|
Ekskursje w dyskursie
Blog > Komentarze do wpisu
Mundurkowy idiotyzm (cd)
Jeszcze raz przypomnę, dlaczego uważam, że mundurki to idiotyzm. Argumenty zwolenników mundurków sprowadzają się do kilku punktów. Każdy z nich z osobna nie wytrzymuje analizy.
Argument pierwszy: bezpieczeństwo. Łatwiej będzie wytropić obcego nastolatka na terenie gimnazjum, a więc trudniej będzie przenikać dealerom narkotyków. Refutacja: Pomijając już to, że założenie, że dealer to na pewno ktoś spoza szkoły, jest głupie, no to po prostu popatrzcie na podwórko przed szkołą. Teraz, w grudniu. Jak odgadniecie, które dziecko pod zimową kurtką ma mundurek? Całe to „zwiększenie bezpieczeństwa” ma więc dotyczyć tych kilku ciepłych majowych i wrześniowych dni, kiedy dzieci nie mają na sobie wierzchniego okrycia? Argument drugi: niwelowanie różnic społecznych. Wszystkie dzieci będą ubrane jednakowo, a więc nie będzie widać, które mają ciuchy z secondhandu. Refutacja: W większości szkół ustalono, że „mundurek” sprowadzać się będzie do jednej koszulki czy bezrękawnika. Innymi słowy, do tego, co się mieści w limicie cenowym trzech dych z groszami. U mnie na wywiadówkach za bardziej fikuśnymi rozwiązaniami opowiadały się wyłącznie wyfiokowane mamuśki ewidentnie z górnego decyla dochodów, które pranie i prasowanie tego idiotyzmu zleciłyby służącym. Na bardziej rozbudowane mundurki nie zgadzają się właśnie rodziny mniej zarabiające. W efekcie mamy więc jedną koszulkę czy kamizeleczkę - ale różnice w stroju dalej są ewidentne, bo inne będą spodnie, spódnice, buty, koszule, kurtki itd. A i tak dla dzieci ważniejszym elementem różnicowania są markowe piórniki, wspomnienia z wakacji, samochody rodziców czy - przebój ostatnich czasów - „czy grałeś już w Wiedźmina”. Argument trzeci: gołe pępki. Młodzież teraz, pani kochana, się tak nieprzyzwoicie ubiera, że to sodoma i gomora, potrzebujemy mundurków, żeby temu zapobiec. Refutacja: „Gołych pępków” szkoła może zakazywać i bez tego. „Od zawsze” w regulaminach szkół istnieją zapisy zakazujące przesady w ubieraniu się. Nie da się ich egzekwować? A mundurki się da? Albo ktoś wierzy w egzekwowalność takich zakazów - no to niech się domaga egzekwowania już istniejących - albo nie wierzy, ale wtedy w mundurki też nie powinien wierzyć, prawda? Quasi-argument, będący tak naprawdę nieporozumieniem: Niektóre dzieci i niektórzy rodzice tego chcą. Refutacja: A kto im broni? Chodzi przecież tylko o to, żeby nie zmuszać tych, którzy tego NIE chcą. Jak widać powyższego, żaden argument zwolenników mundurków nie trzyma się kupy. Jeśli jakiś pominąłem, proszę przytoczyć, ale śledzę te dyskusje z wielkim zaangażowaniem od początku, wydaje mi się więc, że ta lista jest kompletna. sobota, 08 grudnia 2007, wo
TrackBack
Komentarze
2007/12/08 18:36:26
anty-argument: porządne mundurki = raj dla pedofila ;)
a tak na serio, piszesz o zasłanianiu pępków, a jak widziałam projekty mundurków to sporo z nich opiera się na b krótkiej spódniczce no i jeszcze coś - ciekawa jestem, czy ktoś pomyślał, jak niezdrowa jest spora część z tych mundurków, które wprowadzono myśląc przede wszystkim o tym, żeby były TANIE, więc są to generalnie głównie jakieś gówna ze sztucznych tworzyw, w których można się ugotować, dostać parchów etc rozumiem, że to jest właśnie ta równość - co z tego, że starzy dzieciakowi kupili specjalne buty, które nie dość, że mają lampki to jeszcze go chronią przed platfusem, niech przynajmniej sobie skórę odparzy jak ci, których nie stać na bawełnę 2007/12/08 18:40:02
Jest jeszcze, że to ładnie wygląda, że tak jest gdzie indziej itd. I co to jest refutacja?
2007/12/08 18:52:27
Problem jest, że szkoły są publiczne i jest obowiązek szkolny. I tylko dlatego jakiś debil może dawać kretyńskie rozporządzenia, a propos noszenia mundurków, bądź czytelnictwa określonych książek jako lektur.
www.youtube.com/watch?v=7PQstnnLscU 2007/12/08 18:58:58
@kosmosiki:
"Jeszcze jest argument o tym, że mundurki mają wpłynąć na większe utożsamianie i angażowanie się w życie społeczności szkolnej. Co też jest bzdurą. Bo jak napisałeś nikt nie ZAKAZUJE mundurków". Jestem przeciwny nakazowi noszenia mundurków, ale Twój kontrargument jest słaby. Nie będzie żadnego utożsamiania, jeśli tylko parę osób będzie to nosiło. Akurat powszechność mundurków utożsamianiu się ze szkołą może_sprzyjać, chociaż nie wydaje mi się, by był to właściwy sposób na budowanie takich więzi. 2007/12/08 19:34:07
Pewnie pewien minister zauważył,że po czymś się poznaje,czy dziecko się uczy,czy nie.Nawet się rozpoznaje absolwentów szkół i ich ceni.Może nawet taty się zapytał,po czym się poznaje wykształconego człowieka.I jak u pajączka co głuchnie po wyrwaniu siódmej nóżki,padło na ubranko.A usłużna reszta dorabia teorie-wpływ mundurka na morale i poziom wiedzy.W końcu wystarczy mundurek i lekcje religii,za całe kształcenie.Nie tylko część biologi i nauk socjalnych o seksie,będzie zbędna,ale i wszystkie inne przedmioty,zresztą już zatrzymane na poziomie słuszna książeczka i na pamięć.I jak się potem dziwić,że inteligentny i wykształcony człowiek twierdzi: jestem prawdziwym wegetarianinem,co tam ta paróweczka i schabowy,z głębi duszy nawet jestem veganem i proszę mi nie wypominać śniadania z jajek na bekonie.
2007/12/08 19:34:14
dwie rzeczy
- jeśli chodzi o uczniów popierających ten pomysł, najczęściej wyobrażają sobie, że będzie to mundurek jak z filmów anime - serio o mundurkach - znalazłem tylko jedno naukowe statystyczne badanie na temat ich wpływu na życie szkoły. Wyniki: mundurki nie wpływają na nic w sposób wykraczający poza odchylenie statystyczne, a to odchylenie jest na mundurków niekorzyść tak czy siak. 2007/12/08 19:53:25
Jakoś nie potrafię przejąć się tymi mundurkami. Nie chciałbym przymusowych mundurków w państwowej szkole, natomiast nie mam nic przeciwko mundurkom w szkołach prywatnych, bo to wybór rodziców na poziomie wejścia do szkoły.
To samo dotyczy zakazu aborcji. Chyba wiem skąd mi się bierze - ja po prostu olewam państwowy system edukacyjny. Jeśli kolejne kilka lat bogowie będą dla mnie łaskawi, to dzieciak przejdzie przez system edukacyjny poza szkołami państwowymi. Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy, bo w sytuacji zagrożenia życia żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu. W przypadku ciąży, dałbym radę wychować kolejne dziecko i nie myślałbym o aborcji, bo to jakoś nie w moim stylu. Mówiąc w skrócie całe to prawo - o mundurkach, zakazie aborcji - jest pisane dla ludzi zupełnie innych, niż ja i mnie nie może dotknąć. Kinga Dunin opisała ten stan kiedyś w felietonie. Teza była taka, że ustawa antyaborcyjna ma szansę trwać, bo są otwarte granice i ludzie o sile politycznej i ekonomicznej mają ją w d... ten zakaz - w sytuacji granicznej nie muszą czuć się upodleni łapówkami i biurokracją. Kupują bilet i lecą do szpitala zagranicznego. Zdecydowanie bardziej zajmuje mnie nakaz zapinania pasów - czy WO będziesz skłonny bronić również mojego prawa do olewania zapinania pasów, jak bronisz prawa do braku mundurków? Odnoszę wrażenie, że ludzie, którzy tak chętnie stają w obozie wolnościowym, nie mają nic przeciwko uchwalaniu nakazów typu zapinanie pasów? Ktoś przypomni może, jak ludzie nazywający się polską lewicą odnosili się do nakazu zapinania pasów? Chyba wolność nie była wtedy zbyt popularną ideą. Dla jasności, gdyby było referendum - za/przeciw aborcji za/przeciw mundurkom - poparłbym stronę wolnościową właśnie dlatego, żeby inni mieli tyle wolności, ile mi jest dane. 2007/12/08 20:00:29
@sbh:
"a tak na serio, piszesz o zasłanianiu pępków, a jak widziałam projekty mundurków to sporo z nich opiera się na b krótkiej spódniczce " @jezier: "jeśli chodzi o uczniów popierających ten pomysł, najczęściej wyobrażają sobie, że będzie to mundurek jak z filmów anime " W pewnien cieply, wrzesniowy dzień na warszawskiej Ochocie przykula moją uwagę grupka nastolatek. Panienki byly ubrane w mini spodniczki, w niebieską szkocką kratkę i czarne zakolanówki. Grupka wyglądala malowniczo i co tu duzo mówić - dosyć perwersyjnie... Dopiero po chwili dotarlo do mnie, ze to muszą byc te słynne mundurki :) O tempora, o mores ! 2007/12/08 20:01:52
mnie to w sumie rybka z tymi mundurkami, ale zapytam dla sportu:
A argumenty za tym, że mundurki to samo zuo (jak to młodzież pisze) to jakie Waść sugerujesz?;) 2007/12/08 20:34:46
Jest jeszcze argument "mundurki są na Zachodzie i te szkoły mają dobre wyniki blabla" tlyko, ze osoby to piszące zapominają, że mundurki są w szkołach prywatnych (płatnych za dużo $$), a mają dobre wyniki z przyczyn takich, że dzieci byle robola (przepraszam roboli) tam nie chodzą.
Co do identyfikacji to takie szkoły mają cały serwis mundurkowy, poczynając od butów kończąc na gumkach do włosów pewnie (dostępnych w każdym rozmiarze). Każdy taki zestaw kosztuje $$$, ale nie ma problemu bo przecież to są mundurki szkół PŁATNYCH. Każdy się oczywiście identyfikuje z taką szkołą bo to albo prestiż tradycji (szacowne mury) albo prestiż forsy (semestr kosztuje $$$). I tu dochodzimy do problemu... Wszyscy, którzy chcieli munudrków widzieli oczyma duszy właśnie te szkockie kratki, jednakowe marynarki i wypastowane buciki, ale taki zestaw kosztowałby minimum 200-300zł (tyle ile garnitur). Tylko osoba żyjąca na Marsie mogłaby uwierzyć, ze w Polsce gdzie mamy akcję dożywiania dzieci(!) mielibyśmy WSZĘDZIE takie mundurki. PS. Wypindrzone panny z gołymi brzuchami i chłopcy w dresach nagle nie zaczną się identyfikować ze szkołą poprzez bluzy/kamizelki, sorry, mundurki ;) 2007/12/08 20:40:29
@przewrotnik
"A argumenty za tym, że mundurki to samo zuo (jak to młodzież pisze) to jakie Waść sugerujesz?;)" Dodatkowe utrudnienie życia (jakby rodzicowi dziatwy w wieku szkolnym było zbyt lekko!), dodatkowy wydatek. 2007/12/08 20:56:46
@czy WO będziesz skłonny bronić również mojego prawa do olewania zapinania pasów, jak bronisz prawa do braku mundurków?
No więc właśnie istnienie idiotów, którzy w ogóle rozważają niezapinanie pasów jest najlepszym argumentem za nakazem zapinania pasów. 2007/12/08 21:15:25
@kończąc na gumkach
porozrabiam dalej - czy istnieja na swiecie szkoly, które oprocz jednolitych mundurkow wymagaja stosowania ujednoliconych prezerwatyw? (moze w barwach szkolnych, z logo aboco?) 2007/12/08 21:59:37
@mrwisniewski
"No więc właśnie istnienie idiotów, którzy w ogóle rozważają niezapinanie pasów jest najlepszym argumentem za nakazem zapinania pasów." a odpierdziel się od mojego świra i moich idiotyzmów - ja ci nie mówię o tym, żebyś za każdym razem, kiedy wchodzisz do łóżka wkładał prezerwatywę, bo istnieje kiła. Sorry, ale jak ktoś uważa, że można mi ustawowo nakazywać zapinać pasy, to ja przyznaję sobie prawo do wprowadzenia do szkół publicznej chłosty. Wali mnie to, że w państwowych szkołach będą batożyli dzieci, które muszą tam chodzić, bo istnieje obowiązek edukacyjny. Przy okazji przed wojną też było prawo pozwalające karać za próby samobójcze, bo większość uznawała, że człowiek nie dał sobie sam życia i nie ma prawa go sam sobie odbierać. Państwo owszem - mogło wysłać go na front i pozwolić umrzeć ku chwale większości. I jak tu się dziwić, że w szkołach są mundurki... no są, bo ludzie zawsze znajdą argumenty, żeby ograniczać czyjąś wolność. 2007/12/08 22:16:58
@beztlumika
wiesz co, jak kiedys wylecisz z tylniego fotela i spieprzysz się na głowę komuś innemu w samochodzie skręcając mu kark, pomyśl, bo czas się wtedy bardzo wydłuża, czy nakaz zapinania pasów polega tylko na ograniczaniu Twojej wolności 2007/12/08 22:18:05
@ bez tłumika, jak pokazuje niniejsza kompilacja www.milanos.pl/video.php?cat=2&id=6563 jadąc bez pasów, możesz stanowić (w wypadku wypadku) zagrożenie dla innych użytkowników jezdni. Kiedy wypadasz z koziołkującego samochodu przez przednią szybę, Twoje czyniące różne niebezpieczne ewolucje w powietrzu ścierwo (zakładam, że po przebiciu przedniej szyby głową zobaczyłeś tunel i podążyłeś w stronę światła) może wyrządzić komuś krzywdę. I w tym miejscu Twoja wolność narusza cudzą.
Co do mundurków, to uważam, że uczniowie ponoszą i tak wysoką cenę za proces kształcenia: wszystkie traumy ale chyba przede wszystkim nieodwracalne dla wielu zmiany w mózgu, bo czy mi się to podoba, czy nie, ktoś Gazetę Polską jednak kupuje wierząc w to, co tam jest napisane, ktoś głosuje na faszystów. Powiedzmy sobie uczciwie, nie wszyscy zrozumieli, że to co im wpajano w szkole to propagandowe brednie. Po co dodawać do tego poliester/nylon? Nie dość już zua? 2007/12/08 22:26:13
@malech
to byly pewnie panny od platerek czy jakis takich, czyli z tradycja mundurkowa, nie ludz sie, ze nowe mundurki wygladaja tak dobrze 2007/12/08 22:36:48
@beztłumika lecący przez przednią szybę i zabijający okolicznych przechodniów (ludzi w samochodzie nie liczę, bo zakładam, że jak ktoś ze mną razem jedzie, to ma tyle rozumu, żeby mi powiedzieć "zapnij pasy", bo ja prowadzę i ja tu rządzę").
a przy okazji - prawdopodobieństwo mniejsze niż to, że twój partner/małżonek sprzeda ci HIV w łóżku - ale jakoś nie przyszło mi nigdy do głowy, żeby wprowadzić ustawowy nakaz używania gumy. Sorry, ale ryzyko jest wpisane w życie społeczne i właśnie dlatego różne lewackie świry wpisały do konstytucji zdanie o solidarności społecznej. Problem przymusu zapinania pasów można wprowadzić na poziomie ubezpieczeń na życie i OC - jechałeś w pasach i zginąłeś - rodzina dostaje kasę. Nie zapiąłeś - rodzina nie dostaje kasy/OC nie pokrywa odszkodowania. Proste i rynkowe. Ale nie - każdy musi mieć zaraz ustawę i policjanta do pilnowania zapinania pasów. Z takim myśleniem będziecie mieć w szkołach mundurki i w kolejnym kroku policję pilnującą noszenia mundurków przez wasze dzieci. 2007/12/08 22:41:23
E no, te mundurki są przecież kwintesencją myślenia kaczystów. Działa na tej samej zasadzie. "Każdy" wie, że to bzdura, że nie ma żadnych argumentów za, że jest pentylion przeciw, że to tylko szkodzi rodzinom itd. Ale nie przekonasz, bo on wie lepiej. Bo wie.
"a przy okazji - prawdopodobieństwo mniejsze niż to, że twój partner/małżonek sprzeda ci HIV w łóżku" Dude, ale małżonek zgadza się na gumkę lub nie. A drugi samochód albo pasażer w twoim _chce_, abyś miał zapięte te pasy. No chyba żę próbujesz stworzyć analogię, że małżonek też chce gume, a ty się nie zgadasz i rżniesz na siłę. Wtedy, to "fajnie masz", jak to mówią. 2007/12/08 22:44:14
A ja pamiętam czasy kiedy mundurki były obowiązkowe i nikt nie robił z tego halo i tarcze szkoly na ramieniu sie nosilo...
lixen.blox.pl 2007/12/08 22:47:55
A ja jestem gotowy się upierać, że prawdopodobieństwo, że statystyczny Kowalski o wzroście 1,78 metra i o wadze 85 kilogramów rozpędzony do kilkudziesięciu km/h, poruszający się ruchem wirowym, wyrządzi komuś krzywdę, jest bardziej realne niż ten dany małżonek z HIV jako zagrożenie dla współmałżonka (swoją drogą jeśli mu nie ufamy, to rozsądnie jednak założyć gumkę, choćby w barwach szkoły której jesteśmy absolwentem) Co do policjantów, to nie wymuszą oni zakładania przez dzieci mundurków. Bo urokiem tego, że żyjemy w najbardziej liberalnym z państw jest to, że policja ze swoją budzącą lęk nieskutecznością, to wiele może. Gdyby Giertych nie uzależnił promocji do następnej klasy od innej niż naganna oceny z zachowania, tak na prawdę przepis o mundurkach mógłby być martwy.
2007/12/08 22:54:53
@a odpierdziel się od mojego świra i moich idiotyzmów
To się obwieś w stajni, na lejcach. Twoje niezapinie nie ma wpływu tylko na Ciebie. 2007/12/08 22:55:14
@sbh:
Jak wyglądaja panienki od platerek to ja wiem. Platerkowny raczej nie noszą zakolanówek bo kolana zasłaniają im spódnice. Panienki z Ochoty wygladały raczej tak: www.youtube.com/watch?v=ah8ik3fw1WY 2007/12/08 22:58:29
>No chyba żę próbujesz stworzyć analogię
analogia dotyczy ustawowego regulowania coraz większej części życia prywatnego przez państwo. Podaj mi statystykę zabitych przechodniów/kierowców przez wylatującego przez przednią szybę, który nie miał zapiętego pasa - wtedy będziemy robili analogie do jednostkowych sytuacji. Problem mundurków to problem wolności, autonomii szkoły i wolności rodziców. WO - delikatnie - i jemu podobni - mocniej - szybko buntują się przeciwko regulacji ich życia, ale bardzo łatwo wprowadzą inne przymusy ustawowe, które ich zdaniem "są tak oczywiste, że tylko idiota może się im sprzeciwiać i istnienie idiotów jest wystarczającym dowodem wprowadzenia nakazu" - notabene pyszne logicznie. X może w swojej racjonalności prywatnej uznawać, że mundurki są OK i teraz wy macie problem, bo musicie się przed zamachem na wolność waszych dzieci bronić - co WO robi już od dwóch notek. A wystarczyłoby odwrócić sytuację i powiedzieć, że taka regulacja narusza wolność jednostki i każdy, kto ją wprowadza jest bandytą i byłoby po dyskusji. Mi do głowy nawet nie przychodzi, by wymyślać stroje dla innych dzieci. Zostawiam to WO i szkole, do której WO chodzi. Jak chcą mundurków, to niech to zrobią na poziomie dyrekcja, rodzicie, dzieci a nie na poziomie ministerialnym, bo to jest już przemoc instytucjonalna nad obywatelem. 2007/12/08 23:06:51
>twoje niezapinie nie ma wpływu tylko na Ciebie.
dowód proszę - tylko nie ten z palety "co będzie, jak wylecisz przez szybę" albo "będziemy płacić za twoje leczenie", bo jak się rozpędzisz, to niebawem większość przyjemnych na tym świecie rzeczy będzie dostępna tylko na czarnym rynku. jakbyś chciał jeszcze jakieś nakazy mi ustawowo narzucić, to informuję, że mam również siekierę do rąbania drewna w kominku, nóż do sushi i żel żrący do udrażniania rur. 2007/12/08 23:07:29
@co WO robi już od dwóch notek
WO od dwóch notek daje sensowne argumenta. A czy frakcja kretynów-samobójców WOLNOŚĆ DLA NIEZAPINACZY potrafi podać choć jeden, dla którego należy im na to pozwolić? Przypomnę, że policja zajmuje się również ściąganiem samobójców z dachu, a wedle kol. beztlumika powinna stać, żuć gumę i nie reagować. 2007/12/08 23:19:37
@beztłumika: 'dowód proszę'
Mamy kolizję. Ja jechałem w pasach Ty bez. Przyjeżdża karetka sztuk jeden. Ponieważ jesteś bardziej zmasakrowany to zajmują się najpierw Tobą. Ja przez ten czas sobie wesoło zdycham. 2007/12/08 23:22:33
>WOLNOŚĆ DLA NIEZAPINACZY potrafi podać choć jeden, dla którego należy im na to pozwolić?
odpierdziel się od mojego pasa w moim samochodzie, za który zapłaciłem z własnej kieszeni. Z tej samej kieszeni płacę CO i NNW i moje obowiązki wobec innych uczestników ruchu drogowego uznaję za spełnione - resztę regulują znaki drogowe, które uznaję. Jak nie przekonuje taki argument, to żaden nie przekona i niebawem będziemy musieli jeździć w fotelach kubełkowych, kaskach i możliwie, że w odzieży chroniącej przed oparzeniami skóry, bo przecież zawsze samochód może zapalić się na drodze a kierowca ZAPIĘTY W PASACH może spanikować i mieć problem z odpięciem pasa, przez co spłonie zanim uda mu się opanować panikę związana z pożarem. >Przypomnę, że policja zajmuje się również ściąganiem samobójców z dachu, a wedle kol. beztlumika powinna stać, żuć gumę i nie reagować. Z mojego doświadczenia wynika, że 99 procent siły policji w takich wypadkach idzie w zabezpieczenia miejsca, gdzie taki klient może spaść a nie w ściąganie zawodnika z dachu. Tyle, że ja to znam z życia a ty z telewizji. 2007/12/08 23:23:09
W niektorych budynkach starych rzadowych pod tynkiem zagniezdzil sie grzyb Archaeofungus patrioticus Giertych & Koneczny 1905. Atakuje przciazone ponad swe niewielke mozliwosci mozgi urzednikow wyzszych a w szczegolnosci samych ministrow, wice, doradcow i paliwodow. Nie chcac alarmowac mozgu nosiciela podczas wyzerania kory, tajnemi swemi pseudoneuroprzekaznikami upraszcza procesy tamze zachodzace nasilajac conservatosis catarrhalis natioecclesiasticae. Osobnik zaatakowany, jezeli tylko procesy nie przerodza sie we wscieklice antyintelektualna, nie uskarza sie a nawet odczuwa ulge wzmocniona mistycznymi halucynami eschatoontologicznymi.
2007/12/08 23:34:15
>Mamy kolizję. Ja jechałem w pasach Ty bez. Przyjeżdża karetka sztuk jeden. Ponieważ jesteś bardziej zmasakrowany to zajmują się najpierw Tobą. Ja przez ten czas sobie wesoło zdycham.
oglądałeś kiedyś ze zrozumieniem zespół ratunkowy w akcji? Spytaj może doświadczonego lekarza, jak wygląda taka akcja i jak lekarz dokonuje selekcji, komu udzielić pomocy w pierwszym momencie. Takich rzeczy uczą w szkole dla ratowników medycznych. To elementarz. Do oceny szans przeżycia ofiary kolejnych 60 minut po zdarzeniu wystarcza ułamka czasu tego, co składa się na interwencję /dojazd do miejsca wypadku i przewiezienie do szpitala/. 2007/12/08 23:34:49
@zawsze samochód może zapalić się na drodze a kierowca ZAPIĘTY W PASACH może spanikować i mieć problem z odpięciem pasa, przez co spłonie zanim uda mu się opanować panikę związana z pożarem.
