Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Symbolika krzyża w Sejmie

Jak wiadomo, prawicowcem w Polsce zostaje się albo w związku z niedostatkiem inteligencji albo wyobraźni. Jarosław Gowin zadeklarował, że w jego przypadku chodzi o to drugie - jego wyobraźnia jest tak dalece niesprawna, że nie potrafi sobie wyobrazić sali sejmowej bez krzyża.
Namiastką dla ludzi bez wyobraźni może być pamięć. Z tą u Gowina chyba też krucho, przypomnijmy więc, skąd się ten krzyż w polskim parlamencie wziął. Wziął się prawem kaduka. Od początku III Rzeczpospolitej toczyła się debata o wieszanie symboli religijnych w instytucjach publicznych. Konstytucje i inne takie papiurki teoretycznie obiecywały nam świeckość państwa, ale że były skażone niesłusznym ideologicznie rodowodem - ten argument miał niewielkie znaczenie wobec ówczesnego miażdżącego kontrargumentu Marka Jurka: „tylko pod krzyżem, tylko pod tym znakiem, Polska jest Polską, a Polak Polakiem”.
W duchu marksistowskiej praxis, jałowe dyskusje rozstrzygnął w październiku 1992 senator Henryk Czarnocki z Porozumienia Ludowego, dokonując „action directe” - czyli po prostu na rympał i na chama go wziął i zawiesił, a co się będzie. Na szczęście jak zwykle mogliśmy liczyć na obrońców laickiej inteligencji, Unię Demokratyczną. Zastrzeżenia wobec akcji senatora Czarnockiego wyraził mianowicie reprezentujący tę partię w Senacie Edward Wende.
Jak informowała „Gazeta Wyborcza” 14.11.1992, Edward Wende „wyraził obawę, że krzyż wisi na kurtynie i po jej rozsunięciu może spaść”. Marszałek Chełkowski miast masona batogiem oćwiczyć i psami poszczuć, uwzględnił nawet te postulata i zasugerował przeniesienie krzyża nad drzwi. Ech, te czasy kompromisów pana, wójta i plebana, cosik mi się nostalgija jakowaś pod guńkami narychtowała, hej.
Za przykładem Senatu w następnym roku krzyż chcieli sobie także powiesić panowie posłowie, nawet marszałek Kern już-już chciał to zrobić z wszystkimi pozorami legalności, ale na szczęście biegunka posła Dyki i iloraz inteligencji posła Pietrzyka doprowadziły do ekspresowego zakończenia tej kadencji Sejmu, a w następnej kadencji władzę objęło coś w rodzaju lewicy, krzyż - również po chamsku i na rympał - zawieszono więc dopiero gdy do władzy dorwał się AWS.
Jak dalej potoczyła się kariera senatora Czarnockiego, któremu Jarosław Gowin zawdzięcza ten jakże drogi mu symbol? Nie muszę chyba wyjaśniać, jak wielką estymą senator Czarnocki darzył święto Trzeciego Maja, dzień szczególnie ważki dla każdego prawdziwego Polaka-katolika. Z okazji 3 maja 1993 senator narąbał się do tego stopnia, że mając 1,8 promila spowodował wypadek drogowy, kasując w drobny mak służbowego bolida marki FSO 1500.
Świadom immunitetu odmówił jednak dmuchnięcia w alkomat, bo wy sk... nie wiecie, k...., chto ja jessem, ja jessem, k..., p... ssenator w d... j... rrzeszpospolitej, k.... Spowodowało to mały kryzysik konstytucyjny, był to precedensowy przypadek i nie wiadomo było, czy w ogóle uda się senatorowi Czarnockiemu odebrać immunitet, może raczej trzeba będzie ukarać wszetecznych policjantów za zmuszenie niewinnego prawicowego polityka do badania krwi?
On sam pogrążył się wypowiedziami typu „abstynentem nie jestem” i „kto pije i płaci, honoru nie traci”, więc w końcu odebranie immunitetu jednak klepnięto. W maju 1994 roku skazano go na rok w zawiasach i zakaz prowadzenia pojazdów przez cztery lata, udało mu się jednak wybronić wyjątek - prawo do prowadzenia traktora. Uzasadnił to rezygnacją z polityki i powrotem do pracy na roli.
Prokurator zgodził się na tę prośbę, uzasadniając to tym, że powrót oskarżonego za kierownicę traktora przyniesie korzyść jego gospodarstwu, a jeszcze większy - parlamentaryzmowi polskiemu (za „GW” z 17.05.1994).
Panie Gowin - dla mnie krzyże w Sejmie i Senacie zawsze będą symbolizować dorobek senatora Henryka Czarnockiego, wybitnego prawicowego polityka, który ustanowił aż dwa ważne precedensy w dziejach parlamentaryzmu III Rzplitej.

poniedziałek, 16 czerwca 2008, wo

Polecane wpisy

  • Powrót do Obrzydłówka

    Weszło mi ostatnio w zwyczaj pisanie notek-sequeli. Trudno. W dyskusji pod poprzednią notką parokrotnie padało pytanie „ale jak dotrzeć z lewicowym przeka

  • Trzy fakty o uchodźcach

    Przykro mi, że znów piszę o uchodźcach, ale mam to nieprzyjemne uczucie, że na moich oczach dzieje się coś, co w historii widzieliśmy wielokrotnie. Dla doraźnyc

  • O uchodźcach pragmatycznie

    Generalnie nie uważam siebie za idealistę. Opowiadam się za lewicową polityką społeczną z powodu czystego pragmatyzmu: uważam po prostu, że w opiekuńczym społec

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2008/06/16 14:17:50
LOL. Ładne.

Gowin rozbawił mnie do łez gdy podczas formowania rządu dostał podobno wstępną propozycję objęcia ministerstwa Edukacji i powiedział coś w stylu: jeśli będą tam jakieś wyzwania to się może podejmę. Co za debil! Edukacja w Bolandzie to jedno wielkie wyzwanie, któremu jakoś nikt podołać niestety nie może. Hallowej nie wyłączając, bo nie radzi sobie zupełnie.
-
2008/06/16 14:25:56
"Za przykładem Senatu, w następnym roku krzyż powiesili sobie także panowie posłowie, tym razem przynajmniej symulując jakieś pozory legalności"

A to nie było jakoś tak, że krzyżyk sobie powiesili po cichutku w nocy, a dopiero potem to przyklepali?
-
2008/06/16 14:26:26
oj tak, też mnie dzisiaj pan gowin rozśmieszył.
ale SLD wydaje się trochę mniej kościółkowe tylko dopóki jest w opozycji. dostając władzę kleczy równo z prawicą... paryż wart jest mszy czy coś takiego...
-
wo
2008/06/16 14:28:19
@pedro
"A to nie było jakoś tak, że krzyżyk sobie powiesili po cichutku w nocy, a dopiero potem to przyklepali?"

To w Senacie właśnie. Ciekawe zresztą, ile przy tym mieli promili panowie senatorowie prawicowcowie.
-
2008/06/16 14:41:10
@wo
"Ciekawe zresztą, ile przy tym mieli promili panowie senatorowie prawicowcowie."

Rzeczywiście, bardzo ciekawe, a jakie kurwa śmieszne. Tylko jakoś tak się składa, że nawet jeśli byli przy tym nawaleni w trupa, to ten krzyż tam do dzisiaj wisi. I nikt nie zaprotestuje, bo od najmniejszego brzdąca wszyscy wiedzą, że 90+ procent Polaków to katolicy, bo religia katolicka podstawą moralności, bo nawet "ci co nie podzielają tej wiary, z innych źródeł wywodzą te same fundamentalne wartości", więc co komu szkodzi ich symbol, bo Mzimu Dżejpitu Największym Polakiem - co jo godom, Największym Człowiekiem Żyjącym Kiedykolwiek Na Ziemi - był i nie można szargać jego pamięci itd. itp.
-
wo
2008/06/16 14:43:19
@vogon
Młody człowieku, jeśli chcesz Coś Z Tym Zrobić, to zrób, ja może nawet na Ciebie zagłosuję. Ja już jestem trochę za stary na działalność w partiach politycznych.
-
2008/06/16 14:49:20
Może Jurek miał rację? Może niekatolskie wyobrażenie polskości to projekcja i chciejstwo zmarginalizowanej mniejszości? Pamiętam, jak przed ćwierćwiekiem dziwiły mnie analizy poważnych politologów zachodnich, którzy akcentowali wpływy KK w Polsce (wówczas jeszcze głębokiej PRL). Oni to widzieli, a ja nadal nie pojmuję mechanizmu utrzymywania się wpływów polskiej hierarchii katolickiej. I nie rozumiejąc, powoli tracę nadzieję na powtórkę (r)ewolucji w stylu irlandzkim czy hiszpańskim.
-
2008/06/16 14:50:20
@krzyż cichaczem
W Wikipedii stoi:
"W nocy z 19 na 20 października 1997 posłowie Akcji Wyborczej Solidarność i Unii Wolności podpisali umowę koalicyjną. Nocą, po zakończeniu posiedzenia klubu AWS[1], Tomasz Wójcik z pomocą drugiego posła używając drabiny zamontowali krzyż na sali posiedzeń sejmu (poseł Wójcik podczas mocowania krzyża spadł z drabiny). Całe zdarzenie zostało zarejestrowane przez kamery filmujące salę posiedzeń."
I ja to właśnie pamiętałem. Ale z tego, co piszesz wynika, że najpierw powiesili krzyż w 1993. Znaczy potem go zdjęli (kto się znalazł taki odważny?), czy w 1997 powiesili drugi? Po prostu jedyne wieszanie, jake kojarzę, to właśnie dwóch kolesi w nocy na drabinie, a potem "fakt dokonany". A że w Senacie też po cichutku, to nawet nie pamiętałem.
-
2008/06/16 14:55:16
@pedro69

O to właśnie, też tak mi się kojarzy.

@vogon.jeltz

Swego czasu, w swoim naiwniactwie młodzieńczym, wyobrażałem sobie, że jestem posłem i że ten krzyż zdejmuję :D
-
2008/06/16 14:59:11
@wo
"Młody człowieku, jeśli chcesz Coś Z Tym Zrobić, to zrób, ja może nawet na Ciebie zagłosuję. Ja już jestem trochę za stary na działalność w partiach politycznych."

