawek, mówionym językiem.
-
2008/09/28 22:32:17
A jeśli o politykę chodzi, to naprawdę nie interesuje mnie już, co politycy mówią, tylko co robią. Idealny polityk powinien w trakcie kampanii wyborczej być totalnym populistą, by jak najwyżej wygrać wybory, a potem robić rzeczy potrzebne, a zupełnie niepopulistyczne, w stylu likwidacji KRUS-ów, etc.

Czyli, takie pospolite skurwysynstwo, tak?
-
2008/09/28 22:34:53
To powyzej, to do t0rl`a bylo.
-
2008/09/28 22:42:19
Ja bym powiedział, że skurwysyństwem jest raczej zachowywanie się odwrotnie - populizm w trakcie kampanii da się znieść, ale populizm zamiast potrzebnych zmian przerabialiśmy za poprzedniego rządu, thx but no thx. A jeśli robienie rzeczy niepopularnych, lecz potrzebnych jest dla Ciebie skurwysyństwem to wolałbym nie mieć z Tobą zbyt wiele do czynienia.
-
2008/09/28 22:55:49
@bballman
"A jeśli robienie rzeczy niepopularnych, lecz potrzebnych jest dla Ciebie skurwysyństwem to wolałbym nie mieć z Tobą zbyt wiele do czynienia."

Och jejku, wlasnie zabiles straw man`a. Sprobuj jeszcze raz wylapac sens mojej uwagi i przestan nudzic tymi oklepanymi banalami, jak to juz cos tam przerabialismy, gdyz moj drogi, my ten populizm zamiast reform caly czas przerabiamy.
-
2008/09/28 23:02:34
Cytujesz jeden fragment mojej wypowiedzi, a odnosisz się do drugiego.
Wytłumacz mi co jest skurwysyńskiego np. w proponowanej tu likwidacji KRUS. A co do obecnego rządu, to wcale nie uważam, że są mistrzami działania, i mógłbym im dużo wytknąć, ale wolałem podać jaskrawszy przykład.
-
2008/09/28 23:11:28
@bballman
"Wytłumacz mi co jest skurwysyńskiego np. w proponowanej tu likwidacji KRUS."

Czyli jednak nie rozumiesz. No coz, nie ma mic zlego w reformie KRUS. Skurwysynstwo pojawia sie wtedy, gdy przed wyborami obiecujemy Ameryke, a po wyborach budujemy Lacinska.

-
2008/09/28 23:15:22
Albo jeszcze inaczej, tak zeby nie bylo juz zadnych watpliwosci. Gdy w trakcie kampanii obiecujemy po 100 milionow dla kazdego, a po wyborach wprowadzamy radykalne ciecia w sluzbie zdrowia, edukacji i pomocy spolecznej, to smialo takie zachowanie ja i straw man nazywamy s-k-u-r-w-y-s-y-n-s-t-w-e-m!
-
2008/09/28 23:18:27
No to się nie rozumiemy. Bo jak dla mnie "robić rzeczy potrzebne, a zupełnie niepopulistyczne" nie jest równoznaczne z "wprowadzaniem radykalnych cięc w sluzbie zdrowia, edukacji i pomocy spolecznej"
-
2008/09/28 23:24:18
No dobrze, to wytlumacz mi, co rozumiesz pod tym magicznym haslem "rzeczy potrzebnych, a zupelnie niepopulistycznych".
-
2008/09/28 23:28:03
Przykład pierwszy z brzegu - redukować przywileje dla grup, które ich tak naprawdę nie potrzebują - vide KRUS, vide prawo do wcześniejszej emerytury dla fafdziesięciu różnych grup zawodowych.
Trudno wygrać wybory z hasłem "Nauczycielu, pracuj do 65 roku życia; policjancie, pracuj dłużej niż 15 lat."
Poza tym Twoja teza właśnie była nawiązaniem do tak ogólnie postawionego problemu, więc wejście w szczegóły potraktuj jako gest dobrej woli z mojej strony.
EOT
-
wo
2008/09/28 23:35:41
@ausir
"Ech, przydałby się jakiś dobry polski odpowiednik The Daily Show czy The Colbert Report."