Ach, czekałem na ten atak kretyna. No więc koleś rozpłaszczony na szybie jak wiadomo już nie daje faka, czy się pali czy nie. @Z mojego doświadczenia wynika, że 99 procent siły policji w takich wypadkach idzie w zabezpieczenia miejsca, gdzie taki klient może spaść I nie protestujesz? 2007/12/08 23:39:05
W Polsce jedynym sposobem wprowadzenia bezpieczenstwa drogowego wsrod libertariansko filozofujacych kierowcow jest ostateczne odlaczenie kierowcow od kierownicy, pedalow i wajchy recznego oraz zasrubowanie wszystkich klap, przez ktore mogliby chciec zajrzec do srodka owi w celu majstrowania. Sterowanie i kontrola w miastach moglaby odbywac sie przez system naziemny poukrywany tu i owdzie, a to w slupkach, a to w znakach drogowych, przystankach czy slupach ogloszeniowych. Poza miastem ster moglaby przejac telefonia komorkowa a na odludziu satalajty. Kierowcom w celu podtrzymania minimalnego poziomu selfestim nalezy pozostawic maly czerwony przycisk do naciskania albo konsole z wiedzminem w celu odwrocenia uwagi.
2007/12/08 23:55:24
>Ach, czekałem na ten atak kretyna
ja nie muszę czekać na kolejne potwierdzenie, że twoja umiejętność czytania ze zrozumieniem jest odwrotnie proporcjonalna do przekonania o tym, że masz rację. >I nie protestujesz? olewam to - przyzwyczaiłem się do tego, że 99 procent energii aparatu państwowego idzie na rzeczy, którymi nie powinien się zajmować. Zdaje mi się też, że na protesty patent ma lewica i prawica, która zawsze ma pomysł, jak coś poprawić w skali globalnej. Lepiej dbać o stan konta, którego wielkość pozwala kupować sobie obejścia problemów ważnych dla tzw. społeczeństwa. Nawet te twoje ukochane pasy nie są aż tak wielkim problemem, bo mandat za pasy to jest - z doświadczenia mówię - 100 PLN i 2 punkty. Przy takim poziomie kary mogę olewać ten przepis, bo nie zagraża mojemu uprawnieniu do prowadzenia pojazdów na tyle, by prawo uchwalone przez jego miłośników mogło mnie zmusić do zapinania pasów a 400 zł na rok to mała cena za bezcenne poczucie wolności. 2007/12/08 23:59:38
hehe a przeciwko kąpielówkom na basenie tez będziecie protestować? pomijając pasy i ich zapinanie... pójdziesz na basen w futrze?
Co do mundurków to jest to jakiś wymóg i nie pieprzmy o wolnosci naszych dzieci bo skoro do szkoly chodzic MUSZA to gdzie tu wolnosc? poza tym jest wiele sytuacji w ktorych musimy dopasować normy odziezowe (pogrzeby, niektore ekskluzywne restauracje) i tylko o mundurkach się krzyczy... lixen.blox.pl 2007/12/09 00:09:48
> hehe a przeciwko kąpielówkom na basenie tez będziecie protestować?
na jakim basenie? ja mam udziały w basenie i myślę, że na bazie kodeksu cywilnego dałoby się - nie wiem, jakie są wymogi epidemiologiczne - wprowadzić na nim godzinę dla nudystów. a kąpielówki na basenie chyba reguluje jednak coś tak ulotnego, ale obecnego, jak obyczaj > Co do mundurków to jest to jakiś wymóg no właśnie w tym jest problem, że to jest nowe prawo i nie jest obyczajem. W wolnej chwili rzuć okiem na dyskusję o wprowadzeniu dowodów osobistych w UK. Gdyby w Polsce traktowało się tak prawa obywatelskie, to dyskusja o mundurkach miałaby poważny wymiar i nikt nie dyskutowałby o gołych pępkach, tylko o samorządności szkoły, obecności rodziców w życiu szkoły i innych ważnych problemach. A tak dyskusja idzie o jakimś kretynizmie, który ma rozwiązać problemy z zupełnie innego poziomu. To troszkę tak, jakby za pomocą zakazu używania sznurka leczyć problem samobójstw. 2007/12/09 00:58:08
No właśnie.Albo obowiązek czerwonego sznureczka na ręce dziecka zamiast szczepień ochronnych.Pasy służą do czego mają.Obowiązek różańca na lusterku,czy obrazka św.K w górnym prawym rogu szkła byłby adekwatnym tematem.
2007/12/09 01:10:36
A może po prostu powinniśmy pozwolić beztłumika nie zapinać pasów? Bo atmosfera zrobiła się przykra. Wiele hałasu o nic. To zapinanie pasów, to taki sam problem jak obowiązkowe mundurki w szkołach, których nikt nie nosi, albo zdelegalizowana trawa, którą każdy pali.
@ beztłumika: jeśli o mnie chodzi, możesz jeździć bez pasów, a nawet kręcić kierownicą, zmieniać biegi i naciskać pedały z tylnego, prawego fotela dla pasażera. 2007/12/09 01:30:49
jedynie ziemniaczki w mundurkach napawaja mnie optymizmem, reszta natychmiast marsz do cywila!
pozdrawiam oddalenie.com 2007/12/09 01:49:36
Ja sobie tylko czytam, ale teraz to po prostu muszę:
@beztlumika Soł, zapłać +10% do wartości samochodu i jeździj bez pasów, droga wolna. Pod warunkiem wszak że pobudują mi jakąś cywilizowaną drogę z Warszawy na Śląsk, (nie dalej jak w piątek roztrzaskałbym się przez debila z tomaszowską rejestracją, przecież w miejscu niedozwolonym można sobie zawrócić, to nie problem, nie?) ze Śląska do Zakopiaszczego, z Zakopiaszczego nad samo morze i do Wąbrzeźna także. Bo wtedy jak wmontujesz mi się w zadek, to w najgorszym wypadku rozpłaszczysz swoją paszczę i resztę ścierwa jakie zostanie gdzieś w okolicach mojego fotela, a nie wylecisz mi na polnej drodze prosto w twarz jak to ma miejsce na czymś, co nazywają "drogami krajowymi" or cośtam. Ale to nie problem. Skoro jesteś taki "tru" wolnorynkowiec - wrzuć na fundację "Debile bez pasów" i tą drogą lobbuj. Albo wypierdzielaj do Rosji i se zrób wycieczkę tunelem Lefortowo (pl.youtube.com/watch?v=6fLW3OiH8OQ), byle skutecznie. BTW: kiedy w końcu doczekam się pasów w PKS'ach/busach/jeździdłach dalekobieżnych (piję to nie prowadzę, nie wszędzie się da pociągiem wygodnie czy cywilizowanie)? 2007/12/09 04:25:50
@macbookuser: "kiedy w końcu doczekam się pasów w PKS'ach/busach/jeździdłach dalekobieżnych (piję to nie prowadzę, nie wszędzie się da pociągiem wygodnie czy cywilizowanie)?" Sa, nikt nie uzywa. Nie wiem, czy we wszystkich ale widzialem. Wiecej lektur o bohaterskich lotnikach powinno byc w podstawowce, tam ciagle o pasach spadochronach (oraz o idiotach zabraniajacych spadochronow, zeby morale nie spadalo), to by sie dziatwa przyzwyczaila. Wiecej "Dywizjonu" i "Genowefy" - cywilizacyjne tez by bylo bardziej a nie szkapy ciagle, husaria, sztandary i Nikodemy.
2007/12/09 07:31:31
>Pod warunkiem wszak że pobudują mi jakąś cywilizowaną drogę z Warszawy na Śląsk
i to jest właśnie ten problem - pasy to temat zastępczy dla braku dróg w Polsce. Obniżanie śmiertelności i liczby ofiar w wypadkach osiąga się na świecie poprzez budowanie dróg z bezkolizyjnym pasami a nie poprzez dostawianie kolejnego zakazu i policjanta na każdym rogu. Polacy zawsze mieli jakąś zadziwiającą miłość do tłumaczenia kolejnych ograniczeń nakładanych przez państwo własną głupotą a ja uważam, że Polacy nie są gorszymi kierowcami od Włochów czy Hiszpanów a liczba ofiar śmiertelnych w Polsce na drogach, to pochodna gównianych dróg a nie tego, że X nie chce zapiąć pasów. I ten sam problem z jest z mundurkami. Wszyscy skupiają się na przerzucaniu argumentów o tym, że mundurki są potrzebne, bo coś tam, albo nie są potrzebne, bo nie-coś tam. A na samym dnie sporu idzie o to, że państwo rości sobie prawo do narzucania stroju obywatelowi i decydowania o tym, jak ma chodzić ubrany. Gdyby ministerstwo przyznało wprost: w mundurkach idzie o to, że rodzice mają tendencje do omijania problemu dostosowywania stroju młodego człowieka do sytuacji społecznej. Dlatego szkoła musi przejąć ten obowiązek na siebie i mundurek jest formą wychowania wbrew rodzicom. I wszystko byłoby jasne. A tak jakiejś pieprzenie o pępkach, dilerach trawy i całym tym szajsie. Idę o zakład, że jeszcze chwila i pojawi się temat elektronicznego nadzoru nad uczniami i znów będą te same argumenty o dilerach dragów, przestępcach itp - a będzie chodziło o kolejne odebranie prywatności dzieciom. Później karty chipowe na bramkach a jeszcze później rewizje, testy na obecność narkotyków w ustroju. I zawsze znajdą się użyteczni kretyni, którzy wyszukają argumenty za kolejnymi ingerencjami w prywatność dla dobra większości. Jak ktoś kupuje te kretynizmy i chce dyskutować z ludźmi mającymi tendencję do robienia ze szkoły instytucji totalnej, to niech sobie dyskutuje. Górny decyl - jak to nazwał WO - ominie problem rozpychającego się państwa płacąc kartą Mastercard a tzw. większość niech przyjmuje baty na dupę od kolejnego ministra-mutanta ala Giertych. 2007/12/09 07:32:36
Tam zapinanie pasów to jest akurat IMO trochę wydumany problem, bo pasy w każdym samochodzie _są_ i obowiązek ich zakładania nie rodzi żadnych dodatkowych wydatków ani komplikacji. Co nie zmienia faktu, że beztlumika ma wiele racji w kwestii ograniczeń nakładanych przez prawo dla naszego bezpieczeństwa. Ostatnio z przerażeniem odnotowałem, że wielu rozsądnych moich znajomych jest za wprowadzeniem prawnego obowiązku zakładania kasku przy jeździe na rowerze. Bo mogę spaść i uderzyć głową o krawężnik. Pewnie że mogę, ale jakoś w krajach, gdzie rower jest powszechnie używanym środkiem komunikacji, nikt takiego przepisu nie wprowadził. (Dla wspomnianych znajomych rower służy do weekendowych wypadów, ale nie do jeżdżenia do pracy czy na zakupy).
Ja już nie mówię, jak najbardziej gorliwi zwolennicy zwiększania bezpieczeństwa traktują inne przepisy służące niewątpliwie właśnie zwiększaniu bezpieczeństwa. Na przykład te o ograniczeniach prędkości. 2007/12/09 08:33:37
>wielu rozsądnych moich znajomych jest za wprowadzeniem prawnego obowiązku zakładania kasku przy jeździe na rowerze
zapewne wprowadzenie takiego przepisu w UE - jeśli by do niego doszło - zaraz stałoby się argumentem, że w Polsce też musimy, bo UE od nas tego wymaga a samo istnienie debili, którzy nie chcą zakładać kasku jest wystarczającym powodem wprowadzenia takiego nakazu. no właśnie tu jest problem - to właśnie to przekroczenie progu przemocy większości nad jednostką. Jestem wstanie argumentować konieczność noszenia przez uczennice czapek uszatek, bo na świecie istnieją 13-letni młodzieńcy, których podnieca kształt małżowiny usznej koleżanki i przez to nie mogą skupić się na lekcjach - mam wymyślać dalej? Chcecie usprawiedliwienia chodzenia w szkole w zbrojach, albo zakazu biegania po korytarzach? Zbiegania po schodach? Może burki? Może chipy pod skórą? a tak przy okazji - to pasy były tylko przykładem problemu, który ja uznaję za istotny i cały spór zaczął się od tego, że mnie problem mundurków nie rusza i chciałem zobaczyć, czy mogę liczyć na solidarność walczących z mundurkami na poziomie wolnościowym a nie na poziomie - "bo gołe pępki są/nie są problemem". Jak widać część osób chętnie szuka solidarności innych w walce z mundurkami, ale na innych polach chętnie zamykają ludzi w kajdanki. W takich wypadkach mam zawsze jedną odpowiedź "Mundurki? Wali mnie to! To twój problem!" 2007/12/09 09:07:56
@pasy to temat zastępczy dla braku dróg w Polsce.
Pasy to w ogóle nie jest temat, bo każdy poza paroma zbolasami je po prostu zapina. A kto nie zapina, jest jakimś przetrąconym wariatem, i w zasadzie należałoby mu zrobić badania psychiatryczne przed dopuszczeniem do ruchu. @na poziomie wolnościowym To jest generalny problem dyskursu, że się pieprzy od rzeczy o/na jakiś poziomach (stąd zachwyty różnych twardochów na kaczyzmem: chuj że nie ma autostrad, ważne że na poziomie wolnościowym, sorry, historyczym jest ożywczy zamęt i gryzienie żubra w dupę). Jak sobie przeczytasz notkę, pod którą prowadzisz swą ożywioną krucjatę w sprawie prawa do bycia wolnym debilem, zobaczysz, że są tam argumenty nie ideowe, ale praktyczne, osadzone w tzw. realu, a nie mokrym śnie korwinisty. 2007/12/09 10:25:48
tak swoja droga przypomniala mi sie moja kolezanka, ktora chodzila do platerek i powiedziala, ze ona jest w sumie zadowolona z tego, ze musiala chodzic w mundurku, bo to ja nauczylo, ze sa inne sposoby na wyrazanie siebie, niz ubior (co jest, wg mnie, dosc pozyteczna lekcja)
@zapinanie pasow kilka dni temu rozmawialam z kolega w pracy, ktory jezdzi podobnym samochodem do tego, ktory ja skasowalam, o wypadkach i przyznal sie do tego, ze bardzo dlugo w pasach jezdzil tylko poza miastem -> sam mowil to z mina swiadczaca o tym, ze wiedzial, ze byl to skrajny debilizm jeszcze jesli chodzi o porownywanie jazdy bez pasow do uzywania prezerwatyw po pierwsze, perspektywa roztrzaskania sobie twarzy o szybe (hm, przypomnial mi sie pierwszy Mad Max i opowiesc Goose'a konczaca sie na "the poor bastard was trying to scream with his face ripped off") jest troche bardziej namacalna niz smierc na AIDS za kilka do kilkunastu lat i jest to sposob utraty zycia duzo lepiej poznany od wielu lat, wiec latwiej go regulowac prawnie po drugie, o ile przypuszczenie, ze nie zarazimy sie AIDS mozna opierac na zaufaniu do partnera (opartym na przyklad na rozmowach) czy po prostu wynikach badan - NIC, ale to NIC nie moze nam dac podstawy do myslenia, ze "dzis nie bede mial wypadku" przekonalam sie o tym ostatnio ja, wsiadajac w czwartek rano do samochodu i myslac o tym co z nim zrobie w sobote, kiedy mam randke, i kasujac go kwadrans pozniej przekonala sie o tym moja znajoma, ktora siedziala w stojacym samochodzie, w ktorego bok, zanim zdazyla zapiac pasy, uderzyl jakis pijany pojeb, sprawiajac, ze wyleciala przez boczne okno i spedzila kilka tygodni w szpitalu z wstrzasnieniem mozgu i mocno poprzestawiana twarza do dzis pamietam jak dziecieciem bedac pojechalam z ojcem odebrac samochod z naprawy i zobaczylam bardzo ladny woz z okragla dziura w przedniej szybie, dziura miala czerwona otoczke i zwisalo z niej kilka pasm dlugich wlosow na pytanie co to uslyszalam, ze pani nie zapiela pasow, a generalnie miala szczescie, ze jechali wolno to dosc mocno dziala na wyobraznie, o ile oczywiscie ktos ja ma tyle, ze ludzi bez wyobrazni nie powinno sie wpuszczac na drogi 2007/12/09 10:45:10
>Pasy to w ogóle nie jest temat, bo każdy poza paroma zbolasami je po prostu zapina. A kto nie zapina, jest jakimś przetrąconym wariatem, i w zasadzie należałoby mu zrobić badania psychiatryczne przed dopuszczeniem do ruchu.
Mundurki to w ogóle nie jest temat, bo każdy poza zbolasami je uznaje za potrzebne. A kto nie nosi, jest jakimś potrąconym wariatem, i w zasadzie należałoby mu zrobić badania psychiatryczne przed dopuszczeniem do edukacji publicznej. >@na poziomie wolnościowym Olewam twoje odczucia na temat poziomów dyskursu - pasy są dla mnie jednym z przykładów skretynienia współczesnego państwa i próbą leczenia prawnym przymusem debilizmu przez różnej maści naprawiaczy świata. Krzyki, że komuś mogę zrobić krzywdę lotem koszącym przez przednią szybę mam w dupie, bo prawdopodobieństwo tego faktu jest mniejsze, niż to, że spadnę po schodach idąc po piwo. Ponadto sądzę, że zasady gry w społeczeństwie zrozumiałem lepiej od ciebie, bo mogę 90 procent emanacji prawnych poglądów większości oglądać w TV, jak reportaże z dzikiego kraju. Zakaz aborcji mogę ominąć, zakaz mundurków mogę ominąć, zakaz pasów również - olewam również niesprawność policji, bo drobna przestępczość mnie nie dotyka. Problem, którymi żyje większość tego społeczeństwa dotyczą mnie w takim stopniu, w jakim problem nakazu noszeniu burek przez kobiety w Islamie. Możesz sobie produkować kolejne absurdy argumentując debilizmem. Na większość mogę kiwnąć głową i powiedzieć, że dla samopoczucia upośledzonych na drabinie społecznej nakaz zapinania pasów - jako potwierdzenie złudy równości wobec prawa i bezpieczeństwa na drodze - może sobie zostać. Niektórzy muszą mieć przekonanie, że jadąc dziesięcioletnim Suzuki Maruti, zamotani w pasy mają równe szanse przeżycia, jak gość jadący nowym Landcruiserem bez pasów. Jeśli poprawia im to samopoczucie? Super - upośledzony pajac z poczuciem równości jest mniej groźny dla systemu, jako całości. 2007/12/09 10:52:25
@suburban.housewife
odnotuj proszę, że ja nie jestem przeciwnikiem zapinania pasów, ale przeciwnikiem prawnego nakazu zapinania pasów. To subtelna różnica. Powiem więcej - ja pozytywnie myślę o mundurkach w szkole, ale jestem skrajnym przeciwnikiem nakazu takiego mundurka z poziomu ministerstwa. 2007/12/09 10:53:38
@beztlumika
"Niektórzy muszą mieć przekonanie, że jadąc dziesięcioletnim Suzuki Maruti, zamotani w pasy mają równe szanse przeżycia, jak gość jadący nowym Landcruiserem bez pasów. Jeśli poprawia im to samopoczucie? Super - upośledzony pajac z poczuciem równości jest mniej groźny dla systemu, jako całości." pięknie przekręcasz tyle, że ja mam świadomość, że ze wszystkich swoich wypadków w maruti wyszłam bez siniaka właśnie dlatego, że miałam zapięte pasy zapewniam Cię, że w wielu przypadkach debil w Maruti w zapiętych pasach ma większe prawdopodobieństwo przeżycia niż wielce wyzwolony kierowca Land Cruisera bez pasów, chociażby jak mu ktoś wyjedzie z boku - miałam taki wypadek kilka razy i jakoś nic mi się nie stało, a siła uderzenia była wystarczająca, żebym przynajmniej sobie żebra na kierownicy połamała zresztą ostatnio dużo jeżdżę Toyotą Hilux i powiem Ci, że w tym samochodzie bez pasów to można sobie krzywdę zrobić i bez wypadku 2007/12/09 10:55:54
@beztlumika
"ja pozytywnie myślę o mundurkach w szkole, ale jestem skrajnym przeciwnikiem nakazu takiego mundurka z poziomu ministerstwa" co nie zmienia faktu, ze porownywanie tego do nakazu zapinania pasow jest debilizmem czy NAKAZ jazdy na swiatlach tez jest dla Ciebie zly, dlatego, ze jest NAKAZEM? 2007/12/09 10:56:48
@Mundurki to w ogóle nie jest temat,
Dla analfabety, który nie jest w stanie przeczytać notki wyjściowej, najwyraźniej. @Możesz sobie produkować kolejne absurdy Jedyne absurdy produkujesz Ty, sadząc z dupy wyjęte analogie i szukając symetrii tam, gdzie jej nie ma. Ubzdurałeś sobie najwyraźniej istnienie jakiejś zasady holistycznej, że skoro a to b, dla dowolnego a i stałego b. @Krzyki, że komuś mogę zrobić krzywdę Mam nadzieję, że nie wozisz dzieci w samochodzie. @Olewam twoje odczucia na temat poziomów dyskursu A to spierdalaj pan i dupy nie truj. 2007/12/09 11:00:35
>że ze wszystkich swoich wypadków w maruti
cholera - jako przykład drogowego debila-bez-pasów coś chyba ze mną i moją rodziną nie tak - od lat dwa samochody w domu, każdy robi po 150 km dziennie do Warszawy i z Warszawy a poza przycierkami typu parkingowego żadnej stłuczki nie było - pewnie jesteśmy tak głupi, że jeździmy za wolno. 2007/12/09 11:04:18
@ bez tłumika
A ruch prawostrony? On Ci nie przeszkadza? To dopiero jest zamach na wolność obywatelską. 2007/12/09 11:07:44
>czy NAKAZ jazdy na swiatlach tez jest dla Ciebie zly, dlatego, ze jest NAKAZEM?
spytasz mnie jeszcze, czy uważam, że nakaz posiadania hamulca też mogę kontestować? >Mam nadzieję, że nie wozisz dzieci w samochodzie. owszem - ale, to nie twoja sprawa, czy zapinam mu pasy w foteliku - tak, jak nie jest moją sprawą, czy swoje dziecko kąpiesz w gumowych rękawiczkach bez dotykania jego genitaliów swoimi - POTENCJALNIE - pedofilskimi łapskami. 2007/12/09 11:08:54
>A ruch prawostrony?
obyczaj przekuty w prawo pozytywne - najlepszy z możliwych pomysłów na porządek prawny (dla mnie) 2007/12/09 11:16:13
@ bez tłumika
""A ruch prawostronny?"" "obyczaj przekuty w prawo pozytywne" Jesteś może za nakazem udziału w niedzielnej mszy? 2007/12/09 11:20:24
>Jesteś może za nakazem udziału w niedzielnej mszy?
ostatni mój kontakt z kościołem sprowadził się do stwierdzenia księdza, że "Pan to musi najpierw w Boga uwierzyć", więc chyba pomyliłeś adres. 2007/12/09 11:37:08
@owszem - ale, to nie twoja sprawa, czy zapinam mu pasy w foteliku
Ależ właśnie moja, bo jednym z najważniejszych powodów, dla którego warto mieć społeczeństwo/państwo jest ochrona dzieci przed rodzicami-kretynami. 2007/12/09 11:53:19
@wo: nie wiem jak w szkołach stołecznych, ale w szkołach prowincjonalnych wprowadzanie mundurków to piekło. nikomu nie udało się skuteczniej podzielić społeczeństwa niż Giertychowi sporami co do kolorów, fasonów, rozmiarów, dostawców, cen i jakości mundurków.
w jednej sprawie sporu nie ma: mundurki are here to stay. bo to dobry pomysł i rodzice ich chcą i zawsze chcieli. z wyjątkiem tych co nie chcą, oczywiście. mundurek ma tę zaletę, że każdy wygląda w nim głupio. a jak każdy wygląda głupio, to nikt nie wygląda głupio. po drugie, jeśli dziś nastolatek chce zwrócić na siebie uwagę, to musi założyć coś naprawdę szokującego, zrobić sobie wstrząsający piercing, albo tatuaż na pół twarzy. w bardziej tolerancyjnych szkołach warga w agrafkach i czarny płaszcz do kolan nie robi wrażenia. zaczną cię zauważać dopiero jak wyciągniesz spod niego giwerę. u nas wkrótce wystarczy zdjąć mundurek i piętnaście minut w centrum uwagi gwarantowane. 2007/12/09 11:59:51
>Ależ właśnie moja, bo jednym z najważniejszych powodów, dla którego warto mieć społeczeństwo/państwo jest ochrona dzieci przed rodzicami-kretynami.
z mojego postu nie wynika, że nie zapinam pasów dziecku w foteliku... analogicznie: kościół katolicki wymyślił instytucję rodziców chrzestnych, którzy mają wprowadzić dziecko w świat wiary, gdyby rodzice tego obowiązku nie mogli/NIE CHCIELI dopełnić. Jak rozumiem w twoim systemie wartości jest to model dopuszczalny. W moim nie do pomyślenia. I pewnie dlatego są mundurki w szkołach, bo jakieś wyobrażenia grupy osób pozwalają im uznawać siebie za upoważnionych do nakładania nakazów w imieniu społeczeństwa na sfery życia, które nie powinny podlegać regulacji prawnej. 2007/12/09 12:32:20
O zapinaniu pasów dyskusja rozgorzała, gdy wprowadzili nakaz zapinania w mieście. Za miastem to nikomu taki nakaz nie przeszkadzał, bo i tak wszyscy zapinali. A teraz, wyjeżdżasz sobie spod domu prosto w korek w który pełzniesz godzinę, a debil wiśniewski roztacza przed tobą wizję wirującego samochodu przy 160km/h z którego wylatujesz przez okno z powodu niezapiętych pasów i wpadają twe zwłoki na przystanek gdzie lotem koszącym zabijasz niewinnych przechodniów. I według niego są to "argumenty praktyczne, osadzone w tzw. realu" mające usprawiedliwiać obowiązek zapinania pasów cały czas.