Stary, ale to jest orka na ugorze, skoro tacy jak ty chowają już nowe pokolenie dzieciaków, które zindoktrynowane za młodu będą pozornie normalne, ale "zamach" na krzyż będzie budził w nich podświadomy sprzeciw. Które już teraz liczone są do tej dziewięćdziesięcioprocentowej większości. Które na religii usłyszą, że homoseksualista to zło i może nawet będą się z tego śmiały, ale po religii będą się nawzajem wyzywały od pedałów. Skoro normą jest "kompromis" w postaci ślubu kościelnego indultowego - co to za kompromis, w którym ustępuje tylko jedna strona - ja wiem, że w imię miłości etc., ale w ten sam sposób w imię powszechnej zgody została przepchnięta "kompromisowa" preambuła do konstytucji, której tak nie znosisz.
-
2008/06/16 15:02:04
@Mzimu Dżejpitu Największym Polakiem - co jo godom, Największym Człowiekiem Żyjącym Kiedykolwiek Na Ziemi
No ba, a dla polskiej piłki jaki zasłużony.
-
wo
2008/06/16 15:04:21
@pedro
" Ale z tego, co piszesz wynika, że najpierw powiesili krzyż w 1993."

Moja kulpa! Już się za to zabierali, ale przecież wiosną debilizm jednego prawicowego polityka i sraczka drugiego prawicowego polityka doprowadziły do przyśpieszonego końca Sejmu I kadencji. W Sejmie II kadencji większość miała lewica - kijowa i kompromisowa, ale jednak przynajmniej już żaden świr z wieszaniem krzyża nie mógł podskoczyć. Dlatego właśnie trwało to aż do III kadencji.

@vogon
"Stary, ale to jest orka na ugorze, skoro tacy jak ty"

Jeszcze jeden taki tekst i się pożegnamy. Wyjaśniłem Ci już dość dokladnie, że Twoje fantazje nie dotyczą mojego przypadku.
-
2008/06/16 15:13:38
@wo: "Namiastką dla ludzi bez wyobraźni może być pamięć. Z tą u Gowina chyba też krucho, przypomnijmy więc, skąd się ten krzyż w polskim parlamencie wziął."

I przypomniałeś. Napisz może jakąś notkę, w której nie kompromitowałbyś się kompletną ignorancją. Krzyż w parlamencie polskim "wziął się" duuuużo wcześniej.
Jako konsumentowi kultury obrazkowej dedykuję Ci wizualizację 2D:
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/0/04/Matejko_Sejm_w_%C5%81%C4%99czycy_1182.jpg
-
2008/06/16 15:14:55
@leniuch

o ja pierdolę jakie to głupie było.
-
wo
2008/06/16 15:16:06
@leniuch
"I przypomniałeś. Napisz może jakąś notkę, w której nie kompromitowałbyś się kompletną ignorancją. Krzyż w parlamencie polskim "wziął się" duuuużo wcześniej. "

Na Trygława! Jemu się wydaje, że to jest "duuuuużo wcześniej"! A co ze Swarożycem?
-
2008/06/16 15:16:31
@frank_impotente

"@Mzimu Dżejpitu Największym Polakiem - co jo godom, Największym Człowiekiem Żyjącym Kiedykolwiek Na Ziemi
No ba, a dla polskiej piłki jaki zasłużony."

Zdaje się, że poseł Górski zasłyszał gdzieś końcówkę "Nart Ojca Świętego" i wydawało mu się, że to transmisja z Euro.
-
2008/06/16 15:17:45
@cz-jacek: "o ja pierdolę jakie to głupie było."

ująłbym to inaczej, ale rzeczywiście, wo się nie popisał.
-
2008/06/16 15:20:43
@wo
"Jeszcze jeden taki tekst i się pożegnamy. Wyjaśniłem Ci już dość dokladnie, że Twoje fantazje nie dotyczą mojego przypadku."

Czyli co, nie posyłasz synów na religię, dzięki czemu omija ich katolicka indoktrynacja? Czyli nie ochrzciłeś ich, dzięki czemu nie figurują jako katolicy w statystykach, na które powołują się Markijurki?

Może w przypadku twoich synów akurat masz taki autorytet, że żadna indoktrynacja nie zadziała, ale tak robi większość niewierzących - dla świętego spokoju, a także tych "wierzących", którzy na imprezie u szwagra obsobaczą czarnych, a potem grzecznie zapitalają do kościółka. Jak tak biedna kobieta, Wojnarowska, której lekarze w imię katoideolo odmówili badań prenatalnych, wskutek czego urodziła kolejne upośledzone dziecko. I gdy walczyła o sprawiedliwość i przestrzeganie prawa, została przez lokalnego czarnego skurwysyna napiętnowana jako morderczyni, a poproszona o komentarz odmówiła, bo... starsze dziecko ma iść do komunii i ona nie chce dodatkowych kłopotów! Klechy wyzywają ją od morderców, a ona sama pcha dzieci w ich łapy! Do tego prowadzi katolicka indokrynacja od najmłodszych lat.

Teraz możesz mnie już splonkować, a potem śnij swoje sny o polskim Zapatero. Może twoje wnuki tego doczekają.
-
2008/06/16 15:20:57
Nie mam zamiaru bronić krzyża w Sejmie, bo po co on tam, orzeł w zupełności wystarczy. Ale ciekawi mnie jak to było z symbolami religijnymi w Sejmie II RP. Wie ktoś?
-
wo
2008/06/16 15:23:01
@vogon
"Może w przypadku twoich synów akurat masz taki autorytet, że żadna indoktrynacja nie zadziała, "

Co automatycznie oznacza, że kłamałeś pisząc "tacy jak ty chowają już nowe pokolenie dzieciaków, które zindoktrynowane za młodu będą pozornie normalne, ale "zamach" na krzyż będzie budził w nich podświadomy sprzeciw.". Bo jednak albo "będzie budził sprzeciw", albo "tacy jak ty", ale nie jedno i drugie na raz, prawda? Starannie przemyśl swoją odpowiedź, bo od niej zależy Twoja obecność na moim blogu.
-
2008/06/16 15:28:42
@wo
"Bo jednak albo "będzie budził sprzeciw", albo "tacy jak ty", ale nie jedno i drugie na raz, prawda? Starannie przemyśl swoją odpowiedź, bo od niej zależy Twoja obecność na moim blogu."

Przecież już jej udzieliłem: "tacy jak ty" czyli "niewierzący". Ludzie, którzy niechętnie, a nawet wrogo odnoszą się do Kościoła, a przynajmniej do jego wpływu na kształtowanie naszej rzeczywistości, ale posyłają swoje dzieci na religię dla świętego spokoju. A potem się dziwią, że dziecko łyka jak mały pelikan katolickie sakrum i ma problemy psychiczne, bo mu wmówiono, że tatuś z mamusią zgniją w piekle (vide artykuł, który linkowałem w poprzedniej dyskusji)
-
2008/06/16 15:30:15
@wo
Naucz się czytać z życzliwością. Nie kłamał, tylko zmodyfikował swoje stanowisko, częściowo przyznając Ci rację.
-
wo
2008/06/16 15:31:10
@vogon
"Przecież już jej udzieliłem: "tacy jak ty" czyli "niewierzący"."

Dalsza część: "ale posyłają swoje dzieci na religię dla świętego spokoju. A potem się dziwią, że dziecko łyka jak mały pelikan katolickie sakrum i ma problemy psychiczne, bo mu wmówiono, że tatuś z mamusią zgniją w piekle" wyraźnie pokazuje jednak, że nie chodzi o ludzi takich jak ja. I moja cierpliwość do odpowiadania na takie teksty właśnie się wyczerpała. Żegnam.
-
wo
2008/06/16 15:32:20
@stribog
"Naucz się czytać z życzliwością. Nie kłamał, tylko zmodyfikował swoje stanowisko, częściowo przyznając Ci rację."

Tacy jak Ty to chcą mordować katolickich księży. No może akurat w Twoim przypadku niekoniecznie, ale chodzi mi o takich jak Ty, czyli niewierzących (patrz, w drugim zdaniu zmodyfikowałem swoje stanowisko, częściowo wycofując zarzuty).
-
2008/06/16 15:37:21
@wo
OK, ad personam fe.
-
wo
2008/06/16 15:48:33
@pedro
Uaktualniłem blogonotkę, dzięki za uściślenie.
-
2008/06/16 15:52:36
@wo: "I moja cierpliwość do odpowiadania na takie teksty właśnie się wyczerpała"

Słusznie. Tym "zgniją w piekle" vogon zatrącił o herezję.
(jak, kurka, zgniją?! będą gorzeć w nieskończoność. chyba nie chodził na religię. anyway, sayonara, głąbie)
-
2008/06/16 16:08:20
@"Krzyż w parlamencie polskim "wziął się" duuuużo wcześniej."

Pewnie powiesił go Hipokrates.
-
2008/06/16 16:13:23
@Pewnie powiesił go Hipokrates

Raczej Hipokrytes
-
wo
2008/06/16 16:15:02
Drogi Stribogu, dopuść taką możliwość, że nieznajomość kontekstu dyskusji pod poprzednimi notkami utrudnia Ci rozumienie dowcipów pod nowymi notkami.
-
2008/06/16 16:21:45
@WO w notce :
jak wielką estymą senator Czarnocki darzył święto Trzeciego Maja, dzień szczególnie ważki dla każdego prawdziwego Polaka-katolika.

Znaczy stereotypowy Polak - katolik w typie senatora Czarnockiego, tak bardzo poważa "masońską" konstytucję, "polskiego jakobina" Kołłątaja i taką tam podówczesną "michnikowszczyznę" jak Familia Czartoryskich ? Czy raczej są kiepscy z historii ? ;)
-
2008/06/16 16:25:54
3 maja oprócz święta państwowego rocznicy uchwalenia Konstytucji, kk świętuje uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, głównej Patronki Polski, Hetmanki Żołnierza Polskiego
-
wo
2008/06/16 16:28:19
@zamorano
""polskiego jakobina" Kołłątaja "

A właśnie, ja w ogóle nie rozumiem wątku jakobińskiego prawicy polskiej i kiedyś bylbym wdzięczny, gdyby ktoś mi to wyjaśnił. "Od zawsze" do tradycji jakobińskiej przyznają się raczej goszyści, pamiętam jakieś szalone debaty trockistów o to, czy Stalina traktować raczej jako termidor (be) czy raczej germinal (cacy). Rymkiewicz u nas przypomniał nasze tradycje jakobińskie i od razu cała polska prawica dostała erekcji - ale dlaczego? Bo ich po prostu podnieca zabijanie dla samego zabijania, czy jest tu jakieś głębsze ideolo, którego nie rozumiem?
-
2008/06/16 16:29:58
@stadion im. jp2

Fakt, że coś takiego może przyjść do głowy człowiekowi o nazwisku Górski jest wisielczym dowcipem sam w sobie.
-
2008/06/16 16:39:39
"Ja już jestem trochę za stary na działalność w partiach politycznych."