Ba! Sam o tym ciągle marzę. Ale umiem sobie z grubsza co do rzędu wielkości wyobrazić budżet The Daily Show i budżet Szkła Kontaktowego...

@fin
"Co to za plaga jakaś w ogóle z tymi telefonami do widzów? "

Hello, I'm a PC, I'm a financial consultant and I will show you now how your company can save money on User Generated Content. Nie rozumiem Twojego pytania - naprawdę Cię dziwi to, dlaczego telewizje i radia wolą, gdy ktoś za friko coś sam pieprzy do słuchawki, niż komuś zapłacić za wypełnienie tego czasu antenowego?

"Poza tym można narzekać, że w programach publicystycznych mało dziennikarzy GW, za to obecni (Weglarczyk) albo byli (Hołownia) zaczynają robić karierę na innej półce."

I to jest pewnie osobny powód, dla którego u nas mało jest osób z parciem na szkło - kto je ma, ten stąd szybko odlatuje do "Idola" albo "Różańca z gwiazdami". Kto tu zostaje - to znaczy, że naprawdę woli papier.
-
2008/09/28 23:36:12
@bballman
"Poza tym Twoja teza właśnie była nawiązaniem do tak ogólnie postawionego problemu, więc wejście w szczegóły potraktuj jako gest dobrej woli z mojej strony.
EOT"

Ach, co za dramatyczna postac z ciebie. Wyluzuj troche bo ci zylka peknie. Nie zrozumiales mojej uwagi, z ktorej wynikalo, ze nie ladnie w czasie kampanii mowic jedno, a po wyborach robic drugie. Jezeli faktycznie chcesz zrobic ludziom krzywde to rozumiem, ze musisz klamac, ale jesli chcesz zreformowac ten dajmy na to KRUS, aby takze i ci rolnicy mieli jakis z tego zysk ( np. wyzsze emerytury ), to trzeba ludziom po prostu to spokojnie wytlumaczyc. To samo dotyczy wczesniejszych emerytur. W niczyim interesie nie jest to aby panstwo zbankrutowalo, dlatego trzeba poszukac jakiegos madrego rozwiazania. Oczywiscie mozna dokopac wszystkim na okolo, ale chyba lepiej zachowac sie jak cywilizowani ludzie i wprowadzic rozwiazania francuskie; czyli ci ktorzy przechodza na wczesniejsza emeryture, placa wyzsze skladki. Wilk syty i owca cala, jedynie neoliberalne oszolomy beda jak zwykle niezadowolone.
-
wo
2008/09/28 23:43:02
@bmw
"nawet biłem brawo za mocniejsze podkreślenie granicy (...) Tylko, pomijając kwestie układu, zakładek itp. wspomniane przez innych (mnie one tak nie przeszkadzają, poza tym to oddzielna sprawa) kiedyś gazeta.pl była mniej tabloidowa niż teraz"

Przecież po to właśnie zrobiono całe "mocniejsze podkreślenie granicy" - żeby gazeta.pl mogła pojechać po bandzie.

@bballman
"A może dałoby się jakiegoś młodego stażystę czy innego praktykanta namówić do tego, żeby treść takiego komentarza spisał i dodał do pliku video. Wtedy szanowany redaktor nie ucierpi, a target jakby większy."

Problem z młodymi stażystami czy innymi praktykantami jest taki sam, jak z szybami wentylacyjnymi dość dużym na to, żeby swobodnie się w nich poruszał agent Mulder a nawet Xenomorph - są środkiem narracyjnym kultury masowej. To nie jest (niestety...!) tak, żeby w gazecie rzeczywiście był taki ktoś, kogo można wrabiać w takie rzeczy.

@boguslaw
"Albo jeszcze inaczej, tak zeby nie bylo juz zadnych watpliwosci."