Czerpiąc natomiast z dorobku suburban.housewife można się zastanawiać, dlaczego nie wprowadzono obowiązku zapinania pasów w zaparkowanym samochodzie? Przypadek przyjaciółki, która wyleciała przez okno z zaparkowanego samochodu to jakieś S&F, ale na potrzeby dyskusji przyjmując, że siła uderzenia była tak duża, iż dało się wylecieć przez okno, należy założyć, że miejsce w którym przyjaciółka siedział pod wpływem takiej siły musiało zostało kompletnie zgniecione. Tak więc wylatując uniknęła śmierci przez zgniecenie, ale tylko dlatego, że nie miała zapiętych pasów. Ale jak mówię, takie rozważania są równie fikcyjne, jak wyrządzanie szkody przez niezapięte osoby innym będącym poza pojazdem. 2007/12/09 12:42:23
@ beztlumika
"owszem - ale, to nie twoja sprawa, czy zapinam mu pasy w foteliku - tak, jak nie jest moją sprawą, czy swoje dziecko kąpiesz w gumowych rękawiczkach bez dotykania jego genitaliów swoimi - POTENCJALNIE - pedofilskimi łapskami" Sory, ale ty naprawde masz niezle nasrane. Kiedy narazasz SWOJE dziecko na niebezpieczenstwo, to przestaje to byc juz tylko twoja sprawa. Narazanie innej osoby na utrate zycia jest prawnie zakazane. Dziecko nie moze byc ofiara glupoty swoich rodzicow etc. Jesli tego nie rozumiesz to faktycznie jestes debilem. ps Najbardziej irytuje mnie argument o tym, ze wszytkie te wypadki to wina zlego stanu drog. Gowno prawda. Nie potrafimy jezdzic, jestemy skrajnymi egoistami na drodze. A wszystko to jest egzemplifikacja naszego wyalienowania sie ze spoleczenstwa. Nie potrafimy zyc ze soba, dlatego nie rozumiemy, ze na drodze takze powinnismy sie ze soba porozumiewac. 2007/12/09 12:46:27
@lixen
A ja pamiętam czasy kiedy mundurki były obowiązkowe i nikt nie robił z tego halo i tarcze szkoly na ramieniu sie nosilo... Cytuję moją mamę "Tylko jakieś sieroty nosiły mundurki kupowane z tego paskudnego materiału, reszta dziewczyn brała jakiś porządny modny materiał i szyła u krawcowej coś bardziej modnego i ładnego dopasowanego do figury." Tak właśnie wyglądały te obowiązkowe mundurki ;) Liceum w Krakowie, lata 60-te. @lixen i tylko o mundurkach się krzyczy... Bo to nie mundurek, ale w 90% jakaś bluzowata szmata w cenie 30zł. Proszę nie nazywać kamizelek z polaru mundurkiem! Jestem za mundurkami, ale wprowadzanymi od dołu (przez rodziców), którzy zgodzą się zapłacić te 200-300zł za mundurek (bo tyle on kosztuje tak naprawdę). 2007/12/09 12:55:54
>Sory, ale ty naprawde masz niezle nasrane.
taaa - to samo słyszałem w komunie, jak mnie zawieszali w prawach ucznia za "fryzurę" i chodzenie w bluzie jeansowej zamiast fartucha. >Kiedy narazasz SWOJE dziecko na niebezpieczenstwo, to przestaje to byc juz tylko twoja sprawa. zabrać, wsadzić do rodziny zastępczej - najlepiej do dwóch wrażliwych gejów, którzy pokochają je pełną tęczą dostępnych typów miłości. >Najbardziej irytuje mnie argument o tym, ze wszytkie te wypadki to wina zlego stanu drog. mhmmm - ktoś pisał w tej kwestii z dużego kwantyfikatora? mi się zdaje, że ja pisałem o tym, że liczbę wypadków ogranicza się min. przez budowanie bezkolizyjnych pasów jazdy, ale jako analfabeta, debil, kretyn-co-ma-nasrane musiałem napisać coś, czego nie rozumiem. 2007/12/09 13:00:54
> Dziecko nie moze byc ofiara glupoty swoich rodzicow etc
Jak nie może skoro może i na dodatek cały czas jest? Faktów pan nie zmienisz. Całe mnóstwa dzieci giną z powodu nieodpowiedzialności rodziców, czy to wraz z rodzicami, czy też samotnie. Przy czym karać należy tylko tych rodziców, którzy działają w złej wierze. 2007/12/09 13:09:00
@ llukiz
No ale ja sie z toba zgadzam. Chociaz samo uswiadamianie rodzicow moze doprowadzic do tego, ze tych wypadkow bedzie troche mniej. @ beztlumika kolejny meczennik walki z komuna ? A co do pary gejow, to dobrze wiesz, ze nie o to mi chodzilo. Nie mozesz katowac, glodowac, gwalcic i narazac na utrate zycia swoich dzieci. Dlatego masz obowiazek zapinac swoim dzieciakom pasy w samochodzie. 2007/12/09 13:15:52
@ llukiz
a co do korkow w miescie, to czy czesto jezdzisz modlinska ??? jestes kolejnym oszolomem oderwanym od rzeczywistosci, co ? 2007/12/09 13:19:44
>kolejny meczennik walki z komuna ?
Z systemem. Akurat padło na komunę. Bez żadnego kombatanctwa i bez męczarni - robiłem to w ramach buntu, którego korzeni do końca nie rozumiałem. Dziś padłoby na demokrację. Z punktu widzenia przymusu mundurkowego taki sam gwałt na jednostce, jak za komuny. 2007/12/09 13:21:45
@beztlumika
"cholera - jako przykład drogowego debila-bez-pasów coś chyba ze mną i moją rodziną nie tak - od lat dwa samochody w domu, każdy robi po 150 km dziennie do Warszawy i z Warszawy a poza przycierkami typu parkingowego żadnej stłuczki nie było - pewnie jesteśmy tak głupi, że jeździmy za wolno" moze po prostu macie takiego farta, ze nie musicie jezdzic po bocznych drogach, ktore kazdy traktuje jak wlasne podworko i jezdzi jak chce ach, te mityczne predkosci, ktore mozna rozwinac w maruti... "spytasz mnie jeszcze, czy uważam, że nakaz posiadania hamulca też mogę kontestować?" z Twojego zacietrzewienia widzę, że nie muszę @llukiz gdzie częściej zdarza Ci się gwałtownie hamować, w mieście czy w trasie? i gdzie częściej ktoś może Ci wyjechać niespodziewanie z boku, tak, że nie zdążysz zahamować i wbijesz mu się w bok, w mieście, czy w trasie? jeśli chodzi o zapinanie pasów w zaparkowanym samochodzie - bardzo śmieszne. ja nie ruszam w ogóle póki się nie upewnię, że pasażer jest zapięty a przykład z koleżanką wylatującą przez szybę (nie wiem jak wyliczyłeś ten zgniot, ale spoko) miał być przykładem na to, że nie ma sposobu na upewnienie się, że nie będziemy mieli wypadku - co byś wiedział, gdybyś dokładniej przeczytał to co piszę dobra, nie przekonuje was lot człowieka wypadającego z auta, spoko to może tak - jest od cholery kierowców idiotów i pasażerów idiotów - taka para ma wypadek, żadne z nich nie ma zapiętych pasów, bo przecież nikt im nie kazał pasażer ginie, kierowca miał poduszkę, więc spędza resztę życia na wózku mając przed oczami obraz kolegi rozsmarowanego na szybie, co oczywiście jest jego winą, bo on prowadził byli idiotami, więc to w sumie dobrze? państwo jest po to, żeby chronić idiotów przed selekcją naturalną, czy nam się to podoba, czy nie mundurki nijak się do tego nie mają, tak samo jak wliczanie religii do średniej czy nakaz czytania narodowcowych pisarzy zamiast Gombrowicza mogą mieć wiele bardziej lub mniej pożytecznych funkcji, ale żadna z nich nie łączy się w żaden realny sposób z ochroną życia czy zdrowia uczniów i ludzi z ich otoczenia 2007/12/09 13:35:58
>z Twojego zacietrzewienia widzę, że nie muszę
pewnie też okiem wyobraźni widzisz, jak gwałcę swoje dziecko przed pójściem na niedzielną mszę a po powrocie klepię po pupie moją żonę mówiąc "dawaj mi tu stara po bożemu kotleta i dupy". rozczaruję cię również, co do miejsca w którym mieszkam - 40 km do Warszawy - 2 km drogą gruntową do drogi asfaltowej, później asfaltową nitką 8 km do trasy katowickiej - 35 km do Janek a później przez całe miasto na Pragę. Pełna gama niebezpieczeństw - od wozów konnych przez ruch w mieście do tirów. Mimo tego ciągle nie rozumiem, dlaczego musi istnieć prawny nakaz zapinania pasów. To pewnie to zacietrzewienie czyniące ze mnie mordercę z mojego dziecka. >państwo jest po to, żeby chronić idiotów przed selekcją naturalną, czy nam się to podoba, czy nie konsekwentnie: dlatego trzeba wpisać zakaz aborcji do Konstytucji - nie może być tak, żeby przypadkowa matka z przypadkowym ojcem decydowali o usunięciu nienarodzonego - "czy nam się to podoba, czy nie" - trzeba prawda? 2007/12/09 13:46:17
> boś buc.
też mi tak wychodziło - bucowatość to jest ta zmienna, której brakowało do pełnego opisu mnie, jako mordercy własnego dziecka. 2007/12/09 13:55:56
> i gdzie częściej ktoś może Ci wyjechać niespodziewanie z boku
w mieście jest 50km/h. Droga hamowania 10m. Z 20m już widać czy ktoś ci może wyjechać. Zagrożenie żadne. > i wbijesz mu się w bok potencjalne śmierć w wyniku zgniecenia. Jak nie masz zapiętych pasów możesz uciekać na drugą stronę samochodu by nie zostać zgnieconym. (taki dowcip) > nie ma sposobu na upewnienie się, że nie będziemy mieli wypadku Czy z faktu że nie ma sposobu na uniknięcie choroby wywnioskujesz, że należy wprowadzić obowiązek chodzenia w czapce od 22 listopada? > oczywiście jest jego winą, bo on prowadził >byli idiotami, więc to w sumie dobrze? Nie ma zakazu posiadania noża w domu i prohibicji. Mąż się upija i zarzyna żonę i dzieci. Potem trzeźwieje spędza resztę życia mając przed oczami obraz żony i dzieci co oczywiście jest jego winą, bo on ich zarżnął był idiotą, więc to w sumie dobrze? > państwo jest po to, żeby chronić idiotów przed selekcją >naturalną, czy nam się to podoba, czy nie I tu się mylisz. Państwo jest po to by chroniło mnie przed działaniami ludzi "myślącymi" tak jak ty. > dlatego trzeba wpisać zakaz aborcji do Konstytucji zajebisty argument :) 2007/12/09 14:14:33
@ llukiz
porownujesz rzeczy, ktorych nie da sie porownac. W sumie oszolomy zawsze mnie zadziwialy, ze potrafily sobie znalezc problemy ktore nikogo nie obchodzily. No ale to chyba ta sarmackosc, czyli patologiczne rozumienie ideii wolnosci. 2007/12/09 14:21:57
@ llukiz
W Warszawie zdarza sie wiele wypadkow drogowych ktore koncza sie smiertelnie. Problem jest jak najbardziej realny. Do tego warto pamietac, ze gdyby nie bylo nakazu zapinania pasow, to zaraz znalezliby sie jacys tatusiowie, ktorzy nie zawracaliby sobie glowy zapieciem pasow swoim dzieciom i w razie wypadku mogliby narazac je na kalectwo etc. Dlatego musi byc przepis ktory by to wszytsko regulowal, aby pozniej byla podstawa prawna do jego egzekwowania. 2007/12/09 14:25:57
>W sumie oszolomy
zanim popuścisz mocniej wodze własnej wyobraźni napiszę, że kupiłem taki samochód z bezpiecznikiem dla blondynek, który przypomina pikaniem o zapięciu pasa - w drugim samochodzie tego nie mam. Sprzęt jest tak upierdliwy, że włącza się, gdy prędkość przekracza 20 km/h i pika do skrajnego wk....nia. Pewnie można to-to wyłączyć, ale książka obsługowa ma trzy tomy a na szukanie sposobu szkoda mi czasu a wręcz cieszę, że mi to-to przypomina o pasach. Tylko od pikania w samochodzie, który kupiłem świadomie z radością, że to-to będzie pikało, do prawnego nakazu zapinania pasów droga bardzo daleka. >czyli patologiczne rozumienie ideii wolnosci. tu pewnie chodzi o WO i jego niechęć do mundurków ;) 2007/12/09 14:39:56
@beztlumika
Teraz będzie psychoanaliza za trzy grosze. Pisałeś wyżej, że się wychowywałeś na paskudnych podwórkach, ale żadne nie narzuciło Ci sposobu myślenia. Otóż właśnie Ci narzuciło, że należy być antyspołecznym, bo społeczeństwo to banda ćwoków, co przeszkadza. I stąd te Twoje brednie o wolności do niezapinania pasów. Społeczeństwo umawia się co do pewnych rzeczy i należy ich przestrzegać, ewentualnie walcząc o ich zmianę, a nie kontestować w imię ideologii. A argument o aborcji jest tak samo mądry, jak argument, że nakaz włączania świateł bądź jechania prawą stroną też jest nieuzasadnionym ograniczeniem wolności. @lukiz Ty naprawdę nie kumasz, że na drodze niebezpieczeństwo stanowią inni kierowcy, którzy mogą być pojebami, pijani itp., i pasy zabezpieczają Cię przed skutkiem wypadków przez nich spowodowanych? I w związku z tym argumenty o mieście i prędkości to se możesz w dupę wsadzić? @boguslaw_siemiatkowski "@ llukiz a co do korkow w miescie, to czy czesto jezdzisz modlinska ??? jestes kolejnym oszolomem oderwanym od rzeczywistosci, co ?" A Ty jesteś Warszawiakiem i prawicowcem? We Wrocławiu (w którym mieszka Llukiz) nie kojarzę ulicy Modlińskiej. I nie ma spacji przed znakami zapytania (że wyręcze WO). 2007/12/09 14:52:39
@boguslaw_siemiatkowski
"tak bardzo cie boli ta spacja przed znakiem zapytania?" Bardzo to może nie, ale mocno kojarzy mi się z Salonem24, gdzie większość komntatorów jest na bakier z ortografią, a to nie jest przyjemne skojarzenie. Bardziej mnie zdenerwowała ta Modlińska. Naprawdę istnieją w Polsce inne miasta poza Warszawą. 2007/12/09 15:03:07
@wojtekrr
jaka cena, taka psychoanaliza - za 3 grosze ;) > należy być antyspołecznym, bo społeczeństwo to banda ćwoków, co przeszkadza 1. mi społeczeństwo nie przeszkadza - jakby przeszkadzało, to nie kończyłbym dwóch kierunków analizujących społeczeństwo na wyższej uczelni w czasach, kiedy dwa kierunki nie były modne, jak ostatnio. 2. prawdopodobnie jest takie, że tam ,gdzie ty widzisz społeczeństwo, ja widzę socjalizację, formalną i nieformalną kontrolę społeczną, aparat przymusu i jeszcze kilkanaście innych płaszczyzn analizy zachowań ludzi i władzy, które nie pozwalają używać takich pojęć, jak "banda ćwoków" - po prostu zanim użyję takiego emocjonalnego opisu przypomni mi się kilka książek i tyle. 3. uważam, że od pewnego czasu zadomowił się ludzkich umysłach wirus prawa pozytywnego - wszystko trzeba kodyfikować, zakazywać, przymuszać, spisywać a ja nie potrzebuję prawa, żeby zapinać dziecku pasy. Mam wystarczająco dużo zaufania do ludzi, żeby wierzyć, że kochają/lubią/szanują/dbają o swoje dzieci i będą zapinać pasy, gdy się ich lekko do tego zachęci - np. pikającym czujnikiem, kampanią pozytywną a nie pałą i policjantem oraz nadzorem nad policjantem i jego pałką oraz kolejnym nadzorem nad nadzorem. 4. jak jesteście takimi zwolennikami kodyfikowania wszystkiego, to podajcie mi sposób prawny na ograniczenie AIDS/HIV. Jak pamiętacie Korwin - sympatię wobec którego mi wyżej zarzucano - chciał izolować pozytywnych w ośrodkach. Nie muszę dodawać, jaki jest mój stosunek do jego kretyńskiej propozycji. 2007/12/09 15:07:12
@ wojtek
ha, ha rozumiem, ze ta spacja byla tylko pretekstem aby dokopac "warszawiakowi"? ok, sory z ta modlinska 2007/12/09 15:20:31
> W Warszawie zdarza sie wiele wypadkow drogowych ktore koncza sie >smiertelnie
A czy ja twierdzę że to z powodu przymusu zapinania pasów? Jak chcę jeździć 90km/h i łapać przepisy to zapinam pasy bo wtedy mam "szansę" na wypadek. Zaraz znalezliby sie jacys tatusiowie, ktorzy nie zawracaliby sobie glowy ubieraniem dzieci ciepło w zimie i w razie odmrożeń mogliby narazac je na kalectwo. Dlatego musi byc przepis ktory by to wszytsko regulowal. @wojtekrr "niebezpieczeństwo stanowią inni kierowcy, którzy mogą być pojebami" Jakoś gdy jadę samochodem nie czuje się zagrożony bardziej, niż gdy stoję na przystanku lub idę chodnikiem. Więcej. W samochodzie czuję się bezpieczniej, bo jestem odgrodzony od pirata warstwą stali. A może na przystanku też należy pasy zapinać? Ponadto pasy pomagają tylko przy zderzeniach czołowych, więc jak pirat przypierdoli ci bocznie to ci to pomogą. 2007/12/09 15:27:54
@Mam wystarczająco dużo zaufania do ludzi
A ja nie mam za grosz zaufania do ludzi, zwłaszcz takich, którzy gdyby nie nakaz, pasów by nie zapinali. 2007/12/09 15:30:39
takie małe porównanie
>llukiz: Ponadto pasy pomagają tylko przy zderzeniach czołowych, więc jak pirat przypierdoli ci bocznie to ci to pomogą. >WO: „zwiększenie bezpieczeństwa” ma więc dotyczyć tych kilku ciepłych majowych i wrześniowych dni, kiedy dzieci nie mają na sobie wierzchniego okrycia? wiem, to moje zbyt daleko posunięte zamiłowanie do widzenia struktur, które widzą tylko sarmaci :) 2007/12/09 15:32:32
@mrwisniewski
"gdyby nie nakaz, pasów by nie zapinali." A do tych którzy nie zapinają mimo nakazu? 2007/12/09 15:37:35
@mrwisniewski
>A ja nie mam za grosz zaufania do ludzi OK - ja to rozumiem. Twój wybór. Jak będzie większość takich ludzi, jak ty i dołożymy do tego możliwość stanowienia prawa, to będziemy mieli nakazy np. zapinania pasów. Tylko co ma zrobić WO, jak nie chce mundurków dla swoich dzieci? Siedzieć cicho? 2007/12/09 15:39:13
> Ponadto pasy pomagają tylko przy zderzeniach czołowych
chodziło o to, że jeśli jedziesz bezpiecznie w mieście, to nie jesteś narażony na zderzenia czołowe więc pasy można se odpuścić. Używanie pasów ma sens tylko na trasie i w mieści przy większych prędkościach. A nakazu zapinania oczywiście nie powinno być nigdzie 2007/12/09 15:39:37
@gruman
"I co to jest refutacja?" Dzieckiem w kołysce kto nie czytał Kopalińskiego, na mym blogu czuć się będzie zagubiony. @beztlumika " żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu." Ile lat musi mieć dziecko, które ma tak naiwne wyobrażenie dorosłego życia? "czy WO będziesz skłonny bronić również mojego prawa do olewania zapinania pasów, jak bronisz prawa do braku mundurków? " Tylko pod warunkiem, że przestanie istnieć pogotowie ratunkowe i powszechna służba zdrowia. Dopóki mam obowiązek zjeżdżać z drogi by zrobić miejsce dla karetki pędzącej na sygnale - a potem z moich podatków leczona będzie ofiara wypadku - dopóty jestem za wymuszaniem na każdym rozwiązań pozwalających mu np. wysiąść z rozbitego samochodu o własnych siłach. "I jak tu się dziwić, że w szkołach są mundurki... no są, bo ludzie zawsze znajdą argumenty, żeby ograniczać czyjąś wolność." No właśnie jakoś tych argumentów nie widzę. @leniuch "nie wiem jak w szkołach stołecznych," Ja też nie. 2007/12/09 15:41:19
@llukiz
"w mieście jest 50km/h. Droga hamowania 10m. Z 20m już widać czy ktoś ci może wyjechać. Zagrożenie żadne." tak, wlasnie dlatego przytrafilo mi sie to 2x bo glupie cipy wyjezdzajace z podporzadkowanej drogi staraja sie robic to tak, zebys zauwazyl w odpowiednim momencie jak taka pinda stoi na skrzyzowaniu i wiesz, ze powinna stac, bo ty masz pierwszenstwo, a ona nagle rusza, jak juz jestes pare metrow od niej, to co? nie, z 20m nie widac, czy ci ktos wyjedzie, jak wyjezdza W MIESCIE zza rogu, a nie poza miastem z niezaslonietej bocznej drogi a tym bardziej nie widac z 20m jak ktos wyjezdza jak jestes 10m czy 5m przed skrzyzowaniem i mozesz sobie jechac wtedy 50 i on tez jedzie 50 wiesz jaka jest sila uderzenia przy 50km/h? 2007/12/09 15:52:18
@boguslaw.siemiatkowski
"tak bardzo cie boli ta spacja przed znakiem zapytania? " Prawdę mówiąc, mi też to przeszkadza. Choćby z tego powodu, że utrudniasz mi rzucenie w jakiegoś kaczystę złośliwością na temat jego "prawicowej interpunkcji" :-). Proszę mi tu nie robić z bloga Psychiatryka24, forfakssejk! 2007/12/09 15:55:50
> a ona nagle rusza, jak juz jestes pare metrow od niej, to co?
to nie zdąży do ciebie dojechać bo ty przebywasz 13m w ciągu sekundy > z 20m nie widac, czy ci ktos wyjedzie, jak wyjezdza W MIESCIE zza >rogu U mnie w mieście nie ma rogów na skrzyżowaniach, a gdyby były to bym hamował przed każdym do 20km/h @WO Pewnie dlatego że to bzdura, że pasy pomagają tylko przy czołowych zderzeniach, do samochodów rajdowych montuje się inne pasy, inne fotele i klatki wewnątrz kabiny 2007/12/09 15:56:41
@WO
>Ile lat musi mieć dziecko, które ma tak naiwne wyobrażenie dorosłego życia? 40 - z czego 15 poza państwową opieką medyczną i ze spokojem to dziecko może ci powiedzieć, że świat wygląda inaczej niż w grach komputerowych - tylko oczywiście ty wolisz nowego Maca, gry i nowe Subaru zamiast prywatnego lekarza i prywatnej szkoły - niestety cena jest taka, że dzieci muszą chodzić w mundurkach pomysłu Giertycha. >No właśnie jakoś tych argumentów nie widzę. z argumentami jest, jak z papieskimi dywizjami - mało liczy się ich prawdziwość a więcej liczba osób je podzielających - władzę zdobyli ludzie, którzy chcą mundurków a ty możesz sobie najwyżej na blogu popisać. 2007/12/09 15:56:56
@llukiz
"Pewnie dlatego że to bzdura, że pasy pomagają tylko przy czołowych zderzeniach, do samochodów rajdowych montuje się inne pasy, inne fotele i klatki wewnątrz kabiny" Nie, nie dlatego. 2007/12/09 16:00:18
>Tylko pod warunkiem, że przestanie istnieć pogotowie ratunkowe i powszechna służba zdrowia.
to ja się zgodzę na brak mundurków pod warunkiem, że przestanie istnieć państwowe szkolnictwo - inaczej mundurki muszą być i hymn na cześć prezydenta o poranku - niech twoje dzieci czują, że chodzą do szkoły państwowej, bo tata wolał całe życie grać w Wiedźmina. 2007/12/09 16:04:22
@beztlumika
"to ja się zgodzę na brak mundurków pod warunkiem, że przestanie istnieć państwowe szkolnictwo" Analogia jest o tyle fałszywa, że pasy rzeczywiście zwiększają bezpieczeństwo i można to wykazać statystycznie. Nie ma natomiast żadnych racjonalnych argumentów za mundurkami - gdybym taki napotkał, to sam bym się na nie zgodził (np. gdyby faktycznie zwiększały bezpieczeństwo). Budujesz analogię między sytuacją, w której istnieją argumenty racjonalne za ograniczaniem wolności a sytuacją, w której ich nie ma. 2007/12/09 16:07:35
Jeszcze jednym argumentem może być to ze to że są mundurki nie zmieni zachowania uczniów i i tak będą się bić znęcać nad innymi itp....u nas wprowadzili takie obciachowe mundurki:/ wstrętne;/ w kolorze buraka;/ zapraszam do siebie:) kakija5.blox.pl/html
2007/12/09 16:13:31
@Analogia jest o tyle fałszywa
założenie, że ja buduje analogię pomiędzy pogotowiem a szkołą ze względu na bezpieczeństwo jest fałszywe - w tym zdaniu chodziło o to, że ty nie zgadzasz się na darmowe pogotowie bo pasy a ja bo takie mam widzimisię. Statystyka nie ma tu nic do rzeczy i używasz jej jako argumentu, który nie ma racji bytu przy widzimisiach. Zresztą ja cały czas w dyskusji abstrahowałem od argumentów za i przeciw. Mam swoje argumenty za mundurkami i za pasami, których inni nie muszą podzielać. Tyle mi wystarcza. 2007/12/09 16:17:26
@Zresztą ja cały czas w dyskusji abstrahowałem od argumentów za i przeciw.