Starszy od, dajmy na to, McCaina? Zresztą, nie tak dawno najwyraźniej uznałeś, że nie jesteś za stary na manifestacje uliczne, a to dopiero zabawa dla młodych.
-
2008/06/16 16:53:28
Czy ktoś mi pomoże zrozumieć następującą część wypowiedzi pana posła Gowina? On jest dr. nauk politycznych, i jego logika chyba przekracza możliwości takiego prostego przyrodnika jak ja.

Mianowicie rzekł ci on:

"Sala sejmowa to jest właściwe miejsce dla oddania symboliki prawie wszystkich Polaków, niezależnie od tego, czy są ludźmi wierzącymi czy nie."

Tzn. krzyż jest symbolem Polaków wierzących w Buddę, w FSM, jak również ateistów?

I o co chodzi z "prawie", jesli wierzących i niewierzących, to chyba wszystkich całkiem? Tertium jakoweś tu datur?

-
wo
2008/06/16 17:01:51
@bmw
"Czy ktoś mi pomoże zrozumieć następującą część wypowiedzi pana posła Gowina?"

Ja wiem, ja wiem! Na konferencji slawistów w Nowym Orleanie poznałem panią Genevieve Zubrzycki, autorkę tej oto książki:

www.press.uchicago.edu/cgi-bin/hfs.cgi/00/184952.ctl

Są takie grupy etniczne, które budują swoją tożsamość na wspólnym fundamencie etnoreligijnym - inny taki znany przykład to Quebecois, silnie odróżniający się od angielskich protestantów nie tylko językiem. No i w miarę rozwoju cywlizacyjnego, religijny składnik tej identyfikacji nagle zanika, zostaje sama tożsamość etniczna. Zdaniem Zubrzycki, to, że większość Polaków (w tym katolików) uznała jednak Świtonia za świra, to jeden z pierwszych objawów tego zjawiska w tym, jak my sami definiujemy "Polishness". Gowin jeszcze tego nie zauważył.
-
wo
2008/06/16 17:03:43
@mb
"Starszy od, dajmy na to, McCaina? "

Jakbym miał pół megabaksa przeterminowanego długu na kartach kredytowych (jak o tym przeczytałem, wydałem z siebie takie pełne empatii "o ja p...."), to też w desperacji będę szukać dowolnego stanowiska publicznego, pozwalającego mi to spłacić z pieniędzy podatników.

www.boingboing.net/2008/06/14/john-mccain-creditca.html
-
2008/06/16 17:13:43
@I o co chodzi z "prawie", jesli wierzących i niewierzących

chodzi o to, że są jeszcze szataniści, Gowin to zauważył bodaj jako pierwszy w debacie publicznej.
-
2008/06/16 17:23:18
Sala sejmowa to jest właściwe miejsce dla oddania symboliki

A czy ktoś może mi przetłumaczyć na polski, co znaczy "sala (jako) miejsce dla oddania symboliki"?

Oddania na złom? Oddania moczu? Ani guzika nie oddamy?
-
2008/06/16 17:24:11
@bvw1004: Pleonazmy wyglądają na bardziej prawdziwe i bezbłędne.
-
2008/06/16 17:27:08
I o co chodzi z "prawie", jesli wierzących i niewierzących, to chyba wszystkich całkiem? Tertium jakoweś tu datur?

Taki przecież protestant to żaden z niego wierzący, jak un w Przenajświętszą Panienkę nie wierzy, ale i ateista z niego jak z koziej dupy trąba. Wypisz-wymaluj - panagowinowe tertium.
-
2008/06/16 18:16:55
''Jakbym miał pół megabaksa przeterminowanego długu na kartach kredytowych (jak o tym przeczytałem, wydałem z siebie takie pełne empatii "o ja p...."), to też w desperacji będę szukać dowolnego stanowiska publicznego, pozwalającego mi to spłacić z pieniędzy podatników.''

Spoko, spoko. Jeśli wierzyć The Huffington Post, to to jest w większości kredyt oprocentowany preferencyjną stawką 0%. Gdybym miał taką ofertę, sam byłbym już zadłużony na całego megabaksa. Po co wydawać swoje, jak można cudze i na jedno wyjdzie?

Więc może jednak warto iść w politykę, żeby taką ofertę na kartę kredytową dostać.
-
2008/06/16 18:32:46
Dziękuję za wspomożenie (w czyim imieniu?...)

Doprawdy, gowinia logika jest dla mnie zbyt fuzzy.
-
2008/06/16 21:01:54
@większość Polaków (w tym katolików) uznała jednak Świtonia za świra, to jeden z pierwszych

Lub ostatnich. W 1992 koleś taki jak Gowin by został uznany za świra na równi z Niesiołowskim, Jurkiem i Tym Trzecim, dziś traktują go jak poważnego polityka.
-
2008/06/16 21:14:19
@wo
A właśnie, ja w ogóle nie rozumiem wątku jakobińskiego prawicy polskiej

Ja w ogóle miewam problemy z rozumieniem polskiej prawicy i wszelkich wątków jej dotyczących. Jednak niespecjalnie mi to przeszkadza ;)

@wo
Jakbym miał pół megabaksa przeterminowanego długu

Zrobi jeszcze 10 razy tyle, to może go do Samoobrony nawet przyjmą. Póki co, przy Łyżwińskich, Hojarskiej czy Maksymiuku to on jest mały pikuś...
-
2008/06/16 21:48:37
@stawką 0%. Gdybym miał taką ofertę, sam byłbym już zadłużony na całego megabaksa.

Gdybyś miał kilkadziesiąt megabaksów majątku i chęć wydawania po kilkaset kilobaksów rocznie to pewnie miałbyś taką ofertę...
-
wo
2008/06/16 21:51:00
@waligrucha
"W 1992 koleś taki jak Gowin by został uznany za świra na równi z Niesiołowskim, Jurkiem i Tym Trzecim"

Widocznie żyliśmy w jakichś różnych wersjach roku 1992. W mojej premierami byli wtedy mecenas Jan Olszewski i Hanna Suchocka, a w Twojej?
-
2008/06/16 22:31:55
@mecenas Jan Olszewski i Hanna Suchocka

I co z tego? W pięknych latach 1990-1993 premierem mógł zostać nawet mój ówczesny pies gdyby miał trochę szczęścia. Nawet kandydatem na prezydenta w 1995 jakby się postarał.

Tylko jakoś wtedy trwała walka o samo uchwalenie lub nie tej faszystowskiej ustawy, dziś musimy walczyć o jej przestrzeganie. Wtedy żeby podpisać takiego śmiecia jak Końkordat Suchocka czekała aż jej rząd i tak upadnie. Teraz Końkordat to świętość narodowa niemalże jak Mzimu Dżejpitu - popatrz choćby na reakcje na zająknięcie Napieralskiego, że się "zajmie". Wtedy nawet ktoś poważnie traktował hasło "religia lub etyka" - dziś poważnie się rozmawia o religii w średniej i na maturze.

Premierzy premierami a wtedy było naprawdę znacznie mniej duszno.
-
wo
2008/06/16 22:44:57
@waligrucha
"Premierzy premierami a wtedy było naprawdę znacznie mniej duszno."

Bzdura.
-
2008/06/16 22:48:34
@Bzdura.

Zawsze jak nie masz już nic do powiedzenia tak piszesz?

ps. Spadam świętować moralne zwycięstwo naszej reprezentacji.
-
wo
2008/06/16 23:15:15
@waligrucha
"Zawsze jak nie masz już nic do powiedzenia tak piszesz? "

Na dictum typu "wtedy było naprawdę znacznie mniej duszno" mógłbym odpowiedzieć albo "To Twoje subiektywne wspomnienia, ja to zapamiętałem zupełnie inaczej" albo "Bzdura", w zależności od szacunku wobec interlokutora. Semantycznie to jednak to samo.

"ps. Spadam świętować moralne zwycięstwo naszej reprezentacji."

A ten cały Roger, to jest nazwisko czy imię?
-
2008/06/17 00:56:44
@wo
"A ten cały Roger, to jest nazwisko czy imię?"

Imię, choć dla naszego prezydenta byłoby lepiej, żeby jednak nazwisko.

Choć pewnie wówczas usłyszelibyśmy, że Rodżergola jest bardzo skuteczny.
-
2008/06/17 01:24:07
No właśnie też się dowiaduję, że imię, ale komentatorom nie przeszkadza to mówić: Boruc do Żewłakowa, Żewłakow do Krzynówka, Krzynówek do Rodżera. Kurde... twoja stara Rodżer, bucu.
-
2008/06/17 08:42:33
to jest ogolnie przyjety trend w przypadku zawodnikow brazylijskich

nikt nie nazywa ronaldinho de assis moreira, czy ronaldo - nazario de lima, ze posluze sie chyba najbardziej znanymi przypadkami
-
2008/06/17 08:50:03
@Na dictum typu

Dictum podsumowywało poprzedni [a url="wo.blox.pl/2008/01/Kocham-paragrafy.html]akapit[/a]. Pewnie, że subiektywnie. Obiektywnie wtedy nie było ani ustawy antyaborcyjnej (w 1992, jest od 1993), ani końkordatu (od 1998) i (uwaga: wspomnienie subiektywne) mimo że mohery dyżurowały przed przychodniami, jak już się je minęło można było nawet, o zgrozo, wyskrobać wpadkę.

Ba, nie było nawet seryjnej produkcji pomników Mzimu.

@A ten cały Roger, to jest nazwisko czy imię?

Już Ci napisali, że imię.

Piłka na bok, ale to jest po prostu przepiękne co się teraz dzieje. W 2002 i 2006 po porażkach wszyscy żądali głowy trenera i ją dostali. Teraz trener obcy, w dodatku z bezbożnej Holandii, wprowadził drużynę w bagno w jakim dawno nie była i wszyscy go bronią. A ja się śmieję. ;-)
-
2008/06/17 08:52:02
O, spieprzyłem urla. Przepraszam.
-
2008/06/17 09:08:05
eee, to chyba ekspertow polstatu nie sluchales, zwlaszcza tomka hajty :)
-
2008/06/17 09:08:51
polsatu, rzecz jasna
-
2008/06/17 09:39:34
@ekspertow polstatu nie sluchales, zwlaszcza tomka hajty

Oczywiście nie słuchałem, więc zanim przyjdzie WO szybko poprawiam się na "wszyscy, których słyszałem". W każdym razie z tych co subiektywnie wysłuchałem, wysłuchałem jednolitego stanowiska, że drużyna gra lepiej niż na mundialach, trener jest lepszy niż Engel i Janas razem wzięci i ręce precz.
-
wo
2008/06/17 09:58:16
@waligrucha
"Pewnie, że subiektywnie. Obiektywnie wtedy nie było ani ustawy antyaborcyjnej (w 1992, jest od 1993), ani końkordatu (od 1998) i (uwaga: wspomnienie subiektywne) mimo że mohery dyżurowały przed przychodniami, jak już się je minęło można było nawet, o zgrozo, wyskrobać wpadkę. "

Obiektywnie, to napisałeś, że Gowina wtedy by uważano za świra, jak jednego z trzech posłów ZChN. Pomyliły Ci się kadencje Sejmu. Trzech było w kontraktowym, w I kadencji było ich 49. ZChN uczestniczyło w obu koalicjach rządowych. Właśnie ten poseł, którego sraczka umożliwiła powrót lewicy do władzy, reprezentował ZChN w rządzie Suchockiej. Poglądy Gowina były w 1992 roku absolutnym mainstreamem, bo ZChN nie byl wtedy jedyną partią klerykalną. Twoje wspomnienia są kompletnie fałszywe - pewnie wtedy po prostu głosowałeś na Unię Demokratyczną i cieszyłeś się, że w Senacie broni Cię bezkompromisowy obrońca laickości, senator Wende.