Wiesz co, ja jednak bardzo uprzejmie poproszę o to, żebyś starannie czytał własny komentarz PRZED kliknięciem na "wyślij" i potem nie miał takiej serii esprit d'escalier. Walnąłeś już z siedem komentarzy bardzo emo, których mesedż jest wciąż jakiś mętny. Chodzi Ci o to, że politycy nie spełniają obietnic wyborczych tak? OK, dzięki za zauważenie tego, pani Krysiu, proszę to zanotować, czy możemy już przejść gdzieś dalej?
-
2008/09/29 00:16:35
@wo
"Walnąłeś już z siedem komentarzy bardzo emo, których mesedż jest wciąż jakiś mętny. Chodzi Ci o to, że politycy nie spełniają obietnic wyborczych tak? OK, dzięki za zauważenie tego, pani Krysiu, proszę to zanotować, czy możemy już przejść gdzieś dalej?"

Komenatrze nie sa emo, a przekaz jest bardzo przejzysty. Nie chodzi o to, ze politycy cos spelniaja czy nie spelniaja. Gdybyscie z bballmanem nie byli tacy zmanierowani, to byscie spokojnie wylapali to, ze zwrocilem uwage tylko, ze bycie skrajnym populista w czasie kampanii, a robieniem czegos zupelnie innego juz po jej zakonczeniu, jest tylko i wylacznie chamstwem, czego wbrew pozorom nie praktykuje sie w cywilizowanych krajach. Jezeli ktos wyjezdza mi pozniej z infantylnymi pytaniami, czy ja czasem nie jestem przeciwko "niezbednym reformom", to wyraznie jest to sygnal na to, ze ten ktos jest zwyczajnie glupi. A gdy pozniej sie obraza, no to sory, ale mamy klasyczny przyklad, glupiego "emo".
-
2008/09/29 00:22:08
Komentarze "ludzi Gazety" oceniam raczej na plus (Wroński, Lizut, Stasiński trochę za bardzo poważny) więc wszystkie uwagi WPT trochę nie na temat. Zresztą coraz rzadziej oglądam tego typu programy ;-) Kontaktowego już od dawna nie oglądam , przez dzwoniących oczywiście. Żeby nie wiem co kto i jak skomentował i tak twardy elektorat wie swoje. Ja też zresztą :-) Gdy widzę komentatorów to z góry wiem co powiedzą.
Żeby Semka stanął na głowie w krawacie i garniturze i tak do PiS mnie nie przekona
-
2008/09/29 01:42:10
"naprawdę Cię dziwi to, dlaczego telewizje i radia wolą, gdy ktoś za friko coś sam pieprzy do słuchawki, niż komuś zapłacić za wypełnienie tego czasu antenowego? "

Nie dziwi jeżeli to jest audycja tylko temu poświęcona (rozmowy niedokończone, szkło, czy woobie doobie w tokfm), chociaż zdaje się że i w radio i w tv są jeszcze jacyś etatowi pracownicy od wypełniania sobą czasu antenowego. Ale dziwi jak w jakimś dość poważnym, a od czasu do czasu ciekawym programie dzwoni pan Kazio i pomiędzy wypowiedzią jednego redaktora a innego profesora wrzuca swoje dwuminutowe trzy grosze i prowadzący (np. pan Rysio Bugaj) musi go uspokajać i przepraszać i tłumaczyć, a potem jest chwila krępującego milczenia i dysktutanci wracają do porzuconego wątku.

"Kto tu zostaje - to znaczy, że naprawdę woli papier."
No to ciekawe czy Węglarczyk spełni swoje zapowiedzi, że on do tvn to tylko tak sobie, z ciekawości właściwie i przypadkiem, a normalnie to cały czas jest poważnym redaktorem a nawet szefem działu.

@boguslaw
"bycie skrajnym populista w czasie kampanii, a robieniem czegos zupelnie innego juz po jej zakonczeniu, jest tylko i wylacznie chamstwem, czego wbrew pozorom nie praktykuje sie w cywilizowanych krajach."

Yyyy? Poważnie? A w których?
Chociaż zgodzę się, że u nas jest troche bardziej ekstremalnie niz gdzie indziej.
-
2008/09/29 07:45:12
@No to ciekawe czy Węglarczyk spełni swoje zapowiedzi, że on do tvn to tylko tak sobie,

Nie, no to jest w ogóle pornografia, jeszcze Węglarczyk rozmawiający z Rubikiem, jak cię mogę, gorsze niż Fidel jedzący banana.
-
wo
2008/09/29 09:35:19
@fin
"chociaż zdaje się że i w radio i w tv są jeszcze jacyś etatowi pracownicy od wypełniania sobą czasu antenowego."