Boś, właśnie, buc i powyższe zdanie jest hardkorem twej bucówy. 2007/12/09 16:34:52
@mrwisniewski
to po bucowatemu wyjaśnię ci dlaczego omijam argumenty. Z prostej przyczyny: W procesie politycznym dotyczących wyborów ideowych - a takim są mundurki - liczy się tylko argument większości lub zgodność z systemem prawnym. Intuicja podpowiada mi, że mundurki nie są sprzeczne z Konstytucją - niestety - i prawny aspekt sporu odkładam. W aspekcie ideowym decyzja administracyjna jest pochodną władczości ministra nad podległą mu materią. Każdy z nas jest sobie wstanie wyobrazić kłamiących/mówiących prawdę za pomocą statystyki/logiki przeciwników i zwolenników mundurków oraz przerzucających się argumentami za i przeciw. Na poziomie procesu politycznego może skończyć to tylko wahadło wymieniające atrakcyjne dla ludzi idee na rynku politycznym. Mało tego: ja nawet wierzę w to, że po 20 latach twardych dowodów na to, że mundurki nie podnoszą bezpieczeństwa ten pomysł - kiedyś tam zniesiony - znów wróci. Pojawi się nowy minister, który odpowie na część obaw ludzi o upadek szkoły - nie ważne, czy prawdziwy upadek - i poprą jego chore i wydumane pomysły. Mundurki wracają w Polsce niezależnie od ustroju i popadają w niepamięć. To mi pozwala na hipotezę, że argumenty są tu mniej ważne - ważniejszy jest jakiś proces polityczny, który rzuca dziećmi w szkole od ekstremum "w mundurkach" do ekstremum "bez mundurków". 2007/12/09 16:36:20
@beztlumika
"40 - z czego 15 poza państwową opieką medyczną i ze spokojem to dziecko może ci powiedzieć, że świat wygląda inaczej niż w grach komputerowych - tylko oczywiście ty wolisz nowego Maca, gry i nowe Subaru zamiast prywatnego lekarza i prywatnej szkoły" W wielu sprawach korzystam z prywatnego lekarza, ale mam dość wyobraźni by wiedzieć, że zdarzają się nagłe sytuacje, w kórych pacjenta np. pogotowie zabiera z ulicy. Infantylne jest wyobrażenie, że można CAŁKOWICIE uniknąć publicznej służby zdrowia i jej ograniczeń. Infantylna jest też wiara w prywatną oświatę jako rozwiązanie wszystkich problemów (zwłaszcza mundurkowych). Jeśli rzeczywiście jesteś dorosłym człowiekiem, który ma jakieś życiowe doświadczenia, to musiałbyś być bardzo odpornym na przyswajanie wiedzy, żeby tak pobredzać. Najprawdopodobniej jesteś nastolatkiem mieszkającym z mamusią, utrzymywanym przez rodziców, ale w internecie korzystając z anonimowości doklejasz sobie sztuczną brodę i udajesz 22-letniego McLovina. "Zresztą ja cały czas w dyskusji abstrahowałem od argumentów za i przeciw." Przecież to czysty idiotyzm. Jeśli w dyskusji nie liczą się dla Ciebie argumenty za i przeciw, to nie ma sensu z Tobą dyskutować. 2007/12/09 16:59:10
@WO
>Jeśli rzeczywiście jesteś dorosłym człowiekiem władza dziennikarzy Gazety Wyborczej jest spora, ale do mojej metryki nie sięga i żadne retoryczne zabiegi typu "jesteś nastolatkiem mieszkającym z mamusią, utrzymywanym przez rodziców... " faktów nie mogą zmienić. chcesz się pobawić w sugestie? proszę: widziałem kiedyś obok kibla na dworcu centralnym gościa, który był bardzo, bardzo podobny do ciebie - aż chciałem lecieć kupić książkę o sepulkach i iść po autograf, ale jak zobaczyłem ze ów gość daje jakieś pieniądze młodemu chłopaczkowi i wchodzi z nim razem do męskiego kibla, to zwątpiłem i pomyślałem, że to nie może być, to o czym piszą w gazetach. Że elita warszawska, że siatka z dworca, że... Pomyślałem, że to może być WO z synem. Ale niepokój pozostał... tak się właśnie pomawia ludzi i obrzuca błotem - robisz to doskonale stawiając tezy, których nie możesz sprawdzić. Przyjmij oświadczenie, że mam 40 lat i sugestie, których nie możesz dowieść zostaw dla siebie. >Przecież to czysty idiotyzm. Jeśli w dyskusji nie liczą się dla Ciebie argumenty za i przeciw, to nie ma sensu z Tobą dyskutować. przeczytaj to, co napisałem wyżej, to zrozumiesz punkt widzenia - ja pisałem o argumentach w sprawie mundurków. 2007/12/09 17:04:09
@beztlumika
"tak się właśnie pomawia ludzi i obrzuca błotem - robisz to doskonale stawiając tezy, których nie możesz sprawdzić. " Nie uważam zdiagnozowania kogoś jako młodszego niż udaje za "obrzucanie błotem". Bycie młodym to piękna sprawa. Jeśli rzeczywiście uważasz, że naszkicowane przez Ciebie obrzydlistwo to dobra analogia, to plonk warning, nie chcę tu ludzi o takim guście. "przeczytaj to, co napisałem wyżej, to zrozumiesz punkt widzenia - ja pisałem o argumentach w sprawie mundurków. " przeczytaj to, co napisałem wyżej, to zrozumiesz punkt widzenia - nie ma racjonalnych argumentów za mundurkami, są racjonalne argumenty za pasami, to kończy tę dyskusję. 2007/12/09 17:10:54
@WO
>nie uważam zdiagnozowania kogoś jako młodszego to była sugestia zarzucająca mi kłamstwo a nie diagnoza >Bycie młodym to piękna sprawa. chyba obaj nie do końca w to wierzymy... >plonk warning przyjęty z pełnym zrozumieniem 2007/12/09 17:46:58
@llukiz
"Brawo Sherlocku" Zawsze gotowy do misji edukacyjnej bloga. @beztlumika "to była sugestia zarzucająca mi kłamstwo a nie diagnoza " Raczej takie niewinne odstawianie McLovina. Ale w Twoje bycie głową rodziny nie sposób uwierzyć. 2007/12/09 17:59:28
@WO
>Raczej takie niewinne odstawianie McLovina. no właśnie na tym polega siła tej niewinności - ty piszesz sobie poetycko a drugie dno jest takie: kolo jesteś pryszczatym biedakiem i kłamcą. Nie da się tego oddzielić w tym twoim popisie. Pewnie przyzwyczaiłeś się do tego, że ja nie mam jakiegoś rozdętego poczucia własnej godności i jakoś trudno mnie obrazić - pewnie dlatego nie wyzywam nikogo od ch... na tym blogu. >Ale w Twoje bycie głową rodziny nie sposób uwierzyć. pudło - rodzina ma dwugłowe przywództwo - przypadł mi feminizujący w młodości egzemplarz - ale stale walczę o pozycję i mocz oddaję na stojąco ;) PS. dla 100 procentowego wyjaśnienia - w życiu tylko raz widziałem coś podobnego do WO - samego WO nigdy - był to zbiór ruszających się pixeli w programie Wydanie Drugie Poprawione. 2007/12/09 18:00:34
@w Twoje bycie głową rodziny nie sposób uwierzyć
chyba masz za slaba wole wiary wzglednie wyobraznie. nie wyobrazasz sobie, jakie osobliwe aparaty bywaja glowmi rodziny - chocby ja... 2007/12/09 18:05:35
@janek
"chyba masz za slaba wole wiary wzglednie wyobraznie. nie wyobrazasz sobie, jakie osobliwe aparaty bywaja glowmi rodziny - chocby ja..." Chodzi po prostu o widoczny w wypowiedziach Beztlumika brak wyobraźni związany z brakiem realnych doświadczeń życiowych - dorosły człowiek nie pisałby np. że leczenie się za granicą rozwiąże mu wszystkie możliwe problemy związane z ograniczeniami polskiej służby zdrowia. 2007/12/09 18:22:33
@WO
>leczenie się za granicą rozwiąże mu wszystkie możliwe problemy związane z ograniczeniami polskiej służby zdrowia. ten przykład z zagranicą był odwołaniem do usuwania ciąży i tekstu Dunin - poszukaj w archiwum Obcasów. Ja nie twierdzę, że nieprzytomną żonę wywiozę helikopterem do szwajcarskiej kliniki. Jakbym napisał coś takiego, to możesz mi przyznać tytuł Pryszcza Roku na twoim blogu. Faktem jest, że w ostatnim czasie mieliśmy w rodzinie dwa nowotwory i całe leczenie przeszło przez prywatne kliniki. Dzieciak jest pod opieką lekarza wizytującego w domu. Ja nawet nie wiem, gdzie jest mój rejon - czy, jak to się kiedyś nazywało - bo podstawową opiekę mam wykupioną w sieci przychodni i jak coś jest ekstra, to płacę, bo nawet już nie wiem, gdzie miałbym iść po darmową poradę. Nie ma w tym żadnej magii. Rzuć okiem na tekst Żakowskiego z Polityki (tytuł "Świat jednego procenta" albo jakoś tak). O ludziach żyjących w oderwaniu troszkę od reszty Polski - prywatne szkoły, prywatni lekarze. To naprawdę istnieje i wcale nie jest to jakiś świat złotych klamek tylko ludzi z Warszawy. Ta sfera poszerza się coraz bardziej. Przecież stomatologia już jest w Polsce właściwie w 100 proc. opieką prywatną. 2007/12/09 18:35:20
@beztlumika
"Ja nie twierdzę, że nieprzytomną żonę wywiozę helikopterem do szwajcarskiej kliniki. " Napisałeś: "Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy, bo w sytuacji zagrożenia życia żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu." Niestety, jeśli pojawi się nagły problem w postaci np. krwotoku, decyzje będą podejmować polscy lekarze. Fałszywie napisałeś więc, że "zakaz aborcji Ciebie nie dotyczy". "Ja nawet nie wiem, gdzie jest mój rejon - czy, jak to się kiedyś nazywało - bo podstawową opiekę mam wykupioną w sieci przychodni i jak coś jest ekstra, to płacę, bo nawet już nie wiem, gdzie miałbym iść po darmową poradę." To ciągle nie oznacza _całkowitego_ funkcjonowania poza tym systemem. W odróżnieniu od Ciebie, ja realnie się stykam z takimi problemami. Swoje kolano leczę oczywiście całkowicie prywatnie, ale pierwsze opatrunki zakładało mi pogotowie w Cisnej i szpital w Lesku. Póki nie będzie alternatywnego prywatnego pogotowia obsługującego całe terytorium Polski, rozumować w Twoim stylu będą tylko nastolatki mieszkające z mamusią. 2007/12/09 18:55:04
@WO>
"Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy, bo w sytuacji zagrożenia życia żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu." o zagrożeniu życia miałem raczej na myśli coś takiego, że ciąża zagrażałaby życiu wedle jednej diagnozy i trzeba byłoby czekać na komisyjne zatwierdzenie zabiegu - dlatego wspomniałem o hamletyzowaniu. Po prostu w takim momencie, to ja podejmowałbym decyzję. Proszę pamiętaj o tym elemencie politycznym - że władza polityków i stanowionego przez nich prawa w tym konkretnym przypadku mnie jakoś omija. Cały czas rozmawialiśmy o mundurkach i władzy nad naszymi dziećmi i ten przykład był właśnie do uwypuklenia relacji władza/prawo/obywatel. Wszędzie tam, gdzie pojawia się opieka medyczna/model nauczania uzależnione od ideologii mogę się od tego wymigać. Ja chyba nigdzie nie napisałem, że mogę mieć prywatne pogotowie na terenie całej Polski. Ale - kilka sieci w Warszawie - już ma interwencyjne zespoły wyjazdowe (po prostu karetki). Pakiet z taką opcją kosztuje 10K na rok dla rodziny trzyosobowej. To jest mniej niż 1000 na miesiąc - część moich znajomych takie raty płaci, bo sobie kupili jakiegoś Matchboxa typu Audi TT. Dokonali wyboru i nic mi do tego. Dla części ludzi takie pakiety wykupują firmy, jako część kontraktów o pracę i ci żyją już poza systemem właściwie. Wrócą do niego, gdy pojawi się konieczność naprawdę ciężkiego leczenia - typu operacje wymagające wielotygodniowej hospitalizacji. Model europejski jest taki, że ratownictwo medyczne jest państwowe i kropka. Nie będzie tu sporu między nami. 2007/12/09 19:00:42
@beztlumika
"miałem raczej na myśli " Ja komentuję to, co napisałeś. Napisałeś, że Ciebie to nie dotyczy, a to bzdura. Cały Twój długi komentarz wywiedziony właśnie z "mnie to nie dotyczy", jest w związku z tym bzdurą. Może się do tego po prostu przyznaj, skoro udajesz takiego dorosłego. "Ja chyba nigdzie nie napisałem, że mogę mieć prywatne pogotowie na terenie całej Polski." Napisałeś za to, cytuję, "Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy, bo w sytuacji zagrożenia życia żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu.", koniec cytatu. 2007/12/09 19:24:17
> Może się do tego po prostu przyznaj, skoro udajesz takiego dorosłego.
ale do czego mam się przyznać? że nie dotyczy mnie przymus mundurkowy? Że - jak będę chciał usunąć ciążę - mogę to zrobić poza Polską? Nie ma się z czego wycofywać - mogę bez większego wysiłku i w tym sensie władza mnie omija. > Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy, bo w sytuacji zagrożenia życia żony - gdyby polscy lekarze zbytnio tu hamletyzowali - dalibyśmy rady ratować jej życie w zagranicznym szpitalu." W sytuacji, gdyby jeden lekarz stwierdził, że jest ryzyko i zaczęłaby się procedura biurokratyczna mnie nie to dotyczy. Nie dotyczy mnie również wówczas, gdyby żonie groziło pogorszenie wzroku, czy utrata górnej ósemki - żeby już pokazać ci mocniej na jakich polach mnie to nie dotyczy. Ty sugerujesz, że napisałem coś takiego "żona pada nieprzytomna na ulicy i ja ją wiozę do Szwajcarii. Przyznaj się, że to nie jest prawda, bo inaczej jesteś pryszczatym maminsynkiem." Oczywiście, że czegoś takiego nie napisałem, bo od ryzyka życia w tym kraju nie jest bezpieczny nawet Prezydent USA - jak dostanie wylewu w Polsce, to położą go w szpitalu MSWiA i polscy lekarze będą pierwszymi, którzy go będą leczyli. Przepraszam, ale to wydaje mi się oczywiste. 2007/12/09 19:38:56
logika WO jest porażająca.
Gdy ktoś napisze, że go problem drożejącego mięsa nie dotyczy bo jest wegetarianinem, to Orliński napisze mu, iż bzdury wypisuje, bo ceny są powiązane, a w ogóle to w każdej chwili mogą mu się gusta kulinarne zmienić albo może ma żonę która je mięso i jej to mięso kupuje, a jak nie ma żony to zawsze może mieć, a poza tym jak pojedzie gdzieś, gdzie tylko mięso dają to i tak będzie musiał coś zjeść, więc go cena mięsa dotyczy. I ponieważ taki ktoś napisał kłamstwo o tym mięsie to cały jego długi komentarz wywiedziony właśnie z "mnie to nie dotyczy" jest w związku z tym bzdurą. I teraz już wszyscy się zgodzą z WO, że to co ten pan pisał jest bzdurą, bo zostało to udowodnione i jest to oczywista oczywistość objawiona na wieki wieków amen. 2007/12/09 20:03:38
> logika WO jest porażająca.
To taktyka - wyciskanie zawodnika do granic interpretacji słowa. WO jest jak bohater powiększenia Antonioniego, tak powiększa, że zostają same piksele i już nie ma obrazu, treści, tylko abstrakcyjna feria barw. Mi dobrze pasuje do jego taktyki powiedzenie Hanuszkiewicza o szarganiu. Szargać to z rosyjskiego tarmosić. Szarganie jest więc trzęsieniem, żeby zobaczyć, co pozostanie po szarpaniu, jak słabe rzeczy z szarganego przedmiotu odpadną. Hanuszkiewicz tego użył broniąc się przed zarzutem szargania dramatu narodowego. W przypadku WO, to czysta ekstaza internetowego sporu. Idzie się przyzwyczaić - tylko trzeba umieć przyjąć na klatę ;) 2007/12/09 20:15:37
@beztlumika
"Ty sugerujesz, że napisałem coś takiego " Ja przeklejam przez copy/paste - niczego ponad to nie sugerując - że napisałeś ""Zakaz aborcji też mnie nie dotyczy". Przyznaj, że jednak dotyczy, a więc całe Twoje rozumowanie zbudowane o "tego 40-latka, którego pewien infantylny korwinista sobie wyobraża jako siebie za ileś tam lat, w ogóle nie dotyczą problemy związane z powszechną służbą zdrowia, bo go stać na prywatne leczenie" jest bezwartościowe. To przecież nie jest tak, że się czepiam nieistotnego detalu, czepiam się podstaw Twojeo rozumowania. 2007/12/09 20:31:26
@WO "czepiam się podstaw"
Najpiękniejsze w tym jednak jest to, że podstawy sobie każdy sam wybiera na potrzeby posta. A ponieważ nikomu się nie chce wnikać w kryteria doboru podstaw przez poszczególnych dyskutantów, a tym bardziej dyskutować czy te podstawy zostały zachwiane przez argumenty WO wzięte z dupy konia w stylu jaki opisałem już powyżej, to dyskusja zostaje zawieszona w ułudzie nierozstrzygnięcia i remisu. 2007/12/09 20:51:54
Cały czas uważam, że mnie nie dotyczy zakaz aborcji. Ty widzisz, że dotyczy mnie w przypadku jakiegoś tam skrajnej awarii, że mi żona wywinie się na ulicy z krwotokiem. Pomijam już fakt, że wtedy na OJOM-ie nikt nie będzie hamletyzował, ale przecież zaraz WO znajdzie tego jednego lekarza, który będzie właśnie wysłannikiem biskupów i każe umrzeć mojej żonie, żeby czasem nie uszkodzić nienarodzonego. W ten sposób ustawa dotyczy nawet Clintonowej, jak wpadnie tu z wizytą i lekarze będą musieli decydować o jej ciąży. Dla wyostrzenia tezy napisałem ci, że jak się mojej żonie miałaby zachwiać przez ciążę ósemka, to będę mógł ciążę usunąć szybciej i łatwiej, niż twoje dziecko może zdjąć mundurek. Resztę wywodu pomijam, bo pieprzysz, jak pryszczaty zwolennik kompilowania kernela, który nie może kupić sobie iPoda i dorabia do tego ideologię pod tytułem "wszyscy mamy jednakowo chujowo, ale ja mam lepiej, bo na mnie Clerasil działa a na ciebie nie działa".
2007/12/09 20:52:49
Kochani korwiniści!
Pragnę wam serdecznie podziękować! Wyleczyliście mnie z liberalizmu! Teraz już jestem pełnokrwistym socjalistą, tylko cholera, będę musiał nick zmienić, ehhh... Działajcie dalej na rzecz lewicowej hegemonii, wasze protesty przeciwko przymusowi zapinania pasów pomagają bardziej niż setki milionów złotych wrzucone w reklamówki wyborcze! Tylko nie przesadzajcie - socjalizm ok, ale jak zaraz zmienicie temat z pasów na coś jeszcze bardziej rozbrajającego, to dojdę do stalinizmu - chociaż może i nie, bo to przecież, jeśli chodzi o skutki, ideologia pokrewna z Korwinlandem... Nie no, serio, nie mogę z tej dyskusji z pasami bezpieczeństwa... rozwalacie mnie ludzie... 2007/12/09 21:11:27
>A ponieważ nikomu się nie chce wnikać
a to jest już osobny problem, ale stany rzeczywistości potencjalne-przyszłe-może-kiedyś-możliwe stają się tu faktami, których używa się w dyskusji, jako dowiedzionych oczywistości i na nich buduje całe argumentacje. Też trzeba się przyzwyczaić. Tu wszystko jest możliwe. Mi na blogu WO ubyło 20 lat życia - wszystko to dzięki funkcji sprawczej języka i stanom potencjalnie-możliwym. 2007/12/09 21:21:58
> Kochani korwiniści!
>Pragnę wam serdecznie podziękować! >Wyleczyliście mnie z liberalizmu! Czyli teraz będziesz przeciw aborcji? 2007/12/09 21:34:51
@beztlumika
"W ten sposób ustawa dotyczy nawet Clintonowej, jak wpadnie tu z wizytą i lekarze będą musieli decydować o jej ciąży. " Doszedłeś w ten sposób do odkrycia, że polskie prawo generalnie dotyczy wszystkich osób przebywających na terenie Polski. Brawo. Daruj sobie ten słowotok, wszystkie Twoje komentarze są strasznie przegadane i wróćmy do podstawowego pytania - wycofujesz się z pierwotnego stwierdzenia czy nie? " Resztę wywodu pomijam, " Przepraszam, jaką resztę? Moje "wywody" są zwięzłe i skladają się od pewnego czasu z przeklejania Twojej wypowiedzi, której kłamliwie się wypierasz. @llukiz "Czyli teraz będziesz przeciw aborcji?" Wszyscy jesteśmy przeciw aborcji. 2007/12/09 21:42:48
@aborcja po raz 666
"Mądrze zaczynają, a zawżdy na dupie kończą."* Milva, bodaj w "Chrzcie ognia" Sapkowskiego 2007/12/09 21:50:54
@wo
"Wszyscy jesteśmy przeciw aborcji." ja nie, ja jestem za aborcją. 2007/12/09 21:56:12
> Wszyscy jesteśmy przeciw aborcji.
chyba żeby akurat jakoś nam pasowało ją przeprowadzić, to wtedy już jesteśmy za. Co do aborcji to ja osobiście nie mam jednoznacznego zadania, tylko tak z przekory zagadnąłem. Oczywiście lepiej by się rodziło więcej Polaków niż mniej, a z drugiej strony lepiej by osoby, które nie chcą mieć dzieci, ich nie miały. Co zaś do tego czy płód jest człowiekiem i od kiedy, to nic sensownego wykoncypować się nie da. 2007/12/09 22:02:55
@beztlumika:
"Tu wszystko jest możliwe. Mi na blogu WO ubyło 20 lat życia..." Chyba ci zazdroszczę. Też bym tak chciala:) 2007/12/09 22:04:52
>wycofujesz się z pierwotnego stwierdzenia czy nie?