Owszem, przepchnięcie tych wszystkich ustaw zajęło im trochę czasu, ale to właśnie jest powód, dla którego na serio żałuję, że Polska w 1939 nie poparła Hitlera i holocaustu nie organizowali polscy politycy. Przecież oni by 10 lat debatowali o tym, czy importować Cyklon B czy raczej dać szansę polskiej myśli technicznej i uruchomić antyimportową produkcję narodowego, katolickiego, słowiańskiego gazu śmierci.
-
wo
2008/06/17 10:01:51
@bianchini
"to jest ogolnie przyjety trend w przypadku zawodnikow brazylijskich"

Kojarzy mi się to jednak z jakąś chamowatą amikoszonerią. A niejaki Olisadebe to jeszcze gra, czy już wegetuje na rencie, jak większość zawodowych sportowców po czterdziestce? I to było imię czy nazwisko? Skąd on w ogóle był (jest?)?
-
2008/06/17 10:43:35
@Obiektywnie, to napisałeś, że Gowina wtedy by uważano za świra, jak jednego z trzech posłów ZChN. Pomyliły Ci się kadencje Sejmu. Trzech było w kontraktowym, w I kadencji było ich 49.

Umówmy się, że zaglądam na wiki zanim coś napiszę, OK? Chodziło mi o to, że Jurek, Niesiołowski i Ten Trzeci nadawali ton ówczesnej katoprawicy i nie zmieni tego ani 46 pozostałych posłów WAK, ani jakieś inne partyjki.

(Nie, nie będę rżnął głupa i udowadniał, że nie napisałem "tylko trzech", chociaż korci...)

Dokładnie o Sejm I kadencji chodzi, przecież wszyscy przez całe dwa lata zachodzili wtedy w głowę jak to jest, że nie tylko ZChN ale i piwosze, i korwinowcy, i jeszcze jakieś inne dziwadła mają swoje kluby (czy może korwinowcy już koło, nie pamiętam odkąd jest limit 15 posłów), w ogóle cuda się wtedy działy, nawet tą całą uchwałę lustracyjną przez którą Olszewski upadł to Korwin wniósł z doskoku bo zobaczył, że chyba jest quorum a większość lewicy i UD nie ma na sali.

@Twoje wspomnienia są kompletnie fałszywe

Przypomnij mi to hurtowo.

@przepchnięcie tych wszystkich ustaw zajęło im trochę czasu, ale to właśnie jest powód

No i właśnie gdy przepychali to się nie mogliśmy nadziwić co się dzieje. Pamiętam ulgę gdy SLD w końcu po sraczce tego posła (jak się nazywał? uparłem się nie sprawdzać tego i nie pamiętam a Ich Trzech tak) pogoniło towarzystwo i cholerny zawód, że nic tak naprawdę nie zrobili ponad to (no, w 1996 złagodzili na chwilę ustawę aborcyjną).
-
2008/06/17 10:51:15
@wo
Kojarzy mi się to jednak z jakąś chamowatą amikoszonerią.

Ale zdajesz sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie Twój problem?

A niejaki Olisadebe to jeszcze gra, czy już wegetuje na rencie, jak większość zawodowych sportowców po czterdziestce?

Tuła się po coraz niższych ligach.

I to było imię czy nazwisko?

Nazwisko. Na imię mial Emmanuel.

Skąd on w ogóle był (jest?)?

Z Nigerii.
-
2008/06/17 10:52:32
Na imię mial Emmanuel.

Eeee, tzn. oczywiście nadal ma tak na imię ;-) Tyle, że on w całości jest już w czasie przeszłym ;-]
-
2008/06/17 11:00:16
@bianchini
to jest ogolnie przyjety trend w przypadku zawodnikow brazylijskich

Nie tylko brazylijskich, także hiszpańskich. Np. Raúl [González Blanco], Míchel (José Miguel González Martín del Campo), Zarra (Telmo Zarraonaindia Montoya). Sami se takie nazwiska powymyślali to czyja wina, że to się na koszulkach nie mieści? ;-)
-
2008/06/17 11:00:20
Olisadebe był zawsze wywoływany po nazwisku, dopiero jak miał epizod grecki to ichni dziennikarze ochrzcili go Manolis. w Polonii Warszawa wziął się z Nigerii, a dziś rozwija się jego kariera w Chinach.
-
2008/06/17 11:00:41
@"Twoje wspomnienia są kompletnie fałszywe"
Kolejny replikant na blogu namierzony.
-
2008/06/17 11:01:06
@wszyscy przez całe dwa lata zachodzili

Uprzedzając niechybne "kłamiesz, ja nie zachodziłem": wszyscy jest użyte jedynie w celu retorycznym a autor jest świadom przesady i w żadnym wypadku nie wlicza osób, które potrzebowały kaczyzmu ;)
-
wo
2008/06/17 11:03:05
@waligrucha
"Chodziło mi o to, że Jurek, Niesiołowski i Ten Trzeci nadawali ton ówczesnej katoprawicy i nie zmieni tego ani 46 pozostałych posłów WAK, ani jakieś inne partyjki. "

A zważywszy, że ówczesna katoprawica nadawała ton większości sejmowej, to Twoje zdanie "W 1992 koleś taki jak Gowin by został uznany za świra na równi z Niesiołowskim, Jurkiem i Tym Trzecim, dziś traktują go jak poważnego polityka." oznacza "W 1992 koleś taki jak Gowin należałby do większości sejmowej, dziś traktują go jak poważnego polityka."

@3m
"Ale zdajesz sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie Twój problem? "

Samo istnienie inżyniera Mruwnicy falsyfikuje tę tezę.

"Na imię mial Emmanuel. "

Jejku - jakoś fajniej. Dlaczego o nim nie mówili per "Emmanuel na miejsce Żurasa", tylko teraz "Roger na miejsce Dudasa"?
-
2008/06/17 11:20:29
@ówczesna katoprawica nadawała ton większości sejmowej

Jakiej większości? Wtedy Kaczor zapieprzał jak mały samochodzik od jednej kanapy do drugiej i kleił co trzeci dzień olszewską koalicję, potem to samo robił kapciowy Wachowski z koalicją suchocką. Jakby ZChN nadawał ton, to ustawa antyaborcyjna by wyglądała zupełnie inaczej. Kto powiedział "rok nie wyrok, dwa lata jak dla brata" w kotekście karania kobiet za aborcję?

Zresztą najostrzej o katofundamentaliźmie ZChN, poza SdRP wypowiadał się właśnie Kaczyński wtedy.

ZChN był w koalicjach dlatego, że tak kazała ta cholerna arytmetyka, nie dlatego, że stanowił jakikolwiek mainstream (a bliżej mainstreamu był w koalicji suchockiej...)
-
2008/06/17 11:29:35
@wo
Dlaczego o nim nie mówili per "Emmanuel na miejsce Żurasa"

Bo
1. nie był z kraju hiszpańsko/portugalskojęzycznego,
2. nie nazywał się Jose Maria Raul Gonzales Martin Telmo Diego Montoya Sabio Cebullanka y Grzanka de la Cruz, tylko Emmanuel Olisadebe. To krótsze nawet od mojego imienia i nazwiska.
-
wo
2008/06/17 11:35:44
@waligrucha
"Wtedy Kaczor zapieprzał jak mały samochodzik od jednej kanapy do drugiej i kleił co trzeci dzień olszewską koalicję"

Z tego, że oni byli ze sobą skłóceni nie wynika jeszcze, że nie mieli większości.

"ZChN był w koalicjach dlatego, że tak kazała ta cholerna arytmetyka, nie dlatego, że stanowił jakikolwiek mainstream (a bliżej mainstreamu był w koalicji suchockiej...)"

Ich ówczesne poglądy stanowiły mainstream, tym bardziej, że podzielała je także Suchocka i Unia Demokratyczna/Unia Wolności.
-
2008/06/17 11:56:49
@wo
"Ale zdajesz sobie sprawę, że to tylko i wyłącznie Twój problem? "

Samo istnienie inżyniera Mruwnicy falsyfikuje tę tezę.


Rozszerza ją jedynie na inne tzw. osoby trzecie mające z tym problem. Dopóki się nie nazywacie Eusebio, Ronaldo albo Raul i nie gracie w piłkę, to jest to tylko i wyłącznie wasz problem.
-
2008/06/17 11:58:16
@Z tego, że oni byli ze sobą skłóceni nie wynika jeszcze, że nie mieli większości.

Z tego, że uformowała się jakaś większość, nie wynika, że to było 100% katooszołomstwa.

@poglądy stanowiły mainstream, tym bardziej, że podzielała je także Suchocka i Unia Demokratyczna/Unia Wolności.

Człowieku, a jakich poglądów nie "podzielała" Unia Demokratyczna? Toż tam był Kuroń, Geremek, Rokita, Suchocka, Hall... pełen serwis. Nawet Balcerowicz, ale on wtedy chyba formalnie nie należał.

Unia Wolności była potem, od 1994 (i komu tu się mylą kadencje?).
-
2008/06/17 12:10:32
@Balcerowicz

W sumie nie wiem jak z nim było, czy on do tej UW wszedł z UD, KLD czy w ogóle z kosmosu?
-
wo
2008/06/17 12:15:19
@m3
"Rozszerza ją jedynie na inne tzw. osoby trzecie mające z tym problem"

Jednym słowem, tylko i wyłącznie Ty interesujesz się futbolem (i inne osoby trzecie).

@waligrucha
"Z tego, że uformowała się jakaś większość, nie wynika, że to było 100% katooszołomstwa. "

Ale ja nie mówię, że to była większość 100% - po prostu min. 231 posłów. W każdym razie, w 1992 roku Gowin był mainstreamem.
-
2008/06/17 12:15:20
"Jejku - jakoś fajniej. Dlaczego o nim nie mówili per "Emmanuel na miejsce Żurasa", tylko teraz "Roger na miejsce Dudasa"?"