Ja też jestem etatowym pracownikiem od wypełniania przestrzeni między reklamami, ale niezależnie od mojej stosunkowo skromnej stałej pensji, gdy się mną chce wypełnić parę lub parędziesiąt konarów między reklamami, trzeba wysupłać dodatkowe pieniądze (inaczej nawet jeśli porwie mnie Młodzieńczy Entuzjazm Do Rozkręcanych Projektów, priorytet będą miały dla mnie te działy, które płacą). Rozumiem więc pokusę wypełniania tej przestrzeni krasnoludkami z blogów i forów, których kontent można wziąć za friko. "Gazeta" tej pokusie ulega stosunkowo rzadko, ale mediom elektronicznym (i nawet niektórym papierowym) już ewidentnie na tym punkcie odbiło.
-
2008/09/29 09:51:54
@fin1978
"Yyyy? Poważnie? A w których?"
Np. w krajach nordyckich. Kazda propozycja obnizki czy tez podwyzki podatkow jest tam uczciwie przedstawiona wyborcom, a debaty sa cholernie merytoryczne. To samo mozna zauwazyc w praktycznie wszystkich krajach starej UE, no moze z wyjatkiem Wloch i ostatnio Austrii. No chyba, ze masz jakies kontrargumenty. Slucham.
-
2008/09/29 10:02:43
Zauważyliście podobieństwa w dyskusjach Semki z Wielowieyską z southparkowymi dyskusjami Cartmana z Kylem? :)
-
2008/09/29 12:07:17
@Szkło

Jak jest chwila na telefon to zawsze można wyciszyć, poskakać po kanałach, pójść po przekąskę... przynajmniej ja tak robiłem.
-
wo
2008/09/29 12:09:26
@socjalliberal
"Jak jest chwila na telefon to zawsze można wyciszyć, poskakać po kanałach, pójść po przekąskę... przynajmniej ja tak robiłem."

No właśnie ja mam wrażenie, że tam już nie ma nic poza chwilą na telefon. Może to mój pech, ale wydaje mi się, że zmienili proporcje na tyle, że ja już mam problem z wstrzeleniem się w cokolwiek innego. A że jestem marudnym telewidzem z "trigger happy" palcem na pilocie, nie wnikałem w to już dalej. Ze trzy telefony typu "o jak się cieszę, że się dodzwoniłam" i wpis na szitliście gotowy.
-
2008/09/29 12:25:54
@wo

Możliwe - przestałem to regularnie oglądać jakiś rok, czy półtora roku temu. Jeszcze inne wyjście, że można sobie obejrzeć kawałki (nie wiem, czy wszystko wrzucają, czy tylko te wg nich najlepsze) na tvn24.pl - telefonów tam praktycznie nie wrzucają. Ale dla mnie osobiście to niewygodne i niepraktyczne, więc nie korzystałem z tego sposobu.
-
2008/09/29 12:43:38
@WO:
Nie rozumiem Twojego pytania - naprawdę Cię dziwi to, dlaczego telewizje i radia wolą, gdy ktoś za friko coś sam pieprzy do słuchawki, niż komuś zapłacić za wypełnienie tego czasu antenowego?

Przecież im płacą. I bardzo, bardzo rzadko trafi się fajny telefon. Ale faktycznie za rzadko.
-
2008/09/29 12:53:44
@ wyborcza a gazeta

Ja powitałem wyborczą z nadzieją, ale jakoś długo nie mogłem się przesiąść. Ale jednak różnica jest zasadnicza. Dziś na przykład dużo radości dał mi tekst, którego z pierwszej strony gazety nie widać:

wyborcza.pl/1,88975,5739995,Wodzu__prowadz_na_Czechy___polska_prasa_w_1938_r_.html
-
2008/09/29 13:11:40
Ja przepraszam, że nie na temat ale wiem, że gospodarz czeka na premierę nieobojętnie:)

Kevin Smith Has Seen Watchmen: Its F**king Astounding:

www.slashfilm.com/2008/08/15/kevin-smith-has-seen-watchmen-its-fking-astounding/
-
2008/09/29 14:11:02
-
wo
2008/09/29 14:25:00
@benzo
"Dla WO z pręga:"

Daruj sobie niusy sprzed trzech dni.