Nie. Mam też pewne podejrzenie, że ty masz problem z odczytywaniem rzeczywistości i twardych faktów. Jak na wanna-be analityka społeczeństwa polskiego, to poważny problem. Więc przyjmij do swojego niedoczytanego mózgu kilka faktów: W Polsce jest ponad 0,1 mln milionerów. Ponad 1 procent społeczeństwa płaci podatek w III skali podatkowej - to społeczność, którą można porównać do wszystkich mieszkańców Gdańska. Rośnie liczba szkół prywatnych i prywatnych przedszkoli, które są finansowane tylko z drogiego czesnego. Rośnie liczba i majątek prywatnych szpitali. Przyjmij wreszcie do wiadomości, iż pojawił się świat, który nie zajmuje się analizowaniem Marksa i nierówności klasowych, tylko inwestuje na giełdzie, kupuje trzecie mieszkanie - jako inwestycję a nie pierwszą potrzebę. Dla tych ludzi tworzy się fundusze inwestycyjne, których nie reklamuje się gazetach. Jak już dotrze do ciebie, że są w Polsce ludzie, dla których Mac i iPod, to podnieta dla podtatusiałych hipisów, które kupuje się z nudów czteroletnim dzieciom, to może zrozumiesz na czym polega wolność od mundurków, ustawy antyaborcyjnej i czekania w kolejce do lekarza. A później możemy wrócić od twoich wyobrażeń mojej osoby, jako 20-latka. 2007/12/09 22:18:23
@beztlumika
"Nie" Mimo, że błędność tej tezy została tu wykazana ponad wszelką wątpliwość? Wiesz co, nie mam na to ochoty. Nie lubię dyskutantów, którzy - jak to ładnie ująłeś - "cały czas w dyskusji abstrahują od argumentów za i przeciw". Wolę takich, którzy na argument potrafią przedstawić kontrargument, w miarę trzymający się tematu. Ty od argumentów "abstrahujesz" a Twoje wypowiedzi są grafomańsko rozwlekłe (łojeziubojsiu, "pojawił się świat, który nie zajmuje się analizowaniem Marksa", no coś podobnego). Żegnam. @llukiz "chyba żeby akurat jakoś nam pasowało ją przeprowadzić, to wtedy już jesteśmy za" Nonsens. Mniejsze zło to dalej zło. Nikt nie jest "zwolennikiem amputacji kończyny", po prostu czasami nie ma innego wyjścia. 2007/12/09 22:59:05
Relatywizm u soc-libearałów jest przerażający: Nakaz mundurków wprowadzony przez demokratycznie wybrane władze to ograniczenie wolności i demokracji. Sprywatyzowanie szkolnictwa żeby ograniczyć centralne narzucanie doktryn wychowawczych - w żadnym wypadku to pomysł szatana. Społeczeństwu pozostaje wybrać soc-liberalne rządy, które narzucą co chcą i jak chcą, zakażą i nakażą co chcą oraz zezwolą i pozwolą na co chcą . Wtedy dopiero zapanuje ład demokratyczny , wolność, równość i cud istnienia. Pomyśleć że wciąż jest ich sporo.
2007/12/09 23:01:17
jeszcze w kwestii pasów i mundurków i argumentu z dowodami w uk rzuconym czas jakis temu przez beztłumika... w uk pasy z przodu i z tyłu są obowiązkowe - ludkowie zapinają i nie narzekają, aha - przy okazji mozna tez porownac sobie drogi po jakich sie tu jezdzi, czyli kolejny argument poszedl sie jebac panie beztlumika, teraz klu programu - mundurki sa w kazdej szkole od niepamietnych czasow, a role dwodu tozsamosci jesli juz obywatel musi sie takim wykazac spokojnie spelnia paszport, prawko itp wiec stad protesty przeciwko dowodom - po kiego kolejny dokument???
ale ja w sumie tylko tak sobie bazgrze... zdecydownie bardziej lubie czytać ;) 2007/12/09 23:05:39
Jeśli został by Ci tydzień życia, 168 godzin, możesz zacząć odliczać od 9:00 jutro rano...
(oczywiście wyznacz kilka kolejnych osób) 2007/12/09 23:27:24
> Nonsens. Mniejsze zło to dalej zło. Nikt nie jest "zwolennikiem >amputacji kończyny", po prostu czasami nie ma innego wyjścia.
myślałem że rozważamy czy w danej chwili jesteśmy za aborcją czy przeciw. Ale jednak nie. Na specjalne życzenie WO dyskusja zmieniła temat na problem dobra i zła przy amputacji kończyny. Ale czemu nie. Można i o tym. Zacznijmy se ten temat Obcinanie kończyny to dla mnie dobro, jeśli obcinam ją terroryście albo przestępcy (ogólnie mojemu wrogowi) by wydobyć znaczące dla mnie informacje, pozwalające uratować życie ludziom, na których życiu mi zależy. Jednocześnie obcinanie kończyn to zło, gdy jest mi to zwyczajnie nie na rękę. 2007/12/09 23:29:23
@suburban.housewife :
"anty-argument: porządne mundurki = raj dla pedofila ;) " Polecam komentarz graficzny z bloga Roberta Adlera : boli.blog.pl/komentarze/index.php?nid=11365920 2007/12/10 00:17:30
@ llukiz
A Ty potrafisz zrozumieć, że ludzie są zwyczajnie za prawem do aborcji? To nie musi oznaczać, że są zwolennikami aborcji, traktując ją jako kolejny nic nie znaczący zabieg. 2007/12/10 00:22:05
@ llukiz
sory, ale ten przykład z kończyna świadczy o tym, że troche jesteś jednak dziwny. 2007/12/10 00:39:15
Nigdy nie twierdziłem że nie jestem dziwny.
> A Ty potrafisz zrozumieć, że ludzie są zwyczajnie za prawem do >aborcji? "A Ty potrafisz zrozumieć, że ludzie są zwyczajnie za prawem do aborcji? To nie musi oznaczać, że są zwolennikami aborcji, traktując ją jako kolejny nic nie znaczący zabieg." Nie potrzebuję prawa do wyrwania sobie zęba, by wyrwać sobie ząb. Jeśli ktoś jednak potrzebuje prawa do tego by wyrwać sobie ząb, zachowuje się jak osoba, której jest głupio wyrwać sobie ząb i potrzebuje na tę okoliczność usprawiedliwienia. Albo płód jest człowiekiem, albo czymś w rodzaju zęba. Należy się na coś zdecydować. Nie można być hipokrytą w stylu: "to niby jest człowiek, ale chcę by w prawie było zapisane, że można go zajebać i taki zapis w prawie jest mi potrzebny do szczęścia, bo nie chcę czuć wyrzutów sumienia z powodu zajebania płodu." 2007/12/10 01:01:18
@Nie potrzebuję prawa do wyrwania sobie zęba, by wyrwać sobie ząb.
Chyba nie lałeś. 2007/12/10 01:49:21
@ llukiz
Przyznam Ci punkt. Faktycznie są tylko dwie drogi. Albo uznajemy płód za równoprawny człowiekowi, albo nie. Trzeciej drogi nie ma. Tylko, że nawet wtedy, kiedy - tak jak ja to robie - wybierzemy tą drugą możliwosc, to jednak zawsze taka operacja pozostawia ślad na psychice człowieka. Wiesz, musiałbyś porozmawiać na ten temat z kobietą. Aborcja nigdy nie jest przyjemnościa, dlatego nikt nie jest jej zwolennikiem. Jest to ostateczność do której powinniśmy miec prawo i już. 2007/12/10 09:02:00
@llukiz
"Obcinanie kończyny to dla mnie dobro, jeśli obcinam ją terroryście albo przestępcy (ogólnie mojemu wrogowi) by wydobyć znaczące dla mnie informacje, pozwalające uratować życie ludziom, na których życiu mi zależy. " A dla mnie nawet wtedy to zło, za które powinieneś zgnić w więzieniu. @rynek owiec "Relatywizm u soc-libearałów jest przerażający" Misię podoba. @bs " Aborcja nigdy nie jest przyjemnościa, dlatego nikt nie jest jej zwolennikiem." ...co więcej, jej koszt dla kobiety stanowi wystarczający hamulec przed "frywolną aborcją", o której tak lubią fantazjować brodacze w polskiej fanastyce. 2007/12/10 09:31:13
@przed "frywolną aborcją", o której tak lubią fantazjować brodacze w polskiej fanastyce
pierwszy o aborcji dla czystej rozrywki pobredzal twoj ukochany swir p.k.dick w 'przedludziach'. 'brodacze' polskiej sf wzorowali sie na mistrzach. 2007/12/10 09:36:36
@pierwszy o aborcji dla czystej rozrywki pobredzal twoj ukochany swir p.k.dick w 'przedludziach'.
Ale przeprosił. @'brodacze' polskiej sf też mieli traumę z powodu śmierci siostry? Bo ja myślę, że jednak z niedoruchania. 2007/12/10 09:37:59
@Ale przeprosił.
o tym nie slyszalem. jak, gdzie i kiedy? @jednak z niedoruchania. moze z bezmyslnego kopiowania? 2007/12/10 09:51:05
@o tym nie slyszalem. jak, gdzie i kiedy?
Piszę z głowy, czyli z niczego, ale zdaje się, że w liście do Le Guin. @ moze z bezmyslnego kopiowania? Bezmyślność, tak. 2007/12/10 10:33:30
@mrw
nie wiedziałeś, że śmierć siostry bliźniaczki to warunek konieczny by zostać brodaczem jakiejkolwiek s-f? 2007/12/10 10:37:45
@llukiz
"Nie potrzebuję prawa do wyrwania sobie zęba, by wyrwać sobie ząb." no to dalej, wyrwij sobie ząb sam 2007/12/10 10:47:58
@sh
"no to dalej, wyrwij sobie ząb sam" ...zwłaszcza w sytuacji, w której wyrywanie zęba (oraz udzielanie pomocy osobie chcącej sobie usunąć ząb lub borykającej się z powikłaniami po ekstrakcji) byłoby karanie więzieniem. Doprawdy, żeby być korwinistą, trzeba "abstrahować od argumentów" równie konsekwentnie jak demonstrował to nasz były kolega Beztlumika. 2007/12/10 10:49:56
@frank
"OT: Będzie ta notka o papieżu i Dylanie? Kiedyś...?" Aaaa, dzięki. Muszę do niej zajrzeć do archiwum "Gazety", a to mogę zrobić tylko jak jestem na Czerskiej. No i ostatnim razem zapomniałem byłem. 2007/12/10 10:59:18
bez tlumika :To troszkę tak, jakby za pomocą zakazu używania sznurka leczyć problem samobójstw.
Trudno sie nie zgodzic... ale to wlasnie pieniacze i krzykacze robia z mundurkow wielkie halo... lixen.blox.pl 2007/12/10 11:10:32
@inz.mruwnica
"Mamy kolizję. Ja jechałem w pasach Ty bez. Przyjeżdża karetka sztuk jeden. Ponieważ jesteś bardziej zmasakrowany to zajmują się najpierw Tobą. Ja przez ten czas sobie wesoło zdycham." E, raczej nie. W takich wypadkach obowiązuje zasada, że najpierw ratuje się tych którzy mają szanse przeżycia, a potem zajmuje się mielonką. 2007/12/10 11:29:32
@bloody_rabbit: "E, raczej nie. W takich wypadkach obowiązuje zasada, że najpierw ratuje się tych którzy mają szanse przeżycia, a potem zajmuje się mielonką."
No dobra - inz. mruwnica potrzebuje karetki z dowolnych innych powodów, a dyspozytor wysłał ją do ratowania gościa, który niezapiąwszy pasów wjechał w cokolwiek niesprężystego dwie ulice dalej. Dopóki: 1. Brak pasów zwiększa liczbę i stopień obrażeń. 2. Mamy jedno pogotowie z ograniczoną liczbą karetek, które ma obowiązek ratować także ofiary wypadków, które nie zapięły pasów. ... dopóty niezapinanie pasów wpływa także na innych. 2007/12/10 11:41:46
@WO, @beztlumika
Przykre jest, że dwoje PRZECIWNIKóW mudnurków potrafi się tak pokłucić jak wy. Trochę to przykre, trochę nawet ... polskie. WO argumentuje na bazie argumentów za/przeciw. beztlumika woli zabraniać samego zabraniania/nakazywania jako ograniczenia wolności itp. Chyba dla waszej scysji temat mundurków naprawdę okazał się tematem zastępczym. Obie postawy mają "swoje" racje. Państwo zawsze będzie ingerować w wolność naszą i naszych dzieci. Tych drugich szczególnie, przecież jest obowiązek szkolny i te rzeczy. Dlatego rozumiem ludzi którzy mówią "Dość!", którym te rygory idą za daleko. Państwo, które ingeruje w ubiór dzieci, i robi to w tak kretyński sposób na taką postawę sobie zasłużyło. Z drugiej strony można też akceptować ogólnie ingerencję państwa ale odpierać argumenty za tym lub innym rozwiązaniem. Polska to nie Anglia, gdzie ludzie bez dowodów żyją, to nie USA, gdzie co niektórzy nawet podatki i konstytucję negują. Mamy inną tradycję prawną i wymaganie od państwa, żeby się odczepiło i już wymaga argumentów w sprawie. Które WO całkiem zgrabnie przytoczył. Dlatego obu oponentom radzę herbatkę miętową, oddechy na świeżym powietrzu a potem postępowanie zgodnie z exposee Tuska (albo z listem św. Pawła do Koryntian): Miłość przede wszystkim. Waszą kłótnią wzmacniacie tylko tych, którzy owe mundurki chcą do Kostytucji wpisać. W jedności siła ! Peace, Shalom, Miru Mir ! 2007/12/10 11:44:51
Porównywanie kwestii zapinania pasów i mundurków nie ma sensu - jedno to kwestia bezpieczeństwa, druga zaś estetyki przebranej za etykę. Koniec analogii, bo takowej nie ma.
Ew. dyskusja, czy zapinanie pasów to sprawa wolnego wyboru, czy dbania o bezpieczeństwo innych, dałaby się rozstrzygnąć porządnie przeprowadzonymi badaniami. Finis. Z chęcią obejrzę dane (surowe dane, nie jakieś ready-made tabelki) i pogrzebię w nich. A z mundurkami jest tak, jak nam mówiono na zajęciach o grodzeniu osiedli - dają poczucie bezpieczeństwa, a nie realne bezpieczeństwo. Poczucie dobra rzecz. Zwłaszcza samo-. ;-p 2007/12/10 11:55:53
I jak zwykle na blogu WO, dowolna notka doprowadza po raz fafnasty do dyskusji o aborcji...
Papież, mundurki, Depeche Mode, saksofonista - nieważny temat notki, znowu można pomarudzić o aborcji. Jakaś fiksacja, doprawdy. 2007/12/10 12:12:44
@barts_706
I naprawdę nie wiesz, kto ten temat odgrzewał przez ostatnie dwa lata? 2007/12/10 12:20:02
@ wolnorynkowiec
"Relatywizm u soc-libearałów jest przerażający: Nakaz mundurków wprowadzony przez demokratycznie wybrane władze to ograniczenie wolności i demokracji. Sprywatyzowanie szkolnictwa żeby ograniczyć centralne narzucanie doktryn wychowawczych - w żadnym wypadku to pomysł szatana." To się nazywa zdrowy rozsądek. Dajemy sobie ograniczać wolność tam, gdzie to jest rozsądne. Nie ma żadnych argumentów za mundurkami, argumenty za szkołami prywatnymi są, ale dla mnie nie przeważają nad argumentami przeciw. To właśnie dogmatyczni zwolennicy wolnego rynku są śmieszni. @mrw i huligan To chyba tak nie jest do końca czysta sprawa, też mi się wydawało, że jakoś przepraszał, ale z drugiej strony: "Dick said of the story in 1980: In this ... I incurred the absolute hate of Joanna Russ who wrote me the nastiest letter I've ever received; at one point she said she usually offered to beat up people (she didn't use the word 'people') who expressed opinions such as this. I admit that this story amounts to special pleading, and I'm sorry to offend those who disagree with me about abortion on demand. I also got some unsigned hate mail, some of it not from individuals but from organizations promoting abortion on demand. Well, I have always managed to offend people by what I write. Drugs, communism, and now an anti-abortion stand; I really know how to get myself in hot water. Sorry, people. But for the pre-persons' sake I am not sorry. I stand where I stand: "Hier steh Ich; Ich kann nicht anders," ["Here I stand, I can do no other"] as Martin Luther is supposed to have said" 2007/12/10 12:25:33
> Mamy inną tradycję prawną i wymaganie od państwa, żeby się >odczepiło i już, wymaga argumentów w sprawie
Mamy inną tradycję w postaci 45 lat komunizmu, dzięki czemu można wyczytać na blogu, że do więzienia powinno się iść za czynienie zła, a nie za łamanie prawa. Natomiast co jest złem, a co dobrem, będzie rozstrzygane na zasadzie "widzi mi sie" moralnie wyniesionych osób typu Kaczyński lub Orliński. Ot i całe nasze tradycje. > Porównywanie kwestii zapinania pasów i mundurków nie ma sensu > jedno to kwestia bezpieczeństwa, druga zaś estetyki Naprawdę super argument! Czyli państwo może mi zabraniać skakania na bungie, natomiast nie może zabronić uprawiania seksu na rynku, bo przecież jedno to kwestia estetyki, a drugie bezpieczeństwa. Przymus zapinania pasów rzeczywiście można usprawiedliwić, jak zauważył WO, publiczną służbą zdrowia, ale to jest doskonały przykład na to jak stworzenie jednej patologii generuje następne. > "no to dalej, wyrwij sobie ząb hę? > to jednak zawsze taka operacja pozostawia ślad na psychice >człowieka. Wiesz, musiałbyś porozmawiać na ten temat z kobietą A ja głupi myślałem, że kobiety zachodzą w ciąże i potem robią aborcję bo to jest zajebiście przyjemne uczucie. Dzięki za info co do stanu faktycznego. Naprawdę mnie uświadomiłeś. > 1. Brak pasów zwiększa liczbę i stopień obrażeń. >2. Mamy jedno pogotowie z ograniczoną liczbą karetek, które ma >obowiązek ratować także ofiary wypadków, które nie zapięły >pasów. mamy jedną karetkę. I dwa wypadki. 1. Bez pasów trup. W pasach ranny. Ratują gościa w pasach. 2. W pasach ranny i W pasach ranny. Ratują gościa w pasach a drugi gość w pasach umiera. Jak widać niezapinanie pasów wpływa także na innych, ale raczej niekorzystnie na tych co pasy zapinają. Zmniejsza się ich szansa przeżycia, ponieważ w pierwszy przypadku mieli przeżywalność 100% a w drugim 50%. Oczywiście mój przykład jest równie absurdalny jak ten który komentowałem... 2007/12/10 12:31:23
@llukiz
"dzięki czemu można wyczytać na blogu, że do więzienia powinno się iść za czynienie zła, a nie za łamanie prawa." To nie czytaj tyle Salonu24. Bo tu tego nie wyczytasz. 2007/12/10 12:43:55
@llukiz
"Przymus zapinania pasów rzeczywiście można usprawiedliwić, jak zauważył WO, publiczną służbą zdrowia" Bzdura. W USA nie ma publicznej służby zdrowia, a przykład WO będzie nadal aktualny. W każdym cywilizowanym państwie jest przymus ratowania przez służby medyczne osoby rannej w wypadku. Jeżeli realizacja Korwinutopii ma wymagać odejścia od tej zasady, to tym gorzej dla korwinistów. 2007/12/10 12:51:32
@WO
Znów piszesz, że Gorky 17 to pierwsza gra napisana przez Polaków (ludzi z naszego regionu???) która odniosła sukces. Może na maku. 1989 Blockout en.wikipedia.org/wiki/Blockout ---- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/10 13:01:47
Ciekawy link o polskim przemyśle gier komputerowych: www.home.umk.pl/~majewski/jakub/pol_lst.html
2007/12/10 13:11:44
@wojtekrr
"To nie czytaj tyle Salonu24. Bo tu tego nie wyczytasz." nawiązywałem do wypowiedzi WO która brzmiała: "A dla mnie nawet wtedy to zło, za które powinieneś zgnić w więzieniu." A czepiłem się bo zauważyłem, że tu w dyskusji panują takie obyczaje, że czepia się wszystkiego z dupy konia, nie zależnie czy to ma sens czy nie i nie zależnie od intencji autora. WO jest mistrzem wyciągania zdań z kontekstu i udowadniania na tej podstawie dowolnej tezy, aktualnie mu pasującej. 2007/12/10 13:15:23
Albo:
www.mobygames.com/game/windows/fire-fight www.miasik.net/cv/ kolesie z 500 000 zarobili Ale to nie na maku ---- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/10 13:17:45
moj komentarz okazuje się "zbyt długi" nie dałoby się go przeslac na jakis adres, bo jestem ciekaw opinii Autora?
2007/12/10 13:39:43
@llukiz
"nawiązywałem do wypowiedzi WO która brzmiała: "A dla mnie nawet wtedy to zło, za które powinieneś zgnić w więzieniu."" Jakby powiedział WO, trudna sztuka czytania ze zrozumieniem. Po prostu tortury powinny być karalne (i są). "WO jest mistrzem wyciągania zdań z kontekstu i udowadniania na tej podstawie dowolnej tezy, aktualnie mu pasującej." A to akurat racja. 2007/12/10 13:46:44
@bloody rabbit / teen agent
Raczej chodziło o sukces miedzynarodowy. W takscie: www.gazetawyborcza.pl/1,75480,4743362.html ---- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/10 13:54:06
@llukiz
"Mamy inną tradycję w postaci 45 lat komunizmu, dzięki czemu można wyczytać na blogu, że do więzienia powinno się iść za czynienie zła, a nie za łamanie prawa." Obcinanie komuś ręki dla wydobycia zeznań to jest łamanie prawa. @bert "Przykre jest, że dwoje PRZECIWNIKóW mudnurków potrafi się tak pokłucić jak wy." Ja nie jestem pewien, czy betlumika to przeciwnik mundurków - idealnym rozwiązaniem problemu wydaje mu się przecież szkoła prywatna. W której wykręcenie się przed mundurkiem byłoby trudniejsze. Z ludźmi, którzy "konsekwentnie abstrahują od argumentów" jest ten problem, że w końcu nie bardzo wiadomo, o co im chodzi. " W jedności siła ! Peace, Shalom, Miru Mir !" To jest mój blog, więc na szczęście mam prostsze i skuteczniejsze rozwiązania w sytuacji, w której wkurza mnie czyjeś "konsekwentne abstrahowanie od argumentów". @br "W USA nie ma publicznej służby zdrowia, a przykład WO będzie nadal aktualny." Bo jej w zasadzie nie ma, ale w sumie jest - ofiarę wypadku czy nagły przypadek z zawałem będą leczyć nie pytając o ubezpieczenie, dlatego duża część pacjentów w USA to "pasażerowie na gapę" ("free riders"). Tylko że oczywiście w każdym cywilizowanym kraju do ofiar wypadku powinno pojechać pogotowie. 2007/12/10 14:08:39
@wo
"Bo jej w zasadzie nie ma, ale w sumie jest" Jest namiastka, bo nie ma powszechnej profilaktyki, badań okresowych. Ichni model służby zdrowia ssie. 2007/12/10 14:20:31
@br
"Jest namiastka, bo nie ma powszechnej profilaktyki, badań okresowych. Ichni model służby zdrowia ssie." Zgoda, chodziło mi o wsparcie Twojej tezy a nie o obronę rozwiązania amerykańskiego. Ich sytuacja prowadzi do kompletnego paradoksu, w którym I TAK ze względów humanitarnych trzeba się zajmować nieubezpieczonymi. 2007/12/10 14:24:11
> Obcinanie komuś ręki dla wydobycia zeznań to jest łamanie prawa.
zależy jakie prawo sobie weźmiesz 2007/12/10 14:26:23
@wo
"Ich sytuacja prowadzi do kompletnego paradoksu, w którym I TAK ze względów humanitarnych trzeba się zajmować nieubezpieczonymi." Chyba że nikt nie patrzy. 2007/12/10 17:40:13
WO:
"Bo jej w zasadzie nie ma, ale w sumie jest - ofiarę wypadku czy nagły przypadek z zawałem będą leczyć nie pytając o ubezpieczenie, dlatego duża część pacjentów w USA to "pasażerowie na gapę" ("free riders"). Tylko że oczywiście w każdym cywilizowanym kraju do ofiar wypadku powinno pojechać pogotowie." To jest paradoks tego modelu. Te nagle przypadki sa leczone przez ER, ktora musi udzielic pierwszej pomocy, niezaleznie, czy delikwent ma ubezpieczenie zdrowotne, czy tez nie. Ale ER przyjmuje takze kazdego, ktory sie zglosi. Doprowadzilo to do bankructwa wielu szpitali w duzych miastach z duza populacja tzw. Afro-amerykanska lub latynoamerykanska. Ubezpieczenia zdrowotnego nie ma w Stanach prawie 30 mln ludzi, a skladki rosna w tempie 7-12% rocznie, przynajmniej za kadencji GWB, przyjaciela firm ubezpieczeniewoych. Mozna to polecic pamieci wszystkich tych, ktorzy w Polsce optuja za prywatna sluzba zdrowia. BR: "Jest namiastka, bo nie ma powszechnej profilaktyki, badań okresowych. Ichni model służby zdrowia ssie." Ogolna profilaktyka medyczna istnieje, nie wpadajmy w totalna demagogie. Spoleczenstwo amerykanskie jest ogolnie spoleczenstwem znacznie zdrowszym fizycznie niz spoleczenstwo polskie. 2007/12/10 19:05:48
@wo
"utrudnienie życia"- no faktycznie mocny argument; nie to co te cieniackie argumenty zwolenników. Takiego nie refutujesz choćbyś się rozpuknął:D 2007/12/10 19:09:48
@pa
"Spoleczenstwo amerykanskie jest ogolnie spoleczenstwem znacznie zdrowszym fizycznie niz spoleczenstwo polskie." Jesteś pewien?. Pewnie bogata część społeczeństwa, czyli teraz coś z 20%, jest zdrowsza, ale na przeciętną bym się nie zamienił. To w USA po raz pierwszy w historii następne pokolenie będzie żyć krócej, głownie oczywiście z powodu chorobliwej nadwagi. 2007/12/10 19:16:48
Jakość opieki medycznej w USA pewnie mocno zależy od miejscowości. Znajomy profesor musiał sobie przykleić koronę na zębie kiedy bawił akurat w małej mieścinie w stanie Nevada. Przyklelili mu. Po 2 tygodniach odpadła.