O, a nie mówili? Czyżbyś oglądał wtedy mecze, mister "ach, ta piłka nożna to mnie wcale nie intehesuje, to hozhywka poniżej mego poziomu"?
-
2008/06/17 12:20:56
@wo
Jednym słowem, tylko i wyłącznie Ty interesujesz się futbolem (i inne osoby trzecie).

W dwóch słowach: chybiona parabola.
-
wo
2008/06/17 12:22:16
@mb
"Czyżbyś oglądał wtedy mecze, mister "ach, ta piłka nożna to mnie wcale nie intehesuje, to hozhywka poniżej mego poziomu"?"

Niestety, żeby się o tym wszystkim dowiedzieć, nie trzeba oglądać meczu.

@m3
"W dwóch słowach: chybiona parabola."

"Tylko i wyłącznie".
-
2008/06/17 12:23:21
@Roger Guerreiro
On po prostu przez lata gry w Legii na koszulce miał właśnie "Roger". To że tak właśnie go nazywają jest więc raczej normalne i nie wynika z chamowatej amikoszonerii.
-
2008/06/17 12:28:31
@wo
"Tylko i wyłącznie".

Ach hier ist der Hund begraben. Ty po prostu nie rozumiesz, co niedosłownie znaczy zwrot "jest to tylko i wyłącznie Twój problem". Replicant detected.
-
2008/06/17 12:39:16
@po prostu min. 231 posłów. W każdym razie, w 1992 roku Gowin był mainstreamem.

Jak policzysz głosy i nawet ze 20 posłów z ówczesnej UD zaliczysz do katooszołomstwa to Ci 231 nie wyjdzie. No chyba że się uprzesz za katooszołomów uznać też Kuronia i Labudę. ;-)
-
wo
2008/06/17 12:49:44
@waligrucha
"Jak policzysz głosy i nawet ze 20 posłów z ówczesnej UD zaliczysz do katooszołomstwa to Ci 231 nie wyjdzie. "

Bzdura.

"No chyba że się uprzesz za katooszołomów uznać też Kuronia i Labudę. ;-)"

Jak odejmiesz dwoje posłów, to wyjdzie Ci 458. Kogo jeszcze odliczysz? Bo od Sejmu I kadencji to trzeba odejmować na sztuki.
-
2008/06/17 12:58:12
@Bzdura.

No to policz i pokaż.

Tak, wiem, teraz się będziesz próbował wyłgać czymś w stylu "numer stary jak internet". Jest jeszcze starszy numer: rzucać niczym nie poparte stwierdzenia w charakterze prawd absolutnych a na kontry odpowiadać "Bzdura".

@Jak odejmiesz dwoje posłów, to wyjdzie Ci 458

Tak, a reszta to katooszołomy. SdRP, KLD, PSL-SP żeby tych najbardziej moherowych wyliczyć...
-
wo
2008/06/17 13:02:36
@waligrucha
"Jest jeszcze starszy numer: rzucać niczym nie poparte stwierdzenia w charakterze prawd absolutnych a na kontry odpowiadać "Bzdura". "

To przecież Ty rzucasz niczym nie poparte stwierdzenia w charakterze prawd absolutnych ("wtedy było mniej duszno", "wtedy było tylko trzech katooszołomów"). A "bzdura" to moja kontra.

" SdRP, KLD, PSL-SP żeby tych najbardziej moherowych wyliczyć..."

I co, dojdziesz tak choćby do 300?
-
2008/06/17 13:29:43
@Ty rzucasz niczym nie poparte stwierdzenia

Czym nie poprę to przecież wycinasz. Ale żeby udawać, że nie pamiętasz? Kto tu ma fałszywe wspomnienia? :P

(A teraz jeszcze przekręcasz. Daruj sobie.)

@I co, dojdziesz tak choćby do 300?

Nie, do 300 nie. Do 200 tak, a jeszcze jest iluś nieokreslonych, których nie chce mi się sprawdzać. Tym bardziej, że wielu znacząco zmieniło poglądy od 1993.

No ale co do porównania duszności - w dzisiejszym sejmie dojdziesz choć do stu, którzy traktują Gowina jako pojeba? Tam stu, dojdź do pięćdziesięciu to Ci dowiozę piwo na następną manifę. Ja, odkąd odpadł Gadzinowski, widzę tylko Senyszyn.

W ogóle bez sensu ta przepychanka, pamiętam jak dziś wyborczy wieczór SLD (jeszcze koalicji) w 1993, kiedy bezczelnie łgali, że jeśli wygrają wybory to dopuszczą prawo do aborcji na życzenie, uwalą końkordat i zrobią z Bolandy normalny kraj. Dziś w SLD nawet tak pomyśleć się boją między jedną a drugą mszą.
-
wo
2008/06/17 13:37:58
@waligrucha
"Czym nie poprę to przecież wycinasz."

Uau, a więc gdzieś był jakiś Twój apokryficzny komentarz z argumentami, który wyciąłem?

"No ale co do porównania duszności - w dzisiejszym sejmie dojdziesz choć do stu, którzy traktują Gowina jako pojeba? "

A w tamtym bym doszedł?

"Tam stu, dojdź do pięćdziesięciu to Ci dowiozę piwo na następną manifę. "

Będę prawdopodobnie samochodem, więc thanks but no thanks.

"W ogóle bez sensu ta przepychanka, pamiętam jak dziś wyborczy wieczór SLD (jeszcze koalicji) w 1993, kiedy bezczelnie łgali, że jeśli wygrają wybory to dopuszczą prawo do aborcji na życzenie,"

No i uchwalili, ale Andrzej Zoll dał rekord katooszołomstwa uznając prawo do aborcji za sprzeczne z "państwem prawa".

"uwalą końkordat"

Huh?
-
2008/06/17 13:49:07
@A w tamtym bym doszedł?

Do stu? Spokojnie.

@Będę prawdopodobnie samochodem

Ja też. [1]

Przywiozę butelkę, nie kufel ;-) No ale jeśli nie chcesz...

@No i uchwalili, ale Andrzej Zoll

Babrali się z tym przez trzy lata, w końcu gdy już wszyscy przestali w to wierzyć, rzeczywiście uchwalili. To prawda.

@końkordat

Końkordat podpisała Suchocka dwa miesiące po wotum nieufności dla jej rządu, SLD się odgrażało, że w nowym sejmie uchwali ustawę odmawiającą ratyfikacji.

[1] O ostatniej się nie dowiedziałem na czas. :(
-
2008/06/17 13:59:13
@waligrucha

"W ogóle bez sensu ta przepychanka, pamiętam jak dziś wyborczy wieczór SLD (jeszcze koalicji) w 1993, kiedy bezczelnie łgali, że jeśli wygrają wybory to dopuszczą prawo do aborcji na życzenie, uwalą końkordat i zrobią z Bolandy normalny kraj. Dziś w SLD nawet tak pomyśleć się boją między jedną a drugą mszą. "

E, ostatnio Napieralski obiecuje to samo. Znaczy, nie twierdzę, że zamierza się z obietnic wywiązać, jeśli SLD jakimś cudem znowu dojdzie do władzy. Ale to, że polska lewica zaczyna w ogóle znowu mówić głośno o wypowiedzeniu konkordatu to już dobry symptom.
-
wo
2008/06/17 14:02:33
@waligrucha
"Do stu? Spokojnie."

Wątpię. Nawet na całe SLD (59 posłów) nie można tu liczyć. Unia Demokratyczna miała wtedy swoje malutkie, zahukane i wiecznie milczące lewe skrzydło, cała zdominowana była jednak przez kumpli Gowina z krakowskiej prawicy konserwatywno-pseudoliberalnej. Przypomnę, że jej najbardziej dynamicznym politykiem był wówczas mający więcej imion niż kapeluszy Jan Maria Piotr Paweł Władysław Wiesław Czesław Nellysław Rokita. Masz więc, powiedzmy, jeszcze z pięciu z lewego skrzydła UD i paru laików w KLD, skądinąd zdominowanym przez kumpli Olka Halla. A to już wszystkie partie, które mogły wtedy mieć laickie skrzydła.
-
2008/06/17 17:09:29
@Wątpię. Nawet na całe SLD (59 posłów) nie można tu liczyć.
@laickie skrzydła.

Hej, ale nie chodzi o ówczesnych flipofingerista-protozapaterista tylko tych, którzy Ich Trzech i cały ZChN uważali za pojebów (czy bardziej parlamentarnie: fanatyków) a takich nawet w partiach deklarujących się jako chrześcijańskie można znaleźć (np. Kaczyński).
-
wo
2008/06/17 17:12:03
@waligrucha
"Hej, ale nie chodzi o ówczesnych flipofingerista-protozapaterista tylko tych, którzy Ich Trzech i cały ZChN uważali za pojebów (czy bardziej parlamentarnie: fanatyków) a takich nawet w partiach deklarujących się jako chrześcijańskie można znaleźć (np. Kaczyński)"

Jestem pewien, że Gowin też jest stanowczo przeciw Wynaturzeniom Prawdziwej Religii związanym z Radiem Maryja.
-
2008/06/17 17:32:00
@ostatnio Napieralski obiecuje to samo. Znaczy, nie twierdzę, że zamierza się z obietnic wywiązać, jeśli SLD jakimś cudem znowu dojdzie do władzy. Ale to, że polska lewica zaczyna w ogóle znowu mówić głośno o wypowiedzeniu konkordatu to już dobry symptom.

Chwała Potworowi Spaghetti. Ale zanim zasłużą na mój głos, muszą się dużo bardziej postarać - nic tak nie wkurwia jak zawiedzione zaufanie. Wygląda zresztą, że zaczęli - z RSS mi właśnie wyskoczyło, że złożyli projekt legalizacji aborcji. Oby się nie zniechęcili tym, że przez najbliższe trzy lata będą mogli co najwyżej złożyć projekt.

@Gowin też jest stanowczo przeciw Wynaturzeniom Prawdziwej Religii związanym z Radiem Maryja.

Bo wszystkie pojeby to jedna rodzina... Przecież to nie jest tak, że katotalibowie tworzą zwarty front.