@marek
"Ja powitałem wyborczą z nadzieją, ale jakoś długo nie mogłem się przesiąść. Ale jednak różnica jest zasadnicza. Dziś na przykład dużo radości dał mi tekst, którego z pierwszej strony gazety nie widać: "

Więc jak ostatnio omawiałem Świąteczną, to zadeklarowałem się jako absolutnie fanatycznie fanatyczny fanboj tekstów historycznych Piotra Osęki. Ubóstwiam w nich wszystko - dobór tematów, styl pisania, ogólne przesłanie itd.
-
2008/09/29 15:42:54
@ wo

A gdzie się można zapisać do fanclubu? Bo ja się chyba pierwszy raz zetknąłem i jestem rzucony na kolana. Idę szukać dalej.
-
2008/09/29 16:09:01
@Daruj sobie niusy sprzed trzech dni.

To może chociaż kartę get out of P dostanę za ślachetne intencje?
-
wo
2008/09/29 17:08:57
@benzo
"To może chociaż kartę get out of P dostanę za ślachetne intencje?"

Ślachetne to byłoby wklejanie niusów, kiedy są niusami - a nie dopiero kiedy krasnoludki z polskich serwisów je przetłumaczą na polski, a świat się zajmuje już czymś innym.
-
2008/09/29 21:59:42
@boguslaw
"Np. w krajach nordyckich. Kazda propozycja obnizki czy tez podwyzki podatkow jest tam uczciwie przedstawiona wyborcom, a debaty sa cholernie merytoryczne. To samo mozna zauwazyc w praktycznie wszystkich krajach starej UE, no moze z wyjatkiem Wloch i ostatnio Austrii. No chyba, ze masz jakies kontrargumenty. Slucham."

Ech. Ja się zgadzam, że debaty są tam bardziej merytoryczne, ale kampanie wyborcze akurat pełne sa haseł i sloganów, które nie zostają później zrealizowane. Takim tematem do przedwyborczej naparzanki w Finlandii jest np. Karelia, albo wstąpienie do NATO. SPD i CDU na finiszu ostatniej kampanii też raczej się przekrzykiwały niż debatowały, tym bardziej że szły łeb w łeb do samego końca.
Ale zwekslowałbym jeszcze raz ten temat na to co wcześniej napisałeś:
"Nie zrozumiales mojej uwagi, z ktorej wynikalo, ze nie ladnie w czasie kampanii mowic jedno, a po wyborach robic drugie. Jezeli faktycznie chcesz zrobic ludziom krzywde to rozumiem, ze musisz klamac, ale jesli chcesz zreformowac ten dajmy na to KRUS, aby takze i ci rolnicy mieli jakis z tego zysk ( np. wyzsze emerytury ), to trzeba ludziom po prostu to spokojnie wytlumaczyc."

Taki ładny cytat był gdzieś ostatnio:
"-Panie Stevenson, wszyscy inteligentni ludzie będą na Pana głosować!"
"-To za mało, potrzebuję 50%"
Spokojnie wytłumaczyć się nie da. A w każdym razie n ie wszystko i nie wszystkim, a żeby zrobić cokolwiek pożytecznego trzeba te wybory wygrać.

"bycie skrajnym populista w czasie kampanii, a robieniem czegos zupelnie innego juz po jej zakonczeniu, jest tylko i wylacznie chamstwem"

Naprawdę tak myślisz? A nie uważasz, że większym chamstwem by było wprowadzenie w życie tych wszystkich populistycznych haseł? Uważasz, że jakby PO wprowadziła podatki 3x15 to byłoby lepiej i mniej chamsko? Ja tam się cieszę, że jak sobie popatrzą w cyferki i papiery to im się zapala lampka ostrzegawcza i nie każdą bzdurę próbują realizować. A co do tego, że i tak to co realizują wynika często ze stricte populistycznych motywacji to się zgadzam.