2007/12/10 19:43:47
@wojtekrr:
"Jesteś pewien?." Jestem niejako z tego zawodu i pracowalem w obu miejscach, tzn. w Polsce i w USA. Dotykasz dwoch roznych spraw. Pierwsza: opieka podstawowa, ktora w Stanach jest na wyzszym poziomie niz w Polsce, chocby ze wzgledu na roznice cywilizacyjne i jakosc zycia. Nie chce operowac demagogicznymi porownaniami typu, popatrz na Polaka lub Polke w wieku 60-lat i na Amerykanina w tym samym wieku, ale to mogloby sie do tego sprowadzac. Spoleczenstwo amerykanskie nie ma problemow z chorobami tradycyjnymi, w tym z nowotworami. Polska jest na innym etapie tego problemu. Sprawa druga: masz racje, gdy wspominasz otylosc, ale sa to skutki uboczne idace w parze ze zmianami w stylu zycia, powiedzialbym, nabyte. Otylosc i cukrzyca typu II jako jej pozniejsza manifestacja, to choroba cywilizacyjna nie tylko Stanow, ale wkrotce, i innych krajow bogatych. Nawet Chin i Indii, oczywiscie innych segmentow spoleczenstwa. BR: "Jakość opieki medycznej w USA pewnie mocno zależy od miejscowości." Jak wszedzie na swiecie. Wszedzie sa artysci profesji i prawdziwe konowaly. Zrobienie korony kosztuje tu chyba $1500, a niektorzy moga to wykonac za 1/3 ceny. 2007/12/10 21:04:52
@przewrotnik
""utrudnienie życia"- no faktycznie mocny argument; nie to co te cieniackie argumenty zwolenników." Argumenty _za_ utrudnianiem ludziom życia powinny być mocne, nie sądzisz? Inaczej może po prostu przyjmijmy ustawę o tym, że każdy musi codziennie dostać zamaszystego kopa w dupę. Argumentów za korzyściami jakie to przyniesie wprawdzie nie ma żadnych... a właściwie jest taki sam jak za mundurkami. Kopany człowiek wygląda głupio, a więc - tak jak Leniuch102 nam tu zachwala mundurki - korzyść będzie ogromna, bo wszyscy będą wyglądali głupio. 2007/12/10 21:06:41
@wojtekrr
"Nie ma żadnych argumentów za mundurkami, argumenty za szkołami prywatnymi są, ale dla mnie nie przeważają nad argumentami przeciw." A dla mnie przeważają. "To właśnie dogmatyczni zwolennicy wolnego rynku są śmieszni." Nie, to właśnie dogmatyczni przeciwnicy wolnego rynku są śmieszni. Staraj się na przyszłość używać argumentów to dyskusja będzie ciekawsza. 2007/12/10 21:14:19
@WO
A i tak dla dzieci ważniejszym elementem różnicowania są markowe piórniki, wspomnienia z wakacji, samochody rodziców czy - przebój ostatnich czasów - „czy grałeś już w Wiedźmina”. Wniosek jest więc taki chcesz "spauperyzować" swoje dziecko wobec rówieśników kup mu Maca ;) 2007/12/10 21:39:45
@pa2155
"Spoleczenstwo amerykanskie nie ma problemow z chorobami tradycyjnymi, w tym z nowotworami." Wynaleźli już szczepionkę? ;-) "Otylosc i cukrzyca typu II jako jej pozniejsza manifestacja, to choroba cywilizacyjna nie tylko Stanow, ale wkrotce, i innych krajow bogatych." Ba, również i polskiej wsi. Otyłość nie jest oznaką bogactwa. Ludzie bogaci są szczupli. 2007/12/10 21:49:36
@zamorano
"Wniosek jest więc taki chcesz "spauperyzować" swoje dziecko wobec rówieśników kup mu Maca ;)" Wydaje Ci się, że "Wiedźmin" nie chodzi na Maku? 2007/12/10 21:58:54
@WO
Wydaje Ci się, że "Wiedźmin" nie chodzi na Maku? Znaczy jest JUŻ "Wiedźmin" na Maca ? Ripsect :) 2007/12/10 21:59:06
@wo: "tak jak Leniuch102 nam tu zachwala mundurki - korzyść będzie ogromna, bo wszyscy będą wyglądali głupio."
z grubsza, ale kładąc akcent na _tak samo_ głupio. nie mogąc punktować wyglądem uczniowie będą musieli wyróżniać się inteligencją lub sprawnością fizyczną. i zamiast skupiać się na własnym odbiciu w lusterku będą mogli rozwijać w/w przymioty. tak sobie myślę, że gdyby o szóstej rano komando Narodowego Związku Golenia Czachy wypieprzyłoby Ci bigMaca przez okno i postawiło w jego miejscu normalnego peceta, też byłoby to z korzyścią dla Twojego bloga. Zamiast pieścić tęczowe logo swojej snobistycznej maszyny do pisania mógłbyś się skoncentrować na, ekhem, treściach. 2007/12/10 22:02:45
@leniuch102
"z grubsza, ale kładąc akcent na _tak samo_ głupio. nie mogąc punktować wyglądem uczniowie będą musieli wyróżniać się inteligencją lub sprawnością fizyczną." Od noszenia mundurków brzydcy wyładnieją a ładni zbrzydną? "tak sobie myślę, że gdyby o szóstej rano komando Narodowego Związku Golenia Czachy wypieprzyłoby Ci bigMaca przez okno" Spoken like a true kaczysta. Z czasem u każdego wyjdzie. 2007/12/10 22:05:18
BR:
"Wynaleźli już szczepionkę? ;-) " Gdybys poczytal troche stron na internecie roznych firm Bio-cos tam, to moglbys wywnioskowac, ze takie szczepionki istnieja, tylko sa nieskuteczne lub skuteczne czesciowo. Gwoli informacji: jak wiesz sa rozne nowotwory, powstajace z roznych komorek i wykorzystujace do swojego rozwoju rozne mechanizmy fizjologiczne. Rowniez potencjalne szczepionki przeciwko nim. Z reguly, maja one wykorzystywac normalne mechanizmy immunologiczne do zwalczania nowotworu. I to bedzie przyszlosciowa terapia nowotworow a nie aplikowanie chemoterapii, ktora zabija wszystko, co popadnie. W terapii nowotworowej najwazniejszy jest moment diagnozy, stad nastawienie badan naukowych na odkrywanie i identyfikacje tzw. biomarkerow. Ale na ten temat napisano tony prac naukowych i nie zmuszaj mnie do opisywania tego nudziarstwa w detalu. :) "Ba, również i polskiej wsi." Czy dotarla tam Coca-cola, Mac i batoniki Mars? 2007/12/10 22:08:16
@pa
"szczepionki istnieja, tylko sa nieskuteczne" to prawie jak operacja się udała, apz 2007/12/10 22:14:31
@leniuch
"z grubsza, ale kładąc akcent na _tak samo_ głupio. nie mogąc punktować wyglądem uczniowie będą musieli wyróżniać się inteligencją lub sprawnością fizyczną" Jak strasznie głupim trzeba być, żeby twierdzić, że jedna koszulka czy jedna kamizelka sprawi, że uczniowie "nie będą się mogli punktować wyglądem"? " Zamiast pieścić tęczowe logo swojej snobistycznej maszyny do pisania mógłbyś się skoncentrować na," ...zwalczaniu wirusów. Dzięki. @zamorano "Znaczy jest JUŻ "Wiedźmin" na Maca ? Ripsect :)" Ignorancja godna prawdziwego linuksiarza. Naści chłopcze linka, doucz się: www.apple.com/macosx/features/bootcamp.html 2007/12/10 22:17:55
@zamorano102
"Czy emulator plus Winda ? " Ne wiesz tego, że współczesny Mac to naprawde Pc + plastix + Jobs + kreatwność + dźezi + terendi. I to pecet z intelem. I to pryszczerski pecet bo z klonem BSD. Na współczesnym Macu możesz se Windowos zaistalować. -- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/10 22:18:43
czescjacek:
"to prawie jak operacja się udała, apz" Chyba warto uswiadomic sobie, ze naprawde niewiele wiadomo o biologii nowotworow poza warstwa opisowa. Szczepionka przeciwko wielu wirusom, w tym wirusowi grypy jest rowniez czesciowo skuteczna (jak wolisz), bo wirus sie mutuje szybko i ucieka terapii immunologicznej inicjowanej przez szczepionke. A zaprojektowanie szczepionki przeciw wirusowi jest stosunkowo proste. 2007/12/10 22:26:17
@piotrdiy
"plastix" Są ludzie, którzy by nie poznali aluminium nawet, gdybym ich walnął w łeb swoim MacBookiem. 2007/12/10 22:26:50
@wo
"www.apple.com/macosx/features/bootcamp.html" To jest jakiś prima aprilis, czy coś źle rozumiem? Naprawdę żeby odpalić sobie pierwszą lepszą grę musisz uruchamiać ponownie komputer? 2007/12/10 22:28:20
@transka
"To jest jakiś prima aprilis, czy coś źle rozumiem? Naprawdę żeby odpalić sobie pierwszą lepszą grę musisz uruchamiać ponownie komputer?" Nigdy w życiu bym nie nazwał "Wiedźmina" pierwszą lepszą grą. 2007/12/10 22:39:57
@ transka
"To jest jakiś prima aprilis, czy coś źle rozumiem? Naprawdę żeby odpalić sobie pierwszą lepszą grę musisz uruchamiać ponownie komputer?" Tak samo jak pryszczersi linuxiarze. Ale makowcy w czasie rebootu mogą se oglądać wypasioną aluminiową obudowę, więc ich to nie boli. Z przyjemnością to robią. -- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/10 22:48:42
@piotrdiy
"Tak samo jak pryszczersi linuxiarze. " No jednak nie tak samo, bo na Linuksa praktycznie nie wychodzą komercyjne nowe gry. Była kiedyś taka śmieszna firma Loki, ale wszyscy wiemy, jak skończyła. Na Maku natomiast natywnych gier jest sporo i dla _pierwszej lepszej_ (na przykład Prey, Quake 4 czy Cywilizacji) nie muszę odpalać Windowsów. Potrzebuję ich dla jakichś gier specjalnych, wartych takiego zachodu. 2007/12/10 22:48:45
@wo
Ech, a miałam nadzieję, że te mityczne Maki z Windowsem (skoro są już w sklepie z Windowsem, to dlaczego musiałeś go instalować?), to coś podobnego do www.parallels.com/products/desktop/ Ale widać makówkarzom wystarcza rozwiązanie z czasów Win98. 2007/12/10 22:53:39
@wo "Jak strasznie głupim trzeba być, żeby twierdzić, że jedna koszulka czy jedna kamizelka sprawi, że uczniowie "nie będą się mogli punktować wyglądem"? "
Jak strasznie głupim trzeba być, żeby zapomnieć o czym się napisało notkę? Pisałeś, pantofelku, o mundurkach, remember? Jeśli pamięć podręczna już Ci wysiada, sięgnij do wspomnień młodości, kiedy mundurek zaczynał się odpinanym kołnierzykiem, a kończył pod paskiem. Chłopięce, bo dziewczęce były dłuższe niż dzisiejsze mini, panie dziejku. "W większości szkół ustalono, że „mundurek” sprowadzać się będzie do jednej koszulki czy bezrękawnika." Aleś wymyślił. 2007/12/10 22:54:26
@transka
Jak ktoś chce mieć paralells, to niech se dokupi, co mi do tego? Mnie do tego nie ciągnie, bo rzadko kiedy gry dobrze chodzą na czymś takim. 2007/12/10 22:56:33
@leniuch
"Pisałeś, pantofelku, o mundurkach, remember? " Pisałem o takich, jakie przyjęto w realnie istniejących polskich szkołach. Od razu widać, że kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki. "Aleś wymyślił." Ja po prostu w odróżnieniu od Ciebie, znam tę sprawę z realu, a nie z kawaii kosupure serafuku rorikon poruno. 2007/12/10 23:06:56
@wo: "Pisałem o takich, jakie przyjęto w realnie istniejących polskich szkołach."
Polskich szkołach... trzech? "Od razu widać, że kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki. " No nie wiem, osiem lat przepękanych w mundurku poczytuję sobie za doświadczenie z pierwszej ręki. Choć się na nie niespecjalnie powoływałem, więc jak zwykle zarzut kłamstwa demaskuje tylko Twój analfabetyzm. 2007/12/10 23:13:36
@leniuch
"No nie wiem, osiem lat przepękanych w mundurku poczytuję sobie za doświadczenie z pierwszej ręki. " Czy dobrze rozumiem, że gdy pisałeś: "w jednej sprawie sporu nie ma: mundurki are here to stay. bo to dobry pomysł i rodzice ich chcą i zawsze chcieli.", nie miałeś żadnych doświadczeń pochodzących z tego stulecia - nie uczestniczyłeś w tych sporach w żadnej współczesnej szkole - tylko swoje stanowisko w tej dyskusji zbudowałeś na podstawie ssania palca i swoich wspomnień z PRL? Twój poziom żenady przebija chyba nawet pisowską przeciętną. 2007/12/10 23:18:25
@WO
"No jednak nie tak samo, bo na Linuksa praktycznie nie wychodzą komercyjne nowe gry. Była kiedyś taka śmieszna firma Loki, ale wszyscy wiemy, jak skończyła. Na Maku natomiast natywnych gier jest sporo i dla _pierwszej lepszej_ (na przykład Prey, Quake 4 czy Cywilizacji) nie muszę odpalać Windowsów. Potrzebuję ich dla jakichś gier specjalnych, wartych takiego zachodu." Prawdziwy pryszczers to gra w FreeCiva a Quake4 jest (chyba?) na Linucha? Pozatym prawdziwy hardkorowy pryszczers szuka gier Gnu. Kompiluje je samemu i czerpie główną radość z tego, że uda mu sie uniknąć konfliktów bibiotek lub konfliktów wersji GNUUUU C. -- mój blog: piotrdiy.wordpress.com - 2007/12/10 23:25:42
@wo: "Czy dobrze rozumiem"
Ooo, Mister "Kłamiesz!" przeistoczył się z komenta na koment w Mistera "Czy dobrze rozumiem". Nie młotku, nie zrozumiałeś. W żadnym momencie nie twierdziłem, że mam dziecko w podstawówce. Tylko paru nauczycieli wśród rodziny i znajomych. Takich z prawdziwego zdarzenia, poza zasięgiem Twoich doświadczeń, co łatwo poznać po Twojej nieumiejętności czytania ze zrozumieniem. 2007/12/10 23:29:37
@leniuch
"Ooo, Mister "Kłamiesz!" przeistoczył się z komenta na koment w Mistera "Czy dobrze rozumiem". " Przyznam, że tym razem bezczelność Twojego kłamstwa trochę mnie zaskoczyła, dlatego zanim od razu wyjechałem z "kłamiesz", wolałem się upewnić. Innymi słowy, komuś, kto ma w tej sprawie wiedzę z pierwszej ręki, przeciwstawiałeś swoje brandzlu-brandzlu o mundurkach. I tak właśnie wyglądają dyskusje z kaczystami - ci ludzie są tak oderwani od życia, że już nie odróżniają fantazji seksualnych od realu. 2007/12/10 23:39:27
@wo: "Przyznam, że tym razem bezczelność Twojego kłamstwa trochę mnie zaskoczyła, dlatego zanim od razu wyjechałem z "kłamiesz", wolałem się upewnić."
Dlatego _najpierw_ napisałeś "kłamiesz" a _później_ spytałeś się "czy dobrze rozumiem". Przyciśnięty do muru wijesz się jak typowy gazwybol, wydając okrzyki oburzenia "bezczelnością" używających wobec Ciebie tradycyjnej logiki. youtube.com/watch?v=IDZN7UBK5to 2007/12/10 23:44:28
> nie miałeś żadnych doświadczeń pochodzących z tego stulecia
Bo kiedyś to nie było mundurków tyko fartuszki Co do USA i służby zdrowia, to patololgia przybiera różne formy w zależności od stosowanych przepisów i ilości pieniędzy do wydania. 2007/12/10 23:52:36
@wolnorynkowiec
"A dla mnie przeważają. " Nie wątpię. Ale jakie właściwie są, poza tym, że wolny rynek rozwiąże wszystko? "Nie, to właśnie dogmatyczni przeciwnicy wolnego rynku są śmieszni." Ja jestem bardzo za. W handlu bułkami, a nie w edukacji. "Staraj się na przyszłość używać argumentów to dyskusja będzie ciekawsza." Przecież były argumenty, moje czy Rabbita, o dojazdach, wyrównywaniu szans, dzieciach meneli. Jakoś się słabo odniosłeś (albo nie zauważyłem). @pa Porównywanie 60 latków jet świetnym kryterium. W Polsce dokonał się ogromny postęp (wśród oczywiście klasy średniej). A w USA 60 letni latynosi też tak się dobrze prezentują? I ogólnie, ten dostęp do lepszej służby zdrowia jest dla wszystkich, czy dla bogatych, których stać na porządne ubezpieczenia? Przecież otyłość też właśnie biednych dotyka, bo niezdrowa żywność jest bardzo tania. 2007/12/11 00:20:37
> Ja jestem bardzo za. W handlu bułkami
Pozostawienie handlu żywnością bez państwowych regulacji jest niedopuszczalne. Jeśli rynek żywności znajdzie się w całości w prywatnych rękach istnieje niebezpieczeństwo, że decyzją pojedynczych osób cały naród umrze z głodu. Podobnie jest z edukacją. Jeśli państwo straci nad nią kontrolę, jest nie mal pewne, że zorganizowane grupy przestępcze sprawią, że całe pokolenie polaków będzie głupie. Na szczęście uratowaliśmy medycyne przed oddaniem w prywatne ręce, dzięki czemu żaden polak nie umiera na skutek chorób, tylko wszyscy ze starości 2007/12/11 01:57:02
@wo
"Jak ktoś chce mieć paralells, to niech se dokupi, co mi do tego? Mnie do tego nie ciągnie, bo rzadko kiedy gry dobrze chodzą na czymś takim." O super, mogę wybrać, czy po "wieczorze spędzonym na instalacji Windowsów na MacBooku" efekt będzie mi przypominał Linuksa (gry nie działają) czy Windows 98 (trzeba ciągle restartować). 2007/12/11 07:22:52
@llukiz
"> "no to dalej, wyrwij sobie ząb hę?" po prostu chciałabym zobaczyć jak sobie sam wyrywasz ząb, jakąś ósemeczkę z zawiniętymi korzeniami na przykład bo wycieczka do najbliższego dentysty, który mógłby ci to zrobić, jest ekstremalnie kosztowna i cię, na przyklad, nie stać a jeszcze do tego jak już ci się uda i ktoś ci udowodni, że sobie ten ząb wyrwałeś, a nie wypadł sam, to mogą cię wsadzić do pierdla @wolny rynek a edukacja szkoły nie mają przynosić ZYSKU jako takiego, ale ewidentnie powinny zarabiać na siebie, a im więcej zarabiają, tym więcej są w stanie zaoferować uczniom/studentom bardzo dobrym przykładem na to jest SWPS czy PJWSTK zresztą nie wiem, czy ktoś tu kiedyś słyszał takie pojęcie jak "renomowana" szkoła, czyli taka, która była sobie w stanie wyrobić renomę, czyli nie tylko wejść na pewien poziom, ale też się zareklamować na ogół taka renoma łączy się też z tym, że ktoś chce dzięki niej w taką szkołę zainwestować, dzięki czemu szkołę stać na utrzymanie pewnego poziomu, co w edukacji oznacza ciągłe podnoszenie poprzeczki ale nie, po co tak niech wszystkie szkoły będą finansowane tak samo, we wszystkich tak samo gównianie płaci się nauczycielom i niech wszystkie będzzie stać na tak samo gówniane "pomoce naukowe", co w tej chwili oznacza naprawde porządne komputery, sale językowe, rzutniki, srutniki, o laboratoriach chemicznych i salach gimnastycznych etc nawet nie wspominając widzę, że znów w niektórych odzywa się jakiś kompleks każący równać w dół 2007/12/11 08:26:06
> szkoły nie mają przynosić ZYSKU
kurna mać, wszystko ma przynosić zysk. Nawet działalność charytatywna przynosi zysk w postaci satysfakcji. > Przecież otyłość też właśnie biednych dotyka, bo niezdrowa >żywność jest bardzo tania. No i cała tajemnica została rozwiązana. W Polsce po prostu niezdrowa żywność z KFC czy MCdonalda jest droga (w stosunku do dmowych posiłków). U nas biednych na nią nie stać. I stąd tacy zdrowi jesteśmy. 2007/12/11 08:48:19
@pa2155
"Gdybys poczytal troche stron na internecie roznych firm Bio-cos" Twoja teza była, że w USA nowotwory nie są już problemem. Tzn. kobiety już nie boją się raka piersi, palacze nie chorują na raka płuc a mężczyźni nie boją się raka prostaty? "Czy dotarla tam Coca-cola, Mac i batoniki Mars?" Oczywiście. Ale mi chodziło o co innego: tradycyjna polska wiejska kuchnia to dużo tłuszczu. Typowa wiejska babina, nawet taka z 500 zł emerytury, to kawał sadła. Często z cukrzycą typu II. @llukiz "Pozostawienie handlu żywnością bez państwowych regulacji jest niedopuszczalne. Jeśli rynek żywności znajdzie się w całości w prywatnych rękach istnieje niebezpieczeństwo, że decyzją pojedynczych osób cały naród umrze z głodu." Głupiś. Ludzie nie umierają z głodu bo mamy opiekę społeczną i instytucje charytatywne. Ale korwiniści i to by zlikwidowali ("chcesz pomagać nierobom? wara od moich pieniędzy!"). 2007/12/11 09:50:56
@llukiz
to może czytaj dokładnie, a jak odpowiadasz na jakieś zdanie czy jego część, to nie urywaj jej w połowie, chociaż może wyraziłam się niejasno no to jeszcze raz szkoły nie mają przynosić zysku rozumianego wprost lepiej? albo może jeszcze wyraźniej "szkoły nie mają być firmami nastawionymi na przynoszenie zysku finansowego swoim właścicielom" 2007/12/11 10:25:03
"szkoły nie mają być firmami nastawionymi na przynoszenie zysku finansowego swoim właścicielom"
ale właśnie mają być. Bo tylko to gwarantuje że ktoś będzie o nie dbał > Głupiś. Ludzie nie umierają z głodu bo mamy opiekę społeczną i >instytucje charytatywne Byłem dziś w sklepie i widziałem tłumy ludzi kupujących żywność. Wszyscy oni byli pracownikami opieki społecznej. Z zakupioną żywnością następnie, rozchodzili się po całym mieście, od domu do domu, pukali i wręczali ją tym, którzy nie pracują w opiece społecznej. Lecz jeden szczegół wzrok mój przykuł, pan który chodzi i zbiera puszki. Jakoś ten pan nie jest świadom że to dzięki opiece społeczne się nie umiera z głodu... On w swojej korwinistycznej głowie sobie ubzdurał, że to praca zbieracza puszek zapewni mu przeżycie. Dziwak jakiś. > Ale korwiniści i to by zlikwidowali pierwszą dyrektywą korwinistów po dorwaniu się do władzy byłoby aresztowanie członków instytucji charytatywnych i ich rodzin, drugą wymordowanie kobiet 2007/12/11 10:46:48
@llukiz
"Jakoś ten pan nie jest świadom że to dzięki opiece społeczne się nie umiera z głodu... On w swojej korwinistycznej głowie sobie ubzdurał, że to praca zbieracza puszek zapewni mu przeżycie. Dziwak jakiś. " Bo pan potrzebuje chleba w płynie. Tego opieka nie rozdaje. A gryźć nie może bo zęby z biedy stracił. – mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/11 10:48:33
@Byłem dziś w sklepie i widziałem tłumy ludzi kupujących żywność.
czy ktoś oprócz mnie zauważa podobieństwo korwinistycznych przypowiastek do przypowiastek jehowickich albo innych fanatycznie religijnych? 2007/12/11 11:04:22
> Bo pan potrzebuje chleba w płynie.