Jak zapewne dobrze wiesz, nie ma dla linuksiarza gorszego wroga niż linuksiarz używający innego linuksa. Z katolami jest podobnie. ;-)
-
2008/06/17 17:40:00
@katotalibowie

Ale się podłożyłem ;-) Heh. To oczywiście też prawda. Natomiast w '92 ani Kaczor, ani Nellysław talibami nie byli, można ich raczej uznać za w miarę spokojnych chadeków. Do dzisiejszego pojebania bardzo daleko.
-
wo
2008/06/17 17:43:35
@waligrucha
"Bo wszystkie pojeby to jedna rodzina... Przecież to nie jest tak, że katotalibowie tworzą zwarty front. "

Powiedz to temu kolesiowi, który do roku 1992 przykłada kreatywną księgowość mnożąc "tych, którzy Ich Trzech i cały ZChN uważali za pojebów (czy bardziej parlamentarnie: fanatyków) a takich nawet w partiach deklarujących się jako chrześcijańskie można znaleźć (np. Kaczyński)" ".
-
2008/06/17 17:44:36
@Powiedz to temu kolesiowi

No już powiedziałem ;)
-
2008/06/17 17:54:59
Dobra, kończę to chyba. Duży punkt dla Ciebie za złapanie mnie na Gowina. Zdania nie zmieniam, jeśli nie widzisz jak bardzo na prawo przesunął się dyskurs polityczny przez ostatnie 15 lat, jeśli dla Ciebie w 1992 było "duszniej" niż dziś, to może po prostu potrzebna Ci jest jeszcze druga kadencja kaczyzmu...
-
wo
2008/06/17 18:02:21
@waligrucha
"to może po prostu potrzebna Ci jest jeszcze druga kadencja kaczyzmu..."

Powody, dla których tak bardzo idealizujesz początki III Rzeczpospolitej, są dla mnie niejasne. Podejrzewam osobiste zaangażowanie w cos w stylu ROAD czy Unia Demokratyczna i konieczność retroaktywnego usprawiedliwienia w stylu "my wtedy twardo broniliśmy laickości" albo "wynegocjowaliśmy bardzo sensowny kompromis aborcyjny, to nie nasza wina, że nie jest respektowany". Lata 1989-1993 to okres koszmarnie dusznego wychylenia na prawo, po którym na szczęście przyszła chwila oddechu z lat 1993-1997. Nie wiem skąd ta Twoja potrzeba fałszowania historii i kreatywnej księgowości.

PS. Dowcip o tym, że mi do czegoś potrzebna jest kolejna kadencja kaczyzmu jest okropnie zabawny, już się zaśmiałem z niego po raz fafnasty, ale chciałbym, żeby to był już ostatni raz na moim blogu, OK?
-
2008/06/17 18:06:19
Co do duszności, to może było jeszcze inaczej. Po przemianie ustroju słowo "lewica" było takim epitetem, jak "liberał" w 2005, a SLD (jeszcze) tak bojkotowane jak dziś PiS. Wszystkie* partie prześcigały się w udowadnianiu, że one z lewicą nie mają nic wspólnego. Czyli prawica z dużo mniejszym nakładem sił mogła osiągnąć więcej, wystarczyło podejrzenie o sympatie lewicowe. Stąd wrażenie, że wtedy takich oszołomów nie było - nie byli tacy głośni jak dziś.

* subiektywna ocena, może jakieś PPS-y wtedy też się produkowały
-
2008/06/17 18:20:15
@może jakieś PPS-y wtedy też się produkowały
Produkowały, a nawet autor tego bloga produkował się w jakichś PPSach, się zdaje.

Być może wydawało się nam 10-12-15 lat temu, że jest mniej duszno, bo w mediach i tzw. sferze publicznej produkowali się tacy księża jak Tischner, Musiał, Czajkowski, a nie Rydzyk, Głódź, Isakowicz-Zaleski, i tak sobie trwała przyjemnie usypiająca symbioza. Filozofia po góralsku (jak pisze WO) rządziła w mediach i wydawało się, że mainstreamowy katolicyzm ma sympatyczną skądinąd twarz księdza profesora z Łopusznej. A wtedy właśnie powstawała sobie spokojnie i cicho, nie wadząc nikomu, finansowa i polityczna potęga w Toruniu, która kilka lat później mogła już rozdawać karty
-
2008/06/17 18:28:31
@"Tischner, Musiał, Czajkowski"

Dodaj jeszcze "wczesnego Pieronka". Którego jakiś publicysta (memoria mea) opisał jako "wyjaśniacza Glempa" (co Glemp chlapnął, Pieronek łagodził i wyjaśniał). Zdjęcie jego z przewodniczenia episkopatowi było sygnałem startowym dla "jastrzębi". On do dzisiaj broni tamtych kompromisów jako kompromisów, nawet w wywiadzie dla GW swego czasu przeciw zaostrzaniu ustawy aborcyjnej się wypowiadał.
-
wo
2008/06/17 18:57:18
@bert
"* subiektywna ocena, może jakieś PPS-y wtedy też się produkowały"

Produkowały, ale poza parlamentem i poza szansą na cokolwiek. W 1991 pojedynczy działacze startowali z listy "Solidarność Pracy" - ugrupowania, którego lider Ryszard Bugaj podkreślał znaczenie, jakie ma dla niego Społeczne Nauczanie Papieża Najukochańszego W Trójcy Świętej Jedynego. A dzisiaj uznaje Jarosława Kaczyńskiego za jedynego nosiciela prawdziej lewicowej idei w Polsce.

"On do dzisiaj broni tamtych kompromisów jako kompromisów, nawet w wywiadzie dla GW swego czasu przeciw zaostrzaniu ustawy aborcyjnej się wypowiadał."

Jakby w niej cokolwiek jeszcze można było zaostrzyć.

@fin
"Być może wydawało się nam 10-12-15 lat temu, że jest mniej duszno"

Bo byliście głupi. Bardzo przepraszam, ale nie umiem tego inaczej skomentować jako ktoś, kto WTEDY walczył o laickość państwa.
-
2008/06/17 19:05:53
@wo
"Jakby w niej cokolwiek jeszcze można było zaostrzyć. "
Czyżbyś zapomniał tę inicjatywę konstytucyjną Marka Jurka? Można można.

"Bo byliście głupi. Bardzo przepraszam, ale nie umiem tego inaczej skomentować jako ktoś, kto WTEDY walczył o laickość państwa."
No to mówimy (chyba fin1978 to też wyraził), że tak się zdawało (Przy czym mi tam nie przeszkadzało, ale ja taki post-prawicowiec jestem). A to dlatego, że choć średnia prawicowości była porównywalna do dziś, to odchyły na obie strony już nie. Lewica (ta parlamentarna) siedziała cicho, a prawica się tak wysilać nie musiała.

A prawicowy beton (kościelny i parlamentarny) dopiero... zastygał w fundamentach
-
wo
2008/06/17 19:14:04
@bert
"Czyżbyś zapomniał tę inicjatywę konstytucyjną Marka Jurka? Można można. "

Nie można nie można, przecież wszystkie szajby Marka Jurka nie zmienią tego, że aborcja już jest dostępna na życzenie dla kogoś, kogo stać na wyjazd do Londynu, Berlina czy Pragi i całkowicie zakazana dla kogoś, kto z trudem wiąże koniec z końcem.

"A prawicowy beton (kościelny i parlamentarny) dopiero... zastygał w fundamentach"

Nieprawda. Jego fundamenty stworzyli komuniści lansując instytycje takie jak stowarzyszenie Pax czy chrześcijańskie spoleczne coś tam śmoś tam, stąd peerelowskie kariery profesorów Jerzego Roberta Nowaka i Ryszarda Bendera czy redaktora Macieja Łętowskiego.

"No to mówimy (chyba fin1978 to też wyraził), że tak się zdawało"

Nigdy tego nie zrozumiem - dla Fina naprawdę jest taka duża różnica między "zakazać aborcji" i a "hej, żentyca parzenica guńki zakazać aborcyji byrcyn dziewecka gówno"?
-
2008/06/17 19:32:15
"jest taka duża różnica między "zakazać aborcji" i a "hej, żentyca parzenica guńki zakazać aborcyji byrcyn dziewecka gówno"?"

Brzmi zabawniej. Oczywiście dla zwolennika aborcji już nie. Poza tym o duszności była mowa, żeby kontynuować metaforę (?) przy tej samej temperaturze może być duszno albo świeżo. Dla lewicowca / eskimosa będzie tak czy siak za ciepło. Ponieważ lewicowcem nie byłem (i nie zostałem) to mi nie przeszkadzało (za fina się nie wypowiadam). A teraz jest tak, że obecna temperatura jest porównywalna, ale duszno tak, że nawet "pospolitemu prawicowcowi" (beduinowi?) przeszkadzać może.

Przetłumaczając z pogody na politykę: obecna retoryka i akcjonizm prawicy odrzuca nawet zwolenników i/lub sympatyzantów. That's all.
-
2008/06/17 19:34:45
@Rodżer:

Po pierwsze Ronaldo czy inny Rivanolinio to są celebryci jak Britnej, więc się imion używa. Po drugie gościu nie nazywa się Rodżer Tequila Scorchio Santa Manana, tylko Guerreiro: podanie do Głerejry -- to nie boli. Po trzecie to, że się w ten sposób zwraca akurat wyjątkowo do hiszpańskich/latynoskich piłkarzy to też o czymś świadczy (ale nie chce mi się wymieniać słowa na "r").
-
2008/06/17 19:35:17
EDIT: zwolennika prawa do aborcji
-
2008/06/17 20:04:03
@WO
No niestety, mea maxima culpa, moja wczesna socjalizacja polityczna dokonywała się w pierwszej połowie lat 90. dzięki GW, a nie dzięki "Lewą nogą". Zatem w swoich pierwszych w życiu wyborach (AD97) zmarnowałem głos na UW. Pierwszy i ostatni raz, chociaż głosowanie w kolejnych wyborach np. na UP też specjalnie konstruktywne nie było.
A krótko potem zacząłem współpracować z GW i bywać w jednej z lokalnych redakcji (wiem, że to kolosalna różnica w porównaniu z centralą, ale wpływ centrali był więcej niż wyraźny) i spadły mi z oczu klapki. A jak już sie pozbyłem złudzeń, to i tak się okazało że lepszego medium nie ma, a pojawienie się Dziennika i zfundamentalizowanie się Rzepy przytuliło mnie jeszcze mocniej do GW, mimo wszystko.
-
2008/06/17 20:18:16
Po trzecie to, że się w ten sposób zwraca akurat wyjątkowo do hiszpańskich/latynoskich piłkarzy to też o czymś świadczy (ale nie chce mi się wymieniać słowa na "r").

I zapewne właśnie z powodu słowa na "r" nie mówi się w ten sposób do błękitnookich blondynów z Nigerii.
-
2008/06/17 20:26:41
PS Może ja jakiś dziwny jestem, ale zawsze mi się wydawało, że wołanie brazylijskiego piłkarza tylko z imienia jest nawiązaniem do genialnego Euzebio, ergo czymś nobilitującym.
-
2008/06/17 23:14:39
@osobiste zaangażowanie w cos w stylu ROAD czy Unia Demokratyczna i konieczność retroaktywnego usprawiedliwienia w stylu "my wtedy twardo broniliśmy laickości"

Kulą w płot. Osobiste zaangażowanie przez chwilę było, najpierw chciałem w KLD ale bardzo szybko spadły im maski, więc, doszedłszy do wniosku, że bardziej mi zależy na wolności obyczajowej niż gospodarczej, najpierw jakiś czas kręciłem się wokół różnych lewic drobnicowych by w końcu zapisać się do SdRP.