@mrw
"Nie, no to jest w ogóle pornografia, jeszcze Węglarczyk rozmawiający z Rubikiem, jak cię mogę, gorsze niż Fidel jedzący banana."

Ciekawe czy ciąg dalszy nastąpi. Np. red. Gadomski prowadzący express reporterów, Michnik z Kwaśniewską dający lekcję stylu, Orliński zamiast Hołowni w religia.tv (albo tvp.sport) i może jeszcze "gotuj z Turnauem"
-
2008/09/29 22:10:21
Ale widać, że gość jest przekonywujący. Pierwszy raz widzę Stasińskiego pod krawatem. Wyjątkowo elegancki na tle rozchełstanego Wildsteina.
-
2008/09/30 09:01:55
@Ślachetne to byłoby wklejanie niusów, kiedy są niusami - a nie dopiero kiedy krasnoludki z polskich serwisów je przetłumaczą na polski, a świat się zajmuje już czymś innym.

Rozumiem. Wzmogę czujność.
-
2008/09/30 13:22:09
@fin1978
"Naprawdę tak myślisz? A nie uważasz, że większym chamstwem by było wprowadzenie w życie tych wszystkich populistycznych haseł? Uważasz, że jakby PO wprowadziła podatki 3x15 to byłoby lepiej i mniej chamsko?"

Mocny argument ;) Wiesz, tylko sek w tym, ze ja w sumie odnosilem sie do czegos innego. Chlopak napisal, ze jego idealem polityka, jest ktos kto w czasie kampanii bylby maksymalnym populista ( obiecujacym ludziom wszystko, jak ja to rozumiem, czyli od niskich podatkow, az po wysokie swiadczenia socjalne ), a nastepnie po wyborach zmienia zdanie i wprowadza bolesne acz "niezbedne" reformy. No i tu jest pies pogrzebany, gdyz kiedy ja slysze, ze nalezy wprowadzic te "niezbedne" i bolesne reformy to przed oczami mam Gadomskiego z Balcerowiczem, jezeli lapiesz o co mi chodzi. Problem w tym, ze "niezbedne reformy" jest haslem ktore znaczy wszystko i nic. Jest wygodnym slowem-kluczem i tak dalej. Dla jednego niezbedne reformy moga ograniczac sie do wprowadzenia podatku liniowego, dla innych do reformy KRUS a dla jeszcze kogos innego, np. dla mnie, do reformy sadownictwa.

I teraz, wyobrazmy sobie mlodego dziennikarza, ktory swiecie wierzy ze rynkowy fundamentalizm jest niezbednym lekarstwem na nasze rodzime bolaczki. Nie trudno sobie wyobrazic jak w imie lepszej sprawy zacznie manipulowac faktami, tak aby "szary czlowiek" nie mial watpliwosci, ze obnizenie podatkow i deregulacja zapewni mu awans spoleczny i takie tam. Jaki ma to zwiazek z tym politykiem? Otorz, jesli zalozymy, ze klamstwo w zyciu publicznym jest moralnie dopuszczalne, jesli tylko przyniesc ma cel, ktory uwazamy subiektywnie za niezbednny, sprawiedliwy, odpowiedni etc, to czy czasem nie otwieramy w ten sposob puszki pandory? Kazdy w ten sposob bedzie oklamywal kazdego, gdyz bedzie myslal, ze jego klamstwa sa niezbedne dla otoczenia. Ba!, taki klamca bedzie przeswiadczony o tym, ze robi przysluge spoleczenstwu, a klamstwo okaze sie podstawa zycia publicznego. Nie sadzisz, ze to jednak zbyt niebezpieczna gra i jednak powinnismy byc wyczuleni na takie postepowanie?
-
wo
2008/09/30 13:37:55
@boguslaw
"I teraz, wyobrazmy sobie mlodego dziennikarza, ktory swiecie wierzy ze rynkowy fundamentalizm jest niezbednym lekarstwem na nasze rodzime bolaczki. "