> Tego opieka nie rozdaje. 100% WRONG. Opieka u nas rozdaje kase która idzie główni na alkohol. A że alkohol jest drogi u nas, to już na jedzenie dla dziecka nie starcza... > przypowiastek do przypowiastek jehowickich to nie była przypowieść tylko ironia (info dla ludzi z IQ poniżej 60) 2007/12/11 11:11:38
@drugą wymordowanie kobiet
Chyba nie. Kobiety, według korwinistów, są niezbędne. Ktoś musi wychowywać dzieci, prać i prasować. Mężczyzna w tym czasie wbija gwóźdź . 2007/12/11 11:11:43
@llukiz
"nie była przypowieść tylko ironia" zakładacie z wo klubik ludzi nie czających środków stylistycznych? 2007/12/11 11:29:38
@llukiz
"100% WRONG. Opieka u nas rozdaje kase która idzie główni na alkohol. A że alkohol jest drogi u nas, to już na jedzenie dla dziecka nie starcza... " No nie, w twojej przypowiastce kolesie z opieki sami kupowali jedzonko i chodzili rozdawać. Wiec pan zbieral puszki bo wolił chleb w płynie a mu dali zwykły. Plączesz sie w zeznaniach. Jak wymyślasz historyjki to rób to konsekwentnie. -- mój blog: piotrdiy.wordpress.com 2007/12/11 11:37:44
@llukiz
"ale właśnie mają być. Bo tylko to gwarantuje że ktoś będzie o nie dbał" Bzdura. Parki narodowe nie są nastawione na zysk, a ich dyrekcje o nie dbają wręcz fanatycznie (np. Byrcyn). Bo np. dyrektorami parków zostają kolesie którzy mają hopla na punkcie ochrony przyrody. "Lecz jeden szczegół wzrok mój przykuł, pan który chodzi i zbiera puszki. Jakoś ten pan nie jest świadom że to dzięki opiece społeczne się nie umiera z głodu... On w swojej korwinistycznej głowie sobie ubzdurał, że to praca zbieracza puszek zapewni mu przeżycie. Dziwak jakiś." Yeah, i zapewnia mu również ubezpieczenie zdrowotne, emeryturę na stare lata, i może jeszcze czynsz opłaca? 2007/12/11 12:10:34
> Bo np. dyrektorami parków zostają kolesie którzy mają hopla na >punkcie ochrony przyrody.
czyli zyskiem tych kolesie jest to że chronią przyrodę. Szkół jest jednak wielokroć więcej niż parków dlatego wątpię czy znalazł byś w polsce tylu gości których hoplem byłoby szerzyć oświatę. 99% nauczycieli nie ma hopla na szerzenie oświaty tylko na zarobieniu pieniędzy. > Yeah, i zapewnia mu również ubezpieczenie zdrowotne, emeryturę na >stare lata, i może jeszcze czynsz opłaca? No na to go pewnie już nie stać. Bo jak kupi se litr spirytu to wyda na niego 60zł, podczas gdy koszt wytworzenia to 3zł. Nic dziwnego że na nic innego mu nie starcza. 2007/12/11 12:15:09
@llukiz
"99% nauczycieli nie ma hopla na szerzenie oświaty tylko na zarobieniu pieniędzy." no i właśnie dlatego wybrali sobie zawód, w którym na wstępie się zarabia 1300 brutto, a po paru(nastu) latach można dobić nawet do dwóch tysi. 2007/12/11 12:17:53
@leniuch
"Dlatego _najpierw_ napisałeś "kłamiesz" a _później_ spytałeś się "czy dobrze rozumiem". " Kłamiesz. Najpierw spytałem "czy dobrze rozumiem". "Przyciśnięty do muru wijesz się jak typowy gazwybol, wydając okrzyki oburzenia "bezczelnością" używających wobec Ciebie tradycyjnej logiki. " Proszę nie mylić "powalenia głupotą" z "przyciśnięciem do muru". 2007/12/11 12:27:53
@llukiz
"czyli zyskiem tych kolesie jest to że chronią przyrodę." Aha, czyli wybrałeś obronę że wszystko co nam sprawia przyjemność jest zyskiem. Spoko. Tylko że w takim razie komercjalizacja ma tylko luźny związek z tematem. "99% nauczycieli nie ma hopla na szerzenie oświaty tylko na zarobieniu pieniędzy." Nie rozumiem - to źle czy dobrze? Jako korwiniście, powinno Ci się to podobać. "No na to go pewnie już nie stać. Bo jak kupi se litr spirytu to wyda na niego 60zł, podczas gdy koszt wytworzenia to 3zł." To ja już wiem jak się zostaje korwinistą: trzeba mieć tak luźny kontakt z real life, żeby myśleć że zbieracz puszek pije spirytus po 60 PLN/litr. "Nic dziwnego że na nic innego mu nie starcza." No to mamy receptę na dobrobyt: obniżyć akcyzę na alkohol. To zdaje się lewicowy rząd Millera już raz zrobił. 2007/12/11 12:53:47
@transka
"efekt będzie mi przypominał Linuksa (gry nie działają) czy Windows 98 (trzeba ciągle restartować)." Linuksa rzeczywiście podobno można zainstalować, ale z Windows 98 będzie problem - musi być albo Vista albo XP, przynajmniej jeśli chodzi o nowe modele. 2007/12/11 13:27:32
> Aha, czyli wybrałeś obronę że wszystko co nam sprawia przyjemność >jest zyskiem. Spoko. Tylko że w takim razie komercjalizacja ma >tylko luźny związek z tematem.
nie ma luźnego związku, bo 99% społeczeństwa zyskiem jest właśnie pieniądz. Nie zauważyłeś, że jedni wybierają pracę którą lubią, mimo że jest mało płatna, a inni swojej pracy nienawidzą, ale pracują bo im dobrze płacą? A głupot w stylu nauczyciele lubią pracę bo zarabiają 1200 to szkoda w ogóle komentować. > żeby myśleć że zbieracz puszek pije spirytus po 60 PLN/litr. To było przeliczenie mające odzwierciedlić realia ekonomiczne. Pół litra spirytusu kosztuje w sklepie 45zł. On pije tanie wina po 5zł za litr. By uzbierała się z tych tanich win równowartość alkoholowa litra spirytus trzeba by 8 takich zebrać. Więc powinienem był napisać 40zł. Jeśli jednak pije on piwo, to żeby uzbierać 960ml spirytusu pijąc piwo to trzeba wydać właśnie 60zł. > No to mamy receptę na dobrobyt: obniżyć akcyzę na alkohol. Zlikwidować raczej. Zyski byłyby ogromne. Zniknąłby przemyt. Zniknęłaby połowa mafii, zajmująca się przerabianiem podpałek na grila i rozprowadzaniem oraz handlem nielegalnym alkoholem. Zniknęłyby wszystkie meliny i nielegalne bimbrownie, angażujące prace dziesiątek tysięcy ludzi w niewydajną i drogą produkcję alkoholu. Policja mogłaby się zająć patrolowaniem ulic zamiast mafią alkoholową. Rodziny alkoholików zaoszczędziłyby nagle mnóstwo pieniędzy. Tatuś, choćby nie wiem jak się starał, nie byłby w stanie przepić więcej nie 50zł miesięcznie. W portfelu statystycznego polaka byłoby 100zł miesięcznie więcej, które to mógłby wydać na inne rzeczy, co zapewniłoby nam wzrost gospodarczy o parę procent większy. Generalnie wszyscy którzy do tej pory parali się zajęciem typu przemyt czy nielegalna produkcja i dystrybucja, musieliby pójść do uczciwej pracy i wyszliby z szarej strefy, generując dochody do budżetu. A co najważniejsze, wszystkie menty i żule zapiłyby się i nie musiałbym już ich oglądać. Co do narkotyków tak samo zalegalizować alkohol i problem przestępczości zorganizowanej mamy zredukowany. 2007/12/11 13:28:32
miało być:
Co do narkotyków tak samo zalegalizować jak alkohol i problem przestępczości zorganizowanej mamy zredukowany. 2007/12/11 13:32:24
@ wo
"każdy musi codziennie dostać zamaszystego kopa w dupę" - LOL! Ściśle rzecz biorąc analogia nie zachodzi, ale przednio mnie ubawiłeś i wiem o co Ci chodzi. Zawsze, kiedy moja partnerka każe mi sprzątać albo zmywać, domagam się solidnego uzasadnienia:) 2007/12/11 13:32:39
@llukiz
"A głupot w stylu nauczyciele lubią pracę bo zarabiają 1200 to szkoda w ogóle komentować. " Skoro wybierają tę pracę to znaczy, że pieniądze nie są dla nich najważniejsze. 2007/12/11 13:40:19
@llukiz
"No na to go pewnie już nie stać. Bo jak kupi se litr spirytu to wyda na niego 60zł, podczas gdy koszt wytworzenia to 3zł. Nic dziwnego że na nic innego mu nie starcza." Gdyby spiryt kosztował 3 zeta, to koleś by odkładał na emeryturę? Nie sądze po prostu, mniej by zbierał puszek dziennie. A tak dzieki wysokiej cenie szpirytu mamy recykling wydajniejszy. "A jednak poniżej 60" Nie zdajesz sobie sprawy ile to IQ 60. – mój blog: piotrdiy.wordpress.com - 2007/12/11 13:41:50
@wo
no niestety na ogół nauczyciele wybierają prace nauczyciela, bo są zbyt kiepscy, żeby robić coś innego zapomniałeś też o tych z "powołaniem" czyli czerpiących perwersyjną przyjemność z darcia ryja na słabszych, których dostarcza im zakład pracy - czyli o nauczycielach wf 2007/12/11 13:45:43
@sh
"no niestety na ogół nauczyciele wybierają prace nauczyciela, bo są zbyt kiepscy, żeby robić coś innego " Różnie z tym bywa - zdaje się, że należę tu na blogu do nielicznych osób mających w tej sprawie doświadczenie z pierwszej ręki, więc wbrew pozorom nie jest z tym aż tak źle. W sumie teraz chyba nikt nie jest zbyt kiepski na zbieranie azbestu w Irlandii, or compatible - to całkiem skuteczne wyssało pewien typ bolandyjczyka z kraju. 2007/12/11 14:10:41
@llukiz
"A głupot w stylu nauczyciele lubią pracę bo zarabiają 1200 to szkoda w ogóle komentować." Mało wiesz o polskiej edukacji. Wielu nauczycieli (np. moja matka) po prostu lubi pracę z dziećmi. Ma się jednak dłuższy urlop niż w innych zawodach (BTW, to tak naprawdę nie jest urlop, bo przez większość wakacji dyrektor może wezwać nauczyciela do pracy -- ale to się tak często nie zdarza). No i w małej miejscowości praca w szkole jest często jedną z niewielu opcji dla osoby z wyższym wykształceniem. "Zlikwidować raczej. Zyski byłyby ogromne. Zniknąłby przemyt. " Pijaczki też by zniknęli, bo by zeszli do piachu. Jak chcesz zobaczyć społeczne skutki taniego alkoholu, to zapraszam do Rosji. 2007/12/11 14:21:49
@wife
"no niestety na ogół nauczyciele wybierają prace nauczyciela, bo są zbyt kiepscy, żeby robić coś innego" ty to jednak jesteś po prostu głupia. łapiesz każde jedno uprzedzenie latające w powietrzu. 2007/12/11 14:30:37
@nauczyciele
z tego co ja się orientuję, to raczej wkurw szczególnie wśród młodych narasta do tego stopnia, że jak nie będzie poważnych podwyżek (nie 10% tylko like, 100%), to będą hece jak z lekarzami. zadowoleni z sytuacji, że państwo udaje, że płaci, a oni udają, że pracują, trafiają się raczej wśród zasiedziałych od kilkudziesięciu lat w zawodzie, ale i tak nie jest to przecież reguła, no plizzz. swoją drogą ciekaw jestem, jak to było, że związki zawodowe były w stanie wywalczyć Kartę Nauczyciela, a nie pomyślały o zarobkach trochę wyższych od smażyciela burgerów. 2007/12/11 14:59:31
@wo:
'[ja] "Dlatego _najpierw_ napisałeś "kłamiesz" a _później_ spytałeś się "czy dobrze rozumiem". " [wo] Kłamiesz. Najpierw spytałem "czy dobrze rozumiem". " ROTFL. Na swoim shitMacu pewnie tego nie potrafisz, ale niech ktoś z firefoksem otworzy strone z tymi komentami, naciśnie dla Ciebie klawisze CTRL+F i wpisze słowo "kłamałeś", a potem "czy dobrze rozumiem" i wykaże Ci, że to Ty jesteś - nie za bystrym - kłamcą. BTW z mojego punktu widzenia mundurkowa odyseja znajomych nauczycieli stanowi lepsze źródło informacji o nastawieniu rodziców do tematu niż wynurzenia rodzica-ekscentryka, który sam nie panuje na tym, co pisze. To różnica w perspektywie jak - obrazowo rzecz ujmując - między ornitologiem, a pingwinem. Któremu zresztą nie odmawiam doświadczenia w zapasach z innymi pingwinami z komitetu rodzicielskiego. 2007/12/11 15:03:48
@rabbit: "Pijaczki też by zniknęli, bo by zeszli do piachu. Jak chcesz zobaczyć społeczne skutki taniego alkoholu, to zapraszam do Rosji."
Tu się nie zgodzę. 10 zł za plastik (1,5 litra) bimbru to niedrogo. Po tyle kupowałem w Czarnej Białostockiej. Kultura picia jest ważniejsza niż cena :-) leniuch.blox.pl/2007/07/Zakup-kontrolowany.html 2007/12/11 15:04:14
Ja jestem ciekaw, jak z mundurkami poradzą sobie szkoły wiejskie.
2007/12/11 15:19:29
@leniuch
"ROTFL. Na swoim shitMacu pewnie tego nie potrafisz, ale niech ktoś z firefoksem otworzy strone z tymi komentami, naciśnie dla Ciebie klawisze CTRL+F i wpisze słowo "kłamałeś", a potem "czy dobrze rozumiem" i wykaże Ci, że to Ty jesteś - nie za bystrym - kłamcą." ROTFL. Na swoim Krapcecie pewnie tego nie potrafisz, ale niech ktoś z umiejętnością czytania tworzy strone z tymi komentami i przeczyta Ci na głos dwa różne słowa - "kłamiesz" i "kłamałeś" i wykaże Ci, że to Ty jesteś - nie za bystrym - kłamcą. "BTW z mojego punktu widzenia mundurkowa odyseja znajomych nauczycieli" ...których wyssałeś z tego samego palucha. 2007/12/11 15:21:10
@wojtekrr:
"Porównywanie 60 latków jet świetnym kryterium. W Polsce dokonał się ogromny postęp (wśród oczywiście klasy średniej). A w USA 60 letni latynosi też tak się dobrze prezentują? I ogólnie, ten dostęp do lepszej służby zdrowia jest dla wszystkich, czy dla bogatych, których stać na porządne ubezpieczenia? Przecież otyłość też właśnie biednych dotyka, bo niezdrowa żywność jest bardzo tania." Z tym kryterium, jak pamietasz, troche sie zastrzeglem jako forme demagogii. No i nie wpadajmy w maniere potepiania imperializmu amerykanskiego, tak dla zasady. Pomimo komercjalizacji ochrony zdrowia, nie jest to kraj, gdzie ludzie umieraja z braku opieki zdrowotnej. Sa inne alternatywne wyjscia (bezplatne kliniki dla ubogich typu pro bono), ktore lepiej dzialaja niz polska sluzba zdrowia. Pelna komercjalizacja to jak wiem jest w Chinach Ludowych. Pomoc medyczna jest udzielana po zaplaceniu gotowka uslugi. Problemy ze zdrowiem to raczej nie brak pieniedzy co brak stosownej edukacji. Jezeli ktos wgapia sie w telewizorek i bierze doslownie wzorce konsumenckie z reklam, efekt jest z gory do przewidzenia. Tzw. zdrowa zywnosc jest najczesciej tansza od fast food. To samo mozna powiedziec o uprawianiu sportu, co czynie rowniez ja, z wyboru, chociaz pewnie w Polsce wysmiano by mnie jako idiote biegajacego w krotkich majtkach lub jezdzacego na rowerze, zamiast za kierownica samochodu z szykiem i godnoscia wieku. @BR: "Twoja teza była, że w USA nowotwory nie są już problemem. Tzn. kobiety już nie boją się raka piersi, palacze nie chorują na raka płuc a mężczyźni nie boją się raka prostaty? " Ja zawsze probuje sprzedac teze, ze nie ma absolutnego leku na wiekszosc dolegliwosci tego swiata, zwlaszcza na nowotwory. Sa tylko dzialania prewencyjne i niedoskonale terapie, ktore moga przeciwdzialac chorobie lub wydluzyc przezycie. Jednym z nich jest styl zycia, drugim- dobra wczesna diagnostyka. To powie Ci dobry lekarz pod kazda szerokoscia geograficzna. Jezeli w Polsce 60% populacji pali papierosy (sam to kiedys czynilem) albo jest na pograniczu alkoholizmu, trudno liczyc, ze uniknie np. raka pluc (nr 1 w nowotworach). W Stanach pali papierosy tylko 30% populacji, glownie low class. A o diagnostyce: w Polsce problemem jest rak szyjki macicy, bo niektore panie unikaja ginekologa z powodow emocjonalnych. A mamogram jest przejawem super techniki. W Kanadzie mamogram jest bezplatny dla kazdej kobiety po 50-tce raz na 2 lata; w Stanach kosztuje to $50 (2 butelki whisky lub karton papierosow). Rak prostaty dobrze zdiagnozowany we wczesnym stadium jest w pelni uleczalny chirurgicznie. 2007/12/11 15:26:56
> Gdyby spiryt kosztował 3 zeta, to koleś by odkładał na emeryturę?