@Lata 1989-1993 to okres koszmarnie dusznego wychylenia na prawo,

Jeśli wtedy było koszmarnie duszno to jak jest dziś? Geez, Bielecki za jedną homofobiczną wypowiedź wypieprzył jakiegoś dupka z rządu, wyobraź sobie, że to robi Tusk. Jurek walczył wtedy o aborcję i wywalczył co jest teraz, dziś się modlimy, żeby nie zaostrzyli.

@po którym na szczęście przyszła chwila oddechu z lat 1993-1997.

Właśnie tego oddechu po 1993 nie było. Pokrzyczeli i skończyli. Końkordat zamiast odrzucić schowali na cztery lata do szafy, żeby po kolejnych wyborach spokojnie przegrać głosowanie nad ratyfikacją. O aborcji coś uchwalili, ale o kilka lat za późno, gdy wszyscy już pogodzili się z porażką.

@potrzeba fałszowania historii i kreatywnej księgowości.

Historię to akurat Ty fałszujesz twierdząc, że prawica jurkopoglądowa miała 230 głosów i usiłując na siłę do niej zaliczyć np. chadeckie skrzydło KLD.

Nie żebym chadeków jakoś lubił, wtedy czy dziś, ale żeby nie widzieć różnicy między ówczesnym Rokitą czy nawet Hallem a Jurkiem trzeba naprawdę bardzo się starać.

@Dowcip o tym, że mi do czegoś potrzebna jest kolejna kadencja
@Bo byliście głupi. Bardzo przepraszam, ale nie umiem tego inaczej skomentować jako ktoś, kto WTEDY walczył o laickość państwa.

Owszem, byłem głupi wierząc w 1993, że SdRP coś zmieni, zapewne dlatego nie mogłem poczuć tego oddechu co miał wtedy być. Pewnie też głupi byłem biegając po próżnicy na manify antyantyaborcyjne i antykońkordatowe.

Pewnie znów będę głupi głosując na tych, którzy obiecają świeckie państwo i pewnie znów będę się wściekał gdy wygrają i pójdą na mszę.

@wszystkie szajby Marka Jurka nie zmienią tego, że aborcja już jest dostępna na życzenie dla kogoś, kogo stać na wyjazd

Na pewno? Przecież gdyby te pojeby dostały władzę nie mając trzymającego ich za mordę Kaczora, któremu jednak bardziej na euromiliardach niż wartościach zależało to dziś byś stał w kolejce po wizę do Berlina.

Zresztą po co występować z UE, co powiesz na ustawę nakładającą na lekarzy obowiązek zgłaszania wykrytych ciąż i potem automatyczne śledztwo jeśli o czasie nie urodzi się dziecko? (Oczywiście zgodnie z Jurkofaszyzmem kara dla matki)

Wyrok i niech się odwołuje do Strassburga, nie tak dawno zresztą któryś z tych głąbów stwierdził, że "Polska powinna wykupywać te dzieci", tzn. olewać prawo i płacić odszkodowania zasądzone przez ETPC.

ps. Jak z ustawą o zakazie kar cielesnych, mogę już odszczekiwać czy na razie skończyło się na deklaracjach? Ja naprawdę chcę to odszczekać.
-
wo
2008/06/17 23:27:34
@waligrucha
"Jeśli wtedy było koszmarnie duszno to jak jest dziś?"

Podobnie.

"ps. Jak z ustawą o zakazie kar cielesnych, mogę już odszczekiwać czy na razie skończyło się na deklaracjach? "

A minął tydzień czy aż dwa nawet?
-
wo
2008/06/17 23:32:25
(sorki, przegapiłem to)
"Nie żebym chadeków jakoś lubił, wtedy czy dziś, ale żeby nie widzieć różnicy między ówczesnym Rokitą czy nawet Hallem a Jurkiem trzeba naprawdę bardzo się starać. "

To Ty uparcie porównujesz Gowina do ówczesnego Jurka. Dla mnie Gowin jest na poziomie typowej polskiej chadecji, właśnie takiej typu Rokita/Hall/Suchocka/filozofia po góralsku. To Ty stawiasz absurdalną tezę, jakoby w 1992 roku człowiek o takich poglądach był jakimś ekstremistą, a ja się upieram, że byłoby to wtedy najwyżej nieślubne dziecko Halla z Suchocką.
-
2008/06/17 23:49:58
@To Ty uparcie porównujesz Gowina do ówczesnego Jurka. Dla mnie Gowin jest na poziomie typowej polskiej chadecji,

Chadeckie skrzydło KLD było raczej na poziomie typowej europejskiej chadecji, podobnie ówczesny Kaczor.

Kilka miesięcy temu czytałem wywiad z Gowinem, gdzie właśnie o RM chociaż niechęci nie krył, to do osób, nie do poglądów. Owszem, on jest ugrzeczniony, ale do usiłującej powstać wtedy chadecji to mu daleko. IMO znacznie bliżej do ówczesnego Jurka. Brednie o krzyżu czy kretynizmy, które wyprawia przy in vitro sprawiają, że za "normalnego chadeka" go nie uznam. Za "typowego polskiego chadeka" niestety pewnie muszę.

@A minął tydzień czy aż dwa nawet?

Moje zaufanie do rządu Donalda Tuska i głębokie przekonanie o jego słowności i pracowitości każe traktować difoltowo jako zapowiedź obietnicy deklaracji wszystko co nie jest poparte od razu projektem ustawy. Tym bardziej, że formalnie to akurat trudne nie jest.

OK, podtrzymuję chęć odszczekania tak czy inaczej.
-
wo
2008/06/18 07:29:08
@waligrucha
"Chadeckie skrzydło KLD było raczej na poziomie typowej europejskiej chadecji, podobnie ówczesny Kaczor. "

"Typowa europejska chadecja" to akceptuje śluby homoseksualistów i oświatę seksualną. Nie ma żadnego odpowiednika na polskiej scenie politycznej, nie miała go też w 1992. U nas nic nie jest typowo europejskie, lewica też nie.

"Owszem, on jest ugrzeczniony, ale do usiłującej powstać wtedy chadecji to mu daleko. IMO znacznie bliżej do ówczesnego Jurka."

IMO nazwiska, które tutaj przytaczano jako przykłady tego, że wtedy było "mniej duszno" - Pieronek i Tischner - to właśnie przykłady osób, które zawsze mówiły to samo co Marek Jurek, tyle że dodając "hejjjjj", więc wszyscy od razu dostawali odlotu, że niby czarni, a tacy uśmiechnięci. Gowin to zaś chyba wręcz jakiś uczeń czy kontynuator myśli Tischnera, w każdym razie, jakoś się pod ten brand podczepił.
-
2008/06/18 09:37:15
@"Typowa europejska chadecja" to akceptuje śluby homoseksualistów

I dlatego w całej Europie do roku 1992 wszędzie wspólnymi siłami chadeków i socjaldemokratów wprowadzono śluby homoseksualistów.

@Pieronek i Tischner - to właśnie przykłady osób, które zawsze mówiły to samo co Marek Jurek
@Gowin to zaś chyba wręcz jakiś uczeń czy kontynuator myśli Tischnera

...więc porównywanie Gowina do Jurka to absurd. To chciałeś powiedzieć?
-
2008/06/18 09:44:05
@gawel.waligrucha
"się modlimy, żeby nie zaostrzyli"

Nice :-)
-
wo
2008/06/18 10:33:43
@waligrucha
"I dlatego w całej Europie do roku 1992 wszędzie wspólnymi siłami chadeków i socjaldemokratów wprowadzono śluby homoseksualistów. "

Nie w całej oczywiście, ale pierwsza była Dania w 1989, w której rządziła koalicja chadecko-konserwatywno-liberalna. Nie ma sensu więc nazywać całą tą naftalinerię hallo-suchocką "chadecją w stylu zachodnim", może i w stylu zachodnim, ale jeśli chodzi o Zachód sprzed II światówki.

"...więc porównywanie Gowina do Jurka to absurd. To chciałeś powiedzieć?"

Nie - twierdzenie, że prawicy jurko-gowino-hallo-suchockiej było mniej (miała mniejsze wpływy, była traktowana mniej serio etc.) w 1992 niż w 2008.
-
2008/06/18 11:37:27
@wo

"Nie ma sensu więc nazywać całą tą naftalinerię hallo-suchocką "chadecją w stylu zachodnim", może i w stylu zachodnim, ale jeśli chodzi o Zachód sprzed II światówki. "

Albo zachód dalszy niż zachodnia Europa.
-
2008/06/19 09:55:15
@Nie w całej oczywiście, ale pierwsza była Dania w 1989, w której rządziła koalicja chadecko-konserwatywno-liberalna.

Potem długo nic, dopiero w 1993 Norwegia. W obu przypadkach nie były to zresztą śluby tylko pseudośluby (tj. związek bez wszystkich praw małżeństwa). Pierwsze homośluby zostały uchwalone dopiero w Holandii w 2000. Oczywiście byłoby miłe gdyby chadeckie skrzydła różnych partii w Polsce AD1992 akceptowały homośluby, ale raczej nie jest dziwne, że tak nie było.

Zresztą wszystkie te protochadecje starały się wzorować na CDU wtedy :-) a w Niemczech pełnych homoślubów nie masz nawet i dziś :)
-
wo
2008/06/19 12:14:44
@waligrucha
"Oczywiście byłoby miłe gdyby chadeckie skrzydła różnych partii w Polsce AD1992 akceptowały homośluby, ale raczej nie jest dziwne, że tak nie było. "

Przecież wtedy nawet _lewica_ nie wysuwała takiego postulatu. Nasza skrajna lewica to zachodnia umiarkowana prawica. Sarkozy jest za utrzymaniem 35 godzinnego tygodnia pracy oraz aborcji na życzenie - na taką prawicę to sam mógłbym głosować.
-
2008/06/19 13:21:57
@motyw subiektywnej dusznosci w polskiej powojennej kulturze politycznej

bielecki byl pierwszym i ostatnim premierem co mowil 'pan papiez'
-
wo
2008/06/19 13:50:11
@eex
"bielecki byl pierwszym i ostatnim premierem co mowil 'pan papiez' "

Uwielbiam takie kreowanie legend. Po pierwsze, nie "mówił", tylko jednorazowo mu się przejęzyczyło w telewizji na żywo i potem przepraszał. Po drugie, nie "pan papież" tylko "pan prymas", bo w 1992 to po prostu było nie do pomyślenia, żeby o Mzimu Dżejpitu mówić inaczej niż jako o Przenajukochańszy Ojciec Święty.
-
2008/06/19 14:16:38
"pan papiez"

a projektant kdf-wagen byl ponoc jedynym znanym niemcem, ktory dziekujac za wreczenie medalu mowil 'herr hitler', a nie 'mein fuhrer'.

i co **** z tego?!?
-
2008/06/19 14:21:48
@wo

a jakie to ma tak naprawde znaczenie czy tak powiedzial czy zle jezyki mu to podle przypisaly?
chodzi o klimat dyskusji politycznej, potrafisz sobie wyobraz teraz taka legende dorobiona donaldu tusku?
-
wo
2008/06/19 14:29:39
@eex
"chodzi o klimat dyskusji politycznej, potrafisz sobie wyobraz teraz taka legende dorobiona donaldu tusku?"