Eeee, to już chyba byt wirtualny. Dziennikarze wierzący w rynkowy fundamentalizm przejdą na emeryturę i wymrą razem z moim pokoleniem. Może przemawia przeze mnie przesadny optymizm, ale wydaje mi się, że betonowy neolib to już postawa dziennikarzy w średnim wieku, a nie "młodych". Zresztą to co się dzieje na rynkach robi tej doktrynie zbyt spektakularne fatality, żeby zyskiwała nowych zwolenników...
-
2008/09/30 14:39:44
Ha. Dostałem wczoraj maila "Wypowiedz się: prośba od redakcji Gazeta.pl" z linkiem do ankiety z pytaniami w rodzaju "Czego chciałbyś od wiarygodnego serwisu informacyjnego?". Ciekawe i chyba on topic.
-
wo
2008/09/30 15:01:31
@praptak
Ha! Dzięki Tobie odkopałem tego maila z folderu Junk Mail, do którego wrzuca mi to applowski klient pocztowy. Probowałem rozwiązać, ale ankieta mi się zawiesiła między jednym lejałtem a drugim. Od wiarygodnego serwisu informacyjnego chciałbym szybkiego i sprawnego dzialania...
-
2008/09/30 15:20:59
@wo: No popatrz - a mi linuksiarski Firefox na kloniarskim Windows XP i takimż komputerze wyświetlił ankietę bez problemów :)
-
2008/09/30 15:23:48
@wo

"Od wiarygodnego serwisu informacyjnego chciałbym szybkiego i sprawnego dzialania..."

Na pececie działa, widocznie to wina maka.
-
2008/09/30 15:38:10
@wo
"Probowałem rozwiązać, ale ankieta mi się zawiesiła między jednym lejałtem a drugim. Od wiarygodnego serwisu informacyjnego chciałbym szybkiego i sprawnego dzialania..."

"wszystko jest winą tylko użytkownika, który wybrał sobie system, na którym są takie problemy. Mądry użytkownik wybiera system, na którym takich problemów nie ma"
-
wo
2008/09/30 16:21:11
@ausir
"Na pececie działa, widocznie to wina maka."

Na Maku pewnie teraż już też by działało, ale nie chce mi się próbować drugi raz.
-
2008/09/30 20:11:26
@WO
"Może przemawia przeze mnie przesadny optymizm, ale wydaje mi się, że betonowy neolib to już postawa dziennikarzy w średnim wieku, a nie "młodych".

O właśnie. Też tak sobie ostatnio pomyslałem jak zobaczyłem Karnowskiego, który narzekał że te PGRy to tak jedną decyzją zlikwidowano, i że to było polityczne, i że ci ludzie bez osłon w jego olsztyńskiem to bardzo cierpieli, podobne coś usłyszałem Szułdrzyńskiego krytykującego spekulacyjny kapitał amerykański, a później dowiedziałem się z Rzepy od Wróblewskiego, że za dzisiejszy kryzys na giełdzie odpowiada ten totalitarny zbrodzień JM Keynes.

A poza tym też odpowiadałem na ankietę o portalach, ale jeszcze bardziej mnie ucieszyło jak w radiu eska łodź usłyszałem dzisiaj (między hitem Kasi Wilk a Kasi Cerekwickiej) reklamę dwudziestoczterogodzinnej gazety wyborczej czyli serwisu wyborcza.pl. Chyba ktoś ma dość mylenia portalu z tytułem prasowym, mimo wszystko.
-
2008/09/30 21:42:39
Ja też wypełniałem ankietę. Dlaczego aspirując do wiarygodnego portalu itd. dwukrotnie napisali nazwisko Hilberta z błędem?
-
2008/10/01 01:25:47
@wo
"dlaczego czytacie stronę gazeta.pl a nie wyborcza.pl?"