>Nie sądze po prostu, mniej by zbierał puszek dziennie. Przecież to nie murzyn, tylko biały menel >Nie zdajesz sobie sprawy ile to IQ 60 Zdaję. Ale jak bym napisał 98 to ci co mają 102 by nie zrozumieli. > Mało wiesz o polskiej edukacji Dlaczego to było do mnie? Przecież to nie ja napisałem, że nauczyciele pracują za 1200 zł bo lubią swoją pracę. Ja napisałem tylko, że takich głupot nie chce mi się komentować. Ty skomentowałeś to po części całkiem sensownie i wraz z innymi sensownymi komentarzami tworzy to właściwy obraz. > skutki taniego alkoholu, to zapraszam do Rosji. rozumiem, że u nas nie ma problemów alkoholowych, a rosja niedługo przestanie istnieć... 2007/12/11 15:28:33
@pa2155
"chociaz pewnie w Polsce wysmiano by mnie jako idiote biegajacego w krotkich majtkach lub jezdzacego na rowerze" To już dawno w Polsce nie byłeś. "A mamogram jest przejawem super techniki" W Polsce mammogram jest stary i raz na jakiś czas przysmaża pacjentkę ;-) 2007/12/11 15:29:27
> nauczyciele pracują za 1200 zł bo lubią swoją pracę
Proponuję by wszystkie zawody były płatne 1200zł. Wtedy wszyscy będą lubili swoją pracę i będą szczęśliwi 2007/12/11 15:29:47
kłamca wo napisał:
"Przyznam, że tym razem bezczelność Twojego kłamstwa trochę mnie zaskoczyła, dlatego zanim od razu wyjechałem z "kłamiesz", wolałem się upewnić." oraz "niech ktoś z umiejętnością czytania tworzy strone z tymi komentami i przeczyta Ci na głos dwa różne słowa - "kłamiesz" i "kłamałeś"" Którymi to tekstami dowiodłeś po raz kolejny i niezbity, że jesteś obsesyjnym kłamcą, który kłamliwie twierdził, że użył słowa: "kłamiesz", podczas gdy w rzeczywistości go w tej dyskusji nie użył. Czy istnieją kłamstwa żałośniejsze od Twoich, wo? Wyhamuj, bo nos przebije Ci panel w śliMac-u. 2007/12/11 15:41:10
@llukiz
"> nauczyciele pracują za 1200 zł bo lubią swoją pracę Proponuję by wszystkie zawody były płatne 1200zł. Wtedy wszyscy będą lubili swoją pracę i będą szczęśliwi" o, widzę że kontynuujesz dyskusję sam ze sobą ;> 2007/12/11 15:51:28
kłamca Leniuch nakłamał:
"Którymi to tekstami dowiodłeś po raz kolejny i niezbity, że jesteś obsesyjnym kłamcą, który kłamliwie twierdził, że użył słowa: "kłamiesz", podczas gdy w rzeczywistości go w tej dyskusji nie użył. " Dowiodłeś cytując te teksty, że jesteś obsesyjnym kłamcą, który kłamliwie twierdził, że użyłem słowa "kłamiesz", podczas gdy w rzeczywistości go w tej dyskusji nie użyłem. Wyhamuj Leniuch, bo inaczej przebijesz nosem szklany kineskop w swoim krapcecie i próżnia z kineskopu z hukiem wyrówna ciśnienia między próżnią w Twojej kiepełe. 2007/12/11 15:55:55
@llukiz
"rozumiem, że u nas nie ma problemów alkoholowych, a rosja niedługo przestanie istnieć..." Nie ma na skalę rosyjską. A Rosja nie przestanie istnieć, tylko jej populacja spadnie i alkoholizm mężczyzn to niebagatelny czynnik. 2007/12/11 15:56:40
@wo, leniuch
ej, zapodajcie dokładne czasy publikacji inkryminowanych notek bo mi się nie chce przekopywać przez komenty 2007/12/11 16:03:45
@wo: "który kłamliwie twierdził, że użyłem słowa "kłamiesz""
Kłamiesz. Określiłem Cię za to, zgodnie ze stanem faktycznym, "Mister Kłamiesz!". Kup jeden mundurek więcej i usiądź posłuchać o różnicy między rzeczownikiem a czasownikiem. 2007/12/11 16:19:02
@czescjacek
"ej, zapodajcie dokładne czasy publikacji inkryminowanych notek bo mi się nie chce przekopywać przez komenty" W skrócie, Leniuch skłamał, że ja napisałem "kłamiesz", a ja napisałem "kłamałeś" (ha ha ha). Chyba znajdziesz wszystkie warianty "kłamiesz"/"kłamałeś" przez kombinację pingwin-f (czy co tam mają linuksy zamiast japko-f). leniuch kłamliwie skłamał: "Kłamiesz. Określiłem Cię za to, zgodnie ze stanem faktycznym, "Mister Kłamiesz!". " Kłamiesz. Napisałeś, niezgodnie ze stanem faktycznym, "_najpierw_ napisałeś "kłamiesz" a _później_ spytałeś się "czy dobrze rozumiem". " 2007/12/11 16:42:04
@ wo, leniuch102
Strasznie lubie jak tak piszecie. :-D Zaraz zrobie zestawienie wszystkich waszych wypowiedzi i sprobuje przeslac. 2007/12/11 17:04:03
@ wo leniuch
Bez sensu wrzucac calosc - trzeba by to podzielic na 5 czesci.... Lecz podsumowujac kluczowe elementy (subiektywnie) - takie streszczenie tego co sie zdarzylo w poprzednich odcinkach: Leniuch102 2007/12/09 11:53:19 opinia o podziale spoleczenstwa, zalety mundurka: - kazdy wyglada glupio - w mundurku nie mozna sie wyroznic wo 2007/12/09 15:39:37 nawiazanie nici sympatii - i L102 i WO nie wiedza jak z mundurkami w stolicy wo 2007/12/10 21:04:52 WO robi podpuche - powoluje sie na L102 ze korzysc z mundurkow bedzie duza - czyli wszyscy beda wygladac glupio leniuch102 2007/12/10 21:59:06 L102 doprecyzowuje mysl - "tak_samo_glupio" dalej sugeruje ze w efekcie wprowadzenia mundurkow, aby sie wyroznic mlodziez bedzie rozwijac swoja inteligencje oraz sprawnosc fizyczna a na koncu zyczy WO wypieprzenia MACa, dzieki czemu WO moglby sie skupic na tresci (ktorej wedlug L102 brakuje). cdn.... 2007/12/11 17:11:13
@ wo, leniuch
...CDN... wo 2007/12/10 22:14:31 wo sugeruje ze L102 jest "glupi" - jezeli mysli ze koszulka/kamizelka spowoduja ze nie bedzie "punktowania wygladem" co do MACa i wypieprzenia go - wo nie chcialbym zastepowac go PC e wzgledu na wirusy.... leniuch102 2007/12/10 22:53:39 L102 sugeruje ze WO jest "glupi" - jezeli zapomnial o tym ze napisal notke o mundurkach - takich jak w przeszlosci. Tu wlasnie doszlo do pierwszego nieporozumienia w dyskusji. Leniuch odnosi sie do mundurkow z czasow PRL (niebieskie z bialym kolnierzykiem) WO odnosi sie do koszul/kamizelek - ktore dzis sa oficjalnymi "mundurkami" CDN... 2007/12/11 17:16:16
> Nie ma na skalę rosyjską. A Rosja nie przestanie istnieć, tylko >jej populacja spadnie
A potem wzrośnie, bo jak by cały czas spadała to by przestała w końcu istenieć. Należy wogóle przyjąć że populacja świata tylko dlatego jeszcze nie skurczyła się do zera, ponieważ na całym świecie jest wysoka akcyza na alkohol. @czescjacek > o, widzę że kontynuujesz dyskusję sam ze sobą ;> sugerujesz że czescjacek to mój klon? 2007/12/11 17:21:25
@llukiz
"A potem wzrośnie, bo jak by cały czas spadała to by przestała w końcu istenieć" Różne rzeczy się mogą zdarzyć. W każdym razie, gdybyś się trochę interesował światem poza granicami Korwinlandii, to byś coś wiedział o problemie z alkoholizmem w Rosji. "Należy wogóle przyjąć że populacja świata tylko dlatego jeszcze nie skurczyła się do zera, ponieważ na całym świecie jest wysoka akcyza na alkohol." Jak się jest głupim, to można różne rzeczy przyjąć. 2007/12/11 17:25:24
...CDN
leniuch102 2007/12/10 22:53:39 w zasadzie w tej notce jeszcze jest jeden istotny szczegol - Leniuch nie dowierza WO ze dzis mundurki maja forme koszulki/bezrekawnika Aby wyrazic swe niedowierzanie Leniuch102 uzywa slow "ales wymyslil." ale idac dalej: wo 2007/12/10 22:56:33 WO potwierdza ze wedlug jego znajomosci tematu dzis mundurki maja forme koszuli/bezrekawnika. KLAMALES - PO RAZ PIERWSZY - cytat: "...kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki." W swej pierwszej wypowiedzi Leniuch nie powoluje sie na wlasne doswiadczenie jednak uzywa zwrotu: "...nie wiem jak w szkołach stołecznych, ale w szkołach prowincjonalnych wprowadzanie mundurków to...." WO ostatecznie sugeruje ze zna sprawe z realu w przeciwienstwie do L102 leniuch102 2007/12/10 23:06:56 L102 sugeruje ze doswiadczenie z 3 szkol to zadne doswiadczenie. L102 odwoluje sie do wlasnego doswiadczenia - 8 lat w mundurku (w odleglej przeszlosci) L102 zarzuca analfabetyzm WO, dowodem na analfanetyzm WO jest oskarzenie o klamstwo w poprzedniej notce wo 2007/12/10 23:13:36 WO bardzo zgryzliwie wypomina 8 lat doswiadczen L102 z mundurkiem i udzial w tej dyskusji korzystajac z tego doswiadczenia. WO uzywa slowa "zenada" 2007/12/11 17:46:06
@ Leniuch wo
znudzilo mi sie..... Ale zamieszczam na dole 3 kluczowe notki do okreslenie kto kogo nawal klamca/dlaczego i czy slusznie. W pierwszej pada zarzut "klamstwa" - autor WO "kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki" W drugiej jest obrona - autor L102 "osiem lat przepękanych w mundurku poczytuję sobie za doświadczenie z pierwszej ręki." Jako trzecia notke zamiescilem pierwsza wypowiedz Leniucha: "nie wiem jak w szkołach stołecznych, ale w szkołach prowincjonalnych wprowadzanie mundurków to piekło" Chyba kazdy moze sam sobie wyrobic opinie na ten temat, czy WO slusznie czy tez nie uzyl slowa "klamales". Moim zdaniem mial do tego prawo, gdyz Leniuch nie wie jak wyglada sprawa mundurkow w szkolach solecznych (nie klamal) ale tez nie wie jak wyglada to w szkolach prowincjonalnych (mijal sie z prawda). 1. wo 2007/12/10 22:56:33 @leniuch "Pisałeś, pantofelku, o mundurkach, remember? " Pisałem o takich, jakie przyjęto w realnie istniejących polskich szkołach. Od razu widać, że kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki. "Aleś wymyślił." Ja po prostu w odróżnieniu od Ciebie, znam tę sprawę z realu, a nie z kawaii kosupure serafuku rorikon poruno. 2. leniuch102 2007/12/10 23:06:56 @wo: "Pisałem o takich, jakie przyjęto w realnie istniejących polskich szkołach." Polskich szkołach... trzech? "Od razu widać, że kłamałeś pisząc, że masz jakieś doświadczenia z pierwszej ręki. " No nie wiem, osiem lat przepękanych w mundurku poczytuję sobie za doświadczenie z pierwszej ręki. Choć się na nie niespecjalnie powoływałem, więc jak zwykle zarzut kłamstwa demaskuje tylko Twój analfabetyzm. 3. leniuch102 2007/12/09 11:53:19 @wo: nie wiem jak w szkołach stołecznych, ale w szkołach prowincjonalnych wprowadzanie mundurków to piekło. nikomu nie udało się skuteczniej podzielić społeczeństwa niż Giertychowi sporami co do kolorów, fasonów, rozmiarów, dostawców, cen i jakości mundurków. w jednej sprawie sporu nie ma: mundurki are here to stay. bo to dobry pomysł i rodzice ich chcą i zawsze chcieli. z wyjątkiem tych co nie chcą, oczywiście. mundurek ma tę zaletę, że każdy wygląda w nim głupio. a jak każdy wygląda głupio, to nikt nie wygląda głupio. po drugie, jeśli dziś nastolatek chce zwrócić na siebie uwagę, to musi założyć coś naprawdę szokującego, zrobić sobie wstrząsający piercing, albo tatuaż na pół twarzy. w bardziej tolerancyjnych szkołach warga w agrafkach i czarny płaszcz do kolan nie robi wrażenia. zaczną cię zauważać dopiero jak wyciągniesz spod niego giwerę. u nas wkrótce wystarczy zdjąć mundurek i piętnaście minut w centrum uwagi gwarantowane. 2007/12/11 17:48:53
@bloody_rabbit
"dosc" masz racje - tak naprawde powinienem wyslac tylko ostatnia notke. 2007/12/11 17:58:51
@wo
"@transka "efekt będzie mi przypominał Linuksa (gry nie działają) czy Windows 98 (trzeba ciągle restartować)." Linuksa rzeczywiście podobno można zainstalować, ale z Windows 98 będzie problem - musi być albo Vista albo XP, przynajmniej jeśli chodzi o nowe modele." Jak już przeczytasz moją wypowiedź ze zrozumieniem, możesz spróbować odpowiedzieć jeszcze raz. Ale muszę przyznać, że wyjątkowo uroczo uzasadniasz, że chwytanie się prawą ręką za lewe ucho jest całkiem wygodne, a tak w ogóle to wcale nie musisz tego często robić. 2007/12/11 18:01:44
@arthur.dent
"masz racje - tak naprawde powinienem wyslac tylko ostatnia notke" I tak cię WO zabanuje ;-). @transka "Ale muszę przyznać, że wyjątkowo uroczo uzasadniasz, że chwytanie się prawą ręką za lewe ucho jest całkiem wygodne, a tak w ogóle to wcale nie musisz tego często robić." Też mnie tym urzekł. 2007/12/11 18:08:58
> to byś coś wiedział o problemie z alkoholizmem w Rosji.
A jak ty bys miał jakie kolwiek pojęcie o historii i o świecie to nie wypisywałbyś bzdur typu: akcyza zlikwiduje problem alkoholowy, a brak akcyzy na aklohol powoduje wymieranie społeczeństw 2007/12/11 18:15:11
Przyłóżcie się bardziej do tego obrażania się wzajemnie, bo obrzucanie się "kłamcami" to ja mam w telewizji ;)
2007/12/11 18:44:21
@michwey
"Przyłóżcie się bardziej do tego obrażania się wzajemnie, bo obrzucanie się "kłamcami" to ja mam w telewizji ;)" Za friko? Przyłożyć się bardziej? Nou fakin uej. @arthur.dent Dzięki za kawał solidnej roboty. Przyczepię się tylko jednego: "a na koncu zyczy WO wypieprzenia MACa," Strasznie nie lubię tego błędu. Mac - komputer; MAC - Media Access Control. Maka mają tylko ci, którzy są inteligentni i kreatywni, wszyscy - nawet najbardziej pryszczaci kloniarze - natomiast mają jakiś MAC, bo jakiś MAC to ma dowolny komputer z kartą sieciową eth albo bezprzewodową (a chyba nawet pecetów już nie robią bez kart sieciowych); MACa ma także komorka z bluetoothem itd. Choć zbieżność nazw jest przypadkowa, Mac i MAC jednako wywodzą się z laboratoriów Xeroxa. 2007/12/11 19:01:04
"Maka mają tylko ci, którzy są inteligentni i kreatywni,"
No proszę. Nie wiedziałem, że tak łatwo się stać kimś inteligentnym i kreatywnym. 2007/12/11 19:04:10
@mb
"No proszę. Nie wiedziałem, że tak łatwo się stać kimś inteligentnym i kreatywnym." Gdybyś znał podstawy logiki wiedziałbyś, że to zdanie jest najwyżej podstawą do wnioskowania o tym, jak łatwo/trudno stać się posiadaczem Maka. 2007/12/11 19:20:24
@arthur.dent: "Moim zdaniem mial do tego prawo"
Także moim zdaniem wo ma prawo kłamać w swojej notce i komentach pod nią. 2007/12/11 19:21:50
@wo
co do Maca (maka): Przyznam ze mialem z tym "urzadzeniem" kontakt w: - pierwszej polowie lat 90tych kiedy niezwykle "inteligentny i kreatywny" minister edukacji podpisal kontrakt na wyposazenie sal informatycznych w polskich szkolach (w tym takze w moim liceum). Byl to krok do przodu w stosunku do urzadzen ODRA, jednak chyba nie az tak inteligentny (zle wspomnienia). - ostatni likend z macbookiem (choc nie wiem czy tak sie to pisze), ktorego ma moj niezwykle "modny" kolega ;-). Jak dla mnie to po prostu komputer, ktory mozna smialo wykorzystac w biurze, zastepujac tradycyjnego (pfu) PCeta. Ale to, ze kazdy chce sie tym pobawic - bezcenne. Bylo zdecydowanie pozytywniej niz 13 lat wczesniej. 2007/12/11 19:28:02
@wo
"W skrócie, Leniuch skłamał, że ja napisałem "kłamiesz", a ja napisałem "kłamałeś" (ha ha ha). Chyba znajdziesz wszystkie warianty "kłamiesz"/"kłamałeś" przez kombinację pingwin-f" no właśnie miałem nadzieję, że komuś z Was się będzie chciało to zrobić i zapodać już konkretne namiary "(czy co tam mają linuksy zamiast japko-f)." wow, awansowałem na linuksiarza :))) "Maka mają tylko ci, którzy są inteligentni i kreatywni" czyli nie starczy sama gotówka, trzeba przejść jakieś psychotesty? to by potwierdzało moją intuicję, że wszyscy macanci charakteryzują się podobnym pierdolcem :) @llukiz "sugerujesz że czescjacek to mój klon?" nie no skąd! ale uparcie obalasz tezę, że nauczyciele pracują głównie dlatego, że lubią, którą to tezę sam wcześniej postawiłeś! @arthur.dent dzięki za streszczenie, ale zdaje się, że kluczowe było, czy wo wcześniej zarzucił kłamstwo, czy też zapytał "o co chodzi", czy jakoś tak? 2007/12/11 19:28:47
@czescjacek
tak? a jaki procent z nauczycieli, których spotkałeś w życiu, był chociażby w porządku? podobnie zresztą na kierunkach, na których jest podział specjalizacji na nauczycielską i inne, widać kto idzie na nauczycielską poza tym, ja nie "łapię" uprzedzeń, tylko wyrabiam je sobie sama, dziękuję bardzo to ile nauczycieli-tłuków spotkałam podczas mojej edukacji, szczerze mówiąc nie całkiem mieści mi się w głowie zauważ też, że napisałam "na ogół", a nie "zawsze" @wo ok, może od "moich czasów" coś się zmieniło 2007/12/11 19:34:26
@czescjacek
"dzięki za streszczenie, ale zdaje się, że kluczowe było, czy wo wcześniej zarzucił kłamstwo, czy też zapytał "o co chodzi", czy jakoś tak?" Onienienienienienienie. Kluczowe było, czy wcześniej napisałem "kłamiesz". Z pewnością dostrzegasz rożnicę między napisaniem "kłamiesz" a "zarzuceniem kłamstwa" (tak jak dostrzegasz ją między pustostanem a punktem repasacji pończoch). 2007/12/11 19:54:31
@wo
"Onienienienienienienie" ale to znowu by trzeba przekopać się przez wypowiedzi i sprawdzić, czy zostało to tak sformułowane jak mówisz, a jeśli nie, to obrzucić Cię głośnym "kłamiesz!!!" 2007/12/11 19:54:37
Moment. "Maka mają tylko ci, którzy są inteligentni i kreatywni". TYLKO ci. Ci, którzy nie są inteligentni i kreatywni, na mocy tego twierdzenia Maka mieć nie mogą.
"Nie (inteligentny i kreatywny) => "nie ma Maka". Równoważnie: "ma Maka => inteligentny i kreatywny". Ale chętnie zapoznam się z tymi podstawami logiki, którymi Ty się kierujesz, a które najwyraźniej są odmienne od tych mnie znanych. 2007/12/11 19:58:59
@Skoro wybierają tę pracę to znaczy, że pieniądze nie są dla nich najważniejsze.
[nuczyciele] albo wybieraja te prace gdyz nie maja lepszego wyboru, albowiem poniewaz: - sa gupi, - maja pecha, - zyja w nedzarnej bolandzie. 2007/12/11 19:59:41
@czescjacek
"ale to znowu by trzeba przekopać się przez wypowiedzi i sprawdzić, czy zostało to tak sformułowane jak mówisz, a jeśli nie, to obrzucić Cię głośnym "kłamiesz!!!"" No to mówię, windows - f i wpisz ciągi znaków. @mb ""Nie (inteligentny i kreatywny) => "nie ma Maka". Równoważnie: "ma Maka => inteligentny i kreatywny". " Non sequitur. 2007/12/11 19:59:41
@wife
"a jaki procent z nauczycieli, których spotkałeś w życiu, był chociażby w porządku?" no widzisz. gdyby mnie kto o to spytał np. na początku liceum, to bym powiedział, że może ze 3. ale teraz powiem, że jakieś 80. Ty się zatrzymałaś także pod tym względem na poziomie wczesnego liceum. "podobnie zresztą na kierunkach, na których jest podział specjalizacji na nauczycielską i inne, widać kto idzie na nauczycielską" i co widzisz? "poza tym, ja nie "łapię" uprzedzeń, tylko wyrabiam je sobie sama, dziękuję bardzo " no, jasne :))) 2007/12/11 21:58:06
@czescjacek
"gdyby mnie kto o to spytał np. na początku liceum, to bym powiedział, że może ze 3. ale teraz powiem, że jakieś 80. Ty się zatrzymałaś także pod tym względem na poziomie wczesnego liceum." a moze Ty po prostu w liceum trafiles na lepszych nauczycieli ja mialam kilkoro, ktorych naprawde na maxa cenie, do niektorych moj stosunek zmienil sie wlasnie na przestrzeni liceum (tzn docenilam ich w momencie, jak skonczylismy wspolne zajecia, przestalismy wchodzic sobie w droge i moglismy sie normalnie porozumiec), ale trudno zmienic stosunek do psychicznych pind, z ktorymi mialam tez do czynienia (z tego miejsca chcialam pozdrowic wszystkie pancie od angielskiego, ktore dzieki mnie stracily prace w moim liceum, pania od wf, ktorej sie wydawalo, ze lepiej wie co dla mnie dobre niz moj ortopeda, etc etc) na ogol wraz z dorastaniem czlowiek zaczyna doceniac nauczycieli, ktorych nie lubil wczesniej, bo byli surowi i w ogole stresowali biedne dziecko nie wiem jak mozna zaczac doceniac wybuchowa mieszanke niekompetencji i frustracji 2007/12/11 22:22:59
@wife
"a moze Ty po prostu w liceum trafiles na lepszych nauczycieli ja mialam kilkoro" to może nie uogólniaj swoich traum na wszystkich nauczycieli "wraz z dorastaniem czlowiek zaczyna doceniac nauczycieli, ktorych nie lubil wczesniej, bo byli surowi i w ogole stresowali biedne dziecko" nie tylko o to chodzi, ale i o zdanie sobie sprawy, że np. konieczność zakuwania całek albo ruchu obrotowego bryły to nie była wina nauczycieli "nie wiem jak mozna zaczac doceniac wybuchowa mieszanke niekompetencji i frustracji" też nie wiem, a ktoś docenia? po szybkim riwju to takich naprawdę dennie kiepskich nauczycieli miałem w całej karierze a bo z pińć. no i trzech księdzów. 2007/12/11 23:05:50
"Non sequitur"
Oh, really. Odpowiedz na proste pytanie: czy istnieje ktoś, kto ma Maka, ale nie jest inteligentny i kreatywny? Do wyboru: a) Tak. Wówczas twierdzenie "Maka mają tylko ci, którzy są inteligentni i kreatywni" jest fałszywe. b) Nie. Wówczas, istotnie, każdy, kto ma Maka, jest inteligentny i kreatywny. Czyli inteligencję i kreatywność można nabyć za skromne 2,5 kzł brutto, a i to przy założeniu, że godzimy się na zbójeckie ceny okolicznych resellerów. 2007/12/11 23:13:51
@mb
"Odpowiedz na proste pytanie:" Niestety, Twoje obecne pytanie nie odnosi się do mojej wypowiedzi. Z mojej wypowiedzi nie mogłeś zbudować takiej implikacji, jaką zbudowałeś - bo popełniłeś szkolny błąd założenia, że implikacja jest relacją symetryczną, zamienimy poprzednik z następnikiem i nic się nie stanie. To, że teraz próbujesz zmienić temat i stawiać inne pytania, niespecjalnie mnie zaskakuje. 2007/12/12 00:28:14
@czescjacek
"wow, awansowałem na linuksiarza :)))" Prawo WO: Podczas przeciągającej się dyskusji w Internecie, prawdopodobieństwo przyrównania czegoś lub kogoś do linuksiarstwa bądź Linuksa dąży do 1. 2007/12/12 01:38:45
@WO: wskaż, w którym miejscu uznałem, że "implikacja jest relacją symetryczną, zamienimy poprzednik z następnikiem i nic się nie stanie".
Dla jasności przypomnijmy: Twoje 'non sequitur' pojawiło się pod moim '"Nie (inteligentny i kreatywny) => "nie ma Maka". Równoważnie: "ma Maka => inteligentny i kreatywny".' Czyli jak każdy widzi, że nie zamieniłem po prostu poprzednika z następnikiem, a po pierwsze, odwróciłem znak implikacji, po drugie, jednocześnie użyłem negacji lewej i prawej strony formuły. Jest to poprawne nie tylko w zacytowanym przykładzie, ale wręcz jest ogólną regułą: (p => q) jest równoważne (~q => ~p) Ale, oczywiście, jesteś w stanie wygrać ten spór poprzez zanudzenie opozycji i słuchaczy. Jeżeli takie zwycięstwo jest dla Ciebie słodkie - bimajfakingest. 2007/12/12 08:13:45
@WO @ maciej.bojko
A tak BTW... Ma któryś z was akwarium? (Chyba wszyscy znają ten brodaty dowcip...) 2007/12/12 08:24:05
llukiz wrote:
> Należy wogóle przyjąć że populacja świata > tylko dlatego jeszcze nie skurczyła się > do zera, ponieważ na całym świecie jest > wysoka akcyza na alkohol. Ty sie naigrawaj, a Szwedzi wszystko ponad bodaj 3,5% kupują w państwowym monopolu od dawien dawna, bo stwierdzono, że jak nie będzie odpowiedzialnej polityki sprzedaży, to się naród zachleje na śmierć. A ceny to też maja zaporowe. Jeżeli przyjąć to za prawdę to zdrowo myślący człowiek, który nie potrzebuje kontroli państwa by się nie zapić musi być bardzo wyobcowany. 2007/12/12 08:34:06
@hoolighan
Coś w tym jest, niestety. Na Wydziale Fizyki UW najsłabsi studenci idą do Nauczycielskiego Kolegium Fizyki. Niskie zarobki = selekcja negatywna, niestety. Z polonistami jest inaczej, bo dobrym polonistą być łatwiej. 2007/12/12 09:06:48
@czescjacek
"to może nie uogólniaj swoich traum na wszystkich nauczycieli" znów - powiedziałam "na ogół" a nie "zawsze" "nie tylko o to chodzi, ale i o zdanie sobie sprawy, że np. konieczność zakuwania całek albo ruchu obrotowego bryły to nie była wina nauczycieli" to jest akurat dla mnie oczywiste, dla Ciebie kiedykolwiek nie było? "też nie wiem, a ktoś docenia? po szybkim riwju to takich naprawdę dennie kiepskich nauczycieli miałem w całej karierze a bo z pińć. no i trzech księdzów." no a ja niestety więcej, w tym też takich, przez których mam gorszy wynik na maturze - dobrze, że była to jeszcze stara matura, której wyniki tak naprawde się w ogóle nie liczą może poza tym ja miałam po prostu nieco wyższe wymagania wobec nauczycieli, jak na przykład władanie poprawną polszczyzną i wykazanie się lepszą znajomością uczonego przedmiotu niż uczniowie 2007/12/12 09:10:50
@mb
"Dla jasności przypomnijmy: Twoje 'non sequitur' pojawiło się pod moim " Oczywiście, ale z kolei z "Twojego" nie wynikała Twoja pierwotna teza. Twoja pierwotna teza (wystarczy mieć Maka, by być kreatywnym) była odwroceniem znaku implikacji po prostu, na chama, z pogwałceniem wszelkich zasad. @transka "Jak już przeczytasz moją wypowiedź ze zrozumieniem, możesz spróbować odpowiedzieć jeszcze raz. " Jeśli bardzo chcesz trzymać się dokładnie pierwotnego znaczenia swej wypowiedzi, no to proszę uprzejmie - moja odpowiedź to "bzdura". Wolałem dać Ci szansę i nadać jej trochę inteligentniejszą interpretację. 2007/12/12 12:36:28
@ Na Wydziale Fizyki UW najsłabsi studenci idą do Nauczycielskiego Kolegium Fizyki.
czy ja dobrze pamietam, ze na pierwszym roku macie z matematyki potoki a, b i c, przy czym c jest dla niedorozwinietych matematycznie? 2007/12/12 12:47:47
@hoolighan
Nie my mamy, bo je nie z FUW, ale potoki są nie tylko z matematyki (z fizyki też), i c to są najlepsi. 2007/12/19 08:37:07
Mundurki mundurkami, ale to jest dopiero idiotyzmem: www.emetro.pl/emetro/1,85651,4775554.html
Co jeszcze się okaże łamaniem praw ucznia - stawianie ocen? Pytanie na lekcjach? Wymaganie czegokolwiek? |
|
Co też jest bzdurą. Bo jak napisałeś nikt nie ZAKAZUJE mundurków.