Oczywiście. Byłbym nawet zdziwiony, gdyby w Psychiatryku24 nie było zarzutów typu "Tusk, wróg Kościoła".
-
2008/06/19 14:40:41
@Byłbym nawet zdziwiony, gdyby w Psychiatryku24 nie było zarzutów typu "Tusk, wróg Kościoła".

chcesz? masz...

blog.rp.pl/terlikowski/2007/10/18/rowne-zasady/
-
2008/06/19 15:23:27
to ze ktos z s24 wyzywa tusku od wrogow kosciola to nic zaskakujacego
przeciez nawet pieronka i rydzyka przedstawiciele wrogich frakcji armii boga tak wyzywaja
ale co innego posadzenie go o takie bluznierstwo jak powiedzenie 'pan papiez'
a tak o bieleckim nawet urban pisywal (kiedys gdy jescze 'nie' sie dawalo czytac, teraz nie wiem)
-
wo
2008/06/19 15:28:33
@eex
"tak o bieleckim nawet urban pisywał"

Jeśli rzeczywiście napisał to dokładnie takimi słowami, to się pomylił albo kłamał, ale co w tym takiego niezwykłego?
-
2008/06/20 21:38:18
@Przecież wtedy nawet _lewica_ nie wysuwała takiego postulatu

Rozmawialiśmy o prawicy.

@jednorazowo mu się przejęzyczyło w telewizji

Tego nie wiem, ja słyszałem, że celowo i nie na żywo, ale aż tak nie pamiętam. Homofoba z rządu wypieprzył na zbity ryj na pewno nie przez pomyłkę.

@Dla katolika pierwotne w sumieniu nie jest prawo państwowe, ale prawo moralne. Jeśli staje on wobec konfliktu lojalności to naturalny jest wybór posłuszeństwa sumieniu i Kościołowi, a nie państwu.

Ktoś jeszcze chce powiedzieć, że "precz z tyranią czarnych" i "precz z czarnymi" to nie to samo? ;)
-
wo
2008/06/20 22:03:39
@waligrucha
"Rozmawialiśmy o prawicy. "

A prawica tym bardziej.

"Tego nie wiem, ja słyszałem, że celowo i nie na żywo, ale aż tak nie pamiętam."

Źle pamiętasz.

"Ktoś jeszcze chce powiedzieć, że "precz z tyranią czarnych" i "precz z czarnymi" to nie to samo? ;)"

Ja, bo dla mnie ten typek to żaden autorytet.
-
2008/06/21 08:30:53
@prawica tym bardziej.

Wróbelek ma nóżkę. Nigdzie poza Danią wtedy nie dorośli do homoślubów.

@Źle pamiętasz.

Nie jestem pewien. Tzn. nie zaprzeczam, że on się przejęzyczył, żadnego dowodu w jedną ani w drugą nie udało mi się znaleźć.

@Ja, bo dla mnie ten typek to żaden autorytet.

Typek typkiem, przeceniasz go jeśli myślisz, że on tak od siebie pisze.

Każda[1] organizacja religijna, gdy tylko poczuła siłę i czas, dążyła do narzucenia swych zasad całemu społeczeństwu a jeśli była choćby potencjalnie w konflikcie z innymi władzami, wymagała lojalności wobec siebie. KRK ma tu niezrównane doświadczenie skądinąd. :-)

[1] Naprawdę chciałbym poznać kontrprzykład.
-
2008/06/23 02:12:38
@prawo a sumienie
Noż ludzie, przecież oczywisto-oczywiste jest, że w sytuacji wyboru moralnego ludzie wybierają moralnie, a jeśli wybierają politycznie w konflikcie z moralnością, to są niemoralni. To wynika z definicji. Sumienie to głos prywatnej moralności i jeśli prawo państwowe nie zgadza się z sumieniem, to wybór jest między byciem praworządnym, a niemoralnym. Co ma do tego religia? Przecież w identycznej sytuacji był przyzwoity człowiek w PRL.

@gaweł a religia
Szefie, ale z tym kontrprzykładem to znów nie wyjdzie, bo postawiłeś tezę niefalsyfikowalną. Przynajmniej dopóki nie zdefiniujesz "poczucia siły i czasu", bo tak to można podać ci przykład, a ty odpowiesz, że to przecież nie czas był.
-
2008/06/23 03:08:55
@rudy013: Oczywiście, że masz rację -- sumienie zawsze pierwsze, tylko, że tam jest maleńki szczegół: "naturalny jest wybór posłuszeństwa sumieniu i _Kościołowi_, a nie państwu." Tak może mówić obywatel Watykanu.
-
2008/06/23 10:40:29
@inż:
Też się mi to nie podoba, choć dla mnie niejasne jest tutaj określenie "posłuszeństwo Kościołowi". Tzn. potrafię sobie wyobrazić kogoś, kto pisząc w/w ma na myśli słuchanie rad Kościoła przy założeniu, że podstawy moralne ma się zbliżone do katolickich (przykład: jeśli gość chce trzymać się zasady miłości bliźniego, a Kościół wytknie mu, że kopanie bliźniego swego się z nimi kłóci). Ale na posłuszeństwo w sensie "pan każe, sługa słuchać musi" nie ma miejsca, jeśli człowiek ma pozostać wolny (a wolność wyboru też jest w końcu jedną z zasad religii chrześcijańskiej). Ci, których WO określa mianem "prawicowe pojeby", nader często mylą jedno z drugim. Z drugiej strony ci z drugiej strony nader często nie potrafią sobie wyobrazić, że zasady głoszone przez Kościół można w sposób wolny wybrać i rozumieć.
-
wo
2008/06/23 10:45:15
@waligrucha
"Nigdzie poza Danią wtedy nie dorośli do homoślubów. "

Nikt nie mówi, że wszędzie dorośli, ja tylko mówię, że w Polsce nie było wtedy chadecji w sensie zachodnim. Śluby homoseksualistów to tylko bardzo spektakularny przykład, ale są inne, jak np. choćby pogodzenie się z prawem do aborcji.

"[1] Naprawdę chciałbym poznać kontrprzykład."

Kłamiesz. Gdybyś chciał, to byś nie wprowadził furtki "gdy tylko poczuła siłę i czas", która pozwoli Ci dowolny kontrprzykład arbitralnie zakwestionować.

@inz.mru
"Tak może mówić obywatel Watykanu."

Chyba, że wybierze posłuszeństwo kościołowi niewidzialnemu, odrzucając posłuszeństwo widzialnemu (jak np. świry od Lefebvre'a).
-
2008/06/23 12:08:57
kochani lewicowcy, feminisci oraz katolicy trzymajacy sie kosciola niewidzialnego.

co zrobicie, jak ministra zdrowia zostanie ekskomunikowana z kosciola widzialnego?

www.dziennik.pl/polityka/article195000/Ekskomunika_dla_minister_Kopacz.html

zaspiewacie jej na pocieszenie 'nie placz ewka'?
-
wo
2008/06/23 13:42:06
@janek
"co zrobicie, jak ministra zdrowia zostanie ekskomunikowana z kosciola widzialnego? "

Ja dokonam anonimowej wpłaty na konto "wspomóżcie Frondę", bo ci kolesie to w tej chwili nasza największa szansa na laicyzację Bolandy. Ale pewnie jak zwykle skończy się na wygłupach.
-
2008/06/23 21:49:19
@Kłamiesz.

Bredzisz.

@Gdybyś chciał, to byś nie wprowadził furtki "gdy tylko poczuła siłę i czas", która pozwoli Ci dowolny kontrprzykład arbitralnie zakwestionować.

Pewnie odkryjesz we mnie Gniewomira Ś. ale ja naprawdę lubię Kaczmarskiego i nie była to żadna furtka tylko mi na myśl przyszedł akurat ten wers...

Oczywiście chciałbym poznać przykład organizacji religijnej, która mając taką możliwość powstrzymała się od próby narzucenia wszystkim w jej zasięgu swych zasad.
-
2008/06/23 22:23:23
@gawel:
Państwo Mehmeta II - sułtam osmański był władcą religijnym, tytułował się kalifem, a w jego imperium bez wątpliwości religią państwową był islam. Niemniej, w zakresie "ludów księgi", panowała wolność religijna. Poddani imperium - chrześcijanie i żydzi - podlegali władzy państwowej, ale nie religijnej i nie obowiązywały ich zasady szariatu.
-
wo
2008/06/23 22:55:26
@waligrucha
"ale ja naprawdę lubię Kaczmarskiego"

To pasuje do Ciebie.

@rudy
"Państwo Mehmeta II - sułtam osmański był władcą religijnym, tytułował się kalifem, a w jego imperium bez wątpliwości religią państwową był islam. Niemniej, w zakresie "ludów księgi", panowała wolność religijna. Poddani imperium - chrześcijanie i żydzi - podlegali władzy państwowej, ale nie religijnej i nie obowiązywały ich zasady szariatu."

Pozwolę sobie zwalić gruchę jeszcze przed moim drogim blogokomentatorem i z wyższością oznajmić, że widocznie Mehktośtam Któryśtam nie poczuł siły, ewentualnie czasu, więc się nie nadaje na kontrprzykład.
-
2008/06/24 08:55:46
@Państwo Mehmeta II - sułtam osmański

Dzięki. Zawsze większą sympatią darzyłem islam niż chrześcijaństwo, jak widać słusznie. :-)

Choć przykład jest dyskusyjny, bynajmniej nie ze względu na siłę i czas, a na to, że szariat i Koran definiują kategorię dhimmi i wcale nie jestem pewien czy takie traktowanie przez muzułmanów (także wcześniej Arabów) nie było właśnie nakazem ich prawa. Przykład jednak uznaję.

@Pozwolę sobie zwalić gruchę

Powodzenia!