Hej, przecież wyborcza.pl to elektroniczna wersja papierowej - a tę czytam na papierze... Natomiast, gdy chcę sprawdzić ostatnie wiadomości, wchodzę na gazeta.pl.
-
2008/10/01 11:48:35
Ha! Po mojej odpowiedzi na ankietowe pytanie "Zaznacz, jakie treści tworzone przez użytkowników mają prawo znajdować się w wiarygodnym opiniotwórczym serwisie informacyjnym w internecie?" wyskoczył błąd 503, a po kolejnej próbie komunikat "Nieprawidłowa nawigacja" :D
-
2008/10/01 23:24:03
To naprawdę Lis przeprowadzał to szkolenie? Mam nadzieję, że nie lobbował przynajmniej na rzecz żelu.
-
2008/10/08 14:31:17
@ bdudar "Nie bardzo rozumiem, jakiego "szarego człowieka" miał na myśli WPT, w oczach którego tak fatalnie wypadają publicyści GW."

Chodziło mu pewnie o bohatera powieści "Szary człowiek, i może" autorstwa wybitnego amerykańskiego pisarza, który zastrzelil się ze szczęścia. (Choroba, miałam dzisiaj mieć dzień myślenia o samych normalnych rzeczach.)

@ rappaport1 "Ale przecież Najsztub w Teraz My też nie był w krawacie, tylko rozchełstanej zielonej koszuli"

Zielonej?! Disgusting... Apropos, zastanawia mnie, co myślą na temat Najsztuba mężczyźni? Zgaduję, że musicie go niemalże kochać, bo to chyba pierwszy w Polsce facet, który lansuje swoją kocmołuchowatość na męską cnotę.

"Ale widać, że gość jest przekonywujący."

Następnym razem wybierz spomiędzy przekonujący i przekonywający, nie( )mieszany. No offence, just pure anal retention.

"To naprawdę Lis przeprowadzał to szkolenie? Mam nadzieję, że nie lobbował przynajmniej na rzecz żelu."
(Oj, bo zaraz wo da Ci plonk warming.) Też miałam ironicznie zapytać o Lisa. Ostatni raz widziałam go, jak siedział naprzeciwko gościa zaproszonego do swojego programu z miną a la "A dlaczego ty masz takie wieeelkie uszy?!". Nawet list protestacyjny napisałam. Niech mnie zaprosi ja mam takie śliczne małe uszka.
Apropos ślicznych i małych, w ostatnią niedzielę włączyłam telewizję i leciało akurat Szkło kontaktowe w TVN24. Pierwszą reakcją było: OMG, Sianecki i Daukszewicz wpadli w wormhola! Potem zastanawiałam się już tylko, który z nich podoba mi się bardziej. Wniosek, chcecie poprawić swój wizerunek i zwiększyć popularność? witamina C, zielona herbata i siłownia, a nie porady jakiegoś WPT.

@ boguslaw_siemiatkowski "To samo dotyczy wczesniejszych emerytur. W niczyim interesie nie jest to aby panstwo zbankrutowalo, dlatego trzeba poszukac jakiegos madrego rozwiazania. Oczywiscie mozna dokopac wszystkim na okolo, ale chyba lepiej zachowac sie jak cywilizowani ludzie i wprowadzic rozwiazania francuskie; czyli ci ktorzy przechodza na wczesniejsza emeryture, placa wyzsze skladki. Wilk syty i owca cala, jedynie neoliberalne oszolomy beda jak zwykle niezadowolone."

Sęk w tym, że UE każe nam te przywileje znieść. We Francji, którą podajesz za wzór, mają ten sam problem, tylko że, jak wiadomo, Francuzi nigdy nie są gotowi na reformy, za to zawsze na rewolucję. Z tym zachowaniem się jak "cywilizowani ludzie" też trafiłeś jak kulą w płot, bo Sarkozy w kampanii nie stawiał na populizm (tylko na piękną żonę) i odgrażał się, że zniesie przywileje emerytalne. Jak już go wybrali i facet zakasał rękawy, to we Francji stanęły pociągi i poleciały butelki z benzyną.
Btw, cóż za ironia losu spotkała generała Jaruzelskiego: dał Polakom tyle przywilejów emerytalnych, a oni chcą mu teraz jego emeryturę zabrać (zaokrąglając).

"przed oczami mam Gadomskiego z Balcerowiczem"

Ile ja bym dała, żeby zobaczyć minę Balcerowicza na wieść o tym, że nacjonalizują kolejny bank w USA, UK albo na Islandii!